You are on page 1of 241

HEARNE KEVIN

Na psa urok
Kroniki elaznego Druida 1
Hounded

PRZEKAD
Maria Smulewska

Mamo, zobacz, co zrobiem!


Mog zawiesi na lodwce?

Wskazwki dotyczce irlandzkiej wymowy


Chciabym od razu wyjani, e Czytelnicy mog sobie wymawia imiona pojawiajce
si w tej ksice, jak im si ywnie podoba. Nie chc nikomu psu zabawy, wrzeszczc co
chwil:
le to wymawiasz!" Tym jednak, ktrzy maj upodobanie do cisoci fonetycznej,
podaj nieoficjalne wskazwki na temat wymowy niektrych nazw i sw, nieco trudnych do
wymwienia, gdyby si je czytao z angielska, jako e fonetyka irlandzka troch si jednak od
angielskiej rni. Warto te pamita, e znaki diakrytyczne nad samogoskami nie oznaczaj
akcentu, lecz raczej odmienn samogosk .

Tumaczka serdecznie dzikuje The London Irish Centre za wyjtkow cierpliwo przy wyjanianiu
zawioci irlandzkiej wymowy.

Imiona i nazwiska
Aenghus Og = Engys Og
Airmid = Ermyt
Bres = Bresz
Brighid = Brijit w staroirlandzkim.
Wspczenie raczej Brit, zapisywane Brid bez grupy gh, ktr Anglicy uparcie czytali
jako d. To irlandzkie imi ma take swoj zanglicyzowan wersj - Bridget.
Cairbre = Karbre
Conaire = Konara
Cuchulainn = Kuholan
Dian Cecht = Dijen Kieht
Fianna = Fiana
Finn Mac Cumhaill = Fin Mak Kuyl
Flidais = Flidisz
Granuaile = Gronjaejl
Fragarach = Fragarah
Lugh Lamhfhada = Lu Lowoda
Manannan Mac Lir = Mananon Mak Lir
Miach = Mijah
Mogh Nuadhat = Mo Nuat
Moralltach = Moreltoh
O Suileabhain = O Sulaon
(zangielszczona wersja tego nazwiska to O'Sullivan)
Siodhachan = Sziahon
Tuatha De Danann = Tuha Dej Donen

Miejsca
Mag Meli = Mag Mel
Magh Lena = Maj Lena
Gabhra = Gora
Tir na ng = Tir na nog

Czasowniki
Coinnigh = kynik (trzyma)
Digh = doj (pali)
Dun = dun (zamyka)
Oscail = oskyl (otwiera)

Drzewa
Fearn = faern
Idho = ijo
Ngetal = nietyl
Tinne = tiena
Ura = Ura

Rozdzia 1
ycie przez dwadziecia jeden wiekw ma wiele zalet, a jedn z waniejszych jest to, e
ma si okazj by wiadkiem niezwykle rzadkiego cudu, jakim s narodziny geniusza. Proces
ten niezmiennie zachodzi w nastpujcy sposb: kto odrzuca ciar tradycji, ignoruje wrogie
spojrzenia wadzy i robi co, co jego ziomkowie uwaaj za kompletnie szurnite. Mnie
osobicie najbardziej zafascynowa Galileusz. A drugie miejsce dabym Van Goghowi, ale on
akurat to naprawd by szurnity.
Bogini dziki, nie wygldam wcale na kogo, kto zna osobicie Galileusza - ani na
kogo, kto na wasne oczy widzia sztuki Szekspira, gdy wystawiano je jako debiuty; ani te
na kogo, kto jedzi sobie po Azji ze zbirami z hord Czyngis-chana. Gdy ludzie pytaj mnie
o wiek, mamrocz dwadziecia jeden", a gdy moi rozmwcy uznaj, e mam na myli lata, a
nie dekady czy wieki, to nie moja wina, prawda? Nadal zdarza mi si, e w tym czy owym
barze prosz mnie o dowd tosamoci, co - jak powie wam kady starszy czowiek - w
pewnym wieku naprawd niezwykle schlebia waszej prnoci.
Aparycja modego irlandzkiego chopaka nie pomaga mi natomiast, gdy staram si, by to,
co mwi, brzmiao fachowo w moim miejscu pracy (prowadz ksigarni okultystyczn z
niewielkim kcikiem aptecznym), ale ma jedn niezastpion zalet. Gdy id do spoywczego
na przykad, ludzie widz moje rude loki, jasn cer i kozi brdk, i od razu s przekonani,
e lubi gra w nog i pi duo guinnessa. Jeli akurat jestem w podkoszulku bez rkaww,
widz moje tatuae na prawej rce, wic stwierdzaj, e gram te w jakiej grupie rockowej i
pal mas trawki. Nigdy jednak przez myl im nawet nie przemknie, e mgbym by
wiekowym druidem. Dlatego wanie tak lubi swj wygld. Gdybym zapuci bia brod,
sprawi sobie spiczast czapk, emanowa roztropnoci i godnoci oraz promieniowa
bogostanem, ludzie mogliby odnie mylne - cho skdind suszne - wraenie.
Czasami si zapominam i zdarza mi si zrobi co, co nie do koca pasuje do mojego
wygldu, na przykad zaczynam sobie piewa jakie pasterskie pieni po aramejsku, czekajc
w kolejce w Starbucksie. Ale mieszkanie w amerykaskim miecie ma ten plus, e ludzie
tutaj albo ignoruj ekscentrykw, albo wyprowadzaj si na przedmiecia, eby od nich uciec.
Dawniej takie rzeczy byy po prostu nie do pomylenia. Osoby, ktre miay pecha by
inne ni reszta, palono na stosie lub kamienowano. Cho i dzi oczywicie bycie innym ma

swoje wady dlatego wanie staram si wtapia w tum - ale w dzisiejszych czasach grozi mi
najwyej troch dyskryminacji czy zoliwoci, a to naprawd znaczcy postp w porwnaniu
do umierania na mier ku uciesze gawiedzi.
W ogle ycie w wiecie wspczesnym charakteryzuje si kilkoma takimi wanie
doskonaymi udogodnieniami. Wikszo znanych mi starych dusz uwaa, e caa
atrakcyjno wspczesnoci kryje si wanie w rnych sprytnych wynalazkach, takich jak
kanalizacja czy okulary przeciwsoneczne. Ale dla mnie najwiksz zalet Ameryki jest to, e
ten kraj jest praktycznie zupenie bezbony. Kiedy byem mody i mczyem si z
Rzymianami, w Europie nie dao si ruszy na krok, by nie wdepn w kamie powicony
temu czy innemu bogu. Ale tu, w Arizonie, jedyne, na co musz uwaa, to eby nie wpa
czasem na Kojota, cho tak naprawd do faceta lubi. (W niczym nie przypomina Thora, to
na pewno, a ju sam ten fakt oznacza, e jako si dogadujemy.
Thora okoliczne dzieciaki z college'u nazwayby pewnie cholernym bezczelem, gdyby
kiedykolwiek miay to wtpliwe szczcie go pozna).
Jeszcze lepsze od niskiego poziomu zabogowienia w Arizonie jest to, e niemal zupenie
nie ma tu faerii. I nie mam tu na myli tych sodkich wrek ze skrzydekami, ktre Disney
nazywa fairies". Mam na myli Fae, Sidhe, potomstwo Tuatha De Danann, urodzone w Tir
na ng, krainie wiecznej modoci. Charakterystyczn cech faerii jest to, e nigdy nie wiesz,
czy zamierzaj ci uciska czy udusi. Za mn w kadym razie faerie nie przepadaj, wic
staram si nie zatrzymywa na duej w miejscach, do ktrych miayby atwy dostp. W
Starym wiecie maj wiele najrozmaitszych przej na ziemi, ale w Nowym wiecie
potrzebuj dbu, jesionu i gogu, by podrowa, a tak si skada, e tu, w Arizonie, te
drzewa wcale nie rosn tak czsto. Znalazem kilka takich miejsc, na przykad White
Mountains przy granicy z Nowym Meksykiem oraz przybrzene tereny w okolicy Tucson, ale
oba te obszary znajduj si setki mil od mojego starannie wybetonowanego ssiedztwa tu
przy uniwersytecie w Tempe. Uznaem wic, e szanse na to, by faerie wkroczyy w wiat w
jednym z tych miejsc, a nastpnie prboway przeby ca zupenie pozbawion drzew
pustyni w poszukiwaniu jednego samotnego druida, s wyjtkowo mae, tote gdy znalazem
to miejsce u schyku lat dziewidziesitych, postanowiem tu osi i mieszka pty, pki
ssiedzi nie zaczn czego podejrzewa.
Przez z gr dziesi lat gratulowaem sobie w duchu tej wietnej decyzji. Zaatwiem
sobie now tosamo, wynajem sklep, wywiesiem szyld z napisem: Trzecie Oko. Ksiki i
Zioa (aluzja do wierze wedyjskich i buddyjskich, bo pomylaem sobie, e jakakolwiek
nazwa irlandzka mogaby niepotrzebnie zwrci uwag niepodanych osb) i kupiem may

domek na tyle blisko, by mc dojeda do pracy rowerem.


Sprzedawaem krysztay i karty do tarota nastolatkom, ktre chciay zszokowa swych
protestanckich rodzicw, mas przezabawnych tomw z zaklciami" dla ckliwych wiccan
oraz rne zioowe leki dla tych, ktrzy nie lubi chodzi do doktora. Miaem nawet na stanie
rozliczne dziea na temat druidw - wszystkie oparte na tych bzdurnych wyobraeniach
wiktoriaskich, pene wierutnych bredni i gwarantujce mi kup miechu za kadym razem,
gdy udao mi si ktre sprzeda. Moe raz na miesic zdarza mi si jaki powany klient
magiczny szukajcy prawdziwego grymuaru, a tych ksiek nigdy nie dotykaj osoby
niedostatecznie zaawansowane, ba! One po prostu o nich nie wiedz. Zreszt sprzeda tych
rzadkich dzie sza mi najlepiej przez Internet (kolejny wspaniay wynalazek wspczesnoci).
Lecz kiedy tworzyem sobie tosamo i organizowaem biznes, nie zdawaem sobie sprawy z
tego, jak atwo bdzie mnie znale w sieci. Prawd powiedziawszy, nawet mi nie przyszo do
gowy, e jeden ze Starych miaby w ogle prbowa korzysta z Internetu - z krysztaowej
kuli czy innych wrb, owszem, ale przecie nie z Internetu!
I dlatego wybierajc sobie imi i nazwisko, nie zachowaem dostatecznej ostronoci.
Powinienem skry si pod pseudonimem John Smith lub czym rwnie pospolitym i
aosnym, ale duma nie pozwolia mi na przybieranie chrzecijaskiego imienia.
Zdecydowaem si wic na O'Sullivan, zangielszczon wersj mojego prawdziwego
nazwiska, a na co dzie postanowiem uywa zlatynizowanej wersji greckiego imienia
Attikos. Dwudziestojednoletni O'Sullivan, ktry ma ksigarni okultystyczn i w dodatku
sprzedaje podejrzanie rzadkie ksigi, o ktrych nie powinien mie zielonego pojcia - te
informacje niestety wystarczyy. W kocu znalazy mnie faerie.
W pitek, trzy tygodnie przed Samhain, wyskoczyy na mnie przed moim wasnym
sklepem, gdy wyszedem sobie spokojnie na lunch. Miecz wisn mi pod nogami, a jego
waciciel nawet nie pofatygowa si krzykn En garde!" Zreszt natychmiast zachwia si
niebezpiecznie, gdy przeskoczyem nad gowni. Daem mu kuksaca lewym okciem prosto
w twarz i w ten sposb pozbyem si jednego z fae; zostao mi jeszcze czterech.
Bogom Niejedynym dziki za paranoj, ktr w ogle klasyfikuj raczej jako niezbdny
element sztuki przetrwania, a nie problem psychiczny. To dziki niej mj n zdoa si tak
wyostrzy przez wieki w walce z Tymi Wszystkimi Ktrzy Chc Mnie Zabi. To dziki niej
zawsze nosz na szyi amulet z zimnego elaza.
Dziki niej nie poprzestaem na zabezpieczeniu sklepu elaznymi kratami, ale dodaem
jeszcze kilka magicznych zakl chronicych przed faeriami i innymi niepodanymi gomi.
Dziki niej wreszcie nauczyem si walki wrcz i przetestowaem prdko na wypadek

starcia z wampirami. Jednym sowem - to ona ratowaa mnie ju nie raz, nie dwa przed tego
rodzaju oprychami.
Cho oprych" to moe za mocne sowo. Kojarzy si z nadmiarem tkanki miniowej i
gb nieskaon inteligencj. Ci natomiast nie wygldali na takich, ktrzy by kiedykolwiek w
yciu zaszli do siowni, a tym bardziej - syszeli o sterydach. Byli tak szczupli, e bez trudu
mogli uchodzi za biegaczy przeajowych i takie wanie wybrali sobie przebranie. Kady
przechodzie ujrzaby jedynie, e kilku chopakw z goymi klatami, w krtkich, czerwonych
spodenkach i drogich butach usiuje obi mnie miotami. Lecz bya to oczywicie jedynie
przykrywka dla prawdziwej broni, ktrej ostre czci czaiy si we wochatych kocwkach
miote, mogaby wic mnie spotka przykra niespodzianka, gdybym nie przejrza ich
kamuflau i jedna z tych niewinnie wygldajcych miote uderzya mnie w przyrodzenie. Ale
jako e oczywicie widziaem dokadnie ich prawdziw bro, nie uszo mej uwagi, e dwch
z nich ma wcznie, a jeden zakrada si do mnie od prawej. Pod przebraniem za ludzi
wygldali jak typowe fae - czyli adnych skrzyde, skpo odziani i oglnie co w stylu
Legolasa Orlanda Blooma czy jakich takich typkw z reklam szamponw. Ci dwaj z
wczniami zamachnli si na mnie rwnoczenie z dwch rnych stron, ale pchnem je
nadgarstkami tak, e przelecieli obok mnie. Potem rzuciem si na tego po prawej i
zacisnem mu rami na szyi.
Trudno raczej oddycha przez zmiadon tchawic. Dwch z gowy; ale pozostali byli
zwinni i szybcy, a w ich ciemnych oczach nie tlia si nawet najmniejsza iskierka litoci.
Przez to, e skoczyem na prawo, odkryem plecy, wic teraz zwinem si i uniosem
lewe rami, eby zablokowa atak, ktry po prostu musia nastpi. I rzeczywicie - miecz
wbiby mi si w czaszk, gdybym nie zablokowa go rk. Zamiast tego dgn mnie a do
samej koci, co niemiosiernie zabolao, ale to i tak nic w porwnaniu z tym, co by byo,
gdyby spad tak, jak zamierza jego waciciel. Stknem z blu i zrobiem krok naprzd,
eby otwart doni uderzy go w splot soneczny. Run na cian mojego sklepu - cian
ebrowan elaznymi prtami. Trzech z gowy, wic umiechnem si do dwch
pozostaych, ktrzy jako stracili nieco ducha. Ich towarzysze nie tylko zostali pokonani w
fizycznej walce, ale i magicznie zatruci poprzez sam kontakt ze mn.
Amulet z zimnego elaza miaem poczony z aur i z pewnoci ju musieli to poj: oto
trafili na jakiego elaznego Druida, czyli ucielenienie ich najgorszych koszmarw. Moja
pierwsza ofiara zmieniaa si ju w popi, a pozostaym dwm naprawd niewiele brakowao
do tego, by uwiadomi sobie t bolesn prawd, i marnoci jestemy jedynie i pyem na
wietrze.

Na nogach miaem sanday, wic zrzuciem je szybko i wycofaem si w stron ulicy, tak
eby faerie miay za sob cian pen elaza. Bya to nie tylko decyzja strategiczna, ale
przede wszystkim zyskiwaem dziki temu lepszy dostp do cieniutkiego skrawka trawnika
midzy ulic a chodnikiem, a tam mogem wreszcie zaczerpn mocy z ziemi, eby zamkn
ran i stumi bl. ataniem tkanki miniowej mog si zaj pniej; najwaniejsze, eby
natychmiast zatamowa krwotok, bo naprawd za wiele jest strasznych rzeczy, ktre
nieprzyjazny mi adept takiej czy innej magii mgby zrobi z moj krwi.
Gdy ju zatopiem stopy w trawie i zaczem pobiera moc potrzebn do leczenia,
natychmiast wysaem wezwanie - poprzez co w stylu komunikatora ziemskiego - do jednego
takiego ywioaka elaza, dajc mu zna, e stoj wanie przede mn dwaj przedstawiciele
fae, gdyby mia ochot co przeksi. Z pewnoci szybko zareaguje, poniewa ziemia jest
zwizana ze mn tak cile jak ja z ziemi, lecz mimo wszystko chwil mu to zajmie. eby
zyska na czasie, postanowiem zada moim przeciwnikom jakie pytanie.
- Tak z czystej ciekawoci, zamierzalicie mnie, chopaki, zabi czy pojma?
Ten po lewej unis krtki miecz, a nastpnie uzna za stosowne warkn w odpowiedzi:
- Gadaj, gdzie miecz!
- Ktry miecz? Ten krtki? Nadal jest w twojej doni, grubasku.
- Dobrze wiesz, jaki miecz! Fragarach Prawdomwny!
- Pojcia nie mam, o czym ty mwisz. - Pokrciem gow. A kto was tu przysa,
chopaki? Jestecie pewni, e zaatakowalicie tego gocia co trzeba?
- Zupenie pewni - sykn ten z wczni. - Masz druidzkie tatuae i przejrzae nasze
przebranie.
- Ale mnstwo magicznych stworze umie takie rzeczy. I nie trzeba by przecie
druidem, eby docenia pikno celtyckich plecionek. Sami pomylcie. Przychodzicie tu,
pytacie mnie o jaki miecz, ale wyglda przecie na to, e go nie mam, bo dawno bym go
chyba wycign w samoobronie, nie? Chodzi mi tylko o to, czy nie przyszo wam do gowy,
e by moe kto wysa was tutaj, eby si was pozby. Jestecie pewni, e osoba, ktra was
tu wysaa, miaa czyste intencje?
- Pozby si nas? - Ten z mieczem zamia si z mojej gupoty. - W walce piciu na
jednego?
- cile biorc, dwch na jednego. Moe przegapilicie ten szczeg, ale ju trzech z was
zabiem. Czy nie jest przypadkiem tak, e osoba, ktra was tu wysaa, doskonale wiedziaa,
e tak to si skoczy?
- Aenghus Og nigdy by nam czego takiego nie zrobi! - rykn ten z wczni,

potwierdzajc moje podejrzenia. A wic miaem ju imi. Tak si skadao, e byo to imi,
ktre przeladowao mnie ju od dwch tysicleci. - Przecie jestemy jego rodzonymi
synami!
- Aenghus Og wasnego ojca podstpem wyrzuci z domu. Co mu zreszt po was? Mao
ma synw czy co? Suchajcie, chopaki, znam go od dawna, a wy najwyraniej nie. Celtycki
bg mioci kocha przede wszystkim samego siebie. W yciu by nie zaryzykowa swego
cennego ycia, by uda si na tak skautowsk wycieczk, wic za kadym razem, gdy mu si
wydaje, e mnie odnalaz, wysya jak grupk swego potomstwa. Co mu szkodzi. Jeli uda
im si akurat wrci, wie, e to nie byem ja. Rozumiecie?
Na ich twarzach zaczo si malowa zrozumienie i odruchowo przyczaili si w
obronnych pozycjach, ale byo ju za pno, a w dodatku aden z nich nie patrzy we
waciwym kierunku. Prty w cianie mojego sklepu stopiy si cicho i zmieniy w szczki o
ostrych kach. Olbrzymia czarna paszcza rozdziawia si okropnie i pochona obu,
przeuwajc lekko, jakby to by serek wiejski, po czym wcigna ich bez trudu niczym
galaretk Jell-O, nim mieli czas krzykn z przeraenia. Ich bro stukna o ziemi, zupenie
ju teraz pozbawiona kamuflau, a elazna paszcza stopniaa znw i natychmiast uformowaa
si w rzd prtw, egnajc mnie jeszcze tylko krtkim, lecz penym zadowolenia
umieszkiem.
Nim elazny ywioak zupenie znikn, przesa mi jeszcze zwiz wiadomo w formie
krtkich wybuchw emocji i obrazw, z ktrych skada si jzyk ywioakw: //Druid
wzywa/Faerie czekaj/Pyszne/Dziki//.

Rozdzia 2
Rozejrzaem si wok, eby sprawdzi, kto widzia nasz walk, ale w pobliu nie byo
nikogo - od tego jest przecie przerwa na lunch. Mj sklep znajduje si na poudnie od
uniwersytetu, na Ash Avenue, a wszystkie kafejki i restauracje mieszcz si na pnoc od
uniwersytetu, na Ash Avenue i Mill Avenue.
Zebraem bro z chodnika i otworzyem sklep, umiechajc si smtnie sam do siebie
przy zdejmowaniu tabliczki z napisem PRZERWA NA LUNCH. Przekrciem j na drug
stron, eby znw byo wida napis OTWARTE. Skoro i tak musz tu posprzta, mog
rwnie dobrze troch w tym czasie zarobi. Udawszy si do kta z herbat, nalaem wody do
dzbanka i zerknem na rami. Nadal byo zaczerwienione i opuchnite po rozciciu, ale poza
tym wygldao niele i udao mi si w peni umierzy bl. Mimo to jednak uznaem, e nie
powinienem forsowa tych mini, kac im nosi wod; bd musia wrci po ni osobno.
Spod zlewu wycignem wybielacz i wyszedem na zewntrz, zostawiwszy dzbanek na
ladzie. Zalaem wybielaczem kad, nawet najmniejsz plam krwi na chodniku, po czym
wrciem po dzbanek, eby wszystko to spuka.
Gdy ju jako tako zmyem krew i otwieraem wanie drzwi, eby odnie dzbanek, do
sklepu wleciaa wielka wrona. Rozsiada si na figurce Ganei, rozoya skrzyda i
zamachaa nimi gronie.
Bya to Morrigan, bogini polegych i wojny. Zwrcia si do mnie, uywajc mego
irlandzkiego imienia i nazwiska:
- Siodhachanie O Suileabhainie - zakrakaa dramatycznie. Nadszed czas na rozmow.
- A nie mogaby przyj ludzkiej postaci? - poprosiem, odkadajc dzbanek na suszark
do naczy. Zauwayem przy tym odrobin krwi na amulecie, wic zdjem go, eby atwiej
byo j zmy. - Zawsze czuj si troch nieswojo, gdy do mnie przemawiasz w ten sposb.
Jak pewnie wiesz, ptasie dzioby nie s stworzone do artykuowania gosek szczelinowych.
- Nie przybyam tu, by omawia zagadnienia lingwistyczne wycedzia Morrigan. Przynosz ze wieci. Aenghus Og wie, e tu jeste.
- No c, to ju akurat wiem. Czy nie musiaa si wanie zaj przed chwil picioma
martwymi fae? - Odoyem naszyjnik na lad i signem po rcznik, eby go wytrze do
sucha.

- Wysaam ich do Manannana Mac Lira - odpowiedziaa. Manannan Mac Lir to celtycki
bg odprowadzajcy ywych do krainy umarych. - Ale bdzie gorzej. Aenghus Og przybywa
tu we wasnej osobie. By moe ju jest w drodze.
Zamarem.
- Jeste pewna? - spytaem. - Masz na to jakie konkretne dowody?
Wrona zamachaa skrzydami ze zoci i kapna dziobem.
- Czekaj na dowody, a bdzie za pno - zakrakaa.
Poczuem przemon ulg, a bolesne napicie midzy opatkami znikno w jednej
chwili.
- A, wic to tylko jaka taka niejasna wrba - powiedziaem.
- Nie, to do jasna wrba - sykna Morrigan. - Tu ciy nad tob fatum, ratuj si
ucieczk.
- Sama widzisz. Znowu zaczynasz. Co roku w okolicach Samhain mwisz mi takie
niemie rzeczy - przypomniaem. - Jak nie ma po mnie przyj Thor, to ktry z
Olimpijczykw. Pamitasz w zeszym roku? Rzekomo obraziem Apolla moimi
powizaniami z druyn Arizona State Sun Devils...
- Tym razem jest inaczej.
- I niewane, e nawet przecie nie jestem studentem, niewane, e tylko pracuj obok
uniwersytetu, mimo wszystko pdzi tu pono do mnie na swym zotym rydwanie, by
naszpikowa mnie swymi strzaami.
Wrona zacza si krci na figurce ze stropion min.
- W danej chwili ta interpretacja wydawaa si wysoce prawdopodobna.
- To, e grecki bg soca poczu si uraony domniemanym zwizkiem midzy jakim
starym druidem a maskotk druyny college'u znajdujcego si na drugim kocu wiata,
wydawao si wysoce prawdopodobne?!
- Przecie najwaniejsze dane si zgadzay, Siodhachan. Zostae zaatakowany strzaami.
- Jakie dzieciaki przebiy mi opony w rowerze rzutkami do gry, Morrigan. Wydaje mi
si, e jednak nieco wyolbrzymiaa wtedy zagroenie, nie uwaasz?
- Niemniej jednak nie moesz tu zosta ani chwili duej. Otrzymaam zowieszcze znaki.
- Dobrze wic. - Westchnem z rezygnacj. - Powiedz mi co wicej o tych znakach.
- Rozmawiaam ostatnio z Aenghusem...
- Rozmawiaa z nim? - Gdybym cokolwiek jad, z pewnoci bym si zakrztusi. Mylaem, e si nie znosicie.
- To prawda. Lecz to nie znaczy, e nie jestemy zdolni do cywilizowanej rozmowy od

czasu do czasu. Odpoczywaam wanie w Tir na ng, syta wrae po wycieczce do


Mezopotamii... bye tam ostatnio? Wspaniaa rozrywka.
- Pozwl, e zwrc ci uwag, i od jakiego czasu miertelni nazywaj to miejsce
Irakiem, i nie, nie byem tam cae wieki. Pojcie rozrywki w rozumieniu Morrigan odbiega
znacznie od mojego wyobraenia o rozrywce. Jak przystao na Szafark mierci uwielbia
przeduajce si wojny. Trzyma si tam zwykle z Kali i walkiriami i razem urzdzaj sobie
na polu bitwy co w rodzaju babskich wieczorw. Jeli o mnie chodzi, rozczarowaem si do
wojen ju po krucjatach. Ostatnio naprawd wol baseball. - I co powiedzia ci Aenghus? spytaem.
- Umiechn si do mnie zoliwie i ostrzeg, ebym uwaaa na swoich przyjaci.
Mimowolnie uniosem brwi.
- Masz jakich przyjaci?
- Oczywicie, e nie. - Wrona nastroszya pira i wygldaa na uraon do ywego tak
sugesti. - Cho w zasadzie Hekate jest naprawd do zabawna i ostatnio spdzamy razem
sporo czasu. Ale szczerze, to myl, e on mwi o tobie.
Midzy Morrigan i mn istnieje pewne porozumienie (cho jak na mj gust jest ono
waciwie nie do pewne): bogini mierci nie zabierze mnie, pki to, e yj, bdzie
doprowadzao Aenghusa Oga do furii. Nie nazwabym tego od razu przyjani (Morrigan nie
naley do osb, ktre w ogle dopuszczaj myl o przyjani), ale znamy si od dawna, a ona
wpada do mnie od czasu do czasu i wyciga mnie z rnych kopotw.
- Byoby to dla mnie co najmniej konfundujce - wyjania mi kiedy, wypdzajc mnie
do obcesowo z bitwy pod Gabhr - gdyby obcito ci gow, a mimo to by nie umar. Kto
mgby zada jakich wyjanie. Naprawd nie jest atwo usprawiedliwi zaniedbanie
obowizku, wic bd tak miy i staraj si nie stawia mnie w sytuacji, w ktrej musiaabym
odebra ci ycie, eby uratowa twarz.
Opanowany dz mordu, z tatuaami a wibrujcymi od mocy, nie marzyem o niczym
innym jak o tym, by skopa tyek temu napuszonemu smarkaczowi krlowi Caibre
(oczywicie naleaem wtedy do wojownikw Fianna). Lecz Morrigan ju dokonaa wyboru,
a gdy bogini mierci mwi ci, eby opuci pole bitwy, to opuszczasz je bez gadania. Od
chwili, gdy wieki temu uczyniem sobie z Aenghusa Oga miertelnego wroga, Morrigan
nieraz prbowaa mnie ju ostrzec przed rnymi zagroeniami. I cho czasami zdarza jej si
nieco wyolbrzymi niebezpieczestwo, powinienem by jej chyba wdziczny za to, e jeszcze
nigdy nie zdarzyo jej si go nie doceni lub zapomnie mnie przed nim ostrzec.
- Moe tylko ci podpuszcza, Morrigan - powiedziaem. Wiesz, jaki on jest.

- Wiem a za dobrze. Dlatego te skonsultowaam spraw z wronami i ich lot stawia


spraw jednoznacznie. - Skrzywiem si odruchowo, ale Morrigan cigna niewzruszona,
nim miaem czas rzuci jakikolwiek komentarz. - Wiedzc dobrze, e takie auspicjum ci nie
przekona, oraz chcc pozna wicej szczegw, rzuciam rdki.
- O - powiedziaem. Rzeczywicie zadaa sobie sporo trudu.
Istnieje wiele sposobw na wrenie poprzez cignicie losw, rzucanie run czy inne tym
podobne interpretowanie przypadkowoci jako wzoru mwicego co o przyszoci. Jak dla
mnie kady z nich jest lepszy od gapienia si na ptaki czy chmury poniewa wol sam bra
udzia w tej przypadkowoci, ni kiedy ptaki lec gdzie, bo s godne, chc si parzy albo
budowa gniazdo, a ja to mam niby odnosi do wasnej, czy czyjejkolwiek zreszt,
przyszoci. Uwaam to za niedorzeczne nacignicie. Na logik rzucenie na ziemi kilku
patyczkw jest pod tym wzgldem znacznie lepsze, ale problem w tym, e wiem dobrze, i
samo moje uczestnictwo w tym rytuale i moja wola mog sprawi, e Fortuna zatrzyma swe
koo i powie nagle: A oto co bd grali w teatrze w przyszym tygodniu".
Istniaa kiedy caa klasa druidw, ktrzy zajmowali si skadaniem ofiar ze zwierzt i
czytaniem z ich wntrznoci, cho zawsze mi si wydawao, e naprawd za duo przy tym
baaganu, a w dodatku strata dobrego kurczaka czy wou czy czego tam. Wspczeni ludzie
sysz o takich praktykach i mwi: To takie okrutne! Dlaczego oni nie byli weganami tak
jak my?" Ale druidyzm pozwala na do szczliwe ycie po mierci, a czasem i na powrotn
wycieczk na ziemi (lub kilka). Poniewa dusza nigdy nie umiera, przytykanie noa do ciaa
od czasu do czasu nigdy nie stanowio wikszego dylematu. Mimo wszystko, jako nigdy si
nie przekonaem do tego caego skadania ofiar. Istniej przecie znacznie higieniczniejsze i
wiarygodniejsze sposoby na to, by zajrze Fortunie pod spdnic. Druidzi tacy jak ja
posuguj si dwudziestoma rdkami w jednej torbie, a na kadej znajduje si litera z
alfabetu ogham przedstawiajca jedno z dwudziestu drzew Irlandii, a jednoczenie majca
prorocze znaczenie. Podobnie jak w tarocie litery ogham interpretuje si odmiennie, zalenie
od tego, w jakim kierunku wypadn wzgldem wrcego. Jeli upadn do gry, maj
znaczenie pozytywne; jeli do dou - negatywne. Rzucajcy musi na olep wycign z torby
pi rdek i rzuci je na ziemi przed sob, a nastpnie interpretuje przekaz zawarty w ich
uoeniu.
- I jak wypady? - spytaem Morrigan.
- Cztery z nich spady do dou - powiedziaa i odczekaa chwil, ebym przyswoi sobie t
wiadomo.
Nie zanosi si na szczeglnie radosny okres w moim yciu.

- Rozumiem. A ktre drzewa przemwiy?


Morrigan obrzucia mnie takim spojrzeniem, jakbym mia za chwil omdle jak jedna z
tych zasznurowanych gorsetami bohaterek Jane Austen.
- Fearn. Tinne. Ngetal. Ura. Idho.
Olcha, ostrokrzew, trzcina, wrzos i cis. Olcha oznaczaa wojownika i bya najatwiejsza w
interpretacji, a zarazem najbardziej niejasna. Pozostae sugeroway, e tego wojownika
spotka cholerny pech. Ostrokrzew sygnalizowa wyzwania i prby. Trzcina mwia o strachu.
Wrzos ostrzega przed niespodziankami, a cis prorokowa mier.
- Ach - powiedziaem, starajc si, by zabrzmiao to nonszalancko. - A konkretnie jak
uoyy si wzgldem siebie olcha i cis?
- Cis upad na olch, tworzc krzy.
No c. To nie pozostawiao adnych wtpliwoci. Wojownik umrze. Zostanie
zaskoczony przez atakujcych, miertelnie nastraszony, bdzie walczy jak wariat, ale nie
uniknie mierci. Morrigan widocznie uznaa, e przyjem wrb do wiadomoci, bo
zapytaa:
- Dokd wic zamierzasz uciec?
- Jeszcze nie podjem decyzji.
- Na pustyni Mojave jest kilka miejsc chyba jeszcze bardziej odizolowanych od wiata ni
to - rzucia, kadc lekki nacisk na nazw. Chyba prbowaa mi zaimponowa znajomoci
geografii Ameryki po tym, jak skompromitowaa si nieco z tym Irakiem.
Zaczem si przez chwil zupenie bez sensu zastanawia, czy aby wie o rozpadzie
Jugosawii albo czy ma pojcie o tym, e Transylwania jest teraz czci Rumunii.
Niemiertelni przykadaj niewielk wag do biecych wydarze.
- Chciaem przez to powiedzie, e jeszcze nie podjem decyzji, czy w ogle ucieka.
Wrona na figurce Ganea milczaa, ale jej lepia bysny na sekund czerwonym
wiatem, co - musz przyzna - sprawio, e poczuem si troch niepewnie. Naprawd nie
czya nas przyja. Pewnego dnia - a ten dzie moe nastpi choby jutro - ona uzna, e
poyem ju zdecydowanie za dugo i e na zbyt wiele sobie pozwalam. I wtedy bdzie po
mnie.
- Sekunda, niech si zastanowi nad t przepowiedni - mruknem i poniewczasie
uwiadomiem sobie, e powinienem by staranniej dobiera sowa.
Jej oczy znw zalniy czerwono, gos obniy si jeszcze bardziej, a jego nisze
skadowe harmoniczne sprawiy, e wosy stany mi dba.
- Sugerujesz, e przewyszasz mnie w zdolnociach proroczych?

- Nie, nie - zapewniem j pospiesznie. - Wrcz przeciwnie, nie nadam za tob, to


wszystko. Tylko tak myl na gos, nie? Ten ogham olchy, ten wojownik... mylisz, e on
koniecznie musi oznacza mnie, co?
Czerwone lepia stay si znw czarne i bardziej normalne, a Morrigan zacza
niecierpliwie buja si na boki na mojej figurce Ganea.
- Oczywicie, e nie - przyznaa ju spokojnym tonem. Nisze harmoniczne szczliwie
znikny. - cile rzecz ujwszy, moe chodzi o kadego, kto z tob walczy, jeli ty
zwyciysz.

Ale koncentrowaam

si

na tobie,

gdy wyrzucaam rdki,

wic

najprawdopodobniej to ciebie reprezentuje olcha. Ta walka ci nie ominie, czy tego chcesz
czy nie.
- Mam jeszcze jedno pytanie: pozwalasz mi y od wiekw, bo dziaam na nerwy
Aenghusowi Ogowi, wic pewnie silnie ci si z nim kojarz. Tote nie jest cakiem
wykluczone, e podczas wrby mylaa take o Aenghusie Ogu, prawda?
Morrigan zakrakaa i zeskoczya na tuw sonia, potem znw wrcia na gow i
zamachaa skrzydami. Znaa dobrze odpowied na to pytanie, ale wcale jej si ona nie
podobaa, bo zgada ju, do czego zmierzam.
- By moe - sykna. - Niewykluczone, ale mao prawdopodobne.
- Musisz jednak przyzna, Morrigan, e to rwnie mao prawdopodobne, by Aenghus Og
opuci Tir na ng, by prbowa zabi mnie wasnorcznie. Raczej wyle kogo w swoim
imieniu, tak jak czyni to od wiekw. - Sia Aenghusa leaa w uroku osobistym i sprawnym
networkingu. Innymi sowy sprawia, e ludzie zakochiwali si w nim, a nastpnie da od
nich jakiej drobnej przysugi, takiej jak na przykad zabicie niepokornego druida. Przez te
wszystkie lata zdoa ju nasa na mnie najdziwniejszych opryszkw i mordercw
(najbardziej podobali mi si chyba egipscy mamelukowie na wielbdach), ale wszystko
wskazywao na to, e osobiste zajcie si pocigiem za mn ubliaoby mu, zwaszcza e
wci udawao mi si mu umyka i nadal yem w najlepsze.
W moim gosie moga zabrzmie nutka samozadowolenia, gdy cignem:
- A ja jestem w stanie poradzi sobie z wszelkimi tymi pomniejszymi faeriami, ktre za
mn wysya, jak udowodniem zreszt przed chwil.
Wrona zeskoczya z figurki Ganea i pofruna wprost na mnie, lecz nim miaem czas
zacz si martwi skutkami wbicia dzioba w oko, ptak rozpyn si w powietrzu i zmieni w
nag, posgow niewiast o skrze biaej jak mleko i kruczoczarnych wosach. Bya to
Morrigan Uwodzicielka. Zaskoczya mnie zupenie. Jej zapach sprawi, e zapomniaem o
wszystkim, zanim nawet zdoaa mnie dotkn, a gdy przysuna si bliej, byem gotw

zaprosi j do siebie do domu. Zreszt waciwie tak, jak stoimy, te moe by, tu, przy
kciku z herbat, byle natychmiast. Obja mnie ramieniem i przejechaa paznokciami po
karku, a mimowolnie zadraem.
Wtedy w kcikach jej ust pojawi si umiech, przywara do mnie caym ciaem i
pochylia si, by szepn mi do ucha:
- A co, jeli wyle sukuba, mj ty najmdrzejszy i najstarszy z druidw? Gdyby tylko
wiedzia o tej twojej saboci, dawno ju byby martwy.
Syszaem jej sowa i gdzie tam w kcie mojego umysu jaki gosik szepta co o tym,
e to wana uwaga, ale pozostaa cz mnie nie mylaa o niczym poza tym, jak ona na mnie
dziaa. Morrigan raptownie odsuna si ode mnie, a ja odruchowo prbowaem j zapa.
Trzasna mnie z hukiem po gbie i kazaa mi oprzytomnie, gdy zwinem si z blu na
pododze.
Co miaem robi - oprzytomniaem. Odurzajcy zapach znikn, a bl policzka zupenie
odegna wszelkie fizyczne potrzeby, jakie jeszcze przed chwil odczuwaem.
- O - powiedziaem. - Dziki. Mao nie zaczem ci liza stp.
- To jest powany problem, Siodhachan. Aenghus mgby po prostu zapaci jakiej
miertelnej, eby odwalia za niego t robot.
- Prbowa, kiedy ostatnio byem we Woszech - przypomniaem jej, apic za krawd
zlewu, eby jako si podnie. Morrigan nie naley do tych kobiet, ktre by pomogy
mczynie. Z sukubem te ju miaem do czynienia. Mj amulet chroni mnie przed takimi
rzeczami.
- Dlaczego wic nie masz go na sobie?
- Zdjem go dosownie przed chwil, eby go umy. Poza tym w sklepie i w domu adne
faerie mi nie gro.
- Jestem ywym dowodem na co wrcz przeciwnego, druidzie. Oto stoj tu sobie
spokojnie.
Tak, staa. Naga. To mogoby si wyda nieco dziwne komu, kto by przypadkiem
zaszed wanie do mojego sklepu.
- Przepraszam, Morrigan. Nie grozi mi nic poza Tuatha De Danann. Jeli tylko si
rozejrzysz, zobaczysz ochronne sploty w caym sklepie. Powinny dawa mi zabezpieczenie
przed kad pomniejsz faeri i prawie wszystkim, co wysaby z pieka.
Morrigan zadara gow, a jej oczy zaszy na chwil mg i wanie w tym momencie
dwch pechowych studentw zajrzao do rodka. Od razu wida byo, e s pijani, mimo e
byo dopiero wczesne popoudnie. Mieli brudne wosy, T-shirty z nadrukiem z jakiego

koncertu, dinsy i kilkudniowy zarost. Znaem ju ten typ studentw. Nie ulegao dla mnie
wtpliwoci, e chc wiedzie, czy mam w swoim kciku aptecznym cokolwiek, co daoby
si pali. Rozmowy z takimi typami zaczynay si zwykle od tego, e pytali, czy moje zioa
maj jak warto medyczn. Gdy potaknem, chcieli zwykle wiedzie, czy mam co o
waciwociach halucynogennych. Zwykle sprzedawaem im wtedy torebk szawii czy
tymianku, nadawszy jej jak egzotyczn nazw, i yczyem dobrej zabawy, bo nie mam
adnych skrupuw, by od czasu do czasu uly jakiemu idiocie, jeli ma ch rozsta si z
pienidzmi.
Moje zioa przyprawiay ich o bl gowy i nigdy ju nie wracali.
Tym razem jednak istniao niebezpieczestwo, e ci nieszcznicy zobacz Morrigan i
poegnaj si z yciem.
I oczywicie jeden z nich, ten z napisem Meat Loaf na koszulce, od razu zauway
Morrigan, ktra nadal staa na rodku mojego sklepu z goym tykiem, domi na biodrach i
wygldaa po prostu bosko. Pokaza j palcem kumplowi w koszulce z Iron Maiden.
- Chopie, ta laska jest goa! - rykn ten z Meat Loaf.
- Ja ci krc - odpowiedzia mu ten od Iron Maiden i zsun sobie okulary
przeciwsoneczne na czubek nosa, eby lepiej widzie. - Ale zarbista laseczka.
- Hej, kotku! - zawoa ten od Meat Loaf i zrobi kilka krokw w jej stron. - Jeli
potrzebujesz jakich ciuchw, chtnie zdejm dla ciebie gacie.
Obaj zaczli si mia, jakby to byo niezwykle zabawne, przy czym wyrzucali z siebie
serie gonego hahaha" jak z karabinu.
Brzmiao to troch jak beczenie kozy, tylko znacznie mniej inteligentnie.
Oczy Morrigan bysny czerwieni, a ja uniosem donie.
- Morrigan, nie! Prosz! Nie w moim sklepie! Sprztanie tu tego potem to bdzie istny
horror.
- Ci zuchwalcy musz zgin - orzeka, a w jej gosie znw pojawiy si te straszliwe
niskie skadowe harmoniczne.
Kady, kto ma cho podstawow wiedz na temat mitologii, wie, e trzeba by
samobjc, eby obraa bogini. Wystarczy pomyle, co Artemida zrobia temu biednemu
facetowi, ktry przypadkiem zobaczy j w kpieli.
- To oczywiste, e taka obelga wymaga zadouczynienia - wybkaem - ale moe gdyby
kara spotkaa ich gdzie indziej, moje ycie nie ulegoby dodatkowej komplikacji. Bybym ci
niezwykle wdziczny za wyrozumiao.
- Dobrze wic - mrukna. - Zreszt i tak dopiero co jadam.

Obrcia si w stron przepalonych studentw i ujrzeli j w caej okazaoci. Wpadli w


zupen ekstaz. Patrzyli raczej na doln cz ciaa, wic nie zauwayli jej oczu. Lecz gdy
przemwia, jej niesamowity gos zabrzcza o szyby, a ich oczy powdroway ku jej twarzy, i
wtedy dotaro do nich, e nie maj do czynienia ze zwyk dziewczyn, ktra si nieco
wkurzya.
- Zaatwcie, co macie do zaatwienia na tym wiecie, miertelnicy! - rykna, a potny
podmuch wiatru (tak, wiatru; w moim sklepie!) unis ich wosy. - Za t obelg, ktra mnie
spotkaa z waszej strony, jeszcze dzi w nocy zrobi sobie uczt z waszych serc.
Tako rzecze Morrigan.
Przemkno mi przez myl, e to moe nieco zbyt melodramatyczne, ale nie krytykuje si
retoryki bogini mierci.
- Co jest do cholery, brachu? - pisn Iron Maiden, a jego gos spad wyranie o kilka
oktaw.
- Diabli wiedz, stary - wyjka Meat Loaf - ale mi tam sflacza. Ja spadam.
Potykajc si i przepychajc, wypadli z mojego sklepu.
Morrigan popatrzya

jeszcze za

nimi wzrokiem drapiecy,

ja

milczaem

dyplomatycznie, gdy jej gowa podaa za nimi wyranie, cho ju byli poza murami mojego
sklepu. W kocu jednak przypomniaa sobie o mnie i powiedziaa:
- Zhabili si zupenie. Brudne stworzenia.
Pokiwaem gow.
- No. Ale naprawd wydaje mi si, e nie dostarcz ci wiele rozrywki. - Nie zamierzaem
ich broni czy baga o odroczenie egzekucji; jedyne, co mogem zrobi, to da jej do
zrozumienia, e ci dwaj nie s warci zachodu.
- To prawda - zgodzia si. - To aosne cienie prawdziwych mczyzn. Lecz mimo to
zgin jeszcze dzi w nocy, tak jak przyrzekam.
No c, westchnem w duchu, prbowaem.
Morrigan ochona nieco i znw skupia si na mnie.
- Twoje zabezpieczenia s zadziwiajco subtelne i niezwykle mocne - stwierdzia, a ja
pokiwaem gow w ramach podzikowania. - Nie ochroni ci jednak przed Tuatha De
Danann. Dlatego radz ci natychmiast opuci to miejsce.
Zacisnem usta i tym razem daem sobie chwil, eby odpowiednio starannie dobra
sowa.
- Doceniam twoj rad i jestem ci niezwykle wdziczny za to, e tak si troszczysz o
moje ycie - odpowiedziaem - lecz naprawd nie jestem w stanie wymyli lepszego miejsca

do obrony. Uciekam ju od dwch tysicleci, Morrigan. Jestem tym wszystkim zmczony.


Jeli Aenghus naprawd chce sam po mnie przyj, trudno, niech przybywa. Bdzie tu rwnie
saby jak wszdzie indziej. Najwyszy czas, ebymy raz na zawsze rozwizali ten konflikt.
Morrigan pochylia gow w moj stron.
- Naprawd jeste w stanie stawi mu czoo i to tu, na tej ziemi?
- Tak, jestem zdecydowany tak zrobi. - Nie byem. Ale Morrigan nie jest szczeglnie
dobra w wykrywaniu kitu. Jej specjalno to raczej robienie rzezi z powodu byle kaprysu i
torturowanie dla rozrywki.
Westchna.
- Mam wraenie, e wiadczy to raczej o twojej gupocie ni o odwadze, ale niech i tak
bdzie. Poka mi zatem ten cay amulet, t twoj niby ochron.
- Z przyjemnoci. Czy byaby tak uprzejma i ubraa si troch, ebymy zapobiegli
kolejnym wstrzsom u miertelnych?
Morrigan umiechna si z wyszoci. Nie tylko miaa sylwetk modelek z katalogw
Victoria's Secret, ale na dodatek soce wpadajce przez okna owietlao piknie jej gadk,
nieskaziteln skr, ktra bya chyba bielsza od cukru pudru.
- W tym pruderyjnym wieku nawet nago staje si grzechem. Ale moe rzeczywicie
powinnimy dostosowa si tym razem do lokalnych obyczajw. - Machna doni i jej ciao
okrya czarna szata.
Umiechnem si z wdzicznoci i wziem amulet z blatu.
cilej mwic, by to raczej tak zwany naszyjnik uroczy" - nie uroczy naszyjnik w stylu
tych, ktre mona kupi u Tiffany'ego, ale uroczy" od urok". Przez urok rozumiem tu
formu magiczn pozwalajc na wykonanie zakl, ktrych rzucenie zajoby mi w innym
wypadku zbyt duo czasu. Nad stworzeniem tego naszyjnika pracowaem siedemset
pidziesit lat i opiera si on na amulecie z zimnego elaza, chronicego mnie przed fae i
innymi uytkownikami magii. Nieustajce zamachy na moje ycie ze strony Aenghusa Oga
sprawiy, e taki naszyjnik sta si po prostu koniecznoci. Zwizaem amulet z moj aur,
co byo procesem niezwykle mczcym (nawiasem mwic, sam go wymyliem), ale wartym
kadej sekundy pracy.

Amulet

czyni

mnie dla wszelkich pomniejszych faerii

niezniszczalnym skurwielem, jako e stworzenia czysto magiczne nie s w stanie znie


elaza w adnej formie. elazo i magia po prostu si wykluczaj, co wyjania, dlaczego
wikszo magii wymaro na tym wiecie wraz z nadejciem epoki elaza. Trzysta lat zajo
mi przywizanie amuletu do mojej aury, ale to zapewnio mi niezastpion ochron i Pi
mierci (dosownie), kiedykolwiek dotknem fae. Przez nastpne czterysta pidziesit lat

konstruowaem uroki, ktrym nadawaem ksztaty zwykych charmsw, i kombinowaem, co


tu zrobi, eby moja magia dziaaa mimo takiej bliskoci elaza i mojej nowej, skaonej
elazem aury.
Wanie na tym polega problem z Tuatha De Danann - w przeciwiestwie do swych
potomkw zrodzonych w krainie faerii nie s oni stworzeniami czysto magicznymi. Kiedy
byli zwykymi istotami z tego wiata, ktre po prostu posugiway si magi lepiej ni
ktokolwiek inny, ale Irlandczycy ju dawno temu uczynili z nich bogw. I dlatego wanie
elazne prty wok mojego sklepu zupenie nie wzruszyy Morrigan, tak jak nie wzruszyyby
adnego z Tuatha De Danann. Moja aura take nie wyrzdziaby im adnej krzywdy. elazo
wyrwnaoby jedynie szanse midzy nami. Ich magia nie obezwadniaby mnie tak od razu musieliby si zniy do fizycznego ataku.
To wanie gwnie dziki temu wci chodziem po tym wiecie. Poza Morrigan Tuatha
De Danann nie znosili ucieka si do walki fizycznej, poniewa w obliczu dobrze zadanego
ciosu mieczem byli rwnie bezbronni jak ja. Cho magia przeduaa im ycie do caych
tysicleci (tak jak i mnie), zwyka przemoc moga pooy ich trupem, tak jak stao si w
wypadku Lugh, Nuady i wielu innych. Tuatha De Danann byli naraeni na skrytobjcw,
trucizny i wszelkie inne tchrzowskie formy ataku, ktrych nie bya w stanie odeprze magia,
a tak si skadao, e Aenghus Og wyprbowa ju wikszo z nich na mojej osobie.
- Imponujce - mrukna Morrigan, dotykajc amuletu i krcc gow.
- Nie daje uniwersalnej ochrony - przyznaem skromnie - ale, nie chwalcy, mimo to jest
cakiem niezy.
Podniosa gow i spojrzaa na mnie uwanie.
- Jak go zrobie?
- To kwestia cierpliwoci. - Wzruszyem ramionami. - elazo mona nagi si woli, to
znaczy, jeli czyja wola jest silniejsza ni elazo. Ale to proces dugotrway i pracochonny.
Poza tym przydaje si pomoc ywioaka.
- Co si dzieje z amuletem, kiedy zmieniasz posta?
- Zmniejsza si odpowiednio. Tej sztuczki nauczyem si najpierw.
- Nigdy nie widziaam czego podobnego. - Morrigan zmarszczya brwi. - Kto ci nauczy
tej magii?
- Nikt. To mj wynalazek.
- Zatem nauczysz mnie tego, druidzie. - Bynajmniej nie bya to proba.
Nie odpowiedziaem od razu, ale eby zyska na czasie, spojrzaem na naszyjnik i
zapaem jeden z charmsw. By to srebrny kwadracik, na ktrym widniaa podobizna ososia.

Pokazaem go Morrigan.
- Ten urok, gdy go uruchomi, pozwala mi oddycha pod wod i pywa, jakbym by w
wodzie urodzony. Dziaa w poczeniu z elazn czci amuletu, by chroni mnie przed
sztuczkami syren, selkie i tym podobnych. Dziki niemu w morzu przewysza mnie jedynie
Manannan Mac Lir, a jego udoskonalenie zajo mi ponad dwiecie lat. A to tylko jeden z
wielu cennych urokw w tym naszyjniku. Co oferujesz w zamian za wiedz takiej wartoci?
- Kontynuacj twego marnego ywota - wycedzia Morrigan.
Wiedziaem, e powie co w tym stylu. Dyplomacja nie bya jej specjalnoci.
- To cakiem dobry pocztek negocjacji - odparem wic. - Innymi sowy: ja naucz ci
tej nowej druidzkiej techniki, ktr tworzyem metod prb i bdw, w pocie i w znoju przez
cae wieki, a ty w zamian bdziesz ignorowa moj miertelno, a cilej mwic: nigdy
mnie nie wemiesz.
- Prosisz mnie o... niemiertelno.
- A za ni otrzymasz magi, ktra uczyni ci najpotniejsz wrd Tuatha De Danann.
- Ju jestem najpotniejsza, druidzie - warkna.
- Omielam si zauway, e s wrd twego kuzynostwa tacy, ktrzy maj odmienne
zdanie - powiedziaem, majc na myli bogini Brighid, ktra sprawowaa wadz w Tir na
ng jako Pierwsza wrd Fae. - W kadym razie bez wzgldu na to, jak podejmiesz decyzj,
daj ci moje sowo, e nie naucz tej magii adnego z nich, choby nie wiem jak mnie do tego
przekonywano.
- I susznie - owiadczya askawie po krtkiej chwili milczenia, a ja odetchnem z ulg.
- Dobrze wic. Pokaesz mi, jak stworzye kady kolejny urok w tym naszyjniku oraz jak
poczye elazo ze swoj aur, a ja pozwol ci y wiecznie.
Umiechnem si i na pocztek poleciem jej znale kawaek zimnego elaza, z ktrego
bdzie mona wyku amulet, a potem bdziemy mogli zacz nauk.
- Nie zmienia to jednak faktu, i powiniene natychmiast std umyka - powiedziaa, gdy
zakoczylimy nasze negocjacje. - To, e ja ci nie wezm, nie oznacza, e jeste zupenie
bezpieczny. S inni bogowie mierci. Jeli Aenghus zdoa ci pokona, jeden z nich w kocu
po ciebie przyjdzie.
- Nie martw si Aenghusem - uspokoiem j. To by mj kopot.
Jeli prawd jest, e mio i nienawi to dwie strony tej samej monety, to jak dla mnie
Aenghus spdzi zadziwiajco duo czasu po tej stronie od nienawici, szczeglnie duo jak
na boga mioci. Miaem te inne zmartwienia: Morrigan nie gwarantowaa mi adnego
antidotum na starzenie si, a jeli strac jak koczyn, sama przecie mi nie odronie.

Niemiertelno nie czynia mnie niepokonanym. Strach pomyle na przykad, jak bachantki
zaatwiy tego biednego Orfeusza.
- Dobrze - odpara Morrigan. - Lecz strze si take istot ludzkich. Aenghus ma je
wszystkie na skinienie. Jedna z nich odnalaza ci za pomoc jakiego nowego urzdzenia
zwanego Internetem. Syszae o czym takim?
- Tak, posuguj si tym na co dzie - odrzekem. Jeli co byo modsze ni sto lat, w
oczach Morrigan stanowio zupen nowo.
- Opierajc si na sowie tej ludzkiej istoty, Aenghus Og wyle tu kilku Firbolgw, eby
si upewni, e Atticus O'Sullivan to w rzeczywistoci staroytny druid Siodhachan O
Suileabhain. Powiniene by posuy si innym pseudonimem.
- Jestem skoczonym dupkiem i idiot, co do tego nie mam wtpliwoci - zgodziem si z
ni, krcc gow z rozpacz. Nietrudno mi byo si domyli, jak mnie namierzyli.
Twarz Morrigan zagodniaa. Uja opuszkami palcw moj brod i przycisna moje usta
do swoich. Czarny paszcz rozpyn si w powietrzu i znw staa przede mn, jakby wanie
zesza z plakatu Nagela, a moje nozdrza wypeni mocny zapach wszystkiego tego, o czym
marzy mczyzna, cho i tak efekt ten by znacznie wytumiony przez mj amulet.
Pocaowaa mnie namitnie, po czym odsuna od siebie z tym swoim doprowadzajcym
mnie do szau umieszkiem, bo wiedziaa dobrze, jak na mnie dziaa, i magia niewiele tu
miaa do rzeczy.
- Od teraz nigdy nie zdejmuj amuletu - nakazaa. - I wezwij mnie, gdyby potrzebowa
pomocy. egnaj, druidzie, musz jeszcze zapolowa na kilku miertelnikw. - Co rzekszy,
zmienia si znw we wron i wyleciaa drzwiami mego sklepu, ktre otworzyy si przed ni
posusznie.

Rozdzia 3
W moim wieku nie traktuje si zbyt powanie przesdw, w kocu na wasne oczy
widziaem, jak powstaa wikszo z nich. Ale o jednym jestem wicie przekonany: za
magia zawsze chodzi trjkami. Za moich czasw mwio si: Burzowe chmury przeklte s
po trzykro", ale nie mog przecie gada w takim stylu, jeli chc, eby ludzie wierzyli, e
jestem amerykaskim dwudziestolatkiem, wic zamiast tego mwi: Gwno si zdarza,
brachu".
I dlatego wanie, mimo e Morrigan poleciaa ju sobie wreszcie, wcale si nie
uspokoiem. Byem pewien, e tego dnia bdzie ju tylko gorzej. Zamknem sklep kilka
godzin przed czasem, wskoczyem na mj grski rower, wrzuciem sobie amulet za koszulk,
eby mi si nie dynda, i pojechaem w stron domu, bojc si myle, co tam na mnie czeka.
Od sklepu musiaem najpierw jecha na zachd, w kierunku uniwersytetu, potem
skrciem w lewo, w Roosevelta, i pedaowaem dalej na poudnie, w stron Mitchell Park.
Zanim wybudowano zapory na River Salt, by to obszar zalewowy o bardzo yznej ziemi. Z
pocztku zrobiono z niego teren uprawny, potem stopniowo dzielono go na coraz mniejsze
dziaki, a od lat trzydziestych XX wieku zabudowywano, a gdzie w latach szedziesitych
moje ssiedztwo zyskao wreszcie aktualny wygld, zdominowany przez nawadniane trawniki
i werandy. Zwykle w drodze do domu jechaem powoli, by nacieszy si t krtk chwil pozdrawiaem okoliczne psy, ktre szczekay do mnie przyjanie, lub zatrzymywaem si, by
pogawdzi z wdow MacDonagh, ktra niczego nie lubia bardziej ni wysiadywa na
werandzie z zimn szklaneczk Tullamore Dew i patrze na zachd soca. Rozmawiaa ze
mn po irlandzku i mwia mi, e jestem takim miym chopakiem o starej duszy. Cieszyy
mnie te beztroskie pogawdki i moliwo odgrywania przed ni mokosa. Zwykle
pomagaem jej w ogrdku raz w tygodniu, a ona patrzya na mnie z werandy i za kadym
razem obwieszczaa: Gdybym miaa te pidziesit latek mniej, mj chopcze zoty, tobym
si rzucia na te twoje chude koci i bym nic nikomu nie powiedziaa, tylko Panu Bogu
najwyszemu". Dzi jednak popdziem dalej, machajc jej tylko pospiesznie i pedaujc ile
si w nogach. Kiedy skrciem w prawo, w Jedenast, zwolniem, wyostrzajc wszystkie
zmysy w oczekiwaniu kopotw. Gdy dotarem wreszcie do domu, nie od razu wszedem do
rodka. Przykucnem tu przy ulicy i zanurzyem palce prawej, wytatuowanej rki w trawie,

eby sprawdzi swoje zabezpieczenia.


Mj dom zbudowano w latach pidziesitych. Wychodzi na pnoc, ma podwyszon
werand z biaymi kolumienkami, a przed ni kilka rabatek. Trawnik niemal zupenie
zdominowa potny jadoszyn rosncy na rodku, nieco na prawo, a dalej po prawej podjazd
prowadzi do garau. Drka z kamiennej pyty czy podjazd z moj werand i drzwiami
wejciowymi. Przez okno nic nie byo wida, bo kryo si w popoudniowym cieniu.
Natomiast analiza zabezpiecze dokonana poprzez traw potwierdzia natychmiast moje
podejrzenia. Tak. Mam gocia. A jako e aden miertelnik czy nawet pomniejsza faeria nie
byliby w stanie si przedrze przez moje magiczne zabezpieczenia, wybr by prosty: albo od
razu ucieka gdzie pieprz ronie, albo dowiedzie si, ktry z czonkw Tuatha De Danann
postanowi porozwizywa moje magiczne wzy i czeka teraz na mnie w rodku.
Mg to by sam Aenghus Og. Na myl o tym dostaem gsiej skrki, cho temperatura
dochodzia do 38 (w Arizonie na prno oczekiwa normalnych temperatur przed poow
padziernika, a do tego by jeszcze dobry tydzie). Nie potrafiem sobie jednak wyobrazi, e
Aenghus mgby tak po prostu opuci Tir na ng, choby mnie sama Morrigan
przekonywaa, e ju jest w drodze.
Postanowiem wic zasign jzyka. Zwrciem si do mojego psa - powinienem raczej
powiedzie: przyjaciela - Oberona, z ktrym czy mnie wyjtkowa wi.
Jak tam, przyjacielu?
<Atticus? To ty? Kto tu jest!> odpowiedzia Oberon z podwrka na tyach domu, ale w
jego mylach nie wyczuem adnego napicia. Wrcz przeciwnie, miaem wraenie, e macha
ogonem jak szalony. Zreszt nie szczeka przecie, gdy usysza, e wrciem, a to take
sugerowaoby, e wszystko jest w porzdku.
Wiem. Kto to?
<Nie wiem. Ale jest mia. Powiedziaa nawet, e moe pjdziemy potem razem na
polowanie>.
Rozmawiaa z tob? W gowie? Tak jak ja?
Nie jest wcale tak atwo sprawi, by zwierz rozumiao ludzki jzyk; nie wystarczy proste
zaklcie i nie kady Tuatha De Danann zaprztaby sobie gow takimi rzeczami. Wikszo
z nich ogranicza si w takich sytuacjach do komunikowania emocji i obrazw tak, jak si to
robi w rozmowie z ywioakiem.
<No tak, i jeszcze powiedziaa, e przypominam jej moich praojcw>.
C za pochwaa.
Oberon by jej wart - ten dorodny wilczarz irlandzki mia gste, ciemnoszare futro i

solidn budow. Jego praojcami byy psy wojenne, ktre towarzyszyy Irlandczykom w
bitwach, zabijajc konie i atakujc rydwany. Znaem je w modoci. Byy mao przyjaznymi
stworzeniami - w przeciwiestwie do wspczesnych wilczarzy: od wiekw hodowanych ze
wzgldu na swoj poczciwo i tak agodnych, e z trudem przychodzi im sama myl o
zaatakowaniu czegokolwiek poza mis karmy dla psa. Oberon jednak uosabia wyjtkowo
szczliwe poczenie tych dwch jake odmiennych stworze i jest w stanie sign czasem
do swych dzikich korzeni, gdy zajdzie potrzeba. Znalazem go online w schronisku na jakim
ranczo w Massachusetts, gdy do rozpaczy doprowadziy mnie rasy dostpne w Arizonie.
Wszystko, co mieli mi do zaoferowania, byo zbyt potulne i oswojone. Oberon tymczasem
okaza si dosownie dziki, przynajmniej wedug wspczesnych norm. Ale oczywicie
wystarczyo z nim pogada i wszystko si uoyo. Potrzebowa tylko porzdnego polowania
od czasu do czasu, a jeli si tylko o tym pamitao, by dentelmenem w kadym calu.
Nic dziwnego, e uwaasz j za mi. Pytaa ci o co?
<Tylko o to, kiedy si ciebie spodziewam z powrotem>.
Brzmiao to niele. Najwyraniej wcale nie szukaa adnego z moich skarbw, a to z
kolei mogo oznacza, e nie wysa jej tu Aenghus Og.
Aha. A dugo ju tu jest?
<Ledwo co przysza>.
Psy jednak nie maj najlepszego poczucia czasu. Odrniaj dzie od nocy, ale poza tym
upyw czasu jest im niemal zupenie obojtny. Tote ledwo co" mogo rwnie dobrze
oznacza minut, jak i cae godziny.
A odkd przysza - spytaem - ucie sobie jak drzemk moe?
<Nie. Zdylimy zamieni tylko kilka sw, zanim przyjechae>.
Dziki, Oberonie.
<To bdziemy polowa?>.
To zaley od mojego gocia. Kimkolwiek ona jest, na pewno jej nie zapraszaem.
<Oj>. W mylach Oberona pojawi si cie niepewnoci. <Czy ja ci le chroni?>.
Nic si nie martw, Oberonie - uspokoiem go. - Wcale si na ciebie nie gniewam. Ale
pjd teraz za dom po ciebie i wejdziemy do domu razem. Chc, eby mnie chroni, na
wypadek gdyby ona jednak nie bya tak mia, jak ci si wydawao.
<A jeli zaatakuje?>.
Zabij j. Nie powinno si dawa Tuatha De Danann drugiej szansy.
<Przecie mwie, e nigdy nie mam atakowa ludzi!>.
Ona ju od dawna nie jest czowiekiem.

<No, dobra. Ale mnie si zdaje, e ona wcale ci nie zaatakuje. Bardzo z niej mia
nieludzka>.
Chciae powiedzie nieczowiek. Nieludzki to przymiotnik - mruknem mentalnie,
wstajc z trawnika i skradajc si bezszelestnie po lewej stronie domu, a na podwrko.
<Odczep si, co? Nie jestem przecie native speakerem, nie?>.
Rower zostawiem na ulicy, majc cich nadziej, e nikt mi go nie zwinie przez te kilka
minut. Oberon ju na mnie czeka przy bramce z wywieszonym jzorem i merdajc ogonem.
Podrapaem go szybko za uchem i podeszlimy do kuchennych drzwi.
Wszystko na podwrku wygldao zupenie normalnie. Moje herbarium, ktre zajmowao
kilka rzdw doniczek pod potem i cz tego, co powinno by tradycyjnie trawnikiem, roso
sobie jak gdyby nigdy nic.
Gocia zastaem w kuchni. Wanie prbowaa zrobi sobie smoothie z truskawek.
- Manannan Mac Lir niech wemie to przeklte ustrojstwo z krainy cienia! - wrzasna,
walc pici w przyciski mojego blendera. - Jak miertelni naciskaj te cholerne guziczki, to
jako dziaa, tak? A teraz to niby co sobie myli? - rykna, rzucajc mi wcieke spojrzenie.
- Musisz najpierw woy wtyczk do prdu - wyjaniem.
- Jak wtyczk?
- Widzisz to pudeeczko z dwoma bolcami na kocu tego sznura? W je do tamtej
dziury w cianie. To sprawi, e blender... hmm... zyska moc ycia. - Uznaem, e
wyjanianiem szczegw dziaania elektrycznoci zajm si innym razem; teraz moe lepiej
nie zarzuca jej nadmiern iloci nowego sownictwa.
- Aha. Dobrze wic. Bd pozdrowiony, druidzie.
- Bd pozdrowiona, Flidais, bogini polowa.
<A widzisz. Mwiem, e jest mia> wtrci Oberon.
Musiaem przyzna, e ze wszystkich Tuatha De Danann, ktrzy mogli mi si tu trafi,
rzeczywicie chyba najlepiej byo zasta we wasnej kuchni Flidais. Ale znacie ju to
przysowie o po trzykro przekltych chmurach burzowych - za Flidais ju cigna si ta
druga przeklta chmura, a ja jej w ogle nie zauwayem.

Rozdzia 4
- Wyobraasz sobie, e w caym Tir na ng nie da si nigdzie dosta takiego napoju? powiedziaa Flidais, przekrzykujc szum mojego blendera.
- Wyobraam - odrzekem. - Z tego, co wiem, troch wam brakuje blenderw. Jak to si
wic stao, e odkrya smoothie?
- Zupenie przypadkiem - mrukna Flidais, zdmuchujc sobie z oczu rudy lok, ktry
opad jej na twarz, gdy tak si wpatrywaa w truskawkow mas. Jej grzywa bya naprawd
szalona, mocno krcona i tak naturalna, e zdawao mi si nawet, e w gstwinie lokw
dojrzaem jedn czy dwie zabkane gazki. - Odwiedziam las Herna Myliwego i
natknam si na kusownika w jednym z tych wielkich, haaliwych pojazdw. Upolowa
ani, zaadowa j na swj pojazd i zakry czarn plastikow pacht. Herna akurat przy mnie
nie byo, uznaam wic, e moim obowizkiem jest pomci to biedne zwierz, i podyam
za nim na moim rydwanie.
Zacza nalewa sobie smoothie do szklanki. Naprawd wygldao do smakowicie i nie
ukrywam, miaem nadziej, e si ze mn podzieli. Raptem jednak dotaro do mnie, e Flidais
podruje zwykle na rydwanie zaprzonym w jelenie, i uwiadomiem sobie, e widok tego
zaprzgu pdzcego po autostradzie mgby wytrci z rwnowagi nawet wspczesnego
Anglika.
- Jak rozumiem, podczas tego pocigu bya niewidoczna dla oczu miertelnych?
- Oczywicie! - Jej do znieruchomiaa, a oczy posay mi spojrzenie, ktre pasowao a
za dobrze do jej ognistych wosw. - Za jak myliw ty mnie masz?
Cholera! Spuciem oczy i odtd wayem si przemawia ju tylko do jej butw z
jasnobrzowej skry, z mocn, ale mikk podeszw, jak w mokasynach. Cigny si te buty
a do kolan, gdzie zaczynay si z kolei obcise, take skrzane i nieco znoszone spodnie.
Jednak skra si tu bynajmniej nie koczya. Flidais uwielbiaa wszelkiego rodzaju skr z
wyjtkiem czarnej. Jej pasek i kamizela byy zielone, a materia pod spodem mia ten sam
czekoladowy odcie co buty. Wok lewej rki owina sobie gruby zielony rzemie, eby
chroni j od ciciwy uku, co robi chyba skutecznie, bo wida byo na nim do wiee
otarcia.
- Za najlepsz, Flidais. Wybacz moj impertynencj.

Flidais jako jedna z niewielu znaa sztuczk z niewidzialnoci.


Mnie sta byo jedynie na do porzdny kamufla.
Skina gow na znak, e przyjmuje moje przeprosiny, i cigna tak, jakbym jej w ogle
nie przerwa tym zuchwaym pytaniem.
- Wkrtce jednak okazao si, e jego pojazd jest szybszy. Nim go dogoniam, ju
parkowa na jednym z tych zaasfaltowanych ugorw, jak one si tam nazywaj...? - Tuatha
De Danann nie widz adnego problemu w pytaniu druidw o jakie informacje.
W kocu po to tu jestemy. To, e mam szczcie by starym druidem, a nie martwym
druidem, zawdziczam midzy innymi tej oto tajemnicy: nigdy nie pozwalam sobie nawet na
odrobin protekcjonalnoci, gdy odpowiadam na choby najgupsze pytanie.
- Nazywaj si parkingami - odpowiedziaem wic.
- A tak, tak, dzikuj. Kusownik wyszed z budynku o nazwie Crussh" i trzyma w doni
wanie tak mikstur. Znasz moe ten budynek, druidzie?
- Z tego, co mi wiadomo, w Anglii Crussh" to sie barw specjalizujcych si w
smoothie.
- W rzeczy samej. Tote, gdy go ju zabiam i schowaam jego ciao obok ani,
postanowiam skosztowa tego trunku i doszam do wniosku, e jest wyborny.
To wanie przez tego typu zdania nigdy si chyba nie pozbd zdrowej dawki strachu
przed Tuatha De Danann. Nie zrozumcie mnie le, przyznaj bez wahania, e ludzkie ycie
nie byo w epoce elaza wiele warte, ale Flidais i reszta wyznaj nadal moralno z epoki
brzu, ktr mona streci nastpujco: jeli co mi si podoba, to chc wicej; jeli co mi
si nie podoba, to ma zosta zniszczone i to jak najszybciej, przy czym najlepiej w taki
sposb, eby dodatkowo przynioso mi to saw i zapewnio niemiertelno w pieniach
bardw. Ich sposb rozumowania jest po prostu zupenie odmienny od wspczesnego i to
dlatego wanie faerie maj takie zaburzone pojcie dobra i za.
Flidais ostronie wzia yk smoothie i rozpromienia si, bardzo z siebie zadowolona.
- No, doprawdy, ci miertelni to jak czasem co wymyl... powiedziaa. - Ale, ale,
druidzie... jakiego to imienia uywasz obecnie? - Midzy jej brwiami pojawia si delikatna
zmarszczka.
- Atticus - odpowiedziaem.
- Atticus? - Zmarszczka si pogbia. - I ludzie naprawd myl, e jeste Grekiem?
- Tu nikt nie zwraca uwagi na imiona.
- Nie? To na co oni zwracaj uwag?
- Na ordynarne dowody osobistego bogactwa. - Wbiem wzrok w resztki soku w

blenderze, majc cich nadziej, e Flidais pochwyci moje wymowne spojrzenie. - Lnice
samochody, lnice kamyki na palcach, takie tam. - Rzeczywicie, po chwili si zorientowaa,
e nie znajduje si w centrum mojej uwagi.
- O co ci cho... a, moe chciaby troch smoothie? Czstuj si, na zdrowie, Atticusie.
- To bardzo mie z twojej strony. - Sigajc po drug szklank, umiechnem si sam do
siebie na myl o tamtych dwch nieszcznikach, ktrzy wpadli dzi do mojego sklepu, a
teraz byli ju z pewnoci martwi. Byliby rwnie martwi, gdyby natknli si na Flidais w
kuchni ktrego z nich. Na jej widok powiedzieliby pewnie co w stylu: Te, lala, co ty, do
kurwy ndzy, robisz z moimi truskawkami, co?" i to byyby zarazem ich ostatnie sowa.
Maniery z epoki brzu s by moe nie do pojcia dla dzisiejszego czowieka, lecz w zasadzie
sprowadzaj si do jednego: go w dom, bg w dom. Nie w przenoni, ale dosownie, bo
kady go moe si okaza bogiem w przebraniu. Cho oczywicie pod tym wzgldem nie
miaem co do Flidais adnych wtpliwoci.
- Skde znowu - odrzeka. - Jeste niezwykle uprzejmym gospodarzem. Lecz wracajc
do twego pytania, weszam do tego budynku o nazwie Crussh i zobaczyam, e miertelni
uywaj wanie takich maszyn do wytwarzania smoothie. I tak wanie dowiedziaam si o
tym pysznym napoju. - Przez chwil delektowaa si sokiem, lecz zaraz mars znw przeci
jej czoo. - Nie masz wraenia, e ta epoka jest doprawdy niezwykle dziwaczna z t swoj
mieszanin rzeczy cudownych i zupenie obrzydliwych?
- Ot to - zgodziem si z ni, wlewajc sobie czerwony sok do szklanki. - Na szczcie
wci trwamy na stanowisku, by zachowywa pami lepszych czasw.
- I wanie dlatego postanowiam ci odwiedzi, Atticusie - powiedziaa.
- eby porozmawia o lepszych czasach?
- Nie. O przetrwaniu.
Cholera. To nie zabrzmiao najlepiej.
- Chtnie posucham o tym wszystkim, lecz moe najpierw zaproponuj ci jak
przeksk?
- Nie, dzikuj. To mi wystarczy w zupenoci - zapewnia, koyszc lekko szklank.
- Zatem moe przejdmy na werand, by tam w czas naszej pogawdki odpocz?
- C za miy pomys. - Poszedem przodem, a Oberon podrepta zaraz za nami i usiad
midzy ni a mn na werandzie.
Ju myla o polowaniu w parku Papago i mia wielk nadziej, e wkrtce go tam
zabierzemy. Stwierdziem z ulg, e rower wci jest jeszcze na ulicy, co uspokoio mnie
nieco, lecz nie na dugo, bo drog prostego skojarzenia uwiadomio mi, e przecie Flidais

nie przysza do mnie piechot.


- Czy twj rydwan jest bezpieczny? - spytaem.
- O, tak. Tu niedaleko jest taki may park, w ktrym uwizaam moje jelenie. Bez obaw dodaa, gdy moje brwi uniosy si nieco - s niewidzialne oczywicie.
- Oczywicie. - Umiechnem si. - Opowiedz mi zatem, czemu zawdziczam t wizyt,
ja, stary druid, o ktrym wszyscy ju zapomnieli?
- Aenghus Og wie, gdzie jeste.
- To samo mwi Morrigan - odparem gadko.
- O, wic bya tu? Firbolgowie take s ju w drodze do ciebie.
- Tak, jestem tego wiadom.
Flidais przekrzywia lekko gow, wyranie zaintrygowana moim spokojem.
- A czy jeste rwnie wiadom tego, e za nimi kroczy Bres?
Zakrztusiem si moim truskawkowym smoothie, spor cz wypluwajc w rabatki.
Oberon odwrci eb zaniepokojony.
- Ach, domylam si zatem, e o tym jeszcze nie wiedziae zauwaya Flidais i
zachichotaa, wyranie zadowolona z tego, e wywoaa tak moj reakcj.
- Ale dlaczego? Bres? - spytaem, ocierajc usta.
Bres by chyba najpaskudniejszym spord yjcych Tuatha De Danann, cho z
pewnoci nie nalea do najbystrzejszych. Przez kilka dekad by nawet ich przywdc, ale w
kocu odsunli go od wadzy, gdy przejawia wicej sympatii dla potwornej rasy Fomorian
ni swoich wasnych ludzi. By bogiem rolnictwa i nawet udao mu si kiedy unikn
mierci z rk Lugh tylko dlatego, e obieca, i podzieli si z nim ca swoj wiedz. Ale tak
naprawd y nadal tylko i wycznie dlatego, e by mem Brighid, a nikt nie chcia
cign na siebie jej gniewu. Pod wzgldem magicznych mocy ta bogini nie miaa sobie
rwnych, no moe z wyjtkiem samej Morrigan.
- Aenghus Og co mu tam za to obieca. - Flidais machna rk lekcewaco. - Bres nie
podjby si adnego dziaania, gdyby to nie leao w jego interesie.
- To rozumiem oczywicie, ale po co wysya Bresa? Ma mnie zabi?
- Nie wiem. Nie ulega jednak wtpliwoci, e nie ma ci przechytrzy. Prawd rzekszy,
druidzie, mam wielk nadziej, e dojdzie do walki midzy wami i e go pokonasz. On
naprawd nie szanuje lasu tak, jak powinien.
Nic na to nie powiedziaem, bo wydao mi si, e Flidais chce, ebym sobie przemyla te
sowa. Sczc smoothie, wycigna do i podrapaa Oberona za uchem. Jego ogon od razu
podskoczy do gry i zacz si obija o nogi naszych krzese. Usyszaem, jak zacz jej

opowiada o naszych polowaniach w parku Papago, i umiechnem si mimowolnie. Oberon


- jak przystao na prawdziwego owczego - nigdy nie zapomina o raz obranym celu.
<Tam, na wzgrzach, yj pustynne owce kanadyjskie. Polowaa kiedy na nie?>.
Flidais powiedziaa mu, e nie, nigdy w yciu nie polowaa na adn owc, poniewa s
to zwierzta hodowlane, ktre nie daj adnej rozrywki.
<To nie s zwyke owce. S wiksze, brzowe i poruszaj si bardzo szybko po skaach.
Jeszcze nigdy nam si nie udao adnej przydyba, cho prbowalimy ju kilka razy. Mimo
to bardzo lubi te nasze polowania>.
- Czy twj pies arty sobie ze mnie stroi, Atticusie? - Flidais podniosa gow i spojrzaa
wprost na mnie, a w jej gosie wyczuem nut pogardy. - Nie bylicie w stanie upolowa
owcy?
- Oberon nigdy nie artuje sobie z polowania - wyjaniem. Pustynne owce kanadyjskie w
niczym nie przypominaj owiec, ktre znasz. Stanowi nie lada wyzwanie, szczeglnie w
grach Papago. Nie brakuje tam zdradzieckich ska.
- Czemu wic nigdy nie syszaam o tych stworzeniach?
Wzruszyem ramionami.
- yj tylko tutaj. Zreszt mamy tu take kilka innych pustynnych zwierzt, na ktre
warto zapolowa od czasu do czasu.
Flidais odchylia si na krzele, zmarszczya brwi i pocigna kolejny yk smoothie z
takim przekonaniem, jakby truskawki stanowiy jaki magiczny eliksir leczcy dysonans
poznawczy. Przez chwil wpatrywaa si w nisko wiszce gazie mojego jadoszynu,
delikatnie poruszane oddechem pustyni. Potem nagle jej twarz rozpromienia si i Flidais
wybuchna miechem, powiedziabym, e nieco nawet przypominajcym chichot, ale to
oczywicie byoby poniej jej godnoci bogini.
- Co nowego! - wyrzucia z siebie. - Czy ty masz pojcie, kiedy ostatnio polowaam na
co nowego? Cae wieki temu, druidzie, a moe nawet milenia!
Uniosem szklank.
- Za nowo - powiedziaem. Nowo zawsze stanowia wrd dugo yjcych niezwykle
cenny towar.
Brzdkna swoj szklank o moj i przez chwil pilimy w przyjaznej ciszy, po czym
zapytaa, kiedy moemy zacz polowanie.
- Nie wczeniej jak kilka godzin po zmroku - stwierdziem. Musimy poczeka, a zamkn
park, a wszyscy miertelni udadz si na spoczynek.
Flidais uniosa brew.

- Jak zatem spdzimy te kilka godzin, Atticusie?


- Czuj si jak u siebie w domu. Moemy je spdzi, jak ci si ywnie podoba.
Otaksowaa mnie spojrzeniem, a ja skupiem si na udawaniu, e tego nie widz, i
wpatrywaniu w rower, ktry wci lea na ulicy.
- wietnie si trzymasz, Atticusie - orzeka w kocu.
- Dzikuj. Ty take nic si nie zmienia.
- Ciekawa jestem, czy wci posiadasz wytrzymao Fianna, czy te pod mask
modoci kryjesz zniedonienie lub mikko, ktra tak nie przystoi Celtowi.
Wstaem i podaem jej prawe rami.
- Odniosem pewne obraenia lewej rki dzi po poudniu i wci jeszcze si nie zagoia.
Jeli jednak pozwolisz mi poprowadzi si teraz na gr i wesprzesz mnie nieco w
reperowaniu tej rki, uczyni wszystko, by zaspokoi twoj ciekawo.
Kcik jej ust drgn nieznacznie, a jej oczy zabysy, gdy opara do na moim ramieniu i
wstaa. Spojrzaem jej prosto w oczy i nie puciem jej doni, gdy weszlimy do rodka i
skierowalimy si w stron sypialni. Do diaba z rowerem. I tak pewnie bd mia rano ochot
pobiec do pracy piechot.

Rozdzia 5
Rozmowy kowe ograniczaj si w dzisiejszych czasach do opowiadania sobie historii
z dziecistwa lub ewentualnie do dzielenia si wizjami wymarzonych wakacji. Jedna z moich
ostatnich dziewczyn, urocza niewiasta o imieniu Jessie, u ktrej na prawej opatce widniaa
wytatuowana wrka Dzwoneczek (swoj drog istota ta ma si zupenie nijak do
prawdziwych faerii), zayczya sobie, bymy omawiali w ku serial science fiction pod
tytuem Gwiazda bojowa Galaktyka jako polityczn alegori prezydentury Busha. Kiedy
przyznaem, e nie mam adnego pojcia o owym nieszczsnym filmie ani najmniejszego
nawet pragnienia zapoznania si z nim czy te z polityk amerykask w ogle, wyzwaa
mnie od frakkin Cylonw" i wypada z domu jak szalona, zostawiajc mnie w lekkim szoku,
ktry jednak szybko zastpia ulga. Flidais dla odmiany zapragna rozmowy o staroytnym
mieczu nalecym niegdy do Manannana Mac Lira o nazwie Fragarach Prawdomwny. To
nieco zepsuo mi nastrj, a wrcz spowodowao narastajc irytacj.
- Wci go masz? - spytaa.
Gdy tylko pado to pytanie, naszy mnie podejrzenia, e caa ta wizyta - nawet jej intymna
cz miaa na celu zdobycie odpowiedzi na to jedno pytanie. Kamaem jak z nut, gdy o to
samo spytay mnie zaledwie kilka godzin wczeniej tamte mao znaczce faerie, lecz
uznaem, e moe to by troch niebezpieczne, gdy w gr wchodzi Flidais.
- Aenghus Og nie ma co do tego wtpliwoci - odpowiedziaem wic wymijajco.
- To nie jest odpowied.
- Tak, ale mam swoje powody, eby zachowa pewn ostrono, by nie powiedzie:
wpada w paranoj w tej kwestii, bez urazy.
Wbia we mnie wzrok i patrzya tak przez cae pi minut, liczc najwidoczniej na to, e
zmusi mnie do mwienia samym milczeniem. Metoda ta dziaa wymienicie w wypadku
wikszoci ludzi, ale to druidzi nauczyli jej Tuatha De Danann jeszcze przed moim
przyjciem na ten wiat, wic umiechnem si do siebie w duchu i czekaem spokojnie na
jej nastpny ruch. Tymczasem zajmowaem si odnajdywaniem wzorw na suficie oraz
bezmylnym gaskaniem jej prawego ramienia, na ktrym znajdowa si taki sam tatua jak
mj, dziki czemu moga pobiera moc ziemi za pomoc samej woli. Udao mi si dojrze na
suficie dzicioa, panter nien i co, co mogo by miesznie wykrzywion twarz

Randy'ego Johnsona tu przed rzuceniem slidera, ale nim zdyem zdecydowa, czy to
rzeczywicie on, odezwaa si Flidais.
- Opowiedz mi zatem, jak w ogle udao ci si zdoby t bro powiedziaa w kocu. Legendarny Fragarach, miecz, ktry przebije si przez kad zbroj. W Tir na ng kry co
najmniej kilka wersji tej historii, a chciaabym pozna prawd.
Prbowaa wykorzysta moj wrodzon prno. Chciaa, ebym zacz si chwali i tak
si rozpdzi w samozachwycie, e w kocu wymsknoby mi si co w stylu: A teraz jest w
moim garau!" albo I sprzedaem go na eBayu!"
- No, dobra. Ukradem go w bitwie Magh Lena, kiedy Conn Stu Bitew tak si skupi na
tym, eby zabi Mogh Nuadhata, e wszystko mu byo jedno, jak bro dziery tej nocy w
doni. - Uniosem pi, jakbym trzyma w niej miecz. - Conn mia znacznie mniej ludzi i nie
udzi si nawet, e uda mu si zwyciy w otwartej walce, tote postanowi zaatakowa w
nocy, eby jako wyrwna szanse. Goli Mac Morna i reszta Fianna owiadczyli, e nie bd
walczy, pki nie nastanie wit, gldzc przy tym co o honorze, ale przyznam, e ja nigdy
nie zaprztam sobie gowy takimi rzeczami w wirze wojny. Dbanie o honor oznacza zwykle
tylko to, e atwo dajesz si zabi. Choby tacy Anglicy, ktrzy tracili na rzecz rdzennych
mieszkacw tego kontynentu swe marne czupryny tylko dlatego, e nie chcieli zrezygnowa
z tych gupich formacji.
Flidais odchrzkna.
- Czy to byo, zanim Fionn Mac Cumhaill przej dowodzenie nad Fianna? - zapytaa.
- O, tak, duo wczeniej. W kadym razie zostawiem Fianna przy ogniskach i ruszyem z
Connem zaj si rzezi. Wanie wyrbywa sobie przejcie midzy wojownikami armii
Mogh Nuadhata... czy uwierzysz, e skadao si na ni okoo siedemnastu tysicy Gaelw i
ze dwa tysice Hiszpanw?!... gdy nagle, kiedy chcia zada kolejny cios, z jego liskich,
ociekajcych krwi wroga rk wymskn si Fragarach, po czym ten wspaniay miecz polecia
wysoko nad jego gow i upad dosownie u moich stp w chaosie nocnej bitwy.
Flidais prychna tylko.
- Nie wierz ci. Po prostu go upuci?
- cile biorc, rzuci nim. - Podniosem prawic. - To szczera prawda albo jestem synem
kozy. Podniosem go i poczuem, jak magia dudni mi w doni. Okryem si mg i
wymknem z pola bitwy ze swoj cenn zdobycz, by wrci dopiero za czasw Cormaca
Mac Airta.
- Nie, na pewno nie pozwolili ci tak po prostu odej z Fragarachem w rku!
- Masz racj - zachichotaem. - Pominem kilka szczegw, bo nie chciaem

przynudza, tylko dostarczy ci rozrywki.


Flidais zrobia tak min, jakby naprawd si zastanawiaa, czy moja opowie j
rozbawia.
- Gdy nie dostajesz, czego chcesz, czujesz si tak, jak wtedy, gdy ofiara zachowuje si
nietypowo, czynic polowanie tym ciekawszym. Wiem jednak, e pomine zbyt wiele
wanych informacji, a twoja skrcona wersja i tak rni si znacznie od tego, co syszaam,
wic teraz musz pozna ca prawd. Poprosz o dusz wersj.
- Czekaj, co takiego syszaa na Tir na ng? Poprosz tak w skrcie.
- Syszaam, e ukrade go Connowi podstpem. Wedug niektrych opowieci upie
go jak mikstur. W innych zamienie si z nim mieczami, wykorzystujc jaki rodzaj
zudzenia. Generalnie wychodzie w nich na podego, tchrzliwego zodziejaszka.
- Jak mio. Dobrze wic, moe powinienem najpierw wyjani ci, w jakim stanie
znajdowa si mj umys, gdy miecz upad mi pod nogi, bo tak to si naprawd stao. Nocne
bitwy to czyste szalestwo. Naprawd nie byem wcale taki pewien, czy aby zawsze walcz z
ludmi z armii przeciwnika, wyobraasz to sobie? Jedynym rdem wiata by cieniutki,
blady ksiyc, gwiazdy i kilka ognisk gdzie w oddali. Nie wiedziaem, czy nie zabiem ju
kilku wasnych kamratw, i zaczynaem wpada w paranoj, e i ja mog zgin z rki
przyjaciela. I w gowie zaczy mi si klu te myli: to jest jaki absurd... to wszystko jest
zbyt niebezpieczne... dlaczego ja w ogle robi co takiego... dlaczego w ogle tu jestem. A
odpowied na te wszystkie pytania bya jedna: oto zabijamy si nawzajem w rodku nocy
tylko dlatego, e Conn ma ten magiczny miecz, ktry dosta od Lugh Lamhfhady z Tuatha De
Danann. To moc Fragaracha pozwolia mu podbi wiksz cz Irlandii. Mimo caej swej
dzielnoci w yciu by tego nie osign bez tego jednego miecza. Bez niego nie odwayby
si zaatakowa Mogh Nuadhata. I kady, kto poleg w tej szalonej bitwie, zgin tylko i
wycznie przez ten jeden nieszczsny miecz, ktry dosta si w rce czowieka o
nadmiernych ambicjach. I gdy tak rozpaczliwie rbaem na olep, kiedy tylko czuem, e kto
si zblia, doszo do mnie nagle, e cho niby walczylimy dla Conna, to Conn walczy dla
Tuatha De, a wszyscy razem padlimy ofiarami manipulacji Lugha i jego kolesi albo drzewo
nie pije wody.
- Rzeczywicie przypominam sobie co takiego. - Flidais pokiwaa gow. - Nie
wtrcaam si w to cae zamieszanie, bo ludzkie sprawy mao mnie zwykle obchodz, jeli
bezporednio nie dotycz lasu, ale w rzeczy samej Lugh bardzo si wtedy zaangaowa w t
wojn, a Aenghus Og chyba jeszcze bardziej.
- Tak, wydaje mi si, e tym mieczem prbowali zaprowadzi pokj w caej Irlandii. I

dlatego pozwalali Connowi na to, co robi, jak i zreszt wszystkim najwyszym krlom,
ktrzy byli jego nastpcami. I nie jest wykluczone, e tak byoby dla Irlandii najlepiej, sam
nie wiem. Wiem jednak, e to oznaczao, e Tuatha De manipuluj ludzkimi losami, gdy
tymczasem ju wieki temu mieli tego zaprzesta.
- Moe rzeczywicie troch lubimy si wtrca w to i owo. - Flidais umiechna si
sardonicznie.
- W tym akurat wypadku przesadzilicie. Wanie ukadaem sobie to wszystko w gowie,
usiujc doj, ktre z was stano po stronie Conna, a ktre popiera Mogh Nuadhata, gdy u
moich stp wyldowa wiadomy miecz. Od razu go poznaem... czuem jego moc, ktra
pulsowaa poprzez ziemi i wzywaa mnie. W tej samej chwili odezwa si w mojej gowie
ten gos, ktrego niemal ju oczekiwaem, i nakaza mi chwyci miecz i znikn z pola walki.
We miecz, mwi, a bdziesz bezpieczny.
- Czyj to by gos? - spytaa Flidais.
- Nie domylia si?
- Morrigan? - szepna.
- Tak, by to gos tej starej wrony. Wcale bym si nie zdziwi, gdyby si okazao, e to
ona maczaa palce w caym tym wylizgniciu si" miecza z doni Conna. C miaem
robi? Wziem miecz. Kiedy jeste w samym rodku walki i nagle Szafarka mierci kae ci
co zrobi, robisz to, do cholery, nie? Ale oczywicie napotkaem pewien opr zarwno po
stronie miertelnych, jak i niemiertelnych.
- Conn prbowa ci schwyta?
- Nie osobicie. By zbyt zajty, bo wanie walczy o ycie najzwyklejszym w wiecie
mieczem, ktry wyrwa jakiemu truposzowi. Znajdowa si akurat w samym oku cyklonu,
wic po prostu wysa na poszukiwanie Fragaracha kilku swoich przywdcw. Oni natomiast
znaleli druida z mieczem i odkryli, e nie bardzo chc im odda swoj now bro. cilej
mwic, dotarli do mnie akurat, gdy usiowaem wezwa mg, ktra by mnie skrya i
uatwia ucieczk.
- Usiowae? - Flidais uniosa brew. Zauwayem, e tu pod oczami ma na policzkach
kilka piegw. Poza tym skr miaa pociesznie rowiutk, lekko munit socem,
bynajmniej nie tak nienobia jak u Morrigan.
- Miaem pewne problemy z koncentracj. Aenghus Og i Lugh byli w mojej gowie i darli
si, e mam natychmiast odda Connowi miecz, bo inaczej zgin, a Morrigan zapewniaa
mnie, e umr, jeli go oddam. Powiedziaem jej, e sam chtnie zatrzymabym sobie ten
miecz, na co Aenghus Og i Lugh zaczli wrzeszcze, e nie, wic Morrigan od razu si ze

mn zgodzia.
Flidais rozemiaa si w gos.
- Po prostu wykorzystae animozje midzy nimi. To doprawdy przezabawne.
- Poczekaj, to tylko pocztek. Morrigan osonia mj umys przed Aenghusem Ogiem i
Lughiem, i przyznam, e zrobia to w sam por. Dowdcy Conna rzucili si na mnie, a ja
odkryem od razu, e cho w jego doniach Fragarach jest doskonaym mieczem, w moich jest
zupenie do niczego. Mimo to jednak ledwie zdyli krzykn Zdrajca!", a ju leeli w
bocie. Ja natomiast znalazem si nagle wrd wrogw, ktrzy niczego nie pragnli tak
bardzo jak mnie zabi, w czym pewnie take maczali palce Aenghus Og i Lugh. Morrigan
zasugerowaa mi wtedy, e najlepsza droga ucieczki prowadzi przez armi Mogh Nuadhata.
Rzuciem si wic w t stron, wymachujc Fragarachem z si, jak moe mie druid, ktry
pobiera moc z ziemi, i w rezultacie tnc ciaa na dwoje, a na moich byych towarzyszy broni
tryskay fontanny krwi. W kocu jednak dotarem do Hiszpanw Mogh Nuadhata, ktrzy
rozstpili si przede mn jak Morze Czerwone przed Mojeszem...
- Przed kim?
- O, przepraszam. Miaem na myli tego czowieka z Tory. Ucieka przed armi egipsk i
poprosi o pomoc boga Jahwe, ktry sprawi, e Morze Czerwone si rozstpio, a Mojesz i
jego ydowscy przyjaciele mogli uciec, ale gdy faraon i jego armia prbowali pj w ich
lady, morze zalao ich zupenie i wszyscy utonli. I podobnie si stao, gdy ludzie Conna
prbowali mnie dopa; Hiszpanie zwarli szeregi i odparli ich atak, a ja mogem wreszcie,
dziki pomocy Morrigan, umkn na drug stron pola. Ale wtedy wanie Aenghus Og
postanowi wzi spraw w swoje rce. Objawi mi si ni z tego, ni z owego i zada, ebym
odda miecz.
- Nie artuj sobie ze mnie - powiedziaa Flidais.
- Zapewniam ci, e pamitam to tak, jakby to byo wczoraj. Mia na sobie niesamowit
zbroj z brzu, piknie wykoczon, z tymi granatowymi naramiennikami i zarkawiami.
Moe kiedy j widziaa?
- Hmm. Dawno temu, tak. Ale to nie aden dowd.
- Zawsze moesz spyta Morrigan, czy mwi prawd, bo gdy ju mielimy si na siebie
rzuci z Aenghusem, usiada mi na ramieniu jako wrona i powiedziaa Aenghusowi, eby
spieprza.
- Naprawd tak powiedziaa?
- Nie. - Zachichotaem cicho. - Przyznaj e to akurat bya taka bardowska przesada. Ale
powiedziaa, e znajduj si pod jej osobist ochron i e groc mi, naraa si na miertelne

niebezpieczestwo.
Flidais a klasna w donie z zachwytu.
- Zao si, e go opada wcieklizna.
Rozmieszya mnie tym do ez. Ile to czasu mino, odkd ostatni raz syszaem to
pyszne wyraenie? Postanowiem nie mwi jej, e wspczenie powiedziaoby si raczej, e
kto si wciek.
- O tak. Opada go taka wcieklizna, e mogyby od niej pogin wilczarze w caej
Irlandii.
- I co wtedy zrobi Aenghus?
- Zacz si upiera, e Morrigan posuwa si za daleko i e ingeruje w sprawy
pozostajce poza jej domen. Odrzeka mu, e pole walki jest i zawsze byo jej domen i e
moe na nim robi, co si jej ywnie podoba. Prbowaa te go pocieszy, zapewniajc, e
Conn przeyje noc i nawet wygra bitw. On jednak zachowa si tak, jakby te ustpstwa
naleay mu si jak psu buda, i nie omieszka osobicie mi pogrozi. Wbi we mnie te swoje
czarne oczy i poprzysig, e czeka mnie ycie krtkie i marne. Jestem mu za to niezwykle
wdziczny, bo od tej chwili Morrigan robi wszystko, by jego pogrka si nie sprawdzia.
Ciesz si zwycistwem, druidzie, pki moesz - powiedzia - bo odtd nigdy ju nie zaznasz
spokoju. Moi ludzie i moje faerie bd ci ciga, pki ci nie osacz i nie pozbawi twego
marnego ywota. W kadej chwili grozi ci bdzie zdradziecka mier. Tako przysiga
Aenghus bla, bla, bla..."
- I dokd wtedy poszede? - spytaa Flidais.
- Tak jak poradzia mi Morrigan, opuciem Irlandi, by mu utrudni dotrzymanie sowa.
Ale na kadym kroku natykaem si na tych cholernych Rzymian, a oni bynajmniej nie byli
przyjanie nastawieni do druidw. U wadzy by wtedy Antoninus Pius, musiaem wic
powdrowa a za Ren, eby jako przed nim uciec. Tam doczyem do plemion
germaskich. Spodziem dziecko, nauczyem si kilku jzykw i czekaem par pokole, a
ludzie w Irlandii zapomn o mnie zupenie. Wykradzenie Fragaracha spowodowao wiele
bitew i strasznych, krwawych zabjstw. Bez miecza Conn nie by ju w stanie zjednoczy
klanw, a marzenia Aenghusa Oga o pax Irlandia spezy na niczym. Cho Conn wygra bitw
i zabi Mogh Nuadhata, musia si ratowa ca pltanin rozejmw i maestw, by
podtrzyma iluzj pokoju, a wszystko to i tak runo natychmiast po jego mierci. Morrigan
natomiast moga przywoywa moje imi, gdy tylko nasza j ochota podokucza
Aenghusowi Ogowi. Po tym, jak na wasne oczy widziaem, e da si jej zastraszy, niczego
nie pragn tak bardzo, jak zatrze swoje upokorzenie poprzez starcie mnie z powierzchni

ziemi.
- Kiedy ostatnio posuye si Fragarachem?
- Trudno powiedzie. - Twarz bogini wykrzywia si nieco.
Flidais wyranie liczya na to, e si zapdz w swej opowieci.
Umiechnem si. - Ale jeli zastanawiasz si, czy nie utraciem zdolnoci posugiwania
si bia broni, to powiem ci, e nie, nie utraciem.
- Doprawdy? A z kim ty tu moesz si wiczy w fechtunku? Wydawao mi si, e
niewielu jest ju miertelnych, ktry umiej jeszcze utrzyma miecz w doni.
- I susznie ci si wydawao. wicz z Leifem Helgarsonem, starym wikingiem z Islandii.
- Chcesz powiedzie, e jego rd wywodzi si od wikingw?
- Nie, chc powiedzie, e on jest wikingiem. Przyby na ten kontynent wraz z Erykiem
Rudym.
Brew bogini uniosa si znaczco. Wiedziaa dobrze, e nie jestem jedynym miertelnym,
ktrzy yje nieco duej ni normalni ludzie, ale zdawao jej si, e zna ich wszystkich.
Widziaem, jak si skupia, usiujc przypomnie sobie kadego z nich po kolei.
Szybko jednak dosza do przykrego wniosku, e nie zna adnego wikinga, i spytaa:
- Jak to moliwe? Zawar jaki pakt z walkiriami?
- Nie, jest wampirem.
Flidais z dzikim sykiem wyskoczya z ka, ldujc w obronnej pozie, jakby si
spodziewaa, e mog j natychmiast zaatakowa. Dooyem wszelkich stara, by nawet nie
drgn. Pozwoliem sobie jedynie ostronie przegi gow, by mie lepszy widok na idealn
rzeb jej ciaa. Ostatnie promienie soca wlizgiway si do pokoju przez aluzj i pieciy
jej lekko opalone nogi pasami cieni.
- Jak miesz by w dobrej harmonii z martwiakiem? - Spluna z obrzydzeniem.
Naprawd nie cierpi tego sformuowania, chocia api si czasem na tym, e go
uywam. Ale mimo wszystko od czasw Romea i Julii w zupenoci zgadzam si z
Merkucjem, gdy oburza si na to, e Tybalt sugeruje harmoni midzy nim a Romeem. eby
ukry poirytowanie, umiechnem si i prbujc udawa elbietaski akcent, przemwiem:
- W harmonii? Masz-li mnie za muzyka!
- Nie mwi o adnych muzykach - zdenerwowaa si bogini. - Mwi o zym!
Aha, czyli nie naley do fanw Mistrza znad Avonu.
- Wybacz, Flidais. Cytowaem Szekspira, ale widz, e nie jeste w nastroju do artw.
Ale nie, nie powiedziabym, e yj w jakiej szczeglnej harmonii z tym konkretnym
martwiakiem. Nasza znajomo jest natury czysto biznesowej. Po prostu jestem klientem pana

Helgarsona. Jest moim prawnikiem.


- Chcesz przez to powiedzie, e twoim prawnikiem jest krwiopijca?
- Tak. Jest wsplnikiem w firmie Magnusson & Hauk. Hauk take jest moim prawnikiem,
i take jest z Islandii, ale dla odmiany jest wilkoakiem, tote zajmuje si klientami za dnia, a
Helgarson wykonuje swoj prac po zachodzie soca oczywicie.
- Zwizki z czonkami Watahy s dla mnie zrozumiae, w peni je popieram, ale igranie z
martwiakiem? To tabu!
- I to jedno z mdrzejszych tabu spord wszystkich znanych w kulturach tego wiata,
lecz czy ja mwi, e kiedykolwiek z nim igraem? Nigdy tego nie robiem i nie zamierzam
nawet. Leif naprawd nie nadaje si do niczego takiego jak igraszki. Ograniczam si do
korzystania z jego usug prawnych i fechtowania si z nim od czasu do czasu, poniewa jest
najlepszym szermierzem w okolicy, a ju z pewnoci najszybszym.
- Ale dlaczego Wataha wsppracuje z wampirem? Jej czonkowie powinni go zabi od
rki.
Wzruszyem ramionami.
- To nie Stary wiat. Nowe miejsce, nowe czasy. Zreszt tak si skada, e maj
wsplnego wroga.
Flidais przekrzywia gow i spojrzaa na mnie wyczekujco.
- Chodzi o Thora, nordyckiego boga piorunw.
- Aha. - Wyranie si rozlunia. - To duo wyjania. Przeciw niemu nawet salamandra
wsppracowaaby z syren. Co on im takiego zrobi?
- Helgarson nie chce mi powiedzie, ale musiao by to co bardzo zego, bo wyskakuj
mu ky na sam dwik sowa Thor" i nienawidzi stolarzy, tylko dlatego e uywaj motkw.
Z Magnussonem i Haukiem sprawa jest prosta: z dziesi lat temu Thor zabi kilku czonkw
ich Watahy.
- Ten Magnusson to te wilkoak, tak?
- Jasne, to on jest alf. Hauk jest bet ich Watahy.
- Czy Thor mia jaki powd, eby ich zaatakowa?
- Hauk twierdzi, e byli sobie po prostu na wakacjach w starych lasach Norwegii, a tu
nagle Thor ma kaprys powybija im p Watahy. Osiem dobrze wymierzonych piorunw z
jasnego przed chwil nieba. Trudno uzna to za przypadek. - Srebro nie jest jedynym
sposobem na zabicie wilkoaka, cho ludzie oczywicie nie maj dostpu do takiej broni jak
pioruny, ktre sma wilkoaki na mier, nim te potne stwory maj czas nawet pomyle o
leczeniu.

Flidais milczaa przez chwil i przygldaa mi si uwanie.


- Wyglda na to, e ta pustynia przyciga bardzo szczegln mieszanin nietypowych
istot.
Znw wzruszyem ramionami w odpowiedzi.
- To dobre miejsce na kryjwk. Jak sama wiesz, nie jest tu tak atwo dotrze z krain
faerii. Nie pata si tu aden bg, no, moe z wyjtkiem Kojota i sporadycznych goci takich
jak ty.
- Kim jest Kojot?
- Bg tubylcw, oszust i artowni. Jest kilka jego wersji, ktre biegaj tu i wdzie po
caym kontynencie. To miy facet, tylko trzeba unika zakadania si z nim o cokolwiek.
- Mylaam, e to terytorium boga chrzecijan.
- W zasadzie tak, ale chrzecijanie maj takie niejasne pojcie o swoim bogu, e ma on
due trudnoci z ucielenianiem si pod inn postaci jak boga ukrzyowanego, a sama
rozumiesz, e to adna przyjemno, wic rzadko tu zaglda. Maryja pojawia si czciej. Ta
to umie dokonywa niezych sztuczek, jeli tylko jest akurat w nastroju. Zwykle jednak siedzi
po prostu i emanuje mioci i ask. I upara si mwi do mnie dziecko drogie", chocia
jestem od niej sporo starszy.
Flidais umiechna si i wlizgna z powrotem do ka, jakby zupenie zapomniaa o
sprawie wampirw.
- To kiedy waciwie si urodzie, druidzie? Kiedy ci poznaam, ju wydawae mi si
do stary jak na miertelnika.
- Urodziem si za panowania krla Conaire'a Mora, ktre trwao siedemdziesit lat.
Kiedy ukradem Fragarach, miaem ju okoo dwustu lat.
Przerzucia nog przez moje ciao i usiada na mnie okrakiem.
- Aenghus Og jest przekonany, e Fragarach prawnie mu si naley. - Jej palce zaczy
rysowa jakie skomplikowane wzory na mojej klatce piersiowej, wic powstrzymaem jej
rk, okrywajc j doni, co miao wyglda na czuy, kowy gest. Lepiej, eby nie rzucia
na mnie jakiego czaru. Nie ebym j podejrzewa; po prostu mam tak ma paranoj, jeli
chodzi o te rzeczy.
- miertelni maj tu takie powiedzenie - odparem. - Samo posiadanie to ju
dziewidziesit procent prawa. A ja jestem w posiadaniu Fragaracha o wiele duej ni
ktokolwiek inny, nie wyczajc samego Manannana Mac Lira.
- Aenghus Og nie dba o powiedzenia jakich tam miertelnych. Uwaa, e ukrade mu
co, co mu si naleao z urodzenia, i tylko to ma dla niego znaczenie.

- Z urodzenia? Przecie Manannan by jego kuzynem, a nie ojcem. Nie ukradem jego
rodzinnej pamitki czy co. Zreszt, gdyby naprawd tak mu na nim zaleao, ju dawno sam
by si po niego wybra.
- Nigdy nie przebywae w jednym miejscu na tyle dugo, by to byo moliwe.
Spojrzaem na ni zdziwiony.
- Czy to tylko kwestia zostania w jednym miejscu na jaki czas? Czy to wystarczy, by
zakoczy t spraw?
- Niewykluczone. Najpierw nale na ciebie jakich swoich sugusw, ale jeli ich
pokonasz, nie bdzie mia w kocu wyjcia i stawi si sam we wasnej osobie. W innym
wypadku wszyscy uznaliby go za tchrza i skoczyoby si to wygnaniem z Tir na ng.
- No, to zostan, gdzie jestem, i ani drgn - obiecaem i umiechnem si do niej. - Ale ty
dla odmiany moesz si przecie porusza. Proponuj zacz od delikatnego ruchu
koyszcego.

Rozdzia 6
Pooony nieco na pnoc od Phoenix Zoo park Papago stanowi przedziwn formacj
wzgrz otoczonych kaktusami teddy bear cholla, karnegiami olbrzymimi oraz krzewami
kreozytowymi.
Strome zbocza z czerwonej skay podziurawione s niezliczonymi otworami i wnkami.
S to pozostaoci powodzi botnych sprzed pitnastu milionw lat, skamieniaych i
zniszczonych przez erozj. Teraz wzgrza te su jako plac zabaw dla dzieci w jednej czci
parku i miejsce do wspinaczki dla ambitnych w drugiej, a w odgrodzonej czci na terenie
zoo zamieszkuj je owce kanadyjskie. Te ostatnie mona zobaczy - cho z rzadka, to jest
tylko wtedy, gdy racz si komu ukaza - z tej czci zoo, ktra zwie si szumnie: Arizoski
Szlak. Nawet wtedy jednak obserwatorzy mog by zmuszeni do uycia lornetki, by je dobrze
zobaczy, bo nie jest to typowy wybieg zoologiczny, lecz raczej may rezerwat, w ktrym
owce pozostawione s same sobie i maj wity spokj, przynajmniej miay, pki nie
odkrylimy ich ja i Oberon.
Zwykle kiedy polowaem z Oberonem, przybieraem posta wilczarza o rudej sierci z
biaymi pasami, nieco wyszego od Oberona i z ciemnymi znakami na prawym boku, ktre s
pozostaociami moich tatuay. Gdybym chodzi tam po prostu z ukiem, a Oberon by mi je
tylko nagania, polowanie byoby pewnie znacznie prostsze, ale o ile mniej dawaoby nam
satysfakcji.
Oberon upiera si polowa na nie po staremu", zupenie guchy na moje wyjanienia, e
ogary byy przecie wyhodowane, by polowa na wilki w lesie oraz konie przy rydwanach na
polach bitwy, a nie, eby skaka po skalistych wzgrzach za zwinnymi baranami. Polowanie
na owce stanowio wyzwanie, wanie dlatego e teren by stromy, nieprzyjazny dla ap, a
kade zsunicie ze ska niechybnie skoczyoby si wyldowaniem na kaktusie - kto
kiedykolwiek mia bliskie spotkanie z teddy bear cholla, wie a za dobrze, e naleaoby
raczej usun sowo teddy" z jego nazwy, bo ta rolina ma o wiele wicej wsplnego z
prawdziwym niedwiedziem ni z pluszowym misiem. W takich warunkach nie mogo by
mowy o rozwiniciu penej prdkoci i zapaniu ich tak po prostu.
Kiedy wreszcie dotarlimy do parku, Oberon by ju w takim nastroju, e mgby zabi
wszystko, co si rusza. Prbowa nawet postraszy jelenie Flidais, ale szybko okazao si, e

to nie takie atwe, co doprowadzio go niemal do szau. Gdy jechalimy rydwanem,


dochodziy mnie urywki ich rozmw:
<Gdybycie nie byy pod opiek bogini, schrupabym was sobie na kolacj> przechwala
si.
<Moe gdyby mia ze sob ze czterdziestu kumpli> wymiay go. <Jeden taki szczeniak
jak ty to dla nas betka>.
Ho! Ho!
<Nie byybycie takie odwane, gdyby nie byo tu waszej bogini>.
<Doprawdy? Zostawia nas same na dugo i w dodatku jestemy wtedy uwizane. Sprbuj
nas wwczas zaczepi, a zobaczysz, co si stanie, chucherko ty>.
Oberon warkn dziko, obnaajc ky, a ja nakazaem mu spokj, ze wszystkich si
starajc si nie pokaza po sobie rozbawienia.
Ale by wcieky. eby kilka jeleni wyzwao takiego olbrzyma jak on od chucher?
Naprawd wiedziay, jak zale psu za skr.
Gdy Flidais spytaa, gdzie zaparkowa rydwan, wskazaem miejsce przed grobowcem
Hunta, ma, bia piramid, ktr z jakich niepojtych dla mnie powodw kto postawi tu
na jednym ze wzgrz, by w ten dziwaczny sposb uczci miejsce spoczynku pierwszego
gubernatora Arizony. Od reszty parku oddziela j pot, ale dziki jakiej magii Flidais jelenie
po prostu go przeskoczyy, gwatownie szarpic rydwanem, po czym z gracj wyldoway po
drugiej stronie ogrodzenia.
<Umiaby tak skoczy, psiuniu?> spyta Oberona zoliwie jeden z nich.
Mj wilczarz w odpowiedzi wyda pomruk, ktry nie przypomina adnego sownego
komunikatu. Zeszlimy z rydwanu, a Oberon zaszczeka na nie raz jeszcze, nim zdyem go
przywoa do nogi.
- Dzi polujemy na owce - przypomniaem mu.
<Chodmy wic> odpar, gdy jelenie parskny miechem.
- Jeste gotw, druidzie? - spytaa Flidais, zarzucajc koczan na plecy, wic oczyciem
gow z wszystkich myli i poprzez tatua wicy mnie z ziemi wezwaem moce, by pobra
si z pustyni. Opadem na cztery apy, przybrawszy posta wilczarza.
Druidzka tariantropia w niczym nie przypomina wilkoaczej, poza tym moe, e oba te
procesy s natury magicznej. Jedna z zasadniczych rnic polega na tym, e mog zmienia
form (lub jej nie zmienia), kiedy tylko chc, niezalenie od pory dnia czy fazy ksiyca.
Poza tym w przeciwiestwie do likantropii moja przemiana przebiega waciwie zupenie
bezbolenie. Dodatkowo mog przemienia si te w kilka innych zwierzt, cho nie w tak

znowu wiele.
W praktyce jednak staram si nie pozostawa w zwierzcej formie ze wzgldw
psychologicznych. Cho mog niby je wszystko to co dane zwierz i nic mi nie bdzie, to
jednak mam due opory psychiczne przed wrbaniem caej myszy, gdy jestem sow, czy
poeraniem surowej sarniny jako wilczarz. Kilka tygodni temu upolowalimy w Kaibab
Forest spor ani i musiaem odej na bok i poczeka, a Oberon si posili. W zasadzie te
polowania s bardziej dla niego ni dla mnie. Ja lubi tylko sam pogo i to ciepe uczucie,
ktre ogarnia czowieka, gdy wie, e kogo uszczliwia.
Tym razem jednak, gdy tylko zmieniem si w psa, poczuem, e co jest inaczej. Mj
umys by jaki zamroczony i dziwnie dny krwi. Wywchaem owc w nocnym powietrzu,
poczuem blisko jeleni i zamiast po prostu przyj do wiadomoci te wonie, zaczem
umiera z godu, a z pyska pocieka mi lina. Co tu byo nie tak i powinienem by od razu
wtedy wrci do ludzkiej postaci.
Flidais podesza do ogrodzenia i jednym sprawnym ruchem wyrwaa jego cz z ziemi,
po czym gwizdna i daa nam znak, ebymy przebiegli. Przelizgnlimy si przez t wyrw
i popdzilimy w stron wzgrz, na ktrych zwykle polowalimy. Staralimy si biec jak
najciszej, eby nie da zna owcom, e nadchodzimy. Od ich rezerwatu oddziela nas jeszcze
jeden pot i tu rwnie Flidais uatwia nam zadanie.
- Teraz, moje pieski! Biegiem! - szepna, wyrwawszy kolejny kawa potu, a gdy tylko to
powiedziaa, poczuem si tak, jakbym naprawd by jej psem, a nie adnym druidem, nawet
nie czowiekiem, ale po prostu czci sfory. - Wyposzcie barana ze wzgrz i wystawcie mi
go pod uk.
Popdzilimy wic szybciej ni kiedykolwiek przedtem, wymijajc kaktusy w sabym
wietle gwiadzistego nieba, a ja byem coraz mniej wiadomy magii, ktra na mnie dziaaa i
ktra bynajmniej nie naleaa do mnie. W zasadzie jednak mj naszyjnik z amuletem z
zimnego elaza, teraz nie wikszy ni zwyka obroa, powinien broni mnie przed z magi,
wic za bardzo si nie przejmowaem.
Wkrtce znalelimy owce. Spay schowane w gszczu krzakw kreozytowych, ale od
razu usyszay, jak sadzimy susami po piasku, i zerwawszy si, wskakiway na niemal
zupenie pionowe wzgrze. Dopiero wtedy je ujrzelimy. Spilimy si w sobie i rzucilimy
za nimi w gr zbocza. Z trudem udao mi si skoczy, nie spadajc w urwisko, ale Oberon
le wymierzy swj skok i potoczy si do tyu, sapic ciko.
<Obiegnij wzgrze i czekaj na dole> powiedziaem. <Ja ci je nagoni>.
<Dobrze> zgodzi si. <Kto nie ma w nogach, ten ma w gowie>.

Podyem wzrokiem za uciekajcymi owcami i popdziem za nimi, zmuszajc nogi do


nadludzkiego wysiku. Ku mojemu zdumieniu byem coraz bliej stada, wic nawet
pozwoliem sobie na kilka szczkni, eby kompletnie pogupiay ze strachu. To one jednak
byy stworzone do biegania po tych stromych wzgrzach, nie ja, i w kocu dystans midzy
nami si zwikszy, bo musiaem czasem przystawa, by szuka lepszych miejsc do skoku i
pek, o ktre mgbym zaczepi ap. Gdy znikny mi za szczytem wzgrza i popdziy w
d po drugiej stronie, znw zaczem szczeka, eby miay pewno, e jestem blisko, i nie
zatrzymay si przypadkiem. Chciaem, eby wypady wprost na Oberona.
Oczywicie nie miaem pojcia, gdzie dokadnie czeka Oberon, ale liczyem na to, e
moje szczekanie pozwoli mu okreli, z ktrej strony nadcigamy.
Zbieganie ze wzgrza byo znacznie trudniejsze ni wbieganie.
Cienie paday w taki sposb, e nie byem w stanie zgadn, czy nastpny krok trafi w
skalne podoe, czy to tylko zudzenie. Lecz blade plamy w mikkie, granatowe pasy, ktre to
pojawiay si, to znikay przede mn, daway mi jako takie pojcie o tym, co mnie czeka.
Pdziy niemal dokadnie na poudnie i nie syszaem nic poza dudnieniem ich racic na
skaach, wasnym sapaniem i szczekaniem. Jeli Oberon i Flidais czaili si gdzie przed nami,
to byli bardzo ostroni i niczym nie zdradzali swojej obecnoci.
Szczekaem nadal, cho bardziej, by zaguszy ewentualne pomruki Oberona, ni z
radoci, e zmniejszam odlego midzy nami. Zatrzymaem si nad ostrym urwiskiem. eby
je pokona, musiabym pobiec spory kawa na zachd, nim zdoabym zej bezpiecznie, a
tymczasem owce byy coraz dalej. Zostaem wic i ograniczyem si do obserwacji. Okazao
si, e Oberon ju czeka za krzakiem kreozytowym rosncym tu obok miejsca, gdzie owce
zbiegy ze wzgrza. Do nastpnego wzniesienia byo moe z pidziesit metrw, z rzadka
pokrytych jak mniejsz rolinnoci. Oberon odci im drog do niego, a ja szczekaem z
tyu, wic owce zwrciy si na wschd, eby pobiec midzy wzgrzami. Gdy tylko ich
sylwetki pojawiy si na tle rozgwiedonego nieba, migna strzaa, a jedno ze zwierzt
upado i zabeczao.
Reszta stada popdzia dalej przed siebie.
Oberon rzuci si na upolowane zwierz, eby je dobi, ale nie byo takiej potrzeby.
Strzaa Flidais ugodzia je w samo serce, a ona sama przybdzie z pewnoci za chwil po
swoj zdobycz. Zaczem schodzi ze wzgrza, zastanawiajc si, czy bogini bdzie
usatysfakcjonowana. Polowanie nie trwao zbyt dugo; wystawilimy je zbyt dokadnie,
pewnie dlatego, e zbyt dobrze znalimy ju teren.
Niestety wygldao te na to, e nasze poprzednie wizyty nie pozostay bez echa. Gdy

dotarem wreszcie do miejsca zbrodni, gdzie Flidais zaja si sprawianiem ofiary, a Oberon
sta tu przy niej, ni z tego, ni z owego wyrs przed nami stranik leny z latark i ze
strzelb. Zada do gono, bymy si nie ruszali, po czym olepi nas swoim halogenem.
Trudno by byo o wiksze zaskoczenie. Teoretycznie nie powinien by w stanie
zaskoczy adnego z nas, a ju na pewno nie caej trjki. Lecz nie naley robi przykrych
niespodzianek adnemu Tuatha De Danann - nim miaem czas si obejrze w stron stranika,
Flidais wycigna z pochwy n i cisna nim na lewo od wiata. Nie celowaa, ba! nawet
nie patrzya w jego stron, wic n go nie zabi, ale utkwi w jego lewym ramieniu.
Mczyzna krzykn i upuci latark, co znacznie utrudnioby mu celny strza, gdyby mia
ochot na strzelanin. Okazao si, e owszem mia. Nocn cisz rozdaro kilka strzaw.
Poczuem, jak jedna z kul ociera si o mj krgosup, i usyszaem, e druga utkna w
kaktusie na lewo ode mnie. Flidais mrukna niezadowolona, gdy kula trafia j w rk, potem
rykna z wciekoci, gdy dotaro do niej, co si stao.
- Zabij go! - wrzasna, a ja z posuszn bezmylnoci rzuciem si naprzd wraz z
Oberonem, w przeciwiestwie do niego jednak po kilku sekundach zdobyem si na
samodzieln myl i przystanem. Zabicie stranika lenego rwnaoby si sprowadzeniu na
siebie caej okolicznej policji, by moe zmusioby nas nawet do ucieczki z Arizony, a ja
naprawd nie miaem ochoty opuszcza Tempe. Wrciem do ludzkiej postaci i natychmiast
poczuem w umyle zwyk jasno mylenia. Gdy byem wilczarzem, Flidais przeja
kontrol nade mn tak, jak wci kontrolowaa teraz Oberona; tak zreszt, jak moga
sprawowa pen wadz nad wszystkimi zwierztami. Bez zimnego elaza Oberon nie mia
adnych szans oprze si jej rozkazom i w okamgnieniu powali stranika, ktry dar si teraz
pod nim przeraliwie. Prbowaem go zawoa, ale nic to nie dawao. Flidais w peni przykua
jego wol do swojej; nawet nie byem w stanie wyczu jego zwykej mentalnej obecnoci.
- Flidais! Uwolnij mojego psa! - syknem i w tym momencie ustay wrzaski mczyzny.
Byo ju za pno. Bez adnych wikszych szopek, dramatycznych warkni czy
rozedrganych skrzypiec w tle mj pies po prostu rozdar nieszcznikowi gardo.
Myli Oberona wrciy i mj umys zalaa powd pyta.
<Atticusie, co si stao? Czuj jak krew? Co to za czowiek? Gdzie jestem? Przecie
mielimy polowa na owce. To nie ja to zrobiem, prawda?>.
Odsu si od niego, a zaraz wszystko ci wyjani - powiedziaem.
Jeli kto widzia tyle mierci, co ja i Flidais, nie traci czasu na wyraanie zadziwienia
czyim nagym kocem. Nie ma bekotu, zawodzenia i rwania sobie wosw z gowy. Jest
tylko chodna ocena sytuacji i jej konsekwencji. Lecz jeli konsekwencje s bardzo powane,

odrobina emocji jest nie do uniknicia.


- To nie byo konieczne! - krzyknem, ale naumylnie nie odrywaem oczu od ciaa. Przecie bymy go rozbroili. Jego mier przysporzy mi i mojemu psu wielu kopotw.
- Ale skd - odrzeka Flidais. - Po prostu pozbdziemy si ciaa.
- To nie jest ju takie proste jak dawniej. W kocu je znajd, a wtedy odkryj te DNA
psa w jego ranach.
- Masz na myli miertelnych? - spytaa owczyni.
Co robi w sytuacji, gdy chciaoby si baga bogw, by dali czowiekowi cierpliwo, a
tymczasem si j traci wanie z powodu bogini?
- Tak, miertelnych! - warknem.
- Co to jest to cae deena?
Zazgrzytaem zbami i w tym samym momencie pustynne powietrze zadrao od
krtkich, wysokich skowytw Kojota. mia si ze mnie.
- Mniejsza z tym.
- Moim zdaniem dobrze si stao, e ju jest martwy. Postrzeli mnie i prbowa strzeli
do ciebie. A w dodatku zaskoczy mnie, a to nie powinno si byo nigdy zdarzy.
Musz przyzna, e to zaostrzyo moj ciekawo. Podszedem bliej do ciaa, odganiajc
Oberona.
<Atticusie?> niemal zaskomla. <Jeste na mnie zy?>.
Nie, Oberonie - odpowiedziaem. - To nie ty to zrobie. To Flidais. Po prostu uya
twoich zbw jako broni tak, jakby uya noa czy uku.
Teraz naprawd zaskomla.
<Czuj si podle. Niedobrze mi. Oooj!>.
Kaszla i krztusi si, a zwymiotowa na such, skalist ziemi.
Przykucnem, eby si przyjrze stranikowi. By to mody Latynos o rozwichrzonych
wsach i grubych wargach. Jego aura ju zdya znikn, dusza uleciaa gdzie indziej, ale
gdy posuyem si jednym z moich urokw na naszyjniku, eby sprawdzi jego widmo
magiczne, dojrzaem lady druidzkiej magii w diamentowym kolczyku w jego lewym uchu.
To byo co najmniej niepokojce.
Wstaem i wskazaem go rk.
- Flidais, on ma magiczny kolczyk. Byaby w stanie okreli jego cel lub pochodzenie?
W zasadzie to ostatnie byo dla mnie oczywiste, cho pewne wzy w magicznych
splotach pozostaway dla mnie zagadk. Pytaem raczej, eby j sprawdzi: jeli Flidais
potwierdzi druidzkie pochodzenie kolczyka, a moe nawet rozpozna jego cel, nie gra na dwa

fronty. Jeli jednak bdzie prbowaa mi wmwi, e to jakie wudu albo inne licho, to bd
mia ju pewno, e gramy w przeciwnych druynach. Buty Flidais zaszuray po pustynnej
powierzchni. Zupenie ju zapomniaa o swoim trofeum i rannej rce.
Przykucna przy gowie stranika i przyjrzaa si kolczykowi.
- Tak, rozpoznaj ten splot. Nie jest to byle jakie zaklcie. Na pewno nie zrobia tego
pierwsza z brzegu faeria. Ten mczyzna dziaa pod kontrol kogo z Tuatha De.
- To mi wystarczy - powiedziaem, stwierdziwszy z ulg, e mwi prawd. - Gow daj,
e to sam Aenghus Og. Najpierw da mu zaklcie okrywajce, a potem zdj je z niego nagle,
tu przed tym, jak facet otwiera usta, eby mie pewno, e nas zaskoczy, a co za tym idzie,
e stranika czeka natychmiastowa mier. Aenghus uwielbia takie wanie zabawy ywymi
marionetkami. Nie dodaem, e na moje oko take Flidais gustuje w takich rozrywkach. Sama
myl o tych istotach, ktre tak luboway si w pozbawianiu innych wolnej woli, sprawiaa, e
najchtniej doczybym do Oberona w porzdnym katartycznym oczyszczeniu odka.
Kiedy zgooglowaem nawet Aenghusa, eby zobaczy, co miertelni wiedz o jego
prawdziwej naturze. Znalazem opisy przedstawiajce go jako boga mioci i pikna, z
krcymi mu nad gow czterema ptakami, ktre miay jakoby symbolizowa jego pocaunki
czy inne tego rodzaju wierutne bzdury. Kto by wytrzyma cztery ptaki latajce cay czas nad
gow? Bez przerwy drce dzioby i spuszczajce wiadomo co? Na pewno nie Aenghus.
Ale trafiem te na rda przedstawiajce trafniejszy obraz jego charakteru,
wspominajce o niektrych jego wyczynach, takich jak na przykad zabranie domu wasnemu
ojcu za pomoc zwykego oszustwa czy zabicie ojczyma i przybranej matki. Albo choby to,
jak zostawi dziewczyn, ktra tak si w nim beznadziejnie kochaa, a ona zmara z rozpaczy
ledwie kilka tygodni pniej. To zdecydowanie bardziej do niego pasowao.
Nie, celtycki bg mioci to nie cherub z uroczymi skrzydekami ani syrena zrodzona w
wielkiej, morskiej muszli. Nie jest dobrotliwy, nie jest askawy, nie jest nawet miy, a
przynajmniej bardzo rzadko. Cho mwi o tym z przykroci, bo w kocu wiadczy to o
moim wasnym ludzie, nasz bg mioci to bezwzgldny zdobywca, kompletnie egoistyczny i
ponad miar mciwy. Jakby dla zilustrowania tej myli rozleg si nagle ryk policyjnych
syren.
- Czy nie jest to przypadkiem ten dwik, ktrego uywaj organy cigania miertelnych?
- chciaa wiedzie Flidais.
- Tak, to on wanie.
- Mylisz, e tutaj jad?
- To pewne. Aenghus wysa tego czowieka na mier - powiedziaem, wskazujc znw

na stranika - a teraz chce, bymy mieli z tego powodu jak najwicej kopotw.
Szansa na to, e policja nie bdzie wiedziaa, gdzie nas szuka, rwnaa si mniej wicej
zeru.
- I domylam si - zauwaya nieco wyniosym tonem Flidais e wolaby, ebym nie
zabijaa tych miertelnikw, mimo e pozwolioby mi to w spokoju sprawi moje trofeum.
Nie artowaa. Najchtniej naprawd zabiaby ich wszystkich bez adnych skrupuw. Jej
ton dawa mi jasno do zrozumienia, e powinienem by jej dozgonnie wdziczny za to, e si
zorientowaa, i mog mie inne zapatrywania na ten temat.
- Susznie si domylasz, Flidais. yjc wrd miertelnych, podlegam ich prawom i
naprawd nie chciabym ciga na siebie zbyt wiele uwagi.
owczyni westchna poirytowana.
- Zatem czas nagli. Jedyne, co mog w takiej sytuacji zrobi, to sprawi, by pochona go
ziemia - stwierdzia, wyrywajc n z ramienia trupa.
- Policja wycignie go, gdy tylko zdymy std odej. - Pokrciem gow. - Ale zrb to,
bo c innego nam pozostaje. Moe to przynajmniej nieco pobrudzi dowody.
Bogini przemwia w starym jzyku, a skra wok jej tatuay rozbysa jasno, gdy
pobieraa moce z ziemi. Zmarszczya lekko czoo - nie byo ich tu tak wiele jak w Starym
wiecie, a ich pobranie kosztowao j wicej wysiku, ni si spodziewaa. Lecz gdy
zamachaa rkoma i powiedziaa: Oscail", ziemia pod stranikiem posusznie zareagowaa.
Najpierw piach na powierzchni usun si spod niego z chrzstem, potem skaa pod nim
zacza si zapada i marszczy, a w kocu zacz ton. Gdy by ledwie kilka stp pod
powierzchni, Flidais zamachaa w przeciwnym kierunku, wymamrotaa: Dun" i ziemia
zamkna si nad ciaem. Bya to mao zaawansowana magia, ktr sam mgbym wykona,
lecz zrobibym to nieporwnywalnie wolniej. Efekty jednak nie byy zbyt oszaamiajce:
ziemia nad trupem wygldaa na wieo skopan, wic policja nie bdzie musiaa dugo si
zastanawia, gdzie szuka zwok. Syreny byy coraz bliej.
- Do rydwanu! - zawoaa Flidais, popdziem wic stumilowym niemal krokiem, a za
mn Oberon. Bogini przystana tylko, by chwyci uk i wyrwa strza z barana, po czym
natychmiast nas dogonia.
Gdy dopadlimy do rydwanu, syreny ju umilky i posyszelimy huk zatrzaskiwanych
drzwiczek gdzie na poudnie od nas.
Jeli, w co nie wtpiem, mieli ze sob jakiego przewodnika, dotr do ciaa w cigu kilku
minut.
<Czemu to nie machasz ogonkiem, psiuniu?> spyta drwico jeden z jeleni.

<Bye moe niegrzeczny?> dorzuci drugi.


Flidais kazaa im si zamkn, nim sam zdyem to uczyni, a Oberon na szczcie
zmilcza t obelg. Rzucia na nas zaklcie niewidzialnoci - co to jest jednak za genialna
sztuczka! - i ruszylimy bez chwili zwoki.
Bogini polowa kipiaa ze zoci.
- Moje pierwsze polowanie na co nowego w epoce czowieka - syczaa przez zacinite
zby - i co? Aenghus Og tak po prostu mi je zrujnowa. Popamita mnie jeszcze. owczyni
umie czeka na swj czas zemsty. Nie brak mi cierpliwoci.
- Jeste zatem w lepszej sytuacji ni ja - odparem, mimo e uwaaem j za
niebezpieczn socjopatk. - Bo przyznam, e ja ju jestem na granicy cierpliwoci.

Rozdzia 7
Przeprosiwszy Flidais serdecznie i podzikowawszy jej z caego serca za odwiedziny
odwayem si zasygnalizowa, e gdy tylko wrc do domu, musz si zaj
przygotowaniami, skoro mam zosta niebawem zaatakowany przez Firbolgw. Na szczcie
w lot pochwycia moj myl i daa wyraz swojej gotowoci do pozostawienia mnie samemu
sobie.
- Mam nadziej, e zwyciysz, druidzie, bo wtedy moe znw kiedy wybralibymy si
na jakie mie polowanie. Masz moje bogosawiestwo. - Poklepaa Oberona po gowie z
czuoci (mimo e zrobi do niegrzeczny unik), pomachaa nam na poegnanie, po czym
znikna. Mielimy zatem jej bogosawiestwo, ale w adnym wypadku nie jej uk czy inne
bardziej konkretne wsparcie. Nie moga sobie pozwoli na to, by stan po mojej stronie w
starciu z jednym z Tuatha De Danann.
Zrobiwszy porzdny wydech, eby pozby si cho odrobiny tego spicia, ktre
wywoywaa sama jej obecno, opadem na krzeso przy kuchennym stole. Oberon
przyczapa do mnie natychmiast, ze spuszczonym bem i podkulonym ogonem.
<Przepraszam, Atticusie> powiedzia.
To nie bya twoja wina - przypomniaem mu. - Posuya si tob tak, jak kad inn
broni, a w dodatku Aenghus Og ukartowa cae to zabjstwo. Teraz jednak musimy poradzi
sobie z jego konsekwencjami.
<Dlatego, e go zabiem> rozpacza Oberon.
Flidais kazaa ci go zabi. Cho oczywicie to ciebie zabij, jeli policja dojdzie, e to ty
to zrobie.
<Nawet nie pamitam tego momentu>.
Wiem. I wanie dlatego nigdy wicej nie bdziemy ju z ni polowa. Nawet na mnie
miaa o wiele za silny wpyw i wcale mi si nie podobao pozostawanie pod jej kontrol.
<Nigdy przedtem z ni nie polowae?>.
Nie pod postaci zwierzcia. Kiedy polowalimy razem na Ukrainie. Pomoga mi sporo,
jeli chodzi o strzelanie z uku z konia, bo to jest cholernie trudne, wierz mi, ale zbiry z hord
Czyngis-chana opanoway t sztuk do perfekcji, wic nie miaem wyjcia.
<Pojcia nie mam, o czym ty mwisz>.

Mniejsza z tym. Suchaj, musimy ci wyszorowa. Marsz do azienki.


<Nie wystarczy, jak si wytarzam w ziemi?>.
Nie. Musisz by superczysty. Wystarczy, e znajd na tobie odrobin krwi, i jeste
martwy.
<Nie pozwolisz im mnie dorwa, prawda?>.
Nie, jeli to tylko bdzie w mojej mocy, Oberonie. Chod ju! Do wanny!
Wstaem z krzesa, a Oberon zacz wlec si przede mn po korytarzu w stron azienki,
ale po chwili ju wymachiwa ogonem.
<Opowiesz mi o dzirach Czyngis-chana, jak si bd kpa?>.
Zbirach, nie dzirach. Ale mia i to, i to, jeli ju chodzi o ciso.
<Musia by bardzo zajtym facetem>.
eby wiedzia.
Spdzilimy mi chwil z mydlinami i skrcon wersj historii imperium Czyngis-chana,
a potem zabraem si do przygotowa na przybycie Firbolgw, co w praktyce oznaczao
pjcie do ka.
Nie zaatakuj mnie przecie w domu, bo bd myleli, e jest zbyt dobrze chroniony (i
bd mieli cakowit racj). Bd pewnie czekali, a wyjd poza mj wasny teren, a wtedy
rzuc si na mnie wszyscy razem jak banda obuzw na szkolnym podwrku. Odpryem si
wic i udaem na nocny spoczynek.
Rano bez popiechu usmayem sobie omlet z serem i szczypiorkiem, dodaem odrobin
tabasco i zjadem go z razowym tostem.
Usmayem te kilka kiebasek, ale gwnie dla Oberona. Zaparzyem dzbanek jakiej
wieo zmielonej, ekologicznej kawy z Ameryki rodkowej (ja wol czarn, ale Oberon lubi
ze mietank do kawy Cafe Mate o smaku Irish Creme, schodzon kilkoma kostkami lodu).
<Czy Czyngis-chan pi czarn kaw?> spyta Oberon, ktry po mojej opowieci
zapragn zosta Czyngis-chanem psw. Chcia mie harem peen francuskich pudlic, przy
czym wszystkie nazywayby si Fifi albo Bambi. By to jeden z jego zabawnych zwyczajw:
bywa ju w przeszoci Wladem Palownikiem, Joann d'Arc, Bertrandem Russellem i
kilkoma innymi postaciami historycznymi, o ktrych mu akurat opowiedziaem, kiedy go
myem. Szczeglnie dobrze na moje samopoczucie wpywa jego okres a la Wadziu
Valentino Liberace. Mwi wam - nic nie wiecie o yciu, jeli nie widzielicie wilczarza
irlandzkiego paradujcego po pokoju w lnicej, zotej lamie nabijanej wiekami ze strasw.
W ogle nie pi kawy - odpowiedziaem. - By raczej z tych, co pijaj herbat. Albo mleko
jaka. Kawy w tamtych czasach nie byo akurat w okolicy.

<To w takim razie, jeli mog, poprosz o herbat>.


Oczywicie, dodam ci do niej lodu, eby sobie nie poparzy jzyka.
Gdy ju pozmywaem, a Oberon-chan zaspokoi pragnienie herbat, uznaem, e nadszed
czas na wystawienie si na atak.
Najpierw jednak udaem si boso na podwrze za domem, a Oberon stan na warcie.
Podlaem zioowy ogrdek od prawa do lewa, przemawiajc odpowiednio do kadej z rolin i
zachcajc je do ronicia. Zioa znajdoway si w skrzynkach ustawionych na pkach, ktre
byy umocowane na pocie. Pod nimi, w ogrdku, roso troch warzyw, a reszt podwrka
stanowiy woci Oberona, ktry mg si tu tarza do woli. Wikszo zi miaa
waciwoci lecznicze, ale kilka hodowaem dla ich kulinarnych zastosowa.
Podczas tego nudnego obowizku poczyem si z ziemi, by sprawdzi moje domowe
zabezpieczenia. Przesyajc wiadomo w d poprzez tatuae, przejrzaem wszystko pod
ktem ewentualnych dziur w splotach, a potem rozejrzaem si wok, eby sprawdzi, czy
jestem sam i nikt mnie nie obserwuje. Na jadoszynie u ssiada siedzia sobie strzy
kaktusowy i przyglda mi si uwanie, ale odlecia natychmiast, gdy machnem na niego
rk, wic uznaem go za zwykego ptaka, a nie adnego znajomego. Dotarszy do ostatniej
skrzynki na lewo, odstawiem konewk i pokrciem gow.
- Tymianku nigdy do - mruknem pod nosem, zdejmujc skrzynk z zioami z pki i
odwracajc j do gry dnem na trawniku. Owion mnie silny zapach gliny i kompostu, a
moim oczom ukaza si dugi, wski pakunek, mocno owinity impregnowanym materiaem.
- Niemoliwe - dodaem, udajc zdziwienie, ale Oberon od razu rozpozna ton mojego gosu i
nawet nie raczy odwrci ba. - Kto mi tu ukry jaki stary magiczny miecz pod zioami.
Ludzie s naprawd niepowani.
Teraz znajdowaem si tak naprawd w najwikszym niebezpieczestwie, poniewa
kryjwka zostaa ujawniona, a jednoczenie na mieczu wci tkwiy trzy magiczne sploty
oraz rwnie magiczna osona, uniemoliwiajce posuenie si nim kademu, kto by tylko
sprbowa, mnie nie wyczajc. Sploty zaoyem sam i w zasadzie jako druid niczego
innego nie mogem zrobi. Zajmujemy si gwnie splataniem rnych rzeczy i
rozpltywaniem ich.
Na przykad, kiedy zmieniam swoj posta, splatam mojego ducha z postaci zwierzcia.
Wzywanie mgy czy wiatru jest take form splatania, tak zreszt jak kamuflowanie si czy
umoliwienie Oberonowi suchania moich myli. Wszystko to da si zrobi po prostu dlatego,
e i tak jestemy spleceni ze wiatem natury, gdy w nim yjemy. Nie bylibymy w stanie
niczego z niczym sple, gdyby nie byo nici czcych nas z natur. A poniewa druidzi

widz te poczenia i wiedz, e to, co z pozoru odlege, moe by w rzeczywistoci bardzo


cile powizane, umiemy przepowiada przyszo znacznie lepiej ni wikszo stworze
praktykujcych czary. Dziki znajomoci natury jestemy take najlepszymi zielarzami, bez
trudu wytwarzamy leki, trucizny, a nawet rne trunki.
Moemy biec, zupenie si nie mczc, bo w czasie biegu cay czas pobieramy moc z
ziemi. Umiemy te stosunkowo szybko wraca do zdrowia. Jednym sowem przydajemy si
do tego i owego. Ale jednak nie mamy w zwyczaju rzuca kulami ognia, lata na miotach
czy sprawia, by eksplodoway gowy naszych wrogw. Tego rodzaju magia moliwa jest
tylko przy bardzo odmiennym od naszego spojrzeniu na wiat oraz przy spleceniu wasnego
ducha z wyjtkowo niesympatycznymi istotami.
Sploty na Fragarachu byy proste, ale skuteczne. Jeden z nich sprawia, e materia
dokadnie obleka miecz; drugi trzyma go na stae w pochwie; a trzeci uniemoliwia mu
opuszczenie mojego podwrka. Wszystkie trzy mona byo oczywicie rozsupa, ale tylko
jeli si miao odrobin mojej krwi i liny, a adnej z tych cieczy nie rozdaj za darmo.
Lecz najlepszym zaklciem chronicym teraz Fragaracha bya magiczna osona - krya
cay miecz, tak e nie wydawa si on w ogle adnym magicznym przedmiotem. Nawet ja mimo e wiedziaem dobrze, i moje sploty znajduj si tu przed moim nosem - nie byem w
stanie ich wyczu. I mimo e Fragarach jest jednym z najpotniejszych magicznych
przedmiotw, jakie kiedykolwiek stworzono, i w normalnych warunkach powinien dosownie
a bucze od caej tej faerycznej mocy, to lea sobie wanie przede mn spokojny niczym
rekwizyt z teatrzyku. Teraz miaem te pewno, e osona dziaa take na Tuatha De
Danann, bo Flidais najwyraniej go nie zauwaya podczas swojej wizyty.
Osona ta stanowia zaklcie przewyszajce moje moliwoci.
Tego typu czary nie nale do repertuaru druidw. Rzucia je dla mnie pewna
zaprzyjaniona wiedma imieniem Radomila, a ja w zamian wskoczyem na pokad samolotu
do San Francisco, podjechaem do Mendocino i zmieniem si w wydr morsk, dziki czemu
byem w stanie wydoby ozdobny, zoty naszyjnik z kilkoma wielkimi rubinami, tkwicy w
zacinitej doni kociotrupa, ktry - co zastanawiajce - znajdowa si dokadnie tam, gdzie
przewidziaa Radomila. Bya nadspodziewanie zadowolona, gdy jej dostarczyem ten
naszyjnik, cho nawet dwa milenia wiedzy tajemnej nie starczyy mi, by zrozumie, c niby
byo tak wyjtkowego w tym starym cacku. Ale kto by tam rozumia, co siedzi w gowie
wiedmy.
Dla mnie wane byo, e nasza umowa zakadaa, i nie da si zdj osony z miecza bez
kauy moich ez, a te z kolei byy towarem po prostu niedostpnym, pki nie obejrzaem

Pola marze.
Kiedy Kevin Costner pyta na samym kocu tat, czy nie chciaby zapa piki, kompletnie
przestaj nad sob panowa. Gow daj, e jeli jaki facet nie ryczy przy tym filmie, to
tylko dlatego, e oglda go w mieszanym towarzystwie lub te mia szczcie posiada
wyjtkowo czuego ojca. Ja w kadym razie szlocham jak nastolatka za kadym razem, nie
tylko gdy ogldam t scen, ale nawet gdy tylko j sobie przypominam. Mj tata nigdy by nie
pogra ze mn w pik i nie ma tu znaczenia to, e nie yje od ponad dwch tysicy lat, a
baseball wynaleziono wiele wiekw po jego mierci. Pojcie mojego ojca o rodzicielskich
obowizkach ograniczao si do wrzucenia mnie do smolistego grzzawiska, eby da mi
nauczk, cho nadal nie rozumiem, jaka bya waciwie tre tej nauczki poza tym, e
najlepiej trzyma si z dala od tatusia.
W kadym razie jeli kiedykolwiek przyjdzie mi do gowy jaki powany powd, dla
ktrego miabym zdj z miecza oson, wystarczy, e pomyl o Kevinie Costnerze i jego
szansie na chwil z tatusiem, a zy popyn niczym grskie strumienie.
Sploty znikny natychmiast pod wpywem kropli krwi z ukucia na moim palcu i
odrobiny liny, wic odwinem ostronie materia i oczom moim ukazaa si pikna pochwa
z brzowej skry, nad ktr znajdowa si zoty jelec i rkoje owinita w pasy z
niewyprawionej, ale mocno ju wytartej skry. Gownia nie bya pokryta chodzon stal.
Bya prosta, kuta i miercionona.
Do pochwy przymocowany by eliwnymi kkami dugi pas ze skry, zarzuciem wic
miecz na plecy, po trosze by zwabi wroga, po trosze by mu pogrozi. Wycignem miecz z
pochwy, wmawiajc sobie, e musz sprawdzi stan ostrza, ale tak naprawd miaem ochot
znw rzuci okiem na t wspania robot. Wiedziaem przecie dobrze, e gownia jest
nieskazitelnie czysta, bo pochwa bya w nienaruszonym stanie. Ostrze zamigotao w
sonecznym wietle i przez chwil znw zachwycaem si skutecznoci osony. Cho
wiedziaem, e trzymam w doni Fragaracha, cho od tylu lat znaem jego wag, wywaenie,
te charakterystyczne plecionki wyryte na gowni, nie byo ladu po pulsowaniu magii, ktre
powinienem czu. Firbolgowie w yciu nie uwierz, e to Fragarach. To jest, dopki nie
przetnie on ich zbroi i koci, jakby ci papier ryowy.
- Do nogi, Oberon - powiedziaem gono i wetknwszy Fragaracha z powrotem do
pochwy, wstaem. - Ostrzegaj mnie, gdy tylko kto si zbliy, ale nie atakuj, jeli wyranie ci
na to nie pozwol.
<Id z tob do sklepu?>. Uszy uniosy mu si pytajco.
- Tak, musisz by przy mnie, pki nie zakoczymy caej tej sprawy. Czy mam ci

przypomina, eby nie obwchiwa tykw moim klientom?


<Wanie to zrobie. Nadzwyczaj delikatnie. Bardzo dzikuj>.
- Przepraszam, jeli ci uraziem Oberon-chanie. - Zachichotaem. - To stres wywoany
tym wyrokiem mierci sprawia, e gadam bez zastanowienia.
<Kiedy ci wybacz> odpar Oberon, ale jego ruchliwy ogon wskazywa na to, e ju jest
w dobrym humorze.
- Musz rzuci na ciebie zaklcie kamuflujce - powiedziaem. - Jeli tylko bdziesz
siedzia bez ruchu, adnego machania ogonem ani sapania, to nikt ci nie zobaczy. Nawet
jeli si poruszysz, trudno bdzie ci zobaczy, ale jeli bdziesz nieruchomy, to tak jakby
by niewidzialny.
<Po co mi to?>.
- Poniewa po tym, co si zdarzyo wczoraj wieczorem, ludzie mog na ciebie polowa,
oraz dlatego, e jeli faerie bd chciay polowa na mnie, chc, eby wzi je z zaskoczenia.
<To niezgodne z zasad fair play!>.
- Zasada fair play jest jak najbardziej suszna podczas polowania, ale w czasie wojny jest
zwyczajnie gupia, a moe by miertelnie niebezpieczna.
Rzuciem na niego zaklcie, ktre polegao na spleceniu pigmentu jego skry i wosw z
barwami otoczenia, a on prbowa je z siebie strzsn jak wod po kpieli.
<To mnie gilgocze> marudzi.
- I dobrze - odparem. Wskoczyem na rower i ruszyem w stron pracy, a on truchta tu
przy mnie, stukajc pazurami o asfalt ulicy. Ci, ktrych uwag zwrci ten dziwny dwik,
zobaczyli jedynie co w rodzaju zudzenia wywoanego gorcem: lekko falujc mas
powietrza.
Wdowa MacDonagh ju siedziaa na werandzie i sczya swoj porann whisky.
- Zajedziesz do mnie po poudniu, Atticusie zotko? - spytaa, pomachawszy do mnie
przyjanie.
Szybki rzut oka na jej trawnik wystarczy mi, by stwierdzi, e znw naleaoby mu si
strzyenie. Jej drzewko grejpfrutowe te zreszt powinienem nieco przyci.
- Taka powabno nie musi prosi o nic dwa razy! - odkrzyknem, majc nadziej e
mnie usyszy, ale na wszelki wypadek uniosem kciuki, eby wzmocni przekaz wizualnie.
Gdy dotarem do sklepu, mj jedyny pracownik ju by na miejscu. W sobotnie poranki
zawsze byo duo pracy i potrzebowaem kogo do pomocy. Gdy otwieraem drzwi,
przestawiem si na mentaln komunikacj z Oberonem:
Id, po si za lad w czci aptecznej i miej oczy i uszy otwarte.

<Dobra. Ale czego tak konkretnie mam nasuchiwa?>.


Zbliajcych si bardzo cikich krokw, takich mniej wicej w stylu olbrzymw.
- Dzie doberek, Atticus - zadudni mi basowy i nieco zachrypy, acz pogodny gos.
- Dzie dobry, Perry - odpowiedziaem. - Zabrzmiao, jakby by wyjtkowo zadowolony
z ycia. Jeli czego z tym nie zrobisz, ludzie zaczn na ciebie dziwnie patrze.
Wysoki, dwudziestodwuletni chopak umiechn si do mnie wieo wybielonymi
zbami. Perry Thomas mia ciemne wosy, niezwykle starannie uoone w artystyczny niead,
prostoktne okulary o grubych, czarnych oprawkach oraz wielki srebrny Iabret niczym pera
w samym rodku zarostu typu soul patch. Poza tym mia w uszach spore srebrne tunele, a cer
tak blad jak tylko goci potrafi. Ubrany by naturalnie cay na czarno, mia T-shirt z koncertu
psychodelicznej grupy Mad Marge and the Stonecutters, wysadzany wiekami pas oraz
obcise dinsy, ktre rozkwitay u dou wspaniaymi martensami. Nie zauway oczywicie
Oberona, ktry przeczapa midzy nami i zaj wyznaczone miejsce za kontuarem.
- Noo, powinienem by bardziej zblazowany i oglnie zaamany tym, e wieci soce,
nie? Nic si nie martw, jak tylko otworzymy, wejd w rol. Ja ci krc, ale fajowy miecz.
- Dziki. - Chyba oczekiwaem podwiadomie, e zada mi jakie pytania, ale Perry
najwyraniej wyczerpa ju ten temat. Modzi ludzie potrafi by tacy nieskomplikowani.
Spojrzaem na zegar za kontuarem. Otwieramy za pi minut.
- Dobra, to daj mi chwil na zaparzenie herbaty, a potem odpalaj muzyk i zaczynamy.
Otwieramy dzi obie kasy. - Mj kcik apteczny i kontuar z herbat znajdoway si na
wschodniej cianie, zaraz na lewo (czyli na poudnie) od wejcia do sklepu. Na drewnianych
pkach za lad stay soiki, a torebki z zioami, z ktrych wikszo pochodzia z mojego
wasnego ogrdka, leay w maych szufladkach. Miaem tu te kuchenk, niewielk lodwk
na mleko oraz zlew i suszark z kilkoma filiankami. Sprzedawaem take ciastka i muffinki,
ale lwia cz moich dochodw w tej czci sklepu pochodzia z leczniczych herbatek i
pakowanych zi.
Udao mi si zdoby sobie staych klientw wrd okolicznych emerytw, ktrzy
zachodzili tu na opatentowan przeze mnie herbatk, agodzc artretyzm i energetyzujc
(nazwaem j Wesoe ycie Staruszka"). Przez jakie dziesi godzin po jej wypiciu czuli si
tak z dziesi lat modsi, wic wychwalali mnie pod niebiosa, a na porann gazetk i
obowizkow dawk ktni na temat polityki i dzisiejszej modziey zasiadali przy piciu
stolikach, ktre ustawiem w tym celu tu przed herbacianym kontuarem. Jedna z kas
znajdowaa si wanie tutaj, a druga na tyach" sklepu, czyli w jego zachodniej czci, eby
obsugiwa klientel z czci ksigarnianej.

Na moje zasoby ksikowe skaday si gwnie obszerne regay z kolekcj Religie i


New Age", ale miaem te troch powaniejszych tekstw magicznych za gablotk na
pnocnej cianie sklepu. Tu i wdzie utkaem kilka figurek Buddy oraz rozmaitych bogw
hinduistycznych i kadzideek; dodabym te kilka krucyfiksw, gdyby by na nie popyt, ale z
jakich powodw poboni chrzecijanie mieli zwyczaj omija mj sklep szerokim ukiem. Za
to popularnoci cieszyy si krzye celtyckie i najrniejsze wersje Zielonego Czowieka.
- Otwieramy drug kas? - powtrzy zdziwiony. - Mylisz, e bdzie a taki ruch?
Pokiwaem gow.
- Co mi mwi, e to nie bdzie dzie jak co dzie. - Prawda bya jednak taka, e po
prostu chciaem, eby Perry trzyma si z dala od aptecznego kontuaru, za ktrym chowa si
Oberon. - Gdyby mia woln chwil, sprbuj wyoy jako adnie te karty do tarota, moe
uda nam si sprzeda tali czy dwie.
- Jeli je wyoymy tak po prostu na wystawie, atwiej je bdzie ukra.
- Tym akurat si nie martwi. - Wzruszyem ramionami. Nie martwiem si. Wszystko w
sklepie byo z nim splecione tak jak Fragarach z moim podwrkiem. Nie dao si wynie
niczego, co nie zostao wczeniej pooone na ladzie przy jednej z kas. Nieraz ju niedoszy
zodziejaszek przymusowo wraca do sklepu, przycignity tu przez przedmiot w kieszeni.
- Okej, to ja wcz muz. Mog by celtyckie piszczaki?
- Eee, nie, zapodaj jakie gitary czy co, moe ten duet z Meksyku. Jak im tam byo?
Rodrigo y Gabriela?
- Sie robi. - Perry powdrowa na tyy sklepu, gdzie sta sprzt grajcy, a ja napeniem
oba czajniki i postawiem je na gazie. Cz z naszych regularnych klientw pojawi si od
razu, gdy tylko otworzymy drzwi, wic lepiej mie wrztek pod rk. Spojrzaem jeszcze
kontrolnie na stojaki z gazetami i zobaczyem, e Perry ju zdy je zapeni.
Z gonikw popyny hiszpasko brzmice gitary, a ich wiatowy rytm bdzie dawa
klientom znak, e mog tu znale schronienie nie tylko przed wywiechtanymi przebojami
radiowymi, ale i wieloma innymi zwietrzaymi i pozbawionymi wszelkich tajemnic
pproduktami. Perry ruszy w stron drzwi, wymachujc kluczami, i spyta:
- To jak? Otwieramy?
Kiwnem gow.
Pierwsz osob, ktra od razu wkroczya w nasze progi, okaza si mj prawnik dzienny,
Hallbjrn Hauk (na uytek wspczesnych Amerykanw skraca swoje imi do zdrobnienia
Hal). Mia na sobie granatowy garnitur w prki, bia koszul i jasnoty krawat. Jego
wosy byy starannie uoone na Joe Bucka, jak zwykle zreszt, a doeczek w brodzie

umiecha si do mnie szeroko.


Gdybym nie wiedzia, e jest wilkoakiem, bez wahania oddabym na niego gos w
kadych wyborach.
- Czytae poranne gazety, Atticusie? - spyta bez wstpw.
- Jeszcze nie - przyznaem. - Witam pana, panie Hauk.
- Aha. No, to moe lepiej, eby do nich zajrza.
Chwyci egzemplarz The Arizona Republic" i trzasn nim o lad tu przed moim
nosem, po czym pukn paluchem w nagwek w prawej kolumnie.
- A tera gadaj, chopie - zacz, mao skutecznie naladujc irlandzki akcent, spod ktrego
wyranie wyziera staroislandzki nie wiesz ty czego o tej rozrbie?
Nagwek gosi: Zwoki stranika lenego w Papago Park".
Odrzucajc na chwil amerykaski akcent, odpowiedziaem mu jak naley:
- Wiedziabym a za wiele, jeliby pan obieca dotrzyma tajemnicy adwokackiej.
- Tak wanie przypuszczaem. Wczoraj w nocy syszaem miech Kojota, a on nie ma
zwyczaju mia si bez przyczyny, prawda?
- Prawda, prosz pana. Mog potrzebowa paskiej pomocy raczej wczeniej ni pniej.
- Dobrze, wic spotkamy si na lunch w RuIi Buli? - Mia na myli mj ulubiony
irlandzki pub na pnocnym kocu Mill Avenue. - Tak mi si wydaje, e czas na ma
pogawdk od serca, a nie widz powodu, by jej nie odby przy najlepszych fish'n'chipsach w
trzydziestu stanach.
Kiwnem gow.
- Zatem w samo poudnie, prosz pana - powiedziaem. Pojcia nie miaem, skd
wytrzasn t trzydziestk. Ktre dwadziecia stanw miao niby lepsze fish'n'chipsy ni RuIa
Bula? Wygldao na to, e Hal zrobi znacznie porzdniejszy wywiad w tej sprawie ni ja, i
poczuem lekkie wyrzuty sumienia. Poszukiwanie informacji na temat najlepszych
fish'n'chipsw w kraju stanowio dla mnie co wicej ni pust rozrywk, a tymczasem od
koszmarnie dugiego czasu zaniedbywaem t dziaalno. Sk w tym, e wikszo knajp
doprowadza do doskonaoci albo ryb, albo frytki, a prawdziw rzadkoci s kucharze,
ktrzy przykadaj rwn wag do obu skadnikw tego kulinarnego wyzwania. RuIa Bula
naleaa wanie do tych niewielu irlandzkich pubw, a poniewa knajpa znajdowaa si w
Tempe, umocnio moj decyzj, by tu wanie zapuci korzenie.
- Dobra - skwitowa. - To do zobaczenia - rzuci i wyszed.
Potem przyszli moi stali bywalcy - emeryci: Sophie, Arnie, Joshua i Penelope. Joshua od
razu chwyci gazet i wskaza innym ten sam artyku, o ktrym przed chwil mwi Hal.

- Boe jedyny, spjrzcie na to! - krzykn, wymachujc gazet. - Zupenie, jakbymy


znw byli w Nowym Jorku.
Mwi mniej wicej to samo codziennie rano, komentujc w ten sposb ten czy inny
artyku, wic poczuem lekk ulg.
Pojawi si samotny poszukiwacz ksiek, ktre nie naleayby do tradycji
judeochrzecijaskiej, i zakupi podrczniki dla pocztkujcych z zakresu buddyzmu,
hinduizmu i wicca.
- Niech harmonia bdzie z tob - yczyem mu, a on skin mi gow na odchodnym.
Tacy jak on budzili mj szacunek. Przynajmniej nie zadowala go dieta, ktr karmi go
telewizja.
Po nim do mojego sklepu wesza osoba do nietypowa.
Bya to wiedma. Zaklcia osaniajce dosownie migay ostrzegawczo wok niej i cho
nie posiadaem do specjalistycznej wiedzy, by okreli, jak dziaaj czy przed czym maj j
chroni, aura od razu zdradzia mi jej tosamo. Pospiesznie wymamrotaem jakie zaklcie
splatajce wszystkie moje wosy z moim ciaem.
Wiedmy naprawd potrafi narobi paskudnych rzeczy, jeli tylko maj czyj wos, krew
czy nawet kawaeczek obcitego paznokcia, a przecie nie miaem pojcia, czy ta konkretna
wiedma przybywa z dobrymi zamiarami czy wrcz przeciwnie. Z wygldu kady wziby j
za zwyk, modnie ubran studentk z college'u. adnych czarnych paszczy, spiczastych
kapeluszy czy owosionych pieprzykw na olbrzymim nochalu. Ciemne wosy spite miaa w
koski ogon, co byo z pewnoci rwnie przemylane jak makija i rowy byszczyk na
ustach. Przebraa si w biay obcisy top bez rkaww z wielkim napisem bebe", a do tego
dopasowaa ogromne okulary w biaych oprawkach. W doni trzymaa row komrk i
grzechoczce kluczyki. Jej boskie, opalone nogi byy zupenie goe, jeli nie liczy
turkusowych bawenianych szortw opitych do granic przyzwoitoci. Na stopy wsuna
rowe japonki, a rowy lakier na jej paznokciach poyskiwa zotym brokatem.
Rozejrzaa si wok bez popiechu, przygldajc si raczej temu, co niewidzialne ni
widoczne, po czym odwrcia si w moj stron i podesza do kontuaru z herbatami.
Wygldaa na moj rwieniczk, czyli dwudziestoparolatk, ale wiedziaem a za dobrze, jak
bardzo mog myli pozory. Tak z miejsca, bez adnych informacji nie byem w stanie
okreli jej wieku, ale za tymi okularami kryy si oczy zdecydowanie starsze; oczy te
widziay rzeczy, ktrych nie widzia nikt mody i gupi. Z drugiej strony nie moga mie duo
ponad stwk, bo jej aura nadal bya pynna i nie wyczuwaem w niej oznak prawdziwej
staroci. Jeli ona z kolei bya w stanie dojrze sploty, jakie zaoyem w sklepie, na pewno

domylaa si, e i ja jestem znacznie starszy, ni na to wygldam.


- Ty jeste tu wacicielem? - spytaa, podchodzc do kontuaru.
- Tak. W czym mog pomc?
- Atticus O'Sullivan?
- Yhmy - Skinem gow. Kto powiedzia jej, o kogo pyta.
Bynajmniej nie wywiesiem mojego nazwiska w witrynie sklepu.
- Syszaam, e umiesz zaparza wyjtkowe herbaty.
- Taa, mog ci zrobi ulung z antyutleniaczami. Jest naprawd wietna. yczysz sobie
filiank?
- Brzmi super, ale nie o tego typu herbatk mi chodzi.
- A, to o co ci chodzi?
- Potrzebuj herbaty, ktra... omieszyaby mczyzn, ktry si mn zainteresowa.
Sprawia, e wydaabym mu si nieatrakcyjna.
- Co? Nie kumam. Chcesz by nieatrakcyjna?
- Tak, dla tego konkretnego mczyzny. Jeste w stanie zaparzy mi co takiego?
- Chcesz co w stylu antywiagry, tak? Czy co le ci zrozumiaem?
- wietnie mnie zrozumiae.
Wzruszyem ramionami.
- Myl, e da si zrobi.
Umiechna si. Jej zby byy tak biae i proste, e zdawao mi si, i przenielimy si
do wiata reklam past do zbw.
- Ale skd w ogle o mnie wiesz?
- Nale do sabatu Radomily - wyjania, wycigajc do na powitanie. - Jestem wrd
nich najmodsza, jeli chodzi o ciso. Mam na imi Emilia, ale w Ameryce mwi na mnie
Emily.
Uspokoiem si nieco. Z Radomil czya mnie wi serdeczna, ale i zawodowa. Bya
przywdczyni Sabatu z Tempe, czyli trzynastu wiedm, ktre przynajmniej znay si, u
diaba, na swoim fachu. Miay bardziej wymylne imi, ale jako si z nim nie obnosiy.
Radomila bya do potna i wolaem raczej nie nadepn jej przypadkiem na odcisk. C,
jeden na jedn bybym pewnie w stanie j wyekspediowa, gdzie trzeba, ale gdyby doszo do
starcia z caym sabatem, zostaaby po mnie mokra plama, a Morrigan mogaby mnie najwyej
wessa przez somk, bo z pewnoci miay w zanadrzu wasn bogini od tych spraw.
- Dlaczego jestem ci do tego potrzebny, Emily? - spytaem, ciskajc jej rk nieco
pospiesznie. Wiedziaem a za dobrze, e poprzez ten dotyk bdzie prbowaa wysondowa

moje moce. Ten trik nie sprawdza si najlepiej w wypadku druidw. Moc pobieramy z ziemi
na bieco, w zalenoci od potrzeb, pewnie wic wyczua we mnie zaledwie t odrobin,
ktrej potrzebowaem do podtrzymywania kamuflau Oberona. Ju niejeden wrg nie doceni
przez to moich moliwoci i nie mog powiedzie, eby mi to jako specjalnie przeszkadzao.
Jeli chodzi o moce, to obnoszenie si z nimi na widoku jak paw raczej nie jest w moim stylu.
- Czyby Radomila nie bya ju w stanie zajmowa si wasnym sabatem? Zreszt w tym
akurat przypadku sama moesz przecie rozwiza ten problem. Nie jestem ci do niczego
potrzebny.
- To prawda - odpara. - Lecz Radomila nie chce mie adnego udziau w tej konkretnej
miksturze. Ja take nie. Potrzebujemy... pomocy z zewntrz.
- I dlatego przychodzicie z tym do mnie? Zwykego, sympatycznego aptekarza, ktry tym
si tylko rni od innych, e wie, i wiedmy nie s na niby.
- Tusz, i dworujesz sobie ze mnie. Wiem dobrze, kim jeste... druidzie.
Hmm. A zatem karty na st. Przyjrzaem si uwaniej jej aurze, ktra bya w duej
mierze czerwona i a si trzsa od dzy mocy.
Moe jednak liczy sobie wicej ni jedno stulecie. Studentki z college'u nie maj w
zwyczaju mwi: dworujesz sobie", a sowo tusz", kojarzy im si wycznie z tuszem do
rzs.
- I ja wiem, kim ty jeste, Emilio, Siostro Trzech Zrz. - Jej usta uoyy si w mae
keczko zdziwienia, gdy wymwiem prawdziw nazw jej sabatu. - Jeli nie chcesz sama
omieszy tego faceta, to i ja wol tego nie robi.
- Jeli podejmiesz si tego zlecenia, Radomila i jej sabat bd twymi dunikami powiedziaa Emily.
Uniosem brew.
- Czy masz upowanienie Radomily do zacigania takich zobowiza?
- Mam - zapewnia mnie i pooya na ladzie jak kartk. Zapisana bya pismem
Radomily, a plama pod tekstem bya niewtpliwie krwi tej potnej wiedmy. Nawet
wysuszona miaa wci jej moc. O tak, z ca pewnoci miaa jej upowanienie.
Chwyciem kartk i wcisnem j sobie do kieszeni.
- Dobrze wic - powiedziaem. - Zgadzam si zaparzy t herbat w zamian za przysug
ze strony waszego sabatu, jeli zgodzisz si wypenia dokadnie moje polecenia co do jej
zaywania i jeli otrzymam zwyczajow w takich razach zapat.
Najeya si lekko. Wyranie oczekiwaa, e wistek od Radomily zaatwi wszystko od
rki, ale w kocu zdawkowo kiwna gow.

- Zgoda - owiadczya.
- wietnie. - Umiechnem si. - Jak dugo chciaaby by nieatrakcyjna dla tego
mczyzny?
- Wystarczy tydzie.
- Zatem stawisz si tu jutro o tej samej godzinie i potem codziennie przez tydzie, eby
wypi herbat, ktr ci bd przygotowywa. Niestawienie si na czas i miejsce bdzie si
rwnao uniewanieniu naszej umowy bez zwrotu pienidzy.
- Rozumiem i zgadzam si na te warunki.
- Jutro przyniesiesz mi take czek gotwkowy na dziesi tysicy dolarw.
Oczy rozszerzyy jej si oczy ze zdumienia.
- Te co! - wycedzia. Troch j rozumiaem. Nigdy jeszcze nie skasowaem nikogo na
wicej ni dwiecie dolarw za usug apteczn. - Nie wierz, e to twoja zwyczajowa
stawka!
- Jeli Sabat Tempe nie chce si sam zaj spraw libido twego lubego, a we pod uwag,
e one mog rozwiza ten problem znacznie prociej ni ja, to naley mi si przecie jaki
procent za wystawienie si na ryzyko - powiedziaem.
- Ale nie taki! - Gotowaa si ze zoci, nie zaprzeczya jednak, e owszem, w gr
wchodzi spore ryzyko.
Wycignem wistek od Radomily i podsunem jej pod nos.
- W takim razie egnam i ycz miego dnia.
- Umiesz si targowa - przyznaa, nie podnoszc oczu znad lady. Jej do nie poruszya
si w kierunku listu, cho trzymaem go w zasigu jej rki.
- Zatem jutro przyniesiesz mi czek? - upewniem si.
- Tak - obiecaa, wic schowaem wistek Radomily do kieszeni.
- Zaczynamy od jutra.
- Nie od razu?
- Nie dostaem przecie czeku.
- A jeli przynios czek jeszcze dzi, rozpoczniemy dzi?
- Tak, Emily, oczywicie.
- A kiedy ju rozpoczniemy, nie wycofasz si nagle?
Tak szczere pytanie zaskoczyo mnie, ale nie byo tak zupenie od rzeczy. Wszystkie
umowy powinny zapewnia klientowi jak gwarancj wykonania pracy. A jednak wydawao
si, e ju i tak do si nagadalimy tylko po to, by mie pewno, e jednemu facetowi nie
stanie przez tydzie.

- Daj ci moje sowo, Emily, e gdy tylko otrzymam zapat, wykonam solennie swoj
cz umowy, oczywicie pod warunkiem e bdziesz si pojawiaa codziennie o tej samej
godzinie, by wypi moj herbat.
Spluna na do i wycigna j do mnie.
- Umowa stoi?
Popatrzyem na jej do, ale nie wykonaem adnego ruchu, by j ucisn. Gdybym
splun w swoj i jej poda, miaaby moj lin. Da wiedmie jakikolwiek pyn pochodzcy z
ciaa to jak odci sobie kawa poladka i dobrowolnie ofiarowa go wilkoakowi.
- Umowa stoi - powiedziaem, trzymajc donie na ladzie. Moesz trzyma mnie za
sowo.
Umiechna si triumfalnie i bynajmniej nie wygldaa na uraon. Opucia mj sklep,
nie udajc nawet, e jest cho troch zainteresowana jakimkolwiek sprzedawanym w nim
towarem, ale a nadto ostentacyjnie pomachaa w stron Oberona i zawoaa:
- Pa! Pa! Piesku! - tylko po to, eby pokaza mi, e nie daa si nabra na jego kamufla.
Dopiero wtedy, mocno poniewczasie, przyszo mi do gowy, e moe jednak nie
powinienem by na nic si godzi. Pewnie nie powinienem. Wiedmy miay naprawd lepsze
metody na panowanie nad swoimi ciaami ni picie druidzkich herbatek, a jeli byy gotowe
zacign u mnie magiczny dug i w dodatku zapaci mi dziesi tysicy zielonych, eby
pozby si jednego napalonego typa, to z pewnoci chodzio tu o jakiego inkuba lub co
jeszcze gorszego.
Magia uwodzenia to w dzisiejszych czasach w zasadzie sprawa czystej nauki. Zaparz jej
kilka zi na powstrzymanie wydzielania naturalnych feromonw, ktre tak pocigay teraz
tego faceta, a potem wystarczy ju tylko kilka sprytnych splotw, by wydzielaa zamiast tego
sygnatur chemiczn skunksa. O ile ten typ nie jest akurat jakim ukrytym skunksofilem,
Emily bdzie tej nocy spaa z mokr kluch. Dodatkowo dorzucajc naturalne rodki
zmniejszajce wydzielanie niektrych monoamin, postaram si te, by i jej przypadkiem nikt
nie pociga. Zdarzao mi si ju robi takie napary - sprzedawaem je studentkom jako
herbatk Zioowa Poraka". Uyway ich, eby pozby si swoich byych, odstraszy
niechcianych zalotnikw lub zakoczy jaki zwizek, gdy nie umiay znale adnego
dobrego powodu do zerwania.
Kiedy po raz pierwszy udao mi si zaparzy tego typu herbat, nie miaem jeszcze nazw
na wszystkie te chemiczne reakcje wywoane przez zioa, a zielarstwo byo dla mnie tak
magi, jak moje sploty dla laika. Nauka odja temu procesowi sporo czaru, ale nie pozbawia
mnie tego miego poczucia wyszoci nad przemysem farmaceutycznym, pojawiajcego si

zawsze, gdy wytwarzam mieszanki o waciwociach, o ktrych przemys ten moe sobie na
razie tylko pomarzy.
Ale nie bd tu ciemnia, e pomagaem Emily tylko po to, by znw cieszy si przez
chwil poczuciem wyszoci. Po prostu uznaem, e mie za dunika cay sabat czarownic to
nie byle co, a bogowie mi wiadkami, e jeli przepowiednia Morrigan okae si prawdziwa,
potrzebna mi kada pomoc.

Rozdzia 8
Okazao si, e tego poranka rzeczywicie by u nas niezwyky ruch, przez co mj
pomys, eby otworzy drug kas, zacz nam si wydawa istnym przebyskiem geniuszu.
Perry nie mia ani chwili, eby zabra si do rozoenia tarota, a mnie nie udao si dokoczy
artykuu o lenym straniku. Pocieszaem si, e Hal i tak wszystko mi zrelacjonuje, gdy ju
dotr do RuIi Buli.
Chod, Oberonie. Czas na lunch.
<Hamburgery?> Unis gow i spojrza na mnie wzrokiem penym nadziei.
Ryba. I idziemy do restauracji, wic zachowuj si i nie pataj nikomu pod nogami.
<Zawsze to samo. Zachowuj si i nie pataj>.
Machnem na Perry'ego i powiedziaem mu, e wrc za jak godzink.
- Twierdza zostaje pod twoj opiek, tak?
- Jasne, nie ma sprawy - zapewni mnie i pomacha mi na poegnanie.
Wymknem si za drzwi, ale potem otworzyem je szerzej, eby zmieci si Oberon.
Odpiem rower od stojaka i wskoczyem na siodeko.
adnego zatrzymywania si, eby wcha drzewa i hydranty - zapowiedziaem. - Nie
mog co chwila przywoywa do porzdku niewidzialnego psa.
<A kiedy bdzie wreszcie czas na jak zabaw?> zacz marudzi.
Kiedy zamkn sklep. Bdziesz mg sobie poharcowa w domu wdowy. Jeli taki
zakamuflowany bdziesz goni jej koty, zupenie zwariuj ze strachu. He, he.
Oberon wyda radosne pomruki, ktre s psim odpowiednikiem miechu.
<O! To brzmi niele! Mog podkra si do tego trzykolorowego i warkn mu nagle tu
nad uchem. Na pewno skoczy pod sam sufit>.
Pochichotalimy sobie beztrosko, pdzc wzdu Mill Avenue i mijajc bary, butiki i
nieliczne galerie. Oberon opisa mi te swj plan zapania perskiego kota za ogon i
poczekania, co si stanie.
Hal Hauk ju zaj nam stolik pod oknem i zamwi po pincie Smithwicka dla kadego.
Byo to bardzo mie z jego strony, poczuem jednak cie rozczarowania, bo oznaczao te, e
nie bd mia okazji sam podej do baru i powcha barmanki.
To nie to, co mylicie.

Granuaile, rudowosa syrena pracujca za barem RuIi Buli, na pewno nie bya w peni
czowiekiem, a jednak nadal nie byem w stanie rozgry jej natury, a zapach by moj jedyn
wskazwk.
Stanowia dla mnie kompletn zagadk, i to jak pikn... Kaskady rudych lokw
spyway jej na ramiona, ktre kryy si zawsze pod opitym, ale poza tym niewinnym Tshirtem. Nie zdobywaa napiwkw za pomoc dekoltu, jak to zwyko czyni tak wiele
barmanek; polegaa raczej na swoich zielonych oczach, lekko wydtych wargach i uroczych
piegach na policzkach. Mlecznobia skr pokrywa delikatny zoty meszek na rkach, ktre
koczyy si paznokciami pomalowanymi na zielono, czyli pod kolor oczu.
Nie bya adn faeri, bo w takim wypadku bybym w stanie przejrze jej kamufla, a
zreszt obecno mojego elaznego amuletu wyranie w ogle jej nie przeszkadzaa. Nie bya
te jednak martwiakiem, bo przecie bez problemu pracowaa na dziennej zmianie. Nie bya
w aden sposb spokrewniona z wilkoakami, co potwierdzi Hal, ale ju wczeniej ustaliem
to wasnymi metodami. Przez jaki czas mylaem, e jest wiedm, lecz w jej aurze
brakowao pewnych charakterystycznych oznak przynalenoci do czarownic. Gdyby bya
jakim stworem z pieka rodem, powinienem czu od niej siark, a tymczasem pachniaa
czym nieokrelonym, jakby kwiatowym, niby pinot ggio z jak indyjsk nut, moe
szafranem czy makiem. W kocu uznaem, e moe jest po prostu jak bogini, ktra ukrywa
sw prawdziw natur i funkcjonuje incognito, jak tylu innych czonkw tej naszej
nadprzyrodzonej wsplnoty na caym wiecie. Przykrywka nadobnej irlandzkiej dziewczyny
bya chyba jeszcze bardziej bezwstydna ni moja, ale wtpiem, by pod ni krya si osoba o
jakichkolwiek zwizkach z Irlandi. Najwyraniej naleaa do jakiego zagranicznego
panteonu, a ja postawiem sobie za punkt honoru ustali jej tosamo, nie pytajc jej o to
wprost.
Umiechna si do mnie, gdy mijaem bar, a mnie serce uderzyo nieco szybciej. Czy
rozgryza moj prawdziw natur, czy te widziaa tylko moj fasad niezbyt rozgarnitego
chopaka z college'u?
Wyranie zmarkotniaa, kiedy zorientowaa si, e id w stron stolika Hala.
- To nie posiedzisz dzi ze mn, Atticusie? - spytaa i wyda wargi jak rozkapryszone
dziecko, a ja mao nie zawrciem na picie.
<Spokj, chopie> sykn na mnie Oberon, delektujc si wasn zoliwoci.
- Przepraszam, Granuaile - niemoliwe, eby to byo jej prawdziwe imi; gow daj, e
wybraa je tylko po to, by pasowao do irlandzkiej knajpy - ale musz troch pospiskowa z
jednym moim znajomym - wyjaniem, wskazujc na Hala.

- Jeli to spisek, te chc si doczy. - Umiechna si znowu. - Umiem dotrzymywa


tajemnic.
- W to nie wtpi - wymkno mi si, a ona uniosa brew. Poczuem, e na gbie rozlewa
mi si mocno gupawy umiech.
- Yhmy. Czas to pienidz, panie Sullivan! - zawoa Hal.
Odwrciem si natychmiast, bo dopiero teraz doszo do mnie, e stoj na rodku baru i
e kompletnie zapomniaem, po co tu przyszedem. Czas Hala wart by trzysta pidziesit
dolarw za godzin.
<Nastpnym razem, jak mnie wemiesz do parku i bdziesz si dar, ebym si trzyma z
dala od francuskich pudlic, to ci to wypomn> obieca z namaszczeniem Oberon.
Podreptaem zawstydzony do stolika Hala i siadem naprzeciwko niego. Oberon wcisn
si pod st przy oknie i czeka, a jedzenie spadnie mu z nieba.
Hal zmarszczy si gronie.
- Czu twoim psem.
- Jest pod stoem. Zakamuflowany - przyznaem.
Oczy Hala rozszerzyy si nieprzyjemnie, gdy przyglda si pasowi przerzuconemu
przez moj pier i rkojeci wystajcej zza plecw.
- Czy to jest to, co myl? - spyta.
- Tak - odparem i pocignem porzdny yk Smithwicka.
- Czy to miao jaki zwizek z wydarzeniami tej nocy?
- Nie, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Zanosi si na wicej kopotw. Duo wicej.
- Czy powinienem poinformowa Watah? - przepytywa mnie dalej Hal.
Wilkoaki. Cokolwiek by si dziao, najwaniejsza jest zawsze ich Wataha.
- Wyluzuj, tu chodzi o ratowanie mojego tyka, a nie Watahy zapewniem go. - Nikomu
nic nie musisz mwi, poza Leifem oczywicie. Prawd powiedziawszy, z nim to chciabym
si zobaczy, jak tylko si obudzi. Wylij go wieczorem do mnie do domu, dobra?
Hal spojrza na mnie tak, jakbym mu wanie kaza zliza wymiociny.
- Czy ty pacisz firmie za jego czas, czy on sam paci?
Mia na myli mj prywatny ukad z Leifem. Dobrze si dogadywaem z tym wampirem:
czasami paciem za jego usugi gotwk, ale czciej paciem mu do szczeglnym
napitkiem innymi sowy, wasn krwi (uznaem, e lepiej nie wspomina o tym Flidais).
Krew 2100-letniego czowieka, co wicej - druida, jest dla wampira mocnym, odurzajcym i
nader rzadko spotykanym trunkiem. Tote robiem nacicie na ramieniu, napeniaem mu
kieliszek, po czym uzdrawiaem sobie rk, i w ten sposb zaatwiaem rachunki za jakie

dwanacie godzin porady prawnej. Potem tylko dokadnie myem kieliszek i upewniaem si,
e na pewno niczego nie rozla (mam powan paranoj, jeli chodzi o ewentualne ryzyko
dostania si mojej krwi w rce czarownic).
Leif z kolei paci firmie z wasnej kieszeni, a tymczasem z roku na rok rs w si. Nigdy
nie widziaem, eby korzysta z tak zdobytej mocy, bo w okolicy nikt nie by na tyle gupi,
eby z nim zadziera, ale po cichu podejrzewaem, e Leif po prostu zbiera siy na to, eby
pewnego dnia zmierzy si z Thorem.
- A jakie to ma znaczenie? - spytaem. - Firma tak czy siak dostaje kas.
Pojawia si kelnerka i przerwalimy rozmow, eby zamwi trzy porcje ryby z frytkami
- trzecia bya dla Oberona, ktremu jak na razie cakiem niele szo bycie niewidzialnym.
Kiedy odesza, Hal rozoy rce i powiedzia:
- Dobra, a teraz opowiedz mi wszystko po kolei.
Powiedziaem mu wic o Flidais, ale ominem Morrigan; naprawd niewiele zataiem.
- Podsumowujc, przysza do ciebie jedna z bogi z waszego panteonu, ale ju sobie
posza - rzek, gdy skoczyem swoj opowie - i by moe wpadnie do ciebie z wizyt
jeszcze dwch irlandzkich bogw, nim to wszystko si skoczy, mam racj?
- Tak. Aenghus Og i Bres. No i Firbolgowie.
- A, i jeszcze ci. Nigdy adnego nie widziaem. Jak oni wygldaj?
- Pewnie bd wygldali jak gang motocyklistw czy co w tym stylu, ale bd
mierdzie jak cholera.
- Gangi motocyklistw zwykle mierdz jak cholera.
- No, tak. Mona powiedzie, e dobrze sobie wybieraj przebrania - przyznaem. Chodzi mi o to, e nie zobaczysz ich prawdziwej postaci, bo kiedy wchodz do wiata
miertelnych, maj na sobie specjalne maski. Tak naprawd jednak to olbrzymy, ktre w
ogle nie dbaj o higien jamy ustnej i uwielbiaj wymachiwa dzidami na lewo i prawo.
Kiedy byli niepodlegym ludem, ale Tuatha De Danann zatrudniaj ich teraz w roli zbirw i
ochroniarzy.
- To powane zagroenie?
- Dla mnie? Niewielkie lub adne, ale martwi si raczej o zniszczenia i straty wrd
ludnoci cywilnej.
- To by skutkowao zwrceniem na ciebie uwagi policji.
- I taki wanie jest cel nasania ich na mnie. Firbolgowie raczej nie syn z dyskrecji.
Przybyy nasze fish'n'chipsy i westchnem z rozkoszy. Te mae, proste przyjemnoci
sprawiaj, e warto poy ciut duej ni jedno czy dwa stulecia. Zrzuciem Oberonowi

kawaek dorsza, tuszujc jego gone mlaskanie wasnym.


- To co mam zrobi, eby Oberonem nie zaj si hycel? - spytaem z ustami penymi
frytek i piwa.
Hal wzruszy ramionami.
- Najprociej bdzie robi dalej to, co robisz, i kama jak z nut odpowiedzia. - Trzymaj
go w ukryciu. Jak by kto pyta, mw, e uciek i nie wiesz, gdzie si podziewa. Za miesic, a
pewnie nawet wczeniej, tak ich zawali natok nowych spraw, e nie bd w stanie
kontrolowa tego, czy wrci czy nie. Wtedy poalisz si wszystkim ssiadom, e ju stracie
nadziej i e postanowie sprawi sobie nowego psa i voila wrci Oberon. Aha, i na twoim
miejscu przez jaki rok nie wybierabym si na polowanie do parku Papago.
Oberon zaskomla na to, a ja uciszyem go kolejnym kawakiem dorsza.
- Ale to przy zaoeniu, e policja w ogle namierzy twj dom doda Hal. - Jak dotd
jeszcze nie zoyli wam wizyty, nie?
- Jeszcze nie, ale jestem pewien, e kto ich prowadzi, wic niewtpliwie wkrtce si
pojawi. A teraz powiedz mi, co mam robi, jeli nie chc kama.
Hal przesta u i spojrza na mnie uwanie.
- Nie chcesz kama? - spyta kompletnie zbity z tropu.
- Jasne, e chc! Chciaem tylko wiedzie, co jeszcze mgbym zrobi poza tym, na co
sam ju wpadem. Za to ci w kocu pac, Hal, no bagam ci, troch si, chopie, postaraj.
Hal a si umiechn.
- Naprawd gadasz czasem jak te dzisiejsze dzieciaki. Pojcia nie mam, jak ci si to
udaje.
- eby przetrwa, trzeba umie si dostosowywa do otoczenia, tak? Wystarczy uwanie
sucha i papugowa. Ale mniejsza z tym, opowiedz mi, co mam robi, jeli zostan
zmuszony do uczciwoci.
- e niby policja bdzie w stanie przejrze twoje zaklcie kamuflujce i zobaczy, e
Oberon siedzi im tu pod nosem?
- No, na przykad. Wyobra sobie, e jestem normalnym chopakiem jak kady inny. Zero
magii i tak dalej. Jak miabym w takim wypadku ochroni Oberona?
Wilkoak pocign porzdny yk Smithwicka i bekn dyskretnie, przemyliwujc moj
sytuacj. Wreszcie pooy donie pasko na stole i rzek:
- Poniewa nie maj wiadkw, jedyne, co mog zrobi, to oprze dochodzenie na
analizie DNA. Oberon nie ma adnych praw, ale ty, jako jego waciciel, moesz zada
nakazu sdowego, zanim pozwolisz im na ca t bezsensown rewizj i zatrzymanie mienia,

czyli Oberona. Jeli ju jednak bd mieli nakaz, musisz im w zasadzie na wszystko


pozwoli. Z tego, co mi powiedziae, wnioskuj, e jeli tylko bd mieli prbk jego DNA,
sprawa jest waciwie jasna.
- Tak.
- Innym sposobem na opnienie dochodzenia jest oczywicie zoenie protestu na tle
religijnym.
- Niby jak?
- Protestujesz przeciwko testowaniu DNA twojego psa, poniewa jest to sprzeczne z
twoj religi.
Spojrzaem na niego, jakby prbowa mi sprzeda zestaw cierek ShamWow z krajaczk
Slap Chop gratis za jedyne 19,99$ plus przesyka.
- Moja religia nie zabrania analizowania DNA. Przecie w epoce elaza nie mielimy
pojcia, co to w ogle DNA.
Hal wzruszy ramionami.
- Ale oni tego nie wiedz. - Chyba aden z nas nie ma jednak szans na Nobla w dziedzinie
etyki. - A wic w epoce elaza, mwisz?
Hal od duszego ju czasu prbowa okreli mj wiek, a oto zupenie niepotrzebnie
wymskna mi si kolejna podpowiedz.
Zignorowaem jego pytanie i zmarszczyem sceptycznie czoo.
- I to by zadziaao?
- Nie, sdzia odrzuciby twj protest, argumentujc, e twj pies z pewnoci nie podziela
twoich przekona religijnych czy jako tak, ale mimo wszystko opnioby to znacznie ca
spraw, a ty miaby czas, eby ukry gdzie Oberona, gdyby na przykad, hipotetycznie
rzecz biorc, nie by w stanie zrobi tego za pomoc magii.
- Dobra robota, brachu - pochwaliem go wesoym akcentem wprost z Piccadilly Circus. Wiedziaem, e gdzie tam w gbi serca jeste prawnik pierwsza klasa.
- Odwal si - odpowiedzia grzecznie Hal. - Po prostu ukryj go, kam, jak umiesz, i nie
komplikuj mi, czowieku, ycia, dobrze?
Wyszczerzyem do niego zby.
- Si zrobi. Gdzie si wybieracie z Watah w najblisz peni?
- W Gry Biae, w okolicy Greer. A co? Chcesz si przyczy? - Od czasu do czasu
Wataha pozwalaa nam z Oberonem pobiega razem z nimi i zawsze wietnie si razem
bawilimy.
Delikatn spraw pozostawaa jednak kwestia mojego statusu w obrbie stada, bo

wilkoaki maj na tym punkcie lekkiego bzika. Magnussonowi nie bardzo leaa moja
obecno, bo formalnie rzecz biorc, musiaby mi podlega (to znaczy gdyby nie to, e ja
mam takie rzeczy gdzie), a alfy maj to do siebie, e nie czuj si dobrze, gdy musz si
komukolwiek podporzdkowa, szczeglnie w obecnoci watahy. W pewnym sensie go
rozumiaem, wic po prostu wypracowalimy rodzaj kompromisu, wedug ktrego ja byem
przyjacielem" Watahy, gociem na rwnej stopie z kadym czonkiem stada, czyli kim poza
hierarchi, i dziki temu nikt nie musia niepotrzebnie obnaa kw. Ale oznaczao to take,
e to Hauk, a nie Magnusson, musia by moim prawnikiem.
Jako samiec beta i tak podlega komu innemu, wic nie musia si obawia, e dbanie o
moje potrzeby prawne jako mu bdzie uwacza.
- Bardzo bym chcia, ale to wypada akurat w Samhain, wic musz si wtedy zaj
swoimi wasnymi rytuaami - powiedziaem. - Ale bardzo dzikuj za zaproszenie.
- Nie ma za co. - Wycign do przez st, a gdy ucisnem j, doda: - Zajm si tym
rachunkiem i dam zna Leifowi, e chcesz si z nim widzie, gdy tylko si obudzi dzi w
nocy. Dzwo, gdyby potrzebowa czego jeszcze. Aha, i trzymaj si z dala od tej rudej
barmanki. Wietrz tu same kopoty.
- To tak, jakby kaza pszczole trzyma si z dala od kwiatw. - Nie zdoaem
powstrzyma umiechu. - Dziki, Hal. Pozdrw Watah. Chod, Oberonie. - Wstalimy obaj i
ruszylimy w stron drzwi.
Granuaile pomachaa do mnie i umiechna si na poegnanie.
- Odwied mnie znw jak najszybciej! - zawoaa.
- Nie omieszkam - obiecaem.
<Nawet nie wiesz przecie, czy ona naprawd ci lubi> dopiek mi Oberon, gdy ju
wyszlimy i odpinaem rower. <By moe to jej standardowy element obsugi klienta i chodzi
jej tylko o to, eby si nastpnym razem szarpn na porzdny napiwek. Z sukami jest o
wiele lepiej. Wystarczy podej, powcha im tyek i ju wiesz, na czym stoisz. Czemu ludzie
tak nie robi?>.
Moe gdybymy mieli lepszy wch, to te bymy tak robili - powiedziaem. - Natura
poskpia nam talentw, ktrymi obdarzya twj gatunek.
Gdy wrciem do sklepu i powiedziaem Perry'emu, e moe i na lunch, Emily ju tam
na mnie czekaa, popijajc rumianek, ktry zaparzy jej Perry. Nie by zbyt utalentowany, jeli
chodzi o zioa, ale umia zagotowa wod i zala ni przygotowane przeze mnie saszetki, jeli
dobrze je oznakowaem.
- Tak szybko wrcia? - spytaem. - Musi ci bardzo zalee na czasie.

- W samej rzeczy - odrzeka. Wstaa od stolika i podesza do mnie tym swoim kroczkiem
zmanierowanej Barbie. Pomachawszy czekiem, pooya mi go w doni i owiadczya
kliwie: - Oto twoja gwarancja. Cho raz jeszcze zaznaczam, e nie widz adnej potrzeby
zabezpieczania si przy robieniu komu kilku filianek herbaty. W yciu nie przypuszczaam,
e druidzi s tacy chciwi.
Wziem czek i ostentacyjnie zaczem go sprawdza, tylko po to eby jej troch pogra
na nerwach. Celowo mnie prowokowaa, a powinna wiedzie, e mnie nie pyskuje si
bezkarnie. Zrobia si czerwona jak burak i wida byo, e chce co jeszcze powiedzie na
mj temat, ale na szczcie ugryza si w jzyk i ograniczya do porzdnego nabzdyczenia.
- Wszystko wskazuje na to, e czek jest w porzdku - powiedziaem w kocu. Rozpoczn twoj kuracj od razu, poniewa miaem jak dotd dobre dowiadczenia z twoim
sabatem, ale jeeli bank bdzie mia do niego jakiekolwiek zastrzeenia, uznam to za
zerwanie umowy. - Dobra, to moe nie byo potrzebne, moe nieco przesadziem, ale czuem
po prostu, e si smarkatej naley.
- Rozumiem - wycedzia przez zby, a ja odpowiedziaem jej umiechem, po czym
udaem si za kontuar, by zaparzy herbat.
Przez chwil pracowaem w milczeniu. Bylimy sami w sklepie i adne z nas nie czuo
potrzeby pogawdki. Oberon zaraz wykorzysta okazj.
<Czyngis-chan na pewno nie tolerowa takiego zachowania> stwierdzi.
Masz racj, przyjacielu. Lecz wina ley te po mojej stronie. Oboje zachowujemy si do
niegrzecznie.
<To akurat zauwayem. Ale dlaczego waciwie? Nie naley do tego typu samic, ktre
zwykle ci si podobaj?>.
Gdyby naprawd tak wygldaa, to pewnie tak - przyznaem. - Ale w rzeczywistoci ma
pewnie koo dziewidziesitki. Zreszt z zasady nie ufam wiedmom.
<Mylisz, e bdzie prbowaa wykrci jaki numer? Mam moe stan za ni?>.
Nie, i tak wie, e tu jeste. Przejrzaa kamufla. Ale mam przeczucie, e co ukrywa.
Gow daj, e ma co za uszami.
<Za uszami? No, czekaj. Mog podej z tyu i sprawdzi>.
Nie, nie. Mniejsza z tym. Suchaj, gdy tylko wypije herbat, bdzie mnie prbowaa czym
zaskoczy. Czeka, a nasza umowa wejdzie w ycie, eby mi tak przygada, e a mi pjdzie w
pity.
<No, to oddaj jej ten czek i powiedz, eby spadaa! Na co nam takie gierki z wiedmami?
Zawsze robi wszystko, eby dorwa ciebie i twojego maego pieska>.

Czuem, e nie powinienem ci puszcza Czarnoksinika z Krainy Oz.


<Toto naprawd nie zasugiwa na t traum. By taki malutki>.
Gdy herbata Emily zaparzya si w kocu, postawiem filiank na ladzie przed ni i
powiedziaem:
- Wypij j, tak jak jest. adnych sodzikw i sodyczy przez co najmniej trzy godziny po
zayciu herbaty. Od dzi staraj si take nie je nic na trzy godziny przed herbat. Insulina
moe zaburzy metabolizm leczniczych skadnikw zi. - Bya to oczywicie kompletna
bzdura, ale nie mogem sobie darowa. - Zacznie dziaa dopiero po dwch godzinach, wic
nie wskakuj mu tak od razu do ka.
- Dobra - powiedziaa i zacza opa gorc herbat jakby to bya Irlandzka Bomba
Samochodowa albo inny miy drink, kompletnie nie zwaajc na to, e wrztek moe
poparzy jej jzyk i przeyk. Chyba naprawd chciaa mie to ju za sob. Odstawia filiank
z takim hukiem, jakby to by kieliszek do wdki, i umiechna si do mnie zowrogo.
- A teraz, druidzie, teraz, gdy ju wesza w ycie umowa, z ktrej nie moesz si wycofa
bez bardzo powanych konsekwencji, mam przyjemno poinformowa ci, e mczyzna,
ktrego za pomoc tych zi czynisz wanie impotentem, to nie kto inny jak Aenghus Og.

Rozdzia 9
Dobra, takiej bomby to si nie spodziewaem. W przyspieszonym tempie nasuwaa ona
wiele pyta, z ktrych na pierwszy plan wysuwao si jedno: Gdzie znajduje si aktualnie
Aenghus Og?" Bo jeli by ju w miecie i flirtowa sobie z lokalnymi wiedmami, to moja
paranoja w ogle nie bya paranoj. Oznaczao to bowiem, e by w wydarzenia zeszej nocy
zaangaowany znacznie bardziej bezporednio, ni mylaem. Oznaczao to jeszcze co i
Emily najwyraniej czekaa, by ta rewelacja dotara do mnie w caej krasie: to, e
dostarczyem jej rodek do ponienia go, sprawiao, e Aenghus Og bdzie po prostu musia
mnie zabi i to jak najszybciej. Nie wystarczy mu ju okazjonalne wysyanie na mnie tego i
owego; bdzie musia sam dorwa mnie i pokaza mi, gdzie raki zimuj.
Tak, nieszczcia zawsze chodz trjkami. Najpierw te faerie odnalazy moj kryjwk,
potem mj wasny pies zabi czowieka, a teraz zrobiem sobie osobistego wroga z boga,
ktry przez stulecia zadowala si mczeniem mnie przez porednikw i zastpcw.
Ale nie zamierzaem da Emily satysfakcji, okazujc cho odrobin niepokoju, jaki mnie
opad. Marzya o tym, by zobaczy w moich oczach strach, wic odgoniem od siebie
wszystkie te myli i udaem sam przed sob, e wspomniaa o kim zupenie nieszkodliwym,
jak na przykad pan Snuffleupagus z Ulicy Sezamkowej czy te doktor Dolittle.
- Zatem przysza do mnie, by zwid mu jak wczorajsza saata? - powiedziaem. Moga przecie sama to osign wiele prociej. Wystarczyo zrzuci z siebie t sztuczn
skr i pokaza mu, jak naprawd wygldasz.
Cholera. A si sam zdziwiem, e to powiedziaem. Oczy wyszy jej na wierzch na tak
obelg i w mgnieniu oka zamachna si praw rk, by da mi w gb. Wyjanijmy sobie
co: wytrzymabym policzek zadany przez zwyk kobiet. Ba! Mog nawet przyzna, e
naleaby mi si, gdybym powiedzia co takiego zwykej studentce. Jednake policzek
wymierzony przez wiedm po prostu nie wchodzi w gr, bo jak ksiyc w peni jest raz w
miesicu, tak wiedma na pewno przy okazji drapnaby mnie w twarz, by zdoby troch
mojej krwi pazurami, a wtedy byoby ju po mnie. Wiele wiekw temu mj przyjaciel pad
ofiar takiej samej sztuczki i to wystarczyo, bym zawsze mia si na bacznoci w
towarzystwie wiedm. Jedna taka sprowokowaa go do jakiej niezbyt grzecznej wypowiedzi,
potem wymierzya mu policzek, zostawiajc na twarzy lekkie zadrapanie, a tej samej nocy

jego serce po prostu wybucho. I nie mam tu na myli zawau. Jego serce dosownie
eksplodowao tak, jakby kto umieci w nim troch materiau wybuchowego i to na stulecia
przed wynalezieniem prochu. Wzilimy go z kilkoma druidami do naszego gaju i
przeprowadzilimy rudymentarn sekcj zwok, eby zrozumie, dlaczego tak nieoczekiwanie
zmar, i odkrylimy w jego klatce piersiowej przeraajcy krater. Wtedy zrozumielimy, e
wyrok mierci zapad ju w chwili, gdy go spoliczkowaa.
Nie udao mi si go pomci, wiedma zdoaa uciec, a to bolesne wspomnienie wci
mnie przeladowao, cho miny wieki. I dlatego wanie prba wymierzenia mi policzka
przez Emily spotkaa si u mnie z do ywioow reakcj: odbiem jej do, zasaniajc twarz
praw rk, po czym zadaem jej z bekhendu cios znacznie silniejszy, ni powinienem.
Zreszt w ogle nie powinienem by jej uderza. Powinienem by si po prostu wycofa o
krok czy dwa, ale czasami mnie szlag trafia, kiedy mnie kto prbuje zabi, a nikt mi nie
wmwi, e Emily miaa inne zamiary. Wydaa dziki pisk i zatoczya si kilka krokw do tyu,
apic si za twarz.
Zamaem jej nos i czuem si z tego powodu jak ostatnia winia, mimo e wiedziaem
dobrze, i ona ma wobec mnie o wiele gorsze plany. Spojrzaa na mnie lekko oszoomiona, a
ja postanowiem wykorzysta t chwil na uspokojenie jej, zanim konflikt wymknie nam si
zupenie spod kontroli.
- Zaatakowaa mnie, wic musiaem si broni. Wiem, e policzek od ciebie rwnaby
si mierci, a przynajmniej powanemu zagroeniu ycia, wic nie mogem do tego dopuci.
Jeeli zastanawiasz si, czy nie uy przeciwko mnie magii, pragnbym ci przypomnie, e
znajdujemy si w moim wasnym sklepie oraz e odwaga powinna i w parze z rozwag.
- A ja pragn ci przypomnie, z kim masz do czynienia. Radomila dowie si o tym zajciu
jeszcze dzi!
- To mnie nie niepokoi. Poka jej tam z mojej kamerki - powiedziaem, wskazujc
kamer przemysow umieszczon na cianie nad kas - na ktrej wida na pewno, e ty
pierwsza si na mnie rzucia. W dodatku daa mi przed chwil dowd na to, e pozostajesz
w bardzo bliskiej relacji z moim odwiecznym wrogiem. Mam wic pene prawo traktowa ci
jak osob, ktra nie ma wobec mnie przyjaznych zamiarw.
- No to ju, na co czekasz? - rzucia mi wyzwanie, a jej oczy ciskay istne pioruny.
- Na nic nie musz czeka. - Zachichotaem. - Ja mam sytuacj pod kontrol.
- Moe ci si zdawa, e masz co pod kontrol, druidzie - wycedzia, pdzc w stron
drzwi i wciekle klapic japonkami o podog. - Lecz ju wkrtce przekonasz si, e jeste w
bdzie.

- Do jutra! Nie zapomnij o herbatce! - Pomachaem jej serdecznie, gdy trzasna za sob
drzwiami.
<O. Ona chyba bdzie si chciaa mci> zauway Oberon, gdy ju zostalimy sami.
- O ni si nie martw - uspokoiem go, apic za yeczk i wybiegajc zza kontuaru. Ona akurat jest gupia jak but.
<Chyba jak klapek> zauway susznie Oberon. <Co ty robisz?> spyta i z ciekawoci
wylaz za mn zza lady.
Kucnem i zaczem si wpatrywa w wykadzin.
- Ha! Mam. - Udao mi si znale kropelk krwi, ktra nie wsikna jeszcze cakiem we
wosie. Ostronie wziem j na yeczk i ruszyem w stron drzwi, zerkajc przez szyb,
czy jeszcze wida Emily. Wsiadaa wanie do tego garbusa zaparkowanego po drugiej
stronie ulicy, troch na pnoc. Musiaaby obrci si przez lewe rami, eby mnie zobaczy,
wic wyskoczyem na zewntrz (krzyknwszy do Oberona, eby zosta w rodku) i zrzuciem
buty. Zanurzywszy palce stp w wskim pasie trawy, tym samym, ktry poprzedniego dnia
pomg mi wyleczy rk, zaczem nuci zaklcie splatajce i pobiera moc z ziemi. Emily
jakim sposobem zorientowaa si w sytuacji, bo odwrcia nagle gow i zobaczya mnie;
pomachaem jej yeczk z wesoym umiechem.
Otworzya usta z przeraenia, gdy zrozumiaa, jak nieostronie si zachowaa. Jej wargi
si poruszyy, a brwi zmarszczyy w skupieniu, nie miaem wic ju wiele czasu. Zlizaem jej
krew z yeczki i zakoczyem splatanie w sam por. Prztykna palcami w moj stron i
wiedziaem dobrze, e posaa co ku mnie, lecz poczuem tylko lekki powiew wiatru.
Dwie sekundy pniej jej grna poowa ciaa zostaa bolenie wcinita w kierownic, a
samochd zatrzs si od trbienia. Ha!
Zamierzaa widocznie wypchn mi yeczk z rki, a przy okazji popchn mnie, tak
ebym straci kontakt z moim paskiem ziemi, czyli rdem mocy. Sprytne zagranie. Ale nie
do szybkie. Splot, ktry zdyem przedtem wykona, by tylko prostym zaklciem
zabezpieczajcym, ktre sprawiao, e kady czar, ktry rzuci przeciwko mnie, wrci
rykoszetem do wykonawcy. Jedynym sposobem, by si moga z niego wyplta, byo
zdobycie nieco wieej krwi.
Odchylia si powoli i chwycia za klatk piersiow. Pewnie obia sobie ebro. Zamany
nos i zraniona duma dopeniay obrazu. Miaa dzi wyjtkowo zy dzie przez t wizyt u
druida. Zaczem si leniwie zastanawia, co jej o mnie naopowiadano. Czy wiedziaa, ile
mam lat? Czy zdawao jej si, e jestem jakim malowanym neodruidem, radonie
wymachujcym ostrokrzewem i jemio? Odwrcia si w moj stron, by posa mi na

poegnanie jeszcze jedno piorunujce spojrzenie, a ja pomachaem jej serdecznie i posaem


nawet buziaka.
Pokazaa mi rodkowy palec - gest ten nie wzrusza mnie z zasady, po prostu jako
kulturowo zupenie dla mnie nieadekwatny - po czym uruchomia swego garbuska i ruszya z
piskiem opon w stron University Drive.
Wci chichoczc pod nosem, wrciem do sklepu, a Oberon podszed do mnie
natychmiast i trci nosem w nog. Poczuem si do dziwnie, bo przecie nadal by
niewidzialny.
<Nikogo nie ma. Prosz mnie podrapa za uchem>.
Poszukaem wic jego gowy i przez dobr minut drapaem go za uchem.
- Jeste bardzo cierpliwy - pochwaliem go. - Wiesz co? Nastpnym razem pojedziemy na
polowanie w gry Chiricahua. To na poudniu i gow daj, e ci si tam spodoba.
<Na co bdziemy polowa?>.
- Na mulaki. Ale moe i na owce kanadyjskie, jeli si nam poszczci.
<To kiedy jedziemy?>.
- Najpierw trzeba by pewnie zakoczy t nasz spraw tutaj stwierdziem. - Wiem, e
duy ci si okropnie, ale obiecuj, e jak ju pojedziemy, bdziemy tylko polowa. To bdzie
taka wycieczka wycznie dla ciebie. Co nie znaczy, e do tego czasu bdziesz si nudzi.
Prawdopodobnie zaraz zostaniemy zaatakowani.
<Serio?>.
- No, moe nie zaraz. Pewnie raczej, gdy ju wyjdziemy ze sklepu.
Oberon nastawi uszu i odwrci si w stron drzwi.
<Kto idzie>.
By to klient poszukujcy egzemplarza Upaniszad, a potem nieprzerwany cig kolejnych
kupujcych lub tylko ogldajcych. Pora lunchu mina i wkrtce pojawi si Perry eby mnie
poratowa.
Gdy tylko zaparzyem jednemu ze staych klientw jego ulubion herbatk, czyli
Maego Pomocnika Tatusia" (bya to moja wasna nazwa na herbat, majc zapobiega
problemom z prostat), zadzwoni telefon. Kto z sabatu Radomily.
- Panie O'Sullivan, Malina Sokoowski z tej strony. Czy moemy porozmawia o tym, co
wydarzyo si dzi midzy panem a Emily?
- Jasne. Ale nie mog teraz rozmawia swobodnie. Mam klientw.
- Rozumiem - odrzeka. Miaa ciepy gos, a lekki akcent przypisaem jej polskiemu
pochodzeniu, bo takowe przecie sugerowao nazwisko. - Prosz mi tylko powiedzie jedno:

czy uwaa pan, e umowa zawarta midzy panem a Emily nadal was obowizuje?
- Naturalnie. - Pokiwaem gow, jakby bya w stanie mnie zobaczy. - Nie stao si nic,
co mogoby j anulowa.
- Ciesz mnie paskie sowa. Czy nie przeszkadzaoby panu, gdybym towarzyszya jej
jutro, gdy przyjdzie na herbatk?
- Myl, e to by raczej zaleao od pani intencji.
- Pan chyba sobie ze mnie dworuje - oburzya si Malina. Czy one maj jak obsesj na
punkcie tego dworowania czy jak? - Intencj moj jest jedynie bronienie Emily na wypadek
gdyby zamierza pan znw j zaatakowa.
- Ach tak. A wedug niej ile to ja razy j dzi zaatakowaem?
- Raz fizycznie i raz magicznie.
- Dobrze, e cho w tym nie skamaa. Ale moe powinna pani wiedzie, pani Malino, e
w obu wypadkach to ona zaatakowaa mnie pierwsza, a ja si jedynie broniem. Std te
obraenia, ktre z pewnoci pani widziaa.
- C, zatem mamy dwie wersje wydarze. - Westchna z rezygnacj.
- Na to by wygldao. Rozumiem, e pani zmuszona jest wierzy jej, ale prosz te
postawi si w mojej sytuacji. Wyznaa mi, e jej kochankiem jest mj zaprzysiony wrg, a
zatem musz zaoy, e cay wasz sabat stan po stronie mego nieprzyjaciela.
- Nie! To jakie nieporozumienie! - zaprotestowaa Malina. Gdybymy stay po stronie
tego pana, nie usiowaybymy przecie go poniy.
- Dlaczego prbujecie go poniy?
- Na to pytanie powinna panu raczej odpowiedzie Radomila.
- To bardzo prosz poprosi j do telefonu.
- Radomila nie moe w tej chwili podej do telefonu. - U normalnych ludzi oznacza to
zwykle, e dana osoba bierze prysznic czy co w tym stylu. W przypadku Radomily
oznaczao to prawdopodobnie, e wanie rzuca skomplikowane zaklcie z uwzgldnieniem
abiego jzyka, oka trytona i moe paczki sodziku.
- Rozumiem. - Do kontuaru podszed klient o czarnych, przetuszczonych wosach
zwisajcych mu w strkach na twarzy i pooy na ladzie wielk torb kadzide. - Pani
Malino, naprawd musz ju koczy. Bdzie mi bardzo mio goci jutro pani razem z
Emily, ale najlepiej by byo, gdyby namwia j pani do zachowania milczenia w mojej
obecnoci. Ja mog zrobi herbatk w milczeniu, a ona moe j bez sowa wypi, w ten
sposb nikt nie odniesie adnych obrae. Gdyby miaa pani ochot zosta potem u mnie na
chwil, by moe udaoby nam si porozmawia bez niepotrzebnych rkoczynw.

Malina zgodzia si na taki plan i powiedziaa, e bdzie jej bardzo mio mnie pozna, po
czym si rozczylimy. Facet z brudnymi wosami spyta, czy jako aptekarz mam moe
dostp do leczniczej marihuany, a ja zrobiem smutn min i powiedziaem mu, e nie,
podliczajc go jednoczenie za ton tych kadzide, ktre niechybnie suy miay
zamaskowaniu jego mierdzcych nawykw.
Narkomani nie przestaj mnie zadziwia. Historycznie rzecz biorc, s wytworem do
wieym. Wiadomo, kady ma swoj teori na ten temat. Tacy monoteici na przykad zwykli
skada ten fenomen na karb bezbonoci, ale ja osobicie uwaam, e jest to plaga, ktra
narodzia si w usmolonym sadz wiecie rewolucji przemysowej i wynikajcego z niej
podziau pracy. Wraz z daleko posunit specjalizacj nastpio odsunicie ludzi od produkcji
ywnoci i codziennej walki o przetrwanie, co z kolei pozostawio w ich yciu pustk, z ktr
niektrzy nie wiedz, co zrobi.
Wikszo znajduje sobie jakie zdrowe sposoby na jej zapenienie, takie jak hobby,
kluby towarzyskie czy pseudosporty typu gra w warcaby czy pcheki. Ale niektrym si to nie
udaje.
Perry mia wreszcie chwil, eby zaj si wyoeniem tarota, i nim nadesza pora, eby
zamyka, uoy go piknie na wystawie. Potem podjechaem szybko do wdowy i
wycignem kosiark z szopy na narzdzia stojcej na tyach jej domu.
- Ech, dobry z ciebie chopak, mj Atticusie kochany - powiedziaa, salutujc mi
szklaneczk whisky, gdy wysza na werand popatrze, jak pracuj. Lubia si sobie na
bujanym fotelu i usiujc przekrzycze warkot kosiarki, piewa mi stare pieni irlandzkie - w
kadym razie jej si zdawao, e s stare. Czasami zapominaa sw i poprzestawaa na
nuceniu, ale mnie to nie przeszkadzao. Po zakoczeniu pracy w ogrdku zawsze siadaem
przy niej i suchaem wspominkw o modoci spdzonej w kraju.
Tego dnia, gdy soce chylio si ju ku zachodowi, a cienie staway si coraz dusze,
opowiadaa mi wanie o tym, jak si wasaa po ulicach Dublina z band obibokw. - To
byo, zanim poznaam mego ma, oczywicie - zapewnia mnie pospiesznie.
Oberon sta na czatach na krawdzi trawnika, od strony ulicy.
Gdy wdowa zabawiaa mnie opowieciami o zotym wieku rozpusty, on czuwa gotowy
ostrzec mnie na wypadek zbliajcego si zagroenia.
<Atticusie> powiedzia, gdy wdowa snua opowie o lepszych czasach w lepszej krainie
<kto zblia si pieszo od pnocy>.
Czy to kto obcy? - Odoyem Fragaracha na bok, gdy siadaem przy wdowie, ale teraz
wstaem i przerzuciem go sobie przez rami. Wdowa zmarszczya brwi.

<Tak. Nie tylko obcy, ale i dziwny. Czu od niego oceanem>.


Oj. Niedobrze. Nie ruszaj si i staraj si nie wydawa adnych dwikw.
- Przepraszam, pani MacDonagh - powiedziaem. - Ale kto tu idzie i chyba nie ma
dobrych zamiarw.
- Co? Kto taki, Atticusie?
Nie wiedziaem, co jej odpowiedzie, wic przemilczawszy jej pytanie, zrzuciem buty i
pobierajc moc poprzez trawnik wdowy, ruszyem w stron ulicy ze wzrokiem skierowanym
na pnoc.
Jeden z moich charmsw na naszyjniku ma ksztat niedwiedzia i suy mi jako rodzaj
baterii przechowujcej moc, gdy id po cemencie czy asfalcie. Staraem si go zaadowa
maksymalnie, nim przeciwnik bdzie bliej.
Wkrtce, kilka domw dalej ujrzaem wysok posta w zbroi, ktra grzechotaa
nieznonie na asfalcie. Na mj widok uniosa do w gecie powitania. Uruchomiem charms,
ktry nazywam szkem faerycznym"; to taki rodzaj filtru umoliwiajcego mi widzenie
mimo przebra i innych magicznych sztuczek faerii. Jednoczenie widz to, co widziabym
normalnie, ale na to nakada si dodatkowa warstwa zielonej barwy, na ktrej widoczne jest
to, co magiczne i w zamierzeniu ukryte. Jak na razie obie warstwy pokryway si ze sob, a
wic kimkolwiek by ten typ, widziaem go takiego, jaki rzeczywicie by. Jeli mia co
podobnego do mojego szka faerycznego, by w stanie przejrze kamufla Oberona, ale by
moe nie mia.
Zakuty by w do jarmarczn zbroj z brzu, ktrej dawniej nikt by na pewno nie woy.
Kirys z utwardzanej skry pomalowany by na kolor indygo, ale przede wszystkim zakrywa
zbyt wiele i przez to ogranicza ruchy. Na krtk kolczug z brzu naoy dodatkowo taszki
w ksztacie lici, a poza tym mia jeszcze picioczciowe naramienniki, zarkawia i
nagolenniki do kompletu. Ju w Irlandii byoby mu w takiej zbroi za ciepo, ale tu, gdzie
temperatura wci oscylowaa w okolicach trzydziestu stopni Celsjusza, musia si po prostu
piec ywcem. Wszystko to jednak przebija hem - jeden z tych redniowiecznych barbut,
ktre tak naprawd popularne stay si dopiero chyba z tysic lat po powstaniu. Uznaem, e
woy go w ramach jakiego artu, cho wydawa mi si on raczej mao zabawny. U boku
dynda mu miecz w pochwie, ale na szczcie nie mia przy sobie adnej tarczy.
- Pozdrowiony bd, Siodhachanie O Suileabhainie! - zawoa. - Witaj - doda jeszcze i
posa mi spod hemu umieszek wiadczcy o takim samozadowoleniu, e nasza mnie
ochota ubi go na miejscu i mie to ju z gowy. Nie zdjem szka faerycznego, bo nie
ufaem mu za grosz. Gdybym go nie mia, Bres bez trudu mgby oszuka moje oczy, udajc,

e stoi sobie trzy kroki ode mnie z rkoma za gow, gdy tymczasem tak naprawd wbijaby
mi wanie n w brzuch.
- Mw mi Atticus. Witaj, Bresie.
- Nie pozdrowisz mnie? - Przekrzywi nieco gow na prawo, jak dalece pozwalaa mu na
to barbuta.
- Moe najpierw zobaczmy, jak przebiegnie nasze spotkanie. Dawno si nie widzielimy i
prawd powiedziawszy, nie miabym nic przeciwko niewidzeniu ci jeszcze troch duej. A
swoj drog Festiwal Renesansu odbywa si tu dopiero w lutym.
- To niezbyt gocinne przyjcie z twojej strony - zauway Bres, marszczc brwi. Oberon
mia racj. mierdzia sol i rybami. Jako bg rolnictwa powinien pachnie ziemi i
kwiatami, ale unosi si nad nim odr zatchych dokw. By moe by to spadek po jego
fomoriaskich przodkach, ktrzy mieszkali nad morzem. - Mgbym nawet wzi do siebie t
zniewag.
- Bierz j i wracaj, skd przyszede, bo naprawd nie mam pojcia, po co jeszcze
miaby tu si pojawi.
- Poprosi mnie o to mj stary przyjaciel - wyjani.
- Czy ten sam przyjaciel kaza ci si tak ubra? Bo jeli tak, to na twoim miejscu nie
uwaabym go za przyjaciela.
- Atticusie, kto to taki? - zawoaa wdowa MacDonagh z werandy.
Nie odrywajc oczu od Bresa, odkrzyknem jej:
- Stary znajomy! Ju sobie idzie. - Czas najwyszy na mj sprytny manewr. czc swj
umys z umysem Oberona, powiedziaem mu: Nie ruszaj si. Ale kiedy ci powiem, skocz za
niego, chwy zbami za nog i powal na ziemi. Potem natychmiast odskocz.
<Dobra> zgodzi si Oberon.
Bres natomiast zachowywa si tak, jakby wdowa nie istniaa.
- Aenghus Og chce z powrotem swj miecz. Oddaj mi go, a zostawimy ci w spokoju.
Prosta sprawa.
- A czemu to sam nie przyszed?
- Jest w okolicy - powiedzia Bres. Liczy na to, e podniesie tym moj paranoj o kilka
poziomw. Zadziaao, lecz nie zamierzaem pozwoli, by zadziaao na jego korzy.
- A co ty z tego bdziesz mia, Bres? I o co chodzi z t zbroj?
- Nie twj w tym interes, druidzie. Ty musisz tylko zadecydowa, czy oddajesz nam
miecz i yjesz, czy te odmawiasz i umierasz.
Ostatnie promienie soca pomachay nam na poegnanie tu nad horyzontem i zapad

zmierzch. Czas faerii.


- Powiedz mi lepiej, po co mu ten cay miecz - nie dawaem za wygran. - Przecie
Irlandia nie ma ju adnego Wysokiego Krla, ktry by potrzebowa Tuatha De Danann do
zjednoczenia wszystkich plemion.
- To nie twoja sprawa.
- Owszem, moja, ale pewnie i tak nie znasz odpowiedzi na to pytanie. Fragarach jest tu,
pod twoim nosem. - Wskazaem na wystajc mi zza plecw rkoje. - Czy jeli dam ci go
teraz, pjdziesz sobie i nigdy ju nie usysz sowa ani od ciebie, ani od Aenghusa?
Bres przez chwil wpatrywa si uwanie w rkoje, po czym zachichota.
- To nie jest Fragarach. Widziaem prawdziwego Fragaracha, druidzie, czuem jego
magi. W tej pochwie masz zwyky miecz.
Ja ci krc! Ta osona Radomily jest naprawd pierwsza klasa.
I wtedy zielona warstwa mojej wizji oddzielia si od tej normalnej. Bres zacz wyciga
z pochwy swj miecz, ale robi to niespiesznie i przyglda mi si bacznie, czy zareaguj,
wic staraem si sprawia wraenie, jakbym by tego zupenie niewiadom.
Albo tak naprawd wie, e mam na plecach Fragaracha, i chce mnie przechytrzy, albo po
prostu uzna, e zabicie mnie poprawi mu reputacj. Z pewnoci zrobi z tego wspania
opowie o walecznej bitwie, mimo e przecie planowa co w stylu dgnicia noem w
plecy.
- Zapewniam ci, e to prawdziwy Fragarach - powiedziaem do niego, a do Oberona
nadaem komunikat: Zmiana planu. Po si za nim, kiedy dam ci znak. Pchn go na ciebie
tak, eby si przewrci.
<OK>.
Nieprawdziwa posta Bresa wzruszya ramionami i powiedziaa:
- Moesz mi da swoj podrb, jeli chcesz. To tylko wszystko troch opni, znw
bd musia tu wrci i przedstawi ci odpowiedni ofert. Ale mog ci zagwarantowa, e
nie bdzie ona nawet w poowie tak hojna jak ta, ktr dzi ci przedstawiem.
I wtedy wanie prawdziwy Bres widoczny na zielonej warstwie rozdziawi gb w
szalonym umiechu, chwyci miecz obiema domi i zamachn si nim, eby rozci mnie na
dwoje.
Teraz, Oberon! - krzyknem w gowie, starajc si jednoczenie zachowa zamylony
wyraz twarzy, jakbym usilnie analizowa sowa Bresa. Zaczem gada, cokolwiek mi
przyszo na myl, eby zatuszowa ewentualne dwiki, ktre mgby wyda Oberon podczas
ruchu.

- Wiesz, Bresie, moim zdaniem pomijasz w tym rozumowaniu pewn wan kwesti mwiem, gdy on opuszcza miecz z ca si na moje ciao, a potem odsunem si w
ostatniej chwili na prawo. Jego udawana posta wci staa tam gdzie przedtem, umiechajc
si gupawo, ale ju zupenie nie zwracaem na ni uwagi. Zielona posta - czyli prawdziwy
Bres - wanie usiowa mnie zabi. Zgi si niezgrabnie, gdy jego miecz trafi w pustk, a ja
wykorzystaem ten moment, eby kopn go najpierw w nadgarstek, bo chciaem, eby
przede wszystkim wypuci z doni miecz, a potem w twarz, eby wsta. Oczywicie hem
chroni go od mojego ciosu, ale jednak kade uderzenie w gow sprawia, e si j odruchowo
podnosi. Nastpnie przeniosem ciar ciaa na lew nog, obrciem si zgodnie ze
wskazwkami zegara i nim mia czas si zorientowa, wyprowadziem sierpowy w jego splot
soneczny. Zachwia si do tyu, potkn o Oberona i z wielkim hukiem i brzdkiem brzu i
utwardzanej skry run na ziemi. Jemu samemu nic w zasadzie nie byo, ale zdecydowanie
ucierpiaa jego duma. W jednej chwili zrezygnowa z tej drugiej udawanej postaci,
umiechajcy si Bres zla si w jedno z tym na ziemi, a moje szko faeryczne znw
pokazywao to samo, co byoby wida bez niego.
Mogem na tym poprzesta. By ju bezbronny i nie stanowi dla mnie adnego
zagroenia. W dodatku, jeli w okolicy znajdowaa si cho jedna faeria i widziaa go, gdy
klapn tykiem na ziemi, z pewnoci wie o jego upokorzeniu natychmiast przejdzie do
legend. Ale on prbowa mnie przecie zabi za pomoc oszustwa.
Nie odway si walczy ze mn uczciwie, bo wiedzia, e tak by nie wygra (na polu
walki Bres nigdy nie budzi niczyjego przestrachu). Wiedziaem, e jeli pozwol mu y,
zacznie nasya na mnie kolejnych mordercw tak, jak robi to od wiekw Aenghus, i na sam
myl o podwojeniu sobie w ten sposb problemu, z ktrym i tak borykaem si od dawna,
zrobio mi si sabo.
Poza tym, jak to si wspczenie mwi: ten facet by skoczon gnido-kanali.
Tote nie poprzestaem na tym. Gdy on lea na ziemi, wycignem Fragaracha z
pochwy i pchnem go prosto w rodek jego brzowego kirysu, ktry nie stanowi dla
magicznego ostrza adnej przeszkody. Bresowi oczy wyszy na wierzch i spojrza na mnie ze
zdumieniem: przey tyle epickich bitew w staroytnej Irlandii (fakt, e w normalnej zbroi) i
cho mg zgin w nich mierci herosa, oto z winy nadmiernej pewnoci siebie mia umrze
w wyniku bjki, ktra trwaa nie duej ni dziesi sekund.
Nie marnowaem czasu na triumfowanie nad nim, bo tak najatwiej cign na siebie
jak kltw, tylko wycignem z niego szybko ostrze Fragaracha, a jkn z blu, i
spuciem miecz na jego szyj, odcinajc mu gow, nim mia czas mnie przekl.

<Kiedy mwi, e chce, eby odda mu miecz, chyba nie to mia na myli> stwierdzi
rzeczowo Oberon.
Zamachn si na mnie swoim mieczem - tumaczyem si.
<Naprawd? Nie widziaem>.
On ciebie te nie widzia. Dobra robota.
- Zabie go na mier - usyszaem jaki cichutki gosik. Odwrciem si i ujrzaem
wdow. Szklaneczka whisky zatrzsa si w jej doni niebezpiecznie, a potem runa w d i
roztrzaskaa na werandzie. - Zupenie na mier. - Gos jej dra. - Teraz mnie te zabijesz na
mier? Wylesz mnie do Pana Mego, ebym ju bya z moim Seanem?
- Nie, pani MacDonagh, nie, oczywicie, e nie. - Mimo e ostrze byo do brudne,
wsunem miecz z powrotem do pochwy, eby wyglda troch mniej gronie. - Dlaczego
miabym pani zabija?
- A nie jestem wiadkiem twojej zbrodni?
- To nie bya adna zbrodnia. Musiaem go zabi. To byo w samoobronie.
- Nie wygldao wcale jak samoobrona, chopcze - zauwaya z wyrzutem. - Kopne go,
pchne, a potem dgne i odrbae mu eb.
- Moe nie widziaa pani caego zajcia - odpowiedziaem, krcc gow - bo czciowo
zasaniaem pani widok. Najpierw to on prbowa mnie dgn mieczem. Widzi pani to ostrze
na ziemi. Przecie nie ja je wycignem z pochwy, tylko on. - Nie ruszyem si z miejsca i
czekaem, a to przeanalizuje. Kiedy komu si wydaje, e chcesz go zabi, nigdy si do
niego nie zbliaj, eby go pocieszy, cho z niewiadomych przyczyn ludzie zawsze tak
wanie robi na filmach.
Wdowa zmruya oczy, przygldajc si znikajcemu w mroku wieczoru zarysowi
miecza. Widziaem, e na jej twarzy zaczyna si malowa wtpliwo.
- Tak mi si nawet zdawao, e co ci tam grozi - powiedziaa ale nie widziaam, eby si
cho ruszy, nim go kopne. Kto to by? Czego chcia?
- Wrg z dawnych czasw... - zaczem, ale przerwaa mi od razu.
- Z dawnych czasw? To ty masz ledwie dwadziecia jeden lat! Jak moesz mie wroga
z dawnych czasw?
Bogowie niejedyni, eby ona wiedziaa.
- Dla mnie by wrogiem z dawnych czasw - zaczem, ale potem przyszo mi co innego
do gowy. - Chodzi o to, e by wrogiem mego ojca, wic w zasadzie jest moim wrogiem od
dnia moich narodzin, sama pani rozumie. A poniewa mj ojciec zmar dawno temu, to na
mnie zacz polowa. I dlatego si tu sprowadziem, wie pani, chciaem przed nim uciec. Ale

kilka dni temu kto mi powiedzia, e facet mnie odnalaz i e tu przyjedzie, wic zaczem
nosi ze sob ten miecz, eby mc si jako broni.
- Ale czemu nie sprawie sobie normalnego pistoletu jak wszyscy ci amerykascy
chopcy?
Umiechnem si do niej promiennie.
- Bo jestem Irlandczykiem, pani MacDonagh. I pani przyjacielem. - Przybraem bagalny
wyraz twarzy i zoyem odpowiednio donie. - Prosz, niech mi pani uwierzy, e musiaem
go zabi, bo inaczej ju bym sam nie y. Mam nadziej, e wie pani, e nigdy w yciu bym
pani nie skrzywdzi, prawda?
Nie wygldaa na przekonan, ale wyranie si wahaa.
- Na czym polega ten cay konflikt midzy nim a twoim tat? - spytaa.
Jako nie przyszo mi do gowy adne przekonujce kamstwo, wic zadowoliem si
pprawd:
- Chodzio o ten miecz - powiedziaem, wskazujc kciukiem rkoje. - Tata ukrad mu
go dawno temu, ale w pewnym sensie to waciwie go tylko odebra. To irlandzki miecz,
sama pani rozumie, a ten typ trzyma go w swojej prywatnej kolekcji i tego... w sumie on by
Anglikiem i w ogle...
- By Anglikiem?
- Tak. - Miaem ostre wyrzuty sumienia, e tak manipuluj wdow, ale naprawd nie
mogem sobie pozwoli na to, eby sta tu ca noc na rodku ulicy i deliberowa nad
odrban gow Bresa. Podczas konfliktw w Irlandii Pnocnej jej m nalea do
radykalnego odamu IRA i zosta zabity przez UVF, ktrych wdowa uwaaa (czy susznie, to
inna rzecz) za marionetki w rkach Anglikw.
- A to zakop skurczybyka u mnie w ogrdku i niech szlag trafi krlow i tych jej
wszystkich sugusw z pieka rodem.
- Amen - powiedziaem - i bardzo pani za to dzikuj.
- Nie ma sprawy, serdeko - zapewnia mnie wdowa i rozemiaa si. - Wiesz, co mawia
mj Sean, niech spoczywa w pokoju? Mawia: Znajomy to pokopie z tob pik, Katie, ale
prawdziwy przyjaciel zakopie z tob trupa". - Zachichotaa ochryple i zaklaskaa w donie. Cho prawd powiedziawszy, to ja ci w aden sposb, mj zociutki, nie pomog z tak
wielgachnym ciaem. Ale wiesz, gdzie jest opata, prawda?
- Jasne, ju po ni id. Tak sobie myl, pani MacDonagh, moe by miaa pani w domu
jak lemoniad czy co? Bo naprawd bym nie pogardzi.
- Jasne, soce ty moje, zaraz ci co tam przyrzdz. Ty tu rb, co trzeba, a ja ci zaraz

wynios szklaneczk czego dobrego.


- Bardzo pani dzikuj. - Gdy tylko znikna w domu, odwrciem si do Oberona, ktry
wci mia na sobie kamufla: Daby rad zanie t gow na podwrze? Musimy to
wszystko jako uprztn.
Zapada ju noc, ale niestety zapaliy si take lampy na ulicy, a w wiatach reflektorw
kady kierowca bdzie w stanie dojrze, e co jest nie tak.
<W tym hemie to nie mam jej nawet jak zapa. Ale moe uda mi si j poturla nosem>.
wietnie - odpowiedziaem. Gdy tylko pochyliem si, eby unie ciao, a Oberon zacz
swoj upiorn gr z nietypow pik, tu obok pojawia si wielka wrona. Wystarczy jej rzut
oka na pozostaoci jatki, by natychmiast zakraka wciekle.
- Wiem, wiem - szepnem pospiesznie. - Wpakowaem si w nieze tarapaty. Jeli
pjdziesz ze mn na tyy tego domu, bdziemy w stanie normalnie porozmawia. - Wrona
znw zakrakaa, po czym wzniosa si w powietrze i przeleciaa nad dachem.
Podniosem wreszcie Bresa z ulicy i zarzuciem go sobie na rami. Poczuem, e jego
krew spywa mi po plecach. Bd musia spali koszul. Gdy dotarem na podwrko za
domem, Morrigan staa ju w swej ludzkiej postaci - blada i milczca. Donie opara na
biodrach. Oczy wbia we mnie. Nie zanosio si na mi pogawdk.
- To, e zgodziam si na twoj niemiertelno, bynajmniej nie oznacza, e masz moje
pozwolenie na zabijanie Tuatha De Danann wycedzia.
- Ale chyba nie musz mie adnego pozwolenia, eby si broni? - zdenerwowaem si.
- Prbowa posuy si magi, eby mnie zwyczajnie zadga, Morrigan. Gdyby nie mj
naszyjnik, w yciu bym nie zobaczy, e zamachuje si na mnie swoim mieczem.
- Przeyby - owiadczya Morrigan.
- Taa, ale w jakim stanie? Wybacz, ale naprawd nie mam ochoty sprawdza, ile blu
odczuwa si przy wyprutych wntrznociach - powiedziaem, zniajc rami

bezceremonialnie pozwalajc ciau Bresa opa na traw gatunku bermuda.


- Opowiedz mi dokadnie, co si wydarzyo. Chc usysze kade sowo, ktre pado
midzy wami.
No to powiedziaem jej. Ona tymczasem przygldaa mi si w milczeniu i widrowaa
mnie spojrzeniem swych czerwonych oczu, ktre w kocu zblady, gdy zdaem relacj, jak
posuyem si zakamuflowanym psem, eby powali przeciwnika i go wykoczy.
- C, Bres zachowa si wyjtkowo arogancko. Zasuy na gupi mier zawyrokowaa. - Spjrz tylko na t szkaradn zbroj. - Potem jednak popatrzya na jego
gow, ktra leaa na ziemi na prawo od niej, i jej oczy znw zabysy czerwieni. - Gdy

usyszy o tym Brighid, zada ode mnie twojej gowy! A ja bd jej musiaa odmwi! Czy ty
masz pojcie, druidzie, w jakiej mnie to stawia niezrcznej sytuacji?
- Bardzo mi przykro, Morrigan. Ale moe jeli opowiesz Brighid szczegowo, jak zgin,
nie bdzie si chciaa tak od razu mci. Sama pomyl, jak ty zareagowaa. To najbardziej
aosna mier, jaka kiedykolwiek zdarzya si komukolwiek spord Tuatha De Danann.
Poza tym dlaczego on w ogle wykonywa jakie polecenia Aenghusa? danie
zadouczynienia za kogo tak marnego byoby mieszne.
Ochona nieco, gdy rozwaaa moje sowa.
- Hmm. Dobrze kombinujesz. By moe uda nam si unikn konfliktu, jeli
przedstawimy jej to w odpowiedni sposb. - Znw spojrzaa na ciao Bresa i jego gow
lec pod apami Oberona. Ciao zostaw mnie - zarzdzia. - Ja si nim zajm.
- Dziki. - Przystaem na to z ulg. - Jeli ci to nie przeszkadza, skoczybym teraz zmy
krew z ulicy.
- Oczywicie. - Morrigan machna rk, nie odrywajc oczu od ciaa, wic ruszyem, nie
czekajc, a przypadkiem zmieni zdanie. Zreszt naprawd nie miaem ochoty patrze na to,
co zamierzaa zrobi.
Chwyciem zainstalowany na frontowej cianie domu w ogrodowy i przekrciem
kurek, ile si dao. Z domu wysza wdowa ze szklaneczk lemoniady dla mnie i wie porcj
whisky dla siebie.
Wyranie si zdziwia, e tak szybko wrciem z podwrka.
- Pochowae ju tego zasranego dupka? - spytaa.
- Nie - przyznaem, starajc si ukry zdumienie takim sownictwem w jej ustach. Wrciem, eby najpierw zmy krew z ulicy.
- Aha. To pracuj, pracuj - powiedziaa, podajc mi szklank i klepic mnie delikatnie po
ramieniu. - Zaraz bdzie Koo Fortuny", wic sam rozumiesz.
- Oczywicie. Dobranoc, pani MacDonagh.
Zachwiaa si lekko, gdy szukaa klamki.
- Dobry z ciebie chopak, Atticusie. Tak adnie strzyesz mi trawnik i bardzo sprawnie
pozbywasz si tych paskudnych Angoli.
- Nie ma o czym mwi - odparem nonszalancko. - Zreszt moe w ogle lepiej, eby
pani o tym nikomu nie mwia - dodaem.
- Oczywicie - zgodzia si i wreszcie odnalazszy klamk, pocigna za nie. - Dobrej
nocy, zociutki.
Gdy drzwi zamkny si za ni, Oberon mrukn:

<Nie wydaje ci si, e telewizja znieczulia j na przemoc?>.


Moe to telewizja, a moe ycie w Irlandii Pnocnej podczas konfliktw w latach
siedemdziesitych - odparem.
<O co tam chodzio?>.
O wolno. Religi. Wadz. Czyli o to co zwykle. Byby tak dobry i stanby znw na
czatach na skraju trawnika, gdy ja bd my ulic?
<Nie ma sprawy>.
Najpierw wycignem Fragaracha, eby go zmy szlauchem, a potem zajem si ulic.
Ju prawie koczyem, gdy usyszaem w gowie Oberona. Gos dra mu z przejcia.
<Hej, kazae mi zwraca uwag na cikie kroki. No, to teraz sysz ca gromadk
cikich krokw. I s coraz bliej>.

Rozdzia 10
- Czas do domu! - zawoaem, rzuciem wa na ziemi i popdziem zakrci wod.
Szybko wskoczyem na rower i kazaem Oberonowi biec jak najszybciej. Musiaem znikn
spod domu wdowy, bo w innym wypadku zbyt atwo mogaby za chwil pa ofiar tego, co
si zbliao.
<Co robi cay ten haas?> chcia wiedzie wilczarz, gdy pdzi koo mnie wielkimi
susami. Ja tymczasem pedaowaem ze wszystkich si.
To Firbolgowie - wyjaniem mu mentalnie, oszczdzajc oddech.
<Chyba przyspieszyli. Teraz biegn>.
Zauwayli nas. Nie ogldaj si za siebie, tylko biegnij ile si w apach. Aha, bd mieli
wcznie, ale ich nie zobaczysz. Po prostu zaufaj mi. Oni te ci nie zobacz. Dlatego masz
rzuca si na ich lewe nogi, na ten kawaek tu nad kostk.
<Chodzi ci o cigno Achillesa? Przecie pamitam>.
wietnie, ale tym razem celuj w ydki. Te typy s znacznie wiksze, ni ci si bdzie
zdawa, a ich cigna Achillesa s tam, gdzie u normalnych ludzi ydki. Gry ich raz i potem
natychmiast uciekaj, nim zd na ciebie upa albo si zamachn.
<Ale co, jeli bd w zbroi?>.
Nie bd. Cokolwiek zobaczysz, pamitaj, e to tylko zudzenie. Najprawdopodobniej
bd boso. Ale maj do tward skr. - Zaryzykowaem i obejrzaem si szybko za siebie,
na Roosevelta, gdy skrcalimy w Jedenast. Normalny widok przedstawia dziewiciu
dupkw na harleyach-davidsonach, pdzcych za mn na penym gazie, jakbym wanie
powywraca im maszyny przed barem z bilardem. Moje szko faeryczne pokazywao mi
jednak dziewiciu Firbolgw, niemal nagich, jeli nie liczy przepasek na biodrach i
malunkw wojennych na skrze. W prawych rkach mieli wcznie, a w lewych dzieryli
wielkie drewniane tarcze. Gby wykrzywiali w upiornych umiechach, bo widzieli, e s
coraz bliej.
Gdy wreszcie dotarlimy do domu, wjechaem wprost na trawnik i zeskoczyem z roweru,
ktry pojecha beze mnie jeszcze kawaek i uderzy w werand. W tym momencie z tej strony
dobiego mnie ciche przeklestwo, zaczem si wic zastanawia, kto taki moe tam na mnie
czeka, ale nie tracc czasu, wycignem te Fragaracha z pochwy.

- Niech ci diabli, Atticusie, c ty wyprawiasz? - powiedzia znajomy gos, a mj rower


polecia w powietrze i wyldowa w poowie drogi midzy mn a werand.
Poczuem, e minie mojej twarzy rozluniaj si i same ukadaj w umiech.
- Leif! - zawoaem, a on z pewnoci usysza w moim gosie ulg. - Jak si ciesz, e tu
jeste. - Zupenie ju zapomniaem, e sam prosiem przecie Hala, eby go do mnie przysa
po zachodzie soca. - Mam nadziej, e jeste ubrany odpowiednio na ma bjk.
- Bjk? Czy to tak mam interpretowa ten zbliajcy si haas?
Mj wampirzy prawnik wyoni si z cienia na werandzie i zrobi krok w stron
przymionego wiata lamp na ulicy. Jego blad twarz otaczaa bujna czupryna siwych
wosw, a rwnie srebrne brwi marszczyy si na mnie sponad nienagannie skrojonego
garnituru. A wic niestety nie jest ubrany w swj strj do walki.
Firbolgowie tymczasem wanie wypadli zza rogu ulicy i haas, jaki robili, sta si
zupenie nie do zniesienia, nawet przy normalnym suchu, o wampirzym ju nie wspominajc.
- Nie taki by mj plan, Leif - zapewniem go. - Ale jeli mi teraz nie pomoesz, moesz
straci raz na zawsze swego ulubionego klienta. Daj za to dwa kieliszki.
- Nie liczc normalnych opat dla firmy? - spyta, unoszc brwi.
- No, bez przesady. Jeden jako opata dla firmy, a drugi pod lad za pomoc w tej bjce.
Nie byo czasu na negocjacje. Kiwn tylko gow i stwierdzi:
- Nie wygldaj specjalnie gronie.
- To olbrzymy ukryte pod postaciami harleywcw. Nie ufaj swoim oczom. Zdaj si na
wch. Jak pachnie ich krew?
Byli tu o krok, ale warto byo zada to pytanie. Oczy Leifa rozszerzyy si, gdy poczu
zapach ich posoki.
- C za sia - mrukn. - Dziki, Atticusie. - Umiechn si, ukazujc wyrastajce mu
natychmiast ky. - Jeszcze nie jadem niadania.
- Jedz, jedz, nie auj sobie - zachciem go i wicej nie zdyem powiedzie.
Nie krpujc si ju niczym, Leif skoczy nienaturalnie wysoko i skierowa si w stron
dowodzcego Firbolga, ponad jego, widoczn dla miertelnikw, gow, poniewa szyja
olbrzyma znajdowaa si okoo trzech stp wyej. Firbolgowie zwolnili nieco, gdy zobaczyli,
e ich przywdc powali na ziemi facet w angielskim gajerku. Jednak zwolni to nie to
samo co si zatrzyma.
Le, Oberonie! Miego polowania! Wilczarz pobieg, a ja pobraem moc z trawnika,
cieszc si tym miym uczuciem, gdy energia ziemi wpywa poprzez tatuae w moje ciao.
Skomplikowane wzy i zawijasy tatuau oplatay mi podeszw prawej stopy, a potem

wdroway w gr po kostce, nodze, a po klatk piersiow i ramiona, gdzie spyway niczym


wodospad z indygo na bicepsy; tam zawijay si pi razy, a wreszcie koczyy si (jeli
celtyckie plecionki w ogle maj jaki koniec) na wierzchu mojej doni. Tatuae poczone
byy ze mn nierozerwaln wizi i to przez nie miaem dostp do mocy ziemi. Mogem
pobiera j bez koca, jeli oczywicie staem na niej boso. W praktyce oznaczao to, e
nigdy nie zmcz si w bitwie. Po prostu nie odczuwaem wyczerpania.
Gdy tylko potrzebowaem, mogem rzuci jakie zaklcie na wroga albo pobra tak si,
e bez trudu pokonabym niedwiedzia goymi rkami.
Mino jednak wiele czasu, odkd ostatni raz zasza potrzeba pobrania a takiej iloci
mocy. Z drugiej strony nie byem w takich opaach od czasu, gdy wpakowaem si w
moszujcy tum na koncercie Pentery. Dziewiciu Firbolgw - no, ju omiu - przeroso moje
oczekiwania.
Przesunem si tak, eby mie za sob mj jadoszyn, na wypadek gdyby ktremu
przyszo do gowy zaj mnie od tyu. Wskazaem palcem na pierwszego, ktry wszed na
mj trawnik, i powiedziaem: Coinnigh (trzymaj", zatrzymaj"), a ziemia zgodnie z moj
wol zacza si porusza. Usuna si olbrzymowi spod ng, a potem otoczya je, apic go i
zatrzymujc w miejscu. Nie oddabym sprawiedliwoci sytuacji, gdybym rzek, e to go tylko
troch zaskoczyo. Sia bezwadnoci pchna go do przodu tak, e koci nie miay innego
wyjcia, jak pkn tu nad kostkami, gdy stopy zostay nagle unieruchomione w jednym
miejscu. Zamane koci przedary si przez ydki, a on wyldowa przede mn twarz na
ziemi, bez stp i drc si niemiosiernie. Nie tak to sobie zaplanowaem. Liczyem na to, e
zepnie si, utrzyma na nogach i w ten sposb odgrodzi mnie od swoich kompanw. Nic z
tego.
Jego kumple pdzili na mnie bardziej wciekli ni zaniepokojeni upadkiem jednego ze
swoich, wic musiaem teraz poradzi sobie jako z trzema wczniami wymierzonymi w
moje wtpia.
Prawdziwe walki nie wygldaj wcale tak adnie jak te na filmach, bo za tymi ostatnimi
stoi staranna choreografia (w szczeglnoci dotyczy to wschodnich sztuk walki), tak e
koniec kocw wydaj si pikne niczym jaki taniec. Podczas prawdziwej bjki nie ma
czasu, eby si zatrzyma, upozowa i nastroszy pirka.
Czowiek po prostu stara si zabi, eby samemu nie zosta zabitym, a wygrana bez
zachowania zasad fair play jest nadal wygran. Wanie tego nie rozumia Bres, dziki czemu
tak atwo si go pozbyem. Firbolgowie nie znaj, co to pretensjonalno - a gdyby nawet
znali, z pewnoci by szybko o niej zapomnieli na widok Leifa powalajcego ich przywdc

jeszcze na ulicy i drugiego kolegi traccego grunt pod nogami na moim trawniku. Nie, ci
kolesie zaoyli po prostu, e nie bd w stanie umkn trzem wczniom wymierzonym we
mnie z wysoka i to pod trzema rnymi ktami. Mog zdy zrobi unik przed jedn z nich,
moe nawet odepchn drug, ale nie poradz sobie na pewno ze wszystkimi trzema. Jeli
podskocz do gry lub odskocz do tyu, wpadn na moje wasne drzewo. Jeli rzuc si na
ziemi, poniej ich wczni, po prostu mnie zadepcz. Tak na oko dobijali lekko do szeciuset
funtw ywej wagi, wic naprawd wolabym nie trafi pod ich stopy, gdyby zachciao im si
stepowa. Podsumowujc, miaem mniej wicej sekund na wymylenie i wykonanie jakiego
cholernego cudu. Ci na lewo i przede mn stali do pewnie, ale ten na prawo musia stan
wprost na plecach swego pozbawionego stp kolegi, ktry tymczasem dar si jak optany.
Uznaem, e najwiksze szanse mam z tym wanie. Uskoczyem w drug stron, czego
najwyraniej nie oczekiwali. Poniewa ten po prawej by ju poza moim zasigiem,
zamachnem si na wcznie pozostaych dwch i z radoci stwierdziem, e Fragarach
atwo je przeci. Zbyt atwo: cicie byo tak sprawne i szybkie, e cho ich gwki odpady
na bok, drzewca wci leciay na mnie i oba trafiy mnie z pen si - jedno uderzyo mnie w
rami, a drugie prosto w brzuch. Pchny mnie do tyu tak mocno, e grzmotnem o pie
mojego wasnego jadoszynu. A planowaem taki pikny unik i spektakularne przeturlanie si
po ziemi na dokadk.
Firbolg nacierajcy na mnie z prawej kompletnie nie trafi, a jego wcznia przecia
tylko powietrze w miejscu, gdzie staem przed chwil, ale ju schodzi z plecw
wrzeszczcego kolegi gotowy do kolejnego ciosu.
- Coinnigh - powiedziaem, wskazujc na niego, i ze zdziwieniem stwierdzi, e nie jest w
stanie si ruszy.
Gdy gwkowa nad tym, co zrobi ze swoimi unieruchomionymi stopami, znw
odwrciem si do tamtych dwch, ktrzy trzymali teraz w apach dugie kije. Z pewnoci
pozostali czterej Firbolgowie wprost marzyli, eby si do mnie dobra, ale tymczasem starali
im si umili czas Leif i Oberon. Tak naprawd nie widziaem jednak nic poza moj ma
osobist walk. Ten, ktry przedtem by przede mn, postanowi ukra wczni
bezstopemu, jako e rzeczywicie nie by on w stanie za wiele zdziaa poza wykrwawianiem
si na mier. Gdy pochyla si, by mu j wyrwa, ten z lewej uzna, e najwysza pora
zagra w golfa moj gow.
C, to akurat byo proste - wycignem Fragaracha tak, eby przecina drog jego ciosu,
i dziki temu mogem potem spdzi kilka sekund na rozpamitywaniu blu, jaki wywoa
mj upadek.

Siniak po wczni na ramieniu by gboki, siga a po misie, wic wiedziaem, e t


rk wiele nie zwojuj, pki jej porzdnie nie uzdrowi. Cios w brzuch by jednak znacznie
powaniejszy: wcznia wbia si gboko, cho nie na wylot, i krwawiem obficie.
Jeli za chodzi o plecy, miaem cholerne szczcie. Nie zamaem krgosupa. Mimo to
jednak z pewnoci wyglda jak marzenie krgarza.
Gdybym tylko mg zrobi jeden z tych numerw w stylu dobrej wrki - machn
rdk, wywoa kilka lnicych iskierek i wszystko nagle byoby dobrze... Ale moja magia
nie polega na czym takim. Mog rozpocz proces uzdrawiania. Mog go przyspieszy.
Mog zmusi ciao do ignorowania blu. Ale nie mog tak po prostu sprawi, by znikny
wszystkie rany i zamania. Zrobiem wic, co mogem w te dwie sekundy: aktywowaem urok
uzdrawiajcy z mojego naszyjnika, eby zablokowa bl i pchn moje ciao w kierunku
samoleczenia, po czym ju musiaem lecie. Mionik golfa chcia wanie wzi kolejny
zamach, a ten porodku mia ju w doniach wczni kumpla i gotw by mnie na ni
nadzia. Tamten unieruchomiony postanowi mimo wszystko cisn we mnie swoj, cho nie
mona powiedzie, eby robi to bardzo precyzyjnie. Czas byo przej do ofensywy.
Spiem si, kucnem i skoczyem, ale tym razem bardziej przypominao to skoki Leifa:
posuyem si moc ziemi, by polecie prosto na niedoszego Phila Mickelsona. Zobaczy, co
zamierzam, i unis tarcz, ale ja wanie na to liczyem: zamachnem si od prawa do lewa i
w locie przeciem zarwno j, jak i czaszk, po czym uderzywszy prawym ramieniem w
pozostaoci jego tarczy, zelizgnem si po niej na ziemi wraz z jego opadajcym ciaem.
Musz tu zaznaczy, e jeli chodzi o barbarzysko walki, Firbolgom naley si jakie
specjalne wyrnienie czy co - kumple polegego olbrzyma nawet na niego nie spojrzeli,
tylko rzucili si wykorzysta moje sabe strony ktre ewentualnie mogem odsoni w wyniku
tego ataku. Musiaem zamachn si natychmiast Fragarachem do gry, eby obroni si
przed wczni cinit przez tego unieruchomionego, a potem znw w d, blokujc cios
drugiego.
- Coinnigh - powiedziaem jeszcze raz i ten ostatni zamar w miejscu. Mogem wreszcie
bez obaw ruszy dalej, by zaj si pozostaymi, a unieruchomionych wykoczy pniej.
Kolejny Firbolg prbowa zaj mnie od tyu, ale przez to zbytnio zbliy si do domu i
uruchomi zamontowane tam zabezpieczenia. Teraz by zajty walk z pnczami bugenwilli,
ktre prboway go powali. Rzucao si w oczy, e nie za bardzo podobay mu si jej kolce.
Obrciem si na picie i wytywszy wzrok, zobaczyem, e jeszcze dwch ley na
ulicy. Jeden by ju zupenie powiartowany, a przy szyi drugiego tkwi przyssany Leif i pi
apczywie.

Zosta wic ju tylko jeden - krci si wok niezdarnie i uderza na olep w co na


ziemi. Chodzio mu oczywicie o Oberona, ksajcego go wytrwale po nogach.
Nie mogem znie myli o utracie przyjaciela, wic rzuciem si psu na ratunek. Gdy
olbrzym znw si obrci, chwyciem go za rami, w ktrym trzyma wczni, i dgnem
Fragarachem pod ebro.
<Dziki> sapn Oberon, kiedy olbrzym opad ciko na ulic.
<Mieli twardsz skr, ni si spodziewaem. Byem w stanie jedynie go troch
wkurza>.
I to wystarczyo, przyjacielu. Zosta tu, a ja zajm si maruderami.
Rzuciem na siebie i swj miecz zaklcie kamuflujce, po czym zakradem si do
unieruchomionych Firbolgw i dgaem kadego po kolei w wtrob. Niehonorowe zagranie?
Iii tam. Sowo daj: pogadajmy o honorze, a potem zobaczmy, kto z nas duej poyje.
Kiedy ostatni Firbolg skona pod mas z pnczy i krwi, zdjem zaklcia wice z
trawnika tak, eby ziemia moga w kocu wyplu z powrotem stopy olbrzymw. Strzepnem
z siebie kamufla i obrzuciem okolic lustrujcym spojrzeniem, a potem jeszcze za pomoc
pozostaych zmysw, ale nie byo wida nic poza dziewicioma wielkimi cielskami i
oceanem krwi. Magiczne przebrania Firbolgw zniky wraz z ich mierci, zostawiajc mnie
z kolosalnym baaganem.
Nie chciaem prosi ziemi o pochonicie tych typw; ju i tak prosiem j o zbyt wiele, a
poza tym miaem przeczucie, e moe nam nie starczy czasu na takie metody. Nie byem tak
szybki jak Flidais w przesuwaniu had piachu, a co mi mwio, e ju dawno wezwano z
naszego powodu policj.
Jakby na potwierdzenie moich przypuszcze, nocne powietrze rozdar ryk syren, a to z
kolei kazao mi skierowa spojrzenie na rozchylone nieco aluzje w salonie mojego ssiada z
naprzeciwka.
W szparze wida byo jego wielkie oczy wpatrzone we mnie ze strachem, jakbym to ja
by tu tym zym. No to wietnie.
- Leif? - zawoaem. - No, Leif, przecie ju si najade, nie?
- Ahhh - mrukn mj prawnik, odrywajc si od niadania i bekajc z cicha. - Owszem,
owszem, podjadem sobie, dzikuj.
- Bybym bardzo wdziczny, gdyby zechcia mi tu pomc. Policja jest ju w drodze, a
mamy cakiem sporo dowodw do ukrycia.
- Oj - do wampira dotaro jakby nagle, e jego zadaniem jest stara si trzyma mnie z
dala od wizienia. Spojrza na swj szyty na miar garnitur, teraz obficie zalany krwi, a

potem na moj koszul, ktra te wydawaa si nieco czerwona. - Tak, hmm, wyglda na to,
e mamy cakiem sporo dowodw do ukrycia.
- Le do rodka i przebierz si chybcikiem - powiedziaem. W szafie wisi garnitur. Przy
okazji we dla mnie jak czyst koszul - dodaem, zdejmujc swoj i podajc mu j szybko.
- Potem wracaj tu i zrb mojemu ssiadowi ten odjechany trik z pamici. To on jest
przyczyn naszego problemu z policj.
Leif ruszy, wykorzystujc ca swoj nadprzyrodzon prdko. Wiedzia dobrze, e
mamy najwyej kilka minut, nim przyjedzie policja. W tym czasie trzeba zrobi co, eby si
wydawao, e absolutnie nikt tu dzi nie zgin. Wrciem na trawnik i znw pobraem troch
mocy, dziki czemu zdoaem przesun gigantyczne cielska na wschodni cz trawnika,
jak najdalej od podjazdu, i uoy je jedno na drugim. Tymi, ktre leay na ulicy, musi si
zaj Leif. Gdybym sam prbowa je uprztn, zbyt szybko skoczyaby mi si moc
zmagazynowana w charmsie o ksztacie niedwiedzia. Mogem natomiast rzuci szybko
zaklcie kamuflujce na wszystkie ciaa i rozlan wok nich krew. Aha, i moe jeszcze ukry
miecz. Nie ma tu si na co gapi, gliny. Spadwa.
Leif wrci po niecaej minucie w garniturze, ktry kupiem sobie w Men's Wearhouse.
- I jak? Zachwyci ci twj wygld, gdy go woye? - spyta, przedrzeniajc faceta z
reklamy i rzucajc mi T-shirta. Garnitur nie lea na nim najlepiej: by troch za ciasny w
klatce piersiowej, mia troch za krtkie rkawy i nogawki... w kocu miaem tu do czynienia
z wikingiem z krwi i koci.
Syreny wyy ju nieznonie blisko.
- We te ciaa i zanie je tutaj - zakomenderowaem, wskazujc na trupy na ulicy i potem
na stosik, ktry sobie uoyem na trawniku. - A potem zajmij si urojeniami mojego ssiada.
- Nie ma sprawy - odpar, po czym pomkn na ulic i zacz przerzuca olbrzymy,
zachowujc przy tym podziwu godn ostrono, by nie powala sobie doni krwi.
Wcignem czyst koszulk i nie spuszczaem oczu z aluzji po drugiej stronie. Mj
ssiad, pan Semerdjian, nalea do tych raczej wcibskich. Powzi co do mnie powane
podejrzenia ju w dniu, gdy si wprowadziem, poniewa nie miaem samochodu.
Zaczem kamuflowa kad najmniejsz nawet kropelk krwi oraz stos trupw. Leif
tymczasem pobieg na drug stron ulicy, eby rzuci na pana Semerdjiana jakie wampirze
czary typu:
Spjrz mi gboko w oczy. Nic nie widziae". Troch jak w tym starym triku Jedi.
Gdy zza rogu wyoni si pierwszy wz policyjny, miaem ju jako tak pewno, e nie
pozostawiem adnych widocznych ladw. Jeli jednak zaczn wszy po wschodniej stronie

trawnika, wdepn w cakiem spory niewidoczny lad, ale miaem nadziej, e nie znajd
adnych powodw, by wszy gdziekolwiek. Gdy ryk syren wypeni ulic, wymamrotaem
jeszcze mae co nieco, eby zwikszy intensywno zapachw okolicznych rolin i tym
samym zatuszowa odr rozkadajcej si krwi.
Oberona wysaem na werand i kazaem mu siedzie jak mysz pod miot, gdy my z
Leifem zajmiemy si wadzami. Zreszt i tak z pewnoci zasuy sobie na jeszcze jedn
kpiel.
Pod moim domem zaparkoway trzy suki, dajc pozostaym ssiadom jasno do
zrozumienia, e powinni si jednak zainteresowa haasem, ktry dotd spokojnie sobie
ignorowali. Z samochodw wyskoczyo szeciu policjantw i wymierzyo w nasz stron
pistolety zza bezpiecznej kryjwki drzwiczek.
- Stj! - krzykn jeden z nich, mimo e stalimy przecie. Drugi doda: - Rce do gry! a jeszcze inny krzykn: - Rzu miecz na ziemi! - Czwarty za warkn: - Nie rusza si!

Rozdzia 11
Jak mamy niby jednoczenie podnie rce do gry i si nie rusza? Czy specjalnie ucz
ich w akademii, eby wykrzykiwali sprzeczne komendy dla jakich niepojtnych, acz z
pewnoci niecnych celw? Czy jeli wykonam rozkaz jednego gliniarza, to drugi zastrzeli
mnie na miejscu za utrudnianie aresztowania? Cho tak naprawd niepokoi mnie tylko ten,
ktry kaza mi rzuci miecz.
Fragarach by wprawdzie zakamuflowany, ale nadal zwisa mi w pochwie na plecach.
Czy ten facet zdoa przejrze kamufla?
- Dobry wieczr, panowie - rzek uprzejmie Leif.
aden z nas nie podnis rk do gry.
- Jestem prawnikiem obecnego tu pana O'Sullivana.
Oczy wszystkich gliniarzy zwrciy si w stron stojcego sobie spokojnie faceta w
garniturze i zapada cisza.
Jestem prawnikiem" to zdanie, ktre naprawd dziaa na gliny.
Oznacza bowiem, e bd musieli zwolni i postpowa zgodnie z procedurami, bo
inaczej zostan potem wywaleni z sdu na zbity pysk. Oraz e nie bd mogli beztrosko
wymachiwa spluwami i prbowa mnie zastraszy. Niestety to zdanie mwio im rwnie,
e nale do ludzi, ktrzy potrzebuj obecnoci swego prawnika w domu po godzinach.
Gow daj, e gdybym umia czyta w mylach, w kadej przeczytabym mniej wicej to
samo: Ten dra jest tak winny, e ju od razu ma tu ze sob prawnika".
- Co moemy dla panw dzi zrobi? - spyta uprzejmie Leif.
- Otrzymalimy telefon z informacj, e kto tu zabija ludzi mieczem - powiedzia jeden z
nich.
- Mieczem? - prychn ubawiony Leif. - Co za wyobrania. I jaka urocza stylizacja retro.
Ale gdyby to bya prawda, czy nie powinnimy w takim wypadku widzie tu jakich ladw
bjki? Jakich ludzi bez rk, krwi, moe nawet miecza w czyjej doni? Sami panowie widz,
e nic takiego tu nie ma. Wszyscy maj si dobrze. Obawiam si, e kto sobie z panw
zaartowa.
- To co pan tu robi? - spyta jeden z nich.
- Ja, agencie...?

- Benton.
- Ja, agencie Benton, nazywam si Leif Helgarson. Jestem tu, poniewa pan O'Sullivan
jest nie tylko moim klientem, ale take przyjacielem. Stalimy tu wanie, rozkoszujc si tym
jesiennym wieczorem i omawiajc baseball, gdy podjechalicie nagle i wymierzylicie w nas
bro paln. A propos broni, czy nie czas, bycie odoyli j ju, panowie? Pragn zauway,
e aden z nas nie stanowi dla panw adnego zagroenia.
- Chc najpierw zobaczy wasze donie, panowie - owiadczy agent Benton.
Leif wycign powoli rce z kieszeni, a ja zrobiem to samo, i obaj unielimy je na
wysoko ramion.
- Oto one - powiedzia Leif i zamacha palcami niczym tancerz jazzowy. - adnych
mieczy.
Agent Benton spiorunowa go spojrzeniem, ale w kocu niechtnie schowa bro, a
pozostali poszli za jego przykadem.
- Uwaam, e powinnimy si rozejrze. Tak na wszelki wypadek - powiedzia,
wychodzc z samochodu i ruszajc w nasz stron.
- Nie ma adnego racjonalnego powodu, dla ktrego mielibycie to robi - zareplikowa
Leif, opuszczajc rce i krzyujc je na piersi.
Ja swoje wsadziem do kieszeni.
- Otrzymalimy zgoszenie, a to wystarczajco racjonalny powd - upiera si Benton.
- Gupi art, ktry ewidentnie nie mia adnego zwizku z rzeczywistoci. Jedynym
zakceniem dzisiejszej ciszy nocnej w tej okolicy byy wasze syreny, panowie, a jeli macie
ochot przeszuka nieruchomo mojego klienta, powinnicie zdoby w tym celu odpowiedni
nakaz sdowy.
- Co takiego prbuje ukry paski klient? - spyta Benton.
- Tu nie chodzi o ukrywanie czegokolwiek, agencie Benton zapewni go Leif. - Tu chodzi
o chronienie mego klienta przed nieuzasadnionym przeszukaniem jego posiadoci. Nie macie
absolutnie adnego powodu, by wkracza na jej teren. Wedug waszej informacji odbywaa
si tu bjka na miecze, tymczasem nic takiego tu nie zaszo, sugeruj wic, bycie zajli si
raczej chronieniem miasta przed prawdziwymi zagroeniami, a nie jakimi fantasmagoriami.
W dodatku osob, ktra dzwonia do was, jest starszy imigrant z Libanu, ktry mieszka
naprzeciwko. Od duszego ju czasu niepokoi on mego klienta wyssanymi z palca zarzutami
o wtargnicie na jego posiado. Rozwaamy wniosek o nakaz sdowy z poleceniem
zaniechania tych dziaa z jego strony.
Agent Benton wyglda na wyjtkowo sfrustrowanego. Wiedzia, po prostu wiedzia, e

co ukrywam, i oczywicie mia racj. Ale nie zna si na prawnikach (od radzenia sobie z
nimi byli przecie detektywi), nie by wic pewien, czy moe dry spraw, jeli na pozr
wszystko jest w porzdku. Wygldao na to, e gliniarz, ktry kaza mi rzuci miecz, wcale
nie widzia Fragaracha na moich plecach, bo potem nic ju o nim nie wspomina.
Pewnie krzycza tak tylko na podstawie informacji, jakie otrzymali przez telefon.
Informacji wyssanych z palca. Ale Benton nie zdoa oprze si pokusie i bez wzgldu na
wszystko postanowi mnie postraszy.
- A pan co? Nie ma pan nic do powiedzenia? - wycedzi. - Dlaczego nas tu zawoano?
Co?
- Hmm - odpowiedziaem. - Nie jestem wyroczni, ale by moe to dlatego, e pan
Semerdjian z naprzeciwka naprawd mnie nie lubi. Widzi pan, trzy lata temu mj pies uciek i
zrobi mu kup na trawnik. Przeprosiem go i posprztaem, ale nigdy mi ju tego nie
wybaczy.
<Wszystko sysz!> krzykn Oberon z werandy. <Sam mi kazae zrobi t kup na
trawnik!>.
No? I co z tego? - spytaem.
<Ale teraz tak to jako przedstawie, e wychodz na jakiego pospolitego psa, ktry
robi kupy gdzie popadnie>.
Wiem, wiem, ale dziki temu facet z naprzeciwka bdzie mia kopoty.
<A. Skoro tak, to w porzdku. Nie lubi go>.
Agent Benton wbi we mnie wcieke spojrzenie, po czym przenis je na Leifa, ale jeli
oczekiwa, e t metod doprowadzi nas do ez i wyznania naszych win, musia si bardzo
zawie.
- Przepraszamy za najcie - mrukn w kocu, ale uzna chyba, e musi zmieni ton na
milszy, gdy doda: - Dobrej nocy, panowie.
Odwrci si do nas plecami i ruszy gronym krokiem w stron domu pana Semerdjiana,
mruczc do dwch gliniarzy, e mog ju jecha, on go spisze. Wydali jakie dwiki
egnajce, zapakowali si z powrotem do samochodw, pogasili wiata i ruszyli, a agent
Benton zacz si dobija do drzwi Semerdjiana.
- Czy powinnimy si obawia, e co sobie przypomni? - szepnem do Leifa.
- A gdzie tam. Jest w peni pod moj kontrol - odpowiedzia mi rwnie cicho. - Jakie
masz plany wobec Firbolgw?
- Szczerze mwic, moje plany nie sigay a tak daleko.
- Wiesz, za dodatkowy kieliszek tego znakomitego trunku, ktrym dysponujesz, mog si

tym zaj. Tylko musiaby mi pomc ich zacign do Mitchell Parku.


Bya to oferta warta rozpatrzenia. Pogrzebanie dziewiciu olbrzymw nie naley do
atwych zada, nawet jeli s ju powiartowani. Mgbym niby zawoa Radomil i jej
dziewczyny na pomoc, ale naprawd al by mi byo zuy t obiecan przez nie przysug na
taki drobiazg.
- Jak by si ich pozby? - spytaem.
Wzruszy ramionami.
- Znam kilku ghuli. Dwa telefony do odpowiednich osb i chopaki maj porzdn
kolacj. I po problemie.
- S w stanie zere naraz dziewiciu olbrzymw? To mamy w miecie a tylu ghuli?
- Pewnie nie naraz - przyzna Leif. - Ale czego nie zjedz na miejscu, to sobie wezm na
wynos.
- Niby jak? - zapytaem zdumiony. - W pudeku na drugie niadanie czy co?
Wampir pokrci gow, a na jego ustach zagoci cie umiechu.
- Maj ciarwk z chodziark, Atticusie. To praktyczni ludzie. Czsto ich zatrudniam,
zreszt Magnusson take czasem korzysta z ich usug. Ten ukad satysfakcjonuje obie strony.
- Czyli e wisz ci trzy kieliszki - podsumowaem.
- Na to by wygldao. I yczybym je sobie raczej wczeniej ni pniej, bo wszystko
wskazuje na to, e dugo nie poyjesz.
- Hmm - powiedziaem byskotliwie, by zyska na czasie. Po drugiej stronie ulicy agent
Benton spisywa dane oszoomionego pana Semerdjiana. Dzwonienie dla artu na policj to
naprawd powane wykroczenie.
- Mgbym zapaci ci dzi t jedn dla firmy, a pozostae dwie jutro wieczorem? usiowaem si targowa.
- Czy nie bdzie prociej od razu da mi je wszystkie? - odpar nieugity. - Przecie
szybko si leczysz.
- Wanie to robi - syknem. - Mam rozdarte minie brzucha, potuczone lewe rami i
kilka krgw nie do koca tam, gdzie by powinny.
- W takim razie nie powiniene przypadkiem wy z blu? - Leif obrzuci mnie
sceptycznym spojrzeniem.
- Powinienem, ale zablokowaem receptory blu. Aeby by jutro jak nowo narodzony,
naprawd bd potrzebowa caej energii, jaka mi zostaa.
- Jakie masz szanse na przeycie do jutra?
- Moim zdaniem stuprocentowe. Ostrzeono mnie o przybyciu Bresa i Firbolgw i

wszystkich ich ju wyekspediowaem na zielon trawk.


- Bres nie yje? Byy krl Tuatha De Danann?
A niech mnie Manannan Mac Lir trzanie. To ostatnia rzecz, o jakiej powinienem by mu
powiedzie! Byo ju jednak za pno na wsteczny bieg. Gdybym zacz kama, od razu by
mnie przejrza.
- Tak, zupenie straci gow na ulicy kawaek std chwil przedtem, jak tu przyjechaem.
- Ty go zabie?
- Winny.
- To dam wszystkich moich trzech kieliszkw jeszcze dzi, Atticusie, i niech diabli
bior twoje leczenie. Brighid zabije ci jak nic, a to bd moje ostatnie yki tego trunku.
Westchnem ciko, godzc si z porak. Nie zamierzaem wprowadza go w szczegy
mojego porozumienia z Morrigan.
- Najpierw poczekamy, a pjdzie sobie agent Benton - powiedziaem. - Potem
zadzwonisz gdzie trzeba i zacigniemy trupy do parku. I dopiero wtedy, kiedy wszystko
bdzie wysprztane, a mj trawnik bdzie mona spokojnie podda ewentualnej inspekcji i to
bez kamuflau, dostaniesz swj trunek.
- Zgoda - przysta na mj plan wampir. - I tak nie jestem teraz godny. Musz to troch
spali. Wycign z grnej kieszeni marynarki komrk i nacisn szybkie wybieranie, eby
zadzwoni do jakiego gocia o imieniu Antoine.
- Halo? Mam kolacj dla caej paczki. W Mitchell Parku w Tempe. Teraz. Wecie wz...
Tak, starczy dla wszystkich, zaufaj mi. Do zobaczenia na miejscu.
Kurcz, on ma ghule na szybkim wybieraniu. Mj prawnik to naprawd wymiata.

Rozdzia 12
Fuu. Bee. Brrr.
Obudziem si na podwrku za domem, cay zdrtwiay po nocy na ziemi. Wszystko mnie
swdziao od trawy. W nogach uoy mi si Oberon, a gow pooy na moim goleniu.
Ostronie wysunem si spod niego, eby mg sobie jeszcze pospa.
Noc na dworze bya absolutn koniecznoci, bo zaleao mi na jak najszybszym dojciu
do siebie, szczeglnie po tym, jak oddaem Leifowi a trzy kieliszki krwi. Potrzebowaem
bezporedniego kontaktu z ziemi i jej moc. Warte lekkiego swdzenia skry?
Z ca pewnoci.
Usiadem i pomacaem si po brzuchu. Tu i wdzie ciao byo jeszcze odrtwiae, ale nie
czuem ju adnego blu, a strupy zdyy obeschn i odpa, ukazujc rowiutk skr.
Rami byo jak nowe, a przez plecy - troch jeszcze bolay - bieg przyzwoicie prosty
krgosup. Umiechnem si do siebie. Po tych wszystkich dwch tysicach stu lat nadal
uwaaem, e magia jest naprawd w dech.
Gdy tylko wstaem, Oberon podnis gow, uznajc, e to znak, i powinien zrobi to
samo i przecign si leniwie.
<Dziedoberek, Atticusie>.
Dziedoberek. Mam ci podrapa po brzuchu? Radz korzysta, pki mam czas.
<Jasne!> Radonie rzuci si na ziemi obok mnie i unis apy.
Przykucnem i drapaem go dziarsko przez kilka minut, a jego ogon wali wesoo o moje
nogi.
- To co by sobie yczy dzi na niadanie?
<Kiebas>.
- Zawsze chcesz kiebas.
<Bo kiebasa jest smaczna>.
- Kiebasa si skoczya. Co by powiedzia na schab?
<Bo ja wiem. Czy Czyngis-chan jada kotlety schabowe?>.
- Hmm, pewnie nie kotlety, bo to do nowy wynalazek. Raczej moe ca pieczon
wini albo co innego z rona.
<To mog prosi wini?>.

- Nie mam wini ani czasu, eby j porzdnie upiec. Nie mgby poprzesta na
schabowych i udawa, e to caa winia?
<No, dobra. Ale potem pojedziemy podbi Syberi czy co, nie?>.
- Nie dzi, Oberonie. - Zachichotaem. - Mam t umow z wiedmami. Poza tym jak
bum-cyk-cyk, e kto mnie bdzie dzi prbowa zastraszy lub zabi. Musimy te sprawdzi,
czy u wdowy wszystko w porzdku. Wczoraj wieczorem opucilimy j troch popiesznie. Wstaem i otrzepaem bokserki z trawy. Chodmy do rodka. Zrobimy sobie to niadanie.
<Dobra, ale naprawd uwaam, e czas najwyszy zacz rekrutowa zbirw, eby
wiczyli bieganie hordami po mongolskich stepach. Potem bymy do nich doczyli na
wiosn i popdzili po saw>.
- Niby skd bymy ich mieli rekrutowa? - spytaem, gdy weszlimy do rodka. Fragarach
lea na kuchennym stole tak, jak go zostawiem.
<A bo ja wiem. Kto tu jest druidem, do licha? Ale moim zdaniem powiniene zacz od
zaatwienia mi gromadki francuskich pudlic, a pudlice bierze si z ogosze drobnych w
gazecie. Poczekaj, zaraz ci j przynios>.
- Nie, nigdzie nie idziesz - powiedziaem. - Nadal si ukrywasz, pamitasz? Ja pjd po
gazet.
I tak chciaem zobaczy, jak wyglda mj trawnik w wietle dziennym. Poluzowaem
nieco sploty kamuflujce zaoone na trawniku, eby oceni lady po wczorajszej masakrze.
Wci tu i wdzie wida byo kaue krwi, ktre przeoczylimy podczas nocnego sprztania.
Szczeglnie duo ich byo we wschodniej czci trawnika. Wycignem w ogrodowy eby
sprawdzi, czy da si to po prostu spuka. Wikszo krwi wsika natychmiast posusznie w
ziemi, ale na trawie pozostay plamy niezdrowego ru. Nie mogem tego po prostu
zakamuflowa, bo z rowej trawy dao si tylko zrobi wicej rowej trawy. Uznaem, e
najlepiej bdzie wymyli jak dobr historyjk, na wypadek gdyby kto si ni
zainteresowa. Moe uda mi si wszystkim wcisn, e wyla mi si tu wielki dzbanek
malinowej oranady?
Poza tym jednak nie znalazem adnych dowodw na to, e wczoraj dokonao tu ywota
dziewi wyjtkowo wielkich istot.
Wziem gazet z podjazdu i wrciem do domu, gdzie ju czeka na mnie Oberon,
wymachujc ogonem.
<I co? S jakie pudlice na sprzeda?> spyta z nadziej w gosie.
- Jeszcze nie zdyem sprawdzi. - Rozemiaem si.
Omwilimy logistyk oraz rda zaopatrzenia podczas naszego najazdu na Syberi, a ja

tymczasem przygotowaem dzbanek kawy i dwie oddzielne przystawki: patelni pen


schabowych na male dla Oberona oraz omlet z serem i szczypiorkiem dla siebie.
Potem zrobiem sobie jeszcze razowego tosta z odrobin masa i demem jeynowym.
Przez chwil panowa w naszym domu bogi spokj. Sycha byo tylko smace si
niadanie, gruchanie gobi na podwrzu i nasz zupenie beztrosk paplanin. Oberon
zawsze umia sprawi, e zapominaem o codziennych zmartwieniach, midzy innymi za to
go uwielbiaem.
Gdy jedzenie byo ju gotowe, siadem do stou i spojrzaem na gazet. Wszystkie
zmartwienia wrciy w jednej chwili.
Przed moim nosem znajdowa si artyku kontynuujcy histori o mierci stranika
lenego. Nagwek gosi: Stranik zabity przez psa", a pod tym, mniejszymi literami:
Policja rozpatruje kilka moliwych scenariuszy wypadkw". Jedzenie, ktrym zamierzaem
si delektowa, znikno w moich ustach w wyniku zupenie mechanicznego pochonicia.
Jadem, nie odrywajc wzroku od tekstu.
PHOENIX: Laboratorium policyjne owiadczyo, e mier stranika lenego z Phoenix,
Alberta Floresa, spowodowana bya atakiem psa, a nie nastpia, jak pocztkowo
przypuszczano, w wyniku dgnicia noem.
Dr Erick Mellon, koroner hrabstwa Maricopa, odkry, e w ranie na szyi Floresa wida
lady po zbach. Analiza DNA przeprowadzona na prbkach z rany wykazaa obecno psiej
liny.
Jednoczenie pod paznokciami Floresa znaleziono fragmenty psiej sierci, a wedug
detektywa Carlosa Jimeneza z policji w Phoenix istniej inne przesanki", ktre ka policji
podejrzewa, e ofiara zostaa zaatakowana przez duego psa, prawdopodobnie wilczarza
irlandzkiego.
- To laboratorium zrobio analiz podejrzanie szybko - mruknem pod nosem, a Oberon
od razu chcia wiedzie, o co chodzi.
- S na twoim tropie, przyjacielu. - Pokazaem mu gazet. Wiedz ju, e stranika zabi
pies. Pojcia nie mam, skd wytrzasnli informacj o tym, e to wilczarz. O ile mi wiadomo,
nie istnieje moliwo rozpoznawania ras za pomoc samej analizy DNA. Zao si, e kto
tym glinom bardzo pomaga.
Oberon zastrzyg uszami i odwrci gow w stron drzwi.
<Kto zaraz zapuka> powiedzia.
Tylko nie szczekaj - rozkazaem mu bezgonie. - Nie wydawaj adnych dwikw. W
aden sposb nie zdradzaj swojej obecnoci. Znw ci zakamufluj.

Cztery mocne puknicia w drzwi odbiy si echem w caym domu. Szybko rzuciem
zaklcie kamuflujce na Oberona i podszedem do wejcia, robic wiele haasu. Przystanem,
eby spojrze przez dziurk od klucza, i zobaczyem dwch facetw w koszulach i pod
krawatami. Przestawiem si na szko faeryczne, ale nie zobaczyem nic wicej. Wygldao na
to, e to ludzie - a zatem albo gliny, albo misjonarze. Jako e w niedziel rano wszyscy
misjonarze powinni by wanie w drodze do kocioa, obstawiem, e jednak gliny.
Otworzyem oczy i wyszedem szybko, biorc ich z zaskoczenia i zmuszajc do
odsunicia si o krok do tyu. Zamknem drzwi za sob i umiechnem si do nich
triumfujco.
- Dzie dobry panom - przywitaem si. - W czym mog panom pomc?
Rce spuciem po bokach, tak eby je widzieli i eby w ogle wypa na czowieka
miego i zupenie niegronego. Przesunem si te lekko na lewo, eby nie patrzyli
przypadkiem w stron tych rowych plam na trawie.
Gliniarz po mojej prawej mia na sobie niebiesk koszul i krawat w granatowo-biae
pasy. Na to zarzuci marynark, oczywicie eby ukry bro, a nie eby byo cieplej, ale
miaem nieodparte wraenie, e wolaby paradowa z tym pistoletem na wierzchu.
By Latynosem, na oko troch po trzydziestce, i mia nieco obwise policzki.
Na lewo sta facet wyznaczony do tego, eby wyglda tpiej i zoliwiej. Zdecydowa si
na styl Michaela Madsena: okulary soneczne z filtrem polaryzujcym, rce skrzyowane na
piersi i niedbaa poza (opar si o barierk werandy). Zgadywaem, e ten nie bdzie mia
wiele do powiedzenia. By nawet modszy od swego partnera, a do tego mia bia koszul
bez marynarki i wski czarny krawat. Oglnie wyglda, jakby uciek z filmu Tarantina.
Wyranie si na mnie obrazi za to, e wyszedem na werand, nim mieli czas kaza mi
wyj, a tym samym pozbawiem ich jednej z podstawowych metod zepchnicia mnie do
defensywy.
Jeli tylko uda im si wmanewrowa czowieka w rol gospodarza, maj szans powszy
troch, gdy gospodarz staje na gowie, eby ich ugoci.
Ten o latynoskich rysach odpowiedzia mi tak, jak si spodziewaem:
- Pan Atticus O'Sullivan?
- Tak, to ja.
- Detektyw Carlos Jimenez z policji w Phoenix, a to detektyw Darren Fagles z policji w
Tempe. Czy moemy z panem porozmawia w rodku?
Ha! A wic i tak poprosi, ebym go wpuci. Nic z tego, chopie.
- Taki mamy pikny poranek. Czemu nie porozmawia na zewntrz - odpowiedziaem. -

Co panw do mnie sprowadza?


Jimenez zmarszczy si gronie.
- Panie O'Sullivan, lepiej by to byo omwi na osobnoci.
- Ale jestemy tu przecie zupenie sami. - Posaem mu niewinny umiech. - No, chyba
e panowie zamierzaj krzycze i wcign w nasz rozmow ssiadw. Nie bd panowie na
mnie krzycze, prawda?
- Nie - przyzna detektyw.
- wietnie! To dlaczego tu panowie przyjechali?
Detektyw Jimenez podda si w kocu.
- Czy jest pan w posiadaniu wilczarza irlandzkiego, panie O'Sullivan?
- Nie.
- Biuro Rejestracji Psw twierdzi, e ma pan psa o imieniu Oberon.
- To prawda. Tak wanie ma na imi, prosz pana. Dobra robota.
- A wic jednak jest pan w posiadaniu psa.
- Nie. Uciek w zeszym tygodniu. Nie mam zielonego pojcia, gdzie si podziewa.
- To gdzie on jest?
- Czy nie wspomniaem ju, e nie mam zielonego pojcia?
Detektyw Jimenez westchn i wycign notesik oraz piro kulkowe.
- Kiedy konkretnie uciek?
- W zesz niedziel, czyli bdzie ju tydzie, jak go nie ma. Wrciem z pracy, a jego nie
byo.
- O ktrej godzinie?
- O siedemnastej pitnacie. - Najwyszy czas odegra oszoomionego obywatela. - Ale
dlaczego wypytujecie, panowie, o mojego psa?
Jimenez zignorowa moje pytanie i zada mi nastpne:
- O ktrej wyszed pan tego dnia do pracy?
- O wp do dziesitej.
- Gdzie pan pracuje?
- W ksigarni Trzecie Oko na Ash Avenue, troch na poudnie od uniwersytetu.
- Gdzie by pan w pitek w nocy?
- Tu, w domu.
- Czy kto by z panem?
- To akurat nie jest pana sprawa.
- To, owszem, jest moja sprawa, panie O'Sullivan.

- O. Czy moe powie mi pan wreszcie, o co w ogle chodzi?


- Prowadzimy ledztwo w sprawie morderstwa popenionego w nocy z pitku na sobot w
parku Papago.
Zmarszczyem brwi i zmruyem oczy.
- Czy jestem na licie podejrzanych? Ja tego nie zrobiem.
- Czy ma pan alibi?
- Nie byem w pitek w parku. Czy on nie jest zreszt zamykany na noc?
- Czy widzia si pan z kim w pitek w nocy?
- Nie. Byem sam w domu i czytaem.
- Pies by z panem?
- Nie. Mj pies uciek w niedziel, pamita pan? Zapisa pan to sobie w tym notesiku.
- Czy nie ma pan nic przeciwko temu, bymy upewnili si, e paskiego psa nie ma w
domu?
- Co ma pan na myli?
- Chcielibymy rzuci okiem na pana podwrze i dom, eby mie pewno, e go tam nie
ma.
- Przykro mi, ale nie przyjmuj dzi goci. W szczeglnoci nie ludzi, ktrzy maj mnie
za kamc.
- Moemy wrci z nakazem sdowym, panie O'Sullivan - powiedzia detektyw Fagles,
odzywajc si po raz pierwszy.
Obrciem gow, by spiorunowa go spojrzeniem.
- Domylam si, panie wadzo. Jeli chcecie, panowie, traci cenny czas, prosz bardzo.
Mojego psa tu nie ma i nie bdzie go, gdy wrcicie. Dlaczego w ogle szukacie akurat
mojego psa? Dlaczego przyszlicie z tym do mnie?
- Nie moemy omawia szczegw ledztwa - owiadczy Jimenez.
- To musi by bardzo fascynujce. Sherlock Holmes wpad na lad wilczarza w parku czy
co? Trudno mi jako uwierzy, e sprawdzacie, panowie, kadego wilczarza w okolicy.
Zreszt jeli o tym moim wilczarzu usyszelicie od mojego ssiada z naprzeciwka, musz
was ostrzec, e nie jest on godnym zaufania wiadkiem. Wczoraj w nocy agent Benton z
komisariatu w Tempe spisa go za dzwonienie dla artu na policj.
Detektywi wymienili szybkie spojrzenia, wic wiedziaem ju, e to byo wanie to. Pan
Semerdjian znw macza w tym palce.
Musz poprosi Oberona, eby zostawi mu jaki may prezent na frontowych schodach.
Powinien to zrobi, nie zdejmujc kamuflau, tak eby - jeli pan Semerdjian bdzie akurat

patrzy (a pewnie bdzie) - na wasne oczy mg si przekona, e czasami gwno si po


prostu zdarza.
- Czy sprawdza pan w schronisku, panie O'Sullivan? - spyta Jimenez, a Fagles
stwierdzi, e jednak lepiej patrze na mnie zza ciemnych okularw.
- Jeszcze nie - odpowiedziaem.
- Nie martwi si pan o niego?
- Oczywicie, e si martwi. Jest zarejestrowany i ma przy obroy mj numer telefonu.
W kadej chwili moe do mnie zadzwoni jaki uczciwy znalazca.
Wpatrywali si we mnie przez kilka chwil z minami, ktre miay mi da do zrozumienia,
e nie docenili mojego subtelnego sarkazmu. Odpowiedziaem im podobnym spojrzeniem,
eby wiedzieli, e nie dam si zastraszy. No, dalej, wasz ruch, modzieniaszki.
Czuem, e nie wiedz, co ze mn pocz. Z pocztku zaklasyfikowali mnie pewnie jako
ponurego, zapanego smarkacza udajcego studenta, ale moje zachowanie nie pasowao do
takiej szufladki. Byem zbyt szybki, zbyt bystry. By moe przesuwao mnie to do szufladki z
napisem: dealerzy. By moe uznali, e nie chc wpuci ich do rodka, bo si boj, e znajd
u mnie w szafie plantacj trawki i grzybkw halucynogennych, a na stoliku do kawy niemal
metrowe bongo z dmuchanego szka w hipisowskie esy-floresy W kocu milczenie przerwa
Jimenez. Poda mi swoj wizytwk i powiedzia:
- Prosz do nas zadzwoni, jeli znajdzie pan swojego psa.
Wziem j i woyem do kieszeni, nawet na ni nie spojrzawszy.
- Miego dnia - powiedziaem, sugerujc, eby wynieli si wreszcie z mojej werandy.
Jimenez odczyta moj sugesti, ale Fagles nie. Nie poruszy si i wygldao na to, e
chce doprowadzi do konfrontacji albo chocia pogrozi mi z cicha. Co za debil. Cierpliwo
to moja mocna strona. Wsadziem rce do kieszeni i umiechnem si do niego nieszczerze.
To wywoao natychmiastow reakcj.
Wyprostowa rce, ktre mia dotd cay czas skrzyowane na piersi. Wskaza na mnie
palcem i powiedzia:
- Bdziemy ci mie na oku.
Spoko. Jak sobie chcecie. Milczaem, nie przestajc si umiecha.
Jimenez zatrzyma si na ulicy i obrci. Teraz powinien si zorientowa, e Fagles nie
zszed za nim z werandy.
- Detektywie Fagles, musimy porozmawia jeszcze z wieloma innymi osobami - zawoa.
Pikna kwestia. Tak cicho, ebym usysza to tylko ja, Fagles mrukn:
- Ta, na przykad z sdzi.

Bogowie niejedyni, czy ten spektakl w ogle na kogokolwiek dziaa? Zacisnwszy


szczki w wyjtkowo agresywny sposb, Fagles odwrci si i zszed z werandy. Tym samym
twarz zwrci na wschodni cz trawnika, gdzie wci widniay rowe plamy. Rozejrza
si leniwie. Zero reakcji. Trawa wcale nie wygldaa pewnie zreszt na row w tych jego
ciemnych okularach. Dobra robota, detektywie! Jimenez take jakby jej nie widzia.
Przyglda mi si, eby stwierdzi, czy moja mowa ciaa komunikuje wielkimi literami:
WINNY! Potem niespiesznie ruszy w stron swojego nieoznakowanego forda crown victoria,
a po chwili dogoni go Fagles.
Wrciem do rodka, dopiero gdy odjechali. Oberon natychmiast zacz trca mnie
nosem w do.
<Byem cicho> pochwali si, bardzo z siebie zadowolony.
Umiechnem si i podrapaem go za uchem.
- Tak, bye bardzo cicho. Czyngis-chan byby dumny z twej przebiegoci.
Zdjem z niego kamufla, eby mu byo wygodniej, i wrciem do mojego ju zupenie
zimnego omleta i kawy, ktr musiaem sobie podgrza, eby w ogle dao si j wypi. Po
zmywaniu obszedem dom w poszukiwaniu wszystkiego, co mogoby si wyda podejrzane
gliniarzom, gdyby jednak wrcili z nakazem sdowym. Nawet jeli teoretycznie bd szuka
jedynie psa, nic ich nie powstrzyma przed grzebaniem mi po wszystkich ktach, o ile
oczywicie nie bdzie tu akurat mojego prawnika. A i w takim wypadku zawsze mog co
upuci czy zniszczy w inny sposb jaki cenny drobiazg lub ksik. W gablotce w
gabinecie trzymaem kilka do rzadkich pozycji, w ktrych papier by tak stary, e kruszy
si pod najdelikatniejszym dotykiem. A gliny na pewno nie bd si z nimi cacka; Halowi
musiabym zapaci trzysta pidziesit dolarw za godzin koczowania w moim domu tylko
po to, eby mie pewno, e policja nie bdzie szukaa Oberona w mojej biblioteczce. Szlag
by to wszystko trafi. I tak powinni mi da jaki gratis za t mas krwi, ktr daem wczoraj
Leifowi. Caa walka zaja znacznie mniej ni godzin, a sprztanie moe drug, wic
powinni mi odda co najmniej dziesi godzin. A skoro ju mowa o krwi, tamten wistek z
krwi Radomily woyem do starego egzemplarza opowieci o Fianna i zamknem w
gablotce.
Na wszelki wypadek zakamuflowaem zioa na podwrzu tak, e wydawao si, i mam
wzdu potu rzd pustych zupenie pek. Nawet mi si myle nie chciao o tym, jak by
sobie gliniarze zinterpretowali te kwiatki; z pewnoci uznaliby, e s nielegalne,
skonfiskowali poow i oddali do analizy. Wrciyby do mnie zupenie powide albo gorzej.
Ju Fagles by si tym zaj w odwecie za to, e si na niego gapiem.

Cho sprawiali mi tyle kopotw, trudno mi si byo na nich gniewa. Na tym przecie
polegaa ich praca. W kocu tym razem to ja tu byem prawdziwym zoczyc, a raczej by
nim Oberon.
Gdy wreszcie byem zadowolony z wynikw moich dziaa chowajco-ukrywajcych,
zadzwoniem do Hala i wyjaniem mu, e pilnie potrzebuj prawnika, mimo e jest niedziela.
Jeli Jimenez moe zdoby nakaz w niedziel, to ja mog sobie zawoa prawnika. Hal
obieca, e wyle do mnie modszego wsppracownika.
- Naley do Watahy? - spytaem.
- Tak. A co to ma do rzeczy?
- Powiedz mu, eby trzyma oczy i uszy szeroko otwarte. Jeli rzeczywicie za tym
wszystkim stoi kto z mojego panteonu, moemy mie do czynienia z jakimi magicznymi
przekrtami i manipulacjami. Nie zdziwi si, jeli policja bdzie miaa do pomocy kogo, kto
nie do koca jest czowiekiem.
- Pewnie nawet si nie pofatyguj. Jeszcze nie syszaem o nakazie sdowym wydanym z
powodu psa. W yciu nie spotkaem nikogo z tak paranoj jak u ciebie.
- Ani nikogo, kto by y rwnie dugo jak ja.
- Te prawda. Dobra, powiem mu.
Wziem prysznic, ubraem si i z powrotem zarzuciem kamufla na Oberona, a
Fragaracha na plecy. Przede wszystkim chciaem jeszcze zajrze do wdowy i upewni si, e
nic jej nie jest.
Na ulicy wszystko wygldao bez zarzutu. Krew zmya si albo wsika w ziemi. Gdy
wszedem na podwrze, nie zobaczyem nic podejrzanego poza lekko skopan ziemi.
Wzdrygnem si na myl, e nie jest zupenie wykluczone, i Morrigan po prostu zjada
Bresa. Otrzsnwszy si z tej upiornej wizji, wrciem na trawnik przed domem, a Oberon
sapa cicho przy mojej nodze. Zapukaem do drzwi frontowych, po jakiej minucie wdowa
otworzya mi dziarskim ruchem i wesoo zawoaa:
- Atticusie, skarbeku ty mj, jak ja si ciesz, e ci widz. Jak Boga kocham. Zabie
mi moe dzi ju jakich wstrtnych Angoli?
- Dzie dobry, pani MacDonagh. Nie, dzi nie zabiem adnego. Mam nadziej, e z
nikim pani o tym przypadkiem nie rozmawiaa.
- Za kogo ty mnie masz, serdeko ty moje? Bogu Jedynemu dziki, nie zgupiaam
jeszcze na staro. A wszystko dlatego, e zachowuj higieniczny tryb ycia i pij dobr
irlandzk whisky. Masz moe ochot? Wchod, wchod, zociutki. - Otworzya drzwi z siatk
i kiwna na mnie zapraszajco.

- Nie, dzikuj, pani MacDonagh, ale nie ma jeszcze nawet dziesitej i w dodatku dzi
niedziela.
- Kt to wie lepiej ni ja, serdeko? Zaraz bd si zbiera na msz. Ale nasz ksidz tak
gldzi, wci narzeka na dzisiejsze czasy i na modzie, i gwnie to grzmi na studentw, co
to maj te swoje grzeszki ciaa na sumieniu, wic sam rozumiesz, e bez yczka czy dwch
nie starczyoby mi cierpliwoci, eby tego wszystkiego wysuchiwa, kochaniutki.
- Chce pani przez to powiedzie, e chodzi pani do kocioa po pijaku?
- Ale skd?! Po prostu musz sobie co zaaplikowa na uspokojenie.
- Ale nie siada pani za kierownic taka... uspokojona, co?
- Te co! - Wygldaa na uraon do gbi. - Podwo mnie ci przemili Murphy'owie, co
to mieszkaj kilka domw w t stron.
- Aha. No, to w takim razie wszystko w porzdku. Tak tylko wpadem, prosz pani, eby
sprawdzi, czy nic pani nie jest. A teraz musz ju lecie do pracy, wic prosz si spokojnie
u... uspokaja i miego dnia. Niech pokj bdzie z pani.
- I z tob, z tob, mj chopcze. Pewien jeste, e nie daby si namwi na chrzest?
- Zupenie pewien, prosz pani - odpowiedziaem. - Ale raz jeszcze bardzo pani dzikuj
za trosk. To do zobaczenia pniej.
<Atticusie, na czym polega chrzest?> spyta Oberon, biegnc za moim rowerem, gdy
bylimy ju w drodze do sklepu.
Chrzest polega na tym, e ksidz pakuje ci do wody, a potem rodzisz si na nowo.
<Serio? Czy to znaczy, e jak bym wzi chrzest, to znw bybym szczeniakiem?>.
Nie, nie rodzisz si na nowo w dosownym znaczeniu. To taki symbol. Twj duch rodzi si
na nowo, bo zostaje obmyty z grzechw.
Przemylenie tego zajo Oberonowi jakie dwadziecia metrw. Jego pazury stukay
miarowo w chodnik, gdy skrcalimy w prawo, w University Drive.
<Ale od wody moczy si futro i skra, nie? To jak to ma umy ducha? Szczeglnie jeli
nie ma myda?>.
Mwi ci, to tylko taki symbol. Zreszt i tak z innego systemu wierze.
<Aha. Z tego, w ktrym, jak si idzie dokd napitym, to si jest uspokojonym?>.
Rozemiaem si.
Taa, no co w tym stylu.
Odoyem Fragaracha na pk pod lad, Oberon zdy si chwil pokrci wok, nim
si uoy, a w drzwiach ju sta Perry, ktry tego poranka wyglda akurat tak ponuro, jak
powinien kady szanujcy si got.

Niedziele przynosiy nam zwykle do przyzwoity zysk, tak jakby wszyscy


niechrzecijanie chcieli co komu udowodni, robic swoje pogaskie zakupy wtedy, gdy
inni s w kociele. Nietrudno rozpozna kogo, kto wychowa si w surowym
chrzecijaskim rodowisku: zwykle kad oni swoje ksiki na temat wicca lub co Aleistera
Crowleya na lad i posyaj mi nerwowy umiech, jakby sami nie wierzyli, e zdobyli si na
to, by kupi co zakazanego przez rodzicw. Ich aury natomiast niemal zawsze zdradzaj
spore podniecenie, czego z pocztku, gdy otworzyem sklep, zupenie nie mogem poj, ale z
czasem zrozumiaem, z czego to wynika: ci ludzie po raz pierwszy w yciu maj w doniach
ksiki opisujce systemy wierze, w ktrych seks nie jest niczym zym, z przejciem wic
czekaj na to swego rodzaju uprawomocnienie.
Podobnie atwo byo zgadn, kto naley do powaniejszej wsplnoty magicznej. Aury
takich klientw emanoway pewnoci siebie, a gdy spogldali na todzioby kupujce
wanie swoj pierwsz tali tarota, ich twarze ukaday si w jeden z trzech nastpujcych
grymasw: albo umiechali si z pogard, albo wygldali na rozbawionych, albo w ich oczach
malowaa si nostalgia za czasami, gdy i oni nie mieli pojcia, na czym wiat stoi.
Emily naleaa do tych, co umiechaj si z pogardliw wyszoci. Wpada do sklepu
ubrana jak rozpieszczony upir ze Scottsdale i pokazaa mi jzyk.
- Emilio! - sykn gos zza drzwi, nim miaem czas cokolwiek powiedzie. Do rodka
wkroczya zagniewana kobieta, pozwalajc wybrzmie tej klasycznej rodzicielskiej
reprymendzie (czy w miejscach publicznych nie wystarczy krzykn imi dziecka
odpowiednim tonem?), a oczy Emily poszerzyy si nieco. Wiedziaa dobrze, e wpada w
tarapaty.

Rozdzia 13
Domyliem si, e zagniewana kobieta to nie kto inny jak Malina Sokoowski.
Wygldaa na pani lekko po trzydziestce, ale jeli Emily bya najmodsz z dziewczt
Radomily, to Malina musiaa dobija setki albo i lepiej. Jej jasne, niemal te wosy
spyway na ramiona w mikkich falach, ktre tak lubi pokazywa w reklamach szamponw.
Wosy te lniy, pachniay i wyglday tak, e nie mona byo oderwa od nich wzroku.
Ukaday si piknie na czerwonym wenianym paszczu, ktry jeszcze przez co najmniej
miesic zupenie nie mia uzasadnienia w tutejszych warunkach pogodowych, ale stanowi
wietne to dla wosw, kontrastujc z nimi zarwno pod wzgldem koloru, jak i faktury.
W tej chwili mj amulet zadziaa wreszcie i wyrwa mnie z tych rozmyla. Kurcz
blade. Na wosach miaa oczywicie zaoony jaki zniewalajcy urok. Co gorsza, byo to co,
na co nie reagoway moje zabezpieczenia w sklepie, ale na szczcie radzio sobie z tym
zimne elazo w moim amulecie. Nie bya to wic zwyka magia normalnych wiedm. Fajne.
Troch straszne, ale jednak imponujce.
Nareszcie zdoaem oderwa oczy od jej czupryny i spojrze na reszt. Blade brwi, ledwie
o cie czy dwa ciemniejsze od jej wosw, a teraz zmarszczone gronie, stanowiy subteln
ozdob olniewajco bkitnych oczu. Miaa nos prawdziwej arystokratki i usta, ktre
wydaway si pene, lecz teraz byy mocno zacinite. Szminka kolorem dopasowana bya do
paszcza. Blada skra nie w tym niezdrowym odcieniu bieli typowym dla gotw, ale ta
charakterystyczna dla europejskiej arystokracji krew z mlekiem - cigna si ku dekoltowi i
nikna pod paszczem, spod ktrego wystawa kawaek zotego acuszka.
Znaki pozawerbalne s czasem tak silne, e zastanawiam si, po co w ogle wynaleziono
mow. Nie musiaem nawet przyglda si jej aurze, eby wiedzie, e Malina ma klas, o
ktrej Emily moe sobie tylko pomarzy, a do tego dojrzao, inteligencj i si.
Zarazem w przeciwiestwie do Emily nie lubia nikogo niepotrzebnie obraa. Nie
ulegao te wtpliwoci, e jest niebezpieczniejsza o kilka stopni mocy.
- Wydawao mi si, e wyraziam si do jasno, Emilio. Bardzo prosz, eby nie
obraaa pana O'Sullivana - powiedziaa. Jej polski akcent wydawa mi si znacznie silniejszy
ni przez telefon, by moe dlatego, e bya teraz wyranie poirytowana.
Emily spucia oczy i wymamrotaa przeprosiny.

- Nie mnie przepraszaj, lecz pana O'Sullivana, bo to jego obrazia. Przepro go


natychmiast.
O kurcz. Kobieta ma u mnie plusik. Od razu jednak przypomniaem sobie, e to
wiedma, i doszo do mnie, e caa ta scena moga by ukartowana. Mimo wszystko Emily
wygldaa, jakby prdzej miaa spkowa z kozem, ni mnie przeprosi, wic sprawio mi to
spor rado, nawet jeli byo to tylko przedstawienie.
Pozostali klienci obejrzeli si na dwik uniesionego gosu Maliny, a ich spojrzenia
zawisy na obu kobietach. Rzeczywicie trudno byo na nie nie patrze, cho z bardzo
rnych powodw.
Poniewa Emily zwlekaa z przeprosinami, gos Maliny zniy si do gronego szeptu,
ktry moglimy usysze tylko my z Emily.
- Jeli natychmiast go nie przeprosisz, to przysigam na trzy Zorie, e zoj ci skr, jak
tu stoj, i zawiadcz, e zamaa umow. Ju i tak jeste w takich opaach, moja panno, e
prawdopodobnie zostaniesz za to wyrzucona z sabatu.
Widocznie ta perspektywa bya jeszcze gorsza ni spkowanie z kozem, bo nagle Emily
przeprosia mnie tak wylewnie, e nie wiedziaem, co robi.
- Przyjmuj przeprosiny - zapewniem j pospiesznie, a ona wyranie odetchna z ulg.
Wtedy dopiero Malina zwrcia si bezporednio do mnie.
- Panie O'Sullivan, tak mi wstyd za to wejcie. Mam nadziej, e i mnie je pan wybaczy.
Nazywam si Malina Sokoowski.
Umiechna si do mnie promiennie i wycigna do (nie mogo uj mojej uwagi, e
miaa na niej rkawiczk z brzowej skry), a ja ucisnem j szybko.
- Oczywicie - powiedziaem - cho naprawd nie ma co tu wybacza. Prosz si
rozejrze lub, jeli woli pani po prostu poczeka na herbat, prosz usi przy stoliku, a ja
zaraz j przygotuj.
- To bardzo mie z pana strony - odpara Malina.
- To zajmie ledwie kilka minut.
- Znakomicie. - Wskazaa Emily stoliki, a potem pchna j lekko w ich stron. - Ty
przodem, moja panno.
<Podoba mi si ta blondynka. Wie, jak okazywa szacunek> owiadczy Oberon zza lady.
Zajem si parzeniem naparu dla Emily i powiedziaem mu:
Tak, wyglda na to, e postanowia zaatwi to wszystko w biaych rkawiczkach, a nie
ukrywam, e mnie to jest na rk.
<Przecie ma brzowe rkawiczki. Czy ty jej nie lubisz?>.

Nie ufam jej za grosz. To wiedma. Uprzejma, ale jednak wiedma. Na wosach ma
zainstalowany urok, ktry sprawiby, e dabym jej wszystko, czego by chciaa, gdyby nie to,
e jestem zabezpieczony przed takimi sztuczkami. Aha, pki pamitam, nic od niej nie bierz.
<A co? Mylisz, e wycignie nagle zza pazuchy kiebask albo co? Przecie nawet nie
wie, e tu jestem>.
Oczywicie, e wie. Emily na pewno jej o tobie powiedziaa.
<No, niech ci bdzie, ale tak na serio mylisz, e moe mie dla mnie jak magiczn
kiebask?>.
A niby jak by si zorientowa, e jest magiczna? Przecie jeste przekonany, e wszystkie
kiebasy s magiczne.
Podawanie Emily herbatki okazao si niemal rwnie magiczne jak owa hipotetyczna
kiebaska. Postawiem napar przed ni, a ona wypia jednym haustem, nie zwaajc na
temperatur i nie patrzc mi w oczy. Gdy skoczya, wstaa z krzesa, powiedziaa: dzikuj"
i wysza, nie ogldajc si za siebie.
- To byo naprawd imponujce - powiedziaem Malinie. Moe pani co dzie z ni
przychodzi?
Malina zamiaa si gardowo i natychmiast zakrya usta doni.
- Och, nie powinnam si mia. Lecz trudno mi panu nie wspczu. Ta dziewczyna ma
naprawd powane luki w wychowaniu.
- Czemu wic pani si z ni trzyma?
Malina westchna.
- To duga historia.
- To nie wie pani, e jestem druidem? Uwielbiam dugie historie.
Wiedma rozejrzaa si wok. W sklepie nadal byo jeszcze kilku klientw, a jaki
obskurny typ podszed do mojego kontuaru aptecznego i wyranie czego szuka wrd
soiczkw.
- Bardzo tu u pana mio i przytulnie - powiedziaa Malina - ale pora moe nie jest zbyt
sprzyjajca na tego typu opowieci.
- Czemu? Ma pani na myli klientw? Perry zaraz si nimi zajmie. - Podszedem do
kontuaru i podstawiem obskurnemu pod nos tabliczk z napisem ZAMKNITE.
- Hej, kole, ju zamykasz? - Skrzywi si nieprzyjemnie, ale poza tym wyglda na
niezraonego. Szuka czego konkretnego. - Suchaj, stary, masz tu moe na stanie jak
lecznicz marihuan?
- Przykro mi. - Czemu ci ludzie po prostu si ode mnie nie odczepi?

- To nie dla mnie, sowo daj. To dla babci.


- Przykro mi. Moe w przyszym tygodniu.
- Powaga?
- Nie.
Odwrciem si do niego plecami i przysunem sobie krzeso bliej Maliny, robic
jednoczenie taki wyraz twarzy, jakbym cay zamienia si w such.
- Prosz wic opowiedzie mi, dlaczego toleruje pani Emily.
Obskurny od marihuany wtrci si jednak, nim miaa czas odpowiedzie.
- Masz naprawd pikne wosy - powiedzia jej.
Spojrzaa na niego poirytowana i powiedziaa mu do ostro, eby sobie poszed, a on
odwrci si na picie i wyszed ze sklepu.
Udajc lekkie zaenowanie t sytuacj, uja jeden z lokw w palce i mrukna co cicho,
bez wtpienia rzucajc urok. Pewnie zapomniaa, e ju go tam wczeniej zainstalowaa.
Udaem, e tego nie zauwaam.
Uniosa brew i spojrzaa na mnie niepewnie.
- Mam panu opowiedzie o tym wszystkim? A jeli ktry z pana klientw usyszy co o
sabatach i tym podobnych?
- Nie ma lepszego miejsca na takie rozmowy ni mj skromny sklepik. Bd przekonani,
e mwimy o wicca. A jeli bdzie pani wspominaa jakie dawniejsze czasy i kto bdzie na
tyle niegrzeczny, by nam przerwa jak ten facet, ktry wanie wyszed, zawsze moemy
powiedzie, e naleymy do LAZ-u.
Spojrzaa na mnie zdezorientowana.
- Do Ligi Oprawcw Zwierzt?
- Nie, pani ma chyba na myli Lig Ochrony Zwierzt, ale nie mwi o LOZ-ie, tylko o
LAZ-ie.
- Ach tak.
Posaem Oberonowi ukradkowe spojrzenie.
Sam syszae.
<Teraz rozumiem, czemu jej nie ufasz. Pewnie gdyby mi daa kiebask, w rodku byyby
brokuy albo co>.
Resztk silnej woli powstrzymaem umiech, ktry cisn mi si na usta. Oberon
naprawd myla tylko o jednym.
- Chodzio mi raczej o LAZ, czyli Lig Animacji Zabytkw. Ludzie zbieraj si,
organizuj sobie wycieczki do Europy, a tam przebieraj si w redniowieczne stroje i

odgrywaj bitwy w penej zbroi i takie tam. Duo jest osb, ktre idealizuj dawne czasy i
lubi odgrywa najrniejsze historyczne sceny na tle prawdziwych zabytkw. Dziki temu
istnieje idealna przykrywka dla omawiania spraw magii pod nosem najzwyklejszych ludzi.
Przygldaa mi si przez chwil w milczeniu, jakby chciaa odgadn, czy kami. W
kocu widocznie uznaa, e nie, bo wzia oddech i powiedziaa:
- Dobrze wic. Krtka wersja tej bardzo dugiej historii brzmi tak, e Emilia przyjechaa
ze mn do Ameryki. Mieszkaymy obie w polskiej miejscowoci o nazwie Krzepice, gdy we
wrzeniu tysic dziewiset trzydziestego dziewitego roku wybuch Blitzkrieg. Uratowaam
j przed gwatem, wic poniekd czuam si potem za ni odpowiedzialna. Po prostu nie
mogam jej tam zostawi. Jej rodzice ju nie yli.
- Ach. A pani rodzice?
- Te nie yj, ale z tym akurat nazici nie mieli nic wsplnego. - Przez jej twarz
przemkn ponury umiech. - W trzydziestym dziewitym miaam ju siedemdziesit dwa
lata.
Syszae? Ta mia blondynka po trzydziestce ma tak naprawd ponad sto czterdzieci lat.
<Pewnie uywa tego kremu przeciwzmarszczkowego Olaya. Mylisz, e jakby
wysmarowa nim shar pei, toby mu znikny te wszystkie zmarszczki?>.
- Niesamowite. A ile miaa wtedy Emily?
- Ledwie szesnacie wiosen.
- I nadal zachowuje si jak szesnastolatka. Czy wszystkie pochodzicie z tych Krzepic?
- Nie, tylko my z Emili. Ale wszystkie razem przyjechaymy do Ameryki, gdy ju
odnalazymy si nawzajem w Polsce.
- I od razu zamieszkaycie w Tempe?
- Nie, pomieszkiwaymy to tu, to tam, ale tu mieszkamy najduej.
- Dlaczego, jeli mog spyta?
- Niewtpliwie z tego samego powodu co i pan. Niewielu starych bogw, kilka starych
dusz i, a do niedawna, ani jednej faerii. A teraz, skoro odpowiedziaam na pi paskich
pyta, mwic sam prawd, czy odpowie pan podobnie na moje pi pyta?
- Powiem sam prawd, ale nie obiecuj, e powiem ca prawd.
Przystaa na to bez zbdnych komentarzy.
- Ile ma pan lat? - spytaa.
To jedno z najbardziej podstpnych pyta, jakie mona zada osobie, ktra przestaa ju
by przecitnym czowiekiem. Pozwala oszacowa moc i inteligencj, a skoro Malina nie
znaa mojego wieku z jakich innych rde, wolaem jej go nie zdradza. Zawsze lepiej by

pod tym wzgldem raczej niedocenianym; znacznie atwiej si walczy, jeli wrg nie wie tak
naprawd, z kim ma do czynienia. Jest te oczywicie zupenie przeciwny pogld, wedug
ktrego dziki pokazowi siy unika si konfrontacji w ogle, ale moim zdaniem ta metoda
dziaa tylko na krtk met. Moe i przeciwnik bdzie unika bezporedniego starcia, jeli si
dowie, e jeste zbyt potny, ale bynajmniej nie zaniecha knucia przeciwko tobie i prdzej
czy pniej sprbuje jakiego podstpu. Malina otwarcie przyznaa si do swojego wieku, ale
ja nie miaem ochoty na podobn szczero, tym bardziej e powiedzie jej co to jak
powiedzie co caemu jej sabatowi. Zdecydowaem si wic na unik.
- Co najmniej tyle co Radomila.
To j zaskoczyo. Zacza si usilnie zastanawia, czy powinna teraz spyta, skd wiem,
ile lat ma Radomila, czy te raczej nie dry tego tematu. Nie znaem wieku Radomily, ale
nie miaem ani cienia wtpliwoci, e jestem od niej starszy. Malina jednak znw wykazaa
si inteligencj i postanowia zapyta mnie o zupenie inne rzeczy, a nie cign bez sensu
co, co nie przyniesie jej adnych konkretw.
- Aenghus Og powiedzia Emilii, e masz miecz, ktry do niego naley. Czy to prawda?
Uznaem, e mog spokojnie odpowiedzie jedynie na drug cz tak niechlujnie
zadanego pytania.
- Nie. Nie naley do niego.
A sykna ze zoci, gdy poja swj bd.
- Czy wci masz miecz, o ktrym on mwi?
- Tak.
Zastanowio mnie, e w ogle o to pyta, bo przecie to wanie Radomila zaoya na nim
t sprytn oson. Czyby Malina nie rozmawiaa zbyt czsto z przywdczyni swego sabatu?
- Czy ten miecz znajduje si na terenie twojego sklepu?
Oj, to byo nieze. Znacznie lepsze ni wypytywanie mnie, gdzie on jest, bo wtedy
mgbym da jak mtn odpowied. Tu mogem tylko powiedzie tak" lub nie", a jako e
odpowied brzmiaa tak", a ja obiecaem mwi prawd... hmmm, mogem skama. Tyle e
dobrze wiedziaem, e by to wyczua. Wyszoby na to samo, tylko jeli po prostu powiem
tak", nie dam jej powodu do zdjcia biaych rkawiczek.
- Tak - przyznaem.
Umiechna si z radoci.
- Dzikuj, e nie skamae. Ostatnie pytanie: Ktrego z czonkw Tuatha De Danann
widziae ostatnio w cielesnej formie?
O ja ci! A po co jej niby taka informacja?

- Morrigan - odpowiedziaem zgodnie z prawd.


Spojrzaa na mnie, nie kryjc zdumienia.
- Morrigan? - pisna.
A, teraz kumam. Oczekiwaa, e powiem Bres" i e z tego bdzie miaa prawo
wywnioskowa, e to ja go zabiem, posuywszy si na dodatek mieczem znajdujcym si na
terenie sklepu. Teraz jednak takie wnioskowanie nie miaoby uzasadnienia. Moga natomiast
doj do wniosku, e jeli widziaem Morrigan i yj, to by moe bogini mierci naley do
mojej paczki czy druyny czy jakkolwiek by to zwa. A co za tym idzie, by moe Bres nie
wrci wczoraj do domu z winy Morrigan, a nie z mojej. Tylko e ta linia rozumowania
zakadaa, e Malina wie, i wczoraj Bres wybiera si do mnie.
- Ile spord was pomaga Aenghusowi Ogowi odebra mi miecz?
Na jej twarz spada zasona uporu.
- Przykro mi, ale nie mog odpowiedzie na to pytanie.
Bingo, jak mawiaj w wietlicy parafialnej w rody wieczorem.
- Szkoda. A tak nam si szczerze rozmawiao.
- Nadal moemy rozmawia szczerze na inne tematy.
- Wtpi. Wyglda mi na to, e stoicie po stronie Aenghusa Oga.
- No, naprawd. - Wzniosa oczy ku niebu, jakby tracia cierpliwo. - Jak powiedziaam
ju panu przez telefon, gdyby tak byo, dlaczego zamierzaybymy go upokorzy?
- Licz na to, e pani mi to wyjani, pani Malino.
- Dobrze. Nie chcemy mie nic do czynienia z Tuatha De Danann. miertelnicy, ktrzy
wchodz z nimi w jakiekolwiek kontakty, raczej rzadko ciesz si szczliwym yciem, i cho
nie naleymy moe do typowych miertelnikw, na pewno nie jestemy z ich kategorii
wagowej, wybaczy pan, e posuguj si tu tak metafor rodem z boksu.
- Wybaczam, cho uwaam, e byoby o wiele zabawniej, gdyby uya tu pani argonu
graczy komputerowych, na przykad:
walczc z Tuatha De Danann, ryzykowaybymy dylit 95% ycia".
Umiechna si uprzejmie, jakby dajc mi do zrozumienia, e domyla si, e to art,
cho nie do koca wie, co w ogle powiedziaem.
- Prawda jest taka, e chciaybymy panu pomc, panie O'Sullivan. Uwaamy, e
Aenghus Og nie bdzie szczeglnie zadowolony, gdy odkryje przyczyny swojej niemocy, a
wtedy obrci swj gniew zarwno przeciwko nam, jak i panu. Tote, skoro wy dwaj i tak
zamierzacie walczy, chciaybymy mie pewno, e to pan bdzie zwycizc. A zatem, jak
moemy panu pomoc?

Przyjmowanie jakiejkolwiek pomocy" od wiedm byo wykluczone. Nie miaem adnej


wtpliwoci, e co takiego z pewnoci obrcioby si przeciwko mnie. Bya to jednak
wspaniaa okazja, by zdoby jeszcze kilka informacji.
- Sam nie wiem - powiedziaem. - Moe niech mi pani powie co wicej o tych Zoriach, o
ktrych pani wspomniaa. Czy to one s rdem waszej mocy?
- Kiedy wspomniaam o Zoriach?
- Przysiga pani na nie, gdy chciaa pani postraszy Emily.
- A, tak, rzeczywicie. Zorie to boginie gwiazd znane w caym wiecie sowiaskim.
Gwiazda Polarna, zwana po rosyjsku Zoria Pounocznaja, to bogini ycia i odrodzenia i jak
si pan moe domyli, zarazem bogini magii i wiedzy. To od niej czerpiemy du cz
naszej wiedzy i siy, cho pozostae dwie Zorie take s bardzo wane.
- Fascynujce. - Powiedziaem to szczerze. Nie syszaem przedtem za wiele o tych
caych Zoriach. Stare sowiaskie bstwa nie wypyny jako nigdy w adnej rozmowie
podczas moich rozlicznych podry. Teraz odczuwaem siln potrzeb doczytania nieco na
ten temat.
- Rozumiem z tego, e wcale nie odstawiacie adnych hockw klockw z ksiycem?
- Nie. - Pokrcia gow. - To zupenie inna sztuka.
- Musz przyzna, e pojcia nie mam, jak bycie mi mogy pomc. Miaa moe pani co
konkretnego na myli?
- C, jako e z zaklciami zabezpieczajcymi radzi pan sobie cakiem sprawnie - gestem
wskazaa na zaklcia, ktre wyczuwaa w sklepie - by moe mogybymy pomc panu w
zakresie potencjau ofensywnego. W jaki sposb zamierza pan zaatakowa Aenghusa Oga?
Czy napraw zdawao jej si, e odpowiem jej na tak postawione pytanie?
- Myl, e bd improwizowa.
- Mogybymy polepszy pana szybko.
- Dzikuj, ale to nie bdzie potrzebne.
Malina zachmurzya si.
- Odnosz wraenie, e tak naprawd nie chce pan przyj od nas adnej pomocy.
- I ma pani racj. Mimo to jednak jestem pani niezwykle wdziczny za propozycj. To
bardzo mie z pani strony.
- Dlaczego odmawia pan przyjcia wsparcia?
- Prosz mnie dobrze zrozumie, wiem, e chciaybycie jak najszybciej spaci dug,
ktry zacignycie z powodu kuracji Emily, ale nie jestem zainteresowany tego typu
usugami.

- Sdzi pan zatem, e moe sam stawi czoo Aenghusowi Ogowi?


Wzruszyem ramionami.
- To si dopiero okae. Jak dotd za bardzo si nie wysila. By moe dlatego, e on sam
sdzi, e owszem, mog.
Spojrzaa na mnie z niedowierzaniem.
- Czy jest pan czym wicej ni zwykym druidem?
- Oczywicie. Jestem wacicielem tego sklepu, cakiem dobrym szachist, a raz
powiedziano mi nawet, e jestem frakkin'Cylonem.
- Co to jest frakincylon?
- Pojcia nie mam, ale musz pani powiedzie, e brzmi to jak co bardzo gronego,
kiedy tak to pani wymawia z polskim akcentem.
Jej brwi zbliyy si do siebie, a akcent sta si jakby nieco ciszy.
- Pan sobie ze mnie kpi, a ja bynajmniej sobie tego nie ycz. Sugeruje pan, e czonek
Tuatha De Danann boi si pana, gdy tymczasem nie poda mi pan adnego racjonalnego
uzasadnienia takiej hipotezy.
- Wszystko mi jedno, czy pani mi wierzy, czy nie.
Oczy Maliny posay mi spojrzenie zimne jak ld.
- Mam wraenie, e nie darzy mnie pan penym zaufaniem.
- Ma pani takie wraenie? To niech mnie pani zapewni, e wasz sabat wcale nie knuje
przeciwko mnie z Aenghusem Ogiem.
- Mj sabat nie knuje przeciwko panu z Aenghusem Ogiem.
- A teraz prosz sprawi, ebym w to uwierzy.
- Wyglda na to, e to jest fizycznie niemoliwe. Lecz pan jest w posiadaniu dokumentu
zawierajcego krew Radomily. Sugerowaabym, e to oznacza, i ona przynajmniej ufa panu.
Wydawao mi si take, e Radomila i pan wywiadczali sobie wzajem pewne przysugi, a
wasze stosunki byy do serdeczne.
- Tak rzeczywicie byo, ale zanim czonkinie jej sabatu zaczy sypia z moim
miertelnym wrogiem.
- Przyznam, e nie wiem, w jaki sposb mam rozwia pana podejrzenia. - Odsuna swoje
krzeso od stolika. - Tote nie pozostaje mi nic innego, jak opuci pana.
- Raz jeszcze dzikuj za okieznanie dzi Emily. Prosz mi wierzy, e to doceniam powiedziaem. - Bardzo mio byo mi pani pozna.
- Miego dnia - odrzeka tonem, z ktrego wnosiem, e jej wcale nie byo rwnie mio
pozna mnie. Poprawia doni grzyw wspaniaych wosw i wysza - wyniosa, dostojna,

polska i tak strasznie wiedmowata.


<Ona jest troch jak Mary Poppins tu przed przejciem na ciemn stron mocy>
podsumowa Oberon. Wci siedzia za kontuarem, ale gdy wychodzia, przyjrza jej si
uwanie. <Pozbd si zoci, Malino! Jest w tobie dobro. Imperator nie zdoa cakiem go
zgasi>.
Ja to ci chyba musz zaatwi jakie nowe filmy do ogldania, kiedy jestem w pracy.
<A nie, dzikuj. Wolabym raczej chodzi odtd z tob do sklepu. Fajnie jest tak patrze,
jak udajesz, e jeste normalny>.
W tej samej chwili drzwi otworzyy si same i wpyna przez nie Morrigan, kraczc
gono w swojej wroniej postaci i napdzajc stracha moim klientom. Znowu. Cholera.
Gdy ju wszyscy wyszli i zosta tylko Perry, kazaem mu i na lunch.
- Ale tego no, sam se poradzisz z tym dziwnym jakim takim ptakiem, co? - spyta, nie
odrywajc spojrzenia od wrony. - Bo on ma dzib ostry jak yleta i straszliwe lepia, w
ktrych pal si piekielne ognie czy co, wiesz?
- A, tak, tak - zgodziem si z nim beztrosko. - Nic si nie martw. Id na lunch. Nie spiesz
si. Smacznego.
- No, dobra, jeli jeste tego pewien. To do zobaczenia po lunchu.
Obszed wron wielkim ukiem i nie spuszczajc z niej oczu, dotar do progu, a potem
wymkn si na zewntrz. Podszedem do drzwi, zamknem je za nim na klucz i odwrciem
wiszc w nich tabliczk tak, eby teraz gosia: ZAMKNITE.
- Dobra, Morrigan, co si dzieje?
Przybraa sw ludzk posta i na szczcie pamitaa tym razem o tym, eby zaatwi te
sobie jaki czarny paszcz. Bya jednak wyranie zaniepokojona; jej oczy lniy czerwonym
blaskiem.
- Brighid wyruszya ju, by si z tob spotka. Bdzie tu wkrtce.
Podskoczyem z wraenia i zaklem z moc w siedemnastu jzykach.
- Podzielam twoje odczucia - powiedziaa Morrigan. - Nie wiem, jakie ona ma zamiary.
Zameldowaam jej, e wziam Bresa, i zrelacjonowaam, jak zgin, zgodnie z tym, co
radzie, ale prawie mnie nie suchaa. Gdy skoczyam mwi, podzikowaa mi i
owiadczya, e wybiera si do ciebie. Potem chciaa zosta na chwil sama i koniec kocw
nie wiem, co myli o tym wszystkim. Dzi rano wyruszya i podruje przez pustyni. Jest
sama.
- wietnie. A jeli postanowi mnie zabi?
- Wystawi to nasz umow na powan prb - stwierdzia Morrigan ze zoliwym

umiechem.
- Morrigan?
- Uspokj si. Ty i ja zawarlimy umow. Ale bd tak miy i przynajmniej udawaj, e
jeste cakiem martwy, jeli uzna za stosowne ci zabi.
- A jeli postanowi mnie spali ywcem i patrze, jak pon?
- To bdzie bolao. Krzycz sobie do woli, ale potem przesta, to uzna, e nie yjesz. Jak
ju sobie pjdzie, to ci pomog.
- Ale mnie pocieszya. Aha - przypomniao mi si nagle - czy ty masz wiadomo, e
bya u mnie Flidais i ostrzega mnie przed Aenghusem Ogiem?
- Nie. - Morrigan zmarszczya si. - Kiedy to byo?
- Tego samego dnia, kiedy ty do mnie wpada. Jak wrciem do domu, to ju na mnie
czekaa.
- Nie rozumiem, dlaczego nagle miaaby si zacz tob interesowa.
- Ja te nie. Szczeglnie e wpakowaa mnie i mojego psa w powane kopoty.
- Jakiego rodzaju?
- Mj wilczarz jest poszukiwany przez policj. Zabi stranika lenego, ktry zaskoczy
nas podczas polowania. A na dodatek ten stranik mia w uchu kolczyk zawierajcy uroki
faeryczne pomagajce w skradaniu si.
Oczy Morrigan stay si jeszcze bardziej czerwone.
- Wyglda mi na to, e w Tir na ng dochodzi do jakich machinacji, o ktrych nie wiem.
Nie lubi nie mie takich rzeczy pod kontrol; mam wtedy od razu dziwne przeczucie, e s
wymierzone przeciwko mnie. - Naburmuszya si strasznie i pokrcia gow. - Musz to
zbada. Pokrc si tu po okolicy i zobacz, co zrobi Brighid, ale potem wracam do Tir na
ng, eby si dowiedzie, o co w tym wszystkim chodzi. - Jej oczy przygasy nagle i
odwrcia si w stron drzwi. - Idzie - sykna. - Lepiej, eby mnie tu nie widziaa. Do
zobaczenia wkrtce, Siodhachanie O Suileabhainie.
Znw przemienia si we wron i machajc skrzydami, pofruna ku drzwiom, ktre
same si przed ni otworzyy. Zostaem sam na sam z Oberonem, ktry wietnie si bawi
obserwowaniem zza lady moich kolejnych goci.
<Wiesz, Atticusie, to cae zmienianie si we wron jest nieze, ale moim zdaniem to nie
jest najmocniejsza strona tej bogini. Ona wyczuwa, e kto si zblia, na tyle szybko, e ma
jeszcze czas si ulotni! Sam pomyl, jak by to byo fajowo mc do koca ycia unika
wszelkich dupkw?>.
- Cicho, Oberonie - szepnem. - Brighid jest ju blisko. Masz by grzeczny. Sied cicho

za kontuarem i nie wa si wychodzi, pki ci nie pozwol. Wystarczy jeden faszywy ruch, a
usmay nas jak bekon na patelni.
Ledwie zdyem to powiedzie, gdy przez drzwi wpada kula ognia, zbijajc przy okazji
szybk i topic dzwonek. Pomienie zgasy tu przed moim nosem, a oczom naszym ukazaa
si wysoka, dostojna bogini w penej zbroi - Brighid, bogini poezji, ognia i kuni.
- Stary druidzie - rzeka gosem muzyki i strachu - musimy porozmawia o mierci mego
ma.

Rozdzia 14
Brighid naprawd umiaa robi wraenie. Gow daj, e nie byo nigdy w historii rwnie
seksownej wdowy. Mimo e bya w penej zbroi, ktra zakrywaa wszystko poza oczami i
ustami, to od razu poczuem si jak napalony nastolatek. Marzyem tylko o tym, eby mc
cho troch z ni poflirtowa, ale jednak to ja przecie byem facetem, ktry zabi jej ma,
uznaem wic, e to moe by ju bya lekka przesada.
Odchrzknem i nerwowo oblizaem usta.
- Chcesz tylko porozmawia o jego mierci? - spytaem. - adnej kremacji ywcem w
ramach podsumowania czy co?
- Porozmawiajmy najpierw - zarzdzia surowym tonem. - Co si stanie potem, zaley od
tego, co powiesz. Opowiedz mi o jego mierci.
Powiedziaem jej wszystko. Bogini takiej jak Brighid nawet nie naley prbowa kama.
Odwayem si jedynie pomin szczeg wyjaniajcy, w jaki sposb udao mi si zobaczy,
e Bres zamachuje si na mnie mieczem. Miaem cich nadziej, e moe nie zauway
mojego naszyjnika albo nie uzna go za nic potnego.
Nie skamaem jednak ani razu.
- Morrigan powiedziaa to samo - stwierdzia Brighid.
- To byo w akcie samoobrony - zapewniem j.
- Tak, rozumiem. - Zagodniaa nieco. - Prawda jest taka, druidzie, e mam wobec ciebie
dug wdzicznoci. Oszczdzie mi bardzo przykrego obowizku.
A niech to dunder winie! Brighid wanie powiedziaa, e ma wobec mnie dug. W
yciu si czego takiego nie spodziewaem.
- Przepraszam? Chyba nie rozumiem - wybkaem.
Bogini zdja hem, a jej rude wosy rozsypay si na naramiennikach niczym jaka
samonadmuchujca si tratwa. Mimo e przez cae mile siedziay pod tym hemem, nie
wydaway si teraz ani mokre od potu, ani potargane. Byy to boskie, lnice wosy godne ery
Wodnika rodem z Hair, ktrych mogaby pozazdroci sama Malina Sokoowski. eby jaka
gwiazda filmowa miaa co takiego na gowie, gdy zabysn wiata kamer, caa druyna
stylistw musi w pocie czoa pracowa przez kilka godzin. Pachniay lawend i
ostrokrzewem. Jakim cudem przypomniaem sobie, e powinienem mimo wszystko

oddycha.
- Zaraz ci wyjani - zapowiedziaa. - Lecz czy mogabym przedtem dosta jak
herbatk? Mam za sob tak dalek podr.
Skoczyem na rwne nogi i rzuciem si za lad, gdzie cierpliwie siedzia Oberon.
- Oczywicie! - krzyknem z zapaem. Robienie herbatki bogini ognia byo sto razy
lepsze ni ponicie ywcem w wyniku bliskiego spotkania z jej ywioem.
<Mog si z ni chocia przywita?> spyta potulnie Oberon.
Zaczekaj, spytam - powiedziaem.
- Mj wilczarz chciaby ci powita, Brighid. Czy nie miaaby nic przeciwko temu? A ja
tymczasem zaparzybym ci herbatk.
- Masz tu ze sob psa? Gdzie?
Zdjem z niego kamufla i kazaem mu si grzecznie zachowywa.
Wyszed zza lady i podrepta do Brighid, a jego ogon lata wte i we wte jak metronom
wskazujcy tempo allegro. Usiada przy jednym z moich stolikw i umiechna si na widok
jego entuzjazmu.
- Ho, ho, pikny wilczarz. Umiesz mwi, piesku? - Splota swoj wiadomo z jego,
eby by w stanie usysze jego odpowied.
<Tak. Atticus mnie nauczy. Mam na imi Oberon. Jestem zaszczycony, e mog ci
pozna, Brighid>.
- I mnie rwnie jest bardzo mio, Oberonie, Szekspirowski krlu wrek i faerii. Posaa mu umiech i podrapaa za uchem, nie zdejmujc rkawicy. - A kim jest Atticus?
- To ja - przyznaem.
- O? Nikt mi nie powiedzia, e zmienie imi. Wszyscy zawsze uywaj twego
prawdziwego imienia, gdy rozmawiamy o tobie w Tir na ng. Wyobraam sobie, e musisz
podejmowa wiele takich interesujcych decyzji, mieszkajc wrd miertelnych. Ale, ale uja doni szczk Oberona i zwrcia si wprost do niego - doszy mnie suchy, e zabie
czowieka. Czy to prawda?
Odmierzaem wanie herbat, czekajc, a zagotuje si wreszcie woda, ale od razu
podniosem gow. Oberon przesta macha ogonem i spuci go w popochu. Usiad i
zaskomla.
<Tak. Ale ja nie chciaem. Flidais mi kazaa, wic musiaem by jej posuszny>.
- Tak, wiem. Trudno mi ci wini, Oberonie. W pewnym sensie to moja wina, bo to ja
wysaam Flidais, eby spotkaa si z twoim panem.
Bogowie niejedyni! Jeli co chwil bdzie rzuca takie bomby, bd musia naprawd

strasznie uwaa, gdy ju wezm wrztek do rk.


- W ogle nic nie potoczyo si tak, jak sobie to zaplanowaam - poskarya si
Oberonowi, zdejmujc swoje stalowe rkawice, eby mc go gaska. Odoya je z
brzdkiem na st. Nawet zza lady czuem, jak emanuj magi. Oczywicie zbroja bogini
kuni musi by wyjtkowa. Zaczem si mimowolnie zastanawia, czego potrzeba, by cho
j zarysowa. Moe Fragaracha na przykad? - I doszo ju do tego, e musz osobicie
interweniowa w to wszystko - cigna Brighid.
<Mogaby sprawi, by gliny po prostu o mnie zapomniay?> spyta Oberon z nadziej w
gosie.
- W normalnej sytuacji by moe bym moga. Ale tym razem niestety kto robi wszystko,
by policja o tobie nie zapomniaa.
- Poczekaj, prosz, nic wicej nie mw - zaprotestowaem. - Daj mi nala t wod w
spokoju, usidmy i pogadajmy.
- Jak sobie yczysz. Oberonie, moe chciaby, ebym ci podrapaa po brzuchu, gdy tak
bdziemy czeka?
<O, tak, bardzo bym chcia> zapewni j Oberon i radonie uwali si u jej stp,
zamiatajc podog ogonem.
Na marginesie: Brighid lubi herbat z mlekiem i miodem. Tak jak ja.
- Dzikuj - powiedziaa, nim wzia yk i westchna bogo.
- Prosz bardzo - odparem, a potem siadem i zamyliem si nad tym, do jakich
surrealistycznych sytuacji moe w yciu doj.
Oto siedz i pij sobie herbatk z Brighid, bogini, ktr czcz od dziecistwa, i to w
miecie, ktrego nikt nawet jeszcze nie planowa, gdy byem dzieckiem. A towarzyszy nam
mj wilczarz (zrobiem mu te herbaty i schodziem j kostkami lodu, a teraz chepta j z
miski na pododze).
Myli Brighid pobiegy wida w tym samym kierunku, bo umiechna si i rzeka:
- Jakie to dziwne.
- Lubi dziwne rzeczy - powiedziaem. - A przynajmniej te dziwne, ktre nie stanowi
zagroenia.
- Tak. Niestety, ostatnio wydarza si wiele rzeczy dziwnych i gronych zarazem. Moe
powinnam ci wyjani to i owo.
- Byoby wskazane - przytaknem.
- Ot, tak w skrcie: brat mj, Aenghus Og, wystpi przeciwko mnie. Zamierza przej
pozycj najwyszego boga wrd Tuatha De Danann, lecz podejrzewam, e ma to by jedynie

etap czego znacznie powaniejszego. Cokolwiek zamierza, zbiera w tym celu wszelk
magiczn bro, jak zdoa. Posun si nawet do tego, e namwi mego zdurniaego ma,
by ten poprosi mnie o zrobienie dla niego zbroi, ktra chroniaby przed Fragarachem. O nic
nie pytajc, wykuam mu jakie aosne przebranie i zapewniam na odczepnego, e uczyni go
ono niezwycionym. Natychmiast je na siebie woy i da si zabi, wic moje gratulacje,
druidzie.
- Yyy... - Nie wiedziaem, co powiedzie.
- Gdyby sprawy zaszy dalej, sama musiaabym go zabi. Tymczasem na razie sytuacja
wyglda tak, e nadal mog waciwie unikn bezporedniego konfliktu z Aenghusem
Ogiem, a wierz mi, e nie chc si znia do walki... to naprawd obrzydliwe, szczeglnie
jeli w gr wchodzi walka z wasnym bratem.
Znianie si do poziomu mierci take jest rzecz obrzydliw, a tak si skada, e ryzyko
mierci jest zawsze wpisane w walk.
Ale t myl zachowaem dla siebie i tylko pokiwaem gow ze zrozumieniem.
- Aenghus chce zdoby Fragaracha, bo wydaje mu si, e byby nim w stanie przebi si
przez moj zbroj - cigna, bbnic palcami w hem.
- A nie ma racji?
- Tego nie wiem na pewno - przyznaa Brighid. - W przeciwiestwie do tego, co daam
Bresowi, zbroja ta powstaa w wyniku prawdziwej prby wykucia czego, co byoby odporne
na Fragaracha. Ale wolaabym jej nie wyprbowywa.
- Ja nigdy nie posuybym si Fragarachem przeciwko tobie.
Brighid rozemiaa si. Poczuem si tak, jakby moje uszy piecia symfonia, ktra
przyprawia o dreszcz strachu, wyciskajc zarazem zy radoci i wzruszenia.
- Wiem, Atticusie. I wolaabym, eby Aenghus take nie posuy si nim przeciwko
mnie.
- Po moim trupie.
- Ot to. Uwaam, e jeste dosownie stworzony na jego waciciela, i wolaabym, eby
pozosta w twoim posiadaniu. Ale Aenghus upar si, e go zdobdzie, i tak wszystkimi
manipuluje, eby koniec kocw dosta si w jego rce. Zreszt sam z pewnoci ju to
zauwaye.
- Masz na myli tych Firbolgw, ktrzy zaatakowali mnie wczoraj wieczorem? Raczej nie
dao si ich nie zauway.
- Mylaam raczej o czym innym. Na przykad o tych miertelnych policjantach, ktrzy
poluj na twojego wilczarza.

- Ale to si stao przez Flidais, a to ty j wysaa.


- Wysaam j, by ci ostrzega, to prawda. Ale ten stranik leny to ju bya sprawka
mego ma, dziaajcego z polecenia Aenghusa. Policjanci s teraz narzdziami w rkach
boga mioci.
- To nie ulega wtpliwoci - zgodziem si.
- Wymyl jaki sposb, by odebra ci miecz, choby si opiera. Aenghus na to zreszt
liczy, bo jeli bdziesz si opiera, policja wycignie bro i po prostu skonfiskuje twj miecz.
Potem on bez trudu go im odbierze.
- Rozumiem. To pewnie oznacza, e bd prbowali zdoby nakaz sdowy, eby
przeszuka mj dom. Musz ostrzec mojego prawnika.
- To nie koniec. Aenghus zatrudni do walki z tob cay sabat czarownic.
- Co takiego? - krzyknem. - Ktry sabat?
- Znane mi s jako Siostry Trzech Zrz.
Poczuem, e cinienie skacze mi niebezpiecznie.
- Ale one twierdz, e nie chc mie nic do czynienia z Aenghusem Ogiem! Jedna z nich
z nim sypia i nawet kazaa sobie zaparzy herbatk, ktra by zrobia z niego impotenta!
- To on to wszystko z nimi zaplanowa. Po pierwsze da mu to pretekst do zabicia ciebie,
po drugie jest sposobem na to, by wiedmy si do ciebie zbliyy.
- Ale ja mam krew Radomily! - ryknem. Zalaa mnie taka zo, e a si zapluem. - Jej
sabat obieca mi przysug w zamian za moje usugi!
- Licz na to, e wkrtce ju ci tu nie bdzie, by zgosi si po to, co ci si naley powiedziaa Brighid. - A jeli poprosisz je o cokolwiek, co zagrozioby jako interesom
Aenghusa, ta caa Radomila bdzie akurat nieosigalna.
- A co one z tego maj? Przecie Aenghus na pewno co im za to obieca.
- Tego nie wiem. Mog si jednak domyla, e skusi je przywilejem nieograniczonego
podrowanie przez Tir na ng.
Gwizdnem z cicha.
- To by pozwolio im bardzo urosn w si.
- Tak. Lecz nie s jedyn grup, ktrej obieca rne rzeczy. Na swojej licie
pomocnikw ma ju take Fomorian, podjudzi przeciw mnie spor grupk faerii i
podejrzewam, e wszed w jakie ukady z piekem.
Czuem, e sytuacja zaczyna mnie przerasta. Moi przeciwnicy stawali si coraz
liczniejsi, a w dodatku cz z nich za nic bdzie miaa mojego prawnika.
- A co z reszt Tuatha De Danann? Po ktrej stronie stanli?

- Wikszo po mojej. Poczenie Fomorian i demonw nie budzi w nikim w Tir na ng


zbyt ciepych uczu.
- A Morrigan?
- Tego nikt nie wie, bo nikt z ni o tym wszystkim nie rozmawia. - Brighid umiechna
si cierpko. - Wydaje mi si, e Aenghus ba si, i mogaby zdusi cay ten spisek w
zarodku. Co do mnie, to wolaabym jej niczego nie zawdzicza. Ona nie naley do tych
osb, ktre wiedz, co to praca zespoowa.
- Rozmawiaa ze mn - powiedziaem. - Ju podejrzewa, e co si dzieje, i jest wcieka,
e nikt jej o niczym nie powiedzia.
- Jeli zechce, moe si przecie doczy w kadej chwili. A ty? Czy ty chcesz do nas
doczy, druidzie?
- Wyglda mi na to, e ju dawno doczyem.
- Chodzi mi o to, eby si opowiedzia, po ktrej jeste stronie. A cilej mwic, eby
powiedzia, e jeste po mojej.
- Zrobione - odpowiedziaem prdko. Niby gdzie tu dylemat? Ona chce, ebym zatrzyma
miecz; Aenghus chce mi go zabra. Ona chce, ebym y; Aenghus nie. Ona jest seksy;
Aenghus nie.
- Dzikuj. - Umiechna si do mnie czule, a ja poczuem, e mi si topi wtroba. Zabij dla mnie Aenghusa Oga, a sowicie ci wynagrodz. - Musz przyzna w tym miejscu,
e to mie, ciepe uczucie natychmiast mnie opucio. Zamiast tego poczuem si jak zwyky
najemnik. - Aha, a na wypadek gdyby natkn si na jakie demony, mam dla ciebie prezent.
Podaj praw do.
Pooyem praw do w jej lewej. Jej rka bya zimna w dotyku; zrogowaciaa od kucia
stali; palce miaa dugie i silne. Dotkna palcem wskazujcym ptelki na moim tatuau i
sprbowaa... czego.
Oj!
- Nie rozumiem. - Zmarszczya czoo. - Co nie pozwala mi przekaza ci mocy Zimnego
Ognia.
Zachowaem neutralny wyraz twarzy, a tymczasem cz mnie kla na czym wiat stoi, a
druga mylaa intensywnie.
Suuuuuuperancko. Mj amulet wanie powstrzyma jej magi. A zatem by moe nawet
udaoby mu si ochroni mnie przed sponiciem, gdyby spotkanie potoczyo si mniej
korzystnym torem. W kadym razie wolaem tego nie sprawdza. Teraz jednak wiedziaa ju
o jego istnieniu i to mogo nieco wszystko skomplikowa.

- Twoja aura jako dziwnie wyglda, druidzie - powiedziaa, odchylajc si na krzele,


jakby chciaa spojrze na mnie z lepszej perspektywy. - Co ty z ni zrobie?
- Splotem j z zimnym elazem - powiedziaem, wycigajc naszyjnik spod koszuli. Chroni mnie przed magi.
Brighid milczaa przez chwil. Siedziaa tylko i wpatrywaa si w mj naszyjnik. Potem
za powiedziaa:
- Chroni ci take przed moj pomoc. Nie mog da ci Zimnego Ognia. Jeli natkniesz
si na demony, bdziesz zdany na siebie, a pojcia nie mam, jak zamierzasz si broni, skoro
nie moesz posugiwa si magi.
- Ale nie. Oczywicie, e mog posugiwa si magi.
- Przecie elazo uniemoliwia uycie magii.
- Odkryem rozwizanie tego starego problemu.
- To zadziwiajce, e udao ci si co, co mnie si nie powiodo - rzeka bogini kuni.
- A prbowaa?
- Nie - przyznaa. - Zawsze mylaam, e to po prostu niemoliwe.
- Nie, to jest tylko prawie niemoliwe.
- Wyprbowae go ju na demonach.
- Obroni mnie przez czarami sukuba.
- Ale nie miae jeszcze do czynienia z piekielnym ogniem czy innymi atakami z pieka?
- Jeszcze nie.
- Wkrtce bdziesz go musia wyprbowa pod tym ktem. Potrzebujesz sposobu na
demony. Na duo demonw, o ile si nie myl i Aenghus rzeczywicie rozmawia z tym, z
kim mnie si wydaje.
- Jak dziaa ten Zimny Ogie?
- Umoliwia spalanie ich od rodka; ale pali tak, jak pali si ld. Pochania bardzo duo
energii i wyciecza rzucajcego czar, pozwala jednak zapanowa nad sytuacj podczas walki.
C z tego, jeli nie mog ci go przekaza.
- Ale oczywicie, e moesz - powiedziaem i zdjem naszyjnik. To od razu zmienio
aur, a ja poczuem si nieswojo. Teraz moga mi bez trudu pomc, ale rwnie atwo moga
mnie zniszczy.
- C za cudowne urzdzenie, Siodhachanie - zauwaya z podziwem, widzc, jak
zmienia mi si aura. Zupenie ju oczywicie zapomniaa o moim nowym imieniu. - Musisz
mnie tego nauczy.
Tego wanie si obawiaem.

- Bardzo mi przykro, Brighid, ale poprzysigem trzyma go w sekrecie. - Postanowiem


pomin sowa: bo wymoga to na mnie Morrigan" i pospiesznie paplaem dalej, eby nie
miaa czasu spyta, komu zoyem t przysig. - Lecz teraz, gdy ju wiesz, e co takiego
jest moliwe, bez wtpienia sama dojdziesz do znacznie lepszych rozwiza. Jedyne, czego
trzeba, to cierpliwoci. Wytworzenie tego amuletu zajo mi siedemset pidziesit lat.
Na szczcie nie wygldaa na obraon. Na lekko zawiedzion, ale nie obraon. Im
duej jednak patrzya na naszyjnik lecy przy jej rkawicach, tym bardziej zmienia si
wyraz jej twarzy, a w kocu wydawaa si wrcz zachwycona.
- Postawie przede mn nowe wyzwanie, druidzie, i to wyzwanie warte zachodu - rzeka.
- Postaram si stworzy mj wasny amulet w krtszym czasie. Wiem, e nie moesz
powiedzie mi, jak to zrobi, bo zamaby swoj obietnic, ale czy pozwolisz mi przyjrze
si mu tylko od czasu do czasu?
- Oczywicie.
- Czy dobrze zgaduj, e naszyjnik ten bdzie dziaa tylko, jeli ty go woysz?
- Tak. Jest ze mn spleciony. Dla kadej innej osoby bdzie to jedynie zwyka byskotka.
- Teraz rozumiem ju, jak to si stao, e tak dugo yjesz.
Zarumieniem si, syszc taki komplement, a ona wystawia lew rk i umiechna si.
Podaem jej swoj praw do, zapaa j i dotkna palcem tatuau. Tym razem poczuem
co: ciepo i ld wdroway przez moje yy, zakrcio mi si w gowie.
- Teraz jeste ju w posiadaniu mocy Zimnego Ognia - powiedziaa Brighid. - Dziaa on
jedynie na piekielne stworzenia i zarwno ty, jak i twj przeciwnik musicie dotyka ziemi.
Wska na niego praw rk, zbierz wol i powiedz: Digh, a zostanie unicestwiony.
Ostrzegam ci jednak: czar ten wymaga niesamowitej iloci energii, wic stosuj go z
umiarem. Pamitaj te, e mier zajmuje demonom kilka chwil.
- Dzikuj, Brighid.
- Jeszcze nie dzikuj - powiedziaa, drapic Oberona po raz ostatni, nim woya z
powrotem rkawice. - Mimo wszystkich twoich zalet mam wiadomo, e ty jeden
powstrzymujesz Aenghusa Oga i jego sprzymierzecw przed otwart walk przeciwko mnie.
On ma cae legiony, a ty jeste sam jeden. Ciesz si, e masz odwag stawi im czoo, ale nie
daj ci wielu szans na przetrwanie do wschodu soca.
I po tym pocieszajcym stwierdzeniu pochylia si i pocaowaa mnie przez st.
Smakowaa mlekiem, miodem, jagodami i jeszcze czym przepysznym.
<W cigu kilku ostatnich dni pocaoway ci a trzy boginie> wypomnia mi Oberon, gdy
tylko wysza. <Moim zdaniem oznacza to, e wisisz mi okoo trzystu francuskich pudlic. Tak

na oko przynajmniej>.

Rozdzia 15
Wydawao mi si zawsze, e niedziele s dniem relaksu i wypoczynku. Jako mski
obywatel Ameryki mam psie prawo do niedzielnego ogldania dobrze zbudowanych
mczyzn w obcisych strojach zajmujcych si rytualn inwazj na terytorium wrogiego
stada, a gdy oni odpoczywaj, powinienem by bombardowany reklamami o samochodach,
pizzy, piwie i usugach finansowych. Tak wanie powinno by; na tym polega tak zwany
American dream".
By moe nie mam prawa zgosi w tej sprawie zaalenia, bo nie jestem tak naprawd
amerykaskim obywatelem. Pan Semerdjian nawet nasa kiedy na mnie INS, czyli Sub
Imigracji i Naturalizacji. Zamachaem do nich wesoo i powiedziaem: Nie jestem tym
druidem, ktrego szukacie", ale wcale ich to nie rozmieszyo.
Znw zamachaem i powiedziaem: No, dobra", a oni wtedy wycignli te swoje
kajdanki. I tak zdobyem moje nieco zniszczone, lecz w sumie zupenie nielegalne
dokumenty, ktre spreparowa mi sam Leif Helgarson, mj prawnik-krwiopijca. A gdy ju
poszli sobie wreszcie agenci INS-u, posaem Oberona do pana Semerdjiana, by po raz
pierwszy zrobi mu kup na trawniku.
Od tego czasu nie ukada si jako midzy nami. W zasadzie nigdy nam si nie ukadao,
ale przez pierwsze kilka lat poprzestawa na pogodnym ssiedzkim ignorowaniu mojej osoby.
Kiedy zabra si do aktywnego nkania mojej osoby, zaczem podejrzewa, e albo jest
bezdennie gupi, albo jest pionkiem w rkach faerii. Okazao si, e to tylko jego wrodzona
zoliwo, a psie gwno na jego trawniku zmienio go w prawdziwego Flibbertygibbeta,
ducha fochw i ffrw, niczym Szekspirowskiego Toma O'Bedlama - tylko w libaskiej
wersji.
Teraz jednak to ja czuem si pionkiem faerii, cho ju prawd powiedziawszy, sam nie
wiedziaem, czyim waciwie jestem pionkiem. Byem troch jak Korea, w ktrej Stany i
Chiny prowadz wojn, nic sobie z niej nie robic.
A nie chciaem by pionkiem. Ani Kore. Wolabym by skoczkiem. Albo Dani.
Duczycy byli kiedy w stanie dokopa kademu - to jest zanim ich ofiary si skapny skd
si ci Duczycy brali.
I na tym wanie polega mj problem. Wszyscy nagle wiedzieli, gdzie mnie znale. A w

szczeglnoci, gdzie mnie znale w t konkretn niedziel.


Wanie dzwoniem do faceta od drzwi, bagajc, eby przyszed i naprawi mi moje
zdemolowane wejcie mimo niedzieli, gdy przez wybite okno ujrzaem, e przed sklepem
parkuje znajomy ford crown victoria. Ze rodka wyoni si detektyw Carlos Jimenez, a po
chwili z piskiem opon zatrzymao si na parkingu jeszcze kilka podobnych samochodw.
Chronicy oczy za pomoc ciemnych okularw gliniarze, ktrzy z nich wyskoczyli,
pospiesznie podcignli sobie spodnie na wszywanych paskach i ukradkiem sprawdzili, czy
nie wystaj im koszule z gaci. Detektyw Darren Fagles, ten, ktremu zdawao si, e jest
Wciekym Psem, trzyma w doni niezwykle oficjalnie wygldajcy papier o typowo
prawniczych wymiarach i duej iloci maych literek.
Odwiesiem suchawk w poowie zdania pana od drzwi i kazaem Oberonowi
natychmiast wskoczy na st pod sam cian.
- Skul si na blacie i ani drgnij. Niech ci nawet ucho nie zadry, adnego machania
ogonem, nic po prostu, pki ci faceci nie pjd sobie na dobre.
<Jacy faceci?> chcia wiedzie, ale posusznie wykona moje polecenie.
- Id tu gliniarze. Jeli ktry z nich jakim cudem ci zauway, wybiegasz std
natychmiast, pdzisz na podwrko wdowy i tam si chowasz, zrozumiano? Drugi raz nie bd
powtarza.
<Mylisz, e mog mnie zauway mimo kamuflau?>.
- Niewykluczone. Na pewno nie dotarliby tu bez niczyjej pomocy.
Oberon skuli si na blacie stou, ledwo si na nim mieszczc.
Gdy tylko przesta si rusza, wszelkie objawy jego obecnoci natychmiast znikny.
Rzuciem spojrzenie w stron Fragaracha, ktry wci lea pod lad, i jeszcze dodatkowo go
zakamuflowaem. Tak na wszelki wypadek.
Gdy gliny zebray si do kupy i zaczy i w stron drzwi, mnie opado przeczucie, e
by moe, zanim przyjechali tu, zdyli ju zoy mi wizyt w domu. A jeli tak
przypadkiem byo, gdzie, do cholery, podziewali si moi prawnicy?
Rozleg si gony klakson, wyranie dajc uwagi wszystkich obecnych, i tu za
Faglesem zatrzymao si z cichym warkotem bmw Z4, niebieski metalik. Ze rodka
wyskoczy jak na zawoanie Hal Hauk.
- Przepraszam pana uprzejmie, czy mam przyjemno z detektywem Faglesem? - spyta
Hal, ktry znalaz si przed detektywem by moe nieco szybciej, niby si tego mona byo
spodziewa po zwykym czowieku. Inni policjanci te to chyba zauwayli, bo atmosfera
zrobia si napita, a kilka doni powdrowao w stron kabur.

- Jestem w trakcie oficjalnych dziaa policyjnych, prosz pana.


- Z drogi - rozkaza Fagles, ale bynajmniej nie zbi tym Hala z pantayku.
- Jeli dziaania te dotyczy maj ksigarni Trzecie Oko lub jej waciciela, to jestem w
nie bezporednio zaangaowany - wyjani. - Jestem prawnikiem pana Atticusa O'Sullivana.
- Jest pan jego prawnikiem? To kim by ten facet w jego domu?
- Moim wsppracownikiem. Dzwoni ju do mnie z informacj, e przeszukanie domu
pana O'Sullivana nie odbyo si w peni zgodnie z prawem, i zapewniam pana, e zoymy
zaalenie, a by moe nawet wytoczymy wam spraw.
Tym zwrci ich uwag. Wszyscy wbili wzrok w Hala, a Fagles wycedzi przez zby:
- Mamy nakaz podpisany przez sdziego z sdu w Tempe. - Zamacha nim przed nosem
Halowi. - Przeszukanie domu pana O'Sullivana byo w peni legalne.
- Z tego, co mi wiadomo, posiadany przez panw nakaz dotyczy poszukiwania wilczarza
irlandzkiego lub innego podobnego psa i niczego poza tym. Czy mam racj, panie
detektywie?
Fagles nie chcia odpowiedzie zwykym tak", wic starajc si nada swemu gosowi
wyzywajcy ton, owiadczy:
- To wanie jest treci naszego nakazu.
- Wilczarze irlandzkie to bardzo due psy, prosz pana. Widziaem psa, ktrego panowie
szukaj, zanim jeszcze uciek, i mog pana zapewni, e way mniej wicej tyle co pan. Z
czego wynika, e zwierz tych rozmiarw nie moe z pewnoci schowa si w szufladzie,
komodzie, kredensie czy pod doniczk z bazyli. A jednak przeszukalicie panowie wszystkie
wymienione przeze mnie miejsca, co jest oczywistym pogwaceniem praw cywilnych mego
klienta.
To mi wystarczyo. Teraz miaem ju pewno, e szukaj czego wicej ni mojego psa.
Aenghus Og nasa na mnie gliniarzy, eby znaleli Fragaracha. A oni przy okazji zniszczyli
moj bazyli w kuchni, a przynajmniej miaem nadziej, e tylko to. Jeli bowiem dobrali si
do caego mojego ogrdka zioowego, ktry przecie zakamuflowaem, to Oberon bdzie
musia zaraz ratowa si ucieczk.
- Nic takiego nie zrobilimy - wypar si Fagles.
- Mj wsplnik zawiadczy, e owszem, zrobilicie.
- My zawiadczymy, e do niczego podobnego nie doszo.
- Nagra wasze procedury przeszukiwania na kamerce, ktr ma w komrce.
Fagles ugryz si w jzyk.
- Panie... - zacz w kocu.

- Jestem Hal Hauk.


- Wszystko mi jedno, jak pan si nazywa. Mamy sdowy nakaz przeszukania tego sklepu,
wic prosz si odsun, bo pana aresztujemy.
- Odsun si, detektywie Fagles, ale radz panu nie stosowa tu metod, na ktre pozwolili
sobie panowie w domu mego klienta. Szukacie panowie duego psa i niczego poza tym. Bd
nagrywa postpowanie panw. Jeli bdziecie panowie zaglda do miejsc, w ktrych w
aden sposb nie zmieciby si duy pies, proces, ktry wam wytoczymy, bdzie o wiele,
wiele dla panw gorszy.
- Dobra.
- Dobra, ja to wezm - powiedzia Hal.
Wyrwa Faglesowi nakaz z ponaddwikow szybkoci i dopiero wtedy przesun si na
bok. Fagles by wcieky. Chcia pewnie waln go tym nakazem w pier albo co w tym
stylu, eby pokaza, kto tu rzdzi, Hal jednak nie tylko pozbawi go tej moliwoci, ale na
dodatek sprawi, e Fagles wyszed na gupca i niezdar (bo te w porwnaniu z Halem nim
by). Trzeba Faglesowi przyzna, e nie mia biedaczek pojcia, i prbuje walczy o
dominacj nie ze zwykym facetem, lecz z wilkoakiem.
Zamiast pogbia jeszcze swoje upokorzenie jakimi niepotrzebnymi sowami, Fagles
ruszy naprzd, a za nim Jimenez i pozostali. Przed drzwiami zatrzyma si i przyjrza si
badawczo rozbitej szybie i szku rozrzuconemu po pododze. Spojrza na mnie przez dziur,
nim przekroczy prg. Staem po jego lewej stronie, za lad, ktra bya dobrze widoczna od
strony wejcia.
- Co si tu stao, O'Sullivan? - spyta.
- Klient wyrazi sprzeciw wobec moich procedur skadania reklamacji.
- Jasne - mrukn Fagles, wchodzc do rodka. Gdy tylko to zrobi, moje zaklcia
zabezpieczajce wykazay, e ma na sobie jakie magiczne sploty. Przygldaem si jego
aurze, gdy macha na innych, eby wchodzili i zaczynali szuka, a po chwili uruchomiem
szko faeryczne. Wok czaszki Faglesa wia si obrcz z zielonych splotw niby rzymski
wieniec laurowy. To bya gwna metoda sprawowania nad nim kontroli, ale z tymi splotami
powizane byy jeszcze bardzo cienkie niebieskie i czerwone nici.
Nie bybym w stanie przerwa zielonych splotw bez zerwania nici, a nie miaem pojcia,
czemu one su, cho zaoyem, e nie maj na celu nic dobrego. Mogy to by
zabezpieczenia awaryjne albo rodzaj magicznej bomby puapki, albo co zupenie
niegronego zainstalowanego tam tylko po to, ebym straci na to troch czasu.
Wystarczy jeden rzut oka, by stwierdzi, e pozostali policjanci mieli wok siebie

jedynie zwyke, ludzkie aury - wszystkie one a dray od wysokiego poziomu stresu i agresji,
ale czego mona si spodziewa po policjantach pouczanych przed chwil przez zoliwego
prawnika. Hal depta im po pitach i obserwowa czujnie, gdy rozeszli si po sklepie, co
oznaczao, e mog si spokojnie skoncentrowa na Faglesie. Sta nadal przy drzwiach,
utkwiwszy wzrok w czym, co zobaczy na pkach lady.
- Co to? - spyta, wytykajc palec mniej wicej w moim kierunku.
- Co takiego?
- To - powiedzia, zdejmujc okulary przeciwsoneczne i wskazujc na co uparcie - to mi
wyglda na pochw od miecza. Trzyma pan miecz pod lad? - Wsunwszy je do kieszeni
koszuli, spojrza na mnie wyczekujco.
- Nie.
- Nie kam pan, przecie widz!
Dobra. To mi rozjanio wiele spraw. Skoro widzia miecz pod lad, ale nie widzia
Oberona, ktry siedzia na samym widoku, to Aenghus da mu bardzo wybircz zdolno.
Fagles nie by w stanie przejrze kamuflau, co z miejsca ukazaoby mu cel jego poszukiwa;
zamiast tego Aenghus da mu zdolno widzenia Fragaracha, ktry przecie mia by
chroniony magiczn oson.
wietnie dziaaa ona na Bresa, wic powinna i na Faglesa - tylko e on akurat wydawa
si wietnie do niej dostrojony. Jak dostroi kogo do przedmiotu chronionego oson? Nie
jest to moliwe bez pomocy osoby, ktra rzucia zaklcie osaniajce. A zatem Radomily,
przywdczyni Sistr Trzech Zrz. Fagles by ywym dowodem na to, e wiedmy
sprzymierzyy si z Aenghusem Ogiem przeciwko mnie.
- Czy to pies, panie detektywie? - spyta Hal, w okamgnieniu porzucajc nadzorowanie
Jimeneza, by stan przed Faglesem.
Zatrzyma si o kilka krokw przed nim, ale na tyle daleko, e nie by w stanie dojrze,
na co Fagles w ogle patrzy. - Bo jeli nie jest to pies, to nie pana sprawa, co tam ley.
Detektyw po prostu go zignorowa i zwrci si bezporednio do mnie:
- Ukrywa pan bardzo niebezpieczn bro, a trzeba mie zezwolenie na noszenie broni
ukrytej CCW. Jest pan w posiadaniu takiego zezwolenia?
- Nic nie mw - warkn Hal i wskaza Faglesowi swoj komrk. - Nagrywam to, panie
detektywie. Zgodnie z ustaw Arizona Revised Statute 13-3102, podpunkt G, zezwolenia nie
wymaga si w wypadku broni noszonej w kaburze, widocznej w peni lub czciowo, lub
noszonej w pochwie albo futerale na bro, widocznych w peni lub czciowo.
Ha! I wanie dlatego pac mu 350 dolcw za godzin. Tak po prostu zacytowa cay

paragraf z ustawy, nie pomijajc nic z jej zabjczej dla duszy skadni zdania? Po prostu
druidzko.
- Nie jest to bro ukryta - cign Hal - ani nie jest to pies, na ktrego szukanie maj
panowie zezwolenie.
Wyczyem si kompletnie z tej rozmowy, pozwalajc im si kci o to, czy pochwa
sprawia, e bro na mojej pce jest ukryta czy nie, i skoncentrowaem si cakowicie na
splotach otaczajcych nienagannie ufryzowan czaszk Faglesa. Co mi mwio, e to te
niebieskie wzy odpowiadaj za widzenie poprzez oson, a ona z kolei pozwalaa mu
przejrze kamufla, gdybym wic tylko rozplt odpowiedni wze, problem miecza po prostu
by znikn, w dosownym tego sowa znaczeniu. Sk w tym, e ruszenie niebieskich splotw
prawie na pewno prowadzio do zerwania przy okazji tych czerwonych, a cho doceniaem
mistrzostwo, z jakim byy splecione, wci nie byem w stanie okreli, co dokadnie
Aenghus w nie wetkn. By moe Morrigan czy Brighid mogyby powiedzie od razu, czym
s te wzy i jak sobie z nimi bezpiecznie poradzi, ale ja umiaem tylko stwierdzi na pewno
jedno: bya to jaka cholernie zoliwa magia. Jeli jej tkn, strac mnstwo czasu, a ona i tak
moe wybuchn" pod wpywem moich manipulacji. Przecie i tak bd jeszcze musia
rozwiza ten niebieski wze, bo nie ulegao wtpliwoci, e Fagles si nie podda, pki nie
sprbuje mi odebra miecza. Aenghus po prostu by mu na to nie pozwoli. A te zielone
plecionki?
Kady mj, nawet najmniejszy, ruch rwnaby si otwartej bitwie magicznej z
Aenghusem Ogiem o kontrol nad Faglesem, a podczas takiej walki Aenghus mgby si
dowiedzie o wiele za duo na temat moich umiejtnoci, a ja naprawd wolaem nie
odsania tylu kart, przynajmniej nie teraz.
Nie pozostawao mi zatem nic innego, jak przeprowadzi prb ognia dla moich
zabezpiecze i splotw w sklepie. Postanowiem uruchomi wszystkie tumiki magii, jakie
tylko miaem na miejscu, po czym rzuci si na te niebieskie wzy, a czerwonym pozwoli
robi, co im si ywnie podoba i niech si dzieje wola nieba. Bya to jedna z tych decyzji,
ktre podejmuje si tylko wtedy, gdy we krwi bulgocze o wiele za duo testosteronu lub gdy
zostao si wychowanym w kulturze przedkadajcej brawur nad rozsdek, takiej jak epoka
elaza na przykad.
Niebieskie sploty okazay si absurdalnie delikatne - pky natychmiast, gdy tylko lekko
je mentalnie pocignem. Razem z nimi trzasny od razu te czerwone - a wic puapka, i to
by moe miercionona. Poczuem mocne pchnicie w twarz, jakby kto trzepn mnie z
caych si poduszk, i zobaczyem, e gowa Hala leci nagle do tyu. Przewrci si i a

warkn z zaskoczenia.
Fagles wrzasn i chwyci si za gow, a gdy Hal dochodzi do siebie (czerwony na
gbie, oczy zachodzce t mg, a jego wilk tu pod powierzchni), Fagles wpad w amok i
natar na mnie z pistoletem.
- Rce do gry! - rykn, co oczywicie sprawio, e wszyscy pozostali gliniarze rzucili
si w nasz stron. Na czele bieg Jimenez i te ju wyciga bro. Podniosem rce,
zachodzc w gow, co by si stao, gdybym nie uruchomi najpierw sklepowych tumikw
magii. Hal mgby chyba straci gow. I tak niele oberwa.
Mnie uderzyo ze znacznie mniejsz moc, czyli mj naszyjnik niele si sprawowa.
Fagles najwyraniej reagowa natomiast na jakie magiczne sygnay, a pozostali gliniarze nic
nie poczuli i teraz chyba tylko starali si jako wesprze Faglesa, cho nie mieli pojcia, co
si dziao.
<Co jest grane?> spyta Oberon.
Spokojnie. Nie ruszaj si - rozkazaem mu tylko.
- Halo, panie detektywie, takie zachowanie jest zupenie niepotrzebne. Celuje pan w
bezbronnego czowieka, ktry w aden sposb nie utrudnia panu ledztwa! - wykrzykn Hal,
sapic lekko.
- Gwno prawda! Rzuci si na mnie! - sykn Fagles.
- Co takiego? To jaka wierutna bzdura, panie wadzo. Przez cay ten czas sta spokojnie
ponad pi stp od pana!
- Wanie uderzy mnie w gow!
<Moim zdaniem facet sobie na to w peni zasuy, Atticusie>.
Cicho. Wcale go nie uderzyem.
- Z ca pewnoci mj klient pana nie uderzy, a jeli pan chce dowodu, mamy zawsze
nagranie z kamery! - rykn Hal i wskaza na moj kamerk przemysow. Wszystkie oczy
zwrciy si tam, gdzie wskazywa jego palec, i ujrzay, e rzeczywicie kamerka z pewnoci
udowodni nam naocznie, czy uderzyem detektywa. Fagles wyczu w gosie Hala pewno,
ujrza zwtpienie na twarzach kolegw i niemal zacz tupa ze zoci, krzyczc:
- Ale przecie co mnie uderzyo w gow! Przecie, do diaba, sam si nie uderzyem,
nie?!
- Mnie take co uderzyo, panie detektywie, ale nie by to mj klient, wic nie ma
powodu celowa w niego tym pistoletem. Prosz si uspokoi.
- Chc wiedzie, co mnie, do cholery, uderzyo! - upiera si Fagles. - Co jest?! Gdzie si
podzia miecz? Nie ma go, u licha!

Owszem, by nadal w tym samym miejscu, ale on nie widzia go ju, bo przerwaem
niebieskie sploty. Kamufla wreszcie zacz na niego dziaa.
- Jaki miecz? - spytaem, zgrywajc gupka.
- Miecz, o ktrym mwilimy! - dar si Fagles. - Ten, ktry lea na pce! - Bezsilnie
wskazywa na miejsce, gdzie nadal lea sobie mj miecz, teraz bezpiecznie ukryty przed jego
wzrokiem.
<Ale wesoo> stwierdzi Oberon. <Ale go szlag trafi. Gdybym mia jak kiebask,
tobym ci j da w nagrod>.
- Widzia go pan przecie! - zarzuci detektyw Halowi, popatrujc na pozostaych
gliniarzy, ktrzy wbili w niego wzrok peen narastajcej niepewnoci.
- Jake miabym go zobaczy, panie detektywie? Stoj przecie po drugiej stronie lady susznie zwrci mu uwag Hal, uosobienie rozsdku i yczliwoci.
- Ale przecie kci si pan ze mn o ten miecz!
- Tak, pac mi za kcenie si o takie rzeczy. Ale nigdy nie widziaem miecza, o ktrym
pan mwi. Protestowaem jedynie przed odbieraniem memu klientowi czegokolwiek, co nie
zostao opisane w nakazie. A skoro ju o nakazie mowa, czy znaleli panowie psa?
Detektyw Jimenez westchn i odoy pistolet, a pozostali gliniarze odetchnli z ulg prcz Faglesa. Odniosem wraenie, e wszyscy oni s ju nieco zawstydzeni jego
zachowaniem.
- Wci nie wiem, kto mnie uderzy, i dam natychmiastowej odpowiedzi! awanturowa si, zadziornie wysuwajc brod.
- Wydaje mi si, e by to po prostu jaki taki dziwny powiew wiatru - rzek Hal. Wszystko przez t zbit szyb w drzwiach.
Te to czuem.
W tym momencie detektyw Jimenez uzna, e sprawy zaszy za daleko.
- Nie ma tu tego psa, Fagles - powiedzia. - Chodmy ju, od bro.
Fagles zazgrzyta zbami z frustracji, a zielony wieniec wok jego gowy rozbys
zowieszczo. I wtedy wanie detektyw strzeli.

Rozdzia 16
Znacie ten motyw, e tu przed mierci przelatuje czowiekowi cae ycie przed oczami?
No wic, jeli si yo, dajmy na to, ponad dwa tysice lat, to troch to zajmuje, nim
niewiadomo ma czas zoy z tych wspomnie jak przyzwoit retrospektyw. Pewnie
porzdnie si przywiesi, jak ma w zwyczaju mj mac, gdy ka mu zrobi za duo rzeczy
naraz. Lecz nie bya to pierwsza moja myl, gdy padem na ziemi z dziur w klatce
piersiowej; bya to myl druga.
Pierwsza moja myl brzmiaa: O! Nie! Postrzelili mnie!", bo wrciy do mnie
niemiertelne sowa zotego droida protokolarnego, ktre pady, gdy zosta on spektakularnie
postrzelony laserem w Miecie w Chmurach.
Gdy tak czekaem, a najwaniejsze fragmenty mego ywota pojawi mi si przed
oczyma niczym na rozdaniu Oscarw, w moim sklepie kilka osb wpado w spore
zdenerwowanie.
Wszyscy gliniarze, z Jimenezem na czele, z powrotem wycignli spluwy i wymierzyli je
w Faglesa, wrzeszczc na niego, e ma rzuci bro. A na dodatek Oberon chcia mu skoczy
do garda.
<ATTICUS!>.
Wszystko w porzdku, chopie. Tylko si nie ruszaj. Nic mi nie bdzie.
Biedny Fagles. Gdy tak patrzyem na niego z podogi, na moich oczach rozpyny si w
powietrzu zielone sploty wok jego gowy. Odzyska nagle pen przytomno umysu i
dotaro do niego, e stoi nade mn z dymicym jeszcze pistoletem w doni, a piciu gliniarzy
mierzy w niego spluwami.
Cienkim i drcym gosikiem wybka tylko:
- To nie ja.
- Rzu bro, Fagles! - rozkaza mu Jimenez, ale Fagles jakby go nie sysza.
- Syszaem w gowie jaki gos. To on kaza mi to zrobi. Chodzio mu o miecz.
- Nie ma tu adnego miecza! - odezwa si Hal. - Jest tylko mj bezbronny klient, ktry
wykrwawia si wanie na pododze!
To mi przypomniao o moim stanie i o tym, jak cholernie mnie wszystko boli. No, dziki,
Hal. Krwawiem cakiem imponujco i miaem dziur w lewym pucu, ktre do szybko

zapeniao si krwi. Signem po moc, eby zacz si jako uzdrawia... i okazao si, e
nie mam nic. Zuyem wszystko, co przechowywaem w moim niedwiedzim uroku, na
kamufla i te sploty Aenghusa.
Musiaem za wszelk cen wydosta si std jako i dotkn ziemi, ale Fagles nadal tkwi
nade mn, a gliniarze nadal przekonywali go, eby rzuci bro. Nikt nie pomyla o karetce,
bo wszyscy zajci byli uzbrojonym gliniarzem, ktremu troch odbio. No wietnie.
- Ale to nie ja strzeliem. To nie ja - ka Fagles. - Nic nie rozumiecie.
- Mamy nagranie z kamery i szeciu wiadkw, ktrzy widzieli, jak nacisne spust,
mierzc w bezbronnego czowieka w aden sposb nie utrudniajcego nam ledztwa powiedzia Jimenez. - Sam wiesz, co to oznacza. Rzu bro, Fagles.
Po policzkach Faglesa zaczy pyn zy, a broda trzsa mu si niemiosiernie.
- Nie mam pojcia, jak to si stao - wybka. - Nigdy nie zrobibym przecie czego
takiego.
- Wszyscy widzielimy, e owszem, zrobie - zwrci mu uwag Jimenez. - Ostatnie
ostrzeenie, Fagles. Rzu bro, bo bdziemy zmuszeni ci zastrzeli.
Ta otwarta groba wyrwaa Faglesa z nastroju na ualanie si nad sob.
- A wic chcecie mnie zastrzeli, tak? - sykn z szyderczym umiechem i wtedy ju
zupenie mu odbio. - Lepsze to ni wizienie! A jeszcze lepiej, jeli zabior was ze sob!
- Fagles! Nie...
I zrobi si nagle straszny haas. Zwierzcy niemal ryk Faglesa w protecie przeciwko
niesprawiedliwoci, ktrej nikt nie rozumia; jego naga prba podniesienia broni; potem pi
strzaw z piciu pistoletw. Raony ich si Fagles wylecia za drzwi, a wszyscy gliniarze
zaklli na czym wiat stoi. A za dobrze wiedzieli, e czekaj ich teraz dugie dni siedzenia na
dupie i czekania na dochodzenie w liskiej sprawie zabitego policjanta.
- Niech kto zawoa jak karetk i kilka radiowozw, eby zablokoway ulic zakomenderowa Jimenez. - Aha, i bdziemy potrzebowali tego nagrania z kamery.
Hal podbieg wreszcie do mnie i przykucn, eby sprawdzi, jak si czuj.
- Musz si std wydosta i pobra troch mocy - szepnem. - Mam krew w pucach Wykaszlaem mu jej troch dla podkrelenia moich sw.
- Co z nim? - spyta Jimenez, zagldajc Halowi przez rami.
- Prosz pomc mi go wynie na wiee powietrze - powiedzia Hal, ale detektyw cofn
si jak oparzony.
- Co pan? Trzeba poczeka na karetk. Nic nie wolno nam robi.
- Dobra, jak pan sobie chce. Sam go wynios - owiadczy Hal.

Woy mi jedn rk pod plecy, a drug pod kolana i podnis mnie bez wysiku, jakbym
way nie wicej ni przecitna woska modelka. Wypchaj si, gupi gliniarzu. Na co mi twoja
pomoc, jeli mam wilkoaka do dyspozycji.
- Panie, jeli on umrze, to bdzie pana wina!
- Jeli umrze, moe mnie pozwa - powiedzia Hal. - Z drogi.
Przeszed przez wybit szyb w drzwiach, zrobi krok ponad ciaem detektywa Faglesa i
pooy mnie na znanym mi ju a za dobrze kawaku trawy przed sklepem. Odetchnem z
ulg i natychmiast zaczem pobiera moc ziemi. Powoli zamykaem ran po ranie. Midzy
jednym a drugim kaszlniciem penym krwi zaczem szepta tak cicho, e tylko Hal by w
stanie mnie usysze.
- Musz mie przy sobie ten miecz. Jest niewidzialny, ale moesz go wyczu na pce.
Przynie mi go. I upewnij si, e kto posprzta tu po mnie ca t krew. Trzeba dokadnie
wszystko wymy i zdezynfekowa, eby nie zostaa ani kropla. Twoje ciuchy te.
Hal spojrza w d i dopiero teraz zauway, e cay jest powalany krwi.
- Ten garnitur kosztowa trzy tysice dolarw.
- Dopisz mi do rachunku. I trzeba jeszcze naprawi drzwi i zaj si Oberonem.
- A, tak mi si wanie zdawao, e czu psem - przyzna Hal.
Kiwnem gow.
- Jest w sklepie. Zakamuflowany tak jak miecz. Powiem mu, eby wskoczy do twojej
gabloty.
- Dobra, zaraz otworz drzwiczki i tak je zostawi. Ale powiedz mu z aski swojej, eby
uwaa na skrzane siedzenia.
- Sybaryta - syknem.
- Asceta - odci si i wsta, eby otworzy drzwiczki do samochodu.
Usyszawszy syreny niczym miejskie imitacje bean sidhe, pobraem ca moc, jak
zdoaem, by przyspieszy samouzdrawianie. W tym czasie mylami odnalazem Oberona.
Dobra, przyjacielu, lecz si tu i wszystko jest w porzdku, ale wezm mnie na chwil do
szpitala, wic musisz pojecha dzi z Halem. Powinienem wrci ju jutro.
<Ale po co w ogle tam jedziesz?>.
Mam troch pynu w pucach i nie dam rady si tego sam pozby. Hal otworzy ci
drzwiczki do swojego samochodu. Postaraj si wyj ze sklepu jak najciszej i uwaaj, eby nie
wdepn w krew na pododze, bo bdziesz zostawia czerwone lady. Tu za drzwiami, na
prawo, ley trup, wic bd ostrony.
<Przy drzwiach krci si masa ludzi>.

Bdzie ich wicej i to zaraz. Im duej bdziesz zwleka, tym trudniej bdzie ci si
wymkn. Jestem na zewntrz, na ziemi, na prawo.
<Czekaj!>.
Co si stao?
<Czy my mwimy o tym maym samochodziku-zabawce Hala?>.
Tak, ale to niezwykle droga zabawka. Masz bardzo uwaa na skrzane siedzenia.
<Czyli mam zrobi jaki dziki slalom ninja midzy glinami, przefrun nad potrzaskanym
szkem (pamitasz, e tu jest mnstwo szka, tak?), wymin jako cae kaue krwi i
bezszelestnie wskoczy do tego rachitycznego samochodziku bez zbdnego witania si z
tapicerk?>.
wietnie to podsumowae. No ju, streszczaj si.
<Nie tak szybko. Obiecaj, e mnie umwisz na randk z jak francusk pudlic>.
Nie mwisz powanie. Szantaujesz mnie w takiej chwili? Postrzelili mnie, pluj krwi, a
ty domagasz si jakiej laski?
<No, dobra, dobra. Ale wiesz dobrze, e sobie na ni zasuyem. Byem bardzo dobrym
pieskiem>.
I wtedy wanie przed sklepem pojawi si Perry ktry ponad godzin temu umkn przed
czerwonym wzrokiem Morrigan.
- Ja pierdol, szefie! - zawoa. - Jeden pieprzony ptaszek zdoa narobi takiego bajzlu?

Rozdzia 17
Przywoaem Perry'ego do siebie.
- Wszystko ci potem wytumacz - powiedziaem, gdy przykucn przy mnie na trawie. Ptak to by tylko pocztek. Ale suchaj... - Urwaem, eby odkaszln troch krwi.
- Ja, cholera, wiedziaem, e ten ptak to zy znak. Sorry, chopie, powinienem by zosta i
ci z nim pomc.
- W ogle sobie tym nie zaprztaj gowy. Ale moesz mi teraz pomc. Zajmuj si
sklepem, dopki nie przyjedzie facet od drzwi.
Kiedy ju je naprawi, id do domu, ale otwrz jutro z samego rana i zaparz Zioow
Porak... saszetki s ju gotowe... wiesz, o ktrej herbatce mwi? O tej, o ktr zawsze
prosz te laski z college'u, jak chc si pozby jakiego faceta.
Perry pokiwa gow, e wie, i umiechn si ponuro.
- To dobrze. Podaj j niejakiej Emily. Nic jej nie mw, co tu si dzisiaj stao ani gdzie
jestem, ani nic w ogle, jasne? Choby nawet ci tylko spytaa o pogod za oknem, to masz
odpowiedzie, e nie wiesz, i wzruszy ramionami, tak?
- Kumam, szefie, kumam.
- I tak samo z kadym, kto ci o cokolwiek spyta. Mwisz tylko, e wrc za kilka dni.
Jeli nie bdziesz pewien, jak zrobi komu jak herbat, to jej po prostu nie rb. Tylko
przepro grzecznie i powiedz, e wrc wkrtce.
- A to prawda?
Usiowaem si rozemia, ale zamiast tego zaniosem si kaszlem.
- Co prawda? e wrc? No, mam tak nadziej.
- A nie zatrzymaj ci w szpitalu na cae tygodnie? Bo ja tam si nie znam, ale to w
koszuli to wyglda jak dziura po kuli.
- Jak powiedzia kiedy Czarny Rycerz, to powierzchowna rana".
- Czarny Rycerz zawsze zwycia!" - Perry od razu si rozchmurzy.
Monty Python dziaa bezbdnie na takich nerdw jak Perry. Jak ju raz zaczn go
cytowa, to fizycznie nie s zdolni do odczuwania przygnbienia.
- Sam widzisz. Ale bybym znacznie spokojniejszy, gdyby zaj si tym wszystkim,
Perry. Aha, jeli facet o imieniu Hal kae ci co zrobi, rb to tak, jakbym to by ja sam,

rozumiesz? To mj prawnik. O wilku mowa, a wilk tu. Oto i on.


Hal wrci ze sklepu z niewidzialnym Fragarachem w lewej doni. Uklkn po mojej
drugiej stronie, niby to podpierajc si lew rk, a tak naprawd kadc miecz na trawie przy
moim boku, po czym bardzo szybko wycign do Perry'ego praw do, eby odwrci jego
uwag.
- Hal Hauk. Mio mi - powiedzia.
- Perry Thomas - odpowiedzia Perry ciskajc mu do. - Pracuj dla Atticusa.
- wietnie. No to chodmy do rodka. Pomog ci jako wymin wszystkich tych
policjantw. Zaraz wracam - zwrci si do mnie.
Wstali i zostawili mnie samego, a ja wykorzystaem t chwil, eby sprawdzi, co z
Oberonem.
Gdzie jeste?
<A jak mylisz? Jestem najlepszym ninj wrd wszystkich wilczarzy wiata. Ale ta
gablota to jest kompletna poraka. Od tego cytrusowego odwieacza powietrza rzyga si
chce. Czy ty wiesz, kiedy on ma urodziny? Moe kupmy mu jaki taki, co by pachnia
stekiem albo kiebaskami, co?>.
Nie wiem, czy w ogle produkuj odwieacze o takich zapachach, Oberon.
<Dlaczego mieliby nie produkowa? Moim zdaniem sprzedawayby si jak ciasteczka z
wtrbk, szczeglnie kupowayby je wilkoaki, ktre prbuj sobie co kompensowa
modnymi sportowymi samochodami>.
Oj, przesta. Nie rozmieszaj mnie, bo boli!
Podrapawszy Oberona mentalnie po gowie, znw skupiem si na Fragarachu. Zdjem z
niego kamufla, nim przyjechaa karetka, bo nie chciaem, eby kto si na niego niechccy
nadzia i wpad w panik. Potem naoyem na pochw splot uniemoliwiajcy zabranie go
ode mnie dalej ni pi stp. Zamierzaem zrobi to jeszcze w sklepie, na wypadek gdyby
Faglesowi udao si go jednak dorwa, ale rzucenie splotu zajmuje znacznie wicej czasu ni
wyczarowanie prostego kamuflau, a na dodatek potrzeba do tego wicej energii, ja za nie
miaem jej wtedy zbyt wiele.
Jimenez wyszed na spotkanie paramedykom i wskaza im, gdzie le. Hal te wyszed i
poleci im mnie zawie do Scottsdale Memorial Hospital, gdzie bdzie mnie operowa mj
osobisty lekarz.
Tak naprawd nie miaem adnego osobistego lekarza, ale Wataha miaa. Dr Snorri
Jodursson sam nalea do stada, tote by dosownie rozchwytywany przez paranormaln
spoeczno w okolicy. Nie dziwio go na przykad ekspresowe zdrowienie, a w miecie

mwio si o nim jako o niezwykle szybkim chirurgu i sprawnym krgarzu. Chtnie zaatwia
te wszystko pod lad i mia do dyspozycji cay zesp medyczny, ktry za nieprzyzwoite
iloci gotwki by gotw pracowa na boku. Spotkaem go kilka razy, gdy biegaem sobie z
Watah (by chyba szsty czy sidmy w hierarchii), ale nigdy dotd nie miaem powodu, by
spotyka si z nim jako lekarzem.
eby wyjani, dlaczego ludzie tacy jak ja potrzebuj ludzi takich jak Snorri, przytocz tu
dialog, jaki si wywiza, gdy podeszli do mnie paramedycy:
- Wydawao mi si, e zosta pan postrzelony - powiedzia jeden z nich.
- Bo byem. Mam pyn w pucach - wycharczaem. - Mj stan jest stabilny, ale musi
zobaczy mnie mj lekarz.
- Ale gdzie si podziaa dziura po kuli?
Cholera. Tak si spieszyem, eby zapobiec infekcji, e chyba troch za szybko
pozwoliem zarosn skrze na piersi. Wci na pewno bya w tym miejscu wciekle
czerwona, ale chyba rzeczywicie nie wida ju tam byo adnej otwartej rany. Cay wysiek
woyem w zamknicie rany w skrze i pucach, wic tkanka miniowa wci bya do
pokiereszowana i potrzebowaa troch czasu, eby si zaleczy. Zreszt skra i puca take
potrzeboway jeszcze czasu, eby si wzmocni.
- Yyy to bya gumowa kula. Uderzya mnie tutaj i spowodowaa wewntrzny krwotok powiedziaem.
- Detektywi nie uywaj gumowych kul. A nawet gdyby uywali, to od wewntrznego
krwotoku nie miaby pan zalanych puc.
- Suchaj, kole. Zapakuj mnie na nosze i zawie do lekarza. Ju on bdzie wiedzia co i
jak. - Miaem tego do. Zrobiem tu, co miaem zrobi, nawet zdyem zatankowa mj
charms w ksztacie niedwiedzia. Teraz potrzebowaem ju tylko chirurga i troch czasu.
- Chce mi pan wmwi, e paska rana po kuli tak szybko si zagoia?
- Chc ci powiedzie, chopie, eby mi zaoy t swoj mask tlenow i zabra std w
choler. A, i ten miecz jedzie ze mn. - Poklepaem Fragaracha. - Nie rozstaj si z nim.
- Co takiego? Nie moemy przewozi w ambulansie adnej broni.
- Jest w pochwie, a ma dla mnie niezwyk warto. Spjrz na mj sklep. - Wskazaem
mu pobit szyb. - Przecie tu go nie mog zostawi.
Hal, ktry dotd sta z boku i w milczeniu przyglda si rozwojowi wypadkw, teraz
wyrs nagle za tym mczcym facetem.
- Czy odmawia pan przewiezienia mego klienta do szpitala? Przypomn, e mamy do
czynienia z nagym wypadkiem.

- Nie - odrzek paramedyk, mruc oczy, eby si mu lepiej przyjrze. - Odmawiam


przewiezienia jego broni.
- Ma pan na myli to bezcenne dzieo sztuki celtyckiej? To nie bro, prosz pana. To
rodzinna pamitka o niezwykej wartoci sentymentalnej. Trauma wywoana rozk z ni
byaby gorsza w skutkach ni fizyczny bl, ktry odczuwa mj klient w tej chwili. Swoj
drog, jak widz, nic pan z tym blem nie zrobi, cho stoi pan ju nad nim dobr chwil.
Paramedyk zacisn szczk i zrobi wcieky wydech przez nos, a gdy odwraca si do
mnie, mrukn pod nosem:
- Prawnicy, kurna.
Pewnie mu si zdawao, e Hal nie usyszy. Szkopu w tym, e wilkoaki zwykle takie
wanie rzeczy sysz najlepiej.
- Ma pan cakowit racj. Jestem, kurna, prawnikiem i wytocz panu spraw, jeli nie
zawiezie pan mojego klienta do Scottsdale Memorial i to, kurna, w tej chwili!
- Dobra, dobra! - burkn paramedyk, ktry najwyraniej sabo znosi prawnikw i ich
pogrki. Razem z partnerem przeoy mnie na nosze i ju po chwili zapakowali mnie wraz z
Fragarachem do karetki.
Jimenez i pozostali gliniarze tak byli zajci panikowaniem na temat tego, co zrobi prasa,
gdy odkryje, e detektyw z Phoenix zosta zastrzelony przez detektywa z Tempe, e zupenie
nie zauwayli, i miecz, o ktry tak si awanturowa Fagles, naprawd istnieje.
- Wpadn do ciebie do szpitala - obieca Hal i pomacha mi na poegnanie. - Snorri
wietnie si tob zajmie. Ju go uprzedziem. Aha, i nie przejmuj si tymi typkami - doda,
wskazujc ruchem gowy na paramedykw. - Leif wpadnie do nich dzi w nocy, wic nic nie
bd pamita.
Poniewa paramedycy zaoyli mi w kocu mask tlenow, nie byem w stanie nic na to
odpowiedzie, ograniczajc si jedynie do sabego kiwnicia gow.
<Wracaj szybko, Atticusie. Bez ciebie bd si tak strasznie nudzi. Te wilkoaki w ogle
nie umiej ze mn gada. I kamufla mnie tak okropnie swdzi>.
Myl, e zobaczymy si jeszcze przed jutrzejszym lunchem - pocieszyem Oberona.
<A bd kiebaski?>.
Tylko jeli bdziesz u Hala bardzo grzeczny.
<Trzymam ci za sowo> rzek na poegnanie Oberon, a jego mentalny gos zanika
powoli, bo karetka bya coraz dalej.
Dobra, tylko bd dobrym pieskiem - zawoaem mentalnie, majc nadziej, e jeszcze
mnie usyszy.

Zawodzc rano, pdzilimy po Mill Avenue i niewtpliwie wywoalimy chwilow


paranoj u kilku punw wasajcych si przed Tripple Hipple. Ludzie, jak im daj w ko te
syreny, to gowa maa.
Jazda karetk jest nudna i zarazem stresujca. Potrzebowaem jakiej odmiany od obu
tych przykrych stanw. Paramedyk postanowi si ju do mnie nie odzywa, wic
stwierdziem, e mog sobie na nim pouywa, skoro i tak Leif zrobi mu potem t sztuczk z
pamici. Czy jako staroytny druid jestem ponad jakie tam gupie arty? Nie. One odejmuj
mi lat.
Posugujc si moc, ktr dopiero co zgromadziem w moim niedwiedzim uroku,
splotem kilka naturalnych nici w elastycznej gumce z jego gaci z kilkoma woskami na jego
plecach, troszk wyej. Ale mia mieszn min. Takie dowcipy zawsze s fajne, ale
najfajniejsze wtedy, kiedy si je robi takim zarozumialcom jak on, co to wszystko zawsze
wiedz lepiej.
Tym razem jednak nie powinienem by tego robi, bo jego reakcja - dziewczcy pisk,
potem wysokooktanowe: Aaa! Co jest, kurdesz?!!" i wreszcie naga prba wstania, tak e
obi sobie gow o sufit karetki - rozmieszya mnie tak bardzo, e znw zaczem kasa i
plu krwi, a zwijaem si z blu.
Pewnie mi si naleao. Zabrudziem krwi mask, wic musiaem poluzowa te sploty na
jego tyku, eby mg j zdj i udzieli mi pomocy.
Oczywicie nie wiedzia, e to od miechu, wic biedaczek by przekonany, i to jego
bazestwa doprowadziy do pogorszenia si mojego stanu, i bardzo si tym zamartwia, gdy
tylko odzyska troch miejsca w majtkach i by w stanie skupi si na czymkolwiek. W yciu
si tak nie ubawiem w ambulansie.
Gdy dotarlimy wreszcie do szpitala, a jego partner podszed do nas, eby pomc mu
przenie mnie na noszach, od razu zauway, e mj dzielny paramedyk jest co nadmiernie
czerwony na gbie.
- Co si stao? - spyta.
- Troch mu si pogorszyo podczas jazdy, ale jego stan jest ju stabilny - odpar
wymijajco mj opiekun i wystawi na ziemi nosze na kkach. Po chwili ju pcha mnie w
stron sterylnych drzwi oddziau nagych wypadkw.
- Ale co z tob, stary? Wygldasz jako nie najlepiej - docieka jego partner.
- Nic mi nie jest - burkn mj dzielny paramedyk. - Nic si nie stao. Ja... ci ci ci, Jezus
Maria!
No, jak mogem si powstrzyma, jeli on kama jak z nut, nie?

Poza tym kto powiedzia chyba kiedy, e miech jest najlepszym lekarstwem. Cho
ktokolwiek to wymyli, nie mia pewnie krwi w pucach.
Doktor Snorri Jodursson ujrza mnie, gdy byem w rodku kolejnego ataku kaszlu. Mia
wygld czterdziestoparolatka, cho oczywicie by znacznie starszy, jak wszyscy czonkowie
Watahy z Tempe. Mia na sobie niebieski fartuch, podkrelajcy lodowaty bkit jego oczu,
nad ktrymi marszczyy si jasne brwi. Wyrazisty nos i ostro zarysowana szczka sprawiay,
e wyglda jak bg piorunw, cho biorc pod uwag antypati jego stada do Thora, pewnie
nie byby to najlepszy komplement. Trzy razy bym si zastanowi, nimbym mu to powiedzia
na gos. Jasne wosy mia przyczesane po bokach, ale na czubku gowy mierzwiy mu si i
sterczay we wszystkie strony, co upodabniao go do tych dupkw ze studenckich bractw (ale
tego te bym mu raczej nie powiedzia).
- Witaj, Atticusie, co marnie dzi wygldasz - powiedzia, dotrzymujc mi kroku, gdy
moje nosze wjeday wanie w towarzystwie kilku pielgniarek na sal przedoperacyjn. Opowiadaj, co moesz, jeli masz si.
- Czy mog mwi wprost? - spytaem, wskazujc wzrokiem pielgniarki pchajce moje
nosze.
- O, tak, te panie nale do mojego zespou - wyjani Jodursson. - Zapewniaj ci pen
dyskrecj, to jest, jeli odpowiednio im zapacisz.
- Aha. Mam krew w lewym pucu. Musz si jej pozby - powiedziaem. - I w gr
wchodzi tylko znieczulenie miejscowe. Nie mog sobie pozwoli na utrat przytomnoci.
- Jeli to wszystko, czego ci trzeba, to w ogle nie musimy ci otwiera. Wepchniemy ci
tylko rurk przez gardo, wypompujemy pyny i magnesami wycigniemy rurk. Robimy to
cigle pacjentom z zapaleniem puc. I tak bdzie trzeba ci znieczuli miejscowo, bo to boli
jak diabli, ale bdziesz cay czas przytomny. Moe by?
- Wspaniale. Tylko wszystko to zapisz jako pomoc ambulatoryjn, bo musisz mnie zaraz
potem wypuci. Rachunek wystaw na Magnusson & Hauk, nie mam adnego ubezpieczenia.
W karcie pacjenta dopisz wszystkie te badania i co tam jeszcze by zrobi normalnemu
pacjentowi. Sam zreszt wiesz najlepiej. I pamitaj wspomnie o ranie postrzaowej i jak j
piknie zaszye, bo tego przede wszystkim bd szuka gliny. Bez tego ani rusz.
- A usuwam t kul czy nie?
- Nie. Przeleciaa przeze mnie na wylot i pewnie teraz jej szukaj w moim sklepie.
- Ale jeste pewien, e przeleciaa midzy ebrami, tak? Nie musz si martwi adnymi
zagubionymi w ciele odamkami koci?
- Tak, na sto procent. Tylko zaraz utopi si we wasnej krwi.

Wjechalimy do windy i zaczekalimy, a zamkn si za nami drzwi.


- Co by powiedzia na szybki rentgen klatki piersiowej, tak na wszelki wypadek?
Gliniarze i tak bd chcieli go zobaczy. To jakby standardowa procedura.
- Tylko e ja ju zaataem dziury w pucu i rany z przodu i z tyu, wic troch to gupio
bdzie wygldao.
Jodursson zrobi zagniewan min. Po raz pierwszy, odkd go zobaczyem zreszt, bo
przedtem gawdzi ze mn z umiechem na twarzy.
- Powiedziabym, e zgrzeszye pewn nadgorliwoci.
- We pod uwag, e skasujesz mnie na grube pienidze za bandae, z ktrych nigdy nie
skorzystam, wic w sumie jestemy kwita. Bdziecie tylko musieli z caym zespoem
nakama troch, gdy ju was wezw na wiadkw.
Zadwicza dzwonek w windzie i drzwi otworzyy si, a pielgniarki wypchny mnie na
zatoczony korytarz prowadzcy na sale operacyjne.
- To zamierzasz pozwa tych gliniarzy? - spyta Jodursson.
- Jasne, dlaczego by nie? Kto przecie musi za to wszystko zapaci i to na pewno nie
bd ja.
- Masz jakie dobre dowody?
- Tak dobre, jak tylko potrafi mie Hal. Piciu gliniarzy widziao, jak inny gliniarz we
mnie strzeli, gdy staem zupenie spokojnie z rkoma do gry i niczemu si nie
sprzeciwiaem. Mam to te nagrane na kamerce ze sklepu. Jeli tylko napiszesz do tego dobr
bajeczk o medycznym cudzie, to mam kas jak w banku.
- wietnie. To podbij troch ten twj rachunek.
- To wanie przez takich jak ty system zdrowia wymaga natychmiastowych reform i
dobrze o tym wiesz.
Jodurssonowi wrci na twarz ten jego umieszek.
- No i jeszcze jest kwestia pienidzy dla mojego zespou za jego dyskrecj.
- Jasne, nie ma problemu. Szczeglnie e ta sprawa dostanie si na pewno na pierwsze
strony. Pismaki sobie nie odpuszcz. Po prostu daj zna Halowi ile, a ju ja dopilnuj, eby ci
zapaci.
- Czy musimy si bardzo spieszy?
- Im szybciej mamy to z gowy, tym lepiej. Policja i prasa bdzie tu raczej szybciej ni
pniej, a ja chciabym znikn, nim tu dotr.
I tak Snorri Jodursson pozby si mnie ze szpitala jeszcze przed zmierzchem, wypychajc
mnie na wzku bocznymi drzwiami i skutecznie omijajc w ten sposb wszystkich tych,

ktrzy czekali na mnie przed sal pooperacyjn.


Niestety nie udao nam si jednak omin tego, kto czeka na nas przed bocznymi
drzwiami. By to detektyw Carlos Jimenez.
Wykazywa niepokojce objawy przytomnoci umysu.
- Wyglda pan cakiem niele jak na kogo, kogo postrzelili w klatk - powiedzia na
powitanie.
- Dobry wieczr, panie detektywie. - Skinem mu gow. W czym mog panu pomc?
- Potrzebuj paskiego owiadczenia.
- Postrzelono mnie w Tempe. Pan jest z Phoenix. Oto moje owiadczenie.
- Tak, wiem, panie O'Sullivan, ale potrzebuj jeszcze pana wersji wydarze, eby
umieci j w moim raporcie. Zawsze jest bardzo duo szczegowych kontroli, gdy jaki
gliniarz zostaje postrzelony, a robi si ju naprawd koszmarnie, kiedy zostaje zastrzelony
przez innych gliniarzy. Wic bd pan tak dobry i z pan porzdne owiadczenie.
- Dobra. Detektyw Fagles strzeli do mnie bez adnego powodu, gdy ja trzymaem rce
do gry i nie wykonywaem adnych niebezpiecznych ruchw ani nie wypowiadaem
adnych grb. Odwana akcja dzielnego detektywa Carlosa Jimeneza uratowaa mnie przed
odniesieniem wikszych obrae i prawdopodobnie ocalia mi ycie. Zamierzam pozwa
policj w Tempe o milionowe odszkodowanie. Lepiej?
- Tak, tak. Dzikuj. A tak w ogle to dokd si pan tak spieszy?
- Moe do nocnego klubu? Nic panu do tego. Doktorze, chodmy. - Snorri zacz pcha
mnie dalej, a wtedy Jimenez zauway co, co byo cay czas przewieszone przez oparcie
mojego wzka.
- Czy to pochwa? A raczej, czy to miecz?
- Hola! Bo mam deja vu - powiedziaem, machajc na Snorriego, eby nie przestawa
pcha. - To naprawd zabrzmiao dziwnie znajomo. Czy detektyw Fagles nie powiedzia tego
samego, gdy mia dzi szuka tego psa, co go nie mam?
- Jeeli to jest ten miecz, o ktrym mwi detektyw Fagles, to usun pan go z miejsca
zbrodni - upiera si Jimenez, idc szybko krok czy dwa za nami.
- Jeeli to ten sam miecz, detektywie, e zwrc panu uwag na sowo jeeli", bo
przecie nikt nie widzia tego wyimaginowanego miecza poza Faglesem, to i tak mam prawo
go posiada zarwno tu, jak i w sklepie. Dobrej nocy, panie wadzo.
- Chwileczk! - zawoa Jimenez. - Gdzie pana znajd, gdybym potrzebowa
dodatkowych informacji?
- Ju pan przecie wie, gdzie mieszkam i gdzie pracuj - powiedziaem.

- A zatem uda si pan teraz do domu?


Co za uparty gnojek.
- Co panu powiem. Gdyby nie zasta mnie pan w domu ani w pracy to zawsze moe si
pan ze mn skontaktowa przez pana Hala Hauka, mego prawnika.
Zamierzaem wsta ju w tym momencie z wzka i dalej pj sobie piechot na pnoc,
w stron Civic Center, ale Jimenez wanie krzyowa mi zamiary. Zorientowa si, e co jest
nie tak, gdy wyjechalimy z parkingu i dotarlimy do ulicy, a Snorri przesta pcha wzek.
- O, nikt po pana nie przyjecha? - spyta Jimenez.
- Dobrej nocy, panie wadzo - powtrzyem cierpliwie, ale on mnie zignorowa i zwrci
si do Snorriego.
- Czy to oznacza, e pan O'Sullivan zosta ju wypisany ze szpitala?
- Tak, na moj odpowiedzialno.
- A pan jest...?
- Doktor Snorri Jodursson.
- Co moe mi pan powiedzie o stanie tego pacjenta, panie doktorze?
- Nic panu nie mog powiedzie i dobrze pan o tym wie. Ale gdy tylko otrzymam
porzdny wniosek o wydanie informacji medycznych na temat tego przypadku, bdzie pan
mg oczywicie przeczyta kart pacjenta i moje notatki. A im szybciej zostawi mnie pan w
spokoju, tym szybciej bd mg si zaj papierkow robot.
- Dobralicie si, szkoda sw - mrukn Jimenez, krzyujc rce na piersi i prostujc
kolana. Nic ju wicej nie powiedzia, tylko sta tak i gapi si na nas. Utkwiem wzrok w
Scottsdale Stadium po drugiej stronie ulicy, ale wydaje mi si, e Snorri postanowi
wytrzyma jego wzrok. Id o zakad, e Jimenez przegraby ten pojedynek - sami wiecie,
jakie s wilkoaki - ale Snorri uzna wida, e to zwyka strata czasu, i zamiast tego odwoa
si do metod prawniczych.
- Pan wybaczy, panie detektywie, ale musz porozmawia z moim pacjentem na
osobnoci - owiadczy i dosownie poczuem, jak zaczyna wysya te typowe dla wilkoakw
ze fluidy ktre niemal krzycz: Id pan do diaba!"
Nie miny dwie sekundy, a Jimenez spuci wzrok i wybka:
- Oczywicie, panie doktorze. Dobrej nocy, panie doktorze. Dobrej nocy, panie
O'Sullivan. Bd w kontakcie. - Nic nie odpowiedzielimy, a on ruszy chodnikiem na
poudnie i przeszed tak moe ze dwadziecia pi metrw. Wtedy dopiero zatrzyma si,
wycign z marynarki paczk papierosw i zacz uderza ni o do. Potem obejrza si w
nasz stron, gdy wkada sobie jednego do ust i zapala. Wida byo, e postanowi jednak

poczeka i zobaczy, kto po mnie przyjedzie. Wkurzajce.


- Snorri, popchnij mnie jeszcze troch na pnoc, w kierunku parku w Civic Center szepnem, wiedzc, e na pewno mnie usyszy, a on od razu posucha. - Teraz, gdy zakrye
mnie przed nim, rzuc na siebie i na miecz kamufla - powiedziaem. - Potem wstan, gdy
jeszcze bdziesz mnie pcha, i pjd troch z tob. Nie sdz, eby zauway co tak po
ciemku. Jak dotrzemy do rogu z Drug, znikniemy mu na chwil z oczu. Zaraz potem
wrcisz, a jakby pyta, to za rogiem ju czeka na mnie samochd.
- Dobra - szepn. - Idzie za nami. I wanie wycign komrk.
- Jeste w stanie podsucha, z kim rozmawia?
- Czekaj. - Przez chwil nie syszaem nic poza stukotem k wzka po chodniku. Potem
Snorri powiedzia cicho: - Poprosi policj ze Scottsdale, eby wysaa samochd, ktry ma
ci ledzi.
- Ha! Co mi mwi, e chopaki nie dotr tu na czas. - Rzuciem kamufla na siebie i na
Fragaracha i poczuem, e moje zapasy energii spadaj do poziomw Doliny mierci.
Paciem teraz wysok cen za gupie arty z paramedykiem. Potem stanem zwinnie na
podnku wzka i zeskoczyem na chodnik tak, e Snorri mg cay czas pcha wzek, jak
gdyby nigdy nic. Sprbowaem te wzi pierwszy gbszy oddech, odkd mnie postrzelono, i
odkryem, e nie by to najlepszy pomys.
- Nie oddychaj zbyt gboko, pki wszystko si w peni nie wyleczy - poradzi mi Snorri,
gdy jknem cicho i zapaem si za szyj. - Znieczulenie powoli przestaje dziaa, a tkanki
w gardle masz zupenie przetarte i suche na wir.
- Dziki, e mnie uprzedzie - mruknem, przeykajc co w rodzaju roztopionego
wiru.
- Za co w kocu mi pacisz te grube dolce - odpar lekko.
- A propos dolcw - zawiszczaem - dobrze by byo, eby podsun ten swj raport
Halowi pod nos, zanim go przekaesz gliniarzom. Tak tylko, eby mie pewno, e ma si to
jako tako do tego, co si naprawd stao.
- Tak zrobi.
Obejrzaem si przez rami na wci ledzcego nas Jimeneza.
Przypieszy kroku, gdy zobaczy, e zbliamy si do zakrtu ulicy. Signem po
Fragaracha, zdjem go z oparcia wzka i zarzuciem sobie na plecy.
- To ja sobie teraz pobiegn do parku. Przeka Halowi, e spotkam si z nim na lunchu w
RuIi Buli jutro w poudnie i eby wzi ze sob Oberona.
- Dobra. Zdrowiej i staraj si niczym nie martwi. Ju my si wszystkim zajmiemy.

- Dziki, Snorri. Jeste naprawd wart kadego mojego miedziaka. - Skrciem na prawo,
przeszedem przez opuszczon zupenie ulic i dotarem do szerokiego pasa zieleni
zaronitego starymi drzewkami oliwnymi, ktre nadaway Civic Center ten specyficzny
charakter. Pobrawszy troch energii z drzewa, tak by mc oddycha nieco swobodniej, cho
nadal nie bez blu, zostawiem Snorriego i Jimeneza samym sobie, by mogli w spokoju gra
w zajmujc gr Gdzie jest druid?, i podbiegem wier mili do Civic Center Plaza, sporego,
poronitego traw terenu usianego starymi dbami i kilkoma posgami z brzu. Park ten by
jak na mj gust moe nieco nadmiernie dopieszczony, ale mimo wszystko stanowi
wystarczajco due rdo naturalnych mocy, by zaspokoi moje lecznicze potrzeby.
Wszedem w traw i zanurzyem rce w ziemi, by lepiej pozna t tak starannie
wypielgnowan ostoj spokoju wspczesnych ludzi. Po piciu minutach medytacji
wiedziaem ju, e w pobliu jednego z dbw znajd miejsce, po ktrym rzadko kto chodzi,
wic udaem si tam, rozebraem, zoyem ubrania starannie i schowaem je wrd gazi,
odczytaem wszystkie smsy (w tym dwa od Hala i jeden od Perry'ego, dziki czemu
wiedziaem ju, e jak na razie wszystko jest pod kontrol), a nastpnie wyczyem komrk,
eby odci si od wiata. Nagi i zakamuflowany uoyem si na prawym boku tak, eby
tatuae miay jak najwikszy kontakt z ziemi, a Fragaracha pooyem przed sob, tu przy
brzuchu. Zarzuciem na siebie kilka zakl i splotw zabezpieczajcych, a potem kazaem
ciau skupi si na uzdrawianiu i odtruwaniu, sam za zapadem w sen, nie przestajc jednak
pobiera mocy z obfitych (cho moe nieco doprawionych chemikaliami) zapasw yciowej
energii parku Civic Center.
Udao mi si przey machinacje Aenghusa Oga, ale kosztem ycia Faglesa. Jeli tak
dalej pjdzie, Aengus zorientuje si, jakie mam zabezpieczenia, i (wybijajc przy tym pewnie
kilku kolejnych niewinnych ludzi) w kocu znajdzie jaki sposb, eby je pokona,
szczeglnie skoro wspiera go cay sabat potnych czarownic. Nadszed wic czas, by
zmieni troch taktyk. Wybr by prosty: ucieka do wszystkich diabw albo walczy,
choby z diabem.
Miaem ju do uciekania. Robiem to nieprzerwanie od dwch tysicleci, a poza tym w
sumie przysigem Brighid, e bd dla niej walczy z Aenghusem, wic waciwie wybr by
pozorny.
Poza tym pozostawaa jeszcze sprawa zdrady Sistr Trzech Zrz.
Moje ego wzdrygao si na myl o tym, e banda polskich wiedm, gwniar modszych o
cae wieki, moe tak bezkarnie sobie ze mnie drwi.
Tote nie pozostawao mi nic innego jak walczy, choby z diabem. Jak dotd udawao

mi si pod wzgldem rozterek przebi samego Hamleta. W gowie wci miaem echo sw
synnego Duczyka: Doprawdy, nie mog tego poj, e a dotd mwi do siebie: trzeba to
uczyni, i kocz na tym, kiedy mi do czynu nie brak powodw, woli, si i rodkw". Hamlet
obieca sobie zaraz potem, e podejmie walk, ale tak sobie myl, e by moe, gdy mwi:
Bd odtd zaart, o wolo moja, albo wzgardy wart!", to ograniczenia wiersza biaego
mogy wpyn na pewne osabienie jego determinacji. Gdyby mg mwi, co mu w duszy
gra, zamiast niewolniczo wykonywa zalecenia Szekspirowskiego pira, by moe zupenie
by zrezygnowa z wiersza i tak jak ja zadowoli si prostym: No ju, sukinsyny, na co
czekacie?!"

Rozdzia 18
Rano obudziem si niezwykle odwieony, ale i z silnym parciem na pcherz. Gdy ju
ulyem sobie w zaciszu dbu (skryty przed nielicznymi porannymi spacerowiczami),
wziem gboki oddech i poczuem si wspaniale. Zamachaem rkami ostronie.
Nic mnie nie zabolao. Umiechnem si radonie. Ziemia bya dla mnie taka dobra, taka
hojna i opiekucza.
Wycignem komrk i wczyem j, eby sprawdzi, ktra godzina. Dopiero dziesita,
mnstwo czasu, eby dotrze na lunch do RuIi Buli.
cignem ciuchy z drzewa, ubraem si, zarzuciem Fragaracha na plecy i zdjem
kamufla, znw otwarcie wkraczajc w wiat. Niedwiedzi urok miaem cakowicie
naadowany i czuem, e w peni powrciem do si, jeli nie liczy sakramenckiego
pragnienia i lekkiego godu.
Na sekretark kilka razy nagra mi si Oddzia Policji w Tempe, z pocztku proszc,
potem dajc, bym si z nimi natychmiast skontaktowa. Poza tym miaem te wiadomoci
od Hala, Snorriego i Perry'ego.
Hal chcia mi tylko powiedzie, e Oberon to aroczny kawa skurczybyka i e, cho mj
pies by na tyle uprzejmy, by zachowa ostrono na tapicerce, i Hal to docenia, to ten
cholerny kundel" z niepojtych przyczyn zupenie zniszczy mu jego cytrusowy odwieacz
do powietrza, rozdzierajc go na kawaeczki, ktre teraz s dosownie wszdzie. Co do spraw
zawodowych to opowie mi wszystko w RuIi Buli.
Snorri zameldowa, e Hal zatwierdzi jego raport medyczny, i z gry podzikowa mi
uprzejmie za uregulowanie nieprzyzwoicie wysokiego rachunku.
W wiadomoci z dziewitej trzydzieci Perry informowa mnie, e udao si wstawi
nowe drzwi, a co waniejsze, przysza do sklepu bombowa blondyna" zwana Malin i
owiadczya, e niejaka Emily nie bdzie ju potrzebowaa moich usug zielarskich; umow
za uznaj za zakoczon zgodnie z ich oczekiwaniami. Ja ci krc. Czyby to oznaczao, e
zakochana para Aenghus i Emily zerwaa tak prdko? Czy te chodzio tu o co zupenie
innego?
Powiedzia te, e Malina pytaa o jaki list od swojej przyjaciki. Bardzo jej na nim
zaleao, ale Perry niestety go nie znalaz, cho naprawd zrobi wszystko, co w jego mocy.

Aha, wic Malina prbowaa odzyska krew Radomily. Zao si, e omotaa Perry'ego
zupenie i e przewrci cay sklep do gry nogami w poszukiwaniu tego wistka. Zaczem
si znw zastanawia, czy Fagles i jego paczka przeszukali te moje ksiki, gdy byli u mnie
w domu. Jeli tak, by moe znaleli ten list od Radomily... a ten cay wsppracownik Hala
mg to przeoczy albo po prostu uzna to za mao istotny szczeg.
Najlepiej zostawi takie pytania na potem - dla Hala w RuIi Buli, pomylaem.
Zaoyem, e zarwno mj dom, jak i sklep bd obserwowane, wziem wic takswk i
kazaem si wie prosto pod dom wdowy MacDonagh.
- O! Atticusie, mj chopcze drogi! - Wdowa posaa mi radosny umiech i w gecie
powitania uniosa swoj porann whisky. - Co si stao z twoim rowerem, zoteki, e tak
zajedasz pod mj dom takswk?
- Och, pani MacDonagh, miaem wczoraj tak koszmarny dzie, e szkoda gada powiedziaem, siadajc przy niej na bujanym fotelu i wzdychajc z zadowolenia. Zawsze tak
robi przy wdowie. Ona jest naprawd przekonana, e jej weranda jest najgocinniejszym i
najspokojniejszym zaktkiem w caym miecie. Zreszt moe ma racj.
- Naprawd, soneczko? To opowiedz mi wszystko po kolei. Zagrzechotaa lodem w
szklaneczce i przyjrzaa si krytycznie poziomowi zawartej w niej cieczy. - Ale najpierw
skocz po ma doleweczk, jeli nie masz nic przeciwko temu, drogie dziecko. Odsuna
fotel z lekkim skrzypniciem i dodaa: - A ty, serdeko? Napijesz si te czego? Dzi nie
niedziela, wic nie mam pojcia, dlaczeg miaby mi odmwi i nie napi si kapki
Tullamore Dew, zoty chopcze.
- Ma pani zupen racj, pani MacDonagh, nie ma powodu, bym odmawia, i bynajmniej
nie chc odmawia. Chtnie si z pani napij.
Wdowa rozpromienia si, a w jej oczach zabysy zy, gdy spojrzaa na mnie z
wdzicznoci i potargawszy mi wosy, ruszya do drzwi.
- Oj, dobry z ciebie chopak, Atticusie, e tak pijesz whisky ze star wdow przy
poniedziaku.
- To sama przyjemno, pani MacDonagh, zapewniam pani. Naprawd lubiem jej
towarzystwo. Zreszt a za dobrze wiedziaem, jak to jest, gdy tsknota apie czowieka za
serce, a wszyscy bliscy ju dawno odeszli. Jeli przez lata ma si w domu osob, ktra zawsze
wesprze i pocieszy, a potem nagle si jej ju nie ma, wtedy kady dzie zdaje si coraz
bardziej ponury, a nocami, w samotnym ku, serce si ciska niby w imadle. Jeli nie uda
si czowiekowi znale kogo, z kim mgby spdzi troch czasu (czasu, ktry jest niczym
soneczne promienie, zote minuty, podczas ktrych mona na chwil zapomnie o

samotnoci), to bezlitosne imado moe w kocu cakiem zama czowiekowi serce.


Umowa z Morrigan to jedno, ale tak naprawd to inni ludzie trzymaj mnie tak dugo
przy yciu (i mwic ludzie", mam tu te na myli Oberona). Ci wszyscy ludzie, ktrzy s
teraz w moim yciu, sprawiaj, e mog cho na chwil zapomnie o tych, ktrych dawno ju
straciem lub pogrzebaem. Oto prawdziwa magia.
Wdowa wrcia z dwiema szklaneczkami whisky z lodem, nucc star irlandzk melodi i
krcc kostkami dla zabawy. Bya szczliwa.
- No, to opowiadaj, serdeko, opowiadaj - zadaa, opadszy z powrotem na fotel. Czemu to niedziela bya dla ciebie taka cika?
Pocignem yk whisky i poczuem, jak alkohol mio mnie pali w gardle, a ld chodzi
orzewiajco.
- S takie chwile, pani MacDonagh, e myl sobie, e moe jednak powinienem przyj
pani ofert i da si ochrzci. Czy msza wczoraj bya dostatecznie spokojna?
- Tak spokojna, e prawd powiedziawszy, nie bardzo pamitam, co ten ojciec tam gada.
- Wdowa zachichotaa. - Przynudza, jak zwykle. A ty, chopcze drogi, miae, mwisz, dzie
peen wrae, tak?
- O tak. Postrzelili mnie.
- Postrzelili?
- Tylko powierzchownie.
- No, piknie. A kt taki ci postrzeli, serdeko?
- Detektyw z komisariatu w Tempe.
- Boe drogi, widziaam co o tym w gazecie dzi rano! Detektyw zastrzelony przez
policj, taki by nagwek, a pod tym pisao: detektyw postrzeli niewinn osob. Alem nie
doczytaa, o co waciwie chodzio.
- No, to wanie o mnie chodzio.
- A niech mnie! I czemu ten gupek do ciebie strzela, mj drogi? Nie przez tamtego
angielskiego drania, ktrego zabie, mam nadziej?
- Nie - odparem, a potem spdziem mio okrg godzink na opowiadaniu wdowie
wydarze poprzedniego dnia, to jest tyle, ile mogem jej powiedzie, eby nie skama, a
zarazem dostarczy jej rozrywki, ale i nie zdradzi niczego, co by zagraao jej
bezpieczestwu. W kocu poegnaem si z ni, obiecaem przyci wreszcie to jej
grejpfrutowe drzewko i poszedem na Mill Avenue, a stamtd na pnoc, a do RuIi Buli.
Niektrzy patrzyli dziwnie na rkoje miecza wystajc mi zza ramienia, inni omijali mnie z
jego powodu szerokim ukiem, ale poza tym dotarem na miejsce bez wikszych przeszkd.

Byem tam kilka minut przed czasem i Hal jeszcze nie dojecha, wic siadem przy barze i
umiechnem si przymilnie do Granuaile. Bogowie niejedyni, ta kobieta bya naprawd
zjawiskowa!
Jej rude wosy byy jeszcze lekko wilgotne od prysznica, ktry wida wzia tu przed
prac. Bysna do mnie zbami w umiechu i podesza niespiesznie z uroczym umieszkiem
na twarzy.
- Wiedziaam, e niepotrzebnie si zamartwiam - rzeka. - Kiedy zobaczyam ten artyku
w gazecie, baam si, e nie zobacz ci cae tygodnie. A tu prosz, ju jeste, moja ty nibyofiaro strzelaniny, i w dodatku wyranie masz ochot na piwo.
- Nie jestem niby-ofiar. Jestem zupenie prawdziw ofiar strzelaniny - zapewniem j. Tylko e szybko zdrowiej.
Wyraz twarzy Granuaile zmieni si nagle. Zmruya oczy, przechylia gow, pooya
przede mn serwetk, a gdy przemwia, jej gos brzmia zupenie inaczej, obco, gardowo.
- Jak to zwykle druidzi - szepna z dziwnym akcentem.
Z tych czterech sw wiele si nie dao wydedukowa, ale miaem wraenie, e to akcent
gdzie z Indii. Nie zdyem tego jednak przemyle, bo ju oto przemawiaa do mnie znowu
zwyka Granuaile, zaczepna i olniewajca barmanka: - To co bdzie? Smith wick's?
- Co takiego? Jak moesz tak szybko zmienia biegi? Co to byo? Co ty powiedziaa?
- Spytaam, czy masz ochot na piwo - odpowiedziaa speszona.
- Ale przedtem?
- e moim zdaniem wygldasz, jakby mia.
- Nie, nie, ale co powiedziaa midzy jednym a drugim?
- Yyyy... - Patrzya na mnie mocno zdezorientowana, po czym nagle j olnio. - A,
wiem, co si stao. To pewnie ona do ciebie przemwia. Zreszt najwyszy czas. Ju od
tygodni si zbiera, eby do ciebie zagada.
- Co takiego? Kto? Jaka ona"? Nie moesz tak beztrosko rzuca zaimkami, jeli chcesz,
eby ludzie rozumieli, o czym do nich mwisz.
Umiechna si i uniosa donie w obronnym gecie.
- Suchaj, Atticusie, chyba bdziesz potrzebowa czego do picia i troch czasu, bo to jest
naprawd dusza historia.
- Dobra, to poprosz o Smithwicka, ale nie mam za duo czasu. Za chwil bdzie tu mj
prawnik.
- Czyli e ich pozwiesz, tak? - Umiechna si i nalaa mi piwa z beczki.
- Tak, uwaam, e zasuyli sobie na adny proces.

- W takim razie moe mgby zosta na chwil po naradzie z prawnikiem, to pozwol jej
wtedy porozmawia z tob w spokoju. - Postawia ciemne piwo na mojej serwetce i posaa
mi znw jeden z tych swoich zabjczych umiechw. Poczuem, e mikn mi kolana, i
zaczem si zastanawia, czy tak dziaa na mnie sama Granuaile, czy te raczej ten kto,
kogo najwyraniej hoduje w swoim mzgu.
- Pozwolisz jej? Na moje oko, kimkolwiek jest ta osoba, sama decyduje o tym, kiedy chce
doj do gosu, i nie masz tu wiele do powiedzenia.
- Rzadko jej si to zdarza - zapewnia mnie Granuaile, machajc rk, jakby optanie byo
czym rwnie irytujcym jak komary. - Zwykle jest bardzo grzeczna i nie sprawia mi
kopotw.
- Ona? Ona? Podaj mi cho imi! Kim ona jest?
Nim miaa czas odpowiedzie, do restauracji wkroczy Hal z Oberonem, a kady z nich
wita si ze mn do gono, cho pozostali klienci syszeli i widzieli tylko mojego prawnika.
Oberon nadal by zakamuflowany, ale a za dobrze wida byo przebyski jego kolorw.
Pewnie macha ogonem jak szalony. Jeli zaraz nie przestanie, kto w kocu co zauway; w
porze lunchu RuIa Bula raczej nie wiecia pustkami.
<Atticusie! Tak si ciesz, e ci widz! Wilkoaki nie maj za grosz poczucia humoru!>.
- Cze, Hal - zamachaem i pospiesznie przeszedem na mentalne komunikaty z
Oberonem.
I ja si ciesz, e ci tak jakby widz, przyjacielu. Le schowa si szybko pod st, nim
kto zobaczy ten twj ogon i wpadnie w panik, e za duo wypi. Zaraz przyjd ci pogaska
i przynios kilka kiebasek. Uwaaj tylko, eby na kogo nie wpa.
<Dobra! Ale kurcz, jak ja za tob tskniem!>.
Powiedziaem Granuaile, e jeli o mnie chodzi, jestemy umwieni na potem, a ona
skina mi gow i pomachaa, gdy poszedem za Halem do stolika, pod ktrym ju czeka
Oberon, walc ogonem o kanap. Ludzie rozgldali si wok, zachodzc w gow, co to za
dziwne stukanie.
- Na brod Odyna, zrb co, eby ten pies si wreszcie uspokoi - warkn Hal.
- Zaraz, zaraz - obiecaem i usiedlimy.
Znalazem gow Oberona i zaczem go drapa za uszami.
Dobrze, ju dobrze, przyjacielu, musisz si troch uspokoi, bo wyda ci twj wasny
ogon.
<Ale ja si tak strasznie ciesz, e ci widz! Pojcia nie masz, jakie z tych wilkoakw
sukinsyny!>.

Owszem mam pojcie, wierz mi. I doceniam, e bye takim grzecznym pieskiem przez
cay ten czas. Dlatego wanie zamierzam zamwi ci dwie kiebaski z puree, ale musisz
wyluzowa, bo naprawd zaczynamy zwraca na siebie za duo uwagi.
<Oj! Dobra! Sprbuj! Ale NAPRAWD, NAPRAWD trudno mi wyluzowa! Chc si
pobawi!>.
Wiem, wiem, ale w tej chwili to po prostu niemoliwe. Zaklinuj ogon midzy sob a
cian. O, tak lepiej. A teraz powiedz mi, czy aby nic nie narozrabiae, kiedy bye u Hala?
<Nic a nic. Nawet nie drasnem mu tapicerki i nie zbiem ani jednej rzeczy w jego
domu>.
Czy przypadkiem czego przede mn nie ukrywasz? Hal wspomnia mi co o
rozgryzionym odwieaczu do powietrza...
<To dla jego dobra! aden szanujcy si samiec z rodziny psowatych nie powinien
wcha cytrusw!>
Hm. Moe co tu i jest na rzeczy. Uwaga. Idzie kelnerka.
Zamwilimy dwie porcje fish'n'chipsw i dwie porcje kiebasek z puree dla Oberona.
Biedny psiak by na granicy szalestwa.
Naprawd musz mu pozwoli si jako wybiega, nim zupenie zwariuje.
- Dzikuj za cierpliwo, Hal - powiedziaem, gdy kelnerka odesza od naszego stolika. On si po prostu cieszy, e yj i w ogle.
- Czyli e Snorri poata ci jak trzeba?
- Tak, a poza tym noc w parku zdziaaa istne cuda. Czuj si wietnie.
- Bd tak dobry i postaraj si cho troch symulowa, gdy ju si spotkasz z policj.
Masz na klatce jaki banda, mam nadziej?
- Nie, ale zawsze mog sobie zaoy, jeli jest taka potrzeba.
Hal pokiwa gow.
- Myl, e to by nie byo gupie. Troch trudno byoby mi formuowa nasze zarzuty,
gdyby ju nastpnego dnia po strzelaninie znikny z ciebie wszystkie dowody.
Hal zrelacjonowa mi, co ukazaa kamerka z mojego sklepu w skrcie: mielimy przed
sob miadcy policj proces za strzelanie do niewinnego obywatela bez adnego zupenie
powodu.
Przez dusz chwil gowilimy si nad tym, jak odpowiada na pytania policji, jak
sformuowa zarzuty i ile kasy zada.
- Suchaj, lepiej od razu dam ci wszystkie instrukcje co do kasy - powiedziaem. - Gdy ju
pienidze wpyn na twoje konto, we, co ci si naley, od tyle, ile trzeba, zapaci

Snorriemu, a potem reszt przelej na konto rodziny Faglesa jako anonimow dotacj, dobra?
Nie zamierzam wzbogaca si na tym, e Aenghus Og rzuci zabjczy czar na niewinnego
czowieka.
Hal patrzy na mnie przez chwil bez sowa i tylko u z namysem soczysty kawaek
fileta z dorsza. W kocu gosem penym ironii stwierdzi:
- C za szlachetny gest.
Mao si nie zakrztusiem frytk.
- Szlachetny? - wycharczaem.
<Mwiem ci, e wilkoaki to skoczone sukinsyny> mrukn Oberon, napawajc si
woni kiebaski. Zignorowaem go i skoncentrowaem si na drwinie Hala.
- Szlachetno nie ma tu nic do rzeczy. I nie mwi tego, eby mia si z czego pomia.
Chc tylko powiedzie, e nie bd czerpa zyskw z tej tragedii, ale te nie zamierzam tu
robi jakich pokazw miosierdzia.
Hal wyranie mia na ten temat odmienne zdanie, ale postanowi si nim ze mn nie
dzieli i powiedzia tylko:
- Uhm - a potem wytar palce w serwetk.
- Ale suchaj, mam nowe informacje o tej tajemniczej barmance.
Chciaem zmieni temat, a przy okazji zatuszowa gone mlaskanie Oberona.
- Tej rudej, co pachnie jak dwie osoby?
Zamrugaem zbity z tropu.
- Czemu nigdy mi nie powiedziae? - spytaem.
- O ile dobrze sobie przypominam tamt rozmow, chciae tylko wiedzie, czy pachnie
jak bogini - zacz wylicza moje pytania na palcach - demon, wilkoak czy moe inny rodzaj
zwierzoczowieka. - Umiechn si. - Poza tym jednak tak stracie dla niej gow, e w
ogle nie spytae, jak ona pachnie.
Oberonie? Czy ten wilkoak mwi prawd?
<A bo ja wiem. Nigdy jako nie zwracaem na ni zbytniej uwagi. Zreszt on moe mie
lepszy wch ni ja. Jeli pozwolisz mi podej do niej bliej i porzdnie obwcha jej tyek, to
moe...>
Mniejsza z tym.
- No dobra, Hal. To kim jeszcze ona pachnie?
- Powiedziaem ci ju wszystko, co wiem na ten temat, Atticusie. Zawsze moesz
przecie zmieni si w psa i sam j obwcha, jeli masz ochot. - Pooy donie pasko na
stole i zacz bbni palcami o blat, jakby chcia mnie tym sprowokowa.

- Nie, dziki. Dowiem si wszystkiego tradycyjnie. Sama mi powie, o co tu chodzi, gdy


ju sobie pjdziesz.
- Czy chcesz mi przez to zasugerowa, ebym ju si zbiera?
- Co tak jakby. To moe mi chwil zaj, wic chciabym ci prosi, eby zabra ze
sob Oberona i zaprowadzi go do domu wdowy MacDonagh.
Hal wzdrygn si, a Oberon zaskomla.
<Musz?>
- Czy musz?
- Tak - odpowiedziaem im obu.
Wyszli niezbyt zadowoleni, ale przynajmniej we wzgldnej ciszy, a ja wreszcie mogem
zaj si moj kelnerk. Spojrzaa na talerze po kiebasach, ktre byy nieco nazbyt starannie
wylizane, a potem na te po rybie, na ktrych zostao troch resztek jedzenia, jak to bywa, gdy
je normalny czowiek, a potem posaa mi niepewne spojrzenie. Wiedziaa, e co tu nie gra,
ale nie bya w stanie znale satysfakcjonujcego dla tej sytuacji wyjanienia.
Zawsze mnie ciesz takie chwile. Przyszo mi do gowy, e rwnie zabawnie bdzie zdj
teraz nagle kamufla z Oberona, eby kto nagle ujrza na Mill Avenue wielgachnego psa,
ktry pojawia si dosownie znikd. Jeli tym kim bdzie Hal, tym lepiej.
W synnej knajpie RuIa Bula byo ju wolnych kilka stokw, jako e lekko
podchmielony tum lunchowych klientw wrci potulnie do pracy. Granuaile nie pozostao
waciwie nic do roboty, wic skupia si na polerowaniu szklanek, a ja siadem przed ni
przy barze. Przechylia lekko gow i utkwia we mnie spojrzenie swych zielonych oczu,
uwodzicielsko oblizujc grn warg.
W kcikach jej ust bka si kpicy umieszek. Nie lubi, gdy kto sobie ze mnie kpi w
ywe oczy, wic wbiem wzrok w pki nad ni, pene whisky i rnych bibelotw, jakby
zajmowaa si wanie omawianiem prognozy na jutro lub czym rwnie prozaicznym.
Rozemiaa si figlarnie.
- Czego sobie yczysz, Atticusie? - spytaa, kadc przede mn serwetk.
- Imienia. Wydaje mi si, e na tym skoczylimy.
- Ale lepiej, eby najpierw sobie co wypi.
- To poprosz Tullamore Dew z lodem.
- Ju zaraz. Lecz musisz si uzbroi w cierpliwo, bo zamierzam ci to opowiedzie po
swojemu.
- Po swojemu? A nie po cudzemu? Niby e nikt nie siedzi w twojej gowie?
- Tak. Po mojemu - powtrzya, nalewajc mi hojn porcj whisky do szklanki z lodem.

Postawia j rwniutko przede mn, potem skrzyowaa rce pod piersiami i pochylia si w
moj stron. Idealna cera, lekko zadarty nosek, truskawkowy byszczyk na ustach. Trudno
byo mi myle o czymkolwiek poza przemon chci pocaowania jej, szczeglnie gdy
wyda wargi. Ale wanie wtedy powiedziaa:
- Zatem jeste druidem.
- Skoro tak mwisz. A ty kim jeste?
- Jestem naczyniem - odpara, ale potem jej oczy rozszerzyy si znaczco. - Lecz moe
powinnam podkreli, e pisze si to wielk liter. Jestem Naczyniem. To by robio wiksze
wraenie, nie? Byoby bardziej tajemnicze, bardziej jak ze Scooby-Doo, nie?
- Moe by. Ale naczyniem na co lub na kogo?
- Na bardzo mi pani z poudniowych Indii. Nazywa si Laksha Kulasekaran. I nie
powiniene w ogle si niepokoi tym, e jest wiedm.

Rozdzia 19
Bogowie niejedyni, jak ja nie cierpi wiedm.
Ale jako e wanie jedna z nich suchaa mnie pewnie poprzez uszy Granuaile, uznaem
za stosowne nie mwi tego na gos. Cho nie wypadao wyraa pogardy, uznaem, e mog
chyba sobie pozwoli na zdradzenie si z pewnymi wtpliwociami. Zdobyem si wic na
mj najlepszy cyniczny pumieszek w stylu Harrisona Forda (notabene, wykorzystywany
przez niego w kadej postaci od Deckarda przez Hana Solo a po Indiana Jonesa) i uniosem
szklank.
- Mia pani, tak?
- Bardzo mia. - Granuaile pokiwaa gow, ignorujc moje pene niedowierzania
spojrzenie.
Pocignem zdrowy yk ze szklanki i czekaem na dalszy cig opowieci, ale wygldao
na to, e teraz moja kolej. Jeli opowiadanie po Granuaile'owemu" oznaczao, e musz
zadawa wicej pyta, niech i tak bdzie.
- I od jak dawna ta mia pani zamieszkuje w twojej mzgownicy?
- Od chwili, gdy wrcie z wycieczki do Mendocino.
- Co? - Mimo e ledwo co wziem yk ognistej wody, zrobio mi si zimno.
- Pamitasz? Zmienie si w wydr morsk i wyje ten liczny zoty naszyjnik z
rubinami z doni tego kociotrupa, ktry lea moe z jakie... ile to byo? z pidziesit stp
pod poziomem morza i jeszcze kilka pod poziomem piasku?
Zatrzso mn.
- A ty skd o tym wiesz?
- A jak mylisz? Laksha mi powiedziaa.
- Dobra, ale skd ona o tym wie?
- Bo to ona bya kiedy wacicielk tych koci, ale ta konkretna powoka miertelna
zawioda j w 1850 roku. Od tego czasu do niedawna przebywaa w najwikszym z rubinw
w tym wanie naszyjniku.
Postanowiem, e szczegowe pytania o to, jak si chowa dusz do rubinu, zostawi
sobie na pniej.
- I co potem?

- Tego to chyba sam si ju jeste w stanie domyli, prawda? Jak znalaze naszyjnik, to
co z nim zrobie?
- Daem go wiedmie Radomili...
- Ktra bynajmniej nie jest tak mia, jak udaje, a mieszka akurat tu nade mn w bardzo
zreszt eleganckim apartamencie...
- I ona pospiesznie wyegzorcyzmowaa Laksh z naszyjnika...
- I tak wanie zyskaam w czaszce lokatork!
Granuaile odsuna si od baru i zacza klaska jak szalona, jakbym wanie zakoczy
odgrywanie Bkitnej rapsodii na szkolnym pokazie talentw.
- No dobra, teraz rozumiem, ale nadal wydaje mi si, e pominlimy kilka wanych
szczegw. - Wypiem reszt whisky jednym haustem i odstawiem szklank, a Granuaile ju
miaa w doni butelk, gotowa mi dolewa.
- Przyda ci si podwjna - owiadczya, nalewajc mi ilo przekraczajc wszelkie
normy. - Zajmij si ni w spokoju, a ja troch popracuj. - Znikna mi z oczu i posza
obsuy nielicznych ju klientw. W gowie kbio mi si tyle myli, e zajem si raczej
nimi ni popijaniem. Z tego, co mi si obio o uszy, indyjskie wiedmy maj talent do
naprawd mrocznych czarw, a zreszt kada wiedma, ktra jest w stanie wyskoczy z ciaa,
schowa si w klejnocie, a potem wyskoczy z niego do kolejnego ciaa po stu
szedziesiciu latach z okadem musi mie niepokojco silny misie magiczny. Pytanie
zatem brzmiao: jak wyrzuci j z gowy Granuaile, tak eby zachowa jako takie wzgldy
bezpieczestwa?
Oraz: kto jeszcze musi ucierpie, by to si udao?
Ani chybi wiedma do czego mnie potrzebowaa i mogem si tylko domyla, e chodzi
jej pewnie o nowe ciao. Ja jednak nie miaem akurat adnego na stanie, a ciaa nale do tych
niewielu towarw, ktrych jako (jak na razie) nie da si kupi na Amazonie.
Czegokolwiek by ta indyjska wiedma ode mnie chciaa, wiedziaem dobrze, e oznacza
to bdzie same kopoty, a przecie ju i tak winien byem cae kopy tego towaru Radomile.
Konfrontacja z ni - czyli z caym jej sabatem - stawaa si coraz bardziej nieunikniona. Gdy
wanie doszedem do tego przykrego wniosku, wrcia Granuaile.
- Pewnie zastanawiasz si wanie, czego chce Laksha - rzucia lekko.
- Owszem, przemkno mi to przez myl.
- A tymczasem powiniene raczej si zastanawia nad tym, czego chce twoja ulubiona
barmanka.
- Doprawdy? - Umiechnem si.

Pokiwaa gow.
- Tak. Widzisz, mnie si cakiem podoba trzymanie Lakshy w gowie. Uczy mnie rnych
rzeczy i wiele mi wytumaczya.
- Co takiego na przykad?
- e wszystkie te potwory naprawd istniej: wampiry, ghule i nawet chupakabra.
- Serio? A Wielka Stopa?
- Tego nie wie, bo to istota zbyt dla niej wspczesna. Ale wyjania mi, e wszyscy
bogowie s zupenie naprawd i e z jakiego powodu wszyscy, ktrzy znaj Thora, uwaaj
go za ostatniego gnojka. Ale najciekawsze z tych wszystkich rzeczy, ktre mi opowiedziaa,
jest to, e nadal chodzi po tej ziemi pewien nadludzko uczciwy druid, cho wszyscy inni ju
dawno wymarli. Oraz e temu wanie druidowi podaam w swojej skromnej karierze
barmanki hektolitry ciemnego piwa oraz setki butelek whisky, a od czasu do czasu
flirtowaam z nim bezwstydnie.
- Hmm, jak ju flirtowa, to zawsze bezwstydnie.
- Naprawd jeste starszy ni chrzecijastwo?
Nie byo co kama. Ten gos w jej gowie i tak ju jej wszystko powiedzia. Poza tym
whisky wchodzia mi lekko i w razie czego mog przecie wszystko zrzuci na zamroczenie
alkoholowe.
- No - mruknem.
- Ale jak ci si to udao? Przecie nie jeste bogiem.
- Airmid - powiedziaem po prostu, zakadajc, e Granuaile i tak nie bdzie miaa
pojcia, o czym mwi.
Zmruya oczy.
- Czy ty mwisz o Airmid, crce Diana Cechta, siostrze Miacha, ktry zosta zabity przez
wasnego ojca? - spytaa.
Od razu wytrzewiaem.
- Cholera. Z takim mzgiem wygraaby mas kasy, gdyby tylko zgosia si do
odpowiedniego teleturnieju. Na tym uniwerku ucz teraz mitologii celtyckiej czy jak?
Nie dajc si zbi z pantayku, Granuaile postanowia mnie cisn dalej:
- Czy chcesz mi powiedzie, e znasz sekret zi Airmid? Wszystkie te trzysta
szedziesit pi zi, ktre wyrosy na grobie Miacha?
- Tak, wszystkie.
- A niby dlaczego tobie akurat Airmid przekazaa tak bezcenn wiedz?
To bya opowie na inny dzie.

- Nie mog ci powiedzie. - Pokrciem gow z udawanym alem. - Za moda jeste.


Granuaile prychna tylko.
- Wszystko mi jedno. A zatem to zioa Airmid stanowi sekret twojej wiecznej modoci?
Pokiwaem gow.
- Nazywam t herbatk Modoci Czar", bo lubi takie gry sowne. Pij j mniej wicej
co tydzie i dziki temu jestem zawsze rzeki i niezepsuty.
- A wic ta twoja przystojna fasada to nie adna cierna? To naprawd ty?
- Tak. Biologicznie mam dwadziecia jeden lat.
- Ale za-r-bi-cie. Jaaa! - Pochylia si znw na barze i bya teraz jeszcze bliej ni
przedtem. - Dobra, to suchaj. Oto czego ja chc, Atticusie. - Czuem truskawkowy zapach jej
byszczyku, mit w jej oddechu i t dziwn mieszank zapachw, ktre, jak ju teraz
wiedziaem, tylko w poowie naleay do niej: czerwonego wina, szafranu i maku. - Chc,
eby mnie uczy.
- Naprawd? Tego chcesz? - Uniosem brwi.
- Tak. Chc zosta druidk.
Nie syszaem tego zdania od dobrych stu lat. Ostatni osob, ktra chciaa, ebym uczy
j druidyzmu, spotkaem jeszcze w wiktoriaskiej Anglii, gdzie panowao wwczas jakie
durne przekonanie, e druidzi nosz biae szaty i zapuszczaj sobie brody niczym
cumulonimbusy.
- Rozumiem. A co ja z tego bd mia?
- Pomoc Lakshy. Jej wdziczno. I moj.
- Hmm. Moe jako konkretniej, skoro ju si targujemy.
- Laksha wie o twoich problemach z Radomil...
- Hola - syknem, unoszc do, eby powstrzyma potok jej sw. - A niby skd ona o
tym wie?
- Dwie wiedmy z sabatu Radomili zaszy tu wczoraj na mojej zmianie, wic Laksha, a
raczej ja... no, w kadym razie podsuchaymy urywki ich rozmowy. Kiedy usyszaam twoje
imi, zaczam si bardziej wsuchiwa. Mwiy o zabraniu ci czego, cho nie wiem czego,
bo nie pada adna nazwa.
Wykrzywiem si.
- Wiem, czego chc. Czy mwiy, jak zamierzaj mi to odebra?
- Nie, mwiy tylko o tym, jak zostan za to wynagrodzone.
- Ciekawe. Co konkretnie mwiy?
- Pady sowa Mag Meli.

- artujesz. Mag Meli? Ma da im wstp na Mag Meli?


- To oraz zezwolenie na pobyt stay z prawem wasnoci.
- Niesamowite. - Nozdrza mi zaczy chodzi, a palce same si zacisny na szklance. Czy ty masz pojcie, co to jest Mag Meli?
- Musiaam to sprawdzi, ale teraz ju wiem. Jeden ze wiatw faerycznych. Wypasiony.
- I niezwykle pikny. A teraz ma zosta ot, tak sprzedany bandzie polskich wiedm.
Ciekawe, czy Manannan Mac Lir w ogle o tym wie. - Teoretycznie to Manannan by wadc
Mag Meli. Jeli wiedzia o obietnicy Aenghusa i nic nie zrobi, to nalea do spisku przeciwko
Brighid. Ale jeszcze bardziej prawdopodobne, e Aenghus Og po prostu knu to za plecami
Manannana i przeciw niemu.
- Tego nie wiem - odpara Granuaile - ale jedna z nich powiedziaa, e musz ju i, bo
czeka na nich Radomila. To oczywicie zwrcio uwag Lakshy i w ten sposb si
dowiedziaa, e wasze interesy si pokrywaj. Chce, eby pozwoli jej dorwa si do
Radomili, eby moga wreszcie odzyska naszyjnik.
- Skoro mieszkasz pod Radomil, czemu Laksha nie moe si do niej dorwa, kiedy jej
si ywnie podoba?
- Apartament Radomili jest cile chroniony, tak zreszt jak i twj z pewnoci. Laksha
potrzebuje ciebie, eby wycign Radomil z tej swoistej strefy bezpieczestwa i zaj j
czym przez jakie pi minut.
- Tylko tyle?
- No, moe jeszcze jakby zdoby co, co do niej naley.
- Ach tak. Jak na przykad kropl jej krwi?
- Moe by - przytakna Granuaile.
- Czy Laksha ma wiadomo, e poza tymi dwiema, ktre tu widziaycie, Radomila ma
jeszcze z tuzin podobnych wiedm w swoim sabacie, a wszystkie wietnie wyksztacone w
magii? Laksha zadziera z cakiem du band.
- Laksha moe skutecznie zaj si nimi wszystkimi, jeli tylko odzyska naszyjnik.
- Ach tak. - Jeli nie byy to czcze przechwaki, to ta Laksha moga si okaza do
przeraajca. Dla porwnania ja bybym w stanie zaj te wiedmy moe na tyle dugo, eby
da drapaka, i to wszystko. Podejmowa si walki z nimi wszystkimi? Co to, to na pewno nie.
- Czemu ten naszyjnik jest a taki wany?
- Zaraz pozwol jej wszystko ci wytumaczy. - Granuaile po prostu machna rk na
moje pytanie. - Ale wracajc do rzeczy, Laksha mwi, e ju i tak jest ci wdziczna za to, e
wycigne j z tego morza, lecz jeli pomoesz jej odzyska prawdziw wolno, jest

gotowa da ci wszystko, co tylko bdzie w stanie.


- A niby jak mam jej pomc odzyska wolno?
- Zaj czym Radomil na jaki czas, eby Laksha miaa moliwo odebra jej
naszyjnik.
- To nie takie proste. Trzeba rozway wiele innych kwestii. Na przykad, dokd ona
sobie potem pjdzie? Pod czach Radomili czy moe z powrotem do naszyjnika? Nie
zamierza przecie zosta u ciebie, nie?
- Nie. - Granuaile pokrcia gow. - Jest wspaniaym gociem, ale obie dojrzaymy ju
do tego, by pozosta sam na sam ze swoimi mylami. Ona ci to zaraz lepiej wytumaczy. Poza
tym zaskarbisz sobie moj wdziczno. Nie jestem w stanie wywiadcza ci adnych
magicznych usug, ale biorc pod uwag to, e uczniowie druidw zawsze mieli duo do
roboty, jestem pewna, e odpracuj uczciwie swj dug wobec ciebie.
- Ale jeli ja po prostu nie chc mie ucznia? - spytaem. - Radz sobie doskonale sam.
- Ach, tak. Wic na czym polega to twoje radzenie sobie? Na tym, e dae si wanie
postrzeli?
- Moe zrbmy tak, e ja ci pomog z Laksh, eby miaa j ju z gowy, i na tym
poprzestaniemy?
- Nie ma mowy. Laksha nie pjdzie sobie, pki si nie zgodzisz wzi mnie do terminu.
- Co? - Zmarszczyem brwi. Tym mnie zaskoczyy. Zwykle istota, ktra umie opta
inn, nie dba zupenie o interesy optanego. - A co jej tak zaley?
- Dobrze wie, e nie zamierzam do koca ycia nalewa piwa w jakiej mrocznej
spelunie. Chc robi co fantastycznego. Mam tylko dwadziecia dwa lata - oznajmia. - Chc
si uczy.
- To si dobrze skada, bo ycie ucznia druida to nauka, nauka i jeszcze raz nauka. A jeli
si nie zgodz? Laksha ju na zawsze zostanie w twojej gowie?
Granuaile wzruszya ramionami.
- Nie. W kocu znajdziemy jakie rozwizanie. Sprbujemy te jako odzyska naszyjnik
bez twojej pomocy. Moe kto inny w miecie chciaby zaskarbi sobie wdziczno
czarownicy.
- Ale co ty zrobisz w takim wypadku? Zostaniesz kim innym?
Granuaile kiwna gow i wytrzymaa moje spojrzenie. W jej szmaragdowych oczach
widziaem ten bysk. Co w niej przypominao mi o domu.
- Jeli nie pozostawisz mi wyboru, zostan wiedm tak jak Laksha. Ale wolaabym nie.
- O? A dlaczeg by nie? - spytaem j lekko, ale byo to miertelnie powane pytanie;

by moe najwaniejsze ze wszystkich. Jeli odpowie na nie artem albo flirtem, albo kae mi
si pocaowa w tyek, bd ju wiedzia, e musz jej z miejsca odmwi. Ale ona milczaa.
Moe radzia si Lakshy, co powiedzie?
- Powodw jest tak naprawd kilka - zacza cicho. - Laksha ma du wiedz magiczn,
poniewa para si tym ju od duszego czasu. Ale ma wiadomo, e ty jeste od niej
starszy. Wie, e jeste znacznie starszy od wszelkich istot, jakie kiedykolwiek spotkaa, nie
liczc bogw. A z tego wynikaoby, e twoja wiedza jest znacznie obszerniejsza, e na wasne
oczy widziae rzeczy, o ktrych normalni ludzie mog sobie tylko poczyta. I dlatego chc,
eby to ty mnie uczy. Chc wiedzie, co si naprawd wydarzyo w historii, i to od kogo,
kto to przey na wasnej skrze. Chc wiedzie o wszystkich tych rzeczach, o ktrych ty
wiesz, w szczeglnoci o tych, o ktrych ludzko dawno ju zapomniaa albo o ktrych
nigdy w ogle nie wiedziaa. To prosta, podstawowa dla mnie zasada: zawsze lepiej wiedzie,
ni nie wiedzie. Wiedza to potga i tak dalej.
Syszaem ju gorsze odpowiedzi.

Podesza

bardzo

blisko

przepaci zwanej

podlizywaniem si, ale w ostatniej chwili odskoczya od krawdzi.


- Po drugie - cigna - uwaam, e magia Lakshy jest troch straszna, cho mam
nadziej, e nie urazi jej ta moja opinia. - Przewrcia oczyma, najwyraniej prowadzc jaki
wewntrzny dialog. Potem znw na mnie spojrzaa. - Niepokoi mnie magia wynikajca z
prawdziwej mocy, o ktrej ona mi opowiada i o ktrej czytaam. Wydaje mi si, e za duo tu
ukadania si z postaciami rodem z opowieci H. P. Lovecrafta. No i jest jeszcze problem
rytuaw, z ktrymi miaabym powane moralne dylematy. e nie wspomn o tym, e s
obrzydliwe. Paznokcie z czyich ng, krew... fuuu! - Wzdrygna si. - Ale twoja moc, moc
druidzka, pochodzi z ziemi, prawda?
- Tak.
Wskazaa palcem na moje prawe rami.
- Laksha mwi, e te tatuae nie s tylko dla szpanu.
- I ma racj.
- Wyglda mi na to, e o wiele bardziej nadaj si do tego typu magii.
- Jeste pewna? Wie si z ni wiele ogranicze. Druid nie jest w stanie zrobi wielu
rzeczy, ktre wiedma robi bez trudu. Jeli chodzi ci o moc, to wiedmy maj dostp do o
wiele wikszych jej zasobw i docieraj do nich znacznie szybciej ni jakikolwiek druid.
- S rne rodzaje mocy - rzucia Granuaile. - Wiedmy maj moc kontrolowania i
niszczenia. Ty masz moc bronienia i budowania.
- E, nie. - Pokrciem gow. - Obawiam si, e idealizujesz druidyzm. Nasze moce

pozwalaj nam take kontrolowa i niszczy. Nie ulegao wtpliwoci, e Aenghus Og


kontrolowa Faglesa, a Bres chcia mnie zniszczy, i to podstpem.
- Niech ci bdzie - przyznaa. - Ale wszystko mona wykorzysta wbrew pierwotnym
intencjom. A ja tu wanie mwi o intencjach, Atticusie. Laksha zna takie rytuay i zaklcia,
ktrych w aden sposb nie da si uzna za dobroczynne. Rnica polega na tym, e
wprawdzie twoj magi mona wykorzysta w zych celach, ale cz magii Lakshy nie da si
w aden sposb obrci w dobro. Dla mnie to wane rozrnienie.
- A kim twoim zdaniem s druidzi? - spytaem. Jeli powie co o biaych szatach i
brodach w stylu ZZ Topw, zaczn wy.
- To uzdrowiciele i mdrcy - odrzeka. - Bardowie, stranicy kultury, wedug niektrych
rde maj take zdolno zmieniania postaci i pewien wpyw na pogod.
- Hmm, niele - pochwaliem j. - A umiej spra komu tyek? - Rzuciem to jak gdyby
nigdy nic, ale od razu wiedziaa, e j sprawdzam.
- Zdarza im si spra komu tyek w bitwie. - Zmarszczya czoo. - Przynajmniej wedug
niektrych legend. Ale uywaj do tego mieczy i toporw, a nie magii. Swoj drog, to masz
bardzo adny miecz - dodaa, zagldajc mi za rami. - Zamierzasz spra komu tyek?
Puciem to pytanie mimo uszu i zadaem jej nastpne.
- Co jeszcze robili druidzi z tych twoich legend?
- W wikszoci zajmowali si doradzaniem krlom i przepowiadaniem przyszoci... a,
zapomniaabym. Wrby to take jakby domena druidw. Czy rozcinasz zwierzta i gapisz
im si we wntrznoci?
Zmarszczya nos i wstrzymaa oddech.
- Nie - zapewniem j, krcc gow, i to j wyranie uspokoio. - Wol rzucanie
rdkami.
- Sam widzisz! - Poklepaa mnie artobliwie po ramieniu. - Niczego i nikogo nie
niszczysz.
- Czy ty naprawd chcesz zosta druidzk nowicjuszk? Nim odpowiesz, pozwl, e ci
wytumacz, na czym to polega, bo Laksha z pewnoci nie ma o tym pojcia, a ty w dodatku
naczytaa si jakich New Age'owych bzdur i ci si pewnie zdaje, e wystarczy, jak sobie
zasadzisz kwiatek, i bdziesz si modli do Brighid albo Morrigan. A to nie na tym polega.
Najpierw czeka ci dwanacie lat zapamitywania rnych rzeczy. I to nie zakl, w ogle
niczego, co by byo cho odrobin zwizane z moc, nic fajowego. Tylko kucie i kucie przez
cae dwanacie lat. By moe uda ci si przyspieszy to o jaki rok, bo zaczynasz pniej ni
wikszo nowicjuszy i twj mzg jest ju w peni rozwinity, ale mimo wszystko to jest

cholernie dugi okres. Musisz naprawd lubi ksiki, nauk i jzyki, bo bdziesz si musiaa
kilku nauczy. I de facto nie bdziesz robi nic poza tym. Nauka na peen etat, a bdziesz
grubo po trzydziestce.
- O - powiedzia cichutko. - A co z paceniem rachunkw i takie tam?
- Musiaaby rzuci t prac i zacz pracowa dla mnie w ksigarni. eby ci uly przy
czytaniu ksiek, pozwolibym ci od czasu do czasu posprzedawa je innym ludziom. I moe
jeszcze nauczybym ci parzy jakie specjalne herbatki.
- Wow. Super.
- Gdy ju przejdziesz wszystkie testy, bdziemy mogli rozpocz nauk magii. eby to
robi, musisz by w stanie pobiera moc, a to oznacza, e trzeba ci bdzie rytualnie
wytatuowa barwnikami o rolinnym pochodzeniu. To zajmuje pi miesicy.
- Pi miesicy? - Granuaile wbia we mnie zdumiony wzrok.
- Ledwo co opowiedziaem ci o dwunastu latach nauki i nawet ci powieka nie drgna, a
teraz martwi ci pi miesicy tatuowania?
- No, ale mwimy tu o piciu miesicach nakuwania ig, nie?
- Kolcami, jeli ju chodzi o ciso. To bardzo stara szkoa tatuau. Nie ma chyba
starszej.
- No wanie, to nie do koca to samo co zwinicie si w kciku z ksik i kubkiem
gorcej czekolady.
- Ale to konieczne, jeli chcesz odprawia druidzkie czary. To rytua, ktry wie ci z
ziemi i pozwala siga do zasobw jej mocy. Gdy ju bdziesz z ni zwizana, nie bdziesz
w stanie zrobi nigdy nic, co mogoby jej zaszkodzi. Aenghus Og moe knuje co tam z
demonami, o ile Brighid si nie myli, ale nawet on nie powayby si krzywdzi ziemi. Dopiero gdy ju powiedziaem to na gos, nagle doszo do mnie, e przecie facet, ktry
wchodzi w spisek z demonami, mg przekroczy wszelkie, nawet najwitsze granice. Przynajmniej tak mam nadziej - dodaem pgosem.
- Rozmawiae z Brighid? I kim jest ten Aenghus Og? Nie masz chyba na myli
irlandzkiego boga mioci?
- Owszem, jego - mruknem, nieco zaskoczony. Byem naprawd pod wraeniem, e
rozpoznaa to imi, ale waciwie moe powinienem si tego spodziewa, skoro wiedziaa
przecie, kim jest Airmid. - Mniejsza o niego. Sk w tym, Granuaile, e na to, eby poczu
cokolwiek cho w najmniejszym stopniu magicznego, musiaaby czeka z gr dekad. Jeli
masz ochot z miejsca zacz posugiwa si czarami, Laksha z pewnoci zna rytua, ktry
pozwoli ci na to jeszcze dzi w nocy. Czy naleysz do cierpliwych osb?

- Tak - odpowiedziaa. - Do bardzo cierpliwych. - Wycigna do i pooya j na mojej,


ciskajc lekko. - Naprawd tego chc.
- Mwisz, e masz dwadziecia dwa lata. Czy to nie oznacza przypadkiem, e powinna
ju skoczy college?
Przewrcia oczami.
- No. W maju skoczyam licencjat z filozofii. A teraz pracuj przy barze, bo co innego
miaabym niby robi po filozofii, h?
- Dobrze wic - powiedziaem, przygldajc jej si uwanie. Rozwa twoj propozycj.
Ale nim podejm decyzj, musz porozmawia z Laksh.
- Tego akurat si domyliam. - Wykrzywia usta w grymasie alu, a rka opada jej do
boku. - Ale nim pozwol jej przej kontrol, musz troch popracowa. Ona naprawd nie
ma zielonego pojcia o pracy w barze. Zaczekaj tu.
Obrzucia uwanym spojrzeniem ocigajcych si klientw, tu komu co dolaa, tam
podaa rachunek, z rwnym wdzikiem rozdajc wszystkim umiechy i podzikowania, jak
kufle z piwem.
Tullamore Dew spywao mi powoli do garda, gdy rozwaaem jej kandydatur na
uczennic, przypominajc sobie przy okazji, czemu od ponad tysica lat nikt u mnie nie
terminowa. Przede wszystkim dlatego pewnie, e wszystkim si zdawao, i druidzi dawno
ju wyginli, i nikt nie mia pojcia, e istnieje jeszcze kto, kogo mona by poprosi o nauk.
Byem troch jak Yoda ukrywajcy si na planecie Dagobah. A nawet gdy kto mnie ju
odnalaz, co si przecie czasem jednak zdarzao, a najlepszym przykadem bya tu Granuaile,
szkolenie po prostu nie wchodzio w gr, bo musiabym z tego powodu pozosta w jednym
miejscu na bardzo dugo, a na to zwyczajnie nie mogem sobie pozwoli. Poza tym wikszo
czasu zajmowaa mi praca nad amuletem, a nie da si koncentrowa na tak powanym
projekcie, jeli kto ci stale zamcza pytaniami i jeszcze musisz mu planowa nauk.
Mj ostatni ucze opuci ten wiat pod sam koniec dziesitego wieku. By to bystry,
sumienny chopak o imieniu Cibran, ktremu przez lata udawao si odgrywa przed
wszystkimi rol niepimiennego katolika, gdy tymczasem potajemnie uczy si ode mnie
sekretw ziemi. W tamtych czasach ukrywaem si pod spdnicami witego Cesarstwa
Rzymskiego, konkretnie pod troszk daleko zarzucon spdnic (czy moe raczej trenem?)
pod Compostel w krlestwie Galicji. Miaem skromne gospodarstwo kilka mil od miasta i
wszyscy mnie lubili, bo oddawaem lwi cz zbiorw na Jezusa i spk, pacc klerowi
hojn dziesicin. Ojciec Cibrana by kowalem w miecie i posya do mnie syna kilka razy w
tygodniu po wiee warzywa i jajka, jako e hodowaem te kury. W zamian paci mi prac

Cibrana w gospodarstwie, dziki czemu mielimy sporo czasu na nauk. Ju niemal j


zakoczy i szykowa si do wycieczki do lasu, by podda si rytuaowi tatuowania, gdy w
997 roku Galicj najechaa armia Almanzora i zrwnaa miasto z ziemi, przy okazji zabijajc
mojego ucznia i jego ojca, nim miaem czas ich ochroni. Wtedy uznaem, e czas
zrezygnowa z pracy nauczyciela. Ani ja, ani Pwysep Iberyjski nie bylimy w do
stabilnym stanie, by nauka moga przynie jakiekolwiek owoce. Spakowaem dobytek i
ruszyem w stron Azji, by wrci do Europy dopiero z hordami Czyngis-chana.
Odtd co jaki czas nachodzia mnie myl o tym, jak mio byoby zaoy gdzie jaki
may druidzki zagajnik, ale wiszca nade mn groba Aenghusa Oga z jednej strony, a
przeladowania monoteistw z drugiej sprawiay, e marzenie to wydawao si kompletnie
nierealne. Teraz jednak by moe nie byo to a tak niemoliwe do zrealizowania, znaczy si,
jeli przeyj wrb Morrigan.
Moja umowa z ni nie gwarantowaa mi uniwersalnej przepustki na kade miertelne
zagroenie. Ograniczaa si jedynie do Morrigan, ktrej naleao si pierwszestwo w tej
sprawie, wic to byo i tak ju bardzo duo. Problem w tym, e nie ma na tym (ani adnym
innym) wiecie panteonu bez boga mierci, a jeli Aenghus Og naprawd zawar przymierze z
piekem, to mier przyjedzie po mnie na powym koniu i tyle (patrz: Apokalipsa w. Jana 6,
8).
Tak naprawd najbardziej niepokoia mnie ta rdka z wrzosem, ktra sugerowaa, e
wojownik, nim obrci si w py, zostanie jeszcze czym zaskoczony. Byem prawie pewien,
e Aenghus nie jest ju mnie w stanie waciwie niczym zaskoczy, ale cay sabat wiedm
mg to z pewnoci uczyni. Zreszt ju kilka razy im si to udao, najpierw tym caym
zamieszaniem z robieniem z Aenghusa impotenta, potem kamaniem mi w ywe oczy, e
wcale si z nim nie sprzymierzyy. I nawet samo to, e tak po prostu day mi krew swojej
przywdczyni, jakby byy zupenie pewne, e bez trudu mi j wykradn albo e nigdy nie
zdoam uy jej przeciwko nim. A wszystko to s osignicia ledwie trzech z ich sabatu strach pomyle, jak bardzo bd mogy mnie zaskoczy, jeli skupi si na mnie caa ich
banda!
Na dodatek teraz oto, w RuIi Buli, w gowie Granuaile siedziaa sobie jeszcze jedna
wiedma, ktra twierdzia, e jest w stanie poradzi sobie z caym sabatem paskudnych Polek,
o ile tylko bdzie miaa ten swj naszyjnik z rubinw, ktry musia widocznie stanowi
niezwykle potny przedmiot magiczny, bo przecie w innym razie adna porzdna wiedma
nie chciaaby zabija si za niego w walce z innymi czarownicami. Pytanie brzmiao: czy ja w
ogle chc spuszcza co tak potnego ze smyczy?

Granuaile zatrzymaa si znw przede mn i pochylia, by zwrci moj uwag, nim


miaem czas przemyle odpowied na to pytanie.
- Dobra, Atticusie, teraz pozwol przemwi Lakshy, wic bd grzeczny. - Posaa mi
szelmowski umiech i nagle jej gowa przegia si na bok, gdy zrzeka si kontroli nad
ciaem. Kiedy podniosa si z powrotem, jej oczy wbiy we mnie nieprzeniknione spojrzenie,
a kciki ust i oczu zdradzay nagle sdziwy wiek.
Jej powitalne sowa miay silny akcent, spgoski i samogoski wydaway si krtsze, a
intonacja zyskaa charakterystyczn dla Tamilw melodyjn piewno:
- Ciesz si, e wreszcie mamy okazj porozmawia, druidzie rzeka. - Nazywam si
Laksha Kulasekaran i pozdrawiam ci w pokoju.
Przemiana z modej, pogodnej amerykaskiej Irlandki w wiekow indyjsk wiedm bya
tak przeraajca, e nie mogy tu nic pomc adne sowa o pokoju czy pozdrawianiu, choby
nawet wypyway z ust Granuaile. Jak mawia Mark Twain, po prostu ciarki mnie obleciay.

Rozdzia 20
- I ja mam nadziej, e nic nie zmci pokoju midzy nami - rzekem do wiedmy
zamieszkujcej w gowie Granuaile. - Moe opowiesz mi, jak to si stao, e rozmawiasz teraz
ze mn.
- Urodziam si w 1277 roku w Maduraju za panowania krla Marawarambana
Kulasekarana z dynastii Pandw, ktrego imi przyjam sobie za swoje ku jego czci odpara Laksha. - Kiedy miaam szesnacie lat, spotkaam Marco Polo i dziki niemu
uwiadomiam sobie, e wiat musi by znacznie wikszy, ni przypuszczaam, skoro
mieszkaj na nim take ludzie tacy jak on. Wyszam za bramina i przez jaki czas
odgrywaam rol potulnej ony. Kiedy go nie byo, zabawiaam si z krlestwem demonw.
Nie widziaam adnej innej drogi wyzwolenia dla kobiety yjcej w systemie kastowym.
Rzeczy, ktrych si wtedy nauczyam, s w wikszoci okropne... rakszasy nie s w
posiadaniu adnej przyjemnej wiedzy. Sztuki przenoszenia ducha z miejsca na miejsce
nauczyam si od wetali. Syszae moe o nich?
- Tak - odpowiedziaem. - To demony wedyjskie. Odpowiedzialne za optania.
- Wanie. Wykorzystuj ich metod, by przenosi mojego ducha do klejnotu czy w now
osob.
- Moesz przenie j w dowolny przedmiot?
Laksha wygldaa na zaskoczon tym pytaniem.
- Tak. Tak mi si wydaje. Duch zmieci si niemal wszdzie. Lecz po co miaabym
umieszcza go w czym, co moe ulec zniszczeniu lub ma ma warto? O klejnoty zwykle
si dba, maj wiksz szans na przetrwanie.
- Te racja. To powiedz mi, jak to si stao, e wyldowaa w tym rubinie na dnie
oceanu.
Laksha wzruszya ramionami Granuaile.
- Chciaam zacz nowe ycie... w nowym wiecie. Postanowiam opuci Indie. W 1850
roku opaciam przejazd na kliperze, ktrzy przewozi opium do Chin. Waciciele statku
zamierzali dorobi si fortuny na gorczce zota w Kalifornii, wic gdy ju dotarlimy do
Chin, zaadowali statek drogimi jedwabiami, dywanami i innymi luksusowymi towarami,
ktre chcieli sprzeda w San Francisco, i porzdnie to wszystko ubezpieczyli. Uznaam, e to

okazja, ktrej nie mog przegapi. Ameryka bya wtedy krajem znacznie bardziej
postpowym ni Chiny, miejscem, gdzie nawet kobieta moga mie wasny biznes, jeli tylko
chciaa, tote znw opaciam kolejny przejazd statkiem, tym razem obiecujc kapitanowi
wspaniae usugi erotyczne, jeli moje imi nie pojawi si na licie pasaerw. Zupenie nie
mia wyobrani w ku, a na dodatek bardzo brzydko pachnia. By moe wyczu moj
niech, bo gdy statek wpyn na skay tu przy wybrzeach zwanych dzi Mendocino, a
kadub zacz nabiera wody, nie wzi mnie ze sob do szalupy. odzi starczyo wprawdzie
dla wszystkich, ale ja wyldowaam w takiej z chisk zaog, ktra nie miaa adnych
powodw, by by dla mnie mia, a w dodatku nie wadaa adnym ze znanych mi jzykw.
Na wodzie, bez odpowiedniego miejsca i czasu do odprawienia rytuau, nie jestem zbyt
potna. Zblialimy si ju do brzegu. Czterech ludzi siedziao przy wiosach.
I nagle zorientowaam si, e patrz na mj naszyjnik i rozmawiaj o mnie. Pewnie
myleli sobie, e gdybym znikna, wszyscy uznaliby, i po prostu utonam, i kt mgby
im cokolwiek udowodni. Moe chcieli sprzeda naszyjnik w San Francisco i podzieli si
zyskiem. Cokolwiek tam sobie zaplanowali, jeden z nich nagle wycign n i dgn mnie
nim w plecy, a inny usiowa zerwa mi naszyjnik. Mimo straszliwego blu prbowaam
odsun si od tego z noem, wstaam wic raptownie i rzuciam si za burt, cignc za sob
nieszczsnego zodzieja, ktry wci walczy o naszyjnik. Czuam, e umieram. Zreszt i tak
nie potrafiam pywa.
Na szczcie mj napastnik te nie potrafi. Udao mu si zerwa mi naszyjnik z szyi, ale
wci trzymaam go w doniach, wkrtce wic podda si spanikowany i zostawi mnie, by za
wszelk cen dotrze na powierzchni, gdzie z pewnoci uratowali go pozostali marynarze.
Widziaam ju wszystko jak przez mg, a baam si, e pod wod metody wetali mog si
okaza niezbyt skuteczne, tote musiaam wybiera midzy opuszczeniem tego wiata lub
przesaniem ducha do kamienia poprzez bezporedni dotyk. Oczywicie wybraam t drug
opcj i tak oto stoj tu przed tob.
Nie zakoczya swej opowieci umiechem. Po prostu umilka i czekaa na moj reakcj.
- No dobrze, a jakie s teraz twoje cele?
- Odzyska naszyjnik i zdoby nowe ciao.
- Dobrze, wszystko po kolei. Dlaczego odzyskanie naszyjnika jest a takie wane?
Moemy z miejsca i do jubilera i sprawi ci nowy rubin, jeli jest ci on tak koniecznie
potrzebny do szczcia.
- Nie. Ten konkretny naszyjnik ma w sobie potn moc magiczn. Jest rkodzieem
demona. Zwiksza moj moc. Czy twj naszyjnik nie dziaa podobnie? - Wskazaa na niego

palcem i przechylia gow pytajco.


- Nie zrobi go aden demon, ale tak, w zasadzie ma podobn funkcj - odparem, starajc
si wypa nonszalancko.
Tymczasem mj wiedmopanikometr wdrowa w niebezpieczne rejony czerwieni.
Sformuowanie rkodzieo demona" posao go niemal maksymalnie na prawo, tak e
strzaka znajdowaa si ju ledwie o stopie czy dwa ponad osi x. Lecz pomylaem sobie:
jest ju tak le, e co mi szkodzi? Rwnie dobrze mog jej zada to naprawd przeraajce
pytanie.
- Opowiedz mi o tym nowym ciele. W jaki sposb zamierzasz je zdoby?
- W przeszoci po prostu je sobie braam, ale teraz przestrzegam wyszych norm
moralnych.
- Brae je sobie? Wybacz, e pytam, ale masz na myli ciaa ywe czy martwe?
- Cokolwiek byo akurat do dyspozycji i wydawao si do atrakcyjne.
- Czy to znaczy e to ciao z dna morza... ono w ogle nie byo ciaem, w ktrym si
urodzia?
- Oczywicie, e nie! Jak niby miaabym sprawi, by jakie marne ciao wytrzymao setki
lat?
- No tak, oczywicie. - Umiechnem si i pokrciem gow. Gupie pytanie.
Przepraszam. - Mj wiedmopanikometr sign tym samym maksimum. Jeli przyznam jej
si, e odkryem sposb na utrzymanie ciaa przy yciu przez tysice lat za pomoc zwykej
zioowej herbatki, czy zje mi mzg na miejscu? Czy syszaa, jak mwiem Granuaile o mojej
znajomoci zi Airmid? - Wybacz moj ignorancj w tej kwestii, ale kiedy ju bierzesz sobie
takie ywe ciao, to co si dzieje z dusz, ktra akurat w nim przebywa?
- To pytanie od wiekw pozostaje wielk tajemnic ludzkoci.
- Chcesz przez to powiedzie, e j zabijasz?
- Pozwalam jej powdrowa dalej w cyklu ycia i mierci.
Ze wszystkich si staraem si ukry obrzydzenie jej niecnymi praktykami i bezduszn
filozofi. Chyba nie do koca mi si udao. Jej czoo zaczo si niepokojco marszczy, gdy
zobaczya, jak to przyjmuj.
- Skd wiesz, e wdruj dalej? - spytaem. - Jeli wyrzucasz dusze z cia, zamiast
pozwoli im normalnie umrze, by moe nadal wasaj si po ziemi zagubione duchy.
- By moe. Wierz mi, e teraz mam wiadomo, jak le postpowaam. Miaam mas
czasu, eby rozmyla nad swoimi uczynkami przez te wszystkie lata i zrozumiaam, e
wykorzystywaam niewinnych ludzi tak samo, jak tamci eglarze prbowali mnie

wykorzysta. Wrcia do mnie karma, lecz mam wiadomo, e by to ledwie uamek


pokuty, jak musz odprawi przez najblisze stulecia.
- Jak sdzisz, czy czas spdzony w rubinie stanowi z kolei wikszy uamek tej pokuty
czy raczej wikszo jeszcze przed tob?
Zaskoczona Laksha uniosa brew Granuaile, a potem zaraz j zmarszczya.
- Odnosz wraenie, e wtpisz w czysto moich intencji - wycedzia.
- Biorc pod uwag t krtk histori, ktr mi przedstawia, i tak niele to znosz.
Podsumowujc, osigna rodzaj niemiertelnoci dziki jakiemu makabrycznemu
zdobywaniu coraz to nowych cia, a w dodatku yjesz w harmonii z demonami.
- W harmonii! - Laksha wygldaa na oburzon tym zarzutem.
Najwyraniej nie miaa jednak nic przeciwko sformuowaniu makabryczne zdobywanie
coraz to nowych cia". Po chwili jednak przypomniaem sobie, jak Flidais zarzucia mi, e
yj w harmonii z wampirami i e zareagowaem na to podobnie jak Laksha. Tego wanie
nie cierpi w caej tej wedyjskiej koncepcji karmy: gdy tylko kto zacznie o niej mwi, zaraz
zaczynasz j zauwaa.
- Dobra, dobra, odszczekuj to - powiedziaem, wymachujc rkami z frustracji. Nie
chciaem zreszt dry tego tematu. - To sowo rzeczywicie niesie za duy baga i nie
powinienem by go uy, bo i ja go nie cierpi. Ale chodzi mi o to, e twoje znajomoci w
wiecie demonw i zej magii sprawiaj, e trudno mi bdzie ci zaufa i mam pewne opory
przed pomaganiem ci. Wybacz szczero, ale wol mwi wprost.
Laksha posaa mi nieco wymuszony umiech i kiwna gow.
- Doceniam to. I ja wol mwi wprost. Pozwl wic, e uwiadomi ci co: mogam
zaj ciao Granuaile si, tak jak robiam to w przeszoci. To by byo znacznie atwiejsze.
Gdybym tylko chciaa, mogabym zostawi j w kadej chwili i wskoczy do byle ciaa
spotkanego na ulicy czy choby nawet siedzcego przy barze. Ale nie chc ju duej tak
postpowa i dlatego wanie poprosiam j o pozwolenie na przebywanie przez jaki czas w
jej ciele, a ona si zgodzia. Dlatego te staram si odzyska naszyjnik poprzez wspprac i
wzajemne wiadczenie usug, a nie korzystajc ze zwykych sposobw opartych na
egoistycznej agresji. Teraz robi wszystko, by obdarza wiat swoimi darami, zamiast sia
chaos i zniszczenie.
- Doprawdy? A co si stanie z Radomil, gdy ju ci pomog?
- Karma. W kocu czeka ona kadego.
Postanowiem puci to mimo uszu.
- Jak znajdziesz nastpne ciao?

- Granuaile wpada na pomys, eby odwiedzi szpital, gdzie le ludzie pogreni w


piczce lub w stanie wegetatywnym. Ciaa, ktre jeszcze yj, ale zostay ju opuszczone
przez dusze. By moe uda mi si uy takiego, przywrci jaki umys do stanu
funkcjonalnoci. Przez lata wiele si nauczyam o mzgach.
Bipna mi komrka, wic j wyciszyem.
- A jeli te ciaa nadal maj dusze, choby bardzo sabo ju z nimi zwizane?
- Spytam je, czy chc, ebym pomoga im wrci do przytomnoci. Pewnie wiele dusz
bdzie chciao. Tym pomog, jeli bd w stanie, a potem wrc do Granuaile i sprbuj
jeszcze raz.
W kocu znajd ciao bez ducha lub z duchem, ktry bdzie chcia umrze. Wtedy bd
moga je zaj, nie kalajc ju dodatkowo mojej duszy.
- Czyli twoje plany na najblisz przyszo wygldaj nastpujco, popraw mnie, jeli
si myl: ja zgadzam si, by Granuaile zacza u mnie terminowa, i zarazem pomagam ci
sprowadzi karm na Radomil. Wtedy z naszyjnikiem w doni idziesz do szpitala i
znajdujesz nowe ciao na mieszkanie. Czy tak?
- Tak.
- Hmm. Na moje oko ja niewiele na tym wszystkim zyskuj.
- Zaatwiam dla ciebie problem Radomili. Czy ona nie jest ci sol w oku?
- Ale jest take sol w twoim oku. Liczenie czego, co i tak chcesz zrobi ze wzgldu na
swj wasny interes, jako przysug dla mnie, to sztuczka godna ksigowego.
- No, dobra. - Posaa mi umiech. - Moe i racja. To czego chcesz?
- Widzisz ten miecz na moich plecach? To bardzo potny przedmiot magiczny.
- Doprawdy? Nie zauwayam. Mog spojrze?
Ostronie zdjem pochw przez gow i pooyem Fragaracha na barze. Wysunem
rkoje tylko odrobin, eby byo wida kawaek stali. Laksha przygldaa mu si uwanie
przez chwil, marszczc brwi Granuaile, po czym posaa mi pytajce spojrzenie.
- Jest na nim zaklcie, ktre uniemoliwia odebranie ci go, ale poza tym wyglda mi na
najzwyklejszy w wiecie miecz.
Imponujce. Bya w stanie nie tylko wyczu moje sploty, ale te okreli ich funkcj.
- Tak. Dzieje si tak, poniewa Radomila zaoya na niego magiczn oson. Chciabym,
eby j zdja, jeli umiesz. - Mogem niby w kadej chwili zdj j za pomoc wasnych ez.
A przynajmniej tak utrzymywaa Radomila, ale naprawd nie wierzyem ju w ani jedno jej
sowo. Chciaem te si przekona, co potrafi Laksha. Moje ostatnie sowa gwarantoway mi,
e zrobi, co w jej mocy, bo wyranie za adne skarby by nie przyznaa, e Radomila w

czymkolwiek j przewysza.
- Ach, teraz rozumiem ju, czego ci trzeba. Chwileczk. - Pochylia si znw nad
mieczem, przygldajc mu si uwanie. Wycigna do w kierunku rkojeci, ale
zatrzymaa si i spojrzaa na mnie. - Mog?
Kiwnem gow, a ona kontynuowaa ogldziny. Uniosa rkoje i przygldaa jej si z
bliska. To wida nie wystarczyo jednak, bo zamkna oczy i przyoya j sobie do czoa.
Potrzymaa j tak z pi sekund, po czym z jej twarzy znikno skupienie, umiechna si i
odoya rkoje z powrotem na bar.
- Magiczne osony zawsze musz by jako umocowane na przedmiocie, zupenie tak jak
zwyke. Typowym miejscem dla zainstalowania osony na mieczu jest gowica rkojeci, i tak
te jest w tym wypadku. Radomila odwalia kawa dobrej roboty. Osona jest tak cile
zaoona, e niemal nie pozostawia adnych przeciekw. Co musiae zrobi, eby jej
zapaci za tak usug?
- Skoczy do Mendocino po pewien naszyjnik.
Laksha odrzucia gow Granuaile w ty i wybuchna miechem. Nie by to zbyt
przyjemny dwik.
- Dae jej mj naszyjnik za t oson?! Ale ci wykiwaa!
- C, i tak wkrtce spotka j karma, nie?
Laksha pokiwaa gow.
- O, tak.
- Czy moesz zdj t oson?
- Tak. Potrzebowaabym na to z dziesi minut.
- wietnie. Jest jeszcze jeden drobiazg, o ktry chciabym ci prosi, bym mg czu si
w peni usatysfakcjonowany w tej naszej wymianie usug.
Rozbawienie znikno natychmiast z twarzy Granuaile i zastpio je uwane spojrzenie
prawdziwej bizneswomanki.
- Jeszcze jeden? Co konkretnie?
- Gdy wszystko to ju si skoczy, gdy odzyskasz swj naszyjnik i zdobdziesz nowe
ciao, opucisz Tempe i zamieszkasz na wschd od Missisipi, a za kadym razem, gdy
bdziesz chciaa przyjecha do Arizony, poinformujesz mnie o tym.
Zmruya oczy Granuaile.
- Mog spyta dlaczego?
- Jasne - powiedziaem. - Podziwiam twoje zdolnoci, Laksho Kulasekaran. Doceniam
twoje postanowienie, by y odtd cnotliwie i spenia same dobre uczynki. Jestem ci

szczeglnie wdziczny za to, jak zachowaa si w stosunku do Granuaile i do mnie. Ale na


wypadek, gdyby jednak przypadkiem znw zacza... ukada si... z demonami, wolabym,
eby tym problemem zaj si kto inny, najlepiej kto daleko, daleko std.
Utkwia we mnie baczne spojrzenie i ju zdyem sobie pomyle, e bdzie to
Prawdziwy Pojedynek midzy Staruchami, gdy spucia wzrok i kiwna gow, nim mona
by to byo uzna za rzucenie wyzwania.
- Dobrze - powiedziaa. - Skontaktuj si z Granuaile, kiedy bdziesz chcia zdj t
oson. Bd musiaa si troch do tego przygotowa. Wymaga to zreszt odrobiny
prywatnoci. Daj jej te zna, gdy nadejdzie czas na dorwanie Radomili.
- Tak zrobi. Dzikuj.
Gowa Granuaile znw si przechylia, jakby ta biedna dziewczyna cierpiaa na
chroniczn narkolepsj, a po chwili wrcia do pionu. Do gosu znw dosza osobowo
rodzimej wacicielki ciaa.
- Cze, Atticusie! - powitaa mnie radonie. - Przydaaby ci si jeszcze jedna whisky, co?
Spojrzaem na szklank, wci w poowie pen, i oprniem j jednym haustem.
- No - przytaknem, odstawiajc szklaneczk nieco moe niezdarnie. - Mio, e wrcia.
Tskniem za tob.
Wziem gboki wdech i wydech, a whisky tymczasem wypalia cae napicie. Granuaile
znw mi dolaa i powiedziaa, e zaraz wrci, ale musi wpierw obej pozostaych goci.
Nie wypiem jednak tej ostatniej szklaneczki whisky, bo w tej wanie chwili do RuIi Buli
wpad Gunnar Magnusson, samiec alfa Watahy z Tempe. Za nim pdzia wikszo jego
wilkoakw, nie wyczajc doktora Snorriego Jodurssona.
- Gdzie Hal? - warkn Gunnar.
- Wyszed ponad godzin temu - odpowiedziaem.
- Co si stao - grzmia. - Sprawdzae komrk?
- Nie - przyznaem i dopiero wtedy przypomniaem sobie, e rzeczywicie bipaa gdzie
w rodku rozmowy z Laksh. Wycignem j wic z kieszeni i spojrzaem na wywietlacz.
Emily najmodsza z Sistr Trzech Zrz. Sms brzmia: Mam twojego prawnika i twojego
pieska te! Przynie miecz albo zgin obaj. Emily".
Wiele czasu mino, odkd ostatni raz odczuwaem przemon ch zadania komu blu.
Mam zwyczaj spoglda na irytujcych mnie ludzi z duym dystansem. W sumie i tak ich
wszystkich przeywam, wic problem sam si rozwizuje. Po cichu zmieniem sobie haso
krla Salomona z: To take minie" na Ty take umrzesz" i to pomagao mi jak dotd unika
rozmaitych konfliktw. Ale z rk na sercu: takiej wciekoci nie czuem chyba od drugiej

wojny wiatowej. Jeden sms sprawi, e a mn zatrzso.


Ta laska mie porywa mojego psa, da okupu i w ogle stroi sobie ze mnie arty w
stylu Krainy Oz?
Bogowie niejedyni, jak ja nie cierpi wiedm.

Rozdzia 21
Pokazaem Magnussonowi sms, bo nie czuem si zdolny do wyartykuowania adnej
spjnej wypowiedzi. Warkn dziko i odda mi komrk. Pozostae wilkoaki najeyy si
gronie, gdy przekaza im t wiadomo poprzez wewntrzne cze mentalne Watahy.
- Zrb to dla mnie i zadzwo do niej - poprosi Magnusson, z trudem si opanowujc. Dowiedz si, prosz, gdzie przetrzymuj Hala. Przez jaki czas by nieprzytomny, a teraz
wprawdzie doszed do siebie, ale ma czym zasonite oczy, wic nie jest w stanie powiedzie
nam, gdzie go wywieli.
- Jasne - zgodziem si natychmiast. - Tylko bdcie, prosz, cicho podczas mojej
rozmowy, tak eby si nie zorientowaa, e suchacie.
Wilkoaki oczywicie bez problemu bd mogy usysze kade jej sowo.
Magnusson ograniczy si do krtkiego kiwnicia gow, a ja wybraem numer nadawcy
smsa.
- Troch ci to zajo - zamruczaa Emily, odebrawszy po pierwszym sygnale. - Czyby
twj piesek nie by ci a tak drogi, jak nam si zdawao?
- Udowodnij mi, e on jeszcze yje - wycedziem. - Bez tego w ogle nie bd z tob
rozmawia.
- Poprosz twojego prawnika, by ci o tym zapewni - odparowaa. - Momencik.
Nastpia cisza, potem jakie szelesty i warknicia, a wreszcie usyszaem, jak Emily
kae powiedzie Halowi, e nic im nie jest.
- Atticusie - wysapa z napiciem w gosie. - Widz tu z p sabatu. Jestemy w jakim
lesie. - Huk. Warknicie. Emily, jakby z oddali, zacza krzycze, eby nic mi nie mwi poza
tym, e pies jest cay i zdrowy. - Przywizay nas do drzew. Srebrnymi acuchami.
Oberonowi nic nie zrobiy. Na razie przynajmniej.
- Wystarczy! - wrzasna Emily. Telefon wrci do niej, ale usyszaem jeszcze skomlenie
Oberona. y. - We wschodniej czci Superstition Mountains wejd na szlak Haunted
Canyon i id do Tony Cabin - powiedziaa. - Na niektrych mapach t chat nazywaj te
Tony Ranch, ale chodzi o to samo miejsce. Bd po zmroku. Sam. Z mieczem. Przekaemy ci
i psa, i wilka.
- Jeli ktremukolwiek z nich co si stanie, ten miecz wejdzie w bezporedni kontakt z

twoj szyj i chrzani ewentualne konsekwencje - wycharcza mj gos. - Rozumiesz to,


wiedmo? Jeste ze mn spleciona swoj wasn krwi. Jeli ich zabijesz, moesz mie
pewno, e ci dorw. A ze mn Wataha Hala. Nie masz pojcia, co ci czeka.
- Nie mam? Moe powinnam wic spyta mego przyjaciela Aenghusa Oga. Z pewnoci
powie mi, jaka z ciebie gnida.
- Lepiej sama zadaj sobie nastpujce pytanie, wiedmo: jeli jestem dla niego tylko
gnid, to niby dlaczego nie udao mu si zniszczy mnie przez te dwa dugie tysiclecia? Jeli
tak atwo si mnie pozby, to dlaczego odczuwa potrzeb wchodzenia w jakie alianse z
waszym sabatem?
- Dwa tysiclecia? - wybkaa Emily.
- Dwa tysiclecia? - wymskno si Magnussonowi.
O, cholera! Wanie dlatego nie znosz wpada we wcieko.
Natychmiast zdradzam si wtedy ze wszystkimi sekretami. Nie mogem przecie jednak
pozwoli, by si domylia, e zdobya jaki punkcik, wycignwszy ze mnie cile tajn
informacj o moim wieku, postanowiem wic ogra to potknicie.
- Dobrze syszysz, laska. Czyli e masz kompletnie przejebane. Jedyne, co moesz zrobi,
eby przey t noc, to zadba, by moim przyjacioom nie spad wos z gowy ani z reszty
ciaa. Rozczyem si, nim miaa czas odpowiedzie.
- Nie pjdziesz tam sam - powiedzia od razu Magnusson.
Oczywicie sysza kade jej sowo.
- Przyznam, e liczyem na jaki wsplny wypad - odparem.
- Znw zaoyy mu worek na gow - zrelacjonowa mi Magnusson - ale przedtem
zdylimy zobaczy przez cze sze wiedm. I twojego psa. Hal czuje tam jeszcze czyj
zapach, ale nie widzia tej osoby.
- Jak pachniaa?
Magnusson przewrci oczyma, gdy prbowa sobie przypomnie ten zapach i jako go
uj w sowa.
- Dbem, sierci niedwiedzia i... mokrymi pirami. Jakby jaki ptak.
- Pewnie abd - mruknem. - To jedna ze zwierzcych postaci Aenghusa Oga.
- Kto to taki?
- To duga historia. W skrcie: bg. I bdzie mia pewnie ze sob par demonw. Nie
liczc wiedm. Opowiem wam wicej po drodze. Oglnie rzecz ujmujc, czeka nas bjka z
istotami z pieka rodem. Ale by moe uda nam si zabra ze sob kogo, kogo si zupenie
nie spodziewaj.

- Kogo?
Odwrciem si. Ruda syrena nalewaa wanie pint guinnessa jakiemu starszemu
jegomociowi przy barze.
- Granuaile! - zawoaem, wycigajc portfel, eby zapaci rachunek. - Przyjm ci do
terminu, jeli chcesz mnie mie za mistrza. Czy nadal pragniesz zosta moj uczennic?
- Oczywicie! - Pokiwaa gow i umiechna si do mnie, stawiajc kufel przed
klientem.
- To powiedz swojemu szefowi, e rzucasz t prac. W trybie natychmiastowym oznajmiem. - Od teraz to ja jestem twoim pracodawc. Tylko si pospiesz, bo musimy wyj
w tej chwili.
Jej oczy pobiegy w stron stojcych wok mnie wilkoakw, ktre toczyy si w pubie.
- Co si stao, prawda?
- Tak. Stao si. Bd potrzebowa pomocy twojej przyjaciki - wyjaniem, pukajc si
znaczco w gow, eby wiedziaa, e mwi o Lakshy. - To zarwno szansa dla niej, jak i dla
ciebie, ale musimy ju i.
- OK! - krzykna i z umiechem podbiega do drzwi do kuchni, otworzya je na ocie i
zawoaa: - Hej, Liam! Odchodz! - Potem wskoczya na bar, przerzucia nogi na drug stron
i zeskoczya midzy dwa stoki.
- Brawo! - skomentowa starszy jegomo i unis swj kufel na znak szacunku.
Opucilimy lokal, nim Liam, kimkolwiek by, poj, e wanie straci cholernie
utalentowan barmank.
Wpakowalimy si wszyscy w rozmaite wypasione gabloty wilkoakw, ktre stay
naprzeciwko stacji kolejki miejskiej, i ruszylimy na poudnie Mill Avenue a do University
Drive, gdzie skrcilimy w prawo i zaraz potem w lewo, w Roosevelta, i zahamowalimy z
piskiem opon przed domem wdowy.
Pospiesznie posaem ich wszystkich (z wyjtkiem Granuaile i Gunnara) do przycinania
drzewka grejpfrutowego i pielenia rabatek, bo uznaem, e skoro policja wci obserwuje mj
dom, a ja mam na gowie ca watah wilkw na skraju owosienia, to najlepszym wyjciem
bdzie zapdzi ich do jakiej roboty. Dziki temu nie tylko speniaem obietnic dan
wdowie, ale i utrzymywaem Watah na dwch nogach.
Gdy wdowa cieszya oko widokiem nieprzyzwoicie atletycznych mczyzn i kobiet
zajtych prac w jej ogrdku, ja zabraem Gunnara i Granuaile na podwrko na tyach.
- Popro, prosz, Laksh, eby jak najszybciej zdja t oson - powiedziaem do
Granuaile i wcisnem jej w donie Fragaracha, pospiesznie zdjwszy z niego splot, ktry nie

pozwala mi go odebra. - A ty - zwrciem si do Gunnara - miej j na oku, eby nie daa


drapaka z moim mieczem.
Granuaile posaa mi pene oburzenia spojrzenie.
- Nie mylisz chyba, e Laksha zrobiaby co takiego?!
- Nie - zapewniem j. - Ale nieraz si ju myliem w ocenie ludzi, mam wic na tym
punkcie lekk paranoj, jasne?
- A ty dokd si wybierasz? - warkn na mnie samiec alfa.
- Musz polecie po co do domu - rzuciem. - Powinienem by z powrotem za niecae
dziesi minut. Jeli nie, to wylijcie mi kogo na pomoc.
Magnusson skin gow, a ja zaczem si rozbiera.
- Co robisz? - bkna niepewnie Granuaile.
- Jedn z tych rzeczy, ktre bdziesz w stanie zrobi ju za jakie dwadziecia lat mruknem, wycigajc klucze z kieszeni i ostronie kadc je na kupce z ubraniami.
- Masz na myli rozbieranie si? Ju raczej umiem. Ojej - prychna - przydaoby ci si
troch soca.
- Odczep si. Jestem Irlandczykiem, tak? - Pobraem moc z ziemi poprzez tatuae i
poczuem si mile poechtany, gdy Granuaile a jkna z wraenia, widzc, jak zmieniam si
w sow gatunku puchacz wirginijski. Chwyciwszy klucze w dzib, uniosem si bezszelestnie
w powietrze.
- Ale si popisujesz! - krzykn jeszcze za mn Gunnar.
Zwyczajnie mi zazdroci. Ludzie nie jcz z wraenia, gdy on przemienia si w ich
obecnoci. Po prostu wrzeszcz.
Z domu wdowy do mojego bya ledwie minuta, przynajmniej jeli si leciao jako sowa.
Policjanci siedzcy w samochodzie przed moim domem wygldali na straszliwie
wynudzonych. Zatoczyem kilka kek i wyldowaem na podwrku za domem.
Rozejrzaem si uwanie, nim uznaem, e mog bezpiecznie znw przyj ludzk posta.
Wszystkie magiczne zabezpieczenia wci dziaay bez zarzutu i nikt mnie z tej strony nie
obserwowa, wic urosem sobie przeciwstawne kciuki i wszedem do domu kuchennymi
drzwiami. wistek z krwi Radomili wci lea w ksice za szkem tam, gdzie go
zostawiem. Zrobiem ma dziurk w rogu i doczepiwszy go do kka z kluczami, wrciem
na podwrko. Tam znw zmieniem si w sow, chwyciem klucze dziobem i poleciaem
spokojnie z powrotem do domu wdowy.
Granuaile siedziaa w pozycji kwiatu lotosu porodku krgu, ktry wyrysowaa sobie na
ziemi. Fragarach lea jej na kolanach.

Domi trzymaa go z kadego koca i nucia co sobie po tamilsku, nie miaem wic
wtpliwoci, e aktualnie kontrol nad ciaem ma Laksha.
Gunnar Magnusson wci trwa jeszcze w ludzkiej skrze, ale wida byo, e wos
zaczyna mu si jey na gowie. Gdy mnie ujrza, wyranie mu ulyo.
- Jak dugo ona si tak ju z tym mczy? - spytaem cicho, gdy odzyskaem struny
gosowe. Ubrania leay tam, gdzie je zostawiem, ale nie miaem zbytniej ochoty tak od razu
ich wkada.
Takie szybkie zmiany z jednej postaci w drug zawsze troch podraniay mi skr i
wzdrygaem si na sam myl o wszelkim tarciu. Zreszt na razie nie byo potrzeby ubiera
si. Wdowa w ogle rzadko zagldaa na podwrko za domem, a ju z pewnoci nie bdzie
tu wdrowa, jeli paraduj przed ni wanie takie ciacha.
- Ledwie kilka minut - wycedzi Magnusson niemal szeptem. - Ale zdaje mi si, e
miny cae wieki. Ciarki mnie przechodz, jak na ni patrz. Czy ty jej ufasz?
- Nie, z zasady nie ufam wiedmom - odpowiedziaem. - Ale wierz, e t akurat robot
wykona uczciwie. W gr wchodzi jej ego, a moe raczej powinienem powiedzie: duma
zawodowa. Jeli uda jej si zdj oson zaoon przez Radomil, to udowodni, e
rzeczywicie jest od niej lepsza w tym fachu.
- Czy to ty potrzebujesz tego dowodu czy raczej ona?
- Ja - odparem. - To Radomila, a nie Emily, stoi tak naprawd za porwaniem Hala i
Oberona. Jeli mamy si zmierzy z caym sabatem, potrzebujemy po swojej stronie wiedmy
duego kalibru. Musi co najmniej dorwnywa Radomile.
- I to wszystko? Taki jest cel jej wysikw? I czy ty przypadkiem nie chciae, eby ten
miecz by osonity?
Pokrciem gow.
- Chciaem, ale ju nie chc. Wczoraj okazao si, e Radomila wci ma poczenie z
mieczem i e jest w stanie uy go przeciwko mnie. Pokazaa Aenghusowi Ogowi, jakimi
splotami omota detektywa Faglesa, by wyczuwa oson i widzia miecz, i to nawet mimo e
rzuciem na pochw dodatkowe zaklcie kamuflujce A jeli Radomila moe przez to
poczenie zdziaa jeszcze wicej? Nie wiem, obrci go przeciwko mnie w walce czy co.
Nie mog ryzykowa.
- Rzeczywicie nie moesz - przyzna mi racj Magnusson.
- Poza tym osona miaa przede wszystkim ukry miecz przed Aenghusem Ogiem i jego
ferajn. Skoro on i tak ju wie, gdzie jestem, a w dodatku Brighid mwi, e chciaaby, ebym
to ja zatrzyma t bro, to ju naprawd nie ma sensu si dalej ukrywa. Myl, e lepiej

bdzie mie t ca magi Fragaracha zupenie luzem, Gunnar. Bo wtedy Aenghus Og i sabat
skupi si na mnie i na mieczu. Nawet nie zauwa ciebie i Watahy...
Magnusson pozwoli sobie na dziki umiech.
- ...ale z pewnoci si was spodziewaj - dokoczyem. - Byliby gupi, gdyby si jako
na to nie przygotowali. Wic i wy si musicie przygotowa. Bd mieli srebro, Gunnar. Jak
dwa plus dwa jest cztery.
Umiech samca alfy znikn w jednej chwili. Gunnar warkn zowieszczo. Skra zacza
mu si fadowa, oczy zabysy tym blaskiem.
- Hej! Hej! Uspokj si! Jeszcze nie czas, przyjacielu. - Pooyem mu do na ramieniu i
uspokajaem tak dugo, a jego twarz przestaa rozpywa si niczym woskowa figurka, a
bysk w oku znikn i zobaczyem znw jego normalne, piwne oczy. Z trawnika przed domem
doszy mnie jednak niepokojce skowyty i szczekania. Nie wszyscy czonkowie Watahy
umieli tak dobrze nad sob zapanowa jak Gunnar, a nawet on, potny alfa, by ju na
granicy.
- Przepraszam - wyszepta, zasapany i zlany potem. - Ale ju duej nie jestemy w stanie
tego znosi.
- Wiem, wiem. Ale powiedz chocia tym, ktrzy ju si poprzemieniali, eby przybiegli
tutaj i zostawili wdow w spokoju.
- Zrobione - powiedzia.
Zaraz potem trzy podekscytowane wilki kryy wok nas nerwowo, ale przynajmniej
miay potulnie spuszczone by.
Ostronie podszedem do kupki z ubraniami i zaczem je wkada, wyjaniajc mu przy
tym, co zamierzam:
- Wdowa musi teraz zobaczy jak znajom twarz, bo o ile si nie myl, wanie na jej
oczach trzech czonkw twojego stada zmienio si w wilki.
- Tak byo - potwierdzi Magnusson. - Czy mona jej ufa?
- O, tak - zapewniem go. - Dwa dni temu widziaa, jak kogo zabiem, i natychmiast
zaoferowaa mi, ebym zakopa ciao w jej ogrdku.
- Naprawd? - Magnusson unis brwi zaskoczony. - Co za dzielna kobieta.
- Bardzo dzielna. - Umiechnem si, zapiem spodnie i wrzuciem klucze ze wistkiem
Radomili do kieszeni. - Ale teraz pewnie si troch przestraszya. Jak ju wiedma skoczy
swoj robot - kiwnem gow w stron Lakshy-Granuaile, nadal nuccej co w swoim
transie - popro j w moim imieniu, eby odsuna si od miecza i pozwolia ci go przej.
Jeli odmwi, natychmiast polij po mnie jednego z wilkw, ale w adnym razie jej nie

atakuj. Tylko postaraj si, eby nie ucieka.


- Wyobraasz sobie, e wyl do ciebie wilka jak jak Lassie? - Magnusson wyglda na
wicie oburzonego.
- Nie to nie. To sam po mnie przybiegnij. - Przewrciem oczami, wkadajc koszul. Mam zreszt nadziej, e wrc na tyle szybko, e sam si tym zajm.
Pobiegem pdem na przd domu. Na werandzie staa wdowa i dara si na pozostae
wilkoaki (nie wyczajc doktora Snorriego Jodurssona), eby natychmiast zabieray si z jej
trawnika i nie szczerzyy tak niegrzecznie zbw. A kysz!
- Pani MacDonagh, wszystko w porzdku. Nic pani nie grozi...
- A! To ty, Atticusie, chopcze zoty. Nie jeste przypadkiem jednym z nich, co? Asekuracyjnie zasonia szyj rk.
- Nie - zapewniem j. - Oczywicie, e nie.
- Kilkoro twoich znajomych zmienio si wanie w jakie cholernie due psy, mj drogi!
- Wzia kilka gbokich wdechw i chwycia si barierki werandy.
- Tak, wiem. Ale nic pani nie zrobi.
- No ju! - nastroszya si. - Tylko sprbuj mi wmwi, e to by pijacki wid!
- Nie, prosz pani. To byo naprawd. Ale nic pani nie grozi.
- Jak to? To co? Oni s z Irlandii?
- Nie, z Islandii. W wikszoci w kadym razie. Ci modsi s Amerykanami.
- Ale Islandia bya brytyjsk koloni!
- Nie, nie, bya koloni nordyck. Bardzo, bardzo pani przepraszam, pani MacDonagh,
ale mam takich troch dziwnych znajomych. Zapewniam pani jednak, e aden z nich nie
jest Anglikiem i nic pani nie zrobi.
- Wydaje mi si, e jeste mi winien jakie wyjanienie, mj drogi.
Z zasady nie mwi nikomu prawdy o wiecie, bo stracone zudzenia powoduj zwykle
mas baaganu. Ale uznaem, e jeli wdowa ma nerw wygania wilkoaki ze swego trawnika
morowym a kysz!", to jest szansa, e podoa i temu. Usiedlimy sobie na jej bujanych
fotelach. Pozostaoci Watahy pospiesznie sprztay po przycinaniu grejpfruta i znikay jeden
po drugim za domem, a ja tymczasem przedstawiem jej bardzo skrcon wersj sytuacji:
- S na tym wiecie rzeczy, o ktrym nie nio si filozofom, w tym tacy druidzi jak ja i
wilkoaki takie jak te z Watahy z Tempe.
- Jeste prawdziwym druidem? Nie powiniene przypadkiem ju dawno nie y?
- Wiele ludzi uwaa, e powinienem.
- I wszystko to jest naprawd? Nic z tego nie jest zmylone?

- Oczywicie wkrado si wiele przekama i zmyle, ale gwnie w zakresie


szczegw. Na przykad ten mj znajomy wampir bardzo lubi czosnek. A wilkoaki, ktre
wanie pani widziaa, mog zmienia si o kadej porze dnia i nocy, cho staraj si
ograniczy do peni ksiyca, bo sama transformacja jest do bolesna.
- I Bg te jest naprawd?
- Tak, wszyscy oni istniej, a przynajmniej istnieli jaki czas temu.
- Ale mam na myli Jezusa, Maryj i reszt.
- Oczywicie. Oni istnieli naprawd. Znaczy nadal istniej. Mili ludzie.
- A Lucyfer?
- Nie poznaem go osobicie, ale nie wtpi, e i on gdzie tam jest. Allah zajmuje si
swoimi sprawami, tak jak i Budda, Sziwa, Morrigan i tak dalej. Rzecz w tym, pani
MacDonagh, e kosmos jest takich rozmiarw, jakie jest w stanie obj pani umys. Tote
niektrzy ludzie yj w niezwykle maych wiatach, a niektrzy w wiecie niekoczcych si
moliwoci. Wanie przeya pani pewne naoczne doznania, ktre sugerowayby, e jest on
znacznie wikszy, ni si pani dotd zdawao. Co zamierza pani zrobi z t informacj?
Wyprze j czy te zaakceptowa?
- Jakebym moga nie zaakceptowa czego, co ty mwisz, serdeko ty moje? Umiechna si do mnie z czuoci. - Skoro jeszcze mnie nie zabie za to, e widziaam
znacznie wicej, ni powinnam, to musi chyba oznacza, e mnie lubisz i e nie opowiadaby
starej kobiecie jakich banialuk. A poza tym przecie na wasne oczy widziaam te cholerne
wilkoaki.
Umiechnem si i poklepaem j po maej, pomarszczonej doni usianej plamkami
staroci.
- Lubi pani, pani MacDonagh, naprawd pani lubi. Ufam pani i wiem, e naley pani
do tych prawdziwych przyjaci, ktrzy zawsze pomog zakopa ciao, jak by to powiedzia
pani Sean. Wiem, e ma pani pewnie mas pyta, ale w tej chwili musz niestety zaj si
czym innym. Porwano Oberona i jeszcze jednego takiego wilkoaka i dlatego wanie
wszyscy jestemy tacy zaniepokojeni. Porozmawiamy jutro i obiecuj, e odpowiem wtedy na
wszystkie pani pytania. To jest, jeli uda mi si przey dzisiejsz noc - dodaem.
Wdowa uniosa brwi ze zdumienia.
- Masz ze sob te wszystkie psiska, a i tak moesz umrze, soneczko?
- Bd walczy z jednym bogiem, kilkoma demonami i caym sabatem wiedm. Wszyscy
oni marz tylko o tym, eby mnie zabi - wyjaniem - tote tak, istnieje niestety takie
prawdopodobiestwo.

- Ale ty zamierzasz ich wszystkich pozabija, prawda, mj zoty chopcze?


- Tak bym chcia.
- Tak trzyma! - Wdowa a zachichotaa z radoci. - Do roboty, serdeko. Nie ma na co
czeka. Wybij ich co do jednego, a potem wpadnij do mnie z samego rana.
- wietny pomys - zauway Gunnar Magnusson, wyaniajc si zza rogu. Wkroczy na
werand z Fragarachem w doni. Za nim podaa jego Wataha, czciowo w ludzkiej, a
czciowo ju w wilczej formie, a na kocu Granuaile. Po samym sposobie chodzenia
poznaem od razu, e ciaem nadal zarzdza Laksha.
Nie ulegao wtpliwoci, e po osonie Radomili nie pozostao ani ladu. Fragarach a
szumia od staroytnej irlandzkiej magii, a gdy ujem jego rkoje, w ramieniu poczuem
pulsowanie potnej mocy. Od razu przypomniaem sobie, w jakim celu zosta on wykuty
oraz w jakim celu ja musz si nim teraz posuy.
- Dobra - powiedziaem, wycigajc go z pochwy i podziwiajc gowni. - Zbyt dugo ju
z tym zwlekaem. Jeli Aenghus Og chce tego miecza, to niech go ma, ale tylko na tak
chwil, jakiej mi bdzie trzeba, by wypatroszy tego boga od siedmiu boleci.

Rozdzia 22
Szlak Haunted Canyon, czyli dosownie: Szlak Nawiedzonego Kanionu, o ktrym mwia
Emily wiedzie przez gry o uroczej nazwie Superstition Mountains (tj. Gry Przesdu) - dziki
teren, na ktrym dobra setka gupcw zgina w poszukiwaniu zota. Ta pena zdradzieckich
puapek kraina to skalisty, ciernisty koszmar, z rzadka poprzetykany przyjemnymi kami z
chaparralu.
Pojechalimy na wschd autostrad US 60, minlimy Superior i skrcilimy w lewo, w
Pinto Valley Road, ktra doprowadzia nas prosto do kopalni miedzi. Wioda tamtdy oglnie
dostpna droga prowadzca a do pocztku szlaku. By to wschodni skrawek Superstition
Mountains, rzadko uczszczany nawet przez turystw. Wikszo ludzi wybieraa t cz
szlaku, ktra zaczynaa si w Per alcie, bo tam nieco atwiej byo wdrowa, a krajobrazy
bardziej odpowiaday ich wyobraeniom na temat Arizony. Byy tu i majestatyczne karnegie
olbrzymie, i tajemnicze krzaki ocotillo, i rogate ropuchy, i wreszcie - imponujca jaszczurka
zwana heloderm arizosk.
Wschodnia cz gr mniej przypominaa pustyni ozdobion rosymi kaktusami,
poronita bya niekoczcym si chaparralem, a mae kaktusy choway si pod opuncj
figow i kilkoma odmianami agawy. Nie brakowao tu take ostrych, niskich przeszkd: w
chaparralu rosy karowate dby, mcznice, akacje, krzaki aronii i gogu. Ponad nimi
groway topole i platany, ktre byy w stanie przetrwa na sezonowych deszczach i
strumieniach powodziowych pdzcych tu z kanionu.
Nasza karawana zaparkowaa przed samym pocztkiem szlaku i okazao si, e Gunnar
zapowiedzia swojemu stadu, e mog uwolni wilki, gdy tylko dotrzemy na miejsce. Ze
sportowych gablot wyskoczyy wcieke wilkoaki i zerway z siebie ubrania, eby jak
najszybciej da ujcie swej dzikiej naturze. Gunnar Magnusson take si ju przemieni. Na
szczcie wszystkie plany zdylimy omwi podczas jazdy. Tylko my z Granuaile stalimy
wic na dwch nogach, ale nad ciaem panowaa Laksha i nie wykazywaa adnego
zainteresowania rozgrywajcym si przed ni spektaklem przemiany w wilka dwudziestu
wilkoakw naraz.
Skinem na ni.
- Bd tak dobra i pozwl Granuaile to zobaczy - poprosiem. - Zreszt i tak musz z ni

porozmawia, zanim ruszymy.


- Prosz bardzo - powiedziaa Laksha, a jej gowa opada na stron, gdy posza budzi
Granuaile. Czaszka wrcia do pionu i dziewczyna umiechna si do mnie promiennie, lecz
po jakiej nanosekundzie zauwaya wok siebie powykrcane, wyjce zwierzta.
- Co jest, u diaba?
- Ciii - uciszyem j. - Nic ci nie grozi, ale chciaem, eby to zobaczya. To Wataha z
Tempe. Pewnie nieraz obsugiwaa wielu z nich w RuIi Buli.
- Gdzie my jestemy i co tu robimy?
Do skrtowo wyjaniem jej sytuacj, a ona ucieszya si na wie o tym, e Laksha
bdzie miaa w kocu szans dorwa Radomil.
- Zanim wyruszymy, chciabym zaoy na ciebie kilka splotw - powiedziaem. Bdziemy biec przez gry i bynajmniej nie bdzie to lekki poranny jogging. Znam ten szlak.
Trzeba si wspi o ponad tysic stp przez kilka pierwszych mil. Dlatego splot ci z sob
tak, eby moga pobiera moj moc, ktr ja czerpi z ziemi. Oznacza to generalnie, e
bdziesz moga biec ca noc, w ogle si nie mczc. To pierwsza rzecz, jak bdziesz w
stanie robi, gdy ju bdziesz miaa wasne tatuae. Poza tym dam ci widzenie po ciemku, bo
soce ju zachodzi. Bdziemy biegli za wilkami, bo lepiej nie pcha si przed nie, gdy s tak
rozjuszone. Po kilku milach przywoam Laksh, eby moga zaatwi swoje porachunki, ale
na razie chc, eby uczestniczya w tym biegu.
Granuaile wygldaa na nieco oszoomion i ograniczya si do kiwnicia gow i
potulnego OK".
W tej wanie chwili zadzwonia mi komrka.
- O, masz tu zasig? - zdziwia si.
- Jestemy ledwie sze mil od autostrady. - Nie rozpoznawaem numeru, ale nie mogem
sobie pozwoli na to, eby go zignorowa.
- Panie O'Sullivan - usyszaem znajomy gos z polskim akcentem. - Mam dla pana
bardzo wane informacje.
- Z pewnoci znw jakie kamstwa, pani Malino - syknem bo wszystko, co mi pani
jak dotd nagadaa, to stek kamstw.
- Nigdy pana wiadomie nie okamywaam - rzeka Malina. Wierzyam we wszystko, co
panu powiedziaam. Dopiero dzi po poudniu odkryam, e Radomila i Emilia zrobiy ze
mnie mimowoln oszustk. One rzeczywicie spiskuj z Aenghusem Ogiem i rozmylnie
zwodziy mnie oraz pozostae wiedmy. Zostaam okamana i zmanipulowana zupenie tak
jak pan. Dzi to odkryam i prbowaam przemwi im do rozsdku, lecz one nie chc zej z

raz ju obranej drogi, cho jest ona bardzo nierozsdna. I dlatego wanie w naszym sabacie
doszo do rozamu.
- Rozamu?
- W Superstition Mountains czeka na pana sze z nas. Z pewnoci ju si z panem
kontaktoway.
Udaem, e nie sysz tego ostatniego zdania.
- To gdzie si podziewa pozostae siedem?
- Jestemy w domu i pozostaniemy tu, pki nie zadecydujemy, co robi. Zakadamy nowy
sabat i musimy wiele przedyskutowa.
- Ktre sze jest w grach?
- Ta niewdziczna pannica Emilia, oczywicie Radomila oraz Jadwiga, Ludmia,
Mirosawa i Zdzisawa.
- A ktre pozostay z pani?
- Bogumia, Berta, Kazimiera, Klaudia, Roksana i Wacawa.
adne z tych imion nic mi nie mwio, ale nie ulegao wtpliwoci, e lepiej je zna.
- Skd mam wiedzie, czy mwi pani prawd?
Malina sykna ze zoci.
- Obawiam si, e nic nie jestem panu w stanie udowodni przez telefon. Kiedy jednak
zmierzy si pan dzi z mymi byymi siostrami, z pewnoci zauway pan, e mnie wrd nich
nie ma.
- Zakadam, e nie dzwoniaby pani teraz do mnie, gdyby oczekiwaa pani mojej mierci
jeszcze dzi w nocy. Prbuje pani udobrucha mnie, ebym nie dopad pani jutro.
- Wrcz przeciwnie. Jestem pewna, e pan dzi zginie.
- Ach tak. To mie z pani strony.
- Po prostu nie chciaam, eby myla pan, e pana zdradziam. W przeciwiestwie do
mych byych sistr mam poczucie honoru.
- Jeszcze zobaczymy - mruknem i rozczyem si. Musz pamita zadzwoni do niej
jutro. Zrzuciem buty, bo wilkoaki ju zakoczyy swoje transformacje i krciy si wok,
niecierpliwie czekajc na znak, e ruszamy. - Cierpliwoci, bagam - prosiem je. - Musz
jeszcze rzuci kilka splotw.
Zaoyem na Granuaile sploty, ktre jej obiecaem, i powiedziaem wilkom, e jestemy
gotowi. Ja musiaem pozosta w ludzkiej postaci, eby mc nie miecz i komunikowa si z
Granuaile.
- Bdziemy biec sprintem - zapowiedziaem jej. - Biegnij najszybciej, jak potrafisz. Nie

bj si zadyszki, bo ci nie grozi. Tylko uwaaj, eby nie skrcia kostki.


I ruszylimy przy wtrze kilku podekscytowanych, acz cichych skowytw Watahy.
Gunnar wyda kategoryczny zakaz wycia i szczekania, bo mia nadziej, e uda nam si
zmyli wiedmy i Aenghusa Oga co do naszej liczby i odlegoci od nich. Nie stanowio to
problemu, bo wilki mogy przecie porozumiewa si poprzez swoje mentalne cza. Nasi
wrogowie by moe syszeli co z tych bolesnych okrzykw Watahy przy przemianie, ale by
moe nie. Teren Tony Cabin znajdowa si w odlegoci co najmniej szeciu mil, a oddzielaa
nas od niego gra, ktra przy odrobinie szczcia moga wyciszy wszystkie dwiki.
Najbardziej martwio mnie to, czy bd w stanie osoni mj umys przed Oberonem, gdy
ju bdziemy bliej. Nigdy przedtem w ogle si nie zastanawiaem nad t moliwoci, bo
nie byo takiej potrzeby, ale teraz, jeli tylko wyczuje moj obecno, zacznie wymachiwa
ogonem niczym ksiniczka na paradzie, a to niepotrzebnie ostrzee naszych wrogw, e si
zbliamy. Naprawd wolabym im nie dawa tej wskazwki.
Gdy przebieglimy sprintem okoo p mili pod gr - po skaach, zdradzieckim terenie i
pod bezksiycowym niebem - do mych uszu doszed cichy chichot Granuaile.
- Niesamowite! - piaa z zachwytu. - Co za wycieczka! I biegn sobie z ca watah
prawdziwych wilkoakw!
- Postaraj si pamita o tym, gdy bdziesz lcze nad ksikami i zastanawia si, czy
warto si tak mczy. Bo to tylko przedsmak tego, co bdziesz w stanie robi potem.
- A bd te moga zmienia si w sow?
- Niewykluczone. Moesz przybiera posta czterech rnych zwierzt, ale to, jakie to
bd zwierzta, zaley od rytuau, a nie od byle kaprysu. Kady otrzymuje nieco inne
postacie.
- A ty jakie masz?
- Mog by sow, ogarem, wydr lub jeleniem. Nie s to postacie, ktre ja sam wybraem,
to raczej one mnie wybray podczas rytuau.
- Ojej - szepna zachwycona. - Ale ultrazarbicie!
Rozemiaem si i przyznaem jej racj. Wspilimy si na gr i - zgodnie z
wczeniejszymi ustaleniami z Gunnarem - zatrzymalimy u wejcia do kanionu. Wszystkie
plany omwiem z nim do szczegowo jeszcze w samochodzie, bo trudno mi si z nim
skutecznie porozumiewa, kiedy jest ju wilkiem. Rozmawianie z Oberonem to zakres mojej
magii, ale komunikowanie si wewntrz Watahy to ju ich magia. Nie naleaem do stada,
bez wzgldu na to, jak bardzo si przyjanilimy. A wilkoaki s z zasady bardzo odporne na
wszelk inn magi ni wasn, nawet na rzeczy tak niewinne jak sploty, ktre pozwalayby

mi rozmawia z nimi mentalnie, gdy s ju wilkami.


- Tutaj niestety musimy si rozsta na jaki czas - powiedziaem Granuaile. - Odtd musi
by tu ze mn Laksha.
- O, dobra... mistrzu czy sensei czy co tam. Jak waciwie powinnam si do ciebie
zwraca?
Rozemiaem si.
- Gdyby tak dba o poprawno, to arcydruidzie, ale obawiam si, e to nie
przychodzioby ci zbyt naturalnie, nie? Poza tym mogoby zwrci czyj uwag, a tego
chcemy zdecydowanie unikn. Poprzestamy na sensei.
- Dobra. To spierz im tyki, sensei. - Zoya donie niczym rozmodlona modliszka i
pokonia mi si, a gdy si wyprostowaa, ju Laksha przeja kontrol.
- Dlaczego ona ci si kaniaa? - spytaa z tamilskim akcentem.
- Bo teraz jestem jej sensei.
- Nie znam tego sowa.
- Taki sobie ustalilimy tytu. Mniejsza z tym. Suchaj, jestemy cztery mile, tak pi razy
oko, od Tony Cabin. Jak bardzo musisz si zbliy do Radomili?
- eby odebra jej naszyjnik, bd musiaa by tu przy niej.
- Miaem raczej na myli, jak blisko musisz by, eby, no wiesz, spotkaa j karma?
Musisz mie j na widoku czy co?
- Musz tylko mie t kropl krwi, o ktrej tyle syszaam.
Wycignem z kieszeni wistek od Radomili i podaem go Lakshy, a ona przygldaa mu
si dusz chwil jak normalny czowiek. Potem jednak zacza znw wyczynia te swoje
przeraajce sztuczki. Oczy Granuaile przekrciy si jako nieprzyjemnie tak, e widziaem
tylko jej biaka. Domylaem si, e jest to co podobnego do mojego szka faerycznego,
jakie wedyjskie trzecie oko czy co, ale i tak wygldao to paskudnie. Gdy ju zobaczya, co
chciaa zobaczy, oczy zawiroway jej jak owoce w jednorkim bandycie i w kocu pojawiy
si, ku mojej uldze, dwie renice, w kadym oku po jednej.
Spojrzay na mnie uwanie, a Laksha powiedziaa:
- Z tym mog j zabi z odlegoci mili. Ale nie bd w stanie zabi pozostaych bez
naszyjnika. Chyba e take jeste w posiadaniu ich krwi?
- Nie jestem.
- Tak przypuszczaam. Bdziesz wic musia mi pomc odzyska naszyjnik, jeli mam si
nimi zaj.
- Tylko e wtedy bd ju pewnie troch zajty - stwierdziem z przeksem, mylc o

Aenghusie Ogu. Nagle poczuem pod nogami szarpnicie, delikatny znak, e kto w okolicy
pobiera moc ziemi. Jedynymi istotami, ktre umiay to robi, byy driady ze Starego wiata,
Pan oraz Tuatha De Danann. Paranoja kazaa mi od razu uzna, e to Aenghus Og, jako e
mae byo prawdopodobiestwo, i Pan ugania si za jakimi driadami w rodku Arizony.
- Kto tu idzie - szepnem i obnayem miecz. Wilkoaki najeyy si i ustawiy przede
mn, bami zwrcone w kierunku, w ktrym patrzyem, z nastawionymi uszami i wszcymi
nosami. Mie pieski.
Nie wiedziaem, czy magia Tuatha De Danann dziaa na wilkoaki. Moja nie dziaaa za
bardzo, a przecie by to ten sam typ czarw, cho znacznie sabszy. Ktem oka zauwayem,
e Laksha zwina ciao Granuaile w jak obronn pozycj, pewnie rodzaj warmakalaj,
indyjskiej sztuki walki opartej gwnie na atakowaniu odpowiednich punktw uciskowych. A
zatem w sprawach obrony i walki nie polegaa jedynie na magii, jak zwyka czyni to
wikszo wiedm. Dobrze wiedzie. Na wypadek gdybymy pewnego dnia, sami wiecie,
znaleli si w przeciwnych druynach.
Szarpanie pod moimi stopami byo coraz mocniejsze. Ktokolwiek to by, zblia si do
nas. Spojrzaem w d kanionu, ale nie wida byo adnego ruchu. Gwnie pewnie z powodu
przeronitej pltaniny karowatych dbw i mcznic. Kto, kto chciaby pozosta w ukryciu,
mg zrobi to bez trudu, i zakra si pod same nasze nosy i pyski. Zreszt jeli by to ktry
z Tuatha De Danann, a wszystko na to wskazywao, to i tak przecie z pewnoci si
zakamufluje.
Na lewo ode mnie dwa wilki parskny wciekle i rzuciy si na kogo. Odwrciem si,
eby zobaczy, kto si pojawi pod ich apami. Wilkoaki jednak wykonay jakie dziwne
manewry, jakby chcc nagle zatrzyma si w p skoku, cho wyranie byo ju za pno, i
zderzyy si z czym, co cisno nimi o ziemi, wywoujc ich rozpaczliwe skomlenia.
Sk w tym, e z mojego cakiem sporego dowiadczenia wynika, e wilkoaki nigdy tak
naprawd nie skoml. To stworzenia zaatakowane przez wilkoaki zajmuj si rozpaczliwym
skomleniem, ale i to krtko, bo nie jest atwo skomle, gdy si ma y szyjn w strzpach.
Oczekiwaem wic, e Magnussona szlag trafi i e z miejsca da nauczk temu
niewidzialnemu czemu albo przynajmniej wymierzy swoim skomlcym podwadnym
jakiego mentalnego kuksaca.
Ale on i wszyscy czonkowie Watahy padli na ziemi, przewrcili si na plecy i pokazali
niewidzialnemu swoje wilcze garda.
Wilkoaki nigdy tak nie robi. Pogratulowaem sobie w duchu, e nie przybraem postaci
wilczarza, i nagle olnio mnie. Z nicoci wyonia si Flidais, bogini polowa, zrzucajc z

siebie niewidzialno i zwracajc si wprost do mnie. Stadko wilkw leao posusznie u jej
stp.
- Atticusie, musimy porozmawia, nim staniesz twarz w twarz z Aenghusem Ogiem rzeka. - Jeli napadniecie na niego tak, jak stoicie, ta pikna wataha pjdzie na stracenie.

Rozdzia 23
Znw obiecaem sobie w duchu, e nigdy, przenigdy nie przybior postaci zwierzcej w
obecnoci Flidais. Ju przedtem dowiadczyem, jak bardzo jest to niebezpieczne, ale ta lekcja
wilczego posuszestwa wstrzsna mn. Flidais miaa nad zwierztami wadz absolutn. W
yciu bym nie pomyla, e mona podporzdkowa sobie ca Watah wilkoakw za
pomoc magii, a ona zrobia to bez adnego wysiku. To rzucao nowe wiato na nasze
poprzednie spotkanie. Mj amulet tak naprawd ochroni mnie wtedy przed du czci jej
mocy, a mnie durnemu si zdawao, e nie zadziaa! Oberon natomiast nie mia adnych
szans, by si jej przeciwstawi, tak jak ziemia nie ma szans pozosta sucha, gdy spadnie
deszcz.
- Witaj, Flidais. - Skinem jej gow uprzejmie i opuciem miecz, ale wci trzymaem
go mocno. Gdyby zasza taka potrzeba, bd mg unie go jednym ruchem rki. - Jakie
przynosisz wieci?
- Wiedmy i Aenghus Og robi wszystko, by zniszczy Watah. Chc mie pewno, e
zostaniesz sam. Wok chaty rozmiecili wiele puapek, uruchamianych magicznie i
zawierajcych srebro.
- Fizycznych puapek wyposaonych w magiczne czujniki? - spytaem.
- Tak. Ale nawet gdyby Watasze udao si je min, wiedmy maj przy sobie srebrne
sztylety.
- Czy to znaczy, e zdecydowaa si ju, po ktrej stajesz stronie? - zapytaem.
Rudowosa bogini enigmatycznie wzruszya ramionami.
- Nie bd walczy ani dla ciebie, ani z tob. Nie pjd te ciek, ktr kroczysz.
- Nigdy bowiem nie staniesz przeciwko adnemu Tuatha De Danann.
Jeden z kcikw jej ust drgn, ukadajc usta w zoliwym umieszku. Nie, Flidais nigdy
nie stanie po adnej ze stron, ale to nie znaczy, e nie moe od czasu do czasu podrzuci
jednej z nich jakich zupenie zabjczych informacji. Nagle przypomniao mi si, e
poprzysiga sobie przecie zemst na Aenghusie za to, e zakci jej polowanie w parku
Papago. Dobrze, e nigdy si z ni nie pokciem, bo z pewnoci ju dawno miabym strza
w pysku. Zauwayem, e ma przy sobie uk i koczan. Chronice jej lew rk rzemienie
byy zupenie nowe.

- Moe mogaby poradzi nam, jak mielibymy omin te puapki? - spytaem.


Laksha zrobia krok w ty, kryjc si dyskretnie za mn. Jeli udzia si, e Flidais jej nie
zauwaya, to bya w bdzie. Bogini oww ju dawno si jej przyjrzaa i po prostu uznaa, e
ta obca osoba nie stanowi zagroenia.
- Nie da si ich wymin - powiedziaa. - Bdziecie musieli jedn uruchomi. Ale
rozstawione s rwnomiernie wok chaty, bo wiedmy zaoyy, e Wataha nadejdzie ze
wszystkich stron naraz.
- Tak bymy pewnie zrobili.
- To zrozumiae. Lecz jeli zaatakujecie w jednym miejscu, powicicie jedno zwierz, a
reszta przebiegnie bezpiecznie. Potem bdziecie ju musieli tylko poradzi sobie ze
sztyletami i t odrobin magii, ktr wiedmy zdoaj przywoa z wilkoakami na gardach.
- A ja bd musia sobie poradzi z Aenghusem Ogiem.
- Tak, ju tam jest. Wyczynia jakie cuda w ognisku, pobierajc przy tym ogromne iloci
mocy.
No wietnie.
- A co z moim psem i moim prawnikiem?
- Nic im nie jest. S nadal przywizani do drzewa, ale poza tym nikt ich nie skrzywdzi.
- To dobre wieci. Dzikuj ci za pomoc. Ale co z t Watah? - spytaem, wskazujc na
wilki lece biernie na ziemi. - Co im zrobia?
- Podporzdkowaam je sobie oczywicie. Byy tak podekscytowane, e dwa z nich a na
mnie skoczyy. Jak sobie niby wyobraasz rozmow w takich warunkach? A jako e
wygldao mi na to, e nie zamierzasz nic z tym zrobi, wziam to na siebie.
- Nie mam mocy podporzdkowywania sobie wilkoakw powiedziaem. - Ale nawet
gdybym j mia, na pewno bym jej nie uy.
- O? - Uniosa brwi. - A zatem czeka ci bardzo ciekawa sytuacja, gdy ju sobie pjd,
druidzie.
- To prawda - przyznaem. - Jeli przedtem byy podekscytowane, to teraz po prostu
wpadn w sza, gdy tylko je wypucisz.
- Rzuc si na mnie choby tylko po to, by da upust ci.
- Da upust ci? Czy ty znw cytujesz mistrza Szekspira? - Umiechna si do mnie, a
ja zaczem szybko robi list rzeczy, ktrych naprawd nie powinienem robi przed bitw. Bo widzisz, wydaje mi si, e nikt ju w tym stuleciu nie mwi o upuszczaniu ci.
- Masz racj - wybkaem. - Czasami myli mi si sownictwo. Oczywicie dzi
wypadaoby raczej powiedzie, e si wkurwi na maksa. Co wic mi radzisz?

- Porozmawiaj z nimi. Wytumacz im, co zrobiam i dlaczego, a potem ka si skupi na


wykonaniu zadania. Cierpi na nadmiar ci... znaczy... s wkurwieni, to niech to
odreagowuj na tych wiedmach, a nie na tobie.
- Nie jestem w stanie tego zrobi - powiedziaem. - Jeli chodzi o komunikacj z
wilkoakami, nie dorastam ci do pit, Flidais.
Zmarszczya brwi, ale milczaa. Znw spojrzaa na lece u jej stp wilki i poczuem, jak
pobiera jeszcze troch mocy z ziemi, by porozumie si z nimi poprzez wewntrzne cza
Watahy. Nie mino p minuty, a wilkoaki zerway si jak jeden m i warkny w jej
stron. Po chwili ich warknicie przeszo w dugie, straszliwe wycie. Gdyby we mnie wbio
si naraz tyle wciekych spojrze tych lepiw, z pewnoci kiszki skrciyby mi si na
miejscu w wze gordyjski. Lecz na Flidais nie robio to adnego wraenia.
Powiedziaa tylko:
- Biegnijcie uwolni swego beta. Jeli ten, ktrego powicicie, przeyje puapk wiedm,
pomog mu, jak tylko bd moga, w usuniciu srebra. Jestecie siln watah. Walczcie
dzielnie, ucztujcie do woli i znw bdcie razem.
Gunnar Magnusson warkn jeszcze gronie, po czym odwrci si i popdzi ciek w
d kanionu. Stado pobiego za nim w milczeniu, nie dajc mi czasu na nic poza do cichym:
- To na razie - i ju biegem za nimi, a tu obok mnie spieszya Laksha.
Wilkoaki nie przejmoway si teraz dwojgiem powolnych dwunonych i gnay naprzd,
nie ogldajc si za siebie. Szybko zgubiy nas zupenie, wic bieglimy z Laksh samotnie.
Cz z nich, by moe wiele z nich, odniesie dzi powane rany, by moe nawet zginie w
walce o uwolnienie samca beta. Lecz zarwno Gunnarowi, jak i pozostaym nie chodzio
tylko o uratowanie czonka Watahy, ale przede wszystkim o honor. Nikt nie ma prawa
bezkarnie kpi sobie z Watahy - no moe z wyjtkiem Flidais.
Pocieszaem si, e nie wszyscy Tuatha De Danann obdarzeni s takimi talentami jak ona.
W kadym razie Aenghus Og na pewno ich nie mia, skoro musia sobie zaatwi cay sabat
czarownic, eby broniy go przed Watah. Ale mia za to inne talenty i pozostawao mi tylko
mie nadziej, e mu w nich dorwnuj.
Bieglimy w ciszy, ale po jakim czasie Laksha zwrcia mi uwag, e interwencja
Flidais moe nam koniec kocw wyj na dobre.
- W yciu nie widziaam tak rozwcieczonych wilkoakw powiedziaa. - A to czyni je
mocniejszymi. Moe nawet przeyj to srebro.
- Miejmy nadziej.
Przemierzalimy niegocinne gry na tyle szybko, e po okoo dwudziestu minutach

zblialimy si ju do Tony Cabin. Usyszelimy, e wilkoaki przed nami znw si na kogo


wkurwiy i wtedy Laksha zatrzymaa si i powiedziaa, e std jest ju w stanie zaatakowa
Radomil. Gaki znw jej si wykrciy w oczodoach i zaczem si nawet martwi, czy od
tego machania oczami Granuaile nie dostanie przypadkiem migreny.
- Ju jestemy nawet bliej, ni potrzeba, a wilkoakom przyda si moja pomoc. To
zajmie ledwie kilka minut.
Nie do koca rozumiaem, skd przyszo jej do gowy, e Gunnar potrzebuje jej pomocy.
Sycha byo, e s porzdnie rozjuszeni, ale to przecie nie oznaczao jeszcze, e trzeba im
biec na ratunek.
- Dobra - powiedziaem jednak, eby nie traci czasu. - Zobaczymy si na miejscu.
Laksha ju zajta bya wykrelaniem jakiego krgu na ziemi.
- Na to licz - mrukna.
Dalej biegem ju sam.
Tony Cabin nie jest usytuowane w dolinie ani na wzgrzu, tylko porodku czki, wrd
trawy i zielska. Rosnce wok platany, karowate dby, jadoszyny i drzewa paloverde
pozwalaj zakra si do blisko. Przy samej chacie ronie jeszcze kilka drzew, w tym dwa
platany, i to do nich wanie przykuci byli jecy. Oberon jeszcze nie zarejestrowa mojej
obecnoci, za co byem mu niezmiernie wdziczny i nadal staraem si osoni przed nim
moje myli o tyle, o ile byem w stanie.
Wilkoaki uruchomiy ju zasadzk wiedm. Trudno byo tego raczej nie zauway jeden z nich wy rozpaczliwie na ziemi, a srebrne igy wystaway z niego, jakby uczestniczy
wanie w jakiej akupunkturze typu sado-macho. Trudno byo mi powiedzie na pewno, ale
miaem wraenie, e to wilk doktora Snorriego Jodurssona. By moe wic to on wycign
pechowy los. W hierarchii stada nie by wcale na samym dole, znajdowa si raczej u jej
szczytu, a jako ich etatowy lekarz by dla nich, moim zdaniem, do cenny, ale kto zrozumie
wewntrzn polityk watah.
Przed chat palio si wielkie ognisko, ktre dawao sporo wiata, ale nie byo to
bynajmniej wiato poncych polan. Pomaraczowo-biae wio si wok ogniska, tworzc
co w rodzaju upiornego Solero. Cakiem niele owietlao ca czk, przystanem wic w
ciemnoci moe ze dwadziecia metrw na pnoc od Snorriego i rozejrzaem si bacznie.
Wilkoaki zdyy ju pokona trzy wiedmy a gdy tak patrzyem, powaliy wanie
czwart, ale nie obyo si bez strat i po ich stronie. Trzy wilki krwawiy obficie, lec tu przy
ciaach czarownic. Trudno mi byo nawet powiedzie, czy jeszcze yj. Wiedmy wietnie si
niestety posugiway tymi swoimi sztyletami, z szybkoci przywodzc na myl zaklcie

dodajce prdkoci, ktre proponowaa mi niedawno Malina. Pozostay ju tylko dwie


czarownice - Emily i Radomila (Maliny i pozostaych nigdzie nie widziaem, co
przypuszczalnie mona byo uzna za znak, e jednak nie kamaa mi przez telefon).
Radomila rzeczywicie stanowia dla wilkoakw nie lada wyzwanie. Wypiewywaa jakie
zaklcie ze rodka klatki znajdujcej si po przeciwnej stronie chaty ni winiowie. Nie
wtpiem ani przez chwil, e kraty klatki zrobione s ze srebra lub przynajmniej obficie
posrebrzane. Wilkoaki po prostu nie zdoaj jej dotkn.
Emily natomiast nie miaa takiej osony i zobaczyem, e jej i tak due oczy lalki Barbie
zwikszaj si jeszcze bardziej, gdy dociera do niej, e zaraz stanie si wilczym gryzaczkiem.
Staa na drugim kocu ki, ledwie widoczna midzy platanami przy chacie, i wygldao na
to, e nie zamierza wcale zostawa na polu walki i umiera z broni w rku jak jej siostry.
Ledwie zdyem to pomyle, a ona ju biega w las. To tylko jeszcze bardziej
rozwcieczyo wilki, ktre rzuciy si za ni w pogo.
Lecz po chwili uwiadomiem sobie, e nie bya a taka gupia, na jak wygldaa. Jej
ucieczka z pewnoci zaprowadzi wilki w kolejne puapki, ktre wci byy aktywne, a zatem
wilkoaki znw je uruchomi. Gunnar, ktrego wilcza posta biega na czele pocigu,
widocznie te to sobie uwiadomi i to w ostatniej chwili. Zatrzyma si natychmiast i nakaza
Watasze zaprzesta pogoni. Stali tam i warczeli w ciemnoci, w ktrej znikna Emily
wciekli, e nie udao im si jej dorwa. Z drugiej strony jednak nie chcieli przecie na pewno
opuszcza ki, skoro byli o krok od uratowania swego brata.
Nadszed czas na mnie. Oni nie byli w stanie zrobi ju wiele wicej. Wtpiem, by mogli
zmierzy si Aenghusem Ogiem i wytrwa cho chwil. Wtpiem te, by mi si to udao, ale
miaem przynajmniej odrobin nadziei.
Aenghus Og sta otoczony pomaraczow powiat tego piekielnego ogniska, ktre
wywoa, twarz zwrcony na zachd i od stp do gw zakuty w srebrn zbroj, ktra nie
bya z pewnoci na mj uytek. Dobrze wiedzia, e jeli tylko si do niego dostan,
Fragarach przetnie j jak papierow chusteczk. Byo to zabezpieczenie przeciwko
wilkoakom, na wypadek gdyby jednak przebiy si przez wiedmy, a praktycznie wanie im
si to udao, jeli nie liczy Emily, ktra ucieka w las, i Radomili, ktra nadal nucia co, co
jako nie dawao adnych widocznych rezultatw.
Mia na gowie hem koryncki, czyli taki z jednego kawaka, bez adnej dodatkowej
klapy. Dawao mu to niezgorsz widoczno i moliwo oddychania, ale co najwaniejsze,
maksymalnie utrudniao ewentualne wgryzanie si w gardo, bo niezmiernie trudno by si
byo jakiemukolwiek wilkoakowi wbi pod dugie ochraniacze policzkowe. Zreszt nawet

gdyby mu si udao, na szyi Aenghus mia jeszcze srebrny obojczyk, a pod nim srebrn
kolczug, ktra zreszt cigna si mu a za kolana. Raczej nie byo mowy o ukradkowym
ksaniu cigien podkolanowych. Trudno zwykle ochroni kostki przed atakiem od tyu, ale
on wiedzia dobrze, e skoro bdzie mia do czynienia z wilkoakami, z pewnoci bd
prboway si dorwa do jego cigien Achillesa, tote w jakim surrealistycznym kolau
redniowiecznej zbroi z amerykaskim spaghetti westernem obu si w kozaki ze srebrnymi
ostrogami, tak e z jego ydek wystaway upiorne kolce.
Byo zatem jasne, e nie oczekiwa, i stawi si sam. Wiedmy te zreszt nie miay
takich zudze. Wicej - on musia sobie chyba jako zaplanowa t walk z Watah, bo tak
przedziwna zbroja musiaa by przecie wykonana na zamwienie specjalnie na t okazj.
Wilkoaki nigdy nie stanowiy adnego zagroenia w Tir na ng, a srebrnej zbroi nie mona
kupi ot, tak po prostu w byle butiku. wiadczyo to o tym, e naprawd powanie przemyla
ten atak. Zmrozio mnie na t myl a do szpiku koci. Nie tylko dowiedzia si, gdzie si
ukrywam, ale nawet domyli si, e skoro mam takich a nie innych prawnikw, po mojej
stronie stanie caa Wataha. Zadraem skryty za topol. Nagle miaem wraenie, e jestemy
niczym gracze w szachy, ale to on przemyla sobie wiele, wiele ruchw naprzd. Od
pocztku pokona mnie w kwestii wiedm, mia na swoje usugi dwa rne komisariaty policji
i wiedzia, ba! by moe nawet liczy na to, e pojawi si na polu walki wraz z caym stadem
wilkoakw. Co jeszcze przewidzia?
Co wyczynia w tym ognisku i co kombinowaa Radomila? Co si stanie, gdy wyjd i mu
si poka?
Niby w odpowiedzi na moje pytanie z pomieni zaczo si nagle co wyania i
niespiesznie przybrao ksztat gdzie po prawicy Aenghusa. Byo jakby nie w peni
skrystalizowane, wci wystarczajco przejrzyste, bym widzia przez to zarysy chaty z tyu,
ale mimo to nie dao si zaprzeczy - to co byo ju fizycznie obecne. Wysoka posta w
kapturze na powym koniu. Na imi byo jej mier.
Jeli polegn dzi w nocy, mier wemie mnie bez ocigania.
Jakim cudem Aenghus Og dowiedzia si wida o mojej umowie z Morrigan.
Najprostsza odpowied bya taka, e sama mu o tym powiedziaa. Nigdy nie zamaaby danej
mi przysigi - nie wziaby mnie z tego wiata - ale nigdy te nie daem przecie od niej, by
trzymaa nasz umow w sekrecie. Naiwnie zaoyem, e jej samej bdzie zaleao na tym,
eby nigdy nie dowiedziaa si Brighid, ale teraz pomylaem, e nie jest cakiem
wykluczone, i Morrigan sprzymierzya si z Aenghusem Ogiem, eby zrobi na zo
Brighid, ktra przecie celowo nie poprosia jej o pomoc w tym konflikcie. W takim wypadku

mogaby za jednym zamachem pozby si swej najwikszej rywalki wrd Tuatha De Danann
oraz irytujcego druida, ktry mocno przekroczy ju swoj dat wanoci.
Niepokoio mnie jeszcze co. Flidais nie artowaa, gdy mwia, e Aenghus pobra
wielkie iloci mocy. Byy one naprawd niebezpiecznie wysokie - igra z moliwoci
kompletnego wyniszczenia caych mil ziemi. Jeli si nie opamita, przywrcenie do ycia
tego terenu zajmie dugie lata pielgnacji i troski ze strony caego zagajnika druidw.
To ostatecznie wypchno mnie z wiru wtpliwoci, w ktrym tonem dotd, a zarazem
kazao wyj z ukrycia. Pki nie miaem wiadomoci, jak wielkie zagroenie stanowi
Aenghus dla ziemi, mogem zawsze obrci si na picie i uciec. Mgbym na przykad
pojecha na Grenlandi, gdzie wbrew nazwie nic jako nie jest zielone, i przeczeka tam
stulecie czy dwa. Teraz jednak nie mogo by o tym mowy. Aenghus Og mg sobie knu
przeciwko mnie, ile mu si ywnie podobao, mg porwa, a nawet zabi mojego
ukochanego psa, mg wyci w pie ca Watah z Tempe, zrzuci Brighid z tronu i przej
panowanie nad faeriami, a ja bybym nadal w stanie wszystko to przekn jako i uzna, e
czasem trzeba zapaci pewn cen za kolejny dzie ycia. Ale zabijanie ziemi, z ktr
zwizany by tatuaami tak samo jak ja, oznaczao zo, ktrego nie byem w stanie znie.
Czyn ten by dowodem na to, e jego priorytety nie miay ju nic wsplnego z nasz wiar i
e sprzymierzy si z ciemnoci. Ta myl kazaa mi wyj z ukrycia, obnay Fragaracha i
rzuci si w krg piekielnej wiatoci (po wczeniejszym przeskoczeniu ponad skomlcym
doktorem Jodurssonem). Jeli zgin dzi w nocy, bdzie to mier, ktrej nie powstydziby si
aden druid - nie w walce wywoanej jak uraon dum kolejnego irlandzkiego krla, nie z
powodu czyjej zachcianki, by wada ca t malek wysepk na jake wielkim wiecie, ale
w walce o ziemi, z ktrej pochodzi nasza moc i ktra wszystkich nas tak hojnie obdarowuje.
Gdy nacieraem, nie traciem oddechu na okrzyki wojenne. Wydaje si takowe, by
zastraszy przeciwnika, a ja nie miaem szans zastraszy Aenghusa Oga. Liczyem jedynie, e
moe go zaskocz.
Ale wszystko wskazywao na to, e tylko czekali na moment, gdy wycign Fragaracha z
pochwy, bo Radomila natychmiast otworzya oczy i rykna ze swej srebrnej klatki:
- Ju jest!
Gdybym mg pozwoli sobie na przystanicie, by moe przemylabym tak rzecz: jak
to si stao, e Radomila od razu wiedziaa, e si zbliam, gdy tylko wycignem
Fragaracha z pochwy? Przystawanie nie wchodzio ju jednak w gr.
Oberon zauway mnie od razu, gdy wybiegem w stron wiata, i zawy z ulgi i
niepokoju.

<ATTICUS!> usyszaem w gowie.


Ju jestem, przyjacielu. Kocham ci. Ale sied teraz cicho i daj mi si skupi. Kochany
pies zamilk posusznie i od tej chwili sowa ju od niego nie usyszaem. Przez jaki czas w
kadym razie.
Za to doszed do mych uszu potworny pisk, gdy Aenghus Og machn w stron ogniska i
sprawi, e wybuchno ono demonami.

Rozdzia 24
Ludzie w tej czci wiata wyobraaj sobie demony jako czerwone istotki z rogami
wyrastajcymi z czoa, z brdk i ogonem. Gdy ju naprawd puszcz wodze fantazji, dodaj
kozie nogi i zawsze si upieraj, eby ci jeszcze przypomnie o racicach, na wypadek gdyby
nie wiedzia, e koza ma racice. Nie wiem, kto to wymyli. Pewnie jaki rozgorczkowany,
spragniony seksu mnich podczas krucjat (a przyznam, e zrobiem wszystko, co mogem,
eby by wtedy nieobecny w Europie, i spdzaem upojny czas w Azji), ale w kadym razie
obraz ten przetrwa wiele pokole. Teraz z ognia wyskoczyo cakiem sporo takich wanie
diabekw, jako e przez te wszystkie lata stao si ju tradycj, by cho cz z nich ukazaa
si w takiej wanie formie. Wikszo jednak przypominaa raczej koszmary z obrazw
Hieronima Boscha albo moe Pietera Bruegla Starszego. Niektre wyleciay w pustynne
powietrze na szorstkich skrzydach, ze szponami niczym palce rozczapierzone, by wbi si w
co lub kogo. Inne wypezy na ziemi nierwnym krokiem, poniewa miay nierwn liczb
nierwnych koczyn. Cz galopowaa na tych niesawnych racicach. Ale wszystkie, bez
wyjtku, miay mnstwo ostrych czci i mierdziay jak diabli.
Aenghus Og nie traci czasu na zbdne prezentacje ani nawet na diaboliczny miech. Nie
naigrawa si ze mnie, nie poinformowa mnie, e zaraz umr, tylko wskaza im moj osob i
wymamrota irlandzki odpowiednik: Bra go, chopcy!"
Sporo z nich wykonao jego polecenie, ale kilka wikszych nie.
Ktem oka zarejestrowaem, e jeden z tych z racicami pobieg w gry, a najwiksze,
skrzydlate co po prostu sobie odfruno i zniko.
Aenghus mia czelno okaza zdumienie takim brakiem subordynacji. Nawet zacz za
nimi krzycze, eby wracay. Pewnie liczy na to, e te dwie wiksze bestie wykocz mnie
po tym, jak mniejsze mnie troch podrcz. Z ulg stwierdziem, e Wataha pdzi ochrania
Hala i Oberona, ktrzy nadal przykuci do drzew nie byli w stanie si broni ani tym bardziej
ucieka.
- A czego e si spodziewa, Aenghus? - zadrwiem z niego, odcinajc gowy pierwszym
potworom. - To tylko pieprzone demony.
Potem ju nie miaem czasu si wypowiedzie na aden temat, bo rzuciy si na mnie
wszystkie naraz i musiaem si skupi na zabijaniu ich oraz na utrzymywaniu zawartoci

odka.
Po trzech sekundach uzmysowiem sobie, e zostan pokonany albo z powodu
niesamowitej liczby przeciwnikw, albo przez wasn nieprzepart ch zwymiotowania. Z
tego jednego maego ogniska ju wylazo naprawd mas drani, a co gorsza, koca nie byo
wida. Na szczcie wci byli przede mn, nie mieli jeszcze czasu mnie otoczy, wic
mogem pobra resztki cennej mocy z ziemi, pokaza na nich palcem wskazujcym i
krzykn Digh!" tak, jak kazaa mi Brighid, z nadziej, e zaklcie zadziaa na kilka
potworw naraz, i przygotowa si na sabo, przed ktr mnie ostrzegaa.
Ale okazuje si, e na tego rodzaju sabo nie da si przygotowa.
Z lewej nadcigao co o nogach bociana i gbie penej kw, z prawej jakie upiorne
skrzyowanie California girl ze smokiem z Komodo, a od frontu pdzia na mnie kropka w
kropk maskotka Iron Maiden. Kade z nich nie tylko mnie dopado, ale wrcz potkno si o
moje ciao, gdy raptownie opadem na ziemi jak maa yrafka. Moje minie po prostu
odmwiy posuszestwa.
Aenghus Og zawy zwycisko i krzykn do Radomili:
- Zamykam bram! Rzuci miecz! Teraz!
A, racja. Miecz. Ten, ktrego moje palce nie byy ju w stanie utrzyma. Ten, ktry
sprawia, e nie staem si jeszcze karm dla demonw. Potrzebowaem mocy i prbowaem
pobra jej troch, ale gdy signem w stron ziemi, okazao si, e pode mn jest martwe.
Aenghus Og wyczerpa j ca, by sprowadzi pieko na ziemi. Trudno powiedzie, jak
gboko musiabym sign, eby pobra tyle mocy, by mc si podnie, ale prawda bya
taka, e nie byem w stanie si ruszy. Moja zdolno widzenia w nocy zanika i widziaem
ju tylko pomaraczowe wiato wok ognia.
Bezskrny demon typu Iron Maiden pospiesznie wdrapa si z powrotem na mnie i
wykorzysta chwil mojej nieuwagi, by odgry sobie moje ucho. Bl by niewyobraalny,
gorszy nawet od tego, co musiabym przecierpie, eby przeczyta dziea zebrane Edith
Wharton, ale nie byem mu si w stanie wyrwa ani nawet jkn.
Tak samo bezradny byem, gdy pancerny komar wielkoci sznaucera wyldowa mi na
piersi i wbi mi swoj trbk w rami. Chciaem go pacn, ale nie miaem si. Co pokrytego
niebiesk usk i z widocznym na pierwszy rzut oka uzalenieniem od sterydw chwycio
mnie za nog i wyrzucio wysoko w powietrze. Ujrzaem tylko gigantyczn paszcz pen
lnicych zbw i uznaem, e wkrtce w niej wylduj. Komarzy sznaucer o krwiopijczych
skonnociach uczyni wida podobne zaoenie, bo wycign mi z ciaa swoj trbk z
mokrym planiciem i odlecia. Lecz nagle runem bezceremonialnie na ziemi, amic sobie

lewy nadgarstek. Upadem tak, e miaem wietny widok na ognisko, hord demonw oraz
Aenghusa Oga ajcego wanie mier.
- No? Przecie chyba jasne, e on ju nie yje! Na co czekasz?!
Jeszcze nie, Aenghus. Jeszcze yj, cho moe nie potrwa to ju dugo. By moe zaraz
skocz tak, jak ta martwa ziemia pode mn, ale moe nie. Horda demonw zawya i
obnaya zby, jakby odczua nagle kolosalne (cho jakby zimne) pieczenie w odku.
Piekielne potwory skupiy si na wiciu w mczarniach, zupenie o mnie zapominajc, w
wikszoci w kadym razie. Tych latajcych nie dosigo zaklcie Zimnego Ognia, wic
gigantyczny komar znw spokojnie sobie na mnie wyldowa z wyranym zamiarem
wyssania mnie na amen. W przeciwiestwie do zwykych komarw nie wstrzykiwa
miejscowego znieczulenia, eby zmniejszy bl przy ukuciu. Miaem jednak przeczucie, e
najgorszy lad zostanie mi po jego linie, to jest o ile w ogle poyj na tyle dugo, by si
martwi takimi rzeczami.
Zimny Ogie pchn demony w stron nicoci na bardzo rne sposoby: niektre
roztopiy si, tworzc kau paskudnej brei, niektre wybuchy, jeszcze inne spony
szybkim ogniem, pozostawiajc po sobie tylko popi. Tak skoczy na przykad ten, ktry
zjad mi ucho. Nigdy go ju wicej nie widziaem, ale miaem ze przeczucie, e odtd
muzyka Iron Maiden bdzie mi si le kojarzy.
- Co si stao? - zada retoryczne pytanie Aenghus, a potem sam sobie na nie
odpowiedzia jak jaki nieznony dupek. - A, rozumiem. Zimny Ogie. Ale to oznacza
przecie, e on jest teraz saby jak kociak. Gdzie miecz, Radomilo?
Pod stert demoskiej brei kilka metrw ode mnie. Ale czemu ona miaaby cokolwiek o
tym wiedzie? I co to byo to co, co kaza jej zrobi wczeniej? I, hej, tak, Aenghusie, czy ty
w ogle zamierzasz zrobi cokolwiek z ca t reszt demonw, ktrych nie rozwali Zimny
Ogie? Na przykad z tym latajcym, ktry wci siedzi mi na piersi, i z ca mas tych, ktre
wyleciay z ognia, nim je zamkne, a ju po tym, jak rzuciem zaklcie? Pewnie pozwoli im
po prostu i sobie, gdzie chc, liczc na to, e stopniowo si wtopi w populacj Apache
Junction.
Wilkoaki tymczasem rozszarpyway wszystko, co podeszo zbyt blisko Hala i Oberona. I
dobrze. Ale bd potrzebowali mojej pomocy z tymi srebrnymi acuchami, a tymczasem nie
byem w stanie pomc nawet samemu sobie.
Gos Radomili zabrzmia jako aonie:
- Nie mog go znale. Wiem, e gdzie tu jest, ale nie jestem w stanie go namierzy!
- To mi powiedz, na co ty mi tu w ogle! - rykn na ni Aenghus. - Jedyne, co mi bya

w stanie zagwarantowa, to e bdziesz umiaa zawsze odnale miecz i odda mi go, choby
nawet zdj z niego t ca twoj oson. A teraz mi mwisz, e jednak nie?
Ha! To nie ja zdjem oson, tylko Laksha. A zdejmujc j, usuna widocznie wszelkie
jej lady, ktrych teraz szukaa Radomila.
Laksha nie prbowaa jednak ukrywa naturalnej sygnatury magicznej Fragaracha i
dlatego wanie Radomila wiedziaa, e go obnayem. Mimo to nie bya w stanie okreli
jego lokalizacji.
A skoro o Lakshy mowa, czy nie powinna ju dawno rozwiza pewnej sprawy?
Radomila miaa wanie odci si jako Aenghusowi, gdy jej oczy wybauszyy si i
spojrzay gdzie w dal. A, wic jednak. Taki wzrok mg wiadczy tylko o jednym.
Radomila wyczua, e kto ma jej tyek na celowniku. Tym razem jednak nie bdzie tak atwo
pozby si tego natrta. W kocu Laksha miaa przecie jej krew.
- Odpowiedz mi, wiedmo! - Jak na boga mioci, Aenghus wykazywa wyjtkow
lepot na komunikaty pozawerbalne.
Radomila miaa ju w nosie jego i wszelkie obietnice, jakie mu kiedykolwiek zoya. W
panice gwkowaa, jak si ratowa przed czym, co wyranie j atakowao. Za pno. Na jej
czaszce pojawiy si cztery wgbienia, jakby jednoczenie czterech robotnikw kolejowych
zamachno si na ni motami z czterech rnych stron. Mzg i krew trysny na klatk, a
nawet obryzgay nieskazitelnie dotd czyst zbroj Aenghusa Oga.
Oto dlaczego mam t paranoj na temat wiedm i krwi. (Dziennik druida, 11
padziernika: Nigdy nie wkurza Lakshy).
Gigantyczna przyssawka raptownie wycigna ze mnie swoj trbk i odleciaa.
Bynajmniej nie dlatego, e si ju najada, wic wygldao na to, e zblia si do mnie co
znacznie wikszego i gorszego.
Nie byo wiksze, ale na pewno byo gorsze. Gdy w moj pier wbiy si znajome szpony,
od razu rozpoznaem wron bitewn, Morrigan, Szafark mierci. Jej lepia byszczay
czerwonym blaskiem. Zy znak.
Aenghus Og te j rozpozna i wreszcie dojrza mnie pord niedobitkw swej armii
demonw, gdy si obejrza, by poj, jak to si stao, e jego ulubiona wiedma miaa
niekontrolowany wybuch. Spojrza niepewnie na mier, ktry wci siedzia sobie spokojnie
i obserwowa cae zajcie, lecz zakapturzona posta pokrcia gow i wskazaa gdzie w
moim kierunku. Oczywicie wskazywa mu Laksh w lesie za mn, a nie mnie, ale Aenghus
mia za mao danych i z tych, ktre mia, wyprowadzi do logiczny, cho niepoprawny
wniosek.

- Aaa! Ty to zrobi, druidzie? Nie doceniaem ci. C, i tak ci to nie pomoe. Bitewna
wrona ju ci dorwaa, zupenie jak starego Cuchulainna, i zaraz wykole ci oczy. Gow daj,
e nie jeste w stanie si ruszy.
Nie wykluczaem moliwoci, e si nie myli i e Morrigan rzeczywicie mnie w kocu
zdradzia, ale lepia wrony bysny jeszcze gbsz czerwieni i pojem, e to Aenghus
popeni miertelny bd. Morrigan nie lubi, gdy si traktuje j tak, jakby miaa obowizek co
dla kogo zrobi. Wydaje mi si, e i on sobie to poniewczasie uwiadomi, bo cho zrobi ju
krok w moj stron, zawaha si, gdy zobaczy bysk w jej oczach. Usyszaem w gowie jej
gos:
Zabi ca t ziemi tylko po to, by ziciy si jego sny o potdze. Ubzdura sobie, e twj
miecz pozwoli mu przeprowadzi w Tir na ng zamach stanu, i tylko po to zdradzi to, co
najwitsze. Nikczemny! Przestpowaa z nogi na nog, bolenie rozdzierajc mi ciao na
piersi, lecz pogrona w rozmylaniach zupenie o to nie dbaa. Nie mog ci otwarcie pomc,
ale wespr ci, jeli obiecasz zachowa wszystko w tajemnicy. Zgoda?
Nie musiaem si jako bardzo dugo zastanawia. Przystaem na jej propozycj.
Uyczam ci mojej wasnej mocy, eby by w stanie z nim walczy.
Od razu odzyskaem czucie w miniach. Jeli przeyjesz, oddasz mi j. Jeli zginiesz, tak
czy siak do mnie wrci. Zgoda?
Znw si na wszystko zgodziem i z miejsca si znacznie lepiej poczuem. Nadgarstek
natychmiast si wyleczy, znikna sabo, a rana po uchu zasklepia si, cho samo ucho
jako nie odroso.
Czy mgbym ci prosi o dorwanie tego komarowego demona i starcie go z powierzchni
ziemi, podczas gdy ja zajm si Aenghusem? Ma cae litry mojej krwi - poprosiem mentalnie.
Wrona zakrakaa z irytacji i zaopotaa skrzydami. Aenghus Og zrobi ostrony krok
naprzd, ale jej oczy natychmiast znw rozbysy ostrzegawczo, wic si zatrzyma.
- Morrigan? Co si dzieje? - spyta. Gdy zakrakaa na niego gronie, unis rce i
mrukn: - Dobra, dobra. Nie spiesz si.
Zatem do dziea - powiedziaa do mnie. A tak na marginesie, wiesz, e on ma przy sobie
Moralltacha, tak?
Nie, ale dziki, e mi mwisz.
Moralltach to tak jak Fragarach miecz magiczny; jego imi oznacza: Potny Gniew. Ma
bardzo ciekaw waciwo: zadany przeze pierwszy cios jest zawsze ciosem ostatecznym
zarazem.
Czyli jedno zamachnicie i po tobie. Maymi magicznymi literkami dopisane byo do

niego, e musi to by jednak porzdny cios, a nie jaki tam czciowo chybiony czy
dranicie albo zwyke uderzenie o tarcz czy miecz przeciwnika.
Masz zatem wiadomo jego mocy i wiesz, jak powiniene atakowa?
Pen wiadomo, dzikuj.
Strategia bya prosta: trzyma Aenghusa cay czas w defensywie, tak eby ten jeden
jedyny cios nigdy nie zosta zadany, szczeglnie skoro nie miaem na sobie nic poza
stuprocentow bawen.
On zreszt te bdzie musia robi wszystko, by nie pozwoli mi zada ani jednego ciosu,
bo przy moim mieczu jego zbroja bya mniej wicej tyle warta co moje dinsy i T-shirt.
Fragarach - zwany Prawdomwnym - mia take pewne dodatkowe waciwoci: dawa
mi kontrol nad wiatrem, cho nie przydawao mi si to dotd jako szalenie tu, na pustyni.
Poza tym, gdybym przyoy go jakiej osobie do garda i zada jej pytanie, musiaaby mi
powiedzie ca prawd, std wanie jego nazwa.
Moe jeli bd mia szans, spytam Aenghusa, dlaczego tak bardzo zaleao mu na
moim mieczu, skoro i tak ma tego swojego wypasionego Moralltacha? Zapowiadao si na
ciekawy pojedynek.
Czas na ciebie - rzeka na odlotnym wrona. - Fragarach ley za tob, na prawo, pod
stopionym cielskiem tamtego, co mia ksztat jaszczurki.
Morrigan zabraa ze mnie swoje szpony i odfruna w stron Aenghusa Oga. Co takiego
moe wytrci z rwnowagi kadego, wic i on wbi wzrok w zbliajce si ptaszysko. Gdy
jego uwaga cakowicie skupiona bya na kwestiach ornitologicznych, zerwaem si na rwne
nogi, mile zaskoczony wymienitym samopoczuciem, i wycignem oblizgego Fragaracha
spod rozpuszczonego biustu smoka z Komodo vel California girl. Znw rzuciem na siebie
zaklcie nocnego widzenia i odwrciem gow akurat wtedy, gdy Morrigan odlatywaa,
pozostawiwszy na twarzy Aenghusa Oga co, co mona by adnie nazwa biaym kwieciem.
Zakl dziko i chwyci si za twarz, a Morrigan zaniosa si gonym krakaniem.
Z trudem zachowaem milczenie. Umiechajc si do siebie pod nosem, zdjem szybko
koszul, eby wytrze gowni i rkoje. Po chwili dopiero uwiadomiem sobie, e
rozbawienie nie jest moe waciw postaw w tej chwili. Czterdzieci metrw ode mnie sta
kto, kto wyrzdzi mi - i ziemi - wicej krzywdy ni ktokolwiek inny.
Otar wreszcie ptasie gwno z oczu i obejrza si, eby si upewni, e jecy s nadal
tam, gdzie powinni, a wilkoaki nigdzie sobie nie poszy. Broniy Hala i Oberona przed
pojedynczymi zbkanymi demonami, ale poza tym nie wykazyway adnych oznak
przechodzenia do ofensywy. Obrci si w stron mierci, ktry nadal siedzia na swym

bladym koniu i ani drgn. Zadowolony z wyniku tych ogldzin Aenghus odwrci si, ale
tym razem zobaczy, e stoj z Fragarachem w doni.
- Siodhachanie O Suileabhainie! - rykn, dobywszy Moralltacha. - Dugo na ciebie
polowaem i gdyby jeszcze yli na tym wiecie bardowie, z pewnoci uoyliby o tobie jak
ballad. Tak porzdn, zakoczon tragiczn mierci gwnego bohatera i moraem: nigdy
nie wkurwiaj Aenghusa Oga! - Zaplu si cay i zrobi czerwony na gbie z wciekoci. Nic
mu na to nie odpowiedziaem, tylko staem tak i patrzyem, dajc mu chwil, by uwiadomi
sobie, e straci panowanie nad sob. Zazgrzyta zbami, wzi gboki oddech i wreszcie si
pozbiera. - Ten oto miecz - rzek, wskazujc na mj - stanowi prawowit wasno Tuatha De
Danann. Nie uciekniesz mi teraz. Jedyne, co ci pozostao, to baga o lito. Rzu miecz i
padnij na kolana.
<Ten typ to jaki homerycki dupek. Spierz mu ten jego lnicy tyek, Atticusie>
powiedzia na to Oberon.
Odoyem ten komentarz na potem. Naciesz si nim, jak ju to przeyj. Spojrzaem na
niedoszego uzurpatora i gosem tak zdecydowanym, na jaki tylko byo mnie sta,
owiadczyem:
- Aenghusie Ogu, zamae prawo druidzkie, zabijajc ziemi wok nas i otwierajc
wrota piekie, by wypuci na ten wiat demony. Niniejszym uznaj ci za winnego zbrodni
przeciw ziemi i skazuj na mier.
<Amen, Atticusie! Do dziea!>.
Aenghus prychn tylko.
- Prawo druidzkie tu nie obowizuje.
- Prawo druidzkie obowizuje wszdzie tam, gdzie postaa moja noga, i doskonale o tym
wiesz.
- Nie masz nade mn adnej wadzy. Nie podlegam twoim prawom.
- Moja wadza opiera si na tym. - Zamachaem Fragarachem i posaem na Aenghusa
podmuch wiatru. Plan by taki, e tylko go tym przestrasz, ale chyba co si za bardzo z tej
zoci zamachnem, bo pchno go z tak si, e a wyldowa na swej posrebrzanej
sempiternie.
<Hej! Szanuj mj autorytet> powiedzia Oberon, cakiem niele naladujc Erica
Cartmana.
Znw przypomniaem mu, e musz si przecie skoncentrowa. Czasami psy
zapominaj o takich rzeczach, jak si zbytnio podekscytuj.
Zauwayem, e straciem troch energii po tej maej sztuczce.

Moc wadania wiatrem pochodzia moe od Fragaracha, ale mimo to wymagaa mojej
woli i siy, a jako e nie byem w stanie pobiera nowej mocy z ziemi, musiaem odda
Fragarachowi cz z tego, co poyczya mi Morrigan. To zmieniao posta rzeczy jeli si
zmcz, nie bd w stanie z nim walczy. On jednak by w tej samej sytuacji, wic zamiast
rzuci si na niego, nie ruszyem si z miejsca i tylko zarechotaem. No, ju, Aenghusie,
rozzo si troch. Cinij we mnie magi, zmcz si i zobaczymy, co bdzie.
Lew do uniosem do naszyjnika, eby si upewni, e wci tam jest i e nic mu si
nie stao. Aenghus tymczasem usiowa wsta. Utrudniay mu to nieco kolce na ydkach i
ostrogi, ktre wbiy si w ziemi, wic rozemiaem si jeszcze goniej. Zawtroway mi
wilkoaki. Wikszo pomniejszych demonw ju ucieka lub polega, wic wilki mogy
sobie spokojnie patrze na wypadki czowieka ze srebra.
Spurpurowia na gbie, posa mi jedno z tych spojrze, ktre mwi: Zapacisz mi za
to!", i zamachn si lew rk tak, jakby rzuca w moj stron frisbee. W powietrzu nie
zawirowa jednak miy plastikowy krek, ale jasnopomaraczowa kula piekielnego ognia.
Takiego czego nie ciska nikt, kto nie zawar umowy z kim, z kim naprawd nie powinien
by podpisywa adnego paktu.
Nie bd udawa, e mi si nie zacisn zwieracz - mj instynkt przetrwania jest zbyt
dobrze rozwinity - ale poza tym nie daem po sobie pozna, e ten diabelski ogie
zaniepokoi mnie cho w najmniejszym stopniu. Nadesza chwila, by si przekona, jak dobry
jest mj amulet.
Znacie to uczucie, jak odgrzejecie sobie areko w mikrofali i nieopatrznie dotkniecie go,
nim zdy troch wystygn?
No, to tak wanie zadziaa na mnie piekielny ogie - nage ukucie gorca, ktre
znikno w okamgnieniu i pozostawio niewielki lad, ale za to sprawio, e cae moje ciao
oblao si potem.
Aenghus nie wierzy wasnym oczom. By pewien, e ujrzy zwglone zwoki ze lnicym
mieczem zacinitym w doni, a zamiast tego widzia rozsierdzonego, ale jak najbardziej
ywego druida, gapicego si na niego ze lnicym mieczem zacinitym w doni.
Przynajmniej z tym mu si zgadzao.
- Jak to moliwe? - wybuchn. - Druidzi nie maj oson przeciwpiekielnych! Powiniene
ju nie y!
Nic mu na to nie odpowiedziaem, tylko zaczem si przesuwa wok niego w prawo,
starajc si stan jako tak, eby chocia nie mie pod nogami olizgych resztek po
demonach.

Wanie w tej chwili posta na powym koniu zacza si mia.


Wszystko na ce zamaro, wsuchane w zachrypy chichot zakapturzonego mierci.
Kady chyba zachodzi w gow, co w tym miesznego.
Wykorzystujc t chwil przerwy, zdezorientowanie Aenghusa Oga i such ziemi pod
stopami, rzuciem si do ataku. Co tu wicej powiedzie? Skazaem go ju na mier. Nic nie
wskazywao na to, e posusznie podda si mojemu wyrokowi, wic nie pozostawao mi nic
innego, jak zaatwi to raz na zawsze.
Marzyo mi si co w stylu tych wietnych kawakw z anime, kiedy bohater wtyka
czarnemu charakterowi miecz w bebechy, wszystko zaczyna drga, nawet krople potu, a ten
zy pluje krwi i cieniutkim gosikiem mwi: To naprawd by miecz Hanzo Hattori", po
czym umiera. Jednake nie byo mi to dane.
Aenghus swego czasu naprawd niele posugiwa si mieczem, nawet raz czy dwa
wyratowa z opresji Fianna, bo (w przeciwiestwie do Bresa) zna si na tym fachu. Moj
pierwsz seri ciosw sparowa zwinnie, klnc przy tym nieustannie i poprzysigajc
okaleczy me ciao, a nastpnie wykopa koci wszystkich moich potomkw i zmieni je w
klej bla bla bla. Jednoczenie prbowa si wycofa i uwolni ode mnie na chwil, eby mc
przej do kontrataku. A na to wanie nie mogem mu pozwoli. Nacieraem wic z coraz
wikszym uporem i po chwili dotaro do mnie, e obaj walczymy wedug starych irlandzkich
wzorw, bo te i on pewnie nie zna adnych innych. Ja natomiast i owszem, znaem.
Nie po to siedziaem cae stulecia w Azji, nie po to od dziesiciu lat fechtowaem si z
wampirem, eby teraz znw wrci do korzeni.
Przerzuciem si natychmiast na chiskie serie ciosw, opartych na faszywych ruchach
nadgarstka, i to od razu przynioso mi pewne osignicie: zasoni si mieczem, oczekujc
ciosu z gry, by si przekona, e tak naprawd nadciga on z boku. Ostrze wbio si
gboko w jego lewe rami, tu nad okciem. Wyrwaem je z ciaa, gdy poczuem, e uderzam
o ko. Rykn z blu i chyba prbowa co powiedzie, ale przy tym tak plu si ze zoci, e
nie udao mi si wyapa adnych sw z bezadnego potoku nieokrelonych dwikw. Lew
rk mia ju zupenie niesprawn. Wisiaa mu niczym ga jadoszynu zamana przez
monsun i znaczco zaburzaa mu rwnowag. Mogem ju zacz nawet obstawia, kto
wygra. Rzadko si to zdarza komu z zaburzeniami rwnowagi.
Wycofaem si i pozwoliem mu sobie spokojnie krwawi, liczc na to, e to go z kad
sekund czyni sabszym. Uy mocy, by zatrzyma krwawienie, ale to mi nie przeszkadzao. I
tak bdzie sab, a zreszt nie mia szans odtworzy tkanki miniowej w tak krtkim czasie.
Teraz bya jego kolej. Wiedziaem dobrze, e zaatakuje. W tej chwili nienawidzilimy si ju

tak, jak tylko potrafi dwch wciekych Irlandczykw, czyli cakiem cakiem.
- Przeladowae mnie przez wieki - warknem. - By moe przeladowaby mnie i
przez nastpne stulecia, ale zniszczya ci gupia zazdro o Brighid.
- To raczej ciebie zniszczya! - rykn Aenghus, ktrego szlag trafi, gdy usysza, e
sprowadzam cae te jego zoone plany polityczno-militarne do typowej dla rodzestwa
rywalizacji.
Zamachn si na mnie z ukosa, wkadajc w to ca si. Ale ja znaem ju jego metody
walki - te prastare triki. Przewidziaem ten atak i wiedziaem, e jestem szybszy i mocniejszy.
Odparem jego natarcie ciosem po uku w prawo, tak e jego miecz znalaz si pod moim, a
dzierca go rka zasonia ciao. Zrobiem szybki krok do przodu i pchnem Fragarachem w
szyj, nim mia czas odzyska rwnowag i prbowa jakiego bekhendu. Gowa spada mu z
korpusu, oczy rozdziawiy si w zdumieniu, posoka trysna na plecy, a ciao osuno si na
ziemi.
- Jednak raczej ciebie - stwierdziem.
mier zamia si znowu i popdzi konia w nasz stron. Odsunem si, gdy jedziec
schyli si i chwyci z ziemi okryt hemem gow Aenghusa Oga, po czym skierowa konia z
powrotem ku ognisku, zanoszc si cay czas maniakalnym miechem.
Usta boga mioci si nie poruszyy, ale i tak syszaem, jak protestuje: Nie! To Morrigan
ma mnie zabra, a nie ty! Nie ty! Morrigan! Zabierz mnie do Tir na ng! Morrigaaaaan!
Powy rumak mierci wskoczy wraz ze swym jedcem i jego upem z powrotem do
ogniska, a stamtd wprost do pieka. I tak oto pozbyem si wreszcie Aenghusa Oga.

Rozdzia 25
<Dobra. To tego tam mamy ju z gowy. To we mnie teraz wypu i kup mi steka,
dobrze?> powiedzia Oberon.
Masz to jak w banku, przyjacielu. Tylko musz najpierw uwolni wilkoaka, eby Wataha
nie pomylaa, e ich obraam. Rozumiesz tu potrzeb pewnej dyplomacji, prawda?
<Ta, ale no ju naprawd. Oni maj takie wraliwe te ega. Nigdy by czowiek nie
przypuszcza, e takie z nich delikatesy>.
Wilkoaki wyday pomruki wyraajce pen aprobat, gdy podszedem do Hala i zdjem
mu worek z gowy. Oczy mia ju zupenie te, a jego wilk dosownie wyrywa si na
wolno, ale srebrne acuchy uniemoliwiay transformacj. Oddycha ciko, z trudem
posugiwa si jzykiem.
- Dziki... Atticusie - wycharcza. - Widziaem przez cze Watahy... znasz t rud... t,
co ostrzega o puapkach...
- No, znam. To Flidais. - Zmarszczyem czoo, gdy pochyliem si, by spojrze na
acuchy. Byy zamknite na kdk, a ja przecie nie jestem lusarzem, u licha. Stopienie
acuchw za pomoc magii zajoby z kolei za duo czasu. Kto przecie musia mie klucz.
- A czemu pytasz?
- To ona... to ona nas porwaa!
- Co takiego?! Byem pewien, e to Emily.
- Nie. - Pokrci gow. - Nie. Emily tylko siedziaa za kierownic. To Flidais namwia
nas, ebymy wsiedli... do samochodu.
Spojrzaem na Oberona.
- Czemu nic nie mwie? - spytaem gono, eby wszyscy syszeli.
<Zamierzaem ci powiedzie, ale ty mnie w ogle nie suchasz, tak? Tylko cay czas,
cicho, Oberon, nie teraz, Oberon, nie mam czasu, Oberon...>
- Dobra - mruknem. - Hal, potrzebuj klucza. Masz jaki pomys, kto go moe mie?
Wskaza brod w kierunku zwok Radomili.
- Ta martwa wiedma.
- Bee. To bdzie do obrzydliwe.
Poszedem na drug stron chaty, gdzie staa srebrna klatka, i wzdrygnem si

mimowolnie na widok dziea Lakshy. Radomila miaa na sobie eleganck skrzan kurteczk,
a gdy przycignem jej ciao do brzegu klatki, eby mc zajrze w kieszenie, znalazem w
prawej kilka kluczy. W klatce widnia zamek, wic najpierw otworzyem go, eby wej do
rodka i odzyska naszyjnik dla Lakshy. To, co zastaem w rodku, przywiodo mi na myl
okrelenie: skrzepy zarazem od stgej na nim posoki", cho oczywicie powinno by w tym
wypadku skrzepa", a poza tym, skoro sama do tego wszystkiego doprowadzia, nie miaa
chyba prawa zgasza adnych zaale.
Potem znw wrciem do Hala, ktry sapa coraz ciej.
- Gdy tylko otworz kdk, zmienisz si w wilka, tak?
Kiwn mi gow, zbyt ju nakrcony, eby odpowiedzie.
- Dobra. To przeka Watasze co ode mnie. Jeli natkniecie si na Flidais, zostawcie j w
spokoju. Obiecaa mi, e wrci tu i pomoe uleczy waszych rannych. Natomiast koniecznie
musicie dorwa Emily i przynie mi jej gow.
To wyrwao go z myli o byciu wilkiem.
- Jej... gow?
- Tak. Jest mi potrzebna. Co zrobicie z reszt, to wasza sprawa. Ale nie rzucajcie si za
ni, pki nie rozbroimy tych puapek ze srebra. Myl, e Flidais bdzie wiedziaa, jak to
zrobi, a jak nie, to spytamy Laksh, gdy ju tu dotrze.
- Nie ma takiej potrzeby, druidzie - owiadczya Morrigan, ktra wanie przyfruna i
przeistoczya si tu przy mnie w kobiet. Znw nag. Pewnie widok odcitej gowy
odwiecznego wroga wprawi j w miy stan podniecenia. - Puapki przestay dziaa, gdy
tylko zabilicie tamt wiedm - wyjania, wskazujc na kawaki Radomili. - Nie byy to
trwae zaklcia.
- Dziki, Morrigan. - Odwrciem si do Hala i zaczem otwiera zamek w kdce. Prosz bardzo. Miego polowania. Poczekam tu i zajm si waszymi rannymi najlepiej, jak
potrafi.
acuch zadymi, gdy dotkn ciaa Hala, zdzierajc mu kawa skry. Hal sykn i
zmieni si w wilka, gdy tylko spady z niego acuchy, przy czym rozerwa w strzpy bardzo
adny garnitur za trzy tysice dolcw, ktry, w co nie wtpiem, z pewnoci dopisze mi do
rachunku. Wataha otoczya go, powitaa radonie, a on natychmiast zaj nalene mu miejsce
przy Gunnarze i popdzili razem w t cz ki, gdzie ostatnio staa Emily. Polowanie czas
zacz.
- Udao ci si moe odnale tamtego krwioerczego demona, Morrigan? - spytaem,
wypuszczajc Oberona na wolno. Wyliza mnie z radoci, a ja przytuliem go czule.

- Znaleziony, zniszczony - odpara. - Czy zwrcie moe uwag na to, e moja


przepowiednia sprawdzia si co do joty?
- Jasne - przyznaem z umiechem. - Tylko e dotyczya Aenghusa Oga, nie mnie, co
mnie zreszt bardzo cieszy. Mog zada ci jedno pytanie?
- Nie krpuj si.
- Powiedziaa mu o naszej umowie? O tym, e nigdy mnie nie wemiesz?
Przysuna si na tyle blisko, e moje libido kompletnie zwariowao. By to rodzaj czaru,
z ktrym mj amulet niewiele by w stanie zrobi, poza lekkim zmniejszeniem jego mocy.
Przejechaa mi paznokciem po klatce piersiowej, a ja dopiero po chwili si zorientowaem, e
zapomniaem o oddychaniu.
- Ale wezm ci, druidzie - zamruczaa - i to wiele razy, ale dopiero gdy odzyskasz ju
siy.
Jej jzyk wlizgn si w moje jedyne ucho.
<No, nie! Znowu?> Oberon mentalnie przewrci oczami.
- Nie to miaem na myli - zdoaem wyduka, odsuwajc si odrobin. Z determinacj
skupiem si na baseballu. Miota Randy Johnson. wietny gracz, ale zupenie nieseksowny.
Po prostu zerowy wskanik seksownoci. Skup si, Atticus, skup. - Czy powiedziaa mu, e
nigdy po mnie nie przyjdziesz?
Rozemiaa si gardowym miechem i przylgna do mojego lewego boku. Jej oddech
gilgota mnie w szyj. Zaczerwieniem si.
- Znaczy, czy powiedziaa mu, e nigdy nie odbierzesz mi ycia?
- Tak - szepna mi do ucha i musiaem zamkn oczy.
Dwa odbicia poza boisko. Wszystkie bazy obsadzone. Zero seksu.
- Dlaczego?
Wbia mi paznokcie w piersi i a jknem cicho, bo przypomniaem sobie od razu, e
jeszcze przed chwil byy to, jak by nie patrze, szpony.
- Chciaam, eby przywoa mier - powiedziaa. - Zaoyam, e dziki temu, gdy go
zabijesz, ju nigdy wicej nie bd go musiaa oglda. Wiedziaam przecie, e przywoa
mier, jeli mu wspomn o naszej umowie, i tak wanie zrobi. I tak oto zemciam si na
nim ca wiecznoci za milenia tych drobnych przykroci. Ju jest w piekle i nie ma prawa
wstpu do Tir na ng. Czy nie jestem przeraajcym wrogiem?
- O tak.
Westchna wyranie zadowolona i przycisna mi miednic do nogi. C mog rzec?
Niektre kobiety lubi, jak im si mwi, e s przeraajce. Taka maa perwersja.

- Ale czemu tak strasznie zaleao mu na Fragarachu? - spytaem. - Bo nigdy jako nie
miaem okazji go o to zapyta?
- Wrd faerii s takie, i jest ich cakiem sporo, ktre uwaaj, e nie powiniene by w
jego posiadaniu, jako e nie jeste ani faeri, ani Tuatha De Danann. Zarzucaj Brighid, e
pozwolia zanikn zbyt wielu starym tradycjom, a to, e nie odbiera ci Fragaracha, zawsze
wymieniaj jako koronny argument.
- Czyli wychodzi na to, e w Tir na ng jestem polityczn pik do baseballa.
- Nie wiem, co to baseball - zamruczaa mi prosto w ucho. Ale wiem na pewno, e ci
stan. - Jej lewa do zacza pieci mj brzuch i zsuwa si na poudnie, w stron dinsw.
- Tego na pewno przede mn nie ukryjesz. - Nagle odwrcia gow na pnocny wschd i
byo po zabawie. - Idzie Flidais. Porozmawiamy pniej. Pamitaj, e bdziesz mi musia
odda troch mocy. Radziabym ci spdzi noc na intensywnej regeneracji, bo przyjd do
ciebie z samego rana.
Zmienia si we wron i odleciaa ku poudniowemu zachodowi.
Na przeciwlegy koniec ki wkroczya Flidais. Bogini polowa machna do mnie
zdawkowo i od razu podbiega do doktora Snorriego Jodurssona, ktry wyglda jak bardzo
poturbowana poduszeczka na srebrne igieki. Z trzech pozostaych wilkw, ktre pady, dwa
ju wrciy do ludzkiej postaci. Oznaczao to, e s martwe. Nic dziwnego, e Hal i Wataha
tak si palili do pogoni za Emily.
<Sam ju nie wiem, co mam myle o tej rudowosej pani> poali mi si Oberon, gdy
biegem pomc temu drugiemu wilkoakowi, ktry jeszcze zipa. Oberon sadzi susy tu przy
mnie, szczliwy, e wreszcie moe rozprostowa apy. <Najpierw wydawaa si taka mia,
ale potem kazaa mi zabi tamtego faceta i na dodatek pomoga nas porwa. A teraz prbuje
uleczy tego biednego wilka. Jak mylisz? Moe ona cierpi na rozdwojenie jani?>.
W pewnym sensie tak. W kocu suy dwm panom, a raczej paniom.
<Serio? Komu?>
Sobie samej i Brighid.
<A, to w takim razie ta jej mia cz to musi by wtedy, kiedy suy Brighid! Lubi
Brighid. Powiedziaa, e jestem piknym wilczarzem, czyli zna si na psach. A poza tym
umie dobrze gaska po brzuchu. Gdyby znw j spotka, pamitaj, e lubi herbat z
mlekiem i miodem>.
Umiechnem si. Tskniem za tob, Oberonie. A teraz zobaczmy, co si da zrobi dla
tego wilkoaka.
Bya to samica, ktrej nie rozpoznawaem. Warczaa na nas gronie, gdy si do niej

zblialimy, ale gdy ju nas rozpoznaa i przypomniaa sobie, e jestemy przyjacimi


Watahy, natychmiast potulnie poddaa si moim ogldzinom. Sztylet dgn j pod lew
przedni ap, a na prawej miaa zerwane cigna. Rany nie wyglday na miertelne, ale nie
bya w stanie chodzi, a ciao nie zagoi jej si samo, pki s w nim lady srebra.
Moja magia nie na wiele si tu moga zda (patrz: odporno wilkoakw na magi), ale
mogem po prostu obmy jej rany, a wtedy wilczyca sama si wyleczy. atwo powiedzie.
- Oberonie, wyczuwasz tu gdzie wod w okolicy?
Unis pysk i zacz wszy z takim przejciem, e a kichn kilka razy, ale w kocu
powiedzia przepraszajcym tonem:
<Nie jestem w stanie nic wyczu poza tym smrodem krwi i demonw. Czemu po prostu
nie wypchniesz sobie troch wody z ziemi? Przecie ju nieraz widziaem, jak to robie>.
- Aenghus Og zabi t ziemi. Ona mnie ju teraz nie posucha.
- Nie martw si tym, druidzie - powiedziaa Flidais, ktra ju biega w nasz stron. Jestem w stanie oczyci t ran bez wody. Zaraz pozwolimy temu ciau zacz si leczy.
- Tak? A Snorri? Ju z nim skoczya? - Spojrzaem na doktora, ktry wci lea na
ziemi tak jak przedtem, tyle e nie wystaway mu ju z ciaa te wszystkie igy.
- Tak. Ju zdrowieje. A ta te zaraz zacznie - dodaa, klkajc, by przyoy rk z
tatuaami do rozcitej nogi rannej wilczycy. - Ma na imi Greta.
- Dlaczego to robisz?
- Przecie powiedziaam ci, e wrc, eby leczy Watah.
- Ale przecie sama porwaa Hala i Oberona, przez co narazia ich na to wszystko.
Flidais sykna zniecierpliwiona.
- Zrobiam to tylko dlatego, e Brighid mi kazaa.
Poczuem, jak krew odpywa mi z twarzy.
- Co?
- Nie udawaj, e nie nadasz - burkna. - Znasz nas na wylot, druidzie, a my ciebie
jeszcze lepiej. Spjrz prawdzie w oczy. Gdyby nie to, e wzito twoich przyjaci jako
zakadnikw, najprawdopodobniej znw umknby, migajc si przed konfrontacj. A tego
Brighid sobie tym razem nie yczya, wic daam Aengusowi co, co gwarantowao, e si
stawisz na polu walki. Rozumiesz, taki rodzaj haka na ciebie. Dziki temu Brighid dostaa to,
czego chciaa, to znaczy usune jej rywala, a Aenghus dosta to, na co sobie zasuy.
Tak si zdenerwowaem t rozmow, e przeoczyem, co takiego zrobia Flidais, eby
usun srebro. Zaleao mi na tym, eby nauczy si tego triku, bo mg si kiedy przyda,
ale kiedy spojrzaem w d, rany wilkoaczycy ju si zaczynay zamyka, a naprawd nie

miaem ochoty zaciga adnych dugw u Flidais.


Wygldao na to, e bd musia znale na ni jakiego haka.
Zaniemwiem na sam myl o tym, jakim zoonym i przemylanym manipulacjom
zostaem poddany w ostatnich tygodniach.
I to nie przez jednego, ale przez kilku czonkw Tuatha De Danann. Byem pionkiem w
rkach Brighid, Flidais i Morrigan - i to pionkiem, ktry pokona dwch niewygodnych
bogw. Lecz przynioso to take pewne bogosawiestwa, za ktre powinienem by
wdziczny: wci yem, a mj najgorszy wrg znajdowa si ju w piekle, zamiast zosta,
jak pragn, Pierwszym pord Fae. Nie przychodzio mi do gowy nic, co mgbym
powiedzie Flidais i nie wpakowa si zarazem w jakie kopoty, uciekem si wic do
dobrych manier.
- Dzikuj ci za wyleczenie rannych Watahy, Flidais.
- Caa przyjemno po mojej stronie - odpara, wstajc. - A teraz czeka mnie jeszcze
wiksza przyjemno. Czy zauwaye, e uciek jeden z tych wielkich demoskich baranw?
- Tak, zauwayem. Dua sztuka.
- Upoluj go. - Umiechna si od ucha do ucha. - Wyruszy ju jaki czas temu, wic to
nie bdzie takie atwe. Zanosi si na pikny pocig i jeszcze pikniejsz walk, a trofeum z
niego bdzie si wymienicie prezentowao na cianie w mojej chacie.
- Miego polowania.
- egnaj, druidzie - rzeka i ruszya pdem w stron kanionu, licho wie skd czerpic
energi na tej wyniszczonej ziemi. Miaem oto kolejne naoczne dowody na to, e Tuatha De
Danann maj dostp do jakich rde mocy, o ktrych ja kompletnie nic nie wiedziaem.
Byo dla mnie teraz jasne, e przez cae tysiclecia starannie utrzymywali mit, wedug ktrego
mieli jakoby rwnie ograniczon moc jak druidzi. Teraz pewnie nie miao to ju adnego
znaczenia, e odkryem t ich tajemnic. Komu miabym cokolwiek powiedzie?
<Wiesz, co ona mi przypomina, Atticusie?>
Co takiego, przyjacielu?
<Kawa steka, w ktry wbijasz zby, i nagle si okazuje, e nie moesz ich z niego
wydosta. Sam wiesz, e uwielbiam steki, ale czasem s takie denerwujce, e na duszy
czas zupenie mi si ich odechciewa>.
Masz absolutn racj, Oberonie.
Odwrci eb w stron Snorriego i nastawi uszu.
<Hej, na moje oko to zblia si ta twoja licznotka z baru>.
Teraz jest moj uczennic. No, jej poowa w kadym razie.

<Ja ci, serio? A co w takim razie zrobi druga poowa?>


Tego jeszcze nie jestem pewien. Chodmy do niej. Pomachaem na poegnanie Grecie,
ktrej nie grozio ju niebezpieczestwo, a Oberon zaszczeka do niej na do widzenia.
Staralimy si wymin uzdrawiajcego si intensywnie doktora Jodurssona (wyglda, jakby
potrzebowa spokojnego snu, co bez wtpienia i tak byo trudne z tym caym czem Watahy,
przez ktre z pewnoci zalewaa go nieustannie dza mordu).
- Dziki za powicenie, Snorri - szepnem, a Oberon zawtrowa mi cichym
szczekniciem.
Snorri warkn pgosem, eby da nam zna, e usysza, ale poza tym ani drgn.
Laksha podesza do niego z tyu i zakrya sobie nos.
- mierdzi demonami - jkna.
- wietna robota, jeli chodzi o Radomil - pochwaliem j.
- Miaa przy sobie naszyjnik?
- Tak. - Uniosem go tak, eby moga zobaczy swj ociekajcy krwi skarb. - Reszta
sabatu waciwie ju nie istnieje, wic nie bdziesz musiaa korzysta z niego w tym zakresie.
Prosz bardzo, przekazuj ci go tak, jak obiecaem.
Wzia ode mnie naszyjnik i umiechna si.
- Dzikuj. To wspaniae mc pracowa z kim, kto dotrzymuje sowa.
- Wicej, zamierzam i tobie pomc w dotrzymaniu twojej czci umowy - odparem.
- Tak? - Zmruya oczy. - W jaki sposb?
- Daj Granuaile trzydzieci tysicy dolarw, eby poleciaa gdzie na wschd i znalaza
ci odpowiedni dom. Gdy ju obudzisz si w nowym ciele, da ci reszt, eby si jako
urzdzia, to znaczy po odjciu od tego kwoty potrzebnej jej na powrotny bilet.
- Masz zwyczaj tak po prostu rozdawa takie sumy?
Wzruszyem ramionami.
- Dziesi patykw dostaem od wiedm. Ja zreszt yj sobie prosto i skromnie i
zabjczo zarabiam na dugoterminowych inwestycjach. Jak ju si urzdzisz, wylij mi jak
widokwk i daj zna, jak ci idzie ten twj karmiczny rehab.
Laksha zachichotaa i wcisna sobie zakrwawiony naszyjnik do kieszeni Granuaile.
- Jak na razie idzie bez problemw. Ale dzikuj za trosk.
- A ja dzikuj za opiek nad Granuaile.
- To sodkie dziecko. I bardzo bystre. Bdzie z niej wietna druidka.
- I ja tak sdz. Mog z ni teraz porozmawia?
- Oczywicie. egnaj. - Gowa Granuaile opada, a gdy si uniosa z powrotem,

dziewczyna zatoczya si do tyu i zakrya twarz domi.


- Fuu! Co to za smrd? Ja ci pierdol! Nie mog... nie mog... - Nie dokoczya zdania,
bo bya zbyt zajta wymiotowaniem.
- A rzeczywicie. Zupenie o tym zapomniaem - przyznaem. - Przepraszam. Z czasem
czowiek si do tego przyzwyczaja. - W odpowiedzi Granuaile znw dostaa torsji, a mnie
przyszo na myl, e jeli szybko jej nie odpowiem na to pytanie, moe doj do bdnych
wnioskw. - Ale to nie ja - zapewniem j wic pospiesznie. - Powaga, to nie ja. To demony.
- Wszystko mi jedno - wysapaa. - Czy musimy tu dugo jeszcze zosta? Bo boj si, e
ja... - I znw zacza si krztusi, ale udao jej si tym razem powstrzyma. W pewnym sensie
byo to bardzo ciekawe. W kocu Laksha uywaa przecie nosa Granuaile, a obie
wystawione byy na te same bodce. Bogini jednak nie okazywaa adnej potrzeby
wymiotowania. Mona by z tego wysnu wniosek, e reakcja fizyczna jest w znacznie
wikszym stopniu oparta na elementach psychologicznych, ni si dotd sdzio.
- Ja musz zosta i poczeka na Watah, ale ty moesz przej si troch po szlaku, a
bdziesz w stanie tu wrci. Nie ma tu nic miego do ogldania.
- To po co mnie tu cigne?
- Wanie dlatego, e nie ma tu nic miego. Chciaem da ci ostatni szans na wycofanie
si z naszej umowy. Chcesz wkroczy w wiat magii, a on jest czasami brutalny, okrutny i
cuchnie jak sto diabw. Oddychaj ustami i rozejrzyj si.
- Przecie jest zupenie ciemno.
O, kurcz. Moje wizania przerway si, gdy straciem ca energi, a Aenghus Og
wykoczy ziemi pod nami. Laksha najwyraniej miaa jakie swoje wasne metody
widzenia w ciemnoci.
Znw wic signem do zapasw od Morrigan i daem Granuaile widzenie nocne, a ona
rozejrzaa si po ce usianej trupami.
- Boe drogi - wybkaa. - Ty to wszystko zrobie?
- Z wyjtkiem wiedm i tych dwch wilkoakw. Ale nie przeybym tej nocy, gdyby nie
pomoc wielu osb. W zasadzie powinienem ju nie y. Musisz te wiedzie, e osoby
posugujce si magi rzadko umieraj sobie spokojnie we nie. Dlatego chc, eby
zastanowia si nad tym, co tu widzisz i czujesz, gdy pojedziesz z Laksh na wschd. Nie
chc, eby zabieraa si do nauki z jakimi romantycznymi wizjami w gowie. A jeli
wrcisz i powiesz mi, e jednak nie chcesz u mnie terminowa, zrozumiem, nie bd mia ci
tego za ze i postaram si, eby znalaza jak dobr robot w zamian za t, ktr dzi
musiaa rzuci.

- Ale co tu si w ogle stao? Jak ci si udao narobi takiego baaganu?


- Czekaj, porozmawiamy potem - powiedziaem, usyszawszy ujadanie w przeciwlegym
rogu ki i zobaczywszy, e Snorri unosi gow z ziemi. - Wraca Wataha. By moe uda nam
si znikn std szybciej, ni mylaem.
Pojawienie si wilkoakw doskonale zobrazowao to, co prbowaem jej wytumaczy.
Granuaile chwycia mnie za rami, gdy ujrzaa gow Emily zwisajc Gunnarowi z pyska, a
gdy rzuci mi j pod nogi twarz do gry, po prostu schowaa si za mnie.
- Nie, Granuaile. Przed czym si chowasz? Musisz to zobaczy. To te naley do wiata
magii. Ta kobieta wygldaa na dwadziecia lat, gdy umara, a teraz wida, e tak naprawd
zbliaa si do dziewidziesitki. W okolicy jest jeszcze siedem innym wiedm, ktre s od
niej starsze i ktrym si zdaje, e s mdrzejsze, tote mog prbowa odnie sukces tam,
gdzie tej si nie powiodo. By moe gdy zobacz swoj najmodsz siostr, zrozumiej, e
nie warto ze mn zadziera. Jeli nie jeste w stanie przekona ludzi do czego po dobroci,
lepiej ich zastraszy. Jeli to nie zadziaa, albo uciekasz, albo ich zabijasz. Albo nasyasz na
nich swoich prawnikw.
- To o to ci chodzi? Chcesz mnie przestraszy?
- Potraktuj to jak ujawnienie szczegowych ustale umowy.
- Dobra. Dziki. Przemyl to. - Odwrcia si i ruszya szlakiem. - Pjd sobie gdzie,
gdzie da si normalnie oddycha.
Gunnar i Hal zrzucili futra i znw przebrali si w ludzk skr, eby by w stanie
wynie swoich dwch polegych towarzyszy z tego pustkowia. Milczeli uparcie, wic
uznaem, e pewnie rachuj sobie w milczeniu, czy opaca im si mie tak kosztownego
klienta jak ja. Snorri wlk si powoli, a Greta kutykaa na trzech apach, ale oboje byli w
stanie i sami, bez adnej pomocy, nie majc ju srebra w ranach.
Nim ruszyem za nimi, wziem jeszcze miecz Aenghusa Oga, Moralltach, ktry nalea
mi si zgodnie z pradawnym prawem zwycizcy. Droga z powrotem zaja nam znacznie
wicej czasu.
Szlimy zmczeni i milczcy, ale w kocu dowleklimy si do samochodw przed
witem. Okoo dwch mil za pocztkiem szlaku znw poczuem pod stopami yw ziemi i
zapakaem.
Podrzucilimy z Halem Granuaile do jej mieszkania, a ja powiedziaem jej, eby
spakowaa si jeszcze dzi w nocy, bo jutro ruszaj z Laksh na wschd. Nie wiedziaem, czy
jeszcze kiedykolwiek j ujrz.
Wieczorem zadzwonilimy do Leifa, ktry przespa ca zabaw, i poprosilimy, eby

zadzwoni do tych swoich zaprzyjanionych ghuli, eby posprztali cay ten baagan.
Hal zabra mnie do caodobowego Walmarta. Tam nabylimy gaz i bandae, eby
zaoy mi opatrunek na piersi w miejscu, gdzie powinna by dziura po kuli Faglesa.
Uoylimy te zgrabn historyjk, ktr miaem opowiedzie policji, gdy ju wrc do
domu: atak ze strony policjanta by dla mnie tak wielk traum, e aby jako doj do siebie,
spdziem te kilka dni u dziewczyny, ktr na potrzeby policji miaa odgrywa Granuaile.
Hal powiedzia, e wszystko to ju z ni ustali, a potem zawiz mnie pod dom i
przekaza w rce policjantw z Tempe, ktrzy wci tam tkwili, czekajc cierpliwie na moje
owiadczenie.
Hal obieca te przechowa Oberona (i gow Emily), pki gliny sobie nie pjd.
Kiedy w kocu policjanci zadowolili si moj barwn opowieci o zaamaniu
nerwowym, zadzwoniem do Hala, eby podrzuci mi Oberona (i gow Emily), a potem
marzyem ju tylko o tym, eby uwali si na podwrku i rozpocz porzdne leczenie po
caym tym Zimnym Ogniu.
Z realizacj mych marze musiaem jednak poczeka. Za duo byo jeszcze rnych
spraw do zaatwienia.
Musiaem koniecznie zadzwoni do Maliny Sokoowski, eby poinformowa j o tym, e
mnie udao si doy wschodu soca, ale Radomile nie.
- Wiem, e oczekiwaa pani mojej mierci, Malino, ale moe teraz warto byoby
przyzna, i nie doceniaa mnie pani?
- Moe - zgodzia si. - Tak mao jest dostpnej literatury na temat mocy druidw, e
trudno mi to byo oceni. Mam jednak nadziej, e zwrci pan uwag na to, i i pan mnie nie
doceni, panie O'Sullivan.
- W jakim sensie? - Poczuem, e opada mnie obezwadniajca panika. Czyby mimo
wszystko udao jej si zdoby co mojego?
Czy zaraz zostan magicznie wybuchnity?
- Mia mnie pan za kamczuch i zaoy pan, e bior udzia we wstrtnym spisku,
uwzgldniajcym pakty z piekem i Tuatha De Danann. Rozumiem poniekd, skd si to u
pana wzio. Czonkinie sabatw zwykle traktuje si tak, jakby mwiy jednym gosem,
zreszt nierzadko susznie. Lecz teraz, z perspektywy czasu widzi pan z pewnoci, e
miaam wobec pana jak najlepsze intencje, prawda?
- Powiedziaa mi pani prawd, gdy mwia pani, e jest tylko sze wiedm przy Tony
Cabin, i za to jestem pani wdziczny przyznaem. - Lecz kiedy przedtem spytaem pani, ile z
was knuje przeciwko mnie i chce odebra mi miecz, nie odpowiedziaa mi pani.

- Nie, poniewa wwczas nie znaam jeszcze odpowiedzi. Miaam wtedy tylko niejasne
podejrzenia, adnych dowodw, a przecie nie mogam podzieli si nimi z panem i nastawi
pana negatywnie do niektrych czonki mego wasnego sabatu, skoro nie byam niczego
pewna. Sam pan rozumie.
Miao to rce i nogi i zapaem si na tym, e chodzi mi po gowie myl, i by moe
mam tu do czynienia z naprawd uczciw wiedm (a jest to zjawisko tak rzadkie jak uczciwy
polityk, jeli nie rzadsze). Moje uprzedzenia sprawiay, e nadal jej nie ufaem, ale by moe
nie powinienem ostatecznie posya jej gowy Emily w paczce, tak jak sobie to ju
zaplanowaem. Wbrew temu, co naopowiadaem Granuaile, straszenie ludzi przesuwa tylko w
czasie dat nieuchronnego starcia. Wsppraca natomiast sprawia, e walka staje si
niepotrzebna, a zatem, jak to powiedzia Abraham Lincoln: Niszcz moich wrogw, czynic
sobie z nich przyjaci".
- Jakie s plany waszego sabatu na najblisz przyszo? - spytaem. - Dorwa druida,
ktry zabi wasze siostry?
- Oczywicie, e nie - oburzya si Malina. - Nie ulega przecie wtpliwoci, e day panu
one suszny powd do zoci i dostay to, na co sobie zasuyy. Ostrzegaam je, e moe si
to wszystko le skoczy.
- A zatem jakie macie plany?
Malina westchna.
- To do pewnego stopnia zaley od pana, panie O'Sullivan. Jeli ma pan w planach
kampani przeciw polskim wiedmom, to pewnie wolaybymy raczej znikn std, ni
stawa do walki. Lecz jeli uda mi si przekona pana, e nie mamy wobec pana adnych
zych zamiarw, to oczywicie wolaybymy pozosta w Tempe na zasadzie wzajemnego
ukadu o nieagresji.
- Ta opcja, e opuszczacie miasto, brzmi jak dla mnie bardzo atrakcyjnie. Nie widz tu
adnych minusw.
- Pan wybaczy, lecz pozwol sobie wskaza co najmniej kilka. Nasz sabat od lat pilnuje,
by do Wschodniej Doliny nie sprowadziy si jakie niepodane elementy. Wygnaymy std
hord brujas oraz kapanw wudu, ktrzy dosownie zalali kraj po tym, jak Nowy Orlean
nawiedzia Katrina. W zeszym roku dyskretnie zajymy si kultem bogini mierci Kali.
Wiem take o pewnej grupie bachantek zamieszkujcych w Vegas, ktre wprost marz o tym,
by rozszerzy swe wpywy na Phoenix, lecz jak dotd skutecznie odpieraymy wszelkie ich
prby wkroczenia na nasze terytorium. Jeli jednak woli pan sam zaj si tymi wszystkimi
problemami, niech i tak bdzie.

- Nie, nie miaem wiadomoci, e s panie tak zaangaowane spoecznie i maj taki silny
instynkt terytorialny.
- To mia okolica. Dobrze si tu mieszka. Chciaybymy, eby tak pozostao.
- I mnie si tu podoba - przyznaem. - Dobrze wic. Niech mnie pani zatem przekona, e
nie macie wobec mnie zych zamiarw.
- A czy i pan gotw jest da nam podobne zapewnienie?
- To pewnie bdzie zaleao od tego, o jakiego rodzaju zapewnienie pani chodzi.
- Niech pana prawnik spisze odpowiedni pakt. Gotowe jestemy spdzi tyle czasu nad
odpowiednimi sformuowaniami, ile bdzie pan sobie yczy. Gdy ju obie strony bd
zadowolone, podpiszemy go wasn krwi, a pana prawnik wemie go na przechowanie.
Pakt o nieagresji podpisany krwi? Co w tym sformuowaniu dziwnie przypominao mi
oksymoron.
- Dobrze, rozpoczn rokowania z paniami w dobrej wierze - zapewniem j - i
zobaczymy, dokd nas to zaprowadzi. Chc jednak, by zrozumiaa pani, bo wyranie nie
rozumiay tego Emily i Radomila, e cho unikam konfliktu jak mog, to jednak nie naley
bra tego za moj sabo. Jaki czas temu wyrazia pani zdziwienie na myl o tym, i jaki
czonek Tuatha De Danann miaby si mnie obawia. Lecz zeszej nocy zabiem go, a wraz z
nim zgina horda demonw i kilka pani byych sistr. - Nie wspomniaem o pomocy, ktr
otrzymaem w tych dziaaniach. W zasadzie nie zabiem ani jednej czonkini jej sabatu, ale
uznaem, e tego akurat nie musi wiedzie. - Chciabym, by jedno byo dla pani jasne:
Wikipedia nie ma pojcia o tym, co moe prawdziwy druid.
- Jest to dla mnie jasne jak soce, panie O'Sullivan.
- Ciesz si. Mj prawnik skontaktuje si z pani w cigu tygodnia.
To oznaczao, e musiaem pozby si jako mocno pomarszczonej gowy wiedmy, ale
cieszyem si tak naprawd, e nie musz jej jednak uy. Wiedziaem zreszt, co z ni
zrobi. Rzuciem na ni i na siebie kamufla, a potem przeszedem przez ulic do domu pana
Semerdjiana. Wystarczyo troch cierpliwych namw i ziemia pod jego drzewkiem
eukaliptusowym si otworzya, a ja wrzuciem gow do dziury pod korzeniami. Potem
zasypaem j z powrotem ziemi i zdjem kamufla z gowy. Nastpnie posaem kuriera do
mieszkania Granuaile, eby zanis jej czek, ktry obiecaem, i poyczy jej w moim imieniu
szerokiej drogi.
Zadzwoniem te do Perry'ego, proszc go, eby pozajmowa si jeszcze chwil sklepem,
a w zamian dam mu za tydzie kilka dni patnego urlopu. Potem zatelefonowaem do wdowy
MacDonagh, eby zapewni j, e jej ulubiony Irlandczyk yje, ma si dobrze i zamierza

wkrtce wpa do niej na dusz pogawdk.


Wtedy wreszcie mogem uda si na spoczynek.
Zrzuciem ubrania i pooyem si na prawym boku, eby moje tatuae miay jak
najlepszy kontakt z ziemi. Odetchnem z ulg, gdy poczuem, jak pierwsza fala energii
zalewa komrki mojego ciaa. Musiaem zasn chyba w cigu zaledwie dziesiciu sekund
tylko po to, by ju nastpne dziesi sekund pniej zosta brutalnie wyrwanym ze snu. Na
podwrko wleciaa Morrigan, kraczc gono, i przybraa ludzk posta.
- Teraz, skoro ju jeste w stanie odzyska swoj moc, druidzie, oddawaj energi, ktr ci
poyczyam.
Ta. Dzie dobry, Morrigan. Mam si dobrze. A ty?
- Raz jeszcze bardzo ci za ni dzikuj - odparem dyplomatycznie i podaem jej lew
do. - Prosz, we j sobie z powrotem.
Uja j i gdy skoczya pobiera, co jej, moje rami opado zupenie bezwadnie. Nie
byem w stanie si poruszy.
- Zdecydowanie przesadzie z tym Zimnym Ogniem - zauwaya. - Na twoim miejscu
zaplanowaabym sobie kilka dni bez ruchu. Mam nadziej, e jeste w posiadaniu tej dziwnej
substancji, ktr tak uwielbiaj si smarowa miertelni. Wolaabym, eby nie umar mi tu
na raka skry.
Zaniosa si szyderczym miechem, ktry przeszed w charkoczce krakanie, gdy
zmienia si we wron, i odleciaa. I ona si zastanawia, dlaczego nie ma adnych przyjaci.

Epilog
Gry Chiricahua na poudniowym wschodzie Arizony s naprawd pikne. To, co
zachwyca mnie na pustyni chyba najbardziej, to wytrwao rolin i zwierzt, ktre j
zamieszkuj.
Deszcze tu s zupenie nieprzewidywalne, a arizoskie soce bezlitosne, lecz mimo to w
grach Chiricahua kwitnie ycie,

cho moe bez przechwalania

si bujnoci,

charakterystyczn dla bardziej mokrych stref.


Gry Chiricahua s niesamowite take pod tym wzgldem, e znajduje si tu kilka
podniebnych wysp" - starych wulkanicznych wzniesie, wysokich na 9000 stp ponad
pustynnymi trawami i kryjcych zupenie inne ekosystemy.
Upolowalimy tam z Oberonem mulaka i pekari i przestraszylimy kilka ostronosw, na
co nam miesznie odpyskoway. Nie znalelimy adnej owcy kanadyjskiej, ale
postanowilimy sobie twardo, e taki drobiazg nie zepsuje nam tego idyllicznego wypadu za
miasto.
<To miejsce jest takie wspaniae, Atticusie> powiedzia Oberon, gdy odpoczywalimy
przy strumieniu pyncym kanionem i cieszylimy ucho szumem wody, pdzcej po skaach i
wirujcej wok odyg paek. <Jak dugo moemy tu zosta?>.
Chciaem mc mu powiedzie, e moemy tam zosta, pki mu si bdzie ywnie
podobao. W kocu o to przecie walczyem prawie cae ycie - o wiat bez Aenghusa Oga.
W caym Tir na ng nie byo pikniejszego miejsca ni ten zaktek nad strumieniem i
naprawd trudno mi byo przypomnie sobie taki moment w cigu ostatnich stuleci, kiedy
czubym si rwnie spokojny jak wtedy wanie, z moim przyjacielem nad t bystr wod.
Oberon wada swoj szczegln magi - jak za dotkniciem czarodziejskiej rdki by w
stanie skupi moj ca uwag na wspaniaoci ycia. Chwile, kiedy si to czuje, s tak ulotne,
e bez jego pomocy pewnie wikszo z nich bym po prostu przeoczy, z caych si prc
dokd, a dotarszy tam, nie pamitajc ju, po co tam dyem.
Jeszcze dwa dni - powiedziaem. - Potem musz wrci do sklepu i da Perry'emu
obiecany urlop. By te jeszcze problem martwej ziemi wok Tony Cabin, ktr musiaem
jako uzdrowi. Oraz kwestia braku ucha. Jako bd sobie musia sprawi nowe. Jak na razie
udao mi si jedynie wyhodowa w tym miejscu bezksztatn chrzstk, ale nie wzbudzia ona

jak dotd niczyich zachwytw.


By moe jedyna moja nadzieja w chirurgii plastycznej.
<A, szkoda. To w takim razie postaram si nacieszy nim na zapas>.
Jak wrcimy do domu, bdzie na ciebie czekaa maa niespodzianka.
<Kupie mi ten film o Czyngis-chanie?>.
Mam go ju na komputerze, ale zorganizowaem dla ciebie jeszcze inn niespodziank.
Spodoba ci si. Po prostu nie chc, eby si martwi na myl o powrocie do domu.
<E, nie bd si martwi. Ale fajowo by byo mie w ogrdku taki strumyk, nie? Mgby
zrobi co takiego?>.
Yyy... nie.
<Tak mylaem. Ale warto byo spyta, tak na wszelki wypadek>.
Gdy ju wrcilimy do Tempe, Oberon by naprawd bardzo zaskoczony moj
niespodziank. Hal wszystko dla mnie zaatwi, a gdy tylko wysiedlimy z autobusu, ktrym
podjechalimy z wypoyczalni samochodw, Oberon zastrzyg uszami.
<Hej! Czuj, e kto wkroczy na moje terytorium> warkn.
Wiesz przecie, e nikt nie moe tu wej bez mojego pozwolenia.
<Flidais wesza>.
Tak. Ale ten zapach to przecie nie Flidais.
Otworzyem drzwi frontowe, a Oberon natychmiast podbieg do kuchennego okna i
wyjrza na podwrze. Zaszczeka radonie, gdy ujrza swoj niespodziank.
<Francuskie pudlice! Wszystkie czarniutkie, z loczkami i tymi maymi puszystymi
ogonkami!>.
I wszystkie co do jednej maj akurat cieczk.
<Ja ci krc! Dziki, Atticusie! Ju si nie mog doczeka, kiedy im obwcham tyki!>
Rzuci si w stron drzwi i zacz w nie drapa niecierpliwie, bo jego klapka bya
zablokowana, eby pudlice nie wlazy mi do kuchni.
Zasuye sobie, chopie. Ale czekaj, no zejd z tych drzwi, bo nie dam rady ci ich
otworzy. I uwaaj, eby ktrej nie zdepta.
Otworzyem drzwi pewien, e wypadnie na dwr jak strzaa, eby jak najszybciej
doczy do swego osobistego, psiego haremu, ale zatrzyma si raptownie i spojrza na mnie
aonie. Uszy mu oklapy, a z pyska wyrwa si cichy jk.
<Tylko pi?>.

Podzikowania
Wdziczno moja nie zna granic przyzwoitoci.
Cho tylko moje imi pojawia si na okadce, powieci rzadko powstaj bez wsppracy z
innymi. Moi rodzice zawsze wspierali mnie w twrczych wysikach - od malowania po
pisanie - i gdyby nie przekonali mnie swego czasu, e owszem, mog tworzy, co mi si
ywnie podoba, pewnie nigdy bym nawet nie zacz tego projektu. Moja wspaniaa ona
Kimberly patrzya prawie dwadziecia lat, jak pisaem to czy owo, a jej gbokie przekonanie,
e w kocu kiedy uda mi si napisa co sensownego, sprawio, e nigdy si nie poddaem,
cho czasem miaem ju ochot.
Kilka osb podzielio si ze mn swoimi uwagami jeszcze na wstpnych etapach tej
powieci. Doktor Kim Hensley Owens, profesor retoryki na University of Rhode Island,
zadaa wikszej spjnoci w stylizacji jzykowej wypowiedzi wdowy MacDonagh,
zasugerowaa te, bym by bardziej oszczdny w sowach, za co jestem jej niezmiernie
wdziczny. Alan O'Bryan wyjani mi pewne proste zasady walki mieczem (na przykad to,
e nie trwaj one zbyt dugo) oraz zapozna mnie z Society for Creative Anachronism. Andrea
Taylor miaa wiele do powiedzenia na temat wiedm; wicej nie zdradz, bo pozostaj pod jej
urokiem.
Jestem wicie przekonany, e mj agent, Evan Goldfried, jest Istot Magiczn. Gdy inni
mwili nie", on powiedzia tak", a nastpnie sprzeda t seri tak szybko, e wci jeszcze
nie doszedem po tym do siebie. Dziki, Magiczny E.
Tricia Pasternak, moja wspaniaa redaktorka w Del Rey, zasuguje na mj najwyszy
szacunek, i to wanie jej entuzjazm dla Atticusa i Oberona sprawi, e trzymacie dzi w
doniach t ksik. Jej asystent Mike Braff tolerowa moje infantylne bazenady z wielkim
poczuciem humoru, a ponadto okaza si niesamowitym rdem wiedzy na tematy
skandynawskie.
Cho postacie i wydarzenia opisane w Na psa urok s zupenie fikcyjne, mona, jeli si
ma akurat takie widzimisi, odwiedzi w Arizonie sceneri wikszoci wydarze. Ksigarnia
Trzecie Oko" znajduje si w miejscu, w ktrym mj kuzyn Drew Sullivan naprawd ma
sklep z komiksami - na Ash Avenue w Tempe; Tony Cabin wci jest tam, gdzie powinna, w
grach Superstition, ale na szczcie ziemia wok nie jest martwa; RuIa Bula przy Mill

Avenue jest w rzeczy samej jednym z najlepszych irlandzkich pubw na wiecie i nie trafi mi
si jeszcze nigdy talerz fish'n'chipsw rwny ich specjaowi.
Mionicy lingwistyki zauwayli by moe, e cho Siostry Trzech Zrz s Polkami, to
posuguj si czasem rosyjsk nazw Zoria", gdy mwi o bogini, od ktrej pochodzi ich
moc. Zorze znane s w caym sowiaskim wiecie, a sowo to ma rne warianty zalenie od
jzyka (np. Zoria, Zora, Zarnica itd.), ale jako e wikszo wiedm z tego sabatu urodzia si
w dziewitnastym wieku, kiedy wschodnia cz Polski okupowana bya przez Rosj, miao
sens (przynajmniej na moje oko), eby uyway rosyjskiej nazwy. Nikt nie musi si ze mn w
tej sprawie zgadza; chciaem wyjani to tylko po to, by sprawia wraenie, e jestem
niezwykym erudyt.