społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 1 z 14

SPOŁECZEŃSTWO SIECIOWE CZY SPOŁECZEŃSTWO OBYWATELSKIE ?

Jacek Lewiński Społeczna Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Zarządzania w Łodzi Studia II letnie magisterskie uzupełniające Semestr II Grupa projektowa nr 8 index 50564

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 2 z 14

Spis treści
1. Wstęp ............................................................................................................................................................ 3 2. Teoria społeczeństwa sieciowego Manuela Castellsa .................................................................................. 3 2.1 Społeczeństwo sieciowe a człowiek ....................................................................................................... 4 3. J. J. Rosseau i jego koncepcja społeczeństwa obywatelskiego................................................................... 10 3.1 Społeczeństwo obywatelskie w Polsce ................................................................................................. 12 4. Podsumowanie............................................................................................................................................ 14

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 3 z 14

1. Wstęp
Jesteśmy świadkami zmieniającego się świata. Na naszych oczach odchodzą stare modele życia społecznego zastępowane przez społeczeństwa, albo raczej mówiąc o naszej „globalnej wiosce” społeczeństwo ztechnokratyzowane. Nigdy w swojej historii człowiek nie miał możliwości otrzymywania tak wielu informacji. Po wybraniu numeru możemy się rozmawiać z osobą po drugiej stronie kuli ziemskiej. Słowo opublikowane na serwerze sieciowym już po chwili może czytać cały świat. Regulacje prawne poszczególnych krajów nie nadążają regulować zjawisk sieciowych niezgodnych z prawami lokalnymi. Ponadnarodowe „grupy społeczne” na portalach społecznościowych już teraz stanowią grupę użytkowników z liczebnością której liczyć się muszą rządy świata. To właśnie dzięki nim obudził się demokratyczny ruch w Tunezji i Egipcie zapoczątkowując zmiany społeczne w całym świecie arabskim. To dzięki nim dziesiątki tysięcy młodych ludzi zebrało się na placach Madrytu żądając prawa do pracy, zarobków i godnej przyszłości. To zjawiska nie występujące nigdy dotąd. Zjawiska, które zmieniły postrzeganie świata w skali całych narodów. Stajemy się społeczeństwem sieciowym, czy tego chcemy czy nie. Przyjrzyjmy się zatem czym jest społeczeństwo sieciowe i społeczeństwo obywatelskie. Jak wpływa jedno na drugie i jak je zmienia.

2. Teoria społeczeństwa sieciowego Manuela Castellsa
Ogólny schemat koncepcji społeczeństwa sieciowego zasadniczo wykreował się w pierwszej połowie lat 90. ubiegłego wieku. Jego propagatorem był Manuel Castells, który zawarł swe poglądy w trylogii zatytułowanej „The Information Age: Economy, Society and Culture”. Jego praca stanowi niejako preludium do dalszego ciągu rozważań dotyczących współczesnych zmian systemowych, gospodarki informacyjnej i społeczeństwa informacyjnego. We współczesnym świecie podstawą życia stało się znaczne upowszechnienie cyfrowych technologii informacyjnych (Internet) i komunikacyjnych (m.in. telefonia stacjonarna i komórkowa, łączność satelitarna). Informacja i informatyka, w najbardziej szerokim tego słowa znaczeniu, stała się obecnie nieodłączną częścią życia każdego społeczeństwa i prawie każdego człowieka zamieszkującego nasz świat. Nie jest istotne, czy dotyczy to jego bezpośrednio, czy też tylko pośrednio, zarówno społeczeństwo, jak i człowiek jako jednostka musi w tym uczestniczyć. Manuel Castells, w swej pracy, omówił metodycznie szereg nowych zjawisk społecznych w sferze gospodarski, polityki, pracy i kultury. Jego wnioski zawarte w trylogii cechuje wielopoziomowość, która w jego założeniu mają stanowić logiczną całość podporządkowującą opis wielu różnorodnych procesów zachodzących na wielu poziomach życia społecznego (m.in. makrostrukturalne tendencje gospodarcze, mikrostrukturalne przemiany jednostkowe.).

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 4 z 14

Czym jest koncepcja społeczeństwa sieciowego (informacyjnego)? W dość ogólnej perspektywie stanowi ona syntetyczną diagnozę współczesnego stanu społeczeństw zdefiniowanych jako kapitalistyczne. Analiza ta oparta jest na udokumentowanej i konstruktywnej krytyce utartych schematów (liniowych i deterministycznych) zmian społecznych zachodzących od drugiej połowy XX. wieku. Ostatnie lata minionego wieku przyniosły wzrost zainteresowania szeroko rozumianą problematyką społeczną, jak też powstaniem nowego systemu społeczno-gospodarczego. Coraz powszechniejsze w użyciu stają się nowe terminy naukowe, m.in.: postindustrializm, postmodernizm, postnordyzm, globalizm, społeczeństwo konsumpcyjne, etc. Nie będę wyszczególniać znaczenia tych pojęć, gdyż nie stanowią one zasadniczej problematyki tego opracowania. Uogólniając, można powiedzieć, że obok wielu przemian technologicznych zachodzących współcześnie na świecie, na uwagę zasługują także znaczne przekształcenia gospodarcze wielu krajów europejskich, a także tych, określanych jako „Kraje Trzeciego Świata”. Znamiennym staje się fakt, że odebranie człowiekowi przez komputery i telekomunikację wyłączności na podejmowanie ważnych decyzji, powoduje dosłownie rewolucję informacyjną.

2.1 Społeczeństwo sieciowe a człowiek
Dokonująca się od pewnego czasu ewolucja informacji szybko przekształciła się w rewolucję. Podobne zjawisko można było zaobserwować w XIX. wieku w Anglii, gdzie rozpoczęła się rewolucja przemysłowa, gdy zastosowane przez przedsiębiorców maszyny wyeliminowały człowieka jako źródło energii, później jako wykonawcę konkretnej usługi (działalności wytwórczej). Obecnie dzieje się podobnie, ponieważ komputeryzacja i automatyzacja w wielu dziedzinach gospodarki praktycznie eliminuje człowieka jako jednostkę podejmującą najbardziej rutynowe decyzje, dlatego, że każda intelektualna czynność, którą można z góry zaplanować, będzie lepiej wykonana przez komputer niż przez człowieka. Rewolucja informacyjna, z jednej strony decentralizuje społeczeństwa oraz instytucje w różnych krajach, z drugiej wytwarza globalne więzi i czyni nas coraz bardziej wzajemnie zależnymi. To właśnie poprzez rozwój telekomunikacji (w tym techniki telewizyjnej i radiowej) świat staje się w pewnym sensie globalną wioską. W miejsce kultury narodowej weszła kultura globalna, z dominacją Ameryki. Coraz częściej ulega zanikowi kultura narodowa, która przez szereg pokoleń była podstawowym gruntem porozumienia ludzi posługujących się jednym językiem. Następuje stopniowa homogenizacja treści kultur wysokich i ich nieustanne przekształcanie w postmodernistyczną grę symboli. Tak jak rozwój możliwości komunikacyjnych: kolei, powszechnej motoryzacji spowodował zniknięcie tradycyjne edukacji, opartej początkowo na przekazie ustnym, potem na sieci szkół wiejskich, tak rewolucja informacyjna powoduje przekształcenie edukacji masowej w edukację nadzorowaną lokalnie i w praktyce dostosowaną do lokalnych rynków pracy. Tezy te są w części istniejącymi już faktami, inne natomiast przybierają postać zarysowujących się trendów. Pozostała część to jedynie projekty, postulaty lub tylko plany. Podstawową trudnością w wygenerowaniu konkretnej i rzeczowej koncepcji społeczeństwa informacyjnego stanowi mnogość szczegółowych wizji i pomysłów, które najczęściej próbuje się niejako wtłoczyć w jeden ogólny
jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 5 z 14

wizerunek cywilizacji początku XXI. wieku. Ogólnie można powiedzieć jedno stwierdzenie, że ogólną cechą ery informacyjnej jest przeciążenie, eksplozja informacyjna przy braku odpowiednich struktur wiedzy, umiejętności. Nadchodząca nieubłaganie era masowej informacji ma za zadanie stanowić odbicie zupełnie nowych globalnych tendencji w sposobie porozumiewania się między społeczeństwami, jak też międzynarodowej współpracy społeczno-polityczno-gospodarczej. Niewielu z nas zdaje sobie sprawę, że ponad naszymi głowami, dochodzi do ogólnomedialnego sporu dotyczącego charakteru globalizacji. Wszystko to odbywa się na poziomie międzynarodowego dyskursu, zarówno tymi pozytywnymi, jak też negatywnymi, gdzie często dochodzą do głosu różne sprzeczności i stanowiska, np.: efektywność i fundamentalizm, populizm i radykalizm, etc. Takie są niestety fakty. Do tego rodzaju dyskusji najczęściej dotyczących tematyki rozwoju społeczeństwa informacyjnego coraz częściej włączane są zupełnie nowe wątki. Jednym z takich wątków może być np. skala wzrostu ryzyka, co jest nieuniknione przy gwałtownej, gruntownej i permanentnej zmianie środowiska życia ludzi i społeczeństw. Współcześnie bardzo często poruszanym i niezmiernie ważnym zagadnieniem dotyczącym informacjonalizacji jest ideologia ekologizmu (tzw. enwiromentalizm). Polega ona na świadomym i w pełni aktywnym udziałem pojedynczej jednostki i całego społeczeństwa w godzeniu interesów prywatnych, społecznych i gospodarczych z ochroną zasobów naturalnych. Informacja we współczesnym świecie jest podstawą wszystkiego. To fakt niepodważalny. To właśnie od niej uzależniona jest m.in. polityka międzynarodowa, działalność rządów, firm, czy też życie poszczególnych jednostek w społeczeństwie. Informacja, zarówno ta prawdziwa, jak i błędnie sformułowana (w postaci dezinformacji) stanowi bez mała wykładnik rzeczywistości, lecz jak oddzielić prawdę od fałszu? Internet jest również jednym z najpotężniejszych nośników wolności i zakłamania. Niektóre rządy i organizacje obawiają się Internetu i jego możliwości ujawniania prawdy. Internet może jednakowo łatwo dostarczać i dezinformacji, i niepotwierdzonych opinii. Myślenie i bezmyślność współistnieją obok siebie w elektronicznym wszechświecie Internetu. W związku z powyższym pozostaje nam jedyne narzędzie: krytyczne myślenie. Ta prawda znajduje zastosowanie również do wszystkich innych środków komunikacji międzyludzkiej - nie tylko w odniesieniu Internetu. W tym momencie trudno oprzeć się nasuwającemu się nieodparcie wrażeniu, że koncepcja współczesnego rozwoju społeczeństwa w znacznym stopniu przypomina starą XIX. wieczną ideę postępu, w której życie społeczne definiowano jako dążenie do kulturowo i społecznie wyznaczonych celów (szczególnie intensywnie w okresie pozytywizmu w Polsce i w Europie Zachodniej). W determinizmie ekonomicznym współczesnego świata, zarówno informacja, jak też różnorodne techniki jej obróbki są w praktyce doskonałym narzędziem służącym do podporządkowania klas wytwarzających klasom posiadającym. Znamienne dla czasów epoki pozytywistycznej. Klasy posiadające - przemysłowcy i biznesmeni – dysponują odpowiednią do tego celu ideologią społeczną i medialną, a także wyspecjalizowanym narzędziem wykonawczym – władzą i aparatem przymusu. Można ująć to jeszcze prościej, a mianowicie, że współczesnym społeczeństwie informacyjnym zarówno kontrola przepływu

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 6 z 14

informacji, jak też mniej lub bardziej zaawansowane techniki jej obróbki są główna bazą dla właściwego funkcjonowania dominacji ekonomicznej na świecie. Dość zbliżony do powyższego jest schemat postrzegania zachodzących zmian społecznych który przyjmują techodeterminiści. Uważają oni, że w postępie naukowo-technicznym zachodzących obecnie procesów społecznych podstawową rolę odgrywa genetyzm technologiczny. Charakteryzowany jest on jako swoiste stanowisko, w którym supernowoczesna technika jest postrzegana jako czynnik decydujący o całokształcie współczesnego systemu społeczno-gospodarczego na świecie. Odbywa się to w wyniku rewolucji informacyjnej. Wyrazem tego zjawiska jest całkowite uzależnienie procesów społecznych od nieustannego nadzoru nad przychodzącą i wychodzącą informacją, jak też świadomej kontroli jej przepływu. Nie można jednak tego przyjmować za pewnik, ponieważ w rzeczywistości wszystkie powstałe schematy deterministyczne, które zazwyczaj mają za zadanie ułatwienie budowania modeli przyczynowo-skutkowych, jak też empiryczną weryfikacje większości hipotez. Można śmiało powiedzieć, że tak złożone i wielopłaszczyznowe byty, za jakie można przyjąć terminy społeczeństwo i gospodarka, w znaczeniu historycznym, rzadko kiedy podlegają przemianom zdeterminowanym tylko i wyłącznie przez jedną i wyraźnie uchwycona przyczynę. Na to wszystko składa się sieć różnorodnych zależności, uwarunkowań, sprzężeń zwrotnych (dodatnich i ujemnych), czyli najprościej mówiąc model nieliniowy. Wydawać się może, że dzieje naszej historii kształtuje jednokierunkowość i ciągły, rewolucyjny i nieodwracalny odstęp społeczny, gospodarczy i techniczny. Nie jest to zgodne z prawdą, ponieważ historia konstruowana jest przez społeczne podmioty w sposób wielokierunkowy, który bardzo często dopuszcza znaczący postęp, jak też wszelkie zwroty wstecz. Czym tak naprawdę jest społeczeństwo informacyjne? To przede wszystkim wizja na wskroś stechnicyzowanego świata - dominacji technologii nad kulturą i czegoś, co należy do tzw. technopolu. Powstają coraz to nowe możliwości, ekonomiczne i społeczne rozwoju gospodarczego wzrostu dobrobytu. Wszystko to odbywa się poniesieniem odpowiednich kosztów, a głównie za cenę dezintegracji tradycyjnych społeczności zastępowanych przez „cyberspace” lub, jak ktoś woli, przez kulturę globalną. Następuje drastyczna zmiana sposobów myślenia, działania, doświadczeń i świadomości. Sieć, komputer, czy może raczej technologie teleinformatyczne na naszych oczach zaczęły zastępować tradycyjne źródła potęgi, dobrobytu i nowoczesnej społeczności. Stają się w pewnym sensie technologią definiującą. Rozwój technologiczny z całą pewnością nie jest neutralny dla nikogo i dla niczego. Jak każda nowo wprowadzona w życie technologia np. telefonia cyfrowa, czy też sieć Internetu, a także wszystkie sprzężone ze sobą komputery na świecie, umożliwiają masowe i zarazem błyskawiczne przekazywanie komunikatów, które znacząco jest w stanie zmienić społeczeństwo. Internet jawi się więc jako realizacja globalnej wioski. Współcześnie, za najważniejszy przejaw rewolucji informacyjnej uważany jest dynamiczny rozwój komunikacji międzyludzkiej i międzyspołecznej poprzez media elektroniczne, o których wyżej wspominałem. Internet może być więc traktowany jako interaktywny kombajn medialny, ponieważ dominująca logika sieci poprzez zniwelowanie wszelkich ograniczeń wynikających z miejsca i czasu,

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 7 z 14

radykalnie odmieniła wszystkie znane nam domeny życia społecznego i ekonomicznego. Oczywiście, przyniosło to w konsekwencji wiele pozytywnych aspektów, m.in. odmłodzenie sfery kapitalistycznej, głównie poprzez ścisłą współpracę o charakterze sieciowym, która oparta jest na zdalnej komunikacji, gromadzeniu i następnie przetwarzaniu danych w postaci elektronicznej, a także koordynacji pracy zindywidualizowanej i tzw. koncentracji symultanicznej. Czy to jest dobre? Trudno mi jest na to jednoznacznie odpowiedzieć, ale mogę stwierdzić, że doszło do znaczących przekształceń począwszy od sfery industrializmu aż do sfery kapitalizmu globalnego, sieciowego i informacyjnego, czyli po prostu informacjonalizmu. Cechy negatywne to z pewnością fakt, że rewolucja informacyjna spowodowała to, że rozwój gospodarczy każdego kraju lub regionu, a także efektywna reorganizacja stosunków produkcji zostały ściśle uzależnione od rzeczywistych i realnych zdolności (możliwości) ich wykorzystania. Radykalnej zmianie uległ także model kultury i stylu życia. Zatarciu uległy tradycyjne ówczesne przedziały miasto-wieś. Dzięki technikom teleinformatycznym możliwy staje się tzw. teleworking, czyli praca z dala od siedziby pracodawcy, w domu albo nawet w podróży. Przez rozpowszechnienie technologii mikrokomputerowej zmieniło się zapotrzebowanie na różne zawody: np. przez powstanie elektronicznego składu publikacji (DTP) zmienia się rola zawodowa zecera. Zmienił się również model typowej rodziny. Industrialny wzór rodziny nuklearnej traci swą dominującą pozycję. Wzrasta odsetek kobiet pracujących zawodowo tak ze względów ekonomicznych jak i społecznych. Gwałtownie zmienia się struktura wieku ludności. Od krótkiego okresu życia i liczebnej dominacji ludzi młodych oraz dodatniego przyrostu naturalnego w wielu krajach mającego charakter eksplozji demograficznej (spowodowanej spadkiem śmiertelności z powodu chorób, a zwłaszcza epidemii oraz brakiem reakcji kultury na ten fakt Zmianom ulega również gospodarka. Coraz szybciej kończy się era fordyzmu, czyli produkcji masowej, zestandaryzowanej. Osiągnięcie sukcesu rynkowego zależy od elastyczności produkcji, oferowaniu stosunkowo krótkich serii zindywidualizowanych wyrobów. Rozwija się coś, co można by nazwać rynkiem globalnym. Wobec rozwoju technik transportu możliwy stał się eksport tańszych produktów z oddalonych geograficznie części świata (np. z Chin czy z USA). Zakład, fabrykę czy przedsiębiorstwo można ulokować w każdym miejscu na świecie, jedyne wymagania to tania, kwalifikowana siła robocza, istnienie lokalnych rynków zbytu, możliwości transportowe (tj. lotnisko do dwóch godzin jazdy) oraz dostęp do infrastruktury telekomunikacyjnej. Tak jak zarządzanie stworzyło korporacje epoki przemysłowej, tak teraz nowoczesne technologie, automatyzacja produkcji, wzrost zapotrzebowania na wysoko kwalifikowaną siłę roboczą powoduje zmiany w stylu zarządzania. Na masową skalę odchodzi się od hierarchii urzędniczej i nadzoru bezpośredniego. Istotniejsze jest budowanie konsensu wokół firmy, motywowanie pracowników do pracy na rzecz dobra wspólnego. Zmienia się również istota konfliktu przemysłowego. Nie jest to już spór ulokowany na osi robotnicy - związki zawodowe a właściciele (menażerowie). Następuje zmniejszenie liczebności związków zawodowych, powodowane m.in. przez zmniejszenie zatrudnienia na stanowiskach robotniczych. Upowszechnia się ruch na rzecz własności pracowniczej umożliwiający partycypację robotników w zarządzaniu firmą.

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 8 z 14

Podstawową usługą Internetu jest dostęp do poczty elektronicznej. Umożliwia ona wymianę korespondencji pomiędzy dowolnymi użytkownikami sieci, jeśli tylko ich komputery mają, choćby okresowo dostęp do sieci. Jest jedną z najbardziej pewnych metod przekazania informacji, zwłaszcza jeśli zażąda się, aby nadawca został poinformowany o otwarciu listu przez odbiorcę i jeśli stosuje się szyfrowanie za pomocą klucza publicznego wystarczająco zabezpiecza wymóg tajności korespondencji. Gdy zdamy sobie sprawę jak niedawno sieć została uznana za przydatne narzędzi komunikacyjne, nie tylko rozszerzenie możliwości komputerów o wspólne korzystanie z drukarek. Kolejną wg popularności usługą jest World Wide Web (strony WWW), czwarte, obok prasy, radia i telewizji, medium informacyjne - sieć wzajemnie powiązanych ze sobą serwerów informacji. Multimedialna zawartość dokumentów: tekst, ilustracje, dźwięk, wideo, trójwymiarowe animacje, w powiązaniu z prostota obsługi zadecydowała o niezwykle szybkim rozpowszechnieniu się tych serwisów. WWW pozwala nie tylko na przeglądanie światowych zasobów informacji, ale również na publikowanie własnych materiałów promocyjnych, reklam, cenników i banków danych. Dosyć kontrowersyjną częścią sieci jest tzw. IRC tańszy, tekstowy odpowiednik telefonicznych party line - początkowo projektowany dla przeprowadzania rozmaitych konferencji i innych wirtualnych spotkań w czasie rzeczywistym, stanowiąca przedmiot zainteresowania stosunkowo wąskiej grupy, żeby nie powiedzieć subkultury, z całym typowym dla wszelkich alternatywnych wzorów zachowania ceremoniałem, hermetycznością. Listy dyskusyjne (dystrybuowane przy pomocy poczty e-mail, i wymagające zadeklarowania swojej chęci uczestniczenia w dyskusji) oraz Usenet, (czyli rozprowadzane globalnie listy pogrupowane wg tematów dostępne na tzw. serwerach dla każdego z użytkowników sieci, w każdej chwili). Internet może być również definiowany jako swego rodzaju społeczność, wspólnota ludzi używających i rozwijających sieć. W pierwszej chwili brzmi to absurdalnie, bo właściwie, na jakiej podstawie używania jakiegoś urządzenia można wyodrębniać grupę społeczną – wspólnotę? Oczywiście, o ile można przyjąć, że podstawowym spoiwem społeczeństwa, czy też grup społecznych jest komunikowanie się, to wówczas uczestnictwo, działalność w globalnej sieci może stać się uczestnictwem w życiu społecznym. Z kolei z powodu braku istnienia barier międzynarodowych w tej sieci, a także niemożności zastosowania cenzury, pozwalających każdemu, niezależnie od wieku, płci, koloru skóry na wyrażenie swoich poglądów, wypowiedzenie swojej opowieści. Pojawia się problem trafności szukania integracji, więzi i poczucia bezpieczeństwa jednym z najszybciej ewoluujących systemów społecznych na świecie, czegoś co wręcz mogłoby być synonimem przygodności. Przygodność tę potęguje, tradycyjnie już wiązany z nowymi mediami, problem niwelacji przestrzeni, delokalizacji i dematerializacji oraz nierealności odległości. Internet jako źródło informacji jest narzędziem kłopotliwym. Wbrew temu, co się powszechnie słyszy, uzyskanie wiarygodnej i aktualnej informacji na żądany temat może w rzeczywistości okazać się zadaniem niezmiernie trudnym, czasochłonnym, a zazwyczaj również kosztownym. Wiąże się to z kolejnym

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 9 z 14

problemem, choć dla niektórych jest to zaleta: autotematycznością Internetu: jest to w dalszym ciągu środek przekazu zdominowany przez ludzi związanych z techniką komputerową. Jednakże wciąż brakuje ludzi gotowych publikować nie tylko w czasopismach naukowych, ale również w sieci. Brakuje pomysłów jak wykorzystać sieć, jak uczynić z niej kolejne użyteczne dla każdego człowieka narzędzie pracy. Zapewne nie doczekamy w najbliższym czasie sytuacji, że z sieci będzie można czerpać informacje przydatne w codziennym, niekomputerowym życiu. Nie zastąpi nam gazet, czasopism, także naukowych, a zwłaszcza książek, niezależnie od tego jak wielki procent z klasyki, i bieżącej produkcji wydawniczej zostanie przekształcone na format elektroniczny. Papier jest technologią wciąż jeszcze zbyt uniwersalną i jak na razie relatywnie najtańszą oraz publicznie dostępną. Sieć, oczywiście przy spełnieniu pewnych założeń technologicznych, jest jednak wyśmienitą platformą zbierania wszelkiego rodzaju danych marketingowych, przy wszystkich zastrzeżeniach formułowanych przez metodologów, a dotyczących trudności przy kontroli reprezentatywności prowadzonych badań. Z jednej strony istnieją odpowiednie narzędzia do konstruowania interaktywnych kwestionariuszy, wypełnianych przez respondentów, umieszczanych najlepiej na drodze do ciekawych reklamowanych zasobów. Serwery WWW, najczęściej ze względów bezpieczeństwa, prowadzą rejestrację połączeń. Stąd już tylko krok do tego by analizować zachowania gusty poszczególnych osób. Wystarczy jeszcze skłonić użytkowników do wysyłania listów, z zapytaniami, potwierdzeniem pobrania danych itd. Następnie można sprawdzić kto jest kto na postawie rozmaitych list adresowych, spisów uczestników i archiwów list dyskusyjnych itd. A potem skrzynkę pocztową może zalać fala ofert: co prawda na interesujące tematy ale przez użytkownika wcale nie zamawianych. Komercjalizacja sieci jest zjawiskiem nieuniknionym. Komercjalizacja i prywatyzacja stron WWW jest tym bardziej prawdopodobna, że użytkownicy sieci są, z komercyjnego punktu widzenia jednym z bardziej atrakcyjnych segmentów rynku. Internet stanowi zresztą okazję dla wszystkich gromadzących i sprzedających wszelkiego rodzaju dane: o sytuacji kredytowej, finansowej tak osób fizycznych, jak i prawnych. Zgromadzenie wielkiej ilości danych na nasz temat, umożliwiających dokładną identyfikację i kontrolę naszych poczynań, nawet w wypadku gdy z sieci nie korzystamy, a używamy jedynie takich zwykłych rzeczy jak karty kredytowe lub rabatowe, zamawiamy pizzę przez telefon jest bardzo łatwe. Większość z tych czynności rejestrowana jest przez komputery, lub inne maszyny. Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że Internet już dziś zmienił świat. Niektórzy powiadają, że to właśnie rozwój technologii teleinformatycznej spowodował upadek socjalizmu państwowego w Europie Środkowo-Wschodniej. Narzuconego przez Zachód tempa rozwoju gospodarczego, (i wzrostu dobrobytu) nie wytrzymały reżimy komunistyczne. Popularna w końcu lat siedemdziesiątych teoria konwergencji, wzajemnego zbliżenia się systemów ekonomiczno-politycznych okazała się być na wskroś trafną. W efekcie powstał tzw. kapitalizm ludowy. Następuje renesans społeczności lokalnych, struktur poziomych. Sporą w tym rolę może mieć Internet jako uniwersalne medium komunikacyjne, swoista publiczna tablica ogłoszeniowa, pozwalająca na kojarzeniu rozmaitych inicjatyw społecznych, wymianę komunikatów,

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 10 z 14

dokumentów. Niebagatelnym zadaniem dla sieci jest znoszenie uprzedzeń, stereotypów dotyczących innych, obcych. I nic poza powiększeniem ilości źródeł informacji się nie zmieniło. Podobnie zresztą podstawowe prace odnoszące się do koncepcji społeczeństwa informacyjnego powstały w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Można by pomyśleć, że od tego czasu nikt, nic nie ma do powiedzenia. Być może raczej, poza programami rządowymi i garstką ekspertów bezrefleksyjnie wciela się w życie powstające z każdym dniem coraz to nowe możliwości technologiczne. Nie można pozwolić na to, by specjaliści rozwijali technologię umożliwiającą niemal nieograniczoną kontrolę i nadzór. Konieczny jest zatem społeczny nadzór ich poczynań. Nie sposób ignorować powstających struktur społecznych i sieci wymiany. Ponieważ coraz bardziej, tracimy poczucie więzi społecznych i spójną kulturę.

3. J. J. Rosseau i jego koncepcja społeczeństwa obywatelskiego
Koncepcja społeczeństwa obywatelskiego rozwinęła się z przedstawionego przez J. J. Rosseau pojęcia samostanowienia. Początkowo samostanowienie rozumiano jako ograniczenie suwerenności władztwa państwowego i rozszerzenie suwerenności władztwa publicznego. W tym przypadku w miejsce umowy o władzę pojawia się umowa społeczna. Władza traci swój charakter przemocy: z auctoritas władzy państwowej zostaną usunięte pozostałości violentia. Zgodnie z tym pojęciem, o wszystkim decyduje wola ludu, który jednoczy i godzi każdego i wszystkich w sytuacji, kiedy każdy o wszystkich i wszyscy o każdym postanawiają to samo. Definiując społeczeństwo obywatelskie można powiedzieć, że jest to społeczeństwo państwa demokratycznego, aktywne publicznie, świadome swoich celów, zdolne dla samoorganizowania się dla realizacji celów ekonomicznych, politycznych, społecznych. Punktem wyjścia do wszelkich rozważań o społeczeństwie obywatelskim jest samorealizujący się człowiek, autonomiczny, akceptujący, a także szukający aprobaty u innych. Bierze on udział w działalności ekonomicznej, kulturalnej, domowej, stowarzyszeniowej i każdej innej, która rodzi się i rozwija w środowiskach lokalnych. Te z kolei są źródłem tego rodzaju inicjatyw, nie ograniczanych naciskami władzy o charakterze państwowym. Odwrotnie jest, gdy państwo nie stwarza ram prawnych dla tego rodzaju działalności. W środowiskach lokalnych społeczeństwo obywatelskie jest postrzegane jako porozumienie wspólnotowe wolnych i równych obywateli, którzy swoją jedność zawdzięczają między innymi uzgodnionemu wcześniej postępowaniu. Tego rodzaju consensus opiera się o następujące zasady państwa demokratycznego: 1. Potrzeby ludzkie zaspokajane są przez podział pracy, wolny rynek, wzrost konsumpcji. Produkuje się pewne dobra, by zaspokajać potrzeby będąc samemu uzależnionym od efektów pracy innych osób.
jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 11 z 14

2. Poszczególni członkowie społeczeństwa obywatelskiego są * właścicielami * zdolności i tego, co uzyskają przy zastosowaniu swych zdolności. W punkcie wyjścia ( startu ) jednostki są równouprawnione. To znaczy korzystają one z równych szans i możliwości indywidualnego rozwoju. 3. Jednostki realizują dobrowolnie cele na własny koszt. Podejmują decyzje samodzielnie, czynią to przestrzegając jednak pewnych reguł gry reguł gry rynkowej. Reguły te nie są jednakowe dla wszystkich. Ich funkcją główną, ale nie jedyną jest zawsze ochrona prywatnej własności i indywidualnych dóbr. Społeczeństwo obywatelskie realizuje więc to wszystko, co nie jest zabronione przez prawo i akceptowane zasady moralne. Na dodatek zabrania się w nim jak najmniej. To co dozwolone, jednostki mogą robić jak chcą. To pozwala z kolei zwiększyć możliwości wyborów i rozwiązań, które zarówno dla społeczeństwa obywatelskiego i dla jednostki są najbardziej efektywne i opłacalne. Tak ujmowane społeczeństwo otwiera ( i zamyka ) możliwości dla swoich obywateli. Głównie tych działań jednostek i zbiorowości, które tworzą teraźniejszość. Społeczeństwo obywatelskie cechuje wielość i różnorodność podmiotów, jednostek i instytucji oraz stosunków, które podmioty te łączą. Ich różnorodność przejawia się w postaci konfliktów. Te ostatecznie decydują o kierunkach rozwojowych. W tym przypadku można powiedzieć, że ostateczny efekt przejawia się w starciu różnych racji, jako wypadkowa pluralistycznych sił mniej lub bardziej wyraźnych z punktu widzenia różnych podmiotów i działań. Socjologowie uważają, że społeczeństwo obywatelskie cechuje się następującymi właściwościami: - osiąga wysoki poziom organizacji społecznej, - posiada samoczynny, napędzający się wzrost ekonomiczny i kulturalny ( gospodarka rynkowa ), - kieruje się pozytywnym stosunkiem do innych ludzi i innych społeczeństw, - jest tolerancyjne i otwarte na racjonalne argumenty, inne kultury i postawy odmienne światopoglądowo, - jest racjonalne, rezygnuje z fatalizmu i wiary w przeznaczenie, - w tym kontekście samo walczy o swój los - formą organizacji jest w nim samorząd lokalny, liczne stowarzyszenia pozarządowe, a w życiu politycznym, współzawodniczące ze sobą partie i grupy interesu ( lobby ). Tego rodzaju reguły uszczuplają ramy władzy państwowej. Nie jest to jednak równoznaczne z paraliżowaniem działalności państwa czy ograniczaniem jego możliwości pozytywnego i nacechowanego dobrą wolą działania. Zakłada się jednak, że wola ( władztwo ) państwa musi być popierana przez co najmniej większość społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwo obywatelskie posiada pewien wzór osobowy, do którego aspirują kolejni jego członkowie. Wzory te pochodzą z tradycji i doświadczenia historycznego, na przykład francuskiego solidnego

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 12 z 14

mieszczanina, amerykańskiego self – made – mana czy angielskiego gentlemana. Wzory te zmieniały się w różnych okresach u różnych ludzi, a nawet u tego samego człowieka. Niektóre z nich były gotowe, inne tworzyły się w doświadczeniu, jeszcze inne, oparte o projekcje, stanowiły wytyczne dla tych społeczeństw, które usiłowały je przenieść na własny grunt. W każdym takim przypadku wzorowy członek społeczeństwa obywatelskiego to człowiek, który posiada aspiracje perfekcjonistyczne, obejmujące zarówno doskonalenie siebie, jak i doskonalenie otaczającej go rzeczywistości. Człowiek taki jest na to, co niesie życie wykorzystuje tego typu okazje w sposób właściwy. Otwartość jego umysłu jest połączona z odwagą przyznania się do błędu lub do tego, co nazywamy porażką. Cechuje go dyscyplina wewnętrzna, rozumiana jako zdolność do długodystansowego wysiłku, wymagającego podporządkowania rzeczy mniej ważnych, rzeczom bardziej ważnym. Inną, mniej ważną cechą takiej jednostki jest wola realizowania pewnych zadań, ale również obrona ich rozwiązania w razie ewentualnego zagrożenia. Często w takiej sytuacji potrzebna jest tak zwana odwaga cywilna. Jak wiadomo przypisujemy odwagę cywilną temu, kto głosi przekonania i broni ich, mimo że naraża siebie i własne interesy. Taką cechą ( rysem ) jest jeszcze uczciwość intelektualna, o której piszą: * Ludzie boją się bardziej myśli niż ruiny. Myśl jest buntownicza, rewolucyjna, niszczycielska i straszna, bezlitosna dla przywilejów, ustalonych instytucji i wygodnych przyzwyczajeń, anarchiczna, nieposłuszna prawu, obojętna wobec autorytetu.

3.1 Społeczeństwo obywatelskie w Polsce
W Polsce ukształtował się układ typu autorytarnego, w którym wszelkie dziedziny życia podporządkowane były państwu. Tak było w zasadzie od 1945 roku, chociaż ten autorytaryzm nie był ani pełny, ani całościowy, ani konsekwentny. Ze względu, na przykład, na specyficzną rolę Kościoła, opozycji, którym dano margines swobody, to zmniejszono ich zależności od państwa i PZPR. Tworzyło to podstawy dla tworzenia społeczeństwa obywatelskiego, którego symbolem w latach osiemdziesiątych była Solidarność. Ruch Solidarności odegrał historyczną rolę w stopniowym przekształcaniu Polski w społeczeństwo obywatelskie. To znaczy takie, w którym państwo zostało pozbawione dominującego wpływu na życie pojedynczego obywatela i społeczności lokalnych. Znalazło to odbicie w zmianach Konstytucji, bowiem w grudniu 1989 roku wprowadzono do niej pojęcie społeczeństwa obywatelskiego, bez bliższego jednak wyjaśnienia, co ten termin oznacza. Wprowadzenie społeczeństwa obywatelskiego do konstytucji miało doprowadzić do pozapaństwowej infrastruktury społecznej, umożliwiającej zarówno artykulację różnorodnych interesów grupowych, jak i komunikację pomiędzy poszczególnymi grupami i władzą. Zbiorowa aktywność społeczna miała w tym przypadku polegać na organizowaniu się i wspólnym działaniu osób o podobnych interesach, na kształtowaniu się swoistego * rynku interesów * grupowych, obejmujących

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 13 z 14

przede wszystkim partie polityczne, związki zawodowe oraz różnorodne organizacje pozarządowe, w tym nieformalne ruchy społeczne. Tymczasem po niezbyt wysokiej fali ożywienia społecznego, związanego bezpośrednio z przejmowaniem władzy przez Solidarność ( Komitety Obywatelskie ), Polska stała się miejscem zjawisk negatywnych z punktu widzenia zakładanej demokratyzacji systemu. Nastąpiło szerokie wycofywanie się grup społeczeństwa z życia publicznego i polityki. W opracowaniach socjologicznych wyraźnie w tym okresie jest formułowana teza o pogłębianiu się apatii społecznej. Pisze się tam o braku indywidualnej i zbiorowej aktywności społecznej, rozumianej jako wchodzące poza ramy bezpośredniej realizacji interesów małej grupy ( rodziny, grupy przyjaciół itp. ). Na przykład według Centrum Badania Opinii Publicznej: - w 1982 roku 53 procent badanych uważało, że nie istnieją w Polsce takie organizacje i stowarzyszenia, które działałyby w ich interesie, - w 1991 roku tylko 1, 1 procenta badanych deklarowało przynależność do partii politycznych, - 3 procent postrzegało partie polityczne jako organizacje reprezentujące ich interesy, - potrzebę osobistego uczestnictwa w rządzeniu deklarowało tylko 7 procent badanych, - 87 procent wolałoby być dobrze rządzonymi. Bierność polityczna i społeczna hamuje mechanizmy artykułowania się realnych interesów grupowych. Nie tworzą wtedy instytucje społeczeństwa obywatelskiego. Od 1989 roku pojawia się wyraźniej konflikt interesów. Intensywność tego konfliktu wzrasta w miarę rozwoju procesów przechodzenia do gospodarki rynkowej. Główną przyczynę tego stanu rzeczy należy upatrywać w tym, że interesy najsilniejszych grup społecznych ( robotnicy wielkoprzemysłowi, rolnicy indywidualni, pracownicy sfery budżetowej, część prywatnego rzemiosła ) są zagrożone. Wzrost swobód obywatelskich sprzyja zaś artykulacji roszczeń wywołanych blokadą możliwości interesów ekonomicznych. Stąd widoczne poszukiwania przez te grupy ( NSZZ Solidarność, ZZR Samoobrona ) bardziej radykalnych kanałów artykulacji swych interesów i wywierania presji na elity polityczne. Warto też zauważyć, że brak, adekwatnych do obecnej struktury interesów grupowych, form samoorganizacji społecznych jest jedną z przyczyn tego, że zmiany w Polsce mają charakter odgórny i dokonywane są bez wsparcia ( czasami także bez zgody społecznej ), przy równoczesnym mniej lub bardziej jawnym hamowaniu inicjatyw oddolnych. Szereg zjawisk wskazuje na rosnący * opór społeczeństwa * wobec radykalnych zmian systemowych. Wynika to z tego, że zmiany ekonomiczne zaszły tak daleko, iż bezpośrednio zagroziły interesom dużych i zdolnych do mobilizacji kategorii społecznych. Należy więc przyjąć, iż w warunkach Polski budowanie społeczeństwa obywatelskiego będzie trudne i długotrwałe. Preferencje społeczne, co do przyszłego kształtu tego społeczeństwa najprawdopodobniej lokują się bliżej tego, co osiągnięto w Europie Zachodniej pod wpływem rządów socjaldemokratycznych, niż tego, co głoszą ideologowie liberalnego kapitalizmu.

jaceklewinski@gmail.com

społeczeństwo sieciowe - społeczeństwo obywatelskie

Strona 14 z 14

Jedną z form uzdrowienia tej sytuacji może być rozwój ruchu samorządowego mieszkańców, spółdzielców, rolników itd. Jedną z funkcji tak rozumianego samorządu jest władcze rozstrzyganie przez samych uczestników swoich problemów, a rzadziej za pośrednictwem swoich przedstawicieli. Szczególnym przykładem rozwoju społeczeństwa obywatelskiego w Polsce, może być rozwój społeczeństwa obywatelskiego, głownie jednak w zakresie realizacji zadań własnych. Samorząd terytorialny w Polsce ma długą tradycję.. Jego rozwój rozpoczął się zaraz po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, ale jego działalność jednolicie uregulowano dopiero w 1933 roku. Po wojnie przez pewien czas samorząd terytorialny funkcjonował w postaci rad gminy, zarządów miejskich, powiatowych. Zlikwidowano go jednak w 1950 roku, tworząc jednolitą strukturę rad narodowych, które nie były już organami samorządu, lecz terenowymi organami władzy państwowej. Ustawa z 8 marca 1990 roku o samorządzie terytorialnym, powraca do idei samorządu terytorialnego opartego na zasadzie zrzeszenia. Polega to na tym, że wszyscy mieszkańcy danej gminy tworzą z mocy prawa zrzeszenie ( korporację ), posiadające osobowość prawną i wypełniające pewne zadania. Jedne z nich są zadaniami własnymi gmin, inne są tak zwanymi zadaniami zleconymi z zakresu administracji państwowej. Do zadań własnych gminy należą przede wszystkim działania mające na celu zaspokojenie potrzeb mieszkańców w zakresie oświaty, ochrony zdrowia, pomocy społecznej, działalności kulturalnej, ochrony przeciwpożarowej, budownictwa mieszkaniowego, budowy i utrzymania dróg i mostów. Jako przykład zadań zleconych można wymienić prowadzenie przez gminę spraw związanych z ochroną środowiska.

4. Podsumowanie
Idea społeczeństwa obywatelskiego sama w sobie zawiera uszczuplenie ram władzy państwowej cedując podejmowanie decyzji a jednocześnie odpowiedzialności za nie, na większość społeczeństwa. Jednocześnie jesteśmy świadkami rodzącej się pewnego rodzaju świadomości globalnej. Świat bez wiz i zamkniętych granic jest ideą która przyświeca młodym politykom Europy. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że w pewnym stopniu jest to kalka społeczeństwa sieciowego gdzie nigdy nie musieliśmy mieć wiz ani dewiz aby przekraczać granice porozumienia między ludźmi. Tu przychodzi mi na myśl morał jednej z bajek zasłyszanych w dzieciństwie - „ludzie po tamtej stronie lasu są tacy sami jak my”. I może kiedy to w pełni zrozumiemy zmienimy nasz świat. Nie wiem czy będzie to społeczeństwo sieciowe czy obywatelskie. ale jedno jest pewne. Żadne z nich do końca nie będzie ani jednym ani drugim.

jaceklewinski@gmail.com