MIECZYSŁAW GOGACZ

ARTUR ANDRZEJUK

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ
(ASPEKTY TEOLOGICZNE)

Edycja internetowa wydania pierwszego
 Mieczysław Gogacz, Artur Andrzejuk 2009

SPIS TREŚCI
PREZENTACJA KSIĄŻKI...............................................................................................3
REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Mieczysław Gogacz) ..............................5
WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI (Artur Andrzejuk) .........9
NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI (Mieczysław Gogacz) ........................12
DYSKUSJA.....................................................................................................................29
SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM (Artur Andrzejuk).................36
DOPOWIEDZENIA (Mieczysław Gogacz) ....................................................................51
1. Kryzysy w życiu religijnym .................................................................................... 51
2. Modlitwa i duchowość chrześcijańska .................................................................... 67
3. Współczesny sens ascezy i mistyki ......................................................................... 75
4. Osoby domem człowieka ........................................................................................ 84
5. Jesteśmy Kościołem Chrystusa ............................................................................... 86
6. Matka Boża i Eucharystia ....................................................................................... 89
7. „Był sercem Chrystusa w świecie” ....................................................................... 105
SŁOWNIK TERMINÓW ..............................................................................................120

2

PREZENTACJA KSIĄŻKI
Człowiek powinien żyć godnie, ciekawie i uczciwie, gdy jest zdrowy i sprawny,
również

wtedy,

gdy

jest

chory

i

niepełnosprawny.

Ani

sprawność,

ani

niepełnosprawność nie zwalniają z dążenia do dobra i do życzliwego odnoszenia się do
osób, zarówno do osób ludzkich, jak i do Osób Boskich. Życzliwe, pełne miłości odnoszenie się do ludzi stanowi humanizm. Podobne odnoszenie się do Boga stanowi
religię. I humanizm i religia w życiu osób, głównie niepełnosprawnych, realizowanie
przez nich dobra i miłości do ludzi oraz do Boga, są tematem tej książki.
Książkę stanowią dwa teksty wstępne, dwa główne rozdziały na temat
niepełnosprawności i siedem tekstów o charakterze dopowiedzeń do wątków
problemowych przedstawionych w głównych rozdziałach. Chcąc ukazać genezę książki
i podejmowane w niej zagadnienia, autorzy książki poprzedzają jej główne rozdziały
dwoma krótkimi tekstami, pełniącymi w książce rolę wstępu. W tych tekstach omawiają
przebieg i atmosferę rekolekcji, w których uczestniczyli razem z niepełnosprawnymi w
Ustroniu-Polanie w dniach 6 i 7 sierpnia 1987. Dwa główne rozdziały książki to
wykłady, wygłoszone na tych rekolekcjach przez autorów książki na temat
niepełnosprawności. Temat ten jest ujęty z pozycji humanizmu i religii. Te dwa punkty
widzenia wyznaczyły podtytuł książki, gdyż i humanizm i religia współtworzą teologiczny aspekt niepełnosprawności. Teksty, stanowiące dopowiedzenia, te albo inne
wykłady, głoszone na rekolekcjach, albo rozwinięcia problemów podejmowanych w
wykładach i zgłaszanych w dyskusji. Kryzysy w życiu religijnym stanowiły temat
wykładu, podanego tu w jego dosłownym zapisie. Podobnie tematem wykładu było
zagadnienie modlitwy, podane tu w streszczeniu. O ascezę dopytywano w dyskusji.
Rozwijam więc szerzej ten te mat i uzupełniam go uwagami o mistyce, o którą także
zapytywano na spotkaniach poza kaplicą rekolekcyjną. Poruszany w dyskusji temat
objawień wzbogacam bliższym omówieniem widzeń św. Katarzyny Labouré i
rozważaniami o Matce Bożej i Eucharystii, by nawiązać zarazem do II Kongresu
Eucharystyczne go w Polsce i do Roku Maryjnego w Kościele Powszechnym. Dołączam też wykład o duchowości i działalności św. Wincentego à Paulo, który
zapoczątkował w Europie zorganizowaną opiekę nad chorymi i niepełnosprawnymi.

3

Niech ta książka wyraża nasz szacunek i miłość. kierowane do wszystkich osób niepełnosprawnych. 4 . szczególnie do podejmujących pytanie o humanistyczny i religijny sens ich życia.

karmienie tych. Nie jest to właściwie program. potem obiad. Naturalny rytm dnia. kąpanie ich. Krzysztof Bąk zaradzający kłopotom duchowym i organizacyjnym. rówieśniczki i rówieśników ze szkół średnich i wyższych Katowic. ubieranie i rozbieranie. W ławkach twarze opiekunek i opiekunów. a po konferencjach dyskusja. zaproszony tam. na wózkach i na szczudłach. ks. jadalnia w wielkim namiocie. fachowe pielęgniarki do trudniejszych spraw. stały się programem diecezjalnym.gdy popołudniowe słońce skłoniło do spaceru w dolinie. Mieszkania w domu parafialnym. W swoich trzech konferencjach podjąłem wcześniej uzgodnione tematy: „Życie 5 . Koleżanki pomagały koleżankom. po podwieczorku o szesnastej druga konferencja . koledzy kolegom. których wypowiedź. Około południa Msza święta. Pracuje zarazem w jednej z parafii i prowadzi w niej duszpasterstwo młodzieży oparte na programie oazowym. gdy nie była wyraźna. by wygłosić trzy konferencje w ciągu dwu dni na trwających dwa tygodnie rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej. powtarzał opiekun. a obok nich opiekunki i opiekunów. o godzinie czternastej konferencja. Odbywają się tam cztery serie takich rekolekcji w ciągu dwu wakacyjnych miesięcy. wynikające w jego parafii z kontaktu młodzieży sprawnej z młodzieżą niepełnosprawną. W sumie sto dwadzieścia osób.Mieczysław Gogacz REKOLEKCJE Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Ksiądz Krzysztof Bąk jest diecezjalnym duszpasterzem niepełnosprawnych w diecezji katowickiej. otoczonej górami. Doświadczenia. lecz konkretna obecność młodych ludzi przy ich niepełnosprawnych rówieśnikach.gdy nie było pogody. Zobaczyłem to wszystko w Ustroniu-Polanie. bez kompleksów. Było też kilku alumnów z seminarium duchownego w Katowicach. Pytania stawiali sprawni i niepełnosprawni. Wspólne rozmowy. dziewcząt i chłopców. bez dziwienia się. Wciąż stała pomoc niepełnosprawnym. Na konferencje do obszernej kaplicy wprowadzono wózki inwalidzkie. Religijne wychowanie tej grupy związał z opieką nad niepełnosprawnymi. którzy nie mają sprawnych rąk. układanie do snu. lub o dwudziestej po kolacji . Podczas posiłków śmiech i gwar rozmów. Ujrzałem czterdzieści osób.

„Teologiczne aspekty niepełnosprawności”. że jesteśmy ludźmi. Niekiedy ktoś nie przejawia w pełni swego intelektu lub woli. Dusza przejawia się w intelekcie jako zdolności rozumienia i w woli jako zdolności decydowania. utrwalających to życie duchowe. a także fizyczność. Niepełnosprawni. odrębność. ruch. o wyraźniejsze wiązanie się z nimi miłością. wymiary. oczekiwanie (dobro). słuch. dotykiem. Tematy życia religijnego i modlitwy wiązały się z moimi. wiarą i nadzieją. takich jak kształt. nadzieję. tym usilniej kierują do nas miłość. ruchu. otwartość (prawda). dotyk. ułatwiającego określenie miejsca niepełnosprawnych we wspólnocie osób. Dusza i ciało stanowią istotę człowieka. gdyż jego stworzone istnienie ogarnia duszę i ciało. ruch. słuchu. Istnienie przejawia się w człowieku jako jego realność. w powiązaniach z innymi ludźmi. kolor. możemy mówić o niepełnosprawności. Ktoś nie może wyrazić swych myśli ani podejmować decyzji. duszę i ciało. Wszyscy mamy w tym samym stopniu istnienie. kształt. że należy ujmować człowieka z trzech punktów widzenia: w tych. przekazujących je innym. Kultura jest przede wszystkim życiem duchowym ludzi i zarazem sumą wytworów. dotyku. te zakłócenia niczego nie zmieniają. co wytworzone. Zmieniają tylko nasze miejsce w kulturze. Temat niepełnosprawności . wymiarach. Mówiłem więc. Z punktu widzenia tego. wiarę. co go czyni człowiekiem. gdy zawodzi ich intelekt i wola. Z punktu widzenia kultury jako sumy tego. słuchem. wzroku. Tak rozumiałem swoje zadanie.religijne i jego kryzysy”.a na nich owe relacje się 6 . kształtu. gdyż istnienie i jego przejawy . wzrostu. wiary i nadziei. ze swoistej konieczności jasnego postawienia sprawy. Ciało przejawia się w fizyczności. wzrok. wzroście. o spojrzenie na nich jako na osoby. Wszyscy mamy intelekt i wolę. Wszyscy tak samo na przejawach istnienia budujemy relacje miłości.wynikał z potrzeb słuchaczy. kolor. We wszystkich nas jednakowo przejawia się istnienie. w przejawach jego człowieczeństwa.trudny dla mnie . Człowiek jest człowiekiem. już znanymi w tej grupie. jedność. Co wynika z tego dla powiązań z innymi ludźmi? Co wynika dla nas lub kim są dla nas niepełnosprawni? W każdym przypadku są dla nas apelem o humanizm. Te relacje zawsze można nawiązać. Zdarzają się jednak zakłócenia w obszarze przejawów duszy i ciała. Ktoś nie operuje ruchem lub wzrokiem. „Zagadnienie modlitwy”. książkami: „Jak traci się miłość” oraz „Modlitwa i mistyka”. wymiarów. w jakościach. wzrost.

swego powołania. sakramentki ograniczają ruch zamykając się za klauzurą. Świadczą swym cierpieniem. Niepełnosprawni. Tylko tyle. trapiści dla umartwienia się rezygnują z używania mowy. o nietypowych zachowaniach. Później w Warszawie opowiadałem treść tego wykładu ks. Można powiedzieć. że człowiek ma dążyć do życia wiecznego. prawdą i dobrem. powołaniem człowieka jest świadczenie o Bogu przez kierowanie do Boga miłości i podobnie przez kierowanie miłości do ludzi.wspierają . Apostołowie i kapłani są świadkami życia i zmartwychwstania Chrystusa. Zakony świadczą o tym. byśmy kierowali się w kulturze miłością. o zbawieniu przez Jego krzyż i mękę. A niepełnosprawni mają świadczyć swym umartwieniem. wiarą i nadzieją. Pojawia się tu problem zrozumienia swego losu. Powiedział mi. że niepełnosprawni są głoszeniem Eucharystii. do metanoi. Gdy odnosimy się do niepełnosprawnych jako do osób. Np. wiarą i nadzieją. które są dostępne niepełnosprawnym. gdyż w Eucharystii przebywa Chrystus umęczony. A wyrażamy miłość ludziom służąc im z czcią swym szczegółowym świadectwem. ruchem. dopominaniem się. wtedy zauważamy. Cierpienie to ból świadomie przeniesiony w duszę i dzięki temu stający się umartwieniem. Wymagał ponadto pokazania tych sprawności. znoszący swój ból jako umartwienie.nigdy nie ulegają uszkodzeniu. chrześcijanina jest głoszenie spełniającej się w Chrystusie miłości Boga do człowieka. swej drogi życiowej. Są osobami. cierpiący. 7 . docentowi Bronisławowi Dembowskiemu. Są skłanianiem nas do wewnętrznej przemiany. o zbawieniu nas przez Chrystusa. które uczą nas kierowania się w życiu miłością. Wykład o niepełnosprawności wymagał ukazania także sprawności w tym. Niepełnosprawność jest czymś ogromnie względnym. Niepełnosprawni są więc lekcją humanizmu. że niesprawnie operują intelektem. mimo że nie używają mowy i ruchu. że tym szczegółowym świadectwem np. nawrócenia. Najdotkliwszą tęsknotą jest brak Boga. Nie nazywamy ich niepełnosprawnymi. Gdy odnosimy się do nich jako do wytwarzających rzeczy. Niepełnosprawni są tylko kimś o nietypowej urodzie. wynikającym z ich ułomności. przychodzi. słuchem. Najkrócej mówiąc. uczą nas przetrwania ciemnej nocy tęsknoty. wzrokiem. lecz Bóg wzywany. Są niepełnosprawni ze względu na oczekiwanie przez nas wytwarzania rzeczy. dotykiem. czym są. Bólem osób jest tęskno ta. to mobilizujemy się do pełnego humanizmu. gdyż umartwienie jest podjęciem cierpienia.

tematu powołania i posług duchowych. W kulturze. o szansie dobrego życia w służbie Bogu i ludziom. Dyskusje w kuluarach dotyczyły głównie.Omówienie tego zagadnienia powierzyłem Arturowi Andrzejukowi. 8 więzi. niepełnosprawność fizyczna staje się drugoplanowa. Z dużą znajomością tematu przedstawił nie tylko sprawności przyrodzone. nawet gdy jest fizycznie niepełnosprawny. lecz także sprawności nadprzyrodzone. Zresztą fizyczna niepełnosprawność liczy się tylko w kulturze. stawały się wymaganiem świadczenia o Chrystusie. jakie niepełnosprawni mogą pełnić we wspólnotach osób. Dzięki temu pełniej zarysował się obraz szans człowieka. zorientowanej na życie duchowe i humanizm. w kulturze i Kościele. łączącej wzajemnie . Natomiast dyskusje po wykładach w kaplicy. choć nie tylko. Ale tak naprawdę. zorientowanej na wytwarzanie rzeczy. to mnie obdarowano przejmującym przykładem chrześcijańskiej niepełnosprawnych i ich opiekunów. Głosiłem w Ustroniu-Polanie konferencje na rekolekcjach dla młodzieży niepełnosprawnej i jej opiekunów. o prawdzie. po kilku rzeczowych pytaniach.

Krzysztofa Bąka z diecezji katowickiej należałoby nazwać wychowawcą serc. ale i z innych miast. Mówi się. Nie zadałem tego pytania. Stać bowiem człowieka na życzliwość. z trudnościami poruszania się. Dominuje więc młodzież. Dorosłych niewielu: ks. Kilka tygodni temu byłem uczestnikiem rekolekcji dla młodzieży niepełnosprawnej w Ustroniu-Polanie. to każdy z dorosłych zdziwiłby się lub zbył mnie pobłażliwym uśmiechem. ale gdy swoją życzliwość. Bąk. uczniów szkół średnich głównie z Katowic. gdyż już po kilku minutach pobytu w Ustroniu zorientowałem się o co tu 9 . otwartość i zaufanie odniesie do swego chorego brata. „problemy wychowawcze”. chrześcijaństwo. obozach czy oazach. i że ta miłość jest największą wartością.Artur Andrzejuk WYCHOWUJĄCY KONTAKT Z NIEPEŁNOSPRAWNYMI Jeśli serce rozumielibyśmy nie jako siedlisko uczuć. ale gdybym zapytał kogoś z dorosłych. wtedy właśnie realizuje się humanizm. utożsamia się z tymi najbiedniejszymi. o co pytam zwykle na koloniach. dwie panie z kuchni. I mówi się jeszcze. lecz jako źródło najgłębszych odruchów człowieka wobec drugiego człowieka. że Bóg godzien jest miłości. niechęć do nauki. otwierających nowe perspektywy. biednego. nagimi. Po powrocie z Ustronia przyjaciołom i znajomym opowiadam swój zachwyt serca wywołany tym. że na Śląsku i w Zagłębiu ta sytuacja wygląda najgorzej: doszczętne zmaterializowanie. nałogi. że człowiek. czyli o tzw. skrajny utylitaryzm. sam w sobie. a Profesor Mieczysław Gogacz powierzył mi temat o niepełnosprawnych w świetle teorii sprawności. dwie pielęgniarki. zamkniętego w sobie. godzien jest miłości. chorymi. zaufanie wobec osób ważnych. głodnymi. Jezus Chrystus. wykonywania czynności manualnych. które jest świadczeniem. opuszczonego. mówienia. to ks. co ujrzałem w Ustroniu. Zarazem w tym momencie dzieje się prawdziwa religia. Zaprosił nas tam diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. Kilkadziesiąt młodych osób na wózkach. postawy konsumpcyjne. zgaszonego. atrakcyjnych. Krzysztof Bąk. Kilkudziesięciu ich rówieśników. otwartość. niekiedy trudnego w kontakcie. który jest świadczeniem. dwóch kleryków. Nazywa się ją straconym pokoleniem. uwięzionymi. że z młodzieżą jest źle. o kulach.

. Tu. gdy przyszliśmy. podział ten nie wykracza poza ramy organizacji życia. stały już na stołach. Dziewczyny. że ks. Nie wszyscy jedzą przy stołach.że użyję słynnego już rozróżnienia Profesora Gogacza. Problem sprawności i niepełnosprawności zanika. więc nie wiem. „Życie chrześcijańskie”. Recepta jest prosta. niektórzy na swoich wózkach. Kluczem do jego zrozumienia jest analiza ludzkiej kultury. uszytym własnymi siłami i sumptem. 4/84. a spać chodzi ostatni. Zwyczajnie więc powiedział i po prostu zorganizował nową oazę pełnosprawnych i niepełnosprawnych. Tu. sprawniejsi tym. mogę się jednak domyślać zważywszy. że jest tu zupełnie normalnie. Mówiłem o tym w swoim wykładzie. Najpierw wprowadzenie wózków. Kolejka przy drzwiach. Trzeba postawić pytanie. rozmowy. młodszych i starszych. poważnych i wesołych.chodzi. że wspaniały organizator. (Zob. że propozycja została przyjęta. daleki jestem od uznawania problemów ludzi chorych za problem sztucznie wywołany. w stołówce. Oczywiście nie byłem przy tym. Talerze wielu opiekunów są jeszcze puste. że rozmowy ogniskują się wokół problemów niepełnosprawnych. Naszkicowany tu obraz może wywołać jednak fałszywe wrażenie. Krzysztof robi wszystko zwyczajnie. jak wszyscy pozostali ludzie: na kobiety i mężczyzn. wykonanie łatwe. Nikt nikogo tu nie pogania. 10 . jak doszło do powstania tej wspólnoty. 60-70). żarty. Zjedzą. I myliłby się ktoś. Pomyślałem sobie. Po prostu wstaje jako pierwszy. W rozmowach dominuje temat wychowania młodzieży. silniejsi pomagają słabszym. Talerze. błyskawicznie roznoszą zupę. inni tamto. Pełni obowiązki kierownika. też wszystko robi zwyczajnie. Wszystko odbywa się spokojnie i sprawnie. wszyscy są takimi samymi ludźmi i dzielą się tak. zaopatrzeniowca. dobra młodzież. w Ustroniu. gwar. Krzysztof Bąk zaproponował grupie oazowej z parafii w Halembie zajęcie się niepełnosprawnymi i więcej: jak to zrobił. jak ks. Kilka osób trzeba karmić.. Oczywiście. Mimo organizacyjnie koniecznego podziału na pełnosprawnych i niepełnosprawnych. tylko trochę więcej niż wymaga tego puste mówienie. kto uważałby. w drugiej kolejności. a nie natury człowieka . a dokładniej. Nic bardziej fałszywego. czasu jest dość dla wszystkich. flirty. Podział funkcji występował już we wspólnotach pierwotnych. Wielu wymaga przy tym asysty swoich opiekunów. Choćby posiłek w dużym namiocie. Jedni robią to. którzy się dopiero uczą. dyżurujące w kuchni. Trzeba tylko trochę wysiłku. kapelana i. s. Jak w każdej stołówce. zajmują się biednymi chorymi.

Dużo jest bowiem potrzeb ludzi chorych i dużo zaniedbań wychowawczych. jest bardzo dużo. co opisałem wyżej. jakże często wynoszonego z rodzinnych domów. Ludzie chorzy bowiem są apelem o naszą pomoc. harcerstwa. Uczą więc humanizmu. przywoływanego już dwukrotnie w tej wypowiedzi. Zmuszeni do ufania ludziom przez swoje kalectwo. Potrzeb. 11 . może właśnie ze strony ruchu oazowego. Trzeba tylko czyjejś inicjatywy. Chciałbym na zakończenie zaproponować wychowawcom młodzieży. Dlatego w świadomości wychowawców tkwi przeświadczenie. by oduczać swych rówieśników egoizmu. i swoich opiekunów. Krzysztofa. są wychowawcami i ks. szkoły lub parafii? A najlepiej ze wszystkich tych stron. że kontakt z niepełnosprawnymi wychowuje. Uczą więc odnoszenia się z nadzieją do osób. z obydwu stron. Dlatego w dobrych szkołach dzieci chore są rozdzielone po klasach. Uczą nas dzielenia się troską i miłością.To oni. wychowanie przez nauczanie dzielenia się sobą z ludźmi chorymi. że jeszcze raz użyję zwrotu Profesora Gogacza. uczą tego zaufania. Są „strażnikami humanizmu”. niepełnosprawni. Tu tkwi klucz do zrozumienia tego.

Mieczysław Gogacz

NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ LEKCJĄ MIŁOŚCI
1. Miłość sposobem służenia osobom
Chcę od razu podać aspekt i kryterium ujmowania w tym wykładzie człowieka w
jego odniesieniach do innych ludzi. Kryterium to jest oczywiście religijne i zarazem
humanistyczne. Polega ono na tezie, że jesteśmy dla innych osób, że jesteśmy na to, aby
służyć z czcią innym osobom: ludziom i Bogu. Tak rozumiem w ogóle człowieka w
jego działaniach.
Proszę sobie wyobrazić człowieka, który wszystko kieruje do siebie, wszystko
orientuje na siebie nie służąc innym ludziom. Jest to przecież wręcz nieeleganckie, ma
coś z kradzieży. Nie biorę jawnie rzeczy cudzych, tak jednak manipuluję ludźmi, że
wszystko jest dla mnie, tak wszystkim kieruję, że korzyści płyną do mnie. Znamy takie
zachowania człowieka.
Przypomnijmy dla potrzeb tego wykładu, że miłość ludzka może mieć kilka
poziomów. Pierwszy poziom miłości jest poziomem odpowiedności natury: człowiek człowiek, człowiek - Bóg. Osoby odpowiadają sobie. Nawiązuje się kontakt między
nimi na zasadzie tej ich odpowiedniości. Jest to kontakt bardzo powszechny, najniższy
zresztą poziom odniesień, wiążących osoby.
Drugi poziom to miłość, w której chodzi o dobro dla mnie. Nawet to ładnie się
nazywa: dobro dla mnie. Owszem, należy dbać o siebie, należy odnosić się do siebie z
miłością, z troską i nawet z wyrozumiałością. A w okresie głębokiego stresu, załamania,
należy odnieść się do siebie nawet z miłosierdziem. Trzeba i wobec siebie zajmować
postawę miłosierną, to znaczy spojrzeć życzliwie na własne cierpienie, nie złościć się na
dokuczające nam stresy. Kierowanie się dobrem dla mnie jest swoiście szlachetną
postawą. Zawiera się w niej jednak niebezpieczeństwo manipulowania ludźmi i to, że
wszystko podporządkuję sobie. Może płynie to z tego, że ta miłość, ten drugi jej poziom
(pierwszy jest odpowiedniością natury), jest wyzwalany pięknem. Z powodu piękna
osób chcemy tego piękna dla siebie. Pragniemy piękna duchowego, fizycznego, piękna
rzeczy, jakiegokolwiek. Piękno budzi w nas potrzebę, wprost pożądanie tych pięknych

12

rzeczy, wartości i cech. Chcemy z kimś być, bo ładnie mówi, bo lubimy jego głos, bo
jest zabawny, bo żartuje. Jest to słuszne. Wolno nam chcieć tych rzeczy, lecz nie tylko
do tego ma sprowadzać się nasze odniesienie do człowieka.
Musi pojawić się trzeci poziom ludzkiej miłości, który nazywa się umiłowaniem.
Jest to poziom, który polega na tym, że chcę dobra drugiej osoby. To jest dopiero
ludzka miłość. Chcę tu wrócić do kryterium ujmowania działań człowieka. Tym
poważnym, normalnym kryterium, przy pomocy którego trzeba rozstrzygać różne
odpowiedzi i sprawy, jest dobro drugiego człowieka. Jesteśmy dla kogoś, nie dla siebie.
Rozważmy to dobro, którym jest służenie wiedzą o Bogu, wiedzą na poziomie
profesora. Często już mówiłem, że nigdy nie wątpiłem w istnienie Boga. Natomiast jestem specjalistą od tego tematu. Znaczy to, że z racji zawodu i specjalizacji wiem
więcej niż tego osobiście potrzebuję. Jaki więc jest sens mojego, tak zaawansowanego
uczenia się tego tematu, poznawania literatury, metod badawczych, identyfikowania
rzeczywistości, pokazywania tego, że Bóg istnieje i kim jest. Powtórzmy, ta wiedza, tak
szeroka, nie jest mi potrzebna. Jest potrzebna innym. Tak to rozumiem. Jest potrzebna
studentom, których nauczam, ludziom, którzy mnie słuchają. Jesteśmy tak pomyśleni
przez Boga, że w swych dziełach mamy być dla innych. Mamy zastąpić Boga w
mówieniu, który będąc duchem nie przemawia bezpośrednio słowami. Przemówił w
Jezusie Chrystusie, który jest teraz w sytuacji uwielbionej po prawicy Ojca i jest wśród
nas w postaci eucharystycznej. Nie występuje w postaci widzialnego człowieka. Wobec
tego przyjaciele Chrystusa muszą Go zastąpić wobec innych. Jesteśmy przecież
Kościołem, to znaczy jesteśmy realnie ciałem mistycznym Chrystusa. Nasz związek z
Chrystusem nie jest więc tylko związkiem koleżeńskim, przyjacielskim. Jest związkiem
głębszym: jesteśmy częścią Mistycznego Ciała Chrystusa. Zastępujemy Chrystusa w
działaniach fizycznych. Proszę zobaczyć, jaka to wspaniała rola, jeżeli umie się ją
zobaczyć w perspektywie religijnej. Tę rolę widzę także w perspektywie filozoficznej.
A Objawienie mi to jeszcze ujaśnia, poszerza, pogłębia. Taka więc jest nasza rola:
zastąpić Chrystusa. Zastępujemy Go w różnych sprawach: w nauczaniu, w pomaganiu
ludziom, w leczeniu i w cierpieniu.
Najtrudniej zastąpić Chrystusa w cierpieniu. Cierpienie jest mu potrzebne.
Chrystus bowiem zbawił świat przez mękę i śmierć krzyżową i teraz już nie cierpi, gdyż

13

jest w sytuacji uwielbionej. I jest w Eucharystii podczas Mszy świętej. Msza święta jest
uobecnieniem realnej Ofiary, która stała się na Kalwarii. We Mszy świętej Chrystus jest
ukrzyżowany, umiera i zmartwychwstaje. To wszystko uobecnia się we Mszy świętej i
zarazem realnie dzieje. Chrystus jest, lecz nie cierpi. Teraz my cierpimy. Uzupełniamy
to, czego nie ma w uobecniającej się męce Chrystusowej. Przez nas dzieją się skutki
Odkupienia.

Przez

nas,

gdyż

wszyscy jesteśmy

kapłanami

w

kapłaństwie

powszechnym. Niektórzy z nas są kapłanami w kapłaństwie służebnym, żeby było
wiadomo, że ta osoba udziela sakramentów. Sami bowiem pewnych sakramentów nie
możemy udzielać, np. nie możemy rozgrzeszać, nie możemy przeistaczać nie będąc
konsekrowani na kapłanów. Jednak według św. Piotra jesteśmy dosłownie kapłanami
czyli pośredniczymy między wspólnotą i Bogiem w ofiarowaniu Bogu miłości.
W tajemnicy miłości Boga do nas zawiera się odpowiedź na pytanie, dlaczego
urodziłem się w Rypinie, dlaczego studiowałem na KUL, dlaczego jestem zawsze w
środowisku katolickim, dlaczego wykładam na ATK. Oczywiście, dzięki filozofii mam
argumenty i powody, dla których wiem, że tak trzeba rozwiązać zagadnienie i wybrać
to, a nie inne stanowisko i pracę. Jednak zostałem umieszczony w określonym
środowisku, gdyż nasza rola polega na tym, aby być dla innych. Ta rola współstanowi
eschaton człowieka. Eschatonem jest to wszystko, co dla człowieka najważniejsze i
najcenniejsze. Eschatonem katolika jest to, co dla niego najważniejsze. Jest to jednak
zarazem trudne: być zawsze dla innych, zawsze służyć osobom w środowisku, w
którym Bóg nas umieścił.
Gdy już odnosimy się do ludzi z miłością na poziomie takim, że im służymy, to
mamy jeszcze kilka odmian tej służby. Może to być miłość, która nazywa się
przyjaźnią. Przyjaźń jest miłością, która łączy dwie osoby w taki sposób, że są pewne
swojej miłości. Według św. Tomasza z Akwinu, przyjaźń tym się charakteryzuje, że
bardzo nas cieszy spotkanie, a nie boli rozstanie. Nie boli, gdyż wiadomo, że znowu się
spotkamy, że nic się nie stanie, że tu miłość się nie zerwie, że będzie trwała. Przyjaźń
więc jest pełną miłością, pełną i trwałą niezależnie od tego, czy rozstajemy się, czy nie.
Jest inna odmiana miłości, która nazywa się „amor”. Tłumaczę „amor” w ten
sposób, że jest to miłość, której towarzyszy cierpienie. Ta miłość bowiem wymaga
obecności drugiej osoby. Bez tej drugiej osoby umieramy z tęsknoty, z zazdrości, z

14

A my potrzebujemy obecności Boga na co dzień. Tak nie jest. że syn ma przestać odnosić się życzliwie do matki. Tomasz tak ją charakteryzuje: jest to miłość. zdrad. wyrywa jej serce i niesie to serce swojej dziewczynie. Typowo ludzką miłością człowieka do Boga jest właśnie „amor”. Jest też inna jeszcze postać miłości: „caritas”. Uczono mnie tej miłości w dzieciństwie przy pomocy opowieści. Ta odmiana miłości występuje w narzeczeństwach. Odwrotnie niż przyjaźń. Właściwie bez Boga umieramy. w małżeństwach. 15 . Paweł. która cieszy przy spotkaniu i sprawia cierpienie przy rozstaniu. że „amor” jest postacią naszej miłości do Boga. Taka jest miłość bezinteresowna. Nie możemy żyć bez tej drugiej osoby. Syn ma dziewczynę. Bez Niego jesteśmy swoiście zagrożeni.lęku. Wtedy to dobro jest owocem darów i owocem cnót teologicznych. żeby przyniósł jej serce matki. gdy wiąże nas z nią miłość na poziomie „amor”. dzieci . Jesteśmy w stanie czynić dobro w porządku humanistycznym. W protestantyzmie mówi się nawet tak radykalnie. a całą miłość skupić na tej dziewczynie. Przyjaźń jest bogatsza. Jest to przykład bezinteresowności. przewraca się i słyszy: czy nie potłukłeś się synku. Może to oznaczać. Potrzebujemy Boga na co dzień. która mnie zawsze wzrusza: Jest ukochany syn jakiejś matki. a więc miłość. jest głębsza. Po tym się ją poznaje. Skrzywdzone serce matki pyta: czy nie potłukłeś się synku. musimy być ciągle przez nią potwierdzani. Caritas to miłość bezinteresowna. gdyż nie będzie żadnych zaniedbań. żyjemy i jesteśmy. Przy okazji chcę powiedzieć. która potrzebuje obecności osoby kochanej. W pewnym stopniu ta protestancka intuicja jest słuszna. Po drodze potyka się o kamień. Tak zareagowało serce matki. ta miłość. w rodzinach: rodzice . nie oczekuje rewanżu. Św. tak jak umieramy bez każdej kochanej osoby. jak mówi św.dzieci. Wciąż brakuje nam Boga. Miłość bezinteresowna jest wspaniała. że bez obecności i pomocy Boga czynimy samo zło. której towarzyszy cierpienie. W Nim. W porządku religijnym czynienie przez nas dobra musi być połączone z działaniem Ducha Świętego. Jesteśmy pewni. Nic dla siebie. Jest to miłość trwała. Natomiast „amor”. poruszamy się. boli przy rozstaniu. Przykładem tej miłości zawsze są matki. W opowieści jednak syn zabija matkę. wymaga na co dzień obecności drugiej osoby.rodzice. że mogę wyjechać. Ta dziewczyna wymaga.

Św. nie mogą się poruszać. różnych władz. Stoją w tej jednej dolince zawsze i nas cieszą. Jest zarazem duszą i ciałem. Najkrócej mówiąc. a przez to poznanie . Wiadomo. Dokładna kolejność tego wyposażenia jest następująca: akt istnienia. gdyż nie potrzebuje od nas rewanżu. aktualizuje w tej istocie duszę rozumną i ciało. Jest to ujęcie ściśle filozoficzne: chodzi w nim o bytową zawartość człowieka. dzięki czemu jesteśmy ludźmi. Jest bowiem pełnią wszystkiego. I jest też dla nas wzorem. Nie ma człowieka bez duszy i ciała. Trzy ujęcia niepełnosprawności Można spojrzeć na niepełnosprawność z trzech punktów widzenia. co czyni człowieka człowiekiem. To są stworzenia swoiście niepełnosprawne. 2. Jest to poetyckie ujęcie. Tomasz pomógł nam uporządkować spojrzenie na miłość. To jest agape. ani nie z powodu pochodzenia społecznego. Nie z powodu koloru ludzie są ludźmi. Każdy z nas jest duszą wyposażoną w intelektualność i jest zarazem ciałem. który nas stanowi razem z istotą. które właściwie przypisuje się Bogu. Znaczy to. którą jest dusza i ciało. który nas współstanowi. Kim więc jest człowiek? Z punktu widzenia bycia człowiekiem wszyscy są tymi samymi ludźmi. co czyni mnie człowiekiem nie jest kolor. W tej perspektywie mamy służyć innym. Nie mogą opuścić swego miejsca. Jest to odniesienie czysto religijne. 16 . Bóg jest bezinteresowny. Ta miłość polega na odniesieniu.od obecności prawie w całym kosmosie. jesteśmy duszą wyposażoną w intelektualność i zarazem jesteśmy ciałem. To istnienie i istota. są podstawą zachowań. gdy są to świerki. Pierwszy punkt widzenia: ze względu na to. smukłe i piękne. że z racji intelektualności człowiek jest zdolny do ogarnięcia swym poznaniem wszystkich bytów. że tym. działań. lecz po prostu z czystej dobroci nic za to nie chcąc. Nie mają także zdolności chodzenia. Dusza rozumna czyli intelektualna i ciało objęte istnieniem razem z duszą stanowią człowieka. Jego duszę rozumną i ciało ogarnia powód realności.Jest miłość w postaci agape. Często też robimy coś nie dla rewanżu. Drzewa nie mają w swej duszy intelektualności. Tym powodem jest nasza wewnętrzna kompozycja bytowa. akt istnienia. ale chodzi nam o pewne porównanie.

że chcę być w sytuacji. Otwieram się wobec kogoś i ktoś otwiera się wobec mnie. Mamy taką własność ze względu na istnienie. Zarazem mamy własności istotowe. gdyż naturalnym środowiskiem człowieka jest drugi człowiek. Wiara więc jest w swej naturze otwarciem się na siebie osób: człowieka wobec człowieka. Kościół jest zespołem osób. W tym domu osób dobrze się czujemy. Ze względu na istnienie mamy taką własność jak jedność. wiążące ludzi. że jestem jednością. że człowiek jest domem człowieka. wypadków. Bóg jest osobą.różnych własności. a więc własności duchowe. I są w nas władze pożądawcze. Na tym wzajemnym otwieraniu się wobec siebie buduje się wiara. Trzeba tylko umieć z godnością być niekochanym. jakości. że się jest niekochanym. człowieka wobec Boga. Kościół też jest domem człowieka. To jest wiara. zarazem Boga wobec nas. Odnosimy się do siebie życzliwie. druga osoba. dotyk. musimy być akceptowani. Musimy być kochani. bez której się umiera. w której ktoś mnie akceptuje i mi wierzy. to więc. Dzięki intelektowi poznajemy. Szerzej powiemy: jest w nas uczuciowość. powiązanych miłością z Chrystusem. Mamy zatem własności ze względu na istnienie i ze względu na istotę. które przejawiają duszę. relacja wiary. Oczywiście umiera się z powodu chorób. dobru. Własności fizyczne to wymiary. która nazywa się prawdą. Akceptujemy się wzajemnie. A miłość? Miłość jest podstawowym odniesieniem się życzliwie do drugiej osoby. Jest to sytuacja. I trudne zadanie: być niekochanym i jednak nie umrzeć. A wiąże osoby relacja miłości. A nadzieja polega na tym. 17 . jest więc domem człowieka. jednym bytem. Często w swoich książkach piszę o tym. musimy być obdarzani zaufaniem. dzięki woli podejmujemy decyzję. Jest to odniesienie niczym nie motywowane. prawdzie. że istnieje ten oto człowiek. a polega na tym. trucizn w środowisku. także władze poznawcze zmysłowe: wzrok. Jest to trudne. Wynika tylko z tego. relacja nadziei. oparte na przejawach naszego istnienia: na realności. które nazywają się uczuciami. Te. Osoby są domem człowieka. to intelekt i wola. która na bodziec z zewnątrz przejawia się w odpowiednim uczuciu. Poza tym mamy własności fizyczne z powodu ciała. Dzięki tym władzom poznawczym odbieramy wrażenia. że mogę otwierać się wobec innych ludzi. ale umiera się i z tego powodu. Jest to najgłębsze i pierwsze odniesienie. słuch. Przejawiają one duszę i ciało.

To są zupełnie różne stany bytowe. łobuz. że miłość jest cierpliwa. przyłożone do tego człowieka. podczas gdy relacja miłości jest więzią między realnymi przejawami istnienia osób. że intelektualnie rozumie rzeczywistość i rozumnie odnosi się do 18 . słuch. że funkcjonuje w nim dotyk. dotyk. Teraz niech państwo zobaczą. wywołuje cały zespół pozytywnych uczuć. na władze podmiotowane przez naszą istotę. że zmniejszają wysiłek i trud. Paweł mówi.Są więc relacje miłości i uczucia miłości. I jest to ten niższy poziom odniesień do ludzi. Jednak z tego punktu widzenia. czy mamy wzrok lepszy czy gorszy. nie ma znaczenia. jest twierdzenie. czy mamy ruchliwość mniejszą czy większą. Możemy te władze wyćwiczyć lub możemy ich nie wyćwiczyć. Tak się rozpoznaje relację miłości. jak ważne jest to odróżnienie. Tomasza. zawsze wszystko przetrwa. To wyobrażenie. Drugi punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na władze człowieka. bo właśnie wyobrażenia wywołują uczucia. że wybacza. Z punktu widzenia bycia człowiekiem to. pracowity. Jednak z tego ułatwienia nam życia nie zawsze wynika. że uczucia są więzią między wyobrażeniem a sferą uczuciową człowieka. Patrzy na niego jak na ideał. Na przykład dziewczyna patrzy na chłopca przez swoje wyobrażenia o nim. to liczy się wyćwiczenie tych władz. Człowiek wyraża się w tym przede wszystkim. że decyduje. Przykłada do niego wyobrażenia. że budzą entuzjazm. że szybko uczy się pamięciowo. że jest szlachetny. Uczucia są zawsze czymś dla mnie. że chcę dobra drugiej osoby. że chodzi w nich o coś dla mnie. Natomiast uczucia są takie. Św. że dzieje się dobro drugiej osoby. że się jest człowiekiem. Władze zmysłowe: wzrok. Można coś świetnie rozumieć mniej się ruszając i można świetnie rozumieć coś będąc biegaczem. Pomysłem właśnie Artura Andrzejuka. że naprawdę jest taki. że widzi. Odnoszę do jakiejś osoby wyobrażenie i budzi to we mnie szereg uczuć. że ogromnie nam pomagają w pracy. że poznaje. Tymczasem jest to leń. opartym na analizie tekstów św. Są to władze poznawcze zmysłowe i umysłowe. dobry. Relacja miłości polega na tym. nie ma to większego znaczenia. I załóżmy. Gdy więc patrzymy na człowieka od strony Jego władz i różnych jego zachowań. smak. Nie ma też znaczenia to. Tu nie ma wprost wyraźnych zależności. łagodna. uczciwy. takiej jaka jest. że rusza palcami i gra na fortepianie. na przykład o to. opiekuńczy. powonienie. oszust. nie zawiedzie. że słyszy. zdolny. że wszystko znosi.

co to jest kultura? Kultura jest najpierw sumą sprawności duchowych: intelektualnych i wolitywnych. lepiej skacze. Żeby wykonać w marmurze Apollina. Z kolei w sensie przedmiotowym kultura jest zespołem dzieł. że dobrze widzi lub dobrze słyszy. Jeżeli kultura wewnętrzna jest niska. motywujących decyzje. Z punktu widzenia tej kultury. jest kulturą duchową. że odnosi się z miłością i wiarą do osób. To jest kultura w sensie podmiotowym. Nauki także należą do kultury i należy do niej metafizyka bytu. o tym. w dziełach sztuki. że kocha i wierzy. mieć na to siłę. że bez uprawianej przez filozofów metafizyki nie można uprawiać teologii. to i wyrażające ją dzieła są słabe. rodzą się przydatności i nieprzydatności. takie dzieła na zewnątrz. Często mówi się o kulturze fizycznej. to rozważmy bliżej. Jako osoba nie wyraża się w tym. Kultura jednak przede wszystkim jest usprawnieniem władz poznawczych i decyzyjnych. lepiej rzuca dyskiem. kulturą intelektu i kulturą woli. I najpełniej człowiek wyraża się w relacjach osobowych. czym są byty i podjąć decyzje poważne. Jest tym. I to spojrzenie na człowieka z punktu widzenia 19 .wszystkich bytów oraz że kocha i wierzy osobom. mądre. w dziedzinie więc wykonania dzieł. czyli zapisania życia duchowego ludzi w utworze muzycznym. w dziełach techniki. choćby dlatego. istniejące byty nie należą do kultury i my też do niej nie należymy. a nam się wydaje. Bez teologii trudno do końca zrozumieć Boga. nie zmienia się rola niepełnosprawnych. w obrazie. w dziele architektury. a więc do ludzi i do Boga. że kultura duchowa jest zapisana na zewnątrz w dziełach. wyraża się w tym. Są ludzie. Jaka kultura oraz sprawności osobiste.pełnosprawnych. Jednak ze względu na swoje władze duchowe i cielesne człowiek wyraża się w kulturze i ją tworzy. którzy sądzą. wyrażających życie duchowe osób. gdyż zapis zależy od sprawności fizycznej. Zmienia się w porządku kultury ujętej przedmiotowo. Z kolei bez rozumień. Jednak realne. w porządku kultury ujętej podmiotowo. że ktoś lepiej biega. Jeżeli więc kulturowy punkt widzenia na niepełnosprawność tak zmienia pozycję nie. co daje nam rozpoznać. Gdy spojrzymy na człowieka z pozycji współczesnej kultury. Znaczy to. że bardzo jesteśmy przydatni. książce. Jest to jednak ogromnie względne. trzeba jednak uderzać młotkiem. w tym. która jest zadaniem chrześcijanina. Jesteśmy bytami tworzącymi kulturę. niełatwo głosić chwałę Bożą. w dziełach nauki. że filozofowie nie bardzo są dziś przydatni w kulturze.

A jeszcze inny konwenans: za moich czasów studenckich modni byli studenci wysocy i bladzi. Nie należy więc poddać się jakiemuś konwenansowi. nikt tego nie widział. niektórzy nie operują ruchem. żeby na nią pozytywnie reagować. którzy mają ograniczone możliwości intelektualne. że nie przetrwała tego poczucia. Często obowiązuje nas jakiś konwenans. Ta nietypowość jest z jednej strony dopominaniem się tego. Inny konwenans. Jan XXIII odpowiedział. że Jan XXIII jest gruby. Wydawało się nam. Wszyscy widzieli jego dobroć czarującą i porywającą. a z drugiej strony jest wnoszeniem do kultury działań wzbogacających 20 . Taki jest tam sposób witania się. Dlaczego więc nie spojrzeć na niepełnosprawnych. że jest ładna. są tacy. Wiadomo. Jestem kimś o nietypowym wyglądzie. gdyż jesteśmy we wspólnotach. że niepełnosprawni dla nas sprawnych są wielką lekcją humanizmu. I wszyscy to uznali. Moja koleżanka z historii sztuki na KUL uważała. że kardynałowie nie powinni byli wybierać papieża tak brzydkiego i tak grubego.kultury odsyła do trzeciego aspektu. że jest gruby i brzydki. Właśnie ktoś może mieć nietypową urodę. Nikt nie uważał. że jest brzydka. pogląd. że papież na powitanie musiał pocierać nos z rodziną wodza. że o urodzie decyduje nos proporcjonalny do twarzy. Trzeci punkt widzenia na niepełnosprawność: ze względu na odniesienie do społeczeństwa. Jakaś pani powiedziała o Janie XXIII. Jak spojrzeć na niepełnosprawnych? Niech państwo wyobrażą sobie kogoś o nietypowej urodzie. Tymczasem nie wolno tak zamknąć się w swoich wyobrażeniach. apelem o humanizm. inna norma: witamy kogoś kłaniając się sobie. np. I nie należy tego traktować jako nieprzydatności. niekonwencjonalną urodą. niekonwencjonalna uroda może być źródłem cierpień. Trzeba je dystansować. Nie wierzyła. że popełniła samobójstwo. Tak przejmowała się tą swoją inną. podając sobie rękę. Teraz zapewne obowiązuje inny model. Otóż niepełnosprawni są to osoby o niekonwencjonalnej urodzie. jak na ludzi o nietypowym wyglądzie? Owszem. U nas funkcjonuje inny konwenans. że jest brzydka. że ta właśnie otyłość jest jego wdziękiem. Czym są w społeczeństwie? Czym są dla nas? Odpowiedziałbym wprost. że murzynki o szerokim nosie są najpiękniejsze. choćby z opisu podróży Jana Pawła II po Afryce. gdy jej mówiliśmy. niektórzy nie operują słuchem. że niektórzy ludzie nie operują wzrokiem. Tymczasem wiemy. Zaufała temu mylącemu poczuciu. wołaniem o humanizm.

Może dzięki tej lekcji. Takie wołanie zmienia kulturę. Dzieje się tam w pełni humanistyczne życie: ludzie kontaktują się w wierze i w miłości. które towarzyszą osobom mniej niż my ruchliwym. W człowieku jako osobie ważne jest jego istnienie i jego istota. Zamienia się tylko jego udział w życiu społecznym. Jest to także domaganie się. Istota człowieka przejawia się w myśleniu. Ten apel zmusza też do odkrywczości technicznej. Ci niepełnosprawni kontaktują się ze zdrowymi samą miłością i wiarą. On sam zawsze jest osobą. jednocześnie tym zdrowym bardzo potrzebni. Teraz już są piękne wózki inwalidzkie i są serca. Człowiek nie jest kółkiem w maszynie. aby traktować ludzi jak osoby. Istnienie to w ogóle powód. Są to wspólnoty. żeby jedni drugich nie niszczyli? Właśnie tym. niczego nie umieją. nie daje się niczym zastąpić. Jego istnienie przejawia się w jedności. że ludzie odnoszą się do siebie z miłością. Niepełnosprawność to zarazem nieustanny głos. prawdzie. że nie można człowieka niczym zastąpić. decyzjach i w fizycznych własnościach. od ich wiary i miłości. Istota to dusza i ciało człowieka. zwracające uwagę społeczeństw na to. dobru. Rozważmy. w których mieszkają razem zdrowi i chorzy.kulturę. która polega na tym. Niepełnosprawność apelem o humanizm Niepełnosprawność to wspaniałe wołanie. na tym. Nosimy je na rękach. a nie jak rzeczy. Proszę wyobrazić sobie coś wspanialszego na świecie. że czymś wartościowym jest nadzieja. Znamy wszyscy wspólnoty „Arka”. 3. w akceptacji i w ufaniu sobie. że czymś wartościowym jest wiara. do czego przyzwyczaił nas heglizm i cały neoplatonizm. że człowiek jest. Wiara buduje się na naszym otwarciu się wobec siebie. wiarą i nadzieją. Właśnie miłość buduje się na naszym istnieniu. dzięki tym odniesieniom da się uratować pokój. czyli na tej 21 . że czymś wartościowym jest miłość. Jest to pełniejsze liczenie się z człowiekiem. Nie wiem jak było 100. że spotykamy się w swojej realności. i to chorzy bardzo ciężko. To miłość powoduje. jak traktujemy niemowlęta: nie umieją chodzić. realności. chorzy o opóźnionym rozwoju. i zależą. Czują się dobrze w tej naszej miłości. że chcemy i musimy żyć w miłości i w wierze. że ważniejszy jest człowiek od tego co umie i robi. 200 lat temu.

I niektóre istoty zawierają element materialny. aniołowie. Wobec tego powinniśmy jakoś inaczej określać niepełnosprawności. trzeba w odniesieniu do nich zmienić język i skojarzenia. Są więc rozumnymi duchami. wskazujące tylko na ciało człowieka. Jest jednym z elementów. a one nie są ani fizyczne. Używamy takiego języka: człowiek ułomny. zupełnie jak ktoś niewidomy. jako materia jest w człowieku elementem istotowym. Ale jak walczyli? Na rozumowania. Dają wyraz swojej miłości do ludzi i miłości do Boga podejmując jakieś umartwienie. Kierowanie się przez niepełnosprawnych tylko tymi relacjami jest wciąż przypominaniem kulturze współczesnej. Chodzą po swym małym ogródeczku. Aniołowie są istnieniem i istotą. Owszem. Bytowanie jest bogatsze. Zakonnice klauzurowe rezygnują z ruchu. ograniczające działania zmysłowe. kim jest niepełnosprawny jako osoba. nie spotyka. jakby ciało było jedynym elementem strukturalnym człowieka. nie widuje nikogo. To rozumowanie jest zapisane w Piśmie św. Jest to przecież śmieszne. Trapiści nie mówią. po korytarzu. Pustelnik odchodzi od ludzi. I wiemy. zgodnie z tym. Zawsze natomiast zasadniczą strukturę bytów stanowi istnienie i istota. Są to terminy. Są bowiem byty nie mające fizyczności. człowiek kaleki. Michał Archanioł. (Po hebrajsku Mi-Ha-El). że najważniejszy jest człowiek i że wszystkie. samotnie mieszka w pustelni. np. decydowanie. Materialność jest wobec tego mniej powszechna niż bytowość.własności. że św. Jednak nie jest to element samodzielny. posługują się językiem migowym. którego rozumowanie stanowi jego imię: Któż jak Bóg. którzy sprzeciwili się Bogu. na przykład zakonnice. Wybiera to jako sposób doskonalenia się. która nazywa się prawdą.. człowiek niemy. Występuje jako podstawa fizyczności. Aby pozytywnie odbierać niepełnosprawnych. pustelnicy. Bić się na rozumowania. 22 . Ich działaniem jest myślenie. niektórzy ludzie ograniczają swoje działania zmysłowe. nawet najwspanialsze rzeczy są drugorzędne. człowiek głuchy. rozumowanie jako imię św. Relacje miłości i wiary są typowo ludzkie. Żeby uzyskać pewną klasę duchowości. Są realne. jak św. Niech i dziś ludzie biją się rozumowaniami. niepoważne. Michała Archanioła. Michał Archanioł musiał walczyć z tymi aniołami. Tymczasem biją się karabinem z ukrycia. I ten element nie jest w człowieku najważniejszy. ani materialne. w której nie ma materii.

Mogą sobie to uświadomić jako nieszczęście i mogą to sobie uświadomić jako szansę. to mamy szereg kłopotów. wtedy będziemy uważali niepełnosprawnych za nieużytecznych. że być w społeczeństwie. lecz jak do osób. Mnie każe 23 . uważa. jak się do tego odniosę. Jeżeli cierpienie jest dla mnie uświadomionym bólem. Gdy przyjmę cierpienie z myślą o ludziach. Indywidualnie rozważmy teraz. Zależy wszystko od punktu widzenia.4. Jeżeli odnosimy się do nich ze względu na ich ciało. Właśnie Jan Paweł II. Zależy. Niemowlę to przecież niepełnosprawny: ani nie chodzi. Musimy więc zastąpić Chrystusa. to zauważymy. Ból sam w sobie jest bólem. Nasze odniesienia do niepełnosprawnych Rozważaliśmy to. Chodzi mi o pokazanie. Gdy jednak odniesiemy się do niepełnosprawnych nie jak do rzeczy i maszyn wytwarzających. I nie mamy do niego o to żalu. gdyby ludzie nie cierpieli. karabiny. Wszyscy wobec tego powinni wytwarzać rzeczy: kopać węgiel. robić samochody. Teraz nie cierpi. Moja niepełnosprawność fizyczna czy intelektualna może stać się dla kogoś źródłem siły. to w naszej kulturze mamy o to swoistą pretensję. Ciała niepełnosprawnych są często niesprawne. by ich wspomagać. Uważa. gdy więc go sobie uświadamiam. jak niepełnosprawni odbierani są przez nas. ani nie stoi. I to cierpienie może zabijać lub zbawiać. którego wszyscy kochają i mu wierzą. wtedy staje się on cierpieniem. gdy przeniosę ból na poziom duchowy. Jeżeli dorosły używa mniej ruchu. Starcy i niemowlęta też są swoiście niepełnosprawni. uszczęśliwiać. Zwróćmy uwagę na to. że jego moc i siła płynie z cierpienia. boli mnie oko. to mogę nim służyć ludziom. jakie ponoszą ci ludzie. jak na nie spojrzę. Jednak nie wszystkim z nas Chrystus każe cierpieć. Czym więc jest cierpienie? Cierpienie to uświadomiony ból fizyczny. że nie sprostałby swojej roli. jak ważny i zarazem względny jest punkt widzenia. nadaję cierpieniu sens religijny. Chrystus zbawił świat przez cierpienie. Dlaczego? Jeżeli będziemy uważali. Mogę więc cierpieć i mogę nie cierpieć. Zależy. że mobilizują nas do zachowań w miłości i w wierze. Są niesprawne u osób dosłownie niepełnosprawnych. że Jan Paweł II wskazuje na wielką rolę niepełnosprawnych w Kościele i w społeczeństwie. Boli mnie ręka. lecz gdy to sobie uświadomię. jak odnosimy się do niepełnosprawnych jako społeczeństwo. to wytwarzać rzeczy.

czy nie chcę. Zwróćmy uwagę na to. ks. Prymas Glemp w swoich wystąpieniach mówi. Takie mam zadanie. Wiemy. oczekiwanie. (ci. wciąż im potrzebni. że z punktu widzenia teologicznego niepełnosprawność jest swoistą posługą duchową w Kościele. jakie to wręcz wspaniałe: być osobą niezastąpioną. Każdy z nas musi świadczyć o Chrystusie. świadczenie o Chrystusie. że są już niepotrzebni. Proszę zobaczyć. swoją wiarę. gdy przechodzą na rentę. swoje zaufanie. zdrowi i chorzy. Przydziela też komuś niepełnosprawność jako posługę duchową. że tak zostaliśmy wyróżnieni. Często dzisiaj ludzie przeżywają dramat. I czy chcę. Obie strony. I jesteśmy dla nich. jako zadanie. średniowiecznych 12 tomów po łacinie. Każdy ma jakiś swój sposób świadczenia o Chrystusie. że np. Rozdziela je sam Duch Święty. Gdy odnosimy się do kogoś.nauczać. że ta wrażliwość jest za mała. wygodniejszy. Niepełnosprawność jako posługa duchowa w Kościele Można by tu powiedzieć. Zastanawiałem się nad tym. 5. W jednej z dedykacji na książce dla Jana Pawła II napisałem. że tu jestem potrzebny. którzy się nimi opiekują). czyli świadczenie sobą o Bogu. Gdy jednak odnosimy się do osób niepełnosprawnych jako do osób. że niepełnosprawni manifestują nam swoją miłość. Też trzeba się napracować. Nie pamięta się o tym. Są bowiem różne posługi duchowe. muszą 24 wychowywać się dla rozumienia . to znika problem nieprzydatności. muszę czytać książki. Jak jednak mieszają się te różne sprawy i punkty widzenia. żeby zachęcało do dobra. jak świadczę o Chrystusie. Jesteśmy niezastąpieni. na emeryturę. od których zależy ich życie. Jeszcze raz tu powiedzmy. Pisanie książek wcale nie jest łatwe. Komu innemu zleca inne zadanie. to jego niepełnosprawność uważamy za nieprzydatność. żeby zwróciło uwagę. że moim świadczeniem o Chrystusie jest pisanie książek. Dowiadują się. Wobec niepełnosprawnych mogą być kimś niezastąpionym. że trzeba w parafiach ożywić wrażliwość na niepełnosprawnych. Jakie to jest zadanie? Naszym zadaniem jest chwała Boża. mniej wygodny. ile to wymaga pracy. Opatrzność uważa. jako wytwarzającego rzeczy. jedynymi osobami. żeby było ciekawe.

przemyśleć. Potrzebuję Chrystusa. Bojąc się tej opinii nie podejmujemy szeregu działań. Czasem się nie udaje. Nie umiem i nie mogę sam się zbawić. I nie można żyć bez tego zaufania. o to. Często z powodu próżności nie ufamy ludziom i boimy się. Jest ono czymś. W szkole wiktorynów w XII wieku uważano. uznaję wynik tego rozpoznania: to umiem. Kto z nas wierzy. Jest ona bardzo piękną zaletą. Jeżeli bowiem nie umiem rozważyć czyjegoś punktu widzenia. Zarazem jest to potrzeba cierpliwości. Trzeba mieć tyle pokory. przyjąć czyjś punkt widzenia. gdy jesteśmy razem z Bogiem. że Bóg chciał nas skrzywdzić. że Bóg opiekuje się nami na co dzień. piękną cnotą. że każdy wykład jest jasny i zrozumiały.niepełnosprawności. czy uniemożliwić nam spełnienie naszych ambicji. Pokora to przyjąć czyjąś pomoc. Tomasz Merton 25 . św. przyznać się do tego. to jesteśmy razem z Nim. Tomasza. do ich wyrozumiałości. a nie umiem wbić gwoździa. W pięknym psalmie 90. np. Jeżeli nie umiem. że w pewnych dziedzinach czegoś nie umiem. „Kto się w opiekę”. sprawni i niepełnosprawni. A jeżeli coś się nam stanie. Przede wszystkim umieć przyjąć czyjś punkt widzenia. Przyjęcie czyichś poglądów. Trzeba mieć zaufanie do ludzi. że umiem napisać książkę. że się nam nic złego nie stanie. że tak jest naprawdę? Naprawdę nic nam się nie stanie. To zaufanie ma perspektywy religijne. Arystotelesa. nie byłoby nauczania i uczenia się. Pokorą jest przede wszystkim kierowanie się prawdą. że nas otoczy swymi ramionami. zdrowi i chorzy. czego nie umiemy jeszcze uznać za lepsze dla nas. Trzeba umieć uznać swoje miejsce w kulturze. co wszyscy muszą realizować. źle ocenią. która zarazem skłania do przyjęcia słusznego punktu widzenia. Przyjmuję. zaufać Opatrzności. lecz że wybrał dla nas coś lepszego. Trzeba kierować się prawdą. Przeczekać. wymaga właśnie pokory. Prawda o sobie jest pokorą. Bóg zapowiada. to nie mogę niczego się nauczyć. Stało się nam coś nie dlatego. Chodzi o uznanie Opatrzności. a tego nie umiem. bo wciąż chodzi o prawdziwość. Cierpliwość i zaufanie do Boga to ważne sposoby bycia w kulturze. że pokora jest warunkiem uczenia się. tego nie umiem. Uznanie tego także należy do postawy pokory. A prawda jest wynikiem rozpoznania czegoś. I muszą najpierw nauczyć się kierowania się prawdą. zaufać Bogu. Przecież nie jest tak. Prawda o mnie jest taka. Gdyby więc nie było w nas pokory. to dalszym elementem pokory jest umieć przyjąć czyjąś pomoc. Być pokornym to znaczy uznać wynik rozeznania: umiem to. usprawnić się i ufać ludziom. że nas np. żeby przyjąć skutki tych nieudanych.

co wybrała dla mnie Opatrzność. droga krzyżowa. Są tylko domy starców i dla przewlekle chorych. że właściwie dojście do Boga spełnia się przez krzyż. Trzeba obudzić wrażliwość na takie zagadnienie. 26 . że jeżeli nie zmieni się myślenia ludzi. Niesprawność w jakiejś dziedzinie jest tylko niesprawnością w tej dziedzinie. I chodzi o udział w Jego zmartwychwstaniu nie tylko po śmierci w życiu wiecznym. Nie ma bowiem dla nich specjalnych domów. Naszą więc drogą do Boga jest droga męczeństwa. żeby dalej pracowali w tej dziedzinie. to nie powstaną domy potrzebne pełnoletnim niepełnosprawnym. W niczym nie umniejsza to pozycji człowieka. Najważniejsze jest by przyjąć to. żeby zaopiekować się tymi. który był obok mnie. jakie Bóg nam wyznaczył. Chrystus bowiem w ten sposób przeszedł do Ojca. że Duch Święty zamienia nam to męczeństwo na życie pustelnicze. Profesor musi wychować swoich studentów. lecz także przez uzyskanie wartości innych niż konwencjonalne. ukrzyżowanie i śmierć na krzyżu. Brakuje wrażliwości na osoby.mówi. którzy przechodzą z wieku młodzieńczego w wiek dojrzały. Nietypowość jest tylko nietypowością. by zrozumiało i zdecydowało potrzebne rozwiązania. Nie ma domów dla dorosłych niepełnosprawnych. I spełnia się jakieś powołanie. Wciąż zachodzi tu jakieś wzajemne służenie sobie. Trzeba wychować społeczeństwo. Podczas mojego wystąpienia w telewizji w programie dla niepełnosprawnych upominałem się o traktowanie niepełnosprawnych jako osób. Wobec tego zadanie. przez mękę krzyżową. poważnie religijne. Pan. gdyż inaczej nie powstanie wspólnota parafialna. to program naszego życia na ziemi. Moja intencja była taka. nauczyć ich filozofii. Tomasz Merton mówi dalej. a życie pustelnicze. jest posługą duchową we wspólnocie Kościoła. a nie o traktowanie ich jako użytecznych lub nieużytecznych w produkcji rzeczy. aby być w społeczeństwie kimś o nietypowych zaletach i przez to budzić w ludziach postawy miłości. Dochodzimy tu do momentu. nauczyć ich słuchania słowa Bożego i modlitwy. także w Jego męce. Rozumiał. że nasze wystąpienie w telewizji ma służyć obudzeniu wrażliwości na tę problematykę. jest pełne trudu i zaufania Bogu. wciąż słusznie upominał się o to. Zaufać Chrystusowi mając udział w całym Jego życiu. a z kolei w Jego zmartwychwstaniu. Ksiądz musi wychować swoich parafian. Ta posługa polega na tym. który już podejmowaliśmy: nietypowość nie jest wadą.

zareagować na to. Moje normalne reagowanie na świat jest reagowaniem religijnym. że jest mu potrzebne.które służą nam tylko miłością i wiarą. że ktoś lubi te kwiaty. Ta miłość jest przez to wychowawcza i jeszcze przez to potrzebna światu. która. Jak widziałbym powołanie niepełnosprawnych? Moje myślenie jest religijne. wyznaczonym przez brak jakiejś zdolności. a nie na to. to jakoś liczę się z człowiekiem. że taki jest konwenans. Reaguję bowiem na aktualną potrzebę. biorę go poważnie. Ucieszyłaby nas herbata i zeszyt. nie społecznym. co 27 . że jest mi teraz potrzebna szklanka herbaty. co mi się wydaje. która jest reagowaniem na konkretną potrzebę czy na konkretne cierpienie. Inaczej mówiąc. nie kogoś innego. Jan Paweł II z tego względu między innymi przypomina miłosierdzie. Umieć trafić w to. która jest miłosierdziem. Budzi w człowieku poczucie godności ludzkiej. budzi w nas właśnie poczucie bycia człowieka. według Jana Pawła II. a nie inne. 6. powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie swoim cierpieniem. z powodu czego cierpi. Oczekujemy wciąż wyników produkowania rzeczy. I dzięki temu miłosierdzie. jeżeli to umartwienie odbiera się jako cierpienie dzięki uświadomieniu sobie sensu doznawanego bólu. Jeżeli reaguję na to. Przynoszę komuś kwiaty nie dlatego. nie model człowieka. Niepełnosprawność jako eschaton i powołanie Popatrzmy też na niepełnosprawnych z punktu widzenia eschatonu. Jan Paweł II uważa w swojej Encyklice o miłosierdziu. Przypuśćmy. co człowiekowi teraz potrzebne. jego. poczucie godności osobistej. czyli miłość. czyli tego. Wobec tego uważam ze powołaniem niepełnosprawnych jest świadczenie o Chrystusie w nietypowym umartwieniu. to jest miłosierdzie. Trzeba więc budzić inną wrażliwość. dziecku zeszyt czy tornister. według Jana Pawła II personalizuje. Czyniąc to wyrażam miłość. mianowicie taką: mam w tej chwili służyć dobru innych osób. lecz dlatego. Czyni jest miłosierdzie? Miłosierdzie jest to miłość reagująca natychmiast na potrzeby człowieka. że bez tego odnoszenia się do ludzi z miłością nie wyciągniemy ich z zafascynowania rzeczami w kierunku zafascynowania ludźmi. a nie jest nam potrzebna długa wycieczka. nie ideologicznym. co naprawdę komuś potrzebne.

że dla zbawienia człowieka podjął mękę i śmierć na krzyżu. Takie właśnie jest zadanie katolików: świadczyć o tym. W przetrwaniu ciemnej nocy miłości pomagają nam niepełnosprawni. Ktoś musi świadczyć o tym. W ciemnej nocy zdarza się bowiem. nawet jeżeli tak się nazywa. Zarazem życie zakonne jest związane z celibatem. Trzeba przetrwać tęsknotę. Zakony świadczą o tym. apostołowie są świadkami Zmartwychwstania. miłość. Z kolei profesorowie. Przedmiotem tęsknoty jest osoba. wiara i nadzieja jako potrzeba bycia w tych odniesieniach. że albo przetrwamy tę tęsknotę. albo wycofamy się z walki o miłość. Trzeba przetrwać tęsknotę do Boga. Eschatonem chrześcijanina jest świadczenie o miłości Boga do człowieka. Jeżeli mówimy. Trzeba właśnie przetrwać pokusę rezygnacji z więzi z Bogiem. ból uświadomiony. Ktoś swym cierpieniem musi świadczyć. że Bóg nie istnieje. pracownicy nauki świadczą o Chrystusie wiernością prawdzie. Mają naszą miłość. tęsknotę do Boga. gdyż uczą nas pełnego przyjmowania miłości i służenia miłością. że cierpienie to ból przeniesiony w duszę. że uniwersytet jest na to. biskupi. żeby służyć prawdzie. Nie muszą do niej tęsknić. tęsknocie i kryzysom. Brak osób wywołuje tęsknotę. Jakie były wielkie eschatony? Na przykład apostołowie byli świadkami zmartwychwstania Chrystusa. me tylko o prawdzie i o Zmartwychwstaniu. że jesteśmy zbawieni.dla człowieka najważniejsze. to jaki może być ponadto typowo ludzki ból w odniesieniu do miłości. że Chrystus zbawił świat przez mękę i śmierć na krzyżu. Wycofując się z tej walki przyjmujemy pogląd. Rezygnujemy z życia religijnego. Jeżeli na uniwersytecie nie służy się prawdzie to taki uniwersytet nie jest uniwersytetem. Przy okazji dodajmy. I trzeba nie dać się ciemnej nocy miłości. Kapłani. Brak tych odniesień wywołuje ciemną noc miłości. To jest ich powołanie i eschaton: uczyć przyjmowania miłości i obdarowywania miłością 28 . A niepełnosprawni maja świadczyć o zbawieniu. Brak Boga przejawia się w tęsknocie. o tym. Świadczą oni wobec tego o Bogu spełniającym tęsknotę. Jest to tęsknota do osób. że najgodmejszym przedmiotem wyboru jest Chrystus. że Chrystus przyszedł na świat dla naszego zbawienia. że Bóg kocha człowieka. aby nie cierpieć. w którym znikają relacje fizyczne. Celibat jest świadczeniem o życiu przyszłym. Niepełnosprawni są wyróżniani naszą miłością i naszą troską.

najważniejsza jest nieustanna poprawa. że nie przeszkadza w nauczaniu. kim jest katecheta? Jakie zadania i jaką pracę musi wykonać? Żeby móc wykonać jakąś pracę. które sądzą.Jeżeli człowiek wierzący zagubi się. Jeżeli niepełnosprawność jest taka. Porozumiewała się z ludźmi kładąc dłoń na krtani 29 . a jednak ukończyła uniwersytet. trzeba umieć ją wykonać. aby na nowo się odnaleźć? . Żal więc jest poważną decyzją.Ustalmy najpierw kim jest animator. jest procesem tego nawrócenia. Decyzja wyboru dobra .Czy człowiek niepełnosprawny może zostać animatorem albo katechetą? Czy człowiek może otrzymać objawienie. Nie chodzi tu o pomylenie na przykład drogi życiowej. .Bardzo proste. Żal nie jest uczuciem. Wciąż przecież w sklepach powtarza się to. z powodu słabości popełniają wciąż te same grzechy. nie nauczyłem się dobrze łaciny. Biedne są te wszystkie panie sprzedające. Nie miała słuchu. Ten rytm to nieustanna poprawa. traci zrozumienie swojego odniesienia do Boga. Człowiek wierzący gubi się w ten sposób. To jest właśnie nawrócenie. Przestać to robić. Dla tych. Przypomnijmy tu Helenę Keller. Powoduje zmianę relacji. szczera. A dopisywanie rachunków w restauracjach. to niepełnosprawny może być katechetą. Jest decyzją skierowania się do Boga. nieustanna mimo niepowodzeń i powtarzania się grzechów. Żal wobec tego jest nawróceniem. Tak człowiek umacnia się w życiu religijnym. nie umiem angielskiego czy francuskie-go. zmianę działania. którzy z powodu nawyków. czy też stygmaty? . Jest zmianą odniesienia. Bo grzechy się powtarzają. że nie oddając tej drobnej reszty uzbierają sobie na dom czy na samochód. kiedyś związanym z Chrystusem. Ustalmy jednak najpierw. jak się podnieść.DYSKUSJA . wzroku. trzeba mieć odpowiednie kwalifikacje. która posługiwała się tylko jednym zmysłem: dotykiem. o jakie zagubienie chodzi. Zwracam uwagę na normalny rytm pozostawania katolikiem. Nie polega na biadoleniu: Ach. Powrotem do Boga jest miłość. Brzydkie jest to okradanie i zarazem udawanie. a w miłości najprostszą postacią powrotu jest żal za grzechy.jest żalem za grzechy. że się nie okrada. że nie wydają nam drobnych pieniędzy i dają trochę mniejszą wagę różnych towarów. Raczej chodzi o kryzysy w życiu religijnym.

Wiemy to na pewno. by przekazać to innym. to dowiadujemy się. którym się objawia. sama uczy nas katechizmu. że nie uczymy ludzi religii. Różnych więc działań można się nauczyć pod jakąś dobrą opieką. to należy pamiętać. wiarę i nadzieję. Katarzyny Laboure i w opis jej objawień. Dlaczego są objawienia? Może także dlatego. czy Bernadety Soubirous w Lourdes. Objawienia religijne np. której Matka Boża podała swoje imię: Niepokalane Poczęcie. Kościół jeszcze nie potwierdził tego formalnie. Jest to zarazem bolesne upodobnienie do Chrystusa w sposób. Wtedy Matka Boża poprzez dzieci. św. że zasadnicza i pierwsza jest więź z Bogiem przez miłość. Katarzyny Laboure. Stygmaty są to rany na ciele człowieka. także biskup nie wierzy. o ile wiem. co wiemy od osób. A tu w autentycznym objawieniu Matka Boża prosi. Wszyscy najpierw twierdzą. nie są nagrodą. aby wykonać jej polecenie. że są one związane z modlitwą wynagrodzenia. nie są też podsumowaniem życia religijnego. rolą w Kościele. potrzebnym ludziom. Stygmaty bowiem bolą. które otrzymały stygmaty. niekiedy bardzo trudnym. Sądzę. Cudowny medalik jest przecież króciutkim zapisem podstawowych prawd wiary. żeby nas zachęcić do wierności Bogu. że nagrodą dla nas i naszym losem jest Bóg. Nie są one wyróżnieniem. Św. Objawienia są zlecanym człowiekowi zadaniem. że się miało objawienie.rozmówcy. I trzeba 30 . Matka Boska sama musi przyjść i uczyć nas wiary. Jeżeli chodzi o objawienia. Objawienia nie są nagrodą. czy o stygmaty. Trzeba potem walczyć o przekazywanie ich treści. a ona rozpoznawała głos w drganiach krtani. Są zadaniem do spełnienia. Słyszący ją słyszeli. Bernadeta Soubirous i Katarzyna Labouré musiały bronić tego. Ta misja i rola to świadczenie o Chrystusie takim podobieństwem i bólem. że nie chcą przyjąć od nas wyjaśnień. Czasem jednak nie możemy nikogo nauczyć. podobne do ran. Stygmaty. przebłagania. Miał je też Ojciec Pio. co zostało im objawione. Dodajmy też. jakie zadano Chrystusowi podczas ukrzyżowania. że są to złudzenia. że Matka Boska objawia się. która miała widzenie cudownego medalika. choć. z pewnym umartwieniem i cierpieniem potrzebnym w Kościele. Nie bardzo bym państwu polecał otrzymywanie objawień. który jest ponadto misją. bo ludzie są tak zniechęceni. może działanie diabelskie. Objawienia maja charakter katechetyczny. to były zadania. Tymczasem spowiednik nie wierzy. Gdy się wczytamy w życiorys św. przez dary Ducha Świętego i przez łaskę w sakramentach. Franciszek otrzymał stygmaty.

bezradnością. nie jadł dlatego. I mogłoby się zdarzyć. . zawsze jednak za radą doświadczonych ludzi Nie wolno nam podejmować umartwień z własnego wyboru. czyli takim. 31 . robią zakupy. kto nie na najbliższej rodziny. To jest sprawa zbyt poważna i wiąże się z odpowiedzialnością za skutek umartwienia.Myślę.Jak osoba niepełnosprawna może sobie poradzić ze strachem przed przyszłością. które wynika z zafascynowania Bogiem. że rozpadają się małżeństwa. Są skazane na przebywa-nie w domu. pomagają sprzątać lub same sprzątają. W Polsce tak jakoś dzieje się nieszczęśliwie. Dzielą się na dwie grupy: mogą być umartwienia wyrażające miłość do Boga i mogą być umartwienia skłaniające do miłości. to trzeba ostrzej usuwać przeszkodę. gdy trzeba pominąć lub usunąć coś. Są to dosłownie rany po gwoździach. żeby żył dalej i służył innym ludziom. którym płaci 5 tysięcy zł miesięcznie. Bez wzmocnienia sił musiałby umrzeć. Pielęgniarki przychodzą raz w tygodniu lub częściej. To jest przyszłość nie tylko niepełnosprawnych. że rozpadają się rodziny. Oczywiście Czerwony Krzyż przysyła pielęgniarki. które przebiły ręce i stopy Chrystusa. Takie umartwienie jest bardzo potrzebne. że osoba niepełnosprawna może sobie poradzić tak jak każdy człowiek. co przeszkadza w miłości do ludzi i do Boga A jeżeli nic w tym nie przeszkadza. Dla uwyraźnienia tego rozważmy konkretny przykład. prze-móc w sobie ten strach? . Dlaczego Chrystus daje ludziom takie upodobnienia do siebie? Myślę. Trzeba organizować im pomoc. Są one bardzo ważne w życiu duchowym.Co to jest asceza? Asceza jest podejmowaniem umartwień. beznadziejnością. w którym mieszkam na Jelonkach w Warszawie. Franciszek na górze Alwerno pościł. . Jeżeli np. A Pan Bóg chce. to umartwienie może być łagodne. W moim bloku. bezcelowością życia? Jak zwalczyć. chory to jego umartwienie nie może polegać na unikaniu witamin i właściwego odżywiania. lękiem przed samotnością. Jeżeli natomiast coś bardzo przeszkadza. jest bardzo dużo samotnych pań zdrowych które mając lat 80 czy 90 nie mogą chodzić. że nie spełnił do końca życzeń Pana Boga. ktoś jest anemiczny. że po to aby nam pomóc Mu zaufać. Znoszenie takich warunków jest umartwieniem biernym.Jak Pan ocenia znaczenie ascezy dla życia duchowego? .znieść realny ból przebitych rąk i przebitych stóp. lecz każdego z nas. że się modlił i nie mógł przerwać modlitwy. Św. Może też być powodem umartwienia chęć zmobilizowania się do czegoś.

Można bowiem odpowiedzieć. grozi nam samotność. co nastąpi. Nie jest. Z analizy metafizycznej wynika. To tylko egzystencjalizm wmówił nam. Jesteśmy duszą rozumną i ciałem. nawiązujemy relacje z osobami. jeszcze zrób tamto i potem spotkamy się twarzą w twarz. Gdy nie planujemy. Gdy jesteśmy nieodpowiedzialni. Owszem. który jest filozofią prymitywną. kim jesteśmy. Tak się przecież dzieje. że wolno. że postawiono takie pytanie. to wolno nie planować. Niechęć. który czeka na mnie z otwartymi ramionami i mówi: jeszcze chwilę poczekaj. Wcale tak nie jest. To. że nie widzę żadnej perspektywy. Czy chodzi o beznadziejność w tym sensie. o co ktoś tu był łaskaw zapytać. ale „grozi” nam też szczęście bycia wśród osób bliskich. samotne żony. Bardzo dobrze. Jak sobie poradzić? Myślę. to są jeszcze inni ludzie wciąż spragnieni mojej miłości. to wolno być nieodpowiedzialnym. to znaczy. że jeżeli pierwszym w nas elementem strukturalnym jest istnienie.że pozostają samotne dzieci. aby ich kochać. nie należy wyobrażać sobie. Owszem. Nie ma żadnej beznadziejności. Jest to przecież wspaniały sposób życia. z Bogiem. Dzięki wiedzy o tym. To tylko egzystencjalizm głosi. Lęk został nam narzucony przez teorię. że wcale nie jest tak źle. Służymy więc ludziom miłością. Nieprawda. Gdy jesteśmy smutni. Nie ma bezcelowego życia. nie ulegamy prymitywnym teoriom. Nie rozumiem takiego terminu. działamy. kim jest człowiek. że lęk jest naturalnym sposobem bycia na świecie. Można przecież planować także przyszłość szczęśliwą. że są one wyolbrzymione. trzeba przemóc w sobie strach. gdyż zwalnia od jakiejkolwiek aktywności. oczekujący tego. celu życia? Widzę przecież tę szansę i cel w realnym Bogu. że pierwotne odniesienie człowieka do człowieka jest wrogie. podsuwanej nam przez kiepskich filozofów i teoretyków perspektywy życiowej. szans. jest referatem ideologii. A jeżeli już ktoś nie wierzy w Boga tak mocno. to wolno być smutnym. to pierwszym odniesieniem człowieka do człowieka jest życzliwość. porzuceni mężowie. Prawidłowe rozpoznanie siebie wydatnie nam pomaga. jeszcze to zrób. przemóc w sobie lęk przy pomocy zrozumienia. Beznadziejność. Nie ma żadnej beznadziejności. gdy istniejemy. jak gdyby planować nieszczęśliwej przyszłości. Wygląda to na egzystencjalizm. a nawet należy zaakceptować każdą bierną postawę. że nie należy zbytnio martwić się tym. a na istnieniu bezpośrednio wspiera się akceptacja i miłość. 32 .

