You are on page 1of 4

BIULETYN INSTYTUTU ZACHODNIEGO

On the right side of history.


Wizyta Baracka Obamy
w Niemczech
Jadwiga Kiwerska

Redakcja:
Radosaw Grodzki
Jacek Kubera
(redaktor naczelny)
Piotr Kubiak
Krzysztof Malinowski
Korekta:
Hanna Ranek

Nr 238/2016
02.05.16
ISSN 2450-5080

Biuletyny dostpne
take dziki:
NEWSLETTER IZ
FACEBOOK
SCRIBD
LINKEDIN
TWITTER

Niemcy odgrywaj w amerykaskich kalkulacjach politycznych


rol wyjtkow. Potwierdzeniem tego bya ostatnia wizyta prezydenta Baracka Obamy w Niemczech (23-24.04.2016 r.). Pokazaa
ona, e administracja amerykaska nie bez racji postrzega
Niemcy jako lidera na europejskiej scenie gospodarczej i politycznej, a z kanclerz Angel Merkel wie nadzieje na skuteczno
w przezwycieniu wyzwa, jakie stoj nie tylko przed Niemcami,
ale i przed ca Uni Europejsk.
Takie podejcie do Niemiec nie jest czym nowym, ale
ju wczeniej dostrzegalnym efektem ewolucji w relacjach
amerykasko-niemieckich. Znalelimy si bardzo daleko od tej
formuy, ktra obowizywaa w okresie zimnej wojny, gdy to Ameryka penia rol patrona i gwaranta bezpieczestwa Niemiec
Zachodnich, a Bonn w peni lojalnego i oddanego jej sojusznika.
Dla okresu pozimnowojennego symboliczne znaczenie miaa propozycja Georgea H. W. Busha z 1989 r. o partnerstwie w przywdztwie (partners in leadership). Kolejni przywdcy amerykascy
konsekwentnie i przy rnych okazjach powracali do koncepcji
uczynienia ze zjednoczonych Niemiec wanego partnera na arenie midzynarodowej, gotowego podejmowa zobowizania czy
to w zakresie bezpieczestwa, polityki, czy natury gospodarczej,
odpowiadajce ich potencjaowi i pozycji.
Podobne podejcie prezentowa niemal od pocztku swego
urzdowania prezydent Obama. Wizao si to zreszt z generaln lini postpowania jego administracji wobec Europy. Liczc
na wiksze zaangaowanie partnerw europejskich w rozwizywaniu kluczowych problemw na arenie wiatowej i poniekd
od tego uzaleniajc stopie zainteresowania Starym wiatem,

1z4

administracja Obamy sdzia, e Niemcy bd wanie takim inicjatorem i motorem


rosncej aktywnoci Unii Europejskiej wobec rnych problemw i wyzwa wspczesnoci.
Std wiele kurtuazyjnych, ale i wanych gestw pod adresem kanclerz Merkel,
mimo e to wanie z jej strony Obam spotka afront gdy jeszcze jako ubiegajcy
si o prezydentur kandydat Partii Demokratycznej przyby w lipcu 2008 r. do Berlina,
szefowa niemieckiego rzdu nie zgodzia si, aby wystpi z przemwieniem przed
symboliczn Bram Brandenbursk, zarezerwowan tylko na wyjtkowe okazje. Majc
jednak wiadomo, e RFN dysponuje zbyt powanymi atutami, aby mona to byo
zignorowa, prezydent Obama traktowa Merkel wyjtkowo. W listopadzie 2009 r. wystpia ona przed poczonymi izbami Kongresu (jako dopiero drugi po Konradzie Adenauerze kanclerz), a w czerwcu 2011 r. uczestniczya w specjalnie dla niej wydanym
State dinner w Biaym Domu (ostatnim tak uhonorowanym gociem z Niemiec by prezydent Richard von Weizscker w 1992 r.). Za w czerwcu 2013 r. prezydent Obama,
tak jak wczeniej John F. Kennedy w 1963 r. i Ronald Reagan w 1987 r., wystpi przed
Bram Brandenbursk z kolejnym gonym apelem o denuklearyzacj wiata.
Wprawdzie wiele z pokadanych w Niemcach nadziei nie zostao spenionych.
Podobnie zreszt, jak rozczarowujce dla administracji Obamy zwaszcza w okresie
jego pierwszej kadencji mogo by dziaanie Unii Europejskiej. Z perspektywy amerykaskiej pozostaa ona tworem mao koherentnym, niezdecydowanym i zbyt asertywnym. Nie staa si strategicznym aktorem na arenie midzynarodowej, przejmujcym
wicej obowizkw i odpowiedzialnoci, na co bardzo liczy Biay Dom. Std m.in.
gony zwrot ku Pacyfikowi jako w pewnym stopniu efekt rozczarowania Europ,
a nie tylko rosncej potgi Chin. Take Niemcy nie stworzyy impulsu, ktry aktywizowaby Europ do dziaania. Co wicej, gdy NATO interweniowao w Libii na wiosn
2011 r., RFN nie tylko nie uczestniczya w tej akcji, ale nawet nie popara jej w Radzie
Bezpieczestwa. Za w 2013 r. wzajemne stosunki nadweryy informacje o amerykaskiej inwigilacji politykw niemieckich, m.in. kanclerz Markel.
Dynamizm wydarze na arenie midzynarodowej, w tym wzrost agresywnych
tendencji w polityce Rosji i kryzys na Ukrainie, a take wzmoone zagroenie terroryzmem spod znaku Pastwa Islamskiego wymusiy na administracji Obamy zwrcenie
si ku Europie. Dzisiaj znowu Niemcy znalazy si w centrum tego zainteresowania,
przede wszystkim jako gwny europejski gracz oraz wany partner dla Ameryki.
Oczywicie trudno pomin znaczenie i spektakularno wizyty prezydenta
Obamy na Wyspach Brytyjskich, zwaszcza jego gorce apele o pozostanie Zjednoczonego Krlestwa w zjednoczonej Europie. By moe argumenty amerykaskiego prezydenta, e ewentualny Brexit wpynie na relacje handlowe midzy USA a Wielk Brytani,
bd wayy na wyniku referendum i Brytyjczycy w Unii Europejskiej pozostan. Cho
trudno te wykluczy efekt zupenie odwrotny. W kadym razie bdzie to ogromnie
istotne dla przyszoci Unii Europejskiej. Wczenie si prezydenta Stanw Zjednoczonych w ten wydawaoby si tak bardzo europejski problem ma swoj warto,
dowodzc jednoznacznie wagi wizi transatlantyckich. Ale te pomimo poprzedniego
sceptycyzmu znaczenia, jakie USA wi z Uni Europejsk.

2z4

Nie zmienia to jednak faktu, e wanie pobyt w Hanowerze dowid wagi, jak
amerykaski prezydent przywizuje do Niemiec, a take jego szczeglnych wizi z kanclerz Merkel. Nie ma przesady w stwierdzeniu, e uwaa j przynajmniej za pierwsz
spord przywdcw europejskich, jest te pewny, e moe jej ufa (You have been
a trusted partner throughout my entire presidency). I chocia nie mona nie dostrzec
kurtuazyjnego charakteru wizyty w Niemczech, najprawdopodobniej ostatniej i dlatego
poegnalnej dla koczcego sw drug kadencj prezydenta, to miaa ona te konkretny i znaczcy dla interesw obojga przywdcw wymiar.
Trudno przecie o wiksze wyrazy uznania dla szefowej niemieckiego rzdu,
znajdujcej si pod tak ostrym ostrzaem spoecznej i politycznej krytyki, ni sowa
Obamy, e otwierajc Niemcy dla bezprecedensowej fali uchodcw znalaza si ona
po waciwej stronie historii (on the right side of history on this). Z kolei w wywiadzie prasowym amerykaski go przekonywa: Nie moemy po prostu zatrzasn
drzwi przed blinimi, ktrzy potrzebuj pomocy. I dalej: inna decyzja byaby zdrad
naszych wartoci. To byo niewtpliwie szczere uznanie i wsparcie dla kanclerz Merkel
w trudnym dla niej momencie.
Nie mona te zignorowa znaczenia tych sw, mimo e wypowiada je przywdca pastwa, ktre nie znalazo si pod tak presj napywu uchodcw i emigrantw,
jak kraje europejskie. Trzeba jednak wzi pod uwag nadal du popularno Obamy
w Niemczech wedug sondau a 62 proc. Niemcw auje, e nie moe on pozosta
w Biaym Domu na trzeci kadencj (mimo e jest to spadek poparcia z 90 proc.
u pocztku jego prezydentury). A wic dla wielu z nich obecny prezydent pozosta
autorytetem, a przynajmniej cenionym liderem, ktrego sw si sucha.
Sw tych nie deprecjonuje take jasno okrelony cel, z jakim amerykaski
prezydent przyjecha do Niemiec, przywoc ze sob liczn grup szefw najwaniejszych amerykaskich firm oraz uczestniczc w otwarciu targw przemysowych. Fakt,
e Obama wanie z kanclerz Merkel omawia problem transatlantyckiej strefy wolnego
handlu (Transatlantic Trade and Investment Partnership TTIP), by wielce znaczcy.
W sytuacji, gdy sceptycyzm wobec TIPP wyraaj politycy europejscy oraz europejska
opinia publiczna w samych Niemczech popiera j tylko 39 proc. obywateli, a w dniu
poprzedzajcym przyjazd Obamy na ulice Hanoweru w protecie przeciwko umowie
wyszo okoo 30 tys. ludzi; zreszt same negocjacje nad porozumieniem przebiegaj
w wielkim trudzie zwrcenie si do kanclerz Merkel oznaczao, e Obama traktuje
j jako rzeczywistego lidera Europy, majcego moc sprawcz. Oto w jeden telefon
do Europy, o ktrym swego czasu mwi Henry Kissinger.
Wydaje si, e nawet spotkanie Obamy w gronie powikszonym o obecno prezydenta Francji, premierw Wielkiej Brytanii i Woch, gdy to debatowano o najwaniejszych problemach dzisiejszych dni, w tym wojnie domowej w Syrii i walce z Pastwem
Islamskim, nie zmienio wraenia o szczeglnej roli kanclerz Merkel na arenie europejskiej. Jest ona dla prezydenta Obamy cennym partnerem w dyskusji i decyzjach
odnoszcych si czy to do problemw politycznych, w tym relacji z Rosj, czy kwestii
gospodarczych.
Dlatego to z Niemiec wyszo niezwykle wane przesanie prezydenta Stanw
Zjednoczonych o Europie, stosunkach transatlantyckich, wsplnocie wartoci i gronych

3z4

wyzwaniach. Niewtpliwie, take administracja amerykaska uznaa, e Unia Europejska


przechodzi bardzo powany kryzys. Swoje wystpienie Obama rozpocz od sw:
Przybyem do serca Europy, aby powiedzie, e cay wiat potrzebuje silnej, rozwijajcej si, demokratycznej i zjednoczonej Europy. Trudno zaprzeczy stwierdzeniu,
e wczeniej prezydent Obama z takim zaangaowaniem i w takim stylu o Unii Europejskiej, jej problemach i sposobie ich rozwizywania si nie wypowiada. A przynajmniej
nie z tak si: Perhaps you need an outsider, somebody who is not European,
to remind you of the magnitude of what you have achieved from the ruins of the second
world war.
Sowa Obamy byy wane, bo pady w bardzo trudnym dla wsplnoty europejskiej
momencie, gdy jest tak wiele sceptycyzmu co do sensu integracji. I w sytuacji, gdy
tak wielu mieszkacw Unii Europejskiej nie zna innej rzeczywistoci ni ta wsplnotowa i trudno jest jej sobie wyobrazi zgubne konsekwencje Europy zdezintegrowanej.
Tymczasem amerykaski prezydent przypomnia o dewastujcych Europ w ubiegym
stuleciu skutkach rywalizacji, nietolerancji i skrajnego nacjonalizmu. Apelowa o wysiek integracyjny, scalajcy rne grupy etniczne i wyznaniowe, w tym muzumanw.
Przestrzegajc przed wzajemnym separowaniem si (Dont turn inward), przed
rosncym w si populizmem i pogbiajcym si zwtpieniem, podkrela, e silna
i zjednoczona Europa jest wana dla porzdku wiatowego, e bez mocno zespolonej Unii Europejskiej jej amerykaski partner nie rozwie problemw globalnych.
Ten niezwykle mocny apel o utrzymanie silnej Europy, sugestywnie brzmicy
w ustach amerykaskiego prezydenta, nadal popularnego w Europie, stanowi jeden
z jego poegnalnych aktw. I to chobymy nie chcieli jako osabia wydwik i skuteczno tego przesania. Niemniej jednak chocia brzmi to patetycznie prezydent
Obama, angaujc si po stronie Europy i jej problemw w tak wanym dla Starego
wiata momencie, rwnie stan po waciwej stronie historii. Natomiast od obywateli
Wielkiej Brytanii, Niemiec, od caej Europy wreszcie zaley, czy to przesanie zostanie
wzite powanie pod uwag. Bo za Europejczykw amerykaski prezydent problemw
nie rozwie. Zwaszcza gdy w styczniu przyszego roku wprowadzi si do Biaego Domu
nowy gospodarz, a przy tym by moe najmniej przez spoeczno midzynarodow
oczekiwany.

Tezy zawarte w tekcie wyraaj jedynie opinie autora.

Jadwiga Kiwerska prof. dr hab., pracownik Instytut Zachodniego i Collegium Da Vinci


w Poznaniu, historyk i politolog, specjalista w zakresie stosunkw midzynarodowych, zwaszcza polityki amerykaskiej.

Instytut Zachodni
im. Zygmunta Wojciechowskiego
ul. Mostowa 27A, 61-854 Pozna

tel. +48 61 852 76 91, fax. +48 61 852 49 05


email: izpozpl@iz.poznan.pl
www.iz.poznan.pl

4z4