You are on page 1of 112

SPIS TREŚCI

Od autora . . . . 7
I. HISTORIA JAPONII 9
Czasy najdawniejsze 9
Epoka Nara (710-784) 10
Okres Heian (784-1184) 11
Okres Kamakura (1185- 1333) 12
Szogunat Ashikaga (1338-1578) 14
Era Tokugawa (1616-1868) 16
Era Meiji (1868-1912) 17
2. UZBROJENIE 18
Zbroja .. 19
Miecz . . . . . 20
Płatnerze .. . 22
Produkcja mieczy 23
3. KEN-JUTSU . . . 28
Joko-ryu (style „najstarsze") 28
Chuko-ryu (style „średniowieczne") 30
Shinto-ryu (style „nowożytne") 34
4. KENDO . . . . 36
Sprzęt i ubiór . . . . . . . . . . 36
Ceremoni ał . . . . . . . . . . 39
Kendo jako dyscyplina sportowa . 40
Techniki . . . . . . . . . . . . . 41
Metody treningowe . . . . . . . 46
Specjalne zagadnienia techniczne 48
5. JU-JITSU . . . 50
Rodowód . . . 50
Kodokan judo 56

s
Ju-jitsu dzisiaj 58
Judo . . . . . 61
Zasady ogólne 65
Techniki . . . 66
Wykorzystanie w samoobronie . 73
Przepisy walki sportowej 75
Krótki przegląd technik 77
6. AIKIDO . . . . . . . 98
Rodowód . . . . . . 98
Nowoczesne aikido . 100
Trening . . . . . 103
Techniki . . . . 106
Przegląd technik 108
7. KARATE .. . 136
Rodowód . . . 136
Współczesność
Trening . . . .
152
154
OD AUTORA
Inne sposoby uprawiania . 163
Przegląd technik 165 Zainteresowanie kulturą, filozofią, życiem codziennym narodów Dalekiego
8. KIAl-JITSU . . . . . . . . 200 Wschodu sięga w Europie czasów bardzo odleglych. Faktycznie jednak przez
9. NIN-llTSU . . . . . . . . 209 cale wieki by/a to niemal wylącznie fascynacja egzotyką Orientu. Dopiero w
Słownik ważniejszych
terminów stosowanych w sztukach wałki . ' 218 drugiej połowie XX wieku wobec rosnącego znaczenia ekonomicznego i polity-
Wymowa głosek japońskich i chińskich . . . . . . . . . . . . . . 224 cznego tego rejonu świata poczęto przyglądać mu się dokładniej i bardziej kom-
pleksowo. ·
Jednym z najskuteczniej funkcjonujących nośników informacji o Dalekim
Wschodzie staly się orientalne sztuki walki - oryginalne, efektowne, tajemni-
cze... Są one jednak w gruncie rzeczy znane bardzo powierzchownie, chyba zna-
cznie mniej niż na to zasługują. Być może jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy
jest brak wyczerpującej literatury tematu.
Nie dziwi zatem, że zdumiewająca popularność jaką cieszy/ się film „ Wejście
Smoka" stala się zaczynem szerokiej i namiętnej dyskusji wokól spolecznej re-
cepcji sztuk walki. Dawano zwlaszcza wyraz obawie, iż żywiołowa „moda na ka-
rate" zaowocuje niepożądanymi skutkami społecznymi.
W istocie, jeśli obraz karate (ściślej jeet-kune-do) przedstawiony w filmie
mia/by być wiernym odbiciem etycznego i intelektualnego podłoża sztuk walki,
to powody do obaw istnialy...
Szczęśliwie, mieliśmy do czynienia z glębokim nieporozumieniem -nad efek-
townym lecz tanim świecidełkiem toczono dyskusję o walorach kamieni praw-
dziwie szlachetnych. Tymczasem rzeczywista recepcja sztuk walki, zwłaszcza w
ich dzisiejszej postaci, wymaga głębokiej i niezbyt pospiesznej refleksji. Techni-
ki są bowiem zaledwie nikłym przejawem wielkiego dziela intelektualnego, jak-
by ubocznym produktem wypracowanej przez pokolenia filozofii ludzkiego
dzialania. Wspólczesna wartość tej filozofii sprowadza się do głębokiego prze-
konania, iż możliwość oddzialywania czlowieka na wlasny charakter, wolę, ide-
ały są nieograniczone. Nie ma innej granicy w dążeniu do pełni człowieczeństwa
niż ta, którą człowiek stanowi sam dla siebie.

7
„Kung-fu " znaczy niemal doslowanie „ w działaniu d<JŻyĆ do perfekcji". Upra-
wianie sztuk walki jest tylko jedną z użytecznych metod-każda inna praca, byle
uprawiana z przekonaniem, że można i trzeba każdego dnia wykonywać ją le-
piej, jest tak samo dobrą metodą .
U podłoża filozoficznego sztuk walki leży więc głęboki szacunek dla ciężkiej
pracy jako środka kształtowania osobowości człowieka.
Pisząc niniejszą ksi[JŻkę - te właśnie wartości miałem na myśli. Byłbym bar-
dzo szczęśliwy, gdyby wśród plejady nazwisk mistrzów, nazw szkól i opisów te-
chnik odnalazł je również Czytelnik. Rys.1.1.

Łódź, maj 1984


1. HISTORIA JAPONII
Czasy najdawniejsze - początek epoki Nara (2500 r. p.n.e.
- 710 r. n.e.)
Wyspy Japońskie zostały prawdopodobnie zasiedlone w drugim lub trzecim
tysiącleciu przed naszą erą - być może przez lud Ainów , rasę ludzi białych o ob-
fitym czarnym uwłosieniu , którzy dzisiaj zamieszkują północną część Hokkai-
do, Sachalin i Wyspy Kurylskie. Później przybyli najeźdźcy, którzy z jednej
strony dotarli na wyspę Kyushu z Półwyspu Koreańskiego, z drugiej zaś , po-
przez łańcuch wysp Ryukyu, z wyspowego obszaru Południowo-Wschodniej
Azji . Współczesne badania językoznawcze potwierdzają tę hipotezę , gdyż w ję­
zyku japońskim obecny jest zarówno pierwiastek koreański jak i malajsko-indo-
nezyjski. Najeźdźcy toczyli krwawe wojny z Ainami i stopniowo, lecz nieustępli­
wie przemieszczali się na północ.
Pierwszy, na poły legendarny wódz owych plemion, niejaki Kamu-yamato-
-iware-hiko, dotarł drogą morską do rejonu dzisiejszego miasta Osaka i poru-
szając się w górę rzeki Yodo , osiągnął tereny na południe od Kioto-prowincję
Yamato , serce Japonii. Pierwsza japońska stolica miała być założona właśnie w
prowincji Yamato ok. 660 r. p.n.e.
Między pierwszym a czwartym wiekiem naszej ery Japonia utrzymywała dość
ścisłe związki z Koreą. Na Półwyspie Koreańskim rywalizują z sobą w owym
czasie trzy „królestwa" - Gokurye , Pakche i Silla. Szczególnie silne są związki
Japoni z Pakche mające na celu poparcie tego państwa w walce z sąsiadami . W
ten sposób Korea stała się pomostem, przez który trafiają do Japonii zarówno
wpływy klasycznej kultury rosnącego w potęgę państwa chińskiego , jak i bud-
dyzm . W roku 538 lub w 552 wodzowie japońscy otrzymali od poselstwa z Pa-
kche złocony posążek Buddy i pewną ilość tekstów sakralnych. Nowa religia wy-
wołała w Japonii duże zainteresowanie i bardzo szybko zdobyła sobie licznych
zwolenników.
Dość silny opór konserwatystów został złamany dzięki wsparciu rodu Soga i
działalności wybitnej osobistości owych czasów - Taishi Shotoku znanego sze-
rzej jako książę Shotoku (57~21) . Poza innymi osiągnięciami ma on'również
pewne zasługi dla rozwoju sztuk walki w ich pierwotnej formie.

9
Shotoku, autor pierwszej w dziejach Japonii siedemnastopunktowej „konsty- Wcześniej jednak równie niebezpieczne dla Fujiwara wpływy osiągnął kler
tucji", uczony, mecenas sztuki i zręczny polityk, zainicjował w 607 roku wysła­ buddyjski. Niektórzy z mnichów, jak sławny ze swego zdeprawowania Gembo
nie do Chin japońskiego poselstwa, które przywiozło wieści o wspaniałym roz- (ok. 740 r.), czy nieco później Dokyo, zdobyli pozycję faktycznych władców
woju Państwa Środka i wysokim poziomie jego cywilizacji rozkwitającej pod pa- przez podporządkowanie sobie dworskiej kamaryli lub uzyskanie znacznych
nowaniem dynastii Sui, a od 618 roku - dynastii Tang. wpływów bezpośrednio na osobę cesarza. Dokyo usiłował dokonać nawet za-
Po śmierci księcia Shotoku wpływy rodu Soga zmalały na rzecz potężnej ro- machu stanu i osadzić siebie na tronie cesarskim ale przedsięwzięcie to nie udało
dziny Fujiwara. Jej protoplasta- Katamori-energicznie wprowadzał wzorowa- się i w 769 roku mnicha wygnano z kraju.
ne na chińskich elementy władzy centralnej i stworzył podstawy silnej władzy Istotną przyczyną jego niepowodzenia było zjawisko charakterystyczne dla
cesarskiej kontrolowanej jednak w istocie przez ten potężny ród. Japonii - pozycja polityczna cesarza mogła być słaba, lecz cieszył się on zawsze
swego rodzaju niezbywalnym, „boskim" szacunkiem. Charakterystyczny dla
Epoka Nara (710-784) dalszych dziejów Japonii. był również stały wzrost potęgi klanów i konflikt po-
między władzą świecką a mnichami. Wyjaśnienia przyczyn tych zjawisk należa­
Od 710 roku cesarze japońscy osiedli w pierwszej stałej stolicy- mieście Nara, łoby jednak szukać w ówczesnych stosunkach ekonomicznych*.
zbudowanym na wzór ówczesnej stolicy chińskiej - Chang-an. Pozycja cesarza Aby uwolnić się od kłopotliwej potęgi mnichów dwór przeniósł w 784 roku
stawała się jednak coraz bardziej symboliczna - panował, lecz nie rządził. Ster stolicę .do Nagaoka, a dziesięć lat później, w roku 794, na miejsce dzisiejszego
państwa objęli faktycznie Fujiwarowie utrzymując swe wpływy zwłaszcza przez Kioto.
obyczaj narzucania cesarzom żon i konkubin ze swego rodu.

Xllw.
o Okres Heian (784-1184)**
Dominacja Fujiwarów osiągnęła swój szczyt w pierwszych latach wieku XI.
Ich wpływy osłabiane były tylko na krótko przez bardziej energicznych i samo-

VII w.
o
A
dzielnych cesarzy (np. Kammu 782-805) lub też wybitnych arystokratów, jak
Sugawara Michizane pod koniec IX wieku. Duże zasługi miał w tym także cesarz
Shirakawa, który sparaliżowany „boskością" postanowił w 1086 roku abdyko-
wać. Uzyskawszy w ten sposób możliwości podjęcia bardziej energicznych dzia-
łań kierował swoimi następcami z klasztoru, aż do roku 1129.
VI w.
w Co do ówczesnych klasztorów buddyjskich, to-jak pisze Jan Jaworski w swej
pracy „Historja Japonji" - „zaczęły już w okresie Nara odgrywać w życiu polity-
cznem i ekonomicznem Japonji tak wielką rolę, że zmusiły sfery rządzące do
szukania nowej stolicy - w okresie Heian stają się również i militarną potęgą.
Ówczesne klasztory zostaly zamienione w warownie, w których zawsze było peł­
no wszelkiego rodzaju włóczęgów, noszących habit mnicha po to tylko, aby ła­
twiej ukryć oręż przeznaczony do wypraw zbójeckich. Klasztory te toczyły ze
sobą wojny biorąc stronę różnych partyj politycznych i z czasem stały się czynni-
kiem zagrażającym pokojowi państwa".
Dodać można, że wpływy mnichów polegały nie tylko na zręcznym „propa-
gandowym" kierowa~iu posunięciami głowy państwa, lecz również na bezpośre­
dnim zagrożeniu mafijną organizacją skrytobójczą, czy wręcz otwartą siłą wojs-
Rys.1.2. kową.

Tymczasem państwo japońskie rozszerzyło swoje terytoria wypierając Ainów


w ciężkich walkach coraz bardziej na północ (rys. 1.2). Ciężar walk spadł na lo- * Zagadnienia ekonomiczne, choć niezwykłe interesujące, pomijam, gdyż wymaga-
kalnych pogranicznych feudałów, coraz bardziej rosnących w siłę. Zjawisko to łyby one znacznego zwiększenia objętościniniejszej pracy.
z czasem doprowadziło do obalenia potęgi dworskiego klanu Fujiwara, nieco •• Okres ten bierze nazwę od nowej stolicy -Heian-j~ (Zamek Pokoju)-dzisiejsze-
pogardliwie traktującego „dzikie" rzemiosło rycerskie. go Kioto.

10 11
Tymczasem w dalej trwających wojnach pogranicznych lokalni feudałowie gu wielu następnych łat ród Hojo rozciągnął nad kolejnymi szogunami takie
wychowali sobie liczne zastępy świetnie wyszkolonych żotnierzy i zręcznych do- wpływy, jakie w swoim czasie mieli nad cesarzem Fujiwarowie.
wódców. Co ważniejsze, żołnierze ci czuli się raczej wiernymi poddanymi swego
bezpośredniego wodza niż tronu cesarskiego. Owi wojownicy, póiniejsi samu- W 1268 roku przybyli na dwór cesarski wysłannicy koreańscy z pismem od Ku-
raje, żyli ascetycznie wg szczegółowego, choć wówczas jeszcze nie pisanego ko- bilaj-chana (1215-1294), mongolskiego założyciela dynastii Jiian w Chinach,
deksu Bushi-do (droga wojownika). wnuka Czyngis-chana - przywódcy państwa sięgającego od wschodnich rubieży
Do największych wpływów doszły rody Taira i Minamoto. Drugi z wymienio- Polski do Korei. Obowiązki „shikkena", faktycznie kontrolującego szoguna i
nych znany jest w sztukach walki jako Genji - tak bowiem czyta się po chińsku cesarza, sprawował wówczas Tokimune Hojo. Pismo Kubilaj-chana pozostawia
ideogram oznaczający jego nazwę. on bez odpowiedzi, odprawia z niczym i następne poselstwa Mongołów. Jest to
obelga będąca w istocie odmową uznania zwierzchnictwa ówczesnego „Pana
Okres Kamakura (1185-1333) Świata" nad Japonią.
W 1274 roku ląduje na Kyushu potężny desant mongolski. Lokalni władcy sta-
Stopniowo zaostrzająca się rywalizacja między rodami Taira i Minamoto wiają opór z niezwykłą ofiarnością. Byłby on jednak bezowocny wobec bojo-
przyjęła wkrótce formę otwartej wojny. W piel'Wszym etapie, po kilku bitwach wych możliwości ówczesnych oddziałów mongolskich , gdyby nie tajfuny, które
zakończonych walnym starciem w 1159 roku, Taira rozbili przeciwników i rozbiły flotę napastników.
bezwzględnie rozprawili się z nimi. Szczególne „zasługi" miał tu wybitny strateg Poirytowany Kubilaj-chan wystał w 1281 roku prawie stutysięczną armię na
lecz i człowiek niezwykle okrutny - Kiyomori Taira (1118-1181). Z pogromu okrętach doskonałych żeglarzy koreańskich. Przygotowująca się do odparcia
ocalało tylko kilku wybitnych przywódców, wśród nich sławni bracia(?) Yorito- nowej agresji Japonia przeżywała niezwykłe chwile. Mimo zaciekłych waśni we-
mo i Yoshitsune. Obydwaj podjęli walkę, początkowo polityczną , przy pomocy wnętrznych cały naród stanął do obrony kraju, dając tym dowód niezwykle roz-
Fujiwarów, a póiniej przy pomocy Tokimasa - wodza rodu Hojo - również winiętego poczucia wspólnoty pa11stwowej - poczucia, które w kilka wieków
zbrojną. później zaowocowało zjednoczeniem Japonii. Podjęto niezwykły i pełen odda-
Kiedy w 1181 roku umarł Kiyomori , przez pewien okres Tairowie byli pozba- nia wysiłek , wybudowano gigantyczne fortyfikacje. Flota napastników, niemo-
wieni przywództwa tego wybitnego stratega. Minamoto napierali coraz silniej - gąc w pełni wykorzystać taktycznych i operacyjnych umiejętności wyśmienicie
w 1184 wyrzucają Tairów z Kioto, a w 1185 roku w słynnej bitwie morsko- lądo­ wyszkolonych oddziałów, została uwikłana w uporczywe, krwawe walki. Nade-
wej pod Dan-no-ura (25 kwietnia 1185) rozprawiają się ostatecznie z ich główny­ szła też pora tajfunów„.
mi siłami. Po zwycięstwie rewanżują się Tairom równie okrutnymi represjami Kiedy szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę Mongołów, przyroda
jak to zrobił wcześniej Kiyomori Taira . znów przyszła z pomocą - tajfun o nieprawdopodobnej sile rozbił flotę napastni-
Owoce zwycięstwa w postaci zdobycia pierwszoplanowej pozycji w państwie ków podobnie jak w kilka wieków później atlantycki sztorm zniszczył hiszpań­
są kąskiem bardzo łakomym. Wkrótce dochodzi do konfliktu między wzorem ską Wielką Armadę. Kamikaze - „boski wiatr" - będą o nim mówili od tej pory
uczciwości i cnót rycerskich - Yoshitsune, a wyśmienitym dyplomatą i mistrzem Japończycy.
intrygi - Yoritomo. Po latach walk, osaczony przez przeciwników Yoshitsune Zwycięstwo nad Mongołami niezwykle zwiększyło autorytet rodu Hojo i
popełnia wraz ze swym najwierniejszym przyjacielem Ben kei rytualne samobój- mimo trudności ekonomicznych Japonii, związanych z podjęciem gigantyczne-
stwo. Obie postacie funkcjonują do dziś w literaturze japońskiej , podobnie jak go wysiłku obronnego, umocniło jego pozycję. Dzieje się tak aż do roku 1315
w naszej Zawisza Czarny - są symbolem cnót rycerskich. kiedy to urząd „shikkena" obejmuje nieudolny Takaoki Hojo. Wydawało się ,
Yoritomo tymczasem postanowił oddalić się od pełnego niebezpiecznych in- że poza shikkenem, szogunem i cesarzem powstanie czwarty ośrodek władzy.
tryg dworu cesarskiego i stworzyć ośrodek administracji wojskowej i politycznej W tej sytuacji energiczny cesarz Daigo II (Go-daigo) postanowił przejąć wła­
w Kamakura; stąd bierze się nazwa całego historycznego okresu. dzę w swoje ręce. Początkowo zamiar ten udaje się i Hojo tracą znaczenie. Jed-
Podczas walk Yoritomo uzyskał w 1192 roku tytuł Sei-i-tai Shogun (w skrócie nakże teraz Daigo II zaczął być z kolei zależny od mianowanego w 1338 roku
„szogun "), oznaczającego dosłownie „naczelnego generała , który podbił barba- szoguna Takauji Ashikaga (1305-1358). Od 1336 roku cesarz opuściwszy Kioto
rzyńców" i który po raz pierwszy został nadany w końcu ósmego wieku Sakano- przenosi się na południe Japonii i przy pomocy tamtejszych feudałów prowadzi
ue Tamarumaro za zasługi w walkach z Ainami. Od tej chwili tytuł ten oznacza wieloletnią walkę o władzę.
kogoś w rodzaj u „hetmana koronnego" - osobę faktycznie sprawującą władzę w
feudalnym państwie japońskim .
Szogun Yoritomo sprawował władzę pod pozorem wykonywania rozkazów
cesarza i wkrótce osiągnął nieograniczone wpływy. Po jego śmierci urząd szogu-
na był kontrolowany przez chrzestnego ojca Yoritomo - Tokimasa Hojo. W cią-

12
Szogunat Ashikaga (1338-1578)
Klan Ashikaga, tocząc nieustanną wojnę domową, wydał jednak kilku wybi-
tnych polityków, zarazem wielkich mecenasów sztuki. Na tym polu zasłużył się
Yoshimitsu Ashikaga (1367-1395), który prowadząc rozmowy dyplomatyczne z
Chinami na temat ukrócenia piractwa południowych feudałów japońskich,
otrzymał w 1392 roku od cesarza chińskiego tytuł króla i zapoczątkował tym
ożywione kontakty z Chinami. (Warto dodać, że uzyskanie kontroli nad pirata-
mi było jednym z najlepszych sposobów zabezpieczenia sobie ogromnych sta-
łych wpływów tylko z samego tytułu ochrony handlu. Wiele japońskich rodów
zdobyło majątki dzięki piractwu lub walce z piractwem). Nawiązano również
stosunki handlowe z Filipinami, Syjamem, Malajami, Jawą i Sumatrą. Sprzyjały
one rozwojowi kraju, wystąpiło też pewne uspokojenie stosunków wewnę­
trznych.
Stan taki nie trwa jednak długo . Yoshimasa Ashikaga {1447-1474) był co pra-
wda wyrafinowanym estetą lecz nieudolnym politykiem a jego słabość spowodo-
wała kolejny cykl wojen domowych. Dominuje nad nimi wyraźnie tendencja
centralistyczna, ałe siły poszczególnych klanów i ugrupowań są zbyt zrównowa-
żone, aby uzyskać wyraźną przewagę. Wreszcie, gdy silne klany zdecydowanie
dążą do uchwycenia wszystkich nici władzy, słabe energicznie się temu sprzeci-
wiają, a stanowiąc języczek u wagi przechodzą z jednego sojuszu do innego (rys.
1.3). W tej epoce zdrad i intryg szczególną rolę odgrywały też zmilitaryzowane
klasztory, które dostarczały poszczególnym stronnictwom wykwalifikowanych
szpiegów i sabotażystów. Żywotny interes klasztorów polegał właśnie na podsy-
caniu waśni i utrzymywaniu równowag\ sił. Klasycznym przykładem wodzów, Rys.1.3.
którzy mieli szansę sięgnięcia po władzę nad państwem, gdyby nie ciągły stan Mapa polityczna Japonii w połowie XVI wieku. Poszczególne cyfry oznaczają rejony sprawowania
wojny między nimi, byli Shingen Takeda i Kenshin Uesugi, znani nam z wy- władzy przez najpotężniejsze rody. Cyfry z kreską oznaczają rody (klany), które w okresie walk o zje-
dnoczenie Japonii dysponowały największymi środkami ekonomicznymi i najliczniejszymi armiami
świetlanego w Polsce filmu „Sobowtór".
(pewne nieścisłości wynikają ze zmieniającej się z roku na rok sytuacji - np. Nobunaga pozbawił
W życiu politycznym pojawia się teraz wybitna osobistość - urodzony w 1534 praktycznie znaczenia rody lmagawa i Takeda, zaś niewiele lat później największą potęgę osiągnął
roku Oda Nobunaga. Ten drobny, mało znaczący szlachetka osiągnął w toku ród Tokugawa. Siedziby poszczególnych klanów były też okresowo przenoszone z prowincji do pro-
wieloletnich walk jedną z czołowych pozycji w J.<:raju. Aby skuteczniej zwalczać wincji).
1. Otomo. 2. Ryuzoji. 3. Omura. 4. Shimazu. 5. lto. 6. Mori. 7. Amako. 8. Kawano. 9. Chosokabe. 10.
klasztory b4ddyjskie nawiązał on ścisły kontakt z chrześcijanami przybyłymi do Hosokawa.11. Ukida. 12. Yamana. 13. Matsunaga.14. Urakami.15. Hatakegama.16. Tsutsui. 17.
Japonii w połowie XVI wieku. Byli to głównie Portugalczycy; wraz z nimi na wy- Kitabatake. 18. Asai. 19. Oda. 20. Hanganji. 21. Miki. 22. Tokugawa. 23. lmagawa. 24. Hojo. 25. Ta-
spy dotarła też broń palna zwana Tanegashima (od niewielkiej wysepki , na któ- keda. 26. Uesugi. 27. Honma. 28. Ashina. 29. Date. 30. Mogami. 31. Akita. 32. Nambu.
rej po raz pierwszy wylądowali). Znakomici kowale japońscy szybko opanowali
technologię jej produkcji i wkrótce nowa broń pojawiła się masowo na polach Mitsuhide - zdradziecko uderzył na swego wodza przebywającego z niewielkimi
bitew. · tylko siłami w kwaterze głównej w Honnoji. Osaczony Nobunaga popełnił sa-
Nobunaga -mistrz strategii i dyplomacji, działał ostrożnie lecz z nieubłaganą mobójstwo. Po krótkim okresie zamętu, w rywalizacji wodzów zwyciężył zaufa-
konsekwencją. Kiedy po zamordowaniu szoguna Yoshitori Ashikaga w Kioto ny sztabowiec Nobunagi, człowiek pochodzący, rzecz w Japonii niesłychana , z
wybuchły.zamieszki, Nobunaga wkroczył pod pozorem konieczności uśmierze­ gminu - Toyotomi Hideyoshi. Około 1590 roku Hideyoshi obezwładnił swych
nia ich i osadził przychylnego sobie Yoshiaki Ashikagę na stanowisku szoguna. głównych przeciwników. Chrześcijan początkowo traktował życzliwie, lecz
Pięć łat później, w 1573 roku sam zajął to stanowisko i przystąpił do metodycz- wkrótce stale rosnąca ich liczba obudziła w nim podejrzenie, że mogą oni stano-
nego obezwładniania kolejnych przeciwników. W łatach 1580-1581 ostatecznie wić forpocztę ewentuatinej agresji hiszpańsko-portugalskiej - w owym czasie
~łamał polityczną i militarną potęgę klasztorów buddyjskich. Wkrótce jednak H iszpanie podporządkowali sobie nie tak przecież odległe Filipiny.
skończyła się kariera tego znakomitego przywódcy. Z ważniejszych posunięć Hideyoshiego w dziedzinie polityki wewnętrznej na-
Dowódca jednego z podążających na południowy front oddziałów - Akechi leży wymienić edykt nakazujący konfiskatę broni znajdującej się w posiadaniu

14 15
chłopów i mnichów oraz polecenie, które później stało się kamieniem węgiel­ społecznych i całkowita niemal izolacja Japonii spowodowały, że w nauce i kul-
nym klasowego podziału społeczęństwa japońskiego - pozostawania w stanie w turze technicznej, jak również ekonomice kraj ten stal się bardzo zacofany. Po-
jakim człowiek się urodził - m.in. powstaje w ten sposób społeczna grupa samu- jawił y się też, zwłaszcza wwieku XIX, duże trudności ekonomiczne.
rajów. W połowie XIX ekspansja·amerykańska w kierunku Chin zwróciła uwagę in-
W 1592 roku Hideyoshi zebrał ogromne siły i uderzył na Koreę z zamiarem nych mocarstw zachodnich na Japonię. Zwłaszcza Amerykanie byli zaintereso-
podporządkowania sobie Chin. Pomysł jest zupełnie realny, co udowodnili wani w korzystaniu z dogodnie położonych portów. W 1852 roku komandor Per-
pięćdziesiąt łat późni ej Mongołowie , znacznie słabsi od ówczesnej armii japoń­ ry wykorzystując przewagę zespołu nowoczesnych okrętów „skłonił" Tokuga-
skiej. Walki w Korei były jednak krwawe i wyczerpujące - problemem stało się wów do prowadzenia rozmów z Amerykanami. W ich wyniku zawarto układy
zaopatrzenie, które musiało odbywać się drogą morską w nieustannych walkach zmuszające Japonię do prowadzenia handlu z USA , Anglią , Francją i Hol andią.
z liczną i świetnie wyszkoloną flotą koreańską. Mimo to Hideyoshi osiągną I wy- Jednak niektórzy Japończycy nie poparli podpisania tych układów , byli raczej
raźną przewagę strategiczną, nie mógł jej jednak wykorzystać, gdyż umarł w gotowi do prowadzenia wojny obronnej. Właśnie ci „niesforni" sprawiali wiele
1598 roku. Sztab Hideyoshiego postanowił wycofać wojska do Japonii. kłopotów Tokugawom, atakując nieproszonych gości i prowokując zamieszki,
Tu znów rozgorzały walki o wł adzę, lecz na krótko. Inny generał Nobunagi , które wobec zdecydowanej przewagi sil cudzoziemców musiały kończyć się pła­
przyjaciel Hideyoshiego - Jeyasu Tokugawa w bitwie pod Sekigahara (1600 r.) ceniem wysokich kar i składaniem upokarzających przeprosin. Najsłynniejsze
rozgromił wszystkich ważniejszych przeciwników. Przemyślny i ostrożny-Toku­ incydenty tego rodzaju zakończyły si ę ostrzelaniem miast Kagoshima i Shimo-
gawa przyjął w 1603 roku tytuł shoguna, którego Hideyoshi - jako człowiek po- nozeki, co zdecydowanie przekonało samurajów o przewadze am1at nad mie-
chodzący z gminu przyjąć nie mógł - i zaczął prowadzić politykę tworzącą pod- czami.
waliny feudalnej organizacji państwa japońskiego w ciągu następnych 250 lat. Jednakże tradycyjni wrogowie Tokugawów, a zarazem rzecznicy postępu do-
Wszystkich wasali podzie lił na sojuszników (fudai daimyo) i rywali (tozama strzegli, iż wzniecanie zamieszek antycudzoziemskich jest bardzo skutecznym
daimyo). Poszczególnych rywali izolował otaczając ich ziemie posiadłościami sposobem stawiania szogunatu w kłopotliwej sytuacji. Przedstawiciele rodów
nadanymi swym najwierniejszym podwładnym. Wprowadził obowiązek okre- Satsuma, Chosbu, Tosa, Hizen zgrupowali się więc wokół dworu cesarskiego i
sowego przebywania na dworze cesarskim wszystkich ważniejszych przywód- dążyli do pogłębiania konfliktu między tronem a szogunate m. Konflikt ten za-
ców rodów lub ich rodzin, co w istocie było systemem brania zakładników skute- mienił się w starcie zbrojne -ostatecznie w 1868 roku cesarz Mutsuhito pozbawil
cznie paraliżującym jakiekolwiek knowania. Zainteresowania innych potęż­ szogunat dawniejszego znaczenia. W tymże roku , po raz pierwszy w dziejach Ja-
nych rodów, trudnych do bezpośredniego podporządkowania , kieruje poza Ja- ponii osobiście przyjął cudzoziemców jako szef państwa, zaś rok później prze-
ponię. I tak np. klan Shimazu z Kyushu otrzymuje zgodę na podbicie Archipela- niósł stolicę do Edo, które otrzymało nazwę Tokio.
gu Ryukyu - fakt ten miał później zasadnicze znaczenie dla rozwoju nowoczes-
nego karate. Rozwinął inwigilację polityczną prowadzoną przy pomocy niedaw- I· rn l\iei.ii ( 1868-1912)
nych śmiertelnych wrogów - „ninja", lecz aby jednocześnie zmniejszyć ewentu-
alne niebezpieczeństwo buntu „od tajnił " ich, organizując z nich policję. Mutsuhito zorganizował sztab ludzi o zdecydowanie postQpowych poglądach
Charakterystyczna dla Japonii tendencja prowadzenia polityki ekspansjoni- i podjął wiele przedsięwzięć , które w niewiarygodnie krótkim czasie wprowadzi-
styczej coraz silniej ulegała ograniczeniu, aby przerodzić się w zdecydowany izo- ły Japonię do grona mocarstw. Produkcja jedwabiu przynosiła kolosalne zyski,
lacjonizm. Hidetaka Tokugawa (1616-1628) i Iemitsu Tokugawa (1623-1651) które z kolei umożliwiły importowanie technologii potrzebnych dla rozwoju no-
doprowadzili do wyrzucenia z kraju cudzoziemców, a w 1638 roku krwawo stłu­ woczesnego przemysłu. Gwałtownie rozwijała si« nauka.
mili powstanie japońskich chrześcijan w Shimabara. Japończykom zabroniono W 1889 roku Japonia otrzymała nową konstytucję i ustrój parlamentarny.
podróżować za granicę, Chińczyków odizolowano na obszarze Nagasaki, H o- Znów pojawiły się tendencje ekspansjonistyczne i już w 1894 roku japońskie
lendrów na niewielkiej wysepce Deshima. W 1640 roku Japonia stała się prakty- działa grzmią w Chinach, aby zapewnić wkrótce nowemu mocarstwu druzgocą­
cznie krajem odizolowanym od świata. ce zwycięstwo. Kilka lat później podobnie efektowny sukces osiąga Japonia w
konflikcie z carską Rosją. Od tej pory świat ma do czynienia z nowym mocar-
Era Tokugawa (1616-1868) stwem imperialistycznym dążącym do uzyskania prymatu w Azji i na Pacyfiku.
Wewnętrzna opozycja tradycjonalistów nie ma już żadnego znaczenia. Kiedy
Z militarno-politycznego punktu widzenia okres ten jest właściwie „bez histo- wybuchła rebelia samurajów niezadowolonych z reform - zwana rebel ią Satsu-
rii" - nie notowano,przewrotów ani większych konfliktów zbrojnych. Charakte- ma - wojska rządowe rozbijają ją bez większego trudu.
ryzował się on tym co jest właściwe dla spokojnego, pokojowego rozwoju pańs­
twa - rozkwitem sztuk i rzemiosł. Sztuki walki przeszły od.krwawej praktyki do
wyrafinowanej teorii. Zarazem jednak dwustuletnie zamrożenie stosunków

16 !)n uli I ."jll.H'IY ...


Rys. 2.1.

2. UZBROJENIE
Wszystkie sztuki walki, z wyjątkiem karate, narodziły się w wyniku pieczoło­
witego kultywowania_ tradycji militarnej. Najpierwotniejszą z nich było ken-jut-
su (szermierka na miecze). Sztuka ta łączyła dwa elementy- śmiertelną powagę
realnego zagrożenia i proces długotrwałego, żmudnego odkrywania ogólnych i
technicznych podstaw walki. Mistrzowie miecza wypracowali zasady tak uni-
wersalne dla walki wręcz, że dały się one później bez trudu wykorzystać w in-
nych systemach. W ju-jitsu i aikido znajdują się te same postawy, sposoby prze-
mieszczania, obroty i ruchy rąk, koncepcje ataku i obrony, ta sama teza, że o mi-
strzostwie decyduje dokładność ruchów i dyscyplina psychiczna.
Sztuka miecza wyrosła z bardzo złożonego podłoża społeczno-kulturowego, Rys. 2.2.
będącego wytworem praw ekonomicznych, specyfiki obszaru etnicznego, spec-
jalnej interpretacji buddyzmu. Próba pobieżnej charakterystyki tych zagadnień cowano skrzydła (fuku-gayeshi) - niekiedy miejscem umocowania skrzydeł był
zaciemni tylko obraz, zaś systematyczny wywód odbiegnie zbyt daleko od zasa- też shikoro. Miskę wykonywano z jednego kawałka metalu lub wielokrotnie la-
dniczego wątku rozważań. kierowanej skóry, zszytej w typowym hełmie z trójkątnych pasków, szczytem
Warto jednak omówić, choćby pobieżnie, temat broni i zbroi, gdyż ma on bez- skierowanych w górę. Czasem były to luźno połączone równoległe obwoje (ta-
pośrednie znaczenie dla zrozumienia techniki walki. tami-kabuto) .
Osłonę karku montowano z 3-7 pasków skóry pokrywanych blachą metalową
Zbroja i łączono jedwabnymi plecionymi sznurami. Niekiedy pasek był pokryty ponad
setką metalowych łusek. Wewnętrzną stronę shikoro lakierowano na kolor jas-
Przed VII wiekiem naszej ery okryciem wojowników japońskich były skóry krawoczerwony , który przydawał twarzy wojownika dzikiego i gwałtownego
owcze lub baranie. W VII wieku pojawiają się żelazne elementy uzbrojenia : wyrazu. Boczne skrzydła po prawej stronie hełmu były odłączane dla większej
gorset z płytek naszywanych na skórę bydlęcą, „spódnica" z pasków metalu oraz wygody w posługiwaniu się łukiem.
stożkowaty hełm. Ramiona i barki chroniono grubą skórą. Główną bronią w Interesującym szczegółem XVI-wiecznego hełmu jest obejmujący miskę mo-
owym czasie i później był łuk i strzała (yumi-ya). Charakterystyczną cechą zbroi siężny pierścień, z którego zwisa łukiem na plecy misternie zawęźlony jedwabny
była lekkość i przeznaczenie głównie do ochrony przed strzałami. Całość „opo- sznur (kasajiri-no-kuwan). Do sznura przymocowywano otok z kolorowego
rządzenia" wisiała tak, że poruszający się wojownik przypominał wielkiego , (zwykle białego) materiału służący jako wyrófoiający znak w bitwie . Niekiedy
lśniącego, szeleszczącego chrząszcza. Chwilę uwagi poświęcę bogatej XVI-wie- stosowano jeszcze jeden pierścień mosiężny do którego mocowano boro -płaski
cznej zbroi ponieważ jej elementy, jak i ogólna koncepcja , przetrwały w nie- worek wypełniony zwitkami bawełny i zwisający na plecy jako ochrona przed
zmienionej postaci aż do początku XIX wieku. strzałami.
Hełm (kabuto) składał się z właściwej miski (hachi), giętkiego ochraniacza Twarz chroniono jednolitą płytą z wizjerem (mempo) lub takim rodzajem ma-
karku (shikoro) i ozdobnego szczytu (maye-zashi) . Do boków miski hełmu mo- ski, który zasłaniał tylko żuchwę i policzki (ho-ate).

18 19
Dużą wagę przywiązywano do ekspresy_jności masek - malowano je, dekoro- nić się pracą. W przypadku kobiet. jedynym godnym .,boskiej namiestniczki"
wano sie rścią zwierzą t. Nazwy masek pochodził y od tego co przedstawiały, naj- zajęciem była produkcja jedwabiu, w przypadku zaś mężczyzn-właśnie wytwa-
częściej była to głowa demona (kimen), twarz małpy (suru-bo), twarz starca rzanie mieczy. Przykład ten ilustruje najdobitniej jak wie lką rangę nadawano
(okina-men), .głowa ptaka (jaskółki - tsuba me-bo) . tej broni i sztuce jej wytwarzania.
W pełnych maskach wycinano otwory na nos i oczy przy których przebi egały Miecze były też obowiązkową częścią ubior1;1 podczas świąt dworskich i religij-
głębokie bruzdy , aby grot strzały czy ostrze miecza nie ześlizgnęło się w oczo- nych . Podczas zebrań z okazji świąt państwowych noszono miecze hejo-no-ta-
dół. Od „brody" maski zwisa w dół zasłona z pokrywanych metalem płytek lub chi, a w okresie świąt religijnych przypasywano gijo-no-tachi.
grubych łańcuszków (yodare-gane). Sztylet (tanto) wsuwano za pas. Samuraje - od szoguna do szeregowca - nosili
W szczytach wszystkich hełmów znajdowały s ię otwory, przez które można dwa miecze, zwane z powodu swe.i nierozlączności daisho. W odróżnieniu od
byto wypuścić tradycyjną ozdobę samuraja - warkocz włosów . dworskich tachi oba miecze samuraja nosiło się zatknięte za pas, ostrzem skiero-
Tułów chronił otwarty na boki gorset (do-maru) lub też pojedyncza blacha wane w górę co umożliwiało ich natychmiastowe dobycie z jednoczesnym zada-
wymodelowana na kształt atletycznego, nagiego torsu. Do malowania „gorse- nie m ciosu. Szczególna umiejętność uderzenia dobytym mieczem składała się z
tów" używano zazwyczaj farby czarnej , czasem błękitnej lub złocistej. Droższe kilkudziesięciu technik i nosiła nazwę iai-do. Dłuższy z dwóch mieczy samuraja
zbroje pokrywano skórą rekina (same-tsudzumi), skorupami żółwi (bekko-tsu- - katan a -mi ał około 100 cm długości. Drugi, krótszy miecz. nosił nazwę waki-
dzumi) , jedwabiem (moji-tsudzumi) lub skórą (kawa-tsudzumi). Spotykalo się zashi .
też gorsety z bardzo twardej skóry ułożonej w girlandy łusek (okegawa) . W obecności cesarza samurajowi nie wolno było pokazać się z mieczem. R ów-
Ochraniacze bioder (kusad-kuri) przypominają krótkie spodenki z wyciętą z nież składając wizytę u wysokiej rangi urzędnika państwowego samura.i musi ał
przodu łukowatą arkadą ułatwi ającą poruszanie się. S kł adają się o ne z l uźno wymienić swoje dwa miecze na j eden , o pośredniej długości , zwany chisakata-
zwisających pasków skóry lub metalu. na. Miecze , wprawdzie drewniane , nosiły nawet dzieci lecz ich kształt i dł ugość
Pachy chronio no bardzo troskliwie paskami metalu zawieszonymi na tzw. musiały odpowiadać pozycji społecznej bądź państwowej ojca. Kobiety w zasa-
pierścieniach barkowych (wata-gam i). Prawy pasek (sendan-no-ita) był większy dzie nie nosiły broni, choć niewiasty należące do panującego rodu były stale uz-
od lewego (hato-wo-no-ita). Pozostałe części zbroi chroni ące kończyny przypo- brojone w krótki sztylet- kaiken.
minają wyposażenie europejskich rycerzy. Były więc ochraniacze ramion i W domu samuraja miecze spoczywały na specjalnym stojaku (katanakake)
przedramion (sode, gaku-no-ita, kote), okrągłe płytki pokrywaj<1ce łokieć (hi.ii- będącym często swoistym dziełem sztuki. Stałym miejscem stojaka był a pod-
-gane), półryni enki przylegające do ud (hai-date) i podudzi (sune-ate). Na sto- wyższona nisza (toko-no-ma) zlokalizowana naprzeciw wejścia. Kiedy samuraj
pach noszono buty z noskami, lecz podczas walki i marszu stosowano sa ndały przyjmowa ł gości a, jego długi miecz (katana) kładziono na stojaku gospodarza .
plecione z trzciny lub sło my , rzadzie j wykonane ze skó ry. Wakizashi gość miał zawsze obok siebie. Sposób wyjmowania miecza zza pasa i
Miecz omówię oddzielnie, godzi się tylko zauważyć, że zasadniczą bronią sto- układania był jednym z gestów określających e legancję i kurtuazję samuraja.
sowaną w polu była dwumetrowa włócznia (hoko) , drąg z dwudziestocentyme- Zostawienie miecza za pasem, zwłaszcza w zaprzyjaźnionym domu , poczyty-
trowym ostrzem -falistym jak wizerunek płomienia bądź przypom inającym liść. wane był o za poważny błąd etykiety - sygnał ochłodzenia stosunków lub wręcz
Obok ostrza tkwiły sierpowate rogi. Od XIV wieku używąno lancy z piętnasto jawnej nieprzyjaźni. Również dobycie miecza traktowano jako niedopuszczalne
- dwudziestocentymetrowym ostrzem i bardzo charakterystycznej halabardy z wykroczenie. Było ono możliwe tylko w jednej sytuacji. Oto zwyczajową grze-
długim, niemal metrowym ostrzem i nieco dłuższą rękojeścią (naginata) . cznością byto wzajemne zachwycanie się bronią, podkreślanie jej starożytnego
rodowodu, piękna i dokładności wykonania. Podczas oględzin wolno byto wy-
Miecz sunąć tylko część klingi. Czasem jednak gospodarz ulegał usilnym i długotrwa­
łym namowom gościa aby pokazać ca ł y miecz. Wówczas sH, krotnie przeprasza-
Odgryw ał w kulturze japońskiej niezwykle ważną rolę. Był nie tylko jednym j ąc i tłumacząc , na dowód wyjątkowej zażyłości mógł na chwilę pokazać całe
z najcennie jszych przedmiotów lecz również wyróżnikiem pozycji społ ecznej, ostrze, którego gość nie śmiał jednak dotknąć.
symbolem wielowiekowej tradycji i niezwykle wysublimowanym dziełem sztu- Wszystkie japońskie miecze, klasyfikowane jako dzieła sztuki, dzieli się na
ki. trzy grupy w zależności od okresu w jakim były wytworzone. Najcenniejsze są
Należał do stał ych insygniów władzy, tak jak korona w kulturze europejskiej. Koto (stare miecze) - umowną granicą jest tu rok 1573. Miecze późniejsze
Członkowie rodziny cesarskiej stale nosili kosztowne miecze z rączką zdob ioną (Shinto) również cenne, to te, które wytworzono od 1573 roku do końca ery T o-
frędzlami, lekko wygięty m ostrzem, o długości ok. 120cm (tachi). Miecz zwisał kugawa. Jako Shin-shinto określa się miecze sporządzone od początku ery Meiji
u pasa na niezwykle kunsztownych frędzlach jedwabnych lub taśmach - umieję­ do czasów współczesn ych.
tność wytwarzania jednych i drugich była sama w sobie cenną sztuką. Ciekawe,
iż mimo swych boskich przymiotów, zarówno cesarz jak i cesarzowa mogli trud-

20
Z początkiem ery Meiji zakazano publicznego noszenia białej broni aby unik-
Płatnerze nąć rozlewu krwi w konfliktach między cradycjonalistami a zwolennikami no-
wych prądów. Zaraze m przez pewien okres wszystkie stare umiejętności trakto-
Najsł ynniej si pł atnerze (kaji) zajmowali bardzo wysokie ~ejsce w.hie_rarc~ wano jako niemodny i jakby wstydliwy , trącący myszką , balast historii. W owym
społ ecznej i uważano ich za najznamienitszych artystów. ZaJmowa111e się mie- czasie wykonywano wi ęc bardzo niewicie mieczy.
czem był o zaszczytem , nawe t cesarze i szogunowie sami czyścili swoje miecze, Stopniowo jednakże ten stan zaczą ł niepokoić władze. Z jednej stron y inten-
a jeśli ktoś otrzymał pozwolenie aby zająć się tą czynno~ci.ą, b~ł? to d?wo.dem sywnie militaryzującej sic; Japonii potrzebne było odgrzewanie starych tradycji
szczególnego szacunku i zaufania okazywanego tylko na1w1em1eJszym 1 naJb~r­ miłości do „surowego piękna wojny", z drugiej zaś - j apońscy znawcy sztuki i
dziej zasłużonym , z którymi ponadto „wysoka osoba" pozostawała w bardzo m- miłośni cy kultury podkreśl a li ogromne artystyczne znaczenie gin ącego rzemio-
tymnych i serdecznych stosunkach . . .. sł a. W 1926 ro ku przy Cesarskiej Akademii Sztuki zrzeszono kilkudziesięciu
W okresie Heian większość mieczy importowano z Chm , lecz JUZ wówczas za- najwybitniejszych płatnerzy i um ożliwiono im kontynuowanie pracy oraz nau-
słynę li wybitni płatnerze japońscy. Konkurowa ł y z s?bą prowiocj~ .Bizen i Y~­ czanie następców.
mashira. Znane do dziś najsłynniejsze warszataty z Baen prowadz ili T omonan , W okresie drugiej wojny światowej zarówno kulturę. jak i tradycje wprzęg­
Masatsune , Takahira, Sukehira. W okręgu Yamashira wielkim rękodzielniczym nięto do systemu ideologii faszyscowskiej w podobny sposób, w jaki mity ger-
talentem zasł ynęli San jo Munechika i jego uczniowie- Yoshiiyo i Kune naga. mańskie miały stać się integralną cz<;ścią .,nordyckiej historii" m Rzeszy. Dla
W okresie Kamakura ośrodek produkcji mieczy przeniósł się do siedziby szo- ca łego św i aca japoński miecz sta ł się na długie lata symbolem fanatyzm u i okru-
gunatu -właśnie w Kamakura. Powstał a lu pewna artystyczna i .technologicz~a cie ństwa, a hasło „rycerz bushido" oddawa ł o te same cechy mo ralne, którymi w
tradycja zwana Soshu. Miecze produkowane w~dług ta.i:it~Jszy~h wzorow Europie chara kteryzowali się hitlerowscy „nadludzie"".
odznaczały się przez wieki klingami o niezrównaneJ ostrości 1 p1ęk111e. ~ trz~ch Po wojnie, w pierwszych latach głodu i dezorganizacji życia publicznego,
wybitnych płatnerzy tego okresu n aj s łynniej szy był Muramasa :- choc dzieła sprzedawane za bezcen miecze były masowo wywożone do USA. Z około
Masamune i Yukimilsu niewiele ustQpowały j ego wyrobom. O klingach wyko- dwóch milionów wyprodukowanych mieczy zaledwie około 100 OOO pozostało w
nywanyc h przez Muramasa poeci pisali wiersze a samuraje określali je jako Japonii, podczas gdy kolekcje amerykańskie szacowane są na ok. 300 OOO sztuk
„krwiożercze": tej broni.
Rzemieślnik ten , podobnie zresztą jak inni, zanim oddał miecz w rQCC zam a- Dzisiaj, mimo troski władz japońskich o podtrzymanie tradycji, pł atnerstwo
wiającego wyko nywał kilka prób jakościowych , z których powinni brać przy- jest zawodem wymierającym. Ostacnio jednak wzrosło zapotrzebowanie na tt:n
kład współ cześni producenci broni szermierczej. Naj~ły~niejsza z nich - „próba rodzaj dzieł sztuki. Powtórne odkrycie ich artystycznych wartości powoduje, iż
wody" - polegała na tym , iż miecz zanurzano w strum1eruu a na wodę puszcza~o najwyższej klasy płatnerstwo jest zawodem ogromnie zyskownym. Trzeba także
skrawek papieru. Po napłynięciu na miecz powinien rozdzielić się on na dwie uwzględnić i to , że mieczy jest coraz mniej, coraz rzadziej są one przedmiotem
części ani sekundy nie zatrzymując się w nurcie ... handlu , podobnie zresztą jak i inne dzieła sztuki. Ani wielkie muzea, ani prywa-
W X V i XVI wieku zapotrzebowanie na miecze sta ło się tak duże, że produ~­ tni kolekcjonerzy nie są bowiem zainteresowani pozbywaniem s ię posiadanych
cja musi a ł a ulec uproszczeniu . Zarzucano n ajtru?niej~7e , lecz za t.o maJ~Cc naj - okazów.
większe znaczenie dla jakości miecza procesy raf111acJt 1_nawęglama stah. Go_to- S pośród współczesnych płatnerzy największą sławą cieszy si ę Miyaguchi Tsu-
wy me tal importowano z Chin i Korci: Płatne rze ~racu1ący 1~1~todą. trady~yJną nctoshi , który wykonuje miecze wyłącznie na zamówienie, a mimo wysokich ich
stawali sir< coraz rzadziej spotykanymi a przez to 1 coraz wyzeJ ce~11onym1 rze- cen portfel zamówi eń zawiera zawsze komplet ofert na najbli ższych kilkadzie-
mieślnikami. Najsławniejszym z nich nadawano szczególne dobra 1 nawet spec- siąt lat.
jalne wyróżniające tytuły bezpośrednio od cesarza. . .. .
W okresie T okugawa szczególnie zasł yn ą ł ośro.dek produk:11 mieczy w E~~ Produkcja mieczy
(dzisiejsze Tokio). Specjalizacja w wykonywaru u p~szczegol nych czynnosc1
technologicznych przyczyniła się do najwyższego_ poz1?mu a~t~stycznego wt Technologia produkcji mieczy znana jest nam zaledwie w ogólnym zarysie i to
stroju broni i technicznej finezji w opracowywa~iu na1?rob111eJszrc~ s7czego- tylko dzięki współczesnym płatnerzom, ponieważ dawniej tajemnice zawodowe
lów. Oprócz płatnerzy tej klasy co Umctada Hyo10, Honkawa K.u~.1hiro 1Koba- był y zazdrośnie strzeżone . D odatkowo komplikuje sprawę fakt , że broń wytwa-
yashi Kunisuke zasłynęli: lnouye Shinkai - kontynuator tradycji M~sa mune rzano nic tyle według drobiazgowo ok reśl onego przepisu, co raczej na podsta-
oraz Shimosaka Yasutsugu - płat ne rz, który uzyskał prawo oznaczama swych
mieczy zna ki em trzech liści malwy ( aoi) , tj. rodowym znakiem klanu Tokug.awa.
Stopniowo wytwórcy specj.alizowali sil( coraz bardziej i w ko11cu doprawdy Jedy- • Por. Lord Russel of Liverpool: .. Rycerze Bushido. Zbrodnie japońskie w Il Wojnie
ną niezastąpioną osobą był szlifierz klingi. Światowej".

22 23
wie mistrzowskiego „wyczucia„ kluczowych etapów pracy. Z tego powodu wła­
ściwości l>tarych mieczy, nawet wykonywanych w jednym warsztacie, różni ą sic;
bardzo znaczenie i trud no byłoby znaleźć dwie identyczne sztuki broni . Tempe-
ra tura wody uży tej do hartowania. warunki meteorologiczne w danym dniu,
drobne różnice domieszek w stali stanowią często o niepowtarzalności poszcze-
gólnych egzemplarzy. które są przez to jakby płatnerskimi Stradivariusami. O
wartości tych wspaniałych skrzypiec stanowią cztery elementy: wiek, artyzm wy-
konania, funkcjonalność (wspan iał e brzmienie) i orygin alność (zarówno
brzmienie jak i szczegół y budowy „nie do podrobienia'") . Podobne cechy stano-
wią o wartości japońskich mieczy z naj sł ynni ejszych warsztatów.
Do wytworzenia miecza potrzebne było miękkie żelazo z minimalną zawarto-
ścią węgla i okruchy żeli wa z dużą zawartością węgl a. Powtarzający się kilka-
dziesiąt razy proces zgrzewania tych elementów w ża rze węgla drzewnego i prze-
kuwania pozwalał na uzyskiwanie bardzo twardej stali węglowej . Otrzymany
produkt formowano w kształt długiego korytka o przekroju odpowiadaj ącym li-
terze V , do środka wsuwano pręt z miękkiego żelaza, jeszcze raz stapiano i prze-
kuwano. Pożądaną formę i d ługość klingi kształtowano młotem. Nierówności
gł adzono skrobakami, a potem pilnikami o drobnym ziarnie. Wreszcie wiercono
w rączce otwór nitowy. Rys. 2.3.
Potem następo wała najbardzie.i krytyczna część procesu produkcyjnego - Lekko zagięty miecz japoński - katana.
1. Nakago (metalowy rdzeń rękojeści) . 2. Mekugi-ana (otwór nitowy do przymocowania rękojeści). 3.
hartowanie ostrza . Podobnie jak przed rozpoczęciem procesu kucia, właściwe Habaki (mufka) . 4. Muna (grzbiet klingi - od grzbietu do linii hartowania broń nie była hartowana. co
czynności poprzedzał skomplikowany ceremon iał -oczyszczenie ciała. przebra- dawało jej odpowiednią elastyczność i odporność na pęknięcie. Niezahartowana część nosiła nazwę
nie się w świąteczne sza1y. Racjonalnym jądrem tego ceremoniału była głęboka jihada). 5. Shinog1 (grań). 6. Hamon (hnia hartowania). 7. Yakiba (ostrze). 8. Yokote (prostopadła do
koncentracja - drobny błąd mógł bowiem zniszczyć efekty wielotygodniowej . długiej osi khng1 grań przy ostrzu). 9. Fukura (ostrze szczytu miecza). 1 O. Kissaki (szczyt klingi). 11.
Ko-shinogi (mała grań). 12. Mitsukado {punkt spotkania shinogi, ko-shinogi i yokote. Właściwe usta-
cierpliwej pracy. wienie tego punktu było przedmiotem najstaranniejszych zabiegów szlifierza i stanowiło również o
Klingę oblepiano masi1 zł ożoną z gliny, piachu i pudru 7. węgla drzewnego. precyzji wykonania broni).
Ostro zatemperowanym bambusowym patyczkiem kreślono na ostrzu linię har-
towania (hamon), której kształt i wygląd miał istotne znaczenie dla oceny war- kli ngi przedstawia rys. 2.3 Ca ł y proces produkcyjny słu ży ł uzyskaniu klingi o
tości miecza. Poniżej tej linii masę oblepiaj<1cą ostrze odrzucano. Klingę roz- najwyższej piękności, spełniającej ponadto waru nek połączenia elastyczności z
grzewano teraz do temperatury, którą płatnerz rozpoznawał po barwic ostrza największą twardością.
odpowiadajiiccj „kolorowi hiężyca w czerwcu lub lipcu". Potem hartowano w Na rączkG nasuwano mosiężną mufkę (habaki), która zapobiegała wysunięciu
wodzie o temperaturze „lutowego lub sierpniowego strumienia"'. się miecza z pochwy i chroniła klingę przed zanieczyszczeniami jakie podczas
Rękojeść sygnowano nazwiskiem i tytuł em płatnerza. n azwą miejscowości w używania broni mogły si ę osadzić na wewnętrznych ści a nach pochwy. Garda
której broń wykonano oraz nazwiskiem zleceniodawcy lu b nazwą świątyni, na miecza (tsuba) najczęściej mia ła kształt okręgu - mocowano ją dwoma krążka­
zamówienie której wykonywano broń . mi z pozłacanej lu b posrebrzanej blachy mosiężnej (scppa). Przez dodatkowe
Następna, bardzo trudna część pracy nalc.lała do szlifierza. Tradycyjnie uży­
wa ł o n dziewięciu kamieni szlifierskich o cora7 drobniejszym ziarnie. Polerował
tuż nad lustrem wody, aby odpadające zanieczyszczenia nic dostały się powtór- Rys. 2.4.
nie pomiędzy k a mień a brorl. Do procesu wykańczaj ącego używano najdrob-
niejszych pudrów z kamieni, również kamieni półszlachetnych. Tej części pracy
nie wolno było wykonywać pospiesznie.

Średnie wymiary klingi długiego miecza (katana) wynosiły 2 shaku, tj. ponad Rys. 2.5
2 x 30,5 cm do 100 - 105 cm. Dla miecza krótszego (wakizashi) ponad 60 cm.
Sztylety (tanto) z zasady nie przekraczają długości l shaku. Klingi katana i waki-
lashi mają grań o charakterystycznym przebiegu (shi nogi). Szczegół y budowy

25
wycięcia w gardzie przechodził tzw. nóż pomocniczy (kogatana) rys. 2.4 i igła 6
mieczowa (kogai) rys. 2.5. Kogatana pełnił funkcję dzisiejszego noża kieszon-
kowego, ale również rzucano nim z oszałamiającą ce ln ością, która wobec nie-
wielkiej wagi nożyka była jedynym warunkiem skuteczności rzutu . Zdobione
okładki na rączki nożyków są dziś chętnie zbierane jako dzieła sztuki i znane
pod nazwą kozuki.
Funkcja ·igły mieczowej jest natomiast mniej jasna. Służyła ona w zasadzie do
upinania długich włosów samuraja pod hełmem. bądź do porządkowania ich po
zdjęciu hełmu. J eśli na polu bitwy padł z ręki samuraja znaczący przeciwnik, a 3
zwycięzcy zależało, aby rozpoznać cenną broń i zbroję przeciwnika, znaczył
zwłoki wpinając igłę w okrycie pokonanego. Ponieważ była ona charakterysty-
cznie zdobiona, mogła służyć jako nie budzący wątpliwości znak rozpoznawczy.
Szczególnie chętnie zbierane są dzisiaj gardy mieczy. W celu zdobienia gard 2
stosowano liczne techniki - granulowanie powierzchni (na nako), przewiercenia
o kształcie sylwetek (kizukashi) i wzorów geometrycznych (marubori) . Niekie-
dy stosowano technikę przylutowywania drutu z innych metali i nadtapiania go
w całości lub częściach (gomoku-zogan). Spotyka się również wzory grawerowa-
ne (taka-zogan) i wypełnianie rytów innym metalem (hon-zogan). Rzadziej ryto t
wzór w stal i, a następnie całą powierzchnię pokrywano cienką warstwą innego
metalu , przez którą przeświecał rysunek . Szkice kilku typowych gard przedsta-
wiają rysunki 2.6, 2.7, 2.8.

Rys. 2.9.
Miecz japoński (katana) w pochwie.
1. Saya (pochwa wykonana z drewna magnolii). 2. Kurigata (ucho do przewleczenia taśmy mocują­
cej) . 3. Tsuga (garda miecza). 4 . Fuchi (część rękojeści bezpośrednio przylegająca do gardy). 5. Me·
nuki (Zdobiona główka nitu). 6. Kashira (zdobiony szczyt rękojeści). 7. Czarne _powierzc~n~~ odpo-
wiadają zaplecionym taśmom jedwabnym, białe - chropowateł skórze pokrywa1ące1 ręko1esc.

Okładki rękojeści wycinano z drewna mahoniowego i pokrywano chropowatą


skórą rekina lub rai. Później oplatano ją jedwabną taśmą w taki sposób, że skórę
rai widać było tylko przez romboidalne prześwity. Nitem mocującym rękojeść
był specjalny bambusowy kolek, którego końce zdobiono maleńkimi, precyzyj-
nie rzeźbionymi „guzikami" (menuki).
Pochwę miecza (rys. 2. 9) wykonywano z drewna magnolii, starannie wyselek-
Rys. 2.6. cjonowanego i wiele lat sezonowanego. Z wyjątkiem mufki, żadna część klingi
Stalowa garda miecza z XVI wieku. Czarne elementy na
nie mogła bezpośrednio dotykać wewnętrznych ścian pochwy. Drewniane ucho
rysunku są w rzeczywistości wykonane ze złocistego
stopu metalowego na tle powierzchni o czerwonawym (kurigata) służyło do przewlekania przez nie ozdobnej taśmy (sage-o) .
poblasku techniką hon-zogan. Wzór wytrawiony lub wy-
. ryty wypełniano ozdobnym stopem.
. Rys. 2.7.
Stalowa garda miecza z początku XVll wieku. Część
wzorów uzyskana przez przewiercenia w metalu (maru-
bori), część przez wykonanie trawionych płaskorzeźb
(shishai-bori).
Rys. 2.8.
Stalowa garda miecza (tsuba) z XVll wieku wykonana
techniką marubori - przewierceń w metalu

26
1V 1
3. KEN-JUTSU
Rys. 3.1.

Joko-ryu (style najstarsze)


Wszelkie rozważania na temat szkół i stylów walki szermierczej w najdawniej-
szych dziejach Japonii mają z konieczności charakter dyskusji „akademickich":
oczywiście z braku wiarygodnych źródeł. Wojownicy w okresie Heian skupieni
byli w północnych rejonach nadgranicznych i ich kultura w niewielkim stopniu
wpływała na życie dworu cesarskiego. Jak już wspomniałem , w okresie wpły­
wów Fujiwarów nieco pogardliwie odnoszono się do dzikiego i nieokrzesanego
życia wojowników. Dwór z okresu Heian niektórzy porównują z Atenami Pery-
klesa .
Będący poza głównym nurtem japońskiego życia politycznego i kulturalnego Rys. 3.2.
wojownicy nie mogli się w nim zapisać. Style owego okresu polega ły prawdopo-
dobnie na tym , iż ten czy ów wymyślał pewne techrj ki i niemal natychmiast miał sintoistyczne. Już jednak w dzen, gdzie stale kładziono nacisk na stosunki mi-
okazję sprawdzić je na polu bitwy. Była to weryfikacja dość surowa i raczej pry- strza do ucznia, uznanie dla patriarchów, którzy przekazali dalszym pokoleniom
mitywna. O wypracowaniu jakiejś subtelnej myśli technicznej nie mogło być swego ducha , jest mistyczną podstawą kontynuacji szkoły. Tak więc filozofia
mowy. zen jako propagator zasad lojalności mogła stać się ośrodkiem zainteresowania
Kiedy jednak w Kam akura powstaje siedziba szogunatu i faktyczna władza wojowników" . Tu warto może dodać, że u podstaw etyki samurajów leżał rów-
przechodzi w ręce wojowniczych rodów , miejscowość ta staje się jakby stolicą nież złożony splot zagdnień ekonomicznych. Z jednej strony n ależy uwzględnić ,
kultury rycerskiej - siedzibę szogunatu można por ó wnać ze Spartą . Duchowym iż wojownicy stanowią nieproduktywną kl asę społeczną i pracują na nich chłopi ,
tworzywem spajającym to wielkie zgrupowanie wojowników staje się filozofia z drugiej zaś to, że system podatkowy był tak skonstruowany, iż ogołacał drob-
Zen. Jej rzecznikiem jest już drugi szef szogunatu - Minamoto-no-Jorii- a póź­ nych posiadaczy ziemskich , którzy chętnie szukali schronienia pod skrzydłami
niej liczne generacje rodu Hojo. Jak słusznie zauważa prof. Wiesław Kotański potężnych panów feudalnych .
w „Zarysie dziejów religii w Japonii" , dzenizm przynosi również nową falę wpły­ Stąd, jeśli z jakichkolwiek powodów samuraj znalazł się poza dworem swego
wów konfucjańsk ich w Japonii . Prof. Kotański pisze dalej: „Dzenizm przenosi pana, natychmiast był pozbawiony środków utrzymania. Jedynym wyjściem
do Japonii filozofi ę Czu Siego. Jej właściwy metafizyczny charakter ma w Japo- było wówczas udanie się na wędrówkę w poszukiwaniu nowej służby; jeśli i to
nii niewielkie echo, natomiast etyka ko nfucjańs ka ze szczególnym naciskiem na zawiodło, pozostawał dylemat - kariera opryszka lub harakiri. W tej sytuacji
obowiązki poddanego ukształtowała tu ideał godnej człowieka p9stawy urze- bezgraniczna lojalność stała się po prostu koniecznością.
czywistnionej w postaci bushi-rycerza , który kieruje się niepisanym kodeksem Z prawnego punktu widzenia Bushido było jednym wielkim przepisem na ży­
moralnym „Bushido" - „droga rycerza" . Próby kodyfikacji bushido znajdziemy cie, drobiazgowo regulującym „drogę samuraja" od chwili urodzin do śmierci.
dopiero w XVII wieku , gdy przyłączyły się do dzenistycznych również wpływy Nie była to jednak droga niewolnika, barana ciągnionego na sznurku. Za meto-

28 29
dą drobiazgowej organizacji życia sta ł filozoficzny pogląd, iż jest ono jaśniejsze, Stopniowo okazywało się jednak, że liczbę technik .,pierwszej chwili" można
że więcej wie s i ę o sobie i otaczającym świeci e. Podporządkowanie si({ zasadom znacznie zwiększyć . jeśli zacznie się n osić miecz ostrzem do góry i zatkniC{ty za
przynos ił o ukojenie, znos iło wewnętrzn e rozterki. Dos konałe ułożenie życia pas. Zwyczaj t~n s~ał się i:óźniej powszechnie przyjęty , a technikę błyskawicz­
miało przynieść w efekcie doskonałe szczC{ście. Ale dos konałość jest cechą w nego dobywa nia miecza z jednoczesnym zadaniem ude rze nia ujęto jako osob ną
istocie nieosiągalną. Nigdy nie ma granicy na której można poprzestać. Sens sztukę zwaną iai-do. Obejmowała ona specjalny sposób układania miecza przy
tkwi więc nie w celu, a w drodze. która do niego wiedzie. Droga zaś musiała być kola_nach, sposob,Y prze~oszenia go, odkładania itd., a iakże umiejętność doby-
nacechowana ciężką pracą i niezachwian ą ci erpliwością. warna broni w naJrozma1tszych pozycjach i sytuacjach.
Najszczytniejszym końcem tej drogi był a ś mierć na polu bitwy, zaś trasą mar- Fascynuj ące. opanowanie tej umiejętności Czytelnicy mogli obejrzeć w pre-
szu - ćwiczenie rzemiosła wojennego i p e łn a poświęcen i a służba. Oto przyczy- zentowanym kiedyś przez naszą telewizj ę filmi e „ Masażysta lchi". Warto m oże
ny, dla których władanie bronią podniesiono do rangi sztuki. Wyjaśni a to jed- d~d~ć, że ?ohaLe_rem filmu j~st niewidomy sam uraj , a niewiarygodnym osiąg-
nak tylko pieczołowitą kontynuację osiągnięć, słabiej tłumaczy nadzwyczaj ną 111ęc1em rczysera 1aktora grającego tytułową rolę jest wiarygodne przedsta-
inwencję w zakresie technik i bardzo szybki postęp. Motorem tego postC{pu był a wienie jego umiejętności.
sytuacja ro ninów. Ci bezpańscy samuraje w poszukiwaniu środków do życia mo- Wracając do Hayashizaki, jego szko l ę kontynuowa ł najzdolniejszy uczeń -
gli zaoferować tylko jedną w a rtość-biegłość w zawodzie. Potrzeba stała się ma- Hi~a~asu Ka!ayama:. późniejszy twórca szkoł y Boki. Wielką sławę osiągnc)ł ró-
tką wynalazków. Kto chcial objąć wymarzone , zaszczytne stanowisko nauczy- wn1ez szermierz - filozof Kagchisa lto, znany też pod przydomkiem łtlosa i.
ciela szermierki, musiał praktycznie udowod nić , że jest lepszy od samurajów. Uw~ż_a1 ~n, że wszystko wywodzi się z jedności i do niej zmierza-wszystkie te-
których chce uczyć. ~hn 1k1_ miecza (w owym czasie wyróżniano ich oko ło 350) można sprowadzić do
źródłem postępu był y również ośrodki szkoleniowe istniejące w klasztorach je?neJ . Tą ~echniką miało ?Yć kiriotoshi- błyskawiczne cięcie z góry w dól . Itto-
poświęconych bóstwom wojennym, np. Kashimaczy Kalori. Szermie rka była tu l>at (Czł owiek Jednego Miecza) założył szkol<; Itto-ryu (Drogę Jednego Mie-
przedmiote m medytacji , ś rodkiem kultywowania wiary, co dzienną treści<} ży­ cza)-, ~zkola ~y l ~ k~ntynuo_wana przez ca ł e wieki a wśród jej naj sł awniejszych
cia, a także ś rodkiem skromnego wprawdzie, ale pewnego utrzymania. uczn10w wymienia się nazwiska: Oda Nobunaga, Hidetada Tokugawa i lcmitsu
Na technik« walki wpłynC{ly jeszcze inne czynniki. Opisana wcześni ej pełna Tokugawa.
zbroja (yoroi) była bardzo kosztowna-mogli ją posiadać tylko nieliczni. Pospo- W drugiej poł owie XV wieku najwiC{kszą sławę zdobywa Bungoro Hikida
lita, powszechnie stosowana zbroja nazywała się katchu i była niepomiernie (1437-1 -ł8??, 150.1 ?)_, zn ~ ny też pod pr7ydom~iem Kagek~ne i Shokaku, podo-
skromniejsza. Składała się g ł ównie z grubo plecionych mat, służył a zaś niemal bno w swoim czasie rnezrownany szermierz. Kiedy stara ł SIC{ o służbę na dworze
wyłącznie ochronie przed strzałami z łuku. Wobec tego miecz stał s ię bronią w Ka'.a tsu ~a Kyush~, przyb~ł tam głodny i wyczerpany. W efekcie podczas pierw-
równej micrze ofensywną jak obron n ą. Z kolei frontalna pozycja, twarzą do szej walki zas łabł 1 mało nie kosztowało go to życia. Wyrzucony za bram ę usiadł
wroga, była kanonem etycznym Bushido. Samuraj tren ował całe życi e. aby być w pozycji med~tacji c~ekając na swojeg~ poprzedniego przeciwnika . z twierdzy
gotowym do przyjęcia tej pozycji i stania w niej z zimną krwią, bez względu na obsen~owa_no Jego rneporuszoną pozyc1ę przez 30 godzin. Następnie wysiano
grozę sytuacji i inne okoliczności . gru pę zolrnerzy aby go odpędzili. Hikida rozgromił ich w ciągu kilkunastu se-
i...~nd _po czym.znów _usia~ł i kpi ł głośno z tchórzostwa napastników. Żadnego z
Chuko-ryu (style ,,średniowieczne") rnch 1ed~ ak 111e Z<~b1ł twierdząc, że nie są godni jego miecza. Później stoczy ł
szybko siedem pojedynków ośmieszając swych przeciwników. Wkrótce o two-
Prawdo podobnie pierwszym, który stwo rzył skodyfikowany system walki, rzono mu bramę twierdzy ...
był wysoki urzędnik wojskowy, członek rady szogunatu - Nagahide Chujo, syn Spośród jego uczniów największą sławę osiągnęli F ugetsusai Yamada i Shim-
Yorihira Chujo. Szogun Yoshimitsu Ashikaga nadał mu tytuł „nauczyciela szer- pachi Nakai. Drugi z nich został rozpoznany podczas tajnej misji i zdradziecko
mierki klanu Ashikaga". Jego technika była jednak echem wcześniejszych inno- otruty.
wacji technicznych z końca XJIJ wieku.
W tamtym czasie noszono jeszcze długi miecz zawieszony na taśmach. Shige- Ch?is~i ~izasa z prov.:incji Shimo-osa znany jest bardziej pod swym uroczy-
oobu Hayashizaki, drugi syn Yasutoki H o jo, wprowadził do swej szkoły szer- stym 1~1 en 1 en~ Y~mash1ro no Kami Ienao - nadanym mu za fe no menalne opa-
mierczej technikę błyskawicznego dobycia miecza z pochwy w celu wyko nania nowarne sztuki miecza. Niektórzy skłonni są właśnie w nim upatrywać pierwsze-
natychmiastowego ciosu. Nazwano ją Shimmeimuso-ryu lub Muso-ryu. Sam po- go prawdziwego wielkiego mistrza-nauczyciela ken-jutsu.
mysł był jednak jeszcze starszy, wywodził s ię z końca XTI wieku - autor niezna- Imię Choisai jest klasztornym przydomkiem przybranym w okresie studiów
ny, wiadomo tylko, że prawdopodobnie wywodził się z prowincji Harima. W sze rmierc~ych w klasztorach Kashima i Katori gdzie C hoisai opanował technikę
każdym razie Muso-ryu rozwinęła cios „zie mia-niebo" , któ ry dla wielu samura- l.wa ną Sh1nden. Po dziewięciu latach w „habicie" założył on własną szkolę Ten-
jów był ostatn i ą rzeczą, jaką widzieli w życiu doczesnym. shin Seiden Shinto, z której wyszło wiciu sł awnych uczniów, jak c h oćby

30 31
Tsukahara Tosa no Kami Masanobu Matsumoto i późniejszy twórca Jchiu-ryu - wych technik i wkrótce porzucił klasztor, aby w 1488 roku założyć prywatną
Ichiu Moro-oka. szkolę. W drugiej połowie XVI wieku bardzo ciekawą postacią byt równieżTsu­
Kamiizumi Ise no Kami, wspaniały szermierz przełomu XV i XVI wieku, za- nenaga Hasekura, notowany jeszcze wyżej niż sławni Kazuyasu Ban i Izu no
słynął jako twórca technik walki długim mieczem , których w dobie nowożytnej Kami Jingo. Hasekura (1571-1622), wg danych J. Sasamori*, był członkiem ja-
największym kontynuatorem był Susumu Oishi - posiadacz dwumetrowej bro- pońskiego poselstwa, które w styczniu 1615 roku złożyło wizytę w Hiszpanii u
ni , w jego rękach poręcznej jak sztylet. Jednakże Kamiizumi lse no Kami zasły­ Filipa III, a później we Włoszech zostało przyjęte przez papieża Pawła V.
nął przede wszystkim jako nauczyciel Muneyosbi Yagyu i przesławnego Bokude-
na Tsukahara (1490-1572). Drugi z wymienionych nauczył się sztuki miecza od Bodaj najsławniejszym szermierzem Japonii był urodzony w 1584 roku w mie-
ojca - Kakukena Urabe- mnicha shinto w klasztorze Kashima. Potem pobierał ście Mimasaka niejaki Masana - później znany jako Miyamoto Musashi - zwy-
instrukcje od Ise no Karni. Opowiada się o nim , że stoczył 37 zwycięskich poje- cięzca w sześćdziesięciu pojedynkach! Dzisiejszą sławę Musashi zawdzięcza po-
dynków z najwyższej klasy szermierzami. Sława wielkiego mistrza przysparzała wieściom sławiącym jego czyny i filmowym rolom Toshiro Mifune. W istocie,
mu jednak wielu kłopotów - wielu żądnych sławy sarnurnjów poszukiwało go, życie Musashi jest doskonałą kanwą powieści typu „serca i szpady".
aby w walce zginąć lub zdobyć nieprzemijającą sławę; rozumowali oni jak krzy- Uczony przez ojca-Munisai Shimmen'a, wybitnego szermierza-szybko uja-
żacki rycerz Arnold von Baden usiłujący stawić czoła Zawiszy Czarnemu. wnił nadzwyczaj ny talent. W bardzo wczesnej młodości stoczył w Kioto pojedy-
To trudne życie sławnego szermierza zmęczyło go, zwłaszcza, że z wiekiem nek z maj ącym opinię „śmiercionośnego miecza" - Kempo Yoshioką i wygrał.
ręce stawały się coraz mniej zręczne. Bokuden wycofał się więc w góry aby wieść Później, podobnie jak Bokuden, był nieustannie nagabywany i wyzywany do
pustelnicze życie „yamabushi" . Procesje się nie skoilczyły- tyle tylko, że teraz walki przez rozmaitych przeciwników - niestety, zdobyli oni tylko sławę „tych,
wędrowali doń po naukę liczni młodzi adepci sztuki miecza. Swych cennych rad którzy polegli z ręki Miyamoto Musashi". Specjalnością Musashi była walka
udzielił podobno ponad pięciuset samurajom -zmarł naturalną śmiercią w aure- dwoma mieczami uchodząca za prawdziwą akrobację szermierczą, gdyż genial-
oli stawy. ne opanowanie obu mieczy uchodziło za najtrudniejszą sztukę. Najogólniej
Muneyoshi Yagyu (1527-1606) pochodził z wioski Yagyu w prowincji Yama- rzecz biorąc, technika polegała na przygotowaniu akcji dłuższym mieczem trzy-
to. Wspomniałem , że był m.in. uczniem Kamiizumi Ise no Kami. U szczytu swej manym w prawej ręce i zakończenie jej krótszym mieczem -wakizashi.
s ławy służył jako nauczyciel szermierki u Ody Nobu nagi i Ieyasu Tokugawy . Za Z czasem Musashi założył własną szkołę pod nazwą Emmei, a jego słynna te-
wybitne zasługi nadano mu przydomek Taj ima no Kami. W funkcji nauczyciela chnika poczęła być znana pod nazwą Niten-ichi-ryu. Jeszcze późn i ej wielki szer-
lcyasu Tokugawy zastąpił go później równie uzdolniony, lecz jeszcze sławniej ­ mierz przyjął propozycję daimyo Hosakawa i do końca życia - które zakończył
szy syn - Munenori Yagyu ( 1571-1646). Ten bohater późniejszych licznych naturalną śmiercią w 1645 roku - służył jako nauczyciel w jego pałacu.
utworów literackich i filmów historycznych zasłynął z pojedynków w czasie bi- Opowiada się, że Musashi spotkał się kiedyś z Yagyu „Jubei". Ci dwaj wybitni
twy pod Sekigahara (pomiędzy wojskami Ieyasu Tokugawy i siłami stronników szermierze zmierzali j edną drogą pod górę w prowincji Iga w okolicach Nara.
Hideyori Toyotami). Kiedy Tokugawa obsadzał „swoimi ludźmi" kluczowe po- Obaj bacznie obserwowali się i wkrótce bez słowa wiedzieli z kim mają do czy-
zycje strategiczne, Munenori otrzymał tytuł gubernatora prowincji Tajima, a nienia. Sława szermiercza obu wędrowców była jak dotąd bez skazy- każdy
później został wyznaczony na stanowisko „ometsuke'· - głównego inspektora z nich nie przegrał nigdy pojedynku. Podczas długiego marszu zapewne myśleli
policji . jak skończy się to wyjątkowo niefortunne spotkanie. Pod wieczór doszli do nie-
Jego z kolei syn, Mitsuyoshi Yagyu (1607-1650) zdobył jeszcze większą sławę wielkiej gospody u podnóża góry Kami to - jedynego miejsca na dość dużym ob-
i jest jeszcze bardziej znany dzięki literaturze, dziełom teatralnym i filmowym szarze, gdzie można było przenocować.
pod pseudonimem Jubei. Szogunowi lemitsu Tokugawie służył on w trudnym Amosferę cichego pojedynku rozpoznali wszyscy goście. Po wejściu Musashi
okresie konsolidacji państwowości w charakterze agenta do specjalnych poru- i Yubei w gospodzie zapanowała grobowa cisza, a co przezorniejsi wycofali się
czeń . Podobno czterokrotnie ~adał on sytuację na Kyushu w niezwykle niebez- pod ściany. Gospodarz wpadł jednak na genialny pomysł - obu gościom podał
piecznych misjach przeciw klanowi Satsuma i Tosa i był bodaj najzręczniejszym herbatę i grę „go". Rozpoczęła się sławna partia będąca nie tyle sprawdzianem
ze wszystkich ,.szpiegów szoguna". W wicku doj rzałym założy! prywatną szkołę mistrzostwa w grze co charakteru i woli walki. Po trzech godzinach stało się jas-
szermierki w Masakizaki, w prowincji Iga. Jego przedwczesna śmierć nastąpiła ne, że żaden z graczy nie odniesie zwycięstwa. Obaj jednocześnie wstali i wyszli
w niejasnych okolicznościach. w ciemności nocy- Musashi skręcił ze szlaku w prawo, Jubei w lewo. Nie spotka-
Mistrzostwo szermiercze zawdzięczał on nie tylko rodzinnej tradycji. ale rów- li się już nigdy więcej.
nież nie znanym z nazwiska sukcesorom szkoły Aisu-kage, założone.i przez Iko
Aisu (1452-1538)- postać skądinąd bardzo ciekaw<). Był to wybitny szermierz,
który w wieku dojrzałym osiadł w świątyni Udo, aby poświęc ić się medytacjom * J. Sasamori i G. Warner: „This is kendo. The art of japanese fencing", Tokio 1974,
i życiu klasztornemu. Jednakże medytując odkrył możliwość zastosowania no- str. 48.

32 3- Sztuki i sporty ... 33


Musashi jest też bohaterem jednej z najpopularniejszych w literaturze japoń- ekonomiczne, jakie zaszły podczas tej oryginalnej rewolucji burżuazyjnej, zmu-
skiej opowieści typu .,zbrodnia i zemsta po latach.". . . . siły samurajów do pracy. Stosunek nowych władz do kendo był dwojaki-zjed-
Otóż niej aki Ganryu Sasaki, zna~omity sk<1d.mąd mistrz n.11e~za„ zarządc: ncj strony od 1871 roku wprowadzono kendo do szkól jako intcresując,H metodę
rodu Mori z prowincji Aki wyzwał kiedyś na poJedy~~k .~umsa1 Sh1!11mena kształtowania morale i charak teru, z drugiej zaś - energicznie przeciwdziałano
ojca Musashi. Munisai Shimmcn wygrał, lecz został .pozmeJ podstępnie. za~or­ tradycjonalistom, którzy w kendo widzieli jedynie środek do nauczania walki
dowany przez Sasaki. który nic mógł znieść hańby, Ja~ą ?Y~O po~ostaw1en1e go prawdziwym mieczem - niektórych rnistrLów osadzono nawet w więzieniu. Do-
przy życiu. rviusashi całe lata szukał n:ordercy ,_a. S~sak1 p1ł~1e cw1czył. p~ygoto­ strzegano jednak i fakt, że socjo-ekonomiczne problemy samurajów stanowią
wując się do nieuniknionego spotkama. Znale.zł! s~ę pewneJ nocy na płaz~ Gan- poważny problem, który trzeba rozwiązać nie chowa.jąc głowy w piasek. Spora
ryujima na Kyushu i stoczyli niezwykłe dlug1 poJ~dynek w t~man.ach. piasku, liczba dawnych samurajów znalazła zatrudnienie w armii nowego rządu, wiciu
jaki podrywał z p l aży nadchodzący .tajfun. Losy ~OJedynk~ wazyły się kilka razy trafiło do policj i, bardzo liczna grupa udała s i ę na studia do Europy i Ameryki.
_ wreszcie miecze (słynny lewy miecz) Musash1 okazał się o ułamek sekundy Jeszcze inni wykorzystując swoje wykształcenie religijne i kulturalne znaleźli
szybszy. . . · p h pracę w charakterze nauczycieli. Mimo to wciąż pozostawała grupa bez ..godne-
W czasach Tokugawów sytuacja wewnc;trzna kraju usp?ko1ła się. o 1ata~. go" zajęcia.
wojen nadeszła pora spokojnego życia. szen~ ierka st?pmowo poczę.ła pełnie Kenkichi Sakikabara zgromadził wokół siebie wiciu wybitnych ekspertów
funkcjQ niezbqdnego dodatku do wykształcenia samur~J<l. Stworzyły się warun- sztuki miec:.:c1 i wystąpił do władz z petycj<1 o zezwolenie na założenie przedsiQ-
ki do przemyślenia technik i pewnego ich udoskonalenia. biorstwa specjalizującego się w organizowaniu publicznych, odpłatnych poka-
zów sztuk wojennych. Część zysków miała być przeznaczona na pomoc finanso-
Shinto-ryu (style „nowożytne") wą dla byłych samurajów w przejściowym okresie zmiany „kwalifikacji'".
Trzeba dodać, że działalność firmy Sakikabary już w założeniu zapowiadała
lm spokojniejsze były czasy, tym boleśniej od~ie;ano nie~otrzebne, a łic~ne dobry interes. W okresie Tokugawa do s:!. k ół szermierki mogli bowiem uczęsz­
ś mierci mające charakter wypadków podczas zap.;c szkoleniowych: Ostre J~~ czać tylko samuraje, a ponadto treningi były tajne, to jest niedostępne dla niko-
brzytwa miecze przydawały tragicznego finalu każdej nieostrożnośc1. Z drugi~J go poza uczniami i okazyjnie zapraszanymi dostojnikami. Tzw. szeroka publicz-
strony znany już od Xlll wicku drewniany miecz szkoleniowy „bokken" me ność od blisko dwustu lat nic widziała wyczynów mistrzów miecza.
spełniał wszystkich oczekiwań. . . . Pierwszy pokaz odbył sic; 11 kwietnia 1873, a demonstratorami byli mic;dzy in-
Mniej wiqccj w połowie XVl II wieku do~konały sze.rm1~rz-C.huta N~kamsh1 nymi czołowi eksperci szermierki w szogunacie: Kiyotake Ogawa, Makolo Oza-
rozpoczyna eksperymenty z różnego rodzaju a.trapam i m~,1ącym1 _z~st~p~ć praw- wa, Shinkichi Nose. Pokaz odb ił się głośnym echem wśród społecze11stwa i przy-
dziwy miecz i drewniany bokken . Nowa bron miała byc długosc1ą. 1 ~1ęzarem czy nił si<( do szerokiego zainteresowania kendo. Już w kilka lat późni ej pojawiły
zb liżona do prawdziwego miecza, lecz zupełnie bezpieczna. Nakamsh1 zwróc ił sic; pierwsze próby zorganizowania sportowego współzawodnictwa. W 1928
również uwagc; na potrzebę zastosowania środków och~ony. Wkrótce dosze~ł roku powstała Japońska Federacja Kendo.
do wniosku, że pęk cienkich końcówek bambusowych związanych razem spełma
niezbędne wymagania. Nowy miecz otrzymał nazwc; shinai. Niceo później poja-
wiają się rękawice ochronne (kole), pancerz (do), maska stalowa (men).
Nowe wyna lazki nie są łatwo akceptowane. Wielu samurajów op~szcza.dojo
Nakanishi. Jednakże inni powoli zaczynają dostrzegać zalety noweJ broni, ba,
dochodzą do wniosku. że jest to broń idealna. Długością i ciężarem odpowiada
prawdziwemu mieczowi, a zarazem pozwala na prowadzenie niemal rzeczywi-
stej walki.
Kiedy dojo Nakanishiego Zpczyna kierować wnuk Chuto, już niemal w całej
Japonii zaakceptowano nową broń. Po wprowadzeniu dodatkowego ogranicze-
nia jej długości do około metra i obowiązku złożenia jej z czterech wyborowych
łodyg bambusa przyjęła ona nazwę fukuro shinai. W końcu wieku XVIII nowa
szermierka dysponuje już wł asnymi przepisami, odpowiednią bronią i sprzc;tem
ochronnym i od tej pory zaczyna się bujnie rozwijać - wciąż jednak tylko jako
jedna z metod stosowanych w treningu na równi z zajęciami z prawdziwą bronią
(kata) i drewnianym mieczem (bokken).
Z początkiem ery Meiji zabroniono publicznego noszenia miecza, a zmiany

34
Rys. 4.1.

4. KENDO
Sprzęt i ubiór
Zasadnicży ubiór kendoki (rys. 4.3) obejmuje czarną , niebieską {ub białą ma-
rynarkę (keikogi) i czarne lub białe „spódnicopodobne" spodnie (hakama), któ-
rych tylna część jest nieco uniesiona w górę i usztywniona (koshiate) . I'Qzostałe ,
dalej wymienione części ubioru, są środkami ochrony-rodzajem pancerz.a. Za-
kłada się je w następującej kolejności: tare, do', hachimaki , men, kote.
Ryś.4.3.

Tare (rys. 4.4) jest to ochraniacz bioder, podbrzusza i genitaliów składający


sięz trzech (dawniej pięciu) płatów grubej i sztywnej tkaniny. Płaty te można
swobodnie przesuwać wzdłuż taśmy, na której są zawieszone. Taśmę wiąże się
pa biodrach, węzeł ukrywa pod środkowym płatem , a następnie boczne płaty
przesuwa ku środkowi .

Rys.4.4.

Rys. 4.2.

36 37
Do (rys. 4.5) spełnia rolę pancerza chroniącego brzuch i część k latki piersio- 3 , Bronią kendoki jest shinai (rys. 4.7)-miecz wykonany z czterech
wej. Wykonany jest on z solidnych pasków bambusa pokrytych skórą i wielo- najwyższej jakości prętów bambusa. Osadzone są one w długiej
kroć polakierowanych. Pancerz jest zazwyczaj czarny , lecz jego górna cząść - skórzanej mrze (tsuka) pełniącej funkcję rękojeści. W kierunku
wzorzysta i kolorowa. Spotyka się również pancerze w kolorze krwistej czerwie- ostrza rękojeść koi1czy się skórzaną gardą (tsuba). Pręty bambusa
są ponadto związane wc:;złem (nakayuki) a na ich szczyty nasadza
sią również skórzany kołpak (sakigawa) . Żywotność miecza w zrę­
cznych rękach może być mierzona na lata - zbyt częste ł amanie
miecza uchodzi za przejaw niedostatecznych umie.jętności techni-
cznych.
Ceremoniał
W dojo. gdzie uprawia się kendo, obowiązuje rygorystyczna ety-
kieta, której najogólniejsze z as a cl y daj ą sprowadzić się do dwóch
następujących:
Rys. 4.5. I. Wszystkie reguły zachowan ia muszą odpow i adać wyobrażeniu,
że wa lczy się prawdziwą bron i ą.
2. Zachowanie powinno być nacechowane dobrymi manierami po-
wszechnie przyjętymi w społeczeństwie japońskim, zwłaszcza sza-
ni. Taśmy (himo) do wiązania „do" biegmi jak skrzyżowane na plecach szelki. cunkiem dla starszych i bardziej zaawansowanych kendoków.
Dwie inne taśmy wiąże się z tylu-zapobiegają one przesuwaniu się pancerza do
przodu i odsłanianiu żeber .

Rys. 4.7.
Hachimaki - chusta zawiązywana na głowie i chroniąca skórę czoła i karku
Shinai - miecz do kendo. Cztery pręty z najwyższej jakości bambusa osadzone są
przed obcieraniem przez twardą i sztywną maskę, a także oczy przed spł ywa­ w długiej skórzanej pochwie tworzącej rękojeść - tsuka (1 ). Krążek z grubej skóry-
niem potu z czoła (kendoka w masce nie może obcierać potu) . Hachimak i jest tsuba (2) tworzy gardę. U szczytu na pręty nasadzony jest skórzany kolpak-sakiga-
również najczęstszym upominkiem turniejowym , drobnym prezentem pełni<i­ wa (3). Kolpak z rękojeścią łączy rzemień - tsuru (4). Dodatkowym wzmocnieniem
cym funkcję wymienianego między drużynami proporczyka. Jest to także upo- konstrukcji jest węzeł- nakayuki (5).
minek , który się wręcza gościom odwiedzającym dojo. Poza dość oczywistymi zaleceniami , iż w sali nie pali się tytoniu, nie przebywa
Men (rys. 4 .6) - stalowa maska na twarz , do której doszyte są fragmenty gru- w nakryciu głowy, nie kładzie i nie siada bez wyraźnego polecenia, obowiązują
bej tkaniny bawełnianej oraz solidne piaty tkaniny chroniące szyję i obojczyki. ponadto następujące szczególne z a ka z y:
Maskę zaw iązuje si<; szerokimi taśmami na karku i potylicy. I. Kiedy szermierze są uzbrojeni i siedzą w kompletnej „zbroi" (dogu) naprze-
ciw siebie - nie wolno przechodzi ć pomiędzy nimi. Jeśli z jakichkolwiek powo-
dów jest to nieuniknione, należy podnieść w górę prawą rękę, pochyl ić się i
przejść w tej pozycji,
2. Nie wolno przekraczać ponad shinai ani też dotknąć go stopą - zwłaszcza gdy
leży z lewej strony kendoki ,
3. Bez specjalnego pozwolenia nie wolno dotykać żadnej części wyposażenia in-
nego kendoki.
Wałka treningowa odbywa się wg następu.jących zasad (przykład): „Kendocy
wchodzą do sali ubrani w tara i do. W tym czasie dają się słyszeć dźwięki potęż­
Rys. 4.6. nego bębna . Kiedy bęben przestaje bić-wszyscy muszą już stać na zbiórce. Na-
stępn ie cały szereg siada w pozycji za-zen. Miecz leży równolegle do lewego
podudzia i gardą na wysokości lewego kolana. Maska i rękawice leżą przy pra-
Kote (por. rys. 4.4) - grube rękawice skórzane składające siQ z dwóch części
wym kolanie. Pada komenda „Ki o tsuke!" (Siedzieć prosto! Uważać!). Wydaje
-dłoniowej i przedramiennej , połączonych delikatnym skórzanym przegubem.
ją jeden z najstarszych kendoków zwany kapitanem doj o. Na komendę „rei! "
Wewnątrzna strona rękawic wykonana jest z bardzo delikatnej skóry umożli­
( ukłon ! ) wykonuje się pełen szacun ku ukłon chyląc czoła przed prowadzącym
wia.i<iccj trzyman ie miecza lekko i „z wyczuciem" . zajęcia.

38 39
Dalej następuje niespieszne ubieranie się i sprawdzanie ekwipunku. Kiedy 6. Migi-do - prawą, boczną część pancerza;
któryś kendoka jest już gotowy do wałki, wstaje i wzrokiem wybiera przeciwni- 7. H idari-do- lewą, boczną część pancerza;
ka spośród również gotowych kendoków. Podchodzi do niego i składa mu ukłon 8. Tsuki - ochraniacz krtani -środkowy z płatów zwisających od stalowej kraty
w pozycji stojącej. Rywal ukłon oddaje. Obaj kłaniają się instruktorowi, po maski. Ściślej biorąc, nazwa tsuki oznacza „pchnięcie", podczas gdy pozostałe
czym udają się na miejsce wa ł ki. Miecz (shinai) trzymany jest przez ca ł y czas w nazwy odpowiadaj ą poszczególnym częściom wyposażenia. T a pozorna niekon-
lewej ręce, poniżej gardy, tak, aby był pochylony pod kątem 45° do podłoża sekwencja nazewnictwa bierze się stąd, że atakujący zawodnik musi krzyknąć
(rys. 4.8). nazwę punktu w jaki uderzył jednocześnie z zadaniem ciosu. Cięć jest wiele i
Na polu walki ćwiczący zajmują miejsca naprze- każde z nich musi być ściśle określone, zaś pchnięcie tylko jedno - stąd zamiast
ciw siebie, w odległości około 3 metrów. Wolno wykrzykiwać nazwę płata poniżej maski krzyczy się po prostu „tsuki" .
przyjmują obaj pozycję sonkyo, tj. głęboki przy-
siad na palcach stóp z kolanami rozchylonymi pod l'Chniki
kątem 90°. W tej pozycji dobywa si<( miecz - naj-
pierw starszy wiekiem lub rangą: jeśli tkwi on bez Ki-hon - podstawy. Wyróżnia si ę w nich następujące zagadnienia techniczne:
ruchu, to również młodszy nie może drgnąć. Doby- sposoby trzymarua miecza; pozycja stóp i postawy ciała; gardy (kamae) : chu-
te miecze krzyżują się tuż poniżej węzła nakayuki, dan-no-kamae, jodan-no-kamae, gedan-no-kamae, hasso-no-kamae, wakiga-
a ich szczyty winny znajdować si<( na linii łączącej mae; kombinacje pracy stóp z ruchami miecza (suburi) oraz ni to (podstawy wal-
oczy rywali. Po dotknięciu się mieczy partnerzy ki dwoma mieczami).
wstają - znów najpierw starszy łub bardziej za- Techniki pierwszego stopnia zaawansowania są następuj ące:
awansowany". J. Shikake-waza (technjki ofensywne): harai-wa~a , nidan ... sandan-waza„ de-
bana-waza, katsugi-waza, hiki-waza, katate-waza, jodan-waza;
Kendo jako dyscyplina sportow·1 2. Oj i-waza (techniki defensywne): suriage-waza, uchiotoshi-waza, kaeshi-
waza, nuki-waza.
Walka sportowa odbywa się na planszy o wymia- (Techniki drugiego stopnia zaawansowania nie są omawiane w tej pracy).
rach 9 x 9 do 11 x 11 metrów. Linie ograniczające Jak w wielu innych azjatyckich sztukach walki, tak i w kendo ogrom n ą wagę
ten kwadrat namalowane są bia ł ą farbą i mają sze- przywiązuje się do perfekcyjnego opanowania pozorrue prostych , podstawo-
Rys. 4.8. rokość 5-10 cm. Wokół planszy znajduje się „strefa wych zagadnień technicznych. Powszechnym jest tu pogląd, że dok ł adn a i cier-
zakazana" o szerokości trzech metrów, w obrębie pliwa praca nad podstawami , ruekiedy ciągnąca się przez niewiarygodnie długi
której wolno przebywać tylko sędziom . Centrum zaznaczone jest niewielkim dla Europejczyka okres kilku lat, umożliwia później bardzo szybkie opanowa-
okręgiem łub literą X. W odległości półtora metra od centrum znajdują się białe nie zagadnień relatywnie trudnych. I odwrotnie - powierzchowne prześlizgnię­
linie o długości metra, przy których za trzymują się zawodnicy. cie się nad fundamentami techniki powoduje niemożność opanowania sztuki na
Wa lkę sędziuje czteroosobowa grupa. Sędzia główny znajduje się poza plan- najwyższym poziomie. Oto jeden z powodów, dla których cierpliwość uważa się
szą. Przed zawodnikami, na planszy , przebywa dwóch sędziów, którzy mają pra- za najważni ej szą cechę charakteru potrzebną do uprawiania sztuk walki.
wo ingerować w przebieg walki , a ponadto punktują wartościowe techniki pod- Drugą z tych cech jest do kł adność.
nosząc czerwo n ą (białą) chorągicwkct odpowiadającą oznaczeniom zawodni- A oto przykład - opis podstawowego sposobu łr.tymania miecza w kendo (wg.
ków. Za zawodnikami znajduje się jeszcze jeden sędzia , któ ry opinje o wartości J. Sasamori i G. Warnera, autorów ksi ążki „This is ke ndo"): „Uchwyt rąk na
technik sygnalizuje swoim dwóm partnerom. shinai jest pierwszym ważnym krokiem techrucznym w kendo. Poprawna meto-
W prowadzeniu walki pomaga ponadto personel techniczny- osoba mierząca da chwytu oburącz wraz z przyjęciem właściwej pozycji stóp i ramion może zo-
czas, dwóch sędziów pomocruczych sygnalizujących wykroczenia poza pole wał­ stać uzyskana, jeśli Czytelnik zechce przestrzegać dokładnie poniższej instruk-
ki, oraz osoba zapisuj ąca i obliczająca punkty. cji. Najpierw należy przyjąć pozycję stojącą z prawą stopą wysuniętą w przód i
Wolno atakować następujące rejony ciała przeciwnika: lewą nieco cofniętą. Waga ciała powinna być równomiernie rozłożona na obie
1. Hidari-men - lewą stronę maski na wysokości skroni; stopy.
2. Men - maskę na wysokości czoł a; Lewa ręka ujmuje dokładnie koniec rękojeści - miecz należy opuścić, aby
3. Migi-men - prawą stronę maski na wysokości skroni; jego szczyt dotknął podłogi dokładnie przed ciałem. Stopy zachowuj ą poprzed-
4. Kote - prawe przedramię tuż za nadgarstkiem; nio przyjętą pozycję. Szczyt miecza leży więc w przedłużeniu d ługiej osi stóp.
5. Hidari-kote-lewe przedramię, lecz tylko wtedy, gdy lewa ręka uniesiona jest Rzemień łączący szczytową nasadkę z węzłem i tsubą powinien być skierowany
powyżej barku; ku górze, gdyż odpowiada on tępej krawędzi ostrza - grzbietowi miecza. Teraz

40 41
należy unieść prawą rękę prosto ponad głowę i pozwolić j ej swobodnie opaść na
rQkojeść miecza miQdzy lewą rękę a gard((. Powinna być ona oddalona od gardy
o ok. 2-3, cm a zarazem od kciuka lewej rQki o ok. 12-18 cm. Tu podstawowa za-
sada kendo: prawa r((ka jest punktem podparcia i osi ą obrotów dla m lecza - lewa
rQka zaś .,napQdem". Lewa ręka powinna być umieszczona 2-3 cm powyżej cen-
tralnego pł ata tara, a od ci ał a oddalona o szerokość j ednej p iQści .
Teraz n a l eży unieść shina i i trzymać miecz w pozycji podstawowej. Plecy S<}
proste, barki swobodne, naturalne, wzrok skierowany w przód. Niezbędna jest
świadomość jednoczesnego odprężenia i pełnej gotowości do akcji . Miecz trze-
ba trzymać bez niepotrzebnych napięć. Prawa rQka umieszczona jest dokładnie
w środkowej linii ciała. Jej kci uk naciska sh inai z góry, zaś palec wskazujący z
boku ...
W kendo nie należy używać sił y, gdyż powoduje ona tylko niepotrzebne usz-
kodzenia bambusowych ele me ntów broni. Moriji Moch ida, codzie nnie ćwicząc, Rys. 4.9.
używa zwykle miecza przez co najmniej rok. zanim zł amie któryś z e le mentów.
Nic znaczy to, że ten 77-letni czoł owy kendoka nie potrafi silnie uderzyć. Jego
technika obejmuje jednak współdziałanie palców, nadgarstka, nóg i cał ego tu-
łowia ... Praca rąk na shinai podczas ciQcia z góry w dół przypomina nieco wykrę­
can ie mokrego ręcznika. W toku ruchu z góry w dół obie rQct:: dokonują obrotu
wewnętrznego - prawy kciuk kieruje si(( w stro n(( lewego, lewy- prawego. Ten
ruch musi stać siQ nawykiem kendoki, jego drugą naturą."
Trzeba dodać, iż dla wykonywania niek tórych technik specjalnych istn iej<! ró-
wnież specjalne przepisy dotyczące współdzi ałnia nadgarstków i poszczegól-
nych palców. rozkładania nacisków na broń oraz wewnętrznych napiQć w obrQ-
bie własnego ci ała. Jedną z bardziej zdumiewających rzeczy jest fakt. że dla po-
nownego ,.odkrycia" tych zasad współczesna biomechanika musi uruchomić
aparat obliczeniowy, a optym a li zację poszczególnych relacji należał oby przea-
na li zować za po mocą komputera. Efektem tej pracy byłby gru by tom zawieraj <}-
cy mnóstwo z ł ożo nych równ a ń opi sujących skomplikowane funkcje. U rzeczy-
wistnie nie tych równań w materialnej postaci „autom atycznego kendoki" wiąza­
ł oby się z następnym opasłym tomem rysunków technicznych, a do sterowania
jego ruchami byłby potrzebny następny komputer. Przewag(( czł owieka nad po-
tencjalną konstrukcją mechan iczną można wyjaśnić w jeden tylko sposób- nasz
,.pokładowy komputer" jest wci ąż bardziej wszechstronny od najlepszych ma-
szyn e lektronicznych, a mechanika, hyd raulika i elektronika „zespo łu wykona- Rys. 4.10.
wczego" niewie le ustępuj e najnowszym ko nstrukcjom technicznym . Co zaś ty- Rys. 4.11
czy siGsamej koncepcj i, to j est ona św i et n ą ilustracji1 tezy. iż cierpliwość wiciu
pokole ń i wytężona praca mogą dać nieprawdopodobne wyniki.

Liczne szkoły kendo wypracowały swoje wł asne metody trzymania gardy (ka- Pierwsza z tych postaw, najczc;ścicj spotykana - chuda n no ka mac. polega na
mae) w zależności od ogólnej, strategicznej koncepcji wałki i od szczegółowych 11-zymaniu broni w linii środkowej ciał a. Szczyt broni odpowiadający ostrzu mie-
przepisów taktyczno-technicznych. Każdą z tych metod można ozdobić poję­ rn1 (kissa ki) skierowany jest na punkt tsuki (rys. 4.9). Nacisk na broń wywierają
ciem dosko nał ej w ł aśnie z powodu idealnej s pój ności z resztą repertuaru techn i- palce III, fV i V. Kciuk i palec wskazujący lekko tylko dotykają rękojeści, przez
cznego przyjQtcgo przez dany syste m. Za n aj sł ynni ej sze postawy uchodzi s ł y nn a rn p recyzy.jnie przekazuj ą in fo rmacje; o poł ożeniu broni. Ciężar ci ał a spocz~wa
Piątka Postaw wyod rębniona przez Miyamoto Musashi w jego dziele Gorin no nhvnomie rnie na o bu stopach odd alo nych od sie bie o o k . 50 cm , przy czym pi ęta
Sho a także w dziele Yagyu M unenori - Heihoka densho. ,1opy lewej (zakrocznej) uniesiona jest ok. 2-4 cm nad pod ł oże.

42 -B
W gedan-no-kamae broń jest skierowana w stronę prawej stopy przeciwnika przeciwnika, aby uległ on wytrąceniu z równowagi. Zbicie broni przeciwnika w
a kissa ki waha się ok. 20 cm nad podłożem (rys. 4.10). Lewa dłoń zaciśnięta jest dwóch osobnych ruchach uchodzi za bardzo słabą technikę - ideałem jest odbi-
silnie na rękojeści , prawa zaś delikatnie podtrzymuje broń tuż poniżej gardy. cie broni i zaatakowanie w jednym ciągł ym ruchu , lub odbicie w momencie
wznoszenia miecza, a uderzenie z opuszczaniem miecza.
Jodan no kamae polega na trzymaniu miecza nad głową (rys. 4.11). Lewa ręka W przypadku , kiedy pierwszy atak sł uży sprowokowaniu przeciwnika do
trzyma broń mocniej, prawa delikatniej i z większym wyczuciem. Prawa stopa z określonej obrony, a drugi zdobyciu punktu - kombinację taką nazywamy ni-
tyłu - na niej spoczywa ok. 55% wagi cia ł a . dan-waza (technika dwukrokowa). Jeśli atak nastąpić ma dopiero po dwóch pa-
radach, w trzecim „kroku ", technika nosi ogólną nazwę sandan-waza (technika
W hasso no kamae miecz trzymany jest oburącz po prawej stronie ciała z trój krokowa). Sens takiej kombinacji polega oczywiście na tym, że obrona prze-
ostrzem skierowanym pio nowo w górę. Rękojeść miecza umieszczona jest ciwnika jest jednocześnie otwarciem pozycji na inne rodzaje akcji. Opisywane
mniej więcej na wysokości głowy. ciągi ataków są powszechnie znane we wszystkich sztukach walki.

Wreszcie wakigamae to sposób trzymania miecza (oburącz) z boku ciała, nie- Natomiast w technice d ebana-waza atak jest ryzykowny, gdyż wymaga chwi-
mal równolegle do podł oża z częścią tnącą klingi skierowaną w dół, a ostrzem w lowego otwarcia gardy. Umiejętność wykorzystania tego uł amka sekundy w
tył. którym przeciwnik musi unieść miecz bądź postąpić naprzód, to właśnie techniki
określane jako debana-waza.
W azjatyckich sztukach walki. zwł aszcza kendo, aikido i karate, wielką wagę W walce zdarza się często sytuacja, w której obaj szermierze znajdują się w
przywiązuj e się do tego , aby wszelkie zmiany wysokości ciała odbywały się przy „zwarciu" a broń oparta jest „garda o gardę" (tsuba-zeriai lub tsuka-gashira).
idealnie wyprostowanym tułowiu -wyłącznie dzięki pracy nóg w kolanach ista- Hiki-waza to właśnie sposoby rozstrzygnięcia tej sytuacji na swoją korzyść .
wach skokowych. Uważa si ę, że wszelkie odchylenia głowy i tułowia od pozycji Katsugi-waza to archaiczna grupa technik związana z wykorzystaniem reakcji
pionowej uł atwiają akcję przeciwnika gdyż broniący jest wówczas w pozycj i nic przeciwnika na zagrożenie mieczem dźwigniętym do ci ęci a po przekątnej. Jest
zrównoważo nej i utrudniaj ącej szybkie przemieszczanie. Ponadto ruchy głową ona też rodzajem prowok acji, zachęty do uderzenia, oczywiście zachęty złud­
sugeruj ą zbyt wyrainie zamiar wykonania określonej techniki , a ruchy tuł owia nej.
upośledzają prawą - lewą uniwersalność technik. Tułów ma wi((c spełni ać funk - Uniesienie miecza ponad głowę jest niebezpiecznym przedsięwzięciem ze
cję niewzruszonej podstawy, dzięki której praca rąk staje si ę dokładniejsza. względu na postawienie się w dość niekorzystnej , otwartej pozycji, zwłaszcza,
W tej sytuacji szczególnego znaczenia nabiera nienaganna praca nóg. Ich gdy jednocześnie postępuje się naprzód . Atak taki wywiera jednak silne działa­
szybkie, drobne, precyzyjne ruchy muszą spełniać zadanie idealnego panowania nie psychologiczne i stwarza coś w rodzaju psychicznego handicapu nad przeciw-
nad dystansem oraz wysokością. Podobnie jak w boksie, również tu praca nóg nikiem. Jodan-waza to właśnie techniki , które u siłuj ą wykorzystać przewagę
ma wręcz zasadnicze znaczenie dla sprawności w walce. psychiczną przeciw niedogodności taktycznej w celu osiągnięcia zwycięstwa.
Suburi jest ćwiczeniem, które ma na celu wyrobienie umiejętności harmoni- Nie trzeba dodawać, że miały one szczególne znaczenie w okresie kiedy walczo-
zowania bł yskawicznej pracy nóg z pracą rąk - tak pomyślanej , aby w żadnej fa- no nie wiązką pędów bambusa lecz bronią ostrzejszą niż brzytwa.
zie ruchu brak koordynacji nie stwarzał przeciwnikowi szansy ataku. Na pozio- Grupa katate-waza obejmuje z kolei techniki uderzania z dalekiego dystansu ,
mie podstawowym ruchy suburi polegają na ł ączeniu pracy nóg z elementarnymi jednorącz, w sposób zupełnie zaskakujący przy wykorzystaniu gwałtownego
uderzeniami; na poziomie mistrzowskim zaś , z dowolnymi możliwymi kombi- skrócenia dystansu płynącego ze zmiany pozycji przedniej np. na boczną itd.
nacjami technicznymi. Stąd zestaw ćwiczeń suburi jest po prostu niewyczerpany Techniki defensywne (oji-waza). Ogó ln ą zasadą tej grupy technik jest naty-
- zależny tylko od inwencji kendoki i jego mistrza. chmiastowy kontratak, czy inaczej - takie wykonanie obrony, aby ruch składa­
jący się na nią wykorzystać jako pierwszą fazę ataku. Nie ma w kendo technik
Nito. W sportowym kendo walczy się jednym mieczem. Wspomniałem jed- obronnych w sensie uniku, odbicia uderzenia, zejścia z linii ataku, po których
nak, iż w tradycji j apońskiej szermlerki, jak również w tradycyjnym uzbrojeniu nie następowałby natychmiastowy kontratak.
samurajów, dwa miecze odgrywały ważną rolę . W poszanowanfo dla tej tradycji Harai-waza polegały na tym , aby atakując odbić broń przeciwnika, a w po-
ćwiczy się równi eż dwoma mieczami , przy czym partnerzy mogą być uzbroje ni wstał ej luce obronnej umieścić właściwy , celny cios. Suriage-waza polegają na
symetrycznie lub asymetrycznie. Oczywiście dla walki tej opracowane są rów- 1ym, aby broniąc się odbić broń przeciwnika„. itd„ jak w przypadku harai-
nież szczegółowe .zalecenia techniczne. -waza.

Techniki ofensywne. Grupa technik harai-waza polega na stworzeniu możli­ W technice nazwanej uchiotoshi-waza sprowadzenie broni przeciwnika nastę­
wości ataku przez wstępne odbicie broni przeciwnika do pozycji, z której nie mo- puje w wyniku akcji mieczem z góry w dół i wykorzystaniu relatywnej powolno-
żl i wy jest natychmiastowy skuteczny kontratak, albo też na takim zaatakowaniu ści ruchu wznoszącego, zwłaszcza po silnym zbiciu w dól.

44 45
Kaeshi-waza .to jedna z najciekawszych technik. Aby skutecznie i silnie ciąć, gly atak na nieruchomy obiekt tak dlugo, aż nastąpowało kompletne wyczerpa-
należy wziąć choćby minimalny zamach. Jednakże można tak sparować broń nie fizyczne i umysłowe. Umysł był wówczas otwarty na pewien rodzaj przeżycia
przeciwnika, aby neutralizując jego cios jednocześnie poddać się działaniu usta- mistycznego, który uświadamiał ćwiczącemu istotę techniki.
wiającego naszą broń w pozycji zamachu . W toku tego ruchu stopniowo narasta Praktykę tę można porównać ze znanym w historii nauki zjawiskiem, że ge-
opór naszej broni i wkońcowej fazie przez ułamek sekundy występuje moment nialne rozwiązania przychodzą na myśl po dlugotrwalym wysiłku umyslowym
sprężystego napięcia slużący do wykonania błyskawicznego , jednego z najszyb- mającym na celu rozwiązaoje problemu. Skrajnie wyczerpany czlowiek zapadał
szych w kendo kontrataków. Nie trzeba dodawać. że ta grupa technik należy do w sen, a pierwszą myślą. jaka pojawiala się rano. było poszukiwane rozwiąza­
repertuaru mistrzowskiego. nie. Kekule, na przykład, zmęczony wielomiesięczną pracą nad związkami aro-
W nu ki-waza sprawa polega na tym, aby wykonać unik usuwający sprzed mie- matycznymi miał zasnąć przy kominku i przyśni) mu się ognisty pierścień o
cza przeciwnika obiekt jego ataku (podobne techniki występują na wysokim po- l..ształcie sześciokąta. Obudziwszy sią, Kckule zrozumiał, że oto wyśnjl mu się
ziomie zaawansowania technicznego w karate). Trudność polega oczywiście na od dawna poszukiwany cykliczny wzór benzenu. Podobnego zjawiska doświad­
tym, aby jak najdlużej zwlekać z wykonaniem uniku i zrobić go wtedy, gdy atak cął pewien fizyk przez wiele tygodni poszukujący sposobu sform ułowani a
jest zbyt zaawansowany, aby atakujący mógł zmienić tor broni. T ak wykonane -.komplikowanego równania. Wysiłki nie przynosiły sukcesu . uczony wyjechał
zejście nic tylko stawia atakującego w niekorzystnej sytuacji taktycznej, ale po- na krótki urlop. W schronisku wyspał się i odpręży!. Po dwóch dniach, w trakcie
woduje również moment osłupienia, dezorientacji psychicznej. Techniką tą na- 1jazdu nartostradą, znalazł rozwiązanie tak długo i bezskutecznie poszukiwane
leży zali czyć do mistrzowskich - na miarę ryzyka, jakie towarzyszy jej wykona- w warunkach idealnych dla pracy umysłowej.
niu. W nowoczesnym kendo kirikaeshi sluży również do osiągn ięcia krańcowego
i'męczcnia fizycznego i psychicznego pewnymi monotonnymi sekwencjami ru-
Metody treningowe chów. Kiedy stan ten zostaje osi<1gnięty, wówczas ins1ruk1or zmusza ćwiczące­
go, aby mimo wszystko poclj<} ł pracę. Ponieważ brak już sil , ćwiczący bazuje wy-
Najogóln iej rzecz bion1c, trening kendoki polega na ćwiczeniach samotnych l~iczn ie na techn ice i wówczas dopiero odk rywa, że sama technika, niemal bez
w tym sensie, że kendoka zmaga się tyko z własnym ciałem i sprzętem, oraz na ~i ly, daje w efekcie znacznie silniejsze i szybsze ude rzenie, niż pełne wigoru
ćwiczeniach prowadzonych z partnerem, mających charakter umownej lub wol- .. walenie'' mieczem.
nej walki. W pierwszej z grup można wyróżnić następujące metody: Racjonalne wytłumaczenie tego zjawiska można oprzeć na spostrzeżeniu , że
I. E lemen tarne demonstrowanie statycznych podstaw techniki naś ladowanej 1an nga~owanie dużej sily w określony ruch powoduje odruchowe a nieświado­
przez początkującego; me napięcie mięśni antagonizujących dany ruch. T a antagonistyczna czynność
2. Proste e lementy dynamiczne technik wykonywane grupowo na komendę; ~łuży prawdopodobnie ochronie aparatu ruchu przed krańcowym przeciąże­
3. Samotny trening koordynujący technikę, prowadzony zgodnie z wcześniej niem, ale osłabia jego efektywność. Wymuszona krańcowym zmęczeniem re-
udzielonym instruktażem (np. suburi); laksacja antagonistów pozwala nauczyć się nowego sposobu wykonywania tech-
4. Kata, czyli kombinacje ataków i obron wykonywane jako „walka z cieniem". niki i zapamiętać go, niejako utrwalić. Tak bardzo poszukiwana w sztukach wal-
Pewnym ekwiwalentem niedostatku trudności, jakie stwarza przeciwnik, jest ki tzw. energia wewnętrzna (ki), będąca przeciwstawieniem „szorstkiej. zgrub-
nakaz wyjątkowej doskonałości technicznej. np. koordynacja pracy nóg z oddy- nej'' siły fizycznej. może być właśnie tym zjawiskiem, tyle. że odbieranym jako
chaniem. niejasna intuicja, uczucie .,wpływu" tajemniczej .,sily psychicznej". To zagad-
5. UderLcnie shinai i przyrząd do trenowania uderzeń (odpowiednik makiwary nienie. kluczowe dla filozofii sztuk walki omówię dalej nieco szerzej.
karateków), który s łuży wyrabianiu precyzji uderzeń.
W czasie tzw. walki umownej wykonuje się tylko pewne elementy, np.: Struktura kendo jest hierarchiczna, podobnie jak innych sztuk walki. Ucznio-
a) doskoki w celu nauczenia się właściwej oceny dystansu; wie podzieleni są na sześć klas kyu, mistrzowie zaś honorowani JO-stopniową
b) pojedyncze uderzenia w określony punkt; -.1-.alą dan. Specyfiką ked no jest jednakże wyjątkowo si lne podkreślanie różnic
c) pojedyncze obrony przed umówionym atakiem. pomiędzy stopniami, które objawia s i ę wyraźną różnic<) „pozycj i społecznej'· w
Szczególną i bardzo charakterystyczną dla kendo metodą treningow~1 jest tzw. -.ali. Rzecz wynika zarówno ze stosunku do tradycji, który jest bardzo „serio„
kirikaeshi. Polega ona na wykonaniu ciągłych ataków przeciw nieruchome mu jak i z tego, że nawet najstarsi stopnie m zawodnicy czynnie praktykują. Podczas
lub ruchomemu przeciwnikowi w taki sposób, iż ciosy ujęte s~1 w określony po- gdy w judo i karate posiadacze wysokich stopni są zazwyczaj już poza najlepszy-
rządek. Przeciwnik nic broni się w ogóle bądź pozostaje przez caly czas w okre- mi latami swej sprawno.ści, o tyle w kendo opierają o ni swój autorytet nie tylko
śl onej pozycji i trzyma określo ną gardę, bądź wreszcie wykonuje tylko .iedcn ro- na opinii znawców i ekspertów, lecz również na bardzo konkretnych umiejętno­
dzaj obrony. Ta metoda tre ningowa wywodzi się z bardzo starej tradycji. Otóż ściach. Nienaganna technika miecza pozwala zachować przewagę mi1110 mniej-
dawniej sa muraj przy użyciu drewnianego miecza bokken wykonywa) cią- szej, związanej z wiekiem, ogólnej sprawności fizyczn ej.

46 47
Z owego wartościowania pozycji wynikają podziały zasadniczych metod tre- przywiązal - nie będzie wówczas zwycięstwa. Jedną z najważniejszych prawd
ningowych w obrębie tzw. walki wolnej (jiyu-renshu). treningu jest to, że umysł nie może być skoncentrowany ani na własnych ru-
chach, ani na ruchach przeciwnika, ani na atakowaniu, ani na blokowaniu".
Kakari-geiko to walka zawodnika początkującego z zaawansowanym, rozu-
miana jako trening początkującego. Młodszy wyciąga z tej walki korzyści dające Yagyu Munenori, „Heihoka densho".
się określić jako szkoła skromności i cierpliwości. Wysiłki w celu rozstrzygnięcia
walki na swoją korzyść są w oczywisty sposób bezskuteczne i każdy kto sądzi, że „ W czasie walki, uchwycić inicjatywę i uderzyć z determinacją i koncentracją,
szybko można opanować kendo, musi się rozczarować. Może dlatego właśnie to jest ken. Nie atakować i czekać na przeciwnika - to jest tai. Dobrze jest zacho-
uważa się kakari-geiko za pierwszorzędną metodę pedagogiczną. wać umysł w stanie chłodnej rezerwy (tai) zaś ciało w stanie gorącej aktywności
W metodzie hikitate-geiko bardziej zaawansowany zawodnik kieruje walką (ken). Jeśli umysł jest zbyt aktywny, biegnie zbyt pospiesznie- to wiedzie do sa-
młodszego. Reagując na ataki mniej zaawansowanego zawodnika doświadczo­ modestrukcji. Najważniejszą dla zwycięstwa sprawą jest pozwolić wykonać
ny kendoka - instruktor przyjmuje ataki prawidłowo wykonane i zbija ataki nie- przeciwnikowi pienvszy ruch".
prawidłowe.
Yagyu Munenori, „Heihoka densho".
Gokaku-geiko jest walką między dwoma mniej więcej jednakowo zaawanso-
wanymi kendokami prowadzona w atmosferze rzeczywistego pojedynku. Jed- „Jakiekolwiek nie by/yby okoliczności, zachowaj dostojność. Dostojność?
nakże celem nie jest zwycięstwo w tej walce a tylko trening pozwalający spraw- Dostojność to przygotowywać się do walki poprawnie. lecz chłodno, nie dawać
dzić swoje możliwości w spotkaniu z aktywnie przeciwdziałającym partnerem. się wyprowadzić z równowagi ruchami przeciwnika. Nieprzyjaciela można pod-
W gokaku-geiko należy więc stosować wszechstronny repertuar technik zamiast porządkować sobie .nie wykonujqc nawet jednego ruchu. Podporządkować so-
najlepiej opanowanych, ulubionych, które stosuje się w walce sportowej podpo- bie nieprzyjaciela przez w/asny ruch to siła. Pozorna łagodność dostojności
rządkowa nej celowi zwycięstwa. skrywa tysiące możliwości. Tyluż zmianom może przeciwstawić si~ si/a. A za-
tem, dostojność i siła to jedno".
Specjalne zagadnienia techniczne
Kotoda Yahei, „lttosai scnsci kempo sho".
Masatoshi Nakayama (10 dan) w swej znakomitej książce „Best karate",
chcąc przybliżyć czytelników do tego , co nazywa „duche m walki", cytuje wielo- „Kiedy nadarzy/ ci się moment właściwy dla uderzenia, nieprzyjaciel może
kroć fragmenty z dzieł licznych mistrzów miecza. Niektóre z tych cytatów w isto- g waltownic cofnqć się lub spróbować uniku. Udaj teraz, że uderzasz. Ten nie-
cie przybliżają „ filozofię" kenjutsu lepiej niż dałoby się to uczynić przez najbar- zrealizowany a rozpoczęty zamiar spowoduje, że nieprzyjaciel doświadczy przez
dziej rozwlekle rozważania i z tą właśnie myślą przytaczam je. ułamek sekundy wahania, między jedną a drugą myślą ogarnie go przez krótki
moment zwątpienie. Uderz teraz nie spóźniając się ani o jotę".
„Począwszy od stadium bycia nowicjuszem stopniowo gromadzi się doświad­
czenia i osiąga wysoki poziom. Potem znów stajemy się nowicjuszem. Oto praw- Miyamoto Musashi, „Gorin no sbo".
da sztuk walki. Nowicjusz nie wieanijaktrzymaćmiecz, ani też, jak przyjąć wła­
ściwą postawę. Umysł nie odzwierciedla się w ciele. Atakuje, broni się, lecz nie
ma żadnej strategii. Potem jednak jego cialo uczy się technik i postaw, zasad ich
użycia i strategicznych kanonów walki. Umysi jest zajęty rozmaitymi sprawami.
Kiedy czlowiek ten próbuje uderzyć, waha się, a to hamuje jego sprawność. Je-
dnakże z mijającymi miesiącami i latami treningu postawy i techniki stają się od-
ruchami, nie potrzeba do nich żadnego wysilku świadomości. A to jest etap by-
cia nowicjuszem. Kiedy umysł wyzwala się i uwalnia od wahań, możliwy staje się
właściwy ruch".
Talcuan Zenji, „Fudo chishin myoroku".

„Sztuki wojenne i Zen zgodne są w wielu punktach. Zwlaszcza nie znoszą one
przywiązania do rzeczy i do punktu tego przywiązują wielką wagę. Mistrzostwo
opanowanych w tajemnicy technik nie ma znaczenia, jeśli umysł się do nich

48 S11u~i i :.1K•rtv •••


Rys. 5.1.

5. JU-JITSU
Rodowód
Jeszcze kilka lat temu, kiedy karate było w Polsce względnie mało znane, za-
dawano bardzo często pytanie: „czym właściwie karate różni się od judo?" „Ka-
Rys. 5.2. ••
rate jest podobne do boksu" - odpowiadano - „polega na obezwładnieniu prze-
ciwnika za pomocą uderzeń, podczas gdy judo można porównać z zapasami - tu byłyby one bowiem szczególnie bliskie średniowiecznemu japońskiemu ju-jits~.
przeciwnika należy wytrącić z równowagi, przewrócić i przytrzymać na ziemi". Ci!'!kawe również, że ten sposób walki znany jest na rozległym obszarze A~JI:
Ta prosta, chociaż dalece nieścisła, odpowiedź zwraca jednak uwagę na oczywi- Poczynając od tatarskiej walki „kuriasz", gruzińskiej „czidaoba", ar~eńsk~eJ
ste związki zapasów z tą grupą technik, którą dziś określamy jako historyczne ju- „koch", uzbeckiej „kurasz" i azerbejdżańskiej „giuiesz", a kończąc na Jakuckim
-jitsu. I właśnie od zapasów warto rozpocząć rozważania nad genezą tych intere- „hopsagaj'', w każdym niemal zakątku Azji spotykamy się z mniej lub ba~dz!ej
sujących systemów walki. skodyfikowaną tradycją i dość podobnymi do siebie technikami. Z wym1emo-
nych wcześniej walk wywodzi się na przykład dzisiejsze ,~sambo", na t~le P?do-
Zapasy są prawdopodobnie najstarszym rodzajem walki bez broni, jaki zna hi- bne do judo, że radzieccy sambiści początkowo startowali w zawodach i udo 1od-
storia człowieka. Eyler* wykazał, że zapasy były sportem (w sensie umowności nosili poważne sukcesy stosując wyłącznie techniki „sambo".
walki i obwarowania jej określonymi przepisami) już w 1788 r. p.n.e„ a upra- Niestety, zawodowi historycy nie przywiązują zbyt wielkiego znaczenia do ro-
wiano je w sposób niezorganizowany co najmniej od 2160 r. p.n.e. Kilka lat pó- zróżniania rozmaitych subtelności szkół walki, a z prostych wzmianek o zapa-
źniej okazało się, że początków zapasów można szukać jeszcze wcześniej -w ru- sach trudno wnioskować o szczegółach. W każdym razie azjatycki rodowód za-
inach Khafaji, ok. 350 km od Bagdadu, wykopano brązową statuetkę przedsta- pasów w ubraniu wydaje się być najbardziej prawdopodobny. Podkreślenie „w
wiającą dwóch walczących zapaśników, datowaną ok. 3000 r. p.n.e. Również w ubraniu" jest może o tyle niezbędne, że i ludy murzyńskie z obszarów rów.ni~o­
Egipcie, w Beni-Hassan, z grobów datowanych na okresXII-tej dynastii, tj. ok. wych również mają nadzwyczaj starą i ciekawą ~istorię zapasó_w, podobme ]3~
2000-3000 lat przed naszą erą, uzyskano wiele fresków przedstawiających zapa- pramieszkańcy pqłnocnych obszarów Ameryki Połudmowei oraz Ameryki
śników. Od Egipcjan zapasów nauczyli się Grecy i ich dalsze dzieje dzięki Olim-
Środkowej .
piadom są względnie dobrze znane. Ciekawe natomiast, czy Azja Mniejsza była Historycy japońscy sięgają zazwyczaj do tradycji Dalekiego Wschodu, głównie
prawdziwą kolebką zapasów, czy też trafiły one do niej z Azji Centralnej, czy do Chin i Korei. Wiemy jednak , że naród japoński wywodzi się, przynajmniej w
może nawet z Chin? Przypuszczenia takie mają cechy prawdopodobieństwa ,
części, również z obszaru wyspowego leżącego między Azją i Australią i jest nie-
gdyż kulturowy wpływ Chin i Indii na Azję Cenralną wydaje się być dość dobrze
wątpliwe, że niektóre techniki walki wręcz pochodzą właśnie sta~tąd. P?zosta-
udowodniony. nę jednak przy lepiej zbadanych tradycjach chińsko-koreańsko-iapońsk1ch.
Ciekawe zwłaszcza są te rodzaje azjatyckich zapasów, które polegały na walce Wspomniałem już, że w historii Japonii Korea odegrała niebagatelną rolę_ro­
w ubraniu i pasie, dość różniące się od walki jaką znamy z tradycji antycznych, mostu, przez który na wyspy docierały chińskie wpływy kulturowe. Warto Jed-
nak wiedzieć i to, że w XIV i XV wieku Korea sama wniosła ogromny wpływ do
*Marwin H . Eyler: Research Quarterly, s.32, 480--489, 1961 r. kultury Azji, porównywany niekiedy z rolą, jaką odgrywały w Europie Włochy

50 51
w okresie Odrodzenia. Notuje się wybitne osiągnięcia Koreańczyków w dziedzi- Kakushoji w Azabu i nauczaj tam swego systemu sztuki walki. Tradycja podaje
nie medycyny , astronomii, geologii i rolnictwa oraz żegludze. Analizując nieco nazwiska trzech uczniów: Shichiroyemon Fu kuno, Yojiyemon Miura i Jirozaye-
dokładniej historię tego ciekawego kraju warto zwrócić uwagę na następujące mon lsogai .
wydarzenia. Przeciwnicy chińskiego rodowodu podkreślają - po pierwsze, że podwaliny
Otóż w prapoczątkach rozwoju państwowości na Półwyspie Koreańskim no- ju-jitsu stworzył Hisamori Takenouchi już okoł o 1560 roku, na długo przed
tuje się miejscową dynastię Tangun, zaś po niej dwie chińskie - Kija i Wiman. Gempinem, po drugie zaś, że przymiotnik „chiński" przypisywano często roz-
Z początkiem naszej ery wkraczamy w historyczny okres Trzech Królestw. W 57 maitym umiejętnościom dla podkreślenia ich wartości, co było objawem szacu-
roku n.e. powstaje na połudnjowo-wschodnim obszarze Półwyspu królestwo nku i podziwu dla kulturalnych osiągnięć Państwa Środka. Przymiotnik „chińs­
Silla. Nieco wcześniej dwa inne-Koguryo (Gokuryo?) w roku 37 i Paekche (Pa- ki"' miał więc funkcjonować w nieco podobny sposób, jak w pewnym okresie
kcze) w roku 18. Wspomina się też o czwartym państwie- Karak , które w latach kultury szlacheckiej w Polsce przymiotnik ,,sarmacki". Nie rozstrzygając tego
42-562 istniało w okolicach dzisiejszego miasta Pusan - przez jakiś czas była to sporu, warto podkreślić, że Gempin bez wątpienia wprowadził doju-jitsu tech-
rzekomo kolonia japońska, wchłonięta później przez Silla. To królestwo właś­ niki ate-waza, to jest techniki uderLcń następujących po rzutach, ruezbędne w
nie, wielokroć napadane przez Japończyków, podporządkowało sobie przy po- walce z licznymi przeciwnikami.
mocy Chin pozostałe organizacje państwowe (Paekche - 660 r., Koguryo - 668
r.) i dominowało aż do 935 roku. Inna, dość powszechnie znana hipoteza: autorstwo ju-jitsu przypisuje leka-
W roku 918 wysoki dostojnik wojskowy Wang-gu n wszczął bunt, a później do- rzowi z Nagasaki - Shirobei Akyama. Miał on odbyć długotrwałą podróż po
konał przewrotu i za ł ożył nowe państwo ze stolicą w dzisiejszym Kaesong, nie- Chinach aby nauczyć się technik kwap i akup unktury. W trakcie tej podróży
daleko Seulu. Kiedy w 935 roku abdykował ostatni król Silla, generał ów stwo- Akyama opanował kilka odmian techniki walki wręcz zwanej hakudo, również
rzył podwaliny państwa Koryo (stąd późniejsza nazwa Korea). Od roku 1231 opartej na wykorzystywaniu uderzeń. Po powrocie do Japonii założył szkołę,
królestwo to znajdował o się pod okupacją mongolską, z której wyzwoliło się w która mjała jednak niewielkie powodzenie , gdyż uczniowie nuży l i sic; szybko
1364 roku po długotrwałej wojnie prowadzonej przez generała Yi Taejo. Okres monotonności ą wielokroć powtarzanych kilku technik. Zmartwiony Akyama
ten wspomina si<{ częs to w tradycjach mówiących o oenezie tac-kwon-do- kore- zamknął ją po czterech latach i udał się na medytację do świątyni. Pewnego dnia
ańskiego karate. "' spadł obfity śnieg i wiele drzew mfało połaman e gałęzie. Jedynym, które nie po-
.Yi Taejo zaklada dynastiQ w 1392 roku i przez następne lata kraj szybko roz- niosło uszczerbku, była wierzba, gdyż śnieg po prostu zsuwał się z jej giętkich
~IJ~ się. Np. w 1403 roku, kilkadziesiąt lat przed Gutenbergiem, w Korei druku- gałęzi. To banalne skądinąd wydarzenie odegrało poważną rolę - Akyamę ol-
je się metodą skł adu chińskie ideogramy. O potędze państwa może również śniła 111yśl , że źródłem skuteczności walki może być wykorzystanie nacisków
świadczyć fakt, że długo i z powodzeniem opierało się ono inwazji Hideyoshiego przeciwnika. Genialność pomysłu nie polegała rzecz jasna na wykorzystaniu go
dysponującego przecież liczną i doskonale wyszkoloną armią. Nie mogąc stawić w takiej czy innej sytuacji, lecz na uczynieniu podstawą całego systemu. Nazwa
czoła japońskiemu wodzowi w otwartej bitwie, Koreań czycy skoncentrowali się yoshin-ryu, jaką przybrał system, ma być związana właśnie z anegdotyczną wie-
na działaniach zmierzających do przerwania linii zaopatrzenia Japończyków. rzbą (wg innych źródeł tym sławnym drzewem była młoda wiśnia).
~\~łasze~ po bi_twie morskiej w zatoce Chinhai, kiedy to błyskotliwy sukces od- Istnieje inny jeszcze pogląd na rodowód yoshin-ryu, ale zdaje się on tylko po-
mosl ad~~rał Y1 Samsin, praktycznie pozbawili zaopatrzenia armię Hidyeoshie- twierdzać ziarno prawdy zawarte w cytowanej już opowieści . Otóż mówi się, że
go. Stah się przez to przyczyną niezrealizowania planu podboju Chin przez sa- twórcą systemu był Yoshin Miura - również lekarz i również z Nagasaki. Ta
murajów. zbieżność danych sugeruje, że prawdopodobnie chodzi o tę samą osobę. Miura
W roku 1627 Koreę podbili Mandżurowie - ci sami, którzy w 1644 roku pod- miał opracować swój system wraz z dwoma zaufanymi uczniami i rozwinąć go do
porządkowali sobie również Chiny. Zadowolili się oni jednak uznaniem ich ogólnej liczby 70 technik w odróżnieniu od 300 technik Akyamy. Po śmjerci mi-
zwierzchnictwa i wkrótce wycofali wojska. Także i ten fakt ma pewne znaczenie strza wierni uczruowie nadali systemowi nazw<{ Yoshin-ryu lub Miura-ryu.
w rozwoju sztuki walki, ponieważ opozycja przeciw Mandżurom była nośnikiem Zwolennicy japońskiego rodowodu szkół ju-jitsu za prawdziwego ich pr otopla-
kung-fu - chińskiego karate - a przenikając częściowo na terytorium Korci stę uważająniejakiego Hisamori Takenouchi, urodzonego ok. 1500 r oku we wsi
wpłyrn~la tam na rozwój innych sztuk wałki pokrewnych kung-fu. Zarówno wiGC Haga, w prowincji Mim asaka. Tradycja* podaje, że w czerwcu 1532 roku Take-
kor~ański .,pomost" jak i sama Korea intensywnie i wielorako wpłyn<;ły na Ja- nouchi udał się na medytacje do świątyni Sannomjya, gdzie między innymi
pomę.

* Naj pełniejsze wiadomości dotyczące historii ju-jitsu można zna leźć w unikatowej
Zwolennicy chińskiego rodowodu ju-jitsu za „ojca" tej sztuki uważają Chiń­ książceprofesora Sumitomo Arima (zbiór notatek bh tytułu) wydanej z początkiem
czyka o_nazwisku Chin Gempin, naturalizowanego w J aponii w roku 1659, zmar- XX wieku (Kioto, 1907). Fragmenty tej książki przetł umaczono na język angielski
łego zas około 1670 roku (1671?). Po przybyciu do Japonii osiadł on w świ ątyni (D.M. O'Neill: „Judo. Japanese physical culturc").

52 53
praktykował pewną form ę ćwiczeń zmierzającą do uzyskania przeżycia mistycz- Uzb'roiwszy się w wiedzę o tym , jak tworzono korzenie systemów, przejdźmy
nego. Ćwiczeni a polegały na zadawaniu ciosów drewnianym mieczem w nieru- dalej do historycznego przeglądu n ajsł awn iej szych postaci.
chomy obiekt , dzień po dniu, noc po nocy aż do ostatecznego wyczerpan ia. Któ- Slawną szkolę Kito-r yu za łożył Kanyemon Terada , zarządca dworu Tango-
rejś nocy zemd l a ł i usną ł z głową przytuloną do miecza. We śn ie pojawił s ię -no-kami Kyogoku. Nauki otrzymał o n od Heizayemona Terada, ten zaś od Sbi-
przed nim stary yamabushi- jeden z ascetycznych mnichów, którzy wybierali ży­ chiroyemona Fukuno - wspomnianego już ronina, który był jednym z trzech
cie w niedostępnych górach, aby tam oderwać się od codziennych problemów uczniów Chin Gempina. O oryginalności szkoły stanowią kata - ćwiczenia wy-
życia i spojrzeć na nie z innej perspektywy. Starzec miał krótki miecz i wyłożył konywa ne dla doskonalenia techniki ruchu jako rodzaj „walki z cieniem··. Jedna
śpi ącemu zalety tej broni w porównaniu z długim mieczem. Poradził też, abyTa- z tych form stosowanych w kito-ryu została wprowadzona przez Jigom Kano ,
kenouchi skróci ł swoją broń przynajmniej o połowę, a następnie zapoznał go z twórcę judo, do swojej szkoły (koshiki-no-kata).
pięcioma technikami trzymań. Najsławniejszymi nauczycielami tej szkoły, czy raczej najsławniejszymi z
tych, których nazwiska zachowała historia , byli T sunetoshi Jikubo, przez pe-
R. Habersetzer w ,.Ju-jitsu et le kiai·· twierdzi , że syn Takenouchiego był wien czas uczący Jigora Kano i Tozawa Tokusaburo, który na przełomie XIX i
przez pewien czas bliskim towarzyszem Miyamoto Musashi i razem z nim prowa- XX wieku uczył Morihei Ues hibę, późniejszego twórcę aiki-do. Powyższe
dził szkol ę szermierki . Techniki szkoły był y zazd rośnie s trzeżone przez cale lata twiązki tłumaczą po części wpływ kito-ryu na rozwój judo i aikido.
i wyjawiono je podobno dopiero w trzynastym pokoleniu sukcesorów Ilisamori
Takenouchi. Matayemon Iso, jedna z naj s łynniej szyc h postaci w dziejach ju-jitsu. urodził
się ok. 1800 roku. Mając 15 lat przywęd rował do Tokio (wówczas Edo) poszuku-
Powyższej opow ieści nic należy jednak traktować zbyt poważ ni e. Otóż niemal jąc nauczyciela rzemiosła rycerskiego. Po licznych perypetiach trafił do szkoły
wszystkie „szkoły" walki mają podobną , czy nawet niemal identyczn:) historię: prowadzonej przez Oribe Hitotsuyanagi , który k ontynuowa ł tradycję Yoshin-
prawdopodobnie lradycja wymagała stwarzania „nadnaturalnych" początków -ryu. W szkole tej pobierał nauki przez ł at sied em - aż do przedwczesnej śmierci
szkół i faktycznie - „dobudowywano" je nawet wtedy, kiedy rzeczyw istość była mistrza. Później znów błąkał się w poszukiwaniu najlepszej szkoły, aż wreszcie
zgoła prozaiczna. U zarania historii szkoły zawsze więc znajduje s i ę fund ato r trafił do Joyemona Homma, który u czył shin-no-shinclo-ryu. Po kilku latach lso
(soke), któremu w odkryciu genialnych zasad pomagała boska siła (tenshin-sho) postanowił odejść od mistrza i założyć własną szkol ę. Pó ki co wybrał s i ę jednak
i dzi a ł o się to niemal zawsze po długim osamotnieniu w górach (shugyo) . na „musashuguyo" -wędrówkę po różn ych dojo w ca łym kraju w celu wypróbo-
Z zasady tradycję fundatora szkoły tworzyła rodzina mistrza o rozmaitym sio- wania swych technik w walce z innymi mistrza mi bądź pobierania nauk w intere-
pniu pokrewieństwa , czasem najlepsi uczniowie (jukagashira). Nauczanie w sujących szkołach. W czasie te.i wędrówki in struowa ł uczniów, którzy chcieli mu
szkole sk ł ada ł o się z dwóch faz: w pierwszej rozpoznawano moralne walory ucz- towarzyszyć. Pewnego październikowego dnia dota rł do miejscowości Kusatsu
nia i jego zdo lnqści a także lojaln ość, uczono tylko technik uważanych przez mi- w prowincji Orni . Przypadkiem zauważył jak kilku uzbrojonych opryszków usi-
strza za banalne; w drugiej natomiast - dopuszczano do tajemnic szkoł y (oku- luje obrabować mocno pijanego samuraja i sta nął w jego obronie. Przy pomocy
dcn) - „technik głębokich". Pierwsza faza trwała przez kilka lat i przypominała swego ucznia Nishimury łatwo obezwładnił opryszków. Nie wiedzi a ł jednak , że
terminowanie przed wyzwoleniem si<; na czeladnika . byli to czł onkowie wielkiej bandy terroryzującej całą okolicę.
System ten miał pewne racjonalne jąd ro i do dziś jest praktykowany w nowo- Kiedy następnego dnia po krótkim odpoczynku podjął wędrówkę, w głębo­
czesnych skądinąd szko łach. Idzie o to, aby nic marnotrawić wysiłku na naucza- kim jarze przez który biegła droga, napotkał blisko stu bandytów. W półgodzin­
nie nadzwyczaj trudnych zagadn ień osobników niestałych charakterologicznie i nej walce obezwładni! niemal wszystkich napastników, a pozostali ratowali się
niecierpliwych, których postawa nie daje żadnej gwarancji zrozumienia istoty ucieczką. Zwycięski wynik tego starcia możliwy był tylko dzięki wykorzystaniu
danej szkoły. Rzecz w tym także, aby zmusić ćwiczących do cierpliwej i d ł ugo­ atemi - ciosów we wrażliwe okolice ciał a, oraz technik pozwalających na wywi-
t rwałej pracy nad podstawami. gdyż - według Azjatów - jest to klucz do póź­ c hnięcie stawów.
niejszych sukcesów. Nadzieja na to, że pewnego dnia pozna się „tajemnicze" te- Walka z opryszkami przyniosła Iso wielką s ł awę, a także zwróc ił a uwagę na
chniki jest w istocie bardzo dobrą motywacją do pracy. Niestety dziś , gdy wic;k- potrzebę wprowadzenia atemi do konstrukcji systemów walki. Na zakończenie
szość szkól ma po prostu charakter zarobkowy i prowadzenie ich jest źród ł em swych wędrówek lso osiedlił się w Edo i za ł oży ł tam szko l ę o nazwie Tenjin-shi-
ogro mnych dochodów. przestrzeganie tej zasady jest niemożliwe-zbyt surowa nyo-ryu, która obejmowała łącznie 124 techniki. W ci<1gu wiciu lat pracy w chę­
selekcja uczniów przywiodłaby mistrza do śmjerci głodowej ... tnie odwiedzanej szkole Iso wykształcił podobno ponad 5000 uczniów.
Bywało jedna k i tak, ie mistrz wy powiadał słowa „menkyo kaicle n", któ re
można prze tłumaczyć jako „dał e m z siebie wszystko" . Było to hasło , że uczer'\ Założycie lem szkoły Sekiguchi-ryu był Jushin Sekiguchi. W młodości znako-
dorównał już mistrzowi i powinien uczyć u jego boku jako partner l ub -części ej mity mistrz szermierki , z czasem obrócił swe zainte resowania na walkę wręcz z
- odejść i za ł ożyć włas n ą szkołę. uzbrojonym w miecz przeciwnikiem, zwłaszcza w kontekście utraty jednego

54 55
z dwóch mieczy podczas walki. Później odkrył, że pewna biegłbść w technikach Stąd był zarówno założycielem pierwszego klubu siatkówki w Japonii (w 1878
pozwala walczyć nawet zupełnie bez broni, byle wykorzystać element zaskocze- roku), jak i najwytrwalszym badaczem systemów walki wręcz . Kariera Kano
nia. W działalności szkoleniowej pomogła mu niezła pozycja finansowa, dzięki rozpoczęła się od nauki pod kierunkiem Hachinosuke Fukuda, ucznia Mataye-
spokrewnieniu z rodziną Imagawa-jednym z najpotężniejszych klanów . W wie- mona Iso. Po tajemniczej śmierci mistrza w 1879 roku (prawdopodobnie został
ku dojrzałym Sekiguchi przeniósł się do Tokio (Edo) - jego szkoła cieszyła się zamordowany) szkołę przejął Masatomo Iso , następca Fukudy, trzeci z kolei
tam wielką sławą . „szef-instruktor" Tenjin-shinyo-ryu.
Na fali gwałtownie rozwijającego się modernizmu sztuki walki bazujące na
Twórcą innej sławnej szkoły - Shibukawa-ryu, był Bungoro Shibukawa , tradycjach z wolna dogorywały. Zajmowanie się „starymi" rzeczami było uwa-
uczeń Hachirozaemona Sekiguchi, syna Jushina Sekiguschi. Shibukawa zasły­ żane za zajęcie dla „mamutów" , za trącące myszką. Na lekcje do Iso uczęszczały
nął z przywiązywania wielkiego znaczenia do doskonałości technicznej w walce, nieliczne osoby, przez wiele miesięcy Kano bywał jedynym uczniem. Kiedy Iso
a także z powodu dostosowania technik swej szkoły do różnych sytuacji życia co- Masatomo zmarł, Kano trafił na trening do Tsunetoshi Jikubo , który instruował
dziennego - miał podobne zainteresowania jak Gichin Funakoshi - kodyfikator w zakresie kito-ryu. Technika rzutów tej szkoły wywarła na Kano wielkie wraże­
karate, który uczył jak bronić się jedząc, pijąc, siedząc i leżąc, mając ręce zajęte nie. Jednocześnie z treningami i zajęciami na studiach zaczął szperać w bibliote-
fajką lub pałeczkami do ryżu. kach i antykwariatach, skupować, niekiedy za bezcen , rozmaite stare szpargały
i intensywnie poszukiwać śladów dawnych szkół. Okazało się , że w antykwaria-
Szkołę Sosuishitsu-ryu założył w połowie XVII wieku Fugatami Misanori tach można było nabyć istne bogactwo zapisków i instrukcji - Kano wyrobił so-
Hannosuke - samuraj, który w klasztorze również przeżył mistyczne widzenie, bie pogląd o tradycjach różnych szkół i ich specyficznych technikach.
a jego zainteresowania dla walki wręcz wyniknęły z powodów podobnych do Najpierw usystematyzował swoje zbiory, później zaś zbadał możliwości stwo-
tych, którymi kierował się Jushin Sekiguchi. Początkowo szkoła była dość słabo rzenia wielkiego , eklektycznego systemu ju-jitsu. Myślą przewodnią było opra-
skodyfikowana i kiedy zabrakło mistrza żaden z uczniów nie potrafił osiągnąć cowanie systemu skutecznego a zarazem na tyle pozbawionego starych brutal-
takiego poziomu jak Hannosuke. Dopiero wybitnie uzdolniony Shitama Matai- nych technik, aby mógł on odpowiadać kryteriom nowoczesności. Zabicie czy
chi przestudiował niejasne zapiski i w następnych latach rozwinął szkołę wpro- c iężkie okaleczenie przeciwnika nie było już przecież potrzebne, gdyż i poje-
wadzając ją przez to do historii i przydając jej sławy . dynki na śmierć i życie stały się archaizmem. Marzeniem Kano stało się takie
oczyszczenie swego systemu, aby można go określić zarówno jako metodę wy-
Nagakatsu Inouye stworzył podwaliny techniki zwanej Kushin-ryu . Jego syn chowania , technikę samoobrony i nowoczesny sport.
nie osiągnął wielkiej sławy, za to wnuk lnugami Nagayasu, znany pod przydom- Żadnego sztucznego systemu samoobrony nie wymyślono jednak za biur-
kiem Gumbei, zasłynął jako prawdziwy mistrz. W jego wykonaniu Kushin-ryu kiem. Kano doskonale .rozumiał potrzebę nieustannego pratycznego weryfiko-
stało się bardziej kompleksowym systemem. Podobno nie bez znaczenia (pisze wania założeń . W tym celu na przedmieściu Tokio - Shitaya, w buddyjskiej
o tym Habersetzer w pracy cytowanej wcześniej) był fakt, iż Gumbei pobierał ś wiątyni Eishoji wynajął niewielki pokoik, w którym mieściło się zaledwie 12
w 1717 roku nauki od kontynuatora kito-ryu, niejakiego Takino (Hachinosuke mat tatami (typowy wymiar tatami - 186 x 93 x 6 cm) . Aby uniknąć niechęci
Takino, zm. w 1723?). modernistów do rzekomo zdyskredytowanego ju-jitsu zapożyczył, jak to już
ws pomniałem, nazwę judo.
Z czasem jego salka stawała się coraz bardziej popularna i Kano otworzył
wi e lką salę na 100 mat w dzielnicy Koishikawa . Na jej bazie stworzono później
Kodokanjudo s łynny Kodokan - wielopiętrowy budynek z pięknymi salami gimnastycznymi.
Nazwa oznaczała „Miejsce, gdzie uczy się Drogi".
Termin judo, znaczący tyle , co „łagodna droga" czy też Nowy system walki torował sobie drogę do sławy nie bez przeszkód. Pokona-
„droga łagodności", używany był początkowo przez mało no je ostatecznie w 1886 roku, kiedy to zorganizowano „Turniej Prawdy" w któ-
znaną szkołę Jikishin-ryu i stamtąd został zapożyczony rym najlepsi zawodnicy Kodokanu zmierzyli się ze szkołą yoshin-ryu kierowaną
przez Jigoro Kano. przez Totosuke Hikosuke. Kodokan odniósł błyskotliwe zwycięstwo - zwłasz­
Jigoro Kano, urodzony w 1860 roku w Mikage, w pro- cza dzięki walkom, jakie stoczył Shiro Saigo, którego postać omówię nieco bli-
wincji Settsu, ukończył kolegium literatury na Uniwersy- żej przy omawianiu rodowodu aikido.
tecie Cesarskim w 1881 roku. Był to człowiek typowy dla Praca nad systemem trwała do 1922 roku. Przez cały ten czas Kano weryfiko-
Rys. 5·3 swej epoki. Rozkochany w tradycji a zarazem zajadły mo- wał różne techniki i dążył do tego, aby system był jak najprostszy w konstrukcji
dernista, zawsze starał się połączyć wymagania nowych czasów z umiłowaniem i jak najskuteczniejszy w działaniu. Niedługo przed wybuchem II Wojny Świa­
historycznej przeszłości. towej Kano próbował zainteresować Międzynarodowy Komitet Olimpijski

56 57
nową dyscypliną sportową zwaną wówczas w angielskiej terminologii „j apanese Współczesne kierunki rozwoju j u-jitsu można podzielić na cztery podstawowe
wrestling", t.i. „zapasy japo11skie" . Wracając w 1938 roku z posiedzenia MKOL grupy:
w Kairze zmarł na pokładzie statku. 1. Systemy stworzone na zapotrzebowanie specyficznych grup i organizacji spo-
Kierownictwo Kodokanu objął Risei Kano - syn mistrza - później również 1ccznych , główn ie sił zbrojnych i policji;
pierwszy prezydent Światowej Federacji Judo (1953 r.). Do programu Igrzysk 2. Systemy będące kontynuacj ą tradycji, unowocześniane z myślą o zwiększe­
judo weszło podczas Olimpiady Tokijskiej jako narodowa dyscyplina gospoda- niu stopnia ich „dosko n ałości" lub przystosowywane do wymagań nowoczesnej
rzy - marzenie Jigoro Kano został o zrealizowane. dyscypliny sportowej;
3. Podsystemy wywodzące się ze znanych wielkich stylów, a mające spel'nić
Ju-jitsu dzisiaj szczególne zadania - na p rzykl'ad u m ożl i wić naukę samoobrony kobietom , czy
t eż s tać s i ę zasadą zajęć wychowania fizycznego w szkołach;
Wydaje się, że epoka mistrzów o wybitnych indywidualnościach , epoka nie- 4. Systemy będące próbami oryginalnej działal ności twórczej.
wielkich, lecz sławnyc h sz k ół, minęła w ju-jitsu bezpowrotnie. Tu i ówdzie poja- Wspól n ą cechą niemal wszystkich wymienionych grup .iest też dążen ie do poh1-
wiają się jeszcze próby syntezowan ia i opracowywania nowych technik , ale co- czenia z technikami innych sztuk walki.
raz częściej przedsięwzięcia te są chwytami reklamowym i albo też wynik jest
przysłow iową myszką, którą z wielki m stękaniem u rodziła góra . W dawniej- Systemy twor zone dla potrzeb policji są na ogół ba rdzo pragmatyczne i w zało­
szych czasach poświęce nie całego życia na doskonalenie sztuki m ia ł o zarówno żeniu mają odpowiadać realnym potrzebom sil policyjnych różnych krajów.
sens moralny, filozoficzny jak i ekonomiczny- dziś stoi on pod znakiem zapyta- Najczęściej obejmuj ą one techniki obezwładn i an ia uzbrojonych lub agresyw-
nia. W skomercjalizowanym świecie współczesnym liczą s ię tylko te przeds ięw­ nych przeciwników oraz transportowania ich. W tych systemach rzadko wystę­
zięcia , które organizatorom i wykonawcom zapewnią duże zyski. Szansa dla pują techniki agresywne, gdyż na ogół policjant jest lepiej uzbrojony od swego
wielu sztuk walki tkwi w przekształceniu ich w dyscypliny sportowe, ale - mó- przeciwnika i w razie potrzeby może wykorzystać bro11 . W Japonii naj sławniej ­
wiąc szczerze - to nie jest już to samo. Zresztą ju- jitsu ma niesłychanie potężną szym systemem tego rodzaju jest taiho-jutsu, zespół techn ik interwencyjnych i
konkurencję , jaką jest judo-sport olimpijski , względnie dobrze znany, finanso- obronnych stworzony w roku 1924, a później stopniowo uzupełniany . Od 1946
wany przez organ izacje państwowe i m iędzynarodowe federacje. Nieliczni entu- roku cz<;ścią tego systemu jest keibo-soho - technika posługiwania się drewnia-
zjaści podkreślaj ą jeszcze pozatechniczne walory j u-jitsu, ale żeby wartości te ną lub metalową (tokushu-keibo-soho) pał b1. Specyficzną cechą taiho-jitsu jest
zdobyć, najpierw trzeba wykonać długotrwałą, cierpliwą i ciężką pracę , więk­ przystosowanie cło rozmaitych sytuacji zmienia.jące technikę w za l eżności od ro-
szość zaś ludzi we współczesnym świecie wypatruj e szczęści a w ,.lekkiej robocie dzaju umundurowania, środków ochrony i uzbrojenia przeciwnika . Podobno
za ciężkie pieniądze" . .Jeśli nawet szanuje się pracę, to raczej .i a ko środek wiodą­ system ten jest w Japonii g tęboko uzasadn iony, gdyż wśród przeciwników policji
cy do celu , a nie cel sam w sobie. Lecz w tym w!aśn i e tkwią pewne nadzieje. często znajdują się mistrzowie różnych sztuk walki.
Rozpatrując przydatność j u-jitsu w siłach zbrojnych różnych krajów , trzeba
Okazuje się bowiem, że nawet zamożni ludzie w najwyżej rozw i niętych kra- wz iąć pod uwagę i to , że oprócz realizowania zadań samoobrony w ścisłym zna-
jach kapitalistycznych , który m rzekomo do szczęścia brakuj e tylko prywatnego c.:zeniu tego słowa, muszą one uwzgl ędniać również potrzeby walki wręcz, a w i ęc
odrzutowca, nie są w istocie szczęśliwi. Inaczej mówiąc, szczęśc i a szuka s ię w bezpośredniego starcia z przeciwnikiem. W efekcie tzw. systemy wojskowe są
pieniądzach i pięknych rzeczach , które można za nie kupić, tak długo jak p i enię­ zwykle nadzwyczaj „serio" - zakładaj<) bowiem wa l kę na śmierć i życie będące
dzy brakuje, a kiedy już są-szczęście przestaje być tak oczywiste, jak by się wy- c.:z<;ścią starcia zbrnjnego. Z drugiej strony, specyficzną cechą tych systemów
dawało. Coraz częściej spotyka się więc inne próby dążenia do szcz{{ścia. Ich jest założenie, że w walce mogą zostać wykorzystane różne części uzbrojenia i
wspólnym mianownikiem jest pewna oczywista, lecz niestety zbyt rzadko do- oporz~1dzenia , np. nóż , bagnet, kolba lub lufa karabinu , łopatka saperska , kolba
strzegana prawda, że szczęście nie jest czymś w rodzaju skarbu ukrytego za sied- pistoletu. Techniki muszą być także dostosowane do umundurowania noszone-
mioma morzami. który można zdobyć i mieć tak, jak ma s ię j akiś przedmiot, lecz go w różnych porach roku, faktu, iż przeciwnik jest z zasady w hełm ie itp. Wre-
jest to raczej cie11 , który wywołuje ludzka działal ność oświetlana promieniami ~zc ie, jeszcze inn~1 charak terystyczną cechą musi być prostota systemu i możl i­
rzeczywistości. Szcz<;ście byłoby więc nieodzowną cech ą aktywności życiowej, wość wytrenowania żołnierzy w stosunkowo krótkim okresie czasu . Ostatnio
tym silniej występuj<}Cą im bardziej ciężka i twórcza jest praca człowieka. Tylko o bserwuje się dążen ie do stopniowego wypierania elementów j u-jitsu przez te-
usilną pracą moż n a przekształcać rzeczywistość lub też nas samych . Jeśli jednak drn iki karate jako relatywnie prostsze i przez to bardziej skuteczne. Przykładem
pierwszy rodzaj działalności może napotkać poważne przeszkody natury obiek- tego może być japoński wojskowy system samoobrony toshu-kakuto, którego
tywnej , to praca nad sobą zależy wy ł ącznie od własnych chc;ci człowieka. Osoby podwaliny stworzył w 1954 roku Chiba Sanshu.
rozumiejące tę oczywistą prawdę będą zapewne tym i, dzięki którym prawdziwe Warto wreszcie nadmienić, że oddz i ały wojskowe i policyjne, przeznaczone
sztuki walki, a wśród nich j u-j itsu , nie zaginą. specjalnie cło zwalczania terrorystów, zmuszone są wprowadzać do walki wręcz

58 59
również nieco trudniejsze elementy techniczne, pozwalające za to na wykonanie a nawet telefoniczne(!) szkoły, sprzedaż specjalnych ziół, które zamieniają cia-
szybkiej i skutecznej akcji zaczepnej. ło w „strukturę o giętkości i sile pytona" i maści , które wyszczuplają dając zara-
Przykładem systemu zdecydowanie nastawionego na kontynuowanie tradycji, zem kolosalny przyrost mięśni. Za '.fa liczeniem pocztowym można też otrzymać
a nawet o ambicjach prawie „muzealnych", może być Daito-ryu-aiki-ju-jitsu. pl yny do moczenia rąk poprawiające gibkość nadgarstków czy też „zagęszczone
Jego twórca, Tokimune Takeda. zgrupował tu wszystkie elementy sztuk walki koncentraty kąpielowe" dające podobne efekty.
wymienione w nazwie, a cel „muzealnej oryginalności" pomaga zrealizować ze-
spól specjalistów o podobnych poglądach jak Takeda. Innym interesującym sy- W ostatnich latach pojawiły się w wiciu krajach firmy wyspecjalizowane w wy-
stemem jest Shorinji-kempo, mieszanina najstarszych technik karate i chińskich najmowaniu agentów ochrony dla prywatnych klientów i niektóre z nich opraco-
elementów ju-jitsu. Twórca - Nakano Michiomi-wykorzystuje w tym systemie wały wł asne systemy, zazwyczaj bardzo realistyczne, oparte jednak raczej o naj-
pewną specyfikę technik obronnych po1egającą między innymi na bardzo zręcz­ nowocześniejszą technikę policyjną i wojskową niż o wytrenowaną sprawność
nych wychyleniach tułowia i innych szczegółach, których nie sposób wyjaśnić psychofizyczną . Z prawdziwymi sztu kami walki łączy je już tylko nazwa , np.
bez omówienia technik kung-fu i specjalnych metod treningowych. Praktycy ..Antiterrorkampf karate und ju-jitsu''.
Shorinji-kempo (Shorinij to japońska nazwa klasztoru Shaolin - patrz rozdział
o historii karate) noszą na kimonach szokujący dla Polaka znak odwróconej •udo
swastyki. Oczywiście w tym przypadku nie ma on żadnego związku z hitleryz-
mem - to właśnie niemieccy faszyści zapożyczyli ten znak, symbol szczęści a, z Kiedy mówi się o współczesnym judo, większość osób kojarzy ten termin zdy-
kultury hinduskiej. ~cypliną sportową, z nazwiskami Zajkowskiego, Adamczyka, z wybitnymi fa-
Typowym przykładem „podsystemu" jest Kodokan Goshin-jitsu (rys. 5.4) - chowcami i popularyzatorami tej dyscypliny - Krzysztofem Kondratowiczem,
zespó ł technik wywodz<icych się z judo, a obejmujących przeciwdział an i e typo- .Januszem Pawlukiem, Waldemarem Sikorskim. Judo nie świC(ci jednak trium-
wym zagrożeniom. Często jest praktykowany w formie kata. Niceo podobny fów popularności. Okazją do obejrzenia kilku walk pod rz<1d są z reguły Igrzyska
jest system Joshi judo goshinho przystosowany specjalnie dla kobiet i mężczyzn Olimpijskie. Co do innych imprez, to radiowe i telewizyjne audycje sportowe
o bardzo sł abej posturze fizycznej. W pewnym sensie kryteriom podsyste mu od- kwitują je s kąpym serwise m i takim samym komentarzem. Niezbyt liczne grono
powiada też aikido Kenji Tomiki zorientowane jako metoda samoobrony i wy- kibiców wywodzi się najczęściej zbytych zawodników, prawdziwych mił ośni­
chowania fizycznego. ków jest mało. Napływ młodzieży do sekcji nie umywa się do natłoku pierw-
,zych łat popularności.
Tylko we własnych notatkach, bardzo zresztą niekompletnych, zapisałem blis-
ko 180 nazw rozmaitych „systemów" . Niemal wszystkie mają charakter zlepko- Tymczasem nieco starsi Czytelnicy przypomną sobie bez trudu, że nie tak da-
wy, a ich ewentualna oryginalność, jeśli nawet istnieje, ukryta jest gł«boko za wno, bo w Jatach sześćdzi esiątych, popularność judo niewiele ustC(powała
pospolitym reklamiarstwem bądź wybujałymi ambicjami twórców. Oczywiście , ogromnemu zainteresowaniu, jakim dziś cieszy się karate. Na matach było tł o­
niektóre z tych zlepków są wykonane bardzo pomysłowo, lecz jest również spo- rtno. a zapisy poprzedzano staranną selekcją odrzucając wielu kandydatów.
ro tzw. knotów funkcjonujących wyłącznie dzięki słabej orientacji ćwiczących. Ilustrowane czasopisma poświęca ły judokom przynajmniej tyle miejsca, ile dziś
Bardzo dużo systemów tego rodzaju opiera się na elementach irracjonalnych, ll'matyce kung-fu i karate. Rozpatrzenie przyczyn malejącej popularności judo
zgodnie z zasadą „im bardziej zawile - tym lepiej " . Mówi się więc o „Duchu może być nadzwyczaj ciekawe, gdyż w istocie zjawisko to dotyczy niemal wszyst-
Wszechświata", „technikach wibrującej ręki", „tajemnicach Dalaj Lamy'', 1..ich sztuk walki.
„energii plazmatycznej'", itp. Wydaje się, że miłośnicy tych systemów są jednak ~bserwujesię pewną prawidłowość. Dana sztuka walki trafia do jakiegoś kra-
gł ównie teoretykami z tego typu Judzi, którzy śmierteln i e serio wierzą w UFO, 111 1 zwykle po kilku latach działania najaktywniejszych popularyzatorów wybu-
Trójkąt Bermudzki i leczenie chorób organicznych przez „korekcj ę zaburzone- cha ogólne nią zainteresowanie. Sekcje mnożą się jak grzyby po deszczu. Szybka
go pola bioenergetycznego''. IC'>t progresja w hierarchii stopni, odbywają się dziesiątki i setki pokazów. Ten
Niektóre ze sztuk walki tej grupy są dla odmiany skrajnie praktyczne i wyspe- 1ywiołowy rozwój osiąga w pewnym momencie taki stopień komplikacji, że po-
cjalizowane - np. samoobrona dla kobiet zaatakowanych w windzie lub samo- 1:iwia się potrzeba powołania instytucji centralnych zabezpieczających szeroko
chodzie, bądź samoobrona za pomocą parasolki , kluczy, torebki , itp . Są wresz- 1 ozu mianą organizację ruchu. Teraz obserwuje si(( kilkuletni okres stałej, dużej

cie systemy adresowane do poszczególnych grup zawodowych (pracowników popularności. Organizacje krzepną, porządkuje się sprawy przepisów, ograni-
poczty, taksówkarzy, sprzedawców sklepowych) bądź wiekowych (młodzież l'/a partyzantkę w dziedziniie nadawania stopni. Dobudowuje si ę do danej sztuki
szkolna, emeryci). 1t· instytucje, które nieodłącznie wiążą si(( z nowoczesnymi dyscyplinami sporto-
Na Zachodzie radosna twórczość w tej dziedzinie nie zna granic i adresowana wymi - komisje sędziowskie i lekarskie, cent ra szkoleniowe , wprowadza klasy
jest do klientów nadzwyczaj naiwnych. Należy tu wymienić koresponde ncyjne ' Portowe, klasyfikuj e zawodników, powołuj e kadrc;„.

60 61
Szczytowe nasilenie tego procesu organizacyjnego jest jednak fazą prLei.ile- W tej sytuacji najlcpi~j powołać inną organizacjQ, stanąć na jej czele i ustanowić
nia . Napływ do sekcji i klubów stopniowo zmniejsza się, wykruszają się również wł?sne p~awa. „ Po kil.ku latach zwarta niegdyś organizacja staje się federacją
szeregi ćwicn1cych. Przychodzi moment w którym dyscypliny legitymujące się naJr~zm.a11szyc~ szkól _1 stylów; peł~ą animozji i urażonych ambicji.
kilkudziei.ięciotysięcznym gronem entuzjastów pozostają przy ~ilkuset zawo~­ . Ozy"'.~om1 dz1alalnosć orgamzac~j~o-propagandowa zmienia sic: w •. walkę po-
nikach. Ci wierni na ogół pozostają wiernymi, jednak o dynamtctnym rozwoju l11yczn~ o to kto le~szy .. kto bardz~ej „prawdziwy". Wspólne imprezy sportowe
nic ma już mowy. przestają być rywah.zacJą zm~odmków .- stają się rywalizacją szkól i stylów.
Bazując na tej ogólnej prawidłowości, można domniemywać jakie są przyczy- Opróc_z propa~owania własnej szkoły lwią czQść czasu pofaięca się na dyskrcdy-
ny owej szczególnej dynamiki. Otóż najpierw sztuka walki fascynuje nowo~cią tO\\an_r~ rrv.ah. ~utorytet.em. mogły.by być .~ryginałne organizacje japońskie i
i tajcmnjczością. Zdaje się obiecywać metodę os i~ga!ęcia mistrzo~twa .w dwa r~mtc1s1 n1ekwes.t1onowa~1 m1st~ow1c. I om jednak żywi;1 wobec siebie animo-
miei.iące. oferować techniki tajemne o nadzwyczajnej skutecznośc1. Z ich po- z~~ - mało teg~. un owe rnechęc1 ż~rwszc, tym silniejsze podziały z dała od Japo-
mocą nawe t najdrobniejsza uczennica z klasy skrzypiec średniej szkoły muzycz- ~11. P~ychodz1 ~kres, ~którym je.dynym sensownym sposobem rozwiązania
nej może rozgromić bandę najdzikszych chuliganów z ła11cuchami w rękach. kw~st11spornych1 sca!~ma ruchu sta1e się zerwanie z tradycją. Nowa organizacja
Któż nie chcialby znać takiego „sposobu"? odcin~ ~1ę od .dyskusł1 dotyczącej ~angi cz?rncgo pasa ~v tym czy innym stylu,
Praktyka treningowa przynosi jednak rozczarowanie - ,.dowiedzieć się·· to je- Pi:tes_taJe dyskutowac nad tym. ktory i.tył jest •. prawdmvy", system stopni za-
dnak nie to ~amo co „nauczyć się". Praca, praca , ciągl e praca. poobijane ciało. m1cn1a c~ęs!o na system klas mistrzowl>kich. Kandydatów na szef<)w szkolenia
duszność w plucach , obolałe mięśnie. slony smak potu i kurzu z podlogi dojo - pos~L'.kUJ~ się ~ś:ód absołwent~w wyższych szkół wychowania fizycznego , a or-
oto rzeczywistość treningu. Człowiek czuje się raczej zmordowanym do cna per- gan1zato:ow ws~o? spra~vnych 1 fachowych urzr.;dników. Miejsce w kadrze za-
szeronem niż wyświeżonym Simonem Templarem o poranku. . . czyna byc _uzałe~_ione rue od koloru pasa, a od wyników na zawodach. Samofi-
Dużej klasy .,intelektualiści" rozkochani w kawiarnianych dyskus1ach 1 roz- nansowanie sek~JI przestaje być głównym źródłem dochodów, szuka sic; mece-
trzi1saniu problemów współczesności zrażają się jako pierwsi - no\~C. rzekon~o natu państwa, wielkich organizacji sportowych czy gospodarczych.
tak fascynujące zajęcie okazuje się dość „prostackie". Fascynowanie oto~zc~1a . D.a'~na sztuk~ zam_ienia się w dyscyplinę sportową. Sport jednak rządzi się
el egancką spódniczk<1 tcnisow<1 czy najnowszym modelem nart (na ram1e111u, sw~1m1 prawanu. Najwyższym, realnie cenion ym dobrem jest wynik i nari s;i
rzecz jasna) okazuje się zajQciem znacznie ciekawszym i efektown iejszym. Zre- obliczone prngm~ty~z1.1e działani~ . Bogactwo szt uki ulega uszczupleniu przez
sztą. w tym właśnie momencie pojawia się na horyzoncie zainteresowań nowa po~porządkowame JCJ wymaganiom walki sportowej. Cierpliwość szkolenia
dziedzina - jakaś tajemna sztuka Wschodu, parapsychologia, joga królewi.ka, „bierze w łeb'' na rzecz dążenia do szybkich l>ukccsów - nawet mało ważnych,
radiestezja, w którą znów można siG rzucić z ogruem sł omianego zapa łu w byle _~pektakularny~h, b~le wartych odnotowania w statystykach. Kto ma czas i
oczach. chęci na prowadze111e Zajęć z niewiastami i dziećmi, czyje ambicje zaspokoi pra-
Odpadają l sekcji również chojracy spod przyi.ło,~iowej budki z piwem. Oka- ca masowa?„.
zuje siQ bowiem, że regularne uczęszczanie na treningi jest co ?aj mniej tak.samo Cechy osobo~ve „narybku" stają się mniej ważne - wa.lnc, aby chcieli dużo i
nudne jak chodzenie do szkoły czy roboty. Trener to drań, me lepszy w 111czym częst~l treno,~ac , ~zybk.o walczyć. Najzdolniejszym tworzy się stypendia i „wa-
od skrupulatnego kierownika i wymagającego nauczyciela. runki do trenmgu .. c? jesz~c b~rdzicj pogłębia przepaść między .. kadrą" a za.
Na końcu odchodz;1 ci, którzy byli po prostu ciekawi nowości, a po zaspokoje- p~cczem. C~r~z mmejs_za staje su; również dostępność wy„okiej klasy instrukto-
niu tego pragnienia odchodzą, gdyż ich motywacja spada do zera, prlestajc row '~ t~~cni_c ~szkoleniu masowym ponieważ grupują się oni w ośrodkach mają­
podtrzymywać na duchu i zachęcać do pracy. cych JUZ 1ak1cs sukcesy.
Bądźmy jednak sprawiedliwi - wina spada nie tylko na sumienia rozlatłych, Daw_ną sztukę publi~no~ć-~znaje t~r~ja~o sport. O jej właściwej naturze.
płytkich i lekkomyślnych czcicieli słomianego ognia. Bo cóż dzieje się z nową c.e!a~h ! mct?dacb pam1ęt~Ją j~1z.tyłko n1eltczm, podczas gdy wiciu wręcz idcnty-
sztuką na płaszczyźnie organizacyjnej? . f1ku1c ją ze sportem. I to Jest JUZ oznaka schyłku rozwoju danej sztuki.
Pierwsi Ć\\ iczący czują się pionierami. I rzeczywiście. na dziewiczym gruncie
nowej dyscypliny u stanawiają prawa tak, jak na Dzikim. Zachod7ie ~i~rw~i osa: , N~ektór~ ełen~enty przedstawio.ncg~ obrazka pasują ~'.lk ulal do charaktery-
dnicy dzielili ziemię. Najpierw ile kto chciał - potem nieco skromnie]. P1erws1 styk i połsk1~go Judo, inne odpow1ada1•1 obecnCJ sytuac11 w karate i aikido. w
mblrzowic często zdobywają czarne pasy za pilność w treningu i wkład pracy, przypadku Judo dodatkowymi przyczynami przcksz1ałcania się sztuki w sport i
c.-z<;sto na podstawie egzaminów opartych o ich własne kryteria. I nic ma w ty~n przyczy ną spadku popularności .sportu są jeszcze inne ~prawy.
nic zł ego - tcgo ·wymaga sytuacja i takie są prawa pionierów. Źle zaczyna s1Q Przed~ wszystk1~ - .w~unk1 treningu. Do ćwiczenia judo niczbe<dna jest
dziać, gdy owe grono postanawia pewnego dnia: „dość balaganu -od dziś egza- maca, kt?r~ kosztuje dziś kilkaset tysięcy. Na taki wydatek mogą sobie pozwolić
miny będ;1 siGodbywać tak a tak, a strażnikami porządku bt<dziemy my'·. Teraz ?
l}'. lko.duze 1bogate klu~y. potrzebie spc~ja.lncj konstrukcji podłogi pod matę
drugi rzut pionierów zaczyna sit( buntować - d laczego tamci tak a my inaczej? 111c w.irw nawet wspommac-w naszym knqu Jest ona nadzwyczaj n<) rLadkością.

62 63
Po drugie - judo sportowe na tzw. „średnim
poziomie" uprzywilejowuje czy- my ogrodnicze - jest to bowiem domena cierpliwych i wytrwałych zapaleńców.
stą sprawność fizyczną- zwłaszcza siłę. Jakże to? - zapytają Czytelnicy- sztuka Nie żądajmy też więc, aby wskrzeszaniem upadłych sztuk walki zajęły się organi-
ustępowania daje pierwszeństwo sile? Niestety tak. Jak pisze sławny Kazuzo zacje sportowe -zostawmy to upartym „filozofom ruchu" - najczystszym amato-
Kudo , do judo trafiają, aby sięgnąć po przykład skrajny, osobnicy zupełnie rom - tym , których nie zraża fakt, że osiągnięty po latach pracy wynik jest w sen-
mało sprawni i wybitnie sprawni. Ci drudzy osiągają dobre wyniki we współza­ sie pospolitych wartości absolutnie nieproporcjonalny do wkładu ciężkiej pracy.
wodnictwie sportowym, ponieważ przy równej, uczniowskiej technice mają
przewagę sprawności. Siła staje się elementem decydującym, a więc i bardziej
Zasady ogólne
pożądanym. Ba, siła wypiera technikę, gdyż łatwiej i szybciej można wypraco- Judo, w ujęciu Jigoro Kano, jest sztuką walki i systemem edukacji psychofizy-
wać względnie wysoki poziom siły, trudniej zaś - wysoki poziom techniki. cznej. Po wyłączeniu niektórych technik mamy do czynienia z dyscypliną spor-
Ci mało sprawni muszą z konieczności pracować głową. To oni właśnie odkry- tową, z „judo" w węższym sensie tego słowa.
wają tajniki przewagi „miękkości nad siłą " . W rożrachunku długofalowym ; po Generalnym wyróżnikiem judo jest koncepcja
latach 12-15 przeważają wreszcie nad „sił owcami". Proszę jednak powiedzieć­ wykorzystania we własnej strategii obronnej siły
który klub zaakceptuje piętnastoletni plan pracy trenera, obietnicę sukcesów w ataków przeciwnika oraz błędów jego zachowania,
roku 2000!? ' które mogą być sprowokowane działaniem judoki
Dla sztuki judo czas jest obojętny , ważna jest doskonałość - dla sportu liczy (ważna różnica w porównaniu z aikido!). Obowią­
się wynik i to osiągnięty w rozsądnym przedziale czasu. Hm, nie na darmo mówi zuje zasada: „maksimum efektywności , minimum
się w sportach walki, że łatwiej wychować stu bardzo dobrych zawodników niż energii" czyli „lepszego wykorzystania energii"
jednego wybitnego. (seiryoku zenkyo).
Wreszcie , kto ma szkolić tych „mózgowców"? Nikt ich nie chce , bo robią zbyt Techniki judo obejmują:
wolne, jak na potrzeby sportowe, postępy. A przecież i trener wiąże swą karierę 1. Postawy (dachi) i gardy (kamae) rozpatrywane
życiową z sukcesami zawodnika. Jeśli ten zdobędzie medal na Igrzyskach, jeśli łącznie jako pozycje (tai);
klub wygra współzawodnictwo ligowe - trener ma szansę otrzymania lepszej 2. Sposoby przemieszczania w przód i tył (shintai)
pracy, atrakcyjnych wyjazdów zagranicznych, mieszkania. We władzach sportu oraz obroty (tai-sabaki);
jest szanowany jako człowiek namacalnego sukcesu - ktoś, kto legitymuje się 3. Techniki wychylania przeciwnika (kuzushi);
wynikami, a nie zapowiedziami wielkich czynów. A w końcu i sami zawodnicy 4. Pady (ukemi);
dążą do „konkretnego" sukcesu. Sprawa stypendium, klasy sportowej pomaga- 5. Rzuty (nage) w pozycji stojącej (tachi-waza),
jącej dostać się na studia , nagrody z klubu, mieszkania, etatu-kto będzie na to wykonywane .za pomocą rąk - „techniki ręczne"
czekał do 35 - 40 roku życia? Niemal każdy chce żyć „już " a nie „potem" . (te-waza), „techniki biodrowe" (goshi-waza), „te-
chniki nożne" (ashi-waza), oraz rzuty z padem (su- Rys.5.4.
Oczywi ś cie , w istocie rzeczy obraz ten nie jest może aż tak czarny. Są bowiem, temi-waza). Niekiedy dołącza się do tego podziału
na szczęście, bardzo uzdolnieni zawodnicy , którzy potrafią łą czyć nienaganną rzuty, w których część ciała przeciwnika „owija"
technikę z wielką sprawnością, dość zwykłe, pospolite ambicje z najszczytniej- się wokół swojego. Techniki te noszą nazwę makikomi, ale ponieważ można je za-
szymi ideałami , własny tening z pracą szkoleniową. Są to jednak rodzynki w cie- klasyfikować również wg powyższego podziału, rzadko wymienia się je osobno;
ś cie -wyjątki potwierdzające regułę. Jednak i oni nie mają czasu na odrodzenie 6. Chwyty (katame-waza) najczęściej określane łącznie jako ne-waza, tj. tech-
sztuki-co najwyżej łagodzą ponury ton czarnych barw . Jeszcze raz pragnę pod- niki w parterze, techniki na ziemi. Dzielą się one na: techniki trzymań, naciskań
kreślić- to, co dla sportu jest być może absolutnie normalne i powszechnie przy- (osae-waza), techniki duszeń (shime-waza) oraz dźwignie i wykręcenia (kan-
jęte na wszystkich długościach i szerokościach geograficznych - dla sztuki jest setsu-waza); ·
właś nie klęs ką. W moim przekonaniu trzeba wyraźnie odgra niczać „ sztukę " od 7. Uderzenia we wrażliwe punkty ciała przeciwnika (atemi) rękami (ude-ate)
„sportu" . Jest to jedyny sposób na zachowanie tradycyjnych ideał ó w moralno- oraz nogami (ashi-ate).
-pedagogicznych sztuk walki . Będą one wówczas dostępne właśnie dla tych Nazewnictwo technik polega na kilku głównych zasadach:
mniej sprawnych, mniej złaknionych sukcesów, za to bardziej cierpliwych, wy- a) nazwy opisują rodzaj akcji, na przykład de-ashi-barai oznacza podcięcie nogi
trwałych, rozmiłow a nych w najsubtelniejszych tajnikach. wykrocznej;
Pasjonująca hodowla róż , lata pracy w poszukiwaniu sławnej „niebieskiej" , b) nazwy wymieniają część ciała, która jest najbardziej istotna przy wykonywa-
to coś zupeł nie innego, niż produkcja kwiatów, choćby pięknych , na „hektarach niu danej techniki, np . hiza-guruma - przetoczenie przez kolano;
pod szkłem ". Ta druga jest bardziej pożyteczn a , lecz ta pierwsza- bardziej szla- c) nazwy wskazują kierunek, w którym rzuca się przeciwnika, np. yoko-otoshi
chetna - jest sztuką! Trudno też ocz e kiwać, aby hodowlą okazów zajęły się fir- - obalenie w bok;

64 5 - Sztuki i sporty „
65
d) nazwy odnoszą się do ogólnego wyglądu techniki, ap. tomoe-nage - rzut po Wyróżnia się następujące sposoby przemieszczania: „tył-przód , przód-tył"
luku (odpowiadającym kształtowi przecinka); (shintai) wykonywane głównie krokie m dostawnym (tsugi-ashi), rzadziej prze-
e) nazwy poetycznje oddają wrażenie jakie odnosi się uczestnicząc w technice, stawnym (ayumi:ashi), oraz ruchy obrotowe (tru-sabaki). Ostatnie wymagają
np. yama-arashii - burza w górach. niewielkiego komentarza. W szerszym sensie taj-sabaki oznacza wszystkie ruchy
cia ła wykonywane z własnej woli. W węższym natomiast znaczeniu „tai-sabaki"
Techniki oznacza metodę wykonywania ruchów ciałem wraz ze szczegółowymi przepisa-
rru. Dopie ro w jeszcze węższym znaczeniu przez tai-sabaki rozumie się ruchy
Pozycje (tai) dzieli się na naturalne, (rys. 5.5) oraz pozycje samoobrony. Na wokół osi własnego ciała .
rys. 5.6 przedstawiono tylko lewą postawę samoobrony (hidari-jigo-tai). Wy- Zasadniczą ro lę, podobnie jak w aikido, przypisuje się przemieszczaniu ide-
różnia się też pozycje z chwytem rąk na ciele przeciwnika bądź jego ubraniu (ku- alnie zrównoważo nemu (głowa prosto w pozycji naturalnej). Ruch wykonuje
mikata) - naturalne (rys. 5.7) i samoobrony (rys. 5.8). s ię poczy nając od biode1· w dół - innymi słowy w każdej fazie ruchu ś rod e k ci ę­
żkości ci a ł a nie powinien wykraczać poza obszar ograniczony punktami podpar-
cia (rys. 5.9).
00000 ............ ........................ ......

'-....
(]
---
----- ----
c)~o'Otlli
---- -- --- -
Rys. 5.9.

Według teorii j udo, gtowa ludzka jest tak ciężka i tak niezręcznie wysoko po-
ł ożona , że najdrobniejsze jej wychylenia powodują znaczne przemieszczenie
środ ka ciężkości oraz niekorzystne dla równowagi napięcia ro.in. tu łowia i obrę­
czy biodrowej. „ Głowa tkwi na biodrach" -mówi się w judo. Tak jak w ken-jitsu
CV:.. ,(/ najbardziej utajoną przyczyną braku skuteczności jest zła praca nóg, tak w judo
uważa się, że najpospolitszą , choć najtrudnie j zauważalną przyczyną niepowo-
Rys. 5.5. '"'Rys.5.6. Rys.5.7. dzeń jest złe trzymanie głowy.

Do najważniejszych zagadn i e ń teoretycznych związanych z pozycjami , prze-


mieszczaniem się .i wychyleniami , n ależą zasady użycia sił y. Naczelna zasada
brzmi „pchaj, gdy przeciwnik ciągnie , ciągnij gdy pcha". Zasadę tę n ależy uzu-
pełn ić o ważny element dodatkowy - wł aściwy moment reakcji (timing). Ciąg­
nąć, gdy przeciwnfr już pcha - to zbyt późno. Pchać gdy już ciągnie - znów
zbyt późno. Sztuka polega na tym aby w oparciu o „czucie" przeciwnika wszyst-
kimi zmysł ami rozpoczynać swą akcj ę ułamek sekundy później , lecz bardziej
e nergicznie. Tylko w ten sposób udaje się przyłożyć dodatkową energię do siły
wł asnej przeciwnika. Dzięki temu traci o n równowagę „pch ając w pustkę" czy
„ciągnąc nic" .
Aby sprowokować przeciwnika do korzystnego dla nas działania , należy wy-
ko rzystać jego odruchowe przeciwdziałanie i to zarówno na płaszczyźnie fizycz-
Rys.5.8. nej jak i p.sychicznej.

66 67
Na płaszczyinie fizycznej-np. pchnij przeciwnika, a ułamek sekundy później 8
powinien on zareagować odruchowym oporem nieco pochylając się w przód.
Ten ułamek sekundy wykorzystaj na odwrócenie działania siły i kiedy pochyle-
nie w przód osiągnie najwyższą fazę- pociągnij. Rzecz jasna wyczucie właściwe­
go momentu reakcji ma tu zasadnicze znaczenie.
Na płaszczyźnie psychicznej -wprowadzenie zmiany do techniki, którą prze-
ciwnjk już rozpoznał i w jego mózgu pojawiła się intencja przeciwdział ania , po-
woduje, iż pomiędzy tą intencją a nowym zamiarem powstaje krótka pauza -
„bezwładność intencji". To jest właśnie dogodny moment zdecydowanego za-
kończenia akcji.
Nadzwyczaj ważne znaczenie ma też stan napięcia mięśni ramion i choć wyda-
je się to niemal niemożliwe - powinny być one zupełnie rozluźnione. Chwyt r~k
na ubraniu przeciwnika musi być „małpi" - kciuk nie bierze w tym chwycie
udziału, jest tylko przyłożony. Zdaniem najwybitniejszych mistrzów ten sposób
wykonywania uchwytu ma kluczowe znaczenie dla szybkiego reagowania na za-
miary przeciwnika. Zaciskanie kciuka wypacza precyzję ruchów stóp! Rozluź­
nienie mięśni rąk nie oznacza, iż mają one być bezwładni e przyklejone do ciał a
przeciwnika „kiśl owaty m " sposobem. Oznacza tylko, że mają się one znajdo-
wać w stanie gi ętkiej reaktywności jak ga łązka wierzby - miękkie, a jednak sprę­
żyste.
2
W przypadku, gdy przeciwnik jest zbyt bHsko, aby pchanie bądź ciągni ęcie
mogł o odbywać się skutecznie, należy wykorzystać dźwign~ęcie przeciwni~a ~
ziemi. Stopy nje muszą jednak zostać uniesione ponad parkiet- wystarczy Jeśli
będą odciążone. Podcięcie nie napotka wówczas większych trudności.

Rys. 5.10.
Czternaście kierunków wychyleń w nowoczesnym judo. Grot strzałki wskazuje „ przód"
Poszczególne kierunki:
Odkrycie, czy też raczej uświadomienie sobie zasady, że wychylenia ~kuzushi)
1. „Do przodu". 2. „ Dowewnętrz, w lewo i w przód. 3. „Wlewo i w przód". 4. „Nazewnętrz, w lewo i
przeciwnika pozwalają obalić go przy użyciu minimalnej siły, jest oryginalną za- w przód". 5. „W bok". 6. „W lewo, w tył iw bok". 7. • w lewo, wtyl". 8. „Do tylu".
sługą Jigoro Kano. Z zasady wyróżnia się osiem kierunków wychyl eń, które
mają pewne znaczenie dla udokładnienia opisów i wyjaśnienia technoo rzutów. 9. Gdy stwierdziwszy niemożność wykonania techniki przeciwnik próbuje
Natomiast Kazuzo Kudo, jeden z największych obok Kyuzo Mifune autoryte- wrócić do swej oryginalnej pozcji;
tów współczesnego judo , do opisywania bardziej subtelnych odmian techniki 10. Dokładnie w tym momencie, w którym przeciwnik wrócił do swej orygi-
wyróżnia aż czternaście kierunków (rys. 5.10). nalnej pozycji.
Poza wychyleniami dogodne możliwości atakowania powstają w sytuacjach, W judo, podobnie jak w karate, podział czynności na ataki i obronę stosuje się
gdy wykorzystuje się moment bezwładności (fizycznej i psychicznej), przy chao- tylko dla uproszczenia nazewnictwa i przejrzystości wykł adu. W istocie-obrona
tycznych ruchach przeciwnika, nadmiernym usztywnienju itp. w sensie prostego zneutralizowania zamiaru przeciwnika nie powinna istnieć,
T eoria wyróżnia 10 sposobów ataku (kobo-ichl): gdyż pojawia się po niej moment dogodny dla przeprowadzenia drugiego ataku
1. Gdy przeciwnik zamierza postąpić w przód; (w aikido nie ma tego momentu, gdyż przeciwnik jest już odrzucony; w judo po-
2. Gdy przeciwnik zamierza postąpić w tył; zostaje w zasięgu rąk, a w karate niebezpiecznie napiera bezwładnością poru-
3. Gdy przeciwnik próbuje odejść w lewo lub prawo; szającego się ciała).
4. Gdy zamierza „wejść w technikę", którą ma zamiar wykonać na tobie;
5. Gdy jest napięty i usztyw niony; W judo sportowym pady (ukemi) pełnią funkcję techniki niezbędnej dla tre-
6. Ody porusza si ę chaotycznie i w pośpiechu, podczas którego ruchy wyprze- ningu - ot, mają takie znaczenie, jak w taktyce i technice piłki nożnej pady bra-
dzają myślenie; mkarza. Niekiedy tylko upatruje się w nich sposób wej ścia do walki w parterze .
7. Gdy rozpoczął stosowanie techniki; Natomiast w judo, rozumianym jako walka wręcz, pady odgrywają rolę znacz-
8. Gdy próbował wykonać technikę , lecz mu się to nie udało , bądź gdy zm ienił nie poważniejszą. Po pierwsze -wiele rzutów można wykonać tak, że przeciw-
zamiar jeszcze przed stwierdzeniem niepowodzenia; nik dozna poważnej kontuzji bądź przynajmniej ulegnie czasowemu obezwł ad-

68 69
nieniu. Wystarczy później „podkręcić" rzu t, wcześniej puścić chwyt rąk czy też - harai-goshi (zagarniający rzut biodrowy);
nie dokończyć rzutu, aby rywal upadł na głowę. W walce sportowej działania ta- - harai-makikomi (rzut zagarniający obrotowo-wciągający);
kie są niedozwolone - w walce rzeczywistej mogą być jednak elementem strate- - sode-tsuri-komi-goshi (rzut biodrowy blokujący- ciągnący);
gii rywala. Stąd pady w walce realnej na nierówny i niejednokrotnie niebezpie- - tsuri-goshi (rzut biodrowy blokujący, rzut biodrowy przez dźwignięcie);
czny przypadkowy teren (schody, chodnik, kamienisty grunt) są w istocie tech- - uki-goshi (rzut przez „małe" biodro);
nikami nadzwyczaj ważnymi, ratującymi „skórę". W judo sportowym miękkość - tsuri-komi-goshi (rzut !biodrowy dźwigające-ciągnący).
maty zaciera istotne znaczenie padów. W „technikach nożnych " (ashi-waza):
Pady w walce wręcz są ostatecznością, przed którą należy się bronić wszelkimi - ko-uchi-gari (małe podcięcie wewnętrzne);
sposobami, zwłaszcza przez: - de-ashi-barai (zagarnięcie nogi wykrocznej , rzut przez zagarnięcie wysuniętej
- włożenie własnej dodatkowej energii w rzut przeciwnika po to, aby wylądo­ stopy);
wać w innej pozycji niż on to zamierzał, bądi dalej od niego; - ko-soto-gari (małe podcięcie zewnętrzne);
- wykorzystanie wszystkich możliwości jak najdłuższego pozostawania w kon- - sasae-tsuri-komi-ashi (rzut przez ciągnięcie i unoszenie z zablokowaniem nogi
takcie z ciałem przeciwnika ; podporowej);
- poddanie się gwałtowności rzutu, jeśli nie można inaczej , lecz z wykorzysta- - o-soto-gururna (duże przetoczenie zewnętrzne przez udo);
niem tej gwałtowności na uwolnienie i przygotowanie do ate-waza której- - okuri-ashi-barai (rzut przez zagarnięcie przesuwanej nogi);
kolwiek kończyny; - ko-soto-gake (małe zahaczenie zewnętrzne);
- osłabienie skutków rzutu przez uderzenie o podłoże całymi stopami. - o-uchi-gari (duże podcięcie zewnętrzne);
I jeszcze jedna uwaga. Wiele rzutów bazuje na wykorzystaniu odruchowej re- - hiza-guruma (przetoczenie przez zablokowane kolano);
akcji rzuconego polegającej na tym , że człowiek rozpaczliwie próbuje „paść na - asbi-guruma (przetoczenie przez nogę w przód);
łapy'', ratuje się nieskoordynowaną akcją. Zastąpienie tego odruchowego na- - o-soto-gari (duże podcięcie zewnętrzne);
wyku poprzez wyuczone zachowania jest jednak możliwe. Trzeba też podkre- - o-guruma (wielkie przetoczenie, rzut z przetoczeniem przez udo);
ś lić , że w sztuce realistycznych padów można osiągnąć nadzwyczaj wysoki po- - harai-tsuri-komi-ashi (rzut blokująco-ciągnący z zagarnięciem nogi).
ziom techniczny, umożliwiający bezkarne upadki na najtwardsze i najtrudniej- W rzutach z padem, „techniki z poświęceniem " (sutemi-waza):
sze podłoże z wysokości odpowiadającej wzrostowi przeciwnika. W sztuce tej - ude-gaeshi (przerzucenie przez ramię);
jednak częściej specjalizują się kaskaderzy niż judocy. - tomoe-nage (rzut po łuku) ;
W „teclmikach ręcznych " (te-waza) wyróżniamy następujące rzuty (nage): - uki-waza (rzut falisty, pad boczny z przetoczeniem) ;
- tai-otosbi (obalenie z obniżeniem ciała); - tani-otoshi („obalenie w dolinę");
- kata-nage (przetoczenie przez bark); - sumi-gaeshi (skośne przerzucenie przez siebie);
- sukui-nage (rzut czerpiący, rzut w tył z dźwignięciem) ; - yoko-guruma (przetoczenie w bok);
- sumi-otoshi (obalenie kątowe z obniżeniem); - yoko-otoshi (obalenie w bok, rzut boczny z obniżeniem ciała);
- uki-otoshi (obalenie fa liste z obniżeniem); - no-waki („rzut w pole");
- seoi-nage (rzut przez plecy); - hikkomi-gaeshi (pad w tył z przerzuceniem przez siebie);
- ippon-seoi-nage („pojedynczy" rzut przez plecy); - yoko-gake (rzut z padem bocznym i zablokowaniem stopy);
- soto-makikomi (rzut zewnętrzny obrotowo-wciągający); - yoko-wakare (rzut zrywny z padem w bok);
- morote-gari (rzut przez oburęczne poderwanie nóg); - ura-nage („przeciwrzut").
- kuchichi-taosbi (obalenie „martwego drzewa").
Techniki rzutów ujęto w tzw. Grupy Nauczania (Kyo) tak pomyślane, aby w
W „technikach biodrowych" (goshi-waza):
poszczególnych grupach różniły się one wzrastającym stopniem trudności oraz
- uchimata (rzut przez podcięcie wewnętrzne uda);
wzajemnie uzupełniały podczas ich nauczania. Stary system „5 Grup Naucza-
- uchimata-makikomi (rzut obrotowo -wciągający przez podcięcie wewnętrzne
nia" (Go-kyo ) , opracowany w roku 1885 obejmował 38 rzutów z których niektó-
uda) ;
re nie są już dziś ujmowane jako główne (np. yama-arashii, tawarigoshi, obio-
- hane-goshi („sprężynujący" rzut biodrowy);
toshi). Rzuty w tym systemie były uporządkowane w następujący sposób:
- hane-makikomi (rzut biodrowy sprężynujący obrotowo-wciągający);
- ushiro-goshi (rzut biodrowy w tył); l - Hizaguruma, Sasaetsurikomiashi, Ukigoshi, Taiotoshi, Osotogari, Deas-
- utsuri-goshi (rzut biodrowy z przeniesieniem); hibarai, Yokootoshi;
- o-goshi (rzut przez „duże" biodro, przetoczenie przez biodro); II - Ogoshi , Kosotoguruma, Seoinage, Tomoenage, Okuriashibarai, Harai-
- goshi-guruma (przetoczenie przez biodro); goshi, Ushirogoshi;

70 71
ill - Uchimata, Obiotoshi, Tobigoshi, Utsurigoshi , Osotootoshi, Sumigaeshi , Wykorzystanie w samoobronie
Ukiotosbi;
IV - Yokoguruma, Ukiwaza, Kataguruma, Hikkomigaeshj, Kakewake, So- W ostatnich latach rozpowszechnił się pogląd, jakoby judo, zwłaszcza w po-
tomakikomi, Tsurigoshi, Tawaragoshi; równaniu z karate, nie było dobrą metodą samoobrony. Nastoletni karatecy lu-
V - Yokowakare, Ouchigari, Ashiguruma, Yokogake, Ouchigari, Yamaa- bują się w podkreślaniu, że karate jest „skuteczne" ponad wszelkie inne dyscy-
rashii, Osotoguruma, Tsurikomigoshi; pliny.
Nieco inaczej porządkował techniki rzutów Kyuzo Mifune, 10 dan, najwybit- Pogląd taki jest nadzwyczaj naiwny i niebezpiecznie głupi. Otóż karate jest w
niejszy po Kano szef Kodokanu: istocie skutecznym sposobem walki, ale w kategoriach walki „serio". Jego sku-
I - Deashibarai, Hizaguruma, Ukigoshi, Sasaetsurikomiashi, Osotogari, teczność można porównać z pistoletem - okazje do użycia rzadkie, a przekrocze-
Tsurigoshi, Taiotoshi, Tsurikomigoshi; nie granic obrony koniecznej bardzo łatwe. Obezwładnienie przeciwnika (prze-
II - Kouchigari, Koshiguruma, Kosotogari, Ogoshi, Seoinage, Ouchigari , ciwników) przy użyciu technik karate wymaga zadania ciosu, którego konsek-
Kosotogake, Haraigoshi; wencją jest często uszkodzenie ciała. „Bro niąc się" w ten sposób np. przed na-
III - Uchimata, Hanegoshi, Hanemakigoshi, Haraitsurikomiasbj, Tomoena- trętnym pijakiem łatwo można wylądować na ławie oskarżonych odpowiadając
ge, Sukuinage, Ashjguruma, Ushirogoshi; za przysłowiowe „okaleczenie człowieka w obronie pudełka zapałek". Do-
lV - Yokoguruma, Ukiwaze; Osotoguruma, Ukiotosbi, Utsurigoshi, Tanio- świadczeni karatecy wolą więc raczej wycofać się z wątpliwą zresztą plamą na
toshi, Yokootoshi, Yokogake; honorze, niż przystąpić clio walki z tak niebezpiecznym narzędziem „ w ręku".
V - Uranage, Sumiotoshi, Yokowakare, Oguruma, Okuriashibarai,Sumiga- Karate jest zatem przydatne zwłaszcza w walce o życie, gdy liczba przeciwni-
eshi, Kataguruma, Sotomakikomi. ków, okoliczności napaśd bądź dramatyczna nierównowaga sił stwarzają zagro-
Warto dodać, że zarówno w Japonii, jak i w Europie, istnieją jeszcze inne sy- że nie najwyższej miary.
stemy podziału technik na grupy, np. sposób Mikonosuke Kawaishi, Antona Natomiast judo dysponuje znacznie większym repertuarem „łagodnych " te-
Geesinka, czy sześciogrupowy system Tadashi Koike we Włoszech. chnik, zupełnie przekon uj ąco oddziałujących na przeciwnika. Umożliwia ono
t eż walkę w zwarciu, a zwłaszcza w parterze, która to sytuacja zdarza się znacz-
Chwyty (katame) dzieli się na: nie części ej, niż można by sądzić w pierwszej chwili. Wreszcie, aby przekonać się
o skuteczności judo w wa.lee rzeczywistej, wystarczy poprosić doświadczonego
a) techniki trzymań, naciskań (osae-waza): w pozycji leżąc na boku w po- judokę , aby zechciał stawić nam czoła przez kilka minut na macie lub na parkie-
przek przeciwnika: kesa-gatame (trzymanie opasujące), kata-gatame (trzyma- cie. Doświadczenie takie jest ogromnie pouczające i szybko pomaga w zmianie
nie barkowe), kuzure-kesa-gatame (łamiące trzymanie opasujące) , ushiro- poglądów. Bowiem prawie każdy bezpośredni kontakt kończy się bolesnym lą­
kesa-gatame (odwrotne trzymanie opasujące) oraz w pozycji leżąc przodem nad dowaniem na podłodze, co już po kilku sekundach odbiera chęć do dalszej wal-
przeciwnikiem: yoko-shibo-gatame (boczne trzymanie czworoboczne), kuzure- ki. Tak dzieje się nawet wtedy, gdy judoka walczy ściśle wg przepisów sporto-
kami-shiho-gatame (łamiące trzymanie czworoboczne) , kami-shiho-gatame wych- bez dźwigni na drobne stawy, atemi i „ niedociągniętych " rzutów.
(górne trzymanie czworoboczne), tate-shiho-gatame (równoległe trzymanie Prawdą jest jednak, że judo sportowe, dając bogate doświadczenie, spraw-
czworoboczne), mune-gatame (trzymanie piersiowe), tate-sankaku-gatame ność fizyczną, „czucie" przeciwnika, błyskotliwą pracę nóg i zręczność w posłu­
(podłużne trzymanie trójkątne), ushiro-kesa-gatame (odwrotne trzymanie opa- giwaniu się własnym ciałem , nie jest systemem dającym się zastosować bez za-
sujące); strzeżeń w walce z uzbrojonym napastnikiem, a także w pewnych szczególnych
sytuacjach, np. w walce w ciasnym przejściu . Judocy nie mają bowiem dostate-
b) techniki ?uszeń (shime-waza): kata-juji-jime (jednostronne duszenie cznego przygotowania w reagowaniu na ciosy w półdystansie, są także nieco
krzyżowe) , nami-juji-jime (naturalne duszenie krzyżowe), okuri-eri-jirne (du- bezbronni , gdy walka toczy się w pozycji stojącej, a okoliczności nie pozwalają
szenie przesuwanym kołnierzem), gyaku-juji-jime (odwrotne, krzyżowe dusze- na wykonanie rzutu bądź trzymania.
nie podchwytem), kata-ha-jime (duszenie skrzydłowe z zablokowaniem karku), Uwzględniając te trudności, grupa ekspertów z Kodo kanu opracowała w 1956
sode-guruma (duszenie nożycowe przetaczanym przedramieniem), hadaka- roku Goshin-jitsu-no-kata - nic innego jak walkę w najbardziej typowych sytua-
jime („gołe duszenie"), ushiro-jime (duszenie tylne); cjach samoobrony. Wj udo sportowym nie poświęca się dość czasu na jego opa-
nowanie uznając Goshin-jitsu-no-kata zaledwie za oryginalny dodatek do sztuki
c) dźwignie i wykręcenia
(kansetsu-waza): ude-hishigi-juji-gatame (dźwignia zamiast za jej integral ną całość. Pewna słabość tego systemu polega również na
krzyżowa łamiąca rękę), ude-hishigi-ude-gatame (dźwignia rękami na rękę), zbyt złożonej konstrukcji technik, nadmiernej „wie loelementowości" . Innymi
ude-hishigi-hiza-gatame (dźwignia przez nacisk kolanem), ude-hishigi-wakj-ga- slowy - złożone techniki wymagają bardzo dużej płynności i koordynacji , nie-
tame (dźwi gnia z trzymaniem pod pachą) oraz ude-garami (klucz na ramię). możliwej do osiągnięcia bez długotrwałego treningu. Mówiąc jeszcze inaczej -

72 73
jeśli skuteczność uzależniona jest od poprawności wykonania kolejnych ele- nego". Korzenie tego zjawiska tkwią, zdaje się, w emocjach związanych z fil-
mentów A, B , C, a każdy element uzależniony. ponadto od poprzedniego, to su- mem „Wejście smoka". Szkoda, że nie mo'żna już obejrzeć na naszych ekranach
maryczna niezawodność techniki odpowiada iloczynowi niezawodności posz- „Sagi o ju~o" - filmu równie efektownego, a o całe niebo mądrzejszego.
czególnych jej elementów. Na komec warw zacytować wspólną opinię największych ekspertów sztuk
walki, którzy mówią: „O skuteczności w walce realnej nie decyduje taki czy inny
W skład Goshin-jitsu-no-kata wchodzą następujące techniki: system, lecz stop ień mistrzostwa w opanowaniu jego technik. T echniki są tylko
1. Ryote-dori - obrona przed uchwyceniem rąk trzymanych w pozycji natu- narzędziem - posługuje się nimi człowiek".
ralnej przed sobą;
2. Hidari-eri-dori - obrona przed przeciwnikiem, który chwycił za lewy koł­ Przepis} walki sportowej
nierz;
3. Migi-eri-dori - obrona przed przeciwnikiem, który chwycił za prawy koł­ S~czegółowe dane w tej mierze można zna leźć w materiałach Polskiego
nierz; Z~1ązku !u?~ do~tępnych 1~od ~asłem ,~j~do" w katalogu przedmiotowym każ­
4. Kata-ude-dori - obrona przed uchwyceniem ramienia z próbą diwigni na dej powazn1e1szeJ b1bh?tek1. Nieco mmeJ szczegółowe dane zawiera np. praca
staw ł okci owy; Krzys~ofa Kondrnto.w1cza „Chwyty obronne". W niniejszej pozycji podaję
S. Ushiro-eri-dori - obrona przed próbą obalenia przez uchwycenie za koł­ przep~sy w skrócie mezbQdnym dla kibica, um ożliwiającym pewien wgląd w
nierz z tył u; przebieg obserwowanej walki sportowej.
6. Ushiro-jime - obrona przed duszeniem z tyłu promieniową kraw«dzią Aby wygrać walkę należy zdobyć jeden cały punkt (ippon), dwie połówki
przedramienia; punktu (waza-ari), l~b \~iększą ilość yuko (nieca ł ych waza-ari) , lub koka (nieca-
7. Kakae-dori - obrona przed uchwyceniem tułowia i ramion obchwytem z
łych yuko) od przec1wmka. Zdobycie waloru „ippon" lub dwukrotne zdobycie
tyłu; „waza-ari" ko11czy walkę przed czasem.
8. Naname-uchi -obrona przed ciosem zamachowym;
9. Ago-tsuki - obrona przed ciosem z dol u w podbródek; Jeśl~ rywale nie ~dobyli całego i;iun kt~ w toku wa łki, wówczas kontynuje się ją
10. Ganmem-tsuki - obrona przed ciosem prostym w twarz; do konca r~gulammow~gO czas~ I zwrCIQ~t\~O ogłasza po podsumowaniu zdoby-
11. Mae-geri - obrona przed kopnięciem na wprost; ty.eh ~ał~row. Waz~-an warte Jest wię cej ruż dowolna ilość yuko, a yuko warte
12. Yoko-geri - obrona przed kopnięciem bocznym; w1ęceJ _mz dowol.na ilość koka. Może zdarzyć się sytuacja w której zawodnicy nie
13. Tsukake - obrona przed zamachowym ciosem nożem do dołu; z?obyl1 w ogóle ~adnych punktów-wówczas decyzją sędziów przyznaje się zwy-
cięstwo zawodn1kow1 lepszemu technicznie.
14. Choku-zuki - obrona przed pchnięciem nożem w tulów na wprost;
15. Naname-zuki - obrona przed uderzeniem nożem z góry po łuku; S~ste~ kar za _wykroczenie przeciw regulaminowi jest tak skonstruowany, że
16. Furi-age - obrona przed zamierzającym się twardym przedmiotem (kijem, udz1elerue kary Jednemu z rywali powoduje przyznanie określonych walorów
palką, itp.);
drugiemu. I tak:
17. Uri-oroshi-obrona przed cięciem kijem (włócz nią , ł omem , widłami, itp.) - ~eśl! zawodn~k A został ukarany uwagą (shido)-zawodnik 8 otrzymuje koka ;
na wysokości tułowia w płaszczyźnie poziomej ; - Jeśli zawodnik A został ukarany ostrzeżeniem (chu i)-zawodnik B otrzymuje
18. Morote-zuki-obrona przed pchnięciem kijem lub podobnym przedmiotem yuko;
w tułów na wprost; - jeśli z~wodnik ':- został ukarany napomnieniem (keikoku) - zawodnik B
19. Shomcn-zuke - obrona prz~d zagrożeniem pistoletem z przodu; t>trzymuJe waza-an;
20. Koshiga-mae - obrona przed zagrożeniem pistoletem trzymanym przy bio- - jeśli zawodnik A został zdyskwalifikowany (hansoku-make) - zawodnik B
drze; wygrywa walkę, ponieważ jednocześnie otrzymuje ippon.
21. Haimen-zuke - obrona przed zagrożeniem pistoletem z tyłu. Ippon otrzymuje się techniką skuteczną i wykonaną nienagannie. W technice
Rozważania o zaletach i wadach systemu samoobrony bazującego n<) techni- rzutów natomiast-za wykonanie rzutu na plecy bądź uniesienie przeciwnika na
kach judo (ale nie judo sportowego!) mają „mocno teoretyczny" charakter. wyso koś_ć barków. W technice trzymar1 - za 30 sekund w pełni kontrolowanego
Twierdzę , że w 99% sytuacji samoobrony, judoka, nawet „czysty sportowiec" lrzymama. W technice duszeń i dźwigni za zmuszenie przeciwnika do wyrażenia
ma aż nadto umiejQtności do poradzenia sobie z oapasrnikiem. Uwagę tę dedy- woli poddania się.
kuję zwłaszcza tym młodym kolegom, którzy porzucają judo niedostatecznie Waza-ai:i, yuko i koka przyznaje siQ za rzuty nie dość doskonałe pod wzglę­
zgłębiwszy jego tajniki i szukają łatwych (pozornie!) sukcesów w karate. Zjawi- dem technicznym, oraz za trzymania trwające odpowiednio 25, 20 i 10 sekund.
sko to jest ostatnio dość częste - również do sekcji, którą prowadzc;, trafia sporo Czas trzymania mierzy si~ od momentu , gdy sędzia głośno poda komendę osa-
eks-judoków, którzy od progu wołają, że chcieliby nauczyć się „czegoś skutecz- ~· komi'', a kończy, gdy pada komenda ,.toketa". "

74 75
Krótki przegląd technik
Techniki judo były już wielokrotnie prezentowane w polskiej literaturze spor-
towej - ich systematyczne omawianie byłoby wyważaniem otwartych drzwi.
Wyb_rałem te - patrz rysunki - które, jak sądzę, najlepiej ilustrują treści przed-
stawiane W_Pubłjkacji , którym przypisuje się ponadto historyczne i anegdotycz-
ne zn.aczeme. Trzymania, duszenia i dźwignie pominąłem z braku miejsca, jak
również dlatego, że będą one omawiane w bardziej szczegółowej publikacji.

~ Rys. 5.11. Rys. 5.13. Technika z grupy


te-waza: tai-otoshi (wariant).
Obróć się na palcach lewej sto-
Dodać trzeba, że zawodnicy muszą występować w białych judogi (rys. 5.11 ),
składających się z marynarki, spodni i pasa (obi). Dla porównania narysowano py, a prawą nogę i biodro wysuń
głęboko w stronę przeciwnika.
obo~ krótszą , lżejszą kurtkę karateków (z taśmami do wiązania poi marynarki)
Jednocześnie ciągnij za jego
1 dłuzsze, bez wzmacniaczy nakolanników, spodnie. Ubiór układa się w szcze-
prawy rękaw i w tym samym
gólny sposób (rys. 5. I 2)
kierunku pchaj jego lewy bark.
Bacz, aby samemu pozostać w
zrównoważonej pozycji. Prawą
nogą zablokuj podudzie dosta-
tecznie wysoko, aby przeciwnik
nie mógł nad nią przeskoczyć.
Pamiętaj, że lewa ręka ciągnie
rękaw przeciwnika w dół w
skos, a prawa pcha i - co najwa-
żni.ej sze - dźwiga w górę jego
lewy bark. Ca ł ość najłatwiej
wykon ać po sprowokowaniu
przeciwnika, aby poruszył si ę w
przód i w prawo, na przy kład
przez lekkie pchnięci e go w tył i
na lewo.

76 Rys.5.12 77
Rys. 5.15. Technika z
grupy te-waza: uki-otos-
hi. Cofając się krokiem
dostawnym przed przeci-
wnikiem, skł oń go aby
podążał za tobą. W mo-
mencie, kiedy będzie sta-
wiał prawą nogę , wyko-
naj większy krok i pocią­
gnij mocno obiema ręka­
mi. Ułamek sekundy pó-
źniej pociągnij lewą ręką
w tył za siebie. Skoncen-
truj się pie tyle na ru-
chach przeciwnika , co na
precyzyjnej synchroniza-
cji własnych ruchów.

Rys. 5.14. Technika z grupy


te-waza: ippon-seoi-nage. Pra-
wą ręką uchwyć z zewnątrz lewe
przedramię przeciwnika, najle-
piej zahaczając je wewnętrzną
powierzchnią nadgarstka.
Pchnij go lekko w tył i zmuś,
aby ratując równowagę wyko-
nał krok w tył. Obróć się płyn­
nie w lewo zabierając do wew-
nątrz jego rękę. Weź go na ple-
cy przy lekko zgiętych kolanach
uderzając swoimi biodrami o
jego biodra. Pochyl się gwałto­
wnie w przód prostując jedno-
cześnie kolana i rzuć przeciwni-
ka przez prawy bark. Bacz, aby
prawa ręka weszła głęboko pod
pachę przeciwnika.

78 79
Rys. 5.17. Technika z
grupy te-waza: soto-ma-
kikomi (jak wspomnia-
ł em wcześniej , wyróżnia­
na niekiedy właśnie w
grupie technik makiko-
mi). Uchwyć mocno lewą
Rys. 5.16. Technika z grupy te-waza: sumi- ręką prawy rękaw podą­
-otoshi (zwana też kukinage). W początko­ żającego za tobą przeciw-
wej fazie ruchu przesuń nieznacznie swoją nika. Skręć ciało w lewo i
prawą stopę w tył od lewej tak , aby układ postaw prawą stopę do
stóp przypominał literę T. Ugnij ko lana i wy- przodu do prawej stopy
krocz e nergicznie w przód lewą stopą. Po przeciwnika. Jego ramię
wykonaniu obu opisanych manewrów znaj- uchwyć pod swoją prawą
dziesz się jakby z boku przeciwnika. Lewą pachę. Zegnij tulów ,
ręką ciągnij, prawą pchaj - zarazem wypro- zwróć głowę w lewo, wła­
stuj nogi w kolanach i pchnij biodra prosto w sny upadek zamortyzuj
przód. Ani biodra, ani stopy nie kontaktuj ą prawą ręką. Uwaga -
si ę z przeciwnikiem. Rzut wykonuje się nie- zbyt wysokie „przeciąg­
mal wyłącznie przez manewr własnym cia- nięcie" rzutu spowoduje
łem. Zarówno te cechy jak i najogólniejsza niebezpieczny dla par-
zasada żywo przypominają technikę tenchi- tnera upadek na jego kla-
nage z aikido. Jest to interesująca ilustracja tkę piersiową!
wspólnych korzeni obu tych sztuk.

6 S11uki i spony „.
81
80
Rys. 5.19. Technika z grupy goshi-
. Rys. 5.18 ..Tecbnika_z grupy goshi-waza: harai-gos- -waza: uki-goshi. Podejdź do przeciw-
nika nieco bliżej niż wymaga tego po-
h1. Jak podaje Kazuzo Kudo (9 dan) , swego rodzaju
zycja naturalna i wsuń prawą stopę po-
wynalazkie~ Jigoro Kano byta technika uki-goshi
między jego stopy. Zakrocz lewą sto-
(~atr.z daleJ). Kano stosował ją z wielkim powodze-
pą obszerny łuk do tylu pchnij swoimi
nie°?. Z kolei Shiro Saigo był „specjalistą" od wymy-
pośladkami biodra przeciwnika w tył,
ślam~ w nadzwyczaj krótkim czasie skutecznych
unieś go w górę i w przód (przy obro-
obron. Bardzo szybko nauczył się przeskakiwać nad
prawym, podcinającym biodrem Kano. Wówczas sta- cie twój prawy bark musi się znaleźć
niżej od barków przeciwnika). Pociąg­
ry mistrz „wynalazł" harai-goshi.
nij mocno w lewo i przetocz go przez
Pociągnij mocno prawą ręką i pqstąp w tył prawą
stopą zmuszając przeciwnika do wykroczenia w lewo
biodro.
w. przó~ w c~.lu urzymania równowagi. Teraz energicz-
nie poc1ągmJ lewą rękę jednocześnie pchając prawą.
Zarazem obróć się na palcach stopy lewej i oprzyj pra-
we udo o przednią powierzchnię prawego uda partne-
ra - zagarnij jednym płynnym ruchem jego nogę i
skręć całe ciało mocno w lewo.

82 83
Rys. 5.20. Technika\ z grupy
Rys. 5.21. Technika z
goshi-waza: tsuri-komi-gosbi. grupy goshi-waza: hane-
We wczesnych latach rozwoju ·goshi. Jak podaje cyto-
judo postęp techniczny dokony- wany już Kazuzo Kudo,
wał się często wg zasady „trafiła
jeden z czo ł owych judo-
kosa na kamień " . Na nową te- ków z początku XX wie-
chnikę wymyślano nową obro-
ku - Yoshiaki Yamashita
nę - przeciw tej obronie znów
- cierpiał okresowo na
nową technikę. Grupa uczniów
bóle w obrębi e prawego
Jigoro Kano postanowiła opra- kolana - zwłaszcza przy
cować obronę przed tak skute-
prostowaniu. Wymyślił
cznym rzutem, jakim był harai-
przy tej okazji technikę
-goshi. Skuteczną metodą oka-
podbijającą nogi prze-
za ło si ę wyprostowanie ramio n i
ciwnika poprzez spręży­
odchylenie tułowia w tył. Suk-
ste odepchnięcie ich po-
ces tej metody trwał tylko kilka dudziem. Praca rąk jest
dni - Kano natychmiast opraco- podobna jak w rzutach
wał nowy rzut.
wcześniej opisanych.
Kiedy przeciwnik opiera się
przez odchylenie tułowia w tył ,
prawym ramieniem odepchnij
jego lewy bark jak najdalej ku
tyłowi i w górę zarazem ciągnąc
mocno lewą ręką . Obróć się
gwałtownie i nisko przysiądź,
tak, aby twoje pośladki oparły
się o uda przeciwnika. Teraz
pociągnij go prosto w dół jed-
nocześnie prostując energicznie
kolana.

84 85
Rys. 5.22. Technika z
grupy goshi-waza: uchi-
mata (wariant). Uchima-
ta jest interesującym
przykładem technik.i,
której niedokładne bądź
niesportowe zastosowa-
nie może spowodować
bardzo nieprzyjemną
kontuzję. Prawą nogę
wprowadza się pomiędzy
uda przeciwnika, aby Rys. 5.23. Technika z
wnętrze jego prawego
grupy goshi-waza: o-gos-
uda weszło w kontakt z hi. 0 -goshi jest rzutem
tylną powierzchnią na-
doskonale nadającym się
szego uda. Biodra przeci- do wykonywania w samo-
wnika zostają w ten spo- obronie. Z pozycji samo-
sób dźwignięte, co w po- obrony - skręć ciało w
łączeniu ze skrętną pracą
lewo jednocześnie zata-
czając lewą nogą w tył
tułowia i rąk pozwala wy-
konać bardzo dynamicz-
obszerny łuk i wejdź w
ny rzut. Zbyt płytkie bliski kontakt swoim tu-
łowiem z tułowiem prze-
wprowadzenie uda mię­
dzy nogi przeciwnika i za- ciwnika. Wybij w górę
atakowanie boczną po- jego biodra przez energi-
wierzchnią daje w efekcie
czne wyprostowanie ko-
bardzo ·bolesne stłucze­ lan i mocno pociągnij rę­
nie jąder. kami w dół i w lewo. Pra-
cuj mocno rękami, zwła­
szcza prawą, przez cały
czas wykonywania rzutu.

86 87
Rys. 5.24. Technika z
grupy ashi-waza: ouchi-
-gari. Stosuje się ją chęt­
nie wobec przeciwnika
mocno stojącego w szero-
kiej postawie. Pociągnij Rys. 5.25. Technika z
przeciwnika prawą ręką grupy ashi-waza: o-soto-
-gari. Wykrocz lewą sto-
mocno do siebie, aby dla
pą w lewo i w przód, jed-
urzymania równowagi
nocześnie silnie ciągnąc
wysunął w przód lewą
lewą rękę do siebie (trud-
nogę. Skręć teraz biodra
w lewo - prawą ręką ne!) z łokciem ciasno
przyciśniętym do tuło­
pchaj, lewą ciągnij (w
tym samym momencie, wia. Skręć biodra w lewo,
zanim przeciwnik mocno zahacz prawą łydkę o
prawą łydkę przeciwni-
postawi lewą stopę), po-
ka. Pchaj ręką prawą.
detnij jego nogę przesu-
Bacz na dokładny kon-
wając palce po podłożu w
takt twego tułowia z tuło­
prawo w tył. Nie podry~ wiem przeciwnika.
waj jej w górę , raczej
pchaj boczną po-
wierzchnią uda. Bacz,
abyś padając na partne-
ra, nie uderzył go kola-
nem w krocze.

88 89
Rys. 5.27. Technika z·
grupy ashi-waza: okuri-
Rys. 5.26. Technika z -ashi-barai. Zagarnięcie
grupy ashi-waza: sasae- prawej nogi przeciwnika
-tsuri-komi-ashi. Sł awny w pozycji , jaką przedsta-
rzut Yoshiaki Yamashi- wia pierwsza para postaci
ta, którym wygrał w 1893 na rysun!<u jest niemożli­
roku Turniej Ministerst- we. Staje się jednak mo~
wa Policji i Antona Gee- żliwym, kiedy zmusimy
sinka - fenomenalnego, o przeciwnika, aby ze-
międzynarodowej sła­ chci ał przemieścić się
wie, wykonawcy tego krokiem dostawnym w
rzutu. lewo. W tym celu musi on
Skłoń przeciwnika aby dostawić nogę prawą do
ratując się przed stratą lewej , przez uł amek se-
równowagi postąpił w kundy ją odciążyć. J eśli w
prawo i w przód. Zahac.z tym ułamku sekundy za-
podbiciem stopy lewej garniemy ją wewnętrz­
przednią powierzchnię nym podbiciem, pociąg­
podudzia przeciwnika tuż niemy lewą rę ką w dól , a
powyżej stawu skokowe- prawą w górę, to łatwo
go. Obróć się na palcach rzucimy go na plecy. „Ti-
stopy prawej, ciągnij ming", czyli wybór wł aś­
lewą ręką i pchaj prawą ciwego momentu ataku,
(lewą w dół, prawą w jest w tej technice nad-
górę). zwyczaj ważny.

90 91
Rys. 5.29. Technika z
grupy ashi-waza: hiza-gu-
Rys. 5.28. Technika z ruma. Interesujący przy-
grupy ashj-waza: ko- kład wykonania rzutu
-uchl-geri. Tu znów wy- przez wykorzystanie za-
korzystuje się odruchową blokowanego kolana
reakcję przeciwnika. przeciwnika jako osi
Wykonując krok lewą obrotu jego ciała.
nogą w tył i ciągnąc par- Przyciągnij przeciwni-
tnera zmuszamy go, aby ka do siebie obracając się
ratując się przed utratą jednocześnie na palcach
równowagi wysunął pra- stopy prawej i.wracając
wą nogę w prawo i w ciało coraz bardziej w
przód. Teraz zahaczamy lewo. Podbiciem lewej
jego piętę. W tym samym stopy zablokuj jego pra-
momencie mocno ciąg­ we kolano z uczuciem, że
niemy lewą i pchamy pra- małym palcem stopy
wą ręką. Środ.ek ciężkoś­ chcesz zgiąć do wewnątrz
ci ciała przeciwnika rzu- jego kolano. Lewą ręką
tuje się na podłoże coraz mocno ciągnij do siebie i
dalej w tył i w prawo od w dół, prawą pchaj w tym
jego lewej podporowej samym kierunku i w
nogi - upadek jest nieu- górQ. Nie cofaj bioder!
chronny.

92 93
Rys. 5.31. Technika z
grupy sutemi-waza: to-
moe-nage. Względni e
prosta i ogromnie skute-
czna w samoobronie,
zwł aszcza kiedy przycho-
dzi walczyć z partnerem
wyższym i silniejszym.
Pchaj silnie przeciwnika
w tył postępując w przód
prawą stopą. Kiedy zacz-
Rys. 5.30. Technika z grupy nie przeciwdziałać, cofnij
ashi-waza: o-soto-guruma . Po- prawą stopę w tył o kilka-
ciągany przez nas przeciwnik naście centymetrów, a
nie zawsze musi zareagować następnie oprzyj j ą szyb-
wykroczeniem dla ratowania ko o podbrzusze przeciw-
równowagi. Osiągnie ten sam nika. Z tuł owiem zgi ę­
efekt gwałtownie przyciągając tym w przód przewrócić
nas do siebie. Jeśli „wyczuje- się w tył s iad ając lewym
my" ten zamiar i poddamy się pośladki em na wlasnej
działaniu przeciwnika, spowo- lewej pięci e. Mocno ciąg­
dujemy; że przez moment cię­ nij rękami zarazem ener-
żar jego ciała przeniesie się z gicznie prostując kolano.
palców na pięty . Teraz należy W ostatniej fazi e rzutu
błyskawicznie wysunąć lewą mocno przyciągnij barki
stopę w przód, a pochylając tu- przeciwnika do swojej
łów i głowę oraz naciskając głowy.
nimi, pogłębić wychylenie prze-
ciwnika w tył. Mocno stojąc na
lewej stopie przenosimy prawą
w przód- udem podcinamy pra-
we udo partnera a łydką - jego
lewą łydkę. Lewa ręka ciągnie ,
prawa pcha, tułów coraz moc-
niej zwraca się w lewo.

94 95
Rys . 5.32. Technika z
grupy sutemi-waza:
sumi-gaeshi. Z pozycji
samoobrony dźwignij Rys. 5.33. Technika z
przeciwnika w górę ~ grupy suterni-waza:
wsuń między jego nogi yoko-otoshi. W od róż­
lewą stopę. Pociągnij nieniu od tomoe-nage i
przeciwnika skrętnym ru- sumi-gaeshi rzucamy tu
chem mocno w lewo. Pa- przeciwnika wraz z pa-
dnij na plecy jednocześ­ dem w bok , zamiast w
nie opierając grzbiet sto- tył. Jeśli przeciwnik wy-
py prawej na granicy po- konał obszerny krok w
między lewym udem a le- prawo i w przód, p oc iąg­
wym pośladki em przeci- nij go jak najmocniej
wnika. Rzuć przeciwnika lewą ręką, jednocześnie
na swoją l ewą stron ę . pchaj prawą. Padając na
Uwaga puszczenie lewy bok zablokuj l ewą
chwytu za judogi partne- nogą prawą stopę przeci-
ra przed końcem rzutu wnika. Zanim twój tuł ów
może spowodować, że dotknie pod ł oża, skręć
upadnie on na głowę z ry- go jeszcze bardziej w
zykiem poważnego usz- lewo. Technika „uda s ię"
kodzenia kręgosłupa tylko wtedy, jeśli wszyst-
szyjnego! kie opisane ruchy wyko-
nane zostaną jako płynna
ko ntynuacja.

96 S1.tuki i sporty „. 97
Drugi syn Yoshimitsu - Yoshikiyo przenosi się do prowincji Kai, a wkrótce
przez koligacje matrymonialne wchodzi do klanu Takeda, któremu przekazuj e
część tajników sztuki swego ojca. Od tej pory sztuka walki b ę dzi e rozwijać się
zarówno w rodzie Minamoto jak i Takeda. Kolejne rozejście się dróg Daito Ai-
kijitsu następuje w 1574 roku, kiedy to Kunigutsu Takeda zapoznaje ze swą sztu-
ką klan Aizu. Po ł a tach wychodząca z jednego pnia technika różni się od pier-
wowzoru i spotykana jest w co najmniej trzech odmianach :
1. Aizu-todome - technika kontynuatorów Kunigutsu Takeda ;
2. Daito-ryu - technika kontynuatorów starego Daito Aikijitsu wymieszana z
elementami jeszcze innych szkól. Najwybitniejszym mistrzem tej szkoły jest
Goto Tadaemon Tadayoshi , (1644-1736) - w pewnym okresie nauczyciel klanu
Aizu;
3. Takeda-ryu - technika kontynuatorów Yoshikiyo, która najwybitniejszego
mistrza znalazła w osobie samuraja - filozofa - Takeda Takumi no·Kamisoemon
Rys. 6.1. (1758-1853).
Aby sprawę jeszcze bardziej zawikłać, dodajmy , że Kamisoemon opracowuje
6. AIKIDO doktrynę filozoficzn ą zwaną „aiki in yo ho" i stopniowo zaczyna się ona niero-
zerwalnie wiąz ać z wymienionymi trzema stylami . Ta mieszanka nosi nazwę „os-
hikiushi " i najpełniej jest kontynuowana w obrębie klanu Aizu . ·
Rodowód Z początkiem okresu Meiji ginie wiele tradycji - oshikiushi stopniowo ulega
Historia aikido jest zawikłana i pełna niejasności. Idz!e tu b.owiem .o dzieje zapomnieniu , czy też może po prostu nie jest znana nowemu społeczeństwu.
różnych szkół walki , które w ciągu wieków uzupełmały .się .wza1emme 1 ~o c~a~ N aj większe zasługi dla przechowania tej techniki i przeniesienia jej przez burzli-
rakterystyczne, zawsze związane były z pewną ko.ncepCJą f1lozoficzną, rowm~z wy okres modernizmu miał kapłan kultu Shinto - Saigo Tanomo Chikamasa
ek lektyczną , wchłaniającą jedne, a odrz~c.aiącą mne pogl.ądy , syst:matycz~1e ( 1829-1905) . Miał on w okresie Meiji poważne konflikty z policją-oficjaln e za-
zmieniającą się . Stąd dzieje właściwego aikido doty~zą d?p1ero.czas?w ~ow~zy­ łożenie szkoły , w której można by przekazywać tradycje oshikiushi , jest więc
tnych, a konkretnie wieku XX, pod~~as gdy .~orzeme tej sztuki zdaią się posre- niemożliw e. W tej sytuacji Tanomo poczyna poszukiwać zaufanego a uzdolnio-
dnio sięgać do najdawniejszej h1storn J ap~nn. . . . . . . , . nego młodego człowieka , który mógłby się stać spadkobiercą skarbu rozwijane-
Twórcą najstarszej szkoły , którą wiąże się z dz1s1e1sz~m a1k1do, miał ~yc ksią- go i zazdrośnie strzeżonego przez tyle wieków .
żę Teijun , szósty syn cesarza Seiwa (8~0-880) ..szczegoły do.tyczą.ce.~eJ sz~oly Właściwą osobą wydaje się być nadzwyczaj utalentowany Saigo Shiro, ten
nie są znane -wiadomo tylko , iż przypisywano 1e1 nazwę Da1t~ A1k1ptsu 1 ze w sam, który w 1886 roku przyczynił się do bły sk otliwego zwycięstwa Kodokanu
odróżnieniu od „gminnych" technik ju-jitsu.mi.ała b~ć sztuką eh tamą , na~czan~ nad Yoshin-ryu . Trenuje on jednocześnie oshikiushi i T enjinshino-ryu , a póź­
wśród samurajów najwyższej rangi. Syn księcia Te.11un - Tsunemoto , miał byc niej oshikishi i judo u Jigom Kano. Kilka lat późni ej zarysowuje się jednak ostry
tym , który wprowadził Daito ft.-i~ijits~ do klanu Mman:ot? . . _ konflikt pomiędzy oshikiushi a judo - konflikt z łożony , ale z wyraźnym podtek-
Większe w tej mierze zasługi mektore legendy przyp1suią Yosh1tsun.e- samu stem ekonomicznym. Czasy są ciężkie i z najwyższym trudem zdobywa się środ­
rajowi 0 którego wyczynach dok?.nanych ~raz z przypc1eler:i Benke1 wspom- ki do życia. Marzeniem każdej szkoty jest uzyskanie od policji prawa nauczania ,
niał em w rodziale 0 historii J aponn. Zgodme z legendą - Yosh1tsune med~tował g dyż przez okres , na jaki opiewa zawarta umowa, szkota ma zabezpieczony byt .
w świątyni , a kiedy pewnej nocy zasnął... Dalszy ciąg jest podobny do mnych Oczywiście o taką pozycję ubiegają się różne szkoty, a rywalizacja między nimi

opowieści tego rodzaju. . . A"k"„ jest bardzo ostra. Saigo Shiro nie chcąc wybierać pomiędzy Saigo Tanomo a Ji-
D ane historyczne(?) wskazują jednak na ~nnego ko~tynuatora Da1t? 1 .111t- gom Kano wyjeżdża z Tokio i po święca się kyudo (strzelaniu z łuku). Tanomo
su _niejakiego Yoshiie Minamoto . Będąc meuleczalme chorym Yos~ne. Mma- rozpoczyna więc energiczne poszukiwania następnego kandydata o kwalifika-
moto przekazał swą sztukę młodszemu bratu - Shinra Sabur~ Yosh1m1ts~. O cjach odpowiednich, aby powierzyć mu tajemnice oshikiushi.
tym z kolei mówi się , iż był człowiekiem o bardzo szerokich zamt~re.sowamach Tym kandydatem staje się Sokaku Takeda , znakomity szermierz zakochany w
artystycznych i naukowych - kii:11ś podobnym do Le?narda da ~me~. Z P?WO~ ken-jitsu , posiadający też pewną wiedzę o technikach Takeda-ryu . Przyjaźń po-
dzeniem zajmował się astronomią , medycyną , geol?g.1ą. Pr~wadz1ł r:i1ędzy mny między uczniem a nowym mistrzem szybko się zacieśnia, zwłaszcza , że obaj
mi sekcje zwłok przestępców - znajomość mechamk1 stawo~ sk~ama go do wy- mają podobne poglądy polityczne i kłopoty z modernistami . H abersetzer pisze
korzystania wiadomości anatomicznych w celu udoskonalema wielu techmk . na przykład , że Takeda, w okresie kiedy noszenie miecza było zabronione, lubił

98 99
przechadzać się „pod bronią" ulicami Tokio demonstrując swoje przywiązanie ~- e~lektycznym , dążący_m do „starej" lub bardziej nowoczesnej syntezy aikido
do tradycji. Saigo Tanomo zdaje sobie jednak sprawę, że epoka miecza bezpo- 1 ~UJ~t~u. Gl ów~ą myślą 1est stworzenie sztuki możliwie kompleksowej. Najwy-
wrotnie odchodzi - w tej sytuacji pozostawianie tajemnic oshikiushi w rękac~ b1tme1sze nazwiska to Yutaka Otsuki, T etsuomi Hoshi , Se taro Tanaka Senryu-
zajad łego tradycjonalisty nie wróży przetrwania techniki. Nic ma jednak innego ken Noguchi; '
kandydata - latami przekonuje więc Sokaku Takedę, aby porzucił miecz i skon- - pr~gn:atycznym, pop~lar~ym zwłaszcza na zachodzie Europy i kraj ach ame-
centrował się na sztuce walki bez broni. Przekonany w końcu Takeda ciągnie je- rykansk1ch , ~tóry hołduj~ meco wulgarnej koncepcji podporządkowania aikido
dnak za sobą ł ańcuszek kłopotów z policją i postanawia wyjechać na Hokkaido „prakt~czne1 samoobrome". O ile działalność twórców systemów samoobrony
- japoński „Dziki Zachód" aby rozpocząć nowe życie. Tam, w zmieniającej się polegająca na zapożyczeniu z aikido jest zrozumiała , o tyle opatrywanie hasłem
stopniowo sytuacji politycznej, czyni starania o otwarcie własnego dojo. Ten cel ,.nowe aikido" mocno okrojonych fragmentów tej sztuki zupełnie nic budzi za-
osiąga jednak dopiero jego syn - Takimune Takeda, który zakłada szkolę w chwytu.
Abashiri i naucza w niej oshikiushi pod nazwą daito-ryu. Poza wymi~ni~n~mi kierunkar:ni rysuje się również dość wyraźna tendencja
pr~ekszta ł cama ~-1k1do w dyscyplinę sportową. Zwolennicy tej koncepcji wysu-
Tu trzeba wprowadzić na scenę mistrza Morihei Ueshiba (1883-1969). Około wają argument, iz.s~ort Jest forn:ią_doskonale~ia procesu szkolenia i naturalnym
1901 roku młody Ueshiba pobiera instrukcj e kito-ryu od Tozawa Tokusaburo. t~g~em uszl~chetma1~cym techmki. Oponenci twierdzą natomiast, że sportowe
Wskutek zbyt wczesnego rozpoczęcia bardzo intensywnych treningów ma kło­ a1k1do _1_a?11e. zasadm_czy etyczny postulat sztuki - jej s krajną defensywność.
poty ze zdrowiem i musi przerwać je na dwa lata . Później podejmuje naukę wal- Oczyw1sc1e nic chodzi tu o problem „aby odbyła się walka, ktoś musi atakować".
ki wręcz w dojo Nakae Masakatsu -oryginalnego nauczyciela , który będąc zara- J~st zrozumiał~, ż~ naw ~t w najbardziej tradycyjnych szkołach musi być podział
zem instruktorem szermierki wpaja w Ueshibę przekonanie , ie tecbniki miecza rol na napastnika 1 obroncę - bez tego w ogóle nie byłoby możliwe szkolenie.
mają wyraźny związek z walką wręcz. Tradycjonaliści _r~ierdzą jednak. że oto nie intencja szkoleniowa jest kano-
W 1910 roku Ueshiba jedzie na Hokkaido, a pięć lat później przypadek kon- ~en: sportowe.go aikido , lecz spektakularność. ambicja zostania zwycięzcą. Dą­
taktuje go z Sokaku Takeda - również człowiekiem, który od szermierki prze- zeme_do zwyc1ęs~wa za wszelką cenę, ch oć w granicach obowiązujących przcpi-
szedł do walki wręcz. Daito-ryu Takedy robi wielkie wrażenie na Ueshibie. W só~, .1est w sporcie normalne, .lecz zbyt odległe od idea ł ów Ueshiby, aby mogło
jego umyśle tworzą się zręby nowej techniki. Jej ostateczny° kształt Ues~iba od- byc zaakceptowane. Sądzą om ponadto , 7e o tożsamości aikido st~nowi unikał­
krywa jednak dopiero dzięki kontaktowi z filozoficzną doktryną Wamsaburo noś~ t_cj s~tuki - trzeba j ej więc strzec. Stanowią ją trzy elementy:
Doguchi, która mówi między innymi o świecie pełnym miłości dla bliźniego i do- - a~k~do JCSt sztuką defensywną tak bardzo, jak tylko jest to możliwe;
broci dla wszystkich. Przejęty tym Ueshiba postanawia stworzyć sztukę walki - a1k1do ocl~o~i treść szt~ki do pewnej filozofii, w której pOj!(cie „ki'' - energii
będącą tak łagodną, jak tylk'o to jest w ogóle możliwe do osiągnięcia, a zarazem wewnętrznej , jest zasadmcze;
nadzwyczaj skuteczną . Ta nowa sztuka ma być „orędziem pokoju przekazywa- - ~tratcgia i taktyka aikido opierają się na dość szczególnych technikach , z naci-
nym przez sztukę wychodzenia z wojny". skiem na tzw ...sferyczność" - „Zasadę Wirującej Kuli".
~efensywno~ć aikid~ -etyka obrony. Przed wielu laty miałem okazję uczestni-
J\jo\rnrzc~ n <.' aikido czxc w spotkaniu: Ch1y?~odru Shim~da , jednym z pierwszych karateków uczą­
cych w Polsce, ktory ~aJ pierw w ~odz1, a po~em w Gdańsku stał się „zaczynem"
Choć jego początki nierozerwalnie wiążą się z postacią Morihei Ueshiba, to k~rat~. ""':owy~ c~as1e o karate 1 w ogóle o mnych sztukach walki (poza judo),
obecny obraz tej sztuki jest bardzo zróżnicowany-rozwija się o na w kilku róż­ w1ed_z1elismy 111ew1ele. Co do mnie, to z uporem uderzałem „kantem'" dłoni 0
nych kierunkach: kamienny parapet~ po~oju V: ?łęb?~i~ ~rzekon~niu, że karate właśnie na tym
- tradycyjnym - jego przedstawicielem są Kisshomaru Ueshiba, Gozo Shioda i poleg~. Wobec takiej na1wnosc1mo1e11 wielu przyjaci ół na spotkaniu zadawano
Koichi Tohei oraz wielu nieco młodszych lub mniej znanych mistrzów. Kł adą ro~ait_e_pytania. ~-ędzy innymi ktoś spyta ł , jak mają się kwestie etetyczne do
oni nacisk na możliwie wierną kontynuację szkoły starego mistrza. Akcenty tej dz1ko~c1 1 bru~aln~sc1 szt~k walki. Shimoda odpowiedział wówczas przez przy-
szkoły rozkładają się rozmaicie, jednak wspólną cechą jest pieczołowite kulty- kład , jak dow1edz1ałem SIQ po Jatach, zaczerpnięty właśnie w teorii aikido .
wowanie podstaw filozoficznych oraz duży realizm w widzeniu walki, w sen~ie Otóż w walce można wydobyć miecz i ściąć nim głowę przeciwnika -atakując
dbałości o jej skuteczność; z tyłu czy z przo~u :-- r? dość obojętne z punktu widzenia ostatecznego skutku.
- „judo-podobnym", reprezentowanym głównie przez Kenji Tomiki. Uczy on Ta ~e.to?a wal~ ~1e Jest_ ctyczn~, odpowiednia najprymitywniejszemu pozio-
aikido w Kodokanie i podobi eństwo jego ogólnej koncepcji sztuki do idealów Ji- ~ow1 swiadomosc1 człowieka - ruesprowokowanej agresji w formie bezpośred­
goro Kano jest bardzo wyraźne. Aikido ma być więc metod ą edukacji psychofi- mego ataku .
zycznej i sposobem samoobrony, inaczej m ówiąc - szkołą tradycyjnej techniki i Można nic zaata k_owa~, Ie~~ sp:owokować rywala - obrazić go słowem lub
metod, dostosowanych do wymagań nowoczesności; czynem, lub do walki podj udzie. Kiedy ten podejmie walkę -pokonać go. Rzecz

100 101
jasna i to jest nieetyczne. Obrona jest tu tylko parawanem dla rzeczywistego wać 7~zybkoścą jego wiro.wania to w. ~slocie znaczy zneutralizować jego silę, zró-
agresora. wnac J ą z zerem .. Pozbaw!o1~a reakCJ I obiektu, na który dziala, siła stanie się ni-
Można nie być ani otwartym, ani zakamuflowanym agresorem, lecz bronić s ię
c~y~1, abstrakcyłn~m pOję~1em. ~owietr~e .~Pi s~bie z tajfunu, a korek znaj-
przy użyciu środków brutalnych-zabijać czy poranić za to, że ktoś opluł, obrazil ~VJ.ęks7ych ~a św1ec1e. fal -s1~ę mozna .obrocie w niwecz całkowicie poddając się
słowem, spoliczkowal. uderzył. Można nawet zastosować środki proporcjonal- Je~ ?ziała~1u. Czt.ow1ck,. k~ory. reaguje na atak przeciwnika jak łan trzciny na
ne do niebczpieczer1stwa napaści - cios w oczy w obronie przed ciosem nożem, w1eiący wiatr: moz,e przyJ<!c kazdy atak, zneutralizować go i po chwili powrócić
lecz choć może to być usprawiedliwione z punktu widzenia prawa, nic znajduje do stanu SWCJ własc1we1 równowagi.
wysokiej oceny moralnej w filozofii „wychodzenia z walki przez technikę".
Można wreszcie zastosować najsubtelniejszy środek obrony - obezwł adnić . . ~i. Zdaniem u.eshiby ::zł.owiek jest przepełniony wewnętrzną energią o wiel-
napastnika i pozostawić go ogupiałym nie robiąc mu żadnej poważnej krzywdy. kie( mo~~, kt?ra je~~~~ze 1est rozproszo~~· Aby jej użyć, trteba umieć ją ska-
To właśnie jest etyka aikido. nahzow~c, sk 1erow<1c JC.f przepływ na wlasc1wą drogę. Lekki wiosenny wiatr ma
Lecz w etyce aikido jest jeszcze j eden cel - będący idea łem dla tego już, zda- w prze::1<1gu huraga n ~W<! moc - moc wynikaj<JC<! nie z sumarycznej mocy po-
wałoby się, doskonałego moralnie systemu: nic robić nic, a przekonać przeciw- szczegol~y~h cl~~nentow, lecz z samego przepływu.
nika, że walka jest bez sensu. Kiedy zaatakuje mieczem - niech tnie powietrze Rzeczą a1k1doki jest.skoncentrować .,ki„ i opanować umiejętność kierowania jej
aż wyda mu się to bezsensowne. Niech kluje nożem w pustkę, zadaje ciosy, któ- P':~pl:'.'~:m. Energia ta ~łynie.: a więc i ruchy aikidoki muszą być płynne. Tam,
re go tylko zmęczą. próbuje chwytów, które nic nie chwytaj<). N iech przenika gdz1.c _kai c1t~cy. koa~entruł~ „k1 na ostrzu ~ztyletu, aikidocy koncetruj<! je w po-
przez obro11cę jak przez mgłę lub odbija się od niego łagodnie. jak płatki śniegu staci strumienia. Siła wbijanego sztyletu jest ni szcząca ale można go zlanrnć
od szybko wirującej kuli. Wówczas zrozumie, że atak i agresja nie mają sensu. Kto zaś potrafi zawrócić stru mień ? ' ' ·
Odejdzie pokonany, lecz w istocie bogatszy w czlowieczeństwo. To właśnie jest
. „Tunelizacja" siły ~rzeci~vnika: Sile mo~na się przeciwstawić lub ustąpić. Aby
ultymatywny ideał aikido.
jednak 7: ustępowarna wyc1ągnąc korzyści, trzeba wykryć wlaściwy kierunek
Filozofia Centrum. „Seika no itten" . czy „seika tan den" , to pojęcia odnosz<!CC oznaczyc w~1111c~ .,tunc!u."' w którym zmierza sił a. Jest to tym lruclnicjszc im sił~
si<; do „centrum" ludzkiego ciala. Ma być nim punkt umieszczony poniżej pęp­ ~w.ałtow~1e1sza 1bardz.1Cj sk?nce~t~owan~, ~m bardziej ku centrum naszego cia-
ka. z grubsza odpowiadający fizycznemu środkowi ci<;żkości. Nieustanne dąże­ ł .1 jest sk~erow~ma_._ Na1bezp1ecz111eJ. w. takie~ sytuacji stać się wirującą kulą - jej
nie do psychicznego i fizycznego uświadamiania sobie Centrum jest kanonem ai- cent~um JCSt .n1c~s1.ągal.ne. „O?racaJ się w kierunku działania siły, skieruj ją na
kido. Z punktu widzenia strategi i i taktyki walki umiejętność odruchowej „cen- obwod . Pa~11ętaJ , ze w1rowan1e samo jest sil<} - nic nie potrafi za lrzymać się na
tralizacji" ciała ma być kluczowa dla wszelkiego dzialania. wszelkiej akcji ZCW11<!1fZ wiru „.
obronnej. „Kto kontroluje tanden, ten kontroluje wszystko" .· Koncepcja:· ~i;,~ją~~j K~li„ j.~st więc jeszcze bardziej uniwersalna niż „ugnij
,.Tandcn" człowieka to również „tanden" Wszechświata, gdyż czlowiek i s1~, aby z'~.yc1ęz~c , n'.~ .,g1bk<:>sc 7:wyC:i~ża tward.oś~". Qt.1-yoku-go-0-sei-suru).
Wszechświat są jednością. Czlowick jest środkiem wielkiej kuli św iata , kto żyje ~1ek,~w~, 1z po~l,1d takL wyznają row111ez na1wyb1tn1ejs1 Judocy. Twierdzą oni,
w harmonii z sob<! , ten żyje w harmo nii ze wszystkim i wszystkim i. Podporzc1d- ze -~-o~nica pom15dzy „szczyto-:vym judo" a „szczytowym aikido„ jest różnic<!
kować się prawom Wszechświata i podporządkować je sobie - to jedno. Istota szczi;:,,,ólowych srodków rozw1ąza111a problemu - zasada jest dla obu sztuk
ludzka jako część Kosmosu podlega jego prawom, a jeśli jest z Kosmosem zhar- wspolna.
monizowania - sama te prawa dyktuje. Poszukiwanie „centrum", punktu naj-
wyższej harmoni i i równowagi. jest życiowym zadaniem czlowicka. Walka
Trening
wręcz nic ,jest czymś innym, jak tylko przywracaniem zaburzonej przez agresję W od~óżnieni.u od in.n ych sztuk walki atmosfera w doj o, gdzie trenuje się aiki-
harmonii. d~ '. powm~rn l?yc racz.ej „I ~godna" niż „sroga". N ie znaczy to, że nie jest ona po-
Być „scentralizowanym" znaczy na płaszczyźnie subiektywnej widzieć rzeczy wazna, am ~cz t.ego. ze ćwiczący mogą robić, co im się żywnie podoba. świado­
takimi jakie są, jasno, wyraźnie. Znaczy to równi eż reagować w oparciu o właś­ ma dysi:yplma J~st nawet nadz,~yczaj '~s.kazana, ~by uniknc1ć nieprzyjemnych
ciwy sąd, a więc wlaściwie. W walec wręcz znaczy to reagować bezblędnic. „ Być ~~nt~z11. .~atenal,em pra:y t.renmgow~J .Jest przecież ludzkie ciało. Niezbędna
scentralizowanym" - znaczy być środkiem wirującej kuli. Jej centrum jest nieo- Jes: równ1ez uwaga 1 skup1en1e .- . techn1k1 są skomplikowane i subtelne - musz<!
siągalne - .,w oku cyklonu panuje cisza, ale jak tam dotrzeć'!". by~ stale poddaw~ne procesowi intelektualizacji. Zarazem jednak atmosfera· w
d<:>JO powmna ~yc nace~~~w~na p~~<:>dą ?~cha., wzajemną życzliwością, pozba-
Zasada relaksacji, zasada neutralizacji. Kiedy Akyama odkrył skuteczność wiona elem.entow awes11I111ena.w1sc1. Aikido jest przecież sztuką defensywną ,
tkwiąq w miękkości ga łęzi wierzby. odkryl w istocie rzecz ważniejszą niż sam sztu~ą l~dz1.zharm~rnzowanych1 opanow.anych, wręcz życzliwych wobec swoje-
przypuszczał. Zdaniem aikidoków odk rył najważn iejszą zasadę obrony, jej głó­ go p1 zec1wn1ka. „~1?us~an n a koncentraCJa umys łu - sprężysta relaksacja ciala"
wny kanon. Ustępować. gdy przeciwnik pcha, pod<!Żać za nim gdy ci~gni e, wiro- - oto klucz do własc1we1 postawy treningowej.

102
103

J
Ważne jest także , aby ćwiczący wzajemnie okazywali sobie najdalej posuniętą jest propozycją pokojowego rozstrzygnięcia spotkania, wyrażeniem uznania dla
wyrozumiałość i cierpliwość. Aikido to sztuka ruchu, której nie można się nau- siły przeciwnika. Z zasady słabszy lub mniej odważny pies wykonuje ten gest
czyć- trzeba ją studiować, bad ać . Należy zwłaszcza podnieść do najwyższej ran- jako pierwszy. Spokój w konfrontacji właściwy jest dla psa silniejszego bądź od-
gi analizę błędów i niepowodzeń danej techniki, „smakować" ją. Pośpiech nie ważniejszego. Co jest skutkiem , a co przyczyną - trudno powiedzieć - można je-
jest tu wskazany- niecierpliwość naganna. Sztuka Wirującej Kuli jest subtelna. dnak przypuszczać, że niezachwiany spokój rywala wygasza agresywność zwie-
O skuteczności decyduje dokładne współdziałanie wielu drobnych elementów. rzęcia - być może zwiastuje on sił ę i wolę walki.
Tak jak w zegarku jeden niedopracowany trybik niweczy precyzję całości, tak i Szermierze japońskiego średniowiecza uważali także, że atak z reguły rozpo-
tutaj o braku skuteczności mogą przesądzić drobne błędy. czyna słabszy bądź mniej rozważny. Pierwszy ruch w ataku jest bowiem zarazem
Jeśli w toku treningu aikidoka jest ni edokładny , niecierpliwy, uczy się techni- nieostrożnym otwarciem gardy. Również w tradycyjnym karate obowiązywała
ki pobieżnie - nie będzie skuteczny. W walce z przeciwnikiem „nie poddającym etyczna i strategiczna zasada - „nie ma przewagi w ataku". Za słabość uważano
się" (randori) - nie będzie dawał sobie rady. W efekcie zwątpi w skuteczność też nadmierne reakcje na ruchy i gesty przeciwnika. Nerwowa reakcja na gest
sztuki, niepotrzebnie straci wiarę. Innymi słowy- trening niedokładny jest bu- straszenia zdradza nieopanowanie bądź lękl iwość , obiecuje przeciwnikowi, że
dowaniem bazy pod przyszłe niepowodzenia, jest swoją własną antytezą. Kto jego zwody i atak pełen determinacji będą miały dużą szansę powodzenia. Jak
nie potrafi tego zrozumieć - niech na aikido nie tra·ci czasu, zmierza bowiem do widać, psychika i taktyka wydają się tu być nierozdzielne .
nikąd. Rzecz jasna, zachowanie nienagannie spokojnej, opanowanej postawy, zwła­
W treningu szkól tradycyjnych wiele uwagi poświęca się ćwiczeniom tradycyj- szcza w obliczu silniejszego wroga - nie jest łatwe . Umiejętność ta pozwala atoli
nym , podczas których przez długie okresy czasu pozostaje się w bezruchu , w głę­ uzyskać przewagę psychiczną i strategiczną bez jednego gestu, niekiedy zupeł­
bokiej ciszy. W większości szkół medytuje się w pozycji za-zen (rys. 6.2). nie podporządkować sobie przeciwnika. (I dziś nie na darmo mówi się, że naj-
lepszym sposobem na chuligana jest spokojna reprymenda słowna). Intere-
sującym przykładem w tej mierze może być wydarzenie opowiadane przez Gi-
china Funakoshi w jego autobiografii, które, jeśli dobrze pamiętam, miało na-
stępujący przebieg: „We wczesnych latach XIX wieku bodaj najwybitniejszym
karateką Okinawy był fenomenalnie utalentowany Soshu Matsumura, który w
czasach naszego opowiadania uczył karate na dworze klanu Udon -czołowej ro-
dziny Okinawy.
W Shuri mieszkał także pewien człowiek trudniący się rzeźbieniem fajek -na-
zwijmy go Fukuno. Fukuno posiadał nadzwyczajną silę fizyczną i był również
wyśmieni tym karateką , choć w jego życiu brak było wydarzeń spektakularnych,
Rys. 6.2. które mogły przynieść mu sławę wojownika.
Zdarzył się dziei1, że do jego warsztatu zawitał właśnie Soshu Matsumura. Fu-
Uważa się, że ta właśnie pozycja jest absolutnie niezbędna dla nauczenia się cen- ku no po raz pierwszy miał okazję dokładnie przyjrzeć się postaci sławnego kara-
tralizacji. teki i przeprowadzić z nim rozmowę. Uderzyło go, że w rzeczywistości Matsu-
Szkoły tradycyjne przywiązują również wielkie znaczenie do długotrwałego mura nie wydal się aż tak groźnym przeciwnikiem , za jakiego uchodził - jego
pozostawania w bezruchu w różnych pozycjach stoj ących, siedzących i klęczą­ wola i si ł a psychiczna nie wydawały się niezłomne. Wrażen i e to było tak silne i
cych. Czas nie jest tak ważny jak dokładność „kamiennego" bezruchu: Umieję­ nie budzące wątpliwości , że Fu kuno najpierw skierował rozmowę na temat ka-
tność zachowania absolutnego bezruchu w obliczu przeciwnika uważana jest za rate , a potem zaproponował Matsumurze pojedynek. Był przekonany, że jeśli
cenny element psychologiczny w walce wręcz . Ostatnia uwaga wymaga kilku nie wygra, to przynajmniej stawi czoła przesławnemu karatece. Zresztą, czul
słów wyjaśnienia. wyraźnie , że psychicznie przeważa nad sławnym rywalem.
Wszystkie sztuki walki (por. kiai-jitsu i ken-jitsu) zwracają uwagę, że przed Pojedynek rozpoczął się następnego dnia, w ustronnym , górskim wąwozie ,
właściwą walką często rozgrywa się nadzwyezaj ważny proces „ milczącego mie- tuż przed wschodem słońca. Fukuno zamierzał zaatakować pierwszy. Kiedy już
rzenia sił" . Zdaje się, że tkwi on korzeniami bardzo gł ęboko w biologii człowie­ był gotów uderzyło go jednak dziwne spojrzenie Matsumury - twarde jak gra-
ka. Miłośnicy psów zauważyli zapewne, że podczas przypadkowego spotkania nit. Na jego czole wystąpił pot, a cały brzuch przepełniło uczucie słabości. Zmo-
dwóch samców czy dwóch samic, zwierzęta zastygaj <} przez chwilę w bezruchu, bilizował się jeszcze raz, a le spojrzenie Matsumury tym silniej przygwoździło go
w napięciu mięśni, bacmie s ię sobie przyglądając. Z reguły jeden z psów zaczy- do ziemi. Fukuno poczuł w głowie silny zamęt- musiał usiąść. To niemożłiwe­
na przyjaźnie machać ogonem, potem wolno i bardzo ostrożnie zbliża się, aby pomyślał - muszę go pokonać ... Wstał jeszcze raz, przyjął postawę walki i wydał
„na miękkich nogach" obwąchać rywala . Ten gest wykonania pierwszego ruchu straszliwe kiai -od dźwięku tego zerwały się z drzew wszystkie ptaki, a zwierzęta

104 105
znieruchomia ł yz przerażeni a . Okrzyk odbi ł się od Matsumury i jak grom ude- kilku nastu latach ciągł ego treningu. Tyle kosztuje wi rtuozeria . Techniki aikido
rzyłw Fu kuno . który nic potrafił ustać na nogach. Leżl.l ł przez chwilę na ziemi , sątrudne do opisania. Ich „zewnętrzność" mówi 'bowiem niewicie - trzeba je
potem ciężko się dźwignął i rzekł- zabij mnie, nie zniosę tej h ańby. Był em zbyt czuć. Kanonem skuteczności jest bowiem doskonałe zmysłowe panowanie naci
pewny siebie, uwie rzy ł e m wczoraj, że m ogę ci ę pokonać. Nie wiem, co się sta- własnym ci a łem , delikatność percepcji i precyzja ruchów połączon a z ich auto-
ł o„. matyzacją.
Nie-odparł Matsumura- jest w tobie d ość woli walki aby po k o nać nawet naj- Tego nie da się przekaza ć ani na fotografi i ani na rysunk u. Tak jak w ke njitsu
silniejszego. J esteś doskonałym karate k ą. Mimo to przegra ł eś . Czy wiesz dla- o precyzji ruchów stanowią drobne, niedostrzegalne dla obserwatora elementy ,
czego? Fukuno w milczeniu pokręcił gł ową. Gdy wczoraj przyszedłem do twego tak w aikido decyduje o nich wyczucie dystansu, sił y, zamiarów przeciwnika. a
warsztatu - komynuował Matsumura - był em wyprowadzony z równowagi. Po- nade wszystko własnego ci a ł a. Trudno więc opanować aikido z podręczników­
kłóciłem się z synem pana U don i odprawiono mnie z zamku. Wstyd i wściekłość zresztą nic ma ich zbyt wiele, trzeba po prostu .,rzucać i być rzucan ym'" przez
walczyły w mojej duszy o lepsze. Dostrzegłeś to i s łusznie oceniłeś jako słabość. całe lata .
Ja z kolei potrafiłe m docenić węzły miQśni na twoich ramio nach , ponadto już Dodatk ową trudnością. są początkujący aikidocy sami dla siebie. Pierwsze Jata
dawno słyszał em o tobie„ że j es teś moim potencjalnym rywale m. Zrozumiałem , treningu nie są bynajmnie j „bezbolesne" w przen ośnym i dosłownym sensie . Te-
że walka. jaką przyjdzie mi stoczyć , m oże mi eć tylko jeden koniec. Albo zwyci ę­ chniki począ tkujących spraw i ają ból i zagrażają poważnymi kontuzjami. To co
żc; - albo umrę. Dzi ś rano ty walczyłeś o s ł awę- ja o życi e . Twoja determinacj a mistrz robi „od niechcenia", początkujący siłą. Trzeba sporo hartu ducha, odpo-
nic mogł a się równać z moją. Nigdy nie byłem silniejszy niż dzisiejszego ranka. wiedzia lności i cierpliwości , aby przebrnąć przez o kres zastępowania sił ą niedo-
Odejdź zatem bez wstydu··. skona ł ości techniki . Idealnym rozwiązaniem jest naturalnie pobieranie nauki u
doświ adczonego mistrza, ale nie jest to takie proste. Wybitnych praktyków aiki-
Wydaje się ponadto, że panowanie nad ruchami włas nego ciała jest pierw- do jest bardzo niewielu, a nauka u nich - dość kosztowna.
szym krokiem do sztuki panowania nad oddechem. Ma to być w sztukach walki Nic zniechQcajmy się jednak tą przeszkodą. Hobbyści potrafią d okonywać
umiej ętność nadzwyczaj ważna. „Oczyszcza" ona psychik ę z niepotrzebnych dzięki wspanialej motywacji i milości do swego zajQcia nieprawdopodobnych
emocji, umożliwia też .,jasne widzenie" przeciwnika. wyczynów. Za pomocą prymitywnych teleskopów zamontowanych na strychach
wy krywaj ą gwiazdy uchodzące uwagi największych obserwatoriów. konstruują
Techniki domowe elektrownie, wykonują samotnie prace przeznaczone dla wielkich zes-
połów ludzkich. stają się ekspertami sztuk plastycznych, muzyki i literatury.
Zapewne wielu Czytelników poczuło się znużo nych tymi nieco abstrakcyjny- opan owuj ą języki z końca świata. Nic takiego, co zrobił jeden człowiek, nic jest
mi i „poetycznymi " wywodami, bazujący mi na porównaniach dość od l egłych od niedostępne dla innego człowieka, jeśli tylko bardzo się chce.
brutalnego realizmu rzeczywistej walki. Powstaje pytanie -czy pewien urok tej Aikido jest sztuką perfekcyjną - wymagającą cierpliwości i „czucia". Zawo-
teorii pozostaje w jak imś sensownym stosunku do skuteczności w walce? Otóż dowiec szkoli innych-jego uwaga musi być podzielona pomiędzy członków gru-
to właśnie jest najbardziej zdumiewające - „poetyka" aikido daje w praktyce py. Jego instrukcje wynik ają z własnego doświ adczenia i tylko w ograniczony
wręcz niewiarygodną skuteczność. Mistrz potrafi bronić si ę przed najdzikszymi sposób dowiaduje s ię on o świ adomości ćwiczących. Pracując nad sobą ma si ę do
i najgwałtowniejszymi atakami z finezją gej szy serwującej herbatę w filiża nkach dyspozycji wie l ką rzecz - doskonałą możliwość obserwowania swoich reakcji.
z delikatnej jak mgła porcelany.IPrzeciwnicy przypominają płachty papieru tar- idealne „wyczucie" technik. Problem samodzielnej nauki tkwi tylko w dociekli-
moszone przez wiatr na jesiennej ulicy - lecą tu i tam, przelatują w trzepocie wości i ci erpliwości.
bezwladnych ruchów. Pośród nich wiruje z wdziękiem i e lega n cją szczuply, udu- Dod at kową motywacją do zainte resowania się aikido może być finezyjność
chowiony człowiek, sprawiający wraże nie, że broni się dmuch ając delikatnie do tego systemu. Nie trzeba do ń mieć stukilowej postury, potężych ramion , nad-
wnętrza kwiatu. Trudno wówczas oprzeć siQwraże niu , że przeciwnicy sami wy- zwyczaj sprawnych mięśni w potocznym znaczeniu tego słowa. Wystarczy być
rwcają się w powietrze - szybkie i precyzyjne ruchy rąk mistrza są niemal niewi- precyzyjnym w ruchach, „ une rwionym", giętkim i dokładnym.
doczne . Wśród przeszkód samego tre ningu na pierwszym miejscu trzeba wymienić
Twierdzę, iż aikido w mistrzowskim wykonaniu nie tylko zaskakuje skutecz- niewłaściwą motywację. Nie ma co ukrywać, że podobnie jak i w innych sztu-
nością lecz ma wręcz niezwykłe wartości estetyczne- jest doprawdy fascynującą kach walki, tak i w aikido spotyka si ę najczęściej ludzi, którzy czują się zagroże­
sztuką ruchu. Dlaczego więc dyscyplina ta jest tak m ało popularna? Wszak jej ni. Chcą nauczyć się walczyć- nie po to nawet aby walczyć, ale po to aby mniej
pi ę kno i skuteczność powinny wynieść j ą na szczyt wśród innych sztuk walki. się bać takiej ewentualności. Z doświadczenia wiado mo, że jest to motywacja
Przyczyna jest zupelnie prosta. „ nadzwyczaj licha, ponieważ zawarte w niej pragnienie ł atwo i szybko daje się
Aikido jest sztuką wybitnie trudną, wymaga pracy, pracy i ci ąg l e pracy- nie- ugasić w pierwszych miesi ącach treningu. Póki co trzeba wi~c i z tej motywacji
wyczerpanej cierpliwości. Mistrzowską skuteczność osiąga s ię najwcześniej po korzystać, ale zarazem intensywnie pracować. Stopniowo ta właśnie mo tywacja

106 107
wygasa. Jeśli jednak ciężko pracujemy od początku treningów, jeśli osiągamy
choć drobne satysfakcje-wówczas pojawia się inna potężna motywacja - fascy-
nacja sztuką, pięknem ruchu, urokliwą skutecznością.
Trzeba jednak wiedzieć , że przerwa pomiędzy wygaśnięciem pierwszej, a na-
rodzinami drugiej motywacji rozciąga się nieraz na całe miesiące. W tej luce
przepada 99% adeptów - nie potrafią jej przeskoczyć. Sądzę, że wielokroć lu-
dzie ci nie zdają sobie sprawy z tego, że zniechęceni zawrócili z drogi będąc nie-
mal u celu.

Terminologia technik aikido jest bardzo specyficzna, podobnie jak ich po-
dzial. Ze względu na to , że obejmują one całe ciało (pracę nóg, tułowia i rąk) ,
a zwłaszcza z tego powodu, że są odpowiedz i ą na atak, inicjatyw<; przeciw-
nika , nadanie im osobnych nazw byłoby bardzo niewygodne. Aby zachować je-
dnoznaczność nazwy te należałoby nadzwyczaj rozbudować - byłoby to mało
praktyczne. W tej sytuacji zastosowano oryginalne rozwiązanie: najpospoli-
tszym technikom nadano własne nazwy, ·inne ponumerowano, · a większość
skonstruowano tak, że obejmują one nazw~ ataku i nazwę sposobu przeciwdzia- - I
łania. W najbardziej rozbudowanych systemach aikido wyróżnia się ponad dwa -~!1 . .I -
tysiące technik. czy raczej kombinacji technicznych, a istnieje opinia, że przy
dodatkowym uwzglQdnicniu bardziej subtelnych różnic liczbę technik bez trudu I
można zwielokrotnić .

Przegląd technik

a I

Najważniejsze podręczniki aikido prezentują od kilkunastu do kilkuset tech-


nik, przy czym jest ciekawe, że niewiele różnią się one objętością. Fakt ten do-
brze oddaje trudność w określaniu koncepcji prezentowania treści. Rzecz w
tym, że niektóre podstawowe techniki można wykorzystać w obronie przed
praktycznie wszystkimi możliwymi atakami i odwrotnie - na dany atak można
zareagować niemal całym repertuarem technik aikido. Aby wyczerpać zagad-
nienie należałoby więc opracować książkę monstrualnych rozmiarów, a studiu-
jąc ją - poświęcić na to całe lata. Ponadto wysoki stopień skomplikowania tech- Rys. 6.3. Rys. 6.4.
nik aikido wymaga obfitego ilustrowania - niekiedy kilkadziesiąt rysunków czy
zdj<;ć dotyczy jednej tylko techniki. Taki sposób ,.klarownego objaśnienia '' jest wodują napięcie mięśni karku , które w drodze odruchowej wywołuje napięcie
jednak nie tylko nudny, ale również nie do przyjęcia z powodów technicznych. mięśni tułowia zaburzające precyzję akcji. Oryginalna „szczupłość" postawy,
Selekcjowanie materiału staje się koniecznością. W tej sytuacji wybrałem więc oparta na trójkątnej podstawie (sankakutai) jest charakterystyczna dla aikido.
tylko te techniki , które wymagają „zaledwie kilku lat" treningu, bądź te , które Uważa się, że taki właśnie układ stóp spełnia najlepiej postulat ruchliwości, do-
darzę osobistym upodobaniem. Towarzyszyła mi nadzieja, że skłonią one Czy- brej równowagi dynamicznej i łatwość wctwdzcnia w wirowanie.
telników do gl<;bszego zainteresowania się sztuką ,,Wirującej Kuli" bo ze
wszech miar zasłu guje ona na głębokie studia ... W aikido, podobnie zresztą jak w wielu innych sztukach walki, dużą wagę
Postawy. Zasadn iczą jest shizentai gamae (rys. 6.3). Zwraca uwagę wysokość przywiązuje się do technik zwanych w judo ne-waza, iai - w karate, iai-do w ken-
i „szczupłość" postawy. Ai kidocy kładą nacisk zwłaszcza na proste trzymanie się do. Idzie tu o obronę, zazwyczaj nader gwaltowną i błyskawiczną, wykonywaną
- linia biegnąca od g łowy przez. kr<;gosłup do „tanden" powinna być idealnie w pozycjach typowych dla sytuacji normalnego życia. Idzie tu o obrony w pozyc-
prosta i dokładnie prostopadła do ziemi. Zwłaszcza głowa musi tkwić idealnie jach Jeżących, siedzących, klęczących, bądź o obrony przed atakami nadzwyczaj
pionowo, nawet przy zmianach pozycji (rys. 6.4). Podobnie jak w judo (wspólne podstępnymi, np. przez stół , z zaskoczenia z tyłu , w trakcie ukłonu, itd. Ne-
pochodzenie obu sztuk) uważa się, że nawet minimalne wychylenia głowy po- -waza w judo obejmują również szeroko podjętą walk<; w parterze po wykona-

108 109
niu rzu.tu l~b w sytua~ji, gdy o?ydwaj rywale upadli na podłoże. lai-do w ken-jit- Przemieszczanie się. W aikido wszystkie sposoby przemieszczania się - reak-
su obejmuje ~vszystkie sytuaCJe wymagające błyskawicznej obrony i ataku wy- cje na atak przeciwnika -dzielą się na dwie wielkie grupy. Pierwsza, zwana irimi
konywanych Jednym ruchem dobywanego miecza. (lub omote), polega na pnemieszczaniu się „w kierunku działania siły agresyw-
To, że wspólnym elementem dla wielu sztuk jest pozycja klęcząca (za-zen, nej''. Druga- tenkan (inaczej ura) polega na schodzeniu po łuku z linii działania
dosł: :,siedzący zen"). nie jest dziwne z powodu powszechności tej pozycji w da- sily. Mówiąc inaczej - irimi to „wejścia w przeciwnika'·, tenkan- „obrotowe zej-
wneJ 1współczesnej Japonii i w ogóle w Azji. Jest jeszcze jednak inny ważny po- ścia". Niemal wszystkie techniki aikido występują zarówno w wersji irimi jak i
wód. O~óż od~ryt~; że praca.~ad ~ech?ikami w pozycji klęczącej zdumiewająco tenkan. A ikidocy podkreślają bardzo wyraźnie, że wbrew pozorom ,.wejścia w
poprawia ich pkosc w pozyCJ t stOJąCCJ . Podobne zjawisko znane jest również w przeciwnika" bynajmniej nie są tech ni kami prostoliniowymi -zawsze mają cha-
nowoczesnym sporcie, np. w sia tkówce dl ugotrwały trening zagrywki lew<1 ręką rakter kierowania siły ag resora na obwód wirującej kuli.
(z pozoru niepotrzebny) wybitnie poprawia pracę ręki prawe.i. Zjawisko to naz-
wano „transferem·· - „przeniesieniem" umiejętności. P odobny „transfer" za- Sposoby neutralizacji. Jak j u ż wspomniałem, aikidocy „ neutralizują " agresy-
c?odzi przy prz~jściu od treni.n~u w zazen do ćw iczeń w pozycji stojącej. Fizjolo- wne czynności napastnika. Wiodą do tego celu dwa sposoby:
giczne uzasad111e111e dobrodz1e1stwa treningu „kl<;czącego" nie jest jasne. Moż­ -unieruchomienie przeciwnika, które zatrzymuje jego atak, bądź uniemożliwia
na tylko przypuszczać, że ośrodkowy uk ł ad nerwowy lepiej uczy się stereotypów podjęcie nowego;
przestrzennych i szybkościowych odbie rając z całego niemal ciała mniej liczną. - rzuty oddalające przeciwnika od ciała broniącego się.
za to lepiej prlyswajalną informację. Możliwe są również ich kombinacje, a wreszcie łączenie ich z atemi, tj. ciosa-
A~y nie komplikować sprawy wieloaspektowością zjawiska, pozostanę tylko mi zadawanymi we wrażliwe okolice cia ła . Funkcja atemi w aikido jest dwojaka.
P.rzy Jed~yn~ el~me?.cie psych~fizjol ogii uczenia się ruchów. Myś łtt tu o „wycw- Z jednej strony, w systemach bardziej brutalnych od oryginalnej koncepcji Ues-
c1u polozcnia ci ał a 11ego czc;śc1 w przestrzen i" . Otóż informacje o położeniu cia- hiby, wykorzystuje s ię· je do ostatecznego obezwładnienia p rzeciwnika ( co ma
ł a i jego części (kończyn) organizm odbiera za pośrednictwem trzech układów i szczególne zaczenie w walce z wieloma przeciwnikami). Z drugiej natomiast -
u~ys.ka n e da ne integruje na pozio mic oś rodkowego układu nerwowego (mózgo- stosuje si ę je także jako techniki dezorganizujące atak - maj <! wówczas charak-
wie. 1 rdzc11 kręgowy) . Pierwszym z tych układów są gałki oczne, które dostar- te r lekkich , lecz bardzo szybkich , krótkich uderzeń w twa rz, szyję, uszy, itd.
~za1.ą do mózgu. obrazów ~tocze ni a, dzięki któ remu możemy doń odn ieść poi o- Niepodobna, aby spowodowa ł y one obrażeDi a, za to skutecznie odwracają uwa-
zenie nasz.ego ciała. O~zy informują też o położeni u rąk (rzadziej stóp). Czucio- gę przeciwnika, choćby przez ułamek sekund y, od rodzaju podjętej czynności
wo unerwi.on~ są rów111eż struktury związane z m ięśniami poruszającymi gałką obronnej. Możliwa jest również kombinacja obu rodzajów atemi. W niektórych
oczną -dz1ęk1 nim nawet po przymknięciu powiek wiemy, w którą stron ę patrzy- systemach aikido ręce .,hartuje sie<" podobnie jak w karate.
my . . r jeszcze jedna ważna uwaga . Wszystkie techniki wykonuje się przy użyciu
. Drugi układ stanowią tzw. błędniki ucha wewnętrznego. w którym mieszczą chwytu „trzy palce i kciuk". Palec wskazujący nigdy nie jest zamknięty w chwy-
się receptory ruchu (przyspieszenia) i równowagi. Odbierane wrażenia błędnik cie, gdyż mógłby spowodować „zamkn ięci e przepływu ki ". Racjo nalnie rzecz
przesy ł a do mózgu. uzasadniając - chodzi o chwyt delikatny, miękki, uniemożliwiający posługiwa­
Trzćci układ stan_owią tzw. proprioceptory - rozsiane po ca łym ciele, lecz nie się s ilą , zmuszający do posługiwania się techniką. Idzie ponadto o zmniej-
zwi <1za~c ~ mi ęśn iami.' sta:vami, więzadłami drobne „czujniki ". Info rmują one szenie niepotrzebnych napięć w muskulaturze kończyn górn ych , a wreszcie rów-
o. P,?loze.11 1LI: c~ ł ego. ciała 1 ko11czyn •. notuj?c „ 1~a~i ski ", „~apięci a", „ n apręże- ni eż o pewną e l ega ncję technik .
111a.. Dz1 ęk1 nun l eząc pod ko łdrą nic musimy Jt:J odchylac aby sprawdzić, czy
duzy palec naszej nogi pod kołdrą zgiQty jest górę, w d ół , czy też tkwi spokojnie
w pozycji pośredniej.
Wyko nując techniki w pozycji stojącej - zwł aszcza z gwałtownymi ruchami
tułowia ~v pionie. przemieszczaniem się. pochylaniem i przechylaniem gł owy­
powoduJemy. że mózg otrzymuje istną l awinę informacji ze strony wszystkich
trze~h u.kładów ..ćwiczą~ w pozycji za-zen - idealnie zrównoważon ej, bez poru-
szan~a się , ~~r~m~zamy impulsację z błędników i proprioceptorów dolnej po ł o­
wy ci ała zb ltzaJąc Ją do poz10mu podstawowego. Dzięki temu in formacj a zbiera-
na '.'z ocw". i p~opriocep~orów koilczyn górnych , jaśniej i bardziej wyraziście
tra;1a do W1e lk1ego Analizatora. Ła twi ej można wyuczyć si ę zł oźo nych odru-
chow przestrzennych opartych o tę in fo rm acj ę . ·

110 111

t
Rys. 6.5. Prezentacj ę technik
aikido rozpoczynamy od rzutu
najbardziej popularnego - ko-
kyu-nage. Aikidocy zowią go
również „Techniką 20 lat" na
pamiątkę tylu wł aśnie lat trwa-
jącej pracy Uesbiby nad dosko-
nale niem kokyu-nage. Zasada-
w irować z doskonałą równowa-
gą wokół własnej osi zmuszając
przeciwnika, aby obiegał nas Rys. 6.6. Kokyu-nage wi-
doko ł a. Lewa ręka przyciska dziane nieco z góry. Dło­
gł owę napastnika (opierając si<( nie aikidoki nie są zam-
o skroń lub ucho) do naszego knięte -we wszystkich fa-
prawego barku - dokładnie, ale zach naciska on tylko pła­
nie brutalnie, aby ból nie sk ło­ ską dłonią, bądź krawę­
ni ł napastnika do wykonywania dzią dłoni. Przeciwnik
gwałtownych reakcji obron- nie może być w żadnym
nych. Wirująca spirala schodzi wypadku pociągany - to
I ukiem coraz niżej- nogi nie na- raczej aikidoka schodzi z
dążają za tułowiem i napastnik jego drogi.
wykonuje coraz szybsze kroki Ciekawe iż napastnik
aby u chronić się przed upad- nie ma wyboru ruchów -
kiem. Teraz następuje gwałto­ j eśli bowiem nie postąpi
wna zmiana kierunku wirowa- lewą stopą w przód (patrz
nia (ale płynna!). Spirala od- - druga para postaci na
wraca kierunek i po obszernym diagramie) to nieuchron-
ł uku schodzi w kierunku podł o­ nie upadnie na twarz.
ża. Biceps wyrostowanej ręki Warto też zwrócić uwa-
naciska na szyję napastnika. gę, że rzut nastąpi rów-
Jego rozpę<izone nogi biegną nież wtedy, jeśli aikidoka
dalej a tułów już wraca. T eraz nie odwróci kierunku Wi-
tylko bardzo szybki bieg w tył rującej Kuli - byle tylko
mógłby zapobiec stracie równo- dalej obracał się płynnie i
wagi. Następuje rzut. Warto szybko wokół osi podpar-
zwrócić uwagę , że kokyu-nage cia lewej stopy.
wykonują właściwie nogi, a nie
ręce.
112 Sztuki i srorty „. 113
Rys. 6.8. „Krótki"
kokyu-nage. Prze-
ciwnik uchwycił
dłoń i ciągnie. Ai-
kidoka prowadzi
rękę po obszernym
łuku , prawą nogę
kieruje w tył za
stopy przeciwnika.
I Prawej ręki nic na-
leży zgi nać w łok­
ciu bardziej, niż
przedstawiono na
rysunku. Prawa
noga nie podcina
nóg przeciwnika!
Udany rzut nastąpi
nawet wówczas,
jeśli noga ta nie
znajdzie się w tyle
od stóp napastni-
ka, a wszystkie ru-
chy zostały wyko-
nane szybko i płyn­
nie .
Rys. 6.7. Kokyu-
-nage w obronie
przed uderzeniem
nożem z góry - ai-
kidoka znów ani
przez chwi lę nie
zaciska dłoni w
uchwycie .

'115
114
Rys. 6.10. Kluczowe dla
shiho-nage elementy pra-
cy rąk. Warto zwrócić
uwagę, że ręka napastni-
ka musi być ciągniona
(pchana!) nieco w gó rę ,
gdyż w toku obrotu aiki-
doka musi przełożyć ją
ponad swoją głową. Po
rzucie można przeciwni-
ka przytrzymać na ziemi
w dalszym ciągu boleśnie
Rys. 6.9. Shiho-nage - wykręcając nadga rs1ek.
również podstawowa te-
chnika aikido (Rzut
Czterech Kierunków).
Przeciwnik uchwycił od
zewnątrz lewą dłoń aiki-
doki i ciągnie ku sobie.
Aikidoka odchodzi w
prawo skos. Uchwyconą
rękę pcha również w
prawo skos - tak jakby
zadawał prosty cios szty-
letem. Teraz prawa ręka
aikidoki zatacza obszer-
ny luk i spada z góry na
grzbiet dłoni napastnika.
Palce chwytają za kra-
wędź dłoni i obracają na
zewnątrz. Jednocześnie
n astępuje wykrok lewą
nogą w przód.
Teraz czas na szybki
obrót wokół własnej osi i
przeniesienie ciężaru cia-
ł a na prawą nogę - prze-
ciwnik już traci równo-
wagę. Aikidoka ciągnie
dalej płynnie pochylając
tulów - napastnik musi
upaść na plecy.

116
117
R ys. 6.12. Irimi-nage -
ulubiona technika wielu
aikidoków. Z krokiem w
przód aikidoka wykonuje
atemi podstawą d ł oni na
twarz - lekki , dezorgani-
zujący cios. Natychmiast
Rys. 6. 1l. Wykorzysta- potem nurkuje pomiędzy
nie shiho-nage w obronie n:,ce przeciwnika - lewą
przed uderzeniem pałk<). nogę stawia za jego sto-
Po zablokowaniu ciosu pami. Charakterystyczny
aikidoka przez ułamek dla irimi obszerny ruch
sekundy ciągnie zmusza- lewego ramienia w górę i
jąc przeciwnika do odru- na zew nątrz rzuca prze-
chowego przeciwdz ia ł a­ ciwnika na plecy.
nia ; zamiar cofnięci a się
przeciwnika, a przynaj-
mniej oporowania praw11
nogą , jest doskonale wi-
doczny na drugim rysun-
ku diagramu. Wykorcy-
~tując ten moment (znów
potwierdzenie, że aikido
i judo wywodzą s i ę ze
wspólnego pnia!), aiki-
doka podąża lewą nogą
do wewnątrz. W momen-
cie, gdy zaczyna się obr61
tułowia pod uchwyconą
ręką , przeciwnik jest j uż
na straconej pozycji-po-
chylenie tuł owia dope ł ­
nia technikę.
11 9
118
Rys. 6.13. Uniwer- Rys. 6.14. Sławny
salność technik ai- rzut „Ziemia
kido jest jedną . z Niebo" - tenchi-
najcenniejszych -nage. Nazwa
zalet tej sztuki. wzięła s ię stąd, że
Wspomniałem już, po „naruszeniu ró-
że ze względów wnowagi" napast-
technicznych jest nika usunięciem
niemożliwe zilu- się z linii jego dzia-
strowanie wszyst- łania (wprowadze-
kich wariantów da- nie na obwód Wi-
nego rzutu w tak rującej Kuli!) jed-
niewielkiej pracy, na ręka wykonuje
jak ta (irimi-nage ruch w dół - druga
ma stokilkadzie- w górę. Ważne -
siąt zastosowańJ). ręce nie ciągną ani
Stąd tylko jeden nie pchają! Właści­
efektowny przy- wy ruch wykonuje
kład. Poprzedni się wyobrażając
rysunek przedsta- sobie, że kręcimy
. wiał zastosowanie ogromną kierow-
irimi-nage w obro- nicą w prawo.
nie przed uchwyce- Warto też zwrócić
niem za kołnierz z uwagę , że to na-
przodu, teraz dla pastnik trzyma ai-
kontrastu - przed kidokę (a nie od-
uchwyceniem za wrotnie) , a mimo
ramiona z tyłu. to rzut jest nieru-
chomy. KJuczowe
znaczenie ma jed-
nak właściwa pra-
ca rąk , a także wła­
ściwy moment roz-
poczęcia techniki i
jej płynność. Wy-
starczy raptownie
szarpnąć ręce , aby
napastnik zareago-
. • wal pociągnięciem
i ... nie ma mowy o
powodzeniu.

120 121
Rys. 6.15. Tenchi-
-nage w samoobro-
nie przed uderze-
niem nożem. Naj-
ważniejszą sprawą Rys. 6.16. Obrona
jest odejście z linii przed uderzeniem
ciosu - później zaś nożem z wypadem.
uchwycenie rąk Po zejściu z Linii
napastnika. Znów ataku następuje
aikido ka kręci uchwycenie uzbro-
wielką kierownicą jonej ręki i pociąg­
- tym razem w pra- nięcie (łagodne!).
wo. Moment zachwia-
nia równowagi i sil-
ne tym razem ate-
mi na twarz w celu
chwilowego pora-
żenia działa n ia na-
pastnika. Natych-
miast potem ideal-
nie zsynchronizo-
wana praca rąk,
bioder i nóg doko-
nuje reszty dzieła.

122 123
Rys. 6.17. Kaiten-
-nage, czyli Obrót
Wielką Kierowni-
cą w płaszczyźnie
pionowej. Prawa
ręka aikidoki blo-
kuje uderzenie -
lewa chwyta z góry
za nadgarstek i Rys. 6.18. Trudna
prowadzi ramię wersja kaiten-nage
napastnika po wymagająca wy-
wielkim kole 360°. jątkowo skoordy-
W tym samym cza- nowanej i błyska­
sie prawa ręka na- wicznej akcji oraz
ciska z góry potyli- wykorzystująca
cę. Zsynchronizo- bezwładność in-
wana praca obu tencji . Gdyby
rąk owocuje nad- przeciwnik puści ł
zwyczaj dynamicz- rękę, zanim aiki-
nym rzutem. doka zatoczył łuk
prawą nogą, wów-
czas mógłby się ła­
two uchronić przed
upadkiem. Przy
pł ynnej, „nie pł o­
szącej" akcji aiki-
doki musi jednak
minąć 0,2 - 0,5 s,
zanim mózg po-
wiadomi o niebez-
pieczeństwie. W
praktyce napastnik
trzyma za rękę je-
~zcze l ecąc w po-
wietrzu. ·

124 125
Rys. 6.19. Kolejny rzut
będący interesującą ilu-
stracją zasady ł agodnych
i płynnych ruchów.
Pierwsze dwie fazy (dwie
pierwsze pary na diagra-
mie) są ł atwe do wykona-
nia, nawet jeśli broniący
się działa chaotycznie i
gwałtownie. Nie wolno
jednak próbować rzutu
przez brutalne ci ągnięcie
za rękę napastnika. gdyż
nic tylko nic to nic da , ale Rys. 6.20. Tu znów przykład naj-
może spowodować prze- wi<(kszcj trudności technicznej w aiki-
ł ożeni e lewej ręki na szy- do - d os k o nał ej, wi c łopozi omej koor-
ję aikidoki i skuteczne dynacji. „Abyś mógł zapanować nad
duszenie. Właściwe po- przeciwnikiem, najpierw naucz si ę pa-
s tępowanie po lega na n ować nad sobą". Aikidoka prawie
pchnięciu bioder napast- nic nic robi z przeciwnikiem poza za-
nika własnymi biodrami, blokowaniem jego ręki - wszystkie
co poderwie nieco jego czynności dotyczą własnego ciała.
stopy z ziemi. Teraz już Lewa ręka pcha w górę łokieć, prawa
przetoczenie przez biod- zsuwa się na nadgarstek , biodra i cały
ra przy ws pół pracy lewe- tulów skręcają się pł ynnie w lewo.
go ramienia nie powinno Wreszcie prqchodzi sytuacja (porów-
natrafić na poważniejsze naj trzecia para diagramu) kiedy aiki-
trudności. doka móglby postąpić krok napnód i
pociągnąć przeciwnika w celu wyko-
nania rzutu, ale to niebezpieczne zlu-
dzenie - napastnik obskoczy lewą
nogą i znajdzie się na plecach aikido-
ki. Właściwą reakcją jest cofnięcie
prawej nogi z jednoczesnym obniże­
niem tułowia. Przeciwnik traci pod-
parcie pod prawą ręką i ,.sam" się
przewrnca.

127
126
Rys. 6.21. Setki technik samoo-
brony, opisując prawidłowe re-
akcje na zagrożenie niebezpie-
cznym narzędziem , zaleca
uchwycenie uzbrojonej ręki. W
praktyce jest to nadzwyczaj tru-
dne, zwłaszcza gdy przeciwnik Rys. 6.22. Obrona
jest szybki i silny. Ruchy ludz- przed uchwyceniem za
kiej dłoni są sterowane przez ręce z tylu - znów przy-
duże obszary mózgu ze względu kład wykorzystania zasa-
na stopień ich złożoności . Ru- dy bezw l a dności intencji.
chy rąk „automatyzuje" się tak- Przy takim chwycie za
że znacznie trudniej niż inne ru- n;ce, jak p rzedstawiono
chy. Wreszcie palce w zderze- na rysunku , samo pod-
niu z pięścią czy nadgarstkiem niesienie n}k uwalnia
przy dużej szybkości są relatyw- nadgarstki. Przeciwnik
nie wrażliwe na kontuzję. Stąd nic musi skręcać swych
w wielu systemach samoobrony rąk do wewnątrz i wtedy
dąży się do tego, aby wyłączyć z jest znacznie trudniej.
technik „chwytanie szybko po- Może wreszcie silnie na-
ruszających się przedmiotów" . ci skać z góry i wtedy zato-
Oto przykład - w przedstawio- czenie obszernego łuku
nej technice pracują txlko kra- jest prawie niemoż li we.
wędzie dłoni , a o prowadzeniu Jednak w aikido nie po-
rzutu decyduje moment usunię­ trzeba sily. Istotą przed-
cia się z linii ataku i wprowadze- stawionej na rysunku te-
nie przeciwnika na obwód Wi- chniki j est bowiem szybki
rującej Kuli. przyklęk z wsunięciem
prawej stopy pomi ędzy
nogi przeciwnika i
pchnięcie jego bioder
własnymi biodrami w tył.
Teraz ręce bez trudu za-
taczają wymagany łuk , a
przeciwnik zbyt późno
decyduje się na puszcze-
nie chwytu.

128 9 S7tuki i sporty ... 129


Rys. 6.24. Obro-
Rys. 6.23. Prze- na przed napast ni-
ciwnik atakuj e z kiem, który u siłuj e
impetem przy uży­ dusić linką z tyłu
ciu bagnetu nasa- jest możliwa przy
dzonego na lufę doskonałym zgra-
karabinu . I znów niu trzech ruchów:
prawie wszystkie prawej ręki , która
podręczniki samo-
chroni szyj e,: lewe.i
obrony zalecaj() ręki, która nadaje
uc hwyce nie za ka- ciału pm.:ciwnika
rabin aby potem„. impet charakte ry-
Nic jest to jednak styczn y dla technik
ani łatwe. a ni bez- irimi i prawej nogi,
pieczne, a pokale- której przesuniG-
czenie reki bardzo eie w prawo zmu-
prawdopodobne . sza przeciwnika do
Dysponuj <1c zwin- obciążenia włas n ej
ności <} i szybkością
prawej nogi.
znacznie dogod-
nie j bronić sic, w
sposób przedsta-
wiony na rysunku.
Rzecz jasna unik
trzeba wykonać w
ostatniej możl iwej
chwi li - zaznacza-
łem już jednak, że
aikido nic jest łat­
wą sztuk<! wałki .. .

130 131
Rys. 6.26. Nikkyo osae to bolesna dźwignia będąca podstawą wielu technik
trzymań i rzutów. Najogólniej rzecz biorąc polega ona na zgięciu ręki w nad-
garstku w kierunku dloniowym i wykręcen i u jej w kierunku łokciowym.

Rys. 6.25. Ten rzut przez


wykręcanie nadgarstka (ko-
te-gaeshi) należy do tech-
nik wyjątkowo trudnych, an-
gażujących całe ciało. Poło­
wą sukcesu jest l!WOlnienie
się od chwytu za ramiona
(druga i trzecia para na dia-
gramie). Spychanie prawej
ręki przeciwnika po tuku w
dół powinno ułatwić prze-
chwycenie dłoni lewą ręk<} i
zgięcie jej w kierunku
grzbietowym. Teraz znów
zatoczenie łuku lcw<1 nogą w
tyl i (uwaga!) praw a ręka
wykręca nadgarstek na zew-
nątrz zmuszając przeciwnika
do upadku.

132
133
Rys. 6.27. Rzut z wykorzyManiem nikkyo-osae. BroniącsiQ przed atakiem, a i- Rys. 6.29. Rzut z wykorzystaniem nikkyo-osae. Tu innowacją jest dodatkowe
kidoka uderza ate mi l ewą rQkQ w twarz, prawą ręką chwyta za grzbiet lewej d ł o­ wy ko rzystanie dźwigni na ł oki eć jako techniki przygotowywuj11cej właściwe
ni napastnika, unosi ją w gór<; i „nurkuje'' pod lewym ramieniem. Po powtór- trzymanie. Dla jasności wywodu - piąty i następne rysu nki na diagramie przed-
nym obróceniu tuł owia wykn:;ca już dłoil przeciwnika w poż<1danym kierunku st aw iają w taki sposób sylwetki walczących , jakby rysow nik obszedł ich dookoła
(szczegóły - por. rys. 6.28). Jednoczesna dźwignia na łoki eć i zatoczenie luku i kontynuował pracę z przeciwnej strony. Szósty rysunek przypomina kierunek
lewą stop<} oraz kontynuowanie wykręca ni a rzucają przeciwnika na twarz. wyk ręca nia. siódmy- sposób przytrzymania obalonego przeciwnika na ziemi.

134 135
7. KARATE
Rodowód
Pisząc o karate, myślę o sztuce walki polegającej na zadawaniu ciosów we
wrażliwe okolice ciała odpowiednio przygotowanymi rękami i nogami. Ciosy są
ponadto zadawane w szczególny sposób, który opanowuje się dzięki specjalne- Rys. 7.2.
mu treningowi. „Odpowiednio przygotowanymi rękami i nogami" znaczy: tak
przygotowanymi, że skutek zderzenia z dowolną częścią ciała przeciwnika jest . Słowo „pugilizm", tłumaczone często jako „boks antyczny", pochodzi od ła­
błahy dla uderzającego, a fatalny dla przeciwnika. „Szczególny sposób" oznacza cińskiego „pugil" - „ten, który walczy z ochraniaczem dłoni", a to od „pugnus"
technikę ruchu odmienną ód naturalnej - zracjonalizowaną; która przez wielo- - „pięść", pochodzące z kolei od greckiego „pux" - „zaciśniętą pięścią'". Boks
letni trening znów staje się naturalną, tj. w zracjonalizowanej formie pojawia się istniał już na antycznej Krecie około 1400 lat przed naszą erą. Istotną popular-
w reakcjach odruchowych. Przez „specjalny trening" należy natomiast rozumieć ność zdobył jednak dopiero w Grecji. Pierwszy raz pojawił się na XXIII Olim-
metodę doskonalenia kontroli własnych ruchów przez taniec wojenny będący piadzie w 688 r. p.n.e. Później został przekształcony w dyscyplinę zwaną pan-
pantomimicznym wyobrażeniem walki. kration będącą mieszanką boksu i zapasów, która z kolei pojawiła się na Olim-
Pisząc „karate", używam współczesnej japońskiej nazwy dla całej grupy sztuk piadzie w roku 652 p.n.e.
walki, której poszczególne elementy - różne sztuki walki - miały swoje własne Antyczni bokserzy nosili rękawice z miękkiej skóry sięgające wysoko na
nazwy w zależności od czasu i miejsca w którym były praktykowane, jak np. przedramiona. Później zastąpio,no je twardą skórą, a wreszcie skórzano-metalo-
kung-fu, pentjak, bukulan, to-de, itd. wymi kastetami. Boks antyczny nie wiązał się z żywym ruchem ani precyzyjną
techniką. Zręczność w walce-zwody i uniki , a także „praca nóg" mogły bowiem
Uwagi te są niezbędne, jeśli mamy swobodnie i bez nieporozumień poruszać uchodzić za' tchórzostwo. Prostych ciosów nie stosowano - przeważały uderze-
. się po obszarze tematu „geneza karate". Idzie zwłaszcza o to, że aż do lat sześć­ nia „cepem" hite z dużą siłą na głowę, szyję i górną część klatki piersiowej. W
dziesiątych naszego stulecia dla większości historyków europejskich i amery- walce ogromną rolę odgrywa odporność na ciosy i siła ramion. Również pankra-
kańskich pojęcie karate, czy kung-fu, było po prostu nie znane. Tłumacząc z tionu nie można w żaden sposób porównać z karate. Wprawdzie w walce tej nie
hinduskiego, chińskiego czy japońskiego terminy odnoszące się do tych sztuk wolno było zarówno uderzać jak i kopać, lecz i tu w technikach uderzeń domino-
walki, znajd_owali we własnym języku tylko jeden odpowiednik- „boks", ewen- wała prymitywna siła, a zręczność wiązała się głównie z zapaśniczą warstwą tej
tualnie „pugilizm". Jest zresztą sprawą zupełnie zrozumiałą, że dla kogoś, kto walki. Kultura antyczna rt'.jonu Morza Śródziemnego wydaje się więc nie mieć
nie interesuje się szczególnie sztukami walki sprecyzowanie znaczeń nie było żadnych związków z karate.
przedmiotem szczególnej uwagi. Stąd np. cała literatura dotycząca historii Chin
określa powstanie I To Ch'uan terminem „Powstanie Bokserów". Dla nas jed- Czołowi eksperci sztuk walki, zwłaszcza spoza Chin i Japonii, miejsca narodzin
nakże precyzja semantyczna ma wielkie znaczenie ze względu na zasadniczy te- karate upatrują w Indiach. Około V wieku p.n.e. istniały tam prawdopodobnie
mat rozważań. Wyjaśnię zatem od razu, o czym mówią hasła „boks" i „pugi- co najmniej dwie umiejętności mające ciekawe dla nas, charakterystyczne ce-
lizm" i czym właściwie różnią się od „karate" i podobnych. cąy . Otóż dla celów walki na pięści wypracowano tam metodę „hartowania" rąk

136 137
przez uderzenie nim~ o kam ienne płyty. Stosowano również bardzo realistyczny Ośmiu Diagramów Kon fucjusza, w których rzekomo miała zawierać sic; cał a
taniec wojenny pantomimicznie naśladujący walkę pięściarzy, którego wielo- -prawda i wiedza chińskiej filozofii. Istnia ł y więc sekty religijne, w których prak-
krotne powtarzanie okazało się być inte resującą metodą treningową. tykowanie ćwicze!l fizycznych było podstawowym i najważni ejszym obrzędem.
Niestety, powyższe rozważania są nieco spekulatywne - bazują na pojedyn- Pa Kua jest w tym wzgl ędzie dosko n ałym przykladem - gdyż poza warstwą me-
czych wierszach z Lotus Sutra i charakterystycznych konfiguracjach posążków­ tafizycz ną stosowanych tam technik jest. to aż nadto realny styl walki.
nie mają wartości definitywnego dowodu. ·Jeśli _jednak przyjmiemy, że owe
umiejętności były istotnym, choćby drobnym składni kiem kultury dawnych In- Procesy przekształcania się sekt religijnych i klasztorów w ośrodki szkolenia
dii, to wówczas możemy podążać śmiało szlakiem najciekawszej hipotezy doty- walki wręcz nasiliły się głównie w wieku XIV . W Chinach panuje wówczas dyna-
czącej genezy karate. stia Juan - Mongołowie, potomkowie Czyngis-Chana i Kubilaj-Chana, którzy w
Otóż mówi się, że buddyjski mnich Boclhidharma przywędrował czy też przy- drugiej połowie XllI wieku podbili Chiny. Ich panowanie zbliża s i ę j ednak kre-
pł yn ął w V wieku naszej ery do Chin i po licznych peregrynacjach osiad ł w kla- su -cesarz Togon Temur będzie ostatnim władcą Chin z mongolskie.i dynastii.
sztorze Shaolin w prowincji Honan. Tnni z ko lei twierdzą , że mnich ten przez
Ludwik Bazylow w pracy .,Historia Mongolii" (Ossolineum l981) n a str. 134-
Cejlon i Taiwan dotarł do ch i ńskiej prowincji Fukien i tam właśn ie osiedlił się
135, tak pisze o ówczesnych wydarzeniach: „N ie ulega ( ... ) w11tpli wości,
w klasztorze Shaolin. To drobne z pozoru niepor6zumienie jest d la historyka
że gł ówną rolę w likwidacj i panowania mongolskiego odegrał o chłopstwo chi1i-
sztuk wa lki nadzwyczaj in te resuj ące, ale o tym później , aby chwilowo nie zacie-
skie , przedstawiciele klas posiadających bowiem bądź to interesowali si ę tylko
mn iać wywodów.
eksp loatacj ą tego chłopstwa, b<1dź też kolaborowal i z najeźdźcam i . Uj emne na-
Osi adłszy w klasztorze Bodhidharma wprowadŻil tam system ćwiczeń fizycz-
stępstwa chwiejnego i co raz bardziej słabn ącego syste1irn rządów u zew nętrz ni a­
nych , któ rych pi e1wotn ą in tencją bylo prawdopodobnie zachowanie zdrowia.
ly się przede wszystkim w fatalnej sytuacji gospodarczej, którą ludność wsi od-
Ćwiczen i a te bazowały jednak na ruchach naśladuj ących walkc; wręcz za pomo-
czuwać musiała bardziej , niż ktokolwiek i.nny. Wyjście byto tylko jedno - fer-
cą zadawania uderzeń. Systematyczne praktykowanie tych ćwicze ń niejako nie-
ment, rozruchy, bunty aż cło zorganizowania powstań. Wieś chi11ska burzyła się
chC<!CY przynos iło postęp w umiejętności walki wręcz. Ostatnie zdanie nie jest
nic_jeden raz, ale rozruchy tłumiono względn i e łatwo, jako że zainteresowa ni
bynajmniej wygodną , lecz nieuzasadnioną hipotezą . Styl Tai Chuan praktykuje
byli w tym zarówno Mongołowie, j ak i ch ińscy posiadacze ziemscy. Do zorga ni-
si ę dzi ś niemal wyłącznie jako gimn astykę leczniczą , czy też-jak mówią niektó-
zowanych powstm'\ trzeba było j ednak organizatorów - tę rolę wziąć m iały na
rzy- „jogę w ruchu" . Mimo to wieloletni praktycy osiągają bardzo poważn ą zrę­
siebie tajne stowarzyszenia, w różnych postaciach istniej;.ice zresztą od dawna,
czność w walce wręcz.
od czasów, kiedy jeszcze nie było nie tylko n iebezpieczeń stwa ze strony Mongo-
Jest prawdopodobne, że gimnastyka Bodhidharmy była gimn astyką tak dłu ­
łów, ale nawet pai1stwa mongolskiego. Wcześnie.jsza działalność stowarzysze!'1
go, jak długo mnisi buddyjscy nie włączali się bezpoś redn i o i na sze roką ska lę do
splatala się zwykle z czynnikami o charakterze religijnym, toteż często nazywa
walk politycznych i zbrojnych , to znaczy gdzieś do po ł owy X IV wieku . Nie wy-
się te ugrupowania po prostu sektami. Nosił y one różne , zwykle bardzo efekto-
klucza to oczywiście koncepcji , że podróżujący po Chinach mnisi musieli dawać
wne nazwy, przechodziły różne koleje, ulega ł y zmianom, reorganizacjom i fuz-
sobie radę z rabusiami różnego autoramentu, a nie nosząc broni posługiwa l i si ę
jom. Prawdopodobnie w pierwszym ćwierćwieczu XIV stulecia pojawiło s ię sto-
gołymi rękami .. . zwłaszcza, że pomysł ten bardzo przemawia do wyobraźni. Je-
warzyszenie pod nazwą Bi ały Lotos. przy czym kierunek jego działalności zu-
szcze bardziej j ednak zdaje si ę liczyć inny fakt. Otóż chłopi cie mi ężeni zarówno
pełnie odbiegał od poprzednich programów: zamiast m yś leć o przyj ściu na świ at
przez rodzimych feu dał ów j ak i zaborcze dynastie Mongołów i Mandżurów ,
nowego B uddy, zaczęto m yśleć o obaleniu dynastii mongolskiej .
przygnieceni podatkami i ni ewolniczą pracą, zrujnowani przez lichwiarzy , szu-
kali często . u ci eczki od swego losu w klasztorach. Trafiali tu również rozmaici Na tle zarysowanych już komplikacji i konfliktów społecznych sekta Białego
osobnicy o ni ezupełnie czystych sumieniach oraz ci, którzy byli zupe łnie niewin- Lotosu szybko osiągn ęła pomyślne rezultaty, organizując w połowie stulecia
ni , lecz wł adze nie podzielał y tego zdania . Wydaje si ę zrozumi ałe, że ludzie po- silny ruch antydynastyczny pod malown iczą także n azwą Czerwonych Turba-
krzywdzeni , ścigani , zaszczuci chętnie dostrzegali praktyczoe walory tego ele- nów . Nie trzeba dodawać, że ruch ten szybko nabral charakteru masowego - w
mentu dysypliny klasztornej, j akim była „gimnastyka Bodhidharmy" . Chinach nie było to trudne. Podkreś la się przy tym stale i często, że zarówno w
B iałym Lotosie, jak też w li czących dziesiątki tysięcy łudzi szeregach Czerwo-
Trudno uchwycić moment w którym, przynajmniej w niektórych klasztorach , nych Turbanów przeważal i ch ł opi i rzemieślnicy, ch oci aż jakaś wyłączność w
ćwiczenia fizyczne nabrały znaczenia sakralnego i w istocie stały się czymś w ro- tym względzi e musi być ca łkowicie wykluczona. Poza tym dowództwo coraz
dzaju ,,jogi w ruchu". Poszczególnym technikom przydano metafizycznego zna- ba rdziej rozgałęziającego sic; ruchu nie składało się z samych świętych buddyjs-
czenia i dopatrywano się w nieb filozoficznej symbo liki. Tak jednak w istocie kich , lecz z ludzi, którzy tak samo zaciekłe. walczyli z sobą o władzę. jak chcieli
było. Znany do dzisiaj bardzo stary styl Pa Kua- „Osie m Diagramów" jest wy- walczyć przeciw Mongołom. Nie święci też tylko walczyli z bronią w ręku - nie-
obrażeniem czy też przedstawieniem poprzez ćwiczenia fizycz ne s ławnych które ugrupowania działał y bardziej samowolnie i bezl itośn i e łupiły kogo się

138 139
tylko ?ało C: .. ). Dodać przy t.y11:1 tr~eb? , ż~ wła~ciwy inspirator i organizator po- nadzwyczaj owocny dla ku ltury i sztuki, które wzniosły s ię na artystyczne wyży­
wstania - B1ał.Y Lotos - będzi e istniał 1działał1eszcze przez kilka stu leci( ... )". ny. Rzecz jasna, że i ten okres nic był sprzyjający dla działalności tajnych stowa-
rzyszeń.
Tyle Luclw1.k ..Bazylow. Trzeba dodać, że powstanie tajnych stowarzysze11
oparty~h o re hg~~ ne bractwa buddyjskie i taoistyczne sięga korzeniami aż do pa-
Z początkiem XVll wieku pojawiają się w Chinach bardzo wyraźnie oznaki
nowama dynast1~ T'ang (618-906), a ściślej do roku 845, kiedy to zaniepokojony kryzysu wywołane nadmierną koncentracją ziemi w n;kach feudałów, wywłasz­
ro~nącą rolą poh1y:zną klasz.torów cesarz postanowił osłabić ich potęgę ekono-
czaniem chłopstwa, korupcją lokalnej i centralnej administracji. Skrajna nędza
~1~zn_ą. ~~rządze~1a cesarskie dotknęły 4600 klasztorów, 40 OOO świątyń, ponad
i głód stały się zjawiskami powszechnymi. Stopniowo wybuchają powstania
chłopskie, które w latach trzydziestych mają charakter wielkiego. powszechne-
cw~erc m1hona .mmchów, którzy, rzecż jasna, z takiego obrotu spraw nic mogli
byc zadowoleni: Je~nak że przeci\~Stawianiesię państwu nie było możliwe przez go buntu. Ogarnia on zwłaszcza prowincje Shensi , Honan , Hupei i Sychuan.
Władze. mimo dysponowania potężnymi siłami wojskowymi, nie mogą sobie
całe nastqpnc w~~k1. al?ow1em Chiny wkroczyły w okres niezwykle dynamiczne-
poradzić z szybko przemieszczającymi siQ oddziałami powstańców i wciąż nowy-
go ro:w~ju cyw1hzac~jnego. podczas. którego nadzwyczaj trudno było sprowo-
ko~v~c niezadowole nie mas. Wreszcie , wobec korzystnej sytuacji ckonomicz- mi zarzewiami pożogi. Skłóceni lokalni feuda ł owie, zamiast zjednoczyć swoje
wysiłki, kierują powstańców wzajemnie przeciwko sobie. Kiedy opamiętują się
n~j, 1sa.mc ~lasztory mogły stopniowo odbudowywać swoją potęgę, aczkolwiek
nigdy me os1<1gnęła ona tego poziomu, co między V a IX w. - jest już za późno. U sch yłku 1641 roku oddziały chłopskie osiągają przewagę
stra tegiczną , która w kwietniu 1642 roku owocuje zdobyciem Pekinu. Cesarz i
Pozycja Chin umocniła s ię zwłaszcza w okresie panowania dynastii Sung
(~6(~1279). Cesarze chińscy bezpośrednio lub pośrednio podporządkowali so- bl.isko dwieście osób z najbliższego otoczenia popełniaj~) samobójstwo. Dyna-
bie niemal wszystkie s;1sicdnic kraje, budowal i milionowe miasta jak Ka i-feng, stia zapoczątkowan a w 1368 roku upada.
~ymczasem , w miarę jak s ł abła siła pa11stwa Mingów, rośnie siła północnych
~~c~ow, Huchow, i:an~ch?w , Kanto n. Potęż n a fl ota handlowa i wojen na umo-
z hw.iala prowadz~n 1 c ozyw1onego ha nd lu . Znakomicie rozw ija ł y siQ na uka i te- S<JS1adów - Mandżurów . Są to w większości potomkowie Dżurclżenów - lud u ,
ch~ 1 k~ -"':ynalez10110 proch i a rmaty, szczepiono przeciw ospie, w matematyce który nadzwycza.i d ł ugo opiera ł s ic; Czyngis-Chanowi i choć w końcu został roz-
pOj ~1 ~1ł o się zero: Do upraw rolniczych wp rowadzono baweł nę i sorgo, oraz wy-
proszony, nie zagin ął. Madż urow i e mają jednak organizac.ję pl emie nn ą . lch li-
sokiej klasy odm iany ryżu. ~zne wypady na pół nocn e Chi ny są nieskoordynowane i p rzypomin ają raczej na-

N?jazd Mo ngol?w, rozpoczęty .i u żw 1215 rok u a zako11czony podpo rządko­ 1azdy zagonów tatarskich w Polsce, niż regularną wojnQ owocującą zdobyciem
wani.em całych Chin ok. roku 1280, nie przerwał tego rozwoju. Rozwin i ęto wo- terytoriów. Póki Mingowie dysponowali si ł <!, póki judzi li przeciw sobie poszcze-
dne 1.l ądowe systcm.y komuni~acyjne , dokonano udanych wypraw wojennych gólne organizacje plemienne i stosowali zasadę „divide et impera" , póty byli za-
~o W1etn~.mu (1257 1 1285) ..B1~·my ( 1287) i na Jawę (1293). Korzystaj<)c z tego , bezpieczeni przed skoordynowanym najazdem.
Jednakże z końcem XVl wieku pojawiają s ię wśród plemion mandżurskich
ze.w ~erSjl władał brat Kub.ałaJ-C.hana - Hulagu, sprowadzono stamtąd precy-
zyj ne mstr~n:enty ast1:onom1cz~e 1 nad~~yczaj posunięto naprzód matematykę. tendencje państwowotwórcze. Wódz Nurchaczi ( 1559- 1626) organizuje wresz-
Okazało się jednak , ze znacznie łatwiej dokonywać dynamicznych i zakrojo- cie państwo, o którego sile stanowi wyśmienita armia (pa chi - „Armia Ośmiu
Chorągwi"') i w 1618 roku ogłasza się chanem pa11stwa Kin. Silna ekspansja tego
nych na szero~ą s~alc; podbojów, niż wprowadzić do tak ogromnego pailstwa
p~ilstwa w kierunku .Korei i C.hin owocowała licznymi sukcesami, gdyż Mingo-
sprawn<J. orga111z~cJę. Od początku XIV wieku pojawiają s ię poważne kłopoty
~ko~om1czn~ z,~1ązane z odpływem kruszcowej monety na Zachód, klęskami
w1e tocz~c wyczerpujące walki z powsta1kami nie mogli dać najeźdźcom zdecy-
zyw1o~o~vym1, nren ~syconci chciwości ą lokalnych feudałów. Ich ambicje, obok
dowanej odprawy. Ponadto liczni feudałowie z rejonów nadgranicznych, zdając
C.'Z~nn1kow ekonomicznych , są powodem licznych buntów i wojen domowych
sobie sprawę ze słabości dynastii i rosnącej potQgi Mandżurów. przyłączali się
s~1~rowanych zarówno przeciw chiilskim rywalom , jak i administracji mongols~ do ich wojsk. Trzeba jednak podkreśl ić , że armia chiń sk a wciąż była dostatecz-
klCj. nie potężna, a strategiczn e znaczenie Wielkiego Muru wystarczająco namacal-
Z wiru tych wojen obronną ręką wyszedł przywódca wojskowy ruchu Czerwo- ne, aby oprzeć się ewentualnej inwazji. Kiedy jednak sukcesy powstańców pod
wodzą Li Tsu-chenga przyniosły zdobycie Pekinu , mingowski wódz Wu San-
nych Turbanów, chł~p z pochodzenia i eks-mnich - Chu Yuan-chang. W ł356
roku zdobył on Nank11~ a w 1368 Pe km , po czym ogłosił się cesarzem Hung-Wu. kuei, jak się później okazał o czł owiek o niepohamowanych ambicjach. postano-
wił sprzymierzyć się z Ma ndżurami w celu opanowania powstania.
Wpraw~z 1e ~prowad~ t ł nadzwyczaj dyktatorskie rządy i twardą rękQ po ł ożył na
ws~ystk 1 ch 111emal dziedzina.eh życia, a nawet rozwiązał taj ne stowarzyszenie, . Począ~kow? Mandżurowi e wystąpili tylko w ro li sojuszników wojsk mingows-
~1ch, a. ich s i ła zad~cydował a o rc:zgro~ieniu oddz i ałów powstailczych pod
kto re pomogł~ ~u w zdoby~m wł adzy. ale osiągną ł to, czego nie mogli osiągnąć
nas tępcy K ub~l a.1.-Cha~a: nie .zaprz~stawszy polit yki podbojów, j edn ocześni e
Shanhaikua n (27 maja 1644). Stopniowo .1 ednak, zarówno silą jak i obietnicami ,
~organ1 ~owa l zyc1e ~o lllycznc 1ekonomiczne kraj u. Jego nastC( pcy kontynuowa- sklonili w ie lkorządców mingowskich do wprowadzenia na tron chińs k i sześcio­
li IQ poli tykę ze zmie nnym powodzenie m - mimo to aż do końca XVI wicku le tniego wnuka N urchacziego-Fulina, który w ten sposób zapoczątkował no\~ą
dynastię Tsing (w listopadzie 1644).
pailstwo funkcjonowa ł o bardzo dobrze. Okres panowania M ingów by ł też

140 141
Wkrótce, do końca 1645 roku, Mandżurowi e rozbili wi~kszość oddziałów Mandżurom i zgolić głów w geście poddaństwa. Głównym ośrodkiem dział al no-
powstańczych i po bitwie w górach Feng-juan-shang (grudzień 1645) ostatecznie ści związku był górski k lasztor Szaoligsy (Shaolin-su - przyp. J.M .). W 1684
opanowaU Chiny Północne. Stało się jasne, że sojusznikowi poproszonemu o roku, na rozkaz władz, wojska otoczyły klasztor i spaliły go. Tradycja glosi, że
pomoc w walce domowej niełatwo będzie teraz podzi~kować i skłonić go, aby pięciu mnichów, którzy ocaleli, udało się w clrog~ i poczęło werbować zwolenni-
zadowolił się dotychczasowymi zdobyczami . W Nankinie wprawdzie stacjono- ków (wg tradycj i przekazywanych przez historyków karate, ta piątka stanowiła
wały jeszcze bardzo poważne siły wojskowe i sytuacja wcale nie była bezna- grupę czołowych ekspertów kung-fu - chi ńskiego karate) . Zdając sobie sprawę ,
dziejna, ponadto istniała możliwość zawiązania sojuszu z Koreą , gdzie toczyła że los klasztoru j ako catości jest przypieczętowany , postanowili rozdziel ić si ę i
się krwawa wojna partyzancka z Mandżurami i które to pai1s1:wo wciąż stanowi- przedrzeć przez szeregi oblegających wojsk. Zobowiąza l i s ię wzajemnie, że jeśli
ło , zwłaszcza na morzu - potęgę militarną. choć jeden zostanie przy życiu , poświęci je do końca kung-fu , aby sztuka walki
Niestety, konflikty wewnętrznej walka polityczna pomiędzy tymi urzędnika­ i towarzysząca jej nadbudowa filozoficzna- nie zag i nęły . W efekcie całej piątce
mi dworu Mingów, którzy przebywali w Nankinie (południowej stolicy cesarst- udało się przedrzeć przez szeregi mandżurskie pod osłoną nocy , ale nigdy się już
wa), spowodowała niemożliwość skoordynowania dzialai1 i odparcia naj<izdu więcej nie spotkali (drobne różnice w technice uprawianej przez nich sztuki mia-
mandżurskiego. W efekcie pełnej swarów, „przedyplomatyzowanej" i kunkta- ły później zaowocować powstaniem różnych stylów kung-fu- przyp. J .M.).
torskiej polityki Mandżtirowie po kolei rozprawili się z odosobn ionymi ugrupo- ... Druga wie lka tajna organizacja i·eligijna Ke.lao-huei (Związek Starszych
waniami wojsk mingowskich nie napotykając poważniejszych trudności . Armia Braci) powstala w ko11cu XVIII wieku. Do Ken - łao - huei wstępowal i chłop i , rze-
stacjonująca w Nankinie poclclala s i ę bez wa lki ... mieś l nicy miejscy , drobn i kupcy. lecz ludzi niższych zawodów, takich j ak zamia-
W stosunku do walczących dalej powstańców naj eźdźca postępował z niesły­ taczy w urzędach, cyrulików czy aktorów, nie przyjmowano do niego. Kc-lao-
chanym okrucieństwem i bezwzględnością. Mężczyzn wycinano w pień podczas -huci upowszechnił się najbardziej wśród ludności dol iny Jangcy. Bractwo wzy-
oitwy lub tuż po niej ' kobiety i dzieci sprzedawano jako niewolników. w wielu wało do całkowitego wypowiedzenia posłuszeństwa Mandżurom.
miastach urządzono niewiarygodne rzezie, np. w Chiang-i n z ponad 170 OOO mie- Najstarsze bractwo religijne Białego Lotosu (Pai-Lien-ciao) l iczyło bardzo
szkańców przy życiu pozostawiono tylko 53 . Wszystkim Ch i ńczykom na okupo- wielu członków i w poprzednich stuleciach posi adało swoje gł ówne organizacje
wanych terytoriach nakazano · zgol ić włosy znad czoła, a pozostał e zapleść w w Szantungu i innych terenach na północy kraju. Niejednokrotnie organizowało
warkoczyk na znak podporządkowania sic; nowej władzy. Opornych karano na- ono wielkie powstania ludowe, po czym sch odzi ło do głębokiego podziemia. W
tychmiast śmiercią. Mordowano również tych wszystkich urzędników i żoł nie­ XVIII wicku skierowało swoją działalność przeciwko Mandżurom.
rzy, którzy przejawiali choćby cień sympatii czy sentymentu dla dawnego reż i­ Aby wstąpić do tajnego stowarzyszenia, trzeba bylo przejść różnoraki e pró-
mu. Masowo wreszcie dopuszczano się aktów gwałtu, grabi eży i przemocy na- by, złożyć przysięgę· wiążącą członka przez całe życie. Członkowie bractw zobo-
wet wobec tych, którzy nie przeciwstawiali się najeźdźcom. Jedynie lokalni feu- wiązani byli przede wszystkim dochować tajemnicy i podporządkować się dyscy-
dalowie - kolaboracjoniści cieszyli się względną swobodą , lecz za cenę plinie. Istniały specjał n~ statuty, nak<tzy, mistyczne obrzędy, któryc h należało
bezwzględnej lojalności. przestrzegać . Organizacje śledziły uważnie życie swoich członków.
W efekcie tej nadzwyczaj okrutnej działalności dzikich i prymitywnych od- Głównym hast.em tajnych bractw było obalenie obcej władzy Tsingów, przy-
działów wojskowych stopniowo wygasał konflikt m iędzy wojskami mingowski- wrócenie chińskiej dynasti i Mingów, czyli państwa narodowego i usun i ęcie
mi a powstańcami chłopsk i mi: sprzymierzali s ię oni poci organizacyjnym i kiero- Ma n dżurów. Składając przysięgę , nowo wstępujący obiecywali żywić śmierte l­
wniczym nadzorem tajnych stowarzyszeń w celu rozpoczęc i a wspólnej walki z ną nienawiść do zaborców. do ich władzy , do wszystkiego, co pochodzi od Man-
zaborcami. Liczne lokalne armie będące skutkiem tego sojuszu (np. tzw. Nowa dżurów i przyrzekali wałczyć z nimi nie szczędząc życia .
Armia Smoków i Tygrysów) odnosiły nawet sukcesy, ale strategiczna przewaga Tajne organizacje. stanow i ły dla swych członków organizację pomocy wzaje-
Mandżurów była jednak zbyt wielka. Zastanawia fakt, iż eksperci mnej. Pomoc była jednym z głównych haseł. Prócz tego prowadzi ł y działal ność
chińskiego karate, mistrzowie kung-fu, przed opuszczeniem świątyn i Shaolin - czysto re l igijną. Wszyscy musieli spełn i ać obrzędy religij ne sekt buddyjskich i
centrum szkoleniowego, musieli m.ieć wypalone na przedramionach właśnie taoistycznych . W religijnej formie głoszono idee równości i spraw iedliwości.
znaki smoka i tygrysa. Większość członków tajnych bractw stanowili chłopi i przedstawiciele plebsu
miejskiego. Do niektórych stowarzyszeń przyj mowano nawet wł óczęgów i że­
Tajne stowarzyszenia rozwiitęły teraz bardzo szeroko swoją działalność. Tak braków. Członkam i. ich byli także obszarnicy, urzędnicy, bogaci kupcy o pog l ą­
piszą o nich autorzy radzieccy w pracy zbiorowej „Historia krajów Azji i Afryki dach antymandżurskich. Oni wł aśnie stali na czele tajnych związków.
od połowy XVII wieku do ostatniego ćwierćwiecza XIX wieku" („Książka i Cesarze mandżurscy nakazali karać śmiercią członków taj nych sekt, bez ja-
Wiedza", Warszawa 1980, str. 78-709) : „Jednym z najwi ększych tajnych zwii)l'.- kiegokolwiek sądu i ś ledztwa, po prostu za przynal eżość do nieb . Ścisła konspi-
ków był San-he-huei (Związek Triady), powstały w Fucienie około 1674 roku racja jednak sprawiała, że członkowie bractw byli prawie nieuchwytni. Konta k-
(Fukien - przyp. J.M.). Założyli go żołnierze, którzy nie chciel i poddać się towali się z sobą używając w rozmowie ustalonych zwrotów. Towarzysze mogli

142 1.43
ich rozpoznać po szczególnym sposobie trzymania pałeczki przy jedzeniu, st~­ bądź wyrywano z nich „nieprawomyślne" strony, niszczono bibliotek~ . Zwłoki
wiania filiżanki. Postronny obserwator nie mógł tego zauważyć. Za wykroczema zmarłych pisarzy i filozofów wywlekano z grobów , kawałkowano i rzucano
przeciwko konspiracji, za zdradę współbraci karano śmiercią. Organizacja była psom: Dla Chińczyków, wychowanych od wieków w kulcie przodków, była to
zbudowana tak, że sżeregowi członkowie znali jedynie najbliższych towarzyszy straszliwa kara. ·
z miejscowych piątek. Zapobiegało to masowym aresztowaniom. Liczebnoś~
stowarzyszeń stale wzrastała, co czyniło z nich potężną siłę w walce z feudałarm
Reakcją na to były setki i tysiące powstań. Szczegółowe opisywanie ich prze-
i reżimem cesarstwa Tsingów. Bywało, że mordowały one swoich wrogów, jed- biegu niestety znacznie wykraczałoby poza temat i objętość książki. Zainte~eso­
nak główne zadanie polegało na przygotowaniu powstań ludowych. wany Czytelnik może zapoznać się z ni~i w ogromnej , bardzo szczegółowej pr~­
Około 1649 roku Mandżurowie zajęli niemal całe Chiny kontynentalne.
cy radzieckiej „Historia nowożytna Chm". Tu poprzestanę.tyl~o n~ uwadze, z~
Główną bazą przeciwko nim stało się w tym czasie portowe miasto Siani.en - je- działalność tajnych stowarzyszeń nie wygasła, wręcz przeciwme - ich nazwami
den z nielicznych, niepodległych jeszcze skrawków lądu. Chang Huang-y:n na pobrzmiewa niemal każdy rok historii Chin. . . . .
lądzie, a Cheng Cheng-kung (znany lepiej przez Europejczyków jako Koxinga) Dla nas, interesujących się historią kung-fu i karate, szczególne zaciekawieme
na morzu, operując z tej bazy osiągnęli wiele sukcesów i dotarli aż do Nankinu. budzi jednak powstanie I Ho T'uan w Chinach Północnych (1898--1901), zwłasz"
Wkrótce jednak i oni musieli się wycofać. Koxingą, poszukując stałej bazy do cza z powodu jego „sportowej" warstwy . I Ho T'uan znacz~ „Pięść.w ~mię ~pra­
prowadzenia działań partyzanckich uderzył na .zajęt~yrzez Holendrów w 16~2 wiedliwości i pokoju" - powst~nie to w litera~urze zn.ane 1es~_takze.1ako '.',~~­
roku Taiwan i po 10 miesiącach zmusił do kapitulaCJi gubernatora. Na wyspie wstanie bokserów". Członkowie stowarzyszema uczyh ludnosc walki na pięsci,
powstał potężny ośrodek szkoleniowy wojsk mingowskich, produ~owan~ ~roń. która - jak piszą historycy - miała zapewnić im nieśmiertelność i uczynić od-
Taiwan był przez wiele lat schronieniem i bazą wypadową dla najbardziej wy- pornymi na kule wrogów. Było to naiwne wyobrażenie::." Niep~ro~umienie -w
trwałych opozycjonistów. Dopiero w 1683 roku miejscowa ~ka ~e~daln~, .d~a­ istocie bowiem chodziło o odwołanie się do tradyCJi, znalezieme platformy
jąc o swoje prywatne interesy, weszła w z~owę z Ma?dz.~r~mi i .ur?ozliwił~ wspólnej dla ludzi różnych warstw społecznych, platformy, która oparta była na
zdradzieckie wylądowanie ich wojsk na wyspie. Opozyc1omsci musieh ratowac starej i powszechnie znanej tradycji. Przy zaimprowizowany~h. „ołtarzach" ty-
się ucieczką drogą morską - wielu z nich trafiło na pobliską Okinawę. siące ludzi naśladowało ruchy instruktora, wykonywało techmki kung-fu poszu-
Rok 1683 jest zakończeniem 40--letniej walki przeciwko nadzwyczajnie s~ne­ kując w nich nadziei i otuchy do dalszej ~alki . · .
mu i okrutnemu przeciwnikowi. Nieco wcześniej; pomiędzy 1673a1681 rokiem, Jest to ważny , pośredni dowód na to , 1ak bardzo kung-fu było m~egralną czę­
Mandżurowie .zniszczyli bądź pozbawili znaczenia również i tych mingowskich
ścią chińskiej kultury-co najmniej przez dziesięć wieków. Pośredmm dowodem
generałów, którzy najwierniej wysługiwali się im w walce z ~łasnym .ludem:
na bogactwo istniejących wówczas stylów jest z ~~l'?i fa.k~, że I Ho T'u~n bY,ł? w
Między innymi - Wu San-kueia - tego samego, który zaprosił Mandzurów i
istocie zlepkiem działalności różnych, wcześmeJ istn~~Jących orgamzaCJl Jak
otworzył im. przejścia w Wielkim Murze. Sprawiedliwości stało się zadość.

jąk
Gdyby Tsingowie chcieli i potrafili zasymilować się z l~?~ością ~iejs~o~ą, t~k
to było z najeźdźcami mongolskimi, gdyby przyczym.li się.chocb~ ~immal~ie
do poprawy warunków życia ludności - rrawdopod~bm~ ?~i~łalno~c ~pOZYCJO­
nistów uległaby stopniowemu wygaszemu, a przynaJmmeJ J~J natęzeme, b~łoby
~;iifś;:~~:~~;fii~i;i;iyoh
swych pieczar. Święci wychodzą z pieczar, duchy zlatują z
>!f J
mniejsze. Jednakże ustrój społeczno-polityczny państwa T~i~gów wyrazme d?- gór i wcielając się w ludzi uczą ich świętych technik sztuki 1
i;nagał się kontynuowania walki . Man~żurowie wpro~adzih na tere.na,ch Chm
politykę określaną dzisiaj jako apartheid. Zakazano mies~anych małzenstw, sa-
p;ęści. Gdy
'"ukę walk; oponujemy dmkonale, wówom ·~
łatwo przepędzimy cudzoziemskich diabłów".
mowolnego przemieszczania się poza rejon za~eldow.ama, z .praw ~bywatels~ Szkoły kung-fu (rys. 7.3) powstałe pomiędzy XII a XIX
kich Chińczycy korzystali tylko w miejscu stałego zamieszkama. Tysiące, setki dzieli się na dwie duże grupy: Wai Chia - Szkoły Zewnę­
tysięcy Chińczyków miało status niewolników, których wolno ~yło ~arać śi:nier­
trzne i Nei Chia - Szkoły Wewnętrzne. Pierwsze kładły na-
cią bez sądu, sprzedawać, rozłączać rodziny wedle upodoba~ta; Ści~~a ewid~n­ cisk na zewnętrzną formę sztu~i - innymi s!owy ?a ~ej re- Rys. 7.3.
cja i zasada odpowiedzialności zbiorowej pozwalały dokł~d?1e.sledzic ~a~troJe, alną skuteczność w walce, drugte-nasposob, w Jaki sztu-
poczynania i ruch mieszkańców. Starców karano za przewmiema młodziezy, ro- ki walki kształtują charakter. Rzecz jasna jest to rozróżnienie zupełnie umowne
dziny za najdrobniejsze wykroczenia członków rodzin. Ścisłą kon~rolę z~prowa­ - Szkoły Zewnętrzne były pogłębione duchowo, a Szkoły Wewnętrzne· dostate­
dzono w szeroko rozumianej dziedzinie ideologii- mordowano pisarzy i nauk<:>- cznie realne - klasyfikując bierze się pod uwagę przewagę tych elementów w
wców -wszelkie tematy dotyczące w jakimkolwiek aspekcie okresu panow~m.a praktyce działania szkoły. Na tle historii Chin daty powstania poszczególnych
Mingów- nawet geograficzne; kulturalne - były ściśle zakazane. Palono księgi , szkół prezentują się dość symetrycznie - we wszystkich okresach powstawały

144 IO - Sztuki i sporty ... 145


zarówno jedne jak i drugie szkoły. Mimo to można dostrzec dość wyraźnie, że kich feuda lów zapuszczali s i ę coraz dalej na południe i zachód - rozważna poli-
okres cesarstwa Sung i Ming obficiej zaowocował szkołami „wewnętrznymi", tyka wymagała porozumienia również z Japończykami.
podczas gdy panowanie Tsingów przyczyniło się do rozwoju szkó ł „zew nę­ Schyłek XVI wieku jest o kresem szczytowego nasilenia ekspansjon istycznej
trznych" - bardziej nastawionych na walkę z aż nadto realnym i okrutnym prze- polityki Japonii. Toyotomii Hidcyoshi uderza na Korce; z zamiarem podbicia
ciwnikiem. Chin (pomysł skądinąd zupelnic realny- tylko niem zbyt pospiesznie zrealizo-
Liczne z istniejących szkół nie przekazały historii swej nazwy, co nie dziwi, je- wany a potem zbyt szybJ..o zan iechan y) . Sytuacja polityczna Okinawy staje się
śli uwzględnimy, że są nam znane dopiero z relacji dwudziestowiecznych. Euro- trudna. Mingowie u schyłku XVJ wicku S<l jeszcze bardzo silni , a Japonia już
pejczyków kung-fu nie interesowało tak, jak bogactwa Chin i sprzedaż opium do bardzo silna. Wobec konfliktu między tymi mocarstwami niełatwo wybrać soju-
tego kraju, Chińczycy uważali, że kung-fu istniało zawsze, zaś jego twórcy nale- sznika. Zresztą Hideyoshi nie zostawia zbyt wiele czasu do namysłu - podczas
żą do kategorii wiecznie istniejących półbogów. Tak czy inaczej, brak zaintere- inwazji na Koreę żl!da od Okinawy pomocy w zaopatrzeniu żywnościowym i
sowania współczesnych Europejczyków i burzliwe dzieje Chin, a także obecna wojskowym oraz lojalnej pozycji wobec Japonii. Okinawa tylko częściowo pod-
względna niedostępność tego kraju -wszystko to spowodowało, że chińskie ka- porz<idkowuje si ę tym wymaganiom, zresztą ku niezadowoleniu jednej i drugiej
rate nic oddziałało bezpośrednio na zbiorową świadomość XX wieku . Wreszcie strony.
tajność szkół spowodowała, iż rozwijały się one „we własnym sosie" -zamknię­ Kied y feyasu Tokugawa rozpoczyna proces organizowania państwowości
te na nowinki techniczne i taktyczne. Techniki kung-fu doprowadzono do perfe- św ieżo zjednoczonej Japonii , ma do roz\viązania , między innymi. dwa proble-
kcji ale były one nieliczne, nie zawsze dość uniwersalne. my. Pierwszy z nich dotyczy wojowniczych klanów na Kyushu, pokonanych po-
Bmzliwą hjstorię Chin przedstawiłem jednak nic po to, aby wypełnić nią karty litycznie, lecz mających za chowaną w calości potężną sil ę militarną. Tamtejsi
książki. Jest ona kanwą, na której jasno widać, w jaki sposób kung-fu , w swej samuraje mogą w każdej chwili stać się zarzewiem wojny domowej. Drugi pro-
oryginalnej postaci skostniałe , wyizolowane od świata i przez to zapomniane, sta- blem związany jest z kolonialną ekspansją Hiszpanów i Portugalczyków: po za-
ło się mimo wszystko kamieniem węgielnym współczesnego karate. W tym celu jęcil.1 Filipin i założeniu kolonii w różnych mic.iscach Pol udniowo-Wschodniej
warto zapoznać się z historią niewielkiej wyspy Archipelagu Ryukyu -Okinawy. Azji zdają si<.; oni wraz z Holendrami spoglądać w kie runku Japonii. Tokugawa
obawia się nawet, że chrzcścijailstwo w Japonii jest forpoczt<) nadciąga.jącej
Archipelag Ryukyu jest łańcuchem wysp ciągnących się łagodnym łukiem od inwazji.
Wysp Japoliskich do Taiwanu, w stosunkowo niewielkiej odległości od wybrze- Oba problemy szogun rozwi<)ZUje jednym posunięci em. Naklania klan Shima-
ża chiilskiego. Nawet w czasach najprymitywniejszej żeglugi Ryukyu tworzyły zu, aby uderzył na Archi pe lag Ryukyu i zaj <ił go - rzekomo z zemsty za nieudzie-
dogodną „stację pośrednią" dla statków płynących po tym burzliwym , często na- lenie Japonii popa rcia w wojnic z Kore<}. W istocie chodzi o to , aby „bojow<1
wiedzanym przez tajfuny akwenie. Główne trasy handlowe pomiędzy Chinami, parę" samura.jów skierować z dala od centralnej Japonii , zabezp ieczyć polud-
Japonią , Indiami, Indonezją , Malajami, Taiwanem, Filipinami - krzyżują się niowe krańce wysp przed ewentualną ekspansją hiszpańsko-holendersko-portu­
właśnie w tej okolicy. Na południowych krańcach Archipelagu krzyżują się też galską przez osadzen ie tam nadzwyczaj wojowniczych rodów (które sprawdził y
drogi najważniejszych prądów morskich tego rejonu świata - gdy zawodziły ża­ sic.; doskonale podczas obu najazdów Kubilaj-chana) a wreszcie formalnie obda-
gle, prąd niechybnie niósł w kierunku zbawczych wysp. Nazwa jednej z tych rować niedawnych rywa li na znak dobrej woli i pragnienia pojednania.
wysp - Okinawa, jest niemal symboliczna, znaczy bowiem „lina na pełnym mo- W efekcie w "1609 roku, po krótkie.i kampanii, Japoóczycy zajmują Okinawę
rzu". i pozostał e wyspy Archipelagu. Tak, jak w Chinach kontynentalnych. tak i na
Ze wszystkich wysp Ryukyu Okinawa ma najdogodniej dla celów żeglugi Okinawie zwolennicy Mingów nic poddaj ą się latwo-zwł aszcza. że Japończycy
ukształtowaną linię brzegową - tu też powstał port N aha -średniowieczne cen- „porządkują" sytuację metodami niewiele łagodniej szymi od mandżurskich.
trum handlowo-żeglugowe południowej Azji. Międ zy innymi utrzymują w mocy i surowo egzekwuj<! stary zakaz produkcji i
handlu broni<) istnicj<icy na Okinawie od XV wieku. W wydaniu japońskim ude-
Okinawa, niemal zupełnie pozbawiona bogactw naturalnych, czerpała z pośred­ rza on jednak zwłaszcza w prochi r'l ską szlach te; i budzi wielkie niezadowolenie.
nictwa w handlu bardzo poważne wpływy , a korzystna sytuacja sprzyjała rozwo- Warto może dodać, że postanowienie japo11skie w sprawie broni nie jest j akimś
jowi silnej i sprawnej państwowości. Przeważały na Okinawie wpyłwy chińskie, szczególnym wymyslem skierowanym tylko przeciw Okinawajczykom - wcześ­
nasilone zwłaszcza w okresie panowania Mingów, zapoczątkowane jeszcze w niej przecież jeszcze w Japonii edykt H ideyoshiego rozbroił chł opstwo i mni-
okresie dynastii Sung. Dzięki przyjaźni z tym kontynentalnym kolosem na wys- chów przyznaj<ic prawo do noszen ia broni tylko samurajom i niektórym innym,
pie rozkwitała kultura i rzemiosło . Ekspansjonistyczne zapędy Chin nie dotknę­ nielicznym grupom ludności. Na Okinawie jednak. wobec nieposłusze ństwa i
ły wyspy-uznawszy formalne zwierzchnictwo cesarza chińskiego Okinawajczy- buntów, Japoilczycy po-s un ęli te n zakaz do absurdalnych gnmic - tym dalej , im
cy cieszyli się niemal nieograniczoną autonomią. Stopniowo jednak na azjatyc- większe budził on niezadowolenie .
kim horyzoncie pojawił się drugi mocarz - Japonia. Korsarze w służbie japońs- Wkrótce powstaj<J tajne stowarzysze nia do walki przeciw najeźdźcom zorga-

146 147
nizo~v~ne na wzór se.kl chińskich'. l~h clzial.alność początkowo jest nieskoorcly-
nowa~a lecz z latami. coraz bardz~eJ przybiera na sile. Po pierwsze - na wyspę torze Shaolin-su w prowincji Honau - tzw. Chinach właściwych. daleko na pół­
stop~1owo przybyw~J~ wypę~lz~ni przez. Mandżurów zwolennicy Mingów, po noc od prowincji Fukien. Ten „pierwszy klasztor Shaolin" zostal jednak praw-
drugie - coraz trud n tCJSZa st a Je się syt uacJ a ekonomiczna mieszkańców wysp. w dopodobnie rozbity przez Mandżurów już w 1646 roku (inne źródla podają , że
16~3 ro.ku p~zybyw~ na. wyspę bardzo liczna grupa uciekinierów z Taiwanu, da- uległ spaleniu przez nieostrożne zaprószenie ognia w 1399). Klasztor w Fukicn
wni WOJOWn1cy Koxing1 (rys. 7A). był by więc „drugim klasztorem Shaolin" - swego rodzaj u przeniesieniem trady-
cji i nazwy w inne miejsce Chin.

Tak więc chińskie kung-fu zetknęło się teraz w sojuszu z systemem mniej upo-
rządkowanym , za to bardziej wszechstronnym. Dodatkowo uisymilowano tutaj
oryginalną, pochodzącą z XV-wiecznego Taiwanu , technikę pięści (dotychczas
kung-fu posługiwało się głównie uderzeniami nasadą dłoni i puszkami palców)
i uderzeń po linii prostej (w odróżnieniu od łukowatych technik kung-fu). Jesz-
cze jednym elementem były akrobatyczne kopnięcia w wyskoku pochodzące
prawdopodobnie z wyspowego obszaru Południowo-Wschodniej Azji.

Na obszarze Chin - nadzwyczaj rozleg ł ym - warunki do prowadzenia wojny


partyzanckiej byto bard zo dogodne. Techniki kung-fu służyły tu raczej jako
psychologiczne spoiwo, rodzaj ideologi i opartej o te; re l igi ę w ruchu. Na niewiel-
kiej Okinawie (zaledwie 1200 km 2) nic było mowy o walce jakichkolwiek od-
dz i a ł ów- nowa walka mu si a ła si ę stać techni ką inclywidualną - s łt1 żącą do skute-
cznego i zaskak ującego obezwładnienia przeciwn ika. Wyznawano zasadę
,.wszystko albo nic" - nic dziwnego j eśli zważyć. że walczono przeciw uzbrojo-
nym samurajom , równi eż swego rodzaju mistrzom wojennego rzemiosła. Nie-
zręczność w tech nice ozn aczać mogła nic tylko osobistą porażkę, ale też ujaw-
. . Rys. 7.4 nienie sekretów arcytajn ej sztuki.
Historyczno-geograficzna „oś" obrazująca rozprzestrzenianie karaie Szkic przedstawia mapę Zachowano więc najdalej posuniętą ostrożność zarówno w doborze kandyda-
wschodnich Chin i przyległych obszarów. ·
H - prowincja Honan - siedziba „pierwszego" klasztoru Shaolin. tów do szkolenia. jak i wtajemniczaniu ich w arkana sztuki. Przez ca ł e ł ata uczyli
F - prowincja F~~ien - siedziba „drugiego" klasztoru Shaolin. się oni spraw najprostszych- pojedynczych ciosów i postaw, godzinami od wie-
T - Taiwan - m1e1sce ewakuacji oddziałów Koxingi. Stąd liczni praktycy kung-fu dostali się na Oki- czora do świcu wystawali w hartującej wolę. wytrzymałość i mic;śnie pozycji
nawę .
„jeźdźca·· - kiba-dachi. Później dopiero dopuszczano ich stopniowo do sekre-
O - Okinawa.
tów i umożliwiano trening kombinacji zwanych kata (formy). Od najeźdźców
zapożyczono sztukę kiai.
Na Oki~awie praw~opodobnie jeszcze od XI-XII wieku istniał oryginalny sy-
Z czasem jednak opór przeciw Japończykom malał, gdyż rozw ijający się kraj
stem '~.alki , bę~_ący mieszaniną technik chińskiego kung-fu i różnych technik z ln-
zapewnia ł import wysokiej kultury, powtórnie rozwijał się handel. Japończycy
d.o~ezJ1, ~ałaJOW~ a nawet kr~jów ar~bskich. Przez wyspę przetaczały się prze- ulegli zresztą stopniowej asymilacji z Okinawajczykami i odwrotnie. To-de.
cie~ c~łc zastępy ~egłarzy z;_rnJrozma1tszyc1~ zakątków Azji„. Ten system walki sztuka śm i ertelna o nadzwyczajnej skuteczności praktycznej pozostała w ukry-
zwany to-cle b~ł zna~~ dosc powszechrnc Jako rzecz użyteczna i potrzebna w ciu i dalej była tajemnie praktykowana, lecz stał a się teraz raczej symbolem da-
k.ont?ktac.h ~ p1rata,m1 1. r?żne?~ rodz~J.u rab~siami. Poza uderzeniami i kopnrę­ wnych i minionych tradycji. niż rzeczywistym n arzędziem wa łki .
c1~1:n1 zaw1c1.ał on ;own 1ez um1ejętnosc1 w~ilk1 pospo.litymi przyrządam i rolniczy-
mi 1. pr~edm.'~t~n~1. System. te!1 -od kung-fu znacznie obszerniejszy, ale też zna-
c~111e ba~dz i~J cl~aotyczny 1 n1eupo rz<1dkowany , zderzy! się teraz z umiej ętnoś­ Z końct!m XIX wieku sytuacja Okinawy stała si ę bardzo trudna. Kłopoty eko-
cia m1 _n.aJ~vyzsze1 klasy prakty~ów chi11skicl~. Jest możliwe, że wśród przybył ych nomiczne przeżywa ła zresztą ca ł a Japonia. U progu XX wiek u był to przecież
znalczh s i ę nawet bezpośredn i „absolwenci·• s ł awnego klasztoru Shaolin rozbi- kraj za mrożony przez Tokugawów na 250 lat -swego rodzaj u ekonomiczny i po-
tego w 1674 roku ~v prowincj i Fukicn - gran i czącej przez morze z Tai wanem. T u litycz ny relikt Ś redniowiecza . Rów ni eż pie rwsze pos~rni ęc i a reformy Mciji mia-
uwaga dotycZ<)ca Jeszcze hinduskiego mnicha Bodhidharrny. Osiadł o n w klasz- ł y mie jsce w warunkach ciężkiego kryzysu w same.i .J aponii -co dopiero mówić
o ubogiej i od l egł ej o ponad tysiąc kilometrów prefekturze. Okinawa borykała
148
149
si.ę z ~łopotarn! wynikaj~)cym~ z p1 zcłudnil'nia tl'rcnu o sł ilbo rozwiniętym ro l- pularność - nade wszystko zas dokonały nadzwyczaj ważn ego zabiegu: do dzi-
n1ctw1e - do wiciu domow zaJrzal glnd brukiew ucl1odziła zn luksusow<i slo- kiej, bojowej sztuki Funakoshi dobudowa ł wykł adnię filozoficzno-moralną
d ycz . oraz przystosował ją do mentalności Japończy ków i japońskiej kultury. Wiele
. Mistrzowie braw znalcili się w sytuacji podobnej do innych ludzi - wici u z zapożyczył z judo (cere moniał , system herarchii stopni , regulaminy dojo) i w
o?
n~ch dawna zrcszt<l Lamie nil o tajemną sztukc; na pracę w polu. Inni\\' poszu- ogóle z japońskiej obyczajowości . Sławn a sente ncja mistrza - „Karate nie jest
kn~a111~ chleba cn_iig1.·0\.vali do. Chin i Japonii. Nie zawsze byli to osobnicy o t echniką agresji" czy też „Nie ma pierwszego ataku w karate" stało się dewizą tej
an1elsk1m us~osob1cniu 1wysokim morale - zresztą nawet gdyby reprezentowali sztuki walki.
t:. cechy, byh~y dla Jap?1kzyków barbarzyńcami dalekimi od japońskiej trady- Pod względem technicznym karate Funakoshiego było bliskie twardym sty-
CJI kultu ralnej. Wreszcie <1ntagonizmy chińsko-japońskie . żywe zwł aszcza od lom to-de - bazowało na technice obrona-kontrata k i na ćwi czeniach formal-
końca _XIX wicku. również _nie służył y asymilacji Okinawajczyków w Japonii. nych zwanych kata. którym poświęcono wielką ilość czasu i które podniesiono
Kraj W~chodzącego Słonca unowocz.:!śniał sit; jednak w nadzwyczajnie sil- do rangi nadzwyczaj części treningu. Wałka wolna, polegająca na stosowaniu
ny~ tempie_. W roku !905, po zwycit;skiej wojnie z R osj<) s tał o się jasne. że J a- inicjatywy w ataku była zabroniona - Funakoshi nie uważał, iżby umiej ętność
po~1a spe łni a wszystkie warunki . aby dążyć do hegemo nii w Azji. Aby zrealizo- atakowania była karatece do czegokolwiek potrzebna . „Karate nie jest środ ­
wac t~n ~cl rozb ud o~vywa n o siły zl?_rojnc, po~zukiwano nowych baz woj enn ych kiem rozwiązywania sporów" - mawiał mistrz.
- w y~_un1 ę l~c h placo:vck ekspansj i. Strategiczne po ł oże ni e Okinawy szybko Były jednakże późne lata trzydzieste. Nastrój przygotowań wojennych trafi ł
uczyn1!0 jQ_j~~ ną_z_gl ownych ~azjapońsl-.iej marynarki wojennej. Kraj po~zuki ­ również do dojo mistrza -treningi trwały do późn ych godzin nocnych , a sala nie
wał tez duz~j rl~sc1 rekrutów 1 metod umożliwiających fizyczn e przygotowanie m ogła pomieścić wszystkich ćwiczących. Nic tak dawno „zdemilitaryzowana"
przy~zł cgo zołn 1 ~ rzn. D o ko n ywa ł a sic; wreszcie rehabilitacja dawnych sztuk sztuka znów poczęła pełnić funkcję bojowego sztandaru - tym razem skrzykiwa-
wal.k1.. tHk o ~warc1c pogardz~~1 ycb w pierwszych Jatach reformy Mciji jak'o sym- li się pod nim kandydaci na p rzyszłych panów Azji , naj częściej młodzież zapew-
boli l~ ą~ąccj myszk<! tradyCJ 1. W tych warunkach karate nie tylko „wyszło 7 ne niewiele różniąca się od tej , z której szeregów formowano kilka lat później
ukrycia , ale wr5c~ zosta ło zaa~ce ptowane na Okinawie jako intercsuj:)ca me- eskadry kamikadze.
toda wychowania l1zycznego 1 cie kawa sztuka wałki. Po zakończeniu wojny administracja amerykańska zabroniła kultywowania
, Spośród wic iu instruktorów karate. któ rzy trafili na Wy5py Japor1skic, szczc- sztuk wojennych, jako nośnika militarystycznej tradycji. Na liście proskrypcyj-
goln'ł rol<; ode_gr~ł Gich~n ~un:1koshi. Funakoshi był nauczycielem; z to-de (na- nej i;abrakło jednak karate -Amerykanie po prostu nie znali tej sztuki. W efek-
zwa karat~ we1dz1e ~o uzyc~a _nieco późni ej ) zetknął si ę za pośrednictwem kolegi cie stworzyły się warunki do szerokiego uprawiania ka rate, podczas gdy inne
ze szkolnej ł awy. kl ore~o OjC1cc - Azato. był jednym z czołowych mistrzów ~ztu ­ sztuki, łącznie z judo, musiały czekać na cofni ęci e zakazu.
k1. Z czasem Fun ako~ h 1 poc1ą ł n auczać karate w szkołach na Okinawie -wł ndzc Pierwsze Jata powojenne były w Japo nii chude. Kraj wszedł w okres gwałtow­
ch7t111e korzys~ały z jego us! ug dla wygaszania konfliktów wśród mł odzieży z do- nego rozwoju kapitalistycznego, sza lała wolna ko nkurencja. Dawne tradycje i
mow ,. modern1s1yczny~h " i „tradycyj nych'', gdyż mi a ł on postępowe pogłądv. a zasady wzięły w łeb , liczyły się pieniądze wc własnej kieszeni. Niezależnie od
zarazc~1 był dla_młod zieży sy1~1bólcm sztuki ''.sztandarowo" tradycyjnej. Kiedy przedwojennej pozycji tego czy owego człowieka w nowym spo łeczeństwie sze-
w ł atach dwudziestych zorga~1zowano w :rok10 wystawę-przegl ąd sztuk wojen- regowała wszystkich twarda waluta. Uczenie karate, zwł aszcza Amerykanów,
nych, poproszono Funakosh1cgo , aby pojechał na nią j ako przedstawiciel Oki- okazało się być bardzo intratnym zajęciem. J eszcze lepsze zarobki dawał y wy-
nawy. jazdy do USA z prezentacją pokazów łamania przedmiotów, wałki z chętnymi
Po kazy karate w Jap?n.ii wzbudziły żywe zaincercsowanie, między innymi Ji- spośród publiczności . Przedmiotem publicznych pokazów okazaJo się to, co w
goro Kano - uznanego Jll7. wówczas autorytetu ale na tvm się skończvlo Funa- karate najbardziej zewnętrzne , najprymitywniejsze ...
k~shi.pakował już bag?żc,,<~br \~rac~ć do domu'. gdy pc~·nego unia od,wi~d7ił go Rywalizacja pomiędzy poszczególnymi szkołami i karatekami częstokroć
malaiz - Hoan K.? sug1, ~oz111~J:.zy rlu~trato r książek mistrza . Ok azało si ę. że przybierała formę bójki w ' kimonach i propagandowej dyskredytacji rywala.
pod~zas „rtcnen~ na Ok111~w1e Kosug1 zetkn ął sic; z karate i wraz z grupą przy- Póki żył Funakoshi, proces ten tlił się zaledwie - po śmie rci mistrza w 1957 roku
jacu:~ł- chc iałby su~ ~1czyć lCJ sztuki , lecz nic ma w T okio nikogo, kto m ógłby zapłonął pożogą.
peł111c rolę nauczyciela. Animozje i uprzedzenia, jawne i ukryte niechęci mają miejsce do dzisiaj, a na
~~sadniczym motywen~; dla kt?reg~ Funakoshi przyjął propozycje;, była na- koneksje z Funakoshim powołują się nawet ci , którzy z głoszonymi przez niego
dz1cj~ na popraw<; sytuaCJI m;_itcn ałnej - na Okinawie żył bowiem bardzo ubo- ideałami nie mają nic wspólnego. Niestety odwoł ani e się do najniższych pokła­
g~. 1~1.c~ws~c .lata ~racy przyniosly rozczarowanie, później ,iednak sytuacja po- dów uczuć okazuje się być we wczesnym świeci e metodą znacznie bardziej sku-
pi a w i ała się stopniowo. W 1936 roku grupa sympatyków karate ufundowała z teczną , niż odwołanie się do subteln ości filozofii . Pokaz ł amania dachówek robi
własnycl~ ~k~adek p~erwsze dojo - mistrz miał wówczas blisko 70 lat. Kilk anaście znacznie większe wrażenie niż perfekcyj nie wykonane kata .
lat wczesn1ej opublikowa ł dwie książki o karate. które przyniosł y mu spon1 po- Rzecz j asna istnieją pewne racjonalne przesłanki , za pomocą któ rych można

150 151
wytłumaczyć popularność „praktycznego'' karate. W wielu rejonach wspólczes- Oczywiście dążenie do tak głębokich sal ysfakcji musi korzystać z pewnego ro-
ncgo świata zagrożen i e przestępczością jest aż nadto namacalne. Przv nieustabi- dzaju nośnika, wehikułu , na którym jedzie się do krainy tych „nadzwyczajnych
lizowanej sytuacji gospodarcze.i i nierównościach społecznych życie przypomina uniesień". Takim nośnikiem dla jednych ludzi jest praca twórcza, np. malowa-
dżunglę, w której przebijają się najsilniejsi , najoperatywniej pracujący łokcia­ nie obrazów, poszukiwanie nowych sposobów matematycznego opisania rzeczy-
mi. Zagrożenie wojną nuklearną zdaje się obiecywać nam przyszłość, w której wistości, uprawa ziemi na działce czy majsterkowanie. Dla innych jest nim me-
maczuga w ręku stanie się symbolem człowiecze11stwa , jeśli oczywiście będzi~ dytacja oparta na jakiś rodzaj mantry (mantra - słowo, którego długotrwale
ktoś na Ziemi, kto ją wystruga. powtarzanie wprowadza daną osobę w stan oderwania od rzeczyw istości , poz-
W wielu ludziach tkwi strach , a strach rodzi agresję . Karate jako sztukę mogą wala spoj rzeć na swoją egzystencję z innego poziomu wartości) , np. joga , bieg
uprawiać tylko ci, którzy kpią sobie z jej praktycznego zastosowania na roou uli- maratoński czy nawet szydełkowanie. W karate tym nośnikiem jest dążenie do
cy - zachwycać się bronią można tylko wtedy, kiedy ta jest dziełem sztuki: a nie doskonałości technicznej i sprawności ruchu, jednym sł owem - trening. Ten zaś
narzędziem zabijania.
polega na perfekcyjnym podporządkowaniu sobie własnego ciała - ideałem jest
wykonywanie ruchów j ednocześnie z powstaniem myśli o nich i z dokładności<}
Współczesność taką, jaką tylko można sobie założyć. Dla samej walki jest jeszcze jeden rodzaj
idealu: ruchy przeciwnika trzeba kontrolować wyłącznie za pomocą reakcji od-
. Dzisiejsze karate podzielone jest na trudn<} do określenia l iczbę szkól i stylów. ruchowych i zupełni e nie angażować do tego wolicjonalnej i emocjonalnej sfery
L1c~ąc z grubsza wymienia sic; cztery style japońskie. jeden koreański, grupę te- psychiki. Kanwą treningu, zbiorem form , do których naginamy ciało, jest okre-
chmk wywodzącą sic; z kung-fu i grupę technik malajsko-indonezyjskich o ślona techn ika danego stylu , Style w karate różnią się więc ksztaltem form tech-
mniejszym znaczeniu. Tnne szkoł y i style są mieszaniną wymienionych , b<1clź też nicznych, podczas gdy szkoty - poglądami na treści, metody i cele treningu.
próbami syntezy różnych szkól walki. Zanim omówię poszczególne odmiany
współczesnego karate, spróbuję pokazać to , co jest w nich wspólne. Otóż atrak- Style japońskie. Nazwą S hot ok a n określa się kontynuację oryginalnego
cyjność treningu karate zdaje się bazować na następujących przesłankach „fizy- stylu Gicl1ina Funakoshi przez jego następców. Shotokan bazuje na doskona-
cznych" i psychicznych: łości technicznej w rozumieniu, jakie już omówiłem. Techniki są krótkie i ostre,
L Karate jest takim rodza.jem aktywności fizycznej , który dostc;pny jest niema l- lecz raczej szybkie i precyzyjne niż silne. Ruch bioder .iest kluczem poprawności
że dla wszystkich grup wiekowych - od wczesnego dzieciństwa do późnej sta- wszystkich technik. Ideałem Funakosh iego był blok - akcja defensywna wyko-
rości. Kształci ciało symetrycznie i bardzo wszechstronnie z naciskiem na takie nana w taki sposób, aby odebrała przeciwnikowi chęć do dalszej walki , bez po-
cec~1y sprawności fizycznej , jak gibkość i koordynacja ruchowa , dynamika i prc- trzeby zadania kontrciosu. Kontynuatorzy Funakoshiego są zwolennikami bar-
cyzp ruchu; dziej realistycznej zasady, zgodnie z którą blok i kontrcios powinny być jedną ,
2. Picwsza faza treningu uczy zaufania do własnego ciał a i jego możliwości. po- wykonaną w ułamku sekundy techn ik ą.
maga odkryć ukryte możliwości. Zaufanie cło wł asneoo ciala i „polubienie" oo
jest jednym z najważniejszych czynników dobrego sa~opoczucia; "' Styl S hit o - r y u kladzie jeszcze większy nacisk na finezję techniczną jako za-
3. Druga faza treningu pozwala ujawnić związek między dostosowaniem ciala sadniczy element skuteczności w walce. Koncentruje się na walce z jednym prze-
do wymagm1 woli z poczuciem szacunku d la siebie, swoistym dowartościowa­ ciwnikiem, nieuzbrojonym. Poszukuje szybkości i wyprzedzenia zarówno wata-
niem osobowości; ku jak i obronie.
4. Trzecia faza treningu zwraca uwagę na fakt, że opanowanie harmonii ruchu
ma bezpośredni, tonizujący wplyw na psychikę. Styl W ad o - r y u jest próbą wykorzystania kanonów aikido i jujitsu w karate.
Reakcja na działania pr~eciwnika powinna być oparta na zrc;czności - j ako siłę
5. Czwarta, najbardziej zaawansowana faza treningu, wiąże się z dwoma dobro-
trzeba wykorzystać jako element wlasnej strategii walki. Zejścia z linii ataku,
dziej stwami. Po pierwsze - świadomość nadzwyczajnej przewagi w walce z przy-
nieoczekiwane uniki i kontry są charakterystycznym elementem wado-ryu.
p~dkowym napastnikiem. nawet uzbrojonym , w znacznej mierze wyzwala czło­
wieka od ~ęku, a w konsekwencji i od agresji . Po drugie , głębok ie zaangażowa­ Twórcy stylu Go j u - r y u uważają, że walka realna jest zwykle znacznie tru-
me w tren111g - charaktcrystycznc dla doświadczonych karateków, pozwala spoj- dniejsza niż walka umowna z trudnym przeciwnikiem. Zadaje się ciosy, lecz i sa-
rzeć z pewnego dystansu na problemy dnia codziennego i na swoje życie - odró- memu otrzymuje. Należy opanować do perfekcji przyjmowanie ciosów i nie lę­
ż~~ić sprawy drugorzędne od zasadniczych treści, sklania do pogłębionej reflek- kać się ich - wówczas możn a odpow iedzieć" pn1wdziwie skutecznie na każdy
SJI. Przez trernng można nawet oderwać myśl od tzw. rozpoznawania zdarzeń w atak.
ciągu czasowym, przez godzinQ czy dwie „zawisnąć poza czasem" - uczucie, któ-
re temu to~varzyszy , ma nadzwyczajną wa rtość relaks uj ącą i j est odbierane jako Typowym stylem koreańskim j est ta e - kw o n - do-mieszanka różnych walk
1edna z najgłębszych satysfakcji. stworzona współcześnie, w latach pięćdziesiątych. Styl bazuje na finezji i lotno-

152 153
~~i t~chnik nóg. uwałając: je za bardziej skuteczne niż techniki rijk. Każde kop- ku są ceremonialne reguły zachowania się. Każdorazowo przy wejściu i wyjściu
n1~c1c w r~m stylu można W) konać. stojąc. w wyskoku na wprost h;)dź wirując w z dojo należy ukłonić się, nawet jeśli w sali nic ma jeszcze czy już nikogo.
róznych k1 ~ runkach wokół własnej osi. Trening w tym stylu jest szczególnie cly-
1wm1c~ny_ 1 w tym _w:ględzic zbli7ony do nowoczesnego treningu sportowego.
Szanuje si ę tradyqę 1 ccrcmonial. leci nic przypisuje im takiego znaczenia jak
" Mylach japońskich.

G rupa różn)'.Ch Mylów chil1skich znana pod wspóln<1 nazwą ku n g - fu wyko-


rzy~tuJe glów!11~ n~czność nik. Na ogól uważa się, że w rzeczywistej walce wy-
myslne techn1k1 nozne są zbyt ryzykowne. Kung-fu odrzuca w!.zystkie techniki
tego rodzaju uważając. że kluczem do sukcesu jest raczej peńckcja kilku pod-
stawowych technik, niż powierzchowna znajomość wielkiej ilości obron i ata-
k6w. ~i~lki e z11 acz7n_ie przywi ązuj~ si9 do precyzji trafiania i zwraca uwagę. i7
pro\t~hmowe 1ech111ki tylko pozornie biegną po krótszej drodze - w istocie, gdy-
by zn11erzyć czas potrzebny na przebycie tej drogi, okaże się. że uderzenia po łu­
kach SiJ skuteczniejsze.
Rys. 7.6. Rys. 7.5.
Style ma I aj s ki e i i n do nez y j sk i e kład;1 uuży nacisk na nkrobatyczm1
zn;czno~ć ~v obronie i precyzję w ataku. Wicie z nich naśladuje ruchy zwierząt i Poż.ąuany u hi ó r i.. ar at ck i c;kłada się z luźnej ?~wełniane~ kurt~i; po?ob-
rzeczyw1śc1e skuteczności<) zbliżają się do zwierzęcych ataków i reakcji obron- nej do tej, jaką noszą judocy i aikidocy, wykonam~J JCd~ak z nieco lzeJszeJ ba-
nych. Ich oryginalność bywa kwestionowana z powodu obecności wielkiej liczby wełny i z długich, bardzo luźnych spodni. Kolor ub1?r~1 bialy, lec~ dopuszcz~lny
elementów c hińsk i ego karate. jest również czarny. Rzeczą stylu szkoł y czy o.by~a~u Jest noszenie oznac~e~ na
kimonie. Karatecy Shotokanu noszą na lewej p1ers1 emblemat przedstawrn1ący
tygrysa (rys. 7.5.), symbolem Ooju-ryu jest zaciśnięta pięść,~ indonczyj~cy ka-
racecy szkoły Perisa1 Diri noszą sześciokątny emblemat z um1eszczonym1 wew-
Wiemy już, że „karate„ to w.spólna nazwa dla różnych sztuk walki - .,nazwa- nątrz lite1 arni „P. O.·· Symbolem naszej sekcji je~t P.ięś~ zwieńczona gal~zką wa,:
-worek" dobrz~ s ł użi)ca do mówienia o wspólnych cechach tych sztuk. mniej sto- wrzynu (symbol aspiracji w karate sportowym) 1ohwk1 (syml;ol „ pokoJo:Ve~o
sowana natomiast, gdy przychodzi opowiadać o konkretach tej czy innej szkoł y. nastawienia sztuki). Napis „ Karate ni sente nashi., jest cytatem z prac G1chma
tego czy innego stylu. Istni eją ponadto różne sposoby uprawiania karate - z tych Funakoshi. który tłumaczy się „Karate nie jest technik_ą agresji_·· (rys. 7.6.).
s~mych elementów można budować konstrukcje o zupełnie różn ym przeznaczc- Kolor pasa ma ważne znaczenie. Wbrew pozorom me ~ho~z1 wcale o to, ab~
111u - .poszczcgóln'? :·ruchy" karate mogą stanowi ć trzon metod edukacyjnych , wyróżnić tych, którym reszta ma okazyw~ć szacune~ •.am tez o to, ab.y przydac
leczniczych, rchab1htacyjnych. Kiedy wi<;c mówi się „trening karate" . trzeba ró- im specjalne przywileje. Wręcz prze~1wme.- ba~dz1 7J ~.aawansowan1 karatecy
wnież mówić o okrcslonej szkole, stylu i sposobie uprawiania karate. Aby przy o?
muszą sł użyć za przykład - wymaga się od mch \~1ę_ceJ 111~ pozos~al ych. Z k~­
t~ch konkr~tach po~ostać, spróbuję najpierw naszkicować. na czym polega tre- lei początkujący są oznaczeni - aby poczynać z nuru o_strozmcJ, aby 111_1 P?.magae,
ning'" klubie, do ktorego należę: potem wyjaśni<( odmienność innych szkól. sty- wyjaśniać, pokazywać. Nie przeczę jednak, że posiadacze „wysokich pasów
lów i i,posobów uprawiania ,,sztuki pięści ". mają prawo czuć się dumni-zdobycie tego wyróżnienia kosztował o ich wiele lat
ciężkiej pracy, a zostało zobiektywizowane publicznie przeprowadzonym egza-
Dojo to tradycyj na nazwa sali. w której uprawia się snu ki wal I-. i. W naszym minem.
przypadku jest to najzwyklejsza na świeci e sala gimnastyczna. wyposażona w
cztery ~a~veczki gi mnast~C7~e i dwanaście materacy. O wspaniałości dojo nic Karate jest sztuką walki, ale także prakty.ką samod) S~ypl_iny. ·:EtyJ..icta.dojo".
stanowi Jednak wyposazena; lecz atmosfera. szacunek i sentyment, jakie dla .iak każda etykieta, jest zewn~trznym ~rzeJawem przyJę~e~ skah wartości,, obra-
tego miejsca żywi<) karatecy. Sentymen t przychodzi z latami treningu , jak zresz- zem pożądanych postulatów zachowama. Karat~ka pow.1_me~ kontrolowaczaró:
tą do każdego dobrze znanego miejsca. w którym czujemy się swojsko. Szacu- wno przeżywanie. jak i zewnętrzne okazywame.em~CJL N~e wolno okazywac
nek wynika z cię7kicj p.racy, chwil krańcowego zm<;czcnia i wielkiej :.atysfakcji. gniewu ani strachu, triumfu ani bólu, lekceważ7111a a.111 podz1~. J.c,drne co wol-
z nawiązanych tu przyj aźni, ze świagorności, że na kształt dzisiejszego karate no okazywać, to szacunek dla partnera wyrażaj'łcy się godnosc1ą 1 s~1slyrn prze-
złożyła się praca tysięcy poprzedników. Zewnętrznym przejawem tego szacun- strzeganiem etykiety. Karateka nie jest bowiem powołany do oceny innych - ma

154 155
on być tylk.o specjalistą. od ~urowej oceny samego siebie. Właściwa postawa po- jakby odświętn ej, rzeczywistości treningu. O ile w aikido atmosfera ma być cie-
lc~a na najd.aleJ posuniętej wyrozumiałości wobec innych i skrajnym rygoryź­ pia, o tyle w karate sroga, poważna i uroczysta.
m1c wobec s1cb1e. Niektórzy karatecy wyobrażają sobie. że oto poczną się wspinać na nadzwy-
Tc?r~a karate twierdzi, i~ poz~anie wł asnych słabości i poko nanie ich jest naj- czaj t rudną lodową ścianc:;. Inni . że wypadli za burtę jachtu podczas ciemnej
pc\~n.•ejszą dr.o~ą do. podme_s•.e ma n.a w~ższy poziom wszystkich swoich umi eję­ nocy i muszą plywać tak długo, jak d lugo sil starczy. Jeszcze inni wyobrażają so-
t~osc1 - rówmez um1 ejętnosc1 walki. Nie m oże pokonać przeciwnika kt oś, kto bie, że za chwilę rozpoczną walkę-pojedynek na śmi erć i życic z innym, najwyż­
cu1gle ma problemy z włas nych ciałem i duchem. szej klasy karateką. Szczegó ł owe „ rozwiązanie" tematu marze11ia jest zresztą
Oczywiście. zasad~ t~ obowiązują również, czy nawet tym bardziej , instrukto- ni eważn e - ważne , aby przydawał on atm osferę ostatecznej próby. wymagającej
r:a . '!V zasadzie powinien o n peł~ić funkcję ~oryfe usza chóru - szkolić jedynie najwi ę kszej mobil izacji s ił fizycznych , a zwłaszcza psychicznych. Taka wł aśni e
swoim prz7~l ~dem, wskazywać, ze j est możliwe to, czego żąda od in nych. Wte- zabawa z wyobraźnią jest znako mitym przygotowa nie m uk ł adu autonomiczne-
dy mus•. ~1e.c J~dnak d? ~omoćy kilku instruktorów. których zadan ie m ,jest zaró- go organizmu a zwłaszcza tej części, którą ok reśla sic; jako „ układ wa lki" (część
wno O~Jasn1a1~1e .trud~1e1szych zagadnie11 poszczególnym osobom, jak i o rgani- wspó l czułna) do trudów treningu.
zow?~ ' e toku ~w1czema .. ~ta~~ ~akia nianie Ć\~.ic~ących, aby sięga li poza grani- Rzecz jasn<1 po treningu musi n as t ąpi ć proces odwrotny. Przedmio tem myśl e­
cę ~1~wygody 1 z~nęczema. Jesh jednak w sekcJ1 me ma dostatecznie dużo wyk- nia jest: „zdobyłem szczyt"'. „dopl yn ąłem do brzegu„, .. pokonałem przeciwni-
wahf1kowany<:h 1.nstruktorów. wówczas obowiązki pomocnika spadają na pro- ka··. Najczęśc iej myśli się. po prostu - .,jestem zadowolony-dałem z siebie wszy-
wadzącego Zajęcia. stko. na co mnie był o dziś stać".
w_ karate ist1_1i~je system różnych środków służących wymuszaniu zwycięs twa
\~0~1 ~.ad słabosc 1~ -od.fizycż~ cgo przy~usu poczynając, na lagodnej pe rswazj i O ile medytacja służy psychicznemu przygotowaniu organizmu do trudów tre-
ko ~ czqc ..Regulą 3est, ze trenrng w sekCj<1Ch prowadzonych przez Azjatów d la ningu (równi eż fizjologiczno-biochcmiczne mu), o tyle część wstc;pna. popular-
AZJ?tów ~ es t b<1rdzo „brutalny" - zarówno w sensie oddzialywa nia nn psychikę, nie określan a j ako ro z gr z e·w ka - przygotowaniu fizycznemu. Nic ch cę s i ę ro-
3ak 1. na cralo_. Trzeba jednak zroz~mi eć, że owe brutalne śr.od ki nic s lużii upo- zwodzi ć na tematy oczywiste, a więc, że chodzi o wzm ożeni e ukrwie nia m i ęśn i i
dlc1~1.u ~zlo.w.1cka ,. lecz ~aucze1~.1U s~ ę panowania nad gniewem czy wn(cz wyko- rozruszanie aparatu ruchu. Specyficzną cechą rozgrzewki w karate .iest nato-
rzystaniu f1 zjolog1czne3 matem gniewu do wzmożen ia wydol ności o rganizmu. m iast ma ksymalne poglc;.bienie zakresu ruchów w stawach kręgosłu pa. biodro-
~grom nag.wał tow ność tego uczucia powinna wyladować się w mic:;śn iach -serce wych i ramiennych . Jest to absolutnie ni ezbędne aby dalszy tok treningu odby-
1 umysł mają zos tać spokojne. wa! się bez zakłóce ń. Idzie bowie m o to. że większość technik karate wymaga
. w_ sek~jach P?l~kich te „najbrutalniejsze'' środ ki stosują na ogól sami wobec specjalnego przygotowania, specj alnej dozy gibkości.
s1_;b1~ naJbardz~eJ zaawansowani zawodnicy. W naszej sekcji używamy innej, Jeszcze innym zadaniem rozgrzewki jest zahartowanie skóry, przygotowanie
row_n1c bolesnej meto~y. Po. prostu za niedostateczne przyk ładanie się do ćwi­ jej na odbiór uderzeń, na ko ntakt z twardymi częściami ciała pannera. Tak jak
czen k arze m~ dyskwalifikaqą - „urlopem na przemyślenie błGclów". Ola osób siatkarze muszą być za pan brat z pod łogą, jak to m ówi się. obrazowo ,.wycało­
nap~awd ę za inte resowanych karate tygodniowe czy miesięcz ne zawieszenie w wać się z parkietem", tak karatecy muszą być oswojeni z ręka mi i nogami par-
treningach Jest bardzo przykrą karą. tne ra aby „kontakt" odbi erać jako rzecz normalną. zwyczajną.
D? etykiety dojo n ależy również cerem onialne zachowanie siG podczas walk
tre ~~n go\~ych. Bywa, że nieje?cn rnz towarzyszy im b6J, gniew na partnera, M ia nem K i - ho n (Szkol a Podstaw) o kreśla się fundame ntalne techniki kara-
zlosc n.a instruktora. Czasem J:st. '? le kceważenie wo bec slabszego partnera te - postawy, gard y, ciosy , kopnictcia, bloki, przejścia i tak dalej. W za leżności
~np. dziewczyn~) lub. lęk przed silni~Jsz.yr:i przeciwnikiem. Nieza leżnie od prze- od rozbudowania technik danego stylu, ki-hon obejmuje od 70 do blisko 300 po-
zywanych ~CZLlc nalczy przed walh11 w JeJ trakcie starannie ski a dać cere monial- jedynczych e leme ntów. Każdy z nich powinno się powtó rzyć podczas zajęć kil-
ne ukl ~ny 1 zachowywać się godn.ie. T~ka dyscy~li~rn zewnętrzna, jak pokazuje kadziesiąt razy. Naturalnie jest to po prostu niemożliwe, zresztą nowe elementy
ro praktyka. doskon~lc .temperuje narnwaltown1e3sze namiętności i umożliwia poznaje si(( stopniowo, po 1-2 na każdych zajęciach . Z drugiej strony ki-hon
pewne zdystansowanie się wobec samego siebie-rzecz nad podziw p0ticzającą. musi się znal eźć w możliwie najpelniejszym wy miarze nawet w treningu bardzo
zaawansowanych grup. Tstnieje więc naturalna tendencja do wydlużania czasu
?łówn~ elementy treningu. K~żdy trening.~aczyna się i kończy m ed y La c ją treningu w miarę zaawansowania.
- kilkumrnutowyr:i po~osta\~amem w pozycJ• za-zen z półprzymkniQtymi oczy- W nie których sekcjach stosuje się treni ngi ośmio- i dziesięciogodzinne, co
ma. W owym czasie na.i lepieJ sko nce ntrować s ię po prostu na liczeniu ocldechów może .iest już pewną przesadą, a le trening 5-godzinny w grupach bardzo zaa-
lub ~a s:cze~ólow~m przestrzeganiu zaleconego przez trene ra sposobu oddy- wansowanych bywa normą. Praktycz nie karatecy radzą sobie w ten sposób, że
cha 1~1 a ..1 e klika mm ut to znak interpun kcji - clługi myśln ik , slużi}cy zdystanso- pou 1 2,5-godzinnym treningie m z c<1l<1 grupą wykorzystuj() jeszcze wczesny ra-
wan iu sic; od ferworu codziennego życia i jego problemów, przej ściu do innej, nek i wieczór na zajęcia uzu pclniającc. Myślę, że wysokiej klasy muzyk-wirtuoz

156 157
przygotowujący koncert nie pracuje mniej - podobnie naukowiec, konstruktor , partner B w obronie. Na komendę partner A wykonuj e pięć kroków każdo ra~o­
pisarz - wszyscy, którzy w swej działalności muszą wznieść się ponad przeciętną wo atakując. Partner B cofa się w tym samym rytmie - z każdym krokiem wyko-
przewidzianą dla swego zawodu, dla swej sztuki. nuje skuteczny blok . Teraz następuje zamiana ról. ..
Ki-hon praktykuje się grupowo, na jedną komendę regulującą rytm ćwiczenia Gohon-kumite powtarza się tak długo, aż zostaną przerobione wszystkie pod-
- najczęściej na japońskie odliczanie od jednego do dziesięciu, co w fonetycz- stawowe kombinacje blok-atak i dopóki zarówno akcje zaczepne jak i defe nsyw-
nym zapisie brzmi: „its , ni , san , szi, go, rok; sits, hats , ku, dziu" . Po miesiącach ne nie nabiorą płynności , skuteczności. Trzeba też , aby zarówno obrona jak i
i latach treningu dźwięk tego odliczania wchodzi bardzo głęboko w krew , wręcz atak wykonane były z możliwie n ajwi ę kszą siłą i szybkością , możliwie rea listycz-
podrywa z miejsca . nie. Wszystkie ciosy muszą być zatrzymane 2-3 cm od celu.
Pewnego letniego wieczoru nad morzem siedziałem w gronie kilkunastu świe­ Z czasem wprowadza się samb o n - kumite -walkę trój krokową. Kompli-
żo poznanych osób. Przygrywała nam muzyka z magnetofonu . W jednej z piose- kuje się ją wzbogaceni em liczby ataków , np. wg klucza „z pierwszym krokiem
nek zespołu „Kraftwerk", właśnie rozbrzmiewającej, muzycy odliczają w róż­ atak alfa , z drugim beta , z trzecim znów alfa" . Podobnie komplikuje się akcje
nych językach, między innymi po japońsku . Kiedy zabrzmiały dźwięki „its, ni, obronne, żądając różnych obron przeciwko tym samym atakom , b ą d ź tych sa-
san ... " jeden z obecnych mężczyzn znieruchomiał jak wyżeł wystawiający zwie- mych obron przeciwko różnym atakom.
rzynę . Zdaje s i ę, że i ja zareagowałem podobnie, bo nasze spojrzenia spotkały Wreszcie przychodzi pora na ippon - kumite - atak jednokrokowy. Cha-
się , a po chwili obaj roześmialiśmy s ię. Bez żadnych dodatkowych wyjaśnień rakterystyczną cechą tego ćwiczenia jest już pełna inwencja atakującego w za-
wiedziałem, że mam do czynienia z karateką. kresie doboru· technik i broniącego się w zakresie doboru bloków. Zmiany ról
Grupowe wykonanie kihonu bardzo ułatwia sprawę i w początkowej fazie tre- następują często i walka stopniowo poczyna się upodobniać do prawdziwej od
ningu jest doprawdy niezbędne. Zresztą i później samemu bardzo trudno jest której ró ż ni się jednak „ m ec haniczność " kroków , zakaz stosowania zawodów i
kierować rytmem ćwiczenia. kombinacji ataków.
Kumite umowne.
Kombinacją technik Szkoły Podstaw są kat a (rys. W boksie zasięg n1k wyznacza pewne strefy określane jako dystans , półdy­
7.7.). Służą one płynnemu powiązaniu pojedynczych ele- stans, zwarcie, itd. W karate istnieje możliwość zadawania uderze ń zarówno rę­
mentów w grupy, rozwijaniu koordynacji , poczucia rów- kami , jak i znacznie dłuższymi nogami , atakowania w wyskoku , podcięciami , te-
nowagi, uczą przejść i zmian rytmu. Zbiorowe wykonanie chnikami obrotowymi. O klasycznym dystansie mowy być nie może. W tej sytu-
kata stanowi szczególną przyjemność. Myślę , że podobną acji do rangi osobnej umiejętności podnosi się sprawność utrzymywania tzw. dy-
satysfakcję przeżywają dziewczęta z idealnie zsynchroni- namicznego dystansu , tj. dystansu właściwego dla danej chwili , dla danej sytua-
zowanego baletu czy pierwszorzędnej klasy pary tanecz- cji w walce , dla danej taktyki przeciwnika. Teoretyzowanie na te n temat jest na-
ne . Iluzja , że nasze ruchy udzielają się innym osobom, czy dzwyczaj pouc zające , jednak nawet najlepsze przygotowa nie teoretyczne nie
też, że jesteśmy poruszani wspólną silą zewnętrzną (nie może zastąpić praktyki , gdyż sposobności do ataku i obrony pojawi a ją się i giną
dajemy z siebie żadnego wysiłku) jest zupełnie szczegól- w ułamkach sekund - ich wykorzystanie musi być sprawą odruchu a nie zimno
Rys. 7.7. nym doświadczeniem. skalkulowanej akcji , choć na pewnym poziomie i to jest możliw e. Aby nabyć tej
praktyki stosuje się tzw. kumit e umowne. Walka polega wówczas na posłu­
Podczas jednego treningu wykonuje się jedno lub kilka kata od kilkunastu do giwaniu się umówionymi wcześniej technikami, zwykle pojedynczymi i na wyka-
kilkudziesię c iu
razy , o ile chce się osiągnąć pewien stopień doskonałości. zywaniu pełnej inicjatywy w sposobach przemieszczania się. Dla przykładu - in-
„Zaaranżowane" kumite. struktor nakazuje walkę , w której zawodnicy mają ręce założone z tyłu za pas i
Zanim karateka będzie gotów do prowadzenia w miarę realistycznej i skutecz- rywalizują z sobą wyłącznie przy użyciu kopnięcia prostego lew<1 nogą.
nej walki treningowej czy sportowej , muszą najpierw minąć długie miesiące ćwi­ Poza mistrzostwem w zakresie panowania nad dystansem kumite umowne
czeń wprowad za jących. Ich celem jest zarówno osiągnięcie skuteczności w dzia- może być wykorzystane do usprawniania określonych kombinacji , sposobów
łaniach obronnych i zaczepnych jak i nauczenie się doskonałego kontrolowania obrony i ataku. Znów przykład- instruktor nakazujewalkę , w której zawodnik
ciosów. Młody bokser ma po prostu trafiać- z bliska czy daleka. ciosami prosty- A stosuje kombinację „de-ashi-barai-gyaku-zuki " tj. „ podcięcie nogi wykrocz-
mi czy sierpowymi. Miody karateka musi nie tylko opanować znacznie bardziej nej - atak ciosem prostym ". Zawodnik B hroni się kombinacją „nami-ashi -
różnorodny repertuar ciosów i kopnięć , bronić się przed rozmaitością ataków, yoko-geri-keage", tj. „ucieczka nogi wykrocznej , zagrożonej podcięciem i naty-
ale i kontrolować swe uderzenia. chmiastowe kopnięcie boczne zew nętrzną krawędzią stopy tejż e nogi''. W ten
Pierwsza faza przygotowania polega na wykonywaniu tzw. go ho n - k u mi - sposób B z góry wie jaki będzie atak, lecz ma do dyspozycji tylko jeden sposób
t e. Partnerzy stają naprzeciwko siebie', składają ukłon, przyjmują po s tawę do obrony, zaś A wie jak zareaguje przeciwnik, lecz walki obaj zawodnicy zmusze-
walki . Trener okrdla, jaką technikę partner A ma stosować w ataku - a j a ką ni są do szukania kluczowych punktów danej techniki , do jej doskonalenia.

158 159
Normalna już walka to j i y u - kumite - jedynym ograniczeniem jest prze- rąk, a wyobrażona dźwiękiem i ruchem reakcja przyrządu informuje o dynami-
strze ńpola wałki i zakaz „kontaktu"' przy zadawaniu ciosów w niektóre strefy ce, z jaką zosta ł on trafiony. Makiwara wisząca-zwykle snop słomy lub wikliny
ciała partne ra . Intencją tej walki nie jest jednak zdobywanie punktów, wyłonie­ okręcony grubym sznurem (rys. 7 .10) i zawieszony poziomo, służy po prostu do
nie lepszego czy w ogóle jakakolwiek forma współ zawodnictwa. Idzie o to, aby ćwiczenia uderzeń (np. shuto-uchi) i kopnięć (np. kakato-geri) , które wykonuje
ćwiczący wypróbowywali walki możliwie szeroki repertuar techniczny dostoso- się z góry w dół.
wując go do swoich umiejętności utrzymywania dystansu, taktyki obranej przez
przeciwnika i jego cech psychofizycznych. Jiyu-kumite nie powinno trwać zbyt
krótko, a partnera nie powinno się zmieniać przed „dogłębnym" rozpracowa-
niem. Kolejnymi partnerami powinni być wszyscy dostatecznie zaawansowani
członkowie danej sekcji - bez względu na wzrost, ciężar ciała czy płeć, bez
względu na stopień trudności jaki stwarzają. Ważne jest aby jiyu-kumite odby-
wało się w dość kameralnej atmosferze, aby zawodnicy mogli być dokładnie
skupieni w walce. Obserwatorzy nie są pożądani, gdyż najczęściej podświado­
mie mobilizuj<} ćwiczących do współzawodnictwa. Rys. 7.10.
Ponieważ w karate zadawanie uderzeń z pełną siłą w ciało partnera byłoby
skrajnie niebezpieczne, niezbędny jest trening na przyrządach. W zależności od Zasadniczym przyrządem do treningu kopnięć jest jednak ciężki (od 30 do 100
celu, do jakiego są przeznaczone, wyróżnia się trzy rodzaje przyrządów: kg) worek. Jego wielka bezwtadność nie obciąża szkodliwie układu ruchu -
1. „Lustro", którego reakcja na uderzenie służy doskonaleniu techniki; nogi na codzień znoszą podobne obciążenia. Musi on jednak być twardy, gdyż
2. „Cel" dla treningu uderzeń precyzyjnych; tylko wtedy zmusza do prawidłowego ustawiania stóp. Niektórzy karatecy zale-
3. „Manekin" - imitujący dynamicznie, bądź statycznie przeciwnika. caj ą trenowanie kopnięć wręcz w ścianę czy pień grubego drzewa - właśnie z wy-
żej wymienionego powodu.
Podstawowym przyrządem pierwszego rodzaju jest mak i w ar a stojąca lub
wisząca. Makiwara stojąca jest po prostu elastyczną deską o grubości zmniejsza- Przyrządy drugiego rodzaju - .,cele", są to lekkie, drobne przedmioty (piłecz­
jącej się od 34 cm u podstawy do 3-6 mm w szczycie. D eska może być wkopana ki tenisowe, pingpongowe, gwiazdki zawieszone w futrynach (rys. 7.11), bądź
w ziemię, przykręcona do ściany lub podłogi (niektóre możliwe rozwiązania na
rys. 7 .8. - 7.9.). Powierzchnia, w którą zadaje się uderzenia, powinna być twarda
/

Rys.7.11.

ciężkie, grube kotary z mocnego materiału z wymalowanymi celami. Przy ich


pomocy kszta łtuj e się precyzję uderzeń. Na e tapie wyższego zaawansowania te-

Rys. 7.8. ['l.__ _ R_ys.


7.9.
chnicznego przyrządy - cele, powinny być ruchome. Ta grupa przyrządów j est
popularna zwł aszcza w chińskich stylach karate.
Podobnie jest z ma n c k i n am i. Najczęściej są to pionowo ustawione i obro-
towo zamocowane słupy, stojące łub zawieszone. Wystaj ą z nich „ręce" z twar-
i gładka (np. deska-filc-skóra) ale akcj a całego przyrządu musi być spn(żysta. dej gumy, czasem drewna , które przeszkadzają w wykonaniu techniki. Niekiedy
Mówiąc inaczej - przyrząd do treningu uderzeń rąk nie może mieć dużej bezwł a- manekin jest tak skonstruowany, że aby odsłon i ć powierzchnię- cel należy na-
dności. Twardość powierzchni zmusza ćwiczącego do precyzyjnego układania dać mu szybki ruch obrotowy. Jednak obracający się słup uderza wtedy wyciąg-

L60 11 - Sztuki i spony ... 161


niQtymi „ramionami''. Między zadaniem ciosu a „odbiciem'' ramienia, które Rys. 7.12.
trzeba zablok ować, jest taki interwał, który zmusza karatekę do najwyższej Tameshiwari. Jeśli atakuje się stos dachówek, należy
szybkości. Można też ćwiczyć „odwrotkQ" - zbija się więc ramię co powoduje zachować idealną precyzję kierunku uderzenia. Rysu·

I
nek przedstawia schematycznie lragment stosu płas­
obró t słupa i wówczas na ulamek sekundy dostępna jest dla uderzenia właściwa kich dachówek poprzekładanych ołówkami. Dachówki
powierzchnia. są kruche I nie potrzeba wi elkiej sity, aby rozbić kilka
„Test łamania" czyli t am es hi w ar i, to ćwiczenie dla zaawansowanych za· sztuk. Zdjęcia wykonywane w zwolnionym tempie wyka·
wodników. W zasadzie ćwiczenie to wykonuje się bardzo rzadko - nie ma ono zały, że kiedy ręka mija pierwszą dachówkę, pęka już
ósma. Jednakże tuż niewielkie odchylenie linii wyzna- ,
bowiem większego znaczenia szkoleniowego jako metoda ciągł a, aczkolwiek
czającej kierunek uderzenia na prawo lub lewo powodu-
nie ma chyba karateki, który w początkowej fazie treningu nic przymierzałby się je, iż kolejne dachówki muszą zostać złamane coraz bli· I I
do tameshiwari . T en test poprawności techniki jest wbrew pozorom dość bana- żej punktu podparcia, do czego rzecz jasna potrzebna I {

lny. Pon ieważ jednak wicie osób, dzięki pokazom , uważa tameshiwari za bardzo jest coraz większa siła Na prezentowanym rysunku nie- I {

ważny, może nawet najważniejszy eleme nt karate, godzi s ię lu p rzedstawić kilka co przesadnie zaznaczono błędny kierunek uderzenia, I I
ale też ma111y tu tylko 8 dachówek. Przy stosie 25-30 da- I
sł ów objaśnieni a. chówek wystarczy doprawdy mlnlmalny błąd. Karateka, I I
Przedmiote m tamcshiwari mogą być tylko rzeczy kruche, nieza l eżnie od tego który mimo tego błędu chciałby zakończyć pokaz sukce- - I
...
jak masywnie wyglądają - bardzo suche deski zwłaszcza przycięte w poprzek sem, musi mieć dość siły, aby zmiaidtyć dachówki! I I

wł ókien , bryły lodu, cegł y zwykle (trudne do ł a m ania!) bądź silikatowe, różne
gatun ki betonu, dachówki, itp. Jeśli taki przedmiot zostanie uderzony z odpo- ogromnym upr_oszczeni~m (niech mi wybacz.ą karntecy po!'zczególnych stylów),
wiednią szybk ością, rzędu 10 mis i dokładnie pomiędzy punktami podparcia - ~hoto_kan _stawi~ preC~Ję. Shito-ryu szybkość, Goju-ryu - wolę walki, wyraża-
pęka niechybnie. Próby takiej może dok onać każd y odpowiednio sprawny czł o­ 1ą7ą się m1c;dzy 1~nym1 odpornością na ból i skutki uderzeń. Czwarty styl japoń­
wiek, jednakże tylko karateka wie, jak udcriyć, aby nic poranić rę ki , a przynaj- ~k1 - ~a_d~-ryu, J~St zastos?w~ ni em w karate zasad taktycznych właściwych d la
mniej nie wywołać dotkliwego bólu. „Zahartowanie" jest mniej ważne, bardziej 1u_do 1 a1k1do - „stlę przec1wn1ka obróć na swój użytek". W obronie dominuje
istotna jest technika ul eżenia ręki . więc zręczność, a w ataku - k<iśliwa precyzja.
Obserwuj ąc tameshiwari podczas pokazów radze; zwrócić uwagę nie na masy·
W trcn!ngu różnych szkół kung-fu wspólnym elementem jest cie rpliwość i do-
wność rozbijanego obiektu ani też na jego twardość, bo te cechy są mał o istotne
skonale.me stos~owo ~iedużej liczby elementów technicznych. Techniki są
(byłe tylko przedmiot był kruchy!). Sztuka dobrego tameshiwari tkwi w precyzji skomplikowane 1 precyzyjne - '')'n;iagają wieloletniej wprawy. aby były napraw-
i szybkości. Stąd warto cenić test ł am ania wykonany na przedmiocie poruszają­ dc; skuteczne. Zarazem trzeba s ię ich uczyć z glc;bokim zrozumieniem sensu ru-
cym się, aa dużym stosie przedmiotów, bądź na obiekcie, który jest zainstalowa- chu. W ~un~-fu nje ma hierarchii pasów i uczeń musi długo pracować, zanim
ny tak wysoko, że można go uderzyć tylko z energicznego wyskoku. Popisem otrz~ma Jakieś spektakularne potwierdzenie swoich postępów. W dobrych , tra-
precyzj i (nie sił y bynajmniej!) jest tamcshiwari końcami palców, a gdy już dycy1_nych. szkol ac~ pi:zyslowi?wa „chińsk a " cierpli wość jest warunkiem jedy-
mowa o najczęściej spotykanych na pokazach dachówkach - rozbicie stosu oko- nym 1 koniecznym 1ak1c.bkołw1ck postępów w treningu.
ło trzydziestu dachówek (por. rys. 7.12 i objaśnienie do rysunku).
A w ogóle to większość pokazowych tameshiwari jest tzw. „bajerem'' - nie z Stył_e koreański~ - zsyntetywwane dopiero w ł atach pięćdziesiątych naszego
powodu oszustw, bo karatecy są bardzo na punkcie uczciwości drażliw i , lecz dla- stulecia - 1. oczywistych powodów przywiązują mniejsze znaczenie do tradycji.
tego, że jest to wyczyn pozorny-obliczony na zaszokowanie widza. Powinien on ~a gł ó~ną broń w wa~ce wręcz uważają kończyny dolne. Niemal każde kopnię­
odnieść wrażenie, że oto demonstruje się przed nim „straszliwą si ł ą". Tymcza- ~1e moz_na tu wykonac w dowolną stronę, z wy~kokiem lub bez. Techniki rąk są
sem sekret, tak samo jak w pokazie iluzjonisty, tkwi w „sposobie", który karate· Jakby_meco u~ryte, „ w_ cieniu··. Tr_ening jest bardzo dynamiczny, prowadzony w
ka oczywiści e zna. J tak , jak iluzjonistów o klaskujemy za zręczność, a nie za ja- szybkim te mpie, raczc.J skocznofoowo-zręcznościowy niż sił owy .
kieś czarodziejskie u m iejętności, tak samo oceniajmy karateków. A tłuczen ie
kilku dachówek czy wysuszonych na wiór desek jest zajęciem takim samym jak Inne s-:>tso!>y up av 1· a
jedzenie szklanek. Nadzwyczaj efektowne, wręcz szokujące, ale w istocie dość Ka~~te bywa również uprawiane w taki sposób, że repertuar techniczny tej
łatwe i przy zachowaniu pewnej dozy ostrożności - zupe łni e bezpieczne.
sztuki 1est tylko tworzywem, z którego korzysta się dla celów nie mających nic
Skrótowo omówię jeszcze trening w róinych stylach i szkołach karate. Otóż współnc~o z walką. Mówiąc w tym konte kście o karate, myślę o wykorzystaniu
trzy z czterech gł ównych japońskich stylów - Shotokan, Shito-ryu i Goju-ryu, r~chów 1sposobów uprawiania tej sztuki nawet bez śladu jej „bojowego" rdze-
charakteryzują się tre ningiem bardzo ciężkim fizycznie, skomplikowanym tech-
nia. Temat ten':' zasa?zie nic mieści się w niniejszej książce, jest j ednak zwi ąza­
nicznie i wszechstronnym. Choć za ważne uważa się bardzo liczne elementy, to ny ze szt~ka m1 walki, a przede wszystkim dostatecznie interesujący aby go
jednak główną rolę przypisuje się dynamice. Na drugim miejscu , mów iąc z przedstawić.

162
163
Karate jest sztuką ruchu - ruchu precyzyjnego, celowego, a choć z pozoru można już w 4-5 roku życia, bez przeszkód kontynuować do bardzo późnych lat.
udziwnionego (czytaj - mał o popularnego!), to w istocie arcynaturalnego - Za miejsce ćwiczeń może służyć każde równe podłoże, latem i zimą. Grupa ćwi ­
opartego bowiem o biomechaniczne zasady funkcjonowania ludzkiego ciał a. cząca może być bardzo niejednorodna, gdy chodzi o wyjściowy poziom spraw-
Ruch ten wykorzystuje pełen zakres czynności stawów i mi ęśni , a w jego syste- ności fizycznej, a przedzia ł wieku 15-40 lat nie powoduje większych kłopotów
matyczne dawkowanie utrzymuje te narządy w stanie dużej sprawności przez dla prowadzącego zajęcia. Odpadają problemy wczesnej rywalizacji i zespo ł o­
całe życ ie. Ta swego rodzaj u gimnastyka ma równ i eż niebagatelne znaczenie dla wości , tak charakterystyczne dla wszystkich walk i gier sportowych.
psychiki człowi eka - uczucie, że ma si<; zdrowe i sprawne ciało jest jednym z fi- Dwa wielkie systemy karate - Tai Chi i Taikyoku-ken opracowano specjalnie
larów dobrego samopoczucia w najogólniejszym kontekście psychologicznym. jako gimnastykę zdrowotną dla osób dojrzałych, mających niewiele cz.asu na
Zresztą wykryli to już starożytni - zasada „w zdrowym ciele zdrowy duch" ma
praktykowanie ćwiczeń fizycznych. Oba systemy zawierają kilkadziesiąt ruchów
bardzo głęboki sens, spłycony niestety przez sloganowość tego sformu łowania. ułożonych w logiczny ciąg wykonywany naraz jako całość. Ćwiczenia pratykuje
Natomiast orygin aln ą, choć zapewne przypadkową zasłu gą mistrzów - twór- się samotnie, zupełni e bez pośpiechu , wyłącznie z naciskiem na płynność ru-
ców karate, ich niezamierzonym osiągn i ęciem, jest wykrycie faktu, że ruch sko- chów, równowagę i świadomą czynność oddechową. Właściwy strój do ćwiczeń
ordynowany i zgrany ze świadomą czynności ą oddechową ma specyficzne dzia- uzyskuje się przez zdjęcie butów, marynarki i rozluźnienie krawata -stąd rekla-
łanie kojące psychi kę i leczące choroby. A więc piękny, skoord ynowany, natu- my pod kreślają, że jest to gimnastyka „dla dyrektorów" . W istocie, zwł aszcza
ralny ruch jest nie tylko przejawem zdrowia, ale nieodłączną cechą, nie tylko· Taikyoku-ken jest bardzo popularne wśród kadry japońskich menadżerów. Z
odbiciem stanu psychiki, ale również jej wyznacznikiem. Inaczej mówiąc - po- regularnym praktykowaniem tych ćwiczeń wiąże się nadzwyczajne podobno
prawiając ruch, możn a poprawić stan zdrowia -czyniąc go zharmonizowanym i dział anie lecznicze, gdy chodzi o tzw. choroby cywilizacyjne-chorobę wieńco­
zrelaksowanym można harmo nizować i relaksować psychikę. wą, owrzodzenie żołądka , bóle głowy. Mówi się też , że te 8-10- minutowe ćwi­
Wreszcie, ruchy karate są naturalne, oczywiście w sensie naturalności ruchów czenia wywierają znakomity wpł yw przy znużeniu, nadmiernym napięciu ner-
zwi erzęcia - nie bez powodu podkreś l a s i ę, że inspirac.ią dla starych mistrzów wowym , zmęczeni u oczu.
by ł a obserwacja zachowai1 zwierząt. Ta naturalność ruchów jest bardzo ekspre- Z kolei niektóre kata karate wykorzystuje si ę w ostatnich latach jako gimna-
syjna - cóż lepiej obrazuje groźbę ataku, niż skradający si(( kot, dostoj ność - stykę oddechową w sanatoriach i oddziałach chorób pl uc, również w rehabilita-
kroki czapli, a śmieszność- małpie zachowanie. Najwyższej klasy tancerze nie- cji po operacjach na klatce piersiowej. Korzystne ma być zwłaszcza wykonywa-
raz wręcz imitują ruchy zwierząt, aby uczynić je ekspresyjnymi i pełnymi wyra- nie tych ćwiczeń na świeżym powietrzu, na morskich plażach (nawet zimą) i w
zu. Techniki karate, specyficzne postawy i przejścia, pochodzą właśnie od zwie- atrakcyjnym zazwyczaj terenie miejscowości uzdrowiskowych.
rząt i towarzyszy im ta sama ekspresja. Łatwo mogą one stać się środkami eks- Większość kata, wykonywanych na serio i z emfazą, objawia szczególną sztukę
presj i a rtystycznej. O ile jednak balet wykorzystuje raczej „kobiece" środki wy- ruchu, surowe piękno, stosunkowo mało w naszej kulturze znane. Cwiczcnia te
razu, to karate jest w pewnym sensie „ m ęski e" -dynamiczne, groźne, bojowe. są również bardzo satysfakcjonujące dla wykonawcy. Wiele osób uważa trening
Odkrywa ono „samczy" pierwiastek naszej zw ierzęcej natury. kata za najciekawszy element treningu. Kata uprawiane są również , oprócz ku-
mite (walki), jako dyscyplina sportowa. Zwycięstwo w konkurencji kata na do-
Podsumowując krótko te wywody, można sfonnułować je w postaci haseł : brze obsadzonych zawodach jest niejednokrotnie oceniane jako większy sukces,
zdrowie w sensie fizycznym - zdrowie w sensie psychicznym -ekspresyj ność ru- niż zwycięstwo w kumite. Prezentacja nienagannej techniki w skomplikowa-
chu. Są one jakby dewizami trzech ważnych sposobów uprawiania karate. nym, dynamicznym układzie jest dowodem najwyższego stopnia opanowania i
umi ejętności technicznych. Nic jest też chyba przypadkiem, że mistrzowie Pols-
Ćwiczenia stosowane w wychowaniu fizycznym powinny spe łni ać nade wszys- ki w kata jak do tej pory zawsze zwyciężali również w kumite w swojej kategorii
tko warunek symetrycznego rozwijania ci a ła , wszechstronnego i zrównoważo­ wagowej. W opinii najwi ększych autorytetów „brak postępu w kata nie rokuje
nego wpływu na poszczególne układy, harmonijnego rozwijania poszczegól- sukcesów w kumite".
nych cech sprawności fizycznej. Jest ponadto pożądane, aby można je rozpocząć
we wczesnym okresie życia i kontynuować jak najdłużej. Powinny być wreszcie
·dogodne, to znaczy tanie w sensie organizacyjno-sprzętowym, niezbyt skompli-
kowane, zab.i erające niezbyt wiele czasu. Łączna liczba poszczególnych technik karate i możliwych kombinacji jest nie-
Do wszystkich wymienionych kryteriów karate pasuje jak ulał - uderzająca możliwa do ok reślenia, zwłaszcza, jeśli uwzględni się wielość stylów, sytuacje w
jest zw łaszcza jego dogodność. Strój dowolny, byle luźny i c hłonący pot. Zacząć walce i odmiany technik stosowane przez naj bardziej zaawansowanych zawod-
ników. Szacuj ę, że w samym tylko Shotokanie znajduje się blisko dwa tysiące
kombinacji , a technik „wyjściowych" około dwustu - dwustu pięćdziesięciu.

164 165
Wyczerpujące omówienie tego tematu, a także ponad dwudziestu kara jest nie- Rys. 7.13. Charakterystyczne pozycje kung-fu - chińskiego karate. Zwraca
możliwe w jednej pozycji książkowej . Uwzglc;dniam równ i eż to, iż dotychczas uwagę ich ekwilibrystyczne wykonanie. Wymagają szybkości, płynności ruchów
opublikowctno już zarówno sporo artykułów jak i ksi<1fok wzglc;dnie dok ł acinie i znakom itego wyczucia równowagi . Niektóre z nich (np.Ci E) wydają s i ę żyw­
i systematy<.:znic zapoznających z tymi technikami. Postanow ił em przekazać cem wzięte z chińskiego ta1'ica klasycznego. Pośrednio wskazuj ą, j ak wiele
wic:;c Czytelnikowi za pomocq ilustracji i krótkiego opisu tylko pewne metody wspólnego ma nowoczesne karate z pierwotnym „taikem wojennym".
treningu, jego najbardziej charakterystyczne elcmenry orai zagadnienia stosun-
kowo mało znane.

~ D E

Rys. 7.14. Pozycje z japoi1skiego karate (wszystkie wzglQdnic niskie, mocno


Rys. 7.13. zrównoważone):

166 167
A. Pozycja zenkutsu - „wychylona w przód". Ciężar ciała spoczywa głównie na A. Jodan-gyaku-zuki - błyskawiczne, wysokie uderzenie ręką przeciwną do wy-
nodze wykrocznej. Prawa ręka wykonuje blok promieniową krawędzią przedra- suniętej nogi;
mienia - uchi-ude-uke (fragment kata Bassai-Dai czyli „Zdobycie Twierdzy"); B. Natychmiast potem teisho-zuki ręką lewą, czyli uderzenie nasadą dłoni;
B. Pozycja kokutsu - „wychylona w tył". Ciężar ciała spoczywa głównie na no- C . Znów skrętna praca bioder i uderzenie łokciem na wprost - mae-empi-uchi ;
dze zakrocznej. Lewa ręka wykonuje blok krawędzią dłoni - shuto-uke, prawa D. Ręką lewą uderzyć łokciem z doin w górę (age-empi-uchi);
chroni nadbrzusze (fragment kata Bassai Dai); E. Prawą ręką ponowić teisho-zuki ;
C. Pozycja hangetsu - „półksiężyca " . Obie stopy obciążone równomiernie, pal- F. Obrót tułowia i zamach prawą ręką do następnego uderzenia;
ce skierowane do wewnątrz. Lewa ręka wykonuje blok uchi-ude-uke, prawa nad G. Uderzenie po luku promieniową krawędzią dłoni (haito-uchi);
biodrem gotowa do uderzenia ciosem prostym (fragment kata Hangetsu - jedy- H. Ponowienie uderzenia łokciem (mae-ernpi-uchi).
nego, które wykonuje się bez kurtki dla uwidocznienia pracy mięśni. Kata Han- Rys. 7.16. Trening karatę- kombinacja kopnięć. Cztery figurki, od lewej do
getsu służy właśnie do treningu oddychania oraz naprzemiennego napinania i prawej, pokazują dość trudną kombinację kopnięć. Rozpoczyna się ją z nieco
rozluźniania mięśni); poszerzonej pozycji naturalnej pchnięciem nogi wykrocznej w przód (uderza
D. Heisoku-dachi czyli pozycja złączonych stóp służąca jako wyjściowa postawa pięta) - przeciwstronna ręka uderza j ednocześnie jodan-gyaku-zuki. Zachowu-·
do wykonania rozmaitych technik (fragment kata Tekki Nidan czyli „Jeździ ec jąc równowagę i mocno stojąc na prawej nodze lewą ściąga się do siebie i na-
2"); tychmiast z dużą si łą kopie w bok (sokuto-yoko-kekomi-geri).
E. Pozycja jeźdźca - kiba-dachi, bardzo niska i mocno zrównoważo n a . Zawod-
nik przygotowuje się tu do wykonania uderzenia grzbietem lewej pi ęści na
odlew- uraken-uchi (fragment kata Tekki Shodan, tj. „J eździec 1").

Rys. 7 .17. Trening karate - kombinacja kopnięć. Jedna z ważniejszych zasad


karate mówi „Aby kopnąć szybko, trzeba zachować równowagę- aby zachować
równowagę, trzeba kopnąć szybko". Oto przykład ćwiczenia ilustrującego tę za-
sadę - po gwałtownym kopnięciu w przód (mae-geri-kekomi), ta sama noga ko-
pie w tył (ushiro-geri) i natychmiast wraca wykonując kopnięcie po łuku (ma-
washi-geri).

Rys. 7 .15. Trening karate .- seria ciosów rękami. Po opanowaniu postaw i po-
szczególnych ciosów karateka przystępuje do ćwiczenia kombinacji z myślą, aby Rys. 7 .18. Trening karate-kontrola dystansu. Zarówno podczas treningu ka-
maksymalnie zautomatyzować przechodzenie od jednej techniki do drugiej . rate jak i zawodów zabronione są ciosy z tzw. „kontaktem", to znaczy ciosy na-
Oto przykład takiego ćwiczenia: prawdę trafiające w przeciwnika. Zarazem jednak ćwiczen ia muszą uwzględniać

168 169
wykonywanie ciosów z maksymalną prawą ręką ( oi-zuki). Partner z lewej cofa sic; i blok ujt' blokiem wznoszącym się
siłą i energią. Karatecy uczą s ię wiQc (age-ukc). Kolejny atak (oi-zuki) je<>t teraz blokowany przez ude1-tenie łokci o­
kontrolowania dystansu z precyzją do wą krawęd zią przedramienia (som-ude-uke).
1-2 cm . Dość popularnym ćwicze­
niem . chociaż niełatwym, jest wyko-
nywanie serii uderzeń w ołówek trzy-
many przez partnera. Początkowo
prakt yk uje się tę zabawę w pozycjach
statycznych, późni ej z synchronizacji}
kroków, wreszcie partner z ołówkiem
błyskawicznie zmienia zarówno swoje
pozycje jak i wysokość ustawienia Rys. 7.20. Trening ka-
ołówka, a ćwiczący wykonuje cał e se- nue ·- Lihon-!..umit 1;.
rie różnych uderzeń w warunkach nie- ;'vtówi ~ię. ił w~zystkrc te-
ustannie zmieniającego s i(( dystansu. chniki karate \\') ~.onuj.i
Po pierwszym błQdzie nastQpujc za- hiodrn - 0d ich nie11ag;111-
miana ról. ncj pr:1cy zależy dyn~mi·
ka, sita i pre<.:yzja tech-
nik. ,,Praca bioder" jest
wic;c prt.lo!dmiotem nieu-
stannc~o 1rc11ingu.
Po zbiciu a t::ikuj<icej ręki
Rys.7.18. przeciwnika do wewnątrz
Rys. 7. 19. Trening k:irate - kihon-kumite. Po opanowanju pojedynczych e le- 7agarnia,i;icy ruch jc~t
mentów techniki, ważniejszych kombinacji i nauczeniu się kontro lowania dy- kon1ynuow:iny przez uła­
mek !>Ck11111.I~ , ahy .,od-
·; tansu. karatecy przystC(pują do ćwiczeń z partnerem. Jednym z e leme ntów jest
krc;cić" biodra ,,, pra~ o i
ciągły atak i ciągła obrona. Partner z prawej strony z krokiem w przód ude rza
przygotować ji.; do ko n-
1rataku. Kontratako'' i
towarzy!'Zy możłi,,ie dy-
namiczny skręt bioder w
lewo.

170 l 7]
Rys. 7.21. Trening ka- Rys. 7.22. Trening ka-
rate kihon-kumite. rate kihon-kumite.
Tzw. zejście z linii ciosu Swego rodzaju ideałem
jest jednym z najważniej­ technicznym w walce jest
szych elementów techni- maksymalne skrócenie
ki karate, zarówno wata- czasu pomiQdzy obroną a
ku jak i obronie. W kontratakiem , jak rów-
pierwszym przypadku nież ograniczenie do mi-
służy ono do osiągnięcia nimum ruchów potrzeb-
pozycji dogodnej do zde- nych do wykonania tego
cydowanego ataku, w zadania. Najlepiej oczy-
drugim zaś - do bardziej wiście, jeśli obrona ikon-
ekonomicznej obrony, tratak mogą być wykona-
bardziej miękkiego przy- ne w jednym ciągłym ru-
jęcia przeciwnika. Na- chu. Z kilkudziesięciu
pastnik z lewej atakuje kombinacji technicznych
ciosem z wypadem (oi- tego rodzaju tu prezentu-
-zuki). Broniący się prze- j ę tylko jedną. Cios prze-
suwa nogę w lewo , zbija ciwąika na twarz zablo-
blokiem ucbi-ude-uke od kowany jest zewnętrzną
zewnątrz rękę przeciwni- krawQdzią dłoni. Ręka
ka i atakuje go natych- kontynuuje ruch na zew-
miast ciosem prostym w nątrz i w dół - już po
trudnej do obrony po- ułamku sekundy można
zycji. wykonać kontratak pod-
stawą dłoni na twarz (te-
isho-zuki).

172 173
Rys . 7.24. Techniki ka-
rate - mae-ude-osae-uke
i soto-sune-uke. O sku-
teczności reakcji obron-
Rys. 7.23. Trenjng ka- nych decyduje często
rate kihon-kumite. czas . Idzie także o to aby
Inną możli wością skróce- b l okuj ąc - przeciwsta-
nia czasu między obroną i wiać względnie mał o
kontratakiem jest wyko- wrażliwą na kontakt
rzystanie dynamiki ruchu część cia ła - aby samemu
obronnego dla przygoto- nic odnieść kontuzji , czy
wania ataku. Daje to na- boleśnie nie odebrać ude-
dzwyczajne możliwości , rzenia. Tu powierzc hnią
zwłaszcza w tej sytuacji blo k ującą jest kość ł o k­
gdy bezwładność ataku ciowa naprzeciw względ­
przeciwnika powod uje, nie wrażliwej na kontu zję
i ż „wchodzi" on w techni- górnej powierzchni
kę kontrataku. Cios prze- pr:tedramienia , a ruch
ciwnika z lewej zostaje obronny wymaga tylko
zbity na zewn ą trz dzięki ułamka sekun_ d y. Po niżej
umfojętnemu zej ści u z li- wykorzystanie te j samej
nii atak u. Energia zbija- zasady. Zagarniaj'łcy
jącej techniki daje dosta- ruch podudziem powo-
teczny zamach do wyko- duje nie tylko przykre d la
nania potężn ego kontra- przeciwnika uderzenie w
taku ł okciem. przyśrodkową po-
wierzchnię stawu kolano-
wego - jest również szyb-
ki i nie angażuj e rąk , któ-
re niemal j ednocześn ie z·
obro n ą mogą wykonać
kontratak.

174 175
Rys. 7.25. Mówi się , iż w nowoczesnym karate techniki nóg stanowią znacznie Rys. 7.26. Techniki karate-ashi-waza (c.d):
A. Mae-ge ri-kekomi - pchnięcie stopą w przód. Potężna technika - relatywnie
więcej , niż połowę repertuaru uderzeń. Oto przegląd najczęstszych ashi-waza:
niewrażliwa na kontuzje powierzchnia podeszwowa stopy umożliwia włożenie w
A. Kizami~ge~i - kopnięcie stopujące wykonane techn iką yoko-kekomi, czyli
przez pch ruęc1e stopą w bok. Prosta, skuteczna technika pozwalająca za trzymać cios ca ł ej siły;
r~zpęd_zon ego napastni ka i uchronić si ę p rzed ciosem dzięki w iększemu zasi ęgo­
wi nogi;

B. Mawashi-geri - kop-
niQcie okrężne - odpo-
B. Ushiro-geri - kopnię­ A wiednik ciosu sierpowe-
cie yv tył. Tu zastosowane go ręk ą; jednak odpo-
w obronie przed wysokim wiednik bez porównania
kopnięciem bocznym po silniejszy. Każd a luka w
odchyleniu tułowia 1 bocznych sektorach gar-
przeniesieniu ciężaru cia- dy przeciwnika może zo-
ła na nogę zakroczną; stać wykorzystana dla
C. Mae-geri - kopnięcie zdobycia decydującego
w przód . Wbrew pozo- punktu;
rom bodaj najtrudniejsza C. Mawashi-hiza-geri -
technika karate, j eśli tru- kopni ęci e okrężn e kola-
dność mierzyć precyzj ą ne m. Technika użytecz n a
trafienia i umiejętnością zwłaszcza podczas walki
wykorzystania mae-geri w zwarciu.
w realnej czy sportowej
walce. Stopa kopiącej
nogi powinna poruszać
si ę niemal po linii pro-
stej , gdyż inaczej palce są
n arażone na bol esną kon-
t uzję przy kontakcie z
przedramionami przeci-
wnika.

12 Sztuko osporty ..• 177


176
Rys. 7.27. Techniki karate - mawashi-geri. Mawashi-geri , czyli kopnięcie Rys. 7.28. Techniki karate - mawashi-gcri. Szybkie i yrecyzyjne ~opnięcie
okrężne , jest efektownym, lecz nie najtrudniejszym kopnięciem w karate, zwła­ okrężne wykonywane z nogi wykrocznej wymag~ znakomne~o "".yczuc1a dystan-
szcza, gdy powierzchnią uderzającą ma być grzbiet stopy. Noga podporowa su. Jeśli precyzyjnie trafia w cel, a przy tym kopiący zawod~1k nie od~hyla tuło­
obraca się więcej niż 90°, a siła przewyższa precyzję. Na rysunku przedstawiono wia zbyt daleko w tył, to wówczas sędziowie sk łonni są oce nić tę technikę bardzo
najtrudniejszy sposób wykonania mawashi-geri -podbiciem stopy (chusoku), z wysoko.
krótkiego dystansu i po bardzo stromym luku , ponadto przy minimalnym obro-
cie stopy podporowej. Taki sposób wykonania możliwy jest tylko po wielolet-
nim treningu.

178 179
Rys. 7.29. Techniki karate- mae-tobi-geri-ko pnięcie w przód z wyskoku. W Rys. 7 .31. Techniki karate - yoko-tobi-geri. Niekiedy dogodnjej je~t ~derzyć
walce sportowej kopnięcia z wyskoku są stosowane rzadko, gdyż lądowanie w w wyskoku w bok, niż w przód - na przykład wó~czas, gdy ~i::e~1wmk ~ es~ uz-
niefortunnej pozycj i naprzeciw zaawansowanego karateki równa się praktycz- brojony w niebezpieczną białą broń. Przedst a~~ono tu W}'.~1c1e 1 ~oi:irnęc1e t~
nie stracie punktu. Ponadto walka sportowa. dopuszczająca tylko „zaznacze- samą nogą. Rys. 7.32. przedstawia z kolei wyb1c1e z prawej 1 kopmęc1e z lewej
nie" ciosu, nie sprzyja wykorzystaniu głównej zalety „szybujących kopnięć", nogi.
jaką jest włożeni e w cios masy cał ego ciała. Jednakże w samoobronie szybko
wykonana i wysoka technika nożna może zupełnie zaskoczyć uzbrojonego na-
pastnika.
Na rysunku przedstawiono poszczególne fazy tech niki. Z kolei rys. 7.30 przed-
stawia mae-tobi-geri wykonane nogą przeciwną niż ta, z któ rej si ę wybijamy.

Rys. 7 .32. Techniki karate-yoko-tobi-geri (wariant).

R ys. 7 .30. T echniki karate - mae-tobi-geri (wariant).

180 181
Rys . 7.34. Techniki karate - mikatsuki-geri - ura-mawashi-geri. Atakujący
zo rientował s ięw zamiarze wykonania mikatsuki-geri , w uł amku sekundy wyco-
fuje więc rękę i zmienia pozycję. Kopiąca noga nie natrafiła na opór i s ił ą bez-
wł adności przechodzi poza linię łączącą walczących. Dla ut rzyma nia równowagi
trzeba ją natychmiast p ostawi ć na ziemi. Odwrócenie tyłem do przeciwnika jest
nadzwycza.i niekorzystne. W tej sytuacji broniący się wykorzystuje mome nt
obrotowy, jaki nadał sobie przez mikatsuki-geri i natychmiast kontynuuje przez
Rys. 7.33. Techniki ka-
tzw. ura-mawashi - odwrotne kopni ęc ie okrężne.
rate - mikatsuki-geri -
y~ko-geri. Relatywnie
~1ększy zasięg nóg, siła
1~h mięśni i zakres, w ja-
kim możemy nogami
operować, skłania rów-
nież do wykorzystania ich
w kombinacjach obrona
-kontratak. Przeciwnik z
lewej atakuje ciosem
prostym. Wyprostna po-
wierzchnia jego stawu
ł?kciowego otrzymuje
s1loe uderzenie podeszwą
stopy, a jednocześnie
ręka zostaje zagarnięta
ci.o wewnątrz. Broni ący
się wykorzystuje położe­
nie, w jakim lewa noga
znal azł a się po bloku i na-
tychmiast kontratakuje
potężnym kopni ęciem
bocznym .

182
183
Rys. 7.35. Techniki ka- Rys. 7.36. Kontrolowanie dystansu jest we wszystkich sztukach walki umie-
rate - mawashi-geri po jętnością najwyższej wagi. Jej składową częścią jest natomiast precyzyjne (pod
zejściu z Jinii ataku. Atak względem technicznym) przemieszczanie się. Teoria mówi o zachowaniu wypro-
kopnięciem na wprost nie stowanej postawy. O niebagatelnym znaczeniu tej zasady świadczy przykład z
powiódł się - przeciwnik zakresu samoobrony.
zbił go obszernym zama-
chem na zewnątrz. Próba Proszę porównać
opanowania w tej sytua- rys . 7.36. i rys. 7.37.
cji zakończy się tylko Oba sporządzono na
stratą równowagi i fatal- podstawie zdjęć fil-
nym otwarciem gardy. mowych. Filmowano
Celowe jest tu wykorzy- tą samą parę zawodni-
stanie obronnej akcji ków nie uprzedzając,
przeciwnika na swój uży­ jaki jest cel po-
tek. W tym przypadku ró:wnania. Broniące­
przeniesienie ciężaru cia- mu się polecono wy-
ła na odrzucaną w bok konać zgodnie ze swo-
nogę pozwala nie tylko imi najlepszymi umie-
zejść z linii potężnego j<ctnościami dwie róż­
ciosu, ale i natychmiast ne rekacje obronne w
wykonać zaskakującą odpowiedzi na atak
kontrę przez lewe ma- noże~. Atrapą broni
washi-geri. była gruba rurka gu-
mowa, obaj zawodni-
cy reprezentowali ten
sam poziom wyszko-
lenia. Oto wyniki:
7.36 - atak poprze-
dzony jest „fintą" -
lewa r<(ka atakuje
twarz zmierzając do
wywołania odruchu
odchylenia tułowia.
W pośredniej fazie
ataku obrońca zacho-
wuje bezpieczny dy-
stans. Jednakże już w
chwilę później obcią­
żenie nogi zakrocznej
przez odchylenie tuło­
wia w tył nie pozwala
na szybkie odejście -
dystans skraca się w
setnych częściach se-
kundy - zakończenie
fata lne.

184 185
Rys. 7.37. Atak identyczny jak poprzednio. Obrońca przemieszcza si ę zgod-
nie z regułą wyprostowanego tułowia. W fazie pośredniej dystans jest niebez-
piecznie maty, niemal dwa razy mniejszy, niż w poprzedniej reakcji obronnej.
Kolejne klatki filmu pokazały jednak, że dalsze fazy odejścia są niepomiernie
bardziej skuteczne.
Rys. 7.38. Techniki ka-
rate - rzuty i wytrącenia z
równowagi. Przy dokład­
niejszym rozeznaniu w
technikach poszczegól-
nych sztuk walki okazuje
si~, że w każdej z nich ze-
staw środków zwalczania
przeciwnika jest bardzo
kompleksowy. I tak, jak
w judo i aikido naucza
się, oprócz rzutów i trzy-
ma11 , równi eż ciosów
(atcmi), a karatecy chęt­
nie wykorzyst ują rzuty.
Jest to przejaw zjawiska
unifikacj i i komplekso-
wości sztuk walki , które
zarysowa ł o się wyraźnie
od połowy lat pi ęćdzie­
siątych obecnego stule-
cia. Po zbiciu ręki napast-
nika przez shuto-kake-
ukc i przechwyceniu jego
nadgarstka, broniący się
kontruje ciosem i bł yska­
wicznie obraca się o 180°
pod zablokowaną ręką.
Dalsza faza wykonywa-
nia rzutu zapożyczona
jest już z aikido.

186 187
Rys. 7 .39 . W karate
sportowym wykonywa-
nie „niebezpiecznych
rzutów" jest zabronione.
Przepis ten w praktyce R ys. 7.40. Techniki ka-
jest interpretowany w ten rate - rzuty i wytrące nia z
sposób , że zabrania si(( równowagi . Proste na po-
wykonywania technik zór techniki wymagają
wymagających trzyma- niekiedy idealnego „wy-
nia , szarpania, obejmo- czucia" . Obrona przed
wania partnera oraz ta- dynamjcznym atakiem
kich technik, które m ogą napastnika z prawej pole-
spowodować w efekcie ga na zejściu z linii ataku
upadek na gł owę. Ponad- poprzez obrót tułowia,
to samo przewróce nie ry- oraz odepchnięcia go
wala nie jest punktowa- lewą rę ką jednocześ ni e z
ne. Przepisy traktują to zagarni ęci em wysuniętej
jedynie jako środek do nogi. Zasadrucza trud-
efektownego wykonania ność polega na tym, aby
techniki karate. Atak na „zejście" wykon ać w
przeciwnika musi nastą ­ ostatniej chwili, gdyż ina-
pić , zanim podjął o n ja- czej atakujący bez trudu
kąkolwiek czyn ność skoryguje trasę swojej
obronną , czyli praktycz- pięści. Precyzję należy tu
nie jeszcze zanim upad- liczyć w centymetrach i
nie on na podłoże bądź, setnych częściach se-
co najwyżej , w tym sa- kundy.
mym momencie. Deter-
minuje to oczywiście do-
bór zestawu rzutów do
potrzeb walki sportowej .
Kopiąca noga przeciw-
nika została uchwycona
w zgięcie łokciowe przy
użyciu bloku sukui-uke.
Przez podcięcie nogi pod-
porowej i odepchnięcie
tułowi a jest on wytrąco­
ny z równowagi-w chwili
upadku na ziemię otrzy-
muje cios.

189
188
Rys. 7.42. Techniki ka-
R ys. 7.41. Tech- rate - rzuty . Jednym z
nik.i karate- rzuty i najlepszych sposobów
wytrącenia z rów- obrony przed potężnymi
nowagi. Zasada kopnięciami jest natych-
„kosa na kamień" miastowe skrócenie dy-
obowiązuje rów- stansu. Kopnięcie w
nież w karate. Wy- przód jest bardzo sł abe,
daje się, iż po sku- jeśli uda s i ę za trzymać je
tecznym zabloko- przed zrealizowaniem
waniu kopnięcia najbardziej dynamicznej
przez oburęczny fazy prostowania kolana.
blok nasadami dło­ Goleń kopiącej nogi
ni (mo rote-teisho- prześ lizguje się po bocz-
-uke) zawodnik z nej powierzchnj tułowia i
prawej przejdzie „grzęźnie" pod pachą.
do skutecznego Zanim kopiący uwolni
kontrataku. Przy- nogę powstaje krótka
trzymał jednak przerwa na wykorzysta-
nogę o ułamek se- nie słabo zrównoważonej
kundy za długo - pozycji. Szybkie i energi-
otrzymuj e oi-zuki czne podcięcie prawą
w twarz, zostaje nogą od zewnątrz kończy
odepchnięty w tył i akcję.
w następnej chwili
jego przeciwnik
zdobywa jeszcze
jeden punkt za ko-
pnięcie na tułów.

191
190
Rys. 7.44. T ech-
niki karate- rzuty.
Znów zalety od-
ważnego „wejścia"
w przeciwojk·a ,
„wejścia" wykona-
nego w sposób roz-
ważn y i przytom-
ny. Pł aska lewa
Rys. 7.43. Tech- dłoń sprowadza ra-
niki karate - rzuty. mię atakującego
Wykonanie rzutu na tyle na zew-
w toku dynamicz- nątrz, aby pięść nie
nego ataku prze- trafiła w twarz. Po-
ciwnika jest ryzy- łączona akcja bar-
kowne. Zbliża s i ę ku. bioder i nogi
on z taką szybkoś­ obala przeciwnika
cią , że nie ma czasu na plecy.
wymyślne mane-
wrowanie, jeśli nie
chcemy otrzym ać
ciosu. Można jed-
nakże zastopować
jego impet gwałto­
wnje uderzając w
biodra podeszwą
stopy. Chwilę póź­
niej następuje cios
ręką , który w połą­
czeniu z zcwnętr~­
nym podcięciem
nogi wykrocznej
obala atakującego
na plecy.

193
13 Sz1uk1 1 sporty
192
Rys.7.46. Tech-
niki karate - rzu ty.
Atak w karate wy-
maga dynamiczne-
go przemieszcza-
nia !>ię. W toku ru-
chu postawa jest
mniej !-tabilna,
'' iclu karateków
wykorZ\ stuje ten
fakt do wykonywa-
nia :zagarn iających
podcięć na nogi
atakującego . Dy-
stans musi być jed-
Rys. 7.45. Tech- nak dostatecznie
niki karate- rzuty. duży , aby w chwili
Niekiedy dyst<1 ns wykonywania pod-
międ zy walczący­ ci ęci a same mu nic
mi jest zbyt duży , ot r7y mać utlcrzc-
albo przeciwnik nia . Istnieje wiele
zbyt wytrawny, sposobów rozwi:1-
aby udał o si ę wy- :a111ia tego proble-
konać „czyste" mu technicznego -
podci ęcie nogi wy- opb uję Lylko je-
krocznej (de-ashi- den.
·barai). Można Przeciwn ik ataku-
wówczas wykorzy- je z lewej w dyna-
stać fakt, że proste micznym wykro-
zahaczenie p odu- ku. Aby zachować
dzia piętą uniemo- równowagę, musi
żliwia przeciwni- jednak postawi ć
kowi szybkie odej- n ogę wykroczną.
ście. To pozorne Obro1ka wykorzy-
de-ashi-barai rap- stuje ten fakt scl10-
townie skraca dy- dząc po luku z linii
stans kontra ciosu i blo kuj <1c
przeciwnika jest podudzie nogi wy-
sł aba i nic nie krocznej. Wobec
powstrzyma ataku- du:i.e j bezwład noś­
jącego przed wy- ci · ata kującego
konaniem dynami- upadek przez „po-
cznego uderze nia tknięcie" jest nieu-
łokci em. chronny.

194 195
Rys. 7.47. Techniki ka-
rate - rzuty i wytrącenia z
równowagi. Upadek na
podłoże nie musi przesą­
dzać o niekorzystnej sy- Rys . 7.49. Techniki ka-
tuacji - niekiedy jest rate - iai-do. N~a wy-
wręcz najlepszym sposo- wodzi się od sztuki mie-
bem obrony i kontrata- cza; jest to grupa technik
ku. Zamierzone kopnię­ mających na celu obronę
cie okrężne (mawashi- przed atakiem zaskaku-
-geri)" jest już zbyt zaa- jącym czy to z powodu
wansowane i zbyt dyna- bliskości przeciwnika,
miczne , aby można je czy też nietypowej sytua-
było skutecznie zabloko- cji. Tradycyjne formy iai-
wać ręką . W tej sytuacji -do odpowiadały niejako
unik pod kopiącą nogę standardowej pozycji ży­
jest nie tylko najlepszym cia - siadowi klęcznemu .
środkiem obrony, lecz W epoce samurajów po-
ponadto umożliwia sku- zycja ta była tak typowa,
teczny atak własnym ma- jak dziś siedzenie na
washi~geri. krześle czy ławce. Z cza-
sem zauważono jednak,
że nauka technik w za-
-zen ma liczne zalety
sama w sobie i dziś, w
zmienionych przecież
warunkach życia, chętnie
się ją praktykuje.
Na atak przeciwnika cio-
sem prostym na twarz ka-
rateka odpowiada blo-
kiem age-uke i kopnię­
ciem okrężnym z pozycji
klęczącej .

Rys. 7.48. Techniki karate- iai-do

196
197
Rys. 7.50. Tech11iki ka-
rate - ia i-do. Sytuacja jak
poprzednio. Wykorzy-
stując więks7y zasięg
kończyny dolnej bronią­ Rys. 7 .52. Techniki ka-
cy się odpowiada teraz rate - iai-do. Tym razem
atakiem na atak, bez blo- karateka zostal zaatako-
kowania ciosu . Wykony- wany od tyłu ; po gwałto­
waną techniką jest kop- wnym wzniesieniu ra-
nięcie boczne - yoko- mion następuj e ich opu-
-geri . szczenie z jednoczesnym
atakiem na krocze przeci-
wnika.

Rys. 7.51. Techni ki ka„


rate - iai-do. Napastn ik
usiłuje L:łga rnąć ręk~ ka-
rateki i uderzyć drugą. W
odpowiedzi otrzymuje
uderzenie krawędzi <} dl o-
ni - shu to-uch i. ·

199
198
nów za pomocą definicji tak dalece nie oddają zasadniczej dla nich barwy emoc-
jonalnej i świadomościowej, że stawiają pod znakiem zapytania r~etelność„.
wyjaśniającego. Przeżywane przez nas uczucia są jednak realne - aż nadto do-
brze wiemy o tym z doświadczenia, lecz nie jest to realizm przedmiotów czy zja-
wisk fizycznych, takich jak „grawitacja" i „pole magnetyczne" .
Być może uda się kiedyś uczonym sprowadzić stany psychiczne do poziomu
biochemicznego czy nawet molekularnego -wówczas miłość może oznaczać pe-
wną koqfigurację białek, złożony ciąg reakcji fizykochemicznych, czy też pewną
strukturę prądów na jakimś obszarze mózgowia. Może się jednak okazać, że
zmienność i złożoność struktury materialnego podłoża zjawisk psychicznych
jest tak skomplikowana, że jej badanie czy modelowanie jest po prostu nieopła­
calne . Dla procesów poznawczych wygodniej będzie więc wskazać palcem na
Rys.8.t. · parę zakochanych, niż odsyłać do tysięcy tomów li~eratury naukowej.
O energii wewnętrznej „ki" sądzimy, iż jest realna w kategorii realności zja-
8. KIAI-JITSl J wisk psychicznych i w tym samym sensie materialna. Jednakże przypisywanie
„ki" cech podobnych do tych, jakie przypisujemy „energii potencjalnej" czy „ki-
Kiedy zapytać budoków (osoby trenujące dalekowschodnie sztuki walki) o netycznej" jest już nieco bełkotliwym nadużywaniem podobi~~s~wa terminó~.
kiai-jitsu, łatwo zorientować się po ich reakcjach, że nie ma bodaj sztuki bar- Sądzę , iż „ki" może być znakomitym koordynatorem techmki 1 w tym sensie
dziej niejasnej, tajemniczej i kontrowersyjnej . Usłyszawszy to pytanie, jedni przejawiać się jako siła. Twierdzę jednak, że nie ma żadnych powodów, aby wy-
uśmiechają się z lekceważeniem, inni z powagą kiwają głową, jeszcze inni wzru- obrażać sobie „ki" jako siłę obalającą mury czy uszkadzającą organy wewnę­
szają ramionami i radzą nam, abyśmy pogadali o tym z jakimś stuletnim Chiń­ trzne. Szczególną trudność sprawia wyjaśnianie pojęcia „ki" czy „kiai" komuś,
czykiem. Niektórzy skłonni są temat kiai-jitsu upchnąć do jednego worka z kto nie trenuje sztuk walki i nie ma w nich żadnego doświadczenia, albowiem
Trójkątem Bermudzkim, potworem z Loch Ness, UFO i Biomagnetycznym można w ten sposób doprowadzić do wyników zgoła absurdalnych. Pewna aneg-
Sprzężeniem Mózgowym. Jeszcze inni zasypią nas dziesiątkami przykładów, dotka z „długą brodą" ś.wietnie ilustruje manowce takiego właśnie sposobu po-
„najprawdziwszych" faktów o „wibrującej ręce", „dotknięciu opó:lnionej stępowania.
śmierci", „ostatniej walce mistrza Kai Fai w San Francisco" , śmierci Bruce' a Pewien ziemski kosmonauta spotkał się podczas długiej galaktycznej podróży
Lee, itd. Inaczej mówiąc - spotkamy zarówno zdeklarowanych sceptyków, jak z Wielorybianinem, tj. mieszkańcem układu planetarnego Tau Wieloryba. Jak
i najgorętszych wyznawców. Zdaje się, że jedną z najważniejszych przyczyn tej wiadomo, Wielorybianie widzą tylko w tej części promieniowania, która odpo-
sprzeczności jest fakt, że kiedy mówi się o kiai-jitsu, nie wszyscy dyskutujący wiada naszemu promieniowaniu rentgenowskiemu. Mają jednak wielkie upo-
myślą o tym samym, a w atmosferze gorącego sporu brakuje już czasu, aby do- dobanie do zabawy i jako jedyna, poza Ziemianami, rasa galaktyczna nie stronią
kładnie zdefiniować, o co właściwie spór się toczy. od alkoholu. Spotkanie przebiegło w swojskiej atmosferze. Następnego dnia
Spróbuję więc ustalić najpierw o czym właściwie mówimy. Etymologicznie około południa kosmonauta wzdycha: Ech, napiłbym się kwaśnego mleka ...
rzecz biorąc termin „kiai" jest zbitką dwóch słów „ki" i „ai". „Ai" w dowolnym - Kwaśny, rozumiem- stwierdza Wielorybianin - ale co to jest mleko?
tłumaczeniu znaczy „łączyć, scalać", zaś „ki" ... jest hasłem trudnym do wyjaś­ - Hm„. mleko to jest taki biały płyn .
. nienia. Najczęściej spotykane równoważniki „ki" to „energia wewnętrzna", - Wiem co to jest płyn, ale co znaczy biały?
„energia witalna", „strumień energii", „wypływ energii", „uwalnianie energii", - Biały„ „ biały jest na przykład łabędź.
„duch", „wola", „pragnienie; chęć" , „zenergizowanie woli". Jak widać , ten nie- - Łabędź? .
kompletny przegląd różnych objaśnień „ki" już sam przez się daje wyobrażenie - Łabędź to taki duży ziemski ptak z zagiętą szyją.
o niejednoznaczności terminu. Wielorybianin zagląda do poręcznego słownika . „Ptak-rodzaj toptola szybu-
Nic w tym jednak dziwnego, albowiem „ki" jest pojęciem odwołującym się do jący w ·strugach mieszaniny gazów zwanej powietrzem podobnie jak toptole w
sfery intuicji i przeżycia, swego rodzaju wrażeniem psychicznym tak samo trud- metanosferze." „Szyja - element łączący wierzchnią kulistość Ziemian z toroi-
nym do zdefiniowania słowami jak „nieokreślone przeczucie", „dobre samopo- dalnością zasadniczą" . Niestety słownik nie podaje hasła „zagięty".
czucie", „wiosenny nastrój". - A co znaczy „zagięty"?
Niemal każdy człowiek poproszony o wyjaśnienie tych słów będzie raczej - Pomacaj no tę część mojego ciała - mówi Ziemianin podając ramię.
operował przykładami niż definicjami, odwoływał się raczej do sfery uczuć, niż - W takim stanie mówimy o tej części ciała, że jest prosta. A teraz uważaj ... ,
do świata rzeczy materialnych czy kanonów logiki. Próby wyjaśniania tych sta- o, już jest zgięta.

200 .201
Wiclorybianin d l użSZ<! chwilę bada rami(( kosmonauty swoim i sześcioma macka- walki - jako metoda akcen towania decy<luj ąc~j ~azy techniki;~ jest tylk~ ~z1<ścią
mi aż wreszcie bije siQ w czolo. No 1 - woła zadowolony- teraz już wiem , co to kiaL w· tym pojQciu mieści się bowiem rówmcz doskon a ł osc czasowej 1 prze-
jest mleko! strzennej koordynacji ruchów. . . . .
Dobrym tego przykładem może być technika karate ~wana 01-z~k1, czy.li „c10s
Otóż „ki" jest pojc;ciem pochodzący m z systemów fi lozoficz no-religij nych prosty z wypad u" . Mimo pozorów łatwości i wzglę?neJ .Prostoty, JCSt to Jed~a z
Dalekiego Wschodu. Pobi eżne z koni eczności tłum aczenia -czc;sto z chińs kiego najtrudniejszych technik „sztuki pięści". Nie "."da1ąc si ę. w szczegółowe opis~,
na japotisJ..i, z japońskiego na francuski , z francuskiego na po lski-d okonują na wyjaśnię, na czym polega kiai w oi-zuki (w sensie precyzyjnego skoordynowania
„ki „ podobnych zabiegów semantycznych, jak dziecinna zabawa w głuchy tele- w czasie i prz.e strzeni).
fon deformuje sens stów czy zdar1, skądinąd najzupełni ej banalnych i :aozumia-
lych. Zamiast „jadłem wczoraj u ciotki'' wychodzi „spadł e m z wieczora z wy-
wrotki".
Umiej<;tność u św i adami ania sobie ,,ki'' ma być nieoJ ł ącznie zv,riąza n a z pew-
nymi spccjalnymi praktykami. m. in. z wie loletnim trenowa nie m sztuk walki. W
ten sposób ci, którzy trenuj e! mogą sobie rzecz wyjaśnić w ki lku słowach, pod-
czas gdy niewtajemniczeni potrzebują całon ocnej ożywionej dyskusji. Kiedy
więc starzy mistrzowie karate czy aikido mówią nam o „ki" - słuchajmy ich z
uwag<1 i pytajmy, j eś li nie rozumie my. Po którymś pytaniu nawet Chi ńczyk stra-
ci cierpliwość i powie ażeby wiedzieć co to jest .,ki" po prostu trzeba być starym
Ch ińczykiem. Jeśli ktoś będzie dziwi ł siQ tej ni ecierpliwości , niech spróbuje wy-
jaśnić Eskimosowi, co znaczy „sł owiańska dusza nicokiel711ana" . Po tych być
może przydługich „ wyj aśnieniach " wstępnych , s pokojnie mogę powied zieć, że Rys. 8.2.
kiai to po prostu uwalnianie „ ki", a kiai-jitsu, to sztuka osiągania perfekcji w tej
umiejętności.

Podchodząc do zagadnienia nieco bard ziej praklycznie, sp róbuję wyjaś n ić ,


jak się przejawia „kiai" .
Najczę~ciej jest to okrzyk, który akcentuje decydującą fazę techniki. Ściślej
rzecz bi o rąc - dla samego okrzyku rezerwuj e się nazwę kensei, wówczas przez
kiai będzie m y rozu mieć zaakcentowan ie dccydujricej fazy techniki „duszą i cia-
ł em".
Zjawisko to znane jest nie tylko w sztukach wałki, ale również w wielu spor-
tach wymagających momentu wyjątkowe.i koncentracji siły, uwagi, bądź precy-
zj i. Ot, choćby okrzyk ci ężarowców w decydującej faz ie boju, czy cichy jęk krę­
glarza przy wypus7czaniu kuli . Czc;sto po magają sobie okrzykiem siatkarze i pił­
karze ręczni, szermierze i miotacze - zawsze wtedy , gdy ok reślo n a technika
wchodzi w decydującą fazt;. Wydaje si<;, że chwilowe zatrzymanie oddech u ma
decydujące znaczenie dla sprecyzowania technjki, podczas gdy gwaltowne wy-
puszczenie powietrza - dla wydatkowania si ł y dynamicznej. Jest to prawdopo-
dobnie zł ożon y o druch od dechowo-mięśni owy nadzwyczaj powszechny wśród
rodzaju ludzkiego, a równ ież w świ ecie zwierząt. Tu najbardziej m oże ilustraty-
wnym przy kładem są kotowate drapi eżniki atakujące z charakterystycznym,
chrapliwym rykiem. Kiai w sztukach walki jest wic;c tylko bardzo spektakular-
nym przykładem tego odruchu, z pozoru tylko orygi nal nym.
Oryginalne jest natomiast stosowanie kiai jako techniki pounicsionej cło rangi
metody i w lym względzie, bez wątpieni a, sztuki walki nie zrrnjd ują porównania
z niczym innym. Gwoli ścisł ości rzeczy należy zazn aczyć, że okrzyk w sztukach

203
202
badań naukowców chińskich ... , gruzińskich .. . , kalifornijskich ... , tajne raporty
NASA. .. są materiałem, którego nie można lekceważyć". Jakoś nie pisze się o
tym, że efekt Kirliana występuje, kiedy świeży liść umieści się między płytami
kondensatora i podda działaniu prądu o napięciu kilkudziesięciu tysięcy voltów,
w wyniku czego po kilim minutach liść traci wodę i po prostu rozpada się. Nie pi-
sze się o tym, że kręgarstwo jest dość dobrze znaną dziedziną kinezyterapii i w
każdej bibliotece Akademii Medycznej można sobie wypożyczyć obszerną pra-
cę pt. „Vertebral manipulation" , w której fachowo określano wskazania i prze-
ciwwskazania do tzw. „zabiegów kręgarskich". Przemilcza się fakt, że o „uzdra-
wiaczach" nie piszą ani słowa poważne czasopisma medyczne i naukowe, „na-
wet na Zachodzie" ...
„Ki" jest właśnie takim „efektem Kirliana" na gruncie orientalnych sztuk wal-
ki. Przyjrzyjmy się, jak wprowadza się to pojęcie do powszechnej świadomości.
Cytowane dalej fragmenty pochodzą z pracy „20-th Century Warriors" , z arty-
kułu o Tsutomu Ohshima, bardzo dobrym japońskim karatece, który prowadzi
szkołę w południowej Kalifornii. „Ohshima jest szczupłym, żwawym człowie­
kiem. Rozmawiał z namj w biurze na zaproponowany temat, gdy nagle przerwał
konwersację, aby dać nam pokaz. Pozwólcie pokazać, co mam na myśli mówiąc
o sile ki - powiedział. Zdjął z ręki zegarek, położył go ostrożnie na biurku, wstał
i podszedł do nas. Poruszał się szybko i energicznie, jak człowiek czymś prze-
pełniony i pragnący to „coś" wydobyć z siebie ... Pozwólcie na jeszcze jeden
przykład-powiedział Ohshima. Jeśli stanę przed panem i lekko pana szturchnę,
Rys. 8.4 a, b. naprawdę nic się nie stanie". Szybko poruszył się, szturchnął mnie w pierś i efekt
był taki jak powiedział - prawie żaden. Jego długie, czarno połyskujące włosy
śli jednak najpierw zatrzymamy ruch naszego ciała i uderzymy choćby ułamek opadły mu na twarz, nie.cierpliwie odgarnął je z powrotem. A teraz z ki - rzekł.
seku_nd~ później, cio~ trafia w cel znów z banalną prędkością 8m/s. Mało tego. Napiąłem mięśnie w oczekiwaniu. Znowu cofnął się, lekko uderzył. Uderzenie
Traf1eme w momencie, gdy porusza się w przód całe ciało, przypomina uderze- było zadane z odległości kilku cali i wydało mi się, że nie zawierało więcej siły
~ie „dys~Iem", ~tóry jest popychany np. 80 kg masą „wozu". Zatrzymując ciało niż pierwsze. Ale tym razem zachwiało mną na piętach, aż uderzyłem ramie-
i ·uderzając chwilę potem - operujemy już tylko masą ramienia tj. około 12 kg. niem o ścianę . Musiałem wyglądać na przestraszonego, ponieważ Ohshima kla-
Dla obserwatora stojącego z boku, który nie zna zbyt dobrze subtelności tech- snął ucieszony w ręce i wskazał mnie palcem. Widzi pan - rzekł - to jest to, co
nik kara~e oi-zuki obu .ćwiczący~h bę~zie wyda~ało się podobne, lecz skutek np. rozumiem przez ki. Delikatnie pomasowałem miejsce uderzenia i odczułem
u~erzema w .worek diametralme rózny! Powiemy mu wówczas, że po prostu całą intensywność ciosu rozpalającą się coraz głębiej we mnie i rozprzestrzenia-
mistrz potrafi uwalniać swoją „ki'" i to ona właśnie ta energia wewnętrzna" jącą się przez cały czas. Pomyślałem - jak długo to jeszcze potrwa i jak głęboko
odrzuciła worek. Wiele osób uwierzy... ' " ' dotrze? Pieczenie wewnątrz w końcu ustało, ale. pół godziny później ciągle jesz-
cze odczuwałem, że uderzono mnie w środek klatki piersiowej ... Ohshima oso-
Tu chciałbym wtrącić pewną uwagę. W ostatnich latach przeżywamy w sztu-· biście dał nam pokaz techniki , którą widywaliśmy często , tym niemniej zawsze
ka~h '"'.alki p~a'"'.dziwą ofen~ywę irracjonalizmu - podobnie zresztą jak w innych pozostawia ona głębokie wrażenie i wydaje się przeciwstawiać gotowemu wyja-
dziedzmac~ zy~ia. Wszystkim sprawom niezrozumiałym chętnie przypisuje się śnieniu . Przerywając dyskusję wystąpił na środek pokoju i poprosił mnie, abym
n~dzwycz~Jne i bardzo tajemnicze wyjaśnienia. Poważne skądinąd pisma chęt­ go podniósł. Niech pan spróbuje - rzekł. To proste, ważę jedynie 146 funtów.
nie dr~kuJą, artykuły o efekcie Kirliana, Trójkącie Bermudzkim, „wibrującej U niosłem go w górę bez trudu. W porządku - powiedział, gdy postawiłem go na
ręce m1strzow kung-~u", o różnych nowych metodach leczniczych z „korekcją podłodze. I teraz niech pan spróbuje mnie podnieść, gdy_zastosuję przeciw panu
zabu~zone.g~ pola b10~ner~etyc~nego" na czele i tajemnicami kręgarstwa na moją ki. Chwyciłem go pod łokcie i spróbowałem unieść. Ani drgnął. Sprpbo-
drugim mi~J~~u. I~racJonahzm Jest w tych artykułach przeqiycany jako dość wałem znów, wydawał mi się tym razem cięższy-jakby wrósł w ziemię. Śmiało,
podstępna i Jadowita propaganda - zwykle zgodnie z metodą „nie twierdzę, że - zachęcał mnie. Ciągle ważę tyle samo, tylko 146 funtów. Dlaczego nie może
t~ prawda! ale z drugiej s_trony liczne doświadczenia .. „ obserwowalne fakty ... , mnie pan unieść? Przyznałem, że nie wiem dlaczego".
mepodwazalne przypadki ... , zaufane relacje„„ pewne spostrzeżenia .. „ wyniki Otóż tajemniczości w owych próbach jest tyle, co w kotlecie schabowym ser-

204 205


wowanyrn n iegdyś w restauracji „ Myśliws ka " w Łodzi. W młodości gralem w nym odruchu niemal nie skoczył do wody. Okazało się, że tuż przy nim stoi wy-
siatkóv. ki;. Był obyczaj. że młody zawodnik który pierwszy raz był na meczu wy- nurzony przed chwilą amerykański okr<(t podwodny, którego załoga tak sobie z
jazdO\\.ym, na obozie kondycyjnym, pierwszy raz grał z nowym numerem , był niego „zażartowała". Podobną paniczną reakcję może jednak wywołać dźwięk
„chrzczony"'. Należalo w tym celu klc;knąć, twarz złożyć na kolanac h „matki wybuchu, wystrzału czy klaksonu samochodowego, głuche dudnienie czy głośny
cbrzestnef" a koledzy tłukli·,.od ucha··, każdy po razie w nif'wyrnowni1 C7ęść cia- trzask. Sama gwałtowność dźwięku może wywołać przestrach, dyskoordynację
ł a. O tym , 7c siatkarze potrafi<) klepn<}ć - nie potrzeba nikogo przekonywać. ruchów, chwilową przerwę w toku myśli.
Mimo to ch1zesc byłby do wytrzymania, gdyby nie ~ewien kolega , przezywany Dramatyczny dźwięk ludzkjego głosu, nacechowany strachem czy rozpaczą,
prze7. nas z powodu swej nadzwyczajnej chudości .,Smjercią". Jego uderzenie. również wywołuje gwałtowny niepokój. Okrzyki „zwierzęce", dzikie i chrapliwe,
zadane n(kc! nadzwyczaj wą!łc1 , ro1.lcwało gorąco aż do mózgu, a o uderzonym budzą l((k, a nawet przerażenie. Zawarta w nich prymityw11a nienawiść , dzikość
„połic7.k u " pamic;tał o się przez wicie godzin. Rzecz jasna, każdy kto tak~i satys- i niepohamowana agresja potrafi wytrącić z równowagi nawet osoby o tzw. stalo-
fakcje; odebral, dobrze ją zapamic;tal i przypatrywał s ię później z uwagą jak wych nerwach. W istocie bowiem nic uciekliśmy daleko od naszych praprzodków
,.Śmierć" 10 robi. W krótkim czasie pra" ie wszyscy tłukli tak samo, sku1cczuie . i naszej zwicrzc;cej natury- wycie wilka niepokoi nawet wspólczesnego czł owie­
Technika polegala na uderzeniu zupelnie luźną ręk ą, tak jakby s m~1ga ło sic; ba- ka uzbrojonego w bro11 palną, a chrapliwy ryk, niezależnie od okol iczności, mo-
lem. Fakt. że i n{ka piekła potem przez długi czas„. bilizuje układ autonomiczny naszego organizmu do walki lub ucieczki.
A co do dźwigania za łokcie... o cóż. Tr7.eba poprosić kolegę , koniecznie ta- Zastosowane kiai-jitsu w walce wynika z powyższych przesłanek. Ciekawe, iż
kiego. który nigdy nie słyszal o ki aby jak najsilniej napiął wszystkie mięśnie. jako stała metoda kiai-jitsu narodziło się w japońskim średniowieczu i zdaje się
Wówczas podniesienie go nic powinno przedstawiać wi..;kszych trudno~ci. Póź­ mieć nierozerwalny związek z walką na miecze. Tu uzyskanie choćby chwilowej
niej jednak poprośmy go aby zupelnie rozluźnił się, tak jakby za chwilę miał przewagi psychicznej czy fizycznej , splątan ie myśli i ruchów przeciwnika wbrew
zemd l eć. Z pewnością teraz podniesiemy go z najwyższym trudem. Cala różnica jego woli, dawało ułamek sekundy potrzebny do wykonania zdeterminowanego
polega na tym samym co trudn ość w podjGciu z ziemi pięćdziesięciokilogramll­ uderzenia. Nawet w nowoczesnym karate sportowym, mimo całej umowności
wej sztangi a takiegoż worka ze zboże m. walki, psychologiczny efekt dobrze wykonanego kiai wydaje siQ wyraźny.
Tajemnicy ki pod postacil1 przedziwne.i energii czy „ ukrytej siły" po 11rostu nie Pora wreszcie dojść do zagadnienia rrnjbardziej bulwersującego. Czy jest mo-
ma. Tkwi ona wyłącznie w nienagannej technice- mądrej i umiejętnie zastosowu- żliwe kiai-jitsu jako sztuka kompletna, jako metoda zwyciężania samym okrzy-
nej. Jak mawiają karatecy - nie jest sztuką rozbić d wadzieścia dachówek -szl u ką kiem czy gestem? Sądzę, że walka sportowa czy umowna w jakiś inny sposcib nic
jest przeciąć w powietrzu krawędzią dłoni swobodnje puszczoną kartkę z zcsz) tu. jest okolicznością , w której kiai-jitsu mogłoby okazać si(( sztuki) kompletną -
Poza funkcją „katalizatora koordynacji techniki'" kiru spełnia w sztukach wal- funkcjonuje bowiem swego rodzaju parawan psychiczny, który działa podobnie
ki jeszcze jedną rolę. Tdzie lu o napięcie mic;śni brzucha, które stanowi ochronę jak krata w ZOO. Nawet, gdy potężny t ygrys zatapia w nas spojrzenie swoich
tego regionu ciała przed ewentualnym kontruderze niem a także o złagodzenie pięknych i przerażających zarazem oc7u, jesteśmy pogodni , z apetytem pał aszu­
bólu jaki może wyniknąć na skutek zderzenia się z przeciwnikiem. To, że okrzyk jemy lody i spokojnie rozmawiamy o blahych sprawach. Jednakże w bambuso-
pomaga znos ić ból wiadome jest każdemu z nas z codziennej praktyki. wym gaju Indochin nawet cichy pomruk zjeży nam włosy na głowic , nie mówiąc
Kiai wyrażone o krzykiem jest też bardzo pierwotnym sposobem dodawania już o spotkaniu oko w oko. Nawet martwe zwierzę, a miałem okazję robić sekcję
sobie otuchy i odwagi. Do niedawna jeszcze wszystkie armie świat<J wrzeszczały tygrysa i jaguara, budzi w bezpośredn im kontakcie dreszczyk e mocji o atawisty-
opc;rnriczo id<}c do ataku- nawe t wtedy, gcly wróg był zbyt dalek o aby m ożna go cznym z pewnością charakterze. Kiai-jits u jako sztuka komple tna być może było
krzykiem przerazić. Kiai-jits u jest jednakże nie tylko sztuką oddziaływania na możliwe w realnej walce, w s hinken-s hobu-no-kata -walec na śmierć i życie. Jej
siebie. lecz równi eż sposobem odcl7iaływania na przeciwnika. atmosfera, atmosfera rzeczywistego zagrożenia, była podobna do klimatu poje-
Ostry i silny dźwięk może wpływać na człow ieka dwojako. Po pierwsze - dynku zwi erzą t. Wahanie pomiędzy przyjęciem walki a paniczną ucieczką jest tu
dźwięk taki ma wyraźny efekt fizyczny. Fala <1kustyczna uderzając o silnie uner- oczywiste, a napięcie psychiczne najwyższe.
wioną błonę bębenkową może wywołać ból, odruchową reakcję obronm1, spo- W tej sytuacji me tylko okrzyk, ale nawet niektóre gesty czy mrożące krew w
wodować zaburzenia fizjologiczne z grupy odruchów bezwarunkowych. Zmie- żyłach, pełne determinacji spojrzenie -wszystko to mogł o rozstrzygnąć walkę,
nia się rytm pracy serca i oddechu , glowc; wtula się w ramiona, oczy zam}kają na zanim się odbyła. Wybitni szermierze słynęli z tego, że potrafili podporządko­
ułamek sekundy, n apinają sic; niektóre grupy mięśni. Po d rugie-silny dźwięk w wać sobie przeciwnika samym spojrzenie m - bez jednego gestu czy słowa.
d rodze odruchów warunkowych o wysokim stopniu komplikacji kojarzy się z Gdy mówi się o kiai-jitsu jako o sztuce kompletnej, łatwo możemy wyobrazić
niebezpiecze11stwem. Syrena a larmowa budzi lęk, gdyż sygnalizuje jak<lŚ groźbę sobie sytuację, w której dzikie , prymitywne i chrapljwe kiai wykonane nagle i z
powszechm1 a niekiedy szczególną. Pewien samotny żeglarz zmierza.;ący przez kra1kową determinacją mogło wytrącić broń z ręki przeciwnika czy też wywołać
A tlantyk drzcmal w kabinie, gdy nagle „nad głow ą" rozlega! siQ przcrn źliwy jego omd lenie. Rzecz bc;dzie jeszcze bardziej prawdopodobna, gdy uwzględni­
dźwięk syreny. W jednej sekundzie żeglarz wypad) na pokład i w instynktow- my , że wicie zależy od treningu. Możliwości tkwiące w ludzkim gł osie są wręcz

206 207

• „
nie~"".ykle i niek~edy rnis~rzowsko posługują się nimi aktorzy. Są też ludzie zwy-
cza1~1 , SJ?oty~am w codziennym życiu, których głos budzi szacunek. Wyraża on
bowiem Jakąs postawę- godną czy nawet groźną, siłę i władczość- nawet wtedy
gdy postawa tych osób jest w istocie niepozorna .
. Otóż mówi się, że bojowe kiai nie polegało na tym bynajmniej aby „ryknąć ile
sił w płucach". Szło raczej o wyrażenie w tym dźwięku ładunku emocji - infor-
macji groźnej, przerażającej , o determinacji i sile mistrza. Mówiło się też że
d~w.ięk kiai nie p~winien być modulowany przez krtań jak zwyczajny głos, lecz
w1men ?obywac się „z brzucha" - być dźwiękiem obcym i niezwykłym . Dziś 0
p:awdz1wych ekspertach kiai-jitsu wiemy niewiele. Sądzą jednak, że można so- Rys. 9.1.
b~e .wyobrazić ich sztukę jako umiejętność kompletną , i to za pomocą najzupeł-
meJ raCjonalnych przesłanek . ·
9. NIN-JITSU
Od końca XII aż do połowy XVII wieku Japonia była wstrząs ana nieustanny-
mi konfliktaiµi wewnętrznymi . Praktycznie owe pięć wieków to jedna wielka
wojna domowa, której zarzewie to tliło się w poszczególnych tylko prowincjach ,
to znów pożogą ogarniało cały kraj . Rzeczywistą władzę sprawowały koalicj e
potężnych klanów , zmi e ni ające się , zwłaszcza w XVI wieku , jak w kalejdosko-
pie . Każdy , nawet najmniejszy, byle „bitny i ambitny" klan mógł liczyć na to , że
sprytnymi zmianami systemu sojuszów, męstwem w bitwach i prze myślnością
zdrad może wydźwignąć się do n ajwyższej pozycji politycznej i militarnej.
Oprócz krwawych walk rozgrywały się więc w tej sytuacji równi eż prawdziwe
batalie tajnych intryg i śmiertelne pojedynki wywiadów. Od rozpoznania praw-
dziwych zamierzeń niepewnych sojuszników, przekupienia którego ś z członków
nieprzyjacielskiej koalicji , od skrytobójczego usunięcia zdolnego stratega w
obozie wroga mogły zależeć najżywotniejsze - dosłownie - interesy.
W takich sytuacjach coraz większego znaczenia nabierały dwie grupy łudzi.
Pierwsza składała się z „bojowych szturmówek" buddyjskich klasztorów, niby-
-mnichów będących w istocie zawodowymi wojownikami, a żeby być jeszcze bli-
żej prawdy - dywersantami, sabotażystami i specjalistami od „mokrej roboty".
Tym było łatwo przemierzać kraj w mnisim habicie , łatwo znaleźć schronienie
w tysiącach klasztorów , łatwo zachować pozycję człowieka „bez twarzy" czy też
o tysiącu twarzy . Drugą grupą byli ci samuraje, którzy z różnych powodów nie
przestrzegali żadnych innych zasad kodeksu honorowego poza jedną - ślepą wier-
ność dla swego pana. Początkowo ci „nieczyści samuraje" rekrutowali się z klasy
roninów - bezpańskich rycerzy wiodących po śmierci swego „dalmyo " życie w
nędzy , których jedynym dobrem materialnym był często miecz. Najbiedniejsi
ratując rodziny przed śmiercią głodową , zbyt dumni, aby nocą rabować na goś­
cińcach , sprzedawali prawdziwą broń i nosili miecz drewniany. Niektórych z
nich s tać było nawet na to , aby z drewnianym mieczem , bez słowa , przyjąć bez-
nadziejną walkę z normalnie uzbrojonym samurajem . Inni proponowali swą
służbę pierwszemu napotkanemu możnowładcy , a gdy ten odmówił, popełniali
na jego oczach rytualne harakiri , co zwykle wystarczało , aby uznano ich za ludzi
honoru, a rodziny przygarnięto pod opiekę . Jeszcze inni oferowali swoje usługi

14 - Sztuki i sporty .„ 209


zaś dzięki szczególnemu szczęściu, jakim było sprzężenie ich metod działania z
aktualnymi na danym etapie potrzebami. Sławna anegdota opowiada o różni­
cach ich charakterów, które ujawniły się, kiedy w ich obecności schwytano ku-
kułkę. „Zabiję ją , jeśli nie zakuka" - spokojnie stwierdził Nobunaga. „Spróbuj-
my ją namówić, aby zakukała" - zaproponował Hideyoshi. Tokugawa tylko
wzruszył ramionami i rzekł: „Poczekam, ona musi sama zakukać". Losy ninja,
jak później okazało się , miały zależeć od tych trzech wodzów.
N obunaga, sprzymierzony z religią chrześcijańską w cel u rozpędzenia wszech-
potężnych mnichów, miał w ninja śmiertelnych wrogów. PrLeciwko niemu skie-
rowano wiele zamachów - żaden nie udał się , bądź nie doszedł do skutku z po-
wodu wyśmienitej pracy kontrwywiadu Nobunagi (notabene Nobunagę chronili
między innymi ninja z Koga- konkurencja siatek z prowincji Iga). Jesienią 1581
roku cierpliwość Nobunagi przebrała się, a może po prostu zebrał dość sił -
dość , że 3 listopada uderzył z ponad czterdziestoma tysiącami ludzi na prowincję
Jaa i otoczył około czterech tysięcy ninja. Wkrótce pokonał ich, a wszystkich
s~hwytaoych nakazał niezwłocznie stracić z „powodów wagi państwowej". Ci ,
którzy uszli z tego pogromu, rozpierzchli się po całej Japonii. W bitwie tej zginął
prawdopodobnie również sławny superagent - Sandayu Momochi. Niektórzy
twierdzą, iż Sandayu Momochi i Nagato Fujibayashi to jedna i ta sama osoba.
Gdyby to miała być prawda , to charakter Momochi należy określić jako iście
Rys. 9.2. dfaboliczny - byłby on bowiem naraz kierownikiem dwóch największych, wza-
jemnie się zwalczających(!) siatek szpiegowskich. Nieco później także Nobuna-
bez żadnycb honorowych ograniczeń- gotowi podjąć się zadań szpiegowskich, ga został zamordowany przez Mitsuhide Akechi, dowódcę jednego ze zbunto-
skrytobójczych, dywersyjnych. wanych oddziałów. .
Stopniowo zarówno jednaj ak i druga grupa zdobyły niezależną pozycję finan- W tym samym czasie Ieyasu Tokugawa przebywał z bardzo niewielkimi siłami
sową i polityczną. Specyficzny zasób mniejętności potrzebny do wykonania ich w Sakai koło Osaki. Zbuntowane oddziały Akechi miały wybitnego wodza w za-
„pracy" przekazywano najbliższej ródzinie jako bezcenną tajemnicę. W obrębie sięgu ręki. Jedynym sposobem wyjścia z opresji musiał być podstęp, i to najwyż­
tych szczególnego rodzaju mafii szpiegowskich tworzyło się nowe rzemiosło, któ- szej miary. Swoje usługi, jak później okazało się -dalekowzroczne, zapropono-
re do historii przeszło pod nazwą „nin-jitsu", tj. „sztuki pozostawania nierozer- wał pojawiając się jak spod ziemi Hanzo Hattori - szef klanu ninja rządzącego
walnym (niewidzialnym)". Adepci szkół tego rzemiosła należeli zwykle do jed- w centralnej części prowincji Iga. Wykorzystując swoją niezawodną siatkę umo-
nej, rozlegle rozgałęzionej rodziny bądź do jednego klasztor.u. żliwił ucieczkę Tokugawy.
Niektóre spośród szacowanych na liczbę 30-50 zgrupowań „ninja" (tak nazy- Po Nobunadze kolejny cios działalności ninja zadał Toyotomi Hideyoshi za-
wano adeptów owej sztuki) osiągnęły takie wpływy, że praktycznie rządziły na równo poprzez gwałtowne uderzenia na klasztory, jak i wydanie edyktu zezwa-
rozległych obszarach. Odnosi się to zwłaszcza do siatek zlokalizowanych w pro- lającego na posiadanie broni wyłącznie samurajom, których ł~two b~ło zidenty-
wincjach Mie i Shiga (wówczas Iga i Koge). Tak dalece zorganizowana „czarna" fikować. Pod najsroższymi karami zakazano nosić broń mnichom 1 chłopom,
działalność wraz z mijającymi generacjami nabrała cech charakterystycznych wcześniej zresztą rekwirując ją za pomocą finezyjnego politycznego wybiegu. W
dla pracy wielkiej organizacji wywiadowczej o strukturze mafijnej. ten sposób ukrywanie się z bronią w przebraniu zakonnika czy chłopa stało się
U szczytu nasilenia działalności ninja w prowincji Koga pracowało około 50 wielce ryzykowne.
siatek wywodzących się z organizacji rodzinnych roninów osiadłych· na tym tere- Tokuaawa wręcz zakazał praktykowania ninja pod karą śmierci obwarowanej
nie. W prowincji Iga działały tylko trzy, za to nadzwyczaj potężne sieci. Na ich rygorarrti zbiorowej odpowiedzialności. Jednakowoż pomny zasług Hattoriego
czele stali jedni z nielicznych znanych z nazwiska ninja- Hanzo Hattori, Sanda- uczynił z jego ludzi rodzaj kontrwywiadu chroniącego siedzibę szogunatu. Pozo-
yu Momochi i Nagato Fujibayashi. stałych ninja ujawnił proponując im objęcie obowiązków policjantów-nad zde-
Działalność ich przypadła na okres końca XVI i początek XVII wie~u , kiedy konspirQwanymi organizacjami miał zdecydowanie lepszą kontrolę.
to kolejno Oda Nobunaga, a po nim Toyotomi Hideyoshi i Ieyasu 'J:'okugawa je- Przypuszczalnie jeszcze przez długie lata korzystano z usług ninja, zwłaszcza
dnoczyli kraj. Ta „Sławna Trójka" dokonała swego dzieła dziękfogronuiej wy- w celu.kontrolowania poczynań najpotężniejszych z pokonanych klanów , mię­
trwałości i genialnym uzdolnieniom polityczno-strategicznym, nade wszystko dzy innymi klanu Satsuma (tego samego, który podbił Okinawę i przyczynił się

210 211
przez to. do rozwoju karate) na południu Japonii. Ród ten stanowił potężną
wrzącą siłę~ z.I~kka tylk~ po~ści~gaoą stopniowo rosnącą potęgą Tokugawów'. maleńkich ostrzy ukrytych w uszach i ustach, a służ<)cych do rozcinania więzów.
~at~um~ ~1eh Jednak na1w~zszeJ. klasy ~łasny kontrwywiad - podobno z dzie- Wielka zrQczność w tym zakresie tłumaczy być może liczne fakty „znikania" naj-
s ięciu ?I~J~ wysłany~h ~ ta~n?'IID .zadaniami na południe wracał tylko jeden. staranniej skrępowanych ninja.
Ag~n~1 nmia odegrali rowniez wazną rolę w stłumieniu rewolty chrześcijan ja- Dalej następowała nauka wspinania się na mury i drzewa, przeciskania wąski­
ponskich w 1638 roku w Shima bara. mi kanałami (w owym czasie kanały do wylewania nieczystości i okresowo nie-
czynne studnie były najlepszymi drogami do wniknięcia na obszar nieprzyjaciel-
. ~ozostaje p~tanie -w jakiej mierze sensacyjna, ale zupełnie brudna działalność skiej fortecy). Korzy~tan o też z liny, składanych drabinek, długich bosaków i
WnJa Z~S!'1gt1Je na miano „~ztuki, umi~jętności (jitsu)"? Otóż nazwę „jitsu" na- temu podobnych przyrządów. Wspinaczka musiala odbywać się w absolutnej ci-
dan.o mn~a z powodu przypisywanych 1m zupełnie fantastycznych umiejętności. szy, z tułowiem ściśle przy legającym do muru -w tym celu opanowano szcze-
Byh. to więc w ~owszec~y~ przekonaniu osobnicy sprzymierzeni z demonami, gólną technikQ wspinaczki „wężowym ruchem•·. Specjalne raki zakładane na
lat.aiąc~ w po~1etrzu. znikający ~a ~łożenie~ palców rąk w tajemne gesty, go- ręce i stopy umożliwiały uzyskanie punktu zaczepienia nawet na najgładszym.
dzmam1 pływający pod w~dą, zmkaJący z najbardziej strzeżonych więzień - je- byle mniej twardym aiż stal murze. Do podobnej perfekcji opanowano W!)pina-
dnym słowem autentyczni cudotwórcy. W istocie ninja dokonywali często nie- czkę na drzewa z iście kocią zręcznością - ninja powinien wbiegać na drzewo, a
pra~d~podobn.ych wyczynów- „nieprawdopodobnych" w tym sensie, w jakim nie włazić z powolnością koali. Technika tn może z kolei wyjaśnić zjawiska „zni-
duzjomsta wy~1ąg~ z rękawa tr~y~zieści ż.ywych gołębi. O ile jednak człowiek kania" ninja na oczach pogoni.
współczesny wie, _z_e. po ka~ prcst1d1gatora jest zręcznym trickiem opartym o wy- Sporo czasu poświccano na naukę długich, bardzo forsownych marszów i
~w1:zo?ą.zrę~zn?s~ i speCJalne prz_yrządy, wreszcie zdaje sobie sprawę z samego przekraczania przeszkód wodnych. ~tosowano proste, ale bardzo pomysłowe
1stmerua il~ZJOn1stow j~ko pewnej grupy arty~tów cyrku i estrady - o tyle ninja środki - dmuchane poduszki ze skór zwicrzt~cych, tratwy z sitowia, na których
d?kon~ah s:-vych .cudow prze~ Iu?źn;i1 prymitywnymi i co ważniejsze, w ogóle płynęło sit; wpó ł zanurzonym, specjalne rakiety wodne do poruszania się po ba-
me z?a1ący.m.1 sobie spr?wy z 1~t01ema owego magicznego rzemiosła. Krótko gnach i grzęzawiskach, a wreszcie tuby tiu oddychania pud wod<! wykonane z
m.ów1ąc.- nm1a tak oddz1aływaJ1 na współczesnych, jak dzisiejszy iluzjonista na bambusa. Ninja przekraczający rzekQ czy fosę pod wodą pływał w pozycji pół­
w1dowmę w przedszkolu. pionowej. w ubraniu i z bronią. Umiej<:tność takiego pływania zwana był il tachi-
Istota ~ajnoś~i nie polegał? na tym, iż ubrani na czarno przemierzali utice Ky- oyogi.
oto z. ~aJ!zkam1 u~st~onyn:u ~apisa.mi „ściśle t?jne", lecz na tym, że w powsze- Walka wręcz obejmowała stosunkowo nieliczne, ale mistrzowsko opanowane
~hne1 s~1adomośc1mkt taki .~1e istniał. Zasadnicza zasada funkcjonowania nin- techniki oparte na elemencie zaskoczenia. Broń dostosowywano konstrukcj<) do
J ~ br~llllała „Mu~e1 -mume1 co w dowolnym tłumaczeniu brzmi: „nie ma sztu- potrzeb wynikających z niezwykłych zada11. Można tu wymit:nićskładanc. nie-
ki, me ma człowieka". wielkie łuki, niekiedy z metalowymi s trzałami , i: rótkic miecze, sztylety ukryte
Jedyny sens dział~ .ninj~ .polegał ~a. tym, aby nikt nie zwracał na nich uwagi. w trzonkach kijów wędrownych. Ponadto ninja dysponował szerokim arsena-
W. t~m ce~u.prowad~ w ro~nych ~e~scach kraju różne domy z różnymi żona­ łem środków ochrony osobistej. tj. oślepiającymi pudrami i żrącymi p ł ynami.
mi , a w m17J~eu z~m1~szkan_1a da\~al1 .s1ę poznać jako kupcy czy rzemieślni cy de- Zajęcia teoretyczne obejmowały farmację, meteorologię i psychologię, a także
~onstra~vJ ni~ unika1ący mieszania się do polityki, nie mający pojęcia 0 wł ada­ przedmiot, który nazwalibyśmy dzisiaj ,.propedeutyką szpiegowską".
niu bromą , mgdy nie wyjeżdżający. Farm n c ja (yagen) obejmowało produkcję środków spożywczych mających
F~tu b~~ia „ninja" strzeżono niezwykle zazdrośnie - zdemaskowany agent charakter skondensowanych odżywek. i·fajbardziej typov..1 odżywka zawiera ł a
musiał zab1c osobę~ .która go rozpoznała, lub wkrótce sam ginął. Ml1Skowano się odrobinG mąki z dodatkiem roślinnych środków konserwujących, mielony, nie-
na~:t podczas akCJ1 grupowych :-d~óch ninja pracujących razem nie mogło wi- łuskany ryż oraz roztłuczone na miazgę. a uprzednio wysu ~zone .,na kcść", mię­
dz1ec swych twarzy. Pozostawame merozpoznanym było takim samym punktem so ryby bonito i śliwki. Do picia przygotowywano sok z młodych p~dów bambu-
h~noru Jak u Spartan ~yt~wanie. na. polu ?itwy. Ponadto zidentyfikowany ninja sa przechowywany w wydrążonych łodygach tej rośliny. T:lki zestaw, podobnie
ściągał na s~o~ą rod~mę ~ przyJac1ól na1gorsze nieszczęścia. Podczas działań jak stosowany przez 1ndian północnoamerykańskich pemikan, pozwalał prze-
grup?wych ?mJa wzaJemn_1e ~k ł adali przysięgę, że zabiją współtowarzysza, j eśli bywać przez d łuższy cms w obcym terenie bez potrzeby narażania się na niebez-
będzie groziło ?"JU wpadruęc1e w ręce wroga - również po to, aby uchronić go pieczne kontakty z miej scową ludnością w celach aprowizacyjnych.
przed torturami. Naturalnie nauka nie mogla pominąć produkcji trucizn i to w bardzo szerokim
. Tre~g .r?zpoc~y~ał się w dzieciństwie - chłopiec czy dziewczynka rodzili się zakresie - od silnie dzia!ających. którymi pokrywano ostrza strza ł , do przewle-
Ja.ko mDJa ,1J&~o. OIDJa musieli umrzeć. Rozpoczynano od nauki uwalniania się z kle i podstqpnie działających trucizn dodawanych do środków spożywczych.
w1ę~ów, r~wmez przez d~konywanie wywichnięć w stawach bądź przez uzyski- Duże znaczenie przywiązywano cło wł aściwej farmacji, tj. produkcji ś1 odkl'iw
wame w mch nadzwycza3nego zakresu ruchów. Później uczono korzystania z leczniczych, z naciskie m na stosowanie naturalnych antyhiuLyków. środków he-
mostatycznych, past znieczulających. Uczono też drobnych zabiegów chirurgi-
212 cznych i stosowania opaski uciskowej.
2 1~
Meteoro~ogia (sattcn-jitsu) była zońentowana niezwykle praktycznie. Drugi - którego autorem był H ideyoshi. Oblegana twierdza dysponowała
Prognozowanie pogo?y służyło do umiejętności wybrania najkorzystniejszych wspania ł ą załogą - zdyscyplinowaną, o bardzo wysokim morale. Kolejne ataki
war~nków mete~ologicznych dla p rzenika nia przez obszary chronione, dokony- przynosi ł y krwawe straty i zdawa ł y się tylko utwardzać mury fortecy. Hideyos-
"".an1a ~o?paleń itp. Deszczowe noce, mgły, zawieje śnieżne -sprzyjał y dzi a ł a­ hi, któ ry począł dostrzegać, iż jego, tj. obl egających, si ły wyczerpują się, a po-
mom nmJa. nadto żołni erze tracą wiarę w zwycięstwo, zakazał dalszych a taków. Pol eci ł na-
Psychologia (sa.tsujin·J.it~u) polegała głównie na nauce rozpoznawania tomiast, aby codziennie w nocy odbywać wesołe libacje z dziewczętami, ~pie­
cech charakte ru z fiz1onom11 1 sposobu zachowa nia. Ludzi dzielono na pięć wać, piec i gotować pae:hnące dania, a w ciągu dnia pozorować objawy i?eł nej de-
głównych grup charakterologicznych: grengolady dyscypliny-spać do południa , piec na bro ni szaszłyki itd. Zolnie rze
1 . K!sha -złaknieni s.ek.su, alkoh~lu i dobrego jedze nia, próżni - łatwi do opano- z największą skwapliwością zabrali się do wykonywania tego trudnego zadania
wania prze~ alko hol 1piękne ko~1~ty, przez ~cblebianie im. Fundując im wesołą i wr~cz nie mogli się doczekać, kiedy to wł aśnie ich pododdział ma si~ tak wesoło
~abaw~ mozna było łatwo skł oruć ich do zaniedbania obowiązków i rozwiązania zabawiać. Po miesiącu Hideyos hi zarządzi ł bardzo gwaltowny i zdeterminowa-
Języka; ny szturm - za ł oga twierdzy nie stawila niemal żadnego oporu ...
2. Dos~a -zaz~rośni , ~niew~i i podejrzliwi-ci byli bajecznie podatni na intrygi,
si:to n?1 wyst~p1ćprzec1w na1lepszemu przyjacielowi za lada podszeptem, fatwo- Pr opedeutyk a s z pie go wska ninja składała się znast~pujących , klai.y-
w1ern1e przy1muJący.sfabrykow~e dokumenty i listy udowodniające rzekomą cznych przedmiotów:
zdra~ę. Ten ryp ludzi °:a?~wal .s19 do sze:zenia wafoi w sojuszach wroga; I. Katsura-otoko - szeroko pojmowany sposób przeżycia w nieznanym terenie
3. A1sha - ~obroduszru 1 zyczliw1 - łatwi do opanowania przez serwowanie im bez zwracania na siebie uwagi;
„szcz~rych 1 srnu t~ych'.' opo"".ieści - ci z kolei kłam stwa brali za dobrą monetę i 2. Setobito-no-jits u -zbieranie wiadomości o osobach niezadowolo nych z pano-
chętnie „ogrzewali węza na piersi'·; wa nia danego daimyo, w jak iś sposób pokrzywdzonych, niesprawiedliwie uka
4. Rakusha - le niwi i ~uśni - ~alo skr~pulatni w wykonywaniu swych obowi ą­ ranych itp;
zków, zwłaszc~a gdy wiązał~ się o ne z niewygodami i uciążliwo~ciami. dużymz 3. He nge n-kas hi-no-jitsu - nau ka poslugiwania się lokalnym dialektem, rozpoz-
pr?w~o~odob1.cństwem mozna było założyć, że w zimne i dżdżyste dni nic bę­ nawania to'pografii tego te re nu ze szkiców , posiadania rzekomej znajomoś<:i dn-
dz ie się im chciało przebywać na warcie, dopilnować strażników itd· ~rze znanych na danym terenie osób- wszystko tu mialo stworąć wrażcnit: . i.1.:
5. Kyosha - tchórz(jwi - skłonni. d~ podej~owania panicznych działań pod dana osoba to swój -coś w rodzaju sąsiada ,.z następnej wioski, tej co za ł:N.: m·· :
wpł~em ład~ podszeptu o zagrozemu, latWJ do osobistego zagrożenia a noni- 4. Gi!.ho-giin-no-jitsu - podrabianie pieczęci i podpisów, c harakterów pi„ma .
ma mi , podatni na szantaż. znaków wyróżniających.
!ę, t~eba przyznać, swoistą dość psychologię, uzupełniono „kyonin-no-jit- Ostatnią wreszcie częścią nauki był o wytwarza n ie potrzebnych 11 a
su czyh .sztuk~ .wyko~ystywania zabobonów i przesądów dla zastraszenia, rzęd zi, przyborów i posługiwanie się nimi. Wyobraźmy sobie, że podglądamy
o mam1ema; wyw1edzerua w po.le. Typowy zabieg z zakresu „kyonin-no-jitsu" ninja podC7.as wyprawy (nazwijmy go Hirada): „Hirada zaczyna od ubierania
wygląd~ł na przykład tak: ~ew1en ród miał w ~odle lis?. Nocą strażnik stojący si~. Zakłada czarne sand a ły podbite grubą warstwą materiału, takiego samego
na murach ~a.uważył pode1rzany ruch w pobhzu fosy 1 natychmias t skierował ko lo ru spodnie i kurtkę wyposażo n ą w dzi esiątki prze myślnych kieszeni. Wpy-
s~rzałę w ?11e1sce ~~z1e poruszył się domniemany wróg. Chwilę później dawał cha do nic h różne drobiazgi, jakie b~dą potrzebne podczas wyprawy. Pod kurtk~
się sł yszec prze.raza1ący ok.rzyk bólu. Zaala rmowa ne straże wybiegły na zew- zaklada koszulk~ uplecion ą z maleńkich, stalowych kółek. Jego broń stanowi
nąt~z ,. aby po k1lku~astu mm~tach poszukiwań znaleźć lisa przeszytego strzałą krótki sztylet, którego rączka i pochwa tworzą razem niepozorny kawał ek drew-
strazn1~a. Złowrogie znacze111e takiego omenu był o oczywiste - do fortecy za- na oraz długi kij bambusowy, rodzaj laski podróżnej z ukrytym w środ ku długim
kradł się lęk . ostrzem (shinobi-zue) . D o torby podróżnej wkłada również krótki, bardzo
Na mar~inesie wart~ dodać,. że i histońa Japonii zna iście genial ne sposoby twardy łuk i komplet zatrutych strzał ze stalowym rdzeniem.
psychołog1c~nego oddzia_ty~va~ 1~ na przeciwnika. Dla przykładu o dwóch takich Podczas wyprawy - Hirada porusza się tylko nocami - jego „astronomiczne··
forte lach · Pierwszy- wysm1~mc1e przedstawiony w filmie „Sobowtór", a oparty przygotowanie i wyuczona na pamięć mapa terenu pozwalają mu bezbłędnie od-
?a auten.t~cznych w~da.rzemach: W oble~a nej twierdzy, od dawna pozbawionej szukiwać właściwy kierunek marszu. Przez ostrożność unika ludzkich s iedzib i
zywno~c1 1wo~y. ktoreJ zaJoga Jest zdamem oblegających niewątpliwie u kresu nie rozpala ognia. Żywi się raz dzie nnie garścią mieszanki z suszonych śliwek i
sił , k~~ego wieczora ~t?ś P'7epiękni~ gra na flecie. Muzyka zawiera w sobie bonito, pije wodę z przygodnych źródeł.
spo kój 1 pogodę, r?dośc zy:1a '.poczucie szczęścia. Dźwięki fletu powtarzają się Na umówione miejsce dociera po sześciu dobach marszu. W odległ ości kilku-
noc w noc-:- ~o':ol ~ zalamu1e się morale. oblegaj ącycl1 - żołnierze zaczyn aj ą być set metrów m ajaczą światła nie wielkiej osady. Czeka w niej agent wspi erający
~rzckonan1 , ze.zy:1e w twierdzy biegnie normalnym trybem, że trudy wielomie- (chitsumishi). Umówionym znakiem ma być płonący kilkadziesiąt sekunu
sięcznego obl ęzen 1a poszły na marne. W końcu oblegający odstępują ... ogień. Pada ulewny deszcz, ale Hirada rozpala bez trudu swój mizu-taimatsu -

2 14 215
zn~cz sp?cj:'11nie przystosowany do zapalania w tych warunkach. Przed świtem wody. Zimno, bardzo zimno mimo wytężonego marszu. Ninja uruchami'a swój
cb1tsu~~s~1 przynosi na umówione niejsce skórzany woreczek z kompletem in- prywatny kaloryfer - doka. Do pudelka z blachy wkłada gruby, rozżarzony
f~rm acJ.' ni ezbęd nych do dalsL.ego prowadzenia akcji. Hirada podejmuje go do- dmuchaniem do czerwoności pręt z prasowanego węgła drzewnego, który zapa-
p1e~o w1e~zorem, gdyż przez cały dzień, zaszyty w koronie drzewa, pilnie o bser- lił maleńkim zniczem tanago-koro-tai-matsu. Przez godzinę, doka ukryty na
wuje okolicę. brzuchu, stanowi niewielkie ale intensywne źródło ciepła.
Późną nocą postanawia przekroczyć rze kę pilnie strzeżoną przez s1raże wro- Do zamku, który jest celem wyprawy ninj a, Hirada dociera wieczorem - tuż
~a . ~oczątkowo próbuje przeprawić się wpław, ale pogoda, mimo późnej jesieni przed zapadnięciem ciemności . Za pierwszym murem zamku jest wyło.t kanału
Jest Jak na zł ość przepiękna, a cisza nocna przy braku wiatru zbyt głęboka. Hira- do wylewania nieczystości zagrodzony śmiesznie łatwą do sforsowania kratą.
da dobrz~ pan_iięta, j a~ przed kilku laty został zraniony strzałą w pachwinę tylko Ale najpierw trzeba przebyć pierwszy mur.
dlatego, ze tuz obok mego plusnął przestraszony duży karp. W nocy agent grzeje się przy pomocy doka i ćwiczy kata, aby wysuszyć ubranie
Postanawia przej ść rzekę wy korzystując płytkie, za to obficie porośnięte trzci- - pomaga mu nieco suchy i porywisty wiatr. Godziny przed świtem są trudne dla
ną rozlewisko . .Tu.l przy dr.ugim, podmywanym brzegu jest jednak głęboko. wszystkich - zmęczenie i brak snu dają się we znaki również strażnikom. Nie są
Prą~ pory\~a H1~adę.- aby rne hałasować musi się mu poddać. Szybki nurt znosi jednak aż tak zmęczeni i niedbali w służbie, aby nie dostrzec cienkiej smużki
go mebczp1ecz111c blisko rozpalonego na dn1gim brzegu ogniska. Mijają sekun- dymu s nującej się nad lasem w odległości około kilometra od południowych mu-
dy- nie ma innego wyjścia . rów zamku. Alarm przebiega bez zbytniego hałasu. Kilkunastu łudzi wychodzi
Kil~a silnych ruchów ramio n pozwala osiągnąć zbawczy brzeg, ale ciało po ru- przed bramę, aby tyralierą wolno przekradać się między drzewami, a oko ł o trzy-
~za z .1mpe!em ~użą ga ł ąź. Cichy pl usk jest ledwie słyszalny a le strażnicy to wo- dziestu jeźdźców, owinąwszy bawełną kopyta koni , wyjeżdża, aby zamknąć po-
JOW~1cy A1zu - ~apoń s~y Spartanie- dzikie zwi erzęta woj ny. Kil ka pochodni wy- trzask z tyłu za niefortunn ym rozpalaczem ognia.
latu.1e n aty~hm~as t lukiem w gó rę i choć nikt nie podnosi gł osu zewsząd słyc h ać Hirada uśmiecha się- mniej więcej za pół godziny znajdą bowiem jirai-świe­
~upot ~a~b1cgaJ ących nad brz?g I ucizi. H i rada wyciąga sztylet z pochwy, odkn;ca cę dymną zapalającą się po upływie godziny od rozżarzenia jej lontu i przez kil-
JeJ, ~oncowkę, chw~ ta w us~a 1.z;.murza się pod wodę trzymając podwodnych za- kanaście minut wydzielaj ącą cienką smugę jasnoszarego dymu - takiego same-
ros i~ . Jedno z za kl ęc b ud~YJSk1 ch trwa okoł o minuty. H i rada wie , że j eś li powtó- go. jaki powstaje przy paleniu wilgotnego drewna . Północnej ściany pilnuje te-
rzy Je ~t~ 1:azy, l? przy tej re.mperaturze wody j uż nie wyjdzie. Powtarza zaklGcie raz tylko dwóch strażników , którzy i tak co chwilę ze rkają na południe.
~r~ydz1~sc1 razy 1 wynu~za SIG. Wychodzi na brzeg i biegnie z najwyższą szybko- Aby wdrapać się na mur ninja używa tabi i te kagi - rodzaj bransolet na ręce i
sc1 ą na J aką go stać. Znika w gąszczu krzewów z hał asem cwa łującego słoni a a le stopy grubo owiniętych materiałem , z którego stercz:.) tylko stalowe kolce wy-
nic, ~a in~ego wyjścia. Po kilku nastu metrach wbiega do właściwego lasu: po- gięte jak pazury tygrysa. haczące nawet o k amień . W poł owie wysokości ściany
g?n. Jest ~1~d~ l eko, ale .droga wiedzie pod górę . Po godzinie ciągł ego biegu za prnwie na metr odstaje sufit , przewieszka niemal niemożliwa do sforsowania.
ni nJa tupią JUZ tylko dwie osoby. Hirada rzuca za siebie.: garść tetsu-bishi - kulek Hirada dobywa z torby kyoketsu-shogi - l inkę uplecioną z kobiecych włosów.
naj~~onych ostrymi kolcami. Strażnicy biegną w sandałach plecionych z łyka - Wplecione są w nią kawałki najlepszego bambusa. Linkę koń czy kotwica ze sta-
mozhwe zresztą, że zrzucili je wcześniej. G ł ośny okrzyk bólu i został tylko jeden li. Zamach i kotwica uderza ze sprężystym dźwiękiem stali o mur. Gdyby teraz
prześ l adowca. Ninja czeka spokoj nie .. ktoś obserwował scenę wydarzeń, dostrzegłby wyścig. Hirada wspinający się
Strażnik do~t rzega Hiradę w Ol>tatniej chwili i instynkt nakazuje mu wykonać błyskawicznie dzięki bambusowym koł kom, ściga się ze strażnikiem, który jest
gwałtowny u111k - stalowa strzała wbija się niegroźnie w pleciony ochraniacz na coraz bardziej przekonany, że nie przesł yszał się. Idzie wzdłuż muru szu kając
barku , przelatuj~ przezeń i ginie ze :.wistem w mroku. Kilka sek und późn iej wzro kiem źródł a dźwięku.
strzał a ~rze łatUJC ~uż obok ucha Hi.rady. Ninja z kocią zręcznością wspina się na Gdyby nie przewieszka, możliwe jest, że zobaczyłby leżącą już na ziemi ko-
drzewo 1nasi ut hu Je zm<;cwnego otldechu -strzela w ciemność jeszcze raz i jesz- twicę. Nie widzi jej jednak - znów za to sł yszy metaliczny dźwięk, wyraźnie do-
cze ra~. Po wypuszczeniu czw~rte~ strzały daje się sł vszeć ł oskot padaj ącego cia- chodzący z p rzeciwnego kierunku. Biegnie tam, ale nic nie znajduje. Metalowa
ł a - A1zu me Jęczy nawet umierając. Hirada zeskakuje z drzewa - odwraca siG strzała H irady odbiła się bowiem do muru i ~padł a na dół . Kilka sekund wcześ­
i .. . na tle ja~ni ~ją~ego już na wschodzie nieba, o dwa metry od siebie dostrzega niej ninja wisząc na jednej ręce - zaczepiony za skraj muru pazurami tekagi zwi-
sylwetk ą z wzmes1onym w górę mieczem. Strażnik ze !'kal eczoną nogą nic myśli nął drugą ręką linkę z kotwic:}. T eraz p rzem yka się w kierunku wylotu kanału.
teraz o bólu ... Kobiety i dzieci w zamku jeszcze śpią. Zaskakująco wcześnie wstała dziś tylko
~inja w.yszarpujc _zza pazuchy bamb usową rurkę z tłoczkie m. Strumi eń płynu Yasuo, która już od kilku minut rozżarza w kocio łku ogień drzewny, aby jej pan
- m1csz~nina barwnika <.Jo czern ie nia zębów i wyciągu z pieprzu uderza w twarz obudził się i od razu mógł ogrzać . Jak codziennie, przez ostatnie dwa lata Yasuo
samuraJa. Wzrok odzyska dopiero po kilku godzinach . .. cicho powtarza w myśli swoj ą instrukcj ę tajnej age ntki kunoichi i uśmiecha s ię
Trasct ł!irady wiedzie coraz wyżej i wyżej. Pojawia si ę ś nieg. Ninja wydobywa w głębi duszy, gdyż wie. że tego wł aśnie poranka nie jest j uż sama w zamku znie-
z torby brni e wierzchnie ubranie i zakłada na siebie uprzednio wykręciwszy z nawidzo nego wroga ... "

216 217
dobok - ubiór treningo wy zawodników gito -TKO, przegrana zawodnika z powo-
tae-kwon-do du odniesionej kontuzji
do hyo - ring dla zapaśni ków sumo o śred­ go - siła , twardość
nicy o koło 20 stóp goshi - biodro
doitashimashite - witamy, zapraszamy. go men - przepraszam, proszę wybaczyć
prosimy (przy opuszczaniu dojo w czasie
dojo -sala, w której tref! uje się sztuki wal- trwania tren ingu)
ki - dawniej pomieszczenie w świą­ guruma - przetoczenie
gyaku - przeciwny, przeciwstronny
SŁOWNIK tyni budd yjskiej przeznaczone do
grupowych praktyk med ytacyjnych
WAŻNIEJSZYCH TERMINÓW dojang- korea11skie dojo Hachimaki- bawełn i ana opaska na czo-
ło lub chusta na głowę
dokko - punkt poniżej małżowiny usznej
STOSOWANYCH W SZTUKACH W ALKI domo arigato- dziękuję bardzo hai-tak
dori - uchwycenie haime n - z tyłu, od tylu
Age - wznosić się budo - ogólna nazwa sztuki walki, „droga hajime - zaczynać, naprzód! - komenda
ago - podbródek wojenna" Embu-sen - linia poruszeń , określona rozpoczynająca walkę
agura - siad turecki bushi - wojownik trasa, po której porusza się zawod- ha kama - „spódnicopodobne" spodnie ai-
ai-uchi - technika jed noczesna bushido - „droga wojownika" - najp ierw nik wykonując dane ćwiczenie for- kidoków i dawnych ;;amurajów
aka - czerwony, umowne oznaczenie za- niepisany, później dokładnie sfor- malne (kata) bara - brzuch
wodnika walczącego z prawej strony malizowany kodeks regulują.cy życi e empi - łokieć hanmi-hantachi-waza - walka treningowa
planszy samuraja encho - przedłużenie czasu walki wobec między siedzącym (klęczącym) a
akiresuken - ścięgno piętowe butsukari - automatyzacja ruchów braku rozstrzygnięcia w przewidzia- stojącym partnerem
arigato - dziękuję nym przepisami okresie czasu hansoku - dyskwalifikacja
ashi - stopa, noga Chikai - blisko, twarz w twarz z przeci- eri - kołnierz hantei - orzeczenie sędziowskie, werdykt
ashikubi - grzbiet stopy wnikiem harite - uderze nie płaską dłonią dopusz-
Fuku - w założeniach „pomocnik, asy-
ashi-no-yubi - palce stopy chi kara - siła czalne w sumo
stent"
ashi-waza - techniki nóg chikuden - szybkość ha ta - flaga sędziego w kendo
fukukoso-najwyższe m iejsce nadbrzusza
atama - głowa, szczyt głowy chi-mei - „cios śmiertelny" - w przenośni hasami - nożyce (również basami)
fumi - tupnięcie, uderzenie nogą z góry w
atemi - uderzenia wc wrażliwe punkty technika bardzo skuteczna, definity- hashi - linia graniczna pola walki
dól
ciała wna heiken - powierzchnia zaciśniętej pięści
fusensho - walkower
a teru - uderzać, trafiać cho-to - zagłębienie między oczami od wewnątrz
awase - łączenie, razem chu - centrum, środek Gachi - zwycięstwo (np. yusei-gachi - heiko - równolegle
awase-waza - techniki łączone chui - ostrzeżenie, upomnienie zwycięstwo przez przewagę techni- hen-o - odruch, refleks
ayum i-ashi - krok przestawny, „nor- chusoku ~ część podeszwy u podstawy pal- czną) hente - zmiana zwyczajo}vo przyjętej w
malny" ców stopy gaeshi - kontratak danej technice funkcji rąk- np. ręka
ga kko - szkoła (szermie rki, karate , itd.) blokująca staje się atakującą
Banzai - hurra! Dachi-postawa (pozycja nóg i tułowia) ganchu - górna część lewej połowy klatki hidari - lewy
barai - zaga rni ęcie daimyo - wielki feudał japo11ski dysponu- piersiowej hiji - łokieć
bitei - kość guziczna jący potęgą ekonomiczną i militarną gansei - ga łka oczna hikite-uke - blokowanie z jednoczesnym
bo - palka, laska, kij daisensei - tytuł honorowy posiadacza 10 geiko - tren ing, ćwiczenie pociąganiem przeciwnika
bogu -wyposażen ie i broń kendoki, ekwi- dana w kendo gekon - pun kt poniżej wargi dolnej hikiwake - remis
punek kendoki dan - poziom, stopień mistrzowski gedan - poziom ciała od pasa w dół hikui - za nisko, cios zbyt niski
bo-j itsu-umiejętnośćwalki za pomocą bo danchu - m ostek geri - kopnięcie himo - taśmy do wiązania części ubioru
bokken - drewniany miecz treningowy danryoku - elastyczność geta:.... drewniane sandały kontaktujące się treningowego i środków ochrony -
bu-w złożeniach „wojskowy", „odnoszą- do - w kendo pancerz chroniący piersi i z podłożem przez dwa prostokątne zwłaszcza w·kendo i w karate
cy się do sztuki wojennej" brzuch, napierśnik klocki hishigi - dźwignia

218 219
zogniskowania w określonym mo- kyu - stopień uczniowski w japońskich
hitosashiyubi - palec wskazujący na tym, że do następnej wałki
przy- mencie danej techniki wszystkich sztukach walki
hittsui - kolan o (również hiza, hizagashi- stępuje zwycięzca poprzedniej. Wy- posiadanych umiejętności technicz- kyu do - strzelanie z Iuku
ra, shittsui , hizakansetsu) grywa turniej ten zawodnik, który nych, sprawnościowych i psychicz- kyusho - punkty ludzkiego ciała szczegól-
hizo - żebra. również okolica nerek najdłużej pozostanie na planszy to· nych nie wrażliwe na uderzenia
ho-jutsu - sztuka strzelania z broni palnej cząc zwycięsko kolejne walki kiba - jeździec
hombu - sztab, główna kwatera, centrum kaete - obrócić się o 180° kihon - podstawy, abecadło techniczne Ma-ai - średni dystans, odpowiedni dy-
szkoleniowe kage - tylna strona danej sztuki walki, o kres nauczania stans
hon - zasada, podstawa kagi-zuki - hak, krótki cios sierpowy podstaw mae-przód
hyong - kata w karate koreańskim kai - organizacja kin - podbrzusze maitta - poddaję się
hyoshi - rytm kaite - odwrócić się! (również mawate, kinryoku - czysta siła fizyczna makeru - przegrywać, być pokonanym
hakaite) kintek i - genitalia maki - kr:1żck, zwój
Jai - natychmiastowy atak lub obrona w kaji - płatn erz kiri - ostrze makikomi -: otaczać wokół siebie jedno-
jednym ruchu , umiejętność wyko- kakato - pięta kiru - kroić. ciąć cześnie pociągając, owijać wokół
n)"vama tych technik kake - zahaczenie, bak kissa ki - szczyt, ostrze miecza siebie
ibuki - rodzaj głębokiego, forsownego, kakotsu - kostka ko - w złożeniach „mały", „nieznaczny" makiwara - przyrząd do ćwiczenia ude-
głośnego oddychania kakumaku - przepona kobo-ich i - dogodny moment do wykona- rzeń
iic - nie kakuse i - oczyszczenie, reforma, zrefor- nia ataku, dogodna okoliczność mate - cze kać. poczekać
ima ichido - jcslcze raz mowanie kokoro - duch ..,serce" mawashi - toczyć, kr<;cić, obracać
ippon - jeden, pojedynczy punkt - w ter- kama.: - garda, pozycja rąk kokotsu - piszczel (również sune) mawate- por. kaitc
minologii sportowej kamaete - przyjąć postawę kokyu - rodzaj oddychania w sztukach me - oko
kan-geiko - trening zimowy walid - spokojnie, gł<;boko, z prze· men - maska ochronna na twarz i gł owę
Jikan - czas - komenda sędziowska na- kancho - szef, dyrektor dlużon ą fazą wydec hu migi-prawa
kazująca rozpoczęcie lub zatrzyma- kankyaku - widzowie (widownia) na me- kombanwa - dobry wieczór mikatsuki - wznosić si<;, wzmagać, przy-
nie mierzenia czasu czach sportów walki kong-sao - walka wolna, rodzaj sparringu bierać
jinchu - punkt pomiędzy nosem a wargą kansetsu - staw z możliwością stosowania dowo l- mimi - ucho
górną kara - pusty nych technik mizu - woda
jitsu -sztuka, umiejętność , sposób, tech· kara - chiński , odnoszący się do dynastii konnichiwa - dobre popołudnie! modoru - wracać, zawracać
nika T ang koshi - biodro mokuso - medytować, podążać za czymś
jitte - dwuramienny „widelec" o nierów- kata -ćwiczenie fonnalnc- zwykle panto· kote - nadgarstek, równi eż wysokie ręka­ oczami
nej długości ramion - broń stosowa- mimiczne wyobrażenie danej tech- wice ochronne stosowane w kendo i morotc - oburącz, obydwiema rękami
na chętnie w walce przeciwko samu- niki mające na celu doskonale jej karate munc - pierś
rajowi uzbrojonemu w miecz opanowanie koto-krtań musashuguyo - zwyczaj podróżowania po
jiyu-kumite - walka wolna o zał ożeniach katchu - zbroja z plecionych mat koyubi - pi;1ty, mały palec kraju w celu odwiedzania różnych
treningowych katsu - (również kuatsu, kwappo) - tech- kubi -szyja, przegub dojo, uczenia si<; i doskonalenia u
jiyl1-renshu - jak wyżej , zwłaszcza w niki przywracania przytomności po ku made - bambusowe grabie różnych trenerów, w różnych szko-
kendo urazach, jakie mogą zdarzyć się w ku mi kata - sposoby uchwytu przeciwnika ł ach
jo - miejsce, plac, pole czasie treningu kumite - walka musu bi - węzeł, zwętlić, zacieśnić
jodan - poziom górny ciała, głowa i szyja katsu - zwyciężać kup - stopień uczniowski w tae-kwon-do
ju - podudzie kawashi - unik kuzushi - wychylenia Nagashi - zamiatać
ju - miękki . lagodny keiko - trening kwoon -dojo w chińskim karate nage - rzut
junbi-taisho - gimnastyczne ćwiczenia keikogi - bluza ubio ru tre ningowego kyo - grupa nauczania te chnik w judo naginata - specjalny rodzaj halabardy z
wolne, ćwiczenia rozgrzewki keirei- formalny, bardlO powolny ukłon kyoei - pacha brzeszczotem podobnym do długie­
jUJi - znak krzyża, skrzyżowa ny kensei - okrzyk będący wyrażeniem k.iai, kyokai -stowarzyszenie , towanystwo , or- go, lekko wygi<;tcgo noża
jyogai-wyjśc 1 e poza oznaczone pole walki por. poniżej ganizacja sportowa nakadaka - wypukł y
kiai -chwila maksymalnej koncentracji fi. kyokotsu - kość policzkowa natsu-geiko - trening letni
Kachinuki - turniej kendo polegający zycznej i psychiczn,;:j, umiejętność
221
220
neko - koi seika tanden - środek ciężkości ciała - szogun - naj wyższydostojnik wojskowy w tsuzuku - następować
ne-waza - techniki walki w pozycji leżącej punkt zlokalizowany w głęb i brzu- feudalnej Japonii tsuzukete hajime - podjąć przerwaną wal-
lub półleżącej cha, kilka centymetrów poniżej pęp­ kę
nin-jitsu - dosl . „sztuka pozostawania nie- ka Tachi - długi miecz
rozpoznanym" seiza - siedzieć prosto, pozycja siedząca tai - ciało Uebi - od wewnątrz na zewnątrz
ninja - tajny agent do specjalnych poru- (na wJasnych piętach) taiju - waga ciała uchi - uderzen ia po lukach
w
czeń okresie wojen domowych w sempai - nauczyciel, starszy stopniem nie ta ikai - turniej uchikurobushi - kostka przyśrodkowa
Japonji posiadający jednak stopnia dan tai-sabaki - ruchy skrętne i obrotowe cia- ude - przedramię
N ippon - Japonia sen'i - wola walki ła , panowanie nad tymi rucham i uj i - klan
nu kite - „n;ka-włócznia" - opuszki pal- sensei - mistrz, nauczyciel tachi-rei (również ritsurei) - ukłon w po- uke- blok
ców jako powierzchnia uderzająca si fu - sensei w chińskim ·karate zycji stojącej uke - broniący się, przyjmujący daną te-
nuku - dobywać rruecza shiai - walka sportowa· take - bambus chnikę
nun-chaku - cep z drewnianymi ramiona- shihan - mistrz, profesor- tyt ul honorowy tameshiwari - test łamania, próba łama­ uke-dachi - postawy obronne
mi o długości odpow i adającej dłu­ osób noszących wysokie stopnie mi- nia przedmiotów jako sprawdzian ukemi - obrona, pady, przewroty
gości przedramienia i d łoni - stoso- strzowskie techniki karateki ukeru - blokować
wany na Okinawie jako broń shime (w zł ożeniach - jime) - duszenie tanto - nóż, sztylet ura - odwrotnie, strona tylna, odwrotna
shi mpan - sędzia tao- kata, ćwiczen ie formalne w chiński m ushiro - w tył
O - w złożeniach „d uży, wielki" shinai - miecz z czterech kawalków bam- karate
obi - pas busa stosowany jako broń w kendo tare-ochraniacz na biodrach i podbrzusze Wakizas hi - krótszy z pary mieczy sa-
oesh - potwierdzenie zrozumienia i goto- shinden - gł ówny budynek w średn iow ie­ wykonany z grubej tkaniny
muraja
wości do wykonania określonego cznej posiadłości feuda lnej lub świą­ tatam i - mata o standardowych wy mia-
wan - patrz ude
polecenia trenera tyni rach ok. 1 x 2 m stosowana w róż­
waza - technika , metoda, sposób, umieję­
onegai shimasu - proszę nauczyć mnie ... shiroo (również shiroi) - biały, umowny nych dojo jako podłoga
tność
osae - naciskać, napi erać kolor dla zawodn ika walczącego z ta te - z góry w dó l, wzdl uż, pionowo
waza-ari - przewaga, pół punktu
otoshi - obniżać, opuszczać, o balić lewej strony planszy te-ręka
ozeki - mistrz zapasów sumo shitsu-ka nsetsu - dól podkolanowy te moto - uchwyt rąk
to - chiński , odnoszący się do dynastii Yakusoku kumite - walka umowna
oyayubi - kciuk sho - rozpoczynać
Tang yama - góra
shobu - walka, mecz
tobu·, tob i - lecieć, szybować yame-stop!
Porando-: Polska shomen - z przodu , od przod u
tobikonde-podwójny krok, krok przesta- yassme - odprężyć się
shurike n -dosł. nóżzSh uri, specjalny nóż
wny z przesunięciem yasumu - odpoczynek , przerwa na odpo-
Rei-ukłon do rzucania - wieloostrzowy, wiru-
tokui-waza - u lubione tec hniki stanowią­ czynek
rem me i - związek, unia jący w powie trzu
ce specjalność danego zawodnika yoko - kierunek poziomy, bok, w bok
renzoku-geri - kombinacja kilku kopn i ęć sode - ręka w
to-ma - duży dystans yomi - umiej ętność czytania zamiarów z
renzuki-kombinacja kilku ciosów rękami sokumen - strona, bok
tonfa - pałka z zamocowaną obrotowo, twarzy przeciwnika
ryomo - skroi\ soremade - kon iec wałki , stop
prostopadłą do niej rękoj eścią
yoroi - zbroja
ryu - droga, sposób, szkoła , system soto - z zewnątrz do wewnątrz , zewnę­
lori-atakujący , wykonuj ący daną technikę yoroshii - dobrze
ryudota i - płynność trzna strona
tsuba - garda miecza yubi - palce
ryuse i - puł apki suburi - ćwiczenie koordynacyjne kendo
Sabom - mistrz, nauczyciel w koreańs­ symulujące uderzenia tsugi-asb i - krok dostawny
kim karate sukui - lyżka, cze rpać, wykon ywać ruch tsuka - skórzana rękojeść shinai Zanshin - pozostawanie wczuj ności go-
sikigawa - skórzany kołpak na szczycie naśladuj ący czerpa nie !Sukami - uchwyt towości

bam busowego miecza ke ndoków sune - piszczel tsuke - uderzać, pchać, bić zarei- uk ł o n w pozycj i klęczącej
sasu ·- pchnąć mieczem , nosić miecz za- surikondc - k rok dostawny z przesuni ę­ tsuki - uderzenie po linii prostej , pchnię­ zen -cały
tknięty za pas ciem · cie mieczem po linii prostej zubon - spodnie ubioru treningowego.
saya- pochwa suwari-waza - techn_iki walki stosowane
sayonara - do widzenia między siedzącymi partnerami

222 223
WYMOWA GŁOSEK JAPOŃSKICH
j = dź
sh = ś
eh = ć
w= u
z = dz
y =i

WYMOWA GŁOSEK CHIŃSKICH


eh= cz
sh = sz
hs = s
hsii = ś
j =ż
ieh =ie
ih = y Uako końcówka)
iie h =(ie
szu lub ssu = sy
y =j
erb = er
w= ł
ponadto: t'ang = tang, ale tang= dang, k'hang = khang. ale kung = gung