MIECZYSŁAW GOGACZ

ARTUR ANDRZEJUK

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ
(ASPEKTY TEOLOGICZNE)

Edycja internetowa wydania pierwszego
 Mieczysław Gogacz, Artur Andrzejuk 2009

SPIS TREŚCI
PREZENTACJA KSIĄŻKI...............................................................................................3
REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Mieczysław Gogacz) ..............................5
WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Artur Andrzejuk) .........9
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI (Mieczysław Gogacz) ........................12
DYSKUSJA.....................................................................................................................29
SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM (Artur Andrzejuk).................36
DOPOWIEDZENIA (Mieczysław Gogacz) ....................................................................51
1. Kryzysy w życiu religijnym .................................................................................... 51
2. Modlitwa i duchowość chrześcijańska .................................................................... 67
3. Współczesny sens ascezy i mistyki ......................................................................... 75
4. Osoby domem człowieka ........................................................................................ 84
5. Jesteśmy Kościołem Chrystusa ............................................................................... 86
6. Matka Boża i Eucharystia ....................................................................................... 89
7. „Był sercem Chrystusa w świecie” ....................................................................... 105
SŁOWNIK TERMINÓW ..............................................................................................120

2

PREZENTACJA KSIĄŻKI
Człowiek powinien żyć godnie, ciekawie i uczciwie, gdy jest zdrowy i sprawny,
również

wtedy,

gdy

jest

chory

i

niepełnosprawny.

Ani

sprawność,

ani

niepełnosprawność nie zwalniają z dążenia do dobra i do życzliwego odnoszenia się do
osób, zarówno do osób ludzkich, jak i do Osób Boskich. Życzliwe, pełne miłości odnoszenie się do ludzi stanowi humanizm. Podobne odnoszenie się do Boga stanowi
religię. I humanizm i religia w życiu osób, głównie niepełnosprawnych, realizowanie
przez nich dobra i miłości do ludzi oraz do Boga, są tematem tej książki.
Książkę stanowią dwa teksty wstępne, dwa główne rozdziały na temat
niepełnosprawności i siedem tekstów o charakterze dopowiedzeń do wątków
problemowych przedstawionych w głównych rozdziałach. Chcąc ukazać genezę książki
i podejmowane w niej zagadnienia, autorzy książki poprzedzają jej główne rozdziały
dwoma krótkimi tekstami, pełniącymi w książce rolę wstępu. W tych tekstach omawiają
przebieg i atmosferę rekolekcji, w których uczestniczyli razem z niepełnosprawnymi w
Ustroniu-Polanie w dniach 6 i 7 sierpnia 1987. Dwa główne rozdziały książki to
wykłady, wygłoszone na tych rekolekcjach przez autorów książki na temat
niepełnosprawności. Temat ten jest ujęty z pozycji humanizmu i religii. Te dwa punkty
widzenia wyznaczyły podtytuł książki, gdyż i humanizm i religia współtworzą teologiczny aspekt niepełnosprawności. Teksty, stanowiące dopowiedzenia, te albo inne
wykłady, głoszone na rekolekcjach, albo rozwinięcia problemów podejmowanych w
wykładach i zgłaszanych w dyskusji. Kryzysy w życiu religijnym stanowiły temat
wykładu, podanego tu w jego dosłownym zapisie. Podobnie tematem wykładu było
zagadnienie modlitwy, podane tu w streszczeniu. O ascezę dopytywano w dyskusji.
Rozwijam więc szerzej ten te mat i uzupełniam go uwagami o mistyce, o którą także
zapytywano na spotkaniach poza kaplicą rekolekcyjną. Poruszany w dyskusji temat
objawień wzbogacam bliższym omówieniem widzeń św. Katarzyny Labouré i
rozważaniami o Matce Bożej i Eucharystii, by nawiązać zarazem do II Kongresu
Eucharystyczne go w Polsce i do Roku Maryjnego w Kościele Powszechnym. Dołączam też wykład o duchowości i działalności św. Wincentego à Paulo, który
zapoczątkował w Europie zorganizowaną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi.

3

kierowane do wszystkich osób niepełnosprawnych. szczególnie do podejmujących pytanie o humanistyczny i religijny sens ich życia.Niech ta książka wyraża nasz szacunek i miłość. 4 .

Wciąż stała pomoc niepełnosprawnym. potem obiad. wynikające w jego parafii z kontaktu młodzieży sprawnej z młodzieżą niepełnosprawną. ubieranie i rozbieranie. bez dziwienia się. Nie jest to właściwie program. W ławkach twarze opiekunek i opiekunów. Około południa Msza święta. Naturalny rytm dnia. kąpanie ich. dziewcząt i chłopców. Na konferencje do obszernej kaplicy wprowadzono wózki inwalidzkie. otoczonej górami. a obok nich opiekunki i opiekunów. Mieszkania w domu parafialnym. Zobaczyłem to wszystko w Ustroniu-Polanie. fachowe pielęgniarki do trudniejszych spraw. których wypowiedź. W sumie sto dwadzieścia osób. Pracuje zarazem w jednej z parafii i prowadzi w niej duszpasterstwo młodzieży oparte na programie oazowym. Ujrzałem czterdzieści osób. układanie do snu. Koleżanki pomagały koleżankom. Religijne wychowanie tej grupy związał z opieką nad niepełnosprawnymi. stały się programem diecezjalnym. powtarzał opiekun. gdy nie była wyraźna. bez kompleksów. Wspólne rozmowy. by wygłosić trzy konferencje w ciągu dwu dni na trwających dwa tygodnie rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej.gdy nie było pogody. lub o dwudziestej po kolacji . ks. na wózkach i na szczudłach. jadalnia w wielkim namiocie. Pytania stawiali sprawni i niepełnosprawni. zaproszony tam. Było też kilku alumnów z seminarium duchownego w Katowicach. a po konferencjach dyskusja. Podczas posiłków śmiech i gwar rozmów. Doświadczenia. Krzysztof Bąk zaradzający kłopotom duchowym i organizacyjnym.gdy popołudniowe słońce skłoniło do spaceru w dolinie. lecz konkretna obecność młodych ludzi przy ich niepełnosprawnych rówieśnikach. rówieśniczki i rówieśników ze szkół średnich i wyższych Katowic.Mieczysław Gogacz REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Ksiądz Krzysztof Bąk jest diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych w diecezji katowickiej. koledzy kolegom. karmienie tych. W swoich trzech konferencjach podjąłem wcześniej uzgodnione tematy: „Życie 5 . Odbywają się tam cztery serie takich rekolekcji w ciągu dwu wakacyjnych miesięcy. którzy nie mają sprawnych rąk. po podwieczorku o szesnastej druga konferencja . o godzinie czternastej konferencja.

Te relacje zawsze można nawiązać. We wszystkich nas jednakowo przejawia się istnienie. wymiarów. nadzieję. Mówiłem więc. wymiary.trudny dla mnie . Tak rozumiałem swoje zadanie. Z punktu widzenia tego. wiary i nadziei. Wszyscy mamy w tym samym stopniu istnienie. Kultura jest przede wszystkim życiem duchowym ludzi i zarazem sumą wytworów. co wytworzone. jedność. gdyż jego stworzone istnienie ogarnia duszę i ciało. otwartość (prawda). wzrostu. ze swoistej konieczności jasnego postawienia sprawy. Wszyscy mamy intelekt i wolę. że jesteśmy ludźmi. w powiązaniach z innymi ludźmi. Co wynika z tego dla powiązań z innymi ludźmi? Co wynika dla nas lub kim są dla nas niepełnosprawni? W każdym przypadku są dla nas apelem o humanizm. słuchem. te zakłócenia niczego nie zmieniają. Temat niepełnosprawności . „Zagadnienie modlitwy”. o spojrzenie na nich jako na osoby. słuchu. kolor. wzroku. oczekiwanie (dobro).wynikał z potrzeb słuchaczy.a na nich owe relacje się 6 . Dusza i ciało stanowią istotę człowieka. ruch. tym usilniej kierują do nas miłość. dotykiem. duszę i ciało. wzrok. już znanymi w tej grupie. wiarę. o wyraźniejsze wiązanie się z nimi miłością. Niepełnosprawni. Zdarzają się jednak zakłócenia w obszarze przejawów duszy i ciała. Zmieniają tylko nasze miejsce w kulturze. Z punktu widzenia kultury jako sumy tego. że należy ujmować człowieka z trzech punktów widzenia: w tych. kształt. kształtu. Ktoś nie może wyrazić swych myśli ani podejmować decyzji. Ktoś nie operuje ruchem lub wzrokiem. dotyk. odrębność. gdy zawodzi ich intelekt i wola. w jakościach. kolor. wzrost. gdyż istnienie i jego przejawy . Wszyscy tak samo na przejawach istnienia budujemy relacje miłości. Ciało przejawia się w fizyczności. Istnienie przejawia się w człowieku jako jego realność. utrwalających to życie duchowe. wiarą i nadzieją. co go czyni człowiekiem. ruch. przekazujących je innym. książkami: „Jak traci się miłość” oraz „Modlitwa i mistyka”. w przejawach jego człowieczeństwa. możemy mówić o niepełnosprawności. słuch. wzroście. takich jak kształt. Dusza przejawia się w intelekcie jako zdolności rozumienia i w woli jako zdolności decydowania. Człowiek jest człowiekiem. ruchu. Niekiedy ktoś nie przejawia w pełni swego intelektu lub woli. a także fizyczność. Tematy życia religijnego i modlitwy wiązały się z moimi. dotyku. ułatwiającego określenie miejsca niepełnosprawnych we wspólnocie osób. „Teologiczne aspekty niepełnosprawności”.religijne i jego kryzysy”. wymiarach.

Są skłanianiem nas do wewnętrznej przemiany. które są dostępne niepełnosprawnym. Cierpienie to ból świadomie przeniesiony w duszę i dzięki temu stający się umartwieniem.nigdy nie ulegają uszkodzeniu. słuchem. Zakony świadczą o tym. wzrokiem. A niepełnosprawni mają świadczyć swym umartwieniem. znoszący swój ból jako umartwienie. wynikającym z ich ułomności. Wykład o niepełnosprawności wymagał ukazania także sprawności w tym. że tym szczegółowym świadectwem np. Gdy odnosimy się do niepełnosprawnych jako do osób. czym są. chrześcijanina jest głoszenie spełniającej się w Chrystusie miłości Boga do człowieka. Tylko tyle. Niepełnosprawność jest czymś ogromnie względnym. że człowiek ma dążyć do życia wiecznego. dotykiem. cierpiący. Nie nazywamy ich niepełnosprawnymi. mimo że nie używają mowy i ruchu.wspierają . Niepełnosprawni są więc lekcją humanizmu. Np. docentowi Bronisławowi Dembowskiemu. Powiedział mi. Najdotkliwszą tęsknotą jest brak Boga. nawrócenia. Bólem osób jest tęskno ta. Wymagał ponadto pokazania tych sprawności. że niepełnosprawni są głoszeniem Eucharystii. wiarą i nadzieją. dopominaniem się. Niepełnosprawni. byśmy kierowali się w kulturze miłością. o nietypowych zachowaniach. o zbawieniu przez Jego krzyż i mękę. Są osobami. Apostołowie i kapłani są świadkami życia i zmartwychwstania Chrystusa. gdyż umartwienie jest podjęciem cierpienia. trapiści dla umartwienia się rezygnują z używania mowy. A wyrażamy miłość ludziom służąc im z czcią swym szczegółowym świadectwem. ruchem. Najkrócej mówiąc. przychodzi. prawdą i dobrem. to mobilizujemy się do pełnego humanizmu. o zbawieniu nas przez Chrystusa. uczą nas przetrwania ciemnej nocy tęsknoty. 7 . wtedy zauważamy. Można powiedzieć. wiarą i nadzieją. Są niepełnosprawni ze względu na oczekiwanie przez nas wytwarzania rzeczy. gdyż w Eucharystii przebywa Chrystus umęczony. Niepełnosprawni są tylko kimś o nietypowej urodzie. lecz Bóg wzywany. do metanoi. powołaniem człowieka jest świadczenie o Bogu przez kierowanie do Boga miłości i podobnie przez kierowanie miłości do ludzi. sakramentki ograniczają ruch zamykając się za klauzurą. Później w Warszawie opowiadałem treść tego wykładu ks. Świadczą swym cierpieniem. Pojawia się tu problem zrozumienia swego losu. Gdy odnosimy się do nich jako do wytwarzających rzeczy. swej drogi życiowej. swego powołania. które uczą nas kierowania się w życiu miłością. że niesprawnie operują intelektem.

Dyskusje w kuluarach dotyczyły głównie. Zresztą fizyczna niepełnosprawność liczy się tylko w kulturze. nawet gdy jest fizycznie niepełnosprawny. po kilku rzeczowych pytaniach. łączącej wzajemnie . jakie niepełnosprawni mogą pełnić we wspólnotach osób. Dzięki temu pełniej zarysował się obraz szans człowieka. Z dużą znajomością tematu przedstawił nie tylko sprawności przyrodzone. w kulturze i Kościele. tematu powołania i posług duchowych. Natomiast dyskusje po wykładach w kaplicy. stawały się wymaganiem świadczenia o Chrystusie. niepełnosprawność fizyczna staje się drugoplanowa.Omówienie tego zagadnienia powierzyłem Arturowi Andrzejukowi. zorientowanej na wytwarzanie rzeczy. Ale tak naprawdę. to mnie obdarowano przejmującym przykładem chrześcijańskiej niepełnosprawnych i ich opiekunów. 8 więzi. choć nie tylko. o szansie dobrego życia w służbie Bogu i ludziom. lecz także sprawności nadprzyrodzone. o prawdzie. W kulturze. Głosiłem w Ustroniu-Polanie konferencje na rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej i jej opiekunów. zorientowanej na życie duchowe i humanizm.

postawy konsumpcyjne. obozach czy oazach. Zaprosił nas tam diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. mówienia. który jest świadczeniem. o kulach. Po powrocie z Ustronia przyjaciołom i znajomym opowiadam swój zachwyt serca wywołany tym. a Profesor Mieczysław Gogacz powierzył mi temat o niepełnosprawnych w świetle teorii sprawności. że na Śląsku i w Zagłębiu ta sytuacja wygląda najgorzej: doszczętne zmaterializowanie. ale gdy swoją życzliwość. I mówi się jeszcze. dwóch kleryków. skrajny utylitaryzm. to każdy z dorosłych zdziwiłby się lub zbył mnie pobłażliwym uśmiechem. i że ta miłość jest największą wartością. sam w sobie. że z młodzieżą jest źle. ale gdybym zapytał kogoś z dorosłych. głodnymi. wykonywania czynności manualnych. że Bóg godzien jest miłości. niekiedy trudnego w kontakcie. utożsamia się z tymi najbiedniejszymi. Kilkudziesięciu ich rówieśników. Nazywa się ją straconym pokoleniem. zamkniętego w sobie. czyli o tzw. nagimi. Dominuje więc młodzież. otwartość i zaufanie odniesie do swego chorego brata. co ujrzałem w Ustroniu. Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem rekolekcji dla młodzieży niepełnosprawnej w Ustroniu-Polanie. „problemy wychowawcze”. godzien jest miłości. Zarazem w tym momencie dzieje się prawdziwa religia. otwartość. Krzysztof Bąk. Jezus Chrystus. ale i z innych miast. dwie panie z kuchni. chorymi. biednego. wtedy właśnie realizuje się humanizm. zgaszonego. otwierających nowe perspektywy. lecz jako źródło najgłębszych odruchów człowieka wobec drugiego człowieka. chrześcijaństwo. nałogi. Kilkadziesiąt młodych osób na wózkach. uwięzionymi. Mówi się. Stać bowiem człowieka na życzliwość. to ks. Nie zadałem tego pytania. Dorosłych niewielu: ks. gdyż już po kilku minutach pobytu w Ustroniu zorientowałem się o co tu 9 . Krzysztofa Bąka z diecezji katowickiej należałoby nazwać wychowawcą serc. z trudnościami poruszania się. o co pytam zwykle na koloniach. dwie pielęgniarki. Bąk. które jest świadczeniem.Artur Andrzejuk WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Jeśli serce rozumielibyśmy nie jako siedlisko uczuć. opuszczonego. atrakcyjnych. zaufanie wobec osób ważnych. uczniów szkół średnich głównie z Katowic. że człowiek. niechęć do nauki.

kto uważałby. sprawniejsi tym. żarty. że wspaniały organizator. Jedni robią to. Talerze. (Zob. dyżurujące w kuchni. Podział funkcji występował już we wspólnotach pierwotnych. Zjedzą. poważnych i wesołych. a nie natury człowieka . w drugiej kolejności. Wszystko odbywa się spokojnie i sprawnie. Wielu wymaga przy tym asysty swoich opiekunów. Trzeba postawić pytanie. stały już na stołach. Choćby posiłek w dużym namiocie. więc nie wiem.chodzi. inni tamto. gwar. Nie wszyscy jedzą przy stołach. gdy przyszliśmy. że ks. młodszych i starszych. Po prostu wstaje jako pierwszy. wykonanie łatwe. Talerze wielu opiekunów są jeszcze puste. jak ks. błyskawicznie roznoszą zupę. Tu. daleki jestem od uznawania problemów ludzi chorych za problem sztucznie wywołany. dobra młodzież. kapelana i. a spać chodzi ostatni. Pełni obowiązki kierownika. 4/84. 10 . a dokładniej. jak doszło do powstania tej wspólnoty. 60-70). Mimo organizacyjnie koniecznego podziału na pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Zwyczajnie więc powiedział i po prostu zorganizował nową oazę pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Krzysztof Bąk zaproponował grupie oazowej z parafii w Halembie zajęcie się niepełnosprawnymi i więcej: jak to zrobił. Krzysztof robi wszystko zwyczajnie. Naszkicowany tu obraz może wywołać jednak fałszywe wrażenie. że rozmowy ogniskują się wokół problemów niepełnosprawnych. Najpierw wprowadzenie wózków. W rozmowach dominuje temat wychowania młodzieży. s. Kilka osób trzeba karmić. zaopatrzeniowca. Recepta jest prosta. Kolejka przy drzwiach. Kluczem do jego zrozumienia jest analiza ludzkiej kultury. Pomyślałem sobie. mogę się jednak domyślać zważywszy. I myliłby się ktoś. flirty. uszytym własnymi siłami i sumptem. zajmują się biednymi chorymi. Oczywiście. czasu jest dość dla wszystkich.że użyję słynnego już rozróżnienia Profesora Gogacza. Nic bardziej fałszywego. Jak w każdej stołówce. Dziewczyny. Oczywiście nie byłem przy tym. niektórzy na swoich wózkach. że propozycja została przyjęta. rozmowy. w stołówce. że jest tu zupełnie normalnie.. tylko trochę więcej niż wymaga tego puste mówienie. „Życie chrześcijańskie”.. też wszystko robi zwyczajnie. silniejsi pomagają słabszym. Mówiłem o tym w swoim wykładzie. Nikt nikogo tu nie pogania. wszyscy są takimi samymi ludźmi i dzielą się tak. Trzeba tylko trochę wysiłku. w Ustroniu. Tu. Problem sprawności i niepełnosprawności zanika. jak wszyscy pozostali ludzie: na kobiety i mężczyzn. którzy się dopiero uczą. podział ten nie wykracza poza ramy organizacji życia.

harcerstwa. 11 . jest bardzo dużo. szkoły lub parafii? A najlepiej ze wszystkich tych stron. że kontakt z niepełnosprawnymi wychowuje. Potrzeb. wychowanie przez nauczanie dzielenia się sobą z ludźmi chorymi. i swoich opiekunów. przywoływanego już dwukrotnie w tej wypowiedzi. co opisałem wyżej. Trzeba tylko czyjejś inicjatywy. że jeszcze raz użyję zwrotu Profesora Gogacza. Zmuszeni do ufania ludziom przez swoje kalectwo. są wychowawcami i ks. Dużo jest bowiem potrzeb ludzi chorych i dużo zaniedbań wychowawczych. Chciałbym na zakończenie zaproponować wychowawcom młodzieży. Są „strażnikami humanizmu”. Dlatego w dobrych szkołach dzieci chore są rozdzielone po klasach. może właśnie ze strony ruchu oazowego. jakże często wynoszonego z rodzinnych domów. Dlatego w świadomości wychowawców tkwi przeświadczenie. niepełnosprawni. Ludzie chorzy bowiem są apelem o naszą pomoc. Tu tkwi klucz do zrozumienia tego. z obydwu stron.To oni. uczą tego zaufania. by oduczać swych rówieśników egoizmu. Uczą więc humanizmu. Uczą nas dzielenia się troską i miłością. Uczą więc odnoszenia się z nadzieją do osób. Krzysztofa.

Mieczysław Gogacz

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI
1. Miłość sposobem służenia osobom
Chcę od razu podać aspekt i kryterium ujmowania w tym wykładzie człowieka w
jego odniesieniach do innych ludzi. Kryterium to jest oczywiście religijne i zarazem
humanistyczne. Polega ono na tezie, że jesteśmy dla innych osób, że jesteśmy na to, aby
służyć z czcią innym osobom: ludziom i Bogu. Tak rozumiem w ogóle człowieka w
jego działaniach.
Proszę sobie wyobrazić człowieka, który wszystko kieruje do siebie, wszystko
orientuje na siebie nie służąc innym ludziom. Jest to przecież wręcz nieeleganckie, ma
coś z kradzieży. Nie biorę jawnie rzeczy cudzych, tak jednak manipuluję ludźmi, że
wszystko jest dla mnie, tak wszystkim kieruję, że korzyści płyną do mnie. Znamy takie
zachowania człowieka.
Przypomnijmy dla potrzeb tego wykładu, że miłość ludzka może mieć kilka
poziomów. Pierwszy poziom miłości jest poziomem odpowiedności natury: człowiek człowiek, człowiek - Bóg. Osoby odpowiadają sobie. Nawiązuje się kontakt między
nimi na zasadzie tej ich odpowiedniości. Jest to kontakt bardzo powszechny, najniższy
zresztą poziom odniesień, wiążących osoby.
Drugi poziom to miłość, w której chodzi o dobro dla mnie. Nawet to ładnie się
nazywa: dobro dla mnie. Owszem, należy dbać o siebie, należy odnosić się do siebie z
miłością, z troską i nawet z wyrozumiałością. A w okresie głębokiego stresu, załamania,
należy odnieść się do siebie nawet z miłosierdziem. Trzeba i wobec siebie zajmować
postawę miłosierną, to znaczy spojrzeć życzliwie na własne cierpienie, nie złościć się na
dokuczające nam stresy. Kierowanie się dobrem dla mnie jest swoiście szlachetną
postawą. Zawiera się w niej jednak niebezpieczeństwo manipulowania ludźmi i to, że
wszystko podporządkuję sobie. Może płynie to z tego, że ta miłość, ten drugi jej poziom
(pierwszy jest odpowiedniością natury), jest wyzwalany pięknem. Z powodu piękna
osób chcemy tego piękna dla siebie. Pragniemy piękna duchowego, fizycznego, piękna
rzeczy, jakiegokolwiek. Piękno budzi w nas potrzebę, wprost pożądanie tych pięknych

12

rzeczy, wartości i cech. Chcemy z kimś być, bo ładnie mówi, bo lubimy jego głos, bo
jest zabawny, bo żartuje. Jest to słuszne. Wolno nam chcieć tych rzeczy, lecz nie tylko
do tego ma sprowadzać się nasze odniesienie do człowieka.
Musi pojawić się trzeci poziom ludzkiej miłości, który nazywa się umiłowaniem.
Jest to poziom, który polega na tym, że chcę dobra drugiej osoby. To jest dopiero
ludzka miłość. Chcę tu wrócić do kryterium ujmowania działań człowieka. Tym
poważnym, normalnym kryterium, przy pomocy którego trzeba rozstrzygać różne
odpowiedzi i sprawy, jest dobro drugiego człowieka. Jesteśmy dla kogoś, nie dla siebie.
Rozważmy to dobro, którym jest służenie wiedzą o Bogu, wiedzą na poziomie
profesora. Często już mówiłem, że nigdy nie wątpiłem w istnienie Boga. Natomiast jestem specjalistą od tego tematu. Znaczy to, że z racji zawodu i specjalizacji wiem
więcej niż tego osobiście potrzebuję. Jaki więc jest sens mojego, tak zaawansowanego
uczenia się tego tematu, poznawania literatury, metod badawczych, identyfikowania
rzeczywistości, pokazywania tego, że Bóg istnieje i kim jest. Powtórzmy, ta wiedza, tak
szeroka, nie jest mi potrzebna. Jest potrzebna innym. Tak to rozumiem. Jest potrzebna
studentom, których nauczam, ludziom, którzy mnie słuchają. Jesteśmy tak pomyśleni
przez Boga, że w swych dziełach mamy być dla innych. Mamy zastąpić Boga w
mówieniu, który będąc duchem nie przemawia bezpośrednio słowami. Przemówił w
Jezusie Chrystusie, który jest teraz w sytuacji uwielbionej po prawicy Ojca i jest wśród
nas w postaci eucharystycznej. Nie występuje w postaci widzialnego człowieka. Wobec
tego przyjaciele Chrystusa muszą Go zastąpić wobec innych. Jesteśmy przecież
Kościołem, to znaczy jesteśmy realnie ciałem mistycznym Chrystusa. Nasz związek z
Chrystusem nie jest więc tylko związkiem koleżeńskim, przyjacielskim. Jest związkiem
głębszym: jesteśmy częścią Mistycznego Ciała Chrystusa. Zastępujemy Chrystusa w
działaniach fizycznych. Proszę zobaczyć, jaka to wspaniała rola, jeżeli umie się ją
zobaczyć w perspektywie religijnej. Tę rolę widzę także w perspektywie filozoficznej.
A Objawienie mi to jeszcze ujaśnia, poszerza, pogłębia. Taka więc jest nasza rola:
zastąpić Chrystusa. Zastępujemy Go w różnych sprawach: w nauczaniu, w pomaganiu
ludziom, w leczeniu i w cierpieniu.
Najtrudniej zastąpić Chrystusa w cierpieniu. Cierpienie jest mu potrzebne.
Chrystus bowiem zbawił świat przez mękę i śmierć krzyżową i teraz już nie cierpi, gdyż

13

jest w sytuacji uwielbionej. I jest w Eucharystii podczas Mszy świętej. Msza święta jest
uobecnieniem realnej Ofiary, która stała się na Kalwarii. We Mszy świętej Chrystus jest
ukrzyżowany, umiera i zmartwychwstaje. To wszystko uobecnia się we Mszy świętej i
zarazem realnie dzieje. Chrystus jest, lecz nie cierpi. Teraz my cierpimy. Uzupełniamy
to, czego nie ma w uobecniającej się męce Chrystusowej. Przez nas dzieją się skutki
Odkupienia.

Przez

nas,

gdyż

wszyscy jesteśmy

kapłanami

w

kapłaństwie

powszechnym. Niektórzy z nas są kapłanami w kapłaństwie służebnym, żeby było
wiadomo, że ta osoba udziela sakramentów. Sami bowiem pewnych sakramentów nie
możemy udzielać, np. nie możemy rozgrzeszać, nie możemy przeistaczać nie będąc
konsekrowani na kapłanów. Jednak według św. Piotra jesteśmy dosłownie kapłanami
czyli pośredniczymy między wspólnotą i Bogiem w ofiarowaniu Bogu miłości.
W tajemnicy miłości Boga do nas zawiera się odpowiedź na pytanie, dlaczego
urodziłem się w Rypinie, dlaczego studiowałem na KUL, dlaczego jestem zawsze w
środowisku katolickim, dlaczego wykładam na ATK. Oczywiście, dzięki filozofii mam
argumenty i powody, dla których wiem, że tak trzeba rozwiązać zagadnienie i wybrać
to, a nie inne stanowisko i pracę. Jednak zostałem umieszczony w określonym
środowisku, gdyż nasza rola polega na tym, aby być dla innych. Ta rola współstanowi
eschaton człowieka. Eschatonem jest to wszystko, co dla człowieka najważniejsze i
najcenniejsze. Eschatonem katolika jest to, co dla niego najważniejsze. Jest to jednak
zarazem trudne: być zawsze dla innych, zawsze służyć osobom w środowisku, w
którym Bóg nas umieścił.
Gdy już odnosimy się do ludzi z miłością na poziomie takim, że im służymy, to
mamy jeszcze kilka odmian tej służby. Może to być miłość, która nazywa się
przyjaźnią. Przyjaźń jest miłością, która łączy dwie osoby w taki sposób, że są pewne
swojej miłości. Według św. Tomasza z Akwinu, przyjaźń tym się charakteryzuje, że
bardzo nas cieszy spotkanie, a nie boli rozstanie. Nie boli, gdyż wiadomo, że znowu się
spotkamy, że nic się nie stanie, że tu miłość się nie zerwie, że będzie trwała. Przyjaźń
więc jest pełną miłością, pełną i trwałą niezależnie od tego, czy rozstajemy się, czy nie.
Jest inna odmiana miłości, która nazywa się „amor”. Tłumaczę „amor” w ten
sposób, że jest to miłość, której towarzyszy cierpienie. Ta miłość bowiem wymaga
obecności drugiej osoby. Bez tej drugiej osoby umieramy z tęsknoty, z zazdrości, z

14

musimy być ciągle przez nią potwierdzani.dzieci. Po drodze potyka się o kamień.rodzice. że syn ma przestać odnosić się życzliwie do matki. Jesteśmy w stanie czynić dobro w porządku humanistycznym. Potrzebujemy Boga na co dzień. W Nim. poruszamy się. Uczono mnie tej miłości w dzieciństwie przy pomocy opowieści. Przyjaźń jest bogatsza. w małżeństwach. że bez obecności i pomocy Boga czynimy samo zło. wymaga na co dzień obecności drugiej osoby. Tak nie jest. Taka jest miłość bezinteresowna. a więc miłość. nie oczekuje rewanżu. jest głębsza. a całą miłość skupić na tej dziewczynie. W pewnym stopniu ta protestancka intuicja jest słuszna. gdyż nie będzie żadnych zaniedbań. Jest też inna jeszcze postać miłości: „caritas”. Skrzywdzone serce matki pyta: czy nie potłukłeś się synku. zdrad. Właściwie bez Boga umieramy. Tak zareagowało serce matki. W protestantyzmie mówi się nawet tak radykalnie. Wciąż brakuje nam Boga. która cieszy przy spotkaniu i sprawia cierpienie przy rozstaniu. która mnie zawsze wzrusza: Jest ukochany syn jakiejś matki. Wtedy to dobro jest owocem darów i owocem cnót teologicznych. jak mówi św. Typowo ludzką miłością człowieka do Boga jest właśnie „amor”. Jest to przykład bezinteresowności. wyrywa jej serce i niesie to serce swojej dziewczynie. w rodzinach: rodzice . Św. żyjemy i jesteśmy. 15 . dzieci .lęku. Jesteśmy pewni. W porządku religijnym czynienie przez nas dobra musi być połączone z działaniem Ducha Świętego. gdy wiąże nas z nią miłość na poziomie „amor”. Bez Niego jesteśmy swoiście zagrożeni. Nic dla siebie. Nie możemy żyć bez tej drugiej osoby. Syn ma dziewczynę. Po tym się ją poznaje. Ta dziewczyna wymaga. żeby przyniósł jej serce matki. Może to oznaczać. Ta odmiana miłości występuje w narzeczeństwach. Natomiast „amor”. Przy okazji chcę powiedzieć. tak jak umieramy bez każdej kochanej osoby. Odwrotnie niż przyjaźń. Miłość bezinteresowna jest wspaniała. Caritas to miłość bezinteresowna. której towarzyszy cierpienie. przewraca się i słyszy: czy nie potłukłeś się synku. Jest to miłość trwała. boli przy rozstaniu. Przykładem tej miłości zawsze są matki. Paweł. która potrzebuje obecności osoby kochanej. że mogę wyjechać. Tomasz tak ją charakteryzuje: jest to miłość. że „amor” jest postacią naszej miłości do Boga. W opowieści jednak syn zabija matkę. ta miłość. A my potrzebujemy obecności Boga na co dzień.

Jest to poetyckie ujęcie. którą jest dusza i ciało. gdy są to świerki.Jest miłość w postaci agape. W tej perspektywie mamy służyć innym. są podstawą zachowań. Wiadomo. Nie mają także zdolności chodzenia. Najkrócej mówiąc. który nas stanowi razem z istotą. Św. Tomasz pomógł nam uporządkować spojrzenie na miłość. nie mogą się poruszać. ale chodzi nam o pewne porównanie. Pierwszy punkt widzenia: ze względu na to. co czyni człowieka człowiekiem. Jest to ujęcie ściśle filozoficzne: chodzi w nim o bytową zawartość człowieka.od obecności prawie w całym kosmosie. Nie z powodu koloru ludzie są ludźmi. jesteśmy duszą wyposażoną w intelektualność i zarazem jesteśmy ciałem. Nie mogą opuścić swego miejsca. Dokładna kolejność tego wyposażenia jest następująca: akt istnienia. ani nie z powodu pochodzenia społecznego. lecz po prostu z czystej dobroci nic za to nie chcąc. Drzewa nie mają w swej duszy intelektualności. 2. Tym powodem jest nasza wewnętrzna kompozycja bytowa. Kim więc jest człowiek? Z punktu widzenia bycia człowiekiem wszyscy są tymi samymi ludźmi. Trzy ujęcia niepełnosprawności Można spojrzeć na niepełnosprawność z trzech punktów widzenia. który nas współstanowi. różnych władz. Często też robimy coś nie dla rewanżu. Ta miłość polega na odniesieniu. I jest też dla nas wzorem. To są stworzenia swoiście niepełnosprawne. Jego duszę rozumną i ciało ogarnia powód realności. Dusza rozumna czyli intelektualna i ciało objęte istnieniem razem z duszą stanowią człowieka. Jest to odniesienie czysto religijne. Stoją w tej jednej dolince zawsze i nas cieszą. Każdy z nas jest duszą wyposażoną w intelektualność i jest zarazem ciałem. akt istnienia. Bóg jest bezinteresowny. dzięki czemu jesteśmy ludźmi. Jest bowiem pełnią wszystkiego. co czyni mnie człowiekiem nie jest kolor. gdyż nie potrzebuje od nas rewanżu. że tym. Nie ma człowieka bez duszy i ciała. Jest zarazem duszą i ciałem. które właściwie przypisuje się Bogu. smukłe i piękne. To jest agape. działań. aktualizuje w tej istocie duszę rozumną i ciało. że z racji intelektualności człowiek jest zdolny do ogarnięcia swym poznaniem wszystkich bytów. a przez to poznanie . 16 . Znaczy to. To istnienie i istota.

że jestem jednością. Jest to najgłębsze i pierwsze odniesienie. jest więc domem człowieka. Akceptujemy się wzajemnie. Wiara więc jest w swej naturze otwarciem się na siebie osób: człowieka wobec człowieka. druga osoba. trucizn w środowisku. prawdzie. Często w swoich książkach piszę o tym. słuch. które nazywają się uczuciami. Jest to odniesienie niczym nie motywowane. Poza tym mamy własności fizyczne z powodu ciała. to intelekt i wola. wypadków. ale umiera się i z tego powodu. że mogę otwierać się wobec innych ludzi. jakości. Własności fizyczne to wymiary. Kościół też jest domem człowieka. Wynika tylko z tego. Otwieram się wobec kogoś i ktoś otwiera się wobec mnie. powiązanych miłością z Chrystusem. musimy być akceptowani. jednym bytem. Te. relacja nadziei. Oczywiście umiera się z powodu chorób. Mamy zatem własności ze względu na istnienie i ze względu na istotę. która na bodziec z zewnątrz przejawia się w odpowiednim uczuciu. Zarazem mamy własności istotowe. które przejawiają duszę. Jest to trudne. a więc własności duchowe. 17 . A miłość? Miłość jest podstawowym odniesieniem się życzliwie do drugiej osoby.różnych własności. dotyk. a polega na tym. Bóg jest osobą. która nazywa się prawdą. dobru. Ze względu na istnienie mamy taką własność jak jedność. zarazem Boga wobec nas. Osoby są domem człowieka. Szerzej powiemy: jest w nas uczuciowość. że istnieje ten oto człowiek. bez której się umiera. To jest wiara. to więc. Musimy być kochani. Dzięki intelektowi poznajemy. Mamy taką własność ze względu na istnienie. I są w nas władze pożądawcze. wiążące ludzi. człowieka wobec Boga. relacja wiary. I trudne zadanie: być niekochanym i jednak nie umrzeć. Dzięki tym władzom poznawczym odbieramy wrażenia. dzięki woli podejmujemy decyzję. także władze poznawcze zmysłowe: wzrok. musimy być obdarzani zaufaniem. Przejawiają one duszę i ciało. Trzeba tylko umieć z godnością być niekochanym. A nadzieja polega na tym. że człowiek jest domem człowieka. Jest to sytuacja. że się jest niekochanym. Odnosimy się do siebie życzliwie. w której ktoś mnie akceptuje i mi wierzy. Na tym wzajemnym otwieraniu się wobec siebie buduje się wiara. Kościół jest zespołem osób. A wiąże osoby relacja miłości. oparte na przejawach naszego istnienia: na realności. że chcę być w sytuacji. W tym domu osób dobrze się czujemy. gdyż naturalnym środowiskiem człowieka jest drugi człowiek.

Tymczasem jest to leń. smak.Są więc relacje miłości i uczucia miłości. że funkcjonuje w nim dotyk. uczciwy. Nie ma też znaczenia to. że uczucia są więzią między wyobrażeniem a sferą uczuciową człowieka. że miłość jest cierpliwa. że wszystko znosi. Jednak z tego punktu widzenia. Tu nie ma wprost wyraźnych zależności. że wybacza. że naprawdę jest taki. opartym na analizie tekstów św. To są zupełnie różne stany bytowe. wywołuje cały zespół pozytywnych uczuć. Na przykład dziewczyna patrzy na chłopca przez swoje wyobrażenia o nim. że zmniejszają wysiłek i trud. Tak się rozpoznaje relację miłości. Człowiek wyraża się w tym przede wszystkim. że widzi. opiekuńczy. że chcę dobra drugiej osoby. że dzieje się dobro drugiej osoby. nie zawiedzie. że szybko uczy się pamięciowo. zawsze wszystko przetrwa. na przykład o to. to liczy się wyćwiczenie tych władz. że decyduje. czy mamy wzrok lepszy czy gorszy. takiej jaka jest. Z punktu widzenia bycia człowiekiem to. Odnoszę do jakiejś osoby wyobrażenie i budzi to we mnie szereg uczuć. podczas gdy relacja miłości jest więzią między realnymi przejawami istnienia osób. zdolny. Przykłada do niego wyobrażenia. Paweł mówi. dobry. dotyk. oszust. Natomiast uczucia są takie. jest twierdzenie. Patrzy na niego jak na ideał. Można coś świetnie rozumieć mniej się ruszając i można świetnie rozumieć coś będąc biegaczem. że intelektualnie rozumie rzeczywistość i rozumnie odnosi się do 18 . że się jest człowiekiem. Są to władze poznawcze zmysłowe i umysłowe. że ogromnie nam pomagają w pracy. czy mamy ruchliwość mniejszą czy większą. przyłożone do tego człowieka. I jest to ten niższy poziom odniesień do ludzi. Możemy te władze wyćwiczyć lub możemy ich nie wyćwiczyć. Jednak z tego ułatwienia nam życia nie zawsze wynika. I załóżmy. nie ma to większego znaczenia. To wyobrażenie. Władze zmysłowe: wzrok. powonienie. że jest szlachetny. Teraz niech państwo zobaczą. że rusza palcami i gra na fortepianie. Tomasza. Uczucia są zawsze czymś dla mnie. na władze podmiotowane przez naszą istotę. jak ważne jest to odróżnienie. słuch. łobuz. Św. że budzą entuzjazm. bo właśnie wyobrażenia wywołują uczucia. pracowity. że poznaje. Relacja miłości polega na tym. Pomysłem właśnie Artura Andrzejuka. że słyszy. Drugi punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na władze człowieka. łagodna. Gdy więc patrzymy na człowieka od strony Jego władz i różnych jego zachowań. że chodzi w nich o coś dla mnie. nie ma znaczenia.

w dziełach sztuki. mądre. wyraża się w tym. która jest zadaniem chrześcijanina. takie dzieła na zewnątrz. Są ludzie. Jednak ze względu na swoje władze duchowe i cielesne człowiek wyraża się w kulturze i ją tworzy. w dziełach nauki. to i wyrażające ją dzieła są słabe. co daje nam rozpoznać. kulturą intelektu i kulturą woli. w dziedzinie więc wykonania dzieł. lepiej rzuca dyskiem. że filozofowie nie bardzo są dziś przydatni w kulturze. wyrażających życie duchowe osób. Jaka kultura oraz sprawności osobiste. Żeby wykonać w marmurze Apollina. czym są byty i podjąć decyzje poważne. a nam się wydaje. Jesteśmy bytami tworzącymi kulturę. że dobrze widzi lub dobrze słyszy. jest kulturą duchową. to rozważmy bliżej. że bardzo jesteśmy przydatni. Kultura jednak przede wszystkim jest usprawnieniem władz poznawczych i decyzyjnych. Bez teologii trudno do końca zrozumieć Boga. w obrazie. trzeba jednak uderzać młotkiem. w tym. motywujących decyzje. którzy sądzą. I to spojrzenie na człowieka z punktu widzenia 19 .pełnosprawnych. nie zmienia się rola niepełnosprawnych. a więc do ludzi i do Boga. Z kolei bez rozumień. niełatwo głosić chwałę Bożą. Jednak realne. istniejące byty nie należą do kultury i my też do niej nie należymy.wszystkich bytów oraz że kocha i wierzy osobom. Jeżeli więc kulturowy punkt widzenia na niepełnosprawność tak zmienia pozycję nie. choćby dlatego. że kultura duchowa jest zapisana na zewnątrz w dziełach. co to jest kultura? Kultura jest najpierw sumą sprawności duchowych: intelektualnych i wolitywnych. Jest to jednak ogromnie względne. mieć na to siłę. że odnosi się z miłością i wiarą do osób. Znaczy to. że kocha i wierzy. Nauki także należą do kultury i należy do niej metafizyka bytu. rodzą się przydatności i nieprzydatności. że ktoś lepiej biega. To jest kultura w sensie podmiotowym. I najpełniej człowiek wyraża się w relacjach osobowych. gdyż zapis zależy od sprawności fizycznej. Zmienia się w porządku kultury ujętej przedmiotowo. Z punktu widzenia tej kultury. Jeżeli kultura wewnętrzna jest niska. Z kolei w sensie przedmiotowym kultura jest zespołem dzieł. Gdy spojrzymy na człowieka z pozycji współczesnej kultury. książce. w porządku kultury ujętej podmiotowo. Jest tym. lepiej skacze. że bez uprawianej przez filozofów metafizyki nie można uprawiać teologii. o tym. Często mówi się o kulturze fizycznej. Jako osoba nie wyraża się w tym. w dziele architektury. w dziełach techniki. czyli zapisania życia duchowego ludzi w utworze muzycznym.

Dlaczego więc nie spojrzeć na niepełnosprawnych. Tymczasem nie wolno tak zamknąć się w swoich wyobrażeniach. że o urodzie decyduje nos proporcjonalny do twarzy. nikt tego nie widział. niektórzy nie operują ruchem. Czym są w społeczeństwie? Czym są dla nas? Odpowiedziałbym wprost. Taki jest tam sposób witania się. Moja koleżanka z historii sztuki na KUL uważała. Jestem kimś o nietypowym wyglądzie. że jest ładna. Tymczasem wiemy. Jak spojrzeć na niepełnosprawnych? Niech państwo wyobrażą sobie kogoś o nietypowej urodzie. Nikt nie uważał. gdyż jesteśmy we wspólnotach. że jest brzydka. A jeszcze inny konwenans: za moich czasów studenckich modni byli studenci wysocy i bladzi. że ta właśnie otyłość jest jego wdziękiem. Jakaś pani powiedziała o Janie XXIII. choćby z opisu podróży Jana Pawła II po Afryce. Właśnie ktoś może mieć nietypową urodę. jak na ludzi o nietypowym wyglądzie? Owszem. pogląd. Jan XXIII odpowiedział. że Jan XXIII jest gruby. I nie należy tego traktować jako nieprzydatności. że murzynki o szerokim nosie są najpiękniejsze. są tacy. podając sobie rękę. np. że popełniła samobójstwo. że niektórzy ludzie nie operują wzrokiem. Zaufała temu mylącemu poczuciu.kultury odsyła do trzeciego aspektu. którzy mają ograniczone możliwości intelektualne. wołaniem o humanizm. że niepełnosprawni dla nas sprawnych są wielką lekcją humanizmu. Inny konwenans. apelem o humanizm. Wiadomo. żeby na nią pozytywnie reagować. że jest brzydka. Trzeci punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na odniesienie do społeczeństwa. Wszyscy widzieli jego dobroć czarującą i porywającą. niekonwencjonalną urodą. Teraz zapewne obowiązuje inny model. niekonwencjonalna uroda może być źródłem cierpień. że nie przetrwała tego poczucia. Nie wierzyła. Tak przejmowała się tą swoją inną. Często obowiązuje nas jakiś konwenans. U nas funkcjonuje inny konwenans. a z drugiej strony jest wnoszeniem do kultury działań wzbogacających 20 . że jest gruby i brzydki. Nie należy więc poddać się jakiemuś konwenansowi. Ta nietypowość jest z jednej strony dopominaniem się tego. gdy jej mówiliśmy. że kardynałowie nie powinni byli wybierać papieża tak brzydkiego i tak grubego. Wydawało się nam. niektórzy nie operują słuchem. inna norma: witamy kogoś kłaniając się sobie. że papież na powitanie musiał pocierać nos z rodziną wodza. I wszyscy to uznali. Trzeba je dystansować. Otóż niepełnosprawni są to osoby o niekonwencjonalnej urodzie.

że ważniejszy jest człowiek od tego co umie i robi. Może dzięki tej lekcji. dzięki tym odniesieniom da się uratować pokój. która polega na tym.kulturę. Takie wołanie zmienia kulturę. do czego przyzwyczaił nas heglizm i cały neoplatonizm. wiarą i nadzieją. czyli na tej 21 . Istota to dusza i ciało człowieka. Istota człowieka przejawia się w myśleniu. nie daje się niczym zastąpić. aby traktować ludzi jak osoby. Zamienia się tylko jego udział w życiu społecznym. Wiara buduje się na naszym otwarciu się wobec siebie. Rozważmy. Jest to także domaganie się. na tym. że ludzie odnoszą się do siebie z miłością. Jest to pełniejsze liczenie się z człowiekiem. decyzjach i w fizycznych własnościach. Jego istnienie przejawia się w jedności. niczego nie umieją. i to chorzy bardzo ciężko. Teraz już są piękne wózki inwalidzkie i są serca. Nosimy je na rękach. a nie jak rzeczy. Znamy wszyscy wspólnoty „Arka”. Dzieje się tam w pełni humanistyczne życie: ludzie kontaktują się w wierze i w miłości. w których mieszkają razem zdrowi i chorzy. zwracające uwagę społeczeństw na to. Człowiek nie jest kółkiem w maszynie. Proszę wyobrazić sobie coś wspanialszego na świecie. że spotykamy się w swojej realności. Są to wspólnoty. Niepełnosprawność to zarazem nieustanny głos. że czymś wartościowym jest miłość. Istnienie to w ogóle powód. Ten apel zmusza też do odkrywczości technicznej. 3. Ci niepełnosprawni kontaktują się ze zdrowymi samą miłością i wiarą. żeby jedni drugich nie niszczyli? Właśnie tym. Czują się dobrze w tej naszej miłości. dobru. To miłość powoduje. że nie można człowieka niczym zastąpić. jak traktujemy niemowlęta: nie umieją chodzić. W człowieku jako osobie ważne jest jego istnienie i jego istota. Nie wiem jak było 100. 200 lat temu. i zależą. które towarzyszą osobom mniej niż my ruchliwym. że czymś wartościowym jest wiara. że chcemy i musimy żyć w miłości i w wierze. że czymś wartościowym jest nadzieja. jednocześnie tym zdrowym bardzo potrzebni. Niepełnosprawność apelem o humanizm Niepełnosprawność to wspaniałe wołanie. że człowiek jest. Właśnie miłość buduje się na naszym istnieniu. chorzy o opóźnionym rozwoju. On sam zawsze jest osobą. realności. w akceptacji i w ufaniu sobie. od ich wiary i miłości. prawdzie.

zgodnie z tym. posługują się językiem migowym. Są realne. Ale jak walczyli? Na rozumowania. Jest to przecież śmieszne. która nazywa się prawdą. Trapiści nie mówią. niepoważne. pustelnicy.własności. Niech i dziś ludzie biją się rozumowaniami. po korytarzu. że najważniejszy jest człowiek i że wszystkie. Tymczasem biją się karabinem z ukrycia. Michała Archanioła. (Po hebrajsku Mi-Ha-El). Jest jednym z elementów. ograniczające działania zmysłowe. że św. Chodzą po swym małym ogródeczku. jako materia jest w człowieku elementem istotowym. samotnie mieszka w pustelni. Michał Archanioł. którego rozumowanie stanowi jego imię: Któż jak Bóg. niektórzy ludzie ograniczają swoje działania zmysłowe. Bytowanie jest bogatsze. Wybiera to jako sposób doskonalenia się. wskazujące tylko na ciało człowieka. Michał Archanioł musiał walczyć z tymi aniołami. Używamy takiego języka: człowiek ułomny. w której nie ma materii. a one nie są ani fizyczne. którzy sprzeciwili się Bogu. nie widuje nikogo. Są więc rozumnymi duchami. Zakonnice klauzurowe rezygnują z ruchu. To rozumowanie jest zapisane w Piśmie św. Jednak nie jest to element samodzielny. Aniołowie są istnieniem i istotą. Żeby uzyskać pewną klasę duchowości. rozumowanie jako imię św. człowiek niemy. Zawsze natomiast zasadniczą strukturę bytów stanowi istnienie i istota. Są bowiem byty nie mające fizyczności. Dają wyraz swojej miłości do ludzi i miłości do Boga podejmując jakieś umartwienie. na przykład zakonnice. Ich działaniem jest myślenie. jak św. zupełnie jak ktoś niewidomy. Pustelnik odchodzi od ludzi. I ten element nie jest w człowieku najważniejszy. jakby ciało było jedynym elementem strukturalnym człowieka. aniołowie. np. trzeba w odniesieniu do nich zmienić język i skojarzenia. nawet najwspanialsze rzeczy są drugorzędne. ani materialne. kim jest niepełnosprawny jako osoba. Wobec tego powinniśmy jakoś inaczej określać niepełnosprawności. Relacje miłości i wiary są typowo ludzkie. Materialność jest wobec tego mniej powszechna niż bytowość. Są to terminy. człowiek głuchy. I wiemy. nie spotyka. I niektóre istoty zawierają element materialny. Aby pozytywnie odbierać niepełnosprawnych. decydowanie. Występuje jako podstawa fizyczności. Bić się na rozumowania. człowiek kaleki. 22 .. Owszem. Kierowanie się przez niepełnosprawnych tylko tymi relacjami jest wciąż przypominaniem kulturze współczesnej.

Nasze odniesienia do niepełnosprawnych Rozważaliśmy to. Zależy. Wszyscy wobec tego powinni wytwarzać rzeczy: kopać węgiel. robić samochody. Dlaczego? Jeżeli będziemy uważali. Gdy jednak odniesiemy się do niepełnosprawnych nie jak do rzeczy i maszyn wytwarzających. którego wszyscy kochają i mu wierzą. I to cierpienie może zabijać lub zbawiać. to w naszej kulturze mamy o to swoistą pretensję. jak niepełnosprawni odbierani są przez nas. Ciała niepełnosprawnych są często niesprawne. Jeżeli cierpienie jest dla mnie uświadomionym bólem. Jeżeli odnosimy się do nich ze względu na ich ciało. Starcy i niemowlęta też są swoiście niepełnosprawni. że być w społeczeństwie. jak odnosimy się do niepełnosprawnych jako społeczeństwo. karabiny. Teraz nie cierpi. wtedy staje się on cierpieniem. że jego moc i siła płynie z cierpienia. Zależy wszystko od punktu widzenia. że Jan Paweł II wskazuje na wielką rolę niepełnosprawnych w Kościele i w społeczeństwie. że mobilizują nas do zachowań w miłości i w wierze. gdy przeniosę ból na poziom duchowy. jak ważny i zarazem względny jest punkt widzenia. I nie mamy do niego o to żalu. Niemowlę to przecież niepełnosprawny: ani nie chodzi. Chodzi mi o pokazanie. boli mnie oko. Mogą sobie to uświadomić jako nieszczęście i mogą to sobie uświadomić jako szansę. Są niesprawne u osób dosłownie niepełnosprawnych. nadaję cierpieniu sens religijny. Czym więc jest cierpienie? Cierpienie to uświadomiony ból fizyczny. to zauważymy. jakie ponoszą ci ludzie. Uważa. Boli mnie ręka.4. Musimy więc zastąpić Chrystusa. uważa. Indywidualnie rozważmy teraz. by ich wspomagać. uszczęśliwiać. to wytwarzać rzeczy. Właśnie Jan Paweł II. gdyby ludzie nie cierpieli. Jednak nie wszystkim z nas Chrystus każe cierpieć. że nie sprostałby swojej roli. wtedy będziemy uważali niepełnosprawnych za nieużytecznych. Gdy przyjmę cierpienie z myślą o ludziach. Mogę więc cierpieć i mogę nie cierpieć. Zwróćmy uwagę na to. jak się do tego odniosę. Ból sam w sobie jest bólem. to mamy szereg kłopotów. Zależy. Jeżeli dorosły używa mniej ruchu. lecz gdy to sobie uświadomię. gdy więc go sobie uświadamiam. to mogę nim służyć ludziom. Mnie każe 23 . Chrystus zbawił świat przez cierpienie. ani nie stoi. Moja niepełnosprawność fizyczna czy intelektualna może stać się dla kogoś źródłem siły. jak na nie spojrzę. lecz jak do osób.

świadczenie o Chrystusie. Zwróćmy uwagę na to. ks. którzy się nimi opiekują). Jesteśmy niezastąpieni. muszą 24 wychowywać się dla rozumienia . Każdy ma jakiś swój sposób świadczenia o Chrystusie. Dowiadują się. jako wytwarzającego rzeczy. Opatrzność uważa. żeby było ciekawe. że tak zostaliśmy wyróżnieni. że moim świadczeniem o Chrystusie jest pisanie książek. Gdy odnosimy się do kogoś. że niepełnosprawni manifestują nam swoją miłość. że są już niepotrzebni. swoje zaufanie. Często dzisiaj ludzie przeżywają dramat. od których zależy ich życie. muszę czytać książki. Rozdziela je sam Duch Święty. że z punktu widzenia teologicznego niepełnosprawność jest swoistą posługą duchową w Kościele. jako zadanie. Każdy z nas musi świadczyć o Chrystusie. średniowiecznych 12 tomów po łacinie. Gdy jednak odnosimy się do osób niepełnosprawnych jako do osób. czyli świadczenie sobą o Bogu. Proszę zobaczyć. Komu innemu zleca inne zadanie. jedynymi osobami. Wiemy. żeby zachęcało do dobra. Obie strony. Jak jednak mieszają się te różne sprawy i punkty widzenia. Jeszcze raz tu powiedzmy. żeby zwróciło uwagę. Niepełnosprawność jako posługa duchowa w Kościele Można by tu powiedzieć. Nie pamięta się o tym. Zastanawiałem się nad tym. czy nie chcę. Są bowiem różne posługi duchowe. Wobec niepełnosprawnych mogą być kimś niezastąpionym. wygodniejszy. oczekiwanie. to znika problem nieprzydatności. gdy przechodzą na rentę. jak świadczę o Chrystusie. że ta wrażliwość jest za mała. W jednej z dedykacji na książce dla Jana Pawła II napisałem. że np. Prymas Glemp w swoich wystąpieniach mówi. Też trzeba się napracować. zdrowi i chorzy. że tu jestem potrzebny. jakie to wręcz wspaniałe: być osobą niezastąpioną. Pisanie książek wcale nie jest łatwe. na emeryturę. ile to wymaga pracy. 5. (ci. to jego niepełnosprawność uważamy za nieprzydatność. mniej wygodny. Przydziela też komuś niepełnosprawność jako posługę duchową. Takie mam zadanie. że trzeba w parafiach ożywić wrażliwość na niepełnosprawnych. wciąż im potrzebni. I czy chcę.nauczać. Jakie to jest zadanie? Naszym zadaniem jest chwała Boża. swoją wiarę. I jesteśmy dla nich.

uznaję wynik tego rozpoznania: to umiem. że nas np. że każdy wykład jest jasny i zrozumiały. Bojąc się tej opinii nie podejmujemy szeregu działań. Trzeba mieć zaufanie do ludzi. Często z powodu próżności nie ufamy ludziom i boimy się. Kto z nas wierzy. do ich wyrozumiałości. Gdyby więc nie było w nas pokory. Przeczekać. Jeżeli nie umiem. źle ocenią. Potrzebuję Chrystusa. to nie mogę niczego się nauczyć. I nie można żyć bez tego zaufania. że Bóg opiekuje się nami na co dzień. bo wciąż chodzi o prawdziwość. sprawni i niepełnosprawni. Czasem się nie udaje. Przyjęcie czyichś poglądów. Cierpliwość i zaufanie do Boga to ważne sposoby bycia w kulturze. przyjąć czyjś punkt widzenia. Pokorą jest przede wszystkim kierowanie się prawdą. np. że tak jest naprawdę? Naprawdę nic nam się nie stanie. Trzeba kierować się prawdą. wymaga właśnie pokory. W szkole wiktorynów w XII wieku uważano. tego nie umiem. że pokora jest warunkiem uczenia się. Nie umiem i nie mogę sam się zbawić. Tomasza. Pokora to przyjąć czyjąś pomoc. Bóg zapowiada. a nie umiem wbić gwoździa. żeby przyjąć skutki tych nieudanych. o to. Tomasz Merton 25 . co wszyscy muszą realizować. to jesteśmy razem z Nim. Stało się nam coś nie dlatego. że nas otoczy swymi ramionami. Prawda o mnie jest taka. przyznać się do tego. że w pewnych dziedzinach czegoś nie umiem. „Kto się w opiekę”. piękną cnotą. Być pokornym to znaczy uznać wynik rozeznania: umiem to. że Bóg chciał nas skrzywdzić. Prawda o sobie jest pokorą. Jest ona bardzo piękną zaletą. czy uniemożliwić nam spełnienie naszych ambicji. Trzeba umieć uznać swoje miejsce w kulturze. że umiem napisać książkę.niepełnosprawności. Przyjmuję. gdy jesteśmy razem z Bogiem. zdrowi i chorzy. a tego nie umiem. Przede wszystkim umieć przyjąć czyjś punkt widzenia. A jeżeli coś się nam stanie. Zarazem jest to potrzeba cierpliwości. Jeżeli bowiem nie umiem rozważyć czyjegoś punktu widzenia. zaufać Bogu. usprawnić się i ufać ludziom. Chodzi o uznanie Opatrzności. że się nam nic złego nie stanie. nie byłoby nauczania i uczenia się. Trzeba mieć tyle pokory. przemyśleć. A prawda jest wynikiem rozpoznania czegoś. W pięknym psalmie 90. to dalszym elementem pokory jest umieć przyjąć czyjąś pomoc. I muszą najpierw nauczyć się kierowania się prawdą. lecz że wybrał dla nas coś lepszego. która zarazem skłania do przyjęcia słusznego punktu widzenia. św. czego nie umiemy jeszcze uznać za lepsze dla nas. Uznanie tego także należy do postawy pokory. Przecież nie jest tak. zaufać Opatrzności. Jest ono czymś. Arystotelesa. To zaufanie ma perspektywy religijne.

Podczas mojego wystąpienia w telewizji w programie dla niepełnosprawnych upominałem się o traktowanie niepełnosprawnych jako osób. Ta posługa polega na tym. którzy przechodzą z wieku młodzieńczego w wiek dojrzały. to program naszego życia na ziemi. W niczym nie umniejsza to pozycji człowieka. Wobec tego zadanie. I chodzi o udział w Jego zmartwychwstaniu nie tylko po śmierci w życiu wiecznym. co wybrała dla mnie Opatrzność. to nie powstaną domy potrzebne pełnoletnim niepełnosprawnym. droga krzyżowa. nauczyć ich filozofii. Trzeba wychować społeczeństwo. Najważniejsze jest by przyjąć to. by zrozumiało i zdecydowało potrzebne rozwiązania. że Duch Święty zamienia nam to męczeństwo na życie pustelnicze. 26 . lecz także przez uzyskanie wartości innych niż konwencjonalne. Nietypowość jest tylko nietypowością. przez mękę krzyżową. I spełnia się jakieś powołanie. Niesprawność w jakiejś dziedzinie jest tylko niesprawnością w tej dziedzinie. Ksiądz musi wychować swoich parafian. który już podejmowaliśmy: nietypowość nie jest wadą. ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. Nie ma domów dla dorosłych niepełnosprawnych. który był obok mnie. wciąż słusznie upominał się o to. Tomasz Merton mówi dalej. Nie ma bowiem dla nich specjalnych domów. a życie pustelnicze. aby być w społeczeństwie kimś o nietypowych zaletach i przez to budzić w ludziach postawy miłości. Wciąż zachodzi tu jakieś wzajemne służenie sobie. Chrystus bowiem w ten sposób przeszedł do Ojca. że nasze wystąpienie w telewizji ma służyć obudzeniu wrażliwości na tę problematykę. a z kolei w Jego zmartwychwstaniu. Zaufać Chrystusowi mając udział w całym Jego życiu. jest pełne trudu i zaufania Bogu. Rozumiał. żeby zaopiekować się tymi. Brakuje wrażliwości na osoby. jest posługą duchową we wspólnocie Kościoła. Trzeba obudzić wrażliwość na takie zagadnienie. Dochodzimy tu do momentu. Naszą więc drogą do Boga jest droga męczeństwa.mówi. Moja intencja była taka. nauczyć ich słuchania słowa Bożego i modlitwy. także w Jego męce. a nie o traktowanie ich jako użytecznych lub nieużytecznych w produkcji rzeczy. Są tylko domy starców i dla przewlekle chorych. gdyż inaczej nie powstanie wspólnota parafialna. że właściwie dojście do Boga spełnia się przez krzyż. żeby dalej pracowali w tej dziedzinie. że jeżeli nie zmieni się myślenia ludzi. jakie Bóg nam wyznaczył. poważnie religijne. Profesor musi wychować swoich studentów. Pan.

czyli miłość. Inaczej mówiąc. to jakoś liczę się z człowiekiem. wyznaczonym przez brak jakiejś zdolności. co człowiekowi teraz potrzebne. budzi w nas właśnie poczucie bycia człowieka. co 27 . zareagować na to. że taki jest konwenans. Przynoszę komuś kwiaty nie dlatego. mianowicie taką: mam w tej chwili służyć dobru innych osób. że jest mu potrzebne. Budzi w człowieku poczucie godności ludzkiej. Trzeba więc budzić inną wrażliwość. Jeżeli reaguję na to. według Jana Pawła II personalizuje. Reaguję bowiem na aktualną potrzebę. Wobec tego uważam ze powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie w nietypowym umartwieniu. nie społecznym. Moje normalne reagowanie na świat jest reagowaniem religijnym. nie ideologicznym. która jest reagowaniem na konkretną potrzebę czy na konkretne cierpienie.które służą nam tylko miłością i wiarą. że ktoś lubi te kwiaty. Czyniąc to wyrażam miłość. Ucieszyłaby nas herbata i zeszyt. Jan Paweł II uważa w swojej Encyklice o miłosierdziu. biorę go poważnie. nie kogoś innego. z powodu czego cierpi. dziecku zeszyt czy tornister. 6. lecz dlatego. Ta miłość jest przez to wychowawcza i jeszcze przez to potrzebna światu. Czyni jest miłosierdzie? Miłosierdzie jest to miłość reagująca natychmiast na potrzeby człowieka. Przypuśćmy. co mi się wydaje. Jan Paweł II z tego względu między innymi przypomina miłosierdzie. Jak widziałbym powołanie niepełnosprawnych? Moje myślenie jest religijne. że bez tego odnoszenia się do ludzi z miłością nie wyciągniemy ich z zafascynowania rzeczami w kierunku zafascynowania ludźmi. czyli tego. co naprawdę komuś potrzebne. poczucie godności osobistej. że jest mi teraz potrzebna szklanka herbaty. powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie swoim cierpieniem. to jest miłosierdzie. Oczekujemy wciąż wyników produkowania rzeczy. a nie na to. która. według Jana Pawła II. nie model człowieka. a nie inne. Umieć trafić w to. jeżeli to umartwienie odbiera się jako cierpienie dzięki uświadomieniu sobie sensu doznawanego bólu. Niepełnosprawność jako eschaton i powołanie Popatrzmy też na niepełnosprawnych z punktu widzenia eschatonu. która jest miłosierdziem. jego. I dzięki temu miłosierdzie. a nie jest nam potrzebna długa wycieczka.

apostołowie są świadkami Zmartwychwstania. Trzeba właśnie przetrwać pokusę rezygnacji z więzi z Bogiem. Trzeba przetrwać tęsknotę. wiara i nadzieja jako potrzeba bycia w tych odniesieniach. że jesteśmy zbawieni. że Bóg nie istnieje. W przetrwaniu ciemnej nocy miłości pomagają nam niepełnosprawni. I trzeba nie dać się ciemnej nocy miłości. że najgodmejszym przedmiotem wyboru jest Chrystus. w którym znikają relacje fizyczne. tęsknotę do Boga. Trzeba przetrwać tęsknotę do Boga. że dla zbawienia człowieka podjął mękę i śmierć na krzyżu.dla człowieka najważniejsze. że Bóg kocha człowieka. że Chrystus przyszedł na świat dla naszego zbawienia. Przedmiotem tęsknoty jest osoba. A niepełnosprawni maja świadczyć o zbawieniu. tęsknocie i kryzysom. Zakony świadczą o tym. albo wycofamy się z walki o miłość. Mają naszą miłość. Jest to tęsknota do osób. Jeżeli mówimy. Celibat jest świadczeniem o życiu przyszłym. Ktoś musi świadczyć o tym. to jaki może być ponadto typowo ludzki ból w odniesieniu do miłości. o tym. Kapłani. Brak Boga przejawia się w tęsknocie. Przy okazji dodajmy. me tylko o prawdzie i o Zmartwychwstaniu. Świadczą oni wobec tego o Bogu spełniającym tęsknotę. Z kolei profesorowie. że cierpienie to ból przeniesiony w duszę. Jeżeli na uniwersytecie nie służy się prawdzie to taki uniwersytet nie jest uniwersytetem. biskupi. że Chrystus zbawił świat przez mękę i śmierć na krzyżu. że uniwersytet jest na to. miłość. ból uświadomiony. W ciemnej nocy zdarza się bowiem. pracownicy nauki świadczą o Chrystusie wiernością prawdzie. Brak tych odniesień wywołuje ciemną noc miłości. Takie właśnie jest zadanie katolików: świadczyć o tym. Jakie były wielkie eschatony? Na przykład apostołowie byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa. Niepełnosprawni są wyróżniani naszą miłością i naszą troską. Eschatonem chrześcijanina jest świadczenie o miłości Boga do człowieka. Nie muszą do niej tęsknić. że albo przetrwamy tę tęsknotę. Brak osób wywołuje tęsknotę. Wycofując się z tej walki przyjmujemy pogląd. Rezygnujemy z życia religijnego. żeby służyć prawdzie. aby nie cierpieć. Zarazem życie zakonne jest związane z celibatem. nawet jeżeli tak się nazywa. To jest ich powołanie i eschaton: uczyć przyjmowania miłości i obdarowywania miłością 28 . Ktoś swym cierpieniem musi świadczyć. gdyż uczą nas pełnego przyjmowania miłości i służenia miłością.

Decyzja wyboru dobra . Jest zmianą odniesienia. kim jest katecheta? Jakie zadania i jaką pracę musi wykonać? Żeby móc wykonać jakąś pracę. a jednak ukończyła uniwersytet.Czy człowiek niepełnosprawny może zostać animatorem albo katechetą? Czy człowiek może otrzymać objawienie. że się nie okrada. z powodu słabości popełniają wciąż te same grzechy. wzroku.Bardzo proste. a w miłości najprostszą postacią powrotu jest żal za grzechy.Ustalmy najpierw kim jest animator. to niepełnosprawny może być katechetą. Żal więc jest poważną decyzją. Jest decyzją skierowania się do Boga. Żal wobec tego jest nawróceniem.DYSKUSJA .Jeżeli człowiek wierzący zagubi się. Tak człowiek umacnia się w życiu religijnym. Porozumiewała się z ludźmi kładąc dłoń na krtani 29 . A dopisywanie rachunków w restauracjach. nie nauczyłem się dobrze łaciny.jest żalem za grzechy. że nie oddając tej drobnej reszty uzbierają sobie na dom czy na samochód. Ustalmy jednak najpierw. że nie wydają nam drobnych pieniędzy i dają trochę mniejszą wagę różnych towarów. Jeżeli niepełnosprawność jest taka. Przestać to robić. . nie umiem angielskiego czy francuskie-go. która posługiwała się tylko jednym zmysłem: dotykiem. Nie polega na biadoleniu: Ach. Biedne są te wszystkie panie sprzedające. nieustanna mimo niepowodzeń i powtarzania się grzechów. szczera. Raczej chodzi o kryzysy w życiu religijnym. Brzydkie jest to okradanie i zarazem udawanie. kiedyś związanym z Chrystusem. którzy z powodu nawyków. trzeba umieć ją wykonać. To jest właśnie nawrócenie. aby na nowo się odnaleźć? . Zwracam uwagę na normalny rytm pozostawania katolikiem. Dla tych. Wciąż przecież w sklepach powtarza się to. zmianę działania. najważniejsza jest nieustanna poprawa. czy też stygmaty? . jest procesem tego nawrócenia. trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. że nie przeszkadza w nauczaniu. jak się podnieść. Powrotem do Boga jest miłość. traci zrozumienie swojego odniesienia do Boga. Żal nie jest uczuciem. Człowiek wierzący gubi się w ten sposób. Nie miała słuchu. Przypomnijmy tu Helenę Keller. Nie chodzi tu o pomylenie na przykład drogi życiowej. Ten rytm to nieustanna poprawa. Bo grzechy się powtarzają. które sądzą. o jakie zagubienie chodzi. Powoduje zmianę relacji.

że Matka Boska objawia się. Jeżeli chodzi o objawienia. także biskup nie wierzy. że nagrodą dla nas i naszym losem jest Bóg. Są zadaniem do spełnienia. Miał je też Ojciec Pio. z pewnym umartwieniem i cierpieniem potrzebnym w Kościele. co wiemy od osób. nie są też podsumowaniem życia religijnego. że się miało objawienie. Objawienia maja charakter katechetyczny. że są one związane z modlitwą wynagrodzenia. jakie zadano Chrystusowi podczas ukrzyżowania. to dowiadujemy się. A tu w autentycznym objawieniu Matka Boża prosi. podobne do ran. Stygmaty bowiem bolą. I trzeba 30 . Cudowny medalik jest przecież króciutkim zapisem podstawowych prawd wiary. Nie są one wyróżnieniem. Czasem jednak nie możemy nikogo nauczyć. Gdy się wczytamy w życiorys św. św. żeby nas zachęcić do wierności Bogu. to należy pamiętać.rozmówcy. które otrzymały stygmaty. Św. o ile wiem. Ta misja i rola to świadczenie o Chrystusie takim podobieństwem i bólem. która miała widzenie cudownego medalika. to były zadania. który jest ponadto misją. bo ludzie są tak zniechęceni. Jest to zarazem bolesne upodobnienie do Chrystusa w sposób. Wiemy to na pewno. choć. Stygmaty. przez dary Ducha Świętego i przez łaskę w sakramentach. Sądzę. by przekazać to innym. Różnych więc działań można się nauczyć pod jakąś dobrą opieką. nie są nagrodą. że zasadnicza i pierwsza jest więź z Bogiem przez miłość. którym się objawia. Wtedy Matka Boża poprzez dzieci. Objawienia nie są nagrodą. Katarzyny Laboure i w opis jej objawień. Trzeba potem walczyć o przekazywanie ich treści. Tymczasem spowiednik nie wierzy. Kościół jeszcze nie potwierdził tego formalnie. której Matka Boża podała swoje imię: Niepokalane Poczęcie. Stygmaty są to rany na ciele człowieka. Katarzyny Laboure. Nie bardzo bym państwu polecał otrzymywanie objawień. czy o stygmaty. Dodajmy też. Bernadeta Soubirous i Katarzyna Labouré musiały bronić tego. Słyszący ją słyszeli. Dlaczego są objawienia? Może także dlatego. Objawienia religijne np. przebłagania. wiarę i nadzieję. że są to złudzenia. niekiedy bardzo trudnym. Franciszek otrzymał stygmaty. że nie chcą przyjąć od nas wyjaśnień. rolą w Kościele. Matka Boska sama musi przyjść i uczyć nas wiary. Objawienia są zlecanym człowiekowi zadaniem. czy Bernadety Soubirous w Lourdes. może działanie diabelskie. a ona rozpoznawała głos w drganiach krtani. aby wykonać jej polecenie. potrzebnym ludziom. Wszyscy najpierw twierdzą. co zostało im objawione. sama uczy nas katechizmu. że nie uczymy ludzi religii.

Jak osoba niepełnosprawna może sobie poradzić ze strachem przed przyszłością. że się modlił i nie mógł przerwać modlitwy. gdy trzeba pominąć lub usunąć coś. prze-móc w sobie ten strach? . Takie umartwienie jest bardzo potrzebne. Franciszek na górze Alwerno pościł. Św. że osoba niepełnosprawna może sobie poradzić tak jak każdy człowiek. Bez wzmocnienia sił musiałby umrzeć. W moim bloku. bezcelowością życia? Jak zwalczyć. Dzielą się na dwie grupy: mogą być umartwienia wyrażające miłość do Boga i mogą być umartwienia skłaniające do miłości. chory to jego umartwienie nie może polegać na unikaniu witamin i właściwego odżywiania. beznadziejnością.Jak Pan ocenia znaczenie ascezy dla życia duchowego? . to umartwienie może być łagodne. Oczywiście Czerwony Krzyż przysyła pielęgniarki. które przebiły ręce i stopy Chrystusa. Są skazane na przebywa-nie w domu. Jeżeli np. lecz każdego z nas. które wynika z zafascynowania Bogiem. Dla uwyraźnienia tego rozważmy konkretny przykład. I mogłoby się zdarzyć.Myślę. A Pan Bóg chce. To jest sprawa zbyt poważna i wiąże się z odpowiedzialnością za skutek umartwienia. lękiem przed samotnością. jest bardzo dużo samotnych pań zdrowych które mając lat 80 czy 90 nie mogą chodzić. co przeszkadza w miłości do ludzi i do Boga A jeżeli nic w tym nie przeszkadza. robią zakupy. kto nie na najbliższej rodziny. To jest przyszłość nie tylko niepełnosprawnych. . pomagają sprzątać lub same sprzątają. że po to aby nam pomóc Mu zaufać. 31 . bezradnością. nie jadł dlatego. żeby żył dalej i służył innym ludziom. Są one bardzo ważne w życiu duchowym. że rozpadają się rodziny. którym płaci 5 tysięcy zł miesięcznie. Trzeba organizować im pomoc. Pielęgniarki przychodzą raz w tygodniu lub częściej. Dlaczego Chrystus daje ludziom takie upodobnienia do siebie? Myślę. to trzeba ostrzej usuwać przeszkodę. Są to dosłownie rany po gwoździach. W Polsce tak jakoś dzieje się nieszczęśliwie. zawsze jednak za radą doświadczonych ludzi Nie wolno nam podejmować umartwień z własnego wyboru. w którym mieszkam na Jelonkach w Warszawie. . czyli takim. Znoszenie takich warunków jest umartwieniem biernym. Jeżeli natomiast coś bardzo przeszkadza.Co to jest asceza? Asceza jest podejmowaniem umartwień. ktoś jest anemiczny. Może też być powodem umartwienia chęć zmobilizowania się do czegoś.znieść realny ból przebitych rąk i przebitych stóp. że rozpadają się małżeństwa. że nie spełnił do końca życzeń Pana Boga.

podsuwanej nam przez kiepskich filozofów i teoretyków perspektywy życiowej. Jesteśmy duszą rozumną i ciałem. porzuceni mężowie. samotne żony. nawiązujemy relacje z osobami. aby ich kochać. co nastąpi. Owszem. Nie rozumiem takiego terminu. gdy istniejemy. działamy. że nie widzę żadnej perspektywy. Można bowiem odpowiedzieć. że jeżeli pierwszym w nas elementem strukturalnym jest istnienie. że wcale nie jest tak źle. to wolno być smutnym. Nie ma żadnej beznadziejności. To. Jak sobie poradzić? Myślę. Wygląda to na egzystencjalizm. Tak się przecież dzieje. że pierwotne odniesienie człowieka do człowieka jest wrogie. To tylko egzystencjalizm wmówił nam. a na istnieniu bezpośrednio wspiera się akceptacja i miłość. Beznadziejność. jest referatem ideologii. jeszcze zrób tamto i potem spotkamy się twarzą w twarz. grozi nam samotność. to wolno być nieodpowiedzialnym. Prawidłowe rozpoznanie siebie wydatnie nam pomaga. z Bogiem. że są one wyolbrzymione. że nie należy zbytnio martwić się tym. jak gdyby planować nieszczęśliwej przyszłości. Owszem. Niechęć. kim jest człowiek. kim jesteśmy. nie należy wyobrażać sobie. to znaczy. Nie ma bezcelowego życia. oczekujący tego. przemóc w sobie lęk przy pomocy zrozumienia. Czy chodzi o beznadziejność w tym sensie. Lęk został nam narzucony przez teorię. Można przecież planować także przyszłość szczęśliwą. Z analizy metafizycznej wynika. trzeba przemóc w sobie strach. że wolno. nie ulegamy prymitywnym teoriom. Dzięki wiedzy o tym. Gdy nie planujemy. Gdy jesteśmy nieodpowiedzialni. który jest filozofią prymitywną. to wolno nie planować. to są jeszcze inni ludzie wciąż spragnieni mojej miłości. Gdy jesteśmy smutni. A jeżeli już ktoś nie wierzy w Boga tak mocno. Wcale tak nie jest. Nie jest. że postawiono takie pytanie. że lęk jest naturalnym sposobem bycia na świecie. To tylko egzystencjalizm głosi. Służymy więc ludziom miłością. Nie ma żadnej beznadziejności. gdyż zwalnia od jakiejkolwiek aktywności. Bardzo dobrze. który czeka na mnie z otwartymi ramionami i mówi: jeszcze chwilę poczekaj. Jest to przecież wspaniały sposób życia. jeszcze to zrób. 32 .że pozostają samotne dzieci. o co ktoś tu był łaskaw zapytać. Nieprawda. ale „grozi” nam też szczęście bycia wśród osób bliskich. a nawet należy zaakceptować każdą bierną postawę. szans. celu życia? Widzę przecież tę szansę i cel w realnym Bogu. to pierwszym odniesieniem człowieka do człowieka jest życzliwość.

Potem była wojna. Były jednak książki. to w ogóle nie rozumiem sytuacji: jak można nie być wrażliwym na wspaniałe teksty Pisma św. chciałem zarazem studiować teologię. przed II wojną światową. 11. Zawierało ono różne materiały. Do dzisiaj czytam Pismo św. umiałem czytać i czytałem „Rycerza Niepokalanej”. czy ileś tam lat czytałem listy św. szło się do więzienia. . w aspekcie wychowywania człowieka przez Boga. która po prostu nie jest wrażliwa na tematy religijne. Uczyłem się dogmatyki z „Rycerza Niepokalanej”. Teraz. Ukończyłem 5 klas szkoły powszechnej. I wobec tego mając 12 lat zacząłem czytać Psalmy. łatwiej zdystansować to. Uczyłem się od Niego wspaniałej teologii Trójcy Świętej i wspaniałej Mariologii. Było mało polskich książek. A było to wspaniałe pismo religijne. Jakże to 33 . Nie wolno było mówić po polsku. Wtedy jednak jeszcze nie było mody na studiowanie przez świec-kich teologii. I znam Psalmy. jak Bóg wychowuje nas do więzi z sobą. Jakie miałem książki? Niech państwo zwrócą uwagę. w którym mieszkałem. Za książki polskie w województwie Bydgoskim. jak szczęśliwie się stało: miałem Psalmy.Jakie były Pana zainteresowania w wieku lat 20? . Pawła. jaką Bóg objawił o sobie i o człowieku w Psalmach. którego me cenili ateizujący intelektualiści. gdy patrzę na młodzież. Przejąłem wiedzę. Przestudiowałem wszystkie jego listy. że zawartą w tych listach teologię czuję i rozumiem. Nauczyłem się z nich ascetyki katolickiej. Przez 9 lat czytałem Psalmy. ale normalnie katolickie. głównie Ewangelię św. W moim Rypinie trzeba było mówić po niemiecku.nienawiść. Nauczyłem się teorii odniesień Boga do człowieka i człowieka do Boga. Codziennie przez pięć.Urodziłem się w roku 1926. Wydział Teologiczny na KUL nie przyjął mnie na studia. Sam więc uczyłem się teologii. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał św. Jak się uczyłem? Czytałem listy św. Łatwej nam wtedy nie poddać się lękom. zawarte w „Małym Oficjum o Najświętszej Pannie”. Wiem. sześć. co w kulturze mylące. Czytałem jego teksty mając lat 10. gdyż jest ona zawarta głównie w psalmach. Maksymilian Kolbe. także jednak podaną jasno dogmatykę katolicką. pisaną przez Ojca Kolbe. Nie wynikają z bytowania. Gdy byłem na studiach filozoficznych. czytałem potem Nowy Testament. Nietypowe. walka klasowa są wymyślone przez ludzi. Jana. teorii życia religijnego. w tym aspekcie ascetycznym. To są moje zainteresowania. Oczywiście. Pawła. Wydaje mi się. I trzeba to wiedzieć.

dowiedzieć się. Jakie były zainteresowania uczniów w moim gimnazjum? Niektórzy moi koledzy czytali Renana. czy jej nie było. A niektórzy jednak utracili wiarę. że należy czytać. to jest prawdziwy. Klasa i wielkość myśli. że nie jest Bogiem. że to. Czytanie wielkich tekstów Chrześcijaństwa. czy Chrystus jest Bogiem. rozważanie ich. z Upaniszadami. jak naprawdę jest. wystąpił pierwszy raz z koncertem zespół „Mazowsze”. Trzeba się dowiedzieć. Takie zainteresowania kształtowało gimnazjum i księża prefekci w moim Rypinie. taki argument: Gdy odbywał się w Polsce Festiwal Młodzieży. aby zdobyć argumenty. jakie były zniszczenia kultury muzycznej. Wielu moich kolegów podzielało takie zainteresowania. z tekstami religii pozachrześcijańskich. nie jest przyczyną tego zjawiska.. Dlaczego ją porzucili? Podawali mi np. Ja to już wiedziałem. nawet z Koranem. że w wieku 20 lat 34 .wspaniały tekst! Gdy się go czyta i porównuje np. Bardzo cenię grupę ministrancką dobrze prowadzoną. tekstami świętymi. czy Nim nie jest. że Chrystus nie jest Bogiem? Przede wszystkim poważny człowiek musi się dowiedzieć. czy Chrystus jest. Zdarza się jednak. Proszę więc sobie wyobrazić. Zaskakiwało mnie to i zupełnie zdumiewało. liturgią. było dla mnie wyborem kłamstwa. czy nie jest Bogiem? Takie były moje przeświadczenia. Jak może młody człowiek tak się zakłamać! Co to znaczy szukać argumentów. to według mnie pasje i zainteresowania młodych ludzi. I właśnie ten argument: Jeżeli socjalizm jest w stanie wychować i przygotować tak wspaniały zespół. zarazem poznawanie kultury. Natomiast szukanie na siłę argumentów. Jest to kontakt ze Mszą św. Przez czytanie różnych tekstów świętych nabywa się smaku teologicznego. to są dla mnie typowe zainteresowania młodych ludzi. że Chrystus nie jest Bogiem. Sądziłem. a zarazem jej prawdziwość. sprawdzić. Dziś wiem także i to. Jest to przecież normalnie śpiewający zespół. Ten koncert „Mazowsza” po okresie stalinowskim był czymś zachwycającym. Porzucili więc wiarę i wybrali ateizm utożsamiając socjalizm z ateizmem. Były one takie dzięki etapowi ministranckiemu. Trzeba się dowiedzieć. że dajemy się złapać na błędy logiczne i układamy według tego swoje życie. Tymczasem wiemy z logiki. Takie jest ustalenie logików. czy była wina. co towarzyszy jakiemuś zjawisku. Tak przecież postępuje się nawet w sądzie. to te teksty w stosunku do wielkości myśli religijnej w Nowym Testamencie wydają się być dziecinnym gaworzeniem.

jakieś drugorzędne wartości. A otwartość stanowiąc dostępność bytu podmiotuje między osobami relację wiary. czy się to tak. Jest. że ceni naiwne. dorośli. W związku z tym radość. My. sama dobroć. że trafiłem na wspaniałe teksty Ojca Kolbego i na Psalmy. odpowiadamy za to. Cechą młodości jest wiara. I nie nauczono mnie teologii w stopniu. niezależnie od tego. Cechą młodości jest wiara. do Boga. Proszę sobie wyobrazić: Człowiek młody z ideałami. co szalenie proste i wielkiej klasy: Boga. Kim bowiem jest Bóg? Jest to najrozumniejsza Osoba. Bóg jest weselem młodości człowieka. Najpierw ciekawość wszystkiego i otwarcie się wobec osób. że Bóg jest kochany. Czy już tyle nauczył się i przemyślał. a wśród jego szans i perspektyw uszczęśliwiający kontakt z Bogiem. 35 . który uwesela młodość moją”. Cechą młodości jest radość. sama wielkość. Co jest źródłem radości? Bóg. Bóg bowiem istnieje. Byłem ministrantem i codziennie na początku Mszy św. małe. Zdarzyło się jednak tak szczęśliwie. To wielki argument. czy inaczej argumentuje. jest to. że rozstrzygnął trudne problemy. Dziś nie ma w liturgii mszalnej tego wspaniałego psalmu: „I przystąpię do ołtarza Bożego. jak 20-letni człowiek może być niewierzący. że rozstrzygnął np. problem istnienia Boga? Jakoś skrócił drogę. W jakimś stopniu mniej mnie jej nauczono. razem z kapłanem odmawiałem psalm 42. Na tym otwarciu się osób wobec siebie buduje się wiara. Wiara jest wzajemnym otwieraniem się na siebie osób i dowiadywaniem się wszystkiego o świecie. Wiara w ludzi i wiara w Boga. że młodzież tego nie wie. Gdzieś tu jest błąd. To jest szansa i nie wolno tego nie wiedzieć. Nie pojmuję. ile teraz umieją moi studenci. Jakie powinny być zainteresowania 20-letniego człowieka? Wydaje się. że Bóg jest dla mnie najmocniejszym. potrzebnym młodemu człowiekowi. a wynika to z rozpoznania rzeczywistości i z naszej miłości. że nie umie zobaczyć tego. Jest.nie umiałem tyle z filozofii. Argumentem. sama mądrość. że cechą młodości jest otwartość jako swoista ciekawość świata. Czyż nie jest to szansa dla młodego człowieka? Skontaktować się z taką Osobą.

Taka produkcja wymaga usprawnienia. I jeszcze drugi moment: liczy się szybkie wytwarzanie tych rzeczy. Ponieważ sam termin „niepełnosprawni” jest ukuty na bazie teorii sprawności.Artur Andrzejuk SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM Mam mówić o niepełnosprawnych w świetle zagadnienia sprawności. czy nią nie jest. iż dzisiaj ważne są sprawności. ponieważ chodzi o to szybkie robienie rzeczy. że na przestrzeni czasu. Ważne są przedmioty. Natomiast dzięki sprawnościom to myślenie uzewnętrznia się w dziełach. co przypadłościowe. czy nim nie jest. że przez nie tworzy on kulturę. Te sprawności jednak są bardzo ważne w człowieku ze względu na to. których powstanie związane było z określonymi sprawnościami. czym są sprawności w człowieku i byłoby to ujęcie statyczne. a potem rozważę. Źródłem kultury. czy jest osobą. Same sprawności są kulturą w sensie wewnętrznym. co istotne. oczywiście. Sprawna produkcja oznacza szybką produkcję. które służą wytwarzaniu dzieł materialnych. wynalazki. w różnych epokach. Zastanówmy się. Czym są sprawności? Jaki jest ich status bytowy? Otóż dotyczą one w człowieku tego. nie decydują o tym. jest ludzkie myślenie. jakie są ich wzajemne zależności. czym są sprawności i z kolei na czym polegałaby niepełnosprawność. Kultura ludzka tym się charakteryzuje. co przypadłościowe. co byłoby ujęciem dynamicznym. jak się je kształtuje. natomiast dzięki sprawności wytwarzane dzieła zewnętrzne stanowią kulturę w sensie zewnętrznym. to znaczy nie tego. Zwróćmy uwagę na to. Wynika z tego cały tragizm niepełnosprawnych jako ludzi pozbawionych ważnej części ciała. wyrobienia nawyków. Mniej ceni się dzieła przejawiające życie duchowe. czy dominują w kulturze współczesnej? Wydaje się. jak tragiczna jest sytuacja człowieka pozbawionego dominujących w danej kulturze sprawności. dominowały pewne dzieła. Wykład podzieliłem na dwie części: najpierw ukażę. technika. Nawet mówi się o sprawnej produkcji. sprawności naszych władz. A dotyczące tego. nóg itd. rąk. chciałbym więc najpierw zobaczyć. czy dzieł materialnych. jakie grupy sprawności liczą się. czy ktoś jest człowiekiem. uzyskuje. 36 . Wymaga bardzo dokładnych usprawnień.

słuchu. jest istotą decydowania: chcę czegoś dla siebie lub dla kogoś. smak jako władze zmysłowe zewnętrzne i mamy zmysły wewnętrzne jak wyobraźnia i pamięć) i mamy poznanie umysłowe. Są władze na poziomie zmysłów i są władze umysłowe czy duchowe. czy coś jest i czym jest. Pożądawcze dlatego. Ta dominacja w kulturze wytwarzania jest punktem wyjścia do pokazania. na to co korzystne. albo dla kogoś innego. co dobre moralnie.Akurat są pozbawieni tych sprawności. I analogicznie do tego mamy umysłowe władze decyzyjne czy pożądawcze. To. które dotyczą usprawnień. którego działaniem jest rozpoznawanie rzeczywistości. Są to zasadnicze. że sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz człowieka ku temu. która w oparciu o rozpoznanie intelektu podejmuje decyzje. pochodzące od Boga. wzroku. zdolności do pracy. ale ją wyjaśnimy. czy główne władze człowieka. które należy wyjaśnić: najpierw co to są władze i jakie mamy władze. potrzebnych do wytwarzania dzieł dominujących dziś w kulturze. potem co to jest dobro. węch. Jest to w bytach ukierunkowanie. Mamy według tego podziału poznanie zmysłowe (wzrok. Najpierw chciałbym powiedzieć. o czymś decyduję. jakie one są. Te usprawnienia czy sprawności 37 są - powtórzmy - stałymi . że chcę czegoś. Zarazem jest w nas inne jeszcze pożądanie. Władzą umysłową jest zasadniczo intelekt. które nazywa się pożądaniem naturalnym lub podstawowym. nawyków czy władz. ja kie w człowieku są inne jeszcze sprawności oprócz tych fizycznych sprawności wytwarzania. możliwości prawidłowego rozumowania. Pożądanie umysłowe nazywamy wolą. Zarazem są różne poziomy tych władz ze względu na strukturę bytową człowieka. Mamy na przykład zasadniczo władze poznawcze i decyzyjne: coś poznaję. czym w ogóle są sprawności i jak się je definiuje. W teologii moralnej mówi się. Występują w tej definicji dwa terminy. Oddzielną czynnością w człowieku jest poznawanie i oddzielną czynnością jest decydowanie. Dotyczy to każdego stworzonego bytu. Władze są to w człowieku pewne szczegółowe zdolności do różnych działań. dotyk. są to oddzielne czynności. Kultura bowiem wymaga umiejętności wytwarzania. I teraz tylko dla informacji podam. którym jest w nas cała sfera uczuciowości. słuch. Ze względu na istniejącą kulturę jest dla nich tak bolesny brak sprawności ruchu. Może ta definicja wyda się na początku trudna. odkrywanie. że czegoś chcemy albo dla siebie. Odpowiednio do umysłowych władz decyzyjnych mamy pożądanie zmysłowe.

na poziomie. Sprawność wiedzy jest umiejętnością zebrania jakichś sensownych informacji. czyli porządku uświadomień. jest taka sprawność. ale są ludźmi i mają typowo ludzkie władze. co jest dobre. Ważniejsze są dla nas te sprawności. z książki. powiązanych ze sobą. oczywiście. który w sensie religijnym jest grzechem. z encyklopedii. dających pewien obraz o spotkanej osobie. a zarazem to. nie mają pojęć. Ważna jest tutaj wiedza. czy tego spotkanego bytu. Jest to umiejętność zbudowania pewnego obrazu tego spotkanego człowieka. Usprawnienia właśnie eliminują błąd w poznaniu. jednego bytu od drugiego. Natomiast ludzie dorośli. o spotkanym człowieku czy o spotkanym bycie. funkcjonują na tych dwóch poziomach: na poziomie niewyraźnym i na poziomie wyraźnym czyli na poziomie uświadomień.ukierunkowaniami do tego. Często zresztą ten poziom uświadomień uzyskuje przewagę. Wykluczają grzech w sensie religijnym. Widzimy własność odrębności. Występują w nim zasadniczo dwie sprawności: wiedza i mądrość. każdego przedmiotu. Nie oznacza to. które dotyczą poznania wyraźnego. do którego dąży rozum. co rozumne lub intelektualnie prawidłowe. Jeden z etapów nazywa się poznaniem niewyraźnym. czerpana np. Ta sprawność pierwszych zasad to swoiste rozpoznawanie i odróżnianie jednego człowieka od drugiego. Jak określa się dobro moralne? Zasadniczo dobrem jest to. Sfery poznania dotyczą sprawności. wykształceni przez kulturę. dobro jest tym. drugi poznaniem wyraźnym lub poziomem świadomym. Łatwo to odróżnić na przykładzie różnicy między dziećmi i dorosłymi. Krócej mówiąc. Reagują na poziomie niewyraźnym. W poziomie niewyraźnym. Otóż wyróżniamy dwa niejako etapy tego poznania. czy grzech w sensie religijnym. które dotyczą intelektu i które dotyczą woli czyli władz poznania i decydowania. Najpierw problem poznania. Usprawnienia intelektu. Co to jest sprawność wiedzy? Nie jest to na pewno erudycja. Wyklucza się tutaj błąd świadomy. usprawnieni. w tym poziomie jeszcze nieuświadomionym. Chodzi tu o to. na którym nie ma jeszcze uświadomień. To 38 . czy usprawnienia całego poznania wykluczają błąd. że człowiek na przykład różni się do rzeczy. W ta kim razie najpierw omówię te usprawnienia. Rozpoznajemy go w jego bytowej własnej odrębności. że ten człowiek jest tu po prostu i że jakaś jego część nie znajduje się poza nim. Tu wraca temat usprawnień. co zgodne z intelektem lub rozumem. którą nazywa się sprawnością pierwszych zasad. Małe dzieci nie mają jeszcze wiedzy.

Samo 39 . Bez mądrości trudno sobie wyobrazić i funkcjonowanie człowieka. a mianowicie roztropność.jest sprawność wiedzy. lecz w innym porządku. które już wszyscy znają. czy na przykład ujmowania skutków mojego działania. że każdy człowiek pragnie dla siebie dobra. sprawiedliwość i męstwo. to wyraźnie widać. mianowicie roztropność. Natomiast mądrość jest sprawnością widzenia razem przyczyn i skutków jakiegoś działania. że jest to widzenie jednoczesne prawdy i dobra. Jest tu jeszcze sprawność wytwarzania. i jakiejkolwiek wspólnoty. czy zabiję człowieka. Natomiast sprawności. co się wymyśli. Można nawet powiedzieć. Znaczy to. Gdy się studiuje historię wojen. Z kolei w poziomie poznania wyraźnego są to sprawności. bo są to katechizmowe cnoty. Decyduje ona o dobru moralnym. które wymieniłem. To od mojej mądrości zależy. dotyczące postępowania. Sprawność sztuki. co nie jest faktycznie dobrem. przy pomocy przykładów. Mądrość więc i wiedza są sprawnościami. które są najpierw pomyślane. prawdy o kimś z dobrem dla niego. Tu wyjaśnia się. która też jest potrzebna. Najpierw w poziomie poznania niewyraźnego jest sprawność pierwszych zasad postępowania. Podobnie jest z energią nuklearną. Nawet jeśli wybiera coś. że wybieramy to. Mądrość jest bardzo ważną sprawą. Jest to wytwarzanie dzieł. nazywana też sprawnością sztuki. to chce przez to uzyskać jakieś dobro. czyli niejako konfrontowanie prawdy z dobrem. czym ona jest? Można ją ukazać na przykładzie działania. Na przykład nóż. Otóż bardzo ważną cnotą czy sprawnością jest roztropność. co dobre. które dotyczą poznania. Mądrze muszę wybrać sobie cel działania czy jakiś cel dążeń. czy tym nożem będę kroił chleb. Zauważmy. że niepełnosprawność w aktualnym pojęciu czy ujęciu dotyczy najczęściej tej sprawności: sprawności sztuki. polega na utrwalaniu w materiale fizycznym tego. różne dzieła czy przedmioty same w sobie nie są ani dobre. umiarkowanie. że pokój jest skutkiem mądrości. Nie jest ona jakąś całą erudycją książkową. Mówi się także. Chciałbym jednak omówić szerzej cztery główne sprawności. są następujące. że wszystkie są po prostu skutkiem głupoty. Każde działanie ma jakiś cel i wybranie tego celu jest skutkiem mądrości. czyli sprawność wytwarzania. sprawiedliwość i męstwo. o dobru człowieka. Jak się ją wyjaśnia. ani złe. umiarkowanie. że np. Ta sprawność polega na tym. Takie jest podstawowe dążenie człowieka.

ponieważ budują się na tym. co w człowieku jest podstawą tego. co się komu należy i że nam łatwo ten podział dóbr realizować. Chodzi o to. czym jakiś byt jest. Sprawiedliwość jest sprawnością. czyli ku temu. czy umiejętnością oddania każdemu tego. i między człowiekiem i Bogiem . że sprawności dotyczą władz. która powoduje. są zasadniczo relacjami. Natomiast umiarkowanie dotyczy uczuć. podobnie jak istota. to uczucia nie powinny w nas dominować. W związku z tym potrzebne jest umiarkowanie jako cnota opanowania lub pohamowania uczuć. takie jak wiara. Natomiast oprócz tego. Jest to bardzo ważna sprawność sytuująca się gdzieś na pograniczu intelektu i woli. Coś każdemu się od nas należy. np. Nie jestem pomyślany. że czymś jestem. Wyzwala relacje istnieniowe. żebyśmy się zastanowili po co są sprawności? Czy one są tak same dla siebie. że jest on realny. gdy rozum czy intelekt na to pozwala. 40 . że w ogóle jestem.co nazywamy religią. które budują wspólnotę. że w danej sytuacji potrafię wybrać lepsze wyjście. Nie wystarczy bowiem zwykłe umiarkowanie. relacjach. czym człowiek jest. nadzieja i miłość. powstrzymanie uczucia. nie jestem wyobrażony. że wiemy. co się mu należy. żeby człowiek nie dawał się za bardzo poddawać uczuciom. że powodem tego jest w nas akt istnienia. czy służą jakiemuś celowi? Powiedziałem na wstępie. Oczywiście. decyduje także o pewnych odniesieniach. ale dotycząca postępowania. Roztropność jest taką sprawnością sytuacyjną decydującą o tym. jeżeli są to uczucia silne. Umiarkowanie nie wystarcza. co dobre. co zgodne z intelektem mądrym. może im ulegać. Człowiekowi co innego. czy raczej kimś jestem. Definicja sprawności jest więc jasna: sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz ku temu. Chodzi teraz o to. czyli dotyczą tego. Cel działania lub dążenia będzie osiągnięty dobrze pod dwoma warunkami: jeśli będzie mądrze obrany i roztropnie osiągnięty. Dowiedzieliśmy się już. Właśnie te relacje istnieniowe.to dążenie musi być roztropne. jakieś namiętności. a władze dotyczą istotowej warstwy człowieka. Istnienie. gdy jednak nie pozwala. tylko jestem. Bogu co innego. Budują poważne związki między osobami. ostatnią z tych sprawności jest sprawiedliwość.co nazywamy humanizmem. jest jeszcze we mnie czynnik decydujący o tym. I sprawnością. czy między ludźmi . ponieważ są niezbywalne. Kolejną. jest właśnie sprawiedliwość. Wtedy do zwalczania tak silnego uczucia potrzebne jest męstwo. głęboka nienawiść.

powiązań z innymi osobami. wiarę i nadzieję. moja naturalna miłość. Nie ma czegoś takiego. Celem więc sprawności jest ochrona relacji istnieniowych. służą temu.jakkolwiek jest w stanie swą naturalną miłością. czyli o wlaną miłość. co istnieje. czyli wiążących Go z człowiekiem. kto by w sobie przekazywał niejako te powiązania. Potrzeba było osoby. wiążących Go ze mną. Teraz chciałbym trochę powiedzieć na temat powiązań z Bogiem. to łatwo wskazać. wiarą i nadzieją osiągnąć jakoś drugiego człowieka czy dotrzeć do niego . Spójrzmy od tej strony na Objawienie. o jakichś tarciach pomiędzy filozofią i teologią.Jeśli tak się to widzi. czy łączył powiązania człowieka z Bogiem. skierowane do Boga. kto by był zarazem Bogiem i człowiekiem. To jest cel sprawności. czy potrzeba było kogoś. W Objawieniu Bóg objawia swą miłość i zaprasza zarazem do przyjaźni. Sprawności w związku z tym. ponieważ Bóg właśnie je daje. W filozofii stwierdzam. Każdą modlitwę katolicką kończy się tym wyrażeniem. Takie nawet jest wyróżnienie liturgiczne: „przez Chrystusa”. Nie są to jakieś ozdobniki człowieka. czyli ochrona humanizmu . Potrzebny był ktoś. wiara i nadzieja. możemy omówić relacje stwarzania czy stwarzanie. że Bóg istnieje i określam naturę Boga. i ochrona religii. po prostu budowaniu humanizmu i budowaniu religii. Chrystus dokonał w sobie poprzez Wcielenie połączenia natury ludzkiej i 41 . Nazywa się je też cnotami teologicznymi. są apelem o wlane powiązania (to się tak nazywa w teologii). że sprawności nie są same dla siebie. z ludźmi w ogóle. natomiast o charakterze tych relacji dowiadujemy się z Objawienia. dotycząc istotowej warstwy człowieka. Na czym polegają relacje człowieka z Bogiem? Różnice w budowie bytowej czy ontycznej relacji między człowiekiem i Bogiem są tak duże. To Bóg musi pomóc. w tym dotarciu do Niego. że człowiek . o co chodzi w filozofii i w teologii. o czym często się mówi. że Bóg istnieje. czyli powiązań z Bogiem.nie jest w stanie dotrzeć do Boga. W Objawieniu Bóg mówi mi o swoich relacjach. czy łatwo sformułować tezę. Jest to najbardziej skrótowe ukazanie. mówiąc takim prostym językiem. W związku z tym. czyli służą trwaniu lub intensyfikowaniu relacji osobowych. Te wlane powiązania nazywa się cnotami Boskimi. możemy nawet wskazać na atrybuty Boga. Otóż z pozycji filozofii możemy stwierdzić. Dzięki narodzinom Chrystusa możemy łączyć się z Bogiem.

chronią zasadniczo relacje ludzi. Szczegółową pomocą są cnoty wlane. to znaczy strukturę. Znane powszechnie jako katechizmowe cnoty kardynalne. rada. Są jeszcze inne sposoby pomocy Boga człowiekowi w budowaniu powiązań z Bogiem. wierze i nadziei. męstwo. jest łaska uświęcająca. czyli chronią humanizm. aby właśnie chronić powiązania z Bogiem. omawiane poprzednio. Są to sprawności naturalne. Bóg wywołuje coś. wspólnotą wiary i nadziei. powiązanych z Chrystusem relacjami osobowy mi. czy cnotach Boskich. że był grzech. umiejętność. który jest Jego mistycznym ciałem. Natomiast w każdym człowieku. Potem następuje Zmartwychwstanie. w którym człowiek może dotrzeć do Boga. Odchodząc Chrystus pozostawia Kościół. Słyszeliśmy już tę definicję. męstwo. zmartwychwstanie i Kościół. co nazywamy organizmem nadprzyrodzonym. co powiedziałem we wstępie. Stał się swoistym środowiskiem. w cnotach teologicznych. że Kościół jest wspólnotą ludzi. analogiczne do sprawności naturalnych. które polegało na cierpieniu dlatego. mianowicie dary Ducha Świętego. Ten organizm nadprzyrodzony stanowią następujące elementy: najpierw łaska uświęcająca. Łaska uświęcająca jest to obecność Boga w nas (Jan 14. Sprawności. rozum. roztropność. poszczególnym. czyli zwycięstwo. bo miłość.Boskiej. Kościół więc jest dla wszystkich ludzi miejscem zbawienia. Chrystus musiał powiedzieć o odkupieniu. To jest właśnie struktura 42 . co w teologii nazywa się organizmem nadprzyrodzonym. Natomiast to. chroni w nas nasze powiązania z Bogiem. chroniącego w nas powiązania z Bogiem. przyjdziemy doń i zamieszkam w nim”). jest zbawieniem. Podstawą tego „organizmu” nadprzyrodzonego. ani socjologiczną. ponieważ Kościół nie jest wspólnotą ani polityczną. lecz jest wspólnotą miłości. W kościele więc dzieją się nasze powiązania z Bogiem. analogiczną w pewnym sensie do naturalnej struktury usprawnień. I zarazem ta łaska uświęcająca ukonkretnia się w tym. umiarkowanie. wspólnotą relacji istnieniowych. mądrość. albo cnoty moralne i są one analogiczne do sprawności naturalnych. ale je wymieńmy: bojaźń Boża. Są one możliwe tylko przez Kościół. we wlanej miłości. a porzucenie grzechu zawsze dokonuje się w jakimś bólu. sprawiedliwość. ale wywołaną w nas przez Boga po to. Jego działalność na ziemi obejmuje trzy momenty. to znaczy nauczanie. pobożność. tym miejscem. Także znamy je wszyscy z katechizmu. wiążąca nas z Bogiem. aby w jakiś sposób chronić te powiązania z Bogiem.23: „jeżeli ktoś Mnie umiłuje.

Chciałbym omówić to. co pewne nawyki. natomiast innych jest dużo więcej i sądzę. w której bardzo ładnie i jasno jest to pokazane. że należy rozwijać inne sprawności. z książki „Modlitwa i mistyka”. To jest smutne. Nic nie zastąpi tych utraconych. powiązań z Bogiem. Ale to jest już mniej ważne.tego organizmu nadprzyrodzonego. ponieważ w tej pierwszej części wyszliśmy od rozważań nad kulturą. Zarazem próbuje się go za wszelką cenę unormalnić. cały czas mając na uwadze cel sprawności. że to nic. jak we współczesnej kulturze próbuje się pomagać tym. cnoty wlane. powiązań z ludźmi. jeżeli są utracone. że najpierw . jak funkcjonuje w nas ten organizm nadprzyrodzony. Na czym polega wykształcenie intelektu? Wykształcenie 43 . Najpierw intelekt. ale z tego. w sferze pewnej pomocy. które po prostu w nas są. ale tylko w porządku tych utraconych sprawności. ale najpierw zastanówmy się. życie takiego usprawnianego człowieka. Otóż punktem wyjścia w tej działalności jest przekonanie. dary Ducha Świętego. na który się składają. Na siłę próbuje się zastąpić. trzeba się o wszystko bardzo starać. skąd one się biorą? Otóż najbardziej zwyczajnie. I teraz chciałbym omówić wykształcenie i wychowanie tych poszczególnych władz. Jeszcze przez moment zastanawiamy się. Wykazuje się.i nie wiem. że należy rozwijać wtedy te sprawności. jaki jest charakter tej działalności na rzecz niepełnosprawnych. łaska uświęcająca. że nie masz czegoś. Takie zresztą programy widziałem w telewizji. a także uczucia. czy czegoś nie potrafisz. za pozbawionych pewnych sprawności. To jest ochrona powiązań z osobami. co wiem. Następnie tych ludzi lokuje się w sferze działalności charytatywnej. I to jest pewien moment psychologiczny. czy jakoś rekompensować te sprawności. W człowieku podlegają wykształceniu i wychowaniu trzy sfery lub trzy grupy władz. Nasza kultura robi to znakomicie i z całą mocą. które utracił. że z tym można sobie jakoś poradzić. Jest ona szeroka instytucjonalnie.ukazuje się niepełnosprawnym ich jakieś nieprzystosowanie i nieprzydatność. Natomiast wydaje się bardziej. że człowiek niepełnosprawny jest nieprzydatny. Jednak uczuć dotyczą nie tylko sprawności. wola. jak można to sobie wyobrazić: poprzez wykształcenie i wychowanie. mianowicie intelekt. w porządku tych głównie psychologicznych momentów. których się uważa za niepełnosprawnych. Korzystam tu z ujęcia profesora Gogacza. jeszcze raz powtórzmy. czy się państwo ze mną zgodzą . Jak się uzyskuje te sprawności. Wydaje się.

lecz tylko to. Wolność nie polega też na niezależności od czegokolwiek. przy prawdzie. że jest władzą pożądania. co intelekt wskazuje jako cenne. Uczucia. że coś jest. Wolność nie polega. Człowiek jest człowiekiem. od którego nigdy nie można się wyzwolić. Natomiast wychowanie intelektu jest uzyskaniem takiej sprawności. i tego. na szerokiej możliwości wyboru. nie dał się odsunąć od tego. Natomiast wychowanie woli polega na jej umiejętności trwania przy tym. W klasycznej definicji wolność polega na trwaniu przy prawdzie i dobru zarazem. drzewo jest drzewem. jeśli przy niej trwa. co uważał za cenne. co jest cenne. że trafia on na prawdę. chociażby od przyciągania ziemskiego. czy klasyczna definicja wolności. że nie wybiera ona czegokolwiek. to na skutek wychowania intelektu. że intelekt trwa przy prawdzie. że trwa ona przy tym.czyli jest ujęciem tego. czyli chcenia czegoś dla mnie lub dla kogoś innego. co najmniej 44 . czym to jest.tak się to określa w języku filozoficznym . Zarazem jest to klasyczna teoria wolności. Wykształcenie polegałoby w tym przypadku na takiej sprawności woli. Są różne prawdy: jedne są cenniejsze. Wykształceniem woli byłaby więc taka sprawność. w życiorysach ojca Kolbe. co jej wskaże intelekt jako cenne. Dlaczego na piękno? Uwrażliwienie na piękno uczy wyboru tego. A więc wychowanie woli to takie jej usprawnienie. o czym poinformuje ją intelekt. Otóż jej także dotyczy wykształcenie. Męstwo dotyczy woli. Jeśli intelekt trwa przy tym. Takie są przeczucia poetów: można być człowiekiem uwięzionym i zarazem głęboko wolnym. a pies jest psem. Następnie wola. Musi być w tym usprawniona. czyli zwierzęciem. którą rozpoznał i którą zaakceptował jako cenną. co jej na przykład podsuną uczucia czy władze zmysłowe. A mówiliśmy. że nie wybiera ona sobie czegokolwiek. lecz tylko to. Mówi się o niej. że prawda w sensie intelektualnym jest ujęciem pryncypiów . przy tym. jak sądzą egzystencja-liści. natomiast przy dobru musi trwać wola. Ukazuje się to np. inne mniej cenne. Sam intelekt może trwać przy prawdzie. co dobre. gdyż niekiedy trwanie przy jakimś dobru wymaga męstwa. bo te wybory zawsze są ograniczone. który będąc w obozie. Trwał przy prawdzie. przy Bogu przede wszystkim. bo zawsze będę od czegoś zależny.intelektu polega na uzyskaniu takiej sprawności. co cenne. Wola. pozostał wolny. czyli władza decydowania. Wykształcenie uczuć to po prostu uwrażliwienie ich na piękno. którą rozpoznał jako cenną. jako ważną.

W związku z tym uczucia muszą być tak wychowane. tak łaska uświęcająca jest istotą organizmu nadprzyrodzonego. Uczucia są odniesieniem do pewnych moich wyobrażeń. co nazywaliśmy organizmem nadprzyrodzonym? Tak jak usprawnienia intelektu są istotą wykształcenia i wychowania człowieka. czy widzenia dobra w tym. który stanowi jego piękno. co rozpoznaję. żeby słuchały intelektu i woli. Nie radzi się ich niszczyć. niedoskonałości. Ujmując to wszystko całościowo trzeba powiedzieć. podstawą naszych odniesień do Boga. Jaki jest ważny tutaj moment? Ta naturalna warstwa w 45 . Dlatego uczucia kształci kontakt z pięknem. Nie wybieram wtedy czegokolwiek. Są potrzebne. Czy tak samo funkcjonuje ten nadprzyrodzony układ sprawności w człowieku. braków. bo wtedy może być podstawą niszczenia. Cnoty wlane pozwalają nam na kierowanie się do Boga. czyli władza decydowania o tym. stoicy radzili niszczyć uczucia. by dominującą władzą w człowieku był intelekt. który towarzyszy człowiekowi. np. Natomiast wychowanie uczuć polega na czym innym. co ma najmniej skaz.niedoskonałe. To jest element. co na przykład posiada najmniej braków. One tylko muszą być podporządkowane intelektowi i woli. co wybieram i czego nie wybieram. lecz nie może w nim dominować. co może wywołać konflikty. Najważniejszy jest intelekt i wola. a nie uczucia. czy najmniej niedoskonałości. Nie mogą jednak w nim dominować. Nie są one niepotrzebne w człowieku. co nazywa się metanoią i zarazem uzyskaniem mądrości. czy tego. wtedy nie różnilibyśmy się od zwierząt. lecz tylko to. Gdybyśmy kierowali się tylko uczuciami. Uczucia więc nie są najważniejszą w nas władzą. Polega na panowaniu nad uczuciami. Rzeczywistość może okazać się inna niż moje wyobrażenia. zarazem sprzężona jest z nim wola. zresztą stanowią pewne piękno człowieka. czy najważniejszymi władzami w człowieku są intelekt i wola. a nie niszczone. Natomiast uczucia mają być podporządkowane. do czego dążę i czego unikam. natomiast dary Ducha Świętego pozwalają nam odbierać natchnienia Boże. Uzyskanie takiej struktury podporządkowań w człowieku jest spowodowaniem przemiany człowieka. On rozpoznaje prawdę. że wychowanie i wykształcenie człowieka są uzyskaniem takiej wewnętrznej struktury. Uwrażliwienie to jakiś smak estetyczny. Zasadniczą wartością w człowieku. jak się niektórym zdaje. Uczuciami nie da się dotrzeć do drugiego człowieka. Niektóre pedagogiki głosiły negację uczuć. czyli to. Mądrością jest wiązanie prawdy z dobrem.

A ten paradoks wynika z tego. także w kontaktach z ludźmi. Droga oświecenia jest to ta droga. pokorę. że po prostu gmach trzeba budować na jakimś solidnym fundamencie. na której Bóg włącza się w nasze działania i próbuje poprawić różne pomysły człowieka. bo protestanci widzą to inaczej. Tym fundamentem całej nadprzyrodzonej warstwy człowieka muszą być naturalne sprawności. jak funkcjonują właśnie sprawności. że w tym czcigodnym podziale życia religijnego (bo pochodzi on z VI wieku) pierwszą drogą jest droga oczyszczenia. władze.nie będę się wychowywał. co nadnaturalne. buduje się na tym. ponieważ ten podział był już tu zasygnalizowany. a tylko pomodlę się i Bóg mi da wszystko. jest to usuwanie tego. usprawnienia. czy na niej zasadza łaska uświęcająca. To. Następnym okresem. czy to. co przyrodzone. Umartwienia wobec tego są indywidualne. czyli właśnie usuwanie wad. I to usuwanie wad uzyskuje się przez umartwienia. co nadnaturalne. na sprawnościach nabytych budują się cnoty wlane. więc mówi się. wewnętrzną ciszę. czy następuje często.powiedzmy . czy skutki sprawności nabytych. Uzyskujemy też owoce tej działalności. Przygotowuję fundament. Otóż mówiono. To jest ważny moment. W drodze oszczędzania nabywamy zasadniczo tych sprawności nabytych. Nie zawsze idzie to łatwo.człowieku i ta nadprzyrodzona nie istnieją obok siebie. że Kościół bardziej zabiega. Karol Wojtyła w swoim „Elementarzu etycznym” mówi. Na naturze ludzkiej buduje się. To są właśnie owoce. co naturalne niż o to. Nie dla każdego jest dobry ten sam sposób. że . cierpliwość. nie da. co przeszkadza mi w kontakcie z Bogiem. używając terminu Karola Wojtyły. że w tym okresie może nastąpić. bardzo zresztą trudnym w życiu religijnym jest droga oświecenia. aby Bóg mógł we mnie działać. bo nie będzie miał na czym tego zbudować. kryzys życia 46 . Teraz chciałbym omówić pokrótce.powiedzmy . Umartwienia to nie są jakieś . Tę drogę charakteryzuje dominacja moich działań w życiu religijnym.biczowania się. stanowiących w sensie religijnym podstawę grzechów głównych. takie na przykład jak łagodność. czy bardziej walczy o to. co nadprzyrodzone. Na czym to przygotowanie polega? Najpierw jest to usuwanie wad. co innego powinien usunąć. przygotowanie się do tego. Każdemu człowiekowi coś innego przeszkadza w kontakcie z Bogiem. zarazem cnoty teologiczne na trzech drogach życia religijnego. Nie jest tak. Inaczej mówiąc.

Jest ono potrzebne. o głupstwo nie ma się co kłócić. to potrzebne jest także posłuszeństwo. W tym 47 . Zarazem jest potrzebna cierpliwość. Na przykład taką potrzebną teraz sprawnością jest męstwo. Jeśli przejdzie się ten kryzys. że przetrwam okres kryzysu. Człowiek bowiem jako ktoś mający dużo gorsze rozeznanie w sprawach swej więzi z Bogiem musi Bogu zawierzyć. w których załamało się życie religijne. Jak się okazuje.jak się mówi . Aby to przetrwać. Jest to jednak podobne w sumie zjawisko i podobnie się ono kończy. który jest drogą oświecenia. że to ja muszę Bogu zawierzyć we wszystkim. to według Ewagriusza z Pontu. to żyje i działa we mnie Chrystus.religijnego. bo inaczej może się skończyć ateizmem. Cierpliwość łączy się z męstwem. Okres zjednoczenia charakteryzuje się przewagą działań Boga w życiu człowieka. już nie ja. następuje okres zjednoczenia. Identycznie jest w relacjach między ludźmi: albo kończą się one takim zadzierzgnięciem tej przyjaźni czy miłości.konfliktu z Bogiem lub walki z Bogiem . W tej miłości też musi nastąpić. ten okres trochę inaczej tu przebiega niż w przypadku Boga. żeby poradzić sobie jakoś z własną psychiką i nie zrobić głupstwa. Natomiast w przypadku kryzysów miłości między ludźmi potrzebna jest łagodność. który podzielił życie religijne na trzy okresy. W sprawach więc nieważnych mogę ustąpić. albo jej przezwyciężeniem i jakimś większym zaprzyjaźnieniem się z Bogiem. Te wymagane tu usprawnienia czy pewne sprawności decydują o tym. wzajemnego uzgodnienia. trzeba także mieć pewne usprawnienia. czyli zaczęcia się w nas oczyszczeń biernych. jak św. żyję ja. tak się mówi. większość polskich ateistów to ludzie. „okres dotarcia”. Jeśli oczywiście to przejdę bez większych kłopotów. albo rozstaniem czyli ateizmem. Oczywiście. gdyż ciemna noc duszy jest psychicznie bardzo ciężkim okresem. czy . To. Jeżeli jednak jest to kryzys w miłości z Bogiem. że zupełnie podobnie dzieje się w miłości między ludźmi. Tak jak ciemna noc w sensie religijnym kończy się. ponieważ Bóg niejako oświeca człowieka. bo w przypadku Boga jest tak. bo tak się nazywał autor. nazywany ciemną nocą duszy. aby ten okres jakoś przejść. Paweł mówi. Chciałem zwrócić uwagę. czy go poprawia. albo po prostu rozejściem się czy zerwaniem.potrzebne jest męstwo. Jeśli ono się nie załamie. Zarówno w okresie tych konfliktów między ludźmi. przejdę w okres zjednoczenia.używając starotestamentowego porównania . jak i w okresie ciemnej nocy duszy. natomiast w przypadku ludzi trzeba sobie nawzajem ustąpić. jeśli okres tego kryzysu jakoś przetrwam.

ale zarazem różnice między relacją z Bogiem a relacją z kimkolwiek innym. Zarazem płacz jest pewnym obrazem żalu za grzechy. że mam zaufać. Jest to umiejętność widzenia wszystkiego w odpowiednich proporcjach. połączone z ich owocami. dar bojaźni Bożej? To. Dlaczego płaczący? Otóż płacz jest najpierw przejawem tęsknoty. Sprawiedliwość łączy się z wytrwałością. Piątym darem Ducha Świętego jest dar mądrości. To owoce darów Ducha Świętego. Z tego wynikają wnioski: pierwszym wnioskiem jest tu pokora. Potem dar pobożności. są ujęte w błogosławieństwa. Ubodzy w duchu cenią tylko tę relację z Bogiem. którzy wybrali Boga. Otóż mądrość przygotowuje nas do kontemplacji jako pewnej formy modlitwy. Łączy się go z błogosławieństwem: „błogosławieni płaczący”. Muszę przetrwać coś. Mimo że tęsknię. coś ciężkiego. Dlaczego? Dlatego. Człowiek jest kimś dużo mniej doskonałym od Boga. Darem Ducha świętego jest bojaźń Boża. „Błogosławieni ubodzy w duchu”. Co to jest ta bojaźń Boża. że wychodzi tak mało korzystnie. że mądrość jest to 48 . co mnie boli. zaczekać i mieć nadzieję. Jest to ujęcie o dużej urodzie i dlatego chciałbym je przedstawić. Dar męstwa. nie jest strach przed Bogiem jako mściwym Zeusem. Ta sprawność postępowania wobec ludzi i Boga to pokora i łagodność. na przykład poczekać na zjednoczenie z Bogiem. czy obrazem tęsknoty. Ubodzy w duchu to właśnie ci. czy najważniejsze z tych owoców. Z te go względu chciałbym teraz omówić dary Ducha Świętego. Zarazem kontemplacja i mądrość pogłębiają miłość. Te owoce daru bojaźni Bożej ujęte są w błogosławieństwo „ubodzy w duchu”. że mam poczekać. Człowiek porównuje siebie z świętością Boga i widzi. ją głównie stawiają na piedestale. zauważyli Go i widzą ten swój dystans. Skutkiem tego jest pokuta. Następny dar to dar umiejętności. I dlatego są „błogosławieni pragnący sprawiedliwości”. która wymaga męstwa. podanych w Ewangelii. A to jest właśnie ubóstwo. Dar pobożności jest sprawnością właściwego postępowania wobec ludzi i Boga.okresie dominują dary Ducha Świętego i przejawia się ta dominacja przez owoce darów Ducha Świętego. bo tak chce Bóg. Ten dar wiąże się więc z błogosławieństwem „błogosławieni cisi". Jego skutkiem jest głównie wytrwałość. oczywiście. Wywołuje to w nas pokutę. Dar umiejętności wspomaga nadzieję. do kontemplacji Boga. To jest istota zaufania. Otóż on mnie uczy. mam czekać. które są ujęte w osiem błogosławieństw.

że są nauczycielami humanizmu. w uzyskaniu darów Ducha Świętego. I mimo wszystko znów jesteśmy obdarzeni tym zaufaniem. Pokój czyniący i prześladowani. Nie spisaliśmy się dobrze. Zauważmy.to jest także wyrażenie profesora Gogacza z jakiegoś 49 .zarazem ujęcie prawdy i dobra. że jest to głęboko słuszne. Zauważmy. Kolejny dar rozumu przygotowuje człowieka do oglądania Boga. To jest istota działalności apostolskiej. Dlatego zawsze ufają i uczą nas zaufania. Otóż najbardziej widać to w osobowej relacji nadziei. Historia nam wykazuje. że chce się z nami wiązać. że Bóg jest dla mnie najważniejszy. Jeśli uznam to za dobro. co tu przedstawiłem. nadziei przez powtarzanie. Na czym to polega? Tylko przypomnę te wczorajsze ujęcia. nic nie przeszkadza np. czy pewnym przygotowaniu do bycia w kontakcie tylko z Bogiem. obraz całej tej struktury. czy wychowuje przez przypominanie. jak to ciekawie jest ujęte i jak prawdziwie. ta więź z Bogiem jest dla mnie bardzo cenna. lecz dana jest nam jeszcze jedna szansa. Uczy się. jak one się budują i jak rozwijają. Co więcej. że niepełnosprawni uczą humanizmu. może dotyczyć tak zwanych niepełnosprawnych. to oczywiście. a wszystko inne mniej ważne. których nazywa się niepełnosprawnymi. czy podważamy zaufanie. Wiąże się z tym darem błogosławieństwo „błogosławieni miłosierni”. W związku z tym można powiedzieć. Jest to niezbędny dar. Tym. Skutki mądrości. Profesor Gogacz mówił. ponieważ czystość polega na tym. Jest to właśnie bardzo głębokie i zarazem bardzo wychowawcze uczenie np. Niepełnosprawni wręcz pomagają ludziom. że Bóg istnieje. Na czym to polega? Polega to właśnie na pewnej umiejętności człowieka. czyli w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi ze względu na Boga. Jest prawdą. że niepełnosprawni będąc niejako skazani na życzliwość drugich ludzi są strażnikami humanizmu . jest to dla mnie dobro. My często nie ufamy. Teraz mamy obraz wszystkich tych sprawności nabytych i wlanych oraz darów. ponieważ jest to szalenie ważna sprawność. I wiąże się z nim błogosławieństwo „błogosławieni czystego serca”. To jest istota czystości. a zarazem tego. jeśli spojrzę na to od strony dobra. pomagają nam w nabyciu pewnych sprawności. powtarzanie. że wszystko. Natomiast dar rady wspomaga w działalności apostolskiej. są ujęte w dwa błogosławieństwa: „błogosławieni pokój czyniący” i „błogosławieni prześladowani”.

że niepełnosprawni mają także możliwość aktywnego wkładu w relacje między osobami na miarę tego.wywiadu. Z tego punktu widzenia niepełnosprawni byliby takimi ludźmi. by uratować czyjąś miłość. to znaczy do Boga i do ludzi. Bo właśnie w sensie teologicznym miłość. że pewni ludzie są pozbawieni pewnych przypadłoś ci czy pewnej sprawności. co potrafią wykonać. Jest to ważne w sensie religijnym. którzy pomagają nam w Zbawieniu. czy zaufanie. że wymagając życzliwości od nas uczą nas tej życzliwości. po prostu sytuują nas w Zbawieniu. Można powiedzieć tak: to. Na tym to polega. czy wprost uczą nas zarazem miłości wobec osób. jako cnoty nadprzyrodzone. wiara i nadzieja. 50 . albo by uratować czyjąś nadzieję. może mieścić się w planach Bożej Opatrzności. Ktoś na przykład nie ma jakiejś sprawności w tym celu. Robią to zawsze z wielką radością. Należy to zakończyć myślą.

ale kształtowaną w nas przez Ducha Świętego. że się nigdy nie występuje przeciw człowiekowi. służeniem z czcią człowiekowi. wtedy właśnie jest życie religijne. I jeszcze raz powiedzmy. W nas dzieje się niezwykłość odniesień do ludzi i do Boga. Żebyśmy mogli dalej prowadzić rozważania. że się zawsze chroni człowieka. Jest to bardzo ważna po. przeciwstawmy to ujęciu. ale kształtowanym w nas przez Ducha Świętego. Zarazem jest odniesieniem do człowieka. Jest ona odnoszeniem się z czcią do osób. zachęcam do zapamiętania tej formuły. Stać człowieka na takie zachowanie pełne miłości. nad czym warto się zastanowić. że w swoim wywiadzie. że życie religijne jest więzią z Bogiem. która nazywa się humanizmem. Gdy tę więź w nas kształtuje Bóg. Człowiek kształtuje tu swoje odniesienia do ludzi. że życie religijne jest owocowaniem w nas powoli darów Ducha świętego. albo służeniem z czcią ludziom i Bogu. ale to odniesienie my kształtujemy.stawa. Humanizm polega na tym. że właśnie całe piękno człowieka jest wewnątrz nas. Żeby to było bardziej jeszcze przekonujące. że gdy my kształtujemy odniesienia do Boga i do ludzi. dominowaniem tego wszystkiego. powiemy. czy szerzej . czy terminologią fachową. Mówiąc językiem technicznym. Jest tak ważna. Wincenty à Paulo nazywa miłość jeszcze inaczej. ogłoszonym w „Polityce” w okresie Bożego Narodzenia 1987. bo człowiek jest osobą i Bóg jest osobą. Żeby to uwyraźnić. Na czym ona polega? Na tym. w codziennym życiu. czy postawie. czyli więź z ludźmi i tak samo z Bogiem. To. To jest humanizm. że jesteśmy życzliwie odniesieni do człowieka i do Boga. Kryzysy w życiu religijnym Życie religijne jest powiązaniem przez miłość Boga z człowiekiem. to powstaje humanizm. odniesieniem jednak również kształtowanym przez Ducha świętego. co sprawia Duch Święty. jest humanizmem.Mieczysław Gogacz DOPOWIEDZENIA 1.do ludzi. Życie religijne jest więc w naszym zwykłym życiu. coś 51 . Św. nazwałem ją duchową elegancją. to znaczy chronieniem człowieka. czy takie. My możemy ukształtować odniesienia do Boga i do ludzi jedynie humanistycznie. co kształtujemy. dodajmy.

Są to nasze sposoby kierowania się do Boga i wnoszenia wszystkiego z naszej strony w więzi z Bogiem. A człowiek jest właśnie i duszą i ciałem. Są to dane nam przez Ducha Świętego zdolności przyjmowania wszystkiego. to znaczy przyjąć wpływ Boga i zgodzić się na ten kształt życia religijnego. to humanizm.wyróżniającego ludzi. Bóg musi nam dać sposoby kontaktowania się z Nim. (które Bóg . Drugim sposobem naszego kontaktowania się z Bogiem są dary Ducha Świętego. Teraz proszę zobaczyć. wycofać swoją propozycję. wniesiona w osobę ludzką przez chrzest.Duch Święty w nas utworzył. nie jesteśmy w stanie dosięgnąć Boga. decyzje. doskonała jest propozycja Boga. Wszystkie nasze najlepsze pomysły kontaktu z Bogiem są niedoskonałe. Pierwszym sposobem są cnoty teologiczne. co jest zupełnie inną sprawą): otóż musimy przyjąć do końca propozycję Boga. który tworzy nasze odniesienia do Boga. życie religijne człowieka to szlachetny niezwykle konflikt między humanizmem i Duchem Świętym. Jeżeli życie religijne jest odniesieniem. Życie religijne daje się wytłumaczyć jako dzieje tego uzgodnienia propozycji Boga z naszymi propozycjami. więzią łączącą człowieka z Bogiem. powstaje życie religijne. na to. Inne stworzenia nie mogą takiej postawy uzyskać. który w nas sprawia Duch Święty. nazywane wiarą. co Bóg w nas wnosi. Wymaga ona posiadania duszy. W to odniesienie. to obie strony mają tu coś do powiedzenia: Bóg i my. swymi siłami. coś 52 . odnosząc się do Boga z miłością. nadzieją i miłością. na czym polega zagrożenie życia religijnego (nie humanistycznego. Z kolei musi nastąpić w nas swoiste uzgodnienie się tych dwu treści. gdy jest w nas łaska uświęcająca. przemyślenia. Sami. Inaczej jeszcze mówiąc. w tę więź. co uważa za słuszne i czym chce nas obdarować. Ileż to może sprawić kłopotów. Musimy właśnie. Służyć z czcią osobom. wiarą i nadzieją. co uważamy za najlepsze: różne postawy. Musimy zrezygnować ze swojego punktu widzenia w dziedzinie powiązań z Bogiem. Gdy to wszystko kształtuje w nas Duch Święty. w tę relację wnosimy to. swoiście przegrać. Zarazem Bóg ze swojej strony wnosi w to odniesienie to. abyśmy się ku Bogu kierowali) ponadto przyjąć dary Ducha Świętego. W katolicyzmie polskim jest moda na pewien aktywizm religijny. Mamy dwa takie sposoby. że coś obmyśliłem.

ludzie chorują. jeszcze młodzieńczy. Może my wobec tego wyróżnić poziom tych odniesień jeszcze dziecięcy. wiarą i nadzieją. tak bezinteresownie. giną. tym wszystkim. Gdy bowiem człowiek nie jest akceptowany. Miłość to życzliwe. Uzyskujemy pewne sprawności. Człowiek jednak nie tylko istnieje. który chce uzyskać pewną „elegancję duchową”. potrzebne nam do tego. coraz intensywniejsze. musi ukształtować w nas Bóg. Jest to bowiem wciąż ta sama więź. Potem pracujemy (zaraz powiem. która jest miłością. Nazywa się on w języku ascetycznym droga oczyszczenia. albo na trzy poziomy intensywności powiązań. swoją uwagą. To są dwa najpoważniejsze działania w zachowaniach człowieka i z punktu widzenia humanizmu. czym jesteśmy. Dopiero zabiegamy o to. że zarazem nam wierzą i nas akceptują. są różne kryzysy. Nadzieja to potrzeba trwania w takich warunkach. Wiara to otwarcie się i obdarowywanie tym. kochany. które jest uznaniem pozycji człowieka bez żadnych dodatkowych motywów. swoim czasem. jeszcze nieugruntowany. Nie ma innej drogi dla człowieka. żeby był życiem religijnym. podział tych odniesień człowieka do Boga na trzy etapy. Zanim to nastąpi. i z punktu widzenia religii czy życia religijnego. że się nam wierzy. rozumiemy kim jest człowiek. Mamy z czcią służyć osobom: i ludziom i Bogu. że się nas akceptuje. gdy się mu nie wierzy. abyśmy istnieli. Wszystko to jest słuszne w dziedzinie humanizmu.realizuję. gdy właśnie tego nie czynimy. to być w warunkach takich. lub na trzy drogi. Człowiek ponadto żyje tym. przyjmijmy taki. Żeby je uwyraźnić. wiemy co robić. 53 . I odwrotnie. że wierzymy ludziom i że akceptujemy ludzi. są różne zagrożenia tych prawidłowych odniesień do Boga. swoimi sprawnościami. Te działania muszą stawać się w nas coraz pełniejsze. akceptujące odniesienie się do kogoś. coś robię. że kocha i wierzy. Ale sposób tej służby. czcigodny w teologii ascetycznej Kościoła katolickiego. Nie ma innej drogi dla wierzących: mamy służyć z czcią ludziom i Bogu. cnotami. swoimi rozumieniami. jak się pracuje na tym etapie) i następuje okres pewnych osiągnięć. Możemy obdarowywać swoimi przemyśleniami. sami giniemy. Właśnie środowisko osób. co w nas najlepsze. Wtórnym środowiskiem jest środowisko przyrodnicze. gdy nie odnosimy się do niego z takim właśnie zaufaniem. żeby miłość i wiara stały się w nas mocne. Nazywam często te więzi właściwym środowiskiem człowieka.

Wobec tego w tym drugim okresie. nauczenie się języków. (Termin „proste zjednoczenie” należy do tematu modlitwy. Wtedy literatura ateistyczna w Polsce. Wielu moich znajomych jest na takim poziomie. bo wiemy. filozofii. zarazem jednak nie rozumiemy wszystkiego do końca. wiemy jak je chronić. Wtedy następuje trzeci okres w życiu religijnym. który nie pozwala się do końca słyszeć. że stajemy się ludźmi dojrzałymi. że Bóg nie istnieje. a o modlitwie będę mówił innym razem). I jest dostępna nam wszystkim. lecz nie dlatego. że nie możemy się cofnąć. utrwala się życie religijne. argumenty. decydujemy się na humanizm. Na tym poziomie prostego zjednoczenia już nie ma odwrotu. wymaga czasu. czyli drogę tego już uzgodnienia wszystkiego z Bogiem. przytrafiają mu się właśnie te największe kryzysy. nazywanym drogą oświecenia. Przyjaźnimy się z Bogiem. Czeka nas na drodze zjednoczenia najpierw bolesna. Rozumiemy ich wartość. W tych warunkach dojrzewa. Jest to wspaniała sytuacja. taką intensywność miłości. chcemy z czcią służyć ludziom. prawdy wiary. o co chodzi Bogu. Rozumiemy też to. Potem człowiek je mija. to znaczy taki. jaką głoszą marksiści. grania na jakimś instrumencie. Kończą się tak zwanym prostym zjednoczeniem. Już właśnie chcemy być w kontakcie z Bogiem. To bowiem uczenie się jeszcze trwa dalej. czyli rozumiemy prawdy wiary. jak brzęczący za oknem jakiś motor. Droga zjednoczenia staje się więc dopiero właściwą drogą dojrzewania religijnego. to wszystko jest dla nas czymś takim. Proste zjednoczenie jest takim etapem w życiu religijnym.rozumiemy Objawienie. Człowiek jednak żyje i działa w tym poziomie. tak zwany okres zjednoczenia. czy droga zjednoczenia. dorasta. Na tej drodze trzeba jednak najpierw jeszcze raz spojrzeć na siebie. kim jest człowiek i kim jest Bóg. chcemy. który kończy drogę oświecenia. żeby Duch Święty kształtował nasze życie religijne. uzyskać taki poziom. To w niczym nie narusza powiązań z ludźmi. Jest to droga zjednoczenia po okresie utrwalania się więzi z Bogiem. że to jest otumanienie ludzi. umiemy określić zadania. jakoś uwikłani. a zarazem takie owoce darów Ducha Świętego. Kończy tę drogę utrwalaniem się zaprzyjaźnienia. Przecież nauczenie się np. Z kolei następuje okres apostolski. czy opium dla ludzi. wszystko poprawić. w niczym nie narusza więzi z Bogiem. teologii. ciężka praca. w którym głosimy 54 . Te więzi są już nie do cofnięcia. wiary i nadziei. Już nie ma odwrotu. że jesteśmy pochwyceni. śmieszna teoria religii.

Sposobem uzyskiwania tego wszystkiego jest modlitwa. o ile uczestniczą w modlitwie. Wszystkie inne działania są wielkie. tę więź zachodzącą między nimi. co dzieje się na tych różnych drogach. Jak wspaniale rysuje się życie katolickie.radość bycia w kontakcie z Bogiem. Człowiek chroni miłość łączącą go z drugim człowiekiem. że mamy pozytywne. Modlitwa jest wyrażaniem się na zewnątrz tego. Reagując na ten aktywizm. gdy jesteśmy ochrzczeni i zaczynamy żyć życiem świadomym. Zaczynamy tą wiarą promieniować. ten kontakt wspaniale wzbogacający człowieka. najszlachetniejszym działaniem człowieka. a więc ja i Bóg . więź z Synem Bożym. Chrystusem. chcę powiedzieć. coś ogromnie godnego człowieka. Nie można tego kontaktu ukryć. Potem jest trzeci już na tej drodze zjednoczenia okres tak zwanego zjednoczenia przemieniającego. ja kie ta więź przynosi. życzliwe odniesienie do ludzi. To nie miłość nas chroni. w którym nasza więź z Trójcą Świętą jest naszym codziennym sposobem bycia na świecie. Następuje zaakceptowanie naszego życzliwego odniesienia do Boga. Żeby ta miłość w nas się realizowała. Sama osoba podlega jak gdyby mniej tym zagrożeniom. Nie wiem jak państwo to odbierają. że modlitwa jest właśnie najwspanialszym. świadomym w nas aktem miłości. która polega na tym. życie religijne katolika: jest to jego więź z Bogiem Ojcem. że modlitwa jest najszlachetniejszym działaniem ludzkim. Osoby chronią miłość. Jest to bytowanie narażone na zagrożenia. ale więź. Miłość jest więzią. to znaczy w poziomie naszego przejawiającego się życia religijnego. To nie miłość powoduje. więź z Duchem świętym. poza tym w tych tendencjach aktywistycznych. W związku z tym możemy powiedzieć. jakaś rzecz. To zaakceptowanie jest skierowanym do Boga. To osoby chronią miłość. ale są one wielkie o tyle.Duch Święty chronimy łączącą mnie więź z Bogiem. Te skutki owocują w porządku humanizmu właśnie tą szlachetnością i elegancją. że zawsze bronimy ludzi i zawsze bronimy Boga. Jest to coś wyróżniającego ludzi. Są to wszystkie skutki. która łączy osoby tym zagrożeniom podlega. musimy ją chronić. Teraz rozważmy. To jest moje odniesienie do określonej osoby i tej osoby do mnie. To nie jest coś. co w nas się dzieje. odniesienie. że nigdy nie krzywdzimy nikogo. jest relacją. Dla mnie jest to oczywiste. Osoba wobec tego musi chronić miłość. bo jesteśmy w kulturze zlaicyzowanej. 55 . które w metafizyce nazywa się właśnie relacją.

że zaczynamy uświadamiać sobie naszą więź z Bogiem. to musi w nas być jako byt i jako Osoba. Uczy jej nas filozofia bytu. Na nim wspiera się cała ta wspólnota. Pogłębiamy je dzięki uczeniu się. jest Duch Święty.To my sprawiamy. wciąż budowana Eucharystią. to znaczy realną wśród nas obecnością Chrystusa jako Głowy Kościoła. to znaczy odnosimy się do Chrystusa z miłością. że Bóg. jak personalnie zbudowany jest Kościół katolicki. Dzięki temu zaczynamy się ja koś rozwijać. Uczy nas rzeczywistości także teologia. Tę miłość kształtuje Duch Święty. Jesteśmy więc wspólnotą osób kochających Chrystusa. Stanowimy Kościół. to znaczy tą oso bą. Mówiąc to wszystko wskazuję także na źródła pewnych zagrożeń. Łaską więc nazywamy obecność w nas Boga. tego. To miłość nas wiąże. a uczy tego. to są żywe osoby. Chrystus jest głową Kościoła. Widzialną opoką tej wspólnoty jest Piotr i każdy jego następca. Ta obecność w nas Boga to łaska. Stąd w swoim istnieniu Bóg jest jednym bytem. że Bóg nas kocha. Jeżeli Bóg kontaktuje się z nami. że odnosimy się życzliwie do ludzi. ujęty w swoim istnieniu. mieszka. mój biskup i mój proboszcz. Trzeba się uczyć rzeczywistości. W jaki sposób? A więc chcemy być wierni 56 . i razem z Nim stanowiący wspólnotę. to powinniśmy pogłębić te uświadomienia. nazywana też metafizyką. wszystko w Nim jest bytem osobowym. nas i Chrystusa. przebywa w nas. Proszę zwrócić uwagę. Synem i Duchem Świętym. To nie jest instytucja. bez żadnych naszych zasług. Jako katolicy stanowimy Kościół. Jeżeli świadome życie religijne w pierwszym etapie polega na tym. Kościół to Chrystus i my. Jest nam dana dlatego. Ponieważ Bóg jest bytem prostym. Jest to obecność darmo dana. Jesteśmy więc w Kościele tylko wtedy. Jest w nas Trój ca Święta. Ojciec Święty. kształtować. to nie jest struktura pomyślana. Wtedy ta więź jest realna. gdy jesteśmy w więzi z papieżem przez swojego biskupa i przez swojego proboszcza. I każda pełni inną rolę. stąd Duch Święty jest duszą Kościoła. jest jeden. jest jednym bytem. czego sami nie odkryjemy. tego. realne osoby kochające Chrystusa. Duszą jednoczącą tę wspólnotę. a w swej istocie jest trzema Osobami. Może ta formuła się przyda. na której wspiera się cała ta wspólnota. Proszę zobaczyć. Papież więc jest opoką Kościoła. czym ona jest. Bóg powiedział nam o swoim wewnętrznym życiu. natomiast ujęty w swojej istocie jest trzema Osobami: Ojcem. co Bóg powiedział o sobie i o nas. Jest osoba. na której Kościół się wspiera: Ojciec Święty. jakie są tego konsekwencje w naszym odniesieniu do Kościoła. Piotr jego opoką.

Wobec tego przyjmijmy to. że nie uczy się nas precyzyjnej teologii grzechu. Pierwszą trudnością w życiu religijnym jest właśnie poczucie grzeszności. Owszem. lecz o sobie. niszczeniem siebie i niszczeniem ludzi. popełniamy grzech. co dobre. to przeżyjmy żal. że łatwo stać się białym jak śnieg (tak mówi Pismo Św. że akt miłości oczyścił nas z grzechów. Tę moc Chrystus zawarł w sakramentach. jak się powoduje intensywność miłości. Ponadto sam z nami pozostał w sakramencie Eucharystii. W książce „Modlitwa i mistyka” poświęciłem dużo uwagi zagadnieniu tak zwanych skrupułów. Nie bardzo wiemy. Tak obiecuje Pismo Św. Najpierw zauważmy. W tej więzi z Chrystusem dochodzi do nas najpierw poczucie grzeszności. Wychowawcy życia religijnego znają skutki niezachowania równowagi między myśleniem o grzechu i o Chrystusie. Unikanie grzechu to czynienie dobra. realna moc Chrystusa. Korzystamy z tej pomocy. Jest nam w tym potrzebna pomoc. Spowiednik zapewnia tam w imię Chrystusa. Eucharystia coraz pełniej buduje i wprowadza nas w Kościół. A gdy nie jesteśmy pewni. Właśnie Chrystus. jak się ją buduje.) przez sakrament pokuty. które niszczą odniesienie do Boga w 57 . Staniemy się czyści jak śnieg. Kontakt z Nim jest naszym kontaktem z samym źródłem życia religijnego. Jednak poczucie grzeszności każe nam myśleć nie o Chrystusie. Cechą grzechu jest to. Wszystko inne jest czymś potrzebnym i ważnym tylko dzięki więzi z Chrystusem. poczucie grzeszności. pierwszy i centralny w katolicyzmie jest Chrystus. i napotykamy na pierwsze trudności. co niszczy ludzi i nas. że przed miłością i grzechem. Naszym zadaniem jest myślenie o Chrystusie. Mamy poczucie nieudanych wysiłków. co niszczące. Wobec tego koniec z myśleniem o grzechu. gdyż Eucharystia to żywy Chrystus. Nie zawsze wiemy. że jest niszczeniem. lecz to. teologii miłości. Tym samym unikamy grzechu. Po tym się go poznaje. bo grzechem jest czynić nie to. Jeżeli nie uda się nam uczynić dobra. co dobre. Przeszkadza nam w tym dążeniu przypuszczenie. Powinniśmy być wierni Bogu. W naszym myśleniu ma dominować Chrystus i dążenie do więzi z Nim. aby czynić dobro. o swych grzechach. to jest konfesjonał. jednak nie wolno nam dać się zdominować temu poczuciu. jesteśmy grzeszni. nie uczy się nas precyzyjnej. siła. że nie czyniąc dobra. I nie pamiętamy. na co dzień. czym jest miłość. i tak się dzieje naprawdę.Bogu. przez żal za grzechy. że nas rozgrzesza. jak się ją chroni.

Będzie się nam wydawało. Chrystus chce. osiągnięcia. To piękno wprowadza ład moralny. nawet nie gościa. i gospodarz wychodzi z domu. a mamy myśleć o Bogu. abym był z Nim powiązany. Wymaga ono wiedzy i decyzji. Wydaje nam się to takie nietaktowne. Zapominamy o Bogu. Niełatwo realizować takie postanowienie. Nagle spodoba się nam piękny obraz. Wobec tego przyjmuję ten punkt widzenia. a zarazem zależna od niej decyzja. o ludziach. że Bóg musi mnie kochać. Oczywiście. że za mało poświęcamy uwagi Bogu. lecz kontakt z pięknem. Postanawiam sobie. a Chrystusa zostawiamy samego w tabernakulum w kościele. Jednak zafascynowanie jest tylko mobilizacją. małą. że będę czynił dobro. Marzymy o tym czymś pięknym. jest nam potrzebne piękno. co piękne. Według niego nie rachunki sumienia kształtują prawość sumienia. Właśnie przeżywamy fascynacje. wrażliwi. Mówię to na odpowiedzialność Tomasza Mertona. I grozi nam to. niedoskonałą. 58 . o swych obowiązkach. Jak sobie z tym poradzić? Otóż nie jest tak źle. aby Duch Święty ukształtował w nas nasze życie religijne. a więcej rzeczom.samym początku. Rachunki sumienia. Wiążą nas z nimi nawet uczucia. Proszę zwrócić uwagę: piękno jest sposobem kształtowania w nas ładu emocjonalnego. Nie umiemy odróżnić grzechu od pokusy. jednak nie mogą one wyznaczać naszego życia. Życie religijne rodzi się w świadomej warstwie z zafascynowania Bogiem. a wokół nich piękne krajobrazy. Sami ukształtujemy je tylko na naszą miarę. są to ambicje szlachetne. W drodze do Boga. Mylimy pokusę z fascynacją. Takie niepokoje mają ludzie delikatni. może dlatego jest w nich świetna muzyka. Właśnie uczucia. przyzwyczajają nas do myślenia o grzechach. Mamy wyrzuty sumienia. Mamy gościa. wychowuje piękno. W jej świetle widzimy swą grzeszność. jeżeli są źle prowadzone. Często zawodzi wiedza. To Chrystus ma je wyznaczać. że idziemy na wycieczkę górską. uwrażliwia sumienie na dobro. Tak reagujemy. Może dlatego w kościołach i klasztorach są dzieła sztuki. że to ja muszę mieć sukcesy. Według klasyków ascetyki nie ma innego środka. Trzeba pójść drogą fascynacji. dla siebie. aby mnie ono wiązało z Bogiem. kto u nas jest zawsze. I często bardziej lubimy piękny krajobraz niż być przed Eucharystią. które są normalnym zareagowaniem na to. w życiu religijnym. Musimy dojść do tego. Kontakt z Bogiem ujawnia bowiem świętość Boga. które w nas niekiedy wybuchają do poziomu namiętności. Potem mamy wyrzuty sumienia. że organizowanie życia religijnego podejmujemy ze względu na siebie. lecz kogoś.

Owszem. które są znakiem charakteru i wychowania w porządku humanistycznym. Bardzo świetna pokuta. Są to jednak dopiero osiągnięcia naturalne. Augustyna. który inaczej rozumie człowieka i inaczej go wychowuje. służyć im. którzy się uczą języków. Tak był trudny. Takim błędnym kryterium jest poczucie grzeszności. Należą więc do poziomu humanizmu. czy jeszcze nie? Inne kryterium: silny charakter. umiarkowanie. Duch Święty skorzystał z pokuty św. że gdy zdecydował się pójść na pustynię.Jeżeli będę myślał o jakiejś rzeczy. Silny charakter nie jest jednak znakiem. to będę wciąż kierował się do tej rzeczy. Uznanie ich za miarę życia religijnego jest zagrożeniem w wychowaniu religijnym. to cała kuria rzymska ucieszyła się. Należy mierzyć się miłością Chrystusa do nas. Gdyby więc za ten znak uważało się cnoty naturalne. męstwo. Jego zagrożeniem są sprawdzające je błędne kryteria. Hieronima i mamy jego przekład Pisma św. Cnoty naturalne nie są znakiem rozwoju życia religijnego. wyzwala wrażliwość na dobro i tworzy w nas prawe sumienie. pozwala chronić ludzi. Wiedziano. Wszyscy. na łacinę. męstwem. niech sobie pomyślą: za pokutę uczę się języka obcego. że piękno wychowuje. Jednak w tradycji chrześcijańskiej zaleca się rachunki sumienia. Nie wolno mierzyć się grzesznością. Tym znakiem jest modlitwa. Tomasz z Akwinu i Tomasz Merton wspomagają nas w tym przeświadczeniu. Na pustyni za pokutę św. że wreszcie nie będzie w Rzymie kłótni i wybuchów. sprawiedliwość. to stopnia jego opanowania nie należy uważać za znak życia religijnego. który z trudem dochodzi do jakiejś łagodności. na innym rozumieniu człowieka. Budujemy też myśl ascetyczną na filozofii św. To bardzo proste. takie jak roztropność. Ta tradycja bowiem często budowała wychowanie religijne na myśli św. Należy sprawdzać. Hieronim był tak wybuchowy. dopiero cechy moralne. to ten młody człowiek w opinii wychowawców i we własnej opinii byłby wciąż na niskim poziomie życia religijnego. Św. kształtuje ład wewnętrzny. Hieronim zaczął się uczyć języka hebrajskiego. do łagodnego odnoszenia się do ludzi. nieustępliwe kierowanie się sprawiedliwością. uzyskane w oczyszczeniu czynnym naszym wysiłkiem. Nie świadczą o życiu religijnym. Jeżeli na przykład młody człowiek jest bardzo żywiołowy. że Duch Święty ukształtował nasze więzi z Bogiem. 59 . wprost cnoty. Tomasza. ponadto o temperamencie cholerycznym. Życie religijne sprawdza się inaczej. czy odpowiedziałem na tę miłość do końca. a nie o Bogu.

Właśnie Chrystus nas oczyszcza i Chrystus nas doskonali. że będę pościł o chlebie i wodzie. być w pięknym krajobrazie. Inaczej nie przezwyciężymy swojej grzeszności i poczucia grzeszności. nie ma co kryć. Naturą życia religijnego jest więź z Osobami Trójcy Świętej. Zdarza się jednak. charakteryzuje się naszą aktywnością. Nie jest znakiem religijności. sprawiedliwy. Z tego.w okresie oświecenia.odwrotnie . To wszystko kształtuje się w tak zwanym drugim okresie . Czy do końca rozumiem prawdy wiary? Oczywiście. I często nie mamy poczucia. że rozumienie do końca prawd wiary. poznanie teologii. nie jest naturą życia religijnego. że kształtuję i realizuję mój pomysł odniesień do Boga. Na myśleniu o Bogu polega modlitwa myślna. jeżeli religijnie normalnie się rozwijają. sprawiedliwości. Na przykład ustalam. brać witaminy. że ktoś zna pewne dziedziny teologii w sposób specjalistyczny. Moja próżność tym się żywi. Modlitwa jest sposobem wzmacniania życia religijnego. A różne odmiany piękna kształtują w nas 60 . Okres oświecenia jest tym okresem. Powinien pić mleko. że posiada wysoki poziom życia religijne go. Nie polega na myśleniu o Bogu. Może być alumn w seminarium duchownym nie umiejący teologii i posiadający pełne życie religijne. po okresie oczyszczenia. Należy akcentować konieczność wiązania się z Chrystusem. Nie wolno jedynie tego w sobie zbyt akcentować. Zarazem tę osiągnięcia nas cieszą. normalnie się odżywiać. Życie religijne polega na realnej więzi z Bogiem. jest wspaniałe humanistycznie. mężny. Nasze pomysły często są nie najlepsze. że jest to najlepszy pomysł pogłębienia życia religijnego. Da im radę piękno. Znaczy to. nie wynika.mamy w swej psychice głębokie poczucie grzeszności. W pojęciu tego oczyszczenia przeszkadzają nasze fascynacje i nasze uczucia. że . bo inaczej w ogóle nie będzie mógł się rozwijać religijnie. Ćwiczymy się w roztropności. wchodzą wszyscy na ogół ludzie. Musimy więc pozostawać w kontakcie z pięknem. Okres życia religijnego. kształtowanej w nas przez Ducha Świętego. to nie powinien jeść tylko chleba i wody. Właściwie jesteśmy grzeszni.Kryteria jeszcze inne: pogłębione rozumienia. Nie damy im rady. Jednak w tym okresie naszej aktywności uzyskujemy cnoty moralne. który nazywa się drogą oczyszczenia. że nie jest całkiem eleganckie takie wysuwanie siebie na pierwsze miejsce. i sądzę. umiarkowaniu. że gdy ktoś jest anemiczny. Wreszcie jestem opanowany. Tymczasem wiemy. Trudno to przed sobą ukryć. w który. I mamy tu duże osiągnięcia. Słusznie więc przyjeżdżamy do pięknej miejscowości. męstwie.

Może się zdarzyć. co wartościowe. Nie wolno więc pozostać na etapie rozmyślania. że ktoś opuszcza seminarium duchowne. I uczy nas cenienia tego. Wszystko stanie się mniej zadowalające. Natomiast rozmyślanie. Jednak nie wolno zostać na tym etapie. Rozmyślanie religijne uczy nas dystansu wobec rzeczy. Dobrem jest przede wszystkim Bóg. Cierpi. Źle czuje się w świecie rzeczy. na innym etapie modlitwy. bo zobaczył. Trzeba pójść dalej. że przestaje przygotowywać się do kapłaństwa. czyli rozmyślania. będzie umiał służyć rzeczom. dalej w odniesieniach do Boga. że to nie jego droga. Gdy ktoś nie przejdzie na wyższy poziom modlitwy. a tym samym uczy nas wyboru Boga. gdyż rozmyślanie uczy głównie dystansu. Jest przemyśliwaniem prawd wiary. Niektórym się wydaje. że obniża się w tych. rzeczy. która jest umiejętnością kierowania się do dobra. co słuszne. Jeżeli nie przejdziemy do wyższych poziomów modlitwy. że wciąż owocuje w nim rozmyślanie. a mianowicie pogłębienie się naszej modlitwy. Studium teologii jest studium. owocującego zdystansowaniem rzeczy. którzy odchodzą. jest uczeniem się. Trzeba je minąć. I często się zdarza. co mniej wartościowe. za mało piękne krajobrazy. co wartościowe i dobre. Zapomina. Wtedy. Gdy to wszystko uzyskujemy. Jan Paweł II w swoich encyklikach uważa. sakramenty i ze zdumieniem stwierdza. że wartościowy jest Bóg. prawdy wiary. może pozostać w postawie typowej dla malkontenta. życie religijne. Jednak zapomina o tym. Nic go już nie cieszy. Wciąż za małe będą dla nas pensje. Mogą też jednak odchodzić zachowując poziom modlitwy myślnej. to będziemy musieli przeżyć życie w ciągłym niezadowoleniu z tego. co nas spotyka. Jest też pięknem. bo już nabyliśmy smaku rzeczy bardziej wartościowych. dokonuje się w nas zarazem poważniejsza praca. że rozmyślanie uczy nas prawd wiary. za mało piękne mieszkania. według Tomasza Mertona. że nie cieszą go dobra ziemskie. Wobec tego należy pójść dalej. wyboru tego. że dramatem kultury współczesnej jest właśnie 61 . jest już rozmyślaniem. Ta modlitwa już nie jest modlitwą słów. że rozmyślanie jest studium teologii. samochód. Uczy nas cenienia tego. jest nabywaniem dystansu wobec tego. gdy będziemy umieli to odnaleźć. za małe dochody. bo wszystko rzeczywiście jest mniej wartościowe niż Bóg.prawość sumienia. kulturze i technice nie gubiąc szerokiego odniesienia do Boga. Cechą dojrzewania religijnego jest utrata tego zadowolenia z rzeczy. najmodniejsze maszyny.

Na naszą modlitwę bezpośrednio 62 .takt z Bogiem jest ponadto czymś na wieki uszczęśliwiającym. z Bogiem. Bóg przychodzi do nas jako Ojciec. to go nie znajdziemy. to zmienić myślenie. I trzeba wywoływać w sobie zgodę na to. że Bóg istnieje i że wynikają z tego konsekwencje. dlatego. Jest ateizujące poprzez literaturę. Żeby dojrzewać religijnie. rozprawy. Porzucenie rzeczy jest w kulturze obecnej bardzo trudnym nawróceniem. mieszkań. trzeba to zrobić. czasopisma. Jest to środek do służenia osobom. W małżeństwach i rodzinach to szczęście gdzieś się chowa. nie rozkwita w pełni. Jest to tym bardziej trudne. które też jest ateizujące poza środowiskami katolickimi. Nawrócić się.nastawienie na rzeczy. spełniające się w trwałej obecności z osobami. Jest ono postulatem humanistycznym. Wiąże się to z ogromnym trudem. a zaniedbanie nastawienia na osoby. że naszym losem i szczęściem są osoby. Kon. Dodajmy. która buduje się w nas przez lata. Wszystko to jest potrzebne. żeby swoją uwagę skupić na człowieku i na Bogu. Chcę być szczęśliwy. co nie jest cenne. a nie jako cel życia. wartościowsze. Oczywiście. Czas więc zmienić myślenie. inaczej to wszystko po-klasyfikować. Jeżeli nastawimy się na szczęście. Jest religią. gdyż Bóg jest też osobą. a mianowicie nastawienie na osoby i zdystansowanie rzeczy. co naprawdę jest cenne i dystansować to. a nie rzeczy. nawet jeśli kultura ukazuje nam to jako cenne. Naszym losem są bowiem osoby. głównie literatura. Trudno nawrócić się. Szczęście znajduje się w osobach. Zmiana myślenia nazywa się po grecku „metanoia” lub po polsku nawróceniem. Miłość nie jest rzeczą. Jest ono skutkiem kontaktu z osobami. że milczy. że wszystko zniekształca nam obraz Boga. nastawienia się na osoby. Nie jest postulatem religijnym. że współczesna kultura przyzwyczaja nas do szukania właśnie rzeczy. Zmienić myślenie to zacząć rozpoznawać to. tematy. lecz jako środek. Bóg nie obiecuje nam szczęścia. jest zaniedbaniem troski o szczęście. Filozof bowiem wie. skutkiem tego spotkania będzie szczęście wieczne. wykształcenie uniwersyteckie. Brak umiejętności na tym etapie dystansowania rzeczy. a polega to na tym. co cenniejsze. Między osobami musi zaistnieć wiara. Bóg obiecuje nam siebie. Jest fałszujące. że źródłem dramatu jest brak modlitwy myślnej. powieści. nadzieja i miłość. poezję. I jakoś nie widać tego szczęścia. Syn i Duch Święty. kierującej do tego. na ludzi i Boga. a więc samochodów. A Bóg nas wychowuje w ten sposób. Podobnie buduje się w nas miłość do Boga.

ma być służeniem z czcią osobom. Przemija radość. że to nie jest tak. Odnosić się do Boga z miłością i niczego za to nie oczekiwać. Człowiek umiera z głodu i z pragnienia. szczęścia.nie odpowiada. sprawia cierpienie. że nas kocha tylko dzięki wierze. to cieszyć się tym darem. jest do niczego. że ludzie wycofują się z życia religijnego. pokój. że ta miłość się spełnia. Takie mamy kryteria. Bóg też milczy. skupienie. Służyć z czcią osobom i niczego za to nie oczekiwać. Nie wiemy. Następuje wtedy typowa w Polsce ateizacja. Nie widzieliśmy Go bezpośrednio. Tęsknimy ogromnie. nikt nie chce naszej pomocy. Jednak każdy z nas chce już mieć bezpośrednią odpowiedź. Wiemy. Są znaki tego spełnienia. co robimy. W miłości człowieka do Boga także obserwujemy tęsknotę na poziomie bolesnego głodu. I te kryteria rozwalają się w pogłębionym życiu religijnym. wynagrodzenia. porównywanej do głodu. znak radości z tego wszystkiego. znak sukcesu w dziedzinie cnót. tak zwany wtórny ateizm. odwzajemnienia uczuć. Nie jesteśmy skupieni. co robimy. czy nas kocha czy nie. Tak samo umiera z tęsknoty. że już jestem bardziej sprawiedliwy. nie słyszeliśmy. Ten poziom wychowuje nas zarazem do pełnego kontaktu z Bogiem. To tylko Bóg chce zwrócić naszą uwagę na siebie i chce. W psalmach mówi się o takiej tęsknocie do Boga. że w naszym dojrzewaniu religijnym obserwujemy ogromną tęsknotę do Boga. Wtedy cała metanoia da w wyniku nastawienie na osoby i nastawienie na Boga. dzięki Objawieniu. czy dziewczyny do narzeczonego. byśmy nie szukali wdzięczności. 63 . Jak to na co dzień robić? Wszystko. jakie występują w modlitwie: znak zadowolenia z życia religijnego. ma często charakter właśnie tej bolesnej. że wszystko robimy źle. Jest to poziom odniesień humanistycznych. Jeżeli coś otrzymamy. Nie jest tak. chcemy z Nim kontaktu. mimo cierpienia. Gdy na serio chodzi nam o Boga. nie cieszy. idziemy dobrą drogą. Proszę pomyśleć wtedy. pełnej cierpienia postawy. Przetrwanie tego głodu jest tak trudne. a nawet uważa. Jest to jakaś ogromnie elegancka droga w życiu religijnym. Nic nas nie raduje. Nie budzi to żadnej wdzięczności. W miłości młodych ludzi tęsknota chłopca do dziewczyny. Chce wiedzieć. Czasem nikt nie umie nam tej drogi ukazać. Są to znaki takie. którą porównuje się aż z głodem. Proszę zwrócić uwagę na to. Ta tęsknota jest bardzo bolesna. zadowolenie z życia religijnego. Chce nam dać siebie. mimo niepewności. bardziej opanowany. że to.

że nas ona poniża. że jest im wszystko jedno. Mogą cierpieć w ogniu. wielkiej i to ze strony aż Boga. jest nieciekawe. że chcielibyśmy. I nagle nie wiem. Będę się jej uczył poważnie. gdyż jako życzenie Boga nas uświęca. czy mamy żyć. Modlitwa mnie nuży. następuje wtedy pełne zjednoczenie. na przykład zamiataniem ulic. to będę ją wykładał. żebym wykładał filozofię. Tak wierzyć Chrystusowi. Potrzebuję głębokiej miłości. Stąd niektórzy święci mówili. Proszę zobaczyć. Jeżeli nie zabiera. to podejmuję tę pracę. od miłości. aby już być z Bogiem. Uświęca nas spełnienie życzeń Bożych. W pełnym zjednoczeniu jest nam tak dobrze. Ateizm w Polsce to skutki przegranej w życiu religijnym z powodu braku wiedzy o tym życiu i z powodu nieprzetrwania tęsknoty do Boga. Nic nas nie odłączy od miłości do Boga. uważając. To jest dobra formuła tego zagadnienia: spełnić do końca życzenia Boga. Nie uświęcają nas nasze czynności. żebym zajmował się czym innym. aby Go było widać. byle tylko z Chrystusem. czy nie. co robię. Nic mnie nie zachwyci. Nie poniża. żeby taką postawę w sobie wybronić. nasze umartwienia takie czy inne. Jeżeli Bóg chce. Jak się tu nie załamać. czy umrzeć. Mogą być nawet w piekle. ile przekonań. Jeżeli będzie chciał. żebyśmy żyli. to nas zabierze. Nie wolno umrzeć. to znaczy chce. Jest to prawda wynikająca z miłości. że nic nas od Niego nie odłączy. W biografiach świętych pisze się o tym. ani głód. która jest w Chrystusie albo która jest Chrystusem. Stąd sposobem przetrwania jest ufność pokładana w Bogu. Gdy ją wybronimy. w sposób odpowiedzialny. ile tu trzeba mieć wiedzy. Szukam miłości autentycznej. by Bóg nam się odsłonił. jak trzeba ją rozumieć. nic nie zaimponuje. życie religijne mnie nuży.U nas nie ma aż tak wielu osób wychowanych w ateizmie od początku. niedobre. abyśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz. Jeżeli umiem dystansować rzeczy. to żadna z nich już mnie nie cieszy. Wszyscy mi mówią. Jeżeli Bóg chce. że chcą umrzeć. jeżeli będzie z nimi Chrystus. Nie wolno pragnąć śmierci. I nie wystarcza mi jakakolwiek miłość. żeby studenci tę filozofię poznali i rozumieli ją tak. lecz spełnienia życzeń Boga. nie przeżywam żadnej radości. że to. ani jakiekolwiek nieszczęście. co z nimi będzie. niewłaściwe. której nikt nie lubi. Taka bowiem jest konsekwencja wycofania się z życia religijnego na etapie rozmyślania. To Chrystus decyduje. Wtedy chcemy umrzeć. Uświęcają nas właśnie 64 . I to jest też zagrożenie. tak. czy dzieje się ta miłość.

Zobaczyć sens życia w tych okolicznościach. Św. co wyznaczyły okoliczności. lecz tylko mały pokoik na poddaszu. Paweł VI mówił. Jego życzenia są bardzo proste: pozwolić na kształtowanie w sobie więzi z Bogiem. przed załamaniem się. to spełnię życzenia Boże i to mnie uświęci. muszę też tam mieszkać. w jakiej proporcji jest ta więź do mojego pomysłu. Uświęcają nas życzenia Boże. wygląda właściwie jak gdyby nieefektywnie. żebym raz w życiu uśmiechnął się do kogoś mieszkając wśród smutnych ludzi i żeby ten uśmiech uratował kogoś przed pomysłem samobójstwa. że mamy spełniać posługi duchowe takie. Stanisławowi Kostce ustąpił i pozwolił mu umrzeć 14 sierpnia. Potem powinniśmy przy pomocy różnych środków naturalnych uzyskać wrażliwość na dobro i spełniać życzenia Boże. Czasem Bóg ustępuje dzieciom. w jakim stopniu coś tutaj zyskuję. Jak to się dzieje. Te raz chciałem tylko powiedzieć. To. Wykluczają one inne możliwości. będziemy mówili na innym wykładzie. gdy niecierpliwie chciał zobaczyć w Niebie Matkę Bożą w dniu Jej Wniebowzięcia. w jakich się znaleźliśmy. Często dopominamy się. Jeżeli Bóg chce. jakie charyzmatycznie Bóg nam wyznacza. albo od strony tego. a nie tylko przegranej życiowej. znaki czasu. Tę więź z Bogiem niszczy nasze nastawienie na siebie. Bóg ich nie zmienia. Możemy ujmować życie religijne albo od strony naszej aktywności. aby Bóg zmienił nasz los. Tymczasem to Chrystus musi 65 . życzeń Boga. które Sobór Watykański II i Jan XXIII nazywają znakami czasu. żeby uśmiechnąć się do kogoś. i jeżeli to zrobię. komu grozi załamanie wewnętrzne. Jest sztuką zobaczenie w swym losie głębokiego sensu. Przez te znaki Bóg mówi. a ten ktoś mieszka na poddaszu. to aby go spotykać. Mogę zrobić tylko to. Znaki czasu to okoliczności. To właśnie dlatego nie dostaję przydziału mieszkania wygodnego. Nie uświęcają nas wielkie działania.życzenia Boże. aby zmienił wobec nas swoje życzenia. Uświęca nas właśnie to życzenie Boże. pozwolić Duchowi Świętemu. co Bóg przy naszej pomocy i we współpracy z nami chce w nas osiągnąć. Jeżeli Bóg wyznacza nam małe zadanie. co mamy zrobić. jakie są Jego życzenia. ta kie właśnie. Spełniamy swoje zadania i zgodnie z wolą Boga wykonujemy nasze małe prace. które jako zadania są nam rozdzielane. Na przykład wciąż badam. Są one przekazywaniem nam woli Bożej. Co mamy zrobić? Mamy oczywiście uzyskać cnoty naturalne. co może niszczyć naszą więź z Bogiem.

albo Bóg chce. coś. W ten sposób nabywam humanistycznej postawy. aby to. znaki rozpoznawcze. Bóg chce. nastawienie na siebie. Najważniejsze jest to. Celem wysiłku jest także Chrystus. nieustanne nawrócenie. Zagrożeniem jesteśmy my. że nie ukazałem czegoś ważnego. że zagrożeniem życia religijnego są jakieś wielkie rzeczy. Sumienie bowiem zawsze mówi. aby rozpoznać powołanie. Nie ma innych sukcesów. co Bóg w nas wnosi. Tym znakiem nie jest spokój sumienia. pewnej duchowej elegancji. Tymczasem prawdziwe. czy nie. czy jego życie religijne rozwija się dobrze. jest nim raczej niepokój. Kończąc muszę powiedzieć. abym przeistaczał . Trzeba się tylko z tym zapoznać i zmienić punkt widzenia. nawet Boga. wciąż było kierowane do Boga. że 66 . Nieustanne nawrócenie. Trzeba wiedzieć. Ce nić wszystko zgodnie z powołaniem. nasze życie religijne kształtuje w nas Duch Święty przez sakramenty i przez swoje dary. Oczekuję. to ciągłe robienie lepiej. że przeżywam pewien niedosyt. Celem wysiłku jest drugi człowiek. Jednak nie najważniejsze jest to. co ważne. Ta wiedza. jak te dary w nas się przejawiają.zyskiwać. cenić bardziej ludzi i Boga niż cokolwiek innego. Tymczasem są to drobne. Chodzi o to. Normalne życie religijne katolika jest właśnie nieustannym nawróceniem. Człowiek bowiem jest traktowany przez Boga poważnie. że coś niewłaściwego się zdarzyło. zarazem życia religijnego. Często bowiem nam się wydaje. aby wciąż było czymś dobrym dla osób: dla ludzi i dla Boga. małe rzeczy. pokazuję tu. Jakie są kryteria. co robimy. co trzeba poprawić. podporządkowanie sobie nawet Kościoła. Proszę zobaczyć. jeżeli ktoś stawia pytanie o to. Bóg objawia wszystko. co dla człowieka najważniejsze. Dla niego pracujemy. Bóg mu udostępnia i ujawnia. I nie oceniamy tego. abym na przykład wypiekał chleb. że te dwa wysiłki są różne. Wszystko inne jest środkiem. że sukcesem jest Chrystus. nasz bliźni. czym jest umiejętność przyjmowania tego. Ocenia to Chrystus. że w obydwu działaniach my jesteśmy ich autorami. a nie do siebie. to znaczy jakiś niepokój. która pomaga rozpoznać to. Ma swój intelekt i wszystko. Trzeba więc się dowiedzieć. nasz egoizm. Sukcesem w życiu religijnym jest Chrystus.był kapłanem. albo chce. zarazem wiedza filozoficzna. Nie znaczy to. abym nauczał i był profesorem. nawrócić się. nawet Chrystusa. jak bardzo potrzebna jest nam wiedza religijna. czym są dary. W tym celu dane jest nam Objawienie. My tylko podejmujemy wysiłek. Trzeba to poznać i wiedzieć. że kierujemy się do Chrystusa. Dla niego pracujemy.

trzeba sprawdzić. Modlitwa i duchowość chrześcijańska Natura i odmiany modlitwy Naszą bardziej ascetyczną niż ściśle teologiczną analizę tematu modlitwy i duchowości chrześcijańskiej rozpocznijmy od określenia modlitwy. żeby w decyzjach wiedza nas wspomagała. czy nie istnieje. o swoją wolę. który istnieje. są spowiednicy. żeby nas wyprowadzać z zagrożeń. Zresztą to. zapewni szczęście na ziemi i szczęście wieczne. nie ja. przestaje już być problemem. gdy kocha. Przeszkadza. odejść od rzeczy i odejść od siebie. czy nie istnieje. czy Bóg istnieje. 1) Modlitwa jako przejawianie się miłości do Boga Rozważmy modlitwę najpierw jako przejawianie się poziomu miłości człowieka 67 . czy Bóg istnieje. Wiedza pozorna przeszkadza w odnoszeniu się normalnym ludzi do Boga. Gdy ich unikniemy i gdy utrwali się nasza więź z Bogiem. a nie w porządku życia religijnego. czy służbą sobie. Trzeba dbać o swój intelekt. To On jest pierwszy. Da sobie radę. Jednak. najpełniej służyć Bogu? Problem bowiem. często wycofujemy się z życia religijnego. Nastawienie na siebie jest pierwszym zagrożeniem życia religijnego. że umiem przestawić się. Trzeba tak samo poddać kontroli wszystkie przemyślenia. To wymaga myślenia i wymaga czyjejś rady. służyć z czcią ludziom i Bogu według tego. czy są one służbą Bogu i ludziom.Chrystus da mi wewnętrzny spokój. Stąd. bo sugeruje że Boga nie ma. Są dlatego wychowawcy religijni. wszystkie działania. Stąd początkiem wszystkich szans jest miłość. Nastawienie na Chrystusa jest uchyleniem tego zagrożenia. Wcale nie. gdy brakuje nam wiedzy. 2. jest zagrożeniem w porządku wiedzy. Stwarza takie trudności intelektowi. żeby w pełni służyć Bogu. żeby wiedza i decyzje były prawidłowe. to powstaje taki problem: jak najszlachetniej. spełniającym nasze oczekiwania. że człowiek nie daje sobie rady niekiedy z tymi trudnościami. Chrystus nie jest narzędziem. co Duch Święty swoimi darami we mnie kształtuje. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu miłości człowieka do Boga oraz sposobem upraszania tej miłości. trzeba mieć o Nim wiedzę i głosić ludziom Boga. Nawrócenie polega na tym.

Życie religijne jako relację miłości możemy więc opisywać najpierw jako oczyszczenie czynne. nazywany okresem oświecenia czyli przyjmowania punktu widzenia Boga. Modlitwa w etapie oczyszczeń czynnych. muszą się dostosować. przepięknych 68 . łączącą człowieka z Bogiem. modlitwa myślna. modlitwa afektywna lub aktów strzelistych i modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. człowiek wnosi to. ma cztery postaci lub odmiany: modlitwa ustna. co z pozycji aktywności człowieka nazywa się oczyszczeniem biernym. by w niej Bóg ukształtował przez oczyszczenia bierne naszą miłość na miarę swej woli. a) Modlitwa z etapu oczyszczeń czynnych. Przejawia naszą aktywność w życiu religijnym. a ta więź miłości wraz z wiarą i nadzieją stanowi religię. Te dwie treści: przyrodzone treści życia człowieka i nadprzyrodzone treści wewnętrznego życia Boga. że pogłębianie miłości i życia religijnego jest w nas skutkiem działania w nas Boga. czym żyje. a więc podejmowanych przez nas wysiłków uzyskania cnót moralnych. Ponieważ miłość jest więzią lub relacją. modlitwa jest przejawianiem się poziomu naszego życia religijnego. W relacji miłości pomiędzy więc oczyszczeniem czynnym i oczyszczeniem biernym pojawia się etap uzgodnień. Jest to jednak trudny okres. co nazywa się oczyszczeniem czynnym i przejawia wywoływane w nas przez Boga pogłębianie miłości. ile jednoczących nas z Bogiem oczyszczeń biernych. Ukazując modlitwę jako zespół przejawów życia religijnego możemy wyróżnić jej odmiany z etapu oczyszczenia czynnego. że w tę relację. Modlitwa ustna to używanie słów dla wyrażania Bogu miłości. i Bóg wnosi swoje życie nadprzyrodzone. Znaczy to. Znaczy to. z etapu ciemnej nocy jako okresu przejmowania doskonalących nas życzeń Boga lub przejmowania oczyszczeń biernych i z etapu nie tyle już oświecających nas. a z kolei jako oczyszczenie bierne. np.do Boga. Od strony przeżywania go przez człowieka nazywa się ciemną nocą miłości lub zwyczajnie kryzysem w życiu religijnym. która wspiera się na samym istnieniu człowieka i istnieniu Boga. Nasza aktywność jako oczyszczenie czynne polega tylko na udostępnieniu Bogu naszej osoby.

lecz z powodu przyciągania nas przez Boga. to trwanie wobec Boga bez słów. mądrej rady. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga w swoistym konflikcie. powodujących ciemną noc miłości. ciemnej nocy. Jest współprzebywaniem człowieka z Bogiem. myśli). ile uzyskiwanie dystansu wobec wszystkiego. i Ducha Świętego. ale nie z naszej inicjatywy. Wstydzi się tego. że Bóg istnieje. treści wypowiadanych słów. i Duchowi Świętemu. tak jak umieją być z sobą kochające się osoby. Z czasem wątpi w to. albo: chwała Ojcu i Synowi. naszych inicjatyw. nawet rozpaczy.. 69 .słów. Jest odnoszeniem do Boga aktów strzelistych (krótkich westchnień. ma trzy postaci lub odmiany: modlitwa kontemplacji wlanej czynnej. co nie jest Bogiem. nazywana też prostym zjednoczeniem. b) Modlitwa z etapu ciemnej nocy. ujętych w różaniec wydarzeń z życia Chrystusa. Modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. Modlitwa afektywna to już postać i przejaw naszej potrzeby częstszego kierowania do Boga myśli i uczuć. zdań. Człowiek w tej sytuacji nabywa przekonania. myśli i uczuć. że są niepotrzebne. naszego sterowania życiem religijnym. Wątpi. myśli i uczuć. Trzeba tu cierpliwości. że Bóg nie akceptuje naszych propozycji. wciąż jednak jeszcze z dużym ładunkiem naszych propozycji. buncie. Skutkiem tej modlitwy jest nie tyle poznawanie prawd wiary. Człowiek cierpi. Modlitwa myślna jest rozważaniem np. Modlitwa w etapie przejmowania oczyszczeń biernych. Tymczasem dokonuje się tylko oczyszczenie bierne. że nas odrzuca. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga. swoisty kryzys miłości. że ten kontakt jest możliwy. modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę i modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt. po prostu Bóg na swój sposób kształtuje nasze z Nim więzy miłości. że Bóg nie chce z nim kontaktu. treści Pisma św. które są wymienianiem imion osób Trójcy Świętej: w imię Ojca i Syna. by człowiek przetrwał ten okres niepewności. że Bóg nie chce więzi osobowej z nami. Jest to trwa nie wobec Boga bez słów. zarazem jednak z poczuciem.

Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę, to już przejmowanie
życzeń Boga, uznawanie ich za swój program życia. Już chcę spełnić te życzenia, lecz
jeszcze ich nie rozpoznaję, jeszcze nie do końca rozumiem.
Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt jest nabywaniem
rozumienia prawd wiary, Boga i Jego życzeń. Już nastąpiło porozumienie. Już chcę
tego, czego chce Bóg i wiem, czego Bóg ode mnie oczekuje. Już ustają wątpliwości,
bunty. Utrwaliła się więź z Bogiem. Dokonało się proste zjednoczenie naszej woli z
wolą Boga, naszej myśli z myślą Boga, zjednoczenie przez miłość. Zaczyna się życie w
trwałej więzi z Bogiem, etap zjednoczenia lub pełnego przejmowania doskonalących
nas oczyszczeń biernych.
c) Modlitwa z etapu jednoczących oczyszczeń biernych.
Modlitwa w etapie jednoczących nas coraz głębiej z Bogiem oczyszczeń biernych,
ma także trzy postaci lub odmiany: modlitwa zjednoczenia bolesnego, modlitwa
zjednoczenia

apostolskiego

lub

ekstatycznego,

modlitwa

zjednoczenia

przemieniającego.
Modlitwa zjednoczenia bolesnego to z miłości do Boga przyjmowanie biernego
oczyszczenia z korzeni grzechów, to okres pokuty i przejęcia się męką krzyżową
Chrystusa. Zarazem jest to okres głębokiego zaufania Bogu, głębokiej wiary i nadziei,
że Bóg spełni w nas swoje życzenia.
Modlitwa zjednoczenia apostolskiego jest głoszeniem radości, że wiąże nas z
Bogiem miłość i zarazem służenie ludziom tym, czym Bóg chce ich wspomóc. To już
nie działalność społeczna, lecz wznoszenie odczytywanego w Bogu dobra, trafiającego
w potrzeby człowieka.
Modlitwa zjednoczenia przemieniającego jest ugruntowaniem miłości, jej
udoskonaleniem, wewnętrznym widzeniem Osób Trójcy Świętej i trwaniem we
współobecności z Bogiem w pełnym szczęściu, lecz jeszcze nie „twarzą w twarz”,
jeszcze w relacji wiary i nadziei. Zauważmy tu w związku z modlitwą zjednoczenia
przemieniającego, że charakteryzujące tę modlitwę widzenia Osób Trójcy Świętej nie
jest doświadczeniem mistycznym. Widzenie Osób Trójcy Świętej jest współobecnością
człowieka przez miłość z Osobami Trójcy Świętej. To widzenie oznacza realną więź już

70

utrwaloną i ujmowaną przez intelekt w jej kresie, łącznie więc z wyznaczającym tę więź
Bogiem. Jest stałym widzeniem przez obrazy zmysłowe lub przez pojęcia i
rozumowania udostępniającej się nam Trójcy Świętej.
Doświadczenie mistyczne jest krótkotrwałe, nagłe, nie wypracowywane, bez
obrazów i pojęć, wewnętrzne i bezpośrednie. Jest jednak doznaniem przez nasz intelekt
Boga jako Istnienia, a nie jako Osób Trójcy Świętej. Doświadczenie mistyczne nie
należy do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości. Nie jest wydarzeniem w
przebiegu życia religijnego. Jest raczej ze strony Boga bezpośrednim upewnieniem
wierzącego człowieka, że Bóg istnieje, że należy przeczekać ciemną noc i trwać w
więzi z Bogiem przez miłość.
Do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości należy kontemplacja. Jest
wydarzeniem w przebiegu życia religijnego. Kontemplacja we wszystkich odmianach z
okresu ciemnej nocy miłości jest doświadczeniem przez intelekt i wolę, że trwają
łączące nas z Bogiem osobowe relacje miłości, wiary i nadziei mimo niepewności,
nieufności, buntów, cierpienia i zwątpień. Świadczymy w kontemplacji, że te relacje
trwają. Nie jesteśmy tylko pewni, czy istnieje kres relacji, właśnie Bóg, lub czy istniejąc
chce, byśmy wiązali się z Nim relacją miłości. W tej sytuacji wspomaga nas czasem
doświadczenie mistyczne, upewniające, że Bóg jest, gdy nie wystarcza nam nasza
wiedza filozoficzna o istnieniu Boga i gdy nie ufamy Objawieniu chrześcijańskiemu.
Doświadczenie mistyczne umacnia nasz intelekt, który wzmacnia naszą wolę do
pozostawania z Bogiem w relacji miłości, wiary i nadziei. Trwa nasze życie religijne i
po okresie ciemnej nocy uzyskuje etap modlitwy zjednoczenia przemieniającego,
udostępniającego widzenie Osób Trójcy Świętej.
2) Modlitwa jako prośba o miłość do Boga
Rozważmy teraz modlitwę jako prośbę o trwanie wiążącej nas z Bogiem miłości.
Modlitwa jako prośba stanowi cztery odmiany: modlitwa uwielbienia, modlitwa
dziękczynienia, modlitwa przebłagania, modlitwa błagania.
Modlitwa uwielbienia jest wyrażaniem podziwu, że Bóg jest, że istnieje, że jest
Trójca Osób, że w Drugiej Osobie Syn stał się człowiekiem przyjmując ciało z Maryi
Panny, że nas odkupił, że razem z Bogiem Ojcem posłał do nas Ducha Świętego, by nas

71

uświęcił, że stanowimy Kościół jako wspólnota osób, powiązanych przez miłość z
Chrystusem, że Chrystus jest głową Kościoła a jego duszą Duch Święty, że przez
sakramenty Chrystus uobecnia się w nas, że są święci, że są dobrzy ludzie, że my
istniejemy.
Modlitwa dziękczynienia to wyrastająca z podziwu i uwielbienia wdzięczność za
wszystko, co istnieje. Jest to jakby do wielbienia ze strony intelektu dodana
wdzięczność woli, jej dar, duchowa postawa akceptacji.
Modlitwa przebłagania jest dostrzeganiem i wyrównywaniem niedoskonałości
naszego uwielbienia i dziękczynienia. Przepraszamy za siebie i za innych. Bolejemy z
powodu grzechu, oddalającego od nas Boga.
Modlitwa błagania to nieustanne kierowanie się do Boga. Nie jest to prośba o
konkretne rzeczy. Jest to nieprzerwane zwierzanie Bogu tego, czym w tej chwili
żyjemy. Jest ofiarowywaniem wszystkiego. Jest spełnianiem miłości. Nic dla mnie.
Wszystko oddaję Bogu, gdyż miłość czyni nas darem dla osoby kochanej, darem dla
Boga, ofiarowywanym w Eucharystii.
Wszystkie te odmiany modlitwy jako prośby mogą towarzyszyć każdej modlitwie
jako przejawiającej określony poziom naszego życia religijnego. Trudniej je stosować w
ciemnej nocy, są w niej jednak często ratunkiem i pociechą. W pełni wypełniają
odmiany modlitwy zjednoczenia.
3) Ascetyczna rola duchowości
Źródłem modlitwy jest życie religijne. Stanowi ono także źródło duchowości
chrześcijanina. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu życia religijnego. Ze względu
na pogłębianie się w nas życia religijnego ma wiele odmian.
Duchowość chrześcijańska jest przejawianiem się w nim danej odmiany
modlitwy. Ze względu na tę odmianę, modlitwa współstanowi tę duchowość razem z
typem umartwiania i pokuty, stylu życia i pracy. Dana odmiana modlitwy wyznacza
więc stosowną ascezę i dominowanie w naszej duchowości jednej z prawd wiary.
Przyjmujemy wszystkie prawdy wiary, lecz którąś z nich czynimy zasadą, organizującą
nasze myślenie i decyzje, uczucia i służenie ludziom. W okresie ciemnej nocy
przejmuje nas tajemnica Krzyża. W okresie oczyszczenia czynnego i modlitwy

72

u sióstr miłosierdzia lub u sióstr sakramentek. wprowadzająca w określoną ascezę. wiążącej człowieka z Bogiem. Cechą wspólną wszystkich odmian duchowości chrześcijańskiej i zarazem wszystkich odmian modlitwy jest ich charakter chrystocentryczny i trynitarny. Ascetyka określa te środki opierając się na metafizycznej identyfikacji przyczyn i skutków. wyznaczony sakramentom małżeństwa lub kapłaństwa. zarazem poziom relacji wiary i relacji nadziei. styl życia i pracy. Ascetyczne środki przyrodzone stałe to właśnie oczyszczenie czynne jako uzyskiwane naszym wysiłkiem cnoty i początkowe odmiany modlitwy.zjednoczenia bolesnego podejmujemy ćwiczenia pokutne. Cechą wyróżniającą modlitwę jest to. że organizuje ją dana odmiana modlitwy. Wszystkie bowiem modlitwy kieruje my do Boga przez Chrystusa i kierujemy je do Boga jako Trójcy Osób. zakonnego u pasjonistów lub u trapistów. zagrażających życiu religijnemu w danej chwili. Jest wyborem Boga i pomijaniem wszystkiego. ponadto czerpiąc z mądrości Kościoła wyjaśniającej naturę naszych powiązań z Bogiem. ustalane w refleksji filozoficznej i teologicznej. Ascetyczne środki przyrodzone zmienne to wynikające z oczyszczenia czynnego i stylu życia szczegółowe umartwiania jako przezwyciężanie powiązań. Cechą wyróżniającą duchowość chrześcijanina jest to. Ascetyczne środki nadprzyrodzone to wniesione w nas przez Boga i wynikające z łaski uświęcającej cnoty wlane jako dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do 73 . Duchowość chrześcijańska jest więc chrystocentryczna i trynitarna. życia osoby samotnej. Gdyż Chrystus jako człowiek wskazuje na Matkę a zarazem na Ojca i Ducha Świętego. Asceza jest stosowaniem środków chronienia życia religijnego. W ascetyce odróżnia się wspierające nasze więzi z Bogiem środki przyrodzone i nadprzyrodzone. z kolei korzystając z wiedzy o bytowej strukturze człowieka. Właśnie dana odmiana modlitwy wyznacza typ podejmowanego przez nas umartwienia i pokuty. zarazem rozważając religijne wyznania świętych i objawienie odnoszących się do nas życzeń Boga. To także w naszej duchowości styl życia. że przejawia poziom relacji miłości. albo wyborem odosobnienia w wersji zakonu lub prywatnej. Jest w związku z tym zawsze maryjna. Może proporcjonalnie do tego wybieramy styl życia np. co oddala od Boga. To tak-że trudy wynikające ze spełnianej przez nas pracy.

Powołujemy się tu choćby na św. Określa człowieka jako zbawionego i ukazu je Boga jako zbawiającego. To z kolei Kościół jako zespół osób. daje miejsce refleksji i filozoficznej. wiążące Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. ale nie może nas zbawić bez nas. muszą uwzględniać podmiotowość człowieka i wszystkie relacje. dane naszemu intelektowi jako wskazania. Dalekim skutkiem tej prawdy jest rola w ascetyce filozofii i teologii. Aby te wyjaśnienia i tłumaczenia były skuteczne. i teologicznej. gdy ukochamy Chrystusa. co Bóg w nas wnosi i czym oczyszcza naszą miłość. czym jest i o czym informuje Objawienie. co Bóg proponuje w Objawieniu i co w nas realnie wnosi. Ascetyka musi więc posługiwać się zarówno filozofią jak i teologią. stanowiących z Nim jedno mistyczne ciało. uobecniające w nas Chrystusa. co pozwala ustalić. co ma czynić wola. który mówi. by człowiek nie mijał się z życzeniami Boga i pogłębiał miłość do Boga podejmując wszystko. czym jest dany środek ascetyczny. a głównie metafizyka bytu. Wspomaga ją filozofia. 74 . czym są relacje. Ascetyka ogarniając zarówno przyrodzone jak i nadprzyrodzone środki chronienia życia religijnego. udzielane w Kościele. To zarazem przykazania i rady ewangeliczne. Jest dociekaniem także. gdyż najpierw należy dokładnie ustalić. To ponadto sakramenty. czym jest modlitwa i duchowość. Teologia stanowi refleksję nad zbawiającym nas odniesieniem się do nas Boga. Tę bytową strukturę człowieka rozpoznaje się w metafizyce bytu. wynikające z jego bytowej struktury. którego duszą jest Duch Święty. może bardziej niż teologia. kochających Chrystusa. co pozwala odpowiednio je kształtować i stosować. jak go stosować. by umieć skorzystać z tego. Augustyna. Refleksja filozoficzna jest dociekaniem tego. To także sama łaska uświęcająca jako obecność w nas Trójcy Świętej. Bada skutki tego zbawczego odniesienia i jego przyczyny. że Bóg może nas stworzyć bez nas. Refleksja teologiczna jest wyjaśnianiem od strony Objawienia odniesień Boga do człowieka i tłumaczeniem skierowanych do nas życzeń Boga.Boga. Nie ustala bytowej struktury człowieka. A prawidłowy rozwój życia religijnego tych ustaleń potrzebuje. co Bóg w nas wnosi. To zarazem dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski uświęcającej sposoby odbierania wszystkiego. kim jest Bóg i kim jest człowiek. ani bytowej struktury Boga.

Podobnie nie w każdym rozumowaniu rozstrzygamy istnienie Boga. o co by w niej chodziło. co można nazwać ascezą. Stanie się też bardziej zrozumiała rola w naszym życiu ascezy i mistyki. o czym mówi metafizyka bytu i religia. 75 . Tymczasem trzeba brać pod uwagę także sam poznawany przedmiot.W zakończeniu zauważmy. trzeba je w sobie realizować czerpiąc motywy z mądrości: z nabytej przez nas mądrości jako intelektualnego spojrzenia na człowieka z pozycji prawdy i dobra oraz z udzielanej nam przez Boga mądrości jako daru Ducha Świętego. Pomijanie ich nie jest łatwe. wyznaczy nasze zachowania i dziedziny. stosować ascezę. Ustalenie bowiem. Jest to wyjaśnianie od strony podmiotu poznającego. jak coś poznajemy. albo pozytywne. potrzeba przynajmniej jednej książki. i inne w odniesieniu np. które należy pominąć. Jest ono jednak oparte dziś najczęściej na bazie teoriopoznawczej. że właściwie tylko zasygnalizowałem tematykę modlitw i duchowości. gdy dziś używamy terminów „asceza” i „mistyka”? W jaki sposób dzisiaj. aby je bliżej zarysować. Podstawą rozwiązania jest na ogół rozumowanie. Współczesny sens ascezy i mistyki Idąc za formułą podjętego tematu chciałbym jego treść sprowadzić do trzech pytań: O czym mówimy. 3. W problemie Boga trzeba dostosować sposoby poznania Boga do poznawanego przedmiotu. nastawiony na konkrety. Inne przecież sposoby poznania stosujemy w odniesieniu do poznawanego drzewa. a więc do natury Boga. Po tych ustaleniach stanie się jasne znaczenie terminów „asceza” i „mistyka”. jaką rolę pełniłaby w naszym życiu? Czy współczesny człowiek. to znaczy na wyjaśnianiu. Wymaga ograniczenia wyborów. Aby jednak w pełni poznać całą wspaniałość modlitwy i duchowości katolickiej. do bakterii lub odległych planet. Uzyskuje on rozwiązanie albo negatywne. bardzo zajęty. ma poważnie brać pod uwagę dziedziny nazywane mistyką? Poszukiwanie odpowiedzi na postawione pytania należy zacząć od problemu mistyki idąc więc nie za formułą tematu. czym jest mistyka i czego dotyczy. lecz za jego treścią. w naszych czasach. Życie religijne i doświadczenie mistyczne Najważniejszym problemem dla człowieka jest problem Boga.

co Bóg w nas wnosi. który wnosi z sobą cnoty i dary Ducha Świętego. muszą się uzgodnić. wiążąca człowieka z Bogiem. przejawiających tę wewnętrzną zawartość i zarazem na badaniu relacji. jakimi wewnętrzna zawartość bytu pozwala wiązać się danemu bytowi z innymi bytami. a więc przyrodzone. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z Bogiem. byśmy nie pomylili poznania Boga i wiedzy o Bogu z samym Bogiem i z tymi realnymi relacjami współobecności. Bóg bowiem jest autorem religii. Okazuje się bowiem. stanowiącej byt. treści uobecniających relacji ze strony człowieka są ludzkie. lecz realne relacje współobecności. gdyż winien być rozwiązany przez ustąpienie człowieka ze swoich roszczeń i przyjęcie punktu widzenia Boga. czym jest relacja istnieniową. treści uobecniających relacji są ludzkie i wyznaczają humanizm. czym Bóg go obdarowuje. W te relacje istnieniowe obydwa byty wnoszą treści. natomiast ze strony Boga są Boskie. Treści istotowe wnoszone przez dwie osoby w istnieniową relację uobecniającą. Religia polega na zespole relacji. Nie są to jednak relacje poznawania. gdyż tylko Bóg może wprowadzić do relacji uobecniających to wszystko. To natomiast. Może wprowadzić treści nadprzyrodzone. nie człowiek. czyli obecność w nas samego Boga. Tym darem są sprawności dosięgania Boga. a relacje współobecności na własnościach przejawiających istnienie dwu bytów. Metafizyk bytu musi więc dokładnie podać cechy różniące te relacje. Uzyskujemy ponadto najpierw łaskę. jak i relacji. Informację o łasce. że relacje poznawania są oparte na własnościach istoty człowieka. ustalamy w 76 . Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z człowiekiem. co nazywamy cnotami wlanymi i tym darem są sprawności odbierania tego. W wypadku relacji człowieka z Bogiem ten kryzys bywa dość bolesny.Metafizyka bytu polega na ustalaniu wewnętrznej zawartości. a więc nadprzyrodzone i stanowią religię. wiążących człowieka z Bogiem. Wywołuje to swoisty kryzys i dotyczy zarówno relacji istnieniowych. właściwe ich istotom. a tylko nimi dosięgamy realnie Boga. dostępne także poznaniu. wiążących człowieka z człowiekiem. a nazywamy je darami Ducha Świętego. cnotach wlanych i darach Ducha Świętego czerpiemy z teologii. Człowiek jest tylko odbiorcą tego. na badaniu własności. które stanowią religię. co realnie powiąże człowieka z Bogiem. by stanowić jedno wspólne życie dwu osób. wiążących człowieka z Bogiem.

Gdy jednak dzięki metafizyce bytu. bez pomocy wyobrażeń. wiążących człowieka z Bogiem. że treści istotowe relacji istnieniowych muszą się uzgodnić. Nie wiedząc tego. że ginie w nas życie religijne. Dzięki też metafizyce wiemy. wewnętrznym. Umacnia się natomiast właściwe życie religijne. że Bóg nie istnieje. Doświadczenie mistyczne jest więc ze strony Boga pomocą w przetrwaniu ciemnej nocy miłości. że nie wiemy. aż Bóg zbuduje w nas to wszystko. I mamy poczucie. Zanim podejmiemy problem ascezy. Jest to tak zwane szerokie rozumienie mistyki. dzięki więc odpowiedniej wiedzy i pomocy Boga przetrwamy ciemną noc miłości. czym będziemy mogli w pełni z Nim się wiązać. Jest także węższe. nie wypracowanym przez nas. Tymczasem ginie w nas tylko nasza wersja powiązań z Bogiem. W tym węższym znaczeniu nazywamy mistyką tylko doświadczenie mistyczne. pojęć i rozumowań. jak boleśnie przebiega to uzgodnienie. skoro nie mogę nawiązać z nim budowanego przeze mnie kontaktu. nagłym. a wniosek. tworzone w nas przez Boga. starajmy się uświadomić sobie to. Odnosimy wtedy wrażenie. właściwe jej rozumienie. Obydwa zachowania są błędne. gdyż przyjęcie darów Boga wymaga pominięcia wszystkiego. że stanowiące religię 77 . Wydarzenia. Ujęte od strony przeżyć jest cierpieniem i niekiedy tak wielkim. albo wycofujemy się ze współpracy z Bogiem z poczuciem utraty życia religijnego. że Bóg nie istnieje. bezpośrednim. teologii dogmatycznej. zacznie się w nas kształtować realne i nadprzyrodzone powiązanie z Bogiem. czym chcemy z naszej strony wiązać się z Bogiem.metafizyce bytu. że Bóg istnieje. sytuuje nas w ateizmie. lecz się zdarzają. są powszechnie nazywane mistyką. giną. A sam człowiek informuje nas o tym. doznaniu Boga jako istnienia. albo dochodzimy do wniosku. co Bóg w nas wnosi. Może więc spokojniej czekać. Należy wobec tego do zespołu środków. Środki lub sposoby chronienia życia religijnego stanowią ascezę. że nazywa się je ciemną nocą miłości. nazwane ciemny nocą miłości i następujące po niej pogłębianie się istnieniowych relacji z Bogiem. jak przyjąć i czy przyjąć to. Poczucie utraty więzi z Bogiem powoduje właśnie wycofanie się z życia religijnego. który już teraz wie. Zdarza się ono w ciemnej nocy miłości i polega na krótkotrwałym. chroniących życie religijne jako zespół realnych relacji. W udręczeniach wątpliwościami Bóg uspokaja nasz intelekt. Ta ciemna noc polega na tym. że budowane przez nas więzi z Bogiem rozpadają się.

cnotami wlanymi i darami Ducha Świętego. Życie religijne człowieka nie polega na doświadczeniu mistycznym. cnoty wlane i dary Ducha Świętego. wspierane . gdy wolę Boga uzna za swoją wolę. a nie właściwe życie religijne. Także więc dziś żyjący człowiek. Przejawem poziomu miłości są odmiany modlitwy. zaczyna się w nim religijny rozwój. są oparte na przejawach istnienia człowieka i Boga. wiara i nadzieja. To trudności i sposoby ich przezwyciężania stanowią przedmiot ascezy. albo wycofuje się z życia religijnego. jeżeli pozytywnie rozstrzyga problem Boga i podejmuje relacje. ani nawet na oczyszczeniu czynnym czyli na nabywaniu cnót moralnych. Gdy człowiek ustąpi. co człowiek proponuje Bogu. W każdych więc czasach. wiążące go z Bogiem. To uzgodnienie jest ciemną nocą miłości. Gdy przetrwa ten trudny i jakże normalny etap dzięki ascezie. Jako zespół środków chroniących relacje osobowe występuje także w odniesieniach między ludźmi. łączące człowieka z Bogiem. W te relacje człowiek i Bóg wnoszą treści istotowe. Zależne od epoki są tylko trudności w podjęciu życia religijnego. Stosuje się ją ponadto w odniesieniach człowieka do 78 . Jest to tylko pomoc. gdy człowiek z oporem przyjmuje to. które jest udziałem w wewnętrznym życiu Boga poprzez łaskę. powodujące współobecność Boga i człowieka. a polega na pogłębianiu się miłości i na wypełnianiu miłością odniesień do Boga i ludzi. co Bóg wnosi i gdy broni swego ładunku treści sądząc. także współcześnie. który polega na kierowaniu się w życiu owocami cnót wlanych i darów Ducha Świętego. I to doświadczenie i cnoty moralne są tylko środkami chronienia życia religijnego. W tym wyrażeniu zgody na propozycję Boga pomaga sam Bóg i niekiedy wspiera nas aż doświadczeniem mistycznym.podobnie nazywającymi się . pogłębi się w nim miłość. realne relacje istnieniowe. które muszą się uzgodnić.istnieniowe relacje uobecniające. wchodzi coraz głębiej w życie religijne. co Bóg w nim tworzy. Obszar ascezy Asceza w powszechnym jej rozumieniu dotyczy przede wszystkim życia religijnego. Na tym etapie albo do końca przyjmuje to. są bytowo te same. Siłą rzeczy dochodzi do etapu ciemnej nocy miłości. że życie religijne polega na tym.

Dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski i wniesione w nas przez Niego sposoby odbierania wszystkiego. ujęte są w Ewangelii w osiem błogosławieństw. danych nam przez Boga. łączących człowieka z Bogiem jako relacji miłości. czego Bóg nam udziela. . co pozwala uzyskiwać i obronić to. obecność zapoczątkowująca nasze nadprzyrodzone odniesienia do Boga. Asceza. co utrudnia trwanie w więzi z Bogiem i z ludźmi oraz co utrudnia wykonanie realizowanego dzieła techniki lub sztuki. wspartych na przejawach istnienia człowieka i Boga. wiary i nadziei. środków chronienia życia religijnego wymienia się następujące: . wynikającą z obecności (łaska) w nas Boga i wspieraną cnotami wlanymi oraz darami Ducha Świętego. które razem wyrażają współobecność osób. dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do Boga. Trzeba właśnie pominąć jakieś zachowania lub dziedziny. Przypomnijmy dla jasności obrazu. że życie religijne w swej istnieniowej warstwie jest zespołem realnych relacji. w rzemiośle i sztuce. Polega przecież na wyrzeczeniu się tego.Łaska jako sama obecność w nas Trójcy Świętej. która chroni życie religijne. I właśnie w różnych czasach. Cnoty i dary są już danymi nam przez Boga nadprzyrodzonymi środkami chronienia życia religijnego. ograniczać je i skupić się na tym. o co nam chodzi. Skutki lub owoce darów. . Życie religijne w swej warstwie istotowej jest miłością. wiarę i nadzieję. uzyskania zaplanowanych wyników w sporcie lub działalności społecznej. Dary Ducha Świętego pomagają naszym naturalnym władzom poznania i decyzji w odczytywaniu i spełnianiu życzeń Boga. Wśród przyrodzonych są stałe i zmienne. te najdonioślejsze. wywołująca cnoty wlane i dary Ducha 79 . co innego trzeba pomijać lub ograniczać. 1) Nadprzyrodzone środki ascetyczne Wśród nadprzyrodzonych. Zawsze więc asceza jest zespołem środków chroniących nasze więzi z wybranymi bytami lub wytworami. w sporcie lub działalności społecznej. obejmuje środki nadprzyrodzone i przyrodzone.Cnoty wlane jako wynikające z łaski i wraz z nią stworzone dla nas przez Boga oraz wniesione przez Niego w naszą naturalną miłość.rzeczy lub idei np.

nawet zresztą wtedy. Ze względu na te szczegółowe zachowania oczyszczenie czynne wyraża się w odmianach umartwienia. Umartwienie (etymologicznie biorąc uśmiercenie. 2) Przyrodzone środki ascetyczne stałe Wśród przyrodzonych.Przykazania jako podane naszemu intelektowi wskazania. właśnie w Kościele. powodującego zbawiające nas więzi z Bogiem. to znaczy świadectwem. co ma czynić wola. gdy tylko szczerze poszukujemy prawdy i bezinteresownie czynimy dobro. umiarkowanie. co prawdziwe i dobre. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się najpierw środki stałe: . by nie mijała się z życzeniami Boga.Rady ewangeliczne jako ukazywanie sposobów pełniejszego kierowania się do Boga i pogłębiania miłości. męstwo. nasze życie religijne chwałą Bożą.Kościół jako zespół osób. czyli przez samego Chrystusa. pomijamy lub ograniczamy szczegółowe zachowania. Dzięki sakramentom jesteśmy w zasięgu Chrystusa. Świadomość i rozumność pozwalają uczynić nasze realne więzi z Bogiem. W Chrystusie a więc i w Kościele staje się nam dostępna łaska. lecz realność relacji.Sakramenty jako widzialne znaki niewidzialnego uobecnienia się w nas Chrystusa. cnoty i dary. sprawiedliwość. . przeciwne tym sprawnościom. powiązanych z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością. gdyż Chrystus jako Bóg i Człowiek w jednej Osobie Boskiej jest „miejscem” w którym nieskończoność Boga może spotkać się realnie ze skończonością człowieka. Skutkiem oczyszczenia czynnego są cnoty naturalne jako sprawności trwania przy tym. którego duszą jest Duch Święty. Aby je uzyskać. w posłudze widzialnie zastępujących Chrystusa kapłanów. . że Bóg jest najgodniejszy miłości.Oczyszczenie czynne czyli pomijanie lub ograniczanie przez nas tego. Tylko w Chrystusie człowiek może przejąć wewnętrzne życie Trójcy Świętej. co oddziela lub oddala nas od Boga. Te cnoty to roztropność. . a głową Chrystus. odrzucenie błędu) wynika z 80 . stanowiących jedno mistyczne ciało.Świętego. . O więzi z Chrystusem nie decyduje bowiem świadomość. Rozdawane tylko w Kościele.

małżeństwem. Człowiek jako osoba i jako byt przejawia swoje istnienie w otwarciu się na inne byty. życiem zakonnym lub życiem osoby samotnej. wyznaczony sakramentami jak kapłaństwo lub małżeństwo. wiarą i nadzieją oraz ukazując wartości powiązań człowieka z Bogiem.Styl życia. Każdy z tych stylów życia wyznacza inny przedmiot umartwienia. odpada pójście do kina lub czytanie książki. człowiek winien wiązać się z innymi osobami tymi relacjami. kim jest. co słuszniejsze i lepsze. prawdzie i dobru. nawet kochających nas bliskich. Nasze życie religijne przejawia się w odmianach modlitwy. Najpierw sami w oczyszczeniu czynnym wypracowujemy w sobie umiejętność modlitwy ustnej. o nieustanną modlitwę. które wspierają się na realności. wiążącego nas w sposób nadprzyrodzony z Chrystusem. a więc pomijania działań nie licujących z kapłaństwem. trudno nam przerwać modlitwę lub nie możemy przerwać udzielanej komuś pomocy. co nazywamy prawdą ontyczną. . Przejawia też swoje istnienie jako dobro dla osób w postaci realnej. by mogły trwać w więzi wiary. W sposób naturalny pomijamy lub ograniczamy działania utrudniające modlitwę lub udzielanie pomocy. nigdy człowiek nie może zaniedbać starań o rozwój i pogłębianie relacji miłości. To umartwienie wynika właśnie z naszej wierności dobru. Gdy np. co mniej ważne i w gotowości na wybór tego. Zgodnie więc z tym. uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa. . Gdy z kolei najpierw ograniczamy chodzenie do kina lub czytanie kryminałów. Umartwienie w tym wypadku jest wprost ochroną godnego życia. z kolei 81 . Na mocy chrztu. nadziei i wspartej na realności wzajemnej miłości. albo życie odosobnione publiczne w zakonach lub prywatne osób samotnych. Świadcząc o Chrystusie naszą miłością.jakiegoś dobra lub kieruje do dobra. to umartwienie jest sposobem usprawniania się w pomijaniu tego. winniśmy wszystko poprzez Eucharystię ofiarowywać Bogu. o obdarowywanie ludzi prawdą i dobrem. Winien im służyć prawdą i dobrem.Zawsze obowiązujące nas starania o pogłębianie miłości. wyzwalającej więź życzliwości. o pełnienie funkcji kapłaństwa wspólnego. by mieć czas na modlitwę i uzyskiwać wewnętrzną gotowość do pomagania ludziom. by utrwaliła się na zawsze w radości i szczęściu ich miłość do osób. Ponieważ miłość jest zasadniczym sposobem i treścią kontaktowania się ludzi z ludźmi (humanizm) i ludzi z Bogiem (religia).

musimy nieustannie prosić o to Boga. Pod wpływem daru rozumu zaczynamy wreszcie rozumieć Boga i Jego życzenia. że wiąże się z nami relacją miłości. dziękczynienia. Ma ona najpierw postać kontemplacji wlanej czynnej czyli jeszcze przez nas kierowanej z racji nawyku sterowania swym życiem religijnym. Przepraszamy za błędy i grzechy swoje i innych ludzi. błagania. aby te relacje trwały. czego Bóg sobie życzy. Ta modlitwa nabytego skupienia jest już uzyskaną przez nas i wypracowaną kontemplacją. Umacnia się nasza decyzja powiązań z Bogiem na zawsze. przebłagania. takich więc powiązań z Bogiem. wyrażających Bogu nasze oddanie.modlitwy myślnej. by Bóg to oczyścił i uczynił godną Siebie treścią naszych do Niego odniesień. odczytanymi dla nas w Bogu. Na tym etapie zaczyna przejawiać się w nas kontemplacja wlana czyli wniesiona w nas przez Boga. Na tej drodze zjednoczenia czeka go jeszcze modlitwa zjednoczenia bolesnego jako leczenie ze skłonności do niewierności Bogu. czym żyjemy. wreszcie modlitwy nabytego skupienia. Przekształca się ta kontemplacja w kontemplację wlaną bierną doskonalącą wolę i wtedy chcemy już tego. że stał się człowiekiem w Osobie Syna Bożego. do manifestowania naszej radości z powiązań z Bogiem i służenia ludziom prawdą i dobrem. lecz jeszcze nie rozumiemy do końca Jego życzeń. jakie Bóg dla nas obmyślił. Dziękujemy. Nieustanna modlitwa błagalna usprawnia nas w staraniach o pełnię życia religijnego. Uwielbiamy Boga ciesząc się. Nasza modlitwa nie tylko więc przejawia poziom naszych relacji z Bogiem. ponadto modlitwy afektywnej jako krótkich aktów strzelistych. co dziedziczymy w grzechu pierworodnym. Niektórzy teoretycy modlitwy nazywają ten etap prostym zjednoczeniem. Jako prośba ma postać modlitwy uwielbienia. Przechodzimy z kolei do modlitwy zjednoczenia ekstatycznego. lecz jest także prośbą. Wreszcie uzyskujemy poziom modlitwy zjednoczenia przemieniającego. Człowiek nie porzuci już życia religijnego. że w swej Matce dał nam wzór oraz spełnienie świętości i zbawienia. gdy już bez pojęć i obrazów trwamy wobec Boga. wiary i nadziei. że jest z nami w Eucharystii. Ustają wątpliwości. że i my możemy się uświęcić przez działanie w nas Ducha Świętego na chwałę Boga Ojca. że Chrystus nas odkupił. Nasza modlitwa staje się kontemplacją wlaną bierną doskonalącą intelekt. że jest. 82 . Zgłaszamy w błaganiu wszystko. Aby wszystko to się stało.

filozofię oraz teologię ascezy i mistyki.Skutki wybranego stylu życia. Zmienia się jedynie w różnych epokach przedmiot wyboru i przedmiot pomijany. nieznośne.3) Przyrodzone środki ascetyczne zmienne Wśród przyrodzonych. zagrażającym naszemu powiązaniu z Bogiem. by wybronić w sobie życie religijne. . przy obniżonym poziomie środków ekonomicznych i intelektualnych. by chronić intelekt. Gdy wybieramy. podjąć pomoc w postaci cnót wlanych i darów Ducha Świętego. że współczesne jest to wszystko. . W życiu religijnym dzieje się podobnie. bardziej trudem niż oglądaniem wyników. wychowania dzieci. wyznaczone dziś aktualnym przedmiotem. która jest wysiłkiem i pomysłowością. by coś wybrać. by je rozwiązać na miarę emocji pytających osób. 4) Określenie ascezy i mistyki Podsumowując te rozważania zauważmy najpierw. wymagać od siebie wysiłku umartwienia i usuwać to wszystko. prymitywne lub zbyt trudne.Szczegółowe umartwienia. Asceza jest więc czymś nieodłącznym od życia w każdych czasach. w której stanowiące ją osoby są przykre. trzeba odpowiedzieć na dar łaski. Takim przedmiotem jest np. radzeniem sobie w życiu. stałe przebywanie we wspólnocie. wiary i nadziei. Niekiedy trzeba podjąć tylko te dziedziny. 83 . zarazem coś innego pomijamy lub ograniczamy. Trzeba dokładniej studiować metafizykę bytu. Nazywa się ją dziś pokonywaniem trudności. pomijając z żalem inne wymarzone studia. Należy tu wymienić też cały trud utrzymania dziś rodziny. Trzeba więc podjąć większy wysiłek. prawda i dobro. co zawsze aktualne. np. teologię dogmatyczną. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się z kolei środki zmienne: .Praca. a zawsze aktualne jest realne istnienie. nasilenie postaw ateizujących. Czymś udręczającym może tak samo stać się odosobnienie osób samotnych. Aby trwać w powiązaniach z Bogiem przez relacje miłości. Trzeba go staranniej kształtować w wiedzy o Bogu. zarówno kapłanów jak i świeckich. Zawsze chodzi o to. wnoszące sprawy i problemy np. udręczające. co oddala od Boga.

stanowiskiem. Tymczasem człowiek potrzebuje i pragnie odwzajemnienia fascynacji. zagubieni w podróży. Jest otoczony wytworami. bez spodziewania się rewanżu. W drugim i właściwym znaczeniu sprowadza się tylko do doświadczenia mistycznego. naszego im oddania. przyjaźnią. aby ludzie nie byli głodni. wytworzonymi przez naszą myśl i wysiłek fizyczny. 4. miłości. nasza pozycja osób. Polega na pomijaniu tego. stanowiskiem. To służenie polega na dzieleniu się prawdą. Osoby domem człowieka Przyzwyczajono nas do wiązania naszego losu z potrzebami lub cennymi rzeczami. Owszem. przyjaźni. w którym ujawnia się nasze człowieczeństwo. Są martwe. uwięzieni. wiedzą. z wyrozumiałością. oddania. Gdy stają się celem naszego życia. którego wewnętrznym życiem jest miłość. Zatrzymując na sobie naszą uwagę oddzielają nas od ludzi. dobroci. Przebywa z nimi. Mamy służyć ludziom cierpliwie. w swych kłopotach.miłość. sytuują w samotności. Człowiek może mieć udział w tej miłości. Boga jako Samoistnego Istnienia. są kompozycjami. bez gniewu. Polega też na dzieleniu się naszymi rzeczami. chorzy. gdyż są potrzebnym nam domem. pozycją społeczną. Zawsze też aktualny jest Bóg. 84 . oddaniem. bezinteresownie. Miłość jest pełnym czci służeniem ludziom. co oddala od Boga. dochodem. dobrem. są to ważne sposoby służenia ludziom. miejscem. bezdomni. wdzięcznością. dochodem. izolują. fascynacji. wiążą wyłącznie z sobą. wyłączają nas z tej służby. niezmienna Teraźniejszość Samoistnego Istnienia. wiara i nadzieja. Asceza jest wyborem Boga w Chrystusie. aby być z nimi. właśnie izolują. że nie odwzajemniają one przyjaźni. z wystarczającym lub wysokim dochodem. swą pozycją wśród ludzi. naszym czasem. od Chrystusa i miłości. Pragnie doznawania wdzięczności. o sens życia. w swych pytaniach także o swój los. Dramat zorientowania życia na wytwory polega na tym. niewypracowanym i krótkotrwałym przez nasz intelekt. gdy ją podejmie przez Osobę Chrystusa. Mistyka w pierwszym znaczeniu to etapy i przejawy pogłębionego życia religijnego. Człowiek bowiem żyje wtedy fascynacją rzeczami. swym stanowiskiem. niepewności. Jest doznaniem bezpośrednim i nagłym. z pozycją człowieka. Służy rzeczom.

dobrym 85 . wiarę i nadzieję. zawierzeniem. doznaję życzliwości i zaufania. że będę obdarowywany życzliwością i zaufaniem oraz że będę obdarowywał miłością i wiarą. Aniołowie są osobami. W tym domu odpoczywam. wprowadza nas w humanizm. Trwanie powiązań. stanowi rozumna dusza. czymś cennym. lecz także i przede wszystkim w zdolności wiązania się z osobami miłością. Istnienie czyni ją czymś realnym. Wiara jest otwarciem się. z ludźmi. gdy Bóg je w nas wywoła. Powiązania z osobami ludzkimi przez miłość. stanowią religię. Byty i wśród nich osoby. wiarą i nadzieją. staje się dla mnie wartością. we właściwym dla mnie domu. więzią. nadziei. Chronimy ją swoją wiernością Bogu. a zarazem chronienie miłości. pełnym bytem. sensownym celem życia. gdy takie powiązania podejmiemy.Osoba jest samodzielnie istniejącym bytem rozumnym. dobra. wiedzą. Aby trwała miłość i wiara. Miłość jest służeniem z czcią ludziom. wiarę i nadzieję. Człowiek jest osobą. muszę je chronić rozumnymi działaniami intelektu i woli. Muszę uczynić to trwanie celem swych działań. powoduje ich współprzebywanie. by z nimi i w nich przebywać. wiarą i nadzieją. lecz w jego istocie oprócz rozumnej duszy znajduje się także materia jako podstawa własności fizycznych. Rozumność czyni istotę osoby zdolną do myślowego ogarnięcia świata. która upodabnia do siebie osoby. której istota jest tożsama z istnieniem. zaufaniem. Przejawiają tylko zmysłowe lub fizyczne powiązania z nami. Nie przejawiając więc rozumności. kochany. Istnienie i istota są podstawowym i wystarczającym tworzywem osób i wszystkich bytów. które są miłością. z aniołami. Człowiek jako osoba przejawia się nie tylko w rozumności. jestem rozpoznany jako ktoś obdarowywany miłością i wiarą. wiary i nadziei. a ich istotę. aby więc spełniała się też nadzieja. do rozumienia osób i siebie. Czynię te relacje miejscem spotkania osób. gdyż właśnie osoby są domem człowieka. zawsze posiadają realne istnienie. wiary. udostępnieniem siebie. lecz jest także wiązaniem się ze wszystkimi osobami. różną od istnienia. istnienia. ktoś ceniony. że będzie trwała miłość i wiara. Stąd Bóg jest tylko Samoistnym Istnieniem. Bóg jest osobą. wybrany. Powiązania z Osobami Trójcy Świętej przez miłość. autorem odniesień i działań. stanowiących z tą materią ciało ludzkie. Zwierzęta i rośliny nie przejawiają rozumienia innych bytów i siebie. Nadzieja jest spodziewaniem się. wyróżniony. nie są osobami. Sytuuje mnie w więzi miłości. prawdy. z Bogiem. a różnią się między sobą zawartością swej istoty.

gdy ukochamy Chrystusa. darami Ducha Świętego. Przejawia je nasza modlitwa. Chrystus nas odkupił. która jest zawsze uwielbieniem Boga. powiązani więc przez Chrystusa z Trójcą Świętą także miłością. Chrystus jest głową Kościoła.życiem. 5. Gdy przyjmujemy inne sakramenty. Daje nam znak pewności i sprawia. wiary i nadziei. to przebywanie we właściwym domu człowieka. a Bóg przebywa w nas. struktury charyzmatycznej. duszą Kościoła. a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. dziękczynieniem. przebywanie zarazem w Bogu. a głównie Eucharystię. Zarazem chroni ją Bóg. Przebywanie wśród osób ludzkich w powiązaniu z nimi przez miłość. Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. Z tego względu Kościół jest sakramentem. Stało się to dzięki Wcieleniu. co Bóg w nas wnosi. to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. a z czasem owocami darów 86 . przebłaganiem za grzechy i prośbą. czyli przywrócił nas Bogu Ojcu. stanowiąca podstawę nadprzyrodzonej miłości. i darów Ducha Świętego. że trwa nasze z Nim powiązanie. Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła. Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele. że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. wiara i nadzieja to sprawność kierowania się do Boga. aby trwały nasze więzi z Bogiem. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu. powiązanych miłością z Chrystusem. Chroni swe więzi z nami łaską uświęcającą. wiarę i nadzieję. które są udzielony mi nam sprawnościami odbioru tego. gdy staje się w nas obecny. nadzieją i miłością. wprowadził w Jego ojcowską miłość. Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość. Umacnia je i czyni naszym życiem wiecznym. nasze powiązania z Bogiem. czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. Kościół jest zespołem osób. wiarą i nadzieją. Jesteśmy Kościołem Chrystusa Według teologii katolickiej. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób. A łaska uświęcająca to sama w nas obecność Boga. wiarę i nadzieję. powiązanych w taki sposób. Tym domem człowieka są właśnie osoby ludzkie i boskie. Miłość. a przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą. Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą.

Piotra. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa. lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości. promieniowanie wiarą. którzy są w zasięgu Chrystusa. W tym sensie mówimy. co teraz komuś sprawia cierpienie. który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia. następca św. wyznaczone tradycją. gdzie działa. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. I może się zdarzyć. gdy ukochamy Chrystusa. reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu. 87 . szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. że poza Kościołem nie ma zbawienia. Nie chodzi bowiem tylko o to. są w Kościele. zwiększa się chwała Boża. który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. że każde nasze kierowanie się do prawdy i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego. Spełnienie tego programu. i papież. byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia. jest w Kościele. Według teologii katolickiej. jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro. ustalenia prawne i instytucjonalne. wyświęceni przez biskupa kapłani. to znaczy są powiązani z Chrystusem. by Bóg nas zbawił. gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam. Może więc się zdarzyć. który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa. ujęta w naszą wierność biskupowi. nie jest w zasięgu Chrystusa. następca Apostołów. wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. Samą miłość. w istocie osoby ludzkiej. Biskup.Ducha Świętego. zalecenia ascetyczne. miłosierdzie i pokój. takimi jak np. nadzieją i miłością. zgodność naszej woli z wolą Boga. nie jest w Kościele. jest w zasięgu Chrystusa. gdyż pogłębia się nasza miłość. że ktoś. że teolog. kto uważa się za niewierzącego. Kierowanie się dobrem i prawdą. gdy ukochamy Chrystusa. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą. style życia religijnego. byśmy byli w Jego zasięgu. Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII. Wyraża ją modlitwa. Dzięki temu wszyscy. Bóg w nas przebywa. jest naszą moralną świętością. to właśnie widzialna struktura Kościoła. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego. lecz nimi nie żyje. Stajemy się Kościołem. to już widzialna struktura Kościoła.

ani się z Nim powiązać. jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła. Autor wie. Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie. Trzeba powiedzieć. Ten wpływ nas przemienia. że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia. że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne. realistycznej metodologii. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara. że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego. Jak więc rozumieć Ewangelię. co ludzkie i Boskie. że gdy mamy wątpliwości. Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego. wyjaśniającą treść prawd wiary. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest możliwa świętość. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa. gdy mam wątpliwości. jedność duszy i ciała. że Bóg nie może w nas przebywać. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża. Tak postępuje się w normalnej. co Boskie. Ta przemiana jest celem życia religijnego.a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa. Cieszę się. byśmy trwali w więzi z 88 . W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka. A Chrystus odsyła mnie do Piotra. że jestem w Kościele katolickim. gdy mam wątpliwości. Bóg tylko oddziaływa na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to. a więc autora orędzia zbawienia. nazywane sakramentami. co w nas Boskie. Według teologii protestanckiej. co chciał powiedzieć. Chrystus w Ewangelii podał. ani nas przemieniać. Nie możemy Go ani poznać. zniszczonego przez grzech pierworodny. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny. którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystusa na ziemi jest biskup Rzymu. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. że Chrystus wskazał osobę. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. Bóg jest nieskończenie odległy. posłanego przez Ojca i Syna. Bóg więc jest nieskończenie odległy. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego. Wiem jednak. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. powinniśmy zapytać Piotra. jedność odległości i bliskości. Według teologii prawosławnej. Cieszę się. lecz wpływa na nas.

Trójcą Świętą.

6. Matka Boża i Eucharystia
(Medytacja w związku z objawieniem się Matki Bożej Św. Katarzynie Labouré z 18 na
19 lipca 1830)

1) Św. Katarzyna Labouré widzi Chrystusa w Hostii
Papież Jan Paweł II obdarował rok 1987 dwoma wielkimi wydarzeniami
religijnymi: uczestniczył w Kongresie Eucharystycznym II w Polsce i ogłosił ten rok
rokiem maryjnym w Kościele Powszechnym. Swoiście związał Eucharystię z Matką
Bożą. Matka Boża jako Matka zawsze ukazuje swego Syna. Od kilku wieków
nieprzerwanie ukazuje Go nam w Obrazie Częstochowskim. W tym roku z większą
mocą ukazuje nam Chrystusa, utajonego w Eucharystii.
Natychmiast w każdej kaplicy sióstr miłosierdzia kojarzy się nam rok 1830.
Późnym wieczorem z 18 na 19 lipca 1830 na rue du Bac w Paryżu Matka Boża
rozmawia ze Św. Katarzyną Labouré w kaplicy sióstr miłosierdzia przy ołtarzu, na
którym przebywa w tabernaculum realny Chrystus, utajony w Eucharystii.
Matka Boża mówi: „Czasy będą złe... Cały świat upadnie pod brzemieniem
nieszczęść wszelkiego rodzaju... Ale przychodź do stopni tego ołtarza”.1 W tym
zaproszeniu: „przychodź do stopni tego ołtarza”, Matka Boża wzywa do kontaktu i z
Nią, i z Chrystusem w Eucharystii.
Zanim nastąpiło to przepiękne spotkanie z 18 na 19 lipca 1830, Św. Katarzyna
Labouré widziała poprzez Hostię żywego Chrystusa. Stwierdziła krótko: „widziałam
Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez cały czas nowicjatu”.2 Ks. R.
Laurentin tłumacząc to widzenie pisze, że „podczas mszy, nagle, Hostia stała się
przeźroczysta jak welon. Poza postacią chleba Katarzyna widzi Pana Jezusa”.3 Ks. R.
Laurentin dodaje też, że jeżeli te widzenia trwały podczas całego nowicjatu Św.
1

R. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 51.
„J’ai vu ... Notre Seigneur dans le Très-Saint-Sacrement ... tout le temps de mon Séminaire”. R.
Laurentin, Vie authentique de Catherine Labouré, t.l: Récit, Paris 1980, s. 78.
3
„A la messe, soudain, l’hostie devient transparente comme un woile. Audelà des apparences du pain,
Catherine voit Notre Seigneur”. R. Laurentin, Vie authentique de Catherine Laboure, t.l: Réćit, Paris
1980, s. 78.
2

89

Katarzyny Labouré, to zaczęły się po l maja 1830 i trwały, albo do dnia ukończenia
nowicjatu 30 stycznia 1831, albo do ostatniego objawienia cudownego medalika w
grudniu 1830.4
Znamy też widzenie z dnia 6 czerwca 1830. Było to w dniu Trójcy Świętej. Św.
Katarzyna Labouré pisze: „Pan nasz pojawił mi się jako Król, z krzyżem na piersi
(nadal) w Przenajświętszym Sakramencie. Było to... w czasie Mszy św. w chwili
ewangelii. Wydało mi się, że Krzyż spływał (z piersi) na nogi Pana. I wydało mi się, że
Pan nasz pozbawiony był wszelkich ozdób. Wszystko spłynęło na ziemię. Wtedy
właśnie ogarnęły mnie najczarniejsze i najbardziej ponure myśli”.5 Św. Katarzyna
Labouré, w swych skojarzeniach, tłumaczyła sobie to widzenie jako proroctwo,
dotyczące Francji. Myślała o tym, że król francuski zostanie pozbawiony szat
królewskich i stracony.
My przenieśmy to widzenie w nasze skojarzenia. To wprost Chrystus jest
atakowany. Odziera się Go z królewskiej szaty czci. Odmawia się szacunku krzyżowi
Chrystusa. Neguje się godność Najświętszego Sakramentu. Wiele osób nie wierzy, że
pod postacią przeistoczonego Chleba znajduje się realny Chrystus. A negowanie
realności ciała Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym, jest zarazem atakiem na Kościół,
który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, budowanym i jednoczonym w przyjmowaniu
Komunii Świętej.
Widzenie Matki Bożej przez Św. Katarzynę Labouré z 18 na 19 lipca zdarzyło się
w czasie, w którym powtarzały się widzenia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Swoiście więc wiąże się Eucharystia z Matka Bożą.

2) Treści pierwszego widzenia Matki Bożej
Temat Matki Bożej i Eucharystii podejmiemy za chwilę. Teraz rozważmy
wydarzenie religijne na rue du Bac z 18 na 19 lipca, między godziną 11.30 wieczorem a
2 w nocy. Było to w domu sióstr miłosierdzia. Siostra Katarzyna Labouré pragnęła
zobaczyć Matkę Bożą. Prosiła o takie widzenie św. Wincentego à Paulo i swojego
4

„Si les yisions durèrent ‘tout le temps’ du ‘séminaire’ selon Catherine ... le ‘et puis’... invite à penser
que ces visions commencèrent après celles du coeur de saint Vincent, donc, après le l mai; dans ce cas,
elle durèrent environ 9 mois (de ce début-mai au 30 janvier 1831, date de la prise d’habit) ... on mieux 7 à
8 mois ... si la dernière apparition est bien celle de la médaille en décembre”. R. La urentin, Vie
authentique d Catherine Labouré, t.2: Preuves, Paris 1980, s. 149.
5
R. Laurentin: Powiernica Niepokalanej, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 44.

90

anioła stróża. Wieczorem, 18 lipca, zasypiała z przekonaniem, że to widzenie nastąpi.
Myślę, że w tej modlitwie o zobaczenie Matki Bożej nie chodziło o spełnianie się już
teraz pragnień głęboko religijnej dziewczyny, która żyła prawdami wiary. Kształtowały
one jej postępowanie, wypełniały wyobraźnię i pamięć. Te pragnienia widzenia osób
świętych spełniają się po naszej śmierci. Tak Bóg zdecydował. Także Bóg zdecydował,
że jeszcze w tym życiu siostra Katarzyna Labouré zobaczy Matkę Bożą, która objawia
się w tym celu, aby uratować lub ożywić wiarę w Boga i miłość do Boga, zachęcić do
pokuty i modlitwy. W tym pragnieniu siostry Katarzyny Labouré zobaczenia Matki
Bożej chodziło więc o to, aby nie była zaskoczona, aby była wewnętrznie przygotowana
do tego spotkania, aby ze spokojem przejęła całą treść posłania, przekazanego jej przez
Matkę Bożą.
Pragnę wyrazić tu pogląd, że widzenie Matki Bożej lub osób świętych nie jest
wyróżnieniem lub nagrodą. Jest powierzeniem zadania, często bardzo trudnego. Bóg
powierza to zadanie osobom, które Go szczerze kochają i z głęboką wiarą spełnią
powierzone im zadanie. Matka Boża objawia się zawsze w tym celu, aby ożywić życie
religijne. Jak gdyby zastępuje nas w naszych zadaniach katechetycznych, gdy je
zaniedbamy lub gdy nie jesteśmy w stanie przełamać zewnętrznych przeszkód w
głoszeniu wiary. Takie przekonanie wynika z historii objawień.
Dziś obserwujemy inne jeszcze zjawisko w protestanckich i katolickich grupach
charyzmatycznych. Często nie wystarcza nauczanie wiary. Nie wystarczają działania
katechetyczne nasze i może nawet Matki Bożej. Wkracza sam Bóg w osobie Ducha
Świętego i wiąże z osobą oporne serca, niewrażliwe na nauczanie. Grupy
charyzmatyczne żyją radością tego nawrócenia i z czasem, powoli otwierają się na głos
nauczania, by poznać codzienną, szerszą drogę wiernego zdążania do Boga. Cudowny
medalik, objawiony przez Matkę Bożą na rue du Bac, zawiera w swym rysunku postać
Matki Boskiej, Krzyż i dwa serca co stanowi skrót prawd wiary, łatwy do zapamiętania
w okresie załamania się wiary.
Właśnie siostra Katarzyna Labouré jest przygotowana do bezpośredniego
widzenia Matki Bożej. Miała już widzenie serca św. Wincentego à Paulo. Widzi przez
cały okres nowicjatu Chrystusa, jawiącego się jej za postaciami eucharystycznego
Chleba. Jest przyzwyczajona do widzeń. Teraz głęboko pragnie zobaczenia Matki

91

proszę siostry”. Siostra Katarzyna Labouré już nie waha się.szeroko mówiąc . Anioł jest rozświetlony. tego autora. blisko fotela ojca duchownego. E. by była zdolna przyjąć i spełnić zadania. tym razem głosem mocnym i rozstrzygającym mówi: „To jest Najświętsza Panna”. s. Drzwi kaplicy otwierają się. Ale w Zgromadzeniu „nie przestrzega się reguł”. Opisała je po 46 latach. I za chwilę powiedział: „oto Najświętsza Panna. Jogałła. siedzącej w fotelu. W fotelu siedziała Matka Boża. 92 . Dodaje. oto ona”. księży. Siostra Katarzyna Labouré już spała w klasztornym dormitorium. Klęka przy Matce Bożej i opiera ręce na jej kolanach.30. Anioł zaprowadził siostrę Katarzynę Labouré do ołtarza. że rozmowa dotyczyła . że to jej anioł stróż.formacji zakonnej. czy to naprawdę Matka Boża. „Powiernica Niepokalanej”. Z tej pisanej wersji dowiadujemy się. że ze wzgardą ludzie będą odnosili się do Krzyża Chrystusa. jak ma odnosić się do swego spowiednika. Około godz. Siostra Katarzyna Labouré nie wie. które jej zleci Matka Boża. I stanie się to wieczorem. Anny. że przecież może to ktoś usłyszeć. t. Sama uczy siostrę Katarzynę życia zakonnego.6 Odsunęła firankę. Ma przychodzić do stóp ołtarza i tu zwierzać swe troski. Komu? Na ołtarzu jest Chrystus w Eucharystii. 11. właśnie dziś. s. Matka Boża jest smutna. że wszyscy śpią.l: Récit. prowadzi ją do kaplicy. Dziecko odpowiedziało. Zaczyna się rozmowa. Znamy dalsze wydarzenia. Vie authentique de Catherine Labouré. 18 lipca. Siostra Katarzyna Labouré musiała prawidłowo rozwinąć swoje życie religijne w wersji zakonnej. Wszędzie jest widno. Kraków 1985. Laurentin.30 zbudził ją głos: „Proszę siostry. jak ma postępować w swoich zmartwieniach. Swoje objawienia siostra Katarzyna Labouré zwierzała spowiednikowi. 80-90. Anioł jednak. że nastąpi prześladowanie zakonów. o godz. zasłaniające łóżko. W rozmowie tej Matka Boża uczyła siostrę Katarzynę Labouré. Jak to było wtedy u sióstr szarytek? Przecież tego wszystkiego powinna nauczyć mistrzyni nowicjatu. gdy anioł dotknął je palcem. Por. niczego nie usłyszą. gdyż tam czeka na nią Matka Boża. 6 Opis widzenia Matki Bożej podaję za ujęciem R. 11. Pomyślmy. To dziecko. Paris 1980. 46-56. a siostra Katarzyna Labouré wie. Siostra Katarzyna Labouré usłyszała szelest jakby jedwabnej sukni. tłum. Pomyślała. W kaplicy są zapalone wszystkie światła. reagując na jej myśl.Bożej. bo ma w oczach obraz św. i zobaczyła pięcioletnie dziecko. które jej powiedziało. żeby wstała i udała się do kaplicy.

Zrozumiała. I módlmy się słowami Ojca Świętego: „Bądź pozdrowiony.7 Po rozmowie z Matką Bożą siostra Katarzyna Labouré wróciła do dormitorium. 10 czerwca 1987. a na dole Najświętsze Serce Jezusa i Maryi".. Matka Boża ukazała się jej obok obrazu św.. w białej sukni i błękitnym płaszczu. 5. gdy o nie prosimy.. wzniesiona nad ziemią. Homilia Ojca Świętego podczas Mszy świętej podniesienia relikwii Błogosławionej Jadwigi. Po chwili obraz odwrócił się i na jego odwrocie siostra Katarzyna Labouré zobaczyła literę „M” z małym Krzyżem umieszczonym powyżej. że zasłaniają stopy Matki Bożej. Była godz. także o godz. 93 . nr 27. Kraków 1985. ostatnie. To w Krzyżu jest moc odkupienia człowieka. Wokół postaci Matki Bożej. To w Krzyżu Chrystusa Bóg Trójjedyny: Ojciec. napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta. w życiu wiecznym. Józefa. 1987. w jasnym welonie na głowie. z dn.. „Przegląd Katolicki” 75.. W Krzyżu poznaliśmy miłość. Siostra Katarzyna tej nocy już nie zasnęła.30 po południu. skierowane do Krzyża Chrystusa przez Jana Pawła II podczas Mszy Świętej w Krakowie w czasie III pielgrzymki papieskiej do Polski. I czy usłyszę Twój głos w czasie modlitw? Czy usłyszymy 7 Ave Crux. 8 Widzenie z 27 listopada i z grudnia 1830 opisuję zgodnie z tekstem przekładu książki R. Katedra Wawelska. Tylko „włosy w dwu pasmach przykryte są czymś w rodzaju naczółka przybranego koroneczką szeroką na dwa palce". Matko Boża. Było jeszcze jedno objawienie. w tym życiu.30 po południu. Nie zobaczymy Cię.. Zobaczymy Cię po śmierci. Bądź pozdrowiony. że tak ma wyglądać cudowny medalik. Jogałła. tak dużo..VII. Odprowadził ją w widzialnej postaci jej anioł stróż.. 5. To w Krzyżu jest Ci dana. wszelka władza. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”. tę miłość aż do końca”. I informacja: „Nie zobaczysz mnie już więcej. Jest ubrana tak samo jak w widzeniu z 27 listopada.. ale w czasie modlitw usłyszysz mój głos”. E. jakby wokół obrazu.. z rękami wyciągniętymi ku ludziom. o Chryste. Tylko z rąk wychodzi więcej promieni. w grudniu 1830. 46-60. Krzyżu Chrystusa!. módl się za nami. Siostra Katarzyna Labouré ujrzała Matkę Bożą o godz. Matka Boża ukazuje się za tabernaculum na środku ołtarza. A potem było widzenie 27 listopada 1830 roku. s. 2 w nocy.. Syn i Duch Święty stał się życiem dusz nieśmiertelnych.Zacytujmy natychmiast słowa uwielbienia. którzy się do ciebie uciekamy”. 5.. Krzyżu Chrystusa!.8 Nie zobaczę Cię. Z rąk wychodziły promienie jako symbole łask. tłum.

Duch Święty sprawił dziewicze poczęcie Chrystusa w łonie Maryi. a uwyraźnia 9 Przeczytam tu fragment swego artykułu pt. wychodzące z Twych rąk! Matka Boża uprasza nam łaski. należące do tej natury. który teraz „siedzi na prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i zarazem przebywa w Najświętszym Sakramencie. Maksymilian stwierdza. Żyjąc na ziemi Chrystus swoiście kryje swą Boskość. Bóg Ojciec rozumiejąc siebie tym rozumieniem rodzi Słowo. a od Ojca i Syna nieustannie pochodzi Duch Święty. Ojciec i Syn są jednym Bogiem i w związku z tym są jednym pryncypium Ducha Świętego. Niepokalane Poczęcie jest z kolei imieniem Matki Bożej. jako Swego Syna. Ta więź wskazuje na Trójcę Świętą.wewnętrznie Twój głos? Skieruj na nas promienie. Można powiedzieć. Uprasza łaski Chrystusa. Tomasz z Akwinu dopowiada tu.9 Jest to wciąż więź między Matką i Synem. trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem co do istnienia. a nie w Jego Osobie. gdyż w Niej. Chrystus jako jedna Osoba Boska o naturze Boskiej i ludzkiej przyjmuje z racji natury ludzkiej. Św. ludzkie ciało. a Syn nieustannie kocha Ojca. Teraz po zmartwychwstaniu Chrystus swoiście kryje swe człowieczeństwo. a uwyraźnia człowieczeństwo. Niepokalanym Poczęciem w Bogu. Bóg Ojciec nieustannie rodzi Syna. Jeden Bóg co do istnienia jest w swej istocie Trzema Osobami. że dzięki Przeistoczeniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w postaciach Chleba i Wina. Skierujmy więc na chwilę naszą myśl do Trójcy Świętej. że ponieważ w Bogu wszystko jest Bogiem. Bóg jest aktualną teraźniejszością. że dzięki Wcieleniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w ludzkim ciele. Wszystko w Nim aktualnie się „dzieje”. Można też powiedzieć. między Wcieleniem i Przeistoczeniem. gdy o nie prosimy. w jej przejrzystej osobowości Duch Święty swoiście się przejawia. Tym imieniem Duch Święty „podzielił się” z Matką Bożą. Ojciec zarazem nieustannie kocha Syna. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna jako jednego Boga będąc w istocie Boga Trzecią Osobą Boską. 3) Ascetyczne aspekty Wcielenia i Przeistoczenia Rozważmy więź między Matką Bożą i Eucharystią.: „Rozumienie Eucharystii” (w druku). Niepokalane Poczęcie to najpierw imię Ducha Świętego. a inaczej mówiąc. Od Ojca i Syna jako ich wzajemna miłość pochodzi Duch Święty. ujętego w Jego pochodzeniu. że Duch Święty jest nieustannym Niepokalanym Pochodzeniem od Ojca i Syna. 94 .

. Chrzest jest urodzeniem się człowieka do życia duchowego. gdyż wszyscy zostaliśmy zbawieni i przez Eucharystię mamy dostępować zbawienia uczestnicząc w Jego męce. jako człowiek ma moc szafarza sakramentu. Chrystus jako Bóg ma w sakramencie moc sprawcy.. mianowicie samego Chrystusa (ipsum Chri-stum)”.. aby to życie 95 . Ciało Mistyczne Chrystusa to my wszyscy. To życie duchowe jest podobne do życia cielesnego. wprost w Jego Osobie stając się Mistycznym Ciałem Chrystusa. że zawiera w sobie coś absolutnie świętego. W tym Kościele Chrystus jest Głową. co w nas sprawia męka Chrystusa i zapowiada przyszłą chwilę. Sakrament więc wskazuje na mękę Chrystusa jako na to. (solus Deus operatur interiorem effectum sacramenti). że według św. celem naszego uświęcenia jest życie wieczne”. I dodajmy. Tomasz dopowiada też. bez którego nie spełnia się zbawienie. stąd łaska. Rozwija się i osiąga dojrzałość. formą (lub mocą) naszego uświęcenia jest łaska i cnoty. gdyż nie ma zbawienia poza Kościołem. co wyprzedza nasze uświęcenia. lecz instrumentalnie. Św. Zauważmy tu. pochodzi od samego Boga (est a solo Deo)”. I tym różni się Eucharystia od innych sakramentów. także jednak jako człowiek. gdyż ludzka natura Chrystusa jest narzędziem jego Boskości (humanitas est instrumentum divinitatis eius). Ten wewnętrzny skutek sakramentu sprawia Chrystus . kochający Chrystusa i przez to razem z Chrystusem stanowiący Kościół. Tomasza „sakramenty Kościoła są ustanowione dla wspomagania człowieka w życiu duchowym”. Sakrament wskazuje więc na słowo Wcielone jako na przyczynę uświęcenia przez mękę krzyżową. jako człowiek sprawia go przez zasługę i sprawczo. co wskazuje na nasze uświęcenie”. Św. Chce być dostępny każdemu człowiekowi. że: „przyczyną naszego uświęcenia jest męka Chrystusa. Tomasz mówi ponadto. że „sam Bóg sprawia wewnętrzny skutek sakramentu. Według św.Bóg. Jako Bóg sprawia ten skutek swą mocą. ujawnia łaskę jako to. Jest Eucharystia zarazem spełnieniem się życia duchowego. kresem wszystkich sakramentów i otrzymywaniem Chrystusa w Kościele. Dzięki temu Eucharystia sprawia jedność Ciała Mistycznego. że „sakramentem nazywamy to. która jest wewnętrznym skutkiem sakramentu.swą Boskość i w Eucharystii udostępnia nam swą mękę krzyżową. A Duch Święty jest duszą Kościoła.. co zawiera w sobie coś świętego (aliquid sacrum). W tym Kościele jest nam dostępny Najświętszy Sakrament. Tomasza „sakramentem nazywamy to.

komunią. pokarmem wspomagającym nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. w tym Sakramencie realnie obcym. Jest bowiem pamiątką męki Pańskiej. Tym pokarmem duchowym jest wnosząca łaskę Eucharystia. Tomasz ujmuje Najświętszy Sakrament właśnie z kilku punktów widzenia. a spełnia się nasze uświęcenie. co je spełnia i co zapowiada przyszłą chwałę. 96 . gdyż łaską Boga jest życie wieczne. które zaczęło się dla nas w Chrystusie. na wspomaganie nas w życiu duchowym. potrzebny jest pokarm. Ze względu więc na to. który jako łaska niestworzona. na to. 4) Imię: Eucharystia Jest Najświętszy Sakrament z tego względu zarazem Eucharystią. Communio oznacza tu dar dawany i przyjmowany. to znaczy łaską (bona gratia). 1) Imię: Najświętsza Ofiara Jest Najświętszy Sakrament prawdziwą ofiarą (sacrificium). Stanowi to podstawę różnych imion Eucharystii. 2) Imię: Komunia święta Jest Najświętszy Sakrament spełnianiem się jedności Kościoła. gdyż w niej kontaktujemy się z Chrystusem uczestnicząc w Jego ciele i Boskości. Jest wiatykiem (viaticum). Św. jest tym pokarmem i jest już w nim doznawaniem Boga. podobnie jak potrzebny jest pokarm w życiu cielesnym. Jest to ujęcie z pozycji tego. udziela się nam przez Najświętszy Sakrament. Jest Eucharystią. a zarazem wzajemnie jako części Mistycznego Ciała kontaktujemy się między sobą i ze sobą jednoczymy. św.rozwijało się. na Chrystusa dla nas. komunię i wiatyk. co wyprzedza nasze uświęcenie. Tomasz ukazuje Najświętszy Sakrament jako ofiarę. Jest to ujęcie Najświętszego Sakramentu ze względu na jedność Kościoła. ujęty ze względu na nasze przyszłe zbawienie. Jest także zarazem ofiarą. wiatykiem i hostią. Najświętszy Sakrament jest wnoszącą łaskę Eucharystią. jej stałą wśród nas obecnością. Jest z tego względu Komunią świętą (communio). co się aktualnie stanie. co w Najświętszym Sakramencie wyprzedza nasze uświęcenie. zawartego w Najświętszym Sakramencie. jako pełny łaski. ukazuje ten Sakrament jako Eucharystię. Wskazując na łaskę. Ze względu na nas. gdyż doznajemy łaski i samego Chrystusa. 3) Imię: Pokarm duchowy Jest Najświętszy Sakrament.

. tak pisałem o Eucharystii w roku 1984 w książce „Dziesiątek różańca refleksji”: „Kieruje nas do Chrystusa wiara. żywy i obecny. że Najświętszy Sakrament istnieje nie tylko ze względu na nas. nie zawieść zaufania Boga. „Jesteś tu.zwyciężywszy śmierć swym zmartwychwstaniem . zawierzyła milczeniu Chleba. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie. bezbronny i dostępny. Zawsze powinienem być przy Tobie. I ze względu na to Najświętszy Sakrament jest ponadto Hostią. bronić Cię. Reagując na to ujęcie z roku 1965. Ciało moje’”. zarazem jako osobę. aby z oczami pełnymi łez pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym. Bóg je powierzył ludziom z całkowitym zaufaniem. aliquid sacrum absolute). miłości do nas. Teraz pociechą jest ogląda. danego nam do ręki na zawsze. Jezu Chryste. które niech nam scharakteryzuje cytat z mojej książki „On ma wzrastać”: „Czasem pojawia się w człowieku tęsknota. Oddziela nas od Niego. miłość o kształcie tęsknoty. nasza struktura cielesno-duchowych bytów. Tomasz. Gdy o tym pamiętamy. widzialnego Chleba. która . znakomita struktura osób. może pojawić się w nas odniesienie. oddzieli od Boga i odbierze opisaną powyżej tęsknotę”. W Eucharystii jest wprost Chrystus sam w sobie (ipse Christus. Powinienem więc ‘roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’. Jest Chrystus Najświętszą Hostią. którą kiedyś otrzymamy: bezpośredniego widzenia Boga. od bezpośredniego i tak nam potrzebnego teraz widzenia Go ‘twarzą w twarz’. Trudno wyobrazić sobie. ile powinien płakać człowiek. wypowie nad chlebem Jego słowa: ‘To jest . powinienem ‘pobiec do 97 .. otaczać opieką jak gościa lub jak małego synka położonego w żłobie. powierzony przez Ojca naszej opiece.nie Hostii. który jest Ciałem Jezusa.5) Imię: Hostia Dodaje św. aby pobiec do kościoła natychmiast. lecz jeszcze nie posiadających władzy poznawczej. nadzieja. umęczonego na krzyżu kogoś najbliższego. rzuciwszy wszystko.moc swej miłości. gdy kapłan. czymś zawierającym samego Chrystusa: inquantum continet ipsum Christum.. jak zranionego. zastępując Chrystusa. (Pojawia się) gorące i bolesne pragnienie. którego powali grzech. zupełnie blisko w eucharystycznym Chlebie..

jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek. szczególnym naszym dziedzictwem po Apostołach. I Ojciec Święty .. a często heroicznych wyznawców Chrystusa. jest także ‘naszym dziedzictwem’. skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina.. Chcemy przeżywać ‘kult eucharystyczny’ z czcią i miłością. naszemu sercu... aby zabezpieczyli ‘sakralną godność posługi eucharystycznej.kościoła natychmiast.. powtarza (w Liście do biskupów). naszym wargom i ustom: jako pokarm’. niegodności. nasz brat i siostra.. Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’ i tak ‘trwać na zawsze w milczącej modlitwie’. rzuciwszy wszystko. Biskupom i kapłanom . również za moją książką „Dziesiątek różańca refleksji”.. że „Ojciec Święty Jan Paweł II . tęsknotą i potrzebą. w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka’. naszą troską. Jest ona powierzona także całemu Ludowi Bożemu. wychowanych w ‘szkole Krzyża’ (Odkupienia) i Eucharystii’”... z ogromną miłością wciąż zdumieni ‘bezgranicznym zaufaniem’ do nas Chrystusa i starający się nie zawieść tego zaufania mimo słabości. Dodajmy także.. naszemu sumieniu. niegodnością. Poczucie ‘eucharystycznej Komunii’ z Chrystusem.. rutyną.. który jest szczególnym dobrem Kościoła jako Ludu Bożego.. że Chrystus ‘w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas. że ‘sakralną godność’ kapłańskiej ‘posługi eucharystycznej’ zabezpiecza także nasza wiara i nasza miłość do Chrystusa.. „Możemy zapewnić Ojca Świętego Jana Pawła II. aby ‘pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad . Ojciec Święty dodaje też w ‘Liście (z roku 1980) do biskupów o tajemnicy i kulcie Eucharystii’. W związku z tym Ojciec Święty prosi biskupów i kapłanów.. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie’”. niebezpieczeństwa 98 ... a także owego głębokiego ducha eucharystycznej Komunii. w encyklice Redemptor hominis (20) napisał . że ‘w tym sakramentalnym znaku On . że ‘jest zatem powierzona ta wielka Tajemnica wiary . Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny. wszystkim wierzącym w Chrystusa’ i ‘ukazuje .. czy wręcz możliwością zniewagi’. po różnych tradycjach liturgicznych i tylu pokoleniach wiernych. naszym przeżywaniem Eucharystii.. a przez Niego i w Nim z całym Kościołem. Chrystus rzeczywiście obecny .. a także przyzwyczajeniami. powierza się nam z tak bezgranicznym zaufaniem jakby liczył się z naszą ludzką słabością.

Rozważanie więzi między Osobami Trójcy Świętej i Matką Bożą jest fragmentem książki pt.. Pawła w liście do Galatów 4. powołując ich czy przybierając ich za synów. Jest to dynamiczne ujęcie zbawienia. a przez to najbardziej umiłowaną Córą Ojca i świętym Przybytkiem Ducha Świętego”. że Chrystus zaufał ‘naszemu sercu. To serce tęskni do Chrystusa. Inaczej mówiąc. że całe zbawienie człowieka jest faktem trynitarnym lub że ma strukturę trynitarną. Gdy w Raju załamały się kontakty człowieka z Bogiem i gdy nadszedł właściwy czas (gdy nadeszła pełnia czasu). który zbawia człowieka. Serce i sumienie przywrócą nas Chrystusowi obecnemu w Eucharystii. dobra i miłości.10 To są prawdy wiary. Takie jest ukazanie zbawienia przez św.13). zabezpieczą ‘godność posługi eucharystycznej’ i sprawowanie kultu eucharystycznego z czcią i miłością”. Teraz występuje. wywoła łzy żalu i w miłosiernej miłości Chrystusa podejmiemy pokutę: zmianę myślenia i tęsknot.K. Bóg Ojciec posyła swojego Syna jako Zbawiciela.4-5 i w liście do Rzymian 8. Zbawienia bowiem dokonuje Bóg. Tak to określają teologowie.53. Trzeba teraz. zaskakujący i piękny moment: to dynamicznie realizujące się zbawienie ma postać statyczną w osobie Matki Bożej. które tylko Chrystus przez Wcielenie i Odkupienie czyni ukrytym w Bogu nieutracalnym środowiskiem człowieka. Powtórzmy to ujęcie zbawienia: Realizowanie zamysłu Boga Ojca przez Chrystusa i dzięki Chrystusowi.16.rutyny i możliwości zniewagi. stwórca przymierza. że według Soboru Watykańskiego II Najświętsza Maryja Panna jest „Rodzicielką Syna Bożego. Bóg Ojciec napełnia Duchem Świętym ludzi. 4) Osoby Trójcy Świętej i Matka Boża Więź Matki Bożej z Trójcą Świętą wyjaśnia też nam. 99 . Warszawa 1988. stwórca porozumienia z ludźmi. naszemu sumieniu’. 84-102. Dzięki Chrystusowi. rozważając te prawdy wiary uświadomić sobie. Wiemy i wierzymy. Matka Boża statycznie zawiera w 10 K. Jak to się dzieje? 1) Przypomnijmy sobie najpierw.. gdy powali nas grzech. s. dzięki czemu stajemy się przybranymi dziećmi Boga. gdyż zawsze tęskni do prawdy. każde ludzkie serce. podkreślany także przez teologów. w jaki sposób Matka Boża uprasza nam łaski. Nasze sumienie. czyniąc ich w ten sposób synami.: Największa jest miłość (l Kor 13. Zarazem posłanie Ducha Świętego przez Ojca i Syna do nas.

Wyraża Jego zamysł. Wskazują na to tytuły.sobie to dynamicznie spełniające się zbawienie. W Jej osobie spełnia się zbawienie. Zobaczmy to rozważając Matkę Bożą wobec Trzech Osób Trójcy Świętej. wierny (to ze św. Matka Boża wciąż odkrywa oblicze Boga Ojca. albo wprowadzanie nas z powrotem w miłość Ojca. Wcielenie jest tym otwarciem się i wciąż nieustannym otwieraniem się Boga wobec nas. cała działalność Chrystusa. Bóg w dalszym ciągu ponawiał i ostatecznie ponowił tę prośbę stając się w drugiej osobie człowiekiem. a zarazem służy Ojcu. Podkreśla się też w teologii maryjnej. że w swoim przeżywaniu więzi z Bogiem. Jest to układ osobowy.46-55). służy Ojcu z czcią. A w swym osobistym kontakcie z Synem Matka Boża dostrzega i swoiście ujmuje w wierze to. że jest święty. Przede wszystkim objawia Boga Ojca. dzięki poczęciu i urodzeniu Chrystusa. ujawnia to. ujawnia Boga Ojca. że jest obrońcą ubogich. całego pomysłu zbawienia już objawionego nam w pierwszych księgach Starego Testamentu. Zarazem Matka Boża w odniesieniu do Boga Ojca wyraża pełne przygotowanie Izraela. a więc w swoim przeżywaniu religii. Duch Święty sprawia poczęcie Chrystusa. Niepokalana. Odkupienie jest naszym powrotem do Boga. do przyjęcia już Zbawiciela. że Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi. Całe dzieło zbawcze Chrystusa. To są wydarzenia. od której odwróciliśmy się w Raju. które wyrażają w skrócie prawdy wiary. przywracanie nas Bogu. Jest to. która polega na odkupieniu nas i zbawieniu. podkreśla się w tym miejscu. Wszystkie te wydarzenia zbawcze spełniają się dzięki macierzyństwu Matki Bożej. narodu izraelskiego. a) Bóg Ojciec jest autorem całego planu zbawienia. Jego wolę. ujawniają służebną rolę Matki Bożej wobec Ojca. I 100 . We współczesnej teologii. Zarazem przez swoje macierzyństwo Matka Boża objawia Boga Ojca. że jest miłosierny. Wracamy w Duchu Świętym. potężny. Bóg zaproponował nam miłość. które Kościół odnosi do Matki Bożej: Umiłowana Córa Ojca. Matka Boga. że Matka Boża jest wybrana i wyjątkowa nie dla niej samej. jak mówi Jan Paweł II. a zarazem Jej rolę służenia w całym dziele Zbawienia. nie przyjęliśmy tej propozycji. Dosłownie Bóg Ojciec otwiera się wobec nas i dzięki odkupieniu przez Chrystusa możemy wrócić do miłości Boga. kiedyś odwróciliśmy się od Boga. Te tytuły. lecz dla dobra całego rodzaju ludzkiego. zmierza z powrotem do Boga Ojca. głównie na obszarach protestanckich. Łukasza 1. które się dzieją w osobach. Jego myśl.

6. że rodzi Syna Bożego w ludzkim ciele. b) Syn Boży. która zna prawdy wiary Nowego Testamentu. I Chrystus jest jedynym Zbawicielem. Jest Matką Odkupiciela. doskonale rozumie. Słyszy proroctwo Symeona. Jest matką. To są akcenty mariologiczne. ukazujące więzi Matki Bożej z Bogiem Ojcem. w liście do Żydów 8. Następnie Matka Boża towarzyszy Jezusowi w całej Jego działalności.5). aby być Służebnicą Pańską. Pierwsza rozważa w swoim sercu wszystko. Niech mi się stanie tak. to rola Matki Bożej polega na tym. Zarazem macierzyństwo Matki Bożej jest 101 . przyjmuje wizytę mędrców. Matka Boża doskonale wyraża. że Chrystus jest Zbawicielem. Chrystus. jak sobie życzy.42. u św.Matka Boża jest zgodna z Bogiem Ojcem w poglądzie na nasze więzi z Chrystusem. Jana 4. Jest to ujęcie o ogromnej urodzie teologicznej. Tak określiła siebie w sytuacji Zwiastowania. Teologowie ukazują tutaj ogromną delikatność Matki Bożej. że Matka Boża jest pierwszym teologiem świeckim.18-23. którą wyraziłem w książce „Dziesiątek różańca refleksji”. Odpowiedziała raczej. słyszy proroctwo Anny Prorokini. lecz Bóg. Tę tajemnicę. spełnić wszystko. zgadzam się. wszystko to zapamiętuje i rozważa. że jedynym Zbawicielem jest Chrystus. procesów. Pomysł zbawienia jest taki. co się zdarzyło i co usłyszała. że to nie ja rozstrzygam. cokolwiek wam powie. Jest świadoma tego. która nimi żyje. tak. zróbcie wszystko. co nam powie. Można by powiedzieć.5). Zbawienie to Chrystus. Jest pierwszą osobą spośród ludzi.5-6. Bóg Ojciec podobnie prezentuje nam Chrystusa na górze Tabor: „Jego słuchajcie” (Mt 17. Na przykład odniesienie się Matki Bożej do Chrystusa w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko. co się wydarzyło. Powiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Skoro Chrystus jest Zbawicielem. nie jest apostołem. jak Bóg proponuje. aby być Matką Odkupiciela. Matka Najświętsza jest właśnie Służebnicą Pańską. jak powiedziałeś. jak mamy odnosić się do Chrystusa. słuchać Go. to jest moja ulubiona myśl. Nie powiedziała do anioła: dobrze. Zbawienie nie jest układem relacji. która je spełnia. jest ośrodkiem całego planu czy pomysłu zbawienia. Uświadamia sobie wszystko. w pierwszym liście do Tymoteusza 2. aby pomagać w dziele zbawiania ludzi. Dokonuje refleksji teologicznej. cokolwiek wam powie” (J 2. Znowu to wspaniałe osobowe rozwiązanie. czuje to. Nie jest bowiem kapłanem. Ta myśl zawiera się w liście do Efezjan 1. Otóż Matka Boża ukazuje nam swoistą tajemnicę Chrystusa. Niech się stanie tak.

Tak jak każdy z nas musi pogłębiać relacje wiary w odniesieniu do wszystkich osób. uzdolnić nas do działań właściwych dziecku Bożemu. wszystko prowadzi nas do Boga Ojca. gdy z miłością odnosimy się do Chrystusa. dzięki temu właśnie kultowi. Nigdy Matka Boża nie była uważana za Boga. Mała dygresja: Sądzę. musiała podjąć wysiłek pogłębienia wiary. W Chrystusie uzyskuje swój pełny wymiar. ale Syn Boży jest zarazem Chrystusem. Nie ma innych ważniejszych działań. Inne są pomocnicze. chroni Polskę przed odejściem do objawionej informacji Boga. aby odnowić serce. tak jak Ona. I podobnie Bóg mieszka w nas dzięki miłości i przez miłość. Duch Święty mieszka w nas właśnie w tym celu. W ten sposób: przez Chrystusa. Zostaliśmy bowiem powołani do tego. Polska zawsze realizowała religijność katolicką trynitarną. Odnowić serce to z powrotem ożywić w człowieku podstawy jego odniesień do Boga. kimś wyjątkowym w Kościele. ale człowiekiem. To są działania chrześcijanina. Zawsze Polacy mieli świadomość. jest Jej Synem i Matka Boża musiała z trudem. Według Nowego Testamentu Duch Święty przebywa w każdym ochrzczonym człowieku. Nasze odniesienie do Matki Bożej spełnia się więc w swoim największym wymiarze wtedy. Znaczy to. może nie z trudem. wiązania się z Bogiem przez miłość. Dzięki temu nie było u nas szans na rozwój protestantyzmu. do ludzi i do Boga. Przebywa w każdym chrześcijaninie. Paweł VI podkreślał w swoim tekście Marialis cultus 25.w Niej głęboką podstawą więzi wiary z Chrystusem. że zostaliśmy powołani do podejmowania z Bogiem odniesień przez miłość. można by powiedzieć. odniesienie religijne ma początek w Chrystusie. że „w Najświętszej Pannie wszystko się odnosi do Chrystusa i wszystko zależy od Niego”. w Duchu Świętym. W związku z tym także nasze osobiste odniesienie do Matki Bożej. który kwestionuje kult maryjny. że Matka Najświętsza jest Matką. Matka Boża doskonale zna prawdy wiary Nowego Testamentu. Wypełnia się zarazem przez Chrystusa w Duchu Świętym. tak sądzę. Duch Święty 102 . aby być dziećmi Boga. aby odnowić serce. Dobrze ujęta świętość i osoba Matki Bożej wprowadza nas w kontakt z Trójcą Świętą. że jest jedynym Bogiem w Trójcy Osób. właśnie Matką. tak mocnemu w Polsce. w każdym chrześcijaninie. ale wypracować swoją wiarę. Nasze pozytywne odniesienie do Matki Bożej. że dzięki temu lekceważonemu kultowi maryjnemu. c) Duch Święty.

miłość wyłączna. Rozwiązanie niezwykle wspaniałe. Duch Święty daje Jej nowe serce. jak dokonuje się zbawienie. Łukasz 1. jak zapowiedział to już Abrahamowi.38. jaki jest los ludzi. nowe serce.35 i św.46-55 . Znaczy to. Łuka sza 1.51). Jest to zarazem bardzo ciekawy moment w osobowości Matki Bożej. że Jej miłość do Boga. Problem ten tylko w wypadku Matki Bożej jest tak rozwiązany. Jak bliżej teologia ujmuje te więzi Ducha Świętego z Matkę Boża? 2) Bliżej ujęte powiązania Ducha świętego z Matką Bożą. Moglibyśmy 103 . dzięki któremu rodzi się w Niej słowo serca. Tak jest według św. głębokie rozumienie właśnie tego. d) Duch Święty włącza Matkę Bożą do jedności wierzących. że miłosierdzie jest wciąż miłością natychmiast nas wspomagającą. Z całym spokojem i odwagą dopytuje więc o to: jak to się stanie. utrwalając w Niej podstawową wrażliwość intelektu możnościowego. gdyż Jej Synem jest Syn Boży. A jest w tym i ta myśl. nie znam męża. I anioł odpowiada. Miłość do Boga spełnia się w całym Jej człowieczeństwie i w całej Jej duszy. do całej Trójcy Świętej. Mateusz 1.19. nie zostaje zmieniona. Matka Boża pomyślała swoje życie jako wyłączne odniesienie do Boga i otrzymuje propozycję stania się Matką Syna Bożego. jak odnosić się do Boga.Łk 2. że przecież Jej pomysłem życia jest wyłączność miłości skierowanej do Boga. że Duch Święty rozwiąże ten problem. Ta pieśń ukazuje nam głębokie rozumienie prawd wiary. Duch Święty więc swoiście chroni Matkę Bożą przed różnymi zniekształceniami kulturowymi. c) Duch Święty daje Matce Bożej natchnienie. który w miłosierdziu swoim kieruje się do nas. a) Duch Święty tworzy w Matce Bożej nowe serce. jest budzeniem w nas poczucia godności (Łk 1. jest Bóg. na czym ono polega. Zaplanowała dziewictwo i widzi swoiste zakłócenie Jej planu. Matka Najświętsza daje Bogu odpowiedź pełną wiary. W wypadku Matki Bożej nawiązujące do wszystkich Jej umiłowanych projektów życia. Taka jest odpowiedź.20). że Duch Święty to sprawi. co mają robić.zamieszkał też w Matce Bożej przez miłość. b) Duch Święty dokonuje w Maryi dziewiczego poczęcia Chrystusa (św. dzięki czemu wypowiada Ona „Magnificat”. które pozwala Jej dać Bogu odpowiedź pełną wiary. które pozwala Jej na skierowanie się do Boga z wiarą.

jest pierwszą w tym Kościele osobą zbawioną. czyni je ciałami nieśmiertelnymi i dawcami życia. e) Duch Święty powoduje zabranie Maryi do nieba. Duch Święty jest dawcą życia.16. sprawił poczęcie Chrystusa. że Duch Święty jest w nas i modli się w nas wzdychaniem niewymownym. że włącza Matkę Najświętszą do jedności ludu Bożego. Wszystkie tytuły Matki Bożej są opisaniem. która jest zasadą lub kodem ciała. wydarzenie specjalne. że zmartwychwstanie ciał nie jest naturalnym procesem. wstawiania się Matki Bożej za nami. wszystkie tytuły Matki Bożej wyjaśniają Jej udział w dziele zbawienia. wskazaniem na rolę. czytamy. W starych przekładach Pisma św. która jest pryncypium. Jego zadanie. Maryja jest dzięki temu wciąż w Kościele. odtworzy potem ciało człowieka po zmartwychwstaniu bez większego trudu. To On wstawia się za nami i to jest Jego rola. które odnosimy do Matki Bożej. Znowu teologowie zwracają uwagę na to. że forma. To Duch Święty nieustannie wstawia się do Ojca za nami. te które na przykład odnajdujemy w litanii. Bardzo lubię to wyrażenie. gdyż kod jest podstawą zgromadzenia wszystkich tych elementów fizycznych. Teologowie zwracają tu uwagę na to. jaką Duch 104 . Taka jest prawda wiary i świadomość religijna Kościoła. które stanowią nasze ciało. lecz że jest to proces specjalny. Matka Boża ma w tym udział przez Ducha Świętego i w Nim wstawia się za nami do Boga.powiedzieć. W związku z tym cała rola Matki Bożej polega na współuczestnictwie w dziele zbawienia i zarazem na swoistym wstawiennictwie czyli na pośredniczeniu w Chrystusie między ludźmi i Bogiem. 16. Matka Boża wstawia się za nami. Jaki udział i jaka rolę? Tę rolę pełni w Kościele Duch Święty.13-14). Duch Święty modli się w nas do Boga. To Duch Święty wskrzesza ciała. że ta rola pośredniczenia. Jest to akcent teologiczny. w której skutki Odkupienia spełniają się w jakiejś największej mierze. gdy została wprowadzona do jedności wierzących (J 14. Zarazem teologowie mówią też rzecz wzruszającą. Mówi się też. że wszystkie tytuły. Taka jest myśl wydobyta przez teologów z pierwszego listu do Koryntian 15. w godzinkach. Duch święty bo wiem wskrzesza ciało. że Chrystus pozostawia Kościołowi w darze Ducha Świętego i Najświętszą Maryję Pannę. W analizach filozoficznych mówi się.42-45. jest zrozumiała tylko w świetle wstawiennictwa Ducha Świętego.

który jest spowodowaniem poczęcia Syna Bożego. Wincentego à Paulo Ojciec Święty Jan Paweł II w liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia 11 List Ojca Świętego Jana Pawła II do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji. To jest pełniejszy niż związek przyjaźni. którzy się do Ciebie uciekamy. więc Matką Chrystusa zbawiającego.11 Tak określił św. W: W nurcie zagadnień posoborowych. Święta Panno nad pannami. Święta Maryjo. O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami. Krótko zestawmy powiązania Ducha świętego z Matką Bożą: Duch Święty zamieszkał w osobie Matki Bożej. 186. rolę uświęcającą dzięki odkupieniu przez Chrystusa. módl się za nami. s. w istocie Jej osoby. Duchu Święty Boże. Wincentego à Paulo) „Był sercem Chrystusa w święcie ubogich”. teraz i zawsze i na wieki wieków. Napełnił sobą Maryję. t. Synu Odkupicielu świata Boże. Módlmy się Ojcze z Nieba Boże. Zamieszkał w Niej także w ten niezwykły sposób. zmiłuj się nad nami. 7. Jesteśmy jak gdyby wbudowani w Chrystusa stanowiąc Jego mistyczne ciało. Nasz związek z Chrystusem jest pełniejszy niż związek przyjaźni. Amen. zmiłuj się nad nami. stanowiąc Kościół. Uczynił zarazem Matkę Bożą matką wszystkich wierzących. Święta Boża Rodzicielko. 105 . zmiłuj się nad nami. To jest stanowienie mistycznego Ciała Chrystusa. zmiłuj się nad nami. módl się za nami. „Był sercem Chrystusa w świecie” (Miłosierdzie jako rys postawy chrześcijańskiej u św. gdyż stanowimy Ciało Mistyczne Chrystusa. Uczynił ją pierwszą wierzącą osobą według prawd Nowego Testamentu. Właśnie uczynił Maryję Matką Chrystusa Mesjasza. Warszawa 1983. 15. Święta Trójco jedyny Boże. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament.Święty pełni w Kościele. módl się za nami.

gdyż nie zamknięte kratą klauzury. Honoré de Champigny.14 12 A. przez swój styl życia i służbę ubogim. pierwsza siostra miłosierdzia. która już w 1630 roku „zgłosiła się do ks. s. List Ojca Świętego Jana Pawła II. bp Franciszek Salezy i ks. Winszuję tej rocznicy i zarazem życzę. Correspondance . aby także Siostry Miłosierdzia były zawsze „sercem Chrystusa w świecie”. by wraz z grupą innych dziewcząt stać się Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia. J. wiejskiej dziewczyny. dziś 21 rue Monge. 36-38. A oto piękny. W: W nurcie zagadnień posoborowych. X.les 13 106 . Pour cellule . zdecydowały się służyć wyłącznie biednym i chorym. Św. 186. Życiem religijnym pani Ludwiki de Marillac kierował najpierw jej spowiednik ks. St. Celę siostry miłosierdzia stanowi wynajęta izdebka. Wincenty à Paulo . Małgorzata Naseau. Dukała. édition publiée et annotée par Pierre Coste. Bourges 1976. zdumiewające w tamtych czasach. Wincentego à Paulo: „Elles auront pour monastère . była już przygotowana. 661. Wincenty à Paulo tworzy Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia przekształcając w grupę zakonną zespół dziewcząt. zdecydowana na bezinteresowną pracę wśród ubogich”. Wincentego. czym się jest.Misji. Pour cloître . Korzystam z tego określenia i czynię z niego dar gratulacyjny dla Sióstr Miłosierdzia w 350 rocznicę założenia Zgromadzenia. s. Vincent de Paul et la charité. w domu przy Faubourg Saint-Victor. 661 por. Wincentego à Paulo odnoszą do dzieła: Saint Vincent de Paul. ks.skromność. Wincenty a Paulo. Profesją zakonną. s. 14 Św. Po trzech latach w 1633.Doświadczenia duchowe i dzieło. 15.12 Drogą do utworzenia Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia była osobowość Małgorzaty Naseau. 199. ich opiekunki i wychowawczyni. Wincentego klasztorem sióstr miłosierdzia są sale chorych i dom w którym przebywa ich przełożona. Wincenty à Paulo założył zgromadzenie zakonne. które pod opieką pani Ludwik de Marillac. Dodin. Klauzurą jest posłuszeństwo.une chambre de louage. Sygnowane cyfrą rzymską i arabską cytaty z tekstów św. Krużgankami klasztornymi są ulice miasta.Entretiens-Documents. I-XIV. sytuującą zakonnicę w społeczeństwie. t. Kaplicą klasztorną jest kościół parafialny. t. Według ks. Ks. wprost rewelacyjny tekst św. (seria Maitres Spirituels)... Pour chapelle . później głównie ks.les maison des malades et celle ou reste la supérieure. a przez tę posługę wyłącznie Bogu.13 Jej życie religijne kształtował ks. jest dla sióstr miłosierdzia trwałe zaufanie Opatrzności i ofiarowanie wszystkiego. Wincenty à Paulo. Dla usprawiedliwienia polskiego przekładu tekstu x.l église paroissiale. Paris 1920-1925. Wybronił to zgromadzenie i uzyskał dla niego zatwierdzenia kościelne. kratą klauzury jest bojaźń Boża. 29 listopada 1633 w Paryżu. welonem . Wincenty à Paulo i pani Ludwika de Marillac.

16 Św. roztropnością. prawdą. Wincentego. Pour profession . cierpliwością. odnoszenie się naśladujące Chrystusa. Wincentego a Paulo sytuuje się w jej osobowości. brak zaufania.la sainte modestie. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”.17 W naszej osobowości. niecierpliwość w dialogu i negocjacjach. tożsame z pełnym chrześcijaństwem. lecz wewnętrzna bojaźń Boża. wprowadza nas w dwie perspektywy: pierwsza dotyczy nas. w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. zaufanie Opatrzności i służba chorym. krużganki. Nie klasztor. Daje to nam w wyniku pełnię osobowości. skromność. ks. klauzura. wykluczanie rues de la ville. sercem. że ten Duch obecny w tej osobie. 107 . mądrością. według św. nie w sytuacjach zewnętrznych.la crainte de Dieu. instytucja. Kozłowski. Pour clŏture — l’obéissance. t. Wincentego. „W nas dzieje się życie zakonne. wyrażającym się w pominięciu siebie i ofiarowaniu wszystkiego. VIII. programu życia dla każdego z nas: wewnętrzna wierność Bogu. s. 524. to rozumie się. to odczytanie w propozycjach św. które miał Jezus Chrystus na ziemi. kształtowanej przez Ducha Świętego. A „gdy się mówi. który w nas tworzy postawy Chrystusa z okresu Jego ziemskiego życia. Pour voile . że Duch Święty działa w kimś. gdy ukochamy Chrystusa. to autentyczna świętość”. 15. 661). umiarkowaniem. lecz Duch Święty. męstwem. która nas dotyczy. sformułowanych dla sióstr miłosierdzia. nadzieją. łagodnością. wiedzą. one sprawiają.16 Naśladowanie więc Chrystusa jest odtwarzaniem Jego postaw z okresu Jego ziemskiego życia. że człowiek czyni to samo”. gwałtowne atakowanie ludzi. W naszej świętości ma więc źródło służenie ludziom dobrocią. sprawiedliwością. Kozłowski. że życie zakonne siostry miłosierdzia.15 Ten piękny akcent. Nie wywołuje w nas tych postaw klasztor. niechęcią. który przebywa w nas. s. cela. 342. Perspektywa. „Bądźcie miłosierni”. daje jej te same skłonności. organizacja społeczna.Zauważmy. zaufanie Opatrzności. 17 T. miłością. służba ludziom „cierpiącym i pragnącym zbawienia”. Bogu poprzez służenie cierpiącym i pragnącym zbawienia”. skromność. wiarą. zapominanie o doznanym dobru. 15 T. Może dlatego wciąż są wojny. posługiwanie się kłamstwem. 235. l’offrande de tout ce qu’elles sont” (x. ma źródło nasze odnoszenie się do Boga i do ludzi. że w nas. druga dotyczy wielkości życia i dzieła św. Wincentego a Paulo. A „pełnia osobowości. czym się jest.la confiance continuelle dans la Providence. wdzięcznością. Pour grille . Wincenty à Paulo. pokojem.

atak na człowieka i Boga stał się tak powszechny. jeżeli nie będzie w nas świętości. że nie ma w nas świętości. kierowanie się aż nienawiścią do ludzi i do Boga. Wynika to z analizy tego. moralna i mistyczna. Owoce tych darów. czym człowiek naprawdę żyje. łączącej ludzi z ludźmi i ludzi z Bogiem. poprzez którą przechodzą w świat owoce darów Ducha Świętego. teologia dogmatyczna. że najpilniejszą potrzebą naszych czasów jest świętość ludzi. Słusznie św. jak najgłębszą potrzebą człowieka jest trwanie miłości. że może temu wszystkiemu zapobiec tylko świętość ludzi. odbudowującą i chroniącą miłość. poprzez naszą osobowość Bóg wnosi w świat swą miłość i pokój. techniczne. których brak sprawia cierpienie. to także sprawianie pokoju. widział spełnianie się chrześcijaństwa i życia zakonnego. Ostatecznie bowiem każdy człowiek pragnie trwania miłości. to łagodność i cichość wobec osób. to kierowanie się sprawiedliwością. (co nazywa się ubóstwem). Potrzebna więc nam jest na co dzień metafizyka bytu. Tak więc. która wyznaczy służenie ludziom z bezgraniczną miłością. to czynienie miłosierdzia czyli reagowanie miłością na najpilniejsze potrzeby człowieka. Nieutracalne trwanie miłości to najgłębsza i podstawowa potrzeba człowieka. to między innymi: nieposzukiwanie rzeczy lecz osób. nie uchronimy świata przed grożącą nam katastrofą nuklearną. Bez pogłębionego życia religijnego. te najwznioślejsze. Wincenty à Paulo w osobowości Katarzyny Naseau. kłamstwo i nienawiść tak opanowały serca. Nie obronimy pokoju. Poprzez nas. O trwaniu miłości mówi metafizyka bytu. te. które Ewangelia nazywa błogosławieństwami.porozumienia. taka ich osobowość. w osobowości sióstr miłosierdzia. czyli 108 . Konflikty między ludźmi tak się pogłębiły. o świętości mówi teologia. teorie społeczne. gdyż one ratują humanizm i religię. może to wszystko dzieje się dlatego. Nie ukazują tego niektóre współczesne psychologie. dochody. bez świętości nie będą owocowały w nas dary Ducha Świętego. Spełnia się ona poprzez świętość. Potrzebna nam jest religia. to pragnie zbawienia. wygodniejsze życie. tak też najpilniejszą potrzebą społeczną jest dzisiaj świętość.umożliwia Duchowi Świętemu kształtowanie w nas świętości. czyli zbawienie. które akcentują w zespole wartości tylko dobra materialne. gdyż zbawienie jest właśnie sprawioną przez Boga nieutracalnością trwania miłości. Gdy pragnie nieutracalności jej trwania. która stanowiąc zespół realnych więzi człowieka z Bogiem . Powiedzmy więc wyraźnie.

umęczonego cierpieniem i pragnącego zbawienia. jak pisze A. Najpierw właśnie był pełny serca i postaw Chrystusa. Son action s était étendue aux religieux qu’il avait encouragés et à l’Episcopat qu’il avait épuré. 56. W wielu biografiach i opracowaniach stosuje się chronologiczną prezentację życia i dzieł św. Perspektywa.18 Słusznie Ojciec święty Jan Paweł II w swym liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji nazwał św. że w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. był wychowawcą dzieci rodziny des Gondi. Dodin. Grâce à lui. w 1617. il avait redonné à la prédication le bon goût. s.. Pierre de Bérulle oraz bpa Franciszka de Sales i pozostawał pod ich duchowym wpływem. która dotyczy wielkości życia i dzieła św. tworzył nawę zgromadzenia zakonne i oddziaływał na dawne. en un mot. Wincentego à Paulo i Siostry Miłosierdzia „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. potem się kształcił. Plus qu’un autre. Ta chronologiczna prezentacja życia i dzieł św. wprowadził do kazań prostotę Ewangelii. polega na odczytaniu w życiu i dziele św. objął parafię. Wincentego à Paulo. wychowawcą studentów. które wizytowała Ludwika de Marillac jeszcze przed założeniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. a w majątkach des Gondi duszpasterzem zatrudnionych tam ludzi. zreformował we Francji wychowanie księży. Dodin. s. Wincentego innej kolejności wydarzeń niż podają to biografie i większość opracowań.186.poświęconego ludziom i Bogu.19 Św. został księdzem. Wincentego jest prawdziwa i słuszna. Wincenty à Paulo był „sercem Chrystusa w świecie”. l’invisible amitie de Dieu s’était visiblement nouée à travers les coeurs et le corps des hommes”. Pomaga nam ogarnąć życie tak aktywne i owocujące dziełami o światowym wymiarze. był najpierw synem biednych rodziców. A. słusznie widział w osobowości człowieka drogę człowieka do Boga i drogę Boga do człowieka i świata. wynikająca z akcentu. wprowadził prostsze formy życia religijnego. a wcześniej. dzięki niemu niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w trosce o serca i ciała ludzi. Owszem. jej kapelanem. le ton et le sens de l’Évangile. 19 List Ojca Świętego Jana Pawła II. durant quel-ques années. wszystkim dostępne. Św. I gdy Duch 18 „Il avait introduit une nouvelle forme de la vie religieuse. w 1626 założył Zgromadzenie Misji. spotkał ks. grupy Pań Miłosierdzia.. 109 . oddziaływał na episkopat francuski. Wincenty à Paulo. II avait été un des plus habiles et peut-être le meilleur des réformateurs du clergé. w 1633 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Wypełnił swą osobowość Chrystusem. Wincentego. un peu de simplicité.

zgodność więc naszej woli z wolą Boga. Utworzył z nich zgromadzenia zakonne. A przecież trwała ona we Francji od dawna. Wincenty à Paulo nie uświadamiał sobie materialnej i duchowej nędzy ludzi. Św. życia ciała i życia duszy. Zaczął „czynić to. że chronologiczna prezentacja życia i dzieła św. ich potrzeby materialne i duchowe. Francja liczyła od siedemnastu do dwudziestu milionów mieszkańców.20 wtedy ks. aby właśnie niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w naszej trosce o duszę i ciało człowieka. zgodność tego. W prowincjach umiera do czterdziestu procent ludzi. wreszcie tworzenie struktur. Z powodu niedożywienia i chorób umierało pięćdziesiąt procent dzieci przed osiągnięciem pierwszego roku życia. To upodobnienie do Chrystusa w głębi osobowości. co czynił na ziemi Chrystus. podobnie jak on dobrych i naśladujących Chrystusa. Wincentego à Paulo. Wincenty à Paulo zaczai dostrzegać otaczającą go nędzę ludzi. A. ich niewiarę. Wincentego à Paulo: najpierw jeszcze nikomu nie znana jego świętość. Dodin podaje.Święty ukształtował w nim „te same skłonności. „co Syn Boży czynił. które miał Jezus Chrystus na ziemi”. 524. zapewniających kontynuowanie ujawniania niewidzialnej miłości Boga w widzialnej trosce o ludzi ze strony osób kochających Boga. jest świętością. wybuchanie epidemii. Wincentego à Paulo. Zaczął też na to wszystko reagować. Nie widział jej. że w czasach św. ich cierpienie i pragnienie zbawienia. Wciągnął w swe prace ludzi. Wincentego à Paulo ukazuje go nam prawdziwie i zrozumiale. aby trwało chronienie życia ludzi. a dokładniej za panowania Henryka IV. Rozważmy bliżej tę chronologiczną i przyczynową prezentację życia i dzieła św. z kolei ratowanie zdrowia ciała i duszy człowieka. potem dostrzeganie nędzy i niewiary ludzi. VIII. z tego. co czynię. Wincentego à Paulo Przez 36 lat swego życia (od roku urodzenia w 1581 do pełnego nawrócenia w 1617) ks. Wincentego à Paulo do Chrystusa. Wincentego à Paulo. brak stałej pracy. Średnia 20 Por. Nie tłumaczy jednak dzieła jego życia. Częste wojny powodują migracje rodzin. To dzieło zaczęło się od momentu czynienia tego. 110 . przebywając na ziemi”. co Syn Boży czynił. Taka więc jest kolejność wydarzeń w życiu i dziele św. Chronologiczne wyjaśnianie życia i dzieła św. Powtórzmy więc. Zaczęło się od wewnętrznego upodobnienia się ks. przebywając na ziemi”.

mimo. sto pięćdziesiąt dwa tysiące kościołów i kaplic. s. opiekują się ośmiuset emigrantami. Dodin. Ci. którzy w kolegium w Clermont liczą dwa tysiące osób. Nauczają kapucyni. 9. przeciętnie od czterdziestu do czterdziestu pięciu lat. s. Zakłada Zgromadzenie Misji. tracą wiarę. że jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy księży i sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników oraz zakonnic. Ogłasza swoje pisma kard. Ks. I przypomnijmy. Zakłada stowarzyszenia Pań Miłosierdzia. którzy żyją. Wincenty a Paulo najpierw mobilizuje kobiety do ratowania zdrowia ciała i duszy ludzi biednych. z czasem Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. że są sto dwadzieścia trzy diecezje. sto tysięcy złodziei. Pierre de Berulle. Wincenty à Paulo już wszystko to wie od roku 1617. 111 . że dwie trzecie ziemi należy do kleru. mają przeciętnie dziesięcioro lub dwanaścioro dzieci. Mobilizuje z kolei księży do ratowania myślenia ludzi i ich wiary w Boga. że w samym Paryżu jest w tym czasie pięćdziesiąt tysięcy niewierzących. działają jezuici. Już organizuje pomoc dla chorych i głodnych. Dane liczbowe powtarzam za książką A. że za sto lub sto pięćdziesiąt lat we Francji Kościół przestanie istnieć. W miastach ludzie żyją dłużej. Ludzie jednak popadają w analfabetyzm i nędzę. W tej liczbie tylko trzy do czterech milionów osób umie czytać i pisać. cztery tysiące klasztorów. Oblicza się. Co roku wydaje się dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”.wieku mieszkańców wsi wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. dwa razy dziennie rozdają zupę pięciu tysiącom głodnych. Ta duża liczba dzieci powoduje. już prowadzi misje.21 Owszem. Jest rok 1652. Przypuszcza. zdrowie i życie. Dodina. a umiera co miesiąc dziesięć tysięcy ludzi. Dla porównania zauważmy. Od dziewiętnastu lat działające siostry miłosierdzia żywią w swym domu tysiąc pięćset biednych. Sam prowadzi rekolekcje dla księży i sławne konferencje 21 A. że na ogół mimo dużej umieralności ludzi ludność Francji wciąż liczy od siedemnastu do dwudziestu milionów. bp Franciszek Salezy. w momentach zmartwienia. Rozwijają się urszulanki i kształcą młodzież. jedenaście tysięcy osiemset rodzin w nędzy. Od roku 1638 przyjmują pod swą opiekę rocznie około trzysta sierot. Jest ponadto jeden milion protestantów. Nie ma bowiem zorganizowanego nauczania i wychowania. którzy mają siedemset świątyń i cztery akademie teologiczne. 6-9 oraz 44-52. Ks. że około roku 1660 jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy duchownych oraz sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników i zakonnic.

. Ojciec Święty Jan Paweł II sadzi. każe mu zająć miejsce nauczyciela dzieci w rodzinie generała galer de Gondi. s. Do tej troski i walki o człowieka. Wincenty à Paulo nie zawiódł Opatrzności. Wtedy to. której wszyscy członkowie byli chorzy. Opatrzność Boża miała swoje w tym zamiary... z których utworzył Zgromadzenie Misji. W cztery miesiące później. Zna bowiem wielu księży. Towarzysząc państwu de Gondi w ich podróżach do poszczególnych ich pałaców i wsi.wtorkowe. „Nie przestawał wpajać 22 List Ojca Świętego Jana Pawła II.. który niepokoi się niskim poziomem życia religijnego duchownych. który pozwala się prowadzić wydarzeniom albo raczej Opatrzności Bożej”. jakby odwrócił się od ubogich udając się do Paryża w nadziei otrzymania dobrego beneficjum. że nic w życiu św. Pozwoliło mu to zetknąć się z nędzą ludzką. Wziął do pomocy księży. proponuje kandydatów na biskupów. Opatrzność troskliwie przygotowuje św. Wincentego à Paulo. które staną się początkiem wielkich realizacji jego życia. Wezwany pewnej niedzieli w sierpniu 1617 roku do rodziny. Stawia czoła grzechowi. To.. da mu okazję dokonania odkryć. poprzez serię inicjatyw.. ukazuje nam kapłana ogromnie uważnego na znaki czasu.. 183-184. ksiądz de Berulle. przejętych troskę o religijne potrzeby ludzi.. Zareagował na wszystkie odmiany materialnej i duchowej biedy ludzi. Proponuje kandydatów odpowiedzialnych. pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego.. Wyszedł z ubogiej rodziny. de Bérulle posyła go na proboszcza do Chatillonles-Dombes. 112 . o zdrowie jego ciała i duszy. które ukierunkuje jego życie. de Berulle pośle najpierw Wincentego do pracy w parafii na przedmieściu Paryża w Clichy-la-Garenne.. które posłuży za wzór tylu innym. W latach 1628-1660 odprawiło u niego rekolekcje lub słuchało jego wtorkowych konferencji około czternaście tysięcy księży. Wincentego nie było przypadkowe. Udało mu się otrzymać urząd jałmużnika królowej Małgorzaty. Ks. biedzie. Na prośbę króla Ludwika XIII.. W tej zaniedbanej parafii nowy proboszcz przeżyje doświadczenie.. stara się ująć w ramy dobrze zorganizowane poświęcenie sąsiadów i ludzi dobrej woli: powstaje pierwsze ‘Bractwo Miłosierdzia’. kapłana. lecz „po święceniach kapłańskich... chorobom. aby ratować biedny lud wiejski.22 Św. Wincenty à Paulo odkrywa straszną nędzę materialną i duchową ubogiego ludu wiejskiego. Ks.

z pozycji kresu jego życia. Ludwika de Marillac swym przykładem całkowitego poświęcenia się Bogu przez służbę ubogim. jako warunki tych trzech cnót. umiał znaleźć. et aujourd'hui. że „św. Zorganizował instytucje.swym towarzyszom 'ducha Pana naszego'. Zarazem uświadamiał sobie.. Zalecił Zgromadzeniu Misji nauczanie i wychowywanie księży przez prowadzenie seminariów duchownych. naszej pełnej. Wincentego do tych działań. zagubionych w podróży. łagodności w stosunku do bliźniego. s. kalekich. założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. pokorze wobec siebie. A zmarł św. 24 113 .24 Umiał więc nie tylko dostrzec nędzę duchową i materialną ludzi swych czasów. uwięzionych.-Vincent-de-Paul. s. jak wiemy. Utworzył grupy Pań Miłosierdzia. A gdy. 165. I mimo wszystko stawiamy pytania: Dlaczego chciał tego wszystkiego dokonać? Skąd czerpał siły do dokonania dzieł tak ogromnych. Wincentego à Paulo i jego walka o zdrowie duszy i ciała człowieka.. smutnych. chorych. w swej epoce. pociągnęła za sobą kilka dziewcząt. bezinteresownej miłości. oczekujących dobroci. naszej prostoty i łagodności.. kontynuowana przez Siostry Miłosierdzia. Frere Roger. skrzywdzonych. Bordeux 1981. że w ogóle potrzebni są „księża dostatecznie wykształceni i gorliwi”... a su trouver les gestes concrets et un langage de feu pour rayonner l’amour brûlant de Dieu qui le consumait dèsirait tant partager”. lecz tak że umiał zaradzić tej nędzy.. Wychowywał i kształcił. wprost „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. W: Au temps de St. Zorganizował instytucje społeczne. które wychowywały i kształciły... Znalazł sposoby ulżenia ludziom w cierpieniu. jak zorganizowanie w skali światowej opieki nad chorymi i głodnymi? Jakie wewnętrzne moce i motywy pozwoliły mu tak wrażliwie odczytać wskazania Opa23 List Ojca Świętego Jana Pawła II. konkretne gesty i język ognia rozświetlającego miłość zapaloną przez Boga”.à son épogne. które ratowały głodnych i chorych. Dziś już w wielu krajach i na wielu kontynentach troska św. jest widzialnym znakiem niewidzialnej miłości Bożej.23 Zalecił przemawianie w sposób prosty. Wziął też do pomocy kobiety. dè Taisé. Prezentując jednak chronologicznie jego życie i działania jeszcze tego nie widzimy. Brat Roger z Taisé pisze. Wincenty à Paulo. który według niego można było streścić w pięciu zasadniczych cnotach: prostocie. „Saint Vincent de Paul. Opatrzność przygotowywała św. Wincenty à Paulo 27 września 1660... osieroconych. głodnych. Widzimy to dopiero z pozycji dokonań. 184-185. To prawda. umartwieniu i gorliwości”. a następnie.

I nie tylko dlatego. w swym artykule o doświadczeniach duchowych i dziele św. Wincenty ogarnia chorych i biednych. 29 „L’amour n’est pas une conséquence de sa pensée. nie wynika z jego myślenia. Nowak podkreśla. Kozłowski.30 Kolejność więc wydarzeń w życiu i dziele św. 28 A. Dodin. P. S. Miłość i Chrystus wyznaczyły działalność charytatywną i społeczną św. że: „po swoim nawróceniu w 1617 roku Wincenty zobaczy w ubogich tajemniczą obecność Jezusa Chrystusa”. Wincenty za kard. Wyrzekł się siebie i całą miłość skierował do 25 J. s. Wincenty ukochał i do którego „przylgnął”. Dodin. au contraire. 208 27 T. aby mieli udział w szczęściu kochania Chrystusa. de Berulle dostrzeże w Słowie Wcielonym „największy program chrześcijański.29 Według nawet tych kilku przytoczonych tu świadectw. de Taise. którą św. to myślenie i reagowanie na biedę i choroby zarówno cielesne. Wincenty „chrześcijańska miłość położył u podstaw wszelkiej działalności społecznej” i że według niego „działanie charytatywne koniecznie domaga się świętości”. Wincentemu przekonanie. jest przejawem jego miłości”. Nie mógł cieszyć się kochaniem Boga. 231-232. J. którego św. s. Frère Roger. że miłość. Wincentego. pisze. 191. S. grzesznych i czyniących dobro. s. jeżeli nie kochał Boga jego bliźni. Dukała. 65. Franciszkiem Salezym. Dodin przypisuje św. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. 26. że św. t. s. T. la pensée n’est qu’une filie et une expression de son amour". lecz odwrotnie. Dukała. Ks. s. z rozeznania sytuacji społecznej. że św. że świeccy mogą się uświęcić wypełniając obowiązki swego zawodu. A. lecz że zobaczył w nich obecność Chrystusa i zapragnął.trzności?” Przyczynowe wyjaśnienie życia i dzieła Św. „Źródła duchowości wincentyńskiej”. że chciał ratować ludzi.27 A. a mianowicie: radykalne wyrzeczenie samego siebie i przylgnięcie do Chrystusa”. Dodin akcentuje też to. 26 114 . 15. 30 Por. Nowak. jak i duchowe. Wincentego à Paulo pierwsza jest miłość i Chrystus. w osobowości św.28 A.26 Ks. Kozłowski zwraca uwagę. 165. Wincentego à Paulo była inna niż ukazuje to prezentacja chronologiczna: pierwszy był Chrystus. s. wspólne ze św. Wincentego à Paulo.25 Ks. dirait-on. Wincentego à Paulo Ks.

sposobem służenia człowiekowi. jeżeli choć dziesięć osób będzie kochało Chrystusa z całego swego serca. W każdym także dziś cierpiącym. tę służbę zorganizował na skalę Paryża. Nie zdarzą się te klęski. biednym. że mogą się uświęcić spełniając swe codzienne obowiązki pielęgniarki. potrzebującego zdrowia ciała i duszy. że nie ma świętych. Bóg nam wybacza. zakonnicy. kraj. a wśród nich. co dziś już wiemy. gdzie Chrystus kierował swoją miłość. głód i ogień. a z kolei tam. św. gdy jest ich choćby dziesięciu. jak obiecał to Abrahamowi i ratuje od zagłady naród. któremu wyznaczył poziom świętości. Może dlatego tyle u nas biedy. ojca. Jego odnoszenie się do chorych i biednych z miłością. Francja w latach 1581-1660. Może są. księdza. jest obecny Chrystus. kryzysów ekonomicznych i moralnych. ze wszystkich sił swoich. matki. dla których. Kierował ich do Chrystusa z pełną odpowiedzialnością za ich życie duchowe. gdy obowiązki te uczynią sposobem wyrażania miłości Bogu i ludziom. Wincentego à Paulo. oskarżenie. O Boże. którzy odnieśliby się do nas z miłością. Francji. miała swych dziesięciu sprawiedliwych. w błąkającym się. Obecnego w cierpiącym człowieku Chrystusa dostrzegę tylko kochający Go święci. katastrofa nuklearna. a przede wszystkim i najpierw skierować do Chrystusa. a bliźniego swego jak siebie samego. zagrożeń i lęku. Wincentego à Paulo. głodnym. wśród nas święci. A korzystając ze swego intelektu. w sierotach i w poszukujących wiedzy. ujawnia nam. która zaradzała nędzy i grzechowi. w alkoholiku i narkomanie. z całej duszy swojej. czy to możliwe? Czyż nie ma wśród nas świętych? Módlmy się o świętych. w latach więc życia ks. A Chrystus kierował ją do człowieka. w pozbawionym dochodów lub mieszkania i w pozbawionym czci przez zakwestionowanie. prawdy. kontynentów wciągając w to wielu ludzi. których umiał zachęcić. ludzkość. jeżeli nie niszczy nas jeszcze wojna. gdy ten człowiek cierpi. w wypędzonym z domu. ze swej pomysłowości. siły decyzji i wytrwałości. dobroci. Przekonał zainteresowanych.Chrystusa. aktualnie dokuczającemu cierpieniu. Zobaczył więc w człowieku i przy człowieku kochającego nas Chrystusa. że było 115 . w emigrancie i w uwięzionym. w każdym chorym. zagubionym. w którym jest obecny Chrystus. potrzebującego naszej miłości i zbawiającej nas miłości Bożej. z uzdolnień organizacyjnych. zagubienia. Zaczął więc służyć człowiekowi. potrzebującemu pełnego uzdrowienia. zapomnianym.

co należy uczynić.. które by kierowało czynami naszymi według zasad Bożych i nas pouczało o tym. który mieszka w duszy. który też jaśniał niezwykłym blaskiem w duszy i życiu apostoła i mistyka miłosierdzia. Por.to odnoszenie się z miłością miłosierne. św. Tomasz łączy błogosławieństwo ewangeliczne dotyczące miłosierdzia z darem rady.. czyli szczęścia wiecznego. s. że w ks. Poznań 1959. 116 . Cnota roztropności sprawia. człowiek wydaje sądy trafne o tym. że w 31 A. wskazuje. a przy tym wymagają wiele przezorności i roztropności. Wincenty à Paulo przejawiał wobec ludzi.. Św. kiedy chodzi o czynności ważne dla osiągnięcia celu ostatecznego. Żychliński. I dlatego w dziedzinie miłosierdzia chrześcijańskiego potrzebny jest w szczególniejszy sposób dar rady. owocującym dobrocią i miłosierdziem. czego Bóg od nas w danej chwili wymaga. przebywającego w duszy sprawiedliwej. które św. by powzięć rozumne postanowienie. że zastanawiamy się i pilnie szukamy najodpowiedniejszych środków. by dojść do celu. Przez dar rady Duch Święty opanowuje teren naszego działania praktycznego dając nam uczestnictwo w naszym Bożym rozsądku.. nazywanym w Ewangelii błogosławieństwem: „błogosławieni miłosierni. że Duch Święty staje się bezpośrednim doradcę duszy. Natomiast z darem rady rzecz ma się zupełnie inaczej: on sprawia.. 420. „Rozważania filozoficzno-teologiczne”.7). uświęca je i poucza przez serce. że korzystamy z doświadczenia nabytego w przeszłości.. wspierane tym darem rady. że gdy „zaskoczy nas na drodze zbawienia coś niezwykłego i nieprzewidzialnego. które łączę rany ciała i duszy. Wincentym à Paulo owocują dary Ducha Świętego i głównie dar rady. kierowanych cnotę roztropności.. Dopowiedzmy za ks. Mają one dla rozwoju miłości i życia wewnętrznego znaczenie pierwszorzędne. przywracającej człowiekowi jego ludzką godność przez włączenie go w świat kochających go osób.. A. Żychlińskim.. 431-432. s. Duch Święty. gdyż miłosierdzie polega na miłości zaradzającej cierpieniu. który uzdalnia rozum do wyboru trafnych działań. albowiem oni miłosierdzia dostępie” (Mt 5. Wymieniony bowiem dar jest najbardziej potrzebny. potrzebujemy wyższego światła.. Czynnościami zaś tymi są uczynki miłosierdzia. Kiedy rozum wzbogacony cnotę roztropności stoi bezradny na rozdrożu życia. wówczas rozstrzyga.. To miłosierne odnoszenie się do człowieka ujawnia z kolei. Pod kierunkiem Ducha Świętego. Wincentego à Paulo”.. co w zawiłych okolicznościach czynić wypada.31 Miłosierdzie.

aby Duch Święty. Chodzi wtedy o to. jeżeli Chrystus. s. Por. Warto zająć się bliżej takim tematem w pismach i myśli św. A jeżeli w jego duszy działają dary Ducha Świętego. że według encykliki Redemptor hominis. M. że człowiek cierpiący. gdyż są wtedy wyłącznie teologią i filozofią. Wincenty à Paulo. tylko naszym życiem intelektualnym. którą on kocha. Wywoływanie tych uszlachetnień wymaga właśnie przebywania w nas Trójcy Świętej.jego duszy przebywa Duch Święty. lecz sprawione w nas przez Boga. że do dziś jego miłość zapala serca i wprowadza ludzi do Zgromadzenia Misji i Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia ukazując im w cierpiącym człowieku obecność Chrystusa. To życie jest dla nas korzystne. t. kontaktuje nas w sobie z Trójcą Świętą. zresztą każdy człowiek. Możemy też tyle już powiedzieć. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. łaska uświęcająca i właśnie Trójca Święta. To miłosierdzie ujawnia warunkujący je dar rady. to On jest drogą człowieka do Boga i zarazem jest drogą Boga do każdego człowieka. „Aktualność ascetyki św. Wincentego a Paulo. W sumie jest to wewnętrzna świętość. Z tego względu człowiek jest naszą drogą do Chrystusa. lecz nie wiąże nas z Bogiem realnie. To zarazem uszlachetnianie odniesień między ludźmi miłością Bożą. wiary i nadziei. wiara. aby przez naszą miłość do Chrystusa umacniała się w osobie człowieka obecność Trójcy świętej. to są w niej także cnoty miłości. Kochający bowiem pragnie. nadzieja. Z taką siłą zachęcał do ukochania Chrystusa. Przejawiała się ona poprzez miłosierdzie tym poziomem modlitwy. aby innym głosić radość swego ukochania Chrystusa i zachęcać do podobnej miłości. Bóg je 32 Redemptor hominis 13. mógł w nas tę miłość kształtować. przywołany przez miłość. Nasze odniesienia do Boga nie mogą więc być tylko pomyślane. Człowiek sakramentem obecności Chrystusa. Wincentego à Paulo”. który nazywamy modlitwę zjednoczenia ekstatycznego. Bóg i Człowiek. kieruje nas do Boga.32 Codzienne życie Kościoła to powodowanie. To ukazywanie obecności Chrystusa w cierpiącym człowieku jest bliskie dzisiaj budzącej się świadomości teologicznej. jest sakramentem zbawczego uobecniania się Chrystusa. kierowane do Chrystusa. aby i inni kochali osobę. „drogą codziennego życia Kościoła”. Wiąże nas realnie z Bogiem miłość. Tak właśnie zachowywał się św. 282. posłany przez Ojca i Syna.14. 117 . Gogacz. 15.

. czystość. aby cały świat kochał Boga i Mu służył. Wincentego à Paulo”. 255-257. mère. powiązanych z Chrystusem miłością. Św.Wincenty à Paulo. Znakiem tego jest chrzest i pokuta. aby Go znał jako odwieczną prawdę. jako Boską opatrzność i wierność. ou une créature quelquonque. Selon cela. gdy właśnie ukochamy Chrystusa i gdy dzięki temu staje się w nas realnie obecny. wtedy ta miłość polega na tym. 36 Por. niezmierzoność. aby imię Boga było znane i głoszone w całym świecie. matkę. Św. jako rozmowa człowieka z Osobami Trójcy Świętej.wywołuje. a w odniesieniu do Boga. Pragniemy wtedy. bardziej niż siebie. z tekstem artykułu: M. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. s. IX. XI. W tej miłości do człowieka zastajemy Chrystusa. mądrość. c’est lui youloir du bien. Modlitwa. „Aktualność ascetyki św. że kochamy Boga całą mocą uczuć. Ta miłość powoduje. Wincenty à Paulo. jest więc w odniesieniu do ludzi służeniem im miłością. 118 . jest naszym wewnętrznym rozwojem. kocha się Go bardziej niż jakąkolwiek rzecz. że kochając Chrystusa. tak i na ziemi. zaufanie. 15. Eucharystia i inne sakramenty. a ujęta do strony Boga jest kształtowaniem i pogłębianiem w nas tej miłości przez Ducha Świętego dzięki Chrystusowi na życzenie Ojca. dzięki spotkaniu Chrystusa w sakramentach. aby Bóg królował na ziemi. Św. Codzienne życie Kościoła. aby spełniana była Jego wola jako w niebie. dobroć. dobro. IX. przyjaźń. a w Nim Boga w Trzech Osobach. t. 35 „Aimer Dieu souverainement: c’est L’aimer plus que toute chose. parents. ustanowione przez Chrystusa.36 33 Ten fragment na temat codziennego życia Kościoła por. nasze życie jako wspólnoty osób.33 Tę miłość św. przyjaciół. kochamy pełniej człowieka i dlatego w powiązania z ludźmi wnosimy wierność. Sprawia. que sa Volonté soit faite en la terre comme au ciel”.34 Kochając Boga ponad wszystko. że idzie się ku Bogu. że nieustannie modlimy się za cały świat. Wincenty określa jako pragnienie dobra dla osoby kochanej. wyrażającej Bogu miłość przez służenie ludziom miłością. Gdy tą osobą jest Bóg. c’est L’aimer plus que soi-même”. kochamy także człowieka. plus que père. 34 „Aimer quelqu’un. 43. Wincenty à Paulo. amis. Kochając więc Boga. aimer Notre-Seigneur veut dire vouloit que son Nom soit connu et manifesté à tout le monde. 19. w której przekazuje sprawiedliwym swą chwałę i sprawia.35 Miłość sprawia. aby stawała się w nas Jego zbawcza obecność. Ta obecność wymaga rozmów. 355. że pragnie się. bardziej niż ojca. Gogacz. pokój. gdyż Boga odnajduje się przez miłość i w miłości.. prawdę. ujawniającym się w odmianach modlitwy. ujęta z naszej strony staje się wyrażaniem Bogu miłości.qu’il regne sur la terre. a w Chrystusie ze wszystkimi ludźmi.

jeżeli „będziesz miłował Pana Boga swego ze wszystkiego serca swego.37 Niech Księża Misjonarze będą święci. z całej duszy swojej. która spełniając cel. wyznaczony jej przez Chrystusa. Będziesz święty. a bliźniego swego jak siebie samego”. 127. ze wszystkiej myśli swojej i ze wszystkich sił swoich. Niech Siostry Miłosierdzia będą święte.Miłosierdzie jest tą miłością. 119 . którym tą miłością służymy. Wszyscy Słuchacze tęga apelu niech będą święci. Dodin. s. tworzy na tym świecie świętych i dobro w tych. 37 Cytuję za książką A.

1) nie wywołane przez człowieka doświadczenie Boga wewnątrz osoby ludzkiej. to znaczy umiejętności patrzenia na rzeczy z pozycji prawdy i zarazem dobra. Intelekt mądry . bezpośrednie. stałe w duszy jej nastawienie na to ciało. lecz odbiera go jako przedmiot istniejący i pozostaje w stosunku do niego w stanie możności. Inaczej: umiejętność widzenia skutku w więzi z jej przyczyną. Metafizyka ogólna -jest to ogólna teoria bytu (zwana niekiedy ontologią). która sama z siebie nie wytwarza przedmiotu poznania. W ujęciu psychologicznym: całokształt uzdolnień człowieka do procesów poznawczych. pojawiające się nagle.przemiana intelektu i woli człowieka. Egzystencjalizm ogólne określenie doktryn i poglądów. Intelekt czynny lub działający - władza intelektualnopoznawcza wytwarzająca na podstawie jednostkowych przedstawień zmysłowych ogólną postać poznawczą.forma. zapis w duszy fizycznej struktury ciała. który uzyskał sprawność mądrości. co jest najważniejsze dla człowieka. ogólny. wywoływana oddziałującymi na nas bytami. z którym przed śmiercią człowieka stanowiła jedną substancję (commensuratio ad hoc corpus).to. 2) Dziedzina przeżyć i stanów psychicznych wywołanych 120 . filozofia bytu). Przemiana także religijna. dostępne świadomości. Intelekt bierny lub możnościowy to władza intelektualnopoznawcza. których głównym przedmiotem zainteresowania jest byt ludzki.SŁOWNIK TERMINÓW Animator . Intelekt . Mistyka . które już się w nas realizują. wywołana w nas przez Boga. Eschaton . skierowującymi do prawdy i dobra. wyznaczonych warunkami zewnętrznymi (kondycja ludzka). eschatologia . który można scharakteryzować jako wskazywanie na podstawowe elementy lub zasady poznawanego bytu.intelekt. Kod ciała . o charakterze intelektualno-wolitywnym. Przez metafizykę rozumie się na ogół główny dział filozofii. rozumiany jako kompozycja przeżyć.nauka o rzeczach ostatecznych. Metanoia . Metafizyka .duchowa władza poznawcza do ujmowania czegoś w sposób nienaoczny.(filozofia pierwsza.osoba pobudzająca do myślenia lub działania.

Inaczej intelekt w swym działaniu.zdolności woli człowieka do osiągania wyznaczonych sobie celów. niesamodzielny element bytu. 121 . także relacji między przedmiotami. wywołanych przez byt.konieczny w bycie element strukturalny (np. praw. lub doznań z poziomu mowy serca i wrażeń. Proste zjednoczenie .duchowa władza poznawcza. Sprawności wolitywne (moralne) . oraz formułowania zasad. W zagadnieniach religijnych ważne są relacje istnieniowe wyznaczone istnieniem osób. czym jest i że jest. a wola jest zgodna z wolą Boga.trwała zdolność do czegoś.uświadomienie sobie skutków spotkania. nabyta przez działanie. Mogą być wyznaczone istnieniem bytu lub jego istotą. Poznanie wyraźne . oddziałujący na intelekt możnościowy i udostępniający innemu bytowi to. co stanowi podstawę komunikowalnej wiedzy. ustalenia koniecznych w bycie elementów strukturalnych. Taki poziom miłości. Sprawność .opanowanie wiedzy w określonych dziedzinach. materia). Relacje ontyczne . Rozum . przejawiająca się w odrębnej i wyższej od poznania zmysłowego zdolności abstrakcyjnego i dyskursywnego myślenia tj. w szczególności właściwa człowiekowi. Sprawności intelektualne .wyróżniający się. akt istnienia. Pryncypium . Poznanie niewyraźne .wiarą w bezpośrednie i doświadczalne zjednoczenie duszy ludzkiej z Bogiem. odebranych przez zewnętrzne władze zmysłowe. malarstwo).więzi zachodzące między bytami. w którym ustają wątpliwości w wierze. forma. Moment .wśród odmian modlitwy stan pełnego zaufania do Boga i rozumienie Jego życzeń.zespół realnych relacji istotowych. Sprawności praktyczne: techniczne lub estetyczne (rzemiosło. także zasada poznania lub postępowania. Moment bytowy współelement jakiegoś sposobu istnienia.