Jakże to 33 . zawarte w „Małym Oficjum o Najświętszej Pannie”. gdyż jest ona zawarta głównie w psalmach.Urodziłem się w roku 1926. co w kulturze mylące. I wobec tego mając 12 lat zacząłem czytać Psalmy. Wiem. Ukończyłem 5 klas szkoły powszechnej. łatwiej zdystansować to. Maksymilian Kolbe. Nauczyłem się z nich ascetyki katolickiej. przed II wojną światową. Gdy byłem na studiach filozoficznych. Przejąłem wiedzę. także jednak podaną jasno dogmatykę katolicką. pisaną przez Ojca Kolbe. Nie wynikają z bytowania. Nauczyłem się teorii odniesień Boga do człowieka i człowieka do Boga. I trzeba to wiedzieć. chciałem zarazem studiować teologię. jak Bóg wychowuje nas do więzi z sobą. Pawła. gdy patrzę na młodzież. W moim Rypinie trzeba było mówić po niemiecku. Do dzisiaj czytam Pismo św. Było mało polskich książek. umiałem czytać i czytałem „Rycerza Niepokalanej”. Jak się uczyłem? Czytałem listy św.nienawiść. czy ileś tam lat czytałem listy św. czytałem potem Nowy Testament. Wydział Teologiczny na KUL nie przyjął mnie na studia. Jakie miałem książki? Niech państwo zwrócą uwagę. sześć. teorii życia religijnego. Sam więc uczyłem się teologii. w tym aspekcie ascetycznym. walka klasowa są wymyślone przez ludzi. Zawierało ono różne materiały. I znam Psalmy. Nietypowe. szło się do więzienia. Za książki polskie w województwie Bydgoskim. Uczyłem się od Niego wspaniałej teologii Trójcy Świętej i wspaniałej Mariologii. jaką Bóg objawił o sobie i o człowieku w Psalmach. Nie wolno było mówić po polsku.Jakie były Pana zainteresowania w wieku lat 20? . która po prostu nie jest wrażliwa na tematy religijne. to w ogóle nie rozumiem sytuacji: jak można nie być wrażliwym na wspaniałe teksty Pisma św. 11. Były jednak książki. że zawartą w tych listach teologię czuję i rozumiem. Pawła. którego me cenili ateizujący intelektualiści. głównie Ewangelię św. Przestudiowałem wszystkie jego listy. Wtedy jednak jeszcze nie było mody na studiowanie przez świec-kich teologii. . w aspekcie wychowywania człowieka przez Boga. Oczywiście. Teraz. Uczyłem się dogmatyki z „Rycerza Niepokalanej”. Czytałem jego teksty mając lat 10. Jana. Łatwej nam wtedy nie poddać się lękom. ale normalnie katolickie. A było to wspaniałe pismo religijne. Codziennie przez pięć. jak szczęśliwie się stało: miałem Psalmy. Potem była wojna. Przez 9 lat czytałem Psalmy. Wydaje mi się. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał św. To są moje zainteresowania. w którym mieszkałem.

że Chrystus nie jest Bogiem? Przede wszystkim poważny człowiek musi się dowiedzieć.wspaniały tekst! Gdy się go czyta i porównuje np. to te teksty w stosunku do wielkości myśli religijnej w Nowym Testamencie wydają się być dziecinnym gaworzeniem. co towarzyszy jakiemuś zjawisku. że należy czytać. Dlaczego ją porzucili? Podawali mi np. Proszę więc sobie wyobrazić. Dziś wiem także i to. Zaskakiwało mnie to i zupełnie zdumiewało. a zarazem jej prawdziwość. nawet z Koranem. czy Chrystus jest.. Tak przecież postępuje się nawet w sądzie. czy Nim nie jest. Jak może młody człowiek tak się zakłamać! Co to znaczy szukać argumentów. to według mnie pasje i zainteresowania młodych ludzi. jak naprawdę jest. że w wieku 20 lat 34 . liturgią. Bardzo cenię grupę ministrancką dobrze prowadzoną. dowiedzieć się. Przez czytanie różnych tekstów świętych nabywa się smaku teologicznego. Zdarza się jednak. Trzeba się dowiedzieć. rozważanie ich. Czytanie wielkich tekstów Chrześcijaństwa. Natomiast szukanie na siłę argumentów. taki argument: Gdy odbywał się w Polsce Festiwal Młodzieży. Ten koncert „Mazowsza” po okresie stalinowskim był czymś zachwycającym. tekstami świętymi. że Chrystus nie jest Bogiem. Klasa i wielkość myśli. Takie jest ustalenie logików. I właśnie ten argument: Jeżeli socjalizm jest w stanie wychować i przygotować tak wspaniały zespół. Sądziłem. wystąpił pierwszy raz z koncertem zespół „Mazowsze”. że nie jest Bogiem. Były one takie dzięki etapowi ministranckiemu. czy była wina. Trzeba się dowiedzieć. Porzucili więc wiarę i wybrali ateizm utożsamiając socjalizm z ateizmem. Wielu moich kolegów podzielało takie zainteresowania. zarazem poznawanie kultury. Tymczasem wiemy z logiki. czy nie jest Bogiem? Takie były moje przeświadczenia. Takie zainteresowania kształtowało gimnazjum i księża prefekci w moim Rypinie. A niektórzy jednak utracili wiarę. że dajemy się złapać na błędy logiczne i układamy według tego swoje życie. z Upaniszadami. aby zdobyć argumenty. Jest to przecież normalnie śpiewający zespół. czy jej nie było. sprawdzić. że to. to są dla mnie typowe zainteresowania młodych ludzi. jakie były zniszczenia kultury muzycznej. Ja to już wiedziałem. Jest to kontakt ze Mszą św. było dla mnie wyborem kłamstwa. nie jest przyczyną tego zjawiska. czy Chrystus jest Bogiem. to jest prawdziwy. Jakie były zainteresowania uczniów w moim gimnazjum? Niektórzy moi koledzy czytali Renana. z tekstami religii pozachrześcijańskich.

że rozstrzygnął trudne problemy. sama mądrość. Jest. który uwesela młodość moją”. Cechą młodości jest radość. 35 . że ceni naiwne. ile teraz umieją moi studenci. że rozstrzygnął np. problem istnienia Boga? Jakoś skrócił drogę. Dziś nie ma w liturgii mszalnej tego wspaniałego psalmu: „I przystąpię do ołtarza Bożego. Czyż nie jest to szansa dla młodego człowieka? Skontaktować się z taką Osobą. My. I nie nauczono mnie teologii w stopniu. Wiara w ludzi i wiara w Boga. Jest. dorośli. Czy już tyle nauczył się i przemyślał. a wynika to z rozpoznania rzeczywistości i z naszej miłości. małe. razem z kapłanem odmawiałem psalm 42. To wielki argument. że cechą młodości jest otwartość jako swoista ciekawość świata. Argumentem. jak 20-letni człowiek może być niewierzący.nie umiałem tyle z filozofii. a wśród jego szans i perspektyw uszczęśliwiający kontakt z Bogiem. że Bóg jest kochany. do Boga. Proszę sobie wyobrazić: Człowiek młody z ideałami. sama wielkość. czy się to tak. potrzebnym młodemu człowiekowi. To jest szansa i nie wolno tego nie wiedzieć. A otwartość stanowiąc dostępność bytu podmiotuje między osobami relację wiary. Nie pojmuję. Co jest źródłem radości? Bóg. Jakie powinny być zainteresowania 20-letniego człowieka? Wydaje się. co szalenie proste i wielkiej klasy: Boga. jakieś drugorzędne wartości. odpowiadamy za to. Gdzieś tu jest błąd. niezależnie od tego. Bóg bowiem istnieje. Zdarzyło się jednak tak szczęśliwie. Byłem ministrantem i codziennie na początku Mszy św. że nie umie zobaczyć tego. że Bóg jest dla mnie najmocniejszym. sama dobroć. jest to. czy inaczej argumentuje. Bóg jest weselem młodości człowieka. że młodzież tego nie wie. W jakimś stopniu mniej mnie jej nauczono. Wiara jest wzajemnym otwieraniem się na siebie osób i dowiadywaniem się wszystkiego o świecie. że trafiłem na wspaniałe teksty Ojca Kolbego i na Psalmy. Na tym otwarciu się osób wobec siebie buduje się wiara. Najpierw ciekawość wszystkiego i otwarcie się wobec osób. Cechą młodości jest wiara. Kim bowiem jest Bóg? Jest to najrozumniejsza Osoba. Cechą młodości jest wiara. W związku z tym radość.

uzyskuje. nóg itd. czy jest osobą. że przez nie tworzy on kulturę. chciałbym więc najpierw zobaczyć. Kultura ludzka tym się charakteryzuje. dominowały pewne dzieła. jak tragiczna jest sytuacja człowieka pozbawionego dominujących w danej kulturze sprawności. czym są sprawności w człowieku i byłoby to ujęcie statyczne. Same sprawności są kulturą w sensie wewnętrznym. w różnych epokach. natomiast dzięki sprawności wytwarzane dzieła zewnętrzne stanowią kulturę w sensie zewnętrznym. Czym są sprawności? Jaki jest ich status bytowy? Otóż dotyczą one w człowieku tego. Te sprawności jednak są bardzo ważne w człowieku ze względu na to. Mniej ceni się dzieła przejawiające życie duchowe. jak się je kształtuje. jest ludzkie myślenie. czy dominują w kulturze współczesnej? Wydaje się. Natomiast dzięki sprawnościom to myślenie uzewnętrznia się w dziełach. czy nim nie jest. technika. wyrobienia nawyków. Wykład podzieliłem na dwie części: najpierw ukażę. iż dzisiaj ważne są sprawności. Źródłem kultury. 36 . ponieważ chodzi o to szybkie robienie rzeczy. jakie są ich wzajemne zależności. Zastanówmy się. rąk. wynalazki. co przypadłościowe. co przypadłościowe. oczywiście. to znaczy nie tego. I jeszcze drugi moment: liczy się szybkie wytwarzanie tych rzeczy. czy dzieł materialnych. Taka produkcja wymaga usprawnienia. co byłoby ujęciem dynamicznym. które służą wytwarzaniu dzieł materialnych. sprawności naszych władz. A dotyczące tego. Ponieważ sam termin „niepełnosprawni” jest ukuty na bazie teorii sprawności. Nawet mówi się o sprawnej produkcji. że na przestrzeni czasu. Wymaga bardzo dokładnych usprawnień. co istotne. których powstanie związane było z określonymi sprawnościami. czym są sprawności i z kolei na czym polegałaby niepełnosprawność. czy ktoś jest człowiekiem. Ważne są przedmioty. Zwróćmy uwagę na to. Sprawna produkcja oznacza szybką produkcję. nie decydują o tym. Wynika z tego cały tragizm niepełnosprawnych jako ludzi pozbawionych ważnej części ciała. jakie grupy sprawności liczą się. czy nią nie jest.Artur Andrzejuk SPRAWNOŚCI DOSTĘPNE NIEPEŁNOSPRAWNYM Mam mówić o niepełnosprawnych w świetle zagadnienia sprawności. a potem rozważę.

o czymś decyduję. czy główne władze człowieka. To. I teraz tylko dla informacji podam. węch. dotyk. że sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz człowieka ku temu. W teologii moralnej mówi się. odkrywanie. że chcę czegoś. Zarazem jest w nas inne jeszcze pożądanie. potrzebnych do wytwarzania dzieł dominujących dziś w kulturze. czy coś jest i czym jest. Najpierw chciałbym powiedzieć. Dotyczy to każdego stworzonego bytu. Kultura bowiem wymaga umiejętności wytwarzania. które nazywa się pożądaniem naturalnym lub podstawowym. smak jako władze zmysłowe zewnętrzne i mamy zmysły wewnętrzne jak wyobraźnia i pamięć) i mamy poznanie umysłowe.Akurat są pozbawieni tych sprawności. ja kie w człowieku są inne jeszcze sprawności oprócz tych fizycznych sprawności wytwarzania. która w oparciu o rozpoznanie intelektu podejmuje decyzje. potem co to jest dobro. nawyków czy władz. którym jest w nas cała sfera uczuciowości. Odpowiednio do umysłowych władz decyzyjnych mamy pożądanie zmysłowe. Mamy na przykład zasadniczo władze poznawcze i decyzyjne: coś poznaję. wzroku. Ta dominacja w kulturze wytwarzania jest punktem wyjścia do pokazania. które dotyczą usprawnień. I analogicznie do tego mamy umysłowe władze decyzyjne czy pożądawcze. które należy wyjaśnić: najpierw co to są władze i jakie mamy władze. są to oddzielne czynności. Władze są to w człowieku pewne szczegółowe zdolności do różnych działań. Władzą umysłową jest zasadniczo intelekt. co dobre moralnie. zdolności do pracy. słuch. że czegoś chcemy albo dla siebie. Pożądawcze dlatego. pochodzące od Boga. Są to zasadnicze. Zarazem są różne poziomy tych władz ze względu na strukturę bytową człowieka. ale ją wyjaśnimy. Występują w tej definicji dwa terminy. Pożądanie umysłowe nazywamy wolą. Jest to w bytach ukierunkowanie. Może ta definicja wyda się na początku trudna. jakie one są. albo dla kogoś innego. jest istotą decydowania: chcę czegoś dla siebie lub dla kogoś. Oddzielną czynnością w człowieku jest poznawanie i oddzielną czynnością jest decydowanie. słuchu. Są władze na poziomie zmysłów i są władze umysłowe czy duchowe. Ze względu na istniejącą kulturę jest dla nich tak bolesny brak sprawności ruchu. czym w ogóle są sprawności i jak się je definiuje. Mamy według tego podziału poznanie zmysłowe (wzrok. możliwości prawidłowego rozumowania. na to co korzystne. którego działaniem jest rozpoznawanie rzeczywistości. Te usprawnienia czy sprawności 37 są - powtórzmy - stałymi .

Często zresztą ten poziom uświadomień uzyskuje przewagę. o spotkanym człowieku czy o spotkanym bycie. Widzimy własność odrębności. Usprawnienia właśnie eliminują błąd w poznaniu. Występują w nim zasadniczo dwie sprawności: wiedza i mądrość. usprawnieni. czy grzech w sensie religijnym. Ważna jest tutaj wiedza. To 38 . które dotyczą intelektu i które dotyczą woli czyli władz poznania i decydowania. Rozpoznajemy go w jego bytowej własnej odrębności. powiązanych ze sobą. co jest dobre. Jest to umiejętność zbudowania pewnego obrazu tego spotkanego człowieka. wykształceni przez kulturę. które dotyczą poznania wyraźnego. Wyklucza się tutaj błąd świadomy. Sfery poznania dotyczą sprawności. Łatwo to odróżnić na przykładzie różnicy między dziećmi i dorosłymi. którą nazywa się sprawnością pierwszych zasad. czyli porządku uświadomień. że ten człowiek jest tu po prostu i że jakaś jego część nie znajduje się poza nim. który w sensie religijnym jest grzechem. dających pewien obraz o spotkanej osobie. Małe dzieci nie mają jeszcze wiedzy. Chodzi tu o to. do którego dąży rozum. Wykluczają grzech w sensie religijnym. jednego bytu od drugiego. drugi poznaniem wyraźnym lub poziomem świadomym. Nie oznacza to. oczywiście. Natomiast ludzie dorośli. Najpierw problem poznania. Co to jest sprawność wiedzy? Nie jest to na pewno erudycja. co rozumne lub intelektualnie prawidłowe. na którym nie ma jeszcze uświadomień. Tu wraca temat usprawnień. z książki. dobro jest tym. każdego przedmiotu. a zarazem to. jest taka sprawność. nie mają pojęć. czy tego spotkanego bytu. W ta kim razie najpierw omówię te usprawnienia. funkcjonują na tych dwóch poziomach: na poziomie niewyraźnym i na poziomie wyraźnym czyli na poziomie uświadomień. Ta sprawność pierwszych zasad to swoiste rozpoznawanie i odróżnianie jednego człowieka od drugiego. czy usprawnienia całego poznania wykluczają błąd. ale są ludźmi i mają typowo ludzkie władze.ukierunkowaniami do tego. Usprawnienia intelektu. W poziomie niewyraźnym. Otóż wyróżniamy dwa niejako etapy tego poznania. czerpana np. w tym poziomie jeszcze nieuświadomionym. Sprawność wiedzy jest umiejętnością zebrania jakichś sensownych informacji. Jak określa się dobro moralne? Zasadniczo dobrem jest to. z encyklopedii. co zgodne z intelektem lub rozumem. Reagują na poziomie niewyraźnym. Krócej mówiąc. Ważniejsze są dla nas te sprawności. że człowiek na przykład różni się do rzeczy. Jeden z etapów nazywa się poznaniem niewyraźnym. na poziomie.

Mądrość jest bardzo ważną sprawą. czyli niejako konfrontowanie prawdy z dobrem. Bez mądrości trudno sobie wyobrazić i funkcjonowanie człowieka. Jak się ją wyjaśnia. Natomiast mądrość jest sprawnością widzenia razem przyczyn i skutków jakiegoś działania. różne dzieła czy przedmioty same w sobie nie są ani dobre. mianowicie roztropność. Tu wyjaśnia się. polega na utrwalaniu w materiale fizycznym tego. są następujące. Takie jest podstawowe dążenie człowieka. Samo 39 . Mówi się także. co się wymyśli. Sprawność sztuki. czy tym nożem będę kroił chleb. czyli sprawność wytwarzania. a mianowicie roztropność. Decyduje ona o dobru moralnym. Chciałbym jednak omówić szerzej cztery główne sprawności. że np. że każdy człowiek pragnie dla siebie dobra. Jest tu jeszcze sprawność wytwarzania. Zauważmy. Podobnie jest z energią nuklearną. prawdy o kimś z dobrem dla niego. Jest to wytwarzanie dzieł. ani złe. To od mojej mądrości zależy. umiarkowanie. sprawiedliwość i męstwo. Natomiast sprawności. która też jest potrzebna. że wszystkie są po prostu skutkiem głupoty.jest sprawność wiedzy. dotyczące postępowania. które już wszyscy znają. Gdy się studiuje historię wojen. Znaczy to. które są najpierw pomyślane. to wyraźnie widać. co nie jest faktycznie dobrem. Każde działanie ma jakiś cel i wybranie tego celu jest skutkiem mądrości. Nie jest ona jakąś całą erudycją książkową. przy pomocy przykładów. które wymieniłem. umiarkowanie. Na przykład nóż. Nawet jeśli wybiera coś. czym ona jest? Można ją ukazać na przykładzie działania. że niepełnosprawność w aktualnym pojęciu czy ujęciu dotyczy najczęściej tej sprawności: sprawności sztuki. Mądrość więc i wiedza są sprawnościami. nazywana też sprawnością sztuki. to chce przez to uzyskać jakieś dobro. bo są to katechizmowe cnoty. czy zabiję człowieka. Z kolei w poziomie poznania wyraźnego są to sprawności. co dobre. sprawiedliwość i męstwo. o dobru człowieka. że wybieramy to. Otóż bardzo ważną cnotą czy sprawnością jest roztropność. Mądrze muszę wybrać sobie cel działania czy jakiś cel dążeń. Ta sprawność polega na tym. lecz w innym porządku. że pokój jest skutkiem mądrości. które dotyczą poznania. Najpierw w poziomie poznania niewyraźnego jest sprawność pierwszych zasad postępowania. i jakiejkolwiek wspólnoty. Można nawet powiedzieć. czy na przykład ujmowania skutków mojego działania. że jest to widzenie jednoczesne prawdy i dobra.

Oczywiście. 40 . gdy rozum czy intelekt na to pozwala. a władze dotyczą istotowej warstwy człowieka. Natomiast umiarkowanie dotyczy uczuć. czy między ludźmi . jest właśnie sprawiedliwość. gdy jednak nie pozwala. głęboka nienawiść. Coś każdemu się od nas należy. W związku z tym potrzebne jest umiarkowanie jako cnota opanowania lub pohamowania uczuć. że w ogóle jestem. Wyzwala relacje istnieniowe. Człowiekowi co innego. I sprawnością. jest jeszcze we mnie czynnik decydujący o tym. co w człowieku jest podstawą tego. co się komu należy i że nam łatwo ten podział dóbr realizować. ponieważ są niezbywalne. Istnienie. Wtedy do zwalczania tak silnego uczucia potrzebne jest męstwo. które budują wspólnotę. Sprawiedliwość jest sprawnością. żeby człowiek nie dawał się za bardzo poddawać uczuciom. czym człowiek jest. może im ulegać. Nie jestem pomyślany.to dążenie musi być roztropne.co nazywamy religią. tylko jestem. powstrzymanie uczucia. która powoduje. co zgodne z intelektem mądrym. Dowiedzieliśmy się już. relacjach. czy służą jakiemuś celowi? Powiedziałem na wstępie. decyduje także o pewnych odniesieniach. Budują poważne związki między osobami. czy umiejętnością oddania każdemu tego. co się mu należy. że w danej sytuacji potrafię wybrać lepsze wyjście. że sprawności dotyczą władz. Nie wystarczy bowiem zwykłe umiarkowanie. nadzieja i miłość. Natomiast oprócz tego. jakieś namiętności. żebyśmy się zastanowili po co są sprawności? Czy one są tak same dla siebie. ale dotycząca postępowania. że powodem tego jest w nas akt istnienia. Chodzi o to. czym jakiś byt jest. Właśnie te relacje istnieniowe. np. Kolejną. ponieważ budują się na tym.co nazywamy humanizmem. jeżeli są to uczucia silne. to uczucia nie powinny w nas dominować. nie jestem wyobrażony. czyli dotyczą tego. Roztropność jest taką sprawnością sytuacyjną decydującą o tym. Chodzi teraz o to. że czymś jestem. że jest on realny. czyli ku temu. i między człowiekiem i Bogiem . czy raczej kimś jestem. takie jak wiara. są zasadniczo relacjami. podobnie jak istota. Umiarkowanie nie wystarcza. co dobre. że wiemy. Bogu co innego. Cel działania lub dążenia będzie osiągnięty dobrze pod dwoma warunkami: jeśli będzie mądrze obrany i roztropnie osiągnięty. ostatnią z tych sprawności jest sprawiedliwość. Definicja sprawności jest więc jasna: sprawności są stałymi ukierunkowaniami władz ku temu. Jest to bardzo ważna sprawność sytuująca się gdzieś na pograniczu intelektu i woli.

Nazywa się je też cnotami teologicznymi. moja naturalna miłość. są apelem o wlane powiązania (to się tak nazywa w teologii). i ochrona religii. czy potrzeba było kogoś. Każdą modlitwę katolicką kończy się tym wyrażeniem. W Objawieniu Bóg objawia swą miłość i zaprasza zarazem do przyjaźni. czy łatwo sformułować tezę. że Bóg istnieje. wiarę i nadzieję. że człowiek . kto by w sobie przekazywał niejako te powiązania. w tym dotarciu do Niego. o czym często się mówi. natomiast o charakterze tych relacji dowiadujemy się z Objawienia. Potrzeba było osoby. Otóż z pozycji filozofii możemy stwierdzić. że Bóg istnieje i określam naturę Boga. skierowane do Boga. Takie nawet jest wyróżnienie liturgiczne: „przez Chrystusa”. kto by był zarazem Bogiem i człowiekiem. wiążących Go ze mną. To jest cel sprawności.jakkolwiek jest w stanie swą naturalną miłością. Nie ma czegoś takiego. Celem więc sprawności jest ochrona relacji istnieniowych. możemy omówić relacje stwarzania czy stwarzanie. Na czym polegają relacje człowieka z Bogiem? Różnice w budowie bytowej czy ontycznej relacji między człowiekiem i Bogiem są tak duże. że sprawności nie są same dla siebie.powiązań z innymi osobami. W związku z tym. ponieważ Bóg właśnie je daje. możemy nawet wskazać na atrybuty Boga. czyli ochrona humanizmu .nie jest w stanie dotrzeć do Boga. Spójrzmy od tej strony na Objawienie. Teraz chciałbym trochę powiedzieć na temat powiązań z Bogiem. mówiąc takim prostym językiem. Te wlane powiązania nazywa się cnotami Boskimi. czyli o wlaną miłość. co istnieje. W filozofii stwierdzam. z ludźmi w ogóle. To Bóg musi pomóc.Jeśli tak się to widzi. Potrzebny był ktoś. czyli powiązań z Bogiem. czy łączył powiązania człowieka z Bogiem. W Objawieniu Bóg mówi mi o swoich relacjach. wiara i nadzieja. po prostu budowaniu humanizmu i budowaniu religii. Dzięki narodzinom Chrystusa możemy łączyć się z Bogiem. Chrystus dokonał w sobie poprzez Wcielenie połączenia natury ludzkiej i 41 . to łatwo wskazać. Sprawności w związku z tym. czyli służą trwaniu lub intensyfikowaniu relacji osobowych. o co chodzi w filozofii i w teologii. czyli wiążących Go z człowiekiem. wiarą i nadzieją osiągnąć jakoś drugiego człowieka czy dotrzeć do niego . dotycząc istotowej warstwy człowieka. Nie są to jakieś ozdobniki człowieka. o jakichś tarciach pomiędzy filozofią i teologią. Jest to najbardziej skrótowe ukazanie. służą temu.

mądrość. przyjdziemy doń i zamieszkam w nim”). jest zbawieniem. Kościół więc jest dla wszystkich ludzi miejscem zbawienia. we wlanej miłości. Są jeszcze inne sposoby pomocy Boga człowiekowi w budowaniu powiązań z Bogiem. zmartwychwstanie i Kościół. ale je wymieńmy: bojaźń Boża. w cnotach teologicznych. ani socjologiczną. aby właśnie chronić powiązania z Bogiem. co powiedziałem we wstępie. wiążąca nas z Bogiem. Chrystus musiał powiedzieć o odkupieniu. a porzucenie grzechu zawsze dokonuje się w jakimś bólu. chronią zasadniczo relacje ludzi. rozum. Szczegółową pomocą są cnoty wlane. co nazywamy organizmem nadprzyrodzonym. tym miejscem. Potem następuje Zmartwychwstanie. mianowicie dary Ducha Świętego. Bóg wywołuje coś. rada.Boskiej. ponieważ Kościół nie jest wspólnotą ani polityczną. co w teologii nazywa się organizmem nadprzyrodzonym. Także znamy je wszyscy z katechizmu. bo miłość. To jest właśnie struktura 42 .23: „jeżeli ktoś Mnie umiłuje. Natomiast w każdym człowieku. poszczególnym. to znaczy nauczanie. W kościele więc dzieją się nasze powiązania z Bogiem. umiarkowanie. sprawiedliwość. Są one możliwe tylko przez Kościół. Znane powszechnie jako katechizmowe cnoty kardynalne. I zarazem ta łaska uświęcająca ukonkretnia się w tym. lecz jest wspólnotą miłości. męstwo. omawiane poprzednio. Słyszeliśmy już tę definicję. albo cnoty moralne i są one analogiczne do sprawności naturalnych. w którym człowiek może dotrzeć do Boga. które polegało na cierpieniu dlatego. Łaska uświęcająca jest to obecność Boga w nas (Jan 14. że był grzech. aby w jakiś sposób chronić te powiązania z Bogiem. analogiczne do sprawności naturalnych. umiejętność. pobożność. Odchodząc Chrystus pozostawia Kościół. który jest Jego mistycznym ciałem. wspólnotą relacji istnieniowych. Sprawności. czyli chronią humanizm. analogiczną w pewnym sensie do naturalnej struktury usprawnień. Podstawą tego „organizmu” nadprzyrodzonego. Stał się swoistym środowiskiem. Ten organizm nadprzyrodzony stanowią następujące elementy: najpierw łaska uświęcająca. powiązanych z Chrystusem relacjami osobowy mi. ale wywołaną w nas przez Boga po to. Jego działalność na ziemi obejmuje trzy momenty. wierze i nadziei. to znaczy strukturę. czy cnotach Boskich. Natomiast to. męstwo. chroniącego w nas powiązania z Bogiem. Są to sprawności naturalne. że Kościół jest wspólnotą ludzi. wspólnotą wiary i nadziei. chroni w nas nasze powiązania z Bogiem. jest łaska uświęcająca. czyli zwycięstwo. roztropność.

cnoty wlane. czy czegoś nie potrafisz. że człowiek niepełnosprawny jest nieprzydatny. Ale to jest już mniej ważne.tego organizmu nadprzyrodzonego. Zarazem próbuje się go za wszelką cenę unormalnić. Następnie tych ludzi lokuje się w sferze działalności charytatywnej. na który się składają. W człowieku podlegają wykształceniu i wychowaniu trzy sfery lub trzy grupy władz.ukazuje się niepełnosprawnym ich jakieś nieprzystosowanie i nieprzydatność. Nic nie zastąpi tych utraconych. jeżeli są utracone. trzeba się o wszystko bardzo starać. jaki jest charakter tej działalności na rzecz niepełnosprawnych. za pozbawionych pewnych sprawności. co pewne nawyki. powiązań z Bogiem. Nasza kultura robi to znakomicie i z całą mocą. Korzystam tu z ujęcia profesora Gogacza. że najpierw . w której bardzo ładnie i jasno jest to pokazane. ale tylko w porządku tych utraconych sprawności. które utracił. dary Ducha Świętego. ale z tego. Takie zresztą programy widziałem w telewizji. cały czas mając na uwadze cel sprawności. jak funkcjonuje w nas ten organizm nadprzyrodzony. Wydaje się. że to nic. czy się państwo ze mną zgodzą . Jeszcze przez moment zastanawiamy się. w porządku tych głównie psychologicznych momentów. których się uważa za niepełnosprawnych. wola. Chciałbym omówić to. powiązań z ludźmi. Jest ona szeroka instytucjonalnie. To jest ochrona powiązań z osobami. z książki „Modlitwa i mistyka”. To jest smutne. że z tym można sobie jakoś poradzić. Najpierw intelekt. jeszcze raz powtórzmy. życie takiego usprawnianego człowieka. Na czym polega wykształcenie intelektu? Wykształcenie 43 . mianowicie intelekt. a także uczucia. Jednak uczuć dotyczą nie tylko sprawności. które po prostu w nas są. I teraz chciałbym omówić wykształcenie i wychowanie tych poszczególnych władz. co wiem. Jak się uzyskuje te sprawności. w sferze pewnej pomocy. czy jakoś rekompensować te sprawności. łaska uświęcająca. że należy rozwijać wtedy te sprawności. że należy rozwijać inne sprawności. skąd one się biorą? Otóż najbardziej zwyczajnie. ale najpierw zastanówmy się.i nie wiem. I to jest pewien moment psychologiczny. jak we współczesnej kulturze próbuje się pomagać tym. Na siłę próbuje się zastąpić. natomiast innych jest dużo więcej i sądzę. jak można to sobie wyobrazić: poprzez wykształcenie i wychowanie. Wykazuje się. że nie masz czegoś. Natomiast wydaje się bardziej. Otóż punktem wyjścia w tej działalności jest przekonanie. ponieważ w tej pierwszej części wyszliśmy od rozważań nad kulturą.

który będąc w obozie. natomiast przy dobru musi trwać wola. co jest cenne. Wolność nie polega też na niezależności od czegokolwiek. Następnie wola. Wykształcenie uczuć to po prostu uwrażliwienie ich na piękno. Jeśli intelekt trwa przy tym. na szerokiej możliwości wyboru. inne mniej cenne. czyli zwierzęciem. jeśli przy niej trwa. lecz tylko to. którą rozpoznał i którą zaakceptował jako cenną. co najmniej 44 . Musi być w tym usprawniona. Mówi się o niej. chociażby od przyciągania ziemskiego. Męstwo dotyczy woli. że coś jest. jak sądzą egzystencja-liści. Zarazem jest to klasyczna teoria wolności. czym to jest. jako ważną.tak się to określa w języku filozoficznym . Wykształceniem woli byłaby więc taka sprawność. Uczucia. co jej na przykład podsuną uczucia czy władze zmysłowe. że nie wybiera ona czegokolwiek. bo te wybory zawsze są ograniczone.czyli jest ujęciem tego. to na skutek wychowania intelektu. bo zawsze będę od czegoś zależny. Sam intelekt może trwać przy prawdzie. czyli władza decydowania. Dlaczego na piękno? Uwrażliwienie na piękno uczy wyboru tego. przy tym. że intelekt trwa przy prawdzie. nie dał się odsunąć od tego. Wykształcenie polegałoby w tym przypadku na takiej sprawności woli. że jest władzą pożądania. gdyż niekiedy trwanie przy jakimś dobru wymaga męstwa. co uważał za cenne. i tego. Natomiast wychowanie woli polega na jej umiejętności trwania przy tym. A więc wychowanie woli to takie jej usprawnienie. Są różne prawdy: jedne są cenniejsze. że trafia on na prawdę. przy Bogu przede wszystkim. Wola. pozostał wolny. w życiorysach ojca Kolbe. Takie są przeczucia poetów: można być człowiekiem uwięzionym i zarazem głęboko wolnym. A mówiliśmy. że prawda w sensie intelektualnym jest ujęciem pryncypiów . W klasycznej definicji wolność polega na trwaniu przy prawdzie i dobru zarazem.intelektu polega na uzyskaniu takiej sprawności. lecz tylko to. Otóż jej także dotyczy wykształcenie. drzewo jest drzewem. co cenne. że nie wybiera ona sobie czegokolwiek. od którego nigdy nie można się wyzwolić. Ukazuje się to np. czy klasyczna definicja wolności. przy prawdzie. którą rozpoznał jako cenną. a pies jest psem. Człowiek jest człowiekiem. co intelekt wskazuje jako cenne. że trwa ona przy tym. Wolność nie polega. co dobre. Natomiast wychowanie intelektu jest uzyskaniem takiej sprawności. czyli chcenia czegoś dla mnie lub dla kogoś innego. o czym poinformuje ją intelekt. Trwał przy prawdzie. co jej wskaże intelekt jako cenne.

Są potrzebne. Uczucia więc nie są najważniejszą w nas władzą. czy najmniej niedoskonałości. co może wywołać konflikty. Natomiast wychowanie uczuć polega na czym innym. Niektóre pedagogiki głosiły negację uczuć. co rozpoznaję. Ujmując to wszystko całościowo trzeba powiedzieć. zresztą stanowią pewne piękno człowieka. czy tego. np. a nie niszczone. tak łaska uświęcająca jest istotą organizmu nadprzyrodzonego. podstawą naszych odniesień do Boga. Jaki jest ważny tutaj moment? Ta naturalna warstwa w 45 . Nie radzi się ich niszczyć. Natomiast uczucia mają być podporządkowane. lecz tylko to. braków. czyli to. czy widzenia dobra w tym. Uczuciami nie da się dotrzeć do drugiego człowieka. zarazem sprzężona jest z nim wola. Najważniejszy jest intelekt i wola. co na przykład posiada najmniej braków. wtedy nie różnilibyśmy się od zwierząt. niedoskonałości. Dlatego uczucia kształci kontakt z pięknem. W związku z tym uczucia muszą być tak wychowane. stoicy radzili niszczyć uczucia. Nie wybieram wtedy czegokolwiek. Czy tak samo funkcjonuje ten nadprzyrodzony układ sprawności w człowieku. czyli władza decydowania o tym. Gdybyśmy kierowali się tylko uczuciami. Polega na panowaniu nad uczuciami.niedoskonałe. do czego dążę i czego unikam. bo wtedy może być podstawą niszczenia. lecz nie może w nim dominować. natomiast dary Ducha Świętego pozwalają nam odbierać natchnienia Boże. Uwrażliwienie to jakiś smak estetyczny. że wychowanie i wykształcenie człowieka są uzyskaniem takiej wewnętrznej struktury. Zasadniczą wartością w człowieku. który towarzyszy człowiekowi. To jest element. co wybieram i czego nie wybieram. One tylko muszą być podporządkowane intelektowi i woli. jak się niektórym zdaje. co nazywa się metanoią i zarazem uzyskaniem mądrości. czy najważniejszymi władzami w człowieku są intelekt i wola. Nie są one niepotrzebne w człowieku. On rozpoznaje prawdę. Cnoty wlane pozwalają nam na kierowanie się do Boga. co nazywaliśmy organizmem nadprzyrodzonym? Tak jak usprawnienia intelektu są istotą wykształcenia i wychowania człowieka. Mądrością jest wiązanie prawdy z dobrem. a nie uczucia. Uczucia są odniesieniem do pewnych moich wyobrażeń. co ma najmniej skaz. żeby słuchały intelektu i woli. Uzyskanie takiej struktury podporządkowań w człowieku jest spowodowaniem przemiany człowieka. by dominującą władzą w człowieku był intelekt. Nie mogą jednak w nim dominować. Rzeczywistość może okazać się inna niż moje wyobrażenia. który stanowi jego piękno.

czy na niej zasadza łaska uświęcająca. przygotowanie się do tego. na której Bóg włącza się w nasze działania i próbuje poprawić różne pomysły człowieka. jest to usuwanie tego. czy bardziej walczy o to.biczowania się. nie da. bo nie będzie miał na czym tego zbudować. W drodze oszczędzania nabywamy zasadniczo tych sprawności nabytych. bo protestanci widzą to inaczej. takie na przykład jak łagodność. Inaczej mówiąc. także w kontaktach z ludźmi. pokorę. jak funkcjonują właśnie sprawności. co naturalne niż o to. Na czym to przygotowanie polega? Najpierw jest to usuwanie wad. buduje się na tym. cierpliwość. Każdemu człowiekowi coś innego przeszkadza w kontakcie z Bogiem. wewnętrzną ciszę. na sprawnościach nabytych budują się cnoty wlane. bardzo zresztą trudnym w życiu religijnym jest droga oświecenia. Przygotowuję fundament. I to usuwanie wad uzyskuje się przez umartwienia. czyli właśnie usuwanie wad. Na naturze ludzkiej buduje się. usprawnienia. zarazem cnoty teologiczne na trzech drogach życia religijnego. Tym fundamentem całej nadprzyrodzonej warstwy człowieka muszą być naturalne sprawności. co nadnaturalne. Uzyskujemy też owoce tej działalności. że . władze. Teraz chciałbym omówić pokrótce. co przyrodzone. To. że po prostu gmach trzeba budować na jakimś solidnym fundamencie. że Kościół bardziej zabiega.nie będę się wychowywał. Nie dla każdego jest dobry ten sam sposób. co nadnaturalne. Tę drogę charakteryzuje dominacja moich działań w życiu religijnym. stanowiących w sensie religijnym podstawę grzechów głównych. że w tym czcigodnym podziale życia religijnego (bo pochodzi on z VI wieku) pierwszą drogą jest droga oczyszczenia. Nie zawsze idzie to łatwo.powiedzmy . czy skutki sprawności nabytych. A ten paradoks wynika z tego. ponieważ ten podział był już tu zasygnalizowany. czy następuje często.człowieku i ta nadprzyrodzona nie istnieją obok siebie. Otóż mówiono.powiedzmy . Umartwienia to nie są jakieś . więc mówi się. czy to. Karol Wojtyła w swoim „Elementarzu etycznym” mówi. Nie jest tak. co innego powinien usunąć. co przeszkadza mi w kontakcie z Bogiem. Droga oświecenia jest to ta droga. a tylko pomodlę się i Bóg mi da wszystko. Następnym okresem. To jest ważny moment. używając terminu Karola Wojtyły. że w tym okresie może nastąpić. To są właśnie owoce. kryzys życia 46 . aby Bóg mógł we mnie działać. Umartwienia wobec tego są indywidualne. co nadprzyrodzone.

Człowiek bowiem jako ktoś mający dużo gorsze rozeznanie w sprawach swej więzi z Bogiem musi Bogu zawierzyć. Tak jak ciemna noc w sensie religijnym kończy się. Chciałem zwrócić uwagę. tak się mówi.jak się mówi . o głupstwo nie ma się co kłócić. wzajemnego uzgodnienia. albo jej przezwyciężeniem i jakimś większym zaprzyjaźnieniem się z Bogiem. natomiast w przypadku ludzi trzeba sobie nawzajem ustąpić. że przetrwam okres kryzysu. Natomiast w przypadku kryzysów miłości między ludźmi potrzebna jest łagodność.używając starotestamentowego porównania . Paweł mówi. czyli zaczęcia się w nas oczyszczeń biernych. Jest ono potrzebne. Okres zjednoczenia charakteryzuje się przewagą działań Boga w życiu człowieka. czy . żeby poradzić sobie jakoś z własną psychiką i nie zrobić głupstwa. że to ja muszę Bogu zawierzyć we wszystkim. To. nazywany ciemną nocą duszy. to żyje i działa we mnie Chrystus. ponieważ Bóg niejako oświeca człowieka. bo inaczej może się skończyć ateizmem. Te wymagane tu usprawnienia czy pewne sprawności decydują o tym. W sprawach więc nieważnych mogę ustąpić. „okres dotarcia”. ten okres trochę inaczej tu przebiega niż w przypadku Boga. Jak się okazuje. trzeba także mieć pewne usprawnienia. że zupełnie podobnie dzieje się w miłości między ludźmi. albo rozstaniem czyli ateizmem. żyję ja. który podzielił życie religijne na trzy okresy. to według Ewagriusza z Pontu.konfliktu z Bogiem lub walki z Bogiem . jak i w okresie ciemnej nocy duszy. czy go poprawia. Oczywiście. Zarówno w okresie tych konfliktów między ludźmi. Jeżeli jednak jest to kryzys w miłości z Bogiem. jak św. albo po prostu rozejściem się czy zerwaniem. już nie ja. przejdę w okres zjednoczenia. aby ten okres jakoś przejść. następuje okres zjednoczenia. Zarazem jest potrzebna cierpliwość.potrzebne jest męstwo. Na przykład taką potrzebną teraz sprawnością jest męstwo. większość polskich ateistów to ludzie. Jeśli oczywiście to przejdę bez większych kłopotów. Jest to jednak podobne w sumie zjawisko i podobnie się ono kończy. to potrzebne jest także posłuszeństwo. bo w przypadku Boga jest tak. Aby to przetrwać. w których załamało się życie religijne.religijnego. Jeśli przejdzie się ten kryzys. jeśli okres tego kryzysu jakoś przetrwam. Jeśli ono się nie załamie. gdyż ciemna noc duszy jest psychicznie bardzo ciężkim okresem. bo tak się nazywał autor. W tym 47 . Identycznie jest w relacjach między ludźmi: albo kończą się one takim zadzierzgnięciem tej przyjaźni czy miłości. Cierpliwość łączy się z męstwem. W tej miłości też musi nastąpić. który jest drogą oświecenia.

co mnie boli. oczywiście. To jest istota zaufania. Ta sprawność postępowania wobec ludzi i Boga to pokora i łagodność. dar bojaźni Bożej? To. Człowiek porównuje siebie z świętością Boga i widzi. bo tak chce Bóg. Potem dar pobożności. coś ciężkiego. czy obrazem tęsknoty. Jego skutkiem jest głównie wytrwałość. Muszę przetrwać coś. I dlatego są „błogosławieni pragnący sprawiedliwości”. Sprawiedliwość łączy się z wytrwałością. To owoce darów Ducha Świętego. połączone z ich owocami. którzy wybrali Boga. która wymaga męstwa. Zarazem płacz jest pewnym obrazem żalu za grzechy. do kontemplacji Boga. A to jest właśnie ubóstwo. Te owoce daru bojaźni Bożej ujęte są w błogosławieństwo „ubodzy w duchu”. Następny dar to dar umiejętności. Skutkiem tego jest pokuta. Zarazem kontemplacja i mądrość pogłębiają miłość. Mimo że tęsknię. Piątym darem Ducha Świętego jest dar mądrości. Wywołuje to w nas pokutę. Łączy się go z błogosławieństwem: „błogosławieni płaczący”. nie jest strach przed Bogiem jako mściwym Zeusem.okresie dominują dary Ducha Świętego i przejawia się ta dominacja przez owoce darów Ducha Świętego. na przykład poczekać na zjednoczenie z Bogiem. ją głównie stawiają na piedestale. które są ujęte w osiem błogosławieństw. że mam poczekać. ale zarazem różnice między relacją z Bogiem a relacją z kimkolwiek innym. zauważyli Go i widzą ten swój dystans. Otóż mądrość przygotowuje nas do kontemplacji jako pewnej formy modlitwy. Co to jest ta bojaźń Boża. Człowiek jest kimś dużo mniej doskonałym od Boga. są ujęte w błogosławieństwa. Ten dar wiąże się więc z błogosławieństwem „błogosławieni cisi". zaczekać i mieć nadzieję. Darem Ducha świętego jest bojaźń Boża. że mam zaufać. Dlaczego płaczący? Otóż płacz jest najpierw przejawem tęsknoty. Dlaczego? Dlatego. „Błogosławieni ubodzy w duchu”. Dar umiejętności wspomaga nadzieję. Ubodzy w duchu to właśnie ci. że mądrość jest to 48 . Dar męstwa. Z te go względu chciałbym teraz omówić dary Ducha Świętego. mam czekać. Jest to ujęcie o dużej urodzie i dlatego chciałbym je przedstawić. Dar pobożności jest sprawnością właściwego postępowania wobec ludzi i Boga. że wychodzi tak mało korzystnie. podanych w Ewangelii. Jest to umiejętność widzenia wszystkiego w odpowiednich proporcjach. czy najważniejsze z tych owoców. Ubodzy w duchu cenią tylko tę relację z Bogiem. Z tego wynikają wnioski: pierwszym wnioskiem jest tu pokora. Otóż on mnie uczy.

To jest istota działalności apostolskiej. Jeśli uznam to za dobro. jak one się budują i jak rozwijają. Uczy się. powtarzanie. jak to ciekawie jest ujęte i jak prawdziwie. Profesor Gogacz mówił. że Bóg jest dla mnie najważniejszy. Niepełnosprawni wręcz pomagają ludziom. może dotyczyć tak zwanych niepełnosprawnych. ponieważ czystość polega na tym. Na czym to polega? Tylko przypomnę te wczorajsze ujęcia. że chce się z nami wiązać. My często nie ufamy. jest to dla mnie dobro. a zarazem tego. Historia nam wykazuje. I wiąże się z nim błogosławieństwo „błogosławieni czystego serca”. Zauważmy. I mimo wszystko znów jesteśmy obdarzeni tym zaufaniem. że są nauczycielami humanizmu. Zauważmy. Jest to niezbędny dar.zarazem ujęcie prawdy i dobra. Skutki mądrości.to jest także wyrażenie profesora Gogacza z jakiegoś 49 . Jest to właśnie bardzo głębokie i zarazem bardzo wychowawcze uczenie np. Co więcej. czy pewnym przygotowaniu do bycia w kontakcie tylko z Bogiem. że Bóg istnieje. że wszystko. Wiąże się z tym darem błogosławieństwo „błogosławieni miłosierni”. Natomiast dar rady wspomaga w działalności apostolskiej. ponieważ jest to szalenie ważna sprawność. że jest to głęboko słuszne. Tym. a wszystko inne mniej ważne. czyli w czynieniu dobra drugiemu człowiekowi ze względu na Boga. obraz całej tej struktury. To jest istota czystości. ta więź z Bogiem jest dla mnie bardzo cenna. Jest prawdą. czy podważamy zaufanie. Nie spisaliśmy się dobrze. Dlatego zawsze ufają i uczą nas zaufania. czy wychowuje przez przypominanie. Otóż najbardziej widać to w osobowej relacji nadziei. że niepełnosprawni uczą humanizmu. lecz dana jest nam jeszcze jedna szansa. nadziei przez powtarzanie. to oczywiście. pomagają nam w nabyciu pewnych sprawności. Na czym to polega? Polega to właśnie na pewnej umiejętności człowieka. których nazywa się niepełnosprawnymi. Teraz mamy obraz wszystkich tych sprawności nabytych i wlanych oraz darów. nic nie przeszkadza np. że niepełnosprawni będąc niejako skazani na życzliwość drugich ludzi są strażnikami humanizmu . w uzyskaniu darów Ducha Świętego. W związku z tym można powiedzieć. jeśli spojrzę na to od strony dobra. Pokój czyniący i prześladowani. Kolejny dar rozumu przygotowuje człowieka do oglądania Boga. co tu przedstawiłem. są ujęte w dwa błogosławieństwa: „błogosławieni pokój czyniący” i „błogosławieni prześladowani”.

Robią to zawsze z wielką radością. którzy pomagają nam w Zbawieniu. Ktoś na przykład nie ma jakiejś sprawności w tym celu. co potrafią wykonać. to znaczy do Boga i do ludzi. czy wprost uczą nas zarazem miłości wobec osób. Z tego punktu widzenia niepełnosprawni byliby takimi ludźmi. Jest to ważne w sensie religijnym. czy zaufanie. Na tym to polega. może mieścić się w planach Bożej Opatrzności. by uratować czyjąś miłość. że niepełnosprawni mają także możliwość aktywnego wkładu w relacje między osobami na miarę tego. Bo właśnie w sensie teologicznym miłość. że wymagając życzliwości od nas uczą nas tej życzliwości. że pewni ludzie są pozbawieni pewnych przypadłoś ci czy pewnej sprawności. Można powiedzieć tak: to. albo by uratować czyjąś nadzieję. jako cnoty nadprzyrodzone. Należy to zakończyć myślą. wiara i nadzieja. 50 .wywiadu. po prostu sytuują nas w Zbawieniu.

Zarazem jest odniesieniem do człowieka. to powstaje humanizm. ale to odniesienie my kształtujemy. czy postawie. Jest to bardzo ważna po. co kształtujemy. Stać człowieka na takie zachowanie pełne miłości. odniesieniem jednak również kształtowanym przez Ducha świętego. powiemy. Życie religijne jest więc w naszym zwykłym życiu. że gdy my kształtujemy odniesienia do Boga i do ludzi. ale kształtowanym w nas przez Ducha Świętego. że się zawsze chroni człowieka. że jesteśmy życzliwie odniesieni do człowieka i do Boga. że w swoim wywiadzie. Człowiek kształtuje tu swoje odniesienia do ludzi. że się nigdy nie występuje przeciw człowiekowi. Na czym ona polega? Na tym. Żeby to było bardziej jeszcze przekonujące. która nazywa się humanizmem. nad czym warto się zastanowić. ale kształtowaną w nas przez Ducha Świętego.Mieczysław Gogacz DOPOWIEDZENIA 1. To jest humanizm. coś 51 . czy takie. że życie religijne jest więzią z Bogiem. dodajmy. to znaczy chronieniem człowieka. Jest tak ważna. służeniem z czcią człowiekowi. My możemy ukształtować odniesienia do Boga i do ludzi jedynie humanistycznie. Gdy tę więź w nas kształtuje Bóg. To. że właśnie całe piękno człowieka jest wewnątrz nas. Mówiąc językiem technicznym. jest humanizmem. zachęcam do zapamiętania tej formuły. ogłoszonym w „Polityce” w okresie Bożego Narodzenia 1987. w codziennym życiu. I jeszcze raz powiedzmy. W nas dzieje się niezwykłość odniesień do ludzi i do Boga.do ludzi. albo służeniem z czcią ludziom i Bogu. Wincenty à Paulo nazywa miłość jeszcze inaczej. czy szerzej . Żebyśmy mogli dalej prowadzić rozważania. wtedy właśnie jest życie religijne. czy terminologią fachową. bo człowiek jest osobą i Bóg jest osobą. co sprawia Duch Święty.stawa. że życie religijne jest owocowaniem w nas powoli darów Ducha świętego. dominowaniem tego wszystkiego. Żeby to uwyraźnić. przeciwstawmy to ujęciu. Jest ona odnoszeniem się z czcią do osób. Humanizm polega na tym. czyli więź z ludźmi i tak samo z Bogiem. nazwałem ją duchową elegancją. Św. Kryzysy w życiu religijnym Życie religijne jest powiązaniem przez miłość Boga z człowiekiem.

Duch Święty w nas utworzył. to humanizm. Inne stworzenia nie mogą takiej postawy uzyskać. co uważamy za najlepsze: różne postawy. Służyć z czcią osobom. wiarą i nadzieją. Jeżeli życie religijne jest odniesieniem. A człowiek jest właśnie i duszą i ciałem. swymi siłami. w tę więź.wyróżniającego ludzi. W katolicyzmie polskim jest moda na pewien aktywizm religijny. co uważa za słuszne i czym chce nas obdarować. który tworzy nasze odniesienia do Boga. co Bóg w nas wnosi. Z kolei musi nastąpić w nas swoiste uzgodnienie się tych dwu treści. przemyślenia. Wymaga ona posiadania duszy. doskonała jest propozycja Boga. na to. nadzieją i miłością. swoiście przegrać. życie religijne człowieka to szlachetny niezwykle konflikt między humanizmem i Duchem Świętym. Są to dane nam przez Ducha Świętego zdolności przyjmowania wszystkiego. decyzje. to obie strony mają tu coś do powiedzenia: Bóg i my. Życie religijne daje się wytłumaczyć jako dzieje tego uzgodnienia propozycji Boga z naszymi propozycjami. abyśmy się ku Bogu kierowali) ponadto przyjąć dary Ducha Świętego. Mamy dwa takie sposoby. Inaczej jeszcze mówiąc. nazywane wiarą. Sami. to znaczy przyjąć wpływ Boga i zgodzić się na ten kształt życia religijnego. wycofać swoją propozycję. że coś obmyśliłem. Ileż to może sprawić kłopotów. na czym polega zagrożenie życia religijnego (nie humanistycznego. gdy jest w nas łaska uświęcająca. nie jesteśmy w stanie dosięgnąć Boga. Pierwszym sposobem są cnoty teologiczne. (które Bóg . odnosząc się do Boga z miłością. powstaje życie religijne. Musimy zrezygnować ze swojego punktu widzenia w dziedzinie powiązań z Bogiem. Zarazem Bóg ze swojej strony wnosi w to odniesienie to. Bóg musi nam dać sposoby kontaktowania się z Nim. Drugim sposobem naszego kontaktowania się z Bogiem są dary Ducha Świętego. Gdy to wszystko kształtuje w nas Duch Święty. wniesiona w osobę ludzką przez chrzest. w tę relację wnosimy to. W to odniesienie. Są to nasze sposoby kierowania się do Boga i wnoszenia wszystkiego z naszej strony w więzi z Bogiem. coś 52 . który w nas sprawia Duch Święty. Teraz proszę zobaczyć. Musimy właśnie. Wszystkie nasze najlepsze pomysły kontaktu z Bogiem są niedoskonałe. więzią łączącą człowieka z Bogiem. co jest zupełnie inną sprawą): otóż musimy przyjąć do końca propozycję Boga.

coś robię. Uzyskujemy pewne sprawności. Dopiero zabiegamy o to. Miłość to życzliwe. jeszcze młodzieńczy. że wierzymy ludziom i że akceptujemy ludzi. Żeby je uwyraźnić. 53 . że zarazem nam wierzą i nas akceptują. Gdy bowiem człowiek nie jest akceptowany. Nazywa się on w języku ascetycznym droga oczyszczenia. że się nam wierzy. sami giniemy. który chce uzyskać pewną „elegancję duchową”. gdy właśnie tego nie czynimy. wiarą i nadzieją. musi ukształtować w nas Bóg. gdy nie odnosimy się do niego z takim właśnie zaufaniem. swoimi rozumieniami. żeby miłość i wiara stały się w nas mocne. Możemy obdarowywać swoimi przemyśleniami. jeszcze nieugruntowany. Nie ma innej drogi dla wierzących: mamy służyć z czcią ludziom i Bogu. i z punktu widzenia religii czy życia religijnego. akceptujące odniesienie się do kogoś. Wtórnym środowiskiem jest środowisko przyrodnicze. Ale sposób tej służby. swoim czasem. Mamy z czcią służyć osobom: i ludziom i Bogu. jak się pracuje na tym etapie) i następuje okres pewnych osiągnięć. To są dwa najpoważniejsze działania w zachowaniach człowieka i z punktu widzenia humanizmu. gdy się mu nie wierzy. Wszystko to jest słuszne w dziedzinie humanizmu. rozumiemy kim jest człowiek. potrzebne nam do tego. czym jesteśmy. Jest to bowiem wciąż ta sama więź. która jest miłością. Człowiek jednak nie tylko istnieje. Zanim to nastąpi. Może my wobec tego wyróżnić poziom tych odniesień jeszcze dziecięcy. Nie ma innej drogi dla człowieka. albo na trzy poziomy intensywności powiązań. które jest uznaniem pozycji człowieka bez żadnych dodatkowych motywów. swoimi sprawnościami. giną. swoją uwagą. coraz intensywniejsze. wiemy co robić. są różne kryzysy. Człowiek ponadto żyje tym. co w nas najlepsze. Potem pracujemy (zaraz powiem. abyśmy istnieli. są różne zagrożenia tych prawidłowych odniesień do Boga. tak bezinteresownie. Wiara to otwarcie się i obdarowywanie tym. Nadzieja to potrzeba trwania w takich warunkach. przyjmijmy taki. żeby był życiem religijnym. kochany. ludzie chorują. to być w warunkach takich. że kocha i wierzy. Te działania muszą stawać się w nas coraz pełniejsze. Nazywam często te więzi właściwym środowiskiem człowieka. tym wszystkim. I odwrotnie. że się nas akceptuje. lub na trzy drogi. Właśnie środowisko osób. czcigodny w teologii ascetycznej Kościoła katolickiego.realizuję. podział tych odniesień człowieka do Boga na trzy etapy. cnotami.

To w niczym nie narusza powiązań z ludźmi. przytrafiają mu się właśnie te największe kryzysy. tak zwany okres zjednoczenia. chcemy. Rozumiemy ich wartość. który nie pozwala się do końca słyszeć. w którym głosimy 54 . decydujemy się na humanizm. że stajemy się ludźmi dojrzałymi. Kończy tę drogę utrwalaniem się zaprzyjaźnienia. Jest to wspaniała sytuacja. prawdy wiary. bo wiemy. Na tym poziomie prostego zjednoczenia już nie ma odwrotu. że nie możemy się cofnąć. chcemy z czcią służyć ludziom. (Termin „proste zjednoczenie” należy do tematu modlitwy. To bowiem uczenie się jeszcze trwa dalej. nauczenie się języków. żeby Duch Święty kształtował nasze życie religijne. czy droga zjednoczenia. czy opium dla ludzi. teologii. czyli drogę tego już uzgodnienia wszystkiego z Bogiem. że Bóg nie istnieje. śmieszna teoria religii. ciężka praca. jak brzęczący za oknem jakiś motor. że jesteśmy pochwyceni. Człowiek jednak żyje i działa w tym poziomie. Czeka nas na drodze zjednoczenia najpierw bolesna. Kończą się tak zwanym prostym zjednoczeniem. Rozumiemy też to. uzyskać taki poziom. wymaga czasu. I jest dostępna nam wszystkim. czyli rozumiemy prawdy wiary. Już właśnie chcemy być w kontakcie z Bogiem. a zarazem takie owoce darów Ducha Świętego. taką intensywność miłości. W tych warunkach dojrzewa. w niczym nie narusza więzi z Bogiem. Już nie ma odwrotu. jaką głoszą marksiści. Przecież nauczenie się np. dorasta. Z kolei następuje okres apostolski. wszystko poprawić. który kończy drogę oświecenia. Przyjaźnimy się z Bogiem. wiary i nadziei. utrwala się życie religijne. a o modlitwie będę mówił innym razem). Wielu moich znajomych jest na takim poziomie. Jest to droga zjednoczenia po okresie utrwalania się więzi z Bogiem. Wtedy następuje trzeci okres w życiu religijnym. argumenty. Potem człowiek je mija. wiemy jak je chronić. umiemy określić zadania. o co chodzi Bogu. kim jest człowiek i kim jest Bóg. lecz nie dlatego. że to jest otumanienie ludzi. to znaczy taki.rozumiemy Objawienie. Droga zjednoczenia staje się więc dopiero właściwą drogą dojrzewania religijnego. grania na jakimś instrumencie. zarazem jednak nie rozumiemy wszystkiego do końca. to wszystko jest dla nas czymś takim. Na tej drodze trzeba jednak najpierw jeszcze raz spojrzeć na siebie. filozofii. jakoś uwikłani. Wtedy literatura ateistyczna w Polsce. Wobec tego w tym drugim okresie. nazywanym drogą oświecenia. Te więzi są już nie do cofnięcia. Proste zjednoczenie jest takim etapem w życiu religijnym.

Potem jest trzeci już na tej drodze zjednoczenia okres tak zwanego zjednoczenia przemieniającego. jakaś rzecz. ale są one wielkie o tyle. że nigdy nie krzywdzimy nikogo. Osoby chronią miłość. tę więź zachodzącą między nimi. że modlitwa jest właśnie najwspanialszym. Reagując na ten aktywizm. Następuje zaakceptowanie naszego życzliwego odniesienia do Boga. poza tym w tych tendencjach aktywistycznych. ten kontakt wspaniale wzbogacający człowieka. Te skutki owocują w porządku humanizmu właśnie tą szlachetnością i elegancją. o ile uczestniczą w modlitwie. Jest to bytowanie narażone na zagrożenia. bo jesteśmy w kulturze zlaicyzowanej. odniesienie. że zawsze bronimy ludzi i zawsze bronimy Boga. To zaakceptowanie jest skierowanym do Boga. w którym nasza więź z Trójcą Świętą jest naszym codziennym sposobem bycia na świecie. gdy jesteśmy ochrzczeni i zaczynamy żyć życiem świadomym. Jest to coś wyróżniającego ludzi. ja kie ta więź przynosi. która łączy osoby tym zagrożeniom podlega. więź z Duchem świętym. Jak wspaniale rysuje się życie katolickie. Modlitwa jest wyrażaniem się na zewnątrz tego.Duch Święty chronimy łączącą mnie więź z Bogiem. ale więź.radość bycia w kontakcie z Bogiem. Osoba wobec tego musi chronić miłość. chcę powiedzieć. To nie miłość nas chroni. Nie można tego kontaktu ukryć. Wszystkie inne działania są wielkie. To jest moje odniesienie do określonej osoby i tej osoby do mnie. co w nas się dzieje. świadomym w nas aktem miłości. To nie jest coś. Żeby ta miłość w nas się realizowała. W związku z tym możemy powiedzieć. jest relacją. to znaczy w poziomie naszego przejawiającego się życia religijnego. a więc ja i Bóg . najszlachetniejszym działaniem człowieka. co dzieje się na tych różnych drogach. że modlitwa jest najszlachetniejszym działaniem ludzkim. więź z Synem Bożym. To osoby chronią miłość. Człowiek chroni miłość łączącą go z drugim człowiekiem. coś ogromnie godnego człowieka. która polega na tym. Sposobem uzyskiwania tego wszystkiego jest modlitwa. Dla mnie jest to oczywiste. Nie wiem jak państwo to odbierają. życzliwe odniesienie do ludzi. że mamy pozytywne. Sama osoba podlega jak gdyby mniej tym zagrożeniom. Są to wszystkie skutki. Miłość jest więzią. Teraz rozważmy. życie religijne katolika: jest to jego więź z Bogiem Ojcem. które w metafizyce nazywa się właśnie relacją. musimy ją chronić. To nie miłość powoduje. 55 . Chrystusem. Zaczynamy tą wiarą promieniować.

przebywa w nas. To miłość nas wiąże. jakie są tego konsekwencje w naszym odniesieniu do Kościoła. tego. Jeżeli Bóg kontaktuje się z nami. Papież więc jest opoką Kościoła. Duszą jednoczącą tę wspólnotę. mój biskup i mój proboszcz. nazywana też metafizyką. jest Duch Święty. ujęty w swoim istnieniu. Tę miłość kształtuje Duch Święty. czego sami nie odkryjemy. a uczy tego. nas i Chrystusa. że odnosimy się życzliwie do ludzi. stąd Duch Święty jest duszą Kościoła. Stąd w swoim istnieniu Bóg jest jednym bytem. Stanowimy Kościół. Trzeba się uczyć rzeczywistości. to powinniśmy pogłębić te uświadomienia. Ponieważ Bóg jest bytem prostym. mieszka. W jaki sposób? A więc chcemy być wierni 56 . Uczy jej nas filozofia bytu. Może ta formuła się przyda. bez żadnych naszych zasług. Jeżeli świadome życie religijne w pierwszym etapie polega na tym. realne osoby kochające Chrystusa. a w swej istocie jest trzema Osobami. Ojciec Święty. jak personalnie zbudowany jest Kościół katolicki. i razem z Nim stanowiący wspólnotę. jest jeden. że zaczynamy uświadamiać sobie naszą więź z Bogiem. czym ona jest. Dzięki temu zaczynamy się ja koś rozwijać. że Bóg. Pogłębiamy je dzięki uczeniu się. wszystko w Nim jest bytem osobowym. Proszę zobaczyć. że Bóg nas kocha. Chrystus jest głową Kościoła. Jest nam dana dlatego. to znaczy odnosimy się do Chrystusa z miłością. na której wspiera się cała ta wspólnota. to nie jest struktura pomyślana. Łaską więc nazywamy obecność w nas Boga. To nie jest instytucja. co Bóg powiedział o sobie i o nas. Bóg powiedział nam o swoim wewnętrznym życiu. wciąż budowana Eucharystią. to znaczy realną wśród nas obecnością Chrystusa jako Głowy Kościoła. jest jednym bytem. Jesteśmy więc w Kościele tylko wtedy. gdy jesteśmy w więzi z papieżem przez swojego biskupa i przez swojego proboszcza. Jest osoba. Jako katolicy stanowimy Kościół. Jest w nas Trój ca Święta. to musi w nas być jako byt i jako Osoba. kształtować. Na nim wspiera się cała ta wspólnota. tego. Uczy nas rzeczywistości także teologia. to znaczy tą oso bą. I każda pełni inną rolę. Piotr jego opoką. Jest to obecność darmo dana.To my sprawiamy. Ta obecność w nas Boga to łaska. Synem i Duchem Świętym. Widzialną opoką tej wspólnoty jest Piotr i każdy jego następca. Mówiąc to wszystko wskazuję także na źródła pewnych zagrożeń. to są żywe osoby. natomiast ujęty w swojej istocie jest trzema Osobami: Ojcem. Kościół to Chrystus i my. na której Kościół się wspiera: Ojciec Święty. Jesteśmy więc wspólnotą osób kochających Chrystusa. Proszę zwrócić uwagę. Wtedy ta więź jest realna.

że przed miłością i grzechem. teologii miłości. bo grzechem jest czynić nie to. Staniemy się czyści jak śnieg. co dobre. że jest niszczeniem. jak się ją chroni. Naszym zadaniem jest myślenie o Chrystusie. co niszczy ludzi i nas. Ponadto sam z nami pozostał w sakramencie Eucharystii. pierwszy i centralny w katolicyzmie jest Chrystus. jesteśmy grzeszni. Wobec tego przyjmijmy to. które niszczą odniesienie do Boga w 57 . popełniamy grzech. realna moc Chrystusa. lecz o sobie. Tym samym unikamy grzechu. Wychowawcy życia religijnego znają skutki niezachowania równowagi między myśleniem o grzechu i o Chrystusie. W naszym myśleniu ma dominować Chrystus i dążenie do więzi z Nim. Po tym się go poznaje. to jest konfesjonał. Mamy poczucie nieudanych wysiłków. Jednak poczucie grzeszności każe nam myśleć nie o Chrystusie. na co dzień. Jeżeli nie uda się nam uczynić dobra. I nie pamiętamy. Eucharystia coraz pełniej buduje i wprowadza nas w Kościół. Wobec tego koniec z myśleniem o grzechu. siła. niszczeniem siebie i niszczeniem ludzi. Kontakt z Nim jest naszym kontaktem z samym źródłem życia religijnego. Przeszkadza nam w tym dążeniu przypuszczenie. Nie bardzo wiemy. że nie uczy się nas precyzyjnej teologii grzechu. Powinniśmy być wierni Bogu. W tej więzi z Chrystusem dochodzi do nas najpierw poczucie grzeszności. poczucie grzeszności. Korzystamy z tej pomocy. co dobre. co niszczące. Tę moc Chrystus zawarł w sakramentach. że nas rozgrzesza. jak się powoduje intensywność miłości. A gdy nie jesteśmy pewni. o swych grzechach. jednak nie wolno nam dać się zdominować temu poczuciu. nie uczy się nas precyzyjnej. Jest nam w tym potrzebna pomoc. lecz to. czym jest miłość. przez żal za grzechy. Najpierw zauważmy. Cechą grzechu jest to.Bogu. Pierwszą trudnością w życiu religijnym jest właśnie poczucie grzeszności. jak się ją buduje. aby czynić dobro. Tak obiecuje Pismo Św. Spowiednik zapewnia tam w imię Chrystusa. Wszystko inne jest czymś potrzebnym i ważnym tylko dzięki więzi z Chrystusem. że akt miłości oczyścił nas z grzechów. to przeżyjmy żal. i tak się dzieje naprawdę. Unikanie grzechu to czynienie dobra. że łatwo stać się białym jak śnieg (tak mówi Pismo Św. i napotykamy na pierwsze trudności. W książce „Modlitwa i mistyka” poświęciłem dużo uwagi zagadnieniu tak zwanych skrupułów. Właśnie Chrystus. Nie zawsze wiemy. Owszem.) przez sakrament pokuty. że nie czyniąc dobra. gdyż Eucharystia to żywy Chrystus.

Trzeba pójść drogą fascynacji. Postanawiam sobie. jednak nie mogą one wyznaczać naszego życia. jest nam potrzebne piękno. abym był z Nim powiązany. Wobec tego przyjmuję ten punkt widzenia. Życie religijne rodzi się w świadomej warstwie z zafascynowania Bogiem. Mówię to na odpowiedzialność Tomasza Mertona. Takie niepokoje mają ludzie delikatni. jeżeli są źle prowadzone. i gospodarz wychodzi z domu. przyzwyczajają nas do myślenia o grzechach. lecz kogoś. lecz kontakt z pięknem. może dlatego jest w nich świetna muzyka. Wymaga ono wiedzy i decyzji. wrażliwi. uwrażliwia sumienie na dobro. Rachunki sumienia. Mylimy pokusę z fascynacją. To piękno wprowadza ład moralny. co piękne. a Chrystusa zostawiamy samego w tabernakulum w kościele. że Bóg musi mnie kochać. o swych obowiązkach. Będzie się nam wydawało. a więcej rzeczom. a wokół nich piękne krajobrazy. że to ja muszę mieć sukcesy. w życiu religijnym. I często bardziej lubimy piękny krajobraz niż być przed Eucharystią. To Chrystus ma je wyznaczać. Wydaje nam się to takie nietaktowne. niedoskonałą. Właśnie przeżywamy fascynacje. które w nas niekiedy wybuchają do poziomu namiętności. że za mało poświęcamy uwagi Bogu. Często zawodzi wiedza. Jednak zafascynowanie jest tylko mobilizacją. Mamy wyrzuty sumienia. Potem mamy wyrzuty sumienia. Nagle spodoba się nam piękny obraz. Jak sobie z tym poradzić? Otóż nie jest tak źle. Według niego nie rachunki sumienia kształtują prawość sumienia. Wiążą nas z nimi nawet uczucia. Może dlatego w kościołach i klasztorach są dzieła sztuki. małą. Tak reagujemy. Marzymy o tym czymś pięknym. że będę czynił dobro. Niełatwo realizować takie postanowienie. nawet nie gościa. że organizowanie życia religijnego podejmujemy ze względu na siebie. aby Duch Święty ukształtował w nas nasze życie religijne. o ludziach. że idziemy na wycieczkę górską. Chrystus chce. Oczywiście. Właśnie uczucia. Mamy gościa. Według klasyków ascetyki nie ma innego środka. kto u nas jest zawsze. Zapominamy o Bogu. są to ambicje szlachetne. W drodze do Boga. 58 . Musimy dojść do tego. wychowuje piękno. a mamy myśleć o Bogu. Sami ukształtujemy je tylko na naszą miarę. a zarazem zależna od niej decyzja.samym początku. Nie umiemy odróżnić grzechu od pokusy. W jej świetle widzimy swą grzeszność. dla siebie. Kontakt z Bogiem ujawnia bowiem świętość Boga. Proszę zwrócić uwagę: piękno jest sposobem kształtowania w nas ładu emocjonalnego. aby mnie ono wiązało z Bogiem. które są normalnym zareagowaniem na to. I grozi nam to. osiągnięcia.

pozwala chronić ludzi. Augustyna. Wszyscy. Owszem. to stopnia jego opanowania nie należy uważać za znak życia religijnego. Budujemy też myśl ascetyczną na filozofii św. to cała kuria rzymska ucieszyła się. że wreszcie nie będzie w Rzymie kłótni i wybuchów. to będę wciąż kierował się do tej rzeczy. to ten młody człowiek w opinii wychowawców i we własnej opinii byłby wciąż na niskim poziomie życia religijnego. który inaczej rozumie człowieka i inaczej go wychowuje. że Duch Święty ukształtował nasze więzi z Bogiem. które są znakiem charakteru i wychowania w porządku humanistycznym. że gdy zdecydował się pójść na pustynię. Nie wolno mierzyć się grzesznością. nieustępliwe kierowanie się sprawiedliwością. Są to jednak dopiero osiągnięcia naturalne. Tym znakiem jest modlitwa. Jednak w tradycji chrześcijańskiej zaleca się rachunki sumienia. Należą więc do poziomu humanizmu. Gdyby więc za ten znak uważało się cnoty naturalne. Życie religijne sprawdza się inaczej. na innym rozumieniu człowieka. męstwem. sprawiedliwość. Jego zagrożeniem są sprawdzające je błędne kryteria. który z trudem dochodzi do jakiejś łagodności. Bardzo świetna pokuta. Hieronim był tak wybuchowy.Jeżeli będę myślał o jakiejś rzeczy. na łacinę. Jeżeli na przykład młody człowiek jest bardzo żywiołowy. a nie o Bogu. czy odpowiedziałem na tę miłość do końca. Tomasza. że piękno wychowuje. Tak był trudny. Hieronim zaczął się uczyć języka hebrajskiego. Należy sprawdzać. Takim błędnym kryterium jest poczucie grzeszności. do łagodnego odnoszenia się do ludzi. ponadto o temperamencie cholerycznym. niech sobie pomyślą: za pokutę uczę się języka obcego. Nie świadczą o życiu religijnym. służyć im. Uznanie ich za miarę życia religijnego jest zagrożeniem w wychowaniu religijnym. Na pustyni za pokutę św. Wiedziano. Ta tradycja bowiem często budowała wychowanie religijne na myśli św. Duch Święty skorzystał z pokuty św. takie jak roztropność. 59 . którzy się uczą języków. uzyskane w oczyszczeniu czynnym naszym wysiłkiem. czy jeszcze nie? Inne kryterium: silny charakter. wprost cnoty. Hieronima i mamy jego przekład Pisma św. Cnoty naturalne nie są znakiem rozwoju życia religijnego. wyzwala wrażliwość na dobro i tworzy w nas prawe sumienie. Tomasz z Akwinu i Tomasz Merton wspomagają nas w tym przeświadczeniu. męstwo. kształtuje ład wewnętrzny. Należy mierzyć się miłością Chrystusa do nas. To bardzo proste. dopiero cechy moralne. Silny charakter nie jest jednak znakiem. umiarkowanie. Św.

że ktoś zna pewne dziedziny teologii w sposób specjalistyczny. jeżeli religijnie normalnie się rozwijają. A różne odmiany piękna kształtują w nas 60 . Właśnie Chrystus nas oczyszcza i Chrystus nas doskonali. że posiada wysoki poziom życia religijne go. po okresie oczyszczenia.odwrotnie . Naturą życia religijnego jest więź z Osobami Trójcy Świętej. To wszystko kształtuje się w tak zwanym drugim okresie . w który. Nie damy im rady. Da im radę piękno. i sądzę. Na myśleniu o Bogu polega modlitwa myślna. Z tego.mamy w swej psychice głębokie poczucie grzeszności. Znaczy to. brać witaminy. Nie polega na myśleniu o Bogu. że rozumienie do końca prawd wiary. Czy do końca rozumiem prawdy wiary? Oczywiście. normalnie się odżywiać. że kształtuję i realizuję mój pomysł odniesień do Boga. sprawiedliwości. że będę pościł o chlebie i wodzie. Okres oświecenia jest tym okresem. który nazywa się drogą oczyszczenia. Moja próżność tym się żywi. Nie jest znakiem religijności. że jest to najlepszy pomysł pogłębienia życia religijnego. Może być alumn w seminarium duchownym nie umiejący teologii i posiadający pełne życie religijne. Nasze pomysły często są nie najlepsze. męstwie. umiarkowaniu. Właściwie jesteśmy grzeszni. sprawiedliwy. Jednak w tym okresie naszej aktywności uzyskujemy cnoty moralne. jest wspaniałe humanistycznie. mężny. Słusznie więc przyjeżdżamy do pięknej miejscowości.w okresie oświecenia. Ćwiczymy się w roztropności. Należy akcentować konieczność wiązania się z Chrystusem. Zdarza się jednak. Nie wolno jedynie tego w sobie zbyt akcentować. być w pięknym krajobrazie. nie wynika. Trudno to przed sobą ukryć. I często nie mamy poczucia. to nie powinien jeść tylko chleba i wody. nie ma co kryć. nie jest naturą życia religijnego.Kryteria jeszcze inne: pogłębione rozumienia. Zarazem tę osiągnięcia nas cieszą. Modlitwa jest sposobem wzmacniania życia religijnego. Życie religijne polega na realnej więzi z Bogiem. Powinien pić mleko. poznanie teologii. Okres życia religijnego. kształtowanej w nas przez Ducha Świętego. Wreszcie jestem opanowany. że nie jest całkiem eleganckie takie wysuwanie siebie na pierwsze miejsce. bo inaczej w ogóle nie będzie mógł się rozwijać religijnie. wchodzą wszyscy na ogół ludzie. Musimy więc pozostawać w kontakcie z pięknem. że gdy ktoś jest anemiczny. Tymczasem wiemy. W pojęciu tego oczyszczenia przeszkadzają nasze fascynacje i nasze uczucia. Na przykład ustalam. Inaczej nie przezwyciężymy swojej grzeszności i poczucia grzeszności. I mamy tu duże osiągnięcia. charakteryzuje się naszą aktywnością. że .

kulturze i technice nie gubiąc szerokiego odniesienia do Boga. co wartościowe i dobre. według Tomasza Mertona. Wtedy. samochód. gdyż rozmyślanie uczy głównie dystansu. I często się zdarza. wyboru tego. Jeżeli nie przejdziemy do wyższych poziomów modlitwy. Studium teologii jest studium. na innym etapie modlitwy. jest uczeniem się. bo wszystko rzeczywiście jest mniej wartościowe niż Bóg. którzy odchodzą. że przestaje przygotowywać się do kapłaństwa. sakramenty i ze zdumieniem stwierdza. Zapomina. że ktoś opuszcza seminarium duchowne. Trzeba je minąć. Nic go już nie cieszy. to będziemy musieli przeżyć życie w ciągłym niezadowoleniu z tego. życie religijne. która jest umiejętnością kierowania się do dobra. co mniej wartościowe. Cechą dojrzewania religijnego jest utrata tego zadowolenia z rzeczy. gdy będziemy umieli to odnaleźć. Nie wolno więc pozostać na etapie rozmyślania. Mogą też jednak odchodzić zachowując poziom modlitwy myślnej. najmodniejsze maszyny. za małe dochody. może pozostać w postawie typowej dla malkontenta. Źle czuje się w świecie rzeczy. Gdy to wszystko uzyskujemy. że obniża się w tych. Jednak zapomina o tym. Gdy ktoś nie przejdzie na wyższy poziom modlitwy. za mało piękne mieszkania. Ta modlitwa już nie jest modlitwą słów. jest już rozmyślaniem. prawdy wiary. co nas spotyka. za mało piękne krajobrazy. Cierpi. Rozmyślanie religijne uczy nas dystansu wobec rzeczy. a mianowicie pogłębienie się naszej modlitwy. co słuszne. Jest przemyśliwaniem prawd wiary. będzie umiał służyć rzeczom. a tym samym uczy nas wyboru Boga. że rozmyślanie jest studium teologii. Niektórym się wydaje. Wobec tego należy pójść dalej. czyli rozmyślania. Natomiast rozmyślanie. Jednak nie wolno zostać na tym etapie. dokonuje się w nas zarazem poważniejsza praca. Wszystko stanie się mniej zadowalające. Dobrem jest przede wszystkim Bóg. rzeczy. że wciąż owocuje w nim rozmyślanie. owocującego zdystansowaniem rzeczy. bo już nabyliśmy smaku rzeczy bardziej wartościowych. Może się zdarzyć. Jan Paweł II w swoich encyklikach uważa. Jest też pięknem. Wciąż za małe będą dla nas pensje. że wartościowy jest Bóg. że dramatem kultury współczesnej jest właśnie 61 . bo zobaczył. I uczy nas cenienia tego. że to nie jego droga.prawość sumienia. jest nabywaniem dystansu wobec tego. że nie cieszą go dobra ziemskie. dalej w odniesieniach do Boga. co wartościowe. Uczy nas cenienia tego. że rozmyślanie uczy nas prawd wiary. Trzeba pójść dalej.

Jest ono skutkiem kontaktu z osobami. co cenniejsze. co naprawdę jest cenne i dystansować to. jest zaniedbaniem troski o szczęście. Jest fałszujące. że milczy. trzeba to zrobić. Brak umiejętności na tym etapie dystansowania rzeczy. Miłość nie jest rzeczą. że Bóg istnieje i że wynikają z tego konsekwencje. Oczywiście. tematy. a zaniedbanie nastawienia na osoby. powieści. Żeby dojrzewać religijnie. skutkiem tego spotkania będzie szczęście wieczne. lecz jako środek. spełniające się w trwałej obecności z osobami. Bóg przychodzi do nas jako Ojciec. to zmienić myślenie. nastawienia się na osoby. Trudno nawrócić się. nawet jeśli kultura ukazuje nam to jako cenne. Jest ono postulatem humanistycznym. Zmiana myślenia nazywa się po grecku „metanoia” lub po polsku nawróceniem. wartościowsze.nastawienie na rzeczy. a nie rzeczy. Dodajmy. Nawrócić się. inaczej to wszystko po-klasyfikować. Bóg obiecuje nam siebie. Jest to środek do służenia osobom. Naszym losem są bowiem osoby. że źródłem dramatu jest brak modlitwy myślnej. czasopisma. że współczesna kultura przyzwyczaja nas do szukania właśnie rzeczy. co nie jest cenne. to go nie znajdziemy. Filozof bowiem wie. Bóg nie obiecuje nam szczęścia. Szczęście znajduje się w osobach. Wszystko to jest potrzebne. Czas więc zmienić myślenie. Porzucenie rzeczy jest w kulturze obecnej bardzo trudnym nawróceniem. a mianowicie nastawienie na osoby i zdystansowanie rzeczy. Nie jest postulatem religijnym. kierującej do tego. Chcę być szczęśliwy. gdyż Bóg jest też osobą. które też jest ateizujące poza środowiskami katolickimi. Między osobami musi zaistnieć wiara. Na naszą modlitwę bezpośrednio 62 . Podobnie buduje się w nas miłość do Boga. że wszystko zniekształca nam obraz Boga. a więc samochodów. poezję. I jakoś nie widać tego szczęścia. Wiąże się to z ogromnym trudem. Syn i Duch Święty. mieszkań. a nie jako cel życia. a polega to na tym. nie rozkwita w pełni. Jest ateizujące poprzez literaturę. z Bogiem. Jest to tym bardziej trudne. Zmienić myślenie to zacząć rozpoznawać to. nadzieja i miłość. Jest religią. Kon. że naszym losem i szczęściem są osoby. która buduje się w nas przez lata. Jeżeli nastawimy się na szczęście.takt z Bogiem jest ponadto czymś na wieki uszczęśliwiającym. na ludzi i Boga. żeby swoją uwagę skupić na człowieku i na Bogu. dlatego. I trzeba wywoływać w sobie zgodę na to. głównie literatura. rozprawy. wykształcenie uniwersyteckie. A Bóg nas wychowuje w ten sposób. W małżeństwach i rodzinach to szczęście gdzieś się chowa.

Człowiek umiera z głodu i z pragnienia. którą porównuje się aż z głodem. czy nas kocha czy nie. co robimy. wynagrodzenia. Chce wiedzieć. że ludzie wycofują się z życia religijnego. nie cieszy. Jak to na co dzień robić? Wszystko. Przemija radość. bardziej opanowany. Są to znaki takie. skupienie. czy dziewczyny do narzeczonego. Czasem nikt nie umie nam tej drogi ukazać. Następuje wtedy typowa w Polsce ateizacja. że wszystko robimy źle. Tęsknimy ogromnie. Ta tęsknota jest bardzo bolesna. byśmy nie szukali wdzięczności. co robimy. jakie występują w modlitwie: znak zadowolenia z życia religijnego. Proszę pomyśleć wtedy. Bóg też milczy. że to. Jeżeli coś otrzymamy. Tak samo umiera z tęsknoty. znak radości z tego wszystkiego. Nie widzieliśmy Go bezpośrednio. nikt nie chce naszej pomocy. Nie jesteśmy skupieni. że ta miłość się spełnia. Nie jest tak. W psalmach mówi się o takiej tęsknocie do Boga. I te kryteria rozwalają się w pogłębionym życiu religijnym. 63 . W miłości człowieka do Boga także obserwujemy tęsknotę na poziomie bolesnego głodu. idziemy dobrą drogą. Są znaki tego spełnienia. Proszę zwrócić uwagę na to. a nawet uważa. tak zwany wtórny ateizm. Chce nam dać siebie. Jest to poziom odniesień humanistycznych. ma być służeniem z czcią osobom. dzięki Objawieniu. nie słyszeliśmy. jest do niczego. ma często charakter właśnie tej bolesnej. mimo niepewności. sprawia cierpienie. Ten poziom wychowuje nas zarazem do pełnego kontaktu z Bogiem. porównywanej do głodu. W miłości młodych ludzi tęsknota chłopca do dziewczyny. Gdy na serio chodzi nam o Boga. pełnej cierpienia postawy. Nie budzi to żadnej wdzięczności. Takie mamy kryteria. Wtedy cała metanoia da w wyniku nastawienie na osoby i nastawienie na Boga. odwzajemnienia uczuć. zadowolenie z życia religijnego. mimo cierpienia. To tylko Bóg chce zwrócić naszą uwagę na siebie i chce. Nie wiemy. że to nie jest tak. szczęścia. Wiemy.nie odpowiada. znak sukcesu w dziedzinie cnót. Jednak każdy z nas chce już mieć bezpośrednią odpowiedź. pokój. Służyć z czcią osobom i niczego za to nie oczekiwać. że w naszym dojrzewaniu religijnym obserwujemy ogromną tęsknotę do Boga. Odnosić się do Boga z miłością i niczego za to nie oczekiwać. to cieszyć się tym darem. Jest to jakaś ogromnie elegancka droga w życiu religijnym. że nas kocha tylko dzięki wierze. że już jestem bardziej sprawiedliwy. Przetrwanie tego głodu jest tak trudne. Nic nas nie raduje. chcemy z Nim kontaktu.

ile przekonań. Taka bowiem jest konsekwencja wycofania się z życia religijnego na etapie rozmyślania. Nie poniża. następuje wtedy pełne zjednoczenie. żebyśmy żyli. która jest w Chrystusie albo która jest Chrystusem. tak. Jeżeli Bóg chce. nasze umartwienia takie czy inne. Uświęca nas spełnienie życzeń Bożych. ile tu trzeba mieć wiedzy. Stąd niektórzy święci mówili. że nas ona poniża. od miłości. Szukam miłości autentycznej. To jest dobra formuła tego zagadnienia: spełnić do końca życzenia Boga. Proszę zobaczyć. aby Go było widać. I nie wystarcza mi jakakolwiek miłość. aby już być z Bogiem. Jeżeli Bóg chce. I nagle nie wiem. że jest im wszystko jedno. Mogą być nawet w piekle. czy nie. żebym zajmował się czym innym. Ateizm w Polsce to skutki przegranej w życiu religijnym z powodu braku wiedzy o tym życiu i z powodu nieprzetrwania tęsknoty do Boga. Potrzebuję głębokiej miłości. co robię. Stąd sposobem przetrwania jest ufność pokładana w Bogu. Uświęcają nas właśnie 64 . To Chrystus decyduje. żeby taką postawę w sobie wybronić. Tak wierzyć Chrystusowi. Jeżeli nie zabiera. Nie wolno pragnąć śmierci. Jest to prawda wynikająca z miłości. Nie uświęcają nas nasze czynności. wielkiej i to ze strony aż Boga. W pełnym zjednoczeniu jest nam tak dobrze. to będę ją wykładał. Jeżeli będzie chciał. nic nie zaimponuje. że nic nas od Niego nie odłączy. żeby studenci tę filozofię poznali i rozumieli ją tak. Nie wolno umrzeć. na przykład zamiataniem ulic. to żadna z nich już mnie nie cieszy. Wtedy chcemy umrzeć. by Bóg nam się odsłonił. to nas zabierze. Jeżeli umiem dystansować rzeczy. Jak się tu nie załamać. uważając. niedobre. to podejmuję tę pracę. że chcą umrzeć. czy mamy żyć. w sposób odpowiedzialny. I to jest też zagrożenie. co z nimi będzie. gdyż jako życzenie Boga nas uświęca. Modlitwa mnie nuży. Wszyscy mi mówią. Nic nas nie odłączy od miłości do Boga. nie przeżywam żadnej radości.U nas nie ma aż tak wielu osób wychowanych w ateizmie od początku. jest nieciekawe. ani jakiekolwiek nieszczęście. Gdy ją wybronimy. jeżeli będzie z nimi Chrystus. że chcielibyśmy. ani głód. jak trzeba ją rozumieć. abyśmy mogli oglądać Go twarzą w twarz. lecz spełnienia życzeń Boga. Mogą cierpieć w ogniu. niewłaściwe. W biografiach świętych pisze się o tym. byle tylko z Chrystusem. Będę się jej uczył poważnie. czy umrzeć. życie religijne mnie nuży. której nikt nie lubi. to znaczy chce. czy dzieje się ta miłość. żebym wykładał filozofię. Nic mnie nie zachwyci. że to.

gdy niecierpliwie chciał zobaczyć w Niebie Matkę Bożą w dniu Jej Wniebowzięcia. jakie charyzmatycznie Bóg nam wyznacza. Możemy ujmować życie religijne albo od strony naszej aktywności. Bóg ich nie zmienia. To. Potem powinniśmy przy pomocy różnych środków naturalnych uzyskać wrażliwość na dobro i spełniać życzenia Boże. w jakiej proporcji jest ta więź do mojego pomysłu. Przez te znaki Bóg mówi. Często dopominamy się. Jeżeli Bóg wyznacza nam małe zadanie. co Bóg przy naszej pomocy i we współpracy z nami chce w nas osiągnąć. pozwolić Duchowi Świętemu. Św. Czasem Bóg ustępuje dzieciom. ta kie właśnie. żeby uśmiechnąć się do kogoś. aby Bóg zmienił nasz los. w jakich się znaleźliśmy. aby zmienił wobec nas swoje życzenia. co mamy zrobić. Jego życzenia są bardzo proste: pozwolić na kształtowanie w sobie więzi z Bogiem. Są one przekazywaniem nam woli Bożej. co wyznaczyły okoliczności. Uświęcają nas życzenia Boże. Spełniamy swoje zadania i zgodnie z wolą Boga wykonujemy nasze małe prace. Paweł VI mówił. Jak to się dzieje. Stanisławowi Kostce ustąpił i pozwolił mu umrzeć 14 sierpnia. to aby go spotykać. w jakim stopniu coś tutaj zyskuję. Uświęca nas właśnie to życzenie Boże. Jeżeli Bóg chce. jakie są Jego życzenia. Te raz chciałem tylko powiedzieć. Zobaczyć sens życia w tych okolicznościach. albo od strony tego. że mamy spełniać posługi duchowe takie. to spełnię życzenia Boże i to mnie uświęci. Jest sztuką zobaczenie w swym losie głębokiego sensu. Mogę zrobić tylko to. komu grozi załamanie wewnętrzne. Znaki czasu to okoliczności. które jako zadania są nam rozdzielane. Wykluczają one inne możliwości.życzenia Boże. lecz tylko mały pokoik na poddaszu. muszę też tam mieszkać. przed załamaniem się. co może niszczyć naszą więź z Bogiem. a ten ktoś mieszka na poddaszu. żebym raz w życiu uśmiechnął się do kogoś mieszkając wśród smutnych ludzi i żeby ten uśmiech uratował kogoś przed pomysłem samobójstwa. które Sobór Watykański II i Jan XXIII nazywają znakami czasu. Nie uświęcają nas wielkie działania. Tę więź z Bogiem niszczy nasze nastawienie na siebie. a nie tylko przegranej życiowej. wygląda właściwie jak gdyby nieefektywnie. Co mamy zrobić? Mamy oczywiście uzyskać cnoty naturalne. Tymczasem to Chrystus musi 65 . i jeżeli to zrobię. To właśnie dlatego nie dostaję przydziału mieszkania wygodnego. Na przykład wciąż badam. życzeń Boga. znaki czasu. będziemy mówili na innym wykładzie.

aby to. co robimy. nawrócić się. Tymczasem są to drobne. Trzeba wiedzieć. że 66 . Tymczasem prawdziwe. Chodzi o to. Normalne życie religijne katolika jest właśnie nieustannym nawróceniem. Bóg chce. co ważne. Dla niego pracujemy. nieustanne nawrócenie. Kończąc muszę powiedzieć.zyskiwać. podporządkowanie sobie nawet Kościoła. Dla niego pracujemy. pokazuję tu. Tym znakiem nie jest spokój sumienia. jeżeli ktoś stawia pytanie o to. a nie do siebie. że nie ukazałem czegoś ważnego. Jakie są kryteria. Zagrożeniem jesteśmy my. że coś niewłaściwego się zdarzyło. czym jest umiejętność przyjmowania tego. Celem wysiłku jest także Chrystus. wciąż było kierowane do Boga. nasz bliźni. że w obydwu działaniach my jesteśmy ich autorami. jest nim raczej niepokój. Ce nić wszystko zgodnie z powołaniem.był kapłanem. czym są dary. abym nauczał i był profesorem. nasze życie religijne kształtuje w nas Duch Święty przez sakramenty i przez swoje dary. Nie znaczy to. W tym celu dane jest nam Objawienie. to ciągłe robienie lepiej. że przeżywam pewien niedosyt. że sukcesem jest Chrystus. Często bowiem nam się wydaje. Nieustanne nawrócenie. abym na przykład wypiekał chleb. jak te dary w nas się przejawiają. W ten sposób nabywam humanistycznej postawy. Ta wiedza. albo chce. abym przeistaczał . I nie oceniamy tego. nastawienie na siebie. która pomaga rozpoznać to. zarazem życia religijnego. Wszystko inne jest środkiem. Oczekuję. Ocenia to Chrystus. co Bóg w nas wnosi. małe rzeczy. nasz egoizm. Jednak nie najważniejsze jest to. co dla człowieka najważniejsze. co trzeba poprawić. nawet Chrystusa. Trzeba to poznać i wiedzieć. Sumienie bowiem zawsze mówi. albo Bóg chce. Proszę zobaczyć. czy nie. Nie ma innych sukcesów. jak bardzo potrzebna jest nam wiedza religijna. nawet Boga. cenić bardziej ludzi i Boga niż cokolwiek innego. aby rozpoznać powołanie. to znaczy jakiś niepokój. że zagrożeniem życia religijnego są jakieś wielkie rzeczy. aby wciąż było czymś dobrym dla osób: dla ludzi i dla Boga. Sukcesem w życiu religijnym jest Chrystus. Człowiek bowiem jest traktowany przez Boga poważnie. pewnej duchowej elegancji. My tylko podejmujemy wysiłek. coś. Bóg mu udostępnia i ujawnia. że te dwa wysiłki są różne. Najważniejsze jest to. czy jego życie religijne rozwija się dobrze. zarazem wiedza filozoficzna. że kierujemy się do Chrystusa. Trzeba się tylko z tym zapoznać i zmienić punkt widzenia. Bóg objawia wszystko. Trzeba więc się dowiedzieć. znaki rozpoznawcze. Celem wysiłku jest drugi człowiek. Ma swój intelekt i wszystko.

Stąd początkiem wszystkich szans jest miłość. Chrystus nie jest narzędziem. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu miłości człowieka do Boga oraz sposobem upraszania tej miłości. Przeszkadza. Są dlatego wychowawcy religijni. są spowiednicy. służyć z czcią ludziom i Bogu według tego. gdy kocha. Da sobie radę. czy Bóg istnieje. Jednak. trzeba sprawdzić. żeby nas wyprowadzać z zagrożeń. żeby wiedza i decyzje były prawidłowe. Trzeba tak samo poddać kontroli wszystkie przemyślenia. spełniającym nasze oczekiwania. czy nie istnieje. czy są one służbą Bogu i ludziom. Wiedza pozorna przeszkadza w odnoszeniu się normalnym ludzi do Boga. Modlitwa i duchowość chrześcijańska Natura i odmiany modlitwy Naszą bardziej ascetyczną niż ściśle teologiczną analizę tematu modlitwy i duchowości chrześcijańskiej rozpocznijmy od określenia modlitwy. Trzeba dbać o swój intelekt. Gdy ich unikniemy i gdy utrwali się nasza więź z Bogiem. że umiem przestawić się. To wymaga myślenia i wymaga czyjejś rady. który istnieje. jest zagrożeniem w porządku wiedzy. to powstaje taki problem: jak najszlachetniej. Wcale nie. Stwarza takie trudności intelektowi. Nawrócenie polega na tym. zapewni szczęście na ziemi i szczęście wieczne. żeby w decyzjach wiedza nas wspomagała. a nie w porządku życia religijnego. często wycofujemy się z życia religijnego. żeby w pełni służyć Bogu. odejść od rzeczy i odejść od siebie. czy nie istnieje. Nastawienie na siebie jest pierwszym zagrożeniem życia religijnego. gdy brakuje nam wiedzy. 1) Modlitwa jako przejawianie się miłości do Boga Rozważmy modlitwę najpierw jako przejawianie się poziomu miłości człowieka 67 . o swoją wolę. czy Bóg istnieje. To On jest pierwszy. bo sugeruje że Boga nie ma. że człowiek nie daje sobie rady niekiedy z tymi trudnościami. trzeba mieć o Nim wiedzę i głosić ludziom Boga. Stąd. przestaje już być problemem. nie ja. 2. wszystkie działania. Nastawienie na Chrystusa jest uchyleniem tego zagrożenia. co Duch Święty swoimi darami we mnie kształtuje. najpełniej służyć Bogu? Problem bowiem. czy służbą sobie.Chrystus da mi wewnętrzny spokój. Zresztą to.

i Bóg wnosi swoje życie nadprzyrodzone. Życie religijne jako relację miłości możemy więc opisywać najpierw jako oczyszczenie czynne. przepięknych 68 . Modlitwa ustna to używanie słów dla wyrażania Bogu miłości. Ukazując modlitwę jako zespół przejawów życia religijnego możemy wyróżnić jej odmiany z etapu oczyszczenia czynnego. a więc podejmowanych przez nas wysiłków uzyskania cnót moralnych. Modlitwa w etapie oczyszczeń czynnych. łączącą człowieka z Bogiem. człowiek wnosi to. Znaczy to. z etapu ciemnej nocy jako okresu przejmowania doskonalących nas życzeń Boga lub przejmowania oczyszczeń biernych i z etapu nie tyle już oświecających nas. że pogłębianie miłości i życia religijnego jest w nas skutkiem działania w nas Boga. modlitwa jest przejawianiem się poziomu naszego życia religijnego. Ponieważ miłość jest więzią lub relacją. co z pozycji aktywności człowieka nazywa się oczyszczeniem biernym. ma cztery postaci lub odmiany: modlitwa ustna. np. co nazywa się oczyszczeniem czynnym i przejawia wywoływane w nas przez Boga pogłębianie miłości. Jest to jednak trudny okres. ile jednoczących nas z Bogiem oczyszczeń biernych. nazywany okresem oświecenia czyli przyjmowania punktu widzenia Boga. Znaczy to. Te dwie treści: przyrodzone treści życia człowieka i nadprzyrodzone treści wewnętrznego życia Boga. czym żyje. modlitwa myślna. W relacji miłości pomiędzy więc oczyszczeniem czynnym i oczyszczeniem biernym pojawia się etap uzgodnień.do Boga. a z kolei jako oczyszczenie bierne. muszą się dostosować. a ta więź miłości wraz z wiarą i nadzieją stanowi religię. by w niej Bóg ukształtował przez oczyszczenia bierne naszą miłość na miarę swej woli. Od strony przeżywania go przez człowieka nazywa się ciemną nocą miłości lub zwyczajnie kryzysem w życiu religijnym. modlitwa afektywna lub aktów strzelistych i modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. Przejawia naszą aktywność w życiu religijnym. która wspiera się na samym istnieniu człowieka i istnieniu Boga. Nasza aktywność jako oczyszczenie czynne polega tylko na udostępnieniu Bogu naszej osoby. a) Modlitwa z etapu oczyszczeń czynnych. że w tę relację.

Trzeba tu cierpliwości. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga w swoistym konflikcie. Jest to trwa nie wobec Boga bez słów. Modlitwa afektywna to już postać i przejaw naszej potrzeby częstszego kierowania do Boga myśli i uczuć. naszych inicjatyw. co nie jest Bogiem. Modlitwa myślna jest rozważaniem np. Modlitwa prostego wejrzenia lub kontemplacji nabytej. ile uzyskiwanie dystansu wobec wszystkiego. że Bóg nie akceptuje naszych propozycji. Z czasem wątpi w to. myśli i uczuć. że są niepotrzebne. że Bóg nie chce więzi osobowej z nami. ma trzy postaci lub odmiany: modlitwa kontemplacji wlanej czynnej. że Bóg istnieje. i Ducha Świętego. ujętych w różaniec wydarzeń z życia Chrystusa.. treści wypowiadanych słów. b) Modlitwa z etapu ciemnej nocy. to trwanie wobec Boga bez słów. które są wymienianiem imion osób Trójcy Świętej: w imię Ojca i Syna. zdań. 69 .słów. by człowiek przetrwał ten okres niepewności. mądrej rady. Jest odnoszeniem do Boga aktów strzelistych (krótkich westchnień. ale nie z naszej inicjatywy. Jest współprzebywaniem człowieka z Bogiem. powodujących ciemną noc miłości. tak jak umieją być z sobą kochające się osoby. Skutkiem tej modlitwy jest nie tyle poznawanie prawd wiary. Wątpi. myśli). nawet rozpaczy. modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę i modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt. że nas odrzuca. że ten kontakt jest możliwy. Wstydzi się tego. treści Pisma św. albo: chwała Ojcu i Synowi. Człowiek w tej sytuacji nabywa przekonania. nazywana też prostym zjednoczeniem. naszego sterowania życiem religijnym. lecz z powodu przyciągania nas przez Boga. Człowiek cierpi. po prostu Bóg na swój sposób kształtuje nasze z Nim więzy miłości. buncie. zarazem jednak z poczuciem. że Bóg nie chce z nim kontaktu. wciąż jednak jeszcze z dużym ładunkiem naszych propozycji. Modlitwa w etapie przejmowania oczyszczeń biernych. ciemnej nocy. swoisty kryzys miłości. Modlitwa kontemplacji wlanej czynnej jest trwaniem wobec Boga. Tymczasem dokonuje się tylko oczyszczenie bierne. myśli i uczuć. i Duchowi Świętemu.

Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej wolę, to już przejmowanie
życzeń Boga, uznawanie ich za swój program życia. Już chcę spełnić te życzenia, lecz
jeszcze ich nie rozpoznaję, jeszcze nie do końca rozumiem.
Modlitwa kontemplacji wlanej biernej doskonalącej intelekt jest nabywaniem
rozumienia prawd wiary, Boga i Jego życzeń. Już nastąpiło porozumienie. Już chcę
tego, czego chce Bóg i wiem, czego Bóg ode mnie oczekuje. Już ustają wątpliwości,
bunty. Utrwaliła się więź z Bogiem. Dokonało się proste zjednoczenie naszej woli z
wolą Boga, naszej myśli z myślą Boga, zjednoczenie przez miłość. Zaczyna się życie w
trwałej więzi z Bogiem, etap zjednoczenia lub pełnego przejmowania doskonalących
nas oczyszczeń biernych.
c) Modlitwa z etapu jednoczących oczyszczeń biernych.
Modlitwa w etapie jednoczących nas coraz głębiej z Bogiem oczyszczeń biernych,
ma także trzy postaci lub odmiany: modlitwa zjednoczenia bolesnego, modlitwa
zjednoczenia

apostolskiego

lub

ekstatycznego,

modlitwa

zjednoczenia

przemieniającego.
Modlitwa zjednoczenia bolesnego to z miłości do Boga przyjmowanie biernego
oczyszczenia z korzeni grzechów, to okres pokuty i przejęcia się męką krzyżową
Chrystusa. Zarazem jest to okres głębokiego zaufania Bogu, głębokiej wiary i nadziei,
że Bóg spełni w nas swoje życzenia.
Modlitwa zjednoczenia apostolskiego jest głoszeniem radości, że wiąże nas z
Bogiem miłość i zarazem służenie ludziom tym, czym Bóg chce ich wspomóc. To już
nie działalność społeczna, lecz wznoszenie odczytywanego w Bogu dobra, trafiającego
w potrzeby człowieka.
Modlitwa zjednoczenia przemieniającego jest ugruntowaniem miłości, jej
udoskonaleniem, wewnętrznym widzeniem Osób Trójcy Świętej i trwaniem we
współobecności z Bogiem w pełnym szczęściu, lecz jeszcze nie „twarzą w twarz”,
jeszcze w relacji wiary i nadziei. Zauważmy tu w związku z modlitwą zjednoczenia
przemieniającego, że charakteryzujące tę modlitwę widzenia Osób Trójcy Świętej nie
jest doświadczeniem mistycznym. Widzenie Osób Trójcy Świętej jest współobecnością
człowieka przez miłość z Osobami Trójcy Świętej. To widzenie oznacza realną więź już

70

utrwaloną i ujmowaną przez intelekt w jej kresie, łącznie więc z wyznaczającym tę więź
Bogiem. Jest stałym widzeniem przez obrazy zmysłowe lub przez pojęcia i
rozumowania udostępniającej się nam Trójcy Świętej.
Doświadczenie mistyczne jest krótkotrwałe, nagłe, nie wypracowywane, bez
obrazów i pojęć, wewnętrzne i bezpośrednie. Jest jednak doznaniem przez nasz intelekt
Boga jako Istnienia, a nie jako Osób Trójcy Świętej. Doświadczenie mistyczne nie
należy do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości. Nie jest wydarzeniem w
przebiegu życia religijnego. Jest raczej ze strony Boga bezpośrednim upewnieniem
wierzącego człowieka, że Bóg istnieje, że należy przeczekać ciemną noc i trwać w
więzi z Bogiem przez miłość.
Do etapów modlitwy i pogłębiania się miłości należy kontemplacja. Jest
wydarzeniem w przebiegu życia religijnego. Kontemplacja we wszystkich odmianach z
okresu ciemnej nocy miłości jest doświadczeniem przez intelekt i wolę, że trwają
łączące nas z Bogiem osobowe relacje miłości, wiary i nadziei mimo niepewności,
nieufności, buntów, cierpienia i zwątpień. Świadczymy w kontemplacji, że te relacje
trwają. Nie jesteśmy tylko pewni, czy istnieje kres relacji, właśnie Bóg, lub czy istniejąc
chce, byśmy wiązali się z Nim relacją miłości. W tej sytuacji wspomaga nas czasem
doświadczenie mistyczne, upewniające, że Bóg jest, gdy nie wystarcza nam nasza
wiedza filozoficzna o istnieniu Boga i gdy nie ufamy Objawieniu chrześcijańskiemu.
Doświadczenie mistyczne umacnia nasz intelekt, który wzmacnia naszą wolę do
pozostawania z Bogiem w relacji miłości, wiary i nadziei. Trwa nasze życie religijne i
po okresie ciemnej nocy uzyskuje etap modlitwy zjednoczenia przemieniającego,
udostępniającego widzenie Osób Trójcy Świętej.
2) Modlitwa jako prośba o miłość do Boga
Rozważmy teraz modlitwę jako prośbę o trwanie wiążącej nas z Bogiem miłości.
Modlitwa jako prośba stanowi cztery odmiany: modlitwa uwielbienia, modlitwa
dziękczynienia, modlitwa przebłagania, modlitwa błagania.
Modlitwa uwielbienia jest wyrażaniem podziwu, że Bóg jest, że istnieje, że jest
Trójca Osób, że w Drugiej Osobie Syn stał się człowiekiem przyjmując ciało z Maryi
Panny, że nas odkupił, że razem z Bogiem Ojcem posłał do nas Ducha Świętego, by nas

71

uświęcił, że stanowimy Kościół jako wspólnota osób, powiązanych przez miłość z
Chrystusem, że Chrystus jest głową Kościoła a jego duszą Duch Święty, że przez
sakramenty Chrystus uobecnia się w nas, że są święci, że są dobrzy ludzie, że my
istniejemy.
Modlitwa dziękczynienia to wyrastająca z podziwu i uwielbienia wdzięczność za
wszystko, co istnieje. Jest to jakby do wielbienia ze strony intelektu dodana
wdzięczność woli, jej dar, duchowa postawa akceptacji.
Modlitwa przebłagania jest dostrzeganiem i wyrównywaniem niedoskonałości
naszego uwielbienia i dziękczynienia. Przepraszamy za siebie i za innych. Bolejemy z
powodu grzechu, oddalającego od nas Boga.
Modlitwa błagania to nieustanne kierowanie się do Boga. Nie jest to prośba o
konkretne rzeczy. Jest to nieprzerwane zwierzanie Bogu tego, czym w tej chwili
żyjemy. Jest ofiarowywaniem wszystkiego. Jest spełnianiem miłości. Nic dla mnie.
Wszystko oddaję Bogu, gdyż miłość czyni nas darem dla osoby kochanej, darem dla
Boga, ofiarowywanym w Eucharystii.
Wszystkie te odmiany modlitwy jako prośby mogą towarzyszyć każdej modlitwie
jako przejawiającej określony poziom naszego życia religijnego. Trudniej je stosować w
ciemnej nocy, są w niej jednak często ratunkiem i pociechą. W pełni wypełniają
odmiany modlitwy zjednoczenia.
3) Ascetyczna rola duchowości
Źródłem modlitwy jest życie religijne. Stanowi ono także źródło duchowości
chrześcijanina. Modlitwa jest przejawianiem się poziomu życia religijnego. Ze względu
na pogłębianie się w nas życia religijnego ma wiele odmian.
Duchowość chrześcijańska jest przejawianiem się w nim danej odmiany
modlitwy. Ze względu na tę odmianę, modlitwa współstanowi tę duchowość razem z
typem umartwiania i pokuty, stylu życia i pracy. Dana odmiana modlitwy wyznacza
więc stosowną ascezę i dominowanie w naszej duchowości jednej z prawd wiary.
Przyjmujemy wszystkie prawdy wiary, lecz którąś z nich czynimy zasadą, organizującą
nasze myślenie i decyzje, uczucia i służenie ludziom. W okresie ciemnej nocy
przejmuje nas tajemnica Krzyża. W okresie oczyszczenia czynnego i modlitwy

72

Właśnie dana odmiana modlitwy wyznacza typ podejmowanego przez nas umartwienia i pokuty. Duchowość chrześcijańska jest więc chrystocentryczna i trynitarna. Ascetyczne środki przyrodzone stałe to właśnie oczyszczenie czynne jako uzyskiwane naszym wysiłkiem cnoty i początkowe odmiany modlitwy. albo wyborem odosobnienia w wersji zakonu lub prywatnej. wiążącej człowieka z Bogiem. To tak-że trudy wynikające ze spełnianej przez nas pracy. ustalane w refleksji filozoficznej i teologicznej. zarazem rozważając religijne wyznania świętych i objawienie odnoszących się do nas życzeń Boga. To także w naszej duchowości styl życia. ponadto czerpiąc z mądrości Kościoła wyjaśniającej naturę naszych powiązań z Bogiem. że przejawia poziom relacji miłości. W ascetyce odróżnia się wspierające nasze więzi z Bogiem środki przyrodzone i nadprzyrodzone. styl życia i pracy. wprowadzająca w określoną ascezę. Ascetyczne środki przyrodzone zmienne to wynikające z oczyszczenia czynnego i stylu życia szczegółowe umartwiania jako przezwyciężanie powiązań. Asceza jest stosowaniem środków chronienia życia religijnego. z kolei korzystając z wiedzy o bytowej strukturze człowieka.zjednoczenia bolesnego podejmujemy ćwiczenia pokutne. że organizuje ją dana odmiana modlitwy. Cechą wyróżniającą modlitwę jest to. Cechą wyróżniającą duchowość chrześcijanina jest to. zakonnego u pasjonistów lub u trapistów. zagrażających życiu religijnemu w danej chwili. Ascetyczne środki nadprzyrodzone to wniesione w nas przez Boga i wynikające z łaski uświęcającej cnoty wlane jako dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do 73 . Może proporcjonalnie do tego wybieramy styl życia np. Ascetyka określa te środki opierając się na metafizycznej identyfikacji przyczyn i skutków. u sióstr miłosierdzia lub u sióstr sakramentek. co oddala od Boga. życia osoby samotnej. Jest wyborem Boga i pomijaniem wszystkiego. Jest w związku z tym zawsze maryjna. zarazem poziom relacji wiary i relacji nadziei. wyznaczony sakramentom małżeństwa lub kapłaństwa. Wszystkie bowiem modlitwy kieruje my do Boga przez Chrystusa i kierujemy je do Boga jako Trójcy Osób. Gdyż Chrystus jako człowiek wskazuje na Matkę a zarazem na Ojca i Ducha Świętego. Cechą wspólną wszystkich odmian duchowości chrześcijańskiej i zarazem wszystkich odmian modlitwy jest ich charakter chrystocentryczny i trynitarny.

gdy ukochamy Chrystusa. stanowiących z Nim jedno mistyczne ciało. czym jest i o czym informuje Objawienie. uobecniające w nas Chrystusa. by umieć skorzystać z tego. czym jest dany środek ascetyczny. a głównie metafizyka bytu. Nie ustala bytowej struktury człowieka.Boga. czym jest modlitwa i duchowość. ale nie może nas zbawić bez nas. dane naszemu intelektowi jako wskazania. Refleksja filozoficzna jest dociekaniem tego. kochających Chrystusa. To ponadto sakramenty. Bada skutki tego zbawczego odniesienia i jego przyczyny. To z kolei Kościół jako zespół osób. jak go stosować. może bardziej niż teologia. i teologicznej. 74 . Jest dociekaniem także. gdyż najpierw należy dokładnie ustalić. Tę bytową strukturę człowieka rozpoznaje się w metafizyce bytu. czym są relacje. To zarazem dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski uświęcającej sposoby odbierania wszystkiego. wiążące Boga z człowiekiem i człowieka z Bogiem. Ascetyka musi więc posługiwać się zarówno filozofią jak i teologią. To zarazem przykazania i rady ewangeliczne. którego duszą jest Duch Święty. Aby te wyjaśnienia i tłumaczenia były skuteczne. Teologia stanowi refleksję nad zbawiającym nas odniesieniem się do nas Boga. A prawidłowy rozwój życia religijnego tych ustaleń potrzebuje. co Bóg w nas wnosi i czym oczyszcza naszą miłość. Wspomaga ją filozofia. Powołujemy się tu choćby na św. co Bóg proponuje w Objawieniu i co w nas realnie wnosi. co ma czynić wola. Refleksja teologiczna jest wyjaśnianiem od strony Objawienia odniesień Boga do człowieka i tłumaczeniem skierowanych do nas życzeń Boga. wynikające z jego bytowej struktury. Augustyna. ani bytowej struktury Boga. by człowiek nie mijał się z życzeniami Boga i pogłębiał miłość do Boga podejmując wszystko. że Bóg może nas stworzyć bez nas. Ascetyka ogarniając zarówno przyrodzone jak i nadprzyrodzone środki chronienia życia religijnego. co Bóg w nas wnosi. co pozwala odpowiednio je kształtować i stosować. co pozwala ustalić. To także sama łaska uświęcająca jako obecność w nas Trójcy Świętej. daje miejsce refleksji i filozoficznej. udzielane w Kościele. muszą uwzględniać podmiotowość człowieka i wszystkie relacje. kim jest Bóg i kim jest człowiek. Określa człowieka jako zbawionego i ukazu je Boga jako zbawiającego. Dalekim skutkiem tej prawdy jest rola w ascetyce filozofii i teologii. który mówi.

jak coś poznajemy. Ustalenie bowiem. o czym mówi metafizyka bytu i religia. że właściwie tylko zasygnalizowałem tematykę modlitw i duchowości. Inne przecież sposoby poznania stosujemy w odniesieniu do poznawanego drzewa. Uzyskuje on rozwiązanie albo negatywne. jaką rolę pełniłaby w naszym życiu? Czy współczesny człowiek. czym jest mistyka i czego dotyczy. aby je bliżej zarysować. 75 . Po tych ustaleniach stanie się jasne znaczenie terminów „asceza” i „mistyka”. Jest ono jednak oparte dziś najczęściej na bazie teoriopoznawczej. potrzeba przynajmniej jednej książki. Pomijanie ich nie jest łatwe. Podstawą rozwiązania jest na ogół rozumowanie. gdy dziś używamy terminów „asceza” i „mistyka”? W jaki sposób dzisiaj. wyznaczy nasze zachowania i dziedziny. Stanie się też bardziej zrozumiała rola w naszym życiu ascezy i mistyki. Jest to wyjaśnianie od strony podmiotu poznającego. ma poważnie brać pod uwagę dziedziny nazywane mistyką? Poszukiwanie odpowiedzi na postawione pytania należy zacząć od problemu mistyki idąc więc nie za formułą tematu. Życie religijne i doświadczenie mistyczne Najważniejszym problemem dla człowieka jest problem Boga. w naszych czasach. które należy pominąć. co można nazwać ascezą. bardzo zajęty. do bakterii lub odległych planet. i inne w odniesieniu np. a więc do natury Boga. albo pozytywne.W zakończeniu zauważmy. Aby jednak w pełni poznać całą wspaniałość modlitwy i duchowości katolickiej. Podobnie nie w każdym rozumowaniu rozstrzygamy istnienie Boga. Wymaga ograniczenia wyborów. to znaczy na wyjaśnianiu. Współczesny sens ascezy i mistyki Idąc za formułą podjętego tematu chciałbym jego treść sprowadzić do trzech pytań: O czym mówimy. W problemie Boga trzeba dostosować sposoby poznania Boga do poznawanego przedmiotu. trzeba je w sobie realizować czerpiąc motywy z mądrości: z nabytej przez nas mądrości jako intelektualnego spojrzenia na człowieka z pozycji prawdy i dobra oraz z udzielanej nam przez Boga mądrości jako daru Ducha Świętego. nastawiony na konkrety. 3. stosować ascezę. lecz za jego treścią. o co by w niej chodziło. Tymczasem trzeba brać pod uwagę także sam poznawany przedmiot.

Metafizyka bytu polega na ustalaniu wewnętrznej zawartości. wiążąca człowieka z Bogiem. czym Bóg go obdarowuje. Treści istotowe wnoszone przez dwie osoby w istnieniową relację uobecniającą. stanowiącej byt. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z Bogiem. jakimi wewnętrzna zawartość bytu pozwala wiązać się danemu bytowi z innymi bytami. a więc przyrodzone. Gdy relacje istnieniowe wiążą człowieka z człowiekiem. że relacje poznawania są oparte na własnościach istoty człowieka. a relacje współobecności na własnościach przejawiających istnienie dwu bytów. wiążących człowieka z Bogiem. lecz realne relacje współobecności. treści uobecniających relacji są ludzkie i wyznaczają humanizm. co Bóg w nas wnosi. właściwe ich istotom. natomiast ze strony Boga są Boskie. czyli obecność w nas samego Boga. Informację o łasce. wiążących człowieka z człowiekiem. Religia polega na zespole relacji. który wnosi z sobą cnoty i dary Ducha Świętego. treści uobecniających relacji ze strony człowieka są ludzkie. To natomiast. a więc nadprzyrodzone i stanowią religię. przejawiających tę wewnętrzną zawartość i zarazem na badaniu relacji. nie człowiek. Okazuje się bowiem. a tylko nimi dosięgamy realnie Boga. co nazywamy cnotami wlanymi i tym darem są sprawności odbierania tego. Metafizyk bytu musi więc dokładnie podać cechy różniące te relacje. na badaniu własności. Nie są to jednak relacje poznawania. czym jest relacja istnieniową. Może wprowadzić treści nadprzyrodzone. gdyż winien być rozwiązany przez ustąpienie człowieka ze swoich roszczeń i przyjęcie punktu widzenia Boga. wiążących człowieka z Bogiem. co realnie powiąże człowieka z Bogiem. by stanowić jedno wspólne życie dwu osób. cnotach wlanych i darach Ducha Świętego czerpiemy z teologii. a nazywamy je darami Ducha Świętego. byśmy nie pomylili poznania Boga i wiedzy o Bogu z samym Bogiem i z tymi realnymi relacjami współobecności. które stanowią religię. W wypadku relacji człowieka z Bogiem ten kryzys bywa dość bolesny. jak i relacji. Bóg bowiem jest autorem religii. gdyż tylko Bóg może wprowadzić do relacji uobecniających to wszystko. W te relacje istnieniowe obydwa byty wnoszą treści. Uzyskujemy ponadto najpierw łaskę. dostępne także poznaniu. Człowiek jest tylko odbiorcą tego. Tym darem są sprawności dosięgania Boga. ustalamy w 76 . Wywołuje to swoisty kryzys i dotyczy zarówno relacji istnieniowych. muszą się uzgodnić.

jak przyjąć i czy przyjąć to. bez pomocy wyobrażeń. wewnętrznym. W tym węższym znaczeniu nazywamy mistyką tylko doświadczenie mistyczne. W udręczeniach wątpliwościami Bóg uspokaja nasz intelekt. że Bóg nie istnieje. teologii dogmatycznej. doznaniu Boga jako istnienia. że Bóg nie istnieje. Odnosimy wtedy wrażenie. nazwane ciemny nocą miłości i następujące po niej pogłębianie się istnieniowych relacji z Bogiem. nie wypracowanym przez nas. tworzone w nas przez Boga. Może więc spokojniej czekać. Dzięki też metafizyce wiemy. Tymczasem ginie w nas tylko nasza wersja powiązań z Bogiem. giną. dzięki więc odpowiedniej wiedzy i pomocy Boga przetrwamy ciemną noc miłości. Należy wobec tego do zespołu środków. starajmy się uświadomić sobie to. Obydwa zachowania są błędne. sytuuje nas w ateizmie. A sam człowiek informuje nas o tym. nagłym. albo dochodzimy do wniosku. lecz się zdarzają. Jest to tak zwane szerokie rozumienie mistyki. chroniących życie religijne jako zespół realnych relacji. gdyż przyjęcie darów Boga wymaga pominięcia wszystkiego. czym chcemy z naszej strony wiązać się z Bogiem. Gdy jednak dzięki metafizyce bytu. że ginie w nas życie religijne. albo wycofujemy się ze współpracy z Bogiem z poczuciem utraty życia religijnego. że Bóg istnieje. Poczucie utraty więzi z Bogiem powoduje właśnie wycofanie się z życia religijnego. bezpośrednim. I mamy poczucie. Zanim podejmiemy problem ascezy. skoro nie mogę nawiązać z nim budowanego przeze mnie kontaktu.metafizyce bytu. co Bóg w nas wnosi. zacznie się w nas kształtować realne i nadprzyrodzone powiązanie z Bogiem. Zdarza się ono w ciemnej nocy miłości i polega na krótkotrwałym. Środki lub sposoby chronienia życia religijnego stanowią ascezę. że nie wiemy. wiążących człowieka z Bogiem. który już teraz wie. jak boleśnie przebiega to uzgodnienie. czym będziemy mogli w pełni z Nim się wiązać. Jest także węższe. Ujęte od strony przeżyć jest cierpieniem i niekiedy tak wielkim. Doświadczenie mistyczne jest więc ze strony Boga pomocą w przetrwaniu ciemnej nocy miłości. Umacnia się natomiast właściwe życie religijne. Wydarzenia. że stanowiące religię 77 . aż Bóg zbuduje w nas to wszystko. że treści istotowe relacji istnieniowych muszą się uzgodnić. że budowane przez nas więzi z Bogiem rozpadają się. właściwe jej rozumienie. a wniosek. że nazywa się je ciemną nocą miłości. Nie wiedząc tego. pojęć i rozumowań. są powszechnie nazywane mistyką. Ta ciemna noc polega na tym.

Także więc dziś żyjący człowiek. Jako zespół środków chroniących relacje osobowe występuje także w odniesieniach między ludźmi. który polega na kierowaniu się w życiu owocami cnót wlanych i darów Ducha Świętego. Obszar ascezy Asceza w powszechnym jej rozumieniu dotyczy przede wszystkim życia religijnego. Gdy przetrwa ten trudny i jakże normalny etap dzięki ascezie. gdy wolę Boga uzna za swoją wolę. co Bóg wnosi i gdy broni swego ładunku treści sądząc. że życie religijne polega na tym. Gdy człowiek ustąpi. a polega na pogłębianiu się miłości i na wypełnianiu miłością odniesień do Boga i ludzi. co Bóg w nim tworzy. W te relacje człowiek i Bóg wnoszą treści istotowe. Na tym etapie albo do końca przyjmuje to. Przejawem poziomu miłości są odmiany modlitwy. albo wycofuje się z życia religijnego. powodujące współobecność Boga i człowieka. To trudności i sposoby ich przezwyciężania stanowią przedmiot ascezy. które muszą się uzgodnić. ani nawet na oczyszczeniu czynnym czyli na nabywaniu cnót moralnych. W każdych więc czasach. cnoty wlane i dary Ducha Świętego. są oparte na przejawach istnienia człowieka i Boga. łączące człowieka z Bogiem. pogłębi się w nim miłość. Siłą rzeczy dochodzi do etapu ciemnej nocy miłości. Zależne od epoki są tylko trudności w podjęciu życia religijnego. a nie właściwe życie religijne. W tym wyrażeniu zgody na propozycję Boga pomaga sam Bóg i niekiedy wspiera nas aż doświadczeniem mistycznym. wspierane .podobnie nazywającymi się . wchodzi coraz głębiej w życie religijne. Jest to tylko pomoc. co człowiek proponuje Bogu.istnieniowe relacje uobecniające. wiara i nadzieja. jeżeli pozytywnie rozstrzyga problem Boga i podejmuje relacje. To uzgodnienie jest ciemną nocą miłości. zaczyna się w nim religijny rozwój. także współcześnie. które jest udziałem w wewnętrznym życiu Boga poprzez łaskę. realne relacje istnieniowe. I to doświadczenie i cnoty moralne są tylko środkami chronienia życia religijnego. Życie religijne człowieka nie polega na doświadczeniu mistycznym. wiążące go z Bogiem. Stosuje się ją ponadto w odniesieniach człowieka do 78 . są bytowo te same. gdy człowiek z oporem przyjmuje to.cnotami wlanymi i darami Ducha Świętego.

Przypomnijmy dla jasności obrazu. Cnoty i dary są już danymi nam przez Boga nadprzyrodzonymi środkami chronienia życia religijnego. Polega przecież na wyrzeczeniu się tego. wspartych na przejawach istnienia człowieka i Boga. co innego trzeba pomijać lub ograniczać. ograniczać je i skupić się na tym. co pozwala uzyskiwać i obronić to. Życie religijne w swej warstwie istotowej jest miłością. . czego Bóg nam udziela. Dary Ducha Świętego pomagają naszym naturalnym władzom poznania i decyzji w odczytywaniu i spełnianiu życzeń Boga. obecność zapoczątkowująca nasze nadprzyrodzone odniesienia do Boga. Zawsze więc asceza jest zespołem środków chroniących nasze więzi z wybranymi bytami lub wytworami. która chroni życie religijne.Cnoty wlane jako wynikające z łaski i wraz z nią stworzone dla nas przez Boga oraz wniesione przez Niego w naszą naturalną miłość. dane nam do dyspozycji sposoby kierowania się do Boga. . że życie religijne w swej istnieniowej warstwie jest zespołem realnych relacji. ujęte są w Ewangelii w osiem błogosławieństw. środków chronienia życia religijnego wymienia się następujące: . które razem wyrażają współobecność osób. łączących człowieka z Bogiem jako relacji miłości.Dary Ducha Świętego jako wynikające z łaski i wniesione w nas przez Niego sposoby odbierania wszystkiego. wynikającą z obecności (łaska) w nas Boga i wspieraną cnotami wlanymi oraz darami Ducha Świętego. w rzemiośle i sztuce. obejmuje środki nadprzyrodzone i przyrodzone. 1) Nadprzyrodzone środki ascetyczne Wśród nadprzyrodzonych. co utrudnia trwanie w więzi z Bogiem i z ludźmi oraz co utrudnia wykonanie realizowanego dzieła techniki lub sztuki. Trzeba właśnie pominąć jakieś zachowania lub dziedziny. wiarę i nadzieję. o co nam chodzi. wiary i nadziei. te najdonioślejsze. uzyskania zaplanowanych wyników w sporcie lub działalności społecznej. I właśnie w różnych czasach. Wśród przyrodzonych są stałe i zmienne. Asceza. w sporcie lub działalności społecznej.Łaska jako sama obecność w nas Trójcy Świętej. danych nam przez Boga. Skutki lub owoce darów. wywołująca cnoty wlane i dary Ducha 79 .rzeczy lub idei np.

Tylko w Chrystusie człowiek może przejąć wewnętrzne życie Trójcy Świętej. Umartwienie (etymologicznie biorąc uśmiercenie. Ze względu na te szczegółowe zachowania oczyszczenie czynne wyraża się w odmianach umartwienia. Rozdawane tylko w Kościele. męstwo. Dzięki sakramentom jesteśmy w zasięgu Chrystusa. właśnie w Kościele.Kościół jako zespół osób. nawet zresztą wtedy. pomijamy lub ograniczamy szczegółowe zachowania. sprawiedliwość. którego duszą jest Duch Święty. lecz realność relacji.Sakramenty jako widzialne znaki niewidzialnego uobecnienia się w nas Chrystusa. to znaczy świadectwem. Aby je uzyskać. co oddziela lub oddala nas od Boga. . . cnoty i dary.Przykazania jako podane naszemu intelektowi wskazania. co ma czynić wola. w posłudze widzialnie zastępujących Chrystusa kapłanów. gdy tylko szczerze poszukujemy prawdy i bezinteresownie czynimy dobro. a głową Chrystus. W Chrystusie a więc i w Kościele staje się nam dostępna łaska. nasze życie religijne chwałą Bożą. Skutkiem oczyszczenia czynnego są cnoty naturalne jako sprawności trwania przy tym. powodującego zbawiające nas więzi z Bogiem. Świadomość i rozumność pozwalają uczynić nasze realne więzi z Bogiem. Te cnoty to roztropność. umiarkowanie. gdyż Chrystus jako Bóg i Człowiek w jednej Osobie Boskiej jest „miejscem” w którym nieskończoność Boga może spotkać się realnie ze skończonością człowieka. powiązanych z Chrystusem nadprzyrodzoną miłością.Oczyszczenie czynne czyli pomijanie lub ograniczanie przez nas tego. . tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się najpierw środki stałe: . . O więzi z Chrystusem nie decyduje bowiem świadomość. 2) Przyrodzone środki ascetyczne stałe Wśród przyrodzonych.Świętego. że Bóg jest najgodniejszy miłości. czyli przez samego Chrystusa. przeciwne tym sprawnościom. co prawdziwe i dobre. odrzucenie błędu) wynika z 80 . stanowiących jedno mistyczne ciało.Rady ewangeliczne jako ukazywanie sposobów pełniejszego kierowania się do Boga i pogłębiania miłości. by nie mijała się z życzeniami Boga.

wyzwalającej więź życzliwości. Winien im służyć prawdą i dobrem. człowiek winien wiązać się z innymi osobami tymi relacjami. winniśmy wszystko poprzez Eucharystię ofiarowywać Bogu.Zawsze obowiązujące nas starania o pogłębianie miłości. nadziei i wspartej na realności wzajemnej miłości. Człowiek jako osoba i jako byt przejawia swoje istnienie w otwarciu się na inne byty. Świadcząc o Chrystusie naszą miłością. nawet kochających nas bliskich. o nieustanną modlitwę. małżeństwem. Każdy z tych stylów życia wyznacza inny przedmiot umartwienia. Najpierw sami w oczyszczeniu czynnym wypracowujemy w sobie umiejętność modlitwy ustnej. Na mocy chrztu. Umartwienie w tym wypadku jest wprost ochroną godnego życia. to umartwienie jest sposobem usprawniania się w pomijaniu tego.Styl życia. Gdy np. W sposób naturalny pomijamy lub ograniczamy działania utrudniające modlitwę lub udzielanie pomocy. by mieć czas na modlitwę i uzyskiwać wewnętrzną gotowość do pomagania ludziom. życiem zakonnym lub życiem osoby samotnej. kim jest. trudno nam przerwać modlitwę lub nie możemy przerwać udzielanej komuś pomocy. by mogły trwać w więzi wiary. prawdzie i dobru. z kolei 81 . odpada pójście do kina lub czytanie książki. co mniej ważne i w gotowości na wybór tego. a więc pomijania działań nie licujących z kapłaństwem. Nasze życie religijne przejawia się w odmianach modlitwy. by utrwaliła się na zawsze w radości i szczęściu ich miłość do osób. uczestniczymy w kapłaństwie Chrystusa. To umartwienie wynika właśnie z naszej wierności dobru. o pełnienie funkcji kapłaństwa wspólnego. co nazywamy prawdą ontyczną. Ponieważ miłość jest zasadniczym sposobem i treścią kontaktowania się ludzi z ludźmi (humanizm) i ludzi z Bogiem (religia). Zgodnie więc z tym. nigdy człowiek nie może zaniedbać starań o rozwój i pogłębianie relacji miłości.jakiegoś dobra lub kieruje do dobra. albo życie odosobnione publiczne w zakonach lub prywatne osób samotnych. . Przejawia też swoje istnienie jako dobro dla osób w postaci realnej. . o obdarowywanie ludzi prawdą i dobrem. wyznaczony sakramentami jak kapłaństwo lub małżeństwo. wiarą i nadzieją oraz ukazując wartości powiązań człowieka z Bogiem. wiążącego nas w sposób nadprzyrodzony z Chrystusem. Gdy z kolei najpierw ograniczamy chodzenie do kina lub czytanie kryminałów. które wspierają się na realności. co słuszniejsze i lepsze.

gdy już bez pojęć i obrazów trwamy wobec Boga. dziękczynienia. że jest z nami w Eucharystii. Przechodzimy z kolei do modlitwy zjednoczenia ekstatycznego. Ustają wątpliwości. Zgłaszamy w błaganiu wszystko. Nasza modlitwa staje się kontemplacją wlaną bierną doskonalącą intelekt. co dziedziczymy w grzechu pierworodnym. Na tej drodze zjednoczenia czeka go jeszcze modlitwa zjednoczenia bolesnego jako leczenie ze skłonności do niewierności Bogu. Umacnia się nasza decyzja powiązań z Bogiem na zawsze. wyrażających Bogu nasze oddanie. odczytanymi dla nas w Bogu. Dziękujemy. do manifestowania naszej radości z powiązań z Bogiem i służenia ludziom prawdą i dobrem. Przekształca się ta kontemplacja w kontemplację wlaną bierną doskonalącą wolę i wtedy chcemy już tego. Na tym etapie zaczyna przejawiać się w nas kontemplacja wlana czyli wniesiona w nas przez Boga. że jest. że wiąże się z nami relacją miłości. Niektórzy teoretycy modlitwy nazywają ten etap prostym zjednoczeniem. Aby wszystko to się stało. Przepraszamy za błędy i grzechy swoje i innych ludzi. Jako prośba ma postać modlitwy uwielbienia. Wreszcie uzyskujemy poziom modlitwy zjednoczenia przemieniającego. przebłagania. 82 . jakie Bóg dla nas obmyślił. lecz jest także prośbą. Pod wpływem daru rozumu zaczynamy wreszcie rozumieć Boga i Jego życzenia. takich więc powiązań z Bogiem. Ma ona najpierw postać kontemplacji wlanej czynnej czyli jeszcze przez nas kierowanej z racji nawyku sterowania swym życiem religijnym. aby te relacje trwały. wiary i nadziei. że Chrystus nas odkupił. że stał się człowiekiem w Osobie Syna Bożego. że i my możemy się uświęcić przez działanie w nas Ducha Świętego na chwałę Boga Ojca. lecz jeszcze nie rozumiemy do końca Jego życzeń. błagania. by Bóg to oczyścił i uczynił godną Siebie treścią naszych do Niego odniesień. Ta modlitwa nabytego skupienia jest już uzyskaną przez nas i wypracowaną kontemplacją. Uwielbiamy Boga ciesząc się. Człowiek nie porzuci już życia religijnego. czym żyjemy. musimy nieustannie prosić o to Boga. że w swej Matce dał nam wzór oraz spełnienie świętości i zbawienia. Nasza modlitwa nie tylko więc przejawia poziom naszych relacji z Bogiem. wreszcie modlitwy nabytego skupienia.modlitwy myślnej. czego Bóg sobie życzy. ponadto modlitwy afektywnej jako krótkich aktów strzelistych. Nieustanna modlitwa błagalna usprawnia nas w staraniach o pełnię życia religijnego.

wychowania dzieci. pomijając z żalem inne wymarzone studia. nieznośne. Czymś udręczającym może tak samo stać się odosobnienie osób samotnych. zarazem coś innego pomijamy lub ograniczamy. 4) Określenie ascezy i mistyki Podsumowując te rozważania zauważmy najpierw. a zawsze aktualne jest realne istnienie. Trzeba go staranniej kształtować w wiedzy o Bogu. by chronić intelekt. . co oddala od Boga. Trzeba więc podjąć większy wysiłek.Praca.Szczegółowe umartwienia. wyznaczone dziś aktualnym przedmiotem. przy obniżonym poziomie środków ekonomicznych i intelektualnych. by je rozwiązać na miarę emocji pytających osób. Trzeba dokładniej studiować metafizykę bytu. tworzonych przez nas środków chronienia życia religijnego wymienia się z kolei środki zmienne: . że współczesne jest to wszystko. by wybronić w sobie życie religijne. by coś wybrać.Skutki wybranego stylu życia. trzeba odpowiedzieć na dar łaski. Aby trwać w powiązaniach z Bogiem przez relacje miłości. wiary i nadziei. Asceza jest więc czymś nieodłącznym od życia w każdych czasach. prawda i dobro. Takim przedmiotem jest np. Należy tu wymienić też cały trud utrzymania dziś rodziny. W życiu religijnym dzieje się podobnie. co zawsze aktualne.3) Przyrodzone środki ascetyczne zmienne Wśród przyrodzonych. Gdy wybieramy. która jest wysiłkiem i pomysłowością. wnoszące sprawy i problemy np. Zawsze chodzi o to. prymitywne lub zbyt trudne. . zarówno kapłanów jak i świeckich. radzeniem sobie w życiu. nasilenie postaw ateizujących. Zmienia się jedynie w różnych epokach przedmiot wyboru i przedmiot pomijany. filozofię oraz teologię ascezy i mistyki. np. bardziej trudem niż oglądaniem wyników. wymagać od siebie wysiłku umartwienia i usuwać to wszystko. Nazywa się ją dziś pokonywaniem trudności. w której stanowiące ją osoby są przykre. udręczające. 83 . teologię dogmatyczną. Niekiedy trzeba podjąć tylko te dziedziny. zagrażającym naszemu powiązaniu z Bogiem. stałe przebywanie we wspólnocie. podjąć pomoc w postaci cnót wlanych i darów Ducha Świętego.

od Chrystusa i miłości. pozycją społeczną. Gdy stają się celem naszego życia. W drugim i właściwym znaczeniu sprowadza się tylko do doświadczenia mistycznego. Przebywa z nimi. miejscem. Mamy służyć ludziom cierpliwie. zagubieni w podróży. w swych pytaniach także o swój los. wiedzą. wiara i nadzieja. z wyrozumiałością. gdyż są potrzebnym nam domem. Służy rzeczom. Boga jako Samoistnego Istnienia. są kompozycjami. Zawsze też aktualny jest Bóg. Polega też na dzieleniu się naszymi rzeczami. przyjaźnią. izolują. oddania. Jest otoczony wytworami. 4. bez gniewu. aby ludzie nie byli głodni. Owszem. właśnie izolują. Miłość jest pełnym czci służeniem ludziom. swym stanowiskiem. bezinteresownie. dobrem. wyłączają nas z tej służby. sytuują w samotności. nasza pozycja osób. wdzięcznością. że nie odwzajemniają one przyjaźni. dobroci. w swych kłopotach. aby być z nimi. którego wewnętrznym życiem jest miłość. naszego im oddania. 84 . Dramat zorientowania życia na wytwory polega na tym. o sens życia. stanowiskiem. stanowiskiem. z pozycją człowieka. Osoby domem człowieka Przyzwyczajono nas do wiązania naszego losu z potrzebami lub cennymi rzeczami. niepewności. niewypracowanym i krótkotrwałym przez nasz intelekt. chorzy. naszym czasem. Człowiek może mieć udział w tej miłości. Są martwe. Polega na pomijaniu tego. swą pozycją wśród ludzi. gdy ją podejmie przez Osobę Chrystusa. przyjaźni. co oddala od Boga. bezdomni. wytworzonymi przez naszą myśl i wysiłek fizyczny.miłość. Asceza jest wyborem Boga w Chrystusie. dochodem. Mistyka w pierwszym znaczeniu to etapy i przejawy pogłębionego życia religijnego. miłości. bez spodziewania się rewanżu. z wystarczającym lub wysokim dochodem. To służenie polega na dzieleniu się prawdą. Jest doznaniem bezpośrednim i nagłym. Zatrzymując na sobie naszą uwagę oddzielają nas od ludzi. Tymczasem człowiek potrzebuje i pragnie odwzajemnienia fascynacji. Pragnie doznawania wdzięczności. oddaniem. uwięzieni. dochodem. wiążą wyłącznie z sobą. w którym ujawnia się nasze człowieczeństwo. są to ważne sposoby służenia ludziom. niezmienna Teraźniejszość Samoistnego Istnienia. fascynacji. Człowiek bowiem żyje wtedy fascynacją rzeczami.

aby więc spełniała się też nadzieja. dobrym 85 . Nadzieja jest spodziewaniem się. wprowadza nas w humanizm. istnienia. Zwierzęta i rośliny nie przejawiają rozumienia innych bytów i siebie. Istnienie i istota są podstawowym i wystarczającym tworzywem osób i wszystkich bytów. nadziei. dobra.Osoba jest samodzielnie istniejącym bytem rozumnym. Przejawiają tylko zmysłowe lub fizyczne powiązania z nami. Aniołowie są osobami. gdyż właśnie osoby są domem człowieka. czymś cennym. wybrany. która upodabnia do siebie osoby. autorem odniesień i działań. zaufaniem. które są miłością. powoduje ich współprzebywanie. a zarazem chronienie miłości. z Bogiem. muszę je chronić rozumnymi działaniami intelektu i woli. stanowią religię. nie są osobami. zawierzeniem. lecz w jego istocie oprócz rozumnej duszy znajduje się także materia jako podstawa własności fizycznych. Powiązania z osobami ludzkimi przez miłość. wiary. Muszę uczynić to trwanie celem swych działań. W tym domu odpoczywam. wyróżniony. gdy Bóg je w nas wywoła. sensownym celem życia. Człowiek jest osobą. we właściwym dla mnie domu. stanowiących z tą materią ciało ludzkie. Wiara jest otwarciem się. Stąd Bóg jest tylko Samoistnym Istnieniem. zawsze posiadają realne istnienie. udostępnieniem siebie. z ludźmi. Nie przejawiając więc rozumności. Powiązania z Osobami Trójcy Świętej przez miłość. lecz także i przede wszystkim w zdolności wiązania się z osobami miłością. wiarę i nadzieję. że będę obdarowywany życzliwością i zaufaniem oraz że będę obdarowywał miłością i wiarą. że będzie trwała miłość i wiara. Byty i wśród nich osoby. wiedzą. a ich istotę. staje się dla mnie wartością. Czynię te relacje miejscem spotkania osób. jestem rozpoznany jako ktoś obdarowywany miłością i wiarą. stanowi rozumna dusza. Człowiek jako osoba przejawia się nie tylko w rozumności. do rozumienia osób i siebie. Miłość jest służeniem z czcią ludziom. Istnienie czyni ją czymś realnym. wiary i nadziei. wiarą i nadzieją. gdy takie powiązania podejmiemy. Trwanie powiązań. Rozumność czyni istotę osoby zdolną do myślowego ogarnięcia świata. Aby trwała miłość i wiara. Bóg jest osobą. z aniołami. pełnym bytem. Chronimy ją swoją wiernością Bogu. doznaję życzliwości i zaufania. a różnią się między sobą zawartością swej istoty. by z nimi i w nich przebywać. Sytuuje mnie w więzi miłości. prawdy. kochany. wiarę i nadzieję. wiarą i nadzieją. różną od istnienia. której istota jest tożsama z istnieniem. więzią. lecz jest także wiązaniem się ze wszystkimi osobami. ktoś ceniony.

co Bóg w nas wnosi. wiara i nadzieja to sprawność kierowania się do Boga. Tak powiązani z Bogiem służymy ludziom naszą wiarą. Zarazem chroni ją Bóg. Kościół jest zespołem osób. Przebywanie wśród osób ludzkich w powiązaniu z nimi przez miłość. i darów Ducha Świętego. że Duch Święty przebywa jednocześnie w Chrystusie i w nas. powiązanych miłością z Chrystusem. Duch Święty jest duszą tego zespołu osób. Chrystus za każdym razem staje się w nas zbawczo obecny. przebłaganiem za grzechy i prośbą. Umacnia je i czyni naszym życiem wiecznym. struktury charyzmatycznej. wprowadził w Jego ojcowską miłość. aby trwały nasze więzi z Bogiem. powiązani więc przez Chrystusa z Trójcą Świętą także miłością. czyli skierowaniu się do nas i spełnieniu w Chrystusie ojcowskiej miłości Boga. Jesteśmy Kościołem Chrystusa Według teologii katolickiej. Powyższe ujęcie jest określeniem niewidzialnej struktury Kościoła. My w tym Kościele stanowimy mistyczne ciało. wiary i nadziei. to znaczy naszego powiązania z Bogiem przez Chrystusa na mocy powołania nas do wspólnoty z Bogiem dzięki Odkupieniu. Z tego względu Kościół jest sakramentem. duszą Kościoła. Daje nam znak pewności i sprawia. Duch Święty pogłębia i umacnia naszą miłość. czyli przywrócił nas Bogu Ojcu. wiarę i nadzieję. Chrystus jest głową Kościoła. która jest zawsze uwielbieniem Boga. stanowiąca podstawę nadprzyrodzonej miłości. Tym domem człowieka są właśnie osoby ludzkie i boskie. A łaska uświęcająca to sama w nas obecność Boga. przebywanie zarazem w Bogu. Miłość. a przez Chrystusa z całą Trójcą Świętą. Przejawia je nasza modlitwa. Chroni swe więzi z nami łaską uświęcającą. nadzieją i miłością. darami Ducha Świętego. a głównie Eucharystię. Dzięki sakramentalnemu kontaktowi z Chrystusem w Jego Kościele. a Bóg przebywa w nas. 5. które są udzielony mi nam sprawnościami odbioru tego. wiarę i nadzieję. dziękczynieniem. że trwa nasze z Nim powiązanie. Stało się to dzięki Wcieleniu. gdy staje się w nas obecny. wiarą i nadzieją. gdy ukochamy Chrystusa. a z czasem owocami darów 86 . nasze powiązania z Bogiem. Gdy przyjmujemy inne sakramenty. Należąc do Kościoła przebywamy w Bogu.życiem. a więc znakiem i faktem naszego powiązania z Bogiem. Chrystus nas odkupił. powiązanych w taki sposób. to przebywanie we właściwym domu człowieka.

gdy ukochamy Chrystusa. że ktoś. Miłosierdzie jest miłością reagującą na to. promieniowanie wiarą. miłosierdzie i pokój. Gdy świadomie jesteśmy w Kościele kochając Chrystusa. Dzięki temu wszyscy. Nie chodzi bowiem tylko o to. który jest ustanowionym przez Chrystusa nauczycielem wiary. to właśnie widzialna struktura Kościoła. jest w zasięgu Chrystusa. szukanie prawdy i czynienie dobra można uznać za chrzest pragnienia. ustalenia prawne i instytucjonalne. w istocie osoby ludzkiej. I może się zdarzyć. Przez Ducha Świętego Bóg umacnia swe powiązania z nami i skłania do tego. jest w Kościele. takimi jak np. który widzialnie zastępuje na ziemi Chrystusa. 87 . wyznaczone tradycją. style życia religijnego. nie jest w zasięgu Chrystusa. Według teologii katolickiej. reagowanie miłością wspomagającą w cierpieniu. kto uważa się za niewierzącego. są w Kościele. wyświęceni przez biskupa kapłani. Piotra. byśmy uczynili jego wolę i życzenia naszymi życzeniami i programem życia. gdy szczerze poszukuje prawdy i bezinteresownie czyni dobro. Tę miłość realnie i nieomylnie zapoczątkowuje w nas sakrament chrztu. gdzie działa. co teraz komuś sprawia cierpienie. że poza Kościołem nie ma zbawienia. zgodność naszej woli z wolą Boga. ujęta w naszą wierność biskupowi. gdyż pogłębia się nasza miłość. Przypomnijmy tu wspaniałe wyjaśnienie Jana XXIII. zwiększa się chwała Boża. jak intelektualnie i słownie formułujemy naszą wiarę. Kierowanie się dobrem i prawdą. Biskup. Stajemy się Kościołem. lecz nimi nie żyje. następca Apostołów. że teolog. jest naszą moralną świętością. gdyż będąc Samoistnym Istnieniem jest tam.Ducha Świętego. to już widzialna struktura Kościoła. Poza tym powiązaniem nie można zetknąć się z Bogiem. lecz aby dojrzewała nasza miłość do Boga i uzyskała miarę świętości. to znaczy są powiązani z Chrystusem. Może więc się zdarzyć. i papież. by Bóg nas zbawił. następca św. zalecenia ascetyczne. Spełnienie tego programu. nie jest w Kościele. że każde nasze kierowanie się do prawdy i szczere czynienie dobra stawia nas w zasięgu Chrystusa niezależnie od tego. nadzieją i miłością. Samą miłość. Bóg w nas przebywa. byśmy byli w Jego zasięgu. wspólnoty realizujące odpowiadającą im duchowość i umartwienie. A pokój to kierowanie się we wszystkich działaniach dobrem i prawdą. gdy ukochamy Chrystusa. którzy są w zasięgu Chrystusa. który dzień i noc rozważa prawdy wiary dla ich naukowego wyjaśnienia. Wyraża ją modlitwa. W tym sensie mówimy.

A Chrystus odsyła mnie do Piotra. Autor wie. że jestem w Kościele katolickim. Bóg jest nieskończenie odległy. Przemiana człowieka polega na uwyraźnieniu się w naszej naturze tego. ani nas przemieniać. Ta przemiana jest celem życia religijnego. W Kościele protestanckim decyduje o rozwiązaniach teoria człowieka. Ten wpływ nas przemienia. powinniśmy zapytać Piotra. Trzeba powiedzieć. co w nas Boskie. Jemu bowiem zostały dane klucze Królestwa Niebieskiego. Nie możemy Go ani poznać. Według teologii prawosławnej. jedność niewidzialnej i widzialnej strony Kościoła. skoro są aż trzy główne jej wykładnie? Należy po prostu zapytać Chrystusa. Wiem jednak. W Kościele prawosławnym wątpliwości rozstrzygają wielkie osobowości religijne: świątobliwi starcy. wyjaśniającą treść prawd wiary. Tak postępuje się w normalnej. co chciał powiedzieć. że razem z Chrystusem jestem Kościołem dzięki przebywaniu w tej wspólnocie Ducha Świętego. posłanego przez Ojca i Syna. nazywane sakramentami. że gdy mamy wątpliwości.a umożliwia zbawcze uobecnianie się w nas Chrystusa. Tę jedność ujawniają nam sakramenty: jedność tego. realistycznej metodologii. Z naszej strony potrzebna jest tylko wiara. Możliwe jest tylko zbawienie dla zasług Chrystusa. gdy mam wątpliwości. co ludzkie i Boskie. Wyraża się ona w osiągnięciu jedności z Bogiem. że Chrystus wytłumaczy nas przed Ojcem i wprowadzi po śmierci w życie wieczne. że Chrystus wskazał osobę. a więc autora orędzia zbawienia. ani się z Nim powiązać. Nie są więc możliwe sakramenty jako uobecnianie się w nas Chrystusa i nie jest możliwa świętość. lecz wpływa na nas. że trzeba zapytać autora orędzia zbawienia. co Boskie. którego następcą we władzy kluczy w zastępowaniu Chrystusa na ziemi jest biskup Rzymu. Bóg tylko oddziaływa na nas swymi mocami i dzięki temu odsłania się w nas to. byśmy trwali w więzi z 88 . Cieszę się. jesteśmy tak zniszczeni przez grzech pierworodny. jedność odległości i bliskości. Cieszę się. Według teologii protestanckiej. zniszczonego przez grzech pierworodny. Jak więc rozumieć Ewangelię. On teraz zastępuje Chrystusa na ziemi i on rozstrzyga wątpliwości. że Bóg nie może w nas przebywać. jedność duszy i ciała. Bóg więc jest nieskończenie odległy. Tak rozumiem prawdę o nieomylności papieża. Chrystus w Ewangelii podał. Także ta prawda różni Kościoły chrześcijańskie. gdy mam wątpliwości.

Trójcą Świętą.

6. Matka Boża i Eucharystia
(Medytacja w związku z objawieniem się Matki Bożej Św. Katarzynie Labouré z 18 na
19 lipca 1830)

1) Św. Katarzyna Labouré widzi Chrystusa w Hostii
Papież Jan Paweł II obdarował rok 1987 dwoma wielkimi wydarzeniami
religijnymi: uczestniczył w Kongresie Eucharystycznym II w Polsce i ogłosił ten rok
rokiem maryjnym w Kościele Powszechnym. Swoiście związał Eucharystię z Matką
Bożą. Matka Boża jako Matka zawsze ukazuje swego Syna. Od kilku wieków
nieprzerwanie ukazuje Go nam w Obrazie Częstochowskim. W tym roku z większą
mocą ukazuje nam Chrystusa, utajonego w Eucharystii.
Natychmiast w każdej kaplicy sióstr miłosierdzia kojarzy się nam rok 1830.
Późnym wieczorem z 18 na 19 lipca 1830 na rue du Bac w Paryżu Matka Boża
rozmawia ze Św. Katarzyną Labouré w kaplicy sióstr miłosierdzia przy ołtarzu, na
którym przebywa w tabernaculum realny Chrystus, utajony w Eucharystii.
Matka Boża mówi: „Czasy będą złe... Cały świat upadnie pod brzemieniem
nieszczęść wszelkiego rodzaju... Ale przychodź do stopni tego ołtarza”.1 W tym
zaproszeniu: „przychodź do stopni tego ołtarza”, Matka Boża wzywa do kontaktu i z
Nią, i z Chrystusem w Eucharystii.
Zanim nastąpiło to przepiękne spotkanie z 18 na 19 lipca 1830, Św. Katarzyna
Labouré widziała poprzez Hostię żywego Chrystusa. Stwierdziła krótko: „widziałam
Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie przez cały czas nowicjatu”.2 Ks. R.
Laurentin tłumacząc to widzenie pisze, że „podczas mszy, nagle, Hostia stała się
przeźroczysta jak welon. Poza postacią chleba Katarzyna widzi Pana Jezusa”.3 Ks. R.
Laurentin dodaje też, że jeżeli te widzenia trwały podczas całego nowicjatu Św.
1

R. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 51.
„J’ai vu ... Notre Seigneur dans le Très-Saint-Sacrement ... tout le temps de mon Séminaire”. R.
Laurentin, Vie authentique de Catherine Labouré, t.l: Récit, Paris 1980, s. 78.
3
„A la messe, soudain, l’hostie devient transparente comme un woile. Audelà des apparences du pain,
Catherine voit Notre Seigneur”. R. Laurentin, Vie authentique de Catherine Laboure, t.l: Réćit, Paris
1980, s. 78.
2

89

Katarzyny Labouré, to zaczęły się po l maja 1830 i trwały, albo do dnia ukończenia
nowicjatu 30 stycznia 1831, albo do ostatniego objawienia cudownego medalika w
grudniu 1830.4
Znamy też widzenie z dnia 6 czerwca 1830. Było to w dniu Trójcy Świętej. Św.
Katarzyna Labouré pisze: „Pan nasz pojawił mi się jako Król, z krzyżem na piersi
(nadal) w Przenajświętszym Sakramencie. Było to... w czasie Mszy św. w chwili
ewangelii. Wydało mi się, że Krzyż spływał (z piersi) na nogi Pana. I wydało mi się, że
Pan nasz pozbawiony był wszelkich ozdób. Wszystko spłynęło na ziemię. Wtedy
właśnie ogarnęły mnie najczarniejsze i najbardziej ponure myśli”.5 Św. Katarzyna
Labouré, w swych skojarzeniach, tłumaczyła sobie to widzenie jako proroctwo,
dotyczące Francji. Myślała o tym, że król francuski zostanie pozbawiony szat
królewskich i stracony.
My przenieśmy to widzenie w nasze skojarzenia. To wprost Chrystus jest
atakowany. Odziera się Go z królewskiej szaty czci. Odmawia się szacunku krzyżowi
Chrystusa. Neguje się godność Najświętszego Sakramentu. Wiele osób nie wierzy, że
pod postacią przeistoczonego Chleba znajduje się realny Chrystus. A negowanie
realności ciała Chrystusa w Chlebie Eucharystycznym, jest zarazem atakiem na Kościół,
który jest Mistycznym Ciałem Chrystusa, budowanym i jednoczonym w przyjmowaniu
Komunii Świętej.
Widzenie Matki Bożej przez Św. Katarzynę Labouré z 18 na 19 lipca zdarzyło się
w czasie, w którym powtarzały się widzenia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie.
Swoiście więc wiąże się Eucharystia z Matka Bożą.

2) Treści pierwszego widzenia Matki Bożej
Temat Matki Bożej i Eucharystii podejmiemy za chwilę. Teraz rozważmy
wydarzenie religijne na rue du Bac z 18 na 19 lipca, między godziną 11.30 wieczorem a
2 w nocy. Było to w domu sióstr miłosierdzia. Siostra Katarzyna Labouré pragnęła
zobaczyć Matkę Bożą. Prosiła o takie widzenie św. Wincentego à Paulo i swojego
4

„Si les yisions durèrent ‘tout le temps’ du ‘séminaire’ selon Catherine ... le ‘et puis’... invite à penser
que ces visions commencèrent après celles du coeur de saint Vincent, donc, après le l mai; dans ce cas,
elle durèrent environ 9 mois (de ce début-mai au 30 janvier 1831, date de la prise d’habit) ... on mieux 7 à
8 mois ... si la dernière apparition est bien celle de la médaille en décembre”. R. La urentin, Vie
authentique d Catherine Labouré, t.2: Preuves, Paris 1980, s. 149.
5
R. Laurentin: Powiernica Niepokalanej, tłum. E. Jogałła, Kraków 1985, s. 44.

90

anioła stróża. Wieczorem, 18 lipca, zasypiała z przekonaniem, że to widzenie nastąpi.
Myślę, że w tej modlitwie o zobaczenie Matki Bożej nie chodziło o spełnianie się już
teraz pragnień głęboko religijnej dziewczyny, która żyła prawdami wiary. Kształtowały
one jej postępowanie, wypełniały wyobraźnię i pamięć. Te pragnienia widzenia osób
świętych spełniają się po naszej śmierci. Tak Bóg zdecydował. Także Bóg zdecydował,
że jeszcze w tym życiu siostra Katarzyna Labouré zobaczy Matkę Bożą, która objawia
się w tym celu, aby uratować lub ożywić wiarę w Boga i miłość do Boga, zachęcić do
pokuty i modlitwy. W tym pragnieniu siostry Katarzyny Labouré zobaczenia Matki
Bożej chodziło więc o to, aby nie była zaskoczona, aby była wewnętrznie przygotowana
do tego spotkania, aby ze spokojem przejęła całą treść posłania, przekazanego jej przez
Matkę Bożą.
Pragnę wyrazić tu pogląd, że widzenie Matki Bożej lub osób świętych nie jest
wyróżnieniem lub nagrodą. Jest powierzeniem zadania, często bardzo trudnego. Bóg
powierza to zadanie osobom, które Go szczerze kochają i z głęboką wiarą spełnią
powierzone im zadanie. Matka Boża objawia się zawsze w tym celu, aby ożywić życie
religijne. Jak gdyby zastępuje nas w naszych zadaniach katechetycznych, gdy je
zaniedbamy lub gdy nie jesteśmy w stanie przełamać zewnętrznych przeszkód w
głoszeniu wiary. Takie przekonanie wynika z historii objawień.
Dziś obserwujemy inne jeszcze zjawisko w protestanckich i katolickich grupach
charyzmatycznych. Często nie wystarcza nauczanie wiary. Nie wystarczają działania
katechetyczne nasze i może nawet Matki Bożej. Wkracza sam Bóg w osobie Ducha
Świętego i wiąże z osobą oporne serca, niewrażliwe na nauczanie. Grupy
charyzmatyczne żyją radością tego nawrócenia i z czasem, powoli otwierają się na głos
nauczania, by poznać codzienną, szerszą drogę wiernego zdążania do Boga. Cudowny
medalik, objawiony przez Matkę Bożą na rue du Bac, zawiera w swym rysunku postać
Matki Boskiej, Krzyż i dwa serca co stanowi skrót prawd wiary, łatwy do zapamiętania
w okresie załamania się wiary.
Właśnie siostra Katarzyna Labouré jest przygotowana do bezpośredniego
widzenia Matki Bożej. Miała już widzenie serca św. Wincentego à Paulo. Widzi przez
cały okres nowicjatu Chrystusa, jawiącego się jej za postaciami eucharystycznego
Chleba. Jest przyzwyczajona do widzeń. Teraz głęboko pragnie zobaczenia Matki

91

Siostra Katarzyna Labouré już nie waha się. 92 . Komu? Na ołtarzu jest Chrystus w Eucharystii. Laurentin. prowadzi ją do kaplicy. Anny. Jak to było wtedy u sióstr szarytek? Przecież tego wszystkiego powinna nauczyć mistrzyni nowicjatu. że to jej anioł stróż. i zobaczyła pięcioletnie dziecko.Bożej. W kaplicy są zapalone wszystkie światła. „Powiernica Niepokalanej”.formacji zakonnej. Anioł zaprowadził siostrę Katarzynę Labouré do ołtarza. Anioł jednak.30 zbudził ją głos: „Proszę siostry. Matka Boża jest smutna. reagując na jej myśl. Opisała je po 46 latach. tym razem głosem mocnym i rozstrzygającym mówi: „To jest Najświętsza Panna”. 11. o godz. t. że ze wzgardą ludzie będą odnosili się do Krzyża Chrystusa. 46-56. a siostra Katarzyna Labouré wie. Kraków 1985. W rozmowie tej Matka Boża uczyła siostrę Katarzynę Labouré. Anioł jest rozświetlony. by była zdolna przyjąć i spełnić zadania. Klęka przy Matce Bożej i opiera ręce na jej kolanach. Z tej pisanej wersji dowiadujemy się. Dodaje. tego autora. s. Siostra Katarzyna Labouré już spała w klasztornym dormitorium. Swoje objawienia siostra Katarzyna Labouré zwierzała spowiednikowi. że przecież może to ktoś usłyszeć. To dziecko. gdy anioł dotknął je palcem. Ma przychodzić do stóp ołtarza i tu zwierzać swe troski.30. jak ma postępować w swoich zmartwieniach. właśnie dziś. 18 lipca.l: Récit.6 Odsunęła firankę. 11. tłum. które jej powiedziało. Zaczyna się rozmowa. Wszędzie jest widno. że nastąpi prześladowanie zakonów. księży. Ale w Zgromadzeniu „nie przestrzega się reguł”.szeroko mówiąc . Dziecko odpowiedziało. I stanie się to wieczorem. s. Vie authentique de Catherine Labouré. Sama uczy siostrę Katarzynę życia zakonnego. blisko fotela ojca duchownego. że rozmowa dotyczyła . I za chwilę powiedział: „oto Najświętsza Panna. zasłaniające łóżko. Pomyślała. Około godz. Por. które jej zleci Matka Boża. siedzącej w fotelu. czy to naprawdę Matka Boża. Siostra Katarzyna Labouré nie wie. Jogałła. Znamy dalsze wydarzenia. bo ma w oczach obraz św. Siostra Katarzyna Labouré usłyszała szelest jakby jedwabnej sukni. żeby wstała i udała się do kaplicy. 6 Opis widzenia Matki Bożej podaję za ujęciem R. Siostra Katarzyna Labouré musiała prawidłowo rozwinąć swoje życie religijne w wersji zakonnej. Pomyślmy. E. W fotelu siedziała Matka Boża. gdyż tam czeka na nią Matka Boża. proszę siostry”. niczego nie usłyszą. Drzwi kaplicy otwierają się. jak ma odnosić się do swego spowiednika. 80-90. Paris 1980. że wszyscy śpią. oto ona”.

Zacytujmy natychmiast słowa uwielbienia.. w tym życiu. W Krzyżu poznaliśmy miłość. Siostra Katarzyna Labouré ujrzała Matkę Bożą o godz. Matka Boża ukazuje się za tabernaculum na środku ołtarza. Krzyżu Chrystusa!. „Przegląd Katolicki” 75.. skierowane do Krzyża Chrystusa przez Jana Pawła II podczas Mszy Świętej w Krakowie w czasie III pielgrzymki papieskiej do Polski.. I czy usłyszę Twój głos w czasie modlitw? Czy usłyszymy 7 Ave Crux. E.. Zrozumiała. że zasłaniają stopy Matki Bożej.8 Nie zobaczę Cię. wzniesiona nad ziemią.. w życiu wiecznym.. w białej sukni i błękitnym płaszczu. tłum. wszelka władza. 5. Bądź pozdrowiony.. nr 27. Z rąk wychodziły promienie jako symbole łask. 5. 46-60. ostatnie.30 po południu. tę miłość aż do końca”. Zobaczymy Cię po śmierci. z rękami wyciągniętymi ku ludziom. Nie zobaczymy Cię. Tylko z rąk wychodzi więcej promieni. To w Krzyżu jest Ci dana.7 Po rozmowie z Matką Bożą siostra Katarzyna Labouré wróciła do dormitorium. Homilia Ojca Świętego podczas Mszy świętej podniesienia relikwii Błogosławionej Jadwigi. 8 Widzenie z 27 listopada i z grudnia 1830 opisuję zgodnie z tekstem przekładu książki R. ale w czasie modlitw usłyszysz mój głos”. Józefa. 93 . s. w jasnym welonie na głowie. Laurentin: „Powiernica Niepokalanej”.. Było jeszcze jedno objawienie. Po chwili obraz odwrócił się i na jego odwrocie siostra Katarzyna Labouré zobaczyła literę „M” z małym Krzyżem umieszczonym powyżej.. z dn. napis: „O Maryjo bez grzechu poczęta. że tak ma wyglądać cudowny medalik. I informacja: „Nie zobaczysz mnie już więcej. Była godz. gdy o nie prosimy. Syn i Duch Święty stał się życiem dusz nieśmiertelnych. Siostra Katarzyna tej nocy już nie zasnęła. To w Krzyżu jest moc odkupienia człowieka. Krzyżu Chrystusa!. Odprowadził ją w widzialnej postaci jej anioł stróż. Wokół postaci Matki Bożej.VII. módl się za nami.30 po południu.. To w Krzyżu Chrystusa Bóg Trójjedyny: Ojciec. którzy się do ciebie uciekamy”. Jest ubrana tak samo jak w widzeniu z 27 listopada. w grudniu 1830. Katedra Wawelska. tak dużo. 2 w nocy. a na dole Najświętsze Serce Jezusa i Maryi". Jogałła. 5. 10 czerwca 1987.. Matko Boża. jakby wokół obrazu.. Kraków 1985. A potem było widzenie 27 listopada 1830 roku. 1987. o Chryste. Matka Boża ukazała się jej obok obrazu św. także o godz. I módlmy się słowami Ojca Świętego: „Bądź pozdrowiony. Tylko „włosy w dwu pasmach przykryte są czymś w rodzaju naczółka przybranego koroneczką szeroką na dwa palce".

który teraz „siedzi na prawicy Boga Ojca Wszechmogącego" i zarazem przebywa w Najświętszym Sakramencie. Można powiedzieć. Żyjąc na ziemi Chrystus swoiście kryje swą Boskość. wychodzące z Twych rąk! Matka Boża uprasza nam łaski. a nie w Jego Osobie. a od Ojca i Syna nieustannie pochodzi Duch Święty. Duch Święty sprawił dziewicze poczęcie Chrystusa w łonie Maryi. Bóg Ojciec nieustannie rodzi Syna. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna jako jednego Boga będąc w istocie Boga Trzecią Osobą Boską. trzy Osoby Boskie są jednym Bogiem co do istnienia. Bóg Ojciec rozumiejąc siebie tym rozumieniem rodzi Słowo. Ta więź wskazuje na Trójcę Świętą. Niepokalane Poczęcie to najpierw imię Ducha Świętego. a Syn nieustannie kocha Ojca. Wszystko w Nim aktualnie się „dzieje”. gdy o nie prosimy. a uwyraźnia człowieczeństwo. gdyż w Niej. 94 . Tym imieniem Duch Święty „podzielił się” z Matką Bożą.9 Jest to wciąż więź między Matką i Synem. Św. ludzkie ciało. Teraz po zmartwychwstaniu Chrystus swoiście kryje swe człowieczeństwo. Chrystus jako jedna Osoba Boska o naturze Boskiej i ludzkiej przyjmuje z racji natury ludzkiej. Można też powiedzieć. Skierujmy więc na chwilę naszą myśl do Trójcy Świętej. że dzięki Przeistoczeniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w postaciach Chleba i Wina. że dzięki Wcieleniu Chrystus jako Bóg i Człowiek jest utajony w ludzkim ciele. należące do tej natury. Uprasza łaski Chrystusa. Niepokalanym Poczęciem w Bogu.wewnętrznie Twój głos? Skieruj na nas promienie. ujętego w Jego pochodzeniu. 3) Ascetyczne aspekty Wcielenia i Przeistoczenia Rozważmy więź między Matką Bożą i Eucharystią. między Wcieleniem i Przeistoczeniem. Bóg jest aktualną teraźniejszością. że Duch Święty jest nieustannym Niepokalanym Pochodzeniem od Ojca i Syna. Od Ojca i Syna jako ich wzajemna miłość pochodzi Duch Święty. że ponieważ w Bogu wszystko jest Bogiem. a uwyraźnia 9 Przeczytam tu fragment swego artykułu pt. Maksymilian stwierdza. w jej przejrzystej osobowości Duch Święty swoiście się przejawia. Tomasz z Akwinu dopowiada tu. Ojciec i Syn są jednym Bogiem i w związku z tym są jednym pryncypium Ducha Świętego. Niepokalane Poczęcie jest z kolei imieniem Matki Bożej.: „Rozumienie Eucharystii” (w druku). jako Swego Syna. Jeden Bóg co do istnienia jest w swej istocie Trzema Osobami. a inaczej mówiąc. Ojciec zarazem nieustannie kocha Syna.

ujawnia łaskę jako to. I dodajmy. gdyż wszyscy zostaliśmy zbawieni i przez Eucharystię mamy dostępować zbawienia uczestnicząc w Jego męce. także jednak jako człowiek.. stąd łaska. Św. jako człowiek sprawia go przez zasługę i sprawczo. Sakrament więc wskazuje na mękę Chrystusa jako na to. Rozwija się i osiąga dojrzałość. lecz instrumentalnie. jako człowiek ma moc szafarza sakramentu. I tym różni się Eucharystia od innych sakramentów. Tomasz dopowiada też. co wskazuje na nasze uświęcenie”. że „sam Bóg sprawia wewnętrzny skutek sakramentu. gdyż nie ma zbawienia poza Kościołem. celem naszego uświęcenia jest życie wieczne”. Jako Bóg sprawia ten skutek swą mocą. Zauważmy tu. Dzięki temu Eucharystia sprawia jedność Ciała Mistycznego. W tym Kościele Chrystus jest Głową. (solus Deus operatur interiorem effectum sacramenti). kochający Chrystusa i przez to razem z Chrystusem stanowiący Kościół. formą (lub mocą) naszego uświęcenia jest łaska i cnoty. co w nas sprawia męka Chrystusa i zapowiada przyszłą chwilę.. aby to życie 95 . Sakrament wskazuje więc na słowo Wcielone jako na przyczynę uświęcenia przez mękę krzyżową. bez którego nie spełnia się zbawienie. A Duch Święty jest duszą Kościoła. Ten wewnętrzny skutek sakramentu sprawia Chrystus . To życie duchowe jest podobne do życia cielesnego. wprost w Jego Osobie stając się Mistycznym Ciałem Chrystusa. Ciało Mistyczne Chrystusa to my wszyscy. co wyprzedza nasze uświęcenia..Bóg. pochodzi od samego Boga (est a solo Deo)”.. że zawiera w sobie coś absolutnie świętego. kresem wszystkich sakramentów i otrzymywaniem Chrystusa w Kościele. że: „przyczyną naszego uświęcenia jest męka Chrystusa. W tym Kościele jest nam dostępny Najświętszy Sakrament. mianowicie samego Chrystusa (ipsum Chri-stum)”. Chrzest jest urodzeniem się człowieka do życia duchowego.swą Boskość i w Eucharystii udostępnia nam swą mękę krzyżową. gdyż ludzka natura Chrystusa jest narzędziem jego Boskości (humanitas est instrumentum divinitatis eius). Tomasza „sakramenty Kościoła są ustanowione dla wspomagania człowieka w życiu duchowym”. Jest Eucharystia zarazem spełnieniem się życia duchowego. Tomasz mówi ponadto. że według św. Tomasza „sakramentem nazywamy to. Chce być dostępny każdemu człowiekowi. że „sakramentem nazywamy to. Według św. Św. która jest wewnętrznym skutkiem sakramentu. co zawiera w sobie coś świętego (aliquid sacrum). Chrystus jako Bóg ma w sakramencie moc sprawcy.

Stanowi to podstawę różnych imion Eucharystii. zawartego w Najświętszym Sakramencie. co się aktualnie stanie. św. 4) Imię: Eucharystia Jest Najświętszy Sakrament z tego względu zarazem Eucharystią. udziela się nam przez Najświętszy Sakrament. na to. które zaczęło się dla nas w Chrystusie. w tym Sakramencie realnie obcym. 3) Imię: Pokarm duchowy Jest Najświętszy Sakrament. jest tym pokarmem i jest już w nim doznawaniem Boga. Ze względu na nas. a zarazem wzajemnie jako części Mistycznego Ciała kontaktujemy się między sobą i ze sobą jednoczymy. Communio oznacza tu dar dawany i przyjmowany. co wyprzedza nasze uświęcenie. gdyż łaską Boga jest życie wieczne. 2) Imię: Komunia święta Jest Najświętszy Sakrament spełnianiem się jedności Kościoła. Jest to ujęcie Najświętszego Sakramentu ze względu na jedność Kościoła. Jest z tego względu Komunią świętą (communio). 96 . Ze względu więc na to. Jest wiatykiem (viaticum). Tomasz ujmuje Najświętszy Sakrament właśnie z kilku punktów widzenia. ukazuje ten Sakrament jako Eucharystię. 1) Imię: Najświętsza Ofiara Jest Najświętszy Sakrament prawdziwą ofiarą (sacrificium). komunią. Jest także zarazem ofiarą. to znaczy łaską (bona gratia). Św. na wspomaganie nas w życiu duchowym. Najświętszy Sakrament jest wnoszącą łaskę Eucharystią. jako pełny łaski. potrzebny jest pokarm. ujęty ze względu na nasze przyszłe zbawienie. Tomasz ukazuje Najświętszy Sakrament jako ofiarę. gdyż doznajemy łaski i samego Chrystusa. Jest Eucharystią. podobnie jak potrzebny jest pokarm w życiu cielesnym. jej stałą wśród nas obecnością. komunię i wiatyk. pokarmem wspomagającym nas w drodze do niebieskiej ojczyzny. wiatykiem i hostią. na Chrystusa dla nas. a spełnia się nasze uświęcenie. Wskazując na łaskę. co w Najświętszym Sakramencie wyprzedza nasze uświęcenie. Tym pokarmem duchowym jest wnosząca łaskę Eucharystia. który jako łaska niestworzona. gdyż w niej kontaktujemy się z Chrystusem uczestnicząc w Jego ciele i Boskości.rozwijało się. co je spełnia i co zapowiada przyszłą chwałę. Jest to ujęcie z pozycji tego. Jest bowiem pamiątką męki Pańskiej.

. lecz jeszcze nie posiadających władzy poznawczej. otaczać opieką jak gościa lub jak małego synka położonego w żłobie. tak pisałem o Eucharystii w roku 1984 w książce „Dziesiątek różańca refleksji”: „Kieruje nas do Chrystusa wiara. że Najświętszy Sakrament istnieje nie tylko ze względu na nas. Bóg je powierzył ludziom z całkowitym zaufaniem. rzuciwszy wszystko. żywy i obecny. powinienem ‘pobiec do 97 . powierzony przez Ojca naszej opiece. który jest Ciałem Jezusa. W Eucharystii jest wprost Chrystus sam w sobie (ipse Christus.nie Hostii. miłości do nas. która .zwyciężywszy śmierć swym zmartwychwstaniem . Teraz pociechą jest ogląda. Oddziela nas od Niego. od bezpośredniego i tak nam potrzebnego teraz widzenia Go ‘twarzą w twarz’. umęczonego na krzyżu kogoś najbliższego.5) Imię: Hostia Dodaje św. zupełnie blisko w eucharystycznym Chlebie.. nie zawieść zaufania Boga. wypowie nad chlebem Jego słowa: ‘To jest . może pojawić się w nas odniesienie. „Jesteś tu. widzialnego Chleba. zastępując Chrystusa. Jest Chrystus Najświętszą Hostią. którą kiedyś otrzymamy: bezpośredniego widzenia Boga. aby z oczami pełnymi łez pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym. nadzieja. które niech nam scharakteryzuje cytat z mojej książki „On ma wzrastać”: „Czasem pojawia się w człowieku tęsknota. ile powinien płakać człowiek. Ciało moje’”. bronić Cię. I ze względu na to Najświętszy Sakrament jest ponadto Hostią. czymś zawierającym samego Chrystusa: inquantum continet ipsum Christum. jak zranionego.. Jezu Chryste. Zawsze powinienem być przy Tobie. miłość o kształcie tęsknoty.. Powinienem więc ‘roztoczyć wzruszającą opiekę nad utajonym w Eucharystii Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie. oddzieli od Boga i odbierze opisaną powyżej tęsknotę”. aby pobiec do kościoła natychmiast. aliquid sacrum absolute). bezbronny i dostępny. znakomita struktura osób. zarazem jako osobę.moc swej miłości. nasza struktura cielesno-duchowych bytów. Gdy o tym pamiętamy. danego nam do ręki na zawsze. (Pojawia się) gorące i bolesne pragnienie. Tomasz. którego powali grzech. gdy kapłan. zawierzyła milczeniu Chleba. Reagując na to ujęcie z roku 1965. Trudno wyobrazić sobie.

.. naszą troską. a przez Niego i w Nim z całym Kościołem. skoro każdemu w taki sam sposób Chrystus daje siebie samego pod postaciami chleba i wina... Dodajmy także. a często heroicznych wyznawców Chrystusa. rzuciwszy wszystko. że ‘sakralną godność’ kapłańskiej ‘posługi eucharystycznej’ zabezpiecza także nasza wiara i nasza miłość do Chrystusa. jaką wartość w oczach Bożych ma każdy człowiek... niegodności...kościoła natychmiast. Chrystus rzeczywiście obecny . który jest szczególnym dobrem Kościoła jako Ludu Bożego. z ogromną miłością wciąż zdumieni ‘bezgranicznym zaufaniem’ do nas Chrystusa i starający się nie zawieść tego zaufania mimo słabości.. Jeżeli praktykujemy autentyczny kult eucharystyczny.. tęsknotą i potrzebą. czy wręcz możliwością zniewagi’. Chcemy przeżywać ‘kult eucharystyczny’ z czcią i miłością. naszym przeżywaniem Eucharystii.. Ojciec Święty dodaje też w ‘Liście (z roku 1980) do biskupów o tajemnicy i kulcie Eucharystii’. że Chrystus ‘w Komunii eucharystycznej zawierza siebie każdemu z nas. naszym wargom i ustom: jako pokarm’.. aby ‘pochylić się nad Hostią i roztoczyć wzruszającą opiekę nad . po różnych tradycjach liturgicznych i tylu pokoleniach wiernych. nasz brat i siostra. a także przyzwyczajeniami. naszemu sercu. I Ojciec Święty . że ‘w tym sakramentalnym znaku On . a także owego głębokiego ducha eucharystycznej Komunii.. że „Ojciec Święty Jan Paweł II . jest także ‘naszym dziedzictwem’.. w encyklice Redemptor hominis (20) napisał . w oczach naszych musi rosnąć godność każdego człowieka’. naszemu sumieniu.. wszystkim wierzącym w Chrystusa’ i ‘ukazuje . Jest ona powierzona także całemu Ludowi Bożemu. niegodnością. W związku z tym Ojciec Święty prosi biskupów i kapłanów...... aby zabezpieczyli ‘sakralną godność posługi eucharystycznej. rutyną. Ciałem Jezusa zupełnie bezbronnym’ i tak ‘trwać na zawsze w milczącej modlitwie’. powtarza (w Liście do biskupów). niebezpieczeństwa 98 . szczególnym naszym dziedzictwem po Apostołach. również za moją książką „Dziesiątek różańca refleksji”. że ‘jest zatem powierzona ta wielka Tajemnica wiary . „Możemy zapewnić Ojca Świętego Jana Pawła II. i tam trwać na zawsze w milczącej modlitwie’”. wychowanych w ‘szkole Krzyża’ (Odkupienia) i Eucharystii’”. powierza się nam z tak bezgranicznym zaufaniem jakby liczył się z naszą ludzką słabością. Biskupom i kapłanom . Poczucie ‘eucharystycznej Komunii’ z Chrystusem.

Bóg Ojciec napełnia Duchem Świętym ludzi. stwórca przymierza. Warszawa 1988. Zarazem posłanie Ducha Świętego przez Ojca i Syna do nas. Tak to określają teologowie. Trzeba teraz. s. powołując ich czy przybierając ich za synów. gdyż zawsze tęskni do prawdy. Inaczej mówiąc. Wiemy i wierzymy. które tylko Chrystus przez Wcielenie i Odkupienie czyni ukrytym w Bogu nieutracalnym środowiskiem człowieka. rozważając te prawdy wiary uświadomić sobie. Bóg Ojciec posyła swojego Syna jako Zbawiciela. Powtórzmy to ujęcie zbawienia: Realizowanie zamysłu Boga Ojca przez Chrystusa i dzięki Chrystusowi. 99 . że Chrystus zaufał ‘naszemu sercu. Jak to się dzieje? 1) Przypomnijmy sobie najpierw. czyniąc ich w ten sposób synami. Gdy w Raju załamały się kontakty człowieka z Bogiem i gdy nadszedł właściwy czas (gdy nadeszła pełnia czasu). a przez to najbardziej umiłowaną Córą Ojca i świętym Przybytkiem Ducha Świętego”. dobra i miłości. Pawła w liście do Galatów 4. gdy powali nas grzech. wywoła łzy żalu i w miłosiernej miłości Chrystusa podejmiemy pokutę: zmianę myślenia i tęsknot. każde ludzkie serce. który zbawia człowieka. zaskakujący i piękny moment: to dynamicznie realizujące się zbawienie ma postać statyczną w osobie Matki Bożej. naszemu sumieniu’. 4) Osoby Trójcy Świętej i Matka Boża Więź Matki Bożej z Trójcą Świętą wyjaśnia też nam. To serce tęskni do Chrystusa.K. stwórca porozumienia z ludźmi.4-5 i w liście do Rzymian 8.10 To są prawdy wiary. w jaki sposób Matka Boża uprasza nam łaski. zabezpieczą ‘godność posługi eucharystycznej’ i sprawowanie kultu eucharystycznego z czcią i miłością”. Matka Boża statycznie zawiera w 10 K. Dzięki Chrystusowi.: Największa jest miłość (l Kor 13. że według Soboru Watykańskiego II Najświętsza Maryja Panna jest „Rodzicielką Syna Bożego.rutyny i możliwości zniewagi.. że całe zbawienie człowieka jest faktem trynitarnym lub że ma strukturę trynitarną. 84-102. Jest to dynamiczne ujęcie zbawienia. dzięki czemu stajemy się przybranymi dziećmi Boga. Takie jest ukazanie zbawienia przez św. Nasze sumienie.16. Teraz występuje. Serce i sumienie przywrócą nas Chrystusowi obecnemu w Eucharystii. podkreślany także przez teologów. Rozważanie więzi między Osobami Trójcy Świętej i Matką Bożą jest fragmentem książki pt..53. Zbawienia bowiem dokonuje Bóg.13).

Duch Święty sprawia poczęcie Chrystusa. a zarazem Jej rolę służenia w całym dziele Zbawienia. Podkreśla się też w teologii maryjnej. Jego wolę. narodu izraelskiego. Całe dzieło zbawcze Chrystusa. Bóg zaproponował nam miłość. cała działalność Chrystusa. dzięki poczęciu i urodzeniu Chrystusa. że jest miłosierny. całego pomysłu zbawienia już objawionego nam w pierwszych księgach Starego Testamentu. służy Ojcu z czcią. A w swym osobistym kontakcie z Synem Matka Boża dostrzega i swoiście ujmuje w wierze to. jak mówi Jan Paweł II. Matka Boża wciąż odkrywa oblicze Boga Ojca. Przede wszystkim objawia Boga Ojca.46-55). które wyrażają w skrócie prawdy wiary. W Jej osobie spełnia się zbawienie. Wyraża Jego zamysł. I 100 . od której odwróciliśmy się w Raju. Wcielenie jest tym otwarciem się i wciąż nieustannym otwieraniem się Boga wobec nas. Zarazem przez swoje macierzyństwo Matka Boża objawia Boga Ojca. Jego myśl. która polega na odkupieniu nas i zbawieniu. ujawnia to. zmierza z powrotem do Boga Ojca. Wracamy w Duchu Świętym. Bóg w dalszym ciągu ponawiał i ostatecznie ponowił tę prośbę stając się w drugiej osobie człowiekiem. wierny (to ze św. a zarazem służy Ojcu. Jest to układ osobowy. Wszystkie te wydarzenia zbawcze spełniają się dzięki macierzyństwu Matki Bożej. Niepokalana. że w swoim przeżywaniu więzi z Bogiem. albo wprowadzanie nas z powrotem w miłość Ojca. podkreśla się w tym miejscu. Zarazem Matka Boża w odniesieniu do Boga Ojca wyraża pełne przygotowanie Izraela. Odkupienie jest naszym powrotem do Boga. Zobaczmy to rozważając Matkę Bożą wobec Trzech Osób Trójcy Świętej. lecz dla dobra całego rodzaju ludzkiego. To są wydarzenia. kiedyś odwróciliśmy się od Boga. Te tytuły. Łukasza 1. Jest to. nie przyjęliśmy tej propozycji. a więc w swoim przeżywaniu religii. głównie na obszarach protestanckich. We współczesnej teologii. do przyjęcia już Zbawiciela. które się dzieją w osobach. że jest obrońcą ubogich. że jest święty.sobie to dynamicznie spełniające się zbawienie. potężny. ujawniają służebną rolę Matki Bożej wobec Ojca. Wskazują na to tytuły. ujawnia Boga Ojca. że Matka Boża jest wybrana i wyjątkowa nie dla niej samej. a) Bóg Ojciec jest autorem całego planu zbawienia. że Bóg jest Ojcem wszystkich ludzi. Dosłownie Bóg Ojciec otwiera się wobec nas i dzięki odkupieniu przez Chrystusa możemy wrócić do miłości Boga. Matka Boga. które Kościół odnosi do Matki Bożej: Umiłowana Córa Ojca. przywracanie nas Bogu.

że to nie ja rozstrzygam. Dokonuje refleksji teologicznej. procesów. aby być Służebnicą Pańską. spełnić wszystko. Słyszy proroctwo Symeona. Skoro Chrystus jest Zbawicielem. I Chrystus jest jedynym Zbawicielem. zróbcie wszystko. zgadzam się. Zbawienie to Chrystus. cokolwiek wam powie” (J 2. Tę tajemnicę. Pomysł zbawienia jest taki. w liście do Żydów 8. to rola Matki Bożej polega na tym. Jest pierwszą osobą spośród ludzi. Tak określiła siebie w sytuacji Zwiastowania. przyjmuje wizytę mędrców. Chrystus. którą wyraziłem w książce „Dziesiątek różańca refleksji”. ukazujące więzi Matki Bożej z Bogiem Ojcem. Ta myśl zawiera się w liście do Efezjan 1. że jedynym Zbawicielem jest Chrystus. że rodzi Syna Bożego w ludzkim ciele. co się wydarzyło. Powiedziała: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Niech mi się stanie tak. u św.5). która zna prawdy wiary Nowego Testamentu. Zbawienie nie jest układem relacji. jak Bóg proponuje. nie jest apostołem. Odpowiedziała raczej. Następnie Matka Boża towarzyszy Jezusowi w całej Jego działalności. wszystko to zapamiętuje i rozważa.5-6. która nimi żyje. jest ośrodkiem całego planu czy pomysłu zbawienia. Jest świadoma tego. Bóg Ojciec podobnie prezentuje nam Chrystusa na górze Tabor: „Jego słuchajcie” (Mt 17. słuchać Go. cokolwiek wam powie. Można by powiedzieć. czuje to.5). lecz Bóg. Jana 4.18-23. aby pomagać w dziele zbawiania ludzi. Matka Najświętsza jest właśnie Służebnicą Pańską. Nie jest bowiem kapłanem. Na przykład odniesienie się Matki Bożej do Chrystusa w Kanie Galilejskiej: „Zróbcie wszystko. Otóż Matka Boża ukazuje nam swoistą tajemnicę Chrystusa. Matka Boża doskonale wyraża. w pierwszym liście do Tymoteusza 2. b) Syn Boży. Teologowie ukazują tutaj ogromną delikatność Matki Bożej. Jest Matką Odkupiciela. Pierwsza rozważa w swoim sercu wszystko. Jest to ujęcie o ogromnej urodzie teologicznej. tak. Zarazem macierzyństwo Matki Bożej jest 101 . Uświadamia sobie wszystko.6. która je spełnia. co się zdarzyło i co usłyszała. jak powiedziałeś. to jest moja ulubiona myśl. Nie powiedziała do anioła: dobrze. jak sobie życzy. co nam powie.Matka Boża jest zgodna z Bogiem Ojcem w poglądzie na nasze więzi z Chrystusem. że Chrystus jest Zbawicielem. Znowu to wspaniałe osobowe rozwiązanie. doskonale rozumie. Niech się stanie tak.42. aby być Matką Odkupiciela. jak mamy odnosić się do Chrystusa. słyszy proroctwo Anny Prorokini. To są akcenty mariologiczne. że Matka Boża jest pierwszym teologiem świeckim. Jest matką.

że dzięki temu lekceważonemu kultowi maryjnemu. W Chrystusie uzyskuje swój pełny wymiar. tak sądzę. Dzięki temu nie było u nas szans na rozwój protestantyzmu. chroni Polskę przed odejściem do objawionej informacji Boga. Paweł VI podkreślał w swoim tekście Marialis cultus 25. wiązania się z Bogiem przez miłość. To są działania chrześcijanina. który kwestionuje kult maryjny. aby być dziećmi Boga. do ludzi i do Boga. tak mocnemu w Polsce. Odnowić serce to z powrotem ożywić w człowieku podstawy jego odniesień do Boga. że „w Najświętszej Pannie wszystko się odnosi do Chrystusa i wszystko zależy od Niego”. Tak jak każdy z nas musi pogłębiać relacje wiary w odniesieniu do wszystkich osób. Nie ma innych ważniejszych działań. jest Jej Synem i Matka Boża musiała z trudem. gdy z miłością odnosimy się do Chrystusa. że jest jedynym Bogiem w Trójcy Osób. Inne są pomocnicze. w każdym chrześcijaninie. W ten sposób: przez Chrystusa. Matka Boża doskonale zna prawdy wiary Nowego Testamentu. ale człowiekiem. ale Syn Boży jest zarazem Chrystusem. Polska zawsze realizowała religijność katolicką trynitarną.w Niej głęboką podstawą więzi wiary z Chrystusem. właśnie Matką. Znaczy to. można by powiedzieć. odniesienie religijne ma początek w Chrystusie. Według Nowego Testamentu Duch Święty przebywa w każdym ochrzczonym człowieku. że zostaliśmy powołani do podejmowania z Bogiem odniesień przez miłość. aby odnowić serce. Zostaliśmy bowiem powołani do tego. Dobrze ujęta świętość i osoba Matki Bożej wprowadza nas w kontakt z Trójcą Świętą. Nasze odniesienie do Matki Bożej spełnia się więc w swoim największym wymiarze wtedy. Duch Święty mieszka w nas właśnie w tym celu. I podobnie Bóg mieszka w nas dzięki miłości i przez miłość. w Duchu Świętym. aby odnowić serce. Mała dygresja: Sądzę. musiała podjąć wysiłek pogłębienia wiary. W związku z tym także nasze osobiste odniesienie do Matki Bożej. Zawsze Polacy mieli świadomość. kimś wyjątkowym w Kościele. że Matka Najświętsza jest Matką. c) Duch Święty. może nie z trudem. dzięki temu właśnie kultowi. Przebywa w każdym chrześcijaninie. ale wypracować swoją wiarę. Nasze pozytywne odniesienie do Matki Bożej. Nigdy Matka Boża nie była uważana za Boga. uzdolnić nas do działań właściwych dziecku Bożemu. Wypełnia się zarazem przez Chrystusa w Duchu Świętym. wszystko prowadzi nas do Boga Ojca. Duch Święty 102 . tak jak Ona.

Łuka sza 1. na czym ono polega.20). dzięki któremu rodzi się w Niej słowo serca. nie znam męża.46-55 . które pozwala Jej na skierowanie się do Boga z wiarą. a) Duch Święty tworzy w Matce Bożej nowe serce. gdyż Jej Synem jest Syn Boży. że przecież Jej pomysłem życia jest wyłączność miłości skierowanej do Boga.19. dzięki czemu wypowiada Ona „Magnificat”. Moglibyśmy 103 . Miłość do Boga spełnia się w całym Jej człowieczeństwie i w całej Jej duszy. nowe serce. co mają robić. Zaplanowała dziewictwo i widzi swoiste zakłócenie Jej planu. który w miłosierdziu swoim kieruje się do nas. jest budzeniem w nas poczucia godności (Łk 1. że Duch Święty to sprawi. że Jej miłość do Boga. miłość wyłączna. Jak bliżej teologia ujmuje te więzi Ducha Świętego z Matkę Boża? 2) Bliżej ujęte powiązania Ducha świętego z Matką Bożą. Ta pieśń ukazuje nam głębokie rozumienie prawd wiary. Problem ten tylko w wypadku Matki Bożej jest tak rozwiązany.51). jak zapowiedział to już Abrahamowi. c) Duch Święty daje Matce Bożej natchnienie.35 i św. Z całym spokojem i odwagą dopytuje więc o to: jak to się stanie. Taka jest odpowiedź. I anioł odpowiada. Duch Święty więc swoiście chroni Matkę Bożą przed różnymi zniekształceniami kulturowymi. że miłosierdzie jest wciąż miłością natychmiast nas wspomagającą. Mateusz 1. jak dokonuje się zbawienie. W wypadku Matki Bożej nawiązujące do wszystkich Jej umiłowanych projektów życia. jak odnosić się do Boga.38. Jest to zarazem bardzo ciekawy moment w osobowości Matki Bożej. Matka Boża pomyślała swoje życie jako wyłączne odniesienie do Boga i otrzymuje propozycję stania się Matką Syna Bożego. Łukasz 1. b) Duch Święty dokonuje w Maryi dziewiczego poczęcia Chrystusa (św. Znaczy to. d) Duch Święty włącza Matkę Bożą do jedności wierzących. do całej Trójcy Świętej. Duch Święty daje Jej nowe serce.zamieszkał też w Matce Bożej przez miłość. A jest w tym i ta myśl. że Duch Święty rozwiąże ten problem. utrwalając w Niej podstawową wrażliwość intelektu możnościowego. Matka Najświętsza daje Bogu odpowiedź pełną wiary.Łk 2. które pozwala Jej dać Bogu odpowiedź pełną wiary. Tak jest według św. jaki jest los ludzi. głębokie rozumienie właśnie tego. nie zostaje zmieniona. jest Bóg. Rozwiązanie niezwykle wspaniałe.

Wszystkie tytuły Matki Bożej są opisaniem. że zmartwychwstanie ciał nie jest naturalnym procesem. Maryja jest dzięki temu wciąż w Kościele. jest pierwszą w tym Kościele osobą zbawioną. Matka Boża ma w tym udział przez Ducha Świętego i w Nim wstawia się za nami do Boga. która jest zasadą lub kodem ciała. Duch Święty jest dawcą życia. e) Duch Święty powoduje zabranie Maryi do nieba. jaką Duch 104 . wszystkie tytuły Matki Bożej wyjaśniają Jej udział w dziele zbawienia. że forma. Taka jest prawda wiary i świadomość religijna Kościoła. Bardzo lubię to wyrażenie. czytamy. lecz że jest to proces specjalny. że Duch Święty jest w nas i modli się w nas wzdychaniem niewymownym. gdyż kod jest podstawą zgromadzenia wszystkich tych elementów fizycznych. odtworzy potem ciało człowieka po zmartwychwstaniu bez większego trudu. że włącza Matkę Najświętszą do jedności ludu Bożego. To On wstawia się za nami i to jest Jego rola. wydarzenie specjalne. Jego zadanie.13-14). Znowu teologowie zwracają uwagę na to. że Chrystus pozostawia Kościołowi w darze Ducha Świętego i Najświętszą Maryję Pannę. które odnosimy do Matki Bożej. W związku z tym cała rola Matki Bożej polega na współuczestnictwie w dziele zbawienia i zarazem na swoistym wstawiennictwie czyli na pośredniczeniu w Chrystusie między ludźmi i Bogiem. W starych przekładach Pisma św. wstawiania się Matki Bożej za nami. To Duch Święty nieustannie wstawia się do Ojca za nami. te które na przykład odnajdujemy w litanii. które stanowią nasze ciało. wskazaniem na rolę. Zarazem teologowie mówią też rzecz wzruszającą. Taka jest myśl wydobyta przez teologów z pierwszego listu do Koryntian 15. Duch święty bo wiem wskrzesza ciało. Jaki udział i jaka rolę? Tę rolę pełni w Kościele Duch Święty. czyni je ciałami nieśmiertelnymi i dawcami życia. w godzinkach. Jest to akcent teologiczny. To Duch Święty wskrzesza ciała. w której skutki Odkupienia spełniają się w jakiejś największej mierze. że wszystkie tytuły. Mówi się też. W analizach filozoficznych mówi się.16.powiedzieć. gdy została wprowadzona do jedności wierzących (J 14. jest zrozumiała tylko w świetle wstawiennictwa Ducha Świętego. Matka Boża wstawia się za nami. która jest pryncypium. 16. Duch Święty modli się w nas do Boga. sprawił poczęcie Chrystusa. że ta rola pośredniczenia. Teologowie zwracają tu uwagę na to.42-45.

Święta Panno nad pannami. zmiłuj się nad nami. s. Duchu Święty Boże. którzy się do Ciebie uciekamy. Synu Odkupicielu świata Boże. W: W nurcie zagadnień posoborowych.11 Tak określił św. zmiłuj się nad nami. 15. módl się za nami. Zamieszkał w Niej także w ten niezwykły sposób. t. który jest spowodowaniem poczęcia Syna Bożego. rolę uświęcającą dzięki odkupieniu przez Chrystusa. „Był sercem Chrystusa w świecie” (Miłosierdzie jako rys postawy chrześcijańskiej u św. Napełnił sobą Maryję. Uczynił zarazem Matkę Bożą matką wszystkich wierzących. Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament. To jest stanowienie mistycznego Ciała Chrystusa. Warszawa 1983.Święty pełni w Kościele. w istocie Jej osoby. zmiłuj się nad nami. To jest pełniejszy niż związek przyjaźni. Amen. Wincentego à Paulo Ojciec Święty Jan Paweł II w liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia 11 List Ojca Świętego Jana Pawła II do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji. 105 . 186. gdyż stanowimy Ciało Mistyczne Chrystusa. zmiłuj się nad nami. Święta Boża Rodzicielko. teraz i zawsze i na wieki wieków. Święta Trójco jedyny Boże. 7. więc Matką Chrystusa zbawiającego. Módlmy się Ojcze z Nieba Boże. módl się za nami. Jesteśmy jak gdyby wbudowani w Chrystusa stanowiąc Jego mistyczne ciało. Nasz związek z Chrystusem jest pełniejszy niż związek przyjaźni. Święta Maryjo. Krótko zestawmy powiązania Ducha świętego z Matką Bożą: Duch Święty zamieszkał w osobie Matki Bożej. O Maryjo bez grzechu poczęta módl się za nami. Wincentego à Paulo) „Był sercem Chrystusa w święcie ubogich”. Właśnie uczynił Maryję Matką Chrystusa Mesjasza. módl się za nami. Uczynił ją pierwszą wierzącą osobą według prawd Nowego Testamentu. stanowiąc Kościół.

les 13 106 . by wraz z grupą innych dziewcząt stać się Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia. Wincentego à Paulo: „Elles auront pour monastère . A oto piękny. ks. Pour chapelle . Wincenty à Paulo . 661. ich opiekunki i wychowawczyni. I-XIV. sytuującą zakonnicę w społeczeństwie. Św. 661 por. Wincenty à Paulo tworzy Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia przekształcając w grupę zakonną zespół dziewcząt.skromność. Paris 1920-1925.l église paroissiale. 186. 36-38. Dukała.13 Jej życie religijne kształtował ks. Celę siostry miłosierdzia stanowi wynajęta izdebka. s. dziś 21 rue Monge. kratą klauzury jest bojaźń Boża. Klauzurą jest posłuszeństwo. czym się jest. Wincenty à Paulo założył zgromadzenie zakonne. Profesją zakonną. Małgorzata Naseau. List Ojca Świętego Jana Pawła II. Vincent de Paul et la charité.. t.14 12 A.une chambre de louage. Winszuję tej rocznicy i zarazem życzę. 29 listopada 1633 w Paryżu. która już w 1630 roku „zgłosiła się do ks. Honoré de Champigny. później głównie ks. Bourges 1976. Ks. w domu przy Faubourg Saint-Victor. édition publiée et annotée par Pierre Coste. Wincenty à Paulo i pani Ludwika de Marillac. które pod opieką pani Ludwik de Marillac. Po trzech latach w 1633. Wincentego à Paulo odnoszą do dzieła: Saint Vincent de Paul. Korzystam z tego określenia i czynię z niego dar gratulacyjny dla Sióstr Miłosierdzia w 350 rocznicę założenia Zgromadzenia. gdyż nie zamknięte kratą klauzury.Misji. J. zdumiewające w tamtych czasach. Dla usprawiedliwienia polskiego przekładu tekstu x. X. t.les maison des malades et celle ou reste la supérieure.. 199. pierwsza siostra miłosierdzia. Sygnowane cyfrą rzymską i arabską cytaty z tekstów św.12 Drogą do utworzenia Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia była osobowość Małgorzaty Naseau. Wincentego klasztorem sióstr miłosierdzia są sale chorych i dom w którym przebywa ich przełożona. 15. s. Pour cellule . przez swój styl życia i służbę ubogim. welonem . Według ks. aby także Siostry Miłosierdzia były zawsze „sercem Chrystusa w świecie”. Krużgankami klasztornymi są ulice miasta. wprost rewelacyjny tekst św. Correspondance . Kaplicą klasztorną jest kościół parafialny. Wybronił to zgromadzenie i uzyskał dla niego zatwierdzenia kościelne. Życiem religijnym pani Ludwiki de Marillac kierował najpierw jej spowiednik ks. a przez tę posługę wyłącznie Bogu. s. Pour cloître . zdecydowały się służyć wyłącznie biednym i chorym. była już przygotowana. W: W nurcie zagadnień posoborowych.Entretiens-Documents. (seria Maitres Spirituels). Wincenty a Paulo. 14 Św. wiejskiej dziewczyny. Dodin. bp Franciszek Salezy i ks. Wincenty à Paulo. zdecydowana na bezinteresowną pracę wśród ubogich”. Wincentego. St.Doświadczenia duchowe i dzieło. jest dla sióstr miłosierdzia trwałe zaufanie Opatrzności i ofiarowanie wszystkiego.

to autentyczna świętość”. A „gdy się mówi. 524. klauzura. zaufanie Opatrzności. sercem.la confiance continuelle dans la Providence. Wincentego a Paulo sytuuje się w jej osobowości. cierpliwością. że Duch Święty działa w kimś.17 W naszej osobowości.Zauważmy. że człowiek czyni to samo”. która nas dotyczy. wdzięcznością. Pour profession . l’offrande de tout ce qu’elles sont” (x. s. męstwem. Pour voile . miłością. Wincentego a Paulo. wiedzą. to rozumie się. Perspektywa. tożsame z pełnym chrześcijaństwem. lecz wewnętrzna bojaźń Boża. 15. brak zaufania. Pour grille . Pour clŏture — l’obéissance. to odczytanie w propozycjach św. nadzieją. sprawiedliwością. Wincentego. który w nas tworzy postawy Chrystusa z okresu Jego ziemskiego życia. Kozłowski. instytucja. mądrością. 16 Św. wyrażającym się w pominięciu siebie i ofiarowaniu wszystkiego.la crainte de Dieu. niechęcią. niecierpliwość w dialogu i negocjacjach. gwałtowne atakowanie ludzi. ks. krużganki. VIII. W naszej świętości ma więc źródło służenie ludziom dobrocią. że w nas. skromność. wiarą. t. one sprawiają. że życie zakonne siostry miłosierdzia.la sainte modestie.16 Naśladowanie więc Chrystusa jest odtwarzaniem Jego postaw z okresu Jego ziemskiego życia. zapominanie o doznanym dobru. posługiwanie się kłamstwem. w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. 661). zaufanie Opatrzności i służba chorym. 15 T.15 Ten piękny akcent. druga dotyczy wielkości życia i dzieła św. 17 T. skromność. 235. daje jej te same skłonności. 107 . Nie klasztor. ma źródło nasze odnoszenie się do Boga i do ludzi. sformułowanych dla sióstr miłosierdzia. A „pełnia osobowości. Kozłowski. umiarkowaniem. „W nas dzieje się życie zakonne. organizacja społeczna. wprowadza nas w dwie perspektywy: pierwsza dotyczy nas. kształtowanej przez Ducha Świętego. że ten Duch obecny w tej osobie. służba ludziom „cierpiącym i pragnącym zbawienia”. czym się jest. Daje to nam w wyniku pełnię osobowości. roztropnością. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. odnoszenie się naśladujące Chrystusa. Wincenty à Paulo. gdy ukochamy Chrystusa. programu życia dla każdego z nas: wewnętrzna wierność Bogu. pokojem. cela. wykluczanie rues de la ville. prawdą. Może dlatego wciąż są wojny. „Bądźcie miłosierni”. według św. który przebywa w nas. które miał Jezus Chrystus na ziemi. Bogu poprzez służenie cierpiącym i pragnącym zbawienia”. łagodnością. Wincentego. lecz Duch Święty. Nie wywołuje w nas tych postaw klasztor. s. 342. nie w sytuacjach zewnętrznych.

kierowanie się aż nienawiścią do ludzi i do Boga. może to wszystko dzieje się dlatego. widział spełnianie się chrześcijaństwa i życia zakonnego. Tak więc. tak też najpilniejszą potrzebą społeczną jest dzisiaj świętość. nie uchronimy świata przed grożącą nam katastrofą nuklearną. Nie obronimy pokoju. czym człowiek naprawdę żyje. czyli 108 . poprzez którą przechodzą w świat owoce darów Ducha Świętego. gdyż one ratują humanizm i religię. Nie ukazują tego niektóre współczesne psychologie. Konflikty między ludźmi tak się pogłębiły. Nieutracalne trwanie miłości to najgłębsza i podstawowa potrzeba człowieka. które akcentują w zespole wartości tylko dobra materialne. Powiedzmy więc wyraźnie. jeżeli nie będzie w nas świętości. to także sprawianie pokoju. która wyznaczy służenie ludziom z bezgraniczną miłością. że najpilniejszą potrzebą naszych czasów jest świętość ludzi. Gdy pragnie nieutracalności jej trwania. kłamstwo i nienawiść tak opanowały serca. Bez pogłębionego życia religijnego.porozumienia. Ostatecznie bowiem każdy człowiek pragnie trwania miłości. których brak sprawia cierpienie. że może temu wszystkiemu zapobiec tylko świętość ludzi. Potrzebna więc nam jest na co dzień metafizyka bytu. to czynienie miłosierdzia czyli reagowanie miłością na najpilniejsze potrzeby człowieka. O trwaniu miłości mówi metafizyka bytu. Owoce tych darów. Poprzez nas. która stanowiąc zespół realnych więzi człowieka z Bogiem . teologia dogmatyczna. to łagodność i cichość wobec osób. poprzez naszą osobowość Bóg wnosi w świat swą miłość i pokój. dochody. łączącej ludzi z ludźmi i ludzi z Bogiem. to kierowanie się sprawiedliwością. Wincenty à Paulo w osobowości Katarzyny Naseau. wygodniejsze życie. to między innymi: nieposzukiwanie rzeczy lecz osób. które Ewangelia nazywa błogosławieństwami. gdyż zbawienie jest właśnie sprawioną przez Boga nieutracalnością trwania miłości. te najwznioślejsze. w osobowości sióstr miłosierdzia. Potrzebna nam jest religia. te. to pragnie zbawienia. odbudowującą i chroniącą miłość. że nie ma w nas świętości. taka ich osobowość. (co nazywa się ubóstwem). teorie społeczne. bez świętości nie będą owocowały w nas dary Ducha Świętego. Słusznie św. Wynika to z analizy tego.umożliwia Duchowi Świętemu kształtowanie w nas świętości. Spełnia się ona poprzez świętość. atak na człowieka i Boga stał się tak powszechny. techniczne. moralna i mistyczna. czyli zbawienie. jak najgłębszą potrzebą człowieka jest trwanie miłości. o świętości mówi teologia.

W wielu biografiach i opracowaniach stosuje się chronologiczną prezentację życia i dzieł św. Son action s était étendue aux religieux qu’il avait encouragés et à l’Episcopat qu’il avait épuré. 109 . Wypełnił swą osobowość Chrystusem. wprowadził prostsze formy życia religijnego. Grâce à lui. polega na odczytaniu w życiu i dziele św. że w naszej osobowości spełnia się życie poświęcone Bogu przez służenie ludziom. Wincentego à Paulo.. en un mot. 56. w 1633 Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. jak pisze A. Najpierw właśnie był pełny serca i postaw Chrystusa. Św. Wincentego à Paulo i Siostry Miłosierdzia „sercem Chrystusa w świecie ubogich”. słusznie widział w osobowości człowieka drogę człowieka do Boga i drogę Boga do człowieka i świata. il avait redonné à la prédication le bon goût. Perspektywa. jej kapelanem. durant quel-ques années. Wincentego innej kolejności wydarzeń niż podają to biografie i większość opracowań. Owszem. Dodin. l’invisible amitie de Dieu s’était visiblement nouée à travers les coeurs et le corps des hommes”. tworzył nawę zgromadzenia zakonne i oddziaływał na dawne. która dotyczy wielkości życia i dzieła św. Plus qu’un autre. s. w 1626 założył Zgromadzenie Misji. s. które wizytowała Ludwika de Marillac jeszcze przed założeniem Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia. wynikająca z akcentu. I gdy Duch 18 „Il avait introduit une nouvelle forme de la vie religieuse. Wincentego jest prawdziwa i słuszna. a w majątkach des Gondi duszpasterzem zatrudnionych tam ludzi. a wcześniej. le ton et le sens de l’Évangile. wprowadził do kazań prostotę Ewangelii. Dodin. Ta chronologiczna prezentacja życia i dzieł św.. był najpierw synem biednych rodziców. grupy Pań Miłosierdzia. A.186. oddziaływał na episkopat francuski. został księdzem. Wincenty à Paulo był „sercem Chrystusa w świecie”. Wincenty à Paulo. Pomaga nam ogarnąć życie tak aktywne i owocujące dziełami o światowym wymiarze. dzięki niemu niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w trosce o serca i ciała ludzi. 19 List Ojca Świętego Jana Pawła II. II avait été un des plus habiles et peut-être le meilleur des réformateurs du clergé. wszystkim dostępne. objął parafię.19 Św. Wincentego. spotkał ks.18 Słusznie Ojciec święty Jan Paweł II w swym liście do przełożonego generalnego Zgromadzenia Misji nazwał św. wychowawcą studentów. potem się kształcił. Pierre de Bérulle oraz bpa Franciszka de Sales i pozostawał pod ich duchowym wpływem. zreformował we Francji wychowanie księży. był wychowawcą dzieci rodziny des Gondi. umęczonego cierpieniem i pragnącego zbawienia.poświęconego ludziom i Bogu. un peu de simplicité. w 1617.

Wciągnął w swe prace ludzi. „co Syn Boży czynił. brak stałej pracy. Wincentego à Paulo ukazuje go nam prawdziwie i zrozumiale. Wincentego à Paulo. Francja liczyła od siedemnastu do dwudziestu milionów mieszkańców. wybuchanie epidemii. A. Zaczęło się od wewnętrznego upodobnienia się ks. VIII. aby trwało chronienie życia ludzi. Wincenty à Paulo zaczai dostrzegać otaczającą go nędzę ludzi. Częste wojny powodują migracje rodzin. 524. Nie widział jej. z kolei ratowanie zdrowia ciała i duszy człowieka. Średnia 20 Por. Wincentego à Paulo. Wincenty à Paulo nie uświadamiał sobie materialnej i duchowej nędzy ludzi. Wincentego à Paulo: najpierw jeszcze nikomu nie znana jego świętość. To upodobnienie do Chrystusa w głębi osobowości. co czynię. W prowincjach umiera do czterdziestu procent ludzi.20 wtedy ks. Taka więc jest kolejność wydarzeń w życiu i dziele św. Zaczął „czynić to. Św. A przecież trwała ona we Francji od dawna. Zaczął też na to wszystko reagować. zgodność więc naszej woli z wolą Boga.Święty ukształtował w nim „te same skłonności. z tego. Wincentego à Paulo do Chrystusa. Utworzył z nich zgromadzenia zakonne. życia ciała i życia duszy. a dokładniej za panowania Henryka IV. przebywając na ziemi”. Nie tłumaczy jednak dzieła jego życia. Chronologiczne wyjaśnianie życia i dzieła św. co czynił na ziemi Chrystus. wreszcie tworzenie struktur. że chronologiczna prezentacja życia i dzieła św. To dzieło zaczęło się od momentu czynienia tego. 110 . ich potrzeby materialne i duchowe. które miał Jezus Chrystus na ziemi”. podobnie jak on dobrych i naśladujących Chrystusa. ich cierpienie i pragnienie zbawienia. aby właśnie niewidzialna miłość Boża stała się widzialna w naszej trosce o duszę i ciało człowieka. jest świętością. Dodin podaje. potem dostrzeganie nędzy i niewiary ludzi. przebywając na ziemi”. Wincentego à Paulo Przez 36 lat swego życia (od roku urodzenia w 1581 do pełnego nawrócenia w 1617) ks. Powtórzmy więc. Wincentego à Paulo. zgodność tego. ich niewiarę. że w czasach św. Rozważmy bliżej tę chronologiczną i przyczynową prezentację życia i dzieła św. Z powodu niedożywienia i chorób umierało pięćdziesiąt procent dzieci przed osiągnięciem pierwszego roku życia. co Syn Boży czynił. zapewniających kontynuowanie ujawniania niewidzialnej miłości Boga w widzialnej trosce o ludzi ze strony osób kochających Boga.

dwa razy dziennie rozdają zupę pięciu tysiącom głodnych. przeciętnie od czterdziestu do czterdziestu pięciu lat. sto pięćdziesiąt dwa tysiące kościołów i kaplic. Jest ponadto jeden milion protestantów. że dwie trzecie ziemi należy do kleru. Wincenty a Paulo najpierw mobilizuje kobiety do ratowania zdrowia ciała i duszy ludzi biednych. z czasem Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia. Od dziewiętnastu lat działające siostry miłosierdzia żywią w swym domu tysiąc pięćset biednych. że w samym Paryżu jest w tym czasie pięćdziesiąt tysięcy niewierzących. mimo. Co roku wydaje się dzieło Tomasza à Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”. Ta duża liczba dzieci powoduje. Mobilizuje z kolei księży do ratowania myślenia ludzi i ich wiary w Boga. W miastach ludzie żyją dłużej. Ludzie jednak popadają w analfabetyzm i nędzę. W tej liczbie tylko trzy do czterech milionów osób umie czytać i pisać. Nauczają kapucyni. że za sto lub sto pięćdziesiąt lat we Francji Kościół przestanie istnieć. działają jezuici. że jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy księży i sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników oraz zakonnic. Zakłada stowarzyszenia Pań Miłosierdzia. opiekują się ośmiuset emigrantami. Ks. Przypuszcza. Wincenty à Paulo już wszystko to wie od roku 1617. Jest rok 1652. I przypomnijmy. zdrowie i życie. jedenaście tysięcy osiemset rodzin w nędzy. Ci. Od roku 1638 przyjmują pod swą opiekę rocznie około trzysta sierot. Pierre de Berulle. Dane liczbowe powtarzam za książką A.wieku mieszkańców wsi wynosi od dwudziestu do dwudziestu pięciu lat. Rozwijają się urszulanki i kształcą młodzież. bp Franciszek Salezy. Dla porównania zauważmy. którzy żyją. Ogłasza swoje pisma kard. 9. sto tysięcy złodziei. Nie ma bowiem zorganizowanego nauczania i wychowania.21 Owszem. s. Dodin. Oblicza się. Już organizuje pomoc dla chorych i głodnych. Sam prowadzi rekolekcje dla księży i sławne konferencje 21 A. a umiera co miesiąc dziesięć tysięcy ludzi. którzy mają siedemset świątyń i cztery akademie teologiczne. mają przeciętnie dziesięcioro lub dwanaścioro dzieci. s. Zakłada Zgromadzenie Misji. że są sto dwadzieścia trzy diecezje. tracą wiarę. którzy w kolegium w Clermont liczą dwa tysiące osób. że na ogół mimo dużej umieralności ludzi ludność Francji wciąż liczy od siedemnastu do dwudziestu milionów. 111 . już prowadzi misje. że około roku 1660 jest we Francji dwieście sześćdziesiąt sześć tysięcy duchownych oraz sto osiemdziesiąt jeden tysięcy zakonników i zakonnic. Dodina. 6-9 oraz 44-52. cztery tysiące klasztorów. w momentach zmartwienia. Ks.

ksiądz de Berulle. Wtedy to. To. które staną się początkiem wielkich realizacji jego życia.. Opatrzność troskliwie przygotowuje św. Wezwany pewnej niedzieli w sierpniu 1617 roku do rodziny. stara się ująć w ramy dobrze zorganizowane poświęcenie sąsiadów i ludzi dobrej woli: powstaje pierwsze ‘Bractwo Miłosierdzia’. Stawia czoła grzechowi. Ks.. ukazuje nam kapłana ogromnie uważnego na znaki czasu.22 Św. kapłana. z których utworzył Zgromadzenie Misji. Wziął do pomocy księży.. który niepokoi się niskim poziomem życia religijnego duchownych. de Berulle pośle najpierw Wincentego do pracy w parafii na przedmieściu Paryża w Clichy-la-Garenne. da mu okazję dokonania odkryć. W cztery miesiące później.. jakby odwrócił się od ubogich udając się do Paryża w nadziei otrzymania dobrego beneficjum. Pozwoliło mu to zetknąć się z nędzą ludzką. Towarzysząc państwu de Gondi w ich podróżach do poszczególnych ich pałaców i wsi. pozornie mających ze sobą niewiele wspólnego. który pozwala się prowadzić wydarzeniom albo raczej Opatrzności Bożej”.. Proponuje kandydatów odpowiedzialnych. Zareagował na wszystkie odmiany materialnej i duchowej biedy ludzi. które ukierunkuje jego życie.. biedzie. Do tej troski i walki o człowieka. s.. Udało mu się otrzymać urząd jałmużnika królowej Małgorzaty. Wincenty à Paulo odkrywa straszną nędzę materialną i duchową ubogiego ludu wiejskiego. które posłuży za wzór tylu innym.. poprzez serię inicjatyw... W latach 1628-1660 odprawiło u niego rekolekcje lub słuchało jego wtorkowych konferencji około czternaście tysięcy księży. której wszyscy członkowie byli chorzy.. „Nie przestawał wpajać 22 List Ojca Świętego Jana Pawła II. W tej zaniedbanej parafii nowy proboszcz przeżyje doświadczenie. że nic w życiu św.. 183-184.wtorkowe. Wincentego nie było przypadkowe. de Bérulle posyła go na proboszcza do Chatillonles-Dombes. każe mu zająć miejsce nauczyciela dzieci w rodzinie generała galer de Gondi. Wyszedł z ubogiej rodziny. Opatrzność Boża miała swoje w tym zamiary. Wincenty à Paulo nie zawiódł Opatrzności. aby ratować biedny lud wiejski. lecz „po święceniach kapłańskich. o zdrowie jego ciała i duszy. 112 . Ojciec Święty Jan Paweł II sadzi. proponuje kandydatów na biskupów.. chorobom. Zna bowiem wielu księży.. Ks. Na prośbę króla Ludwika XIII. Wincentego à Paulo. przejętych troskę o religijne potrzeby ludzi.

Bordeux 1981. a następnie. Zarazem uświadamiał sobie. wprost „sercem Chrystusa w świecie ubogich”.. łagodności w stosunku do bliźniego. oczekujących dobroci. A zmarł św. 165. Wincenty à Paulo. Wincenty à Paulo 27 września 1660. które wychowywały i kształciły. Utworzył grupy Pań Miłosierdzia. konkretne gesty i język ognia rozświetlającego miłość zapaloną przez Boga”. Wincentego à Paulo i jego walka o zdrowie duszy i ciała człowieka. umiał znaleźć. Frere Roger. skrzywdzonych. Wincentego do tych działań. naszej prostoty i łagodności. pokorze wobec siebie.23 Zalecił przemawianie w sposób prosty. smutnych. s. a su trouver les gestes concrets et un langage de feu pour rayonner l’amour brûlant de Dieu qui le consumait dèsirait tant partager”. Prezentując jednak chronologicznie jego życie i działania jeszcze tego nie widzimy. Brat Roger z Taisé pisze.. Wziął też do pomocy kobiety. 24 113 .. które ratowały głodnych i chorych. „Saint Vincent de Paul. Zorganizował instytucje. Dziś już w wielu krajach i na wielu kontynentach troska św. jak wiemy. zagubionych w podróży. głodnych... 184-185.. To prawda. s. umartwieniu i gorliwości”. jak zorganizowanie w skali światowej opieki nad chorymi i głodnymi? Jakie wewnętrzne moce i motywy pozwoliły mu tak wrażliwie odczytać wskazania Opa23 List Ojca Świętego Jana Pawła II. W: Au temps de St. który według niego można było streścić w pięciu zasadniczych cnotach: prostocie. kalekich. kontynuowana przez Siostry Miłosierdzia.. osieroconych. uwięzionych. jest widzialnym znakiem niewidzialnej miłości Bożej.. w swej epoce.swym towarzyszom 'ducha Pana naszego'. Wychowywał i kształcił. że „św. pociągnęła za sobą kilka dziewcząt. chorych.à son épogne..-Vincent-de-Paul. że w ogóle potrzebni są „księża dostatecznie wykształceni i gorliwi”. dè Taisé. Zorganizował instytucje społeczne. I mimo wszystko stawiamy pytania: Dlaczego chciał tego wszystkiego dokonać? Skąd czerpał siły do dokonania dzieł tak ogromnych. lecz tak że umiał zaradzić tej nędzy. Widzimy to dopiero z pozycji dokonań. z pozycji kresu jego życia. et aujourd'hui. jako warunki tych trzech cnót. A gdy.24 Umiał więc nie tylko dostrzec nędzę duchową i materialną ludzi swych czasów. Opatrzność przygotowywała św. założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia.. Ludwika de Marillac swym przykładem całkowitego poświęcenia się Bogu przez służbę ubogim. Znalazł sposoby ulżenia ludziom w cierpieniu. Zalecił Zgromadzeniu Misji nauczanie i wychowywanie księży przez prowadzenie seminariów duchownych. bezinteresownej miłości. naszej pełnej.

I nie tylko dlatego. Miłość i Chrystus wyznaczyły działalność charytatywną i społeczną św. Kozłowski zwraca uwagę. 28 A. Wincentego à Paulo Ks. s. w osobowości św. 26. że chciał ratować ludzi. Wincenty ogarnia chorych i biednych. Frère Roger. grzesznych i czyniących dobro.trzności?” Przyczynowe wyjaśnienie życia i dzieła Św. Nowak. 30 Por. Wyrzekł się siebie i całą miłość skierował do 25 J. 15. lecz odwrotnie. Dodin. że świeccy mogą się uświęcić wypełniając obowiązki swego zawodu. 65. T. au contraire. Wincentego à Paulo. że: „po swoim nawróceniu w 1617 roku Wincenty zobaczy w ubogich tajemniczą obecność Jezusa Chrystusa”. Dukała. nie wynika z jego myślenia. którego św. w swym artykule o doświadczeniach duchowych i dziele św. S. s. Dukała. Franciszkiem Salezym. 26 114 . Kozłowski.28 A.30 Kolejność więc wydarzeń w życiu i dziele św.29 Według nawet tych kilku przytoczonych tu świadectw. Nowak podkreśla. P. S. z rozeznania sytuacji społecznej. to myślenie i reagowanie na biedę i choroby zarówno cielesne. że św. jest przejawem jego miłości”. Wincenty ukochał i do którego „przylgnął”. s. że św. Dodin akcentuje też to. Ks. którą św. dirait-on.25 Ks. a mianowicie: radykalne wyrzeczenie samego siebie i przylgnięcie do Chrystusa”. t. Wincentego à Paulo pierwsza jest miłość i Chrystus.27 A. aby mieli udział w szczęściu kochania Chrystusa. J. Wincenty „chrześcijańska miłość położył u podstaw wszelkiej działalności społecznej” i że według niego „działanie charytatywne koniecznie domaga się świętości”. pisze. 191. wspólne ze św. 29 „L’amour n’est pas une conséquence de sa pensée. Dodin przypisuje św. jak i duchowe. Wincentemu przekonanie. „Źródła duchowości wincentyńskiej”. 231-232. Nie mógł cieszyć się kochaniem Boga. de Taise. A. że miłość. Wincentego à Paulo była inna niż ukazuje to prezentacja chronologiczna: pierwszy był Chrystus. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. s. 165.26 Ks. Wincentego. jeżeli nie kochał Boga jego bliźni. s. 208 27 T. Wincenty za kard. de Berulle dostrzeże w Słowie Wcielonym „największy program chrześcijański. lecz że zobaczył w nich obecność Chrystusa i zapragnął. Dodin. s. la pensée n’est qu’une filie et une expression de son amour".

a przede wszystkim i najpierw skierować do Chrystusa. gdzie Chrystus kierował swoją miłość. św. tę służbę zorganizował na skalę Paryża. potrzebującego naszej miłości i zbawiającej nas miłości Bożej. gdy jest ich choćby dziesięciu. potrzebującemu pełnego uzdrowienia. Kierował ich do Chrystusa z pełną odpowiedzialnością za ich życie duchowe. którzy odnieśliby się do nas z miłością. Nie zdarzą się te klęski. biednym. gdy ten człowiek cierpi. Wincentego à Paulo. w błąkającym się. zagubienia. dobroci. gdy obowiązki te uczynią sposobem wyrażania miłości Bogu i ludziom. a bliźniego swego jak siebie samego. w każdym chorym. Francji. ojca. prawdy. O Boże. z całej duszy swojej. jest obecny Chrystus. A korzystając ze swego intelektu. ujawnia nam. któremu wyznaczył poziom świętości. siły decyzji i wytrwałości. wśród nas święci. Jego odnoszenie się do chorych i biednych z miłością. matki. głód i ogień. zakonnicy. miała swych dziesięciu sprawiedliwych. zagubionym. Francja w latach 1581-1660. kraj. głodnym. w pozbawionym dochodów lub mieszkania i w pozbawionym czci przez zakwestionowanie. jeżeli nie niszczy nas jeszcze wojna. że nie ma świętych.Chrystusa. ludzkość. W każdym także dziś cierpiącym. z uzdolnień organizacyjnych. zagrożeń i lęku. Wincentego à Paulo. oskarżenie. w latach więc życia ks. w alkoholiku i narkomanie. która zaradzała nędzy i grzechowi. jak obiecał to Abrahamowi i ratuje od zagłady naród. potrzebującego zdrowia ciała i duszy. w emigrancie i w uwięzionym. zapomnianym. Obecnego w cierpiącym człowieku Chrystusa dostrzegę tylko kochający Go święci. ze wszystkich sił swoich. a z kolei tam. aktualnie dokuczającemu cierpieniu. ze swej pomysłowości. w sierotach i w poszukujących wiedzy. księdza. Zaczął więc służyć człowiekowi. a wśród nich. katastrofa nuklearna. Może są. Może dlatego tyle u nas biedy. sposobem służenia człowiekowi. których umiał zachęcić. Zobaczył więc w człowieku i przy człowieku kochającego nas Chrystusa. dla których. Bóg nam wybacza. czy to możliwe? Czyż nie ma wśród nas świętych? Módlmy się o świętych. jeżeli choć dziesięć osób będzie kochało Chrystusa z całego swego serca. kryzysów ekonomicznych i moralnych. że było 115 . w którym jest obecny Chrystus. A Chrystus kierował ją do człowieka. Przekonał zainteresowanych. co dziś już wiemy. kontynentów wciągając w to wielu ludzi. że mogą się uświęcić spełniając swe codzienne obowiązki pielęgniarki. w wypędzonym z domu.

.to odnoszenie się z miłością miłosierne. Wincenty à Paulo przejawiał wobec ludzi. gdyż miłosierdzie polega na miłości zaradzającej cierpieniu. przebywającego w duszy sprawiedliwej. owocującym dobrocią i miłosierdziem. by dojść do celu. który uzdalnia rozum do wyboru trafnych działań. Natomiast z darem rady rzecz ma się zupełnie inaczej: on sprawia. A... Wymieniony bowiem dar jest najbardziej potrzebny. że gdy „zaskoczy nas na drodze zbawienia coś niezwykłego i nieprzewidzialnego. s. I dlatego w dziedzinie miłosierdzia chrześcijańskiego potrzebny jest w szczególniejszy sposób dar rady. że korzystamy z doświadczenia nabytego w przeszłości. co w zawiłych okolicznościach czynić wypada.. 116 . Św. albowiem oni miłosierdzia dostępie” (Mt 5. a przy tym wymagają wiele przezorności i roztropności. by powzięć rozumne postanowienie. przywracającej człowiekowi jego ludzką godność przez włączenie go w świat kochających go osób. który też jaśniał niezwykłym blaskiem w duszy i życiu apostoła i mistyka miłosierdzia. Pod kierunkiem Ducha Świętego. wówczas rozstrzyga. s. uświęca je i poucza przez serce. nazywanym w Ewangelii błogosławieństwem: „błogosławieni miłosierni. 431-432. że w 31 A.. Wincentym à Paulo owocują dary Ducha Świętego i głównie dar rady. które łączę rany ciała i duszy. Żychlińskim. potrzebujemy wyższego światła. które św. czego Bóg od nas w danej chwili wymaga. Mają one dla rozwoju miłości i życia wewnętrznego znaczenie pierwszorzędne. „Rozważania filozoficzno-teologiczne”. co należy uczynić. człowiek wydaje sądy trafne o tym. Por. wskazuje. św.. który mieszka w duszy.31 Miłosierdzie. Duch Święty.. Kiedy rozum wzbogacony cnotę roztropności stoi bezradny na rozdrożu życia. kiedy chodzi o czynności ważne dla osiągnięcia celu ostatecznego. czyli szczęścia wiecznego. Wincentego à Paulo”. Tomasz łączy błogosławieństwo ewangeliczne dotyczące miłosierdzia z darem rady... Cnota roztropności sprawia. 420. kierowanych cnotę roztropności. Żychliński. które by kierowało czynami naszymi według zasad Bożych i nas pouczało o tym. że Duch Święty staje się bezpośrednim doradcę duszy. że zastanawiamy się i pilnie szukamy najodpowiedniejszych środków.. To miłosierne odnoszenie się do człowieka ujawnia z kolei. Czynnościami zaś tymi są uczynki miłosierdzia.. Przez dar rady Duch Święty opanowuje teren naszego działania praktycznego dając nam uczestnictwo w naszym Bożym rozsądku.7). wspierane tym darem rady. Poznań 1959. że w ks.. Dopowiedzmy za ks.

kierowane do Chrystusa. Wincentego a Paulo. mógł w nas tę miłość kształtować. to On jest drogą człowieka do Boga i zarazem jest drogą Boga do każdego człowieka. Wywoływanie tych uszlachetnień wymaga właśnie przebywania w nas Trójcy Świętej. lecz sprawione w nas przez Boga. kontaktuje nas w sobie z Trójcą Świętą. Z taką siłą zachęcał do ukochania Chrystusa. To zarazem uszlachetnianie odniesień między ludźmi miłością Bożą.jego duszy przebywa Duch Święty.14. gdyż są wtedy wyłącznie teologią i filozofią. tylko naszym życiem intelektualnym. „Aktualność ascetyki św. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. Wincentego à Paulo”. s. Bóg je 32 Redemptor hominis 13. To miłosierdzie ujawnia warunkujący je dar rady. Wiąże nas realnie z Bogiem miłość. że człowiek cierpiący. 117 . W sumie jest to wewnętrzna świętość. Chodzi wtedy o to. to są w niej także cnoty miłości. M. łaska uświęcająca i właśnie Trójca Święta. Człowiek sakramentem obecności Chrystusa. wiary i nadziei. posłany przez Ojca i Syna. którą on kocha. że do dziś jego miłość zapala serca i wprowadza ludzi do Zgromadzenia Misji i Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia ukazując im w cierpiącym człowieku obecność Chrystusa. jest sakramentem zbawczego uobecniania się Chrystusa. Z tego względu człowiek jest naszą drogą do Chrystusa.32 Codzienne życie Kościoła to powodowanie. Tak właśnie zachowywał się św. 282. zresztą każdy człowiek. Możemy też tyle już powiedzieć. Wincenty à Paulo. Kochający bowiem pragnie. aby Duch Święty. „drogą codziennego życia Kościoła”. Gogacz. wiara. 15. aby przez naszą miłość do Chrystusa umacniała się w osobie człowieka obecność Trójcy świętej. jeżeli Chrystus. że według encykliki Redemptor hominis. Nasze odniesienia do Boga nie mogą więc być tylko pomyślane. Przejawiała się ona poprzez miłosierdzie tym poziomem modlitwy. t. przywołany przez miłość. nadzieja. aby i inni kochali osobę. kieruje nas do Boga. aby innym głosić radość swego ukochania Chrystusa i zachęcać do podobnej miłości. A jeżeli w jego duszy działają dary Ducha Świętego. To życie jest dla nas korzystne. Por. Warto zająć się bliżej takim tematem w pismach i myśli św. Bóg i Człowiek. lecz nie wiąże nas z Bogiem realnie. który nazywamy modlitwę zjednoczenia ekstatycznego. To ukazywanie obecności Chrystusa w cierpiącym człowieku jest bliskie dzisiaj budzącej się świadomości teologicznej.

Św. W tej miłości do człowieka zastajemy Chrystusa. że idzie się ku Bogu. aby stawała się w nas Jego zbawcza obecność. pokój. Św. jest więc w odniesieniu do ludzi służeniem im miłością. 118 . kocha się Go bardziej niż jakąkolwiek rzecz. bardziej niż ojca. dobroć. gdy właśnie ukochamy Chrystusa i gdy dzięki temu staje się w nas realnie obecny. Wincentego à Paulo”.36 33 Ten fragment na temat codziennego życia Kościoła por. że kochając Chrystusa. aby Go znał jako odwieczną prawdę. W: „W nurcie zagadnień posoborowych”. że nieustannie modlimy się za cały świat.qu’il regne sur la terre. z tekstem artykułu: M. jako Boską opatrzność i wierność. c’est lui youloir du bien. IX. a w odniesieniu do Boga. 255-257. 34 „Aimer quelqu’un. 355. Znakiem tego jest chrzest i pokuta. 35 „Aimer Dieu souverainement: c’est L’aimer plus que toute chose. jako rozmowa człowieka z Osobami Trójcy Świętej. t. Modlitwa. s. bardziej niż siebie. aby cały świat kochał Boga i Mu służył.33 Tę miłość św. tak i na ziemi. przyjaźń. ou une créature quelquonque. ustanowione przez Chrystusa. „Aktualność ascetyki św. 43. czystość. zaufanie. mère.Wincenty à Paulo..35 Miłość sprawia. Gogacz. parents.. wtedy ta miłość polega na tym. niezmierzoność. aimer Notre-Seigneur veut dire vouloit que son Nom soit connu et manifesté à tout le monde. że kochamy Boga całą mocą uczuć. Pragniemy wtedy. mądrość. amis. 36 Por. Ta obecność wymaga rozmów. Kochając więc Boga. plus que père. Selon cela. Ta miłość powoduje. ujawniającym się w odmianach modlitwy. a w Nim Boga w Trzech Osobach. wyrażającej Bogu miłość przez służenie ludziom miłością. powiązanych z Chrystusem miłością. aby spełniana była Jego wola jako w niebie. a w Chrystusie ze wszystkimi ludźmi. jest naszym wewnętrznym rozwojem. kochamy pełniej człowieka i dlatego w powiązania z ludźmi wnosimy wierność. 15. matkę. że pragnie się. dzięki spotkaniu Chrystusa w sakramentach. aby Bóg królował na ziemi. kochamy także człowieka. a ujęta do strony Boga jest kształtowaniem i pogłębianiem w nas tej miłości przez Ducha Świętego dzięki Chrystusowi na życzenie Ojca. Wincenty określa jako pragnienie dobra dla osoby kochanej. Wincenty à Paulo. przyjaciół. w której przekazuje sprawiedliwym swą chwałę i sprawia.wywołuje. 19. ujęta z naszej strony staje się wyrażaniem Bogu miłości. prawdę. Św. IX. Eucharystia i inne sakramenty. Gdy tą osobą jest Bóg. Sprawia. que sa Volonté soit faite en la terre comme au ciel”. gdyż Boga odnajduje się przez miłość i w miłości. Codzienne życie Kościoła.34 Kochając Boga ponad wszystko. Wincenty à Paulo. c’est L’aimer plus que soi-même”. XI. aby imię Boga było znane i głoszone w całym świecie. dobro. nasze życie jako wspólnoty osób.

Niech Siostry Miłosierdzia będą święte. wyznaczony jej przez Chrystusa. 127. Dodin. ze wszystkiej myśli swojej i ze wszystkich sił swoich. 37 Cytuję za książką A. tworzy na tym świecie świętych i dobro w tych. Wszyscy Słuchacze tęga apelu niech będą święci. którym tą miłością służymy. z całej duszy swojej. s.Miłosierdzie jest tą miłością.37 Niech Księża Misjonarze będą święci. 119 . jeżeli „będziesz miłował Pana Boga swego ze wszystkiego serca swego. która spełniając cel. a bliźniego swego jak siebie samego”. Będziesz święty.

dostępne świadomości. filozofia bytu). Metafizyka . Intelekt . Kod ciała . Mistyka . Przemiana także religijna.(filozofia pierwsza. wywołana w nas przez Boga.1) nie wywołane przez człowieka doświadczenie Boga wewnątrz osoby ludzkiej.przemiana intelektu i woli człowieka.forma. bezpośrednie. które już się w nas realizują. eschatologia . których głównym przedmiotem zainteresowania jest byt ludzki. lecz odbiera go jako przedmiot istniejący i pozostaje w stosunku do niego w stanie możności. stałe w duszy jej nastawienie na to ciało. Intelekt czynny lub działający - władza intelektualnopoznawcza wytwarzająca na podstawie jednostkowych przedstawień zmysłowych ogólną postać poznawczą. Egzystencjalizm ogólne określenie doktryn i poglądów. W ujęciu psychologicznym: całokształt uzdolnień człowieka do procesów poznawczych. wyznaczonych warunkami zewnętrznymi (kondycja ludzka).duchowa władza poznawcza do ujmowania czegoś w sposób nienaoczny. skierowującymi do prawdy i dobra. Eschaton . co jest najważniejsze dla człowieka. rozumiany jako kompozycja przeżyć. Metafizyka ogólna -jest to ogólna teoria bytu (zwana niekiedy ontologią). wywoływana oddziałującymi na nas bytami. która sama z siebie nie wytwarza przedmiotu poznania. pojawiające się nagle. z którym przed śmiercią człowieka stanowiła jedną substancję (commensuratio ad hoc corpus). ogólny. Metanoia . Intelekt mądry . który uzyskał sprawność mądrości. który można scharakteryzować jako wskazywanie na podstawowe elementy lub zasady poznawanego bytu.to.osoba pobudzająca do myślenia lub działania. Inaczej: umiejętność widzenia skutku w więzi z jej przyczyną. o charakterze intelektualno-wolitywnym.SŁOWNIK TERMINÓW Animator . Intelekt bierny lub możnościowy to władza intelektualnopoznawcza. zapis w duszy fizycznej struktury ciała.nauka o rzeczach ostatecznych. to znaczy umiejętności patrzenia na rzeczy z pozycji prawdy i zarazem dobra. Przez metafizykę rozumie się na ogół główny dział filozofii.intelekt. 2) Dziedzina przeżyć i stanów psychicznych wywołanych 120 .

konieczny w bycie element strukturalny (np.wśród odmian modlitwy stan pełnego zaufania do Boga i rozumienie Jego życzeń. Taki poziom miłości.trwała zdolność do czegoś. Poznanie wyraźne . a wola jest zgodna z wolą Boga. Inaczej intelekt w swym działaniu. niesamodzielny element bytu. Proste zjednoczenie . także relacji między przedmiotami.zespół realnych relacji istotowych. Sprawności intelektualne . Sprawności wolitywne (moralne) .uświadomienie sobie skutków spotkania.zdolności woli człowieka do osiągania wyznaczonych sobie celów. Pryncypium .opanowanie wiedzy w określonych dziedzinach. ustalenia koniecznych w bycie elementów strukturalnych. akt istnienia. Moment . Sprawność . praw. także zasada poznania lub postępowania.więzi zachodzące między bytami. Moment bytowy współelement jakiegoś sposobu istnienia. 121 . przejawiająca się w odrębnej i wyższej od poznania zmysłowego zdolności abstrakcyjnego i dyskursywnego myślenia tj. Mogą być wyznaczone istnieniem bytu lub jego istotą. w którym ustają wątpliwości w wierze. Sprawności praktyczne: techniczne lub estetyczne (rzemiosło. W zagadnieniach religijnych ważne są relacje istnieniowe wyznaczone istnieniem osób. odebranych przez zewnętrzne władze zmysłowe. malarstwo). Poznanie niewyraźne . nabyta przez działanie. co stanowi podstawę komunikowalnej wiedzy.duchowa władza poznawcza.wyróżniający się. Rozum . w szczególności właściwa człowiekowi. czym jest i że jest. wywołanych przez byt. lub doznań z poziomu mowy serca i wrażeń. Relacje ontyczne . oddziałujący na intelekt możnościowy i udostępniający innemu bytowi to. forma. oraz formułowania zasad. materia).wiarą w bezpośrednie i doświadczalne zjednoczenie duszy ludzkiej z Bogiem.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful