MIECZYSŁAW GOGACZ

ARTUR ANDRZEJUK

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ
(ASPEKTY TEOLOGICZNE)

Edycja internetowa wydania pierwszego
 Mieczysław Gogacz, Artur Andrzejuk 2009

SPIS TREŚCI
PREZENTACJA KSIĄŻKI...............................................................................................3
REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Mieczysław Gogacz) ..............................5
WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Artur Andrzejuk) .........9
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI (Mieczysław Gogacz) ........................12
DYSKUSJA.....................................................................................................................29
SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM (Artur Andrzejuk).................36
DOPOWIEDZENIA (Mieczysław Gogacz) ....................................................................51
1. Kryzysy w życiu religijnym .................................................................................... 51
2. Modlitwa i duchowość chrześcijańska .................................................................... 67
3. Współczesny sens ascezy i mistyki ......................................................................... 75
4. Osoby domem człowieka ........................................................................................ 84
5. Jesteśmy Kościołem Chrystusa ............................................................................... 86
6. Matka Boża i Eucharystia ....................................................................................... 89
7. „Był sercem Chrystusa w świecie” ....................................................................... 105
SŁOWNIK TERMINÓW ..............................................................................................120

2

PREZENTACJA KSIĄŻKI
Człowiek powinien żyć godnie, ciekawie i uczciwie, gdy jest zdrowy i sprawny,
również

wtedy,

gdy

jest

chory

i

niepełnosprawny.

Ani

sprawność,

ani

niepełnosprawność nie zwalniają z dążenia do dobra i do życzliwego odnoszenia się do
osób, zarówno do osób ludzkich, jak i do Osób Boskich. Życzliwe, pełne miłości odnoszenie się do ludzi stanowi humanizm. Podobne odnoszenie się do Boga stanowi
religię. I humanizm i religia w życiu osób, głównie niepełnosprawnych, realizowanie
przez nich dobra i miłości do ludzi oraz do Boga, są tematem tej książki.
Książkę stanowią dwa teksty wstępne, dwa główne rozdziały na temat
niepełnosprawności i siedem tekstów o charakterze dopowiedzeń do wątków
problemowych przedstawionych w głównych rozdziałach. Chcąc ukazać genezę książki
i podejmowane w niej zagadnienia, autorzy książki poprzedzają jej główne rozdziały
dwoma krótkimi tekstami, pełniącymi w książce rolę wstępu. W tych tekstach omawiają
przebieg i atmosferę rekolekcji, w których uczestniczyli razem z niepełnosprawnymi w
Ustroniu-Polanie w dniach 6 i 7 sierpnia 1987. Dwa główne rozdziały książki to
wykłady, wygłoszone na tych rekolekcjach przez autorów książki na temat
niepełnosprawności. Temat ten jest ujęty z pozycji humanizmu i religii. Te dwa punkty
widzenia wyznaczyły podtytuł książki, gdyż i humanizm i religia współtworzą teologiczny aspekt niepełnosprawności. Teksty, stanowiące dopowiedzenia, te albo inne
wykłady, głoszone na rekolekcjach, albo rozwinięcia problemów podejmowanych w
wykładach i zgłaszanych w dyskusji. Kryzysy w życiu religijnym stanowiły temat
wykładu, podanego tu w jego dosłownym zapisie. Podobnie tematem wykładu było
zagadnienie modlitwy, podane tu w streszczeniu. O ascezę dopytywano w dyskusji.
Rozwijam więc szerzej ten te mat i uzupełniam go uwagami o mistyce, o którą także
zapytywano na spotkaniach poza kaplicą rekolekcyjną. Poruszany w dyskusji temat
objawień wzbogacam bliższym omówieniem widzeń św. Katarzyny Labouré i
rozważaniami o Matce Bożej i Eucharystii, by nawiązać zarazem do II Kongresu
Eucharystyczne go w Polsce i do Roku Maryjnego w Kościele Powszechnym. Dołączam też wykład o duchowości i działalności św. Wincentego à Paulo, który
zapoczątkował w Europie zorganizowaną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi.

3

kierowane do wszystkich osób niepełnosprawnych.Niech ta książka wyraża nasz szacunek i miłość. szczególnie do podejmujących pytanie o humanistyczny i religijny sens ich życia. 4 .

Podczas posiłków śmiech i gwar rozmów. rówieśniczki i rówieśników ze szkół średnich i wyższych Katowic. fachowe pielęgniarki do trudniejszych spraw. którzy nie mają sprawnych rąk. Doświadczenia. ks. dziewcząt i chłopców. karmienie tych. Około południa Msza święta. bez dziwienia się. Pytania stawiali sprawni i niepełnosprawni. układanie do snu. ubieranie i rozbieranie. Wciąż stała pomoc niepełnosprawnym. na wózkach i na szczudłach. jadalnia w wielkim namiocie. Religijne wychowanie tej grupy związał z opieką nad niepełnosprawnymi. Ujrzałem czterdzieści osób. lub o dwudziestej po kolacji . Zobaczyłem to wszystko w Ustroniu-Polanie. bez kompleksów. Nie jest to właściwie program. otoczonej górami.gdy nie było pogody. Naturalny rytm dnia. Mieszkania w domu parafialnym. o godzinie czternastej konferencja. W swoich trzech konferencjach podjąłem wcześniej uzgodnione tematy: „Życie 5 . Krzysztof Bąk zaradzający kłopotom duchowym i organizacyjnym. zaproszony tam. W sumie sto dwadzieścia osób. których wypowiedź. Odbywają się tam cztery serie takich rekolekcji w ciągu dwu wakacyjnych miesięcy. koledzy kolegom. by wygłosić trzy konferencje w ciągu dwu dni na trwających dwa tygodnie rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej. lecz konkretna obecność młodych ludzi przy ich niepełnosprawnych rówieśnikach. wynikające w jego parafii z kontaktu młodzieży sprawnej z młodzieżą niepełnosprawną. po podwieczorku o szesnastej druga konferencja . Było też kilku alumnów z seminarium duchownego w Katowicach. Pracuje zarazem w jednej z parafii i prowadzi w niej duszpasterstwo młodzieży oparte na programie oazowym. a obok nich opiekunki i opiekunów. kąpanie ich. Koleżanki pomagały koleżankom.gdy popołudniowe słońce skłoniło do spaceru w dolinie. gdy nie była wyraźna. Wspólne rozmowy. Na konferencje do obszernej kaplicy wprowadzono wózki inwalidzkie. powtarzał opiekun. a po konferencjach dyskusja. W ławkach twarze opiekunek i opiekunów. stały się programem diecezjalnym. potem obiad.Mieczysław Gogacz REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Ksiądz Krzysztof Bąk jest diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych w diecezji katowickiej.

gdy zawodzi ich intelekt i wola. Te relacje zawsze można nawiązać.religijne i jego kryzysy”. te zakłócenia niczego nie zmieniają. jedność. a także fizyczność. już znanymi w tej grupie. takich jak kształt. słuchem. Zdarzają się jednak zakłócenia w obszarze przejawów duszy i ciała. Niepełnosprawni. ruchu. Niekiedy ktoś nie przejawia w pełni swego intelektu lub woli. że jesteśmy ludźmi. możemy mówić o niepełnosprawności. Istnienie przejawia się w człowieku jako jego realność. Wszyscy mamy w tym samym stopniu istnienie. We wszystkich nas jednakowo przejawia się istnienie. otwartość (prawda). wzrostu.trudny dla mnie . dotyk. wzrost. „Teologiczne aspekty niepełnosprawności”. wzroście. Ktoś nie operuje ruchem lub wzrokiem. Dusza przejawia się w intelekcie jako zdolności rozumienia i w woli jako zdolności decydowania. kształt. wzroku.wynikał z potrzeb słuchaczy. ze swoistej konieczności jasnego postawienia sprawy. co go czyni człowiekiem. co wytworzone. Wszyscy tak samo na przejawach istnienia budujemy relacje miłości. dotyku. Ciało przejawia się w fizyczności. słuch. w jakościach. ruch. gdyż istnienie i jego przejawy . ruch.a na nich owe relacje się 6 . wymiary. Dusza i ciało stanowią istotę człowieka. w przejawach jego człowieczeństwa. Co wynika z tego dla powiązań z innymi ludźmi? Co wynika dla nas lub kim są dla nas niepełnosprawni? W każdym przypadku są dla nas apelem o humanizm. utrwalających to życie duchowe. przekazujących je innym. wiarę. że należy ujmować człowieka z trzech punktów widzenia: w tych. kolor. słuchu. tym usilniej kierują do nas miłość. gdyż jego stworzone istnienie ogarnia duszę i ciało. dotykiem. wymiarach. kształtu. „Zagadnienie modlitwy”. Mówiłem więc. o wyraźniejsze wiązanie się z nimi miłością. wiarą i nadzieją. Ktoś nie może wyrazić swych myśli ani podejmować decyzji. Wszyscy mamy intelekt i wolę. Tematy życia religijnego i modlitwy wiązały się z moimi. duszę i ciało. Zmieniają tylko nasze miejsce w kulturze. Kultura jest przede wszystkim życiem duchowym ludzi i zarazem sumą wytworów. Temat niepełnosprawności . nadzieję. wymiarów. Człowiek jest człowiekiem. wiary i nadziei. Z punktu widzenia tego. wzrok. Z punktu widzenia kultury jako sumy tego. odrębność. książkami: „Jak traci się miłość” oraz „Modlitwa i mistyka”. w powiązaniach z innymi ludźmi. kolor. ułatwiającego określenie miejsca niepełnosprawnych we wspólnocie osób. Tak rozumiałem swoje zadanie. oczekiwanie (dobro). o spojrzenie na nich jako na osoby.

Niepełnosprawność jest czymś ogromnie względnym. Np. dopominaniem się. Niepełnosprawni. swej drogi życiowej. Nie nazywamy ich niepełnosprawnymi. które uczą nas kierowania się w życiu miłością. A wyrażamy miłość ludziom służąc im z czcią swym szczegółowym świadectwem. Później w Warszawie opowiadałem treść tego wykładu ks. byśmy kierowali się w kulturze miłością.wspierają . o zbawieniu nas przez Chrystusa. lecz Bóg wzywany. znoszący swój ból jako umartwienie. swego powołania. wtedy zauważamy. to mobilizujemy się do pełnego humanizmu. Można powiedzieć. do metanoi. gdyż w Eucharystii przebywa Chrystus umęczony. dotykiem. że niesprawnie operują intelektem. czym są. Zakony świadczą o tym. słuchem. uczą nas przetrwania ciemnej nocy tęsknoty. gdyż umartwienie jest podjęciem cierpienia. Najdotkliwszą tęsknotą jest brak Boga. Najkrócej mówiąc. Niepełnosprawni są więc lekcją humanizmu.nigdy nie ulegają uszkodzeniu. wynikającym z ich ułomności. Są skłanianiem nas do wewnętrznej przemiany. o zbawieniu przez Jego krzyż i mękę. chrześcijanina jest głoszenie spełniającej się w Chrystusie miłości Boga do człowieka. docentowi Bronisławowi Dembowskiemu. wiarą i nadzieją. trapiści dla umartwienia się rezygnują z używania mowy. Wymagał ponadto pokazania tych sprawności. przychodzi. Wykład o niepełnosprawności wymagał ukazania także sprawności w tym. Świadczą swym cierpieniem. Niepełnosprawni są tylko kimś o nietypowej urodzie. Pojawia się tu problem zrozumienia swego losu. A niepełnosprawni mają świadczyć swym umartwieniem. wzrokiem. ruchem. że niepełnosprawni są głoszeniem Eucharystii. Cierpienie to ból świadomie przeniesiony w duszę i dzięki temu stający się umartwieniem. Bólem osób jest tęskno ta. cierpiący. powołaniem człowieka jest świadczenie o Bogu przez kierowanie do Boga miłości i podobnie przez kierowanie miłości do ludzi. sakramentki ograniczają ruch zamykając się za klauzurą. Gdy odnosimy się do niepełnosprawnych jako do osób. które są dostępne niepełnosprawnym. nawrócenia. 7 . Tylko tyle. Są osobami. mimo że nie używają mowy i ruchu. Apostołowie i kapłani są świadkami życia i zmartwychwstania Chrystusa. że tym szczegółowym świadectwem np. Gdy odnosimy się do nich jako do wytwarzających rzeczy. że człowiek ma dążyć do życia wiecznego. prawdą i dobrem. wiarą i nadzieją. Powiedział mi. o nietypowych zachowaniach. Są niepełnosprawni ze względu na oczekiwanie przez nas wytwarzania rzeczy.

o prawdzie. Ale tak naprawdę. Natomiast dyskusje po wykładach w kaplicy. tematu powołania i posług duchowych. lecz także sprawności nadprzyrodzone.Omówienie tego zagadnienia powierzyłem Arturowi Andrzejukowi. W kulturze. Zresztą fizyczna niepełnosprawność liczy się tylko w kulturze. Dzięki temu pełniej zarysował się obraz szans człowieka. nawet gdy jest fizycznie niepełnosprawny. w kulturze i Kościele. Dyskusje w kuluarach dotyczyły głównie. zorientowanej na życie duchowe i humanizm. jakie niepełnosprawni mogą pełnić we wspólnotach osób. łączącej wzajemnie . Z dużą znajomością tematu przedstawił nie tylko sprawności przyrodzone. to mnie obdarowano przejmującym przykładem chrześcijańskiej niepełnosprawnych i ich opiekunów. Głosiłem w Ustroniu-Polanie konferencje na rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej i jej opiekunów. po kilku rzeczowych pytaniach. niepełnosprawność fizyczna staje się drugoplanowa. o szansie dobrego życia w służbie Bogu i ludziom. stawały się wymaganiem świadczenia o Chrystusie. 8 więzi. zorientowanej na wytwarzanie rzeczy. choć nie tylko.

sam w sobie. niechęć do nauki. obozach czy oazach. co ujrzałem w Ustroniu. że człowiek. dwóch kleryków. wtedy właśnie realizuje się humanizm. i że ta miłość jest największą wartością. Stać bowiem człowieka na życzliwość. Kilkadziesiąt młodych osób na wózkach. Nie zadałem tego pytania. otwierających nowe perspektywy. że na Śląsku i w Zagłębiu ta sytuacja wygląda najgorzej: doszczętne zmaterializowanie. opuszczonego. biednego. że z młodzieżą jest źle. z trudnościami poruszania się. który jest świadczeniem. gdyż już po kilku minutach pobytu w Ustroniu zorientowałem się o co tu 9 . lecz jako źródło najgłębszych odruchów człowieka wobec drugiego człowieka. Jezus Chrystus. wykonywania czynności manualnych. zaufanie wobec osób ważnych. że Bóg godzien jest miłości. ale i z innych miast. I mówi się jeszcze. utożsamia się z tymi najbiedniejszymi. Zarazem w tym momencie dzieje się prawdziwa religia. otwartość i zaufanie odniesie do swego chorego brata. a Profesor Mieczysław Gogacz powierzył mi temat o niepełnosprawnych w świetle teorii sprawności. ale gdybym zapytał kogoś z dorosłych. Mówi się. o kulach. uczniów szkół średnich głównie z Katowic. godzien jest miłości. to ks. Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem rekolekcji dla młodzieży niepełnosprawnej w Ustroniu-Polanie. nałogi. chorymi. otwartość. głodnymi. Krzysztof Bąk. zgaszonego. Bąk. Krzysztofa Bąka z diecezji katowickiej należałoby nazwać wychowawcą serc. które jest świadczeniem. dwie panie z kuchni. Dorosłych niewielu: ks. Dominuje więc młodzież. dwie pielęgniarki. nagimi. atrakcyjnych. o co pytam zwykle na koloniach. ale gdy swoją życzliwość. chrześcijaństwo. Zaprosił nas tam diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. „problemy wychowawcze”. Po powrocie z Ustronia przyjaciołom i znajomym opowiadam swój zachwyt serca wywołany tym.Artur Andrzejuk WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Jeśli serce rozumielibyśmy nie jako siedlisko uczuć. skrajny utylitaryzm. niekiedy trudnego w kontakcie. Nazywa się ją straconym pokoleniem. postawy konsumpcyjne. zamkniętego w sobie. mówienia. to każdy z dorosłych zdziwiłby się lub zbył mnie pobłażliwym uśmiechem. czyli o tzw. uwięzionymi. Kilkudziesięciu ich rówieśników.

że ks. stały już na stołach. Trzeba tylko trochę wysiłku. czasu jest dość dla wszystkich. zaopatrzeniowca. Kluczem do jego zrozumienia jest analiza ludzkiej kultury. że wspaniały organizator. inni tamto.. kapelana i. Oczywiście. Tu. wykonanie łatwe. że propozycja została przyjęta. zajmują się biednymi chorymi. Jedni robią to. 60-70). a nie natury człowieka . że rozmowy ogniskują się wokół problemów niepełnosprawnych. jak wszyscy pozostali ludzie: na kobiety i mężczyzn. żarty. Krzysztof Bąk zaproponował grupie oazowej z parafii w Halembie zajęcie się niepełnosprawnymi i więcej: jak to zrobił. Jak w każdej stołówce. Nikt nikogo tu nie pogania. Kilka osób trzeba karmić. Zjedzą. Tu. W rozmowach dominuje temat wychowania młodzieży. też wszystko robi zwyczajnie. Trzeba postawić pytanie.chodzi. Recepta jest prosta. więc nie wiem. Wszystko odbywa się spokojnie i sprawnie. Problem sprawności i niepełnosprawności zanika. Dziewczyny. Podział funkcji występował już we wspólnotach pierwotnych. Zwyczajnie więc powiedział i po prostu zorganizował nową oazę pełnosprawnych i niepełnosprawnych. mogę się jednak domyślać zważywszy. w drugiej kolejności. Nie wszyscy jedzą przy stołach. Oczywiście nie byłem przy tym. Po prostu wstaje jako pierwszy. którzy się dopiero uczą. gwar. w Ustroniu. Wielu wymaga przy tym asysty swoich opiekunów. dobra młodzież. Pomyślałem sobie. flirty. Naszkicowany tu obraz może wywołać jednak fałszywe wrażenie. tylko trochę więcej niż wymaga tego puste mówienie. (Zob. I myliłby się ktoś. w stołówce. gdy przyszliśmy. że jest tu zupełnie normalnie. Nic bardziej fałszywego. jak ks. sprawniejsi tym. a dokładniej.. Talerze wielu opiekunów są jeszcze puste. młodszych i starszych. podział ten nie wykracza poza ramy organizacji życia. wszyscy są takimi samymi ludźmi i dzielą się tak. Mówiłem o tym w swoim wykładzie. rozmowy. uszytym własnymi siłami i sumptem. daleki jestem od uznawania problemów ludzi chorych za problem sztucznie wywołany. niektórzy na swoich wózkach. Najpierw wprowadzenie wózków. dyżurujące w kuchni. Talerze. poważnych i wesołych. 4/84. Pełni obowiązki kierownika. Mimo organizacyjnie koniecznego podziału na pełnosprawnych i niepełnosprawnych. 10 . jak doszło do powstania tej wspólnoty. s. Choćby posiłek w dużym namiocie. kto uważałby.że użyję słynnego już rozróżnienia Profesora Gogacza. Kolejka przy drzwiach. „Życie chrześcijańskie”. silniejsi pomagają słabszym. Krzysztof robi wszystko zwyczajnie. a spać chodzi ostatni. błyskawicznie roznoszą zupę.

Są „strażnikami humanizmu”. 11 . jest bardzo dużo. Dużo jest bowiem potrzeb ludzi chorych i dużo zaniedbań wychowawczych.To oni. Uczą więc humanizmu. Chciałbym na zakończenie zaproponować wychowawcom młodzieży. wychowanie przez nauczanie dzielenia się sobą z ludźmi chorymi. Tu tkwi klucz do zrozumienia tego. z obydwu stron. Ludzie chorzy bowiem są apelem o naszą pomoc. że jeszcze raz użyję zwrotu Profesora Gogacza. są wychowawcami i ks. i swoich opiekunów. jakże często wynoszonego z rodzinnych domów. harcerstwa. Dlatego w świadomości wychowawców tkwi przeświadczenie. przywoływanego już dwukrotnie w tej wypowiedzi. może właśnie ze strony ruchu oazowego. Trzeba tylko czyjejś inicjatywy. Uczą więc odnoszenia się z nadzieją do osób. Uczą nas dzielenia się troską i miłością. Potrzeb. Zmuszeni do ufania ludziom przez swoje kalectwo. co opisałem wyżej. uczą tego zaufania. Krzysztofa. by oduczać swych rówieśników egoizmu. że kontakt z niepełnosprawnymi wychowuje. szkoły lub parafii? A najlepiej ze wszystkich tych stron. Dlatego w dobrych szkołach dzieci chore są rozdzielone po klasach. niepełnosprawni.

Mieczysław Gogacz

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI
1. Miłość sposobem służenia osobom
Chcę od razu podać aspekt i kryterium ujmowania w tym wykładzie człowieka w
jego odniesieniach do innych ludzi. Kryterium to jest oczywiście religijne i zarazem
humanistyczne. Polega ono na tezie, że jesteśmy dla innych osób, że jesteśmy na to, aby
służyć z czcią innym osobom: ludziom i Bogu. Tak rozumiem w ogóle człowieka w
jego działaniach.
Proszę sobie wyobrazić człowieka, który wszystko kieruje do siebie, wszystko
orientuje na siebie nie służąc innym ludziom. Jest to przecież wręcz nieeleganckie, ma
coś z kradzieży. Nie biorę jawnie rzeczy cudzych, tak jednak manipuluję ludźmi, że
wszystko jest dla mnie, tak wszystkim kieruję, że korzyści płyną do mnie. Znamy takie
zachowania człowieka.
Przypomnijmy dla potrzeb tego wykładu, że miłość ludzka może mieć kilka
poziomów. Pierwszy poziom miłości jest poziomem odpowiedności natury: człowiek człowiek, człowiek - Bóg. Osoby odpowiadają sobie. Nawiązuje się kontakt między
nimi na zasadzie tej ich odpowiedniości. Jest to kontakt bardzo powszechny, najniższy
zresztą poziom odniesień, wiążących osoby.
Drugi poziom to miłość, w której chodzi o dobro dla mnie. Nawet to ładnie się
nazywa: dobro dla mnie. Owszem, należy dbać o siebie, należy odnosić się do siebie z
miłością, z troską i nawet z wyrozumiałością. A w okresie głębokiego stresu, załamania,
należy odnieść się do siebie nawet z miłosierdziem. Trzeba i wobec siebie zajmować
postawę miłosierną, to znaczy spojrzeć życzliwie na własne cierpienie, nie złościć się na
dokuczające nam stresy. Kierowanie się dobrem dla mnie jest swoiście szlachetną
postawą. Zawiera się w niej jednak niebezpieczeństwo manipulowania ludźmi i to, że
wszystko podporządkuję sobie. Może płynie to z tego, że ta miłość, ten drugi jej poziom
(pierwszy jest odpowiedniością natury), jest wyzwalany pięknem. Z powodu piękna
osób chcemy tego piękna dla siebie. Pragniemy piękna duchowego, fizycznego, piękna
rzeczy, jakiegokolwiek. Piękno budzi w nas potrzebę, wprost pożądanie tych pięknych

12

rzeczy, wartości i cech. Chcemy z kimś być, bo ładnie mówi, bo lubimy jego głos, bo
jest zabawny, bo żartuje. Jest to słuszne. Wolno nam chcieć tych rzeczy, lecz nie tylko
do tego ma sprowadzać się nasze odniesienie do człowieka.
Musi pojawić się trzeci poziom ludzkiej miłości, który nazywa się umiłowaniem.
Jest to poziom, który polega na tym, że chcę dobra drugiej osoby. To jest dopiero
ludzka miłość. Chcę tu wrócić do kryterium ujmowania działań człowieka. Tym
poważnym, normalnym kryterium, przy pomocy którego trzeba rozstrzygać różne
odpowiedzi i sprawy, jest dobro drugiego człowieka. Jesteśmy dla kogoś, nie dla siebie.
Rozważmy to dobro, którym jest służenie wiedzą o Bogu, wiedzą na poziomie
profesora. Często już mówiłem, że nigdy nie wątpiłem w istnienie Boga. Natomiast jestem specjalistą od tego tematu. Znaczy to, że z racji zawodu i specjalizacji wiem
więcej niż tego osobiście potrzebuję. Jaki więc jest sens mojego, tak zaawansowanego
uczenia się tego tematu, poznawania literatury, metod badawczych, identyfikowania
rzeczywistości, pokazywania tego, że Bóg istnieje i kim jest. Powtórzmy, ta wiedza, tak
szeroka, nie jest mi potrzebna. Jest potrzebna innym. Tak to rozumiem. Jest potrzebna
studentom, których nauczam, ludziom, którzy mnie słuchają. Jesteśmy tak pomyśleni
przez Boga, że w swych dziełach mamy być dla innych. Mamy zastąpić Boga w
mówieniu, który będąc duchem nie przemawia bezpośrednio słowami. Przemówił w
Jezusie Chrystusie, który jest teraz w sytuacji uwielbionej po prawicy Ojca i jest wśród
nas w postaci eucharystycznej. Nie występuje w postaci widzialnego człowieka. Wobec
tego przyjaciele Chrystusa muszą Go zastąpić wobec innych. Jesteśmy przecież
Kościołem, to znaczy jesteśmy realnie ciałem mistycznym Chrystusa. Nasz związek z
Chrystusem nie jest więc tylko związkiem koleżeńskim, przyjacielskim. Jest związkiem
głębszym: jesteśmy częścią Mistycznego Ciała Chrystusa. Zastępujemy Chrystusa w
działaniach fizycznych. Proszę zobaczyć, jaka to wspaniała rola, jeżeli umie się ją
zobaczyć w perspektywie religijnej. Tę rolę widzę także w perspektywie filozoficznej.
A Objawienie mi to jeszcze ujaśnia, poszerza, pogłębia. Taka więc jest nasza rola:
zastąpić Chrystusa. Zastępujemy Go w różnych sprawach: w nauczaniu, w pomaganiu
ludziom, w leczeniu i w cierpieniu.
Najtrudniej zastąpić Chrystusa w cierpieniu. Cierpienie jest mu potrzebne.
Chrystus bowiem zbawił świat przez mękę i śmierć krzyżową i teraz już nie cierpi, gdyż

13

jest w sytuacji uwielbionej. I jest w Eucharystii podczas Mszy świętej. Msza święta jest
uobecnieniem realnej Ofiary, która stała się na Kalwarii. We Mszy świętej Chrystus jest
ukrzyżowany, umiera i zmartwychwstaje. To wszystko uobecnia się we Mszy świętej i
zarazem realnie dzieje. Chrystus jest, lecz nie cierpi. Teraz my cierpimy. Uzupełniamy
to, czego nie ma w uobecniającej się męce Chrystusowej. Przez nas dzieją się skutki
Odkupienia.

Przez

nas,

gdyż

wszyscy jesteśmy

kapłanami

w

kapłaństwie

powszechnym. Niektórzy z nas są kapłanami w kapłaństwie służebnym, żeby było
wiadomo, że ta osoba udziela sakramentów. Sami bowiem pewnych sakramentów nie
możemy udzielać, np. nie możemy rozgrzeszać, nie możemy przeistaczać nie będąc
konsekrowani na kapłanów. Jednak według św. Piotra jesteśmy dosłownie kapłanami
czyli pośredniczymy między wspólnotą i Bogiem w ofiarowaniu Bogu miłości.
W tajemnicy miłości Boga do nas zawiera się odpowiedź na pytanie, dlaczego
urodziłem się w Rypinie, dlaczego studiowałem na KUL, dlaczego jestem zawsze w
środowisku katolickim, dlaczego wykładam na ATK. Oczywiście, dzięki filozofii mam
argumenty i powody, dla których wiem, że tak trzeba rozwiązać zagadnienie i wybrać
to, a nie inne stanowisko i pracę. Jednak zostałem umieszczony w określonym
środowisku, gdyż nasza rola polega na tym, aby być dla innych. Ta rola współstanowi
eschaton człowieka. Eschatonem jest to wszystko, co dla człowieka najważniejsze i
najcenniejsze. Eschatonem katolika jest to, co dla niego najważniejsze. Jest to jednak
zarazem trudne: być zawsze dla innych, zawsze służyć osobom w środowisku, w
którym Bóg nas umieścił.
Gdy już odnosimy się do ludzi z miłością na poziomie takim, że im służymy, to
mamy jeszcze kilka odmian tej służby. Może to być miłość, która nazywa się
przyjaźnią. Przyjaźń jest miłością, która łączy dwie osoby w taki sposób, że są pewne
swojej miłości. Według św. Tomasza z Akwinu, przyjaźń tym się charakteryzuje, że
bardzo nas cieszy spotkanie, a nie boli rozstanie. Nie boli, gdyż wiadomo, że znowu się
spotkamy, że nic się nie stanie, że tu miłość się nie zerwie, że będzie trwała. Przyjaźń
więc jest pełną miłością, pełną i trwałą niezależnie od tego, czy rozstajemy się, czy nie.
Jest inna odmiana miłości, która nazywa się „amor”. Tłumaczę „amor” w ten
sposób, że jest to miłość, której towarzyszy cierpienie. Ta miłość bowiem wymaga
obecności drugiej osoby. Bez tej drugiej osoby umieramy z tęsknoty, z zazdrości, z

14

żyjemy i jesteśmy. nie oczekuje rewanżu. żeby przyniósł jej serce matki. która mnie zawsze wzrusza: Jest ukochany syn jakiejś matki. Jest też inna jeszcze postać miłości: „caritas”. Nie możemy żyć bez tej drugiej osoby. Typowo ludzką miłością człowieka do Boga jest właśnie „amor”. Miłość bezinteresowna jest wspaniała. W opowieści jednak syn zabija matkę. jak mówi św. Wciąż brakuje nam Boga. Tak zareagowało serce matki. Jesteśmy w stanie czynić dobro w porządku humanistycznym. A my potrzebujemy obecności Boga na co dzień. boli przy rozstaniu. Nic dla siebie. Caritas to miłość bezinteresowna. jest głębsza. Jest to miłość trwała. Odwrotnie niż przyjaźń. Przykładem tej miłości zawsze są matki. Św. której towarzyszy cierpienie. Skrzywdzone serce matki pyta: czy nie potłukłeś się synku. Tak nie jest. W porządku religijnym czynienie przez nas dobra musi być połączone z działaniem Ducha Świętego. Taka jest miłość bezinteresowna. Po drodze potyka się o kamień.rodzice. wymaga na co dzień obecności drugiej osoby. a całą miłość skupić na tej dziewczynie. Ta odmiana miłości występuje w narzeczeństwach. Może to oznaczać. zdrad. że „amor” jest postacią naszej miłości do Boga. Natomiast „amor”. gdyż nie będzie żadnych zaniedbań. Bez Niego jesteśmy swoiście zagrożeni. że syn ma przestać odnosić się życzliwie do matki. dzieci . Jest to przykład bezinteresowności. Właściwie bez Boga umieramy. Syn ma dziewczynę. że mogę wyjechać. musimy być ciągle przez nią potwierdzani. Przy okazji chcę powiedzieć. Ta dziewczyna wymaga. wyrywa jej serce i niesie to serce swojej dziewczynie. Po tym się ją poznaje. Uczono mnie tej miłości w dzieciństwie przy pomocy opowieści. Tomasz tak ją charakteryzuje: jest to miłość.dzieci. ta miłość. w małżeństwach. W pewnym stopniu ta protestancka intuicja jest słuszna. która cieszy przy spotkaniu i sprawia cierpienie przy rozstaniu. że bez obecności i pomocy Boga czynimy samo zło.lęku. poruszamy się. a więc miłość. Wtedy to dobro jest owocem darów i owocem cnót teologicznych. tak jak umieramy bez każdej kochanej osoby. Potrzebujemy Boga na co dzień. w rodzinach: rodzice . W protestantyzmie mówi się nawet tak radykalnie. Przyjaźń jest bogatsza. 15 . Paweł. gdy wiąże nas z nią miłość na poziomie „amor”. W Nim. która potrzebuje obecności osoby kochanej. przewraca się i słyszy: czy nie potłukłeś się synku. Jesteśmy pewni.

że z racji intelektualności człowiek jest zdolny do ogarnięcia swym poznaniem wszystkich bytów. jesteśmy duszą wyposażoną w intelektualność i zarazem jesteśmy ciałem. Drzewa nie mają w swej duszy intelektualności. I jest też dla nas wzorem. Jest to odniesienie czysto religijne. są podstawą zachowań. To są stworzenia swoiście niepełnosprawne. które właściwie przypisuje się Bogu. a przez to poznanie . Stoją w tej jednej dolince zawsze i nas cieszą. Wiadomo. dzięki czemu jesteśmy ludźmi. Bóg jest bezinteresowny. lecz po prostu z czystej dobroci nic za to nie chcąc. Tym powodem jest nasza wewnętrzna kompozycja bytowa. który nas współstanowi. Każdy z nas jest duszą wyposażoną w intelektualność i jest zarazem ciałem. Trzy ujęcia niepełnosprawności Można spojrzeć na niepełnosprawność z trzech punktów widzenia. Kim więc jest człowiek? Z punktu widzenia bycia człowiekiem wszyscy są tymi samymi ludźmi. Nie z powodu koloru ludzie są ludźmi.Jest miłość w postaci agape. Św. działań. Dokładna kolejność tego wyposażenia jest następująca: akt istnienia. Dusza rozumna czyli intelektualna i ciało objęte istnieniem razem z duszą stanowią człowieka. aktualizuje w tej istocie duszę rozumną i ciało. 2. który nas stanowi razem z istotą. ani nie z powodu pochodzenia społecznego. różnych władz. Pierwszy punkt widzenia: ze względu na to. Jest zarazem duszą i ciałem. co czyni człowieka człowiekiem.od obecności prawie w całym kosmosie. ale chodzi nam o pewne porównanie. akt istnienia. Często też robimy coś nie dla rewanżu. Nie mają także zdolności chodzenia. Jest to poetyckie ujęcie. gdyż nie potrzebuje od nas rewanżu. Znaczy to. gdy są to świerki. Nie ma człowieka bez duszy i ciała. Ta miłość polega na odniesieniu. którą jest dusza i ciało. W tej perspektywie mamy służyć innym. 16 . Nie mogą opuścić swego miejsca. co czyni mnie człowiekiem nie jest kolor. Najkrócej mówiąc. To istnienie i istota. Jest to ujęcie ściśle filozoficzne: chodzi w nim o bytową zawartość człowieka. smukłe i piękne. To jest agape. Jest bowiem pełnią wszystkiego. że tym. Tomasz pomógł nam uporządkować spojrzenie na miłość. Jego duszę rozumną i ciało ogarnia powód realności. nie mogą się poruszać.

oparte na przejawach naszego istnienia: na realności. musimy być obdarzani zaufaniem. dobru. gdyż naturalnym środowiskiem człowieka jest drugi człowiek. Bóg jest osobą. Osoby są domem człowieka. Jest to sytuacja. dotyk. Wiara więc jest w swej naturze otwarciem się na siebie osób: człowieka wobec człowieka. człowieka wobec Boga. Trzeba tylko umieć z godnością być niekochanym. Kościół jest zespołem osób. wiążące ludzi. Poza tym mamy własności fizyczne z powodu ciała. które nazywają się uczuciami. musimy być akceptowani. relacja wiary. że chcę być w sytuacji. Akceptujemy się wzajemnie. A wiąże osoby relacja miłości. bez której się umiera. Otwieram się wobec kogoś i ktoś otwiera się wobec mnie. A nadzieja polega na tym. Odnosimy się do siebie życzliwie. która nazywa się prawdą. Mamy zatem własności ze względu na istnienie i ze względu na istotę. Jest to odniesienie niczym nie motywowane. jednym bytem. prawdzie. zarazem Boga wobec nas.różnych własności. Mamy taką własność ze względu na istnienie. Zarazem mamy własności istotowe. w której ktoś mnie akceptuje i mi wierzy. Jest to najgłębsze i pierwsze odniesienie. Wynika tylko z tego. A miłość? Miłość jest podstawowym odniesieniem się życzliwie do drugiej osoby. Jest to trudne. która na bodziec z zewnątrz przejawia się w odpowiednim uczuciu. 17 . Ze względu na istnienie mamy taką własność jak jedność. że mogę otwierać się wobec innych ludzi. że człowiek jest domem człowieka. dzięki woli podejmujemy decyzję. Przejawiają one duszę i ciało. Te. Dzięki intelektowi poznajemy. jakości. druga osoba. Często w swoich książkach piszę o tym. Na tym wzajemnym otwieraniu się wobec siebie buduje się wiara. że się jest niekochanym. powiązanych miłością z Chrystusem. relacja nadziei. a więc własności duchowe. Oczywiście umiera się z powodu chorób. I trudne zadanie: być niekochanym i jednak nie umrzeć. że istnieje ten oto człowiek. wypadków. że jestem jednością. To jest wiara. Kościół też jest domem człowieka. które przejawiają duszę. Dzięki tym władzom poznawczym odbieramy wrażenia. Własności fizyczne to wymiary. a polega na tym. ale umiera się i z tego powodu. słuch. Musimy być kochani. to intelekt i wola. to więc. I są w nas władze pożądawcze. także władze poznawcze zmysłowe: wzrok. trucizn w środowisku. W tym domu osób dobrze się czujemy. Szerzej powiemy: jest w nas uczuciowość. jest więc domem człowieka.

takiej jaka jest. wywołuje cały zespół pozytywnych uczuć. że chcę dobra drugiej osoby. Drugi punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na władze człowieka. Odnoszę do jakiejś osoby wyobrażenie i budzi to we mnie szereg uczuć. Paweł mówi. zdolny. pracowity. czy mamy ruchliwość mniejszą czy większą. że miłość jest cierpliwa. że rusza palcami i gra na fortepianie. przyłożone do tego człowieka. I załóżmy. że uczucia są więzią między wyobrażeniem a sferą uczuciową człowieka. że wszystko znosi. łagodna. dobry. że słyszy.Są więc relacje miłości i uczucia miłości. jak ważne jest to odróżnienie. że decyduje. Patrzy na niego jak na ideał. słuch. Uczucia są zawsze czymś dla mnie. że budzą entuzjazm. Z punktu widzenia bycia człowiekiem to. Są to władze poznawcze zmysłowe i umysłowe. nie ma to większego znaczenia. Tu nie ma wprost wyraźnych zależności. nie zawiedzie. smak. że szybko uczy się pamięciowo. Możemy te władze wyćwiczyć lub możemy ich nie wyćwiczyć. Władze zmysłowe: wzrok. że zmniejszają wysiłek i trud. Tymczasem jest to leń. To są zupełnie różne stany bytowe. że się jest człowiekiem. Można coś świetnie rozumieć mniej się ruszając i można świetnie rozumieć coś będąc biegaczem. że jest szlachetny. podczas gdy relacja miłości jest więzią między realnymi przejawami istnienia osób. To wyobrażenie. uczciwy. powonienie. Człowiek wyraża się w tym przede wszystkim. Natomiast uczucia są takie. że chodzi w nich o coś dla mnie. to liczy się wyćwiczenie tych władz. Św. czy mamy wzrok lepszy czy gorszy. na władze podmiotowane przez naszą istotę. Jednak z tego punktu widzenia. łobuz. bo właśnie wyobrażenia wywołują uczucia. Pomysłem właśnie Artura Andrzejuka. Nie ma też znaczenia to. jest twierdzenie. nie ma znaczenia. na przykład o to. że intelektualnie rozumie rzeczywistość i rozumnie odnosi się do 18 . I jest to ten niższy poziom odniesień do ludzi. że poznaje. Przykłada do niego wyobrażenia. opartym na analizie tekstów św. że dzieje się dobro drugiej osoby. że ogromnie nam pomagają w pracy. że widzi. oszust. Tak się rozpoznaje relację miłości. Gdy więc patrzymy na człowieka od strony Jego władz i różnych jego zachowań. opiekuńczy. Na przykład dziewczyna patrzy na chłopca przez swoje wyobrażenia o nim. Jednak z tego ułatwienia nam życia nie zawsze wynika. dotyk. zawsze wszystko przetrwa. że funkcjonuje w nim dotyk. Tomasza. że naprawdę jest taki. Teraz niech państwo zobaczą. że wybacza. Relacja miłości polega na tym.

Są ludzie. którzy sądzą. która jest zadaniem chrześcijanina. lepiej skacze. co daje nam rozpoznać. gdyż zapis zależy od sprawności fizycznej. Z kolei w sensie przedmiotowym kultura jest zespołem dzieł. że kocha i wierzy. czym są byty i podjąć decyzje poważne. co to jest kultura? Kultura jest najpierw sumą sprawności duchowych: intelektualnych i wolitywnych. Jesteśmy bytami tworzącymi kulturę. motywujących decyzje. że bez uprawianej przez filozofów metafizyki nie można uprawiać teologii. kulturą intelektu i kulturą woli. w dziedzinie więc wykonania dzieł. istniejące byty nie należą do kultury i my też do niej nie należymy. czyli zapisania życia duchowego ludzi w utworze muzycznym. To jest kultura w sensie podmiotowym. Jest tym.wszystkich bytów oraz że kocha i wierzy osobom. a nam się wydaje. a więc do ludzi i do Boga. mieć na to siłę. Kultura jednak przede wszystkim jest usprawnieniem władz poznawczych i decyzyjnych. Gdy spojrzymy na człowieka z pozycji współczesnej kultury. jest kulturą duchową. wyrażających życie duchowe osób. Znaczy to. rodzą się przydatności i nieprzydatności. Jeżeli kultura wewnętrzna jest niska. takie dzieła na zewnątrz. to i wyrażające ją dzieła są słabe. Jednak realne. w dziełach nauki. że kultura duchowa jest zapisana na zewnątrz w dziełach. w dziele architektury. że odnosi się z miłością i wiarą do osób. że ktoś lepiej biega. że dobrze widzi lub dobrze słyszy. w tym. książce. nie zmienia się rola niepełnosprawnych. Żeby wykonać w marmurze Apollina. w dziełach techniki.pełnosprawnych. Z kolei bez rozumień. Z punktu widzenia tej kultury. Często mówi się o kulturze fizycznej. Nauki także należą do kultury i należy do niej metafizyka bytu. I najpełniej człowiek wyraża się w relacjach osobowych. Jeżeli więc kulturowy punkt widzenia na niepełnosprawność tak zmienia pozycję nie. Jest to jednak ogromnie względne. w porządku kultury ujętej podmiotowo. o tym. w dziełach sztuki. wyraża się w tym. Bez teologii trudno do końca zrozumieć Boga. że filozofowie nie bardzo są dziś przydatni w kulturze. Zmienia się w porządku kultury ujętej przedmiotowo. trzeba jednak uderzać młotkiem. Jako osoba nie wyraża się w tym. lepiej rzuca dyskiem. choćby dlatego. że bardzo jesteśmy przydatni. Jednak ze względu na swoje władze duchowe i cielesne człowiek wyraża się w kulturze i ją tworzy. w obrazie. Jaka kultura oraz sprawności osobiste. I to spojrzenie na człowieka z punktu widzenia 19 . to rozważmy bliżej. mądre. niełatwo głosić chwałę Bożą.

Dlaczego więc nie spojrzeć na niepełnosprawnych.kultury odsyła do trzeciego aspektu. podając sobie rękę. że jest gruby i brzydki. Właśnie ktoś może mieć nietypową urodę. Wiadomo. niektórzy nie operują ruchem. Nikt nie uważał. Otóż niepełnosprawni są to osoby o niekonwencjonalnej urodzie. że niektórzy ludzie nie operują wzrokiem. że kardynałowie nie powinni byli wybierać papieża tak brzydkiego i tak grubego. Czym są w społeczeństwie? Czym są dla nas? Odpowiedziałbym wprost. Teraz zapewne obowiązuje inny model. że jest ładna. że nie przetrwała tego poczucia. Często obowiązuje nas jakiś konwenans. że popełniła samobójstwo. żeby na nią pozytywnie reagować. wołaniem o humanizm. że ta właśnie otyłość jest jego wdziękiem. inna norma: witamy kogoś kłaniając się sobie. pogląd. są tacy. że Jan XXIII jest gruby. Zaufała temu mylącemu poczuciu. że murzynki o szerokim nosie są najpiękniejsze. Wydawało się nam. Jan XXIII odpowiedział. Jestem kimś o nietypowym wyglądzie. Tak przejmowała się tą swoją inną. np. jak na ludzi o nietypowym wyglądzie? Owszem. Ta nietypowość jest z jednej strony dopominaniem się tego. niekonwencjonalna uroda może być źródłem cierpień. że o urodzie decyduje nos proporcjonalny do twarzy. A jeszcze inny konwenans: za moich czasów studenckich modni byli studenci wysocy i bladzi. którzy mają ograniczone możliwości intelektualne. Wszyscy widzieli jego dobroć czarującą i porywającą. Jakaś pani powiedziała o Janie XXIII. niektórzy nie operują słuchem. Inny konwenans. że papież na powitanie musiał pocierać nos z rodziną wodza. gdyż jesteśmy we wspólnotach. nikt tego nie widział. że jest brzydka. apelem o humanizm. Jak spojrzeć na niepełnosprawnych? Niech państwo wyobrażą sobie kogoś o nietypowej urodzie. Tymczasem wiemy. gdy jej mówiliśmy. Tymczasem nie wolno tak zamknąć się w swoich wyobrażeniach. że jest brzydka. U nas funkcjonuje inny konwenans. Nie wierzyła. Trzeci punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na odniesienie do społeczeństwa. Trzeba je dystansować. a z drugiej strony jest wnoszeniem do kultury działań wzbogacających 20 . Taki jest tam sposób witania się. Moja koleżanka z historii sztuki na KUL uważała. I nie należy tego traktować jako nieprzydatności. I wszyscy to uznali. niekonwencjonalną urodą. Nie należy więc poddać się jakiemuś konwenansowi. choćby z opisu podróży Jana Pawła II po Afryce. że niepełnosprawni dla nas sprawnych są wielką lekcją humanizmu.

w akceptacji i w ufaniu sobie. żeby jedni drugich nie niszczyli? Właśnie tym. że chcemy i musimy żyć w miłości i w wierze. Jest to także domaganie się. które towarzyszą osobom mniej niż my ruchliwym. Teraz już są piękne wózki inwalidzkie i są serca. Zamienia się tylko jego udział w życiu społecznym. prawdzie. Człowiek nie jest kółkiem w maszynie. realności. do czego przyzwyczaił nas heglizm i cały neoplatonizm. dobru. Nie wiem jak było 100. nie daje się niczym zastąpić. i zależą. na tym. dzięki tym odniesieniom da się uratować pokój. w których mieszkają razem zdrowi i chorzy. Ten apel zmusza też do odkrywczości technicznej. która polega na tym. To miłość powoduje. chorzy o opóźnionym rozwoju. Są to wspólnoty. że spotykamy się w swojej realności. Istnienie to w ogóle powód. że czymś wartościowym jest nadzieja. Znamy wszyscy wspólnoty „Arka”. Proszę wyobrazić sobie coś wspanialszego na świecie. że człowiek jest. Takie wołanie zmienia kulturę. Istota to dusza i ciało człowieka. i to chorzy bardzo ciężko. Niepełnosprawność to zarazem nieustanny głos. aby traktować ludzi jak osoby. zwracające uwagę społeczeństw na to. od ich wiary i miłości. Nosimy je na rękach. że ważniejszy jest człowiek od tego co umie i robi. Ci niepełnosprawni kontaktują się ze zdrowymi samą miłością i wiarą. On sam zawsze jest osobą. że ludzie odnoszą się do siebie z miłością. Jest to pełniejsze liczenie się z człowiekiem. Jego istnienie przejawia się w jedności. a nie jak rzeczy. decyzjach i w fizycznych własnościach. Niepełnosprawność apelem o humanizm Niepełnosprawność to wspaniałe wołanie. jednocześnie tym zdrowym bardzo potrzebni. czyli na tej 21 . Czują się dobrze w tej naszej miłości. że czymś wartościowym jest wiara. jak traktujemy niemowlęta: nie umieją chodzić. wiarą i nadzieją. Istota człowieka przejawia się w myśleniu. Może dzięki tej lekcji. że nie można człowieka niczym zastąpić. 3. W człowieku jako osobie ważne jest jego istnienie i jego istota. niczego nie umieją. że czymś wartościowym jest miłość. Dzieje się tam w pełni humanistyczne życie: ludzie kontaktują się w wierze i w miłości. Rozważmy. Wiara buduje się na naszym otwarciu się wobec siebie. 200 lat temu.kulturę. Właśnie miłość buduje się na naszym istnieniu.

kim jest niepełnosprawny jako osoba. a one nie są ani fizyczne. Wybiera to jako sposób doskonalenia się. nie spotyka. Wobec tego powinniśmy jakoś inaczej określać niepełnosprawności. ograniczające działania zmysłowe. Trapiści nie mówią. na przykład zakonnice. człowiek kaleki. ani materialne. Ich działaniem jest myślenie. jako materia jest w człowieku elementem istotowym. że św. Pustelnik odchodzi od ludzi. Michał Archanioł. To rozumowanie jest zapisane w Piśmie św. Relacje miłości i wiary są typowo ludzkie. np. Bytowanie jest bogatsze. Aby pozytywnie odbierać niepełnosprawnych. I niektóre istoty zawierają element materialny. niepoważne. zupełnie jak ktoś niewidomy. jak św. (Po hebrajsku Mi-Ha-El). człowiek niemy. Niech i dziś ludzie biją się rozumowaniami. pustelnicy. I wiemy. Występuje jako podstawa fizyczności. zgodnie z tym. Bić się na rozumowania. Żeby uzyskać pewną klasę duchowości. aniołowie. posługują się językiem migowym. jakby ciało było jedynym elementem strukturalnym człowieka. trzeba w odniesieniu do nich zmienić język i skojarzenia. Zakonnice klauzurowe rezygnują z ruchu. rozumowanie jako imię św. niektórzy ludzie ograniczają swoje działania zmysłowe. Owszem. która nazywa się prawdą. Jest jednym z elementów. Ale jak walczyli? Na rozumowania. Dają wyraz swojej miłości do ludzi i miłości do Boga podejmując jakieś umartwienie. Chodzą po swym małym ogródeczku.. Michała Archanioła. Są realne. wskazujące tylko na ciało człowieka. samotnie mieszka w pustelni. Są bowiem byty nie mające fizyczności. Kierowanie się przez niepełnosprawnych tylko tymi relacjami jest wciąż przypominaniem kulturze współczesnej. w której nie ma materii. I ten element nie jest w człowieku najważniejszy.własności. Zawsze natomiast zasadniczą strukturę bytów stanowi istnienie i istota. Są więc rozumnymi duchami. decydowanie. nie widuje nikogo. człowiek głuchy. Tymczasem biją się karabinem z ukrycia. którego rozumowanie stanowi jego imię: Któż jak Bóg. nawet najwspanialsze rzeczy są drugorzędne. Jednak nie jest to element samodzielny. po korytarzu. Używamy takiego języka: człowiek ułomny. Jest to przecież śmieszne. 22 . Aniołowie są istnieniem i istotą. że najważniejszy jest człowiek i że wszystkie. Materialność jest wobec tego mniej powszechna niż bytowość. którzy sprzeciwili się Bogu. Michał Archanioł musiał walczyć z tymi aniołami. Są to terminy.

jak ważny i zarazem względny jest punkt widzenia. jak niepełnosprawni odbierani są przez nas. karabiny. że Jan Paweł II wskazuje na wielką rolę niepełnosprawnych w Kościele i w społeczeństwie. Zależy. I nie mamy do niego o to żalu. Dlaczego? Jeżeli będziemy uważali. wtedy staje się on cierpieniem. jak na nie spojrzę. wtedy będziemy uważali niepełnosprawnych za nieużytecznych. nadaję cierpieniu sens religijny. Wszyscy wobec tego powinni wytwarzać rzeczy: kopać węgiel. Teraz nie cierpi. Mogę więc cierpieć i mogę nie cierpieć. Właśnie Jan Paweł II. gdy więc go sobie uświadamiam. gdy przeniosę ból na poziom duchowy. lecz jak do osób. że mobilizują nas do zachowań w miłości i w wierze. Indywidualnie rozważmy teraz. że nie sprostałby swojej roli. Zwróćmy uwagę na to. Niemowlę to przecież niepełnosprawny: ani nie chodzi. Zależy.4. Chrystus zbawił świat przez cierpienie. którego wszyscy kochają i mu wierzą. lecz gdy to sobie uświadomię. to zauważymy. Musimy więc zastąpić Chrystusa. Chodzi mi o pokazanie. robić samochody. Zależy wszystko od punktu widzenia. Uważa. że jego moc i siła płynie z cierpienia. Moja niepełnosprawność fizyczna czy intelektualna może stać się dla kogoś źródłem siły. Jeżeli cierpienie jest dla mnie uświadomionym bólem. Nasze odniesienia do niepełnosprawnych Rozważaliśmy to. Gdy przyjmę cierpienie z myślą o ludziach. Boli mnie ręka. Są niesprawne u osób dosłownie niepełnosprawnych. Jeżeli dorosły używa mniej ruchu. to mogę nim służyć ludziom. Jednak nie wszystkim z nas Chrystus każe cierpieć. by ich wspomagać. Mnie każe 23 . ani nie stoi. Ciała niepełnosprawnych są często niesprawne. jak odnosimy się do niepełnosprawnych jako społeczeństwo. uszczęśliwiać. że być w społeczeństwie. to mamy szereg kłopotów. Gdy jednak odniesiemy się do niepełnosprawnych nie jak do rzeczy i maszyn wytwarzających. jak się do tego odniosę. Jeżeli odnosimy się do nich ze względu na ich ciało. to wytwarzać rzeczy. boli mnie oko. gdyby ludzie nie cierpieli. to w naszej kulturze mamy o to swoistą pretensję. Ból sam w sobie jest bólem. uważa. Mogą sobie to uświadomić jako nieszczęście i mogą to sobie uświadomić jako szansę. jakie ponoszą ci ludzie. Czym więc jest cierpienie? Cierpienie to uświadomiony ból fizyczny. Starcy i niemowlęta też są swoiście niepełnosprawni. I to cierpienie może zabijać lub zbawiać.

Niepełnosprawność jako posługa duchowa w Kościele Można by tu powiedzieć. świadczenie o Chrystusie. że trzeba w parafiach ożywić wrażliwość na niepełnosprawnych. Jak jednak mieszają się te różne sprawy i punkty widzenia. mniej wygodny. że z punktu widzenia teologicznego niepełnosprawność jest swoistą posługą duchową w Kościele. Przydziela też komuś niepełnosprawność jako posługę duchową. 5. żeby zwróciło uwagę. to znika problem nieprzydatności. którzy się nimi opiekują). gdy przechodzą na rentę. Gdy jednak odnosimy się do osób niepełnosprawnych jako do osób. Nie pamięta się o tym. Proszę zobaczyć. że niepełnosprawni manifestują nam swoją miłość. Gdy odnosimy się do kogoś. Obie strony. swoją wiarę. żeby zachęcało do dobra. żeby było ciekawe. Zastanawiałem się nad tym. wygodniejszy. na emeryturę.nauczać. Prymas Glemp w swoich wystąpieniach mówi. jakie to wręcz wspaniałe: być osobą niezastąpioną. że np. jako wytwarzającego rzeczy. to jego niepełnosprawność uważamy za nieprzydatność. średniowiecznych 12 tomów po łacinie. zdrowi i chorzy. muszą 24 wychowywać się dla rozumienia . Opatrzność uważa. I jesteśmy dla nich. Rozdziela je sam Duch Święty. Jeszcze raz tu powiedzmy. jedynymi osobami. Komu innemu zleca inne zadanie. oczekiwanie. Jakie to jest zadanie? Naszym zadaniem jest chwała Boża. Pisanie książek wcale nie jest łatwe. od których zależy ich życie. że tak zostaliśmy wyróżnieni. Takie mam zadanie. ile to wymaga pracy. jak świadczę o Chrystusie. Dowiadują się. ks. Wiemy. I czy chcę. że moim świadczeniem o Chrystusie jest pisanie książek. Jesteśmy niezastąpieni. Każdy z nas musi świadczyć o Chrystusie. swoje zaufanie. Też trzeba się napracować. Często dzisiaj ludzie przeżywają dramat. że ta wrażliwość jest za mała. wciąż im potrzebni. muszę czytać książki. że tu jestem potrzebny. czyli świadczenie sobą o Bogu. że są już niepotrzebni. Zwróćmy uwagę na to. jako zadanie. Są bowiem różne posługi duchowe. czy nie chcę. W jednej z dedykacji na książce dla Jana Pawła II napisałem. Wobec niepełnosprawnych mogą być kimś niezastąpionym. Każdy ma jakiś swój sposób świadczenia o Chrystusie. (ci.

Trzeba umieć uznać swoje miejsce w kulturze. wymaga właśnie pokory. czego nie umiemy jeszcze uznać za lepsze dla nas. że nas otoczy swymi ramionami. Gdyby więc nie było w nas pokory. Jeżeli bowiem nie umiem rozważyć czyjegoś punktu widzenia. Czasem się nie udaje. że nas np. usprawnić się i ufać ludziom. przyznać się do tego. przyjąć czyjś punkt widzenia. do ich wyrozumiałości. Przeczekać. że tak jest naprawdę? Naprawdę nic nam się nie stanie. I muszą najpierw nauczyć się kierowania się prawdą. Prawda o mnie jest taka. Stało się nam coś nie dlatego. bo wciąż chodzi o prawdziwość. Przyjęcie czyichś poglądów. co wszyscy muszą realizować. Pokorą jest przede wszystkim kierowanie się prawdą. W szkole wiktorynów w XII wieku uważano. nie byłoby nauczania i uczenia się. Trzeba mieć tyle pokory. lecz że wybrał dla nas coś lepszego. że umiem napisać książkę. Jeżeli nie umiem. a tego nie umiem. Prawda o sobie jest pokorą. źle ocenią. Tomasza. Kto z nas wierzy. że w pewnych dziedzinach czegoś nie umiem. Pokora to przyjąć czyjąś pomoc. że Bóg chciał nas skrzywdzić. że Bóg opiekuje się nami na co dzień. Nie umiem i nie mogę sam się zbawić. Jest ona bardzo piękną zaletą. Przyjmuję. uznaję wynik tego rozpoznania: to umiem. przemyśleć. Przede wszystkim umieć przyjąć czyjś punkt widzenia. to nie mogę niczego się nauczyć. że pokora jest warunkiem uczenia się. to dalszym elementem pokory jest umieć przyjąć czyjąś pomoc. „Kto się w opiekę”. sprawni i niepełnosprawni. zdrowi i chorzy. która zarazem skłania do przyjęcia słusznego punktu widzenia. W pięknym psalmie 90. Bojąc się tej opinii nie podejmujemy szeregu działań. zaufać Bogu. np. Chodzi o uznanie Opatrzności. Zarazem jest to potrzeba cierpliwości. Jest ono czymś. a nie umiem wbić gwoździa. Tomasz Merton 25 . gdy jesteśmy razem z Bogiem. piękną cnotą. To zaufanie ma perspektywy religijne. A prawda jest wynikiem rozpoznania czegoś. zaufać Opatrzności. Często z powodu próżności nie ufamy ludziom i boimy się. Trzeba kierować się prawdą. tego nie umiem. A jeżeli coś się nam stanie. że się nam nic złego nie stanie. Cierpliwość i zaufanie do Boga to ważne sposoby bycia w kulturze. Trzeba mieć zaufanie do ludzi. żeby przyjąć skutki tych nieudanych. Bóg zapowiada. Potrzebuję Chrystusa. I nie można żyć bez tego zaufania. to jesteśmy razem z Nim. Arystotelesa. Uznanie tego także należy do postawy pokory. że każdy wykład jest jasny i zrozumiały. czy uniemożliwić nam spełnienie naszych ambicji. Być pokornym to znaczy uznać wynik rozeznania: umiem to. Przecież nie jest tak. o to. św.niepełnosprawności.

Nie ma bowiem dla nich specjalnych domów.mówi. a z kolei w Jego zmartwychwstaniu. jakie Bóg nam wyznaczył. także w Jego męce. Profesor musi wychować swoich studentów. nauczyć ich słuchania słowa Bożego i modlitwy. Nie ma domów dla dorosłych niepełnosprawnych. żeby zaopiekować się tymi. Ksiądz musi wychować swoich parafian. który był obok mnie. Dochodzimy tu do momentu. Wobec tego zadanie. 26 . Trzeba wychować społeczeństwo. Moja intencja była taka. Chrystus bowiem w ten sposób przeszedł do Ojca. poważnie religijne. aby być w społeczeństwie kimś o nietypowych zaletach i przez to budzić w ludziach postawy miłości. wciąż słusznie upominał się o to. to nie powstaną domy potrzebne pełnoletnim niepełnosprawnym. droga krzyżowa. ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. to program naszego życia na ziemi. Pan. żeby dalej pracowali w tej dziedzinie. Zaufać Chrystusowi mając udział w całym Jego życiu. Trzeba obudzić wrażliwość na takie zagadnienie. Brakuje wrażliwości na osoby. jest pełne trudu i zaufania Bogu. Wciąż zachodzi tu jakieś wzajemne służenie sobie. nauczyć ich filozofii. I chodzi o udział w Jego zmartwychwstaniu nie tylko po śmierci w życiu wiecznym. Nietypowość jest tylko nietypowością. Ta posługa polega na tym. którzy przechodzą z wieku młodzieńczego w wiek dojrzały. że właściwie dojście do Boga spełnia się przez krzyż. Są tylko domy starców i dla przewlekle chorych. I spełnia się jakieś powołanie. by zrozumiało i zdecydowało potrzebne rozwiązania. Rozumiał. Najważniejsze jest by przyjąć to. gdyż inaczej nie powstanie wspólnota parafialna. lecz także przez uzyskanie wartości innych niż konwencjonalne. że jeżeli nie zmieni się myślenia ludzi. że Duch Święty zamienia nam to męczeństwo na życie pustelnicze. Tomasz Merton mówi dalej. Naszą więc drogą do Boga jest droga męczeństwa. Niesprawność w jakiejś dziedzinie jest tylko niesprawnością w tej dziedzinie. W niczym nie umniejsza to pozycji człowieka. a nie o traktowanie ich jako użytecznych lub nieużytecznych w produkcji rzeczy. który już podejmowaliśmy: nietypowość nie jest wadą. przez mękę krzyżową. że nasze wystąpienie w telewizji ma służyć obudzeniu wrażliwości na tę problematykę. Podczas mojego wystąpienia w telewizji w programie dla niepełnosprawnych upominałem się o traktowanie niepełnosprawnych jako osób. co wybrała dla mnie Opatrzność. a życie pustelnicze. jest posługą duchową we wspólnocie Kościoła.

Budzi w człowieku poczucie godności ludzkiej. Przypuśćmy. według Jana Pawła II. Czyni jest miłosierdzie? Miłosierdzie jest to miłość reagująca natychmiast na potrzeby człowieka. jeżeli to umartwienie odbiera się jako cierpienie dzięki uświadomieniu sobie sensu doznawanego bólu. jego. biorę go poważnie. poczucie godności osobistej. 6. Przynoszę komuś kwiaty nie dlatego. Reaguję bowiem na aktualną potrzebę.które służą nam tylko miłością i wiarą. Moje normalne reagowanie na świat jest reagowaniem religijnym. co mi się wydaje. lecz dlatego. nie społecznym. która. że jest mu potrzebne. Niepełnosprawność jako eschaton i powołanie Popatrzmy też na niepełnosprawnych z punktu widzenia eschatonu. która jest miłosierdziem. Umieć trafić w to. co 27 . nie ideologicznym. to jakoś liczę się z człowiekiem. Jeżeli reaguję na to. dziecku zeszyt czy tornister. nie kogoś innego. czyli miłość. Jan Paweł II z tego względu między innymi przypomina miłosierdzie. Wobec tego uważam ze powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie w nietypowym umartwieniu. powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie swoim cierpieniem. że bez tego odnoszenia się do ludzi z miłością nie wyciągniemy ich z zafascynowania rzeczami w kierunku zafascynowania ludźmi. budzi w nas właśnie poczucie bycia człowieka. a nie na to. mianowicie taką: mam w tej chwili służyć dobru innych osób. co naprawdę komuś potrzebne. nie model człowieka. Jak widziałbym powołanie niepełnosprawnych? Moje myślenie jest religijne. że ktoś lubi te kwiaty. Trzeba więc budzić inną wrażliwość. co człowiekowi teraz potrzebne. według Jana Pawła II personalizuje. a nie jest nam potrzebna długa wycieczka. to jest miłosierdzie. wyznaczonym przez brak jakiejś zdolności. Inaczej mówiąc. Oczekujemy wciąż wyników produkowania rzeczy. Jan Paweł II uważa w swojej Encyklice o miłosierdziu. I dzięki temu miłosierdzie. że jest mi teraz potrzebna szklanka herbaty. Ta miłość jest przez to wychowawcza i jeszcze przez to potrzebna światu. że taki jest konwenans. z powodu czego cierpi. Czyniąc to wyrażam miłość. Ucieszyłaby nas herbata i zeszyt. czyli tego. zareagować na to. która jest reagowaniem na konkretną potrzebę czy na konkretne cierpienie. a nie inne.

Ktoś swym cierpieniem musi świadczyć. Przedmiotem tęsknoty jest osoba. Ktoś musi świadczyć o tym. Z kolei profesorowie. Jest to tęsknota do osób. ból uświadomiony. Nie muszą do niej tęsknić. To jest ich powołanie i eschaton: uczyć przyjmowania miłości i obdarowywania miłością 28 . nawet jeżeli tak się nazywa. albo wycofamy się z walki o miłość. miłość.dla człowieka najważniejsze. że Bóg nie istnieje. Jeżeli na uniwersytecie nie służy się prawdzie to taki uniwersytet nie jest uniwersytetem. Zakony świadczą o tym. żeby służyć prawdzie. W przetrwaniu ciemnej nocy miłości pomagają nam niepełnosprawni. Świadczą oni wobec tego o Bogu spełniającym tęsknotę. Celibat jest świadczeniem o życiu przyszłym. Brak Boga przejawia się w tęsknocie. że jesteśmy zbawieni. I trzeba nie dać się ciemnej nocy miłości. Takie właśnie jest zadanie katolików: świadczyć o tym. me tylko o prawdzie i o Zmartwychwstaniu. że Bóg kocha człowieka. Eschatonem chrześcijanina jest świadczenie o miłości Boga do człowieka. tęsknotę do Boga. Brak osób wywołuje tęsknotę. w którym znikają relacje fizyczne. apostołowie są świadkami Zmartwychwstania. Brak tych odniesień wywołuje ciemną noc miłości. Kapłani. Trzeba przetrwać tęsknotę. Trzeba właśnie przetrwać pokusę rezygnacji z więzi z Bogiem. Wycofując się z tej walki przyjmujemy pogląd. gdyż uczą nas pełnego przyjmowania miłości i służenia miłością. o tym. W ciemnej nocy zdarza się bowiem. Trzeba przetrwać tęsknotę do Boga. że albo przetrwamy tę tęsknotę. że Chrystus przyszedł na świat dla naszego zbawienia. aby nie cierpieć. to jaki może być ponadto typowo ludzki ból w odniesieniu do miłości. że Chrystus zbawił świat przez mękę i śmierć na krzyżu. wiara i nadzieja jako potrzeba bycia w tych odniesieniach. że najgodmejszym przedmiotem wyboru jest Chrystus. Zarazem życie zakonne jest związane z celibatem. że dla zbawienia człowieka podjął mękę i śmierć na krzyżu. że uniwersytet jest na to. A niepełnosprawni maja świadczyć o zbawieniu. Rezygnujemy z życia religijnego. tęsknocie i kryzysom. Przy okazji dodajmy. pracownicy nauki świadczą o Chrystusie wiernością prawdzie. biskupi. Niepełnosprawni są wyróżniani naszą miłością i naszą troską. Mają naszą miłość. Jakie były wielkie eschatony? Na przykład apostołowie byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa. Jeżeli mówimy. że cierpienie to ból przeniesiony w duszę.

a jednak ukończyła uniwersytet. najważniejsza jest nieustanna poprawa. nieustanna mimo niepowodzeń i powtarzania się grzechów. Przestać to robić. Przypomnijmy tu Helenę Keller. Raczej chodzi o kryzysy w życiu religijnym. Biedne są te wszystkie panie sprzedające. Żal więc jest poważną decyzją. czy też stygmaty? . Tak człowiek umacnia się w życiu religijnym.Czy człowiek niepełnosprawny może zostać animatorem albo katechetą? Czy człowiek może otrzymać objawienie. którzy z powodu nawyków. traci zrozumienie swojego odniesienia do Boga. Jest zmianą odniesienia. o jakie zagubienie chodzi. że się nie okrada. która posługiwała się tylko jednym zmysłem: dotykiem. z powodu słabości popełniają wciąż te same grzechy. A dopisywanie rachunków w restauracjach.Ustalmy najpierw kim jest animator. kim jest katecheta? Jakie zadania i jaką pracę musi wykonać? Żeby móc wykonać jakąś pracę. zmianę działania. Żal wobec tego jest nawróceniem. Żal nie jest uczuciem. Nie chodzi tu o pomylenie na przykład drogi życiowej. trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. kiedyś związanym z Chrystusem. Wciąż przecież w sklepach powtarza się to. Decyzja wyboru dobra . Dla tych. Powoduje zmianę relacji. Nie miała słuchu. które sądzą. że nie oddając tej drobnej reszty uzbierają sobie na dom czy na samochód. jak się podnieść. nie nauczyłem się dobrze łaciny.jest żalem za grzechy. .DYSKUSJA . Zwracam uwagę na normalny rytm pozostawania katolikiem. jest procesem tego nawrócenia. wzroku. trzeba umieć ją wykonać. aby na nowo się odnaleźć? . a w miłości najprostszą postacią powrotu jest żal za grzechy. że nie wydają nam drobnych pieniędzy i dają trochę mniejszą wagę różnych towarów. Porozumiewała się z ludźmi kładąc dłoń na krtani 29 . Nie polega na biadoleniu: Ach. Ustalmy jednak najpierw.Jeżeli człowiek wierzący zagubi się. nie umiem angielskiego czy francuskie-go. Bo grzechy się powtarzają. szczera.Bardzo proste. Ten rytm to nieustanna poprawa. że nie przeszkadza w nauczaniu. Człowiek wierzący gubi się w ten sposób. To jest właśnie nawrócenie. to niepełnosprawny może być katechetą. Jest decyzją skierowania się do Boga. Brzydkie jest to okradanie i zarazem udawanie. Powrotem do Boga jest miłość. Jeżeli niepełnosprawność jest taka.

Wtedy Matka Boża poprzez dzieci. Ta misja i rola to świadczenie o Chrystusie takim podobieństwem i bólem. Objawienia są zlecanym człowiekowi zadaniem. Jeżeli chodzi o objawienia. że nie chcą przyjąć od nas wyjaśnień. św. by przekazać to innym. Dodajmy też. to dowiadujemy się. Stygmaty są to rany na ciele człowieka. Sądzę. jakie zadano Chrystusowi podczas ukrzyżowania. że są one związane z modlitwą wynagrodzenia. że nagrodą dla nas i naszym losem jest Bóg. Nie bardzo bym państwu polecał otrzymywanie objawień. potrzebnym ludziom. przez dary Ducha Świętego i przez łaskę w sakramentach. Trzeba potem walczyć o przekazywanie ich treści. a ona rozpoznawała głos w drganiach krtani. Miał je też Ojciec Pio. Objawienia nie są nagrodą. czy o stygmaty. co zostało im objawione. Cudowny medalik jest przecież króciutkim zapisem podstawowych prawd wiary. także biskup nie wierzy. nie są nagrodą. Czasem jednak nie możemy nikogo nauczyć. że zasadnicza i pierwsza jest więź z Bogiem przez miłość. czy Bernadety Soubirous w Lourdes. wiarę i nadzieję. że się miało objawienie. A tu w autentycznym objawieniu Matka Boża prosi. Gdy się wczytamy w życiorys św. Św. Dlaczego są objawienia? Może także dlatego. Stygmaty. Różnych więc działań można się nauczyć pod jakąś dobrą opieką. Wiemy to na pewno. bo ludzie są tak zniechęceni. żeby nas zachęcić do wierności Bogu. Jest to zarazem bolesne upodobnienie do Chrystusa w sposób. przebłagania. nie są też podsumowaniem życia religijnego. o ile wiem. którym się objawia. której Matka Boża podała swoje imię: Niepokalane Poczęcie. Stygmaty bowiem bolą.rozmówcy. Tymczasem spowiednik nie wierzy. Słyszący ją słyszeli. Katarzyny Laboure. że nie uczymy ludzi religii. który jest ponadto misją. Katarzyny Laboure i w opis jej objawień. Objawienia maja charakter katechetyczny. może działanie diabelskie. Są zadaniem do spełnienia. Nie są one wyróżnieniem. I trzeba 30 . z pewnym umartwieniem i cierpieniem potrzebnym w Kościele. która miała widzenie cudownego medalika. sama uczy nas katechizmu. Matka Boska sama musi przyjść i uczyć nas wiary. to należy pamiętać. rolą w Kościele. które otrzymały stygmaty. Franciszek otrzymał stygmaty. że są to złudzenia. aby wykonać jej polecenie. to były zadania. Bernadeta Soubirous i Katarzyna Labouré musiały bronić tego. Objawienia religijne np. podobne do ran. niekiedy bardzo trudnym. Kościół jeszcze nie potwierdził tego formalnie. że Matka Boska objawia się. Wszyscy najpierw twierdzą. choć. co wiemy od osób.

To jest sprawa zbyt poważna i wiąże się z odpowiedzialnością za skutek umartwienia. lękiem przed samotnością. Bez wzmocnienia sił musiałby umrzeć. w którym mieszkam na Jelonkach w Warszawie. . Pielęgniarki przychodzą raz w tygodniu lub częściej. Franciszek na górze Alwerno pościł. że rozpadają się rodziny. Może też być powodem umartwienia chęć zmobilizowania się do czegoś. Dla uwyraźnienia tego rozważmy konkretny przykład. Dzielą się na dwie grupy: mogą być umartwienia wyrażające miłość do Boga i mogą być umartwienia skłaniające do miłości. to umartwienie może być łagodne. że rozpadają się małżeństwa.znieść realny ból przebitych rąk i przebitych stóp. bezradnością. To jest przyszłość nie tylko niepełnosprawnych. W Polsce tak jakoś dzieje się nieszczęśliwie. Trzeba organizować im pomoc. W moim bloku. Są to dosłownie rany po gwoździach. gdy trzeba pominąć lub usunąć coś. bezcelowością życia? Jak zwalczyć. Dlaczego Chrystus daje ludziom takie upodobnienia do siebie? Myślę.Jak Pan ocenia znaczenie ascezy dla życia duchowego? . prze-móc w sobie ten strach? . co przeszkadza w miłości do ludzi i do Boga A jeżeli nic w tym nie przeszkadza. kto nie na najbliższej rodziny. Św. Jeżeli natomiast coś bardzo przeszkadza. Są skazane na przebywa-nie w domu. chory to jego umartwienie nie może polegać na unikaniu witamin i właściwego odżywiania. A Pan Bóg chce. robią zakupy. które przebiły ręce i stopy Chrystusa. Takie umartwienie jest bardzo potrzebne. że się modlił i nie mógł przerwać modlitwy. żeby żył dalej i służył innym ludziom. Oczywiście Czerwony Krzyż przysyła pielęgniarki. . Jeżeli np. pomagają sprzątać lub same sprzątają. beznadziejnością. I mogłoby się zdarzyć. to trzeba ostrzej usuwać przeszkodę. jest bardzo dużo samotnych pań zdrowych które mając lat 80 czy 90 nie mogą chodzić. Znoszenie takich warunków jest umartwieniem biernym. Są one bardzo ważne w życiu duchowym. 31 . którym płaci 5 tysięcy zł miesięcznie. lecz każdego z nas. że nie spełnił do końca życzeń Pana Boga. zawsze jednak za radą doświadczonych ludzi Nie wolno nam podejmować umartwień z własnego wyboru. że osoba niepełnosprawna może sobie poradzić tak jak każdy człowiek. czyli takim.Myślę.Co to jest asceza? Asceza jest podejmowaniem umartwień. ktoś jest anemiczny. że po to aby nam pomóc Mu zaufać.Jak osoba niepełnosprawna może sobie poradzić ze strachem przed przyszłością. które wynika z zafascynowania Bogiem. nie jadł dlatego.

że pozostają samotne dzieci. oczekujący tego. jeszcze to zrób. że nie widzę żadnej perspektywy. 32 . kim jesteśmy. Wygląda to na egzystencjalizm. Owszem. Gdy nie planujemy. Niechęć. To tylko egzystencjalizm głosi. to są jeszcze inni ludzie wciąż spragnieni mojej miłości. że lęk jest naturalnym sposobem bycia na świecie. samotne żony. nie ulegamy prymitywnym teoriom. Gdy jesteśmy smutni. Wcale tak nie jest. ale „grozi” nam też szczęście bycia wśród osób bliskich. że postawiono takie pytanie. Z analizy metafizycznej wynika. to pierwszym odniesieniem człowieka do człowieka jest życzliwość. działamy. Nie rozumiem takiego terminu. nie należy wyobrażać sobie. który jest filozofią prymitywną. Dzięki wiedzy o tym. to znaczy. że pierwotne odniesienie człowieka do człowieka jest wrogie. że są one wyolbrzymione. Lęk został nam narzucony przez teorię. to wolno być smutnym. przemóc w sobie lęk przy pomocy zrozumienia. Gdy jesteśmy nieodpowiedzialni. jak gdyby planować nieszczęśliwej przyszłości. Nie ma bezcelowego życia. gdyż zwalnia od jakiejkolwiek aktywności. jest referatem ideologii. To tylko egzystencjalizm wmówił nam. Prawidłowe rozpoznanie siebie wydatnie nam pomaga. Czy chodzi o beznadziejność w tym sensie. to wolno być nieodpowiedzialnym. Jesteśmy duszą rozumną i ciałem. Nie ma żadnej beznadziejności. trzeba przemóc w sobie strach. To. A jeżeli już ktoś nie wierzy w Boga tak mocno. który czeka na mnie z otwartymi ramionami i mówi: jeszcze chwilę poczekaj. nawiązujemy relacje z osobami. aby ich kochać. Nie jest. kim jest człowiek. Bardzo dobrze. to wolno nie planować. Beznadziejność. że wcale nie jest tak źle. Tak się przecież dzieje. podsuwanej nam przez kiepskich filozofów i teoretyków perspektywy życiowej. Nie ma żadnej beznadziejności. a nawet należy zaakceptować każdą bierną postawę. grozi nam samotność. celu życia? Widzę przecież tę szansę i cel w realnym Bogu. że wolno. Można przecież planować także przyszłość szczęśliwą. Jak sobie poradzić? Myślę. Nieprawda. co nastąpi. Owszem. że jeżeli pierwszym w nas elementem strukturalnym jest istnienie. że nie należy zbytnio martwić się tym. Jest to przecież wspaniały sposób życia. szans. jeszcze zrób tamto i potem spotkamy się twarzą w twarz. o co ktoś tu był łaskaw zapytać. a na istnieniu bezpośrednio wspiera się akceptacja i miłość. Służymy więc ludziom miłością. z Bogiem. Można bowiem odpowiedzieć. porzuceni mężowie. gdy istniejemy.

teorii życia religijnego. Przejąłem wiedzę. A było to wspaniałe pismo religijne.nienawiść. Były jednak książki. . Wtedy jednak jeszcze nie było mody na studiowanie przez świec-kich teologii. czytałem potem Nowy Testament. Jakie miałem książki? Niech państwo zwrócą uwagę. że zawartą w tych listach teologię czuję i rozumiem. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał św. przed II wojną światową. Nietypowe. Maksymilian Kolbe. Pawła. Czytałem jego teksty mając lat 10. w tym aspekcie ascetycznym. gdy patrzę na młodzież. Oczywiście. także jednak podaną jasno dogmatykę katolicką. szło się do więzienia. Pawła. to w ogóle nie rozumiem sytuacji: jak można nie być wrażliwym na wspaniałe teksty Pisma św. To są moje zainteresowania. jak Bóg wychowuje nas do więzi z sobą. pisaną przez Ojca Kolbe. Sam więc uczyłem się teologii. gdyż jest ona zawarta głównie w psalmach. głównie Ewangelię św. I znam Psalmy.Urodziłem się w roku 1926. Za książki polskie w województwie Bydgoskim. Wydział Teologiczny na KUL nie przyjął mnie na studia. Uczyłem się od Niego wspaniałej teologii Trójcy Świętej i wspaniałej Mariologii. która po prostu nie jest wrażliwa na tematy religijne. Było mało polskich książek. Przez 9 lat czytałem Psalmy.Jakie były Pana zainteresowania w wieku lat 20? . zawarte w „Małym Oficjum o Najświętszej Pannie”. Uczyłem się dogmatyki z „Rycerza Niepokalanej”. Wydaje mi się. Potem była wojna. Do dzisiaj czytam Pismo św. w którym mieszkałem. Jakże to 33 . Teraz. w aspekcie wychowywania człowieka przez Boga. Jana. I wobec tego mając 12 lat zacząłem czytać Psalmy. umiałem czytać i czytałem „Rycerza Niepokalanej”. Łatwej nam wtedy nie poddać się lękom. W moim Rypinie trzeba było mówić po niemiecku. jak szczęśliwie się stało: miałem Psalmy. walka klasowa są wymyślone przez ludzi. Nauczyłem się z nich ascetyki katolickiej. Codziennie przez pięć. chciałem zarazem studiować teologię. Nie wynikają z bytowania. sześć. Gdy byłem na studiach filozoficznych. Przestudiowałem wszystkie jego listy. Ukończyłem 5 klas szkoły powszechnej. Wiem. Jak się uczyłem? Czytałem listy św. ale normalnie katolickie. co w kulturze mylące. łatwiej zdystansować to. jaką Bóg objawił o sobie i o człowieku w Psalmach. czy ileś tam lat czytałem listy św. Nauczyłem się teorii odniesień Boga do człowieka i człowieka do Boga. Nie wolno było mówić po polsku. 11. którego me cenili ateizujący intelektualiści. Zawierało ono różne materiały. I trzeba to wiedzieć.

że Chrystus nie jest Bogiem. Jak może młody człowiek tak się zakłamać! Co to znaczy szukać argumentów. Jakie były zainteresowania uczniów w moim gimnazjum? Niektórzy moi koledzy czytali Renana. Trzeba się dowiedzieć. to są dla mnie typowe zainteresowania młodych ludzi. że to. a zarazem jej prawdziwość. czy była wina. Jest to kontakt ze Mszą św. to te teksty w stosunku do wielkości myśli religijnej w Nowym Testamencie wydają się być dziecinnym gaworzeniem. czy Chrystus jest Bogiem. Ten koncert „Mazowsza” po okresie stalinowskim był czymś zachwycającym. z Upaniszadami. Trzeba się dowiedzieć. było dla mnie wyborem kłamstwa. zarazem poznawanie kultury. że Chrystus nie jest Bogiem? Przede wszystkim poważny człowiek musi się dowiedzieć. nawet z Koranem. że należy czytać. czy Nim nie jest. to według mnie pasje i zainteresowania młodych ludzi. Takie jest ustalenie logików. Dziś wiem także i to. Ja to już wiedziałem. to jest prawdziwy. co towarzyszy jakiemuś zjawisku. Zaskakiwało mnie to i zupełnie zdumiewało. rozważanie ich. sprawdzić. A niektórzy jednak utracili wiarę. Natomiast szukanie na siłę argumentów. Sądziłem. Czytanie wielkich tekstów Chrześcijaństwa. dowiedzieć się. czy nie jest Bogiem? Takie były moje przeświadczenia. aby zdobyć argumenty. Przez czytanie różnych tekstów świętych nabywa się smaku teologicznego. liturgią. jakie były zniszczenia kultury muzycznej. Porzucili więc wiarę i wybrali ateizm utożsamiając socjalizm z ateizmem. Bardzo cenię grupę ministrancką dobrze prowadzoną. Tymczasem wiemy z logiki. jak naprawdę jest. taki argument: Gdy odbywał się w Polsce Festiwal Młodzieży. I właśnie ten argument: Jeżeli socjalizm jest w stanie wychować i przygotować tak wspaniały zespół. tekstami świętymi. Wielu moich kolegów podzielało takie zainteresowania. czy Chrystus jest. Klasa i wielkość myśli.wspaniały tekst! Gdy się go czyta i porównuje np.. nie jest przyczyną tego zjawiska. Takie zainteresowania kształtowało gimnazjum i księża prefekci w moim Rypinie. Tak przecież postępuje się nawet w sądzie. z tekstami religii pozachrześcijańskich. że dajemy się złapać na błędy logiczne i układamy według tego swoje życie. że nie jest Bogiem. Zdarza się jednak. że w wieku 20 lat 34 . Proszę więc sobie wyobrazić. wystąpił pierwszy raz z koncertem zespół „Mazowsze”. Dlaczego ją porzucili? Podawali mi np. Były one takie dzięki etapowi ministranckiemu. Jest to przecież normalnie śpiewający zespół. czy jej nie było.

Cechą młodości jest wiara. Dziś nie ma w liturgii mszalnej tego wspaniałego psalmu: „I przystąpię do ołtarza Bożego. To jest szansa i nie wolno tego nie wiedzieć. że ceni naiwne. który uwesela młodość moją”.nie umiałem tyle z filozofii. Cechą młodości jest wiara. czy inaczej argumentuje. że rozstrzygnął np. co szalenie proste i wielkiej klasy: Boga. jest to. Co jest źródłem radości? Bóg. Bóg bowiem istnieje. I nie nauczono mnie teologii w stopniu. jakieś drugorzędne wartości. Jakie powinny być zainteresowania 20-letniego człowieka? Wydaje się. Cechą młodości jest radość. odpowiadamy za to. że Bóg jest kochany. Proszę sobie wyobrazić: Człowiek młody z ideałami. Byłem ministrantem i codziennie na początku Mszy św. a wynika to z rozpoznania rzeczywistości i z naszej miłości. a wśród jego szans i perspektyw uszczęśliwiający kontakt z Bogiem. że cechą młodości jest otwartość jako swoista ciekawość świata. jak 20-letni człowiek może być niewierzący. potrzebnym młodemu człowiekowi. A otwartość stanowiąc dostępność bytu podmiotuje między osobami relację wiary. sama mądrość. sama wielkość. że nie umie zobaczyć tego. Bóg jest weselem młodości człowieka. niezależnie od tego. że Bóg jest dla mnie najmocniejszym. Czyż nie jest to szansa dla młodego człowieka? Skontaktować się z taką Osobą. Argumentem. czy się to tak. sama dobroć. ile teraz umieją moi studenci. problem istnienia Boga? Jakoś skrócił drogę. Gdzieś tu jest błąd. Jest. My. To wielki argument. że rozstrzygnął trudne problemy. Na tym otwarciu się osób wobec siebie buduje się wiara. razem z kapłanem odmawiałem psalm 42. Wiara w ludzi i wiara w Boga. do Boga. Nie pojmuję. małe. 35 . Kim bowiem jest Bóg? Jest to najrozumniejsza Osoba. Wiara jest wzajemnym otwieraniem się na siebie osób i dowiadywaniem się wszystkiego o świecie. W związku z tym radość. że trafiłem na wspaniałe teksty Ojca Kolbego i na Psalmy. Jest. W jakimś stopniu mniej mnie jej nauczono. Zdarzyło się jednak tak szczęśliwie. że młodzież tego nie wie. Najpierw ciekawość wszystkiego i otwarcie się wobec osób. Czy już tyle nauczył się i przemyślał. dorośli.

Źródłem kultury. oczywiście. Sprawna produkcja oznacza szybką produkcję. czym są sprawności w człowieku i byłoby to ujęcie statyczne. w różnych epokach. Nawet mówi się o sprawnej produkcji. co istotne. Natomiast dzięki sprawnościom to myślenie uzewnętrznia się w dziełach. czy dominują w kulturze współczesnej? Wydaje się. rąk. iż dzisiaj ważne są sprawności. Zwróćmy uwagę na to. jakie są ich wzajemne zależności. jest ludzkie myślenie. Ponieważ sam termin „niepełnosprawni” jest ukuty na bazie teorii sprawności. I jeszcze drugi moment: liczy się szybkie wytwarzanie tych rzeczy. A dotyczące tego. to znaczy nie tego. Czym są sprawności? Jaki jest ich status bytowy? Otóż dotyczą one w człowieku tego. chciałbym więc najpierw zobaczyć. Mniej ceni się dzieła przejawiające życie duchowe. że przez nie tworzy on kulturę. jakie grupy sprawności liczą się. nóg itd. Wykład podzieliłem na dwie części: najpierw ukażę. wyrobienia nawyków. Zastanówmy się. Same sprawności są kulturą w sensie wewnętrznym. czy jest osobą.Artur Andrzejuk SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM Mam mówić o niepełnosprawnych w świetle zagadnienia sprawności. Wymaga bardzo dokładnych usprawnień. nie decydują o tym. 36 . czy nią nie jest. Taka produkcja wymaga usprawnienia. czym są sprawności i z kolei na czym polegałaby niepełnosprawność. czy dzieł materialnych. Ważne są przedmioty. czy nim nie jest. uzyskuje. natomiast dzięki sprawności wytwarzane dzieła zewnętrzne stanowią kulturę w sensie zewnętrznym. których powstanie związane było z określonymi sprawnościami. co przypadłościowe. a potem rozważę. że na przestrzeni czasu. technika. czy ktoś jest człowiekiem. wynalazki. sprawności naszych władz. Kultura ludzka tym się charakteryzuje. jak się je kształtuje. co przypadłościowe. które służą wytwarzaniu dzieł materialnych. jak tragiczna jest sytuacja człowieka pozbawionego dominujących w danej kulturze sprawności. co byłoby ujęciem dynamicznym. dominowały pewne dzieła. ponieważ chodzi o to szybkie robienie rzeczy. Te sprawności jednak są bardzo ważne w człowieku ze względu na to. Wynika z tego cały tragizm niepełnosprawnych jako ludzi pozbawionych ważnej części ciała.

że czegoś chcemy albo dla siebie. Ta dominacja w kulturze wytwarzania jest punktem wyjścia do pokazania. zdolności do pracy. Oddzielną czynnością w człowieku jest poznawanie i oddzielną czynnością jest decydowanie. o czymś decyduję. smak jako władze zmysłowe zewnętrzne i mamy zmysły wewnętrzne jak wyobraźnia i pamięć) i mamy poznanie umysłowe. potem co to jest dobro. czym w ogóle są sprawności i jak się je definiuje. I teraz tylko dla informacji podam. że sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz człowieka ku temu. Kultura bowiem wymaga umiejętności wytwarzania. Władzą umysłową jest zasadniczo intelekt. Występują w tej definicji dwa terminy. Mamy według tego podziału poznanie zmysłowe (wzrok. możliwości prawidłowego rozumowania. co dobre moralnie. że chcę czegoś. są to oddzielne czynności. Mamy na przykład zasadniczo władze poznawcze i decyzyjne: coś poznaję. Jest to w bytach ukierunkowanie. ja kie w człowieku są inne jeszcze sprawności oprócz tych fizycznych sprawności wytwarzania. Może ta definicja wyda się na początku trudna. którego działaniem jest rozpoznawanie rzeczywistości. Władze są to w człowieku pewne szczegółowe zdolności do różnych działań. na to co korzystne. Są to zasadnicze. Dotyczy to każdego stworzonego bytu. Ze względu na istniejącą kulturę jest dla nich tak bolesny brak sprawności ruchu. Zarazem jest w nas inne jeszcze pożądanie. jakie one są. Pożądanie umysłowe nazywamy wolą. Najpierw chciałbym powiedzieć. I analogicznie do tego mamy umysłowe władze decyzyjne czy pożądawcze. słuchu. To. czy coś jest i czym jest. Odpowiednio do umysłowych władz decyzyjnych mamy pożądanie zmysłowe. które należy wyjaśnić: najpierw co to są władze i jakie mamy władze. Zarazem są różne poziomy tych władz ze względu na strukturę bytową człowieka. które dotyczą usprawnień. potrzebnych do wytwarzania dzieł dominujących dziś w kulturze. albo dla kogoś innego. wzroku. którym jest w nas cała sfera uczuciowości. W teologii moralnej mówi się. Te usprawnienia czy sprawności 37 są - powtórzmy - stałymi . czy główne władze człowieka. Są władze na poziomie zmysłów i są władze umysłowe czy duchowe. słuch. Pożądawcze dlatego.Akurat są pozbawieni tych sprawności. węch. jest istotą decydowania: chcę czegoś dla siebie lub dla kogoś. ale ją wyjaśnimy. która w oparciu o rozpoznanie intelektu podejmuje decyzje. które nazywa się pożądaniem naturalnym lub podstawowym. pochodzące od Boga. dotyk. nawyków czy władz. odkrywanie.

Jak określa się dobro moralne? Zasadniczo dobrem jest to. Reagują na poziomie niewyraźnym. o spotkanym człowieku czy o spotkanym bycie. oczywiście. Usprawnienia intelektu. drugi poznaniem wyraźnym lub poziomem świadomym. Łatwo to odróżnić na przykładzie różnicy między dziećmi i dorosłymi. czerpana np. którą nazywa się sprawnością pierwszych zasad. do którego dąży rozum. Ważniejsze są dla nas te sprawności. co rozumne lub intelektualnie prawidłowe. co jest dobre. W poziomie niewyraźnym. czyli porządku uświadomień. że ten człowiek jest tu po prostu i że jakaś jego część nie znajduje się poza nim. Widzimy własność odrębności. czy usprawnienia całego poznania wykluczają błąd. czy grzech w sensie religijnym. Często zresztą ten poziom uświadomień uzyskuje przewagę. dających pewien obraz o spotkanej osobie. W ta kim razie najpierw omówię te usprawnienia. Wykluczają grzech w sensie religijnym. Tu wraca temat usprawnień. czy tego spotkanego bytu. które dotyczą intelektu i które dotyczą woli czyli władz poznania i decydowania. usprawnieni. każdego przedmiotu. Ważna jest tutaj wiedza.ukierunkowaniami do tego. ale są ludźmi i mają typowo ludzkie władze. na poziomie. Otóż wyróżniamy dwa niejako etapy tego poznania. a zarazem to. Małe dzieci nie mają jeszcze wiedzy. z książki. Ta sprawność pierwszych zasad to swoiste rozpoznawanie i odróżnianie jednego człowieka od drugiego. Najpierw problem poznania. w tym poziomie jeszcze nieuświadomionym. Jest to umiejętność zbudowania pewnego obrazu tego spotkanego człowieka. funkcjonują na tych dwóch poziomach: na poziomie niewyraźnym i na poziomie wyraźnym czyli na poziomie uświadomień. Natomiast ludzie dorośli. Wyklucza się tutaj błąd świadomy. dobro jest tym. który w sensie religijnym jest grzechem. co zgodne z intelektem lub rozumem. z encyklopedii. Nie oznacza to. jest taka sprawność. Chodzi tu o to. Co to jest sprawność wiedzy? Nie jest to na pewno erudycja. Występują w nim zasadniczo dwie sprawności: wiedza i mądrość. Krócej mówiąc. jednego bytu od drugiego. wykształceni przez kulturę. Usprawnienia właśnie eliminują błąd w poznaniu. Sprawność wiedzy jest umiejętnością zebrania jakichś sensownych informacji. To 38 . powiązanych ze sobą. Sfery poznania dotyczą sprawności. Jeden z etapów nazywa się poznaniem niewyraźnym. nie mają pojęć. które dotyczą poznania wyraźnego. Rozpoznajemy go w jego bytowej własnej odrębności. na którym nie ma jeszcze uświadomień. że człowiek na przykład różni się do rzeczy.

ani złe. które już wszyscy znają. czy na przykład ujmowania skutków mojego działania. sprawiedliwość i męstwo. mianowicie roztropność. która też jest potrzebna. Sprawność sztuki. że niepełnosprawność w aktualnym pojęciu czy ujęciu dotyczy najczęściej tej sprawności: sprawności sztuki. Jest tu jeszcze sprawność wytwarzania. Nawet jeśli wybiera coś. czyli niejako konfrontowanie prawdy z dobrem. o dobru człowieka. że jest to widzenie jednoczesne prawdy i dobra. to chce przez to uzyskać jakieś dobro. to wyraźnie widać. co dobre. że np. a mianowicie roztropność. Mądrość więc i wiedza są sprawnościami. Chciałbym jednak omówić szerzej cztery główne sprawności. Bez mądrości trudno sobie wyobrazić i funkcjonowanie człowieka. że wybieramy to. które dotyczą poznania.jest sprawność wiedzy. Ta sprawność polega na tym. różne dzieła czy przedmioty same w sobie nie są ani dobre. Na przykład nóż. co nie jest faktycznie dobrem. przy pomocy przykładów. sprawiedliwość i męstwo. Nie jest ona jakąś całą erudycją książkową. Natomiast mądrość jest sprawnością widzenia razem przyczyn i skutków jakiegoś działania. Znaczy to. Można nawet powiedzieć. które są najpierw pomyślane. Natomiast sprawności. bo są to katechizmowe cnoty. polega na utrwalaniu w materiale fizycznym tego. Samo 39 . Najpierw w poziomie poznania niewyraźnego jest sprawność pierwszych zasad postępowania. i jakiejkolwiek wspólnoty. Otóż bardzo ważną cnotą czy sprawnością jest roztropność. że pokój jest skutkiem mądrości. czy zabiję człowieka. dotyczące postępowania. Decyduje ona o dobru moralnym. Mądrze muszę wybrać sobie cel działania czy jakiś cel dążeń. że każdy człowiek pragnie dla siebie dobra. które wymieniłem. Każde działanie ma jakiś cel i wybranie tego celu jest skutkiem mądrości. Z kolei w poziomie poznania wyraźnego są to sprawności. Mówi się także. czy tym nożem będę kroił chleb. co się wymyśli. To od mojej mądrości zależy. czym ona jest? Można ją ukazać na przykładzie działania. Mądrość jest bardzo ważną sprawą. Tu wyjaśnia się. są następujące. umiarkowanie. Jak się ją wyjaśnia. że wszystkie są po prostu skutkiem głupoty. Takie jest podstawowe dążenie człowieka. umiarkowanie. prawdy o kimś z dobrem dla niego. Gdy się studiuje historię wojen. nazywana też sprawnością sztuki. czyli sprawność wytwarzania. lecz w innym porządku. Podobnie jest z energią nuklearną. Zauważmy. Jest to wytwarzanie dzieł.

Kolejną. że powodem tego jest w nas akt istnienia. Dowiedzieliśmy się już. ostatnią z tych sprawności jest sprawiedliwość. I sprawnością. podobnie jak istota. gdy jednak nie pozwala. Człowiekowi co innego. że w danej sytuacji potrafię wybrać lepsze wyjście. co dobre. a władze dotyczą istotowej warstwy człowieka. Natomiast oprócz tego. że jest on realny. nadzieja i miłość. Natomiast umiarkowanie dotyczy uczuć. gdy rozum czy intelekt na to pozwala. np. Roztropność jest taką sprawnością sytuacyjną decydującą o tym. Właśnie te relacje istnieniowe. i między człowiekiem i Bogiem . czy umiejętnością oddania każdemu tego. które budują wspólnotę. Jest to bardzo ważna sprawność sytuująca się gdzieś na pograniczu intelektu i woli.to dążenie musi być roztropne. co w człowieku jest podstawą tego. czym człowiek jest. żebyśmy się zastanowili po co są sprawności? Czy one są tak same dla siebie. Nie wystarczy bowiem zwykłe umiarkowanie. decyduje także o pewnych odniesieniach. Coś każdemu się od nas należy. że czymś jestem. są zasadniczo relacjami. W związku z tym potrzebne jest umiarkowanie jako cnota opanowania lub pohamowania uczuć. jeżeli są to uczucia silne. ponieważ są niezbywalne. czym jakiś byt jest. że sprawności dotyczą władz. Umiarkowanie nie wystarcza. takie jak wiara. Chodzi teraz o to. co się mu należy. relacjach. ale dotycząca postępowania. Wtedy do zwalczania tak silnego uczucia potrzebne jest męstwo. czy między ludźmi . może im ulegać. 40 . nie jestem wyobrażony. głęboka nienawiść. Wyzwala relacje istnieniowe. Cel działania lub dążenia będzie osiągnięty dobrze pod dwoma warunkami: jeśli będzie mądrze obrany i roztropnie osiągnięty. jest jeszcze we mnie czynnik decydujący o tym. Istnienie. tylko jestem. jest właśnie sprawiedliwość. Oczywiście. Budują poważne związki między osobami. Bogu co innego. Nie jestem pomyślany.co nazywamy humanizmem. czyli dotyczą tego. Sprawiedliwość jest sprawnością. czy raczej kimś jestem. czyli ku temu. Chodzi o to. co się komu należy i że nam łatwo ten podział dóbr realizować.co nazywamy religią. to uczucia nie powinny w nas dominować. że w ogóle jestem. która powoduje. ponieważ budują się na tym. czy służą jakiemuś celowi? Powiedziałem na wstępie. żeby człowiek nie dawał się za bardzo poddawać uczuciom. co zgodne z intelektem mądrym. powstrzymanie uczucia. jakieś namiętności. Definicja sprawności jest więc jasna: sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz ku temu. że wiemy.

powiązań z innymi osobami. Nie są to jakieś ozdobniki człowieka. Nie ma czegoś takiego. wiążących Go ze mną. kto by był zarazem Bogiem i człowiekiem. mówiąc takim prostym językiem. czyli wiążących Go z człowiekiem. co istnieje. Dzięki narodzinom Chrystusa możemy łączyć się z Bogiem. W Objawieniu Bóg mówi mi o swoich relacjach. Potrzeba było osoby. W Objawieniu Bóg objawia swą miłość i zaprasza zarazem do przyjaźni. natomiast o charakterze tych relacji dowiadujemy się z Objawienia.Jeśli tak się to widzi. Te wlane powiązania nazywa się cnotami Boskimi. z ludźmi w ogóle. czy łatwo sformułować tezę. służą temu. wiarę i nadzieję. że człowiek . Nazywa się je też cnotami teologicznymi. Spójrzmy od tej strony na Objawienie. Jest to najbardziej skrótowe ukazanie.nie jest w stanie dotrzeć do Boga. skierowane do Boga. czyli służą trwaniu lub intensyfikowaniu relacji osobowych. To Bóg musi pomóc. Na czym polegają relacje człowieka z Bogiem? Różnice w budowie bytowej czy ontycznej relacji między człowiekiem i Bogiem są tak duże. Chrystus dokonał w sobie poprzez Wcielenie połączenia natury ludzkiej i 41 . W filozofii stwierdzam. możemy nawet wskazać na atrybuty Boga. moja naturalna miłość. możemy omówić relacje stwarzania czy stwarzanie. ponieważ Bóg właśnie je daje. w tym dotarciu do Niego. Teraz chciałbym trochę powiedzieć na temat powiązań z Bogiem. o czym często się mówi. czyli o wlaną miłość. że Bóg istnieje.jakkolwiek jest w stanie swą naturalną miłością. Otóż z pozycji filozofii możemy stwierdzić. czy potrzeba było kogoś. czyli powiązań z Bogiem. po prostu budowaniu humanizmu i budowaniu religii. że sprawności nie są same dla siebie. są apelem o wlane powiązania (to się tak nazywa w teologii). W związku z tym. Celem więc sprawności jest ochrona relacji istnieniowych. kto by w sobie przekazywał niejako te powiązania. Każdą modlitwę katolicką kończy się tym wyrażeniem. To jest cel sprawności. o co chodzi w filozofii i w teologii. i ochrona religii. dotycząc istotowej warstwy człowieka. czy łączył powiązania człowieka z Bogiem. czyli ochrona humanizmu . wiara i nadzieja. Sprawności w związku z tym. wiarą i nadzieją osiągnąć jakoś drugiego człowieka czy dotrzeć do niego . Takie nawet jest wyróżnienie liturgiczne: „przez Chrystusa”. o jakichś tarciach pomiędzy filozofią i teologią. że Bóg istnieje i określam naturę Boga. to łatwo wskazać. Potrzebny był ktoś.

tym miejscem. co powiedziałem we wstępie. wspólnotą wiary i nadziei. wiążąca nas z Bogiem. umiejętność. Bóg wywołuje coś. w cnotach teologicznych. ale wywołaną w nas przez Boga po to. że był grzech. to znaczy strukturę. zmartwychwstanie i Kościół. który jest Jego mistycznym ciałem. Znane powszechnie jako katechizmowe cnoty kardynalne. przyjdziemy doń i zamieszkam w nim”). aby w jakiś sposób chronić te powiązania z Bogiem. chroni w nas nasze powiązania z Bogiem. Potem następuje Zmartwychwstanie. poszczególnym. powiązanych z Chrystusem relacjami osobowy mi. sprawiedliwość. czy cnotach Boskich. I zarazem ta łaska uświęcająca ukonkretnia się w tym. a porzucenie grzechu zawsze dokonuje się w jakimś bólu. co w teologii nazywa się organizmem nadprzyrodzonym. To jest właśnie struktura 42 . mianowicie dary Ducha Świętego. Są to sprawności naturalne. Jego działalność na ziemi obejmuje trzy momenty. analogiczną w pewnym sensie do naturalnej struktury usprawnień. w którym człowiek może dotrzeć do Boga. Łaska uświęcająca jest to obecność Boga w nas (Jan 14. męstwo. Kościół więc jest dla wszystkich ludzi miejscem zbawienia. albo cnoty moralne i są one analogiczne do sprawności naturalnych. Ten organizm nadprzyrodzony stanowią następujące elementy: najpierw łaska uświęcająca. omawiane poprzednio. rada. Są jeszcze inne sposoby pomocy Boga człowiekowi w budowaniu powiązań z Bogiem. mądrość. roztropność. Chrystus musiał powiedzieć o odkupieniu. rozum. lecz jest wspólnotą miłości. czyli chronią humanizm. wierze i nadziei. umiarkowanie. Natomiast w każdym człowieku. Także znamy je wszyscy z katechizmu. Sprawności. analogiczne do sprawności naturalnych. ani socjologiczną. męstwo. jest łaska uświęcająca. W kościele więc dzieją się nasze powiązania z Bogiem. czyli zwycięstwo. Podstawą tego „organizmu” nadprzyrodzonego. co nazywamy organizmem nadprzyrodzonym. Natomiast to. ponieważ Kościół nie jest wspólnotą ani polityczną. ale je wymieńmy: bojaźń Boża. Słyszeliśmy już tę definicję.Boskiej. jest zbawieniem. Szczegółową pomocą są cnoty wlane. Są one możliwe tylko przez Kościół. Stał się swoistym środowiskiem. które polegało na cierpieniu dlatego. Odchodząc Chrystus pozostawia Kościół. chronią zasadniczo relacje ludzi. to znaczy nauczanie. pobożność. bo miłość.23: „jeżeli ktoś Mnie umiłuje. we wlanej miłości. aby właśnie chronić powiązania z Bogiem. że Kościół jest wspólnotą ludzi. chroniącego w nas powiązania z Bogiem. wspólnotą relacji istnieniowych.

natomiast innych jest dużo więcej i sądzę. ale najpierw zastanówmy się. w porządku tych głównie psychologicznych momentów.i nie wiem. że z tym można sobie jakoś poradzić. Chciałbym omówić to. skąd one się biorą? Otóż najbardziej zwyczajnie. I teraz chciałbym omówić wykształcenie i wychowanie tych poszczególnych władz. czy czegoś nie potrafisz. co pewne nawyki. jaki jest charakter tej działalności na rzecz niepełnosprawnych. co wiem. Następnie tych ludzi lokuje się w sferze działalności charytatywnej. cały czas mając na uwadze cel sprawności. Natomiast wydaje się bardziej. za pozbawionych pewnych sprawności. Wydaje się. które utracił. Na siłę próbuje się zastąpić. że najpierw . ale z tego. Otóż punktem wyjścia w tej działalności jest przekonanie. powiązań z Bogiem. łaska uświęcająca. z książki „Modlitwa i mistyka”. jak można to sobie wyobrazić: poprzez wykształcenie i wychowanie. Jeszcze przez moment zastanawiamy się. wola. a także uczucia. To jest ochrona powiązań z osobami. dary Ducha Świętego. w sferze pewnej pomocy. Nasza kultura robi to znakomicie i z całą mocą. Na czym polega wykształcenie intelektu? Wykształcenie 43 . ponieważ w tej pierwszej części wyszliśmy od rozważań nad kulturą.ukazuje się niepełnosprawnym ich jakieś nieprzystosowanie i nieprzydatność. że nie masz czegoś. jak we współczesnej kulturze próbuje się pomagać tym. czy jakoś rekompensować te sprawności. Wykazuje się. których się uważa za niepełnosprawnych. Nic nie zastąpi tych utraconych. jeżeli są utracone. trzeba się o wszystko bardzo starać. że należy rozwijać wtedy te sprawności. na który się składają. To jest smutne. powiązań z ludźmi. jak funkcjonuje w nas ten organizm nadprzyrodzony. Najpierw intelekt. Zarazem próbuje się go za wszelką cenę unormalnić. czy się państwo ze mną zgodzą . Korzystam tu z ujęcia profesora Gogacza. życie takiego usprawnianego człowieka. które po prostu w nas są. że należy rozwijać inne sprawności. Jak się uzyskuje te sprawności. mianowicie intelekt. jeszcze raz powtórzmy. Takie zresztą programy widziałem w telewizji. Jednak uczuć dotyczą nie tylko sprawności. że to nic. I to jest pewien moment psychologiczny. Jest ona szeroka instytucjonalnie. W człowieku podlegają wykształceniu i wychowaniu trzy sfery lub trzy grupy władz.tego organizmu nadprzyrodzonego. w której bardzo ładnie i jasno jest to pokazane. cnoty wlane. Ale to jest już mniej ważne. ale tylko w porządku tych utraconych sprawności. że człowiek niepełnosprawny jest nieprzydatny.

Trwał przy prawdzie. i tego. inne mniej cenne. przy tym. że trwa ona przy tym. natomiast przy dobru musi trwać wola. Wykształceniem woli byłaby więc taka sprawność. który będąc w obozie.tak się to określa w języku filozoficznym . chociażby od przyciągania ziemskiego. Zarazem jest to klasyczna teoria wolności. a pies jest psem. Wykształcenie uczuć to po prostu uwrażliwienie ich na piękno. że coś jest. gdyż niekiedy trwanie przy jakimś dobru wymaga męstwa. przy prawdzie.intelektu polega na uzyskaniu takiej sprawności. A mówiliśmy. W klasycznej definicji wolność polega na trwaniu przy prawdzie i dobru zarazem. czyli zwierzęciem. co dobre. w życiorysach ojca Kolbe. że trafia on na prawdę. pozostał wolny. Męstwo dotyczy woli. nie dał się odsunąć od tego. Musi być w tym usprawniona. czyli chcenia czegoś dla mnie lub dla kogoś innego. Człowiek jest człowiekiem. czy klasyczna definicja wolności. na szerokiej możliwości wyboru. przy Bogu przede wszystkim. lecz tylko to. co jej wskaże intelekt jako cenne. Są różne prawdy: jedne są cenniejsze. Wola. Dlaczego na piękno? Uwrażliwienie na piękno uczy wyboru tego. co jej na przykład podsuną uczucia czy władze zmysłowe. Wolność nie polega też na niezależności od czegokolwiek. Wolność nie polega. że jest władzą pożądania. co najmniej 44 . że prawda w sensie intelektualnym jest ujęciem pryncypiów . co cenne. jeśli przy niej trwa. Następnie wola. bo zawsze będę od czegoś zależny.czyli jest ujęciem tego. Natomiast wychowanie intelektu jest uzyskaniem takiej sprawności. co intelekt wskazuje jako cenne. że intelekt trwa przy prawdzie. że nie wybiera ona sobie czegokolwiek. jako ważną. to na skutek wychowania intelektu. którą rozpoznał i którą zaakceptował jako cenną. Takie są przeczucia poetów: można być człowiekiem uwięzionym i zarazem głęboko wolnym. Sam intelekt może trwać przy prawdzie. jak sądzą egzystencja-liści. drzewo jest drzewem. o czym poinformuje ją intelekt. Uczucia. co jest cenne. co uważał za cenne. którą rozpoznał jako cenną. czyli władza decydowania. od którego nigdy nie można się wyzwolić. Natomiast wychowanie woli polega na jej umiejętności trwania przy tym. Ukazuje się to np. Wykształcenie polegałoby w tym przypadku na takiej sprawności woli. Jeśli intelekt trwa przy tym. czym to jest. A więc wychowanie woli to takie jej usprawnienie. lecz tylko to. Mówi się o niej. że nie wybiera ona czegokolwiek. bo te wybory zawsze są ograniczone. Otóż jej także dotyczy wykształcenie.

czy tego. by dominującą władzą w człowieku był intelekt. Są potrzebne. Ujmując to wszystko całościowo trzeba powiedzieć. bo wtedy może być podstawą niszczenia. czyli władza decydowania o tym. zarazem sprzężona jest z nim wola. braków. czyli to. który towarzyszy człowiekowi. co nazywa się metanoią i zarazem uzyskaniem mądrości. Uczuciami nie da się dotrzeć do drugiego człowieka. lecz nie może w nim dominować.niedoskonałe. Uczucia więc nie są najważniejszą w nas władzą. Jaki jest ważny tutaj moment? Ta naturalna warstwa w 45 . Nie mogą jednak w nim dominować. do czego dążę i czego unikam. co rozpoznaję. One tylko muszą być podporządkowane intelektowi i woli. Uwrażliwienie to jakiś smak estetyczny. Uczucia są odniesieniem do pewnych moich wyobrażeń. lecz tylko to. jak się niektórym zdaje. W związku z tym uczucia muszą być tak wychowane. co nazywaliśmy organizmem nadprzyrodzonym? Tak jak usprawnienia intelektu są istotą wykształcenia i wychowania człowieka. np. Czy tak samo funkcjonuje ten nadprzyrodzony układ sprawności w człowieku. On rozpoznaje prawdę. Nie wybieram wtedy czegokolwiek. tak łaska uświęcająca jest istotą organizmu nadprzyrodzonego. podstawą naszych odniesień do Boga. czy najważniejszymi władzami w człowieku są intelekt i wola. Gdybyśmy kierowali się tylko uczuciami. co wybieram i czego nie wybieram. wtedy nie różnilibyśmy się od zwierząt. czy najmniej niedoskonałości. a nie niszczone. Rzeczywistość może okazać się inna niż moje wyobrażenia. Niektóre pedagogiki głosiły negację uczuć. natomiast dary Ducha Świętego pozwalają nam odbierać natchnienia Boże. że wychowanie i wykształcenie człowieka są uzyskaniem takiej wewnętrznej struktury. Cnoty wlane pozwalają nam na kierowanie się do Boga. Nie radzi się ich niszczyć. zresztą stanowią pewne piękno człowieka. który stanowi jego piękno. Najważniejszy jest intelekt i wola. stoicy radzili niszczyć uczucia. niedoskonałości. żeby słuchały intelektu i woli. a nie uczucia. co może wywołać konflikty. co na przykład posiada najmniej braków. Natomiast wychowanie uczuć polega na czym innym. Dlatego uczucia kształci kontakt z pięknem. Mądrością jest wiązanie prawdy z dobrem. To jest element. Zasadniczą wartością w człowieku. Uzyskanie takiej struktury podporządkowań w człowieku jest spowodowaniem przemiany człowieka. czy widzenia dobra w tym. Nie są one niepotrzebne w człowieku. co ma najmniej skaz. Natomiast uczucia mają być podporządkowane. Polega na panowaniu nad uczuciami.

na której Bóg włącza się w nasze działania i próbuje poprawić różne pomysły człowieka. takie na przykład jak łagodność. jak funkcjonują właśnie sprawności.biczowania się. na sprawnościach nabytych budują się cnoty wlane. Otóż mówiono. jest to usuwanie tego. I to usuwanie wad uzyskuje się przez umartwienia. zarazem cnoty teologiczne na trzech drogach życia religijnego. a tylko pomodlę się i Bóg mi da wszystko. używając terminu Karola Wojtyły. usprawnienia. co przyrodzone. Przygotowuję fundament. czy na niej zasadza łaska uświęcająca. co przeszkadza mi w kontakcie z Bogiem. aby Bóg mógł we mnie działać. To są właśnie owoce. że Kościół bardziej zabiega. kryzys życia 46 . więc mówi się. wewnętrzną ciszę. że w tym okresie może nastąpić. stanowiących w sensie religijnym podstawę grzechów głównych. ponieważ ten podział był już tu zasygnalizowany. Umartwienia wobec tego są indywidualne. także w kontaktach z ludźmi. Droga oświecenia jest to ta droga. czy bardziej walczy o to. To. że w tym czcigodnym podziale życia religijnego (bo pochodzi on z VI wieku) pierwszą drogą jest droga oczyszczenia. cierpliwość. Umartwienia to nie są jakieś . nie da. że po prostu gmach trzeba budować na jakimś solidnym fundamencie.powiedzmy . bo nie będzie miał na czym tego zbudować. Następnym okresem. Na naturze ludzkiej buduje się. Nie dla każdego jest dobry ten sam sposób. Nie zawsze idzie to łatwo. Każdemu człowiekowi coś innego przeszkadza w kontakcie z Bogiem. Karol Wojtyła w swoim „Elementarzu etycznym” mówi. Inaczej mówiąc. W drodze oszczędzania nabywamy zasadniczo tych sprawności nabytych. władze. Tym fundamentem całej nadprzyrodzonej warstwy człowieka muszą być naturalne sprawności. co nadnaturalne. A ten paradoks wynika z tego. co nadprzyrodzone. czy to. co innego powinien usunąć. bo protestanci widzą to inaczej. Teraz chciałbym omówić pokrótce. bardzo zresztą trudnym w życiu religijnym jest droga oświecenia. co naturalne niż o to. Na czym to przygotowanie polega? Najpierw jest to usuwanie wad. Tę drogę charakteryzuje dominacja moich działań w życiu religijnym. To jest ważny moment. przygotowanie się do tego.człowieku i ta nadprzyrodzona nie istnieją obok siebie. czy następuje często. czy skutki sprawności nabytych. czyli właśnie usuwanie wad. że .nie będę się wychowywał. buduje się na tym. co nadnaturalne. Uzyskujemy też owoce tej działalności. Nie jest tak.powiedzmy . pokorę.

Cierpliwość łączy się z męstwem.używając starotestamentowego porównania . który podzielił życie religijne na trzy okresy. W sprawach więc nieważnych mogę ustąpić. że to ja muszę Bogu zawierzyć we wszystkim. to potrzebne jest także posłuszeństwo. Jak się okazuje. Na przykład taką potrzebną teraz sprawnością jest męstwo. tak się mówi. Jeżeli jednak jest to kryzys w miłości z Bogiem. o głupstwo nie ma się co kłócić. jak i w okresie ciemnej nocy duszy. W tym 47 . Zarazem jest potrzebna cierpliwość. większość polskich ateistów to ludzie. Jest ono potrzebne. To. w których załamało się życie religijne. nazywany ciemną nocą duszy.potrzebne jest męstwo. ten okres trochę inaczej tu przebiega niż w przypadku Boga. aby ten okres jakoś przejść. czy . czy go poprawia. Jeśli oczywiście to przejdę bez większych kłopotów. bo inaczej może się skończyć ateizmem. który jest drogą oświecenia. jak św. to według Ewagriusza z Pontu. gdyż ciemna noc duszy jest psychicznie bardzo ciężkim okresem. Aby to przetrwać. Jeśli przejdzie się ten kryzys. bo w przypadku Boga jest tak. W tej miłości też musi nastąpić. trzeba także mieć pewne usprawnienia. to żyje i działa we mnie Chrystus. że przetrwam okres kryzysu. Paweł mówi. Człowiek bowiem jako ktoś mający dużo gorsze rozeznanie w sprawach swej więzi z Bogiem musi Bogu zawierzyć. następuje okres zjednoczenia. Te wymagane tu usprawnienia czy pewne sprawności decydują o tym. Natomiast w przypadku kryzysów miłości między ludźmi potrzebna jest łagodność. albo rozstaniem czyli ateizmem. ponieważ Bóg niejako oświeca człowieka. Identycznie jest w relacjach między ludźmi: albo kończą się one takim zadzierzgnięciem tej przyjaźni czy miłości. żyję ja. „okres dotarcia”. żeby poradzić sobie jakoś z własną psychiką i nie zrobić głupstwa. wzajemnego uzgodnienia.religijnego. że zupełnie podobnie dzieje się w miłości między ludźmi. przejdę w okres zjednoczenia. albo jej przezwyciężeniem i jakimś większym zaprzyjaźnieniem się z Bogiem. już nie ja.jak się mówi . albo po prostu rozejściem się czy zerwaniem.konfliktu z Bogiem lub walki z Bogiem . Tak jak ciemna noc w sensie religijnym kończy się. Zarówno w okresie tych konfliktów między ludźmi. natomiast w przypadku ludzi trzeba sobie nawzajem ustąpić. jeśli okres tego kryzysu jakoś przetrwam. czyli zaczęcia się w nas oczyszczeń biernych. Chciałem zwrócić uwagę. bo tak się nazywał autor. Oczywiście. Jest to jednak podobne w sumie zjawisko i podobnie się ono kończy. Okres zjednoczenia charakteryzuje się przewagą działań Boga w życiu człowieka. Jeśli ono się nie załamie.

Te owoce daru bojaźni Bożej ujęte są w błogosławieństwo „ubodzy w duchu”. I dlatego są „błogosławieni pragnący sprawiedliwości”. A to jest właśnie ubóstwo. Skutkiem tego jest pokuta. Z tego wynikają wnioski: pierwszym wnioskiem jest tu pokora. że mam zaufać. są ujęte w błogosławieństwa. że mam poczekać. że mądrość jest to 48 . Jest to ujęcie o dużej urodzie i dlatego chciałbym je przedstawić. Ubodzy w duchu to właśnie ci. Człowiek porównuje siebie z świętością Boga i widzi. Zarazem płacz jest pewnym obrazem żalu za grzechy. oczywiście. Jego skutkiem jest głównie wytrwałość. ale zarazem różnice między relacją z Bogiem a relacją z kimkolwiek innym. coś ciężkiego. Ta sprawność postępowania wobec ludzi i Boga to pokora i łagodność. Sprawiedliwość łączy się z wytrwałością. Co to jest ta bojaźń Boża. Mimo że tęsknię. Ten dar wiąże się więc z błogosławieństwem „błogosławieni cisi". Piątym darem Ducha Świętego jest dar mądrości. Wywołuje to w nas pokutę. Otóż on mnie uczy. dar bojaźni Bożej? To. że wychodzi tak mało korzystnie. mam czekać. To jest istota zaufania. Ubodzy w duchu cenią tylko tę relację z Bogiem. Dar męstwa. czy najważniejsze z tych owoców. które są ujęte w osiem błogosławieństw. połączone z ich owocami. Człowiek jest kimś dużo mniej doskonałym od Boga. Zarazem kontemplacja i mądrość pogłębiają miłość. Dar pobożności jest sprawnością właściwego postępowania wobec ludzi i Boga. „Błogosławieni ubodzy w duchu”. To owoce darów Ducha Świętego. która wymaga męstwa. czy obrazem tęsknoty. Potem dar pobożności. bo tak chce Bóg. Darem Ducha świętego jest bojaźń Boża. podanych w Ewangelii. Otóż mądrość przygotowuje nas do kontemplacji jako pewnej formy modlitwy. Jest to umiejętność widzenia wszystkiego w odpowiednich proporcjach. Muszę przetrwać coś.okresie dominują dary Ducha Świętego i przejawia się ta dominacja przez owoce darów Ducha Świętego. zaczekać i mieć nadzieję. Z te go względu chciałbym teraz omówić dary Ducha Świętego. Dar umiejętności wspomaga nadzieję. do kontemplacji Boga. nie jest strach przed Bogiem jako mściwym Zeusem. zauważyli Go i widzą ten swój dystans. którzy wybrali Boga. co mnie boli. ją głównie stawiają na piedestale. Łączy się go z błogosławieństwem: „błogosławieni płaczący”. na przykład poczekać na zjednoczenie z Bogiem. Dlaczego płaczący? Otóż płacz jest najpierw przejawem tęsknoty. Następny dar to dar umiejętności. Dlaczego? Dlatego.

Jest to właśnie bardzo głębokie i zarazem bardzo wychowawcze uczenie np. Kolejny dar rozumu przygotowuje człowieka do oglądania Boga. że są nauczycielami humanizmu. że chce się z nami wiązać. jest to dla mnie dobro. To jest istota działalności apostolskiej. Nie spisaliśmy się dobrze. że niepełnosprawni uczą humanizmu. czy pewnym przygotowaniu do bycia w kontakcie tylko z Bogiem. pomagają nam w nabyciu pewnych sprawności. Jeśli uznam to za dobro. Na czym to polega? Polega to właśnie na pewnej umiejętności człowieka. jak one się budują i jak rozwijają.zarazem ujęcie prawdy i dobra. ponieważ jest to szalenie ważna sprawność. Otóż najbardziej widać to w osobowej relacji nadziei. I mimo wszystko znów jesteśmy obdarzeni tym zaufaniem. czy wychowuje przez przypominanie. czy podważamy zaufanie. że jest to głęboko słuszne. że Bóg istnieje. Uczy się. ponieważ czystość polega na tym. Profesor Gogacz mówił. Na czym to polega? Tylko przypomnę te wczorajsze ujęcia. I wiąże się z nim błogosławieństwo „błogosławieni czystego serca”. Co więcej. w uzyskaniu darów Ducha Świętego. W związku z tym można powiedzieć. są ujęte w dwa błogosławieństwa: „błogosławieni pokój czyniący” i „błogosławieni prześladowani”. ta więź z Bogiem jest dla mnie bardzo cenna. Wiąże się z tym darem błogosławieństwo „błogosławieni miłosierni”. może dotyczyć tak zwanych niepełnosprawnych. nadziei przez powtarzanie. Pokój czyniący i prześladowani. Jest prawdą. Historia nam wykazuje. a wszystko inne mniej ważne. jeśli spojrzę na to od strony dobra. jak to ciekawie jest ujęte i jak prawdziwie. nic nie przeszkadza np. Zauważmy. że Bóg jest dla mnie najważniejszy. obraz całej tej struktury. czyli w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi ze względu na Boga. Jest to niezbędny dar. Zauważmy.to jest także wyrażenie profesora Gogacza z jakiegoś 49 . To jest istota czystości. których nazywa się niepełnosprawnymi. My często nie ufamy. Skutki mądrości. Niepełnosprawni wręcz pomagają ludziom. powtarzanie. Teraz mamy obraz wszystkich tych sprawności nabytych i wlanych oraz darów. że wszystko. Natomiast dar rady wspomaga w działalności apostolskiej. Tym. to oczywiście. że niepełnosprawni będąc niejako skazani na życzliwość drugich ludzi są strażnikami humanizmu . lecz dana jest nam jeszcze jedna szansa. co tu przedstawiłem. Dlatego zawsze ufają i uczą nas zaufania. a zarazem tego.

Z tego punktu widzenia niepełnosprawni byliby takimi ludźmi. co potrafią wykonać. to znaczy do Boga i do ludzi. którzy pomagają nam w Zbawieniu. Robią to zawsze z wielką radością. Ktoś na przykład nie ma jakiejś sprawności w tym celu. Na tym to polega. po prostu sytuują nas w Zbawieniu. by uratować czyjąś miłość. 50 . Należy to zakończyć myślą. jako cnoty nadprzyrodzone. że pewni ludzie są pozbawieni pewnych przypadłoś ci czy pewnej sprawności. może mieścić się w planach Bożej Opatrzności. czy wprost uczą nas zarazem miłości wobec osób. Bo właśnie w sensie teologicznym miłość.wywiadu. Jest to ważne w sensie religijnym. wiara i nadzieja. czy zaufanie. Można powiedzieć tak: to. albo by uratować czyjąś nadzieję. że niepełnosprawni mają także możliwość aktywnego wkładu w relacje między osobami na miarę tego. że wymagając życzliwości od nas uczą nas tej życzliwości.

Żebyśmy mogli dalej prowadzić rozważania. bo człowiek jest osobą i Bóg jest osobą. To jest humanizm. Humanizm polega na tym. że się nigdy nie występuje przeciw człowiekowi. W nas dzieje się niezwykłość odniesień do ludzi i do Boga. czy szerzej . Życie religijne jest więc w naszym zwykłym życiu. Żeby to było bardziej jeszcze przekonujące. wtedy właśnie jest życie religijne. przeciwstawmy to ujęciu. Wincenty à Paulo nazywa miłość jeszcze inaczej. Żeby to uwyraźnić. ale to odniesienie my kształtujemy. Stać człowieka na takie zachowanie pełne miłości. służeniem z czcią człowiekowi. w codziennym życiu. że gdy my kształtujemy odniesienia do Boga i do ludzi. jest humanizmem. to powstaje humanizm. Jest to bardzo ważna po.stawa. że właśnie całe piękno człowieka jest wewnątrz nas. to znaczy chronieniem człowieka. która nazywa się humanizmem.Mieczysław Gogacz DOPOWIEDZENIA 1. ogłoszonym w „Polityce” w okresie Bożego Narodzenia 1987. że życie religijne jest więzią z Bogiem. co kształtujemy. I jeszcze raz powiedzmy. że jesteśmy życzliwie odniesieni do człowieka i do Boga. nazwałem ją duchową elegancją. odniesieniem jednak również kształtowanym przez Ducha świętego. My możemy ukształtować odniesienia do Boga i do ludzi jedynie humanistycznie. dodajmy. czy terminologią fachową. co sprawia Duch Święty.do ludzi. czy postawie. To. ale kształtowanym w nas przez Ducha Świętego. albo służeniem z czcią ludziom i Bogu. dominowaniem tego wszystkiego. czyli więź z ludźmi i tak samo z Bogiem. czy takie. coś 51 . Na czym ona polega? Na tym. Kryzysy w życiu religijnym Życie religijne jest powiązaniem przez miłość Boga z człowiekiem. Św. że w swoim wywiadzie. Zarazem jest odniesieniem do człowieka. że życie religijne jest owocowaniem w nas powoli darów Ducha świętego. zachęcam do zapamiętania tej formuły. Jest tak ważna. powiemy. Gdy tę więź w nas kształtuje Bóg. Mówiąc językiem technicznym. nad czym warto się zastanowić. Jest ona odnoszeniem się z czcią do osób. ale kształtowaną w nas przez Ducha Świętego. że się zawsze chroni człowieka. Człowiek kształtuje tu swoje odniesienia do ludzi.

Są to dane nam przez Ducha Świętego zdolności przyjmowania wszystkiego. decyzje. swoiście przegrać. Inne stworzenia nie mogą takiej postawy uzyskać. Z kolei musi nastąpić w nas swoiste uzgodnienie się tych dwu treści. Jeżeli życie religijne jest odniesieniem. wniesiona w osobę ludzką przez chrzest. w tę relację wnosimy to. który tworzy nasze odniesienia do Boga. W katolicyzmie polskim jest moda na pewien aktywizm religijny. że coś obmyśliłem. (które Bóg . Są to nasze sposoby kierowania się do Boga i wnoszenia wszystkiego z naszej strony w więzi z Bogiem. coś 52 . Musimy właśnie. Gdy to wszystko kształtuje w nas Duch Święty. na to. Mamy dwa takie sposoby. swymi siłami. to humanizm. więzią łączącą człowieka z Bogiem. odnosząc się do Boga z miłością. nadzieją i miłością. na czym polega zagrożenie życia religijnego (nie humanistycznego. Musimy zrezygnować ze swojego punktu widzenia w dziedzinie powiązań z Bogiem. W to odniesienie. doskonała jest propozycja Boga. Teraz proszę zobaczyć. życie religijne człowieka to szlachetny niezwykle konflikt między humanizmem i Duchem Świętym. przemyślenia. nie jesteśmy w stanie dosięgnąć Boga. co uważa za słuszne i czym chce nas obdarować. wycofać swoją propozycję. w tę więź. Inaczej jeszcze mówiąc.Duch Święty w nas utworzył. to obie strony mają tu coś do powiedzenia: Bóg i my. abyśmy się ku Bogu kierowali) ponadto przyjąć dary Ducha Świętego. Drugim sposobem naszego kontaktowania się z Bogiem są dary Ducha Świętego. nazywane wiarą. Zarazem Bóg ze swojej strony wnosi w to odniesienie to. Sami. Bóg musi nam dać sposoby kontaktowania się z Nim. który w nas sprawia Duch Święty. powstaje życie religijne. gdy jest w nas łaska uświęcająca. Pierwszym sposobem są cnoty teologiczne. Ileż to może sprawić kłopotów.wyróżniającego ludzi. co jest zupełnie inną sprawą): otóż musimy przyjąć do końca propozycję Boga. Wymaga ona posiadania duszy. A człowiek jest właśnie i duszą i ciałem. co Bóg w nas wnosi. co uważamy za najlepsze: różne postawy. wiarą i nadzieją. to znaczy przyjąć wpływ Boga i zgodzić się na ten kształt życia religijnego. Służyć z czcią osobom. Wszystkie nasze najlepsze pomysły kontaktu z Bogiem są niedoskonałe. Życie religijne daje się wytłumaczyć jako dzieje tego uzgodnienia propozycji Boga z naszymi propozycjami.

Zanim to nastąpi. Żeby je uwyraźnić. przyjmijmy taki. to być w warunkach takich. tym wszystkim. 53 . coś robię. która jest miłością. swoim czasem. tak bezinteresownie. gdy nie odnosimy się do niego z takim właśnie zaufaniem. ludzie chorują. czcigodny w teologii ascetycznej Kościoła katolickiego. wiarą i nadzieją. że zarazem nam wierzą i nas akceptują. cnotami. podział tych odniesień człowieka do Boga na trzy etapy. Mamy z czcią służyć osobom: i ludziom i Bogu. Miłość to życzliwe. Wszystko to jest słuszne w dziedzinie humanizmu. że się nam wierzy. coraz intensywniejsze. czym jesteśmy. Nadzieja to potrzeba trwania w takich warunkach. są różne kryzysy. Jest to bowiem wciąż ta sama więź. że wierzymy ludziom i że akceptujemy ludzi. I odwrotnie. Gdy bowiem człowiek nie jest akceptowany. żeby miłość i wiara stały się w nas mocne. Potem pracujemy (zaraz powiem. że kocha i wierzy. kochany. żeby był życiem religijnym. Może my wobec tego wyróżnić poziom tych odniesień jeszcze dziecięcy. które jest uznaniem pozycji człowieka bez żadnych dodatkowych motywów. akceptujące odniesienie się do kogoś. sami giniemy. gdy właśnie tego nie czynimy. lub na trzy drogi. Wtórnym środowiskiem jest środowisko przyrodnicze. Te działania muszą stawać się w nas coraz pełniejsze. rozumiemy kim jest człowiek. swoimi sprawnościami. Ale sposób tej służby. Możemy obdarowywać swoimi przemyśleniami. Nie ma innej drogi dla wierzących: mamy służyć z czcią ludziom i Bogu. Człowiek ponadto żyje tym. albo na trzy poziomy intensywności powiązań. i z punktu widzenia religii czy życia religijnego. swoimi rozumieniami. jeszcze nieugruntowany. wiemy co robić. Właśnie środowisko osób. Człowiek jednak nie tylko istnieje. Nazywam często te więzi właściwym środowiskiem człowieka. który chce uzyskać pewną „elegancję duchową”. są różne zagrożenia tych prawidłowych odniesień do Boga. Dopiero zabiegamy o to. Wiara to otwarcie się i obdarowywanie tym. jak się pracuje na tym etapie) i następuje okres pewnych osiągnięć. swoją uwagą. gdy się mu nie wierzy. abyśmy istnieli. Nazywa się on w języku ascetycznym droga oczyszczenia. Nie ma innej drogi dla człowieka. musi ukształtować w nas Bóg. co w nas najlepsze. giną. To są dwa najpoważniejsze działania w zachowaniach człowieka i z punktu widzenia humanizmu. jeszcze młodzieńczy. że się nas akceptuje. Uzyskujemy pewne sprawności.realizuję. potrzebne nam do tego.

czy droga zjednoczenia. czy opium dla ludzi. że to jest otumanienie ludzi. To bowiem uczenie się jeszcze trwa dalej. a zarazem takie owoce darów Ducha Świętego. Już właśnie chcemy być w kontakcie z Bogiem. Jest to droga zjednoczenia po okresie utrwalania się więzi z Bogiem. czyli drogę tego już uzgodnienia wszystkiego z Bogiem. To w niczym nie narusza powiązań z ludźmi. chcemy z czcią służyć ludziom. Wielu moich znajomych jest na takim poziomie. Przyjaźnimy się z Bogiem. jak brzęczący za oknem jakiś motor. Wobec tego w tym drugim okresie. ciężka praca. decydujemy się na humanizm. Jest to wspaniała sytuacja. wymaga czasu. lecz nie dlatego. to wszystko jest dla nas czymś takim. Na tej drodze trzeba jednak najpierw jeszcze raz spojrzeć na siebie. Przecież nauczenie się np. dorasta. Człowiek jednak żyje i działa w tym poziomie. który kończy drogę oświecenia. Kończą się tak zwanym prostym zjednoczeniem. zarazem jednak nie rozumiemy wszystkiego do końca. w niczym nie narusza więzi z Bogiem. że nie możemy się cofnąć.rozumiemy Objawienie. nazywanym drogą oświecenia. taką intensywność miłości. Czeka nas na drodze zjednoczenia najpierw bolesna. uzyskać taki poziom. przytrafiają mu się właśnie te największe kryzysy. chcemy. I jest dostępna nam wszystkim. Rozumiemy też to. filozofii. Już nie ma odwrotu. o co chodzi Bogu. który nie pozwala się do końca słyszeć. żeby Duch Święty kształtował nasze życie religijne. Na tym poziomie prostego zjednoczenia już nie ma odwrotu. jakoś uwikłani. to znaczy taki. że Bóg nie istnieje. Wtedy następuje trzeci okres w życiu religijnym. nauczenie się języków. W tych warunkach dojrzewa. Wtedy literatura ateistyczna w Polsce. że stajemy się ludźmi dojrzałymi. grania na jakimś instrumencie. Rozumiemy ich wartość. jaką głoszą marksiści. teologii. Droga zjednoczenia staje się więc dopiero właściwą drogą dojrzewania religijnego. Proste zjednoczenie jest takim etapem w życiu religijnym. Te więzi są już nie do cofnięcia. Z kolei następuje okres apostolski. wiary i nadziei. śmieszna teoria religii. kim jest człowiek i kim jest Bóg. wszystko poprawić. tak zwany okres zjednoczenia. prawdy wiary. umiemy określić zadania. w którym głosimy 54 . a o modlitwie będę mówił innym razem). (Termin „proste zjednoczenie” należy do tematu modlitwy. utrwala się życie religijne. Potem człowiek je mija. bo wiemy. wiemy jak je chronić. argumenty. że jesteśmy pochwyceni. Kończy tę drogę utrwalaniem się zaprzyjaźnienia. czyli rozumiemy prawdy wiary.

o ile uczestniczą w modlitwie. gdy jesteśmy ochrzczeni i zaczynamy żyć życiem świadomym. Teraz rozważmy. więź z Synem Bożym. Zaczynamy tą wiarą promieniować. ale więź. W związku z tym możemy powiedzieć. to znaczy w poziomie naszego przejawiającego się życia religijnego. ja kie ta więź przynosi. Człowiek chroni miłość łączącą go z drugim człowiekiem. tę więź zachodzącą między nimi. To jest moje odniesienie do określonej osoby i tej osoby do mnie. Osoby chronią miłość.radość bycia w kontakcie z Bogiem. życie religijne katolika: jest to jego więź z Bogiem Ojcem. najszlachetniejszym działaniem człowieka. Nie można tego kontaktu ukryć. Sama osoba podlega jak gdyby mniej tym zagrożeniom. To nie miłość powoduje. które w metafizyce nazywa się właśnie relacją. że modlitwa jest właśnie najwspanialszym. że modlitwa jest najszlachetniejszym działaniem ludzkim. Jak wspaniale rysuje się życie katolickie. coś ogromnie godnego człowieka. Jest to coś wyróżniającego ludzi. co w nas się dzieje. musimy ją chronić. że nigdy nie krzywdzimy nikogo. Reagując na ten aktywizm. Osoba wobec tego musi chronić miłość. bo jesteśmy w kulturze zlaicyzowanej. w którym nasza więź z Trójcą Świętą jest naszym codziennym sposobem bycia na świecie. że zawsze bronimy ludzi i zawsze bronimy Boga. jest relacją. życzliwe odniesienie do ludzi. chcę powiedzieć. co dzieje się na tych różnych drogach. że mamy pozytywne. Miłość jest więzią. Dla mnie jest to oczywiste. jakaś rzecz. odniesienie. więź z Duchem świętym. Nie wiem jak państwo to odbierają. która polega na tym. ten kontakt wspaniale wzbogacający człowieka. To zaakceptowanie jest skierowanym do Boga. Chrystusem. Potem jest trzeci już na tej drodze zjednoczenia okres tak zwanego zjednoczenia przemieniającego. Następuje zaakceptowanie naszego życzliwego odniesienia do Boga. Modlitwa jest wyrażaniem się na zewnątrz tego. która łączy osoby tym zagrożeniom podlega. Są to wszystkie skutki. poza tym w tych tendencjach aktywistycznych. ale są one wielkie o tyle. 55 . Jest to bytowanie narażone na zagrożenia. Sposobem uzyskiwania tego wszystkiego jest modlitwa.Duch Święty chronimy łączącą mnie więź z Bogiem. Te skutki owocują w porządku humanizmu właśnie tą szlachetnością i elegancją. a więc ja i Bóg . świadomym w nas aktem miłości. To nie jest coś. Żeby ta miłość w nas się realizowała. Wszystkie inne działania są wielkie. To nie miłość nas chroni. To osoby chronią miłość.

Ojciec Święty. przebywa w nas. Jesteśmy więc wspólnotą osób kochających Chrystusa. Dzięki temu zaczynamy się ja koś rozwijać. że Bóg nas kocha. Stąd w swoim istnieniu Bóg jest jednym bytem. Chrystus jest głową Kościoła. mój biskup i mój proboszcz. To miłość nas wiąże. Wtedy ta więź jest realna. nas i Chrystusa. Pogłębiamy je dzięki uczeniu się. Duszą jednoczącą tę wspólnotę. Jesteśmy więc w Kościele tylko wtedy. Mówiąc to wszystko wskazuję także na źródła pewnych zagrożeń. ujęty w swoim istnieniu. wszystko w Nim jest bytem osobowym. Bóg powiedział nam o swoim wewnętrznym życiu. natomiast ujęty w swojej istocie jest trzema Osobami: Ojcem. Proszę zwrócić uwagę. stąd Duch Święty jest duszą Kościoła. bez żadnych naszych zasług. wciąż budowana Eucharystią. a uczy tego. Proszę zobaczyć. jest Duch Święty. tego. Jest w nas Trój ca Święta. Trzeba się uczyć rzeczywistości. to są żywe osoby. Tę miłość kształtuje Duch Święty. że Bóg. kształtować. I każda pełni inną rolę. Piotr jego opoką. Łaską więc nazywamy obecność w nas Boga. Jest to obecność darmo dana. Może ta formuła się przyda. to znaczy tą oso bą. Jeżeli Bóg kontaktuje się z nami. co Bóg powiedział o sobie i o nas. Jest osoba. jak personalnie zbudowany jest Kościół katolicki. Synem i Duchem Świętym. tego. W jaki sposób? A więc chcemy być wierni 56 . Kościół to Chrystus i my. to musi w nas być jako byt i jako Osoba. Uczy jej nas filozofia bytu. to nie jest struktura pomyślana. Uczy nas rzeczywistości także teologia. jest jeden. jakie są tego konsekwencje w naszym odniesieniu do Kościoła. jest jednym bytem. że zaczynamy uświadamiać sobie naszą więź z Bogiem. to znaczy realną wśród nas obecnością Chrystusa jako Głowy Kościoła. czym ona jest. to powinniśmy pogłębić te uświadomienia. na której Kościół się wspiera: Ojciec Święty. Jeżeli świadome życie religijne w pierwszym etapie polega na tym. a w swej istocie jest trzema Osobami. Jako katolicy stanowimy Kościół. czego sami nie odkryjemy. Na nim wspiera się cała ta wspólnota. Stanowimy Kościół. na której wspiera się cała ta wspólnota. Papież więc jest opoką Kościoła.To my sprawiamy. Ponieważ Bóg jest bytem prostym. To nie jest instytucja. że odnosimy się życzliwie do ludzi. nazywana też metafizyką. to znaczy odnosimy się do Chrystusa z miłością. Ta obecność w nas Boga to łaska. realne osoby kochające Chrystusa. mieszka. Widzialną opoką tej wspólnoty jest Piotr i każdy jego następca. gdy jesteśmy w więzi z papieżem przez swojego biskupa i przez swojego proboszcza. Jest nam dana dlatego. i razem z Nim stanowiący wspólnotę.

Staniemy się czyści jak śnieg. że jest niszczeniem. co dobre. Wszystko inne jest czymś potrzebnym i ważnym tylko dzięki więzi z Chrystusem. Korzystamy z tej pomocy. co niszczy ludzi i nas. że nie uczy się nas precyzyjnej teologii grzechu. siła. Naszym zadaniem jest myślenie o Chrystusie. W tej więzi z Chrystusem dochodzi do nas najpierw poczucie grzeszności. Wobec tego przyjmijmy to. Nie zawsze wiemy. Właśnie Chrystus. Powinniśmy być wierni Bogu. Tę moc Chrystus zawarł w sakramentach. jak się ją buduje. jak się ją chroni. jednak nie wolno nam dać się zdominować temu poczuciu. Przeszkadza nam w tym dążeniu przypuszczenie. Wychowawcy życia religijnego znają skutki niezachowania równowagi między myśleniem o grzechu i o Chrystusie. nie uczy się nas precyzyjnej. lecz to.) przez sakrament pokuty.Bogu. Wobec tego koniec z myśleniem o grzechu. poczucie grzeszności. Spowiednik zapewnia tam w imię Chrystusa. i napotykamy na pierwsze trudności. co dobre. bo grzechem jest czynić nie to. i tak się dzieje naprawdę. Jednak poczucie grzeszności każe nam myśleć nie o Chrystusie. realna moc Chrystusa. gdyż Eucharystia to żywy Chrystus. A gdy nie jesteśmy pewni. Najpierw zauważmy. Po tym się go poznaje. Kontakt z Nim jest naszym kontaktem z samym źródłem życia religijnego. niszczeniem siebie i niszczeniem ludzi. teologii miłości. jesteśmy grzeszni. Jeżeli nie uda się nam uczynić dobra. czym jest miłość. Eucharystia coraz pełniej buduje i wprowadza nas w Kościół. Tak obiecuje Pismo Św. że łatwo stać się białym jak śnieg (tak mówi Pismo Św. Pierwszą trudnością w życiu religijnym jest właśnie poczucie grzeszności. I nie pamiętamy. W książce „Modlitwa i mistyka” poświęciłem dużo uwagi zagadnieniu tak zwanych skrupułów. jak się powoduje intensywność miłości. Jest nam w tym potrzebna pomoc. aby czynić dobro. co niszczące. W naszym myśleniu ma dominować Chrystus i dążenie do więzi z Nim. Unikanie grzechu to czynienie dobra. o swych grzechach. że nie czyniąc dobra. przez żal za grzechy. popełniamy grzech. Nie bardzo wiemy. Owszem. lecz o sobie. to jest konfesjonał. Mamy poczucie nieudanych wysiłków. Ponadto sam z nami pozostał w sakramencie Eucharystii. które niszczą odniesienie do Boga w 57 . pierwszy i centralny w katolicyzmie jest Chrystus. Tym samym unikamy grzechu. że nas rozgrzesza. to przeżyjmy żal. że przed miłością i grzechem. Cechą grzechu jest to. na co dzień. że akt miłości oczyścił nas z grzechów.

uwrażliwia sumienie na dobro. a Chrystusa zostawiamy samego w tabernakulum w kościele. Będzie się nam wydawało. że za mało poświęcamy uwagi Bogu. wychowuje piękno. a wokół nich piękne krajobrazy. Takie niepokoje mają ludzie delikatni. Musimy dojść do tego. może dlatego jest w nich świetna muzyka. które w nas niekiedy wybuchają do poziomu namiętności. Według klasyków ascetyki nie ma innego środka. To Chrystus ma je wyznaczać. Mylimy pokusę z fascynacją. Wydaje nam się to takie nietaktowne. Mamy gościa. co piękne. o swych obowiązkach. że będę czynił dobro. Proszę zwrócić uwagę: piękno jest sposobem kształtowania w nas ładu emocjonalnego. Kontakt z Bogiem ujawnia bowiem świętość Boga. Oczywiście. nawet nie gościa. że to ja muszę mieć sukcesy. Właśnie przeżywamy fascynacje. W jej świetle widzimy swą grzeszność. że idziemy na wycieczkę górską. Marzymy o tym czymś pięknym. To piękno wprowadza ład moralny. abym był z Nim powiązany. które są normalnym zareagowaniem na to. Sami ukształtujemy je tylko na naszą miarę. I grozi nam to. Życie religijne rodzi się w świadomej warstwie z zafascynowania Bogiem. niedoskonałą. Mamy wyrzuty sumienia. Może dlatego w kościołach i klasztorach są dzieła sztuki. że organizowanie życia religijnego podejmujemy ze względu na siebie. aby mnie ono wiązało z Bogiem. przyzwyczajają nas do myślenia o grzechach. są to ambicje szlachetne. kto u nas jest zawsze. i gospodarz wychodzi z domu. 58 . I często bardziej lubimy piękny krajobraz niż być przed Eucharystią. Często zawodzi wiedza. Wiążą nas z nimi nawet uczucia. małą. Nie umiemy odróżnić grzechu od pokusy. jeżeli są źle prowadzone. lecz kogoś. Jednak zafascynowanie jest tylko mobilizacją. Według niego nie rachunki sumienia kształtują prawość sumienia. Potem mamy wyrzuty sumienia. Mówię to na odpowiedzialność Tomasza Mertona. Wobec tego przyjmuję ten punkt widzenia. Nagle spodoba się nam piękny obraz. Jak sobie z tym poradzić? Otóż nie jest tak źle. dla siebie. w życiu religijnym. Wymaga ono wiedzy i decyzji. Postanawiam sobie. jednak nie mogą one wyznaczać naszego życia. a mamy myśleć o Bogu. Trzeba pójść drogą fascynacji. osiągnięcia. W drodze do Boga. a więcej rzeczom. Właśnie uczucia. aby Duch Święty ukształtował w nas nasze życie religijne. a zarazem zależna od niej decyzja. Zapominamy o Bogu. Chrystus chce. jest nam potrzebne piękno. Tak reagujemy.samym początku. że Bóg musi mnie kochać. lecz kontakt z pięknem. Niełatwo realizować takie postanowienie. o ludziach. wrażliwi. Rachunki sumienia.

Jego zagrożeniem są sprawdzające je błędne kryteria. że gdy zdecydował się pójść na pustynię. który z trudem dochodzi do jakiejś łagodności.Jeżeli będę myślał o jakiejś rzeczy. Nie wolno mierzyć się grzesznością. Tym znakiem jest modlitwa. nieustępliwe kierowanie się sprawiedliwością. który inaczej rozumie człowieka i inaczej go wychowuje. Należą więc do poziomu humanizmu. na łacinę. Tak był trudny. Jednak w tradycji chrześcijańskiej zaleca się rachunki sumienia. to cała kuria rzymska ucieszyła się. na innym rozumieniu człowieka. męstwem. wprost cnoty. którzy się uczą języków. Nie świadczą o życiu religijnym. sprawiedliwość. Tomasza. Budujemy też myśl ascetyczną na filozofii św. Bardzo świetna pokuta. czy odpowiedziałem na tę miłość do końca. że wreszcie nie będzie w Rzymie kłótni i wybuchów. Hieronima i mamy jego przekład Pisma św. Jeżeli na przykład młody człowiek jest bardzo żywiołowy. Wiedziano. 59 . to będę wciąż kierował się do tej rzeczy. Św. wyzwala wrażliwość na dobro i tworzy w nas prawe sumienie. a nie o Bogu. pozwala chronić ludzi. które są znakiem charakteru i wychowania w porządku humanistycznym. Na pustyni za pokutę św. Augustyna. dopiero cechy moralne. Hieronim był tak wybuchowy. Wszyscy. czy jeszcze nie? Inne kryterium: silny charakter. Należy sprawdzać. Są to jednak dopiero osiągnięcia naturalne. Gdyby więc za ten znak uważało się cnoty naturalne. że piękno wychowuje. niech sobie pomyślą: za pokutę uczę się języka obcego. Uznanie ich za miarę życia religijnego jest zagrożeniem w wychowaniu religijnym. umiarkowanie. Życie religijne sprawdza się inaczej. Cnoty naturalne nie są znakiem rozwoju życia religijnego. Takim błędnym kryterium jest poczucie grzeszności. Hieronim zaczął się uczyć języka hebrajskiego. służyć im. to stopnia jego opanowania nie należy uważać za znak życia religijnego. Należy mierzyć się miłością Chrystusa do nas. Tomasz z Akwinu i Tomasz Merton wspomagają nas w tym przeświadczeniu. to ten młody człowiek w opinii wychowawców i we własnej opinii byłby wciąż na niskim poziomie życia religijnego. kształtuje ład wewnętrzny. Duch Święty skorzystał z pokuty św. ponadto o temperamencie cholerycznym. takie jak roztropność. Silny charakter nie jest jednak znakiem. uzyskane w oczyszczeniu czynnym naszym wysiłkiem. do łagodnego odnoszenia się do ludzi. że Duch Święty ukształtował nasze więzi z Bogiem. To bardzo proste. Owszem. męstwo. Ta tradycja bowiem często budowała wychowanie religijne na myśli św.

wchodzą wszyscy na ogół ludzie. że gdy ktoś jest anemiczny. nie jest naturą życia religijnego. Da im radę piękno. poznanie teologii. męstwie. Okres życia religijnego. że będę pościł o chlebie i wodzie. charakteryzuje się naszą aktywnością. brać witaminy. Należy akcentować konieczność wiązania się z Chrystusem. że nie jest całkiem eleganckie takie wysuwanie siebie na pierwsze miejsce. Z tego. Musimy więc pozostawać w kontakcie z pięknem. Znaczy to. sprawiedliwości. Inaczej nie przezwyciężymy swojej grzeszności i poczucia grzeszności. Na przykład ustalam. Naturą życia religijnego jest więź z Osobami Trójcy Świętej. po okresie oczyszczenia. Właściwie jesteśmy grzeszni. Zdarza się jednak. I często nie mamy poczucia. Słusznie więc przyjeżdżamy do pięknej miejscowości. Nie polega na myśleniu o Bogu. Właśnie Chrystus nas oczyszcza i Chrystus nas doskonali. Nie damy im rady. Życie religijne polega na realnej więzi z Bogiem. Powinien pić mleko. nie ma co kryć. że jest to najlepszy pomysł pogłębienia życia religijnego. że ktoś zna pewne dziedziny teologii w sposób specjalistyczny. Tymczasem wiemy. Nie jest znakiem religijności. jest wspaniałe humanistycznie.Kryteria jeszcze inne: pogłębione rozumienia. bo inaczej w ogóle nie będzie mógł się rozwijać religijnie. umiarkowaniu. Jednak w tym okresie naszej aktywności uzyskujemy cnoty moralne. Może być alumn w seminarium duchownym nie umiejący teologii i posiadający pełne życie religijne. Nie wolno jedynie tego w sobie zbyt akcentować. Na myśleniu o Bogu polega modlitwa myślna. Czy do końca rozumiem prawdy wiary? Oczywiście. Okres oświecenia jest tym okresem. sprawiedliwy.odwrotnie . Ćwiczymy się w roztropności. to nie powinien jeść tylko chleba i wody. który nazywa się drogą oczyszczenia. I mamy tu duże osiągnięcia. że rozumienie do końca prawd wiary. Zarazem tę osiągnięcia nas cieszą.mamy w swej psychice głębokie poczucie grzeszności. To wszystko kształtuje się w tak zwanym drugim okresie . A różne odmiany piękna kształtują w nas 60 .w okresie oświecenia. Modlitwa jest sposobem wzmacniania życia religijnego. że posiada wysoki poziom życia religijne go. normalnie się odżywiać. Nasze pomysły często są nie najlepsze. Trudno to przed sobą ukryć. Moja próżność tym się żywi. w który. kształtowanej w nas przez Ducha Świętego. i sądzę. nie wynika. jeżeli religijnie normalnie się rozwijają. W pojęciu tego oczyszczenia przeszkadzają nasze fascynacje i nasze uczucia. że . być w pięknym krajobrazie. że kształtuję i realizuję mój pomysł odniesień do Boga. mężny. Wreszcie jestem opanowany.

według Tomasza Mertona. Mogą też jednak odchodzić zachowując poziom modlitwy myślnej. że rozmyślanie uczy nas prawd wiary. Jest przemyśliwaniem prawd wiary. Trzeba je minąć.prawość sumienia. samochód. Wciąż za małe będą dla nas pensje. Cierpi. że dramatem kultury współczesnej jest właśnie 61 . Jan Paweł II w swoich encyklikach uważa. Jednak nie wolno zostać na tym etapie. a mianowicie pogłębienie się naszej modlitwy. Może się zdarzyć. Jeżeli nie przejdziemy do wyższych poziomów modlitwy. Studium teologii jest studium. Gdy ktoś nie przejdzie na wyższy poziom modlitwy. że to nie jego droga. że ktoś opuszcza seminarium duchowne. wyboru tego. że wciąż owocuje w nim rozmyślanie. kulturze i technice nie gubiąc szerokiego odniesienia do Boga. Cechą dojrzewania religijnego jest utrata tego zadowolenia z rzeczy. Nie wolno więc pozostać na etapie rozmyślania. bo zobaczył. gdyż rozmyślanie uczy głównie dystansu. że przestaje przygotowywać się do kapłaństwa. Ta modlitwa już nie jest modlitwą słów. że wartościowy jest Bóg. za mało piękne krajobrazy. gdy będziemy umieli to odnaleźć. za małe dochody. że obniża się w tych. Wobec tego należy pójść dalej. że nie cieszą go dobra ziemskie. że rozmyślanie jest studium teologii. jest już rozmyślaniem. może pozostać w postawie typowej dla malkontenta. Natomiast rozmyślanie. bo już nabyliśmy smaku rzeczy bardziej wartościowych. Źle czuje się w świecie rzeczy. Zapomina. Wszystko stanie się mniej zadowalające. Niektórym się wydaje. rzeczy. I uczy nas cenienia tego. czyli rozmyślania. dokonuje się w nas zarazem poważniejsza praca. sakramenty i ze zdumieniem stwierdza. która jest umiejętnością kierowania się do dobra. co wartościowe i dobre. co mniej wartościowe. co wartościowe. dalej w odniesieniach do Boga. bo wszystko rzeczywiście jest mniej wartościowe niż Bóg. najmodniejsze maszyny. Jednak zapomina o tym. jest nabywaniem dystansu wobec tego. I często się zdarza. prawdy wiary. a tym samym uczy nas wyboru Boga. Gdy to wszystko uzyskujemy. Dobrem jest przede wszystkim Bóg. Wtedy. życie religijne. będzie umiał służyć rzeczom. co słuszne. którzy odchodzą. Jest też pięknem. Nic go już nie cieszy. to będziemy musieli przeżyć życie w ciągłym niezadowoleniu z tego. za mało piękne mieszkania. jest uczeniem się. Trzeba pójść dalej. Uczy nas cenienia tego. Rozmyślanie religijne uczy nas dystansu wobec rzeczy. na innym etapie modlitwy. co nas spotyka. owocującego zdystansowaniem rzeczy.

że źródłem dramatu jest brak modlitwy myślnej. Miłość nie jest rzeczą. Szczęście znajduje się w osobach. Oczywiście. Na naszą modlitwę bezpośrednio 62 . Bóg obiecuje nam siebie. a nie rzeczy. że Bóg istnieje i że wynikają z tego konsekwencje. dlatego. żeby swoją uwagę skupić na człowieku i na Bogu. Porzucenie rzeczy jest w kulturze obecnej bardzo trudnym nawróceniem. inaczej to wszystko po-klasyfikować. głównie literatura. Jest to tym bardziej trudne. Czas więc zmienić myślenie. Naszym losem są bowiem osoby. gdyż Bóg jest też osobą. mieszkań. nawet jeśli kultura ukazuje nam to jako cenne. tematy. nie rozkwita w pełni. I trzeba wywoływać w sobie zgodę na to. Syn i Duch Święty. nadzieja i miłość. Dodajmy. Wiąże się to z ogromnym trudem. nastawienia się na osoby. Brak umiejętności na tym etapie dystansowania rzeczy. czasopisma. wartościowsze. Jest ono skutkiem kontaktu z osobami. Żeby dojrzewać religijnie. Nie jest postulatem religijnym. która buduje się w nas przez lata. a zaniedbanie nastawienia na osoby. Jest ateizujące poprzez literaturę. Podobnie buduje się w nas miłość do Boga. Zmiana myślenia nazywa się po grecku „metanoia” lub po polsku nawróceniem. że wszystko zniekształca nam obraz Boga. skutkiem tego spotkania będzie szczęście wieczne. a więc samochodów. Filozof bowiem wie. Nawrócić się. to zmienić myślenie. trzeba to zrobić. Jeżeli nastawimy się na szczęście. Między osobami musi zaistnieć wiara. Jest ono postulatem humanistycznym. Wszystko to jest potrzebne. W małżeństwach i rodzinach to szczęście gdzieś się chowa.takt z Bogiem jest ponadto czymś na wieki uszczęśliwiającym. kierującej do tego. lecz jako środek. Bóg nie obiecuje nam szczęścia. powieści. Kon. jest zaniedbaniem troski o szczęście. wykształcenie uniwersyteckie. co cenniejsze. a polega to na tym. Bóg przychodzi do nas jako Ojciec. a mianowicie nastawienie na osoby i zdystansowanie rzeczy. to go nie znajdziemy. Jest fałszujące. a nie jako cel życia. I jakoś nie widać tego szczęścia. A Bóg nas wychowuje w ten sposób. Jest to środek do służenia osobom. Zmienić myślenie to zacząć rozpoznawać to. które też jest ateizujące poza środowiskami katolickimi. że milczy.nastawienie na rzeczy. rozprawy. Jest religią. spełniające się w trwałej obecności z osobami. poezję. że współczesna kultura przyzwyczaja nas do szukania właśnie rzeczy. że naszym losem i szczęściem są osoby. na ludzi i Boga. Trudno nawrócić się. Chcę być szczęśliwy. co naprawdę jest cenne i dystansować to. z Bogiem. co nie jest cenne.

Chce nam dać siebie. Bóg też milczy. zadowolenie z życia religijnego. Proszę pomyśleć wtedy. Gdy na serio chodzi nam o Boga. Czasem nikt nie umie nam tej drogi ukazać. mimo niepewności. W psalmach mówi się o takiej tęsknocie do Boga. pełnej cierpienia postawy. jest do niczego. że to nie jest tak. Nic nas nie raduje. Służyć z czcią osobom i niczego za to nie oczekiwać. Nie widzieliśmy Go bezpośrednio. Są to znaki takie. a nawet uważa. Nie jest tak. Jest to jakaś ogromnie elegancka droga w życiu religijnym. Jak to na co dzień robić? Wszystko. którą porównuje się aż z głodem. chcemy z Nim kontaktu. Nie budzi to żadnej wdzięczności. Proszę zwrócić uwagę na to. Jednak każdy z nas chce już mieć bezpośrednią odpowiedź. Nie wiemy.nie odpowiada. Chce wiedzieć. bardziej opanowany. dzięki Objawieniu. ma często charakter właśnie tej bolesnej. Przetrwanie tego głodu jest tak trudne. byśmy nie szukali wdzięczności. Następuje wtedy typowa w Polsce ateizacja. szczęścia. Tak samo umiera z tęsknoty. odwzajemnienia uczuć. W miłości człowieka do Boga także obserwujemy tęsknotę na poziomie bolesnego głodu. że to. Odnosić się do Boga z miłością i niczego za to nie oczekiwać. 63 . Jest to poziom odniesień humanistycznych. jakie występują w modlitwie: znak zadowolenia z życia religijnego. pokój. nie cieszy. mimo cierpienia. Wiemy. wynagrodzenia. co robimy. W miłości młodych ludzi tęsknota chłopca do dziewczyny. to cieszyć się tym darem. skupienie. znak sukcesu w dziedzinie cnót. czy nas kocha czy nie. czy dziewczyny do narzeczonego. Są znaki tego spełnienia. że wszystko robimy źle. Tęsknimy ogromnie. że nas kocha tylko dzięki wierze. Przemija radość. Jeżeli coś otrzymamy. Nie jesteśmy skupieni. Wtedy cała metanoia da w wyniku nastawienie na osoby i nastawienie na Boga. idziemy dobrą drogą. nie słyszeliśmy. nikt nie chce naszej pomocy. co robimy. że już jestem bardziej sprawiedliwy. Ta tęsknota jest bardzo bolesna. porównywanej do głodu. że ludzie wycofują się z życia religijnego. To tylko Bóg chce zwrócić naszą uwagę na siebie i chce. Człowiek umiera z głodu i z pragnienia. że ta miłość się spełnia. Takie mamy kryteria. sprawia cierpienie. Ten poziom wychowuje nas zarazem do pełnego kontaktu z Bogiem. znak radości z tego wszystkiego. I te kryteria rozwalają się w pogłębionym życiu religijnym. że w naszym dojrzewaniu religijnym obserwujemy ogromną tęsknotę do Boga. ma być służeniem z czcią osobom. tak zwany wtórny ateizm.

co robię. żebyśmy żyli. Taka bowiem jest konsekwencja wycofania się z życia religijnego na etapie rozmyślania. aby już być z Bogiem. żebym zajmował się czym innym. Uświęca nas spełnienie życzeń Bożych. czy nie. nie przeżywam żadnej radości. żeby studenci tę filozofię poznali i rozumieli ją tak. Stąd niektórzy święci mówili. żebym wykładał filozofię. uważając. w sposób odpowiedzialny. Jeżeli Bóg chce. niewłaściwe. że chcą umrzeć. jak trzeba ją rozumieć. Jest to prawda wynikająca z miłości. Szukam miłości autentycznej. Jeżeli umiem dystansować rzeczy. Nic mnie nie zachwyci. by Bóg nam się odsłonił. następuje wtedy pełne zjednoczenie. Jak się tu nie załamać. ani głód. czy dzieje się ta miłość. czy mamy żyć. Potrzebuję głębokiej miłości. której nikt nie lubi. Ateizm w Polsce to skutki przegranej w życiu religijnym z powodu braku wiedzy o tym życiu i z powodu nieprzetrwania tęsknoty do Boga. Mogą cierpieć w ogniu. Wszyscy mi mówią. Jeżeli będzie chciał. Nie poniża. lecz spełnienia życzeń Boga. Tak wierzyć Chrystusowi. jeżeli będzie z nimi Chrystus. żeby taką postawę w sobie wybronić. byle tylko z Chrystusem. W pełnym zjednoczeniu jest nam tak dobrze. Nie wolno umrzeć. czy umrzeć. na przykład zamiataniem ulic. to podejmuję tę pracę. jest nieciekawe.U nas nie ma aż tak wielu osób wychowanych w ateizmie od początku. Będę się jej uczył poważnie. Gdy ją wybronimy. I nie wystarcza mi jakakolwiek miłość. niedobre. ile tu trzeba mieć wiedzy. że nic nas od Niego nie odłączy. Uświęcają nas właśnie 64 . życie religijne mnie nuży. I to jest też zagrożenie. nic nie zaimponuje. Jeżeli Bóg chce. Mogą być nawet w piekle. Proszę zobaczyć. że nas ona poniża. to będę ją wykładał. ani jakiekolwiek nieszczęście. że jest im wszystko jedno. To jest dobra formuła tego zagadnienia: spełnić do końca życzenia Boga. I nagle nie wiem. od miłości. Jeżeli nie zabiera. to znaczy chce. aby Go było widać. nasze umartwienia takie czy inne. Nie wolno pragnąć śmierci. tak. abyśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz. która jest w Chrystusie albo która jest Chrystusem. że to. Modlitwa mnie nuży. Stąd sposobem przetrwania jest ufność pokładana w Bogu. to żadna z nich już mnie nie cieszy. wielkiej i to ze strony aż Boga. Wtedy chcemy umrzeć. Nic nas nie odłączy od miłości do Boga. co z nimi będzie. gdyż jako życzenie Boga nas uświęca. W biografiach świętych pisze się o tym. że chcielibyśmy. to nas zabierze. Nie uświęcają nas nasze czynności. To Chrystus decyduje. ile przekonań.

co mamy zrobić. Jeżeli Bóg chce. jakie są Jego życzenia. co wyznaczyły okoliczności. w jakich się znaleźliśmy. Co mamy zrobić? Mamy oczywiście uzyskać cnoty naturalne. wygląda właściwie jak gdyby nieefektywnie. Zobaczyć sens życia w tych okolicznościach. które jako zadania są nam rozdzielane. co Bóg przy naszej pomocy i we współpracy z nami chce w nas osiągnąć. w jakiej proporcji jest ta więź do mojego pomysłu. Czasem Bóg ustępuje dzieciom. Paweł VI mówił. że mamy spełniać posługi duchowe takie. które Sobór Watykański II i Jan XXIII nazywają znakami czasu. gdy niecierpliwie chciał zobaczyć w Niebie Matkę Bożą w dniu Jej Wniebowzięcia. przed załamaniem się. albo od strony tego. muszę też tam mieszkać. żebym raz w życiu uśmiechnął się do kogoś mieszkając wśród smutnych ludzi i żeby ten uśmiech uratował kogoś przed pomysłem samobójstwa. co może niszczyć naszą więź z Bogiem. Stanisławowi Kostce ustąpił i pozwolił mu umrzeć 14 sierpnia. komu grozi załamanie wewnętrzne. będziemy mówili na innym wykładzie. życzeń Boga. a nie tylko przegranej życiowej. Uświęca nas właśnie to życzenie Boże. i jeżeli to zrobię. pozwolić Duchowi Świętemu. To właśnie dlatego nie dostaję przydziału mieszkania wygodnego.życzenia Boże. Tę więź z Bogiem niszczy nasze nastawienie na siebie. znaki czasu. Znaki czasu to okoliczności. Uświęcają nas życzenia Boże. lecz tylko mały pokoik na poddaszu. Są one przekazywaniem nam woli Bożej. Mogę zrobić tylko to. Nie uświęcają nas wielkie działania. żeby uśmiechnąć się do kogoś. Możemy ujmować życie religijne albo od strony naszej aktywności. Jest sztuką zobaczenie w swym losie głębokiego sensu. Przez te znaki Bóg mówi. Na przykład wciąż badam. Jego życzenia są bardzo proste: pozwolić na kształtowanie w sobie więzi z Bogiem. aby Bóg zmienił nasz los. ta kie właśnie. jakie charyzmatycznie Bóg nam wyznacza. Wykluczają one inne możliwości. w jakim stopniu coś tutaj zyskuję. Spełniamy swoje zadania i zgodnie z wolą Boga wykonujemy nasze małe prace. Tymczasem to Chrystus musi 65 . Św. aby zmienił wobec nas swoje życzenia. Jeżeli Bóg wyznacza nam małe zadanie. Potem powinniśmy przy pomocy różnych środków naturalnych uzyskać wrażliwość na dobro i spełniać życzenia Boże. Jak to się dzieje. to aby go spotykać. to spełnię życzenia Boże i to mnie uświęci. a ten ktoś mieszka na poddaszu. Te raz chciałem tylko powiedzieć. To. Bóg ich nie zmienia. Często dopominamy się.

Trzeba się tylko z tym zapoznać i zmienić punkt widzenia. Ocenia to Chrystus. aby wciąż było czymś dobrym dla osób: dla ludzi i dla Boga. W ten sposób nabywam humanistycznej postawy. nawet Boga. Trzeba to poznać i wiedzieć. Trzeba więc się dowiedzieć. że zagrożeniem życia religijnego są jakieś wielkie rzeczy. Człowiek bowiem jest traktowany przez Boga poważnie. nawet Chrystusa. aby to. że coś niewłaściwego się zdarzyło. nasz egoizm. nieustanne nawrócenie. zarazem wiedza filozoficzna. albo chce. jeżeli ktoś stawia pytanie o to. Tym znakiem nie jest spokój sumienia. nasz bliźni. Chodzi o to. czy nie. jak te dary w nas się przejawiają. pewnej duchowej elegancji. Zagrożeniem jesteśmy my. nastawienie na siebie. Jednak nie najważniejsze jest to. Często bowiem nam się wydaje. pokazuję tu. Tymczasem są to drobne.był kapłanem. wciąż było kierowane do Boga. że w obydwu działaniach my jesteśmy ich autorami. że 66 . Nie ma innych sukcesów. Bóg chce. Kończąc muszę powiedzieć. czym są dary. Dla niego pracujemy. że przeżywam pewien niedosyt. podporządkowanie sobie nawet Kościoła. Ce nić wszystko zgodnie z powołaniem. abym na przykład wypiekał chleb. abym nauczał i był profesorem. Sukcesem w życiu religijnym jest Chrystus. że kierujemy się do Chrystusa. co robimy. My tylko podejmujemy wysiłek. Ma swój intelekt i wszystko. albo Bóg chce. nawrócić się. I nie oceniamy tego. że sukcesem jest Chrystus. zarazem życia religijnego. znaki rozpoznawcze. Trzeba wiedzieć. małe rzeczy.zyskiwać. to znaczy jakiś niepokój. co Bóg w nas wnosi. czym jest umiejętność przyjmowania tego. jest nim raczej niepokój. co ważne. aby rozpoznać powołanie. Celem wysiłku jest także Chrystus. Nieustanne nawrócenie. cenić bardziej ludzi i Boga niż cokolwiek innego. że nie ukazałem czegoś ważnego. Sumienie bowiem zawsze mówi. a nie do siebie. abym przeistaczał . Dla niego pracujemy. co trzeba poprawić. Ta wiedza. coś. Oczekuję. Wszystko inne jest środkiem. Nie znaczy to. co dla człowieka najważniejsze. że te dwa wysiłki są różne. Tymczasem prawdziwe. Jakie są kryteria. to ciągłe robienie lepiej. nasze życie religijne kształtuje w nas Duch Święty przez sakramenty i przez swoje dary. Proszę zobaczyć. Normalne życie religijne katolika jest właśnie nieustannym nawróceniem. która pomaga rozpoznać to. Bóg mu udostępnia i ujawnia. Najważniejsze jest to. W tym celu dane jest nam Objawienie. Celem wysiłku jest drugi człowiek. czy jego życie religijne rozwija się dobrze. jak bardzo potrzebna jest nam wiedza religijna. Bóg objawia wszystko.

Da sobie radę. jest zagrożeniem w porządku wiedzy. 2. najpełniej służyć Bogu? Problem bowiem. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu miłości człowieka do Boga oraz sposobem upraszania tej miłości. są spowiednicy. Modlitwa i duchowość chrześcijańska Natura i odmiany modlitwy Naszą bardziej ascetyczną niż ściśle teologiczną analizę tematu modlitwy i duchowości chrześcijańskiej rozpocznijmy od określenia modlitwy. czy służbą sobie. wszystkie działania. że człowiek nie daje sobie rady niekiedy z tymi trudnościami. Trzeba dbać o swój intelekt. żeby nas wyprowadzać z zagrożeń. żeby wiedza i decyzje były prawidłowe. Gdy ich unikniemy i gdy utrwali się nasza więź z Bogiem. gdy kocha. żeby w pełni służyć Bogu. żeby w decyzjach wiedza nas wspomagała. Nawrócenie polega na tym. Wcale nie. czy Bóg istnieje. gdy brakuje nam wiedzy. zapewni szczęście na ziemi i szczęście wieczne. Stąd. przestaje już być problemem. trzeba sprawdzić.Chrystus da mi wewnętrzny spokój. 1) Modlitwa jako przejawianie się miłości do Boga Rozważmy modlitwę najpierw jako przejawianie się poziomu miłości człowieka 67 . czy Bóg istnieje. Stwarza takie trudności intelektowi. Trzeba tak samo poddać kontroli wszystkie przemyślenia. a nie w porządku życia religijnego. czy nie istnieje. nie ja. To wymaga myślenia i wymaga czyjejś rady. czy są one służbą Bogu i ludziom. Nastawienie na Chrystusa jest uchyleniem tego zagrożenia. że umiem przestawić się. służyć z czcią ludziom i Bogu według tego. czy nie istnieje. spełniającym nasze oczekiwania. często wycofujemy się z życia religijnego. Zresztą to. trzeba mieć o Nim wiedzę i głosić ludziom Boga. Są dlatego wychowawcy religijni. Chrystus nie jest narzędziem. Nastawienie na siebie jest pierwszym zagrożeniem życia religijnego. o swoją wolę. bo sugeruje że Boga nie ma. Przeszkadza. Wiedza pozorna przeszkadza w odnoszeniu się normalnym ludzi do Boga. odejść od rzeczy i odejść od siebie. Jednak. Stąd początkiem wszystkich szans jest miłość. to powstaje taki problem: jak najszlachetniej. To On jest pierwszy. który istnieje. co Duch Święty swoimi darami we mnie kształtuje.

np. a z kolei jako oczyszczenie bierne. modlitwa myślna. a) Modlitwa z etapu oczyszczeń czynnych. muszą się dostosować. Modlitwa w etapie oczyszczeń czynnych. i Bóg wnosi swoje życie nadprzyrodzone. co nazywa się oczyszczeniem czynnym i przejawia wywoływane w nas przez Boga pogłębianie miłości. nazywany okresem oświecenia czyli przyjmowania punktu widzenia Boga. łączącą człowieka z Bogiem. Znaczy to. ile jednoczących nas z Bogiem oczyszczeń biernych. Życie religijne jako relację miłości możemy więc opisywać najpierw jako oczyszczenie czynne. modlitwa jest przejawianiem się poziomu naszego życia religijnego. z etapu ciemnej nocy jako okresu przejmowania doskonalących nas życzeń Boga lub przejmowania oczyszczeń biernych i z etapu nie tyle już oświecających nas. która wspiera się na samym istnieniu człowieka i istnieniu Boga. przepięknych 68 . Te dwie treści: przyrodzone treści życia człowieka i nadprzyrodzone treści wewnętrznego życia Boga. Od strony przeżywania go przez człowieka nazywa się ciemną nocą miłości lub zwyczajnie kryzysem w życiu religijnym. Ponieważ miłość jest więzią lub relacją. W relacji miłości pomiędzy więc oczyszczeniem czynnym i oczyszczeniem biernym pojawia się etap uzgodnień. człowiek wnosi to. czym żyje. że pogłębianie miłości i życia religijnego jest w nas skutkiem działania w nas Boga. a ta więź miłości wraz z wiarą i nadzieją stanowi religię. Znaczy to. ma cztery postaci lub odmiany: modlitwa ustna. Modlitwa ustna to używanie słów dla wyrażania Bogu miłości. Przejawia naszą aktywność w życiu religijnym. a więc podejmowanych przez nas wysiłków uzyskania cnót moralnych. co z pozycji aktywności człowieka nazywa się oczyszczeniem biernym.do Boga. Jest to jednak trudny okres. by w niej Bóg ukształtował przez oczyszczenia bierne naszą miłość na miarę swej woli. modlitwa afektywna lub aktów strzelistych i modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. Nasza aktywność jako oczyszczenie czynne polega tylko na udostępnieniu Bogu naszej osoby. że w tę relację. Ukazując modlitwę jako zespół przejawów życia religijnego możemy wyróżnić jej odmiany z etapu oczyszczenia czynnego.

ma trzy postaci lub odmiany: modlitwa kontemplacji wlanej czynnej. albo: chwała Ojcu i Synowi. ujętych w różaniec wydarzeń z życia Chrystusa. myśli).. i Duchowi Świętemu. Modlitwa afektywna to już postać i przejaw naszej potrzeby częstszego kierowania do Boga myśli i uczuć. Skutkiem tej modlitwy jest nie tyle poznawanie prawd wiary. i Ducha Świętego. Modlitwa myślna jest rozważaniem np. że ten kontakt jest możliwy. lecz z powodu przyciągania nas przez Boga. Modlitwa w etapie przejmowania oczyszczeń biernych. Wstydzi się tego. Jest odnoszeniem do Boga aktów strzelistych (krótkich westchnień. naszych inicjatyw. myśli i uczuć. myśli i uczuć. b) Modlitwa z etapu ciemnej nocy. Z czasem wątpi w to. 69 . buncie. które są wymienianiem imion osób Trójcy Świętej: w imię Ojca i Syna. że Bóg nie akceptuje naszych propozycji. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga. wciąż jednak jeszcze z dużym ładunkiem naszych propozycji. ile uzyskiwanie dystansu wobec wszystkiego. że Bóg istnieje. co nie jest Bogiem. Jest współprzebywaniem człowieka z Bogiem. mądrej rady. to trwanie wobec Boga bez słów. że Bóg nie chce z nim kontaktu. zdań. powodujących ciemną noc miłości. ale nie z naszej inicjatywy. zarazem jednak z poczuciem. treści wypowiadanych słów. że Bóg nie chce więzi osobowej z nami. nazywana też prostym zjednoczeniem. Trzeba tu cierpliwości. Człowiek w tej sytuacji nabywa przekonania.słów. by człowiek przetrwał ten okres niepewności. że są niepotrzebne. treści Pisma św. naszego sterowania życiem religijnym. nawet rozpaczy. modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę i modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt. tak jak umieją być z sobą kochające się osoby. swoisty kryzys miłości. że nas odrzuca. Jest to trwa nie wobec Boga bez słów. Wątpi. Tymczasem dokonuje się tylko oczyszczenie bierne. Człowiek cierpi. Modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. po prostu Bóg na swój sposób kształtuje nasze z Nim więzy miłości. ciemnej nocy. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga w swoistym konflikcie.

Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę, to już przejmowanie
życzeń Boga, uznawanie ich za swój program życia. Już chcę spełnić te życzenia, lecz
jeszcze ich nie rozpoznaję, jeszcze nie do końca rozumiem.
Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt jest nabywaniem
rozumienia prawd wiary, Boga i Jego życzeń. Już nastąpiło porozumienie. Już chcę
tego, czego chce Bóg i wiem, czego Bóg ode mnie oczekuje. Już ustają wątpliwości,
bunty. Utrwaliła się więź z Bogiem. Dokonało się proste zjednoczenie naszej woli z
wolą Boga, naszej myśli z myślą Boga, zjednoczenie przez miłość. Zaczyna się życie w
trwałej więzi z Bogiem, etap zjednoczenia lub pełnego przejmowania doskonalących
nas oczyszczeń biernych.
c) Modlitwa z etapu jednoczących oczyszczeń biernych.
Modlitwa w etapie jednoczących nas coraz głębiej z Bogiem oczyszczeń biernych,
ma także trzy postaci lub odmiany: modlitwa zjednoczenia bolesnego, modlitwa
zjednoczenia

apostolskiego

lub

ekstatycznego,

modlitwa

zjednoczenia

przemieniającego.
Modlitwa zjednoczenia bolesnego to z miłości do Boga przyjmowanie biernego
oczyszczenia z korzeni grzechów, to okres pokuty i przejęcia się męką krzyżową
Chrystusa. Zarazem jest to okres głębokiego zaufania Bogu, głębokiej wiary i nadziei,
że Bóg spełni w nas swoje życzenia.
Modlitwa zjednoczenia apostolskiego jest głoszeniem radości, że wiąże nas z
Bogiem miłość i zarazem służenie ludziom tym, czym Bóg chce ich wspomóc. To już
nie działalność społeczna, lecz wznoszenie odczytywanego w Bogu dobra, trafiającego
w potrzeby człowieka.
Modlitwa zjednoczenia przemieniającego jest ugruntowaniem miłości, jej
udoskonaleniem, wewnętrznym widzeniem Osób Trójcy Świętej i trwaniem we
współobecności z Bogiem w pełnym szczęściu, lecz jeszcze nie „twarzą w twarz”,
jeszcze w relacji wiary i nadziei. Zauważmy tu w związku z modlitwą zjednoczenia
przemieniającego, że charakteryzujące tę modlitwę widzenia Osób Trójcy Świętej nie
jest doświadczeniem mistycznym. Widzenie Osób Trójcy Świętej jest współobecnością
człowieka przez miłość z Osobami Trójcy Świętej. To widzenie oznacza realną więź już

70

utrwaloną i ujmowaną przez intelekt w jej kresie, łącznie więc z wyznaczającym tę więź
Bogiem. Jest stałym widzeniem przez obrazy zmysłowe lub przez pojęcia i
rozumowania udostępniającej się nam Trójcy Świętej.
Doświadczenie mistyczne jest krótkotrwałe, nagłe, nie wypracowywane, bez
obrazów i pojęć, wewnętrzne i bezpośrednie. Jest jednak doznaniem przez nasz intelekt
Boga jako Istnienia, a nie jako Osób Trójcy Świętej. Doświadczenie mistyczne nie
należy do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości. Nie jest wydarzeniem w
przebiegu życia religijnego. Jest raczej ze strony Boga bezpośrednim upewnieniem
wierzącego człowieka, że Bóg istnieje, że należy przeczekać ciemną noc i trwać w
więzi z Bogiem przez miłość.
Do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości należy kontemplacja. Jest
wydarzeniem w przebiegu życia religijnego. Kontemplacja we wszystkich odmianach z
okresu ciemnej nocy miłości jest doświadczeniem przez intelekt i wolę, że trwają
łączące nas z Bogiem osobowe relacje miłości, wiary i nadziei mimo niepewności,
nieufności, buntów, cierpienia i zwątpień. Świadczymy w kontemplacji, że te relacje
trwają. Nie jesteśmy tylko pewni, czy istnieje kres relacji, właśnie Bóg, lub czy istniejąc
chce, byśmy wiązali się z Nim relacją miłości. W tej sytuacji wspomaga nas czasem
doświadczenie mistyczne, upewniające, że Bóg jest, gdy nie wystarcza nam nasza
wiedza filozoficzna o istnieniu Boga i gdy nie ufamy Objawieniu chrześcijańskiemu.
Doświadczenie mistyczne umacnia nasz intelekt, który wzmacnia naszą wolę do
pozostawania z Bogiem w relacji miłości, wiary i nadziei. Trwa nasze życie religijne i
po okresie ciemnej nocy uzyskuje etap modlitwy zjednoczenia przemieniającego,
udostępniającego widzenie Osób Trójcy Świętej.
2) Modlitwa jako prośba o miłość do Boga
Rozważmy teraz modlitwę jako prośbę o trwanie wiążącej nas z Bogiem miłości.
Modlitwa jako prośba stanowi cztery odmiany: modlitwa uwielbienia, modlitwa
dziękczynienia, modlitwa przebłagania, modlitwa błagania.
Modlitwa uwielbienia jest wyrażaniem podziwu, że Bóg jest, że istnieje, że jest
Trójca Osób, że w Drugiej Osobie Syn stał się człowiekiem przyjmując ciało z Maryi
Panny, że nas odkupił, że razem z Bogiem Ojcem posłał do nas Ducha Świętego, by nas

71

uświęcił, że stanowimy Kościół jako wspólnota osób, powiązanych przez miłość z
Chrystusem, że Chrystus jest głową Kościoła a jego duszą Duch Święty, że przez
sakramenty Chrystus uobecnia się w nas, że są święci, że są dobrzy ludzie, że my
istniejemy.
Modlitwa dziękczynienia to wyrastająca z podziwu i uwielbienia wdzięczność za
wszystko, co istnieje. Jest to jakby do wielbienia ze strony intelektu dodana
wdzięczność woli, jej dar, duchowa postawa akceptacji.
Modlitwa przebłagania jest dostrzeganiem i wyrównywaniem niedoskonałości
naszego uwielbienia i dziękczynienia. Przepraszamy za siebie i za innych. Bolejemy z
powodu grzechu, oddalającego od nas Boga.
Modlitwa błagania to nieustanne kierowanie się do Boga. Nie jest to prośba o
konkretne rzeczy. Jest to nieprzerwane zwierzanie Bogu tego, czym w tej chwili
żyjemy. Jest ofiarowywaniem wszystkiego. Jest spełnianiem miłości. Nic dla mnie.
Wszystko oddaję Bogu, gdyż miłość czyni nas darem dla osoby kochanej, darem dla
Boga, ofiarowywanym w Eucharystii.
Wszystkie te odmiany modlitwy jako prośby mogą towarzyszyć każdej modlitwie
jako przejawiającej określony poziom naszego życia religijnego. Trudniej je stosować w
ciemnej nocy, są w niej jednak często ratunkiem i pociechą. W pełni wypełniają
odmiany modlitwy zjednoczenia.
3) Ascetyczna rola duchowości
Źródłem modlitwy jest życie religijne. Stanowi ono także źródło duchowości
chrześcijanina. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu życia religijnego. Ze względu
na pogłębianie się w nas życia religijnego ma wiele odmian.
Duchowość chrześcijańska jest przejawianiem się w nim danej odmiany
modlitwy. Ze względu na tę odmianę, modlitwa współstanowi tę duchowość razem z
typem umartwiania i pokuty, stylu życia i pracy. Dana odmiana modlitwy wyznacza
więc stosowną ascezę i dominowanie w naszej duchowości jednej z prawd wiary.
Przyjmujemy wszystkie prawdy wiary, lecz którąś z nich czynimy zasadą, organizującą
nasze myślenie i decyzje, uczucia i służenie ludziom. W okresie ciemnej nocy
przejmuje nas tajemnica Krzyża. W okresie oczyszczenia czynnego i modlitwy

72

Może proporcjonalnie do tego wybieramy styl życia np. zarazem rozważając religijne wyznania świętych i objawienie odnoszących się do nas życzeń Boga. Cechą wyróżniającą modlitwę jest to. Ascetyka określa te środki opierając się na metafizycznej identyfikacji przyczyn i skutków. wiążącej człowieka z Bogiem. Wszystkie bowiem modlitwy kieruje my do Boga przez Chrystusa i kierujemy je do Boga jako Trójcy Osób. styl życia i pracy. To tak-że trudy wynikające ze spełnianej przez nas pracy. że organizuje ją dana odmiana modlitwy. Asceza jest stosowaniem środków chronienia życia religijnego. albo wyborem odosobnienia w wersji zakonu lub prywatnej. że przejawia poziom relacji miłości. Ascetyczne środki przyrodzone stałe to właśnie oczyszczenie czynne jako uzyskiwane naszym wysiłkiem cnoty i początkowe odmiany modlitwy. ustalane w refleksji filozoficznej i teologicznej.zjednoczenia bolesnego podejmujemy ćwiczenia pokutne. Ascetyczne środki przyrodzone zmienne to wynikające z oczyszczenia czynnego i stylu życia szczegółowe umartwiania jako przezwyciężanie powiązań. zarazem poziom relacji wiary i relacji nadziei. To także w naszej duchowości styl życia. ponadto czerpiąc z mądrości Kościoła wyjaśniającej naturę naszych powiązań z Bogiem. zakonnego u pasjonistów lub u trapistów. u sióstr miłosierdzia lub u sióstr sakramentek. życia osoby samotnej. wyznaczony sakramentom małżeństwa lub kapłaństwa. Jest w związku z tym zawsze maryjna. Jest wyborem Boga i pomijaniem wszystkiego. Właśnie dana odmiana modlitwy wyznacza typ podejmowanego przez nas umartwienia i pokuty. Duchowość chrześcijańska jest więc chrystocentryczna i trynitarna. Cechą wyróżniającą duchowość chrześcijanina jest to. wprowadzająca w określoną ascezę. W ascetyce odróżnia się wspierające nasze więzi z Bogiem środki przyrodzone i nadprzyrodzone. Gdyż Chrystus jako człowiek wskazuje na Matkę a zarazem na Ojca i Ducha Świętego. z kolei korzystając z wiedzy o bytowej strukturze człowieka. zagrażających życiu religijnemu w danej chwili. Ascetyczne środki nadprzyrodzone to wniesione w nas przez Boga i wynikające z łaski uświęcającej cnoty wlane jako dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do 73 . Cechą wspólną wszystkich odmian duchowości chrześcijańskiej i zarazem wszystkich odmian modlitwy jest ich charakter chrystocentryczny i trynitarny. co oddala od Boga.

czym jest modlitwa i duchowość. To ponadto sakramenty. który mówi. Powołujemy się tu choćby na św. może bardziej niż teologia. co Bóg w nas wnosi. gdy ukochamy Chrystusa. by człowiek nie mijał się z życzeniami Boga i pogłębiał miłość do Boga podejmując wszystko. ani bytowej struktury Boga. co ma czynić wola. kochających Chrystusa. 74 . Określa człowieka jako zbawionego i ukazu je Boga jako zbawiającego. a głównie metafizyka bytu. Bada skutki tego zbawczego odniesienia i jego przyczyny. Refleksja filozoficzna jest dociekaniem tego. stanowiących z Nim jedno mistyczne ciało. wynikające z jego bytowej struktury. jak go stosować. Dalekim skutkiem tej prawdy jest rola w ascetyce filozofii i teologii. kim jest Bóg i kim jest człowiek. ale nie może nas zbawić bez nas. którego duszą jest Duch Święty. czym jest dany środek ascetyczny. To z kolei Kościół jako zespół osób. Ascetyka ogarniając zarówno przyrodzone jak i nadprzyrodzone środki chronienia życia religijnego. A prawidłowy rozwój życia religijnego tych ustaleń potrzebuje. czym jest i o czym informuje Objawienie. i teologicznej. co Bóg proponuje w Objawieniu i co w nas realnie wnosi. dane naszemu intelektowi jako wskazania. Refleksja teologiczna jest wyjaśnianiem od strony Objawienia odniesień Boga do człowieka i tłumaczeniem skierowanych do nas życzeń Boga. uobecniające w nas Chrystusa. Teologia stanowi refleksję nad zbawiającym nas odniesieniem się do nas Boga. To zarazem przykazania i rady ewangeliczne. wiążące Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. To zarazem dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski uświęcającej sposoby odbierania wszystkiego. Tę bytową strukturę człowieka rozpoznaje się w metafizyce bytu. że Bóg może nas stworzyć bez nas. Aby te wyjaśnienia i tłumaczenia były skuteczne. daje miejsce refleksji i filozoficznej. Wspomaga ją filozofia. udzielane w Kościele. muszą uwzględniać podmiotowość człowieka i wszystkie relacje. Augustyna. Ascetyka musi więc posługiwać się zarówno filozofią jak i teologią. czym są relacje. co pozwala ustalić. by umieć skorzystać z tego. Jest dociekaniem także.Boga. co Bóg w nas wnosi i czym oczyszcza naszą miłość. co pozwala odpowiednio je kształtować i stosować. To także sama łaska uświęcająca jako obecność w nas Trójcy Świętej. gdyż najpierw należy dokładnie ustalić. Nie ustala bytowej struktury człowieka.

Podobnie nie w każdym rozumowaniu rozstrzygamy istnienie Boga. Uzyskuje on rozwiązanie albo negatywne. wyznaczy nasze zachowania i dziedziny. Wymaga ograniczenia wyborów. to znaczy na wyjaśnianiu. a więc do natury Boga. Stanie się też bardziej zrozumiała rola w naszym życiu ascezy i mistyki. 75 . stosować ascezę. lecz za jego treścią. Inne przecież sposoby poznania stosujemy w odniesieniu do poznawanego drzewa.W zakończeniu zauważmy. albo pozytywne. aby je bliżej zarysować. i inne w odniesieniu np. w naszych czasach. Po tych ustaleniach stanie się jasne znaczenie terminów „asceza” i „mistyka”. bardzo zajęty. jak coś poznajemy. ma poważnie brać pod uwagę dziedziny nazywane mistyką? Poszukiwanie odpowiedzi na postawione pytania należy zacząć od problemu mistyki idąc więc nie za formułą tematu. Pomijanie ich nie jest łatwe. o co by w niej chodziło. Podstawą rozwiązania jest na ogół rozumowanie. o czym mówi metafizyka bytu i religia. Jest ono jednak oparte dziś najczęściej na bazie teoriopoznawczej. że właściwie tylko zasygnalizowałem tematykę modlitw i duchowości. Współczesny sens ascezy i mistyki Idąc za formułą podjętego tematu chciałbym jego treść sprowadzić do trzech pytań: O czym mówimy. nastawiony na konkrety. gdy dziś używamy terminów „asceza” i „mistyka”? W jaki sposób dzisiaj. Aby jednak w pełni poznać całą wspaniałość modlitwy i duchowości katolickiej. do bakterii lub odległych planet. 3. W problemie Boga trzeba dostosować sposoby poznania Boga do poznawanego przedmiotu. jaką rolę pełniłaby w naszym życiu? Czy współczesny człowiek. które należy pominąć. co można nazwać ascezą. Ustalenie bowiem. Tymczasem trzeba brać pod uwagę także sam poznawany przedmiot. potrzeba przynajmniej jednej książki. Jest to wyjaśnianie od strony podmiotu poznającego. trzeba je w sobie realizować czerpiąc motywy z mądrości: z nabytej przez nas mądrości jako intelektualnego spojrzenia na człowieka z pozycji prawdy i dobra oraz z udzielanej nam przez Boga mądrości jako daru Ducha Świętego. Życie religijne i doświadczenie mistyczne Najważniejszym problemem dla człowieka jest problem Boga. czym jest mistyka i czego dotyczy.

W wypadku relacji człowieka z Bogiem ten kryzys bywa dość bolesny. Nie są to jednak relacje poznawania.Metafizyka bytu polega na ustalaniu wewnętrznej zawartości. właściwe ich istotom. czym jest relacja istnieniową. wiążących człowieka z człowiekiem. a nazywamy je darami Ducha Świętego. Uzyskujemy ponadto najpierw łaskę. Informację o łasce. Tym darem są sprawności dosięgania Boga. natomiast ze strony Boga są Boskie. muszą się uzgodnić. To natomiast. Może wprowadzić treści nadprzyrodzone. jakimi wewnętrzna zawartość bytu pozwala wiązać się danemu bytowi z innymi bytami. które stanowią religię. gdyż winien być rozwiązany przez ustąpienie człowieka ze swoich roszczeń i przyjęcie punktu widzenia Boga. Metafizyk bytu musi więc dokładnie podać cechy różniące te relacje. stanowiącej byt. a relacje współobecności na własnościach przejawiających istnienie dwu bytów. Okazuje się bowiem. wiążąca człowieka z Bogiem. a tylko nimi dosięgamy realnie Boga. cnotach wlanych i darach Ducha Świętego czerpiemy z teologii. wiążących człowieka z Bogiem. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z Bogiem. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z człowiekiem. że relacje poznawania są oparte na własnościach istoty człowieka. czym Bóg go obdarowuje. W te relacje istnieniowe obydwa byty wnoszą treści. przejawiających tę wewnętrzną zawartość i zarazem na badaniu relacji. co nazywamy cnotami wlanymi i tym darem są sprawności odbierania tego. jak i relacji. Wywołuje to swoisty kryzys i dotyczy zarówno relacji istnieniowych. treści uobecniających relacji są ludzkie i wyznaczają humanizm. czyli obecność w nas samego Boga. dostępne także poznaniu. co realnie powiąże człowieka z Bogiem. gdyż tylko Bóg może wprowadzić do relacji uobecniających to wszystko. wiążących człowieka z Bogiem. nie człowiek. co Bóg w nas wnosi. byśmy nie pomylili poznania Boga i wiedzy o Bogu z samym Bogiem i z tymi realnymi relacjami współobecności. Treści istotowe wnoszone przez dwie osoby w istnieniową relację uobecniającą. ustalamy w 76 . na badaniu własności. a więc nadprzyrodzone i stanowią religię. Człowiek jest tylko odbiorcą tego. Religia polega na zespole relacji. by stanowić jedno wspólne życie dwu osób. który wnosi z sobą cnoty i dary Ducha Świętego. lecz realne relacje współobecności. Bóg bowiem jest autorem religii. a więc przyrodzone. treści uobecniających relacji ze strony człowieka są ludzkie.

że Bóg nie istnieje. W udręczeniach wątpliwościami Bóg uspokaja nasz intelekt. że nie wiemy. że stanowiące religię 77 . bezpośrednim. wewnętrznym.metafizyce bytu. pojęć i rozumowań. co Bóg w nas wnosi. Zdarza się ono w ciemnej nocy miłości i polega na krótkotrwałym. chroniących życie religijne jako zespół realnych relacji. giną. teologii dogmatycznej. Dzięki też metafizyce wiemy. zacznie się w nas kształtować realne i nadprzyrodzone powiązanie z Bogiem. Odnosimy wtedy wrażenie. Należy wobec tego do zespołu środków. który już teraz wie. czym będziemy mogli w pełni z Nim się wiązać. że budowane przez nas więzi z Bogiem rozpadają się. że treści istotowe relacji istnieniowych muszą się uzgodnić. Jest także węższe. Ta ciemna noc polega na tym. aż Bóg zbuduje w nas to wszystko. nagłym. Tymczasem ginie w nas tylko nasza wersja powiązań z Bogiem. Doświadczenie mistyczne jest więc ze strony Boga pomocą w przetrwaniu ciemnej nocy miłości. Nie wiedząc tego. doznaniu Boga jako istnienia. nie wypracowanym przez nas. że Bóg nie istnieje. nazwane ciemny nocą miłości i następujące po niej pogłębianie się istnieniowych relacji z Bogiem. albo dochodzimy do wniosku. jak boleśnie przebiega to uzgodnienie. a wniosek. lecz się zdarzają. albo wycofujemy się ze współpracy z Bogiem z poczuciem utraty życia religijnego. Zanim podejmiemy problem ascezy. Poczucie utraty więzi z Bogiem powoduje właśnie wycofanie się z życia religijnego. Gdy jednak dzięki metafizyce bytu. jak przyjąć i czy przyjąć to. skoro nie mogę nawiązać z nim budowanego przeze mnie kontaktu. że Bóg istnieje. Środki lub sposoby chronienia życia religijnego stanowią ascezę. Może więc spokojniej czekać. Wydarzenia. bez pomocy wyobrażeń. że nazywa się je ciemną nocą miłości. sytuuje nas w ateizmie. Ujęte od strony przeżyć jest cierpieniem i niekiedy tak wielkim. Jest to tak zwane szerokie rozumienie mistyki. W tym węższym znaczeniu nazywamy mistyką tylko doświadczenie mistyczne. tworzone w nas przez Boga. właściwe jej rozumienie. czym chcemy z naszej strony wiązać się z Bogiem. I mamy poczucie. wiążących człowieka z Bogiem. A sam człowiek informuje nas o tym. Obydwa zachowania są błędne. są powszechnie nazywane mistyką. dzięki więc odpowiedniej wiedzy i pomocy Boga przetrwamy ciemną noc miłości. Umacnia się natomiast właściwe życie religijne. gdyż przyjęcie darów Boga wymaga pominięcia wszystkiego. że ginie w nas życie religijne. starajmy się uświadomić sobie to.

Jest to tylko pomoc. Siłą rzeczy dochodzi do etapu ciemnej nocy miłości. są oparte na przejawach istnienia człowieka i Boga. cnoty wlane i dary Ducha Świętego. Zależne od epoki są tylko trudności w podjęciu życia religijnego. realne relacje istnieniowe. co człowiek proponuje Bogu. które muszą się uzgodnić. To uzgodnienie jest ciemną nocą miłości. I to doświadczenie i cnoty moralne są tylko środkami chronienia życia religijnego. Na tym etapie albo do końca przyjmuje to. wspierane .podobnie nazywającymi się . W tym wyrażeniu zgody na propozycję Boga pomaga sam Bóg i niekiedy wspiera nas aż doświadczeniem mistycznym. powodujące współobecność Boga i człowieka. ani nawet na oczyszczeniu czynnym czyli na nabywaniu cnót moralnych. To trudności i sposoby ich przezwyciężania stanowią przedmiot ascezy. także współcześnie. który polega na kierowaniu się w życiu owocami cnót wlanych i darów Ducha Świętego. które jest udziałem w wewnętrznym życiu Boga poprzez łaskę. jeżeli pozytywnie rozstrzyga problem Boga i podejmuje relacje. gdy człowiek z oporem przyjmuje to. zaczyna się w nim religijny rozwój. Obszar ascezy Asceza w powszechnym jej rozumieniu dotyczy przede wszystkim życia religijnego. a polega na pogłębianiu się miłości i na wypełnianiu miłością odniesień do Boga i ludzi. Gdy przetrwa ten trudny i jakże normalny etap dzięki ascezie. co Bóg w nim tworzy. Przejawem poziomu miłości są odmiany modlitwy. a nie właściwe życie religijne. łączące człowieka z Bogiem. wchodzi coraz głębiej w życie religijne. W każdych więc czasach. wiara i nadzieja. W te relacje człowiek i Bóg wnoszą treści istotowe. że życie religijne polega na tym. Gdy człowiek ustąpi.cnotami wlanymi i darami Ducha Świętego. Jako zespół środków chroniących relacje osobowe występuje także w odniesieniach między ludźmi. Stosuje się ją ponadto w odniesieniach człowieka do 78 . gdy wolę Boga uzna za swoją wolę. Życie religijne człowieka nie polega na doświadczeniu mistycznym. co Bóg wnosi i gdy broni swego ładunku treści sądząc. wiążące go z Bogiem. pogłębi się w nim miłość. są bytowo te same. albo wycofuje się z życia religijnego.istnieniowe relacje uobecniające. Także więc dziś żyjący człowiek.

Przypomnijmy dla jasności obrazu. Wśród przyrodzonych są stałe i zmienne. w sporcie lub działalności społecznej. Życie religijne w swej warstwie istotowej jest miłością. o co nam chodzi. wynikającą z obecności (łaska) w nas Boga i wspieraną cnotami wlanymi oraz darami Ducha Świętego.rzeczy lub idei np. Zawsze więc asceza jest zespołem środków chroniących nasze więzi z wybranymi bytami lub wytworami. .Cnoty wlane jako wynikające z łaski i wraz z nią stworzone dla nas przez Boga oraz wniesione przez Niego w naszą naturalną miłość. co pozwala uzyskiwać i obronić to. która chroni życie religijne.Dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski i wniesione w nas przez Niego sposoby odbierania wszystkiego. obecność zapoczątkowująca nasze nadprzyrodzone odniesienia do Boga. Cnoty i dary są już danymi nam przez Boga nadprzyrodzonymi środkami chronienia życia religijnego. wiarę i nadzieję.Łaska jako sama obecność w nas Trójcy Świętej. dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do Boga. które razem wyrażają współobecność osób. czego Bóg nam udziela. wiary i nadziei. wywołująca cnoty wlane i dary Ducha 79 . uzyskania zaplanowanych wyników w sporcie lub działalności społecznej. w rzemiośle i sztuce. środków chronienia życia religijnego wymienia się następujące: . co innego trzeba pomijać lub ograniczać. Polega przecież na wyrzeczeniu się tego. Asceza. danych nam przez Boga. Trzeba właśnie pominąć jakieś zachowania lub dziedziny. 1) Nadprzyrodzone środki ascetyczne Wśród nadprzyrodzonych. . I właśnie w różnych czasach. Skutki lub owoce darów. obejmuje środki nadprzyrodzone i przyrodzone. ograniczać je i skupić się na tym. łączących człowieka z Bogiem jako relacji miłości. co utrudnia trwanie w więzi z Bogiem i z ludźmi oraz co utrudnia wykonanie realizowanego dzieła techniki lub sztuki. że życie religijne w swej istnieniowej warstwie jest zespołem realnych relacji. ujęte są w Ewangelii w osiem błogosławieństw. Dary Ducha Świętego pomagają naszym naturalnym władzom poznania i decyzji w odczytywaniu i spełnianiu życzeń Boga. wspartych na przejawach istnienia człowieka i Boga. te najdonioślejsze.

nasze życie religijne chwałą Bożą. co oddziela lub oddala nas od Boga. przeciwne tym sprawnościom. stanowiących jedno mistyczne ciało. powiązanych z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością. .Rady ewangeliczne jako ukazywanie sposobów pełniejszego kierowania się do Boga i pogłębiania miłości.Oczyszczenie czynne czyli pomijanie lub ograniczanie przez nas tego. powodującego zbawiające nas więzi z Bogiem. . lecz realność relacji. w posłudze widzialnie zastępujących Chrystusa kapłanów. 2) Przyrodzone środki ascetyczne stałe Wśród przyrodzonych. co prawdziwe i dobre. którego duszą jest Duch Święty. Aby je uzyskać.Świętego. gdy tylko szczerze poszukujemy prawdy i bezinteresownie czynimy dobro. co ma czynić wola. sprawiedliwość. czyli przez samego Chrystusa. Ze względu na te szczegółowe zachowania oczyszczenie czynne wyraża się w odmianach umartwienia. Tylko w Chrystusie człowiek może przejąć wewnętrzne życie Trójcy Świętej. Rozdawane tylko w Kościele.Kościół jako zespół osób. właśnie w Kościele. męstwo. . O więzi z Chrystusem nie decyduje bowiem świadomość. pomijamy lub ograniczamy szczegółowe zachowania. to znaczy świadectwem. że Bóg jest najgodniejszy miłości. Skutkiem oczyszczenia czynnego są cnoty naturalne jako sprawności trwania przy tym. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się najpierw środki stałe: . Dzięki sakramentom jesteśmy w zasięgu Chrystusa. . gdyż Chrystus jako Bóg i Człowiek w jednej Osobie Boskiej jest „miejscem” w którym nieskończoność Boga może spotkać się realnie ze skończonością człowieka. a głową Chrystus. Umartwienie (etymologicznie biorąc uśmiercenie. by nie mijała się z życzeniami Boga. Świadomość i rozumność pozwalają uczynić nasze realne więzi z Bogiem. odrzucenie błędu) wynika z 80 . umiarkowanie. cnoty i dary. nawet zresztą wtedy. W Chrystusie a więc i w Kościele staje się nam dostępna łaska.Przykazania jako podane naszemu intelektowi wskazania.Sakramenty jako widzialne znaki niewidzialnego uobecnienia się w nas Chrystusa. Te cnoty to roztropność.

wiążącego nas w sposób nadprzyrodzony z Chrystusem. Winien im służyć prawdą i dobrem. a więc pomijania działań nie licujących z kapłaństwem. wyzwalającej więź życzliwości.Styl życia. . Przejawia też swoje istnienie jako dobro dla osób w postaci realnej. . by mieć czas na modlitwę i uzyskiwać wewnętrzną gotowość do pomagania ludziom. Każdy z tych stylów życia wyznacza inny przedmiot umartwienia. o obdarowywanie ludzi prawdą i dobrem. wiarą i nadzieją oraz ukazując wartości powiązań człowieka z Bogiem. Świadcząc o Chrystusie naszą miłością. które wspierają się na realności. Umartwienie w tym wypadku jest wprost ochroną godnego życia. by utrwaliła się na zawsze w radości i szczęściu ich miłość do osób. wyznaczony sakramentami jak kapłaństwo lub małżeństwo. Ponieważ miłość jest zasadniczym sposobem i treścią kontaktowania się ludzi z ludźmi (humanizm) i ludzi z Bogiem (religia). prawdzie i dobru. W sposób naturalny pomijamy lub ograniczamy działania utrudniające modlitwę lub udzielanie pomocy. Gdy z kolei najpierw ograniczamy chodzenie do kina lub czytanie kryminałów. co słuszniejsze i lepsze. nigdy człowiek nie może zaniedbać starań o rozwój i pogłębianie relacji miłości. nawet kochających nas bliskich. to umartwienie jest sposobem usprawniania się w pomijaniu tego. uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa. z kolei 81 . kim jest. co nazywamy prawdą ontyczną. Najpierw sami w oczyszczeniu czynnym wypracowujemy w sobie umiejętność modlitwy ustnej. albo życie odosobnione publiczne w zakonach lub prywatne osób samotnych. Nasze życie religijne przejawia się w odmianach modlitwy. by mogły trwać w więzi wiary. trudno nam przerwać modlitwę lub nie możemy przerwać udzielanej komuś pomocy. Człowiek jako osoba i jako byt przejawia swoje istnienie w otwarciu się na inne byty. Gdy np. To umartwienie wynika właśnie z naszej wierności dobru.jakiegoś dobra lub kieruje do dobra. Zgodnie więc z tym. o pełnienie funkcji kapłaństwa wspólnego.Zawsze obowiązujące nas starania o pogłębianie miłości. odpada pójście do kina lub czytanie książki. Na mocy chrztu. winniśmy wszystko poprzez Eucharystię ofiarowywać Bogu. człowiek winien wiązać się z innymi osobami tymi relacjami. co mniej ważne i w gotowości na wybór tego. o nieustanną modlitwę. nadziei i wspartej na realności wzajemnej miłości. życiem zakonnym lub życiem osoby samotnej. małżeństwem.

Nasza modlitwa nie tylko więc przejawia poziom naszych relacji z Bogiem.modlitwy myślnej. jakie Bóg dla nas obmyślił. Nieustanna modlitwa błagalna usprawnia nas w staraniach o pełnię życia religijnego. wiary i nadziei. Przechodzimy z kolei do modlitwy zjednoczenia ekstatycznego. czego Bóg sobie życzy. że wiąże się z nami relacją miłości. Na tym etapie zaczyna przejawiać się w nas kontemplacja wlana czyli wniesiona w nas przez Boga. lecz jeszcze nie rozumiemy do końca Jego życzeń. Aby wszystko to się stało. aby te relacje trwały. wreszcie modlitwy nabytego skupienia. wyrażających Bogu nasze oddanie. przebłagania. Jako prośba ma postać modlitwy uwielbienia. Ustają wątpliwości. że jest. do manifestowania naszej radości z powiązań z Bogiem i służenia ludziom prawdą i dobrem. gdy już bez pojęć i obrazów trwamy wobec Boga. lecz jest także prośbą. co dziedziczymy w grzechu pierworodnym. musimy nieustannie prosić o to Boga. Uwielbiamy Boga ciesząc się. że Chrystus nas odkupił. Przekształca się ta kontemplacja w kontemplację wlaną bierną doskonalącą wolę i wtedy chcemy już tego. Wreszcie uzyskujemy poziom modlitwy zjednoczenia przemieniającego. Pod wpływem daru rozumu zaczynamy wreszcie rozumieć Boga i Jego życzenia. że stał się człowiekiem w Osobie Syna Bożego. Niektórzy teoretycy modlitwy nazywają ten etap prostym zjednoczeniem. by Bóg to oczyścił i uczynił godną Siebie treścią naszych do Niego odniesień. Dziękujemy. Ma ona najpierw postać kontemplacji wlanej czynnej czyli jeszcze przez nas kierowanej z racji nawyku sterowania swym życiem religijnym. Ta modlitwa nabytego skupienia jest już uzyskaną przez nas i wypracowaną kontemplacją. że i my możemy się uświęcić przez działanie w nas Ducha Świętego na chwałę Boga Ojca. Zgłaszamy w błaganiu wszystko. dziękczynienia. takich więc powiązań z Bogiem. błagania. że jest z nami w Eucharystii. Umacnia się nasza decyzja powiązań z Bogiem na zawsze. Nasza modlitwa staje się kontemplacją wlaną bierną doskonalącą intelekt. Przepraszamy za błędy i grzechy swoje i innych ludzi. Na tej drodze zjednoczenia czeka go jeszcze modlitwa zjednoczenia bolesnego jako leczenie ze skłonności do niewierności Bogu. czym żyjemy. 82 . że w swej Matce dał nam wzór oraz spełnienie świętości i zbawienia. odczytanymi dla nas w Bogu. ponadto modlitwy afektywnej jako krótkich aktów strzelistych. Człowiek nie porzuci już życia religijnego.

by coś wybrać. 83 . Czymś udręczającym może tak samo stać się odosobnienie osób samotnych. Trzeba go staranniej kształtować w wiedzy o Bogu. trzeba odpowiedzieć na dar łaski. prymitywne lub zbyt trudne. która jest wysiłkiem i pomysłowością. Zmienia się jedynie w różnych epokach przedmiot wyboru i przedmiot pomijany. prawda i dobro. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się z kolei środki zmienne: . wnoszące sprawy i problemy np. co oddala od Boga. zarówno kapłanów jak i świeckich. filozofię oraz teologię ascezy i mistyki. wychowania dzieci.Skutki wybranego stylu życia. W życiu religijnym dzieje się podobnie. a zawsze aktualne jest realne istnienie. Aby trwać w powiązaniach z Bogiem przez relacje miłości. że współczesne jest to wszystko. bardziej trudem niż oglądaniem wyników. podjąć pomoc w postaci cnót wlanych i darów Ducha Świętego. Nazywa się ją dziś pokonywaniem trudności. . Trzeba dokładniej studiować metafizykę bytu.Praca. udręczające. stałe przebywanie we wspólnocie. Zawsze chodzi o to. przy obniżonym poziomie środków ekonomicznych i intelektualnych. Należy tu wymienić też cały trud utrzymania dziś rodziny. radzeniem sobie w życiu. Gdy wybieramy. wyznaczone dziś aktualnym przedmiotem. pomijając z żalem inne wymarzone studia. Asceza jest więc czymś nieodłącznym od życia w każdych czasach. np. Niekiedy trzeba podjąć tylko te dziedziny. teologię dogmatyczną. nasilenie postaw ateizujących. nieznośne. zarazem coś innego pomijamy lub ograniczamy. by wybronić w sobie życie religijne. Trzeba więc podjąć większy wysiłek.3) Przyrodzone środki ascetyczne zmienne Wśród przyrodzonych. Takim przedmiotem jest np.Szczegółowe umartwienia. zagrażającym naszemu powiązaniu z Bogiem. wiary i nadziei. w której stanowiące ją osoby są przykre. wymagać od siebie wysiłku umartwienia i usuwać to wszystko. co zawsze aktualne. by je rozwiązać na miarę emocji pytających osób. by chronić intelekt. 4) Określenie ascezy i mistyki Podsumowując te rozważania zauważmy najpierw. .

Tymczasem człowiek potrzebuje i pragnie odwzajemnienia fascynacji. Osoby domem człowieka Przyzwyczajono nas do wiązania naszego losu z potrzebami lub cennymi rzeczami. W drugim i właściwym znaczeniu sprowadza się tylko do doświadczenia mistycznego. Jest otoczony wytworami. z wyrozumiałością. uwięzieni. naszym czasem. wdzięcznością. niewypracowanym i krótkotrwałym przez nasz intelekt. swym stanowiskiem. Zawsze też aktualny jest Bóg. niepewności. gdy ją podejmie przez Osobę Chrystusa. w którym ujawnia się nasze człowieczeństwo. oddania. dochodem. gdyż są potrzebnym nam domem. o sens życia. swą pozycją wśród ludzi. wiedzą. oddaniem. chorzy. Człowiek bowiem żyje wtedy fascynacją rzeczami. Człowiek może mieć udział w tej miłości. sytuują w samotności. naszego im oddania. bez gniewu. bezinteresownie. niezmienna Teraźniejszość Samoistnego Istnienia. dobroci. miłości. wiara i nadzieja. Pragnie doznawania wdzięczności. 4. zagubieni w podróży. Zatrzymując na sobie naszą uwagę oddzielają nas od ludzi. Polega na pomijaniu tego. bez spodziewania się rewanżu. z wystarczającym lub wysokim dochodem. fascynacji. dochodem. Gdy stają się celem naszego życia. Boga jako Samoistnego Istnienia. wytworzonymi przez naszą myśl i wysiłek fizyczny. 84 . właśnie izolują. Owszem. Mistyka w pierwszym znaczeniu to etapy i przejawy pogłębionego życia religijnego. są kompozycjami. Miłość jest pełnym czci służeniem ludziom. że nie odwzajemniają one przyjaźni. Polega też na dzieleniu się naszymi rzeczami. co oddala od Boga. od Chrystusa i miłości. stanowiskiem. miejscem. To służenie polega na dzieleniu się prawdą. aby być z nimi. Mamy służyć ludziom cierpliwie. wyłączają nas z tej służby. którego wewnętrznym życiem jest miłość. Przebywa z nimi. Dramat zorientowania życia na wytwory polega na tym. nasza pozycja osób. w swych kłopotach. pozycją społeczną.miłość. Służy rzeczom. przyjaźnią. Są martwe. z pozycją człowieka. Asceza jest wyborem Boga w Chrystusie. wiążą wyłącznie z sobą. w swych pytaniach także o swój los. Jest doznaniem bezpośrednim i nagłym. dobrem. stanowiskiem. bezdomni. aby ludzie nie byli głodni. izolują. są to ważne sposoby służenia ludziom. przyjaźni.

Aby trwała miłość i wiara. Człowiek jest osobą. by z nimi i w nich przebywać. staje się dla mnie wartością. różną od istnienia. wiedzą. czymś cennym. istnienia. Aniołowie są osobami. więzią. pełnym bytem. Przejawiają tylko zmysłowe lub fizyczne powiązania z nami. wiarą i nadzieją. z Bogiem. której istota jest tożsama z istnieniem. we właściwym dla mnie domu. powoduje ich współprzebywanie. gdy Bóg je w nas wywoła. lecz także i przede wszystkim w zdolności wiązania się z osobami miłością. lecz w jego istocie oprócz rozumnej duszy znajduje się także materia jako podstawa własności fizycznych.Osoba jest samodzielnie istniejącym bytem rozumnym. a różnią się między sobą zawartością swej istoty. wiarę i nadzieję. z aniołami. Rozumność czyni istotę osoby zdolną do myślowego ogarnięcia świata. wiary. gdyż właśnie osoby są domem człowieka. Powiązania z Osobami Trójcy Świętej przez miłość. a ich istotę. które są miłością. z ludźmi. Muszę uczynić to trwanie celem swych działań. prawdy. wyróżniony. kochany. stanowią religię. ktoś ceniony. Chronimy ją swoją wiernością Bogu. Powiązania z osobami ludzkimi przez miłość. a zarazem chronienie miłości. Stąd Bóg jest tylko Samoistnym Istnieniem. że będę obdarowywany życzliwością i zaufaniem oraz że będę obdarowywał miłością i wiarą. zawsze posiadają realne istnienie. stanowi rozumna dusza. aby więc spełniała się też nadzieja. Nadzieja jest spodziewaniem się. doznaję życzliwości i zaufania. wiarę i nadzieję. lecz jest także wiązaniem się ze wszystkimi osobami. autorem odniesień i działań. Trwanie powiązań. Byty i wśród nich osoby. nie są osobami. która upodabnia do siebie osoby. zaufaniem. Istnienie i istota są podstawowym i wystarczającym tworzywem osób i wszystkich bytów. jestem rozpoznany jako ktoś obdarowywany miłością i wiarą. nadziei. udostępnieniem siebie. W tym domu odpoczywam. Miłość jest służeniem z czcią ludziom. że będzie trwała miłość i wiara. Nie przejawiając więc rozumności. zawierzeniem. Czynię te relacje miejscem spotkania osób. Człowiek jako osoba przejawia się nie tylko w rozumności. gdy takie powiązania podejmiemy. sensownym celem życia. do rozumienia osób i siebie. wiarą i nadzieją. Istnienie czyni ją czymś realnym. Zwierzęta i rośliny nie przejawiają rozumienia innych bytów i siebie. wprowadza nas w humanizm. muszę je chronić rozumnymi działaniami intelektu i woli. Bóg jest osobą. stanowiących z tą materią ciało ludzkie. Sytuuje mnie w więzi miłości. dobra. wybrany. Wiara jest otwarciem się. wiary i nadziei. dobrym 85 .

Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. Zarazem chroni ją Bóg. nasze powiązania z Bogiem. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu. powiązanych w taki sposób. Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele. wiarę i nadzieję. a z czasem owocami darów 86 . stanowiąca podstawę nadprzyrodzonej miłości. Chrystus jest głową Kościoła. Jesteśmy Kościołem Chrystusa Według teologii katolickiej. 5. aby trwały nasze więzi z Bogiem. czyli przywrócił nas Bogu Ojcu. A łaska uświęcająca to sama w nas obecność Boga. Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła. wiarę i nadzieję. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało. powiązanych miłością z Chrystusem. darami Ducha Świętego. Tym domem człowieka są właśnie osoby ludzkie i boskie. a głównie Eucharystię. wiara i nadzieja to sprawność kierowania się do Boga. wiarą i nadzieją. gdy staje się w nas obecny. gdy ukochamy Chrystusa. które są udzielony mi nam sprawnościami odbioru tego. dziękczynieniem. Umacnia je i czyni naszym życiem wiecznym. struktury charyzmatycznej. czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. Przebywanie wśród osób ludzkich w powiązaniu z nimi przez miłość. Miłość. Kościół jest zespołem osób.życiem. duszą Kościoła. Gdy przyjmujemy inne sakramenty. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób. Chrystus nas odkupił. Przejawia je nasza modlitwa. nadzieją i miłością. Daje nam znak pewności i sprawia. co Bóg w nas wnosi. że trwa nasze z Nim powiązanie. i darów Ducha Świętego. wiary i nadziei. to przebywanie we właściwym domu człowieka. a przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą. powiązani więc przez Chrystusa z Trójcą Świętą także miłością. przebywanie zarazem w Bogu. że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. przebłaganiem za grzechy i prośbą. Z tego względu Kościół jest sakramentem. a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą. Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość. Stało się to dzięki Wcieleniu. Chroni swe więzi z nami łaską uświęcającą. a Bóg przebywa w nas. wprowadził w Jego ojcowską miłość. która jest zawsze uwielbieniem Boga.

Ducha Świętego. którzy są w zasięgu Chrystusa. że poza Kościołem nie ma zbawienia. gdzie działa. Według teologii katolickiej. Dzięki temu wszyscy. to właśnie widzialna struktura Kościoła. co teraz komuś sprawia cierpienie. jest naszą moralną świętością. Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII. jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. style życia religijnego. zwiększa się chwała Boża. ujęta w naszą wierność biskupowi. lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. jest w Kościele. takimi jak np. jest w zasięgu Chrystusa. Samą miłość. I może się zdarzyć. 87 . nie jest w Kościele. gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam. lecz nimi nie żyje. gdyż pogłębia się nasza miłość. gdy ukochamy Chrystusa. Kierowanie się dobrem i prawdą. ustalenia prawne i instytucjonalne. Spełnienie tego programu. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to. wyświęceni przez biskupa kapłani. że ktoś. promieniowanie wiarą. byśmy byli w Jego zasięgu. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego. zgodność naszej woli z wolą Boga. że teolog. są w Kościele. miłosierdzie i pokój. by Bóg nas zbawił. Nie chodzi bowiem tylko o to. Bóg w nas przebywa. gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro. w istocie osoby ludzkiej. to znaczy są powiązani z Chrystusem. wyznaczone tradycją. i papież. wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie. Biskup. Może więc się zdarzyć. nie jest w zasięgu Chrystusa. szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. Stajemy się Kościołem. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą. reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu. Wyraża ją modlitwa. kto uważa się za niewierzącego. który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia. następca Apostołów. następca św. który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. nadzieją i miłością. to już widzialna struktura Kościoła. Piotra. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. zalecenia ascetyczne. gdy ukochamy Chrystusa. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa. że każde nasze kierowanie się do prawdy i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego. który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa. W tym sensie mówimy. byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia.

byśmy trwali w więzi z 88 . ani się z Nim powiązać. realistycznej metodologii. Nie możemy Go ani poznać. zniszczonego przez grzech pierworodny. ani nas przemieniać. że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego. Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego. jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła. że gdy mamy wątpliwości. Chrystus w Ewangelii podał. jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny. Według teologii prawosławnej. co w nas Boskie. lecz wpływa na nas.a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa. Ten wpływ nas przemienia. że Bóg nie może w nas przebywać. że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia. skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa. Cieszę się. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego. a więc autora orędzia zbawienia. gdy mam wątpliwości. że jestem w Kościele katolickim. którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystusa na ziemi jest biskup Rzymu. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. że Chrystus wskazał osobę. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest możliwa świętość. W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka. Bóg więc jest nieskończenie odległy. Trzeba powiedzieć. Autor wie. Wiem jednak. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie. gdy mam wątpliwości. Według teologii protestanckiej. Tak postępuje się w normalnej. A Chrystus odsyła mnie do Piotra. Bóg jest nieskończenie odległy. wyjaśniającą treść prawd wiary. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. powinniśmy zapytać Piotra. Cieszę się. co Boskie. Bóg tylko oddziaływa na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara. nazywane sakramentami. jedność odległości i bliskości. co chciał powiedzieć. jedność duszy i ciała. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża. posłanego przez Ojca i Syna. Ta przemiana jest celem życia religijnego. co ludzkie i Boskie. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne. Jak więc rozumieć Ewangelię.

Trójcą Świętą.

6. Matka Boża i Eucharystia
(Medytacja w związku z objawieniem się Matki Bożej Św. Katarzynie Labouré z 18 na
19 lipca 1830)

1) Św. Katarzyna Labouré widzi Chrystusa w Hostii
Papież Jan Paweł II obdarował rok 1987 dwoma wielkimi wydarzeniami
religijnymi: uczestniczył w Kongresie Eucharystycznym II w Polsce i ogłosił ten rok
rokiem maryjnym w Kościele Powszechnym. Swoiście związał Eucharystię z Matką
Bożą. Matka Boża jako Matka zawsze ukazuje swego Syna. Od kilku wieków
nieprzerwanie ukazuje Go nam w Obrazie Częstochowskim. W tym roku z większą
mocą ukazuje nam Chrystusa, utajonego w Eucharystii.
Natychmiast w każdej kaplicy sióstr miłosierdzia kojarzy się nam rok 1830.
Późnym wieczorem z 18 na 19 lipca 1830 na rue du Bac w Paryżu Matka Boża
rozmawia ze Św. Katarzyną Labouré w kaplicy sióstr miłosierdzia przy ołtarzu, na
którym przebywa w tabernaculum realny Chrystus, utajony w Eucharystii.
Matka Boża mówi: „Czasy będą złe... Cały świat upadnie pod brzemieniem
nieszczęść wszelkiego rodzaju... Ale przychodź do stopni tego ołtarza”.1 W tym
zaproszeniu: „przychodź do stopni tego ołtarza”, Matka Boża wzywa do kontaktu i z
Nią, i z Chrystusem w Eucharystii.
Zanim nastąpiło to przepiękne spotkanie z 18 na 19 lipca 1830, Św. Katarzyna
Labouré widziała poprzez Hostię żywego Chrystusa. Stwierdziła krótko: „widziałam
Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez cały czas nowicjatu”.2 Ks. R.
Laurentin tłumacząc to widzenie pisze, że „podczas mszy, nagle, Hostia stała się
przeźroczysta jak welon. Poza postacią chleba Katarzyna widzi Pana Jezusa”.3 Ks. R.
Laurentin dodaje też, że jeżeli te widzenia trwały podczas całego nowicjatu Św.
1

R. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 51.
„J’ai vu ... Notre Seigneur dans le Très-Saint-Sacrement ... tout le temps de mon Séminaire”. R.
Laurentin, Vie authentique de Catherine Labouré, t.l: Récit, Paris 1980, s. 78.
3
„A la messe, soudain, l’hostie devient transparente comme un woile. Audelà des apparences du pain,
Catherine voit Notre Seigneur”. R. Laurentin, Vie authentique de Catherine Laboure, t.l: Réćit, Paris
1980, s. 78.
2

89

Katarzyny Labouré, to zaczęły się po l maja 1830 i trwały, albo do dnia ukończenia
nowicjatu 30 stycznia 1831, albo do ostatniego objawienia cudownego medalika w
grudniu 1830.4
Znamy też widzenie z dnia 6 czerwca 1830. Było to w dniu Trójcy Świętej. Św.
Katarzyna Labouré pisze: „Pan nasz pojawił mi się jako Król, z krzyżem na piersi
(nadal) w Przenajświętszym Sakramencie. Było to... w czasie Mszy św. w chwili
ewangelii. Wydało mi się, że Krzyż spływał (z piersi) na nogi Pana. I wydało mi się, że
Pan nasz pozbawiony był wszelkich ozdób. Wszystko spłynęło na ziemię. Wtedy
właśnie ogarnęły mnie najczarniejsze i najbardziej ponure myśli”.5 Św. Katarzyna
Labouré, w swych skojarzeniach, tłumaczyła sobie to widzenie jako proroctwo,
dotyczące Francji. Myślała o tym, że król francuski zostanie pozbawiony szat
królewskich i stracony.
My przenieśmy to widzenie w nasze skojarzenia. To wprost Chrystus jest
atakowany. Odziera się Go z królewskiej szaty czci. Odmawia się szacunku krzyżowi
Chrystusa. Neguje się godność Najświętszego Sakramentu. Wiele osób nie wierzy, że
pod postacią przeistoczonego Chleba znajduje się realny Chrystus. A negowanie
realności ciała Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym, jest zarazem atakiem na Kościół,
który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, budowanym i jednoczonym w przyjmowaniu
Komunii Świętej.
Widzenie Matki Bożej przez Św. Katarzynę Labouré z 18 na 19 lipca zdarzyło się
w czasie, w którym powtarzały się widzenia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Swoiście więc wiąże się Eucharystia z Matka Bożą.

2) Treści pierwszego widzenia Matki Bożej
Temat Matki Bożej i Eucharystii podejmiemy za chwilę. Teraz rozważmy
wydarzenie religijne na rue du Bac z 18 na 19 lipca, między godziną 11.30 wieczorem a
2 w nocy. Było to w domu sióstr miłosierdzia. Siostra Katarzyna Labouré pragnęła
zobaczyć Matkę Bożą. Prosiła o takie widzenie św. Wincentego à Paulo i swojego
4

„Si les yisions durèrent ‘tout le temps’ du ‘séminaire’ selon Catherine ... le ‘et puis’... invite à penser
que ces visions commencèrent après celles du coeur de saint Vincent, donc, après le l mai; dans ce cas,
elle durèrent environ 9 mois (de ce début-mai au 30 janvier 1831, date de la prise d’habit) ... on mieux 7 à
8 mois ... si la dernière apparition est bien celle de la médaille en décembre”. R. La urentin, Vie
authentique d Catherine Labouré, t.2: Preuves, Paris 1980, s. 149.
5
R. Laurentin: Powiernica Niepokalanej, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 44.

90

anioła stróża. Wieczorem, 18 lipca, zasypiała z przekonaniem, że to widzenie nastąpi.
Myślę, że w tej modlitwie o zobaczenie Matki Bożej nie chodziło o spełnianie się już
teraz pragnień głęboko religijnej dziewczyny, która żyła prawdami wiary. Kształtowały
one jej postępowanie, wypełniały wyobraźnię i pamięć. Te pragnienia widzenia osób
świętych spełniają się po naszej śmierci. Tak Bóg zdecydował. Także Bóg zdecydował,
że jeszcze w tym życiu siostra Katarzyna Labouré zobaczy Matkę Bożą, która objawia
się w tym celu, aby uratować lub ożywić wiarę w Boga i miłość do Boga, zachęcić do
pokuty i modlitwy. W tym pragnieniu siostry Katarzyny Labouré zobaczenia Matki
Bożej chodziło więc o to, aby nie była zaskoczona, aby była wewnętrznie przygotowana
do tego spotkania, aby ze spokojem przejęła całą treść posłania, przekazanego jej przez
Matkę Bożą.
Pragnę wyrazić tu pogląd, że widzenie Matki Bożej lub osób świętych nie jest
wyróżnieniem lub nagrodą. Jest powierzeniem zadania, często bardzo trudnego. Bóg
powierza to zadanie osobom, które Go szczerze kochają i z głęboką wiarą spełnią
powierzone im zadanie. Matka Boża objawia się zawsze w tym celu, aby ożywić życie
religijne. Jak gdyby zastępuje nas w naszych zadaniach katechetycznych, gdy je
zaniedbamy lub gdy nie jesteśmy w stanie przełamać zewnętrznych przeszkód w
głoszeniu wiary. Takie przekonanie wynika z historii objawień.
Dziś obserwujemy inne jeszcze zjawisko w protestanckich i katolickich grupach
charyzmatycznych. Często nie wystarcza nauczanie wiary. Nie wystarczają działania
katechetyczne nasze i może nawet Matki Bożej. Wkracza sam Bóg w osobie Ducha
Świętego i wiąże z osobą oporne serca, niewrażliwe na nauczanie. Grupy
charyzmatyczne żyją radością tego nawrócenia i z czasem, powoli otwierają się na głos
nauczania, by poznać codzienną, szerszą drogę wiernego zdążania do Boga. Cudowny
medalik, objawiony przez Matkę Bożą na rue du Bac, zawiera w swym rysunku postać
Matki Boskiej, Krzyż i dwa serca co stanowi skrót prawd wiary, łatwy do zapamiętania
w okresie załamania się wiary.
Właśnie siostra Katarzyna Labouré jest przygotowana do bezpośredniego
widzenia Matki Bożej. Miała już widzenie serca św. Wincentego à Paulo. Widzi przez
cały okres nowicjatu Chrystusa, jawiącego się jej za postaciami eucharystycznego
Chleba. Jest przyzwyczajona do widzeń. Teraz głęboko pragnie zobaczenia Matki

91

właśnie dziś. Swoje objawienia siostra Katarzyna Labouré zwierzała spowiednikowi. Siostra Katarzyna Labouré już nie waha się. że nastąpi prześladowanie zakonów. tego autora. Anny.l: Récit.6 Odsunęła firankę.Bożej. że to jej anioł stróż. Opisała je po 46 latach. Pomyślmy. i zobaczyła pięcioletnie dziecko. 11. Anioł jednak. 92 . że przecież może to ktoś usłyszeć. W fotelu siedziała Matka Boża. oto ona”. 46-56. czy to naprawdę Matka Boża. W rozmowie tej Matka Boża uczyła siostrę Katarzynę Labouré. To dziecko. gdyż tam czeka na nią Matka Boża. żeby wstała i udała się do kaplicy. 18 lipca. Znamy dalsze wydarzenia. jak ma postępować w swoich zmartwieniach. a siostra Katarzyna Labouré wie.formacji zakonnej. W kaplicy są zapalone wszystkie światła. Matka Boża jest smutna. Siostra Katarzyna Labouré nie wie. że wszyscy śpią. Siostra Katarzyna Labouré już spała w klasztornym dormitorium. Siostra Katarzyna Labouré musiała prawidłowo rozwinąć swoje życie religijne w wersji zakonnej. Siostra Katarzyna Labouré usłyszała szelest jakby jedwabnej sukni. Ale w Zgromadzeniu „nie przestrzega się reguł”. Sama uczy siostrę Katarzynę życia zakonnego. Kraków 1985. tłum. Pomyślała. bo ma w oczach obraz św. Por. s. zasłaniające łóżko. t. Z tej pisanej wersji dowiadujemy się. jak ma odnosić się do swego spowiednika. Klęka przy Matce Bożej i opiera ręce na jej kolanach. Anioł zaprowadził siostrę Katarzynę Labouré do ołtarza. reagując na jej myśl. które jej powiedziało. tym razem głosem mocnym i rozstrzygającym mówi: „To jest Najświętsza Panna”. „Powiernica Niepokalanej”. I za chwilę powiedział: „oto Najświętsza Panna. I stanie się to wieczorem.30. Laurentin. Jogałła. prowadzi ją do kaplicy. s.szeroko mówiąc . Dziecko odpowiedziało. Paris 1980. Około godz. o godz. siedzącej w fotelu. Anioł jest rozświetlony. by była zdolna przyjąć i spełnić zadania. księży. że rozmowa dotyczyła . 80-90. Komu? Na ołtarzu jest Chrystus w Eucharystii. Zaczyna się rozmowa. Vie authentique de Catherine Labouré. Wszędzie jest widno. które jej zleci Matka Boża.30 zbudził ją głos: „Proszę siostry. proszę siostry”. 11. że ze wzgardą ludzie będą odnosili się do Krzyża Chrystusa. Jak to było wtedy u sióstr szarytek? Przecież tego wszystkiego powinna nauczyć mistrzyni nowicjatu. blisko fotela ojca duchownego. gdy anioł dotknął je palcem. Ma przychodzić do stóp ołtarza i tu zwierzać swe troski. Dodaje. niczego nie usłyszą. 6 Opis widzenia Matki Bożej podaję za ujęciem R. Drzwi kaplicy otwierają się. E.

A potem było widzenie 27 listopada 1830 roku. I informacja: „Nie zobaczysz mnie już więcej. o Chryste. że tak ma wyglądać cudowny medalik. 2 w nocy. Syn i Duch Święty stał się życiem dusz nieśmiertelnych. w życiu wiecznym. Matka Boża ukazała się jej obok obrazu św.8 Nie zobaczę Cię. Matko Boża. 5. To w Krzyżu jest moc odkupienia człowieka. tę miłość aż do końca”. jakby wokół obrazu.. 1987. 10 czerwca 1987. Tylko „włosy w dwu pasmach przykryte są czymś w rodzaju naczółka przybranego koroneczką szeroką na dwa palce". Jogałła..Zacytujmy natychmiast słowa uwielbienia. wszelka władza. tłum. Odprowadził ją w widzialnej postaci jej anioł stróż..30 po południu. Siostra Katarzyna tej nocy już nie zasnęła. Krzyżu Chrystusa!. gdy o nie prosimy.VII. I czy usłyszę Twój głos w czasie modlitw? Czy usłyszymy 7 Ave Crux. z rękami wyciągniętymi ku ludziom. Była godz.. 5... Zrozumiała. Siostra Katarzyna Labouré ujrzała Matkę Bożą o godz. w białej sukni i błękitnym płaszczu. Krzyżu Chrystusa!. wzniesiona nad ziemią. Zobaczymy Cię po śmierci. nr 27. którzy się do ciebie uciekamy”. w tym życiu. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”. E. To w Krzyżu Chrystusa Bóg Trójjedyny: Ojciec. To w Krzyżu jest Ci dana. Jest ubrana tak samo jak w widzeniu z 27 listopada. w jasnym welonie na głowie.. w grudniu 1830. Było jeszcze jedno objawienie. tak dużo.. 5. skierowane do Krzyża Chrystusa przez Jana Pawła II podczas Mszy Świętej w Krakowie w czasie III pielgrzymki papieskiej do Polski. Katedra Wawelska.30 po południu. z dn. ale w czasie modlitw usłyszysz mój głos”. Józefa. a na dole Najświętsze Serce Jezusa i Maryi". I módlmy się słowami Ojca Świętego: „Bądź pozdrowiony. także o godz. 46-60. że zasłaniają stopy Matki Bożej.. Wokół postaci Matki Bożej. módl się za nami. Matka Boża ukazuje się za tabernaculum na środku ołtarza. Homilia Ojca Świętego podczas Mszy świętej podniesienia relikwii Błogosławionej Jadwigi. Tylko z rąk wychodzi więcej promieni. „Przegląd Katolicki” 75. W Krzyżu poznaliśmy miłość. Po chwili obraz odwrócił się i na jego odwrocie siostra Katarzyna Labouré zobaczyła literę „M” z małym Krzyżem umieszczonym powyżej. s. 93 . Z rąk wychodziły promienie jako symbole łask. Kraków 1985.. Bądź pozdrowiony. napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta.. 8 Widzenie z 27 listopada i z grudnia 1830 opisuję zgodnie z tekstem przekładu książki R.7 Po rozmowie z Matką Bożą siostra Katarzyna Labouré wróciła do dormitorium. Nie zobaczymy Cię. ostatnie..

3) Ascetyczne aspekty Wcielenia i Przeistoczenia Rozważmy więź między Matką Bożą i Eucharystią. Ojciec zarazem nieustannie kocha Syna. Można też powiedzieć. Można powiedzieć. że Duch Święty jest nieustannym Niepokalanym Pochodzeniem od Ojca i Syna. Niepokalane Poczęcie jest z kolei imieniem Matki Bożej. Św. Ojciec i Syn są jednym Bogiem i w związku z tym są jednym pryncypium Ducha Świętego. Duch Święty sprawił dziewicze poczęcie Chrystusa w łonie Maryi. a nie w Jego Osobie. a od Ojca i Syna nieustannie pochodzi Duch Święty. ludzkie ciało. Od Ojca i Syna jako ich wzajemna miłość pochodzi Duch Święty. że dzięki Przeistoczeniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w postaciach Chleba i Wina. wychodzące z Twych rąk! Matka Boża uprasza nam łaski. a inaczej mówiąc. Żyjąc na ziemi Chrystus swoiście kryje swą Boskość. a uwyraźnia 9 Przeczytam tu fragment swego artykułu pt. że dzięki Wcieleniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w ludzkim ciele. Chrystus jako jedna Osoba Boska o naturze Boskiej i ludzkiej przyjmuje z racji natury ludzkiej. Wszystko w Nim aktualnie się „dzieje”. a uwyraźnia człowieczeństwo. a Syn nieustannie kocha Ojca. Bóg jest aktualną teraźniejszością. 94 . Bóg Ojciec rozumiejąc siebie tym rozumieniem rodzi Słowo. że ponieważ w Bogu wszystko jest Bogiem. Teraz po zmartwychwstaniu Chrystus swoiście kryje swe człowieczeństwo. w jej przejrzystej osobowości Duch Święty swoiście się przejawia. Skierujmy więc na chwilę naszą myśl do Trójcy Świętej. jako Swego Syna. Ta więź wskazuje na Trójcę Świętą. Uprasza łaski Chrystusa. Tym imieniem Duch Święty „podzielił się” z Matką Bożą. Niepokalanym Poczęciem w Bogu. gdyż w Niej. Maksymilian stwierdza.9 Jest to wciąż więź między Matką i Synem.: „Rozumienie Eucharystii” (w druku). Niepokalane Poczęcie to najpierw imię Ducha Świętego. należące do tej natury. Jeden Bóg co do istnienia jest w swej istocie Trzema Osobami. ujętego w Jego pochodzeniu.wewnętrznie Twój głos? Skieruj na nas promienie. trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem co do istnienia. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna jako jednego Boga będąc w istocie Boga Trzecią Osobą Boską. Bóg Ojciec nieustannie rodzi Syna. który teraz „siedzi na prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i zarazem przebywa w Najświętszym Sakramencie. gdy o nie prosimy. Tomasz z Akwinu dopowiada tu. między Wcieleniem i Przeistoczeniem.

lecz instrumentalnie. że „sakramentem nazywamy to. Ten wewnętrzny skutek sakramentu sprawia Chrystus . gdyż ludzka natura Chrystusa jest narzędziem jego Boskości (humanitas est instrumentum divinitatis eius). celem naszego uświęcenia jest życie wieczne”.. Chrystus jako Bóg ma w sakramencie moc sprawcy. Tomasz dopowiada też.. Św. kresem wszystkich sakramentów i otrzymywaniem Chrystusa w Kościele.swą Boskość i w Eucharystii udostępnia nam swą mękę krzyżową. To życie duchowe jest podobne do życia cielesnego. co zawiera w sobie coś świętego (aliquid sacrum). jako człowiek sprawia go przez zasługę i sprawczo. aby to życie 95 . gdyż wszyscy zostaliśmy zbawieni i przez Eucharystię mamy dostępować zbawienia uczestnicząc w Jego męce. co wskazuje na nasze uświęcenie”. wprost w Jego Osobie stając się Mistycznym Ciałem Chrystusa. także jednak jako człowiek. Zauważmy tu. A Duch Święty jest duszą Kościoła.. że: „przyczyną naszego uświęcenia jest męka Chrystusa. Jako Bóg sprawia ten skutek swą mocą. Chrzest jest urodzeniem się człowieka do życia duchowego. Tomasza „sakramentem nazywamy to.. stąd łaska. Według św. co wyprzedza nasze uświęcenia.Bóg. bez którego nie spełnia się zbawienie. co w nas sprawia męka Chrystusa i zapowiada przyszłą chwilę. kochający Chrystusa i przez to razem z Chrystusem stanowiący Kościół. Jest Eucharystia zarazem spełnieniem się życia duchowego. mianowicie samego Chrystusa (ipsum Chri-stum)”. że „sam Bóg sprawia wewnętrzny skutek sakramentu. W tym Kościele jest nam dostępny Najświętszy Sakrament. Tomasza „sakramenty Kościoła są ustanowione dla wspomagania człowieka w życiu duchowym”. formą (lub mocą) naszego uświęcenia jest łaska i cnoty. Sakrament wskazuje więc na słowo Wcielone jako na przyczynę uświęcenia przez mękę krzyżową. ujawnia łaskę jako to. jako człowiek ma moc szafarza sakramentu. Tomasz mówi ponadto. Sakrament więc wskazuje na mękę Chrystusa jako na to. która jest wewnętrznym skutkiem sakramentu. I tym różni się Eucharystia od innych sakramentów. Rozwija się i osiąga dojrzałość. Dzięki temu Eucharystia sprawia jedność Ciała Mistycznego. gdyż nie ma zbawienia poza Kościołem. pochodzi od samego Boga (est a solo Deo)”. W tym Kościele Chrystus jest Głową. Chce być dostępny każdemu człowiekowi. że zawiera w sobie coś absolutnie świętego. Ciało Mistyczne Chrystusa to my wszyscy. (solus Deus operatur interiorem effectum sacramenti). I dodajmy. że według św. Św.

św. 3) Imię: Pokarm duchowy Jest Najświętszy Sakrament. gdyż doznajemy łaski i samego Chrystusa. w tym Sakramencie realnie obcym. to znaczy łaską (bona gratia). które zaczęło się dla nas w Chrystusie. Wskazując na łaskę. co się aktualnie stanie. co wyprzedza nasze uświęcenie. Ze względu więc na to. Jest to ujęcie z pozycji tego. Jest wiatykiem (viaticum). komunię i wiatyk. jest tym pokarmem i jest już w nim doznawaniem Boga. zawartego w Najświętszym Sakramencie. 4) Imię: Eucharystia Jest Najświętszy Sakrament z tego względu zarazem Eucharystią. 1) Imię: Najświętsza Ofiara Jest Najświętszy Sakrament prawdziwą ofiarą (sacrificium). 96 . a spełnia się nasze uświęcenie. a zarazem wzajemnie jako części Mistycznego Ciała kontaktujemy się między sobą i ze sobą jednoczymy. ukazuje ten Sakrament jako Eucharystię. wiatykiem i hostią. gdyż w niej kontaktujemy się z Chrystusem uczestnicząc w Jego ciele i Boskości. podobnie jak potrzebny jest pokarm w życiu cielesnym.rozwijało się. Św. który jako łaska niestworzona. Jest bowiem pamiątką męki Pańskiej. co je spełnia i co zapowiada przyszłą chwałę. jako pełny łaski. jej stałą wśród nas obecnością. na Chrystusa dla nas. pokarmem wspomagającym nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. potrzebny jest pokarm. gdyż łaską Boga jest życie wieczne. na wspomaganie nas w życiu duchowym. na to. Tomasz ukazuje Najświętszy Sakrament jako ofiarę. komunią. udziela się nam przez Najświętszy Sakrament. 2) Imię: Komunia święta Jest Najświętszy Sakrament spełnianiem się jedności Kościoła. Tym pokarmem duchowym jest wnosząca łaskę Eucharystia. Communio oznacza tu dar dawany i przyjmowany. co w Najświętszym Sakramencie wyprzedza nasze uświęcenie. Najświętszy Sakrament jest wnoszącą łaskę Eucharystią. Jest także zarazem ofiarą. Stanowi to podstawę różnych imion Eucharystii. Jest z tego względu Komunią świętą (communio). Ze względu na nas. ujęty ze względu na nasze przyszłe zbawienie. Jest to ujęcie Najświętszego Sakramentu ze względu na jedność Kościoła. Tomasz ujmuje Najświętszy Sakrament właśnie z kilku punktów widzenia. Jest Eucharystią.

Ciało moje’”. zawierzyła milczeniu Chleba. zupełnie blisko w eucharystycznym Chlebie.. Jest Chrystus Najświętszą Hostią. aby z oczami pełnymi łez pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym. nie zawieść zaufania Boga. aby pobiec do kościoła natychmiast. Gdy o tym pamiętamy. bezbronny i dostępny. Oddziela nas od Niego. Tomasz. miłość o kształcie tęsknoty. nasza struktura cielesno-duchowych bytów.5) Imię: Hostia Dodaje św. Powinienem więc ‘roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’.. którego powali grzech. rzuciwszy wszystko. bronić Cię. Reagując na to ujęcie z roku 1965. że Najświętszy Sakrament istnieje nie tylko ze względu na nas. od bezpośredniego i tak nam potrzebnego teraz widzenia Go ‘twarzą w twarz’.. (Pojawia się) gorące i bolesne pragnienie. gdy kapłan. wypowie nad chlebem Jego słowa: ‘To jest . Bóg je powierzył ludziom z całkowitym zaufaniem. lecz jeszcze nie posiadających władzy poznawczej. które niech nam scharakteryzuje cytat z mojej książki „On ma wzrastać”: „Czasem pojawia się w człowieku tęsknota. zarazem jako osobę. zastępując Chrystusa. Zawsze powinienem być przy Tobie. I ze względu na to Najświętszy Sakrament jest ponadto Hostią. widzialnego Chleba. powierzony przez Ojca naszej opiece. którą kiedyś otrzymamy: bezpośredniego widzenia Boga.zwyciężywszy śmierć swym zmartwychwstaniem . oddzieli od Boga i odbierze opisaną powyżej tęsknotę”. która . otaczać opieką jak gościa lub jak małego synka położonego w żłobie. miłości do nas. nadzieja. Teraz pociechą jest ogląda.. Trudno wyobrazić sobie. żywy i obecny. W Eucharystii jest wprost Chrystus sam w sobie (ipse Christus. czymś zawierającym samego Chrystusa: inquantum continet ipsum Christum. ile powinien płakać człowiek. znakomita struktura osób. powinienem ‘pobiec do 97 . który jest Ciałem Jezusa. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie. może pojawić się w nas odniesienie. umęczonego na krzyżu kogoś najbliższego. danego nam do ręki na zawsze. aliquid sacrum absolute).nie Hostii.moc swej miłości. jak zranionego. Jezu Chryste. „Jesteś tu. tak pisałem o Eucharystii w roku 1984 w książce „Dziesiątek różańca refleksji”: „Kieruje nas do Chrystusa wiara.

Poczucie ‘eucharystycznej Komunii’ z Chrystusem.. tęsknotą i potrzebą. z ogromną miłością wciąż zdumieni ‘bezgranicznym zaufaniem’ do nas Chrystusa i starający się nie zawieść tego zaufania mimo słabości.. wychowanych w ‘szkole Krzyża’ (Odkupienia) i Eucharystii’”. a także owego głębokiego ducha eucharystycznej Komunii. Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny... czy wręcz możliwością zniewagi’. nasz brat i siostra. a przez Niego i w Nim z całym Kościołem. który jest szczególnym dobrem Kościoła jako Ludu Bożego. niegodnością. Biskupom i kapłanom . jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek. aby ‘pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad . wszystkim wierzącym w Chrystusa’ i ‘ukazuje .. naszą troską. Chrystus rzeczywiście obecny ... Dodajmy także..kościoła natychmiast.. że ‘sakralną godność’ kapłańskiej ‘posługi eucharystycznej’ zabezpiecza także nasza wiara i nasza miłość do Chrystusa.. naszym przeżywaniem Eucharystii. powtarza (w Liście do biskupów). aby zabezpieczyli ‘sakralną godność posługi eucharystycznej. I Ojciec Święty . w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka’. a często heroicznych wyznawców Chrystusa. po różnych tradycjach liturgicznych i tylu pokoleniach wiernych... w encyklice Redemptor hominis (20) napisał . również za moją książką „Dziesiątek różańca refleksji”. że „Ojciec Święty Jan Paweł II . rutyną.. powierza się nam z tak bezgranicznym zaufaniem jakby liczył się z naszą ludzką słabością. Jest ona powierzona także całemu Ludowi Bożemu. że ‘w tym sakramentalnym znaku On . niegodności. że ‘jest zatem powierzona ta wielka Tajemnica wiary . i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie’”. że Chrystus ‘w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas. naszemu sercu... szczególnym naszym dziedzictwem po Apostołach. niebezpieczeństwa 98 .. Ojciec Święty dodaje też w ‘Liście (z roku 1980) do biskupów o tajemnicy i kulcie Eucharystii’.. rzuciwszy wszystko. „Możemy zapewnić Ojca Świętego Jana Pawła II. W związku z tym Ojciec Święty prosi biskupów i kapłanów.. Chcemy przeżywać ‘kult eucharystyczny’ z czcią i miłością. naszemu sumieniu. Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’ i tak ‘trwać na zawsze w milczącej modlitwie’. skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina. naszym wargom i ustom: jako pokarm’... a także przyzwyczajeniami. jest także ‘naszym dziedzictwem’.

gdyż zawsze tęskni do prawdy. Gdy w Raju załamały się kontakty człowieka z Bogiem i gdy nadszedł właściwy czas (gdy nadeszła pełnia czasu).4-5 i w liście do Rzymian 8. Bóg Ojciec posyła swojego Syna jako Zbawiciela. zabezpieczą ‘godność posługi eucharystycznej’ i sprawowanie kultu eucharystycznego z czcią i miłością”. Takie jest ukazanie zbawienia przez św. Nasze sumienie. Warszawa 1988. To serce tęskni do Chrystusa. naszemu sumieniu’. dzięki czemu stajemy się przybranymi dziećmi Boga..16. s. Jak to się dzieje? 1) Przypomnijmy sobie najpierw. 99 . każde ludzkie serce. dobra i miłości. Dzięki Chrystusowi. wywoła łzy żalu i w miłosiernej miłości Chrystusa podejmiemy pokutę: zmianę myślenia i tęsknot.13). Zbawienia bowiem dokonuje Bóg. że według Soboru Watykańskiego II Najświętsza Maryja Panna jest „Rodzicielką Syna Bożego. Jest to dynamiczne ujęcie zbawienia. Rozważanie więzi między Osobami Trójcy Świętej i Matką Bożą jest fragmentem książki pt.53. powołując ich czy przybierając ich za synów. Powtórzmy to ujęcie zbawienia: Realizowanie zamysłu Boga Ojca przez Chrystusa i dzięki Chrystusowi. w jaki sposób Matka Boża uprasza nam łaski. Bóg Ojciec napełnia Duchem Świętym ludzi. Trzeba teraz.: Największa jest miłość (l Kor 13. Pawła w liście do Galatów 4. a przez to najbardziej umiłowaną Córą Ojca i świętym Przybytkiem Ducha Świętego”. rozważając te prawdy wiary uświadomić sobie.10 To są prawdy wiary. Wiemy i wierzymy. które tylko Chrystus przez Wcielenie i Odkupienie czyni ukrytym w Bogu nieutracalnym środowiskiem człowieka. 4) Osoby Trójcy Świętej i Matka Boża Więź Matki Bożej z Trójcą Świętą wyjaśnia też nam. Teraz występuje. Inaczej mówiąc. stwórca przymierza. zaskakujący i piękny moment: to dynamicznie realizujące się zbawienie ma postać statyczną w osobie Matki Bożej. Zarazem posłanie Ducha Świętego przez Ojca i Syna do nas. że Chrystus zaufał ‘naszemu sercu.rutyny i możliwości zniewagi.. Tak to określają teologowie.K. podkreślany także przez teologów. gdy powali nas grzech. który zbawia człowieka. 84-102. że całe zbawienie człowieka jest faktem trynitarnym lub że ma strukturę trynitarną. czyniąc ich w ten sposób synami. Serce i sumienie przywrócą nas Chrystusowi obecnemu w Eucharystii. Matka Boża statycznie zawiera w 10 K. stwórca porozumienia z ludźmi.

cała działalność Chrystusa. Wszystkie te wydarzenia zbawcze spełniają się dzięki macierzyństwu Matki Bożej. że w swoim przeżywaniu więzi z Bogiem. do przyjęcia już Zbawiciela. A w swym osobistym kontakcie z Synem Matka Boża dostrzega i swoiście ujmuje w wierze to. że Matka Boża jest wybrana i wyjątkowa nie dla niej samej. Jego wolę. że jest miłosierny. zmierza z powrotem do Boga Ojca. które wyrażają w skrócie prawdy wiary. które się dzieją w osobach. albo wprowadzanie nas z powrotem w miłość Ojca. Bóg zaproponował nam miłość. służy Ojcu z czcią. Matka Boga. które Kościół odnosi do Matki Bożej: Umiłowana Córa Ojca. podkreśla się w tym miejscu. Jest to układ osobowy. a zarazem Jej rolę służenia w całym dziele Zbawienia. We współczesnej teologii. jak mówi Jan Paweł II. potężny. Zarazem Matka Boża w odniesieniu do Boga Ojca wyraża pełne przygotowanie Izraela. ujawnia to. lecz dla dobra całego rodzaju ludzkiego. Odkupienie jest naszym powrotem do Boga. W Jej osobie spełnia się zbawienie. Wyraża Jego zamysł. głównie na obszarach protestanckich. Jest to. Wcielenie jest tym otwarciem się i wciąż nieustannym otwieraniem się Boga wobec nas. Wskazują na to tytuły. a więc w swoim przeżywaniu religii. nie przyjęliśmy tej propozycji. I 100 . Całe dzieło zbawcze Chrystusa. że Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi. Niepokalana. kiedyś odwróciliśmy się od Boga. od której odwróciliśmy się w Raju. że jest święty. Zobaczmy to rozważając Matkę Bożą wobec Trzech Osób Trójcy Świętej.46-55). Podkreśla się też w teologii maryjnej. ujawnia Boga Ojca. że jest obrońcą ubogich. ujawniają służebną rolę Matki Bożej wobec Ojca. całego pomysłu zbawienia już objawionego nam w pierwszych księgach Starego Testamentu. która polega na odkupieniu nas i zbawieniu. wierny (to ze św. Przede wszystkim objawia Boga Ojca. Zarazem przez swoje macierzyństwo Matka Boża objawia Boga Ojca. Bóg w dalszym ciągu ponawiał i ostatecznie ponowił tę prośbę stając się w drugiej osobie człowiekiem. a zarazem służy Ojcu. Łukasza 1. dzięki poczęciu i urodzeniu Chrystusa. Dosłownie Bóg Ojciec otwiera się wobec nas i dzięki odkupieniu przez Chrystusa możemy wrócić do miłości Boga. a) Bóg Ojciec jest autorem całego planu zbawienia. Matka Boża wciąż odkrywa oblicze Boga Ojca. narodu izraelskiego. To są wydarzenia. Duch Święty sprawia poczęcie Chrystusa. przywracanie nas Bogu. Wracamy w Duchu Świętym. Jego myśl. Te tytuły.sobie to dynamicznie spełniające się zbawienie.

tak. ukazujące więzi Matki Bożej z Bogiem Ojcem. Matka Boża doskonale wyraża. Skoro Chrystus jest Zbawicielem. aby pomagać w dziele zbawiania ludzi. aby być Matką Odkupiciela. to jest moja ulubiona myśl. Zbawienie to Chrystus. Powiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. jak powiedziałeś. słyszy proroctwo Anny Prorokini. Dokonuje refleksji teologicznej. Zbawienie nie jest układem relacji.5-6. Bóg Ojciec podobnie prezentuje nam Chrystusa na górze Tabor: „Jego słuchajcie” (Mt 17. Niech się stanie tak. Pierwsza rozważa w swoim sercu wszystko. doskonale rozumie. słuchać Go. Jest Matką Odkupiciela. Jest matką. aby być Służebnicą Pańską. Otóż Matka Boża ukazuje nam swoistą tajemnicę Chrystusa. Nie jest bowiem kapłanem. Można by powiedzieć. jak Bóg proponuje. że Matka Boża jest pierwszym teologiem świeckim. procesów. co się wydarzyło. że to nie ja rozstrzygam. że jedynym Zbawicielem jest Chrystus. To są akcenty mariologiczne. Matka Najświętsza jest właśnie Służebnicą Pańską. Ta myśl zawiera się w liście do Efezjan 1.6. Teologowie ukazują tutaj ogromną delikatność Matki Bożej. to rola Matki Bożej polega na tym. Na przykład odniesienie się Matki Bożej do Chrystusa w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko. co nam powie. w liście do Żydów 8. zgadzam się. jest ośrodkiem całego planu czy pomysłu zbawienia.18-23.42. spełnić wszystko. czuje to. jak sobie życzy. b) Syn Boży. cokolwiek wam powie” (J 2. I Chrystus jest jedynym Zbawicielem. Zarazem macierzyństwo Matki Bożej jest 101 . Odpowiedziała raczej. Jana 4. Chrystus. cokolwiek wam powie. Jest pierwszą osobą spośród ludzi. Tę tajemnicę. Uświadamia sobie wszystko. Następnie Matka Boża towarzyszy Jezusowi w całej Jego działalności. Tak określiła siebie w sytuacji Zwiastowania. którą wyraziłem w książce „Dziesiątek różańca refleksji”. w pierwszym liście do Tymoteusza 2. że rodzi Syna Bożego w ludzkim ciele. Jest świadoma tego. Znowu to wspaniałe osobowe rozwiązanie. która nimi żyje. Niech mi się stanie tak. że Chrystus jest Zbawicielem. nie jest apostołem. Słyszy proroctwo Symeona. która je spełnia. u św. Jest to ujęcie o ogromnej urodzie teologicznej.Matka Boża jest zgodna z Bogiem Ojcem w poglądzie na nasze więzi z Chrystusem. Nie powiedziała do anioła: dobrze. zróbcie wszystko. wszystko to zapamiętuje i rozważa. lecz Bóg. która zna prawdy wiary Nowego Testamentu.5). co się zdarzyło i co usłyszała.5). jak mamy odnosić się do Chrystusa. Pomysł zbawienia jest taki. przyjmuje wizytę mędrców.

który kwestionuje kult maryjny. w Duchu Świętym. Przebywa w każdym chrześcijaninie. aby być dziećmi Boga. Mała dygresja: Sądzę. dzięki temu właśnie kultowi. musiała podjąć wysiłek pogłębienia wiary. ale wypracować swoją wiarę. Matka Boża doskonale zna prawdy wiary Nowego Testamentu.w Niej głęboką podstawą więzi wiary z Chrystusem. Inne są pomocnicze. uzdolnić nas do działań właściwych dziecku Bożemu. tak mocnemu w Polsce. To są działania chrześcijanina. I podobnie Bóg mieszka w nas dzięki miłości i przez miłość. tak jak Ona. kimś wyjątkowym w Kościele. Nasze pozytywne odniesienie do Matki Bożej. Wypełnia się zarazem przez Chrystusa w Duchu Świętym. ale człowiekiem. wiązania się z Bogiem przez miłość. że dzięki temu lekceważonemu kultowi maryjnemu. Polska zawsze realizowała religijność katolicką trynitarną. do ludzi i do Boga. Dzięki temu nie było u nas szans na rozwój protestantyzmu. W związku z tym także nasze osobiste odniesienie do Matki Bożej. Zostaliśmy bowiem powołani do tego. W Chrystusie uzyskuje swój pełny wymiar. chroni Polskę przed odejściem do objawionej informacji Boga. Według Nowego Testamentu Duch Święty przebywa w każdym ochrzczonym człowieku. gdy z miłością odnosimy się do Chrystusa. c) Duch Święty. Tak jak każdy z nas musi pogłębiać relacje wiary w odniesieniu do wszystkich osób. Nigdy Matka Boża nie była uważana za Boga. można by powiedzieć. aby odnowić serce. Znaczy to. jest Jej Synem i Matka Boża musiała z trudem. Duch Święty 102 . Duch Święty mieszka w nas właśnie w tym celu. tak sądzę. Odnowić serce to z powrotem ożywić w człowieku podstawy jego odniesień do Boga. właśnie Matką. że jest jedynym Bogiem w Trójcy Osób. ale Syn Boży jest zarazem Chrystusem. W ten sposób: przez Chrystusa. że zostaliśmy powołani do podejmowania z Bogiem odniesień przez miłość. aby odnowić serce. może nie z trudem. Zawsze Polacy mieli świadomość. że Matka Najświętsza jest Matką. odniesienie religijne ma początek w Chrystusie. że „w Najświętszej Pannie wszystko się odnosi do Chrystusa i wszystko zależy od Niego”. Nie ma innych ważniejszych działań. Nasze odniesienie do Matki Bożej spełnia się więc w swoim największym wymiarze wtedy. Paweł VI podkreślał w swoim tekście Marialis cultus 25. wszystko prowadzi nas do Boga Ojca. Dobrze ujęta świętość i osoba Matki Bożej wprowadza nas w kontakt z Trójcą Świętą. w każdym chrześcijaninie.

Znaczy to. nie zostaje zmieniona.Łk 2. że Duch Święty rozwiąże ten problem. d) Duch Święty włącza Matkę Bożą do jedności wierzących. które pozwala Jej dać Bogu odpowiedź pełną wiary. A jest w tym i ta myśl.38. jak zapowiedział to już Abrahamowi. a) Duch Święty tworzy w Matce Bożej nowe serce. Matka Boża pomyślała swoje życie jako wyłączne odniesienie do Boga i otrzymuje propozycję stania się Matką Syna Bożego. jak dokonuje się zbawienie. Miłość do Boga spełnia się w całym Jej człowieczeństwie i w całej Jej duszy. jest budzeniem w nas poczucia godności (Łk 1. gdyż Jej Synem jest Syn Boży. nowe serce.19.20). Ta pieśń ukazuje nam głębokie rozumienie prawd wiary. Zaplanowała dziewictwo i widzi swoiste zakłócenie Jej planu. co mają robić. nie znam męża. do całej Trójcy Świętej. dzięki któremu rodzi się w Niej słowo serca.35 i św. głębokie rozumienie właśnie tego. że miłosierdzie jest wciąż miłością natychmiast nas wspomagającą. Duch Święty daje Jej nowe serce. Taka jest odpowiedź. c) Duch Święty daje Matce Bożej natchnienie. miłość wyłączna. Tak jest według św. na czym ono polega. Łuka sza 1. które pozwala Jej na skierowanie się do Boga z wiarą. W wypadku Matki Bożej nawiązujące do wszystkich Jej umiłowanych projektów życia. że przecież Jej pomysłem życia jest wyłączność miłości skierowanej do Boga. Jest to zarazem bardzo ciekawy moment w osobowości Matki Bożej.51). Rozwiązanie niezwykle wspaniałe. utrwalając w Niej podstawową wrażliwość intelektu możnościowego. jaki jest los ludzi. który w miłosierdziu swoim kieruje się do nas. Matka Najświętsza daje Bogu odpowiedź pełną wiary. Jak bliżej teologia ujmuje te więzi Ducha Świętego z Matkę Boża? 2) Bliżej ujęte powiązania Ducha świętego z Matką Bożą.46-55 .zamieszkał też w Matce Bożej przez miłość. Problem ten tylko w wypadku Matki Bożej jest tak rozwiązany. I anioł odpowiada. b) Duch Święty dokonuje w Maryi dziewiczego poczęcia Chrystusa (św. jak odnosić się do Boga. Mateusz 1. Moglibyśmy 103 . Łukasz 1. Duch Święty więc swoiście chroni Matkę Bożą przed różnymi zniekształceniami kulturowymi. Z całym spokojem i odwagą dopytuje więc o to: jak to się stanie. że Duch Święty to sprawi. że Jej miłość do Boga. jest Bóg. dzięki czemu wypowiada Ona „Magnificat”.

że włącza Matkę Najświętszą do jedności ludu Bożego. gdy została wprowadzona do jedności wierzących (J 14. czytamy. Jest to akcent teologiczny. wskazaniem na rolę. w godzinkach. wstawiania się Matki Bożej za nami. Taka jest prawda wiary i świadomość religijna Kościoła.42-45. Znowu teologowie zwracają uwagę na to. czyni je ciałami nieśmiertelnymi i dawcami życia. W starych przekładach Pisma św. Wszystkie tytuły Matki Bożej są opisaniem. To On wstawia się za nami i to jest Jego rola. które odnosimy do Matki Bożej. 16. sprawił poczęcie Chrystusa. Teologowie zwracają tu uwagę na to. Maryja jest dzięki temu wciąż w Kościele. w której skutki Odkupienia spełniają się w jakiejś największej mierze. że forma. W analizach filozoficznych mówi się.powiedzieć. Duch święty bo wiem wskrzesza ciało. Taka jest myśl wydobyta przez teologów z pierwszego listu do Koryntian 15. e) Duch Święty powoduje zabranie Maryi do nieba. które stanowią nasze ciało. że Duch Święty jest w nas i modli się w nas wzdychaniem niewymownym. Jaki udział i jaka rolę? Tę rolę pełni w Kościele Duch Święty. To Duch Święty nieustannie wstawia się do Ojca za nami. To Duch Święty wskrzesza ciała. która jest zasadą lub kodem ciała. wszystkie tytuły Matki Bożej wyjaśniają Jej udział w dziele zbawienia. że wszystkie tytuły. Zarazem teologowie mówią też rzecz wzruszającą. Matka Boża ma w tym udział przez Ducha Świętego i w Nim wstawia się za nami do Boga.13-14). odtworzy potem ciało człowieka po zmartwychwstaniu bez większego trudu. jaką Duch 104 . że ta rola pośredniczenia. jest pierwszą w tym Kościele osobą zbawioną. Duch Święty jest dawcą życia. że zmartwychwstanie ciał nie jest naturalnym procesem. Mówi się też. te które na przykład odnajdujemy w litanii.16. Jego zadanie. jest zrozumiała tylko w świetle wstawiennictwa Ducha Świętego. W związku z tym cała rola Matki Bożej polega na współuczestnictwie w dziele zbawienia i zarazem na swoistym wstawiennictwie czyli na pośredniczeniu w Chrystusie między ludźmi i Bogiem. gdyż kod jest podstawą zgromadzenia wszystkich tych elementów fizycznych. Bardzo lubię to wyrażenie. Duch Święty modli się w nas do Boga. lecz że jest to proces specjalny. która jest pryncypium. że Chrystus pozostawia Kościołowi w darze Ducha Świętego i Najświętszą Maryję Pannę. wydarzenie specjalne. Matka Boża wstawia się za nami.

którzy się do Ciebie uciekamy.11 Tak określił św. módl się za nami. O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami. Zamieszkał w Niej także w ten niezwykły sposób. Amen. Krótko zestawmy powiązania Ducha świętego z Matką Bożą: Duch Święty zamieszkał w osobie Matki Bożej. 15. Święta Trójco jedyny Boże. t. 186. Warszawa 1983. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament.Święty pełni w Kościele. 7. Jesteśmy jak gdyby wbudowani w Chrystusa stanowiąc Jego mistyczne ciało. W: W nurcie zagadnień posoborowych. Nasz związek z Chrystusem jest pełniejszy niż związek przyjaźni. 105 . Napełnił sobą Maryję. s. więc Matką Chrystusa zbawiającego. Właśnie uczynił Maryję Matką Chrystusa Mesjasza. gdyż stanowimy Ciało Mistyczne Chrystusa. Duchu Święty Boże. Święta Maryjo. który jest spowodowaniem poczęcia Syna Bożego. módl się za nami. Święta Panno nad pannami. stanowiąc Kościół. Wincentego à Paulo) „Był sercem Chrystusa w święcie ubogich”. To jest stanowienie mistycznego Ciała Chrystusa. Uczynił ją pierwszą wierzącą osobą według prawd Nowego Testamentu. zmiłuj się nad nami. módl się za nami. teraz i zawsze i na wieki wieków. Wincentego à Paulo Ojciec Święty Jan Paweł II w liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia 11 List Ojca Świętego Jana Pawła II do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji. Synu Odkupicielu świata Boże. w istocie Jej osoby. Uczynił zarazem Matkę Bożą matką wszystkich wierzących. Módlmy się Ojcze z Nieba Boże. zmiłuj się nad nami. zmiłuj się nad nami. rolę uświęcającą dzięki odkupieniu przez Chrystusa. „Był sercem Chrystusa w świecie” (Miłosierdzie jako rys postawy chrześcijańskiej u św. zmiłuj się nad nami. To jest pełniejszy niż związek przyjaźni. Święta Boża Rodzicielko.

Misji. St. 661. pierwsza siostra miłosierdzia. Małgorzata Naseau. by wraz z grupą innych dziewcząt stać się Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia. bp Franciszek Salezy i ks. s. zdecydowały się służyć wyłącznie biednym i chorym.skromność. gdyż nie zamknięte kratą klauzury. w domu przy Faubourg Saint-Victor. Pour cloître . (seria Maitres Spirituels). Wincenty à Paulo tworzy Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia przekształcając w grupę zakonną zespół dziewcząt. aby także Siostry Miłosierdzia były zawsze „sercem Chrystusa w świecie”. która już w 1630 roku „zgłosiła się do ks. Wincenty à Paulo i pani Ludwika de Marillac. Ks.. Vincent de Paul et la charité. 186. Dukała. Św. t. Wincentego.les 13 106 . wprost rewelacyjny tekst św. a przez tę posługę wyłącznie Bogu. Wybronił to zgromadzenie i uzyskał dla niego zatwierdzenia kościelne. zdumiewające w tamtych czasach. Życiem religijnym pani Ludwiki de Marillac kierował najpierw jej spowiednik ks. Wincenty à Paulo . Według ks. Sygnowane cyfrą rzymską i arabską cytaty z tekstów św.Doświadczenia duchowe i dzieło. t. Pour chapelle . List Ojca Świętego Jana Pawła II. Korzystam z tego określenia i czynię z niego dar gratulacyjny dla Sióstr Miłosierdzia w 350 rocznicę założenia Zgromadzenia. które pod opieką pani Ludwik de Marillac. dziś 21 rue Monge. wiejskiej dziewczyny. welonem .les maison des malades et celle ou reste la supérieure. Wincentego klasztorem sióstr miłosierdzia są sale chorych i dom w którym przebywa ich przełożona. Celę siostry miłosierdzia stanowi wynajęta izdebka. była już przygotowana. Dla usprawiedliwienia polskiego przekładu tekstu x. 36-38. I-XIV.14 12 A. 29 listopada 1633 w Paryżu. Wincenty a Paulo. Klauzurą jest posłuszeństwo. Winszuję tej rocznicy i zarazem życzę. Honoré de Champigny. X. Po trzech latach w 1633. później głównie ks. ks. sytuującą zakonnicę w społeczeństwie. Paris 1920-1925. Profesją zakonną. W: W nurcie zagadnień posoborowych. jest dla sióstr miłosierdzia trwałe zaufanie Opatrzności i ofiarowanie wszystkiego. Wincentego à Paulo: „Elles auront pour monastère . 199.13 Jej życie religijne kształtował ks.une chambre de louage. s. édition publiée et annotée par Pierre Coste. Krużgankami klasztornymi są ulice miasta.l église paroissiale. czym się jest. Wincenty à Paulo. Dodin. s. A oto piękny.. Pour cellule .12 Drogą do utworzenia Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia była osobowość Małgorzaty Naseau. Correspondance . Wincenty à Paulo założył zgromadzenie zakonne. 15. przez swój styl życia i służbę ubogim.Entretiens-Documents. Kaplicą klasztorną jest kościół parafialny. 14 Św. kratą klauzury jest bojaźń Boża. 661 por. ich opiekunki i wychowawczyni. J. Wincentego à Paulo odnoszą do dzieła: Saint Vincent de Paul. Bourges 1976. zdecydowana na bezinteresowną pracę wśród ubogich”.

programu życia dla każdego z nas: wewnętrzna wierność Bogu.15 Ten piękny akcent. one sprawiają. że człowiek czyni to samo”. 235. zaufanie Opatrzności. 524. A „pełnia osobowości. zapominanie o doznanym dobru. mądrością. s. ma źródło nasze odnoszenie się do Boga i do ludzi. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. Wincentego a Paulo. gdy ukochamy Chrystusa. 16 Św. posługiwanie się kłamstwem. tożsame z pełnym chrześcijaństwem. służba ludziom „cierpiącym i pragnącym zbawienia”. Daje to nam w wyniku pełnię osobowości. która nas dotyczy. pokojem. Pour profession . które miał Jezus Chrystus na ziemi. 107 . 17 T. cela. l’offrande de tout ce qu’elles sont” (x. „W nas dzieje się życie zakonne. to autentyczna świętość”. sprawiedliwością. skromność. niecierpliwość w dialogu i negocjacjach. sformułowanych dla sióstr miłosierdzia. to odczytanie w propozycjach św. Nie wywołuje w nas tych postaw klasztor. Pour voile . miłością. gwałtowne atakowanie ludzi.la sainte modestie. 15. męstwem. A „gdy się mówi. wdzięcznością. Kozłowski. że Duch Święty działa w kimś. Może dlatego wciąż są wojny. Pour grille . wiedzą. Pour clŏture — l’obéissance. wprowadza nas w dwie perspektywy: pierwsza dotyczy nas. w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. organizacja społeczna. Nie klasztor. wiarą. daje jej te same skłonności. sercem. lecz wewnętrzna bojaźń Boża. W naszej świętości ma więc źródło służenie ludziom dobrocią. Bogu poprzez służenie cierpiącym i pragnącym zbawienia”. umiarkowaniem. że ten Duch obecny w tej osobie. czym się jest. 342. VIII. niechęcią. Kozłowski. „Bądźcie miłosierni”. t. 15 T. odnoszenie się naśladujące Chrystusa. kształtowanej przez Ducha Świętego. Wincentego a Paulo sytuuje się w jej osobowości. krużganki. ks. s. nadzieją. zaufanie Opatrzności i służba chorym. 661). Perspektywa.la crainte de Dieu.16 Naśladowanie więc Chrystusa jest odtwarzaniem Jego postaw z okresu Jego ziemskiego życia. łagodnością. który w nas tworzy postawy Chrystusa z okresu Jego ziemskiego życia. nie w sytuacjach zewnętrznych. klauzura. który przebywa w nas. Wincentego. wykluczanie rues de la ville. cierpliwością. prawdą. roztropnością. Wincentego. brak zaufania. lecz Duch Święty. skromność.la confiance continuelle dans la Providence. że życie zakonne siostry miłosierdzia.17 W naszej osobowości. instytucja. druga dotyczy wielkości życia i dzieła św. Wincenty à Paulo. że w nas. według św. wyrażającym się w pominięciu siebie i ofiarowaniu wszystkiego. to rozumie się.Zauważmy.

Potrzebna więc nam jest na co dzień metafizyka bytu. to także sprawianie pokoju. to między innymi: nieposzukiwanie rzeczy lecz osób. (co nazywa się ubóstwem). których brak sprawia cierpienie. że nie ma w nas świętości. bez świętości nie będą owocowały w nas dary Ducha Świętego. widział spełnianie się chrześcijaństwa i życia zakonnego. czyli 108 . poprzez którą przechodzą w świat owoce darów Ducha Świętego. jak najgłębszą potrzebą człowieka jest trwanie miłości. Wynika to z analizy tego. Nie obronimy pokoju. moralna i mistyczna. Słusznie św. Poprzez nas. te. że najpilniejszą potrzebą naszych czasów jest świętość ludzi. dochody. Nieutracalne trwanie miłości to najgłębsza i podstawowa potrzeba człowieka. wygodniejsze życie. jeżeli nie będzie w nas świętości. kierowanie się aż nienawiścią do ludzi i do Boga. w osobowości sióstr miłosierdzia. łączącej ludzi z ludźmi i ludzi z Bogiem. że może temu wszystkiemu zapobiec tylko świętość ludzi. Tak więc. te najwznioślejsze. Konflikty między ludźmi tak się pogłębiły. Owoce tych darów.porozumienia. która stanowiąc zespół realnych więzi człowieka z Bogiem . Spełnia się ona poprzez świętość. Wincenty à Paulo w osobowości Katarzyny Naseau. gdyż zbawienie jest właśnie sprawioną przez Boga nieutracalnością trwania miłości. Bez pogłębionego życia religijnego. które akcentują w zespole wartości tylko dobra materialne. gdyż one ratują humanizm i religię. Gdy pragnie nieutracalności jej trwania. O trwaniu miłości mówi metafizyka bytu. to czynienie miłosierdzia czyli reagowanie miłością na najpilniejsze potrzeby człowieka. to łagodność i cichość wobec osób. Nie ukazują tego niektóre współczesne psychologie. nie uchronimy świata przed grożącą nam katastrofą nuklearną. może to wszystko dzieje się dlatego. odbudowującą i chroniącą miłość. poprzez naszą osobowość Bóg wnosi w świat swą miłość i pokój. atak na człowieka i Boga stał się tak powszechny. to pragnie zbawienia. która wyznaczy służenie ludziom z bezgraniczną miłością. o świętości mówi teologia. czyli zbawienie. czym człowiek naprawdę żyje. Powiedzmy więc wyraźnie. Potrzebna nam jest religia. taka ich osobowość. tak też najpilniejszą potrzebą społeczną jest dzisiaj świętość. które Ewangelia nazywa błogosławieństwami. kłamstwo i nienawiść tak opanowały serca.umożliwia Duchowi Świętemu kształtowanie w nas świętości. to kierowanie się sprawiedliwością. Ostatecznie bowiem każdy człowiek pragnie trwania miłości. teologia dogmatyczna. techniczne. teorie społeczne.

. Ta chronologiczna prezentacja życia i dzieł św.poświęconego ludziom i Bogu. w 1633 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. która dotyczy wielkości życia i dzieła św. s. Wincenty à Paulo. potem się kształcił. Wincentego. wychowawcą studentów. en un mot. a wcześniej.19 Św. Dodin. które wizytowała Ludwika de Marillac jeszcze przed założeniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Plus qu’un autre. spotkał ks. oddziaływał na episkopat francuski. Wincentego à Paulo i Siostry Miłosierdzia „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. Perspektywa. Owszem. Son action s était étendue aux religieux qu’il avait encouragés et à l’Episcopat qu’il avait épuré. jej kapelanem.. Wypełnił swą osobowość Chrystusem. jak pisze A. objął parafię. 19 List Ojca Świętego Jana Pawła II.18 Słusznie Ojciec święty Jan Paweł II w swym liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji nazwał św. Pierre de Bérulle oraz bpa Franciszka de Sales i pozostawał pod ich duchowym wpływem. został księdzem. słusznie widział w osobowości człowieka drogę człowieka do Boga i drogę Boga do człowieka i świata. 109 . il avait redonné à la prédication le bon goût. s. Wincenty à Paulo był „sercem Chrystusa w świecie”. wprowadził do kazań prostotę Ewangelii. wynikająca z akcentu. grupy Pań Miłosierdzia. Dodin. I gdy Duch 18 „Il avait introduit une nouvelle forme de la vie religieuse. II avait été un des plus habiles et peut-être le meilleur des réformateurs du clergé. le ton et le sens de l’Évangile. polega na odczytaniu w życiu i dziele św. był wychowawcą dzieci rodziny des Gondi. wprowadził prostsze formy życia religijnego.186. un peu de simplicité. W wielu biografiach i opracowaniach stosuje się chronologiczną prezentację życia i dzieł św. że w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. tworzył nawę zgromadzenia zakonne i oddziaływał na dawne. durant quel-ques années. wszystkim dostępne. Grâce à lui. 56. Wincentego jest prawdziwa i słuszna. umęczonego cierpieniem i pragnącego zbawienia. zreformował we Francji wychowanie księży. był najpierw synem biednych rodziców. w 1617. A. l’invisible amitie de Dieu s’était visiblement nouée à travers les coeurs et le corps des hommes”. Najpierw właśnie był pełny serca i postaw Chrystusa. a w majątkach des Gondi duszpasterzem zatrudnionych tam ludzi. w 1626 założył Zgromadzenie Misji. Św. Wincentego innej kolejności wydarzeń niż podają to biografie i większość opracowań. Wincentego à Paulo. Pomaga nam ogarnąć życie tak aktywne i owocujące dziełami o światowym wymiarze. dzięki niemu niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w trosce o serca i ciała ludzi.

W prowincjach umiera do czterdziestu procent ludzi. Nie tłumaczy jednak dzieła jego życia. ich cierpienie i pragnienie zbawienia. „co Syn Boży czynił.Święty ukształtował w nim „te same skłonności. aby trwało chronienie życia ludzi. aby właśnie niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w naszej trosce o duszę i ciało człowieka. To upodobnienie do Chrystusa w głębi osobowości. Chronologiczne wyjaśnianie życia i dzieła św. zgodność więc naszej woli z wolą Boga. Powtórzmy więc. przebywając na ziemi”. ich potrzeby materialne i duchowe. Francja liczyła od siedemnastu do dwudziestu milionów mieszkańców. wreszcie tworzenie struktur. Taka więc jest kolejność wydarzeń w życiu i dziele św. ich niewiarę. Wincentego à Paulo. VIII. Wincentego à Paulo ukazuje go nam prawdziwie i zrozumiale. przebywając na ziemi”. Wciągnął w swe prace ludzi. To dzieło zaczęło się od momentu czynienia tego. podobnie jak on dobrych i naśladujących Chrystusa. Zaczęło się od wewnętrznego upodobnienia się ks. Wincenty à Paulo nie uświadamiał sobie materialnej i duchowej nędzy ludzi. Wincentego à Paulo Przez 36 lat swego życia (od roku urodzenia w 1581 do pełnego nawrócenia w 1617) ks. że chronologiczna prezentacja życia i dzieła św. Utworzył z nich zgromadzenia zakonne. z kolei ratowanie zdrowia ciała i duszy człowieka. co czynię. życia ciała i życia duszy. z tego. 524. a dokładniej za panowania Henryka IV. Wincentego à Paulo. A. które miał Jezus Chrystus na ziemi”. Zaczął „czynić to. Wincentego à Paulo. Z powodu niedożywienia i chorób umierało pięćdziesiąt procent dzieci przed osiągnięciem pierwszego roku życia. Wincenty à Paulo zaczai dostrzegać otaczającą go nędzę ludzi. A przecież trwała ona we Francji od dawna. Średnia 20 Por. zapewniających kontynuowanie ujawniania niewidzialnej miłości Boga w widzialnej trosce o ludzi ze strony osób kochających Boga. co Syn Boży czynił. Św. brak stałej pracy. Częste wojny powodują migracje rodzin. Wincentego à Paulo: najpierw jeszcze nikomu nie znana jego świętość. że w czasach św. Wincentego à Paulo do Chrystusa. zgodność tego. potem dostrzeganie nędzy i niewiary ludzi. jest świętością. Nie widział jej. Dodin podaje. Zaczął też na to wszystko reagować. 110 . Rozważmy bliżej tę chronologiczną i przyczynową prezentację życia i dzieła św.20 wtedy ks. co czynił na ziemi Chrystus. wybuchanie epidemii.

którzy mają siedemset świątyń i cztery akademie teologiczne. a umiera co miesiąc dziesięć tysięcy ludzi. że za sto lub sto pięćdziesiąt lat we Francji Kościół przestanie istnieć. że około roku 1660 jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy duchownych oraz sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników i zakonnic. Dane liczbowe powtarzam za książką A. Oblicza się. Ks. dwa razy dziennie rozdają zupę pięciu tysiącom głodnych. sto pięćdziesiąt dwa tysiące kościołów i kaplic. Ludzie jednak popadają w analfabetyzm i nędzę. s. cztery tysiące klasztorów. z czasem Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. działają jezuici. Pierre de Berulle. sto tysięcy złodziei. bp Franciszek Salezy. Ta duża liczba dzieci powoduje. Dodin. Sam prowadzi rekolekcje dla księży i sławne konferencje 21 A. jedenaście tysięcy osiemset rodzin w nędzy. zdrowie i życie. którzy w kolegium w Clermont liczą dwa tysiące osób. Od dziewiętnastu lat działające siostry miłosierdzia żywią w swym domu tysiąc pięćset biednych. tracą wiarę. Nauczają kapucyni. 111 . Jest rok 1652. Co roku wydaje się dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Zakłada Zgromadzenie Misji. I przypomnijmy. przeciętnie od czterdziestu do czterdziestu pięciu lat. Ci. Już organizuje pomoc dla chorych i głodnych. W miastach ludzie żyją dłużej. Wincenty a Paulo najpierw mobilizuje kobiety do ratowania zdrowia ciała i duszy ludzi biednych. że są sto dwadzieścia trzy diecezje. s. że dwie trzecie ziemi należy do kleru. 9.wieku mieszkańców wsi wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. 6-9 oraz 44-52. W tej liczbie tylko trzy do czterech milionów osób umie czytać i pisać. Jest ponadto jeden milion protestantów. Rozwijają się urszulanki i kształcą młodzież. Dodina.21 Owszem. Wincenty à Paulo już wszystko to wie od roku 1617. w momentach zmartwienia. że jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy księży i sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników oraz zakonnic. Przypuszcza. mimo. Ks. mają przeciętnie dziesięcioro lub dwanaścioro dzieci. już prowadzi misje. że w samym Paryżu jest w tym czasie pięćdziesiąt tysięcy niewierzących. że na ogół mimo dużej umieralności ludzi ludność Francji wciąż liczy od siedemnastu do dwudziestu milionów. Ogłasza swoje pisma kard. Od roku 1638 przyjmują pod swą opiekę rocznie około trzysta sierot. Zakłada stowarzyszenia Pań Miłosierdzia. Nie ma bowiem zorganizowanego nauczania i wychowania. Dla porównania zauważmy. Mobilizuje z kolei księży do ratowania myślenia ludzi i ich wiary w Boga. którzy żyją. opiekują się ośmiuset emigrantami.

W latach 1628-1660 odprawiło u niego rekolekcje lub słuchało jego wtorkowych konferencji około czternaście tysięcy księży.. Wincenty à Paulo odkrywa straszną nędzę materialną i duchową ubogiego ludu wiejskiego. Wtedy to.. da mu okazję dokonania odkryć. lecz „po święceniach kapłańskich. pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego. W cztery miesiące później. Zareagował na wszystkie odmiany materialnej i duchowej biedy ludzi.. chorobom. aby ratować biedny lud wiejski. który niepokoi się niskim poziomem życia religijnego duchownych. które staną się początkiem wielkich realizacji jego życia.. poprzez serię inicjatyw. „Nie przestawał wpajać 22 List Ojca Świętego Jana Pawła II. s. Ks. Wziął do pomocy księży. Opatrzność troskliwie przygotowuje św. każe mu zająć miejsce nauczyciela dzieci w rodzinie generała galer de Gondi.wtorkowe. Ojciec Święty Jan Paweł II sadzi. Wincentego nie było przypadkowe. z których utworzył Zgromadzenie Misji.. ksiądz de Berulle. o zdrowie jego ciała i duszy. Udało mu się otrzymać urząd jałmużnika królowej Małgorzaty. Proponuje kandydatów odpowiedzialnych. Do tej troski i walki o człowieka. Ks.. które posłuży za wzór tylu innym. de Bérulle posyła go na proboszcza do Chatillonles-Dombes. W tej zaniedbanej parafii nowy proboszcz przeżyje doświadczenie. kapłana.. przejętych troskę o religijne potrzeby ludzi... stara się ująć w ramy dobrze zorganizowane poświęcenie sąsiadów i ludzi dobrej woli: powstaje pierwsze ‘Bractwo Miłosierdzia’. Wyszedł z ubogiej rodziny.. które ukierunkuje jego życie. Wezwany pewnej niedzieli w sierpniu 1617 roku do rodziny. proponuje kandydatów na biskupów. 183-184.22 Św. To. biedzie. Wincentego à Paulo. której wszyscy członkowie byli chorzy.. 112 . Wincenty à Paulo nie zawiódł Opatrzności. de Berulle pośle najpierw Wincentego do pracy w parafii na przedmieściu Paryża w Clichy-la-Garenne. że nic w życiu św. który pozwala się prowadzić wydarzeniom albo raczej Opatrzności Bożej”. Pozwoliło mu to zetknąć się z nędzą ludzką. Towarzysząc państwu de Gondi w ich podróżach do poszczególnych ich pałaców i wsi.. Na prośbę króla Ludwika XIII. jakby odwrócił się od ubogich udając się do Paryża w nadziei otrzymania dobrego beneficjum.. Opatrzność Boża miała swoje w tym zamiary. Zna bowiem wielu księży.. ukazuje nam kapłana ogromnie uważnego na znaki czasu. Stawia czoła grzechowi.

jest widzialnym znakiem niewidzialnej miłości Bożej.23 Zalecił przemawianie w sposób prosty. Wincentego do tych działań. Dziś już w wielu krajach i na wielu kontynentach troska św. które ratowały głodnych i chorych. lecz tak że umiał zaradzić tej nędzy.. 165.. konkretne gesty i język ognia rozświetlającego miłość zapaloną przez Boga”. Wincenty à Paulo. głodnych..24 Umiał więc nie tylko dostrzec nędzę duchową i materialną ludzi swych czasów. kontynuowana przez Siostry Miłosierdzia. Zorganizował instytucje społeczne..swym towarzyszom 'ducha Pana naszego'.-Vincent-de-Paul. smutnych.. dè Taisé. A zmarł św. kalekich. z pozycji kresu jego życia. bezinteresownej miłości. Prezentując jednak chronologicznie jego życie i działania jeszcze tego nie widzimy. jako warunki tych trzech cnót. Bordeux 1981. osieroconych. Zalecił Zgromadzeniu Misji nauczanie i wychowywanie księży przez prowadzenie seminariów duchownych. Wziął też do pomocy kobiety. Brat Roger z Taisé pisze. Utworzył grupy Pań Miłosierdzia. a następnie. et aujourd'hui. s. naszej pełnej. 184-185. W: Au temps de St.. które wychowywały i kształciły. Wincentego à Paulo i jego walka o zdrowie duszy i ciała człowieka. „Saint Vincent de Paul. łagodności w stosunku do bliźniego. s. 24 113 . umiał znaleźć. pociągnęła za sobą kilka dziewcząt. Opatrzność przygotowywała św. jak zorganizowanie w skali światowej opieki nad chorymi i głodnymi? Jakie wewnętrzne moce i motywy pozwoliły mu tak wrażliwie odczytać wskazania Opa23 List Ojca Świętego Jana Pawła II. I mimo wszystko stawiamy pytania: Dlaczego chciał tego wszystkiego dokonać? Skąd czerpał siły do dokonania dzieł tak ogromnych. chorych. Ludwika de Marillac swym przykładem całkowitego poświęcenia się Bogu przez służbę ubogim. zagubionych w podróży. w swej epoce. To prawda. pokorze wobec siebie.. wprost „sercem Chrystusa w świecie ubogich”.. A gdy. Widzimy to dopiero z pozycji dokonań. że „św. który według niego można było streścić w pięciu zasadniczych cnotach: prostocie. skrzywdzonych. a su trouver les gestes concrets et un langage de feu pour rayonner l’amour brûlant de Dieu qui le consumait dèsirait tant partager”.à son épogne. umartwieniu i gorliwości”. Znalazł sposoby ulżenia ludziom w cierpieniu. Frere Roger. uwięzionych. założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia.. Zorganizował instytucje. Wincenty à Paulo 27 września 1660. oczekujących dobroci. Wychowywał i kształcił. Zarazem uświadamiał sobie.. że w ogóle potrzebni są „księża dostatecznie wykształceni i gorliwi”. naszej prostoty i łagodności. jak wiemy.

Franciszkiem Salezym. Frère Roger. de Taise.27 A.25 Ks. Wincentego. dirait-on. że świeccy mogą się uświęcić wypełniając obowiązki swego zawodu. 26. nie wynika z jego myślenia. 28 A. s. grzesznych i czyniących dobro. to myślenie i reagowanie na biedę i choroby zarówno cielesne. w swym artykule o doświadczeniach duchowych i dziele św. 15. 231-232. wspólne ze św. s. Wincentego à Paulo była inna niż ukazuje to prezentacja chronologiczna: pierwszy był Chrystus. Dodin akcentuje też to. z rozeznania sytuacji społecznej. Nowak podkreśla. Wincenty za kard. A. Wincentemu przekonanie. jak i duchowe. którą św. la pensée n’est qu’une filie et une expression de son amour".30 Kolejność więc wydarzeń w życiu i dziele św. Dodin. Dodin przypisuje św.29 Według nawet tych kilku przytoczonych tu świadectw. t. Wincenty ogarnia chorych i biednych. że św.26 Ks. 191. że: „po swoim nawróceniu w 1617 roku Wincenty zobaczy w ubogich tajemniczą obecność Jezusa Chrystusa”. że św. Wincenty ukochał i do którego „przylgnął”. którego św. S. Dodin. T. Ks. Miłość i Chrystus wyznaczyły działalność charytatywną i społeczną św. że chciał ratować ludzi. Wincentego à Paulo pierwsza jest miłość i Chrystus. au contraire. P. 29 „L’amour n’est pas une conséquence de sa pensée. Dukała. 165. s. de Berulle dostrzeże w Słowie Wcielonym „największy program chrześcijański. lecz że zobaczył w nich obecność Chrystusa i zapragnął. pisze. s.trzności?” Przyczynowe wyjaśnienie życia i dzieła Św. Wincenty „chrześcijańska miłość położył u podstaw wszelkiej działalności społecznej” i że według niego „działanie charytatywne koniecznie domaga się świętości”. jest przejawem jego miłości”. S. 30 Por. Kozłowski zwraca uwagę.28 A. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. „Źródła duchowości wincentyńskiej”. a mianowicie: radykalne wyrzeczenie samego siebie i przylgnięcie do Chrystusa”. 65. s. aby mieli udział w szczęściu kochania Chrystusa. I nie tylko dlatego. s. jeżeli nie kochał Boga jego bliźni. Kozłowski. że miłość. w osobowości św. Wyrzekł się siebie i całą miłość skierował do 25 J. 208 27 T. Nowak. lecz odwrotnie. 26 114 . Wincentego à Paulo. Nie mógł cieszyć się kochaniem Boga. Wincentego à Paulo Ks. Dukała. J.

sposobem służenia człowiekowi. gdy jest ich choćby dziesięciu. dobroci. potrzebującemu pełnego uzdrowienia. Wincentego à Paulo. św. potrzebującego naszej miłości i zbawiającej nas miłości Bożej. Może są. W każdym także dziś cierpiącym. w pozbawionym dochodów lub mieszkania i w pozbawionym czci przez zakwestionowanie. Obecnego w cierpiącym człowieku Chrystusa dostrzegę tylko kochający Go święci. księdza. kraj. czy to możliwe? Czyż nie ma wśród nas świętych? Módlmy się o świętych. gdy ten człowiek cierpi. kontynentów wciągając w to wielu ludzi. dla których. Wincentego à Paulo. ojca. w alkoholiku i narkomanie. która zaradzała nędzy i grzechowi. że nie ma świętych. ze swej pomysłowości. Jego odnoszenie się do chorych i biednych z miłością. co dziś już wiemy. w latach więc życia ks. potrzebującego zdrowia ciała i duszy. a bliźniego swego jak siebie samego. kryzysów ekonomicznych i moralnych. prawdy. w emigrancie i w uwięzionym. głodnym. że było 115 . Zobaczył więc w człowieku i przy człowieku kochającego nas Chrystusa. aktualnie dokuczającemu cierpieniu. A Chrystus kierował ją do człowieka. jeżeli nie niszczy nas jeszcze wojna. z całej duszy swojej. któremu wyznaczył poziom świętości. jeżeli choć dziesięć osób będzie kochało Chrystusa z całego swego serca. Nie zdarzą się te klęski. jest obecny Chrystus. tę służbę zorganizował na skalę Paryża.Chrystusa. biednym. ujawnia nam. A korzystając ze swego intelektu. głód i ogień. jak obiecał to Abrahamowi i ratuje od zagłady naród. gdy obowiązki te uczynią sposobem wyrażania miłości Bogu i ludziom. oskarżenie. zagubienia. Francji. wśród nas święci. że mogą się uświęcić spełniając swe codzienne obowiązki pielęgniarki. Może dlatego tyle u nas biedy. zagubionym. O Boże. zakonnicy. miała swych dziesięciu sprawiedliwych. matki. którzy odnieśliby się do nas z miłością. Przekonał zainteresowanych. których umiał zachęcić. a z kolei tam. z uzdolnień organizacyjnych. zapomnianym. zagrożeń i lęku. Zaczął więc służyć człowiekowi. w każdym chorym. gdzie Chrystus kierował swoją miłość. a przede wszystkim i najpierw skierować do Chrystusa. w którym jest obecny Chrystus. ze wszystkich sił swoich. Francja w latach 1581-1660. w wypędzonym z domu. katastrofa nuklearna. ludzkość. Bóg nam wybacza. a wśród nich. Kierował ich do Chrystusa z pełną odpowiedzialnością za ich życie duchowe. siły decyzji i wytrwałości. w błąkającym się. w sierotach i w poszukujących wiedzy.

że zastanawiamy się i pilnie szukamy najodpowiedniejszych środków. co należy uczynić. że korzystamy z doświadczenia nabytego w przeszłości. co w zawiłych okolicznościach czynić wypada. Tomasz łączy błogosławieństwo ewangeliczne dotyczące miłosierdzia z darem rady. Przez dar rady Duch Święty opanowuje teren naszego działania praktycznego dając nam uczestnictwo w naszym Bożym rozsądku. który mieszka w duszy.7).. Kiedy rozum wzbogacony cnotę roztropności stoi bezradny na rozdrożu życia. „Rozważania filozoficzno-teologiczne”. by dojść do celu. Wincenty à Paulo przejawiał wobec ludzi.. Dopowiedzmy za ks. owocującym dobrocią i miłosierdziem.. które św. Mają one dla rozwoju miłości i życia wewnętrznego znaczenie pierwszorzędne. potrzebujemy wyższego światła. Pod kierunkiem Ducha Świętego.. Duch Święty. albowiem oni miłosierdzia dostępie” (Mt 5. człowiek wydaje sądy trafne o tym. Cnota roztropności sprawia. Por. że w 31 A.. czyli szczęścia wiecznego... gdyż miłosierdzie polega na miłości zaradzającej cierpieniu. kierowanych cnotę roztropności. Wymieniony bowiem dar jest najbardziej potrzebny.to odnoszenie się z miłością miłosierne. Żychliński. że gdy „zaskoczy nas na drodze zbawienia coś niezwykłego i nieprzewidzialnego. Wincentego à Paulo”. 431-432. Natomiast z darem rady rzecz ma się zupełnie inaczej: on sprawia... który też jaśniał niezwykłym blaskiem w duszy i życiu apostoła i mistyka miłosierdzia. które by kierowało czynami naszymi według zasad Bożych i nas pouczało o tym. że Duch Święty staje się bezpośrednim doradcę duszy. który uzdalnia rozum do wyboru trafnych działań. przebywającego w duszy sprawiedliwej. wspierane tym darem rady.. To miłosierne odnoszenie się do człowieka ujawnia z kolei. wówczas rozstrzyga. a przy tym wymagają wiele przezorności i roztropności. które łączę rany ciała i duszy. s. by powzięć rozumne postanowienie. nazywanym w Ewangelii błogosławieństwem: „błogosławieni miłosierni. I dlatego w dziedzinie miłosierdzia chrześcijańskiego potrzebny jest w szczególniejszy sposób dar rady. Poznań 1959. Żychlińskim. uświęca je i poucza przez serce. czego Bóg od nas w danej chwili wymaga. przywracającej człowiekowi jego ludzką godność przez włączenie go w świat kochających go osób. 420.. kiedy chodzi o czynności ważne dla osiągnięcia celu ostatecznego. że w ks. św. Wincentym à Paulo owocują dary Ducha Świętego i głównie dar rady. A.31 Miłosierdzie. Św. s. Czynnościami zaś tymi są uczynki miłosierdzia. wskazuje. 116 ..

aby Duch Święty. zresztą każdy człowiek. posłany przez Ojca i Syna.32 Codzienne życie Kościoła to powodowanie. Warto zająć się bliżej takim tematem w pismach i myśli św. Bóg i Człowiek. to są w niej także cnoty miłości. s. łaska uświęcająca i właśnie Trójca Święta.jego duszy przebywa Duch Święty. „drogą codziennego życia Kościoła”. Chodzi wtedy o to. którą on kocha. kierowane do Chrystusa. gdyż są wtedy wyłącznie teologią i filozofią. aby przez naszą miłość do Chrystusa umacniała się w osobie człowieka obecność Trójcy świętej. M. jeżeli Chrystus. nadzieja. Wiąże nas realnie z Bogiem miłość. lecz sprawione w nas przez Boga. To zarazem uszlachetnianie odniesień między ludźmi miłością Bożą. Wincenty à Paulo. lecz nie wiąże nas z Bogiem realnie. który nazywamy modlitwę zjednoczenia ekstatycznego. wiara. Gogacz. Człowiek sakramentem obecności Chrystusa. Wincentego à Paulo”. kontaktuje nas w sobie z Trójcą Świętą. Przejawiała się ona poprzez miłosierdzie tym poziomem modlitwy. Nasze odniesienia do Boga nie mogą więc być tylko pomyślane. Bóg je 32 Redemptor hominis 13. To życie jest dla nas korzystne. 15. Por. To ukazywanie obecności Chrystusa w cierpiącym człowieku jest bliskie dzisiaj budzącej się świadomości teologicznej. że według encykliki Redemptor hominis. przywołany przez miłość. tylko naszym życiem intelektualnym. mógł w nas tę miłość kształtować. aby i inni kochali osobę. To miłosierdzie ujawnia warunkujący je dar rady. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. Tak właśnie zachowywał się św. Wywoływanie tych uszlachetnień wymaga właśnie przebywania w nas Trójcy Świętej. „Aktualność ascetyki św. Z tego względu człowiek jest naszą drogą do Chrystusa. to On jest drogą człowieka do Boga i zarazem jest drogą Boga do każdego człowieka. Możemy też tyle już powiedzieć. W sumie jest to wewnętrzna świętość. t. że do dziś jego miłość zapala serca i wprowadza ludzi do Zgromadzenia Misji i Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia ukazując im w cierpiącym człowieku obecność Chrystusa. Wincentego a Paulo.14. 282. wiary i nadziei. że człowiek cierpiący. Kochający bowiem pragnie. 117 . kieruje nas do Boga. A jeżeli w jego duszy działają dary Ducha Świętego. aby innym głosić radość swego ukochania Chrystusa i zachęcać do podobnej miłości. jest sakramentem zbawczego uobecniania się Chrystusa. Z taką siłą zachęcał do ukochania Chrystusa.

nasze życie jako wspólnoty osób. Eucharystia i inne sakramenty. s. Gogacz. bardziej niż siebie. 15.qu’il regne sur la terre. gdy właśnie ukochamy Chrystusa i gdy dzięki temu staje się w nas realnie obecny.wywołuje. aby imię Boga było znane i głoszone w całym świecie. Modlitwa. dobroć. jest naszym wewnętrznym rozwojem.34 Kochając Boga ponad wszystko. a ujęta do strony Boga jest kształtowaniem i pogłębianiem w nas tej miłości przez Ducha Świętego dzięki Chrystusowi na życzenie Ojca. IX.36 33 Ten fragment na temat codziennego życia Kościoła por. 36 Por. Wincenty określa jako pragnienie dobra dla osoby kochanej. ujęta z naszej strony staje się wyrażaniem Bogu miłości. jest więc w odniesieniu do ludzi służeniem im miłością. z tekstem artykułu: M. Wincenty à Paulo. że kochamy Boga całą mocą uczuć. Codzienne życie Kościoła. plus que père. aimer Notre-Seigneur veut dire vouloit que son Nom soit connu et manifesté à tout le monde. czystość. że nieustannie modlimy się za cały świat. pokój. aby spełniana była Jego wola jako w niebie. powiązanych z Chrystusem miłością. wtedy ta miłość polega na tym. że idzie się ku Bogu. a w Chrystusie ze wszystkimi ludźmi. aby stawała się w nas Jego zbawcza obecność. Ta miłość powoduje. 43. tak i na ziemi. ustanowione przez Chrystusa. c’est lui youloir du bien. Św. zaufanie. gdyż Boga odnajduje się przez miłość i w miłości. ujawniającym się w odmianach modlitwy.. Wincenty à Paulo. a w Nim Boga w Trzech Osobach. 19. Gdy tą osobą jest Bóg. aby Go znał jako odwieczną prawdę. aby cały świat kochał Boga i Mu służył.Wincenty à Paulo. mère. dobro. matkę. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. IX. mądrość. 355.35 Miłość sprawia. dzięki spotkaniu Chrystusa w sakramentach. „Aktualność ascetyki św. Św. Wincentego à Paulo”. W tej miłości do człowieka zastajemy Chrystusa. przyjaźń. niezmierzoność. 255-257. ou une créature quelquonque. t. wyrażającej Bogu miłość przez służenie ludziom miłością. Kochając więc Boga. kochamy pełniej człowieka i dlatego w powiązania z ludźmi wnosimy wierność. że kochając Chrystusa. 35 „Aimer Dieu souverainement: c’est L’aimer plus que toute chose. a w odniesieniu do Boga. bardziej niż ojca. XI.. 118 . jako Boską opatrzność i wierność. aby Bóg królował na ziemi. Sprawia. 34 „Aimer quelqu’un. kochamy także człowieka. kocha się Go bardziej niż jakąkolwiek rzecz. Selon cela. amis. jako rozmowa człowieka z Osobami Trójcy Świętej. c’est L’aimer plus que soi-même”. Ta obecność wymaga rozmów. że pragnie się. przyjaciół. prawdę. parents. w której przekazuje sprawiedliwym swą chwałę i sprawia. Pragniemy wtedy. que sa Volonté soit faite en la terre comme au ciel”.33 Tę miłość św. Św. Znakiem tego jest chrzest i pokuta.

Miłosierdzie jest tą miłością. Dodin. a bliźniego swego jak siebie samego”. Wszyscy Słuchacze tęga apelu niech będą święci. ze wszystkiej myśli swojej i ze wszystkich sił swoich. Niech Siostry Miłosierdzia będą święte. Będziesz święty. wyznaczony jej przez Chrystusa. z całej duszy swojej. 119 .37 Niech Księża Misjonarze będą święci. którym tą miłością służymy. s. jeżeli „będziesz miłował Pana Boga swego ze wszystkiego serca swego. 127. która spełniając cel. 37 Cytuję za książką A. tworzy na tym świecie świętych i dobro w tych.

2) Dziedzina przeżyć i stanów psychicznych wywołanych 120 . eschatologia . skierowującymi do prawdy i dobra. Inaczej: umiejętność widzenia skutku w więzi z jej przyczyną.przemiana intelektu i woli człowieka. które już się w nas realizują. ogólny. dostępne świadomości. Intelekt . wyznaczonych warunkami zewnętrznymi (kondycja ludzka). wywołana w nas przez Boga. Egzystencjalizm ogólne określenie doktryn i poglądów. Metafizyka ogólna -jest to ogólna teoria bytu (zwana niekiedy ontologią). wywoływana oddziałującymi na nas bytami.to. stałe w duszy jej nastawienie na to ciało. który można scharakteryzować jako wskazywanie na podstawowe elementy lub zasady poznawanego bytu. Eschaton . z którym przed śmiercią człowieka stanowiła jedną substancję (commensuratio ad hoc corpus). Intelekt mądry .nauka o rzeczach ostatecznych.intelekt.SŁOWNIK TERMINÓW Animator .osoba pobudzająca do myślenia lub działania. zapis w duszy fizycznej struktury ciała. których głównym przedmiotem zainteresowania jest byt ludzki. który uzyskał sprawność mądrości. Metanoia . rozumiany jako kompozycja przeżyć. Przemiana także religijna. lecz odbiera go jako przedmiot istniejący i pozostaje w stosunku do niego w stanie możności. Przez metafizykę rozumie się na ogół główny dział filozofii. o charakterze intelektualno-wolitywnym. która sama z siebie nie wytwarza przedmiotu poznania.forma.(filozofia pierwsza. Intelekt bierny lub możnościowy to władza intelektualnopoznawcza. bezpośrednie. to znaczy umiejętności patrzenia na rzeczy z pozycji prawdy i zarazem dobra. W ujęciu psychologicznym: całokształt uzdolnień człowieka do procesów poznawczych. co jest najważniejsze dla człowieka. Metafizyka . pojawiające się nagle.1) nie wywołane przez człowieka doświadczenie Boga wewnątrz osoby ludzkiej. Mistyka . Intelekt czynny lub działający - władza intelektualnopoznawcza wytwarzająca na podstawie jednostkowych przedstawień zmysłowych ogólną postać poznawczą.duchowa władza poznawcza do ujmowania czegoś w sposób nienaoczny. filozofia bytu). Kod ciała .

wyróżniający się. przejawiająca się w odrębnej i wyższej od poznania zmysłowego zdolności abstrakcyjnego i dyskursywnego myślenia tj. Sprawność . niesamodzielny element bytu. Rozum .opanowanie wiedzy w określonych dziedzinach. malarstwo). Moment . odebranych przez zewnętrzne władze zmysłowe. Pryncypium . Moment bytowy współelement jakiegoś sposobu istnienia. także zasada poznania lub postępowania. Sprawności wolitywne (moralne) .konieczny w bycie element strukturalny (np. wywołanych przez byt. praw. forma.duchowa władza poznawcza. Sprawności praktyczne: techniczne lub estetyczne (rzemiosło. lub doznań z poziomu mowy serca i wrażeń. co stanowi podstawę komunikowalnej wiedzy. Taki poziom miłości. Relacje ontyczne . materia).więzi zachodzące między bytami. nabyta przez działanie. a wola jest zgodna z wolą Boga. Mogą być wyznaczone istnieniem bytu lub jego istotą.zespół realnych relacji istotowych. czym jest i że jest. oddziałujący na intelekt możnościowy i udostępniający innemu bytowi to.trwała zdolność do czegoś. oraz formułowania zasad. także relacji między przedmiotami. Inaczej intelekt w swym działaniu.uświadomienie sobie skutków spotkania. w którym ustają wątpliwości w wierze. Poznanie wyraźne . Poznanie niewyraźne . Sprawności intelektualne . 121 . Proste zjednoczenie . W zagadnieniach religijnych ważne są relacje istnieniowe wyznaczone istnieniem osób.wśród odmian modlitwy stan pełnego zaufania do Boga i rozumienie Jego życzeń. ustalenia koniecznych w bycie elementów strukturalnych. w szczególności właściwa człowiekowi.wiarą w bezpośrednie i doświadczalne zjednoczenie duszy ludzkiej z Bogiem.zdolności woli człowieka do osiągania wyznaczonych sobie celów. akt istnienia.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful