MIECZYSŁAW GOGACZ

ARTUR ANDRZEJUK

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ
(ASPEKTY TEOLOGICZNE)

Edycja internetowa wydania pierwszego
 Mieczysław Gogacz, Artur Andrzejuk 2009

SPIS TREŚCI
PREZENTACJA KSIĄŻKI...............................................................................................3
REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Mieczysław Gogacz) ..............................5
WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Artur Andrzejuk) .........9
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI (Mieczysław Gogacz) ........................12
DYSKUSJA.....................................................................................................................29
SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM (Artur Andrzejuk).................36
DOPOWIEDZENIA (Mieczysław Gogacz) ....................................................................51
1. Kryzysy w życiu religijnym .................................................................................... 51
2. Modlitwa i duchowość chrześcijańska .................................................................... 67
3. Współczesny sens ascezy i mistyki ......................................................................... 75
4. Osoby domem człowieka ........................................................................................ 84
5. Jesteśmy Kościołem Chrystusa ............................................................................... 86
6. Matka Boża i Eucharystia ....................................................................................... 89
7. „Był sercem Chrystusa w świecie” ....................................................................... 105
SŁOWNIK TERMINÓW ..............................................................................................120

2

PREZENTACJA KSIĄŻKI
Człowiek powinien żyć godnie, ciekawie i uczciwie, gdy jest zdrowy i sprawny,
również

wtedy,

gdy

jest

chory

i

niepełnosprawny.

Ani

sprawność,

ani

niepełnosprawność nie zwalniają z dążenia do dobra i do życzliwego odnoszenia się do
osób, zarówno do osób ludzkich, jak i do Osób Boskich. Życzliwe, pełne miłości odnoszenie się do ludzi stanowi humanizm. Podobne odnoszenie się do Boga stanowi
religię. I humanizm i religia w życiu osób, głównie niepełnosprawnych, realizowanie
przez nich dobra i miłości do ludzi oraz do Boga, są tematem tej książki.
Książkę stanowią dwa teksty wstępne, dwa główne rozdziały na temat
niepełnosprawności i siedem tekstów o charakterze dopowiedzeń do wątków
problemowych przedstawionych w głównych rozdziałach. Chcąc ukazać genezę książki
i podejmowane w niej zagadnienia, autorzy książki poprzedzają jej główne rozdziały
dwoma krótkimi tekstami, pełniącymi w książce rolę wstępu. W tych tekstach omawiają
przebieg i atmosferę rekolekcji, w których uczestniczyli razem z niepełnosprawnymi w
Ustroniu-Polanie w dniach 6 i 7 sierpnia 1987. Dwa główne rozdziały książki to
wykłady, wygłoszone na tych rekolekcjach przez autorów książki na temat
niepełnosprawności. Temat ten jest ujęty z pozycji humanizmu i religii. Te dwa punkty
widzenia wyznaczyły podtytuł książki, gdyż i humanizm i religia współtworzą teologiczny aspekt niepełnosprawności. Teksty, stanowiące dopowiedzenia, te albo inne
wykłady, głoszone na rekolekcjach, albo rozwinięcia problemów podejmowanych w
wykładach i zgłaszanych w dyskusji. Kryzysy w życiu religijnym stanowiły temat
wykładu, podanego tu w jego dosłownym zapisie. Podobnie tematem wykładu było
zagadnienie modlitwy, podane tu w streszczeniu. O ascezę dopytywano w dyskusji.
Rozwijam więc szerzej ten te mat i uzupełniam go uwagami o mistyce, o którą także
zapytywano na spotkaniach poza kaplicą rekolekcyjną. Poruszany w dyskusji temat
objawień wzbogacam bliższym omówieniem widzeń św. Katarzyny Labouré i
rozważaniami o Matce Bożej i Eucharystii, by nawiązać zarazem do II Kongresu
Eucharystyczne go w Polsce i do Roku Maryjnego w Kościele Powszechnym. Dołączam też wykład o duchowości i działalności św. Wincentego à Paulo, który
zapoczątkował w Europie zorganizowaną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi.

3

szczególnie do podejmujących pytanie o humanistyczny i religijny sens ich życia.Niech ta książka wyraża nasz szacunek i miłość. kierowane do wszystkich osób niepełnosprawnych. 4 .

Naturalny rytm dnia. W sumie sto dwadzieścia osób. Mieszkania w domu parafialnym. stały się programem diecezjalnym.gdy popołudniowe słońce skłoniło do spaceru w dolinie. Ujrzałem czterdzieści osób. karmienie tych. wynikające w jego parafii z kontaktu młodzieży sprawnej z młodzieżą niepełnosprawną.gdy nie było pogody. fachowe pielęgniarki do trudniejszych spraw. otoczonej górami. Pytania stawiali sprawni i niepełnosprawni. po podwieczorku o szesnastej druga konferencja . Około południa Msza święta. by wygłosić trzy konferencje w ciągu dwu dni na trwających dwa tygodnie rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej. koledzy kolegom. zaproszony tam. gdy nie była wyraźna. bez dziwienia się. dziewcząt i chłopców. jadalnia w wielkim namiocie. W swoich trzech konferencjach podjąłem wcześniej uzgodnione tematy: „Życie 5 . rówieśniczki i rówieśników ze szkół średnich i wyższych Katowic. Na konferencje do obszernej kaplicy wprowadzono wózki inwalidzkie. W ławkach twarze opiekunek i opiekunów. na wózkach i na szczudłach. których wypowiedź. Nie jest to właściwie program. bez kompleksów. lecz konkretna obecność młodych ludzi przy ich niepełnosprawnych rówieśnikach. o godzinie czternastej konferencja. Krzysztof Bąk zaradzający kłopotom duchowym i organizacyjnym. Wciąż stała pomoc niepełnosprawnym. Odbywają się tam cztery serie takich rekolekcji w ciągu dwu wakacyjnych miesięcy. układanie do snu. powtarzał opiekun. Pracuje zarazem w jednej z parafii i prowadzi w niej duszpasterstwo młodzieży oparte na programie oazowym. Doświadczenia. a po konferencjach dyskusja. kąpanie ich. ubieranie i rozbieranie. a obok nich opiekunki i opiekunów. Koleżanki pomagały koleżankom. ks.Mieczysław Gogacz REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Ksiądz Krzysztof Bąk jest diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych w diecezji katowickiej. Wspólne rozmowy. lub o dwudziestej po kolacji . potem obiad. Było też kilku alumnów z seminarium duchownego w Katowicach. Podczas posiłków śmiech i gwar rozmów. Zobaczyłem to wszystko w Ustroniu-Polanie. którzy nie mają sprawnych rąk. Religijne wychowanie tej grupy związał z opieką nad niepełnosprawnymi.

słuchu. otwartość (prawda). Te relacje zawsze można nawiązać. książkami: „Jak traci się miłość” oraz „Modlitwa i mistyka”. wymiarach. tym usilniej kierują do nas miłość. dotykiem. Z punktu widzenia kultury jako sumy tego. Ktoś nie operuje ruchem lub wzrokiem. kolor. „Zagadnienie modlitwy”. Wszyscy mamy intelekt i wolę. wzrost. możemy mówić o niepełnosprawności. o spojrzenie na nich jako na osoby. wzrostu. dotyk. Mówiłem więc.religijne i jego kryzysy”. Kultura jest przede wszystkim życiem duchowym ludzi i zarazem sumą wytworów. duszę i ciało. Zmieniają tylko nasze miejsce w kulturze. wzroku. wiary i nadziei. Dusza przejawia się w intelekcie jako zdolności rozumienia i w woli jako zdolności decydowania. ułatwiającego określenie miejsca niepełnosprawnych we wspólnocie osób. Dusza i ciało stanowią istotę człowieka. nadzieję. już znanymi w tej grupie. gdyż jego stworzone istnienie ogarnia duszę i ciało. ruch. wiarą i nadzieją.trudny dla mnie . Ktoś nie może wyrazić swych myśli ani podejmować decyzji. wymiarów. Z punktu widzenia tego. Zdarzają się jednak zakłócenia w obszarze przejawów duszy i ciała. Niepełnosprawni. kolor. utrwalających to życie duchowe. Ciało przejawia się w fizyczności. w jakościach. jedność. wzroście. Co wynika z tego dla powiązań z innymi ludźmi? Co wynika dla nas lub kim są dla nas niepełnosprawni? W każdym przypadku są dla nas apelem o humanizm. Wszyscy tak samo na przejawach istnienia budujemy relacje miłości. wzrok. przekazujących je innym. słuchem. Istnienie przejawia się w człowieku jako jego realność. w powiązaniach z innymi ludźmi. Wszyscy mamy w tym samym stopniu istnienie. Człowiek jest człowiekiem. kształtu. dotyku. że jesteśmy ludźmi. We wszystkich nas jednakowo przejawia się istnienie. Temat niepełnosprawności . co go czyni człowiekiem. te zakłócenia niczego nie zmieniają. wiarę. kształt. o wyraźniejsze wiązanie się z nimi miłością. co wytworzone. a także fizyczność. ruch. Niekiedy ktoś nie przejawia w pełni swego intelektu lub woli. „Teologiczne aspekty niepełnosprawności”. gdy zawodzi ich intelekt i wola. ze swoistej konieczności jasnego postawienia sprawy. takich jak kształt. wymiary. w przejawach jego człowieczeństwa. Tak rozumiałem swoje zadanie.a na nich owe relacje się 6 . słuch. ruchu. Tematy życia religijnego i modlitwy wiązały się z moimi. że należy ujmować człowieka z trzech punktów widzenia: w tych.wynikał z potrzeb słuchaczy. odrębność. gdyż istnienie i jego przejawy . oczekiwanie (dobro).

Nie nazywamy ich niepełnosprawnymi. Cierpienie to ból świadomie przeniesiony w duszę i dzięki temu stający się umartwieniem. lecz Bóg wzywany. które są dostępne niepełnosprawnym. że niepełnosprawni są głoszeniem Eucharystii. Gdy odnosimy się do nich jako do wytwarzających rzeczy. do metanoi. Bólem osób jest tęskno ta. prawdą i dobrem. swego powołania. gdyż umartwienie jest podjęciem cierpienia. Tylko tyle. byśmy kierowali się w kulturze miłością. które uczą nas kierowania się w życiu miłością. znoszący swój ból jako umartwienie. Np. że człowiek ma dążyć do życia wiecznego. A niepełnosprawni mają świadczyć swym umartwieniem. uczą nas przetrwania ciemnej nocy tęsknoty. Są niepełnosprawni ze względu na oczekiwanie przez nas wytwarzania rzeczy. to mobilizujemy się do pełnego humanizmu.wspierają . Są skłanianiem nas do wewnętrznej przemiany. słuchem. że niesprawnie operują intelektem. mimo że nie używają mowy i ruchu. 7 .nigdy nie ulegają uszkodzeniu. Powiedział mi. przychodzi. czym są. Są osobami. wzrokiem. Zakony świadczą o tym. trapiści dla umartwienia się rezygnują z używania mowy. cierpiący. swej drogi życiowej. docentowi Bronisławowi Dembowskiemu. Świadczą swym cierpieniem. A wyrażamy miłość ludziom służąc im z czcią swym szczegółowym świadectwem. wiarą i nadzieją. nawrócenia. Później w Warszawie opowiadałem treść tego wykładu ks. wynikającym z ich ułomności. wiarą i nadzieją. Niepełnosprawni są więc lekcją humanizmu. Pojawia się tu problem zrozumienia swego losu. Niepełnosprawność jest czymś ogromnie względnym. Gdy odnosimy się do niepełnosprawnych jako do osób. ruchem. chrześcijanina jest głoszenie spełniającej się w Chrystusie miłości Boga do człowieka. że tym szczegółowym świadectwem np. sakramentki ograniczają ruch zamykając się za klauzurą. o zbawieniu nas przez Chrystusa. gdyż w Eucharystii przebywa Chrystus umęczony. Najdotkliwszą tęsknotą jest brak Boga. Wykład o niepełnosprawności wymagał ukazania także sprawności w tym. Niepełnosprawni. o nietypowych zachowaniach. Apostołowie i kapłani są świadkami życia i zmartwychwstania Chrystusa. Najkrócej mówiąc. o zbawieniu przez Jego krzyż i mękę. Wymagał ponadto pokazania tych sprawności. Można powiedzieć. powołaniem człowieka jest świadczenie o Bogu przez kierowanie do Boga miłości i podobnie przez kierowanie miłości do ludzi. Niepełnosprawni są tylko kimś o nietypowej urodzie. wtedy zauważamy. dotykiem. dopominaniem się.

o prawdzie. Z dużą znajomością tematu przedstawił nie tylko sprawności przyrodzone.Omówienie tego zagadnienia powierzyłem Arturowi Andrzejukowi. łączącej wzajemnie . Głosiłem w Ustroniu-Polanie konferencje na rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej i jej opiekunów. Zresztą fizyczna niepełnosprawność liczy się tylko w kulturze. tematu powołania i posług duchowych. Ale tak naprawdę. to mnie obdarowano przejmującym przykładem chrześcijańskiej niepełnosprawnych i ich opiekunów. Dzięki temu pełniej zarysował się obraz szans człowieka. niepełnosprawność fizyczna staje się drugoplanowa. nawet gdy jest fizycznie niepełnosprawny. o szansie dobrego życia w służbie Bogu i ludziom. zorientowanej na życie duchowe i humanizm. 8 więzi. jakie niepełnosprawni mogą pełnić we wspólnotach osób. Natomiast dyskusje po wykładach w kaplicy. Dyskusje w kuluarach dotyczyły głównie. choć nie tylko. zorientowanej na wytwarzanie rzeczy. w kulturze i Kościele. po kilku rzeczowych pytaniach. W kulturze. stawały się wymaganiem świadczenia o Chrystusie. lecz także sprawności nadprzyrodzone.

Mówi się. Krzysztofa Bąka z diecezji katowickiej należałoby nazwać wychowawcą serc. lecz jako źródło najgłębszych odruchów człowieka wobec drugiego człowieka. niechęć do nauki. ale i z innych miast. ale gdybym zapytał kogoś z dorosłych. Stać bowiem człowieka na życzliwość. dwie panie z kuchni. o co pytam zwykle na koloniach. Dorosłych niewielu: ks. otwierających nowe perspektywy. chrześcijaństwo. Jezus Chrystus. wtedy właśnie realizuje się humanizm. czyli o tzw. Zaprosił nas tam diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. biednego. Kilkadziesiąt młodych osób na wózkach. atrakcyjnych. godzien jest miłości. i że ta miłość jest największą wartością. „problemy wychowawcze”. że Bóg godzien jest miłości. zaufanie wobec osób ważnych. nagimi. uwięzionymi. który jest świadczeniem. z trudnościami poruszania się. ale gdy swoją życzliwość. to ks. Nie zadałem tego pytania. gdyż już po kilku minutach pobytu w Ustroniu zorientowałem się o co tu 9 . a Profesor Mieczysław Gogacz powierzył mi temat o niepełnosprawnych w świetle teorii sprawności. Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem rekolekcji dla młodzieży niepełnosprawnej w Ustroniu-Polanie. dwóch kleryków.Artur Andrzejuk WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Jeśli serce rozumielibyśmy nie jako siedlisko uczuć. że człowiek. Dominuje więc młodzież. chorymi. zamkniętego w sobie. Po powrocie z Ustronia przyjaciołom i znajomym opowiadam swój zachwyt serca wywołany tym. że z młodzieżą jest źle. Kilkudziesięciu ich rówieśników. które jest świadczeniem. sam w sobie. że na Śląsku i w Zagłębiu ta sytuacja wygląda najgorzej: doszczętne zmaterializowanie. głodnymi. zgaszonego. otwartość i zaufanie odniesie do swego chorego brata. I mówi się jeszcze. opuszczonego. co ujrzałem w Ustroniu. nałogi. mówienia. postawy konsumpcyjne. niekiedy trudnego w kontakcie. dwie pielęgniarki. Bąk. uczniów szkół średnich głównie z Katowic. Nazywa się ją straconym pokoleniem. o kulach. obozach czy oazach. otwartość. utożsamia się z tymi najbiedniejszymi. to każdy z dorosłych zdziwiłby się lub zbył mnie pobłażliwym uśmiechem. skrajny utylitaryzm. Krzysztof Bąk. wykonywania czynności manualnych. Zarazem w tym momencie dzieje się prawdziwa religia.

błyskawicznie roznoszą zupę. wykonanie łatwe. inni tamto. Nic bardziej fałszywego. też wszystko robi zwyczajnie. s. żarty. 10 . wszyscy są takimi samymi ludźmi i dzielą się tak. W rozmowach dominuje temat wychowania młodzieży. Recepta jest prosta. w Ustroniu. że jest tu zupełnie normalnie. zaopatrzeniowca. Dziewczyny. flirty. młodszych i starszych. dobra młodzież. więc nie wiem. jak wszyscy pozostali ludzie: na kobiety i mężczyzn. stały już na stołach. Pomyślałem sobie. kto uważałby. kapelana i. Tu. podział ten nie wykracza poza ramy organizacji życia. 4/84. tylko trochę więcej niż wymaga tego puste mówienie. jak ks. Po prostu wstaje jako pierwszy. Wielu wymaga przy tym asysty swoich opiekunów. Nikt nikogo tu nie pogania. Najpierw wprowadzenie wózków. którzy się dopiero uczą. Trzeba postawić pytanie. Kolejka przy drzwiach. że ks. dyżurujące w kuchni. Pełni obowiązki kierownika. Wszystko odbywa się spokojnie i sprawnie. jak doszło do powstania tej wspólnoty.chodzi. Choćby posiłek w dużym namiocie. Trzeba tylko trochę wysiłku. Kilka osób trzeba karmić. Oczywiście nie byłem przy tym. 60-70). w drugiej kolejności. I myliłby się ktoś. Tu. mogę się jednak domyślać zważywszy. Naszkicowany tu obraz może wywołać jednak fałszywe wrażenie. Jedni robią to. „Życie chrześcijańskie”. Krzysztof Bąk zaproponował grupie oazowej z parafii w Halembie zajęcie się niepełnosprawnymi i więcej: jak to zrobił. uszytym własnymi siłami i sumptem. Jak w każdej stołówce.. daleki jestem od uznawania problemów ludzi chorych za problem sztucznie wywołany. Problem sprawności i niepełnosprawności zanika. gdy przyszliśmy. Zwyczajnie więc powiedział i po prostu zorganizował nową oazę pełnosprawnych i niepełnosprawnych. że propozycja została przyjęta. Talerze. silniejsi pomagają słabszym. Oczywiście. czasu jest dość dla wszystkich. (Zob. w stołówce. niektórzy na swoich wózkach. Talerze wielu opiekunów są jeszcze puste. Mimo organizacyjnie koniecznego podziału na pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Kluczem do jego zrozumienia jest analiza ludzkiej kultury.. Nie wszyscy jedzą przy stołach. Zjedzą. Podział funkcji występował już we wspólnotach pierwotnych. a nie natury człowieka . Krzysztof robi wszystko zwyczajnie. gwar. sprawniejsi tym. że wspaniały organizator. a dokładniej. rozmowy. że rozmowy ogniskują się wokół problemów niepełnosprawnych. a spać chodzi ostatni. poważnych i wesołych. Mówiłem o tym w swoim wykładzie. zajmują się biednymi chorymi.że użyję słynnego już rozróżnienia Profesora Gogacza.

Są „strażnikami humanizmu”. są wychowawcami i ks. z obydwu stron. Zmuszeni do ufania ludziom przez swoje kalectwo. Dlatego w dobrych szkołach dzieci chore są rozdzielone po klasach. Uczą więc humanizmu.To oni. uczą tego zaufania. Uczą więc odnoszenia się z nadzieją do osób. jest bardzo dużo. by oduczać swych rówieśników egoizmu. przywoływanego już dwukrotnie w tej wypowiedzi. Tu tkwi klucz do zrozumienia tego. Krzysztofa. i swoich opiekunów. wychowanie przez nauczanie dzielenia się sobą z ludźmi chorymi. szkoły lub parafii? A najlepiej ze wszystkich tych stron. Trzeba tylko czyjejś inicjatywy. że kontakt z niepełnosprawnymi wychowuje. co opisałem wyżej. harcerstwa. może właśnie ze strony ruchu oazowego. Dużo jest bowiem potrzeb ludzi chorych i dużo zaniedbań wychowawczych. Ludzie chorzy bowiem są apelem o naszą pomoc. Chciałbym na zakończenie zaproponować wychowawcom młodzieży. Dlatego w świadomości wychowawców tkwi przeświadczenie. jakże często wynoszonego z rodzinnych domów. Uczą nas dzielenia się troską i miłością. Potrzeb. że jeszcze raz użyję zwrotu Profesora Gogacza. niepełnosprawni. 11 .

Mieczysław Gogacz

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI
1. Miłość sposobem służenia osobom
Chcę od razu podać aspekt i kryterium ujmowania w tym wykładzie człowieka w
jego odniesieniach do innych ludzi. Kryterium to jest oczywiście religijne i zarazem
humanistyczne. Polega ono na tezie, że jesteśmy dla innych osób, że jesteśmy na to, aby
służyć z czcią innym osobom: ludziom i Bogu. Tak rozumiem w ogóle człowieka w
jego działaniach.
Proszę sobie wyobrazić człowieka, który wszystko kieruje do siebie, wszystko
orientuje na siebie nie służąc innym ludziom. Jest to przecież wręcz nieeleganckie, ma
coś z kradzieży. Nie biorę jawnie rzeczy cudzych, tak jednak manipuluję ludźmi, że
wszystko jest dla mnie, tak wszystkim kieruję, że korzyści płyną do mnie. Znamy takie
zachowania człowieka.
Przypomnijmy dla potrzeb tego wykładu, że miłość ludzka może mieć kilka
poziomów. Pierwszy poziom miłości jest poziomem odpowiedności natury: człowiek człowiek, człowiek - Bóg. Osoby odpowiadają sobie. Nawiązuje się kontakt między
nimi na zasadzie tej ich odpowiedniości. Jest to kontakt bardzo powszechny, najniższy
zresztą poziom odniesień, wiążących osoby.
Drugi poziom to miłość, w której chodzi o dobro dla mnie. Nawet to ładnie się
nazywa: dobro dla mnie. Owszem, należy dbać o siebie, należy odnosić się do siebie z
miłością, z troską i nawet z wyrozumiałością. A w okresie głębokiego stresu, załamania,
należy odnieść się do siebie nawet z miłosierdziem. Trzeba i wobec siebie zajmować
postawę miłosierną, to znaczy spojrzeć życzliwie na własne cierpienie, nie złościć się na
dokuczające nam stresy. Kierowanie się dobrem dla mnie jest swoiście szlachetną
postawą. Zawiera się w niej jednak niebezpieczeństwo manipulowania ludźmi i to, że
wszystko podporządkuję sobie. Może płynie to z tego, że ta miłość, ten drugi jej poziom
(pierwszy jest odpowiedniością natury), jest wyzwalany pięknem. Z powodu piękna
osób chcemy tego piękna dla siebie. Pragniemy piękna duchowego, fizycznego, piękna
rzeczy, jakiegokolwiek. Piękno budzi w nas potrzebę, wprost pożądanie tych pięknych

12

rzeczy, wartości i cech. Chcemy z kimś być, bo ładnie mówi, bo lubimy jego głos, bo
jest zabawny, bo żartuje. Jest to słuszne. Wolno nam chcieć tych rzeczy, lecz nie tylko
do tego ma sprowadzać się nasze odniesienie do człowieka.
Musi pojawić się trzeci poziom ludzkiej miłości, który nazywa się umiłowaniem.
Jest to poziom, który polega na tym, że chcę dobra drugiej osoby. To jest dopiero
ludzka miłość. Chcę tu wrócić do kryterium ujmowania działań człowieka. Tym
poważnym, normalnym kryterium, przy pomocy którego trzeba rozstrzygać różne
odpowiedzi i sprawy, jest dobro drugiego człowieka. Jesteśmy dla kogoś, nie dla siebie.
Rozważmy to dobro, którym jest służenie wiedzą o Bogu, wiedzą na poziomie
profesora. Często już mówiłem, że nigdy nie wątpiłem w istnienie Boga. Natomiast jestem specjalistą od tego tematu. Znaczy to, że z racji zawodu i specjalizacji wiem
więcej niż tego osobiście potrzebuję. Jaki więc jest sens mojego, tak zaawansowanego
uczenia się tego tematu, poznawania literatury, metod badawczych, identyfikowania
rzeczywistości, pokazywania tego, że Bóg istnieje i kim jest. Powtórzmy, ta wiedza, tak
szeroka, nie jest mi potrzebna. Jest potrzebna innym. Tak to rozumiem. Jest potrzebna
studentom, których nauczam, ludziom, którzy mnie słuchają. Jesteśmy tak pomyśleni
przez Boga, że w swych dziełach mamy być dla innych. Mamy zastąpić Boga w
mówieniu, który będąc duchem nie przemawia bezpośrednio słowami. Przemówił w
Jezusie Chrystusie, który jest teraz w sytuacji uwielbionej po prawicy Ojca i jest wśród
nas w postaci eucharystycznej. Nie występuje w postaci widzialnego człowieka. Wobec
tego przyjaciele Chrystusa muszą Go zastąpić wobec innych. Jesteśmy przecież
Kościołem, to znaczy jesteśmy realnie ciałem mistycznym Chrystusa. Nasz związek z
Chrystusem nie jest więc tylko związkiem koleżeńskim, przyjacielskim. Jest związkiem
głębszym: jesteśmy częścią Mistycznego Ciała Chrystusa. Zastępujemy Chrystusa w
działaniach fizycznych. Proszę zobaczyć, jaka to wspaniała rola, jeżeli umie się ją
zobaczyć w perspektywie religijnej. Tę rolę widzę także w perspektywie filozoficznej.
A Objawienie mi to jeszcze ujaśnia, poszerza, pogłębia. Taka więc jest nasza rola:
zastąpić Chrystusa. Zastępujemy Go w różnych sprawach: w nauczaniu, w pomaganiu
ludziom, w leczeniu i w cierpieniu.
Najtrudniej zastąpić Chrystusa w cierpieniu. Cierpienie jest mu potrzebne.
Chrystus bowiem zbawił świat przez mękę i śmierć krzyżową i teraz już nie cierpi, gdyż

13

jest w sytuacji uwielbionej. I jest w Eucharystii podczas Mszy świętej. Msza święta jest
uobecnieniem realnej Ofiary, która stała się na Kalwarii. We Mszy świętej Chrystus jest
ukrzyżowany, umiera i zmartwychwstaje. To wszystko uobecnia się we Mszy świętej i
zarazem realnie dzieje. Chrystus jest, lecz nie cierpi. Teraz my cierpimy. Uzupełniamy
to, czego nie ma w uobecniającej się męce Chrystusowej. Przez nas dzieją się skutki
Odkupienia.

Przez

nas,

gdyż

wszyscy jesteśmy

kapłanami

w

kapłaństwie

powszechnym. Niektórzy z nas są kapłanami w kapłaństwie służebnym, żeby było
wiadomo, że ta osoba udziela sakramentów. Sami bowiem pewnych sakramentów nie
możemy udzielać, np. nie możemy rozgrzeszać, nie możemy przeistaczać nie będąc
konsekrowani na kapłanów. Jednak według św. Piotra jesteśmy dosłownie kapłanami
czyli pośredniczymy między wspólnotą i Bogiem w ofiarowaniu Bogu miłości.
W tajemnicy miłości Boga do nas zawiera się odpowiedź na pytanie, dlaczego
urodziłem się w Rypinie, dlaczego studiowałem na KUL, dlaczego jestem zawsze w
środowisku katolickim, dlaczego wykładam na ATK. Oczywiście, dzięki filozofii mam
argumenty i powody, dla których wiem, że tak trzeba rozwiązać zagadnienie i wybrać
to, a nie inne stanowisko i pracę. Jednak zostałem umieszczony w określonym
środowisku, gdyż nasza rola polega na tym, aby być dla innych. Ta rola współstanowi
eschaton człowieka. Eschatonem jest to wszystko, co dla człowieka najważniejsze i
najcenniejsze. Eschatonem katolika jest to, co dla niego najważniejsze. Jest to jednak
zarazem trudne: być zawsze dla innych, zawsze służyć osobom w środowisku, w
którym Bóg nas umieścił.
Gdy już odnosimy się do ludzi z miłością na poziomie takim, że im służymy, to
mamy jeszcze kilka odmian tej służby. Może to być miłość, która nazywa się
przyjaźnią. Przyjaźń jest miłością, która łączy dwie osoby w taki sposób, że są pewne
swojej miłości. Według św. Tomasza z Akwinu, przyjaźń tym się charakteryzuje, że
bardzo nas cieszy spotkanie, a nie boli rozstanie. Nie boli, gdyż wiadomo, że znowu się
spotkamy, że nic się nie stanie, że tu miłość się nie zerwie, że będzie trwała. Przyjaźń
więc jest pełną miłością, pełną i trwałą niezależnie od tego, czy rozstajemy się, czy nie.
Jest inna odmiana miłości, która nazywa się „amor”. Tłumaczę „amor” w ten
sposób, że jest to miłość, której towarzyszy cierpienie. Ta miłość bowiem wymaga
obecności drugiej osoby. Bez tej drugiej osoby umieramy z tęsknoty, z zazdrości, z

14

Jesteśmy pewni. żeby przyniósł jej serce matki. wyrywa jej serce i niesie to serce swojej dziewczynie. wymaga na co dzień obecności drugiej osoby. Wciąż brakuje nam Boga. musimy być ciągle przez nią potwierdzani. Syn ma dziewczynę. Jest to miłość trwała. zdrad.rodzice. która potrzebuje obecności osoby kochanej. Natomiast „amor”. W pewnym stopniu ta protestancka intuicja jest słuszna. Tak zareagowało serce matki. boli przy rozstaniu. że bez obecności i pomocy Boga czynimy samo zło. Nie możemy żyć bez tej drugiej osoby. Tak nie jest. Paweł. poruszamy się. 15 . Jest to przykład bezinteresowności. że „amor” jest postacią naszej miłości do Boga. gdy wiąże nas z nią miłość na poziomie „amor”. nie oczekuje rewanżu. Po drodze potyka się o kamień. Odwrotnie niż przyjaźń. że syn ma przestać odnosić się życzliwie do matki. jest głębsza. W porządku religijnym czynienie przez nas dobra musi być połączone z działaniem Ducha Świętego. Tomasz tak ją charakteryzuje: jest to miłość. Św. Nic dla siebie. a więc miłość. Uczono mnie tej miłości w dzieciństwie przy pomocy opowieści. Caritas to miłość bezinteresowna. A my potrzebujemy obecności Boga na co dzień. że mogę wyjechać. Po tym się ją poznaje. dzieci . Przykładem tej miłości zawsze są matki. Potrzebujemy Boga na co dzień. w rodzinach: rodzice . gdyż nie będzie żadnych zaniedbań. W Nim. Jest też inna jeszcze postać miłości: „caritas”.dzieci. której towarzyszy cierpienie. Skrzywdzone serce matki pyta: czy nie potłukłeś się synku. tak jak umieramy bez każdej kochanej osoby. Przy okazji chcę powiedzieć. która mnie zawsze wzrusza: Jest ukochany syn jakiejś matki. Jesteśmy w stanie czynić dobro w porządku humanistycznym. Może to oznaczać. która cieszy przy spotkaniu i sprawia cierpienie przy rozstaniu. ta miłość. Przyjaźń jest bogatsza. Taka jest miłość bezinteresowna. Bez Niego jesteśmy swoiście zagrożeni. Wtedy to dobro jest owocem darów i owocem cnót teologicznych. Ta dziewczyna wymaga. jak mówi św. Ta odmiana miłości występuje w narzeczeństwach.lęku. a całą miłość skupić na tej dziewczynie. przewraca się i słyszy: czy nie potłukłeś się synku. żyjemy i jesteśmy. Miłość bezinteresowna jest wspaniała. W protestantyzmie mówi się nawet tak radykalnie. Właściwie bez Boga umieramy. w małżeństwach. Typowo ludzką miłością człowieka do Boga jest właśnie „amor”. W opowieści jednak syn zabija matkę.

ani nie z powodu pochodzenia społecznego.od obecności prawie w całym kosmosie. a przez to poznanie . Najkrócej mówiąc. Tomasz pomógł nam uporządkować spojrzenie na miłość. że z racji intelektualności człowiek jest zdolny do ogarnięcia swym poznaniem wszystkich bytów. który nas stanowi razem z istotą. lecz po prostu z czystej dobroci nic za to nie chcąc. Stoją w tej jednej dolince zawsze i nas cieszą. I jest też dla nas wzorem. jesteśmy duszą wyposażoną w intelektualność i zarazem jesteśmy ciałem. 16 . Jest bowiem pełnią wszystkiego. Ta miłość polega na odniesieniu. Nie ma człowieka bez duszy i ciała. Trzy ujęcia niepełnosprawności Można spojrzeć na niepełnosprawność z trzech punktów widzenia. gdy są to świerki. Kim więc jest człowiek? Z punktu widzenia bycia człowiekiem wszyscy są tymi samymi ludźmi. Tym powodem jest nasza wewnętrzna kompozycja bytowa. są podstawą zachowań. Jest zarazem duszą i ciałem. Każdy z nas jest duszą wyposażoną w intelektualność i jest zarazem ciałem. Nie z powodu koloru ludzie są ludźmi. Bóg jest bezinteresowny. różnych władz. To istnienie i istota. który nas współstanowi. Dokładna kolejność tego wyposażenia jest następująca: akt istnienia. akt istnienia. Jest to ujęcie ściśle filozoficzne: chodzi w nim o bytową zawartość człowieka. ale chodzi nam o pewne porównanie. co czyni człowieka człowiekiem. Drzewa nie mają w swej duszy intelektualności. dzięki czemu jesteśmy ludźmi. Dusza rozumna czyli intelektualna i ciało objęte istnieniem razem z duszą stanowią człowieka. Nie mają także zdolności chodzenia. smukłe i piękne. nie mogą się poruszać. 2. Pierwszy punkt widzenia: ze względu na to.Jest miłość w postaci agape. Często też robimy coś nie dla rewanżu. co czyni mnie człowiekiem nie jest kolor. które właściwie przypisuje się Bogu. Wiadomo. Jest to poetyckie ujęcie. Św. Nie mogą opuścić swego miejsca. To są stworzenia swoiście niepełnosprawne. Jego duszę rozumną i ciało ogarnia powód realności. gdyż nie potrzebuje od nas rewanżu. aktualizuje w tej istocie duszę rozumną i ciało. że tym. Znaczy to. W tej perspektywie mamy służyć innym. działań. Jest to odniesienie czysto religijne. To jest agape. którą jest dusza i ciało.

Dzięki intelektowi poznajemy. także władze poznawcze zmysłowe: wzrok. trucizn w środowisku. musimy być obdarzani zaufaniem. Zarazem mamy własności istotowe. dzięki woli podejmujemy decyzję. Ze względu na istnienie mamy taką własność jak jedność. Kościół jest zespołem osób. prawdzie. Poza tym mamy własności fizyczne z powodu ciała. Wiara więc jest w swej naturze otwarciem się na siebie osób: człowieka wobec człowieka. A miłość? Miłość jest podstawowym odniesieniem się życzliwie do drugiej osoby. Wynika tylko z tego. wiążące ludzi. Jest to odniesienie niczym nie motywowane. Akceptujemy się wzajemnie. jednym bytem. Własności fizyczne to wymiary. A nadzieja polega na tym. ale umiera się i z tego powodu. człowieka wobec Boga. bez której się umiera. dobru. że człowiek jest domem człowieka. relacja nadziei. jakości. wypadków. Kościół też jest domem człowieka. Osoby są domem człowieka. 17 . A wiąże osoby relacja miłości. że się jest niekochanym. a więc własności duchowe. oparte na przejawach naszego istnienia: na realności. I są w nas władze pożądawcze.różnych własności. to więc. że istnieje ten oto człowiek. że chcę być w sytuacji. To jest wiara. jest więc domem człowieka. Mamy zatem własności ze względu na istnienie i ze względu na istotę. Bóg jest osobą. Jest to sytuacja. Musimy być kochani. Szerzej powiemy: jest w nas uczuciowość. powiązanych miłością z Chrystusem. które przejawiają duszę. że jestem jednością. Jest to trudne. słuch. Przejawiają one duszę i ciało. która nazywa się prawdą. Dzięki tym władzom poznawczym odbieramy wrażenia. dotyk. druga osoba. Mamy taką własność ze względu na istnienie. Często w swoich książkach piszę o tym. relacja wiary. która na bodziec z zewnątrz przejawia się w odpowiednim uczuciu. zarazem Boga wobec nas. Te. które nazywają się uczuciami. Otwieram się wobec kogoś i ktoś otwiera się wobec mnie. a polega na tym. to intelekt i wola. w której ktoś mnie akceptuje i mi wierzy. Na tym wzajemnym otwieraniu się wobec siebie buduje się wiara. Trzeba tylko umieć z godnością być niekochanym. gdyż naturalnym środowiskiem człowieka jest drugi człowiek. Odnosimy się do siebie życzliwie. Jest to najgłębsze i pierwsze odniesienie. Oczywiście umiera się z powodu chorób. że mogę otwierać się wobec innych ludzi. W tym domu osób dobrze się czujemy. I trudne zadanie: być niekochanym i jednak nie umrzeć. musimy być akceptowani.

opiekuńczy. takiej jaka jest. Są to władze poznawcze zmysłowe i umysłowe.Są więc relacje miłości i uczucia miłości. że słyszy. Uczucia są zawsze czymś dla mnie. że rusza palcami i gra na fortepianie. Paweł mówi. Przykłada do niego wyobrażenia. Tomasza. I załóżmy. łagodna. na przykład o to. że dzieje się dobro drugiej osoby. Relacja miłości polega na tym. Tymczasem jest to leń. Gdy więc patrzymy na człowieka od strony Jego władz i różnych jego zachowań. Natomiast uczucia są takie. Nie ma też znaczenia to. oszust. że szybko uczy się pamięciowo. Jednak z tego ułatwienia nam życia nie zawsze wynika. że się jest człowiekiem. na władze podmiotowane przez naszą istotę. To są zupełnie różne stany bytowe. przyłożone do tego człowieka. słuch. podczas gdy relacja miłości jest więzią między realnymi przejawami istnienia osób. że chodzi w nich o coś dla mnie. powonienie. wywołuje cały zespół pozytywnych uczuć. Można coś świetnie rozumieć mniej się ruszając i można świetnie rozumieć coś będąc biegaczem. Tu nie ma wprost wyraźnych zależności. że miłość jest cierpliwa. zdolny. nie zawiedzie. że uczucia są więzią między wyobrażeniem a sferą uczuciową człowieka. że decyduje. nie ma to większego znaczenia. że ogromnie nam pomagają w pracy. zawsze wszystko przetrwa. dotyk. że funkcjonuje w nim dotyk. jest twierdzenie. Jednak z tego punktu widzenia. Drugi punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na władze człowieka. jak ważne jest to odróżnienie. czy mamy wzrok lepszy czy gorszy. że wybacza. To wyobrażenie. że intelektualnie rozumie rzeczywistość i rozumnie odnosi się do 18 . że zmniejszają wysiłek i trud. że naprawdę jest taki. że budzą entuzjazm. Z punktu widzenia bycia człowiekiem to. że widzi. że poznaje. Na przykład dziewczyna patrzy na chłopca przez swoje wyobrażenia o nim. Patrzy na niego jak na ideał. uczciwy. Pomysłem właśnie Artura Andrzejuka. pracowity. I jest to ten niższy poziom odniesień do ludzi. Możemy te władze wyćwiczyć lub możemy ich nie wyćwiczyć. smak. łobuz. że jest szlachetny. dobry. że chcę dobra drugiej osoby. czy mamy ruchliwość mniejszą czy większą. Władze zmysłowe: wzrok. nie ma znaczenia. opartym na analizie tekstów św. to liczy się wyćwiczenie tych władz. że wszystko znosi. Tak się rozpoznaje relację miłości. Św. Człowiek wyraża się w tym przede wszystkim. bo właśnie wyobrażenia wywołują uczucia. Teraz niech państwo zobaczą. Odnoszę do jakiejś osoby wyobrażenie i budzi to we mnie szereg uczuć.

w dziele architektury. rodzą się przydatności i nieprzydatności. że ktoś lepiej biega. Jesteśmy bytami tworzącymi kulturę. mieć na to siłę. Jednak ze względu na swoje władze duchowe i cielesne człowiek wyraża się w kulturze i ją tworzy. Zmienia się w porządku kultury ujętej przedmiotowo. gdyż zapis zależy od sprawności fizycznej. takie dzieła na zewnątrz. Jako osoba nie wyraża się w tym. Bez teologii trudno do końca zrozumieć Boga. lepiej rzuca dyskiem. to i wyrażające ją dzieła są słabe. czyli zapisania życia duchowego ludzi w utworze muzycznym. mądre. że kocha i wierzy. Gdy spojrzymy na człowieka z pozycji współczesnej kultury. w dziełach sztuki. a więc do ludzi i do Boga. o tym. książce. istniejące byty nie należą do kultury i my też do niej nie należymy. wyrażających życie duchowe osób. I to spojrzenie na człowieka z punktu widzenia 19 .pełnosprawnych. Jeżeli kultura wewnętrzna jest niska. Znaczy to.wszystkich bytów oraz że kocha i wierzy osobom. że bez uprawianej przez filozofów metafizyki nie można uprawiać teologii. Kultura jednak przede wszystkim jest usprawnieniem władz poznawczych i decyzyjnych. że filozofowie nie bardzo są dziś przydatni w kulturze. w dziedzinie więc wykonania dzieł. którzy sądzą. w dziełach nauki. że odnosi się z miłością i wiarą do osób. Jest tym. w tym. trzeba jednak uderzać młotkiem. jest kulturą duchową. Z kolei w sensie przedmiotowym kultura jest zespołem dzieł. czym są byty i podjąć decyzje poważne. co daje nam rozpoznać. kulturą intelektu i kulturą woli. to rozważmy bliżej. Nauki także należą do kultury i należy do niej metafizyka bytu. Jest to jednak ogromnie względne. Często mówi się o kulturze fizycznej. Żeby wykonać w marmurze Apollina. lepiej skacze. a nam się wydaje. To jest kultura w sensie podmiotowym. I najpełniej człowiek wyraża się w relacjach osobowych. w dziełach techniki. Jaka kultura oraz sprawności osobiste. Jeżeli więc kulturowy punkt widzenia na niepełnosprawność tak zmienia pozycję nie. że bardzo jesteśmy przydatni. motywujących decyzje. że kultura duchowa jest zapisana na zewnątrz w dziełach. wyraża się w tym. że dobrze widzi lub dobrze słyszy. która jest zadaniem chrześcijanina. nie zmienia się rola niepełnosprawnych. w obrazie. Jednak realne. niełatwo głosić chwałę Bożą. co to jest kultura? Kultura jest najpierw sumą sprawności duchowych: intelektualnych i wolitywnych. Z kolei bez rozumień. Są ludzie. Z punktu widzenia tej kultury. choćby dlatego. w porządku kultury ujętej podmiotowo.

niektórzy nie operują ruchem. jak na ludzi o nietypowym wyglądzie? Owszem. Tymczasem wiemy. Jestem kimś o nietypowym wyglądzie. pogląd. Nie wierzyła. gdy jej mówiliśmy. którzy mają ograniczone możliwości intelektualne. że jest brzydka. Wszyscy widzieli jego dobroć czarującą i porywającą. Często obowiązuje nas jakiś konwenans. Właśnie ktoś może mieć nietypową urodę. Moja koleżanka z historii sztuki na KUL uważała. Nikt nie uważał. Jakaś pani powiedziała o Janie XXIII. wołaniem o humanizm. Zaufała temu mylącemu poczuciu. żeby na nią pozytywnie reagować. niekonwencjonalna uroda może być źródłem cierpień.kultury odsyła do trzeciego aspektu. niekonwencjonalną urodą. że niepełnosprawni dla nas sprawnych są wielką lekcją humanizmu. Teraz zapewne obowiązuje inny model. Trzeba je dystansować. a z drugiej strony jest wnoszeniem do kultury działań wzbogacających 20 . Trzeci punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na odniesienie do społeczeństwa. inna norma: witamy kogoś kłaniając się sobie. Tak przejmowała się tą swoją inną. Taki jest tam sposób witania się. gdyż jesteśmy we wspólnotach. że Jan XXIII jest gruby. Otóż niepełnosprawni są to osoby o niekonwencjonalnej urodzie. niektórzy nie operują słuchem. Wydawało się nam. że popełniła samobójstwo. Czym są w społeczeństwie? Czym są dla nas? Odpowiedziałbym wprost. że papież na powitanie musiał pocierać nos z rodziną wodza. A jeszcze inny konwenans: za moich czasów studenckich modni byli studenci wysocy i bladzi. choćby z opisu podróży Jana Pawła II po Afryce. Ta nietypowość jest z jednej strony dopominaniem się tego. Nie należy więc poddać się jakiemuś konwenansowi. U nas funkcjonuje inny konwenans. apelem o humanizm. Tymczasem nie wolno tak zamknąć się w swoich wyobrażeniach. Dlaczego więc nie spojrzeć na niepełnosprawnych. że o urodzie decyduje nos proporcjonalny do twarzy. że nie przetrwała tego poczucia. nikt tego nie widział. I wszyscy to uznali. Wiadomo. są tacy. Jak spojrzeć na niepełnosprawnych? Niech państwo wyobrażą sobie kogoś o nietypowej urodzie. że ta właśnie otyłość jest jego wdziękiem. np. Inny konwenans. Jan XXIII odpowiedział. że jest brzydka. że jest gruby i brzydki. podając sobie rękę. że murzynki o szerokim nosie są najpiękniejsze. że niektórzy ludzie nie operują wzrokiem. że jest ładna. że kardynałowie nie powinni byli wybierać papieża tak brzydkiego i tak grubego. I nie należy tego traktować jako nieprzydatności.

Zamienia się tylko jego udział w życiu społecznym. Jest to pełniejsze liczenie się z człowiekiem. żeby jedni drugich nie niszczyli? Właśnie tym. Takie wołanie zmienia kulturę. Istota to dusza i ciało człowieka. że czymś wartościowym jest wiara. od ich wiary i miłości. decyzjach i w fizycznych własnościach. Istota człowieka przejawia się w myśleniu. dzięki tym odniesieniom da się uratować pokój. Jego istnienie przejawia się w jedności. nie daje się niczym zastąpić. Nie wiem jak było 100. wiarą i nadzieją. Niepełnosprawność apelem o humanizm Niepełnosprawność to wspaniałe wołanie. że człowiek jest. Może dzięki tej lekcji. Są to wspólnoty. że czymś wartościowym jest nadzieja. że ludzie odnoszą się do siebie z miłością. chorzy o opóźnionym rozwoju. On sam zawsze jest osobą. Rozważmy. W człowieku jako osobie ważne jest jego istnienie i jego istota.kulturę. To miłość powoduje. Nosimy je na rękach. które towarzyszą osobom mniej niż my ruchliwym. Czują się dobrze w tej naszej miłości. że ważniejszy jest człowiek od tego co umie i robi. na tym. Jest to także domaganie się. 3. 200 lat temu. i zależą. w których mieszkają razem zdrowi i chorzy. Człowiek nie jest kółkiem w maszynie. Dzieje się tam w pełni humanistyczne życie: ludzie kontaktują się w wierze i w miłości. prawdzie. Teraz już są piękne wózki inwalidzkie i są serca. w akceptacji i w ufaniu sobie. że nie można człowieka niczym zastąpić. a nie jak rzeczy. dobru. Wiara buduje się na naszym otwarciu się wobec siebie. Ten apel zmusza też do odkrywczości technicznej. aby traktować ludzi jak osoby. Proszę wyobrazić sobie coś wspanialszego na świecie. i to chorzy bardzo ciężko. jednocześnie tym zdrowym bardzo potrzebni. która polega na tym. Właśnie miłość buduje się na naszym istnieniu. Niepełnosprawność to zarazem nieustanny głos. jak traktujemy niemowlęta: nie umieją chodzić. Ci niepełnosprawni kontaktują się ze zdrowymi samą miłością i wiarą. że czymś wartościowym jest miłość. Znamy wszyscy wspólnoty „Arka”. zwracające uwagę społeczeństw na to. niczego nie umieją. realności. czyli na tej 21 . że spotykamy się w swojej realności. że chcemy i musimy żyć w miłości i w wierze. do czego przyzwyczaił nas heglizm i cały neoplatonizm. Istnienie to w ogóle powód.

To rozumowanie jest zapisane w Piśmie św. Trapiści nie mówią. pustelnicy. Aniołowie są istnieniem i istotą. np. że najważniejszy jest człowiek i że wszystkie. Bić się na rozumowania.własności.. nie spotyka. Jednak nie jest to element samodzielny. po korytarzu. jako materia jest w człowieku elementem istotowym. jak św. wskazujące tylko na ciało człowieka. ograniczające działania zmysłowe. na przykład zakonnice. Zawsze natomiast zasadniczą strukturę bytów stanowi istnienie i istota. Owszem. a one nie są ani fizyczne. niepoważne. posługują się językiem migowym. (Po hebrajsku Mi-Ha-El). Dają wyraz swojej miłości do ludzi i miłości do Boga podejmując jakieś umartwienie. Występuje jako podstawa fizyczności. Michał Archanioł. człowiek kaleki. Żeby uzyskać pewną klasę duchowości. nie widuje nikogo. która nazywa się prawdą. Materialność jest wobec tego mniej powszechna niż bytowość. Michała Archanioła. Ale jak walczyli? Na rozumowania. Jest jednym z elementów. Są to terminy. samotnie mieszka w pustelni. Relacje miłości i wiary są typowo ludzkie. ani materialne. aniołowie. którego rozumowanie stanowi jego imię: Któż jak Bóg. Zakonnice klauzurowe rezygnują z ruchu. niektórzy ludzie ograniczają swoje działania zmysłowe. człowiek głuchy. Niech i dziś ludzie biją się rozumowaniami. Tymczasem biją się karabinem z ukrycia. decydowanie. trzeba w odniesieniu do nich zmienić język i skojarzenia. w której nie ma materii. jakby ciało było jedynym elementem strukturalnym człowieka. że św. rozumowanie jako imię św. Jest to przecież śmieszne. I ten element nie jest w człowieku najważniejszy. Są bowiem byty nie mające fizyczności. Są więc rozumnymi duchami. zgodnie z tym. Pustelnik odchodzi od ludzi. Są realne. Chodzą po swym małym ogródeczku. kim jest niepełnosprawny jako osoba. nawet najwspanialsze rzeczy są drugorzędne. zupełnie jak ktoś niewidomy. I niektóre istoty zawierają element materialny. Wybiera to jako sposób doskonalenia się. Wobec tego powinniśmy jakoś inaczej określać niepełnosprawności. Ich działaniem jest myślenie. Bytowanie jest bogatsze. Aby pozytywnie odbierać niepełnosprawnych. którzy sprzeciwili się Bogu. Używamy takiego języka: człowiek ułomny. człowiek niemy. 22 . Kierowanie się przez niepełnosprawnych tylko tymi relacjami jest wciąż przypominaniem kulturze współczesnej. Michał Archanioł musiał walczyć z tymi aniołami. I wiemy.

Mogą sobie to uświadomić jako nieszczęście i mogą to sobie uświadomić jako szansę. którego wszyscy kochają i mu wierzą. robić samochody. że być w społeczeństwie.4. jak ważny i zarazem względny jest punkt widzenia. to zauważymy. wtedy będziemy uważali niepełnosprawnych za nieużytecznych. to w naszej kulturze mamy o to swoistą pretensję. gdy więc go sobie uświadamiam. Jeżeli cierpienie jest dla mnie uświadomionym bólem. że mobilizują nas do zachowań w miłości i w wierze. I to cierpienie może zabijać lub zbawiać. nadaję cierpieniu sens religijny. Jednak nie wszystkim z nas Chrystus każe cierpieć. Jeżeli odnosimy się do nich ze względu na ich ciało. Wszyscy wobec tego powinni wytwarzać rzeczy: kopać węgiel. to mamy szereg kłopotów. Ból sam w sobie jest bólem. Gdy przyjmę cierpienie z myślą o ludziach. uszczęśliwiać. Zależy wszystko od punktu widzenia. Starcy i niemowlęta też są swoiście niepełnosprawni. ani nie stoi. boli mnie oko. Mnie każe 23 . jakie ponoszą ci ludzie. Musimy więc zastąpić Chrystusa. Moja niepełnosprawność fizyczna czy intelektualna może stać się dla kogoś źródłem siły. uważa. gdy przeniosę ból na poziom duchowy. jak na nie spojrzę. Gdy jednak odniesiemy się do niepełnosprawnych nie jak do rzeczy i maszyn wytwarzających. Są niesprawne u osób dosłownie niepełnosprawnych. Ciała niepełnosprawnych są często niesprawne. to wytwarzać rzeczy. Chrystus zbawił świat przez cierpienie. że jego moc i siła płynie z cierpienia. że nie sprostałby swojej roli. Indywidualnie rozważmy teraz. Jeżeli dorosły używa mniej ruchu. to mogę nim służyć ludziom. że Jan Paweł II wskazuje na wielką rolę niepełnosprawnych w Kościele i w społeczeństwie. jak się do tego odniosę. Niemowlę to przecież niepełnosprawny: ani nie chodzi. by ich wspomagać. Uważa. Zależy. jak odnosimy się do niepełnosprawnych jako społeczeństwo. Czym więc jest cierpienie? Cierpienie to uświadomiony ból fizyczny. I nie mamy do niego o to żalu. gdyby ludzie nie cierpieli. Teraz nie cierpi. Mogę więc cierpieć i mogę nie cierpieć. lecz jak do osób. Boli mnie ręka. Nasze odniesienia do niepełnosprawnych Rozważaliśmy to. Zwróćmy uwagę na to. Chodzi mi o pokazanie. Zależy. wtedy staje się on cierpieniem. jak niepełnosprawni odbierani są przez nas. lecz gdy to sobie uświadomię. Właśnie Jan Paweł II. karabiny. Dlaczego? Jeżeli będziemy uważali.

że tu jestem potrzebny. Wobec niepełnosprawnych mogą być kimś niezastąpionym. Niepełnosprawność jako posługa duchowa w Kościele Można by tu powiedzieć. to znika problem nieprzydatności. ile to wymaga pracy. że z punktu widzenia teologicznego niepełnosprawność jest swoistą posługą duchową w Kościele. 5. Jesteśmy niezastąpieni. Rozdziela je sam Duch Święty. żeby zachęcało do dobra. że trzeba w parafiach ożywić wrażliwość na niepełnosprawnych. że tak zostaliśmy wyróżnieni. oczekiwanie. wciąż im potrzebni. Jak jednak mieszają się te różne sprawy i punkty widzenia. jako zadanie. Są bowiem różne posługi duchowe. Proszę zobaczyć. jako wytwarzającego rzeczy. Każdy z nas musi świadczyć o Chrystusie. Wiemy. Prymas Glemp w swoich wystąpieniach mówi. ks. Jakie to jest zadanie? Naszym zadaniem jest chwała Boża. Dowiadują się. Każdy ma jakiś swój sposób świadczenia o Chrystusie. Gdy jednak odnosimy się do osób niepełnosprawnych jako do osób. którzy się nimi opiekują). Zwróćmy uwagę na to. Pisanie książek wcale nie jest łatwe. że moim świadczeniem o Chrystusie jest pisanie książek. Gdy odnosimy się do kogoś. muszą 24 wychowywać się dla rozumienia . średniowiecznych 12 tomów po łacinie. Zastanawiałem się nad tym. że są już niepotrzebni. W jednej z dedykacji na książce dla Jana Pawła II napisałem. że np. to jego niepełnosprawność uważamy za nieprzydatność. czyli świadczenie sobą o Bogu.nauczać. gdy przechodzą na rentę. jedynymi osobami. Opatrzność uważa. Nie pamięta się o tym. że ta wrażliwość jest za mała. od których zależy ich życie. że niepełnosprawni manifestują nam swoją miłość. jakie to wręcz wspaniałe: być osobą niezastąpioną. muszę czytać książki. Jeszcze raz tu powiedzmy. I czy chcę. Też trzeba się napracować. żeby było ciekawe. wygodniejszy. Obie strony. I jesteśmy dla nich. jak świadczę o Chrystusie. czy nie chcę. na emeryturę. zdrowi i chorzy. świadczenie o Chrystusie. Często dzisiaj ludzie przeżywają dramat. Komu innemu zleca inne zadanie. Przydziela też komuś niepełnosprawność jako posługę duchową. żeby zwróciło uwagę. (ci. mniej wygodny. Takie mam zadanie. swoją wiarę. swoje zaufanie.

Pokora to przyjąć czyjąś pomoc. piękną cnotą. I muszą najpierw nauczyć się kierowania się prawdą. W pięknym psalmie 90. Potrzebuję Chrystusa. sprawni i niepełnosprawni. Przecież nie jest tak. Tomasz Merton 25 . przemyśleć. Przede wszystkim umieć przyjąć czyjś punkt widzenia. źle ocenią. Gdyby więc nie było w nas pokory. Bojąc się tej opinii nie podejmujemy szeregu działań. zaufać Opatrzności. Trzeba mieć zaufanie do ludzi. że nas np. zaufać Bogu. Trzeba umieć uznać swoje miejsce w kulturze. Kto z nas wierzy. że umiem napisać książkę. usprawnić się i ufać ludziom. Przeczekać. Nie umiem i nie mogę sam się zbawić. żeby przyjąć skutki tych nieudanych. że Bóg chciał nas skrzywdzić. lecz że wybrał dla nas coś lepszego. Arystotelesa. Jeżeli bowiem nie umiem rozważyć czyjegoś punktu widzenia. Czasem się nie udaje. że nas otoczy swymi ramionami. Jest ona bardzo piękną zaletą. że w pewnych dziedzinach czegoś nie umiem. bo wciąż chodzi o prawdziwość. tego nie umiem. Bóg zapowiada. to jesteśmy razem z Nim. gdy jesteśmy razem z Bogiem. Przyjmuję. Cierpliwość i zaufanie do Boga to ważne sposoby bycia w kulturze.niepełnosprawności. To zaufanie ma perspektywy religijne. Często z powodu próżności nie ufamy ludziom i boimy się. np. Prawda o mnie jest taka. Trzeba kierować się prawdą. że tak jest naprawdę? Naprawdę nic nam się nie stanie. Być pokornym to znaczy uznać wynik rozeznania: umiem to. co wszyscy muszą realizować. wymaga właśnie pokory. A jeżeli coś się nam stanie. nie byłoby nauczania i uczenia się. przyznać się do tego. Chodzi o uznanie Opatrzności. o to. Prawda o sobie jest pokorą. Przyjęcie czyichś poglądów. uznaję wynik tego rozpoznania: to umiem. to nie mogę niczego się nauczyć. czego nie umiemy jeszcze uznać za lepsze dla nas. a nie umiem wbić gwoździa. Stało się nam coś nie dlatego. I nie można żyć bez tego zaufania. W szkole wiktorynów w XII wieku uważano. Uznanie tego także należy do postawy pokory. że pokora jest warunkiem uczenia się. że każdy wykład jest jasny i zrozumiały. która zarazem skłania do przyjęcia słusznego punktu widzenia. Zarazem jest to potrzeba cierpliwości. to dalszym elementem pokory jest umieć przyjąć czyjąś pomoc. Tomasza. czy uniemożliwić nam spełnienie naszych ambicji. „Kto się w opiekę”. że Bóg opiekuje się nami na co dzień. Jeżeli nie umiem. a tego nie umiem. zdrowi i chorzy. przyjąć czyjś punkt widzenia. Pokorą jest przede wszystkim kierowanie się prawdą. Trzeba mieć tyle pokory. św. do ich wyrozumiałości. A prawda jest wynikiem rozpoznania czegoś. że się nam nic złego nie stanie. Jest ono czymś.

żeby zaopiekować się tymi. Chrystus bowiem w ten sposób przeszedł do Ojca. jest posługą duchową we wspólnocie Kościoła. gdyż inaczej nie powstanie wspólnota parafialna. jest pełne trudu i zaufania Bogu. Nietypowość jest tylko nietypowością. nauczyć ich filozofii. Pan. nauczyć ich słuchania słowa Bożego i modlitwy. Są tylko domy starców i dla przewlekle chorych. Ksiądz musi wychować swoich parafian. także w Jego męce. to program naszego życia na ziemi. Najważniejsze jest by przyjąć to. Rozumiał. Podczas mojego wystąpienia w telewizji w programie dla niepełnosprawnych upominałem się o traktowanie niepełnosprawnych jako osób. a nie o traktowanie ich jako użytecznych lub nieużytecznych w produkcji rzeczy. że Duch Święty zamienia nam to męczeństwo na życie pustelnicze. Wobec tego zadanie.mówi. Moja intencja była taka. I chodzi o udział w Jego zmartwychwstaniu nie tylko po śmierci w życiu wiecznym. który był obok mnie. Wciąż zachodzi tu jakieś wzajemne służenie sobie. a życie pustelnicze. ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. wciąż słusznie upominał się o to. Zaufać Chrystusowi mając udział w całym Jego życiu. że jeżeli nie zmieni się myślenia ludzi. poważnie religijne. lecz także przez uzyskanie wartości innych niż konwencjonalne. Tomasz Merton mówi dalej. Trzeba wychować społeczeństwo. aby być w społeczeństwie kimś o nietypowych zaletach i przez to budzić w ludziach postawy miłości. droga krzyżowa. że właściwie dojście do Boga spełnia się przez krzyż. Naszą więc drogą do Boga jest droga męczeństwa. Nie ma domów dla dorosłych niepełnosprawnych. a z kolei w Jego zmartwychwstaniu. I spełnia się jakieś powołanie. Dochodzimy tu do momentu. który już podejmowaliśmy: nietypowość nie jest wadą. jakie Bóg nam wyznaczył. co wybrała dla mnie Opatrzność. którzy przechodzą z wieku młodzieńczego w wiek dojrzały. W niczym nie umniejsza to pozycji człowieka. Profesor musi wychować swoich studentów. Brakuje wrażliwości na osoby. Niesprawność w jakiejś dziedzinie jest tylko niesprawnością w tej dziedzinie. by zrozumiało i zdecydowało potrzebne rozwiązania. 26 . Trzeba obudzić wrażliwość na takie zagadnienie. żeby dalej pracowali w tej dziedzinie. Nie ma bowiem dla nich specjalnych domów. że nasze wystąpienie w telewizji ma służyć obudzeniu wrażliwości na tę problematykę. przez mękę krzyżową. Ta posługa polega na tym. to nie powstaną domy potrzebne pełnoletnim niepełnosprawnym.

która jest reagowaniem na konkretną potrzebę czy na konkretne cierpienie. a nie inne. według Jana Pawła II. powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie swoim cierpieniem. Niepełnosprawność jako eschaton i powołanie Popatrzmy też na niepełnosprawnych z punktu widzenia eschatonu. co 27 . to jakoś liczę się z człowiekiem. co mi się wydaje. Oczekujemy wciąż wyników produkowania rzeczy. że jest mu potrzebne. jego. lecz dlatego. budzi w nas właśnie poczucie bycia człowieka. nie ideologicznym. Moje normalne reagowanie na świat jest reagowaniem religijnym. Jan Paweł II z tego względu między innymi przypomina miłosierdzie. Ucieszyłaby nas herbata i zeszyt. Przynoszę komuś kwiaty nie dlatego. z powodu czego cierpi. mianowicie taką: mam w tej chwili służyć dobru innych osób. co naprawdę komuś potrzebne. która jest miłosierdziem. poczucie godności osobistej. Umieć trafić w to.które służą nam tylko miłością i wiarą. że taki jest konwenans. Inaczej mówiąc. Budzi w człowieku poczucie godności ludzkiej. Czyni jest miłosierdzie? Miłosierdzie jest to miłość reagująca natychmiast na potrzeby człowieka. a nie jest nam potrzebna długa wycieczka. a nie na to. Jak widziałbym powołanie niepełnosprawnych? Moje myślenie jest religijne. Reaguję bowiem na aktualną potrzebę. 6. według Jana Pawła II personalizuje. I dzięki temu miłosierdzie. co człowiekowi teraz potrzebne. nie kogoś innego. to jest miłosierdzie. że jest mi teraz potrzebna szklanka herbaty. biorę go poważnie. nie społecznym. która. czyli tego. dziecku zeszyt czy tornister. Czyniąc to wyrażam miłość. nie model człowieka. Przypuśćmy. Wobec tego uważam ze powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie w nietypowym umartwieniu. Jeżeli reaguję na to. wyznaczonym przez brak jakiejś zdolności. jeżeli to umartwienie odbiera się jako cierpienie dzięki uświadomieniu sobie sensu doznawanego bólu. zareagować na to. Ta miłość jest przez to wychowawcza i jeszcze przez to potrzebna światu. Jan Paweł II uważa w swojej Encyklice o miłosierdziu. że bez tego odnoszenia się do ludzi z miłością nie wyciągniemy ich z zafascynowania rzeczami w kierunku zafascynowania ludźmi. Trzeba więc budzić inną wrażliwość. czyli miłość. że ktoś lubi te kwiaty.

że jesteśmy zbawieni. Jeżeli na uniwersytecie nie służy się prawdzie to taki uniwersytet nie jest uniwersytetem. że najgodmejszym przedmiotem wyboru jest Chrystus. w którym znikają relacje fizyczne. Mają naszą miłość. Brak tych odniesień wywołuje ciemną noc miłości. pracownicy nauki świadczą o Chrystusie wiernością prawdzie. Eschatonem chrześcijanina jest świadczenie o miłości Boga do człowieka. o tym. Jeżeli mówimy. że Bóg nie istnieje. I trzeba nie dać się ciemnej nocy miłości. gdyż uczą nas pełnego przyjmowania miłości i służenia miłością. albo wycofamy się z walki o miłość. że uniwersytet jest na to. To jest ich powołanie i eschaton: uczyć przyjmowania miłości i obdarowywania miłością 28 . wiara i nadzieja jako potrzeba bycia w tych odniesieniach. że Chrystus przyszedł na świat dla naszego zbawienia. me tylko o prawdzie i o Zmartwychwstaniu. tęsknotę do Boga. Zarazem życie zakonne jest związane z celibatem. Brak osób wywołuje tęsknotę. żeby służyć prawdzie. Świadczą oni wobec tego o Bogu spełniającym tęsknotę. Nie muszą do niej tęsknić. apostołowie są świadkami Zmartwychwstania. Trzeba właśnie przetrwać pokusę rezygnacji z więzi z Bogiem. że cierpienie to ból przeniesiony w duszę. A niepełnosprawni maja świadczyć o zbawieniu. Kapłani. aby nie cierpieć. Niepełnosprawni są wyróżniani naszą miłością i naszą troską. ból uświadomiony. Brak Boga przejawia się w tęsknocie. Przy okazji dodajmy.dla człowieka najważniejsze. Ktoś musi świadczyć o tym. Jakie były wielkie eschatony? Na przykład apostołowie byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa. to jaki może być ponadto typowo ludzki ból w odniesieniu do miłości. Jest to tęsknota do osób. tęsknocie i kryzysom. miłość. Celibat jest świadczeniem o życiu przyszłym. Trzeba przetrwać tęsknotę. Przedmiotem tęsknoty jest osoba. Z kolei profesorowie. że dla zbawienia człowieka podjął mękę i śmierć na krzyżu. Ktoś swym cierpieniem musi świadczyć. Takie właśnie jest zadanie katolików: świadczyć o tym. Zakony świadczą o tym. że Bóg kocha człowieka. nawet jeżeli tak się nazywa. Rezygnujemy z życia religijnego. W przetrwaniu ciemnej nocy miłości pomagają nam niepełnosprawni. biskupi. W ciemnej nocy zdarza się bowiem. Wycofując się z tej walki przyjmujemy pogląd. Trzeba przetrwać tęsknotę do Boga. że Chrystus zbawił świat przez mękę i śmierć na krzyżu. że albo przetrwamy tę tęsknotę.

którzy z powodu nawyków.Bardzo proste. nie nauczyłem się dobrze łaciny. nieustanna mimo niepowodzeń i powtarzania się grzechów. Raczej chodzi o kryzysy w życiu religijnym. To jest właśnie nawrócenie. o jakie zagubienie chodzi. Jeżeli niepełnosprawność jest taka. . Biedne są te wszystkie panie sprzedające. kim jest katecheta? Jakie zadania i jaką pracę musi wykonać? Żeby móc wykonać jakąś pracę.Ustalmy najpierw kim jest animator. Żal wobec tego jest nawróceniem. Dla tych. Nie chodzi tu o pomylenie na przykład drogi życiowej. nie umiem angielskiego czy francuskie-go. Powrotem do Boga jest miłość. Porozumiewała się z ludźmi kładąc dłoń na krtani 29 . Nie polega na biadoleniu: Ach. Zwracam uwagę na normalny rytm pozostawania katolikiem. Bo grzechy się powtarzają. że nie oddając tej drobnej reszty uzbierają sobie na dom czy na samochód.DYSKUSJA . szczera. zmianę działania. Przypomnijmy tu Helenę Keller. traci zrozumienie swojego odniesienia do Boga. Nie miała słuchu. Jest zmianą odniesienia. że nie przeszkadza w nauczaniu. trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. czy też stygmaty? . Powoduje zmianę relacji. Ten rytm to nieustanna poprawa. że nie wydają nam drobnych pieniędzy i dają trochę mniejszą wagę różnych towarów. a jednak ukończyła uniwersytet. jest procesem tego nawrócenia. Decyzja wyboru dobra .Czy człowiek niepełnosprawny może zostać animatorem albo katechetą? Czy człowiek może otrzymać objawienie. że się nie okrada. trzeba umieć ją wykonać. Człowiek wierzący gubi się w ten sposób. Żal nie jest uczuciem. to niepełnosprawny może być katechetą. kiedyś związanym z Chrystusem. A dopisywanie rachunków w restauracjach. Ustalmy jednak najpierw. z powodu słabości popełniają wciąż te same grzechy.Jeżeli człowiek wierzący zagubi się. Tak człowiek umacnia się w życiu religijnym. jak się podnieść. Wciąż przecież w sklepach powtarza się to. najważniejsza jest nieustanna poprawa. która posługiwała się tylko jednym zmysłem: dotykiem. Jest decyzją skierowania się do Boga. aby na nowo się odnaleźć? . wzroku. Żal więc jest poważną decyzją. które sądzą. Brzydkie jest to okradanie i zarazem udawanie.jest żalem za grzechy. a w miłości najprostszą postacią powrotu jest żal za grzechy. Przestać to robić.

A tu w autentycznym objawieniu Matka Boża prosi. Stygmaty bowiem bolą. sama uczy nas katechizmu. także biskup nie wierzy. Cudowny medalik jest przecież króciutkim zapisem podstawowych prawd wiary. Jeżeli chodzi o objawienia. że nie chcą przyjąć od nas wyjaśnień. św. Są zadaniem do spełnienia. czy o stygmaty. której Matka Boża podała swoje imię: Niepokalane Poczęcie. że nagrodą dla nas i naszym losem jest Bóg. aby wykonać jej polecenie. Nie są one wyróżnieniem. Jest to zarazem bolesne upodobnienie do Chrystusa w sposób. podobne do ran. Tymczasem spowiednik nie wierzy. Matka Boska sama musi przyjść i uczyć nas wiary. Kościół jeszcze nie potwierdził tego formalnie. Różnych więc działań można się nauczyć pod jakąś dobrą opieką. że nie uczymy ludzi religii. Wiemy to na pewno. może działanie diabelskie. Objawienia nie są nagrodą. rolą w Kościele. Ta misja i rola to świadczenie o Chrystusie takim podobieństwem i bólem. że są to złudzenia. Czasem jednak nie możemy nikogo nauczyć. które otrzymały stygmaty. Stygmaty.rozmówcy. co wiemy od osób. Katarzyny Laboure i w opis jej objawień. Nie bardzo bym państwu polecał otrzymywanie objawień. to były zadania. Miał je też Ojciec Pio. to dowiadujemy się. Dodajmy też. Objawienia są zlecanym człowiekowi zadaniem. że zasadnicza i pierwsza jest więź z Bogiem przez miłość. Św. Bernadeta Soubirous i Katarzyna Labouré musiały bronić tego. potrzebnym ludziom. żeby nas zachęcić do wierności Bogu. Franciszek otrzymał stygmaty. Objawienia religijne np. Objawienia maja charakter katechetyczny. co zostało im objawione. która miała widzenie cudownego medalika. Gdy się wczytamy w życiorys św. choć. który jest ponadto misją. Trzeba potem walczyć o przekazywanie ich treści. nie są też podsumowaniem życia religijnego. nie są nagrodą. to należy pamiętać. przez dary Ducha Świętego i przez łaskę w sakramentach. Katarzyny Laboure. Wtedy Matka Boża poprzez dzieci. Wszyscy najpierw twierdzą. że się miało objawienie. jakie zadano Chrystusowi podczas ukrzyżowania. że Matka Boska objawia się. wiarę i nadzieję. czy Bernadety Soubirous w Lourdes. I trzeba 30 . którym się objawia. że są one związane z modlitwą wynagrodzenia. przebłagania. bo ludzie są tak zniechęceni. Stygmaty są to rany na ciele człowieka. a ona rozpoznawała głos w drganiach krtani. z pewnym umartwieniem i cierpieniem potrzebnym w Kościele. niekiedy bardzo trudnym. Sądzę. o ile wiem. by przekazać to innym. Dlaczego są objawienia? Może także dlatego. Słyszący ją słyszeli.

że rozpadają się małżeństwa. gdy trzeba pominąć lub usunąć coś. które wynika z zafascynowania Bogiem. Dzielą się na dwie grupy: mogą być umartwienia wyrażające miłość do Boga i mogą być umartwienia skłaniające do miłości. A Pan Bóg chce. że rozpadają się rodziny. które przebiły ręce i stopy Chrystusa. W moim bloku.Jak Pan ocenia znaczenie ascezy dla życia duchowego? . Dla uwyraźnienia tego rozważmy konkretny przykład. Św. Są to dosłownie rany po gwoździach. Jeżeli natomiast coś bardzo przeszkadza. lecz każdego z nas. Takie umartwienie jest bardzo potrzebne. że po to aby nam pomóc Mu zaufać. Dlaczego Chrystus daje ludziom takie upodobnienia do siebie? Myślę. Pielęgniarki przychodzą raz w tygodniu lub częściej. Są skazane na przebywa-nie w domu. że nie spełnił do końca życzeń Pana Boga. Trzeba organizować im pomoc. bezradnością. zawsze jednak za radą doświadczonych ludzi Nie wolno nam podejmować umartwień z własnego wyboru. Jeżeli np. Bez wzmocnienia sił musiałby umrzeć. czyli takim.znieść realny ból przebitych rąk i przebitych stóp. Znoszenie takich warunków jest umartwieniem biernym.Myślę. . Franciszek na górze Alwerno pościł.Jak osoba niepełnosprawna może sobie poradzić ze strachem przed przyszłością. . ktoś jest anemiczny. robią zakupy. kto nie na najbliższej rodziny. jest bardzo dużo samotnych pań zdrowych które mając lat 80 czy 90 nie mogą chodzić. którym płaci 5 tysięcy zł miesięcznie. beznadziejnością. Może też być powodem umartwienia chęć zmobilizowania się do czegoś. co przeszkadza w miłości do ludzi i do Boga A jeżeli nic w tym nie przeszkadza. To jest sprawa zbyt poważna i wiąże się z odpowiedzialnością za skutek umartwienia. lękiem przed samotnością. to trzeba ostrzej usuwać przeszkodę. I mogłoby się zdarzyć. Oczywiście Czerwony Krzyż przysyła pielęgniarki. prze-móc w sobie ten strach? . bezcelowością życia? Jak zwalczyć. pomagają sprzątać lub same sprzątają. że się modlił i nie mógł przerwać modlitwy. to umartwienie może być łagodne. Są one bardzo ważne w życiu duchowym.Co to jest asceza? Asceza jest podejmowaniem umartwień. w którym mieszkam na Jelonkach w Warszawie. To jest przyszłość nie tylko niepełnosprawnych. 31 . że osoba niepełnosprawna może sobie poradzić tak jak każdy człowiek. W Polsce tak jakoś dzieje się nieszczęśliwie. nie jadł dlatego. żeby żył dalej i służył innym ludziom. chory to jego umartwienie nie może polegać na unikaniu witamin i właściwego odżywiania.

A jeżeli już ktoś nie wierzy w Boga tak mocno. Gdy jesteśmy smutni. Beznadziejność. gdy istniejemy. jeszcze zrób tamto i potem spotkamy się twarzą w twarz. Jak sobie poradzić? Myślę. że są one wyolbrzymione. gdyż zwalnia od jakiejkolwiek aktywności. Gdy jesteśmy nieodpowiedzialni. Nieprawda. jeszcze to zrób. nie ulegamy prymitywnym teoriom. to wolno być nieodpowiedzialnym. że lęk jest naturalnym sposobem bycia na świecie. że nie widzę żadnej perspektywy. Nie ma żadnej beznadziejności. Nie rozumiem takiego terminu. to znaczy. a nawet należy zaakceptować każdą bierną postawę. grozi nam samotność. jest referatem ideologii. Dzięki wiedzy o tym. że wcale nie jest tak źle. samotne żony. To tylko egzystencjalizm głosi. Nie jest. kim jesteśmy. Prawidłowe rozpoznanie siebie wydatnie nam pomaga. że nie należy zbytnio martwić się tym. co nastąpi. o co ktoś tu był łaskaw zapytać. z Bogiem. Lęk został nam narzucony przez teorię. Niechęć. który jest filozofią prymitywną. celu życia? Widzę przecież tę szansę i cel w realnym Bogu. działamy.że pozostają samotne dzieci. to pierwszym odniesieniem człowieka do człowieka jest życzliwość. Można bowiem odpowiedzieć. jak gdyby planować nieszczęśliwej przyszłości. Jest to przecież wspaniały sposób życia. podsuwanej nam przez kiepskich filozofów i teoretyków perspektywy życiowej. Wygląda to na egzystencjalizm. oczekujący tego. nawiązujemy relacje z osobami. aby ich kochać. Można przecież planować także przyszłość szczęśliwą. kim jest człowiek. Owszem. Jesteśmy duszą rozumną i ciałem. Nie ma bezcelowego życia. nie należy wyobrażać sobie. To tylko egzystencjalizm wmówił nam. Służymy więc ludziom miłością. Bardzo dobrze. Owszem. że pierwotne odniesienie człowieka do człowieka jest wrogie. 32 . to wolno być smutnym. trzeba przemóc w sobie strach. że postawiono takie pytanie. który czeka na mnie z otwartymi ramionami i mówi: jeszcze chwilę poczekaj. Z analizy metafizycznej wynika. a na istnieniu bezpośrednio wspiera się akceptacja i miłość. porzuceni mężowie. ale „grozi” nam też szczęście bycia wśród osób bliskich. to są jeszcze inni ludzie wciąż spragnieni mojej miłości. przemóc w sobie lęk przy pomocy zrozumienia. Wcale tak nie jest. że wolno. Nie ma żadnej beznadziejności. Tak się przecież dzieje. że jeżeli pierwszym w nas elementem strukturalnym jest istnienie. Gdy nie planujemy. To. szans. Czy chodzi o beznadziejność w tym sensie. to wolno nie planować.

Codziennie przez pięć. Przez 9 lat czytałem Psalmy. Pawła. że zawartą w tych listach teologię czuję i rozumiem. I wobec tego mając 12 lat zacząłem czytać Psalmy. Uczyłem się dogmatyki z „Rycerza Niepokalanej”. ale normalnie katolickie. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał św. Wydział Teologiczny na KUL nie przyjął mnie na studia. Przestudiowałem wszystkie jego listy. Nauczyłem się z nich ascetyki katolickiej. jaką Bóg objawił o sobie i o człowieku w Psalmach. Pawła. Wydaje mi się. Jak się uczyłem? Czytałem listy św. Teraz. 11. w którym mieszkałem. Nie wolno było mówić po polsku. Łatwej nam wtedy nie poddać się lękom. Za książki polskie w województwie Bydgoskim. Oczywiście. w aspekcie wychowywania człowieka przez Boga. Gdy byłem na studiach filozoficznych. Ukończyłem 5 klas szkoły powszechnej. Jana. gdyż jest ona zawarta głównie w psalmach. Nie wynikają z bytowania.Jakie były Pana zainteresowania w wieku lat 20? . przed II wojną światową. Czytałem jego teksty mając lat 10. . Jakże to 33 . Przejąłem wiedzę. umiałem czytać i czytałem „Rycerza Niepokalanej”. walka klasowa są wymyślone przez ludzi. która po prostu nie jest wrażliwa na tematy religijne. teorii życia religijnego. To są moje zainteresowania. czytałem potem Nowy Testament.nienawiść. Zawierało ono różne materiały. Były jednak książki.Urodziłem się w roku 1926. czy ileś tam lat czytałem listy św. jak szczęśliwie się stało: miałem Psalmy. Nietypowe. chciałem zarazem studiować teologię. A było to wspaniałe pismo religijne. pisaną przez Ojca Kolbe. Potem była wojna. Jakie miałem książki? Niech państwo zwrócą uwagę. jak Bóg wychowuje nas do więzi z sobą. I trzeba to wiedzieć. głównie Ewangelię św. to w ogóle nie rozumiem sytuacji: jak można nie być wrażliwym na wspaniałe teksty Pisma św. Sam więc uczyłem się teologii. Do dzisiaj czytam Pismo św. W moim Rypinie trzeba było mówić po niemiecku. Maksymilian Kolbe. łatwiej zdystansować to. Wiem. co w kulturze mylące. Wtedy jednak jeszcze nie było mody na studiowanie przez świec-kich teologii. gdy patrzę na młodzież. zawarte w „Małym Oficjum o Najświętszej Pannie”. szło się do więzienia. w tym aspekcie ascetycznym. sześć. także jednak podaną jasno dogmatykę katolicką. Nauczyłem się teorii odniesień Boga do człowieka i człowieka do Boga. I znam Psalmy. Uczyłem się od Niego wspaniałej teologii Trójcy Świętej i wspaniałej Mariologii. którego me cenili ateizujący intelektualiści. Było mało polskich książek.

Bardzo cenię grupę ministrancką dobrze prowadzoną. Tymczasem wiemy z logiki. Jak może młody człowiek tak się zakłamać! Co to znaczy szukać argumentów. czy Chrystus jest Bogiem. taki argument: Gdy odbywał się w Polsce Festiwal Młodzieży. Dziś wiem także i to. że w wieku 20 lat 34 . że dajemy się złapać na błędy logiczne i układamy według tego swoje życie. że należy czytać. nawet z Koranem. czy była wina. Takie jest ustalenie logików. z tekstami religii pozachrześcijańskich. I właśnie ten argument: Jeżeli socjalizm jest w stanie wychować i przygotować tak wspaniały zespół. a zarazem jej prawdziwość. że Chrystus nie jest Bogiem. to jest prawdziwy. to są dla mnie typowe zainteresowania młodych ludzi. sprawdzić. Wielu moich kolegów podzielało takie zainteresowania. Jest to kontakt ze Mszą św. to według mnie pasje i zainteresowania młodych ludzi. nie jest przyczyną tego zjawiska. Klasa i wielkość myśli. czy jej nie było. że Chrystus nie jest Bogiem? Przede wszystkim poważny człowiek musi się dowiedzieć. Były one takie dzięki etapowi ministranckiemu. rozważanie ich. Zdarza się jednak. Zaskakiwało mnie to i zupełnie zdumiewało. Jakie były zainteresowania uczniów w moim gimnazjum? Niektórzy moi koledzy czytali Renana. co towarzyszy jakiemuś zjawisku. Natomiast szukanie na siłę argumentów. jakie były zniszczenia kultury muzycznej. Sądziłem. Ja to już wiedziałem. to te teksty w stosunku do wielkości myśli religijnej w Nowym Testamencie wydają się być dziecinnym gaworzeniem. Ten koncert „Mazowsza” po okresie stalinowskim był czymś zachwycającym. czy Chrystus jest. było dla mnie wyborem kłamstwa. Jest to przecież normalnie śpiewający zespół. czy Nim nie jest. Przez czytanie różnych tekstów świętych nabywa się smaku teologicznego. że to. Dlaczego ją porzucili? Podawali mi np. Czytanie wielkich tekstów Chrześcijaństwa.wspaniały tekst! Gdy się go czyta i porównuje np. czy nie jest Bogiem? Takie były moje przeświadczenia. Trzeba się dowiedzieć. zarazem poznawanie kultury. liturgią. dowiedzieć się. wystąpił pierwszy raz z koncertem zespół „Mazowsze”. A niektórzy jednak utracili wiarę. z Upaniszadami. Takie zainteresowania kształtowało gimnazjum i księża prefekci w moim Rypinie. jak naprawdę jest. tekstami świętymi. Trzeba się dowiedzieć.. Porzucili więc wiarę i wybrali ateizm utożsamiając socjalizm z ateizmem. Proszę więc sobie wyobrazić. Tak przecież postępuje się nawet w sądzie. że nie jest Bogiem. aby zdobyć argumenty.

do Boga. niezależnie od tego. W jakimś stopniu mniej mnie jej nauczono. Wiara w ludzi i wiara w Boga. co szalenie proste i wielkiej klasy: Boga. że nie umie zobaczyć tego. A otwartość stanowiąc dostępność bytu podmiotuje między osobami relację wiary. potrzebnym młodemu człowiekowi. Wiara jest wzajemnym otwieraniem się na siebie osób i dowiadywaniem się wszystkiego o świecie. Najpierw ciekawość wszystkiego i otwarcie się wobec osób. Cechą młodości jest wiara.nie umiałem tyle z filozofii. czy się to tak. że Bóg jest dla mnie najmocniejszym. sama mądrość. że młodzież tego nie wie. że rozstrzygnął np. ile teraz umieją moi studenci. Gdzieś tu jest błąd. Nie pojmuję. Cechą młodości jest radość. To jest szansa i nie wolno tego nie wiedzieć. że rozstrzygnął trudne problemy. jest to. Na tym otwarciu się osób wobec siebie buduje się wiara. że trafiłem na wspaniałe teksty Ojca Kolbego i na Psalmy. Cechą młodości jest wiara. Dziś nie ma w liturgii mszalnej tego wspaniałego psalmu: „I przystąpię do ołtarza Bożego. problem istnienia Boga? Jakoś skrócił drogę. że ceni naiwne. Kim bowiem jest Bóg? Jest to najrozumniejsza Osoba. sama wielkość. Czyż nie jest to szansa dla młodego człowieka? Skontaktować się z taką Osobą. małe. Argumentem. odpowiadamy za to. a wynika to z rozpoznania rzeczywistości i z naszej miłości. 35 . który uwesela młodość moją”. Proszę sobie wyobrazić: Człowiek młody z ideałami. Jakie powinny być zainteresowania 20-letniego człowieka? Wydaje się. Byłem ministrantem i codziennie na początku Mszy św. Zdarzyło się jednak tak szczęśliwie. My. a wśród jego szans i perspektyw uszczęśliwiający kontakt z Bogiem. jak 20-letni człowiek może być niewierzący. że cechą młodości jest otwartość jako swoista ciekawość świata. Bóg jest weselem młodości człowieka. sama dobroć. dorośli. czy inaczej argumentuje. To wielki argument. W związku z tym radość. Co jest źródłem radości? Bóg. I nie nauczono mnie teologii w stopniu. Jest. jakieś drugorzędne wartości. Czy już tyle nauczył się i przemyślał. że Bóg jest kochany. razem z kapłanem odmawiałem psalm 42. Bóg bowiem istnieje. Jest.

nóg itd. Mniej ceni się dzieła przejawiające życie duchowe. to znaczy nie tego. Nawet mówi się o sprawnej produkcji. nie decydują o tym. czy ktoś jest człowiekiem. sprawności naszych władz. Same sprawności są kulturą w sensie wewnętrznym. których powstanie związane było z określonymi sprawnościami. natomiast dzięki sprawności wytwarzane dzieła zewnętrzne stanowią kulturę w sensie zewnętrznym. czy nią nie jest. uzyskuje. iż dzisiaj ważne są sprawności. Ważne są przedmioty. Te sprawności jednak są bardzo ważne w człowieku ze względu na to. w różnych epokach. chciałbym więc najpierw zobaczyć. Zastanówmy się. Kultura ludzka tym się charakteryzuje. czy dominują w kulturze współczesnej? Wydaje się. jest ludzkie myślenie. Taka produkcja wymaga usprawnienia. Wynika z tego cały tragizm niepełnosprawnych jako ludzi pozbawionych ważnej części ciała. jak tragiczna jest sytuacja człowieka pozbawionego dominujących w danej kulturze sprawności. czy dzieł materialnych. rąk. ponieważ chodzi o to szybkie robienie rzeczy. I jeszcze drugi moment: liczy się szybkie wytwarzanie tych rzeczy. czym są sprawności i z kolei na czym polegałaby niepełnosprawność. jak się je kształtuje. a potem rozważę. A dotyczące tego. czym są sprawności w człowieku i byłoby to ujęcie statyczne. Zwróćmy uwagę na to. Wykład podzieliłem na dwie części: najpierw ukażę. oczywiście. czy jest osobą. Ponieważ sam termin „niepełnosprawni” jest ukuty na bazie teorii sprawności. Natomiast dzięki sprawnościom to myślenie uzewnętrznia się w dziełach. 36 . Źródłem kultury. co przypadłościowe. czy nim nie jest. co byłoby ujęciem dynamicznym. dominowały pewne dzieła. że na przestrzeni czasu. które służą wytwarzaniu dzieł materialnych. wynalazki. co istotne. jakie grupy sprawności liczą się. wyrobienia nawyków. Sprawna produkcja oznacza szybką produkcję. jakie są ich wzajemne zależności. co przypadłościowe. technika. Wymaga bardzo dokładnych usprawnień. Czym są sprawności? Jaki jest ich status bytowy? Otóż dotyczą one w człowieku tego. że przez nie tworzy on kulturę.Artur Andrzejuk SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM Mam mówić o niepełnosprawnych w świetle zagadnienia sprawności.

Akurat są pozbawieni tych sprawności. są to oddzielne czynności. dotyk. nawyków czy władz. które należy wyjaśnić: najpierw co to są władze i jakie mamy władze. wzroku. To. Są to zasadnicze. którym jest w nas cała sfera uczuciowości. smak jako władze zmysłowe zewnętrzne i mamy zmysły wewnętrzne jak wyobraźnia i pamięć) i mamy poznanie umysłowe. czym w ogóle są sprawności i jak się je definiuje. Władzą umysłową jest zasadniczo intelekt. Kultura bowiem wymaga umiejętności wytwarzania. Władze są to w człowieku pewne szczegółowe zdolności do różnych działań. Zarazem są różne poziomy tych władz ze względu na strukturę bytową człowieka. I teraz tylko dla informacji podam. ja kie w człowieku są inne jeszcze sprawności oprócz tych fizycznych sprawności wytwarzania. Ta dominacja w kulturze wytwarzania jest punktem wyjścia do pokazania. która w oparciu o rozpoznanie intelektu podejmuje decyzje. słuch. zdolności do pracy. że czegoś chcemy albo dla siebie. I analogicznie do tego mamy umysłowe władze decyzyjne czy pożądawcze. Mamy na przykład zasadniczo władze poznawcze i decyzyjne: coś poznaję. że sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz człowieka ku temu. Mamy według tego podziału poznanie zmysłowe (wzrok. Oddzielną czynnością w człowieku jest poznawanie i oddzielną czynnością jest decydowanie. które dotyczą usprawnień. czy główne władze człowieka. jest istotą decydowania: chcę czegoś dla siebie lub dla kogoś. pochodzące od Boga. Odpowiednio do umysłowych władz decyzyjnych mamy pożądanie zmysłowe. Jest to w bytach ukierunkowanie. potem co to jest dobro. Te usprawnienia czy sprawności 37 są - powtórzmy - stałymi . Najpierw chciałbym powiedzieć. jakie one są. Zarazem jest w nas inne jeszcze pożądanie. na to co korzystne. potrzebnych do wytwarzania dzieł dominujących dziś w kulturze. Pożądanie umysłowe nazywamy wolą. ale ją wyjaśnimy. węch. Może ta definicja wyda się na początku trudna. czy coś jest i czym jest. co dobre moralnie. Ze względu na istniejącą kulturę jest dla nich tak bolesny brak sprawności ruchu. Są władze na poziomie zmysłów i są władze umysłowe czy duchowe. albo dla kogoś innego. Występują w tej definicji dwa terminy. którego działaniem jest rozpoznawanie rzeczywistości. możliwości prawidłowego rozumowania. W teologii moralnej mówi się. że chcę czegoś. o czymś decyduję. Dotyczy to każdego stworzonego bytu. które nazywa się pożądaniem naturalnym lub podstawowym. słuchu. Pożądawcze dlatego. odkrywanie.

o spotkanym człowieku czy o spotkanym bycie. Co to jest sprawność wiedzy? Nie jest to na pewno erudycja. W ta kim razie najpierw omówię te usprawnienia. czy grzech w sensie religijnym. co rozumne lub intelektualnie prawidłowe. Sprawność wiedzy jest umiejętnością zebrania jakichś sensownych informacji. że ten człowiek jest tu po prostu i że jakaś jego część nie znajduje się poza nim. funkcjonują na tych dwóch poziomach: na poziomie niewyraźnym i na poziomie wyraźnym czyli na poziomie uświadomień. Widzimy własność odrębności. Usprawnienia właśnie eliminują błąd w poznaniu. Jeden z etapów nazywa się poznaniem niewyraźnym. Otóż wyróżniamy dwa niejako etapy tego poznania. które dotyczą poznania wyraźnego. na którym nie ma jeszcze uświadomień. Usprawnienia intelektu. Chodzi tu o to. z książki. na poziomie. Najpierw problem poznania. Rozpoznajemy go w jego bytowej własnej odrębności. każdego przedmiotu. jest taka sprawność. Ta sprawność pierwszych zasad to swoiste rozpoznawanie i odróżnianie jednego człowieka od drugiego.ukierunkowaniami do tego. dających pewien obraz o spotkanej osobie. Łatwo to odróżnić na przykładzie różnicy między dziećmi i dorosłymi. Sfery poznania dotyczą sprawności. czerpana np. nie mają pojęć. Jest to umiejętność zbudowania pewnego obrazu tego spotkanego człowieka. oczywiście. ale są ludźmi i mają typowo ludzkie władze. wykształceni przez kulturę. z encyklopedii. Natomiast ludzie dorośli. które dotyczą intelektu i które dotyczą woli czyli władz poznania i decydowania. Reagują na poziomie niewyraźnym. dobro jest tym. którą nazywa się sprawnością pierwszych zasad. Krócej mówiąc. Nie oznacza to. Małe dzieci nie mają jeszcze wiedzy. który w sensie religijnym jest grzechem. że człowiek na przykład różni się do rzeczy. czyli porządku uświadomień. do którego dąży rozum. Występują w nim zasadniczo dwie sprawności: wiedza i mądrość. Często zresztą ten poziom uświadomień uzyskuje przewagę. drugi poznaniem wyraźnym lub poziomem świadomym. To 38 . czy usprawnienia całego poznania wykluczają błąd. a zarazem to. W poziomie niewyraźnym. Ważniejsze są dla nas te sprawności. Ważna jest tutaj wiedza. Wyklucza się tutaj błąd świadomy. Wykluczają grzech w sensie religijnym. czy tego spotkanego bytu. Tu wraca temat usprawnień. jednego bytu od drugiego. powiązanych ze sobą. Jak określa się dobro moralne? Zasadniczo dobrem jest to. co zgodne z intelektem lub rozumem. usprawnieni. w tym poziomie jeszcze nieuświadomionym. co jest dobre.

Mówi się także. Mądrość więc i wiedza są sprawnościami. co nie jest faktycznie dobrem. czyli niejako konfrontowanie prawdy z dobrem. że np. umiarkowanie. Jest to wytwarzanie dzieł. to chce przez to uzyskać jakieś dobro. o dobru człowieka. Samo 39 . Ta sprawność polega na tym. czy na przykład ujmowania skutków mojego działania. prawdy o kimś z dobrem dla niego. Chciałbym jednak omówić szerzej cztery główne sprawności. umiarkowanie. że wszystkie są po prostu skutkiem głupoty. że pokój jest skutkiem mądrości. co dobre. która też jest potrzebna. a mianowicie roztropność. Najpierw w poziomie poznania niewyraźnego jest sprawność pierwszych zasad postępowania. lecz w innym porządku. które wymieniłem. To od mojej mądrości zależy. co się wymyśli. Natomiast sprawności. Jest tu jeszcze sprawność wytwarzania. że niepełnosprawność w aktualnym pojęciu czy ujęciu dotyczy najczęściej tej sprawności: sprawności sztuki. różne dzieła czy przedmioty same w sobie nie są ani dobre. polega na utrwalaniu w materiale fizycznym tego. że każdy człowiek pragnie dla siebie dobra. to wyraźnie widać. Otóż bardzo ważną cnotą czy sprawnością jest roztropność. Zauważmy. czy tym nożem będę kroił chleb. Na przykład nóż. sprawiedliwość i męstwo. przy pomocy przykładów. Nawet jeśli wybiera coś. sprawiedliwość i męstwo. ani złe. Znaczy to. czyli sprawność wytwarzania. nazywana też sprawnością sztuki. Każde działanie ma jakiś cel i wybranie tego celu jest skutkiem mądrości. bo są to katechizmowe cnoty. czy zabiję człowieka. i jakiejkolwiek wspólnoty. Mądrość jest bardzo ważną sprawą. że jest to widzenie jednoczesne prawdy i dobra. dotyczące postępowania. mianowicie roztropność. które dotyczą poznania. czym ona jest? Można ją ukazać na przykładzie działania. Można nawet powiedzieć. Gdy się studiuje historię wojen. Takie jest podstawowe dążenie człowieka. Jak się ją wyjaśnia. Decyduje ona o dobru moralnym. Mądrze muszę wybrać sobie cel działania czy jakiś cel dążeń. Z kolei w poziomie poznania wyraźnego są to sprawności. że wybieramy to. Nie jest ona jakąś całą erudycją książkową. są następujące. Podobnie jest z energią nuklearną. Tu wyjaśnia się. Natomiast mądrość jest sprawnością widzenia razem przyczyn i skutków jakiegoś działania. Bez mądrości trudno sobie wyobrazić i funkcjonowanie człowieka. które już wszyscy znają. Sprawność sztuki.jest sprawność wiedzy. które są najpierw pomyślane.

ponieważ budują się na tym. co zgodne z intelektem mądrym. Coś każdemu się od nas należy. czy między ludźmi . jakieś namiętności. relacjach. czym jakiś byt jest. tylko jestem. co się mu należy. że jest on realny. np. decyduje także o pewnych odniesieniach. Dowiedzieliśmy się już. że w danej sytuacji potrafię wybrać lepsze wyjście. Bogu co innego. Istnienie. żeby człowiek nie dawał się za bardzo poddawać uczuciom. że czymś jestem. czy służą jakiemuś celowi? Powiedziałem na wstępie. Oczywiście. głęboka nienawiść. ponieważ są niezbywalne. Definicja sprawności jest więc jasna: sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz ku temu. jest właśnie sprawiedliwość. czyli dotyczą tego. a władze dotyczą istotowej warstwy człowieka. jeżeli są to uczucia silne. że powodem tego jest w nas akt istnienia. czy umiejętnością oddania każdemu tego. czyli ku temu. co w człowieku jest podstawą tego. I sprawnością. Człowiekowi co innego. Nie jestem pomyślany. W związku z tym potrzebne jest umiarkowanie jako cnota opanowania lub pohamowania uczuć. że wiemy.co nazywamy religią. jest jeszcze we mnie czynnik decydujący o tym. czy raczej kimś jestem. takie jak wiara. że w ogóle jestem. które budują wspólnotę. powstrzymanie uczucia.to dążenie musi być roztropne. Chodzi o to. Nie wystarczy bowiem zwykłe umiarkowanie. nie jestem wyobrażony. Wyzwala relacje istnieniowe. ostatnią z tych sprawności jest sprawiedliwość. Roztropność jest taką sprawnością sytuacyjną decydującą o tym. i między człowiekiem i Bogiem . co się komu należy i że nam łatwo ten podział dóbr realizować. Umiarkowanie nie wystarcza. to uczucia nie powinny w nas dominować. co dobre. Kolejną. 40 . gdy jednak nie pozwala. ale dotycząca postępowania. może im ulegać. podobnie jak istota. nadzieja i miłość. Cel działania lub dążenia będzie osiągnięty dobrze pod dwoma warunkami: jeśli będzie mądrze obrany i roztropnie osiągnięty. Jest to bardzo ważna sprawność sytuująca się gdzieś na pograniczu intelektu i woli. Budują poważne związki między osobami. żebyśmy się zastanowili po co są sprawności? Czy one są tak same dla siebie. Właśnie te relacje istnieniowe. że sprawności dotyczą władz. Chodzi teraz o to. czym człowiek jest. gdy rozum czy intelekt na to pozwala. Natomiast oprócz tego. Wtedy do zwalczania tak silnego uczucia potrzebne jest męstwo.co nazywamy humanizmem. Natomiast umiarkowanie dotyczy uczuć. która powoduje. Sprawiedliwość jest sprawnością. są zasadniczo relacjami.

skierowane do Boga. to łatwo wskazać. o jakichś tarciach pomiędzy filozofią i teologią. Te wlane powiązania nazywa się cnotami Boskimi.Jeśli tak się to widzi.nie jest w stanie dotrzeć do Boga. To Bóg musi pomóc. Nazywa się je też cnotami teologicznymi.powiązań z innymi osobami. że człowiek . Celem więc sprawności jest ochrona relacji istnieniowych. Potrzebny był ktoś. z ludźmi w ogóle. czyli służą trwaniu lub intensyfikowaniu relacji osobowych. o co chodzi w filozofii i w teologii. kto by był zarazem Bogiem i człowiekiem. Teraz chciałbym trochę powiedzieć na temat powiązań z Bogiem. mówiąc takim prostym językiem. W Objawieniu Bóg objawia swą miłość i zaprasza zarazem do przyjaźni. Dzięki narodzinom Chrystusa możemy łączyć się z Bogiem. Na czym polegają relacje człowieka z Bogiem? Różnice w budowie bytowej czy ontycznej relacji między człowiekiem i Bogiem są tak duże. czy łatwo sformułować tezę. Takie nawet jest wyróżnienie liturgiczne: „przez Chrystusa”. Nie są to jakieś ozdobniki człowieka. W związku z tym. po prostu budowaniu humanizmu i budowaniu religii. wiara i nadzieja. są apelem o wlane powiązania (to się tak nazywa w teologii). Każdą modlitwę katolicką kończy się tym wyrażeniem. W Objawieniu Bóg mówi mi o swoich relacjach. Nie ma czegoś takiego. że Bóg istnieje i określam naturę Boga. że sprawności nie są same dla siebie. czyli ochrona humanizmu . możemy nawet wskazać na atrybuty Boga. natomiast o charakterze tych relacji dowiadujemy się z Objawienia. Jest to najbardziej skrótowe ukazanie. Sprawności w związku z tym. że Bóg istnieje. czy potrzeba było kogoś. czyli wiążących Go z człowiekiem. w tym dotarciu do Niego. To jest cel sprawności. dotycząc istotowej warstwy człowieka. czyli powiązań z Bogiem. W filozofii stwierdzam. czyli o wlaną miłość. Potrzeba było osoby. wiarą i nadzieją osiągnąć jakoś drugiego człowieka czy dotrzeć do niego . i ochrona religii. Chrystus dokonał w sobie poprzez Wcielenie połączenia natury ludzkiej i 41 .jakkolwiek jest w stanie swą naturalną miłością. Otóż z pozycji filozofii możemy stwierdzić. Spójrzmy od tej strony na Objawienie. o czym często się mówi. możemy omówić relacje stwarzania czy stwarzanie. czy łączył powiązania człowieka z Bogiem. ponieważ Bóg właśnie je daje. wiarę i nadzieję. wiążących Go ze mną. co istnieje. moja naturalna miłość. służą temu. kto by w sobie przekazywał niejako te powiązania.

I zarazem ta łaska uświęcająca ukonkretnia się w tym. wspólnotą relacji istnieniowych. Kościół więc jest dla wszystkich ludzi miejscem zbawienia. w cnotach teologicznych. rada. Stał się swoistym środowiskiem. mądrość. które polegało na cierpieniu dlatego. ale je wymieńmy: bojaźń Boża. Podstawą tego „organizmu” nadprzyrodzonego. ponieważ Kościół nie jest wspólnotą ani polityczną. czyli zwycięstwo. rozum. analogiczne do sprawności naturalnych. aby właśnie chronić powiązania z Bogiem. analogiczną w pewnym sensie do naturalnej struktury usprawnień. Natomiast w każdym człowieku. pobożność. że był grzech. umiejętność. powiązanych z Chrystusem relacjami osobowy mi. bo miłość. wspólnotą wiary i nadziei. Odchodząc Chrystus pozostawia Kościół. męstwo. Są jeszcze inne sposoby pomocy Boga człowiekowi w budowaniu powiązań z Bogiem. Są to sprawności naturalne. lecz jest wspólnotą miłości. poszczególnym. mianowicie dary Ducha Świętego. Szczegółową pomocą są cnoty wlane. tym miejscem. Jego działalność na ziemi obejmuje trzy momenty. jest łaska uświęcająca. Są one możliwe tylko przez Kościół. Bóg wywołuje coś. Ten organizm nadprzyrodzony stanowią następujące elementy: najpierw łaska uświęcająca. roztropność. wierze i nadziei. Także znamy je wszyscy z katechizmu. albo cnoty moralne i są one analogiczne do sprawności naturalnych. To jest właśnie struktura 42 . czyli chronią humanizm. to znaczy strukturę. Znane powszechnie jako katechizmowe cnoty kardynalne. wiążąca nas z Bogiem. chroni w nas nasze powiązania z Bogiem. chroniącego w nas powiązania z Bogiem. co powiedziałem we wstępie. ani socjologiczną. Sprawności. Chrystus musiał powiedzieć o odkupieniu. że Kościół jest wspólnotą ludzi. co w teologii nazywa się organizmem nadprzyrodzonym. a porzucenie grzechu zawsze dokonuje się w jakimś bólu. Łaska uświęcająca jest to obecność Boga w nas (Jan 14. czy cnotach Boskich. omawiane poprzednio. to znaczy nauczanie. chronią zasadniczo relacje ludzi. męstwo. aby w jakiś sposób chronić te powiązania z Bogiem. W kościele więc dzieją się nasze powiązania z Bogiem. Słyszeliśmy już tę definicję. Potem następuje Zmartwychwstanie.Boskiej. ale wywołaną w nas przez Boga po to. zmartwychwstanie i Kościół. we wlanej miłości. co nazywamy organizmem nadprzyrodzonym. sprawiedliwość. Natomiast to. jest zbawieniem. który jest Jego mistycznym ciałem. umiarkowanie. w którym człowiek może dotrzeć do Boga. przyjdziemy doń i zamieszkam w nim”).23: „jeżeli ktoś Mnie umiłuje.

Ale to jest już mniej ważne. na który się składają. jak funkcjonuje w nas ten organizm nadprzyrodzony. że należy rozwijać wtedy te sprawności. mianowicie intelekt. Otóż punktem wyjścia w tej działalności jest przekonanie. z książki „Modlitwa i mistyka”. Jest ona szeroka instytucjonalnie. powiązań z ludźmi. Zarazem próbuje się go za wszelką cenę unormalnić. czy się państwo ze mną zgodzą . w której bardzo ładnie i jasno jest to pokazane. Nasza kultura robi to znakomicie i z całą mocą. w porządku tych głównie psychologicznych momentów. trzeba się o wszystko bardzo starać. Natomiast wydaje się bardziej.i nie wiem. Na czym polega wykształcenie intelektu? Wykształcenie 43 . Najpierw intelekt. jeżeli są utracone. I to jest pewien moment psychologiczny.tego organizmu nadprzyrodzonego. natomiast innych jest dużo więcej i sądzę. jak można to sobie wyobrazić: poprzez wykształcenie i wychowanie. wola. W człowieku podlegają wykształceniu i wychowaniu trzy sfery lub trzy grupy władz. ale tylko w porządku tych utraconych sprawności. czy jakoś rekompensować te sprawności. I teraz chciałbym omówić wykształcenie i wychowanie tych poszczególnych władz. za pozbawionych pewnych sprawności. w sferze pewnej pomocy. Wykazuje się. To jest ochrona powiązań z osobami. a także uczucia. że nie masz czegoś. Takie zresztą programy widziałem w telewizji. ale z tego. że należy rozwijać inne sprawności. co pewne nawyki. jeszcze raz powtórzmy. ponieważ w tej pierwszej części wyszliśmy od rozważań nad kulturą. które po prostu w nas są. że z tym można sobie jakoś poradzić. których się uważa za niepełnosprawnych. Nic nie zastąpi tych utraconych. które utracił. Jeszcze przez moment zastanawiamy się. że człowiek niepełnosprawny jest nieprzydatny. co wiem. czy czegoś nie potrafisz. ale najpierw zastanówmy się. powiązań z Bogiem. że najpierw .ukazuje się niepełnosprawnym ich jakieś nieprzystosowanie i nieprzydatność. cały czas mając na uwadze cel sprawności. Korzystam tu z ujęcia profesora Gogacza. jak we współczesnej kulturze próbuje się pomagać tym. Na siłę próbuje się zastąpić. cnoty wlane. Jednak uczuć dotyczą nie tylko sprawności. jaki jest charakter tej działalności na rzecz niepełnosprawnych. Chciałbym omówić to. łaska uświęcająca. dary Ducha Świętego. skąd one się biorą? Otóż najbardziej zwyczajnie. że to nic. Następnie tych ludzi lokuje się w sferze działalności charytatywnej. Jak się uzyskuje te sprawności. Wydaje się. To jest smutne. życie takiego usprawnianego człowieka.

Dlaczego na piękno? Uwrażliwienie na piękno uczy wyboru tego. Mówi się o niej. Człowiek jest człowiekiem. co cenne. od którego nigdy nie można się wyzwolić. pozostał wolny. Są różne prawdy: jedne są cenniejsze. jak sądzą egzystencja-liści. gdyż niekiedy trwanie przy jakimś dobru wymaga męstwa. Natomiast wychowanie woli polega na jej umiejętności trwania przy tym. w życiorysach ojca Kolbe. czy klasyczna definicja wolności. co najmniej 44 .intelektu polega na uzyskaniu takiej sprawności. drzewo jest drzewem. że jest władzą pożądania. który będąc w obozie. Ukazuje się to np. lecz tylko to. czym to jest. Wykształcenie polegałoby w tym przypadku na takiej sprawności woli. a pies jest psem. co jej na przykład podsuną uczucia czy władze zmysłowe. przy prawdzie. że nie wybiera ona sobie czegokolwiek. czyli władza decydowania. Takie są przeczucia poetów: można być człowiekiem uwięzionym i zarazem głęboko wolnym. że trafia on na prawdę. Musi być w tym usprawniona. Otóż jej także dotyczy wykształcenie. czyli chcenia czegoś dla mnie lub dla kogoś innego. co jej wskaże intelekt jako cenne. co jest cenne. jeśli przy niej trwa. że intelekt trwa przy prawdzie. Sam intelekt może trwać przy prawdzie.tak się to określa w języku filozoficznym . Wolność nie polega. Męstwo dotyczy woli. Natomiast wychowanie intelektu jest uzyskaniem takiej sprawności. o czym poinformuje ją intelekt. inne mniej cenne. co dobre. chociażby od przyciągania ziemskiego. A mówiliśmy. natomiast przy dobru musi trwać wola. co intelekt wskazuje jako cenne. na szerokiej możliwości wyboru. Wykształcenie uczuć to po prostu uwrażliwienie ich na piękno. co uważał za cenne. A więc wychowanie woli to takie jej usprawnienie. że nie wybiera ona czegokolwiek.czyli jest ujęciem tego. bo zawsze będę od czegoś zależny. Wykształceniem woli byłaby więc taka sprawność. Wola. Następnie wola. czyli zwierzęciem. przy tym. Uczucia. W klasycznej definicji wolność polega na trwaniu przy prawdzie i dobru zarazem. lecz tylko to. że trwa ona przy tym. że coś jest. to na skutek wychowania intelektu. nie dał się odsunąć od tego. że prawda w sensie intelektualnym jest ujęciem pryncypiów . którą rozpoznał jako cenną. jako ważną. i tego. Jeśli intelekt trwa przy tym. Zarazem jest to klasyczna teoria wolności. przy Bogu przede wszystkim. którą rozpoznał i którą zaakceptował jako cenną. Wolność nie polega też na niezależności od czegokolwiek. bo te wybory zawsze są ograniczone. Trwał przy prawdzie.

co wybieram i czego nie wybieram. Niektóre pedagogiki głosiły negację uczuć. że wychowanie i wykształcenie człowieka są uzyskaniem takiej wewnętrznej struktury. czyli to. W związku z tym uczucia muszą być tak wychowane. czy najmniej niedoskonałości. Nie są one niepotrzebne w człowieku. Uwrażliwienie to jakiś smak estetyczny. Nie wybieram wtedy czegokolwiek. co może wywołać konflikty. Uczucia są odniesieniem do pewnych moich wyobrażeń. natomiast dary Ducha Świętego pozwalają nam odbierać natchnienia Boże. do czego dążę i czego unikam. a nie niszczone. czy tego. co nazywaliśmy organizmem nadprzyrodzonym? Tak jak usprawnienia intelektu są istotą wykształcenia i wychowania człowieka. Natomiast uczucia mają być podporządkowane. jak się niektórym zdaje.niedoskonałe. lecz nie może w nim dominować. Są potrzebne. One tylko muszą być podporządkowane intelektowi i woli. To jest element. lecz tylko to. który towarzyszy człowiekowi. Uczucia więc nie są najważniejszą w nas władzą. Jaki jest ważny tutaj moment? Ta naturalna warstwa w 45 . Najważniejszy jest intelekt i wola. Natomiast wychowanie uczuć polega na czym innym. On rozpoznaje prawdę. żeby słuchały intelektu i woli. Ujmując to wszystko całościowo trzeba powiedzieć. Gdybyśmy kierowali się tylko uczuciami. stoicy radzili niszczyć uczucia. co rozpoznaję. czy najważniejszymi władzami w człowieku są intelekt i wola. bo wtedy może być podstawą niszczenia. Polega na panowaniu nad uczuciami. Nie radzi się ich niszczyć. Uczuciami nie da się dotrzeć do drugiego człowieka. zarazem sprzężona jest z nim wola. podstawą naszych odniesień do Boga. wtedy nie różnilibyśmy się od zwierząt. czyli władza decydowania o tym. Mądrością jest wiązanie prawdy z dobrem. niedoskonałości. który stanowi jego piękno. Zasadniczą wartością w człowieku. tak łaska uświęcająca jest istotą organizmu nadprzyrodzonego. co na przykład posiada najmniej braków. Nie mogą jednak w nim dominować. Czy tak samo funkcjonuje ten nadprzyrodzony układ sprawności w człowieku. by dominującą władzą w człowieku był intelekt. Uzyskanie takiej struktury podporządkowań w człowieku jest spowodowaniem przemiany człowieka. a nie uczucia. np. co nazywa się metanoią i zarazem uzyskaniem mądrości. braków. Dlatego uczucia kształci kontakt z pięknem. co ma najmniej skaz. zresztą stanowią pewne piękno człowieka. czy widzenia dobra w tym. Cnoty wlane pozwalają nam na kierowanie się do Boga. Rzeczywistość może okazać się inna niż moje wyobrażenia.

że . czy na niej zasadza łaska uświęcająca. Nie jest tak. Teraz chciałbym omówić pokrótce. na której Bóg włącza się w nasze działania i próbuje poprawić różne pomysły człowieka. To są właśnie owoce. A ten paradoks wynika z tego. co naturalne niż o to. że Kościół bardziej zabiega. czy skutki sprawności nabytych. To. a tylko pomodlę się i Bóg mi da wszystko. wewnętrzną ciszę. co nadnaturalne. ponieważ ten podział był już tu zasygnalizowany. zarazem cnoty teologiczne na trzech drogach życia religijnego. czyli właśnie usuwanie wad. więc mówi się. bo nie będzie miał na czym tego zbudować. przygotowanie się do tego. jak funkcjonują właśnie sprawności. nie da. Uzyskujemy też owoce tej działalności.nie będę się wychowywał. Tę drogę charakteryzuje dominacja moich działań w życiu religijnym. że po prostu gmach trzeba budować na jakimś solidnym fundamencie. używając terminu Karola Wojtyły. czy następuje często. czy to. Umartwienia to nie są jakieś . Nie zawsze idzie to łatwo. że w tym czcigodnym podziale życia religijnego (bo pochodzi on z VI wieku) pierwszą drogą jest droga oczyszczenia. co innego powinien usunąć. Na czym to przygotowanie polega? Najpierw jest to usuwanie wad.biczowania się. że w tym okresie może nastąpić. Na naturze ludzkiej buduje się. takie na przykład jak łagodność. czy bardziej walczy o to. co nadprzyrodzone. Droga oświecenia jest to ta droga. stanowiących w sensie religijnym podstawę grzechów głównych. I to usuwanie wad uzyskuje się przez umartwienia. co przyrodzone. Umartwienia wobec tego są indywidualne. Inaczej mówiąc.człowieku i ta nadprzyrodzona nie istnieją obok siebie. kryzys życia 46 . To jest ważny moment. także w kontaktach z ludźmi.powiedzmy . bardzo zresztą trudnym w życiu religijnym jest droga oświecenia. co nadnaturalne. na sprawnościach nabytych budują się cnoty wlane. cierpliwość. jest to usuwanie tego. Przygotowuję fundament. aby Bóg mógł we mnie działać. buduje się na tym. Każdemu człowiekowi coś innego przeszkadza w kontakcie z Bogiem. W drodze oszczędzania nabywamy zasadniczo tych sprawności nabytych. Otóż mówiono. usprawnienia. Karol Wojtyła w swoim „Elementarzu etycznym” mówi. bo protestanci widzą to inaczej. co przeszkadza mi w kontakcie z Bogiem. Tym fundamentem całej nadprzyrodzonej warstwy człowieka muszą być naturalne sprawności. Następnym okresem. Nie dla każdego jest dobry ten sam sposób. pokorę.powiedzmy . władze.

że to ja muszę Bogu zawierzyć we wszystkim. przejdę w okres zjednoczenia. bo w przypadku Boga jest tak. większość polskich ateistów to ludzie.potrzebne jest męstwo. to potrzebne jest także posłuszeństwo. bo tak się nazywał autor. czy go poprawia.używając starotestamentowego porównania .religijnego. natomiast w przypadku ludzi trzeba sobie nawzajem ustąpić. wzajemnego uzgodnienia. nazywany ciemną nocą duszy. Jest to jednak podobne w sumie zjawisko i podobnie się ono kończy. trzeba także mieć pewne usprawnienia. W sprawach więc nieważnych mogę ustąpić. Natomiast w przypadku kryzysów miłości między ludźmi potrzebna jest łagodność. W tej miłości też musi nastąpić. Cierpliwość łączy się z męstwem. jak i w okresie ciemnej nocy duszy. albo rozstaniem czyli ateizmem. następuje okres zjednoczenia. Identycznie jest w relacjach między ludźmi: albo kończą się one takim zadzierzgnięciem tej przyjaźni czy miłości. już nie ja. Chciałem zwrócić uwagę. że zupełnie podobnie dzieje się w miłości między ludźmi. bo inaczej może się skończyć ateizmem. to według Ewagriusza z Pontu. W tym 47 . o głupstwo nie ma się co kłócić. gdyż ciemna noc duszy jest psychicznie bardzo ciężkim okresem. Oczywiście. który jest drogą oświecenia.konfliktu z Bogiem lub walki z Bogiem . Okres zjednoczenia charakteryzuje się przewagą działań Boga w życiu człowieka. w których załamało się życie religijne. żyję ja. „okres dotarcia”.jak się mówi . Tak jak ciemna noc w sensie religijnym kończy się. Na przykład taką potrzebną teraz sprawnością jest męstwo. Zarówno w okresie tych konfliktów między ludźmi. aby ten okres jakoś przejść. jak św. że przetrwam okres kryzysu. ponieważ Bóg niejako oświeca człowieka. ten okres trochę inaczej tu przebiega niż w przypadku Boga. Jeśli oczywiście to przejdę bez większych kłopotów. tak się mówi. Jeśli przejdzie się ten kryzys. Aby to przetrwać. żeby poradzić sobie jakoś z własną psychiką i nie zrobić głupstwa. czyli zaczęcia się w nas oczyszczeń biernych. Jest ono potrzebne. jeśli okres tego kryzysu jakoś przetrwam. albo jej przezwyciężeniem i jakimś większym zaprzyjaźnieniem się z Bogiem. Zarazem jest potrzebna cierpliwość. który podzielił życie religijne na trzy okresy. Jeżeli jednak jest to kryzys w miłości z Bogiem. Jeśli ono się nie załamie. Jak się okazuje. czy . Paweł mówi. albo po prostu rozejściem się czy zerwaniem. Człowiek bowiem jako ktoś mający dużo gorsze rozeznanie w sprawach swej więzi z Bogiem musi Bogu zawierzyć. To. Te wymagane tu usprawnienia czy pewne sprawności decydują o tym. to żyje i działa we mnie Chrystus.

na przykład poczekać na zjednoczenie z Bogiem. Ten dar wiąże się więc z błogosławieństwem „błogosławieni cisi". Ubodzy w duchu cenią tylko tę relację z Bogiem. coś ciężkiego. Człowiek porównuje siebie z świętością Boga i widzi. Piątym darem Ducha Świętego jest dar mądrości. Jest to umiejętność widzenia wszystkiego w odpowiednich proporcjach. że mam zaufać. dar bojaźni Bożej? To. które są ujęte w osiem błogosławieństw. zaczekać i mieć nadzieję. mam czekać. bo tak chce Bóg. połączone z ich owocami. Ta sprawność postępowania wobec ludzi i Boga to pokora i łagodność. Wywołuje to w nas pokutę. oczywiście. czy najważniejsze z tych owoców. Co to jest ta bojaźń Boża. Jego skutkiem jest głównie wytrwałość. Muszę przetrwać coś. Te owoce daru bojaźni Bożej ujęte są w błogosławieństwo „ubodzy w duchu”. że wychodzi tak mało korzystnie. Potem dar pobożności. Skutkiem tego jest pokuta. Z te go względu chciałbym teraz omówić dary Ducha Świętego. co mnie boli. Ubodzy w duchu to właśnie ci. To owoce darów Ducha Świętego. Łączy się go z błogosławieństwem: „błogosławieni płaczący”. Następny dar to dar umiejętności. która wymaga męstwa.okresie dominują dary Ducha Świętego i przejawia się ta dominacja przez owoce darów Ducha Świętego. Zarazem płacz jest pewnym obrazem żalu za grzechy. są ujęte w błogosławieństwa. Dlaczego? Dlatego. Jest to ujęcie o dużej urodzie i dlatego chciałbym je przedstawić. „Błogosławieni ubodzy w duchu”. Mimo że tęsknię. Dar umiejętności wspomaga nadzieję. że mądrość jest to 48 . że mam poczekać. ale zarazem różnice między relacją z Bogiem a relacją z kimkolwiek innym. Człowiek jest kimś dużo mniej doskonałym od Boga. Z tego wynikają wnioski: pierwszym wnioskiem jest tu pokora. do kontemplacji Boga. I dlatego są „błogosławieni pragnący sprawiedliwości”. A to jest właśnie ubóstwo. Otóż mądrość przygotowuje nas do kontemplacji jako pewnej formy modlitwy. Zarazem kontemplacja i mądrość pogłębiają miłość. zauważyli Go i widzą ten swój dystans. ją głównie stawiają na piedestale. czy obrazem tęsknoty. podanych w Ewangelii. Dlaczego płaczący? Otóż płacz jest najpierw przejawem tęsknoty. Darem Ducha świętego jest bojaźń Boża. Dar pobożności jest sprawnością właściwego postępowania wobec ludzi i Boga. Otóż on mnie uczy. Sprawiedliwość łączy się z wytrwałością. Dar męstwa. którzy wybrali Boga. To jest istota zaufania. nie jest strach przed Bogiem jako mściwym Zeusem.

jak one się budują i jak rozwijają. że chce się z nami wiązać. Zauważmy. To jest istota działalności apostolskiej. nadziei przez powtarzanie. Dlatego zawsze ufają i uczą nas zaufania. że wszystko. Teraz mamy obraz wszystkich tych sprawności nabytych i wlanych oraz darów.to jest także wyrażenie profesora Gogacza z jakiegoś 49 . są ujęte w dwa błogosławieństwa: „błogosławieni pokój czyniący” i „błogosławieni prześladowani”. Niepełnosprawni wręcz pomagają ludziom. Profesor Gogacz mówił. ta więź z Bogiem jest dla mnie bardzo cenna. Pokój czyniący i prześladowani. Kolejny dar rozumu przygotowuje człowieka do oglądania Boga. Tym. to oczywiście. że są nauczycielami humanizmu. Skutki mądrości. Zauważmy. obraz całej tej struktury. czy pewnym przygotowaniu do bycia w kontakcie tylko z Bogiem. jest to dla mnie dobro. których nazywa się niepełnosprawnymi. że jest to głęboko słuszne. że niepełnosprawni będąc niejako skazani na życzliwość drugich ludzi są strażnikami humanizmu . I mimo wszystko znów jesteśmy obdarzeni tym zaufaniem. Wiąże się z tym darem błogosławieństwo „błogosławieni miłosierni”. To jest istota czystości. Uczy się. lecz dana jest nam jeszcze jedna szansa. w uzyskaniu darów Ducha Świętego. a wszystko inne mniej ważne. czy wychowuje przez przypominanie. jak to ciekawie jest ujęte i jak prawdziwie. Na czym to polega? Polega to właśnie na pewnej umiejętności człowieka. ponieważ jest to szalenie ważna sprawność. czyli w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi ze względu na Boga. Otóż najbardziej widać to w osobowej relacji nadziei. Historia nam wykazuje. Co więcej. Jest to właśnie bardzo głębokie i zarazem bardzo wychowawcze uczenie np. że niepełnosprawni uczą humanizmu. co tu przedstawiłem. czy podważamy zaufanie. może dotyczyć tak zwanych niepełnosprawnych. Na czym to polega? Tylko przypomnę te wczorajsze ujęcia. Jest prawdą. ponieważ czystość polega na tym. powtarzanie. W związku z tym można powiedzieć. Nie spisaliśmy się dobrze. jeśli spojrzę na to od strony dobra. Natomiast dar rady wspomaga w działalności apostolskiej.zarazem ujęcie prawdy i dobra. Jest to niezbędny dar. pomagają nam w nabyciu pewnych sprawności. że Bóg jest dla mnie najważniejszy. Jeśli uznam to za dobro. I wiąże się z nim błogosławieństwo „błogosławieni czystego serca”. a zarazem tego. nic nie przeszkadza np. że Bóg istnieje. My często nie ufamy.

Można powiedzieć tak: to. co potrafią wykonać. Na tym to polega. że wymagając życzliwości od nas uczą nas tej życzliwości. czy zaufanie. że niepełnosprawni mają także możliwość aktywnego wkładu w relacje między osobami na miarę tego. Należy to zakończyć myślą.wywiadu. po prostu sytuują nas w Zbawieniu. że pewni ludzie są pozbawieni pewnych przypadłoś ci czy pewnej sprawności. Jest to ważne w sensie religijnym. czy wprost uczą nas zarazem miłości wobec osób. może mieścić się w planach Bożej Opatrzności. wiara i nadzieja. Z tego punktu widzenia niepełnosprawni byliby takimi ludźmi. by uratować czyjąś miłość. 50 . jako cnoty nadprzyrodzone. Robią to zawsze z wielką radością. którzy pomagają nam w Zbawieniu. Bo właśnie w sensie teologicznym miłość. Ktoś na przykład nie ma jakiejś sprawności w tym celu. to znaczy do Boga i do ludzi. albo by uratować czyjąś nadzieję.

czy postawie. dodajmy. przeciwstawmy to ujęciu. że życie religijne jest owocowaniem w nas powoli darów Ducha świętego. czy takie. ale to odniesienie my kształtujemy. że jesteśmy życzliwie odniesieni do człowieka i do Boga. Życie religijne jest więc w naszym zwykłym życiu. Zarazem jest odniesieniem do człowieka. Jest to bardzo ważna po. bo człowiek jest osobą i Bóg jest osobą. odniesieniem jednak również kształtowanym przez Ducha świętego. W nas dzieje się niezwykłość odniesień do ludzi i do Boga. Jest ona odnoszeniem się z czcią do osób. ogłoszonym w „Polityce” w okresie Bożego Narodzenia 1987.stawa. że się zawsze chroni człowieka.do ludzi. w codziennym życiu. Wincenty à Paulo nazywa miłość jeszcze inaczej. Żeby to uwyraźnić. dominowaniem tego wszystkiego. służeniem z czcią człowiekowi. co kształtujemy. To. coś 51 .Mieczysław Gogacz DOPOWIEDZENIA 1. To jest humanizm. która nazywa się humanizmem. czyli więź z ludźmi i tak samo z Bogiem. zachęcam do zapamiętania tej formuły. wtedy właśnie jest życie religijne. Stać człowieka na takie zachowanie pełne miłości. Żebyśmy mogli dalej prowadzić rozważania. że życie religijne jest więzią z Bogiem. czy szerzej . Człowiek kształtuje tu swoje odniesienia do ludzi. że właśnie całe piękno człowieka jest wewnątrz nas. My możemy ukształtować odniesienia do Boga i do ludzi jedynie humanistycznie. Na czym ona polega? Na tym. jest humanizmem. ale kształtowanym w nas przez Ducha Świętego. albo służeniem z czcią ludziom i Bogu. Św. Gdy tę więź w nas kształtuje Bóg. powiemy. Humanizm polega na tym. Kryzysy w życiu religijnym Życie religijne jest powiązaniem przez miłość Boga z człowiekiem. to znaczy chronieniem człowieka. że gdy my kształtujemy odniesienia do Boga i do ludzi. nad czym warto się zastanowić. I jeszcze raz powiedzmy. Żeby to było bardziej jeszcze przekonujące. czy terminologią fachową. Jest tak ważna. że się nigdy nie występuje przeciw człowiekowi. Mówiąc językiem technicznym. nazwałem ją duchową elegancją. co sprawia Duch Święty. ale kształtowaną w nas przez Ducha Świętego. że w swoim wywiadzie. to powstaje humanizm.

wycofać swoją propozycję. Jeżeli życie religijne jest odniesieniem. Mamy dwa takie sposoby. nie jesteśmy w stanie dosięgnąć Boga. wiarą i nadzieją. Inaczej jeszcze mówiąc. gdy jest w nas łaska uświęcająca. nazywane wiarą. wniesiona w osobę ludzką przez chrzest. co uważamy za najlepsze: różne postawy. przemyślenia. życie religijne człowieka to szlachetny niezwykle konflikt między humanizmem i Duchem Świętym. Drugim sposobem naszego kontaktowania się z Bogiem są dary Ducha Świętego. odnosząc się do Boga z miłością. Teraz proszę zobaczyć. to obie strony mają tu coś do powiedzenia: Bóg i my. Pierwszym sposobem są cnoty teologiczne. że coś obmyśliłem. Ileż to może sprawić kłopotów. Zarazem Bóg ze swojej strony wnosi w to odniesienie to. nadzieją i miłością. Gdy to wszystko kształtuje w nas Duch Święty. Wymaga ona posiadania duszy. (które Bóg . powstaje życie religijne. doskonała jest propozycja Boga. w tę relację wnosimy to. Z kolei musi nastąpić w nas swoiste uzgodnienie się tych dwu treści. W katolicyzmie polskim jest moda na pewien aktywizm religijny. A człowiek jest właśnie i duszą i ciałem. na to. który tworzy nasze odniesienia do Boga. Służyć z czcią osobom. Sami. swymi siłami.wyróżniającego ludzi. który w nas sprawia Duch Święty. co Bóg w nas wnosi. Życie religijne daje się wytłumaczyć jako dzieje tego uzgodnienia propozycji Boga z naszymi propozycjami. decyzje. co jest zupełnie inną sprawą): otóż musimy przyjąć do końca propozycję Boga. więzią łączącą człowieka z Bogiem. Bóg musi nam dać sposoby kontaktowania się z Nim. W to odniesienie. abyśmy się ku Bogu kierowali) ponadto przyjąć dary Ducha Świętego. Inne stworzenia nie mogą takiej postawy uzyskać. Są to dane nam przez Ducha Świętego zdolności przyjmowania wszystkiego. Są to nasze sposoby kierowania się do Boga i wnoszenia wszystkiego z naszej strony w więzi z Bogiem. w tę więź. na czym polega zagrożenie życia religijnego (nie humanistycznego. Musimy właśnie. swoiście przegrać. Musimy zrezygnować ze swojego punktu widzenia w dziedzinie powiązań z Bogiem. coś 52 . co uważa za słuszne i czym chce nas obdarować. Wszystkie nasze najlepsze pomysły kontaktu z Bogiem są niedoskonałe.Duch Święty w nas utworzył. to znaczy przyjąć wpływ Boga i zgodzić się na ten kształt życia religijnego. to humanizm.

gdy właśnie tego nie czynimy. kochany. abyśmy istnieli. albo na trzy poziomy intensywności powiązań. cnotami. który chce uzyskać pewną „elegancję duchową”. Właśnie środowisko osób. żeby był życiem religijnym. która jest miłością. podział tych odniesień człowieka do Boga na trzy etapy. To są dwa najpoważniejsze działania w zachowaniach człowieka i z punktu widzenia humanizmu. Te działania muszą stawać się w nas coraz pełniejsze. ludzie chorują. Wszystko to jest słuszne w dziedzinie humanizmu. Człowiek jednak nie tylko istnieje. Możemy obdarowywać swoimi przemyśleniami. Żeby je uwyraźnić. Nazywa się on w języku ascetycznym droga oczyszczenia. czym jesteśmy. wiemy co robić. są różne zagrożenia tych prawidłowych odniesień do Boga. Człowiek ponadto żyje tym. swoim czasem. akceptujące odniesienie się do kogoś. Jest to bowiem wciąż ta sama więź. że zarazem nam wierzą i nas akceptują. Mamy z czcią służyć osobom: i ludziom i Bogu. 53 . Zanim to nastąpi. Nadzieja to potrzeba trwania w takich warunkach. giną. jak się pracuje na tym etapie) i następuje okres pewnych osiągnięć. to być w warunkach takich. Wtórnym środowiskiem jest środowisko przyrodnicze. jeszcze nieugruntowany. musi ukształtować w nas Bóg. czcigodny w teologii ascetycznej Kościoła katolickiego. i z punktu widzenia religii czy życia religijnego. coraz intensywniejsze. przyjmijmy taki. rozumiemy kim jest człowiek. coś robię. co w nas najlepsze. gdy nie odnosimy się do niego z takim właśnie zaufaniem. Uzyskujemy pewne sprawności. jeszcze młodzieńczy. Miłość to życzliwe. tym wszystkim. że się nas akceptuje. że kocha i wierzy. są różne kryzysy. gdy się mu nie wierzy. Dopiero zabiegamy o to. Wiara to otwarcie się i obdarowywanie tym. wiarą i nadzieją. swoją uwagą. Nazywam często te więzi właściwym środowiskiem człowieka. Gdy bowiem człowiek nie jest akceptowany. Ale sposób tej służby. potrzebne nam do tego. które jest uznaniem pozycji człowieka bez żadnych dodatkowych motywów. swoimi rozumieniami. żeby miłość i wiara stały się w nas mocne. Nie ma innej drogi dla wierzących: mamy służyć z czcią ludziom i Bogu. sami giniemy. tak bezinteresownie. lub na trzy drogi. Potem pracujemy (zaraz powiem. swoimi sprawnościami. I odwrotnie. Może my wobec tego wyróżnić poziom tych odniesień jeszcze dziecięcy. że się nam wierzy. Nie ma innej drogi dla człowieka.realizuję. że wierzymy ludziom i że akceptujemy ludzi.

jak brzęczący za oknem jakiś motor. to znaczy taki. bo wiemy. umiemy określić zadania. Człowiek jednak żyje i działa w tym poziomie. Czeka nas na drodze zjednoczenia najpierw bolesna. ciężka praca. w niczym nie narusza więzi z Bogiem. jaką głoszą marksiści. czyli drogę tego już uzgodnienia wszystkiego z Bogiem. decydujemy się na humanizm. Droga zjednoczenia staje się więc dopiero właściwą drogą dojrzewania religijnego. Na tym poziomie prostego zjednoczenia już nie ma odwrotu. Wtedy następuje trzeci okres w życiu religijnym. że to jest otumanienie ludzi. dorasta. Jest to wspaniała sytuacja. a zarazem takie owoce darów Ducha Świętego. Potem człowiek je mija. Wtedy literatura ateistyczna w Polsce. nauczenie się języków. chcemy. uzyskać taki poziom. Na tej drodze trzeba jednak najpierw jeszcze raz spojrzeć na siebie. grania na jakimś instrumencie. Jest to droga zjednoczenia po okresie utrwalania się więzi z Bogiem. który nie pozwala się do końca słyszeć. wiary i nadziei. Przyjaźnimy się z Bogiem. śmieszna teoria religii. że nie możemy się cofnąć. lecz nie dlatego. Rozumiemy ich wartość.rozumiemy Objawienie. To w niczym nie narusza powiązań z ludźmi. prawdy wiary. nazywanym drogą oświecenia. czy opium dla ludzi. zarazem jednak nie rozumiemy wszystkiego do końca. że Bóg nie istnieje. utrwala się życie religijne. I jest dostępna nam wszystkim. Z kolei następuje okres apostolski. Już właśnie chcemy być w kontakcie z Bogiem. to wszystko jest dla nas czymś takim. taką intensywność miłości. w którym głosimy 54 . że jesteśmy pochwyceni. W tych warunkach dojrzewa. argumenty. czyli rozumiemy prawdy wiary. kim jest człowiek i kim jest Bóg. o co chodzi Bogu. Te więzi są już nie do cofnięcia. (Termin „proste zjednoczenie” należy do tematu modlitwy. Rozumiemy też to. chcemy z czcią służyć ludziom. tak zwany okres zjednoczenia. To bowiem uczenie się jeszcze trwa dalej. Przecież nauczenie się np. Wielu moich znajomych jest na takim poziomie. żeby Duch Święty kształtował nasze życie religijne. filozofii. wiemy jak je chronić. Kończą się tak zwanym prostym zjednoczeniem. przytrafiają mu się właśnie te największe kryzysy. jakoś uwikłani. Wobec tego w tym drugim okresie. teologii. wymaga czasu. czy droga zjednoczenia. Proste zjednoczenie jest takim etapem w życiu religijnym. Już nie ma odwrotu. który kończy drogę oświecenia. że stajemy się ludźmi dojrzałymi. Kończy tę drogę utrwalaniem się zaprzyjaźnienia. a o modlitwie będę mówił innym razem). wszystko poprawić.

To nie jest coś. Reagując na ten aktywizm. życzliwe odniesienie do ludzi. ale więź. Jest to coś wyróżniającego ludzi. że modlitwa jest właśnie najwspanialszym. gdy jesteśmy ochrzczeni i zaczynamy żyć życiem świadomym. Osoby chronią miłość. Człowiek chroni miłość łączącą go z drugim człowiekiem. Potem jest trzeci już na tej drodze zjednoczenia okres tak zwanego zjednoczenia przemieniającego. 55 . musimy ją chronić. więź z Synem Bożym. co w nas się dzieje. poza tym w tych tendencjach aktywistycznych. To nie miłość nas chroni. życie religijne katolika: jest to jego więź z Bogiem Ojcem. Miłość jest więzią.radość bycia w kontakcie z Bogiem. Dla mnie jest to oczywiste. Jak wspaniale rysuje się życie katolickie. coś ogromnie godnego człowieka. które w metafizyce nazywa się właśnie relacją. że mamy pozytywne. Są to wszystkie skutki. Sama osoba podlega jak gdyby mniej tym zagrożeniom. To nie miłość powoduje. Nie wiem jak państwo to odbierają. To jest moje odniesienie do określonej osoby i tej osoby do mnie. Te skutki owocują w porządku humanizmu właśnie tą szlachetnością i elegancją. że modlitwa jest najszlachetniejszym działaniem ludzkim. Teraz rozważmy.Duch Święty chronimy łączącą mnie więź z Bogiem. Sposobem uzyskiwania tego wszystkiego jest modlitwa. ten kontakt wspaniale wzbogacający człowieka. bo jesteśmy w kulturze zlaicyzowanej. świadomym w nas aktem miłości. Osoba wobec tego musi chronić miłość. To osoby chronią miłość. która łączy osoby tym zagrożeniom podlega. jest relacją. w którym nasza więź z Trójcą Świętą jest naszym codziennym sposobem bycia na świecie. ale są one wielkie o tyle. jakaś rzecz. Modlitwa jest wyrażaniem się na zewnątrz tego. co dzieje się na tych różnych drogach. więź z Duchem świętym. Żeby ta miłość w nas się realizowała. Wszystkie inne działania są wielkie. odniesienie. Zaczynamy tą wiarą promieniować. Następuje zaakceptowanie naszego życzliwego odniesienia do Boga. Chrystusem. ja kie ta więź przynosi. że zawsze bronimy ludzi i zawsze bronimy Boga. to znaczy w poziomie naszego przejawiającego się życia religijnego. która polega na tym. o ile uczestniczą w modlitwie. najszlachetniejszym działaniem człowieka. Nie można tego kontaktu ukryć. że nigdy nie krzywdzimy nikogo. To zaakceptowanie jest skierowanym do Boga. Jest to bytowanie narażone na zagrożenia. a więc ja i Bóg . tę więź zachodzącą między nimi. chcę powiedzieć. W związku z tym możemy powiedzieć.

tego. Jesteśmy więc wspólnotą osób kochających Chrystusa. czego sami nie odkryjemy. to są żywe osoby. W jaki sposób? A więc chcemy być wierni 56 . Proszę zwrócić uwagę. Uczy jej nas filozofia bytu. czym ona jest. natomiast ujęty w swojej istocie jest trzema Osobami: Ojcem. to powinniśmy pogłębić te uświadomienia. gdy jesteśmy w więzi z papieżem przez swojego biskupa i przez swojego proboszcza. Dzięki temu zaczynamy się ja koś rozwijać. Jest osoba. Może ta formuła się przyda. Widzialną opoką tej wspólnoty jest Piotr i każdy jego następca. Kościół to Chrystus i my. to musi w nas być jako byt i jako Osoba. Piotr jego opoką. Stanowimy Kościół. nas i Chrystusa. Ta obecność w nas Boga to łaska. to znaczy tą oso bą. Duszą jednoczącą tę wspólnotę. Proszę zobaczyć. to nie jest struktura pomyślana. Jeżeli Bóg kontaktuje się z nami. jak personalnie zbudowany jest Kościół katolicki. wszystko w Nim jest bytem osobowym. Stąd w swoim istnieniu Bóg jest jednym bytem. że odnosimy się życzliwie do ludzi. jakie są tego konsekwencje w naszym odniesieniu do Kościoła. Jesteśmy więc w Kościele tylko wtedy. wciąż budowana Eucharystią. To miłość nas wiąże. kształtować. Uczy nas rzeczywistości także teologia. Synem i Duchem Świętym. I każda pełni inną rolę. Pogłębiamy je dzięki uczeniu się. to znaczy odnosimy się do Chrystusa z miłością. stąd Duch Święty jest duszą Kościoła. Na nim wspiera się cała ta wspólnota. realne osoby kochające Chrystusa. mój biskup i mój proboszcz. Chrystus jest głową Kościoła. nazywana też metafizyką. To nie jest instytucja. i razem z Nim stanowiący wspólnotę. Jeżeli świadome życie religijne w pierwszym etapie polega na tym. Ojciec Święty. bez żadnych naszych zasług. na której Kościół się wspiera: Ojciec Święty. Tę miłość kształtuje Duch Święty. że Bóg. tego. co Bóg powiedział o sobie i o nas. to znaczy realną wśród nas obecnością Chrystusa jako Głowy Kościoła. na której wspiera się cała ta wspólnota. Jest to obecność darmo dana. a w swej istocie jest trzema Osobami. Trzeba się uczyć rzeczywistości. ujęty w swoim istnieniu. a uczy tego. Jest nam dana dlatego. Mówiąc to wszystko wskazuję także na źródła pewnych zagrożeń. Wtedy ta więź jest realna. mieszka.To my sprawiamy. przebywa w nas. jest jednym bytem. Ponieważ Bóg jest bytem prostym. jest Duch Święty. Jest w nas Trój ca Święta. że zaczynamy uświadamiać sobie naszą więź z Bogiem. że Bóg nas kocha. jest jeden. Łaską więc nazywamy obecność w nas Boga. Bóg powiedział nam o swoim wewnętrznym życiu. Papież więc jest opoką Kościoła. Jako katolicy stanowimy Kościół.

jak się powoduje intensywność miłości. Tym samym unikamy grzechu. lecz to. Wychowawcy życia religijnego znają skutki niezachowania równowagi między myśleniem o grzechu i o Chrystusie. Tak obiecuje Pismo Św. teologii miłości. Nie zawsze wiemy. to przeżyjmy żal. jesteśmy grzeszni. co dobre. że jest niszczeniem. popełniamy grzech. które niszczą odniesienie do Boga w 57 . Eucharystia coraz pełniej buduje i wprowadza nas w Kościół. Owszem.) przez sakrament pokuty. bo grzechem jest czynić nie to. W tej więzi z Chrystusem dochodzi do nas najpierw poczucie grzeszności. Wobec tego przyjmijmy to. Spowiednik zapewnia tam w imię Chrystusa. Wobec tego koniec z myśleniem o grzechu. Tę moc Chrystus zawarł w sakramentach. Unikanie grzechu to czynienie dobra. Jeżeli nie uda się nam uczynić dobra. gdyż Eucharystia to żywy Chrystus. aby czynić dobro. że nie uczy się nas precyzyjnej teologii grzechu. Jest nam w tym potrzebna pomoc. co niszczy ludzi i nas. Cechą grzechu jest to. Po tym się go poznaje. że akt miłości oczyścił nas z grzechów. Mamy poczucie nieudanych wysiłków. co dobre. jak się ją buduje. Naszym zadaniem jest myślenie o Chrystusie. Kontakt z Nim jest naszym kontaktem z samym źródłem życia religijnego. to jest konfesjonał. Powinniśmy być wierni Bogu. czym jest miłość. Jednak poczucie grzeszności każe nam myśleć nie o Chrystusie. Wszystko inne jest czymś potrzebnym i ważnym tylko dzięki więzi z Chrystusem. Ponadto sam z nami pozostał w sakramencie Eucharystii. lecz o sobie. i tak się dzieje naprawdę. Właśnie Chrystus. I nie pamiętamy. A gdy nie jesteśmy pewni. niszczeniem siebie i niszczeniem ludzi. realna moc Chrystusa. jednak nie wolno nam dać się zdominować temu poczuciu. Pierwszą trudnością w życiu religijnym jest właśnie poczucie grzeszności. przez żal za grzechy. że przed miłością i grzechem. Najpierw zauważmy. co niszczące. że nie czyniąc dobra. W naszym myśleniu ma dominować Chrystus i dążenie do więzi z Nim. że łatwo stać się białym jak śnieg (tak mówi Pismo Św. Korzystamy z tej pomocy. nie uczy się nas precyzyjnej. na co dzień. że nas rozgrzesza.Bogu. poczucie grzeszności. i napotykamy na pierwsze trudności. o swych grzechach. jak się ją chroni. W książce „Modlitwa i mistyka” poświęciłem dużo uwagi zagadnieniu tak zwanych skrupułów. Nie bardzo wiemy. Przeszkadza nam w tym dążeniu przypuszczenie. siła. pierwszy i centralny w katolicyzmie jest Chrystus. Staniemy się czyści jak śnieg.

Proszę zwrócić uwagę: piękno jest sposobem kształtowania w nas ładu emocjonalnego. Wymaga ono wiedzy i decyzji. W drodze do Boga. jednak nie mogą one wyznaczać naszego życia. które w nas niekiedy wybuchają do poziomu namiętności. Zapominamy o Bogu. Jednak zafascynowanie jest tylko mobilizacją. o swych obowiązkach. że za mało poświęcamy uwagi Bogu. Trzeba pójść drogą fascynacji. małą. a wokół nich piękne krajobrazy. co piękne. Nie umiemy odróżnić grzechu od pokusy. abym był z Nim powiązany. Według niego nie rachunki sumienia kształtują prawość sumienia. Takie niepokoje mają ludzie delikatni. uwrażliwia sumienie na dobro. Musimy dojść do tego. że będę czynił dobro. a więcej rzeczom. nawet nie gościa. że Bóg musi mnie kochać. dla siebie. że organizowanie życia religijnego podejmujemy ze względu na siebie. I często bardziej lubimy piękny krajobraz niż być przed Eucharystią. lecz kogoś. 58 . jeżeli są źle prowadzone. jest nam potrzebne piękno. Może dlatego w kościołach i klasztorach są dzieła sztuki. Sami ukształtujemy je tylko na naszą miarę. a Chrystusa zostawiamy samego w tabernakulum w kościele.samym początku. Będzie się nam wydawało. W jej świetle widzimy swą grzeszność. To Chrystus ma je wyznaczać. Kontakt z Bogiem ujawnia bowiem świętość Boga. aby Duch Święty ukształtował w nas nasze życie religijne. Niełatwo realizować takie postanowienie. Właśnie uczucia. Życie religijne rodzi się w świadomej warstwie z zafascynowania Bogiem. Rachunki sumienia. że to ja muszę mieć sukcesy. może dlatego jest w nich świetna muzyka. Mamy gościa. Mamy wyrzuty sumienia. Według klasyków ascetyki nie ma innego środka. Właśnie przeżywamy fascynacje. Wydaje nam się to takie nietaktowne. że idziemy na wycieczkę górską. w życiu religijnym. To piękno wprowadza ład moralny. Nagle spodoba się nam piękny obraz. wrażliwi. Chrystus chce. Często zawodzi wiedza. a mamy myśleć o Bogu. aby mnie ono wiązało z Bogiem. i gospodarz wychodzi z domu. a zarazem zależna od niej decyzja. niedoskonałą. które są normalnym zareagowaniem na to. I grozi nam to. Wiążą nas z nimi nawet uczucia. Mówię to na odpowiedzialność Tomasza Mertona. wychowuje piękno. Tak reagujemy. o ludziach. kto u nas jest zawsze. lecz kontakt z pięknem. Jak sobie z tym poradzić? Otóż nie jest tak źle. Potem mamy wyrzuty sumienia. osiągnięcia. przyzwyczajają nas do myślenia o grzechach. Postanawiam sobie. Marzymy o tym czymś pięknym. Wobec tego przyjmuję ten punkt widzenia. są to ambicje szlachetne. Mylimy pokusę z fascynacją. Oczywiście.

wprost cnoty. na innym rozumieniu człowieka. Hieronim był tak wybuchowy. dopiero cechy moralne. Nie wolno mierzyć się grzesznością. niech sobie pomyślą: za pokutę uczę się języka obcego. które są znakiem charakteru i wychowania w porządku humanistycznym. czy odpowiedziałem na tę miłość do końca. który inaczej rozumie człowieka i inaczej go wychowuje. Życie religijne sprawdza się inaczej. Jego zagrożeniem są sprawdzające je błędne kryteria. Budujemy też myśl ascetyczną na filozofii św. Takim błędnym kryterium jest poczucie grzeszności. Wszyscy. który z trudem dochodzi do jakiejś łagodności. Uznanie ich za miarę życia religijnego jest zagrożeniem w wychowaniu religijnym. Hieronim zaczął się uczyć języka hebrajskiego. nieustępliwe kierowanie się sprawiedliwością. uzyskane w oczyszczeniu czynnym naszym wysiłkiem. że piękno wychowuje. Silny charakter nie jest jednak znakiem. to cała kuria rzymska ucieszyła się. Tak był trudny. Jednak w tradycji chrześcijańskiej zaleca się rachunki sumienia. to będę wciąż kierował się do tej rzeczy. że gdy zdecydował się pójść na pustynię. Nie świadczą o życiu religijnym. pozwala chronić ludzi. 59 . że wreszcie nie będzie w Rzymie kłótni i wybuchów. Owszem. służyć im. Ta tradycja bowiem często budowała wychowanie religijne na myśli św. Augustyna. którzy się uczą języków. że Duch Święty ukształtował nasze więzi z Bogiem. umiarkowanie.Jeżeli będę myślał o jakiejś rzeczy. Wiedziano. Są to jednak dopiero osiągnięcia naturalne. czy jeszcze nie? Inne kryterium: silny charakter. Należą więc do poziomu humanizmu. wyzwala wrażliwość na dobro i tworzy w nas prawe sumienie. męstwem. To bardzo proste. Hieronima i mamy jego przekład Pisma św. Tomasz z Akwinu i Tomasz Merton wspomagają nas w tym przeświadczeniu. Na pustyni za pokutę św. sprawiedliwość. męstwo. Tomasza. kształtuje ład wewnętrzny. Cnoty naturalne nie są znakiem rozwoju życia religijnego. Św. Należy sprawdzać. Bardzo świetna pokuta. Należy mierzyć się miłością Chrystusa do nas. a nie o Bogu. Duch Święty skorzystał z pokuty św. to ten młody człowiek w opinii wychowawców i we własnej opinii byłby wciąż na niskim poziomie życia religijnego. na łacinę. takie jak roztropność. Gdyby więc za ten znak uważało się cnoty naturalne. Jeżeli na przykład młody człowiek jest bardzo żywiołowy. Tym znakiem jest modlitwa. ponadto o temperamencie cholerycznym. to stopnia jego opanowania nie należy uważać za znak życia religijnego. do łagodnego odnoszenia się do ludzi.

kształtowanej w nas przez Ducha Świętego. że ktoś zna pewne dziedziny teologii w sposób specjalistyczny. Zarazem tę osiągnięcia nas cieszą. A różne odmiany piękna kształtują w nas 60 . że posiada wysoki poziom życia religijne go. I często nie mamy poczucia. sprawiedliwy. Jednak w tym okresie naszej aktywności uzyskujemy cnoty moralne. W pojęciu tego oczyszczenia przeszkadzają nasze fascynacje i nasze uczucia. Wreszcie jestem opanowany. że nie jest całkiem eleganckie takie wysuwanie siebie na pierwsze miejsce. sprawiedliwości. Inaczej nie przezwyciężymy swojej grzeszności i poczucia grzeszności. Zdarza się jednak. Modlitwa jest sposobem wzmacniania życia religijnego.mamy w swej psychice głębokie poczucie grzeszności. to nie powinien jeść tylko chleba i wody. że kształtuję i realizuję mój pomysł odniesień do Boga.Kryteria jeszcze inne: pogłębione rozumienia. jest wspaniałe humanistycznie. nie jest naturą życia religijnego. brać witaminy. Nie jest znakiem religijności. charakteryzuje się naszą aktywnością. mężny. poznanie teologii. Nie wolno jedynie tego w sobie zbyt akcentować. normalnie się odżywiać. jeżeli religijnie normalnie się rozwijają. nie ma co kryć. Może być alumn w seminarium duchownym nie umiejący teologii i posiadający pełne życie religijne. że . nie wynika. bo inaczej w ogóle nie będzie mógł się rozwijać religijnie. że rozumienie do końca prawd wiary. Czy do końca rozumiem prawdy wiary? Oczywiście. Słusznie więc przyjeżdżamy do pięknej miejscowości. że jest to najlepszy pomysł pogłębienia życia religijnego. Należy akcentować konieczność wiązania się z Chrystusem. po okresie oczyszczenia. Powinien pić mleko.odwrotnie . Życie religijne polega na realnej więzi z Bogiem. Na przykład ustalam. Musimy więc pozostawać w kontakcie z pięknem. umiarkowaniu. To wszystko kształtuje się w tak zwanym drugim okresie . Tymczasem wiemy. Właściwie jesteśmy grzeszni. że będę pościł o chlebie i wodzie. Okres życia religijnego. Nie damy im rady. Naturą życia religijnego jest więź z Osobami Trójcy Świętej. Okres oświecenia jest tym okresem. Da im radę piękno. Nasze pomysły często są nie najlepsze. Moja próżność tym się żywi. być w pięknym krajobrazie. wchodzą wszyscy na ogół ludzie. w który. Trudno to przed sobą ukryć. Ćwiczymy się w roztropności. który nazywa się drogą oczyszczenia. Znaczy to. Nie polega na myśleniu o Bogu. Właśnie Chrystus nas oczyszcza i Chrystus nas doskonali. i sądzę. I mamy tu duże osiągnięcia. Na myśleniu o Bogu polega modlitwa myślna.w okresie oświecenia. Z tego. że gdy ktoś jest anemiczny. męstwie.

Uczy nas cenienia tego. Jest przemyśliwaniem prawd wiary. Mogą też jednak odchodzić zachowując poziom modlitwy myślnej. Wciąż za małe będą dla nas pensje. Nie wolno więc pozostać na etapie rozmyślania. która jest umiejętnością kierowania się do dobra. jest nabywaniem dystansu wobec tego. Niektórym się wydaje. rzeczy. Zapomina. że nie cieszą go dobra ziemskie. może pozostać w postawie typowej dla malkontenta. co nas spotyka. Gdy ktoś nie przejdzie na wyższy poziom modlitwy. Jednak nie wolno zostać na tym etapie. że rozmyślanie jest studium teologii. na innym etapie modlitwy. Jan Paweł II w swoich encyklikach uważa. co wartościowe. że to nie jego droga.prawość sumienia. bo wszystko rzeczywiście jest mniej wartościowe niż Bóg. będzie umiał służyć rzeczom. za mało piękne mieszkania. jest uczeniem się. sakramenty i ze zdumieniem stwierdza. dalej w odniesieniach do Boga. I często się zdarza. to będziemy musieli przeżyć życie w ciągłym niezadowoleniu z tego. za małe dochody. Wszystko stanie się mniej zadowalające. Gdy to wszystko uzyskujemy. Trzeba je minąć. że ktoś opuszcza seminarium duchowne. Nic go już nie cieszy. życie religijne. kulturze i technice nie gubiąc szerokiego odniesienia do Boga. co wartościowe i dobre. czyli rozmyślania. a tym samym uczy nas wyboru Boga. że obniża się w tych. że przestaje przygotowywać się do kapłaństwa. Jednak zapomina o tym. Źle czuje się w świecie rzeczy. co słuszne. że rozmyślanie uczy nas prawd wiary. dokonuje się w nas zarazem poważniejsza praca. według Tomasza Mertona. Studium teologii jest studium. Wobec tego należy pójść dalej. Trzeba pójść dalej. Jest też pięknem. a mianowicie pogłębienie się naszej modlitwy. Natomiast rozmyślanie. bo zobaczył. prawdy wiary. że wartościowy jest Bóg. Dobrem jest przede wszystkim Bóg. najmodniejsze maszyny. Ta modlitwa już nie jest modlitwą słów. co mniej wartościowe. gdyż rozmyślanie uczy głównie dystansu. wyboru tego. za mało piękne krajobrazy. Może się zdarzyć. gdy będziemy umieli to odnaleźć. samochód. Cierpi. Cechą dojrzewania religijnego jest utrata tego zadowolenia z rzeczy. że wciąż owocuje w nim rozmyślanie. Jeżeli nie przejdziemy do wyższych poziomów modlitwy. owocującego zdystansowaniem rzeczy. że dramatem kultury współczesnej jest właśnie 61 . jest już rozmyślaniem. Wtedy. którzy odchodzą. I uczy nas cenienia tego. bo już nabyliśmy smaku rzeczy bardziej wartościowych. Rozmyślanie religijne uczy nas dystansu wobec rzeczy.

nastawienie na rzeczy.takt z Bogiem jest ponadto czymś na wieki uszczęśliwiającym. trzeba to zrobić. to go nie znajdziemy. Trudno nawrócić się. żeby swoją uwagę skupić na człowieku i na Bogu. spełniające się w trwałej obecności z osobami. co cenniejsze. że źródłem dramatu jest brak modlitwy myślnej. mieszkań. Chcę być szczęśliwy. Jeżeli nastawimy się na szczęście. to zmienić myślenie. Żeby dojrzewać religijnie. Bóg obiecuje nam siebie. powieści. a polega to na tym. Bóg przychodzi do nas jako Ojciec. Zmienić myślenie to zacząć rozpoznawać to. Jest to środek do służenia osobom. które też jest ateizujące poza środowiskami katolickimi. Brak umiejętności na tym etapie dystansowania rzeczy. W małżeństwach i rodzinach to szczęście gdzieś się chowa. jest zaniedbaniem troski o szczęście. a nie rzeczy. Dodajmy. co nie jest cenne. rozprawy. skutkiem tego spotkania będzie szczęście wieczne. Jest to tym bardziej trudne. Jest ateizujące poprzez literaturę. Bóg nie obiecuje nam szczęścia. dlatego. na ludzi i Boga. Jest fałszujące. Na naszą modlitwę bezpośrednio 62 . z Bogiem. że milczy. nadzieja i miłość. kierującej do tego. że naszym losem i szczęściem są osoby. a więc samochodów. nie rozkwita w pełni. która buduje się w nas przez lata. I jakoś nie widać tego szczęścia. Jest ono postulatem humanistycznym. Oczywiście. Nawrócić się. Jest religią. co naprawdę jest cenne i dystansować to. Filozof bowiem wie. a zaniedbanie nastawienia na osoby. czasopisma. lecz jako środek. nastawienia się na osoby. Nie jest postulatem religijnym. głównie literatura. A Bóg nas wychowuje w ten sposób. Podobnie buduje się w nas miłość do Boga. a nie jako cel życia. gdyż Bóg jest też osobą. nawet jeśli kultura ukazuje nam to jako cenne. poezję. Wszystko to jest potrzebne. Naszym losem są bowiem osoby. Syn i Duch Święty. tematy. inaczej to wszystko po-klasyfikować. że współczesna kultura przyzwyczaja nas do szukania właśnie rzeczy. I trzeba wywoływać w sobie zgodę na to. że Bóg istnieje i że wynikają z tego konsekwencje. a mianowicie nastawienie na osoby i zdystansowanie rzeczy. Wiąże się to z ogromnym trudem. Czas więc zmienić myślenie. wartościowsze. Zmiana myślenia nazywa się po grecku „metanoia” lub po polsku nawróceniem. Kon. Porzucenie rzeczy jest w kulturze obecnej bardzo trudnym nawróceniem. Między osobami musi zaistnieć wiara. że wszystko zniekształca nam obraz Boga. Szczęście znajduje się w osobach. Jest ono skutkiem kontaktu z osobami. Miłość nie jest rzeczą. wykształcenie uniwersyteckie.

Są to znaki takie. Odnosić się do Boga z miłością i niczego za to nie oczekiwać. Chce wiedzieć. idziemy dobrą drogą. szczęścia. co robimy. Ten poziom wychowuje nas zarazem do pełnego kontaktu z Bogiem. nikt nie chce naszej pomocy. że to. znak radości z tego wszystkiego. zadowolenie z życia religijnego. Wtedy cała metanoia da w wyniku nastawienie na osoby i nastawienie na Boga. To tylko Bóg chce zwrócić naszą uwagę na siebie i chce. Nie jesteśmy skupieni. Jak to na co dzień robić? Wszystko. jakie występują w modlitwie: znak zadowolenia z życia religijnego. Nic nas nie raduje. Ta tęsknota jest bardzo bolesna. W miłości młodych ludzi tęsknota chłopca do dziewczyny. co robimy. ma często charakter właśnie tej bolesnej. jest do niczego. Proszę pomyśleć wtedy. porównywanej do głodu. Czasem nikt nie umie nam tej drogi ukazać. Jednak każdy z nas chce już mieć bezpośrednią odpowiedź. Człowiek umiera z głodu i z pragnienia. odwzajemnienia uczuć. Jest to jakaś ogromnie elegancka droga w życiu religijnym. Nie wiemy. czy dziewczyny do narzeczonego. Nie budzi to żadnej wdzięczności. byśmy nie szukali wdzięczności. skupienie. 63 . że już jestem bardziej sprawiedliwy. nie cieszy. Nie widzieliśmy Go bezpośrednio. że ta miłość się spełnia. Są znaki tego spełnienia. mimo niepewności. Chce nam dać siebie. Jeżeli coś otrzymamy. Wiemy. którą porównuje się aż z głodem. nie słyszeliśmy. wynagrodzenia. że wszystko robimy źle. sprawia cierpienie. I te kryteria rozwalają się w pogłębionym życiu religijnym. to cieszyć się tym darem. czy nas kocha czy nie. Takie mamy kryteria. Nie jest tak. a nawet uważa.nie odpowiada. Tak samo umiera z tęsknoty. że ludzie wycofują się z życia religijnego. że to nie jest tak. mimo cierpienia. chcemy z Nim kontaktu. Przemija radość. ma być służeniem z czcią osobom. że w naszym dojrzewaniu religijnym obserwujemy ogromną tęsknotę do Boga. dzięki Objawieniu. Gdy na serio chodzi nam o Boga. Jest to poziom odniesień humanistycznych. pełnej cierpienia postawy. pokój. Tęsknimy ogromnie. że nas kocha tylko dzięki wierze. Służyć z czcią osobom i niczego za to nie oczekiwać. tak zwany wtórny ateizm. Proszę zwrócić uwagę na to. Następuje wtedy typowa w Polsce ateizacja. W miłości człowieka do Boga także obserwujemy tęsknotę na poziomie bolesnego głodu. znak sukcesu w dziedzinie cnót. Przetrwanie tego głodu jest tak trudne. Bóg też milczy. bardziej opanowany. W psalmach mówi się o takiej tęsknocie do Boga.

żebyśmy żyli. że nas ona poniża. gdyż jako życzenie Boga nas uświęca. abyśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz.U nas nie ma aż tak wielu osób wychowanych w ateizmie od początku. to będę ją wykładał. niedobre. co z nimi będzie. że jest im wszystko jedno. I nagle nie wiem. W biografiach świętych pisze się o tym. następuje wtedy pełne zjednoczenie. Taka bowiem jest konsekwencja wycofania się z życia religijnego na etapie rozmyślania. której nikt nie lubi. ile przekonań. Mogą cierpieć w ogniu. Jeżeli Bóg chce. Będę się jej uczył poważnie. od miłości. Jeżeli umiem dystansować rzeczy. Nie wolno umrzeć. Potrzebuję głębokiej miłości. nic nie zaimponuje. czy nie. to nas zabierze. jeżeli będzie z nimi Chrystus. Jak się tu nie załamać. to znaczy chce. Nie poniża. niewłaściwe. żebym zajmował się czym innym. w sposób odpowiedzialny. Ateizm w Polsce to skutki przegranej w życiu religijnym z powodu braku wiedzy o tym życiu i z powodu nieprzetrwania tęsknoty do Boga. aby Go było widać. Nic nas nie odłączy od miłości do Boga. żeby studenci tę filozofię poznali i rozumieli ją tak. ile tu trzeba mieć wiedzy. wielkiej i to ze strony aż Boga. że nic nas od Niego nie odłączy. nie przeżywam żadnej radości. życie religijne mnie nuży. że chcielibyśmy. na przykład zamiataniem ulic. która jest w Chrystusie albo która jest Chrystusem. żeby taką postawę w sobie wybronić. To jest dobra formuła tego zagadnienia: spełnić do końca życzenia Boga. To Chrystus decyduje. tak. czy umrzeć. I nie wystarcza mi jakakolwiek miłość. czy dzieje się ta miłość. lecz spełnienia życzeń Boga. Proszę zobaczyć. Uświęca nas spełnienie życzeń Bożych. byle tylko z Chrystusem. Jest to prawda wynikająca z miłości. Uświęcają nas właśnie 64 . Nie wolno pragnąć śmierci. Jeżeli będzie chciał. Jeżeli Bóg chce. Nie uświęcają nas nasze czynności. by Bóg nam się odsłonił. żebym wykładał filozofię. czy mamy żyć. Modlitwa mnie nuży. Tak wierzyć Chrystusowi. Wszyscy mi mówią. I to jest też zagrożenie. Jeżeli nie zabiera. że chcą umrzeć. jak trzeba ją rozumieć. Gdy ją wybronimy. W pełnym zjednoczeniu jest nam tak dobrze. Wtedy chcemy umrzeć. to żadna z nich już mnie nie cieszy. uważając. Stąd niektórzy święci mówili. nasze umartwienia takie czy inne. ani głód. to podejmuję tę pracę. Szukam miłości autentycznej. że to. ani jakiekolwiek nieszczęście. Mogą być nawet w piekle. aby już być z Bogiem. co robię. Stąd sposobem przetrwania jest ufność pokładana w Bogu. Nic mnie nie zachwyci. jest nieciekawe.

Czasem Bóg ustępuje dzieciom. życzeń Boga. aby zmienił wobec nas swoje życzenia. Znaki czasu to okoliczności. muszę też tam mieszkać. Uświęcają nas życzenia Boże. wygląda właściwie jak gdyby nieefektywnie. Potem powinniśmy przy pomocy różnych środków naturalnych uzyskać wrażliwość na dobro i spełniać życzenia Boże. Jest sztuką zobaczenie w swym losie głębokiego sensu. To właśnie dlatego nie dostaję przydziału mieszkania wygodnego. co może niszczyć naszą więź z Bogiem. które Sobór Watykański II i Jan XXIII nazywają znakami czasu. żeby uśmiechnąć się do kogoś. ta kie właśnie. Zobaczyć sens życia w tych okolicznościach. jakie charyzmatycznie Bóg nam wyznacza. Jego życzenia są bardzo proste: pozwolić na kształtowanie w sobie więzi z Bogiem. które jako zadania są nam rozdzielane. komu grozi załamanie wewnętrzne. w jakim stopniu coś tutaj zyskuję. pozwolić Duchowi Świętemu. Te raz chciałem tylko powiedzieć. będziemy mówili na innym wykładzie. Co mamy zrobić? Mamy oczywiście uzyskać cnoty naturalne.życzenia Boże. w jakiej proporcji jest ta więź do mojego pomysłu. że mamy spełniać posługi duchowe takie. Możemy ujmować życie religijne albo od strony naszej aktywności. To. Na przykład wciąż badam. w jakich się znaleźliśmy. aby Bóg zmienił nasz los. to aby go spotykać. a ten ktoś mieszka na poddaszu. Jak to się dzieje. Uświęca nas właśnie to życzenie Boże. Tymczasem to Chrystus musi 65 . Św. Stanisławowi Kostce ustąpił i pozwolił mu umrzeć 14 sierpnia. przed załamaniem się. Często dopominamy się. Bóg ich nie zmienia. Nie uświęcają nas wielkie działania. lecz tylko mały pokoik na poddaszu. Spełniamy swoje zadania i zgodnie z wolą Boga wykonujemy nasze małe prace. Są one przekazywaniem nam woli Bożej. Przez te znaki Bóg mówi. albo od strony tego. jakie są Jego życzenia. i jeżeli to zrobię. Tę więź z Bogiem niszczy nasze nastawienie na siebie. co mamy zrobić. Mogę zrobić tylko to. znaki czasu. Jeżeli Bóg wyznacza nam małe zadanie. gdy niecierpliwie chciał zobaczyć w Niebie Matkę Bożą w dniu Jej Wniebowzięcia. to spełnię życzenia Boże i to mnie uświęci. Wykluczają one inne możliwości. żebym raz w życiu uśmiechnął się do kogoś mieszkając wśród smutnych ludzi i żeby ten uśmiech uratował kogoś przed pomysłem samobójstwa. co Bóg przy naszej pomocy i we współpracy z nami chce w nas osiągnąć. a nie tylko przegranej życiowej. Jeżeli Bóg chce. Paweł VI mówił. co wyznaczyły okoliczności.

jest nim raczej niepokój. Tymczasem są to drobne. że coś niewłaściwego się zdarzyło. Wszystko inne jest środkiem. abym na przykład wypiekał chleb. Sukcesem w życiu religijnym jest Chrystus. W ten sposób nabywam humanistycznej postawy. Tymczasem prawdziwe. Trzeba się tylko z tym zapoznać i zmienić punkt widzenia. nastawienie na siebie. wciąż było kierowane do Boga. Ta wiedza. czym jest umiejętność przyjmowania tego. Trzeba to poznać i wiedzieć. abym nauczał i był profesorem. nasz bliźni. Tym znakiem nie jest spokój sumienia. Często bowiem nam się wydaje. pokazuję tu. Celem wysiłku jest drugi człowiek. I nie oceniamy tego. nawet Chrystusa. co dla człowieka najważniejsze. że w obydwu działaniach my jesteśmy ich autorami. Ma swój intelekt i wszystko. Zagrożeniem jesteśmy my. Oczekuję. My tylko podejmujemy wysiłek. że zagrożeniem życia religijnego są jakieś wielkie rzeczy. a nie do siebie. aby rozpoznać powołanie. że 66 . jeżeli ktoś stawia pytanie o to. że te dwa wysiłki są różne. Trzeba wiedzieć. że sukcesem jest Chrystus. jak te dary w nas się przejawiają. czy nie. Celem wysiłku jest także Chrystus. to znaczy jakiś niepokój. Trzeba więc się dowiedzieć. Normalne życie religijne katolika jest właśnie nieustannym nawróceniem. zarazem wiedza filozoficzna. znaki rozpoznawcze. co robimy. W tym celu dane jest nam Objawienie. albo Bóg chce. pewnej duchowej elegancji. coś. Kończąc muszę powiedzieć. Jakie są kryteria. jak bardzo potrzebna jest nam wiedza religijna. Bóg chce. Dla niego pracujemy. Bóg mu udostępnia i ujawnia. cenić bardziej ludzi i Boga niż cokolwiek innego. małe rzeczy. która pomaga rozpoznać to. czy jego życie religijne rozwija się dobrze. nasze życie religijne kształtuje w nas Duch Święty przez sakramenty i przez swoje dary. zarazem życia religijnego. Ce nić wszystko zgodnie z powołaniem. podporządkowanie sobie nawet Kościoła. Nieustanne nawrócenie. Bóg objawia wszystko. albo chce. Nie ma innych sukcesów. Proszę zobaczyć. Dla niego pracujemy. Ocenia to Chrystus. aby to. że przeżywam pewien niedosyt. abym przeistaczał . nasz egoizm. że nie ukazałem czegoś ważnego.zyskiwać. aby wciąż było czymś dobrym dla osób: dla ludzi i dla Boga. Człowiek bowiem jest traktowany przez Boga poważnie. nieustanne nawrócenie. Najważniejsze jest to. nawrócić się. Jednak nie najważniejsze jest to. że kierujemy się do Chrystusa. co Bóg w nas wnosi. co ważne. to ciągłe robienie lepiej. co trzeba poprawić.był kapłanem. Nie znaczy to. Sumienie bowiem zawsze mówi. nawet Boga. Chodzi o to. czym są dary.

Modlitwa i duchowość chrześcijańska Natura i odmiany modlitwy Naszą bardziej ascetyczną niż ściśle teologiczną analizę tematu modlitwy i duchowości chrześcijańskiej rozpocznijmy od określenia modlitwy. służyć z czcią ludziom i Bogu według tego. Nastawienie na Chrystusa jest uchyleniem tego zagrożenia. spełniającym nasze oczekiwania. Trzeba tak samo poddać kontroli wszystkie przemyślenia. gdy brakuje nam wiedzy. często wycofujemy się z życia religijnego. wszystkie działania. żeby w decyzjach wiedza nas wspomagała. przestaje już być problemem. 2. co Duch Święty swoimi darami we mnie kształtuje. Nawrócenie polega na tym. to powstaje taki problem: jak najszlachetniej. że umiem przestawić się. To On jest pierwszy. Stwarza takie trudności intelektowi. 1) Modlitwa jako przejawianie się miłości do Boga Rozważmy modlitwę najpierw jako przejawianie się poziomu miłości człowieka 67 . czy są one służbą Bogu i ludziom. najpełniej służyć Bogu? Problem bowiem. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu miłości człowieka do Boga oraz sposobem upraszania tej miłości. To wymaga myślenia i wymaga czyjejś rady. Przeszkadza. czy służbą sobie. który istnieje. odejść od rzeczy i odejść od siebie. Wcale nie. Gdy ich unikniemy i gdy utrwali się nasza więź z Bogiem. Nastawienie na siebie jest pierwszym zagrożeniem życia religijnego. Stąd. żeby wiedza i decyzje były prawidłowe. Trzeba dbać o swój intelekt. są spowiednicy. żeby nas wyprowadzać z zagrożeń. zapewni szczęście na ziemi i szczęście wieczne. trzeba sprawdzić. nie ja. Wiedza pozorna przeszkadza w odnoszeniu się normalnym ludzi do Boga. czy nie istnieje. żeby w pełni służyć Bogu. trzeba mieć o Nim wiedzę i głosić ludziom Boga. Jednak. że człowiek nie daje sobie rady niekiedy z tymi trudnościami. bo sugeruje że Boga nie ma. Da sobie radę. Chrystus nie jest narzędziem. czy Bóg istnieje. o swoją wolę. czy Bóg istnieje. jest zagrożeniem w porządku wiedzy. gdy kocha. czy nie istnieje. Zresztą to.Chrystus da mi wewnętrzny spokój. a nie w porządku życia religijnego. Stąd początkiem wszystkich szans jest miłość. Są dlatego wychowawcy religijni.

że w tę relację. a z kolei jako oczyszczenie bierne. nazywany okresem oświecenia czyli przyjmowania punktu widzenia Boga. np. Jest to jednak trudny okres. przepięknych 68 . Przejawia naszą aktywność w życiu religijnym. Nasza aktywność jako oczyszczenie czynne polega tylko na udostępnieniu Bogu naszej osoby. co z pozycji aktywności człowieka nazywa się oczyszczeniem biernym. z etapu ciemnej nocy jako okresu przejmowania doskonalących nas życzeń Boga lub przejmowania oczyszczeń biernych i z etapu nie tyle już oświecających nas. ile jednoczących nas z Bogiem oczyszczeń biernych. modlitwa afektywna lub aktów strzelistych i modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. Te dwie treści: przyrodzone treści życia człowieka i nadprzyrodzone treści wewnętrznego życia Boga. Ukazując modlitwę jako zespół przejawów życia religijnego możemy wyróżnić jej odmiany z etapu oczyszczenia czynnego. modlitwa myślna. Znaczy to. co nazywa się oczyszczeniem czynnym i przejawia wywoływane w nas przez Boga pogłębianie miłości. by w niej Bóg ukształtował przez oczyszczenia bierne naszą miłość na miarę swej woli. Od strony przeżywania go przez człowieka nazywa się ciemną nocą miłości lub zwyczajnie kryzysem w życiu religijnym. modlitwa jest przejawianiem się poziomu naszego życia religijnego. Ponieważ miłość jest więzią lub relacją.do Boga. czym żyje. Modlitwa ustna to używanie słów dla wyrażania Bogu miłości. i Bóg wnosi swoje życie nadprzyrodzone. Życie religijne jako relację miłości możemy więc opisywać najpierw jako oczyszczenie czynne. W relacji miłości pomiędzy więc oczyszczeniem czynnym i oczyszczeniem biernym pojawia się etap uzgodnień. łączącą człowieka z Bogiem. Modlitwa w etapie oczyszczeń czynnych. a ta więź miłości wraz z wiarą i nadzieją stanowi religię. że pogłębianie miłości i życia religijnego jest w nas skutkiem działania w nas Boga. ma cztery postaci lub odmiany: modlitwa ustna. człowiek wnosi to. a) Modlitwa z etapu oczyszczeń czynnych. a więc podejmowanych przez nas wysiłków uzyskania cnót moralnych. Znaczy to. muszą się dostosować. która wspiera się na samym istnieniu człowieka i istnieniu Boga.

to trwanie wobec Boga bez słów. zdań. modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę i modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt. myśli). Wstydzi się tego. ciemnej nocy. Z czasem wątpi w to. mądrej rady. treści wypowiadanych słów. albo: chwała Ojcu i Synowi. nazywana też prostym zjednoczeniem. że ten kontakt jest możliwy. ujętych w różaniec wydarzeń z życia Chrystusa. treści Pisma św. co nie jest Bogiem. że są niepotrzebne. Trzeba tu cierpliwości. myśli i uczuć. Wątpi. i Ducha Świętego. ale nie z naszej inicjatywy. i Duchowi Świętemu. Modlitwa w etapie przejmowania oczyszczeń biernych.. buncie. Jest współprzebywaniem człowieka z Bogiem. lecz z powodu przyciągania nas przez Boga. wciąż jednak jeszcze z dużym ładunkiem naszych propozycji. Modlitwa afektywna to już postać i przejaw naszej potrzeby częstszego kierowania do Boga myśli i uczuć. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga. ile uzyskiwanie dystansu wobec wszystkiego.słów. że Bóg nie chce z nim kontaktu. Modlitwa myślna jest rozważaniem np. Człowiek cierpi. 69 . zarazem jednak z poczuciem. b) Modlitwa z etapu ciemnej nocy. po prostu Bóg na swój sposób kształtuje nasze z Nim więzy miłości. Jest odnoszeniem do Boga aktów strzelistych (krótkich westchnień. Skutkiem tej modlitwy jest nie tyle poznawanie prawd wiary. by człowiek przetrwał ten okres niepewności. Człowiek w tej sytuacji nabywa przekonania. nawet rozpaczy. że Bóg nie chce więzi osobowej z nami. że Bóg istnieje. że Bóg nie akceptuje naszych propozycji. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga w swoistym konflikcie. które są wymienianiem imion osób Trójcy Świętej: w imię Ojca i Syna. powodujących ciemną noc miłości. swoisty kryzys miłości. Jest to trwa nie wobec Boga bez słów. myśli i uczuć. naszych inicjatyw. Modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. że nas odrzuca. naszego sterowania życiem religijnym. Tymczasem dokonuje się tylko oczyszczenie bierne. tak jak umieją być z sobą kochające się osoby. ma trzy postaci lub odmiany: modlitwa kontemplacji wlanej czynnej.

Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę, to już przejmowanie
życzeń Boga, uznawanie ich za swój program życia. Już chcę spełnić te życzenia, lecz
jeszcze ich nie rozpoznaję, jeszcze nie do końca rozumiem.
Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt jest nabywaniem
rozumienia prawd wiary, Boga i Jego życzeń. Już nastąpiło porozumienie. Już chcę
tego, czego chce Bóg i wiem, czego Bóg ode mnie oczekuje. Już ustają wątpliwości,
bunty. Utrwaliła się więź z Bogiem. Dokonało się proste zjednoczenie naszej woli z
wolą Boga, naszej myśli z myślą Boga, zjednoczenie przez miłość. Zaczyna się życie w
trwałej więzi z Bogiem, etap zjednoczenia lub pełnego przejmowania doskonalących
nas oczyszczeń biernych.
c) Modlitwa z etapu jednoczących oczyszczeń biernych.
Modlitwa w etapie jednoczących nas coraz głębiej z Bogiem oczyszczeń biernych,
ma także trzy postaci lub odmiany: modlitwa zjednoczenia bolesnego, modlitwa
zjednoczenia

apostolskiego

lub

ekstatycznego,

modlitwa

zjednoczenia

przemieniającego.
Modlitwa zjednoczenia bolesnego to z miłości do Boga przyjmowanie biernego
oczyszczenia z korzeni grzechów, to okres pokuty i przejęcia się męką krzyżową
Chrystusa. Zarazem jest to okres głębokiego zaufania Bogu, głębokiej wiary i nadziei,
że Bóg spełni w nas swoje życzenia.
Modlitwa zjednoczenia apostolskiego jest głoszeniem radości, że wiąże nas z
Bogiem miłość i zarazem służenie ludziom tym, czym Bóg chce ich wspomóc. To już
nie działalność społeczna, lecz wznoszenie odczytywanego w Bogu dobra, trafiającego
w potrzeby człowieka.
Modlitwa zjednoczenia przemieniającego jest ugruntowaniem miłości, jej
udoskonaleniem, wewnętrznym widzeniem Osób Trójcy Świętej i trwaniem we
współobecności z Bogiem w pełnym szczęściu, lecz jeszcze nie „twarzą w twarz”,
jeszcze w relacji wiary i nadziei. Zauważmy tu w związku z modlitwą zjednoczenia
przemieniającego, że charakteryzujące tę modlitwę widzenia Osób Trójcy Świętej nie
jest doświadczeniem mistycznym. Widzenie Osób Trójcy Świętej jest współobecnością
człowieka przez miłość z Osobami Trójcy Świętej. To widzenie oznacza realną więź już

70

utrwaloną i ujmowaną przez intelekt w jej kresie, łącznie więc z wyznaczającym tę więź
Bogiem. Jest stałym widzeniem przez obrazy zmysłowe lub przez pojęcia i
rozumowania udostępniającej się nam Trójcy Świętej.
Doświadczenie mistyczne jest krótkotrwałe, nagłe, nie wypracowywane, bez
obrazów i pojęć, wewnętrzne i bezpośrednie. Jest jednak doznaniem przez nasz intelekt
Boga jako Istnienia, a nie jako Osób Trójcy Świętej. Doświadczenie mistyczne nie
należy do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości. Nie jest wydarzeniem w
przebiegu życia religijnego. Jest raczej ze strony Boga bezpośrednim upewnieniem
wierzącego człowieka, że Bóg istnieje, że należy przeczekać ciemną noc i trwać w
więzi z Bogiem przez miłość.
Do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości należy kontemplacja. Jest
wydarzeniem w przebiegu życia religijnego. Kontemplacja we wszystkich odmianach z
okresu ciemnej nocy miłości jest doświadczeniem przez intelekt i wolę, że trwają
łączące nas z Bogiem osobowe relacje miłości, wiary i nadziei mimo niepewności,
nieufności, buntów, cierpienia i zwątpień. Świadczymy w kontemplacji, że te relacje
trwają. Nie jesteśmy tylko pewni, czy istnieje kres relacji, właśnie Bóg, lub czy istniejąc
chce, byśmy wiązali się z Nim relacją miłości. W tej sytuacji wspomaga nas czasem
doświadczenie mistyczne, upewniające, że Bóg jest, gdy nie wystarcza nam nasza
wiedza filozoficzna o istnieniu Boga i gdy nie ufamy Objawieniu chrześcijańskiemu.
Doświadczenie mistyczne umacnia nasz intelekt, który wzmacnia naszą wolę do
pozostawania z Bogiem w relacji miłości, wiary i nadziei. Trwa nasze życie religijne i
po okresie ciemnej nocy uzyskuje etap modlitwy zjednoczenia przemieniającego,
udostępniającego widzenie Osób Trójcy Świętej.
2) Modlitwa jako prośba o miłość do Boga
Rozważmy teraz modlitwę jako prośbę o trwanie wiążącej nas z Bogiem miłości.
Modlitwa jako prośba stanowi cztery odmiany: modlitwa uwielbienia, modlitwa
dziękczynienia, modlitwa przebłagania, modlitwa błagania.
Modlitwa uwielbienia jest wyrażaniem podziwu, że Bóg jest, że istnieje, że jest
Trójca Osób, że w Drugiej Osobie Syn stał się człowiekiem przyjmując ciało z Maryi
Panny, że nas odkupił, że razem z Bogiem Ojcem posłał do nas Ducha Świętego, by nas

71

uświęcił, że stanowimy Kościół jako wspólnota osób, powiązanych przez miłość z
Chrystusem, że Chrystus jest głową Kościoła a jego duszą Duch Święty, że przez
sakramenty Chrystus uobecnia się w nas, że są święci, że są dobrzy ludzie, że my
istniejemy.
Modlitwa dziękczynienia to wyrastająca z podziwu i uwielbienia wdzięczność za
wszystko, co istnieje. Jest to jakby do wielbienia ze strony intelektu dodana
wdzięczność woli, jej dar, duchowa postawa akceptacji.
Modlitwa przebłagania jest dostrzeganiem i wyrównywaniem niedoskonałości
naszego uwielbienia i dziękczynienia. Przepraszamy za siebie i za innych. Bolejemy z
powodu grzechu, oddalającego od nas Boga.
Modlitwa błagania to nieustanne kierowanie się do Boga. Nie jest to prośba o
konkretne rzeczy. Jest to nieprzerwane zwierzanie Bogu tego, czym w tej chwili
żyjemy. Jest ofiarowywaniem wszystkiego. Jest spełnianiem miłości. Nic dla mnie.
Wszystko oddaję Bogu, gdyż miłość czyni nas darem dla osoby kochanej, darem dla
Boga, ofiarowywanym w Eucharystii.
Wszystkie te odmiany modlitwy jako prośby mogą towarzyszyć każdej modlitwie
jako przejawiającej określony poziom naszego życia religijnego. Trudniej je stosować w
ciemnej nocy, są w niej jednak często ratunkiem i pociechą. W pełni wypełniają
odmiany modlitwy zjednoczenia.
3) Ascetyczna rola duchowości
Źródłem modlitwy jest życie religijne. Stanowi ono także źródło duchowości
chrześcijanina. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu życia religijnego. Ze względu
na pogłębianie się w nas życia religijnego ma wiele odmian.
Duchowość chrześcijańska jest przejawianiem się w nim danej odmiany
modlitwy. Ze względu na tę odmianę, modlitwa współstanowi tę duchowość razem z
typem umartwiania i pokuty, stylu życia i pracy. Dana odmiana modlitwy wyznacza
więc stosowną ascezę i dominowanie w naszej duchowości jednej z prawd wiary.
Przyjmujemy wszystkie prawdy wiary, lecz którąś z nich czynimy zasadą, organizującą
nasze myślenie i decyzje, uczucia i służenie ludziom. W okresie ciemnej nocy
przejmuje nas tajemnica Krzyża. W okresie oczyszczenia czynnego i modlitwy

72

Asceza jest stosowaniem środków chronienia życia religijnego. co oddala od Boga. Właśnie dana odmiana modlitwy wyznacza typ podejmowanego przez nas umartwienia i pokuty. albo wyborem odosobnienia w wersji zakonu lub prywatnej. Wszystkie bowiem modlitwy kieruje my do Boga przez Chrystusa i kierujemy je do Boga jako Trójcy Osób. Może proporcjonalnie do tego wybieramy styl życia np. Cechą wspólną wszystkich odmian duchowości chrześcijańskiej i zarazem wszystkich odmian modlitwy jest ich charakter chrystocentryczny i trynitarny. Jest w związku z tym zawsze maryjna. wyznaczony sakramentom małżeństwa lub kapłaństwa. że organizuje ją dana odmiana modlitwy. że przejawia poziom relacji miłości. W ascetyce odróżnia się wspierające nasze więzi z Bogiem środki przyrodzone i nadprzyrodzone. Cechą wyróżniającą duchowość chrześcijanina jest to. Gdyż Chrystus jako człowiek wskazuje na Matkę a zarazem na Ojca i Ducha Świętego. zagrażających życiu religijnemu w danej chwili. To tak-że trudy wynikające ze spełnianej przez nas pracy. ponadto czerpiąc z mądrości Kościoła wyjaśniającej naturę naszych powiązań z Bogiem. wiążącej człowieka z Bogiem. wprowadzająca w określoną ascezę. zakonnego u pasjonistów lub u trapistów. Ascetyka określa te środki opierając się na metafizycznej identyfikacji przyczyn i skutków. Ascetyczne środki przyrodzone zmienne to wynikające z oczyszczenia czynnego i stylu życia szczegółowe umartwiania jako przezwyciężanie powiązań. z kolei korzystając z wiedzy o bytowej strukturze człowieka. zarazem poziom relacji wiary i relacji nadziei. Ascetyczne środki nadprzyrodzone to wniesione w nas przez Boga i wynikające z łaski uświęcającej cnoty wlane jako dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do 73 . styl życia i pracy. To także w naszej duchowości styl życia. życia osoby samotnej. zarazem rozważając religijne wyznania świętych i objawienie odnoszących się do nas życzeń Boga. Ascetyczne środki przyrodzone stałe to właśnie oczyszczenie czynne jako uzyskiwane naszym wysiłkiem cnoty i początkowe odmiany modlitwy. Duchowość chrześcijańska jest więc chrystocentryczna i trynitarna. ustalane w refleksji filozoficznej i teologicznej. u sióstr miłosierdzia lub u sióstr sakramentek. Cechą wyróżniającą modlitwę jest to.zjednoczenia bolesnego podejmujemy ćwiczenia pokutne. Jest wyborem Boga i pomijaniem wszystkiego.

może bardziej niż teologia. dane naszemu intelektowi jako wskazania. Teologia stanowi refleksję nad zbawiającym nas odniesieniem się do nas Boga. Tę bytową strukturę człowieka rozpoznaje się w metafizyce bytu. uobecniające w nas Chrystusa. co Bóg proponuje w Objawieniu i co w nas realnie wnosi. A prawidłowy rozwój życia religijnego tych ustaleń potrzebuje. To także sama łaska uświęcająca jako obecność w nas Trójcy Świętej. gdyż najpierw należy dokładnie ustalić. jak go stosować. Wspomaga ją filozofia. Jest dociekaniem także. czym są relacje. co ma czynić wola. 74 . co pozwala odpowiednio je kształtować i stosować. co Bóg w nas wnosi i czym oczyszcza naszą miłość. ale nie może nas zbawić bez nas. ani bytowej struktury Boga. co Bóg w nas wnosi. To ponadto sakramenty. czym jest dany środek ascetyczny. Dalekim skutkiem tej prawdy jest rola w ascetyce filozofii i teologii. i teologicznej. udzielane w Kościele. Nie ustala bytowej struktury człowieka. Refleksja teologiczna jest wyjaśnianiem od strony Objawienia odniesień Boga do człowieka i tłumaczeniem skierowanych do nas życzeń Boga. gdy ukochamy Chrystusa. że Bóg może nas stworzyć bez nas. Ascetyka musi więc posługiwać się zarówno filozofią jak i teologią. Refleksja filozoficzna jest dociekaniem tego. czym jest i o czym informuje Objawienie. To zarazem przykazania i rady ewangeliczne. Powołujemy się tu choćby na św. Aby te wyjaśnienia i tłumaczenia były skuteczne. wiążące Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem.Boga. stanowiących z Nim jedno mistyczne ciało. Augustyna. by człowiek nie mijał się z życzeniami Boga i pogłębiał miłość do Boga podejmując wszystko. muszą uwzględniać podmiotowość człowieka i wszystkie relacje. wynikające z jego bytowej struktury. daje miejsce refleksji i filozoficznej. który mówi. czym jest modlitwa i duchowość. by umieć skorzystać z tego. co pozwala ustalić. którego duszą jest Duch Święty. To z kolei Kościół jako zespół osób. Określa człowieka jako zbawionego i ukazu je Boga jako zbawiającego. kochających Chrystusa. Bada skutki tego zbawczego odniesienia i jego przyczyny. To zarazem dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski uświęcającej sposoby odbierania wszystkiego. a głównie metafizyka bytu. Ascetyka ogarniając zarówno przyrodzone jak i nadprzyrodzone środki chronienia życia religijnego. kim jest Bóg i kim jest człowiek.

do bakterii lub odległych planet. aby je bliżej zarysować. o czym mówi metafizyka bytu i religia. 3. w naszych czasach. albo pozytywne. Podstawą rozwiązania jest na ogół rozumowanie. Podobnie nie w każdym rozumowaniu rozstrzygamy istnienie Boga. stosować ascezę. Uzyskuje on rozwiązanie albo negatywne. Wymaga ograniczenia wyborów. wyznaczy nasze zachowania i dziedziny. o co by w niej chodziło. Jest to wyjaśnianie od strony podmiotu poznającego. 75 . że właściwie tylko zasygnalizowałem tematykę modlitw i duchowości. W problemie Boga trzeba dostosować sposoby poznania Boga do poznawanego przedmiotu. Współczesny sens ascezy i mistyki Idąc za formułą podjętego tematu chciałbym jego treść sprowadzić do trzech pytań: O czym mówimy. i inne w odniesieniu np. Pomijanie ich nie jest łatwe. Tymczasem trzeba brać pod uwagę także sam poznawany przedmiot. Życie religijne i doświadczenie mistyczne Najważniejszym problemem dla człowieka jest problem Boga.W zakończeniu zauważmy. które należy pominąć. bardzo zajęty. lecz za jego treścią. Inne przecież sposoby poznania stosujemy w odniesieniu do poznawanego drzewa. Po tych ustaleniach stanie się jasne znaczenie terminów „asceza” i „mistyka”. trzeba je w sobie realizować czerpiąc motywy z mądrości: z nabytej przez nas mądrości jako intelektualnego spojrzenia na człowieka z pozycji prawdy i dobra oraz z udzielanej nam przez Boga mądrości jako daru Ducha Świętego. gdy dziś używamy terminów „asceza” i „mistyka”? W jaki sposób dzisiaj. jaką rolę pełniłaby w naszym życiu? Czy współczesny człowiek. Ustalenie bowiem. a więc do natury Boga. Stanie się też bardziej zrozumiała rola w naszym życiu ascezy i mistyki. nastawiony na konkrety. ma poważnie brać pod uwagę dziedziny nazywane mistyką? Poszukiwanie odpowiedzi na postawione pytania należy zacząć od problemu mistyki idąc więc nie za formułą tematu. potrzeba przynajmniej jednej książki. jak coś poznajemy. co można nazwać ascezą. Aby jednak w pełni poznać całą wspaniałość modlitwy i duchowości katolickiej. to znaczy na wyjaśnianiu. Jest ono jednak oparte dziś najczęściej na bazie teoriopoznawczej. czym jest mistyka i czego dotyczy.

czym jest relacja istnieniową. gdyż winien być rozwiązany przez ustąpienie człowieka ze swoich roszczeń i przyjęcie punktu widzenia Boga. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z Bogiem. dostępne także poznaniu. czym Bóg go obdarowuje. co nazywamy cnotami wlanymi i tym darem są sprawności odbierania tego. Może wprowadzić treści nadprzyrodzone. treści uobecniających relacji ze strony człowieka są ludzkie. wiążących człowieka z Bogiem. które stanowią religię. wiążąca człowieka z Bogiem. a tylko nimi dosięgamy realnie Boga.Metafizyka bytu polega na ustalaniu wewnętrznej zawartości. Nie są to jednak relacje poznawania. Uzyskujemy ponadto najpierw łaskę. W te relacje istnieniowe obydwa byty wnoszą treści. a więc przyrodzone. muszą się uzgodnić. lecz realne relacje współobecności. gdyż tylko Bóg może wprowadzić do relacji uobecniających to wszystko. Wywołuje to swoisty kryzys i dotyczy zarówno relacji istnieniowych. wiążących człowieka z Bogiem. To natomiast. Tym darem są sprawności dosięgania Boga. przejawiających tę wewnętrzną zawartość i zarazem na badaniu relacji. Informację o łasce. byśmy nie pomylili poznania Boga i wiedzy o Bogu z samym Bogiem i z tymi realnymi relacjami współobecności. a relacje współobecności na własnościach przejawiających istnienie dwu bytów. Metafizyk bytu musi więc dokładnie podać cechy różniące te relacje. jakimi wewnętrzna zawartość bytu pozwala wiązać się danemu bytowi z innymi bytami. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z człowiekiem. a więc nadprzyrodzone i stanowią religię. Treści istotowe wnoszone przez dwie osoby w istnieniową relację uobecniającą. W wypadku relacji człowieka z Bogiem ten kryzys bywa dość bolesny. co realnie powiąże człowieka z Bogiem. ustalamy w 76 . co Bóg w nas wnosi. Religia polega na zespole relacji. a nazywamy je darami Ducha Świętego. natomiast ze strony Boga są Boskie. Okazuje się bowiem. który wnosi z sobą cnoty i dary Ducha Świętego. cnotach wlanych i darach Ducha Świętego czerpiemy z teologii. stanowiącej byt. by stanowić jedno wspólne życie dwu osób. Bóg bowiem jest autorem religii. że relacje poznawania są oparte na własnościach istoty człowieka. treści uobecniających relacji są ludzkie i wyznaczają humanizm. na badaniu własności. czyli obecność w nas samego Boga. nie człowiek. jak i relacji. wiążących człowieka z człowiekiem. właściwe ich istotom. Człowiek jest tylko odbiorcą tego.

Środki lub sposoby chronienia życia religijnego stanowią ascezę. Zanim podejmiemy problem ascezy. Dzięki też metafizyce wiemy. że nie wiemy. czym będziemy mogli w pełni z Nim się wiązać. a wniosek. aż Bóg zbuduje w nas to wszystko. albo dochodzimy do wniosku. że Bóg istnieje. są powszechnie nazywane mistyką. giną. nazwane ciemny nocą miłości i następujące po niej pogłębianie się istnieniowych relacji z Bogiem. Ta ciemna noc polega na tym. zacznie się w nas kształtować realne i nadprzyrodzone powiązanie z Bogiem. czym chcemy z naszej strony wiązać się z Bogiem. że Bóg nie istnieje. doznaniu Boga jako istnienia. teologii dogmatycznej. Obydwa zachowania są błędne. pojęć i rozumowań. starajmy się uświadomić sobie to. Doświadczenie mistyczne jest więc ze strony Boga pomocą w przetrwaniu ciemnej nocy miłości. lecz się zdarzają. chroniących życie religijne jako zespół realnych relacji.metafizyce bytu. Zdarza się ono w ciemnej nocy miłości i polega na krótkotrwałym. Wydarzenia. Należy wobec tego do zespołu środków. albo wycofujemy się ze współpracy z Bogiem z poczuciem utraty życia religijnego. W udręczeniach wątpliwościami Bóg uspokaja nasz intelekt. że nazywa się je ciemną nocą miłości. że ginie w nas życie religijne. nagłym. Nie wiedząc tego. jak boleśnie przebiega to uzgodnienie. I mamy poczucie. co Bóg w nas wnosi. sytuuje nas w ateizmie. wiążących człowieka z Bogiem. że Bóg nie istnieje. Poczucie utraty więzi z Bogiem powoduje właśnie wycofanie się z życia religijnego. że treści istotowe relacji istnieniowych muszą się uzgodnić. Jest także węższe. wewnętrznym. Odnosimy wtedy wrażenie. Jest to tak zwane szerokie rozumienie mistyki. bez pomocy wyobrażeń. A sam człowiek informuje nas o tym. gdyż przyjęcie darów Boga wymaga pominięcia wszystkiego. skoro nie mogę nawiązać z nim budowanego przeze mnie kontaktu. właściwe jej rozumienie. Gdy jednak dzięki metafizyce bytu. Ujęte od strony przeżyć jest cierpieniem i niekiedy tak wielkim. bezpośrednim. Tymczasem ginie w nas tylko nasza wersja powiązań z Bogiem. dzięki więc odpowiedniej wiedzy i pomocy Boga przetrwamy ciemną noc miłości. W tym węższym znaczeniu nazywamy mistyką tylko doświadczenie mistyczne. tworzone w nas przez Boga. nie wypracowanym przez nas. że stanowiące religię 77 . Może więc spokojniej czekać. Umacnia się natomiast właściwe życie religijne. który już teraz wie. jak przyjąć i czy przyjąć to. że budowane przez nas więzi z Bogiem rozpadają się.

Życie religijne człowieka nie polega na doświadczeniu mistycznym. Jako zespół środków chroniących relacje osobowe występuje także w odniesieniach między ludźmi. wspierane . które muszą się uzgodnić. W te relacje człowiek i Bóg wnoszą treści istotowe. że życie religijne polega na tym. Gdy człowiek ustąpi. gdy wolę Boga uzna za swoją wolę. I to doświadczenie i cnoty moralne są tylko środkami chronienia życia religijnego. albo wycofuje się z życia religijnego. Także więc dziś żyjący człowiek. To trudności i sposoby ich przezwyciężania stanowią przedmiot ascezy. W tym wyrażeniu zgody na propozycję Boga pomaga sam Bóg i niekiedy wspiera nas aż doświadczeniem mistycznym. co Bóg wnosi i gdy broni swego ładunku treści sądząc. Siłą rzeczy dochodzi do etapu ciemnej nocy miłości. realne relacje istnieniowe. cnoty wlane i dary Ducha Świętego. łączące człowieka z Bogiem. Zależne od epoki są tylko trudności w podjęciu życia religijnego. a nie właściwe życie religijne. powodujące współobecność Boga i człowieka. zaczyna się w nim religijny rozwój. co Bóg w nim tworzy. który polega na kierowaniu się w życiu owocami cnót wlanych i darów Ducha Świętego. Stosuje się ją ponadto w odniesieniach człowieka do 78 . są bytowo te same. co człowiek proponuje Bogu. wiara i nadzieja. Przejawem poziomu miłości są odmiany modlitwy. gdy człowiek z oporem przyjmuje to. są oparte na przejawach istnienia człowieka i Boga. ani nawet na oczyszczeniu czynnym czyli na nabywaniu cnót moralnych.podobnie nazywającymi się . wchodzi coraz głębiej w życie religijne. W każdych więc czasach. Jest to tylko pomoc. Na tym etapie albo do końca przyjmuje to. pogłębi się w nim miłość. Obszar ascezy Asceza w powszechnym jej rozumieniu dotyczy przede wszystkim życia religijnego.cnotami wlanymi i darami Ducha Świętego. wiążące go z Bogiem.istnieniowe relacje uobecniające. jeżeli pozytywnie rozstrzyga problem Boga i podejmuje relacje. także współcześnie. To uzgodnienie jest ciemną nocą miłości. które jest udziałem w wewnętrznym życiu Boga poprzez łaskę. Gdy przetrwa ten trudny i jakże normalny etap dzięki ascezie. a polega na pogłębianiu się miłości i na wypełnianiu miłością odniesień do Boga i ludzi.

co innego trzeba pomijać lub ograniczać. Życie religijne w swej warstwie istotowej jest miłością. wiary i nadziei. czego Bóg nam udziela. .rzeczy lub idei np. Zawsze więc asceza jest zespołem środków chroniących nasze więzi z wybranymi bytami lub wytworami. dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do Boga. Polega przecież na wyrzeczeniu się tego. Przypomnijmy dla jasności obrazu. Asceza. o co nam chodzi. obejmuje środki nadprzyrodzone i przyrodzone. ograniczać je i skupić się na tym. co utrudnia trwanie w więzi z Bogiem i z ludźmi oraz co utrudnia wykonanie realizowanego dzieła techniki lub sztuki. że życie religijne w swej istnieniowej warstwie jest zespołem realnych relacji. Skutki lub owoce darów. I właśnie w różnych czasach. wynikającą z obecności (łaska) w nas Boga i wspieraną cnotami wlanymi oraz darami Ducha Świętego. w sporcie lub działalności społecznej. ujęte są w Ewangelii w osiem błogosławieństw. wywołująca cnoty wlane i dary Ducha 79 . łączących człowieka z Bogiem jako relacji miłości. środków chronienia życia religijnego wymienia się następujące: . Trzeba właśnie pominąć jakieś zachowania lub dziedziny. wspartych na przejawach istnienia człowieka i Boga. Dary Ducha Świętego pomagają naszym naturalnym władzom poznania i decyzji w odczytywaniu i spełnianiu życzeń Boga. która chroni życie religijne.Łaska jako sama obecność w nas Trójcy Świętej. uzyskania zaplanowanych wyników w sporcie lub działalności społecznej. obecność zapoczątkowująca nasze nadprzyrodzone odniesienia do Boga. Cnoty i dary są już danymi nam przez Boga nadprzyrodzonymi środkami chronienia życia religijnego. . w rzemiośle i sztuce. które razem wyrażają współobecność osób. danych nam przez Boga.Cnoty wlane jako wynikające z łaski i wraz z nią stworzone dla nas przez Boga oraz wniesione przez Niego w naszą naturalną miłość.Dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski i wniesione w nas przez Niego sposoby odbierania wszystkiego. wiarę i nadzieję. co pozwala uzyskiwać i obronić to. 1) Nadprzyrodzone środki ascetyczne Wśród nadprzyrodzonych. te najdonioślejsze. Wśród przyrodzonych są stałe i zmienne.

sprawiedliwość. cnoty i dary. Dzięki sakramentom jesteśmy w zasięgu Chrystusa. co oddziela lub oddala nas od Boga.Rady ewangeliczne jako ukazywanie sposobów pełniejszego kierowania się do Boga i pogłębiania miłości. co prawdziwe i dobre. W Chrystusie a więc i w Kościele staje się nam dostępna łaska. nasze życie religijne chwałą Bożą.Przykazania jako podane naszemu intelektowi wskazania. . by nie mijała się z życzeniami Boga. właśnie w Kościele. gdyż Chrystus jako Bóg i Człowiek w jednej Osobie Boskiej jest „miejscem” w którym nieskończoność Boga może spotkać się realnie ze skończonością człowieka. gdy tylko szczerze poszukujemy prawdy i bezinteresownie czynimy dobro. pomijamy lub ograniczamy szczegółowe zachowania. . to znaczy świadectwem. którego duszą jest Duch Święty. . co ma czynić wola. umiarkowanie. powiązanych z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością. Tylko w Chrystusie człowiek może przejąć wewnętrzne życie Trójcy Świętej. . lecz realność relacji. że Bóg jest najgodniejszy miłości. odrzucenie błędu) wynika z 80 .Świętego. Rozdawane tylko w Kościele. przeciwne tym sprawnościom. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się najpierw środki stałe: . Ze względu na te szczegółowe zachowania oczyszczenie czynne wyraża się w odmianach umartwienia. powodującego zbawiające nas więzi z Bogiem. nawet zresztą wtedy. czyli przez samego Chrystusa. stanowiących jedno mistyczne ciało. Świadomość i rozumność pozwalają uczynić nasze realne więzi z Bogiem. Skutkiem oczyszczenia czynnego są cnoty naturalne jako sprawności trwania przy tym. w posłudze widzialnie zastępujących Chrystusa kapłanów. Te cnoty to roztropność. a głową Chrystus. O więzi z Chrystusem nie decyduje bowiem świadomość.Kościół jako zespół osób. Aby je uzyskać.Sakramenty jako widzialne znaki niewidzialnego uobecnienia się w nas Chrystusa. 2) Przyrodzone środki ascetyczne stałe Wśród przyrodzonych. męstwo. Umartwienie (etymologicznie biorąc uśmiercenie.Oczyszczenie czynne czyli pomijanie lub ograniczanie przez nas tego.

Gdy z kolei najpierw ograniczamy chodzenie do kina lub czytanie kryminałów. wiarą i nadzieją oraz ukazując wartości powiązań człowieka z Bogiem. . W sposób naturalny pomijamy lub ograniczamy działania utrudniające modlitwę lub udzielanie pomocy. Umartwienie w tym wypadku jest wprost ochroną godnego życia. To umartwienie wynika właśnie z naszej wierności dobru. prawdzie i dobru. które wspierają się na realności. kim jest. człowiek winien wiązać się z innymi osobami tymi relacjami. co mniej ważne i w gotowości na wybór tego. odpada pójście do kina lub czytanie książki. a więc pomijania działań nie licujących z kapłaństwem. by mogły trwać w więzi wiary. Każdy z tych stylów życia wyznacza inny przedmiot umartwienia.Zawsze obowiązujące nas starania o pogłębianie miłości. Gdy np. trudno nam przerwać modlitwę lub nie możemy przerwać udzielanej komuś pomocy. wyzwalającej więź życzliwości. by utrwaliła się na zawsze w radości i szczęściu ich miłość do osób. Człowiek jako osoba i jako byt przejawia swoje istnienie w otwarciu się na inne byty. z kolei 81 . . Nasze życie religijne przejawia się w odmianach modlitwy. o pełnienie funkcji kapłaństwa wspólnego. uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa. to umartwienie jest sposobem usprawniania się w pomijaniu tego. nigdy człowiek nie może zaniedbać starań o rozwój i pogłębianie relacji miłości. winniśmy wszystko poprzez Eucharystię ofiarowywać Bogu.Styl życia. nawet kochających nas bliskich. Najpierw sami w oczyszczeniu czynnym wypracowujemy w sobie umiejętność modlitwy ustnej. Zgodnie więc z tym. o nieustanną modlitwę. nadziei i wspartej na realności wzajemnej miłości. wyznaczony sakramentami jak kapłaństwo lub małżeństwo. co nazywamy prawdą ontyczną. Ponieważ miłość jest zasadniczym sposobem i treścią kontaktowania się ludzi z ludźmi (humanizm) i ludzi z Bogiem (religia). małżeństwem. o obdarowywanie ludzi prawdą i dobrem. Świadcząc o Chrystusie naszą miłością. co słuszniejsze i lepsze.jakiegoś dobra lub kieruje do dobra. Przejawia też swoje istnienie jako dobro dla osób w postaci realnej. by mieć czas na modlitwę i uzyskiwać wewnętrzną gotowość do pomagania ludziom. życiem zakonnym lub życiem osoby samotnej. Na mocy chrztu. albo życie odosobnione publiczne w zakonach lub prywatne osób samotnych. Winien im służyć prawdą i dobrem. wiążącego nas w sposób nadprzyrodzony z Chrystusem.

Nasza modlitwa nie tylko więc przejawia poziom naszych relacji z Bogiem. Przekształca się ta kontemplacja w kontemplację wlaną bierną doskonalącą wolę i wtedy chcemy już tego. odczytanymi dla nas w Bogu. Jako prośba ma postać modlitwy uwielbienia. czym żyjemy. że jest. aby te relacje trwały. że stał się człowiekiem w Osobie Syna Bożego. gdy już bez pojęć i obrazów trwamy wobec Boga. Wreszcie uzyskujemy poziom modlitwy zjednoczenia przemieniającego. Nieustanna modlitwa błagalna usprawnia nas w staraniach o pełnię życia religijnego. by Bóg to oczyścił i uczynił godną Siebie treścią naszych do Niego odniesień. Ta modlitwa nabytego skupienia jest już uzyskaną przez nas i wypracowaną kontemplacją. wyrażających Bogu nasze oddanie. musimy nieustannie prosić o to Boga. Niektórzy teoretycy modlitwy nazywają ten etap prostym zjednoczeniem. ponadto modlitwy afektywnej jako krótkich aktów strzelistych. lecz jeszcze nie rozumiemy do końca Jego życzeń. Uwielbiamy Boga ciesząc się. 82 . do manifestowania naszej radości z powiązań z Bogiem i służenia ludziom prawdą i dobrem. że Chrystus nas odkupił. Dziękujemy. Pod wpływem daru rozumu zaczynamy wreszcie rozumieć Boga i Jego życzenia. lecz jest także prośbą. Ma ona najpierw postać kontemplacji wlanej czynnej czyli jeszcze przez nas kierowanej z racji nawyku sterowania swym życiem religijnym. Przechodzimy z kolei do modlitwy zjednoczenia ekstatycznego. Na tym etapie zaczyna przejawiać się w nas kontemplacja wlana czyli wniesiona w nas przez Boga. takich więc powiązań z Bogiem. przebłagania. że i my możemy się uświęcić przez działanie w nas Ducha Świętego na chwałę Boga Ojca. wreszcie modlitwy nabytego skupienia. Człowiek nie porzuci już życia religijnego. Aby wszystko to się stało. że w swej Matce dał nam wzór oraz spełnienie świętości i zbawienia. jakie Bóg dla nas obmyślił. Nasza modlitwa staje się kontemplacją wlaną bierną doskonalącą intelekt. Zgłaszamy w błaganiu wszystko. co dziedziczymy w grzechu pierworodnym.modlitwy myślnej. wiary i nadziei. dziękczynienia. błagania. że wiąże się z nami relacją miłości. Przepraszamy za błędy i grzechy swoje i innych ludzi. Na tej drodze zjednoczenia czeka go jeszcze modlitwa zjednoczenia bolesnego jako leczenie ze skłonności do niewierności Bogu. Ustają wątpliwości. Umacnia się nasza decyzja powiązań z Bogiem na zawsze. że jest z nami w Eucharystii. czego Bóg sobie życzy.

że współczesne jest to wszystko. stałe przebywanie we wspólnocie. zagrażającym naszemu powiązaniu z Bogiem. prawda i dobro. wyznaczone dziś aktualnym przedmiotem. wnoszące sprawy i problemy np. Trzeba dokładniej studiować metafizykę bytu. Trzeba więc podjąć większy wysiłek. Nazywa się ją dziś pokonywaniem trudności. 83 . przy obniżonym poziomie środków ekonomicznych i intelektualnych.Praca. Takim przedmiotem jest np. zarazem coś innego pomijamy lub ograniczamy. która jest wysiłkiem i pomysłowością. w której stanowiące ją osoby są przykre. Należy tu wymienić też cały trud utrzymania dziś rodziny. wiary i nadziei. a zawsze aktualne jest realne istnienie. trzeba odpowiedzieć na dar łaski.Szczegółowe umartwienia. Aby trwać w powiązaniach z Bogiem przez relacje miłości.3) Przyrodzone środki ascetyczne zmienne Wśród przyrodzonych. Gdy wybieramy.Skutki wybranego stylu życia. podjąć pomoc w postaci cnót wlanych i darów Ducha Świętego. . prymitywne lub zbyt trudne. zarówno kapłanów jak i świeckich. nasilenie postaw ateizujących. teologię dogmatyczną. radzeniem sobie w życiu. filozofię oraz teologię ascezy i mistyki. co zawsze aktualne. pomijając z żalem inne wymarzone studia. . W życiu religijnym dzieje się podobnie. udręczające. Niekiedy trzeba podjąć tylko te dziedziny. nieznośne. 4) Określenie ascezy i mistyki Podsumowując te rozważania zauważmy najpierw. co oddala od Boga. Asceza jest więc czymś nieodłącznym od życia w każdych czasach. Trzeba go staranniej kształtować w wiedzy o Bogu. Czymś udręczającym może tak samo stać się odosobnienie osób samotnych. np. Zawsze chodzi o to. Zmienia się jedynie w różnych epokach przedmiot wyboru i przedmiot pomijany. wymagać od siebie wysiłku umartwienia i usuwać to wszystko. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się z kolei środki zmienne: . by chronić intelekt. bardziej trudem niż oglądaniem wyników. by coś wybrać. by je rozwiązać na miarę emocji pytających osób. by wybronić w sobie życie religijne. wychowania dzieci.

bez spodziewania się rewanżu. miejscem. niewypracowanym i krótkotrwałym przez nasz intelekt. Człowiek bowiem żyje wtedy fascynacją rzeczami. pozycją społeczną. W drugim i właściwym znaczeniu sprowadza się tylko do doświadczenia mistycznego. fascynacji. od Chrystusa i miłości. dochodem. że nie odwzajemniają one przyjaźni. w swych pytaniach także o swój los. 4. Jest otoczony wytworami. bezinteresownie. wdzięcznością. co oddala od Boga. Jest doznaniem bezpośrednim i nagłym. o sens życia. Mamy służyć ludziom cierpliwie. sytuują w samotności. Asceza jest wyborem Boga w Chrystusie. oddania. dobrem. Służy rzeczom. Gdy stają się celem naszego życia. stanowiskiem. gdy ją podejmie przez Osobę Chrystusa. Polega też na dzieleniu się naszymi rzeczami. oddaniem. izolują. Pragnie doznawania wdzięczności. Osoby domem człowieka Przyzwyczajono nas do wiązania naszego losu z potrzebami lub cennymi rzeczami. swym stanowiskiem. przyjaźni. są to ważne sposoby służenia ludziom. stanowiskiem. Przebywa z nimi. Polega na pomijaniu tego. wiążą wyłącznie z sobą. chorzy. niezmienna Teraźniejszość Samoistnego Istnienia. Owszem. Zawsze też aktualny jest Bóg. Miłość jest pełnym czci służeniem ludziom. z wyrozumiałością. Człowiek może mieć udział w tej miłości. z wystarczającym lub wysokim dochodem. naszego im oddania. właśnie izolują. nasza pozycja osób. naszym czasem. dobroci. aby ludzie nie byli głodni. w którym ujawnia się nasze człowieczeństwo. Tymczasem człowiek potrzebuje i pragnie odwzajemnienia fascynacji. niepewności.miłość. zagubieni w podróży. miłości. są kompozycjami. z pozycją człowieka. bezdomni. 84 . gdyż są potrzebnym nam domem. wiara i nadzieja. Dramat zorientowania życia na wytwory polega na tym. aby być z nimi. wytworzonymi przez naszą myśl i wysiłek fizyczny. Mistyka w pierwszym znaczeniu to etapy i przejawy pogłębionego życia religijnego. dochodem. swą pozycją wśród ludzi. Są martwe. którego wewnętrznym życiem jest miłość. To służenie polega na dzieleniu się prawdą. Boga jako Samoistnego Istnienia. przyjaźnią. w swych kłopotach. Zatrzymując na sobie naszą uwagę oddzielają nas od ludzi. wiedzą. wyłączają nas z tej służby. uwięzieni. bez gniewu.

dobrym 85 . Aniołowie są osobami. a ich istotę. które są miłością. Człowiek jest osobą. której istota jest tożsama z istnieniem. wiary i nadziei. prawdy. ktoś ceniony. doznaję życzliwości i zaufania. Istnienie czyni ją czymś realnym. do rozumienia osób i siebie. Zwierzęta i rośliny nie przejawiają rozumienia innych bytów i siebie. że będę obdarowywany życzliwością i zaufaniem oraz że będę obdarowywał miłością i wiarą. lecz jest także wiązaniem się ze wszystkimi osobami. wiarą i nadzieją. Istnienie i istota są podstawowym i wystarczającym tworzywem osób i wszystkich bytów. lecz także i przede wszystkim w zdolności wiązania się z osobami miłością. aby więc spełniała się też nadzieja. Przejawiają tylko zmysłowe lub fizyczne powiązania z nami. która upodabnia do siebie osoby. Wiara jest otwarciem się. różną od istnienia.Osoba jest samodzielnie istniejącym bytem rozumnym. sensownym celem życia. staje się dla mnie wartością. a zarazem chronienie miłości. udostępnieniem siebie. Nadzieja jest spodziewaniem się. W tym domu odpoczywam. stanowiących z tą materią ciało ludzkie. Nie przejawiając więc rozumności. we właściwym dla mnie domu. Bóg jest osobą. Miłość jest służeniem z czcią ludziom. jestem rozpoznany jako ktoś obdarowywany miłością i wiarą. stanowi rozumna dusza. istnienia. kochany. wprowadza nas w humanizm. Muszę uczynić to trwanie celem swych działań. zaufaniem. Rozumność czyni istotę osoby zdolną do myślowego ogarnięcia świata. że będzie trwała miłość i wiara. Byty i wśród nich osoby. wiarę i nadzieję. wiarę i nadzieję. wyróżniony. z aniołami. wiary. stanowią religię. więzią. nie są osobami. by z nimi i w nich przebywać. dobra. Człowiek jako osoba przejawia się nie tylko w rozumności. a różnią się między sobą zawartością swej istoty. Trwanie powiązań. zawierzeniem. Powiązania z osobami ludzkimi przez miłość. Aby trwała miłość i wiara. pełnym bytem. z Bogiem. Powiązania z Osobami Trójcy Świętej przez miłość. gdyż właśnie osoby są domem człowieka. Sytuuje mnie w więzi miłości. wiedzą. wiarą i nadzieją. autorem odniesień i działań. muszę je chronić rozumnymi działaniami intelektu i woli. czymś cennym. zawsze posiadają realne istnienie. Chronimy ją swoją wiernością Bogu. Stąd Bóg jest tylko Samoistnym Istnieniem. Czynię te relacje miejscem spotkania osób. powoduje ich współprzebywanie. gdy takie powiązania podejmiemy. nadziei. z ludźmi. wybrany. lecz w jego istocie oprócz rozumnej duszy znajduje się także materia jako podstawa własności fizycznych. gdy Bóg je w nas wywoła.

dziękczynieniem. Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość. Chroni swe więzi z nami łaską uświęcającą. a głównie Eucharystię. wprowadził w Jego ojcowską miłość. Chrystus nas odkupił. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu. czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. przebywanie zarazem w Bogu. a z czasem owocami darów 86 . wiarą i nadzieją. Miłość. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób. powiązanych w taki sposób. przebłaganiem za grzechy i prośbą. duszą Kościoła. które są udzielony mi nam sprawnościami odbioru tego. gdy ukochamy Chrystusa. a Bóg przebywa w nas. to przebywanie we właściwym domu człowieka. co Bóg w nas wnosi. powiązanych miłością z Chrystusem. Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła. stanowiąca podstawę nadprzyrodzonej miłości. Przejawia je nasza modlitwa. a przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą. wiarę i nadzieję.życiem. aby trwały nasze więzi z Bogiem. Kościół jest zespołem osób. czyli przywrócił nas Bogu Ojcu. Zarazem chroni ją Bóg. Stało się to dzięki Wcieleniu. Z tego względu Kościół jest sakramentem. Umacnia je i czyni naszym życiem wiecznym. Przebywanie wśród osób ludzkich w powiązaniu z nimi przez miłość. struktury charyzmatycznej. 5. to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. która jest zawsze uwielbieniem Boga. Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele. Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą. A łaska uświęcająca to sama w nas obecność Boga. Daje nam znak pewności i sprawia. gdy staje się w nas obecny. że trwa nasze z Nim powiązanie. że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. nadzieją i miłością. Jesteśmy Kościołem Chrystusa Według teologii katolickiej. powiązani więc przez Chrystusa z Trójcą Świętą także miłością. Chrystus jest głową Kościoła. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało. wiara i nadzieja to sprawność kierowania się do Boga. Tym domem człowieka są właśnie osoby ludzkie i boskie. a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. i darów Ducha Świętego. nasze powiązania z Bogiem. darami Ducha Świętego. Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. Gdy przyjmujemy inne sakramenty. wiary i nadziei. wiarę i nadzieję.

że ktoś. to znaczy są powiązani z Chrystusem. Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII. zwiększa się chwała Boża. w istocie osoby ludzkiej. Piotra. lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości. którzy są w zasięgu Chrystusa. gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa. są w Kościele. nadzieją i miłością. Bóg w nas przebywa. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to. to właśnie widzialna struktura Kościoła. nie jest w zasięgu Chrystusa. Spełnienie tego programu. wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie. następca św. Stajemy się Kościołem. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia. nie jest w Kościele.Ducha Świętego. wyświęceni przez biskupa kapłani. który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa. Kierowanie się dobrem i prawdą. W tym sensie mówimy. I może się zdarzyć. promieniowanie wiarą. jest w Kościele. jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. takimi jak np. i papież. że każde nasze kierowanie się do prawdy i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego. Według teologii katolickiej. zgodność naszej woli z wolą Boga. gdy ukochamy Chrystusa. następca Apostołów. który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia. gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam. ustalenia prawne i instytucjonalne. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. zalecenia ascetyczne. to już widzialna struktura Kościoła. by Bóg nas zbawił. Wyraża ją modlitwa. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą. wyznaczone tradycją. jest naszą moralną świętością. który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. co teraz komuś sprawia cierpienie. ujęta w naszą wierność biskupowi. że teolog. Samą miłość. jest w zasięgu Chrystusa. Może więc się zdarzyć. Nie chodzi bowiem tylko o to. lecz nimi nie żyje. gdyż pogłębia się nasza miłość. kto uważa się za niewierzącego. miłosierdzie i pokój. byśmy byli w Jego zasięgu. że poza Kościołem nie ma zbawienia. Biskup. 87 . gdy ukochamy Chrystusa. style życia religijnego. reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu. gdzie działa. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego. Dzięki temu wszyscy.

jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła. co ludzkie i Boskie. skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa. Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie. Bóg jest nieskończenie odległy. Według teologii prawosławnej. co w nas Boskie. Bóg tylko oddziaływa na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to. gdy mam wątpliwości. Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego. Autor wie. ani się z Nim powiązać. że Bóg nie może w nas przebywać. Chrystus w Ewangelii podał. gdy mam wątpliwości. realistycznej metodologii. jedność duszy i ciała. że jestem w Kościele katolickim. Cieszę się. co chciał powiedzieć. że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego. Ta przemiana jest celem życia religijnego. co Boskie. Nie możemy Go ani poznać. którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystusa na ziemi jest biskup Rzymu. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. Wiem jednak. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. Trzeba powiedzieć. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. Tak postępuje się w normalnej. nazywane sakramentami. W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka. zniszczonego przez grzech pierworodny.a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa. Jak więc rozumieć Ewangelię. że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia. powinniśmy zapytać Piotra. posłanego przez Ojca i Syna. byśmy trwali w więzi z 88 . Według teologii protestanckiej. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest możliwa świętość. ani nas przemieniać. Bóg więc jest nieskończenie odległy. A Chrystus odsyła mnie do Piotra. że Chrystus wskazał osobę. jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny. a więc autora orędzia zbawienia. że gdy mamy wątpliwości. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara. Cieszę się. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża. Ten wpływ nas przemienia. jedność odległości i bliskości. że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne. wyjaśniającą treść prawd wiary. lecz wpływa na nas.

Trójcą Świętą.

6. Matka Boża i Eucharystia
(Medytacja w związku z objawieniem się Matki Bożej Św. Katarzynie Labouré z 18 na
19 lipca 1830)

1) Św. Katarzyna Labouré widzi Chrystusa w Hostii
Papież Jan Paweł II obdarował rok 1987 dwoma wielkimi wydarzeniami
religijnymi: uczestniczył w Kongresie Eucharystycznym II w Polsce i ogłosił ten rok
rokiem maryjnym w Kościele Powszechnym. Swoiście związał Eucharystię z Matką
Bożą. Matka Boża jako Matka zawsze ukazuje swego Syna. Od kilku wieków
nieprzerwanie ukazuje Go nam w Obrazie Częstochowskim. W tym roku z większą
mocą ukazuje nam Chrystusa, utajonego w Eucharystii.
Natychmiast w każdej kaplicy sióstr miłosierdzia kojarzy się nam rok 1830.
Późnym wieczorem z 18 na 19 lipca 1830 na rue du Bac w Paryżu Matka Boża
rozmawia ze Św. Katarzyną Labouré w kaplicy sióstr miłosierdzia przy ołtarzu, na
którym przebywa w tabernaculum realny Chrystus, utajony w Eucharystii.
Matka Boża mówi: „Czasy będą złe... Cały świat upadnie pod brzemieniem
nieszczęść wszelkiego rodzaju... Ale przychodź do stopni tego ołtarza”.1 W tym
zaproszeniu: „przychodź do stopni tego ołtarza”, Matka Boża wzywa do kontaktu i z
Nią, i z Chrystusem w Eucharystii.
Zanim nastąpiło to przepiękne spotkanie z 18 na 19 lipca 1830, Św. Katarzyna
Labouré widziała poprzez Hostię żywego Chrystusa. Stwierdziła krótko: „widziałam
Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez cały czas nowicjatu”.2 Ks. R.
Laurentin tłumacząc to widzenie pisze, że „podczas mszy, nagle, Hostia stała się
przeźroczysta jak welon. Poza postacią chleba Katarzyna widzi Pana Jezusa”.3 Ks. R.
Laurentin dodaje też, że jeżeli te widzenia trwały podczas całego nowicjatu Św.
1

R. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 51.
„J’ai vu ... Notre Seigneur dans le Très-Saint-Sacrement ... tout le temps de mon Séminaire”. R.
Laurentin, Vie authentique de Catherine Labouré, t.l: Récit, Paris 1980, s. 78.
3
„A la messe, soudain, l’hostie devient transparente comme un woile. Audelà des apparences du pain,
Catherine voit Notre Seigneur”. R. Laurentin, Vie authentique de Catherine Laboure, t.l: Réćit, Paris
1980, s. 78.
2

89

Katarzyny Labouré, to zaczęły się po l maja 1830 i trwały, albo do dnia ukończenia
nowicjatu 30 stycznia 1831, albo do ostatniego objawienia cudownego medalika w
grudniu 1830.4
Znamy też widzenie z dnia 6 czerwca 1830. Było to w dniu Trójcy Świętej. Św.
Katarzyna Labouré pisze: „Pan nasz pojawił mi się jako Król, z krzyżem na piersi
(nadal) w Przenajświętszym Sakramencie. Było to... w czasie Mszy św. w chwili
ewangelii. Wydało mi się, że Krzyż spływał (z piersi) na nogi Pana. I wydało mi się, że
Pan nasz pozbawiony był wszelkich ozdób. Wszystko spłynęło na ziemię. Wtedy
właśnie ogarnęły mnie najczarniejsze i najbardziej ponure myśli”.5 Św. Katarzyna
Labouré, w swych skojarzeniach, tłumaczyła sobie to widzenie jako proroctwo,
dotyczące Francji. Myślała o tym, że król francuski zostanie pozbawiony szat
królewskich i stracony.
My przenieśmy to widzenie w nasze skojarzenia. To wprost Chrystus jest
atakowany. Odziera się Go z królewskiej szaty czci. Odmawia się szacunku krzyżowi
Chrystusa. Neguje się godność Najświętszego Sakramentu. Wiele osób nie wierzy, że
pod postacią przeistoczonego Chleba znajduje się realny Chrystus. A negowanie
realności ciała Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym, jest zarazem atakiem na Kościół,
który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, budowanym i jednoczonym w przyjmowaniu
Komunii Świętej.
Widzenie Matki Bożej przez Św. Katarzynę Labouré z 18 na 19 lipca zdarzyło się
w czasie, w którym powtarzały się widzenia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Swoiście więc wiąże się Eucharystia z Matka Bożą.

2) Treści pierwszego widzenia Matki Bożej
Temat Matki Bożej i Eucharystii podejmiemy za chwilę. Teraz rozważmy
wydarzenie religijne na rue du Bac z 18 na 19 lipca, między godziną 11.30 wieczorem a
2 w nocy. Było to w domu sióstr miłosierdzia. Siostra Katarzyna Labouré pragnęła
zobaczyć Matkę Bożą. Prosiła o takie widzenie św. Wincentego à Paulo i swojego
4

„Si les yisions durèrent ‘tout le temps’ du ‘séminaire’ selon Catherine ... le ‘et puis’... invite à penser
que ces visions commencèrent après celles du coeur de saint Vincent, donc, après le l mai; dans ce cas,
elle durèrent environ 9 mois (de ce début-mai au 30 janvier 1831, date de la prise d’habit) ... on mieux 7 à
8 mois ... si la dernière apparition est bien celle de la médaille en décembre”. R. La urentin, Vie
authentique d Catherine Labouré, t.2: Preuves, Paris 1980, s. 149.
5
R. Laurentin: Powiernica Niepokalanej, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 44.

90

anioła stróża. Wieczorem, 18 lipca, zasypiała z przekonaniem, że to widzenie nastąpi.
Myślę, że w tej modlitwie o zobaczenie Matki Bożej nie chodziło o spełnianie się już
teraz pragnień głęboko religijnej dziewczyny, która żyła prawdami wiary. Kształtowały
one jej postępowanie, wypełniały wyobraźnię i pamięć. Te pragnienia widzenia osób
świętych spełniają się po naszej śmierci. Tak Bóg zdecydował. Także Bóg zdecydował,
że jeszcze w tym życiu siostra Katarzyna Labouré zobaczy Matkę Bożą, która objawia
się w tym celu, aby uratować lub ożywić wiarę w Boga i miłość do Boga, zachęcić do
pokuty i modlitwy. W tym pragnieniu siostry Katarzyny Labouré zobaczenia Matki
Bożej chodziło więc o to, aby nie była zaskoczona, aby była wewnętrznie przygotowana
do tego spotkania, aby ze spokojem przejęła całą treść posłania, przekazanego jej przez
Matkę Bożą.
Pragnę wyrazić tu pogląd, że widzenie Matki Bożej lub osób świętych nie jest
wyróżnieniem lub nagrodą. Jest powierzeniem zadania, często bardzo trudnego. Bóg
powierza to zadanie osobom, które Go szczerze kochają i z głęboką wiarą spełnią
powierzone im zadanie. Matka Boża objawia się zawsze w tym celu, aby ożywić życie
religijne. Jak gdyby zastępuje nas w naszych zadaniach katechetycznych, gdy je
zaniedbamy lub gdy nie jesteśmy w stanie przełamać zewnętrznych przeszkód w
głoszeniu wiary. Takie przekonanie wynika z historii objawień.
Dziś obserwujemy inne jeszcze zjawisko w protestanckich i katolickich grupach
charyzmatycznych. Często nie wystarcza nauczanie wiary. Nie wystarczają działania
katechetyczne nasze i może nawet Matki Bożej. Wkracza sam Bóg w osobie Ducha
Świętego i wiąże z osobą oporne serca, niewrażliwe na nauczanie. Grupy
charyzmatyczne żyją radością tego nawrócenia i z czasem, powoli otwierają się na głos
nauczania, by poznać codzienną, szerszą drogę wiernego zdążania do Boga. Cudowny
medalik, objawiony przez Matkę Bożą na rue du Bac, zawiera w swym rysunku postać
Matki Boskiej, Krzyż i dwa serca co stanowi skrót prawd wiary, łatwy do zapamiętania
w okresie załamania się wiary.
Właśnie siostra Katarzyna Labouré jest przygotowana do bezpośredniego
widzenia Matki Bożej. Miała już widzenie serca św. Wincentego à Paulo. Widzi przez
cały okres nowicjatu Chrystusa, jawiącego się jej za postaciami eucharystycznego
Chleba. Jest przyzwyczajona do widzeń. Teraz głęboko pragnie zobaczenia Matki

91

że to jej anioł stróż. Dodaje. Por. które jej powiedziało. 18 lipca. zasłaniające łóżko. oto ona”.30.6 Odsunęła firankę. jak ma postępować w swoich zmartwieniach.30 zbudził ją głos: „Proszę siostry. Zaczyna się rozmowa. To dziecko. Paris 1980. proszę siostry”. Laurentin. że nastąpi prześladowanie zakonów. Drzwi kaplicy otwierają się. Ma przychodzić do stóp ołtarza i tu zwierzać swe troski. blisko fotela ojca duchownego. Komu? Na ołtarzu jest Chrystus w Eucharystii. Swoje objawienia siostra Katarzyna Labouré zwierzała spowiednikowi. Jak to było wtedy u sióstr szarytek? Przecież tego wszystkiego powinna nauczyć mistrzyni nowicjatu. Opisała je po 46 latach.Bożej. I za chwilę powiedział: „oto Najświętsza Panna. Siostra Katarzyna Labouré nie wie. Siostra Katarzyna Labouré musiała prawidłowo rozwinąć swoje życie religijne w wersji zakonnej. Anioł zaprowadził siostrę Katarzynę Labouré do ołtarza. tym razem głosem mocnym i rozstrzygającym mówi: „To jest Najświętsza Panna”. Siostra Katarzyna Labouré usłyszała szelest jakby jedwabnej sukni. prowadzi ją do kaplicy. gdyż tam czeka na nią Matka Boża. i zobaczyła pięcioletnie dziecko. siedzącej w fotelu. 80-90. które jej zleci Matka Boża. że rozmowa dotyczyła . że wszyscy śpią. Ale w Zgromadzeniu „nie przestrzega się reguł”. a siostra Katarzyna Labouré wie. W rozmowie tej Matka Boża uczyła siostrę Katarzynę Labouré. Anioł jednak. Pomyślała. czy to naprawdę Matka Boża. „Powiernica Niepokalanej”. Vie authentique de Catherine Labouré.l: Récit. t. księży. Około godz. Klęka przy Matce Bożej i opiera ręce na jej kolanach. Anioł jest rozświetlony. niczego nie usłyszą. 11. W fotelu siedziała Matka Boża. E. jak ma odnosić się do swego spowiednika. s.szeroko mówiąc . Dziecko odpowiedziało. żeby wstała i udała się do kaplicy. W kaplicy są zapalone wszystkie światła. właśnie dziś. Wszędzie jest widno. Jogałła. Matka Boża jest smutna. gdy anioł dotknął je palcem. Sama uczy siostrę Katarzynę życia zakonnego. że przecież może to ktoś usłyszeć. by była zdolna przyjąć i spełnić zadania. Z tej pisanej wersji dowiadujemy się. tego autora. 11. o godz. Siostra Katarzyna Labouré już spała w klasztornym dormitorium. Anny. Znamy dalsze wydarzenia. Siostra Katarzyna Labouré już nie waha się.formacji zakonnej. 6 Opis widzenia Matki Bożej podaję za ujęciem R. s. Pomyślmy. I stanie się to wieczorem. reagując na jej myśl. Kraków 1985. że ze wzgardą ludzie będą odnosili się do Krzyża Chrystusa. 46-56. tłum. 92 . bo ma w oczach obraz św.

. ale w czasie modlitw usłyszysz mój głos”. w życiu wiecznym. A potem było widzenie 27 listopada 1830 roku. 8 Widzenie z 27 listopada i z grudnia 1830 opisuję zgodnie z tekstem przekładu książki R. Siostra Katarzyna tej nocy już nie zasnęła. którzy się do ciebie uciekamy”. z rękami wyciągniętymi ku ludziom. wszelka władza.. Było jeszcze jedno objawienie.VII. To w Krzyżu Chrystusa Bóg Trójjedyny: Ojciec.. skierowane do Krzyża Chrystusa przez Jana Pawła II podczas Mszy Świętej w Krakowie w czasie III pielgrzymki papieskiej do Polski. że tak ma wyglądać cudowny medalik. gdy o nie prosimy. 93 . Matka Boża ukazuje się za tabernaculum na środku ołtarza. jakby wokół obrazu. Wokół postaci Matki Bożej.. ostatnie. tłum. I módlmy się słowami Ojca Świętego: „Bądź pozdrowiony. w białej sukni i błękitnym płaszczu. Zobaczymy Cię po śmierci. To w Krzyżu jest Ci dana. W Krzyżu poznaliśmy miłość.. Zrozumiała. w jasnym welonie na głowie. Józefa. I czy usłyszę Twój głos w czasie modlitw? Czy usłyszymy 7 Ave Crux. Tylko „włosy w dwu pasmach przykryte są czymś w rodzaju naczółka przybranego koroneczką szeroką na dwa palce". Matka Boża ukazała się jej obok obrazu św. 46-60. Homilia Ojca Świętego podczas Mszy świętej podniesienia relikwii Błogosławionej Jadwigi. Bądź pozdrowiony.. wzniesiona nad ziemią. 5. Krzyżu Chrystusa!. Krzyżu Chrystusa!.. Nie zobaczymy Cię.... Z rąk wychodziły promienie jako symbole łask. „Przegląd Katolicki” 75. tę miłość aż do końca”. I informacja: „Nie zobaczysz mnie już więcej.30 po południu.Zacytujmy natychmiast słowa uwielbienia. nr 27. że zasłaniają stopy Matki Bożej. tak dużo. Matko Boża. To w Krzyżu jest moc odkupienia człowieka. Odprowadził ją w widzialnej postaci jej anioł stróż. Syn i Duch Święty stał się życiem dusz nieśmiertelnych.8 Nie zobaczę Cię. z dn. 2 w nocy.7 Po rozmowie z Matką Bożą siostra Katarzyna Labouré wróciła do dormitorium. o Chryste. w tym życiu. Jest ubrana tak samo jak w widzeniu z 27 listopada... napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta. Była godz. Po chwili obraz odwrócił się i na jego odwrocie siostra Katarzyna Labouré zobaczyła literę „M” z małym Krzyżem umieszczonym powyżej. 1987. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”. Katedra Wawelska. Kraków 1985. 10 czerwca 1987. także o godz. a na dole Najświętsze Serce Jezusa i Maryi". E. módl się za nami. w grudniu 1830. Tylko z rąk wychodzi więcej promieni. 5. 5. Siostra Katarzyna Labouré ujrzała Matkę Bożą o godz.30 po południu. s. Jogałła.

w jej przejrzystej osobowości Duch Święty swoiście się przejawia. że dzięki Przeistoczeniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w postaciach Chleba i Wina. Wszystko w Nim aktualnie się „dzieje”. Ojciec zarazem nieustannie kocha Syna. ludzkie ciało. że Duch Święty jest nieustannym Niepokalanym Pochodzeniem od Ojca i Syna. należące do tej natury. Tym imieniem Duch Święty „podzielił się” z Matką Bożą. a nie w Jego Osobie. a od Ojca i Syna nieustannie pochodzi Duch Święty. trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem co do istnienia.: „Rozumienie Eucharystii” (w druku). między Wcieleniem i Przeistoczeniem. że ponieważ w Bogu wszystko jest Bogiem. wychodzące z Twych rąk! Matka Boża uprasza nam łaski. Od Ojca i Syna jako ich wzajemna miłość pochodzi Duch Święty. 94 . Bóg jest aktualną teraźniejszością. Ojciec i Syn są jednym Bogiem i w związku z tym są jednym pryncypium Ducha Świętego. Teraz po zmartwychwstaniu Chrystus swoiście kryje swe człowieczeństwo. Można powiedzieć. Jeden Bóg co do istnienia jest w swej istocie Trzema Osobami. Bóg Ojciec nieustannie rodzi Syna. a uwyraźnia człowieczeństwo. a Syn nieustannie kocha Ojca.wewnętrznie Twój głos? Skieruj na nas promienie. a inaczej mówiąc. który teraz „siedzi na prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i zarazem przebywa w Najświętszym Sakramencie.9 Jest to wciąż więź między Matką i Synem. ujętego w Jego pochodzeniu. Chrystus jako jedna Osoba Boska o naturze Boskiej i ludzkiej przyjmuje z racji natury ludzkiej. Niepokalane Poczęcie to najpierw imię Ducha Świętego. Ta więź wskazuje na Trójcę Świętą. Maksymilian stwierdza. że dzięki Wcieleniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w ludzkim ciele. a uwyraźnia 9 Przeczytam tu fragment swego artykułu pt. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna jako jednego Boga będąc w istocie Boga Trzecią Osobą Boską. Można też powiedzieć. Skierujmy więc na chwilę naszą myśl do Trójcy Świętej. Św. Niepokalane Poczęcie jest z kolei imieniem Matki Bożej. jako Swego Syna. Niepokalanym Poczęciem w Bogu. Bóg Ojciec rozumiejąc siebie tym rozumieniem rodzi Słowo. Żyjąc na ziemi Chrystus swoiście kryje swą Boskość. Uprasza łaski Chrystusa. 3) Ascetyczne aspekty Wcielenia i Przeistoczenia Rozważmy więź między Matką Bożą i Eucharystią. gdy o nie prosimy. gdyż w Niej. Duch Święty sprawił dziewicze poczęcie Chrystusa w łonie Maryi. Tomasz z Akwinu dopowiada tu.

swą Boskość i w Eucharystii udostępnia nam swą mękę krzyżową. celem naszego uświęcenia jest życie wieczne”. W tym Kościele Chrystus jest Głową. Sakrament więc wskazuje na mękę Chrystusa jako na to. Ciało Mistyczne Chrystusa to my wszyscy. jako człowiek sprawia go przez zasługę i sprawczo. co wyprzedza nasze uświęcenia... Dzięki temu Eucharystia sprawia jedność Ciała Mistycznego. ujawnia łaskę jako to. że zawiera w sobie coś absolutnie świętego. aby to życie 95 . I tym różni się Eucharystia od innych sakramentów. I dodajmy. Św. bez którego nie spełnia się zbawienie. Sakrament wskazuje więc na słowo Wcielone jako na przyczynę uświęcenia przez mękę krzyżową. Jest Eucharystia zarazem spełnieniem się życia duchowego. co zawiera w sobie coś świętego (aliquid sacrum). Zauważmy tu. Św. A Duch Święty jest duszą Kościoła. Ten wewnętrzny skutek sakramentu sprawia Chrystus . Tomasza „sakramentem nazywamy to. gdyż wszyscy zostaliśmy zbawieni i przez Eucharystię mamy dostępować zbawienia uczestnicząc w Jego męce. (solus Deus operatur interiorem effectum sacramenti). lecz instrumentalnie. To życie duchowe jest podobne do życia cielesnego.. mianowicie samego Chrystusa (ipsum Chri-stum)”. Tomasz dopowiada też. jako człowiek ma moc szafarza sakramentu. Według św.Bóg. że „sam Bóg sprawia wewnętrzny skutek sakramentu. że „sakramentem nazywamy to. gdyż ludzka natura Chrystusa jest narzędziem jego Boskości (humanitas est instrumentum divinitatis eius).. wprost w Jego Osobie stając się Mistycznym Ciałem Chrystusa. gdyż nie ma zbawienia poza Kościołem. że według św. że: „przyczyną naszego uświęcenia jest męka Chrystusa. co w nas sprawia męka Chrystusa i zapowiada przyszłą chwilę. także jednak jako człowiek. pochodzi od samego Boga (est a solo Deo)”. Chce być dostępny każdemu człowiekowi. Rozwija się i osiąga dojrzałość. Chrystus jako Bóg ma w sakramencie moc sprawcy. co wskazuje na nasze uświęcenie”. Jako Bóg sprawia ten skutek swą mocą. W tym Kościele jest nam dostępny Najświętszy Sakrament. stąd łaska. Chrzest jest urodzeniem się człowieka do życia duchowego. kochający Chrystusa i przez to razem z Chrystusem stanowiący Kościół. kresem wszystkich sakramentów i otrzymywaniem Chrystusa w Kościele. która jest wewnętrznym skutkiem sakramentu. formą (lub mocą) naszego uświęcenia jest łaska i cnoty. Tomasz mówi ponadto. Tomasza „sakramenty Kościoła są ustanowione dla wspomagania człowieka w życiu duchowym”.

Stanowi to podstawę różnych imion Eucharystii. Ze względu więc na to.rozwijało się. Tomasz ujmuje Najświętszy Sakrament właśnie z kilku punktów widzenia. św. Communio oznacza tu dar dawany i przyjmowany. to znaczy łaską (bona gratia). podobnie jak potrzebny jest pokarm w życiu cielesnym. Jest także zarazem ofiarą. jako pełny łaski. Jest Eucharystią. komunię i wiatyk. jej stałą wśród nas obecnością. Wskazując na łaskę. 96 . na Chrystusa dla nas. co w Najświętszym Sakramencie wyprzedza nasze uświęcenie. na to. Jest bowiem pamiątką męki Pańskiej. co wyprzedza nasze uświęcenie. potrzebny jest pokarm. a zarazem wzajemnie jako części Mistycznego Ciała kontaktujemy się między sobą i ze sobą jednoczymy. 3) Imię: Pokarm duchowy Jest Najświętszy Sakrament. komunią. co się aktualnie stanie. pokarmem wspomagającym nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. na wspomaganie nas w życiu duchowym. Jest to ujęcie z pozycji tego. ukazuje ten Sakrament jako Eucharystię. który jako łaska niestworzona. które zaczęło się dla nas w Chrystusie. gdyż doznajemy łaski i samego Chrystusa. w tym Sakramencie realnie obcym. jest tym pokarmem i jest już w nim doznawaniem Boga. Najświętszy Sakrament jest wnoszącą łaskę Eucharystią. Jest to ujęcie Najświętszego Sakramentu ze względu na jedność Kościoła. gdyż łaską Boga jest życie wieczne. 4) Imię: Eucharystia Jest Najświętszy Sakrament z tego względu zarazem Eucharystią. Jest wiatykiem (viaticum). Ze względu na nas. 1) Imię: Najświętsza Ofiara Jest Najświętszy Sakrament prawdziwą ofiarą (sacrificium). udziela się nam przez Najświętszy Sakrament. 2) Imię: Komunia święta Jest Najświętszy Sakrament spełnianiem się jedności Kościoła. gdyż w niej kontaktujemy się z Chrystusem uczestnicząc w Jego ciele i Boskości. Św. zawartego w Najświętszym Sakramencie. Tym pokarmem duchowym jest wnosząca łaskę Eucharystia. Tomasz ukazuje Najświętszy Sakrament jako ofiarę. ujęty ze względu na nasze przyszłe zbawienie. Jest z tego względu Komunią świętą (communio). co je spełnia i co zapowiada przyszłą chwałę. a spełnia się nasze uświęcenie. wiatykiem i hostią.

Ciało moje’”. zupełnie blisko w eucharystycznym Chlebie. zastępując Chrystusa. nadzieja. ile powinien płakać człowiek. aby z oczami pełnymi łez pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym. jak zranionego. znakomita struktura osób. W Eucharystii jest wprost Chrystus sam w sobie (ipse Christus. które niech nam scharakteryzuje cytat z mojej książki „On ma wzrastać”: „Czasem pojawia się w człowieku tęsknota. czymś zawierającym samego Chrystusa: inquantum continet ipsum Christum. Gdy o tym pamiętamy. Teraz pociechą jest ogląda. którą kiedyś otrzymamy: bezpośredniego widzenia Boga. od bezpośredniego i tak nam potrzebnego teraz widzenia Go ‘twarzą w twarz’. powinienem ‘pobiec do 97 . otaczać opieką jak gościa lub jak małego synka położonego w żłobie. Oddziela nas od Niego. miłość o kształcie tęsknoty.. widzialnego Chleba. powierzony przez Ojca naszej opiece. który jest Ciałem Jezusa. gdy kapłan. wypowie nad chlebem Jego słowa: ‘To jest . która . „Jesteś tu. umęczonego na krzyżu kogoś najbliższego.zwyciężywszy śmierć swym zmartwychwstaniem .. Trudno wyobrazić sobie. Tomasz. bronić Cię. nie zawieść zaufania Boga. którego powali grzech.. żywy i obecny.nie Hostii. bezbronny i dostępny.moc swej miłości. aby pobiec do kościoła natychmiast. może pojawić się w nas odniesienie. (Pojawia się) gorące i bolesne pragnienie. lecz jeszcze nie posiadających władzy poznawczej. aliquid sacrum absolute). danego nam do ręki na zawsze. Jezu Chryste. zarazem jako osobę. Zawsze powinienem być przy Tobie. nasza struktura cielesno-duchowych bytów. Jest Chrystus Najświętszą Hostią. zawierzyła milczeniu Chleba. Bóg je powierzył ludziom z całkowitym zaufaniem. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie. Reagując na to ujęcie z roku 1965. Powinienem więc ‘roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’. oddzieli od Boga i odbierze opisaną powyżej tęsknotę”. I ze względu na to Najświętszy Sakrament jest ponadto Hostią. miłości do nas.5) Imię: Hostia Dodaje św. rzuciwszy wszystko. że Najświętszy Sakrament istnieje nie tylko ze względu na nas.. tak pisałem o Eucharystii w roku 1984 w książce „Dziesiątek różańca refleksji”: „Kieruje nas do Chrystusa wiara.

.. jest także ‘naszym dziedzictwem’.. aby ‘pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad ... Chcemy przeżywać ‘kult eucharystyczny’ z czcią i miłością. a przez Niego i w Nim z całym Kościołem. niegodnością... wszystkim wierzącym w Chrystusa’ i ‘ukazuje . Biskupom i kapłanom . szczególnym naszym dziedzictwem po Apostołach. Ojciec Święty dodaje też w ‘Liście (z roku 1980) do biskupów o tajemnicy i kulcie Eucharystii’. Jest ona powierzona także całemu Ludowi Bożemu. również za moją książką „Dziesiątek różańca refleksji”. naszemu sercu.. powierza się nam z tak bezgranicznym zaufaniem jakby liczył się z naszą ludzką słabością. niegodności.. że „Ojciec Święty Jan Paweł II ..... w encyklice Redemptor hominis (20) napisał . aby zabezpieczyli ‘sakralną godność posługi eucharystycznej.. że ‘jest zatem powierzona ta wielka Tajemnica wiary . „Możemy zapewnić Ojca Świętego Jana Pawła II.. który jest szczególnym dobrem Kościoła jako Ludu Bożego. niebezpieczeństwa 98 . I Ojciec Święty . skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina. rutyną.kościoła natychmiast. Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’ i tak ‘trwać na zawsze w milczącej modlitwie’. rzuciwszy wszystko. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie’”. a często heroicznych wyznawców Chrystusa. tęsknotą i potrzebą.. że ‘sakralną godność’ kapłańskiej ‘posługi eucharystycznej’ zabezpiecza także nasza wiara i nasza miłość do Chrystusa. w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka’. czy wręcz możliwością zniewagi’. naszemu sumieniu. powtarza (w Liście do biskupów). a także przyzwyczajeniami. jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek. że Chrystus ‘w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas. a także owego głębokiego ducha eucharystycznej Komunii. po różnych tradycjach liturgicznych i tylu pokoleniach wiernych.. Poczucie ‘eucharystycznej Komunii’ z Chrystusem. z ogromną miłością wciąż zdumieni ‘bezgranicznym zaufaniem’ do nas Chrystusa i starający się nie zawieść tego zaufania mimo słabości. W związku z tym Ojciec Święty prosi biskupów i kapłanów... naszą troską. naszym przeżywaniem Eucharystii. nasz brat i siostra.. Dodajmy także. że ‘w tym sakramentalnym znaku On . wychowanych w ‘szkole Krzyża’ (Odkupienia) i Eucharystii’”. Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny. Chrystus rzeczywiście obecny . naszym wargom i ustom: jako pokarm’.

Pawła w liście do Galatów 4. że według Soboru Watykańskiego II Najświętsza Maryja Panna jest „Rodzicielką Syna Bożego. podkreślany także przez teologów.16. Powtórzmy to ujęcie zbawienia: Realizowanie zamysłu Boga Ojca przez Chrystusa i dzięki Chrystusowi. gdyż zawsze tęskni do prawdy. Gdy w Raju załamały się kontakty człowieka z Bogiem i gdy nadszedł właściwy czas (gdy nadeszła pełnia czasu). Dzięki Chrystusowi. a przez to najbardziej umiłowaną Córą Ojca i świętym Przybytkiem Ducha Świętego”. rozważając te prawdy wiary uświadomić sobie. Inaczej mówiąc. stwórca porozumienia z ludźmi. 99 .rutyny i możliwości zniewagi. w jaki sposób Matka Boża uprasza nam łaski. Zarazem posłanie Ducha Świętego przez Ojca i Syna do nas. Jest to dynamiczne ujęcie zbawienia. Zbawienia bowiem dokonuje Bóg. Bóg Ojciec napełnia Duchem Świętym ludzi. Rozważanie więzi między Osobami Trójcy Świętej i Matką Bożą jest fragmentem książki pt. każde ludzkie serce. Warszawa 1988. Serce i sumienie przywrócą nas Chrystusowi obecnemu w Eucharystii. Tak to określają teologowie. wywoła łzy żalu i w miłosiernej miłości Chrystusa podejmiemy pokutę: zmianę myślenia i tęsknot. Bóg Ojciec posyła swojego Syna jako Zbawiciela. że całe zbawienie człowieka jest faktem trynitarnym lub że ma strukturę trynitarną.4-5 i w liście do Rzymian 8. dzięki czemu stajemy się przybranymi dziećmi Boga. które tylko Chrystus przez Wcielenie i Odkupienie czyni ukrytym w Bogu nieutracalnym środowiskiem człowieka. że Chrystus zaufał ‘naszemu sercu. Teraz występuje. zaskakujący i piękny moment: to dynamicznie realizujące się zbawienie ma postać statyczną w osobie Matki Bożej.53. który zbawia człowieka. Nasze sumienie.. Jak to się dzieje? 1) Przypomnijmy sobie najpierw. Takie jest ukazanie zbawienia przez św. naszemu sumieniu’. Matka Boża statycznie zawiera w 10 K. dobra i miłości.. s. To serce tęskni do Chrystusa. Wiemy i wierzymy.10 To są prawdy wiary.: Największa jest miłość (l Kor 13. powołując ich czy przybierając ich za synów. stwórca przymierza.13). 84-102. czyniąc ich w ten sposób synami.K. zabezpieczą ‘godność posługi eucharystycznej’ i sprawowanie kultu eucharystycznego z czcią i miłością”. Trzeba teraz. gdy powali nas grzech. 4) Osoby Trójcy Świętej i Matka Boża Więź Matki Bożej z Trójcą Świętą wyjaśnia też nam.

a więc w swoim przeżywaniu religii. Te tytuły. głównie na obszarach protestanckich. I 100 . które się dzieją w osobach. Duch Święty sprawia poczęcie Chrystusa. że jest obrońcą ubogich. Matka Boża wciąż odkrywa oblicze Boga Ojca. nie przyjęliśmy tej propozycji. A w swym osobistym kontakcie z Synem Matka Boża dostrzega i swoiście ujmuje w wierze to. Jest to układ osobowy.sobie to dynamicznie spełniające się zbawienie. że Matka Boża jest wybrana i wyjątkowa nie dla niej samej. Jest to. że jest święty. dzięki poczęciu i urodzeniu Chrystusa. Zarazem Matka Boża w odniesieniu do Boga Ojca wyraża pełne przygotowanie Izraela. Bóg w dalszym ciągu ponawiał i ostatecznie ponowił tę prośbę stając się w drugiej osobie człowiekiem. To są wydarzenia. Wcielenie jest tym otwarciem się i wciąż nieustannym otwieraniem się Boga wobec nas. Całe dzieło zbawcze Chrystusa. które Kościół odnosi do Matki Bożej: Umiłowana Córa Ojca. We współczesnej teologii. od której odwróciliśmy się w Raju. że w swoim przeżywaniu więzi z Bogiem. Jego wolę. lecz dla dobra całego rodzaju ludzkiego. Jego myśl. potężny. Dosłownie Bóg Ojciec otwiera się wobec nas i dzięki odkupieniu przez Chrystusa możemy wrócić do miłości Boga. a) Bóg Ojciec jest autorem całego planu zbawienia. albo wprowadzanie nas z powrotem w miłość Ojca. ujawnia to. ujawniają służebną rolę Matki Bożej wobec Ojca. Zobaczmy to rozważając Matkę Bożą wobec Trzech Osób Trójcy Świętej. Matka Boga. Bóg zaproponował nam miłość. Wszystkie te wydarzenia zbawcze spełniają się dzięki macierzyństwu Matki Bożej. zmierza z powrotem do Boga Ojca. Wyraża Jego zamysł. narodu izraelskiego. Wracamy w Duchu Świętym. do przyjęcia już Zbawiciela. Łukasza 1. że jest miłosierny. Niepokalana. cała działalność Chrystusa. a zarazem służy Ojcu. Zarazem przez swoje macierzyństwo Matka Boża objawia Boga Ojca. że Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi. Odkupienie jest naszym powrotem do Boga. Przede wszystkim objawia Boga Ojca. W Jej osobie spełnia się zbawienie. służy Ojcu z czcią. Wskazują na to tytuły. podkreśla się w tym miejscu. która polega na odkupieniu nas i zbawieniu. Podkreśla się też w teologii maryjnej. ujawnia Boga Ojca. wierny (to ze św.46-55). a zarazem Jej rolę służenia w całym dziele Zbawienia. jak mówi Jan Paweł II. przywracanie nas Bogu. kiedyś odwróciliśmy się od Boga. całego pomysłu zbawienia już objawionego nam w pierwszych księgach Starego Testamentu. które wyrażają w skrócie prawdy wiary.

Otóż Matka Boża ukazuje nam swoistą tajemnicę Chrystusa. Odpowiedziała raczej. jak Bóg proponuje. aby być Matką Odkupiciela. że Matka Boża jest pierwszym teologiem świeckim. Ta myśl zawiera się w liście do Efezjan 1. to jest moja ulubiona myśl. Jest pierwszą osobą spośród ludzi. Matka Najświętsza jest właśnie Służebnicą Pańską.5). Jest to ujęcie o ogromnej urodzie teologicznej.6. która nimi żyje. jak mamy odnosić się do Chrystusa. I Chrystus jest jedynym Zbawicielem. u św. Niech mi się stanie tak. czuje to. słuchać Go. Dokonuje refleksji teologicznej. Znowu to wspaniałe osobowe rozwiązanie. ukazujące więzi Matki Bożej z Bogiem Ojcem. Teologowie ukazują tutaj ogromną delikatność Matki Bożej. którą wyraziłem w książce „Dziesiątek różańca refleksji”.5-6. tak. to rola Matki Bożej polega na tym. co nam powie. Chrystus. Jana 4. zgadzam się.Matka Boża jest zgodna z Bogiem Ojcem w poglądzie na nasze więzi z Chrystusem.18-23. To są akcenty mariologiczne. Niech się stanie tak. Matka Boża doskonale wyraża. że to nie ja rozstrzygam. aby być Służebnicą Pańską.42. b) Syn Boży. aby pomagać w dziele zbawiania ludzi. procesów. Następnie Matka Boża towarzyszy Jezusowi w całej Jego działalności. słyszy proroctwo Anny Prorokini. doskonale rozumie. Jest Matką Odkupiciela. jak powiedziałeś. Zarazem macierzyństwo Matki Bożej jest 101 . że jedynym Zbawicielem jest Chrystus. Pomysł zbawienia jest taki. lecz Bóg.5). przyjmuje wizytę mędrców. w liście do Żydów 8. w pierwszym liście do Tymoteusza 2. Słyszy proroctwo Symeona. wszystko to zapamiętuje i rozważa. cokolwiek wam powie. Na przykład odniesienie się Matki Bożej do Chrystusa w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko. Zbawienie to Chrystus. która je spełnia. że Chrystus jest Zbawicielem. Uświadamia sobie wszystko. Jest świadoma tego. Można by powiedzieć. co się zdarzyło i co usłyszała. która zna prawdy wiary Nowego Testamentu. cokolwiek wam powie” (J 2. Zbawienie nie jest układem relacji. Nie powiedziała do anioła: dobrze. jest ośrodkiem całego planu czy pomysłu zbawienia. nie jest apostołem. Nie jest bowiem kapłanem. spełnić wszystko. Powiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. że rodzi Syna Bożego w ludzkim ciele. Skoro Chrystus jest Zbawicielem. co się wydarzyło. Bóg Ojciec podobnie prezentuje nam Chrystusa na górze Tabor: „Jego słuchajcie” (Mt 17. Pierwsza rozważa w swoim sercu wszystko. Tak określiła siebie w sytuacji Zwiastowania. Tę tajemnicę. zróbcie wszystko. jak sobie życzy. Jest matką.

tak jak Ona. kimś wyjątkowym w Kościele. Nie ma innych ważniejszych działań. tak sądzę. który kwestionuje kult maryjny. uzdolnić nas do działań właściwych dziecku Bożemu. w każdym chrześcijaninie. że jest jedynym Bogiem w Trójcy Osób. Dobrze ujęta świętość i osoba Matki Bożej wprowadza nas w kontakt z Trójcą Świętą. odniesienie religijne ma początek w Chrystusie. że zostaliśmy powołani do podejmowania z Bogiem odniesień przez miłość. Inne są pomocnicze. może nie z trudem. Duch Święty mieszka w nas właśnie w tym celu. Według Nowego Testamentu Duch Święty przebywa w każdym ochrzczonym człowieku. Nigdy Matka Boża nie była uważana za Boga. Polska zawsze realizowała religijność katolicką trynitarną. Dzięki temu nie było u nas szans na rozwój protestantyzmu. Tak jak każdy z nas musi pogłębiać relacje wiary w odniesieniu do wszystkich osób. gdy z miłością odnosimy się do Chrystusa. chroni Polskę przed odejściem do objawionej informacji Boga. właśnie Matką. aby być dziećmi Boga. Paweł VI podkreślał w swoim tekście Marialis cultus 25. W ten sposób: przez Chrystusa. w Duchu Świętym. wszystko prowadzi nas do Boga Ojca. c) Duch Święty. Mała dygresja: Sądzę. Nasze pozytywne odniesienie do Matki Bożej. dzięki temu właśnie kultowi. Odnowić serce to z powrotem ożywić w człowieku podstawy jego odniesień do Boga. tak mocnemu w Polsce. Znaczy to. ale Syn Boży jest zarazem Chrystusem. jest Jej Synem i Matka Boża musiała z trudem. Zawsze Polacy mieli świadomość. Zostaliśmy bowiem powołani do tego. musiała podjąć wysiłek pogłębienia wiary. Wypełnia się zarazem przez Chrystusa w Duchu Świętym. aby odnowić serce. Duch Święty 102 . Matka Boża doskonale zna prawdy wiary Nowego Testamentu. wiązania się z Bogiem przez miłość.w Niej głęboką podstawą więzi wiary z Chrystusem. że „w Najświętszej Pannie wszystko się odnosi do Chrystusa i wszystko zależy od Niego”. I podobnie Bóg mieszka w nas dzięki miłości i przez miłość. ale człowiekiem. W związku z tym także nasze osobiste odniesienie do Matki Bożej. można by powiedzieć. ale wypracować swoją wiarę. To są działania chrześcijanina. W Chrystusie uzyskuje swój pełny wymiar. że dzięki temu lekceważonemu kultowi maryjnemu. Przebywa w każdym chrześcijaninie. że Matka Najświętsza jest Matką. do ludzi i do Boga. aby odnowić serce. Nasze odniesienie do Matki Bożej spełnia się więc w swoim największym wymiarze wtedy.

jak zapowiedział to już Abrahamowi. jak dokonuje się zbawienie. co mają robić. które pozwala Jej na skierowanie się do Boga z wiarą. A jest w tym i ta myśl. Problem ten tylko w wypadku Matki Bożej jest tak rozwiązany. miłość wyłączna. że Duch Święty rozwiąże ten problem.zamieszkał też w Matce Bożej przez miłość. dzięki czemu wypowiada Ona „Magnificat”. Jest to zarazem bardzo ciekawy moment w osobowości Matki Bożej. że Duch Święty to sprawi.20).Łk 2. Mateusz 1. że miłosierdzie jest wciąż miłością natychmiast nas wspomagającą. jak odnosić się do Boga. Z całym spokojem i odwagą dopytuje więc o to: jak to się stanie. jest budzeniem w nas poczucia godności (Łk 1.51). Miłość do Boga spełnia się w całym Jej człowieczeństwie i w całej Jej duszy. Jak bliżej teologia ujmuje te więzi Ducha Świętego z Matkę Boża? 2) Bliżej ujęte powiązania Ducha świętego z Matką Bożą. który w miłosierdziu swoim kieruje się do nas. Duch Święty więc swoiście chroni Matkę Bożą przed różnymi zniekształceniami kulturowymi. jest Bóg. W wypadku Matki Bożej nawiązujące do wszystkich Jej umiłowanych projektów życia. Znaczy to. Matka Boża pomyślała swoje życie jako wyłączne odniesienie do Boga i otrzymuje propozycję stania się Matką Syna Bożego. Ta pieśń ukazuje nam głębokie rozumienie prawd wiary. że Jej miłość do Boga. a) Duch Święty tworzy w Matce Bożej nowe serce. nowe serce. na czym ono polega. do całej Trójcy Świętej. c) Duch Święty daje Matce Bożej natchnienie. które pozwala Jej dać Bogu odpowiedź pełną wiary. Zaplanowała dziewictwo i widzi swoiste zakłócenie Jej planu. utrwalając w Niej podstawową wrażliwość intelektu możnościowego.35 i św.46-55 . że przecież Jej pomysłem życia jest wyłączność miłości skierowanej do Boga. Matka Najświętsza daje Bogu odpowiedź pełną wiary. Rozwiązanie niezwykle wspaniałe. nie zostaje zmieniona. Łukasz 1. głębokie rozumienie właśnie tego. dzięki któremu rodzi się w Niej słowo serca.38. Łuka sza 1.19. Duch Święty daje Jej nowe serce. I anioł odpowiada. b) Duch Święty dokonuje w Maryi dziewiczego poczęcia Chrystusa (św. nie znam męża. Moglibyśmy 103 . d) Duch Święty włącza Matkę Bożą do jedności wierzących. jaki jest los ludzi. Tak jest według św. gdyż Jej Synem jest Syn Boży. Taka jest odpowiedź.

Taka jest prawda wiary i świadomość religijna Kościoła. Zarazem teologowie mówią też rzecz wzruszającą. która jest pryncypium. że zmartwychwstanie ciał nie jest naturalnym procesem. Jego zadanie. czytamy.13-14). że ta rola pośredniczenia. W analizach filozoficznych mówi się. sprawił poczęcie Chrystusa. wydarzenie specjalne. które odnosimy do Matki Bożej. Wszystkie tytuły Matki Bożej są opisaniem. gdy została wprowadzona do jedności wierzących (J 14. wskazaniem na rolę. Teologowie zwracają tu uwagę na to. te które na przykład odnajdujemy w litanii. w której skutki Odkupienia spełniają się w jakiejś największej mierze. Jaki udział i jaka rolę? Tę rolę pełni w Kościele Duch Święty. Taka jest myśl wydobyta przez teologów z pierwszego listu do Koryntian 15. wstawiania się Matki Bożej za nami. czyni je ciałami nieśmiertelnymi i dawcami życia. Mówi się też. Matka Boża wstawia się za nami.16. e) Duch Święty powoduje zabranie Maryi do nieba. jest pierwszą w tym Kościele osobą zbawioną. Jest to akcent teologiczny. że włącza Matkę Najświętszą do jedności ludu Bożego. To Duch Święty nieustannie wstawia się do Ojca za nami. odtworzy potem ciało człowieka po zmartwychwstaniu bez większego trudu. Maryja jest dzięki temu wciąż w Kościele. Duch Święty jest dawcą życia. które stanowią nasze ciało. że Duch Święty jest w nas i modli się w nas wzdychaniem niewymownym. że wszystkie tytuły. jest zrozumiała tylko w świetle wstawiennictwa Ducha Świętego. Matka Boża ma w tym udział przez Ducha Świętego i w Nim wstawia się za nami do Boga. gdyż kod jest podstawą zgromadzenia wszystkich tych elementów fizycznych. W związku z tym cała rola Matki Bożej polega na współuczestnictwie w dziele zbawienia i zarazem na swoistym wstawiennictwie czyli na pośredniczeniu w Chrystusie między ludźmi i Bogiem. że forma. Bardzo lubię to wyrażenie. To Duch Święty wskrzesza ciała. To On wstawia się za nami i to jest Jego rola.42-45. która jest zasadą lub kodem ciała. w godzinkach. Duch święty bo wiem wskrzesza ciało. że Chrystus pozostawia Kościołowi w darze Ducha Świętego i Najświętszą Maryję Pannę. W starych przekładach Pisma św. jaką Duch 104 . Duch Święty modli się w nas do Boga.powiedzieć. Znowu teologowie zwracają uwagę na to. 16. wszystkie tytuły Matki Bożej wyjaśniają Jej udział w dziele zbawienia. lecz że jest to proces specjalny.

módl się za nami. módl się za nami. Właśnie uczynił Maryję Matką Chrystusa Mesjasza. Jesteśmy jak gdyby wbudowani w Chrystusa stanowiąc Jego mistyczne ciało. Nasz związek z Chrystusem jest pełniejszy niż związek przyjaźni. który jest spowodowaniem poczęcia Syna Bożego. 105 . zmiłuj się nad nami. To jest stanowienie mistycznego Ciała Chrystusa. Uczynił zarazem Matkę Bożą matką wszystkich wierzących. Święta Panno nad pannami. więc Matką Chrystusa zbawiającego. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament. zmiłuj się nad nami. w istocie Jej osoby. Amen. zmiłuj się nad nami. Wincentego à Paulo) „Był sercem Chrystusa w święcie ubogich”. teraz i zawsze i na wieki wieków. Módlmy się Ojcze z Nieba Boże. stanowiąc Kościół. Święta Maryjo.Święty pełni w Kościele. 7. gdyż stanowimy Ciało Mistyczne Chrystusa. módl się za nami. „Był sercem Chrystusa w świecie” (Miłosierdzie jako rys postawy chrześcijańskiej u św. Napełnił sobą Maryję. Święta Trójco jedyny Boże. Uczynił ją pierwszą wierzącą osobą według prawd Nowego Testamentu.11 Tak określił św. O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami. Krótko zestawmy powiązania Ducha świętego z Matką Bożą: Duch Święty zamieszkał w osobie Matki Bożej. t. Warszawa 1983. Synu Odkupicielu świata Boże. rolę uświęcającą dzięki odkupieniu przez Chrystusa. zmiłuj się nad nami. W: W nurcie zagadnień posoborowych. s. Zamieszkał w Niej także w ten niezwykły sposób. którzy się do Ciebie uciekamy. 186. Wincentego à Paulo Ojciec Święty Jan Paweł II w liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia 11 List Ojca Świętego Jana Pawła II do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji. 15. Duchu Święty Boże. Święta Boża Rodzicielko. To jest pełniejszy niż związek przyjaźni.

Wincentego à Paulo odnoszą do dzieła: Saint Vincent de Paul. 29 listopada 1633 w Paryżu. Dla usprawiedliwienia polskiego przekładu tekstu x.l église paroissiale. Wincenty à Paulo. List Ojca Świętego Jana Pawła II. ich opiekunki i wychowawczyni. 661. Sygnowane cyfrą rzymską i arabską cytaty z tekstów św. 15. Winszuję tej rocznicy i zarazem życzę. Św. Według ks. która już w 1630 roku „zgłosiła się do ks. Celę siostry miłosierdzia stanowi wynajęta izdebka. Dodin. Dukała. Pour chapelle . a przez tę posługę wyłącznie Bogu. wiejskiej dziewczyny.Entretiens-Documents. t. A oto piękny. Profesją zakonną.. zdumiewające w tamtych czasach. s. welonem . aby także Siostry Miłosierdzia były zawsze „sercem Chrystusa w świecie”. Ks. Wincentego à Paulo: „Elles auront pour monastère . Korzystam z tego określenia i czynię z niego dar gratulacyjny dla Sióstr Miłosierdzia w 350 rocznicę założenia Zgromadzenia. St. Pour cellule .les maison des malades et celle ou reste la supérieure. Wincenty à Paulo założył zgromadzenie zakonne.Doświadczenia duchowe i dzieło.une chambre de louage.skromność. Małgorzata Naseau. s. t. dziś 21 rue Monge.14 12 A. Po trzech latach w 1633. by wraz z grupą innych dziewcząt stać się Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia. w domu przy Faubourg Saint-Victor. (seria Maitres Spirituels). Paris 1920-1925. Kaplicą klasztorną jest kościół parafialny. 36-38. gdyż nie zamknięte kratą klauzury. Wincenty à Paulo tworzy Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia przekształcając w grupę zakonną zespół dziewcząt. Pour cloître . wprost rewelacyjny tekst św. édition publiée et annotée par Pierre Coste. kratą klauzury jest bojaźń Boża. W: W nurcie zagadnień posoborowych. 661 por. Wincentego klasztorem sióstr miłosierdzia są sale chorych i dom w którym przebywa ich przełożona.Misji. Wybronił to zgromadzenie i uzyskał dla niego zatwierdzenia kościelne. Wincenty a Paulo.12 Drogą do utworzenia Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia była osobowość Małgorzaty Naseau.les 13 106 .. które pod opieką pani Ludwik de Marillac. Klauzurą jest posłuszeństwo. Wincenty à Paulo i pani Ludwika de Marillac. czym się jest. s. X. ks. sytuującą zakonnicę w społeczeństwie. 186. Wincenty à Paulo . pierwsza siostra miłosierdzia. I-XIV. 199. zdecydowana na bezinteresowną pracę wśród ubogich”. Krużgankami klasztornymi są ulice miasta. 14 Św. później głównie ks. jest dla sióstr miłosierdzia trwałe zaufanie Opatrzności i ofiarowanie wszystkiego. przez swój styl życia i służbę ubogim. Życiem religijnym pani Ludwiki de Marillac kierował najpierw jej spowiednik ks.13 Jej życie religijne kształtował ks. Vincent de Paul et la charité. Bourges 1976. Wincentego. zdecydowały się służyć wyłącznie biednym i chorym. bp Franciszek Salezy i ks. Honoré de Champigny. Correspondance . była już przygotowana. J.

524. ma źródło nasze odnoszenie się do Boga i do ludzi. czym się jest. Wincentego a Paulo sytuuje się w jej osobowości. s. Bogu poprzez służenie cierpiącym i pragnącym zbawienia”. wykluczanie rues de la ville. 17 T. Wincentego a Paulo. wiedzą. skromność. który przebywa w nas. wiarą. Wincentego. sercem.Zauważmy. służba ludziom „cierpiącym i pragnącym zbawienia”. że życie zakonne siostry miłosierdzia. która nas dotyczy. sformułowanych dla sióstr miłosierdzia. Pour grille . skromność.la crainte de Dieu. Wincenty à Paulo.la confiance continuelle dans la Providence. nadzieją. wprowadza nas w dwie perspektywy: pierwsza dotyczy nas. w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. lecz wewnętrzna bojaźń Boża. Nie klasztor. 235. klauzura. 16 Św. Wincentego. W naszej świętości ma więc źródło służenie ludziom dobrocią. umiarkowaniem. l’offrande de tout ce qu’elles sont” (x. krużganki. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. „Bądźcie miłosierni”. t. organizacja społeczna. s. Kozłowski. zapominanie o doznanym dobru. że Duch Święty działa w kimś. mądrością. to odczytanie w propozycjach św. instytucja. ks. łagodnością. VIII. które miał Jezus Chrystus na ziemi. wyrażającym się w pominięciu siebie i ofiarowaniu wszystkiego. lecz Duch Święty. cela. Może dlatego wciąż są wojny. programu życia dla każdego z nas: wewnętrzna wierność Bogu. niechęcią. 107 . gdy ukochamy Chrystusa. niecierpliwość w dialogu i negocjacjach. zaufanie Opatrzności. że ten Duch obecny w tej osobie. to autentyczna świętość”. posługiwanie się kłamstwem. według św. męstwem. że w nas. sprawiedliwością. Pour clŏture — l’obéissance. „W nas dzieje się życie zakonne. Daje to nam w wyniku pełnię osobowości. cierpliwością. druga dotyczy wielkości życia i dzieła św.la sainte modestie. Perspektywa. roztropnością. one sprawiają. to rozumie się. prawdą. kształtowanej przez Ducha Świętego.17 W naszej osobowości. 15. Nie wywołuje w nas tych postaw klasztor. że człowiek czyni to samo”. 15 T. Kozłowski. wdzięcznością. pokojem. Pour voile .16 Naśladowanie więc Chrystusa jest odtwarzaniem Jego postaw z okresu Jego ziemskiego życia. A „pełnia osobowości. 661). daje jej te same skłonności. gwałtowne atakowanie ludzi. tożsame z pełnym chrześcijaństwem. nie w sytuacjach zewnętrznych.15 Ten piękny akcent. odnoszenie się naśladujące Chrystusa. zaufanie Opatrzności i służba chorym. Pour profession . A „gdy się mówi. miłością. 342. brak zaufania. który w nas tworzy postawy Chrystusa z okresu Jego ziemskiego życia.

Konflikty między ludźmi tak się pogłębiły. Potrzebna więc nam jest na co dzień metafizyka bytu. to między innymi: nieposzukiwanie rzeczy lecz osób. Powiedzmy więc wyraźnie. Słusznie św. Nie ukazują tego niektóre współczesne psychologie. Potrzebna nam jest religia. te. gdyż one ratują humanizm i religię. poprzez naszą osobowość Bóg wnosi w świat swą miłość i pokój. O trwaniu miłości mówi metafizyka bytu. Ostatecznie bowiem każdy człowiek pragnie trwania miłości. w osobowości sióstr miłosierdzia.porozumienia. że nie ma w nas świętości. która stanowiąc zespół realnych więzi człowieka z Bogiem . to kierowanie się sprawiedliwością. Gdy pragnie nieutracalności jej trwania. że może temu wszystkiemu zapobiec tylko świętość ludzi. Tak więc. Owoce tych darów. gdyż zbawienie jest właśnie sprawioną przez Boga nieutracalnością trwania miłości. dochody. tak też najpilniejszą potrzebą społeczną jest dzisiaj świętość. Nie obronimy pokoju. Wynika to z analizy tego. widział spełnianie się chrześcijaństwa i życia zakonnego. odbudowującą i chroniącą miłość. jak najgłębszą potrzebą człowieka jest trwanie miłości. teorie społeczne. Wincenty à Paulo w osobowości Katarzyny Naseau. czym człowiek naprawdę żyje. czyli 108 . Nieutracalne trwanie miłości to najgłębsza i podstawowa potrzeba człowieka. to czynienie miłosierdzia czyli reagowanie miłością na najpilniejsze potrzeby człowieka. to łagodność i cichość wobec osób. moralna i mistyczna. o świętości mówi teologia. kierowanie się aż nienawiścią do ludzi i do Boga. które Ewangelia nazywa błogosławieństwami. może to wszystko dzieje się dlatego. (co nazywa się ubóstwem). jeżeli nie będzie w nas świętości. bez świętości nie będą owocowały w nas dary Ducha Świętego. która wyznaczy służenie ludziom z bezgraniczną miłością. te najwznioślejsze. teologia dogmatyczna. wygodniejsze życie. czyli zbawienie. Bez pogłębionego życia religijnego. których brak sprawia cierpienie. to także sprawianie pokoju. techniczne. poprzez którą przechodzą w świat owoce darów Ducha Świętego. nie uchronimy świata przed grożącą nam katastrofą nuklearną. które akcentują w zespole wartości tylko dobra materialne. atak na człowieka i Boga stał się tak powszechny. taka ich osobowość. kłamstwo i nienawiść tak opanowały serca. łączącej ludzi z ludźmi i ludzi z Bogiem. że najpilniejszą potrzebą naszych czasów jest świętość ludzi. Poprzez nas.umożliwia Duchowi Świętemu kształtowanie w nas świętości. to pragnie zbawienia. Spełnia się ona poprzez świętość.

był najpierw synem biednych rodziców. Dodin. il avait redonné à la prédication le bon goût. był wychowawcą dzieci rodziny des Gondi. s. W wielu biografiach i opracowaniach stosuje się chronologiczną prezentację życia i dzieł św. Plus qu’un autre. wychowawcą studentów. został księdzem. w 1626 założył Zgromadzenie Misji. Pierre de Bérulle oraz bpa Franciszka de Sales i pozostawał pod ich duchowym wpływem. Wincentego à Paulo.. dzięki niemu niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w trosce o serca i ciała ludzi. jak pisze A. która dotyczy wielkości życia i dzieła św. wszystkim dostępne. zreformował we Francji wychowanie księży. Wypełnił swą osobowość Chrystusem.. durant quel-ques années. l’invisible amitie de Dieu s’était visiblement nouée à travers les coeurs et le corps des hommes”. 19 List Ojca Świętego Jana Pawła II. umęczonego cierpieniem i pragnącego zbawienia. Wincenty à Paulo był „sercem Chrystusa w świecie”. s. I gdy Duch 18 „Il avait introduit une nouvelle forme de la vie religieuse. Grâce à lui. Dodin. słusznie widział w osobowości człowieka drogę człowieka do Boga i drogę Boga do człowieka i świata. w 1617. Św. w 1633 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Wincentego à Paulo i Siostry Miłosierdzia „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. Ta chronologiczna prezentacja życia i dzieł św. Wincentego. Najpierw właśnie był pełny serca i postaw Chrystusa. jej kapelanem. objął parafię. Owszem. które wizytowała Ludwika de Marillac jeszcze przed założeniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. Son action s était étendue aux religieux qu’il avait encouragés et à l’Episcopat qu’il avait épuré. polega na odczytaniu w życiu i dziele św. 109 . 56. a w majątkach des Gondi duszpasterzem zatrudnionych tam ludzi. tworzył nawę zgromadzenia zakonne i oddziaływał na dawne. un peu de simplicité. le ton et le sens de l’Évangile. potem się kształcił.19 Św. oddziaływał na episkopat francuski.186. wprowadził prostsze formy życia religijnego. Wincenty à Paulo. Perspektywa. A. en un mot. II avait été un des plus habiles et peut-être le meilleur des réformateurs du clergé. Pomaga nam ogarnąć życie tak aktywne i owocujące dziełami o światowym wymiarze. Wincentego innej kolejności wydarzeń niż podają to biografie i większość opracowań. grupy Pań Miłosierdzia. wprowadził do kazań prostotę Ewangelii.poświęconego ludziom i Bogu. że w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. Wincentego jest prawdziwa i słuszna. spotkał ks. wynikająca z akcentu.18 Słusznie Ojciec święty Jan Paweł II w swym liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji nazwał św. a wcześniej.

Z powodu niedożywienia i chorób umierało pięćdziesiąt procent dzieci przed osiągnięciem pierwszego roku życia. Wincentego à Paulo. które miał Jezus Chrystus na ziemi”. co Syn Boży czynił. „co Syn Boży czynił. zgodność więc naszej woli z wolą Boga. Chronologiczne wyjaśnianie życia i dzieła św. Zaczął też na to wszystko reagować. Wincenty à Paulo nie uświadamiał sobie materialnej i duchowej nędzy ludzi. Francja liczyła od siedemnastu do dwudziestu milionów mieszkańców. zapewniających kontynuowanie ujawniania niewidzialnej miłości Boga w widzialnej trosce o ludzi ze strony osób kochających Boga. Taka więc jest kolejność wydarzeń w życiu i dziele św. przebywając na ziemi”. Nie widział jej. VIII. W prowincjach umiera do czterdziestu procent ludzi. co czynię. Dodin podaje. jest świętością. Wincentego à Paulo: najpierw jeszcze nikomu nie znana jego świętość. wreszcie tworzenie struktur. podobnie jak on dobrych i naśladujących Chrystusa. Wincentego à Paulo ukazuje go nam prawdziwie i zrozumiale. Zaczął „czynić to. Rozważmy bliżej tę chronologiczną i przyczynową prezentację życia i dzieła św. Utworzył z nich zgromadzenia zakonne. Nie tłumaczy jednak dzieła jego życia. a dokładniej za panowania Henryka IV. Wciągnął w swe prace ludzi. Wincenty à Paulo zaczai dostrzegać otaczającą go nędzę ludzi. To dzieło zaczęło się od momentu czynienia tego. 524. że w czasach św. z kolei ratowanie zdrowia ciała i duszy człowieka. Średnia 20 Por. 110 . aby właśnie niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w naszej trosce o duszę i ciało człowieka. To upodobnienie do Chrystusa w głębi osobowości. aby trwało chronienie życia ludzi. ich cierpienie i pragnienie zbawienia. ich potrzeby materialne i duchowe. A. przebywając na ziemi”. Wincentego à Paulo. Częste wojny powodują migracje rodzin. z tego. wybuchanie epidemii. A przecież trwała ona we Francji od dawna. Powtórzmy więc. ich niewiarę. potem dostrzeganie nędzy i niewiary ludzi.20 wtedy ks.Święty ukształtował w nim „te same skłonności. zgodność tego. że chronologiczna prezentacja życia i dzieła św. Wincentego à Paulo do Chrystusa. życia ciała i życia duszy. co czynił na ziemi Chrystus. Wincentego à Paulo Przez 36 lat swego życia (od roku urodzenia w 1581 do pełnego nawrócenia w 1617) ks. brak stałej pracy. Św. Wincentego à Paulo. Zaczęło się od wewnętrznego upodobnienia się ks.

Ks. 9. s. Od dziewiętnastu lat działające siostry miłosierdzia żywią w swym domu tysiąc pięćset biednych. bp Franciszek Salezy. Ludzie jednak popadają w analfabetyzm i nędzę. że są sto dwadzieścia trzy diecezje. że w samym Paryżu jest w tym czasie pięćdziesiąt tysięcy niewierzących. cztery tysiące klasztorów. Wincenty à Paulo już wszystko to wie od roku 1617. Nie ma bowiem zorganizowanego nauczania i wychowania. s. Dane liczbowe powtarzam za książką A. Ogłasza swoje pisma kard. Ci. Zakłada Zgromadzenie Misji. Od roku 1638 przyjmują pod swą opiekę rocznie około trzysta sierot. Rozwijają się urszulanki i kształcą młodzież. dwa razy dziennie rozdają zupę pięciu tysiącom głodnych.21 Owszem. Wincenty a Paulo najpierw mobilizuje kobiety do ratowania zdrowia ciała i duszy ludzi biednych. Już organizuje pomoc dla chorych i głodnych. którzy w kolegium w Clermont liczą dwa tysiące osób. że jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy księży i sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników oraz zakonnic. już prowadzi misje. I przypomnijmy. mimo. Zakłada stowarzyszenia Pań Miłosierdzia. którzy mają siedemset świątyń i cztery akademie teologiczne. zdrowie i życie. Przypuszcza. z czasem Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. opiekują się ośmiuset emigrantami. a umiera co miesiąc dziesięć tysięcy ludzi. Nauczają kapucyni. Jest ponadto jeden milion protestantów. Ks. którzy żyją. że na ogół mimo dużej umieralności ludzi ludność Francji wciąż liczy od siedemnastu do dwudziestu milionów. w momentach zmartwienia. Mobilizuje z kolei księży do ratowania myślenia ludzi i ich wiary w Boga. że za sto lub sto pięćdziesiąt lat we Francji Kościół przestanie istnieć. Sam prowadzi rekolekcje dla księży i sławne konferencje 21 A. sto pięćdziesiąt dwa tysiące kościołów i kaplic. Ta duża liczba dzieci powoduje. działają jezuici. W miastach ludzie żyją dłużej. Dodin. Co roku wydaje się dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. sto tysięcy złodziei. że dwie trzecie ziemi należy do kleru. Oblicza się.wieku mieszkańców wsi wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. Dla porównania zauważmy. W tej liczbie tylko trzy do czterech milionów osób umie czytać i pisać. Pierre de Berulle. przeciętnie od czterdziestu do czterdziestu pięciu lat. tracą wiarę. jedenaście tysięcy osiemset rodzin w nędzy. 111 . Jest rok 1652. 6-9 oraz 44-52. że około roku 1660 jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy duchownych oraz sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników i zakonnic. mają przeciętnie dziesięcioro lub dwanaścioro dzieci. Dodina.

Zna bowiem wielu księży. 183-184.wtorkowe.. „Nie przestawał wpajać 22 List Ojca Świętego Jana Pawła II. Wincentego nie było przypadkowe. które staną się początkiem wielkich realizacji jego życia. Wtedy to. ukazuje nam kapłana ogromnie uważnego na znaki czasu. Ks.. kapłana.. proponuje kandydatów na biskupów. lecz „po święceniach kapłańskich. z których utworzył Zgromadzenie Misji.. W cztery miesiące później.. który pozwala się prowadzić wydarzeniom albo raczej Opatrzności Bożej”.. Proponuje kandydatów odpowiedzialnych. Ojciec Święty Jan Paweł II sadzi. przejętych troskę o religijne potrzeby ludzi.. 112 . Wziął do pomocy księży.. Towarzysząc państwu de Gondi w ich podróżach do poszczególnych ich pałaców i wsi. który niepokoi się niskim poziomem życia religijnego duchownych.. Udało mu się otrzymać urząd jałmużnika królowej Małgorzaty. stara się ująć w ramy dobrze zorganizowane poświęcenie sąsiadów i ludzi dobrej woli: powstaje pierwsze ‘Bractwo Miłosierdzia’. aby ratować biedny lud wiejski. s.. Ks. Wincenty à Paulo odkrywa straszną nędzę materialną i duchową ubogiego ludu wiejskiego. biedzie. Do tej troski i walki o człowieka. W latach 1628-1660 odprawiło u niego rekolekcje lub słuchało jego wtorkowych konferencji około czternaście tysięcy księży. że nic w życiu św. ksiądz de Berulle. Stawia czoła grzechowi. Wincenty à Paulo nie zawiódł Opatrzności. Wyszedł z ubogiej rodziny. której wszyscy członkowie byli chorzy. de Berulle pośle najpierw Wincentego do pracy w parafii na przedmieściu Paryża w Clichy-la-Garenne. da mu okazję dokonania odkryć. które ukierunkuje jego życie.. poprzez serię inicjatyw. Opatrzność Boża miała swoje w tym zamiary. Opatrzność troskliwie przygotowuje św. Wincentego à Paulo... chorobom. które posłuży za wzór tylu innym. de Bérulle posyła go na proboszcza do Chatillonles-Dombes. Zareagował na wszystkie odmiany materialnej i duchowej biedy ludzi. W tej zaniedbanej parafii nowy proboszcz przeżyje doświadczenie. Na prośbę króla Ludwika XIII. jakby odwrócił się od ubogich udając się do Paryża w nadziei otrzymania dobrego beneficjum. Pozwoliło mu to zetknąć się z nędzą ludzką.. pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego. każe mu zająć miejsce nauczyciela dzieci w rodzinie generała galer de Gondi. Wezwany pewnej niedzieli w sierpniu 1617 roku do rodziny.22 Św. To. o zdrowie jego ciała i duszy.

w swej epoce. że „św. chorych. pociągnęła za sobą kilka dziewcząt. kontynuowana przez Siostry Miłosierdzia. Znalazł sposoby ulżenia ludziom w cierpieniu. Wychowywał i kształcił. bezinteresownej miłości. Widzimy to dopiero z pozycji dokonań. Wincenty à Paulo 27 września 1660.. wprost „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. jak zorganizowanie w skali światowej opieki nad chorymi i głodnymi? Jakie wewnętrzne moce i motywy pozwoliły mu tak wrażliwie odczytać wskazania Opa23 List Ojca Świętego Jana Pawła II. które wychowywały i kształciły... Zorganizował instytucje. łagodności w stosunku do bliźniego. 184-185. lecz tak że umiał zaradzić tej nędzy. A zmarł św. umartwieniu i gorliwości”. Brat Roger z Taisé pisze. s. naszej pełnej. Dziś już w wielu krajach i na wielu kontynentach troska św. Zalecił Zgromadzeniu Misji nauczanie i wychowywanie księży przez prowadzenie seminariów duchownych.24 Umiał więc nie tylko dostrzec nędzę duchową i materialną ludzi swych czasów. głodnych. osieroconych.. Wincentego do tych działań. jest widzialnym znakiem niewidzialnej miłości Bożej.. skrzywdzonych. jak wiemy. z pozycji kresu jego życia.. I mimo wszystko stawiamy pytania: Dlaczego chciał tego wszystkiego dokonać? Skąd czerpał siły do dokonania dzieł tak ogromnych. dè Taisé. a su trouver les gestes concrets et un langage de feu pour rayonner l’amour brûlant de Dieu qui le consumait dèsirait tant partager”. Bordeux 1981.. jako warunki tych trzech cnót. 24 113 . A gdy. „Saint Vincent de Paul. Wincentego à Paulo i jego walka o zdrowie duszy i ciała człowieka. uwięzionych. W: Au temps de St. To prawda. 165. Wziął też do pomocy kobiety. oczekujących dobroci. zagubionych w podróży. założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. który według niego można było streścić w pięciu zasadniczych cnotach: prostocie.swym towarzyszom 'ducha Pana naszego'.-Vincent-de-Paul. Utworzył grupy Pań Miłosierdzia. Zarazem uświadamiał sobie. że w ogóle potrzebni są „księża dostatecznie wykształceni i gorliwi”. naszej prostoty i łagodności. kalekich.à son épogne. umiał znaleźć. Prezentując jednak chronologicznie jego życie i działania jeszcze tego nie widzimy. Opatrzność przygotowywała św. smutnych.23 Zalecił przemawianie w sposób prosty. et aujourd'hui. a następnie. Zorganizował instytucje społeczne. pokorze wobec siebie. konkretne gesty i język ognia rozświetlającego miłość zapaloną przez Boga”. Frere Roger. s.. które ratowały głodnych i chorych. Wincenty à Paulo... Ludwika de Marillac swym przykładem całkowitego poświęcenia się Bogu przez służbę ubogim.

w osobowości św. T. S. s. którą św. Nie mógł cieszyć się kochaniem Boga. J. że: „po swoim nawróceniu w 1617 roku Wincenty zobaczy w ubogich tajemniczą obecność Jezusa Chrystusa”. 191. Wincentego à Paulo. Wincenty „chrześcijańska miłość położył u podstaw wszelkiej działalności społecznej” i że według niego „działanie charytatywne koniecznie domaga się świętości”. Kozłowski. Wincenty ogarnia chorych i biednych. że chciał ratować ludzi. dirait-on. 208 27 T.27 A. s. 28 A.trzności?” Przyczynowe wyjaśnienie życia i dzieła Św.29 Według nawet tych kilku przytoczonych tu świadectw. a mianowicie: radykalne wyrzeczenie samego siebie i przylgnięcie do Chrystusa”. Frère Roger. Dodin. la pensée n’est qu’une filie et une expression de son amour". z rozeznania sytuacji społecznej. że świeccy mogą się uświęcić wypełniając obowiązki swego zawodu. Wincentego. że św. to myślenie i reagowanie na biedę i choroby zarówno cielesne. że miłość.30 Kolejność więc wydarzeń w życiu i dziele św. s. s. Dodin. Wincentego à Paulo Ks. wspólne ze św. Nowak. Franciszkiem Salezym. s. aby mieli udział w szczęściu kochania Chrystusa. s. lecz odwrotnie. Ks. jest przejawem jego miłości”.26 Ks. jak i duchowe. pisze. P. nie wynika z jego myślenia. au contraire. lecz że zobaczył w nich obecność Chrystusa i zapragnął. de Taise. Dodin akcentuje też to.28 A. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. Wincenty za kard. 26. t. jeżeli nie kochał Boga jego bliźni. Wincentego à Paulo pierwsza jest miłość i Chrystus. 65. I nie tylko dlatego. 29 „L’amour n’est pas une conséquence de sa pensée. Dodin przypisuje św. 231-232. A. grzesznych i czyniących dobro. że św. Wincentemu przekonanie. 30 Por. 26 114 . Wincentego à Paulo była inna niż ukazuje to prezentacja chronologiczna: pierwszy był Chrystus. Dukała. de Berulle dostrzeże w Słowie Wcielonym „największy program chrześcijański. Wyrzekł się siebie i całą miłość skierował do 25 J. „Źródła duchowości wincentyńskiej”. Nowak podkreśla. Wincenty ukochał i do którego „przylgnął”. którego św. Dukała. 15.25 Ks. w swym artykule o doświadczeniach duchowych i dziele św. Miłość i Chrystus wyznaczyły działalność charytatywną i społeczną św. Kozłowski zwraca uwagę. 165. S.

których umiał zachęcić. w alkoholiku i narkomanie. Nie zdarzą się te klęski. że mogą się uświęcić spełniając swe codzienne obowiązki pielęgniarki. w latach więc życia ks. ze wszystkich sił swoich. ujawnia nam. Kierował ich do Chrystusa z pełną odpowiedzialnością za ich życie duchowe. potrzebującego zdrowia ciała i duszy. ojca. w wypędzonym z domu. a wśród nich. którzy odnieśliby się do nas z miłością. biednym. zagubienia. w emigrancie i w uwięzionym. a z kolei tam. potrzebującemu pełnego uzdrowienia. księdza. Zobaczył więc w człowieku i przy człowieku kochającego nas Chrystusa. Wincentego à Paulo. w sierotach i w poszukujących wiedzy. wśród nas święci. Jego odnoszenie się do chorych i biednych z miłością. w którym jest obecny Chrystus. która zaradzała nędzy i grzechowi. prawdy. aktualnie dokuczającemu cierpieniu. potrzebującego naszej miłości i zbawiającej nas miłości Bożej. dobroci. kraj. czy to możliwe? Czyż nie ma wśród nas świętych? Módlmy się o świętych. głód i ogień. a przede wszystkim i najpierw skierować do Chrystusa. w każdym chorym. kontynentów wciągając w to wielu ludzi. z całej duszy swojej. sposobem służenia człowiekowi. zapomnianym. Francja w latach 1581-1660. w błąkającym się. głodnym. ludzkość. oskarżenie. Zaczął więc służyć człowiekowi. a bliźniego swego jak siebie samego. A korzystając ze swego intelektu. ze swej pomysłowości. Bóg nam wybacza. siły decyzji i wytrwałości. z uzdolnień organizacyjnych. jest obecny Chrystus. W każdym także dziś cierpiącym. Może są. miała swych dziesięciu sprawiedliwych. tę służbę zorganizował na skalę Paryża. jeżeli nie niszczy nas jeszcze wojna. dla których. któremu wyznaczył poziom świętości. gdy jest ich choćby dziesięciu. w pozbawionym dochodów lub mieszkania i w pozbawionym czci przez zakwestionowanie. jak obiecał to Abrahamowi i ratuje od zagłady naród. zagrożeń i lęku. kryzysów ekonomicznych i moralnych. A Chrystus kierował ją do człowieka. katastrofa nuklearna. zakonnicy. zagubionym.Chrystusa. O Boże. co dziś już wiemy. Francji. że było 115 . matki. Obecnego w cierpiącym człowieku Chrystusa dostrzegę tylko kochający Go święci. Wincentego à Paulo. gdy obowiązki te uczynią sposobem wyrażania miłości Bogu i ludziom. gdzie Chrystus kierował swoją miłość. jeżeli choć dziesięć osób będzie kochało Chrystusa z całego swego serca. Przekonał zainteresowanych. Może dlatego tyle u nas biedy. gdy ten człowiek cierpi. że nie ma świętych. św.

Żychlińskim. który uzdalnia rozum do wyboru trafnych działań. Poznań 1959. Wymieniony bowiem dar jest najbardziej potrzebny. Mają one dla rozwoju miłości i życia wewnętrznego znaczenie pierwszorzędne. co należy uczynić. Przez dar rady Duch Święty opanowuje teren naszego działania praktycznego dając nam uczestnictwo w naszym Bożym rozsądku. A. „Rozważania filozoficzno-teologiczne”.31 Miłosierdzie. owocującym dobrocią i miłosierdziem. co w zawiłych okolicznościach czynić wypada. kierowanych cnotę roztropności. kiedy chodzi o czynności ważne dla osiągnięcia celu ostatecznego. nazywanym w Ewangelii błogosławieństwem: „błogosławieni miłosierni.. że w 31 A. przywracającej człowiekowi jego ludzką godność przez włączenie go w świat kochających go osób. wówczas rozstrzyga. s. Kiedy rozum wzbogacony cnotę roztropności stoi bezradny na rozdrożu życia. 431-432. wspierane tym darem rady. przebywającego w duszy sprawiedliwej. czego Bóg od nas w danej chwili wymaga. św.to odnoszenie się z miłością miłosierne. Tomasz łączy błogosławieństwo ewangeliczne dotyczące miłosierdzia z darem rady. czyli szczęścia wiecznego. który mieszka w duszy.. człowiek wydaje sądy trafne o tym. by powzięć rozumne postanowienie. Por. który też jaśniał niezwykłym blaskiem w duszy i życiu apostoła i mistyka miłosierdzia. I dlatego w dziedzinie miłosierdzia chrześcijańskiego potrzebny jest w szczególniejszy sposób dar rady.. Św. 420. albowiem oni miłosierdzia dostępie” (Mt 5.. Natomiast z darem rady rzecz ma się zupełnie inaczej: on sprawia. by dojść do celu.. że w ks. Wincentego à Paulo”. Duch Święty. Czynnościami zaś tymi są uczynki miłosierdzia. które łączę rany ciała i duszy.. To miłosierne odnoszenie się do człowieka ujawnia z kolei. które by kierowało czynami naszymi według zasad Bożych i nas pouczało o tym. że zastanawiamy się i pilnie szukamy najodpowiedniejszych środków. Wincenty à Paulo przejawiał wobec ludzi.. Cnota roztropności sprawia. że korzystamy z doświadczenia nabytego w przeszłości. które św. gdyż miłosierdzie polega na miłości zaradzającej cierpieniu. Pod kierunkiem Ducha Świętego..7). 116 . Żychliński... że gdy „zaskoczy nas na drodze zbawienia coś niezwykłego i nieprzewidzialnego. a przy tym wymagają wiele przezorności i roztropności.. że Duch Święty staje się bezpośrednim doradcę duszy.. s. wskazuje. Dopowiedzmy za ks. uświęca je i poucza przez serce. potrzebujemy wyższego światła. Wincentym à Paulo owocują dary Ducha Świętego i głównie dar rady.

To ukazywanie obecności Chrystusa w cierpiącym człowieku jest bliskie dzisiaj budzącej się świadomości teologicznej. Chodzi wtedy o to. „drogą codziennego życia Kościoła”. kieruje nas do Boga. s. 282. Gogacz. zresztą każdy człowiek. „Aktualność ascetyki św. Człowiek sakramentem obecności Chrystusa. to są w niej także cnoty miłości. aby Duch Święty. posłany przez Ojca i Syna. Możemy też tyle już powiedzieć. gdyż są wtedy wyłącznie teologią i filozofią. jeżeli Chrystus. aby i inni kochali osobę. że według encykliki Redemptor hominis. Bóg i Człowiek. którą on kocha. łaska uświęcająca i właśnie Trójca Święta. Wiąże nas realnie z Bogiem miłość. To życie jest dla nas korzystne. 15. tylko naszym życiem intelektualnym. Nasze odniesienia do Boga nie mogą więc być tylko pomyślane. Z tego względu człowiek jest naszą drogą do Chrystusa. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. mógł w nas tę miłość kształtować. M. A jeżeli w jego duszy działają dary Ducha Świętego. Wincenty à Paulo. lecz sprawione w nas przez Boga. że człowiek cierpiący. aby innym głosić radość swego ukochania Chrystusa i zachęcać do podobnej miłości. nadzieja. kierowane do Chrystusa. Kochający bowiem pragnie. To zarazem uszlachetnianie odniesień między ludźmi miłością Bożą. który nazywamy modlitwę zjednoczenia ekstatycznego. Tak właśnie zachowywał się św. przywołany przez miłość. kontaktuje nas w sobie z Trójcą Świętą. t.32 Codzienne życie Kościoła to powodowanie. To miłosierdzie ujawnia warunkujący je dar rady.jego duszy przebywa Duch Święty. Przejawiała się ona poprzez miłosierdzie tym poziomem modlitwy. 117 . W sumie jest to wewnętrzna świętość. aby przez naszą miłość do Chrystusa umacniała się w osobie człowieka obecność Trójcy świętej. Wywoływanie tych uszlachetnień wymaga właśnie przebywania w nas Trójcy Świętej. że do dziś jego miłość zapala serca i wprowadza ludzi do Zgromadzenia Misji i Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia ukazując im w cierpiącym człowieku obecność Chrystusa. Wincentego a Paulo. Warto zająć się bliżej takim tematem w pismach i myśli św. Wincentego à Paulo”. wiara. to On jest drogą człowieka do Boga i zarazem jest drogą Boga do każdego człowieka. Por. jest sakramentem zbawczego uobecniania się Chrystusa. wiary i nadziei. Z taką siłą zachęcał do ukochania Chrystusa. lecz nie wiąże nas z Bogiem realnie. Bóg je 32 Redemptor hominis 13.14.

ujęta z naszej strony staje się wyrażaniem Bogu miłości. Znakiem tego jest chrzest i pokuta. 43.. jest więc w odniesieniu do ludzi służeniem im miłością. IX. a w Nim Boga w Trzech Osobach. aimer Notre-Seigneur veut dire vouloit que son Nom soit connu et manifesté à tout le monde. w której przekazuje sprawiedliwym swą chwałę i sprawia. aby stawała się w nas Jego zbawcza obecność. Wincenty określa jako pragnienie dobra dla osoby kochanej. gdyż Boga odnajduje się przez miłość i w miłości. pokój. IX.33 Tę miłość św. „Aktualność ascetyki św. Selon cela. jako Boską opatrzność i wierność. jako rozmowa człowieka z Osobami Trójcy Świętej. Gdy tą osobą jest Bóg. ujawniającym się w odmianach modlitwy. 255-257. Św. Wincentego à Paulo”. Św. kochamy pełniej człowieka i dlatego w powiązania z ludźmi wnosimy wierność. 36 Por.Wincenty à Paulo. mądrość. Ta obecność wymaga rozmów. Gogacz. 15. Codzienne życie Kościoła. bardziej niż ojca. wyrażającej Bogu miłość przez służenie ludziom miłością. XI. kocha się Go bardziej niż jakąkolwiek rzecz. 19.36 33 Ten fragment na temat codziennego życia Kościoła por. gdy właśnie ukochamy Chrystusa i gdy dzięki temu staje się w nas realnie obecny.. dobroć. a ujęta do strony Boga jest kształtowaniem i pogłębianiem w nas tej miłości przez Ducha Świętego dzięki Chrystusowi na życzenie Ojca. czystość. że nieustannie modlimy się za cały świat. że kochamy Boga całą mocą uczuć. 355. Kochając więc Boga. niezmierzoność.wywołuje. a w Chrystusie ze wszystkimi ludźmi. Eucharystia i inne sakramenty. jest naszym wewnętrznym rozwojem. aby Go znał jako odwieczną prawdę. tak i na ziemi. że pragnie się. że idzie się ku Bogu. Sprawia. mère. wtedy ta miłość polega na tym. matkę. 34 „Aimer quelqu’un. Wincenty à Paulo. przyjaciół. plus que père. powiązanych z Chrystusem miłością. aby imię Boga było znane i głoszone w całym świecie. Modlitwa.34 Kochając Boga ponad wszystko. zaufanie. a w odniesieniu do Boga. przyjaźń.35 Miłość sprawia. que sa Volonté soit faite en la terre comme au ciel”. t. amis. że kochając Chrystusa. Św. kochamy także człowieka. z tekstem artykułu: M. c’est L’aimer plus que soi-même”. nasze życie jako wspólnoty osób. 118 .qu’il regne sur la terre. parents. bardziej niż siebie. prawdę. Ta miłość powoduje. aby Bóg królował na ziemi. dobro. ou une créature quelquonque. Wincenty à Paulo. 35 „Aimer Dieu souverainement: c’est L’aimer plus que toute chose. aby spełniana była Jego wola jako w niebie. c’est lui youloir du bien. Pragniemy wtedy. W tej miłości do człowieka zastajemy Chrystusa. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. ustanowione przez Chrystusa. aby cały świat kochał Boga i Mu służył. dzięki spotkaniu Chrystusa w sakramentach. s.

Dodin. ze wszystkiej myśli swojej i ze wszystkich sił swoich. która spełniając cel. jeżeli „będziesz miłował Pana Boga swego ze wszystkiego serca swego. Wszyscy Słuchacze tęga apelu niech będą święci. tworzy na tym świecie świętych i dobro w tych. s. 127. Będziesz święty. którym tą miłością służymy. 37 Cytuję za książką A.37 Niech Księża Misjonarze będą święci. Niech Siostry Miłosierdzia będą święte. 119 . z całej duszy swojej. wyznaczony jej przez Chrystusa.Miłosierdzie jest tą miłością. a bliźniego swego jak siebie samego”.

to znaczy umiejętności patrzenia na rzeczy z pozycji prawdy i zarazem dobra. który uzyskał sprawność mądrości. Eschaton . skierowującymi do prawdy i dobra. Intelekt czynny lub działający - władza intelektualnopoznawcza wytwarzająca na podstawie jednostkowych przedstawień zmysłowych ogólną postać poznawczą. W ujęciu psychologicznym: całokształt uzdolnień człowieka do procesów poznawczych. z którym przed śmiercią człowieka stanowiła jedną substancję (commensuratio ad hoc corpus). Metafizyka .to. wywołana w nas przez Boga. Metafizyka ogólna -jest to ogólna teoria bytu (zwana niekiedy ontologią). Egzystencjalizm ogólne określenie doktryn i poglądów. Intelekt mądry . 2) Dziedzina przeżyć i stanów psychicznych wywołanych 120 . o charakterze intelektualno-wolitywnym.przemiana intelektu i woli człowieka. Intelekt bierny lub możnościowy to władza intelektualnopoznawcza. eschatologia . Kod ciała .(filozofia pierwsza. Intelekt . rozumiany jako kompozycja przeżyć. Inaczej: umiejętność widzenia skutku w więzi z jej przyczyną. który można scharakteryzować jako wskazywanie na podstawowe elementy lub zasady poznawanego bytu.nauka o rzeczach ostatecznych. Mistyka . filozofia bytu). ogólny. która sama z siebie nie wytwarza przedmiotu poznania.intelekt. wywoływana oddziałującymi na nas bytami. Metanoia .forma. lecz odbiera go jako przedmiot istniejący i pozostaje w stosunku do niego w stanie możności. wyznaczonych warunkami zewnętrznymi (kondycja ludzka).1) nie wywołane przez człowieka doświadczenie Boga wewnątrz osoby ludzkiej. których głównym przedmiotem zainteresowania jest byt ludzki. dostępne świadomości. pojawiające się nagle. co jest najważniejsze dla człowieka.SŁOWNIK TERMINÓW Animator . stałe w duszy jej nastawienie na to ciało. Przemiana także religijna. które już się w nas realizują. bezpośrednie. Przez metafizykę rozumie się na ogół główny dział filozofii.osoba pobudzająca do myślenia lub działania.duchowa władza poznawcza do ujmowania czegoś w sposób nienaoczny. zapis w duszy fizycznej struktury ciała.

Relacje ontyczne . oddziałujący na intelekt możnościowy i udostępniający innemu bytowi to. Taki poziom miłości. Sprawności intelektualne .konieczny w bycie element strukturalny (np. malarstwo).wśród odmian modlitwy stan pełnego zaufania do Boga i rozumienie Jego życzeń. Sprawności wolitywne (moralne) . Pryncypium . niesamodzielny element bytu. Proste zjednoczenie .opanowanie wiedzy w określonych dziedzinach. co stanowi podstawę komunikowalnej wiedzy.uświadomienie sobie skutków spotkania. Moment . czym jest i że jest. W zagadnieniach religijnych ważne są relacje istnieniowe wyznaczone istnieniem osób. Sprawności praktyczne: techniczne lub estetyczne (rzemiosło.wiarą w bezpośrednie i doświadczalne zjednoczenie duszy ludzkiej z Bogiem.duchowa władza poznawcza. materia). Rozum . Inaczej intelekt w swym działaniu. odebranych przez zewnętrzne władze zmysłowe. lub doznań z poziomu mowy serca i wrażeń. w szczególności właściwa człowiekowi. Moment bytowy współelement jakiegoś sposobu istnienia. także zasada poznania lub postępowania. forma.trwała zdolność do czegoś.zespół realnych relacji istotowych. wywołanych przez byt. a wola jest zgodna z wolą Boga. przejawiająca się w odrębnej i wyższej od poznania zmysłowego zdolności abstrakcyjnego i dyskursywnego myślenia tj. 121 . Poznanie wyraźne . Sprawność . ustalenia koniecznych w bycie elementów strukturalnych. akt istnienia. nabyta przez działanie. oraz formułowania zasad. także relacji między przedmiotami. w którym ustają wątpliwości w wierze. praw.wyróżniający się.więzi zachodzące między bytami. Poznanie niewyraźne .zdolności woli człowieka do osiągania wyznaczonych sobie celów. Mogą być wyznaczone istnieniem bytu lub jego istotą.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful