MIECZYSŁAW GOGACZ

ARTUR ANDRZEJUK

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ
(ASPEKTY TEOLOGICZNE)

Edycja internetowa wydania pierwszego
 Mieczysław Gogacz, Artur Andrzejuk 2009

SPIS TREŚCI
PREZENTACJA KSIĄŻKI...............................................................................................3
REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Mieczysław Gogacz) ..............................5
WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Artur Andrzejuk) .........9
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI (Mieczysław Gogacz) ........................12
DYSKUSJA.....................................................................................................................29
SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM (Artur Andrzejuk).................36
DOPOWIEDZENIA (Mieczysław Gogacz) ....................................................................51
1. Kryzysy w życiu religijnym .................................................................................... 51
2. Modlitwa i duchowość chrześcijańska .................................................................... 67
3. Współczesny sens ascezy i mistyki ......................................................................... 75
4. Osoby domem człowieka ........................................................................................ 84
5. Jesteśmy Kościołem Chrystusa ............................................................................... 86
6. Matka Boża i Eucharystia ....................................................................................... 89
7. „Był sercem Chrystusa w świecie” ....................................................................... 105
SŁOWNIK TERMINÓW ..............................................................................................120

2

PREZENTACJA KSIĄŻKI
Człowiek powinien żyć godnie, ciekawie i uczciwie, gdy jest zdrowy i sprawny,
również

wtedy,

gdy

jest

chory

i

niepełnosprawny.

Ani

sprawność,

ani

niepełnosprawność nie zwalniają z dążenia do dobra i do życzliwego odnoszenia się do
osób, zarówno do osób ludzkich, jak i do Osób Boskich. Życzliwe, pełne miłości odnoszenie się do ludzi stanowi humanizm. Podobne odnoszenie się do Boga stanowi
religię. I humanizm i religia w życiu osób, głównie niepełnosprawnych, realizowanie
przez nich dobra i miłości do ludzi oraz do Boga, są tematem tej książki.
Książkę stanowią dwa teksty wstępne, dwa główne rozdziały na temat
niepełnosprawności i siedem tekstów o charakterze dopowiedzeń do wątków
problemowych przedstawionych w głównych rozdziałach. Chcąc ukazać genezę książki
i podejmowane w niej zagadnienia, autorzy książki poprzedzają jej główne rozdziały
dwoma krótkimi tekstami, pełniącymi w książce rolę wstępu. W tych tekstach omawiają
przebieg i atmosferę rekolekcji, w których uczestniczyli razem z niepełnosprawnymi w
Ustroniu-Polanie w dniach 6 i 7 sierpnia 1987. Dwa główne rozdziały książki to
wykłady, wygłoszone na tych rekolekcjach przez autorów książki na temat
niepełnosprawności. Temat ten jest ujęty z pozycji humanizmu i religii. Te dwa punkty
widzenia wyznaczyły podtytuł książki, gdyż i humanizm i religia współtworzą teologiczny aspekt niepełnosprawności. Teksty, stanowiące dopowiedzenia, te albo inne
wykłady, głoszone na rekolekcjach, albo rozwinięcia problemów podejmowanych w
wykładach i zgłaszanych w dyskusji. Kryzysy w życiu religijnym stanowiły temat
wykładu, podanego tu w jego dosłownym zapisie. Podobnie tematem wykładu było
zagadnienie modlitwy, podane tu w streszczeniu. O ascezę dopytywano w dyskusji.
Rozwijam więc szerzej ten te mat i uzupełniam go uwagami o mistyce, o którą także
zapytywano na spotkaniach poza kaplicą rekolekcyjną. Poruszany w dyskusji temat
objawień wzbogacam bliższym omówieniem widzeń św. Katarzyny Labouré i
rozważaniami o Matce Bożej i Eucharystii, by nawiązać zarazem do II Kongresu
Eucharystyczne go w Polsce i do Roku Maryjnego w Kościele Powszechnym. Dołączam też wykład o duchowości i działalności św. Wincentego à Paulo, który
zapoczątkował w Europie zorganizowaną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi.

3

4 . szczególnie do podejmujących pytanie o humanistyczny i religijny sens ich życia. kierowane do wszystkich osób niepełnosprawnych.Niech ta książka wyraża nasz szacunek i miłość.

potem obiad. którzy nie mają sprawnych rąk. W swoich trzech konferencjach podjąłem wcześniej uzgodnione tematy: „Życie 5 . Mieszkania w domu parafialnym. Zobaczyłem to wszystko w Ustroniu-Polanie.gdy nie było pogody. wynikające w jego parafii z kontaktu młodzieży sprawnej z młodzieżą niepełnosprawną. Nie jest to właściwie program. by wygłosić trzy konferencje w ciągu dwu dni na trwających dwa tygodnie rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej. Pytania stawiali sprawni i niepełnosprawni. gdy nie była wyraźna. o godzinie czternastej konferencja.Mieczysław Gogacz REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Ksiądz Krzysztof Bąk jest diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych w diecezji katowickiej. Krzysztof Bąk zaradzający kłopotom duchowym i organizacyjnym. na wózkach i na szczudłach. Ujrzałem czterdzieści osób. po podwieczorku o szesnastej druga konferencja . stały się programem diecezjalnym. Pracuje zarazem w jednej z parafii i prowadzi w niej duszpasterstwo młodzieży oparte na programie oazowym. których wypowiedź. kąpanie ich. powtarzał opiekun. bez kompleksów. Naturalny rytm dnia. lecz konkretna obecność młodych ludzi przy ich niepełnosprawnych rówieśnikach. Było też kilku alumnów z seminarium duchownego w Katowicach. bez dziwienia się. ubieranie i rozbieranie. Podczas posiłków śmiech i gwar rozmów. zaproszony tam. Wspólne rozmowy. W sumie sto dwadzieścia osób. Na konferencje do obszernej kaplicy wprowadzono wózki inwalidzkie. lub o dwudziestej po kolacji .gdy popołudniowe słońce skłoniło do spaceru w dolinie. układanie do snu. Religijne wychowanie tej grupy związał z opieką nad niepełnosprawnymi. Odbywają się tam cztery serie takich rekolekcji w ciągu dwu wakacyjnych miesięcy. Około południa Msza święta. W ławkach twarze opiekunek i opiekunów. koledzy kolegom. dziewcząt i chłopców. a po konferencjach dyskusja. otoczonej górami. karmienie tych. rówieśniczki i rówieśników ze szkół średnich i wyższych Katowic. jadalnia w wielkim namiocie. fachowe pielęgniarki do trudniejszych spraw. ks. a obok nich opiekunki i opiekunów. Koleżanki pomagały koleżankom. Doświadczenia. Wciąż stała pomoc niepełnosprawnym.

wiarę. duszę i ciało. wiarą i nadzieją. Zmieniają tylko nasze miejsce w kulturze. Niekiedy ktoś nie przejawia w pełni swego intelektu lub woli. utrwalających to życie duchowe. wymiarów. ruch. Co wynika z tego dla powiązań z innymi ludźmi? Co wynika dla nas lub kim są dla nas niepełnosprawni? W każdym przypadku są dla nas apelem o humanizm. Wszyscy mamy intelekt i wolę. Z punktu widzenia tego. Ktoś nie operuje ruchem lub wzrokiem. Dusza przejawia się w intelekcie jako zdolności rozumienia i w woli jako zdolności decydowania. a także fizyczność. dotyku. co wytworzone. kolor. wymiary. wzroście. w jakościach. wiary i nadziei. Z punktu widzenia kultury jako sumy tego. przekazujących je innym. odrębność. słuchu. o wyraźniejsze wiązanie się z nimi miłością. „Teologiczne aspekty niepełnosprawności”. Wszyscy tak samo na przejawach istnienia budujemy relacje miłości. słuchem. ruch. te zakłócenia niczego nie zmieniają.wynikał z potrzeb słuchaczy. gdy zawodzi ich intelekt i wola. że należy ujmować człowieka z trzech punktów widzenia: w tych. Niepełnosprawni. że jesteśmy ludźmi. Kultura jest przede wszystkim życiem duchowym ludzi i zarazem sumą wytworów. oczekiwanie (dobro). Ktoś nie może wyrazić swych myśli ani podejmować decyzji. wzrok. Zdarzają się jednak zakłócenia w obszarze przejawów duszy i ciała. nadzieję. dotykiem. o spojrzenie na nich jako na osoby. Te relacje zawsze można nawiązać. otwartość (prawda). wzrost. takich jak kształt.trudny dla mnie .a na nich owe relacje się 6 . już znanymi w tej grupie. Temat niepełnosprawności . Tak rozumiałem swoje zadanie. We wszystkich nas jednakowo przejawia się istnienie. Istnienie przejawia się w człowieku jako jego realność. Ciało przejawia się w fizyczności. wzrostu. Wszyscy mamy w tym samym stopniu istnienie. wzroku. Tematy życia religijnego i modlitwy wiązały się z moimi. dotyk. możemy mówić o niepełnosprawności. Dusza i ciało stanowią istotę człowieka. gdyż istnienie i jego przejawy . w powiązaniach z innymi ludźmi. „Zagadnienie modlitwy”. Mówiłem więc. słuch. ruchu. ze swoistej konieczności jasnego postawienia sprawy. kształt. jedność.religijne i jego kryzysy”. wymiarach. kształtu. Człowiek jest człowiekiem. co go czyni człowiekiem. w przejawach jego człowieczeństwa. gdyż jego stworzone istnienie ogarnia duszę i ciało. tym usilniej kierują do nas miłość. kolor. ułatwiającego określenie miejsca niepełnosprawnych we wspólnocie osób. książkami: „Jak traci się miłość” oraz „Modlitwa i mistyka”.

uczą nas przetrwania ciemnej nocy tęsknoty. Są niepełnosprawni ze względu na oczekiwanie przez nas wytwarzania rzeczy. trapiści dla umartwienia się rezygnują z używania mowy. nawrócenia. że niesprawnie operują intelektem. chrześcijanina jest głoszenie spełniającej się w Chrystusie miłości Boga do człowieka. wiarą i nadzieją. Wymagał ponadto pokazania tych sprawności. Wykład o niepełnosprawności wymagał ukazania także sprawności w tym. to mobilizujemy się do pełnego humanizmu. wynikającym z ich ułomności. Pojawia się tu problem zrozumienia swego losu. Najkrócej mówiąc. Zakony świadczą o tym. Niepełnosprawność jest czymś ogromnie względnym. o nietypowych zachowaniach. wzrokiem. A wyrażamy miłość ludziom służąc im z czcią swym szczegółowym świadectwem. które są dostępne niepełnosprawnym. Np. lecz Bóg wzywany. czym są. cierpiący. Niepełnosprawni są więc lekcją humanizmu. Gdy odnosimy się do nich jako do wytwarzających rzeczy. sakramentki ograniczają ruch zamykając się za klauzurą. przychodzi. słuchem. Można powiedzieć.nigdy nie ulegają uszkodzeniu. wiarą i nadzieją. Bólem osób jest tęskno ta. o zbawieniu przez Jego krzyż i mękę. Cierpienie to ból świadomie przeniesiony w duszę i dzięki temu stający się umartwieniem. Niepełnosprawni. Gdy odnosimy się do niepełnosprawnych jako do osób. swego powołania. wtedy zauważamy. A niepełnosprawni mają świadczyć swym umartwieniem. Najdotkliwszą tęsknotą jest brak Boga. dotykiem. Powiedział mi. które uczą nas kierowania się w życiu miłością. Są osobami. mimo że nie używają mowy i ruchu.wspierają . 7 . że człowiek ma dążyć do życia wiecznego. Apostołowie i kapłani są świadkami życia i zmartwychwstania Chrystusa. znoszący swój ból jako umartwienie. Nie nazywamy ich niepełnosprawnymi. byśmy kierowali się w kulturze miłością. Świadczą swym cierpieniem. powołaniem człowieka jest świadczenie o Bogu przez kierowanie do Boga miłości i podobnie przez kierowanie miłości do ludzi. że niepełnosprawni są głoszeniem Eucharystii. gdyż umartwienie jest podjęciem cierpienia. prawdą i dobrem. gdyż w Eucharystii przebywa Chrystus umęczony. do metanoi. docentowi Bronisławowi Dembowskiemu. Tylko tyle. o zbawieniu nas przez Chrystusa. że tym szczegółowym świadectwem np. swej drogi życiowej. Później w Warszawie opowiadałem treść tego wykładu ks. Niepełnosprawni są tylko kimś o nietypowej urodzie. Są skłanianiem nas do wewnętrznej przemiany. dopominaniem się. ruchem.

W kulturze. 8 więzi. lecz także sprawności nadprzyrodzone. niepełnosprawność fizyczna staje się drugoplanowa. jakie niepełnosprawni mogą pełnić we wspólnotach osób. Głosiłem w Ustroniu-Polanie konferencje na rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej i jej opiekunów. łączącej wzajemnie . Dyskusje w kuluarach dotyczyły głównie. zorientowanej na wytwarzanie rzeczy. o szansie dobrego życia w służbie Bogu i ludziom. zorientowanej na życie duchowe i humanizm. tematu powołania i posług duchowych. Ale tak naprawdę. w kulturze i Kościele. nawet gdy jest fizycznie niepełnosprawny. stawały się wymaganiem świadczenia o Chrystusie. choć nie tylko. to mnie obdarowano przejmującym przykładem chrześcijańskiej niepełnosprawnych i ich opiekunów. o prawdzie. Natomiast dyskusje po wykładach w kaplicy. Dzięki temu pełniej zarysował się obraz szans człowieka.Omówienie tego zagadnienia powierzyłem Arturowi Andrzejukowi. po kilku rzeczowych pytaniach. Zresztą fizyczna niepełnosprawność liczy się tylko w kulturze. Z dużą znajomością tematu przedstawił nie tylko sprawności przyrodzone.

Kilkadziesiąt młodych osób na wózkach. o kulach. z trudnościami poruszania się. opuszczonego. chorymi. Jezus Chrystus. biednego. I mówi się jeszcze. nałogi. Zaprosił nas tam diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. niekiedy trudnego w kontakcie. to ks. obozach czy oazach. Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem rekolekcji dla młodzieży niepełnosprawnej w Ustroniu-Polanie. postawy konsumpcyjne. który jest świadczeniem. dwie pielęgniarki. Po powrocie z Ustronia przyjaciołom i znajomym opowiadam swój zachwyt serca wywołany tym. wtedy właśnie realizuje się humanizm. Dorosłych niewielu: ks. Krzysztof Bąk. co ujrzałem w Ustroniu. i że ta miłość jest największą wartością. to każdy z dorosłych zdziwiłby się lub zbył mnie pobłażliwym uśmiechem. „problemy wychowawcze”. otwartość. gdyż już po kilku minutach pobytu w Ustroniu zorientowałem się o co tu 9 . nagimi. utożsamia się z tymi najbiedniejszymi.Artur Andrzejuk WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Jeśli serce rozumielibyśmy nie jako siedlisko uczuć. że z młodzieżą jest źle. o co pytam zwykle na koloniach. uczniów szkół średnich głównie z Katowic. lecz jako źródło najgłębszych odruchów człowieka wobec drugiego człowieka. ale gdy swoją życzliwość. głodnymi. otwartość i zaufanie odniesie do swego chorego brata. zamkniętego w sobie. chrześcijaństwo. zaufanie wobec osób ważnych. Stać bowiem człowieka na życzliwość. Bąk. godzien jest miłości. Dominuje więc młodzież. niechęć do nauki. atrakcyjnych. że człowiek. zgaszonego. mówienia. że Bóg godzien jest miłości. dwie panie z kuchni. Mówi się. dwóch kleryków. a Profesor Mieczysław Gogacz powierzył mi temat o niepełnosprawnych w świetle teorii sprawności. Nazywa się ją straconym pokoleniem. czyli o tzw. wykonywania czynności manualnych. Nie zadałem tego pytania. otwierających nowe perspektywy. które jest świadczeniem. ale gdybym zapytał kogoś z dorosłych. ale i z innych miast. sam w sobie. że na Śląsku i w Zagłębiu ta sytuacja wygląda najgorzej: doszczętne zmaterializowanie. uwięzionymi. Zarazem w tym momencie dzieje się prawdziwa religia. Kilkudziesięciu ich rówieśników. skrajny utylitaryzm. Krzysztofa Bąka z diecezji katowickiej należałoby nazwać wychowawcą serc.

Kilka osób trzeba karmić. silniejsi pomagają słabszym. kto uważałby. Krzysztof robi wszystko zwyczajnie. Tu. też wszystko robi zwyczajnie.chodzi. że propozycja została przyjęta. Kluczem do jego zrozumienia jest analiza ludzkiej kultury. Oczywiście.. Zwyczajnie więc powiedział i po prostu zorganizował nową oazę pełnosprawnych i niepełnosprawnych. poważnych i wesołych. Pomyślałem sobie. którzy się dopiero uczą. w drugiej kolejności. Zjedzą. Nikt nikogo tu nie pogania. Choćby posiłek w dużym namiocie. Talerze wielu opiekunów są jeszcze puste. więc nie wiem. Kolejka przy drzwiach. „Życie chrześcijańskie”. jak doszło do powstania tej wspólnoty. że rozmowy ogniskują się wokół problemów niepełnosprawnych. niektórzy na swoich wózkach. Pełni obowiązki kierownika. (Zob. że wspaniały organizator. W rozmowach dominuje temat wychowania młodzieży. daleki jestem od uznawania problemów ludzi chorych za problem sztucznie wywołany. Mimo organizacyjnie koniecznego podziału na pełnosprawnych i niepełnosprawnych. 4/84. gdy przyszliśmy. jak wszyscy pozostali ludzie: na kobiety i mężczyzn. Recepta jest prosta. że jest tu zupełnie normalnie. I myliłby się ktoś. Tu. flirty. uszytym własnymi siłami i sumptem. w Ustroniu. Mówiłem o tym w swoim wykładzie. wykonanie łatwe. że ks. błyskawicznie roznoszą zupę. Naszkicowany tu obraz może wywołać jednak fałszywe wrażenie. jak ks. wszyscy są takimi samymi ludźmi i dzielą się tak. Po prostu wstaje jako pierwszy. Trzeba tylko trochę wysiłku. Najpierw wprowadzenie wózków. Wielu wymaga przy tym asysty swoich opiekunów. czasu jest dość dla wszystkich. stały już na stołach. gwar.że użyję słynnego już rozróżnienia Profesora Gogacza. młodszych i starszych. tylko trochę więcej niż wymaga tego puste mówienie. Jak w każdej stołówce. mogę się jednak domyślać zważywszy. sprawniejsi tym. żarty. inni tamto. a spać chodzi ostatni. Jedni robią to. zajmują się biednymi chorymi. Nic bardziej fałszywego. Trzeba postawić pytanie. Nie wszyscy jedzą przy stołach. Oczywiście nie byłem przy tym. Talerze. Dziewczyny. 10 . a nie natury człowieka . Problem sprawności i niepełnosprawności zanika. podział ten nie wykracza poza ramy organizacji życia. 60-70).. Podział funkcji występował już we wspólnotach pierwotnych. Wszystko odbywa się spokojnie i sprawnie. dobra młodzież. rozmowy. dyżurujące w kuchni. Krzysztof Bąk zaproponował grupie oazowej z parafii w Halembie zajęcie się niepełnosprawnymi i więcej: jak to zrobił. w stołówce. kapelana i. a dokładniej. zaopatrzeniowca. s.

jest bardzo dużo. może właśnie ze strony ruchu oazowego. Ludzie chorzy bowiem są apelem o naszą pomoc. Krzysztofa. uczą tego zaufania. wychowanie przez nauczanie dzielenia się sobą z ludźmi chorymi. niepełnosprawni. Uczą więc odnoszenia się z nadzieją do osób. że jeszcze raz użyję zwrotu Profesora Gogacza. Chciałbym na zakończenie zaproponować wychowawcom młodzieży. Są „strażnikami humanizmu”. szkoły lub parafii? A najlepiej ze wszystkich tych stron. Potrzeb. Uczą nas dzielenia się troską i miłością. z obydwu stron. są wychowawcami i ks. Dużo jest bowiem potrzeb ludzi chorych i dużo zaniedbań wychowawczych. Uczą więc humanizmu. Trzeba tylko czyjejś inicjatywy. Tu tkwi klucz do zrozumienia tego. jakże często wynoszonego z rodzinnych domów. 11 . Dlatego w świadomości wychowawców tkwi przeświadczenie. że kontakt z niepełnosprawnymi wychowuje. harcerstwa.To oni. i swoich opiekunów. co opisałem wyżej. przywoływanego już dwukrotnie w tej wypowiedzi. Zmuszeni do ufania ludziom przez swoje kalectwo. Dlatego w dobrych szkołach dzieci chore są rozdzielone po klasach. by oduczać swych rówieśników egoizmu.

Mieczysław Gogacz

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI
1. Miłość sposobem służenia osobom
Chcę od razu podać aspekt i kryterium ujmowania w tym wykładzie człowieka w
jego odniesieniach do innych ludzi. Kryterium to jest oczywiście religijne i zarazem
humanistyczne. Polega ono na tezie, że jesteśmy dla innych osób, że jesteśmy na to, aby
służyć z czcią innym osobom: ludziom i Bogu. Tak rozumiem w ogóle człowieka w
jego działaniach.
Proszę sobie wyobrazić człowieka, który wszystko kieruje do siebie, wszystko
orientuje na siebie nie służąc innym ludziom. Jest to przecież wręcz nieeleganckie, ma
coś z kradzieży. Nie biorę jawnie rzeczy cudzych, tak jednak manipuluję ludźmi, że
wszystko jest dla mnie, tak wszystkim kieruję, że korzyści płyną do mnie. Znamy takie
zachowania człowieka.
Przypomnijmy dla potrzeb tego wykładu, że miłość ludzka może mieć kilka
poziomów. Pierwszy poziom miłości jest poziomem odpowiedności natury: człowiek człowiek, człowiek - Bóg. Osoby odpowiadają sobie. Nawiązuje się kontakt między
nimi na zasadzie tej ich odpowiedniości. Jest to kontakt bardzo powszechny, najniższy
zresztą poziom odniesień, wiążących osoby.
Drugi poziom to miłość, w której chodzi o dobro dla mnie. Nawet to ładnie się
nazywa: dobro dla mnie. Owszem, należy dbać o siebie, należy odnosić się do siebie z
miłością, z troską i nawet z wyrozumiałością. A w okresie głębokiego stresu, załamania,
należy odnieść się do siebie nawet z miłosierdziem. Trzeba i wobec siebie zajmować
postawę miłosierną, to znaczy spojrzeć życzliwie na własne cierpienie, nie złościć się na
dokuczające nam stresy. Kierowanie się dobrem dla mnie jest swoiście szlachetną
postawą. Zawiera się w niej jednak niebezpieczeństwo manipulowania ludźmi i to, że
wszystko podporządkuję sobie. Może płynie to z tego, że ta miłość, ten drugi jej poziom
(pierwszy jest odpowiedniością natury), jest wyzwalany pięknem. Z powodu piękna
osób chcemy tego piękna dla siebie. Pragniemy piękna duchowego, fizycznego, piękna
rzeczy, jakiegokolwiek. Piękno budzi w nas potrzebę, wprost pożądanie tych pięknych

12

rzeczy, wartości i cech. Chcemy z kimś być, bo ładnie mówi, bo lubimy jego głos, bo
jest zabawny, bo żartuje. Jest to słuszne. Wolno nam chcieć tych rzeczy, lecz nie tylko
do tego ma sprowadzać się nasze odniesienie do człowieka.
Musi pojawić się trzeci poziom ludzkiej miłości, który nazywa się umiłowaniem.
Jest to poziom, który polega na tym, że chcę dobra drugiej osoby. To jest dopiero
ludzka miłość. Chcę tu wrócić do kryterium ujmowania działań człowieka. Tym
poważnym, normalnym kryterium, przy pomocy którego trzeba rozstrzygać różne
odpowiedzi i sprawy, jest dobro drugiego człowieka. Jesteśmy dla kogoś, nie dla siebie.
Rozważmy to dobro, którym jest służenie wiedzą o Bogu, wiedzą na poziomie
profesora. Często już mówiłem, że nigdy nie wątpiłem w istnienie Boga. Natomiast jestem specjalistą od tego tematu. Znaczy to, że z racji zawodu i specjalizacji wiem
więcej niż tego osobiście potrzebuję. Jaki więc jest sens mojego, tak zaawansowanego
uczenia się tego tematu, poznawania literatury, metod badawczych, identyfikowania
rzeczywistości, pokazywania tego, że Bóg istnieje i kim jest. Powtórzmy, ta wiedza, tak
szeroka, nie jest mi potrzebna. Jest potrzebna innym. Tak to rozumiem. Jest potrzebna
studentom, których nauczam, ludziom, którzy mnie słuchają. Jesteśmy tak pomyśleni
przez Boga, że w swych dziełach mamy być dla innych. Mamy zastąpić Boga w
mówieniu, który będąc duchem nie przemawia bezpośrednio słowami. Przemówił w
Jezusie Chrystusie, który jest teraz w sytuacji uwielbionej po prawicy Ojca i jest wśród
nas w postaci eucharystycznej. Nie występuje w postaci widzialnego człowieka. Wobec
tego przyjaciele Chrystusa muszą Go zastąpić wobec innych. Jesteśmy przecież
Kościołem, to znaczy jesteśmy realnie ciałem mistycznym Chrystusa. Nasz związek z
Chrystusem nie jest więc tylko związkiem koleżeńskim, przyjacielskim. Jest związkiem
głębszym: jesteśmy częścią Mistycznego Ciała Chrystusa. Zastępujemy Chrystusa w
działaniach fizycznych. Proszę zobaczyć, jaka to wspaniała rola, jeżeli umie się ją
zobaczyć w perspektywie religijnej. Tę rolę widzę także w perspektywie filozoficznej.
A Objawienie mi to jeszcze ujaśnia, poszerza, pogłębia. Taka więc jest nasza rola:
zastąpić Chrystusa. Zastępujemy Go w różnych sprawach: w nauczaniu, w pomaganiu
ludziom, w leczeniu i w cierpieniu.
Najtrudniej zastąpić Chrystusa w cierpieniu. Cierpienie jest mu potrzebne.
Chrystus bowiem zbawił świat przez mękę i śmierć krzyżową i teraz już nie cierpi, gdyż

13

jest w sytuacji uwielbionej. I jest w Eucharystii podczas Mszy świętej. Msza święta jest
uobecnieniem realnej Ofiary, która stała się na Kalwarii. We Mszy świętej Chrystus jest
ukrzyżowany, umiera i zmartwychwstaje. To wszystko uobecnia się we Mszy świętej i
zarazem realnie dzieje. Chrystus jest, lecz nie cierpi. Teraz my cierpimy. Uzupełniamy
to, czego nie ma w uobecniającej się męce Chrystusowej. Przez nas dzieją się skutki
Odkupienia.

Przez

nas,

gdyż

wszyscy jesteśmy

kapłanami

w

kapłaństwie

powszechnym. Niektórzy z nas są kapłanami w kapłaństwie służebnym, żeby było
wiadomo, że ta osoba udziela sakramentów. Sami bowiem pewnych sakramentów nie
możemy udzielać, np. nie możemy rozgrzeszać, nie możemy przeistaczać nie będąc
konsekrowani na kapłanów. Jednak według św. Piotra jesteśmy dosłownie kapłanami
czyli pośredniczymy między wspólnotą i Bogiem w ofiarowaniu Bogu miłości.
W tajemnicy miłości Boga do nas zawiera się odpowiedź na pytanie, dlaczego
urodziłem się w Rypinie, dlaczego studiowałem na KUL, dlaczego jestem zawsze w
środowisku katolickim, dlaczego wykładam na ATK. Oczywiście, dzięki filozofii mam
argumenty i powody, dla których wiem, że tak trzeba rozwiązać zagadnienie i wybrać
to, a nie inne stanowisko i pracę. Jednak zostałem umieszczony w określonym
środowisku, gdyż nasza rola polega na tym, aby być dla innych. Ta rola współstanowi
eschaton człowieka. Eschatonem jest to wszystko, co dla człowieka najważniejsze i
najcenniejsze. Eschatonem katolika jest to, co dla niego najważniejsze. Jest to jednak
zarazem trudne: być zawsze dla innych, zawsze służyć osobom w środowisku, w
którym Bóg nas umieścił.
Gdy już odnosimy się do ludzi z miłością na poziomie takim, że im służymy, to
mamy jeszcze kilka odmian tej służby. Może to być miłość, która nazywa się
przyjaźnią. Przyjaźń jest miłością, która łączy dwie osoby w taki sposób, że są pewne
swojej miłości. Według św. Tomasza z Akwinu, przyjaźń tym się charakteryzuje, że
bardzo nas cieszy spotkanie, a nie boli rozstanie. Nie boli, gdyż wiadomo, że znowu się
spotkamy, że nic się nie stanie, że tu miłość się nie zerwie, że będzie trwała. Przyjaźń
więc jest pełną miłością, pełną i trwałą niezależnie od tego, czy rozstajemy się, czy nie.
Jest inna odmiana miłości, która nazywa się „amor”. Tłumaczę „amor” w ten
sposób, że jest to miłość, której towarzyszy cierpienie. Ta miłość bowiem wymaga
obecności drugiej osoby. Bez tej drugiej osoby umieramy z tęsknoty, z zazdrości, z

14

która potrzebuje obecności osoby kochanej. A my potrzebujemy obecności Boga na co dzień. Wciąż brakuje nam Boga. a więc miłość. jest głębsza.rodzice. W opowieści jednak syn zabija matkę. Syn ma dziewczynę. Przy okazji chcę powiedzieć. 15 . Ta dziewczyna wymaga. Tak zareagowało serce matki. Caritas to miłość bezinteresowna. nie oczekuje rewanżu. Natomiast „amor”. W protestantyzmie mówi się nawet tak radykalnie.dzieci. gdy wiąże nas z nią miłość na poziomie „amor”. wyrywa jej serce i niesie to serce swojej dziewczynie. gdyż nie będzie żadnych zaniedbań. w małżeństwach. W porządku religijnym czynienie przez nas dobra musi być połączone z działaniem Ducha Świętego. Św. Jesteśmy pewni. tak jak umieramy bez każdej kochanej osoby. Paweł. Odwrotnie niż przyjaźń. dzieci . że „amor” jest postacią naszej miłości do Boga. Jest też inna jeszcze postać miłości: „caritas”. Bez Niego jesteśmy swoiście zagrożeni. W Nim. boli przy rozstaniu. Typowo ludzką miłością człowieka do Boga jest właśnie „amor”. zdrad. której towarzyszy cierpienie. Uczono mnie tej miłości w dzieciństwie przy pomocy opowieści. Skrzywdzone serce matki pyta: czy nie potłukłeś się synku. w rodzinach: rodzice . W pewnym stopniu ta protestancka intuicja jest słuszna. Miłość bezinteresowna jest wspaniała. Jest to miłość trwała. Wtedy to dobro jest owocem darów i owocem cnót teologicznych. Przyjaźń jest bogatsza. że syn ma przestać odnosić się życzliwie do matki. Ta odmiana miłości występuje w narzeczeństwach. Właściwie bez Boga umieramy.lęku. Może to oznaczać. Jesteśmy w stanie czynić dobro w porządku humanistycznym. wymaga na co dzień obecności drugiej osoby. Po drodze potyka się o kamień. która mnie zawsze wzrusza: Jest ukochany syn jakiejś matki. a całą miłość skupić na tej dziewczynie. ta miłość. że mogę wyjechać. żeby przyniósł jej serce matki. że bez obecności i pomocy Boga czynimy samo zło. która cieszy przy spotkaniu i sprawia cierpienie przy rozstaniu. musimy być ciągle przez nią potwierdzani. Potrzebujemy Boga na co dzień. żyjemy i jesteśmy. Jest to przykład bezinteresowności. Przykładem tej miłości zawsze są matki. Nic dla siebie. Tak nie jest. jak mówi św. przewraca się i słyszy: czy nie potłukłeś się synku. poruszamy się. Tomasz tak ją charakteryzuje: jest to miłość. Taka jest miłość bezinteresowna. Nie możemy żyć bez tej drugiej osoby. Po tym się ją poznaje.

I jest też dla nas wzorem. co czyni człowieka człowiekiem. aktualizuje w tej istocie duszę rozumną i ciało. To jest agape. 2. W tej perspektywie mamy służyć innym. Tym powodem jest nasza wewnętrzna kompozycja bytowa. działań. ale chodzi nam o pewne porównanie. lecz po prostu z czystej dobroci nic za to nie chcąc. gdyż nie potrzebuje od nas rewanżu. Stoją w tej jednej dolince zawsze i nas cieszą. Jego duszę rozumną i ciało ogarnia powód realności. Nie ma człowieka bez duszy i ciała. Trzy ujęcia niepełnosprawności Można spojrzeć na niepełnosprawność z trzech punktów widzenia. Nie z powodu koloru ludzie są ludźmi. co czyni mnie człowiekiem nie jest kolor. który nas współstanowi. Jest to ujęcie ściśle filozoficzne: chodzi w nim o bytową zawartość człowieka. które właściwie przypisuje się Bogu. Dokładna kolejność tego wyposażenia jest następująca: akt istnienia. Drzewa nie mają w swej duszy intelektualności. Ta miłość polega na odniesieniu.od obecności prawie w całym kosmosie. Nie mają także zdolności chodzenia. dzięki czemu jesteśmy ludźmi. Bóg jest bezinteresowny. Kim więc jest człowiek? Z punktu widzenia bycia człowiekiem wszyscy są tymi samymi ludźmi. są podstawą zachowań. To istnienie i istota. 16 . Jest to poetyckie ujęcie. Każdy z nas jest duszą wyposażoną w intelektualność i jest zarazem ciałem. ani nie z powodu pochodzenia społecznego. że tym. który nas stanowi razem z istotą. Jest bowiem pełnią wszystkiego. a przez to poznanie . Jest to odniesienie czysto religijne. akt istnienia. nie mogą się poruszać. Jest zarazem duszą i ciałem. Najkrócej mówiąc. różnych władz. Wiadomo. smukłe i piękne. gdy są to świerki. że z racji intelektualności człowiek jest zdolny do ogarnięcia swym poznaniem wszystkich bytów. Tomasz pomógł nam uporządkować spojrzenie na miłość. Nie mogą opuścić swego miejsca. Św. Dusza rozumna czyli intelektualna i ciało objęte istnieniem razem z duszą stanowią człowieka. Pierwszy punkt widzenia: ze względu na to. Często też robimy coś nie dla rewanżu. To są stworzenia swoiście niepełnosprawne. Znaczy to.Jest miłość w postaci agape. jesteśmy duszą wyposażoną w intelektualność i zarazem jesteśmy ciałem. którą jest dusza i ciało.

Jest to sytuacja. To jest wiara. Własności fizyczne to wymiary. że człowiek jest domem człowieka. która nazywa się prawdą. relacja wiary. gdyż naturalnym środowiskiem człowieka jest drugi człowiek. Jest to trudne. Jest to najgłębsze i pierwsze odniesienie. prawdzie. to więc. Bóg jest osobą. Mamy taką własność ze względu na istnienie. że chcę być w sytuacji. relacja nadziei. Odnosimy się do siebie życzliwie. Osoby są domem człowieka. która na bodziec z zewnątrz przejawia się w odpowiednim uczuciu. Te. W tym domu osób dobrze się czujemy. 17 . Oczywiście umiera się z powodu chorób. powiązanych miłością z Chrystusem. Poza tym mamy własności fizyczne z powodu ciała. które przejawiają duszę. Akceptujemy się wzajemnie. musimy być obdarzani zaufaniem. druga osoba. jednym bytem. Na tym wzajemnym otwieraniu się wobec siebie buduje się wiara. Wynika tylko z tego. które nazywają się uczuciami. Otwieram się wobec kogoś i ktoś otwiera się wobec mnie. Ze względu na istnienie mamy taką własność jak jedność. I są w nas władze pożądawcze. Trzeba tylko umieć z godnością być niekochanym. musimy być akceptowani. jest więc domem człowieka. Jest to odniesienie niczym nie motywowane. że się jest niekochanym. że mogę otwierać się wobec innych ludzi. oparte na przejawach naszego istnienia: na realności. także władze poznawcze zmysłowe: wzrok. Szerzej powiemy: jest w nas uczuciowość. bez której się umiera. dzięki woli podejmujemy decyzję. w której ktoś mnie akceptuje i mi wierzy. słuch. to intelekt i wola. wiążące ludzi. dobru. Musimy być kochani. A nadzieja polega na tym. Przejawiają one duszę i ciało. I trudne zadanie: być niekochanym i jednak nie umrzeć. Wiara więc jest w swej naturze otwarciem się na siebie osób: człowieka wobec człowieka. a więc własności duchowe. Dzięki intelektowi poznajemy. dotyk. trucizn w środowisku. Zarazem mamy własności istotowe. A wiąże osoby relacja miłości. że jestem jednością. a polega na tym. że istnieje ten oto człowiek. ale umiera się i z tego powodu. jakości. Często w swoich książkach piszę o tym. Kościół też jest domem człowieka. Kościół jest zespołem osób. wypadków. A miłość? Miłość jest podstawowym odniesieniem się życzliwie do drugiej osoby. Dzięki tym władzom poznawczym odbieramy wrażenia. zarazem Boga wobec nas. człowieka wobec Boga. Mamy zatem własności ze względu na istnienie i ze względu na istotę.różnych własności.

I jest to ten niższy poziom odniesień do ludzi. Gdy więc patrzymy na człowieka od strony Jego władz i różnych jego zachowań. To są zupełnie różne stany bytowe. I załóżmy. że naprawdę jest taki. łagodna. Nie ma też znaczenia to. Są to władze poznawcze zmysłowe i umysłowe. Z punktu widzenia bycia człowiekiem to. że rusza palcami i gra na fortepianie. nie ma znaczenia. dotyk. Możemy te władze wyćwiczyć lub możemy ich nie wyćwiczyć. nie zawiedzie. Patrzy na niego jak na ideał. że decyduje. że się jest człowiekiem. jak ważne jest to odróżnienie. Człowiek wyraża się w tym przede wszystkim. że chodzi w nich o coś dla mnie. że wszystko znosi. Paweł mówi. że widzi. Uczucia są zawsze czymś dla mnie. Jednak z tego ułatwienia nam życia nie zawsze wynika. że ogromnie nam pomagają w pracy. Na przykład dziewczyna patrzy na chłopca przez swoje wyobrażenia o nim. Władze zmysłowe: wzrok. opartym na analizie tekstów św. że zmniejszają wysiłek i trud. że miłość jest cierpliwa. łobuz. że funkcjonuje w nim dotyk. że wybacza. opiekuńczy. Tymczasem jest to leń. na przykład o to. to liczy się wyćwiczenie tych władz. słuch.Są więc relacje miłości i uczucia miłości. że poznaje. czy mamy ruchliwość mniejszą czy większą. nie ma to większego znaczenia. że chcę dobra drugiej osoby. że uczucia są więzią między wyobrażeniem a sferą uczuciową człowieka. Tomasza. smak. jest twierdzenie. że dzieje się dobro drugiej osoby. Tak się rozpoznaje relację miłości. Tu nie ma wprost wyraźnych zależności. na władze podmiotowane przez naszą istotę. Jednak z tego punktu widzenia. Teraz niech państwo zobaczą. wywołuje cały zespół pozytywnych uczuć. czy mamy wzrok lepszy czy gorszy. uczciwy. że szybko uczy się pamięciowo. że jest szlachetny. Natomiast uczucia są takie. że budzą entuzjazm. Przykłada do niego wyobrażenia. Drugi punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na władze człowieka. dobry. Pomysłem właśnie Artura Andrzejuka. przyłożone do tego człowieka. Odnoszę do jakiejś osoby wyobrażenie i budzi to we mnie szereg uczuć. oszust. że intelektualnie rozumie rzeczywistość i rozumnie odnosi się do 18 . pracowity. Można coś świetnie rozumieć mniej się ruszając i można świetnie rozumieć coś będąc biegaczem. zawsze wszystko przetrwa. Św. takiej jaka jest. zdolny. bo właśnie wyobrażenia wywołują uczucia. że słyszy. Relacja miłości polega na tym. powonienie. podczas gdy relacja miłości jest więzią między realnymi przejawami istnienia osób. To wyobrażenie.

Gdy spojrzymy na człowieka z pozycji współczesnej kultury. takie dzieła na zewnątrz. Jeżeli kultura wewnętrzna jest niska. choćby dlatego. I najpełniej człowiek wyraża się w relacjach osobowych. w dziełach nauki. rodzą się przydatności i nieprzydatności. to rozważmy bliżej. kulturą intelektu i kulturą woli. wyrażających życie duchowe osób. to i wyrażające ją dzieła są słabe. Z kolei w sensie przedmiotowym kultura jest zespołem dzieł. Z kolei bez rozumień. motywujących decyzje. w dziełach techniki. Jest tym. istniejące byty nie należą do kultury i my też do niej nie należymy. że ktoś lepiej biega. w obrazie. Kultura jednak przede wszystkim jest usprawnieniem władz poznawczych i decyzyjnych. gdyż zapis zależy od sprawności fizycznej. że dobrze widzi lub dobrze słyszy. że bez uprawianej przez filozofów metafizyki nie można uprawiać teologii. wyraża się w tym. Bez teologii trudno do końca zrozumieć Boga. I to spojrzenie na człowieka z punktu widzenia 19 . Jesteśmy bytami tworzącymi kulturę. nie zmienia się rola niepełnosprawnych. co daje nam rozpoznać. Jednak realne. mieć na to siłę. lepiej rzuca dyskiem. która jest zadaniem chrześcijanina. że bardzo jesteśmy przydatni. trzeba jednak uderzać młotkiem. Jaka kultura oraz sprawności osobiste. Żeby wykonać w marmurze Apollina. czym są byty i podjąć decyzje poważne. Jest to jednak ogromnie względne. niełatwo głosić chwałę Bożą. że odnosi się z miłością i wiarą do osób. jest kulturą duchową. Zmienia się w porządku kultury ujętej przedmiotowo. Z punktu widzenia tej kultury. Są ludzie. o tym. Nauki także należą do kultury i należy do niej metafizyka bytu. a nam się wydaje. Jeżeli więc kulturowy punkt widzenia na niepełnosprawność tak zmienia pozycję nie. czyli zapisania życia duchowego ludzi w utworze muzycznym. a więc do ludzi i do Boga.wszystkich bytów oraz że kocha i wierzy osobom.pełnosprawnych. w dziedzinie więc wykonania dzieł. którzy sądzą. że kocha i wierzy. w dziele architektury. w dziełach sztuki. w tym. książce. Często mówi się o kulturze fizycznej. w porządku kultury ujętej podmiotowo. To jest kultura w sensie podmiotowym. że filozofowie nie bardzo są dziś przydatni w kulturze. mądre. lepiej skacze. że kultura duchowa jest zapisana na zewnątrz w dziełach. Jako osoba nie wyraża się w tym. co to jest kultura? Kultura jest najpierw sumą sprawności duchowych: intelektualnych i wolitywnych. Znaczy to. Jednak ze względu na swoje władze duchowe i cielesne człowiek wyraża się w kulturze i ją tworzy.

Wszyscy widzieli jego dobroć czarującą i porywającą. niektórzy nie operują słuchem. Często obowiązuje nas jakiś konwenans. że Jan XXIII jest gruby. a z drugiej strony jest wnoszeniem do kultury działań wzbogacających 20 . Tak przejmowała się tą swoją inną. niektórzy nie operują ruchem. Tymczasem nie wolno tak zamknąć się w swoich wyobrażeniach. Inny konwenans. jak na ludzi o nietypowym wyglądzie? Owszem. niekonwencjonalną urodą. że murzynki o szerokim nosie są najpiękniejsze. że nie przetrwała tego poczucia. I wszyscy to uznali. że kardynałowie nie powinni byli wybierać papieża tak brzydkiego i tak grubego. że ta właśnie otyłość jest jego wdziękiem. pogląd. Ta nietypowość jest z jednej strony dopominaniem się tego. żeby na nią pozytywnie reagować. np. że niepełnosprawni dla nas sprawnych są wielką lekcją humanizmu. inna norma: witamy kogoś kłaniając się sobie.kultury odsyła do trzeciego aspektu. Moja koleżanka z historii sztuki na KUL uważała. Czym są w społeczeństwie? Czym są dla nas? Odpowiedziałbym wprost. Jakaś pani powiedziała o Janie XXIII. Dlaczego więc nie spojrzeć na niepełnosprawnych. nikt tego nie widział. Jestem kimś o nietypowym wyglądzie. że o urodzie decyduje nos proporcjonalny do twarzy. Wiadomo. Jak spojrzeć na niepełnosprawnych? Niech państwo wyobrażą sobie kogoś o nietypowej urodzie. Nikt nie uważał. A jeszcze inny konwenans: za moich czasów studenckich modni byli studenci wysocy i bladzi. niekonwencjonalna uroda może być źródłem cierpień. wołaniem o humanizm. że jest brzydka. Nie należy więc poddać się jakiemuś konwenansowi. Otóż niepełnosprawni są to osoby o niekonwencjonalnej urodzie. Wydawało się nam. że papież na powitanie musiał pocierać nos z rodziną wodza. że niektórzy ludzie nie operują wzrokiem. Trzeci punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na odniesienie do społeczeństwa. którzy mają ograniczone możliwości intelektualne. są tacy. Jan XXIII odpowiedział. choćby z opisu podróży Jana Pawła II po Afryce. Zaufała temu mylącemu poczuciu. Trzeba je dystansować. podając sobie rękę. że jest gruby i brzydki. Teraz zapewne obowiązuje inny model. Nie wierzyła. gdy jej mówiliśmy. Właśnie ktoś może mieć nietypową urodę. Taki jest tam sposób witania się. gdyż jesteśmy we wspólnotach. że jest ładna. U nas funkcjonuje inny konwenans. Tymczasem wiemy. apelem o humanizm. I nie należy tego traktować jako nieprzydatności. że jest brzydka. że popełniła samobójstwo.

dobru. Znamy wszyscy wspólnoty „Arka”. Jest to pełniejsze liczenie się z człowiekiem. w akceptacji i w ufaniu sobie. Proszę wyobrazić sobie coś wspanialszego na świecie. aby traktować ludzi jak osoby. że czymś wartościowym jest miłość. że spotykamy się w swojej realności. że człowiek jest. jak traktujemy niemowlęta: nie umieją chodzić. że czymś wartościowym jest wiara. Nie wiem jak było 100. 3. Istnienie to w ogóle powód. że ludzie odnoszą się do siebie z miłością. nie daje się niczym zastąpić. prawdzie. która polega na tym. Człowiek nie jest kółkiem w maszynie. Są to wspólnoty. Dzieje się tam w pełni humanistyczne życie: ludzie kontaktują się w wierze i w miłości. Ci niepełnosprawni kontaktują się ze zdrowymi samą miłością i wiarą. jednocześnie tym zdrowym bardzo potrzebni. żeby jedni drugich nie niszczyli? Właśnie tym. W człowieku jako osobie ważne jest jego istnienie i jego istota. Teraz już są piękne wózki inwalidzkie i są serca. Może dzięki tej lekcji. a nie jak rzeczy. Niepełnosprawność to zarazem nieustanny głos. Jest to także domaganie się. czyli na tej 21 . że chcemy i musimy żyć w miłości i w wierze. Zamienia się tylko jego udział w życiu społecznym. Czują się dobrze w tej naszej miłości. Ten apel zmusza też do odkrywczości technicznej. To miłość powoduje. na tym. Właśnie miłość buduje się na naszym istnieniu. wiarą i nadzieją. w których mieszkają razem zdrowi i chorzy. do czego przyzwyczaił nas heglizm i cały neoplatonizm. Istota człowieka przejawia się w myśleniu. Jego istnienie przejawia się w jedności. decyzjach i w fizycznych własnościach. realności. i to chorzy bardzo ciężko. i zależą. On sam zawsze jest osobą. że czymś wartościowym jest nadzieja. że nie można człowieka niczym zastąpić. Takie wołanie zmienia kulturę. Wiara buduje się na naszym otwarciu się wobec siebie. niczego nie umieją.kulturę. zwracające uwagę społeczeństw na to. Istota to dusza i ciało człowieka. które towarzyszą osobom mniej niż my ruchliwym. Rozważmy. dzięki tym odniesieniom da się uratować pokój. 200 lat temu. chorzy o opóźnionym rozwoju. Nosimy je na rękach. że ważniejszy jest człowiek od tego co umie i robi. od ich wiary i miłości. Niepełnosprawność apelem o humanizm Niepełnosprawność to wspaniałe wołanie.

Zakonnice klauzurowe rezygnują z ruchu. nie widuje nikogo. aniołowie. którzy sprzeciwili się Bogu. człowiek głuchy. jako materia jest w człowieku elementem istotowym. nie spotyka. Wybiera to jako sposób doskonalenia się. a one nie są ani fizyczne. ani materialne. decydowanie. jak św. np. niepoważne. Michał Archanioł musiał walczyć z tymi aniołami. Kierowanie się przez niepełnosprawnych tylko tymi relacjami jest wciąż przypominaniem kulturze współczesnej. Materialność jest wobec tego mniej powszechna niż bytowość. I niektóre istoty zawierają element materialny. (Po hebrajsku Mi-Ha-El). Michała Archanioła. Są realne. Używamy takiego języka: człowiek ułomny. Wobec tego powinniśmy jakoś inaczej określać niepełnosprawności. rozumowanie jako imię św. Trapiści nie mówią. Bić się na rozumowania. po korytarzu. Występuje jako podstawa fizyczności. I wiemy. która nazywa się prawdą. jakby ciało było jedynym elementem strukturalnym człowieka. Jest to przecież śmieszne.własności. wskazujące tylko na ciało człowieka. Dają wyraz swojej miłości do ludzi i miłości do Boga podejmując jakieś umartwienie. Pustelnik odchodzi od ludzi. zgodnie z tym. Są więc rozumnymi duchami. ograniczające działania zmysłowe. człowiek niemy. pustelnicy.. I ten element nie jest w człowieku najważniejszy. Relacje miłości i wiary są typowo ludzkie. samotnie mieszka w pustelni. Żeby uzyskać pewną klasę duchowości. Bytowanie jest bogatsze. że św. człowiek kaleki. którego rozumowanie stanowi jego imię: Któż jak Bóg. niektórzy ludzie ograniczają swoje działania zmysłowe. na przykład zakonnice. Ale jak walczyli? Na rozumowania. Chodzą po swym małym ogródeczku. Aby pozytywnie odbierać niepełnosprawnych. w której nie ma materii. zupełnie jak ktoś niewidomy. 22 . Są bowiem byty nie mające fizyczności. Ich działaniem jest myślenie. że najważniejszy jest człowiek i że wszystkie. kim jest niepełnosprawny jako osoba. Są to terminy. Aniołowie są istnieniem i istotą. Niech i dziś ludzie biją się rozumowaniami. nawet najwspanialsze rzeczy są drugorzędne. Jest jednym z elementów. posługują się językiem migowym. Michał Archanioł. To rozumowanie jest zapisane w Piśmie św. Zawsze natomiast zasadniczą strukturę bytów stanowi istnienie i istota. trzeba w odniesieniu do nich zmienić język i skojarzenia. Jednak nie jest to element samodzielny. Tymczasem biją się karabinem z ukrycia. Owszem.

I to cierpienie może zabijać lub zbawiać. Ból sam w sobie jest bólem. Zależy wszystko od punktu widzenia. Gdy przyjmę cierpienie z myślą o ludziach. gdy przeniosę ból na poziom duchowy. Nasze odniesienia do niepełnosprawnych Rozważaliśmy to. Zwróćmy uwagę na to. Dlaczego? Jeżeli będziemy uważali. to wytwarzać rzeczy. to zauważymy. jak odnosimy się do niepełnosprawnych jako społeczeństwo. że nie sprostałby swojej roli. lecz gdy to sobie uświadomię. lecz jak do osób. karabiny. uszczęśliwiać. wtedy staje się on cierpieniem. ani nie stoi. Indywidualnie rozważmy teraz. Wszyscy wobec tego powinni wytwarzać rzeczy: kopać węgiel. Starcy i niemowlęta też są swoiście niepełnosprawni. wtedy będziemy uważali niepełnosprawnych za nieużytecznych. Jednak nie wszystkim z nas Chrystus każe cierpieć. Jeżeli cierpienie jest dla mnie uświadomionym bólem. jak się do tego odniosę. to mamy szereg kłopotów. Zależy. robić samochody. Zależy. Uważa. gdy więc go sobie uświadamiam. by ich wspomagać. Mnie każe 23 . jak na nie spojrzę. Moja niepełnosprawność fizyczna czy intelektualna może stać się dla kogoś źródłem siły. Jeżeli odnosimy się do nich ze względu na ich ciało. że jego moc i siła płynie z cierpienia. boli mnie oko. jak ważny i zarazem względny jest punkt widzenia. nadaję cierpieniu sens religijny. Mogę więc cierpieć i mogę nie cierpieć. jak niepełnosprawni odbierani są przez nas. Boli mnie ręka. to mogę nim służyć ludziom. gdyby ludzie nie cierpieli. Niemowlę to przecież niepełnosprawny: ani nie chodzi. Chrystus zbawił świat przez cierpienie. Czym więc jest cierpienie? Cierpienie to uświadomiony ból fizyczny. Musimy więc zastąpić Chrystusa. że Jan Paweł II wskazuje na wielką rolę niepełnosprawnych w Kościele i w społeczeństwie. Jeżeli dorosły używa mniej ruchu. Ciała niepełnosprawnych są często niesprawne. jakie ponoszą ci ludzie. którego wszyscy kochają i mu wierzą.4. to w naszej kulturze mamy o to swoistą pretensję. Chodzi mi o pokazanie. że być w społeczeństwie. Mogą sobie to uświadomić jako nieszczęście i mogą to sobie uświadomić jako szansę. że mobilizują nas do zachowań w miłości i w wierze. Teraz nie cierpi. I nie mamy do niego o to żalu. Gdy jednak odniesiemy się do niepełnosprawnych nie jak do rzeczy i maszyn wytwarzających. Są niesprawne u osób dosłownie niepełnosprawnych. uważa. Właśnie Jan Paweł II.

że niepełnosprawni manifestują nam swoją miłość. Proszę zobaczyć. żeby było ciekawe. Jesteśmy niezastąpieni. żeby zwróciło uwagę. I czy chcę. Często dzisiaj ludzie przeżywają dramat. Jeszcze raz tu powiedzmy. że moim świadczeniem o Chrystusie jest pisanie książek. Przydziela też komuś niepełnosprawność jako posługę duchową. Zwróćmy uwagę na to. Obie strony. że z punktu widzenia teologicznego niepełnosprawność jest swoistą posługą duchową w Kościele. oczekiwanie. ile to wymaga pracy. Też trzeba się napracować. gdy przechodzą na rentę. Są bowiem różne posługi duchowe. zdrowi i chorzy. że tu jestem potrzebny. muszę czytać książki. Opatrzność uważa. Jak jednak mieszają się te różne sprawy i punkty widzenia. 5. którzy się nimi opiekują). Gdy jednak odnosimy się do osób niepełnosprawnych jako do osób. jedynymi osobami. świadczenie o Chrystusie. Jakie to jest zadanie? Naszym zadaniem jest chwała Boża. Zastanawiałem się nad tym. że tak zostaliśmy wyróżnieni. Wiemy. Niepełnosprawność jako posługa duchowa w Kościele Można by tu powiedzieć. Rozdziela je sam Duch Święty. jako zadanie. Takie mam zadanie. ks.nauczać. Każdy z nas musi świadczyć o Chrystusie. że są już niepotrzebni. mniej wygodny. W jednej z dedykacji na książce dla Jana Pawła II napisałem. wygodniejszy. Wobec niepełnosprawnych mogą być kimś niezastąpionym. Nie pamięta się o tym. że trzeba w parafiach ożywić wrażliwość na niepełnosprawnych. żeby zachęcało do dobra. Pisanie książek wcale nie jest łatwe. od których zależy ich życie. że np. czy nie chcę. to jego niepełnosprawność uważamy za nieprzydatność. swoje zaufanie. Dowiadują się. to znika problem nieprzydatności. jak świadczę o Chrystusie. jako wytwarzającego rzeczy. I jesteśmy dla nich. na emeryturę. Każdy ma jakiś swój sposób świadczenia o Chrystusie. że ta wrażliwość jest za mała. jakie to wręcz wspaniałe: być osobą niezastąpioną. średniowiecznych 12 tomów po łacinie. (ci. wciąż im potrzebni. Komu innemu zleca inne zadanie. czyli świadczenie sobą o Bogu. Prymas Glemp w swoich wystąpieniach mówi. swoją wiarę. Gdy odnosimy się do kogoś. muszą 24 wychowywać się dla rozumienia .

Prawda o sobie jest pokorą. zaufać Opatrzności. uznaję wynik tego rozpoznania: to umiem. Trzeba mieć zaufanie do ludzi. zdrowi i chorzy. że Bóg opiekuje się nami na co dzień. nie byłoby nauczania i uczenia się. że Bóg chciał nas skrzywdzić. czy uniemożliwić nam spełnienie naszych ambicji. tego nie umiem. a tego nie umiem. Przede wszystkim umieć przyjąć czyjś punkt widzenia. że każdy wykład jest jasny i zrozumiały. co wszyscy muszą realizować. przemyśleć. Stało się nam coś nie dlatego. Jeżeli bowiem nie umiem rozważyć czyjegoś punktu widzenia. zaufać Bogu. Trzeba mieć tyle pokory. W szkole wiktorynów w XII wieku uważano. piękną cnotą. to nie mogę niczego się nauczyć. To zaufanie ma perspektywy religijne. źle ocenią. I nie można żyć bez tego zaufania. Jeżeli nie umiem. Przyjmuję. czego nie umiemy jeszcze uznać za lepsze dla nas. Jest ono czymś. Przeczekać. Bóg zapowiada. przyznać się do tego. A jeżeli coś się nam stanie. Przyjęcie czyichś poglądów. Uznanie tego także należy do postawy pokory. Kto z nas wierzy. żeby przyjąć skutki tych nieudanych. Pokorą jest przede wszystkim kierowanie się prawdą. że w pewnych dziedzinach czegoś nie umiem. „Kto się w opiekę”. W pięknym psalmie 90. do ich wyrozumiałości. Chodzi o uznanie Opatrzności. np. która zarazem skłania do przyjęcia słusznego punktu widzenia. Trzeba kierować się prawdą. Często z powodu próżności nie ufamy ludziom i boimy się. to dalszym elementem pokory jest umieć przyjąć czyjąś pomoc. A prawda jest wynikiem rozpoznania czegoś. Arystotelesa. bo wciąż chodzi o prawdziwość. że się nam nic złego nie stanie. Czasem się nie udaje. Przecież nie jest tak. to jesteśmy razem z Nim.niepełnosprawności. lecz że wybrał dla nas coś lepszego. Pokora to przyjąć czyjąś pomoc. Cierpliwość i zaufanie do Boga to ważne sposoby bycia w kulturze. że nas np. Zarazem jest to potrzeba cierpliwości. gdy jesteśmy razem z Bogiem. że umiem napisać książkę. Jest ona bardzo piękną zaletą. I muszą najpierw nauczyć się kierowania się prawdą. że pokora jest warunkiem uczenia się. że tak jest naprawdę? Naprawdę nic nam się nie stanie. o to. Bojąc się tej opinii nie podejmujemy szeregu działań. przyjąć czyjś punkt widzenia. wymaga właśnie pokory. Prawda o mnie jest taka. Potrzebuję Chrystusa. Być pokornym to znaczy uznać wynik rozeznania: umiem to. Nie umiem i nie mogę sam się zbawić. usprawnić się i ufać ludziom. Tomasza. a nie umiem wbić gwoździa. że nas otoczy swymi ramionami. św. sprawni i niepełnosprawni. Tomasz Merton 25 . Trzeba umieć uznać swoje miejsce w kulturze. Gdyby więc nie było w nas pokory.

I spełnia się jakieś powołanie. Rozumiał. którzy przechodzą z wieku młodzieńczego w wiek dojrzały. droga krzyżowa. że nasze wystąpienie w telewizji ma służyć obudzeniu wrażliwości na tę problematykę. Tomasz Merton mówi dalej. Wobec tego zadanie. poważnie religijne. Ta posługa polega na tym. jest pełne trudu i zaufania Bogu. Dochodzimy tu do momentu. który już podejmowaliśmy: nietypowość nie jest wadą. nauczyć ich filozofii. Nietypowość jest tylko nietypowością. Niesprawność w jakiejś dziedzinie jest tylko niesprawnością w tej dziedzinie. wciąż słusznie upominał się o to. Wciąż zachodzi tu jakieś wzajemne służenie sobie.mówi. Nie ma bowiem dla nich specjalnych domów. Najważniejsze jest by przyjąć to. a z kolei w Jego zmartwychwstaniu. że Duch Święty zamienia nam to męczeństwo na życie pustelnicze. W niczym nie umniejsza to pozycji człowieka. Moja intencja była taka. aby być w społeczeństwie kimś o nietypowych zaletach i przez to budzić w ludziach postawy miłości. Chrystus bowiem w ten sposób przeszedł do Ojca. jest posługą duchową we wspólnocie Kościoła. żeby zaopiekować się tymi. gdyż inaczej nie powstanie wspólnota parafialna. Nie ma domów dla dorosłych niepełnosprawnych. Pan. Trzeba wychować społeczeństwo. a życie pustelnicze. Ksiądz musi wychować swoich parafian. lecz także przez uzyskanie wartości innych niż konwencjonalne. to program naszego życia na ziemi. by zrozumiało i zdecydowało potrzebne rozwiązania. co wybrała dla mnie Opatrzność. Są tylko domy starców i dla przewlekle chorych. że jeżeli nie zmieni się myślenia ludzi. także w Jego męce. przez mękę krzyżową. jakie Bóg nam wyznaczył. nauczyć ich słuchania słowa Bożego i modlitwy. to nie powstaną domy potrzebne pełnoletnim niepełnosprawnym. Profesor musi wychować swoich studentów. Brakuje wrażliwości na osoby. Zaufać Chrystusowi mając udział w całym Jego życiu. Naszą więc drogą do Boga jest droga męczeństwa. I chodzi o udział w Jego zmartwychwstaniu nie tylko po śmierci w życiu wiecznym. który był obok mnie. Podczas mojego wystąpienia w telewizji w programie dla niepełnosprawnych upominałem się o traktowanie niepełnosprawnych jako osób. Trzeba obudzić wrażliwość na takie zagadnienie. ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. że właściwie dojście do Boga spełnia się przez krzyż. 26 . a nie o traktowanie ich jako użytecznych lub nieużytecznych w produkcji rzeczy. żeby dalej pracowali w tej dziedzinie.

poczucie godności osobistej. Jak widziałbym powołanie niepełnosprawnych? Moje myślenie jest religijne. jego. Reaguję bowiem na aktualną potrzebę. nie model człowieka. a nie jest nam potrzebna długa wycieczka. a nie na to. to jakoś liczę się z człowiekiem. Niepełnosprawność jako eschaton i powołanie Popatrzmy też na niepełnosprawnych z punktu widzenia eschatonu. Ta miłość jest przez to wychowawcza i jeszcze przez to potrzebna światu. z powodu czego cierpi. która jest reagowaniem na konkretną potrzebę czy na konkretne cierpienie. mianowicie taką: mam w tej chwili służyć dobru innych osób. że jest mu potrzebne. Przypuśćmy. budzi w nas właśnie poczucie bycia człowieka. że taki jest konwenans. Czyni jest miłosierdzie? Miłosierdzie jest to miłość reagująca natychmiast na potrzeby człowieka. że bez tego odnoszenia się do ludzi z miłością nie wyciągniemy ich z zafascynowania rzeczami w kierunku zafascynowania ludźmi. Trzeba więc budzić inną wrażliwość. to jest miłosierdzie. co 27 . Ucieszyłaby nas herbata i zeszyt. wyznaczonym przez brak jakiejś zdolności. która jest miłosierdziem. a nie inne.które służą nam tylko miłością i wiarą. zareagować na to. która. powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie swoim cierpieniem. lecz dlatego. Jan Paweł II uważa w swojej Encyklice o miłosierdziu. Umieć trafić w to. Jeżeli reaguję na to. nie kogoś innego. Wobec tego uważam ze powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie w nietypowym umartwieniu. Jan Paweł II z tego względu między innymi przypomina miłosierdzie. nie ideologicznym. co mi się wydaje. I dzięki temu miłosierdzie. dziecku zeszyt czy tornister. nie społecznym. czyli tego. Moje normalne reagowanie na świat jest reagowaniem religijnym. czyli miłość. Przynoszę komuś kwiaty nie dlatego. według Jana Pawła II personalizuje. że ktoś lubi te kwiaty. Budzi w człowieku poczucie godności ludzkiej. Inaczej mówiąc. Czyniąc to wyrażam miłość. że jest mi teraz potrzebna szklanka herbaty. jeżeli to umartwienie odbiera się jako cierpienie dzięki uświadomieniu sobie sensu doznawanego bólu. Oczekujemy wciąż wyników produkowania rzeczy. biorę go poważnie. co człowiekowi teraz potrzebne. według Jana Pawła II. 6. co naprawdę komuś potrzebne.

gdyż uczą nas pełnego przyjmowania miłości i służenia miłością.dla człowieka najważniejsze. nawet jeżeli tak się nazywa. miłość. Kapłani. aby nie cierpieć. tęsknocie i kryzysom. me tylko o prawdzie i o Zmartwychwstaniu. że Chrystus przyszedł na świat dla naszego zbawienia. że dla zbawienia człowieka podjął mękę i śmierć na krzyżu. apostołowie są świadkami Zmartwychwstania. albo wycofamy się z walki o miłość. Takie właśnie jest zadanie katolików: świadczyć o tym. pracownicy nauki świadczą o Chrystusie wiernością prawdzie. o tym. ból uświadomiony. żeby służyć prawdzie. Przedmiotem tęsknoty jest osoba. Trzeba przetrwać tęsknotę. Z kolei profesorowie. Zakony świadczą o tym. Brak osób wywołuje tęsknotę. biskupi. I trzeba nie dać się ciemnej nocy miłości. że najgodmejszym przedmiotem wyboru jest Chrystus. Brak tych odniesień wywołuje ciemną noc miłości. Jeżeli na uniwersytecie nie służy się prawdzie to taki uniwersytet nie jest uniwersytetem. To jest ich powołanie i eschaton: uczyć przyjmowania miłości i obdarowywania miłością 28 . to jaki może być ponadto typowo ludzki ból w odniesieniu do miłości. Jeżeli mówimy. Zarazem życie zakonne jest związane z celibatem. że cierpienie to ból przeniesiony w duszę. że uniwersytet jest na to. Świadczą oni wobec tego o Bogu spełniającym tęsknotę. w którym znikają relacje fizyczne. Jest to tęsknota do osób. że albo przetrwamy tę tęsknotę. A niepełnosprawni maja świadczyć o zbawieniu. W ciemnej nocy zdarza się bowiem. Eschatonem chrześcijanina jest świadczenie o miłości Boga do człowieka. Jakie były wielkie eschatony? Na przykład apostołowie byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa. Wycofując się z tej walki przyjmujemy pogląd. Celibat jest świadczeniem o życiu przyszłym. Przy okazji dodajmy. Niepełnosprawni są wyróżniani naszą miłością i naszą troską. tęsknotę do Boga. Rezygnujemy z życia religijnego. że Chrystus zbawił świat przez mękę i śmierć na krzyżu. Trzeba przetrwać tęsknotę do Boga. że jesteśmy zbawieni. Mają naszą miłość. Nie muszą do niej tęsknić. Brak Boga przejawia się w tęsknocie. Trzeba właśnie przetrwać pokusę rezygnacji z więzi z Bogiem. że Bóg kocha człowieka. W przetrwaniu ciemnej nocy miłości pomagają nam niepełnosprawni. Ktoś musi świadczyć o tym. Ktoś swym cierpieniem musi świadczyć. wiara i nadzieja jako potrzeba bycia w tych odniesieniach. że Bóg nie istnieje.

zmianę działania. Nie miała słuchu. która posługiwała się tylko jednym zmysłem: dotykiem. Raczej chodzi o kryzysy w życiu religijnym. Bo grzechy się powtarzają. kiedyś związanym z Chrystusem.Bardzo proste. trzeba umieć ją wykonać. Biedne są te wszystkie panie sprzedające. Ten rytm to nieustanna poprawa. jest procesem tego nawrócenia. A dopisywanie rachunków w restauracjach. a jednak ukończyła uniwersytet. nie nauczyłem się dobrze łaciny.DYSKUSJA . Przestać to robić. że nie przeszkadza w nauczaniu.Czy człowiek niepełnosprawny może zostać animatorem albo katechetą? Czy człowiek może otrzymać objawienie. Jest decyzją skierowania się do Boga. Jest zmianą odniesienia. Powrotem do Boga jest miłość. . wzroku. Decyzja wyboru dobra . nieustanna mimo niepowodzeń i powtarzania się grzechów. aby na nowo się odnaleźć? .jest żalem za grzechy. To jest właśnie nawrócenie. Jeżeli niepełnosprawność jest taka. szczera. Brzydkie jest to okradanie i zarazem udawanie. traci zrozumienie swojego odniesienia do Boga. trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. Żal więc jest poważną decyzją. którzy z powodu nawyków. to niepełnosprawny może być katechetą. nie umiem angielskiego czy francuskie-go. że nie wydają nam drobnych pieniędzy i dają trochę mniejszą wagę różnych towarów. Powoduje zmianę relacji.Jeżeli człowiek wierzący zagubi się. a w miłości najprostszą postacią powrotu jest żal za grzechy. Żal wobec tego jest nawróceniem. które sądzą. Nie chodzi tu o pomylenie na przykład drogi życiowej. Ustalmy jednak najpierw. Przypomnijmy tu Helenę Keller. że się nie okrada. Żal nie jest uczuciem. najważniejsza jest nieustanna poprawa. jak się podnieść. o jakie zagubienie chodzi. Wciąż przecież w sklepach powtarza się to. że nie oddając tej drobnej reszty uzbierają sobie na dom czy na samochód. Nie polega na biadoleniu: Ach. Tak człowiek umacnia się w życiu religijnym. z powodu słabości popełniają wciąż te same grzechy. Dla tych. Człowiek wierzący gubi się w ten sposób. czy też stygmaty? . Zwracam uwagę na normalny rytm pozostawania katolikiem. Porozumiewała się z ludźmi kładąc dłoń na krtani 29 .Ustalmy najpierw kim jest animator. kim jest katecheta? Jakie zadania i jaką pracę musi wykonać? Żeby móc wykonać jakąś pracę.

Jeżeli chodzi o objawienia. że Matka Boska objawia się. czy Bernadety Soubirous w Lourdes. co wiemy od osób. Objawienia religijne np. Gdy się wczytamy w życiorys św. że zasadnicza i pierwsza jest więź z Bogiem przez miłość. które otrzymały stygmaty. przez dary Ducha Świętego i przez łaskę w sakramentach. Trzeba potem walczyć o przekazywanie ich treści. Bernadeta Soubirous i Katarzyna Labouré musiały bronić tego. nie są też podsumowaniem życia religijnego. to były zadania. Franciszek otrzymał stygmaty. Słyszący ją słyszeli. Objawienia nie są nagrodą. co zostało im objawione. by przekazać to innym. także biskup nie wierzy. Matka Boska sama musi przyjść i uczyć nas wiary. Tymczasem spowiednik nie wierzy. bo ludzie są tak zniechęceni. Stygmaty są to rany na ciele człowieka. jakie zadano Chrystusowi podczas ukrzyżowania. Sądzę. Są zadaniem do spełnienia. Wtedy Matka Boża poprzez dzieci. św. że się miało objawienie. potrzebnym ludziom. a ona rozpoznawała głos w drganiach krtani. że nie chcą przyjąć od nas wyjaśnień. który jest ponadto misją. sama uczy nas katechizmu. że nagrodą dla nas i naszym losem jest Bóg. aby wykonać jej polecenie. Nie bardzo bym państwu polecał otrzymywanie objawień. żeby nas zachęcić do wierności Bogu. czy o stygmaty. A tu w autentycznym objawieniu Matka Boża prosi. to należy pamiętać. nie są nagrodą. to dowiadujemy się.rozmówcy. Czasem jednak nie możemy nikogo nauczyć. o ile wiem. wiarę i nadzieję. Objawienia maja charakter katechetyczny. Katarzyny Laboure i w opis jej objawień. Św. Kościół jeszcze nie potwierdził tego formalnie. I trzeba 30 . Nie są one wyróżnieniem. podobne do ran. może działanie diabelskie. przebłagania. niekiedy bardzo trudnym. Wszyscy najpierw twierdzą. którym się objawia. że są one związane z modlitwą wynagrodzenia. Różnych więc działań można się nauczyć pod jakąś dobrą opieką. Jest to zarazem bolesne upodobnienie do Chrystusa w sposób. choć. Stygmaty bowiem bolą. Wiemy to na pewno. z pewnym umartwieniem i cierpieniem potrzebnym w Kościele. że są to złudzenia. która miała widzenie cudownego medalika. rolą w Kościele. Dlaczego są objawienia? Może także dlatego. Dodajmy też. Objawienia są zlecanym człowiekowi zadaniem. Miał je też Ojciec Pio. że nie uczymy ludzi religii. Stygmaty. Katarzyny Laboure. Ta misja i rola to świadczenie o Chrystusie takim podobieństwem i bólem. Cudowny medalik jest przecież króciutkim zapisem podstawowych prawd wiary. której Matka Boża podała swoje imię: Niepokalane Poczęcie.

bezcelowością życia? Jak zwalczyć. że rozpadają się małżeństwa. Dla uwyraźnienia tego rozważmy konkretny przykład. że nie spełnił do końca życzeń Pana Boga. jest bardzo dużo samotnych pań zdrowych które mając lat 80 czy 90 nie mogą chodzić. bezradnością. pomagają sprzątać lub same sprzątają.Co to jest asceza? Asceza jest podejmowaniem umartwień. Dlaczego Chrystus daje ludziom takie upodobnienia do siebie? Myślę. W Polsce tak jakoś dzieje się nieszczęśliwie. Takie umartwienie jest bardzo potrzebne. że osoba niepełnosprawna może sobie poradzić tak jak każdy człowiek. Znoszenie takich warunków jest umartwieniem biernym. które przebiły ręce i stopy Chrystusa.Myślę. Franciszek na górze Alwerno pościł. W moim bloku. nie jadł dlatego. zawsze jednak za radą doświadczonych ludzi Nie wolno nam podejmować umartwień z własnego wyboru. beznadziejnością. 31 . w którym mieszkam na Jelonkach w Warszawie. Może też być powodem umartwienia chęć zmobilizowania się do czegoś. I mogłoby się zdarzyć. prze-móc w sobie ten strach? . czyli takim. co przeszkadza w miłości do ludzi i do Boga A jeżeli nic w tym nie przeszkadza. lękiem przed samotnością. To jest sprawa zbyt poważna i wiąże się z odpowiedzialnością za skutek umartwienia. Są one bardzo ważne w życiu duchowym. . które wynika z zafascynowania Bogiem.Jak osoba niepełnosprawna może sobie poradzić ze strachem przed przyszłością. że rozpadają się rodziny. Trzeba organizować im pomoc. A Pan Bóg chce. żeby żył dalej i służył innym ludziom. Pielęgniarki przychodzą raz w tygodniu lub częściej. . lecz każdego z nas. kto nie na najbliższej rodziny. Dzielą się na dwie grupy: mogą być umartwienia wyrażające miłość do Boga i mogą być umartwienia skłaniające do miłości.Jak Pan ocenia znaczenie ascezy dla życia duchowego? . chory to jego umartwienie nie może polegać na unikaniu witamin i właściwego odżywiania. to umartwienie może być łagodne. To jest przyszłość nie tylko niepełnosprawnych. ktoś jest anemiczny. Św. gdy trzeba pominąć lub usunąć coś. Jeżeli np. Są to dosłownie rany po gwoździach. to trzeba ostrzej usuwać przeszkodę. Są skazane na przebywa-nie w domu. którym płaci 5 tysięcy zł miesięcznie. że się modlił i nie mógł przerwać modlitwy.znieść realny ból przebitych rąk i przebitych stóp. robią zakupy. Bez wzmocnienia sił musiałby umrzeć. Jeżeli natomiast coś bardzo przeszkadza. Oczywiście Czerwony Krzyż przysyła pielęgniarki. że po to aby nam pomóc Mu zaufać.

Gdy nie planujemy. porzuceni mężowie. że postawiono takie pytanie. przemóc w sobie lęk przy pomocy zrozumienia. Owszem. Owszem. to pierwszym odniesieniem człowieka do człowieka jest życzliwość. nie należy wyobrażać sobie.że pozostają samotne dzieci. A jeżeli już ktoś nie wierzy w Boga tak mocno. co nastąpi. gdy istniejemy. a na istnieniu bezpośrednio wspiera się akceptacja i miłość. z Bogiem. który czeka na mnie z otwartymi ramionami i mówi: jeszcze chwilę poczekaj. nawiązujemy relacje z osobami. celu życia? Widzę przecież tę szansę i cel w realnym Bogu. o co ktoś tu był łaskaw zapytać. że wolno. Wygląda to na egzystencjalizm. że nie należy zbytnio martwić się tym. że wcale nie jest tak źle. który jest filozofią prymitywną. jeszcze zrób tamto i potem spotkamy się twarzą w twarz. że są one wyolbrzymione. Służymy więc ludziom miłością. Nieprawda. Nie ma żadnej beznadziejności. to wolno być nieodpowiedzialnym. że pierwotne odniesienie człowieka do człowieka jest wrogie. grozi nam samotność. to wolno być smutnym. Nie ma bezcelowego życia. Czy chodzi o beznadziejność w tym sensie. a nawet należy zaakceptować każdą bierną postawę. Można przecież planować także przyszłość szczęśliwą. samotne żony. że lęk jest naturalnym sposobem bycia na świecie. To tylko egzystencjalizm głosi. Prawidłowe rozpoznanie siebie wydatnie nam pomaga. Z analizy metafizycznej wynika. Tak się przecież dzieje. aby ich kochać. nie ulegamy prymitywnym teoriom. że nie widzę żadnej perspektywy. Jesteśmy duszą rozumną i ciałem. gdyż zwalnia od jakiejkolwiek aktywności. to wolno nie planować. Niechęć. Nie rozumiem takiego terminu. jak gdyby planować nieszczęśliwej przyszłości. Jest to przecież wspaniały sposób życia. podsuwanej nam przez kiepskich filozofów i teoretyków perspektywy życiowej. Jak sobie poradzić? Myślę. Gdy jesteśmy smutni. Nie jest. Nie ma żadnej beznadziejności. działamy. Gdy jesteśmy nieodpowiedzialni. Bardzo dobrze. Wcale tak nie jest. oczekujący tego. jeszcze to zrób. Dzięki wiedzy o tym. ale „grozi” nam też szczęście bycia wśród osób bliskich. Można bowiem odpowiedzieć. to są jeszcze inni ludzie wciąż spragnieni mojej miłości. Beznadziejność. że jeżeli pierwszym w nas elementem strukturalnym jest istnienie. trzeba przemóc w sobie strach. 32 . kim jesteśmy. To. jest referatem ideologii. Lęk został nam narzucony przez teorię. to znaczy. kim jest człowiek. To tylko egzystencjalizm wmówił nam. szans.

Urodziłem się w roku 1926. Nauczyłem się teorii odniesień Boga do człowieka i człowieka do Boga. zawarte w „Małym Oficjum o Najświętszej Pannie”. która po prostu nie jest wrażliwa na tematy religijne.Jakie były Pana zainteresowania w wieku lat 20? . Oczywiście. głównie Ewangelię św. jak szczęśliwie się stało: miałem Psalmy. jak Bóg wychowuje nas do więzi z sobą. w aspekcie wychowywania człowieka przez Boga. Codziennie przez pięć. gdy patrzę na młodzież. Jakie miałem książki? Niech państwo zwrócą uwagę. Wydaje mi się. sześć. Wiem. Nauczyłem się z nich ascetyki katolickiej. Łatwej nam wtedy nie poddać się lękom. szło się do więzienia. Przejąłem wiedzę. przed II wojną światową. Były jednak książki. Jakże to 33 . Maksymilian Kolbe. Gdy byłem na studiach filozoficznych. co w kulturze mylące. Do dzisiaj czytam Pismo św. gdyż jest ona zawarta głównie w psalmach. Nietypowe. Czytałem jego teksty mając lat 10. I trzeba to wiedzieć. Nie wynikają z bytowania. chciałem zarazem studiować teologię. I znam Psalmy. pisaną przez Ojca Kolbe. 11. .nienawiść. I wobec tego mając 12 lat zacząłem czytać Psalmy. W moim Rypinie trzeba było mówić po niemiecku. Potem była wojna. Zawierało ono różne materiały. Wydział Teologiczny na KUL nie przyjął mnie na studia. Jak się uczyłem? Czytałem listy św. to w ogóle nie rozumiem sytuacji: jak można nie być wrażliwym na wspaniałe teksty Pisma św. To są moje zainteresowania. Za książki polskie w województwie Bydgoskim. walka klasowa są wymyślone przez ludzi. Uczyłem się od Niego wspaniałej teologii Trójcy Świętej i wspaniałej Mariologii. Pawła. Teraz. Przez 9 lat czytałem Psalmy. Nie wolno było mówić po polsku. umiałem czytać i czytałem „Rycerza Niepokalanej”. czytałem potem Nowy Testament. że zawartą w tych listach teologię czuję i rozumiem. także jednak podaną jasno dogmatykę katolicką. teorii życia religijnego. Sam więc uczyłem się teologii. Jana. czy ileś tam lat czytałem listy św. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał św. łatwiej zdystansować to. w którym mieszkałem. jaką Bóg objawił o sobie i o człowieku w Psalmach. Ukończyłem 5 klas szkoły powszechnej. Uczyłem się dogmatyki z „Rycerza Niepokalanej”. Było mało polskich książek. w tym aspekcie ascetycznym. którego me cenili ateizujący intelektualiści. Pawła. ale normalnie katolickie. Przestudiowałem wszystkie jego listy. A było to wspaniałe pismo religijne. Wtedy jednak jeszcze nie było mody na studiowanie przez świec-kich teologii.

to są dla mnie typowe zainteresowania młodych ludzi. Tak przecież postępuje się nawet w sądzie. liturgią. Bardzo cenię grupę ministrancką dobrze prowadzoną. jak naprawdę jest. z Upaniszadami. nie jest przyczyną tego zjawiska. to te teksty w stosunku do wielkości myśli religijnej w Nowym Testamencie wydają się być dziecinnym gaworzeniem. czy Chrystus jest Bogiem. Ten koncert „Mazowsza” po okresie stalinowskim był czymś zachwycającym.. A niektórzy jednak utracili wiarę. dowiedzieć się. rozważanie ich. Trzeba się dowiedzieć. to według mnie pasje i zainteresowania młodych ludzi. Jest to przecież normalnie śpiewający zespół. z tekstami religii pozachrześcijańskich. Były one takie dzięki etapowi ministranckiemu. Klasa i wielkość myśli. Jak może młody człowiek tak się zakłamać! Co to znaczy szukać argumentów. że Chrystus nie jest Bogiem? Przede wszystkim poważny człowiek musi się dowiedzieć. jakie były zniszczenia kultury muzycznej. czy Chrystus jest. Trzeba się dowiedzieć.wspaniały tekst! Gdy się go czyta i porównuje np. Dlaczego ją porzucili? Podawali mi np. że Chrystus nie jest Bogiem. aby zdobyć argumenty. to jest prawdziwy. Jakie były zainteresowania uczniów w moim gimnazjum? Niektórzy moi koledzy czytali Renana. że w wieku 20 lat 34 . co towarzyszy jakiemuś zjawisku. a zarazem jej prawdziwość. Ja to już wiedziałem. czy nie jest Bogiem? Takie były moje przeświadczenia. że dajemy się złapać na błędy logiczne i układamy według tego swoje życie. Przez czytanie różnych tekstów świętych nabywa się smaku teologicznego. było dla mnie wyborem kłamstwa. nawet z Koranem. taki argument: Gdy odbywał się w Polsce Festiwal Młodzieży. Sądziłem. że nie jest Bogiem. Czytanie wielkich tekstów Chrześcijaństwa. że to. Natomiast szukanie na siłę argumentów. Jest to kontakt ze Mszą św. czy była wina. Porzucili więc wiarę i wybrali ateizm utożsamiając socjalizm z ateizmem. czy jej nie było. czy Nim nie jest. Zaskakiwało mnie to i zupełnie zdumiewało. wystąpił pierwszy raz z koncertem zespół „Mazowsze”. Proszę więc sobie wyobrazić. I właśnie ten argument: Jeżeli socjalizm jest w stanie wychować i przygotować tak wspaniały zespół. Wielu moich kolegów podzielało takie zainteresowania. sprawdzić. że należy czytać. tekstami świętymi. zarazem poznawanie kultury. Tymczasem wiemy z logiki. Takie zainteresowania kształtowało gimnazjum i księża prefekci w moim Rypinie. Zdarza się jednak. Takie jest ustalenie logików. Dziś wiem także i to.

Czyż nie jest to szansa dla młodego człowieka? Skontaktować się z taką Osobą. Czy już tyle nauczył się i przemyślał. że rozstrzygnął np. Najpierw ciekawość wszystkiego i otwarcie się wobec osób. Cechą młodości jest radość. Na tym otwarciu się osób wobec siebie buduje się wiara. że Bóg jest kochany. potrzebnym młodemu człowiekowi. ile teraz umieją moi studenci. że Bóg jest dla mnie najmocniejszym. Proszę sobie wyobrazić: Człowiek młody z ideałami. I nie nauczono mnie teologii w stopniu. My. dorośli. To jest szansa i nie wolno tego nie wiedzieć. a wynika to z rozpoznania rzeczywistości i z naszej miłości. sama wielkość. Cechą młodości jest wiara. Dziś nie ma w liturgii mszalnej tego wspaniałego psalmu: „I przystąpię do ołtarza Bożego. który uwesela młodość moją”. Kim bowiem jest Bóg? Jest to najrozumniejsza Osoba. Jest. A otwartość stanowiąc dostępność bytu podmiotuje między osobami relację wiary. małe. niezależnie od tego. jakieś drugorzędne wartości. razem z kapłanem odmawiałem psalm 42. Argumentem. czy inaczej argumentuje. Zdarzyło się jednak tak szczęśliwie. że rozstrzygnął trudne problemy. Wiara jest wzajemnym otwieraniem się na siebie osób i dowiadywaniem się wszystkiego o świecie. jak 20-letni człowiek może być niewierzący. To wielki argument. Byłem ministrantem i codziennie na początku Mszy św. Gdzieś tu jest błąd. że ceni naiwne. że młodzież tego nie wie. jest to. że nie umie zobaczyć tego. do Boga. W jakimś stopniu mniej mnie jej nauczono. Co jest źródłem radości? Bóg. co szalenie proste i wielkiej klasy: Boga. Jest. Nie pojmuję. problem istnienia Boga? Jakoś skrócił drogę. że cechą młodości jest otwartość jako swoista ciekawość świata. Bóg jest weselem młodości człowieka. sama mądrość. Jakie powinny być zainteresowania 20-letniego człowieka? Wydaje się. Wiara w ludzi i wiara w Boga.nie umiałem tyle z filozofii. Bóg bowiem istnieje. W związku z tym radość. odpowiadamy za to. czy się to tak. że trafiłem na wspaniałe teksty Ojca Kolbego i na Psalmy. sama dobroć. a wśród jego szans i perspektyw uszczęśliwiający kontakt z Bogiem. 35 . Cechą młodości jest wiara.

chciałbym więc najpierw zobaczyć. co przypadłościowe. Wykład podzieliłem na dwie części: najpierw ukażę. Zastanówmy się. czy ktoś jest człowiekiem. co przypadłościowe. wynalazki. Ważne są przedmioty. czym są sprawności w człowieku i byłoby to ujęcie statyczne. natomiast dzięki sprawności wytwarzane dzieła zewnętrzne stanowią kulturę w sensie zewnętrznym. nie decydują o tym. czy dominują w kulturze współczesnej? Wydaje się. I jeszcze drugi moment: liczy się szybkie wytwarzanie tych rzeczy. które służą wytwarzaniu dzieł materialnych. jakie są ich wzajemne zależności. sprawności naszych władz. jak tragiczna jest sytuacja człowieka pozbawionego dominujących w danej kulturze sprawności. uzyskuje. a potem rozważę. nóg itd. technika. w różnych epokach. Taka produkcja wymaga usprawnienia. wyrobienia nawyków. Kultura ludzka tym się charakteryzuje. Ponieważ sam termin „niepełnosprawni” jest ukuty na bazie teorii sprawności. Natomiast dzięki sprawnościom to myślenie uzewnętrznia się w dziełach. jakie grupy sprawności liczą się. Źródłem kultury. czy dzieł materialnych. co byłoby ujęciem dynamicznym. to znaczy nie tego. Czym są sprawności? Jaki jest ich status bytowy? Otóż dotyczą one w człowieku tego. Wynika z tego cały tragizm niepełnosprawnych jako ludzi pozbawionych ważnej części ciała. co istotne. Nawet mówi się o sprawnej produkcji. rąk. czy jest osobą. Wymaga bardzo dokładnych usprawnień. Sprawna produkcja oznacza szybką produkcję. oczywiście. A dotyczące tego. ponieważ chodzi o to szybkie robienie rzeczy. jest ludzkie myślenie.Artur Andrzejuk SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM Mam mówić o niepełnosprawnych w świetle zagadnienia sprawności. czym są sprawności i z kolei na czym polegałaby niepełnosprawność. Mniej ceni się dzieła przejawiające życie duchowe. czy nią nie jest. Same sprawności są kulturą w sensie wewnętrznym. czy nim nie jest. iż dzisiaj ważne są sprawności. że na przestrzeni czasu. których powstanie związane było z określonymi sprawnościami. że przez nie tworzy on kulturę. Zwróćmy uwagę na to. jak się je kształtuje. Te sprawności jednak są bardzo ważne w człowieku ze względu na to. 36 . dominowały pewne dzieła.

dotyk. jakie one są. I analogicznie do tego mamy umysłowe władze decyzyjne czy pożądawcze.Akurat są pozbawieni tych sprawności. Mamy na przykład zasadniczo władze poznawcze i decyzyjne: coś poznaję. które dotyczą usprawnień. że chcę czegoś. Są władze na poziomie zmysłów i są władze umysłowe czy duchowe. Pożądanie umysłowe nazywamy wolą. Dotyczy to każdego stworzonego bytu. Może ta definicja wyda się na początku trudna. jest istotą decydowania: chcę czegoś dla siebie lub dla kogoś. Ze względu na istniejącą kulturę jest dla nich tak bolesny brak sprawności ruchu. które należy wyjaśnić: najpierw co to są władze i jakie mamy władze. ja kie w człowieku są inne jeszcze sprawności oprócz tych fizycznych sprawności wytwarzania. Te usprawnienia czy sprawności 37 są - powtórzmy - stałymi . Oddzielną czynnością w człowieku jest poznawanie i oddzielną czynnością jest decydowanie. że czegoś chcemy albo dla siebie. Są to zasadnicze. że sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz człowieka ku temu. czy coś jest i czym jest. potrzebnych do wytwarzania dzieł dominujących dziś w kulturze. czym w ogóle są sprawności i jak się je definiuje. Pożądawcze dlatego. węch. Najpierw chciałbym powiedzieć. Władze są to w człowieku pewne szczegółowe zdolności do różnych działań. zdolności do pracy. Kultura bowiem wymaga umiejętności wytwarzania. albo dla kogoś innego. Zarazem są różne poziomy tych władz ze względu na strukturę bytową człowieka. Ta dominacja w kulturze wytwarzania jest punktem wyjścia do pokazania. odkrywanie. o czymś decyduję. którego działaniem jest rozpoznawanie rzeczywistości. która w oparciu o rozpoznanie intelektu podejmuje decyzje. Jest to w bytach ukierunkowanie. potem co to jest dobro. Władzą umysłową jest zasadniczo intelekt. W teologii moralnej mówi się. To. ale ją wyjaśnimy. na to co korzystne. smak jako władze zmysłowe zewnętrzne i mamy zmysły wewnętrzne jak wyobraźnia i pamięć) i mamy poznanie umysłowe. są to oddzielne czynności. możliwości prawidłowego rozumowania. słuch. wzroku. co dobre moralnie. które nazywa się pożądaniem naturalnym lub podstawowym. I teraz tylko dla informacji podam. Odpowiednio do umysłowych władz decyzyjnych mamy pożądanie zmysłowe. czy główne władze człowieka. słuchu. pochodzące od Boga. Mamy według tego podziału poznanie zmysłowe (wzrok. którym jest w nas cała sfera uczuciowości. Zarazem jest w nas inne jeszcze pożądanie. Występują w tej definicji dwa terminy. nawyków czy władz.

Często zresztą ten poziom uświadomień uzyskuje przewagę. w tym poziomie jeszcze nieuświadomionym. Nie oznacza to. ale są ludźmi i mają typowo ludzkie władze. na którym nie ma jeszcze uświadomień. wykształceni przez kulturę. czy usprawnienia całego poznania wykluczają błąd. każdego przedmiotu.ukierunkowaniami do tego. Sfery poznania dotyczą sprawności. Usprawnienia intelektu. że człowiek na przykład różni się do rzeczy. dobro jest tym. Widzimy własność odrębności. Ta sprawność pierwszych zasad to swoiste rozpoznawanie i odróżnianie jednego człowieka od drugiego. który w sensie religijnym jest grzechem. z encyklopedii. Usprawnienia właśnie eliminują błąd w poznaniu. co jest dobre. Ważniejsze są dla nas te sprawności. Reagują na poziomie niewyraźnym. jednego bytu od drugiego. funkcjonują na tych dwóch poziomach: na poziomie niewyraźnym i na poziomie wyraźnym czyli na poziomie uświadomień. czy grzech w sensie religijnym. Co to jest sprawność wiedzy? Nie jest to na pewno erudycja. Chodzi tu o to. które dotyczą poznania wyraźnego. do którego dąży rozum. drugi poznaniem wyraźnym lub poziomem świadomym. Występują w nim zasadniczo dwie sprawności: wiedza i mądrość. co zgodne z intelektem lub rozumem. a zarazem to. Wykluczają grzech w sensie religijnym. Jest to umiejętność zbudowania pewnego obrazu tego spotkanego człowieka. To 38 . Sprawność wiedzy jest umiejętnością zebrania jakichś sensownych informacji. czy tego spotkanego bytu. jest taka sprawność. Jak określa się dobro moralne? Zasadniczo dobrem jest to. nie mają pojęć. Małe dzieci nie mają jeszcze wiedzy. którą nazywa się sprawnością pierwszych zasad. Łatwo to odróżnić na przykładzie różnicy między dziećmi i dorosłymi. Tu wraca temat usprawnień. czerpana np. o spotkanym człowieku czy o spotkanym bycie. Wyklucza się tutaj błąd świadomy. W poziomie niewyraźnym. powiązanych ze sobą. Najpierw problem poznania. oczywiście. Krócej mówiąc. które dotyczą intelektu i które dotyczą woli czyli władz poznania i decydowania. Rozpoznajemy go w jego bytowej własnej odrębności. Natomiast ludzie dorośli. Jeden z etapów nazywa się poznaniem niewyraźnym. Otóż wyróżniamy dwa niejako etapy tego poznania. W ta kim razie najpierw omówię te usprawnienia. dających pewien obraz o spotkanej osobie. z książki. że ten człowiek jest tu po prostu i że jakaś jego część nie znajduje się poza nim. usprawnieni. na poziomie. Ważna jest tutaj wiedza. co rozumne lub intelektualnie prawidłowe. czyli porządku uświadomień.

lecz w innym porządku. to wyraźnie widać. Mądrość więc i wiedza są sprawnościami. że wybieramy to. czyli sprawność wytwarzania. umiarkowanie.jest sprawność wiedzy. Tu wyjaśnia się. że każdy człowiek pragnie dla siebie dobra. że pokój jest skutkiem mądrości. które są najpierw pomyślane. Najpierw w poziomie poznania niewyraźnego jest sprawność pierwszych zasad postępowania. że niepełnosprawność w aktualnym pojęciu czy ujęciu dotyczy najczęściej tej sprawności: sprawności sztuki. czy tym nożem będę kroił chleb. które dotyczą poznania. różne dzieła czy przedmioty same w sobie nie są ani dobre. sprawiedliwość i męstwo. Natomiast sprawności. Jak się ją wyjaśnia. prawdy o kimś z dobrem dla niego. Natomiast mądrość jest sprawnością widzenia razem przyczyn i skutków jakiegoś działania. które już wszyscy znają. Jest tu jeszcze sprawność wytwarzania. bo są to katechizmowe cnoty. Mądrość jest bardzo ważną sprawą. że wszystkie są po prostu skutkiem głupoty. umiarkowanie. ani złe. czym ona jest? Można ją ukazać na przykładzie działania. przy pomocy przykładów. mianowicie roztropność. że jest to widzenie jednoczesne prawdy i dobra. To od mojej mądrości zależy. Jest to wytwarzanie dzieł. co nie jest faktycznie dobrem. czy na przykład ujmowania skutków mojego działania. że np. to chce przez to uzyskać jakieś dobro. co się wymyśli. Gdy się studiuje historię wojen. nazywana też sprawnością sztuki. Ta sprawność polega na tym. Mądrze muszę wybrać sobie cel działania czy jakiś cel dążeń. co dobre. która też jest potrzebna. Bez mądrości trudno sobie wyobrazić i funkcjonowanie człowieka. Każde działanie ma jakiś cel i wybranie tego celu jest skutkiem mądrości. Na przykład nóż. Decyduje ona o dobru moralnym. Sprawność sztuki. czy zabiję człowieka. i jakiejkolwiek wspólnoty. które wymieniłem. Podobnie jest z energią nuklearną. Mówi się także. Znaczy to. a mianowicie roztropność. o dobru człowieka. Z kolei w poziomie poznania wyraźnego są to sprawności. dotyczące postępowania. Chciałbym jednak omówić szerzej cztery główne sprawności. Otóż bardzo ważną cnotą czy sprawnością jest roztropność. polega na utrwalaniu w materiale fizycznym tego. Można nawet powiedzieć. czyli niejako konfrontowanie prawdy z dobrem. Nie jest ona jakąś całą erudycją książkową. są następujące. Zauważmy. Samo 39 . sprawiedliwość i męstwo. Nawet jeśli wybiera coś. Takie jest podstawowe dążenie człowieka.

co w człowieku jest podstawą tego. a władze dotyczą istotowej warstwy człowieka. ale dotycząca postępowania. Istnienie. gdy rozum czy intelekt na to pozwala. Wtedy do zwalczania tak silnego uczucia potrzebne jest męstwo. i między człowiekiem i Bogiem . Sprawiedliwość jest sprawnością. Chodzi o to. ponieważ budują się na tym. Wyzwala relacje istnieniowe. że powodem tego jest w nas akt istnienia. co zgodne z intelektem mądrym. że sprawności dotyczą władz. czyli dotyczą tego. Umiarkowanie nie wystarcza. Chodzi teraz o to. np. gdy jednak nie pozwala. że czymś jestem. że w ogóle jestem. 40 . nadzieja i miłość.co nazywamy humanizmem. jest jeszcze we mnie czynnik decydujący o tym. Coś każdemu się od nas należy.to dążenie musi być roztropne. Właśnie te relacje istnieniowe. żeby człowiek nie dawał się za bardzo poddawać uczuciom. ponieważ są niezbywalne. podobnie jak istota. co się mu należy. że jest on realny. jest właśnie sprawiedliwość. co się komu należy i że nam łatwo ten podział dóbr realizować. żebyśmy się zastanowili po co są sprawności? Czy one są tak same dla siebie. to uczucia nie powinny w nas dominować. są zasadniczo relacjami. czym człowiek jest. takie jak wiara. czyli ku temu. nie jestem wyobrażony. Nie jestem pomyślany. czy między ludźmi . Oczywiście. które budują wspólnotę. co dobre. Kolejną. W związku z tym potrzebne jest umiarkowanie jako cnota opanowania lub pohamowania uczuć.co nazywamy religią. Budują poważne związki między osobami. powstrzymanie uczucia. która powoduje. Natomiast oprócz tego. jeżeli są to uczucia silne. jakieś namiętności. czy służą jakiemuś celowi? Powiedziałem na wstępie. Definicja sprawności jest więc jasna: sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz ku temu. czy umiejętnością oddania każdemu tego. że w danej sytuacji potrafię wybrać lepsze wyjście. decyduje także o pewnych odniesieniach. I sprawnością. Natomiast umiarkowanie dotyczy uczuć. głęboka nienawiść. Cel działania lub dążenia będzie osiągnięty dobrze pod dwoma warunkami: jeśli będzie mądrze obrany i roztropnie osiągnięty. Roztropność jest taką sprawnością sytuacyjną decydującą o tym. Człowiekowi co innego. tylko jestem. Bogu co innego. czy raczej kimś jestem. Dowiedzieliśmy się już. że wiemy. czym jakiś byt jest. Nie wystarczy bowiem zwykłe umiarkowanie. ostatnią z tych sprawności jest sprawiedliwość. relacjach. Jest to bardzo ważna sprawność sytuująca się gdzieś na pograniczu intelektu i woli. może im ulegać.

są apelem o wlane powiązania (to się tak nazywa w teologii). czy łączył powiązania człowieka z Bogiem. wiara i nadzieja. że Bóg istnieje. To jest cel sprawności. Na czym polegają relacje człowieka z Bogiem? Różnice w budowie bytowej czy ontycznej relacji między człowiekiem i Bogiem są tak duże. z ludźmi w ogóle. po prostu budowaniu humanizmu i budowaniu religii.powiązań z innymi osobami. o czym często się mówi. Potrzebny był ktoś. wiarę i nadzieję. natomiast o charakterze tych relacji dowiadujemy się z Objawienia. Chrystus dokonał w sobie poprzez Wcielenie połączenia natury ludzkiej i 41 . czy łatwo sformułować tezę. Nie ma czegoś takiego. w tym dotarciu do Niego. mówiąc takim prostym językiem. możemy omówić relacje stwarzania czy stwarzanie. wiążących Go ze mną.nie jest w stanie dotrzeć do Boga. W Objawieniu Bóg mówi mi o swoich relacjach. kto by w sobie przekazywał niejako te powiązania. czyli powiązań z Bogiem.jakkolwiek jest w stanie swą naturalną miłością. że sprawności nie są same dla siebie. czy potrzeba było kogoś. czyli służą trwaniu lub intensyfikowaniu relacji osobowych. o co chodzi w filozofii i w teologii.Jeśli tak się to widzi. W związku z tym. służą temu. Otóż z pozycji filozofii możemy stwierdzić. skierowane do Boga. co istnieje. możemy nawet wskazać na atrybuty Boga. kto by był zarazem Bogiem i człowiekiem. wiarą i nadzieją osiągnąć jakoś drugiego człowieka czy dotrzeć do niego . W Objawieniu Bóg objawia swą miłość i zaprasza zarazem do przyjaźni. czyli wiążących Go z człowiekiem. W filozofii stwierdzam. moja naturalna miłość. Te wlane powiązania nazywa się cnotami Boskimi. Teraz chciałbym trochę powiedzieć na temat powiązań z Bogiem. To Bóg musi pomóc. czyli ochrona humanizmu . Sprawności w związku z tym. Każdą modlitwę katolicką kończy się tym wyrażeniem. to łatwo wskazać. Potrzeba było osoby. o jakichś tarciach pomiędzy filozofią i teologią. Takie nawet jest wyróżnienie liturgiczne: „przez Chrystusa”. czyli o wlaną miłość. ponieważ Bóg właśnie je daje. dotycząc istotowej warstwy człowieka. że człowiek . Nazywa się je też cnotami teologicznymi. Nie są to jakieś ozdobniki człowieka. i ochrona religii. Spójrzmy od tej strony na Objawienie. Dzięki narodzinom Chrystusa możemy łączyć się z Bogiem. Jest to najbardziej skrótowe ukazanie. Celem więc sprawności jest ochrona relacji istnieniowych. że Bóg istnieje i określam naturę Boga.

jest zbawieniem. rada. Odchodząc Chrystus pozostawia Kościół. pobożność. analogiczne do sprawności naturalnych. ani socjologiczną. Ten organizm nadprzyrodzony stanowią następujące elementy: najpierw łaska uświęcająca. Kościół więc jest dla wszystkich ludzi miejscem zbawienia. aby właśnie chronić powiązania z Bogiem. wspólnotą wiary i nadziei. Szczegółową pomocą są cnoty wlane. rozum. Są one możliwe tylko przez Kościół. chronią zasadniczo relacje ludzi.23: „jeżeli ktoś Mnie umiłuje. przyjdziemy doń i zamieszkam w nim”). Łaska uświęcająca jest to obecność Boga w nas (Jan 14. lecz jest wspólnotą miłości. że Kościół jest wspólnotą ludzi. ponieważ Kościół nie jest wspólnotą ani polityczną. analogiczną w pewnym sensie do naturalnej struktury usprawnień. zmartwychwstanie i Kościół. czyli zwycięstwo. mądrość. Sprawności. To jest właśnie struktura 42 . w którym człowiek może dotrzeć do Boga. które polegało na cierpieniu dlatego. I zarazem ta łaska uświęcająca ukonkretnia się w tym. Potem następuje Zmartwychwstanie. a porzucenie grzechu zawsze dokonuje się w jakimś bólu. czyli chronią humanizm. w cnotach teologicznych. męstwo. chroniącego w nas powiązania z Bogiem. Stał się swoistym środowiskiem. to znaczy nauczanie. Słyszeliśmy już tę definicję. Jego działalność na ziemi obejmuje trzy momenty. Podstawą tego „organizmu” nadprzyrodzonego. że był grzech. Są to sprawności naturalne. roztropność. chroni w nas nasze powiązania z Bogiem.Boskiej. czy cnotach Boskich. który jest Jego mistycznym ciałem. wspólnotą relacji istnieniowych. tym miejscem. umiarkowanie. sprawiedliwość. Bóg wywołuje coś. Są jeszcze inne sposoby pomocy Boga człowiekowi w budowaniu powiązań z Bogiem. W kościele więc dzieją się nasze powiązania z Bogiem. Znane powszechnie jako katechizmowe cnoty kardynalne. wierze i nadziei. we wlanej miłości. Chrystus musiał powiedzieć o odkupieniu. ale je wymieńmy: bojaźń Boża. Natomiast w każdym człowieku. aby w jakiś sposób chronić te powiązania z Bogiem. omawiane poprzednio. co powiedziałem we wstępie. jest łaska uświęcająca. albo cnoty moralne i są one analogiczne do sprawności naturalnych. Natomiast to. powiązanych z Chrystusem relacjami osobowy mi. wiążąca nas z Bogiem. to znaczy strukturę. poszczególnym. ale wywołaną w nas przez Boga po to. Także znamy je wszyscy z katechizmu. mianowicie dary Ducha Świętego. bo miłość. co w teologii nazywa się organizmem nadprzyrodzonym. męstwo. co nazywamy organizmem nadprzyrodzonym. umiejętność.

Nasza kultura robi to znakomicie i z całą mocą. I teraz chciałbym omówić wykształcenie i wychowanie tych poszczególnych władz. jeszcze raz powtórzmy. w sferze pewnej pomocy. dary Ducha Świętego. Wykazuje się. cały czas mając na uwadze cel sprawności. z książki „Modlitwa i mistyka”. powiązań z ludźmi. na który się składają. skąd one się biorą? Otóż najbardziej zwyczajnie. że najpierw . czy czegoś nie potrafisz. które utracił. I to jest pewien moment psychologiczny. Ale to jest już mniej ważne. w której bardzo ładnie i jasno jest to pokazane. w porządku tych głównie psychologicznych momentów. ale najpierw zastanówmy się. że należy rozwijać inne sprawności. Na czym polega wykształcenie intelektu? Wykształcenie 43 . W człowieku podlegają wykształceniu i wychowaniu trzy sfery lub trzy grupy władz. ponieważ w tej pierwszej części wyszliśmy od rozważań nad kulturą. że nie masz czegoś. jak we współczesnej kulturze próbuje się pomagać tym. Zarazem próbuje się go za wszelką cenę unormalnić. Wydaje się. powiązań z Bogiem. trzeba się o wszystko bardzo starać. Otóż punktem wyjścia w tej działalności jest przekonanie. mianowicie intelekt. Natomiast wydaje się bardziej. ale tylko w porządku tych utraconych sprawności. jak można to sobie wyobrazić: poprzez wykształcenie i wychowanie. jeżeli są utracone. a także uczucia.ukazuje się niepełnosprawnym ich jakieś nieprzystosowanie i nieprzydatność. które po prostu w nas są. Najpierw intelekt.tego organizmu nadprzyrodzonego. wola. ale z tego. że z tym można sobie jakoś poradzić. Następnie tych ludzi lokuje się w sferze działalności charytatywnej. co wiem. jak funkcjonuje w nas ten organizm nadprzyrodzony. Korzystam tu z ujęcia profesora Gogacza. Nic nie zastąpi tych utraconych. co pewne nawyki. Na siłę próbuje się zastąpić. Jeszcze przez moment zastanawiamy się. To jest smutne. Jak się uzyskuje te sprawności. czy się państwo ze mną zgodzą . za pozbawionych pewnych sprawności. czy jakoś rekompensować te sprawności. że należy rozwijać wtedy te sprawności. że to nic. Jest ona szeroka instytucjonalnie. łaska uświęcająca. Takie zresztą programy widziałem w telewizji.i nie wiem. jaki jest charakter tej działalności na rzecz niepełnosprawnych. których się uważa za niepełnosprawnych. że człowiek niepełnosprawny jest nieprzydatny. natomiast innych jest dużo więcej i sądzę. życie takiego usprawnianego człowieka. Chciałbym omówić to. cnoty wlane. Jednak uczuć dotyczą nie tylko sprawności. To jest ochrona powiązań z osobami.

co najmniej 44 . lecz tylko to. w życiorysach ojca Kolbe. nie dał się odsunąć od tego. W klasycznej definicji wolność polega na trwaniu przy prawdzie i dobru zarazem. na szerokiej możliwości wyboru. jak sądzą egzystencja-liści. Takie są przeczucia poetów: można być człowiekiem uwięzionym i zarazem głęboko wolnym. że prawda w sensie intelektualnym jest ujęciem pryncypiów . Wolność nie polega. chociażby od przyciągania ziemskiego. Natomiast wychowanie intelektu jest uzyskaniem takiej sprawności. Uczucia. gdyż niekiedy trwanie przy jakimś dobru wymaga męstwa. przy prawdzie. A mówiliśmy. Dlaczego na piękno? Uwrażliwienie na piękno uczy wyboru tego. A więc wychowanie woli to takie jej usprawnienie. Następnie wola. czy klasyczna definicja wolności.intelektu polega na uzyskaniu takiej sprawności. a pies jest psem. Męstwo dotyczy woli. że coś jest. Otóż jej także dotyczy wykształcenie. pozostał wolny. inne mniej cenne. Są różne prawdy: jedne są cenniejsze. bo zawsze będę od czegoś zależny. co intelekt wskazuje jako cenne. że nie wybiera ona sobie czegokolwiek. to na skutek wychowania intelektu. Ukazuje się to np. Mówi się o niej. który będąc w obozie. że intelekt trwa przy prawdzie. Wykształcenie uczuć to po prostu uwrażliwienie ich na piękno. jeśli przy niej trwa. co jej wskaże intelekt jako cenne. Natomiast wychowanie woli polega na jej umiejętności trwania przy tym. że trafia on na prawdę. którą rozpoznał jako cenną. Wykształcenie polegałoby w tym przypadku na takiej sprawności woli. Wola. czyli władza decydowania. od którego nigdy nie można się wyzwolić. co dobre. i tego. natomiast przy dobru musi trwać wola. czyli chcenia czegoś dla mnie lub dla kogoś innego. że trwa ona przy tym.czyli jest ujęciem tego. drzewo jest drzewem. co jest cenne. Wykształceniem woli byłaby więc taka sprawność. Trwał przy prawdzie. przy tym. że jest władzą pożądania. Wolność nie polega też na niezależności od czegokolwiek. lecz tylko to. którą rozpoznał i którą zaakceptował jako cenną. co jej na przykład podsuną uczucia czy władze zmysłowe. co cenne. czyli zwierzęciem. czym to jest. Sam intelekt może trwać przy prawdzie. Zarazem jest to klasyczna teoria wolności. Musi być w tym usprawniona. co uważał za cenne. o czym poinformuje ją intelekt. jako ważną. bo te wybory zawsze są ograniczone. przy Bogu przede wszystkim.tak się to określa w języku filozoficznym . Człowiek jest człowiekiem. że nie wybiera ona czegokolwiek. Jeśli intelekt trwa przy tym.

Nie radzi się ich niszczyć. co wybieram i czego nie wybieram. Jaki jest ważny tutaj moment? Ta naturalna warstwa w 45 . Uzyskanie takiej struktury podporządkowań w człowieku jest spowodowaniem przemiany człowieka. tak łaska uświęcająca jest istotą organizmu nadprzyrodzonego. wtedy nie różnilibyśmy się od zwierząt. W związku z tym uczucia muszą być tak wychowane. Uwrażliwienie to jakiś smak estetyczny. Polega na panowaniu nad uczuciami. stoicy radzili niszczyć uczucia. bo wtedy może być podstawą niszczenia. a nie uczucia. Nie wybieram wtedy czegokolwiek. Czy tak samo funkcjonuje ten nadprzyrodzony układ sprawności w człowieku. żeby słuchały intelektu i woli. co ma najmniej skaz. co rozpoznaję. do czego dążę i czego unikam. To jest element. np. że wychowanie i wykształcenie człowieka są uzyskaniem takiej wewnętrznej struktury. podstawą naszych odniesień do Boga. Zasadniczą wartością w człowieku. braków. a nie niszczone. Nie są one niepotrzebne w człowieku. Cnoty wlane pozwalają nam na kierowanie się do Boga. zresztą stanowią pewne piękno człowieka. natomiast dary Ducha Świętego pozwalają nam odbierać natchnienia Boże. Nie mogą jednak w nim dominować. Mądrością jest wiązanie prawdy z dobrem. Są potrzebne. by dominującą władzą w człowieku był intelekt. Niektóre pedagogiki głosiły negację uczuć. Uczucia więc nie są najważniejszą w nas władzą. czy tego. Najważniejszy jest intelekt i wola. czy najmniej niedoskonałości. Natomiast uczucia mają być podporządkowane. Dlatego uczucia kształci kontakt z pięknem. zarazem sprzężona jest z nim wola. czyli władza decydowania o tym. czy widzenia dobra w tym. lecz nie może w nim dominować. co nazywaliśmy organizmem nadprzyrodzonym? Tak jak usprawnienia intelektu są istotą wykształcenia i wychowania człowieka. który stanowi jego piękno. czy najważniejszymi władzami w człowieku są intelekt i wola. co na przykład posiada najmniej braków. Uczucia są odniesieniem do pewnych moich wyobrażeń. One tylko muszą być podporządkowane intelektowi i woli. co może wywołać konflikty. Gdybyśmy kierowali się tylko uczuciami.niedoskonałe. lecz tylko to. czyli to. który towarzyszy człowiekowi. Ujmując to wszystko całościowo trzeba powiedzieć. niedoskonałości. co nazywa się metanoią i zarazem uzyskaniem mądrości. jak się niektórym zdaje. Natomiast wychowanie uczuć polega na czym innym. Rzeczywistość może okazać się inna niż moje wyobrażenia. Uczuciami nie da się dotrzeć do drugiego człowieka. On rozpoznaje prawdę.

Nie dla każdego jest dobry ten sam sposób. takie na przykład jak łagodność. I to usuwanie wad uzyskuje się przez umartwienia. że po prostu gmach trzeba budować na jakimś solidnym fundamencie. W drodze oszczędzania nabywamy zasadniczo tych sprawności nabytych. nie da. że Kościół bardziej zabiega. bo protestanci widzą to inaczej. że w tym czcigodnym podziale życia religijnego (bo pochodzi on z VI wieku) pierwszą drogą jest droga oczyszczenia. Teraz chciałbym omówić pokrótce. co nadnaturalne. czy bardziej walczy o to. Tym fundamentem całej nadprzyrodzonej warstwy człowieka muszą być naturalne sprawności. Nie zawsze idzie to łatwo. co przyrodzone. na sprawnościach nabytych budują się cnoty wlane. czy to.powiedzmy . co naturalne niż o to. czy następuje często. usprawnienia. To są właśnie owoce. jest to usuwanie tego. Karol Wojtyła w swoim „Elementarzu etycznym” mówi. co innego powinien usunąć. jak funkcjonują właśnie sprawności. zarazem cnoty teologiczne na trzech drogach życia religijnego. Uzyskujemy też owoce tej działalności. czyli właśnie usuwanie wad. To jest ważny moment. władze. co nadnaturalne. a tylko pomodlę się i Bóg mi da wszystko. aby Bóg mógł we mnie działać. bo nie będzie miał na czym tego zbudować. To. co nadprzyrodzone.nie będę się wychowywał. ponieważ ten podział był już tu zasygnalizowany. Droga oświecenia jest to ta droga. Każdemu człowiekowi coś innego przeszkadza w kontakcie z Bogiem. także w kontaktach z ludźmi. wewnętrzną ciszę.biczowania się. Umartwienia wobec tego są indywidualne. cierpliwość. że . na której Bóg włącza się w nasze działania i próbuje poprawić różne pomysły człowieka.człowieku i ta nadprzyrodzona nie istnieją obok siebie. Następnym okresem. co przeszkadza mi w kontakcie z Bogiem. więc mówi się. Nie jest tak.powiedzmy . bardzo zresztą trudnym w życiu religijnym jest droga oświecenia. buduje się na tym. czy na niej zasadza łaska uświęcająca. że w tym okresie może nastąpić. przygotowanie się do tego. pokorę. Na czym to przygotowanie polega? Najpierw jest to usuwanie wad. Tę drogę charakteryzuje dominacja moich działań w życiu religijnym. czy skutki sprawności nabytych. Na naturze ludzkiej buduje się. kryzys życia 46 . A ten paradoks wynika z tego. używając terminu Karola Wojtyły. Przygotowuję fundament. Umartwienia to nie są jakieś . stanowiących w sensie religijnym podstawę grzechów głównych. Inaczej mówiąc. Otóż mówiono.

Jak się okazuje. albo rozstaniem czyli ateizmem. o głupstwo nie ma się co kłócić. Jest to jednak podobne w sumie zjawisko i podobnie się ono kończy. aby ten okres jakoś przejść. że zupełnie podobnie dzieje się w miłości między ludźmi. następuje okres zjednoczenia. który jest drogą oświecenia. Cierpliwość łączy się z męstwem. bo inaczej może się skończyć ateizmem. większość polskich ateistów to ludzie. natomiast w przypadku ludzi trzeba sobie nawzajem ustąpić. w których załamało się życie religijne. To. który podzielił życie religijne na trzy okresy. wzajemnego uzgodnienia. ponieważ Bóg niejako oświeca człowieka. czy . żyję ja. Jeśli przejdzie się ten kryzys. Zarówno w okresie tych konfliktów między ludźmi. że przetrwam okres kryzysu.potrzebne jest męstwo. gdyż ciemna noc duszy jest psychicznie bardzo ciężkim okresem. Okres zjednoczenia charakteryzuje się przewagą działań Boga w życiu człowieka. Na przykład taką potrzebną teraz sprawnością jest męstwo. Człowiek bowiem jako ktoś mający dużo gorsze rozeznanie w sprawach swej więzi z Bogiem musi Bogu zawierzyć. już nie ja. W tym 47 . żeby poradzić sobie jakoś z własną psychiką i nie zrobić głupstwa. Identycznie jest w relacjach między ludźmi: albo kończą się one takim zadzierzgnięciem tej przyjaźni czy miłości. bo tak się nazywał autor. albo jej przezwyciężeniem i jakimś większym zaprzyjaźnieniem się z Bogiem. Jeśli oczywiście to przejdę bez większych kłopotów. jeśli okres tego kryzysu jakoś przetrwam. czy go poprawia. że to ja muszę Bogu zawierzyć we wszystkim. jak i w okresie ciemnej nocy duszy. Aby to przetrwać. Zarazem jest potrzebna cierpliwość. Oczywiście. W tej miłości też musi nastąpić. to potrzebne jest także posłuszeństwo. nazywany ciemną nocą duszy. tak się mówi. bo w przypadku Boga jest tak. to według Ewagriusza z Pontu.religijnego. ten okres trochę inaczej tu przebiega niż w przypadku Boga.jak się mówi . W sprawach więc nieważnych mogę ustąpić. Tak jak ciemna noc w sensie religijnym kończy się. to żyje i działa we mnie Chrystus. Chciałem zwrócić uwagę. Jest ono potrzebne. „okres dotarcia”. przejdę w okres zjednoczenia. Te wymagane tu usprawnienia czy pewne sprawności decydują o tym. Jeżeli jednak jest to kryzys w miłości z Bogiem. czyli zaczęcia się w nas oczyszczeń biernych.używając starotestamentowego porównania .konfliktu z Bogiem lub walki z Bogiem . Jeśli ono się nie załamie. albo po prostu rozejściem się czy zerwaniem. Paweł mówi. trzeba także mieć pewne usprawnienia. Natomiast w przypadku kryzysów miłości między ludźmi potrzebna jest łagodność. jak św.

połączone z ich owocami. dar bojaźni Bożej? To. „Błogosławieni ubodzy w duchu”. która wymaga męstwa. czy najważniejsze z tych owoców. są ujęte w błogosławieństwa. że mądrość jest to 48 . Co to jest ta bojaźń Boża. że mam poczekać. Jest to umiejętność widzenia wszystkiego w odpowiednich proporcjach. podanych w Ewangelii. Potem dar pobożności. którzy wybrali Boga. Jest to ujęcie o dużej urodzie i dlatego chciałbym je przedstawić. A to jest właśnie ubóstwo. Z tego wynikają wnioski: pierwszym wnioskiem jest tu pokora. Ubodzy w duchu cenią tylko tę relację z Bogiem. Mimo że tęsknię. zaczekać i mieć nadzieję. ją głównie stawiają na piedestale. czy obrazem tęsknoty.okresie dominują dary Ducha Świętego i przejawia się ta dominacja przez owoce darów Ducha Świętego. Ubodzy w duchu to właśnie ci. Dar pobożności jest sprawnością właściwego postępowania wobec ludzi i Boga. Łączy się go z błogosławieństwem: „błogosławieni płaczący”. Człowiek porównuje siebie z świętością Boga i widzi. I dlatego są „błogosławieni pragnący sprawiedliwości”. zauważyli Go i widzą ten swój dystans. Otóż on mnie uczy. które są ujęte w osiem błogosławieństw. Piątym darem Ducha Świętego jest dar mądrości. Jego skutkiem jest głównie wytrwałość. Darem Ducha świętego jest bojaźń Boża. Muszę przetrwać coś. bo tak chce Bóg. na przykład poczekać na zjednoczenie z Bogiem. To owoce darów Ducha Świętego. Otóż mądrość przygotowuje nas do kontemplacji jako pewnej formy modlitwy. Ten dar wiąże się więc z błogosławieństwem „błogosławieni cisi". mam czekać. coś ciężkiego. co mnie boli. Następny dar to dar umiejętności. Skutkiem tego jest pokuta. Dar umiejętności wspomaga nadzieję. nie jest strach przed Bogiem jako mściwym Zeusem. Dlaczego? Dlatego. Sprawiedliwość łączy się z wytrwałością. Zarazem kontemplacja i mądrość pogłębiają miłość. oczywiście. że wychodzi tak mało korzystnie. do kontemplacji Boga. Z te go względu chciałbym teraz omówić dary Ducha Świętego. że mam zaufać. Te owoce daru bojaźni Bożej ujęte są w błogosławieństwo „ubodzy w duchu”. ale zarazem różnice między relacją z Bogiem a relacją z kimkolwiek innym. Dlaczego płaczący? Otóż płacz jest najpierw przejawem tęsknoty. Zarazem płacz jest pewnym obrazem żalu za grzechy. Wywołuje to w nas pokutę. Człowiek jest kimś dużo mniej doskonałym od Boga. Dar męstwa. Ta sprawność postępowania wobec ludzi i Boga to pokora i łagodność. To jest istota zaufania.

Jeśli uznam to za dobro. Wiąże się z tym darem błogosławieństwo „błogosławieni miłosierni”. ta więź z Bogiem jest dla mnie bardzo cenna. w uzyskaniu darów Ducha Świętego. Otóż najbardziej widać to w osobowej relacji nadziei. ponieważ czystość polega na tym. Uczy się. czy pewnym przygotowaniu do bycia w kontakcie tylko z Bogiem. I mimo wszystko znów jesteśmy obdarzeni tym zaufaniem.zarazem ujęcie prawdy i dobra. ponieważ jest to szalenie ważna sprawność. obraz całej tej struktury.to jest także wyrażenie profesora Gogacza z jakiegoś 49 . są ujęte w dwa błogosławieństwa: „błogosławieni pokój czyniący” i „błogosławieni prześladowani”. powtarzanie. jak to ciekawie jest ujęte i jak prawdziwie. To jest istota działalności apostolskiej. czyli w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi ze względu na Boga. a wszystko inne mniej ważne. że wszystko. Na czym to polega? Tylko przypomnę te wczorajsze ujęcia. jak one się budują i jak rozwijają. że niepełnosprawni uczą humanizmu. nadziei przez powtarzanie. lecz dana jest nam jeszcze jedna szansa. Skutki mądrości. Jest to właśnie bardzo głębokie i zarazem bardzo wychowawcze uczenie np. Profesor Gogacz mówił. Kolejny dar rozumu przygotowuje człowieka do oglądania Boga. jeśli spojrzę na to od strony dobra. Pokój czyniący i prześladowani. W związku z tym można powiedzieć. że Bóg jest dla mnie najważniejszy. może dotyczyć tak zwanych niepełnosprawnych. Historia nam wykazuje. co tu przedstawiłem. Dlatego zawsze ufają i uczą nas zaufania. Teraz mamy obraz wszystkich tych sprawności nabytych i wlanych oraz darów. Jest prawdą. to oczywiście. Na czym to polega? Polega to właśnie na pewnej umiejętności człowieka. że Bóg istnieje. jest to dla mnie dobro. Zauważmy. Nie spisaliśmy się dobrze. że są nauczycielami humanizmu. pomagają nam w nabyciu pewnych sprawności. których nazywa się niepełnosprawnymi. I wiąże się z nim błogosławieństwo „błogosławieni czystego serca”. że niepełnosprawni będąc niejako skazani na życzliwość drugich ludzi są strażnikami humanizmu . czy wychowuje przez przypominanie. To jest istota czystości. Jest to niezbędny dar. że chce się z nami wiązać. Co więcej. Niepełnosprawni wręcz pomagają ludziom. a zarazem tego. Zauważmy. Tym. czy podważamy zaufanie. My często nie ufamy. nic nie przeszkadza np. że jest to głęboko słuszne. Natomiast dar rady wspomaga w działalności apostolskiej.

wiara i nadzieja. Ktoś na przykład nie ma jakiejś sprawności w tym celu. Robią to zawsze z wielką radością. to znaczy do Boga i do ludzi. po prostu sytuują nas w Zbawieniu. Na tym to polega. by uratować czyjąś miłość. którzy pomagają nam w Zbawieniu. 50 . że wymagając życzliwości od nas uczą nas tej życzliwości. że pewni ludzie są pozbawieni pewnych przypadłoś ci czy pewnej sprawności. czy wprost uczą nas zarazem miłości wobec osób. Należy to zakończyć myślą. albo by uratować czyjąś nadzieję. co potrafią wykonać. Jest to ważne w sensie religijnym. że niepełnosprawni mają także możliwość aktywnego wkładu w relacje między osobami na miarę tego. jako cnoty nadprzyrodzone. Można powiedzieć tak: to. może mieścić się w planach Bożej Opatrzności. Z tego punktu widzenia niepełnosprawni byliby takimi ludźmi.wywiadu. czy zaufanie. Bo właśnie w sensie teologicznym miłość.

Człowiek kształtuje tu swoje odniesienia do ludzi. zachęcam do zapamiętania tej formuły. ogłoszonym w „Polityce” w okresie Bożego Narodzenia 1987. Żebyśmy mogli dalej prowadzić rozważania. I jeszcze raz powiedzmy. dominowaniem tego wszystkiego. że jesteśmy życzliwie odniesieni do człowieka i do Boga. bo człowiek jest osobą i Bóg jest osobą. Humanizm polega na tym. że życie religijne jest owocowaniem w nas powoli darów Ducha świętego. w codziennym życiu. nad czym warto się zastanowić. dodajmy. ale kształtowanym w nas przez Ducha Świętego. czy takie. ale kształtowaną w nas przez Ducha Świętego. Gdy tę więź w nas kształtuje Bóg. Jest tak ważna. Św.stawa. odniesieniem jednak również kształtowanym przez Ducha świętego. Jest ona odnoszeniem się z czcią do osób. że się zawsze chroni człowieka. coś 51 . Żeby to uwyraźnić. przeciwstawmy to ujęciu. że właśnie całe piękno człowieka jest wewnątrz nas. albo służeniem z czcią ludziom i Bogu. że gdy my kształtujemy odniesienia do Boga i do ludzi. Jest to bardzo ważna po. że życie religijne jest więzią z Bogiem. Życie religijne jest więc w naszym zwykłym życiu. Na czym ona polega? Na tym. My możemy ukształtować odniesienia do Boga i do ludzi jedynie humanistycznie. wtedy właśnie jest życie religijne. Kryzysy w życiu religijnym Życie religijne jest powiązaniem przez miłość Boga z człowiekiem. jest humanizmem. powiemy. Mówiąc językiem technicznym. co kształtujemy. co sprawia Duch Święty. Wincenty à Paulo nazywa miłość jeszcze inaczej. Żeby to było bardziej jeszcze przekonujące.Mieczysław Gogacz DOPOWIEDZENIA 1. która nazywa się humanizmem. służeniem z czcią człowiekowi.do ludzi. czy szerzej . To. to znaczy chronieniem człowieka. nazwałem ją duchową elegancją. Stać człowieka na takie zachowanie pełne miłości. W nas dzieje się niezwykłość odniesień do ludzi i do Boga. Zarazem jest odniesieniem do człowieka. to powstaje humanizm. ale to odniesienie my kształtujemy. że się nigdy nie występuje przeciw człowiekowi. że w swoim wywiadzie. czyli więź z ludźmi i tak samo z Bogiem. czy postawie. To jest humanizm. czy terminologią fachową.

który tworzy nasze odniesienia do Boga. swoiście przegrać. Mamy dwa takie sposoby. swymi siłami. Bóg musi nam dać sposoby kontaktowania się z Nim. Są to nasze sposoby kierowania się do Boga i wnoszenia wszystkiego z naszej strony w więzi z Bogiem. Inaczej jeszcze mówiąc. to znaczy przyjąć wpływ Boga i zgodzić się na ten kształt życia religijnego. abyśmy się ku Bogu kierowali) ponadto przyjąć dary Ducha Świętego. Życie religijne daje się wytłumaczyć jako dzieje tego uzgodnienia propozycji Boga z naszymi propozycjami. co uważa za słuszne i czym chce nas obdarować.wyróżniającego ludzi. Z kolei musi nastąpić w nas swoiste uzgodnienie się tych dwu treści. życie religijne człowieka to szlachetny niezwykle konflikt między humanizmem i Duchem Świętym. A człowiek jest właśnie i duszą i ciałem. to humanizm. wycofać swoją propozycję. że coś obmyśliłem. Służyć z czcią osobom. powstaje życie religijne. Jeżeli życie religijne jest odniesieniem. nadzieją i miłością. Musimy właśnie. W katolicyzmie polskim jest moda na pewien aktywizm religijny. Gdy to wszystko kształtuje w nas Duch Święty. więzią łączącą człowieka z Bogiem. Wszystkie nasze najlepsze pomysły kontaktu z Bogiem są niedoskonałe. Wymaga ona posiadania duszy. na to. nazywane wiarą. Drugim sposobem naszego kontaktowania się z Bogiem są dary Ducha Świętego. W to odniesienie. przemyślenia. odnosząc się do Boga z miłością. Inne stworzenia nie mogą takiej postawy uzyskać. co Bóg w nas wnosi. Teraz proszę zobaczyć. Zarazem Bóg ze swojej strony wnosi w to odniesienie to. decyzje. w tę więź. Ileż to może sprawić kłopotów. gdy jest w nas łaska uświęcająca. nie jesteśmy w stanie dosięgnąć Boga. to obie strony mają tu coś do powiedzenia: Bóg i my. Są to dane nam przez Ducha Świętego zdolności przyjmowania wszystkiego.Duch Święty w nas utworzył. coś 52 . w tę relację wnosimy to. wiarą i nadzieją. (które Bóg . który w nas sprawia Duch Święty. Sami. Pierwszym sposobem są cnoty teologiczne. co jest zupełnie inną sprawą): otóż musimy przyjąć do końca propozycję Boga. na czym polega zagrożenie życia religijnego (nie humanistycznego. Musimy zrezygnować ze swojego punktu widzenia w dziedzinie powiązań z Bogiem. wniesiona w osobę ludzką przez chrzest. doskonała jest propozycja Boga. co uważamy za najlepsze: różne postawy.

Wiara to otwarcie się i obdarowywanie tym. jak się pracuje na tym etapie) i następuje okres pewnych osiągnięć. że kocha i wierzy. ludzie chorują. sami giniemy. 53 . Nie ma innej drogi dla człowieka. żeby był życiem religijnym. swoją uwagą. Ale sposób tej służby. są różne zagrożenia tych prawidłowych odniesień do Boga. wiemy co robić. tym wszystkim. Wszystko to jest słuszne w dziedzinie humanizmu. coś robię. który chce uzyskać pewną „elegancję duchową”. swoimi rozumieniami. Potem pracujemy (zaraz powiem. abyśmy istnieli. potrzebne nam do tego. Właśnie środowisko osób. Wtórnym środowiskiem jest środowisko przyrodnicze. giną. że zarazem nam wierzą i nas akceptują. że się nas akceptuje. że się nam wierzy. To są dwa najpoważniejsze działania w zachowaniach człowieka i z punktu widzenia humanizmu. podział tych odniesień człowieka do Boga na trzy etapy. przyjmijmy taki. albo na trzy poziomy intensywności powiązań. Uzyskujemy pewne sprawności. tak bezinteresownie. Człowiek ponadto żyje tym. to być w warunkach takich. Mamy z czcią służyć osobom: i ludziom i Bogu. Może my wobec tego wyróżnić poziom tych odniesień jeszcze dziecięcy. gdy się mu nie wierzy. Człowiek jednak nie tylko istnieje. coraz intensywniejsze. czym jesteśmy. czcigodny w teologii ascetycznej Kościoła katolickiego. Nazywam często te więzi właściwym środowiskiem człowieka. że wierzymy ludziom i że akceptujemy ludzi. Zanim to nastąpi. Jest to bowiem wciąż ta sama więź. Nadzieja to potrzeba trwania w takich warunkach. Gdy bowiem człowiek nie jest akceptowany. musi ukształtować w nas Bóg. jeszcze nieugruntowany.realizuję. swoim czasem. Te działania muszą stawać się w nas coraz pełniejsze. rozumiemy kim jest człowiek. gdy nie odnosimy się do niego z takim właśnie zaufaniem. żeby miłość i wiara stały się w nas mocne. które jest uznaniem pozycji człowieka bez żadnych dodatkowych motywów. akceptujące odniesienie się do kogoś. Nie ma innej drogi dla wierzących: mamy służyć z czcią ludziom i Bogu. jeszcze młodzieńczy. Żeby je uwyraźnić. co w nas najlepsze. gdy właśnie tego nie czynimy. która jest miłością. lub na trzy drogi. są różne kryzysy. swoimi sprawnościami. cnotami. i z punktu widzenia religii czy życia religijnego. wiarą i nadzieją. Dopiero zabiegamy o to. kochany. Możemy obdarowywać swoimi przemyśleniami. Nazywa się on w języku ascetycznym droga oczyszczenia. Miłość to życzliwe. I odwrotnie.

Na tej drodze trzeba jednak najpierw jeszcze raz spojrzeć na siebie. Już nie ma odwrotu. Czeka nas na drodze zjednoczenia najpierw bolesna. to znaczy taki. który nie pozwala się do końca słyszeć. w którym głosimy 54 . Wobec tego w tym drugim okresie. Jest to wspaniała sytuacja. czy opium dla ludzi. kim jest człowiek i kim jest Bóg. wiemy jak je chronić. Przecież nauczenie się np. To bowiem uczenie się jeszcze trwa dalej. Przyjaźnimy się z Bogiem. czy droga zjednoczenia. Człowiek jednak żyje i działa w tym poziomie. że nie możemy się cofnąć. Rozumiemy też to. chcemy z czcią służyć ludziom. który kończy drogę oświecenia. I jest dostępna nam wszystkim. Wielu moich znajomych jest na takim poziomie. a o modlitwie będę mówił innym razem). jaką głoszą marksiści. bo wiemy. To w niczym nie narusza powiązań z ludźmi. Kończą się tak zwanym prostym zjednoczeniem. nazywanym drogą oświecenia. Wtedy następuje trzeci okres w życiu religijnym. zarazem jednak nie rozumiemy wszystkiego do końca. to wszystko jest dla nas czymś takim. że Bóg nie istnieje. Proste zjednoczenie jest takim etapem w życiu religijnym. decydujemy się na humanizm. śmieszna teoria religii. Na tym poziomie prostego zjednoczenia już nie ma odwrotu. chcemy. tak zwany okres zjednoczenia. lecz nie dlatego. wymaga czasu. Rozumiemy ich wartość. dorasta. (Termin „proste zjednoczenie” należy do tematu modlitwy. żeby Duch Święty kształtował nasze życie religijne. jak brzęczący za oknem jakiś motor. grania na jakimś instrumencie. jakoś uwikłani. prawdy wiary. nauczenie się języków. czyli rozumiemy prawdy wiary. umiemy określić zadania. o co chodzi Bogu. Kończy tę drogę utrwalaniem się zaprzyjaźnienia. utrwala się życie religijne. Wtedy literatura ateistyczna w Polsce. wiary i nadziei. uzyskać taki poziom. że jesteśmy pochwyceni. wszystko poprawić. Te więzi są już nie do cofnięcia. że stajemy się ludźmi dojrzałymi. Z kolei następuje okres apostolski. filozofii. Jest to droga zjednoczenia po okresie utrwalania się więzi z Bogiem. że to jest otumanienie ludzi. taką intensywność miłości. Potem człowiek je mija. teologii. ciężka praca. Już właśnie chcemy być w kontakcie z Bogiem. Droga zjednoczenia staje się więc dopiero właściwą drogą dojrzewania religijnego. argumenty. czyli drogę tego już uzgodnienia wszystkiego z Bogiem.rozumiemy Objawienie. a zarazem takie owoce darów Ducha Świętego. przytrafiają mu się właśnie te największe kryzysy. w niczym nie narusza więzi z Bogiem. W tych warunkach dojrzewa.

Osoby chronią miłość. Nie można tego kontaktu ukryć. chcę powiedzieć. To nie jest coś. najszlachetniejszym działaniem człowieka. Sposobem uzyskiwania tego wszystkiego jest modlitwa. Wszystkie inne działania są wielkie. bo jesteśmy w kulturze zlaicyzowanej. jakaś rzecz. To osoby chronią miłość.radość bycia w kontakcie z Bogiem. coś ogromnie godnego człowieka. która polega na tym. że modlitwa jest najszlachetniejszym działaniem ludzkim. że nigdy nie krzywdzimy nikogo. co w nas się dzieje. o ile uczestniczą w modlitwie. Człowiek chroni miłość łączącą go z drugim człowiekiem. w którym nasza więź z Trójcą Świętą jest naszym codziennym sposobem bycia na świecie. To zaakceptowanie jest skierowanym do Boga. tę więź zachodzącą między nimi. Sama osoba podlega jak gdyby mniej tym zagrożeniom. a więc ja i Bóg . ale więź. Potem jest trzeci już na tej drodze zjednoczenia okres tak zwanego zjednoczenia przemieniającego. Teraz rozważmy. to znaczy w poziomie naszego przejawiającego się życia religijnego. Modlitwa jest wyrażaniem się na zewnątrz tego. 55 . życie religijne katolika: jest to jego więź z Bogiem Ojcem. świadomym w nas aktem miłości. Nie wiem jak państwo to odbierają. Jak wspaniale rysuje się życie katolickie. które w metafizyce nazywa się właśnie relacją. Zaczynamy tą wiarą promieniować. że zawsze bronimy ludzi i zawsze bronimy Boga. Osoba wobec tego musi chronić miłość. poza tym w tych tendencjach aktywistycznych. co dzieje się na tych różnych drogach. Żeby ta miłość w nas się realizowała. odniesienie. Dla mnie jest to oczywiste. Jest to coś wyróżniającego ludzi. To jest moje odniesienie do określonej osoby i tej osoby do mnie. ten kontakt wspaniale wzbogacający człowieka. Te skutki owocują w porządku humanizmu właśnie tą szlachetnością i elegancją. która łączy osoby tym zagrożeniom podlega. że modlitwa jest właśnie najwspanialszym. życzliwe odniesienie do ludzi. W związku z tym możemy powiedzieć. więź z Duchem świętym. ja kie ta więź przynosi. Jest to bytowanie narażone na zagrożenia. Następuje zaakceptowanie naszego życzliwego odniesienia do Boga. że mamy pozytywne. Są to wszystkie skutki. jest relacją. Miłość jest więzią. To nie miłość nas chroni. Reagując na ten aktywizm. Chrystusem. więź z Synem Bożym. To nie miłość powoduje.Duch Święty chronimy łączącą mnie więź z Bogiem. ale są one wielkie o tyle. gdy jesteśmy ochrzczeni i zaczynamy żyć życiem świadomym. musimy ją chronić.

jakie są tego konsekwencje w naszym odniesieniu do Kościoła. to powinniśmy pogłębić te uświadomienia. Ojciec Święty. czego sami nie odkryjemy. Uczy jej nas filozofia bytu. to znaczy realną wśród nas obecnością Chrystusa jako Głowy Kościoła. Wtedy ta więź jest realna. mój biskup i mój proboszcz. Trzeba się uczyć rzeczywistości. Jest nam dana dlatego. Jest osoba. że Bóg. przebywa w nas. czym ona jest. Synem i Duchem Świętym. Stąd w swoim istnieniu Bóg jest jednym bytem. Dzięki temu zaczynamy się ja koś rozwijać. Piotr jego opoką. W jaki sposób? A więc chcemy być wierni 56 . jest jeden. to są żywe osoby. wszystko w Nim jest bytem osobowym. Łaską więc nazywamy obecność w nas Boga. a uczy tego. Tę miłość kształtuje Duch Święty. Widzialną opoką tej wspólnoty jest Piotr i każdy jego następca. Bóg powiedział nam o swoim wewnętrznym życiu. jest jednym bytem. na której wspiera się cała ta wspólnota. Stanowimy Kościół. Jeżeli Bóg kontaktuje się z nami. To nie jest instytucja. Jesteśmy więc wspólnotą osób kochających Chrystusa. jak personalnie zbudowany jest Kościół katolicki. nas i Chrystusa. nazywana też metafizyką. Uczy nas rzeczywistości także teologia. Jesteśmy więc w Kościele tylko wtedy. Jest w nas Trój ca Święta. stąd Duch Święty jest duszą Kościoła. na której Kościół się wspiera: Ojciec Święty. i razem z Nim stanowiący wspólnotę. I każda pełni inną rolę. Ta obecność w nas Boga to łaska. Chrystus jest głową Kościoła. to znaczy tą oso bą. Kościół to Chrystus i my. Jako katolicy stanowimy Kościół. Ponieważ Bóg jest bytem prostym. to nie jest struktura pomyślana. gdy jesteśmy w więzi z papieżem przez swojego biskupa i przez swojego proboszcza. tego. Jeżeli świadome życie religijne w pierwszym etapie polega na tym. ujęty w swoim istnieniu. że Bóg nas kocha. jest Duch Święty. tego. Proszę zobaczyć.To my sprawiamy. że odnosimy się życzliwie do ludzi. a w swej istocie jest trzema Osobami. Na nim wspiera się cała ta wspólnota. to musi w nas być jako byt i jako Osoba. Mówiąc to wszystko wskazuję także na źródła pewnych zagrożeń. Duszą jednoczącą tę wspólnotę. wciąż budowana Eucharystią. realne osoby kochające Chrystusa. Papież więc jest opoką Kościoła. co Bóg powiedział o sobie i o nas. Proszę zwrócić uwagę. to znaczy odnosimy się do Chrystusa z miłością. Pogłębiamy je dzięki uczeniu się. bez żadnych naszych zasług. natomiast ujęty w swojej istocie jest trzema Osobami: Ojcem. Jest to obecność darmo dana. kształtować. że zaczynamy uświadamiać sobie naszą więź z Bogiem. mieszka. To miłość nas wiąże. Może ta formuła się przyda.

Mamy poczucie nieudanych wysiłków. Powinniśmy być wierni Bogu. Jednak poczucie grzeszności każe nam myśleć nie o Chrystusie. że łatwo stać się białym jak śnieg (tak mówi Pismo Św. Wobec tego koniec z myśleniem o grzechu. jednak nie wolno nam dać się zdominować temu poczuciu. że nie czyniąc dobra. bo grzechem jest czynić nie to. że akt miłości oczyścił nas z grzechów. jesteśmy grzeszni. lecz o sobie. i tak się dzieje naprawdę. przez żal za grzechy. to przeżyjmy żal. pierwszy i centralny w katolicyzmie jest Chrystus. że nie uczy się nas precyzyjnej teologii grzechu. Wychowawcy życia religijnego znają skutki niezachowania równowagi między myśleniem o grzechu i o Chrystusie. Jeżeli nie uda się nam uczynić dobra. Korzystamy z tej pomocy. W naszym myśleniu ma dominować Chrystus i dążenie do więzi z Nim. co dobre. jak się powoduje intensywność miłości. Przeszkadza nam w tym dążeniu przypuszczenie. Cechą grzechu jest to. teologii miłości. Eucharystia coraz pełniej buduje i wprowadza nas w Kościół. gdyż Eucharystia to żywy Chrystus. które niszczą odniesienie do Boga w 57 . Ponadto sam z nami pozostał w sakramencie Eucharystii. Spowiednik zapewnia tam w imię Chrystusa. Nie bardzo wiemy. co niszczące. Owszem. Wszystko inne jest czymś potrzebnym i ważnym tylko dzięki więzi z Chrystusem. na co dzień. siła. o swych grzechach. A gdy nie jesteśmy pewni.) przez sakrament pokuty. że jest niszczeniem. czym jest miłość. co dobre.Bogu. Naszym zadaniem jest myślenie o Chrystusie. i napotykamy na pierwsze trudności. Pierwszą trudnością w życiu religijnym jest właśnie poczucie grzeszności. lecz to. Nie zawsze wiemy. jak się ją buduje. że nas rozgrzesza. Najpierw zauważmy. niszczeniem siebie i niszczeniem ludzi. nie uczy się nas precyzyjnej. że przed miłością i grzechem. W książce „Modlitwa i mistyka” poświęciłem dużo uwagi zagadnieniu tak zwanych skrupułów. popełniamy grzech. Tę moc Chrystus zawarł w sakramentach. aby czynić dobro. to jest konfesjonał. realna moc Chrystusa. Tak obiecuje Pismo Św. I nie pamiętamy. Właśnie Chrystus. W tej więzi z Chrystusem dochodzi do nas najpierw poczucie grzeszności. Po tym się go poznaje. Unikanie grzechu to czynienie dobra. co niszczy ludzi i nas. Tym samym unikamy grzechu. Jest nam w tym potrzebna pomoc. jak się ją chroni. Staniemy się czyści jak śnieg. Wobec tego przyjmijmy to. poczucie grzeszności. Kontakt z Nim jest naszym kontaktem z samym źródłem życia religijnego.

jednak nie mogą one wyznaczać naszego życia. To Chrystus ma je wyznaczać. przyzwyczajają nas do myślenia o grzechach. jest nam potrzebne piękno. że za mało poświęcamy uwagi Bogu. Mamy wyrzuty sumienia. a Chrystusa zostawiamy samego w tabernakulum w kościele. Proszę zwrócić uwagę: piękno jest sposobem kształtowania w nas ładu emocjonalnego. lecz kogoś. To piękno wprowadza ład moralny. W jej świetle widzimy swą grzeszność. Wiążą nas z nimi nawet uczucia. Będzie się nam wydawało. Właśnie przeżywamy fascynacje. Wobec tego przyjmuję ten punkt widzenia. Zapominamy o Bogu. Mylimy pokusę z fascynacją. Tak reagujemy. Nie umiemy odróżnić grzechu od pokusy. a mamy myśleć o Bogu. które są normalnym zareagowaniem na to. wychowuje piękno. o ludziach. Sami ukształtujemy je tylko na naszą miarę. W drodze do Boga. że będę czynił dobro. Życie religijne rodzi się w świadomej warstwie z zafascynowania Bogiem. osiągnięcia. Według klasyków ascetyki nie ma innego środka. uwrażliwia sumienie na dobro. Oczywiście. że idziemy na wycieczkę górską. i gospodarz wychodzi z domu. Może dlatego w kościołach i klasztorach są dzieła sztuki. jeżeli są źle prowadzone. które w nas niekiedy wybuchają do poziomu namiętności. co piękne. małą.samym początku. Jak sobie z tym poradzić? Otóż nie jest tak źle. są to ambicje szlachetne. Takie niepokoje mają ludzie delikatni. abym był z Nim powiązany. Chrystus chce. Kontakt z Bogiem ujawnia bowiem świętość Boga. lecz kontakt z pięknem. a wokół nich piękne krajobrazy. Rachunki sumienia. Często zawodzi wiedza. w życiu religijnym. aby Duch Święty ukształtował w nas nasze życie religijne. aby mnie ono wiązało z Bogiem. Musimy dojść do tego. Niełatwo realizować takie postanowienie. I grozi nam to. 58 . kto u nas jest zawsze. Według niego nie rachunki sumienia kształtują prawość sumienia. nawet nie gościa. że organizowanie życia religijnego podejmujemy ze względu na siebie. Wymaga ono wiedzy i decyzji. Trzeba pójść drogą fascynacji. o swych obowiązkach. Jednak zafascynowanie jest tylko mobilizacją. Wydaje nam się to takie nietaktowne. Potem mamy wyrzuty sumienia. Mówię to na odpowiedzialność Tomasza Mertona. a więcej rzeczom. Postanawiam sobie. a zarazem zależna od niej decyzja. dla siebie. Marzymy o tym czymś pięknym. I często bardziej lubimy piękny krajobraz niż być przed Eucharystią. Właśnie uczucia. wrażliwi. że to ja muszę mieć sukcesy. Mamy gościa. że Bóg musi mnie kochać. może dlatego jest w nich świetna muzyka. Nagle spodoba się nam piękny obraz. niedoskonałą.

Uznanie ich za miarę życia religijnego jest zagrożeniem w wychowaniu religijnym. to będę wciąż kierował się do tej rzeczy. Jego zagrożeniem są sprawdzające je błędne kryteria. to cała kuria rzymska ucieszyła się. czy odpowiedziałem na tę miłość do końca. Bardzo świetna pokuta. do łagodnego odnoszenia się do ludzi. dopiero cechy moralne. nieustępliwe kierowanie się sprawiedliwością. niech sobie pomyślą: za pokutę uczę się języka obcego. Życie religijne sprawdza się inaczej. Św. ponadto o temperamencie cholerycznym.Jeżeli będę myślał o jakiejś rzeczy. Hieronim był tak wybuchowy. że Duch Święty ukształtował nasze więzi z Bogiem. na łacinę. Tak był trudny. pozwala chronić ludzi. kształtuje ład wewnętrzny. Hieronim zaczął się uczyć języka hebrajskiego. Jednak w tradycji chrześcijańskiej zaleca się rachunki sumienia. Jeżeli na przykład młody człowiek jest bardzo żywiołowy. który inaczej rozumie człowieka i inaczej go wychowuje. Cnoty naturalne nie są znakiem rozwoju życia religijnego. Silny charakter nie jest jednak znakiem. który z trudem dochodzi do jakiejś łagodności. Należy sprawdzać. wyzwala wrażliwość na dobro i tworzy w nas prawe sumienie. męstwem. Owszem. a nie o Bogu. Duch Święty skorzystał z pokuty św. takie jak roztropność. wprost cnoty. sprawiedliwość. Nie wolno mierzyć się grzesznością. że gdy zdecydował się pójść na pustynię. Należą więc do poziomu humanizmu. którzy się uczą języków. Gdyby więc za ten znak uważało się cnoty naturalne. służyć im. to ten młody człowiek w opinii wychowawców i we własnej opinii byłby wciąż na niskim poziomie życia religijnego. Nie świadczą o życiu religijnym. Augustyna. Ta tradycja bowiem często budowała wychowanie religijne na myśli św. że piękno wychowuje. męstwo. umiarkowanie. Na pustyni za pokutę św. Wszyscy. Hieronima i mamy jego przekład Pisma św. na innym rozumieniu człowieka. to stopnia jego opanowania nie należy uważać za znak życia religijnego. Są to jednak dopiero osiągnięcia naturalne. Tym znakiem jest modlitwa. czy jeszcze nie? Inne kryterium: silny charakter. Wiedziano. Należy mierzyć się miłością Chrystusa do nas. że wreszcie nie będzie w Rzymie kłótni i wybuchów. uzyskane w oczyszczeniu czynnym naszym wysiłkiem. Tomasza. Takim błędnym kryterium jest poczucie grzeszności. które są znakiem charakteru i wychowania w porządku humanistycznym. Budujemy też myśl ascetyczną na filozofii św. 59 . To bardzo proste. Tomasz z Akwinu i Tomasz Merton wspomagają nas w tym przeświadczeniu.

brać witaminy. wchodzą wszyscy na ogół ludzie. Należy akcentować konieczność wiązania się z Chrystusem. Życie religijne polega na realnej więzi z Bogiem. Moja próżność tym się żywi. Zdarza się jednak. To wszystko kształtuje się w tak zwanym drugim okresie .odwrotnie . że kształtuję i realizuję mój pomysł odniesień do Boga. Nasze pomysły często są nie najlepsze. A różne odmiany piękna kształtują w nas 60 . w który. Nie jest znakiem religijności. Naturą życia religijnego jest więź z Osobami Trójcy Świętej. I często nie mamy poczucia. że ktoś zna pewne dziedziny teologii w sposób specjalistyczny. Ćwiczymy się w roztropności. Okres życia religijnego. poznanie teologii. Zarazem tę osiągnięcia nas cieszą. Może być alumn w seminarium duchownym nie umiejący teologii i posiadający pełne życie religijne. męstwie. po okresie oczyszczenia. Znaczy to. nie jest naturą życia religijnego. W pojęciu tego oczyszczenia przeszkadzają nasze fascynacje i nasze uczucia. I mamy tu duże osiągnięcia. Da im radę piękno. który nazywa się drogą oczyszczenia. umiarkowaniu. nie ma co kryć. że nie jest całkiem eleganckie takie wysuwanie siebie na pierwsze miejsce. że jest to najlepszy pomysł pogłębienia życia religijnego. kształtowanej w nas przez Ducha Świętego. że posiada wysoki poziom życia religijne go. Powinien pić mleko. że gdy ktoś jest anemiczny. Nie wolno jedynie tego w sobie zbyt akcentować. normalnie się odżywiać. Musimy więc pozostawać w kontakcie z pięknem. Nie polega na myśleniu o Bogu. Tymczasem wiemy. sprawiedliwy. Czy do końca rozumiem prawdy wiary? Oczywiście. jeżeli religijnie normalnie się rozwijają. Jednak w tym okresie naszej aktywności uzyskujemy cnoty moralne. że będę pościł o chlebie i wodzie.mamy w swej psychice głębokie poczucie grzeszności. Słusznie więc przyjeżdżamy do pięknej miejscowości. jest wspaniałe humanistycznie. Inaczej nie przezwyciężymy swojej grzeszności i poczucia grzeszności. Właśnie Chrystus nas oczyszcza i Chrystus nas doskonali. że . Nie damy im rady. Wreszcie jestem opanowany. nie wynika. Z tego. Na myśleniu o Bogu polega modlitwa myślna. Właściwie jesteśmy grzeszni. Na przykład ustalam. Okres oświecenia jest tym okresem. to nie powinien jeść tylko chleba i wody. bo inaczej w ogóle nie będzie mógł się rozwijać religijnie.w okresie oświecenia.Kryteria jeszcze inne: pogłębione rozumienia. Modlitwa jest sposobem wzmacniania życia religijnego. sprawiedliwości. charakteryzuje się naszą aktywnością. i sądzę. być w pięknym krajobrazie. Trudno to przed sobą ukryć. mężny. że rozumienie do końca prawd wiary.

to będziemy musieli przeżyć życie w ciągłym niezadowoleniu z tego. Jeżeli nie przejdziemy do wyższych poziomów modlitwy. za mało piękne mieszkania. Wszystko stanie się mniej zadowalające. że dramatem kultury współczesnej jest właśnie 61 . jest uczeniem się.prawość sumienia. a mianowicie pogłębienie się naszej modlitwy. gdy będziemy umieli to odnaleźć. Jan Paweł II w swoich encyklikach uważa. Gdy to wszystko uzyskujemy. gdyż rozmyślanie uczy głównie dystansu. najmodniejsze maszyny. kulturze i technice nie gubiąc szerokiego odniesienia do Boga. I uczy nas cenienia tego. czyli rozmyślania. że to nie jego droga. według Tomasza Mertona. Jest przemyśliwaniem prawd wiary. Trzeba je minąć. Rozmyślanie religijne uczy nas dystansu wobec rzeczy. za małe dochody. co wartościowe. a tym samym uczy nas wyboru Boga. Gdy ktoś nie przejdzie na wyższy poziom modlitwy. że rozmyślanie jest studium teologii. życie religijne. że ktoś opuszcza seminarium duchowne. Nic go już nie cieszy. Mogą też jednak odchodzić zachowując poziom modlitwy myślnej. Zapomina. bo zobaczył. Dobrem jest przede wszystkim Bóg. dalej w odniesieniach do Boga. bo już nabyliśmy smaku rzeczy bardziej wartościowych. może pozostać w postawie typowej dla malkontenta. Źle czuje się w świecie rzeczy. bo wszystko rzeczywiście jest mniej wartościowe niż Bóg. Jednak nie wolno zostać na tym etapie. sakramenty i ze zdumieniem stwierdza. Jest też pięknem. że rozmyślanie uczy nas prawd wiary. że wciąż owocuje w nim rozmyślanie. Nie wolno więc pozostać na etapie rozmyślania. co słuszne. wyboru tego. co mniej wartościowe. dokonuje się w nas zarazem poważniejsza praca. prawdy wiary. że przestaje przygotowywać się do kapłaństwa. Może się zdarzyć. którzy odchodzą. Wciąż za małe będą dla nas pensje. będzie umiał służyć rzeczom. że obniża się w tych. Niektórym się wydaje. samochód. Ta modlitwa już nie jest modlitwą słów. na innym etapie modlitwy. która jest umiejętnością kierowania się do dobra. jest nabywaniem dystansu wobec tego. Wobec tego należy pójść dalej. owocującego zdystansowaniem rzeczy. I często się zdarza. co nas spotyka. Uczy nas cenienia tego. że wartościowy jest Bóg. Natomiast rozmyślanie. Cechą dojrzewania religijnego jest utrata tego zadowolenia z rzeczy. Cierpi. że nie cieszą go dobra ziemskie. Jednak zapomina o tym. rzeczy. Wtedy. Trzeba pójść dalej. jest już rozmyślaniem. Studium teologii jest studium. co wartościowe i dobre. za mało piękne krajobrazy.

Brak umiejętności na tym etapie dystansowania rzeczy. Syn i Duch Święty. Zmienić myślenie to zacząć rozpoznawać to. wartościowsze. poezję. Szczęście znajduje się w osobach. na ludzi i Boga.nastawienie na rzeczy. a mianowicie nastawienie na osoby i zdystansowanie rzeczy. a nie rzeczy. Bóg przychodzi do nas jako Ojciec. Trudno nawrócić się. Jest fałszujące. że Bóg istnieje i że wynikają z tego konsekwencje. a nie jako cel życia. Wiąże się to z ogromnym trudem.takt z Bogiem jest ponadto czymś na wieki uszczęśliwiającym. Żeby dojrzewać religijnie. że wszystko zniekształca nam obraz Boga. Nawrócić się. nastawienia się na osoby. czasopisma. nadzieja i miłość. jest zaniedbaniem troski o szczęście. co nie jest cenne. skutkiem tego spotkania będzie szczęście wieczne. W małżeństwach i rodzinach to szczęście gdzieś się chowa. co naprawdę jest cenne i dystansować to. tematy. Porzucenie rzeczy jest w kulturze obecnej bardzo trudnym nawróceniem. gdyż Bóg jest też osobą. dlatego. Podobnie buduje się w nas miłość do Boga. z Bogiem. mieszkań. Chcę być szczęśliwy. Jest ono skutkiem kontaktu z osobami. Jest religią. inaczej to wszystko po-klasyfikować. lecz jako środek. Na naszą modlitwę bezpośrednio 62 . żeby swoją uwagę skupić na człowieku i na Bogu. nawet jeśli kultura ukazuje nam to jako cenne. powieści. wykształcenie uniwersyteckie. Jest ateizujące poprzez literaturę. trzeba to zrobić. które też jest ateizujące poza środowiskami katolickimi. Naszym losem są bowiem osoby. Wszystko to jest potrzebne. Jeżeli nastawimy się na szczęście. a więc samochodów. Jest ono postulatem humanistycznym. Jest to tym bardziej trudne. że naszym losem i szczęściem są osoby. że milczy. a polega to na tym. co cenniejsze. to go nie znajdziemy. że współczesna kultura przyzwyczaja nas do szukania właśnie rzeczy. Między osobami musi zaistnieć wiara. Bóg nie obiecuje nam szczęścia. głównie literatura. że źródłem dramatu jest brak modlitwy myślnej. Filozof bowiem wie. Oczywiście. Zmiana myślenia nazywa się po grecku „metanoia” lub po polsku nawróceniem. Bóg obiecuje nam siebie. która buduje się w nas przez lata. to zmienić myślenie. Miłość nie jest rzeczą. nie rozkwita w pełni. Jest to środek do służenia osobom. rozprawy. Czas więc zmienić myślenie. kierującej do tego. I jakoś nie widać tego szczęścia. Dodajmy. Nie jest postulatem religijnym. I trzeba wywoływać w sobie zgodę na to. A Bóg nas wychowuje w ten sposób. Kon. a zaniedbanie nastawienia na osoby. spełniające się w trwałej obecności z osobami.

jakie występują w modlitwie: znak zadowolenia z życia religijnego. Ten poziom wychowuje nas zarazem do pełnego kontaktu z Bogiem. to cieszyć się tym darem. bardziej opanowany. W miłości człowieka do Boga także obserwujemy tęsknotę na poziomie bolesnego głodu. wynagrodzenia. Takie mamy kryteria. Są to znaki takie. sprawia cierpienie. że ludzie wycofują się z życia religijnego. czy dziewczyny do narzeczonego. że ta miłość się spełnia. że nas kocha tylko dzięki wierze. Chce wiedzieć. Jak to na co dzień robić? Wszystko. co robimy. Jest to poziom odniesień humanistycznych. skupienie. jest do niczego. Jednak każdy z nas chce już mieć bezpośrednią odpowiedź. Nic nas nie raduje. że wszystko robimy źle. dzięki Objawieniu. czy nas kocha czy nie. Tęsknimy ogromnie. I te kryteria rozwalają się w pogłębionym życiu religijnym. Gdy na serio chodzi nam o Boga. idziemy dobrą drogą. Wtedy cała metanoia da w wyniku nastawienie na osoby i nastawienie na Boga. Przetrwanie tego głodu jest tak trudne. mimo niepewności. W miłości młodych ludzi tęsknota chłopca do dziewczyny. Chce nam dać siebie. byśmy nie szukali wdzięczności. że już jestem bardziej sprawiedliwy. Człowiek umiera z głodu i z pragnienia. pełnej cierpienia postawy. 63 . Bóg też milczy. co robimy. że w naszym dojrzewaniu religijnym obserwujemy ogromną tęsknotę do Boga. Następuje wtedy typowa w Polsce ateizacja. znak sukcesu w dziedzinie cnót. Służyć z czcią osobom i niczego za to nie oczekiwać. Ta tęsknota jest bardzo bolesna. że to nie jest tak. a nawet uważa. Nie widzieliśmy Go bezpośrednio. Nie jesteśmy skupieni. mimo cierpienia. ma często charakter właśnie tej bolesnej. nie słyszeliśmy. Wiemy. odwzajemnienia uczuć. nie cieszy. Nie budzi to żadnej wdzięczności. Jest to jakaś ogromnie elegancka droga w życiu religijnym. szczęścia. Czasem nikt nie umie nam tej drogi ukazać. zadowolenie z życia religijnego. pokój. Przemija radość. tak zwany wtórny ateizm. Odnosić się do Boga z miłością i niczego za to nie oczekiwać. chcemy z Nim kontaktu.nie odpowiada. ma być służeniem z czcią osobom. Proszę pomyśleć wtedy. Nie wiemy. że to. Proszę zwrócić uwagę na to. porównywanej do głodu. nikt nie chce naszej pomocy. To tylko Bóg chce zwrócić naszą uwagę na siebie i chce. W psalmach mówi się o takiej tęsknocie do Boga. którą porównuje się aż z głodem. Tak samo umiera z tęsknoty. Jeżeli coś otrzymamy. Nie jest tak. znak radości z tego wszystkiego. Są znaki tego spełnienia.

To jest dobra formuła tego zagadnienia: spełnić do końca życzenia Boga. W pełnym zjednoczeniu jest nam tak dobrze. Wtedy chcemy umrzeć. jest nieciekawe. to żadna z nich już mnie nie cieszy. której nikt nie lubi. abyśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz. co robię. Mogą być nawet w piekle. że chcielibyśmy. niewłaściwe. nic nie zaimponuje. ile tu trzeba mieć wiedzy. Będę się jej uczył poważnie. lecz spełnienia życzeń Boga. Jeżeli będzie chciał. Nie uświęcają nas nasze czynności. byle tylko z Chrystusem. Jeżeli Bóg chce. Jeżeli nie zabiera. Modlitwa mnie nuży. następuje wtedy pełne zjednoczenie. Tak wierzyć Chrystusowi. To Chrystus decyduje. co z nimi będzie. I nie wystarcza mi jakakolwiek miłość. ani jakiekolwiek nieszczęście. to będę ją wykładał. w sposób odpowiedzialny. Gdy ją wybronimy. żeby studenci tę filozofię poznali i rozumieli ją tak. wielkiej i to ze strony aż Boga. jak trzeba ją rozumieć. Proszę zobaczyć. Nie wolno umrzeć. nasze umartwienia takie czy inne. Wszyscy mi mówią. Taka bowiem jest konsekwencja wycofania się z życia religijnego na etapie rozmyślania. nie przeżywam żadnej radości. Uświęca nas spełnienie życzeń Bożych. że jest im wszystko jedno. że nas ona poniża. to znaczy chce. Stąd niektórzy święci mówili. czy nie. żeby taką postawę w sobie wybronić. czy umrzeć. to nas zabierze. jeżeli będzie z nimi Chrystus. Jest to prawda wynikająca z miłości. by Bóg nam się odsłonił. niedobre. że nic nas od Niego nie odłączy. I nagle nie wiem. aby już być z Bogiem. Stąd sposobem przetrwania jest ufność pokładana w Bogu. Mogą cierpieć w ogniu. czy mamy żyć. że chcą umrzeć. uważając. Jeżeli umiem dystansować rzeczy. Nie wolno pragnąć śmierci. Szukam miłości autentycznej. która jest w Chrystusie albo która jest Chrystusem. od miłości. gdyż jako życzenie Boga nas uświęca. że to. I to jest też zagrożenie. Ateizm w Polsce to skutki przegranej w życiu religijnym z powodu braku wiedzy o tym życiu i z powodu nieprzetrwania tęsknoty do Boga. żebyśmy żyli. W biografiach świętych pisze się o tym. ile przekonań. Nie poniża. to podejmuję tę pracę. żebym wykładał filozofię. Nic mnie nie zachwyci. Potrzebuję głębokiej miłości. aby Go było widać. Uświęcają nas właśnie 64 .U nas nie ma aż tak wielu osób wychowanych w ateizmie od początku. Jeżeli Bóg chce. tak. ani głód. Nic nas nie odłączy od miłości do Boga. żebym zajmował się czym innym. życie religijne mnie nuży. na przykład zamiataniem ulic. Jak się tu nie załamać. czy dzieje się ta miłość.

co Bóg przy naszej pomocy i we współpracy z nami chce w nas osiągnąć. Co mamy zrobić? Mamy oczywiście uzyskać cnoty naturalne. jakie charyzmatycznie Bóg nam wyznacza. a nie tylko przegranej życiowej. Czasem Bóg ustępuje dzieciom. co mamy zrobić. Potem powinniśmy przy pomocy różnych środków naturalnych uzyskać wrażliwość na dobro i spełniać życzenia Boże. znaki czasu. Wykluczają one inne możliwości. które Sobór Watykański II i Jan XXIII nazywają znakami czasu. Jeżeli Bóg wyznacza nam małe zadanie. aby zmienił wobec nas swoje życzenia. życzeń Boga. komu grozi załamanie wewnętrzne. wygląda właściwie jak gdyby nieefektywnie. przed załamaniem się. Tymczasem to Chrystus musi 65 . to spełnię życzenia Boże i to mnie uświęci. muszę też tam mieszkać. Nie uświęcają nas wielkie działania. Tę więź z Bogiem niszczy nasze nastawienie na siebie. co wyznaczyły okoliczności. ta kie właśnie. Jego życzenia są bardzo proste: pozwolić na kształtowanie w sobie więzi z Bogiem. w jakim stopniu coś tutaj zyskuję. Mogę zrobić tylko to. Uświęcają nas życzenia Boże. Często dopominamy się. Zobaczyć sens życia w tych okolicznościach. Jest sztuką zobaczenie w swym losie głębokiego sensu. Znaki czasu to okoliczności. żebym raz w życiu uśmiechnął się do kogoś mieszkając wśród smutnych ludzi i żeby ten uśmiech uratował kogoś przed pomysłem samobójstwa. To. Uświęca nas właśnie to życzenie Boże. żeby uśmiechnąć się do kogoś. Jak to się dzieje. Spełniamy swoje zadania i zgodnie z wolą Boga wykonujemy nasze małe prace. w jakich się znaleźliśmy. lecz tylko mały pokoik na poddaszu. w jakiej proporcji jest ta więź do mojego pomysłu. a ten ktoś mieszka na poddaszu. i jeżeli to zrobię. Paweł VI mówił. gdy niecierpliwie chciał zobaczyć w Niebie Matkę Bożą w dniu Jej Wniebowzięcia.życzenia Boże. Te raz chciałem tylko powiedzieć. To właśnie dlatego nie dostaję przydziału mieszkania wygodnego. Przez te znaki Bóg mówi. Jeżeli Bóg chce. albo od strony tego. że mamy spełniać posługi duchowe takie. aby Bóg zmienił nasz los. Są one przekazywaniem nam woli Bożej. Stanisławowi Kostce ustąpił i pozwolił mu umrzeć 14 sierpnia. co może niszczyć naszą więź z Bogiem. Bóg ich nie zmienia. jakie są Jego życzenia. Św. które jako zadania są nam rozdzielane. to aby go spotykać. będziemy mówili na innym wykładzie. Na przykład wciąż badam. pozwolić Duchowi Świętemu. Możemy ujmować życie religijne albo od strony naszej aktywności.

że te dwa wysiłki są różne. pokazuję tu. Jednak nie najważniejsze jest to. Człowiek bowiem jest traktowany przez Boga poważnie. aby to. Bóg chce. Kończąc muszę powiedzieć. co dla człowieka najważniejsze. Normalne życie religijne katolika jest właśnie nieustannym nawróceniem. nawrócić się. czym jest umiejętność przyjmowania tego. Nie znaczy to. abym przeistaczał . Sumienie bowiem zawsze mówi. aby rozpoznać powołanie. zarazem życia religijnego. Tymczasem prawdziwe.zyskiwać. co ważne. Trzeba się tylko z tym zapoznać i zmienić punkt widzenia. czym są dary. Zagrożeniem jesteśmy my. czy nie. jest nim raczej niepokój. a nie do siebie. czy jego życie religijne rozwija się dobrze. Celem wysiłku jest drugi człowiek. aby wciąż było czymś dobrym dla osób: dla ludzi i dla Boga. to znaczy jakiś niepokój. Dla niego pracujemy. Celem wysiłku jest także Chrystus. albo chce. że w obydwu działaniach my jesteśmy ich autorami. Wszystko inne jest środkiem. że sukcesem jest Chrystus. że nie ukazałem czegoś ważnego. nawet Chrystusa. Nie ma innych sukcesów. Trzeba wiedzieć. Oczekuję. że zagrożeniem życia religijnego są jakieś wielkie rzeczy. W ten sposób nabywam humanistycznej postawy. Nieustanne nawrócenie. cenić bardziej ludzi i Boga niż cokolwiek innego. nawet Boga. abym na przykład wypiekał chleb. Tymczasem są to drobne. Trzeba więc się dowiedzieć. zarazem wiedza filozoficzna. pewnej duchowej elegancji. małe rzeczy. co trzeba poprawić. Najważniejsze jest to. Tym znakiem nie jest spokój sumienia. Bóg mu udostępnia i ujawnia. że przeżywam pewien niedosyt. Proszę zobaczyć. Ocenia to Chrystus. podporządkowanie sobie nawet Kościoła. jak bardzo potrzebna jest nam wiedza religijna. nasz bliźni. Jakie są kryteria. co Bóg w nas wnosi. jeżeli ktoś stawia pytanie o to. Ma swój intelekt i wszystko. W tym celu dane jest nam Objawienie. znaki rozpoznawcze. Często bowiem nam się wydaje. że 66 . że coś niewłaściwego się zdarzyło. to ciągłe robienie lepiej. co robimy. Sukcesem w życiu religijnym jest Chrystus. abym nauczał i był profesorem. nastawienie na siebie. nieustanne nawrócenie. coś. Dla niego pracujemy. albo Bóg chce.był kapłanem. Chodzi o to. nasze życie religijne kształtuje w nas Duch Święty przez sakramenty i przez swoje dary. My tylko podejmujemy wysiłek. Trzeba to poznać i wiedzieć. Bóg objawia wszystko. wciąż było kierowane do Boga. nasz egoizm. Ce nić wszystko zgodnie z powołaniem. jak te dary w nas się przejawiają. I nie oceniamy tego. która pomaga rozpoznać to. że kierujemy się do Chrystusa. Ta wiedza.

czy Bóg istnieje. gdy brakuje nam wiedzy. Stwarza takie trudności intelektowi. żeby nas wyprowadzać z zagrożeń. służyć z czcią ludziom i Bogu według tego. Trzeba dbać o swój intelekt. zapewni szczęście na ziemi i szczęście wieczne. Wcale nie. Trzeba tak samo poddać kontroli wszystkie przemyślenia. Przeszkadza. który istnieje. że umiem przestawić się. Nawrócenie polega na tym. Da sobie radę. Nastawienie na Chrystusa jest uchyleniem tego zagrożenia. czy nie istnieje. Są dlatego wychowawcy religijni. to powstaje taki problem: jak najszlachetniej. czy służbą sobie. Nastawienie na siebie jest pierwszym zagrożeniem życia religijnego. a nie w porządku życia religijnego. czy nie istnieje. nie ja. co Duch Święty swoimi darami we mnie kształtuje. czy są one służbą Bogu i ludziom. bo sugeruje że Boga nie ma.Chrystus da mi wewnętrzny spokój. Stąd. To wymaga myślenia i wymaga czyjejś rady. Wiedza pozorna przeszkadza w odnoszeniu się normalnym ludzi do Boga. o swoją wolę. że człowiek nie daje sobie rady niekiedy z tymi trudnościami. Zresztą to. Gdy ich unikniemy i gdy utrwali się nasza więź z Bogiem. 2. żeby w decyzjach wiedza nas wspomagała. spełniającym nasze oczekiwania. To On jest pierwszy. Chrystus nie jest narzędziem. żeby wiedza i decyzje były prawidłowe. 1) Modlitwa jako przejawianie się miłości do Boga Rozważmy modlitwę najpierw jako przejawianie się poziomu miłości człowieka 67 . trzeba sprawdzić. jest zagrożeniem w porządku wiedzy. wszystkie działania. są spowiednicy. gdy kocha. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu miłości człowieka do Boga oraz sposobem upraszania tej miłości. żeby w pełni służyć Bogu. Stąd początkiem wszystkich szans jest miłość. najpełniej służyć Bogu? Problem bowiem. Modlitwa i duchowość chrześcijańska Natura i odmiany modlitwy Naszą bardziej ascetyczną niż ściśle teologiczną analizę tematu modlitwy i duchowości chrześcijańskiej rozpocznijmy od określenia modlitwy. często wycofujemy się z życia religijnego. czy Bóg istnieje. Jednak. trzeba mieć o Nim wiedzę i głosić ludziom Boga. odejść od rzeczy i odejść od siebie. przestaje już być problemem.

Nasza aktywność jako oczyszczenie czynne polega tylko na udostępnieniu Bogu naszej osoby. że pogłębianie miłości i życia religijnego jest w nas skutkiem działania w nas Boga. Ukazując modlitwę jako zespół przejawów życia religijnego możemy wyróżnić jej odmiany z etapu oczyszczenia czynnego. Modlitwa ustna to używanie słów dla wyrażania Bogu miłości. przepięknych 68 . nazywany okresem oświecenia czyli przyjmowania punktu widzenia Boga. by w niej Bóg ukształtował przez oczyszczenia bierne naszą miłość na miarę swej woli. np. z etapu ciemnej nocy jako okresu przejmowania doskonalących nas życzeń Boga lub przejmowania oczyszczeń biernych i z etapu nie tyle już oświecających nas. co nazywa się oczyszczeniem czynnym i przejawia wywoływane w nas przez Boga pogłębianie miłości. która wspiera się na samym istnieniu człowieka i istnieniu Boga. Od strony przeżywania go przez człowieka nazywa się ciemną nocą miłości lub zwyczajnie kryzysem w życiu religijnym. a więc podejmowanych przez nas wysiłków uzyskania cnót moralnych. Modlitwa w etapie oczyszczeń czynnych. Te dwie treści: przyrodzone treści życia człowieka i nadprzyrodzone treści wewnętrznego życia Boga. Ponieważ miłość jest więzią lub relacją. modlitwa myślna. co z pozycji aktywności człowieka nazywa się oczyszczeniem biernym. że w tę relację. człowiek wnosi to. a) Modlitwa z etapu oczyszczeń czynnych. a z kolei jako oczyszczenie bierne. ile jednoczących nas z Bogiem oczyszczeń biernych. czym żyje. łączącą człowieka z Bogiem. modlitwa jest przejawianiem się poziomu naszego życia religijnego. a ta więź miłości wraz z wiarą i nadzieją stanowi religię.do Boga. modlitwa afektywna lub aktów strzelistych i modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. Jest to jednak trudny okres. Znaczy to. W relacji miłości pomiędzy więc oczyszczeniem czynnym i oczyszczeniem biernym pojawia się etap uzgodnień. i Bóg wnosi swoje życie nadprzyrodzone. Życie religijne jako relację miłości możemy więc opisywać najpierw jako oczyszczenie czynne. Znaczy to. ma cztery postaci lub odmiany: modlitwa ustna. Przejawia naszą aktywność w życiu religijnym. muszą się dostosować.

Wstydzi się tego. Człowiek w tej sytuacji nabywa przekonania. Z czasem wątpi w to. to trwanie wobec Boga bez słów. Skutkiem tej modlitwy jest nie tyle poznawanie prawd wiary. Człowiek cierpi. że Bóg nie chce więzi osobowej z nami. Jest współprzebywaniem człowieka z Bogiem. Jest odnoszeniem do Boga aktów strzelistych (krótkich westchnień. zdań. treści wypowiadanych słów. mądrej rady. i Duchowi Świętemu. ma trzy postaci lub odmiany: modlitwa kontemplacji wlanej czynnej. 69 . tak jak umieją być z sobą kochające się osoby. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga. myśli i uczuć. Modlitwa myślna jest rozważaniem np. Tymczasem dokonuje się tylko oczyszczenie bierne. myśli).słów. ile uzyskiwanie dystansu wobec wszystkiego.. nazywana też prostym zjednoczeniem. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga w swoistym konflikcie. swoisty kryzys miłości. b) Modlitwa z etapu ciemnej nocy. wciąż jednak jeszcze z dużym ładunkiem naszych propozycji. Modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. naszego sterowania życiem religijnym. naszych inicjatyw. Wątpi. buncie. ale nie z naszej inicjatywy. Trzeba tu cierpliwości. ciemnej nocy. że Bóg istnieje. ujętych w różaniec wydarzeń z życia Chrystusa. Modlitwa afektywna to już postać i przejaw naszej potrzeby częstszego kierowania do Boga myśli i uczuć. że ten kontakt jest możliwy. Jest to trwa nie wobec Boga bez słów. zarazem jednak z poczuciem. że Bóg nie akceptuje naszych propozycji. albo: chwała Ojcu i Synowi. po prostu Bóg na swój sposób kształtuje nasze z Nim więzy miłości. modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę i modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt. by człowiek przetrwał ten okres niepewności. że Bóg nie chce z nim kontaktu. Modlitwa w etapie przejmowania oczyszczeń biernych. nawet rozpaczy. i Ducha Świętego. co nie jest Bogiem. lecz z powodu przyciągania nas przez Boga. że nas odrzuca. myśli i uczuć. treści Pisma św. które są wymienianiem imion osób Trójcy Świętej: w imię Ojca i Syna. powodujących ciemną noc miłości. że są niepotrzebne.

Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę, to już przejmowanie
życzeń Boga, uznawanie ich za swój program życia. Już chcę spełnić te życzenia, lecz
jeszcze ich nie rozpoznaję, jeszcze nie do końca rozumiem.
Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt jest nabywaniem
rozumienia prawd wiary, Boga i Jego życzeń. Już nastąpiło porozumienie. Już chcę
tego, czego chce Bóg i wiem, czego Bóg ode mnie oczekuje. Już ustają wątpliwości,
bunty. Utrwaliła się więź z Bogiem. Dokonało się proste zjednoczenie naszej woli z
wolą Boga, naszej myśli z myślą Boga, zjednoczenie przez miłość. Zaczyna się życie w
trwałej więzi z Bogiem, etap zjednoczenia lub pełnego przejmowania doskonalących
nas oczyszczeń biernych.
c) Modlitwa z etapu jednoczących oczyszczeń biernych.
Modlitwa w etapie jednoczących nas coraz głębiej z Bogiem oczyszczeń biernych,
ma także trzy postaci lub odmiany: modlitwa zjednoczenia bolesnego, modlitwa
zjednoczenia

apostolskiego

lub

ekstatycznego,

modlitwa

zjednoczenia

przemieniającego.
Modlitwa zjednoczenia bolesnego to z miłości do Boga przyjmowanie biernego
oczyszczenia z korzeni grzechów, to okres pokuty i przejęcia się męką krzyżową
Chrystusa. Zarazem jest to okres głębokiego zaufania Bogu, głębokiej wiary i nadziei,
że Bóg spełni w nas swoje życzenia.
Modlitwa zjednoczenia apostolskiego jest głoszeniem radości, że wiąże nas z
Bogiem miłość i zarazem służenie ludziom tym, czym Bóg chce ich wspomóc. To już
nie działalność społeczna, lecz wznoszenie odczytywanego w Bogu dobra, trafiającego
w potrzeby człowieka.
Modlitwa zjednoczenia przemieniającego jest ugruntowaniem miłości, jej
udoskonaleniem, wewnętrznym widzeniem Osób Trójcy Świętej i trwaniem we
współobecności z Bogiem w pełnym szczęściu, lecz jeszcze nie „twarzą w twarz”,
jeszcze w relacji wiary i nadziei. Zauważmy tu w związku z modlitwą zjednoczenia
przemieniającego, że charakteryzujące tę modlitwę widzenia Osób Trójcy Świętej nie
jest doświadczeniem mistycznym. Widzenie Osób Trójcy Świętej jest współobecnością
człowieka przez miłość z Osobami Trójcy Świętej. To widzenie oznacza realną więź już

70

utrwaloną i ujmowaną przez intelekt w jej kresie, łącznie więc z wyznaczającym tę więź
Bogiem. Jest stałym widzeniem przez obrazy zmysłowe lub przez pojęcia i
rozumowania udostępniającej się nam Trójcy Świętej.
Doświadczenie mistyczne jest krótkotrwałe, nagłe, nie wypracowywane, bez
obrazów i pojęć, wewnętrzne i bezpośrednie. Jest jednak doznaniem przez nasz intelekt
Boga jako Istnienia, a nie jako Osób Trójcy Świętej. Doświadczenie mistyczne nie
należy do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości. Nie jest wydarzeniem w
przebiegu życia religijnego. Jest raczej ze strony Boga bezpośrednim upewnieniem
wierzącego człowieka, że Bóg istnieje, że należy przeczekać ciemną noc i trwać w
więzi z Bogiem przez miłość.
Do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości należy kontemplacja. Jest
wydarzeniem w przebiegu życia religijnego. Kontemplacja we wszystkich odmianach z
okresu ciemnej nocy miłości jest doświadczeniem przez intelekt i wolę, że trwają
łączące nas z Bogiem osobowe relacje miłości, wiary i nadziei mimo niepewności,
nieufności, buntów, cierpienia i zwątpień. Świadczymy w kontemplacji, że te relacje
trwają. Nie jesteśmy tylko pewni, czy istnieje kres relacji, właśnie Bóg, lub czy istniejąc
chce, byśmy wiązali się z Nim relacją miłości. W tej sytuacji wspomaga nas czasem
doświadczenie mistyczne, upewniające, że Bóg jest, gdy nie wystarcza nam nasza
wiedza filozoficzna o istnieniu Boga i gdy nie ufamy Objawieniu chrześcijańskiemu.
Doświadczenie mistyczne umacnia nasz intelekt, który wzmacnia naszą wolę do
pozostawania z Bogiem w relacji miłości, wiary i nadziei. Trwa nasze życie religijne i
po okresie ciemnej nocy uzyskuje etap modlitwy zjednoczenia przemieniającego,
udostępniającego widzenie Osób Trójcy Świętej.
2) Modlitwa jako prośba o miłość do Boga
Rozważmy teraz modlitwę jako prośbę o trwanie wiążącej nas z Bogiem miłości.
Modlitwa jako prośba stanowi cztery odmiany: modlitwa uwielbienia, modlitwa
dziękczynienia, modlitwa przebłagania, modlitwa błagania.
Modlitwa uwielbienia jest wyrażaniem podziwu, że Bóg jest, że istnieje, że jest
Trójca Osób, że w Drugiej Osobie Syn stał się człowiekiem przyjmując ciało z Maryi
Panny, że nas odkupił, że razem z Bogiem Ojcem posłał do nas Ducha Świętego, by nas

71

uświęcił, że stanowimy Kościół jako wspólnota osób, powiązanych przez miłość z
Chrystusem, że Chrystus jest głową Kościoła a jego duszą Duch Święty, że przez
sakramenty Chrystus uobecnia się w nas, że są święci, że są dobrzy ludzie, że my
istniejemy.
Modlitwa dziękczynienia to wyrastająca z podziwu i uwielbienia wdzięczność za
wszystko, co istnieje. Jest to jakby do wielbienia ze strony intelektu dodana
wdzięczność woli, jej dar, duchowa postawa akceptacji.
Modlitwa przebłagania jest dostrzeganiem i wyrównywaniem niedoskonałości
naszego uwielbienia i dziękczynienia. Przepraszamy za siebie i za innych. Bolejemy z
powodu grzechu, oddalającego od nas Boga.
Modlitwa błagania to nieustanne kierowanie się do Boga. Nie jest to prośba o
konkretne rzeczy. Jest to nieprzerwane zwierzanie Bogu tego, czym w tej chwili
żyjemy. Jest ofiarowywaniem wszystkiego. Jest spełnianiem miłości. Nic dla mnie.
Wszystko oddaję Bogu, gdyż miłość czyni nas darem dla osoby kochanej, darem dla
Boga, ofiarowywanym w Eucharystii.
Wszystkie te odmiany modlitwy jako prośby mogą towarzyszyć każdej modlitwie
jako przejawiającej określony poziom naszego życia religijnego. Trudniej je stosować w
ciemnej nocy, są w niej jednak często ratunkiem i pociechą. W pełni wypełniają
odmiany modlitwy zjednoczenia.
3) Ascetyczna rola duchowości
Źródłem modlitwy jest życie religijne. Stanowi ono także źródło duchowości
chrześcijanina. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu życia religijnego. Ze względu
na pogłębianie się w nas życia religijnego ma wiele odmian.
Duchowość chrześcijańska jest przejawianiem się w nim danej odmiany
modlitwy. Ze względu na tę odmianę, modlitwa współstanowi tę duchowość razem z
typem umartwiania i pokuty, stylu życia i pracy. Dana odmiana modlitwy wyznacza
więc stosowną ascezę i dominowanie w naszej duchowości jednej z prawd wiary.
Przyjmujemy wszystkie prawdy wiary, lecz którąś z nich czynimy zasadą, organizującą
nasze myślenie i decyzje, uczucia i służenie ludziom. W okresie ciemnej nocy
przejmuje nas tajemnica Krzyża. W okresie oczyszczenia czynnego i modlitwy

72

W ascetyce odróżnia się wspierające nasze więzi z Bogiem środki przyrodzone i nadprzyrodzone. Wszystkie bowiem modlitwy kieruje my do Boga przez Chrystusa i kierujemy je do Boga jako Trójcy Osób. Ascetyczne środki przyrodzone zmienne to wynikające z oczyszczenia czynnego i stylu życia szczegółowe umartwiania jako przezwyciężanie powiązań. co oddala od Boga. Cechą wyróżniającą modlitwę jest to. u sióstr miłosierdzia lub u sióstr sakramentek. zarazem poziom relacji wiary i relacji nadziei. że przejawia poziom relacji miłości. z kolei korzystając z wiedzy o bytowej strukturze człowieka. Asceza jest stosowaniem środków chronienia życia religijnego. Ascetyka określa te środki opierając się na metafizycznej identyfikacji przyczyn i skutków. ponadto czerpiąc z mądrości Kościoła wyjaśniającej naturę naszych powiązań z Bogiem. Ascetyczne środki przyrodzone stałe to właśnie oczyszczenie czynne jako uzyskiwane naszym wysiłkiem cnoty i początkowe odmiany modlitwy. zakonnego u pasjonistów lub u trapistów. styl życia i pracy. wiążącej człowieka z Bogiem. ustalane w refleksji filozoficznej i teologicznej. zagrażających życiu religijnemu w danej chwili. albo wyborem odosobnienia w wersji zakonu lub prywatnej. Właśnie dana odmiana modlitwy wyznacza typ podejmowanego przez nas umartwienia i pokuty. życia osoby samotnej. wprowadzająca w określoną ascezę. Jest w związku z tym zawsze maryjna. To także w naszej duchowości styl życia. że organizuje ją dana odmiana modlitwy. Jest wyborem Boga i pomijaniem wszystkiego. Ascetyczne środki nadprzyrodzone to wniesione w nas przez Boga i wynikające z łaski uświęcającej cnoty wlane jako dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do 73 . Cechą wyróżniającą duchowość chrześcijanina jest to. Gdyż Chrystus jako człowiek wskazuje na Matkę a zarazem na Ojca i Ducha Świętego. To tak-że trudy wynikające ze spełnianej przez nas pracy. Może proporcjonalnie do tego wybieramy styl życia np.zjednoczenia bolesnego podejmujemy ćwiczenia pokutne. wyznaczony sakramentom małżeństwa lub kapłaństwa. Cechą wspólną wszystkich odmian duchowości chrześcijańskiej i zarazem wszystkich odmian modlitwy jest ich charakter chrystocentryczny i trynitarny. zarazem rozważając religijne wyznania świętych i objawienie odnoszących się do nas życzeń Boga. Duchowość chrześcijańska jest więc chrystocentryczna i trynitarna.

co pozwala ustalić. by człowiek nie mijał się z życzeniami Boga i pogłębiał miłość do Boga podejmując wszystko. To także sama łaska uświęcająca jako obecność w nas Trójcy Świętej. że Bóg może nas stworzyć bez nas. Nie ustala bytowej struktury człowieka. Dalekim skutkiem tej prawdy jest rola w ascetyce filozofii i teologii. czym jest i o czym informuje Objawienie. a głównie metafizyka bytu. co Bóg proponuje w Objawieniu i co w nas realnie wnosi. czym jest modlitwa i duchowość. wynikające z jego bytowej struktury. gdyż najpierw należy dokładnie ustalić. Refleksja filozoficzna jest dociekaniem tego. Ascetyka musi więc posługiwać się zarówno filozofią jak i teologią. Teologia stanowi refleksję nad zbawiającym nas odniesieniem się do nas Boga. daje miejsce refleksji i filozoficznej. Wspomaga ją filozofia. może bardziej niż teologia.Boga. by umieć skorzystać z tego. To zarazem przykazania i rady ewangeliczne. stanowiących z Nim jedno mistyczne ciało. który mówi. ale nie może nas zbawić bez nas. jak go stosować. To zarazem dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski uświęcającej sposoby odbierania wszystkiego. uobecniające w nas Chrystusa. To ponadto sakramenty. i teologicznej. którego duszą jest Duch Święty. Augustyna. gdy ukochamy Chrystusa. ani bytowej struktury Boga. Powołujemy się tu choćby na św. wiążące Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. co pozwala odpowiednio je kształtować i stosować. udzielane w Kościele. 74 . co ma czynić wola. dane naszemu intelektowi jako wskazania. Aby te wyjaśnienia i tłumaczenia były skuteczne. Jest dociekaniem także. kim jest Bóg i kim jest człowiek. Bada skutki tego zbawczego odniesienia i jego przyczyny. kochających Chrystusa. Tę bytową strukturę człowieka rozpoznaje się w metafizyce bytu. To z kolei Kościół jako zespół osób. muszą uwzględniać podmiotowość człowieka i wszystkie relacje. Refleksja teologiczna jest wyjaśnianiem od strony Objawienia odniesień Boga do człowieka i tłumaczeniem skierowanych do nas życzeń Boga. Ascetyka ogarniając zarówno przyrodzone jak i nadprzyrodzone środki chronienia życia religijnego. czym jest dany środek ascetyczny. A prawidłowy rozwój życia religijnego tych ustaleń potrzebuje. Określa człowieka jako zbawionego i ukazu je Boga jako zbawiającego. co Bóg w nas wnosi. czym są relacje. co Bóg w nas wnosi i czym oczyszcza naszą miłość.

Inne przecież sposoby poznania stosujemy w odniesieniu do poznawanego drzewa. aby je bliżej zarysować. Po tych ustaleniach stanie się jasne znaczenie terminów „asceza” i „mistyka”. 75 . Uzyskuje on rozwiązanie albo negatywne. że właściwie tylko zasygnalizowałem tematykę modlitw i duchowości. Aby jednak w pełni poznać całą wspaniałość modlitwy i duchowości katolickiej. Podstawą rozwiązania jest na ogół rozumowanie. Ustalenie bowiem. i inne w odniesieniu np. Stanie się też bardziej zrozumiała rola w naszym życiu ascezy i mistyki. które należy pominąć. Tymczasem trzeba brać pod uwagę także sam poznawany przedmiot. Pomijanie ich nie jest łatwe. a więc do natury Boga. potrzeba przynajmniej jednej książki. o czym mówi metafizyka bytu i religia. jaką rolę pełniłaby w naszym życiu? Czy współczesny człowiek. Życie religijne i doświadczenie mistyczne Najważniejszym problemem dla człowieka jest problem Boga. 3. czym jest mistyka i czego dotyczy. W problemie Boga trzeba dostosować sposoby poznania Boga do poznawanego przedmiotu. to znaczy na wyjaśnianiu. Jest to wyjaśnianie od strony podmiotu poznającego. Wymaga ograniczenia wyborów. albo pozytywne. gdy dziś używamy terminów „asceza” i „mistyka”? W jaki sposób dzisiaj. lecz za jego treścią. wyznaczy nasze zachowania i dziedziny.W zakończeniu zauważmy. w naszych czasach. Współczesny sens ascezy i mistyki Idąc za formułą podjętego tematu chciałbym jego treść sprowadzić do trzech pytań: O czym mówimy. nastawiony na konkrety. do bakterii lub odległych planet. ma poważnie brać pod uwagę dziedziny nazywane mistyką? Poszukiwanie odpowiedzi na postawione pytania należy zacząć od problemu mistyki idąc więc nie za formułą tematu. bardzo zajęty. trzeba je w sobie realizować czerpiąc motywy z mądrości: z nabytej przez nas mądrości jako intelektualnego spojrzenia na człowieka z pozycji prawdy i dobra oraz z udzielanej nam przez Boga mądrości jako daru Ducha Świętego. o co by w niej chodziło. jak coś poznajemy. stosować ascezę. Podobnie nie w każdym rozumowaniu rozstrzygamy istnienie Boga. co można nazwać ascezą. Jest ono jednak oparte dziś najczęściej na bazie teoriopoznawczej.

byśmy nie pomylili poznania Boga i wiedzy o Bogu z samym Bogiem i z tymi realnymi relacjami współobecności. To natomiast. czym jest relacja istnieniową. czyli obecność w nas samego Boga. które stanowią religię. Tym darem są sprawności dosięgania Boga. gdyż tylko Bóg może wprowadzić do relacji uobecniających to wszystko. dostępne także poznaniu. wiążących człowieka z człowiekiem. Metafizyk bytu musi więc dokładnie podać cechy różniące te relacje. wiążących człowieka z Bogiem. Człowiek jest tylko odbiorcą tego. przejawiających tę wewnętrzną zawartość i zarazem na badaniu relacji. jak i relacji. W wypadku relacji człowieka z Bogiem ten kryzys bywa dość bolesny. cnotach wlanych i darach Ducha Świętego czerpiemy z teologii. Bóg bowiem jest autorem religii. natomiast ze strony Boga są Boskie. a więc nadprzyrodzone i stanowią religię. co realnie powiąże człowieka z Bogiem. treści uobecniających relacji ze strony człowieka są ludzkie. że relacje poznawania są oparte na własnościach istoty człowieka. Okazuje się bowiem. a nazywamy je darami Ducha Świętego. Uzyskujemy ponadto najpierw łaskę. wiążących człowieka z Bogiem. by stanowić jedno wspólne życie dwu osób. muszą się uzgodnić. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z człowiekiem. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z Bogiem. nie człowiek. Informację o łasce.Metafizyka bytu polega na ustalaniu wewnętrznej zawartości. ustalamy w 76 . Religia polega na zespole relacji. a tylko nimi dosięgamy realnie Boga. co Bóg w nas wnosi. właściwe ich istotom. na badaniu własności. lecz realne relacje współobecności. W te relacje istnieniowe obydwa byty wnoszą treści. stanowiącej byt. który wnosi z sobą cnoty i dary Ducha Świętego. Może wprowadzić treści nadprzyrodzone. treści uobecniających relacji są ludzkie i wyznaczają humanizm. a więc przyrodzone. Wywołuje to swoisty kryzys i dotyczy zarówno relacji istnieniowych. co nazywamy cnotami wlanymi i tym darem są sprawności odbierania tego. a relacje współobecności na własnościach przejawiających istnienie dwu bytów. Treści istotowe wnoszone przez dwie osoby w istnieniową relację uobecniającą. wiążąca człowieka z Bogiem. Nie są to jednak relacje poznawania. czym Bóg go obdarowuje. jakimi wewnętrzna zawartość bytu pozwala wiązać się danemu bytowi z innymi bytami. gdyż winien być rozwiązany przez ustąpienie człowieka ze swoich roszczeń i przyjęcie punktu widzenia Boga.

Zanim podejmiemy problem ascezy. co Bóg w nas wnosi. dzięki więc odpowiedniej wiedzy i pomocy Boga przetrwamy ciemną noc miłości. że nazywa się je ciemną nocą miłości. Zdarza się ono w ciemnej nocy miłości i polega na krótkotrwałym. jak boleśnie przebiega to uzgodnienie. aż Bóg zbuduje w nas to wszystko. który już teraz wie. Wydarzenia. lecz się zdarzają. chroniących życie religijne jako zespół realnych relacji. sytuuje nas w ateizmie. Ujęte od strony przeżyć jest cierpieniem i niekiedy tak wielkim.metafizyce bytu. Należy wobec tego do zespołu środków. właściwe jej rozumienie. Gdy jednak dzięki metafizyce bytu. Jest także węższe. są powszechnie nazywane mistyką. skoro nie mogę nawiązać z nim budowanego przeze mnie kontaktu. jak przyjąć i czy przyjąć to. A sam człowiek informuje nas o tym. Doświadczenie mistyczne jest więc ze strony Boga pomocą w przetrwaniu ciemnej nocy miłości. Środki lub sposoby chronienia życia religijnego stanowią ascezę. starajmy się uświadomić sobie to. czym będziemy mogli w pełni z Nim się wiązać. doznaniu Boga jako istnienia. że Bóg nie istnieje. Może więc spokojniej czekać. że stanowiące religię 77 . tworzone w nas przez Boga. Obydwa zachowania są błędne. nagłym. że Bóg nie istnieje. pojęć i rozumowań. Poczucie utraty więzi z Bogiem powoduje właśnie wycofanie się z życia religijnego. wewnętrznym. że ginie w nas życie religijne. Umacnia się natomiast właściwe życie religijne. Jest to tak zwane szerokie rozumienie mistyki. teologii dogmatycznej. a wniosek. Dzięki też metafizyce wiemy. I mamy poczucie. Odnosimy wtedy wrażenie. bezpośrednim. nie wypracowanym przez nas. W tym węższym znaczeniu nazywamy mistyką tylko doświadczenie mistyczne. W udręczeniach wątpliwościami Bóg uspokaja nasz intelekt. że budowane przez nas więzi z Bogiem rozpadają się. zacznie się w nas kształtować realne i nadprzyrodzone powiązanie z Bogiem. gdyż przyjęcie darów Boga wymaga pominięcia wszystkiego. że nie wiemy. nazwane ciemny nocą miłości i następujące po niej pogłębianie się istnieniowych relacji z Bogiem. Tymczasem ginie w nas tylko nasza wersja powiązań z Bogiem. giną. albo wycofujemy się ze współpracy z Bogiem z poczuciem utraty życia religijnego. wiążących człowieka z Bogiem. Ta ciemna noc polega na tym. bez pomocy wyobrażeń. albo dochodzimy do wniosku. że treści istotowe relacji istnieniowych muszą się uzgodnić. czym chcemy z naszej strony wiązać się z Bogiem. Nie wiedząc tego. że Bóg istnieje.

jeżeli pozytywnie rozstrzyga problem Boga i podejmuje relacje. co człowiek proponuje Bogu. powodujące współobecność Boga i człowieka.istnieniowe relacje uobecniające. realne relacje istnieniowe. Zależne od epoki są tylko trudności w podjęciu życia religijnego. W tym wyrażeniu zgody na propozycję Boga pomaga sam Bóg i niekiedy wspiera nas aż doświadczeniem mistycznym. zaczyna się w nim religijny rozwój. Jest to tylko pomoc. Gdy przetrwa ten trudny i jakże normalny etap dzięki ascezie. Życie religijne człowieka nie polega na doświadczeniu mistycznym. Stosuje się ją ponadto w odniesieniach człowieka do 78 .podobnie nazywającymi się . To uzgodnienie jest ciemną nocą miłości. Siłą rzeczy dochodzi do etapu ciemnej nocy miłości. który polega na kierowaniu się w życiu owocami cnót wlanych i darów Ducha Świętego. albo wycofuje się z życia religijnego. wiążące go z Bogiem. także współcześnie. są bytowo te same. I to doświadczenie i cnoty moralne są tylko środkami chronienia życia religijnego. są oparte na przejawach istnienia człowieka i Boga. a polega na pogłębianiu się miłości i na wypełnianiu miłością odniesień do Boga i ludzi. cnoty wlane i dary Ducha Świętego. Przejawem poziomu miłości są odmiany modlitwy. że życie religijne polega na tym. które muszą się uzgodnić.cnotami wlanymi i darami Ducha Świętego. co Bóg wnosi i gdy broni swego ładunku treści sądząc. co Bóg w nim tworzy. ani nawet na oczyszczeniu czynnym czyli na nabywaniu cnót moralnych. wchodzi coraz głębiej w życie religijne. a nie właściwe życie religijne. Gdy człowiek ustąpi. wspierane . Jako zespół środków chroniących relacje osobowe występuje także w odniesieniach między ludźmi. To trudności i sposoby ich przezwyciężania stanowią przedmiot ascezy. Na tym etapie albo do końca przyjmuje to. Obszar ascezy Asceza w powszechnym jej rozumieniu dotyczy przede wszystkim życia religijnego. W te relacje człowiek i Bóg wnoszą treści istotowe. które jest udziałem w wewnętrznym życiu Boga poprzez łaskę. gdy człowiek z oporem przyjmuje to. wiara i nadzieja. Także więc dziś żyjący człowiek. gdy wolę Boga uzna za swoją wolę. W każdych więc czasach. łączące człowieka z Bogiem. pogłębi się w nim miłość.

Polega przecież na wyrzeczeniu się tego. I właśnie w różnych czasach. te najdonioślejsze.Łaska jako sama obecność w nas Trójcy Świętej. wywołująca cnoty wlane i dary Ducha 79 . która chroni życie religijne. wspartych na przejawach istnienia człowieka i Boga. co pozwala uzyskiwać i obronić to. Skutki lub owoce darów. Asceza. ograniczać je i skupić się na tym. co innego trzeba pomijać lub ograniczać. wiary i nadziei. w sporcie lub działalności społecznej. w rzemiośle i sztuce. które razem wyrażają współobecność osób. wiarę i nadzieję. Wśród przyrodzonych są stałe i zmienne. że życie religijne w swej istnieniowej warstwie jest zespołem realnych relacji. danych nam przez Boga.rzeczy lub idei np. ujęte są w Ewangelii w osiem błogosławieństw. czego Bóg nam udziela. 1) Nadprzyrodzone środki ascetyczne Wśród nadprzyrodzonych. uzyskania zaplanowanych wyników w sporcie lub działalności społecznej. łączących człowieka z Bogiem jako relacji miłości. . środków chronienia życia religijnego wymienia się następujące: . Zawsze więc asceza jest zespołem środków chroniących nasze więzi z wybranymi bytami lub wytworami. wynikającą z obecności (łaska) w nas Boga i wspieraną cnotami wlanymi oraz darami Ducha Świętego. obejmuje środki nadprzyrodzone i przyrodzone. dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do Boga.Cnoty wlane jako wynikające z łaski i wraz z nią stworzone dla nas przez Boga oraz wniesione przez Niego w naszą naturalną miłość. Cnoty i dary są już danymi nam przez Boga nadprzyrodzonymi środkami chronienia życia religijnego. co utrudnia trwanie w więzi z Bogiem i z ludźmi oraz co utrudnia wykonanie realizowanego dzieła techniki lub sztuki. Trzeba właśnie pominąć jakieś zachowania lub dziedziny. Dary Ducha Świętego pomagają naszym naturalnym władzom poznania i decyzji w odczytywaniu i spełnianiu życzeń Boga. . Przypomnijmy dla jasności obrazu. Życie religijne w swej warstwie istotowej jest miłością. obecność zapoczątkowująca nasze nadprzyrodzone odniesienia do Boga.Dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski i wniesione w nas przez Niego sposoby odbierania wszystkiego. o co nam chodzi.

gdyż Chrystus jako Bóg i Człowiek w jednej Osobie Boskiej jest „miejscem” w którym nieskończoność Boga może spotkać się realnie ze skończonością człowieka.Oczyszczenie czynne czyli pomijanie lub ograniczanie przez nas tego. co oddziela lub oddala nas od Boga. . przeciwne tym sprawnościom. to znaczy świadectwem. męstwo. czyli przez samego Chrystusa. nasze życie religijne chwałą Bożą. .Świętego. . cnoty i dary. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się najpierw środki stałe: .Rady ewangeliczne jako ukazywanie sposobów pełniejszego kierowania się do Boga i pogłębiania miłości.Sakramenty jako widzialne znaki niewidzialnego uobecnienia się w nas Chrystusa. w posłudze widzialnie zastępujących Chrystusa kapłanów. Dzięki sakramentom jesteśmy w zasięgu Chrystusa. Te cnoty to roztropność. by nie mijała się z życzeniami Boga. że Bóg jest najgodniejszy miłości.Kościół jako zespół osób. co ma czynić wola. Ze względu na te szczegółowe zachowania oczyszczenie czynne wyraża się w odmianach umartwienia. Tylko w Chrystusie człowiek może przejąć wewnętrzne życie Trójcy Świętej. stanowiących jedno mistyczne ciało. właśnie w Kościele. 2) Przyrodzone środki ascetyczne stałe Wśród przyrodzonych.Przykazania jako podane naszemu intelektowi wskazania. . co prawdziwe i dobre. Skutkiem oczyszczenia czynnego są cnoty naturalne jako sprawności trwania przy tym. którego duszą jest Duch Święty. umiarkowanie. nawet zresztą wtedy. Świadomość i rozumność pozwalają uczynić nasze realne więzi z Bogiem. pomijamy lub ograniczamy szczegółowe zachowania. powodującego zbawiające nas więzi z Bogiem. W Chrystusie a więc i w Kościele staje się nam dostępna łaska. Aby je uzyskać. lecz realność relacji. gdy tylko szczerze poszukujemy prawdy i bezinteresownie czynimy dobro. odrzucenie błędu) wynika z 80 . a głową Chrystus. O więzi z Chrystusem nie decyduje bowiem świadomość. sprawiedliwość. powiązanych z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością. Rozdawane tylko w Kościele. Umartwienie (etymologicznie biorąc uśmiercenie.

Ponieważ miłość jest zasadniczym sposobem i treścią kontaktowania się ludzi z ludźmi (humanizm) i ludzi z Bogiem (religia). kim jest. co mniej ważne i w gotowości na wybór tego. co nazywamy prawdą ontyczną. o pełnienie funkcji kapłaństwa wspólnego. Gdy z kolei najpierw ograniczamy chodzenie do kina lub czytanie kryminałów. Gdy np. . wiarą i nadzieją oraz ukazując wartości powiązań człowieka z Bogiem. Winien im służyć prawdą i dobrem. To umartwienie wynika właśnie z naszej wierności dobru. Nasze życie religijne przejawia się w odmianach modlitwy. nawet kochających nas bliskich. winniśmy wszystko poprzez Eucharystię ofiarowywać Bogu.jakiegoś dobra lub kieruje do dobra. by utrwaliła się na zawsze w radości i szczęściu ich miłość do osób. prawdzie i dobru. odpada pójście do kina lub czytanie książki. uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa. życiem zakonnym lub życiem osoby samotnej. a więc pomijania działań nie licujących z kapłaństwem. W sposób naturalny pomijamy lub ograniczamy działania utrudniające modlitwę lub udzielanie pomocy. Każdy z tych stylów życia wyznacza inny przedmiot umartwienia. by mogły trwać w więzi wiary. wiążącego nas w sposób nadprzyrodzony z Chrystusem. Świadcząc o Chrystusie naszą miłością. Człowiek jako osoba i jako byt przejawia swoje istnienie w otwarciu się na inne byty. by mieć czas na modlitwę i uzyskiwać wewnętrzną gotowość do pomagania ludziom. małżeństwem. . trudno nam przerwać modlitwę lub nie możemy przerwać udzielanej komuś pomocy. nadziei i wspartej na realności wzajemnej miłości. Na mocy chrztu. o obdarowywanie ludzi prawdą i dobrem. nigdy człowiek nie może zaniedbać starań o rozwój i pogłębianie relacji miłości.Styl życia. Umartwienie w tym wypadku jest wprost ochroną godnego życia. Najpierw sami w oczyszczeniu czynnym wypracowujemy w sobie umiejętność modlitwy ustnej. albo życie odosobnione publiczne w zakonach lub prywatne osób samotnych. Zgodnie więc z tym. to umartwienie jest sposobem usprawniania się w pomijaniu tego. wyzwalającej więź życzliwości. z kolei 81 . wyznaczony sakramentami jak kapłaństwo lub małżeństwo. człowiek winien wiązać się z innymi osobami tymi relacjami. Przejawia też swoje istnienie jako dobro dla osób w postaci realnej. o nieustanną modlitwę.Zawsze obowiązujące nas starania o pogłębianie miłości. które wspierają się na realności. co słuszniejsze i lepsze.

Na tym etapie zaczyna przejawiać się w nas kontemplacja wlana czyli wniesiona w nas przez Boga. wyrażających Bogu nasze oddanie. Ma ona najpierw postać kontemplacji wlanej czynnej czyli jeszcze przez nas kierowanej z racji nawyku sterowania swym życiem religijnym. aby te relacje trwały. Przekształca się ta kontemplacja w kontemplację wlaną bierną doskonalącą wolę i wtedy chcemy już tego. do manifestowania naszej radości z powiązań z Bogiem i służenia ludziom prawdą i dobrem. że wiąże się z nami relacją miłości. Umacnia się nasza decyzja powiązań z Bogiem na zawsze. przebłagania. Uwielbiamy Boga ciesząc się. Niektórzy teoretycy modlitwy nazywają ten etap prostym zjednoczeniem. Ta modlitwa nabytego skupienia jest już uzyskaną przez nas i wypracowaną kontemplacją. że jest z nami w Eucharystii. Wreszcie uzyskujemy poziom modlitwy zjednoczenia przemieniającego. wreszcie modlitwy nabytego skupienia. Jako prośba ma postać modlitwy uwielbienia. lecz jest także prośbą. Pod wpływem daru rozumu zaczynamy wreszcie rozumieć Boga i Jego życzenia. odczytanymi dla nas w Bogu. Przepraszamy za błędy i grzechy swoje i innych ludzi. Przechodzimy z kolei do modlitwy zjednoczenia ekstatycznego. Dziękujemy. co dziedziczymy w grzechu pierworodnym. musimy nieustannie prosić o to Boga. lecz jeszcze nie rozumiemy do końca Jego życzeń. Człowiek nie porzuci już życia religijnego. że stał się człowiekiem w Osobie Syna Bożego. czym żyjemy. 82 . że i my możemy się uświęcić przez działanie w nas Ducha Świętego na chwałę Boga Ojca. Na tej drodze zjednoczenia czeka go jeszcze modlitwa zjednoczenia bolesnego jako leczenie ze skłonności do niewierności Bogu. takich więc powiązań z Bogiem. że Chrystus nas odkupił. dziękczynienia. by Bóg to oczyścił i uczynił godną Siebie treścią naszych do Niego odniesień. Nasza modlitwa nie tylko więc przejawia poziom naszych relacji z Bogiem. ponadto modlitwy afektywnej jako krótkich aktów strzelistych.modlitwy myślnej. że w swej Matce dał nam wzór oraz spełnienie świętości i zbawienia. Ustają wątpliwości. Zgłaszamy w błaganiu wszystko. błagania. Nieustanna modlitwa błagalna usprawnia nas w staraniach o pełnię życia religijnego. Aby wszystko to się stało. wiary i nadziei. gdy już bez pojęć i obrazów trwamy wobec Boga. jakie Bóg dla nas obmyślił. że jest. czego Bóg sobie życzy. Nasza modlitwa staje się kontemplacją wlaną bierną doskonalącą intelekt.

radzeniem sobie w życiu. trzeba odpowiedzieć na dar łaski. Zawsze chodzi o to. Zmienia się jedynie w różnych epokach przedmiot wyboru i przedmiot pomijany. Takim przedmiotem jest np. która jest wysiłkiem i pomysłowością. prymitywne lub zbyt trudne. nasilenie postaw ateizujących. Gdy wybieramy.Praca. co oddala od Boga. 83 . Nazywa się ją dziś pokonywaniem trudności.3) Przyrodzone środki ascetyczne zmienne Wśród przyrodzonych. wyznaczone dziś aktualnym przedmiotem. teologię dogmatyczną. prawda i dobro. przy obniżonym poziomie środków ekonomicznych i intelektualnych. filozofię oraz teologię ascezy i mistyki. zagrażającym naszemu powiązaniu z Bogiem. stałe przebywanie we wspólnocie. zarówno kapłanów jak i świeckich. by wybronić w sobie życie religijne. 4) Określenie ascezy i mistyki Podsumowując te rozważania zauważmy najpierw. by chronić intelekt. by je rozwiązać na miarę emocji pytających osób. W życiu religijnym dzieje się podobnie. co zawsze aktualne. Niekiedy trzeba podjąć tylko te dziedziny. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się z kolei środki zmienne: . zarazem coś innego pomijamy lub ograniczamy. w której stanowiące ją osoby są przykre. np. Asceza jest więc czymś nieodłącznym od życia w każdych czasach.Szczegółowe umartwienia. bardziej trudem niż oglądaniem wyników.Skutki wybranego stylu życia. wymagać od siebie wysiłku umartwienia i usuwać to wszystko. pomijając z żalem inne wymarzone studia. a zawsze aktualne jest realne istnienie. podjąć pomoc w postaci cnót wlanych i darów Ducha Świętego. Należy tu wymienić też cały trud utrzymania dziś rodziny. by coś wybrać. . . nieznośne. Trzeba dokładniej studiować metafizykę bytu. wnoszące sprawy i problemy np. Trzeba go staranniej kształtować w wiedzy o Bogu. Trzeba więc podjąć większy wysiłek. że współczesne jest to wszystko. wiary i nadziei. wychowania dzieci. udręczające. Aby trwać w powiązaniach z Bogiem przez relacje miłości. Czymś udręczającym może tak samo stać się odosobnienie osób samotnych.

dochodem. Tymczasem człowiek potrzebuje i pragnie odwzajemnienia fascynacji. Asceza jest wyborem Boga w Chrystusie. od Chrystusa i miłości. w swych kłopotach. Są martwe. stanowiskiem. że nie odwzajemniają one przyjaźni. miejscem. przyjaźni. Jest doznaniem bezpośrednim i nagłym. z wystarczającym lub wysokim dochodem. którego wewnętrznym życiem jest miłość. Osoby domem człowieka Przyzwyczajono nas do wiązania naszego losu z potrzebami lub cennymi rzeczami. bez spodziewania się rewanżu. Polega też na dzieleniu się naszymi rzeczami. Mistyka w pierwszym znaczeniu to etapy i przejawy pogłębionego życia religijnego. izolują. gdy ją podejmie przez Osobę Chrystusa. gdyż są potrzebnym nam domem. Miłość jest pełnym czci służeniem ludziom. wytworzonymi przez naszą myśl i wysiłek fizyczny. w którym ujawnia się nasze człowieczeństwo. 84 . aby być z nimi. oddania. z pozycją człowieka. nasza pozycja osób. 4. Pragnie doznawania wdzięczności. wdzięcznością. bez gniewu. wiara i nadzieja. miłości. bezdomni. Polega na pomijaniu tego. zagubieni w podróży. o sens życia. Służy rzeczom. wyłączają nas z tej służby. stanowiskiem. z wyrozumiałością. Człowiek może mieć udział w tej miłości. dobrem. dochodem. co oddala od Boga. przyjaźnią. Przebywa z nimi. oddaniem. są to ważne sposoby służenia ludziom. Człowiek bowiem żyje wtedy fascynacją rzeczami. w swych pytaniach także o swój los. Dramat zorientowania życia na wytwory polega na tym. Owszem. Boga jako Samoistnego Istnienia. Jest otoczony wytworami. pozycją społeczną. naszym czasem. są kompozycjami. W drugim i właściwym znaczeniu sprowadza się tylko do doświadczenia mistycznego. Zawsze też aktualny jest Bóg. To służenie polega na dzieleniu się prawdą. wiążą wyłącznie z sobą. niepewności. właśnie izolują. Mamy służyć ludziom cierpliwie. niewypracowanym i krótkotrwałym przez nasz intelekt.miłość. Zatrzymując na sobie naszą uwagę oddzielają nas od ludzi. fascynacji. Gdy stają się celem naszego życia. dobroci. chorzy. uwięzieni. naszego im oddania. swą pozycją wśród ludzi. niezmienna Teraźniejszość Samoistnego Istnienia. bezinteresownie. wiedzą. sytuują w samotności. aby ludzie nie byli głodni. swym stanowiskiem.

doznaję życzliwości i zaufania. Rozumność czyni istotę osoby zdolną do myślowego ogarnięcia świata. lecz także i przede wszystkim w zdolności wiązania się z osobami miłością. Istnienie czyni ją czymś realnym. stanowią religię. Chronimy ją swoją wiernością Bogu. stanowiących z tą materią ciało ludzkie. we właściwym dla mnie domu. staje się dla mnie wartością. prawdy. że będę obdarowywany życzliwością i zaufaniem oraz że będę obdarowywał miłością i wiarą. ktoś ceniony. Człowiek jako osoba przejawia się nie tylko w rozumności. Istnienie i istota są podstawowym i wystarczającym tworzywem osób i wszystkich bytów. lecz w jego istocie oprócz rozumnej duszy znajduje się także materia jako podstawa własności fizycznych. a różnią się między sobą zawartością swej istoty. wiarą i nadzieją. W tym domu odpoczywam. lecz jest także wiązaniem się ze wszystkimi osobami. Aby trwała miłość i wiara. wyróżniony. dobrym 85 . Stąd Bóg jest tylko Samoistnym Istnieniem. udostępnieniem siebie. gdyż właśnie osoby są domem człowieka. wiarę i nadzieję. muszę je chronić rozumnymi działaniami intelektu i woli. sensownym celem życia. wprowadza nas w humanizm. Nadzieja jest spodziewaniem się. gdy takie powiązania podejmiemy. z ludźmi. by z nimi i w nich przebywać. Czynię te relacje miejscem spotkania osób. której istota jest tożsama z istnieniem. które są miłością. Nie przejawiając więc rozumności. że będzie trwała miłość i wiara. powoduje ich współprzebywanie. wiedzą. różną od istnienia. Bóg jest osobą. kochany. Przejawiają tylko zmysłowe lub fizyczne powiązania z nami. dobra. czymś cennym. a zarazem chronienie miłości. wiary. Miłość jest służeniem z czcią ludziom. nadziei. Byty i wśród nich osoby. stanowi rozumna dusza. Zwierzęta i rośliny nie przejawiają rozumienia innych bytów i siebie. Aniołowie są osobami. gdy Bóg je w nas wywoła. zaufaniem. zawierzeniem. pełnym bytem. do rozumienia osób i siebie. aby więc spełniała się też nadzieja. wiarą i nadzieją. Powiązania z osobami ludzkimi przez miłość. Trwanie powiązań. a ich istotę. wiarę i nadzieję. która upodabnia do siebie osoby. Sytuuje mnie w więzi miłości.Osoba jest samodzielnie istniejącym bytem rozumnym. Człowiek jest osobą. Wiara jest otwarciem się. z Bogiem. wybrany. więzią. Muszę uczynić to trwanie celem swych działań. jestem rozpoznany jako ktoś obdarowywany miłością i wiarą. istnienia. zawsze posiadają realne istnienie. autorem odniesień i działań. wiary i nadziei. nie są osobami. Powiązania z Osobami Trójcy Świętej przez miłość. z aniołami.

Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą. Miłość.życiem. Gdy przyjmujemy inne sakramenty. 5. nasze powiązania z Bogiem. wiarą i nadzieją. Zarazem chroni ją Bóg. a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. Kościół jest zespołem osób. czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. Stało się to dzięki Wcieleniu. Umacnia je i czyni naszym życiem wiecznym. wprowadził w Jego ojcowską miłość. Przebywanie wśród osób ludzkich w powiązaniu z nimi przez miłość. gdy staje się w nas obecny. które są udzielony mi nam sprawnościami odbioru tego. duszą Kościoła. co Bóg w nas wnosi. A łaska uświęcająca to sama w nas obecność Boga. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób. stanowiąca podstawę nadprzyrodzonej miłości. wiarę i nadzieję. Daje nam znak pewności i sprawia. powiązanych miłością z Chrystusem. przebywanie zarazem w Bogu. Chroni swe więzi z nami łaską uświęcającą. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało. Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele. Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość. wiara i nadzieja to sprawność kierowania się do Boga. że trwa nasze z Nim powiązanie. a Bóg przebywa w nas. struktury charyzmatycznej. Z tego względu Kościół jest sakramentem. wiary i nadziei. gdy ukochamy Chrystusa. Przejawia je nasza modlitwa. a z czasem owocami darów 86 . Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. i darów Ducha Świętego. która jest zawsze uwielbieniem Boga. to przebywanie we właściwym domu człowieka. a przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą. dziękczynieniem. darami Ducha Świętego. a głównie Eucharystię. czyli przywrócił nas Bogu Ojcu. Chrystus nas odkupił. Chrystus jest głową Kościoła. przebłaganiem za grzechy i prośbą. powiązanych w taki sposób. nadzieją i miłością. że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. powiązani więc przez Chrystusa z Trójcą Świętą także miłością. Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła. aby trwały nasze więzi z Bogiem. Tym domem człowieka są właśnie osoby ludzkie i boskie. Jesteśmy Kościołem Chrystusa Według teologii katolickiej. wiarę i nadzieję.

że ktoś. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to. Według teologii katolickiej. promieniowanie wiarą. to znaczy są powiązani z Chrystusem. wyznaczone tradycją. 87 . Kierowanie się dobrem i prawdą. jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia. takimi jak np. ustalenia prawne i instytucjonalne. nadzieją i miłością. I może się zdarzyć.Ducha Świętego. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą. by Bóg nas zbawił. Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII. są w Kościele. jest w Kościele. jest naszą moralną świętością. następca Apostołów. Biskup. w istocie osoby ludzkiej. że każde nasze kierowanie się do prawdy i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego. Piotra. i papież. style życia religijnego. to już widzialna struktura Kościoła. którzy są w zasięgu Chrystusa. reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu. gdy ukochamy Chrystusa. wyświęceni przez biskupa kapłani. co teraz komuś sprawia cierpienie. byśmy byli w Jego zasięgu. Wyraża ją modlitwa. zalecenia ascetyczne. wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie. gdy ukochamy Chrystusa. lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości. Samą miłość. Nie chodzi bowiem tylko o to. który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. Spełnienie tego programu. to właśnie widzialna struktura Kościoła. jest w zasięgu Chrystusa. gdzie działa. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. Może więc się zdarzyć. nie jest w zasięgu Chrystusa. Dzięki temu wszyscy. gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam. Stajemy się Kościołem. kto uważa się za niewierzącego. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego. gdyż pogłębia się nasza miłość. który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. W tym sensie mówimy. zwiększa się chwała Boża. byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia. zgodność naszej woli z wolą Boga. że poza Kościołem nie ma zbawienia. miłosierdzie i pokój. że teolog. ujęta w naszą wierność biskupowi. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa. Bóg w nas przebywa. gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro. lecz nimi nie żyje. następca św. szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. nie jest w Kościele.

Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego. że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. Ten wpływ nas przemienia. lecz wpływa na nas. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. Bóg więc jest nieskończenie odległy. Według teologii protestanckiej. że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego. Bóg tylko oddziaływa na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to. Nie możemy Go ani poznać. Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie.a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa. Bóg jest nieskończenie odległy. jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła. realistycznej metodologii. posłanego przez Ojca i Syna. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. co w nas Boskie. co chciał powiedzieć. A Chrystus odsyła mnie do Piotra. jedność duszy i ciała. że Bóg nie może w nas przebywać. Ta przemiana jest celem życia religijnego. co Boskie. W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka. Trzeba powiedzieć. ani nas przemieniać. Tak postępuje się w normalnej. Według teologii prawosławnej. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. Wiem jednak. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. zniszczonego przez grzech pierworodny. co ludzkie i Boskie. Cieszę się. Autor wie. Chrystus w Ewangelii podał. a więc autora orędzia zbawienia. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest możliwa świętość. że Chrystus wskazał osobę. że gdy mamy wątpliwości. Cieszę się. jedność odległości i bliskości. powinniśmy zapytać Piotra. że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne. jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny. gdy mam wątpliwości. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego. byśmy trwali w więzi z 88 . którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystusa na ziemi jest biskup Rzymu. wyjaśniającą treść prawd wiary. nazywane sakramentami. Jak więc rozumieć Ewangelię. ani się z Nim powiązać. że jestem w Kościele katolickim. skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara. gdy mam wątpliwości. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża.

Trójcą Świętą.

6. Matka Boża i Eucharystia
(Medytacja w związku z objawieniem się Matki Bożej Św. Katarzynie Labouré z 18 na
19 lipca 1830)

1) Św. Katarzyna Labouré widzi Chrystusa w Hostii
Papież Jan Paweł II obdarował rok 1987 dwoma wielkimi wydarzeniami
religijnymi: uczestniczył w Kongresie Eucharystycznym II w Polsce i ogłosił ten rok
rokiem maryjnym w Kościele Powszechnym. Swoiście związał Eucharystię z Matką
Bożą. Matka Boża jako Matka zawsze ukazuje swego Syna. Od kilku wieków
nieprzerwanie ukazuje Go nam w Obrazie Częstochowskim. W tym roku z większą
mocą ukazuje nam Chrystusa, utajonego w Eucharystii.
Natychmiast w każdej kaplicy sióstr miłosierdzia kojarzy się nam rok 1830.
Późnym wieczorem z 18 na 19 lipca 1830 na rue du Bac w Paryżu Matka Boża
rozmawia ze Św. Katarzyną Labouré w kaplicy sióstr miłosierdzia przy ołtarzu, na
którym przebywa w tabernaculum realny Chrystus, utajony w Eucharystii.
Matka Boża mówi: „Czasy będą złe... Cały świat upadnie pod brzemieniem
nieszczęść wszelkiego rodzaju... Ale przychodź do stopni tego ołtarza”.1 W tym
zaproszeniu: „przychodź do stopni tego ołtarza”, Matka Boża wzywa do kontaktu i z
Nią, i z Chrystusem w Eucharystii.
Zanim nastąpiło to przepiękne spotkanie z 18 na 19 lipca 1830, Św. Katarzyna
Labouré widziała poprzez Hostię żywego Chrystusa. Stwierdziła krótko: „widziałam
Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez cały czas nowicjatu”.2 Ks. R.
Laurentin tłumacząc to widzenie pisze, że „podczas mszy, nagle, Hostia stała się
przeźroczysta jak welon. Poza postacią chleba Katarzyna widzi Pana Jezusa”.3 Ks. R.
Laurentin dodaje też, że jeżeli te widzenia trwały podczas całego nowicjatu Św.
1

R. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 51.
„J’ai vu ... Notre Seigneur dans le Très-Saint-Sacrement ... tout le temps de mon Séminaire”. R.
Laurentin, Vie authentique de Catherine Labouré, t.l: Récit, Paris 1980, s. 78.
3
„A la messe, soudain, l’hostie devient transparente comme un woile. Audelà des apparences du pain,
Catherine voit Notre Seigneur”. R. Laurentin, Vie authentique de Catherine Laboure, t.l: Réćit, Paris
1980, s. 78.
2

89

Katarzyny Labouré, to zaczęły się po l maja 1830 i trwały, albo do dnia ukończenia
nowicjatu 30 stycznia 1831, albo do ostatniego objawienia cudownego medalika w
grudniu 1830.4
Znamy też widzenie z dnia 6 czerwca 1830. Było to w dniu Trójcy Świętej. Św.
Katarzyna Labouré pisze: „Pan nasz pojawił mi się jako Król, z krzyżem na piersi
(nadal) w Przenajświętszym Sakramencie. Było to... w czasie Mszy św. w chwili
ewangelii. Wydało mi się, że Krzyż spływał (z piersi) na nogi Pana. I wydało mi się, że
Pan nasz pozbawiony był wszelkich ozdób. Wszystko spłynęło na ziemię. Wtedy
właśnie ogarnęły mnie najczarniejsze i najbardziej ponure myśli”.5 Św. Katarzyna
Labouré, w swych skojarzeniach, tłumaczyła sobie to widzenie jako proroctwo,
dotyczące Francji. Myślała o tym, że król francuski zostanie pozbawiony szat
królewskich i stracony.
My przenieśmy to widzenie w nasze skojarzenia. To wprost Chrystus jest
atakowany. Odziera się Go z królewskiej szaty czci. Odmawia się szacunku krzyżowi
Chrystusa. Neguje się godność Najświętszego Sakramentu. Wiele osób nie wierzy, że
pod postacią przeistoczonego Chleba znajduje się realny Chrystus. A negowanie
realności ciała Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym, jest zarazem atakiem na Kościół,
który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, budowanym i jednoczonym w przyjmowaniu
Komunii Świętej.
Widzenie Matki Bożej przez Św. Katarzynę Labouré z 18 na 19 lipca zdarzyło się
w czasie, w którym powtarzały się widzenia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Swoiście więc wiąże się Eucharystia z Matka Bożą.

2) Treści pierwszego widzenia Matki Bożej
Temat Matki Bożej i Eucharystii podejmiemy za chwilę. Teraz rozważmy
wydarzenie religijne na rue du Bac z 18 na 19 lipca, między godziną 11.30 wieczorem a
2 w nocy. Było to w domu sióstr miłosierdzia. Siostra Katarzyna Labouré pragnęła
zobaczyć Matkę Bożą. Prosiła o takie widzenie św. Wincentego à Paulo i swojego
4

„Si les yisions durèrent ‘tout le temps’ du ‘séminaire’ selon Catherine ... le ‘et puis’... invite à penser
que ces visions commencèrent après celles du coeur de saint Vincent, donc, après le l mai; dans ce cas,
elle durèrent environ 9 mois (de ce début-mai au 30 janvier 1831, date de la prise d’habit) ... on mieux 7 à
8 mois ... si la dernière apparition est bien celle de la médaille en décembre”. R. La urentin, Vie
authentique d Catherine Labouré, t.2: Preuves, Paris 1980, s. 149.
5
R. Laurentin: Powiernica Niepokalanej, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 44.

90

anioła stróża. Wieczorem, 18 lipca, zasypiała z przekonaniem, że to widzenie nastąpi.
Myślę, że w tej modlitwie o zobaczenie Matki Bożej nie chodziło o spełnianie się już
teraz pragnień głęboko religijnej dziewczyny, która żyła prawdami wiary. Kształtowały
one jej postępowanie, wypełniały wyobraźnię i pamięć. Te pragnienia widzenia osób
świętych spełniają się po naszej śmierci. Tak Bóg zdecydował. Także Bóg zdecydował,
że jeszcze w tym życiu siostra Katarzyna Labouré zobaczy Matkę Bożą, która objawia
się w tym celu, aby uratować lub ożywić wiarę w Boga i miłość do Boga, zachęcić do
pokuty i modlitwy. W tym pragnieniu siostry Katarzyny Labouré zobaczenia Matki
Bożej chodziło więc o to, aby nie była zaskoczona, aby była wewnętrznie przygotowana
do tego spotkania, aby ze spokojem przejęła całą treść posłania, przekazanego jej przez
Matkę Bożą.
Pragnę wyrazić tu pogląd, że widzenie Matki Bożej lub osób świętych nie jest
wyróżnieniem lub nagrodą. Jest powierzeniem zadania, często bardzo trudnego. Bóg
powierza to zadanie osobom, które Go szczerze kochają i z głęboką wiarą spełnią
powierzone im zadanie. Matka Boża objawia się zawsze w tym celu, aby ożywić życie
religijne. Jak gdyby zastępuje nas w naszych zadaniach katechetycznych, gdy je
zaniedbamy lub gdy nie jesteśmy w stanie przełamać zewnętrznych przeszkód w
głoszeniu wiary. Takie przekonanie wynika z historii objawień.
Dziś obserwujemy inne jeszcze zjawisko w protestanckich i katolickich grupach
charyzmatycznych. Często nie wystarcza nauczanie wiary. Nie wystarczają działania
katechetyczne nasze i może nawet Matki Bożej. Wkracza sam Bóg w osobie Ducha
Świętego i wiąże z osobą oporne serca, niewrażliwe na nauczanie. Grupy
charyzmatyczne żyją radością tego nawrócenia i z czasem, powoli otwierają się na głos
nauczania, by poznać codzienną, szerszą drogę wiernego zdążania do Boga. Cudowny
medalik, objawiony przez Matkę Bożą na rue du Bac, zawiera w swym rysunku postać
Matki Boskiej, Krzyż i dwa serca co stanowi skrót prawd wiary, łatwy do zapamiętania
w okresie załamania się wiary.
Właśnie siostra Katarzyna Labouré jest przygotowana do bezpośredniego
widzenia Matki Bożej. Miała już widzenie serca św. Wincentego à Paulo. Widzi przez
cały okres nowicjatu Chrystusa, jawiącego się jej za postaciami eucharystycznego
Chleba. Jest przyzwyczajona do widzeń. Teraz głęboko pragnie zobaczenia Matki

91

To dziecko. Vie authentique de Catherine Labouré. które jej zleci Matka Boża. Pomyślmy. 46-56. zasłaniające łóżko.Bożej. proszę siostry”. Znamy dalsze wydarzenia. 11.l: Récit. W rozmowie tej Matka Boża uczyła siostrę Katarzynę Labouré. i zobaczyła pięcioletnie dziecko. tego autora. Zaczyna się rozmowa. gdyż tam czeka na nią Matka Boża. a siostra Katarzyna Labouré wie. Pomyślała.30. które jej powiedziało. Anioł jest rozświetlony. 11. jak ma postępować w swoich zmartwieniach.formacji zakonnej. tym razem głosem mocnym i rozstrzygającym mówi: „To jest Najświętsza Panna”. W fotelu siedziała Matka Boża. Anny. niczego nie usłyszą. t. 6 Opis widzenia Matki Bożej podaję za ujęciem R. prowadzi ją do kaplicy. Około godz. Por. żeby wstała i udała się do kaplicy. I stanie się to wieczorem. Siostra Katarzyna Labouré nie wie. jak ma odnosić się do swego spowiednika. blisko fotela ojca duchownego. 92 . że nastąpi prześladowanie zakonów. Siostra Katarzyna Labouré musiała prawidłowo rozwinąć swoje życie religijne w wersji zakonnej. Klęka przy Matce Bożej i opiera ręce na jej kolanach. W kaplicy są zapalone wszystkie światła. E. Z tej pisanej wersji dowiadujemy się. Ale w Zgromadzeniu „nie przestrzega się reguł”. Sama uczy siostrę Katarzynę życia zakonnego. gdy anioł dotknął je palcem. Kraków 1985. Matka Boża jest smutna. reagując na jej myśl. oto ona”.6 Odsunęła firankę. 18 lipca. Swoje objawienia siostra Katarzyna Labouré zwierzała spowiednikowi. s. Drzwi kaplicy otwierają się. Komu? Na ołtarzu jest Chrystus w Eucharystii. że przecież może to ktoś usłyszeć. s. Jogałła. że ze wzgardą ludzie będą odnosili się do Krzyża Chrystusa.szeroko mówiąc . Anioł zaprowadził siostrę Katarzynę Labouré do ołtarza. by była zdolna przyjąć i spełnić zadania.30 zbudził ją głos: „Proszę siostry. Jak to było wtedy u sióstr szarytek? Przecież tego wszystkiego powinna nauczyć mistrzyni nowicjatu. siedzącej w fotelu. Siostra Katarzyna Labouré już nie waha się. Laurentin. Ma przychodzić do stóp ołtarza i tu zwierzać swe troski. Dziecko odpowiedziało. że to jej anioł stróż. że rozmowa dotyczyła . tłum. bo ma w oczach obraz św. „Powiernica Niepokalanej”. Siostra Katarzyna Labouré usłyszała szelest jakby jedwabnej sukni. 80-90. Opisała je po 46 latach. że wszyscy śpią. właśnie dziś. czy to naprawdę Matka Boża. Anioł jednak. księży. o godz. Wszędzie jest widno. I za chwilę powiedział: „oto Najświętsza Panna. Siostra Katarzyna Labouré już spała w klasztornym dormitorium. Dodaje. Paris 1980.

tłum. że zasłaniają stopy Matki Bożej. I czy usłyszę Twój głos w czasie modlitw? Czy usłyszymy 7 Ave Crux. To w Krzyżu jest moc odkupienia człowieka.. Katedra Wawelska. módl się za nami. z rękami wyciągniętymi ku ludziom. w jasnym welonie na głowie. 8 Widzenie z 27 listopada i z grudnia 1830 opisuję zgodnie z tekstem przekładu książki R.. Tylko z rąk wychodzi więcej promieni. „Przegląd Katolicki” 75. Z rąk wychodziły promienie jako symbole łask.. którzy się do ciebie uciekamy”. 46-60.8 Nie zobaczę Cię. 5.. E. ale w czasie modlitw usłyszysz mój głos”. Kraków 1985. w życiu wiecznym.. To w Krzyżu Chrystusa Bóg Trójjedyny: Ojciec.. To w Krzyżu jest Ci dana. skierowane do Krzyża Chrystusa przez Jana Pawła II podczas Mszy Świętej w Krakowie w czasie III pielgrzymki papieskiej do Polski. Zobaczymy Cię po śmierci. Syn i Duch Święty stał się życiem dusz nieśmiertelnych. Matka Boża ukazuje się za tabernaculum na środku ołtarza. wszelka władza. z dn. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”. Józefa. Nie zobaczymy Cię. Matko Boża. gdy o nie prosimy. Bądź pozdrowiony.VII. a na dole Najświętsze Serce Jezusa i Maryi".30 po południu. w białej sukni i błękitnym płaszczu. 2 w nocy... Krzyżu Chrystusa!. Wokół postaci Matki Bożej. Po chwili obraz odwrócił się i na jego odwrocie siostra Katarzyna Labouré zobaczyła literę „M” z małym Krzyżem umieszczonym powyżej.7 Po rozmowie z Matką Bożą siostra Katarzyna Labouré wróciła do dormitorium. Matka Boża ukazała się jej obok obrazu św. W Krzyżu poznaliśmy miłość. Było jeszcze jedno objawienie.. Zrozumiała. Siostra Katarzyna tej nocy już nie zasnęła. Jogałła. Homilia Ojca Świętego podczas Mszy świętej podniesienia relikwii Błogosławionej Jadwigi.Zacytujmy natychmiast słowa uwielbienia. Krzyżu Chrystusa!.. 93 . także o godz.. Odprowadził ją w widzialnej postaci jej anioł stróż. nr 27. 5. 1987. I informacja: „Nie zobaczysz mnie już więcej. w tym życiu. 5. I módlmy się słowami Ojca Świętego: „Bądź pozdrowiony.30 po południu. Tylko „włosy w dwu pasmach przykryte są czymś w rodzaju naczółka przybranego koroneczką szeroką na dwa palce". tę miłość aż do końca”. Siostra Katarzyna Labouré ujrzała Matkę Bożą o godz. napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta. wzniesiona nad ziemią.. o Chryste. ostatnie. w grudniu 1830. Była godz. A potem było widzenie 27 listopada 1830 roku. Jest ubrana tak samo jak w widzeniu z 27 listopada. s. że tak ma wyglądać cudowny medalik. 10 czerwca 1987. tak dużo. jakby wokół obrazu.

Maksymilian stwierdza. Św. gdyż w Niej. że dzięki Przeistoczeniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w postaciach Chleba i Wina. Niepokalanym Poczęciem w Bogu. który teraz „siedzi na prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i zarazem przebywa w Najświętszym Sakramencie. Niepokalane Poczęcie jest z kolei imieniem Matki Bożej. Niepokalane Poczęcie to najpierw imię Ducha Świętego. Można też powiedzieć. Tomasz z Akwinu dopowiada tu. Jeden Bóg co do istnienia jest w swej istocie Trzema Osobami. 3) Ascetyczne aspekty Wcielenia i Przeistoczenia Rozważmy więź między Matką Bożą i Eucharystią. Bóg jest aktualną teraźniejszością. gdy o nie prosimy. ujętego w Jego pochodzeniu. że ponieważ w Bogu wszystko jest Bogiem. Od Ojca i Syna jako ich wzajemna miłość pochodzi Duch Święty.wewnętrznie Twój głos? Skieruj na nas promienie. Teraz po zmartwychwstaniu Chrystus swoiście kryje swe człowieczeństwo. Żyjąc na ziemi Chrystus swoiście kryje swą Boskość. a od Ojca i Syna nieustannie pochodzi Duch Święty.: „Rozumienie Eucharystii” (w druku). że dzięki Wcieleniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w ludzkim ciele. trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem co do istnienia. Skierujmy więc na chwilę naszą myśl do Trójcy Świętej. Bóg Ojciec nieustannie rodzi Syna. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna jako jednego Boga będąc w istocie Boga Trzecią Osobą Boską. wychodzące z Twych rąk! Matka Boża uprasza nam łaski. a uwyraźnia 9 Przeczytam tu fragment swego artykułu pt. Uprasza łaski Chrystusa. że Duch Święty jest nieustannym Niepokalanym Pochodzeniem od Ojca i Syna. Ojciec zarazem nieustannie kocha Syna. w jej przejrzystej osobowości Duch Święty swoiście się przejawia. należące do tej natury. Wszystko w Nim aktualnie się „dzieje”. Tym imieniem Duch Święty „podzielił się” z Matką Bożą. między Wcieleniem i Przeistoczeniem. a inaczej mówiąc. a uwyraźnia człowieczeństwo. a Syn nieustannie kocha Ojca. Ta więź wskazuje na Trójcę Świętą. ludzkie ciało.9 Jest to wciąż więź między Matką i Synem. jako Swego Syna. Bóg Ojciec rozumiejąc siebie tym rozumieniem rodzi Słowo. a nie w Jego Osobie. 94 . Można powiedzieć. Duch Święty sprawił dziewicze poczęcie Chrystusa w łonie Maryi. Chrystus jako jedna Osoba Boska o naturze Boskiej i ludzkiej przyjmuje z racji natury ludzkiej. Ojciec i Syn są jednym Bogiem i w związku z tym są jednym pryncypium Ducha Świętego.

Sakrament wskazuje więc na słowo Wcielone jako na przyczynę uświęcenia przez mękę krzyżową. co w nas sprawia męka Chrystusa i zapowiada przyszłą chwilę. stąd łaska. gdyż wszyscy zostaliśmy zbawieni i przez Eucharystię mamy dostępować zbawienia uczestnicząc w Jego męce. także jednak jako człowiek. Według św. (solus Deus operatur interiorem effectum sacramenti). I dodajmy. I tym różni się Eucharystia od innych sakramentów. że zawiera w sobie coś absolutnie świętego. aby to życie 95 . Rozwija się i osiąga dojrzałość.. że według św. że „sakramentem nazywamy to. jako człowiek ma moc szafarza sakramentu. Sakrament więc wskazuje na mękę Chrystusa jako na to. Tomasza „sakramentem nazywamy to. To życie duchowe jest podobne do życia cielesnego. Chrystus jako Bóg ma w sakramencie moc sprawcy... Tomasz mówi ponadto. lecz instrumentalnie. Zauważmy tu. mianowicie samego Chrystusa (ipsum Chri-stum)”. Ciało Mistyczne Chrystusa to my wszyscy. Św. co zawiera w sobie coś świętego (aliquid sacrum). która jest wewnętrznym skutkiem sakramentu. bez którego nie spełnia się zbawienie. wprost w Jego Osobie stając się Mistycznym Ciałem Chrystusa. formą (lub mocą) naszego uświęcenia jest łaska i cnoty. gdyż ludzka natura Chrystusa jest narzędziem jego Boskości (humanitas est instrumentum divinitatis eius). Dzięki temu Eucharystia sprawia jedność Ciała Mistycznego. Chrzest jest urodzeniem się człowieka do życia duchowego. co wskazuje na nasze uświęcenie”. Chce być dostępny każdemu człowiekowi. ujawnia łaskę jako to.swą Boskość i w Eucharystii udostępnia nam swą mękę krzyżową. że: „przyczyną naszego uświęcenia jest męka Chrystusa. W tym Kościele Chrystus jest Głową. A Duch Święty jest duszą Kościoła. co wyprzedza nasze uświęcenia. pochodzi od samego Boga (est a solo Deo)”.Bóg. Tomasz dopowiada też. Jest Eucharystia zarazem spełnieniem się życia duchowego. że „sam Bóg sprawia wewnętrzny skutek sakramentu. gdyż nie ma zbawienia poza Kościołem. Tomasza „sakramenty Kościoła są ustanowione dla wspomagania człowieka w życiu duchowym”. jako człowiek sprawia go przez zasługę i sprawczo.. celem naszego uświęcenia jest życie wieczne”. kochający Chrystusa i przez to razem z Chrystusem stanowiący Kościół. Ten wewnętrzny skutek sakramentu sprawia Chrystus . Św. W tym Kościele jest nam dostępny Najświętszy Sakrament. kresem wszystkich sakramentów i otrzymywaniem Chrystusa w Kościele. Jako Bóg sprawia ten skutek swą mocą.

Jest to ujęcie Najświętszego Sakramentu ze względu na jedność Kościoła. to znaczy łaską (bona gratia). Jest także zarazem ofiarą. Stanowi to podstawę różnych imion Eucharystii. udziela się nam przez Najświętszy Sakrament. co się aktualnie stanie. podobnie jak potrzebny jest pokarm w życiu cielesnym. wiatykiem i hostią. gdyż doznajemy łaski i samego Chrystusa. komunię i wiatyk. ujęty ze względu na nasze przyszłe zbawienie.rozwijało się. Jest bowiem pamiątką męki Pańskiej. Św. jej stałą wśród nas obecnością. pokarmem wspomagającym nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. Communio oznacza tu dar dawany i przyjmowany. 3) Imię: Pokarm duchowy Jest Najświętszy Sakrament. Tomasz ukazuje Najświętszy Sakrament jako ofiarę. Tomasz ujmuje Najświętszy Sakrament właśnie z kilku punktów widzenia. zawartego w Najświętszym Sakramencie. Jest to ujęcie z pozycji tego. jako pełny łaski. ukazuje ten Sakrament jako Eucharystię. Wskazując na łaskę. gdyż w niej kontaktujemy się z Chrystusem uczestnicząc w Jego ciele i Boskości. Jest Eucharystią. Jest wiatykiem (viaticum). Ze względu na nas. 2) Imię: Komunia święta Jest Najświętszy Sakrament spełnianiem się jedności Kościoła. gdyż łaską Boga jest życie wieczne. potrzebny jest pokarm. a zarazem wzajemnie jako części Mistycznego Ciała kontaktujemy się między sobą i ze sobą jednoczymy. w tym Sakramencie realnie obcym. Jest z tego względu Komunią świętą (communio). na Chrystusa dla nas. a spełnia się nasze uświęcenie. co wyprzedza nasze uświęcenie. na to. św. komunią. Najświętszy Sakrament jest wnoszącą łaskę Eucharystią. Tym pokarmem duchowym jest wnosząca łaskę Eucharystia. który jako łaska niestworzona. które zaczęło się dla nas w Chrystusie. na wspomaganie nas w życiu duchowym. co je spełnia i co zapowiada przyszłą chwałę. co w Najświętszym Sakramencie wyprzedza nasze uświęcenie. 96 . jest tym pokarmem i jest już w nim doznawaniem Boga. 4) Imię: Eucharystia Jest Najświętszy Sakrament z tego względu zarazem Eucharystią. Ze względu więc na to. 1) Imię: Najświętsza Ofiara Jest Najświętszy Sakrament prawdziwą ofiarą (sacrificium).

oddzieli od Boga i odbierze opisaną powyżej tęsknotę”. Reagując na to ujęcie z roku 1965. Jest Chrystus Najświętszą Hostią. bronić Cię.5) Imię: Hostia Dodaje św. lecz jeszcze nie posiadających władzy poznawczej. Tomasz. który jest Ciałem Jezusa. jak zranionego. rzuciwszy wszystko... żywy i obecny. miłość o kształcie tęsknoty. Zawsze powinienem być przy Tobie. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie. które niech nam scharakteryzuje cytat z mojej książki „On ma wzrastać”: „Czasem pojawia się w człowieku tęsknota.. która . zupełnie blisko w eucharystycznym Chlebie. zawierzyła milczeniu Chleba. otaczać opieką jak gościa lub jak małego synka położonego w żłobie. nadzieja. że Najświętszy Sakrament istnieje nie tylko ze względu na nas. Powinienem więc ‘roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’.zwyciężywszy śmierć swym zmartwychwstaniem . Teraz pociechą jest ogląda. powierzony przez Ojca naszej opiece. „Jesteś tu. Bóg je powierzył ludziom z całkowitym zaufaniem. Gdy o tym pamiętamy. wypowie nad chlebem Jego słowa: ‘To jest . widzialnego Chleba. zarazem jako osobę. którą kiedyś otrzymamy: bezpośredniego widzenia Boga. W Eucharystii jest wprost Chrystus sam w sobie (ipse Christus. ile powinien płakać człowiek. tak pisałem o Eucharystii w roku 1984 w książce „Dziesiątek różańca refleksji”: „Kieruje nas do Chrystusa wiara. miłości do nas. aby z oczami pełnymi łez pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym. czymś zawierającym samego Chrystusa: inquantum continet ipsum Christum.moc swej miłości. znakomita struktura osób. Trudno wyobrazić sobie. umęczonego na krzyżu kogoś najbliższego. bezbronny i dostępny. Jezu Chryste. aby pobiec do kościoła natychmiast. nie zawieść zaufania Boga. Oddziela nas od Niego. powinienem ‘pobiec do 97 . nasza struktura cielesno-duchowych bytów. Ciało moje’”. danego nam do ręki na zawsze. może pojawić się w nas odniesienie. zastępując Chrystusa. od bezpośredniego i tak nam potrzebnego teraz widzenia Go ‘twarzą w twarz’. aliquid sacrum absolute). gdy kapłan.. (Pojawia się) gorące i bolesne pragnienie.nie Hostii. którego powali grzech. I ze względu na to Najświętszy Sakrament jest ponadto Hostią.

.. po różnych tradycjach liturgicznych i tylu pokoleniach wiernych. w encyklice Redemptor hominis (20) napisał . w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka’.kościoła natychmiast. Poczucie ‘eucharystycznej Komunii’ z Chrystusem. Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny. że Chrystus ‘w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie’”. aby ‘pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad .. niebezpieczeństwa 98 .. naszą troską. I Ojciec Święty ... jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek. a także owego głębokiego ducha eucharystycznej Komunii. aby zabezpieczyli ‘sakralną godność posługi eucharystycznej..... tęsknotą i potrzebą. również za moją książką „Dziesiątek różańca refleksji”.. rzuciwszy wszystko.. że ‘w tym sakramentalnym znaku On . Chcemy przeżywać ‘kult eucharystyczny’ z czcią i miłością. Dodajmy także. W związku z tym Ojciec Święty prosi biskupów i kapłanów.. a także przyzwyczajeniami. niegodnością. Jest ona powierzona także całemu Ludowi Bożemu. że ‘jest zatem powierzona ta wielka Tajemnica wiary .. Chrystus rzeczywiście obecny . Biskupom i kapłanom .. Ojciec Święty dodaje też w ‘Liście (z roku 1980) do biskupów o tajemnicy i kulcie Eucharystii’. powierza się nam z tak bezgranicznym zaufaniem jakby liczył się z naszą ludzką słabością. z ogromną miłością wciąż zdumieni ‘bezgranicznym zaufaniem’ do nas Chrystusa i starający się nie zawieść tego zaufania mimo słabości. nasz brat i siostra. rutyną. skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina.. a przez Niego i w Nim z całym Kościołem. że ‘sakralną godność’ kapłańskiej ‘posługi eucharystycznej’ zabezpiecza także nasza wiara i nasza miłość do Chrystusa. niegodności. który jest szczególnym dobrem Kościoła jako Ludu Bożego. naszym przeżywaniem Eucharystii.. szczególnym naszym dziedzictwem po Apostołach. a często heroicznych wyznawców Chrystusa. Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’ i tak ‘trwać na zawsze w milczącej modlitwie’.. jest także ‘naszym dziedzictwem’. czy wręcz możliwością zniewagi’. wszystkim wierzącym w Chrystusa’ i ‘ukazuje .. naszemu sumieniu. naszym wargom i ustom: jako pokarm’. powtarza (w Liście do biskupów). wychowanych w ‘szkole Krzyża’ (Odkupienia) i Eucharystii’”. naszemu sercu.. że „Ojciec Święty Jan Paweł II . „Możemy zapewnić Ojca Świętego Jana Pawła II.

Inaczej mówiąc. Jak to się dzieje? 1) Przypomnijmy sobie najpierw. który zbawia człowieka. dobra i miłości.13). s. gdyż zawsze tęskni do prawdy. Takie jest ukazanie zbawienia przez św.: Największa jest miłość (l Kor 13. że według Soboru Watykańskiego II Najświętsza Maryja Panna jest „Rodzicielką Syna Bożego. Rozważanie więzi między Osobami Trójcy Świętej i Matką Bożą jest fragmentem książki pt.. rozważając te prawdy wiary uświadomić sobie. stwórca porozumienia z ludźmi.53. Serce i sumienie przywrócą nas Chrystusowi obecnemu w Eucharystii. Bóg Ojciec posyła swojego Syna jako Zbawiciela.rutyny i możliwości zniewagi. naszemu sumieniu’. a przez to najbardziej umiłowaną Córą Ojca i świętym Przybytkiem Ducha Świętego”. Nasze sumienie. że całe zbawienie człowieka jest faktem trynitarnym lub że ma strukturę trynitarną. Tak to określają teologowie.16. każde ludzkie serce. Bóg Ojciec napełnia Duchem Świętym ludzi. Wiemy i wierzymy. powołując ich czy przybierając ich za synów. zaskakujący i piękny moment: to dynamicznie realizujące się zbawienie ma postać statyczną w osobie Matki Bożej. w jaki sposób Matka Boża uprasza nam łaski. wywoła łzy żalu i w miłosiernej miłości Chrystusa podejmiemy pokutę: zmianę myślenia i tęsknot. że Chrystus zaufał ‘naszemu sercu. Dzięki Chrystusowi. 84-102.10 To są prawdy wiary. Zbawienia bowiem dokonuje Bóg. podkreślany także przez teologów. dzięki czemu stajemy się przybranymi dziećmi Boga. które tylko Chrystus przez Wcielenie i Odkupienie czyni ukrytym w Bogu nieutracalnym środowiskiem człowieka. Trzeba teraz. Jest to dynamiczne ujęcie zbawienia. Pawła w liście do Galatów 4. czyniąc ich w ten sposób synami. 99 . gdy powali nas grzech. Warszawa 1988.4-5 i w liście do Rzymian 8. Zarazem posłanie Ducha Świętego przez Ojca i Syna do nas.K. stwórca przymierza. Gdy w Raju załamały się kontakty człowieka z Bogiem i gdy nadszedł właściwy czas (gdy nadeszła pełnia czasu). zabezpieczą ‘godność posługi eucharystycznej’ i sprawowanie kultu eucharystycznego z czcią i miłością”. 4) Osoby Trójcy Świętej i Matka Boża Więź Matki Bożej z Trójcą Świętą wyjaśnia też nam.. Matka Boża statycznie zawiera w 10 K. Teraz występuje. Powtórzmy to ujęcie zbawienia: Realizowanie zamysłu Boga Ojca przez Chrystusa i dzięki Chrystusowi. To serce tęskni do Chrystusa.

narodu izraelskiego. głównie na obszarach protestanckich. Jest to. ujawnia to. dzięki poczęciu i urodzeniu Chrystusa. Niepokalana. przywracanie nas Bogu. służy Ojcu z czcią. Jest to układ osobowy. nie przyjęliśmy tej propozycji. Zarazem przez swoje macierzyństwo Matka Boża objawia Boga Ojca. Te tytuły. ujawniają służebną rolę Matki Bożej wobec Ojca. Wszystkie te wydarzenia zbawcze spełniają się dzięki macierzyństwu Matki Bożej. która polega na odkupieniu nas i zbawieniu. Bóg zaproponował nam miłość. Całe dzieło zbawcze Chrystusa. Bóg w dalszym ciągu ponawiał i ostatecznie ponowił tę prośbę stając się w drugiej osobie człowiekiem. że jest święty. Matka Boga. Łukasza 1. Wyraża Jego zamysł. które wyrażają w skrócie prawdy wiary. a więc w swoim przeżywaniu religii. potężny. Przede wszystkim objawia Boga Ojca. które się dzieją w osobach. podkreśla się w tym miejscu. I 100 . Matka Boża wciąż odkrywa oblicze Boga Ojca. że jest obrońcą ubogich. że w swoim przeżywaniu więzi z Bogiem. Wskazują na to tytuły. Jego wolę. W Jej osobie spełnia się zbawienie. wierny (to ze św. Zarazem Matka Boża w odniesieniu do Boga Ojca wyraża pełne przygotowanie Izraela. a zarazem Jej rolę służenia w całym dziele Zbawienia. które Kościół odnosi do Matki Bożej: Umiłowana Córa Ojca. Podkreśla się też w teologii maryjnej. cała działalność Chrystusa.46-55). jak mówi Jan Paweł II. że jest miłosierny. lecz dla dobra całego rodzaju ludzkiego. Jego myśl. Duch Święty sprawia poczęcie Chrystusa.sobie to dynamicznie spełniające się zbawienie. że Matka Boża jest wybrana i wyjątkowa nie dla niej samej. Wcielenie jest tym otwarciem się i wciąż nieustannym otwieraniem się Boga wobec nas. Wracamy w Duchu Świętym. Dosłownie Bóg Ojciec otwiera się wobec nas i dzięki odkupieniu przez Chrystusa możemy wrócić do miłości Boga. ujawnia Boga Ojca. że Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi. całego pomysłu zbawienia już objawionego nam w pierwszych księgach Starego Testamentu. a) Bóg Ojciec jest autorem całego planu zbawienia. zmierza z powrotem do Boga Ojca. To są wydarzenia. Zobaczmy to rozważając Matkę Bożą wobec Trzech Osób Trójcy Świętej. We współczesnej teologii. do przyjęcia już Zbawiciela. albo wprowadzanie nas z powrotem w miłość Ojca. A w swym osobistym kontakcie z Synem Matka Boża dostrzega i swoiście ujmuje w wierze to. Odkupienie jest naszym powrotem do Boga. od której odwróciliśmy się w Raju. a zarazem służy Ojcu. kiedyś odwróciliśmy się od Boga.

co się zdarzyło i co usłyszała. cokolwiek wam powie. Pomysł zbawienia jest taki. spełnić wszystko. ukazujące więzi Matki Bożej z Bogiem Ojcem. Uświadamia sobie wszystko. czuje to. Następnie Matka Boża towarzyszy Jezusowi w całej Jego działalności. Nie powiedziała do anioła: dobrze. Dokonuje refleksji teologicznej. Otóż Matka Boża ukazuje nam swoistą tajemnicę Chrystusa. Jana 4. Znowu to wspaniałe osobowe rozwiązanie. Matka Boża doskonale wyraża. aby być Matką Odkupiciela. Zbawienie to Chrystus. Matka Najświętsza jest właśnie Służebnicą Pańską. Ta myśl zawiera się w liście do Efezjan 1. która zna prawdy wiary Nowego Testamentu. Niech się stanie tak. I Chrystus jest jedynym Zbawicielem. doskonale rozumie. Jest świadoma tego. procesów.Matka Boża jest zgodna z Bogiem Ojcem w poglądzie na nasze więzi z Chrystusem. wszystko to zapamiętuje i rozważa. Słyszy proroctwo Symeona. Jest Matką Odkupiciela. to rola Matki Bożej polega na tym. Odpowiedziała raczej. która nimi żyje. lecz Bóg. u św. że Matka Boża jest pierwszym teologiem świeckim. słuchać Go. że Chrystus jest Zbawicielem.42. Powiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. przyjmuje wizytę mędrców.6. jak sobie życzy. słyszy proroctwo Anny Prorokini. która je spełnia.5). że jedynym Zbawicielem jest Chrystus. Nie jest bowiem kapłanem. aby pomagać w dziele zbawiania ludzi. Niech mi się stanie tak. aby być Służebnicą Pańską. tak.18-23. Pierwsza rozważa w swoim sercu wszystko. Chrystus.5). że to nie ja rozstrzygam. cokolwiek wam powie” (J 2. zróbcie wszystko. że rodzi Syna Bożego w ludzkim ciele. Można by powiedzieć. To są akcenty mariologiczne. zgadzam się. jest ośrodkiem całego planu czy pomysłu zbawienia. Bóg Ojciec podobnie prezentuje nam Chrystusa na górze Tabor: „Jego słuchajcie” (Mt 17.5-6. nie jest apostołem. co nam powie. Tę tajemnicę. Teologowie ukazują tutaj ogromną delikatność Matki Bożej. Jest to ujęcie o ogromnej urodzie teologicznej. Zbawienie nie jest układem relacji. to jest moja ulubiona myśl. Jest matką. w liście do Żydów 8. co się wydarzyło. Skoro Chrystus jest Zbawicielem. Tak określiła siebie w sytuacji Zwiastowania. Jest pierwszą osobą spośród ludzi. b) Syn Boży. w pierwszym liście do Tymoteusza 2. jak Bóg proponuje. Na przykład odniesienie się Matki Bożej do Chrystusa w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko. jak mamy odnosić się do Chrystusa. Zarazem macierzyństwo Matki Bożej jest 101 . którą wyraziłem w książce „Dziesiątek różańca refleksji”. jak powiedziałeś.

Wypełnia się zarazem przez Chrystusa w Duchu Świętym. Znaczy to. może nie z trudem. że zostaliśmy powołani do podejmowania z Bogiem odniesień przez miłość. aby odnowić serce. Odnowić serce to z powrotem ożywić w człowieku podstawy jego odniesień do Boga. ale Syn Boży jest zarazem Chrystusem.w Niej głęboką podstawą więzi wiary z Chrystusem. gdy z miłością odnosimy się do Chrystusa. c) Duch Święty. Tak jak każdy z nas musi pogłębiać relacje wiary w odniesieniu do wszystkich osób. Nasze pozytywne odniesienie do Matki Bożej. To są działania chrześcijanina. odniesienie religijne ma początek w Chrystusie. ale człowiekiem. Zostaliśmy bowiem powołani do tego. ale wypracować swoją wiarę. Paweł VI podkreślał w swoim tekście Marialis cultus 25. Inne są pomocnicze. tak sądzę. wiązania się z Bogiem przez miłość. wszystko prowadzi nas do Boga Ojca. jest Jej Synem i Matka Boża musiała z trudem. że „w Najświętszej Pannie wszystko się odnosi do Chrystusa i wszystko zależy od Niego”. W ten sposób: przez Chrystusa. Według Nowego Testamentu Duch Święty przebywa w każdym ochrzczonym człowieku. w Duchu Świętym. który kwestionuje kult maryjny. Duch Święty 102 . w każdym chrześcijaninie. do ludzi i do Boga. Nie ma innych ważniejszych działań. Mała dygresja: Sądzę. że Matka Najświętsza jest Matką. uzdolnić nas do działań właściwych dziecku Bożemu. można by powiedzieć. Dobrze ujęta świętość i osoba Matki Bożej wprowadza nas w kontakt z Trójcą Świętą. Matka Boża doskonale zna prawdy wiary Nowego Testamentu. Nigdy Matka Boża nie była uważana za Boga. tak jak Ona. aby odnowić serce. W związku z tym także nasze osobiste odniesienie do Matki Bożej. I podobnie Bóg mieszka w nas dzięki miłości i przez miłość. musiała podjąć wysiłek pogłębienia wiary. W Chrystusie uzyskuje swój pełny wymiar. Polska zawsze realizowała religijność katolicką trynitarną. dzięki temu właśnie kultowi. tak mocnemu w Polsce. chroni Polskę przed odejściem do objawionej informacji Boga. Duch Święty mieszka w nas właśnie w tym celu. aby być dziećmi Boga. Nasze odniesienie do Matki Bożej spełnia się więc w swoim największym wymiarze wtedy. że dzięki temu lekceważonemu kultowi maryjnemu. Dzięki temu nie było u nas szans na rozwój protestantyzmu. że jest jedynym Bogiem w Trójcy Osób. Zawsze Polacy mieli świadomość. kimś wyjątkowym w Kościele. właśnie Matką. Przebywa w każdym chrześcijaninie.

I anioł odpowiada. Łuka sza 1. Miłość do Boga spełnia się w całym Jej człowieczeństwie i w całej Jej duszy.51). Duch Święty daje Jej nowe serce. że Jej miłość do Boga. jak dokonuje się zbawienie. nie znam męża. c) Duch Święty daje Matce Bożej natchnienie. gdyż Jej Synem jest Syn Boży. Znaczy to. A jest w tym i ta myśl. że Duch Święty rozwiąże ten problem.20). nowe serce.19. Ta pieśń ukazuje nam głębokie rozumienie prawd wiary. dzięki któremu rodzi się w Niej słowo serca. Z całym spokojem i odwagą dopytuje więc o to: jak to się stanie.38. b) Duch Święty dokonuje w Maryi dziewiczego poczęcia Chrystusa (św. Jak bliżej teologia ujmuje te więzi Ducha Świętego z Matkę Boża? 2) Bliżej ujęte powiązania Ducha świętego z Matką Bożą. który w miłosierdziu swoim kieruje się do nas. Matka Najświętsza daje Bogu odpowiedź pełną wiary.Łk 2. Łukasz 1. co mają robić. głębokie rozumienie właśnie tego. Tak jest według św. W wypadku Matki Bożej nawiązujące do wszystkich Jej umiłowanych projektów życia. jak odnosić się do Boga. na czym ono polega. Jest to zarazem bardzo ciekawy moment w osobowości Matki Bożej. Duch Święty więc swoiście chroni Matkę Bożą przed różnymi zniekształceniami kulturowymi. Moglibyśmy 103 . że miłosierdzie jest wciąż miłością natychmiast nas wspomagającą. Zaplanowała dziewictwo i widzi swoiste zakłócenie Jej planu. utrwalając w Niej podstawową wrażliwość intelektu możnościowego. do całej Trójcy Świętej. d) Duch Święty włącza Matkę Bożą do jedności wierzących.46-55 . Matka Boża pomyślała swoje życie jako wyłączne odniesienie do Boga i otrzymuje propozycję stania się Matką Syna Bożego. nie zostaje zmieniona. że Duch Święty to sprawi. Problem ten tylko w wypadku Matki Bożej jest tak rozwiązany. Rozwiązanie niezwykle wspaniałe. które pozwala Jej dać Bogu odpowiedź pełną wiary. jak zapowiedział to już Abrahamowi. miłość wyłączna. jest budzeniem w nas poczucia godności (Łk 1. dzięki czemu wypowiada Ona „Magnificat”.zamieszkał też w Matce Bożej przez miłość.35 i św. które pozwala Jej na skierowanie się do Boga z wiarą. Mateusz 1. a) Duch Święty tworzy w Matce Bożej nowe serce. Taka jest odpowiedź. że przecież Jej pomysłem życia jest wyłączność miłości skierowanej do Boga. jaki jest los ludzi. jest Bóg.

powiedzieć. Maryja jest dzięki temu wciąż w Kościele. wskazaniem na rolę. e) Duch Święty powoduje zabranie Maryi do nieba. gdyż kod jest podstawą zgromadzenia wszystkich tych elementów fizycznych. Mówi się też. Zarazem teologowie mówią też rzecz wzruszającą. jaką Duch 104 . W związku z tym cała rola Matki Bożej polega na współuczestnictwie w dziele zbawienia i zarazem na swoistym wstawiennictwie czyli na pośredniczeniu w Chrystusie między ludźmi i Bogiem. czyni je ciałami nieśmiertelnymi i dawcami życia. że włącza Matkę Najświętszą do jedności ludu Bożego. wszystkie tytuły Matki Bożej wyjaśniają Jej udział w dziele zbawienia. To Duch Święty nieustannie wstawia się do Ojca za nami. Znowu teologowie zwracają uwagę na to. Duch Święty jest dawcą życia. Matka Boża wstawia się za nami. wstawiania się Matki Bożej za nami. To On wstawia się za nami i to jest Jego rola. że Duch Święty jest w nas i modli się w nas wzdychaniem niewymownym. Bardzo lubię to wyrażenie. że Chrystus pozostawia Kościołowi w darze Ducha Świętego i Najświętszą Maryję Pannę. To Duch Święty wskrzesza ciała. te które na przykład odnajdujemy w litanii. W analizach filozoficznych mówi się. że forma. Duch święty bo wiem wskrzesza ciało.13-14). które stanowią nasze ciało. że ta rola pośredniczenia. sprawił poczęcie Chrystusa. Jaki udział i jaka rolę? Tę rolę pełni w Kościele Duch Święty. gdy została wprowadzona do jedności wierzących (J 14. czytamy.42-45. która jest zasadą lub kodem ciała. w godzinkach. odtworzy potem ciało człowieka po zmartwychwstaniu bez większego trudu. lecz że jest to proces specjalny. jest zrozumiała tylko w świetle wstawiennictwa Ducha Świętego. wydarzenie specjalne. Duch Święty modli się w nas do Boga. Jest to akcent teologiczny. W starych przekładach Pisma św. która jest pryncypium. Taka jest myśl wydobyta przez teologów z pierwszego listu do Koryntian 15. Wszystkie tytuły Matki Bożej są opisaniem. jest pierwszą w tym Kościele osobą zbawioną. Teologowie zwracają tu uwagę na to. Matka Boża ma w tym udział przez Ducha Świętego i w Nim wstawia się za nami do Boga.16. Jego zadanie. Taka jest prawda wiary i świadomość religijna Kościoła. 16. które odnosimy do Matki Bożej. że wszystkie tytuły. że zmartwychwstanie ciał nie jest naturalnym procesem. w której skutki Odkupienia spełniają się w jakiejś największej mierze.

s. O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami. Święta Trójco jedyny Boże. módl się za nami.Święty pełni w Kościele. t. którzy się do Ciebie uciekamy. więc Matką Chrystusa zbawiającego. 7. Zamieszkał w Niej także w ten niezwykły sposób. zmiłuj się nad nami.11 Tak określił św. Duchu Święty Boże. w istocie Jej osoby. Uczynił ją pierwszą wierzącą osobą według prawd Nowego Testamentu. Warszawa 1983. „Był sercem Chrystusa w świecie” (Miłosierdzie jako rys postawy chrześcijańskiej u św. Święta Maryjo. zmiłuj się nad nami. Módlmy się Ojcze z Nieba Boże. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament. To jest stanowienie mistycznego Ciała Chrystusa. Wincentego à Paulo Ojciec Święty Jan Paweł II w liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia 11 List Ojca Świętego Jana Pawła II do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji. 186. Napełnił sobą Maryję. 105 . Święta Panno nad pannami. Właśnie uczynił Maryję Matką Chrystusa Mesjasza. Krótko zestawmy powiązania Ducha świętego z Matką Bożą: Duch Święty zamieszkał w osobie Matki Bożej. Nasz związek z Chrystusem jest pełniejszy niż związek przyjaźni. Uczynił zarazem Matkę Bożą matką wszystkich wierzących. 15. zmiłuj się nad nami. Synu Odkupicielu świata Boże. Amen. gdyż stanowimy Ciało Mistyczne Chrystusa. módl się za nami. W: W nurcie zagadnień posoborowych. zmiłuj się nad nami. teraz i zawsze i na wieki wieków. Święta Boża Rodzicielko. To jest pełniejszy niż związek przyjaźni. rolę uświęcającą dzięki odkupieniu przez Chrystusa. Jesteśmy jak gdyby wbudowani w Chrystusa stanowiąc Jego mistyczne ciało. stanowiąc Kościół. Wincentego à Paulo) „Był sercem Chrystusa w święcie ubogich”. módl się za nami. który jest spowodowaniem poczęcia Syna Bożego.

kratą klauzury jest bojaźń Boża. które pod opieką pani Ludwik de Marillac. Pour cellule . Honoré de Champigny. 29 listopada 1633 w Paryżu. ich opiekunki i wychowawczyni. 661 por.12 Drogą do utworzenia Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia była osobowość Małgorzaty Naseau. Kaplicą klasztorną jest kościół parafialny. Wincenty à Paulo założył zgromadzenie zakonne. Celę siostry miłosierdzia stanowi wynajęta izdebka. St. wprost rewelacyjny tekst św. wiejskiej dziewczyny. 14 Św. pierwsza siostra miłosierdzia. Wincenty a Paulo. Ks. Wincentego klasztorem sióstr miłosierdzia są sale chorych i dom w którym przebywa ich przełożona. s. była już przygotowana. Małgorzata Naseau. 186.Misji. zdecydowana na bezinteresowną pracę wśród ubogich”. A oto piękny. Wybronił to zgromadzenie i uzyskał dla niego zatwierdzenia kościelne. później głównie ks. Dukała. a przez tę posługę wyłącznie Bogu. Wincenty à Paulo tworzy Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia przekształcając w grupę zakonną zespół dziewcząt.. t.les maison des malades et celle ou reste la supérieure. s. List Ojca Świętego Jana Pawła II. Dla usprawiedliwienia polskiego przekładu tekstu x. w domu przy Faubourg Saint-Victor. Profesją zakonną.l église paroissiale. aby także Siostry Miłosierdzia były zawsze „sercem Chrystusa w świecie”. by wraz z grupą innych dziewcząt stać się Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia. ks. Życiem religijnym pani Ludwiki de Marillac kierował najpierw jej spowiednik ks. Wincenty à Paulo.Doświadczenia duchowe i dzieło. Vincent de Paul et la charité. Pour cloître . t. która już w 1630 roku „zgłosiła się do ks. J. Św.13 Jej życie religijne kształtował ks. Korzystam z tego określenia i czynię z niego dar gratulacyjny dla Sióstr Miłosierdzia w 350 rocznicę założenia Zgromadzenia. s. Correspondance . Wincenty à Paulo . X. Wincentego à Paulo: „Elles auront pour monastère . Bourges 1976. przez swój styl życia i służbę ubogim. Wincenty à Paulo i pani Ludwika de Marillac. dziś 21 rue Monge. sytuującą zakonnicę w społeczeństwie. Sygnowane cyfrą rzymską i arabską cytaty z tekstów św. Według ks.une chambre de louage. Wincentego à Paulo odnoszą do dzieła: Saint Vincent de Paul. czym się jest. Pour chapelle . (seria Maitres Spirituels). 199.skromność. bp Franciszek Salezy i ks. Dodin. Klauzurą jest posłuszeństwo. gdyż nie zamknięte kratą klauzury. welonem . 15. zdumiewające w tamtych czasach.14 12 A. Po trzech latach w 1633. 661. 36-38. I-XIV.Entretiens-Documents. Winszuję tej rocznicy i zarazem życzę. Wincentego. Paris 1920-1925. zdecydowały się służyć wyłącznie biednym i chorym. édition publiée et annotée par Pierre Coste.les 13 106 . jest dla sióstr miłosierdzia trwałe zaufanie Opatrzności i ofiarowanie wszystkiego.. W: W nurcie zagadnień posoborowych. Krużgankami klasztornymi są ulice miasta.

16 Naśladowanie więc Chrystusa jest odtwarzaniem Jego postaw z okresu Jego ziemskiego życia. wprowadza nas w dwie perspektywy: pierwsza dotyczy nas. odnoszenie się naśladujące Chrystusa. 107 . A „gdy się mówi. „Bądźcie miłosierni”. Pour grille .Zauważmy. programu życia dla każdego z nas: wewnętrzna wierność Bogu. który przebywa w nas. lecz Duch Święty. sformułowanych dla sióstr miłosierdzia. gdy ukochamy Chrystusa. daje jej te same skłonności. wyrażającym się w pominięciu siebie i ofiarowaniu wszystkiego. męstwem. t. cela. 524. czym się jest. s. one sprawiają. ma źródło nasze odnoszenie się do Boga i do ludzi. że życie zakonne siostry miłosierdzia. 235. prawdą. umiarkowaniem. 16 Św. Wincentego. wdzięcznością. zaufanie Opatrzności. Pour voile . VIII. 661). roztropnością. organizacja społeczna. w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. „W nas dzieje się życie zakonne.la sainte modestie. łagodnością. wykluczanie rues de la ville. to odczytanie w propozycjach św. Wincenty à Paulo.la crainte de Dieu. W naszej świętości ma więc źródło służenie ludziom dobrocią. niecierpliwość w dialogu i negocjacjach. to autentyczna świętość”. cierpliwością.17 W naszej osobowości. druga dotyczy wielkości życia i dzieła św. Może dlatego wciąż są wojny. zapominanie o doznanym dobru. sprawiedliwością. krużganki. klauzura. l’offrande de tout ce qu’elles sont” (x. który w nas tworzy postawy Chrystusa z okresu Jego ziemskiego życia.15 Ten piękny akcent. Kozłowski. A „pełnia osobowości. ks. skromność. kształtowanej przez Ducha Świętego. że człowiek czyni to samo”. Wincentego. Daje to nam w wyniku pełnię osobowości. posługiwanie się kłamstwem. która nas dotyczy. że w nas. 342. tożsame z pełnym chrześcijaństwem. sercem. s. skromność. Perspektywa. brak zaufania. 17 T. że ten Duch obecny w tej osobie. 15 T. nadzieją. lecz wewnętrzna bojaźń Boża. że Duch Święty działa w kimś. Nie wywołuje w nas tych postaw klasztor.la confiance continuelle dans la Providence. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. Bogu poprzez służenie cierpiącym i pragnącym zbawienia”. 15. Nie klasztor. Pour clŏture — l’obéissance. niechęcią. Wincentego a Paulo sytuuje się w jej osobowości. według św. służba ludziom „cierpiącym i pragnącym zbawienia”. pokojem. miłością. Kozłowski. które miał Jezus Chrystus na ziemi. mądrością. nie w sytuacjach zewnętrznych. wiarą. to rozumie się. Pour profession . Wincentego a Paulo. zaufanie Opatrzności i służba chorym. gwałtowne atakowanie ludzi. wiedzą. instytucja.

to także sprawianie pokoju. Ostatecznie bowiem każdy człowiek pragnie trwania miłości. Konflikty między ludźmi tak się pogłębiły. bez świętości nie będą owocowały w nas dary Ducha Świętego. Słusznie św. nie uchronimy świata przed grożącą nam katastrofą nuklearną. to między innymi: nieposzukiwanie rzeczy lecz osób. czym człowiek naprawdę żyje. teologia dogmatyczna. kierowanie się aż nienawiścią do ludzi i do Boga.umożliwia Duchowi Świętemu kształtowanie w nas świętości. jak najgłębszą potrzebą człowieka jest trwanie miłości. O trwaniu miłości mówi metafizyka bytu. to łagodność i cichość wobec osób. Powiedzmy więc wyraźnie. jeżeli nie będzie w nas świętości. Potrzebna więc nam jest na co dzień metafizyka bytu.porozumienia. czyli zbawienie. może to wszystko dzieje się dlatego. Wynika to z analizy tego. że nie ma w nas świętości. czyli 108 . że może temu wszystkiemu zapobiec tylko świętość ludzi. Nie ukazują tego niektóre współczesne psychologie. Spełnia się ona poprzez świętość. widział spełnianie się chrześcijaństwa i życia zakonnego. to pragnie zbawienia. tak też najpilniejszą potrzebą społeczną jest dzisiaj świętość. techniczne. których brak sprawia cierpienie. teorie społeczne. gdyż one ratują humanizm i religię. atak na człowieka i Boga stał się tak powszechny. Potrzebna nam jest religia. która stanowiąc zespół realnych więzi człowieka z Bogiem . Wincenty à Paulo w osobowości Katarzyny Naseau. to kierowanie się sprawiedliwością. Bez pogłębionego życia religijnego. odbudowującą i chroniącą miłość. to czynienie miłosierdzia czyli reagowanie miłością na najpilniejsze potrzeby człowieka. Nie obronimy pokoju. że najpilniejszą potrzebą naszych czasów jest świętość ludzi. Gdy pragnie nieutracalności jej trwania. gdyż zbawienie jest właśnie sprawioną przez Boga nieutracalnością trwania miłości. Tak więc. (co nazywa się ubóstwem). o świętości mówi teologia. poprzez naszą osobowość Bóg wnosi w świat swą miłość i pokój. w osobowości sióstr miłosierdzia. te najwznioślejsze. Owoce tych darów. poprzez którą przechodzą w świat owoce darów Ducha Świętego. kłamstwo i nienawiść tak opanowały serca. Poprzez nas. dochody. wygodniejsze życie. które Ewangelia nazywa błogosławieństwami. która wyznaczy służenie ludziom z bezgraniczną miłością. taka ich osobowość. Nieutracalne trwanie miłości to najgłębsza i podstawowa potrzeba człowieka. te. które akcentują w zespole wartości tylko dobra materialne. łączącej ludzi z ludźmi i ludzi z Bogiem. moralna i mistyczna.

I gdy Duch 18 „Il avait introduit une nouvelle forme de la vie religieuse. Wincentego à Paulo i Siostry Miłosierdzia „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. które wizytowała Ludwika de Marillac jeszcze przed założeniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia.19 Św. a wcześniej. Grâce à lui. durant quel-ques années. umęczonego cierpieniem i pragnącego zbawienia. w 1617.186. Pierre de Bérulle oraz bpa Franciszka de Sales i pozostawał pod ich duchowym wpływem. 109 .poświęconego ludziom i Bogu. w 1626 założył Zgromadzenie Misji. Wincentego innej kolejności wydarzeń niż podają to biografie i większość opracowań. tworzył nawę zgromadzenia zakonne i oddziaływał na dawne. wychowawcą studentów. spotkał ks. en un mot. Św. był najpierw synem biednych rodziców. le ton et le sens de l’Évangile. wprowadził prostsze formy życia religijnego. słusznie widział w osobowości człowieka drogę człowieka do Boga i drogę Boga do człowieka i świata. a w majątkach des Gondi duszpasterzem zatrudnionych tam ludzi. Najpierw właśnie był pełny serca i postaw Chrystusa. grupy Pań Miłosierdzia. dzięki niemu niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w trosce o serca i ciała ludzi. wynikająca z akcentu. wszystkim dostępne. Plus qu’un autre. zreformował we Francji wychowanie księży. l’invisible amitie de Dieu s’était visiblement nouée à travers les coeurs et le corps des hommes”. która dotyczy wielkości życia i dzieła św. il avait redonné à la prédication le bon goût. Wincenty à Paulo był „sercem Chrystusa w świecie”. że w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom.. W wielu biografiach i opracowaniach stosuje się chronologiczną prezentację życia i dzieł św. 56. Wincenty à Paulo. polega na odczytaniu w życiu i dziele św. Wincentego jest prawdziwa i słuszna. był wychowawcą dzieci rodziny des Gondi. potem się kształcił. jej kapelanem. Pomaga nam ogarnąć życie tak aktywne i owocujące dziełami o światowym wymiarze. II avait été un des plus habiles et peut-être le meilleur des réformateurs du clergé. wprowadził do kazań prostotę Ewangelii. Ta chronologiczna prezentacja życia i dzieł św. został księdzem.18 Słusznie Ojciec święty Jan Paweł II w swym liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji nazwał św. A. un peu de simplicité. Dodin. Son action s était étendue aux religieux qu’il avait encouragés et à l’Episcopat qu’il avait épuré. Owszem. w 1633 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Dodin. objął parafię. s. Wypełnił swą osobowość Chrystusem. Perspektywa.. s. jak pisze A. 19 List Ojca Świętego Jana Pawła II. Wincentego à Paulo. oddziaływał na episkopat francuski. Wincentego.

potem dostrzeganie nędzy i niewiary ludzi. Wincentego à Paulo do Chrystusa. a dokładniej za panowania Henryka IV. Wincenty à Paulo nie uświadamiał sobie materialnej i duchowej nędzy ludzi. Średnia 20 Por. Wincenty à Paulo zaczai dostrzegać otaczającą go nędzę ludzi. Nie tłumaczy jednak dzieła jego życia. że chronologiczna prezentacja życia i dzieła św. Chronologiczne wyjaśnianie życia i dzieła św. że w czasach św. przebywając na ziemi”. zgodność więc naszej woli z wolą Boga. To upodobnienie do Chrystusa w głębi osobowości. co czynię. Częste wojny powodują migracje rodzin. zapewniających kontynuowanie ujawniania niewidzialnej miłości Boga w widzialnej trosce o ludzi ze strony osób kochających Boga. Zaczęło się od wewnętrznego upodobnienia się ks. Wciągnął w swe prace ludzi. Utworzył z nich zgromadzenia zakonne. podobnie jak on dobrych i naśladujących Chrystusa. Wincentego à Paulo Przez 36 lat swego życia (od roku urodzenia w 1581 do pełnego nawrócenia w 1617) ks. 524. zgodność tego. Wincentego à Paulo. Wincentego à Paulo. z tego.Święty ukształtował w nim „te same skłonności. z kolei ratowanie zdrowia ciała i duszy człowieka. Nie widział jej. A przecież trwała ona we Francji od dawna. jest świętością. A. Francja liczyła od siedemnastu do dwudziestu milionów mieszkańców. „co Syn Boży czynił. Z powodu niedożywienia i chorób umierało pięćdziesiąt procent dzieci przed osiągnięciem pierwszego roku życia. Św. życia ciała i życia duszy. przebywając na ziemi”. Wincentego à Paulo ukazuje go nam prawdziwie i zrozumiale. wybuchanie epidemii. aby trwało chronienie życia ludzi. VIII. Wincentego à Paulo: najpierw jeszcze nikomu nie znana jego świętość. Wincentego à Paulo. które miał Jezus Chrystus na ziemi”. 110 . Dodin podaje. co Syn Boży czynił. ich cierpienie i pragnienie zbawienia. brak stałej pracy. To dzieło zaczęło się od momentu czynienia tego. Taka więc jest kolejność wydarzeń w życiu i dziele św.20 wtedy ks. ich potrzeby materialne i duchowe. Rozważmy bliżej tę chronologiczną i przyczynową prezentację życia i dzieła św. co czynił na ziemi Chrystus. aby właśnie niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w naszej trosce o duszę i ciało człowieka. ich niewiarę. W prowincjach umiera do czterdziestu procent ludzi. Powtórzmy więc. Zaczął też na to wszystko reagować. wreszcie tworzenie struktur. Zaczął „czynić to.

Ta duża liczba dzieci powoduje. że są sto dwadzieścia trzy diecezje. działają jezuici. Ks. że za sto lub sto pięćdziesiąt lat we Francji Kościół przestanie istnieć. dwa razy dziennie rozdają zupę pięciu tysiącom głodnych. bp Franciszek Salezy. Oblicza się. że jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy księży i sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników oraz zakonnic. że około roku 1660 jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy duchownych oraz sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników i zakonnic. a umiera co miesiąc dziesięć tysięcy ludzi. którzy żyją. W tej liczbie tylko trzy do czterech milionów osób umie czytać i pisać. Zakłada stowarzyszenia Pań Miłosierdzia. 9. Dla porównania zauważmy. Ci. 111 . Przypuszcza. 6-9 oraz 44-52.21 Owszem. Ludzie jednak popadają w analfabetyzm i nędzę. Od roku 1638 przyjmują pod swą opiekę rocznie około trzysta sierot. Pierre de Berulle. Nie ma bowiem zorganizowanego nauczania i wychowania. Dodin. Już organizuje pomoc dla chorych i głodnych. mimo. Rozwijają się urszulanki i kształcą młodzież. Jest rok 1652. opiekują się ośmiuset emigrantami. Ks. którzy w kolegium w Clermont liczą dwa tysiące osób. sto pięćdziesiąt dwa tysiące kościołów i kaplic. zdrowie i życie. Wincenty à Paulo już wszystko to wie od roku 1617. Wincenty a Paulo najpierw mobilizuje kobiety do ratowania zdrowia ciała i duszy ludzi biednych. że w samym Paryżu jest w tym czasie pięćdziesiąt tysięcy niewierzących. mają przeciętnie dziesięcioro lub dwanaścioro dzieci. przeciętnie od czterdziestu do czterdziestu pięciu lat. z czasem Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. którzy mają siedemset świątyń i cztery akademie teologiczne. w momentach zmartwienia. Ogłasza swoje pisma kard. I przypomnijmy. Jest ponadto jeden milion protestantów. Od dziewiętnastu lat działające siostry miłosierdzia żywią w swym domu tysiąc pięćset biednych. że na ogół mimo dużej umieralności ludzi ludność Francji wciąż liczy od siedemnastu do dwudziestu milionów. Mobilizuje z kolei księży do ratowania myślenia ludzi i ich wiary w Boga. Zakłada Zgromadzenie Misji. jedenaście tysięcy osiemset rodzin w nędzy. że dwie trzecie ziemi należy do kleru. W miastach ludzie żyją dłużej. Nauczają kapucyni. s. już prowadzi misje.wieku mieszkańców wsi wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. Sam prowadzi rekolekcje dla księży i sławne konferencje 21 A. s. Dane liczbowe powtarzam za książką A. sto tysięcy złodziei. tracą wiarę. Co roku wydaje się dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Dodina. cztery tysiące klasztorów.

. której wszyscy członkowie byli chorzy.... W cztery miesiące później. które posłuży za wzór tylu innym... Opatrzność Boża miała swoje w tym zamiary. poprzez serię inicjatyw.wtorkowe. Wtedy to.22 Św. Wincenty à Paulo odkrywa straszną nędzę materialną i duchową ubogiego ludu wiejskiego. każe mu zająć miejsce nauczyciela dzieci w rodzinie generała galer de Gondi. Towarzysząc państwu de Gondi w ich podróżach do poszczególnych ich pałaców i wsi. że nic w życiu św. Udało mu się otrzymać urząd jałmużnika królowej Małgorzaty. 112 . Wziął do pomocy księży. Do tej troski i walki o człowieka. „Nie przestawał wpajać 22 List Ojca Świętego Jana Pawła II. W tej zaniedbanej parafii nowy proboszcz przeżyje doświadczenie. pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego. Wincentego nie było przypadkowe.. który pozwala się prowadzić wydarzeniom albo raczej Opatrzności Bożej”.. de Bérulle posyła go na proboszcza do Chatillonles-Dombes. Wincenty à Paulo nie zawiódł Opatrzności. stara się ująć w ramy dobrze zorganizowane poświęcenie sąsiadów i ludzi dobrej woli: powstaje pierwsze ‘Bractwo Miłosierdzia’. proponuje kandydatów na biskupów. Pozwoliło mu to zetknąć się z nędzą ludzką. o zdrowie jego ciała i duszy.. biedzie.. lecz „po święceniach kapłańskich. jakby odwrócił się od ubogich udając się do Paryża w nadziei otrzymania dobrego beneficjum. kapłana. Zna bowiem wielu księży. da mu okazję dokonania odkryć. które ukierunkuje jego życie. s.. przejętych troskę o religijne potrzeby ludzi. Opatrzność troskliwie przygotowuje św. Wezwany pewnej niedzieli w sierpniu 1617 roku do rodziny. 183-184. Ks.. który niepokoi się niskim poziomem życia religijnego duchownych. To. Proponuje kandydatów odpowiedzialnych. Stawia czoła grzechowi. Ojciec Święty Jan Paweł II sadzi. Wyszedł z ubogiej rodziny. które staną się początkiem wielkich realizacji jego życia. chorobom. Na prośbę króla Ludwika XIII. z których utworzył Zgromadzenie Misji.. Ks. de Berulle pośle najpierw Wincentego do pracy w parafii na przedmieściu Paryża w Clichy-la-Garenne. Zareagował na wszystkie odmiany materialnej i duchowej biedy ludzi. ukazuje nam kapłana ogromnie uważnego na znaki czasu. ksiądz de Berulle.. Wincentego à Paulo. W latach 1628-1660 odprawiło u niego rekolekcje lub słuchało jego wtorkowych konferencji około czternaście tysięcy księży. aby ratować biedny lud wiejski.

Opatrzność przygotowywała św. jak wiemy.. Wincenty à Paulo. jest widzialnym znakiem niewidzialnej miłości Bożej. kalekich. jak zorganizowanie w skali światowej opieki nad chorymi i głodnymi? Jakie wewnętrzne moce i motywy pozwoliły mu tak wrażliwie odczytać wskazania Opa23 List Ojca Świętego Jana Pawła II.. Bordeux 1981. głodnych.. Utworzył grupy Pań Miłosierdzia. s. naszej pełnej. jako warunki tych trzech cnót. A gdy..à son épogne. oczekujących dobroci. et aujourd'hui. kontynuowana przez Siostry Miłosierdzia. lecz tak że umiał zaradzić tej nędzy. które ratowały głodnych i chorych. umiał znaleźć. 184-185. „Saint Vincent de Paul.. Dziś już w wielu krajach i na wielu kontynentach troska św. 165. chorych. Wincentego do tych działań. pociągnęła za sobą kilka dziewcząt. Brat Roger z Taisé pisze. W: Au temps de St. Frere Roger. wprost „sercem Chrystusa w świecie ubogich”.. założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. I mimo wszystko stawiamy pytania: Dlaczego chciał tego wszystkiego dokonać? Skąd czerpał siły do dokonania dzieł tak ogromnych. Wincenty à Paulo 27 września 1660. naszej prostoty i łagodności. s. uwięzionych. konkretne gesty i język ognia rozświetlającego miłość zapaloną przez Boga”. Wincentego à Paulo i jego walka o zdrowie duszy i ciała człowieka. Zorganizował instytucje. 24 113 . łagodności w stosunku do bliźniego. że w ogóle potrzebni są „księża dostatecznie wykształceni i gorliwi”. Prezentując jednak chronologicznie jego życie i działania jeszcze tego nie widzimy.. To prawda. w swej epoce.23 Zalecił przemawianie w sposób prosty. że „św. skrzywdzonych.24 Umiał więc nie tylko dostrzec nędzę duchową i materialną ludzi swych czasów.. dè Taisé. a su trouver les gestes concrets et un langage de feu pour rayonner l’amour brûlant de Dieu qui le consumait dèsirait tant partager”. smutnych. który według niego można było streścić w pięciu zasadniczych cnotach: prostocie. Widzimy to dopiero z pozycji dokonań. zagubionych w podróży. bezinteresownej miłości. Ludwika de Marillac swym przykładem całkowitego poświęcenia się Bogu przez służbę ubogim. a następnie... z pozycji kresu jego życia.-Vincent-de-Paul. osieroconych. które wychowywały i kształciły. Wychowywał i kształcił. Zarazem uświadamiał sobie.swym towarzyszom 'ducha Pana naszego'. Zalecił Zgromadzeniu Misji nauczanie i wychowywanie księży przez prowadzenie seminariów duchownych. Znalazł sposoby ulżenia ludziom w cierpieniu. umartwieniu i gorliwości”. pokorze wobec siebie. Zorganizował instytucje społeczne. A zmarł św. Wziął też do pomocy kobiety.

au contraire.30 Kolejność więc wydarzeń w życiu i dziele św.26 Ks. to myślenie i reagowanie na biedę i choroby zarówno cielesne. wspólne ze św. Dodin. nie wynika z jego myślenia.28 A. Wincentego à Paulo była inna niż ukazuje to prezentacja chronologiczna: pierwszy był Chrystus. Dodin. „Źródła duchowości wincentyńskiej”. Kozłowski zwraca uwagę. 191. A. Dukała. s. 231-232. Dodin akcentuje też to. aby mieli udział w szczęściu kochania Chrystusa. P. 165. którego św. S. jak i duchowe. jeżeli nie kochał Boga jego bliźni. Wincenty ukochał i do którego „przylgnął”. s. Wincenty za kard. 208 27 T. S. Franciszkiem Salezym. Wincentego. I nie tylko dlatego. Dukała. Miłość i Chrystus wyznaczyły działalność charytatywną i społeczną św. lecz odwrotnie. a mianowicie: radykalne wyrzeczenie samego siebie i przylgnięcie do Chrystusa”.trzności?” Przyczynowe wyjaśnienie życia i dzieła Św. s. 15. w swym artykule o doświadczeniach duchowych i dziele św. Wincentego à Paulo pierwsza jest miłość i Chrystus. grzesznych i czyniących dobro. że świeccy mogą się uświęcić wypełniając obowiązki swego zawodu. Wincentemu przekonanie. lecz że zobaczył w nich obecność Chrystusa i zapragnął. Dodin przypisuje św. T. Ks. 26 114 . jest przejawem jego miłości”. z rozeznania sytuacji społecznej. t. Kozłowski. 65. Wincenty „chrześcijańska miłość położył u podstaw wszelkiej działalności społecznej” i że według niego „działanie charytatywne koniecznie domaga się świętości”. 26. dirait-on. 29 „L’amour n’est pas une conséquence de sa pensée. że chciał ratować ludzi. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. że miłość. Wincenty ogarnia chorych i biednych.27 A. 30 Por. s. de Berulle dostrzeże w Słowie Wcielonym „największy program chrześcijański.29 Według nawet tych kilku przytoczonych tu świadectw. Wyrzekł się siebie i całą miłość skierował do 25 J. s.25 Ks. Nowak podkreśla. de Taise. że św. Wincentego à Paulo. J. że: „po swoim nawróceniu w 1617 roku Wincenty zobaczy w ubogich tajemniczą obecność Jezusa Chrystusa”. Wincentego à Paulo Ks. Nowak. w osobowości św. pisze. że św. 28 A. Frère Roger. którą św. Nie mógł cieszyć się kochaniem Boga. la pensée n’est qu’une filie et une expression de son amour". s.

oskarżenie. W każdym także dziś cierpiącym. Zobaczył więc w człowieku i przy człowieku kochającego nas Chrystusa. aktualnie dokuczającemu cierpieniu. z całej duszy swojej. kraj. Bóg nam wybacza. a wśród nich. któremu wyznaczył poziom świętości. jak obiecał to Abrahamowi i ratuje od zagłady naród. A korzystając ze swego intelektu. że mogą się uświęcić spełniając swe codzienne obowiązki pielęgniarki. Wincentego à Paulo. kontynentów wciągając w to wielu ludzi. miała swych dziesięciu sprawiedliwych. św. w alkoholiku i narkomanie. kryzysów ekonomicznych i moralnych. głodnym. w błąkającym się. A Chrystus kierował ją do człowieka. ze swej pomysłowości. ujawnia nam. Może dlatego tyle u nas biedy. jeżeli nie niszczy nas jeszcze wojna. dobroci. zapomnianym. wśród nas święci. gdzie Chrystus kierował swoją miłość. Francji. a z kolei tam.Chrystusa. czy to możliwe? Czyż nie ma wśród nas świętych? Módlmy się o świętych. głód i ogień. w sierotach i w poszukujących wiedzy. potrzebującego zdrowia ciała i duszy. z uzdolnień organizacyjnych. zagubionym. co dziś już wiemy. gdy obowiązki te uczynią sposobem wyrażania miłości Bogu i ludziom. biednym. w pozbawionym dochodów lub mieszkania i w pozbawionym czci przez zakwestionowanie. jest obecny Chrystus. że nie ma świętych. gdy jest ich choćby dziesięciu. Przekonał zainteresowanych. zakonnicy. których umiał zachęcić. a bliźniego swego jak siebie samego. księdza. prawdy. Obecnego w cierpiącym człowieku Chrystusa dostrzegę tylko kochający Go święci. a przede wszystkim i najpierw skierować do Chrystusa. Nie zdarzą się te klęski. w każdym chorym. jeżeli choć dziesięć osób będzie kochało Chrystusa z całego swego serca. która zaradzała nędzy i grzechowi. tę służbę zorganizował na skalę Paryża. Wincentego à Paulo. sposobem służenia człowiekowi. ze wszystkich sił swoich. zagrożeń i lęku. Francja w latach 1581-1660. w którym jest obecny Chrystus. że było 115 . Zaczął więc służyć człowiekowi. gdy ten człowiek cierpi. katastrofa nuklearna. Kierował ich do Chrystusa z pełną odpowiedzialnością za ich życie duchowe. zagubienia. matki. siły decyzji i wytrwałości. dla których. ludzkość. O Boże. Może są. w wypędzonym z domu. ojca. którzy odnieśliby się do nas z miłością. w latach więc życia ks. Jego odnoszenie się do chorych i biednych z miłością. potrzebującemu pełnego uzdrowienia. potrzebującego naszej miłości i zbawiającej nas miłości Bożej. w emigrancie i w uwięzionym.

wówczas rozstrzyga. że w 31 A. że Duch Święty staje się bezpośrednim doradcę duszy. że zastanawiamy się i pilnie szukamy najodpowiedniejszych środków... Wincenty à Paulo przejawiał wobec ludzi. by dojść do celu.31 Miłosierdzie. przywracającej człowiekowi jego ludzką godność przez włączenie go w świat kochających go osób. potrzebujemy wyższego światła. owocującym dobrocią i miłosierdziem. który mieszka w duszy. Wincentego à Paulo”. że gdy „zaskoczy nas na drodze zbawienia coś niezwykłego i nieprzewidzialnego. s. s. przebywającego w duszy sprawiedliwej. To miłosierne odnoszenie się do człowieka ujawnia z kolei. gdyż miłosierdzie polega na miłości zaradzającej cierpieniu. Czynnościami zaś tymi są uczynki miłosierdzia. kierowanych cnotę roztropności. co należy uczynić.. które by kierowało czynami naszymi według zasad Bożych i nas pouczało o tym... Kiedy rozum wzbogacony cnotę roztropności stoi bezradny na rozdrożu życia. Pod kierunkiem Ducha Świętego. Żychlińskim. Św. „Rozważania filozoficzno-teologiczne”. kiedy chodzi o czynności ważne dla osiągnięcia celu ostatecznego. nazywanym w Ewangelii błogosławieństwem: „błogosławieni miłosierni. uświęca je i poucza przez serce. wspierane tym darem rady. Poznań 1959. 420.. człowiek wydaje sądy trafne o tym.to odnoszenie się z miłością miłosierne. które św. Por. Cnota roztropności sprawia.. św. 116 . a przy tym wymagają wiele przezorności i roztropności. Natomiast z darem rady rzecz ma się zupełnie inaczej: on sprawia. albowiem oni miłosierdzia dostępie” (Mt 5.7). Żychliński. I dlatego w dziedzinie miłosierdzia chrześcijańskiego potrzebny jest w szczególniejszy sposób dar rady.. Mają one dla rozwoju miłości i życia wewnętrznego znaczenie pierwszorzędne. 431-432. czego Bóg od nas w danej chwili wymaga. który też jaśniał niezwykłym blaskiem w duszy i życiu apostoła i mistyka miłosierdzia. że korzystamy z doświadczenia nabytego w przeszłości. Przez dar rady Duch Święty opanowuje teren naszego działania praktycznego dając nam uczestnictwo w naszym Bożym rozsądku.. by powzięć rozumne postanowienie. Dopowiedzmy za ks. że w ks. Tomasz łączy błogosławieństwo ewangeliczne dotyczące miłosierdzia z darem rady. Duch Święty. Wymieniony bowiem dar jest najbardziej potrzebny. co w zawiłych okolicznościach czynić wypada. wskazuje. A... które łączę rany ciała i duszy. który uzdalnia rozum do wyboru trafnych działań.. czyli szczęścia wiecznego. Wincentym à Paulo owocują dary Ducha Świętego i głównie dar rady.

Wincentego à Paulo”. nadzieja. zresztą każdy człowiek. Warto zająć się bliżej takim tematem w pismach i myśli św. aby Duch Święty. posłany przez Ojca i Syna. Bóg i Człowiek. To ukazywanie obecności Chrystusa w cierpiącym człowieku jest bliskie dzisiaj budzącej się świadomości teologicznej. tylko naszym życiem intelektualnym. To życie jest dla nas korzystne. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. jest sakramentem zbawczego uobecniania się Chrystusa.jego duszy przebywa Duch Święty. kontaktuje nas w sobie z Trójcą Świętą. łaska uświęcająca i właśnie Trójca Święta. 282. aby i inni kochali osobę. jeżeli Chrystus. „drogą codziennego życia Kościoła”. lecz sprawione w nas przez Boga. Por. Gogacz. to są w niej także cnoty miłości. Człowiek sakramentem obecności Chrystusa. Nasze odniesienia do Boga nie mogą więc być tylko pomyślane. Z tego względu człowiek jest naszą drogą do Chrystusa. wiara. W sumie jest to wewnętrzna świętość. Wiąże nas realnie z Bogiem miłość. który nazywamy modlitwę zjednoczenia ekstatycznego. To zarazem uszlachetnianie odniesień między ludźmi miłością Bożą. którą on kocha. A jeżeli w jego duszy działają dary Ducha Świętego. Z taką siłą zachęcał do ukochania Chrystusa. t. To miłosierdzie ujawnia warunkujący je dar rady. Możemy też tyle już powiedzieć. 117 . Tak właśnie zachowywał się św. aby przez naszą miłość do Chrystusa umacniała się w osobie człowieka obecność Trójcy świętej. przywołany przez miłość. aby innym głosić radość swego ukochania Chrystusa i zachęcać do podobnej miłości. wiary i nadziei. 15. że według encykliki Redemptor hominis. Kochający bowiem pragnie. s.14. gdyż są wtedy wyłącznie teologią i filozofią. kieruje nas do Boga. Przejawiała się ona poprzez miłosierdzie tym poziomem modlitwy. to On jest drogą człowieka do Boga i zarazem jest drogą Boga do każdego człowieka. lecz nie wiąże nas z Bogiem realnie.32 Codzienne życie Kościoła to powodowanie. „Aktualność ascetyki św. Bóg je 32 Redemptor hominis 13. mógł w nas tę miłość kształtować. że do dziś jego miłość zapala serca i wprowadza ludzi do Zgromadzenia Misji i Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia ukazując im w cierpiącym człowieku obecność Chrystusa. Wincenty à Paulo. Wincentego a Paulo. że człowiek cierpiący. kierowane do Chrystusa. Chodzi wtedy o to. M. Wywoływanie tych uszlachetnień wymaga właśnie przebywania w nas Trójcy Świętej.

XI. ujawniającym się w odmianach modlitwy. Wincenty à Paulo. kochamy także człowieka. pokój.34 Kochając Boga ponad wszystko. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. w której przekazuje sprawiedliwym swą chwałę i sprawia. bardziej niż siebie. Pragniemy wtedy. aby Bóg królował na ziemi. aimer Notre-Seigneur veut dire vouloit que son Nom soit connu et manifesté à tout le monde.Wincenty à Paulo. Św.. zaufanie. a w Chrystusie ze wszystkimi ludźmi. 255-257. dobroć. Wincenty à Paulo. aby Go znał jako odwieczną prawdę. prawdę.. c’est lui youloir du bien. 19. Eucharystia i inne sakramenty. ujęta z naszej strony staje się wyrażaniem Bogu miłości. bardziej niż ojca. Gogacz. wyrażającej Bogu miłość przez służenie ludziom miłością. aby spełniana była Jego wola jako w niebie. aby imię Boga było znane i głoszone w całym świecie. Wincentego à Paulo”. W tej miłości do człowieka zastajemy Chrystusa. que sa Volonté soit faite en la terre comme au ciel”. Ta miłość powoduje. 35 „Aimer Dieu souverainement: c’est L’aimer plus que toute chose. czystość. dzięki spotkaniu Chrystusa w sakramentach. że idzie się ku Bogu. 118 . wtedy ta miłość polega na tym. jako rozmowa człowieka z Osobami Trójcy Świętej. IX. Znakiem tego jest chrzest i pokuta. s.qu’il regne sur la terre. kocha się Go bardziej niż jakąkolwiek rzecz. ustanowione przez Chrystusa. dobro. Codzienne życie Kościoła. 36 Por. Św. a w odniesieniu do Boga. parents. przyjaźń. IX. mądrość. matkę. aby cały świat kochał Boga i Mu służył. niezmierzoność. t. „Aktualność ascetyki św. jest naszym wewnętrznym rozwojem. tak i na ziemi.36 33 Ten fragment na temat codziennego życia Kościoła por. c’est L’aimer plus que soi-même”. przyjaciół. Sprawia. Modlitwa. Gdy tą osobą jest Bóg. że nieustannie modlimy się za cały świat. aby stawała się w nas Jego zbawcza obecność. Wincenty określa jako pragnienie dobra dla osoby kochanej. a ujęta do strony Boga jest kształtowaniem i pogłębianiem w nas tej miłości przez Ducha Świętego dzięki Chrystusowi na życzenie Ojca. gdyż Boga odnajduje się przez miłość i w miłości. Ta obecność wymaga rozmów. amis. 15. plus que père.35 Miłość sprawia. Św. że pragnie się. nasze życie jako wspólnoty osób. kochamy pełniej człowieka i dlatego w powiązania z ludźmi wnosimy wierność. z tekstem artykułu: M. Selon cela. jest więc w odniesieniu do ludzi służeniem im miłością.wywołuje. że kochając Chrystusa. 355. mère. Kochając więc Boga. 43. 34 „Aimer quelqu’un. jako Boską opatrzność i wierność. gdy właśnie ukochamy Chrystusa i gdy dzięki temu staje się w nas realnie obecny.33 Tę miłość św. że kochamy Boga całą mocą uczuć. powiązanych z Chrystusem miłością. a w Nim Boga w Trzech Osobach. ou une créature quelquonque.

Niech Siostry Miłosierdzia będą święte. jeżeli „będziesz miłował Pana Boga swego ze wszystkiego serca swego. Wszyscy Słuchacze tęga apelu niech będą święci.Miłosierdzie jest tą miłością. a bliźniego swego jak siebie samego”. którym tą miłością służymy. Będziesz święty. która spełniając cel. 127. 37 Cytuję za książką A. wyznaczony jej przez Chrystusa. ze wszystkiej myśli swojej i ze wszystkich sił swoich. tworzy na tym świecie świętych i dobro w tych. Dodin. 119 .37 Niech Księża Misjonarze będą święci. s. z całej duszy swojej.

intelekt. filozofia bytu). który uzyskał sprawność mądrości. Metanoia .1) nie wywołane przez człowieka doświadczenie Boga wewnątrz osoby ludzkiej. Kod ciała . o charakterze intelektualno-wolitywnym.(filozofia pierwsza. lecz odbiera go jako przedmiot istniejący i pozostaje w stosunku do niego w stanie możności. która sama z siebie nie wytwarza przedmiotu poznania.przemiana intelektu i woli człowieka. W ujęciu psychologicznym: całokształt uzdolnień człowieka do procesów poznawczych. Intelekt mądry . Intelekt bierny lub możnościowy to władza intelektualnopoznawcza. Przemiana także religijna. ogólny. bezpośrednie. stałe w duszy jej nastawienie na to ciało. zapis w duszy fizycznej struktury ciała. Eschaton . Intelekt czynny lub działający - władza intelektualnopoznawcza wytwarzająca na podstawie jednostkowych przedstawień zmysłowych ogólną postać poznawczą. Metafizyka .forma. pojawiające się nagle. dostępne świadomości. Inaczej: umiejętność widzenia skutku w więzi z jej przyczyną. których głównym przedmiotem zainteresowania jest byt ludzki. wywołana w nas przez Boga.to. który można scharakteryzować jako wskazywanie na podstawowe elementy lub zasady poznawanego bytu.duchowa władza poznawcza do ujmowania czegoś w sposób nienaoczny.osoba pobudzająca do myślenia lub działania. to znaczy umiejętności patrzenia na rzeczy z pozycji prawdy i zarazem dobra. 2) Dziedzina przeżyć i stanów psychicznych wywołanych 120 . które już się w nas realizują. Metafizyka ogólna -jest to ogólna teoria bytu (zwana niekiedy ontologią). wywoływana oddziałującymi na nas bytami. co jest najważniejsze dla człowieka. Intelekt . rozumiany jako kompozycja przeżyć. z którym przed śmiercią człowieka stanowiła jedną substancję (commensuratio ad hoc corpus). wyznaczonych warunkami zewnętrznymi (kondycja ludzka). eschatologia .SŁOWNIK TERMINÓW Animator . skierowującymi do prawdy i dobra. Egzystencjalizm ogólne określenie doktryn i poglądów.nauka o rzeczach ostatecznych. Przez metafizykę rozumie się na ogół główny dział filozofii. Mistyka .

co stanowi podstawę komunikowalnej wiedzy. 121 . Rozum . lub doznań z poziomu mowy serca i wrażeń.konieczny w bycie element strukturalny (np. Moment .duchowa władza poznawcza. akt istnienia. odebranych przez zewnętrzne władze zmysłowe. przejawiająca się w odrębnej i wyższej od poznania zmysłowego zdolności abstrakcyjnego i dyskursywnego myślenia tj. nabyta przez działanie.wiarą w bezpośrednie i doświadczalne zjednoczenie duszy ludzkiej z Bogiem. Moment bytowy współelement jakiegoś sposobu istnienia.więzi zachodzące między bytami. Sprawności praktyczne: techniczne lub estetyczne (rzemiosło.uświadomienie sobie skutków spotkania. Poznanie wyraźne . oddziałujący na intelekt możnościowy i udostępniający innemu bytowi to. czym jest i że jest. materia). oraz formułowania zasad. Sprawność . Sprawności wolitywne (moralne) . także zasada poznania lub postępowania. Mogą być wyznaczone istnieniem bytu lub jego istotą. Taki poziom miłości. Sprawności intelektualne . Pryncypium .trwała zdolność do czegoś.opanowanie wiedzy w określonych dziedzinach. Poznanie niewyraźne .wyróżniający się. Relacje ontyczne .wśród odmian modlitwy stan pełnego zaufania do Boga i rozumienie Jego życzeń. W zagadnieniach religijnych ważne są relacje istnieniowe wyznaczone istnieniem osób. malarstwo). w szczególności właściwa człowiekowi. forma. niesamodzielny element bytu.zespół realnych relacji istotowych. także relacji między przedmiotami. w którym ustają wątpliwości w wierze. Inaczej intelekt w swym działaniu.zdolności woli człowieka do osiągania wyznaczonych sobie celów. a wola jest zgodna z wolą Boga. praw. wywołanych przez byt. ustalenia koniecznych w bycie elementów strukturalnych. Proste zjednoczenie .

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful