Hierarchia i dialog

Recenzent: Dr Sławomir Pilipiec
Redakcja: Dr hab. Piotr Szreniawski

Think Tank Nauk Administracyjnych
© by respective authors 2017

Lublin 2017
Spis treści

Wstęp ........................................................................................................ 5
Dominika Antolak – Hierarchia w sporcie – siatkówka ........................ 6
Joanna Burakowska – Dialog w nauczaniu języków obcych............... 11
Weronika Cybula – Brak traktowania wypowiedzi dzieci poważnie
i jego konsekwencje ................................................................................. 16
Olga Demczuk – Zwracanie uwagi – kontrola obywatelska czy
wymądrzanie się? ................................................................................... 20
Magdalena Dolega – Wywiad telewizyjny jako forma dialogu ........... 23
Kinga Drewienkowska – Władza absolutna jednostek na niskich
stanowiskach kierowniczych ................................................................... 28
Katarzyna Dudek – Komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna
w jednostkach samorządu terytorialnego ............................................... 35
Magda Gospodarek – Umowa społeczna jako rezultat dialogu .......... 55
Artur Janczuk – Wyobcowanie elit jako niezdolność do dialogu .......... 60
Martyna Jankowska – Psychoterapia jako dialog ................................ 76
Kinga Kidanowicz – Hierarchia mafii sycylijskiej .............................. 85
Maciej Kijowski – Kapitan statku morskiego jako fenomen prawny .... 93
Jolanta Krajewska, Żaneta Surdy – Jak dobierać rozmówców ......... 103
Agnieszka Kuchciak – Hierarchiczność w służbach mundurowych . 120
Joanna Kunc – Hierarchia i dialog w administracji samorządowej .... 139
Anna Lech – Wyobrażenie o wyjątkowości gatunku ludzkiego
a niszczenie środowiska ........................................................................ 150
Katarzyna Maik – Potrzeba dialogu w edukacji szkolnej ................... 158
Katarzyna Marcinek – Podział pracy a hierarchia ............................ 169
3
Magdalena Marzec – Unikanie płacenia podatków a brak zaufania
do obywateli .......................................................................................... 175
Agata Mularczyk – Brak szacunku jako brak kultury ....................... 184
Ilona Siwińska – Hierarchia potrzeb a szczęście ................................ 189
Sebastian Strojny – Znaczenie dialogu w diagnozie lekarskiej .......... 202
Ruslana Surminska – Korupcja – ucisk społeczny czy dialog
pozasystemowy ..................................................................................... 207
Małgorzata Szreniawska – Trwałość zasad prawa administracyjnego
a pewność prawna klienta administracji .............................................. 214
Piotr Szreniawski – Subiektywność oceny ustroju ............................ 226
Iwona Szwałek – Wywiad jako forma obnażania niewiedzy.............. 233
Lidiia Tsvetkova – Skrzywienie nauczycielskie ................................. 241
Mateusz Turko – Hierarchia naczelnych organów administracji ...... 246
Mateusz Turski – Przywódca – szacunek do niego i ile go potrzeba? 257
Monika Woźniak – Dialog w korespondencji .................................... 264
Martyna Wróbel – Zdolność do przekonywania rozmówcy ............... 270

4
Wstęp

Zagadnienia hierarchii i dialogu łączą się ze sobą na wielu
płaszczyznach, obejmując zarówno kwestie organizacji
administracji publicznej i problemy komunikacji międzyludzkiej,
jak też tematy związane z szeregiem zjawisk, których analiza
zwykle podejmowana jest z perspektywy socjologicznej lub
psychologicznej. Niniejsze opracowanie stanowi zbiór artykułów
autorstwa studentów kierunku Administracji na Wydziale Prawa
i Administracji UMCS oraz doktorantów, pracowników
naukowych i innych osób zainteresowanych szeroko rozumianą
problematyką administracji i prawa administracyjnego.
Książka „Hierarchia i dialog” jest drugą publikacją
zbiorową wydaną przez Think Tank Nauk Administracyjnych,
organizację pozarządową propagującą badania nad administracją.
Liczymy na przychylny odbiór opracowania i zachęcamy do
udziału w kolejnych projektach TTNA.

5
Dominika Antolak – Hierarchia w sporcie – siatkówka

Czym właściwie jest hierarchia w sporcie i czy ona
istnieje? Zanim odpowiemy sobie na to pytanie, należałoby
zastanowić się, czym tak w ogóle jest hierarchia. Można
powiedzieć, że hierarchia to usystematyzowana kolejność rzeczy,
zagadnień od najważniejszych do najmniej ważnych. Wiemy już
co ten termin oznacza, teraz zastanówmy się nad zadanym
pytaniem.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że w sporcie nie
ma czegoś takiego jak hierarchia, lecz wbrew pozorom ona
funkcjonuje. Skupmy się na Polskiej Reprezentacji w Siatkówce
Mężczyzn.
W środowisku sportowym można uznać, że na szczycie
owej hierarchii stoi prezes związku, w przypadku siatkówki
prezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej jest Pan Jacek
Kasprzyk. To on wraz ze swoimi współpracownikami czuwa nad
Polską siatkówką, wybierając trenera, analizując wyniki sportowe
lub ich brak, a także bądź co bądź udzielając wsparcia
finansowego w celach rozwojowych. Nie tylko prezes jest ważny,
choć to on pełni funkcje reprezentacyjne, ale cały związek,
wszyscy jego współpracownicy, ponieważ to oni jako jedna
jednostka starają się o możliwości organizowania rożnych imprez
sportowych w Naszym kraju, aby promować nie tylko ten piękny
sport, ale również Polskę. W przeciągu kilku minionych lat Polska
Reprezentacja Mężczyzn stała się jedną z najlepszych drużyn na
świecie. Jednak nie tylko kadra jest znakomita, ale również Polska
liga, w której grają bardzo dobrzy siatkarze nie tylko z Polski, ale
i z zagranicy.
Od PZPS-u wszystko się zaczyna. To do niego wpływają
zgłoszenia kandydatów na trenera Reprezentacji, a następnie
członkowie wybierają odpowiednią osobę, która poprowadzi

6
zespół do zwycięstw i stworzy drużynę. Drużynę, która mimo
porażek, które w sporcie się zdarzają, będzie umiała się
odbudować i sięgać po zwycięstwa. Od nowego sezonu
selekcjonerem kadry mężczyzn będzie Ferdinando De Giorgi. To
on poprowadzi Reprezentację do Igrzysk Olimpijskich w Tokio
w 2020 roku. Jest to jego główny cel, zdobycie medalu na tej
prestiżowej imprezie. Wiadomo, że po drodze będą też inne
imprezy, Liga Światowa czy też rozgrywane w tym roku
w Naszym kraju Mistrzostwa Europy. De Giorgi przejął kadrę po
Stephanie Antidze, który za porozumieniem stron rozwiązał
kontrakt po nieudanym występie Reprezentacji na Igrzyskach
Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 roku.
Jednak warto wspomnieć, że poprowadził on Naszych
siatkarzy do Mistrzostwa Świata w 2014 roku, co było nie lada
osiągnięciem dla początkującego trenera, a Reprezentacja sięgnęła
po złoto w tych rozgrywkach po raz drugi w swojej historii. Po
raz pierwszy dokonał tego trener Hubert Jerzy Wagner wraz ze
swoją drużyną w 1974 roku w Meksyku. Co więcej, dwa lata
później w Montrealu Polska kadra pod wodzą tego samego
selekcjonera sięgnęła po zwycięstwo na Igrzyskach Olimpijskich.
Wracając do Antigi, jak powiedział Wojciech Drzyzga,
komentator sportowy, dla Sport.pl: „Antiga przestał być dobrym
ojcem.”. Bo właśnie trener powinien być takim ojcem, który ma
pokazać i ukształtować odpowiednią drogę do ociągnięcia
najwyższych celów. Przed nowym selekcjonerem Reprezentacji
Polski siatkarzy stoi wiele wyzwań, którym mam nadzieję, że
podoła. Wybierany jest jak już zostało wspomniane przez zarząd
Polskiego Związku. Podpisuje kontrakt na określony okres
i w tym czasie ma spełnić swoje obietnice, zrealizować założenia.
Na barkach trenera spoczywa wiele. Wybiera według własnych
kryteriów cały zespół, aby stworzyć z Nimi prawdziwą drużynę
i osiągnąć jak najwyższe cele. Cała drużyna czuje do niego

7
respekt. Jednak, kiedy zespół nie osiąga oczekiwanych rezultatów
to pełna odpowiedzialność za porażki spoczywa na selekcjonerze.
Wyciągane są konsekwencje wobec niego, bo on tworzy
kadrę i odpowiada za nią. Na nowym trenerze ciąży swego
rodzaju presja związana z przyszłymi Igrzyskami Olimpijskimi,
ponieważ minione Igrzyska Reprezentacja Polski nie zaliczyła do
udanych i teraz oczekuję się lepszego rezultatu, żeby nie
powiedzieć medalu. Wiadomo, że nie jest sam trener. Ma do
pomocy cały sztab szkoleniowy z drugim trenerem,
fizjoterapeutami czy statystami. Wspólnie budują kadrę. I właśnie
można powiedzieć, że jest on kolejnym elementem w sportowej
hierarchii.
Następny w drabince jest kapitan drużyny wybierany
przez trenera. Nie jest powiedziane jakie ma spełniać kryteria.
Niektórzy uważają, że ma być to osoba najlepsza w drużynie,
mająca największe doświadczenie czy też dużo energii w sobie
i samozaparcia. A tak naprawdę to selekcjoner ma własny punkt
widzenia i wybiera wraz ze swoim sztabem szkoleniowym
najbardziej odpowiedniego siatkarza, osobę, która będzie
potrafiła porozumieć się z sędzią, nie tylko w polskim języku,
podczas meczu, będzie motywować całą drużynę i czasem
w szatni, gdy zajdzie taka potrzeba wytykać błędy, będzie takim
motorem napędzającym.
Do kompetencji kapitana należy również udział
w przedmeczowych konferencjach prasowych czy też udzielanie
wywiadów. Można powiedzieć, że stoi przed całą drużyną,
chociaż czasem nie jest to w pełni widoczne. Po prostu on
reprezentuje całą drużynę. W minionym sezonie kapitanem
Reprezentacji mężczyzn był Michał Kubiak, bardzo energiczny
i wybuchowy siatkarz, co widać na boisku. Potrafi swoją złość
przełożyć na bardzo efektowne akcje. Może się wydawać, że
kapitan to lider zespołu, ale wbrew pozorom tak nie jest, może

8
nim być zupełnie inny siatkarz. Nie wiadomo czy nowy
selekcjoner kadry pozostawi Kubiaka na tym stanowisku, ale
w pełni spełniał się w tej funkcji.
Kolejni w hierarchii są pozostali siatkarze, atakujący,
przyjmujący, rozgrywający, środkowi i libero. Tworzą oni jeden,
zgrany zespół, taką rodzinę, ponieważ w sezonie
reprezentacyjnym spędzają ze sobą mnóstwo czasu. Trenują
razem, obracają się głownie we własnym towarzystwie i przede
wszystkim wspólnie grają. Są ze sobą zżyci co można zauważyć w
relacji między Karolem Kłosem a Andrzejem Wroną, którzy mają
wspólną stronę internetową, razem udzielają się medialnie
i wspierają wiele instytucji charytatywnych i dużo więcej. Dla
niektórych siatkarzy drużyna to ich taka druga rodzina, gdyż
kiedy już jest sezon reprezentacyjny i jest wiele wyjazdów za
granicę to spędzają we wspólnym gronie więcej czasu niż
z własnymi rodzinami.
Reprezentacja to taka Nasza Duma Narodowa. Możemy
się nią chwalić, oczywiście większość z nas robi to wtedy kiedy
jest jakiś sukces, wspierać w zwycięstwach, ale też wtedy, kiedy
przychodzi porażka i po prostu kibicować jej. Można użyć bardzo
znanego sformułowania „Dumni po zwycięstwie, wierni po
porażce”. I tu właśnie pojawia się ostatni element w hierarchii,
czyli kibice. A w Polsce fanatyków siatkówki z sezonu na sezon
jest coraz więcej. Najwięksi fani jeżdżą za Reprezentacją
w najdalsze zakątki świata, a Ci, którzy nie mają takiej możliwości
wspierają drużynę oglądając mecze w telewizji i też mocno
przeżywają każdą akcję.
Wiadomo, że nie wszyscy mogą obejrzeć każde spotkanie
Reprezentacji na żywo, ale jak już się pojedzie to są to
niezapomniane wspomnienia i wielkie emocje. Ta atmosfera, tyle
ludzi wspierających Naszą drużynę, coś pięknego i wartego
zobaczenia. Kto raz pojedzie, będzie chciał jeździć cały czas.

9
Kibice motywują kadrę do walki, to taki „siódmy” zawodnik na
boisku. A Polscy kibice siatkówki są najlepsi na świecie. To jak
śpiewają Hymn Narodowy i to a cappella – coś niesamowitego,
można mieć ciarki jak się słucha w telewizji, a co dopiero na żywo
i śpiewa się razem z tą wielotysięczną publicznością. Polscy kibice
są niezastąpieni, bez nich drużyna by nie istniała.
Tak, więc hierarchia istnieje również w siatkówce. Lecz
należy zauważyć, że te wszystkie elementy w drabince tworzą
jedną spójną całość, swoisty organizm. Drużyna nie poradziłaby
sobie w przygotowaniach do występów sportowych i w samych
spotkaniach bez trenera, selekcjoner nic by nie zrobił bez
zawodników, a bez nich nie istniałaby Reprezentacja.
A szkoleniowca ktoś musiał wybrać. Także mimo, że hierarchia
istnieje w sporcie jakim jest siatkówka, to wszyscy są tak samo
ważni i nikogo nie można pominąć.

Bibliografia:
1. http://www.sport.pl/siatkowka/1,65103,20818996,siatkowka-
drzyzga-antiga-przestal-byc-dobrym-ojcem.html

10
Joanna Burakowska – Dialog w nauczaniu języków obcych

W dzisiejszych czasach znajomość języków obcych jest
bardzo ważna. Ich naukę zaczynają już najmłodsze dzieci w
przedszkolach od najprostszych, znanych im na co dzień
zwrotów, by zachęcić do dalszej edukacji w przyszłości. Nauka
języków obcych jest również jednym z podstawowych
przedmiotów w szkole podstawowej, gimnazjum oraz w szkole
średniej. Czas poświęcony na naukę danego języka oczywiście
nigdy nie będzie czasem zmarnowanym, gdyż w dzisiejszych
czasach nawet już nasi przyszli potencjalni pracodawcy mogą
wymagać od nas znajomości co najmniej jednego języka obcego
na poziomie komunikatywnym, większe firmy znajdujące się na
rynku pracy przeprowadzają już bardzo często rozmowy
kwalifikacyjne w języku innym niż polski. Jednak co jest
najważniejsze by nasza nauka danego języka przynosiła
pozytywne skutki? Na podstawie własnych doświadczeń,
obserwacji oraz własnej wiedzy postaram się to wyjaśnić oraz tym
samym zachęcić do nauki języków obcych, co wcale nie jest takie
trudne.

Co to jest dialog oraz jego wpływ na naszą naukę
Jedną z ważnych metod w nauczaniu języka obcego jest
dialog. Dialog to nic innego jak rozmowa co najmniej dwóch osób.
By nasza edukacja przynosiła jak najlepsze efekty nie wystarczy
sama nauka słówek bądź zwrotów. Bardzo potrzebny jest dialog.
To właśnie dzięki rozmowie, w której zastosujemy nauczone
wcześniej wyrażenia jeszcze bardziej się one nam utrwalą. Im
więcej będziemy starali się rozmawiać w języku, którego się
uczymy, tym bardziej nasza bariera niepewności
w podejmowaniu w praktyce rozmowy w danym języku będzie
się obniżać.

11
Nauczanie języków obcych w szkołach
W zależności od szkoły, do której uczęszczamy, nauka
języków obcych odbywa się na niższym bądź wyższym poziomie.
Jednak na każdym z tych poziomów ważnym elementem jest
dialog. W zależności od wieku nauczanej osoby oraz jej wiedzy,
rozmowa odbywa się na różnych poziomach z zastosowaniem
większej lub mniej ilości wyrazów. Im więcej dana osoba potrafi
tym nauczyciele kładą większy nacisk na wzbogacanie swoich
wypowiedzi. Natomiast jeśli jest to osoba początkująca, naukę
rozpoczynają od nauczenia podstaw.
Edukacja języków innych niż języka polskiego rozpoczyna
się już w szkole podstawowej. Tu najmłodsi potrzebują bardzo
dużo rozmowy, by udało im się wszystko zrozumieć. W szkole
podstawowej rozmowa z uczniami jest wręcz wskazana. Małemu
dziecku, dla którego język obcy to zupełnie nowe doświadczenie,
trzeba tłumaczyć nie tylko znaczenie podanego słówka bądź
zwrotu, lecz również wytłumaczyć jego pisownię oraz fonetykę.
Dzięki dialogom przeprowadzanym między nauczycielem
a najmłodszymi uczniami, zapamiętują oni więcej, a tym samym
są zachęcani do dalszej edukacji, oraz przekonują się, że nauka
np. języka angielskiego czy włoskiego wcale nie jest taka trudna
lecz bardzo ciekawa.
By móc się przekonać o pozytywnym wpływie rozmowy
z dzieckiem podczas nauczania języka obcego postanowiłam
przeprowadzić 30 minutową lekcję języka angielskiego
z ośmioletnią Aleksandrą, uczennicą 3 klasy szkoły podstawowej.
Nasza lekcja opierała się na nauce słówek oraz zwrotów
z bieżących lekcji, oraz następnie na wykorzystaniu ich w
prostych zdaniach i bardzo krótkich dialogach. Po 30 minutach
nauki zauważyłam, że im więcej uczennica powtarzała razem ze
mną podane wyrażenia, a później układała z nimi zdania

12
rozmawiając ze mną, udało jej się nauczyć sześciu bardzo
przydatnych na tym poziomie nauczania zwrotów. Powyższe
doświadczenie udowodniło, że dialog w nauczaniu języków
obcych jest bardzo potrzebny oraz przynosi jak najbardziej
pozytywne skutki.
Uczniowie szkół gimnazjalnych naukę języków obcych
prowadzą już na wyższym poziomie. W tych szkołach dialog
między uczniami a nauczycielami nie polega już przede
wszystkim na tłumaczeniu zasad poprawnej wymowy danych
zwrotów, gdyż tego nauczyli się już w szkole podstawowej. Ta
nauka opiera się na jak największej ilości rozmów by uczniowie
oswajali się z danym językiem, jak najchętniej podejmowali
rozmowę w tym języku oraz by ich wypowiadane zdania były jak
najbardziej poprawne i wystarczająco rozwinięte. Nauczyciele w
szkołach gimnazjalnych starają się przekonać tym samym swoich
uczniów, że rozmowa w obcym im języku nie jest wcale trudna,
a w przyszłości może być bardzo przydatna. Dzięki wspólnym
dialogom przeprowadzanym na lekcjach uczniowie znacznie
poprawiają swoją wymowę oraz rozwijają słownictwo. Im więcej
przeprowadza się rozmów, tym lepsze są efekty oraz łatwiejszy
start w dalszej edukacji języka w szkole średniej.
W szkołach średnich nauka języków obcych odbywa się
na wyższym poziome niż w poprzedniej szkole. Dzieje się tak,
ponieważ nauczyciele w szkołach średnich mają świadomość
tego, że przez ostatnie lata byliśmy przygotowywani nie tylko do
kontynuowania nauki języka obcego w następnej szkole ale
przede wszystkim do egzaminów, które odbyły się z danego
języka pod koniec gimnazjum. To właśnie ten egzamin sprawdził
nasze umiejętności zdobywane od kilku lat. W szkołach średnich
lekcje przygotowują nas już nie tylko do egzaminów
maturalnych, które odbywają się pisemnie ale też i ustnie, lecz
przede wszystkim do naszej lepszej przyszłości na rynku pracy.

13
Dzięki wzajemnie przeprowadzanym rozmowom nasz język staje
się rozwinięty, słownictwo znacznie się wzbogaca, a rozmowy
z innymi nie sprawiają nam już większych problemów.
Nauczyciele w szkołach średnich kładą tak duży nacisk na
rozmowy, gdyż umiejętność posługiwania się jakimś innym
językiem jest w dzisiejszych czasach bardzo ważna oraz
przydatna.
Im wcześniej podejmiemy naukę danego języka tym
łatwiej będą przychodzić tego pozytywne efekty. Im więcej
będziemy starali się używać nauczonych słów i zwrotów w
rozmowach, tym później chętniej będziemy podejmować się
rozmowy w danym języku. Uczyć można się bardzo dużo i długo,
jednak by to czego się nauczyliśmy utrwaliło nam się, potrzeba
zastosowania w praktyce, czyli w rozmowie.
Z własnego doświadczenia wiem, że gdyby nie ciągłe
przeprowadzanie rozmów między uczniami a nauczycielem,
nauka nie przynosiłaby tak dobrych efektów. Z każdą kolejną
rozmową oraz z każdym kolejnym zdaniem rozmowa stawała się
dla mnie coraz łatwiejsza, a jednocześnie bardziej rozbudowana,
z większym zasobem słów oraz poprawna. Kilkanaście lat nauki
języka angielskiego nie jest dla mnie żadną strata czasu, wręcz
przeciwnie. Jestem bardzo usatysfakcjonowana tym, że
wyjeżdżając np. na wakacje za granicę bez problemu mogę się
porozumieć wszędzie i z każdym, bez znaczenia gdzie się
znajduję w danym czasie. Każdą rozmowę podejmuję bardzo
chętnie i bez obaw, że nie zostanę zrozumiana.
Pamiętajmy, że w nauce języka obcego dialog jest
podstawą. Warto o tym pamiętać by nasze godziny poświęcone
na naukę przynosiły pozytywne efekty oraz nas samych
satysfakcjonowały. Nieważne czy będzie to rozmowa
z nauczycielem w szkole, wykładowcą na uczelni, z członkiem
rodziny w domu czy nawet rozmowa z e-speakerem, to

14
najważniejsze jest zastosowanie tego czego się uczymy
w praktyce.

15
Weronika Cybula – Brak traktowania wypowiedzi dzieci
poważnie i jego konsekwencje

Każdy człowiek czuje niezręczność i przygnębienie, kiedy
rozmówca ignoruje go i słowa, które wypowiada. Nikt nie lubi
kiedy lekceważy się jego zdanie i osobiste poglądy na różne
sprawy. Wszyscy bez wyjątku reagują podobnie, takim sytuacjom
towarzyszy złość i przykrość, ponieważ reakcja słuchacza była
przeciwna do oczekiwanej. Podobnie jak człowiek dorosły, dzieci
potrzebują poświęcenia im uwagi, zazwyczaj znacznie więcej, niż
się to dorosłym wydaje. To właśnie im powinno się ofiarować jak
najwięcej zainteresowania, ponieważ bagatelizowanie
wypowiedzi dzieci może mieć poważne konsekwencje
w przyszłości. W mojej pracy pragnę przedstawić możliwe
konsekwencje tego zjawiska.
Słuchanie i reagowanie na słowa dzieci jest wyrazem
szacunku nie tylko do osoby mówiącej, lecz także do siebie
samego. To jak reagujemy na słowa najmłodszych świadczy o nas
samych. Człowiek, który twierdzi, że jest osobą godną i ma
szacunek do samego siebie, powinien wykazywać zaangażowanie
w rozmowę, zwłaszcza z najmłodszymi, bowiem to oni często
dają komunikaty, które wskazują na ważne zdarzenia i problemy
z ich życia. Dzieci mają wrodzone poczucie własnej wartości,
dzięki któremu są w stanie wyczuć kiedy wyraża się im
zainteresowanie a kiedy ignorancję. Okres dojrzewania to czas,
kiedy należy dzieci otoczyć szczególną troską, okazać wiele uczuć
i dać poczucie bezpieczeństwa, które ujawni się poprzez
odpowiednią reakcję na prośby i słowa najmłodszych.
Odpowiedni ton głosu, zaangażowanie w rozmowę, grzeczność
i unikanie obelżywych słów to tylko niektóre czynniki, które

16
sprawią, że dziecko poczuje się pewniej, będzie akceptowało
siebie i stanie się śmielsze.
W okresie dojrzewania dzieci często potrzebują ciągłego
doceniania i wsparcia, które pomoże im odnaleźć się w dorosłym
życiu. Dzieci, w każdej sytuacji mogą polegać tylko na dorosłych,
więc bardzo ważne jest podejmowanie prób rozwiania wszelkich
wątpliwości, poświęcanie czasu i rozmowa, bowiem każdy
pragnie chociaż odrobiny zainteresowania od drugiego
człowieka. Dzieci kumulują w sobie wiele uczuć więc jasno
rozpoznają, kiedy zostały zignorowane lub wyśmiane. Dorośli
często myślą, że tylko przemoc psychiczna i fizyczna stosowana
wobec dzieci może sprawiać im krzywdę. Jest to błędne myślenie,
ponieważ traktowanie dziecięcych wypowiedzi niepoważnie jest
elementem poniżania. Młody człowiek czuje się wtedy
niepotrzebny i odrzucony, a przede wszystkim traci pewność
siebie i poczucie własnej wartości. Wydaje mu się, że pytania
które zadaje lub historie jakie opowiada nie są istotne lub
właściwie, dlatego też bardzo często dzieci zamykają się w sobie
i na długie lata zakorzeniają w sobie poczucie nieśmiałości
i zawstydzenia.
Dojrzali ludzie, rodzice, nauczyciele, wychowawcy dosyć
często bagatelizują słowa dzieci, które są zazwyczaj swoistymi
komunikatami. Pytanie dzieci o to jak się czują, jakie towarzyszą
im emocje w danym momencie i pytanie o zdanie w różnych
kwestiach, pomoże dziecku zrozumieć jego wartość i prawidłowo
rozwinąć psychicznie, ponieważ wysłuchane dziecko, któremu
poświęca się dużo czasu i uwagi będzie łatwiej radziło sobie w
dorosłym życiu. Rozmowa z dzieckiem przyczyni się do tego, że
łatwiej będzie mu wybaczać swoje błędy, szanować się a przede
wszystkim sprawi, że najmłodszy dobrze poczuje się w swojej
skórze. To właśnie reakcja innych ludzi często kształtuje ocenę

17
o samym sobie, to ona pozwoli radzić sobie z wyzwaniami jakie
nieustannie pojawiają się na ścieżce życia.
Dynamiczny tryb życia, ogrom obowiązków, stres czy
zmęczenie dorosłych często stają się przyczyną ignorowania
wołania dzieci o poświęcenie im uwagi. To wszystko sprawia, że
dorośli nie mają wystarczająco dużo czasu na rozmawianie
z najmłodszymi, którzy mogą wtedy polegać tylko na sobie.
Często wypowiedzi dzieci nie są traktowane poważnie, ze
względu na ich infantylność, jednak jedynie rozmowa jest
w stanie przyczynić się w pełni do rozwoju i kształtowania ich
inteligencji oraz sprawić, że wraz z upływem czasu wypowiedzi
będą stawały się coraz bardziej spójne.
Bagatelizowanie słów dzieci w większości przypadków
prowadzi do przykrych konsekwencji w przyszłości, nawet może
się wiązać z potrzebą uczęszczania na terapię do psychologa,
który pomoże otworzyć się dziecku na świat.
Zlekceważone dziecko, często odczuwa smutek, który
wyraża płaczem. Poświęcanie niedostatecznie dużej ilości czasu
młodemu człowiekowi sprawia, że czuje się ono zalęknione,
nieufnie podchodzi do kontaktów z innymi ludźmi, zdarza się
również, że staje się agresywne i na różne sytuacje reaguje złością.
Dzieci mogą również odczuwać gniew, kiedy ktoś wyśmiewa się
z ich słów, dokonań, wprawiając je w zażenowanie.
Bardzo ważne dla prawidłowego rozwoju dziecka są
rozmowy i bliskość rodzica. Odczuwalny brak takich gestów
można dostrzec na przykładzie dzieci porzuconych,
umieszczanych w domach, w których niestety nikt nie jest
w stanie poświęcić im wystarczająco dużo swojej uwagi, co
skutkuje tym, że stają się osobami nieprzystosowanymi do
prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Zraniona w ten
sposób osoba ostatecznie może mieć trudności w kontaktach

18
z ludźmi, będzie odczuwać lęk przed wyrażaniem swojego
zdania, a także nie będzie mogła właściwe ocenić swojej wartości.
Może mieć także problemy z zaakceptowaniem swoich wad.
Poprzez swoje wypowiedzi, najmłodsi komunikują światu
swoje potrzeby, lęki oraz wahania nastrojów. Bardzo często
dochodzi do sytuacji w których rodzice bagatelizując wypowiedzi
swoich dzieci na temat bezsensu życia i monotonni w ich życiu,
nie dostrzegają prawdziwych problemów rozpoczynającej się
depresji, która w wielu przypadkach dotyka również dzieci.
Ignorowanie wypowiedzi dzieci, zwłaszcza w ich
wczesnym stadium rozwoju niesie ze sobą poważne
konsekwencje dla ich dalszego życia. Przyczynić się może do
wielu negatywnych emocji i nieprawidłowego kształtowania
obrazu świata.

19
Olga Demczuk – Zwracanie uwagi – kontrola obywatelska czy
wymądrzanie się?

Nie będzie przesadą jeśli stwierdzimy, że nasze codzienne
życie jest pod obserwacją innych ludzi. Przyglądamy się sobie
nawzajem, czasami oceniamy i zdarza się często tak, że dzielimy
się z kimś naszymi spostrzeżeniami. Najprostszy przykład
możemy odnaleźć w komunikacji miejskiej. Często nieświadomi
młodzi ludzie zajmują miejsca siedzące podczas gdy
zdecydowanie starszy człowiek stoi obok. Tyle właściwie
wystarczy by osoby trzecie zwróciły im uwagę w mniej lub
bardziej grzeczny sposób. Oczywiście kultura nakazuje takie
miejsce ustąpić ale czy ktokolwiek miał prawo ich upomnieć? Czy
jest to obywatelski obowiązek? Wydawać by się mogło, że tak.
Otóż nic bardziej mylnego. Według zasad savoir vivre nie
mamy kompetencji i prawa pouczać innych. Może być to
odbierane jako przykrość lub obraza, a takich skutków dobrze
wychowanemu człowiekowi powodować nie wolno. Będąc
świadkiem ludzkich słabości, powinniśmy się ograniczyć jedynie
do ich milczącego odnotowania, cichej wewnętrznej oceny
i ewentualnego wyciągnięcia wniosków dla siebie. Należy
bowiem wiedzieć, że z reguły w ogóle nie wolno nam reagować
na cudze wpadki czy błędy. Szczególnie negatywnie odbierane
jest wykorzystywanie ich dla zaznaczenia przymiotów własnych.
Dobre wychowanie nakazuje więc nie tylko udać, że nie
zauważyliśmy potknięcia, ale wręcz pomóc w jego zatuszowaniu.
Nagiąć tę regułę możemy tylko i wyłącznie w sytuacjach
skrajnych, granicznych, naprawdę wyjątkowych. Sytuacje takie
jak choćby ta z komunikacji miejskiej do takich się nie kwalifikują.
Jest taka ogólna zasada savoir vivre, że nigdy nie mówimy
o wadach czy błędach drugiej osoby nawet wtedy, gdy jesteśmy

20
z nią w cztery oczy. Postępując sprzecznie z tą zasadą sami
dajemy świadectwo naszego złego postępowania. Oczywiście
przyjęło się, że osoba starsza ma pierwszeństwo. Zwracając
uwagę trzeba jednak pamiętać, że nie mamy pewności czy ten
młody człowiek nie ma jakichś problemów zdrowotnych, źle się
czuję czy też ma inny problem natury zdrowotnej. Osoba
zainteresowana naszym miejscem może co najwyżej o nie
grzecznie poprosić i zapytać czy mogłaby zająć wskazane miejsce.
Co jednak gdy nieprzyjemna sytuacja wynika z czyjeś
złośliwości? Sprawa w tym wypadku wbrew pozorom również
jest bardzo prosta. Na tapetę można wziąć przykładowo coś co
chyba wszyscy studenci lubią najbardziej, czyli organizowanie
imprez w godzinach wieczornych. Jeżeli nie życzymy sobie
głośnej muzyki w pierwszej kolejności należałoby zwrócić się
z prośbą o jej ściszenie. Nie zawsze to jednak pomaga i trzeba
sięgnąć po bardziej radykalne środki jak powiadomienie
odpowiednich służb. Oczywiście to jest jedynie przykład.
Analogicznie należy postępować w każdej sytuacji tego typu.
Pamiętać trzeba, że złośliwym osobom zależy na wyprowadzeniu
nas z równowagi, a zniżać się do takiego poziomu dobrze
wychowanemu człowiekowi nie wypada.
Wspomniałam wcześniej o przypadkach skrajnych. Ten
temat jest nieco szerszy i rządzi się, że tak powiem swoimi
prawami. Mowa tu o takich sytuacjach, w których jesteśmy
świadkami jakiegoś aktu wandalizmu. Ciężko jest przejść
obojętnie wobec niszczenia naszego wspólnego mienia lub
prześladowania słabszych. Niestety, często zwrócenie uwagi w
takich momentach kończy się przemocą również wobec nas. Taki
stan rzeczy miał miejsce całkiem niedawno w Krakowie. Niczego
niespodziewający się mężczyzna przejeżdżając przez ulicę
Krowoderską zauważył, że chuligan rozbija kosz na śmieci. Gdy

21
zwrócił mu uwagę, ten zarysował mu nożem samochód.
Kierowca wysiadł z auta, a wtedy i on został zaatakowany. Cały
incydent zakończył się tym, że poszkodowany trafił do szpitala.
Oczywiście postawę mężczyzny, który nie był obojętny na
skandaliczne chuligańskie zachowanie ocenić można bardzo
pozytywnie. W takich momentach jednak my jako zwykli
obywatele powinniśmy się ograniczyć do poinformowania
odpowiednich ludzi. Wchodząc w bezpośredni kontakt
z agresywnie zachowującym się człowiekiem narażamy swoje
zdrowie, a nawet życie.
Myślę, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie
czy zwracanie uwagi jest naszym obywatelskim obowiązkiem czy
też zwykłym czepianiem się. Znana ze swoich audycji radiowych
Ewa Szumańska mawiała, że w życiu każdego człowieka
przychodzi taki moment, że traci on wyczucie. Właśnie od takiego
wyczucia zależy jak nasze uwagi zostaną odebrane. Wszystko
zależy od okoliczności i sytuacji, w której czyjeś zachowanie
zaczyna nam przeszkadzać. Któż nie lubi się mądrzyć, mieć racji
i znać się bardziej? Uwielbiamy wytykać, pouczać, poprawiać.
Problem jest jednak w tym, że najczęściej nie spotyka się ona
z oczekiwaną przez nas reakcją. Zła ocena może spowodować, że
szybko w oczach drugiego człowieka zyskamy miano
czepialskiego.

22
Magdalena Dolega – Wywiad telewizyjny jako forma dialogu

Ludzie od zarania swojego istnienia komunikowali się ze
sobą. Wynikało to zarówno ze względów praktycznych jak też
było skutkiem kształtujących się w człowieku potrzeb duchowych
polegających na wymianie myśli, dzieleniu się wrażeniami
i wyrażaniu uczuć. Tak więc można powiedzieć, że źródłem
wywiadu jest dialog. Jego korzenie sięgają starożytności i nie
sposób pominąć tutaj Sokratesa czy Arystotelesa. Pierwszy
z wymienionych przeze mnie filozofów miał zwyczaj
zatrzymywać swoich rozmówców na ulicach Aten i za pomocą
pytań naprowadzać ich na trafne rozwiązanie problemu. Często
zadawał pytania w ten sposób, że zmuszał swojego interlokutora
do zmiany wcześniej przyjętego stanowiska. Arystoteles zaś
przeprowadzał rozmowy o charakterze moralizatorskim. Forma
dialogu była popularna również w epokach późniejszych.
Pojawiła się w kształcie traktatów i różnego rodzaju pism
filozoficznych składających się z pytań i odpowiedzi. Wraz
z powstaniem środków masowego przekazu na szeroką skalę
rozwinęły się różne formy publicystyczne, z którymi mamy na co
dzień do czynienia. Można powiedzieć, że świat człowieka
żyjącego w XXI w. w bardzo dużej mierze kształtowany jest przez
media, głownie Internet i telewizję. Na pewno wypierają one
prasę w tradycyjnej formie, jednocześnie czerpiąc z jej dorobku.
Wywiad telewizyjny opiera się przecież na stworzonym przed
wielu laty wywiadzie prasowym. Za twórcę wywiadu jako
gatunku prasowego należy uznać Jamesa Gordona Bennetta
Starszego, który na łamach „New York Heralda” 13 października
1835 roku opublikował rozmowę z poczmistrzem z Buffalo.
Zgodnie bowiem z definicją słownikową wywiad to
rozmowa przeprowadzona przez dziennikarza z budzącą

23
zainteresowanie osobą celem opublikowania w czasopiśmie.
Składa się z celowo formułowanych pytań i uzyskanych na nie
odpowiedzi. Może dotyczyć jakieś okazji (jubileuszu, nagrody),
szczegółów biograficznych, wspomnień, wrażeń z podróży,
planów, zamierzeń czy poglądów (Stanisław Sierotwiński). Inny
znany językoznawca, Zygmunt Saloni definiuje wywiad jako
zapis rozmowy, ale niedokładny i przestylizowany. Zdaniem
Michała Szulczewskiego powinien się składać z krótkich pytań
i dłuższych odpowiedzi i ma na celu dostarczenie odbiorcy
autorytatywnych informacji. Można wyróżnić dwa typy
wywiadu. Pierwszy dotyczy tylko faktów, drugi natomiast
skierowany jest na zaprezentowanie osoby i jej przekonań. Tak
więc możemy wyróżnić wywiad informacyjny i publicystyczny.
Bez względu na rodzaj wywiadu przeprowadzający go
dziennikarz powinien pamiętać, że to rozmówca jest
najważniejszy, w którego cieniu pytający powinien pozostać. Jego
rolą jest stawianie pytań i czekanie na odpowiedź. Zawsze
powinien być przygotowany na rozmowę i nie powinien
wypowiadać swojego zdania. Nie powinien też sugerować
odpowiedzi. Pytania powinny być krótkie ale jednocześnie
taktowne i stanowcze. Przeprowadzający wywiad powinien
dokładnie się przygotować. Jeśli jest to wywiad publicystyczny
musi wcześniej zebrać informacje o swoim rozmówcy i stworzyć
atmosferę sprzyjającą rozmowie. Ma prawo zadawać trudne
pytania, nie może więc bać się ani tematu ani rozmówcy. Każdy
wywiad może być poddany autoryzacji. Wydaje mi się, że
ideałem wywiadu jest bezpośrednia rozmowa przed audytorium.
Dlatego, że gdy oglądamy dziennikarza i jego rozmówcę odbiorca
ma poczucie autentycznego kontaktu. Nie tylko odbiera
informacje ale też może zobaczyć rozmawiających i posłuchać,
w jaki sposób udzielający wywiadu mówi.

24
Wywiad telewizyjny jest rodzajem pewnego spektaklu,
podczas którego jego bohater pragnie jak najlepiej wypaść
i wyeksponować swoją osobę albo też ukryć czy zmienić
niewygodne fakty. Bohater wywiadu może przyjąć różne
podstawy; dystans, nonszalancję, lekceważenie. Może też okazać
strach lub szacunek. Wszystko zależy od pytań oraz atmosfery
stworzonej przez dziennikarza, który może dążyć do pokazania
swojego rozmówcy w sposób obiektywny, wyidealizowany lub
też próbować go skompromitować. Dziennikarz zatem także
odgrywa pewną rolę. Może chcieć uchodzić za eksperta w danej
dziedzinie, obrońcę czyjś interesów lub pośrednika pomiędzy
bohaterem a widzami czy słuchaczami. W żaden sposób
dziennikarz nie powinien zapominać, że to nie on jest
najważniejszy a już na pewno nie powinien poniżać swojego
rozmówcy. Do jego podstawowych zadań należy natomiast
słuchanie i współodczuwanie. Wydaje mi się, że stworzenie
dobrego wywiadu jest zadaniem niezwykle trudnym i może go
przeprowadzić tylko bardzo dobrze pod względem
merytorycznym przygotowany dziennikarz, którego powinna
charakteryzować nie tylko umiejętność zadawania pytań ale też
skromność przy jednoczesnym zachowaniu wspomnianej już
przeze mnie stanowczości. Krzysztof Mroziewicz powiedział, że
jeśli dziennikarz uważa się za głupszego od bohatera, powinien
przeprowadzić z nim wywiad, jeśli za mądrzejszego napisać
o nim reportaż. Wywiad, w tym również telewizyjny, jest formą
dialogu, jednak dosyć nietypowego, ponieważ jeden z
rozmówców zadaje pytania, drugi zaś na nie odpowiada. Norman
Meiler twierdzi, że prowadzący daje z siebie 1% w zadawanych
pytaniach a pytany pozostałe 99%. Nie do końca zgodzę się z tą
opinią, ponieważ myślę, że na przeprowadzającym wywiad
bezpośrednio przed widzami spoczywa ogromna

25
odpowiedzialność. Nigdy bowiem nie da się przewidzieć reakcji
rozmówcy. Trzeba być przygotowanym na różne sytuacje i umieć
odpowiednio się zachować, dostosowując się do zaistniałych
okoliczności. Wywiady telewizyjne mają tę przewagę nad
prasowymi, że demaskują sposób mówienia i zachowania
zaproszonych gości. Wiadomo przecież, że nie tylko to co mówią,
ale również w jaki sposób, dostarcza wielu informacji na temat ich
poglądów. Wywiady telewizyjne cieszą się dużym
zainteresowaniem widzów, ponieważ jesteśmy ciekawi reakcji
zarówno bohaterów wywiadu jak też dziennikarzy, którzy je
przeprowadzają. W każdym przeprowadzonym wywiadzie
telewizyjnym można wyróżnić trzy etapy. Pierwszy to faza
otwarcia, której może towarzyszyć zapowiedź tematu. Drugi etap
charakteryzuje się postawieniem tematu bądź tematów i ich
rozwinięcia. Zaś trzeci etap to faza zamknięcia.
Wcześniej wymieniłam dwa rodzaje wywiadów;
informacyjny i publicystyczny. Podam teraz ich przykłady.
Pierwszy to „Kropka nad i”, którego gospodynią jest Monika
Olejnik, drugi zaś to program prowadzony przez Kubę
Wojewódzkiego. Gośćmi Moniki Olejnik są przede wszystkim
politycy, którym autorka zadaje niejednokrotnie trudne
i kontrowersyjne pytania i zdarza jej się nie zgadzać ze zdaniem
rozmówcy. Tematyka jej wywiadów dotyczy aktualnych
wydarzeń w kraju, kwestii gospodarczych i politycznych. Ze
względu na krótki czas trwania programu autorka dyscyplinuje
bohaterów, nie pozwalając im na zbyt długie odpowiedzi.
W programie Kuby Wojewódzkiego panuje zdecydowanie
swobodniejsza atmosfera a zaproszeni goście mają zdecydowanie
więcej czasu i mogą się pełniej zaprezentować. Prowadzący
pozwala sobie na żarty, ale też daje do zrozumienia, że zna
swoich rozmówców, ponieważ odwołuje się do różnych faktów

26
z ich życia. Moim zdaniem czasami zapomina, że to nie on jest
bohaterem programu. W moim przekonaniu wywiad
przeprowadzony na żywo jest zdecydowanie najtrudniejszą
formą zarówno i dla prowadzącego jak i jego rozmówcy.
Podsumowując moje rozważania mogę stwierdzić, że
w wywiadzie telewizyjnym ważna jest zarówno jego treść jak też
sposób jej przekazania. Liczy się nie tylko rodzaj informacji
uzyskanych podczas rozmowy ale też relacje między
rozmówcami istotny jest klimat towarzyszący rozmowie
budowany w zależności od intencji dziennikarza, który może
prowokować, sugerować, posuwać się do insynuacji lub też dążyć
do zdobycia konkretnej wiedzy. Prowadzący wywiad musi
skupić się na pytaniach i odpowiedziach ale też jest zmuszony
bacznie przyglądać się rozmówcy i żywo reagować na jego
zachowania emocjonalne. Dobremu wywiadowi służy
niewątpliwie pozytywny kontakt między dziennikarzem
a bohaterem rozmowy.

Źródła:
S. Sierotwiński, Słownik terminów literackich: teoria i nauki
pomocnicze literatury, Kraków 1960.

27
Kinga Drewienkowska – Władza absolutna jednostek na niskich
stanowiskach kierowniczych

Władza jest to stosunek pomiędzy jednostkami lub
grupami społecznymi polegający na możliwości narzucenia
w sposób trwały określonego postępowania oraz możliwość jego
kontroli. Władza może zostać scharakteryzowana na dwóch
płaszczyznach stosunków społecznych. Pierwsza z nich –
płaszczyzna przedmiotowa mówi o tym, że władza należy do
kogoś, druga zaś – podmiotowa o tym, że władza coś postanawia,
realizuje. Władza może być źródłem rywalizacji, współpracy bądź
środkiem do osiągnięcia czegoś. Władzą absolutną jest natomiast
stosowanie władzy bez ograniczeń prawnych, a czasem nawet
moralnych. Lord Acton stwierdził: „Wszelka władza prowadzi do
zepsucia, ale władza absolutna psuje absolutnie”.
Niskie stanowiska kierownicze charakteryzują się między
innymi tym, że są zależne od innych jednostek bądź instytucji
kierujących nimi lub mających nad nimi zwierzchnictwo. Im
większa jest między nimi zależność, tym większa jest władza.
Zależność wzrasta, gdy zasób, nad którym sprawujemy władzę,
jest ważny. W takim przypadku da się odczuć presję oraz
odpowiedzialność, która ciąży na danej jednostce. Z drugiej
jednak strony, dana jednostka może poczuć się niezwykle ważna
w całym aparacie podejmowania procedur i przez to może
wykazywać wyższość nad jednostkami pełniącymi funkcje
zależne od niej. Według Maxa Webera- niemieckiego socjologa,
ekonomisty oraz historyka wyróżnia się władzę prawomocną
i nieprawomocną. Ta pierwsza dzieli się na trzy typy władzy:
tradycyjną, racjonalną oraz charyzmatyczną. Podział ten został

28
zawarty w dziele „Gospodarka i społeczeństwo” z 1922 roku1.
Władza tradycyjna polega na wielowiekowym przestrzeganiu
zwyczaju, a władca stoi na czele jej przestrzegania. Przywódcą we
władzy racjonalnej może być każdy, kto sprawuje władzę
w ramach przyznanych mu kompetencji. Władza charyzmatyczna
zaś opiera się na jednostce, która podporządkowuje sobie ludzi.
Władza ta jest zindywidualizowana i nikt poza wybraną
jednostką nie jest w stanie jej sprawować. Jest ona jednak
nietrwała. Według tego podziału przywódca charyzmatyczny jest
bardzo pewny siebie oraz nasilony motywem dominowania,
potrafi wywierać wysoki wpływ na innych oraz odznacza się
silnym przekonaniem o własnej słuszności moralnej odnośnie do
podejmowanych decyzji. Przywódca ma nadzwyczajne cechy,
takie jak bohaterstwo czy niezwykły wpływ na otoczenie,
a wybierając jednostki, nad którymi będzie sprawował władzę,
największą wagę przywiązuję do ich osobistego oddania,
zwracając mniejszą uwagę na ich kwalifikacje. Przykładem
jednostek stosujących ten rodzaj władzy jest Lech Wałęsa czy
Andrzej Lepper. Obraz, jaki wyłania się z tych cech, może
charakteryzować jednostkę, która posiada władzę absolutną.
Władza nieprawomocna zaś charakteryzuje się przymusem,
władzą monopolisty rynkowego bądź politycznego i władzą
opartą na zasadzie „dziel i rządź”. Sposobami, jakimi kieruje się
jednostka, aby wymusić pożądane zachowanie, są przymus,
przetarg i morale. Przymus polega na decydowaniu przez
zwierzchnika o mianowaniu oraz podziale ról wśród
pracowników. Jednostka wydaje szczegółowe polecenia i ostre
kary oraz poszukuje w zespole osób, które stają się obiektem
agresji całej grupy. Zmiany inicjuje zwierzchnik i nie konsultując

1Max Weber „Gospodarka i społeczeństwo„ („Wirtschaft und Gesellschaft”,
1922, wyd. pol. 2002).
29
tego z nikim, narzuca je, uważając, że jest to jedyne słuszne
rozwiązanie. W przetargu dobór uczestników leży w kompetencji
grupy, to ona wybiera, jakie cechy ma mieć jednostka. Występuje
również zrównoważony system nagród i kar, a konflikty
rozwiązywane są w sposób negocjacji – w przypadku nierównych
sił następuje dominacja. W morale natomiast pracowników
wybiera się na podstawie wartości moralnych szefa, a konflikty
rozwiązywane są według wartości. Możemy także wyróżnić
władzę organizacyjną, polegającą na manipulowaniu bądź
oddziaływaniu na pracowników w taki sposób, aby działali oni
w sposób pożądany przez pracodawcę. Jednakże czy w
dzisiejszych czasach jest możliwe wybieranie współpracowników
wobec wartości tylko jednej jednostki? Aby odpowiedzieć na to
pytanie, należy sprecyzować jakiego środowiska pracy ono
dotyczy, ponieważ w instytucjach typu sąd bądź urząd podstawą
do zatrudnienia pracownika są kwalifikacje oraz wykształcenie.
Jednakże istnieją miejsca, w których, aby dostać pracę, należy
mieć odpowiedni stosunek do zwierzchnika. Najczęściej są to
małe miejscowości, w których może dochodzić nawet do
nepotyzmu. W takich miejscach dosyć często jednostki na niskich
stanowiskach kierowniczych wykazują się władzą absolutną,
ponieważ uważają się za osoby lepsze od swoich
współpracowników zajmujących niższe stanowiska.
Wykorzystywany pracownik często nie może nic z tym zrobić,
ponieważ wówczas straci pracę oraz prawdopodobnie możliwość
zatrudnienia w innych tego typu placówkach. Mając takie
przyzwolenie, zwierzchnik może coraz bardziej narzucać swoje
zdanie oraz stosować władzę bez ograniczeń. Czym w takim razie
charakteryzuje się władza absolutna na niskich stanowiskach
kierowniczych? Jednostka zaczyna od rzeczy małej rangi, typu
delikatne narzucenie swojego zdania bądź zaproponowanie go

30
i uzasadnienie tego słowami, które sugerują tenże wybór jako
jedyny słuszny lub na przykład poprzez sugerowanie, aby
zastanowić się nad wyborem proponowanym przez
zwierzchnika, ponieważ on najczęściej w tym zakresie dokonuje
słusznych wyborów. Podwładny nie ma więc zbyt dużego
wyboru i dostosowuje się do danych wskazań, aby zabiegać
o względy kierownika i udowodnić, że dokonał on słusznego
wyboru, zatrudniając właśnie jego. Wytwarza się zależność –
zwierzchnik wydaje polecenie, a pracownik zwraca się do niego
o wskazówki, przy każdej podejmowanej decyzji nie chcąc
ponosić później konsekwencji wyboru niezgodnego
z oczekiwaniami kierownika. W takim przypadku jest to początek
tworzenia zależności, w której szef posiada wpływ na każdą
podejmowaną decyzję oraz pełnię kontroli nad wszystkim, co
dzieje się w miejscu pracy. Następnie dochodzi do coraz
większych sugestii dotyczących tego, jaka decyzja powinna być
podjęta bądź wskazanie zachowania, jakie najbardziej pasuje
szefowi. Wszystkie te zachowania stają się z czasem coraz
bardziej natarczywe, a sytuacje takie zdarzają się coraz częściej.
Z upływem czasu jednak pracownik zaczyna do tego przywykać
i nie zwraca nawet uwagi na to, że jego kierownik coraz częściej
nadużywa swojej władzy, a gdy już to zauważy, jest już za późno,
aby to cofnąć lub opanować. W ostatnim stadium stosowania
władzy absolutnej przełożony nie bierze nawet pod uwagę zdania
podwładnego, narzucając mu wybrane rozwiązania, uważając je
za jedyne słuszne. Czasem stosuje wobec niego nawet szantaż
polegający na tym, że jeżeli jednostka nie wykona polecenia
według żądań zwierzchnika, zostaje zwolniona dyscyplinarnie
i nie będzie miała możliwości wykonywania swojego zawodu.
Oczywiście, powszechnie wiadomo, że zwierzchnik nie może tego
zrobić bez konkretnego powodu ściśle określonego w Kodeksie

31
Pracy, jednakże w miejscach, w których dochodzi do stosowania
władzy absolutnej, pracownicy są tak zastraszani, że uważają, że
kierownik może dokonać wszystkiego. Dlatego też podwładny
w takim przypadku nie ma już wyboru, poddaje się pracodawcy
i posłusznie wykonuje jego zlecenia, a pracodawca podnosi swoją
ocenę samego siebie, widząc posłuszeństwo z jego strony. Dzięki
temu zwierzchnik zacznie stosować swoją władzę absolutną
wobec innych jednostek. Prowadzi to w ostateczności do
stosowania swojego rodzaju terroru na pracownikach, którzy boją
się pracować w takiej atmosferze pracy, wskutek czego obawiają
się podjąć jakąkolwiek decyzję samodzielnie, aby nie wzbudzić
gniewu szefa. Ponadto podwładny, wobec którego stosuje się tego
rodzaju zachowanie, może zacząć stosować swoją władzę w ten
sam sposób wobec jednostek na stanowiskach podwładnych
jemu. W tym przypadku tworzy się zawikłana sytuacja, w której
jednostki wyładowują swoją frustrację na pracownikach niższej
rangi. Skąd więc bierze się takie zachowanie powodujące
nadużywanie władzy? Źródłami władzy są przede wszystkim:
przemoc, przymus, nagroda, tradycja, wiedza oraz charyzma.
Źródła te powodują w jednostce chęć zdobywania jeszcze
większych wyróżnień bądź podniesienia swoich kwalifikacji.
Jednakże mogą być też źródłem ambicji, które prowadzą do
nadużywania swojej władzy wobec pracowników na niższych
stanowiskach. Jedną z przyczyn władzy absolutnej na niskich
stanowiskach kierowniczych jest doświadczanie takiego
zachowania od swoich pracodawców, co wiąże się ze złym
samopoczuciem w miejscu pracy oraz rosnącą frustracją, którą
wyładowujemy na podwładnych. Kolejną przyczyną jest zbyt
wysokie mniemanie o sobie oraz swoich umiejętnościach, oraz
przeświadczenie o swojej nieomylności. Powodem może być
także chęć dominowania nad innymi lub po prostu silne

32
przekonanie o swoich racjach. Podłożem może być wiele różnych
czynników, często indywidualnych więc trudno je sprecyzować.
Do czego jednak takie zachowanie prowadzi? Podejście to kieruje
cały zespół pracowników w stronę tzw. błędnego koła, które
samo się napędza poprzez rozładowywanie swojego napięcia na
innych, niemających z tym nic wspólnego. Wbrew pozorom takie
zachowania są bardzo niebezpieczne. Ich skutkami mogą być
nawet rozpady rodzin pracowników, którzy są poddanymi
jednostek nadużywających władzy, ponieważ podwładny nie ma
gdzie wyładować swojej frustracji, a więc robi to na członkach
swojej rodziny, którzy nie wiedzą, czym jest spowodowane takie
zachowanie. Sytuacje takie mogą prowadzić do nieporozumień,
awantur, a nawet przemocy, a wskutek tego do rozpadów
rodziny. Skutkiem takiego zachowania zwierzchnika może być
także obniżenie swojej samooceny oraz przeświadczenie o swoim
braku wiedzy, oraz kompetencji. Czasem jednak może być to
motywujące dla pracownika, ponieważ chcąc udowodnić
pracodawcy o swojej wiedzy, będzie podnosił swoje kwalifikacje.
Władza absolutna jednostek na niskich stanowiskach
kierowniczych obecnie nie występuje często. Zjawisko takie
możemy spotkać najczęściej w małych miejscowościach, w
których jednostki, które osiągnęły sukces, czują wyższość nad
innymi i pokazują to nadużywaniem swojej władzy. Jest to jednak
tylko jedna z wielu przyczyn, które najczęściej są indywidualne.
Proces nadużywania władzy trwa jakiś czas i następuje wskutek
braku sprzeciwu ze strony pracownika, który najczęściej nie może
nic z tym zrobić. Skutki tego zjawiska są jednak bardzo
niebezpieczne i mogą prowadzić nawet do rozpadów rodzin
podwładnych będących pod silnym wpływem przełożonego.
Jedynym pozytywnym skutkiem takiego zachowania jest chęć

33
podniesienia swoich kwalifikacji, lecz ten rezultat nie występuje
zbyt często.

Bibliografia
1. http://www.wz.uw.edu.pl/pracownicyFiles/id6395-
Podstawy%20Zarz%C4%85dzania-
%20wyk%C5%82ad%208.pdf
2. http://kwasnicki.prawo.uni.wroc.pl/?page_id=540
3. https://wsl-
online.pl/udostepnione_pliki/1202/Podstawy_zarzadzan
ia.ppt

34
Katarzyna Dudek – Komunikacja wewnętrzna i zewnętrzna
w jednostkach samorządu terytorialnego

Komunikowanie jest procesem społecznym, zachodzącym
w określonym kontekście, wymagającym kreatywności
i interakcji. Łacińskie słowo communico oznacza połączyć,
udzielić, naradzać się. Komunikacja w to proces porozumiewania
się jednostek, grup i instytucji, którego celem jest wymiana myśli,
wiedzy, idei oraz nawiązywanie i budowanie relacji1.
Bardzo często w języku potocznym, a także publikacjach
związanych z porozumiewaniem się w organizacji,
komunikowanie stosuje się zamiennie z informowaniem uznając,
iż w obu przypadkach cel jest ten sam – przekazanie informacji
od nadawcy do adresata. Stanowisko takie jest zapewne w dużej
mierze powodowane popularnością teorii informacji
i związanego z nią modelu przekazu sygnałów C. Shannona i W.
Weavera. Tymczasem okazuje się, iż kwestia ta jest bardziej
złożona, a jej znaczenie niezwykle istotne z punktu widzenia
skutecznego zarządzania komunikacją w urzędzie. Analizując
pojęcia „informowanie” i „komunikowanie” w szerszym,
organizacyjnym kontekście, teoretycy przychylają się do
uznawania jednego z nich (komunikowania) jako nadrzędne2.
By zasada jawności w życiu publicznym ta mogła być
realizowana muszą być spełnione następujące warunki: musi być

1 M. Balcerowicz, Wyzwania komunikacji w e-administracji na
przykładzie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie, str.
40, www.mazowieckie.pl.
2 Kształtowanie procesu komunikacji wewnętrznej w urzędzie, Projekt

współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego
Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał
Ludzki na lata 2007-2013 pt. „Samoocena CAF – profesjonalizacja JST” nr
projektu POKL.05.02.01-00-044/12, str. 23, www.przyrow.pl.
35
zapewniony dobrze zorganizowany dostęp do informacji, musi
istnieć niezakłócony przepływ informacji między władzą a tą
społecznością oraz między ludźmi i grupami wewnątrz
społeczności, członkowie społeczności – a zatem uczestnicy
procesu komunikowania się, muszą posiadać wiedzę
i umiejętności niezbędne do odbioru, nadawania i przetwarzania
informacji3.
W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia
1997 r. przepisy dotyczące prawa do informacji zostały zawarte
4

w rozdziale II obejmującym „Wolności, prawa i obowiązki
człowieka i obywatela” i występują w czterech artykułach: art. 54
ust.15, art. 51 ust. 36, art. 617, art. 74 ust. 3 Konstytucji8.

3 Załącznik do Zarządzenia Nr 174/2011 Burmistrza Miasta Mława
z dnia 8 listopada 2011 r., str. 1.
4 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U.

1997 Nr 78 poz. 483).
5 Art.54 ust.1 Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich

poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
6 Art. 51 ust. 3 Każdy ma prawo dostępu do dotyczących go
urzędowych dokumentów i zbiorów danych. Ograniczenie tego prawa
może określić ustawa
7 Art. 61 ust. 1. Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji

o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje
publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji
o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego,
a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim
wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem
komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Ust. 2. Prawo do
uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na
posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących
z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub
obrazu. Ust. 3. Ograniczenie prawa, o którym mowa w ust. 1 i 2, może
nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę
wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę
porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu
36
Dla rozwoju i upowszechnienia procesu komunikacji
w jednostkach samorządu terytorialnego istotne znaczenie miały
ustawa o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września
2001 roku9, ustawa o informatyzacji działalności podmiotów
realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r.10, ustawa
prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004 r.11, ustawa
o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 r.12,
ustawa o podpisie elektronicznym z dnia 18 września 2001 r.13,
ustawa o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r.14, ustawa
o samorządzie powiatowym z dnia z dnia 5 czerwca 1998 r.15,
ustawa o samorządzie wojewódzkim z dnia 5 czerwca 1998 r.16.
Wiele jednostek samorządu terytorialnego wprowadziło
też zarządzenia szczegółowo określające procedury komunikacji
wewnętrznej i zewnętrznej, celem ujednolicenia zasad

gospodarczego państwa. Ust. 4. Tryb udzielania informacji, o których
mowa w ust. 1 i 2, określają ustawy, a w odniesieniu do Sejmu i Senatu
ich regulaminy.
8 Art. 74 ust. 3. Każdy ma prawo do informacji o stanie i ochronie

środowiska.
9 Ustawa o dostępie do informacji publicznej z dnia 6 września 2001 r.

(Dz. U z 2016 poz. 1764 j.t).
10 Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów realizujących

zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005r. (Dz.U.2014 poz. 1114 j.t).
11 Ustawa prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004r. (Dz. U. z 2016

poz. 1489 j.t).
12 Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002

r. (Dz. U. 2016 poz. 1030 j.t.).
13 Ustawa o podpisie elektronicznym z dnia 18 września 2001 r. (Dz. U.

2013 poz. 262 j.t.)
14 Ustawa o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r. (Dz.U. 2016

poz. 446 j.t.).
15 Ustawa samorządzie powiatowym z dnia z dnia 5 czerwca 1998 r.

(Dz.U. 2016 poz. 814 j.t).
16 Ustawa o samorządzie wojewódzkim z dnia 5 czerwca 1998 r. (Dz. U.

2016 poz. 486 j.t.).
37
komunikacji. Procedury te określają w szczególności sposoby
przekazywania informacji, metody komunikacji zalecane do
stosowania wewnątrz Urzędu, a także między Urzędem
a podmiotami zewnętrznymi.
Komunikacja wewnętrzna określa zasady przepływu
informacji w strukturze pionowej zwanej wertykalną (między
kierownictwem a pracownikami) skierowanej „w górę” jak
i „w dół”, poziomej zwanej horyzontalną (między pracownikami,
którzy zajmują równe pozycje w strukturze) oraz ukośnej
(między podmiotami mającymi różne pozycje w hierarchicznej
strukturze, które nie są w bezpośrednim stosunku przełożony –
podwładny).
Z kolei komunikacja pionowa skierowana w górę pojawia
się wówczas, gdy informacje są przekazywane od podwładnych
do przełożonych. Kluczową kwestią przy tego rodzaju
komunikacji jest ułatwienie pracownikom kontaktu
z kierownictwem. W tym zakresie zasadnym jest położenie
nacisku na „politykę otwartych drzwi” polegającą na
eksponowaniu osiągalności przełożonych i nie tworzeniu barier
miedzy kierownictwem a pracownikami.
Do celów tego rodzaju komunikowania można zaliczyć
informowanie przełożonych o problemach związanych
z wykonywaną pracą, lukach technicznych czy organizacyjnych,
nowych rozwiązaniach, pomysłach, które mogą być pomocne
przy pracy, informacji na temat wyników wykonanej pracy oraz
stosunków między pracownikami, prośby własne i swoich
współpracowników itp.17.
Komunikacja pionowa skierowana ku dołowi dotyczy
najczęściej komunikatów formalnych przepływających pomiędzy
przełożonymi i pracownikami w celu osiągania założonych

17 Por. Projekt sieci komunikacyjnej Urzędu Gminy w Oleszycach, str. 22.
38
celów, przekazania informacji i poleceń, a także
zasygnalizowania spraw wymagających szczególnej uwagi lub
rozwiązania problemu18.
Komunikacja wewnętrzna może przybierać różne formy.
Są to indywidualne rozmowy z pracownikami, mające na celu
omówienie spraw wynikających z bieżącej działalności,
instrukcje, raporty, zebrania, „lista obiegowa” potwierdzająca
zapoznanie się z komunikatem nadawcy. Istotnym narzędziem
komunikacji wewnętrznej jest nie tylko Internet, ale także
Intranet czyli wewnętrzna sieć korporacyjna, do której mają
dostęp wszyscy pracownicy jednostki. Zamieszczane są tam
różne informacje takie jak komunikaty o prawie miejscowym,
o sprawach socjalnych, pracowniczych, spotkaniach
integracyjnych, informacje ułatwiające pracę, kodeks etyki itp.
Ważnym kanałem przekazu informacji wewnątrz Urzędu jest też
korporacyjna poczta elektroniczna, EZD–elektroniczne
zarządzanie dokumentacją umożliwiające wykonywanie w nim
czynności kancelaryjnych, dokumentowanie przebiegu
załatwiania spraw oraz gromadzenie i tworzenie dokumentów
elektronicznych, RSS –Rejestr Spraw Sądowych. Rachunkowość
budżetowa w wielu jednostkach samorządu terytorialnego
prowadzona jest z zastosowaniem zintegrowanego systemu
informatycznego SAP. Powyższe wskazuje, że coraz częściej
komunikacja tradycyjna ustępuje miejsca innym, nowoczesnym
rozwiązaniom. Jak pokazuje praktyka, o ile w dużych miastach
EZD, RSS, SAP w pełni funkcjonują, to w małych
miejscowościach prym wiodą jeszcze tradycyjne formy
komunikowania.
Kolejna forma komunikacji wewnętrznej to komunikacja

18 Por. Procedura Komunikacji wewnętrznej w Urzędzie Gminy
Miłkowice, bip.ug-milkowice.dolnyslask.pl.
39
pozioma (horyzontalna), która dotyczy osób zajmujących
równorzędne stanowiska. Pracownicy komunikujący się
horyzontalnie mogą wymieniać się posiadanymi informacjami,
przez co mogą uzupełniać brak wiedzy i korygować ją, na
bieżąco weryfikować zaistniałe wszelkie problemy natury
behawioralnej, wzmacniać afiliację, lepiej wpływać na
koordynację podejmowanych działań, zaspokajać ciekawość
wskutek informacji, na które mają zapotrzebowanie19.
Komunikacja ta może mieć charakter formalny jak
i nieformalny20.
Z kolei komunikacja ukośna (diagonalna) ma miejsce
wtedy kiedy komunikujące się jednostki mają różne pozycje
w hierarchicznej strukturze i nie są w bezpośrednim stosunku
kierownik – podwładny, kierunek ten jest rzadko
wykorzystywany w sposób formalny, częściej gdy osoby
z równych szczebli związane są np. w grupie przyjacielskiej.
Porozumiewanie się diagonalne bardzo trudno kontrolować.
Ważne jest, aby rozumieć te formę komunikacji jako swoisty
„drugi obieg”, nie tylko jako źródło nieporozumień i plotek, ale
ważny czynnik integracji osób codziennie przybywających razem
i wykonujących wspólne zadanie. Wśród pracowników Urzędu
tworzy się bardzo wiele różnych grup nieformalnych (kierunek
ukośny), dzięki któremu kierunek porozumiewania się obejmuje
przekazywanie komunikatów nieoficjalnych oraz komentarzy
i indywidualne interpretacje informacji przekazywanych drogą
oficjalną21.
Skuteczna komunikacja wewnętrzna promuje zmiany,

19 J. Partyka-Pojęta: Zarządzanie w organach administracji publicznej,
Chorzów 2004, s. 138.
20 Procedura Komunikacji wewnętrznej w Urzędzie Gminy Miłkowice.
21 Projekt sieci komunikacyjnej Urzędu Gminy w Oleszycach.

40
pomaga w zdobywaniu poparcia dla projektów wdrażanych
wewnątrz organizacji (na wszystkich szczeblach) i realizowanych
na rzecz miasta. Dzięki skutecznej komunikacji wyjaśniony
zostaje pracownikom cel tych działań. A im lepiej ludzie go
rozumieją, im aktywniej mogą uczestniczyć w projektach tym
większe prawdopodobieństwo, że będą zwolennikami zmian
i ich rzecznikami także w komunikowaniu zewnętrznym22.
Z kolei komunikacja zewnętrzna polega na
przekazywaniu informacji do podmiotów zewnętrznych,
w szczególności współpracujących z urzędem jednostek
organizacyjnych gminy, stowarzyszeń i organizacji
pozarządowych oraz społeczności lokalnej, celem zapewnienia
właściwego dostępu do rzetelnej informacji, możliwości
zgłaszania wniosków, postulatów i uwag dotyczących zarówno
funkcjonowania Urzędu oraz pracy pracowników Urzędu23.
Obywatele Rzeczypospolitej dysponują ważnym prawem
warunkującym ich świadomy udział w życiu publicznym,
w realizacji zasady zwierzchnictwa narodu. Jest to prawo do
informacji o działalności organów władzy publicznej, a także
osób pełniących funkcje publiczne. Stąd prawo do informacji
o działalności władz jest ważnym elementem życia publicznego
i kontroli opinii publicznej nad działalnością organów i władz24.
Artykuł 7 ust. 1 ustawy ustaw z dnia 6 września 2001 r.
o dostępie do informacji publicznej (zwana dalej udip) określa
pięć sposobów dostępu do informacji publicznej. Są to ogłaszanie
informacji publicznych w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP),

22 Załącznik do Zarządzenia Nr 174/2011 Burmistrza Miasta Mława
z dnia 8 listopada 2011 r., str. 2.
23 Zarządzenie Nr 116/2014 Burmistrza Drawska Pomorskiego z dnia

18 czerwca 2014 r., umig.drawskopomorskie.ibip.pl.
24 W. Skrzydło, Komentarz do art. 61 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej,

LEX, 2013, Nr 428314.
41
udostępnianie informacji publicznej na indywidualny wniosek
osoby wykonującej prawo do informacji, wyłożenie lub
wywieszenie informacji w miejscach ogólne dostępnych albo też
zainstalowanie w tych miejscach urządzenia umożliwiającego
zapoznanie się z informacją, wstęp na posiedzenia kolegialnych
organów władzy publicznej pochodzących z wyborów
powszechnych oraz Centralne Repozytorium Informacji
Publicznej (CRIP).
Jedną z najważniejszych, nie tylko wewnętrznych, ale
i zewnętrznych form komunikacji są strony BIP. Zgodnie z treścią
art. 8 pkt 1 udip „tworzy się urzędowy publikator
teleinformatyczny – Biuletyn Informacji Publicznej – BIP – w celu
powszechnego udostępniania informacji publicznej, w postaci
ujednoliconego systemu stron w sieci teleinformatycznej, zwany
dalej „Biuletynem Informacji Publicznej”.
Minimalny zakres przedmiotowy zawarty został w art. 8
ust. 3 udip. Dokonanie zgłoszenia, jak i aktualizacja danych jest
obowiązkiem podmiotu publicznego. Każdy z podmiotów ma
swobodę w doborze narzędzia informatycznego, o ile spełnia ono
wymogi Rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych
i administracji z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie Biuletynu
Informacji Publicznej25. Ustawodawca pozostawił także swobodę
wizualizacji stron podmiotowych BIP. Jedynym wymogiem jest
zamieszczenie logotypu BIP i odnośnika do Strony Głównej B26.
Biuletyn ma w założeniu stanowić główne kompendium wiedzy
o informacji publicznej i uznawany jest za podstawowy,

25 Rozporządzenie Ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia
18 stycznia 2007 r. w sprawie Biuletynu Informacji Publicznej (Dz. U. Nr
10, poz. 68).
26 Uchwała Nr 17 Rady Ministrów z dnia 12 lutego 2013 r. w sprawie

przyjęcia strategii „Sprawne Państwo 2020” (M.P. 2013 poz. 136),
Warszawa, 2013 r., str. 12.
42
bezwnioskowy tryb udostępniania informacji publicznych.
Biuletyn składa się ze strony głównej (www.bip.gov.pl) oraz
stron poszczególnych podmiotów zobowiązanych do
udostępniania informacji (tzw. stron podmiotowych) . Spośród 27

kategorii informacji wymienionych w art. 6 wyłączono jedynie
obowiązek publikowania treści aktów administracyjnych i innych
rozstrzygnięć (art. 8 ust. 3 w zw. art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a tiret
pierwsze ustawy) oraz stanowisk w sprawach publicznych
zajętych przez organy władzy publicznej i funkcjonariuszy
publicznych (art. 8 ust. 3 w zw. z art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. b ustawy)28.
W Internecie w sferze faktycznej mamy do czynienia
z dualistycznym systemem udostępniania informacji publicznej.
Z jednej strony podmioty publiczne tworzą i prowadzą
obligatoryjne strony podmiotowe BIP, z drugiej zaś strony
podmioty te utrzymują własne serwisy internetowe, redagowane
w dowolny sposób w oparciu o ogólnie sformułowaną podstawę
wynikającą z art. 11 pkt 1 u.d.i.p.29.
Bez wątpienia informacje czy to zawarte na BIP-ie czy na
własnym serwisie internetowym w części przynajmniej eliminują
konieczność osobistego stawiennictwa obywatela w siedzibie
władz lokalnych. Portal samorządowy staje się więc elementem
systemu bezpieczeństwa ukierunkowanym na podawanie
ostrzeżeń przed zagrożeniami pożarowymi czy klęskami
żywiołowymi, może zawierać ostrzeżenia meteorologiczne,
ostrzeżenia o wypadkach komunikacyjnych czy stanowić środek
integracji członków samorządu terytorialnego.
Kolejnym trybem realizacji prawa do informacji jest

27 I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Komentarz do art. 7 ustawy
o dostępie do informacji publicznej, LEX 2016, Nr 10474.
29 Ibidem
29 M. Miłosz, D. Tykwińska-Rutkowska, K. Ważny, Przegląd
orzecznictwa..., s. 35.
43
udostępnienie informacji publicznej na wniosek. Mimo, że
z ustawy wynika jego wtórny charakter wobec umieszczania
informacji w „Biuletynie Informacji Publicznej” (dalej „BIP” lub
„Biuletyn”), to obecnie ma kluczowe znaczenie dla wykonywania
prawa do informacji publicznej w naszym państwie.30 Jest to
zgodne z utrwalonym w orzecznictwie poglądem, że obowiązek
udostępnienia informacji na wniosek istnieje wtedy, gdy
informacja nie została już wcześniej udostępniona i nie
funkcjonuje w publicznym obiegu31.
Kolejną formą dostępu do informacji publicznej jest ta
przewidziana w art. 11 uidp, który zakłada udostępnienie
informacji w drodze jej wyłożenia lub wywieszenia w miejscach
ogólnie dostępnych lub też przez zainstalowanie urządzenia
umożliwiającego zapoznanie się z informacją. Ten sposób
informowania może być stosowany zwłaszcza w sytuacjach,
w których dostęp do Internetu, a tym samym do Biuletynu
Informacji Publicznej, nie jest powszechny (np. w małych
miejscowościach), ale może funkcjonować również w celu
szerszego udostępnienia informacji, niezależnie od jej
umieszczenia w biuletynie32.
Następnym trybem realizacji prawa do informacji jest
wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej
pochodzących z wyborów powszechnych. Zgodnie z treścią art.
18 udip posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej
pochodzących z powszechnych wyborów są jawne i dostępne.

30 G. Sibiga, Prawne formy działania podmiotów udostępniających informację
publiczną na żądanie indywidualne, „Przegląd Prawa Publicznego” 2007, nr
3, str. 30.
31 Wyrok NSA z dnia 20 listopada 2003 r., II SAB 372/03,

orzeczenia.nsa.gov.pl
32 I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Komentarz do art. 7 ustawy

o dostępie do informacji publicznej, LEX 2016, Nr 10474.
44
Posiedzenia kolegialnych organów pomocniczych organów,
o których mowa w ust. 1 w/w przepisu są jawne i dostępne, o ile
stanowią tak przepisy ustaw albo akty wydane na ich podstawie
lub gdy organ pomocniczy tak postanowi. Organy są obowiązane
zapewnić lokalowe lub techniczne środki umożliwiające
wykonywanie prawa, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 3 udip.
Stosownie do treści art. 18 udip w miarę potrzeby zapewnia się
transmisję audiowizualną lub teleinformatyczną z posiedzeń
organów. Ograniczenie dostępu do posiedzeń organów,
o których mowa w ust. 1 i 2, z przyczyn lokalowych lub
technicznych nie może prowadzić do nieuzasadnionego
zapewnienia dostępu tylko wybranym podmiotom. Zgodnie zaś
z treścią art. 19 udip organy sporządzają i udostępniają protokoły
lub stenogramy swoich obrad, chyba że sporządzą i udostępnią
materiały audiowizualne lub teleinformatyczne rejestrujące
w pełni te obrady. Nagranie posiedzenia sesji rady jest więc
materiałem odzwierciedlającym przebieg sesji i dokonanych
czynności rady, a zatem świadczy o działalności kolegialnego
organu i bez wątpienia stanowią informację o sprawach
publicznych.
Kolejnym z trybów dostępu do informacji publicznej
wprowadzony do udip nowelizacją z dnia 16 września 2011 r. jest
Centralne Repozytorium Informacji Publicznej (CRIP).
W Repozytorium (dostępnym pod adresem:
https://danepubliczne.gov.pl/) udostępniane są zasoby
informacyjne rozumiane jako informacja publiczna, która ma
szczególne znaczenie dla rozwoju innowacyjności i rozwoju
społeczeństwa informacyjnego33.
Należy także pamiętać, że ustawa o dostępie do
informacji publicznej w art. 23 wprowadza odpowiedzialność

33 epodrecznik.mac.gov.pl.
45
karną z tytułu naruszenia obowiązku udostępnienia informacji
publicznej.
Obecnie od sektora publicznego wymaga się porzucenia
biurokratycznych mechanizmów załatwiania spraw, na rzecz
nowoczesnych i innowacyjnych działań tzw. e-usług, które mają
na celu likwidację barier, wyjście na przeciw oczekiwaniom
i potrzebom społeczeństwa oraz dostosowywanie swoich
struktur do ich potrzeb34.
Przykładem na powyższe poza wymienionym wyżej BIP-
ie czy CRIP jest stworzenie tzw. elektronicznej platformy usług
administracji publicznej (ePUAP) definiowanej jako dostępny
publicznie środek komunikacji elektronicznej służący do
przekazywania dokumentu elektronicznego do podmiotu
publicznego przy wykorzystaniu powszechnie dostępnego
systemu teleinformatycznego.
Zgodnie z treścią art. 3, pkt 13 i 17 ustawą z dnia 17 lutego
2005 roku o informatyzacji działalności podmiotów realizujących
zadania publiczne na stronach internetowych urzędów miejskich
uruchomione zostały elektroniczne skrzynki podawcze (ESP)
umożliwiające komunikację elektroniczną pomiędzy obywatelem
a jednostką administracji publicznej 35. Od 1 maja 2008 roku
organy władzy publicznej są już zobowiązane do przyjmowania
dokumentów w postaci elektronicznej za ich pośrednictwem.
Dzięki niej obywatele mają możliwość załatwiania spraw
urzędowych przez Internet, bez wychodzenia z domu

34P. Milaniuk, Informatyzacja Administracji Publicznej, nowa jakość czy stare
problemy? [w:] Monografia naukowa Administracja publiczna wobec
wyzwań współczesności Praca zbiorowa pod red. S. Fundowicza,
K. Filipiaka, P. Świtala str. 43, Radom 2013 tom III.
35 Sposób funkcjonowania elektronicznych skrzynek podawczych

regulują również przepisy zawarte np. w ustawie z 18 września 2001
roku o podpisie elektronicznym.
46
i przeprowadzać czynności urzędowe (wnosić podania i wnioski
oraz dokonywać innych czynności w postaci elektronicznej)
poprzez elektroniczną skrzynkę podawczą. Połączenie
systemu EZD (Elektronicznego Zarządzania
Dokumentacją) z ePUAP umożliwia bezpośrednie pobieranie
dokumentów wpływających do elektronicznej skrzynki
podawczej podmiotu.
Dla samorządów istotne znaczenie w kwestii komunikacji
zewnętrznej ma także prowadzenie dialogu ze społecznością
lokalną, który polega na informowaniu i wymianie opinii
w sprawach ważnych zarówno dla samorządu, jak i dla
mieszkańców36.
Kluczowym więc staje się współpraca jednostek
samorządu terytorialnego z prasą, radiem i telewizją. Ważne jest
zatem regularne przekazywanie mediom informacji, np. w formie
konferencji prasowych o prowadzonych i planowanych przez
jednostki samorządu terytorialnego przedsięwzięciach
(projektach, realizowanych zadaniach, imprezach, targach,
wystawach). Nie należy jednak unikać w żadnym razie
podawania opinii publicznej informacji o trudnościach
i problemach z jakimi borykają się władze jednostek samorządu
terytorialnego czy wyjaśnianiu nieprawidłowości, o ile takie
miały miejsce. Wykreowanie pozytywnego wizerunku na
zewnątrz, nie polega jedynie na informowaniu społeczności
lokalnej o sukcesach lokalnych władz. Czasami bowiem
przyznanie się do błędu wzmacnia zaufanie obywateli do władzy
publicznej. Komunikowania się władz jednostek samorządu

36 E. Olędzka-Koprowska, Prowadzenie dialogu społecznego na szczeblu
lokalnym, [w:] Konflikt nieunikniony. Wspólnoty i władze lokalne wobec
konfliktów spowodowanych rozwojem, red. P. Buczkowski, P. Matczak,
Poznań 2004, s. 145.
47
terytorialnego z mieszkańcami powinno stać się fragmentem
codziennych działań, a nie działań podejmowanych w obliczu
afery, kryzysu czy zbliżających się wyborów. Należy także
pamiętać, że Internet działa w dwie strony pełniąc tym samym
funkcję miejsca, gdzie może toczyć się debata publiczna nad
sprawami gminy na forach dyskusyjnych. Duże znaczenie dla
komunikacji zewnętrznej mają także tradycyjne formy
komunikacji, a mianowicie bezpośrednie kontakty
z mieszkańcami np. poprzez stałe dyżury radnych, spotkania
środowiskowe władz gminy czy informacje bezpośrednio
udzielane przez pracowników Urzędów obywatelom
w wydziałach obsługi mieszkańców.
Nie tylko więc wirtualne, ale tradycyjne bezpośrednie
kontakty pomagają w zdefiniowaniu problemów i potrzeb
społeczności lokalnej, a w następstwie umożliwiają stworzenia
efektywnej strategii komunikowania się.
Podsumowanie:
Celem powyższego opracowania było wykazanie
mnogości i różnorodności form komunikacji zarówno w aspekcie
komunikacji wewnętrznej jak i zewnętrznej. Opracowanie
obrazuje też stopniowe odchodzenie od tradycyjnych
i biurokratycznych form komunikowania się na rzecz
nowoczesnych form komunikacji związanych przede wszystkim
z rozwojem e-administracji publicznej w Polsce. Komunikowanie
jest skuteczne wtedy, gdy adresat przekazu zrozumie go zgodnie
z intencją nadawcy. W związku z tym należy na koniec zadać
sobie pytanie czy obowiązujące przepisy prawne i wprowadzone
już tzw. e-usługi, umożliwiają skuteczną komunikację czy może
wręcz stanowią przeszkodę w komunikacji.
Nie ulega wątpliwości, że informatyzacja i upraszanie
usług publicznych daje ogromny potencjał wzrostu efektywności

48
i przyjazności państwa dla obywatela. Dotyczy to optymalnego
wykorzystania nowoczesnych technologii w rozwijaniu
potencjału, jaki daje informatyzacja i cyfryzacja zarówno
w funkcjonowaniu przedsiębiorstw, codziennym życiu obywateli
i w działaniu administracji – wewnątrz i na zewnątrz. W świecie
opartym o nowe, błyskawicznie zmieniające się technologie, to
właśnie umiejętność szybkiego dostosowywania się do zmian,
reagowania na nowe potrzeby i zagrożenia, decyduje
o sprawności państwa. Sprawność państwa z kolei w dużym
stopniu wpływa na konkurencyjność jego gospodarki i poprawę
jakości życia obywateli37.
Należy jednak pamiętać, że w Polsce wyższe
wykształcenie ma jedynie 17,5% Polaków38, a wiele ludzi jest
w podeszłym wieku lub jest niepełnosprawnych. Niewątpliwie
powyższe czynniki często powodują, że obywatel nie umie lub
nie może skorzystać z e-usług czy skomplikowanych przepisów
prawnych. Często też tradycyjne komunikaty czy to w formie
werbalnej czy pisemnej przekazywane przez urzędników
pozostają dla obywatela niezrozumiałe. Obecnie mamy także do
czynienia z „zalewem” informacji, których głównym źródłem jest
Internet. Informacje tam zamieszczone są lapidarne, rozproszone,
wzajemnie się wykluczające, często nieprawdziwe, a nawet
nieaktualne. Z kolei oficjalne strony internetowe napisane są
językiem specjalistycznym i hermetycznym zrozumiałym tylko
dla prawników lub osób zajmujących się na co dzień konkretną
dziedziną prawa.
Jak podkreślono w sprawozdaniu o stanie ochrony języka
polskiego przedstawionego Sejmowi i Senatowi Rzeczypospolitej

37 Program Zintegrowanej Informatyzacji Państwa, Ministerstwo
Administracji i Cyfryzacji, Warszawa marzec 2013r, str. 9-10.
38 Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań, 2011.

49
Polskiej „Osoby odwiedzające strony internetowe instytucji
państwowych łączy potrzeba informacji, różni natomiast
wykształcenie, status społeczny, poziom sprawności językowej.
Tacy różnorodni odbiorcy wymagają komunikatów
zróżnicowanych pod względem językowo-stylistycznym.
Tymczasem zdecydowana większość analizowanych tekstów ma
charakter oficjalny. Autorzy analizowanych tekstów są widocznie
przekonani o tym, że zadaniem instytucji państwowej jest
tworzenie komunikatów o najwyższym stopniu oficjalności,
odwołujących się do źródeł prawnych. Nie umieją bądź nie chcą
albo się boją pisać językiem prostym. Tworzą teksty hermetyczne,
przesycone informacją, szablonowe, trudne w odbiorze, bardzo
rzadko zróżnicowane w zależności od adresata, co obniża ich
skuteczność komunikacyjną. Językiem urzędowym są pisane
nawet informacje o bieżących wydarzeniach. Może to osobę mniej
sprawną językowo skutecznie zniechęcić do stałego korzystania
ze stron internetowych tych instytucji”39. Powyższe rozważania
mogą nawet doprowadzić wniosku czy nie dochodzi
o naruszenia art. 32 Konstytucji40.
Mimo, że formalnie ustawy gwarantują dostęp do
informacji publicznej chodzi jednak o faktyczny, prosty dostęp do
informacji, w tym min. jak skorzystać z e-usług administracji
publicznej. Ważnym elementem w nowoczesnym procesie
komunikowania powinno być więc położenie nacisku, aby
władze jednostek samorządu terytorialnego traktowały obywateli

39 „Sprawozdanie ze stanu ochrony języka polskiego w latach
2010‒2011”, druk sejmowy nr 1083, 23 stycznia 2013.
40 Art. 32 Konstytucji wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają

prawo do równego traktowania przez władze publiczne. Nikt nie może
być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub
gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

50
nie jako „niechcianych petentów” a jako klientów, a komunikacja
między tymi podmiotami opierała się na prostych i zrozumiałych
komunikatach. W tym celu powinny być podjęte szerokie
działania edukacyjne urzędników, w szczególności w zakresie jak
prosto i zrozumiale przekazywać informację często dotyczącą
skomplikowanego stanu prawnego, w zależności od poziomu
wykształcenia czy wieku obywatela, jak przezywać informację
jeżeli w danej grupie znajdują się osoby wykształcone
i niewykształcone, młode i w podeszłym wieku. Dotyczy to nie
tylko urzędników, ale także radców prawnych pracujących w
danej jednostce samorządu terytorialnego, którzy przy
redagowaniu pism skierowanych do obywateli powinni dążyć do
upraszczania wypowiedzi i unikania hermetycznego,
specjalistycznego języka.
Podobne spostrzeżenia dotyczą oficjalnych stron
internetowych, które powinny być przeredagowane, a nowe
strony powinny być tworzone w sposób prosty, zrozumiały
i przyjazny dla każdego obywatela. Zachętą do takiego
redagowania stron internetowych powinno być przesłanie, że im
prostsze informacje zamieszczone na stronach internetowych tym
mniej klientów w Urzędzie. Brak przejrzystości lub
niekompletność informacji zamieszczanych przez jednostki
samorządu terytorialnego na stronach internetowych, zmusza
w dalszym ciągu obywateli do bezpośredniego kontaktu
z urzędami, co może świadczyć, że w chwili obecnej nie można
mówić w pełni o skutecznej komunikacji. Aby jednak obywatele
zdobyli zaufanie do skuteczności załatwiania spraw przez
Internet potrzebny jest upływ czasu, uproszczenie przekazu
informacji przez strony internetowe oraz edukacja urzędników
w zakresie skutecznego komunikowania się.

51
BIBLIOGRAFIA
1) Balcerowicz M., Wyzwania komunikacji w e-administracji na
przykładzie Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego
w Warszawie.
2) Kamińska I, Rozbicka-Ostrowska M., Komentarz do ustawy
o dostępie do informacji publicznej, LEX 2016, Nr 10474.
3) Kształtowanie procesu komunikacji wewnętrznej
w urzędzie, Projekt współfinansowany przez Unię
Europejską ze środków Europejskiego Funduszu
Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał
Ludzki na lata 2007-2013 pt. „Samoocena CAF –
profesjonalizacja JST” nr projektu POKL.05.02.01-00-
044/12, www.przyrow.pl.
4) Milaniuk P., Informatyzacja Administracji Publicznej, nowa
jakość czy stare problemy? – Monografia naukowa
Administracja publiczna wobec wyzwań współczesności, Praca
zbiorowa pod red. S. Fundowicza, K. Filipiaka, P. Świtala,
Radom 2013 tom III.
5) Miłosz M., Tykwińska-RutkowskaD., WażnyK., Przegląd
orzecznictwa, Gdańsk 2013.
6) Olędzka-Koprowska E., Prowadzenie dialogu społecznego na
szczeblu lokalnym, [w:] Konflikt nieunikniony. Wspólnoty i
władze lokalne wobec konfliktów spowodowanych
rozwojem, red. Buczkowski P., Matczak P., Poznań 2004.
7) Partyka-Pojęta J., Zarządzanie w organach administracji
publicznej, Chorzów 2004.
8) Procedura Komunikacji wewnętrznej w Urzędzie Gminy
Miłkowice, bip.ug-milkowice.dolnyslask.pl.
9) Program Zintegrowanej Informatyzacji Państwa,
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji, Warszawa marzec
2013 r.

52
10) Projekt sieci komunikacyjnej Urzędu Gminy w Oleszycach.
11) Sibiga G., Prawne formy działania podmiotów udostępniających
informację publiczną na żądanie indywidualne, „Przegląd
Prawa Publicznego” 2007, nr 3
12) Sprawozdanie ze stanu ochrony języka polskiego w latach
2010‒2011”, druk sejmowy nr 1083, 23 stycznia 2013.
13) Skrzydło W., Komentarz do Konstytucji Rzeczypospolitej
Polskiej, LEX, 2013, Nr 428314.
14) Uchwała Nr 17 Rady Ministrów z dnia 12 lutego 2013 r.
w sprawie przyjęcia strategii „Sprawne Państwo 2020 (M.P.
2013 poz. 136), Warszawa, 2013 r.
15) Załącznik do Zarządzenia Nr 174/2011 Burmistrza Miasta
Mława z dnia 8 listopada 2011 r.
16) Zarządzenie Nr 116/2014 z dnia 18 czerwca 2014 r.
Burmistrza Drawska Pomorskiego

AKTY NORMATYWNE
1) Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia
1997 r (Dz.U.1997 Nr 78 poz. 483).
2) Rozporządzenie Ministra spraw wewnętrznych
i administracji z dnia 18 stycznia 2007 r. w sprawie
Biuletynu Informacji Publicznej (Dz. U. Nr 10, poz. 68).
3) Ustawa o dostępie do informacji publicznej z dnia 6
września 2001 r. (Dz. U. 2016 poz. 1764 j.t).
4) Ustawa o informatyzacji działalności podmiotów
realizujących zadania publiczne z dnia 17 lutego 2005 r.
(Dz.U.2014 poz. 1114 j.t).
5) Ustawa o podpisie elektronicznym z dnia 18 września
2001 r. (Dz. 2013 poz. 262 t.j.)
6) Ustawa prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004 r.
(Dz.U. z 2016 poz. 1489 j.t).

53
7) Ustawa o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r.
(Dz.U.2016 poz. 446 j.t.).
8) Ustawa samorządzie powiatowym z dnia z dnia 5 czerwca
1998 r.(Dz.U.2016 poz. 814 j.t).
9) Ustawa o samorządzie wojewódzkim z dnia 5 czerwca
1998 r.(Dz.U.2016 poz. 486 j.t.).
10) Ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18
lipca 2002r. (Dz.U.2016 poz. 1030 j.t.).

ORZECZNICTWO
1) Wyrok NSA z 20 listopada 2003 r., II SAB 372/03,
orzeczenia.nsa.gov.pl

54
Magda Gospodarek – Umowa społeczna jako rezultat dialogu

Wielu znanych filozofów zajmowało się genezą powstania
państwa, a najbardziej rozpoznawalną jest koncepcja umowy
społecznej. Mówi nam ona o powstaniu państwa i społeczeństwa
poprzez porozumienie (umowę) jednostek. Jak wiemy najlepszym
sposobem porozumienia się jest dialog. W tym artykule chcę
pokazać, iż to właśnie dzięki dialogowi społecznemu powstała
umowa społeczna oraz rozwija się cały czas.
Idea umowy społecznej moim zdaniem jest nie tylko utartą
teorią, która towarzyszy nam od wielu wieków, ale ma ona
wpływ na rozstrzyganie problemów społecznych oraz kwestii
publicznoprawnych. Ludzie zdają sobie sprawę, iż określona
sprawa nie zależy tylko od władzy i organów rządzących ale
również należy też do nich i poprzez dialog społeczny oraz
porozumienie z władzą mogą wiele zmienić i wielu rzeczy
dokonać.
Umowę społeczną jako teorię prawno-polityczną możemy
zaobserwować w doktrynach prawa natury, która mówi nam
o powstaniu społeczeństwa i państwa w sposób połączenia się
jednostek. Te jednostki żyły w tzw. wolności i poprzez umowę
stały się częścią jednego państwa oraz należały do konkretnego
społeczeństwa w którym się odnajdywały i potrafiły żyć wspólnie
w grupie. Teoria ta utrzymuje, iż władza państwowa zachowuje
swój autorytet niezależnie od formy rządów, a także że legalna
władza państwowa musi brać swój początek w zgodzie
społecznej. To świadczy o tym, iż człowiek z własnej
nieprzymuszonej woli poddawał się integracji społecznej (brał
czynny udział w dialogu społecznym) i dołączał do wspólnoty.
Aby mogło powstać państwo spójne i trwałe cała teoria musi

55
opierać się na wspólnej woli, która jest jednomyślną decyzją
wszystkich.
Tę myśl filozoficzną do nauk prawnych wprowadził
Platon, a kontynuował i rozszerzał ją Locke, który nazywał ją
również „Paktem społecznym”. Jednak teoria umowy społecznej
nie jest jednomyślna, dlatego obserwujemy jej cztery rodzaje, takie
jak: wyraźna, dorozumiana, hipotetyczna i quasi-kontraktowa.
Umowa wyraźna polega na powstaniu społeczeństwa poprzez
uprzednią umowę, z której mają wynikać prawa i obowiązki
polityczne.
Dorozumiana umowa wyraża się w zachowaniu
społeczeństwa lecz nie jest dokładnie sformułowana, gdyż może
to nastąpić dopiero po długim czasie, gdy społeczeństwo wyrazi
na to „milczącą” zgodę.
Umowa hipotetyczna występuje wtedy, gdy władza
posiada pełnię władzy tylko jeśli zaakceptują ją obywatele
i wystąpią tam zobowiązania wobec prawa.
Zaś umowa quasi-kontraktowa polega na wyłączeniu
kontraktu, który będzie wzorcowy i będzie przekazywał
zrozumienie zobowiązań, które wynikną z interakcji między jego
stronami.
Właściwie powinnam zacząć od pojęcia dialogu, gdyż to
właśnie jego rezultatem jest umowa społeczna. Jak wiem
alternatywą do osiągnięcia jakiegokolwiek porozumienia jest
negocjacja, a jak wiemy najlepszym sposobem negocjacji jest
dialog. Pozwala nam on dotrzeć nie tylko do sedna sprawy, ale
także zrozumieć postępowanie i przekonania każdej ze stron oraz
wystosować najlepsze rozwiązanie (kompromis), który nie
zlekceważy najważniejszych oczekiwań.
Zasady dialogu społecznego przyjęte przez radę
ministrów mówią, że „Pojęcie dialogu społecznego wiąże się

56
z możliwością reprezentacji interesów poszczególnych partnerów
społecznych, którzy w nim uczestniczą”. Świadczy to o tym, iż nie
jest to tylko porozumienie między rządem a konkretnymi
instytucjami, ale także między każdą jednostką społeczną.
Odpowiednie instytucje bądź organy poprzez porozumienie
(dialog) z najmniejszymi nawet jednostkami czy grupami chcą
osiągnąć porozumienie, gdyż liczy się dla nich dobro obywatela
a nie tylko grupy sprawującej władzę w państwie.
Dialog jest z nami obecny przez cały czas i to od nas
właśnie zależy jakie on przyniesie rezultaty. Towarzyszy on nam
nie tylko w sprawach zawodowych ale także w codziennym
życiu. Wszelkie nieprawidłowości możemy rozwiązać za pomocą
dialogu. Dialog społeczny ma tak obszerne znaczenie i tak
nieokreślone, że nie posiada z tego powodu konkretnej definicji.
Zależy on od wielu aspektów, a jednym z nich jest okręg na
którym występuje.
Na przykładzie miasta można zaobserwować jak działają
poszczególne wspólnoty miejskie aby dotrzeć do porozumienia
na rzecz współodpowiedzialności za rozwój społeczeństwa
obywatelskiego oraz dobra mieszkańców. Jest on skuteczny,
ponieważ nie występuje jako środek doraźny lecz ciągły proces,
który trwa przez cały czas. Proces ten jest jedyny w swoim
rodzaju, gdyż pozwala nam zmniejszyć prawdopodobieństwo
niepokojów społecznych oraz niepotrzebnych starć.
W Polsce dialog społeczny jest bardzo ważny, a świadczy
o tym sam fakt, iż jego znaczenie podkreśla sama Konstytucja RP.
Dzięki dialogowi możemy wpływać na nasze najbliższe otoczenie
a zarazem czuć swoją obecność nie tylko w wiążących decyzjach
podejmowanych przez środowisko (okręg), w którym
przebywamy. Tak jak już mówiłam to zjawisko pomogło w wielu
miastach, gminach czy nawet okręgach i dzięki temu stworzono

57
wiele nowych obiektów, rozwiązań, ale także zmotywowało to
obywateli do samego działania i wspierania siebie nawzajem.
Celem dialogu jest nie tylko porozumienie ale także dotarcie do
jednostek, które wcześniej nie brały udziału w dialogu
społecznym oraz zachęcenie ich do tego zjawiska. Pokazanie
korzyści płynących z tej formy porozumienia to jedno ale warto
też zwrócić uwagę na własne postrzeganie tego zjawiska.
Umowa społeczna, która za podstawową wartość stawia
porozumienie społeczeństwa zawdzięcza swe istnienie dialogowi
społecznemu. Twierdzę, iż do powstania każdej społeczności
potrzeba wiele jednostek, które zechcą współpracować ze sobą i
wyrażą swój wydźwięk poprzez utworzenie pewnej i stabilnej
grupy, która nazwie każdego członka pełnoprawnym
obywatelem. A stanie się tak tylko wtedy, gdy między
jednostkami wytworzy się takie zjawisko jak dialog i każda z nich
będzie mogła uczestniczyć w tym dialogu.
Bez dialogu nie powstałaby umowa społeczna, gdyż
porozumienie między stronami byłoby niemożliwe. Obywatele
doświadczający dialogu chcieli porozumieć się i złączyć,
ponieważ życie w grupie, wspólne rozwiązywanie problemów
i konfliktów wydawało im się dużo prostsze od samodzielnej
udręki z pewnymi sprawami. Życie w grupie dawało nowe
możliwości a formy dialogu cały czas się rozwijały, dzięki czemu
mogliśmy zaobserwować takie zjawisko jak powstanie państwa
i jednolitego społeczeństwa poprzez umowę społeczną.
Na podsumowanie możemy dodać, że jeśli omowa
społeczna powstała na podstawie ogólnego porozumienia
społeczeństwa i doprowadziła do powstania państwa to
niemożliwym by to było, gdyby nie występował przy tym dialog
społeczny, a uważam tak, ponieważ dialog to podstawowa część
komunikacji więc porozumienie bez odpowiedniej komunikacji

58
czyli dialogu jest niemożliwe. Ludzie szukają przyczyn powstania
państwa, społeczeństwa oraz wielu innych instytucji, ale prawda
sprowadza się do tego, iż to wszystko zaczyna się od dialogu.
Dzięki niemu możemy wiele zdziałać ale także wiele rzeczy
popsuć, warto uważać na relację z innymi i rozwijać dialog, gdyż
można jeszcze niejedną rzecz wspólnie zdziałać.

Źródła internetowe:
1) Małgorzata Łuszczyńska, Umowa społeczna jako fundament
życia zbiorowego „Studia Iuridica Lublinensia” 2014 nr 21,
https://journals.umcs.pl/sil/article/viewFile/6/4,
[dostęp: 12.12.2016]
2) Barbara Anna Jelonek, Idea umowy społecznej, Biblioteka
Cyfrowa Uniwersytetu Wrocławskiego 2014,
http://www.bibliotekacyfrowa.pl/Content/51951/01_Bar
bara_Anna_Jelonek.pdf, [dostęp: 12.12.2016]
3) http://dialogspoleczny.krakow.pl/
4) Magdalena Leszczyna-Rzucidło, Dialog społeczny,
Warszawa 2007 r. http://biser.org.pl/wp-
content/uploads/2014/08/Dialog-spoleczny-w-
praktyce.pdf, [dostęp: 12.12.2016]
5) Dokument programowy rządu przyjęty przez Radę
Ministrów w dniu 22 października 2002r.
http://www.bydgoszcz.uw.gov.pl/files/file/Akty_praw
ne_WKDS/2.pdf, [dostęp: 12.12.2016]

59
Artur Janczuk – Wyobcowanie elit jako niezdolność do dialogu

Wraz z okresem następującym po wyborach
parlamentarnych 2015 roku, ale także z kampanią wyborczą
wybory te poprzedzającą, w polskim życiu publicznym ze
wzmożoną intensywnością unaoczniło się zjawisko, które określić
można mianem znaczącego utrudnienia, czy wręcz
uniemożliwienia prowadzenia dialogu pomiędzy elitą, a innymi
kategoriami osób i grup społecznych.
Wyczerpujące zdefiniowanie elity nastręcza wielu
trudności. W ogromnej części przypadków omawiany proces
poddawania owych elit ostracyzmowi stanowi efekt celowego
działania ugrupowań o programach i działaniach opartych na
ideach populizmu – co zostanie szerzej omówione w dalszych
fragmentach tekstu – i jako taki stanowi wypadkową
populistycznego poglądu o istnieniu i dużym znaczeniu
wyraźnego podziału typu elita – populus. Zatem wydaje się, że do
celów omawiania metod i efektów działania tego rodzaju
ugrupowań najbardziej przydatną okaże się definicja pośrednia,
często w sposób dorozumiany (z tego względu dość nieostra),
stosowna właśnie przez ruchy o podłożu populistycznym. Tak
definiowane określenie elita odnosi się przede wszystkim do elit
intelektualnych (ale nie tylko) oraz wiąże się z ich inklinacjami do
postrzegania rzeczywistości poprzez myślenie abstrakcyjne i z ich
ponadprzeciętną sytuacją majątkową. Grupy takie stawiane są
w jednym szeregu ze środowiskami (wyodrębnionymi np. na
zasadach podziałów społecznych, klasowych czy etnicznych)
władzy czy też różnorakich mniejszości, prowadzącymi z ludem
rywalizację, uwikłanymi w działalność konspiracyjną czy
spiskową. Przeciwstawiany im populus stanowi natomiast
apoteozę cech ludzkich, charakteryzując się pracowitością,

60
religijnością, przywiązaniem do tradycji, ale też najbardziej
pożądanymi cechami uznawanymi za kluczowe dla danego
narodu1. Cała narracja i tok rozumowania prowadzący następnie
do tworzenia programów i wdrażania praktyk omawianych
w dalszych częściach tekstu opiera się właśnie na tym podziale,
stanowiącym założenie o fundamentalnym dla tych konstrukcji
myślowych znaczeniu, które jednak nie jest artykułowane wprost,
a raczej jest możliwe do wyodrębnienia jedynie na zasadzie analiz
prowadzonych przez badaczy myśli politycznej2. Przy okazji
przedstawiania tego poglądu na temat sposobów postrzegania
zjawiska elity, warto zauważyć że prezentowany powyżej sposób
pojmowania zawiera ujęcie szersze, aniżeli ograniczające elitę do
grupy biorącej bezpośredni udział w sprawowaniu władzy lub
piastującej stanowiska w aparacie państwowym.
Okres po wyborach 2015 roku nie jest oczywiście
pierwszym przypadkiem, kiedy tendencja alienowania (się) elit
urasta do rangi zagadnienia istotnego z punktu widzenia
prawidłowego funkcjonowania systemu społeczno-politycznego –
bowiem zarówno w Polsce, jak i na świecie, zjawiska podobne
manifestowały swoją obecność także wcześniej, nierzadko stając
się motorem, lub przynajmniej jednym z ważnych uwarunkowań,
zmian w żywiołowy sposób następujących na scenie politycznej.
M.in. Alexis de Tocqueville, omawiając w swoim Dawnym ustroju
i rewolucji sytuację w przedrewolucyjnej Francji, pisał:
Choć mieszczanin i szlachcic byli coraz podobniejsi do siebie,
równocześnie coraz bardziej się od siebie izolowali; dwie rzeczy
o tyle odrębne, że jedna nie tylko drugiej nie osłabia, ale,
przeciwnie, często ją potęguje.

1 R. Tokarczyk, Współczesne doktryny polityczne, Warszawa 2010, s. 508-
509.
2 Ibid.

61
(...) W miarę bowiem jak dezorganizują się rządy seniorią, jak
stany generalne zbierają się coraz rzadziej albo nie zbierają się
już w ogóle i jak do reszty zanikają powszechne swobody, a wraz
z nimi swobody lokalne — mieszczanie i szlachta przestają się
stykać ze sobą w życiu publicznym. Nigdy już nie odczuwają
potrzeby zbliżenia się i porozumienia; z każdym dniem coraz
bardziej uniezależniają się wzajemnie — i coraz bardziej są sobie
obcy.
(...) W żadnej epoce naszych dziejów nie było równie łatwo
uzyskać szlachectwa, jak w roku 89 i nigdy mieszczanina od
szlachcica nie dzieliła większa przepaść3.
Przy tej okazji warto zauważyć, że Tocqueville’a argumentacja
odnosząca się do zjawiska narastania antagonizmów pomiędzy
poszczególnymi grupami na skutek opisywanej wyżej izolacji,
znajduje oczywiście w sposób pośredni – przynajmniej częściowe
potwierdzenie także w obserwacji dzisiejszych konfliktów
politycznych rozpatrywanych na tle stratyfikacji społecznej (co
zostanie szerzej omówione w dalszej części tekstu). Spostrzeżenia
Tocqueville’a nie są jednak odosobnione. Np. K. Marks i F. Engels
już kilka lat wcześniej, pośród innych diagnozowanych przez nich
zjawisk i prawidłowości, dostrzegali także tę izolację. Stanowiła
ona istotny element opisu rzeczywistości, który legł później
u podstaw tworzonego przez nich światopoglądu.
Nasza epoka, epoka burżuazji, wyróżnia się jednak tym, że
uprościła przeciwieństwa klasowe. Całe społeczeństwo
rozszczepia się coraz bardziej na dwa wielkie, wrogie obozy, na
dwie wielkie, wręcz przeciwstawne sobie klasy: burżuazję
i proletariat4.

3 A. de Tocqueville, Dawny ustrój i rewolucja, Warszawa 1970, s. 149-152.
4 K. Marks, F. Engels, Manifest komunistyczny, Warszawa 1966, s. 63.
62
Niewątpliwie to m.in. w takim stanie rzeczy, istniejącym
w okresie powstawania ww. dzieł, upatrywać możemy jednego
z najważniejszych źródeł sukcesów niewiele później odnoszonych
przez organizacje nawołujące do całkowitej przebudowy
dotychczasowych struktur, opierającej się przecież na
ograniczeniu roli dotychczasowych elit czy wręcz niekiedy ich
fizycznej likwidacji. Tego rodzaju konsekwencje, przynajmniej
częściowo, służyć mogą za przykład najbardziej drastycznych
skutków, do jakich prowadzić – oczywiście w połączeniu z
innymi czynnikami – może omawiane zjawisko.
Temat alienacji elit także jako przedmiot badań nie jest
tematem nowym. Prace prowadzone przez teoretyków polityki
pozwoliły na wyodrębnienie mechanizmów i uwarunkowań
powstawania tego zjawiska. Tematem niniejszego artykułu jest
jedynie pewien szczególny wymiar owej alienacji, ograniczający
się do tego, w jakim stopniu za jego powstawaniem stoi
niezdolność do dialogu i w jakim stopniu taka niezdolność jest jego
efektem.
Poprzez niezdolność do dialogu w szerokim kontekście
rozumieć można skutek działania wszelkich uwarunkowań,
natury zarówno obiektywnej jak i subiektywnej (egzystujące
w przekonaniu obu stron, między którymi miałby się odbywać
dialog), w znacznym stopniu utrudniających lub wręcz
uniemożliwiających porozumienie grup społecznych, podmiotów
życia politycznego, w tym partii politycznych, a nawet ich
wewnętrznych frakcji – a więc, w sensie analizy systemowej,
wpływających w sposób negatywny (z punktu widzenia opartego
na postrzeganiu dialogu jako wartości per se – upośledzając
konwersję wewnątrzsystemową) na przyjmowanie
i przetwarzanie przez nie bodźców oraz powstawanie sprzężeń
zwrotnych.

63
Pod pojęciem wyobcowania rozumieć można takie
uwarunkowania spośród wyżej opisanych, które roboczo
możemy podzielić na:
1. Celową rezygnację którejkolwiek ze stron z udziału
w dialogu.
2. Niemożność prowadzenia dialogu z przyczyn natury
obiektywnej.
Przypadki mieszczące się w zakresie mechanizmu wymienionego
w punkcie pierwszym są oczywiście najbardziej „jaskrawe”, m.in.
ze względu na fakt, że praktyka taka stanowi nierzadko celowo
przyjmowany element taktyki politycznej (element marketingu)
partii w szerokim rozumieniu antyestablishmentowych i jako taka
może piastować poczesne miejsce w sferze deklaratywnej.
Zaznaczyć należy, że użyta na wstępie niniejszego
opracowania definicja elity nie bez powodu zaczerpnięta została
z tradycji myśli populistycznej. To właśnie elementy takich
doktryn zauważyć można w działaniach partii, które stosują
metody przytoczone w powyższym akapicie. Obieranie tego
rodzaju taktyki stanową pochodną zastosowania przynajmniej
pewnych elementów populistycznego aparatu analitycznego do
sporządzania opisu rzeczywistości, jej wyjaśniania i kreowania
przekazu pozytywnego.
Jednocześnie, zaobserwować możemy sytuacje, w których
pojawiają się przykłady wdrażania praktyki „o przeciwnym
zwrocie”, włącznie z uprzednią werbalizacją komplementarnego
z nią stanowiska – innymi słowy, niekiedy pojawiają się grupy
lub osoby publiczne, które prezentują postawę polegającą na
odmowie wchodzenia w interakcje z podmiotami, które
postrzegane są przez nich lub ich przedstawicieli / decydentów
jako w swoisty sposób niegodne prowadzenia z nimi dialogu albo
charakteryzujące się takimi cechami, które uniemożliwiają

64
nawiązania z nimi relacji na (partnerskim) dialogu opartej.
Przeświadczenie takie wynikać może z uwarunkowań natury
subiektywnej, tzn. albo z funkcjonującej w takiej grupie
ponadprzeciętnej oceny ogólnie pojętych własnych możliwości
i wynikających z nich wymagań dla drugiej strony, albo
z przeświadczenia o tym, jakoby szeroko pojęta zdolność drugiej
grupy do wejścia w równorzędną interakcję była z różnych
przyczyn upośledzona w stopniu sprawiającym, że z założenia
próba jej nawiązania mijałaby się z celem. Istotnym wydaje się,
aby przy omawianiu tej kwestii zaakcentować fakt, że nie każda
zadeklarowana publicznie odmowa wejścia w dyskusję pomiędzy
dwoma podmiotami będzie stanowiła przykład manifestowania
się niezdolności do dialogu z powodu wyobcowania elit; np.
ogłoszona ustami Adriana Zandberga deklaracja partii Razem,
stanowiąca otwarte i zdecydowane odrzucenie propozycji debaty
z przedstawicielem skrajnie prawicowego Ruchu Narodowego5,
w oczywisty sposób motywowana jest zupełnie innymi
powodami, aniżeli wynikami rozpatrywania podziałów
partyjnych na gruncie abstrakcyjnej stratyfikacji typu elita –
populus.
Stanowisko ocierające się o przytaczane wyżej
mechanizmy wyraził natomiast prof. Z. Mikołejko w wywiadzie
z grudnia 2016 r., podczas rozmowy oscylującej wokół
poruszanego przez niego uprzednio w środkach masowego
przekazu tematu grupy którą określa zbiorczym mianem chamów.
Na pytanie Może trzeba próbować z nim [chamem] rozmawiać?
Mikołejko odpowiedział stwierdzeniem, że grupa ta jest niechętna

5 M. Orłowski, Partia Razem nie będzie dyskutować z narodowcami. „Jest
granica demokratycznej debaty”, 6 listopada 2015 r., wyborcza.pl,
http://wyborcza.pl/1,75398,19151789,partia-razem-nie-bedzie-
dyskutowac-z-narodowcami-jest-granica.html – dostęp: 2 stycznia 2017
r.
65
do rozmów i charakteryzuje się kompletnym brakiem
zrozumienia kierowanych do niej komunikatów z racji deficytu
wykształcenia i nieposiadania stosownych narzędzi
intelektualnych . Pogląd ten, jakkolwiek nie zawiera jasnej
6

dyspozycji, aby nie podejmować prób rozpoczynania rozmów
z ową grupą, to jednak obrazuje sposób rozumowania
prowadzący nierzadko właśnie do takich wniosków. Tym
niemniej, tego rodzaju podejście przez środowiska postrzegane
jako związane ze społeczną, polityczną, naukową czy biznesową
elitą artykułowane jest rzadko, a jeszcze rzadziej zdarzają się
deklaracje całkowitego zaniechania prób prowadzenia dialogu
motywowane przekonaniem o intelektualnej (lub innego rodzaju)
niższości potencjalnego partnera. Prawdopodobnie wynika to
z faktu, iż taka narracja byłaby niezwykle niepopularna wśród
opinii publicznej, z jednej strony uwłaczając różnorakim,
niejednokrotnie bardzo licznym środowiskom, z drugiej –
stanowiąc pośrednią nobilitację grup z założenia mniej licznych,
nie znajdując tym samym poparcia o zasięgu choćby
porównywalnym z rozmiarami potencjalnego sprzeciwu.
Prawdopodobnie właśnie dysproporcje rysujące się w wyniku
porównania liczebności obu grup-adresatów, dokonywanego siłą
rzeczy na zasadzie intuicyjnych szacunków, stoją za takim
nierównym rozkładem przypadków w których tzw. elita
odmawia prowadzenia dialogu z reprezentantami oddolnych
struktur społecznych czy partii populistycznych i vice versa.
Trzeba jednak przyznać, że niekiedy oceny formułowane
przez środowiska postrzegające siebie jako elitarne, mogą

6 A. Klich, Zbigniew Mikołejko: Jeden drugiemu wchodzi na głowę, 2 grudnia
2016 r., wyborcza.pl,
http://wyborcza.pl/magazyn/1,124059,20296903,zbigniew-mikolejko-
jeden-drugiemu-wchodzi-na-glowe.html – dostęp: 4 stycznia 2017 r.
66
posiadać pewne umocowanie w rzeczywistości. Sytuacje takie
prowadzą do zadziałania prawidłowości ujętej w punkcie
drugim, czyli niemożności prowadzenia dialogu z przyczyn natury
obiektywnej. Chodzi dokładniej o układ, w którym materia
stanowiąca przedmiot dyskusji jest w takim stopniu
skomplikowana, że zgłębienie jej jest nieosiągalne dla osób
niezajmujących się daną dziedziną zawodowo lub
nieposiadających specjalistycznego wykształcenia. Zachodzi
obawa, że wraz z postępującym od zarania dziejów
rozszerzaniem zakresu wiedzy dostępnej ludzkości, problem ten
obejmował będzie kolejne dziedziny życia. W XXI wieku, w
przeciwieństwie do sytuacji sprzed np. 200 lat, ludzkie
możliwości intelektualne i ograniczenia czasowe, nawet wśród
wybitnych ekspertów, ograniczają zakres dostępnych do
uzyskania kompetencji do wąskich, ściśle określonych dziedzin
i stanowią przyczynę postępującej specjalizacji. W interesującym
nas zakresie widoczne jest to m.in. w naukach politycznych,
w ramach których badania już teraz mają charakter dalece
interdyscyplinarny. Stosunki międzynarodowe czy ekonomia
wymagają natomiast zrozumienia skomplikowanych,
wielopoziomowych struktur zależności, bez których opanowania
nie jest możliwe podejmowanie racjonalnych decyzji.
Uwarunkowania te ograniczają zatem zakres osobowy
potencjalnych decydentów, siłą rzeczy kierując uwagę raczej ku
osobom posiadającym odpowiednie zaplecze intelektualne,
w tym akademickie, a często – np. w dyplomacji, sądownictwie
albo finansach – także doświadczenie w pracy na tych polach. Jak
nietrudno zauważyć, większość osób spełniających te wymogi
posiada cechy (np. wymieniona na wstępie zdolność do myślenia
abstrakcyjnego czy też kariera naukowa predestynująca do
uznania za członka elity intelektualnej), które populistom

67
pozwalają zaklasyfikować je do odrzucanych przez nich elit.
Z drugiej strony – zjawisko to utrudnia lub nawet uniemożliwia
prowadzenie angażującej znaczące liczebnie części społeczeństwa
dyskusji na tematy tyleż specjalistyczne i wymagające dogłębnego
rozeznania, co istotne z punktu widzenia funkcjonowania
państwa. Tzw. elita zostaje zatem zamknięta we własnym,
hermetycznym środowisku, nawet wobec zaistnienia chęci do
zaangażowania oddolnych inicjatyw w dyskusję, nie mogąc tego
uczynić bez przezwyciężenia barier wykształcenia,
doświadczenia itp. Może ona oczywiście kierować na zewnątrz
próby edukowania, zwiększania społecznej świadomości
i popularyzacji wiedzy z wymaganych zakresów, tym niemniej
proces taki byłby długotrwały, trudny i niekoniecznie pozytywnie
rokujący (z racji tego, opanowanie jakiego zakresu informacji
wchodzi w grę). Również odciążenie elektoratu z konieczności
posiadania wymaganego zakresu wiedzy i umiejętności przez
struktury administracyjne, teoretycznie rozwiązujące
specjalistyczne problemy natury technicznej, nie wystarcza do
zapewnienia prawidłowego (w sensie racjonalnego wyboru)
przebiegu procesów decyzyjnych z racji zależności tych struktur
(w tym ich obsady) od woli i programów politycznych partii
w których skład wchodzą osoby sprawujące władzę i na których
linii opierają się wytyczne dla podejmowania kluczowych decyzji.
Podsumowując, stwierdzić można że zjawisko alienacji elit
politycznych, intelektualnych, biznesowych etc., zaistniawszy na
skutek działania różnorodnych mechanizmów, powstałych
w wyniku całego szeregu rozmaitych uwarunkowań, nie tylko
przewija się nieustannie w sferze publicznej, ale także wraz
z rosnącą skalą zaniku prawidłowej komunikacji pomiędzy
oddolnymi ruchami społecznymi i poszczególnymi osobami
z elitą się nieidentyfikującymi – także na skutek celowej

68
antagonizacji wprowadzanej przez ugrupowania populistyczne –
może przybierać na sile, zataczając coraz większe kręgi
i wywołując coraz bardziej niebezpieczne skutki.
Skutki takie mogą przybierać formę:
1. Odsuwania od władzy, ale także od deliberacji, osób i grup
postrzeganych jako związane z elitą. Niebezpieczeństwo
płynące z takiej praktyki zdaje się tkwić w fakcie, że w wielu
przypadkach cechy pozwalające na przypisanie
poszczególnych podmiotów do elity – jak wskazano
w poprzednich akapitach – idą w parze z posiadaniem przez
te podmioty zasobów w postaci wiedzy, wykształcenia,
doświadczenia i ustalonych już kanałów oddziaływania np.
na arenie międzynarodowej. W efekcie w procesie
decyzyjnym główną rolę zaczynają odgrywać aktorzy co
prawda, w ocenie elektoratu, nieskalani elitystyczną
proweniencją, ale również nieprzygotowani lub pozbawieni
praktycznych narzędzi sprawowania władzy. Szczególny
przypadek, odgrywający wyjątkową rolę w polskiej polityce
po listopadzie 2015 roku, stanowi również kwestia faktu, iż to
grupy klasyfikowane właśnie jako owa elita, z racji
wykształcenia, doświadczenia i znajomości procesów
zachodzących na świecie, teoretycznie posiadają najbardziej
dogłębne rozumienie zasad funkcjonowania ustrojów
demokratycznych i zagrożeń w architekturze tych ustrojów
drzemiących. Zakładając działanie w tzw. „dobrej wierze”,
można pokusić się o wskazanie przykładu sytuacji obrazującej
całkowite niezrozumienie podstawowych zasad
funkcjonowania demokratycznego państwa prawnego,
w szczególności w kontekście systemu politycznego
Rzeczypospolitej Polskiej. Jaskrawym, szeroko
komentowanym przypadkiem było tzw. „głosowania na dwie

69
ręce” przez posłankę K. Zwiercan 14 kwietnia 2016 r. Praktyka
taka jest w oczywisty sposób sprzeczna z zasadami
funkcjonowania parlamentu oraz podstawowymi prawidłami
kultury politycznej i etyki. Tym niemniej, posłanka Zwiercan
utrzymywała, iż może popełniła błąd, ale stwierdzała także że
zaistniałe wzburzenie polityków, mediów i opinii publicznej
jest przesadne7. Istotnym w tym kontekście może okazać się
fakt, iż Zwiercan od początku lat 90. przynajmniej do 2012
roku8 (a prawdopodobnie aż do momentu powstania jej
macierzystego ugrupowania) nie angażowała się politycznie,
legitymuje się wykształceniem średnim policealnym
i zawodem przedsiębiorcy – wcześniej, przed 1989 rokiem,
prowadziła intensywną działalność opozycyjną9. Zwiercan
została posłanką w wyniku wyborów parlamentarnych z 2015
r., kandydując z listy komitetu Kukiz’15. Populistyczne
zabarwienie narracji prowadzonej przez to ugrupowanie jest
oczywiste w kontekście wielu działań / komunikatów, by
wymienić tylko list niedawno wystosowany do prezydenta-
elekta USA Donalda Trumpa przez lidera ugrupowania,
Pawła Kukiza:
Nasze postulaty likwidacji przywilejów władzy, zmiany systemu
wyborczego, na którym zyskują elity polityczne i na którym
najbardziej tracą Obywatele, stanowczych cięć w biurokracji,

7 Posłanka Zwiercan: nie uważam, że popełniłam przestępstwo, 18 kwietnia
2016 r., tvp.info, http://www.tvp.info/24951650/poslanka-zwiercan-
nie-uwazam-ze-popelnilam-przestepstwo – dostęp: 15 stycznia 2017 r.
8 A. Kołodziej, R. Zwiercan, Solidarność walcząca. Oddział Trójmiasto. 1982-

1990, http://www.fundacja-pih.pl/files/swt.pdf – dostęp: 14 stycznia
2016 r., s. 386.
9 Posłowie: Małgorzata Zwiercan, sejm.gov.pl,

http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/posel.xsp?id=456&type=A –
dostęp: 14 stycznia 2017 r.
70
podobnie jak Pana program zmian dla Ameryki, były obiektem
bezpardonowych ataków establishmentu.
Wierzę, że Pana zwycięstwo będzie symbolicznym przełomem
dla inicjatyw, które wyrastają ze szczerego zaangażowania
Obywateli. Obywateli, którzy przeciwstawiają się zamkniętym
kastom oderwanych od rzeczywistości elit politycznych.
(...) Składając Panu Prezydentowi jeszcze raz serdeczne
gratulacje (...) pragnę wyrazić szczerą chęć współpracy w walce
z monopolem skorumpowanych elit politycznych w naszych
państwach10.
Nie należy oczywiście powyższego przykładu traktować jako
presupozycji na temat zasadności sprawowania mandatu przez
p. posłankę Zwiercan. Można natomiast poczynić wręcz
przeciwną obserwację: w kontekście uznania stanowiska
mówiącego o swoistej nadreprezentacji elit w organach
przedstawicielskich, ruchy populistyczne i ich przedstawiciele
mogą niekiedy pełnić pożądaną rolę, zmierzającą do zapewnienia
niezbędnej w państwie demokratycznym różnorodności grup
posiadających parlamentarną reprezentację. Trzeba jednak jasno
zaakcentować również fakt, iż z punktu widzenia sprawności
funkcjonowania systemu politycznego i jakości stanowionych
przez parlament aktów prawnych, niepożądaną była potencjalna
sytuacja całkowitej bądź niemal całkowitej wymiany kadr na
takie, których członków nie da się zakwalifikować do elity na
podstawie uprzednio omawianych kryteriów.

10 P. Dubiński, Paweł Kukiz pisze do Trumpa: współpracujmy w walce z
monopolem skorumpowanych elit politycznych, 9 listopada 2016 r., wp.pl,
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Pawel-Kukiz-pisze-do-Trumpa-
wspolpracujmy-w-walce-z-monopolem-skorumpowanych-elit-
politycznych,wid,18578155,wiadomosc.html?ticaid=1186d2&_ticrsn=3 –
dostęp: 4 stycznia 2017 r.
71
2. Wprowadzania w gronie samej elity poczucia zagrożenia,
niestabilności czy syndromu oblężonej twierdzy. Jak pokazuje
doświadczenie, takie uwarunkowanie nie sprzyja
prawidłowemu przebiegowi procesów decyzyjnych, a wręcz
przeciwnie – skutkować może czy to radykalizacją
i prowadzącym do „błędnego koła” izolacjonizmem, czy też
próbą dokonania rewizji własnej polityki poprzez ujęcie w niej
elementów mających na celu usatysfakcjonowanie ugrupowań
o linii programowej ustalonej w jakimś stopniu zgodnie ze
schematami populistycznymi. Taki charakter można
przypisać np. inicjatywie ówczesnego Prezydenta RP
Bronisława Komorowskiego, który w 2015 roku doprowadził
do przeprowadzenia referendum zawierającego m.in. pytanie
dotyczące wprowadzenia opartej o jednomandatowe okręgi
wyborcze ordynacji wyborczej do Sejmu (należy
przypomnieć, że kwestia okręgów mandatowych w okresie
poprzedzającym referendum była szeroko dyskutowana za
sprawą poparcia dla takiego rozwiązania zgłaszanego
konsekwentnie przez kandydata na urząd Prezydenta RP
Pawła Kukiza, który w 1. turze wyborów zdobył znaczące
poparcie na poziomie ponad 20% głosów; Bronisław
Komorowski, uzyskawszy drugi w kolejności wynik w 1.
turze, zamiar podjęcia starań o organizację referendum ogłosił
pomiędzy 1. a 2. turą wyborów11).
Wyżej opisane zjawiska, ze względu na powodowane
przez nie narastanie antagonizmów, potencjalne odsuwanie
profesjonalistów od procesów sprawowania władzy oraz zanik
współpracy pomiędzy poszczególnymi grupami, powodując

11Prezydent proponuje referendum ws. JOW-ów 6 września, 13 maja 2015 r.,
tvn.pl, http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/referendum-ws-
jow-ow-6-wrzesnia,541972.html – dostęp: 8 stycznia 2017 r.
72
widoczne w sferze publicznej skutki, z dużym
prawdopodobieństwem wymuszać będą podejmowanie działań
mających na celu zahamowanie ich i odwrócenie ich efektów.
Procesy te jednak, ze względu na swoją skomplikowaną naturę,
liczne, różnorodne uwarunkowania oraz opór stawiany przez
populistyczne struktury polityczne i ich elektorat, nie pozwalają
na proste wysunięcie propozycji zastosowania jednego,
skutecznego remedium. Niosą również ze sobą
niebezpieczeństwo konserwacji potencjalnie ustanowionego w
wyniku ich oddziaływania ładu na skutek niemożności (lub
przynajmniej utrudnienia) zaangażowania organów
państwowych kontrolowanych przez ww. struktury do budowy
efektywnego, partnerskiego dialogu pomiędzy grupami
traktowanymi przez populistycznych decydentów jako
przysłowiowe elita i lud – przede wszystkim w wymiarze
oficjalnym.
Najbardziej pewnym rozwiązaniem byłoby zlikwidowanie
samej dychotomii, na którą powołują się populiści – innymi
słowy, zredukowanie podziału pomiędzy elitą a resztą
społeczeństwa. Do podobnych skutków, poprzez zaangażowanie
dużo większych mas w proces sprawowania władzy, zapewnie
prowadziłaby np. realizacja koncepcji council democracy H. Arendt.
Abstrahując jednak od tej szczególnej, zresztą często
krytykowanej (zob. np. John F. Stitton, Hannah Arendt’s Argument
for Council Democracy) koncepcji, podobne – spektakularne
przecież – przeobrażenia nie są raczej realnym rozwiązaniem.
Koncepcje dużo bardziej ograniczone pod względem wielkości
niezbędnych nakładów i zakresu samych zmian również nie
wydają się całkowicie zasadne: propozycje artykułowane przez
polityków, jak np. ta wygłoszona przez J. Palikota (wówczas
kandydata na urząd Prezydenta RP) podczas kampanii przed

73
wyborami prezydenckimi w 2015 r. (dot. stworzenia aplikacji
mobilnej pozwalającej obywatelom zabierać głos w kwestii spraw
istotnych z punktu widzenia państwa12), miałyby
prawdopodobnie zbyt mały zasięg demograficzny i zbyt
powierzchowne oddziaływanie, aby realnie zmienić tak dogłębnie
zakorzenione zjawisko. Zresztą, propozycja ta – podobnie jak
propozycje częstszego wykorzystywania instytucji referendum,
na wzór szwajcarski, stawiana najbardziej stanowczo przez partię
Demokracja Bezpośrednia – niesie ze sobą ryzyko dodatkowego
zwiększenia istniejących już patologii w sytuacji, gdyby narzędzia
tego typu zaczęły być wykorzystywane przy podejmowaniu
decyzji dalece bardziej technicznych / specjalistycznych
/ zniuansowanych, aniżeli dotychczas, jeżeli rozwiązanie takie
nie zostanie wpierw przygotowane poprzez zapewnienie
wyborcom (respondentom) należytego zestawu informacji oraz
narzędzi służących do analizy i interpretacji otaczającej ich
rzeczywistości.
Zatem zaryzykować można stwierdzenie, że to właśnie
edukacja stanowi klucz do rozwiązania problemu, a co najmniej
jest sposobem na ograniczenie zasięgu i intensywności zjawiska.
Nie może być jednak mowy o edukacji w całym znaczeniu tego
słowa kompleksowej, gdyż – jak wskazano wyżej – nie pozwalają
na nią ramy czasowe, dostępne środki i zakres, w jakim można
wymagać od obywatela przyswojenia takich dodatkowych
wiadomości. Edukacja taka musiałaby się oprzeć jednie na
zarysowaniu problemów i bardziej niż na wyjaśnieniu
poszczególnych mechanizmów, na nakreśleniu stopnia

12 Palikot: Potrzebna aplikacja mobilna, by prezydent mógł w każdej chwili
poznać opinie wyborców, polskatimes.pl, 24 lutego 2015 r.,
http://www.polskatimes.pl/artykul/3763911,palikot-potrzebna-
aplikacja-mobilna-by-prezydent-mogl-w-kazdej-chwili-poznac-opinie-
wyborcow,id,t.html – dostęp: 10 stycznia 2016 r.
74
skomplikowania prawidłowości rządzących sferą publiczną.
Dodatkowo, ze względu na skalę niezbędnej pracy, nie można –
jak to często miało miejsce dotychczas – cedować tej powinności
na organizacje społeczeństwa obywatelskiego, lecz niezbędnym
byłoby wykorzystanie do tego celu systemu powszechnego
szkolnictwa. Innymi słowy, kluczową sprawą dla wyrugowania
z polskiego życia publicznego szerokiego zakresu patologii –
niekoniecznie wiążących się wyłącznie z problematyką ujętą
powyżej – jest praca na polu, które jak się zdaje zostało znacząco
zaniedbane w przeciągu ostatnich niemal trzech dekad: polu
edukacji obywatelskiej, która powinna dostarczyć młodym
ludziom wiedzy i umiejętności niezbędnych do racjonalnego
podejmowania decyzji wówczas, gdy otrzymają prawa wyborcze,
a być może także zaczną obejmować urzędy państwowe. Jak
pokazuje doświadczenie, nie istnieje „droga na skróty”, która
w państwie demokratycznym pozwoliłaby zabezpieczyć
prawidłowe funkcjonowanie całego systemu politycznego w inny
sposób, niż poprzez sprawienie, aby to wyborcy byli
odpowiednio przygotowani do samodzielnego podejmowania
decyzji.

75
Martyna Jankowska – Psychoterapia jako dialog

Aby w pełni zrozumieć zagadnienie, jakie pragnę
przedstawić, wypadałoby zacząć od definicji słowa
psychoterapia. Mianowicie słowo psychoterapia wywodzi się
z języka greckiego, słowo psyche oznacza duszę natomiast słowo
therapein znaczy leczyć1. Potocznie psychoterapia jest traktowana
jako pewnego rodzaju rozmowa przeprowadzona przez życzliwie
ustosunkowaną osobą, która może dawać rady, pocieszać,
uspokajać, wspierać lub tez podtrzymywać na duchu osobę, która
nie jest w stanie uporać się ze swoimi problemami. Psychoterapia
ma na celu załagodzić trudności tejże osoby. Psychoterapia sensu
largo to dziedzina kultury, która zawiera w sobie ogólne pytania
dotyczące natury ludzkiej, jej zdrowia lub choroby. Koncentruje
się na cierpiącej, poszukującej pomocy jednostce. Przez
specjalistów pojęcie to jest ujmowane jeszcze inaczej niż
dotychczas przedstawiłam, twierdzą oni, że jest to specjalistyczna
metoda leczenia, która polega na intencjonalnym stosowaniu
zaprogramowanych oddziaływań psychologicznych.
Psychoterapeuci niosą pomoc osobom z zaburzeniami
psychogennymi tj. z zaburzeniami neurotycznymi, zaburzeniami
osobowości i psychosomatycznymi, oraz z osobami których
zaburzenia mają konsekwencje psychologiczne.
Kim zatem powinien być psychoterapeuta? Powinien być
to profesjonalnie wykształcony lekarz, psycholog
(w uzasadnionych przypadkach może to być pedagog lub
socjolog), posiadający odpowiednią wiedzę, umiejętności
praktyczne i przygotowanie osobiste. Powinien być zaznajomiony
z kierunkami psychoterapii, a jego wiedza na ten temat powinna

1Lidia Grzesiuk, Wstęp [w:] Lidia Grzesiuk (red.), Psychoterapia. Teoria.
Podręcznik Akademicki, ENETEIA, Warszawa 2005, s. 13
76
być nieustannie pogłębiana i aktualizowana. Na końcu tego
procesu psychoterapeuta powinien ukształtować sobie spójny
system światopoglądowy2.
Związek jaki powstaje między pacjentem a terapeutą jest
najczęściej podstawowym środkiem leczenia, a więc dochodzimy
tu do zagadnienia psychoterapia jako dialog. By przybliżyć
Państwu bardziej realny obraz psychoterapii, jak działa ona na
porządku dziennym, poprosiłam pewną osobę, która wiele lat
uczęszczała na różne rodzaje psychoterapii o udzielenie
wywiadu. Osoba ta pragnie pozostać anonimowa, więc udzielę
tylko niezbędnych informacji o tej osobie, w celu lepszego
przyjrzenia się studium przypadku.
Osobą tą jest wykształcona kobieta po 40, żona, matka,
pełniąca stanowisko urzędowe, mieszkająca na obrzeżach jednego
z miast wojewódzkich.
1. Jak rozumiesz pojęcie psychoterapia?
Z uwagi na to, że w terapii uczestniczyłam blisko 10 lat z całą
odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jest nadzwyczaj
dobroczynną, w swym rezultacie formą oddziaływania
leczniczego. Jest przemyślanym sposobem interwencji
w behawioralne okoliczności danej osoby w celu korekty lub
modyfikacji postawy jaką ta osoba prezentuje wobec powstałego
dla niej jakiegoś rodzaju trudności.
2. Czym dla Ciebie jest psychoterapia?
Na to pytanie nie sposób odpowiedzieć nie nawiązując do
odpowiedzi udzielonej wcześniej. Otóż jeśli miałabym trzymać się
definicji stricte naukowej najkrócej odpowiedziałabym że
psychoterapia to forma oddziaływania leczniczego. Jednak droga,

2Halina Sęk, Podstawowe rodzaje pomocy psychologicznej [w:] Halina
Sęk (red.), Społeczna psychologia kliniczna, Wydawnictwo Naukowe
PWN, Warszawa 1993, s. 377.
77
którą przeszłam przez te blisko dziesięć lat (raptem bez paru
miesięcy) nie pozwala na tym poprzestać. Psychoterapia jest dla
mnie drogą do uzyskania wglądu we własne zasoby emocjonalne,
poznawcze, intelektualne, które kształtują nasz los. Psychoterapia
– niezależnie od formy i metody jaką się posługuje jest swoistym
warsztatem, na który uczęszczając zdobywam narzędzia do
kształtowania swojego życia w harmonii ze wszystkim co mnie
otacza z ludźmi, przyrodą, przedmiotami, szeroko rozumianym
„kosmosem”.
3. Jakie są znane Ci rodzaje psychoterapii?
Wiem że istnieje:
– psychoterapia psychodynamiczna, która zawsze prowadzona
jest w formie rozmowy pacjenta z terapeutą . Koncentruje się ona
na konkretnym konflikcie lub problemie, który terapeuta stara się
rozwiązać poprzez odwołanie się do badania treści
nieświadomych3. W tym przypadku skutek terapeutyczny
osiągany jest poprzez analizę i rozwiązywanie bieżących
problemów pacjenta w różnych płaszczyznach przejawianych
aktywności, stanowiących podstawę funkcjonowania
w relacjach interpersonalnych .
4

– psychoterapia behawioralno – poznawcza (CBT) – oparta na
założeniu, że zaburzenia psychiczne są wyuczonymi schematami
zachowania, a ich leczenie to zmiana tych zachowań, dokonująca
się przez procesy oduczania się reakcji niedostosowanych
i uczenia prawidłowych5. Celem CBT jest wygaszenie lęku

3 Cezary Rzechowski, Psychoterapia psychodynamiczna, [w:] Jacek
Wciórka (red.) Psychiatria – metody leczenia. Zagadnienia etyczne,
prawne, publiczne, społeczne, tom 3, Elsevier Urban & Partner, Wrocław
2012, s. 285.
4 Por. Cezary Rzechowski, Psychoterapia psychodynamiczna…, s. 285.
5 Jerzy Aleksandrowicz, Jan Czesław Czabała, Psychoterapia, [w:] Jacek

Wciórka (red.) Psychiatria…, s. 260.
78
związanego z rzeczywistymi lub wyobrażonymi sytuacjami
wywołującymi reakcje lękowe.
– psychoterapia humanistyczna posiadająca wiele odmian,
większość z nich opiera się jednak na przekonaniu, że zachowanie
człowieka jest motywowane potrzebą rozwoju i dążenia do
zaspokojenia własnych potrzeb, a wszelkie zaburzenia są
związane z negatywnym doświadczeniami przeżywanymi
w procesie zaspokajania potrzeb6,
– i wiele innych interpersonalna, rodzinna indywidualna
grupowa, systemowa, psychodrama.
4. Kto Twoim zdaniem powinien uczęszczać na
psychoterapię?
Cóż, coraz częściej w otoczeniu w jakim funkcjonuję, a więc i w
pracy i wśród przyjaciół niejednokrotnie zauważam mniej lub
bardziej bliskie mi osoby, które wydają się byś na skraju
wyczerpania w różnych aspektach życia. Jedni nie radzą sobie
w relacjach podległy – przełożony, inni w relacjach damsko –
męskich, obserwuję także bardzo trudne relacje rodziców
z dziećmi, trudności w poradzeniu sobie ze stratą bliskich czy to
w wyniku decyzji o rozstaniu czy też śmierci. Kiedy więc
dostrzegam iż te relacje utrudniają, a niekiedy uniemożliwiają
funkcjonowanie w pozostałych obszarach życia to jest to dla mnie
sygnał iż to najlepsze co można by zrobić to skorzystać właśnie
z psychoterapii.
5. Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w psychoterapii?
Nieumiejętność poradzenia sobie w relacji z mężem który, jak to
się niesłusznie choć obiegowo mówi, dla mnie rozwiódł się ze
swoją żoną no i skoro zamieszkał ze mną to „zostawił” dzieci.
Mówię to oczywiście nieco przekornie.

6 Jerzy Aleksandrowicz, Jan Czesław Czabała, Psychoterapia…, s. 261.
79
6. Jak wyglądały twoje poszukiwania dobrego
psychoterapeuty?
To był przypadek. Mój mąż pewnego dnia poczuł potrzebę
skorzystania z tego rodzaju pomocy i wszedł do pierwszego
napotkanego gabinetu. Zaproponował żebym i ja skorzystała.
Ponieważ nie widziałam już żadnych sposobów uporania się
sama ze sobą postanowiłam skorzystać. Później się okazało że to
jedni z bardziej uznanych w moim mieście terapeutów.
7. Ile lat uczęszczasz na psychoterapię?
W tej chwili nie korzystam z tego rodzaju wsparcia. Mam
poczucie że nabyłam kompetencji i umiejętności do tego by iść
drogą przez świat bez lęków, kompleksów, oraz takich
umiejętności które pozwolą mi wstać gdy upadnę.
8. Jak wyglądają Twoje spotkania z psychoterapeutą?
Opowieść o tym nie jest w stanie odzwierciedlić tego co dzieje się
podczas terapii. Można to opisać słowami ale nie uda się oddać
nimi istoty spotkań terapeutycznych. Słowa zabrzmi banalnie – te
spotkania to albo rozmowa z terapeutą, albo snuta mu przeze
mnie opowieść o tym co wydaje mi się że było lub że naprawdę
się zdarzyło, to także chwile ciszy, niemocy, bólu i radości
a wszystko to odbywa się w przedziwnym dialogu z terapeutą.
9. Jak czujesz się podczas sesji psychoterapii?
To wszystko zależy od tego co na danej sesji terapeutycznej się
dzieje, jaki obszar mojego „bycia” jest poruszany, kiedy mówię o
śmierci bratowej jest przerażająco i smutno, kiedy mówię o
relacjach z mężem bywa zabawnie mimo, że tak naprawdę jestem
wściekła czy rozżalona.
10. Jakie odczucia masz po skończonej sesji
z psychoterapeutą?
Odczucia te determinowane są właśnie tematem danej sesji
i bywa różnie. Niekiedy mam mętlik w głowie, który dopiero

80
w dłuższej perspektywie składa się w spójna całość, niekiedy
bezpośredni po sesji zapala się światło i krzyczę Bingo, zdarza się
też że niczego nie rozumiem i potrzebuje wracać do tych samych
spraw wiele, wiele razy.
11. Jak psychoterapia pomaga Ci w życiu codziennym?
Przede wszystkim psychoterapia wyposaża w poczucie
sprawczości. To poczucie zaś sprawia, że nie jestem bezsilna.
Zawsze więc widzę drogę. Niezwykle ważne jest także i to iż
uwalnia od myślenia magiczno – życzeniowego co z kolei
urealnia. Uczy rozróżniania emocji oraz ich źródeł, a dzięki
umiejętności dostrzegania ich pozwala na realną ocenę sytuacji
w jakiej się znajdujemy oraz adekwatnej oceny tej sytuacji. Dzięki
wglądowi we własne emocje oraz ich źródła możliwe jest
utrzymanie równowagi, a w sytuacjach jej utraty samodzielny
i konstruktywny do tej równowagi powrót. Psychoterapia dając
wgląd we własne przeżywanie świata, zdarzeń, ludzi uwrażliwia
głęboko na drugiego człowieka, wyposaża w serdeczność,
życzliwość, miłość i dobroć.
12. Czy fakt, że uczęszczałaś na psychoterapię wpływał na
Twoje relacje z najbliższą rodziną, w pracy, ze znajomymi?
W mojej ocenie oczywiści tak. I nawet jeśli relacje na zewnątrz
wydają się niezmienione to jest to jedynie pozór, bo relacja to nie
tylko to co widać na zewnątrz ale przede wszystkim wewnętrzny
stosunek do drugiej osoby. Jeśli więc np. dotychczas nie
utrzymywałam żadnych stosunków, dajmy na to z siostrą ze
względu na jakieś dawne trudne sprawy, i w dodatku byłam na
nią wściekła to pod wpływem psychoterapii moje wewnętrzne
przeżywanie tej sytuacji może się diametralni zmienić choć
jednocześnie nadal możemy nie utrzymywać żadnych kontaktów
bo Ona tego nie będzie chciała, ale już nie dlatego że np. nadal jej
np. nie cierpię.

81
13. Czy uważasz, że jeżeli jeden z małżonków uczęszcza na
psychoterapię, drugi też powinien?
Jeśli ten drugi jest psychicznie i emocjonalnie niestabilny to tak.
Jednak to że jeden z małżonków potrzebuje wsparcia
psychoterapeutycznego nie jest jednoznaczne z tym, że drugi też
tego wymaga.
14. Czy wiedzę nabytą na psychoterapii starasz się wpajać
dzieciom? Jeśli tak to w jakim stopniu i w jakich
sytuacjach?
Oczywiście że staram się przekazywać im to czego sama się
nauczyłam, np. tego że oceny nie są wyznacznikiem wartości
ucznia – człowieka, a jedynie wskaźnikiem poziomu wiedzy na
dany temat, (i to tez nie zawsze sic!). To dość proste, w mojej
ocenie najtrudniejsze jednak ale też i najważniejsze jest nauczenie
dzieci by nie oceniały innych dzieci i ludzi, by dostrzegały takie
wartości jak przyjaźń serdeczność, życzliwość, prawdomówność.
Jest też dużo innych nauk, jak ta by były rzetelne w tym co robią,
potrafiły zarządzać czasem, żeby dostrzegały wartość uczenia się
ale i odpoczynku. Że świat jest piękny pomimo trudności jakie
przynosi.
15. Czy psychoterapia pomogła Ci się uporać z problemami?
Tak. I z tym który był powodem dla którego skorzystałam
z psychoterapii ale też z wieloma innymi, które objawiły się przy
okazji tego zasadniczego.
16. Jaka jest Twoja relacja z psychoterapeutą? Traktujesz tą
osobę jako lekarza czy może przyjaciela?
Jak przewodnika.
17. Jakim osobom poleciłabyś psychoterapię?
Zalęknionym, niewierzącym we własne siły, niedostrzegającym
sensu lub tym którzy sens ten zgubili, zarozumialcom i bufonom,

82
histerykom i agresorom, tym którzy nienawidzą i ponad miarę
kochają. Szłabym w takim kierunku.
18. Jakie są Twoje złe skojarzenia lub wspomnienia
z psychoterapii?
Nie mam takich.
19. Wymień 3 pozytywne cechy psychoterapii
– Moje życie jest radośniejsze,
– Moje życie jest spokojniejsze,
– Moje życie jest pełniejsze.
20. Czy można uznać wobec tego że psychoterapia to dialog?
W moim przekonaniu tak – psychoterapia to dialog. Specyficzny.
W mojej ocenie to dialog prowadzony w zasadzie z samym sobą.
To dialog prowadzony przez różne aspekty mnie samej z jaźnią.
Oczywiście rozmowa toczy się z terapeutą, czasami tej rozmowy
nie ma jest tylko snuta przeze mnie opowieść. Ale to i tak zawsze
jest dialog. Nawet jeśli to ja opowiadam a terapeuta słucha to
mimo, że opowiadam to jednocześnie słucham tego co mówię.
Mówię więc też i do siebie. A kiedy już się usłyszę zawsze mam
na ten temat coś sobie do powiedzenia. Coś co uzdrawia.
Po przeczytaniu odpowiedzi na moje pytania, nasuwają
się różne wnioski. Widać wyraźnie, jak bardzo psychoterapia jest
pomocna w życiu codziennym, jak niezwykle ważna jest więź
między psychoterapeutą a osobą uczęszczającą na psychoterapii.
Sama respondentka mówi o psychoterapeucie „przewodnik”.
Widać również mocny wpływ psychoterapeuty na życie
codzienne, na relacje w pracy, w domu, z rodziną. Można
wywnioskować że to są swego rodzaju „lekcje pt. jak żyć w
zgodzie ze sobą”. Gdzie w tej relacji jest dialog? Odpowiedź jest
oczywista, ale nie mówię tu o dialogu pacjent – lekarz. Mówię
o wielkiej walce z samym sobą, by być lepszym, radośniejszym,
by życie było pełniejsze. Dialog z samym sobą jest niezwykle

83
istotnym elementem psychoterapii, a ten właśnie dialog prowadzi
psychoterapeuta, poprzez różne metody psychoterapii.

84
Kinga Kidanowicz – Hierarchia mafii sycylijskiej

Mafia sycylijska to najbardziej znana mafia na świecie,
obok japońskiej Yakuzy. Każdy chyba słyszał o Cosa Nostra. Aby
poznać jej hierarchię należy najpierw zapoznać się z jej historią
oraz słownictwem ją określającym, takim jak: mafia, Sycylia, czy
Cosa Nostra. Mafia od zwykłej grupy przestępczej zajmującej się
kradzieżami, wymuszeniami, rabunkami czy też zabójstwami
różni się tym, że ma ona również wpływy w świecie polityki,
finansów a także handlu. Nie powinna nam się jednak kojarzyć
z zabijaniem setek ludzi na zawołanie, ponieważ w prawdziwej
mafii użycie broni jest rzeczą ostateczną – nie zabijają na
zawołanie. Sycylia jest to największa wyspa na Morzu
Śródziemnym należąca do Włoch podzielona na 9 prowincji.
Natomiast Cosa Nostra oznaczające „Nasza Sprawa” to określenie
dotyczące współpracowników mafii, którzy do niej nie należą.
Jest ona kojarzona bardziej z mafią sycylijską działającą w USA,
lecz dotyczy również mafii działającej we Włoszech.
Początki tej organizacji sięgają XVI w. kiedy Sycylia była
pod okupacją hiszpańskich wojsk. Została stworzona w celu
zapewnienia bezpieczeństwa w szczególności osobom
zamieszkującym obszary wiejskie. Miała za zadanie chronić ich
przed napadami oraz nadużyciami stacjonującej armii.
Sycylijczycy nie mieli wsparcia we własnym rządzie, co stwarzało
dogodne warunki do rozwijania się mafii. Mafia zdobywała
sympatię ludzi przez bezstronne rozstrzyganie sporów. Mafioza
był ogólnie szanowanym człowiekiem, godnym zaufania na tyle,
że każdy mieszkaniec wiedział, iż to właśnie u niego zasięgnie
dobrej rady i oczekiwanego wsparcia. Takimi zachowaniami
mafiozi zyskiwali jeszcze większy respekt i poszanowanie, przez
co mafia stawała się niezbędną częścią ich egzystencji. Z czasem

85
zaczęła przenikać do struktur władzy i administracji. Owa grupa
nie była wówczas postrzegana jako coś złego, lecz jako dobry
pośrednik między ubogą ludnością a władzą, gdzie miała dobre
kontakty. Może być to dziwne, ale starano się unikać rozlewu
krwi, co było ostatecznością. Największy rozkwit miała po II
wojnie światowej, kiedy to należące do niej osoby dorobiły się na
nielegalnym handlu alkoholem, narkotykami, na hazardzie jak
i prostytucji. Wówczas jej członkowie zaczęli żyć w dostatku jak
nigdy dotąd. Każdy kto był pytany o mafię odpowiadał, że nie ma
czegoś takiego, że są to tylko plotki. Panowała ogólna zmowa
milczenia. Po II wojnie światowej większość stanowisk
rządowych, w radach gmin czy regionalnych, zostało
obsadzonych przez osoby powiązane ze światem przestępczym
z Sycylii. Po tym zjawisku mafia zaczęła poszerzać swoje
działania na chociażby Stany Zjednoczone Ameryki, gdzie została
założona ich „filia”. W 1957 roku doszło do tzw. Szczytu
w Palermo, gdzie powstała Komisja Sycylijska zwana Cupola,
czyli kopuła, która składała się z 12 szefów (donów, capofamiglia)
reprezentujących po 3 klany z Palermo oraz mniejsze komisje
odpowiedzialne za konkretne działania mafii (np. narkotykowa),
w celu usprawnienia działalności. Działania te wpłynęły
korzystnie na poczynania organizacji, z racji tego, że drastycznie
spadł chociażby odsetek morderstw tzw. niczyich (popełnianych
bez wiedzy „góry”), jak również usprawniła się cała logistyka
związana z produkcją oraz dystrybucją narkotyków.
Jeżeli chodzi o kwestię składania omerty (zmowy
milczenia) oraz całego rytuału wprowadzenia, to należy wiedzieć,
że nie od zawsze była ona wymagana. Na początku
funkcjonowania mafii na Sycylii nie była konieczna.
Przyjmowano, że skoro się tu urodziłeś, to należysz do niej od
urodzenia. Jednak nie trwało to długo. Z racji coraz większej fali

86
morderstw, wyzysków oraz walki o pieniądze, musiano to
zmienić i wprowadzić paradoksalnie reguły panujące w mafii.
Wiadomo, pieniądze są najważniejsze i nikt nie może oszukiwać.
Z racji występowania tego typu problemów, zaczęto wprowadzać
obowiązkową omertę. Cały rytuał odbywał się w podniosłej dla
wprowadzanego atmosferze. Lecz zanim do tego doszło, należy
wytłumaczyć kwestię przebiegu rekrutacji.
Otóż nie można tak po prostu przyjść i zapisać się do
mafii. Kandydatów werbują wyznaczeni do tego ludzie, jeżeli jest
na nich akurat popyt. Kandydaci muszą cechować się sprytem,
lojalnością, dyskrecją, odwagą, muszą być heteroseksualni oraz
najważniejsze, dana osoba musi być Sycylijczykiem. Kolejnym
warunkiem jest to, aby nie był w żaden sposób spokrewniony
z policjantem oraz potomkiem kogoś, kto zginął z rąk mafii. Jest
to warunek konieczny, aby nie zostały ujawnione struktury mafii
oraz, aby w celu zemsty nie zeznawał przeciwko niej. Następnie
osoba wprowadzająca kandydata poddawała go próbom, by
sprawdzić jego predyspozycje. Jeżeli wprowadzający był pewien,
że osoba się nada, kontaktował się z szefem (don, capofamiglia),
który zwoływał Komisję Sycylijską (od Szczytu w Palermo w 1957
roku), wcześniej podejmował tą decyzję sam. Po przedstawieniu
kandydata komisji, pytano czy dana osoba jest wiarygodna i czy
nie miała zatargów z którąś z rodzin. Jeżeli wszyscy wrazili
pozytywną opinię kandydat mógł przejść rytuał.
Sam rytuał wejścia, jak już było wspomniane, miał
charakter uroczysty. Zjawiali się na nim: szef (don, capofamiglia),
podszef (capo bastone, sotto capo), doradca (consigliere),
kapitanowie (caporegime), oraz osoba wprowadzająca. Wszystkie
te osoby siedziały na znak podkowy, z donem pośrodku. Pokój, w
którym się znajdowali był ciemny, na środku stał stół z zapaloną
świeczką, a obok leżał igła lub kolec drzewa pomarańczowego

87
oraz obrazek z wizerunkiem świętego. Następnie wprowadzano
kandydata. Podchodził do stołu i był pytany o to, czy na pewno
chce wstąpić w ich szeregi i czy wie, z czym to się wiąże. Jeżeli
nadal chciał, wówczas don brał kolec oraz jego rękę i ukuwał ją.
Krew musiała kapać na obrazek z wizerunkiem świętego. Później
kandydat składał ręce, a don brał obrazek, podpalał go od świecy
i kładł mu na ręce. Gdy obrazek płonął na rękach, wówczas
wypowiadał słowa przysięgi, które mówią, że wyrzeka się swoich
najbliższych, bez wyjątku, a od teraz rodzina (mafia) jest
najważniejsza w jego życiu, natomiast jeżeli ją zdradzi, to jego
ciało ma spłonąć jak ten święty obrazek. Należy też
dopowiedzieć, że jeżeli osoba wprowadzona zdradzi, to karę za
nią ponosi osoba ją wprowadzająca, w myśl zasady: za osobę,
którą wprowadzasz odpowiadasz życiem.
Hierarchia w mafii jest najważniejsza. Określa ona podział
obowiązków i odpowiedzialności między członków oraz, w razie
skarg, pokazuje kogo należy poinformować. Hierarchia
w mafiach na całym świecie wygląda podobnie. W mafii
sycylijskiej jest następująca (w kolejności malejącej):
 Szef (don, capofamiglia) – szef całej organizacji,
wybierany co roku przez żołnierzy, w celu
wyeliminowania braku kompetencji. Do jego zadań
należy: reprezentowanie rodziny na spotkaniach
biznesowych między rodzinami, kierowanie całą rodziną,
określanie jej działalności oraz bez jego zgody nie można
dokonać zabójstwa.
 Podszef (capo bastone, sotto capo) – wybiera go szef
spośród członków grupy. W przypadku gdyby don został
zabity to właśnie on przejmuje jego obowiązki do czasu
wyboru nowego przez żołnierzy.
 Doradca (consigliere) – osoba bezstronna, odpowiedzialna

88
za nadzorowanie pracy szefa i jego podwładnych, głównie
w kwestiach finansowych, w celu zapobiegnięcia
oszustwom. Wybierany co roku przez żołnierzy.
 Kapitanowie (caporegime) – dowódcy grup (decina),
przekazują żołnierzom decyzje podjęte przez dona, są
również ich pośrednikami w sprawach kierowanych do
głowy rodziny. Podejmują mniej znaczące decyzje.
Zajmują się rekrutacją nowych kandydatów. Wykonują
zlecone zabójstwa.
 Żołnierze (soldati) – ostatni w hierarchii człon mafii,
odpowiedzialni za tzw. „czarną robotę” czyli m.in. handel
narkotykami, wymuszenia, kradzieże. Mogą też
wykonywać zlecone zabójstwa.
 Grupa (decina) – składa się z 10 do 30 żołnierzy.
Dowodzą nimi w większych rodzinach kapitanowie,
natomiast w mniejszych sam szef. Zostały stworzone w
celu uporządkowania i dobierania w grupy ludzi o tych
samych zadaniach. Każda grupa była odpowiedzialna za
inna strefę działań mafii.
 Współpracownicy (collaboratori) – ludzie, którzy nie
należą do mafii, lecz robią z nią interesy. Z racji nieznania
dogłębniej osób współpracujących interesy z nimi nie
trwają zbyt długo.

Owa hierarchia pozwalała na sprawne i przejrzyste
funkcjonowanie sycylijskiej grupy przestępczej. Należy w tym
miejscu dodać, iż nie można było rozmawiać z osobą wyższej
rangi, jeżeli cię nikt jej nie przedstawił. Czyli w skrócie mówiąc,
jeżeli chciałbyś podejść do kapitana, którego nie znałeś, to on nie
zamieniłby z tobą żadnego słowa. Sytuacja się zmienia, jeżeli
podejdziesz z osobą, która zna ciebie i owego kapitana. Jeżeli was

89
pozna ze sobą, wówczas ręczy za ciebie, że jesteś godny zaufania
i wtedy możesz normalnie porozmawiać z danym kapitanem.
Wszystko jest w celach ostrożności. Jeżeli okazałoby się, że
doniosłeś potem na osobę, to wyrok śmierci zostanie wydany nie
na ciebie, lecz na osobę, która was poznała ze sobą.
Należy również zaznaczyć, że istnieje coś takiego jak
niepisany kodeks mafii, który muszą znać i przestrzegać wszyscy
członkowie mafii. Oto niektóre z tych przepisów:
 członek nie może być spokrewniony z policjantem –
zapobiega to rozpracowaniu wewnętrznych struktur
 musi przestrzegać zasad moralnych – osoba należąca do
mafii musi uchodzić za uczciwą i moralną, ponieważ pełni
funkcję reprezentacyjną całej organizacji
 członek musi być Sycylijczykiem – „łączą nas nie tylko
interesy, ale i pochodzenie”
 zanim zaczniesz rozmawiać z kimś wyższym rangą musi
cię przedstawić osoba, która zna was oboje – zapobiega się
w ten sposób rozmowy z osobami niezaufanymi
 odpowiadasz życiem za tych których wprowadzasz –
jeżeli nie dopełniłeś swoich obowiązków przy
sprawdzeniu danej osoby, czym naraziłeś grupę na
rozpracowanie lub inny uszczerbek zapłacisz za ten błąd
najwyższą cenę
 musisz być dyspozycyjny bez względu na to co by się
działo – rodzina musi mieć pewność, że to ją stawiasz na
pierwszym miejscu, tak jak przyrzekałeś przy rytuale
wejścia
 spóźnienie to brak szacunku – z racji, że dyspozycyjność to
bardzo ważna cecha mafiozy, tak jak obnażanie innych
braci szacunkiem, spóźnienie jest niedopuszczalne
ponieważ godzi w honor i reputację danego członka

90
 zakaz podrywania żon braci – jest to reguła ze względów
moralnych, jak również zapewniająca ład i porządek,
ponieważ członkowie mają zarabiać, a nie bić się o kobietę
 na zadawane pytanie zawsze odpowiadasz prawdą –
rzetelna informacja w biznesie to podstawa udanego
interesu, a fałszywa godzi w fundusze jak i postrzeganie
organizacji
 zakaz oszukiwania dla własnych zysków – dzieląc się
według przyjętych reguł unika się konfliktów, gdy któryś
z mafiozów zaczyna „dorabiać na boku” zaczyna być
niewiarygodny, wprowadza to zamęt w organizacji, jak
również w przypadku, gdy udowodni mu się winę zapłaci
ona za to życiem
 żonę należy szanować – jest to reguła moralna, ukazująca
członka jako przykładnego męża i wiarygodną osobę
 nie mówi się publicznie o mafii – zasada ta mówi, aby nie
afiszować się przynależnością do mafii, w myśl
powiedzenia „im mniej wiesz, tym lepiej śpisz”
 szacunek należy się każdemu z braci – w ten sposób są
podtrzymywane dobre relacje między członkami
organizacji, przez co jest mniej konfliktów.

Mafia sycylijska przetrwała do dzisiejszych czasów, nadal
ma charakter grupy przestępczej, lecz swoje działania głównie
skierowała na wpływy polityczne oraz handel środkami
odurzającymi. Tak jak wcześniej kojarzy się z bogaczami, łatwymi
pieniędzmi do zarobienia, oraz z zasadą „po trupach do celu”.
Pogoń za pieniądzem, chciwość, zazdrość, afiszowanie się
przynależnością mafijną i zatracenie tradycji doprowadziło do
zaniechania przestrzegania wyżej wymienionych zasad. Przez to
tak wielu ludzi skończyło w więzieniach (rozbito dużo klanów

91
pochodzenia sycylijskiego) jak również płacąc za to najwyższą
cenę – życie.

Bibliografia:
1. http://www.etnologia.pl/multi-kulti/teksty/wizerunek-mafii-
sycylijskiej.php
2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Mafia#Mafia_sycylijska
3. Film pod tytułem „Dziesięć Przykazań Mafii” (link:
https://www.youtube.com/watch?v=0Dpqk8KMAFQ)

92
Maciej Kijowski – Kapitan statku morskiego jako fenomen
prawny

Pamięci mojego Kochanego Wujka i Przyjaciela
kpt. ż.w. Janusza Żaka (1935-2004)

Tekst jest krótki i konkretny, nie będę przeto przesadnie
teoretyzować. Tezę stawiam w tytule, przekonany zaś do tego, że
kapitan statku stanowi fenomen prawny, spróbuję zwięźle pogląd
ten uzasadnić, zwracając uwagę i na to, że w obowiązującym w
Polsce systemie prawa nie sposób znaleźć organu wyposażonego
w tak obszerne i nieograniczone kompetencje a ich zakres
i sposób wykonywania nijak mają się do konstytucyjnej zasady
demokratycznego państwa prawa. I bardzo dobrze.
Paradoksalnie, moje przekonanie o uprzywilejowanym
statusie kapitana statku można próbować skutecznie obalić,
posługując się zakorzenionymi historycznie, sit venia verbo,
romantycznymi elementami prawa morskiego. Mam na myśli
personifikację statku, do dzisiaj obecną w Kodeksie morskim, np.
w art. 50 § 1 czy art. 140 § 1, wedle których kolejno to statek
„obowiązany jest prowadzić dzienniki i posiadać dokumenty” i to
statek „powinien wykonać przewóz z należytą szybkością”.
Z tego rodzaju normatywnych przecież sformułowań wnosić
należy, że statek jest obdarzoną swoistą podmiotowością osobą,
która ma prawa i obowiązki, choćby wspomnianego prowadzenia
dzienników i wykonania przewozu. Idea uosobienia statku, mimo
obecności w ustawie, jest dziś marginalizowana a czytających
Kodeks morski przestrzega się przed jego literalną interpretacją1.
Nie jestem skłonny do tak radykalnego odmawiania
statkowi bardzo szczególnej (bo ani prawnej ani fizycznej)

1 Por. J. Młynarczyk, Prawo morskie, Gdańsk 2002, s. 76.
93
osobowości na gruncie polskiego prawa, której nie posiadają
żadne inne pojazdy, od hulajnogi po samolot. Znamienne jest
jednak to, że obowiązki nałożone przez Kodeks morski na statek
morski i tak najczęściej wykonuje jego kapitan, choć ta i inne
ustawy równolegle obciążają go mnóstwem innych kompetencji.
Skoro mowa o tradycji, trudno nie wspomnieć
o niepozbawionym słuszności określaniu kapitana „pierwszym
po Bogu”2. Niepodzielne i dyktatorskie rządy kapitanów nad
poddanymi ich woli załogami przeszły do literatury i filmu.
Pyrrusowy triumf antykapitańskiego buntu na HMS „Bounty” (28
kwietnia 1789 r.) również. Nawiązujące do twórczości Josepha
Conrada-Korzeniowskiego ideały kapitanów statków
podnoszących onegdaj polską banderę – także3.
Deficyt demokracji na statku morskim jest w pełni
uzasadniony a jakiekolwiek próby ustanawiania kolegialnego
zarządzania nim kosztem kompetencji kapitana nie są niczym
uzasadnione. Warto pamiętać i o tym, że statek jest nie tylko
rzeczą, ruchomością, pojazdem, bryłą, ale i mikrokosmosem,
hermetycznie zamkniętą społecznością ludzi skazanych na
przebywanie w ściśle określonym kręgu osobowym, a zarazem –
każdy z osobna – na przejmującą nieraz samotność4.
Istotą większości ograniczeń praw osób podróżujących
statkiem morskim jest unikalny na tle organów państwa status

2 Stwierdzenie, iż „współgospodarzem statku jest załoga” (E.
Koczorowski, J. Koziarski, R. Pluta, Zwyczaje i ceremoniał morski, Gdańsk
1972, s. 62), były aktualne 45 lat temu, w obecnej chwili nie mają one,
niestety, nic wspólnego z rzeczywistością.
3 Zob. H. Spigarski, Od wydawcy, [w:] A. Soysal, Kapitanowie oceanicznych

szlaków, Gdańsk 2011, s. 7-8.
4 Modele koegzystencji marynarzy opisuje i komentuje L. Milian, Czas

wolny marynarzy na morskich statkach transportowych, Szczecin 1972,
passim.
94
prawny kapitana statku. Art. 53 § 2 Km zobowiązuje wszystkie
osoby znajdujące się na statku do podporządkowania się
„zarządzeniom kapitana wydanym w celu zapewnienia
bezpieczeństwa i porządku na statku”5; termin „zarządzenie” nie
jest tu użyty zbyt fortunnie (nie oznacza bowiem zarządzeń,
o których mowa w art. 93 Konstytucji), ważniejsze jest jednak to,
że kapitan umocowany jest do dyskrecjonalnego wydawania
aktów kształtujących sferę praw i obowiązków jednostki (byle
służyły ochronie dóbr wskazanych w art. 53 § 2 Km). Może
a nieraz musi decydować on „błyskawicznie, w oparciu o pełne
doświadczenie i poczucie dużej odpowiedzialności”6, w oparciu o
cechy składające się (obok przepisów prawa) na pojęcie dobrej
praktyki morskiej7. Bezwzględne posłuszeństwo wobec zarządzeń
kapitana obowiązuje wszystkie osoby obecne na statku8, zaś od
aktów tych nie istnieje droga odwoławcza (z zastrzeżeniem art.
109 ust. 2 ustawy z 5 sierpnia 2015 r. o pracy na morzu9)
a jedynym podmiotem władnym je uchylić lub zmienić jest sam
kapitan.
Świadomie autokratyczny status kapitana i szeroki zakres
jego kompetencji władczych w znaczny sposób oddziałują na
prawa i wolności przebywających na statku osób poddanych jego
nieograniczonemu zwierzchnictwu i zobowiązanych do

5 Zob. J. Młynarczyk, op. cit., s. 113, 202.
6 Z. Borkowski, Relacje porucznika Sikory, Warszawa 1975, s. 234-235.
7 Zgadzam się z B. Załuskim (Socjologiczne aspekty kierowania załogą statku

transportowego, „Acta Universitatis Nicolai Copernici”, 1974, Nauki
Humanistyczno-Społeczne, z. 62, Socjologia II, s. 164), zdaniem którego
są to „zasady najkorzystniejszego w danych warunkach postępowania
kapitana podczas niebezpieczeństwa dla ludzi i statku”, czyli
„postępowanie zgodne z doświadczeniem i zdrowym rozsądkiem”.
8 Zob. E. Koczorowski, J. Koziarski, R. Pluta, Ceremoniał morski i etykieta

jachtowa, Warszawa 2008, s. 57.
9 Dz. U. z 2015 r. poz. 1569.

95
posłuszeństwa wobec jego wskazanych wyżej zarządzeń.
Niezależnie od praw i obowiązków pasażerów (z tytułu umowy
ich przewozu), marynarzy (z tytułu marynarskiej umowy
o pracę), ale i pilotów (w świetle art. 221 § 1 Km pozostających
podczas pilotowania statku pod kierownictwem kapitana statku
pilotowanego), ich prawa i wolności mogą doznać uszczuplenia
w szczególnych przypadkach wskazanych zwłaszcza w Kodeksie
morskim. Gdyby na statku w podróży wyczerpały się zasoby
żywności, kapitan ma prawo zarządzić rekwizycję znajdującego
się na statku a przydatnego do spożycia ładunku, w celu jego
równomiernego rozdziału (art. 70 § 1)10, może też podczas rejsu
naruszyć zawartą w art. 41 ust. 1 Konstytucji nietykalność
osobistą, korzystając z prawa zatrzymania w osobnym
pomieszczeniu osoby, której zachowanie się na statku zagraża
bezpieczeństwu statku, ludzi lub mienia (art. 68 § 1 Km)11, gdyby
zaś na statku popełniono przestępstwo, kapitan ma m.in.
obowiązek zabezpieczenia dowodów, zawiadomienia
prokuratora w siedzibie portu macierzystego, przedsięwzięcia
środków odpowiednich dla zapobieżenia uchyleniu osoby
podejrzanej od odpowiedzialności karnej, tudzież jej przekazania
wraz z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa właściwemu
organowi w polskim porcie, do którego statek zawinie, lub
jednostce pływającej Marynarki Wojennej, Straży Granicznej bądź

10 Zob. J. Młynarczyk, op. cit., s. 113. Prawo to służy praktycznej realizacji
równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji) i prawa do
wyżywienia, o którym szerzej A. Oleszko, Prawo do wyżywienia w świetle
konstytucyjnych swobód i wolności człowieka, [w:] Państwo – prawo – myśl
prawnicza. Prace dedykowane Profesorowi Grzegorzowi Leopoldowi Seidlerowi
w dziewięćdziesiątą rocznicę urodzin, Lublin 2003, s. 181-187.
11 Zob. J. Młynarczyk, op. cit., s. 113, 202-203. Przychylam się do zdania

G. Sidor (Zatrzymanie osoby przez kapitana statku morskiego, „Studia
Iuridica Lublinensia” 2014, vol. 21, s. 212-213), zdaniem której jest to
zatrzymanie porządkowe (prewencyjne).
96
Policji (art. 72 § 1 Km12, § 2-7 rozporządzenia Ministra
Infrastruktury z 23 lutego 2005 r. w sprawie trybu postępowania
kapitana statku wobec osoby podejrzanej o popełnienie
przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu żeglugi morskiej13). Na
podstawie § 4 rozporządzenia Ministra – Kierownika Urzędu
Gospodarki Morskiej z 7 maja 1983 r. w sprawie zasad
i warunków sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych na morskich statkach handlowych, w żegludze
międzynarodowej oraz w międzynarodowych portach morskich14
kapitan może wprowadzić całkowity lub częściowy zakaz
sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na
statku15, co daje mu w tym względzie uprawnienia szersze niż
Radzie Ministrów (!)16. Wobec osoby podróżującej bez zgody

12 I tym razem zgadzam się z G. Sidor (op. cit., s. 217-221) kwalifikującą
to zatrzymanie jako zatrzymanie właściwe; zob. też J. Młynarczyk, op.
cit., s. 117; P. Radwański, Pozycja prawna kapitana (7). Publiczno-prawne
kompetencje, „Nasze Morze” 2008, nr 9, s. 49; B. Zyzda, Publicznoprawne
funkcje kapitana statku morskiego, [w:] M. Sadowski i in. (red.), Acta
Erasmiana, t. 10, Z badań nad prawem, administracją i myślą polityczną,
Wrocław 2015, s. 183-184; szerzej K. Woźniewski, Publicznoprawne funkcje
kapitana statku z art. 72 § 1 kodeksu morskiego w sferze prawa karnego
procesowego – zarys problematyki, [w:] A. Wiśniewski (red.), Mare liberum.
Księga pamiątkowa Profesora Andrzeja Straburzyńskiego, „Gdańskie Studia
Prawnicze” 2013, t. XXIX, s. 279 i n.
13 Dz. U. z 2005 r. nr 42, poz. 405.
14 Dz. U. z 1983 r. nr 25, poz. 121.
15 Zob. P. Radwański, Pozycja… (7), op. cit., s. 49.
16 W świetle art. 19 ust. 1-2 ustawy z 26 października 1982 r.

o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U.
z 2016 r. poz. 487) rząd może jedynie – w drodze rozporządzenia
a w sytuacjach wymagających niezwłocznego działania „w innym
trybie” (w jakim?!) – wprowadzić, i to na czas określony, ze względu na
bezpieczeństwo i porządek publiczny, całkowity lub częściowy zakaz
sprzedaży i podawania (już nie spożywania!) alkoholu na obszarze
całego kraju albo jego części. Aby pozostać przy alkoholowym wątku,
97
kapitana („ślepego pasażera”, blindy) ma on prawo wysadzenia
jej na ląd lub przekazania na statek płynący do portu, w którym
dostała się na statek (art. 187 § 2 Km)17; kapitan może też polecić
pracownikowi zejście ze statku w porcie, jeśli wymaga tego na
bezpieczeństwo statku, załogi lub pasażerów, a także gdy ze
względu na brak wymaganej sprawności psychofizycznej lub
rzeczywistych kwalifikacji zawodowych ten nie jest w stanie
należycie wykonywać pracy na stanowisku określonym
w marynarskiej umowie o pracę (art. 39 ust. 1 ustawy z 5 sierpnia
2015 r.). Innymi dokonywanymi przez kapitana ograniczeniami
praw marynarzy przewidzianymi w tej ustawie są: możliwość
zarządzenia przez kapitana przeszukania pomieszczenia
własnego użytku i rzeczy marynarza, wobec którego zachodzi
uzasadnione przypuszczenie co do posiadania przedmiotów
zagrażających bezpieczeństwu statku lub obecnych na nim osób
i ładunku, a w razie ich ujawnienia, prawo usunięcia ich ze statku
lub przekazania właściwym władzom (art. 80 ust. 2),
przeprowadzanie przez kapitana lub osobę przezeń upoważnioną
kontroli stanu pomieszczeń mieszkalnych, w szczególności
w zakresie utrzymania czystości i porządku (art. 38 ust. 5 pkt 1),
w razie niebezpieczeństwa grożącego statkowi, w szczególności
zatonięcia, rozbicia lub pożaru albo w razie konieczności niesienia
pomocy innym statkom lub rozbitkom – obowiązek
wykonywania, aż do zakończenia akcji ratowniczej, wszelkich
poleconych im przez kapitana czynności, wszakże bez narażania

warto dodać i to, że § 2 ust. 1 pkt 1, § 3 oraz § 5 ust. 1 pkt 1 i ust. 2
rozporządzenia Ministra – Kierownika UGM z 7 maja 1983 r.
dopuszczają sprzedawanie, podawanie i spożywanie alkoholu m.in.
wobec kapitana na cele reprezentacyjne, oraz członków załogi, a także
podawanie im i spożywanie przez nich dobowych racji wina w strefie
tropikalnej.
17 Zob. J. Młynarczyk, op. cit., s. 113, 198.

98
siebie na bezpośrednie i oczywiste niebezpieczeństwo utraty życia
(art. 81 ust. 1), zaś w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa statku,
pasażerów lub ładunku albo w związku z udzielaniem pomocy
innym statkom lub rozbitkom – niemożność odmowy
wykonywania pracy w czasie godzin nadliczbowych (art. 47 ust. 2
pkt 2)18.
Kapitan statku odgrywa ponadto nader istotną rolę
w przeprowadzaniu na statku wyborów i referendów19. Wedle
art. 15 Kodeksu wyborczego w celu przeprowadzenia wyborów
Prezydenta, wyborów do Sejmu i Senatu20 oraz wyborów do
Parlamentu Europejskiego tworzy się obwody głosowania dla
wyborców przebywających na polskich statkach morskich
znajdujących się w podróży w okresie obejmującym dzień
wyborów, jeśli przebywa na nich minimum 15 wyborców i jeśli
możliwe jest przekazanie właściwej komisji wyborczej wyników
głosowania niezwłocznie po jego zakończeniu (§ 1). Obwody te
tworzy minister właściwy do spraw gospodarki morskiej po
zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej, na wniosek
kapitana statku złożony najpóźniej w 30. dniu przed dniem
wyborów (§ 3). W świetle art. 6 ustawy z 14 marca 2003 r.
o referendum ogólnokrajowym21 obwody głosowania dla
obywateli polskich przebywających na polskich statkach
morskich tworzy się również w celu przeprowadzenia
głosowania w takowym referendum (ust. 1 pkt 5) a do obwodów
tych stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu wyborczego (ust.
3). W praktyce ma to znaczenie marginalne, jeśli zważyć, że

18 B. Załuski (op. cit., s. 164) powiada zasadnie, że to „zasady dobrej
praktyki morskiej zezwalają kapitanowi nie liczyć się na przykład
z uprawnieniami socjalnymi członków załogi”.
19 Zob. P. Radwański, Pozycja… (7), op. cit., s. 49.
20 Z wyjątkiem wyborów uzupełniających do Senatu (art. 283 § 4 Kw).
21 Dz. U. z 2015 r. poz. 318.

99
w wyborach prezydenckich i parlamentarnych oraz referendum
ogólnokrajowym w 2015 r. głosowano na zaledwie sześciu
statkach, w tym MODU „Baltic Beta”, MODU „LOTOS
Petrobaltic” (trzykrotnie), RV „Oceania” (dwukrotnie) oraz STS
„Dar Młodzieży”, STS „Lê Quý Đôn” i RV „Baltica”
(jednorazowo), co stanowi smutny rezultat degradacji polskiej
floty i zainteresowania okazywanego przez armatorów wobec
tanich bander. Kluczowe w kontekście wyborów i referendum
znaczenie ma pojęcie polskiego statku morskiego zdefiniowane w
art. 15 § 2 Kw w sposób mocno zawężający, powiada on bowiem,
że pojęciu temu odpowiada jedynie statek podnoszący polską
banderę i dowodzony przez polskiego kapitana. Definicja ta
znacznie odbiega zarówno od przytoczonej w art. 5 i art. 115 § 15
Kodeksu karnego kategorii „[polskiego] statku wodnego”, od
niefortunnego „okrętu”, o którym mowa w art. 16 ustawy z 31
stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych22, jak i od
zawartego w art. 10 § 1 Km określenia „statek o polskiej
przynależności”, który ma prawo uprawiać polską banderę i jest
zobowiązany ją podnosić; częściowo się one pokrywają, po części
zaś są od siebie wzajem mocno odległe. Zakres nieporozumień
terminologicznych potęguje fakt, że „polski statek morski”
występuje nie tylko w Kodeksie morskim lecz i w Kodeksie
cywilnym (art. 953)23; skoro jednak wyrażenie to nie jest w Kc
zdefiniowane, jednoznaczna odpowiedź na pytanie o tożsamość
obu kodeksowych pojęć jest mocno utrudniona.
Oczywiście, to tylko przykłady, abstrahuję bowiem od
tych kompetencji kapitana, które nazwałbym cywilno- bądź
prywatnoprawnymi, a skupiam się na tych, w wykonywaniu
których zachowuje się on jak organ administracji publicznej.

22 Dz. U. z 2015 r. poz. 2126.
23 Zob. przyp. 26.
100
Zwracając uwagę na fakt, że kapitan statku – podobnie jak
kapitan portu24 – organem takim nie jest (jest „za to”
przedstawicielem armatora25!), do rangi paradoksu czy
tytułowego fenomenu urasta fakt zawarcia w ustawach tak
daleko posuniętych jego kompetencji w zakresie chociażby
przeprowadzania wyborów i referendów, zatrzymania osoby czy
przeprowadzenia innych czynności o charakterze
publicznoprawnym właściwych dla sytuacji po popełnieniu
przestępstwa. Trudno zatem dziwić się, że kapitan statku
obarczony jest też przez Kodeks morski (art. 71) obowiązkami
z zakresu stanu cywilnego, on to bowiem odnotowuje
w dzienniku okrętowym każde urodzenie i każdy zgon na statku,
zgłaszając je następnie urzędowi stanu cywilnego lub konsulowi;
ponadto, w przypadku śmierci zabezpiecza mienie zmarłego i
ewentualny jego testament26, przekazując je następnie sądowi
rejonowemu lub konsulowi. Nadrzędne w okrętowej hierarchii
stanowisko kapitana to i „przywilej i wielka odpowiedzialność”,
to zarazem „prawo do podejmowania decyzji każdej jaką uzna on
za słuszną, ale też osobist[a] odpowiedzialność za niepowodzenie
nawigacyjne”27. Nie tylko nawigacyjne. Podzielam wyrażone
przez K. Woźniewskiego przekonanie i co do tego, że kapitan
statku nie jest organem państwa, i co do tego, że z racji
powierzenia mu przez to państwo pewnych funkcji w zakresie

24 Odmiennie Z. Godecki, Status prawny kapitana portu, „Prawo Morskie”
2015, t. XXXI, s. 154 i n.
25 Zob. P. Radwański, Pozycja prawna kapitana (2). Przedstawiciel armatora,

„Nasze Morze” 2008, nr 4, s. 38-39.
26 Art. 953 Kc dość szczegółowo opisuje kompetencje „dowódcy statku

lub jego zastępcy” w zakresie przyjmowania testamentu; nie mają one
bynajmniej charakteru biernego, skoro „dowódca statku lub jego
zastępca” m.in. „spisuje wolę spadkodawcy”, odczytuje mu to pismo i je
kontrasygnuje – zob. P. Radwański, Pozycja… (7), op. cit., s. 48.
27 B. Załuski, op. cit., s. 164.

101
prawa karnego przyznana jest mu ochrona właściwa osobom
pełniącym funkcję publiczną w rozumieniu art. 115 § 19 Kk in
fine28.
Na przestrzeni wieków zrodziły się i rozwinęły
najrozmaitsze zwyczaje dotyczące wykonywania przez kapitana
jego codziennych czynności. Choćby to, że sygnałem rozpoczęcia
przezeń czynności służbowych jest włożenie czapki, to, że
zawieszenie przez kapitana lornetki na szyi równoznaczne jest
z przejęciem służby od oficera pełniącego służbę na mostku,
a zdjęcie lornetki oznacza ponowne przekazanie obowiązków
oficerowi29. Nie jest natomiast zwyczajem (było nim, póki nie
inkorporowało go prawo stanowione), że kapitan opuszcza
tonący statek jako ostatni, zobowiązuje go bowiem do tego art. 61
§ 2 Km.
Oby korzystał z tego przepisu jak najrzadziej.

28 Por. K. Woźniewski, op. cit., s. 290.
29 Zob. E. Koczorowski, J. Koziarski, R. Pluta, Zwyczaje…, op. cit., s. 63.
102
Jolanta Krajewska, Żaneta Surdy – Jak dobierać rozmówców

Od wielu lat problematyka związana z komunikacją
interpersonalną jest przedmiotem wielu konferencji naukowych,
dywagacji i publikacji z zakresu psychologii i pedagogiki. Jest to
materia niezmiernie istotna ze względu na rolę jaką odgrywa we
współczesnym świecie. Warto bowiem zauważyć, iż bez
odpowiednio wykształconych umiejętności związanych
z komunikacją niemożliwe byłoby przekazywanie jakichkolwiek,
nawet najprostszych informacji.
Problemy z komunikacją występują niemal w każdym
aspekcie życia człowieka. Często zdarza się, że ludzie nie potrafią
porozumieć się między sobą, nie zgadzają się w wielu kwestiach
przez co ich relacje są często zaburzone. Jednak w większości
przypadków problemy te nie wpływają znacząco na sytuację
życiową poszczególnych osób. Inaczej dzieje się jednak
w przypadku osób, które na co dzień sprawują wysokie
stanowiska państwowe, są politykami, przedsiębiorcami lub
wykonują inne zawody, które mogą bezpośrednio wpływać na
życie i funkcjonowanie innych osób. Na takich osobach często
skupia się wielka odpowiedzialność, nie tylko za swoje działania
ale także za los innych osób (np. decyzje polityków często
oddziaływają na obywateli). Dlatego też niezwykle ważne dla
tych osób jest właściwe dobieranie współpracowników
i rozmówców.
Kluczem do właściwego wyboru tych osób jest przede
wszystkim prawidłowe określenie własnego typu temperamentu
i osobowości, swoich mocnych i słabych cech, bowiem każda
osoba w inny sposób oddziałuje na swoje otoczenie oraz wymaga
innych argumentów w komunikacji interpersonalnej. Nie bez
znaczenia pozostaje także kwestia typu temperamentu rozmówcy

103
lub współpracownika. Jest to istotna kwestia ze względu na fakt,
iż niektóre typy temperamentów mają naturalne trudności
z porozumiewaniem się i komunikowaniem między sobą. Wynika
to z kluczowych cech ich temperamentów i osobowości, które
w stosunku do jednych wywołują akceptację i zrozumienie,
a w stosunku do innych lęk i zniechęcenie.
Należy podkreślić, że nie jest możliwe skonstruowanie
jednego uniwersalnego klucza, według którego można
prawidłowo i efektywnie dobierać rozmówców. Istnieją pewne
schematy zachowań i cech które w większości przypadków
pozwolą kontrolować jednemu z rozmówców przebieg rozmowy
i przeprowadzić ją w sposób zaplanowany oraz korzystny
z punku widzenia założonych wcześniej celów. Należy jednak
pamiętać, że są to tylko schematy, które w konkretnych
przypadkach mogą nie odnieść oczekiwanych rezultatów (np. ze
względu na ich znajomość przez drugiego rozmówcę). Często,
w trakcie rozmowy istotną rolę odgrywają nie typy
temperamentów i osobowości rozmówców, a po prostu siła
argumentów, która także jest niezmiernie istotna przy
prowadzeniu konwersacji. Jest bowiem niezwykle trudno
prowadzić rozmowę według zaplanowanego harmonogramu jeśli
rozmówca ma zdecydowanie większą wiedzę w danej dziedzinie
niż jego vis-à-vis.
Mając jednak na uwadze kluczową rolę czynnika
charakterologicznego w doborze rozmówców należy wpierw
określić ich typy temperamentów. Naukowcy i praktycy
z dziedziny psychologii oraz pedagogiki wyróżnili wiele
klasyfikacji temperamentów i typów charakterologicznych,
z których jedne zyskały większą popularność i zostały
zaakceptowane przez naukę a inne są zdecydowanie rzadziej
stosowane i wywołują wiele kontrowersji. Wśród wszystkich

104
koncepcji na szczególną uwagę zasługuje ta najstarsza
i najbardziej popularna opracowana jeszcze przez starożytnego
greckiego lekarza i filozofa Hipokratesa. Zgodnie z jego teorią
ludzkie zdrowie zależało od czterech podstawowych soków
w organizmie: krwi, żółci czarnej, żółci żółtej oraz flegmy. Stąd
też wykształcił cztery typy osobowości w których przeważa jeden
z wyżej wymienionych soków. Ich nazwy mają swoje korzenie
w greckich nazwach poszczególnych soków, a więc: sangwinik,
choleryk, melancholik i flegmatyk. Warto podkreślić, że każdy
z tych typów charakterologicznych posiada inny zespół cech,
które bezpośrednio wpływają na sposób komunikowania się,
budowania stosunków międzyludzkich, styl pracy oraz
predyspozycje zawodowe1.
Pierwszym z wymienionych przez Hipokratesa typów
osobowości jest sangwinik (łac. sanguis – krew), czyli człowiek
o żywym i zmiennym usposobieniu (typ ten można nazwać
energicznym). Osoby posiadające ten typ osobowości są
niezwykle towarzyskie i otwarte. Cechują się także dużą
emocjonalnością, choć szybko zapominają o doznanych urazach
oraz otrzymanych pochwałach. Sangwinicy są niepoprawnymi
optymistami, którzy bardzo cenią sobie relacje z innymi ludźmi.
Ten typ charakteru ma silną potrzebę bycia w centrum uwagi,
zawsze stara się być „duszą towarzystwa”, a gdy nie może tego
osiągnąć stosuje różne metody mające na celu ściągnięcie uwagi
innych. Proponując sangwinikowi pracę należy pamiętać o tym, iż
doskonale się sprawdza w motywowaniu innych oraz w pracy
z ludźmi, jest także świetnym sprzedawcą. Niestety sangwinicy

1 Nowa Encyklopedia Powszechna PWN Tom 2, Wydawnictwo
Naukowe PWN, Warszawa 1995, s. 758, (hasło: Hipokrates).
105
szybko się zniechęcają i tracą zapał do realizowania
zaplanowanych wcześniej celów2.
Sangwinik jest osobą niezwykle towarzyską dlatego aby
móc skutecznie się z nim porozumieć należy wpierw nawiązać
z nimi relację towarzyską. Ważne jest aby nie zanudzić go
rozmową, aby tak się nie stało należy przede wszystkim odnosić
się do jego emocji i ludzi. Istotne jest także powoływanie się na
opinie wpływowych ludzi będących dla sangwinika autorytetami.
Rozmówca sangwinika powinien używać wielu porównań
i odniesień – tylko w ten sposób można skupić całą uwagę
sangwinika na sobie i doprowadzić rozmowę do końca.
Aby efektywnie i skutecznie rozmawiać z sangwinikiem
należy pamiętać przede wszystkim o tym, iż ten typ charakteru
potrzebuje aprobaty oraz okazywanej uwagi i pochwał.
Sangwinicy źle znoszą krytykę oraz naciski. W trakcie rozmowy
rozpoczynają wiele tematów żadnego jednak nie kończąc i nie
odpowiadają precyzyjnie na zadawane pytania. Często
skutecznym sposobem na uzyskanie odpowiedzi od sangwinika
jest ponowne zadawanie tych samych pytań i nie dawanie „za
wygraną”. Istotną wadą sangwiników, którą można wykorzystać
w trakcie rozmowy jest wypowiadanie się na tematy, o których
nie mają dostatecznej wiedzy, a czasem zdarza się, iż
wypowiadają się na tematy zupełnie im nie znane.
Sangwinik ma tendencje do zaprzyjaźniania się
z rozmówcą, szybko skraca dystans dzielący go od swojego vis-à-
vis, np. przechodząc od formy grzecznościowej Pan/Pani na „Ty”.
Jest także dobrym mówcą, co podkreśla silną gestykulacją,
ożywioną mimiką i odpowiednią postawą ciała. Dlatego też
w rozmowie z nim należy uważać, aby nie pozwolić na zbytnią

2 Moravec Jan, Cztery typy temperamentów, Wydawnictwo Sióstr
Loretanek, Warszawa 1997, s. 14-21.
106
swobodę rozmowy sangwinikowi, gdyż może się okazać, że
rozmowa nabierze niekorzystnego dla rozmówcy wydźwięku.
Należy pamiętać, że sangwinik jest osobą towarzyską dlatego nie
zaskoczy ani nie zestresuje go nieoczekiwana zmiana rozmówcy,
bowiem w jego oczach będzie to jedynie nowe wyzwanie
i możliwość zaprezentowania swoich umiejętności.
Sangwinik posiada silną potrzebę mówienia
i porozumiewania się, często potrafi z rozmowy przejść do
monologu, a rolą drugiego rozmówcy jest filtrowanie
wypowiadanych zdań i wyciągnięcie z nich konkretnej treści,
którą sangwinik chce przekazać. Rzadko bowiem zdarza się, że
sangwinik mówi wprost o swoich celach, zdecydowanie częściej
przedstawia je w mocno zawoalowanej formie. Potrzeba
uzewnętrznia swoich odczuć często doprowadza do
niespodziewanych zmian tematu przez sangwinika,
odbiegających od przygotowanego wcześniej schematu rozmowy,
dlatego też jego rozmówca powinien bacznie śledzić jego
wypowiedź, aby móc w każdym momencie włączyć się do
rozmowy i skutecznie przywołać go do dokończenia wypowiedzi
na zadane pytanie.
Kończąc rozmowę z sangwinikiem warto pamiętać o tym,
aby go pochwalić i podziękować za przeprowadzoną rozmowę.
Takie zachowanie zmotywuje go do dalszego działania i pozwoli
rozmówcy zachować odpowiednie relacje z sangwinikiem, a co za
tym idzie da mu możliwość do zawiązania dalszej współpracy.
Osoby małomówne oraz nastawione na konkretny cel będą miały
problemy w porozumieniu się z sangwinikiem, ten sam problem
mogą mieć cholerycy3.

3 https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/13/temperamenty-
w-pigulce-sangwinik/ stan na 25.11.2016 r.
107
Kolejnym typem osobowości scharakteryzowanym przez
Hipokratesa jest choleryk (gr. chole – żółć). Jest to osoba bardzo
energiczna i aktywna (typ ten można określić jako kierowniczy).
Choleryk jest naturalnym kandydatem na stanowiska kierownicze
związane np. z reorganizacją firmy czy trudnymi projektami.
Można go łatwo rozpoznać po szybkości podejmowania decyzji.
Jest on bowiem w stanie w ciągu chwili podjąć trafną decyzję,
osądzić kogoś, rozdzielić pracę pomiędzy członków zespołu.
W ten sam sposób rozlicza innych z przydzielonych zadań co jest
dla niego naturalne i nie sprawia żadnych trudności. Choleryk,
podobnie do sangwinika jest optymistą i lubi pracę z ludźmi. Jego
szczególną zaletą jest łatwość w zjednywaniu ludzi i budzeniu
zaufania. Choleryk jest typem pracoholika, a powierzone zadania
wykonuje z najwyższym poświęceniem i determinacją. Jednak
w jego przypadku praca ta sprowadza się do rządzenia
i przewodzenia grupą. Choleryk nie toleruje sprzeciwu i jego
zdanie jest jego zdaniem zawsze najważniejsze. W życiu
zawodowym choleryk uwielbia nowe wyzwania i osiąganie
kolejnych celów, a także rozwiązywanie problemów4.
Należy podkreślić, że współpraca z nim często bywa
bardzo trudna, bowiem nie toleruje on niekompetencji oraz
niedotrzymywania terminów, jest porywczy, apodyktyczny
i gniewny co sprawia, że jest mało lubiany. Jako pracownik
sprawdza się szczególnie w trudnych sytuacjach (zwłaszcza w
trakcie kryzysów, reorganizacji, budowa nowej firmy, działu,
walki z konkurencją, etc.), które wymagają szybkich decyzji
i podejmowania wyzwań. Zdarza się, że po wykonaniu np.
reorganizacji jest zwalniany z pracy, gdyż pojawiają się skargi na
jego metody działania. Tak naprawdę traci pracę głównie

4 Nowa Encyklopedia Powszechna PWN Tom 1, Wydawnictwo
naukowe PWN, Warszawa 1995, s. 729 (hasło: Choleryk).
108
z powodu swojego temperamentu. Prawie idealnie pasuje do
niego stare powiedzenie, że zwykle firmy zatrudniają ludzi ze
względu na ich kompetencje, a zwalniają ze względu na ich osobowość.
Najlepiej pracuje, gdy w pełni kontroluje sytuację. Sprawdza się
na stanowiskach kierowniczych, w dziedzinach wymagających
silnej kontroli i autorytetu. Jest dobrym organizatorem, świetnie
dostrzega praktyczne rozwiązania. Wzbudza wśród ludzi
zaufanie i respekt, a także często pracuje dla potrzeb grupy. Jest
szybki w działaniu, preferuje pracę, którą sam może
zorganizować. Lubi przewodzić i organizować pracę innym. Gdy
ktoś się z nim nie zgodzi, denerwuje się, krzyczy, staje się
agresywny.
Rozmowy z cholerykiem nie należą do najprostszych.
Należy pamiętać, że dla tego typu osobowości najważniejsza jest
realizacja założonego celu, a emocje i ludzie schodzą na dalszy
plan. Przygotowując się do rozmowy z cholerykiem należy
przede wszystkim jasno określić cel rozmowy i przygotować się
merytorycznie. W przeciwieństwie do rozmowy z sangwinikiem,
rozmowa z cholerykiem musi być w miarę możliwości konkretna
i krótka. Powinna być także rzeczowa i dotykać jedynie spraw
istotnych z punku widzenia osiągnięcia danego celu.
Żywiołowość choleryka powoduje, że w trakcie rozmowy może
się nią znudzić i przestać słuchać rozmówcy, dlatego ważne jest
aby od samego początku zainteresować rozmówcę. Można tego
dokonać zarówno poprzez żywiołową gestykulację i modulację
głosu ale także przez postawę ciała. W trakcie konwersacji
rozmówca powinien zachować pozycję w pełni wyprostowaną,
uwydatniającą pewność siebie. Skłoni to choleryka do podjęcia
„wyzwania” i pełnego zaangażowania się w rozmowę.
Kontrolowanie przebiegu rozmowy może okazać się bardzo
trudne. Dzieje się tak za sprawą temperamentu choleryka.

109
Zdenerwowany przebiegiem rozmowy może w prostych słowach
i bez ogródek okazać swoje niezadowolenie. Natomiast próby
uspokojenia go mogą skończyć się jeszcze większym wybuchem
agresji5.
Rozpoczynając rozmowę z cholerykiem warto pamiętać, iż
ten typ osobowości lubi być zauważony i traktowany
z poważaniem. Choleryk nie unika kontaktu wzrokowego
i zdecydowanie gestykuluje, dlatego należy być przygotowanym,
iż rozmowa z nim nie będzie należała do kategorii prostych
i przyjemnych.
W stosunkach pracowniczych choleryka można rozpoznać
po trudności w kontrolowaniu emocji. Im więcej problemów
pojawia się na jego drodze tym bardziej jest zmotywowany do
działania. Świetnie radzi sobie z podejmowaniem decyzji
i kierowaniem pracą zespołu, jest urodzonym liderem i te cechy
pokazuje także w rozmowie. Potrafi przejąć kontrolę nad
prowadzoną rozmową i przekierować ją na korzystne dla siebie
tory.
Niezwykle istotnym błędem jest walka z cholerykiem
o pozycję dominującą w rozmowie. Tego typu rywalizacja
spowoduje, iż zamiast konkretnych ustaleń obie strony rozejdą się
poirytowane. Skuteczną metodą rozwiązywania problemów jest
w tym przypadku zachowanie spokoju i niedopuszczenie do
sytuacji w której choleryk może sprowokować swojego rozmówcę
do wymiany zdań. Jeśli uda się tego uniknąć choleryk przejmie
inicjatywę i rozpocznie monolog po którego zakończeniu będzie
można merytorycznie kontynuować przerwaną rozmowę. Należy
pamiętać, ze nie mając przeciwnika choleryk nie będzie wchodził
w dyskusję, gdyż uzna ją za nieopłacalną z punktu widzenia jego
celów. W opinii psychologów lepiej dla rozmówcy jest oddać

5 Moravec Jan, Cztery typy …, s. 30-38.
110
inicjatywę w prowadzeniu rozmowy cholerykowi. Spowoduje to
sytuację, w której nie będzie on próbował za wszelką cenę
zdominować rozmówcy, a podejmie z nim rozmowę. W trakcie
takiej rozmowy należy zadawać cholerykowi wiele pytań aby
uniknąć niepotrzebnych nieporozumień. W opinii choleryka, brak
doprecyzowania przez rozmówcę omawianych kwestii oznacza,
iż zna on szczegóły i wszystko zostało wyjaśnione. Taka sytuacja
może spowodować wiele niedomówień i niepotrzebnych napięć
pomiędzy rozmówcami6.
Zupełnym przeciwieństwem choleryka (typu
kierowniczego) jest flegmatyk, który często bywa określany
typem przyjaznym. Ten typ osobowości jest spokojny, ugodowy
i wyrozumiały, co więcej potrafi kontrolować emocje. Człowiek
posiadający cechy flegmatyka posiada zdolności niezbędne do
trafnej oceny sytuacji w której się znajduje i doskonale znosi
presję. Jednak w swoich działaniach nie przejawia skłonności do
konsekwentnego dążenia do wyznaczonego celu. Flegmatyk jest
z natury typem obserwatora, który doskonale sprawdza się w roli
słuchacza przez co potrafi budować pozytywne relacje z kolegami
i współpracownikami. Chętnie wysłucha drugiej strony i ze
zrozumieniem udzieli pomocnych wskazówek, jednak nie
oznacza to, że rzeczywiście przejmie się losem rozmówcy. Inną
silną cechą w tym typie osobowości jest cierpliwość i brak
nachalności ze strony flegmatyka. Jest on osobą pogodną
i pomocną – zawsze można na niego liczyć. Można łatwo uzyskać
jego pomoc w sytuacjach konfliktowych lub skomplikowanych,

6 https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/06/temperamenty-
w-pigulce-choleryk/ stan na 25.11.2016 r.
111
oraz takich w których flegmatyk może wykazać się swoim
spokojem i opanowaniem.7
Wybierając na swojego rozmówcę flegmatyka, należy
pamiętać o tym, że podobnie jak sangwinik potrzebuje on
nawiązania relacji towarzyskich. Jednak w przeciwieństwie do
sangwinika nie lubi plotek i ludzi, którzy je tworzą. Jest rzeczowy
i rozpoczyna wypowiedź jedynie wtedy gdy widzi taką potrzebę.
Mówi wtedy spokojnie i powoli, nie ujawniając swoich emocji
oraz unikając nadmiernej gestykulacji. Z tego powodu flegmatyk
jest osobą niedocenianą przez innych. Dla towarzyskiego
sangwinika nie jest zabawny ani interesujący. Z kolei dla
perfekcyjnych melancholików są jedynie nieudaną kopią ich
samych. Natomiast dla choleryków – którzy są naturalnym
przeciwieństwem flegmatyków są bezwartościowi i często
uważani za leniwych ze względu na odkładanie wszystkich
zadań „na później”8.
W trakcie rozmowy z flegmatykiem należy przede
wszystkim okazać mu szacunek i podkreślić jego poczucie
własnej wartości. Bez uwypuklenia tych cech rozmowa z nim nie
będzie się układała i w efekcie sprowadzi się do wymiany
poglądów, bez podjęcia jakichkolwiek decyzji. Prawdą jest, że
flegmatycy są towarzyscy, jednak odnosi się to jedynie do osób
już im znanych. Nawiązywanie nowych znajomości nie należy do
spraw, w których flegmatyk czuje się komfortowo, dlatego też
aby szybciej nawiązać z nim kontakt należy samemu rozpocząć
z nim konwersację. Pomimo, iż nawiązywanie kontaktów nie jest
jego mocną stroną, osobowość flegmatyka pozwala mu niezwykle
szybko nawiązać pozytywne relacje z rozmówcą. Poprzez stałą

7 http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/flegmatyk;3901464.html stan na
25.11.2016 r.
8 Moravec Jan, Cztery typy …, s. 39-46.

112
obserwację otoczenia i zdolność do błyskawicznej adaptacji
flegmatyk w ciągu kilkunastu minut jest w stanie przystosować
się do nowych „warunków” rozmowy. Jeśli jednak w trakcie
rozmowy, flegmatyk uzna, że jego rozmówca ma nieszczere
intencje lub jego zdaniem rozmowa nie będzie się układała
najprawdopodobniej delikatnie ją zakończy i będzie unikał
dalszych kontaktów.
Rozmawiając z flegmatykiem warto wiedzieć, iż prawie
nigdy nie mówi wprost co ma na myśli. Jego wypowiedzi są
mocno zawoalowane. Wyjątek stanowią sytuacje, w których
flegmatyk zostanie zdenerwowany lub straci cierpliwość.
W przypadku gdy nie zgadza się z wypowiedzią rozmówcy
naturalnym jego odruchem jest uniesienie brwi. Natomiast
w przypadku zaaprobowania poglądu lekko się uśmiecha.
W rozmowie należy przykładać dużą uwagę do szczegółów,
precyzyjnego wypowiadania myśli oraz dopilnować aby cała
wypowiedź była składna i logiczna – w przeciwnym wypadku
flegmatyk powstrzyma się od komentarza lub podjęcia
jakiejkolwiek wiążącej go decyzji.
W kontaktach z flegmatykiem sprawdzają się pytania
graniczne i mocne, ale też zamknięte. Wymaga to jednak od
rozmówcy taktu i spokojnego tonu oraz ograniczonej do
minimum gestykulacji. Należy pamiętać, aby nie być zbyt
nachalnym przy zadawaniu pytań, gdyż z punktu widzenia
rozmowy nic to nie da (jak wcześniej wskazano flegmatyk
doskonale znosi presję otoczenia). W tym przypadku są możliwe
2 jego reakcje z jednej strony brak podatności na presję pozwala
mu kończyć zadania i nie ulegać emocjom. Z drugiej strony
– z uwagi na to, że jest odporny na naciski szybko, taktownie
i swoim stylu skończy relację z osobą, która będzie stosowała na
nim tego rodzaju presję. Podobną taktykę stosuje również

113
w przypadku, kiedy czegoś nie chce zrobić. Flegmatyk bardzo
dobrze panuje nad emocjami i rzadko je ujawnia. O jego
przeżyciach wewnętrznych mogą świadczyć zaciśnięte pięści,
gdyż gestykuluje w znikomym stopniu9.
Ostatnim typem osobowości scharakteryzowanym przez
Hipokratesa jest melancholik obecnie nazywany typem
analitycznym. Jest to typ, który musi mieć wszystko doskonale
uporządkowane i przemyślane. Charakteryzuje go dbałość
o szczegóły i nadmierna – zdaniem niektórych estetyka10.
Osoby posiadające ten typ osobowości uwielbiają pracę
indywidualną. Najczęściej sprawdzają się w charakterze
pracowników sporządzających tabele, analizy i wykresy.
Doskonale odnajdują się także przy wykonywaniu rutynowych,
powtarzalnych zadań. Są typowymi introwertykami, którzy
dodatkowo posiadają zdolności organizacyjne. Każda decyzja
melancholika musi być poprzedzona starannym planowaniem
i rozważeniem wszystkich plusów i minusów. Często zdarza się,
ze planowanie zajmuje melancholikowi więcej czasu niż realizacja
poszczególnych czynności.
Jeśli chodzi o życie zawodowe, melancholicy najlepiej
sprawdzają się w pracy, która wymaga zajmowania się
szczegółami, prowadzenia notatek, robieniu wykresów,
diagramów i realizacji długoterminowych celów, czyli jako
księgowi, eksperci, czy analitycy finansowi. Łatwo
podporządkowują się regulaminom, mają wysokie standardy
i ideały. To perfekcjoniści, którzy doceniają wagę szczegółów oraz
zawsze kończą rozpoczęte zadanie. Najlepiej pracują

9 https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/25/temperamenty-
w-pigulce-flegmatyk/ stan na 25.11.2016 r.
10 http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/melancholik;3939439.html stan na

25.11.2016 r.
114
w pojedynkę, gdyż cenią sobie ciszę. Ich biurko odzwierciedla ich
temperament. Są na nim jedynie takie rzeczy, które są aktualnie
niezbędne do wykonywania bieżących zadań, a wszystkie
dokumenty są w teczkach i mają precyzyjne opisy. Teczki
z nieaktualnymi napisami lub lekko zużyte są wyrzucane, jak
zbyt mało perfekcyjne11.
Rozpoczynając rozmowę z melancholikiem Należy skupić
się na sprawie, konkretach i krokach milowych w dojściu do celu.
Warto pamiętać, że melancholicy nie podejmą nawet drobnej
decyzji zbyt szybko, stąd też warto dać mu więcej czasu na
przemyślenie i rozważnie większej liczby scenariuszy oraz
argumentów za i przeciw. Melancholik „ma czas”, co czasem
doprowadza do szału sangwiników i choleryków, ale na pewno
podejmie decyzję. Podczas wszelkiej komunikacji
z melancholikiem należy być spokojnym, cierpliwym, uważnym,
unikać ostrych sformułowań, podniesionego tonu i być
wytrwałym oraz zaakceptować fakt, że melancholik to osoba
o pesymistycznym i negatywnym podejściu do życia, samego
siebie, innych, a także codziennych spraw, jak też że może wręcz
obsesyjnie zastanawiać się nad słusznością dokonanego wyboru
oraz wszelkich podjętych decyzji. Choć to trudne działanie,
w tym przypadku przynosi nadspodziewane efekty. Ważne jest
również dotrzymywanie słowa i unikanie wszelkiej manipulacji.
Uzyskanie zaufania i szacunku melancholika (nazywanego przez
niego często lojalnością) znacznie ułatwia kontakt z nim, a jego
brak może być przyczynkiem nawet do zerwania wszelkich
relacji, co melancholik zrobi z wielkim taktem i dołączonymi
uprzejmościami.
Warto podkreślić, że melancholicy przemawiają w sposób
racjonalny, precyzyjny i z wyraźnie określoną przez siebie

11 Moravec Jan, Cztery typy …, s. 21-30.
115
strukturą. Mówią raczej wolno, przy tym oszczędnie gestykulując.
Zwykle ręce trzymają blisko ciała tak aby nie dotykać obcych
osób, ani też nie wkraczać w przestrzeń innych ludzi. Właśnie
dlatego w trakcie rozmowy z osobą nieznajomą są często
niepewni. Zachowują przy tym postawę zamkniętą i wycofaną co
w pełni odzwierciedla ich aktualne odczucia. Melancholicy często
mają tendencje do mówienia w sposób przerysowany poprzez
akcentowanie wyrazów posiadających w swojej strukturze literę
„ę”. W kontaktach formalnych, wolą słuchać niż mówić.
W rozmowie stosują pauzy, zastanawiając się nad
wypowiadanymi zdaniami. Ze względu na to, że jest bardzo
drobiazgowy, lubi ciszę oraz jest przewidywalny- zwłaszcza
sangwinikom, którzy są zdecydowanie bardziej spontaniczni
trudno przychodzi nawiązanie dłuższych relacji12.
Reasumując rozważania na temat typów osobowości i ich
wpływu na jakość rozmowy należy podkreślić, że badacze
zgodnie zauważają, iż bardzo rzadko spotyka się ludzi o jednym
tylko typie osobowości. W zdecydowanej większości znajdują
zastosowanie charakterystyczne kombinacje osobowości, w której
jedna jest dominująca, a kolejna lub kolejne uzupełniają tylko tę
pierwszą. W ten sposób powstaje wyjątkowy i indywidualny
charakter, inny dla każdego człowieka.

12https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/18/temperamenty-
w-pigulce-melancholik/ stan na 25.11.2016 r.
116
Rys. 1 Grafika opisująca typy charakterów
Źródło: https://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog1/10-4-
dzialanie.htm stan na 25.11.2016 r.
Najczęściej występującymi mieszankami typów osobowości są te
naturalne czyli:
 ekstrawertyczne (sangwiniko-choleryk, choleryko-
sangwinik),
 introwertyczne (flegmatyko-melancholik, melancholiko-
flegmatyk)
Wyróżnia się także połączenia uzupełniające tj.:
 choleryko-melancholik, (osoby nastawione na zadania)
 sangwiniko-flegmatyk (osoby nastawione na relacje
międzyludzkie)
Badacze szacują iż na świecie z dominującym temperamentem jest
około:
 10% choleryków,
 25-30% sangwiników,
 25-30% melancholików,
 25-30% flegmatyków.
Mając na uwadze powyższe, można wysunąć tezę, iż nie
ma doskonałego sposobu na dobieranie rozmówców. W pierwszej
kolejności należy zauważyć, że to od konkretnego człowieka
117
zależy (od jego typu charakteru) z kim naturalnie będzie mu się
łatwiej porozumieć, a z kim trudniej. Dopiero po określeniu
własnego typu charakteru i osobowości można przejść do
właściwego doboru rozmówcy. Jednak i w tym przypadku
istnieje wiele możliwych scenariuszy. Rozmówca dobierający
drugą osobę do konwersacji musi pamiętać o tym, że typy
charakterów i osobowości przenikają się, a więc nie ma
uniwersalnych zasad, którymi można się kierować w trakcie
rozmowy. Należy jednak pamiętać, że w każdym człowieku da
się wyodrębnić dominujący typ osobowości. Dzięki prawidłowej
analizie charakteru rozmówca będzie mógł, używając
odpowiednich zwrotów, sformułowań i gestykulacji łatwiej
dotrzeć do swojego rozmówcy oraz poprowadzić rozmowę we
wcześniej zaplanowanym kierunku.

Bibliografia:
1. Moravec Jan, Cztery typy temperamentów, Wydawnictwo
Sióstr Loretanek, Warszawa 1997
2. Nowa encyklopedia powszechna PWN Tom 1,
Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 1995
3. Nowa Encyklopedia Powszechna PWN Tom 2,
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1995
4. https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/06/tem
peramenty-w-pigulce-choleryk/
5. https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/25/tem
peramenty-w-pigulce-flegmatyk/
6. https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/18/tem
peramenty-w-pigulce-melancholik/
7. https://coaching4smart.wordpress.com/2013/03/13/tem
peramenty-w-pigulce-sangwinik/
8. http://ekominimalizm.pl/typy-osobowosci.html

118
9. http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/flegmatyk;3901464.ht
ml
10. http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/melancholik;3939439.
html
11. https://www.fizyka.umk.pl/~duch/Wyklady/Kog1/10-
4-dzialanie.htm

119
Agnieszka Kuchciak – Hierarchiczność w służbach
mundurowych

Jednym z pomocniczych środków powoływanych przez
Państwo lub jego organy w celu przejęcia i spełniania części jego
zadań są służby mundurowe. Najbardziej charakterystyczną ich
cechą jest w pełni sformalizowany ubiór (mundur). Należy także
dodać, że formacje te działają w oparciu o rozkazy lub polecenia
służbowe oraz są wyposażone w specjalistyczny sprzęt,
niezbędny do wykonywania przydzielonych im zadań.
Można wyróżnić następujące główne służby mundurowe
działające w Polsce:
– Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej,
– Policja i Żandarmeria Wojskowa,
– służby specjalne (np. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego),
– Straż Graniczna,
– Biuro Ochrony Rządu,
– Państwowa Straż Pożarna,
– Straż Ochrony Kolei,
– Służba Celna,
– Służba Więzienna,
– Służba Ochrony Metra,
– Służba Leśna1.
Służby mundurowe posiadają swoje prawa oraz
obowiązki nałożone na nie z racji zakresu ich działania. Jedne
formacje są bardziej rozbudowane pod względem
organizacyjnym, struktura niektórych jest poszerzona o ośrodki

1 W minionych latach wśród służb znajdowały się również między
innymi: Urząd Ochrony Państwa, czy też Wojskowe Służby
Informacyjne. Obecnie zostały one zlikwidowane całkowicie lub ich
zadania przejęły inne instytucje.
120
badawczo-rozwojowe lub dodatkowe stanowiska, inne zaś
ograniczane są tylko do niezbędnego minimum potrzebnego do
ich sprawnego funkcjonowania. Wszystkie służby podlegają
organom kontroli, a nadzór nad nimi prowadzi zawsze minister
do spraw właściwych.
W niniejszym referacie chciałabym poruszyć waśnie
kwestię hierarchiczności w służbach mundurowych RP. Wpierw
jednak kilka słów komentarza. Otóż współcześnie hierarchia
występuje niemal w każdej dziedzinie życia i, w dalszej
perspektywie, służy między innymi zapewnieniu bezpieczeństwa
i ładu społecznego. „Słownik Wyrazów Obcych PWN” podaje
dwa znaczenia hierarchiczności. Pierwsze to uporządkowanie
rzeczy, czy też zagadnień według ich ważności, odrębnych dla
każdego z obywateli. Druga definicja, bardziej formalna,
sprowadza hierarchiczność do uporządkowania wszelkich
stanowisk i władz (urzędniczych, społecznych) w kolejności od
najwyższych rangą do najniższych2.
Z punktu widzenia tematyki niniejszej pracy, najbardziej
istotnymi elementami w przypadku służb mundurowych są: ich
rozbudowana struktura organizacyjna oraz hierarchiczny podział
tych formacji według stopni i stanowisk. Sfery te są ściśle ze sobą
połączone, gdyż to właśnie w ramach struktury organizacyjnej
każdej ze służb funkcjonariusze są w stosunku do siebie
przełożonymi lub podwładnymi z tytułu posiadania przez nich
odpowiednich stopni lub zajmowanych stanowisk służbowych.
Inaczej mówiąc, funkcjonariusze i pracownicy niżsi rangą
i stopniem podlegają swoim zwierzchnikom, którzy z kolei
odpowiadają przed ministrami oraz przed Prezydentem RP.
W pełnym związku ze stopniem funkcjonariusza pozostaje
również charakterystyczna cecha jego służby – mundur, który jest

2 Słownik Wyrazów Obcych PWN rok wydania 2008
121
zewnętrznym wyznacznikiem miejsca w hierarchii, gdyż na nim
właśnie widnieją dystynkcje oznaczające tenże stopień.
Nie ulega wątpliwości, że najbardziej rozbudowaną służbą
mundurową w Polsce jest wojsko. Z tego też względu jest to
temat na tyle szeroki, że należałoby mu poświęcić oddzielną,
dosyć obszerną pracę. Zdecydowałam się natomiast na wybór
trzech innych, mniejszych instytucji, na przykładzie których
postaram się ukazać właśnie ich zależności hierarchiczne, zakres
obowiązków, a także wykaz stanowisk służbowych i stopni,
poczynając od najwyższych do zwykłych funkcjonariuszy
i pracowników. Tematem mojej pracy będzie porównanie
systemu hierarchicznego istniejącego w Służbach Celnych,
Służbach Leśnych i Państwowej Straży Pożarnej.

Służba Celna

Pierwszą z opisywanych formacji mundurowych jest
Służba Celna, powołana do życia w lipcu 1999 r. W wyniku
przystąpienia Polski do Unii Europejskiej nastąpił proces akcesji,
który pozwolił na bezcłowy przepływ towarów w krajach
unijnych. Zmiany te doprowadziły do przekształceń w polskiej
Służbie Celnej związanych z wewnętrzną strukturą organizacyjną
jednostek terytorialnych (z dniem 1 maja 2004 r. zmniejszono
liczbę urzędów celnych z 67 do 52, a z 277 oddziałów celnych
pozostawiono 175) i ich uprawnieniami. Od tego momentu
podstawowym celem omawianej organizacji jest ochrona
bezpieczeństwa w obrębie terytorium celnego Unii Europejskiej.
Do najważniejszych zadań Służby Celnej należy również:
wykrywanie i zapobieganie przestępstwom przeciwko przyrodzie
i środowisku, zdrowiu (w tym zwalczanie nielegalnego przewozu
środków odurzających), ochrona dóbr kultury i zabytków oraz

122
praw autorskich. Służba Celna współpracuje z Krajowym
Centrum Informacji Kryminalnej oraz z właściwymi organami
innych państw. Zgodnie z ustawą, obowiązkiem Służby Celnej
jest też pobieranie różnych należności celnych: podatku
akcyzowego i podatku od gier, wykonywanie czynności
w zakresie importu i eksportu towarów, pobór opłaty paliwowej
itp.
Skuteczna realizacja wyżej wymienionych zadań
wymagała odpowiedniego zhierarchizowania tej instytucji. Wedle
Ustawy o Służbie Celnej z 27 sierpnia 2009 r., stanowiska
służbowe funkcjonariuszy podlegają wartościowaniu i dzielą się
na następujące korpusy i stopnie:
Korpus generałów Służby Celnej:
– generał Służby Celnej,
– nadinspektor celny,
Korpus oficerów starszych Służby Celnej:
– inspektor celny,
– młodszy inspektor celny,
– podinspektor celny,
Korpus oficerów młodszych Służby Celnej:
– nadkomisarz celny,
– komisarz celny,
– podkomisarz celny,
Korpus aspirantów służby Celnej:
– starszy aspirant celny,
– aspirant celny,
– młodszy aspirant celny,
Korpus podoficerów Służby Celnej:
– starszy rachmistrz celny,
– rachmistrz celny,
– młodszy rachmistrz celny,

123
– starszy rewident celny,
– rewident celny,
– młodszy rewident celny,
Korpus szeregowych Służby Celnej:
– starszy aplikant celny,
– aplikant celny3.
Wszystkie stopnie służbowe są dożywotnie. Wyjątkiem od
tej reguły jest jego utrata wskutek pozbawienia praw publicznych,
orzeczenia sądowego o popełnieniu przestępstwa przez danego
funkcjonariusza, w wyniku nałożonej na niego kary
dyscyplinarnej lub zrzeczenia się przezeń obywatelstwa
polskiego.
W hierarchii służbowej najwyższe miejsce zajmują Organy
Służby Celnej, na które składają się następujące stanowiska:
– Minister właściwy do spraw finansów publicznych, który
koordynuje kształtowanie polityki państwa w odniesieniu do
działań Służby Celnej, w drodze wydanego rozporządzenia
tworzy nowe organy doradcze, niezbędne do uzupełniania zadań
Służby Celnej, określając ich zadania, cele, zasięg terytorialny
działania oraz długość kadencji, a także powołuje nowe izby celne
i likwiduje niepotrzebne jednostki.
– Szef Służby Celnej, podlegający ministrowi właściwemu do
spraw finansów publicznych, który odpowiada za należyte
wykonywanie zadań Służby Celnej, sprawuje nadzór nad pracą
dyrektorów izb celnych i naczelników urzędów celnych. Jego
zadaniem jest też odpowiednia realizacja budżetu i współpraca
z innymi organami państwowymi i organizacjami
międzynarodowymi. Jest on przełożonym wszystkich
pracowników Służby Celnej, a swoje zadania wypełnia przy
pomocy naczelników urzędów celnych i dyrektorów izb celnych

3 Ustawa o Służbie Celnej z dn. 27 sierpnia 2009 r. Art. 115 pkt. 1.
124
oraz komórek organizacyjnych w urzędzie obsługującym
ministra.
– Dyrektor izby celnej, podlega Szefowi Służby Celnej, do jego
zadań należy m. in.: sprawowanie kontroli nad poczynaniami
naczelników urzędów celnych, realizowanie polityki szkoleniowej
w urzędach i izbach celnych, kontrola pobieranych należności
celnych: ceł, podatków, opłat paliwowych i innych zobowiązań
pieniężnych, wreszcie współpraca z państwowymi organami
kontroli skarbowej i samorządami.
– Naczelnik urzędu celnego, który podlega dyrektorowi izby
celnej, zaś swoje zadania wykonuje przy pomocy podległych mu
izb celnych. Głównym jego zadaniem jest wycena i pobieranie
opłaty paliwowej oraz podatku akcyzowego, podatku od gier i od
towarów z tytułu ich importu. Prócz tego w sferze jego
działalności znajduje się wykrywanie i powstrzymywanie
przestępstw celnych, jak również ściganie ich sprawców oraz
współpraca z instytucjami samorządowymi i publicznymi.
Urzędy Celne z podległymi im oddziałami celnymi, izby
celne oraz komórki organizacyjne w urzędzie właściwego
ministra tworzą tzw. jednostki organizacyjne Służby Celnej. Na
podstawie Ustawy o Służbie Celnej z dn. 21 listopada 2008 r.,
służbę w nich mogą pełnić funkcjonariusze, członkowie korpusu
służby cywilnej i urzędnicy.
Aby skutecznie wypełniać swoje zadania i cele, personel
Służby Celnej został podzielony na odpowiednie stanowiska:
1. Stanowiska kierownicze:
– dyrektor izby celnej,
– zastępca dyrektora izby celnej,
– główny księgowy,
– naczelnik urzędu celnego,
– zastępca naczelnika urzędu celnego,

125
– naczelnik wydziału,
– zastępca naczelnika wydziału,
– kierownik oddziału celnego,
– zastępca kierownika oddziału celnego,
– kierownik referatu,
– kierownik zmiany,
– dowódca jednostki pływającej.
2. Stanowiska eksperckie:
– starszy ekspert Służby Celnej,
– audytor wewnętrzny,
– radca prawny,
– kapelan,
– ekspert Służby Celnej,
– pełnomocnik do spraw ochrony informacji niejawnych,
– młodszy ekspert Służby Celnej.
3. Stanowiska specjalistyczne:
– starszy specjalista Służby Celnej,
– specjalista Służby Celnej,
– młodszy specjalista Służby Celnej.

Służba Leśna

Służba Leśna, została powołana do działania Ustawą
o Lasach z dn. 28 września 1991 r. Jej zadaniem jest sprawowanie
pieczy nad Lasami Państwowymi i obszarami leśnymi. Do
obowiązków Służby Leśnej zalicza się m. in.: utrzymanie
porządku na terenie lasów, zwalczanie i wykrywanie przestępstw
i wykroczeń w zakresie leśnictwa, sprawdzanie i legitymowanie
osób przebywających na terenach zalesionych. Jej celem jest
również utrzymanie trwałości i ciągłości lasów oraz powiększanie
ich zasobów.

126
Nieodłącznym elementem struktury Służby Leśnej, jest
tzw. Straż Leśna, której personel wykonuje zadania opisywanej
instytucji i jednocześnie tworzy posterunki oraz grupy
interwencyjne w nadleśnictwach, które podporządkowane są
nadleśniczemu.
Służba Leśna, jak każda inna, jest instytucją, której
funkcjonariusze są umundurowani i posiadają własną hierarchię.
Jest przy tym dużo bardziej rozbudowana pod względem
stanowisk służbowych i stopni niż omawiana wcześniej Służba
Celna. Obejmuje ona 17 regionalnych dyrekcji i 430 nadleśnictw.
W przypadku Służby Leśnej można wymienić następującą
hierarchię stopni:
– dyrektor stanowiący,
– dyrektor zarządzający II stopnia,
– dyrektor zarządzający I stopnia,
– dyrektor inspekcyjny,
– dyrektor leśny,
– starszy inspektor,
– inspektor,
– młodszy inspektor,
– adiunkt III stopnia,
– adiunkt II stopnia,
– adiunkt I stopnia,
– leśniczy III stopnia,
– leśniczy II stopnia,
– leśniczy I stopnia,
– aspirant leśny III stopnia,
– aspirant leśny II stopnia,
– aspirant leśny I stopnia.
Podobnie jak w przypadku Służby Celnej, najwyższe
miejsce w hierarchii Służby Leśnej zajmują:

127
– Minister właściwy ds. ochrony środowiska, który powołuje
i odwołuje Dyrektora Generalnego, koordynuje pracę oraz określa
zasięg działania Służby Leśnej, tworzy nowe organy w celu
usprawnienia pracy leśników oraz nadaje, obniża lub pozbawia
stopnia służbowego Dyrektora Generalnego.
– Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych, kierująca Lasami
Państwowymi polityką szkoleniową strażników leśnych,
określająca zakres działania oraz całą organizację grup
interwencyjnych. Reprezentuje ona Skarb Państwa w sprawach
cywilnoprawnych, tworzy nowe jednostki i likwiduje zbędne oraz
nadzoruje działalność regionalnych Dyrekcji Lasów
Państwowych. Nadaje, obniża lub pozbawia stopnia służbowego
Dyrektora Regionalnego i kierowników jednostek
organizacyjnych oraz wykonuje szereg innych czynności
dotyczących zarządzania i koordynacji Służby Leśnej.
– Regionalne Dyrekcje Lasów Państwowych reprezentują
Skarb Państwa w sprawach cywilnoprawnych w zakresie swego
działania, tworzą i likwidują jednostki w zasięgu regionalnym.
Sprawuje również pieczę nad regionalnymi wydzielonymi
gruntami, nadzorują pracę leśników oraz nadają, obniżają lub
pozbawiają stopnia służbowego nadleśniczych. Wykonują szereg
innych działań dotyczących zarządzania i koordynacji Służby
Leśnej w zasięgu regionalnym.
– Nadleśnictwa, samodzielnie prowadzą gospodarkę leśną
i odpowiadają za stan lasu. Powołują i odwołują swoich
zastępców oraz wykonują wszelkie prace dotyczące ochrony
terenów leśnych i ochrony przed szkodnikami. Sporządzają plany
zalesienia i prowadzą doradztwo w obszarze gospodarki leśnej.
Nadają, obniżają lub pozbawiają stopnia służbowego
pracowników Służby Leśnej w nadleśnictwie.

128
Do skutecznego wypełniania obowiązków i należytego
dbania o tereny leśne, Służba Leśna w drodze rozporządzenia
wydanego przez Ministra Środowiska z dn. 14 stycznia 2003 r.,
została podzielona na następujące stanowiska:
W Dyrekcji Generalnej Lasów Państwowych:
– Dyrektor Generalny Lasów Państwowych,
– zastępca Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych,
– Główny Księgowy Lasów Państwowych,
– Główny Inspektor Lasów Państwowych,
– Główny Inspektor Straży Leśnej,
– naczelnik wydziału,
– inspektor Lasów Państwowych,
– inspektor Straży Leśnej,
– kierownik Zespołu Ochrony Lasu,
– główny specjalista Służby Leśnej,
– starszy specjalista Służby Leśnej,
– specjalista Służby Leśnej;
W regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych:
– dyrektor regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych,
– zastępca dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych,
– główny księgowy regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych,
– naczelnik wydziału,
– główny specjalista Służby Leśnej,
– inspektor Straży Leśnej,
– starszy specjalista Służby Leśnej,
– specjalista Służby Leśnej w nadleśnictwie:
– nadleśniczy,
– zastępca nadleśniczego,
– główny księgowy nadleśnictwa,
– inżynier nadzoru w nadleśnictwie,
– leśniczy,

129
– starszy specjalista Służby Leśnej,
– sekretarz nadleśnictwa,
– specjalista Służby Leśnej,
– starszy strażnik leśny,
– strażnik leśny,
– podleśniczy,
– gajowy;
W jednostce organizacyjnej Lasów Państwowych o zasięgu
krajowym:
– dyrektor jednostki organizacyjnej Lasów Państwowych
o zasięgu krajowym
– zastępca dyrektora jednostki organizacyjnej Lasów
Państwowych o zasięgu krajowym4.
Bardzo istotnym elementem posiadanej władzy na
wyższych stanowiskach jest możliwość zaciągania zobowiązań
pieniężnych przez dyrektora generalnego, dyrektora regionalnego
oraz nadleśniczych Lasów Państwowych w imieniu Skarbu
Państwa.

Państwowa Straż Pożarna

Ostatnią omawianą służbą jest Państwowa Straż Pożarna
(PSP), stojąca na straży bezpieczeństwa. Jest to organ w pełni
umundurowany, posiadający stopnie i stanowiska służbowe oraz
wyposażony w specjalistyczny sprzęt. Jest niezwykle ważną
jednostką spośród innych straży istniejących w Polsce. Zakres
działania Państwowej Straży Pożarnej jest dość szeroki. Zajmuje
się ona prewencją przeciwpożarową (nadzór nad
przestrzeganiem odpowiednich przepisów), zwalczaniem

4 Rozporządzenie Ministra Środowiska z dn. 14 stycznia 2003 r. (Dz. U.
z dn. 29.01.2003r.),
130
pożarów, innych zagrożeń dla środowiska oraz zdrowia i życia
człowieka.
Do jej zadań należy też zapewnienie bezpieczeństwa przed
zagrożeniami różnego rodzaju, a także ratownictwo
poszukiwawcze, techniczne oraz wodne, wreszcie usuwanie
skutków klęsk żywiołowych.
Organizacja Straży Pożarnej oparta jest na straży
społecznej i straży zawodowej. Zaliczana jest również do
Międzynarodowego Komitetu Technicznego Prewencji
i Zwalczania Pożarów, który skupia 48 krajów.
Aby skutecznie wypełniać swoje zadania i cele,
funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej zostali podzieleni na
odpowiednie stanowiska:
Korpus oficerów Straży Pożarnej:
– generał brygadier,
– nadbrygadier,
– starszy brygadier,
– młodszy brygadier,
– starszy kapitan,
– kapitan,
– młodszy kapitan,
Korpus aspirantów Straży Pożarnej:
– aspirant sztabowy,
– starszy aspirant,
– aspirant,
– młodszy aspirant,
Korpus podoficerów Straży Pożarnej:
– starszy ogniomistrz,
– ogniomistrz,
– młodszy ogniomistrz,
– starszy sekcyjny,

131
– sekcyjny,
Korpus szeregowych Straży Pożarnej:
– starszy strażak,
- strażak.
Najwyższe miejsce w hierarchii Państwowej Straży
Pożarnej zajmują następujące jednostki organizacyjne:
– Minister właściwy ds. wewnętrznych określa zasięg
terytorialny działania Straży Pożarnej, dokonuje podziału
komend wojewódzkich i powiatowych. Ustala wyposażenie
jednostek organizacyjnych w pojazdy gaśnicze oraz w sprzęt
i środki techniczne, ustala normy wyposażenia w sprzęt
specjalistyczny do ratownictwa technicznego, chemicznego,
ekologicznego i medycznego. Powołuje i odwołuje zastępców
Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej. Do zadań
ministra należy również kontrolowanie pracy instytucji mu
podległych oraz nadawanie i pozbawianie stopni służbowych.
– Komenda Główna. Jest podległa ministrowi właściwemu ds.
wewnętrznych, określa sposoby korzystania ze sprzętu
transportowego, prowadzi ewidencję sprzętu, rozlicza zużycia
paliwa. Kieruje krajowym systemem ratowniczo-gaśniczym,
kontroluje działania organów i jednostek organizacyjnych
Państwowej Straży Pożarnej. Jest również przełożonym
strażaków pełniących służbę w Państwowej Straży Pożarnej.
Wydaje zarządzenia niezbędne do prawidłowego funkcjonowania
jednostek PSP, tworzy i uaktualnia regulaminy. Komendant
Główny jest naczelnym dowódcą oraz organem centralnym
Straży Pożarnej.
– Komenda Wojewódzka ma za zadanie opracowywanie
planów ratowniczych na terenie danego województwa, kieruje
systemem ratowniczo-gaśniczym w województwie, odsyła
jednostki PSP z obszaru województwa do akcji ratowniczych poza

132
granicami Państwa na podstawie porozumień i umów
międzynarodowych. Do jej zadań należy również
przeprowadzanie inspekcji gotowości operacyjnej podległych
podmiotów, organizowanie ćwiczeń wojewódzkich i szereg
innych istotnych działań które mają na celu sprawne
funkcjonowanie PSP. Dodatkowo w skład komendy
wojewódzkiej mogą wchodzić ośrodki szkolenia.
– Komenda Powiatowa (miejska) organizuje jednostki
ratowniczo-gaśnicze oraz kieruje siłami i środkami ratowniczo-
gaśniczymi na obszarze powiatu, w razie potrzeby odsyła
jednostki z powiatu do działań na innych obszarach nawet poza
granicami państwa. Dokonuje analiz działań PSP na terenie
powiatu, organizuje i prowadzi akcje ratownicze, a także
współdziała z gminnymi oddziałami Straży Pożarnej. Opracowuje
plany ratownicze i przepisy przeciwpożarowe w powiecie,
dokonuje wstępnych ustaleń przyczyn oraz okoliczności
powstania pożaru oraz miejscowego zagrożenia. Do zadań
komendanta należy również organizacja szkoleń i ćwiczeń
powiatowych oddziałów straży. Wykonuje szereg innych działań
usprawniających pracę lokalnych jednostek Straży Pożarnej.
Dodatkowymi, uzupełniającymi jednostkami Państwowej
Straży Pożarnej są:
– Szkoła Główna Służby Pożarniczej, jest uczelnią, której celem
i głównym zadaniem jest kształcenie pożarniczej kadry oficerskiej
i specjalistów w obszarze bezpieczeństwa pożarowego
i bezpieczeństwa cywilnego. Podlega Komendantowi Głównemu
Państwowej Straży Pożarnej.
– jednostki badawczo-rozwojowe, mające charakter placówek
naukowych, których celem jest opracowanie i wdrażanie nowych
technologii ułatwiających skuteczne działania PSP.

133
– Centralne Muzeum Pożarnictwa utworzone 14 września 1975
roku. Ma ono status placówki państwowej. W muzeum znajdują
się zabytkowe samochody oraz sprzęt gaśniczy, jak również
umundurowanie, archiwalne dokumenty i obrazy.
Jak w każdej innej służbie, również w jednostkach PSP
wprowadzono podział na stanowiska. Szczegółowe ich
zestawienie w jednostkach organizacyjnych Państwowej Straży
Pożarnej określa rozporządzenie ministra ds. wewnętrznych
administracji z dn. 20 marca 2009 r. w sprawie stanowisk
służbowych w PSP (Dz. U. z dn. 2 kwietnia 2009 r.). Podział ten
jest bardzo rozbudowany, dlatego też dla przykładu podaję tylko
stanowiska obowiązujące w Komendzie Głównej:
– Komendant powiatowy,
– Zastępca komendanta powiatowego,
– Naczelnik wydziału,
– Dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej,
– Zastępca naczelnika wydziału,
– Dyżurny operacyjny
– Oficer operacyjny,
– Główny księgowy,
– Kierownik sekcji,
– Zastępca dowódcy jednostki ratowniczo-gaśniczej,
– Dowódca zmiany,
– Starszy specjalista,
– Lekarz,
– Zastępca dyżurnego operacyjnego,
– Zastępca dowódcy zmiany,
– Specjalista,
– Młodszy specjalista,
– Dowódca sekcji,
– Dowódca zastępu,

134
– Dyżurny stanowiska kierowania,
– Starszy specjalista ratownik,
– Starszy inspektor,
– Starszy operator sprzętu specjalnego,
– Pomocnik dyżurnego operacyjnego,
– Inspektor,
– Młodszy inspektor,
– Specjalista ratownik,
– Operator sprzętu specjalnego,
– Dyspozytor,
– Starszy ratownik-kierowca,
– Starszy ratownik,
– Starszy technik,
– Ratownik,
– Ratownik-kierowca,
– Technik,
– Młodszy specjalista ratownik,
– Młodszy ratownik,
– Młodszy ratownik-kierowca,
– Młodszy technik,
– Stażysta.
Straż Pożarna jako jedna z nielicznych jednostek
istniejących straży w Polsce, nie zajmuje się zapobieganiem ani
zwalczaniem przestępczości w kraju.

Podsumowanie

Na podstawie opisanych przeze mnie instytucji można
stwierdzić, że w każdej służbie mundurowej niezwykle istotny
jest system podległości poszczególnych organów względem siebie
w zależności od pełnionych funkcji oraz rodzaju wykonywanej

135
pracy. Stanowiska wyższe rangą niosą ze sobą wiele korzyści
i możliwości ale jednoczenie narzucają mnóstwo obowiązków
i charakteryzują się dużą odpowiedzialnością, przede wszystkim
za jednostki im podległe. Piastowanie wysokich stanowisk wiąże
się również z posiadaniem odpowiedniego doświadczenia,
wykształcenia oraz stałym podnoszeniem swoich kwalifikacji.
W służbach niezwykle istotna jest również zależność
pomiędzy piastowanymi przez funkcjonariuszy stanowiskami,
a posiadanymi przez nich stopniami służbowymi. Przykładowo w
przypadku Służby Leśnej, w Dyrekcji Generalnej Lasów
Państwowych istnieje stanowisko inspektora Straży Leśnej, które
pełnić może osoba o jednym z sześciu stopni, od dyrektora
leśnego poczynając po adiunkta I stopnia kończąc. Z drugiej
strony drabiny hierarchicznej mamy regionalną dyrekcję Lasów
Państwowych i stanowisko gajowego, które może pełnić
funkcjonariusz posiadający na naramiennikach dystynkcje od
leśniczego III stopnia po aspiranta leśnego I stopnia. Zasada ta
odnosi się do wszystkich rodzajów służb, zmianom ulegają tylko
stanowiska i stopnie.
Jeśli chodzi o te ostatnie, są one systemem
hierarchicznych stosunków zarówno w siłach zbrojnych, policji,
agencjach wywiadowczych, jak i innych służbach
zorganizowanych na wzór wojskowy. Insygnia stopnia
funkcjonariusza umieszczane są na mundurach i nakryciach
głowy, dlatego też po jego ubiorze można poznać jego rangę
w szeregach danej służby. Szczególnie historia wojskowości
pokazuje, że wprowadzenie wieki temu systemów stopni było
niezwykle korzystne dla przebiegu operacji wojskowych, a także
w odniesieniu do logistyki, rozkazodawstwa jak i koordynacji
działań.

136
Obecny system hierarchii stopni w służbach
mundurowych jest pochodną wcześniejszych, pochodzących
nawet ze średniowiecza, kiedy to nazwa stopnia informowała
o czynności jaką wykonywał człowiek (np. chorąży, to ten, który
niósł chorągiew). Z biegiem czasu zadania wykonywane przez
służby zostały rozbudowane, a zatem poszerzeniu i powiększeniu
uległ również system stopni służbowych funkcjonariuszy.
Nie każdy obywatel państwa może pełnić wysokie funkcje
oraz pracować w służbach mundurowych. Wykluczone są osoby
uzależnione od środków odurzających, środków
psychoaktywnych, posiadające zaburzenia psychiczne oraz
psychofizyczne.
Hierarchia powstała po to aby zapewnić ład społeczny
oraz udoskonalić współdziałanie pomiędzy organami oraz
agencjami państwowymi. Występuje powszechnie, niemal
w każdej sytuacji i dziedzinie życia. Pomaga osiągać wytyczone
cele i zadania przy efektywnej współpracy pomiędzy różnymi
instytucjami, strukturami i jednostkami. Jest niezbędna do
funkcjonowania człowieka w społeczeństwie. Dzięki
uporządkowaniu jakie ze sobą niesie, daje wiele możliwości.
Jednocześnie jednak prowadzi do wypaczeń, ponieważ nader
często zdarza się, że wysokie stanowiska zajmują osoby
niekompetentne i nieprzygotowane do pełnienia określonych
funkcji. Hierarchia podziału występująca w organizacjach jest
potrzebna m. in. do sprawnego planowania, organizowania
koordynacji pracy podległych jednostek, jak również do
kontrolowania różnych procesów wspierających działania służb
mundurowych.
Analizując hierarchię oraz ważność służb mundurowych
istniejących w Polsce, trudno jest określić które odgrywają
większą rolę w społeczeństwie. Każda zajmuje się innym

137
obszarem działania oraz inną tematyką, mając do dyspozycji
różne środki i sprzęt. W zależności od charakteru wykonywanych
zadań, jej struktura jest mniej lub bardziej rozbudowana
w stanowiska kierownicze i nadzorcze, jednostki składowe itd.
Każdy obywatel ma indywidualny wyznacznik wartości
i w zależności od potrzeb danej jednostki, konkretna służba
będzie miała nadrzędne znaczenie. Wszystkie formacje
mundurowe łączy natomiast zasadnicza cecha, mianowicie
odpowiadają one przed najwyższym organem państwowym czyli
prezydentem RP.

138
Joanna Kunc – Hierarchia i dialog w administracji
samorządowej

Gmina, powiat i województwo jako wspólnoty samorządowe
powinny dążyć do zaspokojenia potrzeb swoich mieszkańców,
jednak często sama struktura i sztywne stosowanie się do
przepisów oraz dbanie o dobro urzędu a nie mieszkańca
powoduje, że urzędnicy i mieszkańcy stoją po dwóch stronach
barykady. Rozpatrując dzisiejszą strukturę administracji
samorządowej łatwo dostrzec jej hierarchiczność i silnie
akcentowaną władczość, a co za tym idzie o wiele trudniej
dostrzec prowadzenie dialogu przez organy JST. Zarówno
hierarchia jak i dialog są zjawiskami niejednorodnymi i mogą
odbywać się wielopłaszczyznowo i wielowymiarowo, często
w sposób niezauważalny przez zwykłego obywatela,
niezagłębiającego się w struktury i zależności administracji
publicznej. Mimo swojej rozległości organizacyjnej organy
administracji nie są w stanie własnymi siłami wykonywać wielu
działań przypisanych im aktami normatywnymi i mimo
zaplanowanych na te cele środków w budżecie brak im
wykwalifikowanej kadry, zaplecza i często inwencji. Współpraca
rozciąga się na wiele dziedzin życia społecznego i gospodarczego,
a wiele z elementów tej współpracy może, lecz nie musi, nosić
znamiona dialogu.
Kiedy rozpatrujemy hierarchię w konkretnej jednostce
samorządu terytorialnego pierwszym i kluczowym zagadnieniem
jest ustalenie katalogu obowiązującego prawa, pozwalającego na
jej funkcjonowanie. Wytyczne dla wszystkich szczebli
administracji ustala Konstytucja RP1, jednak uszczegółowienie

1Ustawa z dnia 2.04.1997 r. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U.
z 2009 nr 114, poz. 946).
139
ustalone jest odrębnie dla samorządu województwa2, powiatu3
czy gminy4. Jeśli rozpatrzymy hierarchiczność prawa tylko w
odniesieniu do szczebla gminnego Konstytucja stanowi, iż gmina
jest podstawową jednostką samorządu, a powiat i województwo
nie są jej jednostkami nadrzędnymi i nie pełnią wobec siebie
obowiązków nadzoru lub kontroli5. Analogicznie tezę tę
stosujemy do wszystkich szczebli administracji samorządowej
przyjmując ich odrębności i niezależność zarówno w strukturach
jak i rzeczowości spraw którymi się zajmują. Rozległość prawa
administracyjnego powoduje iż ustawy o samorządzie gminy,
powiatu i województwa nie określają wystarczająco
postępowania w sprawach przypisanych poszczególnym
szczeblom, normują to dopiero ustawy szczegółowe, akty
wykonawcze do nich i ustanowione na ich podstawie prawo
miejscowe. Ustawa o samorządzie gminnym w art. 7 ust. 1
wylicza wszystkie zadania gminy, w tym dotyczące
infrastruktury technicznej i społecznej, porządku
i bezpieczeństwa publicznego, porządku przestrzennego
i ekologii, jednak nie jest to katalog zamknięty, a wiele
obowiązków lub sposobów ich wykonywania zawierają odrębne
ustawy. Sytuacja taka ma miejsce np. w przypadku obowiązku
utrzymania porządku przestrzennego i ekologii. Ustawa
o samorządzie gminnym nie precyzuje prawa w tej dziedzinie,
a szczegółowe wytyczne oraz delegaturę do ustanowienia prawa

2 Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie województwa (Dz. U.
Z 2016 poz. 486).
3 Ustawa z dnia 5 czerwca 1998 r. o samorządzie powiatowym (Dz. U.

z 2015 poz. 1445).
4 Ustawa z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2016

poz. 446).
5 M. Granat, Prawo konstytucyjne w pytaniach i odpowiedziach, LexisNexis,

Warszawa 2009, str. 254.
140
miejscowego daje ustawa o utrzymaniu porządku i czystości
w gminach6, pozwalająca na indywidualizację prawa przez
organy stanowiące gminy. Tym samym badając hierarchiczność
aktów normatywnych trudno w wielu przypadkach określić
nadrzędność i podrzędność wobec siebie ustaw szczegółowych
jak i ustanowionego na ich podstawie prawa miejscowego.
Oddzielną grupę stanowią ustawy wprowadzające hierarchię
wewnętrzną w samych strukturach kadrowych administracji
samorządowej, jednym z takich aktów prawnych jest ustawa
o pracownikach samorządowych7. Reguluje ona zależności
służbowe, a w połączeniu z prawem miejscowym w postaci
statutu gminy, stanowionego na podstawie art. 3 ust. 1 ustawy
o samorządzie gminnym oraz regulaminem organizacyjnym
urzędu, wprowadzanym zarządzeniem wójta, burmistrza lub
prezydenta miasta jako kierownika urzędu, tworzą strukturę
zależności służbowych nie pozostawiającą swobody interpretacji.
Każdy regulamin zawiera graficzny schemat hierarchii, który
pozwala określić drogę służbową dokumentów oraz kto i przez
kogo jest cyklicznie oceniany. Oczywiście, nie ma jednego
powszechnie obowiązującego modelu i zgodnie z zasadą
samostanowienia jednostki samorządowe wybierają bardziej lub
mniej rozbudowane systemy zarządzania. W takim przypadku
gminę, powiat lub województwo rozumie się jako organizację
dostosowującą swoje struktury do jej celów, zasobów i otoczenia,
a cały proces zawarty jest w kilku etapach: ustalenie celu, podział
pracy, łączenie pracy, koordynacja i sprawdzenie skuteczności8.

6 Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku
w gminach (Dz. U. z 2016 poz. 250).
7 Ustawa z dnia 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych

(Dz. U. z 2014 r. poz. 1202 z późn. zm.);
8 J. Szreniawski, Wstęp do nauki o administracji, VERBA, Lublin 2004, str.

30.
141
Sam cel jednostki samorządu terytorialnego, jakim jest
zaspakajanie potrzeb społeczności lokalnej, jest klarowny
i jednoznaczny jednak samo organizowanie wewnętrznej pracy
i jej kontrola zależy od interpretacji kierujących organizacją.
Specyfika danej jednostki i liczba jej pracowników deprymuje do
wybrania odpowiedniego modelu rozpiętości kierowania
dostosowując ilość stanowisk lub komórek organizacyjnych
pojedynczemu kierującemu. Wyróżniamy dwa modele: smukły,
gdzie liczba podlegających stanowisk jest niewielka, ale ilość
szczebli bywa wielokrotna, oraz płaski o małej ilości szczebli
kierowniczych ale z dużą ilością stanowisk podległych9. Wybór
smukłego modelu kierowania powoduje zapotrzebowanie na
większą kontrolę, wskazując na brak zaufania i wiary
w kompetencje podwładnych lub zapotrzebowanie na
umieszczenie większej liczby pracowników na stanowiskach
kierowniczych poprzez sztuczne stwarzanie komórek. Bez
względu na wybór rozwiązania administracja samorządowa ma
ściśle określony, hierarchiczny sposób przebiegu decyzyjności
i wynika on z ustawy o pracownikach samorządowych, zakresu
obowiązków oraz schematu organizacyjnego urzędu. Art. 25. ust.
3. ustawy o pracownikach samorządowych dopuszcza tylko jedną
sytuację w której pracownik samorządowy nie wykonuje
polecenia przełożonego, jeżeli jest przekonany, że prowadziłoby
to do popełnienia przestępstwa, wykroczenia lub groziłoby
niepowetowanymi stratami, o czym niezwłocznie informuje
kierownika jednostki w której jest zatrudniony. Pamiętać jednak
trzeba że to bezpośredni przełożony dokonuje cyklicznej oceny
pracownika samorządowego, a uzyskanie dwóch następujących
po sobie ocen negatywnych skutkuje rozwiązaniem umowy
o pracę. Oceny i kryteria w nich stosowane podczas oceny

9 Ibidem, str. 31.
142
podwładnego, obowiązkowe i dodatkowe, sprawdzają się jeśli
w intencji oceniającego jest wyliczenie braków i niedoskonałości
pracownika i często są narzędziem do naginania faktów
i oceniania według własnych sympatii i antypatii, nie zaś
narzędziem motywującym lecz stresującym i deprymującym10.
Zwierzchność służbowa nie ogranicza się tylko do pracowników
urzędu ale także do kierowników gminnych ośrodków kultury,
gminnych ośrodków pomocy społecznej. Wójt, burmistrz lub
prezydent miasta pełni także rolę zebrania udziałowców
w przypadku spółek gminnych, jednoosobowo jeśli gmina
posiada 100% udziałów, oceniając pracę zarządu spółki, a tym
samym mając znaczący wpływ na decyzyjność tych jednostek,
kształtowanie ich polityki i hierarchii.
W przypadku organów uchwałodawczych jak
i wykonawczych gminy, powiatu czy województwa widoczna jest
niejednoznaczność interesów i rozbieżność obowiązków wobec
społeczności lokalnej a lojalności wobec ugrupowania
politycznego. Jednoznaczna jest odpowiedzialność urzędników
wobec zwierzchnika jakim jest kierownik urzędu czyli wójt,
burmistrz czy prezydent miasta w przypadku gminy, jednak sam
zwierzchnik ostateczny odpowiada przed wyborcami. Zdarzają
się jednak sytuacje w których od dobra wyborców ważniejsza jest
opinia ugrupowania politycznego do której władarz należy
i polityka kreowana przez tą partię, często nie dająca dobrych
rezultatów w danym regionie.
Wszystkie decyzje podejmowane przez organy
uchwałodawcze i wykonawcze jednostek samorządu
terytorialnego są decyzjami politycznymi. Podzielić je można na:
decyzje sytuacyjne (np. dotyczące powodzi), decyzje programowe

10 T. Zawadzak, Podstawy organizacji i kierowania w jednostkach
administracji publicznej, PWSBiA, Warszawa 2009, str. 137.
143
(dotyczące obietnic składanych w czasie kampanii wyborczej),
decyzje strategii politycznej (decyzje służące zachowaniu
stanowisk władczych) i decyzje rutynowe dotyczące stałych
powtarzalnych obowiązków (np. uchwalenie budżetu). Istotne
jest aby żaden rodzaj spraw i kategoria decyzji nie stał się
priorytetowy, zachowanie równowagi pozwala na efektywne
sprawowanie władzy politycznej jaką w ręce organów włożyli
wyborcy11. Najczęstszym odzwierciedleniem zachwiania tej
równowagi jest procedura umieszczania na stanowiskach
kierowniczych, prezesów spółek lub członków zarządu i rad
nadzorczych osób bez odpowiedniego doświadczenia ale
z odpowiedniego ugrupowania politycznego.
Dialog w administracji samorządowej można interpretować
w sposób dwojaki: jako dialog w strukturach administracji oraz
dialog pomiędzy jednostką administracji a innymi podmiotami:
obywatelem, inną jednostką administracji publicznej, służbami,
przedsiębiorcami. Struktury jednostki samorządowej niemal
całkowicie eliminują możliwość jakiegokolwiek dialogu
wewnętrznego. Ściśle określona hierarchia, podział obowiązków,
odpowiedzialność służbowa i dyscyplina finansowa nie
pozwalają na żadną swobodę i zamykają urzędników
w szklanych bańkach. Często lęk o źródło dochodu i słaba
mobilność zawodowa spowodowana wiekiem i umiejętnościami,
mimo frustracji, powodują brak inwencji i szablonowość
wykonywanych obowiązków. Jeśli nawet pracownicy mają
pomysły na ulepszenia i nowe, zgodne z prawem rozwiązania to
inicjatywa oddolna, nie partyjna, nie jest mile widziana.
Oczywiście zawsze można przedstawić każdą propozycję

K. Pałecki, Wprowadzenie do nauki o państwie i polityce, Wydawnictwo
11

UMCS, Lublin 2002, str. 212.
144
i ulepszenie używając drogi służbowej i mieć nadzieję że dialog
zostanie podjęty.
Nadmienić tu należy, że pojęcie dialogu dotyczącego
wewnętrznych struktur kadrowych administracji samorządowej
można pojmować szerzej i odnieść je do efektywnej komunikacji
i przepływu wiedzy nie tylko w strukturach pionowych lecz także
poziomych, jako wymiana wiedzy i doświadczeń pracowników
tej samej komórki zawodowej. Zawód urzędnika należy
do grupy zawodów o wysokim średnim wieku
pracowników, mogącym stwarzać konflikt pokoleniowy.
W przypadku tworzenia podstaw do współpracy
trzem generacjom pracowników (sześćdziesięciolatkowie,
czterdziestolatkowie i dwudziestolatkowie) można uzyskać
zaskakujące rezultaty. Każde z tych pokoleń jest ukształtowane
przez niepowtarzalne wydarzenia historyczne i polityczne i ma
inny sposób postrzegania rzeczywistości12. Doświadczenie
i wiedza kończących karierę, stabilizacja średniego pokolenia oraz
dynamika i technologia młodego, skierowane we wspólnym
kierunku mogą okazać się remedium dla administracji. Istotna jest
ciągłość, szkolenie nowych, młodych kadr oraz przekazywanie
wiedzy pracowników kluczowych.
Istnieją dziedziny w których dialog z udziałem
administracji samorządowej, w przeciwieństwie do tego
wewnątrz struktur, sprawdza się całkiem dobrze. Partnerami JST
w zaspokajaniu potrzeb społeczności lokalnej są organizacje
pozarządowe, działające na bazie ustawy o działalności pożytku

12 A. Zagórowska, Zarządzanie i komunikacja w sferze przedsiębiorczości
i administracji – doświadczenia i perspektywy, INSTYTUT ŚLĄSKI SP.
Z O.O., Opole 2012, str.34.
145
publicznego i wolontariacie13. Współpraca ta rozciąga się na wiele
organizacji społecznych, a dialog dotyczy wielu sfer: ochrony
życia i zdrowia dzięki np. Ochotniczej Straży Pożarnej,
propagowania zdrowego stylu życia i zdrowia dzięki klubom
sportowym, ochronie rodziny, przeciwdziałaniu alkoholizmowi
i narkomani czy propagowaniu kultury i ekologii. Zgodnie
z zapisem ustawy o działalności pożytku publicznego
i wolontariacie gminy cyklicznie przygotowują programy
współpracy z lokalnymi organizacjami pozarządowymi,
określające obszary i formy finansowe współpracy14.
Gminny program współpracy jest zazwyczaj programem
rocznym, choć bywa że gminy uchwalają programy wieloletnie,
określając płaszczyzny współpracy i wyznaczając ich zakres
finansowy oraz pozafinansowy. Płaszczyzna współpracy jest
zawsze zbieżna z obowiązkami gminy wobec wspólnoty lokalnej
i celami statutowymi organizacji pożytku publicznego. Są to
działania wielorodne, ujęte między innymi w Gminnym
Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów
Alkoholowych , 15 Gminnym Programie Przeciwdziałania
Narkomanii, Gminnym Programie Przeciwdziałania Przemocy
w Rodzinie16, ale mogą być to także Programy Wsparcia
i Aktywizacji Społecznej Seniorów, Program Aktywności Lokalnej

13 Ustawę z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego
i o wolontariacie (Dz. U. z 2014 r. poz. 1118 z późn. zm.).
14 J. Herbst, Współpraca organizacji pozarządowych i administracji publicznej

w Polsce w 2008 – bilans czterech lat, Stowarzyszenie Klon/Jawor,
Warszawa 2008, str. 11.
15 Ustawa z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości

i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2015 poz. 1286).
16 Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy

w rodzinie (Dz. U. z 2015 poz. 1390), oraz Krajowy Program
Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie przyjęty Uchwałą Nr 76/2014
Rady Ministrów z dnia 29 kwietnia 2014 r. (M. P. 2014 poz. 445).
146
Mieszkańców, Program Działań na Rzecz Niepełnosprawnych
Mieszkańców Gminy, a także inne dotyczące kultury i sztuki,
ekologii, dziedzictwa przyrodniczego, ochrony zwierząt,
turystyki, wypoczynku dzieci i młodzieży, sportu i działalności
wspomagającej rozwój gospodarczy, w tym rozwój
przedsiębiorczości oraz wspólnot i społeczności lokalnych17.
Zlecenie realizacji działań w tych obszarach może mieć różne
formy w tym powierzenia wykonywania zadań publicznych wraz
z udzieleniem dotacji na finansowanie działań powierzonych,
a także wspierania realizacji zadań publicznych, wraz
z udzieleniem dotacji na dofinansowanie realizacji działań.
Niezaprzeczalne jest, iż współpraca opiera się na
finansowaniu lub współfinansowaniu działań statutowych tych
organizacji jednak istotne jest osiągnięcie oczekiwanego celu.
Mimo ograniczonego zakresu współpracy wzajemnej od 10 lat
wzrasta ilość jednostek będących organizacjami pożytku
publicznego, a jednostki samorządu terytorialnego coraz chętniej
prowadzą z nimi dialog.
Oddzielną płaszczyznę porozumienia można zauważyć
pomiędzy samymi jednostkami administracji samorządowej
w postaci związków międzygminnych. Związki takie służą
zaspokojeniu konkretnych potrzeb, wspólnych dla sąsiadujących
ze sobą gmin np. budowa instalacji do zagospodarowania
odpadów komunalnych czy budowa zalewu. Taki rodzaj
porozumienia trudno nazwać dialogiem, jednak jest to
porozumienie służące wspólnemu celowi i wymagające dobrej
woli i nakładów finansowych wielu stron, a dobra wola
i współfinansowanie nie jest standardem w JST, tym samym
warte jest zaznaczenia.

17 http://strategia2020.lublin.eu/?page_id=172
147
Warty jest także zauważenia udział gmin w Lokalnych
Grupach Działania, gdzie w sposób zinstytucjonalizowany,
jednak nie związany ze strukturą administracyjną, współpracują
przedstawiciele sektora publicznego, społecznego
i gospodarczego. Cel współdziałania pokrywa się z kilkoma
celami administracji samorządowej czyli rozwojem
gospodarczym, społeczno-kulturalnym i przyrodniczym obszaru
partnerstwa w który wpisuje się obszar gminy będącej członkiem
LGD. Są to struktury otwarte, funkcjonujące najczęściej jako
stowarzyszenia lecz także jako związki i fundacje18. Wszelkie cele
i wzajemne relacje sankcjonuje statut, a planowe działania określa
lokalna strategia rozwoju. Lokalne Grupy Działania pośredniczą
w przyznawaniu dotacji na rozwój gospodarczy, seminaria
i szkolenia. Często mieszkańcy nawet nie wiedzą że biorą udział
w imprezach gminnych czy dożynkowych współfinansowanych
ze środków LGD. Ze względu na możliwość dofinansowania
działań własnych gminy współczłonkostwo w lokalnych grupach
działania nie opiera się co prawda na bezinteresownym dialogu,
jednak współpraca jest widoczna i korzysta na niej lokalna
społeczność.
Administracja samorządowa jest mocno zakorzeniona w idei
hierarchiczności, co jest łatwe do zaobserwowania nawet dla
osoby nie zaznajomionej z niuansami prawnymi jej struktury.
Warto podjąć rozważania czy taka struktura i jej niezmienność to
dobry czy zły syndrom naszego ustroju. Mimo wielu słów krytyki
pod adresem naszych urzędów, które słyszę podczas rozmów ze
studentami i współpracownikami, uważam ze hierarchiczność
prawna i personalna administracji samorządowej jest zjawiskiem
pozytywnym. Wieloletni urzędnicy dają stabilność urzędom

18 K. Zajda, Nowe formy kapitału społecznego wsi, Wydawnictwo
Uniwersytetu Łódzkiego Łódź 2011, str. 157.
148
i ciągłości prowadzonych przez nie działań. Struktury
kierownicze, mimo upolitycznienia, nie powodują zmian
personalnych pracowników kluczowych których merytoryczna
wiedza jest gwarancją prawidłowości stosowania prawa.
Widoczne są także w ostatnich latach zmiany zarządzania,
a dzięki dofinansowaniu ze środków unijnych poprawia się
wizerunek miast i wsi poprzez ich rewitalizację, budowę
i modernizację ośrodków kultury i sportu. Kadry są coraz
młodsze, wykształcone w zmieniającej się kulturze społecznej,
a tym samym bardziej nastawione na współpracę i dialog.

149
Anna Lech – Wyobrażenie o wyjątkowości gatunku ludzkiego
a niszczenie środowiska

Człowiek od chwili pojawienia się na ziemi wywiera coraz
większy wpływ na środowisko, w którym żyje. Jego działania
zmieniają się wraz z rozwojem, zarówno umysłowym, jak
i w późniejszym czasie wszechobecnym postępem
technologicznym. Każde nawet najmniejsze poczynania mają swoje
odzwierciedlenie w środowisku. Ludzkość nie zdając sobie z tego
sprawy prowadzi do nieodwracalnych negatywnych skutków.
Początki rozwoju człowieka ukazują, jak ważnym tematem
jest ochrona środowiska, ponieważ to właśnie od niego od zawsze
jest uzależniony. Bez jego występowania nie istniałby również sam
człowiek. Różnorodność środowiskowa pomogła mu w doborze
najdogodniejszego miejsca osiedlania. Wpływała na wszystkie
działania, których się podejmował. Dzięki niemu mógł rozwijać się
żyjąc w zgodzie z naturą, lecz kolejne zmiany, których dokonywał
zaprzeczały tej wizji. Rozwój doprowadził jedynie do złudnego
przeświadczenia, że to ludzkość jest najważniejsza, a środowisko
jest tylko miejscem, w którym żyjemy. Osiedlanie się w końcu
doprowadzało do wybuchania wojen, które w początkowej
ewolucji człowieka nie miały dużego wpływu na środowisko ze
względu na stosowaną broń, lecz później przerażająco
dewastowały miejsca bitew. Miejsca te stawały się opustoszałe,
zdegradowane przez tą działalność ludzkości. Wiele gatunków
roślin czy zwierząt nie miało szans na przetrwanie w takich
warunkach, a odwrócenie tych zmian w ekosystemie trwało wiele
lat, a nawet stawało się niemożliwe. Wymieranie gatunków jest
związane również z późniejszym rozrostem osad, które stały się
następnie miastami. Człowiek zaczął wpływać na wszystko wokół
siebie, gospodarował miejsce swojego życia, polował ze względu

150
na to, że dzięki zwierzętom mógł żyć, lecz przy okazji niszczył
siedliska, co właśnie przyczyniało się do ich wymierania. Potrzeby
ludzkości z czasem stały się niewyobrażalnie duże. Dzisiejszy
wpływ człowieka prowadzi do całkowitego zniszczenia
środowiska przyrodniczego.
W związku z odmiennymi od siebie poglądami na temat
relacji pomiędzy człowiekiem a środowiskiem powstały trzy
koncepcje mówiące o tym pojęciu. Człowiek chciał poznać
zależności, które wpływają na jego rozwój. Pierwsza koncepcja
determinizmu geograficznego1 mówi o tym, że człowiek jest
w pełni zależny od środowiska, w którym żyje. To ono decyduje
o jego rozwoju, dzięki niemu może on poznać kulturę czy tez
rozwijać się gospodarczo i społecznie. Kolejną powstałą koncepcją
jest nihilizm geograficzny, który jest skrajnym, przeciwnym
pojęciem do determinizmu. Całkowicie odrzuca zależność
człowieka z naturą, środowiskiem bądź przyjmuje małą zależność
występującą między nimi. Zdaniem nihilistów warunki życia
człowieka zależą od innych ważniejszych spraw takich jak brak
konfliktów na tle politycznym. Człowiek powinien stawiać na swój
rozwój wewnętrzny, naukowy i techniczny. Środowisko jest
całkowicie odrębną sprawą, która w żaden sposób nie ma wpływu
na te rodzaje aktywności człowieka. Ostatnie pojęcie posybilizmu
geograficznego jest za to koncepcją pośrednią pomiędzy tymi
dwiema koncepcjami determinizmu i nihilizmu geograficznego.
Mówi o tym, że środowisko przenika się, równoważy ze
wszystkimi działaniami człowieka. Widząc co dzieje się z przyrodą
pod wpływem działań ludzkości oraz to co jest barierą na przykład
w zamieszkaniu na danym terenie, obszarze (bariera wodna,

1https://www.bryk.pl/wypracowania/geografia/geografia_fizyczna/7
773-nihilizm_determinizm_i_posybilizm_geograficzny.html
151
świetlna, klimatyczna, grawitacyjna, roślinna) najbardziej słuszną
koncepcją jest koncepcja posybilizmu.
Współcześnie człowiek mimo tego dąży do pełnej
niezależności z przyrodą, a nawet z nią walczy. Jednym z takich
działań jest deforestacja2, czyli wylesianie. Zjawisko to polega na
pomniejszeniu udziału miejsc zalesionych w całej powierzchni
danego terenu. Przyczyną takiego zachowania jest głównie
zwiększające się zapotrzebowanie na drewno, ale też chęć
zagospodarowania miejsca w inny sposób na przykład pod chów
bydła, czy też uprawę zbóż, dzięki którym wyżywienie ludzi staje
się łatwiejsze. Innymi przyczynami jest rozbudowa sieci drogowej,
budowa budynków mieszkalnych czy przemysłowych oraz
eksploatacja surowców. Skutkiem tego działania jest szybszy
proces niszczenia gleb, rujnowanie miejsc życia zwierząt, roślin, co
prowadzi do zmniejszenia ich populacji, a nawet do ich
wymierania – utrata bioróżnorodności. Wszystko to powoduje
zmniejszenie ilości łańcuchów pokarmowych. Wylesianie
wywołuje częste osunięcia ziemi czy też lawiny błotne, zmienne
zjawiska pogodowe, jak również obniżenia poziomu wód
gruntowych, co niesie za sobą wysuszenie tych terenów i ich
pustynnienie. Szczególnie ważnym skutkiem jest zmniejszenie się
zawartości tlenu w atmosferze, a w zamian wzrost dwutlenku
węgla. A przecież to dzięki lasom i tlenowi, który w procesie
fotosyntezy produkują oddychamy. Mimo tych skutków, których
za sobą niesie to zjawisko coraz częściej dochodzi do nielegalnej
deforestacji.

2 https://pl.wikipedia.org/wiki/Wylesianie
152
Kolejnym problemem związanym z dużymi potrzebami
ludzi jest coraz większy deficyt wody3. Wzrost na jej
zapotrzebowanie jest uwarunkowany ciągłym wzrostem populacji
ludzi, jak też ich poziomu życia. Nawet zmiany w produkcji
żywności, jej rodzaju mają wpływ na zmniejszenie ilości wody,
gdyż woda zdatna do picia jest zużywana na inne potrzeby w tym
wypadku produkcyjne. Woda stosowana jest też do celów
związanych z rozwijaniem się przemysłu czy sieci kanalizacyjnych.
Kolejną przyczyną są susze i powodzie związane z postępującym
efektem cieplarnianym, których skutkiem jest zatrucie
i zanieczyszczenia rzek. Problem ten ma katastrofalne skutki,
ponieważ brak czystej wody zdatnej do picia skutkuje wzrostem
liczby zgonów z powodu spożycia zatrutej, skażonej wody.
Spożycie jej prowadzi do takich poważnych chorób, jak na
przykład cholera, dżuma, dur brzuszny czy polio. Niestety to
człowiek zanieczyszczeniami, które sam wytwarza wpływa na
ilość wody zdatnej do spożycia i do wykorzystania jej w innych
celach gospodarczych. Zakłócił też swoimi poczynaniami
naturalny cykl hydrologiczny występujący w przyrodzie.
Zanieczyszczenia wód są konsekwencją zbyt dużej zawartości
chemikaliów, licznych bakterii, pierwotniaków czy innych
drobnoustrojów. Substancje te trafiają do zbiorników wodnych
razem ze ściekami, które zawierają w sobie ich maksymalną ilość.
Źródłami zanieczyszczeń wody jest też transport, częste katastrofy
tankowców, które na swoim pokładzie przewożą ogromne ilości
ropy naftowej, chemikaliów. Równie duży wpływ mają pestycydy
i nawozy sztuczne, które stosowane są przez człowieka w
rolnictwie. One wraz z deszczem transportowane są do wód, co

3http://sos.wwf.pl/problemy?id=9,
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zanieczyszczenia_wody,
http://www.blog.softwater.com.pl/deficyt-wody-na-swiecie/
153
prowadzi to do eutrofizacji zbiorników. Większość tych
antropogenicznych zanieczyszczeń działa toksycznie na organizmy
wodne, dlatego istotną sprawą jest budowa oczyszczalni ścieków,
które oczyszczają wody z zanieczyszczeń.
Następną kwestią jest codzienne zanieczyszczanie
powietrza4 przez całą ludność, które jest naczelną przyczyną
wszystkich występujących zagrożeń dla środowiska.
Zanieczyszczenia te są najbardziej niebezpieczne. Wpływają na
całe środowisko, samego człowieka, zwierzęta i rośliny. Głównymi
źródłami tych zanieczyszczeń jest przede wszystkim różnego
rodzaju przemysł, wzrost liczby ludności, motoryzacja związana ze
szkodliwymi spalinami oraz naturalne procesy zachodzące
w przyrodzie. Zanieczyszczeniom tym ciężko jest zapobiegać,
ponieważ związane są z ciągłym rozwojem człowieka, cywilizacją,
lecz ma ona bardzo poważne skutki takie jak kwaśny deszcz,
smog, dziura ozonowa, jak też efekt cieplarniany.
Ważnym aspektem jest już widoczna zmiana klimatu –
efekt cieplarniany5, który jest źródłem podwyższenia średniej
globalnej temperatury. Zjawisko to jest powodowane nadmierną
emisją gazów cieplarnianych. Wydaje się być zjawiskiem
dogodnym dla człowieka, lecz wcale takim nie jest. Niesie za sobą
poważne skutki, zarówno dla ludzi, jak i dla zwierząt, całej
przyrody. Globalne ocieplenie powoduje wzrost poziomu mórz i
oceanów, co skutkuje zalewaniem terenów przybrzeżnych oraz
występowaniem niebezpiecznych, radykalnych zjawisk
atmosferycznych. Skutkami są również zmniejszona ilość wody
pitnej, spadek plonów, a co za tym idzie również głód, większa
ilość zgonów na skutek zbyt wysokiej temperatury i ciągłe migracje
na skutek czego konflikty na tle religijnym, terytorialnym czy

4 https://pl.wikipedia.org/wiki/Zanieczyszczenie_powietrza
5 http://sos.wwf.pl/problemy?id=11
154
narodowościowym. Na to potężne zjawisko ma wpływ każdy
z nas. Żyjąc energooszczędnie człowiek może zapobiegać temu
postępującemu zjawisku. Prowadzone są liczne akcje zachęcające
do takiego postępowania dążącego do ratowania naszej planety.
Skutkiem szkodliwych procesów związanych
z przemysłem, jak też ekstremalnych zjawisk atmosferycznych są
kwaśne deszcze6. Są to opady zawierające kwasy wytworzone
w reakcji wody z pochłoniętymi z powietrza szkodliwymi gazami.
Pierwszy raz tak zdefiniowane pojęcie pojawiło się w książce
Roberta Angusa Smitha pod tytułem „Air and Rain: The
Beginnings of Chemical Climathology” w 1872 roku.
Następstwami kwaśnego deszczu jest przede wszystkim
zniszczenie drzew i zakwaszenie gleby, co prowadzi do niszczenia
środowiska przyrodniczego, jak też ma wpływ na życie zwierząt,
które żywią się roślinami. Skutkiem jest też zakwaszenie wód
przez co dochodzi do nadmiernego zarastania zbiorników
wodnych glonami – eutrofizacja, co prowadzi do wymierania
różnych gatunków ryb.
Powszechnie znanym problemem jest powstawanie dziury
ozonowej7. Jej powstanie uwarunkowane jest emisją freonów, która
niszczy warstwę ozonową. Freony związane są z działalnością
naukową, odkrywczą człowieka. Człowiek zaczął stosować je
w kosmetykach, medycynie i w różnego rodzaju urządzeniach
klimatyzacyjnych. Do powstania dziury ozonowej dochodzi
wtedy, gdy warstwa staje się zbyt cienka. Kiedy do tego dojdzie
zagrożone będzie życie ludzkości, jak też wszystkich zwierząt
i całego środowiska roślinnego. Na porządku dziennym będą
liczne śmiertelne choroby nowotworowe, pasożytnicze ze względu
na osłabienie odporności, jak też oparzenia skóry związane

6 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwa%C5%9Bny_deszcz
7 https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziura_ozonowa
155
z promieniowaniem czy zaćma. Najmniej poważnym skutkiem
będzie szybsze starzenie się skóry. W roku 1982 w wyniku
obserwacji na Antarktydzie Zachodniej doktor Joe Farman
zauważył, że część warstwy ozonowej nad biegunem zanikła, lecz
pierwszy raz dziurę ozonową zauważono nad Antarktydą trzy lata
później. W ramach przeciwdziałania doszło do uchwalenia
Konwencji Wiedeńskiej w sprawie ochrony warstwy ozonowej,
a następnie w Montrealu doszło do podpisania
międzynarodowego porozumienia – Protokołu Montrealskiego8
w sprawie substancji zubożających warstwę ozonową.
Warto zauważyć także kwestię problemu z nadmierną
ilością odpadów9. Trafiają one na wysypiska śmieci, jak i do lasów.
Największym wysypiskiem jest Wielki Oceaniczny Płat Śmieci
znajdujący się na Oceanie Spokojnym. Wiele gatunków morskich
zwierząt ginie przez nasze bezmyślne postępowanie. Odpady takie
jak stare telewizory, czy inne sprzęty domowe często trafiają do
lasów, gdzie rozkładając się uwalniają szkodliwe substancje. Liczbę
śmieci można zmniejszyć dzięki recyklingowi, który jest coraz
bardziej znanym zjawiskiem oraz korzystaniem z toreb
wielokrotnego użytku.
Człowiek swoim postępowaniem wpływa nie tylko na
środowisko w znaczeniu geograficznym, ale również w znaczeniu
społecznym. To człowiek buduje je i odpowiada za narastające
w nim problemy, lecz mimo to są one powszechne. Wojny,
przemoc, ubóstwo, bezrobocie, bezdomność, prostytucja,
alkoholizm, narkomania czy przemoc są tematami dnia
codziennego. One również wpływają na środowisko geograficzne.
Człowiek w pogoni za karierą zatracił obowiązujące go zasady.
Ludzie nie pomagają sobie, lecz często działają na niekorzyść

8 https://pl.wikipedia.org/wiki/Protok%C3%B3%C5%82_Montrealski
9 http://sos.wwf.pl/problemy?id=12
156
drugiej strony. Przez problemy, które go otaczają jest zmuszony do
pewnych nieakceptowanych, okrutnych działań. Wraz z rozwojem
doszło do powstania różnych środowisk życia i tylko człowiek
decyduje o tym w jakim chce pozostać. On sam jest jego twórcą.
Temat, jakim jest niszczenie przez człowieka środowiska
jest bardzo szerokim pojęciem. Ciężko jest zrozumieć, jak ważny
jest ten temat, zarówno w aspekcie geograficznym, jak też
społecznym. Człowiek od początku swojego istnienia dąży do
swojego rozwoju nie zważając na przeszkody i na skutki, jakie
powoduje jego postępowanie. Nie zauważa tego, że sam powoduje
okrutne wizje przyszłości, w której sam jest zagrożonym
gatunkiem. Bez pożywienia, wody czy z narastającą liczbą chorób
śmiertelnych cały świat będzie zagrożony. Problemy społeczne
również mają wpływ na postępowanie człowieka. Zamiast skupić
się na tym co ważne zatraca się na przykład w alkoholizmie czy też
innych używkach. Ludzkość powinna starać się odbudować
środowisko, w którym żyje.

157
Katarzyna Maik – Potrzeba dialogu w edukacji szkolnej

Dialog1 jest takim sposobem komunikowania się z inną
osobą, który przede wszystkim służy zadawaniu pytań i szukaniu
na nie odpowiedzi oraz na wzajemnej wymianie zdań i słuchaniu
siebie nawzajem. Jest taką formą komunikowania się między
sobą, której należy używać w życiu codziennym ale także
w szkole. Jest to bez wątpienia zadanie bardzo odpowiedzialne
zwłaszcza jeżeli chodzi o szkołę i powinno być realizowane na
wszystkich szczeblach edukacji począwszy od przedszkola
a kończąc na studiach.
Zdolność prowadzenia dialogu nie należy do łatwych
umiejętności. Jestem skłonna stwierdzić, iż rzeczywistość w jakiej
się znajdujemy i w jakiej przyszło nam żyć, coraz bardziej
przypomina rzeczywistość monologu a nie rzeczywistość dialogu.
Szkolnictwo kiedyś różniło się od tego które mamy obecnie
bowiem oparte było na jednej ideologii: to za ucznia myślano
i oceniano, stawał się on przedmiotem a nie osobą wyjątkową,
mającą własne poglądy i zdanie. Nauczyciele mieli wykonywać
jedynie polecenia wydawane im od górnie przez władzę. Jednak
nie wszyscy się temu podporządkowywali. Byli też tacy którzy
umieli przeciwstawić się wydawanym zarządzeniom jakie na nich
nakładano. Umieli być sobą, a nie tylko „marionetką w rękach
władzy”.
Zarówno kiedyś jak i dzisiaj wielu nauczycieli nie mogło
i nie może pogodzić się ze stwierdzeniem „że nauczyciel nie
zawsze ma rację, a uczeń może wiedzieć więcej na dany temat niż
nauczyciel”. Rzeczywistość w jakiej żyjemy sprawia że coraz
częściej dochodzi do zamiany ról. Postęp technologiczny
a zarazem kulturowy jest dzisiaj ogromny, przez co to uczniowie

1 http://encyklopedia.pwn.pl/haslo/dialog;3892432.html
158
stają się nauczycielami. Odkrywają oni przed dorosłymi nowy
świat, którego do tej pory nie znali: świat internetu, mediów
społecznościowych, świat coraz to nowszych gadżetów
i technologii. Nauczyciel musi wykazać się dużą odwagą, aby
przyznać się że czegoś nie wie i nie umie. Musi pozwolić aby to
uczeń stał się jego nauczycielem, żeby być w stanie podążać za
nim a tak naprawdę za światem w którym żyjemy. Zdarza się
również iż uczniowie pogłębiając swoją wiedzę z danego
przedmiotu, zdobywają wiadomości i ciekawostki, których nie
zna sam nauczyciel. Jest to świetna okazja do rozmowy
z nauczycielem oraz do wymiany zdań i spostrzeżeń na
interesujący nas temat. Nauczyciel także ma prawo czegoś nie
wiedzieć i nie ma w tym nic dziwnego. W końcu uczymy się
przez całe życie.
Dialog edukacyjny powinien oparty być na wzajemnej
wymianie myśli i spostrzeżeń. Dzisiejsze nauczanie często opiera
się na powiadamianiu jednej osoby przez drugą, co niestety ma
niewiele wspólnego ze wzajemnym dialogiem. Dialog bez
względu na relacje w jakiej się znajdujemy, czy jest to relacja:
nauczyciel – rodzic, nauczyciel – uczeń czy też relacja uczeń –
uczeń (relacja rówieśnicza), powinien przekształcić się w relacje
człowiek – człowiek.
Każda z wyżej wymienionych relacji wiąże się z pewnymi
problemami, które utrudniają właściwą komunikację między
podmiotami. W całej edukacji szkolnej jednym z ważniejszych
czynników jest rozmowa. Ważne jest aby umieć się ze sobą
właściwie komunikować, rozmawiać już na samym początku
edukacji. Żyjemy w czasach w których często rządzą uprzedzenia
i stereotypy. Nie chcemy rozmawiać z drugą osobą gdyż jesteśmy
przekonani, że to my mamy rację i my wiemy najlepiej.

159
Zacznijmy od relacji nauczyciel – rodzic. Rodzice obecni są
w życiu szkolnym swoich dzieci już od samego początku:
zazwyczaj jest to przedszkole, aż po same studia. Właściwa
komunikacja między tymi dwoma podmiotami jest niezwykle
ważna, jednak nawiązanie jej jest czasami niezwykle trudne.
Z czego to wynika, że rodzice nie umieją znaleźć wspólnego
języka z nauczycielami swoich pociech?

Powodów może być wiele:
 obawa przed krytyką
 obawa przed obarczaniem winą za niepowodzenia szkolne
dzieci
 niekorzystny wizerunek szkoły i nauczycieli w mediach
(środkach masowego przekazu).
Zamiast ze sobą efektywnie współpracować, rodzice i nauczyciele
coraz częściej ze sobą konkurują. Rodzice niepokoją się o swoje
pociechy od samego początku, a obaw jest wiele2:
 jak dziecko wypadnie na tle całej klasy
 jaką będzie miało pozycję w klasie to znaczy czy będzie wśród
tych najlepszych uczniów czy może wśród tych słabszych
 jak szybko będzie przyswajał nowy materiał
 czy nie pogorszy się jego zachowanie.

Wiele z tych obaw towarzyszy rodzicom aż do końcowego
etapu edukacji. Wielu rodziców ma nieufny a często wręcz
niechętny stosunek do nauczycieli. Ciężko jest im zaakceptować
metody wychowawcze stosowane przez nich, gdyż zazwyczaj są
one odmienne z metodami które sami preferują. Jeżeli jesteśmy
bardzo surowi i wymagający, może nam się wydawać, że
nauczyciele są zbyt łagodni w stosunku do naszych dzieci

2 Ankieta przeprowadzona wśród rodziców.
160
i odwrotnie. Problem powstaje również wtedy gdy rodzice stają
się zazdrośni o sympatię oraz podziw jaką dziecko darzy
nauczyciela. I nie ma znaczenia czy są to dzieci w wieku
przedszkolnym zachwycone swoją wychowawczynią czy często
już dorośli uczniowie będący w szkole średniej bądź na studiach.
Rodzice czują się wówczas niedowartościowani przez swoje
dzieci. Wielu rodziców uważa że nauczyciele mają wysokie
wymagania wobec nich często nie licząc się z ich możliwościami
zarówno materialnymi jak i czasowymi. Rodzice mają mało czasu
dla dzieci gdyż pracują i uczą się, poświęcając swój czas innym
zadaniom często zapominając przy tym o dziecku, które także
potrzebuje ich uwagi i pomocy chociażby przy odrabianiu pracy
domowej.
Wielu nauczycieli ma mało przyjazny stosunek do
rodziców. Potrzebę kontaktowania się z nimi uważają za swój
obowiązek. Wymienić można wiele czynników które mają
negatywny wpływ na to jak rodzic postrzegany jest przez
nauczyciela:

– status społeczno-ekonomiczny
– pochodzenie etniczne
– poziom wykształcenia

Niestety prawdą jest, iż wielu rodziców mało angażuje się
w sprawy związane ze szkołą dziecka. Zaczynają interesować się
edukacją swojego dziecka dopiero wtedy gdy zaczyna mieć ono
różne problemy w szkole.
Obawy jakie towarzyszą rodzicom, są powodem który
niewątpliwie utrudnia szkole współprace z nimi. Mimo tego
wielu z nich coraz częściej wyraża chęć i potrzebę współpracy
z nauczycielami: chcą być informowani o postępach jakie ich

161
dziecko robi w nauce oraz aby dawać im ewentualne wskazówki
nad czym należy pracować. Chcą mieć też wpływ na to co dzieje
się w szkole, dlatego oczekują aby szkoła była otwarta na ich
sugestie i pomysły.
Pomimo tych wszystkich obaw i problemów
towarzyszących relacji nauczyciel – rodzic, moim zdaniem
najważniejsze jest aby obie strony zrozumiały, że w tym
wszystkim najważniejsze jest dziecko czyli uczeń. Jeżeli rodzice
nauczą się rozmawiać z nauczycielami a nauczyciele z rodzicami,
zadawać im pytania, słuchać aktywnie ich odpowiedzi, ich
sugestii to z całą pewnością odbije się to pozytywnie na ich
wzajemnej relacji. Ważne jest aby nauczyć się słuchać siebie
nawzajem i odnosić się do siebie z szacunkiem bez żadnych
uprzedzeń.
Drugą bardzo ważną relacją jest relacja uczeń – nauczyciel.
Także i ta relacja ciągnie za sobą pewne problemy, które
negatywnie wpływają na ich wzajemną komunikację.
Szkoła jest miejscem szczególnym nie tylko dla rodziców
i nauczycieli ale przede wszystkim dla samych uczniów. To od
ucznia oczekuje się aby swoim zachowaniem i swoją postawą
prezentował pewien zakres zachowań który został przewidziany
dla danej grupy wiekowej. Inaczej będzie zachowywało się
dziecko w szkole podstawowej, inaczej w gimnazjum a jeszcze
inaczej w szkole średniej czy na studiach. Szkoła powinna być
miejscem nie tylko do nauki, ale również miejscem spotkań
z drugą osobą.
W relacjach uczeń – nauczyciel nie ma często czasu na
wchodzenie w głębsze relacje z drugą osobą, na poznanie jej oraz
zrozumienie jej racji. Najważniejsze powinno być aby obie strony
były otwarte na drugą osobę, na jej idee, aby były chętne poznania
poglądów drugiej osoby które często mogą być sprzeczne z jej

162
własnymi, aby były otwarte na poszukiwanie nowych
i wspólnych rozwiązań, aby były zaangażowane w dyskusje oraz
aby nawzajem dążyły do wzajemnego zrozumienia się.
Nauczyciel i uczeń który aktywnie uczestniczy w interakcji3
edukacyjnej czyli wzajemnie oddziałuje na siebie, tworzy
charakterystyczną a zarazem nietypową relacje interpersonalną.
Nauczyciel na każdym etapie edukacji powinien wspierać ucznia,
bardzo dużo z nim rozmawiać, zwłaszcza na początku, gdy uczeń
dopiero rozpoczyna swoją przygodę ze szkołą. Bardzo wiele
dzieci zaczyna naukę już w przedszkolu, kontynuując ją potem
w zerówce a następnie w klasach 1-3 szkoły podstawowej. Można
powiedzieć że są to najważniejsze lata dla ucznia, gdyż to właśnie
wtedy zdobywa on początkową wiedzę i umiejętności, które
w dalszych latach swojej edukacji będzie poszerzał.
Od najmłodszych lat nauczyciel powinien być dla ucznia
wsparciem. Prowadząc rozmowę z najmłodszym uczniem
najważniejsze jest aby nie tylko do niego mówić ale przede
wszystkim słuchać tego co on ma do powiedzenia. Nauczyciel
rozmawiając z takim uczniem musi wykazać się dużą
cierpliwością a także delikatnością, gdyż może on nie zawsze
właściwie zrozumieć słowa nauczyciela. Należy wówczas dużo
tłumaczyć, zadawać pytania które pomogą zrozumieć jego
potrzeby a często i obawy, słuchać tego co chce nam powiedzieć.
Nie należy takiego ucznia pouczać ani moralizować, ponieważ
może on to źle odebrać tym samym zniechęcając go nie tylko do
swojej osoby ale do całej szkoły i nauki. Nieco inna jest już
sytuacja z uczniami starszymi, którzy rozumieją więcej i mają
większą wiedzę na temat otaczającego ich świata. Wiedzą co im
wolno a czego nie, co powinno być dla nich najważniejsze oraz
mają wypracowane pewne wzorce zachowań. Niestety ta

3 https://pl.wikipedia.org/wiki/Interakcja
163
właściwa komunikacja uczniów z nauczycielami jest często
zakłócona przez nich samych zwłaszcza w okresie młodzieńczego
buntu to znaczy w okresie dojrzewania. Uczniowie nie chcą
wówczas z nikim rozmawiać, nie chcą aby udzielać im rad
i wskazówek. Są przekonani że to oni wszystko wiedzą najlepiej
i dadzą sobie radę sami. Najlepszymi wówczas rozmówcami stają
się ich rówieśnicy. Powinni być oni dla siebie partnerami. Jest to
bardzo ważna relacja – relacja rówieśnicza, ponieważ w owej
relacji potrzeba dialogu towarzyszy człowiekowi przez wszystkie
okresy jego rozwoju– począwszy od dzieciństwa, przez młodość,
kończąc na dorosłości.
Uczeń ma potrzebę współdziałania z kimś kto ma inny
punkt widzenia danego problemu. Zmusza ich to wówczas do
weryfikowania własnych poglądów i spostrzeżeń. Dzięki różnym
poglądom mają okazję wejścia ze sobą w głębsze relacje.
Odmienny punkt widzenia drugiej osoby daje możliwość
poznania jej sposobu myślenia i rozumienia. Mają możliwość do
rozmowy, do zadawania sobie nawzajem pytań, do wspólnego
szukania i udzielania na nie odpowiedzi a nie raz nawet do
wypracowania wspólnego kompromisu. Współdziałanie z drugą
osobą daje możliwość osiągnięcia wspólnego celu bez
uczestnictwa osób trzecich na przykład nauczycieli. Dzięki relacji
partnerskiej rówieśnicy zaczynają bardziej rozumieć i akceptować
to że druga osoba w sposób inny postrzega świat i otoczenie oraz
zaczynają być bardziej wrażliwi emocjonalnie.
Bardzo ważną rolę odgrywa również komunikacja
pomiędzy szkołą a podmiotem pod który podlega, bowiem
szkoły podstawowe oraz obecne jeszcze gimnazja podlegają pod
gminę, a organem prowadzącym jest rada gminy. Podobnie jest z
przedszkolami publicznymi, których organem prowadzącym jest
również rada gminy, natomiast organem który prowadzi szkoły

164
średnie jest zarząd powiatu. Zarówno gmina jak i powiat są
jednostkami samorządu terytorialnego. Organami które
nadzorują pracę dydaktyczno-wychowawczą są Kuratorium
Oświaty oraz Minister Edukacji4.
Gmina jak i powiat mają pewne kompetencje, dzięki
którym mogą nadzorować pracę szkół i przedszkoli. Mogą
sprawdzać czy osoby które są zatrudnione przez dyrektora na
stanowisko nauczyciela posiadają odpowiednie kompetencje to
znaczy czy posiadają uprawnienia pedagogiczne oraz czy mogą
uczyć danego przedmiotu. Poza kompetencjami, organ
prowadzący posiada określone obowiązki. Należą do nich:
– zapewnienie bezpieczeństwa i higienicznych warunków nauki
dla uczniów
– udzielanie świadczeń pomocy o charakterze materialnym
(w tym przypadku gmina otrzymuje dotację celową z budżetu
państwa)
– w przypadku szkół i przedszkoli publicznych zapewnienie
bezpłatnego nauczania i wychowania.
– wyposażenie szkół i placówek w sprzęt i pomoce dydaktyczne.
Organowi prowadzącemu nie wolno pobierać żadnych
należności od rodziców ponieważ rozporządzenie ministra
edukacji narodowej w sprawie podstawy programowej
wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego
w poszczególnych typach szkół5 zapewnia bezpłatną podstawę
programową wychowania przedszkolnego (nie krócej niż 5
godzin) i kształcenia ogólnego. Opłaty można pobierać za zajęcia
które wykraczają poza minimum, czyli poza podstawę

4 Ustawa z dnia 7 września 1991 o systemie oświaty (Dz. U. z 2016 r. poz.
1943 i 1954).
5 Rozporządzenie ministra edukacji narodowej z dnia 27 sierpnia 2012

w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz
kształcenia ogólnego w poszczególnych typach szkół.
165
programową oraz za wyżywienie. Środki przewidziane za zajęcia
prowadzone w ramach podstawy programowej w przypadku
przedszkoli i w ramach programów ramowych w przypadku
szkół publicznych powinny zostać przewidziane w budżecie
samorządu. Określa to ustawa o dochodach jednostek samorządu
terytorialnego oraz podział środków z budżetu państwa
przeznaczonych na cele oświatowe, który to podział odbywa się
corocznie. W przypadku gdy dochody własne samorządu są za
małe aby pokryć wydatki związane ze szkolnictwem, wówczas
pomocy takiej udziela państwo w formie subwencji6.
Ważna jest również współpraca organu prowadzącego z
dyrektorem placówki oświatowej w zakresie rozwoju szkoły i jej
funkcjonowania. Organ prowadzący znacznie wpływa na ofertę
szkoły jaką ona dysponuje. Przejawia się to głownie poprzez
ingerencje w kierunki kształcenia ale także decydowanie o liczbie
oddziałów jakie zostaną utworzone oraz o ich wielkości. Zdarza
się niestety bardzo często, że oddziały klasowe są zbyt liczne co
uniemożliwia efektywną pracę z uczniami. Organ prowadzący
ma też wpływ na liczbę etatów administracji i obsługi placówki
szkolnej. Dzięki współpracy pomiędzy szkołą a organem
prowadzącym szkoła ma szanse na szeroką promocję na przykład
poprzez:

– strony internetowe samorządów
– media
– targi edukacyjne (dotyczy zwłaszcza szkół średnich) .

Istotną rolę odgrywają spotkania dyrektora szkół i
przedszkoli z organem prowadzącym. Jest to szansa na wzajemną

6 Ustawa z dnia 13 listopada 2003 o dochodach jednostek samorządu
terytorialnego (Dz. U. z 2003r. nr 203 poz. 1966)
166
wymianę spostrzeżeń dotyczących pracy placówki edukacyjnej
oraz na zgłoszenie własnych pomysłów i ewentualnych
projektów. Ważne jest aby oba podmioty umiały znaleźć ze sobą
wspólny język. Najważniejsze jest wypracowanie wspólnego celu
który powinien integrować podmioty ze sobą a nie dzielić.
W końcu najważniejsze jest dobro uczniów którzy uczęszczają do
placówek oraz dobro osób tam zatrudnionych. Przedmiot spotkań
dyrektorów z organem prowadzącym powinien być różny
i obejmować wiele kwestii:

– finanse
– organizacje pracy placówki dydaktycznej
– zmiany jakie nastąpiły w prawie oświatowym
– informacje o wynikach pracy władz samorządu
– uroczystości z okazji świąt państwowych, religijnych
i edukacyjnych.

Dyrektorzy szkół i przedszkoli powinni także efektywnie
współpracować z kuratorium oświaty, bowiem do jego głównych
zadań należy nadzór pedagogiczny. W ramach tego nadzoru,
kuratorium wyróżnia dwa rodzaje działań: działalność
diagnostyczno – oceniającą i działalność wspomagającą. Bardzo
istotne jest aby dyrektorzy placówek oświatowych nauczyli się
współpracować z osobami reprezentującymi kuratorium oświaty.
Nie należy takich osób traktować jako wrogów czy kontrolerów
którzy tylko czekają na nasz błąd, ale jako osoby niosące pomoc
i wsparcie w realizacji założonych celów. Dyrektorzy powinni być
otwarci na taką współpracę. Powinni dzielić się z wizytatorami
problemami, kłopotami oraz niepowodzeniami szkolnymi
w których kuratorium może okazać się pomocne. Im lepsze będą

167
wzajemne kontakty zawodowe dyrektora z kuratorium tym
współpraca będzie efektywniejsza.
Opisane problemy są bardzo ważne, ponieważ
uniemożliwiają podmiotom właściwy dialog. Tak więc
odpowiedzmy sobie na pytanie: Czy dialog w edukacji szkolnej
jest potrzeby? Co zrobić aby nauczyć się właściwie ze sobą
komunikować? Nie ma znaczenia w jakiej relacji jesteśmy: czy jest
to relacja nauczyciel – uczeń, nauczyciel – rodzic, relacja
rówieśnicza czy też relacja pomiędzy szkołą a organem
prowadzącym czy organem nadzorującym, wzajemny
i równoważny dialog wymaga od człowieka współpracy
i partnerstwa. Należy być otwartym na drugiego człowieka,
dążyć do osiągnięcia wspólnych celów oraz rozumieć potrzeby
drugiej osoby – partnera w rozmowie.
Sztuka dialogu powinna być oparta na dociekliwości,
która ma prowadzić do poznania czegoś nowego co dotąd było
nieznane, na zadawaniu pytań a za razem na szukaniu na nie
wspólnych odpowiedzi, na krytycyzmie – czyli na rozsądnej
i pozbawionej emocji ocenie nie tylko ludzi ale także własnego
postępowania, na tolerancji – nie tylko w stosunku do drugiej
osoby ale też do jej poglądów i racji, na odwadze – trzeba umieć
wyrazić głośno własne zdanie, ale pamiętając przy tym by nie
urazić drugiej osoby, na otwartości na drugiego człowieka a także
na pokorze i wiarygodności. Jeżeli nauczymy się tych kilku zasad,
wzajemny dialog stanie się dla wszystkich przyjemnością,
a szkoły, rodzice, nauczyciele i uczniowie tylko na tym
skorzystają.

168
Katarzyna Marcinek – Podział pracy a hierarchia

Temat tej pracy na pierwszy rzut oka wydaje się prosty
i oczywisty. Podział pracy pomiędzy poszczególne osoby oraz
hierarchia, czyli kto komu podlega.
W praktyce nie jest to takie jednoznaczne i jak się głębiej
zastanowić, przy rozłożeniu na czynniki pierwsze, mamy do
czynienia z uporządkowanym systemem organizacji,
wyspecjalizowaniu się jednostek w określonej dziedzinie oraz
aprobatą wszystkich uczestniczących na taką a nie inną
hierarchię. Bo któż nie wolałby zarządzać, tylko wykonywać
i podlegać?
Przyjęło się, że z punktu widzenia pracownika,
pracodawca głównie wydaje polecenia i zarządza. Jednak w dużej
mierze to na zasadzie współpracy każde realizowane działanie
zmierza w stronę sukcesu. Przede wszystkim każda jednostka w
firmie, czy to pracownik czy przełożony ma własny zakres
obowiązków. Cała sztuka polega na tym, by każdy wykonywał
swoje obowiązki sumiennie i najlepiej jak potrafi. Jak to łatwo
powiedzieć prawda? Z obserwacji życia codziennego można
zauważyć zależność skuteczności od pewności siebie. Każdy
sukces, nawet ten najmniejszy, jeżeli osiągnęliśmy go w dużym
stopniu dzięki własnemu zaangażowaniu, mówiąc kolokwialnie
„bez chodzenia na łatwiznę”, ma wpływ na nasze poczucie
własnej wartości.
Nasze wzmocnione odczucie nastawia nas pozytywnie
i z większą pewnością wykonujemy to w czym się sprawdziliśmy.
Działa to również w stronę odwrotną, chociaż z różnym
skutkiem. Niektóre osoby zniechęcają się do dalszego działania,
gdy nie widzą skuteczności własnej pracy. Przez to się
demotywują, negują swoje umiejętności, kompetencje. Jeszcze

169
inni wychodzą temu naprzeciw tak jakby chciały powiedzieć „co
ja nie dam rady?” i działają. Zapewne bierze się to z wysokiego
poczucia własnej wartości wpajanej przez lata.
W przedsiębiorstwach obowiązują regulaminy, przepisy
wewnętrzne, zakres obowiązków. Właściwie są to wytyczne do
stanowiska pracy. Jaką znaleźć receptę na to by osoba
zatrudniająca miała pewność, że dane stanowisko zajmuje osoba
idealna do wykonywania swojej pracy? Specjaliści od rekrutacji
nieraz się nad tym „głowili”.
Na rynku pracy jest mnóstwo ofert, gdzie zamieszczone
informacje o tym jaki ma być ten pracownik są szeroko pojęte.
Cechy typu sumienność, dokładność jest oczekiwana na każdym
stanowisku. Któż by nie chciał takiego pracownika? Nazwy tych
atrybutów charakteru są uniwersalne i będą pasować do każdego
CV. Tylko pytanie brzmi: ile osób rzeczywiście okaże te cechy
charakteru na miejscu pracy?
Wszystko zaczyna się od rekrutacji. Każdy początek
sukcesu rozpoczyna się od życiorysu zawodowego. Na jego
podstawie rekruter lub pracodawca już wyrabia sobie
o pracowniku zdanie. Najważniejsze żeby informacje zawarte w
dokumentach aplikacyjnych były zgodnie z rzeczywistością, nie
przekoloryzowane. Również dotyczy to kompetencji „miękkich”.
Na podstawie informacji zamieszczonych w życiorysie lub
liście motywacyjnym, przyszły pracodawca określa w jakim
stopniu nadajemy się na stanowisko na które prowadzona jest
rekrutacja. Ludzie latami zdobywają wykształcenie, uczęszczają
na zajęcia dodatkowe, inwestują pieniądze w różne szkolenia
i kursy, by być specjalistą w swojej dziedzinie pod względem
teoretycznym, bo jak wiadomo praktykę zdobywamy dopiero
w trakcie pracy.

170
Po latach nauki bądź w trakcie studiów zyskują pierwsze
doświadczenia zawodowe, zdobywają staż lub są zatrudniane
w przeważającej części na umowy cywilnoprawne. Każdy z nas
chciałby, używając kolokwializmu, „robić to co lubi i jeszcze brać
za to pieniądze”. W większości to nasze kompetencje
i kwalifikacje mają wpływ na pewność siebie w środowisku
pracy, lecz nie tylko. Nasze pozytywne nastawienie do tego czym
się zajmujemy, świadomość profesjonalizmu oraz umiejętność
pracy w zespole wpływa na efekty naszej pracy. Dobry pracownik
to zadowolony pracownik.
Gdy budujemy także przyjazną atmosferę wokół siebie,
sprawiamy że nasze relacje pomiędzy współpracownikami
i pomiędzy przełożonym są właściwe i dalekie od rywalizacji.
Oczywiście przesadna uprzejmość nie jest pozytywnie odbierana.
Raczej skutek jest taki że zaczynamy wątpić w szczerość takiej
uprzejmości. Nie zawsze mamy takie same poglądy, nie zawsze
w taki sam sposób przedstawia nam się wizja projektu, który
mamy razem wykonać. Umiejętność połączenia uprzejmości
i konstruktywna krytyka zdziałają wiele więcej niż konformizm.
Postawa konformistyczna budzi brak zaufania, gdyż
powoduje że osoba zachowująca się w taki sposób nie będzie
odbierana poważnie ze względu na to, że nie sygnalizuje swoich
prawdziwych myśli i przekonań, a tylko „wtapia się” w tło.
Umiejętność pracy w grupie jest bardzo ceniona z uwagi na to że
zespół, który współpracuje ze sobą wierząc wzajemnie we własne
umiejętności, mając do siebie zaufanie i analizując własne
działania skutecznie zmierza do celu i widać efekty ich wspólnej,
zespołowej pracy.
Każdy pracownik powinien czuć że ma wpływ na projekt,
że jego zdanie jest ważne, wskazówki które podał do informacji
grupy zostały przyjęte z aprobatą reszty załogi.

171
Odpowiedzialność za wykonywany proces powinna być
ponoszona wspólnie, w końcu zespół działa razem i odpowiada
za wspólne działania.
Wracając do tematu podziału pracy, każda osoba powinna
mieć wyznaczone zadania i realizować zamierzone cele.
W zespole każda indywidualność ma wpływ na całokształt
projektu. Zadania do wykonania winny być dostosowane do
możliwości i doświadczenia jednostki. W podziale pracy istotną
kwestią jest wybranie osoby decyzyjnej, „lidera”, który będzie
koordynował postęp i działania zgodne z zamierzonym celem.
Odpowiedzialny lider skupi w sobie cechy „opiekuna”
projektu i pracownika, powinien posiadać umiejętności
negocjacyjne jak i potrafiłby krytykować w sposób
konstruktywny. W zespole inne jednostki mogą mu hierarchicznie
podlegać. Mogą się zgadzać lub nie na proponowane przez niego
rozwiązania. Rozsądny lider wysłucha, zanalizuje i przede
wszystkim wprowadzi elementy dyskusji, gdzie każdy
z uczestniczących będzie mógł wyrazić własną opinię na forum.
Idealny zespół to grupa osób, których łączy wspólny cel
i skrupulatnie dążą do jego realizacji. Osoby, które się wzajemnie
uzupełniają w zdobytych umiejętnościach, co z kolei wpływa na
zróżnicowany efekt wspólnej pracy. Wiadomo iż poglądy
przedstawiane przez nich indywidualnie nie były sprzeczne ale
się pokrywały. Przedstawiona wizja poglądów osób, które
wzajemnie szanują swoje obiekcje.
Jak praca zespołowa wpływa na relacje międzyludzkie
i jak się to ma do pełnionej razem pracy? Najważniejsze żeby czas
poświęcony na pracę rzeczywiście był właściwie spożytkowany,
a nie tracony na rozmowy, które krążą po błahych tematach, które
nie mają wpływu na wynik pracy lub projektu. Dobry plan
sporządzony wcześniej i przygotowany prawidłowo jest

172
podstawą do realizacji założonych celów. Każde zadanie powinno
być odpowiednio przemyślane i dopasowane do umiejętności
osoby, która będzie je realizować. Komunikacja pomiędzy
współpracownikami również ma wpływa na efekt ich
współpracy. Wspólne projekty wymagają zaangażowania
i dyskusji pod względem merytorycznym, tak by wszyscy
uczestnicy mieli poczucie wpływu na efekt wspólnych działań.
Hierarchia pracy związana jest z umiejętnością
dopasowania się do oczekiwań swojego przełożonego jak
i pełnienia obowiązków służbowych, zgodnie z własnym
przekonaniem. Podział pracy pomiędzy pracowników a kwestia
podporządkowania jednostek podległych przełożonemu są ze
sobą powiązane. Jednostce utrudniłoby pracę, gdyby była
odpowiedzialna za wszystko, łatwiej wtedy o błąd. Tym bardziej
że nie jesteśmy fizycznie zdolni do tego, by upilnować wszystko
naraz. Bardzo istotną rolę pełni obieg informacji, dzięki czemu
każde realizowane działanie nie jest narażone na „zastój”
i terminy są przestrzegane.
Podział pracy daje nam możliwość przeniesienia różnych
funkcji na poszczególne osoby. Jeżeli człowiek jest
odpowiedzialny za węższy, ściśle sprecyzowany zakres
obowiązków, ma tę świadomość i będzie się starał dopilnować
wszystkiego na ostatni guzik. Tak jak nie ma możliwości bycia
specjalistą we wszystkich dziedzinach, tak i ogrom obowiązków
może nas „przytłoczyć”. Skutecznym rozwiązaniem jest
umiejętne rozdzielenie ważnych zadań pomiędzy wszystkich
współpracowników. Zasada podziału pracy polega na
przemyślanym rozdzieleniu pracy całościowej na poszczególne
czynności, uwzględniając przy tym przekazanie ich do realizacji
odpowiedniej osobie ze ściśle określonymi kompetencjami.
Hierarchiczne podporządkowanie dotyczy podlegania jednostek

173
pod kierownictwo szczebla wyższego. W dobrze zorganizowanej
instytucji, gdzie została ustalona wzajemna zależność służbowa
wszystkich pracowników, każda jednostka na danym stanowisku
ma określone miejsce w strukturze organizacyjnej i podlega
bezpośrednio kierownikowi, od którego otrzymuje dyspozycję do
wykonania zadań oraz regularnie przekazuje informacje
dotyczące stopnia realizacji zleconych poleceń.
Reasumując, podział pracy a hierarchia są ze sobą
powiązane w dużym stopniu. Skupiając się na własnych
obowiązkach i pełniąc je skrupulatnie i dokładnie bierzemy
odpowiedzialność za ściśle określony zakres swojej pracy.
W zespole praca grupowa jest realizowana wspólnymi siłami
i oceniana z różnych perspektyw przez specjalistów w innych
dziedzinach. Dzięki czemu w efekcie jest tak zróżnicowana
i wielowymiarowa. Nadzór i kontrola są metodami
wpływającymi pozytywnie na przebieg oraz efekt końcowy z
uwagi na możliwości skorygowania błędów zaistniałych podczas
procesu projektu i finalizacji.
Najistotniejsza w pracy zespołowej i hierarchii jest
umiejętność czerpania pożytków w postaci wyciągania wniosków
i cyzelowanie własnych działań dla jak najlepszego efektu
projektów. Jak mawiał Ghandi „Praca i duma z tego co się robi jest
źródłem szczęścia i powinna nim być”.

174
Magdalena Marzec – Unikanie płacenia podatków a brak
zaufania do obywateli

Zaczynając rozważania nad zaufaniem rządu do obywateli
oraz przez to wpływu na unikanie płacenia podatków wyjaśnimy
najpierw co to jest podatek. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. –
Ordynacja podatkowa w art. 6 wskazuje, że podatkiem jest
publicznoprawne, nieodpłatne, przymusowe oraz bezzwrotne
świadczenie pieniężne na rzecz Skarbu Państwa, województwa,
powiatu lub gminy, wynikające z ustawy podatkowej1. Podatki
posiadają cechy stałe, takie jak: nieodpłatność, bezzwrotność,
zasadniczość, przymusowość oraz cechy zmienne, które
charakteryzują konkretny podatek i pozwalają odróżnić go od
reszty. Ustawy podatkowe konkretyzują podatek podając
przedmiot, podmiot, podstawę opodatkowania, stawki i skale
podatkowe, terminy i warunki jego płatności oraz w niektórych
przypadkach ulgi podatkowe.
Zwrot „unikanie płacenia podatków” w pierwszym
wydźwięku nacechowany jest negatywnie, ponieważ wskazuje na
działania mające na celu niepłacenie podatków, których
uiszczanie jest obowiązkiem obywateli. W wyniku czego pojęcie
unikania płacenia podatków mylone jest z uchylaniem się od
płacenia podatków i szczególnie wśród podatników dochodzi do
nieporozumień.
Poprzez uchylanie się od opodatkowania należy rozumieć
postępowania niezgodne z prawem, które mają na celu
zmniejszenie obciążeń podatkowych lub całkowite ich
wyeliminowanie przez nieujawnienie organowi skarbowemu
przedmiotu bądź podstawy opodatkowania. Z punktu widzenia
ustawodawcy działania te są przestępstwem wiążącym się

1 Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa, s. 7.
175
z odpowiedzialnością karną lub karnoskarbową2. Do
przykładowych działań możemy zaliczyć prowadzenie
przedsiębiorstwa w tzw. szarej strefie, wystawianie faktur
niemających pokrycia w faktycznie przeprowadzonych
transakcjach lub otrzymywanie takich faktur. Kary przewidziane
w tym zakresie reguluje art. 54 ustawy kodeks karny skarbowy.
Osoba uchylająca się od opodatkowania podlega karze 720
stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności albo obu tym
karom łącznie. W przypadku gdy kwota ta jest małej wartości
sprawca podlega tylko grzywnie w wysokości jak poprzednio,
a gdy kwota nie przekracza progu ustawowego grzywnie za
wykroczenie skarbowe3.
Unikanie opodatkowania związane jest ściśle
z optymalizacją podatkową czy planowaniem podatkowym
i polega na minimalizacji wielkości płaconego podatku poprzez
podejmowanie działań z wykorzystaniem obowiązujących
przepisów prawnych4. Żadne przepisy w polskim prawie nie
mówią o kwestii unikania płacenia podatków lub optymalizacji
podatkowej. Legalnym działaniem w tej sprawie jest korzystanie
z szerokiej gamy zwolnień podatkowych, ulg podatkowych,
doradztwa, wybór jak najkorzystniejszej metody opodatkowania,
zawieranie korzystnych umów handlowych, a w skrajnych
przypadkach przeniesienie działalności do jednego z państw
zwanych „rajami podatkowymi”.
Najczęstszymi metodami unikania płacenia podatków są
zwolnienia i ulgi podatkowe zaproponowane przez
ustawodawcę. Mają one na celu dostosowanie wymiaru

2 J. Wyciślok, Optymalizacja podatkowa. Legalne zmniejszanie obciążeń
podatkowych, Warszawa 2013, s. 48.
3 Ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy, s. 35.
4 R.A. Nawrot, Międzynarodowa Optymalizacja Podatkowa, Warszawa 2014,

s. 25.
176
płaconych składek do indywidualnej sytuacji podatnika,
a w pewnym zakresie prowadzenie polityki społecznej państwa5.
Stanowią dowód zaufania państwa do obywateli, ponieważ dają
podatnikom legalne instrumenty pozwalające obniżyć płacone
przez nich podatki.
Zaufanie do obywateli powinno być ciągle zwiększane,
jednakże również podatnicy muszą być zobowiązani do wzrostu
zaufania do państwa i rządzących – zarówno na szczeblu
gminnym jak i rządowym. Według raportu Wartości i zaufanie
społeczne w Polsce w 2015 r. opublikowanego przez Główny Urząd
Statystyczny władzom lokalnym ufa w większym bądź
mniejszym stopniu 49,5% badanych osób, rządowi 27,3%, zaś
osoby zasiadające w sejmie i senacie budzą zaufanie tylko u 25,3%
ankietowanych. Należy również zwrócić uwagę, iż poziom
zaufania dla władz lokalnych jest wyższy we wsiach i małych
miastach niż w dużych. Kształtuje się to na poziomie: wsie – 59%,
miasta do 20 tyś mieszkańców – 50%, miasta od 20 do 100 tys. –
45%, miasta od 100 do 500 tys. – 43%, a w miastach powyżej 500
tys. mieszańców – 35% osób.
Taki rozkład odpowiedzi ankietowanych nie jest
przypadkowy, ponieważ władze lokalne są dobrze znane
miejscowej ludności, stąd większy wzajemny poziom zaufania.
Wpływ na większe zaufanie ma również większa świadomość
ludności dotycząca wydatkowania środków finansowych
znajdujących się w budżecie jednostek samorządów
terytorialnych. Większa przejrzystość budżetu, spotkania
z ludnością czy broszury informacyjne dotyczące przyszłych
inwestycji pozytywnie oddziałują na ludność i dają poczucie, że
środki publiczne nie są „przejadane” przez aparat samorządowy

5J. Ostaszewski, Teoretyczne podstawy reformy podatków w Polsce,
Warszawa 2004, s. 98.
177
tylko naprawdę poprawiają komfort życia w ich miejscowościach.
Gminy mają możliwość kształtowania wysokości podatku
mieszkaniowego oraz pomniejszania stawek podatku rolnego
i leśnego. Mogą też w szczególnych przypadkach, na wniosek
podatnika, umorzyć w całości lub w części zaległości podatkowe
i odsetki, odroczyć termin płatności podatku bądź rozłożyć na
raty zapłatę podatku oraz odroczyć lub rozłożyć na raty zaległości
podatkowe. W ciągu ostatnich lat nawet w małych miastach
powstają specjalne strefy ekonomiczne, w których nowi
przedsiębiorcy płacą preferencyjne stawki podatkowe. Wszystkie
te czynniki powodują wzrost zaufania ze strony obywateli,
a dzięki temu władze lokalne w większym stopniu są w stanie
zaufać swoim obywatelom i z większym prawdopodobieństwem
oszacować dochody w swoich budżetach.
Budowa zaufania na linii rząd – obywatele jest o wiele
trudniejsza niż w poprzednim przykładzie. Ze strony państwa
wynika to z budowy systemu podatkowego, planowanego
budżetu, liczby inwestycji oraz prowadzonej polityki społecznej.
Ze strony obywateli wpływ na zaufanie państwa ma ilość,
rozdrobnienie jak i różnorodność podmiotów podlegających
opodatkowaniu. Ustawodawcy chcąc prowadzić do wzrostu
obopólnego zaufania próbują wprowadzić racjonalny
i sprawiedliwy system podatkowy, który jest najbardziej
dostosowany do indywidualnych sytuacji obywateli.
W przypadku podatku dochodowego od osób fizycznych
możemy wyróżnić 3 różne metody opodatkowania. Pierwszą
z nich jest obliczanie należnego podatku z konkretnej działalności
za pomocą skali liniowej (proporcjonalnej) wynoszącej 19%
dochodu lub skali progresywnej przedstawionej w poniżej tabeli:

178
Tabela 1. Obliczanie podatku metodą skali progresywnej
Podstawa obliczenia
Podatek wynosi:
podatku w złotych
Do 85 528 18 % podstawy – 556,02 zł
14 839,02 zł + 32% nadwyżki kwoty ponad
Powyżej 85 528
85 528 zł
Źródło. R. Rosiński, Polski system podatkowy. Poszukiwanie
optymalnych rozwiązań, Warszawa 2010, s. 65.

Już w tym przypadku możemy dostrzec chęć budowania
równości społecznej poprzez dodanie wyższej stawki podatkowej
dla osób zarabiających powyżej 85 528 zł rocznie. Osoby
wybierające tą metodę mogą skorzystać z przysługujących im ulg,
do których możemy zaliczyć:
 Ulgę rehabilitacyjną przyznawaną osobom
niepełnosprawnym lub osobie, która utrzymywała
w danym roku osobę niepełnosprawną. Możemy w ten
sposób od dochodu odliczyć np. wydatki na samochód,
przewodnika dla osoby niewidomej czy psa asystującego.
Osobom niepełnosprawnym przysługuje również ulga na
zakup leków wynosząca sumę kosztów miesięcznych
zakupu leków na ponad kwotę 100 zł.
 Ulgę internetową, z której można korzystać jedynie przez
2 lata i wynoszącą maksymalnie 760 zł. Odlicza się w ten
sposób od dochodu koszty związane z użytkowaniem
sieci Internet.
 Ulgę z tytułu darowizn. Od dochodu można odliczyć
w 100% kwotę darowizny przekazanej na działalność
charytatywno-opiekuńczą kościelnych osób prawnych

179
oraz w 6% kwotę darowizny przekazanej łącznie na
krwiodawstwo, działalność pożytku publicznego i kult
religijny.
 Ulgę prorodzinną, która różni się od pozostałych tym, że
odlicza się ją od podatku naliczonego. Zależnie od ilości
dzieci, które mają pod opieką rodzice kwota rocznej ulgi
kształtuje się następująco: na jedno dziecko – 1 112,04 zł,
na drugie dziecko – 1 112,04 zł, na trzecie dziecko – 2
000,04 zł, na czwarte i kolejne – 2 700 zł.
W metodzie progresywnej istnieje również możliwość wspólnego
opodatkowania małżonków. Jest to forma preferencji rodzinnej,
ponieważ w przypadku, gdy jeden z małżonków nie uzyskuje
dochodów to ich wspólny dochód jest dzielony na pół. Od tego
liczony jest podatek, który po obliczeniu jest mnożony przez dwa.
W ten sposób następuje realne obniżenie płaconego podatku.
Podobnie do sytuacji, gdzie rozlicza się wspólnie dwóch
małżonków, tak rodzic lub opiekun prawny samotnie
wychowujący dziecko może ulec wspólnemu opodatkowaniu
wraz z dzieckiem.
Drugą metodą opodatkowania dochodów osób fizycznych
jest opodatkowanie w formie ryczałtu od przychodów
ewidencjonowanych. Z tej formy mogą skorzystać osoby fizyczne,
spółki cywilne osób fizycznych, spółki jawne i partnerskie,
których wspólnikami są wyłącznie osoby wykonujące wolny
zawód. Aby skorzystać z tej metody przychody z prowadzonej
działalności nie mogą przekroczyć 150 000 Euro rocznie,
a działalność nie może się znajdować na liście wyłączeń.
Wysokość ryczałtu jest liczona w następujący sposób: ((Przychód
– zapłacone składki na ubezpieczenie społeczne) * stawka
ryczałtu) – składka na ubezpieczenie zdrowotne. Wysokość
stawki ryczałtu zależy od rodzaju wykonywanej działalności i

180
może wynosić: 20%, 17%, 8,5%, 5,5%, 3,5%. Korzystając z tej
formy podatnik może odliczyć od przychodu: ulgę
rehabilitacyjną, ulgi z tytułu darowizny na zasadach jak
w przypadku skali progresywnej oraz stratę z lat ubiegłych.
Ostatnią metodą rozliczania jest Karta podatkowa
skierowana do osób prowadzących działalność o małych
rozmiarach. Podatek ustalany jest w stałej wielkości odgórnie
przez organy podatkowe. Wpływ na wysokość płaconego
podatku ma rodzaj wykonywanej działalności, wielkość miasta, w
którym jest wykonywana działalność oraz rozmiaru prowadzonej
działalności. Podatek płacony jest co miesiąc. W tej metodzie nie
występują poprzednie ulgi podatkowe, ale są obniżki. Stawka
podatkowa może zostać zmniejszona o:
 20% – jeżeli podatnik ma orzeczony stopień
o niepełnosprawności lub przekroczył 60 lat oraz
 10% – za każdą zatrudnioną niepełnosprawną osobę.
Dodatkowo na wniosek podatnika stawki podatkowe karty
podatkowej mogą zostać obniżone w drodze decyzji przez
naczelnika Urzędu Skarbowego.
Wymienione powyżej metody optymalizacji podatkowej
są tylko ważnymi przykładami. Istnieje jeszcze wiele zwolnień
czy bardziej złożonych ulg skierowanych głównie dla
przedsiębiorców. Większość z nich jest zawarta w przepisach
prawa polskiego i została tam umieszczona przez prawodawcę
w celu budowania zaufania obywateli. Pokazuje to, że unikanie
płacenia podatków nie nadszarpuje zaufania państwa do
podatników, a daje jedynie narzędzia, by robić to w sposób
zgodny z obowiązującym prawem. Rządzący chcąc jeszcze
bardziej pokazać, iż ufają swoim obywatelom pozwalają
przekazać im 1% swojego płaconego podatku organizacjom
pożytku publicznego, rozliczać się w formie elektronicznej,

181
oferując pomoc w wypełnianiu zeznań podatkowych czy
interpretując przepisy podatkowe na wniosek zainteresowanego6.
Należałoby jednak popracować nad zwiększeniem
zaufania obywateli do państwa poprzez uproszczenie przepisów
podatkowych, akcje informacyjne o sposobach gospodarowania
i wydatkowania środków budżetowych.
Za wzrostem zaufania rządu do obywateli może też
świadczyć zmniejszona ilość przeprowadzonych kontroli
skarbowych na przestrzeni ostatnich lat, co przedstawia poniższy
wykres:

Rysunek 1. Liczba zakończonych postępowań kontrolnych
ogółem w latach 2007-2015

Źródło. Opracowanie własne na podstawie Sprawozdań rocznych
kontroli skarbowych.

6http://www.mf.gov.pl/administracja-
podatkowa/dzialalnosc/interpretacje-podatkowe/interpretacje-
indywidualne
182
Bibliografia:
1. Główny Urząd Statystyczny, Wartości i zaufanie społeczne
w Polsce w 2015 r., Warszawa 2015.
2. Nawrot R. A., Międzynarodowa Optymalizacja Podatkowa,
Warszawa 2014.
3. Ostaszewski J., Teoretyczne podstawy reformy podatków
w Polsce, Warszawa 2004.
4. Rosiński R., Polski system podatkowy. Poszukiwanie
optymalnych rozwiązań, Warszawa 2010.
5. Ustawa z dnia 10 września 1999 r. – Kodeks karny skarbowy.
6. Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa.
7. Wyciślok J. , Optymalizacja podatkowa. Legalne zmniejszanie
obciążeń podatkowych, Warszawa 2013.
8. http://www.mf.gov.pl/administracja-
podatkowa/dzialalnosc/interpretacje-
podatkowe/interpretacje-indywidualne

183
Agata Mularczyk – Brak szacunku jako brak kultury

Tematem niniejszego referatu są dwa niezwykle istotne,
cenione pojęcia w życiu każdego człowieka. Mianowicie są to
szacunek i kultura. Wartości te wzajemnie się uzupełniają,
dopełniają, współgrają ze sobą. Szacunek i kultura, to jakby
jedność. Nie powiemy przecież o osobie, która nie szanuje czyichś
wartości, wyznań, że jest osobą kulturalną. Chociaż słownikowe
definicje tych pojęć są dosyć jasno sprecyzowane, każdy z nas
inaczej je odbiera, postrzega. To, co dla jednych jest niekulturalne,
dla innych jeszcze dopuszczalne. Zarówno szacunek i kultura
mogą mieć wiele odrębnych dziedzin, czy określeń. W prezentacji
tej przedstawione zostaną pokrótce różne ich aspekty.
Podążając za profesorem Doroszewskim należy
zdefiniować szacunek jako stosunek do osób lub rzeczy
uważanych za wartościowe i godne uznania, przybliżone
określenie wartości, wielkości lub ilości czegoś1. Najczęściej
jednak używamy tego słowa w kontekście szacunku do ludzi
i rzeczy. Nie od dzisiaj wiadomym jest, że każdemu człowiekowi
należy się szacunek, bez względu na status majątkowy,
społeczny, uprawiany zawód, czy płeć. Szacunek do osób
starszych, rodziców, nauczycieli, szacunek do rzeczy świętych,
instytucji publicznych itp. Równość gwarantuje nam chociażby
Powszechna Deklaracja Praw Człowieka mówiąca o tym, że
„wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej
godności i praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem
i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa”2. Na
przykład zwykła rozmowa powiedzmy z rodzicami, czy babcią

1W. Doroszewski, Słownik języka polskiego, Warszawa 1999.
2http://www.unesco.pl/fileadmin/user_upload/pdf/Powszechna_De
klaracja_Praw_Czlowieka.pdf
184
będzie różniła się znacząco od rozmowy z dobrym znajomym, czy
koleżanką z ławki. W każdej z tych komunikacji musimy
odpowiednio dobrać słowa, artykułować głos, gesty w taki
sposób, aby nasz rozmówca nie poczuł się nieszanowany,
urażony. Oddajemy szacunek również osobom zmarłym,
pamiętamy o nich w modlitwie, odwiedzamy ich na cmentarzu,
zapalamy lampki. To nasza forma szacunku, pamięci,
wdzięczności. To w jaki sposób postrzegamy szacunek w bardzo
dużej mierze zależy od naszego wychowania, wartości, które
każdy z nas wyniósł z domu. Aby dobrze zrozumieć tę wartość
i umieć szanować innych ludzi trzeba zadać sobie zasadnicze
pytanie: Czy ja szanuję samego siebie? Osoba, która sama siebie
nie szanuje nigdy nie będzie w pełni mogła odróżnić czy jest
szanowana przez innych. Szanować siebie tzn. dbać o swoje
zdrowie, troszczyć się o swoje bezpieczeństwo, wyrażać się w
sposób kulturalny, godny uwagi i naśladowania. Od
najmłodszych lat pojecie szacunku jest nam wpajane. Musimy
uczyć się szanować zabawki, książki, przedmioty. Każdy
człowiek indywidualnie rozumie to określenie i często bywa tak,
że szacunek oddawany innym ludziom wyrażamy w taki sposób
w jaki my chcielibyśmy być szanowani.
Ważne jest, by czuć taką potrzebę, nie pozwalać na
przykre dla nas zachowania, reagować w przypadku braku
szacunku dla innej osoby. Istnieje stare przysłowie, które mówi:
jak cię widzą, tak cię piszą, można by powiedzieć tak cię oceniają,
postrzegają. Dlatego warto postulować o szacunek dla każdego
obywatela bez względu na rasę, kolor skóry czy narodowość.
Według Antoniny Kłoskowskiej „kultura jest to względnie
zintegrowana całość obejmująca zachowania ludzi przebiegające
według wspólnych dla zbiorowości społecznej wzorów
wykształconych i przyswajanych w toku interakcji oraz

185
zawierające wytwory takich zachowań”3. Nie można się nie
zgodzić z tym stwierdzeniem. Każdy indywidualnie tworzy
swoją przestrzeń, w której żyje i sam wybiera modele, wzorce,
które mu odpowiadają i których oczekiwałby od ludzi z którymi
przebywa. Wyróżniamy kulturę wysoką i niską, kulturę osobistą,
kulturę języka. Rozległość jej problematyki głównie tej
rozumianej globalnie sprawiła, że wielokrotnie podejmowano
próby jej uszczegółowienia drogą wyodrębniania różnych typów
kultury (tradycyjna, ludowa, nowoczesna, masowa), różnych jej
sfer, aspektów (materialna, duchowa, społeczna). Żyjąc
w środowisku cywilizacyjnym dobrze jest mieć do czynienia
z ludźmi kulturalnymi, grzecznymi, uprzejmymi, życzliwymi,
umiejącymi odnaleźć się w każdej sytuacji. Wiele z wymienionych
powyżej cech uzewnętrznia się w sposobie bycia, kulturze
wypowiedzi, w doborze słów mających wyrażać myśli, emocje, w
starannej wymowie. O kulturze człowieka bardzo często
świadczy również sposób posługiwania się językiem polskim,
ojczystym. Jej składniki to bardzo dobra znajomość gramatyki,
słownictwa, umiejętność posługiwania się językiem
w wypowiedziach przy uwzględnieniu sytuacji komunikacyjnej.
Istotnym jest tu miejsce, cel, temat rozmowy oraz cechy jej
uczestników. W dzisiejszym świecie bardzo trudno o piękną,
poprawną polszczyznę. W dobie Internetu, używamy bardzo
wielu słów zapożyczonych, sloganów telewizyjnych czy
skrótowców. Według Jerzego Bralczyka to Polacy decydują o tym,
jaki będzie nasz język. Uporczywie powtarzana struktura
początkowo uznana za błędną, staje się tylko nieelegancką.
Powinna więc zostać sankcjonowana, gdyż później jako nowa

3 A. Kłoskowska, Kultura masowa. Krytyka i obrona, Warszawa: PWN,
1980, s. 40.
186
funkcjonuje w języku polskim4. Nowe słowa bardzo szybko
przenikają do naszej wymowy i z czasem nie zwraca się już na nie
uwagi, na stałe przyjmując je do swojego zasobu słów. Czerpanie
z obfitości językowego „skarbca” wymaga uzależnienia wyboru
od charakteru i celu, czyli funkcji wypowiedzi. Innego wachlarza
słów użyjemy w prośbie innego w kategorycznym żądaniu. Przez
pryzmat kultury wypowiedzi jesteśmy oceniani przez
społeczeństwo. Przykładem takiej oceny może być chociażby
zwykła rozmowa telefoniczna. Rozmawiamy wszędzie, na ulicy,
w autobusie, sklepie, poczekalni. Jednak tylko nieliczne grono
społeczeństwa bierze pod uwagę fakt, że jego rozmowa
mimochodem jest słyszalna również dla innych. Mało kto ścisza
głos, opanowuje emocje, dobiera słownictwo. Usłyszana przez
starszą osobę rozmowa np. uczniów, może zostać odebrana jako
brak kultury, a co za tym idzie brak wychowania.
Dlatego niezwykle ważne jest, aby starać się wypowiadać,
zachowywać w sposób kulturalny, godny zauważenia,
naśladowania. W aspekcie płci inne są normy kulturowe dla
mężczyzn, inne dla kobiet. Kobieta może uznać za niekulturalne
zwykłe codzienne sytuacje np., gdy mężczyzna nie przepuści jej
pierwszej, nie ustąpi miejsca itp. To są formy grzecznościowe
zachowania osoby kulturalnej, eleganckiej, szarmanckiej, obytej.
Istnieją także stereotypy świadczące o tym, jak wielu rzeczy nie
przystoi kobiecie. Powinna przede wszystkim szanować samą
siebie, zachować schludny, elegancki wygląd, stronić od
wulgaryzmów i obelg. Wiadomą rzeczą jest również fakt, że w
zależności od wieku kultura jest odbierana w inny sposób.
Współczesna młodzież nie przywiązuje aż tak wielkiej wagi do

4 K. Pilawski, „Język nie znosi fałszu” – rozmowa z prof. Jerzym
Bralczykiem (dostęp 15 lipiec 2013), dostępny w Internecie
http://www.tygodnikprzeglad.pl
187
takich „drobiazgów.” Młodzi ludzie coraz częściej traktują się
„mocno” po koleżeńsku. Tworzą przy tym własną „subkulturę”,
to oni wyznaczają trendy, normy zachowania, które zaakceptują,
a których nie. Dawniej poznawano, utożsamiano się z kulturą
tylko w teatrze, poprzez programy stricte naukowe. Dzisiaj
młodzież z kulturą utożsamia muzykę, literaturę młodzieżową,
taniec. Zwróćmy jeszcze uwagę na działania sprzyjające
rozwojowi kultury. Bardzo duży wpływ na nią ma oczywiście
dom rodzinny, szkoła, ale nie tylko. Otaczani jesteśmy zewsząd
wszechobecną telewizją, prasą, które nie zawsze podaje fakty
w sposób poprawny, kulturalny. Nie można nikogo zmusić do
tego, by nagle stał się kulturalny, szanował innych ludzi ich pracę,
osiągnięcia. Ważne jednak jest by mieć wykreowany obraz,
postawę takiego zachowania i dążyć ideału na każdym etapie
egzystowania ludzkiego. Nie ważne jaki akurat wykonujemy
zawód, ile mamy lat, co chcemy osiągnąć. Brak szacunku i kultury
jest wyczuwalne automatycznie, nie da się czegoś ukryć pod
przykrywką dobrej miny, czy gestu. Stwierdzenie braku szacunku
jako braku kultury jest słuszne i trafione. Nie można być
kulturalnym nie szanując, nie obdarzając godnością.

188
Ilona Siwińska – Hierarchia potrzeb a szczęście

Szczęśliwym jest ten, który zaspokoi swój głód ciepłą zupą
czy też ten, który poprzez własne działanie i spełnienie potrzeb
dąży do samorealizacji?
Jak rozumiemy pojęcie szczęścia?
Szczęśliwi starożytni Grecy to sprytni, waleczni
o umocnionej pozycji w grupie wojownicy tworzący elitarne
państwa. Wartościami nadrzędnymi dla nich była sprawność
fizyczna, odwaga i prestiż. Udział w igrzyskach w mieście
Olimpia ku czci boga Zeusa zapewniał uczestnikom sławę
i chwalę w całej Helladzie.
Jednym z pierwszych zajmujących się definicją szczęścia
był grecki filozof Arystyp z Cyreny. Uczeń Sokratesa, który to
uważał, że szczęściem było osiągnięcie jak największej zmysłowej
przyjemności połączonej z unikaniem bólu i cierpienia. Mówił:
„Jedynym dobrem jest przyjemność, a jedynym złem –
przykrość”1. Z racji głoszonej przez niego kolejnej tezy:
„Przyjemność to stan przelotny, trwa dopóty, dopóki działa
bodziec, a szczęście jest sumą tych częściowych przyjemności”
uważano go za twórcę hedonizmu – poglądu uznającego rozkosz
za najwyższe dobro i główny motyw ludzkiego postępowania
a unikanie bólu i cierpienia jako główny warunek osiągnięcia
szczęścia.
Syn kamieniarza i rzeźbiarza Sofroniskosa niejaki Sokrates
uważał, za prawdziwe dobro dające szczęście – cnotę, za cnotę zaś
uważał wiedzę.
Twierdził, że prawdziwe szczęście i pożytek daje tylko
owo dobro. Cytując jego słowa: „Czyż nie wstydzisz się dbać
o pieniądze, sławę, zaszczyty, a nie o rozum, prawdę i o to, by

1 Władysław Tatarkiewicz, Historia filozofii, Tom I, 1978, s. 81.
189
dusza stała się najlepsza?”2. Możemy twierdzić, że tylko ten, kto
zadba o swój poziom intelektualny, posiądzie wiedzę a także ten,
który tą wiedzą dzieli się z innymi może osiągnąć pełnię
szczęścia.
Platon uważał, że ludzie, gdy już odkryją i będą podążać
drogą zwaną „dobro” nigdy z niej już nie zboczą i będą dzięki
temu szczęśliwi.
Arystoteles uchodzi za ojca eudajmonizmu. W ogólnym
znaczeniu eudajmonią określamy stan pełnego, racjonalnie
uzasadnionego zadowolenia. Satysfakcją z własnego życia, którą
to uważano za podstawowy cel myślącego człowieka.
Według Arystotelesa stan eudajmonii można osiągnąć
wówczas, gdy w równym stopniu zaspokoimy wszystkie nasze
potrzeby, zarówno te cielesne jak i duchowe. Jednakże w każdej
z nich należy znaleźć tak zwany „złoty środek”, zachować umiar
i znaleźć kompromis między nimi3
Kolejny z greckich filozofów Epikur twierdził, że szczęście
polega na doznawaniu przyjemności, a nieszczęście na
doznawaniu cierpień.
Dobre jest to, co przyjemne, złe jest to, co jest bolesne. Na
tej podstawie człowiek rozumny rozróżniał to, co jest dla niego
dobre a co złe a jeśli człowiek świadomie wybierał ból to tylko,
dlatego aby osiągnąć większą przyjemność.
Epikur podzielił przyjemności na dwa rodzaje – duchowe i
fizyczne. Według niego przyjemności fizyczne były fundamentem
do przyjemności duchowych. Bez zaspokojenia tak przyziemnych
potrzeb jak sen, głód nie można osiągnąć przyjemności duchowej.
Zaspokojenie głodu daje możliwość pełnego osiągnięcia
przyjemności duchowej – pusty żołądek nie sprzyja skupieniu, nie

2 Polonistyka, Tomy 25-26, s. 15, 1972.
3 Etyka Nikomachejska, Księga Druga, VIII, s. 66.
190
pobudza do myślenia. Jednakże według Epikura to przyjemności
duchowe są ważniejsze, dają więcej szczęścia.
Według stoika Zenona z Kition, aby osiągnąć szczęście
należy zachować trzeźwość umysłu, powagę, spokój i równowagę
duchową. To rozum powinien rządzić człowiekiem a nie
namiętności. Właśnie takowe zachowanie, nie poddawanie się
emocjom nazywamy „stoickim spokojem”. Tylko taki człowiek,
który jest obojętny zarówno wobec cierpienia jak i przyjemności
jest w stanie obronić się przed bólem.
Cynicy natomiast, aby odnaleźć drogę do szczęścia
wyzbywali się majątków, nie dążyli do bogactwa, luksusów.
Uważali, że świat jest z natury zły i aby osiągnąć pełnię szczęścia
należy uwolnić się od uczestnictwa w nim.
Niejaki Diogenes z Synopy syn bankiera wyzbył się
wszelkich dóbr materialnych, chodził w łachmanach, mieszkał
w beczce a swoje potrzeby fizjologiczne załatwiał na ulicy. Czy
był szczęśliwy? Z pewnością, gardząc współczesnością czuł się
człowiekiem wolnym i samowystarczalnym.
Porzucając teorie mędrców i przechodząc do czasów
obecnych spróbujmy nakreślić dzisiejszy pogląd na szczęście.
Co robimy by go osiągnąć? Jakie mamy potrzeby życiowe? Czy
umiemy je określić? Czy jesteśmy w stanie je zaspokoić?
W celu uzyskania odpowiedzi na te pytania została
przeprowadzona internetowa ankieta. W ankiecie udział wzięło
28 osób w wieku od 10 do 45 lat. Większość kobiet
z wykształceniem średnim. Na zadane w ankiecie pytanie
jednokrotnego wyboru: „Szczęście dają mi” 60% badanych
odpowiedziała miłość i przyjaźń. Na kolejnych miejscach
uplasowały się pieniądze i rozwijanie zainteresowań. Żadna z
ankietowanych osób nie wybrała odpowiedzi „Praca” oraz
„Powiększenie rodziny”. Reasumując poczucie szczęścia wśród

191
ankietowanych to ogólnie rozumiana miłość – do partnera,
dziecka, rodziny. To chęć bycia w relacjach z inną osobą.
Wracając do tematu pracy „Hierarchia potrzeb a szczęście”
wyjaśnijmy definicję potrzeby. Według słownika potrzeba to
odczuwalny brak czegoś, który powoduje, że podejmuje się
działania zmierzające do likwidacji tego braku. Źródłem potrzeb
są duchowe i fizyczne wymagania ludzkiego organizmu.
Aktywność człowieka prowadzi do zaspokajania potrzeb
zarówno tych podstawowych jak i zajmujących wysokie miejsce
w piramidzie potrzeb Maslowa.
Abraham Harold Maslow dzielił potrzeby na dwie klasy.
Pierwsza to potrzeba wynikająca z braku czegoś. Są to
podstawowe potrzeby człowieka takie jak:
Potrzeby fizjologiczne – na przykład sen, zaspokojenie
głodu, potrzeba rozmnażania się. Jest to najniżej położona
potrzeba we wspomnianej wcześniej piramidzie.
Potrzeby bezpieczeństwa – oznaczają unikanie tego, co
może przynieść śmierć lub cierpienie np. wojna, choroba.
Zaspokojenie tej potrzeby oznacza poczucie pewności
o przyszłość, poczucie stabilizacji i opieki.
Potrzeby przynależności i miłości – pobudzają do
nawiązywania kontaktów z innymi ludźmi, nawiązywania
przyjaźni, miłości i rozbudzają potrzeby bycia w związkach.
Dzięki zaspokajaniu tej potrzeby ludzie tworzą grupy społeczne,
organizują się, zawierają przyjaźnie oraz związki małżeńskie.
Potrzeby szacunku i uznania – każdy człowiek odczuwa
potrzebę bycia szanowanym, chce czuć się potrzebny i ceniony.
Zarówno, jeśli chodzi o szacunek innych osób jak też dotyczy to
poczucia własnej wartości i szacunku do samego siebie.
W klasie drugiej Maslow zawarł wszystkie te potrzeby,
które doskonalą osobowość człowieka. Według teorii Maslowa

192
potrzeby z najniższych pięter piramidy muszą być zaspokojone w
pierwszej kolejności. Dopiero po zaspokojeniu tych
podstawowych potrzeb człowiek odczuje chęć zaspokojenia
potrzeb z wyższych partii piramidy.
Jednakże nie wszyscy ludzie do tego dążą. Są tacy, którzy
nie wychodzą poza pierwszą klasę potrzeb.
Potrzeby wiedzy i rozumienia – człowiek odczuwa
potrzebę poszukiwania i gromadzenia informacji. Czyni to z chęci
poznania, ciekawości i zrozumienia tego, co go zainteresowało.
Maslow określa ten poziom jako zamiar osiągnięcia wszystkiego,
co możliwe w realizacji danej potrzeby.
Potrzeby estetyczne – to potrzeby człowieka, które może
zaspokoić poprzez dążenie do pozytywnych przeżyć, do
wzruszeń i harmonii. Realizacja tych potrzeb może nastąpić
poprzez literaturę, muzykę, sztukę.
Kolejne z pytań w anonimowej ankiecie internetowej
dotyczyło zaspokojenia naszych potrzeb. Pytanie brzmiało:, „Na
co przeznaczyłbyś pieniądze wygrane na loterii?”. Czterdzieści
procent (40%) ankietowanych odpowiedziało, że w momencie
uzyskania znacznej kwoty pieniężnej przeznaczyłoby ją na
zakupy, nowe sprzęty, samochód, odzież. Co oznacza taka
odpowiedź? Czy chęć zakupu nowego auta możemy sprowadzić
tylko i wyłącznie do zaspokojenia podstawowej potrzeby
posiadania rzeczy? Moglibyśmy pokusić się o stwierdzenie, że
dzięki nowemu autu wzrośnie nasza samoocena, będziemy się
czuć akceptowani w pewnej grupie społecznej. Zaspokoimy naszą
potrzebę i poczujemy się szczęśliwi.
Jak ma się taka potrzeba zdobywania rzeczy materialnych
do pojęcia konsumpcjonizmu?

193
Konsumpcjonizm według definicji to stanowisko
wykazujące nadmierne przywiązanie do dóbr materialnych. To
chęć ich zdobywania i korzystanie z szerokiej palety usług.
Konsumpcjonizm nie usprawiedliwia zaspokajania
potrzeb zarówno tych podstawowych jak i wyższych. Postawę
taką łatwo jest dostrzec w krajach rozwiniętych, a także wśród
zamożnych grup społecznych. Taki sposób postępowania można
określić społeczeństwem konsumpcyjnym, które to ponad
wartości moralne, duchowe, zwyczaje i dobro społeczne
przekłada korzystanie z dóbr. Zdobywanie rzeczy i uzyskiwanie
dzięki temu samozadowolenia.
W społeczeństwie nastawionym na spożycie wszelkie
dobra muszą być względnie dostępne, aby każdy, kto odczuje
potrzebę nabycia rzeczy mógł to zrobić. Osoby mniej zamożne,
które wiedzą o istnieniu takich dóbr i usług będą dążyły do ich
zdobycia. Stąd zaspokajanie swoich potrzeb przez mniej zamożne
społeczeństwo poprzez kredyty, sprzedaż ratalną czy leasingową.
Kolejną pułapką dla postawy kreującej popyt jest
wszechobecny marketing i reklama. Sukces reklamodawców
zależny jest od wyborów, jakie dokonują konsumenci.
Dokonywanie zakupów jest czynnością zupełnie naturalną, ludzie
kupują dla zaspokajania swoich potrzeb. Kupujemy artykuły
spożywcze, napoje, aby zaspokoić głód czy też pragnienie. Odzież
i dodatki, aby nie marznąć, środki czystości, aby zachować
porządek w swoim otoczeniu. Gdy zaspokoimy te podstawowe
potrzeby odczuwamy chęć realizacji kolejnych. Komunikaty
przekazywane przez reklamy odwołują się do obiektów naszego
pożądania.
Sen, głód, pragnienie zaspokajają reklamy produktów
farmaceutycznych, wyrobów medycznych, żywności, napojów.
Np. Melatonina LEK-AM – „To lek, który reguluje nasz wewnętrzny

194
zegar. Dzięki Melatoninie LEK-AM nasz organizm śpi zdrowo, głęboko,
i wstaje wypoczęty”.
Złudzenie bezpieczeństwa dają nam reklamy środków
czystości, banki, firmy ubezpieczeniowe. Reklama płynu do
czyszczenia toalet Domestos: „Były nas miliony, robiliśmy, co
chcieliśmy, rozprzestrzenialiśmy choroby, trochę smrodku. Teraz mówią,
że to koniec. Domestos – miliony bakterii zginą”
Reklamy odwołujące się do zakupu produktów w cenach
promocyjnych, z rabatami, obniżki, cięcia cen sugerują nam
okazję do zaoszczędzenia pieniędzy, które możemy wydać na
realizację innych potrzeb.
Podświadomie daje nam to poczucie poprawy
bezpieczeństwa finansowego.
Grupa reklamowanych produktów spożywczych,
przemysłowych, zabawek, sprzętu AGD w szczególności
emitowanych z okazji różnego rodzaju świąt sprawia, że po ich
zakupie bądź skorzystaniu z ich możliwości zaspokoimy potrzebę
więzi rodzinnych, wspólnej zabawy oraz przebywania w grupie
osób o podobnych zainteresowaniach.
Kawa Prima: „Prima. Od 25 lat dba o tych, którzy o nas
dbają”.
Natomiast reklamy produktów alkoholowych dają złudzenie
realizacji potrzeb zarówno tych podstawowych – ukojenie
pragnienia, chęć przebywania w grupie przyjaciół jak też
dowartościowują i poprawiają samoocenę odbiorcy.
Piwo Warka: „Tutaj każde mieszkanie ma bezpośrednie wyjście
do pubu. Praca nigdy nie jest ważniejsza niż życie prywatne. Opieka
medyczna na najwyższym poziomie. A w domach wprowadzono szereg
praktycznych udogodnień. Warka. Męski świat”
Reklama, która namawia nas do kupna ekskluzywnego
produktu, odwołuje się do jego jakości i znakomitej marki
sugeruje nam możliwość zaspokojenia wyższych potrzeb.
195
Podniesienia prestiżu i uznania w środowisku. Są to najczęściej
reklamy samochodów, sprzętu elektronicznego najnowszej
generacji, wyposażenia wnętrz.
Firma KLER: „Nowa kolekcja w salonach Kler. Zobacz kunszt
znakomitej tapicerskiej roboty. Sofy, fotele, szezlongi w eleganckich
kreacjach prosto spod igły. Bogata kolekcja szlachetnych, starannie
wyselekcjonowanych tkanin o ponadczasowym wzornictwie.”
Kiedy widzimy w reklamie rajską plażę czy safari
w Afryce, snowboardzistę zjeżdżającego ze stromych, górskich
szczytów wśród kłębów białego puchu, regionalną kuchnię
z odległego krańca świata lub po prostu kogoś niezwykłego
pobudza to naszą ciekawość i stymuluje wyobraźnię. Wtedy
tworzy się w nas grunt do realizacji najwyższej z potrzeb według
piramidy Maslowa – samorealizacji.
Przekaz mający na celu dotarcie do jak największej grupy
konsumentów powinien trafiać w szeroki zakres hierarchii
potrzeb. Może to być na przykład reklama towarzystwa
ubezpieczeniowego, ulegając, której chcemy zadbać
o bezpieczeństwo swoje i najbliższych zarówno teraz jak
i w przyszłości. Przy okazji bardziej lub mniej świadomie
łaskoczemy swoje ego, bo przecież jesteśmy doskonałymi
„głowami rodziny”, a to zawsze budzi uznanie społeczne.
Mając na względzie najwyższą z potrzeb, jaką jest
potrzeba samorealizacji wspomniany wyżej Abraham Maslow
uważał, że każdy człowiek ma szansę na doskonalenie własnej
osobowości i wiedzy. Przeprowadził wspólnie z E. Raskinem i D.
Freedmanem badania kliniczne na grupie 1% studentów przez
okres dwóch lat. Do badania wybrał osoby, które w pełni
wykorzystywały swoje talenty, zdolności i możliwości. Oznaczało
to, że osoby wybrane do badania osiągnęły już wszystkie
podstawowe potrzeby bezpieczeństwa, przynależności, miłości,

196
szacunku do siebie, wiedzy i zrozumienia. Wypracowały już
własną postawę filozoficzną i religijną.
Maslow podczas swoich badań zaobserwował, że osoby
samorealizujące się odróżniają znacznie lepiej od innych to, co jest
konkretne, świeże od tego, co pospolite, abstrakcyjne. Nie
funkcjonują w świecie wyobrażeń, oczekiwań, stereotypów.
Nieznane nie budzi w nich lęku a wręcz przeciwnie akceptują to
i dążą do poznania i zgłębiania wiedzy.4
Ludzie dążący do samospełnienia akceptują własną naturę
ze wszystkimi jej brakami, wadami czy niedoskonałościami.
Widzą rzeczywistość taką, jaka jest nie ubarwiając jej. Osoby
samorealizujące się utrzymują pozytywne relacje z innymi
ludźmi, mają szczere pragnienie niesienia pomocy. Potrafią
sprostać wymaganiom codziennego życia.
Samorealizacja według poglądów Maslowa ma być
dopełnieniem szczęścia, częścią wewnętrznej harmonii i realizacją
marzeń.
Dlaczego nie wszyscy odczuwają potrzebę samorealizacji?
o Nie mają zaspokojonych podstawowych potrzeb
o Wpływ ma zewnętrzne środowisko i kultura
o Wybierają poczucie bezpieczeństwa aniżeli rozwój
o Odczuwają lęk przed podjęciem nowych wyzwań i ról
życiowych

Podejście humanistyczne Abrahama Maslowa zakłada, że
działania wychowawcze nie mogą być formą przymusu,
narzuconego obowiązku. Powinny być to czynności zachęcające
do poznawania siebie i wyboru celów odpowiadających naszym
potrzebom. Dzieci powinny mieć stworzone warunki do
samodzielnego zaspokajania potrzeb podstawowych, ale również

4 Abraham Maslow, Motywacja i osobowość, Warszawa 2009, str. 209.
197
powinniśmy pokazać im, że człowiek odczuwać powinien
potrzeby wyższe i dążyć do ich zaspokajania. Szkoła powinna
pomóc kształtować osoby rozwijające się, przygotować je do
aktywnego życia w społeczeństwie, powinna wykształcić osoby
gotowe na zmiany, twórcze i potrafiące wykorzystywać swoje
umiejętności.
Obserwując dzieci, młodzież oraz dorosłych z terenów
wiejskich i małych miast można zauważyć brak umiejętności
określania swoich potrzeb. Być może jest to spowodowane
brakiem zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych a być
może również tym, że dorośli, rodzice, dziadkowie nie potrafią
pokazać młodym ludziom, że można żyć inaczej, ciekawiej,
można odkrywać świat, ludzi, realizować siebie poprzez
działanie.
Dzień młodego człowieka ogranicza się do zajęć
lekcyjnych w szkole, odrobienia zadanej pracy i czasu przed
komputerem. Często nie odczuwają potrzeby fizycznego
spotkania się z rówieśnikami. Zaspokajają tą potrzebę poprzez
łącze internetowe. Daje im to swoiste poczucie bezpieczeństwa,
ponieważ w sytuacji zagrożenia mogą się z tego kontaktu
wycofać. Zagrożeniem tym może być konieczność własnej
inicjatywy, wyrażania emocji lub opinii, na które nie są w danej
chwili gotowi albo nie mają na nią ochoty. Takiego wyboru nie
stwarza im bezpośredni kontakt z rówieśnikami.
Większa cześć młodych ludzi nie umie określić swoich
celów, nie potrafią powiedzieć, co ich interesuje, jakie mają plany,
marzenia. Możliwe, że ogranicza ich nieśmiałość i niewiedza.
Przez brak wzorców w postaci rodziców od lat mieszkających
w jednym miejscu, wykonujących te same czynności,
nieszukających nowych doświadczeń nie potrafią zwerbalizować
swoich wewnętrznych pragnień i oczekiwań. W takim przypadku

198
wystarczy zewnętrzna iskra by uruchomić eksplozję potrzeb
młodego otoczenia.
Dorośli z tych środowisk mają określoną potrzebę –
święty spokój. Zarówno, jeśli chodzi o stabilizację finansową,
zdrowie jak i życie codzienne. Bezpieczeństwo i zaspokojenie
podstawowych potrzeb są dla nich najważniejsze. Niezbyt chętnie
angażują się w działanie. Obawiają się zmian, a w sytuacjach
wymagających inicjatywy uruchamia się w nich syndrom
wycofania (TNS – to nie moja sprawa).
Na perspektywy rozwoju ludzi zamieszkujących małe
miasteczka i wsie mają wpływ odległości, dostęp do
infrastruktury społecznej, kulturalnej, edukacyjnej, a także
możliwości finansowe. Występujące w tym zakresie dysproporcje
pomiędzy miastem a wsią stwarzają bariery dalszego rozwoju.
Podsumowując chcąc określić hierarchię potrzeb i jej
wpływ na szczęście konieczne jest określenie układu odniesienia.
Wystarczy z niewielkiego dystansu spojrzeć na ludzi żyjących
wokół nas by zauważyć, że ich potrzeby i szczęście zależą od
wielu czynników. Tym układem odniesienia jest tutaj środowisko
oraz jego predyspozycje do nowoczesnego zaspokajania potrzeb,
ich wiek, inteligencja i niewątpliwie możliwości finansowe na
realizację swoich marzeń.
Chcąc przewrotnie zilustrować taką tezę wyobraźmy sobie
starożytnych Greków, którzy nie mając ograniczeń finansowych
dążyli do szczęścia poprzez pojęcia takie jak siła, waleczność,
męstwo, ogólnie wysoki prestiż społeczny. Jednym słowem
celebryci. Rzutując to na współczesność jawi nam się środowisko
yupi, ludzi stosunkowo młodych, majętnych, którzy dość szybko
i bezboleśnie osiągnęli stabilność finansową – ludzi sukcesu.
Dobre restauracje, puby, basen, siłownia oraz wszelkie dobra
z najwyższej półki to dla nich codzienność i swoistego rodzaju

199
wizytówka. To także konieczność, ponieważ stanowi przepustkę
do tego świata. To środowisko jednak jest typowe dla dużych
aglomeracji miejskich, a małomiasteczkowi obserwatorzy
sprowadzają to do określenia: „pieniądze szczęścia nie dają”, bo
by to osiągnąć musieliby zmienić otoczenie, w którym żyją.
Kwestia uzależnienia realizacji potrzeb od wieku może się
wydawać kontrowersyjna, ponieważ przyjęte jest, że ludzie starsi
mają zminimalizowane potrzeby. Nic bardziej mylnego, ci ludzie
mają potrzeby bardziej wysublimowane i sprecyzowane. Przez to
są w stanie je realizować, co daje im poczucie szczęścia.
Ludzie ci w praktyce stosują zasadę „Mierz siły na zamiary”.
Doświadczenie życiowe pozwala im bezbłędnie znaleźć złoty
środek w realizacji potrzeb. Jest to idealnym wzorcem dla ludzi
młodych, których często spala słomiany zapał. Chcieliby bardzo
wiele, a tak naprawdę nie osiągają swoich celów. Wzorując się na
seniorach możemy uniknąć wielu błędów, które są jak kłody pod
nogami na drodze do szczęścia.
Każdy z nas ma zakodowane dążenie do szczęścia i mniej
lub bardziej świadomie do tego zmierza. Wszyscy jesteśmy
kowalami swojego losu. Przełamywanie barier i łamanie
stereotypów jest swojego rodzaju wyzwaniem. Ostatecznie
niezależnie od wszystkich zewnętrznych czynników tylko od nas
zależy czy wystarczy nam to, co mamy czy zechcemy sięgnąć
wyżej i przez to zdobyć status bardziej ambitnych, a tym samym
uplasować się na szczycie piramidy Maslowa.

Bibliografia:

Historia filozofii, Władysław Tatarkiewicz, Tom I, 1978
Polonistyka, Tomy 25-26, 1972
Etyka Nikomachejska, Księga Druga, VIII

200
Praktyczny słownik współczesnej polszczyzny, Tom 10, Poznań
1994–2005
Jan Powarkow. Epikur: paradoksy hedonizmu, 1981
Abraham Maslow. Motywacja i osobowość, Warszawa, 2009
Samorealizacja w organizacjach, Kostera Monika
Zygmunt Bauman. Konsumowanie Życia, Kraków, WUJ, 2009
pl.wikipedia.org/wiki/Psychologia_humanistyczna
www.ankietka.pl/ankieta/249700/szczescie.html

201
Sebastian Strojny – Znaczenie dialogu w diagnozie lekarskiej

Dialog jest podstawową i pierwszą formą komunikacji
pomiędzy pacjentem, a lekarzem prowadzącą do postawienia
diagnozy. Rozmowa prowadzona w początkowym stadium
opiera się głównie na konkretnych pytaniach, które są znaczące
w zebraniu kluczowych informacji1. To dzięki trafnej diagnozie
lekarz może określić rodzaj choroby. Żeby tego dokonać musi
jednak ściśle współpracować z pacjentem, przedstawiający
w sposób jasny objawy będące powodem wizyty u lekarza.
Sprecyzowanie oznak pogorszenia zdrowia, określenie kiedy
nastąpił początek choroby bądź przypuszczenie o pogorszeniu
zdrowia będących następstwem konkretnych dolegliwości.
Istotne jest aby pacjent podczas dialogu nie ukrywał znaczących
informacji nawet jeżeli są dla niego krępujące. W tym wypadku
lekarz powinien wykazać się doświadczeniem i formułować
pytania w taki sposób, aby nakierować pacjenta na wyjawienie
rzeczywistych faktów związanych z chorobą. Lekarz starając się
rozmawiać w sposób przyjacielski rozluźnia atmosferę przez co
rozmowa schodzi na etap koleżeński, w którym to chory staje się
bardziej otwarty na pełną komunikację. Ważnym elementem
dialogu na tym etapie jest również uważne słuchanie drugiej
strony. Nie przerywanie jak i nie zrywanie kontaktu wzrokowego
co jest oznaką znudzenia. Po wysłuchaniu rad i wszelkich
wskazówek znaczące jest podsumowanie w celu zweryfikowania
– czy pacjent dobrze zrozumiał porady udzielone przez lekarza2.
Takie zachowanie rodzi pewną więź międzyludzką, lekarz

1 J. Seikkula, W stronę dialogu: psychoterapia czy sposób życia?
Psychoterapia 2013, s. 13-27.
2 American Cancer Society; Rozmowa z lekarzem,
http://www.cancer.org/acs/groups/cid
/documents/webcontent/002926-pdf.pdf (dostęp: 12.12.2016).
202
utożsamia się ze swoim pacjentem traktując go jak bliska sobie
osobę czego następstwem jest chęć niesienia pomocy.
Po postawieniu przez lekarza diagnozy istotnym
elementem jest odpowiednie przekazanie wiadomości
o rozpoznaniu choroby i związanej z nią terapii. Podczas
rozmowy ważne jest wsparcie ze strony lekarza, kompletne
przedyskutowanie i przedstawienie pacjentowi zaleceń
związanych z chorobą. Pokazanie mową niewerbalną choremu, że
łączy się z nim w chorobie i stara się zrobić wszystko aby
powrócił do zdrowia, gdyż jest to najważniejszą wartością
człowieka. Szczególnie ważne podczas przebiegu choroby jest
częste prowadzenie dialogu z chorym zwłaszcza wtedy, gdy
leczenie jest długotrwałe i konieczna jest systematyczność.
Pacjenci wówczas zadają wiele pytań głównie związanych
z chorobą. Kiedy będą zdrowi? Kiedy będą mogli wyjść ze
szpitala? Co jeżeli nie wyzdrowieją? Lekarz staje się
psychologiem, dobrą duszą wspierającą i pomagającą
przezwyciężyć trudne chwile. Im pacjent bardziej ciekawy
o własne zdrowie tym bardziej rozumie istotę choroby.
Świadomość w jakiej jest się sytuacji pomaga w szybszym
powróceniu do zdrowia poprzez pozytywne myślenie.
Kolejną formą dialogu są relacje z osobami cierpiącymi na
depresję. Jest to ciężka choroba ze względu na trudność
w leczeniu. Głównym lekiem „banalnym” ale działającym jest
pozytywne myślenie do którego lekarz może doprowadzić
poprzez wzbudzenie zaufania i wspieranie pacjenta poprzez
rozmowy, które dążą do polepszenia samopoczucia chorego.
Dialog pomiędzy pacjentem a lekarzem jest bardzo istotny, gdyż
leczenie tej choroby wymaga czasu, dlatego niezwykle istotna jest
właściwa komunikacja. Wspierać wyleczenie mogą również leki,
których gama jest niezwykle szeroka ale trafienie na odpowiedni

203
nie jest łatwe. W doborze lekarstwa pomaga ciągły kontakt
z pacjentem. Podczas rozmów lekarz może postanowić o zmianie
leku jeżeli uważa, że przestaje on działać lub przynosi odwrotny
skutek od zamierzonego. Istotne jest uświadamianie choremu na
co choruje, jak będzie przebiegać leczenie oraz na jakim etapie
leczenia się znajduje, nieświadomość i nagłe dojście do prawdy
może zniechęcić chorego do prowadzenia dalszego leczenia3. Na
lekarzu spoczywa duża odpowiedzialność, wysoki poziom
umiejętności porozumiewania się z chorymi jest bardzo
wskazane, gdyż ma to znaczenie w skuteczniejszym leczeniu.
Najbardziej zaawansowaną formą dialogu jest
przekazywanie trudnych diagnoz, przede wszystkim
onkologicznych. W tym wypadku mamy do czynienia z dwoma
przeciwnościami jedną jest osoba bardzo chora z myślą
o nadchodzącej śmierci, drugą lekarz będący w trudnej sytuacji
jaką jest wspieranie w cierpieniu podczas przewidywania
przyszłości pacjenta. Nieumiejętna rozmowa na tym etapie może
nieść za sobą poważne konsekwencje. Lekarz w tym wypadku
staje przed dylematem „Czy powiedzieć prawdę?”, „Czy też
oszczędzić pacjenta i powiedzieć, że wszystko jest w porządku”.
W tym punkcie ważną rolę odgrywa dialog, w którym to lekarz
musi zwracać uwagę na wszystkie gesty i mimikę pacjenta.
Kierując pytania do chorego odczytuje na ile jest gotowy do
rozmowy na temat swojego stanu zdrowia. Jak bardzo pacjent
chce znać swoją przyszłość. I na ile jest emocjonalnie gotowy4.
Podsumowanie i podjęcie kroków nie jest proste, wiedząc że
chodzi tutaj o życie pacjenta a nie o diagnozę przeziębienia. Tego

3 J. Seikkula, W stronę dialogu: psychoterapia czy sposób życia?
Psychoterapia 2013, s. 13-27.
4 B. de Barbaro, Prawda dla chorych czy prawda dialogu? Uwagi do

wprowadzenia prof. Galewicza, Diametros 2005, s. 103-110.
204
typu rozmowy powinni prowadzić lekarze z doświadczeniem
bądź po przebytych odpowiednich kursach uczących wpływu
słowa na psychikę ludzką i jak postępować w tak stresujących
momentach dla osoby, z którą prowadzi się dialog. Nawet wiele
lat praktyki i szkoleń nie pomoże jeżeli lekarz jest „wypalony
zawodowo”. Rozmowa z takim lekarzem prowadzi tylko do
szybkiego komunikatu o śmierci i załamaniu się pacjenta co może
spowodować rychlejszą śmierć oraz demotywacje w dalszym
leczeniu.
Wszystkie rodzaje dialogów sprowadzają się do zaufania
i troski. Pacjent chcący się wyleczyć powierza swoje zdrowie
lekarzowi, który swoim tytułem naukowym wzbudza zaufanie.
Jednak aby je utrzymać musi się naprawdę napracować. Nie
zawsze posiada wystarczającą wiedzę, która pozwoli mu
przekazać prawdziwą diagnozę. Często jednak musi opierać się
na domysłach bądź korygować swoje wypowiedzi. Stając przed
momentem uwiadomienia pacjenta o nadchodzącej śmierci
zachodzi dylemat czy zadbać o „dobre” samopoczucie do końca
czy uświadomić pacjenta, żeby odszedł w chwili załamania.
Istotną rolę odgrywa sposób używanych słów, nie powinny byś
one wyszukane czy też naukowe. Taki rodzaj rozmowy może
wprowadzić w błąd pacjenta, który słysząc diagnozę wyłapuje
znane mu słowa starając się zrozumieć o co chodzi lekarzowi. Zła
interpretacja może przerodzić się w myśl o najgorszym.
Rozwiązaniem tego problemy jest chęć rozwiania swoich
wątpliwości poprzez zadawanie pytań i przedstawienie jak się
zrozumiało dany problem, czyli prowadzenie dialogu a nie
jednostronnej przemowy ze strony lekarza, który nie zawsze
będzie w stanie zaobserwować czy dany pacjent wszystko
zrozumiał. Kiwanie głową przez chorego i przytakiwanie nie
oznacza całkowitego zrozumienia tylko potwierdzenie, że doszły

205
do niego słowa które przed sekundą usłyszał. Wiele osób
zauważających złe objawy stanu zdrowia pierwszą diagnozę
zaczyna od sprawdzenia jej w Internecie. Moment niezwykle
istotny w psychice, gdyż porady i stawiane diagnozy przez osoby
zasiadające po drugiej stronie komputera bardzo często nie są
trafne. Należą one do osób, którym zdarzyła się choroba po części
podobna do przedstawianej przez interesanta. Bardzo często są
przybliżane scenariusze najcięższych chorób pomimo błahych
powikłań. I tu zachodzi pytanie „czy Internet w tym wypadku jest
pomocnikiem czy też nie?” Otóż nie, gdyż bardzo często
w postawieniu diagnozy potrzebna jest rozmowa dzięki, której
lekarz może stwierdzić na co choruje pacjent i w jaki sposób mu
pomóc.
Dialog jest nieodłącznym elementem podczas stawiania
diagnozy lekarskiej, to dzięki niej bardzo często lekarze
stwierdzają chorobę u pacjenta bądź też są nakierowywani
w dalszym etapie leczenia. Należy pamiętać, aby dialog miał
formę przyjacielskiej rozmowy na konkretny temat. Podczas miłej
i kulturalnej rozmowy częściej dochodzi się do oczekiwanego
porozumienia. W tym wypadku do przedstawienia trafnej
diagnozy i zrozumienia przez chorego formy leczenia bądź też
rodzaju choroby.

206
Ruslana Surminska – Korupcja – ucisk społeczny czy dialog
pozasystemowy

W ostatnich latach poziom korupcji wzrósł i stał się
jednym z najpoważniejszych problemów. To negatywne zjawisko
stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa i rozwoju państwa
demokratycznego, porządku konstytucyjnego, a mianowicie
podważa wiarygodność państwa, narusza zasady
demokratycznych rządów, funkcjonowanie aparatu
państwowego, ograniczając prawa i wolności człowieka, narusza
zasady praworządności. Korupcja narusza ustalony porządek
władzy urzędników i funkcjonariuszy organów publicznych,
struktur zarządzania sektorem prywatnym, niszcząc wartości
moralne i społeczne; kompromituje kraj na arenie
międzynarodowej.
Taka sytuacja wymaga maksymalnej koncentracji,
wysiłków wszystkich gałęzi władzy i organów samorządu
lokalnego, stwarza potrzebę użycia środków krajowych, które
będą skierowane na doskonalenie różnych dziedzin prawa.
Słowo „korupcja” pochodzi od łacińskiego – coruptio, co
oznacza przekupstwo, łapownictwo, łapówkarstwo. Jest to
żądanie lub przyjmowanie korzyści finansowych lub
majątkowych przez pracowników instytucji za naruszenie prawa
lub wykonanie określonych czynności urzędowych1.
Najczęściej spotykaną formą korupcji jest łapownictwo. W prawie
karnym spotyka się dwie jego odmiany: bierną (czyli ci, którzy
otrzymują) i czynną (czyli ci, którzy proponują).
Art. 228 § 1 Kodeksu Karnego określa łapownictwo bierne,
potocznie określane jako sprzedajność. Na mocy tego artykułu

1 Słownik Języka Polskiego SJP, http://sjp.pl/korupcji, (dostęp:
05.12.2016 r.).
207
można skazać funkcjonariusza publicznego, który łapówkę
przyjmuje. Przestępstwem z art. 228 § 1 KK jest na przykład
żądanie łapówki przez policjanta wydziału ruchu drogowego, ale
także uzależnianie sposobu leczenia pacjenta przez lekarza od
gratyfikacji.
Art. 229 Kodeksu Karnego określa przekupstwo. „Kto
udziela lub obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej
osobie pełniącej funkcję publiczną w związku z pełnieniem tej
funkcji, podlega karze”. W ten sposób określono przestępstwo
łapownictwa czynnego, potocznie nazywane przekupstwem.
Może je popełnić każdy, kto wręcza (daje), bądź obiecuje wręczyć
łapówkę w zamian za załatwienie interesującej jej sprawy
w urzędzie czy instytucji2.
Korupcja to nie tylko socjalne, ale psychologiczne
i moralne zjawisko. Przecież ona nie istnieje w oderwaniu od
ludzi, ich zachowania i działalności. Korupcja – to sposób
myślenia, który warunkuje sposób życia. W krajach, gdzie
łapówkarstwo i inne korupcyjne działania spotykają się
stosunkowo rzadko, korupcja w społecznej świadomości asocjuje
się z dużym złem dla państwa i jej obywateli i nie ma istotnego
wpływu na życie publiczne. W tych krajach, gdzie korupcja jest
rozpowszechniona w znacznej mierze, skorumpowane stosunki
coraz bardziej wypierają prawne, etyczne stosunki pomiędzy
ludźmi, korupcja z socjalnej anomalii stopniowo przetwarza się
do reguły i występuje jako zwykły sposób rozwiązywania
życiowych problemów, staje się normą funkcjonowania władzy
i sposobem życia znacznego odłamu społeczeństwa. Najbardziej

2 Antykorupcja.gov.pl, Co to jest korupcja?,
http://www.antykorupcja.gov.pl/ak/archiwum-mswia/poradnik-
antykorupcyjn/co-to-jest-korupcja/63,Co-to-jest-korupcja.html, (dostęp:
08.12.2016 r.).
208
niebezpiecznym skutkiem takiego stanu rzeczy w społeczeństwie
jest to, że wskutek wypierania skorumpowanymi stosunkami
prawnych i etycznych stosunków, odbywa się znaczna degradacja
w społecznej psychologii.
Niekiedy korupcja nabywa znaczenia biznesu, ona
również zniekształca reguły gry, broniąc firmy z łącznikami
w organach państwowych od konkurencji, więc, podtrzymując źle
czynne firmy. Funkcjonariusze, ukrywając swoje rzeczowe
stosunki, mogą zawyżać techniczną trudność projektów
w społecznym zakresie, co później doprowadza do przekręcania
prawdziwego obrazu inwestycyjnej działalności. Korupcja
również pogarsza sytuację w branży dotrzymania budowlanych,
ekologicznych i innych norm, obniża jakość usług, nadanych
organami państwowymi, wzmacnia budżetową presję na rząd. Te
przekręcania zwalniają ekonomiczny wzrost.
Niektórzy badacze próbują kwalifikować korupcję,
poddawszy to zjawisko pewnej strukturalizacji i definiują cztery
główne jej typy: 1) łapówkarstwo w handlu, związane
z funkcjonowaniem „czarnego rynku”, nielegalnymi transakcjami
finansowymi i mienia, oszustwa podatkowe, fałszowanie
dokumentów finansowych; 2) System patronatu, który występuje
zazwyczaj wtedy, gdy realizacja nielegalnych transakcji jest
skoncentrowana w rękach niewielkiej liczby osób lub organizacji.
Osoby, które kontrolują system patronatu, próbując
zmonopolizować władzę do ustanowienia pełnej kontroli nad
działalnością prawowitego rządu; 3) nepotyzm prowadzący do
powstania niesprawiedliwie dużych ustępstw przy układaniu
ugod, mianowania krewnych na kluczowe posady w systemie
kierowania, ulgowego kupna własności, dostępu do
wymienialnych dewiz; 4) kryzysowa korupcja – praca dużej ilości
biznesmenów w warunkach ryzyka, kiedy przedmiotem kupna-

209
sprzedaży stają się decyzje oficjalnych organów, które mogą
doprowadzić do dużych politycznych przesunięć albo przemian
w kraju.
Moim zdaniem, za treścią można wydzielić takie grupy
bezpośrednich przyczyn i warunków rozwoju korupcji:
polityczne (skrytość systemu kierowania, jej powolny rozwój,
nieobecność systemu edukacji patriotycznych uczuć, moralnych
jakości, nieobecność państwowej inicjatywy co do stworzenia
społecznych kształtowań, niezależnych niepaństwowych struktur
dla wzrostu aktywności ludności w walce z korupcją);
ekonomiczne (niesprzyjający reżim działalności przedsiębiorstw;
nieobecność przejrzystości wielu ekonomicznych procesów; na tle
bogatych państwowi urzędnicy nie mają nawet umiarkowanego
dostatku); prawna (nieobecność jednolitego systemu
antykorupcyjnych środków, nieokreśloność odpowiedzialności za
korupcyjne działania, formalny charakter czynnego systemu
deklarowania dochodów, niepełne wyznaczenie subiektów,
nieukierunkowanie organów ścigania co do wykonania prawnych
wymogów przy ujawnieniu korupcyjnych działań, wykryciu
winnych w ich dokonywaniu); organizacyjnie-administracyjne
(nieobecność wyraźnej reglamentacji działalności
funkcjonariuszy, rozpowszechniona w kadrowej polityce
wypadków zastępstwa posad przez znajomość, nieobecność
mechanizmów uniemożliwiania przyjęcia na służbę liderów
i członków przestępczych ugrupowań i spełnienia nimi kariery,
nieobecność oddzielnych pracowników, które kontrolowały by
ten zakres); socjalny, psychologiczne (nierozwinięta obywatelskiej
świadomości, chciwe ukierunkowanie państwowych urzędników,
fachowa i moralna deformacja części kierowników, co okazuje się
w pobłażliwym stosunku do korupcji) i inne.

210
Psychologiczne przesłanki korupcyjnych przejawów
można warunkowo rozdzielić na te, które są właściwe
państwowym urzędnikom różnych ogniw władzy. To określone
osobistym życiowym i służbowym doświadczeniem, służbowymi
możliwościami, obecnością informacji i dostępem do jej przy
wykonaniu zadań, związanych ze służbową działalnością,
różnym socjalnym statusem tych kategorii w społeczeństwie,
a odpowiednio do tego obecnością różnych socjalnych potrzeb.
Stosunkowo specjaliści i kadry kierownicze lepiej są
zabezpieczone materialnie, więc pobudzającymi
i psychologicznymi motywami dla nich w dokonywaniu
korupcyjnych działań nie zawsze są materialne czynniki.
Ponieważ fachowa działalność kadr kierowniczych jest związana
większą miarą z podjęciem decyzji, które mają prawne skutki,
i nadaniem wskazań podległym, można wyciągnąć wniosek, że
korupcyjne przejawy w danej kategorii państwowych
urzędników charakteryzują się władczo-zarządzającą
działalnością.
Rozpowszechnienie korupcji w różnych dziedzinach życia,
istnienie jej jako masowego zjawiska przekształca ją w element
powszechności, obyczaju, tradycji. Rozpowszechniona korupcja i
przyzwyczajenie do niej ludności, zwłaszcza w niektórych
dziedzinach życia publicznego, staje się dla każdego człowieka
kulturalną normą. Wiedząc o tym, że wszyscy dają w tym czy
innym zakładzie łapówki, bardzo ciężko psychologicznie pokonać
w sobie skłonność do konformizmu i robić nie tak, jak to czyni
reszta społeczeństwa. Człowiek może dobrze rozumieć na
moralnym poziomie, że dawać łapówkę to sprzeczne z prawem,
lecz na poziomie psychologicznych czynników, co determinuje
jego zachowanie, działa zgodnie z tradycją. Wszystkie te
symptomy co do korupcji istnieją w ukraińskim społeczeństwie.

211
Na przykład, istnieje szeroko rozpowszechniona praktyka,
pacjenci przynoszą lekarzom jakieś prezenty (kwiaty, cukierki,
spożywcze produkty, przemysłowe towary, pieniądze albo
wszystko razem). Według mnie, trzeba walczyć z takimi
przejawami przez podniesienie poziomu zarobkowej opłaty
lekarzom, żeby bali się utracić pracę, i wzmocnić
odpowiedzialność w razie otrzymania łapówki do niemożliwości
zajmować się lekarską działalnością w przyszłości.
Trudność problemu walki z korupcją polega na realnej
możliwości skorumpowanych struktur i konkretnych osób, które
mają władzę i uprawnienie, przeszkadzać wysiłkom przeniknąć
do terenu ich kryminalnego działania, a także w niezdolności
organów ścigania i politycznych sił społeczeństwa do
bezkompromisowej walki z korupcją. Są nieobecne socjalne
i polityczne tradycje publicznego wykrycia korupcjonistów,
specjalne kryminalistyczne procedury wykrycia faktów korupcji,
co jest poważną przeszkodą dla efektywnej walki z tym
zjawiskiem. Walka z korupcją i łapówkarstwem jest związana
z rozwiązaniem następnych głównych celów:
1) zmniejszenie ilości tak zwanych miejsc pracy, gdzie najczęściej
są spotykane łapówki (wydanie pozwoleń, licencji, zaświadczeń
i tym podobne); 2) wyraźne prawodawcze wyznaczenie procedur
podjęcia administracyjnych decyzji; 3) zabezpieczenia
przejrzystości podjęcia decyzji za pomocą konkursów, tendrów
i tym podobne; 4) podwyższenia poziomu ubezpieczenia
społecznego ludności; 5) podwyższenie kryminalnej
odpowiedzialności za korupcyjną działalność.
Korupcja – zjawisko, które stale się rozwija,
przekształcając, dostosowując się do warunków prawa,
społeczeństwa i państwa, a także charakter i jej negatywny wpływ
na psychikę urzędników pozostają niezmienione. Zmiana

212
rodzajów i form korupcji integruje zaangażowany wpływ
istniejących środków antykorupcyjnych, mających na celu
zwalczanie tych zjawisk i ich ograniczenia. Moim zdaniem,
konieczne jest uzupełnienie istniejących antykorupcyjnych
definicji w ustawodawstwie o możliwe formy zachowań
korupcyjnych, jak również odpowiedzialność za takie działania.
Rzeczywiście, znaczenie badań nad moralnymi
i psychologicznymi czynnikami korupcji jest spowodowane
faktem, że korupcja – to nie tylko zjawisko społeczne, ale
psychologiczne i moralne. Jest to codzienny sposób myślenia,
który tworzy nasz styl życia i nasze działania.
Państwo jako instytucja dało pęknięcie, stamtąd poszedł
podział ludzi na my i wy, na bogatych i biednych. Ludzie sami
przyzwyczaili się dawać łapówki, lecz jeśli je przyjmują, to wtedy
mówi o tym, że państwo za mało zabezpiecza materialnie swoich
obywateli. Korupcja może być widziana jako choroba państwowa,
jako wirus z jakim ciężko walczyć, który szybko rozpowszechnia
się po całym systemie organizmu państwowego.

213
Małgorzata Szreniawska – Trwałość zasad prawa
administracyjnego a pewność prawna klienta administracji

W hierarchii norm prawa administracyjnego zasady pełnią
ważną, w części symboliczną rolę. Wpływają one na proces
interpretacji przepisów, co można odczytywać jako formę dialogu
pomiędzy prawodawcą a obywatelem za pośrednictwem
administracji publicznej, są także sposobem podkreślenia
znaczenia wybranych norm prawa. Na podstawie tych norm
toczyć może się dialog między administracją i klientem
administracji, wzajemnie przekonujących się o tym, jak rozumieć
należy przepisy. Dostrzec można sprzeczne tendencje, dotyczące
trwałości zasad prawa administracyjnego, związane między
innymi z regulowaniem kwestii podstawowych dla prawa
i postępowania administracyjnego aktami normatywnymi różnej
rangi. Ogólniejszy proces konstytucjonalizacji zasad prawa
administracyjnego występuje równolegle do przeciwstawnego
zjawiska dekodyfikacji zasad prawa administracyjnego. W tym
kontekście zagadnienie trwałości zasad prawa administracyjnego
powinno być postrzegane jako kwestia znalezienia równowagi
między niezmiennością i elastycznością prawa administracyjnego.
Prawo administracyjne w porównaniu do prawa konstytucyjnego
jest dużo bardziej zmienne i szczegółowe. Te dwa czynniki
wydają się utrudniać tworzenie ogólnych zasad prawa
administracyjnego. Jednakże zamieszczenie w treści Konstytucji
norm wspólnych dla wielu przepisów prawa administracyjnego,
szczególna rola Kodeksu postępowania administracyjnego,
a także rola orzecznictwa i doktryny dla podkreślania roli zasad
prawa administracyjnego są argumentami za istnieniem szeregu
trwałych norm ogólnych prawa administracyjnego.

214
Podkreślenie roli zasady prawa administracyjnego
w wymiarze formalnym może odbywać się nie tylko poprzez
umieszczenie tej zasady w Konstytucji, ale także przez
zamieszczenie jej w ustawie, mającej szczególne znaczenie dla
innych ustaw prawa administracyjnego. Najważniejszym
przypadkiem takiego szczególnego znaczenia ustawy w zakresie
zasad prawa administracyjnego jest Kodeks postępowania
administracyjnego, stosowany jako podstawa prawna
w postępowaniu administracyjnym związanym ze stosowaniem
norm materialnego prawa administracyjnego. Zasady zawarte
w początkowej części kodeksu uznawane są za podstawowe nie
tylko w odniesieniu do przepisów postępowania
administracyjnego, ale także do znacznej części przepisów prawa
administracyjnego1. Inne przypadki zawarcia zasad prawa
administracyjnego w jednej ustawie, mającej znaczenie nie tylko
dla stosowania przepisów rangi podustawowej, ale też dla
stosowania innych ustaw, odnoszą się do części prawa
administracyjnego wydzielonych tematycznie, gdzie istnieje jedna
bądź kilka ustaw mających szczególne znaczenie – jak to ma
miejsce np. w prawie ochrony środowiska.
Konstytucjonalizacja zasad prawa administracyjnego oraz
dekodyfikacja tych zasad są częścią procesów odnoszących się do
całości prawa administracyjnego, a nie tylko do jego zasad.
Jednak zasady prawa administracyjnego są niezwykle ważną jego
częścią, nie tylko bardzo istotną dla stosowania prawa
administracyjnego, ale także łączącą prawo administracyjne
z innymi gałęziami prawa, w tym przede wszystkim z prawem
konstytucyjnym. Wspólność zasad prawa administracyjnego
i zasad prawa konstytucyjnego odnosi się do części zasad

1S. Wronkowska, M. Zieliński, Z. Ziembiński: Zasady prawa – zagadnienia
podstawowe, Wydawnictwo Prawnicze, Warszawa 1974, s. 195.
215
zawartych w Konstytucji, a mianowicie przede wszystkim zasad
prawa administracyjnego, które dotyczą podmiotów
administrujących, ale również zasad dotyczących pozycji prawnej
jednostki.
Gwarancje prawne, chroniące jednostkę przed nadmierną
ingerencją władzy publicznej, odpowiadają pierwotnej roli prawa
administracyjnego, jaką była ochrona obywateli przed
administracją państwa. Kontrolna funkcja prawa
administracyjnego oparta jest o zasady dotyczące procedury,
a także zakresu i podstaw prawnych działania podmiotów
administrujących. Ochrona obywateli i gwarancja ich praw nadal
jest ważną częścią roli prawa administracyjnego, ale zasady
prawa administracyjnego dotyczą także funkcji tej gałęzi prawa,
która wysunęła się na czoło stawianych przed nią celów,
a mianowicie funkcji organizującej administrację publiczną.
Zasada prawa jest pewnym założeniem, którego
prawdziwość gwarantowana jest przez porządek prawny i przez
państwo. Szacunek dla prawa stanowionego przez organy
państwa wynika w dużym stopniu z gwarantowania ich
przestrzegania przez jednostki ze względu na to, że takie
przestrzeganie przepisów jest racjonalne. Racjonalność ta wynika
ze słuszności przepisów, z powszechności ich przestrzegania, ale
też z obawy przed negatywnymi konsekwencjami ich
nieprzestrzegania.
Zasady prawa tworzą wskazówki interpretacyjne,
dotyczące wykładni innych przepisów należących do określonej
części systemu prawa stanowionego. W wyodrębnionych
tematycznie częściach materialnego prawa administracyjnego,
źródła normatywne zasad mogą być zawarte w przepisach
pierwszej części ustawy będącej podstawowym aktem prawnym
regulującym wybraną część materialnego prawa

216
administracyjnego. Przepisy rozpoczynające ustawę zwykle
związane są ze wskazaniem celu lub celów, które mają być
osiągnięte poprzez tę ustawę lub nawet przez zbiór aktów
normatywnych – w tym aktów podustawowych – dotyczących
regulowanej materii.
Uznanie określonych norm prawnych za zasady jest zatem
efektem działań ustawodawcy i doktryny. Przepisy będące
podstawą normatywną zasad prawa, przybierające często postać
pozornie opisową, wskazującą na istnienie określonego stanu
rzeczy, w istocie są zaleceniami, aby działać w sposób
potwierdzający prawdziwość tych zasad. Szczegółowy kształt
zasad jest wypracowywany przez doktrynę, ale także przez
praktykę sądową i administracyjną. Stosunek jednostek
podległych przepisom prawa administracyjnego, w tym
przepisom będących podstawą tworzenia zasad poszczególnych
części tego prawa, może potwierdzać te zasady – w przypadku
ich przestrzegania – lub skłaniać do ich odrzucania. Przypadkiem
pośrednim jest odczuwanie przez jednostki podległe przepisom
prawa administracyjnego, ale także przez podmioty stosujące te
przepisy – niedoskonałości uznawanych zasad. Prowadzić to
może do reinterpretacji określonych przepisów lub –
w przypadku dostrzegania potrzeby zmian przez ustawodawcę –
do zmiany tych przepisów. Zasady prawa jednak mogą być
trwalsze od przepisów, będących pierwotnie podstawą
wyodrębniania tych zasad. Przypadek taki jest możliwy, jeśli
przepisy kolejnych ustaw są podobne w treści.
Zasady takie, jak zasada centralizacji i decentralizacji,
koncentracji i dekoncentracji, pozornie nie dotyczą bezpośrednio
spraw obywateli, jednak mają znaczenie dla tego, który podmiot
administrujący zajmuje się sprawami obywatela dotyczącymi
wybranych kwestii. Kompetencje poszczególnych podmiotów

217
administrujących określane są w oparciu o zasady prawa
administracyjnego, porządkujące i objaśniające sposoby
organizacji aparatu administracji publicznej. Pozycja prawna
klienta administracji jest wypadkową wielu czynników,
związanych z dostępnymi uprawnieniami i gwarancjami
procesowymi oraz materialnoprawnymi. Oparcie takich
uprawnień i gwarancji o uznane zasady prawa administracyjnego
wzmacnia pozycję klienta administracji, a także zwiększa
pewność prawną tego klienta.
Pojęcie zasady prawa jest wieloznaczne, jednak ta
wieloznaczność może okazywać się zaletą. Zasady prawa są – jak
wskazuje K. Ziemski – wyjątkowo wygodnym instrumentem2.
Zasady prawa administracyjnego mogą pełnić jednocześnie wiele
funkcji, takich jak funkcja porządkująca, funkcja ujednolicania
działań administracji, funkcja dostosowywania prawa do
zmieniających się warunków społeczno-politycznych, jak też
funkcja ujednolicania wyników interpretacji prawa
administracyjnego – przy czym nie należy traktować wskazanych
funkcji jako katalogu zamkniętego3.
Interpretacja pojęcia zasad prawa i pojęć pokrewnych
w polskiej doktrynie teorii prawa w pewnym stopniu wynika
z dużego wpływu nauki anglosaskiej i języka angielskiego na
aktualny stan teorii prawa w Polsce. Pojęcia określające
w różnych językach zasady, normy i określenia pokrewne nie
zawsze niosą identyczną zawartość treściową, skutkiem czego jest
nietrafność bezpośredniego stosowania tłumaczonych zwrotów

2 K. Ziemski: Zasady ogólne prawa administracyjnego, Wydawnictwo
Naukowe UAM, Poznań 1989, s. 21.
3 M. Kordela: Zasady prawa – Studium teoretycznoprawne, Wydawnictwo

Naukowe UAM, Poznań 2012, s. 177 i nast.; K. Ziemski: Zasady ogólne
prawa administracyjnego, Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 1989, s.
21-22 i 111.
218
do analizy przepisów pochodzących z systemów prawnych
różnych państw4.
W Europie, poza wzajemnymi wpływami doktryny
różnych państw i naśladowaniem niektórych rozwiązań
prawnych dużą rolę w zakresie ujednolicania zasad prawa
odgrywa także regulowanie wielu dziedzin prawem Unii
Europejskiej5. W prawie Unii Europejskiej wskazać można m.in.
na istnienie zasad – również oddziałujących na działania
administracji i na pozycję prawną klientów administracji6 – takich
jak zasada pierwszeństwa prawa unijnego, zasada
bezpośredniego skutku prawa unijnego, Zasada równego
traktowania (niedyskryminacji), zasada proporcjonalności
(współmierności) czy zasada subsydiarności.
Z. Leoński i M. Szewczyk za zasady uznają normy
o charakterze zasadniczym. Normy takie, zawarte w ustawie
mającej fundamentalne znaczenie dla określonej części prawa
administracyjnego, stają się zasadami danej części prawa
administracyjnego. Przykładowo w zakresie zagospodarowania
przestrzennego, zasady takie Autorzy wyróżniają na podstawie
analizy rozdziału pierwszego obowiązującej wtedy ustawy z dnia
7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym7. Za zasady
prawa o zagospodarowaniu przestrzennym uznano w tym
kontekście zasadę uwzględniania w planowaniu
zagospodarowania przestrzennego wartości określonych
ustawowo, zasadę określania w miejscowych planach

4 M. Korycka-Zirk, Teorie zasad prawa a zasada proporcjonalności,
LexisNexis, Warszawa 2012, s. 208.
5 Dodatkową ujednolicającą rolę pełni w Europie przyjmowanie

określonych rozwiązań przez Radę Europy oraz inne organizacje
międzynarodowe.
6 E. Ura: Prawo administracyjne, LexisNexis, Warszawa 2010, s. 35.
7 Dz.U. z 1999 r., Nr 15, poz. 139, ze zm.

219
zagospodarowania przestrzennego przeznaczenia i zasad
zagospodarowania terenu, zasadę demokratycznego
rozstrzygania o przeznaczeniu i zagospodarowaniu terenów,
zasadę wolności zabudowy i zagospodarowania terenu, do
którego ma się tytuł prawny, zasadę ochrony indywidualnego
interesu prawnego przy zagospodarowywaniu terenów przez
inne podmioty, zasadę spójności polityki przestrzennej państwa,
zasadę ciągłości procesów planowania zagospodarowania
przestrzennego terenów, zasadę wzajemnej spójności aktów
planowania przestrzennego i zasad zagospodarowania obszarów
oraz zasadę powszechności obowiązywania miejscowych planów
zagospodarowania przestrzennego8.
Zmiany w przepisach wpływają na konieczność nowego
odczytywania zasad prawa administracyjnego, przy czym część
zasad zwykle pozostaje podobna, niektóre jednak zostają
zastępowane przez inne zasady. W ustawie z dnia 27 marca 2003
r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym9 wskazać
należy na art. 1 ust. 2, którego treść można uznać za wskazanie
podstawowych zasad, którymi należy kierować się w planowaniu
i zagospodarowaniu przestrzennym10.
Jak pisze M. Kotulski, „Pewności prawa w planowaniu
przestrzennym służy nie tylko przestrzeganie trybu
przygotowywania projektu planu i jego uchwalania, ale także
zachowanie zasad sporządzania planu zagospodarowania

8 Ponadto Autorzy ci wskazują na wyrażanie zasad prawa w uchwałach
Sądu Najwyższego; Z. Leoński, M. Szewczyk: Zasady prawa budowlanego i
zagospodarowania przestrzennego, Oficyna Wydawnicza Branta, Bydgosz-
Poznań 2002, s. 31, 42.
9 T.j. Dz.U.2015.199 ze zm.
10 Por. np. Ż. Skrenty: Podstawowe zasady planowania przestrzennego – istota

i cele ustanowienia, STUDIA LUBUSKIE, Państwowa Wyższa Szkoła
Zawodowa w Sulechowie, Tom VII Sulechów 2010, s. 245.
220
przestrzennego”11. Zasada legalności wskazana tu może być jako
zasada podstawowa, określająca szereg innych zasad,
kształtujących działania administracji, ale także odnoszona do
wybranej tematyki przez zasady szczegółowe. Uwzględnianie w
planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym wskazanych w
art. 1. ust. 2 ustawy można uznać za jedną zasadę, lecz możliwe
jest również uznanie uwzględniania każdego z wymienionych
czynników za osobną zasadę, ponadto zasady te, poza
uznawaniem ich za zasady prawa administracyjnego, uznać
można za zasady kształtowania polityki przestrzennej, a nie za
zasady prawa. We wskazanym artykule mowa o tym, że
w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym uwzględnia
się zwłaszcza: wymagania ładu przestrzennego, w tym
urbanistyki i architektury; walory architektoniczne
i krajobrazowe; wymagania ochrony środowiska, w tym
gospodarowania wodami i ochrony gruntów rolnych i leśnych;
wymagania ochrony dziedzictwa kulturowego i zabytków oraz
dóbr kultury współczesnej; wymagania ochrony zdrowia oraz
bezpieczeństwa ludzi i mienia, a także potrzeby osób
niepełnosprawnych; walory ekonomiczne przestrzeni; prawo
własności; potrzeby obronności i bezpieczeństwa państwa;
potrzeby interesu publicznego; potrzeby w zakresie rozwoju
infrastruktury technicznej, w szczególności sieci
szerokopasmowych; zapewnienie udziału społeczeństwa
w pracach nad studium uwarunkowań i kierunków
zagospodarowania przestrzennego gminy, miejscowym planem
zagospodarowania przestrzennego oraz planem

11 M. Kotulski: Pewność prawa w planowaniu i zagospodarowaniu
przestrzennym, [w:] A. Błaś (red.): Pewność sytuacji prawnej jednostki
w prawie administracyjnym, Lex a Wolters Kluwer business, Warszawa
2012, s. 263.
221
zagospodarowania przestrzennego województwa, w tym przy
życiu środków komunikacji elektronicznej; zachowanie jawności
i przejrzystości procedur planistycznych oraz potrzebę
zapewnienia odpowiedniej ilości i jakości wody, do celów
zaopatrzenia ludności.
Zmienność prawa administracyjnego skłania do
ostrożności w uznawaniu konkretnych przepisów ustaw
dotyczących wybranych zagadnień materialnego prawa
administracyjnego za zasady. Za dużo trwalsze uznać można
zwykle zasady prawa administracyjnego zawarte w Konstytucji
oraz w przepisach dotyczących postępowania administracyjnego.
Mimo, że zmiany organizacyjne w administracji są również
częste, możemy uznać za trwałe zasady organizacji administracji
publicznej, z tym że zasady te wypracowywane są przez doktrynę
prawa administracyjnego, a realizacja poszczególnych zasad przy
pomocy ustaw jest dużo bardziej krótkotrwała, niż istnienie
samych zasad.
Pojęcie pewności prawnej nie jest w pełni tożsame
z szeroko stosowanym pojęciem pewności sytuacji prawnej12, ani
z pojęciem pewności prawa. O ile pojęcie pewności sytuacji
prawnej dotyczy pozycji jednostki w ramach konkretnego stanu
faktycznego i prawnego, o tyle pojęcie pewności prawnej może
być oceniane w kontekście zaufania do prawa i jego stosowania.
Pojęcie pewności prawa obejmuje przede wszystkim stabilność
systemu prawa. Pojęcie pewności prawnej dotyczy subiektywnej
oceny ze strony jednostki, i obejmuje zarówno odczucia dotyczące
własnej sytuacji prawnej, jak też sposób postrzegania stabilności

12 I. Niżnik-Dobosz: Pewność sytuacji administracyjnoprawnej jednostki
w prawie ustrojowym, [w:] A. Błaś (red.): Pewność sytuacji prawnej
jednostki w prawie administracyjnym, Lex a Wolters Kluwer business,
Warszawa 2012, s. 87-88.
222
przepisów prawa oraz stopnia ich przestrzegania. Mimo, iż każde
z trzech wymienionych pojęć zawiera szereg podobnych treści,
i że w wielu przypadkach stosowane mogą być nawet zamiennie,
to stosowanie każdego z tych pojęć jest uprawnione, gdyż każde
z nich zawiera istotne treści, a ponadto istnieją między tymi
pojęciami określone różnice znaczeniowe.
Trwałość zasad prawa administracyjnego opiera się na
niezmienności podstaw prawa administracyjnego. Zmieniające się
przepisy nie zaburzają poczucia pewności prawnej klienta
administracji, o ile zachodzące zmiany są zrozumiałe
i akceptowane. Ponadto zmiany w częściach prawa
administracyjnego, nie dotyczących aktualnej sprawy klienta
administracji często nie są nawet zauważane. Ograniczone
stosowanie zasady ignorantia iuris nocet w prawie
administracyjnym w trwały sposób oddziałuje na relacje między
administracją i jej klientami. Ograniczone stosowanie tej zasady
odnosi się w pewnym stopniu również do braku konieczności
posiadania wiedzy na temat zasad prawa administracyjnego,
jednak klient administracji nie powinien być całkowicie
pozbawiony wiedzy na temat prawa, w tym prawa
administracyjnego, lecz powinien posiadać choćby podstawową
wiedzę na temat zasad działania administracji.
Nieprzewidywalne zmiany w prawie administracyjnym
obniżają pewność prawną klienta administracji, ale również
zmiany przewidywane nie wzmacniają pewności prawnej klienta
administracji, chociaż mogą czynić z nietrwałości prawa
administracyjnego zasadę tej gałęzi prawa. Nie tylko trwałość
przepisów prawa, ale również niezmienność ich interpretacji,
tworzy pewność prawną klienta administracji, nawet jeśli
praktyka administracji nie jest oceniana jako przyjazna dla
klienta, ale jako negatywnie rozumiana biurokracja czy

223
postrzeganie działań administracji jako nastawionych przede
wszystkim na dbanie o dobro fiskusa. Pewność prawna nie
zawsze dotyczy pewności pozytywnego załatwienia sprawy
klienta administracji. Pewność prawna klienta administracji może
także odnosić się do sytuacji, kiedy klient wie, że jego sprawa
zostanie rozpatrzona negatywnie. W przypadku istnienia niskiej
pewności prawnej klienta administracji, niepewność dotycząca
zachowania organu lub sądu jest częścią ryzyka, które klient
dopuszcza, licząc na wpływ przedstawionych argumentów lub na
inne czynniki, mogące prowadzić do pozytywnego załatwienia
sprawy klienta.
Niejednolitość orzecznictwa i uznaniowość działań
administracji obniżają pewność prawną klienta administracji.
Zasady prawa administracyjnego pełnią między innymi funkcję
ujednolicającą praktykę wymiaru sprawiedliwości i działania
administracji, stąd trwałość tych zasad może dawać rezultaty
w postaci przewidywalności działań wymiaru sprawiedliwości
i administracji na przestrzeni wielu lat. Jednak zmienność
warunków wymusza wprowadzanie nie tylko nowelizacji
przepisów, ale także zmiany w działaniach administracji.
Trwałość może być uznawana za wartość, jednak w przypadku
kolizji wartości jest zwykle uznawana za mniej istotną niż
sprawiedliwość czy skuteczność.
Mimo braku sukcesów w zakresie uchwalenia ustawy
obejmującej przepisy ogólne prawa administracyjnego, docenić
należy znaczenie projektów takiej ustawy, szeroko analizowanej
przez doktrynę prawa administracyjnego i wykorzystywanej
w nauczaniu prawa administracyjnego. Oddziaływanie
wspomnianych projektów – mimo że zauważalne – nie jest tak
duże, jak by było w przypadku uchwalenia podobnej ustawy.
Aktualnie nadal za podstawowe źródła zasad prawa

224
administracyjnego należy uznać Konstytucję i Kodeks
postępowania administracyjnego, przy czym należy w tym
kontekście również docenić znaczenie doktryny dla
wypracowywania wykładni poszczególnych zasad oraz znaczenia
praktyki sądowej i administracyjnej dla znaczenia tych zasad.
Mimo, że trwałość zasad prawa administracyjnego nie jest
wartością samą w sobie, to zdecydowanie przeważają zalety
trwałości tych zasad nad zaletami ich zmienności. Trwałość zasad
powoduje poczucie stabilności systemu prawa, a to poczucie jest
ważną częścią pewności prawnej klienta administracji.

225
Piotr Szreniawski – Subiektywność oceny ustroju

Przyjęcie metafory więzienia do analizy całego
społeczeństwa prowadzi do podkreślania nie tylko znaczenia
hierarchii dla codziennego funkcjonowania społeczeństwa, ale
także pozwala na dostrzeżenie wszechobecności zjawisk
powiązanych z władzą i ograniczaniem wolności jednostek1.
Podobnie jak w Hobbesowskiej wizji Lewiatana, tak w przypadku
postrzegania społeczeństwa jako wielkiego więzienia, dostrzec
możemy konieczność samoorganizacji się współistniejących
jednostek. Większość ludzi chce po prostu przetrwać, jednak
wymuszane kontakty wywołują konflikty, prowadzą do prób sił
oraz do podporządkowywania sobie jednostek przez inne
jednostki i do tworzenia sojuszy.
Próby wywalczenia sobie przestrzeni mogą obejmować
ludobójcze wojny czy zbrodnie indywidualne, poprzez
zapewnianie sobie mniejszej lub większej wyłączności
w użytkowaniu określonych miejsc, czy to poprzez kupowanie
ziemi i budynków, czy to przez ucieczkę do pustelni, aż do
emigracji wewnętrznej czy do podróży w nieznane. Niedobór
przestrzeni, połączony z nieznośnym uczuciem samotności
i potrzebą akceptacji, prowadzi do ciągłych interakcji społecznych
nastawionych zwykle na przedkładanie własnych racji ponad
racje pozostałych osób. Nieosiągalność żądań i nierealność życzeń
nie zawsze prowadzą do frustracji i do przegranej, jako że w
wielu przypadkach żądania takie i życzenia mogą być
przekierowane na inne pola działania, w których jednostka może
osiągnąć spełnienie. Mowa tu nie tylko o sporcie czy o twórczości,
ale także o kwestiach organizacyjnych związanych z tymi

1Por. M. Foucault, Nadzorować i karać – Narodziny więzienia, Aletheia –
Spacja, Warszawa 1993, str. 206 i nast.
226
i innymi polami działania ludzi, na które to pola bezwzględnie
wkraczają zagadnienia władzy i hierarchii, nie tylko harmonizując
relacje i porządkując ważność jednostek i przejawów ich
aktywności, ale także dając ujście energii i pozwalając na
odnoszenie sukcesów. Jednak najczęściej akceptacja jednostki ze
strony jej otoczenia wynika z dobrego wypełniania powierzonych
tej jednostce ról. Stąd także akceptacja ustroju związana jest ze
stanem zajmowania przez jednostkę wystarczająco ważnego
miejsca w hierarchii społecznej.
Oczywiście subiektywność oceny dotyczy także ważności
pełnionych funkcji społecznych czy też wypełnianych zadań. Jeśli
za podstawę oceny przydatności jednostki uznamy wartość
rynkową jej pracy, wtedy możliwość utrzymania siebie, czy też
siebie i rodziny, może być wyznacznikiem wskazującym na
akceptację tejże jednostki ze strony otoczenia. Czasem samo
przeżycie jest dowodem sukcesu jednostki (ale także rodu, rasy
czy gatunku), czasem złudzenie o własnym znaczeniu prowadzi
jednostki, grupy rządzące, ale także całe cywilizacje, do braku
krytycyzmu i do upadku. Możliwość przyjmowania różnych
kryteriów przy ocenie ludzkich losów jest kolejnym dowodem na
subiektywność zjawisk związanych z ocenami zwierającymi
pierwiastek indywidualny i społeczny.
Samolubność rywalizuje z altruizmem, a indywidualizm
z poczuciem wspólnoty. Ustrój porządkuje i utrwala stan rzeczy,
kierując jednostki na określone miejsca w hierarchii społecznej, ale
także wyznaczając możliwe drogi zmiany pozycji w tej hierarchii.
Ocena ustroju oparta jest nie tylko na subiektywnych
doświadczeniach, ale także na wiedzy przekazywanej w procesie
socjalizacji. Edukacja jednostki obejmuje m.in. proces
kształtowania jej wyobrażeń o przeszłości, o świecie
współczesnym, ale także o sposobach oceniania. Właśnie podczas

227
procesu edukacji jednostka nagradzana jest i karana bądź za
konformizm, bądź za samodzielność w myśleniu. Premiowane
mogą być także cechy związane ze współpracą bądź
z rywalizacją, jak również postawy, posiadane informacje, czy
inne jeszcze atrybuty charakteryzujące jednostkę w danym
miejscu i czasie.
Jeśli wszyscy grają swoje role społeczne, to – zgodnie
z metaforą więzienia – teoretycznie najważniejsze powinny być
jednostki, które znajdują się wysoko w hierarchii władzy, czy to
poprzez ograniczanie i kontrolę innych jednostek, czy poprzez
pozytywnie rozumianą nietykalność – czy wolność w ogóle. Na
postrzeganie pozycji konkretnej jednostki w danej hierarchii
patrzeć należy rozumiejąc kontekst jej zachowań, a także
pamiętając o wielu ukrywanych powiązaniach, znaczeniach czy
działaniach. Metafora więzienia ukazuje społeczeństwo nie tylko
w świetle kary, zdającej się być podstawą systemu, ale także
w świetle wzajemnych pretensji i pragnień zemsty.
Etykieta jest produktem współistnienia jednostek na
ograniczonej przestrzeni. Aby jednak standardy etykiety były
rozwijane i przestrzegane, potrzebne jest długie trwanie danego
systemu. Podobnie jednostka przebywająca w ramach systemu od
dawna lepiej się w nim orientuje niż jednostka nowoprzybyła,
i zwykle to właśnie te osoby, które dłużej zajmują się konkretną
dziedziną – np. dziedziną walki o władzę – jednocześnie
posiadając wystarczające siły, zajmują w hierarchii dotyczącej tej
dziedziny wyższe pozycje. Znajomość etykiety i języka, zdolność
przewidywania zachowań innych jednostek i zrozumienie
systemu pomagają w osiąganiu celów w ramach tego systemu.
Żelazne prawo oligarchii Michelsa w pewnym stopniu
związane jest z prawidłowościami dotyczącymi podejmowania
decyzji. Monarcha korzysta z podpowiedzi doradców, natomiast

228
nawet wielkie organizacje często ulegają głosowi grupki najlepiej
zorientowanej lub najlepiej zorganizowanej. Subiektywność oceny
ustroju często związana jest właśnie z tym, że jednostka dostrzega
przede wszystkim interes własnej grupy. Brak takiego
postrzegania stanu rzeczy może z jednej strony prowadzić do
oskarżeń o zapomnienie, skąd jednostka się wywodzi, ale
z drugiej strony może być sposobem na dostrzeganie dobra ogółu.
Obiektywność często łączona jest z brakiem
zaangażowania, kiedy subiektywizm bardziej zdaje się dotyczyć
jednostki podejmującej działania. Stawianie czoła realnym
wyzwaniom często odbiera możliwość spokojnej refleksji, ale
z drugiej strony intuicja i mistrzostwo, związane z bezbłędnym
działaniem, mogą odrzucać niepraktyczne i zwykle przestarzałe
rozważania teoretyczne. Ten sam ustrój może być różnie
nazywany przez zwolenników władców i przez ich krytyków.
Nazwy ustrojów, noszące pozytywne skojarzenia są w takich
przypadkach obecne na ustach piewców wspaniałości ówczesnej
władzy, kiedy inne określenia, mające pejoratywny wydźwięk, są
używane przez jednostki dostrzegające niesprawiedliwość
dominujących tendencji. Jednakże pamiętać należy, że człowiek,
posiadając określoną wiedzę z wielu dziedzin, pozostaje
specjalistą w dużo węższym zakresie spraw. Sztuka rządzenia nie
jest tu wyjątkiem, i większość osób posiada w jej zakresie tylko
fragmentaryczną wiedzę, stąd opinie o władzy, ale także
o ustroju, wiążą się raczej z osobistym szczęściem jednostek
i z powtarzaniem przedstawianych im poglądów, niż z ich
obserwacjami dotyczącymi spraw publicznych.
Wiele czynników pośrednio wpływa na ocenę ustroju
przez jednostkę. Doświadczenia rodzinne, edukacja szkolna czy
poglądy znane z mediów należą do ważnych, ale nie jedynych
źródeł poglądów poszczególnych osób. Wpływ na ocenę

229
rzeczywistości mają także zupełnie inne czynniki – choćby takie,
jak ocena stanu służby zdrowia2 – jednak wielkie znaczenie mają
tu także kwestie osobowości i postaw. Przykładowo
obowiązkowość jednostki zdaje się uznawać konieczność
wspierania przyjętych rozwiązań – co w większości przypadków
związane jest ze wspieraniem istniejącego ustroju, zaś lenistwo
czy też wymaganie od innych, a nie od siebie, prowadzi zwykle
do krytyki istniejących rozwiązań ustrojowych.
Samolubna ocena ustroju niewolniczego
i niesprawiedliwości opiera się na tym, czy samemu się jest
niewolnikiem i czy samemu korzysta się z istniejących
niesprawiedliwości, kiedy ocena obiektywna zawiera w sobie
przede wszystkim troskę o innych. Przełamanie subiektywizmu
oceny potrzebuje niekiedy działań wbrew własnej grupie czy
wbrew swojej pozycji społecznej, i niekiedy wiąże się z byciem
uznanym za głupca lub dziwaka, ale czasem jest konieczne dla
przeprowadzenia potrzebnych zmian. Subiektywność oceny
ustroju jest rodzajem moralności Kalego, stąd obiektywizm
w ocenie ustroju można opierać na dopuszczaniu znalezienia się
na jakimkolwiek szczeblu hierarchii społecznej – czy na pełnieniu
jakiejkolwiek roli społecznej.
Zagadnieniem podobnym do subiektywności ocen jest ich
względność. Psychologiczne motywy różnego oceniania takich
samych stanów rzeczy ze względu na to, do jakich stanów je
porównujemy zauważalny jest choćby w przypadku oceny
zadowolenia z zajmowania konkretnego stanowiska –
w przypadku uzyskania go w drodze awansu ocena ta zwykle jest
bardziej pozytywna, niż w przypadku degradacji lub
pozostawania na tym stanowisku mimo starań o zajęcie wyższego

2A. Gillies, What Makes a Good Healthcare System? Comparisons, Values,
Drivers, Radcliffe Medical Press Ltd, Abingdon, 2003, s. 200.
230
stanowiska. Niekiedy duże znaczenie dla oceny własnej sytuacji
ma także porównywanie się do innych. Może to być związane nie
tylko z dostrzeganiem losów innych osób z własnego otoczenia,
ale także np. osób na podobnych stanowiskach z innych krajów.
Pamiętać przy tym należy, że mimo częstego opierania ocen
ustroju państwa na poczuciu własnego szczęścia, duże znaczenie
ma także wiele innych czynników, obiektywizujących lub
pozornie obiektywizujących takie oceny. Pozorny obiektywizm
może opierać się tu na dostrzeganiu tylko wybranych faktów
i opinii, ale także na lekceważeniu informacji przeczących
dokonanym ocenom.
Subiektywność oceny ustroju związana jest
z mechanizmami związanymi z usprawiedliwianiem
nieuczciwości3. Społeczne uzgadnianie danych zachowań
i znajdowanie usprawiedliwień dla lekceważenia obowiązków
czy dla korupcji w dużej mierze opiera się na subiektywnych
ocenach dokonywanych przez grupę. Więzienie często promuje
jednostki nieuczciwe i samolubne, zatem jeśli porównujemy
społeczeństwo do więzienia, to zauważyć należy, że wiele
mechanizmów społecznych także skłania jednostki do
dostrzegania przede wszystkim interesu własnego i do
wykorzystywania nieuczciwych sposobów działania. Jednakże
tak jak różne mogą być więzienia, tak i pomiędzy
społeczeństwami istnieją niekiedy znaczne różnice. Różnice takie
mogą być związane z kulturą członków społeczeństwa, opartą
bądź na zakłamaniu bądź na realnym przepływie informacji, na
formalizmie lub na dostrzeganiu istoty problemów, na mądrości,
zaufaniu i dobrej woli albo na ich braku.

3M. Kosewski, Wartość, godność i władza – Dlaczego porządni ludzie czasem
kradną, a złodzieje unoszą się honorem, Vizja Press & IT, Warszawa 2008, s.
35 i nast.
231
Socjalizacja, opierająca się zarówno na obserwacjach, jak
też na nagrodach i karach, wtłacza jednostkę w przewidzianą dla
niej rolę – co może być jak najbardziej pożądane, ale co także
może skłaniać jednostkę do kopiowania zachowań zarówno
negatywnie ocenianych przez samą jednostkę, jak też zachowań
dla tej jednostki szkodliwych. Tak jak subiektywność oceny
funkcjonowania więzienia jest często jednym z czynników
uniemożliwiających osiąganie wyznaczanych mu celów, tak
bezwzględne przekonanie o większej wartości własnych
interesów i racji nad interesami i racjami innych osób i grup
społecznych uniemożliwia dostrzeganie dobrych dla całego
społeczeństwa rozwiązań ustrojowych. Niekiedy krytycy ustroju
po przejęciu władzy stają się takimi samymi wyzyskiwaczami jak
ich poprzednicy, ale niekiedy mogą tworzyć bardziej
sprawiedliwy ustrój. Rozróżnienie między tymi dwoma
przypadkami, oparte nie tylko na zagadnieniu uczciwości,
praktycznej mądrości, ale także na obecności altruizmu, może być
niekiedy stosowane przy ocenianiu sensu rewolucji.
Subiektywność oceny ustroju z perspektywy danych grup
czy klas społecznych związana jest z jednej strony z wymianą
opinii i rywalizacją, a z drugiej strony z uciskiem i narzucaniem
subiektywnych opinii reszcie społeczeństwa. Być może jedną
z zalet demokracji jest właśnie umożliwienie dokonywania
rewolucji w oparciu o głosowanie, co na krótką metę prowadzić
może do nieprzemyślanego eksperymentowania w zakresie
rządzenia i prawodawstwa, ale w dłuższej perspektywie może
być postrzegane jako określona podróż społeczeństwa przez
zmieniający się świat.

232
Iwona Szwałek – Wywiad jako forma obnażania niewiedzy

Wywiad sam w sobie jest pojęciem niejednoznacznym –
może on oznaczać zarówno prowadzoną przez dziennikarza
rozmowę1, jak również sposób gromadzenia informacji i badania
opinii publicznej2. Bez względu na to, do której definicji się
odniesiemy możemy mówić o popularności tego gatunku.
Najczęściej jest on jednak utożsamiany z tą pierwszą odmianą,
która będzie również tematem dalszych rozważań.
Wywiad dziennikarski jest zatem formą rozmowy
prowadzącego z drugim uczestnikiem3, będącym specjalistą
w danej dziedzinie. Celem takich spotkań jest zazwyczaj
odniesienie się do bieżących wydarzeń i omówienie „gorących”
tematów, dlatego też do grupy gości najczęściej zapraszanych
należą politycy czy ekonomiści4. Przywołując zatem słowa
Zbigniewa Bauera wywiad jest zawsze „dwupodmiotową formą
wypowiedzi dziennikarskiej” niezależnie od odmiany w jakiej
występuje5. Wspomniana dwupodmiotowość ujawnia się również
w przypadku większej ilości uczestników – wtedy możemy
mówić o dwóch stronach dialogu, jako pytających i udzielających
odpowiedzi.

1 Odnosi się to również do rozmowy później opublikowanej w radiu,
telewizji czy prasie.
2 http://sjp.pwn.pl/slowniki/wywiad.html 14.01.2017
3 W rozmowie może brać udział kilku uczestników i jeden dziennikarz,

ale także kilku dziennikarzy i jeden gość.
4 J. Szylko-Kwas, Agresywny wywiad, subiektywny przekaz – analiza zmian

gatunkowych na przykładach wywiadu dziennikarskiego [w:] Współczesne
media: status, aksjologia, funkcjonowanie, I. Hofman, D. Kępa-Figura (red.),
Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2009, s.
381.
5 Z. Bauer, Wywiad prasowy. Gatunek i metoda [w:] Dziennikarstwo i świat

mediów, Z. Bauer, E. Chudziński (red.), Universitas, Kraków 2000, s. 191.
233
Sekwencja pytanie-odpowiedź buduje między
podmiotami interakcję, dlatego też umiejętne formułowanie pytań
przez dziennikarza jest podstawą „owocnej” rozmowy i nadaje jej
naturalny kształt. Powinny one być proste, konkretne
i precyzyjnie odnoszące się do tematu, ale także zadane w sposób
uniemożliwiający udzielenie wymijającej odpowiedzi6. Dzięki
temu rozmówca ma szansę zbudowania wypowiedzi, będącej dla
odbiorcy interesującą, ale zarazem zwięzłą w swej treści. By
poczuł się on pewnie warto zacząć od nawiązania do publicznej
jego wypowiedzi lub ostatnich osiągnięć, co również wpływa na
zwiększenie poziomu zaufania do dziennikarza, który dialog
prowadzi i większą otwartość rozmówcy7. W przypadku osób
o wysokim poczuciu własnej wartości stosowana jest również
strategia odwrotna, mająca na celu osłabienie ich pewności siebie
oraz ujawnienie prawdziwych intencji8. Z tą formą mamy do
czynienia głównie w przypadku wywiadów z politykami, kiedy
rozmowy są prowadzone w zdecydowanie bardziej agresywny
sposób. Objawia się on m.in. uporczywością w dążeniu do
odpowiedzi na zadane pytanie, kilkakrotnym jego powtarzaniem
czy prezentowaniem własnych poglądów prowadzącego podczas
dyskusji9. Jak bowiem mówi Krzysztof Skowroński „rolą

6 B. Garlicki, Metodyka dziennikarska, Biblioteka Dziennikarza, Kraków
1974, s. 51.
7 M. Grzesiak-Feldman, Wywiad dziennikarski a wywiad psychologiczny:

porównanie [w:] Wywiad psychologiczny 2 – wywiad jako spotkanie
z człowiekiem, K. Stemplewska-Żakowicz, K. Krejtz (red.), Pracownia
Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego,
Warszawa 2005, s. 21.
8 A. Magdoń, Reporter i jego warsztat, Universitas, Kraków 2000, s. 91.
9 J. Szylko-Kwas, Agresywny wywiad, subiektywny przekaz – analiza zmian

gatunkowych na przykładach wywiadu dziennikarskiego [w:] Współczesne
media: status, aksjologia, funkcjonowanie, I. Hofman, D. Kępa-Figura (red.),
234
dziennikarza jest między innymi znalezienie słabych punktów
rozmówcy”10.
Do specyficznych cech wywiadu należą publiczny
charakter oraz towarzysząca mu dynamika. Wywiady są bowiem
prowadzone z założeniem przedstawienia ich szerszemu gronu
odbiorców, które stanowi trzecią, zupełnie bierną, stronę tej
interakcji, ale często w dużym stopniu wpływa na kształt
formułowanych wypowiedzi. By przekaz ten był łatwiejszy
w odbiorze rozmowa prowadzona jest zwykle w ramie formalnej,
dzięki której podejmowana tematyka jest względnie stała
i nadzorowana przez prowadzącego11. Dynamika oznacza z kolei
doświadczenie towarzyszenia stronom dialogu w rzeczywistym
czasie jego rozwoju i nieprzewidywalności związanej z jego
przebiegiem – oddany jest wówczas proces pozyskiwania
informacji w formie nieuwzględniającej wcześniej opracowanego
scenariusza. W tym zakresie zdecydowanie lepiej spełniają swoją
rolę przekazy telewizyjne i radiowe prowadzone „na żywo”12.
Przykładem potwierdzającym tę tezę może być incydent
z sierpnia 2015 roku, kiedy to ówczesny europarlamentarzysta PO
najprawdopodobniej omyłkowo podzielił się z internautami
roboczą wersją wywiadu dla lokalnej gazety, w której poprosił
o usunięcie niewygodnego dla siebie pytania, odnoszącego się do

Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2009,
s. 383.
10 T. Lis, M. Ziomecki, K. Skowroński, ABC Dziennikarstwa. Wskazówki

i porady nie tylko dla początkujących, Axel Springer Polska, 2002, s. 31.
11 M. Kita, Grzeczność w wywiadzie prasowym [w:] Język a kultura t. 6,

J. Anusiewicz, M. Marcjanik (red.), Wiedza i Książka, Wrocław 1992,
s. 170-184.
12 M. Hendrykowski, Słowo w telewizji [w:] Nowe media w komunikacji

społecznej w XX wieku, M. Hopfinger (red.), Oficyna Naukowa,
Warszawa 2005, s. 282-283.
235
rezultatów jego prac dla danego regionu13. Miał on zatem realny
wpływ na oddźwięk tej rozmowy w głowie słuchacza, a zatem
można tu mówić o swego rodzaju reżyserowaniu jej przebiegu.
Wywiad radiowy czy telewizyjny posiada również inną
podstawową zaletę – oprócz treści wypowiedzi odbiorca poznaje
także formalną jej stronę, czyli w jaki sposób zaproszony gość
mówi14. Tutaj oprócz obecności słowa warto zwrócić uwagę na
obraz, który mu towarzyszy15 (w odniesieniu do przekazów
telewizyjnych) i jest wobec niego, w zależności od rodzaju
uchwyconych sytuacji, formą podrzędną, nadrzędną lub
równorzędną16. Jestem jednak w stanie pokusić się o stwierdzenie,
że w przypadku tego rodzaju przekazu słowo zawsze będzie
dominowało nad obrazem, który może być dodatkową formą jego
uzupełnienia. Można bowiem poznać czyjąś opinię czy
stanowisko wyłącznie na podstawie przekazanej treści, ale byłoby
to nie możliwe w oparciu o sam obraz.
Po omówieniu najważniejszych cech wywiadu i jego istoty
warto wspomnieć o towarzyszącej mu funkcji obnażania
niewiedzy uczestników dyskusji. Można się z nią spotkać przede
wszystkim w rozmowach prowadzonych „na żywo”, gdzie
zarówno prowadzący, jak też zaproszony gość muszą się wykazać

13 http://pikio.pl/gruba-wpadka-szejnfelda-opublikowal-jak-usuwa-
niewygodne-pytanie-z-wywiadu/ 14.01.2017
14 M. Grzesiak-Feldman, Wywiad dziennikarski a wywiad psychologiczny:

porównanie [w:] Wywiad psychologiczny 2 – wywiad jako spotkanie
z człowiekiem, K. Stemplewska-Żakowicz, K. Krejtz (red.), Pracownia
Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego,
Warszawa 2005, s. 17.
15 W. Pisarek, Wstęp do nauki o komunikowaniu, Wydawnictwa

Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008, s. 123.
16 M. Hendrykowski, Słowo w telewizji [w:] Nowe media w komunikacji

społecznej w XX wieku, M. Hopfinger (red.), Oficyna Naukowa,
Warszawa 2005, s. 274-275.
236
umiejętnością improwizowania i orientacją w bieżących
i historycznych kwestiach istotnych dla państwa oraz
społeczeństwa. Zadanie to sprawia największe trudności przede
wszystkim, biorącym udział w licznych wystąpieniach
publicznych, politykom. Są to osoby, które dążą do zdobycia jak
największego udziału w sprawowaniu rządów i jak najszerszego
oddziaływania na podział władzy w państwie17. Ich poziom
wiedzy pozostawia jednak wiele do życzenia i jest tematem wielu
haniebnych wpadek, które w większości przypadków stają się
przedmiotem medialnego rozgłosu.
„Królem” wypowiedzi, które z pewnością nie opierają się
na rzetelnej wiedzy jest ostatnimi czasy przewodniczący
Nowoczesnej Ryszard Petru, który ma poważne braki chociażby
w dziedzinie historii. Podczas rozmowy dla TVP Info
skomentował kontrowersyjną decyzję Prezydenta Dudy co do
ułaskawienia Mariusza Kamińskiego – byłego szefa CBA.
W komentarzu odniósł się do przewrotu majowego. Było to
jednak odniesienie nieudolne – data zdarzenia została przez niego
pomylona. Zamiast roku 1926 odwołał się do roku 1935, czyli aż 9
lat później18. Nie jest to jednak jedyne potknięcie w tej dziedzinie
– niedługo później w rozmowie z Konradem Piaseckim, będąc
gościem Kontrwywiadu RMF FM, stwierdził, że imperia padają
zwykle w szczycie swojej chwały podając przykład Imperium
Rzymskiego – faktem jest jednak, że szczyt jego chwały datuje się
na 100 r. n.e., a upadek nastąpił w 476 r. n.e., więc Pan poseł
zdecydowanie rozminął się z prawdą w swoim stwierdzeniu19.

17 https://pl.wikipedia.org/wiki/Polityk 15.01.2017
18 http://pikio.pl/wpadka-petru-pilsudski-wywolal-zamach-majowy-w-
1935-roku/ 15.01.2017
19 http://www.rmf24.pl/tylko-w-

rmf24/wywiady/kontrwywiad/news-ryszard-petru-chce-
przyspieszonych-wyborow-imperium-pis-moze,nId,1964648 15.01.2017
237
Tych niepowodzeń było więcej – można tu również przywołać
zestawienie bieżących wydarzeń w Sejmie z sytuacją z 1717 roku
– „Był kiedyś sejm głuchy”, który naprawdę od zawsze jest
określany Sejmem Niemym20. Także tutaj przewodniczący nie
popisał się znajomością historii.
Z podobnymi problemami borykają się również inni
politycy. Andrzej Dera w swojej wypowiedzi dla RMF FM
powiększył UE o dwa państwa podając liczbę 30, jako liczbę jej
członków. To jednak nie koniec – chciał domagać się
umożliwienia parlamentom narodowym blokowania
i zaskarżania unijnych aktów prawnych wtedy, kiedy te posiadały
już taką kompetencję21. Dariusz Joński z kolei na antenie Radia
ZET przesunął Powstanie Warszawskie o 44 lata w przyszłość,
upierając się, że wybuchło w 1988 roku22. Adam Hofman również
poległ w tym temacie odpowiadając dziennikarzom TOK FM –
zapytany o czas trwania powstania stwierdził, że trwało ono 28
dni – w rzeczywistości był to czas ponad dwukrotnie dłuższy (63
dni). Była to wpadka tym bardziej bolesna, że jego ówczesna
partia dość często odwoływała się do wspomnianych wydarzeń23.
Niektórzy politycy mieli problemy nawet z bardziej bieżącymi
wydarzeniami, które w znaczącym stopniu ukształtowały obecny
system gospodarczy naszego kraju. W tym zakresie poległa

20 http://www.telewizjapolska24.pl/PL-H33/6/1273/nowoczesna-
wpadka.html 15.01.2015
21 http://www.gazetaprawna.pl/galerie/797671,lista-zdjec,1,andrzej-
dera-kandydat-na-europosla-ile-krajow-liczy-unia-cos-kolo-30-tki.html
15.01.2017
22 http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dariusz-Jonski-nie-znal-daty-

Powstania-
Warszawskiego,wid,14389818,wiadomosc.html?ticaid=118737&_ticrsn=3
15.01.2017
23 http://www.se.pl/wiadomosci/polska/wpadka-hofmana-adam-
hofman-nie-wie-ile-trwao-powstanie_271835.html 15.01.2017
238
obecna Pani premier Beata Szydło, która jeszcze przed objęciem
tego stanowiska stwierdziła, że Polska weszła do Unii w 1992 lub
1993 roku24. Robert Biedroń również nie zabłysnął stanem swojej
wiedzy rozpoczynając swoją karierę w polityce – według niego
Konwent Seniorów to spotkanie najstarszych parlamentarzystów
i taką odpowiedź usłyszała prowadząca program Radia ZET
Monika Olejnik25. Nieco innego typu wpadkę zaliczyła Lidia
Krajewska, która podczas rozmowy z Robertem Mazurkiem
z Plus Minus skrytykowała program własnej partii, myśląc, że
należał on do partii opozycyjnej26.
Chociaż Marek Hendrykowski określił słowo
wypowiedziane w telewizji jako „wypowiedź wśród
wypowiedzi”27, to wiele z tych gaf na długo pozostanie w pamięci
czujnych obserwatorów, a już na pewno w zakamarkach
Internetu, w którym trudno zatuszować cokolwiek. Nie da się
jednak ukryć, iż stan wiedzy osób, które stanowią elitę polityczną
państwa pozostawia wiele do życzenia. Nie odnosi się to bowiem
do słownych pomyłek czy drobnych przejęzyczeń, a do
elementarnej wiedzy, którą nawet przeciętny obywatel powinien
posiadać. Niepokojącym jest jednak rozkład poszczególnych
elementów będących składowymi wizerunku politycznego –
wygląd i zachowanie stanowi 55%, sposób wysławiania się – 38%,

24 http://www.se.pl/wiadomosci/polityka/ale-wstyd-beata-szydlo-nie-
wie-kiedy-polska-weszla-do-unii-europejskiej_630971.html 15.01.2017
25 http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/biedron-nie-wie-co-to-
konwent-seniorow-kompromitacja,188070.html 15.01.2017
26 http://www.se.pl/wiadomosci/polska/lidia-krajewska-krytykuje-
program-partii-wlasnej-partii-po-nie-bedzie-zachwycone_326761.html
15.01.2017
27 M. Hendrykowski, Słowo w telewizji [w:] Nowe media w komunikacji

społecznej w XX wieku, M. Hopfinger (red.), Oficyna Naukowa,
Warszawa 2005, s. 283.
239
a sama treść to jedynie 7%28. Miejmy zatem nadzieję, że proporcje
te zmieniać się będą w kierunku wzrostu znaczenia obecnie
najmniej istotnego elementu, a wywiad stanie się formą
inteligentnej i kształcącej rozmowy, a nie pasmem wpadek osób,
których określa się znawcami tematu.

28 A. Antoszewski, R. Herbut (red.), Leksykon politologii, Wrocław 1999,
s. 644.
240
Lidiia Tsvetkova – Skrzywienie nauczycielskie

Często kiedy widzimy kobietę która mówi wszystkim co
oni mają robić, to myślimy sobie, że ona może być nauczycielką.
A jeżeli nowy znajomy próbuje zagłębiać się w twoje problemy
i dawać porady to w pełni może okazać się psychologiem. Jest to
nic innego jak skrzywienie zawodowe, profesjonalna deformacja
czyli przeniesienie kompetencji zawodowych w życie osobiste.
Okazało się także, że takie skrzywienie najczęściej występują
w osób pracujących powyżej 10 – 15 lat. Tak to zjawisko opisują
Dmitry Chernylevskyy i Aleksander Morozow w swojej książce
Kreatywna Pedagogika i Psychologia.
Średnio w pracy spędzamy trzecią część dnia, więc ona ma
znaczący wpływ na nasze życie. Możemy świadomie lub
nieświadomie przenosić nawyki naszej pracy, styl zachowania
i komunikacji, pewne stereotypy, a nawet sposób myślenia w
życie osobiste, czyli poza mury miejsca pracy.
Przedstawicielom jakich zawodów jest najbardziej
charakterystyczna deformacja zawodowa? Oczywiście,
natychmiast pomyślimy o nauczycielach. Zwyczaj ciągłego
uczenia i wyjaśniania często pozostaje z nimi także poza szkołą.
Wydaje się, że dla nich wszyscy są uczniami – krewni, przyjaciele,
znajomi, a nawet ludzie w kolejce lub sprzedawcy w sklepie.
Skrzywienie nauczycielskie często przejawia się
w autorytaryzmie, dążeniu do przywództwa, zawyżonego
poczuciu własnej wartości, a także w niechęci przyjęcia cudzego
punktu widzenia.
Spróbujemy sięgnąć głębiej w problem skrzywienia
nauczycielskiego. Chociaż, nie jest to do końca problemem, ale
o tym troszeczkę później. Wszystkie przykłady skrzywień
nauczycielskich są podobne dla przedstawicieli danej profesji.

241
Przejawiają się one następującymi oznakami: w trakcie
współdziałania z uczniami wykładowca wykorzystuje
w zasadzie, autorytarny styl kierownictwa: „musicie tak zrobić,
ponieważ tego wymagam”, „powiedziałam, więc, wykonuj”
i tomu podobne. W zachowaniu nauczycieli zaczynają przeważać
nadmierne zarozumialstwo, brak elastyczności
w komunikowaniu się z kolegami i studentami.
Ponieważ omawiana profesja należy do typu „człowiek-
człowiek”, to dla nauczyciela, z reguły, charakterystyczny jest
oddzielny wypadek skrzywienia zawodowego – emocjonalne
wypalenie.
Przez wypalenie emocjonalne rozumiemy poczucie pustki
emocjonalnej i zmęczenia spowodowanego własną pracą. Główną
przyczyną wypalenia zawodowego nauczyciela jest konieczność
ujawniania uczucia troski o uczniach.
Współczesna szkoła wysuwa znaczne wymogi do
wszystkich aspektów działalności nauczyciela: wiedzy,
pedagogicznych umiejętności i sposobów działalności, a także do
cech osobistych.
Można przypuścić, że syndrom wypalania emocjonalnego,
co charakteryzuje się suchością emocjonalną pedagoga,
oszczędzaniem emocji, zignorowaniem właściwości
indywidualistycznych ucznia, wywiera dosyć silny wpływ na
charakter fachowej komunikacji nauczyciela. Takie skrzywienie
zawodowe przeszkadza pełnowartościowemu kierowaniu
edukacyjnym procesem, udzielaniu koniecznej psychologicznej
pomocy, kształtowaniu się fachowego zespołu. Realna
pedagogiczna praktyka pokazuje, że dziś dosyć wyraźnie śledzi
się fakt utraty zainteresowania uczniem jak jego osobowością,
nieprzyjęcie jego takim, jaki on jest, uproszczenie emocjonalnej
strony fachowego komunikowania się. Wielu pedagogów

242
zauważa u siebie obecność takich stanów psychicznych, które
destabilizują działalność zawodową. Przykładem takich stanów
mogą być: niepokój, smutek, lęk, depresja, apatia, rozczarowanie,
chroniczne zmęczenie1.
Większość prawdziwych nauczycieli kocha swoją pracę.
W takim stopniu, że czasami nie mogą zatrzymać się, nawet gdy
nie są w pracy. Pragnienie pouczania u nauczyciela może
zatruwać życie i jemu, i otoczeniu, jeśli nie będzie kontrolować
takiej sytuacji. Każdy zostanie zmuszony do słuchania pouczającej
intonacji, do bycia świadkiem pewności nauczyciela w jego
absolutnej prawości i odczuwać, że do rozmówców ma podejście
jak do malutkich dzieci. Jednocześnie, jeśli nauczyciel będzie
kontrolować swoje nienasycone pragnienie uczenia wszystkich, to
z nimi łatwo, ciekawie i przyjemnie jest się komunikować, bo
robią to naprawdę profesjonalnie.
To jak możemy poradzić sobie z tym problemem?
Zapobiec powstaniu i rozwojowi procesu wypalenia się
jest lżej, aniżeli walczyć z jego skutkami. Przecież to nie jest nagła
klęska, a rozszerzony w czasie proces, w którym aktywnie bierze
udział i sam człowiek. Na bieżąco zauważone symptomy można
reagować samodzielnie. A nie zwracając należnej uwagi na złe
oznaki, człowiek ryzykuje dojście do ostatniego stopnia rozwoju
tej niebezpiecznej choroby, i dla powrotu do normy będzie
potrzebne wykwalifikowane leczenie i długi okres powrotu do
zdrowia.
Jeden z najskuteczniejszych sposobów profilaktyki
emocjonalnego wypalenia się można nazwać „Uprzedzony –
a więc uzbrojony”. Metody – we właściwym czasie

1Освіта.ua, УЧИТЕЛЬ, Соціально-психологічні деформації особистості
вчителя, dostęp 3.12.16. Strona :
http://osvita.ua/school/method/teacher/1175/
243
i kompetentnego – informowania przedstawicieli tych fachów
o symptomach fachowego skrzywienia, i co sprzyja jego
rozwojowi, szeroko stosuje się za granicą i w Polsce.
Musimy się starać, aby zapobiec wypaleniu. Dlatego
koniecznie jest, aby zbadać motywy wyboru danej profesji,
a potem stale „śledzić” przeróżne przejawy stresu, stwarzać
zdrowy system wsparcia i poza zasięgiem roboczej sytuacji
pragnąć żyć radosnym i fizycznie aktywnym życiem.
Dla zapobiegania skrzywieniu nauczycielskiemu
i naruszeniom struktury osobowości koniecznie jest zachęcanie
nauczycieli do samodiagnozowania, korekty i autokorekty.
Dla profilaktyki skrzywienia nauczycielskiego, potrzeba
stworzyć wokół współpracownika środowisko edukacyjne, muszą
być wyraźnie określone obowiązki i obciążenie robocze.
Moim zdaniem dla tego aby zminimalizować wpływ pracy
na nasze życie, potrzeba przestrzegać kilku reguł. Po pierwsze,
trzeba wyraźnie rozdzielać pracę i życie osobiste. Postarajcie się
robocze problemy zostawać za drzwiami pracy. Idealnie by było
nie brać pracy do domu. Oczywiście, jest to trudne do zrobienia
dla nauczycieli, którzy muszą przygotowywać się do lekcji.
Jednak w miarę możliwości starajcie się robić tak, by różne
obszary waszego życia nie przecinały się.
Drugim sposobem radzenia sobie ze skrzywieniem
nauczycielskim jest stała samokontrola. Skoro dostrzegacie, że
w waszym zachowaniu pojawiły się „maniery robocze” –
wyeliminujcie je na samym początku. Jeśli okaże się, że trudno
jest to zrobić samemu, poproś przyjaciół i krewnych. Często
negatywny przykład z życia może pomóc kontrolować
skrzywienie zawodowe. Powiedzmy, wasz sąsiad trzydzieści lat
pracował jako księgowy, i teraz to taki nudziarz, jakiego świat nie

244
widział. Nie chcesz na starość być podobny do niego? Więc
uważaj na siebie.
Starajcie się w czasie wolnym wymyśleć dla siebie hobby.
Ważne żeby to zainteresowanie maksymalnie się odróżniało od
działalności zawodowej. Lepiej, jeśli hobby będzie „kontrastowe”.
Wasza praca jest związana z stałym stresem? Wtedy hobby
powinno być spokojne i uspokajające – na przykład,
rękodzielnictwo. Jeżeli bowiem wasza praca jest monotonną –
podejdzie wam sport lub podróże.
Wracając do myśli, czy skrzywienie nauczycielskie jest
problemem czy nie, chciała bym powiedzieć, że nie zawsze ta
deformacja ciągnie za sobą zjawiska negatywne. Istnieje wiele
przydatnych cech zawodowych, które mogą być używane
w życiu codziennym. Przykładem może tu być punktualność,
kreatywność, praca w zespole, a także umiejętność radzenia sobie
ze stresowymi sytuacjami. Przy czym, powinniśmy kontrolować
swoje zachowanie wszędzie i zawsze. A także nie zamykać oczu
na przejawy negatywnego wpływu naszej profesji. Negatywnymi
są takie zmiany jakie mogą pociągnąć za sobą naruszanie
osobowości. Powinniśmy walczyć o to, żeby zostawać ludźmi, jak
w pracy tak i w domu. Moim zdaniem, jest to w pełni realne,
dlatego powinniśmy się nauczyć rozdzielać życie osobiste i pracę.
Walcz, jeśli nie chcesz stać się stereotypowym przedstawicielem
swojego zawodu a także zakładnikiem swojej pracy!

245
Mateusz Turko – Hierarchia naczelnych organów administracji

Przedstawienie hierarchii naczelnych organów
administracji w Polsce wymaga po pierwsze określenie, które
podmioty zaliczają się do tych organów, a po drugie jakie
zastosować kryteria hierarchizacji tych organów.
Określenie naczelne organy administracji państwowej
zostało zawarte w rozdziale czwartym Konstytucji z 1952 roku1,
która do tych organów zaliczała: Radę Ministrów, Prezesa Rady
Ministrów oraz ministrów. Aktualnie obowiązująca Konstytucja2
nie określa wprost naczelnych organów. Brak określenia organów
naczelnych w przepisach konstytucyjnych jest niwelowane przez
doktrynę, w której cały czas funkcjonuje to określenie.
Sformułowanie naczelne organy ma za zadanie podkreślenie
szczególnego miejsca oraz zadań tych organów w strukturze
administracji państwowej, a także wskazanie nadrzędnej pozycji
względem innych organów3. W aktualnie obowiązujących aktach
prawnych rangi ustawowej jest używane określenie organy
naczelnie. Przykładem jest m.in. ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r.
Kodeks postępowania administracyjnego4, który w art. 18 –
organami naczelnymi w rozumieniu kodeksu są:
1) w stosunku do organów administracji rządowej, organów
jednostek samorządu terytorialnego, z wyjątkiem
samorządowych kolegiów odwoławczych, oraz organów
państwowych i samorządowych jednostek

1 Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uchwalona przez Sejm
Ustawodawczy w dniu 22 lipca 1952 r. (Dz.U. z 1952 r. nr 33 poz. 232).
2 Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. z

1997 r. nr 78 poz. 483).
3 E. Ura, Prawo administracyjne, Warszawa 2012, s. 159.
4 Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania
administracyjnego (t. j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
246
organizacyjnych – Prezes Rady Ministrów lub właściwi
ministrowie;
2) w stosunku do organów państwowych innych niż
określone w pkt 1 – odpowiednie organy
o ogólnokrajowym zasięgu działania;
3) w stosunku do organów organizacji społecznych –
naczelne organy tych organizacji,
a w razie braku takiego organu – Prezes Rady Ministrów
lub właściwi ministrowie sprawujący zwierzchni nadzór
nad ich działalnością.
Według E. Ury „W ujęciu strukturalnym i funkcjonalnym
do naczelnych organów administracji rządowej zalicza się: Radę
Ministrów, Prezesa Rady Ministrów oraz ministrów kierujących
działami administracji rządowej”5.
J. Boć uważa, że „Na gruncie obowiązującego prawa
uzyskujemy cztery określenia naczelnych organów, z których
każde brane oddzielenie jest równie poprawne, chociaż służy
innym celom:
1. Naczelne organy administracji rządowej to te spośród organów
administracji publicznej, które są powoływane przez Prezydenta
bezpośrednio czy też po uprzednim wyborze Sejmu.
2. Naczelnymi organami administracji rządowej są organy
zwierzchnie wobec pozostałych organów (i innych podmiotów
organizacyjnych państwa) w strukturze administracji rządowej.
3. Naczelnymi organami administracji rządowej są organy
powoływane przez Prezydenta czy Sejm, i których właściwość
terytorialna obejmuje obszar całego państwa.
4. Naczelnymi organami administracji rządowej są organy
zwierzchnie wobec pozostałych organów w strukturze

5 E. Ura, Prawo administracyjne, Warszawa 2012, s. 162.
247
administracji rządowej i których właściwość terytorialna obejmuje
obszar całego państwa”6.
Wszystkie te określenia naczelnych organów maja
zastosowanie do administracji rządowej, a trzeba odróżnić w tym
przypadku administrację rządowa od administracji jako całość.
„Przez pojęcie organów naczelnych należy zrozumieć
organy centralne, znajdujące się na szczycie hierarchii
i niepodlegające innym organom administracyjnym, a więc
zajmujące pozycję nadrzędną”7.
Organy naczelne wyróżnia się w ramach organów
centralnych nie tylko na gruncie zasięgu oddziaływania, ale
również na podstawie innych przesłanek. Można odwołać się do
pozycji oraz znaczenia tych organów. Określenie organów
naczelnymi po pierwsze ma swoje umiejscowienie w aktach
normatywnych jak np. w Kodeksie postępowania
administracyjnego. A po drugie wskazanie organów naczelnych
nawiązuje do szczególnego miejsca oraz roli naczelnych organów
jak zasadniczych ogniw w aparacie całej administracji
państwowej, mające nadrzędną pozycję nad innymi organami.
Zasadnicza pozycja tych organów wyraża się w wyłącznej sferze
kształtowania polityki państwa, a także zajmowania nadrzędnego
miejsca w stosunku do pozostałych organów tworzących
administrację centralną. W ramach złożonego układu
administracji centralnej można mówić o dwóch zasadniczych
segmentach. Jest to segment polityczno – rządowy (czyli organy

6J. Boć, Prawo administracyjne, Wrocław, 2010, s. 145.
7 B. Szmulik, S. Serafin, K. Miaskowska-Daszkiewicz, Zarys prawa
administracyjnego, Warszawa, 2016, s. 124.
248
naczelne) oraz segment administracyjno – wykonawczy (czyli
pozostałe organy centralne)8.
Do naczelnych organów administracji należy zaliczyć:
Prezydenta RP, Radę Ministrów, Prezesa Rady Ministrów oraz
ministrów. Przyporządkowanie tych podmiotów do organów
naczelnych wynika z następujących kwestii (kryteriów):
 pozycji prawnej określonej w Konstytucji RP,
 sposobu powoływania przez Naród bezpośrednio lub
pośrednio,
 kompetencji określonych w Konstytucji RP,
 zwierzchności nad innym organami,
 obszaru oddziaływania dotyczącego całego państwa,
 odpowiedzialności konstytucyjnej.
Kwestia pozycji prawnej Prezydenta Rzeczypospolitej
Polskiej została określona przede wszystkim w rozdziale V
Konstytucji RP (art. 126-145). Zgodnie z art. 126 – Prezydent
Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym przedstawicielem
Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy
państwowej. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad
przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności
i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności
jego terytorium. Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje
zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji
i ustawach. Sposób powoływania bezpośrednio przez Naród na
urząd Prezydenta RP jest określony w art. 127 Konstytucji RP.
Zgodnie z tym przepisem Prezydent RP jest wybierany przez
Naród w wyborach powszechnych, równych, bezpośrednich
i w głosowaniu tajnym. Kompetencje Prezydenta RP zawarte
w Konstytucji RP można pogrupować następująco:

8J. Jagielski, Administracja centralna, w: Prawo administracyjne, red.
M. Wierzbowski, Warszawa 2015, s. 128-129.
249
1) stosunki zagraniczne (np. reprezentuje państwo
w stosunkach zagranicznych),
2) związane z bezpieczeństwem zewnętrznym
i wewnętrznym państwa (np. zarządza powszechną lub
częściową mobilizację i użycie sił zbrojnych do obrony
Rzeczypospolitej Polskiej),
3) prawodawstwo zwykłe (np. występuje z inicjatywą
ustawodawczą),
4) uprawnienia w stosunku do Rady Ministrów (np.
desygnuje i powołuje Prezesa Rady Ministrów),
5) uprawnienia w stosunku do Sejmu i Senatu (np. zarządza
wybory do Sejmu i Senatu),
6) obsadzanie wysokich stanowisk w państwie (np. powołuje
Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego),
7) uprawnienia w sprawach indywidualnych (np. nadaje
tytuły profesorskie)9.
Zwierzchność nad innymi organami, zgodnie z art. 134 ust. 1 – 2
Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił
Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. W czasie pokoju Prezydent
Rzeczypospolitej sprawuje zwierzchnictwo nad Siłami Zbrojnymi
za pośrednictwem Ministra Obrony Narodowej. Kompetencje
wykonywane przez Prezydenta RP rozciągają się na obszar całego
państwa polskiego. Odpowiedzialność konstytucyjna Prezydenta
RP jest określona w art. 145 Konstytucji: Prezydent
Rzeczypospolitej za naruszenie Konstytucji, ustawy lub za
popełnienie przestępstwa może być pociągnięty do
odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu. Postawienie
Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia może nastąpić
uchwałą Zgromadzenia Narodowego, podjętą większością co
najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby członków Zgromadzenia

9 E. Ura, Prawo administracyjne, Warszawa 2012, s. 160-161.
250
Narodowego na wniosek co najmniej 140 członków
Zgromadzenia Narodowego. Z dniem podjęcia uchwały
o postawieniu Prezydenta Rzeczypospolitej w stan oskarżenia
przed Trybunałem Stanu sprawowanie urzędu przez Prezydenta
Rzeczypospolitej ulega zawieszeniu. Z powyższej argumentacji
wynika, że Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej należy
zakwalifikować do naczelnych organów administracji, ponieważ
spełnia wszystkie kryteria stawiane przed naczelnym organem.
Również też trzeba zaznaczyć, że zgodnie z art. 10 ust. 2
Konstytucji RP władzę wykonawczą obok Rady Ministrów
sprawuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
Pozycja prawna Rady Ministrów, a tym samym Prezesa
i ministrów znajduje się przed wszystkim w rozdziale VI
Konstytucji RP (art. 146-162). Sposób powoływania Rady
Ministrów, a co za tym idzie Prezesa Rady Ministrów i ministrów
wchodzących w skład Rady Ministrów jest wyborem pośrednim
przez Naród, zawarty jest w art. 154 i 155 Konstytucji RP. Zgodnie
z tym udział w wyborze Rady Ministrów ma Prezydent RP oraz
Sejm, które to organy są wybierane w sposób bezpośredni przez
Naród. Kompetencje Rady Ministrów zostały określone w art. 146
Konstytucji RP: Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną
i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej. Do Rady Ministrów
należą sprawy polityki państwa nie zastrzeżone dla innych
organów państwowych i samorządu terytorialnego. Rada
Ministrów kieruje administracją rządową. W zakresie i na
zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów
w szczególności: zapewnia wykonanie ustaw; wydaje
rozporządzenia; koordynuje i kontroluje prace organów
administracji rządowej; chroni interesy Skarbu Państwa; uchwala
projekt budżetu państwa; kieruje wykonaniem budżetu państwa
oraz uchwala zamknięcie rachunków państwowych

251
i sprawozdanie z wykonania budżetu; zapewnia bezpieczeństwo
wewnętrzne państwa oraz porządek publiczny; zapewnia
bezpieczeństwo zewnętrzne państwa; sprawuje ogólne
kierownictwo w dziedzinie stosunków z innymi państwami
i organizacjami międzynarodowymi; zawiera umowy
międzynarodowe wymagające ratyfikacji oraz zatwierdza
i wypowiada inne umowy międzynarodowe; sprawuje ogólne
kierownictwo w dziedzinie obronności kraju oraz określa
corocznie liczbę obywateli powoływanych do czynnej służby
wojskowej; określa organizację i tryb swojej pracy. Kompetencje
Prezesa Rady Ministrów (art. 148 Konstytucji RP): reprezentuje
Radę Ministrów; kieruje pracami Rady Ministrów; wydaje
rozporządzenia; zapewnia wykonywanie polityki Rady
Ministrów i określa sposoby jej wykonywania, koordynuje
i kontroluje pracę członków Rady Ministrów; sprawuje nadzór
nad samorządem terytorialnym w granicach i formach
określonych w Konstytucji i ustawach; jest zwierzchnikiem
służbowym pracowników administracji rządowej. Ministrowie
kierują określonymi działami administracji rządowej lub
wypełniają zadania wyznaczone im przez Prezesa Rady
Ministrów. Zakres działania ministra kierującego działem
administracji rządowej określają ustawy (art. 149 ust. 1).
Zwierzchności Rady Ministrów nad innym organami określa np.
Konstytucja w art. 146 ust. 4 pkt 3 – Rada Ministrów koordynuje
i kontroluje prace organów administracji rządowej. Zwierzchność
Prezesa Rady Ministrów nad innymi organami m. in. art. 148 pkt
7 – Prezes Rady Ministrów jest zwierzchnikiem służbowym
pracowników administracji rządowej. Czy art. 153 ust. 2 – Prezes
Rady Ministrów jest zwierzchnikiem korpusu służby cywilnej.
Zwierzchność ministrów nad innymi organami można odnaleźć
w art. 34 ust. 1 ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie

252
Ministrów10 – Minister kieruje, nadzoruje i kontroluje działalność
podporządkowanych organów, urzędów i jednostek. Właściwość
terytorialna Rady Ministrów (Prezesa Rady Ministrów,
ministrów) rozciąga się na obszar całego państwa. Ostatnia
kwestia dotycząca odpowiedzialności konstytucyjnej została
uregulowana w art. 156 Konstytucji RP: Członkowie Rady
Ministrów ponoszą odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu
za naruszenie Konstytucji lub ustaw, a także za przestępstwa
popełnione w związku z zajmowanym stanowiskiem. Uchwałę
o pociągnięciu członka Rady Ministrów do odpowiedzialności
przed Trybunałem Stanu Sejm podejmuje na wniosek Prezydenta
Rzeczypospolitej lub co najmniej 115 posłów większością 3/5
ustawowej liczby posłów. Wypełnienie wszystkich kryteriów
stawianych przed organem naczelnym przez Radę Ministrów,
w tym Prezesa Rady Ministrów oraz ministrów skłania do
zaliczenia tych organów w poczet organów naczelnych. Rada
Ministrów jako organ władzy wykonawczej potwierdza, że jest to
jeden z najważniejszych organów państwa oraz podmiot
spełniający istotne zadania dla funkcjonowania kraju.
Hierarchia podmiotów zaliczonych do organów
naczelnych wymaga wybrania odpowiednich kryteriów na
podstawie których, będzie można dokonać hierarchizacji organów
naczelnych.
Zgodnie z słownikiem języka polskiego PWN termin
hierarchia jest określany jako: „układ elementów jakiejś struktury
uporządkowany od najwyższych do najniższych według
określonego kryterium”11. Zgodnie z tym scharakteryzowanym

10 Ustawa z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (t. j. Dz.U. z 2012
r. poz. 392).
11 hasło hierarchia, http://sjp.pwn.pl/sjp/hierarchia;2560395, [dostęp

online: 10.12.2016].
253
terminem hierarchia, można określić organy naczelne od
najważniejszych do mniej ważnych według wybranego
kryterium. Do kryteriów hierarchizujących organy naczelne
można zaliczyć m.in. kryterium pełnionych funkcji oraz
kryterium „realnej władzy”.
Kryterium pełnionych funkcji odnosi się do
wykonywanych zadań określonych w Konstytucji RP. Ze
względu na realizowane funkcje hierarchia organów naczelnych
powinna być następująca:
1) Prezydent RP,
2) Rada Ministrów,
3) Prezes Rady Ministrów,
4) ministrowie.
Powyższe umiejscowienie w hierarchii pod względem pełnionych
funkcji na pierwszym miejscu Prezydenta RP wynika z pełnienia
bardzo wielu funkcji na różnych płaszczyznach funkcjonowania
państwa oraz zadań względem Rady Ministrów. Kolejnym
organem jest Rada Ministrów, której kompetencje wymienione
w Konstytucji RP umiejscawiają ten organ za Prezydentem RP.
Następnym organem pod względem tego kryterium jest Prezes
Rady Ministrów, którego funkcje stawiają ten organ za Rada
Ministrów, a przed ministrami, którym może wyznaczyć zadania
do wypełnienia.
Kryterium „realnej władzy”, można zdefiniować jako
rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie państwa. Wykorzystując
to kryterium hierarchia organów naczelnych przedstawia się
następująco:
1) Rada Ministrów,
2) Prezes Rady Ministrów,
3) Prezydent RP,
4) ministrowie.

254
Pod względem kryterium „realnej władzy” na pierwszym miejscu
jest Rada Ministrów wynika to z tego, że wspomniany organ
naczelny ma rzeczywisty wpływ na funkcjonowanie państwa
oraz na życie obywateli w największym stopniu niż pozostałe
organy. Jest to wynikiem pełnionych funkcji, które mają
bezpośredni wpływ na państwo i jednostek żyjące
w tym państwie. Kolejnym organem jest Prezes Rady Ministrów,
którego zadaniem jest reprezentowanie, kierowanie pracami oraz
zapewnienie wykonywania polityki Rady Ministrów.
Umiejscowienie Prezydenta RP przed ministrami wynika z tego,
że ma on większy wpływ na funkcjonowanie państwa niż
ministrowie.
Powyższa hierarchizacja naczelnych organów
administracji pod względem dwóch różnych kryteriów ma za
zadanie przedstawienie, że jest możliwe zhierarchizowanie tych
organów i to na dwa różne sposoby.
Hierarchia jest ważna przy sprawowaniu władzy i ma
bardzo istotny wpływ na administrację publiczną w państwie
oraz na obywateli. Hierarchia naczelnych organów administracji
jakim jest: Prezydent RP, Rada Ministrów, Prezes Rady Ministrów
oraz ministrowie ma za zadanie zwiększenia przejrzystości, które
organy w państwie mają największy wpływ na kierunek polityki
kraju (kryterium „realnej władzy”) lub które organy mają istotne
funkcje na działania administracji publicznej w państwie
(kryterium pełnionych funkcji).

Wykaz aktów prawnych:
1. Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej uchwalona
przez Sejm Ustawodawczy w dniu 22 lipca 1952 r. (Dz.U.
z 1952 r. nr 33 poz. 232).

255
2. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia
1997 r. (Dz.U. z 1997 r. nr 78 poz. 483).
3. Ustawa z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania
administracyjnego (t. j. Dz.U. z 2016 r. poz. 23).
4. Ustawa z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów (t. j.
Dz.U. z 2012 r. poz. 392).

Wykaz literatury:
1. Boć J., Prawo administracyjne, Wrocław, 2010,
2. Jagielski J., Administracja centralna, w: Prawo
administracyjne, red. Wierzbowski M., Warszawa 2015,
3. Szmulik B., Serafin S., Miaskowska-Daszkiewicz K., Zarys
prawa administracyjnego, Warszawa, 2016,
4. Ura E., Prawo administracyjne, Warszawa 2012,

Wykaz innych źródeł:
1. hasło hierarchia,
http://sjp.pwn.pl/sjp/hierarchia;2560395, [dostęp online:
28.12.2016],

256
Mateusz Turski – Przywódca – szacunek do niego i ile go
potrzeba?

Hierarchia oraz dialog wydają się być dosyć rozbieżnymi
pojęciami lecz w miarę upływu wieków coraz bardziej zaczynały
się do siebie zbliżać. Hierarchowie, przywódcy, liderzy, szefowie
coraz częściej nawiązują dialog, co przynosi pozytywne efekty.
Warto by się zastanowić czym jest prawdziwy przywódca
i przywództwo. Jaki może być ideał?
Kim jest przywódca i co to jest przywództwo?
Istnieje wiele definicji przywództwa i przywódcy
pierwszymi tego typu zagadnieniami zajmowała się politologia
i socjologia. Jednak stopniowo wraz z rozwojem gospodarczym
zaczęto zajmować się tym problemem w wielu innych
dziedzinach nauk. W każdej definicji możemy zauważyć, że
przywództwo przejawia się wtedy gdy próbujemy wpływać na
zachowanie innych osób.
Przywódca jest ot utożsamiane pojęcie ze słowem lider
i słusznie w wielu opracowaniach te słowa są używane
zamiennie. Według Rickyego W. Griffine’a przywódca to osoba
która jest w stanie oddziaływać na zachowanie się innych bez
użycia siły. Przywódca charakteryzuje się posiadanym
szacunkiem i posiadaniem władzy (którą często zdobywa
poprzez szacunek innych). Ricky W. Griffine twierdzi także, że
przywództwo jest to wykorzystywanie wpływu niepolegającego
na przymusie do wytwarzania celów organizacji bądź grupy i
motywowanie zachowania nastawionego na osiągnięcie tych
celów. Przywództwo jest to grupa cech przypisana jednostkom
które są uważane za liderów1.

1R.W. Griffin, Postawy zarządzania organizacjami, przeł. M. Rusiński,
Wydawnictwo naukowe PWN, Warszawa 1996, rozdział 15.
257
Pamiętać trzeba że przywództwo nie jest tym samym co
zarządzanie. Koncepcja przywództwa ma w sobie 5 elementów
nie występujących w zarządzaniu:
1. Wskazywanie kierunku działania,
2. Inspirowanie podwładnych,
3. Tworzenie zespołów,
4. Dawanie przykładu (na szacunek musisz sobie zasłużyć),
5. Bycie akceptowanym przez podwładnych (posiadanie
szacunku)2.

Przywództwo ewoluowało bardzo szybko w ostatnim
stuleciu i da się zauważyć że odpowiedzialność oraz wpływ na
decyzje jest coraz bardziej podzielony i nie spoczywa tylko na
przywódcy. W latach 20 XX wieku przywództwo było widziane
jako odwzorowanie woli lidera przez podwładnych przez
zmuszanie ich aby byli posłuszni i by szanowali przywódcę i byli
mu lojalni. W latach trzydziestych oprócz tego co w latach
dwudziestych uważano, że pod tą definicją rozumiano proces,
w którym lider nadawał kierunek ludziom i organizacji. W latach
40 przywództwo było określane jako zdolność do kierowania
i przekonywania do swoich racji bez względu na zajmowane
stanowisko, pozycję, władzę czy okoliczności. W kolejnym
dziesięcioleciu przywództwo nazywano działaniami
przywódców w grupie i władzę nadawaną przez jej członków.
W następnej dekadzie pod nazwą tą rozumiano umiejętność
nakłaniania ludzi aby współdzielili w kierunku do którego dążą.
W latach siedemdziesiątych przywództwo było utożsamiane jako
oddziaływanie lidera na podwładnych w zależności od ich typu.
Lata 80 przyniosły liderom więcej pracy gdyż w przywództwie

2Przywództwo według Johana Adaria, N. Thomas (red.), Kraków, Oficyna
2009, s. 12.
258
lider musi inspirować podwładnych do działań czyli tym samym
szacunek do niego nie był z góry przypisany i musiał sobie na
niego zapracować. W końcówce XX wieku przywództwo było
postrzegane jako siła lidera i jego stronników w celu
odpowiednich decyzji aby osiągnąć dany cel3. I nadszedł XXI
wiek w którym to całość definiowania przywództwa jest bardzo
chaotyczna i niespójna. Jednakże L. J. McFarland, L. E. Senn i J. R.
Childress wyodrębnili 6 wymiarów które ukazują wszystkie
cechy przywództwa w XXI wieku.
1. Przywództwo nie jest tylko dla szefa,
2. Przywództwo pomaga w dążeniu do doskonałości innym,
3. Przywództwo to nie jest to samo co zarządzanie,
4. Przywództwo ma ludzki wymiar i zachęca do wspólnego
szacunku,
5. Przywódcy muszą mieć holistyczne podejście do życia
które zakłada różne możliwości,
6. Przywództwo jest opanowaniem umiejętności do
inicjowania, przewidywania i wdrażania zmian4.

Przywódca – kto to jest?
Termin przywódca jest używany zamiennie ze słowem
lider, które w dzisiejszych czasach zyskuje coraz większą
popularność. Przywódcę (lidera) można zdefiniować na wiele
sposobów ale najczęściej pojawiającymi definicjami są:
Przywódca – jest to osoba potrafiąca wpływać na zachowanie
innych bez użycia siły
lub
Przywódca – to osoba, która jest akceptowana w roli przywódcy5.

3 P. Dzikowski, Przywództwo w organizacjach gospodarczych w warunkach
polskich, Difin, Warszawa 2011, s. 15.
4 Tamże, s.15.

259
Da się zauważyć w tych definicjach iż osoba która jest
akceptowana przez innych oraz potrafiąca oddziaływać na ludzi
musi wzbudzać ich szacunek. Tak więc przywódcą jest osoba
szanowana.
Dialog w wybranych modelach Przywódców
Istnieje parę modelów przywódców, które wpływają na to
ile szacunku potrzeba okazywać przywódcy. Są nimi między
innymi:
Przywódca charyzmatyczny – W ostatnich 30 latach
w dużym stopniu przekształcił się paradygmat przywódcy.
Przywódca charyzmatyczny przestaje być modny. Przestano
wierzyć, że skuteczny przywódca powinien być osobą sprawującą
autorytarną władzę, wydającą rozkazy oraz sprawującą ciągłą
kontrolę. Przywódcą charyzmatycznym nazywamy osobę która
nie ma nic wspólnego z dialogiem między nim
a współpracownikami. Osoba ta działa według reguły – ja mam
zawsze rację i wy musicie mnie słuchać. W tym modelu liczy się
tylko i wyłącznie hierarchia.
Przywódca transakcyjny – Model ten kładzie nacisk na
relacje (powiązania) pomiędzy liderem oraz jego zwolennikami.
Przedmiotem tego modelu widać, że zainteresowania i korzyści
płynące z (opartych na wymianie) stosunków między ludźmi,
a więc w sytuacji, gdy przywódca coś daje (na przykład nagrody)
w zamian za coś innego (zaakceptowanie jego władzy). W tym
modelu zaobserwować można że przywódca musi się liczyć ze
zdaniem podwładnych6.

5 E. Brzezińska, Człowiek w firmie: bez obaw i z ochotą, Difin, Warszawa
2009, s. 33.
6 J. Supernat, Przywództwo w organizacji, Instytut Nauk
Administracyjnych Uniwersytetu Wrocławskiego.
260
Przywódca transformacyjny– jest modelem w którym lider
przewodzi poprzez zaangażowanie ludzi oraz potrzebę
wnoszenia ich wkładu do celu który mają wspólnie osiągnięć.
W modelu transformacyjnym przywódca jasno formułuje cele
organizacji oraz potrafi zaangażować i inspirować innych aby te
cele chcieli zrealizować. Transformacyjność lidera polega na
rozwijaniu i transformacji nie tylko danej organizacji czy celu ale
również na współpracujących z nim ludzi zgodnie z ich talentami
i pomysłami. Tak więc w tym modelu mamy bardzo
zaawansowany dialog między przywódcą i podwładnymi7.
Przywódca według Paula Herseya i Konnetha Balacharda
powinien dostosować swój model przywództwa, do tego jak
oczekują tego jego podwładni. Lider nie powinien patrzeć tylko
na siebie ale powinien skupiać się na podwładnych. Według nich
lider powinien wyrobić sobie szacunek współpracowniku.
Pamiętajmy o tym że dostajemy tyle szacunku ile sami go dajemy.
Skupianie uwagi na współpracownikach z punktu widzenia
przywództwa, a zwłaszcza jego skuteczności jest
odwzorowaniem faktu, że to właśnie oni akceptują lub odrzucają
lidera, a przede wszystkim jego autorytet. To bardzo wpływa na
efektywność wykonywanych przez współpracowników zadań8.

Przywództwo jest relacją – relacja wpływa na szacunek

Przywództwo jest tym co zachodzi pomiędzy tymi co przewodzą
a tymi co za nimi podążają czyli – relacją. To właśnie relacja,
a właściwie jej charakter ma podstawowe znaczenie w kreowaniu

7 W. Małota, Jak z menadżera stać się przywrócą? Poradnik dla menadżerów
i coachów, Difin, Warszawa 2012, s. 40-42.
8 P. Dzikowski, Przywództwo w organizacjach gospodarczych w warunkach

polskich, Difin, Warszawa 2011, s. 34.

261
się przyszłych osiągnięć i sukcesów. Związek oparty tylko
i wyłącznie na nieufności strachu i hierarchiczności nigdy nie
przynosi oczekiwanych rezultatów ani korzyści. Jedynie relacja
oparta na wzajemnym szacunku i zaufaniu jest gwarantem
odniesienia sukcesu.
Potwierdzeniem tej tezy są badania przeprowadzone
przez Jodi Taylor i Valerie Sessę z Center for Creative Leadership,
czyli organizacji, która zajmuje się badaniami na temat
przywództwa. Odkryły one, że najważniejszym czynnikiem który
decyduje o sukcesie na kierowniczym stanowisku jest właśnie
relacja z podwładnymi. Wyniki badań wykazały że, czynnik
ludzki jest ważniejszy nawet od nowoczesnych technologii. Panie
przeprowadziły badanie polegające na ankiecie internetowej
w której to prosiły uczestniczących między innymi o to aby
decydowali, który czynnik będzie najbardziej potrzebny żeby
osiągnąć sukces organizacyjny. Do wyboru były umiejętność
korzystania z nowinek i Internetu oraz zdolności interpersonalne.
Wyniki były bardo wyraziste, wskazywały, że 72% respondentów
opowiada się za zdolnościami interpersonalnymi, a tylko 28% za
nowinkami technicznymi. Wyniki wskazują na to, że umiejętność
utrzymywania dobrych relacji i wzajemny szacunek jest o wiele
ważniejsza niż znanie technik i dobrodziejstw techniki. Nie ważne
co ale z kim!
Podobne badania przeprowadzano w Public Allies,
organizację która działa w ramach AmeriCorps, która to zajmuje
się szkoleniem przywódców. W badaniach brały udział młode
osoby w wieku między 18 a 30 lat. Pośród pytań były te dotyczące
kluczowych cech dobrego przywódcy. Odpowiedzią która
najczęściej się pojawiała była „umiejętność spojrzenia na sytuację
z cudzego punktu widzenia”. Natomiast na drugim miejscu

262
znalazła się odpowiedź „umiejętność nawiązywania dobrych
relacji z innymi”9.

Zakończenie

O sukcesie w życiu zarówno prywatnym jak
i zawodowym zawsze decydowało i będzie nadal decydować to
czy umiemy współpracować z innymi. Podobnie jest
z przywództwem. Zarówno przywódca jak i podwładni powinni
okazywać sobie wzajemny szacunek. A także powinni dążyć do
dialogu który również jest przejawem szacunku. Jedną
z ważniejszych rad jakie przekazują międzynarodowi przywódcy
w artykułach Critical Eye są trzykrotnie powtórzone słowa
„Komunikuj się, komunikuj się, komunikuj się”10. Szacunek do
przywódcy ale również przywódcy jest gwarantem
długofalowego sukcesu.

9 J.M. Kouzers, B.Z. Posner, Przywództwo i jego wyzwania, Wydawnictwo
Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2010, s. 20-21.
10 W. Małota, Jak z menadżera stać się przywrócą? Poradnik dla menadżerów

i coachów, Difin, Warszawa 2012, s. 127.
263
Monika Woźniak – Dialog w korespondencji

1. Problematyka pojęcia korespondencja oraz dialog

Termin korespondencja możemy definiować jako
wymianę informacji pomiędzy osobami poprzez tekst utrwalony
na papierze, w postaci np. listu czy pocztówki lub elektronicznie
za pośrednictwem czatu, komunikatorów czy e-maila. Pojęcie to
odnosi się także do reportażu z terenu, który zostaje przesłany
przez korespondenta do redakcji gazety, radia czy telewizji,
zwłaszcza z zagranicy. Korespondencją także nazywamy kolekcję
wysłanych lub otrzymanych listów1.
Dialog został wyjaśniony jako wypowiedź wielostronna,
rozmowa prowadzona pomiędzy dwiema lub kilkoma osobami,
prowadzana w formie wymiany zdań, poglądów, argumentów,
myśli lub spisana, mająca na celu utworzenie więzi między
osobami w niej uczestniczącej dla zespołowego działania. Celem
dialogu może też być ukształtowanie się przekazu między
adresatem a odbiorcą. Podstawą każdego dialogu jest wymiana
informacji, przejawiająca się poprzez obustronne zadawanie
pytań oraz chęć uzyskania pożądanych informacji2.

2. Korespondencja kiedyś

Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
Czyta. Chwyta się ręką za szyję
i dno traci, i w powietrzu tonie.

1 Korespondencja, w Encyklopedia Powszechna PWN, 2016,
http://sjp.pwn.pl/slowniki/korespondencja.html,(16.12.2016 r.).
2 https://pl.wikipedia.org/wiki/Dialog_(literatura), (16.12.2016 r.).

264
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska „List”3

Korespondencja dawniej opierała się gównie na pisaniu
listów czyli pisemnych wiadomości wysyłanych do odbiorcy
przez adresata. Miała ona zazwyczaj formę wiadomości spisanej
na kartce papieru, spakowanej do koperty, zapieczętowanej,
a następnie wysłanej do adresata. Korzenie pisania listów sięgają
już czasów starożytnego Egiptu, państwa Sumerów, Chin, później
Imperium Rzymskiego, a także starożytnej Grecji. Przed
wynalezieniem papieru, listy były spisywane na glinianych
tabliczkach, skorupkach glinianych, płótnie, skórze, drewnianych
tabliczkach woskowanych i dotyczyły gównie spraw
handlowych4.
Zanim wynaleziono telegraf, telefon oraz Internet, listy
były podstawowym sposobem porozumiewania się między
ludźmi, szczególnie na odległość. Obecnie list stracił na
znaczeniu, coraz mocniej wypierany jest przez bardziej
bezpośrednie a zwłaszcza szybsze sposoby komunikacji.
Cały urok pisania listów tkwi w oczekiwaniu na
odpowiedź drugiej osoby, na poświęceniu uwagi i czasu aby ten
list napisać. W liście możemy przekazać innym osobom nasze
uczucia, podzielić się chwilami radości, również smutku. Samo
przelanie myśli przynosi nieraz ulgę autorowi. W literaturze
epistolografia zajmuję wysoka pozycję, wszystkim znane są np.
Listy pisane prze Jana III Sobieskiego do ukochanej Marysieńki
lub Listy Juliusza Słowackiego skierowane do Matki.

3 K. Lenkiewicz, „Wybór wierszy okolicznościowych dla klas I-III”.
Warszawa, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne 1994.
4 http://www.bibliotekawszkole.pl/inne/gazetki/93/index.php,
(18.12.2016 r.).
265
3. Korespondencja dziś

W XXI wieku prawie całkowicie zapomniano
o korespondencji w formie papierowej, zwłaszcza w formie
listownej. Ludzie w dzisiejszych czasach wolą używać dużo
prostszych form komunikacji, które są mniej skomplikowane,
oraz pracochłonne. Obecnie wolimy pisać e-maile, SMS-y, używać
innych komunikatorów czy tez czatów. Komunikacja stała się
dużo łatwiejsza a w szczególności szybsza. Nie trzeba oczekiwać
na odpowiedź kilka tygodni jak było w tradycyjnej formie
korespondencji, wystarczy kilka sekund aby otrzymać
wiadomość zwrotną5.
Jednak ma to też swoje minusy. Nie ma już tej dawnej
fascynacji jaka towarzyszyła oczekiwaniu na odpowiedź,
domyślaniu się co też druga osoba nam odpisała. Obecnie
wiadomości są bardzo ubogie w treść, są pisane pod wpływem
chwili, nie przekazują tyle emocji co listy kiedyś.

4. Dialog

Kunsztem tworzenia dobrych dialogów jest stworzenie
iluzji, iż jest to prawdziwa rozmowa w formie spisanej jako
wiadomość lub przelanej na papier. Rozmowa ta ma za zadanie
wyrazić nasze emocje, odczucia, przekazać drugiej osobie nasze
myśli, ideę.
W większości dialog opiera się na komunikacji
niewerbalnej, z tym wyjątkiem że wszystko odbywa się za
pomocą spisanych słów oraz z użyciem licznych emotikon.

5 W. Kopaliński, „Opowieści o rzeczach powszednich”. Warszawa,
Oficyna Wydawnicza Rytm 1998.
266
Zarówno w wiadomościach spisanych jaki i w komunikacji
niewerbalnej głównym celem jest przekazanie pewnej treści,
w taki sposób aby odbiorca był w stanie ją odszyfrować.
Komunikacja interpersonalna jest znacznie łatwiejsza, gdyż
nadawca nie ma możliwości dłuższego przemyślenia swojej
wypowiedzi, ciężko mu zapanować często nad gestami, mimiką,
przez co przekazuje nieraz znacznie więcej informacji niż by tego
chciał. Natomiast przekaz w formie spisanej daje możliwość
dokładnego przemyślenia pisanych słów, a odbiorca tylko
poprzez pisane znaki może odczytać przekaz6.
Dzisiejszy język staje się coraz uboższy, przekaz dąży do
minimalizmu – minimum słów, maksimum treści. W języku
pisanym używa się coraz więcej skrótów, które ułatwiają
i znacznie przyspieszają proces komunikacji. Emocje
przedstawiane są głównie za pomocą emotikon, zdecydowanie
nadużywanych przez młodych ludzi. Nie dbamy o poprawną
pisownie naszego przekazu, robi to za nas autokorekta lub po
prostu wydaje nam się że odbiorca będzie w stanie domyślić się
o co nam chodziło. Również tradycyjny szyk zdania stał się mniej
ważny, znaki interpunkcyjne są coraz rzadziej stosowane.
Wpływa to znacznie na obniżenie poziomu etykiety językowej
w naszym społeczeństwie, przez co szczególnie pisanie
oficjalnych listów, e-maili, w których poprawne posługiwanie się
językiem pisanym jest niezbędne, może sprawiać pewne
trudności.
Kolejnym tematem który znacząco wpływa na poziom
komunikacji w dzisiejszym społeczeństwie jest wplatanie
w przekaz znacznej liczby zapożyczeń z innych języków,
zwłaszcza z języka angielskiego. Często wyrazy te są spolszczone,

6J. Stewart, Mosty zamiast murów. Podręcznik komunikacji interpersonalnej,
Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa, 2005.
267
a nie pisane poprawnie, jednak mnogość oraz częstość ich
używania sprawia że zakorzeniły się one tak w naszą mowę, tekst
iż uważane są za część naszego języka. Sprawiają one jednak
pewną trudność w odbiorze – posługują się nimi zwłaszcza
młodzi ludzie, dla reszty społeczeństwa mogą one być nie
zrozumiałe. I to właśnie może prowadzić do powstania pewnych
barier w odkodowaniu przekazu. Także różnego rodzaju skróty
są wykorzystywane do ułatwienia porozumiewania się, co jest
kolejną przyczyną jego ubożenia7.
Następnym zagadnieniem związanym z wątkiem dialogu
jest wplatanie w tekst emotikon, czyli ideogramów składających
się ze znaków tekstowych, służących do wyrażania uczuć,
głównie przy pomocy komunikatorów, SMS’ów, czatów.
Każdemu znakowi graficznemu przyporządkowane jest
konkretne wyjaśnienie, emocja, która zrozumiała jest
w społeczeństwie. Nieraz z samych „buziek” potrafimy
zbudować całe zdanie, a nawet przekaz. Młodzież przejawia
w obecnych czasach tendencję do nadużywania tej formy
przekazu, nie potrafi nieraz zbudować zdania bez użycia
emotikon. Tak jak poprzednio znaki te stworzono po to aby
ułatwić przekaz, aby jak najmniej wysiłku wkładać w pisanie
tekstu, przez co podchodzimy do niego coraz mniej emocjonalnie,
a nadmiar uczuć wyrażonych przy pomocy emotikon, sprawia że
nie przywiązujemy wagi do nich tak jak kiedyś8.

4. Podsumowanie
Problematyka dialogu w korespondencji to niezwykle
ciekawe zagadnienie. Zarówno pojęcie korespondencji jak

7http://natemat.pl/69397,jak-mowi-dzis-mlodziez, (18.12.2016 r.).
8http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/186291,Glebsze-
znaczenie-emotikonow, (18.12.2016 r.).
268
i dialogu znacznie ewoluowało na przełomie wieków,
korespondencja idąc wraz z rozwojem technologii zmieniła formę
przekazu, natomiast dialog „dostosował się” do zmian
zachodzących w społeczeństwie. Postęp nie zawsze odbierany jest
pozytywnie i tak jeśli odnosi się to do dialogu to nie do końca
można powiedzieć że idzie on w dobrą stronę. Treść
przekazywana w korespondencji poprzez dialog stała się
niezwykle uboga, wręcz lakoniczna, powszechne stało się
nadużywanie skrótów, a także znaków graficznych potrafiących
przedstawić niemal wszystko: uczucia, czynności, przedmioty,
reakcje i wiele innych. Ludzie chcą coraz bardziej ułatwić sobie
życie przez co język w obecnych czasach jest znacznie
zdegradowany, rzadko używa się jego poprawnej formy,
zwłaszcza odnosi się to do młodzieży, która tylko w szkołach
obligowana jest używać poprawnej polszczyzny.

269
Martyna Wróbel – Zdolność do przekonywania rozmówcy

Sztuka przekonywania drugiej osoby kojarzy się głównie
z usilną próbą namówienia rozmówcy do naszego zdania,
poglądów, opinii czy osądów. Technika przekonywania usilnie
powiązania jest z zagadnieniem manipulacji czy siłą perswazji.
Manipulacja nawiązuje do totalitarnej propagandy, co
w rzeczywistości godzi w intelektualną niezależność jednostki.
Owe zagadnienie jest dalekie dzisiejszym wartościom
opierających się przede wszystkim na wolności. Jednakże wiele
osób nieświadomie poddanych zostaje silnemu wpływowi, jaki
wywierają media czy chociażby najbliższe otoczenie. Z kolei
sztuka perswazji, poprzez którą rozumie się nakłonienie osoby
lub grupy osób do określonych działań czy zachowań przybiera
różne formy. Ukryta jest ona w prymitywnych sztuczkach bądź
wysublimowanych technikach i jest ona wszechobecna.
Począwszy od najprostszych reklam i ofert sklepowych aż po chęć
osiągnięcia władzy politycznej1.
Sztuka kształtowania własnych a tym bardziej cudzych
przekonań pozornie wydaje się być prosta. Jednakże mylnym jest
stwierdzenie, iż zmiana przekonań w bliskich związkach, czyli
takich gdzie perswazyjna energia jednego człowieka
ukierunkowana jest na jedną bądź dwie osoby nie jest
skomplikowana. Chęć zmiany poglądów może obejmować
rodzinę, przyjaciół, wrogów a nawet szefostwo czy podwładnych.
Owa próba może się zakończyć pomyślnie, przez co mówca
zyskuje zaufanie i poparcie najbliższego otoczenia, lecz także

1K. Parafińska, Proces perswazji. Wybrane narzędzia manipulacji, Instytut
Wiedzy i Umiejętności, Warszawa 2012, s. 7.
270
może ona skutkować niepowodzeniem2. Dar przekonywania
można bardzo łatwo wypracować, albowiem przez całe życie
człowiek doskonali własne umiejętności komunikacyjne a tym
bardziej negocjacyjne. Podczas przekonywania drugiej osoby do
konkretnej racji należy podkreślić słuszność własnego założenia
i uwydatnić rzeczy, którym się zaprzecza. Osoba, która usiłuje
przekonać kogoś do własnej racji powinna mocno zaangażować
się w proces komunikacji, a poprzez skuteczną argumentację
przedstawić własne stanowisko. Podczas doboru właściwych
argumentów winno się mieć na uwadze typ drugiego rozmówcy.
Istotna w tym przypadku staje się rola dopasowania. Podczas
rozmowy należy zwrócić szczególną uwagę na: tempo
wypowiedzi drugiego rozmówcy, używane przez drugą osobę
sformułowań, a także uwzględnić czy kieruje się ona emocjami.
Precyzyjne dopasowanie do stosowanego przez polemistę stylu
zwiększa prawdopodobieństwa przekonania go do własnej racji3.
Zaangażowanie wyraża nastawienie do rozmówcy
i tematu. Jeżeli mówca nie jest w pełni zdeklarowany wobec
zajmowanego stanowiska, bądź nie przywiązuje dużej uwagi do
argumentacji nie będzie on w pełni przekonujący. Słuchacz
doskonale rozpoznaje emocjonalny stan oponenta, dlatego też
mówca powinien wybrać styl komunikacji, który nie będzie
pozbawiony wyrazu i wyrazić swą argumentację w przekonujący
sposób. Podczas rozmowy winien zastosować modulację głosową,
żywą gestykulację i mimikę a także utrzymywać stały kontakt
wzrokowy z polemistą. Uzasadnienia i sformułowania muszą
zostać precyzyjnie dopasowane do odbiorcy. Wówczas istnieje

2 H. Gardner, Zmiana poglądów. Sztuka kształtowania własnych i cudzych
przekonań, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006, s.
137.
3 http://www.competitiveskills.pl/aktualnosci/sztuka-przekonywania-

214.html (dostęp: 13.11.2016 r.)
271
większe prawdopodobieństwo osiągnięcia zamierzonego efektu.
Ponadto stosowanie retorycznych środków, jakimi są kontakt
wzrokowy oraz akcentowanie powinno się łączyć z pozytywnym
nastawieniem do tematu. Mówca wyrażając entuzjazm, radość
czy umiarkowaną potrzebę autoprezentacji sprawia, że stosowane
środki retoryczne stają się skuteczne4. Jedną z najważniejszych
zasad podczas zaangażowania w zmianę opinii wśród innych
osób jest stronienie od egocentryzmu, czyli przesadnego
przywiązania do osobistej metody interpretacji wydarzeń. Celem
techniki zmierzającej do modyfikacji cudzych poglądów nie jest
przedstawienie własnego punktu widzenia, lecz próba
zaangażowania psychiki słuchacza. Kluczowe jest pozyskanie
informacji o skryptach oraz mocnych stronach, a także
rezonansach i oporach drugiego człowieka aby podczas próby
zmiany jego poglądów można było osiągnąć pożądany efekt.
W konsekwencji doprowadzi to do sytuacji gdzie oponent
pozostanie otwarty na wszelkie zaproponowane mu zmiany5.
Równie istotne jak unikanie egocentryzmu jest także
pozytywne wyrażanie własnych emocji, które poniekąd stanowi
idealne narzędzie wpływu na rozmówcę. W psychologii emocje
odgrywają bardzo ważną rolę. Pozytywne emocje wynikają
z oceny relacji z bliskim otoczeniem podmiotu i są one zgodne
z jego celami. Natomiast negatywne emocje ukazują pejoratywną
ocenę relacji z otoczeniem bowiem kolidują z celami podmiotu.
Z powyższego twierdzenia można wywnioskować, iż
przeżywane uczucia usilnie są powiązane z partykularnymi
recenzjami zaistniałych bądź przewidywanych sytuacji i nie
wiążą się one z ich normatywną oceną. Niekiedy można

4 C. Dietrich, Retoryka – sztuka przekonywania. Jak mówić, aby nas słuchano;
Jak skutecznie argumentować, Wydawnictwo EDU, Warszawa 2008, s. 74 –
75.
5 H. Gardner, Zmiana poglądów…, s. 149.

272
przewidzieć konkretne zachowanie drugiej osoby, ponieważ
niektóre sytuacje z góry oceniane są negatywnie lub pozytywnie.
Świadczą o tym heurystyczne reguły, które nawiązują do
antropocentryzmu – wskazują na to, co jest właściwe lub
nienależyte. Znając określone normy heurystyczne można
wymusić na rozmówcy określone emocje, poprzez formowanie
nowych sytuacji czy ocen, a także wyrażanie uczuć, które stworzą
u interlokutora wrażenie solidarności uczuciowej co w efekcie
doprowadzi do jego określonej reakcji. Uzyskanie tegoż efektu
zależy do wielu czynników na linii odbiorca – nadawca.
Najistotniejszym jest jednak emocjonalny stosunek odbiorcy do
nadawcy a także stworzenie poznawczego lub emocjonalnego
dysonansu. Emocja stanowi pewną nadwyżkę, która w procesie
werbalnej interakcji pomaga mówcy w przekonaniu odbiorcy do
zaakceptowania proponowanego stanowiska. Zgodnie z teorią
solidarności uczuć oponent nie ma możliwości zanegowania
wyrażonego uczucia z podobną łatwością, z jaką odrzuciłby samą
ocenę niepotwierdzoną konkretną emocją. Nadawca poprzez
zastosowanie emotywnego aktu zabezpiecza przyjęcie przez
słuchacza oceny, towarzyszące wyartykułowanej emocji. Poprzez
sprytną manipulację uczuciami można doprowadzić do
uwiarygodnienia i wzmocnienia własnego poglądu6.
Podczas wyrażania własnych poglądów ogromną moc
stanowi argument. Zanim mówca doprowadzi do przekonania
słuchacza wpierw wyraża konkretne twierdzenie, które nie
stanowi jeszcze argumentacji, jednakże po zastosowaniu
właściwego stwierdzenia staje się przekonującym. W przypadku
braku konkretnego dowodu mówca sprawia wrażenie osoby

6 G. Habrajska, Wyrażanie emocji jako narzędzie wpływu na odbiorcę
[w:] G. Sawicka, W. Czechowski, Sytuacja komunikacyjna i jej parametry.
„Być nadawcą, być odbiorcą”, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń
2014, s. 22 – 30.
273
nierzetelnej, a samo stwierdzenie staje się niezbyt przemyślane.
Uzasadnione tezy są najmniejszą aktywną jednostką
argumentacji. Dlatego też odpowiedni proces przekonywania to
stosowanie trafnych uzasadnień, które będą dopasowane do
rozmówcy. Rodzaje stosowanych argumentów warunkują
metody uzasadniania tez, które mówca chciałby zaprezentować.
Argumentację można podzielić na rzeczową, emocjonalną,
logiczną, racjonalną, prawdopodobną oraz etyczną7. Ponadto
można wyróżnić taktyki negatywne lub pozytywne.
Rzeczowa argumentacja, inaczej zwana merytoryczną
objawia się poprzez autentyczne i konkretne przykłady, które
poświadczają prawidłowość głoszonej tezy. Słuchacz obiera je
jako uzasadnione dowody, wobec których nie ma wątpliwości,
dlatego wypowiedź mówcy staje się dla niego przekonująca. Do
merytorycznych przykładów należą między innymi: wypowiedzi
cenionych naukowców, wyniki naukowych badań, dane
statystyczne, podsumowujące zestawienia, cytaty z historycznych
dokumentów czy publikacji naukowych a także wypowiedzi
ludzi, którzy cieszą się powszechnym autorytetem. Natomiast
argumentacja emocjonalna odwołuje się do uczuć retora bądź
słuchacza. Mówca usiłuje zbudować własną argumentację na
sympatii niechęci, lęku, litości czy współczuciu. Tym samym
stanowi to najsłabszy sposób argumentowania. Owy styl winien
być wykorzystywany w celu ubarwienia wypowiedzi bądź
nadania jej indywidualnych cech. Podczas oficjalnych wystąpień
tenże typ argumentacji nie jest pozytywnie postrzegany. Z kolei
argumentacja logiczna to wyciąganie właściwego wniosku
z prawdopodobnej przesłanki. Owy styl jest uważany za
najskuteczniejszą metodę przekonywania mówcy, bowiem opiera
się na logicznym myśleniu. Logiczne argumenty są na tyle silne,

7 C. Dietrich, Retoryka – sztuka przekonywania…, s. 75 – 76.
274
że nie mogą być wykorzystane przeciwko retorowi8. Racjonalna
argumentacja jest usilnie podobna do argumentacji
merytorycznej. Polega na dowodzeniu tezy popierając ją liczbami,
statystykami, faktami i danymi. Mówca wymusza tym samym
logiczne myślenie u oponenta. Korzystną cechą jest
niepodważalność dowodów, chyba że interlokutor odnajdzie inne
informacje, które wskazywałyby na nieprawidłowość
zaprezentowanych przez rozmówcę argumentów.
Prawdopodobna argumentacja opiera się na stosowaniu podczas
uzasadnienia odniesień do ogólnie akceptowanych przez
społeczeństwo tradycji, konwencji czy doświadczeń. W tymże
celu mówca posługuje się przerysowaniami czy uogólnieniami.
Uzasadnienie jest precyzyjnie sformułowane i słuchacz bez
większego problemu może zrozumieć koncepcję retora albowiem
nie wymaga to od niego znacznego wysiłku intelektualnego.
Jednakże argumentacja może zostać bardzo szybko obalona gdy
zostaną przytoczone przeciwstawne doświadczenia. Z kolei
etyczna argumentacja nawiązuje do norm i wartości
obowiązujących w danej wspólnocie. Objawia się w formie
licznych haseł czy kompleksowych pojęć jak na przykład ochrona
środowiska, dobro dzieci, sprawiedliwość, zdrowie,
równouprawnienie. Owa argumentacja ma zastosowanie tylko
w przypadku gdy rozmówcy faktycznie podzielają identyczny
system wartości. Ma ona największa siłę przekonywania,
ponieważ nikt nie podważa reprezentowanych przez siebie
poglądów. Argument może być odparty tylko w przypadku gdy
zaprezentowana wartość stała się nieadekwatna do konkretnej
sytuacji bądź przeciwstawienie jej odmiennej wartości9.

8 https://wyszukiwarka.efs.men.gov.pl/product/lider-jako-
przekonujacy-mowca-materialy-i-cwiczenia/attachment/2568 (dostęp:
16.11.2016 r.)
9 C. Dietrich, Retoryka – sztuka przekonywania…, s. 75 – 76.

275
Taktyki argumentacji, zamiennie nazywane taktykami
negocjacji dzielą się na pozytywne oraz negatywne. Do
pozytywnych technik należą taktyka marchewki, czyli
zaprezentowanie rozmówcy zalet oraz korzyści wynikających
z dostosowania się do propozycji, a także technika dodatnich
emocji, która polega na umiejętnym zaprezentowaniu
zajmowanego stanowiska, by rozmówca odebrał afirmację
sugestii jako powód do dumy. Natomiast negatywne koncepcje
zawierają w sobie taktykę kija gdzie retor ukazuje oponentowi
straty wynikające z odrzucenia zaproponowanej sugestii oraz
taktykę ujemnych emocji gdzie stanowisko mówcy ukazane jest
w taki sposób, aby interlokutor odczuł wstyd a także dyskomfort
psychiczny podczas próby odrzucenia zasugerowanej opinii10.
Z powyższych wniosków wynika, iż argumentacja ogrywa
bardzo istotną rolę podczas przekonywania rozmówcy. Aby
konwersacja z drugą osobą przebiegła bezproblemowo,
a przedstawione przez mówcę stanowisko zostało zaakceptowane
retor musi zastosować się do powszechnie praktykowanych zasad
retoryki. Przede wszystkim powinien on:
1. Dobrze poznać swojego rozmówcę. Dowiedzieć się
jakie wartości są wyznawane przez drugą osobę,
a także co z jej perspektywy jest istotne, korzystne
i ważne. W przypadku umiejętnego słuchania a także
zadawania licznych pytań przekonujący pozna
argumenty jakie będą przemawiały do odbiorcy.
2. Słuchać aktywnie. Dobry mówca powinien
zaangażować drugą osobę w sprawę a samym być przy
tym mocno zmotywowanym do podejmowania decyzji
rozwiązujących konkretne problemy. Słuchanie drugiej

10http://www.competitiveskills.pl/aktualnosci/sztuka-
przekonywania-214.html (dostęp: 16.11.2016 r.)
276
osoby umożliwi także względne dopasowanie do
uczestnika konwersacji.
3. Nadać swojej wypowiedzi odpowiednią strukturę.
Podczas przytaczania znajomych dla odbiorcy
argumentów należy zwrócić szczególną uwagę na
sposób ich wyrażania. Silna argumentacja winna być
zastosowana na początku, a także podczas kończenia
rozmowy, natomiast w środku wypowiedzi
umieszczane są słabsze argumenty.
4. Używać właściwych słów. Język jest niezwykle
istotnym aspektem podczas przekonywania, dlatego też
musi być on precyzyjnie dopasowany do rozmówcy.
Wypowiadane komunikaty powinny być proste, jasne
i klarowne, tak aby druga osoba była w stanie
zrozumieć istotę wypowiedzi. Dodatkowym atutem jest
siła intonacji głosu. Rozmowa powinna przebiegać
spokojnym i wyraźnym tonem głosu, natomiast sam
argument winien być mocnej zaakcentowany.
5. Panować nad emocjami. Większość decyzji
podejmowana jest emocjonalnie a nie racjonalnie,
dlatego też argumentacja musi uwzględnić emocjonalne
zaangażowanie. Emocje są sprzymierzeńcem retora
i wraz z wypowiedzią stanowią jedność.
6. Zadbać o dobry wizerunek. Ludzie chętniej ufają
osobom o nienagannym wyglądzie. Wówczas są oni
bardziej skłonni przychylić się do prezentowanej
argumentacji. Efektywny mówca musi być
odpowiednio przygotowany do rozmowy, zwłaszcza
do zadawanych przez drugą osobą pytań i wyrażanych
wątpliwości11.

11http://konteksthr.pl/jak-argumentowac-by-przekonac/(dostęp:
17.11.2016 r.)
277
Niewątpliwie równie istotne jak odpowiednie
argumentowanie własnych przekonań jest także stosowanie
różnych technik i taktyk manipulacyjnych. W większości
przypadków ludzie są wielce nieświadomi jak często ulegają
manipulacji. Powodów jest dużo, jednakże najprostszym
wyjaśnieniem jest stwierdzenie, iż człowiek jest z natury leniwy
umysłowo, dlatego upraszcza wiele spraw. Wynika to ze swego
rodzaju wygodnictwa i upraszczania własnego sposobu
myślenia12. Manipulacja stała się naturalną aktywnością każdego
człowieka, który ma wyznaczony konkretny cel i zamierza go
osiągnąć w świadomy sposób. Niekiedy cel ten zostaje osiągnięty
nieświadomie, ponieważ człowiek w pełni nie jest uświadomiony
swoich żądz i chęci. Takie zjawisko określane jest mianem
automanipulacji, czyli wpływem na samego siebie. Podczas gdy
ludzie czegoś pragną, świadomie bądź nieświadomie usiłują
przejąć kontrolę nad własną relacją z innymi osobami poprzez
uśmiech, zmianę tonu głosu czy zaangażowanie. Wówczas
wywierają lepsze wrażenie lub gorsze gdy chcą uzyskać
współczucie albo odstraszyć kogoś. Poprzez zastosowanie
rozmaitych zabiegów człowiek jest w stanie wpłynąć na drugą
osobę, a tym samym ją zmanipulować13.
Podsumowując zdolność do przekonywania rozmówcy
wymaga ogromnego wysiłku i pokładu pracy od mówcy.
Komunikacja jest niezwykle skomplikowanym procesem
tworzenia, nadawania a także odbierania i interpretowania
określonych treści, czyli komunikatów. To wzajemny proces
skutecznego przekazania informacji między odbiorcą a nadawcą,
który przebiega na licznych poziomach – świadomych bądź nie.

12 S. Kizińczuk, Techniki manipulacji w praktyce, Wydawnictwo Złote
Myśli, Gliwice 2007, s. 17 – 18.
13 M. Skała, Manipulacja odczarowana! 777 skutecznych technik wpływu,

HELION, Gliwice 2015, s. 11.
278
Ma on na celu wymianę zdań, doznań, sądów, odczuć, potrzeb
lub oczekiwań, a towarzyszy mu komunikacja werbalna a także
niewerbalna. Komunikatywny człowiek potrafi w zrozumiały,
prosty i klarowny sposób przekazać innym własną opinię. Z kolei
skuteczna komunikacja ma miejsce gdy ludzie są w stanie w jasny
sposób odczytać komunikaty wymieniane pomiędzy sobą. O nic
innego jak zdolność do porozumiewania się. Z punktu widzenia
umiejętności do przekonywania innej osoby niezwykle ważne jest
dopasowanie do rozmówcy. W aspekcie komunikowania
dopasowanie może zaistnieć na poziomie werbalnym, gdy
mówca dobiera odpowiednie słownictwo, poziomie
niewerbalnym poprzez dostosowanie postawy ciała, mimiki,
gestykulacji, a także na poziomie wokalnym gdzie istotne stają się
rytm, tempo i głośność mówienia14.
Ludzie podejmują kluczowe decyzje, zgodnie z ich
własnymi przekonaniami. To właśnie z nimi identyfikują się
emocjonalnie. Deklaracja osobistych przekonań sprawia, że ciężko
jest wpłynąć na jej zmianę, albowiem człowiek broni jej nawet w
obliczu twardych argumentów czy faktów15. Dlatego też należy
umiejętnie posługiwać się sztuką perswazji i manipulacji, podczas
zmiany poglądów innej osoby. Niezwykle istotna staje się nie
tylko sama argumentacja, lecz także dopasowanie do mówcy,
zaangażowanie, unikanie egocentryzmu, pozytywne wyrażanie
swoich emocji, aktywne słuchanie, odpowiedni dobór
słownictwa a także prawidłowa prezentacja siebie.

14 Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Skrypt – Efektywna komunikacja
z uwzględnieniem sytuacji kryzysowych, s. 3 (Cykl szkoleniowy
realizowany w ramach projektu pn. „Wdrożenie strategii szkoleniowej”,
Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki współfinansowanego ze
środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu
Społecznego – Priorytet V, Działanie 5.1, Poddziałanie 5.1.1).
15 K. Hogan, J. Speakman, Ukryta perswazja, Helion, Gliwice 2009, s. 3.

279
Bibliografia:
1. C. Dietrich, Retoryka – sztuka przekonywania. Jak mówić, aby
nas słuchano; Jak skutecznie argumentować, Wydawnictwo
EDU, Warszawa 2008.
2. H. Gardner, Zmiana poglądów. Sztuka kształtowania własnych
i cudzych przekonań, Wydawnictwo Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Kraków 2006.K. Hogan, J. Speakman,
Ukryta perswazja, Helion, Gliwice 2009.
3. G. Habrajska, Wyrażanie emocji jako narzędzie wpływu na
odbiorcę [w:] G. Sawicka, W. Czechowski, Sytuacja
komunikacyjna i jej parametry. „Być nadawcą, być odbiorcą”,
Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2014.
4. K. Hogan, J. Speakman, Ukryta perswazja, Helion, Gliwice
2009.
5. S. Kizińczuk, Techniki manipulacji w praktyce,
Wydawnictwo Złote Myśli, Gliwice 2007.
6. K. Parafińska, Proces perswazji. Wybrane narzędzia
manipulacji, Instytut Wiedzy i Umiejętności, Warszawa
2012.
7. M. Skała, Manipulacja odczarowana! 777 skutecznych technik
wpływu, HELION, Gliwice 2015.
8. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Skrypt – Efektywna
komunikacja z uwzględnieniem sytuacji kryzysowych.

Netografia:
1. http://konteksthr.pl/jak-argumentowac-by-przekonac
2. http://www.competitiveskills.pl/aktualnosci/sztuka-
przekonywania-214.html
3. https://wyszukiwarka.efs.men.gov.pl/product/lider-
jako-przekonujacy-mowca-materialy-i-
cwiczenia/attachment/2568

280

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful