You are on page 1of 44

Ducha nie gacie, proroctwa nie lekcewacie,

wszystko badajcie, a co szlachetne zachowujcie. (Tes. 5, 19-21)

WIELKI ZAPOMNIANY

Tumaczenie z woskiego
Na prawach manuskryptu.
Wysawiam Ci Ojcze, Panie Nieba i ziemi,
e zakrye te rzeczy
przed mdrymi i roztropnymi,
a objawie je prostaczkom (w. ukasz 10.21)
Wstp
Te Ordzia otrzymaa i spisaa na rozkaz swojego spowiednika pokorna Siostra,
ktrej posannictwem byo modli si za tych, ktrzy si nie modl. Zwaszcza
miaa wynagrodzi wszelkie zaniedbania wzgldem Jezusa obecnego w
Eucharystii przez kapanw i osoby powicone Bogu...
Beze Mnie nic nie moecie - powiedzia Pan Jezus - i to moe by mottem tych
Ordzi...
Jest to przepikne Dzieo dla rozwaa przez osoby powicone Bogu,
ale take dla osb wieckich,
ktre pragn modli si i wynagradza za tych, ktrzy si nie modl.
...Chc aby prdko poznali oni najgortsze pragnienia swego Boga. Gdyby
moga przemwi i napisa do serca kadego kapana! - powtrzy im w Moim
Imieniu, eby wrcili... Chd i obojtno przeszkadzaj im uzna to oddalenie
si ode Mnie. Tylu z nich uwaa si nawet na drodze do witoci, a s od niej tak
dalecy! Poklaski i uczucia stworze zaspokajaj ich pragnienia i sdz, e
wszystko jest dobrze. A dusze by spieszyy za nimi i suchay ich, gdyby ich ycie
byo budujce i oderwane od wszystkiego, a przeywane ze Mn u stopni otarza.
Ile to osb wyniesionych do godnoci w Kociele, stworzyo w swym otoczeniu
istny raj wygd. Nie mog oni usysze Mego zmartwionego gosu i jku dusz
potrzebujcych. Wszystko dla nich jest za cikie i mczce: pokon,
przyklknicie, chwila adoracji, choby myl. Dugie spoczynki w wiatowym
ku mikkim i delikatnym, posiek wyszukany, a pracy jak najmniej. Nie mog
ju zosta midzy nimi, raczej obok nich. Lecz mao uznaje swe ujemne strony.
Wszystko zdaje si by ludzkim powodzeniem, apostolstwem pozbawionym Boej
aski... Wszystko buduj beze Mnie. Co za straszna pustka, a triumf dla szatana!
Ich ostatnie spotkanie ze Mn - rozwa, paczc nad nimi - Nie znam Ciebie! A
takich jest nieskoczona liczba. Wspomn o nich od czasu do czasu w jakiej
gazecie, na zjedzie...

Ale dla Mnie oni ju nie istniej!


S to ich najwysze braki: marnuj swe powoanie cigym szukaniem siebie.
Cho pracuj niby to dla Mojej chway, ale chc by zadowoleni we wszystkim i
cieszy si z powodzenia.
A teren dusz pozostaje twardy i niepodny. Brakuje ez gorcej modlitwy i krwi
cierpienia, walki i upokorzenia... dusze ci powierzone wiadomie i rozwanie rani
Moje Serce...: s to morderstwa, zabjstwa, kradziee..., a nade wszystko
nieczysto, bawochwalstwo wasnego ciaa. Winy te s bez liczby! Zwaszcza
noc triumfuje nieprzyjaciel. Zbyt wczenie mode dusze s w to wcignite.
Przejmij si tymi nieskoczonymi udrkami twojego Boga... Rozwaaj to! Mao
ludzi jest wolnych od tej okropnej oznaki nieczystoci. Caa nauka ludzka, cho
moe nie wprost dy do tego: rozszerzy po caej ziemi te grzechy nieczyste,
ktre coraz bardziej obraaj moj sprawiedliwo.
Prosz ci, wynagradzaj, wynagradzaj za to! Ofiaruj Mi swe ciao, przyjmujc
moj Mk w kadej chwili, trzeba nawet poszarpania fizycznego... Poddaj si
temu wynagradzajc, milczc i pozbawiajc si najlejszej ulgi. Nie dbaj te o
wzgldy ludzkie. Przyjmuj chtnie upokorzenie, ulego.
Drzwiczki, ktre Mnie ukrywaj w wizieniu eucharystycznym, ukrywaj take
ciebie od wszelkiego spojrzenia ludzkiego. Oddalaj si coraz bardziej od
wszystkiego. Staraj si zwalcza senno i zmczenie... S to ndze ludzkiej
natury, ale trzeba je znosi z Moj pomoc.
Ukrzyowanie! Jest to wielka aska Mego Miosierdzia.
Gdyby moga wyliczy osoby wierne asce Chrztu w.: kapani, zakonnice,
wierni... Jakeby si przeja znajc ich liczb: byaby ona taka maa! Pouczenia
szatana olepiy ich: grzech nie istnieje, trzeba zastosowa si do odnowy, trzeba
kierowa duszami, jak naucza wiat... Zaparcie, surowo ycia s uznane za
niemoliwe, bo osoby s teraz za sabe, delikatne i maj wiele pracy, tak, e to ju
nie jest potrzebne.
A pokuty i umartwienia... ju si o nich zapomniao. A jednak jest to wielkim
obowizkiem i nikt si nie zbawi bez pokuty.
Niech twoim cigym pragnieniem bdzie: wynagradza za wszystkich. Ofiaruj si
cigle Ojcu wraz ze Mn. W tym czasie liczba win jest nieskoczona. Trwaj cigle
na adoracji, wynagradzajc i ofiarujc Ojcu Moj Krew Przenajdrosz, Serce
Maryi i ca siebie.
Dzi rano w krtkim czasie zrozumiaa mio i konanie twego Boga. Pozosta
wiern, nie zwaaj na sdy ludzkie. Objawi ci si bez miary, bylebym znalaz ci
zawsze sam. Bd sama i oderwana od wszystkiego, umartwiajc nawet swe
myli. Jak tylko spenisz swj obowizek, udawaj si w miejsce samotne, a jeli
moesz, to do kaplicy.
Gdyby Moi kapani zrozumieli warto pokuty i ycia umartwionego! Jake to
jest potrzebne, by zbliy si do Mnie, zrozumie Mnie i odpowiedzie na Moje
pragnienia.
Praktykuj to w kadej chwili i niech si to stanie twoim oddechem, Jake pragn,
by moga zrozumie cierpienia Odkupienia. Jest to wielkim darem mc je poj...
Rozwaaj to cigle, nakazuj ci to! Staraj si cigle naladowa Mnie, by
prowadzi dalej dzieo Odkupienia. Zadowalaj si maym, uwaaj wszystko za
poyczone.
Bd wdziczna za upokorzenia, za ze sdy i niezrozumienia, dzikuj za nie.
Bolesne zy maj warto krwi, ktra zczona z Moj zbawi wielk ilo dusz.
Marzec 1966
Moja Obecno Eucharystyczna jest darem, ktrego nigdy nie zrozumiesz

dostatecznie.
Z wiar coraz ywsz, oddawaj si caa za Moich kapanw.
Ilu ich ginie! Przyjmij wszystkie trudnoci twego istnienia, byleby oni si zbawili i
wrcili do Mego otarza... Tyle oziboci i niewdzicznoci jest bardziej bolesne
od Mojej Mki i mierci. W miastach ukrywaj si winy ksiy wrd innych
ludzi. Po wsiach wlecze si istnienie... szukajc rozrywek tak jak inni. Co za
konanie twego Boga... szukaem ci, czekaem na ciebie, by Mi pomoga. Nie
masz ju wolnej chwili, istnienie twoje wyniszczyo si w Moim.
Niech cigym twym westchnieniem bdzie: Powrt Naszych kapanw! Mj
Koci odyje tylko wtedy, kiedy jego przedstawiciele otocz Mj Otarz. Ile to
razy powtarzaem to wezwanie! Prosz, by ofiarowaa si ze Mn caa Ojcu, a
take z Matk Nasz i wszystkimi witymi, by kapani powrcili i znowu
wierzyli, nie dam niczego innego. Chc, by uwaali Mnie za swego Brata, na
wygnaniu wraz z nimi, za sw Ucieczk i Wzmocnienie w goryczach apostolstwa.
Ofiaruj si caa z yw wiar, nie mierzc nigdy swych ofiar i cierpie...
Rozwa ile kosztowao Jezusa zbawienie: konanie, zy gorzkie i Krew a do
ostatniej kropli. Kt Mnie wwczas podtrzyma i zrozumia Mnie, tak
zniewaonego i wzgardzonego? Rozwa serce i wol twego Zbawiciela. Gowa
Jego, ta Stolica Boskiej Mdroci, spuszczona ku ziemi w zupenym upokorzeniu!
Oczy Najwitsze, wiato wszechwiata, zamknite na wszystko, nie patrzce
nawet na sw Matk. Usta skrzywione, lecz otwarte, by powtarza: Przebaczam
wam i kocham nad miar!
Rce wycignite, zawsze pragnce przez wszystkie wieki obejmowa Moich
kapanw. Nogi przybite nieruchomo w ulegoci i posuszestwie.
Dusze nie tyle zbawia si czynem, co zgod na mier, by inni mieli ycie. Tak
masz spdza twe dnie: z gow schylona ku ziemi... Wszyscy, majcy autorytet,
niech postpuj z tob jak chc: nie istniejesz dla nikogo. Oczy s zagase, a nie
tylko zamknite na wszystko co ci otacza: miejsca, praca, osoby. Tylko wtedy nie
stracisz zjednoczenia ze swym Zbawc. Usta niech zawsze bd prdkie do
tumaczenia i pomocy. Milczenie niech bdzie cakowite, bo umary nie mwi, a ty
wiesz o tym.
Trwaj pod cig opiek twej Matki, powierzaj wszystko Jej Niepokalanemu
Sercu, wzywaj Jej i dokonuj razem...
Spdzajc ile tylko mona czasu przy Tabernakulum, naucz si naladowa Mnie
uznajc, e ju nie potrzebuj rodkw ludzkich: ksiek, pism i rozmw.
Od lat przygotowuj ci, oczyszczam, wyniszczam... Moje wezwanie miosierne
powinno doj do wszystkich serc, ale nieprzyjaciel przeszkadza w drodze...
Powinna oczyci te drogi swoj krwi i zami, ktrym Moja moc nada warto.
Id za Mn z pokornym sercem dziecka i gorcym pragnieniem kochania Mnie, i
posiadania, jak Moja wspodkupicielka tego biednego wiata. Oto posannictwo
ci powierzone: Rozwa, czy by znany od kogo Zbawiciel ukryty w cieniu swej
Matki?
A jednak najboleniejsze Odkupienie dokonywao si kadej chwili w tym domku
Nazaretaskim, by zakoczy si na Kalwarii. Zaczo si ono od Jej pokornego T
A K, penego heroizmu. Razem z Ni, w zupenym ukryciu, odnw si z Jezusem
w Eucharystii, odnawiaj Jego dzieo Odkupienia. Kiedy ludzie poznaj jego
warto!
Ofiaruj Mi swoj nico, Ufaj, nawet wtedy gdy rozproszenia i pokusy zdaj si
oddala ciebie ode Mnie. Odnawiaj cigle swoje oddanie si, choby ci to bardzo
kosztowao. Odnawiaj jako wynagrodzenie za obojtno Moich drogich
kapanw.

9.III.1966
Twj biedny umys nie moe poj win, wci popenianych na ziemi: s to
grzechy modych, grzechy starszych, ukryte i jawne - ile ich jest!
Okrzyk: Ukrzyuj! - jest cigy. A Moi kapani bior w tym udzia! w pierwszym
szeregu jest tyle dusz Mi powiconych, ktre auj, e poszy za Mn.
Zachowaj milczenie, jak tylko moesz ze wszystkimi, a myl o twej nicoci niech
bdzie tw ucieczk. Odnawiam w tobie Moj Mk za Koci i kapanw.
16.IX.1967
Duch wiatowy jest ruin duchowiestwa
Jego gboka pokora (?), oderwanie od wszystkiego i ubstwo jego mieszkania
byo wyrzutem dla szukajcych wygody ksiy. Jego jedynym pragnieniem byo
by blisko Mnie we dnie i w nocy. Najwiksi grzesznicy widzieli w nim odbicie
Mnie Samego. A jakie byy owoce tego? Powoli, nawet kamienie, ktrych si
dotyka, wzruszay si, mwiy i nawracay. Takich chc mie Moich kapanw, bo
ich po to wybraem.
Mdl si w tej intencji i ofiaruj cigle Ojcu, by kapani powrcili do Mnie. Nie
bd si wtedy czuli sami, bo Ja im wystarcz.
23.X.1963
Im bdziesz wierniejsza temu, by Mnie nigdy nie opuszcza, tym wicej bd
nawraca kapanw.
24.X.1963
Gdyby widziaa dusz, nawet ndzn, po Komunii w.!
Znika wszelki cie grzechu, a Moje Miosierdzie dokonuje dziea jej uwicenia.
Wtedy Ja czyni ci godn Siebie, dlaczeg Mi nie ufasz bez miary?
Mog ci uczyni zdoln do przyjcia najwikszych ask. Wierz tylko i ufaj.
Buduj Moje wielkie dziea na nicoci. Ufaj Mi wic zawsze.
30.XI.1963
Pragnij szczerze by wzgardzon i oskaron. Wtedy bdc woln od wszelkiej
myli o sobie, nawet od przywizania do stworze, bdziesz stale do Mego
rozporzdzenia. Polecam ci, obiecaj Mi, e kad, nawet najmniejsz czynno,
bdziesz spenia z mioci ku Mnie. Niech ci nie przestrasza twoja ndza: bo im
wicej ufnoci bdziesz miaa we Mnie tym bliszy bd tobie i dokonam Mego
dziea.
Wigilia Niepokalanego Poczcia - 1963
Odnw z wiksz wiar sw ofiar: yj tak, jakby nikt nie istnia dokoa ciebie.
Jake bym chcia, by kapani byli bliszymi Mnie i bardziej wewntrznymi!
Byliby lepszymi, gdyby modlili si wicej. Chc ich nie w samochodach, w
pocigach i na salach, ale oczekuj ich u Mych stp. Nie ustawaj cierpie za nich.
Wigilia Boego Narodzenia
Niech ci nie zraa nienawi i twardo tych, ktrzy Mnie tak obrazili. Pragnij
coraz bardziej tego chleba (wzgardzenia i ponienia), a staniesz si w ich oczach
drog wiodc do Mnie.
Bd yw czstk Mnie Samego, ofiarowan kadej chwili na otarzu, na ktrym
Ja jestem zawsze krzyowany na nowo dla zbawienia was, was wszystkich.
Pozwl, bym podziela z tob wszystko: Moje cierpienia i mio niezmiern ku

Ojcu, wynagradzajc za tyle obojtnoci, zwaszcza Moich kapanw. Ofiaruj si


caa, z dusz i ciaem. Tej witej Nocy ofiaruj Mi Moich kapanw. Speni twe
pragnienia, tylko bd Mi blisk. Kada chwila spdzona przeze Mnie na Otarzu
jest nowym Odkupieniem. Zrozum t tajemnic nieskoczonego miosierdzia,
ktra oddala najwiksze kary. Czcij Mnie i yj ze Mn w kocioach, zwaszcza w
tych, w ktrych nikt nie dba o szacunek dla Mnie obecnego w Najwitszej
Eucharystii, nie dba o Mnie tam, gdzie jestem sam i opuszczony. Za Moich
kapanw staraj si by jednym ze Mn w Hostii i na Krzyu. Szukaj zawsze
ostatniego miejsca, milcz we wszelkich utrapieniach i czy wszystko z mioci i
dla wynagrodzenia.
27.II.1964
Zrozum Moje nieskoczone miosierdzie w oddaniu caej Mej Krwi i cigym
ponawianiem tego na Otarzu. Niewielu, bardzo niewielu czuje to, rozumie i o tym
myli.
Bd Mi bliska: twj O. w. Franciszek myla we dnie i w nocy o Mojej mce. Ze
zami czy si ze Mn i pragn sta si drugim Mn.
Niech wszystko bdzie ci obojtne. Dzikuj Mi za upokorzenia i miecz. Myl
zawsze o twoim Bogu wymianym i oplutym, i to nie tylko podczas Mej mki, ale
cigle. Zwaszcza Moi drodzy kapani to czyni mwic caym swym
zachowaniem si: poczekaj... mam teraz zebranie, szko, wizyt... czekaj na
mnie... Musi mi si to uda, eby Koci i przeoeni byli zadowoleni!... A Ja
jestem na kocu, bo inaczej by nie moe!...
Dla tylu Msza w. jest ciarem, a Koci cikim wizieniem. Zrozum Mnie i
oddaj si caa, z dusz i ciaem Memu Ojcu, razem ze Mn na Krzyu, razem ze
Mn w Hostii. Niech Moje cierpienie i Moje Rany stan si twoimi. Opuszczenie
najwiksze na Otarzu stanie si twoje. Wtedy trwa bdzie nadal Moje
Odkupienie, zwaszcza dla Moich kapanw.
Wielki Czwartek 1964
Gdyby moga poj nieskoczone miosierdzie dla twej duszy! Wszystko byo
skrelone i obmyte Moj Krwi! Nakazuj ci, by uczynia z twego ycia, jakie ci
jeszcze daj, nieprzerwany akt ofiary ze Mn na Moich Otarzach, na ktrych
oczekuj tyle dusz, by powrciy do Mnie z wielk wiar, zwaszcza dusze
kapaskie.
Dzi Serce Moje pragno da wam najwikszy dar, Siebie Samego. Ofiaruj si
wraz ze Mn Ojcu, sercem Mojej i twojej Matki, powtarzaj z wiar, e zawsze
zostaniesz ze Mn na Krzyu.
Tyle uczyniem dla ciebie! Prosz ci o to, by odnowia si wiara wrd wielu,
zwaszcza w Moich kapanach.
Wielu nie wierzy w Moj wit Obecno. Dotykaj Mnie, bior i wyzywaj,
jakbym by jak figur lub wspomnieniem. Jake bolesnym jest dla Mnie takie
obejcie si. Pom Mi, ofiaruj Mi wszystko, by uznali, e yj daleko ode Mnie,
choby nie byo wida tych ich uczu. Jake pragn, eby wierzyli we Mnie i ufali
tej Tajemnicy! Jakebym przemieni ten wiat przez nich, gdyby czuli Mnie
ywym, zawsze bliskim, zawsze nalecym do nich!
Obiecaj, e Mi nie odmwisz niczego, by to Moje pragnienie zostao wysuchane.
Niech twj koci bdzie Moim domem na zawsze, we dnie i w nocy.
I pitek kwietnia 1964
Tak dugo jestem z tob, a jeszcze Mi nie wierzysz?
Ile to razy powtarzaem ci to!
Gdyby nawet wszyscy zaprzeczali ci, e to nie Ja, powinna i za twym Bogiem,

sucha Go i wierzy Mu za wszelk cen.


Gdyby nawet drczy ci nadal szatan, ktry si obawia Mego zblienia, bo z
poznania tej Mojej nieskoczonej mioci, tak zapomnianej w Eucharystii, osign
powrt tylu dusz, zwaszcza kapaskich.
Padziernik 1965
Schylajc si tak do twej ndzy, zachcam ci, nalegam i wstrzsam, bo jeste
zawsze rozproszona, cho masz chwile witsze. Uwolniem ci od wszelkiej
odpowiedzialnoci, dajc w zamian, by wszelkie sowo lub myl niekonieczna
byy oddalone.
Zbliya si do Mnie w tych dniach, usuwajc si od wszystkiego co ci otacza, a
zbliajc si ca sw biedn istot do Trjcy Przenajwitszej, ledzia tak
Najwitsz Ofiar Mszy witej i Moje cierpienia Zbawiciela.
daem od ciebie ofiary z caego twego biednego istnienia dla wielkich potrzeb
Papiea i Kocioa. Powierzyem ci bolesne niewiernoci tylu Moich kapanw.
Bya tym przejta i zbolaa, ofiarowaa Mi ca swoj nico.
Twoja ndzna osoba, pozbawiona wszystkiego, jest niczym, ale ze Mn jest
wszystkim. Mao kto przewiduje, jakie przestpstwa wywouj zniszczenie tego
wiata. Potrzeba wynagrodzenia cierpieniem i mierci jest wielka. Nie byoby
zbawienia dla tylu dusz, gdybym Ja, Zbawiciel wasz, nie ofiarowywa si nadal
Ojcu.
Ale nie powinienem by sam!
Tobie ndznej zostaa odkryta ta wielka tajemnica. Przygotowaem ciebie przez te
lata aski. Jake pragn, by wszystkie twoje biedne uczynki byy zatopione w
milczeniu i ukryciu!
Bd odwaniejsza. Opuszczenie wszystkich niech ci nie przeraa. Trzeba by tak
byo. Zawsze pragnem dziaa przez ciebie, lecz jake miosierne byo zblienie
si twego Boga! Staraj si rozumie to coraz lepiej. Ale im... nie wystarczy twoja
praca. Ty zrb cay twj wysiek, a o reszcie nie myl. Jest to zadaniem tej
wszechpotnej Obecnoci, ktra jakby wyniszcza ci. Pro zawsze o pomoc
Matki Naszej Maryi, by ci pomoga do zrozumienia i lepszego ycia. To jest Moje
wezwanie coraz ywsze: Niech kada twa myl, sowo i czyn bd wite, nie
zwaajc nigdy na sdy ludzkie. Gdy si za dojdzie do takiego zjednoczenia,
ycie na wygnaniu bdzie mk nie do zniesienia. Trzeba to jednak znosi
pogodnie, ukrywajc tsknot. Moje ziemskie ycie byo wanie takie. Zrozum to,
e cae ycie Chrystusa byo tylko krzyem i mczestwem.
Odczuwaj razem ze Mn obojtno Moich drogich kapanw, ktrzy niegodni,
dalecy, niechtni i z przymusu ofiaruj Mnie Ojcu.
Obojtno Moich kapanw jest Mi boleniejsza od wszystkich grzechw
popenionych przez ludzi. Wzmaga ten Mj bl niedbalstwo osb zakonnych.
Jake boli Me Serce, gdy s one uprzejme dla wszystkich, a obojtne dla Mnie!
Oczekuj na nich wszystkich z nieskoczonym miosierdziem. Jeli nie
skorzystaj z tego nieskoczenie Ojcowskiego wezwania ich Zbawcy, zamkn
przed nimi drzwi Mojej nieskoczonej Mioci.
Zniknij dla oczu wszystkich, umierajc na krzyu cigej ofiary, by ci Moi
umiowani kapani ujrzeli Mnie i uwierzyli. Ich pycha chce usun t wit
Obecno w tym ndznym stworzeniu, wybranym przez Moj miosiern dobro,
by byo gosem i woaniem wzywajcym do powrcenia do Mnie, bo zblia si
godzina najwyszego rozrachunku.
Co za niebezpieczne zudzenia, e wiat ten bdzie trwa wiecznie... a moe jego
koniec jest bliszy ni sdzimy? Tak jak kwoka przy zblianiu si burzy woa,
szuka i zbiera swe mae, tak Ja, wasz kochajcy Zbawca, nalegam i zwouj,

bycie ostatniego dnia nie byli tak daleko ode Mnie. Ty w dalszym cigu pro,
bagaj i ofiaruj Mnie na kadym otarzu z wiar Matki Naszej, by mogli si zbawi
wszyscy tym Dzieem Zbawienia.
- Jezu mj, Ty chcesz, by przynajmniej waniejsze rzeczy byy spisane tutaj dla
zachty dusz. Wszystkiego jednak nie jest moliwe zapisa, bo jeste zbyt wielki.
Od roku 1959 ukazywae mi si nawet przy pracy (sprztanie w domu, praca w
ogrodzie). W czasie Mszy witej witecznej widziaam Ci na wielkim krzyu
zakrwawionego. Mwie wtedy do mnie i wyjawie stan dusz obecnych wwczas.
Rano przed Msz (bya zakrystiank), gdy jeszcze nie byo prawie nikogo w
kociele, otwieray si wite drzwiczki do Tabernakulum i mwie mi o
obojtnoci i niewdzicznoci tylu osb...
- Moi bardziej ukochani, majcy owieca cay Koci: kardynaowie, biskupi,
kapani i klerycy wezwani przeze Mnie, wahaj si i zatrzymuj... Pom Mi,
bagaj Mnie za nimi. Pole ich Madonnie, Matce i Ucieczce tych dusz wybranych.
Dozwoliem, by wszelki obowizek zosta ci zabrany, by pozostawiono ci tylko
nisze prace ukryte. Teraz wic tylko Ja, twj Najwyszy Pan dam, by kochaa
Mnie cig ofiar i zjednoczeniem ze Mn w Eucharystii.
Tak jak Moja Matka, ktra kocha Mnie i suy w stopniu nie osignitym przez
adne stworzenie. Czy rozumiesz J? Jake bdziesz si staraa naladowa J?
Jej gboka pokora jest kluczem do nieskoczonych darw: do upragnionego
ukrycia, do wspczucia i dobroci ze wszystkimi.
Znikn w Bogu! Cudzie nieskoczonego miosierdzia!
Nie nalee ju do tej ziemi i do nikogo. Umrze samej sobie nawet w wymogach
natury... Bagaj o to Nasz Matk Maryj.
Listopad 1965
Wierz, wierz mocno. Gdyby moga odrodzi si w sercach Moich kapanw.
Ofiaruj si bez zastrzee razem ze Mn w Eucharystii: bagaj, milcz ze
wszystkimi, mwic jak najmniej w tym Adwencie.
Przyjem tw wdziczno i jeszcze raz pokazaem ci, jakie jest Moje Dzieo i
czego pragn.
- Panie, ja wiem, Ty chcesz bym nigdy, nawet myl, nie oddalia si od Twego
Tabernakulum i od Kalwarii. Powtarzam Ci ze zami: gdyby Ty, mj dobry Boe,
nie okazywa nam Twego miosiernego Odkupienia we Mszy w. i Tabernakulum,
co by byo z nami? Kto by si wtedy zbawi? Twoje miosierdzie jest tak wielkie, e
wchodzc do kocioa, cho przez kilka minut moc Twoja objawia mi si. Jeszcze
dzi rano, Panie, chciae mi okaza, jak Ci jest bolesn obojtno drogich Ci
kardynaw, biskupw i kapanw w skadaniu tej Najwitszej Ofiary.
- Gdybycie mogli poj warto niezmiern Mszy witej - to Odkupienie Boga,
ktre zatrzymuje tyle kar przez was zasuonych...
Caej nocy nie wystarczyoby do przygotowania si. Napisz, e ta Przenajwitsza
Ofiara nie jest celebrowana, jak wymaga jej wielko i potrzeba. Gdybym jej
dalej nie utrzymywa, co by byo z wami? Dusze biednych wiernych s takie
zimne, e nie rozumiej Mnie, bo ci ktrzy ich prowadz s tacy obojtni... a chc
okaza im miosierdzie dla wszystkich dusz im powierzonych.
Ostatnie dni roku 1965
Ty jeste taka maa, a dzieo w ktrym Mi pomagasz takie wielkie. Powinna
spisa te pragnienia twego Boga.
Bdzie to kotwic miosiern, ktra zbawi kapanw i tyle dusz.
Bagaj za wyszych w zarzdzie Kocioa kapanw. Gdyby kapani byli bardziej

Moimi, zbawibym wiat.


18.II.1968
Dziaam tak tylko Ja i jest to Moja prawdziwa droga od pierwszej chwili Mego
Wcielenia. Kt mg Mnie uzna za Boga - Czowieka, tak oczekiwanego
Zbawiciela w onie nieznanej wszystkim dzieweczki, tak czystej i niepokalanej? I
tak byo a do mierci i do wniebowstpienia.
Rozwaaj te ukrycie i wyniszczenie na otarzu, nawet najblisi Mi nie wierz...
mgbym si oddali...
Dlaczego nie dzikujesz Mi z ca wiar, e trzymam ci ukryt i pogrzeban w
Moich niepojtych upokorzeniach? Polecam ci teraz: oprzyj si wszystkiemu,
bagaj ze Mn Ojca, ofiarujc Mi serce i mio Naszej Matki Maryi. Wytrwaj i
id, twoje cierpienie podtrzyma tego kto upada, upada i nie chce si ju podnie.
Oby Moje spojrzenie Ojca i Zbawcy mogo pj za tob: tylko Moje. Zniknij dla
ziemi, nikt ci nie zauway, ju nie istniejesz dla nikogo. Id za Mn milczc,
oddaj si Mi, jak Moja Matka, o ile potrafisz - bez miary.
Wielki Post 1968
Uznanie twej ndzy, otcha twej nicoci, uwielbia Mnie wicej ni wszelka
cnota. To Moja wiato miosierna owieca tw niegodno. Czujc si ostatni
grzesznic na ziemi, nie moesz nie wzywa Mego Miosierdzia. Ja przebaczam
bez ogranicze, przebaczam tym, ktrzy uznaj si za niegodnych. cz cay
rodzaj ludzki ze sob, wszystkich, kochajc i wspczujc. Czy jest jaka wina,
ktrej ty moesz nie popeni? Ta straszna rzeczywisto niech ci pomoe do
wytumaczenia, do zakrycia, do przebaczenia i kochania zawsze, nie dajc
wzajemnoci. Bdziesz miaa cae Moje nieskoczone miosierdzie, tylko dajc je
innym. Pomoe ci to trwa ze Mn na pustyni, w zupenym wyniszczeniu,
depczc, choby krwawic, kade wymaganie serca i ciaa. yj dajc Mnie y,
dobrze wiedzc za jak cen: umierajc, jakby nie zgadzajc si na tak ndzn
natur.
Wielki Pitek 1968 - Nieskoczone Miosierdzie
Znasz ju Moj mio nieskoczon, ktra przewysza wszelkie pojcie ludzkie i
wszelk miar, bo gdyby grzechy byy czerwiesze od szkaratu, Ja je obmyj we
Krwi Mojej (Iz. 1, 18).
aden grzech czy wystpek, uznany i opakany, nie oprze si Memu przebaczeniu.
Trzeba uzna ca wasn ndz, by Mnie pozna i uwierzy, uwierzy Mi, by
nauczy si widzie Mnie i wspczu blinim, nawet najbardziej zepsutym. Bo
czy istnieje taka wina, ktrej ty nie mogaby popeni? Ukochasz i bdziesz
wspczua wszystkim, kochajc Moim Sercem, wynagradzajc i ofiarujc ze
Mn. Id za Mn i wierz nawet po uchybieniach i maej ofiarnoci. Ja patrz na
serce skruszone i upokorzone, ktre wierzy w Moje przebaczenie i w Moj
mio, ktre daje wszystko temu, kto uznaje si za ubogiego i lichego. Nie dam
od ciebie na tej ziemi witoci, lecz pokory uznajcej si za grzech i wierzcej w
Moj mio. Jczc nad wasn nicoci, lecz pogodnie uznajc si za boto, woa
do Mnie: Ojcze, Ty moje Wszystko, Ty wity, Wszechmocny, Wiekuisty - a ja
Twoje nic, grzech i ndza, wspom mnie, przebacz i zlituj si!
Po c Moja zbawcza Mka, Moja Krew, Msza w., Eucharystia i Sakramenty dla
dusz witych? One nie potrzebuj tego, ale to jest dla ndznych, sabych,
grzesznych, zawsze bliskich Mego Serca.
Zrozum to dobrze.
Nie poddawaj si nigdy zniechceniu: jest to najgorsz pych. Lepiej gdy si

czujesz ostatni na ziemi, znoszc ciar tylu ndz, bo wtedy uwierzysz Mi wicej
i poczujesz bardziej, e tymi brami s grzesznicy, zwaszcza Moi drodzy kapani,
ktrzy si ode Mnie oddalili.
Padziernik 1968
Ja w dalszym cigu posuguj si tob, cho ludzie ci odsuwaj. Kochaj Mnie i
wzywaj za wszystkimi, bo tyle zego kryje si w duszach konsekrowanych,
zimnych i dalekich od ducha Mej Ewangelii. Dobro i wspczucie s prawie
nieznane. Mwi, e to dla obrony i ze zwyczaju, sdz, oskaraj, obraaj i
sprawiaj tyle cigego cierpienia. Jake to jest dalekie od Mojej Ewangelii! I s
tak wysoko odpowiedzialni za Mj Koci i za rzdy Zgromadzeniami. A Mj
lud, ktry od nich zaley, jak moe Mnie uzna w nich, w ich przykadach i
nauczaniu? Oni to s przyczyn tylu zbocze i odstpstw. Prawdziwa mio nie
jest znana: zwraca si uwag na somk, ktr faszywa gorliwo podnosi ze
zgorszeniem. Dla zachowania przykazania, czy reguy przekracza si wite
przepisy mioci i wspczucia.
Wicej mioci, myle dobrze, nie sdzi.
19.X.1968
Co zrobi, jeli le zrozumiej? Pisz dalej jednak...
Jake pragn i oczekuj by moga powiedzie wszystkim, e tylko w Eucharystii
jest i bdzie zbawienie ludzkoci. Jest ona rdem witoci dla kapanw i
ucieczk dla wszystkich! Trzeba by kocioy wicej si kochao, nawiedzao i
starao o nie. Zbyt czsto, nawet osoby wyej postawione, zbyt mao troszcz si o
koci, raczej dbaj, by sale i rodowiska rnych dzie byy wspaniale
urzdzone. A przecie trzeba raczej dba o kocioy, o te kotwice zbawienia.

30.X.1968
Przygldaj si Memu yciu, rozwaaj je, a bdzie coraz mocniejsza twoja odwaga
w deniu za Mn. Zanim zostaem poznany, byem przeladowany, nie zwaano
nawet na Moje dziecictwo. Cae Moje istnienie jako Odkupiciela i Zbawiciela
byo wygnaniem, nienawici i przeladowaniem ukrytym lub otwartym, ale
cigym.
Id za Mn po tej drodze, ale nie tak jak dawniej... wieczno si zblia i twoje
spojrzenie niech nie zatrzymuje si ani na chwil na tym, co ciebie otacza. Id za
Mn w kadej chwili dnia z wiar i oddaniem si Mojej Matki. Tylko ten przykad
jest do naladowania. Myl o Mnie i pobiegnij cho na kilka chwil do Moich stp,
klkajc przy otarzu, czekam tam na ciebie, by coraz bardziej ci oczyszcza i
pomc w pracy przy duszach.
Adwent - 1968
W kadej chwili, ktr spdzasz z twoim Bogiem w skupieniu, ratujesz dusze,
wiele dusz - bardziej ni sowem. Nie myl o sdach ludzkich, bo chciaem ci
tylko po to, obdarowaem ci miosierdziem tylko po to. Maryja niech ci pobudzi
Sw cig adoracj. Pewnie, e nie przyja by Ona najwyszej godnoci zostania
Moj Matk, gdyby si obawiaa sdw ludzkich.
Pamitaj o tym w chwilach najboleniejszych i id za Mn.
yj tak jakby nikogo dokoa nie byo, dajc wszystkim mio i zrozumienie. Sdy
ludzkie niech ci nie wzruszaj. Wszyscy osdzaj ci za nic, ale Ja Sam, Pan
Najwyszy, nie biorc pozwolenia od nikogo, mog posuy si tob dla

zbawienia dusz i dla chway Ojca.


Naucz si ogoocenia, opuszczenia, wzgardy, braku czci i
wszystkiego. Kochaj, szukaj i przekadaj milczenie, by trwa
rozkazach i bagaj Mnie za wszystkimi.
Mio dla Mojej Matki, ktra jest rwnie twoj, niech ci
naladowania Jej. Nakazuj ci zawsze jedno: Kochaj Mnie i ich
Maryja.

pozbawienia
przy Moich
pobudza do
za Mn, jak

Boe Narodzenie 1968


Biedne Dzieci urodzone w grocie!
Kt moe zrozumie takie miosierne zamiary?
Przeywaj to Moje upokorzenie, pozostajc przez reszt swego ycia jakby
kamieniem - od wszystkich potrcanym - nic nie mwicym.
Tam, przy Moim Otarzu dawaj wszystkim mio i miosierdzie, zwaszcza
kapanom.
Pamitaj zawsze: kamie nie narzeka i milczy, choby go wszyscy potrcali i
niszczyli.
10.I.1969
Jak nigdy, nakazuj ci, by coraz bardziej znikaa. Niech to bdzie twoim
codziennym wysikiem. Ty to rozumiesz, bo od pierwszego miosiernego
spotkania ze Mn, wesza na t drog, staa si ona twoj potrzeb. Ja Sam byem
zawsze twoim jedynym Mistrzem. Ja Sam zesaem ci tyle goryczy i utrapie, by
otoczya ci dokoa pustyni. I dam od ciebie, by coraz bardziej tym ya,
nawet gdy musisz mwi o Mnie.
23.I.1969
Milcz i id, niech to bdzie twj cigy wysiek. Nie jest dla ciebie moliwym
trwa w tym zawsze, ale nie zniechcaj si upadkami. Nawet i one wielbi Mnie,
bo przypominaj ci tw nico i konieczno mojej pomocy. Wszelkie cierpienie,
poczone z cig modlitw, zbawia dusze. Kiedy nie moesz przekaza komu
mych sw, pole go Memu miosierdziu, modlc si ze zami.
30.I.1969
Choby bya zawsze tak ndzna, sama i zapomniana, takie prawdziwe nic, to dla
Mnie bdziesz wszystkim. Pom Mi bym by poznany od wszystkich. Moja
mio nieskoczona do braci prosi ci o to. Nie ma dla ciebie ogrodze, czy
tajemnic. Nie obawiaj si cenzury ludzkiej i mw do nich: Kaza mi to Pan!
Wielcy potrzebuj ksiek, a maym Ja Sam si objawiam...

I I . K T O C H C E P J Z A M N ...
Sierpie 1967
Od lat dam od ciebie pomocy, cho jeste tak ndzna.
Chc by przybliya do Mnie pewne dusze, by szy za Mn bliej. Rozwa i
naucz si! Nie wrd uczucia rodzinnego szukam powoa, nie!... Tylko Ja

rozumiem potrzeb, ktra skania czasem do szukania pomocy i zrozumienia u


ludzi. A ile to potrzeba alu i ez, by si przezwyciy! Jake moe Moje Serce
zostawi bez pomocy, nawet niezwykej, t dusz udrczon szukaniem! Silne i
ofiarne powoania przygotowuj raczej braki, sprzeciwy, oraz brak opieki i
uczucia.
Zbyt wiele dusz kapaskich i zakonnych zatrzymuje si i gubi, bo nie rozumiej,
e i za Mn, to umrze dla siebie. Widzie Mnie w przykrych niezrozumieniach,
by osdzonym wedug ciasnych zapatrywa ludzkich, a umie przyj to w
milczeniu i by zadowolonym! Zadowolonym z braku zaufania, tylko wtedy wiara
we Mnie jest heroiczna. Wierzy, e jestem Ojcem, Bratem, Przyjacielem i
pomoc, kiedy wszyscy opuszczaj, pragn tylko podoba Mi si i odda Mi
chwa... Tak drog prowadz Moich konsekrowanych. Nie zawsze to jest atwe,
Ja Sam znam trudnoci wyjcia z takich sytuacji, ale nadejdzie triumf Mojej
mioci! Gdy zbli si do Mego Serca, odbij na nich Mj obraz.
Daj Mi wszystko, wszystko za Moich kapanw, ale zawsze w ukryciu. Ile to z
nich opucio Dom Ojca... A ilu to yje, jakby On nie istnia! Trzeba odda za
nich siebie, swe ycie, kade pragnienie apostolstwa, mio do rodziny, nawet
zaprze si wspomnienia o nich. Ofiara powinna by z u p e n a, wtedy moe
otrzyma wszystko dla zbawienia swych braci. Niebezpieczn przeszkod
zwaszcza dla dusz zakonnych jest zajcie si rodzin, choby dowiadczon... Nie
umiej Mi zaufa! Kto obraca si za siebie, nie jest Mnie godzien! (. 9, 62). Ile
to dusz kapaskich yje bardziej dla swej rodziny, ni Moim Otarzem!
Ja Sam zajm si wszelkimi potrzebami rodziny, ale dam wiary, ywej wiary,
ktra otrzymuje wszystko.
Jake pragn, by byo znane to pragnienie Mego Serca. Chc by dusze oddajce
si na Moj sub byy same, by miay krtkie i rzadkie odwiedziny krewnych,
ktrym ma wystarczy modlitwa za nich. Jake s zniewaane wizytami i
rozmowami nawet kraty klauzury! Te oazy zbawienia nie speniaj ju pragnie
Mego Serca.
Niewiasto, wielka jest twoja wiara, niech ci si stanie, jak uwierzya!
Tak jest caa Moja Ewangelia. Ale dlaczego nie wierz?
Bo serce i umys s zajte pych i jest to przeszkoda, ktra zatrzymuje tyle dusz
zimnych, obojtnych i zawsze wtpicych.
- Czy to moliwe, eby Bg mnie kocha?
Czy jest On blisko tych, ktrzy Go szukaj? A gdy si ma jeszcze tyle wad? Moje
Komunie s zbyt zimne, jestem obojtny co do innych praktyk. Nie rozumie mnie
spowiednik ani przeoony. Czy jest wiara, ktr Ja poleciem? Powiedz tej
grze: przesu si! Jake mog si ukaza tym sercom? Zawsze s zajci sob i
wyliczaj swoje wysiki, ofiary. Ci, ktrzy wierz, przyjm Mnie ukazujc sw
nico i nie ukrywajc jej! Nie myl o sobie, zdajc si na Mnie, nie lkajc si
swej ndzy. Nieskoczono Mej mioci zajmujc serce przemienia je, ale tylko
jeli wierz. Wiara ywa zdradza mio heroiczn. Wiara bez oblicze zaludni
ziemi witymi. Tak przygotowuj Moich drogich, by pocignli inne dusze.
Chc dziaa - przez wierne Mi dusze. Poprowadz je po Mojej drodze, a one nie
zapytuj: dlaczego? Ojciec spojrzy na nich z upodobaniem, bo uwierzyli. A czy
moe by wiksze szczcie nad zadowolenie Boga?
Tymczasem wiat wici swoje triumfy, zapierajc si Mnie, jak tylko moe i
wszystkimi rodkami, wrd wszelkiej kategorii osb, nawet kapanw! Ja za
przygotowuj Mj wieczny triumf heroizmem Moich witych. Przygotowuj ich
i trwam przy nich, ale tylko Moja wszechmoc ich podtrzymuje.
Kto kiedy zrozumia lub bdzie mg zrozumie cen Odkupienia ludzkoci,
dokonan przez Boga - Czowieka?

Byy to cierpienia fizyczne i moralne, upokorzenia, krwawe walki - wywoane


przez pieko - mczestwa nieustanne i niewytumaczone, a dlatego nie
zrozumiane i le ocenione! Czsto posuguj si lichymi narzdziami, ktrymi
Sam kieruj i broni tych Moich arcydzie aski i miosierdzia.
Chc by ci Moi konsekrowani byli strzeeni z wielk mioci, choby przez
ndzne narzdzia, bo wtedy Ja Sam bd dziaa bezporednio tym wicej, im
narzdzie bdzie lichsze. Ukryta, ale kierowana przeze Mnie, prowad dalej swe
dzieo uwicenia. Zawsze tak byo z Moimi wybranymi: wybieraem tych,
ktrymi inni gardzili. Mogem przecie powierzy t odpowiedzialno osobom
godnym i mdrym, ale nie uczyniem tego, bo wtedy dziaaliby oni a nie Ja. Teraz
przez to ndzne i wzgardzone narzdzie, dziaam Ja, opiekuj si i czuwam, bo to
jest moliwe tylko dla mioci.
Rzeczy te Ojciec Mj ukrywa przed mdrymi, a objawia je maluczkim. Lecz
trzeba tu przyj, zgodzi si na pozostanie maym i na wszystko, co tylko Moja
Wszechmoc moe dokona.
Jest to niepojte dla wikszoci dusz zakonnych, ktre jednak d do witoci.
By maym, to gupota dla Moich kapanw, zbyt dalekich od tej nauki n i e z a w
o d n e j witoci.
Ja Sam wzbudzam takie mae dusze i pomagam im pozosta wiernymi na tej
drodze. Ma w Moich oczach jest ta osoba, ktra zajmuje ostatnie miejsce, w
przekonaniu, e na nie zasuya. Najdrosz dla Mego Serca jest POKORA.
Maym jest ten, ktry unika uznania ludzkiego, nawet przeoonych. Maym jest
ten, ktry mwi mao do innych, w przekonaniu, e nie wie wiele. Maym jest ten,
kto yje pod Ojcowskim wejrzeniem Boga, od Niego tylko zaley, nawet w swych
mylach. May kocha swego bliniego i umie pomaga, i dawa, pragnc
naladowa Me nieskoczone miosierdzie. Krlestwo niebieskie naley do
maych, ale ju tu na ziemi mali ciesz si pokojem i pogod, bo dla nich nie
istniej wykrty, chytroci i dwoisto. Wszystko jest u nich jasne, tak jak ich
spojrzenie, w ktrym odbija si niebo.
Dlaczego nie wierzy si, nie kocha i nie ufa?
Bo ma si za wiele nauki ludzkiej i serce czowieka to przepenia. Kocha i da
mioci - daje, ale chce nagrody - cierpi, ale chce ulgi. May za nie myli nawet,
by czego da: milczy i ukrywa si, bo ma wszystko, majc Boga!
To powinno by znane i praktykowane przez wszystkich, zwaszcza przez osoby
zakonne! Lecz pragn, by przyjli to wszyscy.
Pragn zwaszcza, by kapani byli maymi w sdach, w pragnieniach i w sercu.
Nikt nie kocha tak mocno, jak dziecko. Nie zna ono granic i gdy daje, oddaje si
cae bez granic. May milczy w trudnociach i upokorzeniu, nie myli si
tumaczy. May zwraca si tylko do Ojca i powierza Mu wszystko. Nieche ten
przykad wzruszy dusze niezdecydowane, skrupulatne, bojaliwe, aby nie byy
zbyt zajte tylko sob. Myl tylko o postpie, wyliczaj swe wady i cnoty... Dla
maych to nie ma wartoci, przekonani s, e s naprawd n i c z y m, e nie maj
adnej cnoty lub zasugi, zaleni s zupenie od Boga, licz tylko na Niego we
wszystkim.
Nie przestrasza si ostrego charakteru, ani osb trudnych do ustpstw.
Tajemnic pozostania maym jest nie myle o sobie.
Ja wszystkiemu zaradz i bd ich witoci. Wierzcie tylko temu mocno.
Mali s przejci Moj Obecnoci Eucharystyczn. A wielcy nie wierz Mi ju:
dochodz, studiuj i kr po wiecie, by dopomc sobie w zaprzeczeniu Mi. A ilu
si ich oddala? Nie mona policzy!
Gniew Ojca ciy nad nimi, a c bdzie z nimi na wieki?
By Krew Moja nie bya dla nich niepoyteczna, przyjmuj ofiar maluczkich dusz.

Chc, by szy one za Mn ofiarujc si i milczc.


Teraz zwracam si do Moich kapanw i dusz zakonnych.
Pewnego dnia - najwikszego w ich yciu, zoyli oni t uroczyst obietnic, e
zostawi wszystko i pjd za Mn! Ale od jakiego czasu, Ja nie wystarczam ju
dla ich serca. Musz biega, pracowa, szuka dusz, y z nimi, wszystko to rodzi
przywizanie do wiata...
Tyle ruchu powoduje zmczenie, przygnbienie, zdolne doprowadzi do
zniechcenia.
Dlaczego to wszystko?
Bo ju Mnie nie pragn, oddalaj si. S to kapani, ktrzy przy Otarzu bior
Mnie w swe rce, ofiaruj, chocia nie wierz, pieszc si i jakby pozbywajc si
ciaru. Przyjmujc Mnie, nie zwracaj do Mnie ani sowa, ani westchnienia.
Daj Mnie na Pokarm duszom, mwi o Mnie do ludu, ale czuj si Mi obcy,
nieznani.
A te tysice dusz zakonnych, maj wszystko w swym rku: szpitale, szkoy, misje i
uwaaj siebie za niezbdnych. Maj myle o wszystkim. Wtedy zmczenie jest
uwaane za prawn wymwk od wszystkiego: a wic duszy spoczynek, ferie i
wizyty wypoczynkowe. Dlaczego tyle zgromadze ginie, jakby wymiecione
huraganem? Do czego su te istnienia, ktre si stay niepotrzebne i mczce dla
wiata, ktry chocia sam zy, wierzy tylko witym? Nikt, tak jak wiat, nie zna
si na heroizmie tych dusz wybranych i od nich oczekuje pomocy! Te troch dusz,
ktre usiuj i za Mn w pokorze i ukryciu, uwaane s za niepoyteczne, nic nie
czynice dla zbawienia wiata. Co za straszna lepota!
Wrd ciemnoci i niebezpieczestw, Moje Miosierdzie wybiera te osoby, by
wyniszczeniem samych siebie, woay i powtarzay swoj ofiar, e mona jeszcze
uwici si wierzc w Ojca, ktry ich stworzy z mioci, by da im potem
wieczne ycie. Maj wierzy w Odkupiciela zamordowanego dla ich zbawienia,
lecz zawsze gotowego do przyjcia ich, przebaczenia i oczyszczenia w Swej
Przenajdroszej Krwi, a ktry teraz yje wrd nich, zapomniany po kocioach.
Gdyby to mogli zrozumie t nieskoczon mio! Nie czulibycie si ju sami,
choby wszyscy byli przeciw wam. Czujecie si za tacy samotni, bo nie wierzycie
i szukacie stworze, zawodzc oczekiwania Boga!...
Gdyby na ziemi, na tej dolinie paczu, zabrako choby na jeden dzie witych,
pokryyby j ciemnoci mierci i zaciyby nad ni straszny gniew Stworzyciela!
Ja za wzbudzam i przygotowuj Moich wybranych wszechmocnym pokarmem
Eucharystii. Przecie to Ja Sam w nim dziaam, oczyszczam, udoskonalam. Po
c wic szuka si innych rodkw: czyta, rozmw, kierownictwa? Gdy
przyjmuj Mnie, Ja Sam przemieniam dusze: usuwam trudnoci, owiecam i
umacniam. dam tylko gorco pragnienia zczenia si ze Mn i przebywania
nastpnie przy Mnie. O tym Moim gorcym pragnieniu nie mwi nawet kapani,
chyba tylko niektrzy z nich na rekolekcjach.
Odnowa szkodliwa
Dzisiaj o koniecznoci odnowy praw Kocioa - Mego Kocioa, a nie teologw,
mwi si, dyskutuje, ucinajc i odrzucajc. Z powodu tego Daru oczekiwaem, e
si okae caa wiara, mio i przywizanie Ojcw Soboru. Lecz tylko Mj Wikary
(Pawe VI), przeze Mnie owiecony, pozosta Mi wierny, w a l c z c przeciwko
krytykom i oskareniom swoich najbliszych. Jego wiara daa go pozna caemu
wiatu: Kocha on Mnie, wierzy we Mnie i uywa wszelkich rodkw, by ten
wielki Dar nie zosta ukryty w caym mnstwie zastrzee i odnw, danych
przez liturgi. Ale ta liturgia nie bya zrozumiana! Sobr nie poszed drog
wskazan przez Mego Ducha. Jedno tylko prawo oywioby wiat: przywizanie

do w. Otarza, odkrywajc Boga, ktry yje w Kociele dla kadej duszy.


Oczekiwaem, e ich praca po latach studiw zerodkuje si caa na tym. Wicej
wiata i ycia w cigej adoracji, wicej gorliwoci i ofiary w budowie kociow
i Tabernakulum, tym O r o d k u kultu, a nie ciarze lub przeszkodzie.
Bicie na alarm
Oby moga woa na wiat cay o goryczy Mego Serca!
Kocioy Moje streszczaj si do mizernych s a l z e b r a , choby nawet
nazwano je spotkaniami modlitwy.
A wszystko to po to, by przyszo zjednoczenie z odczonymi. Jednak Ja
chciaem, by Mj Koci by wiecznym zwierciadem dla dalekich Braci.
Tymczasem szuka si zjednoczenia, przyjmujc ich prawo, ktre nie trzyma si
Mojej drogi zaparcia, surowoci i heroicznej witoci. Moi kapani
konsekrowani, wiato i sl ziemi... teraz chce si dla nich maestwa...
Chc, by byli Moimi naladowcami... A Syn Czowieczy nie mia kamienia, na
ktrym by gow opar... Mia tylko dugie noce bagania, ofiary i przebagania za
grzechy caego wiata...
Spowied jest ciarem, bo nie jest rozumiana. dam od Moich kapanw, by
ofiara bya zupena, gdy Koci ma wyj z tego oczyszczenia soborowego w i
t s z y i janiejszy, choby liczba jego wiernych si zmniejszya. Ja mu pomog,
podtrzymam go, by wierni jak prawdziwe baranki day si wie swemu
Zbawicielowi.
By odrodzi si, Koci potrzebuje ofiar mocnych, ktre by nie mierzyy swego
cierpienia i nie prosiy o ulg. Nie zabraknie im Mej mocy, jeli ich wiara bdzie
heroiczna. Gdy s zczeni ze Mn, ich nico znika, Ja Sam Wszechmocny jestem
w nich. Gdyby dusze zrozumiay, e zczone ze Mn, umierajc dla pychy i
pragnienia bycia znanymi, chwalonymi i uznanymi przez przeoonych, mog sta
si ze Mn wspodkupicielami wiata, ogniem ktry oczyszcza kapanw i
Koci.
Napisaa te sowa raczej krwi serca, ktr tylko Ja Sam widz i znam. Trwaj
nadal przy Mnie i suchaj Mnie, przyjmujc wzgard nalen twej ndzy.
Upokarzaj si zawsze wewntrznie, a Ja owiec ci i przywoam Braci... Niech
tob wszyscy wzgardz, tylko wtedy bdziesz moga Mi suy.
Niepoyteczno dialogw
Nie ma pokoju na ziemi. rodki ludzkie i pomoce nawet duchowe daj mao. Ja
Sam formuj dusze... Zbliaj do Mnie nieliczne ksiki i dugie rozmowy. Wiara
w Moje Miosierdzie przemienia dusze. Sabo natury nie przeszkadza
najcilejszemu zjednoczeniu ze Mn. Szorstko charakteru, niestao humoru,
wraliwo, jeli si je zwalcza uwielbiaj Mnie. Powtarzam to, bo tyle dusz myli
si i nawet gubi w rozpaczy, bo uwaaj si zawsze za dalekie od doskonaoci i
chciayby by bez adnej winy wobec Mnie.
Zapisz to: nie szukam na ziemi doskonaoci, bo ojczyzn jej jest niebo. Na ziemi
chc mie osoby nawet z wadami, ale szczerze p r z e k o n a n e, e takimi s.
Jake kocha Mj Ojciec te dusze, ktre si za takie uznaj. Nie zwaa wtedy na
ich wady, choby byy liczne.
Moc pokory
Pokorne westchnienie powtarzane wewntrznie w kadej chwili i w kadym
miejscu: Panie, mj Ojcze, zmiuj si nade mn, pom mi i przebacz! - przenika
niebo! Tyle wysikw i stara, by czysto nie zawioda... rachunki sumienia,

spowiedzi... Dusza zawsze si martwi o myl, sowo, spojrzenie, a tymczasem pod


pozorem tego ukryta pycha pali i niszczy inne cnoty. A pi panien pozostao w
ciemnoci... Dziewice odrzucone! Nawet grzesznicy nie s przekonani o swej
nicoci!
P O K O R A, to uznanie swej n i c o c i , nawet w stosunkach z blinim. Kada
wymwka, upokorzenie, wszystko trzeba przyj chtnie, z przekonaniem e si
na to zasuyo. Ja Sam mierz drog duszy pokornej, bo nie ulega to kontroli
przewodnika duchowego, nawet najbardziej dowiadczonego. Pokora! Chciabym
by napisaa o tym cae tomy, a Ja chciabym wydrukowa to w sercach Moj
Krwi Przenajdrosz.
Gdyby szukano przyczyny kwestionarzami, statystykami i wszelkimi innymi
rodkami po caym wiecie, by odgadn jak ta biedna ludzko tak strasznie
oddalia si ode Mnie, chciabym by powtrzya wszystkim: pycha jest przyczyn
kadego zboczenia z drogi.
Wiele razy mwiem ci ju o tym: Dusze wybrane przeze Mnie do kierowania
Moim Kocioem... wszelkim wysikiem i ofiar, znanymi tylko Mnie, staraj si
wznie coraz wyej, otoczy si urzdami i godnociami. A ich mieszkania? Nie
uznaj ich, s tak wiatowe!
Gdzie s ci bohaterowie prawdziwej pokory?
Ubodzy, czsto nawet ebracy, dowiadczeni przez bl i nieszczcia: c za
przeciwiestwo! Dokonywaem przez nich, gdy prosili, licznych cudw. Byo to
nagrod tych, ktrzy kadli si pod nogi innym w milczeniu. Milczeli nawet w
najwikszych niezrozumieniach, uznajc si godnymi ponienia. Powtrz to tym,
ktrych chc uprzedzi, nie patrzc na ich godno lub stopie naukowy.
Powtrz w Moim Imieniu, e Koci nie bdzie mg powsta do nowego ycia, a
wiat powrci do Mnie, jeli nie wrc oni do prawdziwego ycia. wiat nie
potrzebuje nauki, wielkich wynalazkw i mdrych przeoonych, ale dusz
pokornych i ukrytych, zadowolonych, e uchodz za najmniejsze ze stworze, za
istoty niepotrzebne, niegodne i szkodliwe. Jedna taka osoba w miecie lub okolicy
uwiciaby i odnowia wszystkich.
To moje pragnienie nie jest zrozumiane nawet przez osoby dobrze usposobione.
Przestrasza wyrzeczenie si tego, czego najbardziej pragnie serce ludzkie:
potwierdzenia, zaufania, szacunku, udania si apostolstwa. Lecz Moj drog
Zbawiciela byo nieudanie, niezrozumienie nawet intencji najwitszej. Drogi tej
trzymaem si a do zdrady Judasza i a do wybuchu niewdzicznoci ludzkiej. Ci
ktrzy prawdziwie bd chcieli i za Mn, niech bd pewni, e nie doznaj
zawodu.
wici
Lecz prawdziwy i wielki pokj jest dla pokornych. Powtrz to i zapisz. Nakazuj
ci to! Ile chway otrzymuje Ojciec od tych dusz! Pokorny, may i ubogi
Franciszek dokona wielkiego dziea i zaoy wielki zakon.
- Antoni Padewski, wielki cudotwrca wzywany przez wszystkich: dlaczego?
Szuka we wszystkim upokorzenia, wic teraz moe wszystko.
A proboszcz z Ars? Od pocztku zrozumia, e i za Mn, to wyrzec si
wszystkiego. ycie jego byo pasmem upokorze. Sam, odosobniony, unikany od
wszystkich i obmawiany, spdza noce cae na pododze ubogiego kocika.
Diabe drczy go do samej mierci. Dziki temu nawrci ca sw okolic i
zbudowa wiat cay.
Zupene zdanie si na Jezusa
dam od Moich konsekrowanych, by przyjli wszelkie cierpienie siln wol,

opierajc si we wszystkim na Moim Sercu. Ja Sam chc ich podtrzymywa,


pomaga w trudnociach, idc razem z nimi.
Niech kady ich oddech bdzie ofiar, zczeniem, baganiem i milczeniem, bo
wszystko mija prdko. Co za warto moe mie uczucie i uznanie osb nawet
wyrnionych? Nie pozwala sobie na aden czyn dla zdobycia mioci i uznania,
nigdy! Bogosawione cierpienie, w ktrym serce cierpi dla ludzkiego
niezrozumienia. Ca wieczno bdzie mia na podzikowanie za to Ojcu.
Trzymaj si zadania poleconego przez Bo askawo. Nie zatrzymuj si, choby
ciemnoci byy coraz wiksze.
WIERZ!
To jest Mj nakaz, bo wszystko jest moliwe temu kto wierzy.
Serce wierzce staje si jak skaa, o ktr rozbija si wszystko: potwarze,
upokorzenia i niezrozumienia. Wierzcy maj cuda Mej wszechmocy.
Pragnienia, uznania ludzkie, zajcie si rodzin, rozprosz si. Taka jest moc
Mojej mioci. Ale dzisiejsze pokolenie uwaa to za uchybienie wasnej
osobowoci. Idzie si wic szybko t drog: kapani, dusze zakonne... O, co za
bolesna lepota!
Moja Ewangelia tego nie uznaje. dam od kapanw, by Mnie uwaali za swego
Zbawc tylko na tej drodze, poddajc si Mi z caej swej woli. Zwaszcza niech
nie przejmuj si swymi cigymi upadkami w walce z charakterem i tylu zymi
skonnociami.
Jake pragn by wszyscy uwierzyli, e nie jestem Bogiem, ktry wci karze za
kady bd, za jedn myl lub intencj niedobr! Zaprawd, nie znacie Mnie!
Milszym Mi jest serce pokorne, powracajce ufnie do Mnie choby tysic razy, ni
wicej zajte sob, by nie upa, zamiast kocha Mnie.
Sdy ludzkie potpiaj i brzydz si wadami osb i trudnymi charakterami. Ja na
nie czekam z mioci. Przebaczam im i oczyszczam, przywracajc im Moj ask.
Powrcie wic, podniecie si i uwierzcie.
Zbyt czsto, nawet dusze kapaskie zapominaj o tych sowach wzruszajcych
Ewangelii: syn marnotrawny mwi... Wstan i wrc do ojca! Myli si tu
zwykle o wielkich grzesznikach. Ale czy nie odnosi si to raczej do tylu dusz
konsekrowanych zimnych i penych wad, a oddalonych przez faszyw boja i
pych?
Pycha jest grobem duszy. Dokucza ciga walka i upadki, odchodz wic na dni,
miesice i lata, cho tak oczekiwani przez Boga! Lata wieych energii i
gasncego entuzjazmu, wobec wiecznych wad. Zapomina si, e jest si tylko
biedn istot ludzk, sab i mocno opanowan przez wiat, i namitnoci.
P O W R ! Napisz to sobie na sercu, na karcie i wszdzie gdzie oko twoje
moe zobaczy: powr prdko, powr z alem.
Ta odnowa jest dla Boga milsza, ni dzie spdzony w gorliwoci i zadowoleniu z
siebie.
Bdzenie kapanw i kierownikw Kocioa oddala od niego tylu wiernych
chrzecijan, ktrzy pozbawieni dobrych przykadw w yciu, id drogami
wygodniejszymi naraajc swe zbawienie wieczne.
Ta epoka wymaga dusz ofiarnych, nie dbajcych o potwierdzenie ich
postpowania, czy te wyjaniania. wiat gincy szuka tych latarni, bo nie sowa,
konferencje i podre uratuj go, lecz cige baganie, zaparcie si i milczenie
pocz je z Moj Kalwari.
O gdyby wszyscy znali i przyjli to pragnienie Boga!
Wszelki wysiek jest skierowany do odnowienia Konstytucji, sposobu ycia
wymagajc dni i nocy studium i pracy, wspzawodniczc midzy

zgromadzeniami o lepszy wynik.


A tymczasem jedna tylko rzecz jest potrzebna: y, kocha i praktykowa pokor,
naladujc mj przykad oraz jak najwiksze zblienie do Eucharystii.
Niech nic ci nie zatrzyma przed zapamitaniem tych stronic.
Rozwaaj te nauki i powtarzaj je kapanom, by wytrwali w dobrym.
Kt by bardziej poniony od waszego Stworzyciela?
Cae pieko i zo ludzka czyy si razem w kadej chwili Mego ycia
miertelnego i trwaj przez wieki. Kady Mj krok i uczynek byy ledzone,
krytykowane i utrudniane. Nienawi ludzka i piekielna zdawaa si zatrzymywa
i ka kres Memu ludzkiemu istnieniu. Mogem dokona waszego odkupienia
tylko wrd niesychanych cierpie i utrapie. Tajemnic t trudno zrozumie.
Nieskoczona dobro Mego Ojca chce prowadzi dalej to Moje dzieo zbawienia,
wzywajc do tego niektre dusze. Zbliam si do kapanw, by im powtrzya
Moje sowa.
Niezrozumiaa tajemnica mioci Boej sprawia, e s oni szukani i zachowani
przez Swego Stwrc. Pragn, by Moi konsekrowani yli zawsze blisko Mnie i
pod Moim wejrzeniem. A jeli spotkaj ich dowiadczenia, to niech pamitaj, e
w modlitwie znajd odwag do wytrwania.
Gdyby zrozumiaa warto modlitwy i powtrzya to wszystkim duszom, ziemia
nie byaby ju dolin ez.
Modlitwa to stosunek bezporedni z Ojcem, zawsze suchajcym.
Wzywajcie Go w kadym zajciu, cierpieniu, wtpliwoci i przeladowaniu:
Ojcze, Boe mj, zmiuj si, wysuchaj mnie!
To wezwanie zdobywa miosierdzie i otwiera niebo nawet najwikszym
grzesznikom. Gdyby to mogli poj wszyscy mieszkacy ziemi, a zwaszcza
kapani!
Dlaczeg si wic oddalaj od Domu miosiernego Ojca?
Powinni spotka Mnie na modlitwie i widzie we Mnie Przyjaciela, Brata,
Towarzysza wygnania. Modlitwa - to zwrcenie si w kadej chwili do Stwrcy, a
wtedy wszechmoc Boa dopomoe niezawodnie.
Nawet dzieci zrozumiej atwo ten obowizek nie oddalania si nigdy od
spojrzenia Ojca, mwic do Niego, proszc o pomoc i ofiarujc Mu wszystko.
A zwyke prace? Jake one mog by poyteczne!
Nie utrudniaj one przecie zwracania si do Mnie. Byy one przecie zajciem
Matki Najwitszej. Cae Jej istnienie to byo spenianie w ukryciu zwykych
domowych prac.
Suy - to prawdziwy duch Mojej Ewangelii. Jeli ta Moja nauka bdzie szczerze
praktykowana, pokj i mio zapanuje w Moim - tak umczonym Kociele i we
wszystkich domach zakonnych.
Brak mioci nadprzyrodzonej jest udrk Kocioa
Tyle dusz doprowadzonych do oburzenia, porzuca sukni zakonn, chocia nie
oddalaj si od Chrystusa. Przyczyna takiego odstpstwa pochodzi czasem od
przeoonych lub te od wspbraci.
Od lat, nawet nie zdajc sobie sprawy, dochodzi si do pychy rnie nazywanej:
obowizek trzymania mocno steru wadzy, ukochanie bezwarunkowo Reguy lub
Kocioa, czy Zgromadzenia, staranie si o wiksze ogrody lub budynki, by nie
by le uwaanym w wiecie... To jest zupene panowanie pychy, a grb mioci
ewangelicznej. Dusze powoli zatruwaj si tym duchem faryzejskim, mcz je
zwyczaje i rozkazy pozbawione dobroci, przepisy sztywne i bezwzgldne, nie
natchnione z pewnoci Moim Sercem. Pragn wic wikszej wolnoci, ktra
pozwoli im suy Mi, jak Ojcu, a nie jak tyranowi - gotowemu zawsze do

zapisania w ksidze ycia kadego braku, przeamania przepisu, sylaby


zapomnianej w modlitwie.
Pragnieniem od dawnych lat ukrytym jest suy Mi bardziej o s o b i c i e z
wasnego serca i ca moliw mioci. A nie ze strachem i obaw popenienia
jakiej uomnoci. Uchybienia nieuchronne duszy, ktra suy Mi jak tylko moe,
nie obraaj Mnie. Kt bowiem lepiej od Stwrcy zna lepiej swoje stworzenia?
Szczeglniej ci, ktrzy s wyej zdolnociami lub urzdem, widz, e ich
zgromadzenia coraz bardziej si zmniejszaj, a znikn, jeli nie bior natchnienia
z Ewangelii i wymagaj za wiele od braci. Ja Sam znam trudnoci - czsto wielkie
- charakterw, wychowania i zdrowia. Kieruje si duszami nie wymaganiem, ale
dawaniem od siebie, ofiarowywaniem si.
Szczere pragnienia zdobywaj Moje Serce bardziej, ni wielkie czyny pozbawione
pokory i mioci. Ani jedna chwila twego istnienia nie bya pozbawiona Mojej
Ojcowskiej opieki. Rwnie to, zwaszcza gdy walka staje si trudniejsza i zblia
si pokusa zniechcenia. Myl, e Bg wybra ci dla Siebie, tylko dla Siebie, od
pierwszej chwili twego istnienia na ziemi, a potem czuwa zawsze nad tob,
wspczu, rozumia, przebacza i kocha zawsze bez miary, niech bdzie socem,
ktre ci oywia przez cae twe ycie.
Walczc i potykajc si, ale nie upadajc, powtarzaa Mi cigle, e chcesz Mnie
kocha, by zawsze przy Mnie i suy Mi wiernie.
A Ja mwiem ci miosiernie, e przyjmuj tw mio, ale chciabym by bya
zupen!
Zwyciyem!
Teraz jedyne twoje westchnienie a do mierci bdzie takie:
Dzikuj Ci, mj Boe i Stwrco!
Jestem caa Twoja na zawsze!...
Nie bdzie ju obawy, wtpliwoci i cierpie serca, wyniszczonego na twoim
otarzu, lecz wielka ufno.
Wierz mocno w twego Zbawc. Jestem twoj drog i yciem, nie bdziesz ju
sama, poszukiwanie i oczekiwanie ju mino!
Wrzesie 1967
Niech was nie przestrasz walki, jakie trzeba bdzie znie. Ja wam dopomog
znie wszystko i zaguszy pragnienie powodzenia, stworzy dokoa pustk
wyrzeczeniem si. Bdzie to kosztowao zy, ale tylko wtedy gdy bdziecie
oderwane od miejsc, osb i przyzwyczaje, dokonam w was cudw Mego
miosierdzia. Wierzcie Mi z caych waszych si i starajcie si Mnie pocieszy.
Oczekuj odpowiedzi - tego t a k waszemu Bogu, yjc dla Mnie w kadej chwili.
Mj Otarz niech si stanie orodkiem kadego waszego oddechu. Przyniecie Mi
swoje niewiernoci, Ja je obmyj w Mojej Krwi.
Bdcie, tylko Moimi, w kadej myli i uczynku - zawsze.
Oczekuj was przy Moim Otarzu.
Chc da wam wszystko, odda si cay bez miary. Patrzcie na Mnie w
przeciwnociach, niezrozumieniach, obojtnoci ze strony stworze. Chc was
uwolni od wszystkiego i od wszystkich. Uciekajcie si z ca ufnoci do Maryi,
a Ona was wspomoe do rozpoczcia wszystkiego na nowo. Samotno uwalnia
was od przeszkd i otwiera Mi drog do zblienia si do was.
Grudzie 1967
Nie martwcie si wasz czasem niewiernoci, bo to co od was dam jest wielkie.
To czego pragn od was, oka wam, gdy zbliycie si do Mnie z ufnoci. Jeli
wy dacie Mi wszystko, Ja zamieni to jako Bg na rzeczy przez was upragnione.

Mylcie o Mnie, ufajcie i wierzcie. Jeli nie wprost, to jednak wska wam drog,
jak macie i. Obiecajcie podziela ze Mn obelgi Moich najbliszych, ofiarujc
Mi obojtno i niezrozumienie jakie otrzymuj od nich. Wasze bolesne milczenie
uly Mi w nienawici, jak wci otrzymuj.
Przyszed do swoich, a oni Go nie przyjli!
Jeli Mi otworzycie i przyjmiecie, dam si wam, jak tylko Bg to moe uczyni.
Idcie za Mn, powtarzam wam, nie oddalajcie si od Boga - od Mego spojrzenia.
Powtarzajcie Mi, e jestecie Moimi kapanami, tylko Moimi, a do mierci. Ja
was podtrzymam. Chc, bycie powtarzali braciom, e ich kocham i oczekuj na
nich przy otarzu. Powierzam wam to zadanie zbawienia, ufam waszemu
przywizaniu do Mnie w kadej chwili.
Nie dam od was umartwie cielesnych, lecz ofiary cakowitej z was samych i z
tego, co wam jest mie.
Pierwsze walki s najtrudniejsze. Nieprzyjaciel czuwa i zastawia wci sida, ale
Ja was nie pozbawi Mej mocy. Wierzcie, e jestem Bratem, Ojcem, Zbawicielem,
ktry idzie obok was przez to smutne wygnanie, smutne, lecz bogosawione.
Czy moe by wiksze szczcie, jak y obok Boga?
dam waszego tak na kad wymog milczenia i skupienia, kiedy to nie
przeszkadza obowizkowi. Chc bycie byli sami i dalecy od wszystkich, chocia
otoczeni przez innych. Nie odmawiajcie Mi tych drogocennych chwil, kiedy
powtarzacie Mi z wiar, e chcecie Mnie tylko kocha i pociesza za wszystkich.
Napisz tu o Mojej nieskoczonej mioci, jak otaczam Moich kapanw. Wzrusza
ci to Moje nieskoczone miosierdzie. Wiesz, jak mioci kocham tego, kto Mi
si cay oddaje.
Nie dam od niego pokut, ale by szed Moimi ladami, uwaajc Mnie za swoje
Wszystko i nie zatrzymujc si, jeli noga si potknie.
Prawdziwa pokora jest tkanin zoon z walk i upadkw, uznanych pogodnie.
Dusza ktra Mi oddaje si z wiar, uwielbia Mnie bardziej ni wiele osb, ktre
Mi su, ale s dalekie.
Stycze 1968
Polecam ci w dalszym cigu tych Moich kapanw. Chciabym w kadej chwili
Sam zajmowa ich umys, by ich ukochanym, upragnionym. Id za nimi,
ofiarujc wszystko w milczeniu, by nawet cie nieufnoci ich nie dotkn. Ich
ofiarowanie si, jeli jest odnawiane z coraz wiksz mioci, uwielbia Mnie
bardzo.
Uchybienia, ktre trafiaj si nawet sercom czystym, nie powinny ich niepokoi,
bo nie zasmucaj Mnie one. Wanie wtedy oczekuj, by uciekli si do Mego
Serca, uznajc swoj nico. Ja jestem ich moc i zasug, oni sami s niczym.
Nawet cie ich nieufnoci sprawia Mi bl, bardziej ni winy wielu dusz!
Maryja, Matka kapanw bdzie si nimi opiekowaa, pomagaa zosta przy Mnie,
w ofierze Ojcu.
Coraz bardziej polecam ich tobie, by Mi wierzyli mocno. Tylko ten, kto wierzy nie
widzc, zasuguje na wieczn nagrod.
Jestem przy nich i wiem o kadej ich walce. Wiesz, jak czekam na ich powrt i
pragn ich synowskiego oddania si! Powtrz im, by nie cofali si nawet myl.
Niech widz Mnie zawsze przy sobie. Ja Sam i znam, i rozumiem wymagania ich
serca. Ja Sam, chc ich uy ku chwale Ojca i dla zbawienia dusz.
Luty 1968 - Stoj u drzwi i pukam
Od dawna ju powtarzam ci, z jakim pragnieniem oczekuj na T A K ofiarne
kapanw i dusz zakonnych. Za wiele si wtpi, mwi si, e trzeba dziaa

roztropnie i oczekiwa... Ich t a k powinno by szybkie i mocne. Ja chc i dam


zawsze tego, zwaszcza by odnawiano to na adoracji. Obejm ich Moim
ojcowskim miosierdziem, bo tylko we Mnie upywa ich istnienie.
Niech si nie martwi swymi codziennymi uchybieniami. Ja ich nie pamitam!
Mio pokorna i gorca uwielbia Mnie, Podzielam z nimi kady trud i trosk,
dam tylko zupenego naleenia do Mnie, nawet w mylach, powierzajc Mi
rodzin, braci, zajcia, wszystko. Jeli si oddal od tej drogi, znajd si sami,
zabkani i dalecy od miosiernych rk Ojca, ktry z wielk dobroci broni ich i
strzee. Nie dam mczestwa cielesnego, ale oddania caego serca,
oczyszczanego cigle w Mojej Krwi. Poznaj Mnie w tych walkach z
obowizkiem, ze zdrowiem i z tym wszystkim, co sprzeciwia si ich pragnieniom.
To prawda, Ja wiem o wszystkim: o kadym pragnieniu ukochania Mnie, tylko
trzeba mi to czsto powtarza, a Ja odpowiem zawsze.
Marzec 1968 - Moi Mnie nie poznali
. . . Niech Mnie widz coraz bardziej w kadym obowizku, ktry speniaj tylko
dla Mnie. Nie zostawi ich ani na chwil, bd im towarzyszy z najwiksz
mioci. Ty te id za nimi, kochaj ich i bro sercem Maryi.
Jake jest niepojte serce ludzkie! Zostawili wszystko dla Mnie, ale gdy min
zachwyt, przy pierwszej trudnoci yciowej, odchodz. I za upokorzonym i
ponionym jest zbyt trudno i chocia pozostajc na Mej subie, s dalecy ode
Mnie i jakby ju nie poznaj Mnie. Rozwa to. Jest to smutna rzeczywisto
obecnych czasw.
Uczuciowa gorliwo i entuzjazm nie uwielbiaj Mnie. Tyle dusz udzi si, e
tylko to jest pjciem za Mn i uwielbia Mnie. Ja dam wyrzeczenia, wysiku i
walki, nawet pozbawionej wygnania, nawet pokornego i ufnego ofiarowania
swych brakw, wraz ze szczer skruch, wierzc Memu Ojcowskiemu
wspczuciu. Chc by byli zjednoczeni ze Mn, ofiarowali Mi kade wiksze
cierpienie, oddajc si ze Mn Ojcu, by Moja krwawa Mka nie bya bez poytku.
Niech nic nie zatrzymuje Moich kapanw, Ja bd ich wszystkim, jeli wierz we
Mnie zawsze.
Kwiecie 1968 - Faryzejstwo
dam zagbiania si coraz wikszego w Moich niepojtych upokorzeniach,
czc si z twoim stanem grzesznicy... Ja Jestem witoci. Pozosta blisko
Mnie nie z gorliwoci, ale z woaniem serca, ktre uznaje swoj nico i wierzy,
wierzy i ufa. Jak Mnie wzruszaj te szczere westchnienia: Ojcze, zmiuj si nad
nami. Nie zajmuje si sob, winami dobrowolnymi, wasn ndz, nie myli te o
sobie, tym bardziej o swojej cnocie, bo tylko Ja jestem wasz cnot!
Zblicie si i dajcie mi wszystko, wszystko! Chodcie za Mn. Nie zatrzymujcie
si, jeli wszystko was mczy i nie mylcie, ecie daleko ode Mnie. Nie, jestecie
Mi blisi ni ktokolwiek, ale wierzcie temu, nawet gdybycie myleli, e jestecie
dalecy. To Ja pozwalam na te uczucia obojtnoci, lku zwtpienia i zmczenia.
Starajcie si widzie wiat daleko od was i yjcie tak, jakbym Ja jeden istnia dla
was. Prosz was o to z Krzya. Moja i wasza Matka pomoe wam. Nie
zatrzymujcie si wic i nie mylcie o swej oziboci. Ja jestem Mioci, ktra
dokona w was Dziea Miosierdzia, wyniszczajc w was zo.
Wielkanoc 1968 - wito jest wyjtkiem
Nie szukam witoci na tej ziemi. W niebie udoskonal cige usiowania, by i
za Mn. Na tym wygnaniu jestem Lekarzem i Ojcem, ktry miosiernie czeka,
podnosi, obejmuje, przebacza, zapomina i oddaje si. Dlatego pozwalam na wasze

saboci, ndze, wtpliwoci i zmczenia, bycie czuli potrzeb zwracania si do


Mnie, jak do swego Wszystko!
Nie podoba Mi si wasze zniechcanie po dniu pozornie mao ofiarnym. Oczekuj
powrotu z odnowion wiar i ufnoci, oraz tej modlitwy mniej wicej:
Mj Zbawicielu, Ty wiesz wszystko, wic zmiuj si nade mn, przebacz i
pom, pragn by tak, jak Ty mnie chcesz. Przez cae moje ycie chc by
ubog i potrzebujc Twej Ojcowskiej litoci!
Jake Mnie uwielbia takie westchnienie! Bo Ja jestem wasz moc i wasz
witoci! Oczekuj, abycie dla Mnie odrzucili sami stanowczo to wszystko co
was otacza i zachwyca.
Maj 1968
Mw do kapanw w Moim Imieniu: powiedz im, e ty jeste tylko ndznym
narzdziem dla doprowadzenia Mnie do nich. Ich stanowcze T A K , choby nawet
bez uczucia, to dla ich wiary uwielbi Mnie i zbliy do nich bardzo. Pragn by
ywe Hostie ofiaroway si Ojcu ze Mn za Moich kapanw i za cay Koci.
Jake ich nieskoczenie umiowaem!
Niech wierz wszystkie dusze konsekrowane, e tylko Ja Sam, przyjty, ukochany
i naladowany, daj rado i pokj bez miary, bo chc mie te dusze tylko dla
Mnie, nawet ich myli. dam te ofiary ze sw, niech bd, one tylko potrzebne.
Wszystko si zachowa dziki milczeniu. Ja Sam chc by zawsze obecny i nawet
jedno sowo, nawet dobre, ale niekonieczne, martwi Mnie. Oznajmi przez nich
bardziej przez pogodne milczenie, ni przez sowa. Otrzymaj oni wszystko, ale
te dam i oczekuj wszystkiego.
Przeywajc tajemnic Mego Wniebowstpienia, przygotowuj si oni do nieba.
Niech przyjm mier z najwikszym pragnieniem. Ja Sam znam ich wysiki, cho
nie zawsze udane. Nie oczekuj zupenego zwycistwa, nie. Wzrusza Mnie
pokorny wysiek, peen wiary i mioci, i szczere przyznanie si do swej nicoci.
Odnawiaj zupene oddanie si Matce Najwitszej i to nie tylko we wasnym
imieniu. Trzeba powtarza wszystkim, e Matka tak wszechmocna czuwa nad
wszystkimi i opiekuje si nimi. Powtarzaj to zawsze Moim kapanom, e czuwa
Ona w kadej chwili nad nimi z mioci swego Niepokalanego Serca. Ja rwnie
otaczam ich ca mioci Zbawiciela.
Czerwiec 1968
Dziaam na ciebie wprost, bo nie mam w tobie przeszkody pychy, ktra oddala
Mnie od dusz.
Odnowi w Moich konsekrowanych Moje oddanie si, ktre jest wstpem do
wiecznego. Tak postpuj z wierzcymi. Wszystko jest im moliwe. Maj ju
niebo na ziemi, cho wygnanie jest cikie. Nie ma wikszej mioci nad oddanie
ycia za brata! (J. 15, 13)
Ukochaj Mnie t mioci, a Moja wszechmoc bdzie zawsze z nimi.
Im bardziej bd si stara odosabnia milczc, tym wicej otrzymaj miosierdzia
dla braci zagubionych. Nie dam od nich, by dali Mnie duszom, ale spokojny
przykad wzruszy te dusze, bo sowa przeszkadzaj Memu dzieu. Otaczam ich
mioci nieskoczon, pro by szli za Mn. Kade sowo nie konieczne osabia
Moje oddanie si, oddanie Boga! Oddania tego nie mona opisa, chyba milczc i
wielbic. Maryja - ta Umiowana, bya najbardziej ukryta i milczca, bo rozumiaa,
e nosi swego Boga.
Lipiec 1968
Pragn - prosz ci - by trwaa mocno w powierzonym ci posannictwie. Niech

nic nie bdzie ci trudnym. Przyjmij ycie surowe we dnie i w nocy. Tylko w niebie
zrozumiesz askawo twego Boga, e ci powierzy takie zadanie.
Przygotuj Mi tych Moich drogich kapanw.
Jake pragn, by coraz lepiej zrozumiano, e tylko Ja Sam wybieram ich tylu! Nie
dam im opuci tego namiotu Miosierdzia Boego, Otarza witego. Opuci, bo
ludzie nie maj ju do nich adnego prawa. Opuci, bo tylko Ja mam prawo do
posiadania ich. Mio przedwieczna Boga, a z ni wszystko, zostay im dane.
Niech czekaj na Mnie w milczeniu.
Sierpie 1968 - powtarzam Moje wezwanie
Powoanie jest darem Mego miosierdzia, bo ludzie s czsto tylko przeszkod.
Wzywajcie Mnie, powtarzam duszom konsekrowanym. Jakbym mg nie
wysucha ich prb? Nie tyle ofiar i surowoci, co wierzy Mi bez miary, tego
tylko dam. Pragn zawsze oderwa ich od wszystkiego. Chc by Mj otarz by
miejscem najbardziej poszukiwanym.
dam, by przychodzili do Mnie blisko, nawet gdyby zmczenie i boleci czyniy
je ozibymi. Niech zostan blisko Mnie i patrz na Mnie. Ja wysucham kadego
ich pragnienia umysu i serca. Nie mog im odmwi niczego, tylko dam:
Potrzebuj waszej obecnoci, zacznijcie ju tu na ziemi wieczn adoracj nieba.
Pragn, by te sowa weszy wam gboko do serca, stay si wasz krwi i yciem.
Przy Moim otarzu otrzymaj tyle mocy koniecznej, by i za Mn pogodnie
trudn drog. wiat chce Mnie widzie. I nie kazania uka Mnie, ale chtne
ofiary. Sami oni tego nie potrafi, bo natura ma swoje straszne bunty i tylko Moja
mio moe je umierzy.
Niepokalanego Serca Maryi 1968
W mojej nieskoczonej mioci powtarzam, e nie dam krokw heroicznych.
Dobro Moja dobrze zna walki i trudnoci ludzkiej natury. Dlatego czuwam nad
wami i trzymam za rce, cho czsto tego nie zauwaacie.
dam, bycie yli tylko dla Mnie. Chc zajmowa wasz myl. Budzc si
podczas spoczynku czujecie zawsze, em wasz Ojciec peen mioci. Jestem
Zbawicielem zoonym w ofierze w Eucharystii, ktry myli o swych kapanach i
czeka na nich. Rano, cho ciao czuje swj ciar - myl, e J A na nich czekam,
pomoe im przybiec do Mnie. Nie od wszystkich wymagam tego, ale od nich
oczekuj, bo kocham ich bez miary i chciabym ich mie zawsze ze Mn. Ich
modlitwa nie powinna by umczeniem i wysikiem, ale wylaniem ich duszy
przede Mn. Powinni mwi do Mnie, jakby nie mwili do nikogo, cho serce
zdaje si by zmienne. Ich gwna modlitwa, to Msza wita. Maj tam odnowi
wasn ofiar razem ze Mn. Gdyby mogli zrozumie, jak bardzo Mnie uwielbia
ta ofiara! A Komunie wite?
S to drogocenne ogniwa, ktre Mnie cz z nimi na ca wieczno. Chc take
ich posikw. Niech do jedzenia, czasem niezrozumiana, a tak bardzo mczca,
przyjmuj to jako drogocenn ofiar, jeli jest dokonane w milczeniu, zapierajc
si wszelkiej niechci.
ycie jest wielkim darem, cho krtkim. Prace i zajcia winny by dokonane dla
Mnie, eby Mi si podoba, nigdy dla wasnego zadowolenia.
Wrzesie 1968
Zapac za kad ofiar bez miary. dam ofiary ze sw niekoniecznych, czytania
z ciekawoci, by umys i serce byy wolne w kochaniu Mnie... Tylko to ma by
zajciem i przedmiotem rachunku sumienia: Mj Boe, czy Ci kochaem? Czy
tylko dla Ciebie postpowaem? Zaczynajc prac wrd braci, trzeba si stara

da Mnie wszystkim. Jednym sowem mona zwrci ich do Mnie, bardziej ni


niedzielnym kazaniem. Niech si staraj ukaza Mnie pogodnie, bo wiat wierzy
radosnej ofierze. Powtrz to im w Moim Imieniu.

Padziernik 1968
Wejcie jest strome i urwiste, na kamieniach drogi. Zostawiacie krew i zy. Krew
serca! Czy sdzicie, e jestecie sami? Jake mog opuci was, jeli na was tyle
czekaem? Wierzcie, wierzcie Mi z ca odwag. Kt moe was ukocha tak jak
wasz Bg? A jeli ta mio jest nieskoczona, zrozumcie, e prby bardziej
przykre s darem Mego miosierdzia. Serce ofiarowane Mi z mioci wicej jest
warte ni wszelkie prace. Chc bycie byli Mymi ywymi obrazami wrd osb,
do ktrych si zbliacie. niech widz w was nie t lub inn prac, ale Moj dobro.
Chc bycie byli bardziej Moimi, oderwani od waszego sdu - choby
najszczerszego. da od was tego Bg. W wiecznoci bdziecie dzikowa mi za
wyniszczenie pychy, jakiego w was dokonaem. Kady wasz upadek przywie
was mocniej do wszechpotgi Stworzyciela. Badajcie si przy kadym rachunku
sumienia. Czy nie jestem zawsze najlepszym Ojcem? Zastanwcie si: przecie
inne dusze bd was naladowa i i za wami. C warte jest stanowisko wiksze
wobec mioci waszego Zbawcy?
Nigdy nie zabraknie wam macierzyskiej pomocy Maryi. Ona bya zawsze
poddana, Ona - Krlowa Nieba. Jzef, zwyczajny czowiek - rzdzi... Maryja bya
uleg cho wszystko wiedziaa...
To bya heroiczna pokora! Ja bd waszym wiatem, jeli wy udzielicie go
zbliajcym si do was z umiechem dobroci. Oczekuj nie ofiar i ciarw
wikszych nad wasze siy, ale tego daru waszego serca oczyszczanego i
ubogaconego Moj mioci.
Do czego su powaania ze strony ludzi? Tylko do oddalenia ode Mnie i moe
ju si nie znajdzie Mnie wicej? Ile to dusz zakonnych potpio si, bo staray
si wbrew Mojej woli o uznanie przeoonych. Co za straszna rzeczywisto!
Starajcie si naladowa witych, ktrzy chcieli tylko by upokorzeni i uznani za
nic. Wtedy Ja bd z wami.
Padziernik 1968 - Obok Otarza
Moje wymagania jako Ojca i Odkupiciela s coraz wiksze, dlatego cierpienie
staje si ywsze. Wielu nie zna jego wartoci, a cierpienie duszy przewysza
wszystko. Czasem cierpienie, ten dar mioci, zatrzymuje wiar. Zetknicie si
bolesne z przeciwnoci, ozibia stosunki ze Mn. A gdy si nie trzyma modlitwy,
zwaszcza przy Otarzu, moc i ch moralna nie mog si utrzyma.
Powtrz Moim umiowanym kapanom, e ten czas spdzony przy otarzu jest
czasem aski i miosierdzia. Powtarzam wam Sercem Boga, e gdybycie znali ten
dar (Msza w.) i drogocenno tego czasu, nie liczylibycie si z niczym, by go
otrzymywa. Czas jest krtki, a zbawienie wieczne nie jest zabaw. Mj Krzy,
Moja Krew i Moja Mka, by was zbawi, ucz was, e zbawienie wymaga
cierpienia, zaparcia i mierci dla siebie. To miosierne przywoanie niech was
prowadzi do Mnie: wszystkich i na zawsze! Oczekuj was z caym Moim
miosierdziem. Oczekuj na Moich konsekrowanych z mioci nieskoczon.
Kade ich westchnienie, zmartwienie i pragnienie s przyjte przez Moje Serce.
Mog w to uwierzy mocno. W cigej ofierze powtarza bd nawet wrd zaj:
Mj Boe, jestem Twj, dopom mi!...
Kada chwila niech bdzie ofiarowana z wiar Mojej Matki Najwitszej. Jej

potne wstawiennictwo moe uratowa tych biednych ludzi.


Daleko od spojrze ludzkich, Ja dokonuj cuda uwicenia.
Listopad 1968
Jake Mnie uwielbiaj ich wysiki ofiarne! Uznanie ich ndzy przyciga Mnie i
obdarzam ich wszelk ask. Do ich codziennego wstpowania polecam tyle dusz
dalekich lub te bdcych w niebezpieczestwie potpienia. Jak tajemnic
miosiernej dobroci jest zjednoczenie Boga Wszechmogcego z tymi kapanami
wybranymi, oczekiwanymi i przygotowanymi! Tylko w wiecznoci otrzyma Bg
ca wdziczno, uwielbienie i mio za tyle ask! Ja tak pragn uwicenia
kapanw.
Czsto mwi ci o wielkiej potrzebie Kocioa, o bolesnych oddaleniach i o tej
liczbie wzrastajcej odstpstw. Te dusze tak wyniesione gin. Ofiara tych
konsekrowanych da odnowy z wci wiksz ofiarnoci. Do ich ofiary, zawsze
zczonej z Moj, przywizane jest zbawienie wielu dusz. Cige cierpienia
znoszone w milczeniu, wysiek zapomnienia o sobie, przyjmowanie cudzego
zdania i ulego, cho z wysikiem, uwielbiaj Mnie, zmuszajc niejako do
udzielenia zbawienia i przebaczenia.
Zawsze bd z nimi a do ostatniej chwili, oddalajc wszelkie wtpliwoci i
obawy. Obiecuj ich staoci posiadania Boga. Jego miosierne ramiona wycigaj
si ku nim z tsknot. Przyjmujc pogodnie kady nowy dzie, nawet ndzne
narzdzie ludzkie bdzie uwielbione ode Mnie.
O, Moi drodzy! jestem z wami! Moi umiowani kapani, oczekiwani przez Moje
Serce, niech was nic nie zasmuca. Moje Ojcowskie ramiona podtrzymuj was.
Przeciwnoci nie powinny was zasmuca. Ja jestem zawsze z wami. Kade wasze
spojrzenie i sowo pocieszaj Mnie. Tego od was dam, nie odmawiajcie tego
waszemu Stwrcy. Ja te, jako Bg - Czowiek, dowiadczaem cigego
niezrozumienia i upokorzenia. Czy chciaem oddali si od tych ktrzy Mnie
przeladowali? Nie, zostaem z wami, aby was zbawi. Gorca mio ku wam
uczynia Mnie Mczennikiem od przyjcia na wiat. mier nie bya dla Mnie
takim cierpieniem, jak pozostanie wrd ukrytych przeladowa. Rozwaaj to
czsto: mier, bdca zawsze kar czy cierpieniem, bdzie pogodna i spokojna,
jeli dokoa was szerzylicie dobro zapierajc si siebie.
Grudzie 1968
Obchd Mego Narodzenia nie zapala ju serc t wiar, ktra przedtem pocigaa
tumy do Mego bka. Ale teraz, wiele ju razy, nawet przez ciebie, do drzwi
osb konsekrowanych i to na urzdzie. Ale ich pycha i egoizm zajmoway cae ich
ycie. I nie byo tam miejsca dla ich Boga. Co za strata nie naprawiona!
Chc, by tylko Mnie byy zwrcone ich istnienia, ich milczenie w trudnociach,
ich pragnienie inicjatyw. Tyle dusz, majcych rne godnoci, bdzi tutaj.
Konstytucje, odnowa, wiele dzie organizowanych za cen czasu, a nawet serca i
umysy. Czasem postp sprawy moe tego wymaga, ale jake czsto jest to
rozminicie si z celem ich ycia. Wieczno to wytumaczy.
Oby ty, biedne Moje narzdzie, moga to powtrzy wszystkim. Wicej Mnie
uwielbi dusza, yjca gdzie w kcie, wyrzekajc si wszelkiego pragnienia
najsuszniejszego, by zachowa pokj i zgod, ni osoba fundujca szpitale dla
trdowatych, wyadowujc sw czynno i zdolno w chwale ludzkiej.
Boe Narodzenie? Chciabym, ebycie je przeywali i odnawiali z wielk wiar i
wdzicznoci. Wygnanie ziemskie czsto rozprasza i zbacza, przestrasza
utrapieniami i trudnociami. Niech kady dzie bdzie dla was Boym
Narodzeniem. Niech Mnie do was przyblia, bycie Mnie wicej kochali i szli za

Mn. Oddaem si wam cay i Moja Krew odradza was coraz bardziej,
oczyszczajc z kadej najmniejszej niewiernoci.
Chc bycie kochali Mnie bez miary, tworzc dokoa was pustyni. Trudne jest to
danie, ale gdy jest dokonane przynosi Niebo w wasze istnienie, choby
dowiadczane. Lecz praca i zajcia nie powinny przeszkadza zjednoczeniu i
cigej rozmowie ze Mn.
Nie opuszczaj adnej okazji bez polecenia, by dyli za wszelk cen do
zjednoczenia wiecznego z Bogiem. Niech kada godzina ycia bdzie ofiar,
milczeniem, wielk wiar i mioci. Jake Moje Serce wspczuje wam,
zapomina i przebacza! Obycie Je cho troch naladowali: ile pokoju i dobra
zapanowaoby na ziemi!
Stycze 1969 -Poznawa lepiej zamiary Boe
Przyjmuj kady wasz oddech i jake bym chcia, by byy one pene mioci i
oderwania osobistego! Moja dobro otacza was i pomaga coraz bardziej umiera
sobie. Z nieskoczon cierpliwoci dam zwrcenia uwagi na Mnie w tym
wyniszczeniu. Jest to trudniejsze od samej mierci ciaa, lecz bdzie podanym
spotkaniem z Ojcem, nie bdzie tam lku, jeli cigym by wysiek kochania Mnie
w pokorze, okazujc innym dobro i wspczucie.
Tylko dobrzy i miosierni znajd u Mnie nieskoczone przebaczenie. Sta wol
oddal wszelk niech i posdzanie. Wtedy napeni ich Moja aska, tak jak
gwatowne wody rzeki unosz ma somk. Nic ich nie zatrzyma, pokieruje nimi
Moje spojrzenie. Moja wszechmocna pomoc bdzie z nimi zawsze.
Jake pragn by prawdziwie poznanym! Sdz, e Moja nieskoczona wito
obdarza heroicznymi cnotami, penymi pokoju. Dlatego wiele dusz cierpi i gorszy
si, jeli wyrwie si im jaka niecierpliwo.
Nie znaj Mnie? Jeli modlitwa ich, przyjmowanie Mnie w Eucharystii jest czsto
zimne i pozbawione entuzjazmu, wtpi si o swoim stanie aski, sdzi si, e Ja ju
jestem daleko od nich. Jednak, ndzne Moje narzdzie, powtrz komu tylko
moesz: Ja nie wymagam cnoty i witoci, lecz oczekuj i chc serc pokornych i
skruszonych za niewierno, lecz ufnych i zadowolonych, e s niczym i
przekonanych, e nie na tym wygnaniu odczuwa si Obecno Moj!
Pokora jest matk pokoju, nawet wewntrznego. Czy prawdziwy ubogi martwi
si o swoje achmany? Na pewno nie. Gdyby to wszystkie dusze zrozumiay!
Rozkosz Moj by wrd ubogich sercem, zadowolonych nawet ze swej ndzy,
bo ona Mnie przyciga. Udrczeni, niezrozumieni, otoczeni podejrzeniem i
obmow, nie majcy oparcia ludzkiego, umczeni chorobami - zstpuj do tych,
bo oni Mnie wzywaj.
Luty 1969
Niech wasze spojrzenie nie zatrzymuje si na tym, co was otacza. Ja jestem
waszym Ojcem i chc zaspokoi kade wasze pragnienie, to te nie dziwcie si
niczemu. Jest rzecz zwyk na tej ziemi, e si nie wie co kryje si wewntrz niej.
Wysiki tych, ktrzy zdaj si na Mnie, bd ukoronowane askami. A idc za Mn
po tej ciece znajd dom otwarty. Bd tam na nich czeka z mioci. Boleci i
cierpienia oczyszczaj i niszcz wrodzon pych, tego strasznego potwora, ktry
oddala ode Mnie tyle dusz wybranych. Koci Mj walczy, bo zabija go okrutnie
pycha, zwaszcza tych, ktrzy powinni sami go podtrzymywa i broni.
Autorytet prowadzi do potpienia, gdy ma w sobie pogard dla niszych,
odmawiajc im pomocy, sdzc wszystko i wszystkich.
Mio bliniego jest bram do Nieba. Ja Sam stawiaem im Siebie za wzr w
kadej chwili. Zjednoczenie z Ojcem, waciwe Mojej naturze Boskiej, czynio

moliwym wygnanie, tak czsto niemoliwe do przeycia.


Ile to jeszcze bd musia zosta z wami? Jest to tylko jedn oznak cierpie
Serca zawsze niezrozumianego. Zjednoczenie ze Mn powoduje cig modlitw i
ofiarowanie si, pomimo zwykych niewiernoci, zawsze nie chcianych, ale
przyjmowanych spokojnie.
Nauka ta moe by niezrozumia dla was.
Waciwoci natury ludzkiej s Ubstwo, ndza i niezdolno do czynienia dobra.
Gbokie uznanie tego bdzie prawdziw pokor i skoni Moj wszechmoc do
uczynienia z ndznego robaka witego. Nie kocha Mnie tak jak nakazuj ten, kto
si dziwi, e jest zawsze uomny. Nie bdzie te nigdy kocha, ani wspczu
bratu. Jak moe sdzi, czy narzeka serce, ktre si czuje samo zdolne do
wszelkiego za? Niech si uda do Mojej miosiernej dobroci, jak mae dziecko,
ktre wie, e nie moe si broni wobec cigych niebezpieczestw.
Prosz Moich drogich kapanw, by szli zawsze t drog, bo jest ona najkrtsza i
najpewniejsza. Na tej drodze nie ma lkw, ani skrupuw i daje ona wreszcie
rado niewytumaczon.
Prawdziwie miosierni s pokorni, zadowoleni ze swej nicoci, a zawsze
zawstydzeni dobroci swego Ojca w niebie, ktry nie pozwala, by byli umczeni
namitnociami i przez diaba. Nie bd si bali mierci, bo uznaj e s niczym
wobec nieskoczonej witoci Ojca, a nico jest zawsze przyjta.
Marzec 1969
Niech nic was nie zasmuca, bo wszystko jest dymem, ktry rozwieje si szybko.
Dymem s sdy ludzkie, zadowolenia, niezrozumienia. Trzeba Mnie widzie we
wszystkim i oceni wszystko jak mieci. Tylko wtedy pokj nie bdzie naruszony.
Na ou mierci, w obliczu wiecznoci wszystko zaciemni si dokoa i zginie.
Szczliwy, ktry wtedy bdzie mg powiedzie: Panie, szedem drog jak
chciae. Nikt mnie jednak nie rozumia. miejc si, czy paczc, zawsze
patrzyem ku Tobie.
Wielki Pitek 1969 - U stp Krzya
Woam was do Krzya. Kto bdzie mg poj to upodobanie?
Wecie do serca gorycze Boga - Czowieka, przeyjcie Moj Mk, waszego
Zbawcy. Kiedy kto umiera na ziemi, nie woa do siebie byle kogo, ale osoby
najblisze, ktre go mog zrozumie. Usyszcie Moje woanie, ktre rozlego
wiata przyjmuje jeszcze jak echo nieskoczonej mki. Wszystko jest dymem i
nicoci w was, i dokoa was. Tylko wtedy moecie Mi by ulg, ulg dla waszego
Boga.
Spjrzcie na Moje Ciao poszarpane. Wszyscy mieli wtedy prawo zniewaa Mnie
i szydzi ze Mnie. Pozwlcie wic, by ludzie obraali was i zapominali o was.
Nie obraajcie si. Bdcie pogodni i milczcie. Matka Moja ofiarowaa si ze Mn
Ojcu, ale bole Jej nie bya zrozumiana na tej ziemi.
A Magdalena? Jak wielkie byy jej grzechy, tak bya i mio. Rozumiej to
wszyscy, e nie wito i niewinno pociga Mnie. Gorzkie zy Magdaleny
zdobyy Mnie, a jej wielka wiara nie day jej ani na chwil spoczynku. Kto Mnie
szuka po Zmartwychwstaniu? Przecie nie Apostoowie. A Magdalena nie spaa i
szukaa swego Mistrza.
Otrzymawszy Moje przebaczenie, Magdalena ya tylko dla Mnie, nikt jej w tym
nie dorwna. Posza za Mn na Kalwari, okazywaa Mi wszelkie moliwe
starania. Kada chwila spdzona w grobie rozrywaa jej serce i posza stamtd
jedynie, by towarzyszy Maryi. Nie chciaa jednak snu i ciemna noc widziaa j

biegnc do grobu, a Ja czekaem tam na ni, by j wynagrodzi. Prawdziwa


mio nie zna rozki, zaledwie znosi to, co obowizuje.
Serce Moich kapanw powinno kocha Mnie podobnie. O wszystkim powinni
zapomnie, byleby Mnie posi. Cierpienia, zy i udrka serca s wielkimi
darami, bo mog pozyska Boga. Niech obiecaj kadej chwili, e chc by
Moimi, e wszystko inne jest im obojtne, e pragn kocha Mnie mioci
pokorn Magdaleny.
Kwiecie 1969
Jake pragn by przyczyn kadego cierpienia fizycznego, czy moralnego i
ukrytego, uwaanego wicej ni pera drogocenna, bo poczona z Moimi
cierpieniami ma warto nieskoczon. Cudown dwigni do Mego Serca nie s
cnoty, zasugi, udane prace apostolskie i uznanie bliniego, o nie! Wszystko to jest
na oglnej drodze. Mj dom wieczny jest tylko dla serc gboko pokornych i
oczyszczonych cig skruch za nieuniknione uchybienia, zoon Mi z dziecic
ufnoci, ktre nigdy nie miej sdzi i gardzi swym blinim. Dla tamtych s
przedpokoje czyca. Na rachunku sumienia dam dobroci, umiejcej zachowa
milczenie, znosi i odpowiada wszystkim, i zawsze w pokorze.
Oby mogli Mnie zrozumie wszyscy Moi kapani!
Ja chc oczyci kad ich myl, ruch i sowo, by we wszystkim ulegli Mnie,
odbijajc jak w lustrze. Nie znosz myli zwrconej do innych. C znaczy ich ja?
Wysiek podobania si coraz bardziej, niech bdzie tylko dla Mnie. Nawet sposb
pracowania, chodzenia, odpoczywania, niech bdzie zawsze delikatny, bo Ja nie
oddalam si ani na chwil. Nie chc by usta Moje zraniy kiedy bliniego, choby
bya racja. Nawet co do pracy nie wygasza sdw ujemnych. Powinnimy
wierzy, e chc dobrze prac wykona i to moe z wielkim wysikiem. Przecie
nie kady ma jednakowe zdolnoci... Nawet jedno sowo pogardy rani Moje Serce.
W sytuacji wtpliwej najlepiej jest zamilcze. Jake umacnia sowo zachty dane
osobom mniej zdolnym.
Gdyby wszystko zaatwiao si spokojnie, Raj byby ju tu na ziemi. Trzeba do
tego, by w yciu umiao si wicej milcze i pokrywa wszystko umiechem.
Wcale nie potrzeba, by inni wiedzieli, jakie to byo cikie! wiat rozdarty
namitnociami i nienawici chce widzie Mnie dobrego, ktry kocha i daje.
ycie obecne jest przeywaniem Mojej Mki, fizycznej lub moralnej. Jest to
bole, ktra niszczy biedne ciao. Jest to mka pracy przyjtej z mioci, cho
natura j odrzuca. Jest to m k a niezrozumienia od innych i sdzenie mylne. M
k a jest dla biednej natury ludzkiej, gdy mimo dobrej woli nie zawsze kieruje si
caa do Boga. Jest m k drczc, gdy nie moe zerwa wszystkich wizw i
zatopi si we Mnie. Ja, jako Bg, pojmuj to. Nieuniknione odchylenia nie
sprawiaj Mi blu. Pomagaj one do zrozumienia, e zawsze trzeba ucieka si do
Mnie. Trzeba si te ucieka do Matki Najwitszej baga J usilnie:
Matko Moja, przygotuj Mnie, oczy Mnie i zbli do Jezusa!
Maj 1969
Daem ci pozna tyle rzeczy, ale nie dla ciebie samej. Jaka za moc bdzie moga
teraz oddali kapanw od Mego Serca?
Coraz bardziej dam, by wyniszczali si dla Mnie, wtedy kade cierpienie byoby
pogodne. Ile to dusz byoby wtedy zbawionych! Co szkodzi, e nie wszyscy by to
zrozumieli. Wystarczy, e Ja SAM znam warto tego oraz dusze pokorne i proste.
P O K O R A - chciabym wypisa j na niebie zgoskami soca: tylko pokora
moe przeama Moje tajemnice. Czy moe by na niebie, na ziemi lub wrd

stworze jaka przeszkoda zdolna oderwa ode Mnie?


Ta pewno powinna by zawsze wasz ufnoci.
Wszystko, co trafia si wok jest dymem przejciowym, moe by nawet
nienawici pieka i wszystkich stworze.
Niech yj dla Mnie i tylko dla Mnie.
Prosz, by si zdali zupenie, zaufali Mnie! Zaufanie we Mnie uczyni ich
wszechmocnymi! niech wierz Mi w przeciwnociach, bo jestem ich obron.
Niech id za Mn, naladujc Mnie a wtedy ich przykad bdzie pomoc dla tylu
dusz. Znam ich siy, lecz niech ukrywaj wszelki al lub niepokj w Moim Sercu,
przyjmujc wszystko, byleby trwaa nadal pogoda i spokj. A teraz zapamitajcie:
by mie pomoc, zrozumienie, zaufanie - trzeba samemu da to bliniemu. Tylko
dajc, choby ze skaleczeniem, mona by przykadem dla innych.
Pomoc macierzyska Matki Miosierdzia niech im pomoe zaczyna zawsze od
nowa. Droga jest krtka.
Wieczno bdzie za krtka do podzikowania, e prowadziem ich na drog
wiodc do Mego Serca. Jako Baranek Boy nie otworzyem ust Moich eby si
poskary! Kto zrozumie warto milczenia w blu i obrazach... Wartoci tej nie
obejm oczy ludzkie, a Ja, Dobro Nieskoczona, uwicam to cierpienie ukryte
wszelkiego rodzaju: boleci, wykoczenie ciaa, gorycze duszy...
S to przepaci niezbadane, nawet dla umysw wyszych, teologw, uczonych,
ekspertw, aby si wypeniy sowa Ewangelii... ukrye to przed wielkimi, a
objawie maluczkim... Im bardziej wiat pogra si w materializmie
zaprzeczajc Mi istnienia i zdradzajc, tym bardziej oddaj si tym niewielu,
ktrzy wierz we Mnie. Duch Mj cigle odrzucany od najbliszych - kardynaw,
biskupw, kapanw i zakonnikw - Ja chc by z wiar przyjty i naladowany.
Pycha piekielna zalepia
Posu si tymi nielicznymi, by nawrci Mj Koci, zaciemniony duchem
piekielnej
pychy.
Pycha zalepia umys, ktry ju Mnie nie uznaje twierdzc:
Bg nie istnieje!
W tylu sercach konsekrowanych, przez wzgld na innych, lub w wyniku
dobrowolnej wtpliwoci, tak si powtarza:
Bg nie istnieje!
A biedne dusze zwykych wiernych przyjmuj to, gubic si.
Czerwiec 1969 - mier ziarna pszenicznego
dam wysiku, by si otoczyli skupieniem. Nie jest to zawsze atwe. Jedyn
tajemnic jest umrze dla siebie, zapomnie o sobie, zgodzi si by nikt o nas nie
myla, ani si nami zajmowa.
To jest konieczny warunek, bym Ja Sam by ich Wszystkim. Pragn bardzo, by
kada myl, czyn i intencja byy tylko dla Mnie. Nie znios w nich ani jednej
myli ziemskiej. dam zdania si na Mnie, ich Ojca i Wszystko. Niech zaufaj
wiar heroiczn w kadym dowiadczeniu i czuj zawsze Moj rk ojcowsk na
swej gowie.
J A J E S T E M powtrzyem onierzom, ktrzy przyszli po Mnie do
Getsemani, a oni upadli na ziemi. Ja Jestem powtarzam wtpicym w Moje
zblienie si miosierne. Aby triumf by zupeny, trzeba by caa Moja Mka
odnowia si. Ukrzyuj! - Niech yje Barabasz! Zaparcie si Mnie byo
strasznym cierpieniem, ktre przyprawio Mnie o mier przed mierci na
Krzyu.

Niepojte cierpienia! Moi najwierniejsi sudzy - wici - znali troch takie


przeycia. Mieli oni wygnanie, wizienie, przeladowanie... Teraz jest pora
milczenia i ufnoci...
Zapomnienie i lekcewaenie przez ludzi jest tajemn dwigni, ktra prowadzi
do wiecznego zjednoczenia ze Mn. Ja zawsze otaczam ich Moim wieczystym
milczeniem, ukrywajc ich przed spojrzeniami zbyt ludzkimi.
1 lipca 1969 - Przenajdroszej Krwi
To wielkie wito mao jest cenione nawet przez kapanw.
Oddaem ca Moj Krew z najwiksz mioci. Czekaem i czekam, by jaka
dusza odpowiedziaa: dar za dar! Oddaem Moj Krew z mioci najwyszej. T
wielk tajemnic rozumiej tylko wici: mio silna daje wszystko. Oddaj
wszystko cieszc si z tego. Tylko t drog Moi konsekrowani znajd Moje
miosierne rce zawsze gotowe do przyjcia ich.
Milcze, ustpowa i ujarzmia yw natur, bym Ja mg w nich zwyciy. Sd
ludzki nie ma wartoci dla Mnie. Niech odnowi swe oddanie z ca pogod, nie
mylc o sobie przygotuj ze Mn drog zbawienia dla tylu dusz.
Niech ukrywaj si coraz bardziej, przyjmujc wymwki i upokorzenia, nie
pytajc o ich powd. By Mj triumf by zupeny, powinni trzyma si tylko Mojej
drogi zaznaczonej Krwi Najwitsz. Niech ich odpowiedzi wszystkim na
wszystko bdzie dobro.
Chciabym powtrzy wszystkim ludziom yjcym, e jestem Bogiem Mioci,
ktry kocha zawsze, a obraony - przebacza.
Jake Mnie wzmacnia duch ofiarny, nie zajty sdami ludzkimi.
Gdy walczc usilnie, stara si suy Mi w prostocie, Ja zstpuj i jeszcze raz
przemieniam go we Mnie. Tylko w Niebie mona zrozumie te cudowne
dotknicia aski!
III. P O D S T A W Y Y C I A Z A K O N N E G O: D O B R O - P O K O
RA- M O D LITWA
Sierpie 1969
Rozkosz Moj s serca zapomniane, otoczone wzgard i upokorzeniem.
Zachowanie milczenia od ilu niebezpieczestw ochrania dusz! Widziano Mnie
upokorzonego, wymianego, ale milczcego - cho byem Bogiem!
Chwaa wieczna duszy zalee bdzie od jej cierpienia z wiar i mioci. Ci,
ktrzy byli na ziemi kochani, rozumiani i wspomagani (przez wiat), nie znajd
miejsca w Niebie obok Ma Boleci. Ale ta Moja nauka nie jest rozumiana od
dusz konsekrowanych. Ile to ycia upywa bezuytecznie, cho jest zwizane
lubami. Wiksza cz zgromadze zakonnych wypaczya swoje zadanie,
szukajc powodzenia i dobra dla siebie. A przecie prawdziwe powodzenie polega
na przeszkodach, trudnociach, chorobach i ubstwie - prawdziwym duchowym
ubstwie.
Dobre serce u przeoonej jest najwikszym darem dla zgromadzenia. Widzi wtedy
wszystko Moim okiem Ojca: nic nie uwaa za tragiczne i nie do naprawy, lecz
wszystkich kocha, przebacza i pomaga im.
Nie odpowiadaj ju swemu celowi te domy zakonne, w ktrych przeoona
tworzy sobie piedesta chway i trybuna sdziego.
Pokorny przeoony jest zawsze gotowy wspomaga, tumaczy, przebacza i
wspczu nawet winowajcy. Nauk t chciabym wydrukowa w sercach
rzdzcych Kocioem i klasztorami. Kt bardziej od Boga zna ndz moraln

swych stworze? Wierzy si duszom wielkim, anielskim, a gorszy si i oddala


dusze pene wad.
Jaki straszny zawd spotka przy kocu rachunku tych przeoonych! Kto za
stanie si Moim Obrazem szczerego wspczucia, nie bdzie sam rwnie
sdzony.
Moje prawo dobroci nie jest rozumiane. Dobrzy, wspczujcy, szerzcy pokj nie
zaznaj sdu surowego.
Jeli ta Moja nauka nie wejdzie do serc zwaszcza przeoonych, zgromadzenie
zniknie na ziemi.
Pamitajcie, nie inne winy spowoduj t kar, lecz surowe rzdy i serca oraz sdy
bezlitosne.
Trzeba kocha, wspczu, wysuchiwa, dawa. Nie oddala nikogo. Na sdzie
ostatecznym powstan ci odrzuceni, by sdzi tych, ktrzy narazili ich na rozpacz,
nie umiejc im wspczu i przebacza.
Pragn gorco wnie nowe tchnienie do ycia zakonnego: bdzie to zwikszenie
wiary. Sdzi si, e ma si wiar, a prawdziwie nie wierzy si we Mnie.
Najwikszym dowodem tej wiary bdzie milczenie w cierpieniu, zwaszcza
spowodowanym przez inne osoby.
Wierzy, e Bg wie o wszystkim i trwa w pokoju. Jakime uczuciem jest dla
Boga, gdy zstpuje do grobu dusza pod ciarem bolesnej obmowy i milczy!
Milczy, bo Bg wie wszystko!
Wiary! Wiary! Ta Moja droga nie jest zrozumiana, lecz unikana ze strachem.
Dlatego spoeczestwo jest ndzne, bo pozbawione wiata Moich witych. Ale
czy s znani ci wici? S oni ukryci, pozbawieni pocigu zewntrznego,
przygotowani przez Moje Serce, nie zawsze tacy, jakbym chcia. Lecz ich mao
pociga Mnie. Chc by przez nich zrozumianym i pociga inne dusze ich
milczeniem.
P O K O R A Maryi! Chc powtrzy to wszystkim konsekrowanym, zagubionym
w mroku pychy: Bya t Wielk, ale kto J wtedy zna? Niosa swego Stwrc, a
nie chcieli Go przyj. Jake wtedy cierpiaa! Przyczyn takiego bdzenia w
Moim Kociele s te i inne namitnoci, ale pycha poznania nawet prawd
tajemnych, chce odkry bodaj ich strzpy i stwarza podziay niepokojce. Tylko
pokora Maryi Mnie pocigna do dokonania najwikszego dziea mioci:
Odkupienia! byy prawdziwe cuda, wymykajce si wszelkiej ludzkiej kontroli!
Obecnie przywizuj za wiele wartoci do studium i do odnowy. Serce prawdziwie
pokorne, pozbawione wszelkiej nauki ludzkiej, mogoby rzdzi nie jednym ale
stu zgromadzeniami. Nie trzeba oczekiwa wielkich dziaaczy dobra i nauki, by
zaprowadzi dobre nowe ycie na wiecie.
Dokona tego moe tylko pokora i dobro. By czas, e pogoda i rado byy
widoczne na twarzach dusz Bogu powiconych. Specjalnie modzi si tym
odznaczali. Teraz najlejsza przeciwno zasmuca ich. Dlaczego? yje si teraz
daleko ode Mnie, cho si jest w Moim domu. Dotd cierpienie radowao na myl
utworzenia jednej Ofiary ze Mn. Teraz szuka si szczcia wrd stworze. C
za zudzenie! Stworzenia! S one przeszkod i zgub dla tylu dusz! Ja Sam daj je
jako pomoc, ale ich uytek?... Dla tych, ktrzy naprawd Mnie szukaj i chc i
za Mn, droga powinna by wolna, ogoocona i samotna. Lecz Moje nauki o
samotni Tabernakulum nie s zrozumiae i dlatego stworzenia s zbyt potrzebne.
Tymczasem ludzie powinni by kochani, wspomagani i obsueni, a potem
zostawieni. Moj wielko pozna si tylko w zupenej samotni serca. Tumaczy to
pragnienie witych by wzgardzonymi! Wzgardzonymi - dlaczego? By oddali
si od stworze i by uwaanym za nic. Tak jest prawdziwa nauka witoci.
Ach te wykrty uczucia i pychy ludzkiej, by doj do uznania i zaufania

przeoonych! Kto wie, ile dusz zakonnych jczy w otchaniach piekielnych za to,
e suyy przeoonym bardziej, ni Bogu - Stwrcy!
Jakie niebezpieczestwo kryje si w zbytnim przywizaniu do przeoonych!
Dusza jest wtedy zwizana i nie szuka prawdziwego dobra bliniego i chway
swego Boga. Powinno by jednym wysikiem u dusz zakonnych, by yy
wewntrznie same, niezalene, pod Moim wejrzeniem.
Serce Moje nie pragnie tyle tego odnowienia zewntrznego, a wiat zagubiony
patrzy na dusze zakonne, jak na swe kotwice zbawienia. C to za straszna
pomyka, dostosowa swj sposb ycia do ycia tych dusz, by je pocign!
Tymczasem chrzecijanie oczekuj wietlistych przykadw ycia ubogiego i
pokornego, prawdziwych dusz zakonnych. Po c szuka innych przyczyn, by
wytumaczy trudny obecny stan Kocioa? Mj chwalebny zastp dusz
konsekrowanych, ktry broni Kocioa we dnie i w nocy, teraz porzuca sw
zakonn odzie i bro, i rozprasza si wrd ludzi tego wiata.
Sytuacja trudna z powodu bdnego ekumenizmu
Lekkomylno dowdztwa wojska moe przynie wielkie szkody.
Kardynaowie i biskupi znuyli si otarzem i dlatego wojsko rozprasza si.
Granice s niestrzeone, droga dla nieprzyjaciela otwarta, nawet gdy nazywa si
on: BRACIA ODCZENI
Zjednoczenie byo pragnieniem Mego Serca, ale nie poczenie z nauk ycia
pogaskiego.
Oczekuj od nowych bohaterw dobroci i pokory, by dali pocztek nowemu yciu
witoci w Moim Kociele. Moje nieskoczone Miosierdzie nadal przebacza i
znosi, bo Niepokalane Serce Matki baga i wyprasza zbawienie. Maryja jest
zbawieniem Kocioa i ucieczk w kadym nieszczciu.
Jest zawsze obecna przy swoich synach, Jej dziewicza stopa zderzya si z jakim
synem nieszczsnym z przeszoci, a teraz chciaoby si przyj jego opakane
nauki.
Najwiksz modlitw jest Raniec. Tylko ta modlitwa moe zbawi
najwikszych grzesznikw i oddala od wiata wszelk kar.
Tajemnice Raca cz ndz biednego czowieka ze Wszechmoc Stwrcy.
Raniec jest najdrosz modlitw duszy zakonnej. Ofiarowany z mioci
rozproszy wszelkie wtpliwoci i smutki, a napeni pokojem.
W ciemnej grocie betlejemskiej Maryja daa Mnie ludzkoci strapionej, by j
ratowa. Teraz przy Tabernakulum towarzyszy znowu wierzcym i mwi: Jest tu
i woa was! Powtarza to wszystkim, lecz zwaszcza tym, ktrzy mieszkaj ze
Mn pod jednym dachem. Po c wic prosi i oczekiwa od innych pomocy?
eby zrozumiano, co daje zblienie si do otarza, ile by prawdziwej witoci
wzbogacio ziemi, a potem niebo! A przyjmujc Mnie w Komunii witej procie
Mnie o pokor i dobro z ca pewnoci wysuchania.
O, jake wzbogaca dusz racjonowanie milczenia, gdy si jest niesusznie
oskaronym! Zbliy si do najpokorniejszej Dziewicy i i za Ni. Kto to potrafi?
Tego nawet nie mg w caej peni sprawiedliwy wity Jzef. Ja Sam w Maryi
adorowaem i bagaem Ojca, bo bya Ona Moj wityni i Moim Najwitszym
Otarzem, cho takim ukrytym.
Pragn gorco, by tajemnice Mego Dziecictwa i ycia ziemskiego byy wicej
znane i rozwaane. Na waszych oczach byem jako sabe Dzieci, Chopi,
Modzieniec i M. Lecz Bstwo Najwitsze byo rwnie ze Mn od pierwszej
chwili Mego Poczcia. Odmowy przytuku Mojej Matce byy tak bolesne, jak
zniewagi Mki. A poniewa przyszedem na wiat, by go odkupi i zbawi, kada

chwila bya mczestwem.


Ta ziemia pena win, bya skpana we zach Boga - Dziecicia. Nie pakaem z
potrzeby maych, ale nad grzechem i utrat dusz.
Mae rczki Dzieciny wycigay si czsto do Matki, szukajc Jej pieszczoty.
Maryja nie moga wiedzie o tym, bo musiaem sam znosi mczestwo.
Oby moga woa do wszystkich, ile kosztowaa twego Zbawiciela jedna dusza!
Nawet nie znaem wzmacniajcego spoczynku dzieci, bo bezporednie
zjednoczenie z Ojcem zdawao si wci wyniszcza czowieczestwo.
A wic w kadej chwili Mego ycia adorowaem, kochaem, ofiarowaem si i
wynagradzaem.
Ci, ktrzy cho studiujc o Zbawicielu, jednak s dalecy ode Mnie przez pych,
nie mog poj Mej nieskoczonej ofiary. Tylko pokora moe otrzyma mdro
Ducha witego.
Chciabym, by tajemnice Mego Dziecictwa byy wicej rozwaane, zwaszcza
przez dusze zakonne. Mniej by si bano cierpienia, bo jest ono potrzebne do
odkupienia.
Nie zrozumiay Mnie te dusze zakonne, ktre gorszyy si z trudnoci mwic:
Ale to ycie jest takie trudne! A przecie powinno ono by prawdziw kopi
Mego ycia Zbawiciela.
Dlaczego nie rozumiecie, e utrapienia s jeszcze bardziej potrzebne, ni
powietrze dla ciaa?
Dlaczego nazywacie piekem rnorodno zapatrywa i charakterw, co
powoduje niedobrowolne starcia w yciu?
Czyby i chorych bano si, jak potpionych?
Ile to wicej wymaga zrozumienia dolegliwo, waciwa naturze ludzkiej, ni
cierpienia ciaa!
Pogodne wspczucie, zwaszcza ze strony rzdzcych, zapewnia istnienie
zgromadzenia, nie wielko jego dzie, powodzenie studiw, ani liczba czonkw.
To wszystko jest czsto tylko ruin.
Coraz mocniej nawouj, cho Mnie nie rozumiecie: Wrcie do Mnie!...
Rozrywki obecnego spoeczestwa pocigny tyle dusz zakonnych. Wszystko ma
warto i powinno by dokonane starannie, ale Mnie to si szuka na kocu i ze
zmczeniem. Tyle obojtnoci, smutku i zmczenia towarzyszy yciu tylu
konsekrowanych. Dlaczego?
Bo s zbyt dalecy ode Mnie!
Ale dlaczego jest takie trudne zjednoczenie ze Zbawicielem waszym? Trzeba
wierzy Mojej nieskoczonej Dobroci, ktra wszystkich kocha i przebacza!
Odnawiajcie z yw wiar powicenie si, zwaszcza podczas Mszy witej!
Niech Otarz bdzie wasz upragnion ucieczk w kadej chwili. W milczcym
ukryciu kochajcie i adorujcie z Maryj!
Sucie pokornie z heroiczn mioci waszej Matki!
IV. ORDZIA
Madonna poleca: Wrcie do Pana drog pokory!
Kady z nas zrobi boka z siebie samego. W Kociele i w spoeczestwie
jestemy wszyscy opanowani pych. Brak wiary jest nastpstwem pychy, a take
brak pokoju.
Madonna mwi zwaszcza o Kociele i o zgromadzeniach. Mwi wyranie, e nie
yjemy naszym oddaniem si Bogu. Wracamy na wiat naszym duchem pychy i
ludzie nie widz ju w nas naladowcw Jezusa, nie lubi nas, ani szanuj. Nie
starajc si wszelkim wysikiem powrci do warunkw naszej nicoci, ktry nam

pozwoli by brami wrd braci, bdziemy zmuszeni wrci pod karzc rk


Boga. Jake bdzie smutny ten koniec, jeli zawczasu temu nie zapobiegniemy.
Madonna chciaaby, bymy doszli do tego by suy jeden drugiemu. Nie przestaje
mwi przy spotkaniu: Gdybycie mogli zrozumie warto tego napomnienia
macierzyskiego!
Pragna, by zwaszcza kapani i dusze zakonne uniali sami siebie.
Mwia:
Niech przychodz do Mnie, a ja im dam lekcje pokory. Dam im Ja sama.
Obiecuj im zawsze swoj pomoc i aski - nawet materialne...
W swoich poleceniach powtarzaa, e pragnie by nazywana Matk. Mwia, e
nie mamy dokadnego wyobraenia o Niej. Uwaamy J tylko za Krlow Nieba,
podczas gdy Ona jest tak blisko nas. Zna wszelkie utrapienia ludzkoci i ukazuje
si nawet w sposb niezwyky. Nie powinnimy dziwi si, bo czas jest krtki i nie
naley traci ani chwili.
Wysiek, by y wicie powinien by cigy, bo nie wiemy co nas czeka. A
jestemy tak obojtni i to jest przeraajce.
Celem gwnym nawiedze Maryi jest owieci nas o stanie kocioa. Obecne
zamieszania s na skutek pychy tych, ktrzy s wysoko - nie tyczy to Ojca
witego, ktrego pokora jest wielka - ale jego otoczenia (pne lata
szedziesite). Brakuje u nas wiary, bo pycha wyjaowia nasze serca. Pan nie jest
ju centrum i celem naszego ycia, wszyscy uwaaj si za uprawnionych do
dyskusji o rzeczach najwitszych. Kapani zaleni od nich s przeraeni, a
przyczyn tego - trzeba to powtrzy raz jeszcze - jest to, e ci, ktrzy s wyej,
sdz, e wystarcz sami sobie. Z tej pychy pochodz zazdroci, nieufnoci,
podziay i odosobnienia.
Mwic o zgromadzeniach rzeka:
Powoujc si na Sobr opuszczono wsk cieyn, tak polecon przez Pana.
Nie jestemy ju czuli na potrzeby dusz. Mwia z boleci, e jestemy obojtni i
powierzchowni. Gdy pycha owadnie nami, nie czujemy ju potrzeby skupienia,
ani zalenoci od Pana na kadym kroku. Poleca usilnie, by nie dba o uczucie i
szacunek stworze.
Powtarzaj w sercu, e si powicasz caa Maryi. Nie opuszczaj najmniejszej
okazji do cierpienia i upokorzenia.
Do odpowiedzialnych za dusze
Mamy mylne pojcie co do klasztoru. Klasztor jest nie tylko miejscem dusz
wybranych... Jest to tajemnica miosierdzia. Klasztory s przytukiem, do ktrego
Pan powouje r w n i e pewne dusze, by si zbawiy. W tym jest tajemnica
Boa. Nie miayby siy zaoy rodziny i byyby naraone na zgub. Oto dlaczego
istnieje to miosierdzie. S chwa Bo nie te zgromadzenia, ktre zasyny
rnymi dzieami, ale te, ktre s otwarte dla bardziej nieudanych i dla tych, ktre
nie maj miejsca w wiecie. Wtedy staj si ich zbawieniem. Inne dziea
miosierdzia mog spenia rwnie wieccy. Dzie za zbawienia niepewnych
osb nikt inny speni nie moe.
Tych osb o ktrych si mwi, e s do niczego, nie mona uwaa za niezdolne
do doskonaoci. U nich wito jest ju zdobyta w tej odrobinie, ktr mog da!
Jake si mylimy w naszych sdach! Jestemy jak faryzeusze, bo za jedno sowo
niestosowne bierzemy si ze zgorszeniem za gow...
Bdziemy z tego sami sdzeni.
Jeli dowiemy si o czyjej niestosownoci, nie otwierajmy zaraz drzwi by j
wydali. Pan da tylko aktu skruchy. Dawne sdy s tylko owocem wiekowej
pychy, ktra zakrywaa oblicze Pana, Ojca miosierdzia.

Kiedy Pan przeglda liczne klasztory, mwi e nie s one Jego mieszkaniem.
Oddala si wic od nich, a one wcale tego nie spostrzegaj. Oddalia Go ta
twardo serc wzgldem yjcych obok. Powiedzia nawet, e drobiazgowa
wierno Reguom i uwielbianie przeoonych czyni ich podobnymi do tych,
ktrzy go otaczali i poili gorycz w cigu Jego ycia publicznego. Wymawiali, e
uzdrawia w szabat. Takie postpowanie jest obrazem wszystkich tych osb wobec
ndz moralnych i potrzeb wasnych braci i sistr. Pan chce, by to przekonanie
przenikno zwaszcza rzdzcych. Nie chce, by w wyborze p r z e o o n y c h
patrzyo si na dary zewntrzne, ale na serce, na to czy umiej kocha, wspczu i
przebacza. Inaczej nie zasugujemy na Jego aski... a sdzimy, e je mamy!
Klasztory powinny by miejscami miosierdzia i zbawienia. Gdyby mogy si
przej tymi naukami!
Pan mwi: Ci ktrzy stoj na czele powinni zasuy na nazw: Ojca i Matki.
Tego uczy Ewangelia. My za wyobraamy sobie, e doskonao ycia zakonnego
polega na wysiku pozostania prawie niepokalanymi - wyszymi od innych. Nie
bd oni w piekle, ale mog tam by ci, ktrzy nie maj miosierdzia dla innych.
Kt moe powiedzie, e zna dusz, a tym bardziej sdzi j?
Pan mwi: Ja zadowalam si tym, co kady moe Mi da.
Sdzenie bliniego
Kada istota wyrasta jak trawa, z kamienia, z ziemi dobrej lub bota. Nie mona
da, eby z bota lub kamienia wyrosa trawa taka, jak z ziemi dobrej. Pan da
nam ask zrozumie to. Tylko w tych warunkach moemy nie ba si mierci.
Inaczej mamy powd do obawy, e najwysze spotkanie nie bdzie dobre,
chobymy z obserwacji Reguy i lubw byli bez zarzutu. Tylko dobro,
zakrywajca wszystko, pozwoli nam pj pewnie na spotkanie z Bogiem.
Oto jest wzr tego, kto ma rzdzi:
- Tym wzorem jestem Ja Sam. Miaem wyczucie nawet dla Judasza, znajc jego
ndz i przewidujc smutny koniec jego. To te bardziej wadliwi i ndzni bd
bardziej kochani i otoczeni opiek od innych.
Przeoony nie powinien zwaa na zmczenie, na urazy osobiste, a nawet
osobiste potrzeby, by pomaga innym. Jego wielkim obowizkiem jest, o ile mu na
to pozwol siy, wysuchiwa kadego pragnienia, nawet ostatniego z poddanych.
Nie chc, by przeoony zasugiwa na szemranie i oskarenia swoich
podwadnych. Wina ta staje si rzecz zwyk z powodu licznych cierpie.
Nie trzeba oddala ze zbytni atwoci i lekkomylnoci podwadnego od jego
zwykej pracy, bo Ja mam swoje zamiary miosierne co do kadej duszy.
Przeoony zda cisy rachunek, jeli temu przeszkodzi, sprzeciwiajc si Mojej
Woli.
W kadej porze dnia - a nawet i w nocy - przeoony powinien by gotowy do
przyjcia, by wyjani, pomc i uatwi kad spraw.
Przeoony nie powinien nigdy robi wymwki. Wymwki s mu niepotrzebne,
jeli yje wedug Moich zasad miosierdzia i dobroci.
Niech bdzie bliskim swoich synw nawet pismem i odpowie zawsze na list.
Niech bdzie hojnym nawet w jakim maym prezencie, ktry bdzie tym milszy,
im bardziej jest zwizany z jakim wyrzeczeniem.
Ordzie do kapanw
Pan, w swym nieskoczonym miosierdziu, od jakiego czasu raczy da z
naleganiem, by pewna liczba kapanw staraa si by wierna witoci ycia.
Gdyby przykad Mego sugi, Proboszcza z Ars, by naladowany, zbawiby on cay
swj nard. dam tego od tych kapanw, ktrzy Mnie rozumiej.

Chciabym widzie spdzone pokorne ycie u stp Tabernakulum.


Aktualne zabkanie oddala ode Mnie zbyt wielu kapanw.
Sdz oni, e pomog braciom przeywajc swe ycie. Ale tylko zjednoczenie ze
Mn sprawi, e Odkupienie trwa bdzie dalej.
Chc by ich Wszystkim, a wtedy z t ma liczb odnowi biedn ludzko,
ktra na prno szuka u kapanw pomocy. Wierni swej konsekracji, pod opiek
Madonny - wzywanej wytrwale - stan si oni zarodkami odnowy Mego Kocioa.
Mj lud powinien znajdowa kapanw nie na placach i zebraniach wieckich - nie
tam ich chc mie - ale w kocioach. Tam kapan powinien mwi zawsze o Mnie
i u Mnie szuka pomocy. Nawet gdyby mj kapan by tylko sam, by pj za tym
wezwaniem, niech si nie zatrzymuje.
Wkrtce inni pjd za jego przykadem.
Oby mogli poj Moi kapani jak mioci ich otaczam!
Oczekuj ich bezwarunkowego oddania si!
Ordzie dla klasztorw
W swym nieskoczonym miosierdziu, z naleganiem waciwym Bogu, Pan raczy
da, by kada dusza zakonna powrcia do pokornego i ukrytego ycia, choby
bya zmuszona y w otoczeniu innych.
Lecz kiedy mwi o swoich umiowanych, wezwanych do ycia jedynie dla Pana,
Jego wymogi staj si wiksze. Nasze spoeczestwo zbyt obdarowane
Opatrznoci uwaa, e cay swj dobrobyt zawdzicza sobie, a w ten sposb
porzuca swego Boga. Czsto Pan mwi w taki sposb:
Tak jak niegdy na drogach Judei byem odsunity, bo nie byo miejsca w
zajazdach, ani w ich sercach, tak teraz jestem zostawiony na stronie i nie dbaj o
Mnie, poczwszy od tych, ktrzy zajmuj stanowiska wysokie w godnoci i
autorytecie, a do ostatniego robotnika. Nawet konsekrowani wtpi o Mym
istnieniu, a wielu myli o Mnie niewyranie wraz z wszelkim prawem do badania,
pytania i zaprzeczania.
Najwitsze tajemnice - podstawy Mego Kocioa - moc tylu witych, ktrzy
przez dugie wieki mieli je za rda witoci, teraz s rozbierane przez ukryt
pych.
Po co wierzy Mi i myle jak o Kim dalekim - Bogu Stwrcy - ktrego
nieskoczona wielko stwrcza wszechwiata bya potem zostawiona samej
sobie, a synowie Moi byli zalepieni pych, ktra wszystko usprawiedliwia.
Z mioci wielk Ojca i Zbawiciela prosz Moich umiowanych, by Mi wicej
wierzyli i kochali, ofiarujc Mi kad chwil swoj z zupenym oddaniem i
wyniszczeniem si nawet wobec przeoonych i sistr. Chc by kochany z wiar,
bez przywizania do przeoonych i sistr. Wielk chwa odda Mi dusza
szukajca Mego spojrzenia i z caym wysikiem tworzca dokoa pustyni,
oddajca si wszelkim potrzebom sistr, lecz zostajca Moj zupen wasnoci.
Bd szczliwe te dusze, u ktrych nigdy uczucia ziemskie - nawet
najsuszniejsze nie dotkn ich serca. Teraz jest pora ycia wiar cakowicie, by
wynagrodzi straszn niewiar ludzk.
Nauka o cierpieniu
Moje nieskoczone Miosierdzie przez cae wieki wybierao sobie narzdzia
ubogie i wzgardzone, by przywoa, a czsto przyzywa synw zabkanych,
jakich Ojciec szuka i kocha, jak tylko Bg to potrafi.
Tak jak pewnego dnia ze strony najwikszego z aniow podnis si okrzyk
piekielny: Nie chcemy Ci suy! - tak teraz wikszo stworze w swych sercach,
mylach i czynach powtarza: Nie chcemy Ci suy!

Ndza duchowa, oddalenie od Mego prawa i wzgarda Mojej Woli jest straszna! Jak
moe syn, ktry wyszed z Mego Serca przez Akt stwrczy, a jeszcze bardziej
przez Odkupienie, znale pokj zapierajc si Mnie?
To Moje wezwanie powrotu do Ojca mao dusz rozpoznaje. Pycha zaciemnia to
wezwanie zbawienia i pozostawia w ndzy moralnej nieskoczon ilo dusz. Jaki
ciki rachunek sumienia bd musieli zda ci, ktrzy upierali si, by nie widzie i
nie sysze tego, co pragn uczyni dla ich zbawienia.
NAJ WI TS ZAE U C HARYSTIA
Ta wielka Ofiara jest odprawiana popiesznie, bo inne zadania czekaj
na kapana. A czy Msza w. nie jest cigym zbawieniem tego biednego
wiata?
Lud coraz bardziej zagubiony, nie widzi swego Pasterza przy otarzu, bardziej
mu odpowiada widok ksidza na modlitwie. Im bardziej wzywam do Moich
stp, tym wicej Koci dyskutuje i walczy.
Dlaczego teraz Mnie si tam nie znajduje? Przecie tu jestem z wami a
do skoczenia wiekw!
Dla tego, ktry Mnie kocha, nie byby moliwy spoczynek nocny, bez
przyjcia cho na kilka chwil do Otarza.
Przyjcie na dobranoc! Powinno tak by zawsze, ale czsto boi si szyderczego
spojrzenia bliniego i Ja, wasz Bg, od ktrego zaley ycie i zbawienie, jestem
zapomniany!
Ale czekam! Czekam, e Mnie przyjmiecie z wiar i ufnoci, zwaszcza
w imieniu grzesznikw.
Uciekajcie si do Matki waszej, wzywajc J, a Ona was przyprowadzi
niechybnie do stp Syna Swego, do Jezusa woajcego zawsze:
Przyjdcie do Mnie wszyscy, a Ja was ochodz!...
******
ycie jest krtkie, a dni czowieka s jak kwiat polny...
Trzeba ratowa wiar!
Ja nie pobogosawi nigdy takiego apostolstwa beze Mnie, lecz natchn co maj
czyni.
Nie pomoe do zbawienia dusz ta mnogo zewntrznych dzie, te podre i
konferencje. Niech nie trac jednak odwagi, jeli ich kocioy s puste. Niech yj
sami blisko Mnie, a bd z nimi i nadejdzie chwila, e kocioy bd przepenione.
13.X.1963
Speniaj swj obowizek jak moesz najlepiej, ale sercem i myl bd zawsze
przy Mnie. Wtedy Moja pomoc i wszechmoc bdzie z tob. cz si te cigle z
Moj Ofiar.
16.X.1963
Otoczyem ci nieskoczonym miosierdziem, cho tak niegodn, by Mi suya
do przekazania kapanom Moich najgortszych pragnie. Dla wielu bd to by
moe ostatnie napomnienia, lecz nie mog ich zostawi do ycia w bdzie,
stworzonym przez wiat, ktry coraz bardziej oddala si ode Mnie.
Napisz, e tylko zbliajc si do Mnie po ukoczeniu swej pracy, ktra nie jest
waciw prac, tylko zajciem przejciowym - ich prawdziw prac jest powraca
do kocioa i trwa tam - tam pokieruj nimi i dam natchnienie. Wtedy nie gazety i

dzienniki pokieruj nimi, ale Ja sam. Nie bd ju potrzebne rne prne


rozrywki dla modziey, bo zbliajc si do Mego kapana ktry umie trwa przy
otarzu, odczuj Moj Obecno! Wszyscy za, ktrzy przyjd do niego w
potrzebie, a znajd go obok Mnie - nawrc si.
Ja, Wszechmogcy obiecuj to. Bd musieli znie kpiny tych, ktrzy nie
rozumiej ycia kapaskiego. Ale wielu powie: Mielimy nareszcie Pana z
nami!, bo Ja sam bd dziaa. Nie pragn by byli otoczeni tumami, zachwytem i
prdk odpowiedzi.
Jake wygldao zewntrznie Moje dzieo zbawienia?
Ile to kapanw, znanych tylko Mnie, po mierci byo nasieniem nawrcenia,
wydao trwae cuda nowego ycia na terenie uynionym cierpieniem i zami!
Tylko wtedy, jeli bd si trzymali Mnie, nie dbajc o wzgldy przeoonych,
wspbraci, autorytetu i ludu, tylko wtedy parafie powrc do Mnie, bo ujrz
kapana zawsze blisko Mnie.
Prawdziw przyczyn braku wiary jest tylko to: ludzie widz kapana, ktry si
miota, kry i postpuje tak jak oni, a prcz tego szuka pochwa i pomocy od nich!
C to za przykad!
Ale niech sobie przypomn przykad proboszcza z Ars.
Zasmuca Mnie twoja najlejsza wina i boli kade twe spojrzenie, nawet
wewntrzne, zwrcone do stworze... Ty masz si zajmowa sprawami Ojca Mego
(. 2, 49). Rozwaaj ten miosierny nakaz. Zwrciem si do ciebie, by odnawia
w kadej chwili ofiarowanie si Ojcu Memu za Koci, za Mego wikarego i za
kapanw, ktrzy Mnie tak obraaj, szukaj szerokiej drogi i oddalaj si.
Zachowaj milczenie ze wszystkimi, zapieraj si kadego pragnienia, nawet
susznego. Twoja nico i grzech, ale zawsze uznajca to, jest dla Mnie wszystkim.
Moi za kapani ju by Mnie nie chcieli wrd nich - zrozum cierpienie Mego
Serca, jak to byo pewnego dnia, gdy mwiem do tumw idcych za Mn, a oni
nie mogli Mnie poj. Teraz rwnie powtarzaj ci moi najblisi: Mowa ta jest
trudna! Wymagania ycia wspczesnego s dalekie od przykadw ich Boga Zbawiciela wyniszczonego, oddalonego, milczcego i cierpliwego. Pro i wzywaj
wiata i przebaczenia, ukryta w tajemnicy Naszej cigej Ofiary.
Oczyszczaj si i wyniszczaj cigymi upokorzeniami. Przygotowaem w tobie
Moje schronienie. Wiedziaem, e zblia si dzie w ktrym Moi kapani - rozwa
to - nie grzesznicy, nie dalecy ode Mnie, lecz ci ktrych przyjem, wykarmiem i
obroniem w Moim wasnym domu - przyjmuj ducha tego wiata, a odrzucaj
umartwienie i modlitw, odstpuj zmczeni ode Mnie.
Przysign wobec wiata, jak Piotr, e nie znaj Mnie, cho yj blisko nich w
kociele: Nie znamy Go! A potem jak Judasz, zdradz Mnie. Jak tumy
obdarowywane askami, zawoaj wsplnie: Nie chcemy, aby On krlowa,
mieszka z nami... wyrzucie Go z Tabernakulum!... a nawet: Tak, ukrzyujcie Go!
Ten okrzyk piekielny unosi si z tych serc Mnie powiconych. Sprawiedliwo
Boska jest mocno wyzywana. Czy bd oni mogli by jeszcze zbawieni?...
25.X.1967
Od przeszo miesica kazaem ci napisa, co mwiem dla kapanw. Obowizek
pochania twoje dni i zapominasz o Moim nakazie.
Moje ycie Eucharystyczne jest takie: znienawidzony, oddalony, unikany i
wzgardzony, podczas gdy Ja cigle ofiaruj si Ojcu, by nie pochona ich
otcha! Tylu z nich jest na brzegu wiecznego potpienia: to s Moi drodzy kapani
i ... tyle dusz zakonnych! czcie si z Moim cigym ofiarowaniem si i czcijcie
Mnie. Kady oddech niech bdzie ofiarowaniem si i przebaganiem. yj ukryty
w tobie, szukajc pomocy. Czy rozumiesz nieskoczon askawo twego Boga?

Pro gorco Matk Nasz, bo Ona bya Moim pierwszym Tabernakulum.


Zewntrzne upokorzenia Wcielenia i inne nieskoczone cierpienia osadzaa Jej
mio macierzyska ku Mnie. Pro J, by nauczya ciebie kochania Mnie i
strzeenia w swoim sercu podobnie jak Ona.
27.XI.1967
Ludzko jest u szczytu przewrotnoci
Powtarzaj Mi z wiar i pokor Naszej Matki, e wierzysz, kochasz i czcisz - czy
to za moich kapanw, ktrzy Mi tego odmawiaj... oddalaj Mnie i nie wierz.
cz twoje zy z moj Krwi, ofiaruj j bez przerwy Memu Ojcu, by Oni
powrcili, bo ich niewiara przebija Mi Serce. Oczekuj na nich od lat. Gdyby oni
mogli poj, e Bg, ich Zbawca, oczekuje z nieskoczonym pragnieniem, by ich
posiada, by zaj ich zimne serce, czsto zabocone!
Przyprowad do Kocioa tych twoich braci cig ofiar. Twoje baganie niech
bdzie jak oddech we dnie i w nocy. Oddalaj wszelki wzgld ludzki, przyjmuj z
wiar niezrozumienia, nieufno i upokorzenia, a zmartwienie ze straty tylu
konsekrowanych, niech bdzie jedynym powodem twej mki.
Powtarzaj Mi swe zupene oddanie si za powrt moich
przyjaci, niech si stan mniejszymi i pokorniejszymi, rozumiejc, e wielkim
pragnieniem ich Boga jest, by si zbliyli do Otarza, tego orodka zbawienia i by
yli Mn. wiat czuje, e s peni zaj czysto ludzkich. A Ja chc by porzucili
siebie, by stali si maymi i prostymi. Tylko wtedy Koci bdzie wity, Jeli oni
zwrc si cali do Ojca.
Stycze 1966
Zbyt trudno jest mwi ci o Moim miosierdziu, bo mao kto zrozumie ciebie.
Lecz przyjmij i ten trud z wielk mioci, gdy wtedy kapani Moi posuchaj
wezwa swojego Stwrcy.
Jest to aska, jakiej ci udzielam, bo mwi bdziesz w Moim Imieniu. Nie
pomylisz nawet o adnej swojej zasudze, bo jeste tylko niegodnym narzdziem
Moim. Przypiesz ufnym baganiem ten dzie Mego Zbawienia.
Czy moesz by pewn dzi wieczorem, e bya wiern Krzyowi cierpienia w
milczeniu i oderwaniu od wszystkiego?
Jakie byo twe skupienie i wdziczno po spowiedzi?
Jake Mi jest bolesnym, gdy zapominasz, choby na chwil,
$ e nie naleysz ju do ziemi!
Oczekuj na twoje baganie przy otarzu za dusze, ktre gin.
Staraj si zwycia we wszystkim, niech nic ziemskiego ciebie nie pociga.
Staraj si we wszystkim upokarza, bo pokora jest drog obowizujc Mnie do
oddania si z ca Moj wszechmoc. Kiedy zapominajc o swej ndzy oddajesz
Mi si caa, otrzymujesz wszystko od Mego nieskoczonego Miosierdzia.
20.I.1966
Moje Krlestwo nie rozwija si, a ci ktrzy za tym wzdychaj nie poznaj Mnie.
Pozosta z ca wiar na Alwernii mego Tabernakulum. Bagaj, wynagradzaj,
przepraszaj i pro o powrt tych kapaskich dusz. Milcz zawsze, adoruj Mnie
padajc na kolana i cierp ile tylko moesz.
16.III.1966 - Bdne pojcia
Gdyby moga zrozumie na ile oddali si ode Mnie mj lud, nie mogaby oprze
si smutkowi. Dobrobyt i egoizm, poczone z najstraszniejsz nieczystoci,

zalay wiat. Moja Sprawiedliwo baga o modlitwy ze wzniesionymi rkami,


bagajc o przebaczenie. Prosz i nalegam, by Moi przedstawiciele nie ustpowali
przedstawiajc wygodn i atw drog zbawienia. Dusze si zbawiaj tylko na
ciece wskiej, wskazanej przeze Mnie. Teraz chrzecijanie powinni by z a c z y
n e m, powtarzam - Z A C Z Y N E M, ktry odnowi innych chrzecijan,
pocignitych i owadnitych przez nieprzyjaciela. Od Moich najdroszych
oczekuj tej pomocy, zanim bdzie za pno. Maj oni podtrzyma wiernych
pozostaych mocnymi w wierze, nie ulegajc adnej namowie do odnowy.
Zrozum, ta wstrtna pycha pocignie tylu, a maa liczba wiernych, trzymajcych
si Ewangelii - tego zaczynu zbawienia - odnowi pozostaych.
Nie odchod od Krzya twego Boga. Ofiaruj wszystko, bagaj i milcz. Wzywaj
Maryi, Ucieczki tylu grzesznikw. Wzywam ci cigle, by w zupenym ukryciu
sza za Mn w milczeniu.
Niedziela Mki Paskiej - 1966
W tych dniach twoje przywizanie do Mojej woli nie byo stae: wiele razy
zatrzymywaa si... Zaja si osobami. Ale powracaa szybko i
upokarzaa si z alem. Powracaj szybko do Mnie, gdy si upokorzysz i uznasz
tw nico i ndz. Zapisz to: upokorzy si, uzna szczerze sw win - nawet
wobec osb - tego pragn gorco. yjc t cnot bdziesz z a w s z e Moj
towarzyszk, Moim domkiem.
wiat odrzuci Mnie daleko. Ja, wasz Stwrca i Ojciec, jestem ukryty i odoony
na stron przez obojtno i ozibo zwaszcza Moich kapanw. Ich zachowanie
powtarza Mi w kadej chwili: Poczekaj! Nie jest roztropnie okaza si Bogiem,
ktry da ycia ostrzejszego i penego wyrzecze. Ludzie obecnych czasw
zirytuj si i nasze zadanie spotka zawd. Teraz trzeba postpowa roztropnie, nie
da zbyt wiele i stosowa si do ich zapatrywa. Twe ycie jest zbyt surowe, to
te postpimy teraz tak. A ty poczekaj!
Jeliby Moi kapani ukazali Mnie w swoim yciu prawdziwym Bratem i Ojcem,
zoonym w krwawej Ofierze za wszystkich, powiedzieliby o tym ludowi swoim
yciem w i t y m i wszystko by si zmienio. Pozosta, ile tylko moesz, na
Krzyu z Maryj i ze witymi.
Twoim posannictwem jest: powtrzy wiatu Moj Mk, by zbawi go.
Jedyn drog jest powrt do Mego Otarza, do Eucharystii. Tylko wracajc do tego
rda Miosierdzia, wszelka wito staje si moliwa dla kapanw i dusz
zakonnych. Przebaczenie, umocnienie i pokj uzyska kady, kto powrci do Mnie
i nigdy si ju nie oddali. Takim jest wezwanie waszego Zbawiciela. Bd
heroiczn w spenianiu tego a do koca.
Ja yj z wami, jak kiedy w Palestynie. Czekam na was z czynieniem cudw.
Niech wic nie zostawiaj Moich Tabernakulum w takim zimnym opuszczeniu.
Ten, ktry moe was zbawi, jest z wami, a wy Go nie chcecie i nie wierzycie
Mu?...
Moi gorliwi kapani uwaaj Koci za swj dom. Napeni wtedy Sob ich
ycie, tak czsto smutne i samotne. Uwaaj za wielki obowizek nosi Mnie
czsto do chorych. Jest to ich pierwszym obowizkiem, niech go speniaj z
wielk wiar i mioci. Lecz z czasem liczba tych kapanw si zmniejszya.
Serce modziey otacza ld: Moje miosierne wezwanie nie
moe tam przenikn. Szukaj wic rodkw by znale powoania. Lecz
powoanie jest wezwaniem Najwyszego i ludzie nie mog go wzbudzi!
Jedynym i nieomylnym rodkiem jest przykad ycia eucharystycznego i adoracje
w dzie, i w nocy dokoa Otarza.

Nie moe modzieniec myle o Mnie i pragn Mego spotkania, jeli kapani
rozmawiaj o rzeczach obojtnych, a uwaanych za potrzebne. Kapan powinien
przy kadej okazji zachca modzie do czstej Komunii witej, choby
codziennej, z wielk wiar, a take uczy j, przynajmniej wieczorem nawiedzania
Mego Tabernakulum, dajc im przykad jak si ze Mn rozmawia.
Lipiec 1967
Nie daa mi jeszcze tego, czego daem i dam nieustannie. Jake chciaem
eby Mnie zrozumiaa i ukochaa, jak Moja Matka! Tylko Ja zajmowaem Jej
myli. Kade zajcie byo dla Mnie. Spojrzenie Jej szukao Mnie, starajc si
przenikn Me Serce, by usun kady bl i zagodzi Moje zmartwienia
Odkupiciela, ktre drczyy Mnie przez cae ycie. Nic nie istniao dla Maryi,
tylko Boska wola Ojca - dajc Mi ciao, strzegc Mnie, opiekujc si i oddajc si
caa!
Rozwa: Czy miaa Ona kiedy chwil, ktra by nie bya dla Mnie?
I co odrniao Maryj od innych niewiast? Ukochaa Ona gbsze ukrycie i
staraa si o nie pilnie. Trjca Przenajwitsza znaa Jej wielko i otrzymywaa z
Jej Niepokalanego Serca cig chwa i uwielbienie.
Ju dawniej mwiem ci o przykadzie Naszej Matki i chciaem by Mnie kochaa i
suya Mi jak Ona. Naladuj J ju budzc si rano... Lecz jaki by spoczynek
Maryi? Przyjmowaa go, by odnowi swe sabe siy. Lecz Jej Jezus, Jej Bg,
budzi J, by bya Mu blisza i sza za Nim.
Pragna budzi si w czasie spoczynku, a Ja wysuchiwaem Jej proby. Noce...
ile to dusz korzysta z nich dla swej zguby!... cz si z Sercem Maryi,
wynagradzaj, czcij Mnie wraz z Ni. Ofiaruj Mi bl, zmczenie, wszystko: ofiaruj
to Ojcu, wynagradzajc i milczc.
Rekolekcje w 1967 roku
Nikt nie moe da innemu tego, czego nie ma sam
w swym sercu.
Oczekiwaem ciebie na tej puszczy. Przyjmij ofiarnie kad prni ze strony
stworze. To Ja jej chc, bo czsto ludzie s przeszkod... Oddaj si bez
zastrzee, przyjmij krzy... wiat potrzebuje krwawego odkupienia... ty to
rozumiesz!
Dusze konsekrowane nie mog promieniowa Mym wiatem, dobroci i prawd
na ten wiat pogaski, jeli nie przejm si tym, biorc ode Mnie, czczc Mnie w
Eucharystii. Ty to wiesz, czsto dary Miosierdzia Boego powinny by opacone,
cho ndzne ycie ludzkie jest niczym... ale daj Mi nie to - daj Mi twoje ycie.
Daem ci w tych dniach wielki dar, posuszestwo dao ci samotno. Teraz niech
cigym twym wysikiem bdzie: trwa samej i milcze. Badaj siebie, zaczynaj na
nowo i trwaj.
Zrozum to: zblienie si Boga wymaga zaparcia, oddalenia si od ludzi i
milczenia.
15.VIII.1967
Ofiaruj si caa, by Moi kapani i dusze konsekrowane yli Moj Eucharysti,
tylko wtedy dojd do witoci. Wtedy wiat uzna, e ma witych, nie takich jak
teraz: zawalidrogi
I. POSANNICTWO WYNAGRADZAJCE
Uroczysto Najwitszego Serca 1955

... Szukaj zawsze ostatniego miejsca, najciej pracuj i niech nic nie wyda ci si
zbyt upokarzajce, by wynagrodzi zniewagi Jezusa w Najwitszej Eucharystii.
21.VIII.1962
Nie powinno ci chodzi o to, by ci wierzono. Mwisz z posuszestwa, by Jezus
by bardziej kochany i wielbiony w Przenajwitszym Sakramencie.
Nie bj si o jutro, ty Jego biedn suebnic. Zaufaj Mu bez miary.
Chrystusa Krla - 1962
Wszystko nas zajmuje: katechizacja, zebrania, udane przedstawienia, przychylno
przeoonych i sistr. A Jezus powtarza zawsze, e ycie nasze jest zbyt ludzkie,
On za jest wielkim Z A P O M N I A N Y M, zawsze O S T A T N I M.
Jake te sowa s bolesne na ustach Jego:
A Ja zawsze jestem ostatni !
Trjcy witej - 1963
Nie zostawiaj Mnie nigdy samego duchowo w Tabernakulum, nawet budzc si w
nocy. Potrzebuj takiej uwagi. Tyle dusz jest obojtnych, ale dziki tobie oka
miosierdzie.
Pozosta zawsze przy Mnie: czy pracujc, czy cierpic.
17.VII.1963 - Pierwsze wezwanie do kapanw
Cho jeste taka maa, otwrz Mi twe serce z ufnoci. ofiaruj Mi wszystko, a do
twego ostatniego tchnienia, w tej Mojej wielkiej intencji, by zbliy dusze,
zwaszcza kapanw, do rda wszelkiej witoci, do Mego Otarza.
Jake si od niego oddalili wszyscy, zwaszcza oni i nawet sobie sprawy z tego
nie zdaj! Czyni wszystko: zbieraj si, studiuj tyle, pisz ksiki, by polepszy
swoje parafie i zbawi dusze, ale zapominaj o Wszystkim. Tym sposobem
naraaj si, e odbior skuteczno nawet Soborowi. Umieraj z godu, by nie
naruszy najwikszego, jedynego kapitau, jaki si znajduje w Tabernakulum.
Jeliby yli bliej Mojej Eucharystii zapomnianej - wszystko, wszystko oywio by
si w duszach. Kady kapan powin
Duch wiatowy jest ruin duchowiestwa
Rozwa ile kosztowao Jezusa zbawienie: konanie, zy gorzkie i Krew a do
ostatniej kropli. Kt Mnie wwczas podtrzyma i zrozumia Mnie, tak
zniewaonego i wzgardzonego? Rozwa serce i wol twego Zbawiciela. Gowa
Jego, ta Stolica Boskiej mdroci, spuszczona ku ziemi w zupenym upokorzeniu!
Oczy Najwitsze, wiato wszechwiata, zamknite na wszystko, nie patrzce
nawet na sw Matk. Usta skrzywione, lecz otwarte, by powtarza: Przebaczam
wam i kocham nad miar!
Rce wycignite, zawsze pragnce przez wszystkie wieki obejmowa Moich
kapanw. Nogi przybite nieruchomo w ulegoci i posuszestwie.
Dusze nie tyle zbawia si czynem, co zgod na mier, by inni mieli ycie. Tak
masz spdza twe dnie: z gow schylona ku ziemi... Wszyscy, majcy autorytet,
niech postpuj z tob jak chc: nie istniejesz dla nikogo. Oczy s zagase, a nie
tylko zamknite na wszystko co ci otacza: miejsca, praca, osoby. Tylko wtedy nie
stracisz zjednoczenia ze swym Zbawc. Usta niech zawsze bd prdkie do
tumaczenia i pomocy. Milczenie niech bdzie cakowite, bo umary nie mwi, a ty
wiesz o tym.
Trwaj pod cig opiek twej Matki, powierzaj wszystko Jej Niepokalanemu
Sercu, wzywaj Jej i dokonuj razem ze Wspodkupicielk tego biednego wiata

posannictwo ci powierzone: Rozwa,: Czy by znany od kogo Zbawiciel ukryty w


cieniu swej Matki?
A jednak najboleniejsze Odkupienie dokonywao si kadej chwili w tym domku
Nazaretaskim, by zakoczy si na Kalwarii. Zaczo si ono od Jej pokornego T
A K, penego heroizmu. Razem z ni, w zupenym ukryciu, odnw si z Jezusem
w Eucharystii, odnawiaj Jego dzieo Odkupienia. Kiedy ludzie poznaj jego
warto!
Ofiaruj Mi swoj nico, Ufaj, nawet wtedy gdy rozproszenia i pokusy zdaj si
oddala ciebie ode Mnie. Odnawiaj cigle swoje oddanie si, choby ci to bardzo
kosztowao. Odnawiaj jako wynagrodzenie za obojtno moich drogich
kapanw.
9.III.1966
Twj biedny umys nie moe poj win, wci popenianych na ziemi: s to
grzechy modych, grzechy starszych, ukryte i jawne - ile ich jest!
Okrzyk: Ukrzyuj! - jest cigy. A moi kapani bior w tym udzia! w pierwszym
szeregu jest tyle dusz Mi powiconych, ktre auj, e poszy za Mn. Okropne
przeklestwa ien by dy do Tabernakulum po dniu pracy. Tam te wierni
powinni by szuka go - nie gdzie indziej, tylko w kociele.
Herezja czynu
Tyle dzie, ktre zdaj si by konieczne, tyle inicjatyw ktre wymagaj chodzenia
i mwienia, s prawdziwymi zudzeniami chci ruchu. A dusze czuj, e Mj
kapan jest ubogi i zajty wiatem.
Wszystko to - mwi on - dla zbawienia dusz.
Jake to dalekie od prawdziwego apostolstwa !
Gdzie tu obietnica wszechpotnego Boga: Pobogosawi i zbawi te parafie w
ktrych mj kapan spdza swj wolny czas przed Tabernakulum modlc si, a
nawet studiujc. Bd wtedy jego wiatem i powoli przemieni wszystko.
Dzi chce si raczej widzie nadbiegajce zachwycone tumy.
Nie! Na prawdziwe dobro trzeba czeka i kto wierzy prawdziwie we Mnie, nie
zechce od razu zbiera owocw.
Niech nigdy ci nie bdzie ciko w pomaganiu do powrotu do Mnie kapanw.
Niech twoje ycie bdzie tym maym ziarenkiem zasianym, aby si wypenio
Moje wielkie pragnienie.
W Moim yciu ziemskim tumy przybiegay, by Mnie zobaczy i prosi. Teraz
jestem wrd was i Ja sam tylko jestem waszym zbawieniem i mog wam
dopomc.
25.VII.1963
Niech nic ci nie rozprasza, yj ze Mn, staraj si adorowa Mnie we wszystkich
Tabernakulach wiata (duchowo). Ofiaruj Mnie Ojcu przez Serce Mej Matki, jak
moesz najczciej. Ofiaruj si coraz gorcej, by by za wszelk cen we dnie i w
nocy Moj towarzyszk wygnania w smutnej samotni witych Otarzy.
30.VII.1963
O Ojcze mj, ofiaruj Ci wszystko, by Twoi kapani wrcili do witych Otarzy,
yli bliej nich i czsto przebywali w Twoich Kocioach. Powtarzasz wci, e
dopki nie bd spdzali godzin w Twojej Obecnoci, bogosawiestwo Twoje
bdzie dalekie od ich prac.
15.VIII.1963

Powtarzaj z pokor z caego serca: Ojcze mj, ofiaruj Ci si z dusz i ciaem za


kadym moim westchnieniem za Twoich kapanw, aby powrcili blisko
Tabernakulum.
Jestem otoczony tylu duszami konsekrowanymi, a jednak jestem naprawd SAM.
Myl one i usiuj, by im si udaa praca i apostolstwo. Tak, wszystko jest dla
dusz, ale tylko dla dusz, Ja jestem ostatni. Polecam ci: yj bliej Mnie, jak tylko
moesz. Moi kapani dowiedz si o tym i bd wtedy zmuszeni powrci do
Mnie, bo okupi swe zbawienie ofiar twego ycia.
22.VIII.1963
Kaesz mi, Jezu, bym zapisaa Twoje nieskoczone miosierdzie, a ja pisz to na
klczkach. Dajesz mi zrozumie, jak bolesna jest dla Ciebie samotno Twoich
Kociow, zwaszcza ze strony Twoich kapanw.
Jest tyle do zrobienia - mwi oni, ale Ja nie jestem zadowolony z tego popiechu,
chocia oni myl, e to konieczne. Za ich przykadem lud si te oddala, nawet
dzieci. A dusze zakonne przejmuj si tym rwnie: trzeba pracowa i mie
powodzenie.
Wybraem i przygotowaem z tak mioci Moich kapanw, by przyprowadzali z
sob dusze, zwaszcza dziecice i to nie czasem tylko, ale czsto.
Problem powoa
Staraj si urzdza dobrze wita przez akademie, piewy i zabawy, a Ja zawsze
pozostaj na ostatnim miejscu.
Ile to powoa bym da, gdyby lud widzia czsto Mego kapana blisko Mnie!
Ilu to wierzyoby bardziej w Moj Obecno, gdyby kapani Mnie otaczali.
Zniszcz te zgromadzenia, ktre chc jedynie wykaza si piknymi dzieami, tylu
dyplomami i wygodnymi domami. Nie s Mi one potrzebne.
Bogosawione za to zgromadzenie, cho mao znane, Ktre Mnie kocha i suy w
pokorze.
W tylu kocioach nikt o Mnie nie myli, jestem tak zaniedbany i opuszczony.
Ofiaruj si cigle Ojcu i bagam o miosierdzie dla wszystkich.
Nigdy nie zaganie wiato zgromadze, ktre dbaj przede wszystkim o Koci.
Ja bd zawsze z nimi.
Polecam ci: mdl si i zno wszystko. Ofiaruj Mi wszystko w intencji, by Moje
pragnienia byy poznane. yj tak, jakby nic innego nie istniao dla ciebie. Su Mi
tak i dotrzymuj Mi towarzystwa we dnie i w nocy z wiar i mioci Mej Matki i
witych, ktrzy Mnie kochali.
11.X.1963 - Prawdziwe apostolstwo
Su Mi ofiar z caego twego ycia. Chc, by Moi kapani byli blisi Mnie i tylko
Mnie. By wierzyli, e gdy spdza bd swj czas blisko Mego Otarza, Ja bd z
nimi i zmieni serca ludzi. Lecz gdy nie bd uwaali Mnie za Waciciela swoich
parafii, niech nie oczekuj powoa, tam dziaa bdzie Moja sprawiedliwo.
Ile to dni straconych na nauczaniu - jak to mwi - parafian.
A Msze w. nie odprawione, brewiarz i modlitwy opuszczone!
A wielu mwi: Trzeba ratowa wiar!
Ja nie pobogosawi nigdy takiego apostolstwa beze Mnie, lecz natchn co maj
czyni.
Nie pomoe do zbawienia dusz ta mnogo zewntrznych dzie, te podre i
konferencje. Niech nie trac jednak odwagi, jeli ich kocioy s puste. Niech yj
sami blisko Mnie, a bd z nimi i nadejdzie chwila, e kocioy bd przepenione.

13.X.1963
y pod swoim spojrzeniem Ojca, dajc pokj dokoa, do niczego nie majc
pretensji, dajc z siebie wszystko - tym sposobem zapewni si sobie ycie
wieczne.
W niezgbionej tajemnicy Trjcy witej, Boga Wszechmogcego, wybraem
przy przyjciu na wiat ndzn grot. Bg Wszechpotny potrzebowa wtedy
wszystkiego, jak ostatnie z dzieci! ycie Jego byo coraz to trudniejsze, a
zakoczyo si Kalwari. Cierpienie byo darem Mojej Mioci nieskoczonej, by
pomc wam do zbawienia.
Moi kapani czuj dobrze, e cierpienie oczyszcza, odrywa od wszystkiego i czyni
mniej niegodnym y obok Mego Otarza, bo chocia miosierdzie Moje
przyjmuje najwikszych grzesznikw, to nieskoczona wito Boga wymaga
czystoci od tych, ktrzy si Do zbliaj.
Nieuniknione trudnoci apostolstwa powinny dodawa odwagi kapanom.
Dlaczego wic unikaj miejsc i sytuacji trudnych? Jest to wielkie zudzenie tylu
kapanw, bo czy jest koniecznym mwi ludziom o Zbawicielu, czy raczej
ucieka si do Zbawiciela, wstawiajc si za ludmi? Teraz sdz, e
p r a w d z i w y m kapanem jest ten, kto umie zdoby sympati u ludzi, kto udaje
si czsto na miejsce zebra wiatowych uwaajc, e trzeba Mnie zanosi
ludziom. Ale nie jest tak. Trzeba zrozumie, e dusze zbawiaj si najpewniej idc
po Moich krwawych ladach: nie przy oklaskach i pochwaach ludzkich, ale przez
ukryte cierpienie, zmywajc zami wasne i cudze grzechy.
ycie ukryte, pracowite i ulege, zbawi najwicej dusz, ale jest raczej teraz
unikane nawet przez kapanw.
A przecie Odkupienie ju si dopeniao w ubstwie i ukryciu. Zwaszcza to
zupene wyniszczenie dokonuje si w Eucharystii.
Wielko tej tajemnicy zachwyca.
Bg znajduje si wrd synw ywy i prawdziwy, jak za swego istnienia
ziemskiego.
Lecz wyniszczy si tu do tego stopnia, e ustpi mioci nawet swe postacie
ludzkie.
Lecz nie jestem prawdziwie czczony, bo dlaczego kocioy s tak opuszczone i
zimne?
Brak tam czsto kwiatka, podczas gdy w mieszkaniu najuboszym zawsze si
znajdzie chocia jaka doniczka!
Lecz najboleniejsze jest zimno serc nawet kapaskich dla tego wielkiego
Sakramentu.
Jakby si bali znale tam sami.
Tak, bo Moje dobrowolne wyniszczenie jest cig wymwk dla ich pychy, dla
namitnego pragnienia zwracania na siebie uwagi i bycia chwalonym!