You are on page 1of 32

Feliks Koneczny

Religie a cywilizacje

Gdyby poprosi o denicj cywilizacji, otrzymabym rozmaitych odpowiedzi niemal tyle, ilu miabym rozmwcw, czy te czytelnikw. To le! Jake bdziemy si porozumiewa, jak unikn nieporozumie? Pierwszym warunkiem jakiegokolwiek roztrzsania jest to, eby znaczenie wyrazw ujte byo cile i eby wszyscy, biorcy udzia w debacie (a zatem w danym wypadku wszyscy czytelnicy), rozumieli przez pewien termin cile i dokadnie jedno i to samo; inaczej musi nastpi rozbieno myli, z ktrych jedna pjdzie do sasa, druga do lasa; szkoda czasu na takie rozmowy, a tym bardziej na takie wykady. A skoro nie da si zwoa wiecu czytelnikw celem rozstrzygnicia zagadnienia, co rozumie mamy np. przez cywilizacj nie ma innego sposobu, jak e autor musi zabawi si w samowadztwo na chwil odczytywania swego artykuu i askawemu czytelnikowi musi narzuci swe okrelenia. Oczywicie, tylko tymczasowo, w sam raz, na t chwil lektury. Moe sobie czytelnik potem rozumie przez cywilizacj, co zechce, nie obowizany bynajmniej przyjmowa mojego okrelenia. I ja daleki te jestem od mniemania, e moja prba denicji rozstrzygna spraw raz na zawsze! Ale bez podania denicji utknbym wnet na pocztku swych wywodw, a kady z czytelnikw gotw by je rozumie inaczej stosownie do swego rozumienia wyraenia cywilizacja. Jest jeszcze drugi wyraz, o znaczeniu podobnym: kultura. Obydwch uywa si rozmaicie, ale najbardziej utaro si nadawa cywilizacji znaczenie zewntrzne, kulturze wewntrzne, tj. odnoszc tamto do materialnej strony ycia, to do duchowej. Nie da si to utrzyma w dociekaniach naukowych historycznych, bo historycznie splataj si objawy te i tamte nierozerwalnie. Wszelka cywilizacja czy kultura mieci w sobie obie strony ycia, rozwijajce si mniej wicej zawsze rwnoczenie i rwnolegle. Mnstwo objaww ycia naley i tu i tam. Spjrzmy koo siebie: umys subtelny nie zniesie koo siebie brudu, dobrobyt sprzyja owiacie, a owiata pomaga do dobrobytu, a zmys pikna czy obie te strony ycia; nabywanie ze znawstwem dobrych obrazw, aeby nimi ozdobi ciany mieszkania, czy jest objawem ze3

wntrznego czy wewntrznego poziomu ycia? A modzie uboga, garnca si do szk, czy nie idzie rwnoczenie za chlebem i za wiatem? Nie bd przeto przeciwstawia kultury cywilizacji. Mieszcz w cywilizacji czy kulturze i Ciao i Dusz. Wszystko, cokolwiek jest ludzkiego, skada si z ciaa i duszy, z formy i treci. Cielesna strona ycia zawiera w sobie sprawy zdrowia i dobrobytu, duchowa za kategori moralnoci i prawdy; obok tego kategoria pita: pikno, odnosi si jednakowo do ciaa i duszy. Tych pi kategorii miesza si nieustannie w ludzkim bytowaniu, zachodzc jedna na drug, a miernikiem ycia dobrze urzdzonego jest harmonia wszystkich piciu. Tyczy si to ycia prywatnego i zbiorowego, publicznego. W obrbie danej spoecznoci musi zachodzi wspmierno kategorii ycia, jeeli ycie publiczne, zbiorowe w ogle, ma by zorganizowane trwale a skutecznie. Musi panowa we wszystkich kategoriach bytowania wsplna metoda. Historia stwierdza po wielokro, jako brak konsekwencji w urzdzeniach ycia zbiorowego nie dopuszcza do wyszego rozwoju, a wzgldnie nabyty ju rozwj obnia, cofajc spoeczestwo na szczebel niszy. Upadek pastwa czy narodu pochodzi z dysharmonii pomidzy rozmaitymi dziedzinami ycia, niewspmierno sprowadza zastj. Zgodno wspmiernoci i konsekwencji nazwa mona jednym sowem: metod. Czyme jest cywilizacja, jeeli nie sum owych piciu kategorii ycia w yciu zbiorowym? Czy kto wymyli jeszcze, co poza tymi kategoriami? A zatem cywilizacja jest metod ycia zbiorowego. Nie musi ona obejmowa wszystkich piciu kategorii, a w danej kategorii moe nie obejmowa wszystkich jej dziaw. Moe nadawa przewag, nawet znaczn, jednej kategorii nad drug; moe w pewnej kategorii celowa, a innej nie posiada zgoa. Cywilizacje mog tedy by zupene i niezupene, defektowne, jednostronne, wielostronne i wszechstronne. Nie trzeba chyba wywodzi, e s cywilizacje rozmaite. Pomidzy np. nasz cywilizacj a chisk nie zachodzi rnica stopnia, iloci, lecz jakoci. Chiczyk moe si spiera z Anglikiem sto lat o to, ktra cywilizacja wysza, ale nigdy adnemu z nich si nie przyni, jakoby chodzio o stopie wyszy lub niszy jakiej cywilizacji zasadniczej, ktrej objawami o nierwnym stopniu miayby by ich cywilizacje. Stopie

cywilizacji co innego, a rodzaj jej co innego. Sowem, nie ma adnej cywilizacji sensu stricto, lecz s cywilizacje, kada sobie. Ile jest cywilizacji? Nie wiadomo, a ilo ich nieoznaczona i nieograniczona. W kadym okresie dziejw trzeba je liczy osobno. Za naszych np. czasw nie ma ju cywilizacji Aztekw, hetejska znikna jeszcze w staroytnoci, w wiekach rednich kwita arabska, itp., to sprawa zmienna. Czy cywilizacje bywaj jednolite i zupenie jednakowe u wszystkich spoeczestw, przynalenych do danej cywilizacji? Bywa i to rozmaicie. Zazwyczaj atoli, im rozleglejszy obszar zdobywa sobie pewna cywilizacja, a zwaszcza im rnorodniejsze ogarnia w sobie spoeczestwa, tym wicej powstaje w jej onie odmian. Cywilizacja dzieli si na czci. Anglik, Francuz, Woch, Polak, Madziar nale do tej samej cywilizacji, a czy ich metody ycia zbiorowego s cakiem identyczne? S cechy wsplne, s podobiestwa, ale zarazem ile rnic! Jak nazywa czci cywilizacji, jej odmiany? W sownictwie adnego narodu nie ma na to wyrazu! W naukowym wywodzie nie mona mwi o cywilizacji polskiej, bo to niecile; mona mwi tylko o polskiej odmianie oglnej cywilizacji chrzecijasko-klasycznej. Jake uywa tego samego wyrazu na oznaczenie czci i caoci? Uchodzi to w potocznej rozmowie, ale nie w wykadzie naukowym. Na oznaczenie tego stosunku czci do caoci uywam wyrazu: kultura. Mwi: cywilizacja aciska, kultura anglosaska, polska itd., cywilizacja chiska, kultura tybetaska, mandurska itp. Nie bd si bynajmniej upiera przy tej terminologii, jeeli kto. . . wskae mi inn. Zanim to nastpi, zmuszony jestem radzi sobie jako z tym zasobem wyrazw, jaki istnieje. Podawszy denicj cywilizacji i kultury, nie trzeba bdzie dugich wywodw na temat, co rozumie przez religi. Tak dalece jednak to odczuwamy i jednakowo rozumiemy, i obeszoby si zapewne zgoa bez denicji. Dla wszelkiej jednake pewnoci powiem, e przez religi rozumiem system, ujmujcy stosunek wiata przyrodzonego do nadprzyrodzonego. Czy nie takie jest na og zadanie teologii? Pord owych piciu kategorii ycia, na ktre si powoywaem, jedna wznosi si wysoko ponad czowieka, a mianowicie Prawda. Mieci w sobie dwa dziay, dwa wiaty: przyrodzony i nadprzyrodzony. Metoda ycia zbiorowego, jeeli ma by wszechstronn, obejmuje take religi, 5

bo inaczej kategoria Prawdy byaby defektown. ycie areligijne nie moe by yciem cakowitym; choby byo jak najwielostronniejszym, do wszechstronnoci brakowa mu bdzie wanie ycia religijnego. ycie antyreligijne jest grubo defektowne i przeciwne rozwojowi cywilizacji, bo urywa najwyszej kategorii ycia poow treci, co musi odbi si niefortunnie na drugiej kategorii duchowej, mianowicie na etyce, tudzie na kategorii wsplnej Ciaa i Duszy, na kategorii Pikna, na sztukach piknych. Skutkiem zwizku wielostronnego pomidzy kategoriami Ciaa i Duszy, okaleczenie kategorii duchowych pociga za sob take rozmaite anormalnoci i niedostatki w kategoriach materialnych: zdrowia i dobrobytu. Tak tedy cywilizacja, zaniedbujca religi, pocznie kule wszdzie. W zwizku z tym pozostaje fakt, e nie zdoa by przodujcym spoeczestwo, w ktrym teologia stoi nisko. Nieche sobie niedouczeni wydziwiaj na czarn reakcj, ile si zmieci; historyk z zimn krwi zanotuje fakt, jako higien, dobrobytem i owiat wieck celuj wanie te same narody, u ktrych teologia stoi wysoko, znacznie wyej, anieli. . . w Polsce. Trudno nie ugi czoa przed faktem; byoby to herezj przeciwko metodzie indukcyjnej. Na tle takich tedy poj mamy zastanowi si nad stosunkiem religii do cywilizacji. Stwierdmy najpierw, e obie s zrzeszeniami ponadnarodowymi, co roztrzsaniu naszemu dodaje. . . aktualnoci. Religie i cywilizacje stanowi nie lada ligi narodw, a moc ich wyprbowana histori! Cywilizacji areligijnej dotychczas nie byo; co najwyej, zdarzaj si spoeczestwa o dziwnie wielkiej iloci osb areligijnych (np. Bugaria, Japonia), lecz z odamu takiego nie wysza nigdy nowa cywilizacja. Areligijno wiedzie do stanu, w ktrym nie wiadomo do jakiej si naley cywilizacji. Rzdy w rku areligijnych nigdzie nie byway dugotrwae, a dziea ich giny wraz z ich ustpieniem z widowni; rzdy takie dobre do burzenia, nigdy dotychczas nigdzie nie wytworzyy adnego dorobku cywilizacyjnego. Indukcja historyczna poucza, jako w kadej cywilizacji mieci si kwestia religijna; z nieznaczn pomyk mona powiedzie, e kada cywilizacja ma swoj histori religijn. A jednak ilo religii nie jest identyczna z iloci cywilizacji. Historia wykazuje, e pewna religia moe rozciga si na rozmaite cywilizacje i vice versa, pewna cywilizacja moe mieci w sobie wyznawcw nie jednej tylko religii. Gdyby religia stanowia cywilizacj, musiaoby by tyle cywilizacji, 6

ile religii. Religia wpywa jednake na cywilizacj czsto (z reguy) tak wybitnie, i skutkiem tego wydaje si przy obserwacji powierzchownej, sumarycznej, jakoby religia stanowia i wytwarzaa cywilizacj. Czy tak jest istotnie? Nie ma tu nic do rzeczy, e mwi si: cywilizacja chrzecijaska, buddyjska, muzumaska: s to wyraenia potoczne my musimy si trzyma denicji. Skoro cywilizacja jest metod ycia zbiorowego, zoonego z piciu kategorii bytowania ludzkiego, a zatem religia tworzy cywilizacj na ten czas tylko, gdy zajmuje si wszystkimi owymi picioma kategoriami, gdy tworzy prawodawstwo w sprawach zdrowia, walki o byt, sztuki, nauki i moralnoci. Jeeli to ma by ideaem religii, natenczas najwyej stayby ydowska i bramiska. Talmud mieci higien, prawida zdobywania chleba powszedniego, przepisy urzdze domowych, kazuistyk etyczn doprowadza do nieosignitej nigdzie indziej drobiazgowoci i wreszcie mieci w sobie ca wiedz, godn prawowiernego yda; czego tam nie ma, to niepotrzebne, a moe nawet szkodliwe. Tote ze wszystkich religii ydowska najbardziej jest identyczn z cywilizacj. Talmud to cywilizacja, poniewa mieci si w nim metoda ycia zbiorowego ze wszystkimi szczegami, nie pomijajca adnej kategorii, jakkolwiek w niektrych ogromnie defektownie: (brak naukowoci). Nikt nie zaprzeczy, e ydzi posiadaj zgoa odrbn i cakiem swoist metod ycia zbiorowego; a zatem posiadaj sw wasn cywilizacj. Tak jest rzeczywicie i w tym sedno kwestii ydowskiej. A nie sposb wyobrazi sobie yda bez religii ydowskiej! Ktokolwiek z nich przejdzie szczerze, z gbi przekonania, na inn religi stracony jest dla ydostwa i przechodzi do innej cywilizacji. W ydostwie religia i cywilizacja to jedno. Czy to jest plus, czy minus, nietrudno zobaczy na ydach. Obok ydostwa staje pod tym wzgldem braminizm, rwnie okrelajc z ca stanowczoci kategorie cywilizacyjne. Emanacja wszechwiata z boskiego prapierwiastka Brahmy, ku ktremu wszystko znw dy z powrotem (std wdrwka dusz) z ca zawi metazyk, nieprzystpna dla ogu ludnoci, stanowia tajemnicz religi wybranych. Og otrzyma od braminw przepisy, i w miar rniczkowania si spoeczestwa i wikania si ycia zbiorowego wci nowe przepisy, ktrych ilo staa si wreszcie niezliczon, tak, i najskrupulatniejsi nie mogli nigdy mie pewnoci, czy nie wpadli w grzech. Cigy, nieustanny, przesadny nerwowy lk przed grzechem staje si odtd znamienn religijn 7

cech spoeczestw wschodnich mniej wyrobionych. Poniewa braminizm akceptowa kastowo i utwierdzi j, ilo przepisw mnoya si wielokrotnie i bez koca, gdy dla kadej kasty ukadano wskazwki, jak uchroni jej czonkw od grzechu i nieczystoci. Nie tylko prawo familijne i majtkowe, ceremonia rytualny i modlitwy, pokuty i oczyszczenia, ale cay obyczaj ycia potocznego okrelony jest z najwikszymi szczegami, a dla kadej kasty odmiennie. Prawodawstwo ogarnia kad chwil ywota, a zawsze pod sankcj grzechu; jest to prawodawstwo sakralne, religijne, ktre zawzio si przewidywa wszystko i wszystko regulowa. Nie wolno wychodzi poza nie; krg ycia ograniczony jest jego postanowieniami raz na zawsze; tyle ycia, ile go przewidziay bramiskie przepisy. A zatem caa cywilizacja wyznawcy braminizmu jest sakraln; religia i cywilizacja, to jedno. Reakcj stanowi buddyzm. Nauka Gotamy przeczy zasadzie bramiskiej etyki, jakoby zwycistwa duchowe day si osign jedynie przez wyrzeczenie cielesne; nie przypisuje adnego znaczenia kastom; nie wypenia ycia pokutami, znosi nawet oary (do wity oarowuje si tylko kwiaty). Dziwna ta religia trci wedug naszych poj ateizmem. Metazyczne podstawy buddyzmu znane byy w wikszej czci ju przed Gotam (zmar okoo roku 500 przed Chrystusem) tak dalece, i oryginalno jego polega raczej na tym, e przyzna moralnoci pierwszestwo przed rytuaem czy metazyk. Zreszt Gotama nie zajmowa si kwesti prapocztku rzeczy; przeczy wierze w Boga lub bogw, wierze w dusz lub ycie przysze wieczyste. Wiara w dusz zostaa w czystym buddyzmie wczenie potpiona, jako herezja indywidualnoci; dz przyszego ycia uznano za rdo wszelkiego cierpienia na rwni z mioci doczesnego wiata; nie uznaje te czysty buddyzm, buddyzm Gotamy-buddy, skutecznoci modlitw, a wic nie ma w jego systemie miejsca dla wity. Dlaczego buddysta ma by dobrym? Oto ciga wdrwka osobnika czowieczego (nie duszy!), zmuszonego przybiera coraz to nowe ciao i y na nowo bez koca, to nieustannie czynny koowrt pragnie i trosk, w pogoni za nieistniejcym szczciem. Skoro tylko jakakolwiek istota czujca (zwierz, czowiek czy anio) umrze, rodzi si w teje chwili nowa istota, odpowiednia wynikowi ycia tamtej, stosownie do jej zasug lub win. Moralne plusy i minusy to jest karma, co jest poszukiwaniem moralnych stanw yciowych (nie jest to wic lepy los). Karma poprzedniego okresu wciele 8

rozstrzyga o szeregu dalszym. Bdzie to trwao dopty, a istota owa dojdzie do doskonaoci moralnej, polegajcej na cakowitym zniweczeniu wszelkiego przywizania do bytu (bo na to przywizanie skadaj si pragnienia niepotrzebne i dze, a z tego wszelka niedola). Na ten czas karma tej istoty zostaje wyczerpana i nie wytwarza si ju nowa. Nastaje stan zbony nirwany, ktra powstaje wcale nie po mierci, lecz towarzyszy ostatniemu yciu czowieka doskonaego. Nirwana, to bezgrzeszny spokojny stan ducha. Ta to nirwana jest celem, ktry mona osign w czasie nieoznaczonym; jednemu dostanie si stosunkowo szybko, drugiemu nie starcz tysice lat; ale zawsze stosownie do moralnej wartoci osobnika, ktry moe karm sw ju to zblia do nirwany, ju to oddala od niej jeszcze bardziej. Wcielania a do skutku, a najcisz kar wcielania nieustanne.1 Gdzie w tej religii miejsce na. . . cywilizacj; jakie z takiej nauki wnioski dla piciu kategorii ycia? Wszystkie one s zudzeniami, podaniami niepotrzebnymi w pogoni za nieistniejcym i istnie nie mogcym szczciem, a zatem s wrcz zawadami na drodze ku nirwanie. Jedyna warto ycia w tyme dostarcza sposobnoci do wicze dobroci. Ale to wiczenia bierne, bo buddysta przecie do niczego nie dy w yciu! Niczego nie buduje, bo niczego pragn mu nie wolno. Kultura czynu wykluczona. Doskonalenie polega na zaniku ycia, a ywot wieczny herezj. Czysty buddyzm nie wytwarza sam przez si adnej a adnej cywilizacji. Nie zawiera te buddyzm Gotamy adnych przepisw yciowych dla ogu; ma je tylko dla stanu zakonnego. O prawie sakralnym nie ma mowy, ani o zakazach lub nakazach w zakresie zdrowia czy dobrobytu, ani w dziedzinie sztuki. Nie zajmuje si dociekaniem Prawdy nadprzyrodzonej, bo nie ma w buddyzmie Gotamy ani mitologii, ani teologii; prawda przyrodzona tym mniej nikogo nie zajmuje, pod tym wzgldem buddyzm stoi na tym samym poziomie, co braminizm i judaizm. S to trzy religie zgoa nienaukowe. Ale przyjrzyjmy si historii buddyzmu. Gotama urodzi si i y
1 Rozpowszechnione pojcia o buddyzmie s z gruntu faszywe, gdy pochodz z pomieszania rozmaitych odmian buddyzmu. Korzystaem tu z dziea najlepszego znawcy buddyzmu i jego spraw: Rhys Davids, profesor jzyka palijskiego i literatury buddyjskiej w Uniw. w Londynie: Buddyzm, zarys ycia i nauk Gotamy-Buddy. Z upowanienia autora z 20 wydania oryginau przeoy St. F. Michalski, Warszawa 1912, wyd. Ultima Thule.

w Indiach. Ju w IV wieku przed Chr. sta si buddyzm religi panujc Indii, zwaszcza gdy krl Asoka sam zaj si jego organizacj. Nastaje opozycja braminizmu coraz silniejsza i skuteczniejsza. Okoo pocztku ery chrzecijaskiej i ksita i ludno podzielona bya midzy obie religie. Od VII wieku zaczyna si przeladowanie buddyzmu w Indiach. Szczegy wytpienia buddyzmu w wasnej jego ojczynie nie s jeszcze zbadane. Wiemy, e jeszcze w XI w. niektrzy wadcy indyjscy popierali buddyzm, lecz w wieku XII, gdy muzumanie zdobyli Kaszmir, nie byo ju niemal wcale buddystw. Natomiast buddyzm, wytpiony w ojczynie, stawa si religi uniwersaln, w przeciwiestwie do braminizmu, ktry nigdy nie przekroczy granic Indii. Od wieku V poczyna si ekspansja na Cejlon, stamtd do Birmy, do Syjamu, na Jaw, dalej na Sumatr; wzdu drogi prowadzcej z Indii przez wschodni Turkiestan poza przedna himalajskie i z drugiej strony do Chin. Ksigi buddyjskie znane byy w Chinach ju w II wieku przed Chr., a w IV po Chr. stawa si tam buddyzm religi pastwow. Korea poczyna by buddyjsk w r. 372 po Chr., w r. 552 wkracza do Japonii. Po tamtej stronie przedziera si propaganda przez Himalaje, zdobywa Nepal i Tybet. Ale. . . co to za buddyzm? Zewntrzna historia buddyzmu zdaje si by opowieci o triumfalnym jego pochodzie a na dach wiata, lecz historia wewntrzna powie nam co innego. Buddyzm Gotamy, wojujcy z metazyk braminw, sam stanowi dla ogu nie bardzo przystpn metazyk, i warstw szerokich nie pociga. W Indiach utrzyma si braminizm nawet wobec islamu, chocia kasta braminw wielce podupada, bo dostarcza swym wyznawcom dosownie wszystkiego, gdy tymczasem buddyzm nie tylko niczego nie dostarcza do ycia powszechnego, lecz zabiera wszystko, jako niepotrzebny balast yciowy. Tote buddyzm szerzy si kompromisami. Doktryna buddyzmu czystego pozostaa niezrozumiaym misterium, a rozpowszechniana, jako zasadnicza, musiaa wanie zasady si czsto wyrzeka. I skoczyo si na tym, e dla masy wyznawcw powstay cae mitologie, e wyznajc niby buddyzm, czcio i czci si siy natury, oddaje cze zym duchom i pokrywa si Budd wiar w czarnoksistwo, w zamawiania i zaklcia. W Tybecie i Nepalu zaroio si od bstw. Cze boga-niszczyciela, Sziwy, usuwa kult samego Buddy na drugi plan wrd buddystw Nepalu, skd przedostaje si do Indii i dzi w Pendabie nie ma ani nawet tradycji buddyzmu, ale 10

karykatura jego najgorsza, religia Sziwy tam si rozpiera. Wcielono do buddyzmu system Tantra, skadajcy si z magii, czarw i z czci oddawanej Sziwie. Historia literatury tej Tantry jest wstrtn ohyd, ndzn co do formy, wstrtn i niegodziw co do treci. Ohydne boki z wieloma gowami, mnstwem oczu, z wyszczerzonymi zbami, na placach publicznych, na rozstajach, modlitewne myny z aglowymi skrzydami pod wiatr, obracajce nieskoczon ilo razy dan modlitw, wypisan na kawaku jedwabiu. Rzekoma skuteczno nieskoczonych powtrze jest jedn z najwybitniejszych cech wspczesnej religii tybetaskiej. Doprowadzio to do owych mynw i mynkw z modlitwami i jeszcze do jednego wynalazku, bardzo ciekawego. Oto hymny bywaj piewane tak, e kady zakonnik piewa rwnoczenie inn strof; cae zgromadzenie odpiewa tedy hymn w czasie potrzebnym do odpiewania jednej strofy. W tybetaskim lamaizmie posiada buddyzm raczej wroga ni jak odmian z siebie. Wiadomo, e w lamaizmie wytworzya si skomplikowana hierarchia zakonna, rwnie wbrew buddyzmowi. Oto jest rozkwit buddyzmu! Liczy on dzi 400 milionw wyznawcw (niektrzy podaj t liczb na 500 milionw) i jak stwierdza najlepszy znawca tego przedmiotu ani jeden z tych milionw ludzi, ktrzy tu lub tam oaruj kwiaty na otarzach buddyjskich i ktrych duch jest mniej lub wicej uformowany przez buddyjsk nauk, nie jest wycznie i jedynie buddyst. Ze zjawiskiem takim spotykamy si w Rosji, gdzie okrela si ten stan wyraeniem: dwojewierie, nie dajcym si przetumaczy na polski. Wobec dziejw buddyzmu narzuca si pytanie: czy to religia tworzy cywilizacj, czy te przystosuje si do cywilizacji? Czy mona mwi wobec tego wszystkiego o cywilizacji buddyjskiej? Wedug przyjtej w niniejszej rozprawie denicji stanowczo nie. Z krajw, ktre buddyzm wyznaj lub wyznaway wyrniaj si wybitnymi swoistymi metodami ycia zbiorowego Indie, Tybet i Chiny. Kastowo hinduska znamionuje ustrj spoeczny Indii w ostrym przeciwiestwie do wszelkich innych; spoeczno kastowa jest zasadniczo rn od niekastowych. Braminizm istnieje tylko w kastowych spoecznociach Indii; buddyzm natomiast, jak wida z jego historii, moe istnie i w kastowym ustroju i bez kast. Wedug znacznego prawdopodobiestwa walka buddyzmu z braminizmem w Indiach nie bya niczym innym w zasadzie, jak walk o kastowo, ktrej system Go11

tamy podtrzymywa nie chcia; ale nigdzie w nauce jego nie spotykamy stanowczego, zasadniczego potpienia tego ustroju i cay sprzeciw ogranicza si do tego, e przy przyjmowaniu do zakonu nie zwaano na pochodzenie, nirwan uwaano za dostpn dla wszystkich jednakowo. Kasty nie przestay jednak istnie ani za najwikszego rozkwitu buddyzmu w Indiach, ani nawet w tych organizacjach pastwowych hinduskich, gdzie buddyzm by religi pastwow. Skoro tedy buddyzm moliwym jest jednakowo wrd kastowoci jak bez kast, skoro mona go wyznawa przy tak diametralnie przeciwnych metodach ycia zbiorowego, widocznie on sam adnej metody ycia w sobie nie mieci. W buddyzmie moliwe s rozmaite cywilizacje. Jest to religia ponadcywilizacyjna, nie ograniczona do pewnej cywilizacji. Co najbardziej zwraca uwag w dziejach buddyzmu, a nawet razi nas, to ten fakt arcydziwny, e czysty buddyzm nie ma nic sakralnego, podczas gdy w dalszych jego odgazieniach sakralno nie tylko si pojawia, ale dochodzi w takim lamaizmie do niezmiernego przerostu, zakrywajc sob cae ycie, ktrego dopatrzy si tam nie mona poza sakralnoci (lamaizm idzie pod tym wzgldem dalej od judaizmu, a na rwni stoi z braminizmem). Ta nadzwyczajna rozszerzalno sakralnoci, od niczego do wszystkiego, stanowi najdosadniejszy dowd, e buddyzm nie nis z sob pewnej okrelonej cywilizacji, lecz sam dostosowywa si do cywilizacji spotykanych na swej drodze. Taki buddyzm, jaka gdzie cywilizacja. Sakralno bowiem w religii cisej musi by jak najcilejsz; stanowi t dziedzin religii, ktra przede wszystkim musi by ustanowion, jako dokadna granica pomidzy spraw religijn a wieck. Rozmaito tej granicy jest niedopuszczalna religijnie; zmienno jej moe mie rdo tylko cywilizacyjne. Nie cywilizacje tedy stosoway i stosuj si do buddyzmu, lecz buddyzm do cywilizacji. W cywilizacjach niskich, jak np. w tybetaskiej, powstaje karykatura buddyzmu, sprzeczna na kadym kroku ze cisym buddyzmem; w wysokich, np. w chiskiej, powstaj buddyjskie systemy lozoczne, pene subtelnoci. Spotykamy si z doniosymi zagadnieniami przy dziejach buddyzmu, z takimi, ktre pene s pierwszorzdnego znaczenia dla historii religii w ogle. Naley do tego szeregu rwnie sprawa dwojewieria, tu po raz pierwszy si zjawiajcego, a majcego w dalszym cigu wdrowa daleko ku zachodowi. Dwoisto uczucia i umysu stanowi cech znamienn Azjaty w og12

le, nie tylko w zakresie religii, lecz w caym jego yciu. Azjata bywa z reguy czowiekiem dwojga religii, o dwch obliczach moralnych, Janusem duchowym. Z ocjalnej swej religii przyjmuje do wiadomoci to tylko, co zdoa zasymilowa do swego poziomu, sam do religii bynajmniej si nie przystosowujc. Zapewne, e przy zmianie religii, przy nawracaniu, dwureligijno zdarzy si wszdzie, ale jako stan przejciowy, jako nieodzowna tymczasowo, ale u Azjatw ten stan jest czym staym, jest jakby fundamentem cywilizacji azjatyckich. Dwoisto religijna trwa w Chinach, stanowi znamienn cech Japonii i jest uznawan za co cakiem naturalnego. Japoczyk wyznaje rwnoczenie buddyzm i szintoizm. Nie mona tego zestawia z rozmaitoci wyzna w Europie i w Ameryce anglosaskiej, bo ta rozmaito dotyczy caego kraju, ale nie jednostki. Mog nalee do rozmaitych wyzna, nawet w zasadzie do rozmaitych religii rni mieszkacy pewnego kraju w Europie, ale aden Europejczyk nie moe wyznawa dwch religii, gdy tymczasem w Azji dotyczy to osobistoci. Zapamitajmy sobie ten szczeg, gdy powrcimy jeszcze do tej kwestii, gdy wypadnie pomwi o ekspansji chrzecijastwa w Azji. Jeszcze swko o zakonie buddyjskim, ze wzgldu na nastpne rozwaanie stosunku chrzecijastwa do cywilizacji. Wiadomo, e zakon Gotamy by i jest w zasadzie ebraczym. Nie o uczczenie ubstwa chodzi, lecz o to, e ebrak do niczego w yciu zewntrznym nie dy, bo waciwie nie posiada cakiem ycia zewntrznego, nie ma nic, do czego by si mia przywiza; stan taki zblia si do doskonaoci nirwany i dlatego jest zalecony. Czowiek doskonalcy si nie moe si przywiza ani do najbliszej rodziny. Sam Gotama opuszcza on i dziecko! Wolno tedy wstpi do zakonu ojcu rodziny, a porzucenie jej poczytane mu bdzie w karmie za zasug! Cech buddyzmu mona by pod tym wzgldem uj w sowa, i dla buddysty nie ma w yciu wieckim nic witego (i do tej kwestii wrcimy w ustpie o chrzecijastwie). Skutkiem tego moe on w kadej chwili wykona ucieczk od wiata, nie krpowany adnymi obowizkami, adnymi wzgldami, jak praktykuje si to dotychczas w Azji bramiskiej i buddyjskiej, e nagle ni std, ni zowd, kto znika dla wiata (choby najwyszy dostojnik), aeby sta si w dalszej okolicy ebrakiem bezimiennym, czstokro pustelnikiem

13

gdzie gboko w grskich puszczach lenych2 . Okoo pocztku naszej ery Indie pene ju byy takich ucieczek, od ycia uciekajcych byo tylu, i. . . utworzyli nowy stan, nowy rodzaj ycia. Z czasem wyrobi si z tego nowy zawd, zorganizowany, z czasem nabierajcy wpyww i znaczenia; w kocu mocy, potgi, a wic tego wszystkiego, czego wanie pierwotnie si wyrzekano i zarzekano. Trudno, gdzie pustelnikw zbyt wielu, jaka tam pustynia?! Tworzy si na takiej pustyni nowe ycie i. . . podlega prawom ycia. Nie brak byo nigdy szczerych ebrakw i pustelnikw wedug myli Gotamy, ale stawali si coraz bardziej wyjtkami, a tymczasem lamaizm wytworzy hierarchi i doprowadzi do tego, e zakonnicy stali si warstw panujc. Buddyzm lamaicki nawraca do bramiskiej metody ycia zbiorowego. Buddyzm mieci tedy w sobie pod wzgldem cywilizacyjnym i nic i wszystko; teoretycznie nic, a w praktyce wszystko. Osnowa religijna buddyzmu jest tak wta, wrcz nika, i wymaga podparcia, uzupenienia przez inne wierzenia, aeby sta si religi pozytywn. Uzupenienie owe nadaj dopiero wyznawcom buddyzmu organizacje i wytwarzaj podoe cywilizacyjne; czsto za gotowe skdind podoe przyjmuje na siebie jakby wierzchni szat buddystyczn odpowiednio do miejscowej cywilizacji. Chronologicznie nastpuje w historii chrzecijastwo, pozostawimy je atoli na koniec i zwrcimy przedtem uwag na islam. Koran peen jest przepisw higienicznych, zawiera dokadne prawo familijne i majtkowe, wymierza cile uytek ze sztuk piknych, zawiera oczywicie i system etyczny, ale poza prawem prywatnym adn gazi wiedzy si nie zajmuje. Koran posiada tre bez porwnania szczuplejsz od Talmudu i jest te bez porwnania maomwniejszy w systemie etyki, zawierajc kazuistyki moralnej w porwnaniu z Talmudem niewiele. Skutkiem tego islam wytwarza znaczn cz metody ycia zbiorowego, lecz nie wszystko, a z tego wynika, e o ile cywilizacja oprze si wycznie na Koranie, bdzie cywilizacj niezupen, defektown. Historia potwierdza ten stan rzeczy w zupenoci. Islam nigdy nie wytworzy cywilizacji wszechstronnej, cile religijnej. Cywilizacyjny kwiat islamu, cywilizacja tzw. arabska (od swego jzyka pimienniczego tak nazwana, a wcale nie od ywiou etnogracznego)
2 Przepyszn opowie na ten temat zamieci Rudyard Kipling w swej Drugiej Ksidze Dungli.

14

wykraczaa wielce poza ramy islamu, nie budzc bynajmniej odstpstw od Proroka. Wyznawca islamu moe tedy obmyli niejedno spoza Koranu, nie popadajc z nim w sprzeczno. Innymi sowy: Koran pozostawia swym wyznawcom w niejednym woln rk; nie udzielajc im w pewnych dziedzinach ycia adnych wskazwek, poprzestajc na tym, aeby Koranu nie obraano. ydowi prawowiernemu wolno tylko tyle, co wskazane jest w Talmudzie; muzumaninowi wolno wszystko, co nie sprzeciwia si Koranowi. Arabska cywilizacja byszczaa nauk, bo w tej dziedzinie Koran krpowa najmniej. Metoda ycia zbiorowego wszdzie jest u ydw jednaka, ale u mulimw s odmiany. Rozmaito pomidzy ydami pochodzi z rozmaitych wpyww nieydowskich, ktrym oni ulegaj, lecz nie ma rozmaitoci czystego judaizmu (przynajmniej dotychczas historia rozmaitoci takiej nie notuje) gdy tymczasem pord mulimw istniej odmiany cywilizacyjne, odmiany swoiste, nie wykraczajce poza islam i nie spoza islamu si wywodzce. Sowem: cywilizacja ydowska jest jednostajna, nie dopuszcza wytwarzania si kultur rozmaitych ydowskich, a muzumaska mieci w sobie kultury. Dla przykadu (nie sposb tu traktowa przedmiotu obszerniej) zestawmy cywilizacj u redniowiecznych (rzekomych) Arabw i u Turkw. Osmanie stanowi lewe skrzydo niejako cywilizacji islamickiej, ze sw obozow, cile militarystyczn metod ycia zbiorowego, ktra dopucia do pewnego (niezbyt wysokiego) rozwoju pimiennictwa a wtedy, gdy pastwowo pocza podupada, a nauk nie zajmowaa si wcale. Turcy to barbarzycy islamu. Nie bardzo te mocni w cywilizacji islamickiej, niedostatecznie utwierdzeni, skoro zaczli od wytwarzania kultury islamickiej, a skoczyli na wytworzeniu kultury bizantysko-tureckiej, jakiej barbarzyskiej mieszaniny islamu z pierwiastkami bizantyskimi. Pomidzy arabsk a tureck kultur mieszcz si kultury islamickie: bagdadzka, kipczacka, perska, wreszcie (najmodsza) hinduska, a w ostatnim czasie poczyna islam wytwarza now kultur w pnocnych Chinach. Ma wic islam w sobie niemao uniwersalizmu, w przeciwiestwie do judaizmu, ktry jest i pozosta religi plemienn. Ustrj ycia zbiorowego, uoony szczegowo, ujty w cise ryzy, trudno szerzy poza to rodowisko, w ktrym powsta pierwotnie i im wicej swobody, im wicej tolerancji dla odmian, tym atwiej o uniwersalizm. To zrozu15

miae. Jak liberalnym jest Koran, wida na prawie maeskim: dopuszcza poligami, ale nie zmusza do niej; a zatem dopuszcza rwnie monogami. Zdawaoby si, jakoby poligamia stanowia zasadnicz cech islamu; w rzeczywistoci za mogaby poligamia w wiecie muzumaskim wygasn cakowicie, Koran nie doznaby o to obrazy.3 Ale w takim razie doznaaby cywilizacja zmiany zasadniczej, bo poligamia i monogamia, to dwie rne metody ycia zbiorowego! A zatem islam wytwarza wprawdzie w znacznym stopniu cywilizacj, lecz moliwym jest przy rnych cywilizacjach. Drugi przykad: niewolnictwo. Rwnie dopuszczalne, ale nie ma przymusu w Koranie co do tego; a czy zniesienie niewolnictwa nie stanowi odrbnej metody ycia zbiorowego, ni zbiorowo oparta na niewolnictwie? Dopuszczalne s tedy w islamie tak wielkie wahania i odmiany, i nie sposb mwi o koniecznej identycznoci religijno-cywilizacyjnej muzumastwa. Jeeli u wikszoci (i to tak znacznej!) spoeczestw muzumaskich istnieje poligamia i niewolnictwo, a nie pochodzi to z nakazu Koranu (ktry tylko zezwala, lecz nie nakazuje), widocznie wic rdo tych instytucji jest wieckie, a nie religijne, kryje si w stosunkach cywilizacyjnych tych krajw, niezalenie od islamu poligamia i niewolnictwo s tam tak zakorzenione w odwiecznej metodzie ycia zbiorowego, i na rozpowszechnienie si moga tam liczy religia tylko taka, ktra by te instytucje uznaa za zgodne ze sw nauk. Wniosek ten znajduje potwierdzenie w dwch faktach. Stwierdzaj roczniki wszelkich misji, e nawracanie z islamu niemal nie istnieje zgoa. Muzumanin nie zdoa przyj chrzecijastwa, bo musiaby zmienia metod ycia! Musiaby wyrzec si niektrych zasadniczych poj zarazem cywilizacyjnych, a nie tylko religijnych. Bez przerobienia metody mylenia, metody patrzenia na zjawiska yciowe, nie mona mulima nawrci; chcc oddziaa na jego uczucie religijne w kierunku chrzecijaskim, trzeba by wpierw odmieni mu gow, ktra nie jest bynajmniej jak tabula rasa, a zatem sprawa nieatwa i wielce skomplikowana. Drugim faktem historia chrzecijastwa w Azji. Najsilniejsza z religii, z osnow jak najwyrazistsz, zupenie pozytywna, niezmiernie organizacyjna, mianowicie chrzecijastwo, tracia zawsze niemao z tych przymiotw na gruncie wschodnim. Nie tu miejsce rozwodzi si o sek3

Tatarzy iowscy yj od dawna w monogamii.

16

tach wschodnich, poczwszy od gnostycyzmu; rozpoczte zaledwie s badania, ktre pozwol orzec, co z nich wsiko w niektre sekty tak islamu, jak te buddyzmu, co za z tych religii oddziaao na chrzecijaskie sekciarstwo. Sekty azjatyckie odznaczay si zawsze wielk ustpliwoci wobec cywilizacji turaskiej, mongolskiej, tym bardziej wzgldem arabskiej. Byo zawsze (dotychczas) chrzecijastwo kompromisowe, wyrzekajce si wiele dla zgody z cywilizacyjnym podoem azjatyckim. Chrzecijastwo stanowcze, bez kompromisw, reprezentowane jest tylko przez katolicyzm, ktry jest tam nieliczny i. . . przywony, bo nie na Wschodzie dane mu byo si zorganizowa. Bywaj tedy cywilizacje silniejsze od religii, zmuszajce je do ustpliwoci, narzucajce im swoje warunki. Zachodzi wielka kwestia, jedna z najwikszych w historii, a moe nawet najwiksza: czy religia wytwarza cywilizacj, czy cywilizacja religi? Nie cofajmy si przed roztrzsaniem tego zagadnienia! Nauka, to denie do Prawdy, a denie to winno by nieustpliwe. Dojdziemy do pozytywnego wyniku, ledzc wschodnie chrzecijastwo. Najznaczniejsz sekt azjatyck byli nestorianie. Misje ich sigay Chin, cieszc si licznym prozelityzmem. W historii powszechnej mamy krucjaty na odzyskanie Ziemi witej, nestoriaskie obok katolickich. Ramieniem wieckim sekty bywa mongolski dingischanat, kilkakrotnie chrzecijaski, tj. nestoriaski4 . Ci chrzecijanie byli najgortszymi zwolennikami ekspansji potgi mongolskiej. Bitw pod Legnic rozstrzygnli nestorianie. Rodacy pierwszego z dingischanw, Temudyna, tureccy Keraici (pomidzy Dungari, czyli Kuld a Irtyszem) byli w znacznej czci chrzecijanami. Nestoriaski ksi Tegrul by najlepszym sojusznikiem jeszcze jego ojca. Podbojom Temudyna sprzyja ywio chrzecijaski, upatrujc w jego pastwie ochron przed zalewem muzumaskim. Sam Temudyn by umysem zgoa areligijnym i traktowa religi tylko z politycznego punktu widzenia, jako walny rodek organizacyjny i pomocniczy do utrzymania karnoci. Rozumia, jaka sia moe tkwi w religii i dlatego o to dba przede wszystkim, eby adnej nie mie przeciwko sobie, z adn si nie solidaryzujc, popiera wszystkie do pewnego stopnia. Pastwo mongolskie to wolno su4 O Mongoach panuj u nas pojcia jeszcze bdniejsze ni o buddyzmie. Korzystaem gwnie z zasadniczego dziea Leona Cahun: Introduction lhistoire de a lAsie. Turcs et Mongols des origines a 1405 , Paris 1896. Por. moje Dzieje Rosji, tom I, Warszawa 1917.

17

mienia i rwnouprawnienie religii pod areligijnym rzdem. Dopiero, gdy wnuk Temudyna, Kubilaj, przyj buddyzm, zmieniy si stosunki. Temudyn prbowa przez pewien czas sam by twrc religii politycznej, pastwowej, cile dingischaskiej dla swych pogaskich poddanych; wyprowadza rodowd swj i wadz z nieba; przyjty w roku 1189 tytu Sutu Bogdo oznacza nie mniej, ni wcielenie Boga. Plcz si w tej religii sztucznej nestoriaskie wiadomoci o potopie i Noem z buddyjskimi legendami o cudownym poczciu Buddy. By to chronologicznie drugi z kolei przykad sztucznego tworzenia religii (o pierwszym bdzie mowa niej), ktre si nie powiodo. Uniwersalne pastwo azjatyckie mongolskie rozpado si z przyczyn religijnych. Dingischan Hulagu, syn nestorianki i z nestoriank oeniony, by zacitym wrogiem islamu. Ormiaska kronika stawia t par na rwni z Konstantynem Wielkim i Helen, a po kocioach nestoriaskich odprawiano naboestwa aobne za spokj duszy Hulagu, jakkolwiek chrztu nie przyj (zmar 1264 r.). Drugi z jego synw i nastpcw, Nigudar, dingischan i wadca Persji, by jawnym, chrzczonym chrzecijaninem. Nestorianizm triumfowa! Lecz tu poczyna si reakcja islamu, ktry nie moe pogodzi si z tolerancj i kurczy si, gdy jest tylko rwnouprawniony, a nie uprzywilejowany. Sam Nigudar przeszed na islam. Nastpca jego, Argun, powraca w r. 1289 do mongolskiego jassaku (obyczaj religijny i prawo wieckie); wyprawi poselstwo do papiea, do Anglii i Francji z propozycj sojuszu przeciw islamowi, napierajcemu z Egiptu; lecz syn jego Gazan przyj islam. Jego nastpca, Uldait (od 1304 r.) by chrzczony w dziecistwie; ale by to ju koniec waha. Uldait rozpoczyna szereg wadcw szyickich. Persja islamizuje si do reszty, a ywio mongolsko-turecki spywa politycznie i religijnie z autochtonami Iranu i ginie tam wszelka tradycja mongolizmu. Podobnie w Transoksanii i w Turkiestanie, a okoo r. 1320 islam pocz szerzy si a po Chiny. Ale w centralnej Azji ulega islam wielorakim wypaczeniom. Ci Mongoowie, ktrzy utworzyli olbrzymie pastwo uniwersalne od Dniestru po ocean Spokojny, nie byli bynajmniej jak dzicz. Zdobywcy Rusi, pogromcy Polski i Wgier, stanowili pierwsz od czasw rzymskich wielk armi regularn, a Temudyn by nie tylko znakomitym wodzem, lecz rwnie administratorem i prawodawc. Ci Mongoowie zwali si sami niebieskimi lub ojgurskimi. Wytworzyli odrbn cy-

18

wilizacj, ktr mona nazywa mongolsk lub ojgursk. Trwaa krtko; strzpy jej pozostay w dzisiejszej pustynnej Mongolii. W historii powszechnej Wschodu pozostaa jednake jedna rzecz po tych Mongoach: biurokracja. Oni byli jej twrcami na Wschodzie, oni pocignli do swych usug biurowych Chiczykw (pierwszymi baskakami na Rusi byli Chiczycy), a potem, gdy zdobyli Chiny, zbiurokratyzowali je doszcztnie i ubili twrczo cywilizacji chiskiej. Zreszt nie tu naley wskazywa na rnice Chin pnocnych i poudniowych, na fakt, e prawy Chiczyk uwaa si dotychczas za ujarzmionego przez ywioy mongolskie itd. Przechodmy myl dalej ku zachodowi. Z dingischanatu wyania si osobne pastwo Kipczaku, obejmujce mniej wicej Eurazj z ca Rusi. Jest to klasyczne pastwo Tatarw. Szerzy si i tu nestorianizm, a kagan Sartak, nastpca Batu-chana, by ochrzczony. Nastpca jego Berek, przyj w r. 1262 islam. Muzumastwo kipczackie byo jakim islamem stpionym, jakby mu wyjto ostrze. Nabyo nawet pewnych cech wrcz niezgodnych z islamem, np. nie poczuwajc si wcale do obowizku nawracania mieczem, bez fanatyzmu zdobywczoci religijnej. Koran przyj si tu tylko poowicznie i przylgno do niego co z tolerancyjnego jassaku. Tatarzy utrzymali w sobie najwicej kultury ojgurskiej o tyle, i pozostali zorganizowanymi po wojskowemu koczownikami, i w niejednej materii trudno orzec, czy zalicza ich do wiata mongolskiego, czy muzumaskiego. Pki Turcy nie osiedlili si na Bakanach, dopki nie rozszerzya si ze Stambuu idea nowego kalifatu, dopty islam Kipczaku nie by zaczepnym, lecz owszem, tolerancyjnym. Historycy polscy wiedz, jak dugo waha si chan krymski i zawoaski, czy stan przy Turcji czy przeciw niej. Z powodu wspzawodnictwa islamu, jassaku i nestorianizmu, rozpad si Kipczak. Na czele zwolennikw starego jassaku sta Nogaj (od ktrego Tatarzy nogajscy), a reszta wytwarza ord Zot, ktra nastpnie rozszczepia si na szereg mniejszych ord. Byy to organizmy niszego rzdu. W obrbie cywilizacji ojgurskiej Kipczak sta na szczeblu najniszym; utrzyma j wprawdzie najduej, lecz tylko w rodzaju najpoledniejszym. Byy to raczej karykatury tradycji dingischanatu. Upada sztuka wojskowa, zanika cakowicie sztuka administracji publicznej. Zdziczenie Tatarw oddziaywao mocno i fatalnie na podwadn im Moskiewszczyzn. 19

Na dworze chaskim, latem wdrownym, zim w Saraju, rezydowa stale reprezentant Cerkwi grecko-sowiaskiej, tzw. biskup Saraju. Mia wit duchown i odprawia naboestwa, takie same, jak na caej Rusi. Nie brako propagandy prawosawia midzy Tatarami ale nam chodzi o co innego: oto na dworze chaskim nie odrniano prawosawia od nestorianizmu! rda wschodnie uwaaj Ru wprost za nestoriask. Duchowiestwo prawosawne, a zwaszcza biskupi sarajscy, nie mogli nie wiedzie o istnieniu chrzecijan ojgurskich, tj. nestorian zwaszcza, gdy od r. 1267 nale do diecezji sarajskiej chrzecijanie kaukascy, nestorianie. rda ruskie bardzo s draliwe na wszelkie herezje, ale o nestorianizmie nigdy ani wzmianki! Nigdy te nikt z dostojnikw Cerkwi nie sprostowa pomyki, jakoby prawosawie byo identyczne z nestorianizmem. Nie razi on Cerkwi, nie zwraca uwagi sw odrbnoci. Nestorianizm wywar znaczny wpyw na Cerkiew moskiewsk, co zna w rozmaitych szczegach prawa kanonicznego prawosawnego redniowiecznego (np. przerne kwestie maeskiego poycia popw, sprawa o cielcin itd.); ale sprawa ta, tak doniosa dla historii powszechnej, jeszcze nie tknita. Nie od rzeczy bdzie te zwrci uwag, i nestorianizm i prawosawie jednako lubuj si w kulcie w. Mikoaja (Nigudarowi byo na imi Mikoaj), jakkolwiek pierwotnie nestorianie pastwa mongolskiego stawiali na pierwszym miejscu w. Jdrzeja, zgodnie z Cerkwi waciw bizantysk (chorgwie ze skonym krzyem byy i pod Legnic i w Dalmacji). Prawdopodobnie wpywaa te potem i ruska Cerkiew wzajemnie na nestorian ojgurskich. Stoi tedy prawosawie blisko chrzecijastwa azjatyckiego. A czy kultura Rusi nie pozostaje w cisym historycznym zwizku z cywilizacjami mongolsk i turask? Pojcie pastwowoci wzito od Mongow, a od kipczackich Tatarw ustrj pastwowy, a potem obyczaj dworski, od kazaskich obyczaj domowy warstw wyszych. Czsto gsto nie odrni si Moskwy od Tatarw! Kultura moskiewska stanowi odmian cywilizacji turaskiej; jest to kultura turasko-sowiaska. Blisko wic, nader blisko siebie ukadaj si w caej Eurazji wzgldy religijne i cywilizacyjne. Nie odrniano prawosawia od nestorianizmu, a cay wiek XVI dziejw Rosji stanowi przeduenie zachodnie tatarszczyzny. Zaczyna si za nasikanie Wschodem bardzo dawno. Mylne to mniemanie, jakoby Ru dopiero za dingischanw znalaza si pod zwierzchnictwem turaskim, bo ju Poowcy byli jej zwierzchnikami, 20

i ju w wieku XII poowieckie pojcia, a nawet obyczaje wywieray wielki wpyw na Ru poudniow: maestwa mieszane najwyszych warstw tej Rusi z Poowcami byy nader pospolite, najazd mongolski zosta sprowokowany tym, e ksita ruscy ruszyli nad Kak. . . w obronie Poowcw, zagroonych zwierzchnictwem mongolskim. Byy nadto na Cerkiew rusk wpywy bizantyskie. Nie byy one nigdy silne, a na pastwowo i ycie duchowe bardzo mae! Cerkiew podlegaa wpywom bugarskim, a skutkiem tego bizantyskim porednio; bezporednie stosunki naleay w ogle do rzadkoci. Bdne jest w ogle zaliczanie Moskwy-Rosji do orbity cywilizacji bizantyskiej; bez porwnania wicej bizantynizmu byo w Turcji ni w Rosji. Ale pewna suma wpyww takich bya bd co bd. Kolej teraz rzuci pytanie, czy chrzecijastwo stanowi cywilizacj, czy istnieje cywilizacja chrzecijaska, tj. chrzecijaska metoda ycia zbiorowego? Gdyby tak byo, metoda ta byaby jednakow wszdzie pord chrzecijan, a przynajmniej musiaaby mie pewne wsplne cechy w kadej kategorii ycia. Zestawmy tedy w generalnym przegldzie metod ycia zbiorowego u nestorian mongolskich, u bizantycw i u Francuzw i dopatrzmy si czego wsplnego pod cywilizacyjnym wzgldem. Mniemam, e szkoda byoby czasu na wykazywanie rnicy zasadniczej cywilizacji w Bizancjum i w Paryu. To nie odmiany tej samej cywilizacji, to s cywilizacje odmienne. Inna organizacja spoeczna, inny stosunek spoeczestwa do pastwa, inny religii do pastwa. Czy mona sobie w historii bizantyskiej wyobrazi mnichw kluniackich, upokorzenie Henryka IV, szafowanie tronami przez naczeln wadz kocieln (co tak doniole zaznaczyo si w dziejach polskich w sprawie Wadysawa Niezomnego, okietka przeciw dynastom czeskim), albo te hymn do soca w. Franciszka? Koci bizantyski okrela w niemaej czci cywilizacj. W jego kanonach dane s zasadnicze pojcia o pastwie i o. . . sztuce. Drobiazgowo opisano jak malowa (niezmiennie) tematy obrazw i jak zachowywa si wobec dworu cesarskiego. adnych takich przepisw nie ma w Kociele zachodnim. Cerkiew bizantyska blisz jest cywilizacyjnie Kocioom azjatyckim ni Kocioowi zachodniemu. Co zwaywszy, otrzymujemy znw zasadniczy przyczynek do kwestii stosunku religii do cywilizacji. Religijny stosunek bizantynizmu, prawosawia w ogle, do katolicyzmu jest tak bliski, i prawosawie bynajmniej herezj wobec ka21

tolicyzmu nie jest, a jest ni np. kalwinizm. Gdyby religia bya za jedno z cywilizacj, musiaby kacap z tulskiej guberni by nam cywilizacyjnie bliszym od kalwina wileskiego czy genewskiego. Przedzia cywilizacyjny pomidzy prawosawiem a katolicyzmem rwny by w polskich krainach przepaci, gdy tymczasem nikt jeszcze nie zauway adnego takiego przedziau pomidzy katolikiem a ewangelikiem w Ksistwie Cieszyskim. Bo co innego cywilizacja, a co innego religia. Skoro nie istnieje cywilizacja chrzecijaska, lecz istnieje bizantyska, moe tedy istnieje obok niej katolicka? Protestancka? Cywilizacja metodystw? Z dotychczasowych rozwaa wynika, e religia moe sama by zarazem metod ycia zbiorowego; moe, lecz nie musi; a zatem, w kadym wypadku trzeba tej sprawy dochodzi z osobna, bo prawida oglnego nie ma. Np. kwakrzy i mormoni posiadaj w swych doktrynach wiele materiau cywilizacyjnego; jake zmieniaby si nasza cywilizacja, gdybymy stali si kwakrami, a c dopiero mormonami! Nawiasem mwic, pierwiastki tych cywilizacji s nader sabe, skoro nie wytrzymuj cakiem zetknicia z innymi cywilizacjami i wymagaj izolowania od ich wpyww5 . Mona by o tych dwch wyznaniach powiedzie, e znajduj si bez koca na drodze do wytwarzania cywilizacji. . . niedoszych. Metodyci jednak nie przynosz adnej swoistej metody ycia zbiorowego; metodysta w Polsce nie rni si niczym zgoa od otaczajcej go kultury polskiej. W Ameryce jest sekt tyle, ile si dyletantom teologicznym zachce; ale prcz kwakrw i mormonw wszyscy nale do tej samej cywilizacji a do trzeciorzdnych nawet szczegw. Pod powszechn powok kultury anglosaskiej nikt nie rozezna, do jakiego kto naley wyznania, z wyjtkiem kwakrw i mormonw. Oprcz tedy dwch sekt adna angielska ani amerykaska nie wytwarza tworzywa cywilizacyjnego, poprzestajc na cywilizacji ju istniejcej. W odszczepiestwach od katolicyzmu zdarzay si rwnie sekty, ktre wyryway si ku cywilizacjom niedoszym. Najjaskrawszy przykad stanowi czeska sekta adamitw, ktrej tezy i obyczaje pene byy zgoa nowych metod ycia. Sam husytyzm musiaby doprowadzi do nowej jakiej metody urzdzenia ycia zbiorowego, gdyby si bya przyja teza, e pozostajcy w stanie grzechu miertelnego nie moe
5 Kwakrzy w Pensylwanii i New Jersey; mormoni w pobliu jeziora Sonego. Kwakrzy, yjcy w rozproszeniu, niewiele zachowali pierwotnej doktryny.

22

piastowa urzdu ani duchownego, ani wieckiego, a czynnoci spenione przez niego w stanie grzechu s niewane. Cby to byo za organizowanie spoeczestwa z dnia na dzie, stosownie do popenionych (i wyledzonych) w wigili grzechw, a co za teokracja wyrobiaby si z kapanw, ktrym przez dusze lata nie udowodniono grzechu miertelnego! Niewtpliwie husytyzm jest doktryn najbardziej klerykaln, jaka kiedykolwiek powstaa! Mam na myli oczywicie husytyzm Jana Husa z pocztku wieku XV, a nie dzisiejszy czeskich Sokow (ten jest pod wzgldem cywilizacyjnym o tyle tylko znaczcym, i wiedzie do areligijnoci, a zatem cywilizacj istniejc kurczy). Albigensi gosili niemao pierwiastkw decydujcych o rodzaju cywilizacji; ale nawet ten najwikszy w naszej historii rozpd religijno-cywilizacyjny by pochodem ku cywilizacji. . . niedoszej. Nie tak to bowiem trudno wymyli doktryn dla cywilizacji; ilu to posiada kade pokolenie, kada kraina reformatorw caej ludzkoci! To ulubione zajcie wszystkich niedouczkw! Ale niezmiernie trudno obmyli co takiego w jakiejkolwiek kategorii ycia, co by wytrzymywao prb ycia (std reforma gminy jest trudniejsza od reformy ludzkoci). Po sektach kolej wreszcie na sam katolicyzm. Ludy, wychowane na katolicyzmie, tj. caa Europa poza Bakanami i Rusi, tudzie osadnictwo zamorskie tych ludw, same twierdz, e cywilizacj zawdziczaj Kocioowi. Jako historyk, sam te wiem o tym. Ta powszechna opinia jest najzupeniej prawdziwa lecz czemu nie wprowadzi cisego okrelenia rzeczy? Jakkolwiek przy denicji: cywilizacja jest metod ycia zbiorowego musi si przez konsekwencj przyj, e gdziekolwiek istnieje to ycie, tam ipso facto istnieje te jaka cywilizacja jednakowo bez wielkiego uszczerbku dla metodyki, mona pozwoli sobie na licencj i uwaa zbyt niski stan cywilizacji za jej brak. W tym znaczeniu mona mwi o ludach pozbawionych cywilizacji, czyli jeszcze nie cywilizowanych. Nie ulega wtpliwoci, e niektre ludy, pniej katolickie, znajdoway si przed chrztem na bardzo niskim stopniu cywilizacji, i dlatego mona si wyrazi, i Koci je ucywilizowa. Bdzie to zupenie to samo, co mia na myli Rhys Davids twierdzc, e buddyzm, nawet w lamaickiej karykaturze, zanis pierwsze zawizki cywilizacji pomidzy na p dzikie ludy Nepalu i Tybetu. Podobnie mwi si o dzisiejszych misjonarzach w krajach kolorowych, e nios cywilizacj i mwi si tak zupenie susznie. 23

Ale jak cywilizacj nis katolicyzm nawracanym ludom? Nasuwa si na myl, e zapewne katolick! Naley jednak przyjrze si, czy taka cywilizacja istnieje. Przejdmy wszystkie pi kategorii ycia zbiorowego. Dwie z nich s wasnoci katolicyzmu: religia i etyka inaczej nie byby religi. Ale prawd religijnych pozwala dochodzi naukowo, rozumem, metodami wieckimi; a czy mona sobie wyobrazi teologi katolick bez scholastyki i neoscholastyki, bez Arystotelesa? Poganin sta si mocarzem ewolucji katolickiej, fundamentem w. Tomasza z Akwinu! Oto ledwie tkn kwestii katolicyzmu, od razu wysuwa si kwestia cywilizacji staroytnej klasycznej, cywilizacji Arystotelesa i Boecjusza, lub cilej: od Arystotelesa do Boecjusza, mwic jak najbardziej oglnikowo. T cywilizacj Koci zasta. Trzeba tu koniecznie zrobi zastrzeenie w kwestii cywilizowania nawracanych ludw, mianowicie co do ludw romaskich. O ile istnieli Italowie, Hiszpanie, zromanizowani Galowie, posiadali oni cywilizacj wasn, rzymsk, jakkolwiek upadajc. Ale na pierwszy plan nie oni si wwczas wysuwali, lecz Gotowie, Frankowie, Longobardowie itd., a ci wobec wielkoci cywilizacji rzymskiej rzeczywicie stali na poziomie do niskim, czasem bardzo niskim, a zatem tych Koci dopiero cywilizowa. Ze stanowiska tej cywilizacji, do ktrej ludy te nale obecnie, zawizki jej naley istotnie odnie do Kocioa, tak samo, jak u ludw pnocnej Europy. Istnieje cay szereg dzie specjalnych, z ktrych dowiedzie si mona6 jak Koci, natknwszy si na cywilizacj klasyczn, zrazu potyka si o ni, potem waha si, czy nie naley jej tumi, wreszcie sam do niej przeszed z wyjtkiem spraw sprzecznych ze sw etyk. Ten wyjtek sprawia atoli, i nie mona powiedzie o katolicyzmie, jakoby nawracajc Rzymian religijnie, sam nawracany by przez nich cywilizacyjnie. Przej si nie tylko Arystotelesem, lecz Wergiliuszem; a zreszt zamiast dugich wywodw wystarczy przej si po muzeum Watykaskim, eby stwierdzi, jak katolicyzm przej si cywilizacj klasyczn. Ale s te rozmaite metody przejmowania si czym. Czy katolicyzm ustpi w czymkolwiek pogastwu, czy przysta na jakikol6 Najwaniejsze s dwa: Gaston Boissier, La n du poganisme, Paris 1891 i nastpnie siedem wyda; Goken, Der Ausgang des griechisch-roemischen, Heidentums 1920.

24

wiek kompromis, czy powstao tu jakie dwojewierie, choby tylko cywilizacyjnie? Stosunek katolicyzmu do cywilizacji klasycznej naley okreli sowami: Koci opanowa t cywilizacj. Jeeli przy uprawianiu teologii uznawa Koci dorobek lozoi klasycznej, uprawia tym samym nauk jako tak. Skoro dopuszcza rozumowanie w kwestiach porzdku nadprzyrodzonego, tym samym pozostawia woln rk w badaniu wiata przyrodzonego, a zatem nie stawia adnych tez naukowych w imi religii. Nie uprzedza niczego w dociekaniu prawdy przyrodzonej. Nie znajdujemy rwnie w Ewangelii adnych wskaza z dziedziny dobrobytu lub zdrowia, ani te z zakresu sztuk piknych. Pniej dopiero, znacznie pniej, niemal pod koniec wiekw rednich, powstaa kocielna teoria gospodarstwa spoecznego, na tle docieka o iustum pretium; nie bya jednak nigdy kompletna. Bya ta teoria raczej scholastyczn, nalec do caoksztatu lozoi scholastycznej, a kocieln przez to porednio; jak rwnie przez to, e uprawiao j duchowiestwo, bo ono tylko naukami si zajmowao. Teoria ta nie wywodzia si atoli od adnego dogmatu religijnego i adn miar nie stanowia czstki religii. Jako, gdy j zarzucono, gdy nastay pogldy inne, nie ozwa si w onie Kocioa ani jeden gos, jakoby to byo z jego ujm. Kiedy nastpnie wystpi ze swymi tezami ekonomicznymi Cresmius a po nim Kopernik, obydwaj duchowni, nikt ju nauki przez nich goszonej nie uwaa za kocieln. Co najwaniejsze, e w Ewangelii nie ma wcale prawa, ani publicznego, ani prywatnego. Nie uprawia te Koci nigdy prawa przez dedukcj z dogmatw, lecz tylko z etyki. Nie brako prawnikw w Kociele, lecz prawo kocielne ograniczone jest do stosunkw cile kocielnych, do administracji Kocioa; poza tym nie ma adnego prawa kocielnego. U narodw katolickich rozwijao si prawo samoistnie, obok Kocioa, lecz nie w Kociele. Wyraa si to utartym terminem technicznym, e prawo nie byo sakralne i obecnie rwnie nim nie jest. Nie posiada cechy religijnej. Na tym polu zachodzi znowu zwizek midzy katolicyzmem a cywilizacj starorzymsk, bo prawo przestao by sakralne po raz pierwszy u Rzymian. Koci pozostawi taki stan rzeczy, jaki ju zasta w imperium rzymskim: woln rk do wieckiego rozwoju prawa. Widzimy tedy, jak niektre religie nadaj sakralno prawu wieckiemu i skutkiem tego wytwarzaj w drodze religijnej odrbno cywilizacyjn; inne za, oddzielajc prawo od sakralnoci, zezwalajc oddzie25

li prawo od religii, nie mog sta si identycznymi z jak cywilizacj. Widzielimy, jak chrzecijastwo mieci w sobie rozmaite cywilizacje, rozcigajc si nad wielce rozmaitymi strukturami spoecznymi i ustrojami pastwowymi. Chrzecijastwo wschodnie, przejwszy si wpywami cywilizacyjnymi azjatyckimi, przesdza pod pewnymi wzgldami prawowierno prawa i skutkiem tego nadaje spoeczestwu i pastwu niektre cechy, jakby one byy sakralnymi (bizantyski Koci naley take do wschodniego chrzecijastwa, wraz z prawosawiem sowiaskim) lecz chrzecijastwo zachodnie a do poowy XVI wieku dalekie byo od wszelkiej sakralizacji prawa wieckiego; prboway tego potem niektre sekty protestanckie, lecz katolicyzm nadal uchroni si od tego. Podczas gdy chrzecijastwo wschodnie, a take protestantyzm, pocztkowo odnosi si z reguy w kadym wyznaniu z osobna do jednej tylko odmiany cywilizacji (kultury) i nawet stara si j wytworzy katolicyzm pozosta uniwersalnym, jak by od pocztkw. Czy mona sobie wyobrazi katolickie Landeskirchen lub autokefalie? Najrozmaitsze przejawy cywilizacyjne mieszcz si nadal w katolicyzmie, poniewa nigdy nie wskazywa pewnej metody ycia zbiorowego, jako wiodcej do zbawienia, ani te adnej nie potpi ze wzgldw religijno-dogmatycznych. Katolicyzm posiada w sobie nadal pierwiastki ponadcywilizacyjne; nie jest cywilizacj, gdy jest czym znaczniejszym, rozlegejszym. Powiedziano wyej, e chrzecijastwo w zaoeniu swym (a co dochowane jest w katolicyzmie) stosowao jako probierz ycia zbiorowego nie dogmaty, lecz etyk wycznie. Filozoa katolicka powicia bardzo wiele pracy dociekaniom, jakim winno by spoeczestwo i pastwo chrzecijaskie; wszake istnieje katolickie zagadnienie de civitate Dei ale nigdy Koci nie wybra form jakiego pastwa lub spoeczestwa, aeby si z nim jedynie utosami, a wszystkie inne potpi. I dociekania owe oparte s zawsze na etyce, a nie na dogmatyce. To wanie stanowi ze stanowiska historycznego najwaniejsz cech chrzecijastwa, e ono podnioso kategori moralnoci ponad wszystkie inne tak wysoko, i da, aeby w yciu zbiorowym tamte cztery kategorie ycia do tej jednej zawsze si stosoway. Z tego wynikaj te pewne konsekwencje cywilizacyjne, jakkolwiek chrzecijastwo adnych szczegowych wskaza nie udziela. Z etycznych przykaza wynika, e Koci nie tylko nie moe tolerowa poligamii, lecz musi nakazywa monogami i to doywotni; 26

a z tego nastpi musiao przez konsekwencj rwnouprawnienie kobiety. Skoro w. Pawe owiadczy: Kto nie pracuje, niech nie je!, a nie kadego sta na prac umysow, musiao z etycznego potpienia prniactwa wyrobi si powaanie roboty zycznej, a w dalszym nastpstwie zniesienie niewolnictwa. W ten sposb powstay dwie zasady ycia zbiorowego, nie decydujce wprawdzie jeszcze o caoci ycia, lecz nadajce mu pewne cechy, bd co bd zasadnicze, a zatem nadajce cechy zasadnicze wszelkiej cywilizacji, ktra za religi sw przyjmie chrzecijastwo. Wszystkie cywilizacje w obrbie chrzecijastwa musz posiada te dwie cechy i o tyle mona mwi o cywilizacji chrzecijaskiej. Cywilizacja byaby jednak nader niezupen, gdyby tyle tylko miaa w sobie zawiera. Tote obok tych cech bezwzgldnie chrzecijaskich i przez chrzecijastwo nakazywanych, mieci w sobie kada cywilizacja w jego obrbie mnstwo spraw, przez religi nie przesdzonych z gry. Kad a kad z nich rozwaa si atoli pokoleniami caymi ze stanowiska etyki, a dojdzie si do pewnej decyzji chrzecijaskiej, do pewnoci, czego wymaga etyka. Natenczas i Koci zabiera gos, jak np. encyklika Leona XIII Rerum novarum. Nie tracimy otuchy, e stopniowo dojdziemy do wiadomoci, jaka ma by tu na ziemi civitas Dei. Nie stanowic cywilizacji, mieci katolicyzm w sobie popdy cywilizacyjne wszechstronne i nader silne. wiadectwa tego mamy wszdzie, choby np. w historii sztuki, w dziejach lozoi, tylu nauk, w rozwaaniu wszystkiego, co ludzkie, wszdzie zaszczepia pierwiastki etyczne. Bya mowa wyej o tym, i buddyzm Gotamy da etyce pierwszestwo ponad wszystkim a jednak nie zachodzi tu wcale podobiestwo chrzecijastwa do buddyzmu, lecz wanie rnica wielka. Buddyzm czysty daje bowiem etyce pierwszestwo pod wzgldem religijnym, chrzecijastwo tylko pod wzgldem cywilizacyjnym, tj. gdy osdza zagadnienia ycia zbiorowego ze swego stanowiska chrzecijaskiego; religi za opiera na dogmatach i pod religijnym wzgldem dogmatyka zajmuje miejsce naczelne. Stwierdzi te naley, i etyka chrzecijaska szerzy si poza chrzecijastwo, znajdujc uznanie u niechrzecijan; ale aden biskup nie bdzie tego uwaa za ekspansj chrzecijastwa. Kada prba naukowa zestawienia chrzecijastwa z buddyzmem lub z islamem natra na szkopu w chrzecijastwie wschodnim; trudno nie przyzna, e kocioy wschodnie maj si do tamtych religii czsto zupenie inaczej ni Kocioy zachodnie. Wemy dla przykadu tez 27

bramisk, e zwycistwo ducha moliwe jest tylko przez wyrzeczenia. Zarzuci to Gotama, ale przyjy to potem prcz Chin wszystkie wyznania buddyjskie i pseudobuddyjskie. Przyjo si to take we wschodnim chrzecijastwie, czego arcytypem jest legenda o rzekomym witym Szymonie Stupniku. W zachodniej hagiograi nie brak witych, ktrzy wcale nie byli ascetami, zajmowali wysokie i dogodne stanowiska i lubowali si w Piknie. Duo drg wiedzie do nieba, pomidzy nimi take ascetyka; takie jest stanowisko Zachodu chrzecijaskiego. Uciekanie od ycia pojmuje te zgoa inaczej katolicyzm, inaczej prawosawie wszelkie i chrzecijastwo azjatyckie. Pod tym wzgldem nie ma niemal rnicy pomidzy braminizmem, faktycznym buddyzmem a chrzecijastwem wschodnim. Pojcie witoci jest niemal takie samo. W c byoby si obrcio pustelnictwo egipskie, gdyby nie wmieszanie si Zachodu w t doktryn? Niech mi wolno bdzie przypomnie zdanie Tertuliana z jego Apologii (okoo r. 200). Neque enim brahmanae aut Indorum gymnosophistae sumus, silvicolae et exsules vitae. I zamieszkali mnisi zachodni wrd ulic miejskich i wdali si we wszystkie kategorie ycia zbiorowego czynnie, bardzo czynnie! Zakony cile ascetyczne stay si tylko jednym z wielu rodzajw zakonw. Jakkolwiek w sto lat po Tertulianie wpywy wschodnie odezway si silnie, nie odniosy jednak zwycistwa, a zachodni silvicolae zajli si trzebieniem lasu i zakadaniem (e uyj nowoczesnego wyraenia) wzorowych folwarkw. Podobiestwo chrzecijastwa, buddyzmu tudzie islamu zachodzi w tym, e w kadej z tych religii mog si mieci rozmaite cywilizacje. S religiami uniwersalnymi. Ale uniwersalno osigaj w niejednaki sposb. Jak ju powiedziano: taki buddyzm, jaka cywilizacja; islam rwnie rozpowszechni si przez przystosowanie si do wymaga ludnoci gdy tymczasem chrzecijastwo stacza walk z nawykami ycia zbiorowego ludw, ktre pragnie pozyska. Buddyzm jest przystpny wszystkim cywilizacjom bez zastrzee ze swej strony gdy tymczasem chrzecijastwo czyni zastrzeenia co do jednoestwa i niewolnictwa. Buddyzm i islam poddaj si wzgldom cywilizacyjnym, podczas gdy chrzecijastwo poddaje cywilizacj sobie. Niestety, trzeba z tego twierdzenia opuci bardzo wiele, gdy si spojrzy w stron chrzecijastwa wschodniego w niejednej dziedzinie ycia a tyle, i wypada doprawdy doda do twierdzenia naszego klauzul: z wyjtkiem

28

wschodniego. Doprawdy, dla cisoci trzeba rzecz sformuowa w te sowa: chrzecijastwo zachodnie poddaje cywilizacje sobie. Przej si katolicyzm klasyczn cywilizacj, ale czy uroni z tego powodu choby okruszyn ze swej materii religijnej? I czy nie bada spucizny klasycznej, oddzielajc wycznie wedug wasnych kryteriw ziarno od plew? Ile poj instytucji klasycznych nie weszo do wiata katolickiego, bo katolicyzm nie dopuci ich do ycia zbiorowego swych wyznawcw? Nawrci si katolicyzm na klasycyzm, ale o tyle, o ile klasycyzm da si. . . przechrzci. Wytworzy si najsilniejszy splot cywilizacyjny, jaki zna historia, lecz splot katolicyzmu nie obcitego i bezkompromisowego z obcitym wedug poj katolickich klasycyzmem. Ani w doktrynie, ani w etyce nie przystosowuje si katolicyzm do niczego, gdy tymczasem chrzecijastwo wschodnie bywa wielce kompromisowe. Katolicyzm przyswaja i dopuszcza do cywilizacji ludw nawrconych to tylko, co w myl jego nauki da si uwici. W ostrym przeciwiestwie do buddyzmu, dla ktrego w yciu wieckim nie moe by nic witego, katolicyzm uczy, jak kady krok ycia moe by uwiconym (oczywicie nie przez bigoteri). A teraz zwamy, jak ta religia, ktra jest najpozytywniejsz religi wiata i nie wymaga adnych podprek z zewntrz, i nie dopuszcza dwojewieria, na ktr padaj zewszd zarzuty ekskluzywnoci, celuje wanie tym, e si opiekuje yciem we wszelkich jego objawach. Jedyna, ktrej si to powiodo; jedyna, ktra dnoci tej nie okupywaa okrawaniem wasnej istoty. Gdzie ycie peniejsze i bujniejsze, jak u narodw, ktre wychowywa Koci? Idea religii, wywoujcej peni ycia, stanowi marzenie kapanw egipskich i pniej ponownie najtszych gw cywilizacji hellenistycznej. Kuszono si nieraz o religi sztuczn, by ten cel osign. W Egipcie robiono nieraz dowiadczenia z osobn religi dla ludu, ale bliej o tym niewiele jeszcze wiemy. Natomiast znamy ju dokadniej eksperyment Ptolomeusza I egipskiego i jego zicia, Lysimacha trackiego, kiedy panowa take nad Frygi. Przyzwawszy z Hellady Tymoteusza Eumolpid z Eleusis, reformatora kultw Izydy i Attisa, przerabiano Zeusa na Serapisa i prbowano syntezy wierze helleskich i azjatyckich, ale w ten sposb, aby pierwiastek azjatycki sprowadzony by do minimum. Spodziewano si osign w ten sposb syntez religijn, ktr by wyznawa mogli

29

greccy i barbarzyscy poddani nastpcw Aleksandra Wielkiego7 . Bya to pierwsza dokadna prba religii sztucznej, pastwowej, politycznej, obmylanej ad usum. Pozornie przyja si i wzmagaa coraz nowymi, coraz dalszymi dodatkami, czerpanymi zewszd, a wic stajc si coraz wszechstronniejsz syntez, w istocie rzeczy atoli dalsze dzieje tej niby religii su za dowd tego, e synteza religii jest absurdem. Historia stwierdza tedy, e bywaj nie tylko cywilizacje, ale te religie. . . niedosze. Ptolomeusz I i Tymoteusz z Eleusis pragnli do gotowej, rozwinitej cywilizacji dorobi stosown religi. Ich zdaniem cywilizacja bya mocniejsza nad religie. Ile razy miao si to mniemanie powtarza w historii. W kocu miao si okaza, e chrzecijastwo dla wszystkich moe by stosownym, dlatego wanie, e jest mocniejsze ponad wszystkie cywilizacje. Ale z przyczyn, jakie przy dzisiejszym stanie nauki stanowi jeszcze niewiadom, Azja, a czciowo i Bizancjum, nie zdoay utrzyma ducha chrzecijastwa, i po pewnym czasie chrzecijastwo tam osabo, a cywilizacja stana w martwym punkcie. Nic nie przyczynia si wydatniej do wytworzenia i rozwoju cywilizacji lub do jej zastoju, jak religia; jest to najwaniejsza cz cywilizacji. Ale tylko religie niszego rzdu tworz cywilizacje i to rwnie niszego typu. Identyczno religii i cywilizacji zdarza si tylko przy formalistyce religijnej i przy niedorozwoju cywilizacyjnym. Zastj musi towarzyszy takiej identycznoci, albowiem religia, okrelajca wszystko, musi z koniecznoci zarazem wszystko spetrykowa, ustali raz na zawsze, zdogmatyzowa i wieckie ycie; a skutkiem tego staje bezradna i bezbronna wobec nowych prdw ycia, nieprzewidzianych w czasie dogmatyzowania; nowe zawikania ycia nie zdoaj si zmieci w takiej religii, mca j, przyprawiaj o wykolejenie, a cywilizacj o upadek. Zmiana granic pastwowych, zmiana szlakw handlowych wpyn moe rozkadowo na jedno i drugie. I to i tamto wymaga nieruchliwoci, jeeli ma pozosta sprzgnite jednolicie w cao raz na zawsze wykoczon, nie znoszc tedy zmian. Tote takie religie, stanowice zarazem cywilizacj cile okrelon, wymagaj dla swego istnienia koniecznie zastoju cywilizacji i gwarantuj go niejako. Gdzie wszystko ustalone raz na zawsze, gdzie nie wolno mie wtpliwoci, tam rozwj wykluczony. Rozstrzygnita jest tedy kwestia, jaki stosunek religii i cywilizacji
7 T. Zieliski, La Sybille. Trois essais sur la rligion antique et le christianie sme. Paris, 1924.

30

jest naturalny, tj. nie skazujcy religii na wegetowanie przy niedorozwoju cywilizacji, przez siebie utworzonej. Naturalnym, tj. nie odbierajcym wyznawcom zdatnoci do rozwoju, jest stosunek taki, aeby religia wysza bya ponad cywilizacj, ale eby sama cywilizacj nie bya. Wysze s religie nie stanowice cywilizacji. Zachodnie chrzecijastwo mieci w sobie najmniej gotowej cywilizacji; katolicyzm zgoa cywilizacji nie tworzy, tylko przestrzega etyki w zakresie piciu kategorii ycia. Katolicyzm ocali trzon cywilizacji nowej. Skoro katolicyzm cywilizacj nie jest, a zatem nasza cywilizacja nie jest katolicka (nie jest w ogle identyczna z religi), lecz chrzecijasko-klasyczna. Nie mona wyrazi si: katolicko-klasyczn, bo protestancki wiat take do niej naley. Mona j natomiast zwa krtko acisk, od wsplnego wszystkim jej czonkom uytku aciny (nie tylko do celw sakralnych!). adn miar nie mona wyraa si cywilizacja europejska, bo s w Europie jeszcze inne cywilizacje: bizantyska, turaska (w kulturze moskiewskiej) i ydowska. Ktra z nich ma by europejsk?! Moe by katolicyzm poza klasycyzmem. Chiczyk nawrcony na katolicyzm nie potrzebuje do niczego klasycyzmu greckiego ani rzymskiego; ma on sw rodzinn cywilizacj, ktrej katolicyzm nie rujnuje, nie odbiera. Tote nawrcony Chiczyk staje si naszym wspwyznawc, lecz bynajmniej nie naley do naszej cywilizacji. Mylne te jest mniemanie, jakoby misjonarze czynni u kolorowych przysparzali narybku naszej cywilizacji. Bynajmniej! A co za cywilizacje wykluwaj si z ich zbonej pracy, tego aden czowiek przewidzie nie zdoa. Niestety, nie mona te mie pewnoci, gdzie powstanie chrzecijastwo mocne, a gdzie jakie nowe. . . kompromisy na ksztat azjatyckich, wschodnich w ogle. Rozwaajc histori religii, mona mie wtpliwoci, czy religia Krzya nie wymaga koniecznie wyszego rozwoju intelektu? Katolicyzm jest religi najbardziej lozoczn, tak dalece, i bez wyksztacenia lozocznego nie daje si w wielu swych momentach zrozumie. O ile buddyzm jest religi nienaukow, o tyle katolicyzm jest naukow w stopniu jak najwyszym. Zdaje si, e katolicyzm potrzebuje do swego istnienia koniecznie rozwoju bada nad Prawd, take przyrodzon. Bez nauki chrzecijastwo kuleje; by moe, e nieuctwo jest przyczyn fatalnego obnienia si chrzecijastwa wschodniego. W zasadzie cae chrzecijastwo jest religi intelektu, a katolicyzm przy tym si utrzyma. 31

Czy tylko intelektu? A uczucie? Lecz nie lubi, gdy o uczuciach rozprawia si uczuciowo, i przejd od razu do fundamentu uczucia w dziedzinie religijnej. Nie ulega wtpliwoci, e prostaczek rozumie nieraz doskonale i lepiej od mdrca istot chrzecijastwa. Tumaczymy to uczuciem, wyjaniajc doprawdy jedn niewiadom przez drug. Dopomoe nam porwnanie katolicyzmu z religiami niszego typu, mianowicie zestawienie ycia powszedniego na tle religijnym. Dzieje katolicyzmu, to cige dzieje skracania rytuau i formalnoci; formalistyka schodzi na coraz dalszy plan i coraz jej mniej. ycie religijne wedug naszych poj, to ycie wewntrzne. Wobec tego etyka zasadza si nie na samym czynie, ale przede wszystkim na intencji czynu. Tej subtelnoci nie ma poza chrzecijastwem zachodnim. Katolicyzm jest religi intelektu i intencji. Oto dwa walne rodki uwicenia obydwa moliwe s w niejednej cywilizacji, same jednak adnej nie stanowi.

32