BOSKA MATRYCA

com .hayhouseradio.Słuchaj radia Hay House na żywo: www.

Gregg Braden BOSKA MATRYCA Łącząc naukę. cuda i wiarę Tłumaczenie: Agnieszka Grecka .

Wszelkie prawa zastrze¿one. Wydanie I BIA£YSTOK 2009 ISBN 978-83-7377-351-6 15-762 Bia³ystok ul. including the right of reproduction in whole or in part in any form.pl e-mail: biuro@studioastro. Bia³ystok.pl Wiêcej informacji znajdziesz na portalu www. All rights reserved. 55/24 (085) 662-92-67 – redakcja (085) 654-78-06 – sekretariat (085) 653-13-03 – dzia³ handlowy – hurt (085) 654-78-35 – sklep firmowy „Talizman” – detal www. mechanicznych. Antoniuk Fabr. kopiuj¹cych.studioastro.psychotronika. nagrywaj¹cych i innych bez pisemnej zgody posiadaczy praw autorskich.Redakcja: Ewa Karczewska Projekt ok³adki: Maciej Grycz Korekta: Ewa Skarzyñska Sk³ad komputerowy: Zbigniew Zaj¹czkowski Original title: THE DIVINE MATRIX Copyright © 2007 by Gregg Braden Originally published in 2007 by Hay House Inc. 2009. USA © Copyright for the Polish edition by Studio Astropsychologii. ¯adna czêœæ tej publikacji nie mo¿e byæ powielana ani rozpowszechniana za pomoc¹ urz¹dzeñ elektronicznych.pl PRINTED IN POLAND .

.... 213 Rozdział VIII: Pisanie na nowo kodu rzeczywistości: 20 kluczy do świadomej kreacji ......................... 70 Część II: Pomost pomiędzy wyobraźnią a rzeczywistością: Jak działa Boska Matryca .... która łączy wszystko .................................. połączeni na zawsze: Życie w holograficznym wszechświecie .. 268 .......................................................... 9 Część I: Odkrywanie Boskiej Matrycy: Tajemnica.................................................... 29 Rozdział I: Pytanie: Co jest w przestrzeni pomiędzy rzeczami? Odpowiedź: Boska Matryca ........ a potem jest teraz: Przeskakując czas i przestrzeń w Matrycy ............................................................................. 189 Rozdział VII: Czytając w zwierciadłach naszych związków: Przekazy od nas samych .Spis treści Wprowadzenie .......... 187 Rozdział VI: Wszechświat do nas mówi: Przekazy Boskiej Matrycy ....................... 99 Rozdział IV: Raz połączeni............................. 252 Podziękowania . miłość i uzdrowienie w kwantowej świadomości ............... 31 Rozdział II: Burzenie paradygmatu: Eksperymenty..... 145 Rozdział V: Kiedy tutaj jest tam.................. które wszystko zmieniają ........................................................................................ 170 Część III: Przekazy Boskiej Matrycy: Życie.............................................................................................................................. 97 Rozdział III: Czy jesteśmy biernymi obserwatorami czy potężnymi twórcami? ..................

– Rumi .Mam jedną małą kroplę wiedzy w mojej duszy. Pozwól jej rozpuścić się w Twoim oceanie.

Jest także wszystkim w naszym świecie. 1944 Tymi słowami Max Planck. W Boskiej Matrycy jesteście zarówno nasieniem cudu. jesteśmy artystami wyrażającymi nasze najgłębsze pasje. jak i obrazami na płótnie. Ten umysł jest matrycą wszelkiej materii. opisał uniwersalne pole energii. Jest nami i wszystkim.. jak i pędzlami. . lęki. Ale my jesteśmy zarówno tym płótnem. ojciec teorii kwantowej.Wszelka materia powstaje i istnieje jedynie przy pomocy pewnej siły. pomostem między kreacjami naszych wewnętrznych i zewnętrznych światów. co tworzymy i czego doświadczamy. czego nienawidzimy. a także lustrem pokazującym nam to.. co stworzyliśmy. Żyjąc w Boskiej Matrycy. Boska Matryca jest naszym polem. Jesteśmy zarówno farbami. Ta książka została napisana dla tych z was. którzy tęsknią za zbudzeniem mocy swych największych pasji i najgłębszych aspiracji. W Boskiej Matrycy jesteśmy naczyniem. Max Planck. jak i samym cudem. które łączy całe dzieło stworzenia: Boską Matrycę. marzenia i pragnienia poprzez esencję tajemniczego kwantowego płótna. Musimy uznać istnienie poza tą siłą świadomego i inteligentnego umysłu. w którym istnieją wszystkie rzeczy. co kochamy.

.

I pofrunęli. Wiersz pochodzi ze zbioru pt. Londyn. 1981. Jest za wysoko! Podejdźcie do krawędzi. red. . jaka nas oczekuje. I podeszli. tłumacza] – jest to wiersz Christophera Logue’a napisany w 1968 roku z okazji 50. rocznicy śmierci francuskiego poety Guillaume’a Apollinaire’a. Moglibyśmy spaść. gdy pozwolimy sobie zaryzykować przygodę poza granicami tego. czego oczekiwali1. niezbadanym terytorium doświadczają siebie w nowy sposób i w swoim odkryciu odnajdują nową wolność. s. 96. A on pchnął. Ode to the Dodo: Poems from 1953 to 1978. 1 Come to the Edge [Podejdźcie do krawędzi – przyp. jak wierzyliśmy. W tym krótkim dialogu współczesnego poety Christophera Logue’a grupa nowicjuszy staje przed doświadczeniem. Zamiast znaleźć się nad krawędzią. Te słowa pokazują nam piękny przykład mocy. co. było zawsze prawdą w naszym życiu. Na tym dziewiczym. Podejdzie do krawędzi. które bardzo się różni od tego.Wprowadzenie Podejdźcie do krawędzi. dzięki zachęcie swego nauczyciela znajdują się poza nią w sposób jednocześnie zaskakujący i dodający mocy. Jonathan Cape.

na nasze związki i kariery. co już wiecie lub przynajmniej podejrzewacie. Kiedy spoglądamy na „życie” – na naszą duchową i materialną obfitość. których światło właśnie dociera do naszych oczu. co powstaje pomiędzy światem wewnątrz nas a światem zewnętrznym. jest to samo sedno jednej z największych kontrowersji wśród naj- . ponieważ pojawiły się dzięki tajemniczej esencji Boskiej Matrycy i jeśli tak właśnie jest. od najmniejszych cząsteczek kwantowego atomu po odległe galaktyki. nasze najgłębsze miłości i największe osiągnięcia. że to pole istnieje we wszystkim. będzie nowym i bardzo odmiennym sposobem myślenia o tym. niż pasywnymi obserwatorami przechodzącymi przez moment w czasie w istniejącym już dziele stworzenia. iż jest prawdziwe. świat i wszystko we wszechświecie. zmienia to. kolejne strony tej książki są jak zbliżanie się nowicjusza ku krawędzi. co przeczytacie. Ta możliwość sugeruje. Widzimy je w naszym otoczeniu. jak wszystko działa w naszym życiu. otwiera drzwi potężnych i tajemniczych możliwości.10 WPROWADZENIE Z całym szacunkiem. a czasem najbardziej nieświadomych przekonań. sama świadomość musi grać kluczową rolę w istnieniu wszechświata. Opisują istnienie pola energii – Boskiej Matrycy – które dostarcza zbiornika i jest jednocześnie pomostem oraz zwierciadłem dla wszystkiego. Jednakże dla każdego istnienie pola energii. wraz z naszymi lękami oraz brakiem tych wszystkich rzeczy – możemy również wpatrywać się prosto w lustro naszych najprawdziwszych. Dla niektórych z was to. Dla innych jest to pocieszająca synteza tego. Fakt. i we wszystkim. które łączy nasze ciała. w co wierzyliśmy na temat naszej roli w akcie stworzenia. JESTEŚMY JEDNOCZEŚNIE ARTYSTAMI I DZIEŁEM SZTUKI Jakkolwiek niepojęta mogłaby się wydać ta idea wielu ludziom. co jest pomiędzy. że możemy być czymś znacznie więcej.

W zupełnym kontraście wobec poglądu Einsteina. że istniał sobie wszechświat poza nami [podkreślenie autora]. przynajmniej częściowo dostępna naszym badaniom i myśli”2. Princeton N. s. 4. istot ludzkich. cytowany przez F. Eksperymenty w fizyce kwantowej faktycznie pokazują. s. abyśmy po prostu oglądali świat wokół. iż obserwując nawet coś tak maleńkiego. Aby zacytować. New York 1987. pokazujących nam. A więc obserwator dawnego świata powinien zostać wykreślony z książek i musimy wstawić w to miejsce nowe słowo: uczestnik”3. 220. na który. że samo zwyczajne patrzenie na coś tak małego. obserwator. bezpiecznie chroniony przed wszechświatem sześciocalowym kawałkiem szyby”.J.. Wheeler stwierdza. żyjącymi we wszechświecie już umiejscowionym.WPROWADZENIE 11 błyskotliwszych umysłów niedawnej historii. fizyk z Princeton i kolega Einsteina. tłum. odwieczna zagadka. Bantam Books.. mamy mały wpływ: „Od dawna istniał ten olbrzymi świat” – powiedział – „który istnieje niezależnie od nas. John Wheeler. Princeton University Press. że jesteśmy w istocie pasywnymi obserwatorami. iż jest rzeczą niemożliwą. jak zwyczajne patrzenie na coś zmienia tę rzecz. Odnosząc się do eksperymentów z końca XX wieku. Wheeler kontynuuje: „Teraz dowiadujemy się ze świata kwantowego. jak elektron. co on robi 2 The Expanded Quotable Einstein. jak elektron – przez samo skupienie naszej świadomości na tym. . który jest wciąż szeroko utrzymywany przez wielu dzisiejszych naukowców. w którym żyjemy. Cóż za zmiana! W radykalnie odmiennej interpretacji naszego związku ze światem. W sposób odważny. i który stoi przed nami jako wielka.]. Davida Peata w: Synchronicity: The Bridge Between Matter and Mind [Synchroniczność: Pomost między materią a umysłem – przyp. jasny i graficzny Wheeler mówi: „Mieliśmy ten dawny pogląd. 2000. red. musimy rozbić tę szybę na kawałki: musimy dotrzeć do środka. jak się zdaje. Albert Einstein w autobiograficznych notatkach dzielił się swoją wiarą w to. do wewnątrz. Alice Calaprice. proponuje radykalnie odmienne spojrzenie na naszą rolę w dziele stworzenia. 3 John Wheeler. a tu oto jest człowiek..

które utrzymują wzór formy tego. iż nie możemy się już dłużej uważać wyłącznie za widzów niemających wpływu na świat. Przed śmiercią w 1992 roku. poziomów rzeczywistości”4. Była to właśnie ta teoria. co dzieje się w naszym świecie. zjednoczonego systemu natury. 4 . Eksperymenty te sugerują.. Davida Bohma. Science. co Bohm określił jako „twórcze działanie ukrytych. Order and Creativity. W początkach swej pracy na uniwersytecie kalifornijskiego Lawrence Radiation Laboratory (obecnie Lawrence Livermore National Laboratory) Bohm miał okazję obserwowania małych cząsteczek atomów w specjalnym stanie gazowym zwanym plazmą. s. wierzył w istnienie głębszych lub wyższych poziomów stworzenia. połączonego wzajemnie w sposób. Pierwsza była interpretacją fizyki kwantowej. Myślenie o sobie jak o uczestnikach kreacji zamiast jak o przechodniach po zastanym wszechświecie przez krótki okres życia wymaga nowej percepcji tego. oferujące bardzo odmienne – i pod pewnymi względami niemal holistyczne – spojrzenie na wszechświat i naszą w nim rolę. Bantam Books. Bohm pozostawił nam dwie pionierskie teorie. iż sam akt obserwowania jest aktem tworzenia i że świadomość dokonuje owej kreacji. To właśnie na tych subtelnych poziomach rzeczywistości bierze początek nasz fizyczny świat. Innymi słowy. David Peat. 88. który nie zawsze jest oczywisty. 1987.12 WPROWADZENIE choćby przez chwilę w czasie – zmienia jego właściwości w trakcie oglądania.. Bohm David Bohm i F. Fundament dla tak radykalnego widzenia świata był bazą dla serii książek i artykułów napisanych przez innego fizyka z Princeton i kolegę Einsteina. czym jest kosmos i w jaki sposób działa. która utworzyła płaszczyznę dla spotkania i w efekcie przyjaźni Bohma z Einsteinem. który obserwują. New York. która otworzyła drzwi dla tego. Te odkrycia wydają się popierać tezę Wheelera. Jego druga teoria była objaśnieniem wszechświata jako pojedynczego.

1992. stojąc nad nią na oddziale intensywnej terapii w szpitalu imienia św. Każde doświadczenie wyda nam się dostatecznie realne tylko wówczas. wówczas pytanie brzmi: „Jak mamy czuć. Na przykład czy okłamujemy siebie samych. A critical survey of Indian Philosophy. w którym uzdrowienie naszego ukochanego już nastąpiło. gdy mówimy. jak i bezforemny. 109. są wynikiem świadomości zwanej „subiektywną imaginacją”10.D. W istocie. że coś. że tak nie jest?”. w której choroba nigdy nie miała miejsca. których możemy nigdy nie poznać ani nie zrozumieć. że zarówno świat czystej formy. Delhi. 10 C. na co skierujemy swoją uwagę. Sharma. . a emocja jest kluczem do wyboru rzeczywistości. nie jest to rezultat. że ukochana osoba jest już uzdrowiona. Jednak z przyczyn. Z wyjątkiem lekkiej różnicy w zakresie języka. że z samej jego natury nie istnieje na nie jedna odpowiedź. Motilal Banarsidass Publisher. We wszechświecie wielu możliwych rzeczywistości istnieją liczne potencjalne odpowiedzi. że coś się wydarzyło. India.120 CZĘŚĆ II TWORZENIE RZECZYWISTOŚCI – KURS PODSTAWOWY W naukach buddyzmu Mahajany wierzy się. jeśli przyjmiemy. kiedy osoba obok nas patrzy nam prosto w twarz i mówi. gdzie nasz umysł koncentruje swoją uwagę. jaki został obudzony – nie jest to ta „rzeczywistość” leżąca przed nami na noszach. Jeśli wszystkie z nakazów i zakazów kwantowych możliwości są prawdą. Jakiegoś? Ironia ostatniego pytania polega na tym. s. będzie mogło zaistnieć w rzeczywistości. ta starożytna tradycja brzmi bardzo podobnie do XX-wiecznej teorii kwantowej. W jakimś miejscu istnieje rzeczywistość. Gdzieś wśród tych wszystkich wszechświatów równoległych istnieje scenariusz. że rzeczywistość może istnieć tylko tam. mądrość wskazuje.

młody mężczyzna wierzył im z początku i przyjął ich wersję rzeczywistości. Wydaje się raczej miękka i plastyczna. .POMOST POMIĘDZY WYOBRAŹNIĄ A RZECZYWISTOŚCIĄ 121 Odpowiedź na nasze pytanie sprowadza nas do tego. może się zmienić nawet w chwili. Aby na to odpowiedzieć. która ją stworzyła. co widzimy jako naszą rzeczywistość. Podobnie nie możemy zmienić rzeczywistości.). Pytaniem staje się: „Jaką możliwość wybieramy? Na jaką rzeczywistość decyduje się nasz ukochany albo lekarz?”. następne powszechnie zadawane pytania brzmią: „Jak to robimy? Jak mamy postrzegać kogoś jako uleczonego. jakiej on doświadcza. gdy zaoferowano mu inną możliwość i on ją zaakceptował. W relacji Neville’a. że mamy moc. Precyzyjnie. Aby zamknąć jedną z wielu możliwości opisanych przez naukowców z Kopenhagi. W przykładzie choroby naszego ukochanego zachęca się nas. że nie możemy rozwiązać problemu. że miał wybór. Jak to ukazała opowieść Neville’a o mężczyźnie i jego niemal beznadziejnej chorobie. Einstein przedstawił słynne twierdzenie. by spojrzeć poza iluzję tego. aby takiego wyboru dokonać. gdy rozpoznamy nasz wybór w kategoriach tego. myśleć o nim jak o już uzdrowionym i odczuwać to. Odpowiedź zaczyna się wraz z naszą gotowością. które go stworzyło. jego ciało odpowiedziało na nowe przekonanie – i zrobiło to szybko. obecna rzeczywistość nie jest zbudowana z kamienia. Nie wiedząc. jak to jest być z nim w tej nowej rzeczywistości. wieloświatowość i teorie rzeczywistości Penrose’a. w co wierzymy na temat świata i naszej mocy wyboru. dopóki pozostajemy na tym samym poziomie myślenia. gdy wydaje się. by spojrzeć poza chorobę. pozostając w tej samej świadomości. Dopiero wtedy. Z chwilą. lekarze młodego człowieka postawili diagnozę (wybrali rzeczywistość) z nieoczekiwanym rezultatem. musimy ją określić z maksymalną dokładnością. gdy ciało tej osoby wydaje się chore?”. co świat nam ukazuje. że nie ma po temu powodu. musimy najpierw uznać. (Podaję inny potężny przykład takiej możliwości w Rozdziale IV.

uczuć i przekonań. miałem sposobność być świadkiem walki. którzy wpadli w tę pułapkę i nie ma ich już dziś na tym świecie.. które powołują do życia ów rezultat jako nową rzeczywistość. istnieje pokusa. musimy zrobić coś więcej. musimy stać się tym nowym sposobem istnienia. żeby wyzdrowienie ukochanej osoby już nastąpiło. przez jaką przeszli ze swoimi przekonaniami. Klucz nr 8: Nie wystarczy po prostu powiedzieć. A odpowiedź może budzić silne uczucia w dyskusjach na temat. Jest to być może największa przestroga w tym sposobie widzenia świata i jest tym. niż tylko myśleć o nowej formie bycia i życzyć sobie. Chociaż są jedynymi osobami. Zasadnicze jest to: istnieje subtelna i delikatna równowaga między wybraniem po prostu nowej możliwości a rzeczywistym podążaniem za nią. Ale dopóki nie podejmiemy także działań. które są nam najdroższe. co „istnieje”. angażowaniem myśli. Dlaczego nie wyzdrowiałem?”. co może stanowić największą pułapkę. Problem jest głęboki. które wiedzą. nasz brak akceptacji jest granicą dającą niewiele więcej niż frustracje i rozczarowanie. które zastąpią przerażającą rzeczywistość rzeczywistością uzdrowienia. „Jeśli jestem tak potężną istotą” – rozumowali – „to dlaczego wciąż jestem w tym stanie? Zmieniłem moje przekonania. miejsc i rzeczy. Osobiście doświadczyłem utraty przyjaciół. że w nią nie wierzymy. aby radzić sobie z ogromem sytuacji poprzez negowanie rzeczywistości zaglądającej nam w twarz.122 CZĘŚĆ II Jednakże aby wybrać inną możliwość. W naszym strachu przed utratą osób. mówiąc po prostu. musimy „porzucić” siebie dla nowej możliwości i w naszej „miłości dla tego . osobisty i drażliwy.. jak zdaje się funkcjonować wszechświat i gdzie jest w tym Bóg. że wybieramy nową rzeczywistość! Żeby wybrać kwantową rzeczywistość. Jak sugeruje Neville. co się zdarzyło naprawdę w ich sercach i umysłach przed odejściem.

że zamykamy jedną z możliwości w miejscu. jakie odnajdujemy w niektórych z naszych najcenniejszych tradycji. mistycy i uczeni zrobili wszystko. Czasami znajdujemy ją tam. co postrzegamy jako Realność (z wielkiej litery R) jest tym. A jest to dokładnie to. The Law and the Promise. gdy świadomie koncentrujemy naszą uwagę na jednym miejscu w czasie – wydaje się. wszystkie zdają się sugerować ten sam wspólny mianownik: nas i naszą rolę jako obserwatorów we wszechświecie. dlaczego ma miejsce określony wpływ. czym jest. s. Chociaż wydaje się to być rewolucyjną nowiną w nowej nauce. aby zachować tę wielką tajemnicę naszego związku ze wszechświatem i przekazać ją nam w słowach minionych stuleci. Czy pochodzi to z „rzeczywistości równoległej”. Gdy obserwujemy coś – to znaczy. gdzie najmniej moglibyśmy się spodziewać tak potężnej mądrości.. teorie sugerują.. Teorie są szczególnie zainteresowane tym. Skrybowie. do czego zachęcają nas starożytne instrukcje. co w ich mocy.POMOST POMIĘDZY WYOBRAŹNIĄ A RZECZYWISTOŚCIĄ 123 stanu (. dlaczego akt zwykłego obserwowania materii wydaje się ją zmieniać. .) żyć w nowym stanie i ani przez chwilę dłużej w dawnym stanie”11. MÓWIĄC JĘZYKIEM KWANTOWYM: UCZUCIE JEST KLUCZEM Wcześniej w tym rozdziale zidentyfikowaliśmy różne interpretacje tego. dlaczego kwantowe dziwactwo zdaje się wydarzać w taki właśnie sposób. jest od wieków akceptowane jako sposób istnienia wszystkiego w starożytnych tradycjach i rodzimych kulturach. czy też z bulionu migoczących kwantowych prawdopodobieństw. w tym właśnie momencie. 13. 11 Neville. z powodu naszej obecności. Chociaż każde z wyjaśnień różni się co do tego. Technika tego porozumienia człowieka z Bogiem zwana jest często modlitwą. że to.

jakie pozostały do dziś na naszej planecie. misy. Skoncentrowałem się bezpośrednio na oczach mężczyzny bez wieku. który żył w klasztorze położonym niemal 15 tysięcy stóp nad poziomem morza. najbardziej nieskazitelnych i odległych obszarów. Pewnego mroźnego poranka znaleźliśmy się stłoczeni w maleńkiej kapliczce. „Gdy patrzymy na wasze modlitwy” – zacząłem – „co robicie? Gdy widzimy. jakich spotykaliśmy w czasie pielgrzymki. marzeń i modlitw pozostaje z nami. Wiosną 1998 roku miałem okazję prowadzić podróż badawczą połączoną z pielgrzymką w góry Tybetu przez 22 dni. przez gnostycką mądrość starożytnej biblioteki Nag Hammadi. język nadający tchnienie życia możliwościom naszej wyobraźni. dla którego podróżowaliśmy tak daleko i tak długo. najsurowszych. co się dzieje wewnątrz was?”. W tym czasie grupa i ja zanurzyliśmy się w jednym z najwspanialszych. wysoko na płaskowyżu tybetańskim. jak intonujecie i śpiewacie przez 14 lub 16 godzin dziennie. Potężne doznanie przeszło przez moje ciało. włączając mnichów. siedzącego w pozycji lotosu przede mną. otoczonej buddyjskimi ołtarzami i starożytnymi tankami (zawile haftowane tkaniny ukazujące wielkie nauki przeszłości). dwa klasztory żeńskie i spotkaliśmy najpiękniejszych ludzi. jakich mógłbyś sobie kiedykolwiek wyobrazić. Po drodze odwiedziliśmy 12 klasztorów. jakie zadawałem każdemu mnichowi lub mniszce. Być może najjaśniejszy przykład tego języka został opisany słowami człowieka. mniszki. gongi. gdy tłumacz przekazał odpowiedź opata: „Nigdy nie widziałeś naszych modlitw” – powiedział – „ponieważ modlitwa nie może być widzia- . To właśnie wtedy znalazłem się twarzą w twarz z opatem jednego z klasztorów i miałem szansę zadać mu pytanie. flety. gdy widzimy dzwony. nomadów i pielgrzymów. po tradycyjną medycynę praktykowaną dziś na całym obszarze Amerykańskiego Południowego Zachodu [American Southwest].124 CZĘŚĆ II Poczynając od ścian świątyń i grobowców na pustyniach Egiptu. Przez tłumacza zadałem mu to samo pytanie. mudry i mantry na zewnątrz.

z której stworzona jest rzeczywistość – to nasz wewnętrzny język zmienia atomy.. którą znamy dziś jako formę modlitwy. co robimy. co rozpoznaje Boska Matryca. że modlitwy czynią cuda! Wprowadzają nas w kontakt z czystą przestrzenią. Poprawiając ciężkie wełniane szaty pod stopami. Jednakże dotyczy to mniej konkretnych słów. jak wskazywały eksperymenty z końca XX wieku. jak możemy mówić językiem kwantowych możliwości. to jest to.POMOST POMIĘDZY WYOBRAŹNIĄ A RZECZYWISTOŚCIĄ 125 na”. to ludzkie uczucia i emocje wpływają na substancję. – I jakie proste! Zupełnie tak. Uczucie jest modlitwą!”. mówił dalej: „To. musimy przekroczyć wąt- . a twoja modlitwa już wysłuchana. co widzieliście. który przemawia do kwantowych sił wszechświata. Nie tylko przekazywał te same idee. gdzie cuda naszego umysłu stają się rzeczywistością naszego świata. WSPÓŁCZUCIE: SIŁA NATURY I LUDZKIE DOŚWIADCZENIE Jasność odpowiedzi opata wprawiła mnie w oszołomienie. lecz przeniósł to o krok dalej: dzielił się instrukcjami opisującymi. To język emocji jest tym. Uczucie jest tym. Czuj. żeby stworzyć uczucie w naszym ciele. który „przemawia” do Boskiej Matrycy. Aby nasze modlitwy zostały wysłuchane. jakie one w nas tworzą. Nic dziwnego. a czynił to poprzez technikę. Klucz nr 9: Uczucie jest językiem. Opat mówił nam to samo. elektrony i fotony zewnętrznego świata.. jakie udokumentowali eksperymentatorzy. jakby twój cel był już osiągnięty. jakimi się posługujemy. co wielcy naukowcy XX wieku. Jego słowa były echem idei zapisanych w starożytnych gnostyckich i chrześcijańskich tradycjach 2 tysiące lat temu. a bardziej uczuć. Jakie to piękne – pomyślałem.

w innej kaplicy. co czynili mnisi i mniszki w swych modlitwach: mówili kwantowym językiem uczucia i emocji. powitał nas i pozwolił nam kontynuować rozmowę. iż nie było go już na tym świecie. że opat. mieszczącej się w sercu tego klasztoru. które powinny być nam znane do tej pory. Podczas podróży nasza grupa dowiedziała się. Poprzez jasność swych słów. W słowach. ona się przesunie12. gdy dowiedział się o naszym powrocie. znaleźliśmy się twarzą w twarz z nowym opatem klasztoru. zmarł. przełożona i zaprezentowana przez członków Coptic Gnostic Library Project of Institute for Antiquity and Christianity (Claremont. Mimo że nigdy nie poznaliśmy człowieka. 1990. CA. 12 . przesuń się”. Zaledwie chwilę przedtem poprowadzono nas przez pełne meandrów kamieniste przejście do tego maleńkiego. To w chłodnym. CA). która zaczęła się w 1998 r. który podzielił się z nami tajemnicą uczucia w 1998 roku. ze The Gospel of Thomas [Ewangelia Tomasza]. ostrożnie wyczuwaliśmy drogę krok po kroku po śliskiej podłodze. wiedzieliśmy po prostu. San Francisco. 137. w sumie w ciągu 37 dni. red. który zajął jego miejsce. James M. Harper SanFrancisco. że kiedy powiemy górze: „Góro. czym jest to. Chociaż okoliczności nigdy nie zostały wyjaśnione. Cytat z: The Nag Hammadi Library. zadałem nowemu opatowi następne pytania: „Co wiąże nas ze sobą nawzajem. zimnego i słabo oświetlonego pomieszczenia – w absolutnej ciemności. słowa Jezusa zapisane w bibliotece Nag Hammadi przypominają nam o potędze naszych rozkazów. Robinson. Innego mroźnego tybetańskiego poranka. językiem bez słów ani zewnętrznej formy wyrazu. opat odsłonił tajemnicę tego. W ślad za krótką nauką o przekraczaniu tej polaryzacji. przypomina się nam. W 2005 roku miałem szansę ponownie odwiedzić klasztory Tybetu. niebezpiecznie wygładzonej przez od stuleci wylewane masło z mleka jaków i rozprowadzane na powierzchni.126 CZĘŚĆ II pliwość tak często towarzyszącą naturze naszego pragnienia. rozrzedzonym powietrzu starożytnej komnaty. s.

gdzie znaleźliśmy się tego popołudnia. . Nagle wybuchła ożywiona wymiana zdań. to te sześć słów! Parę dni później zaangażowałem się w podobną konwersację jeszcze raz. co usłyszałem. co miałem usłyszeć. „Współczucie jest tym. znaleźliśmy się w celi mnicha – maleńkim pokoju. będącego naszym tłumaczem podczas całej rozmowy. Tak jak pytałem opata parę dni wcześniej. – „Geshe [wielki nauczyciel] mówi. „Jak to może być?” – spytałem. Do tego czasu nasz tłumacz zaznajomił się z formą moich pytań oraz z tym. Gdy zgromadziliśmy się wokół lampki opalanej masłem z mleka jaków w słabo oświetlonym pokoju. gdy tłumacz przekazał moje pytanie opatowi. Opat patrzył prosto na mnie. I to było to! Po dziesięciu minutach intensywnego dialogu dotyczącego najgłębszych elementów buddyzmu tybetańskiego. jakiej doświadczyliśmy w obecności opata. czy doświadczeniem?”. – „Czy opisuje on współczucie jako siłę natury czy jako emocjonalne doświadczenie?”. Jego oczy zwróciły się ku temu miejscu na suficie. co łączy wszystko” – taka była jego ostateczna odpowiedź. że to współczucie nas łączy”.POMOST POMIĘDZY WYOBRAŹNIĄ A RZECZYWISTOŚCIĄ 127 światem i z wszechświatem? Czym jest »substancja« przenosząca nasze modlitwy poza nasze ciało i utrzymująca świat w całości?”. na które patrzyłem parę sekund wcześniej. Jednakże zamiast oficjalności. co próbowałem zrozumieć. gdzie jadł. spojrzałem na niski sufit. od niezliczonych lat palenia tych samych lamp dla ciepła i światła dokładnie w tym samym miejscu. szukając objaśnienia tego. „Współczucie” – powiedział. zadając identyczne pytanie wysoko postawionemu mnichowi z innego klasztoru. Był pokryty czarną sadzą. gdy tłumacz jak echo przekazał moje pytanie po tybetańsku. zadałem mnichowi to samo pytanie (przez tłumacza): „Czy współczucie jest siłą kreacji. spał. Instynktownie spojrzałem na przewodnika. Nie byłem przygotowany na przekaz. jaki usłyszałem. gdy nie przebywał w wielkim holu śpiewów. modlił się i studiował w czasie. jedyne.

filozof z VI wieku Jesteśmy zarówno zwierciadłem. czasem nie. a niebo i ziemia staną się nieskończenie odległe. abyśmy kiedykolwiek stali się pasywnymi obserwatorami na uboczu życia. poprzednie rozdziały opisują również. jak odbitą twarzą w nim – Rumi. – Send-ts’an. życie w odzwierciedlonym wszechświecie obiecuje. z definicji – tworzymy.. poeta z XIII wieku Chociaż przemawiamy do Boskiej Matrycy językiem uczuć. jaką podążamy. Jeśli jesteśmy świadomi. niemożliwe jest. niezależnie od stopnia subtelności. Poczynając od pokoju na naszym świecie po uzdrowienie naszego ciała. Ponieważ się nie kończy. Dokonaj jednak najmniejszego rozróżnienia. W tym dialogu nasze najgłębsze przekonania stają się planem wszystkiego. nasza konwersacja ze światem jest ciągła i nigdy się nie kończy. od naszych relacji i romansów po karierę.. czego doświadczamy. jak nienawiść są nieobecne. przekonań i wiary. wszystko staje się jasne i niepodzielne. Jednakże. świat . że od wyzwań po nasze radości.Rozdział VI Wszechświat do nas mówi: Przekazy Boskiej Matrycy Gdy zarówno miłość. Czasem nasz dialog jest subtelny. w jaki sposób Matryca odpowiada nam poprzez zdarzenia w naszym życiu.

w którym byliśmy. mogą być najtrudniejsze do zaakceptowania. Powietrze było absolutnie nieruchome. Mogą być one również szybką drogą do naszego największego uzdrowienia. jak Matrycą odzwierciedlającą nasze najgłębsze i najprawdziwsze wierzenia. której po prostu nie możemy dostrzec z miejsca. A to obejmuje nasze intymne związki. pozwalając wodzie utrzymywać doskonałe odbicie wszystkiego wokół. W drodze do stolicy. W podobny sposób mówi się. Gdy jechaliśmy wokół zakrętu i zobaczyłem w wodzie Buddę. odbicie było jedyną drogą. będące potężną metaforą działania kwantowej „konwersacji”. co widziałem. co. I oto ono: wyrzeźbiony w pełnym reliefie Budda górował nad jeziorem. że codzienny świat jest odbiciem głębszej rzeczywistości wplecionej w tkaninę wszechświata – rzeczywistości.190 CZĘŚĆ III jest niczym innym. NASZA ODZWIERCIEDLONA RZECZYWISTOŚĆ W 1998 roku miałem w Tybecie doświadczenie. w których widzimy siebie w innych ludziach. bym się dowiedział o istnieniu posągu. nasza grupa jechała zakrętem drogi. miasta Lhasa. Najwyraźniej znajdował się gdzieś w skale wznoszącej się nad jeziorem. to odbicie. jako milczący świadek wszystkiego. że woda odbijała coś fizycznego. . jak wyobraziłem sobie. ujrzałem na własne oczy to. które w niej zajmujemy. ze swojej perspektywy po prostu nie mogłem ujrzeć samego obiektu. mogłem dostrzec wielki obraz pięknie wyrzeźbionego Buddy odbijający się w wodzie. co przed nim przepływało. Choć podejrzewałem. uwolniony z żywej skały. W tamtym momencie obraz w jeziorze stał się metaforą widzialnego świata. było źródłem odbicia. prowadzącej do małego jeziora u podnóża skały. Z miejsca. Czasem zwierciadła. Dopiero gdy objechaliśmy skałę dookoła. chociaż prezentują uczciwe odbicia. chociaż w tym momencie nie mogłem dostrzec samej rzeźby – jedyne.

którego nie możemy dostrzec z naszego punktu widzenia we wszechświecie. po prostu nie możemy dostrzec tej „głębszej rzeczywistości” z naszego miejsca w czasoprzestrzeni. że to. musimy . by poznać jego treść. w miejscu. wyrzeźbiony w skale niedaleko Lhasy. możemy być pewni. Odbijający się w wodzie Budda. co się w nim dzieje. I tak samo. co było realne i trwałe. z jakim wiedziałem. co dzieje się w innym wymiarze. jest ni mniej. że świat niewidzialny jest bardziej realny. jak musimy zrozumieć słowa innego języka. nie oznacza. co przytoczyłem we Wprowadzeniu. Z tej perspektywy nasze doświadczenia każdego dnia służą jako przekazy z tych głębszych rzeczywistości – są przekazem z wnętrza samej Boskiej Matrycy. ni więcej. co postrzegamy jako widzialne związki „życia”. jak i współczesna nauka sugerują. że nie są realne. że obraz w wodzie odzwierciedlał coś. Chociaż możemy nie być w stanie wejrzeć bezpośrednio w to niewidzialne królestwo. że nasze życie informuje nas o wydarzeniach mających miejsce w innym wymiarze istnienia. że nie możemy zaobserwować tych wydarzeń. w istocie.PRZEKAZY BOSKIEJ MATRYCY 191 Ilustracja 11. niż ten widzialny! Jak powiedział Bohm. mamy pewne wskazówki. I z takim samym przekonaniem. jak odbiciem tego. ponieważ widzimy jego odbicie w naszym codziennym życiu. Starożytne tradycje sugerują. Zarówno starożytna tradycja. Sam fakt. Tybet.

które do nas docierają. CZYM SIĘ WYDAJĄ Uderzył mnie nagły zryw wiatru w owej chwili i rozpalił moje oczy. czarownik z indiańskiego plemienia Yaqui. że nie powinien ufać filtrom swojej percepcji. że można je przeoczyć.] „Co? Wiatr?” „Nie akurat wiatr” – odparł surowo. Nie było tam absolutnie nic nadzwyczajnego. W powyższym przykładzie nauczyciel Castanedy przypomina mu. oznacza to poruszający się wiatr. – „Może się to wydawać tobie wiatrem. Na przykład mówiono zawsze Castanedzie. Podróż do Ixtlan: Nauki Don Juana. są bezpośrednie i nie można ich nie dostrzec. Czasami przekazy. jak i niewidzialnych. Świat. W swojej książce Podróż do Ixtlan Castaneda. że to wiatr. Często jednak myślimy. [. W tym dialogu Don Juan. co ona nam mówi.. jak go uwarunkowano w przeszłości. co zna. podczas gdy innym razem są tak subtelne. RZECZY NIE ZAWSZE SĄ TYM. że wydaje się tylko.192 CZĘŚĆ III rozpoznać język Boskiej Matrycy. podczas gdy przekaz mówi nam w istocie coś zupełnie innego. 1 Carlos Castaneda.. Patrzyłem w stronę zagadkowego miejsca. . naucza swego ucznia Carlosa Castanedę o subtelnych rzeczywistościach niewidzialnego świata. że gdy gałęzie krzewów poruszają się obok ciebie i czujesz chłodny powiew smagający twe policzki. jak odkrył. „Właśnie to poczułeś” – odpowiedział. istnieje na poziomach zarówno widzialnych. antropolog dokumentujący drogę starożytnego szamana. aby móc wykorzystać to. że pokazuje się nam jedno. nauczył się bardzo szybko. ponieważ znasz jedynie wiatr” 1. „Nic nie widzę” – powiedziałem. ponieważ jest to jedyne.

PRZEKAZY BOSKIEJ MATRYCY 193 W rzeczywistości mógłby to być wiatr albo uczucie powiewu na jego twarzy i we włosach. że im dłużej przebywamy w obecności osób. że powinniśmy widzieć dowody na to połączenie w naszym życiu każdego dnia. Nawet jeśli hotel . gdy wychodzimy z domu o poranku. Być może rzeczywiście widzimy takie właśnie dowody – a może nawet widzimy je codziennie. co w naszej mocy. głębsze związki lub bardziej satysfakcjonującą pracę. czego nauczyły nas własne doświadczenia? Jak często nie pozwalaliśmy sobie na większy dobrobyt. jaka pojawiła się na naszej ścieżce. jedynie w sposób. na ile dobrze nam służą w rzeczywistości? Jak wiele razy odpowiedzieliśmy życiu w sposób. Chociaż granice te mogą działać. żeby dostosować nasze romanse. wejście do salonu we własnym domu jest z pewnością przyjemniejsze. że takie doświadczenie nie będzie już nigdy „tylko wiatrem”. który daje o sobie znać. muskającego nasze twarze. jakie zakreśliły nasze doświadczenia z przeszłości. które nas otaczają. finanse i zdrowie do tych ram. przyjaźnie. zamiast w sposób oparty na tym. ale może to być także energia ducha. miejsc i rzeczy. Castaneda szybko odkrył. ponieważ okazja. jakiego nauczyliśmy się od kogoś innego. wyglądała podobnie jak inne w przeszłości i skierowaliśmy się w przeciwną stronę? JESTEŚMY ZESTROJENI Z NASZYM ŚWIATEM W kontekście Boskiej Matrycy jesteśmy częścią każdego źdźbła trawy. Dla większości z nas. Jesteśmy częścią każdej kropli deszczu i nawet chłodnego powiewu. Poprzez filtry naszej percepcji robimy. tym bezpieczniej się wśród nich czujemy. który nie zawsze rozpoznajemy albo którego nie zauważamy. Jeśli połączenie ze wszystkim w naszym świecie jest tak głębokie. niż wejście do pokoju hotelowego w innym mieście. wówczas zrozumiałe jest. jak również każdej skały w każdym strumieniu i każdej rzece. na przykład. Wszyscy wiemy.

Do pewnego stopnia jesteśmy w rezonansie ze wszystkim. co jest powodem.. kiedy tylko go wypożyczałem komuś innemu. ilekroć widział mojego trzystutysięcznomilowego pontiaka wjeżdżającego na parking. nasz komfort bierze się z zestrojenia z subtelną energią.. Nie powinno więc być niespodzianką. poczynając od samochodu po nasz dom (a nawet z urządzeniami. dywany i tapicerki. niezawodny pojazd. gdy inna osoba o innym dotyku siadała za kierownicą. problem „leczył się sam”. na których działaniu polegamy każdego dnia). która harmonizuje nas z naszym światem – taką równowagę nazywamy rezonansem. Gdy doświadczamy czegoś w ten sposób. po prostu nie czujemy się tam „jak w domu”.194 CZĘŚĆ III jest nowy i posiada najnowsze tkaniny. kiedy ja z niego korzystałem. dla którego wpływamy na innych ludzi. Na przykład miałem amerykański samochód. którego oryginalny silnik miał przebieg ponad 300 tysięcy mil do chwili. na nasze otoczenie i świat po prostu przez naszą obecność. zmiany te manifestują się w naszym życiu. I tak. Zawsze robiłem wszystko. co mogłem. gdy znów wślizgiwałem się na siedzenie kierowcy i jechałem nim do warsztatu. znikając tajemniczo. aby dbać o mojego „starego przyjaciela”. Za każdym razem inny dźwięk zaczynał buczeć w silniku. Chociaż mój samochód zawsze ruszał i jeździł doskonale. że jeżeli coś zmienia się w nas lub w rzeczach wokół nas. który wyglądał jak nowy i woził mnie bezpiecznie od gór Kolorado po wzgórza Napa w Kalifornii i z powrotem na pustynię w Nowym Meksyku. Choć nie mogę tego naukowo udowodnić. jestem pewien. na tablicy zapalały się światła ostrzegawcze albo po prostu przestawał jeździć. niezawodnie. I tak się właśnie dzieje. gdy go sprzedałem w 1995 roku. Chociaż mechanik zapewniał mnie. że po kilku takich fałszywych alarmach zaczął mieć co do mnie pewne podejrzenia. nigdy nie omieszkał się „zepsuć”. że „tak się dzieje przez cały czas”. Czasem te zmiany manifestują się w sposób subtelny. .

gdy mój chłopak i ja oglądaliśmy na kanapie telewizję. Ich rozmowy o małżeństwie zawsze zdawały się kończyć kłótnią. – „Jaki dziwny tydzień! Najpierw. Co się stało?”. które było tak jasne i mocne. jaką pełnią one w naszych związkach. W ciągu dnia pracowałem nad swoimi seminariami i pisałem moją pierwszą książkę. który wydawał się beznadziejnie zablokowany. Wiosną 1990 roku porzuciłem moją pracę w przemyśle obronnym w Denver i zamieszkałem tymczasowo w San Francisco. że nie jest to niezwykłe doświadczenie. po prostu wydają się działać lepiej w naszej obecności. Opisała długotrwały związek z mężczyzną w swym życiu jako „nigdy niekończącą się randkę”. Jedna z moich pierwszych klientek opisała związek będący pięknym przykładem tego.. „Opowiedz mi o swoim życiu w ostatnim tygodniu” – powiedziałem jej. co się stało. nigdy nie zgadniesz. nie uwierzysz..PRZEKAZY BOSKIEJ MATRYCY 195 rozmawiałem z dostateczną liczbą osób. Czasem jednak nasz rezonans ze światem ujawnia się nam w sposób mniej subtelny. „Nie mógłbym zgadnąć ani nawet sobie wyobrazić” – powiedziałem – „ale teraz naprawdę mnie zainteresowałaś. „Och. jak głęboki – i jak dosłowny – może być nasz rezonans ze światem. jak my z nimi. – „Jak sprawy w domu?”. co się wydarzyło” – zaczęła. dając przekaz trudniejszy do przeoczenia – jak w poniższym przykładzie. Przez ponad dziesięć lat trwali razem w związku. Gdy poszliśmy zobaczyć. co ujrzeliśmy”. że pozostawiało niewiele wątpliwości co do istnienia takiego połączenia z naszym światem. by wiedzieć. Pewnego wieczoru moja klientka opisała doświadczenie rezonansu. jednak nie mogli się bez siebie obejść i pragnęli dzielić ze sobą życie. Rzeczy. Doradzałem zwłaszcza w kwestii zrozumienia potęgi emocji w naszym życiu oraz roli. . które są równie zaznajomione z nami. usłyszeliśmy z łazienki ciężki łoskot. podczas gdy nocą pracowałem jako doradca.