BEZPŁATNA GAZETA REGIONU TORUŃSKIEGO | NR 111| 27 STYCZNIA 2017 | ISSN 4008-3456 | NAKŁAD 30 000 EGZ.

|

www.pozatorun.pl

Strzeżonego Pan Bóg strzeże

Budżetowy sukces

PKP chce zlikwidować budkę dróżnika na przejeź- Zarząd powiatu podsumował budżet obywatelski
dzie kolejowym w Cierpicach.
na noworocznym spotkaniu z mieszkańcami
Czernikowo . Gmina Chełmża . Miasto Chełmża . Łubianka . Łysomice . Lubicz . Obrowo . Wielka Nieszawka . Zławieś Wielka

Gdzie
oni są?
3

Dziesiątki rodzin w naszym regionie czekają na znak życia od
zaginionych osób. Ich serca wierzą, że poszukiwani od kilku
lat brat, córka czy ojciec staną w progu domu cali i zdrowi.
Rozum podpowiada, że muszą stawić czoło choćby najgorszej
prawdzie, byle tylko móc się pożegnać ostatni raz
Gmina Łysomice:
Gmina Łysomice zebrała dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
ponad 80 tys. zł

Gmina Chełmża:

Gmina Łubianka:

Gmina Wielka Nieszawka:

Po ćwierć wieku działalności klub
Cyklon z Kończewic nie czuje się
wcale staro

Hokejowe święto w Łubiance i
Brąchnowie zgromadzi młodych
sportowców z kraju i zagranicy

Moc atrakcji czeka małych mieszkańców gminy podczas nadchodzących ferii

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

2

FELIETONY
W ydawca „P oza T oruń ” korzysta i poleca usługi kancelarii prawnej „P łaza i W spólnicy ”

Dobre państwo San
Escobar
PRZEMYSŁAW
TERMIŃSKI

Zawsze kiedy z perspektywy
czasu wspominam moment, w
którym pierwszy raz postawiłem
stopę na płycie lotniska „El Jarro”
w słonecznym San Escobar, nie
mogę się nadziwić, że gdzieś na
Ziemi może istnieć tak dobre państwo.
Kilka lat temu prosto z tego
właśnie lotniska odebrał mnie
mój przyjaciel, który nie czekając na moje wykręty o zmęczeniu
podróżą, od razu wsadził mnie do

samochodu i zaczął obwozić po
najciekawszych miejscach. Nie żałował przy tym soczystych opisów,
wyjaśnień i swoich opinii o tym,
co w San Escobar piszczy, co San
Escobar boli i czym San Escobar
żyje na co dzień.
Państwo jeszcze 10 lat temu
było nic nieznaczącym kondominium pod protektoratem Brukseli.
Lud San Escobar, z natury pogodny i ufny, ciemiężony był przez
bezdusznych urzędników, zaś tu-

Styczeń – miesiąc
Pomorza
DARIUSZ
MELLER

Styczeń to miesiąc szczególny
w historii Pomorza. Tydzień
temu od Torunia (18 stycznia)
poprzez Chełmżę (21 stycznia)
itd. na północ rozpoczęliśmy obchody 97. rocznicy przyłączenia
tej dzielnicy do polskiej macierzy po grubo ponad stuletnim
okresie zaborów. Było to tęsknie
oczekiwane i niebywale radosne
wydarzenie dla naszych przod-

ków. Tym bardziej że poprzedził
je roczny okres niepewności i
terroru Grenzschutzu, gdy Polska była już niepodległym państwem. Terror Grenzschutzu dowodzonego przez por. Gerharda
Rossbacha szczególnie boleśnie
odczuła Chełmża. 28 stycznia
1919 r. podczas zajmowania
miasta przez Niemców w wyniku ostrzału artyleryjskiego i ka-

tejsze córy i synowie zmuszani
byli do nauki języka angielskiego,
arkan gospodarki wolnorynkowej i mrocznej historii integracji
Unii Europejskiej. Ach, ciężkie to
były czasy - westchnął mój przyjaciel. Nie mieliśmy już żadnej
nadziei, nie było dla nas ratunku.
Aż pewnego razu do naszego państwa przybył nasz Wybawiciel i Jutrzenka reform El Jarro. W mgnieniu oka przepędził on usłużnych
Brukseli polityków, co im w głowie
tylko autostrady i boiska za unijne pieniądze były. El Jarro niemal
natychmiast obsadził wszystkie
ważne i nieważne stanowiska swoimi „Los compatriotas” (najbliżsi z najbliższych), tak żeby rządy
sprawować bez zakłóceń i szybciej czynić lud wolnym. El Jarro
sam siebie mianował najwyższym
prokuratorem, obrońcą z urzędu i

sędzią.
Zaczął się rozkwit i okres nieprzerwanego szczęścia. Całą kasę
tak skrycie zbieraną przez poprzednie rządy postanowił El Jarro
rozdać potrzebującym, ba, nawet
rozdał ją tym, co jej nie potrzebowali. Armię narodową postawił na
nogi, formując oddziały pospolitego ruszenia, uzbrojone w to,
co każdy miał w przydomowych
garażach i składach. Na ministra
rozwoju mianował człowieka wielkiego duchem i nieskończoną fantazją. Minister Matheo wymyślił
nowy rodzaj paliwa – uzyskiwanego z miąższu kaktusów (z których
San Escobar słynie). Nagle historia
urywa się, znika mój przyjaciel,
jego opowieści, znika San Escobar.
Przecieram oczy, patrzę dookoła,
już wszystko wiem. To był sen, na
szczęście tylko sen.

rabinowego siedmiu mieszkańców Chełmży poniosło śmierć.
W następnych dniach Niemcy
aresztowali wielu obywateli
polskich, na czele z ks. Józefem
Wryczą, których uwięziono w
twierdzy grudziądzkiej. Wzięto
również zakładników. W historii wydarzenie to bywa nazywane powstaniem chełmżyńskim,
gdyż faktycznie opór chełmżan
był największy w skali całego
Pomorza. Wobec przewagi wroga uzbrojeni bojownicy chełmżyńscy należący do Organizacji
Wojskowej Pomorza potajemnie
opuścili miasto i przekradli się
do powstania wielkopolskiego
bądź przez Drwęcę na tereny
państwa polskiego, gdzie dalej

kontynuowali walkę. Oni też witani byli od rogatek miasta aż do
rynku w szpalerze szczęśliwych
mieszkańców 21 stycznia 1920
r., paradując już w mundurach
wojska polskiego. W okresie
międzywojennym powyższe wydarzenia obchodzono każdego
roku uroczyście i masowo. I w
Chełmży, i w reszcie miast i wsi
pomorskich. Moje pokolenie podobną radość przeżyło w 1989 r.
po upadku komunizmu. Przygasła ona nieco w późniejszych
latach, gdy odzyskanie wolności
zaczęto nazywać „transformacją
ustrojową”, w czym niestety było
dużo prawdy.

stopka redakcyjna
Redakcja „Poza Toruń”
Toruń, Curie-Skłodowskiej 41
redakcja@pozatorun.pl
Wydawca
Goldendorf
Redaktor naczelny
Radosław Rzeszotek
Sekretarz redakcji
Łukasz Piecyk (GSM 733 842 795)
Redaktor wydania
Kinga Baranowska
Dział reportażu i publicystyki
Jacek Kiełpiński
Dział informacyjny
Michał Ciechowski, Katarzyna
Ochocka, Piotr Lampkowski, Piotr
Gajdowski
Kultura
Michał Ciechowski
Zdjęcia
Łukasz Piecyk, Piotr Lampkowski
Sport
Karol Żebrowski
REKLAMA
Karol Przybylski
(GSM 665 169 292),
Jakub Hryniewicki
(GSM 603 285 530)
Aleksandra Grzegorzewska
(GSM 512 202 240),
Agnieszka Korzeniewska
(GSM 534 206 683),
Małgorzata Kramarz
(GSM 607 908 607),
Iwona Zuchniak
(GSM 500 324 572)
reklama@pozatorun.pl
Korekta
Piotr Gajdowski
Skład
Studio Poza Toruń
Druk
Express Media
ISSN 4008-3456
Redakcja nie odpowiada za treść
ogłoszeń.
***
Na podstawie art.25 ust. 1 pkt 1b ustawy
z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych Agencja Public
Relations Goldendorf zastrzega, że dalsze
rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w “Poza Toruń” jest zabronione
bez zgody wydawcy.

3

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

TEMAT NUMERU

3

Wysoki, zielone, nie ma

W 2015 roku w Polsce zaginęło blisko 21 tys. osób. Z roku na rok liczba zaginionych powiększa się
Piotr Lampkowski | fot. materiały policyjne

Mimo że według policyjnych statystyk aż ponad 90% wszystkich
osób zaginionych jest odnajdywanych w czasie 30 dni od ich zniknięcia, to jednak los ok. 10% osób
pozostaje nadal niewyjaśniony.
W internetowej bazie osób zaginionych bydgoskiej komendy figuruje 56 osób z terenu województwa
kujawsko-pomorskiego. Z tego 35
figuruje w bazie danych najbardziej
znanej fundacji zajmującej się poszukiwaniem zaginionych – Itaki.
Mimo iż w policyjnych systemach
dane osób trwale zaginionych (powyżej roku) pozostają przez 25 lat,
to intensywność poszukiwań spada wraz z wydłużającym się czasem nieobecności zaginionego.
Bronisław Dawiec zaginął pięć
lat temu w Chełmży. Mężczyzna
cierpiał na zaniki pamięci, które
pojawiły się po śmierci jego żony.
Dodatkowo chorował na cukrzycę
i bez podanej insuliny mógł zapaść
w śpiączkę cukrzycową.
- Tata zniknął w sobotę, zaginięcie zgłosiliśmy w niedzielę, ale policja nam powiedziała, że jest jeszcze
za wcześnie – opowiada córka Justyna Dawiec. - Oczywiście zaczęliśmy szukać również na własną rękę,
chodziliśmy po mieście, szukaliśmy
na obrzeżach Chełmży, gdzie czasami ojciec potrafił zawędrować podczas swoich epizodów z zanikami
pamięci, ale bez skutku.
Rodziny osób zaginionych po-

z pubu Desperado i wszelki ślad
po nim zaginął. Tuż przed końcem
zeszłego roku po drugiej stronie tej
samej ulicy, na której zaginął Marcin, z klubu Lizard King wyszedł
29-letni Remigiusz Baczyński. On
również zniknął bez śladu i do dnia
zamknięcia numeru nie dał znaku życia.
- Dwa razy
rzystałem
W zeszłym roku w ciągu pięciu mie- sz k opomocy
Jacale
sięcy pochowałem matkę, ojca i brata. Ja kowskiego,
mam wrażenie,
o całej trójce nie myślę tak intensywnie, jak że równie dobrze
sam mógłbym soo tym, co stało się z moim synem.
bie takie wróżby
stawiać – mówi
zrezygnowany
ojciec Grzegorz
jednego, który wyrobił sobie ogól- Tchorzewski. – Moim zdaniem to
nopolską renomę.
strata czasu i pieniędzy.
- Wysłaliśmy Jackowskiemu
Marcin cierpiał na chorobę afekkoszulę taty, a on dwa dni później tywną dwubiegunową, gdzie okresy
oddzwonił do nas i powiedział, że wzmożonej aktywności przeplatają
tata nie żyje, a jego ciało znajdu- się z epizodami depresyjnymi. Zdaje się w pobliżu jeziora Miałkusz rzało mu się już wcześniej znikać
w Chełmży – opowiada córka zagi- na kilka dni, ale zawsze odnajdywał
nionego. – Przekazaliśmy to policji, się i wracał do domu.
- Na 90% jestem przekonany,
stwierdzili, że oni takich metod nie
uznają, ale zorganizowali poszuki- że mój syn został porwany dla orwania z psem nad jeziorem, ciała ganów – snuje ponure wizje Grzegorz Tchorzewski. – Gdyby wpadł
jednak nie znaleziono.
Do Jackowskiego zgłosił się do Wisły lub zaginął na działkach,
również ojciec zaginionego trzy jak mi sugerowano, ciało na pewno
lata temu Marcina Tchorzewskie- zostałoby znalezione.
Rodzina nadal szuka zaginiogo. Jego wówczas 30-letni syn wyszedł w bożonarodzeniową noc nego Marcina, ale po tak długim
woli tracąc nadzieję na odnalezienie bliskich, zaczynają szukać
wszelkich sposobów na ulżenie
swoim cierpieniom. Powtarzającym się często motywem w tego
typu wypadkach jest zwracanie się
do jasnowidzów – a konkretnie

‘‘

czasie nadzieja na odnalezienie
zamienia się w desperacką chęć dowiedzenia się nawet najstraszniejszej prawdy.
- W zeszłym roku w ciągu pięciu miesięcy pochowałem matkę,
ojca i brata – mówi ojciec Marcina. – Ja o całej trójce nie myślę tak
intensywnie, jak o tym, co stało się
z moim synem.
Pewną nadzieję dla rodzin daje
wspólne przedsięwzięcie Fundacji
Itaka oraz Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego pod nazwą „Projekt GeNN”.
- Ma on służyć zidentyfikowaniu
osób pochowanych jako „NN”, czyli o nieustalonej tożsamości -mówi
Izabela Świergiel z Fundacji Itaka.
– Liczba osób długotrwale zaginionych wynosi ok. 4400, a pochowanych jako NN to ponad 3700. Niewykluczone, że spory procent osób
spoczywających w bezimiennych
grobach to osoby pozostające w naszej bazie długotrwale.
Programem zostanie objętych
300 wytypowanych rodzin osób zaginionych przed 2004 rokiem. Ich
sprawy zostaną ponownie przeanalizowane celem możliwości przeprowadzenia badań DNA. Z materiału archiwalnego spraw zostanie
wytypowane 400 próbek materiału
genetycznego, który następnie będzie porównywany przy pomocy
specjalnego programu komputerowego do materiału genetycznego
pobranego od rodzin zaginionych.

- Prowadzenie poszukiwań zaginionych „na piechotę” to praca bardzo długotrwała i mozolna – mówi
policjant operacyjny zajmujący się
poszukiwaniem ludzi. – Potrzeba
do tego sporo działań w terenie, należy przeprowadzić sporo rozmów,
odwiedzić mnóstwo miejsc, potrafić powiązać, czasami dość odległe,
fakty i sprawy.
Kiedy umiera bliska nam osoba,
jej pogrzeb jest dosłownym i symbolicznym aktem pożegnania się
z nią. Dzięki temu ból po stracie
mija i dalej możemy funkcjonować.
Rodziny osób długotrwale zaginionych pozbawione są nawet tego.
- To idzie wręcz w drugą stronę – im dłużej trwa ten stan niepewności, tym bardziej cierpimy –
mówi Grzegorz Tchorzewski.
W podobnym tonie wypowiada
się Justyna Dawiec.
- Jeśli mój ojciec nie żyje, chciałabym chociaż móc zapalić świeczkę na jego grobie.

REKLAMA

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

4

997

Gwałciciel bez twarzy
Nieoficjalnie mówi się o trzech ofiarach gwałciciela w regionie. Plotki dotyczące zbrodni
nie cichną, policja zaś apeluje do kobiet o zgłaszanie zachowań o charakterze seksualnym
Michał Ciechowski | fot. ilustracyjne

Do zdarzenia doszło nad ranem na przystanku w Rogówku.

Po ciemku w gminie Obrowo i
Lubicz nikt nie chodzi sam. Na
przystanki kobiety odprowadzane
są przez swoich mężów, ojców i
braci. Choć od gwałtu w Rogówku minął już miesiąc, sprawca
wciąż jest na wolności. Oficjalnie
wiadomo o jednej napaści na tle
seksualnym, mieszkańcy mówią
o podobnych zdarzeniach w Lubiczu Górnym i Dobrzejewicach.
Pierwszy poranny kurs autobusu linii nr 37 odjeżdża z Rogówka o
godzinie 4.55. To prawdopodobnie
na ten pojazd, w środę 14 grudnia,
czekała stojąca przy nieoświetlonym przystanku mieszkanka gminy. Zamiast autobusu, stanął przy

niej samochód - jakiej marki? Tego
policjanci nie ujawniają. Wiadomo
jednak, że mężczyzna kierujący pojazdem wciągnął kobietę do środka,
po czym wywiózł w odosobnione
miejsce i zgwałcił.
- Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Toruniu prowadzi postępowanie, do którego
doszło w grudniu, w jednej z miejscowości w gminie Lubicz - informuje podinsp. Wioletta Dąbrowska
z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - Mężczyzna najpierw pozbawił wolności kobietę poprzez jej
wciągnięcie siłą do samochodu, a
następnie przemocą doprowadził ją
do obcowania płciowego.
Drzwi pojazdu były zablokowa-

ne. Mężczyzna dużą uwagę przywiązywał do zakrywania twarzy.
Nałożony na głowę kaptur uniemożliwił pokrzywdzonej identyfikację sprawcy. Wbrew krążącym
plotkom o dwóch mężczyznach w
pojeździe, nieoficjalnie udało nam
się dowiedzieć, że sprawca działał
sam. Nie bił. Grzecznie poinformował ofiarę, że gdy będzie krzyczeć,
to się dla niej źle skończy. Ona, z
bezsilności i strachu, nie była w
stanie się obronić. Po godzinnej gehennie wyrzucił ją z pojazdu i odjechał w nieznanym kierunku.
Jak udało nam się dowiedzieć,
monitoring zainstalowany w pobliskiej świetlicy tego dnia akurat
automatycznie się skasował, na-

REKLAMA

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

kładając kolejne klatki filmowe na
tragiczny zapis. Prowadzący śledztwo biorą pod uwagę to, że sprawca
gwałtu mógł być osobą wcześniej
skazaną za tego rodzaju przestępstwo.
- Funkcjonariusze prowadzący
postępowanie proszę o zgłaszanie
się kobiet, które w ostatnim czasie
doświadczyły zdarzenia o charakterze seksualnym lub podejrzanego
zachowania ze strony nieznanego
mężczyzny, który np. przemieszczał się za nimi samochodem - dodaje podinsp. Wioletta Dąbrowska.
- Policjanci nie wykluczają, że do
zdarzeń mogło dojść na terenie
miasta Torunia lub przyległych
miejscowości. Wszystkie osoby,
które kojarzą przytoczone fakty
prosimy o osobiste zgłaszanie się
do Komendy Miejskiej Policji w
Toruniu przy ul. Grudziądzkiej 17
pok. 310 po uprzednim telefonicznym kontakcie z numerami (56)
641-26-15, (56) 641 24- 15 lub 997 i
112.
Mieszkańcy okolicznych miejscowości przekazują sobie z ust do
ust informacje o kolejnych zdarzeniach - w Lubiczu Górnym i Dobrzejewicach. Policja jednak informuje, że do komendy w ostatnim
czasie wpłynęło tylko jedno oficjalne zawiadomienie w sprawie napaści o charakterze seksualnym. Jeżeli
doszło do innych tego typu zdarzeń
ofiary prawdopodobnie boją się
zgłosić sprawę organom ścigania.
Milczenie sprawia, że dotychczasowi sprawcy brutalnych gwałtów
mogą czuć się bezkarni.

Komentarz

Joanna Piotrowska,

prezes Fundacji Feminoteka:
Ministerstwo Sprawiedliwości od
lat powtarza, że liczba zgłoszeń
dotyczących gwałtów jest bardzo
niska. Oscyluje ona każdego roku
w granicach dwóch tysięcy. Bardzo duża wykrywalność tych przestępstw nie jest równomierna z nakładanymi na sprawców wyrokami,
które są jednymi z najniższych w
Europie, zwłaszcza, jeżeli chodzi
o gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Dane, które posiada Fundacja Feminoteka, ukazują zestawienie kar z innymi krajami w Unii
Europejskiej. W Polsce jest to średnio 3,3 roku, zaś poza granicami
średni wyrok to ponad 7 lat.
Większość ofiar gwałtów wciąż
nie zgłasza sprawy do odpowiednich organów ścigania z obawy na
reakcje instytucji pomagającej ofiarom przemocy seksualnej. Pokazała to ostatnie zdarzenie w Elblągu,
gdzie doszło do gwałtu zbiorowego.
Sąd nałożył na sprawców bardzo
niskie wyroki, część z nich także w
zawieszeniu. Większość instytucji
odpowiedzialnych za pomoc ofierze powielało stereotyp i przerzucały odpowiedzialność ze sprawców
na kobietę. Policjantka pracująca
przy sprawie zasugerowała, że ofiara niewłaściwie się broniła i zachęcała do zaniechania złożenia wniosku o ściganie. Takie praktyki w
raportach fundacji się powtarzają
nagminnie.
Komenda Główna Policji podaje, że w 2015 roku zgłoszono 1233
gwałtów. Jest to o siedem procent
mniej niż w roku poprzednim. Profesor Beata Gruszczyńska, w badaniach dot. przemocy fizycznej i seksualnej wobec kobiet szacowała, że
w Polsce do gwałtów dochodzi od
50 do 250 tysięcy razy. Zgłaszalność
jest więc bardzo niska.

INTERWENCJA

5

Strzeżonego Pan
Bóg strzeże
PKP chce zlikwidować budkę dróżnika na przejeździe
kolejowym w Cierpicach. Mieszkańcy protestują
Piotr Gajdowski | fot. Łukasz Piecyk
Kilkadziesiąt metrów od przejazdu kolejowego, z którego ma
zniknąć dróżnik, jest szkoła podstawowa i gimnazjum. Po drugiej stronie torowiska – sklep.
Uczniowie często chodzą tam na
przerwach. - Czy naprawdę warto oszczędzać na bezpieczeństwie
dzieci? – pytają mieszkańcy.
W tym roku dróżnika w Cierpicach ma zastąpić automat. PKP
chce zmienić kategorię przejazdu
na zdaniem kolei bezpieczniejszą.
- Przejazd w Cierpicach będzie
miał zmienioną kategorię z A na B,
która według statystyk jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem, bo
wyklucza błąd człowieka. Na tych
przejazdach odnotowujemy najmniej wypadków – informuje Ewa
Symonowicz-Ginter ze spółki PKP
Polskie Linie Kolejowe, która zarządza przejazdem w tym miejscu.
Kategoria B to urządzenia SSP
(samoczynnej sygnalizacji przejazdowej) z sygnalizatorami drogowymi i półrogatkami zamykający-

mi pełną szerokość jezdni wraz z
chodnikiem. To oznacza, że budka
dróżnika na przejeździe przy ul.
Szkolnej zostanie zlikwidowana.
Decyzja PKP PLK zbulwersowała mieszkańców – dwie petycje
przeciw tym planom podpisało w
ciągu tygodnia kilkaset osób. Do
PKP PLK w Bydgoszczy wpłynęły
pisma dyrektora Gimnazjum im.
Kochanowskiego z podpisami 301
mieszkańców gminy oraz dyrektora Szkoły Podstawowej im. Makuszyńskiego z podpisami 78 mieszkańców. Wsparły ich władze gminy
Wielka Nieszawka.
- O planach kolei dowiedzieliśmy się na komisji zwołanej przez
PKP PLK we wrześniu – mówi zastępca wójta Jacek Mularz. – Wójt
Kazimierz Kaczmarek oświadczył wtedy, że nie wyraża zgody
na zmianę kategorii przejazdu ze
względu na bezpieczeństwo dzieci z
dwóch szkół sąsiadujących z przejazdem. Brak zgody na te zmiany
podtrzymaliśmy w piśmie do PKP
PLK w Bydgoszczy z 8 grudnia.

Razem z nim złożyliśmy petycje
dyrektorów szkół i mieszkańców
gminy. Z kolei 15 grudnia skierowane zostało kolejne pismo ze stanowiskiem rady gminy podjętym na
sesji dzień wcześniej. Rada również
wyraziła zdecydowany sprzeciw
wobec planowanej zmiany. Podobne stanowisko zajęła rada sołecka
sołectwa Cierpice.
- W sprawie petycji przygotowywana jest odpowiedź, którą mieszkańcy otrzymają w najbliższym
czasie – odpowiada Ewa Symonowicz-Ginter.
Już wiadomo jednak, że PKP

PLK z planów się nie wycofa.
- Urządzenia na tym przejeździe
są już wyeksploatowane, a po remoncie przejazd zostanie wyposażony w nowe rogatki, sygnalizatory
i urządzenia sterowania ruchem
kolejowym – informuje przedstawicielka PKP PLK. - Zgodnie z prawem to zarządca kolei ustala kategorię przejazdu oraz określa sposób
jego zabezpieczenia. Robi to, biorąc
pod uwagę współczynnik ruchu
na przejeździe i sam ponosi koszty
zmiany kategorii.
Cierpice to dziś jedna z dwóch
obok Solca Kujawskiego stacji po-

średnich na linii Toruń-Bydgoszcz.
W 2015 r. powstał tam nowy węzeł
komunikacyjny w ramach projektu
BiT-City. W czerwcu 2016 r. uruchomiono dodatkowy przystanek
Cierpice-Kąkol, położony bliżej
osiedla mieszkaniowego. „Od kiedy wykonano remont torowiska na
trasie Toruń-Bydgoszcz, pociągi
jeżdżą po niej zdecydowanie szybciej” – piszą mieszkańcy.
- Liczymy, że władze PKP PLK
rozważą nasze wnioski i w trosce o
bezpieczeństwo dzieci nie dojdzie
jednak do zmiany kategorii tego
przejazdu – mówi Jacek Mularz.

Międzynarodowy
Dzień Pizzy!
10.02 - Poza Toruń

Świętuj razem z naszymi czytelnikami!
Razem stwórzmy voucherową pizzę dla naszych klientów!

Wykup fragment naszej gazetowej
pizzy i zaprezentuj na niej swoją
propozycję - zniżka czy kupon decyzja zależy tylko od Ciebie

Zadzwoń i poznaj szczegóły oferty

tel. 665 169 292

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

6

REKLAMA

Ciao, ciao Bambino?
Miejsce magiczne. Ulica Mazowiecka w Toruniu, vis-à-vis urzędu pracy. Niewielki sklep z szyldem „Pchli Targ”.
Wewnątrz prawdziwy raj dla miłośników staroci. Tysiące najróżniejszych retro-przedmiotów. Właścicielką sklepu jest
Patrycja Niemiec. Z jej ojcem, Jackiem Niemcem, założycielem sklepu, rozmawia Robert Kamiński
(W tym momencie do sklepu wchodzi dama w wieku daleko przekraczającym balzakowski.
- Czy dostanę u pana…
- Oczywiście – przerywa jej pan Jacek.
Śmieją się oboje. Krótka rozmowa.
Odnajdują żądany przedmiot.)
Czy mogę zaryzykować stwierdzenie, że pańskimi klientami są
wyłącznie ludzie w wieku porównywalnym do przedmiotów, jakie
pan sprzedaje? (Staram się mówić
cicho, aby dama przeglądająca stare
wachlarze mnie nie usłyszała)
O, bynajmniej. Odwiedza mnie
mnóstwo ludzi młodych. Ostatnio
świeżo upieczone małżeństwo kupiło u mnie stół, komplet krzeseł i
komodę. Nawet nie chodzi o jakąś
nową modę na starocie, ale po prostu o to, że są to przedmioty bardzo
trwałe. Młody żonkoś, wychodząc,
powiedział: „Te meble przeżyją
nas”. I miał rację.
Jakie ma pan ceny? Tylko proszę
szczerze.
Sam niech pan zobaczy. Można za
kilka złotych kupić bibelot, można
też za kilka tysięcy nabyć komodę
z 1871 roku. Każdy znajdzie coś dla
siebie.

Nie wybrał pan zbyt dogodnego
punktu dla swojego sklepu?
Chodzi panu o to, że prowadzę go
tu, a nie, powiedzmy, na starówce?
Właśnie. Kiedy dwie godziny temu
szedłem ulicą Szeroką, było tam
nieco więcej przechodniów.
(Spoglądamy za okno. Tam przechadza się tylko styczniowy wiatr. Prócz
tego żywego ducha. Zastanawiam
się przez chwilę, czy to jeszcze Toruń)
Cóż, trochę racji pan ma. Zadecydowały o tym względy finansowe.

Lokal o podobnej powierzchni
kosztuje w centrum co najmniej
trzy razy drożej.
Czy oznacza to, że jedynymi pana
klientami są bezrobotni, którzy
wpadają w te strony odhaczyć się w
pośredniaku?
Tak źle nie jest. Są klienci, jest ich
coraz więcej, ale oczywiście nie
tyle, ile by być mogło.
Pierwsze wrażenie zaraz po wejściu
jest takie, że ma pan tu dosłownie
wszystko. Od maleńkich bibelotów,

biżuterii i porcelany po wielkie stoły, fotele i szafy. Prócz tego świeczniki, maszyny do pisania, instrumenty muzyczne, obrazy, zegary,
roczniki starych czasopism.
Rzeczywiście. Łatwiej jest mi wymienić, czego nie mam. Ale założę
się, że jeśli pan o coś spyta, z pewnością będę to miał.

nocne lampki lub kinkiety. Sam realizuję podobne pomysły.

Aparat Smiena. Pamiętam taki z
dzieciństwa.
Mógł się pan bardziej postarać...
(śmiech) Smien mam kilka. Ostatnio przerabia się stare aparaty na

Co to takiego?
Najprościej mówiąc, celowe postarzanie mebli i utrzymywanie ich w
jasnych odcieniach: błękitach, różach.

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

Czyli nie tylko zajmuje się pan
sprzedażą?
Skąd. Wykonuję mnóstwo najróżniejszych zamówień: od renowacji,
odświeżania tapicerek foteli i krzeseł, aż po shabby chic.

Już wiele lat temu Zbigniew Wodecki śpiewał: „Ciao, ciao, Bambino, twój czas już minął”. Widzę, że
nie miał pojęcia, o czym śpiewał.
Ma pan adapter Bambino i to w doskonałym stanie. Ile kosztuje?
150 złotych.
A ma pan płyty winylowe?
Teraz to posunął się pan za daleko
(śmiech). Czy wyobraża pan sobie
taki sklep bez winyli? Kiedy ostatnio słuchał pan Armstronga albo
Elvisa na winylu? No właśnie. Nie
ma jak stara dobra płyta winylowa.
I gramofon Bambino.
Wreszcie powiedział pan coś do
rzeczy.

ZAMELDUJ SIĘ

Inwestuj w gminę, w której mieszkasz

- Każdą złotówkę podatku wydajemy rozsądnie, mając przede wszystkim na
uwadze interes naszych mieszkańców – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz
Mieszkasz w gminie Lubicz, ale nie
jesteś w niej zameldowany? W takiej sytuacji podatek również możesz odprowadzić do naszego samorządu. To się opłaca!
Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz:
- Na budżet gminy składają się
przede wszystkim pieniądze podatników i to one służą finansowaniu
wszystkich zadań własnych, które
samorząd realizuje w ciągu roku.
Kto nie płaci w gminie podatków,
nie dokłada się do wspólnej kasy.
Z tych pieniędzy płacimy rachunki
za oświetlenie uliczne, dopłacamy
do komunikacji publicznej, szkół.
To za te podatki budujemy nowe
ulice i chodniki, odśnieżamy drogi
zimą. Pieniądze zewnętrzne są tylko
uzupełnieniem. Gmina Lubicz powszechnie uważana jest za bogatą,
lecz tak naprawdę dochód na głowę
mieszkańca ma średni (to 1654,47 zł),
a w takim samorządzie jak nasz nasza wydatków jest cała masa. Wręcz

‘‘

Z

lawinowo przybyło nam mieszkańców, z czego ogromnie się cieszymy,
ale powoduje to również konieczność
budowania nowych jezdni, a potem
ich utrzymania, stawiania lamp, doprowadzenia sieci, dotacji do przedszkoli prywatnych czy choćby określonej oferty kulturalnej. To ogromne
koszty i wciąż niekończąca się historia. Poza tym od Lubicza jako gminy
podmiejskiej wszyscy oczekujemy
usług na poziomie miejskim. Tak
też zresztą jest, ponieważ w naszym
budżecie są wydatki, których gminy
wiejskie w ogóle nie znają. Stawiamy na rozwój, a inwestowanie także
słono kosztuje. Wymienię choćby
utrzymanie sieci komunalnych, codzienne sprzątanie, wspomnianą
komunikację publiczną, bogatą bazę
oświatową, ponad 100 imprez organizowanych dla mieszkańców czy
bezpłatne zajęcia w świetlicach wiejskich. Dlatego dla nas liczy się każda złotówka, ale też każdą złotówkę
wydajemy rozsądnie, mając przede

tych pieniędzy płacimy rachunki za

oświetlenie uliczne, dopłacamy do komunikacji publicznej, szkół.

To za te podatki
budujemy nowe ulice i chodniki, odśnieżamy drogi zimą. Pieniądze zewnętrzne są
tylko uzupełnieniem.

Marek Olszewski

wójt gminy Lubicz

wszystkim na uwadze interes naszych
mieszkańców.
Gmina Lubicz jest najludniejszą
gminą w powiecie toruńskim. W 1995
r. na jej terenie mieszkało 13 tys. osób.
Teraz liczba ta przekroczyła 19 tys.
W ciągu ostatnich 22 lat gmina powiększyła się o prawie 6,5 tys. osób.
To małe miasteczko.
- Wszystkich nowych mieszkańców naszej gminy zachęcamy do
meldowania się na naszym terenie,
ale rozumiemy, że część osób z różnych, swoich prywatnych powodów,
nadal figuruje pod dawnymi adresami – mówi Teresa Gryciuk, sekretarz
gminy Lubicz. – Nawet, nie dokonując zmiany miejsca zameldowania
można jednak zdecydować o odprowadzeniu swojego podatku do gmi-

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

7

Co wyróżnia
gminę Lubicz?

ny, w której mieszkamy. Należy tego
dokonać w zeznaniu rocznym lub
w trakcie roku, składając formularz
ZAP-3* - poprzez aktualizację miejsca zamieszkania.
Obie czynności umożliwią przekazanie gminie część należnego podatku dochodowego od osób fizycznych.
Przypominamy, że PIT-y należy
kierować do Drugiego Urzędu Skarbowego w Toruniu. Z każdego 1000
zł zapłaconego podatku dochodowego od osób fizycznych ponad 300 zł
trafi do gminy. Warto.
*Formularz ZAP-3 dostępny jest
na stronie internetowej
www.lubicz.pl.

- to gmina Lubicz jako pierwsza
w powiecie wprowadziła komunikację publiczną, oferując mieszkańcom dowozy autobusami
MZK oraz prywatnymi busami,
na co w ubiegłym roku wydała
2,6 mln zł,
- Lubicz posiada Fundusz Sołecki, który mieszkańcy rozdzielają
na interesujące ich przedsięwzięcia (ok. 400 tys. do podziału),
- oferuje ponad 100 imprez publicznych rocznie,
- w kilkunastu sołectwach prowadzi bezpłatne warsztaty kreatywne dla dzieci i dorosłych,
- ponad 500 zł miesięcznie dopłaca do każdego dziecka w przedszkolu prywatnym,
- trzecioklasistom z gminnych
gimnazjów finansuje wycieczki
do miejsc ważnych historycznie,
- zatrudnia psychologa, dla tych,
który potrzebują jego wsparcia,
- prowadzi niestandardowe działania aktywizujące i integrujące
społeczność lokalną,
- dla zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańcom utrzymuje aż
9 jednostek straży pożarnej.
- i wciąż inwestuje w infrastrukturę: drogi, oświetlenie, kanalizację, szkoły…

Gmina Lubicz da się lubić!

8

ŁYSOMICE

Graliśmy z Owsiakiem
Gmina Łysomice zebrała dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ponad 80 tys. zł
Michał Ciechowski | fot. Piotr Lampkowski

Najmłodszy wolontariusz kwestujący na rzecz WOŚP-u miał 10 lat.
Lecz to nie wiek się liczył, a chęć
niesienia pomocy innym. Mieszkańcy gminy Łysomice z Jurkiem
Owsiakiem grali już po raz siedemnasty i znów nie zawiedli. Na
ratowanie życia i zdrowia dzieci
na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej
opieki medycznej seniorom prze-

kazali zebrane ponad 80 tys. zł.
Wielki finał wystartował w
Turznie o godz. 14.30. Tam, na scenie, swoje zdolności taneczne oraz
wokalne zaprezentowali młodzi artyści ze szkół w regionie. Godzinę
później zabawa rozpoczęła się w
łysomickim sztabie, gdzie zebrani mieszkańcy mogli wysłuchać
występów chóru, obejrzeć pokaz

karate, cheerleaderek oraz Killa
Crew - dancehall uczestników zajęć
w klubie Endorfina. Nie zabrakło
utalentowanej mieszkanki gminy
Czernikowo - Joanny Kaczmarkiewicz, uczestniczki VII edycji „The
Voice of Poland”. Ciekawym punktem akcji była także scenka teatralna przygotowana przez grupę Duch
w Ruch. Z finałem w Łysomicach,
który odbywał się już po raz trzy-

ZUS radzi
Dwugodzinny dyżur pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, skierowany m.in. do
mieszkańców gminy Łysomice,
będzie się cyklicznie odbywał w
Urzędzie Gminy. Porady dotyczyć będą zakresu emerytur i rent
oraz rozpoczynania działalności

gospodarczej lub jej kontynuowania.
Dyżury pracowników zorganizowane będą raz w miesiącu, w
każdy pierwszy piątek, włącznie do
2 czerwca 2017 r. Spotkania odbędą
się w godz. 10-12 w siedzibie urzę-

du, na parterze, w pokoju 6a.
- Informacje dla mieszkańców
będą obejmować porady w zakresie
m.in. emerytur i rent - informuje
Bożena Wankiewicz, rzecznik prasowy ZUS-u w Toruniu. - Osoby
zgłaszające się na dyżur będą mogły uzyskać informacje na temat
Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

nasty, nieodłącznie związany jest
również zespół Shadow i lokalni
młodzi muzycy. Na obu imprezach
zaprezentowali się także sportowcy
reprezentujący różne dyscypliny,
począwszy od żużla, poprzez koszykówkę, a skończywszy na boksie.
- Największe emocje towarzyszyły nam przy licytacjach - mówi
Piotr Kowal, wójt gminy Łysomice.

- Zarówno u nas, jak i w Turznie na
aukcji padły rekordowe kwoty przy
licytacji kryształowego serduszka. W sąsiednim sztabie osiągnęło
ono kwotę 1,6 tys. zł. Szczęśliwymi
nabywcami przedmiotu w Łysomicach zostali państwo Fabianowiczowie, którzy wylicytowali je za
niebagatelną kwotę 16,5 tys. zł.
Aukcje podczas obydwu imprez
bogate były w gadżety podarowane
przez sportowców, ludzi kultury i
biznesu. Wśród przedmiotów można było wylicytować m.in. bilety do
Opery Nova, Filharmonii Pomorskiej, Teatru im. Horzycy, Teatru
Afisz czy vouchery do Aquaparku
w Wielkiej Nieszawce. Panie ze
Stowarzyszenia Odnowy Wsi Aktywnej przekazały zaś na licytację
stroiki.
- Po raz kolejny nie zawiedli lokalni przedsiębiorcy, którzy wsparli
nas bonami na usługi kosmetyczne,
wyważanie i wymianę opon, kurs
prawa jazdy, obiad rodzinny i wiele innych ciekawych ofert - dodaje
Robert Kożuchowski, przewodniczący rady gminy Łysomice.
- Wylicytować można było m.in.
nocleg i masaż w hotelu Rubbens&Monet czy aromatyczną kąpiel i
obiad w Pałacu Romantycznym w
Turznie.
Łakomczuchy mogły wylicytować pierogi i kosz obfitości przygotowany przez panie z Markusa,
a Koło Gospodyń Wiejskich z Lulkowa świeżo upieczone chleby. W
organizację XXV Finału Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy aktywnie włączyli się także rodzice i
pracownicy szkół z regionu, dzięki
którym mieszkańcy mogli zjeść bigos, posmakować ciasta czy napić
się kawy.
- Serdeczne podziękowania należą się dyrekcji, nauczycielom i
pracownikom obu szkół, w których
odbywała się zabawa - podsumowuje Robert Kożuchowski. - Bez
ich wkładu pracy nie udałoby się
sprawnie przeprowadzić niedzielnych imprez. Dziękuję wolontariuszom, którzy w tym roku zebrali
blisko 28 tys. zł. Dziękuję lokalnym
radnym i stowarzyszeniom, które
również włączyły się w organizację
finału. Szczególne podziękowania
należą się jednak wszystkim państwu, bez których nie uzbieralibyśmy tak ogromnej kwoty. Warto
zaznaczyć, że tegoroczny finał jest
rekordowy. Jako gmina uzbieraliśmy o 20 tys. zł więcej niż w 2016
roku.

przyznawania emerytur, rent z tytułu niezdolności do pracy, rent
socjalnych oraz rent rodzinnych.
Poruszymy także tematy ustalania
ich wysokości, pozyskiwania dokumentacji niezbędnej do przyznania
wskazanych świadczeń, a także wypełniania i kompletowania wniosków emerytalnych i rentowych.
Do konsultacji zapraszane są
także osoby chcące rozpocząć własną działalność gospodarczą lub ją
kontynuować.
- Takie osoby uzyskają infor-

macje w zakresie czynności, które
należy wykonać w przypadku rozpoczęcia działalności gospodarczej,
sposobu wypełniania niezbędnych
formularzy
ubezpieczeniowych
oraz ich korygowania, informacje
dotyczące zasad opłacania preferencyjnych składek przez pierwsze
24 miesiące prowadzenia firmy podsumowuje Bożena Wankiewicz.
Dyżury odbywać się będą w
terminach: 3 lutego, 3 marca, 7
kwietnia, 5 maja oraz 2 czerwca.
(MC)

LUBICZ

9

Debatowali po angielsku
Młodzi dyskutanci z ZS nr 1 w Lubiczu Górnym ścierali się na słowa w postawionej kwestii, argumentując „za” i „przeciw”
Piotr Lampkowski | fot. autor

W Zespole Szkół nr 1 w Lubiczu
Górnym zakończył się turniej debat oksfordzkich. Ostatni dyskutowany temat brzmiał: „Mężczyźni mają w życiu łatwiej”.
Naprzeciwko siebie stanęły dwie
najlepsze drużyny spośród sześciu,
które zgłosiły się do turnieju. W
składzie propozycji, czyli drużyny mającej potwierdzić tezę, byli:
Przemysław Arnista, Jakub Bujalski, Kacper Kowalczyk, Malina Mytlewska. Opozycję, która miała tezę
obalić, reprezentowali: Agnieszka
Jabłońska, Oliwia Lewandowska,
Marcelina Torkowska, Zofia Wró-

bel.
Finał był obserwowany i oceniany przez specjalnych gości, m.in.
przewodniczącą rady gminy Hannę
Anzel i wiceprzewodniczącego Ryszarda Korpalskiego.
Debata oksfordzka to próba
wprowadzenia ładu do dyskusji,
gdzie obie strony sporu są jasno
określone, tak jak i zasady dyskusji. Każdy z członków propozycji i
opozycji ma określony czas na odczytanie swoich argumentów w postaci krótkiego, kilkuminutowego
referatu. Strona przeciwna zadaje
pytania i kontrargumentuje. Nad
przebiegiem dyskusji czuwa mar-

szałek debaty, w rolę którego wcieliła się jedna z organizatorek przedsięwzięcia, nauczycielka historii i
WOS-u Dorota Romańska.
Obie drużyny były fantastycznie
przygotowane. Starały się wyszukać
jak najmocniejsze i najciekawsze
argumenty, aby przechylić szalę
zwycięstwa na swoją stronę. Propozycja argumentowała, że nasz
świat od zarania dziejów jest silnie
zmaskulinizowany w niemal każdej
sferze. Mężczyźni od zawsze brylowali w polityce, gospodarce, życiu społecznym czy nawet sporcie,
przez wieki nie dopuszczając kobiet
do żadnej z tych dziedzin aktywno-

WOŚP z sercem na dłoni
Gmina Lubicz dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrała w tym roku
prawie 24 tys. zł
Michał Ciechowski | fot. Piotr Lampkowski
Dwie szkoły aktywnie zaangażowały się w organizację na terenie gminy XXV Finału Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy.
W ramach zbiórki Szkoła Podstawowa nr 1 w Lubiczu Dolnym
zebrała prawie 8 tys. zł, Zespół
Szkół nr 1 w Lubiczu Górnym
ponad 16 tys. zł.
- Graliśmy już po raz siedemnasty - przypomina Joanna Ardanowska, dyrektorka Zespołu Szkół
nr 1 w Lubiczu Górnym. - Jest to
nasza tradycja, w którą angażują
się nie tylko uczniowie i nauczyciele, ale także rodzice.
Efekty tej charytatywnej działalności odwzorować można w
liczbach. W tym roku placówka
ponownie pobiła rekord, osiągając
w zbiórce kwotę aż 16.142,56 zł. W
ubiegłym roku było to nieco ponad 12 tys. zł.
Wysokim wynikiem pochwalić
się też może Szkoła Podstawowa
nr 1 z Lubicza Dolnego, która do
puszek zebrała 7.821,73 zł.
- Tegoroczny finał jest naszą
dwudziestą czwartą zbiórką - dodaje Danuta Ferens, dyrektorka SP

nr 1. - W ubiegłym roku osiągnęliśmy kwotę nieco ponad 6 tys. zł,
widać więc większe zaangażowanie mieszkańców i świadomość
tego, że swoją przysłowiową złotówką mogą pomóc innym.
Celem tegorocznego, jubileuszowego finału akcji jest wsparcie
oddziałów ogólnopediatrycznych
oraz zapewnienie godnej opieki medycznej seniorom. Oprócz
zbiórki do puszek na ogólną sumę
złożyły się także wyniki z licytacji.
- Jak co roku placówki zaproponowały mieszkańcom wiele
atrakcji - zaznacza Dorota Drozdowska, szefowa sztabu WOŚP-u
w Lubiczu Górnym. - Nie zabrakło
licznych występów artystycznych,
w których udział wzięli także seniorzy. Nie zawiedli rodzice ani
sponsorzy, organizując słodkie
poczęstunki i gadżety. Moje osobiste wrażenie po finale jest niesamowite. Organizowałam takie
wydarzenie już po raz czwarty,
ale tegoroczne przeszło moje najśmielsze oczekiwania, zarówno
pod względem frekwencji, jak i
złożonych datków. Można powie-

dzieć, że mieszkańcy przyszli do
nas z sercem na dłoni.
Podczas XXV Finału Wielkiej
Orkiestry Świątecznej Pomocy
w Lubiczu Górnym można było
m.in. rozegrać minimecz zdalnie
sterowanymi robotami, a także
wziąć udział w profesjonalnej sesji zdjęciowej. Największe emocje
wzbudziły jednak licytacje.
W Lubiczu Dolnym zlicytowano m.in. plastron żużlowy Pawła
Przedpełskiego, rzeźby Janusza
Drapały i bałwanki wykonane
przez dzieci.
Najwyższą cenę podczas licytacji w Lubiczu Górnym - 220 zł –
osiągnęła koszulka WOŚP-u przekazana przez Jurka Owsiaka.
Puszki z monetami i banknotami uzbieranymi w Grębocinie trafiły prosto do toruńskiego sztabu
WOŚP-u.
Fot. Najcenniejszym symbolem każdego Finału WOŚP-u jest
czerwone serduszko. To w gminie
Lubicz widać było na kurtkach,
płaszczach i plecakach każdego
mieszkańca.
Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

ści lub wyznaczając im pośrednie
role. Opozycja dowodziła, że to
mężczyźni mieli i mają coraz ciężej.
Od zawsze musieli bronić swoich
domostw przed intruzami, narażając swoje życie. Pozbawieni są również możliwości rodzenia, a często
i wychowywania dzieci. Poza tym
kulturowe stereotypy nie pozwalają im podjąć pewnych zawodów
zarezerwowanych wyłącznie dla
kobiet, a także zmuszają ich do wytężonej pracy, narażają na dodatkowy stres. To z kolei skutkuje tym,
że mężczyźni średnio żyją krócej.
Wiele wypowiedzi i argumentów
przedstawianych przez obie strony

wywoływało żywiołowe reakcje u
publiczności – oklaski i śmiech.
Gorąca dyskusja trwała blisko
dwie godziny, ale według przewodniczącej jury Hanny Anzel obu
stronom należała się równorzędna
pierwsza nagroda ze względu na
rewelacyjne przygotowanie. Dwie
zwycięskie drużyny oraz najlepsi
mówcy całego turnieju, którymi
zostali Oliwia Lewandowska, Miłosz Lewandowski i Julia Wieczerzak, otrzymali w prezencie od rady
rodziców bilety do kina. Nagrody
dla dyskutantów ufundowała też
gmina Lubicz.

10

GMINA CHEŁMŻA

Niech żyje Cyklon!
Po ćwierć wieku działalności klub Cyklon z Kończewic nie czuje się wcale staro raczej śmiało spogląda w przyszłość, na minimum następne 25 lat
Piotr Lampkowski | fot. autor
25 lat działalności klubu sportowego zasługuje na specjalną oprawę. Świętowanie jubileuszu Klubu
Piłkarskiego Cyklon Kończewice
można zaliczyć do imprez wyjątkowo udanych.
W pięknej sali sportowej Szkoły
Podstawowej w Zelgnie zgromadził się tłum kibiców, sympatyków,
byłych i obecnych zawodników
gminnego klubu. Przybyły również
władze gminy z wójtem Jackiem
Czarneckim na czele, który założył
szalik z barwami klubowymi. Nie
mogło zabraknąć także sponsorów klubu, działaczy sportowych,
a nawet delegacji z PZPN-u, której przewodził, przedstawiany jako
prawa ręka Zbigniewa Bońka, wiceprezes ds. organizacyjno-finansowych Eugeniusz Nowak.
Uroczystość poprowadziła Katarzyna Orłowska z Urzędu Gminy
Chełmża oraz prezes klubu Marek
Zając. Zanim rozpoczęto część oficjalną, na scenę wybiegły klubowe
cheerleaderki ze szkoły w Zelgnie,
które tańczyły w rytm discopolowego przeboju zespołu Akcent „Przez
twe oczy zielone”. W pewnym momencie do tańczących dziewcząt
dołączył sam prezes Zając, którego
nagrodzono za ten spontaniczny
występ gromkimi brawami. Prezes przypomniał, że właśnie ten
przebój śpiewali nasi piłkarze po
tym, jak wywalczyli awans na Euro
2016 w meczu z Irlandią. Nie mogło także zabraknąć symbolicznych
momentów, jak np. prezentacja flagi klubowej. Jej barwy są znakiem
rozpoznawczym całej społeczności
klubu. Upamiętniono także minutą ciszy zmarłych zawodników i
działaczy związanych przed laty z
Cyklonem.

W części oficjalnej powitano
w pierwszej kolejności wszystkich
gości specjalnych, ale nie zabrakło
też ukłonów w stronę rodziców najmłodszych zawodników klubu oraz
kibiców i sympatyków. Następnie na scenie zaprezentowały się
wszystkie trenujące w klubie składy: orliki, żacy, młodzicy, trampkarze, juniorzy oraz dwie drużyny
seniorów. Każda z nich została obdarowana drobnym upominkiem,
najczęściej w postaci nowych piłek.
Prezentację uświetniły barwnymi
pomponami cheerleaderki. Zgromadzeni mieli też okazję zobaczyć
film zrealizowany przez lokalną telewizję o historii powstania i funkcjonowania klubu. Można było
zobaczyć, jak równo ćwierć wieku
temu obecny wójt grał z imponującą brodą w piłkę, by nieco później
zostać pierwszym prezesem rodzącego się klubu. Urodziny Cyklonu
stały się również okazją, aby klub
mógł podziękować osobom oraz
firmom zaangażowanym w jego
dotychczasowy rozwój i finansowanie. Z kolei goście gratulowali
władzom Cyklonu kolejnych tak
udanych jubileuszy i konsekwentnego zaangażowania na rzecz rozwoju piłki nożnej. Okazało się, że
delegacja tak wysokiego szczebla z
centrali PZPN-u nie gości w gminie
Chełmża po raz pierwszy. Poprzednim razem Eugeniusz Nowak miał
okazję gratulować prezesowi Markowi Zającowi „osiemnastki” klubu
oraz uczestniczyć w otwarciu nowego stadionu, który klub otrzymał
na osiemnaste urodziny.
Gościem specjalnym imprezy
był mistrz świata trików piłkarskich, zajmujący się profesjonalnie
żonglersko-akrobatyczną
sztuką
freestyle football Krzysztof Golon-

ka. „Turbo Krzych”, jak sam siebie
nazywa, przed wyjściem na scenę
przybił mnóstwo „piątek”, zwłaszcza młodszym zawodnikom Cyklona, którzy bardzo ekscytowali
się jego pokazem. Gość dał popis
swoich umiejętności i poprowadził
krótki trening z kilkoma zawodnikami na scenie. A później był jeszcze czas na wspólne fotki i autografy. Trening z „Krzychem” zakończył
oficjalną część obchodów. Następnie wszyscy obejrzeli okolicznościową wystawę historycznych
koszulek, plakatów, legitymacji
sportowych i trofeów, zaopatrzyli
się w klubowe gadżety i skosztowali
urodzinowego poczęstunku.
Władze Cyklonu mają powody
do zadowolenia. Społeczność Cyklonu liczy ponad 200 zawodników.
To doskonały dowód, jak wielką
popularność zyskał w gminie Cyklon, szczególnie wśród najmłodszych zawodników.

Trzy Orkiestry Tablica ku pamięci dyrektora

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy grała w gminie Chełmża aż
w trzech miejscach naraz. W tym
roku głośno było w Gimnazjum w
Głuchowie, Szkole Podstawowej
w Kończewicach i barze Autsajder
w Drzonówku.
Jak zwykle w każdym z tych
miejsc uczestnicy Finału WOŚP-u
mogli być jego widzami i jednocześnie czynnymi uczestnikami, biorąc udział w licytacjach i loteriach
czy po prostu wspomagając kwesty
i kupując przygotowane na tę okazję gadżety.
Odbyły się ciekawe licytacje,
koncerty zespołów, mecz siatkówki
i marsz nordic walking. W organizację każdego z wydarzeń włączyli
się uczniowie, nauczyciele, organizacje społeczne, w tym KGW, grupy
sportowe, lokalni przedsiębiorcy,
darczyńcy gadżetów na licytację,
no i hojni uczestnicy wszystkich
licytacji. W Drzonówku główny-

mi atrakcjami były: pokaz nowego
samochodu strażackiego, kąpiel
chełmżyńskich morsów w basenie
wypełnionym lodem oraz koncerty w barze Autsajder połączone z
licytacją muzycznych gadżetów. W
Głuchowie i w Drzonówku Finał
WOŚP-u podsumowały tradycyjne
fajerwerki, czyli „światełko do nieba”.
W tym roku Wielka Orkiestra
Świątecznej Pomocy zbierała pieniądze na wyposażenie szpitalnych
oddziałów pediatrycznych oraz
na godną opiekę nad seniorami.
Zorganizowane w gminie sztaby
WOŚP-u po raz kolejny pobiły rekord. Gimnazjum w Głuchowie
zebrało imponującą kwotę ponad
42 tys. zł, Gimnazjum w Pluskowęsach 2,7 tys. zł, Szkoła Podstawowa
w Kończewicach prawie 27,5 tys.
zł, a bar Autsajder z Drzonówka
ze zbiórki wolontariuszy i licytacji
uzyskał ponad 4 tys. zł.
(PL)

Mimo iż pamięć o pierwszym dyrektorze szkoły w Sławkowie przekazywana jest z
pokolenia na pokolenie, teraz zyska wymiar symboliczny i materialny

W szkole w Sławkowie została
odsłonięta pamiątkowa tablica
poświęcona pamięci pierwszemu
dyrektorowi placówki Szczepanowi Sobczakowi.
Z inicjatywą wyszła najbliższa
rodzina tragicznie zmarłego dyrektora. Skierowali oni wniosek do
władz gminy Chełmża, który został
pozytywnie rozpatrzony. Udział w
uroczystości wzięła rodzina zmarłego, lokalni samorządowcy, delegacje ze szkół gminnych i uczniowie
SP w Sławkowie. Biało-czerwona
szarfa przysłaniająca tablicę pamięci została wspólnie zdjęta przez
jego najbliższych, przedstawicieli
samorządu gminnego i społeczność uczniowską. Uroczysty akt
odsłonięcia tablicy poprzedziła
akademia szkolna, w trakcie której
zaplanowano prezentację „Szkoła
Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

Podstawowa w Sławkowie dawniej i
dziś” oraz wspomnienie o zmarłym
Szczepanie Sobczaku.
Szczepan Sobczak oprócz pracy
pedagogicznej był w swoim środowisku animatorem życia oświatowego i kulturalnego. Krzewił nowe
zasady oświaty rolnej i zdrowotnej. Skutecznie promował wiedzę
na temat nowoczesnych odmian
i upraw kukurydzy. Posiadał rozległą wiedzę w zakresie hodowli
pszczół i chętnie dzielił się nią z
innymi oraz popularyzował zalety
produktów miodnych w lecznictwie. Z jego inicjatywy powstało
Koło Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, które uczyło młodzież
postaw patriotycznych oraz zasad
samoobrony i dyscypliny organizacyjnej. Wybuch II wojny światowej
całkowicie zmienił życie ówczesnego kierownika szkoły. Już w pierw-

szych dniach jej trwania Stefan
Sobczak został aresztowany przez
Gestapo i osadzony w Forcie VII w
Toruniu. W tym momencie opuszcza swoją rodzinę i bliskich jego
sercu uczniów szkoły w Sławkowie. Ówczesny kierownik Szczepan
Sobczak do szkoły w Sławkowie już
nigdy później nie wrócił. Zginął w
wieku 40 lat w niemieckim obozie
koncentracyjnym KL Mauthausen
Gusen.
Pamięć o tutejszym nauczycielu
i wychowawcy przetrwała do dzisiaj. Uczniowie szkoły w Sławkowie
na zasadzie sztafety pokoleń pielęgnują i przekazują sobie „kącik
pamięci”, będący źródłem historii
o miejscowej szkole i ludziach z nią
związanych, której istotną częścią
pozostaje Szczepan Sobczak.
(PL)

ŁUBIANKA

Zagrają dla
„Filusia”

15

Hokejowe święto w Łubiance i Brąchnowie zgromadzi
młodych sportowców z kraju i zagranicy
Maciej Koprowicz | fot. Łukasz Piecyk
Już po raz 20. w gminie Łubianka odbędzie się Międzynarodowy
Memoriał Adama Filemonowicza. UKS Bałagany Łubianka gościć będą zawodników hokeja na
trawie z Ukrainy, Litwy i Słowacji.
Naszą gminę reprezentować będzie także drużyna Szkoły Podstawowej w Warszewicach.
Adam Filemonowicz był wybitną postacią hokeja na trawie w
Toruniu i regionie. Reprezentował
przez wiele lat barwy Pomorzanina
jako zawodnik, a następnie trener.
Pod okiem popularnego „Filusia”
toruński zespół zdobywał złote medale mistrzostw Polski. Dzięki niemu hokej na trawie pojawił się w
Łubiance – w 1993 roku Filemonowicz założył tam Uczniowski Klub
Sportowy, który nazwał „Bałagany”.
Kiedy w 1997 roku Filemonowicz
przegrał walkę z ciężką chorobą,
niecały rok później współpracownicy uhonorowali go, organizując

turniej memoriałowy hokeja dla
młodych zawodników.
- Hokej był największą pasją
jego intensywnego życia – wspomina sekretarz klubu Roman Dubicki.
- Uwielbiał pracę z najmłodszymi,
z którymi miał wspaniały kontakt.
W tym roku memoriał odbędzie
się już po raz dwudziesty. Organizatorem jak zawsze jest UKS Bałagany, a przewodniczącym komitetu
organizacyjnego jest Bernard Kowalski. W zawodach weźmie udział
18 zespołów, w których skład wejdzie po 8 zawodników i zawodniczek z rocznika 2004 i młodszych.
Nie zabraknie przedstawicieli naszego regionu - gminę Łubianka
reprezentować będą gospodarze z
UKS Bałagany i zespół SP Warszewice, zagrają też dwie ekipy Pomorzanina Toruń i jedna z SP nr 3 w
Toruniu. Przyjadą również po dwie
drużyny z Poznania i Gliwic. Ukrainę reprezentować będą zespoły z
Korostenia, Winnicy, Kalinówki i

Ferie z kukiełkami

Młodzi hokeiści jak co roku zaprezentują ambicję i sportowego ducha.

Boryspola, wystąpią też Słowacy z
Bratysławy i Litwini z Wilna.
- W naszym turnieju drużyny
prezentują różny poziom sportowy,
ale najważniejszy jest udział – mówi
sekretarz „Bałaganów”. - Trudno
wskazać faworyta, ale na pewno
ambicji nikomu nie zabraknie.
Memoriał w Łubiance charakteryzuje specyficzny system rozgrywek. Drużyny rywalizują w
dwóch 9-zespołowych grupach, ale
do klasyfikacji liczone są nie tylko
wyniki meczów systemem „każdy
z każdym”, ale też rezultaty w odbywającym się w ramach zawodów
turnieju rzutów karnych. Spotkania bezpośrednie odbywają się w
sali gimnastycznej gimnazjum w

Brąchnowie, zaś turniej karnych w
sali Zespołu Szkół w Łubiance. Po
rozegraniu fazy grupowej zespoły
zostaną pogrupowane według zajętych miejsc i zagrają w meczach o
poszczególne lokaty.
Turniej rozpocznie się w piątek
3 lutego. Od 9:30 do 13:15 rywalizować będą drużyny grupy A, a od 14
do 17:30 tego samego dnia zagrają
zespoły z grupy B. Rzuty karne w
godz. 10-12 strzelać będą ekipy z
grupy B, w godz. 15:30-17 z grupy
A, a od 20:30 będzie miał miejsce
wspólny konkurs. Mecze w sobotę
4 lutego odbywać się będą w godz.
9:30-13 i 13:45-17 odpowiednio dla
grup B i A, a konkursy karnych
w godzinach 10-12 i 15:30-18:30 w

odwrotnej kolejności. W niedzielę 5 lutego od 9:30 do 10:45 w sali
ZS w Łubiance odbędą się mecze o
miejsca 13-18, a w godzinach 9:10-13
potrwają spotkania o pozycje 1-12.
Od 12:30 przewidywane są mecze
finałowe, zaś 40 minut później, na
uroczystej gali zamknięcia turnieju,
wręczone zostaną nagrody.
- Zapraszamy młodzież i dorosłych do dopingowania naszych zawodników z Łubianki i Warszewic
– mówi Roman Dubicki. - Turniej
to okazja do zapoznania się z niszowym, a ciekawym sportem, jakim
jest hokej na trawie. Entuzjazm i
duch walki, jakie młodzież prezentuje na parkiecie w tym turnieju, są
imponujące.

Dzieciaki na start!

Mieszkańcy gminy Łubianka rozwijają biegową pasję
już od najmłodszych lat
Bieganie w gminie Łubianka jest
bardzo popularne. Nic więc dziwnego, że do treningów chętnie
garną się również jej najmłodsi
mieszkańcy. Specjalnie dla nich
w ubiegłym roku powstała sekcja
biegowa KM Truchcik Łubianka,
Truchcik Junior.

Motywem przewodnim tegorocznych ferii zimowych w Centrum
Kultury w Łubiance będzie teatr
lalek. Dzieci będą miały okazję
dowiedzieć się wszystkiego na
temat tej niezwykłej sztuki. Nie
zabraknie też zabawy na balu karnawałowym i przy ognisku oraz
piłkarskich emocji w Gminnej Lidze Feryjnej.
- Co roku organizujemy zajęcia
feryjne wokół określonej tematyki – wyjaśnia Marlena Gizińska,
kierowniczka Centrum Kultury w
Łubiance. - Instruktorzy wspaniale
aranżują zabawę, zawsze jest wesoło i ciekawie.
W pierwszy dzień ferii, w poniedziałek 30 stycznia, do Centrum Kultury w Łubiance zawitają
plastycy z toruńskiego Teatru „Baj
Pomorski”, którzy przybliżą naj-

młodszym sztukę tworzenia lalek i
wyjaśnią, czym różnią się takie ich
typy jak kukiełki, pacynki, marionetki i jawajki. Na spotkanie udać
się będą mogły dzieci wraz z instruktorami z dziewięciu świetlic
gminnych.
- Dzieci będą mogły dowiedzieć
się, jak ożywić lalki, poznają trudną
sztukę ich poruszania – zapowiada
Marlena Gizińska. - Przygotują też
scenariusze przedstawień i na ich
podstawie stworzą własne lalki.
Przez kolejne dni ferii pracować
będą nad teatrzykami w swoich
świetlicach, a w piątek 10 lutego w
Centrum Kultury obejrzymy prezentację ich prac.
W tematykę ferii wpisuje się
również wyjazd do Teatru „Baj
Pomorski” w czwartek 9 lutego o
godz. 9 na spektakl pt. „Kopciuszek” - dzieci będą miały przy tej

okazji możliwość poznania teatru
lalek od kulis. Wyjazd jest płatny:
18 zł bilet + 6zł przejazd (zgłoszenia
w Centrum Kultury w Łubiance).
Nie zabraknie też stałych punktów ferii dla dzieci w gminie Łubianka. W feryjne wtorki i czwartki
od godz. 10 na sali sportowej gimnazjum w Brąchnowie odbywać się
będą spotkania piłkarskie Gminnej
Ligi Feryjnej – najlepsze zespoły
nagrodzone zostaną pucharami
i medalami. W poniedziałek 30
stycznia w Gminnym Parku Kultury w Łubiance ok. godz. 11 rozpalone zostanie ognisko dla dzieci. Z
kolei w niedzielę 5 lutego w godz.
16-18 w sali CK w Łubiance zorganizowany będzie bal karnawałowy.
- W grupie spędzanie ferii jest
o wiele ciekawsze – mówi kierowniczka CK. - Z kolegami nigdy nie
można się nudzić. (MK)
Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

Na zajęcia sekcji uczęszczają
dzieci ze szkół podstawowych z
gminy Łubianka. Celem jej działalności jest rozwój aktywności fizycznej wśród najmłodszych oraz
rozpowszechnianie najprostszego
jej rodzaju, jakim jest bieganie.
Zajęcia biegowe odbywają się na
terenie szkoły podstawowej w Pigży od kwietnia zeszłego roku. Są
prowadzone przez trenerów lekkiej atletyki, Agnieszkę i Bartosza
Wiligalskich.
- Bieżnia tartanowa, na której
można latem przeprowadzać treningi, jest znakomitym obiektem
- mówi Artur Przyjemski, prezes
Klubu Maratońskiego Truchcik
Łubianka. - Zimą zajęcia odbywają się w sali gimnastycznej.
Treningi odbywają się w trakcie
roku szkolnego i cieszą się sporym
zainteresowaniem najmłodszych
mieszkańców naszej gminy. Biega-

cze spotykają się w piątki o godz.
18, w zajęciach regularnie uczestniczy grupa około 20 dzieci.
- Podczas zajęć wprowadzamy
elementy treningu biegowego,
dostosowane do wieku uczestników - wyjaśnia Artur Przyjemski.
- Stosujemy różne formy treningu, kładąc nacisk na formę zabawową. Prezentujemy rozgrzewkę
zarówno w formie statycznej, jak
i dynamicznej. W grudniu nasi
podopieczni otrzymali koszulki
klubowe, które są dodatkową motywacją do trenowania. W 2017
roku planujemy wyjazd na kilka
zawodów biegowych w regionie.
Zapewne za kilka lat wychowankowie Truchcika Juniora
będą rywalizowali w imprezach
dla dorosłych, odbywających się
w gminie Łubianka. Takich jak
całoroczny Łubianka Grand Prix
Cross, czyli cykl odbywających
się co miesiąc biegów. W niedzielę 29 stycznia rozpoczyna się tegoroczny cykl Grand Prix Cross.
Pierwszy bieg odbędzie się Zamku
Bierzgłowskim, start rywalizacji o
godz. 12:30.
(MK)

16

MIASTO CHEŁMŻA

Walka o stopień Powrót do macierzy
Równo 97 lat temu Chełmża powróciła w poczet miast polskich

Piotr Lampkowski | fot. nadesłane
Państwo polskie odrodziło się po
ponad stu latach niewoli wraz z
zakończeniem I wojny światowej, ale miasta takie jak Toruń i
Chełmża musiały czekać jeszcze
ponad rok, aby znaleźć się na mapie w granicach zmartwychwstałego kraju.

Chełmżyński klub karate kyokushin Samurai Spirit Dojo przeprowadził egzaminy na stopnie
uczniowskie zwane kyu.
Egzaminy przeprowadzał jeden
z najbardziej doświadczonych w tej
dyscyplinie zawodników – toruński
trener Artur Wilento, który posiada
piąty stopień mistrzowski. Do egzaminu przystąpiło aż 51 śmiałków.
Najmłodsi musieli pokazać podstawowe techniki karate kyokushin,
natomiast bardziej doświadczeni
prezentowali kata, czyli sformalizowany rodzaj ćwiczeń stosowanych
w wielu tradycyjnych sztukach i
sportach walki. Zawodnicy walczyli również między sobą – każdy
z nich stoczył pięć walk. Niektórzy ze starszych zawodników będą
zdawać egzamin w późniejszym
terminie, aby móc się do niego jak

najlepiej przygotować. Trójkę osób
z najwyższymi stopniami czeka egzamin okręgowy w Toruniu.
Już w pierwszym tygodniu ferii
aż 15 małych samurajów wyjeżdża
na zimową szkołę do Inowrocławia,
gdzie pod okiem trójki instruktorów będą się doskonalić. Praktyczne umiejętności nabyte podczas
treningów i szlifowane w czasie wyjazdów na obozy młodzi karatecy
będą mogli zaprezentować podczas
najbliższych zawodów, które odbędą się w marcu w Międzyzdrojach.
Będą to Mistrzostwa Polski Północnej, a więc ważna i prestiżowa impreza, gdzie warto pokazać się z jak
najlepszej strony. Wszyscy startujący mają jeszcze trochę czasu, aby
solidnie przygotować się do tego
wydarzenia.
(PL)

Na przełaj
Ośrodek Sportu i Turystyki był
organizatorem VI Biegu z cyklu
Grand Prix Cross. Biegi odbywają się w mieście i gminie Chełmża
cyklicznie.
Pomysłodawcą jest Artur Kielak,
animator sportu w OSiT. Ten rodzaj
rywalizacji przyjął się w Chełmży
znakomicie, a chętnych do biegów
nie brakuje.
- Chodzi głównie o spędzenie
wolnego czasu maksymalnie intensywnie – mówi Artur Kielak. – My
jako placówka sportowa umożliwiamy uprawianie wielu dyscyplin
sportowych i koordynujemy wiele

inicjatyw podejmowanych również
przez samych zawodników – dodaje.
Bieg z cyklu Grand Prix Cross
był ostatnim w tym sezonie. Trasa
liczyła niespełna 6 km. Warunki
pogodowe sprzyjały biegaczom piękna, słoneczna aura zagrzewała
do startu. Do rywalizacji stanęło 17
zawodników. Zwycięzcami biegu
zostali ex aequo Łukasz Radtke i
Krzysztof Kałaska. Tuż za nimi na
metę wbiegł Piotr Sawicki. Zdaniem organizatorów gratulacje należą się wszystkim uczestnikom za
ukończenie biegu.
(PL)

W styczniu 1919 roku do miasta
wkroczył liczący trzystu żołnierzy
oddział niemieckiej straży granicznej pod dowództwem porucznika
Gerharda Rossenbacha. Po krótkich walkach, w których zginęło
kilkunastu mieszkańców, niemieckie oddziały opanowały miasto i
pozostały w nim przez równy rok,
do momentu, gdy od strony wyzwolonego 18 stycznia 1920 roku
Torunia nadciągnęły wojska polskie i wyswobodziły Chełmżę spod
obcego panowania. Jak co roku
mieszkańcy oraz władze miasta
uczcili tę datę, odczytując m.in.
apel poległych, hołd złożony bohaterom walczącym o niepodległość
miasta. W uroczystościach udział
wzięli uczniowie szkół, harcerze,
mieszkańcy oraz władze miejskie
i powiatowe. Uroczysta ceremonia

Uroczystości odbyły się na Rynku.

miała miejsce pod tablicą upamiętniającą wkroczenie polskich wojsk
do miasta. Apel został odczytany
przez Filipa Dominiczaka z Hufca
Chełmża im. Antoniego Depczyńskiego. Wezwani do apelu byli m.in.
ci, którzy zginęli podczas powstania
chełmżyńskiego, w tym Jan Szczypiorski oraz wielu chełmżyńskich
patriotów. Symboliczne wiązanki
składali pod tablicą radni miej-

Myśliwi świętują

Członkowie Koła Łowieckiego „Łoza” będą obchodzić
28 stycznia jubileusz 70-lecia powstania
Koło Łowieckie „Łoza” w Chełmży jest jednym z najstarszych kół
łowieckich w obszarze działania
Zarządu Okręgowego Polskiego
Związku Łowieckiego w Toruniu.
Dzierżawi tereny położone w północnej części powiatu toruńskiego.
To położenie lokuje koło „Łoza”
w grupie kół łowieckich polnych.
Przekłada się to na rodzaj zwierzyny, którą gospodaruje. W dzierżawionym obwodzie dominuje
zwierzyna drobna i ptactwo. Ze

REKLAMA

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

zwierzyny grubej występują tu sarna i dzik. Koło działa nieprzerwanie od 1947 roku, gdy powstało z
inicjatywy ówczesnego łowczego
powiatowego Jana Gabora.
Świętujących myśliwych będzie
gościła restauracja „U Boryny” w
Grzywnie – tam odbędzie się już po
raz jedenasty uroczysty Bal Myśliwego, tym razem jubileuszowy. Na
balu pojawią się również myśliwi
z zaprzyjaźnionych kół, przyjaciele, rodziny oraz znamienici goście.
Swoją obecność zapowiedzieli również przewodniczący rady powiatu toruńskiego, starosta toruński,

scy z burmistrzem miasta Jerzym
Czerwińskim na czele, uczniowie,
a także chełmżyńscy działkowcy i
delegacja „Solidarności” z chełmżyńskiej cukrowni.
Oprawę muzyczną patriotycznego święta zapewniła Powiatowa
i Miejska Orkiestra Dęta. Nad prawidłowym przebiegiem uroczystości czuwali harcerze oraz urząd
miejski.
burmistrz Chełmży, wójt gminy
Chełmża, władze Okręgowego
Związku Łowieckiego w Toruniu,
a także nadleśniczy Nadleśnictwa
Toruń. Podczas uroczystości zaplanowano m.in. występ zespołu
sygnalistów myśliwskich reprezentujących Zespół Szkół Leśnych w
Tucholi. Amatorzy przysmaków z
dziczyzny z pewnością będą usatysfakcjonowani – organizatorzy
zapowiedzieli, że stoły będą uginać
się pod ciężarem wędlin i wędzonek z dziczyzny. Uczestnikom Balu
zaprezentowana zostanie wystawa
związana z łowiectwem okręgu
toruńskiego, która w lutym zostanie udostępniona w Powiatowej i
Miejskiej Bibliotece Publicznej w
Chełmży. Relację z jubileuszu, historię koła oraz inne wiadomości
z życia koła można zobaczyć na
nowo powstałej stronie internetowej łoza.pl. (PL)

MIASTO CHEŁMŻA
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Chełmży

Biegiem po zdrowie rozpoczął się 25. Finał WOŚP w Chełmży.
Imprezy odbyły się także w szkołach, restauracjach i Chełmżyńskim Ośrodku Kultury. Do puszek trafiła rekordowa suma
ponad 30 tysięcy złotych.

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

17

18

ZŁAWIEŚ WIELKA

Finał z rekordem
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała i uzbierała olbrzymią kwotę

Piotr Lampkowski | fot. Łukasz Piecyk

W tym roku Orkiestra zbierała
pieniądze na opiekę pediatryczną
oraz dla zapewnienia godnej opieki
medycznej seniorom.
Tegoroczny finał miał miejsce
w oryginalnie przyozdobionej sali
gimnastycznej Zespołu Szkół w
Złejwsi Wielkiej. Przed zgromadzoną publicznością zaprezentowała się cała plejada artystów – od
tych najmłodszych po gwiazdy
ogólnopolskiego formatu. Na scenie wystąpili m.in.: przedszkolaki
z Gminnego Przedszkola w Złejwsi
Małej, orkiestra dęta z Rzęczkowa,
uczniowie klasy „0” z Górska, ludowe zespoły Harmonia i Melodia,
solistki z Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu Marta Kwiatkowska i
Paulina Łoboda oraz solistki z ZS
w Złejwsi Wielkiej Ania Grądzka, Oliwia Halapacz, Agata Nelec,
Oliwia Pszczólińska, Julia Stępień,
a także uczniowie Szkoły Muzycznej Adam Pazdyga i Szymon Rychel. Tancerze Monika Chojnacka

i Paweł Matczak dali pokaz tańca
towarzyskiego, a przedstawicielki szkoły tańca Projekt Samai pod
kierunkiem Pauliny Rutkowskiej
zaprezentowały belly dance, czyli
taniec brzucha.
Gwiazdą Finału WOŚP-u w
Złejwsi Wielkiej był Artur Cieciórski - zwycięzca II edycji „You Can
Dance” oraz jeden z najbardziej
utytułowanych polskich tancerzy.
Artur od wielu lat wspiera najbardziej potrzebujących. Aktywnie
działa dla instytucji i organizacji
działających na rzecz chorych dzieci. Stale współpracuje m.in. z Domem Pomocy Społecznej w Grabiu.
Jednym z najważniejszych
punktów każdego Finału Orkiestry
są licytacje. W tym roku widzowie
„bili się” o bilety na bal karnawałowy od Klubu HDK, bilety na bal
charytatywny od Stowarzyszenia
Inicjatyw Społecznych „Razem dla
przyszłości”, dwa karnety całoroczne na rundę zasadniczą i play off na
Motoarenę Toruń, gadżety ufundowane przez firmę Marwit i Bank
Spółdzielczy w Toruniu, kompleksowe mycie wnętrza samochodu
wraz z żetonami do myjni samochodowej od Doroty i Witolda

Gmina Zławieś Wielka dokłada sporo starań, aby stać
się jedną z najbardziej ekologicznych gmin w powiecie
toruńskim
Do pomysłu przyłączenia Górska
do toruńskiej sieci wodociągowej
i gazowej oraz akcji utylizacji odpadów azbestowych dołącza akcja
wspierania wytwarzania i dystrybucji energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych.

Finał odbył się w Zespole Szkół w Złejwsi Wielkiej.

Jak przystało na ćwierćwiecze
działalności Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy, jej ostatni
Finał również w Złejwsi Wielkiej
okazał się rekordowy.

Świeć i grzej za darmo

Konopów, voucher na pit bike do
Głażewa, vouchery na makijaż oraz
dwugodzinną naukę makijażu od
studia Kropczewska Make Up, kask
strażacki od OSP Toporzysko, donice od firmy Hacom Polyester, siekierę strażacką od Ryszarda Tomali.
Nie zabrakło również gadżetów 25.
Finału WOŚP-u – okazjonalnych
koszulek i pluszowych serduszek.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak
licytacja najcenniejszego gadżetu
– złotego serduszka. Jego właścicielem stał się Bogdan Pietras, który
zaproponował fantastyczną sumę
4,5 tys. zł. Nie próżnowały również
członkinie KGW Zławieś Wielka,
które przez całą imprezę prowadziły kawiarenkę i uzbierały 2,2 tys. zł.
Aż 1,1 tys. zł zgromadziło wspólnie
stoisko z watą cukrową państwa
Ziębów z Górska oraz baloniarki.
Absolutnymi bohaterami tego
dnia byli jednak wolontariusze,
którzy zdołali zebrać do puszek
ponad 65 tys. zł. Rekordzistą wśród
49 wolontariuszy został Mateusz
Kaczmarek, który przyniósł puszkę
wypełnioną kwotą 5717,56 zł. Cała
kwota zebrana podczas Finału to 79
tys. zł. Zobaczymy, czy w przyszłym
roku uda się pobić ten rekord.

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

W tym wypadku mowa jest o
dofinansowaniu instalacji fotowoltaicznych, które przekształcają
energię słoneczną w elektryczną.
Gmina ogłasza nabór wniosków na
dofinansowanie instalacji prosumenckich (wytwarzających energię
ze źródeł odnawialnych na potrzeby własne).
Pod uwagę brane są trzy rodzaje
instalacji. Najpopularniejsze są kolektory słoneczne, zwane również
solarami. Konstrukcja ta, mimo
swojego powodzenia u konsumentów, jest uznawana za przestarzałą
i najmniej wydajną. Kolejne to instalacje fotowoltaiczne o mocy do 4
kW, dzięki którym możemy zaopatrywać nasze domostwa w energię
elektryczną, a jej ewentualne nadwyżki oddawać do sieci energetycznej lub magazynować. Ostatnią
opcją są pompy ciepła sprężarkowe,
które pobierają zimne powietrze
z powietrza, gruntu lub wody i po
sprężeniu podgrzewają je, lub pompy odzyskujące ciepłe powietrze z
nagrzanych pomieszczeń. Ten typ
urządzeń będzie mógł wyprodukować do 2 kW oraz ogrzać maksymalnie 300 l wody.
Urząd gminy wstępnie zapoznał
mieszkańców z możliwościami, jakie dają odnawialne źródła energii
podczas spotkania 18 stycznia. Do
1 lutego na stronach gminnych ma
się pojawić regulamin akcji, w którym będą wyjaśnione zasady naboru wniosków oraz przyznawania
punktacji. Mieszkańcy, którzy chcą
przystąpić do programu, będą mogli składać wnioski przez dwa tygodnie od 14 do 28 lutego.
- Zanim jednak przystąpimy do
realizacji, musimy jeszcze sporzą-

dzić program funkcyjno-użytkowy, wyłonić wykonawcę instalacji i
dopiero wtedy możemy jako gmina
wnioskować do urzędu marszałkowskiego o dofinansowanie –
mówi Piotr Grodzki z Urzędu Gminy Zławieś Wielka.
Mieszkaniec gminy, który zdecyduje się na instalację prosumencką, może liczyć na zwrot ponad 55%
kosztów kwalifikowanych. Musi to
być jednak osoba zameldowana w
gminie i tam odprowadzająca podatki. Instalacja będzie służyć wyłącznie do użytku prywatnego – nie
jest przeznaczona dla działających
w ramach gospodarstwa domowego firm czy gospodarstw rolnych.
- Podobną akcję naboru wniosków przeprowadziliśmy kilka
lat temu, jednak jako gmina nie
uzyskaliśmy odpowiedniej liczby
punktów, aby dostać dofinansowanie – wspomina Piotr Grodzki.
– Wtedy jednak dofinansowanie
instalacji było na poziomie 90%.
Zainteresowanie było na tyle
duże, że wnioskodawcy ustawiali
się od 5 rano przed urzędem gminy w gigantycznej kolejce. Tym razem gmina ma zamiar przyznawać
punkty, ewentualnie przeprowadzać losowanie pomiędzy wnioskami o identycznej ilości punktów,
tak aby uniknąć kolejek.
Mimo iż Polska nie ma takiego
stopnia nasłonecznienia jak np.
Hiszpania, Grecja czy Włochy (w
naszym regionie to 1100 Kwh/m2),
okazuje się, że koszty instalacji w
Polsce i w Niemczech mają najlepszy stosunek ceny do stopnia nasłonecznienia.
- Tam gdzie słońca jest zdecydowanie więcej, trzeba montować
dodatkowe systemy chłodzące
urządzenia, co znacznie podnosi
ich cenę – tłumaczy Piotr Grodzki.
Warto więc skorzystać z tego
darmowego i niewyczerpanego
źródła ekologicznej energii.
(PL)

WIELKA NIESZAWKA

Ferie bez nudy
Moc atrakcji czeka małych mieszkańców gminy podczas nadchodzących ferii

Gorące serca
w Cierpicach

Uczniowie i nauczyciele wspólnie grali 15 stycznia,
aby wspomóc WOŚP

Piotr Lampkowski | fot. Łukasz Piecyk (archiwum)
Zaledwie kilka dni dzieli uczniów
szkół z terenu gminy Wielka Nieszawka od upragnionej dwutygodniowej przerwy zimowej.
Najwięcej będzie się działo w
Gminnym Ośrodku Kultury w Małej Nieszawce. Wszyscy chętni będą
mogli spędzić wolny czas na grach
i zabawach. Ośrodek oferuje możliwość zabaw przy grach stolikowych
oraz grania na komputerach.
- Mamy nowy sprzęt od niedawna i zapraszamy do korzystania z
naszej oferty – mówi instruktorka
Alina Sobecka. – Zajęcia będą dostosowane do liczby dzieci chcących w nich uczestniczyć.
W pierwszą sobotę ferii w GOK-u odbędzie się kostiumowy bal
karnawałowy dla dzieci od lat 5 do
12.
- Będziemy wybierać m.in. króla
i królową balu, będą również nagrody dla najładniej przebranych
dzieci oraz dla najlepszego tancerza
i tancerki – wylicza Alina Sobecka.
Tradycyjnie w GOK-u będzie
można wziąć udział w warsztatach
muzycznych i wokalnych. Gminny
Ośrodek Kultury w Małej Nieszawce znany jest z tego, że wywodzi się
stąd wiele świetnych wokalistek,
takich jak Sara Pach i Dominika

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w gminie Wielka Nieszawka
odbyła się w tym roku w Szkole
Podstawowej w Cierpicach.

W trakcie ferii odbędą się warsztaty lukrowania pierników.

Wyborska.
Okazja do dobrej zabawy będzie
również podczas warsztatów lukrowania pierników. Młodych adeptów trudnej sztuki cukiernictwa
będą szkolili piekarze z Piekarni
Mistrza Bogumiła. Gotowe wypieki
zostaną dostarczone do Małej Nieszawki, tak aby uczestnicy mogli
skupić się tylko na przyozdabianiu
piernikowych serc. Ich kształt to
oczywiście nie przypadek – ozdobione serca będą mogły być prezentem na przypadające w trakcie ferii
Walentynki.
Na 19 lutego zaplanowano nie
lada gratkę – spotkanie z samym
Mikołajem Kopernikiem. Wielki
astronom przybędzie do Małej Nie-

19

szawki, aby opowiedzieć o sobie i
swojej arcyciekawej pracy. Okazją
do tak emocjonującego spotkania
będą jego 544. urodziny. Ciekawscy
będą mogli zadawać pytania, by dowiedzieć się jeszcze więcej o odkryciach słynnego astronoma.
Już tradycyjnie uczniowie szkół
gminnych będą mogli skorzystać
podczas ferii z basenu w Centrum
Sportu i Rekreacji „Olender” w
Wielkiej Nieszawce. Do wykorzystania mają dwa godzinne wejścia,
jedno w pierwszym tygodniu ferii,
drugie w następnym.
Wszystkie zajęcia są sponsorowane przez wójta gminy Wielka
Nieszawka.

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

Mimo że impreza przypadała w
mroźną niedzielę 15 stycznia, 25.
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy wystartował w gminie
już o godz. 9. Pieniądze zbierano
na ratowanie życia i zdrowia dzieci
oraz dla zapewnienia godnej opieki
medycznej seniorom. Organizatorom przy pomocy uczniów szkoły,
pracowników placówki, mieszkańców i lokalnych przedsiębiorców
udało się przygotować moc atrakcji
na ten dzień. Dla tych, którzy zdecydowali się dołączyć do imprezy
już od samego rana, czekało wiele
smacznych przekąsek w postaci
ciast, chleba ze smalcem, gorącej
kawy i herbaty, a nawet pachnącego
popcornu.
Na szkolnej scenie zaprezentowały się najpierw maluchy z klas
I-III. Pierwszoklasiści zaśpiewali
piosenkę „Nowy Roczek”, klasa II
wystawiła przedstawienie pt. „Dzieci kochają zimę”, klasy IIIa i IIIb
zaśpiewały piosenkę pt. „Babcia
tańczy rock and rolla”. Uczniowie z

klas IV-VI zaprezentowali piosenkę pt. „Jest taki dzień” z repertuaru
grupy Czerwone Gitary. Ponadto
wystąpiły dzieci z kółka teatralnego
z przedstawieniem pt. „Nie ma tego
złego”. Również pracownicy szkoły
postarali się o przygotowanie występu i zaprezentowali inscenizację do wiersza Juliana Tuwima pt.
„Rzepka”. Głównym punktem imprezy była licytacja, którą poprowadził Jarosław Manelski. Wśród wielu cennych przedmiotów znalazły
się m.in. płyta Sary Pach z dedykacją, książka Krzysztofa Daukszewicza z autografem autora, złota karta KS UNIBAX z podpisem Emila
Sajfudinowa czy tort z serduszkiem
WOŚP-u. Oprócz tego każdy mógł
wziąć udział w loterii fantowej, która cieszyła się największym zainteresowaniem.
W gminie udało się zgromadzić
2364 zł. Pieniądze przekazano harcerzom, którzy zawieźli je do sztabu
Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Toruniu. Na całkowite rozliczenie pieniędzy ze zbiórki, którą
kontynuowali w Toruniu uczniowie
Szkoły Podstawowej w Cierpicach,
trzeba jeszcze zaczekać.
(PL)

20

OBROWO

Grali na rekord

Wyśpiewali nagrody

Okrągła rocznica WOŚP-u dała motywację wszystkim – organizatorom
i uczestnikom. Opłaciło się, bo zebrano rekordowe sumy
Piotr Lampkowski | fot. nadesłane

W toruńskim Zespole Szkół nr 14
odbył się VIII Przegląd Kolęd i
Piosenki Bożonarodzeniowej. Na
konkurs przyjęto ponad 80 zgłoszeń. Konkurencja była więc naprawdę duża.

Szkoły z terenu gminy Obrowo
połączyły siły, aby razem kwestować na rzecz Wielkiej Orkiestry
Świątecznej Pomocy.
25. rocznica największej orkiestry w kraju dodała wiele animuszu
organizatorom i uczestnikom, którzy z wielkim entuzjazmem uczestniczyli w zabawie. Osoby prywatne
oraz okoliczne firmy przekazały
dużą ilość gadżetów na licytację,
jednocześnie cały czas trwała sprzedaż ciastek, zapiekanek, napojów
oraz loteria fantowa. Dzięki tym
działaniom udało się zgromadzić
rekordową jak dotychczas sumę
ponad 18 tys. zł. Licytację prowadzili z ogromnym zaangażowaniem
dyrektorka Szkoły Podstawowej w
Dobrzejewicach Renata Nowakowska oraz dyrektor Zespołu Szkół
w Dobrzejewicach Janusz Iwański. Ogromny aplauz publiczności

wzbudził występ nauczycieli gimnazjum, a jeszcze większy uwspółcześniona wersja bajki o Czerwonym Kapturku przygotowana przez
nauczycieli podstawówki.
Podobny przebieg miał Finał
WOŚP-u w Obrowie. Tam również impreza odbyła się w szkole i
można było zjeść dużo pyszności za
grosze. Na scenie prezentowali się
uczniowie, a publiczność nie szczędziła braw dla młodych artystów.
Dzięki zaangażowaniu organizatorów i uczestników udało się – po
raz pierwszy od ośmiu lat, kiedy to
impreza jest organizowana w Obrowie - przekroczyć magiczną kwotę
zbiórki 10 tys. zł (zebrano dokładnie 10.427,45 zł).
Również Osiek nad Wisłą chciał
zaznaczyć się na orkiestrowej mapie. Kiedy wolontariusze z puszkami przemierzali ulice Osieka, w Zespole Szkół im. Sucharskiego trwała

Szlachetny bankiet
Za nami Siódmy Marszałkowski Bal Dobroczynny
Wydarzenie odbyło się 21 stycznia
w Centrum Kulturowo-Kongresowym Jordanki w Toruniu. Podobnie jak w przypadku poprzednich
edycji balu, zebrano środki, które
zostały przeznaczone na cele charytatywne.
Władze naszego województwa
nie zapominają o organizacjach i
instytucjach, które niosą pomoc
oraz opiekę niepełnosprawnym
mieszkańcom kujawsko-pomorskiego.
- Łączna suma wsparcia zebranego podczas wszystkich wcześniejszych sześciu edycji imprezy
wynosi blisko 800 tysięcy złotych
– informuje Beata Krzemińska,
rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. – Z pomocy skorzystały dotychczasowo siedem placówek takich
jak hospicja, domy społeczne a także specjalne ośrodki wychowawcze.
Tegoroczny Bal Urząd Marszałkowski zorganizował wspólnie z
prezydentami Torunia i Grudziądza
Michałem Zaleskim oraz Robertem
Malinowskim. Postanowiono że
dochód z imprezy trafi do pięciu

instytucji niosących pomoc potrzebującym w Bydgoszczy, Toruniu,
Włocławku, Świeciu i Chełmnie.
- Było kilka czynników składających się na całkowity dochód z
Balu – przedstawia Beta Krzemińska. – Każda para uczestnicząca
w bankiecie musiała zrealizować
wcześniej ustaloną wpłatę. Podczas
wydarzenia zorganizowano aukcję wartościowych przedmiotów,
a także loterię fantową. Wsparło
nas blisko 130 darczyńców, którzy
mieli znaczny udział w organizacji
przedsięwzięcia.
Podczas licytacji największym
zainteresowaniem cieszyła się gitara Stinga, który niedawno przebywał w Toruniu, a także grafika Zdzisława Beksińskiego. Oba
przedmioty osiągnęły cenę w wysokości 15 tysięcy złotych. Znaczące
kwoty udało się także pozyskać za
m.in.: grafikę Jerzego Dudy-Gracza
(13 tysięcy złotych), „Matkę Bożą
Ostrobramską” Krystyny Szalewskiej (8 tysięcy złotych) czy też biżuterię z perłami od Katarzyny Żak
(5 tysięcy złotych).
- Dochód z głównej licytacji wy-

zabawa w najlepsze. Były aukcje, loteria fantowa, konkurs dla rodzin,
stoiska z kawą, herbatą, ciastem, zabawy z dziećmi oraz gry stolikowe i
malowanie twarzy. Na zakończenie
strażacy z OSP w Osieku nad Wisłą dali pokaz sztucznych ogni, tzw.
światełko do nieba. Dzięki osieckiej
Orkiestrze udało się zasilić konto
fundacji kwotą ponad 10 tys. zł.
Zorganizowanie wszystkich imprez nie byłoby możliwe bez wsparcia i zaangażowania wielu przedstawicieli lokalnej społeczności:
rodziców uczniów, którzy upiekli
pyszne ciasta i obsługiwali kawiarenkę, rady rodziców, straży pożarnej, a także nauczycieli szkół oraz
dzieci i młodzieży. Podziękowania
należą się również wolontariuszom,
którzy zbierali do puszek datki od
wszystkich, którzy chcieli wesprzeć
ten szczytny cel, jakim była pomoc
najmłodszym oraz seniorom.
niósł 80 tysięcy złotych – informuje
rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. – Warto dodać, iż uczestnicy
balu kupowali także „koty w worku” – przedmioty których nie widzieli i nie znali ich wartości. W
jednym z nich był miód, za który
nabywca zapłacił 5,5 tysiąca złotych.
Podczas bankietu obecni byli
także przedstawiciele wspartych
placówek, którzy dziękowali przybyłym gościom za okazaną pomoc.
Z przekonaniem można stwierdzić,
iż Siódmy Marszałkowski Bal Dobroczynny zakończył się dużym
sukcesem.
(KŻ)
Fot. Andrzej Goiński/Urząd
Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

Zespół przygotowany przez Janusza Lewandowskiego reprezentujący Zespół Szkół w Obrowie w
składzie: Aleksandra Kamińska,
Julia Chojnicka, Ola Iwaniuk, Zuzanna Mytlewska, Amelia Węsierska, Oliwia Kowalska, Martyna
Foksińska zdobył I miejsce w kategorii gimnazjum. W kategorii kla-

sy IV-VI wyróżnienie przyznano:
Cecylii Motyce, Zuzannie Pęziak,
Martynie Mazur, Kacprowi Narodzonkowi, Martynie Wojnowskiej,
Oliwii Wierzbowskiej. W kategorii klasy I-III zespół przygotowany
przez Ewelinę Mytlewską reprezentujący Zespół Szkół w Osieku nad
Wisłą zdobył II miejsce. W jego
skład wchodzili: Julia Kwintera,
Marta Cymer, Weronika Pałaszewska, Zuzanna Rybińska, Zuzanna
Wieczyńska, Julia Wasielewska
oraz Jan Mytlewski, który również
jako solista zdobył wyróżnienie.
(PL)

Nowy rok z muzyką
Muzyków do kościoła parafialnego zaprosił ksiądz proboszcz
Rafał Bogus. Dzięki koncertowi
w świątyni ich muzyka zyskała
dodatkową, uroczystą i podniosłą
oprawę.
Osiek nad Wisłą przywitał nowy
rok koncertem Orkiestry Wojskowej z Torunia. Występ odbył się 14
stycznia w kościele parafialnym o
godz. 18. Orkiestrze towarzyszyła
solistka Anna Konopka. Koncert
poprowadziła nauczycielka Szkoły

Muzycznej Agata Ciechacka, a zespołem dyrygował starszy kapral
Kamil Lewandowski, który jednocześnie jest nauczycielem w klasie
klarnetu w Szkole Muzycznej. Ten
niezwykły, wspaniały koncert był
prawdziwą ucztą dla mieszkańców gminy Obrowo, a szczególnie
uczniów miejscowej Szkoły Muzycznej. Zespół dotarł do Osieka
nad Wisłą dzięki pomocy wójta
Andrzeja Wieczyńskiego, który zapewnił transport.
(PL)

REGION

21

Budżetowy sukces
Noworoczne spotkanie zorganizowane przez zarząd
powiatu w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki
w Toruniu było formą podziękowania i wyrazem uznania
dla powiatowych aktywistów i społeczników
Katarzyna Ochocka | fot. Łukasz Piecyk
Do CKK Jordanki przybyło niemal 1000 osób – aktywistów i społeczników z powiatu toruńskiego.
Skorzystali z zaproszenia starostwa powiatowego, które podczas
spotkania noworocznego podsumowało działania odbywające się
dzięki wsparciu budżetu obywatelskiego.
Uruchomiona w 2016 roku
pierwsza pilotażowa edycja budżetu obywatelskiego była szansą na
sfinansowanie projektów, pomysłów i inicjatyw podejmowanych
przez działaczy. Liczba projektów
i oddanych na nie głosów oraz zaangażowanie mieszkańców w realizację zaplanowanych przedsięwzięć
świadczą o tym, że było warto.
- Wprowadzając budżet obywatelski, nie wiedzieliśmy, co z tego
wyniknie – przyznaje Agnieszka
Niwińska, rzecznik prasowy starostwa powiatowego. - Częściej w
gminach, aniżeli powiatach wprowadza się takie źródło finansowania. Nasz pomysł był trafiony,

a mieszkańcy przyjęli go bardzo
ochoczo. Pamiętajmy, że wokół niego było mnóstwo pracy, nie tylko ze
strony działaczy, ale i urzędników.
Starosta Mirosław Graczyk wyjaśnił, że noworoczne spotkanie na
Jordankach było wyrazem uznania
dla powiatowych aktywistów.
- Musimy pamiętać, że bez
społeczników nic nie zdziałamy.
Takie osoby trzeba doceniać, bo
pomagają nam nie bacząc na brak
wynagrodzenia – podkreśla. - Dla
nich wynagrodzeniem jest czyjś
uśmiech, dlatego tym bardziej musimy o nich dbać. Bez nich życie na
terenach wiejskich nie byłoby tak
atrakcyjne. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że z naszego zaproszenia na
spotkanie noworoczne skorzystało
tak wiele osób. Opinie po nim były
bardzo pozytywne. Zresztą dowodem na to są wpisy na naszym
Facebooku. Zapewne magnesem
przyciągającym na nasze spotkanie
było miejsce, w którym się odbywało, bowiem dotychczas nie wszyscy
z gości mieli okazję odwiedzić Jor-

danki.
Wieczór uświetniły koncert i
promocja płyty Powiatowej i Miejskiej Orkiestry Dętej w Chełmży.
Płyta ta jest „dzieckiem” pierwszej
edycji budżetu obywatelskiego powiatu toruńskiego. Goście mogli
również wysłuchać recitalu Jacka
Beszczyńskiego pt. Nadziei Maleńka Orkiestra. Podczas spotkania zaprezentowano także najnowsze wydawnictwo starostwa powiatowego
w Toruniu "Bajki i legendy powiatu toruńskiego czyli podtoruńskie

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

czary-mary".
Jedną z osób zaproszonych na
galę była sołtys Małej Nieszawki
Brygida Czapiewska. Jej inicjatywa,
a dokładnie postawienie ławek we
wsi, została wsparta przez budżet
obywatelski ogłoszony przez starostwo.
- Ta miła uroczystość kulturalna
spotkała się z bardzo pozytywnym
odbiorem – wyznaje. - Uczestnicy
zostali zaznajomieni z projektami
i ich realizacją. Koncert uważam za

oryginalny, skupiający wiele osób
z terenu powiatu i bardzo interesujący. Dziękuję organizatorom
za piękną i dobrze zorganizowaną
imprezę. Atrakcją były upominki
m.in. płyta orkiestry dętej, pierniki
i lampka szampana.
Starostwo integruje mieszkańców powiatu również innymi działaniami. Oprócz nowinki, jaką jest
budżet obywatelski, od wielu lat
organizuje spotkania sołtysów, na
które od niedawna zaprasza też panie z kół gospodyń wiejskich.

22

EDUKACJA

Dobry czas, by rozpocząć studia

Spotkanie w Bibliotece Collegium Humanisticum z dr. hab. Krzysztofem Kanią, jednym z prowadzących zajęcia na kierunku Historia regionalna 40+ (fot. K. Chyrkowski)

Do kogo są adresowane studia Historii regionalnej 40+ i kto na nie
przychodzi?
Po raz trzeci rusza już rekrutacja
śródroczna na studia I stopnia Historia regionalna 40+, które trwają
3 lata i kończą się uzyskaniem tytułu licencjata. Studia zostały przygotowane, między innymi z myślą
o ludziach dojrzałych, którzy egzamin maturalny mają już dawno za
sobą, ale chcą kontynuować kształcenie i zdobyć, bądź poszerzyć wiedzę na temat regionu kujawsko-pomorskiego, by móc efektywnie
wykorzystać ją na rynku pracy
bądź dla realizacji osobistych zainteresowań.

Na Historię regionalną zapraszamy również osoby młodsze. Pośród studentów I i II roku studiów
są osoby, które często już pracują i
uzupełniają swoje wykształcenie.
Nierzadko pośród osób w różnym
wieku spotykamy prawdziwych pasjonatów historii regionalnej.
W jakie dni i w jakich godzinach
będą odbywały się zajęcia? O
czym na studiach?
Zajęcia będziemy planować w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki
od godziny 16.00. Zakres terytorialny specjalności regionalnej to
obecne województwo kujawsko-pomorskie, które powstało w 1999

r. i połączyło bogactwo dziejów,
spuścizny kulturowej oraz tradycji
wszystkich wchodzących w jego
skład ziem: Kujaw, Krajny, Pałuk,
ziemi chełmińskiej, ziemi dobrzyńskiej, południowych rejonów
Pomorza Gdańskiego (Bory Tucholskie i Kociewie). Program specjalności idzie oczywiście w parze z
podstawowym kursem dziejów powszechnych i ojczystych, który jest
realizowany na kierunku historia,
ponieważ wiedza o własnym regionie nie może być oderwana od wiedzy o własnym państwie i narodzie.
Co po studiach?
Studia I stopnia na kierunku hi-

REKLAMA

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

storia mogą przygotować absolwentów do zatrudnienia na polach
związanych z usługami i komunikacją społeczną, np. w służbach
cywilnych, lokalnej i regionalnej
administracji, w zarządzaniu zasobami ludzkimi, dziennikarstwie,
organizacjach międzynarodowych,
w dziedzinie turystyki, administracji, zachowywaniu i podtrzymywaniu dziedzictwa kulturowego
we wszelkich formach w tym np. w
archiwach, muzeach, bibliotekach
itp. Mogą też dać przygotowanie do
pracy w sektorze edukacji na poziomie szkolnictwa podstawowego.
Wiedza i kompetencje uzyskane w
toku realizacji specjalności Historia regionalna stanowią doskonałą
podstawę do zaangażowania się w
funkcjonowanie w regionie i zwiększają atrakcyjność absolwentów na
lokalnym rynku pracy. Mogą oni
znaleźć zatrudnienie wszędzie tam,
gdzie istnieje zapotrzebowanie na
specjalistów w zakresie znajomości

historii, kultury i tradycji regionu
kujawsko-pomorskiego.
A może...?
... warto byłoby także po 3 latach
studiów licencjackich zdecydować
się na dwuletnie studia magisterskie (II stopnia). Dla absolwentów
Historii regionalnej 40+ jest już
przygotowywana oferta dydaktyczna, która pozwoli na studiowanie
tej specjalności od lutego 2018 r. w
Instytucie Historii i Archiwistyki
UMK. Oprócz tego można wybrać
tutaj studia na następujących kierunkach: archiwistyka i zarządzanie dokumentacją, historia, studia
skandynawsko-bałtyckie oraz wojskoznawstwo. Swoją wiedzę można
także uzupełniać na studiach podyplomowych w zakresie archiwistyki
i zarządzania dokumentacją, oraz w
zakresie kancelarii tajnej i ochrony
informacji niejawnych.

EDUKACJA

Ferie zimowe 2017 w Młynie Wiedzy
Sześć nowych warsztatów, interaktywne wystawy i premiera wystawy fotografii dzikiej przyrody
- to oferta Centrum Nowoczesności Młyn Wiedzy w okresie ferii
zimowych, które rozpoczną się 31
stycznia.
W okresie przerwy w nauce dostępnych będzie osiem interaktywnych wystaw. Warsztaty w centrum
nauki będą odbywały się od wtorku do niedzieli. „Handmade, czyli
ręcznie robione” to zajęcia zaplanowane we wtorki. W ich trakcie
uczestnicy stworzą biżuterię, klamerkowe ozdoby i mechaniczne
zabawki. We środy rozwiązywana
będzie herbowa zagadka, a goście
centrum zdobędą wiedzę z zakresu
heraldyki. „Czarodziejskie kartki”
to propozycja we czwartki. Uczestnicy stworzą przy pomocy papieru i spinek mechaniczne projekty
maszyn i zwierząt. W piątki będzie
można uzyskać odpowiedzi na pytanie: gdzie spędzają ferie zimowe
małe organizmy powszechnie widziane latem takie jak biedronka
czy mysz? W soboty animatorzy
Młyna Wiedzy przybliżą tajniki powstawania książek, a każdy
uczestnik wykona samodzielnie
własną książkę, ozdobi ją i zabierze do domu. Niedzielne warsztaty
to możliwość stworzenia własnego

mini eksponatu.
Zajęcia będą odbywały się od
wtorku do piątku w godz. 9:00 i
11:00, natomiast w soboty i niedziele o godz. 11:00 i 13:00. Bilety na
warsztaty kosztują: 11 zł (ulgowy),
14 zł (normalny), 33 zł (rodzinny,
maks. 4 os.), 11 zł/os. (grupowy dla
gr. 20-30 osób).
Na początku lutego odbędzie się
premiera wystawy fotografii przyrodniczej „Wildlife Photographer
of The Year 2016”. To trzeci raz, gdy
wystawa z najstarszego konkursu
fotografii przyrodniczej na świecie, zagości w toruńskim centrum
nauki. Wystawa ta zawsze cieszy
się dużym zainteresowaniem zwiedzających Młyn Wiedzy. Oprócz
fantastycznych zdjęć można także
poznać historię powstawania każdej fotografii oraz dowiedzieć się
jakim sprzętem zostało wykonane
dane zdjęcie. Jak okazuje się, nie
jest to zawsze profesjonalny sprzęt.
Ekspozycja będzie dostępna do 26
lutego br.
W okresie ferii nie będą obowiązywały tury zwiedzania. Centrum będzie
dostępne od wtorku do piątku w
godz. 9:00-15:00, w soboty i niedziele
w godz. 11:00-17:00.

Poza Toruń

. 27 stycznia 2017

23

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful