You are on page 1of 5

MYŚLI

Nieszczęśliwym i cierpiącym Bóg dodaje otuchy i wytrwałości, smutniej mi za


tych, którzy unikają cierpienia i szukają pociechy tam, skąd uciekać wypada.
Brześć, 1862

Nie krwi, której do zbytku się przelało 'na niwach Polski, ale potu ona potrzebuje!
Na nieszczęście kraju, młodzież tego zrozumieć nie chce.
Brześć, 1863

Bóg mi tylko dał uznanie mojej nędzy i to uważam za jedyną moc moją.
Dubrowna, 1864

Jedna tylko wiara w Łaskę Bożą, która sama przychodzi w potrzebie, utrzymać
może w spokoju ducha.
Dubrowna, 1864

W chwilach, kiedy osobliwie doznaję miłych wrażeń pociechy ziemskiej, kiedy


list od was odbiorę, stawię sobie w myśli położenie moje: jeżelibym wszystko, a
wszystko na ziemi utracił i stał się istotnym nędzarzem — dziwna, że na tę myśl nic
we mnie nie zadrga. Świat wszystkiego mię może pozbawić, ale zostanie zawsze
jedna kryjówka dla niego niedostępna: modlitwa, w niej się da streścić przeszłość,
teraźniejszość i przyszłość w postaci nadziei. — Boże, jakim skarbem obdarzasz tych,
co w Tobie ufność pokładają!
Tomsk, 1864

Jestem, przygotowany do zniesienia wszelkich przeciwności. Bóg łaskaw, nie


opuści; mam ten skarb wewnętrzny, którego mi nikt nie jest w stanie odebrać — ani
do niego coś dodać przez wygody materialne.
Tomsk, 1864

Oprócz modlitwy nic nie mam, co bym ofiarował Panu Bogu, uważać ją mogę jako
jedyny mój datek: pościć nie wolno mi, jałmużnę nie bardzo jest z czego dawać, do
pracy sił nie ma, cierpieć i modlić się tylko mi zostaje. — Większych jednak skarbów
nie miałem nigdy i nie chcę więcej.
Usole, 1865

1
Bóg zsyła chmury dlatego, żeby słońce żywiej jaśniało.
Usole, 1866

Droga siostrzyczka uważa za przesadne moje usposobienie religijne, ale jakże ja


nie mam cały się oddać temu uczuciu religijnemu, które mię w najtrudniejszych
chwilach życia ratowało i przeistoczyło mię. całkiem, wskazując ,mi prawdziwą drogę
życia. Bóg się cały nam oddał za nas, jakże mam nie poświęcić się Bogu?
Usole, 1866

Póki na ziemi, cieszmy się najpiękniejszym darem nieba — przyjaźnią ludzką, aż


póki w sferach niebieskich, .jeżeli Bóg do końca życia łaskę da . wytrwania, w
obcowaniu świętych się spotkamy.
Usole, 1866

Bóg nie przestaje wymagać od nas własnej pracy, ale obok tego i zagląda w serce
człowieka, łatwo się lituje nad słabością ludzką i zawsze jest obecny tam, gdzie sam
człowiek wystarczyć nie może.
Usole, 1866

Niemoc osobista wobec zewnętrznych okoliczności, ubezwładniając wolę, czyni ją


poddaną Bogu w takiej zupełności, że każda chwila jest ciągłym polecaniem się
Opatrzności.
Irkuck, 1869

Bóg obiera serce ze wszystkich przyrodzonych przywiązań, może dlatego, żeby


więcej miejsca utworzyć dla takich, y/ których się więcej szuka nie - siebie lecz
bliźnich.
Irkuck, 1872

Natury ludzkiej nie poprawimy, a.biorąc na się ciężar troski cudzych postępków,
przygniatamy się do reszty i dobrowolnie reszty swobody się pozbawiamy.
Irkuck, 1872

W wątpliwościach, pokusach, gdzie przytułek znajdę, jeżeli Ty mi, dobry Jezu,


Serca Twego nie otworzysz? Odbierz wszystko, tylko nie usuwaj Siebie!
Perm, 1873

Maryjo, naczynie poważne, módl się za nas lekkomyślnych!


Perm, 1873

Boże, jeżeli mam żyć, to spraw, żebym już tylko dla Ciebie żył w uczynkach
podjętych dla miłości . Twej.
Perm, 1873

Jeden z aktów miłości bliźniego zależy na pokonaniu w sobie wstrętu do niego w


chwili, kiedy w nim się objawia jaka ułomność lub przywara i na dogodzeniu nawet
jego słabości, i chociażby niesłusznemu żądaniu, jeżeli przez to małe ustępstwo
możemy uniknąć jego drażliwości, nie dać powodu do złego humoru. Należy nawet w
tych razach uprzedzać, chociażby nawet śmieszne zachcianki, bo wprowadzając go w
lepsze i weselsze usposobienie, wprowadzamy małym kosztem pokój i wesele do jego
duszy, a przez to wstrzymujemy skutki, niejednokrotnie nie dające się obliczyć, z
drobnych wybuchów drażliwego usposobienia.
Czy zawsze byłem wierny temu prawu miłości chrześcijańskiej? Nie racz pamiętać,
Panie, na wielokrotne me opuszczenia!
Perm, 1873

Boże, obdarz mię pokorną prostotą, niech się nie cenię wyżej nad to, co jestem i
nie wydaję się na zewnątrz innym, jakim jestem przed Tobą, który przenikasz tajniki
serca mojego. Niech oceniam pracę, talenty i cnotę bliźnich, bez pochlebstwa,
uniżenia się i zazdrości, ale w duchu prawdy, osobistej godności i nieudanej miłości.
Smoleńsk, 1874

Jedna z pobudek nabożeństwa i miłości do Maryi Panny: Opatrzności Bożej


potrzebne było wpielenie się Boga dla odkupienia naszego. |Bez] cnót Ma-
ryi — nie byłoby naczynia wybranego. Bóg nie miałby gdzie stąpić, nie byłoby
odkupienia!
O Maryjo, jakiż los nasz bez Twych zasług! Dla- czegóż tak mało Cię rozumiemy i
tak mało kochamy? Płaczmy nad naszrą obojętnością!
Smoleńsk, 1874

Nie na próżno nam Kościół wystawia Matkę Najświętszą, jako Królowę


męczenników; widzieć cierpienie osób bliskich i nie móc zaradzić — wielkim jest
utrapieniem.
Smoleńsk, 1874

Szczęście nie jest naszym udziałem na ziemi; jeżeli ciężary, które nas tłoczą, są
wynikiem naszej pracy, obowiązków naszego stanu lub okoliczności zewnętrznych,
złóżmy te ciężary wówczas u stóp Zbawiciela. Jeżeli zaś nasze boleści płyną z naszego
własnego usposobienia i uczuć wewnętrznych, przeciwko tym ostatnim walczmy, a
chociażbyśmy je pokonać nie potrafili, dobry Bóg jednak spokój w duszę naszą- wieje
i prace naszego stanu skieruje ku uświątobłiwieniu naszemu i bliskich ku nam bliźnich.
Paryż, 1875

Oddawanie czci Panu Jezusowi w Sakramencie Ołtarza było i jest dla mnie źródłem
cierpliwości, wytrwałości, ratunku, pociechy, jest dosłownie źródłem życia, fons
vitae; bez tej tajemnicy miłości Zbawiciela, zostawionej nam w Kościele, już by
dawno było po mnie.
Paryż, 1875
Jeżeli staram się najbliżej trzymać przepisów Kościoła św., to w tej mocnej
wierze, że one są głosem Ducha Świętego, który rządzi Kościołem. Odstępując' zatem
od przepisów wyraźnych kościelnych, chociażby przez wzgląd na większe
umartwienie, na zdobycie się na pewne bohaterstwo, albo po prostu przez wzgląd
ludzki, rzucałbym pewniejszą ścieżkę i spełniałbym tylko własne widzimisię.
Mentona, 1875

Przy modlitwie, jak dusza powinna zerwać się z więzów ziemskich,-żeby wyżej
lecieć do Boga, tak również ciało najmniej się winno dotykać ziemi. Taka jest rada
Świętych, i z doświadczenia się przekonałem, ile razy zdobywałem się na stosowanie
się do niej, że jest niezawodną.
Mentona, 1875

To opieka Bożej Opatrzności sprawia, że w każdym momencie życia, w jakim się


człowiek znajdzie, można korzystać ze środków dobroci i miłosierdzia Bożego, jakie
On podaje każdemu z nas.
Gratz, 1877

Masz być żołnierzem Jezusa Chrystusa; nie żołnierzem, który szuka swojej
przyjemności, lecz żołnierzem wiernym takiego Króla, który w pracy, ,w utrudzeniu,
w cierpieniach przebył żywot swój.
Przemyśl, 1891

Trzeba oddania się Bogu w modlitwie częstej, a nawet, ustawicznej, a burze


przeminą i żadnej szkody w duszy nie zostawią. Nie unikać przystępowania do
sakramentu pokuty świętej, ale owszem szukać oczyszczenia duszy z wiarą, ufnością,
bez bojaźni, oskarżając się krótko z błędu lub uchybienia, lub sądów niepotrzebnych
— i prosząc Boga o poznanie prawdy i o skruchę; i prawdy, nie jak sami ją chcemy
widzieć, ale jak Bóg chce, abyśmy ją widzieli; nadto prosić o zgadzanie się z wolą
Bożą, a nawet gdy doświadczamy wewnętrznych rozpaczy, czy czego się podoba, gdy
zostajemy w opuszczeniu wewnętrznym. Dzisiaj doświadczamy, jutro przeminie — a
pojutrze, a może i prędzej, zamkniemy powieki. •■ ' .
Wadowice, 1892

Męki Pańskiej nie trzeba nigdy zaniedbywać. Odprawiać rozmyślanie choćby się
odczuwało trudności, ponieważ możemy ponieść dużo szkody. Jedynie tylko cierpienia
Pana Jezusa mogą dać nam,^siłę do walki. Jak czujemy się zniechęceni' i wewnętrznie
uciśnieni, trzeba się z tego otrząść i modlić się, gdyż szatanowi o to idzie, aby nas
pozbawić pokoju.
Przemyśl, 1894

Gdy chodzi o cierpienie duszy, najlepszym sposobem uleczenia jest wezwanie:


„Boże, bądź miłościw mnie grzesznemu”, i ślepe posłuszeństwo, swojemu
spowiednikowi. Gdy chodzi o fizyczne, ofiarować znużenie chorobą jako dług, który
należy spłacić dobremu Bogu i polecać się często Tej, która jest Uzdrowieniem
chorych. Nadto trzeba we wszystkim opierać się na ogromnym miłosierdziu Najśw.
Serca , Jezusa, które uważamy za prawdziwą i mistyczną ucieczkę.
Wadowice, 1897

To tylko ma wartość, co się wycierpi. Miłość Boża wymaga, abyśmy się w każdej
okazji zaparli siebie, a po upadku zaraz się upokarzali i żałowali, a następnie dalej
spokojnie pracowali nad sobą. Jeżeli zachodzą trudności w modlitwie, trzeba czynić,
co możemy, a zanadto się nie niepokoić, ponieważ to jest właściwy nasz stan, ta
nasza niemożność i bezsilność, gdy łaska przestaje nas wspomagać.
Przemyśl, 1898

Bardzo jestem rad widzieć siebie w uznaniu własnej nędzy; uznawać wolno, ile się
podoba, lecz nie wolno ciągle w nią się wpatrywać. Wpatrywać się
tylko wolno w rany Zbawcy naszego i w nich tę nędzę składać.
Wadowice, 1903

Upokarzać się do głębi, ufać Jego miłosierdziu, a o przeszłości i poprzednich


spowiedziach nie wolno rozmyślać.
Kraków, 1905

Nie sama częstotliwość w przystępowaniu do Stołu Pańskiego pożytek dla duszy


przynosi, lecz i odpowiednie przygotowanie się do tego, a nadto i praktyczne
pożytkowanie z tego Pokarmu Niebieskiego, przez nabywanie cnót i unikanie tych
ułomności, które w zwyczaj się wkradają.
Wadowice, 1906

MODLITWA
o. Rafała Kalinowskiego do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Otwórz mi Najświętsze Twe Serce, o mój dobry Jezu! Okaż mi wszelkie piękno
jego, zjednocz mię z nim na zawsze.
Niech każde tchnienie moje, każde uderzenie serca mojego, które nie ustaje
podczas snu, niech nie przestaje Ci zawsze mówić: Jezu mój, miłuję Cię! Przyjm to
maluczkie dobro, które wykonać mogę; udziel mi łaski naprawienia zła, abym mógł
Cię chwalić na ziemi i wychwalać na wieki.

*
* *