You are on page 1of 65

Bernard Korzeniewski

ABSOLUT odniesienie urojone

Oficyna Literacka Krakw 1994 Racjonalista.pl Padziernik 2004

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Spis treci:
0. 1. 2. 3. 4. 5. 6. 7. 8. 9. 10. Prawda absolutna Sie pojciowa Sie pojciowa a jzyk Absolut jako odniesienie urojone Sie pojciowa a logika Sie pojciowa a matematyka Filozofia zewntrzna i wewntrzna sieci pojciowej Sie pojciowa a nauka Sie pojciowa, psychika i wiat zewntrzny Kilka przykadw analizy sieci pojciowej Epilog *

0. Prawda absolutna
Prawda absolutna" jest milczeniem. Jeeli decydujemy si jednak powiedzie co ponadto, to tylko po to, aby w kocu powrci do powyszego twierdzenia, zachowujc jednake w wiadomoci pami przebytej drogi. Po to, eby pokaza, e to, co nie jest prawd absolutn, jest wszystkim co mamy.

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

1. Sie pojciowa
Wyjdziemy od pojcia. Nic bdziemy go definiowa jego definicj bdzie caa niniejsza praca, w ktrej pojcie pojcia zostanie uwikane w najrozmaitsze relacje z innymi pojciami. Niech punktem wyjcia bdzie potoczne, intuicyjne znaczenie tego sowa. Tutaj wymienimy tylko kilka jego cech, ktre wydaj nam si istotne w tej czci rozumowania. Przede wszystkim pojcie jest tworem cigym, nieskwantowanym (w przeciwiestwie do np. nazw jzyka). Oznacza to, e pojcie (bdce pewn jednostk znaczenia, sensu) nie posiada ostrych granic z innymi pojciami (znaczeniami), aczkolwiek przejawia sw obecno, indywidualno przez wiksze natenie pola znacze" (pola semantycznego). Jest to tak, jak ze wzgrzem w krajobrazie: chocia wyranie widzimy to wzgrze, wydzielamy je z krajobrazu, to nie moemy dokadnie okreli, gdzie si ono koczy a zaczyna dolina, ani te wyznaczy ostrej granicy pomidzy wzgrzami. Zatem istnienie" wzgrz nie przeczy cigoci rzeby terenu, pynnoci przechodzenia jednych form w inne. Oczywicie pojcia nie znajduj si w realnej", trjwymiarowej przestrzeni, lecz w przestrzeni znacze, w ktrej wysokoci odpowiada natenie pola znacze, a ktrej wymiarowoci nie ma sensu okrela (ilo wymiarw tej przestrzeni mona przyj jako potencjalnie nieskoczon). Nie znaczy to, e pole znacze istnieje w sposb jako obiektywny czy absolutny, a tylko e pole to stanowi wygodny model pozwalajcy nam na opis interesujcych nas waciwoci poj (ktre, jak si dalej okae, take nie s niczym absolutnym). Cigo pomidzy pojciami istnieje zarwno w poziomie", jak i w pionie", tzn. zarwno pomidzy pojciami o tym samym stopniu oglnoci, jak i pomidzy rnymi stopniami oglnoci. To drugie nazwiemy ahierarchicznoci pojcia. Pojciami s wic znaczenia najbardziej konkretne, namacalne, jak te najbardziej oglne, abstrakcyjne. Nie ma ostro odgraniczonych poj czy poziomw oglnoci lub jakichkolwiek innych kategorii wszystkie przechodz pynnie jedno w drugie. Jest to warunek konieczny i dostateczny dla tego, aby istnia midzy nimi jakikolwiek zwizek. Jeeli mamy cige pole poj, to jego osiami s zarwno zrnicowanie samych poj na tym samym poziomie komplikacji, jak i stopie skomplikowania pojcia, jego hierarchiczno. Trzeba tu jeszcze raz wyranie podkreli, e okrelenia poziom komplikacji", hierarchiczno" nie maj adnego praktycznego sensu poza wyznaczaniem pewnych cigych osi rnicujcych pojcia w polu znacze. Na poziomie sieci pojciowej nie ma poj prostych, podstawowych oraz poj zoonych, pochodnych. Wszystkie cechuje ten sam stopie prostoty (zoonoci). Cech ilociow rnicujc pojcia jest ich dookrelenie, identyczne z nateniem pola semantycznego. Natomiast to, co pojcia znacz zaley wycznie od ich wzajemnych relacji. Bardzo uproszczony przykad idei cigoci poj zarwno w poziomie", jak i w pionie" stanowi poniszy schemat: czerwona rzecz rowa rzecz biaa rzecz czerwony kwiat rowy kwiat biay kwiat czerwona ra rowa ra biaa ra

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

W schemacie tym, skonstruowanym z koniecznoci w ramach skadni jzyka, kreski oznaczaj oczywicie, zgodnie z tym, co zostao powyej powiedziane, pynne przejcia pomidzy pojciami (miejscami cigego pola znacze o wzgldnie wikszym nateniu). Dwie cechy pojcia zostay wic na razie explicite podkrelone: cigo i ahierarchiczno. Jak ju zaznaczylimy, dookrelaniu sensu pojcia implicite ma suy caa obecna praca. Pojcia w polu znacze, wykazujcym pewne specjalne cechy, stanowi sie pojciow. Podobnie jak samego pojcia rwnie nic bdziemy jej definiowa. Na razie stwierdzimy tylko, i sie pojciowa jest to zesp poj powizanych ze sob okrelonymi relacjami semantycznymi, ktre scharakteryzujemy niej. Nie bdziemy take dowodzi, e wszystko, co istnieje, jest sieci pojciow". Jest ona po prostu wygodnym modelem pozwalajcym dobrze opisa og dostpnych nam fenomenw i poprawnie okreli zachodzce pomidzy nimi relacje. Poza t funkcj nie przypisujemy jej bytu ani bardziej, ani mniej realnego ni innym fenomenom. Jest to podejcie w sposb oczywisty zaczerpnite z nauk przyrodniczych. Niewtpliwie model moe by lepszy lub gorszy, to znaczy lepiej lub gorzej opisywa to, co jest obiektem modelowania. Dobry model powinien opisywa moliwie szerokie spektrum fenomenw i dawa moliwie gboki wgld w zachodzce pomidzy nimi relacje. Powinien on te wyprowadza makroskopowe cechy caego systemu z mikroskopowych charakterystyk jego skadnikw. Kady model moe by zastpiony przez model lepszy i chociaby dlatego nie moe on pretendowa do adnej ostatecznoci czy absolutnoci. Jest on zawsze w najlepszym przypadku tylko tymczasowo wystarczajco dobrym przyblieniem. Rni to prezentowan tu koncepcj od wikszoci filozofii, gdzie pewnym twierdzeniom przypisuje si wano absolutn. Jeli na razie idea sieci pojciowej wydaje si nieco niejasna, to sytuacja ta powinna si poprawia w miar postpu w gb niniejszej pracy. Pojcia pojawiajce si w niej (take pojcie pojcia) bd si stopniowo wzbogaca w znaczenie poprzez odniesienie do innych poj, tak nowych, rozwijanych w pracy, jak powszechnie stosowanych w sferze nauki, filozofii i ycia codziennego. Tak wic dopiero caa prezentowana tu koncepcja stanowi adekwatn definicj uywanych w niej terminw. Wracajc jednak do sieci pojciowej, znowu (jak w przypadku pojcia) podamy kilka jej charakterystycznych cech. Pierwsze dwie pochodz bezporednio od waciwoci pojcia. W szczeglnoci, cecha cigoci i ahierarchicznoci stanowi, e nie mona przeprowadzi ostrej granicy pomidzy pojciem a sieci poj. Cigo i rwnowano" poj w obrbie sieci pojciowej jest jej fundamentaln waciwoci. De facto cigo sieci pojciowej implikuje spaszczenie hierarchii oglnoci do jednego poziomu, jeli tylko przyjmiemy (oczywist intuicyjnie) jedno kategorialn jej elementw (poj). Tak wic pojcia odpowiadajce bytom" tak odmiennym, jak kamie, anio, sprawiedliwo, rado ju przez to, e s pojciami, nale do jednej kategorii. Zreszt zrnicowanie poj siga znacznie dalej poza rozcignicie na osi: mniej oglne bardziej oglne. Niemniej, zrnicowanie to zanika zupenie na poziomie sieci pojciowej. Jedynym wyznacznikiem pojcia w teje sieci jest odpowiadajce mu natenie pola znacze i lokalizacja wzgldem innych poj (cechy te s zreszt ze sob powizane). Mwic krtko, pojcia znacz przez konotacj, w odniesieniu do innych poj. Jest to cecha

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

bardzo elementarna i podstawowa. Stanowi ona, e znaczenie poj nie opiera si na ich, jakkolwiek pojtej, bezporedniej odpowiednioci z pewnymi bytami" spoza sieci pojciowej, czyli na denotacji (jest to zjawisko wtrne), ale na relacji w stosunku do innych poj. Pojcia powstaj poprzez polaryzacj" na osiach znaczeniowych" w odniesieniu do poj je otaczajcych". Przykady prostych osi znaczeniowych to: ciepy zimny, przyjemny nieprzyjemny, duy may, dobry zy. W tym miejscu naley ponownie zaznaczy, i osie znaczeniowe, podobnie jak pojcia, s tworami cigymi: zarwno wzdu" osi, jak i pomidzy osiami", przy odgraniczaniu jednej osi od drugiej. Poza tym rodzaj polaryzacji (przeciwstawne koce osi) s take okrelone przez pojcia. Manifestuje si tu nie tylko konotacyjno (pojcia s okrelane przez osie pojciowe, a osie przez pojcia), ale take cecha zwrotnoci, o ktrej za chwil. Czy rzeczywicie istnieje cige przejcie pomidzy kocami osi znaczeniowej? Co, na przykad, z par czstek elementarnych elektron pozyton? Obie posiadaj t sam mas i inne waciwoci, w tym wielko adunku elektrycznego, rni si tylko znakiem tego adunku (elektron ma adunek ujemny, a pozyton dodatni). Czy cigo osi semantycznej nie znaczy, e powinna istnie caa masa czstek o adunku przejciowym, w tym czstka o waciwociach elektronu i pozytonu o adunku zerowym? Nie, poniewa nie mona miesza ze sob osi semantycznych z realnie istniejcymi obiektami, ktre s opisywane tylko bardzo nielicznymi moliwymi kombinacjami rnych osi znaczeniowych. No dobrze, ale czy semantyczna opozycja dodatni ujemny nie jest raczej dyskretna, ni ciga? Nie, poniewa aby rozrni dodatnie i ujemne, musimy na jakiej osi opisujcej dan waciwo arbitralnie wyznaczy punkt zerowy, i to, co bdzie z jednej strony tego punktu, okreli jako dodatnie, a to, co z drugiej, jako ujemne, lecz owa o nadal pozostanie ciga. Czy jednak Natura sama czasami nie wyznacza punktu zerowego jako w jaki sposb absolutnie wyrnionego? Przecie czstka naadowana dodatnio bdzie odpychana przez inn dodatnio naadowan czstk, czstka ujemnie naadowana bdzie przez ni przycigana, a czstka bez adunku pozostanie bez ruchu. Jednake, jeeli zamienimy plus z minusem, sytuacja pozostanie dokadnie taka sama. Ponadto, o rozrnieniu dodatni ujemny decyduje kierunek ruchu czstki, a istnieje cige przejcie pomidzy wszystkimi kierunkami w przestrzeni (to, e odpychajce si czstki maj wektory ruchu rne o 180 stopni jest cech przestrzeni fizycznej, a nie semantycznej; w tej ostatniej wszystkie moliwe kombinacje kierunkw wektorw s moliwe). Wreszcie, nie ma adnej ostrej granicy pomidzy ruchem i brakiem ruchu szybko tego ruchu moe by dowolnie bliska zeru. Zatem dyskretne rozgraniczenie dodatni ujemny jest wtrn cech naszego umysu, posugujcego si dyskretnymi nazwami jzyka, a nie waciwoci sieci pojciowej i jej osi semantycznych. Jak jednak pokaemy niej, skwantowany" jzyk jest czci, pochodn sieci pojciowej i absolutne dookrelenie, dyskretno jego nazw jest zudzeniem. Stwierdzilimy powyej, e pojcia znacz poprzez relacje do innych poj w cigej sieci pojciowej. Z kolei natenie pola znacze, wyrazisto pojcia jest rwnoznaczne z jego dookreleniem. Pojcie tym silniej jawi si nam jako twr intuicyjnie jasny, oczywisty, im silniej osadzone jest w sieci pojciowej, im gstsze jest jego otoczenie semantyczne", w stosunku do im wikszej iloci poj jest zrelatywizowane. Zatem ani znaczenie, ani intensywno" pojcia nie jest jego cech immanentn, cechy te s wyznaczane przez pojcia otaczajce w sieci

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

pojciowej. Te z kolei oczywicie take nie znacz same z siebie; jest to wanie istota konotacyjnoci. Pojcia jawi wic nam si tym wyraniej, im gstsza sie semantyczna je otacza, a to, co znacz jest okrelone przez rodzaj poj je otaczajcych. Jeeli istnienie" utosamimy z byciem pojciem", to co istnieje tym bardziej, im gbiej znajduje si w sieci pojciowej, im bardziej jest z innymi pojciami powizane. Dwie kolejne cechy sieci pojciowej to zwrotno i uniwersalno. Cechy te decyduj w gwnej mierze o tym, dlaczego wanie system poj wzilimy za przedmiot naszych rozwaa. Okrelaj one przydatno koncepcji sieci pojciowej w filozofii. Uniwersalno oznacza fakt, e sie pojciowa w formie okrelonej w tej pracy pozwala obj og dostpnych nam fenomenw. Pojciu mona przyporzdkowa wszelaki byt we wszelakiej formie istnienia, od najbardziej realnych i namacalnych do bytw oglnych, mitycznych, wirtualnych, do wiata idei, wartoci i uczu. Wszystko, co tylko da si pomyle, wyobrazi lub w jakikolwiek inny sposb osign jest" pojciem (lub, co w prezentowanej koncepcji jest stwierdzeniem rwnowanym, odpowiada mu jakie pojcie). Cokolwiek bowiem odbieramy, musi to dla nas co znaczy. Zatem cecha uniwersalnoci jest bardzo istotna. Nie wykazuje jej ani koncepcja materii, ducha, monad, wiadomoci, woli, czterech ywiow, ani filozofia jzyka Wittgensteina (o ile oczywicie nie zastpimy brutalnie nazwy wszystko" ktrkolwiek z wyej wymienionych nazw). Druga, co najmniej rwnie wana cecha to zwrotno pojcia. Polega ona na prostym stwierdzeniu, e pojcie take jest pojciem, takim jak wiele innych. Trudno przeceni donioso tej waciwoci. Dotychczasowe rozwaania zdaway si prowadzi, mniej lub bardziej wprost, do nieco dziwnego wniosku: wszystko jest pojciem". Jeeli bowiem nadamy w filozofii jakiemu bytowi, na przykad materii, sens absolutny, to moemy potem odnosi wszelkie dostpne nam fenomeny do tego bytu, uznajc go za istot wiata. Jest to jednak podejcie nieestetyczne i wewntrznie sprzeczne (o czym pniej). Po prostu materializm nie jest systemem zwrotnym. W koncepcji sieci pojciowej jest inaczej. Pojcie pojcia, na ktrym opiera si ten system, znaczy take tylko przez relacj z innymi pojciami, istnieje" tylko w odniesieniu do nich. Nie moe wic by w sposb absolutny uprawomocnione do stanowienia fundamentu systemu filozoficznego, ktrego jest jednoczenie czci, w ramach ktrego funkcjonuje. Nie moe sankcjonowa samego siebie. To, co z pozoru wydaje si by wad systemu jest, w naszym mniemaniu, jego wielk zalet. System wykazuje bowiem swoje nieuprawomocnienie, neguje sam siebie w sensie absolutnym. W poczeniu za z cech uniwersalnoci (obejmowanie wszystkich moliwych fenomenw) oznacza to unieprawomocnienie w sensie absolutnym wszystkiego, nonsens orzekania twierdze wanych bez wzgldu na odniesienie, pustk pojcia prawdy absolutnej". Mwic innymi sowami, ze wzgldu na pojciow (a wic relacyjn, wzgldn) natur naszego mylenia niemoliwy jest do skonstruowania w obrbie naszej wiadomoci system znaczcy absolutnie, autonomicznie, to znaczy bez wzgldu na jego kontekst semantyczny. Dotyczy to take prezentowanej tu koncepcji. Za jej gwn zalet uwaamy fakt, i w jej obrbie moemy taki stan rzeczy rozpozna. W tym momencie zrobilimy pierwszy nawrt do twierdzenia z pocztku tej pracy, po raz pierwszy zamknlimy koo prowadzce do negacji prawdy absolutnej, do bezsensu twierdze bezwzgldnie obiektywnych". Nawrotw takich bdzie wicej,

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

dokonanych z rnych punktw odniesienia, z rnych miejsc systemu. Zakadajc istnienie" pojcia postpujemy podobnie, jak w matematyce czy fizyce w celach pewnego dowodu zakada si" w pewnych przypadkach istnienie" liczb urojonych, aby po zakoczeniu dowodu odrzuci je i powrci do wiata liczb rzeczywistych. Dug wobec zasad prawomocnoci (mowa tu o fizyce, bo w matematyce wszystko jest dozwolone) zosta zwrcony, natomiast czystym zyskiem tej operacji jest wspomniany dowd. Negujemy w ten sposb oczywicie, na wzr wczesnego Wittgensteina, absolutn wano niniejszych rozwaa. Ale, po pierwsze, co innego znaczy goe stwierdzenie prawda absolutna nie istnieje", a co innego to samo stwierdzenie uwikane w cae otoczenie interpretacji i dookrele, po drugie, jeeli nonsensem jest mwienie o prawdzie absolutnej, to prawdy relatywne s wszystkim co mamy. Celem tej pracy jest wywoanie u Czytelnika odczucia prawdziwoci" prezentowanej koncepcji, trafienie wizj pojciow" do systemu poj uksztatowanego w jego wiadomoci. wiadoma rezygnacja ze wszelkiej formy Absolutu nie jest bowiem rzecz atw. W szczeglnoci, negujemy tu absolutne istnienie jakichkolwiek sensw. Jednak, rezygnujc z Absolutu moemy, paradoksalnie, wicej powiedzie o wiecie, ni obstajc przy jego istnieniu. Konotacyjno poj da si wyrazi w rny sposb. Z sieci pojciowej mona usun jeden wze (pojcie) i powsta dziur zaata nacigajc" w to miejsce pojcia ssiednie (zrelatywizowane w stosunku do niego). Przykadem tej operacji dokonanej w sferze jzyka jest metoda deskrypcji Russell'a lub analiza pojcia przyczyna" dokonana przez Hume'a. Okae si wtedy, e analizowane pojcie jest puste, e waciwie nie ma desygnatu. I co najwaniejsze, analiz tak da si przeprowadzi dla kadego pojcia. Jest to jakby odpowiednik definiowania w jzyku nazwy przez inne nazwy (zreszt relacji jzyka do sieci pojciowej powicamy cay nastpny rozdzia). Postpujc konsekwentnie w ten sposb, mona by rozebra do koca ca sie pojciow. Jest to proces odwrotny do tworzenia si sieci pojciowej, czym zajmiemy si w dalszej czci rozwaa. Innym przykadem konotacyjnoci jest przenoszenie poj do innego kontekstu semantycznego. Jeeli jakie pojcie powstao w danym otoczeniu pojciowym (dajmy na to w jzyku potocznym) i nastpnie, z powodu pewnych analogii w sytuacji pojciowej", przenosimy je w inne otoczenie, najczciej pod t sam nazw jzykow, to otrzymujemy w zasadzie inne pojcie. Jednake, wsplna nazwa prowadzi czsto do utosamiania tych poj i stwarzania pozornych problemw. W dalszej czci tej pracy dyskutowane jest znane, a w gruncie rzeczy bezsensowne pytanie: czy matematyka jest odkrywana, czy tworzona. Konotacyjno warunkuje take cech zwrotnoci; na dobr spraw wszystkie cechy sieci pojciowej mona, bardziej lub mniej bezporednio, wyprowadzi z pozostaych, co jest na innym poziomie take wyrazem konotacyjnoci poj (cecha konotacyjnoci splata si tu nierozerwalnie z cech zwrotnoci). Im bardziej zagszczona jest w danym regionie" sie pojciowa, im bogatsze s relacje midzy pojciami, tym atwiej ulegaj wbudowaniu czy utworzeniu nowe pojcia (sprzenie zwrotne dodatnie). Rwnie pojcia s uwaane za tym bardziej istotne, prawdziwe", dookrelone, niepodwaalne, oczywiste, im silniej s uwikane w relacje z innymi pojciami. Dlatego np. kada religia to co wicej poza prostym stwierdzeniem Boga, Celu czy Nadziei. Kada ma swoj obudow mitologiczn, ktra zarwno ugruntowuje pojcie Boga, jak te poszerza Jego czno ze wiatem materialnym. W obrbie systemu poj Bg tym bardziej istnieje, im wicej wie Go z rzeczywistoci".

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Aby unaoczni konotacyjno poj, wystarczy przeprowadzi na sobie ma obserwacj psychologiczn. Naley wybra jakie pojcie (im bardziej abstrakcyjne, tym atwiej bdzie osign omawiany efekt) i silnie skoncentrowa si na nim, na jego znaczeniu. Po pewnym czasie istota tego znaczenia zacznie si zatraca w naszej wiadomoci, bdzie ono scedowane na pojcia ssiednie w sieci pojciowej, na ktrych si akurat nie koncentrujemy. W kocu pozostaniemy z pust nazw jzykow, ktrej nie bdziemy zdolni chwilowo przypisa adnego znaczenia. Jest to zjawisko analogiczne do analizy logicznej nazw jzykowych. Ograniczenia w badaniu sieci pojciowej s w pewnej mierze analogiczne do zasady nieoznaczonoci Heisenberga. Im wicej mianowicie przyoymy energii analitycznej", tzn. im wicej poj zastpimy przez definicje zoone z innych poj, tym mniej pozostae pojcia bd dookrelone (a wic zlokalizowane znaczeniowo"). Wraz z eliminacj pewnej liczby poj maleje bowiem liczba relacji konotacyjnych poj istniejcych. Nie s to wic ju te same pojcia. Kada konsekwentnie prowadzona analiza sieci pojciowej doprowadzi do pustki pojciowej. Metody analityczne, midzy innymi metoda deskrypcji Russella czy program Wittgenstein'a nadawania jasnoci zdaniom", nie mwic ju o neopozytywistach, zostay opracowane w zaoeniu o absolutyzm znacze (bdzie dyskutowany poniej). Nie uwzgldniay wic faktu, e znaczenia poj (a wic ich tosamo) nie s autonomiczne, lecz zale od poj je otaczajcych. Analiza pojciowa jest dobra na ma skal w celu likwidacji przerostu pojciowego" oraz poj lokalnie bezsensownych" (zgodnie z cech zwrotnoci globalnie wszystkie pojcia s bezsensowne), przede wszystkim w filozofii, ale stosowana konsekwentnie prowadzi do desemantyzacji" caej sieci pojciowej. Jeeli sie pojciow potraktujemy jako pewnego rodzaju tworzywo, to cao, ktra jest z tego tworzywa zbudowana nazwiemy krysztaem poj. Jego struktura nie jest oczywicie jednorodna. Sie pojciowa tworzy w obrbie krysztau poj pewne czciowo wyodrbnione regiony mapy pojciowe (nazwa zostaa zaczerpnita z geometrii rniczkowej, gdzie mapy pokrywaj zakrzywion przestrze, tak jak mapy pojciowe og dostpnych fenomenw). I znowu wyodrbnienie map nie jest ostre ani absolutne, przechodz one cigle jedne w drugie. Mapy to po prostu obszary krysztau poj o wzgldnie wikszym zagszczeniu i dookreleniu poj, o cilejszych interrelacjach pomidzy pojciami w obrbie mapy ni pomidzy mapami. Jeeli odwoamy si do analogii z rzeb terenu, to mapy pojciowe byyby pasmami wzgrz oddzielonymi od siebie szerszymi dolinami ni pojedyncze wzgrza (pojcia), przy oczywicie nadal zachowanej cigoci krajobrazu. Kontynuujc t analogi, mona stwierdzi pewn hierarchi wielkoci map, tak jak pasma wzgrz cz si w wiksze kompleksy, a te w cae krainy geograficzne. W obu jednak przypadkach zarwno narzucona hierarchia, jak i podziay w obrbie niej dokonane s cakowicie arbitralne. Mog one uatwi opis danej struktury (geograficznej czy pojciowej), ale nie powinny by traktowane jako dowd istnienia jakich absolutnych kategorii. Aby zakreli granice analogii, trzeba jednak przypomnie, e o ile struktura krajobrazu jest tworem trjwymiarowym, to wymiarowoci sieci pojciowej nic ma sensu okrela. Jako przykady map pojciowych moemy poda sfer ycia codziennego, nauk, religi, estetyk. W skad mapy nauki wchodz mapy jej dyscyplin, cisych i humanistycznych. W obrbie kadej z map pojcia s ze sob uwikane w cilejsze

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

relacje ni z pojciami z innych map. Oczywicie wiele poj wchodzi w skad wielu map. Jednake, ze wzgldu na nieco odmienny kontekst znaczeniowy, s to waciwie odmienne pojcia kryjce si pod jedn nazw jzykow. Inn kategori map s na przykad paradygmaty w nauce, ktre dziel supermap" nauki w sposb zupenie inny, ni mapy jej dyscyplin (tak jak jaki krajobraz mona podzieli na rne wzgrza oraz, niezalenie, na lasy i tereny bezlene). Struktura mapy wyglda w ten sposb, e jej centrum jest bardziej zagszczone", zawiera pojcia bardziej dookrelone, natomiast obrzea zajmuj pojcia sabiej wyodrbnione, gorzej zdefiniowane przez pojcia ssiednie. Jeeli dana krawd mapy ssiaduje z inn map (w tym miejscu analogie z trjwymiarow rzeb terenu mog by bardzo mylce ssiadowanie moe si odbywa w ogromnej iloci wymiarw semantycznych), to dalej" zaczyna si znowu region o wikszym zagszczeniu. Jeeli natomiast dane obrzee nie ssiaduje z adn inn map, to pojcia rozpywaj si tam stopniowo w pustce znaczeniowej. Przykadem takiego zjawiska jest filozofia per se oraz niektre dziedziny fizyki; kwestia ta bdzie omwiona dokadniej w dalszej czci tej pracy. Mapy kontaktujc si ze sob przechodz jedne w drugie pynnie; w szczeglnoci w krysztale poj nie mog istnie dwie mapy niebdce ze sob, porednio lub bezporednio, w stycznoci. W obszarze kontaktu nastpuje uzgadnianie" map (termin rwnie zaczerpnity z geometrii rniczkowej). Pewne pojcia z rnych map o nieco innym otoczeniu pojciowym w kadej z nich s ze sob utosamiane", przez co da si przetumaczy na siebie fragmenty map lece poza obszarem styku. Ale poniewa owo utosamienie" jest z koniecznoci pewnym przyblieniem (utosamiane pojcia nie s w peni identyczne), wic w miar dobrze dadz si na siebie przeoy tylko fragmenty map lece blisko styku. Im dalej od niego, tym tumaczenie" staje si mniej dokadne, aby w kocu w duej mierze straci sw prawomocno. Efekty utosamienia" s te tym gorsze, im dalej le od siebie mapy, ktrych pojcia s utosamiane. Jako przykad suy moe cytowane ju pytanie: czy matematyka jest tworzona, czy odkrywana. Utosamienie poj z ycia potocznego i matematyki prowadzi do sytuacji bezsensownych, jeeli na przykad przenosimy cae otoczenie pojciowe danego pojcia z ycia codziennego do mapy pojciowej matematyki. Zagadnienie to jest rozwinite w dalszej czci pracy. Aby zobrazowa zjawiska budowy map pojciowych, ich wzajemnego kontaktu oraz rozpywania si krawdzi map w pustce znaczeniowej, posuymy si przykadem z dziedziny nauk cisych. Wemy fizyk, chemi i biologi. Wszystkie te nauki s relatywnie zwarte i w swoim centrum dobrze okrelone (oczywicie wystpuj w ich obrbie wyrane poddziedziny, ale nie bdziemy si teraz nimi zajmowa; rozumowanie w stosunku do nich jest analogiczne jak na wyszym poziomie hierarchii). Oznacza to, e w swoim obrbie rzdz si one zespoem dobrze zdefiniowanych praw, specyficznych dla kadej z nich. Zagszczenie sieci pojciowej, a wic dookrelenie poj jest w ich centrum due. Caa biologia operuje na przykad ze swobod pojciem gatunku, chocia skdind wiadomo, e go dotychczas dokadnie nie zdefiniowano. Pojcie to jest jednak tak szeroko stosowane i tak przydatne w praktyce, e przymyka si oko na jego pewn nieokrelono. Zjawisko to jest zreszt cech generaln caego krysztau poj nie ma poj zdefiniowanych idealnie", stopie zdefiniowania zaley od iloci relacji z innymi pojciami. Jednak w regionach, gdzie jedna nauka przechodzi w drug, pojcia s ju mniej okrelone. Fizyka nie moe dokadnie opisa atomw poza atomem wodoru, a wic daje tylko przyblione podstawy chemii. Poza tym, co istotniejsze, fizyka

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

kwantowa opiera si na probabilistycznych funkcjach falowych, podczas gdy klasyczna chemia jest na poziomie mikroskopowym deterministyczna (oczywicie podobne problemy istniej w obrbie samej fizyki, ale dla uproszczenia zaniedbujemy je teraz). Podobnie chemia, cho opisuje (poprzez biochemi) reakcje zachodzce w organizmie ywym, nie jest w stanie wytumaczy ycia nie da si go wyprowadzi z chemii. Jeszcze lepszym przykadem jest styk biologii i psychologii. Nie da si bowiem wyjani fenomenu psychiki zasadami funkcjonowania mzgu, mimo wielkich postpw neurofizjologii. W oglnoci problem redukcjonizmu zwizany jest z niedokadnym uzgodnieniem map na krawdzi styku. Staje si to oczywiste, kiedy uwiadomimy sobie, e kada z tych map rozwijaa si we wzgldnej izolacji, wypracowaa sobie wasne pojcia, prawa i systemy znacze. Pojcia te mona przyrwnywa do analogicznych w innych mapach, ale rnice w otoczeniu pojciowym powoduj, e to odniesienie jest tylko przyblione. Wystarczy porwna znaczenie pojcia czas" w fizyce, chemii, biologii i psychologii. Dla fizyka-dynamika czas to przede wszystkim nieodczny element zakrzywionej czasoprzestrzeni, jej skadnik rwnie symetryczny i odwracalny", jak wymiary przestrzenne. Dla fizyka-termodynamika istnieje wyrana strzaka czasu jako wyraz zachodzenia zjawisk nieodwracalnych i wzrostu entropii. Chemikowi czas kojarzy si z parametrem opisujcym kinetyk reakcji chemicznych (s to okresy rzdu sekund i minut). Biologia operuje znacznie bardziej zrnicowanymi skalami czasowymi, odmiennymi dla ewolucji, rozwoju osobniczego czy procesw fizjologicznych. Wreszcie subiektywny czas psychologii jest nieporwnywalny z adnym z pozostaych. Nawet dla tak bliskich dziedzin, jak chemia rwnowagowa i nierwnowagowa czas ma zupenie odmienne znaczenie. Innym przykadem jest zjawisko ewolucji biologicznej, ktre nie ma swojego odpowiednika w fizyce i chemii. To, co na co dzie nazywamy ewolucj wszechwiata lub, nieco rzadziej, ewolucj pewnego ukadu chemicznego w czasie, jest po prostu cigiem pewnych przeksztace nastpujcych po sobie stanw, przy czym przeksztacenia te s, przynajmniej na poziomie makroskopowym, zdeterminowane i nie prowadz do wzrostu skomplikowania ukadu. Poza tym, ukady fizyczne i chemiczne nie zachowuj z reguy pamici o swoich stanach wczeniejszych. Natomiast ewolucja biologiczna to proces gromadzcy informacje o przeszych dowiadczeniach" systemu i czsto prowadzcy do wzrostu stopnia zoonoci struktury ukadu (czy jest nim komrka, tkanka, cay organizm, populacja czy biosfera). Zatem pojcie ewolucji moe by uzgodnione pomidzy fizyk i biologi tylko z grubsza, w znaczeniu zmiany ukadu w czasie, jednake w istocie rzeczy s to dwa rne procesy i dwa rne pojcia kryjce si pod t sam nazw jzykow. Drug przyczyn jest fakt, e ewolucji biologicznej nie da si wytumaczy tylko w obrbie mapy pojciowej fizyki potrzebny jest tu aparat pojciowy wypracowany przez teori ewolucji. Jeszcze czym innym jest ewolucja kulturowa. Pomijajc ju istotne rnice w przedmiocie ewolucji (w ewolucji kulturowej bardzo istotny jest czynnik psychiczny), inne s drogi kumulowania dowiadcze i gromadzenia informacji (trudno przeceni rol jzyka, a w szczeglnoci ustnego i pisemnego przekazu informacji w ewolucji kulturowej). W kocu, podczas gdy ewolucja biologiczna jest oportunistyczna (dziaa na zasadzie prb i bdw" lub strzelania w ciemno"), to w ewolucji kulturowej du rol w rozwoju odgrywa aktywny czynnik psychiczny.

10

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Take pojcie przyczyna" znaczy nieco co innego w rnych dziaach fizyki, chemii i biologii. W astronomii jako przyczyn rozumiemy proste i w zasadzie cakowicie zdeterminowane oddziaywanie grawitacyjne. Moemy, na przykad, z praktycznie dowoln dokadnoci obliczy ruch dwch oddziaywujcych na siebie cia w przestrzeni (jeeli przyciganie grawitacyjne innych cia jest zaniedbywalnie mae). W mechanice kwantowej przyczyna sprowadza si do okrelenia prawdopodobiestwa jakiego zajcia opisanego przestrzennym rozkadem funkcji falowej. W chemii przyczyna to prawo wielkich liczb odnoszce si do ogromnego zbioru czsteczek. W fizjologii przyczyn jest dua i czsto nieznana liczba wzajemnie wzmacniajcych si lub wygaszajcych bodcw, ktre w rezultacie daj efekt okrelony tylko probabilistycznie. Wreszcie w ewolucjonizmie przyczyna sprowadza si w zasadzie tylko do pewnego zbioru oglnych praw rzdzcych ewolucj (np. doboru naturalnego) i do przypadku. Zjawisko przyporzdkowywania rnych poj tym samym nazwom jzykowym prowadzi te do konfliktw pomidzy nauk, religi i yciem codziennym. Proklamowana czsto jedno fizyki czy nauk cisych w ogle jest zatem fikcj. Powiedziane zostao, e nauka jest cigiem kolejnych przyblie z granic w nieskoczonoci. Biorc jednak pod uwag konotacyjny charakter sieci pojciowej, naleaoby raczej powiedzie, i jest to cig kolejnych dookrele. Pytanie, czy nieuprawomocnienie redukcjonizmu jest zjawiskiem przejciowym, wynikajcym z naszej niewiedzy, czy ontologicznym - nie ma w tej chwili znaczenia. Mona tylko stwierdzi, e o ile nastpi uzgodnienie" adekwatnych poj, nigdy nie stanie si ono idealne i bdzie tym gorsze, im dalej bd lee od siebie mapy, z ktrych pojcia uzgadniamy. Tak wic, jeeli kiedy uda nam si ujednolici, dokona fuzji" map fizyki i chemii z dostatecznie dobrym przyblieniem", to ewentualna porednia (przez chemi i biologi) fuzja map fizyki i psychologii bdzie o wiele mniej satysfakcjonujca. Po prostu uzgodnienie dwch map zmniejsza zdolno powstaego w ten sposb tworu do fuzji z jakkolwiek inn map bdzie go trudniej z ni uzgodni ni kad z wyjciowych map z osobna. Uzgodnienie map powoduje bowiem dookrelenie poj. Otoczenie semantyczne danego pojcia w mapie uzgodnionej jest bogatsze ni w kadej z map wyjciowych, a jego atrybuty bardziej dookrelone. Pojcie takie staje si przez to mniej totipotencjalne, ma mniej moliwoci dalszego dookrelania. Zwiksza to rnice pomidzy nim i odpowiadajcymi mu pojciami w mapach jeszcze nie uzgodnionych lub uzgadnianych oddzielnie. W kocu rnica staje si na tyle dua, e powstaj de facto rne pojcia pomimo odpowiadajcej im jednej nazwy jzykowej. Trudno za uzgadnia mapy, ktre nie posiadaj adnych wsplnych poj. Jako porwnanie suy moe prosta styczna do okrgu w punkcie x. O ile bardzo blisko tego punktu prosta jest dobrym przyblieniem okrgu, to w miar wzrostu odlegoci przyblienie to staje si coraz gorsze, aby w kocu utraci swj sens. Okrg symbolizuje w tej analogii rzeczywisto, a prosta opisujc j jedn map pojciow. Uzgadnia z dobrym przyblieniem da si tylko mapy pojciowe ze sob ssiadujce. Wysiek woony w kad nastpn unifikacj bdzie wzrasta wykadniczo, a otrzymana zunifikowana mapa bdzie znacznie mniej podatna na uzgadnianie z innymi mapami ni mapy wyjciowe, zunifikowane w jej ramach. Produktem kocowym" tego procesu byaby dua, dobrze zunifikowana mapa niezdolna do dalszego uzgadniania z innymi mapami. Z tego powodu Wielka Unifikacja Caej Nauki jest utopi. Proces rosncej trudnoci unifikacji moemy

11

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

zaobserwowa w fizyce. O ile unifikacja ruchu spadajcego i orbitalnego w ramach grawitacji lub magnetyzmu z elektrycznoci w rwnaniach Maxwella nastpia stosunkowo atwo, to trzeba byo geniuszu Einsteina, aby postawi znak rwnoci pomidzy materi i energi oraz zakrzywieniem czasoprzestrzeni i grawitacj, a Wielka Unifikacja wszystkich czterech si elementarnych, mimo lat usiowa i coraz to bardziej karkoomnych konstrukcji matematycznych, nadal pozostaje poza naszym zasigiem. To samo dotyczy uzgodnienia map pojciowych mechaniki kwantowej i oglnej teorii wzgldnoci. Oczywicie, zarwno historia rozwoju, ksztatowania si poszczeglnych map pojciowych, jak i historia ich ewentualnych unifikacji, ma zasadniczy wpyw na budow krysztau poj i moliwoci dalszych unifikacji. Podzia nauk przyrodniczych na dyscypliny bardziej odpowiada historycznemu wyodrbnianiu si map pojciowych, ni rzeczywistemu" zrnicowaniu fenomenw przyrodniczych. Chemia nie jest na przykad mniej fizyczna" od krystalografii czy fizyki ciaa staego, a rnice pomidzy nimi s z pewnoci mniejsze ni rnice oddzielajce obie te dyscypliny od oglnej teorii wzgldnoci. Problemy redukcjonizmu polegaj na trudnoci w uzgadnianiu map, ktre pierwotnie rozwijay si stosunkowo niezalenie, majc odrbne orodki krystalizacji" znacze w sieci pojciowej. Kada z tych map czerpaa z jzyka potocznego, ale w obrbie map te same nazwy zyskay nieco inne znaczenia, powstao take nowe sownictwo, waciwe dla poszczeglnych map. Gdy przyszo do uzgadniania map, okazao si, e rni si one pewnymi wymiarami przestrzeni semantycznej, tak e tylko z grubsza mona byo przeprowadzi odpowiednio pomidzy pojciami w ssiednich mapach. Fakt ten stanowi podstawow przeszkod w uzgadnianiu i unifikacji map. Otrzymujc nasz kryszta poj w obecnej postaci, stracilimy miliardy innych moliwoci i nigdy nie dowiemy si, jak mogyby one wyglda. Dookrelanie poj jest procesem nieodwracalnym i kumulatywnym. Nie moemy nawet odrzuci caej naszej wiedzy i zacz od nowa, poniewa nie moemy odrzuci posiadanego krysztau poj, przez t wiedz uksztatowanego. Nie jestemy zdolni spojrze na ni z zewntrz. Wraz z krysztaem poj zmienioby si nasze istnienie, a wic i nasza ontologia. Skoro doszlimy do fizyki teoretycznej, uyjemy jej jako dobrego przykadu rozpywania si poj w pustce znaczeniowej na krawdzi krysztau poj. Takie pojcia jak materia, przyczynowo, zdarzenie, znane nam dobrze z jzyka potocznego, trac, np. w mechanice kwantowej, swj sens, przeciekaj" pomidzy palcami, zrywaj wi konotacyjn z innymi wci pojciami, a wreszcie w miejscu poj tak dla nas jasnych i oczywistych widzimy pustk. Materia rozpywa si" w natenia pola, funkcje falowe, prawdopodobiestwa, rwnowanoci z energi, tak e w kocu, mwic materia", nie moemy okreli, co waciwie mamy na myli. Kiedy zostay jej odjte wszelkie atrybuty, jak masa, rozcigo, barwa, pooenie w przestrzeni, nastpio cakowite oddefiniowanie" pojcia materii, rozebranie go na czynniki pierwsze pojcia je otaczajce. Z przyczynowoci, zdarzeniem i wieloma innymi pojciami jest podobnie. Jest to po prostu obszar, gdzie nasza mapa pojciowa styka si z pustk semantyczn, a wic krawd krysztau poj. Na wiksz skal opisany proces zachodzi w filozofii, w ktrej kade analityczne potraktowanie jakiego stwierdzenia prowadzi do wykazania jego pozornoci, bezsensownoci, nieuprawnienia, w ktrej tak atwo stosowa metod analizy logicznej w celu wynajdywania sprzecznoci i znajdowa zdania pozbawione sensu w rozumieniu wczesnego Wittgensteina i neopozytywistw. Jak mona dookreli

12

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

znaczeniowo w rozpywajcy si brzeg krysztau poj? Tylko poprzez zagszczenie" semantyczne rejonw krysztau poj lecych nieco gbiej. Do tematu tego wrcimy analizujc wpyw fizyki (lub, szerzej mwic, caej nauki cisej) na filozofi. Mwimy, e fizyka teoretyczna ley na krawdzi krysztau poj, to znaczy graniczy z pustk pojciow, poniewa, podobnie jak filozofia, mwi ona w pewnym sensie o tym, czym jest wszystko". Nie moe si przy tym, jak inne dziedziny, do czegokolwiek poza sam sob w tumaczeniu opisywanych przez ni zjawisk odwoa. Najjaskrawszym tego przykadem jest kwestia redukcjonizmu. Organizmy ywe mona w pewien sposb wyjani" (lub prbowa wyjani), odwoujc si do chemii, zjawiska chemiczne potrafimy obecnie dobrze opisa jzykiem fizyki. Ta ostatnia jednak, jako leca u samej podstawy szeregu redukcjonistycznego, zdana jest sama na siebie. Fizyka mwi, jaka jest istota wiata, przynajmniej wiata materialnego na najniszym znanym nam poziomie zoonoci (co wcale nie wiadczy, e jest on prosty fizyka najbardziej wymyka si zdrowemu rozsdkowi!). Opisuje przecie tak podstawowe jego cechy, jak lokalna struktura wszystkich znajdujcych si w nim obiektw" cznie z czowiekiem oraz geometri caoci. Tumaczy, przynajmniej w zarysie, fenomen ycia (termodynamika). Przewiduje, jak wiat powsta i jaki bdzie jego koniec. Tym samym bardzo zblia si do filozofii. Ta ostatnia graniczy z pustk pojciow w sposb oczywisty, stanowi niejako bufor pojciowy" pomidzy ni a dobrze dookrelonymi mapami pojciowymi krysztau poj. Natenie pola semantycznego nie moe nagle spa od wysokich wartoci do zera. Funkcj tego stopniowego przejcia spenia wanie filozofia. Dlatego te trudno si dziwi, i pojcia w jej obrbie s sabo dookrelone, sprzecznoci atwo wykrywalne, a swoboda manipulowania znaczeniami ogromna. Filozofia nie mogaby istnie bez bazy" w postaci nauki, religii i sfery potocznej. Nie moe si te bez nich, szczeglnie bez tej pierwszej, rozwija. Jak to si dzieje, e w ogle moemy sensownie operowa pojciami, skoro konsekwentna analiza kadego z nich prowadzi do pustki semantycznej, a kade z poj jest zdefiniowane przez inne pojcia? Te z kolei s definiowane przez jeszcze inne, a w kocu koo si zamyka dochodzimy do wniosku, e wszystkie pojcia definiuj wszystkie pojcia. Ale na tym wanie polega konotacyjno znacze. Na szczcie w praktyce najczciej nie posuwamy si w analizie konsekwentnie do koca. Pojcia definiujce interesujce nas pojcie zostawiamy w spokoju", bierzemy je intuicyjnie za dobr monet, przydajemy im prowizorycznie pewn doz absolutnoci. Przeanalizujmy to na przykadzie. Piercie benzenu skada si z szeciu atomw wgla. Oczywicie chemia i fizyka definiuj dokadnie, co to jest atom wgla. Skada si on z okrelonej liczby protonw, neutronw i elektronw oraz posiada wynikajce z jego budowy waciwoci chemiczne. Protony i neutrony skadaj si z kolei z kwarkw. Prawdopodobiestwo znalezienia danego elektronu w przestrzeni okrela funkcja falowa. I tak dalej. Czsto jednake, mwic, i piercie benzenu jest zbudowany z szeciu atomw wgla, wcale nie pamitamy o tych faktach. Wystarczy, i nazwa wgiel" jest dla nas intuicyjnie znajoma i odnosimy wraenie, e wiemy, co to jest wgiel (konkretnie, czym jest atom wgla). Dla kogo, kto nie zna przytoczonych faktw z dziedziny chemii i fizyki nazwa atom wgla" jest w przyblieniu semantycznie pusta. Wystarczy jednak, i jestemy do jakiej nazwy

13

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

przyzwyczajeni, to nawet nie wiedzc za bardzo, co ona desygnuje, moemy si ni cakiem sprawnie posugiwa, majc subiektywne poczucie zrozumienia. Na dobr spraw moglibymy si nawet w ten sposb posugiwa nazw cakowicie semantycznie pust. Jeeli zdefiniujemy, e piercie benzenu jest to sze CO uoonych w piercie, a butan (czy raczej jego szkielet wglowy) jest to cztery CO uoone (w przyblieniu) liniowo, to definicje te w jaki sposb rozumiemy, nie s one dla nas zupenym bezsensem. Wspomniane definicje znacz dla nas bowiem jedna w stosunku do drugiej (oraz, oczywicie, w stosunku do wielu innych poj czy definicji). Rni si one midzy sob lokalizacj na dwch osiach semantycznych. Pierwsza z nich to o liczebnoci, druga to o rozmieszczenia przestrzennego. Osie te nie s zreszt absolutne, zawieraj podosie, zbudowane s z poj, ale nie jest to w tym momencie istotne. Powysza analiza to jeszcze jeden przykad znaczenia przez konotacj. Jeeli wic moemy tworzy sensowne definicje zawierajce nazwy puste (lub, mwic inaczej, skrajnie nieokrelone), to nie dziwi ju nas, i swobodnie posugujemy si nazw atom wgla" lub elektron", nie wiedzc waciwie, co to takiego jest (zreszt, na dobr spraw, nikt nie wie do koca, co to takiego jest elektron). Pojcie (czy nazwa) bardzo mao dookrelone moe by elementem zda sensownych poprzez wchodzenie w rne konfiguracje z innymi pojciami. Tak wic fakt, i kada konsekwentna analiza danego pojcia prowadzi do pustki semantycznej nie stoi w sprzecznoci z subiektywnym odczuciem jego zrozumienia w gstym semantycznie" obszarze sieci pojciowej. Niemoliwa jest konsekwentna analiza semantyczna jednoczenie caego krysztau poj, chociaby dlatego, e aparat pojciowy to take skomplikowany system pojciowy i jego desemantyzacja w procesie analizy uniemoliwiaby kontynuowanie tego procesu. Z powyszych powodw, pomimo konotacyjnoci sieci pojciowej i moliwoci (przynajmniej w zasadzie) kompletnego rozkadu kadego pojcia na inne, nie odbieramy sieci pojciowej jako znaczeniowo pustej, a wrcz przeciwnie, jej sensy wydaj nam si jasne i jednoznaczne. Mona zapyta, dlaczego, zamiast operowa stwierdzeniem wszystko jest pojciem", wanym tylko w pewnym kontekcie znaczeniowym, nie powiedzie po prostu wszystko jest wszystkim", skoro twierdzimy, i sie pojciowa ogarnia og dostpnych nam fenomenw. Czy prezentowany tu system nie jest po prostu tautologi? Odpowied na ten zarzut dostarcza, paradoksalnie, wanych informacji na temat omawianej koncepcji. Przedstawiony w nim tok mylenia ukazuje tylko nieuprawomocnienie logiki operujcej na nazwach jzyka (o czym szerzej w powiconym temu rozdziale). Dla nas podstawowe znaczenie ma rnica otoczenia pojciowego nazwy wszystko" i nazwy pojcie". Pierwsza jest tak oglna, e nie da si za jej pomoc nic powiedzie. Natomiast przydatno pojcia w sensie operacyjnym" wykazalimy wczeniej. Pojcie" kojarzy nam si po prostu z wiksz iloci zrelatywizowanych w stosunku do niego nazw ni wszystko". Niewtpliwie twierdzenie wszystko jest wszystkim" jest blisze prawdy". Jednake, poniewa jako tautologia jest ono waciwie semantycznie puste, to wyraajc je powracamy do stwierdzenia z pocztku pracy, e prawda absolutna jest milczeniem. W ten sposb domniemany zarzut potwierdza, po gbszej analizie, tezy przedstawione w niniejszej pracy.

14

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

2. Sie pojciowa a jzyk


Aby lepiej dookreli sie pojciow, wemiemy jako punkt odniesienia jzyk. W celu opisania fenomenu zupenie nowego korzystnie jest, oprcz podania jego cech charakterystycznych, porwna go z fenomenem dobrze znanym. Wtedy ujawnione podobiestwa i rnice pomog umiejscowi ten nowy fenomen pomidzy zjawiskami intuicyjnie oczywistymi, dobrze osadzonymi w istniejcej sieci pojciowej. Jest to zgodne z koncepcj konotacyjnoci znacze. Pierwszym fenomenem, w stosunku do ktrego zrelatywizujemy kryszta poj, jest jzyk, zasadniczo w ujciu z Tractatus Logico-Philosophicus" Wittgensteina, ale take w rozumieniu potocznym. Przede wszystkim porwnamy zasig krysztau poj i jzyka, zakadajc jaki nieokrelony na razie rodzaj odpowiednioci pomidzy nimi. Wydaje si, i moemy przyj, e zasig ten jest z grubsza rzecz biorc ten sam, przynajmniej potencjalnie. Oznacza to, e jeeli wemiemy dostatecznie duy fragment sieci pojciowej, to bdzie mu odpowiada jaki element jzyka i odwrotnie. Jeeli wic nawet zasigi jzyka i krysztau poj nie pokrywaj si dokadnie, tzn. nie jest tak, e dowolnemu elementowi jednego z nich odpowiada jaki element drugiego, to stosujc wystarczajco du skal mapy", wystarczajco grube ziarno obrazu", moemy w przyblieniu uzyska przystawanie" do siebie jzyka i krysztau poj. Oba te fenomeny odnosz si do rzeczywistoci" oraz do siebie nawzajem poprzez denotacj, odpowiednio swoich elementw (tzn. pojciu odpowiada nazwa, tej za fakt" realny). Pierwszym, podstawowym stwierdzeniem bdzie to, e zaleno denotacyjna kryszta poj jzyk oraz jzyk rzeczywisto" jest wtrna wzgldem konotacyjnej zalenoci wzajemnej poj w obrbie sieci pojciowej. Oznacza to, i sama relacja denotacji take jest czci sieci pojciowej i wobec tego jest utworzona" przez znaczce poprzez konotacj pojcia. W celu dookrelenia powyszego zdania zajmiemy si dalszymi relacjami jzyk kryszta poj. Podstawow rnic dzielc ten pierwszy od sieci pojciowej jest jego skwantowanie". Oznacza to, e wyrazy jzyka jawi nam si jako oddzielne, wyrane jednostki rnice si midzy sob nazwami. Nie ma cigych przej pomidzy jedn nazw a drug. Oczywicie moemy tworzy nazwy porednie w rodzaju biaorowy na okrelenie barwy przejciowej pomidzy biel i rem, ale w niczym nie zmienia to skwantowania jzyka. Cecha ta stanowi zreszt o niemoliwoci konotacji w sferze jzyka; dalej pokaemy, e definiowanie nazw (ich znaczenia) odbywa si w sferze pojciowej, a nie jzykowej. Skwantowanie jzyka rni wic go wyranie od cigej sieci pojciowej. Jak zatem odbywa si denotacja pomidzy wyrazami jzyka a pojciami? Jest to druga bardzo istotna cecha: nazwy jzyka odpowiadaj obszarom sieci pojciowej (pojciom) najsilniej zaznaczonym, wyodrbnionym, dookrelonym przez kontekst pojciowy. Po prostu pojciom, ktre odbieramy subiektywnie jako wystarczajco indywidualne", wyrane, przypisujemy nazwy jzyka. Znowu moemy si odwoa do analogii ze wzgrzami w krajobrazie. Tylko najwiksze i najbardziej wyodrbnione szczyty maj swoje wasne nazwy i s odbierane jako odrbne wzgrza. Mae pagrki, nie mwic ju o poszczeglnych gazach i kamykach, pozostaj bezimienne, wtapiajc si prawie niezauwaalnie w ogln rzeb 15

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

krajobrazu. Jednemu pojciu moe zreszt odpowiada zesp nazw jzyka lub nawet wiksza jego cz (fragment utworu literackiego, naukowego czy filozoficznego). Co, co jest ide niniejszej pracy, jej esencj majc wywoa poczucie zrozumienia, wraenie prawdziwoci take jest pojciem. Jego dookreleniu suy cao przedstawionych tu rozwaa. Niewtpliwie jednak owo pojcie siga daleko poza niniejszy tekst, budowane jest w oparciu o ju istniejc sie pojciow i emanuje sensami bez nazw bogatszymi ni te, zawarte literalnie" w tekcie. Po prostu dla poj ledwo co odczuwalnych, nieokrelonych, czciowo wymykajcych si zrozumieniu nie mamy nazw. W tym miejscu napotykamy na istotn konsekwencj powyszych stwierdze: istniej znaczne obszary sieci pojciowej niemajce swego odpowiednika w jzyku (chodzi o obszary pomidzy" dobrze dookrelonymi pojciami). Wszelkie pojcia niedookrelone, wszelkie napomknienia tylko o sensach, wszelkie rodzce si idee, zanim ubrane zostan w bogatsz szat pojciow, wymykaj si jzykowi. Caa poezja suy uchwyceniu sensw nie posiadajcych prostych nazw. I odbieramy j nie poprzez okrelon konfiguracj sw, ale dlatego, e kryjce si pod nimi pojcia wchodz w nowe, nie odkryte dotychczas relacje znaczeniowe, ktre rozpoznajemy jako co, co istniao w nas wczeniej nienazwane. Czsto te (a waciwie zawsze, tylko w rnym stopniu), poniewa nazwa jzykowa jest z koniecznoci ubosza od odpowiadajcego jej pojcia, wypowiadajc myl, czujemy niekompletno tej wypowiedzi. Std te wzio si powiedzenie, e myl wypowiedziana jest grobowcem setek sformuowa tej myli, ktre nie ujrzay wiata dziennego. Przykad ten pokazuje, e jednemu pojciu mona przyporzdkowa wiele, lepiej lub gorzej pasujcych struktur jzyka. Poznanie jzykowe, zreszt bardzo istotne i stymulujce rozwj sieci pojciowej, polega na przypisywaniu nazw (jedno- lub wielowyrazowych) nowym pojciom. Akt ten nie tylko sankcjonuje fakt wystarczajcego dookrelenia nazywanego pojcia, ale take wydatnie to dookrelenie wzmacnia, powodujc jego wszechstronne zrelatywizowanie (poprzez wzmocnienie relacji konotacji z nawet odlegymi" pojciami w sieci pojciowej). Jzyk jest wic przede wszystkim doskonaym narzdziem pozwalajcym na efektywne posugiwanie si sieci pojciow. Kryszta poj jest oglniejszy od jzyka w sensie denotacyjnym, co znaczy, e kadej nazwie odpowiada jakie pojcie, istniej natomiast pojcia (obszary sieci pojciowej) bez nazw. Jest on take nadrzdny w sensie konotacyjnym, jako e sam jzyk, a take relacja denotacji pomidzy nazwami a pojciami, s take czci konotacyjnej z natury sieci pojciowej. Namiastk, modelem" znaczenia przez konotacj jest w jzyku definicja. Znaczenie nazwy jest tu okrelane poprzez relacj do innych nazw. O ile jednak definicja w jzyku, jakkolwiek nie byaby rozbudowana, skada si z pewnej ograniczonej liczby wyrazw, to pojcie jest w zasadzie definiowane" przez wszystkie pozostae pojcia, a wic przez cay kryszta poj. Sam proces rozumienia definicji nie odbywa si w warstwie jzykowej, tylko pojciowej. Definicja, wbrew pozorom, rzadko suy do okrelania rzeczy zupenie nowych, nie umiejscowionych jeszcze w sieci pojciowej. Z reguy definicja ma na celu dookrelenie pojcia dobrze ju w tej sieci umiejscowionego. Albowiem adna, nawet najcilejsza definicja nie okrela dokadnie definiowanego obiektu, ona tylko wskazuje obszar pojciowy, na ktrym ten obiekt ma si znajdowa. Jeeli na danym obszarze byo ju jakie w miar wykrystalizowane pojcie, to niejako automatycznie definicja zaczyna si odnosi do niego. Jeeli natomiast definicja trafia na wzgldn pustk pojciow, to istnieje potencjalnie ogromna liczba poj mogca odpowiada obszarowi

16

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

zakrelonemu przez definicj. Oczywicie obszar ten mona zawzi ucilajc definicj, ale nadal liczba potencjalnych interpretacji" jest ogromna. Wemy na przykad definicj: jednoso jest to jednonogi so. Poniewa naszej tradycji" pojciowej jest to sformuowanie zupenie obce, nie wiemy, o co waciwie chodzi, nie posiadajc odpowiedniego kontekstu znaczeniowego. Nie mamy wic pojcia, czy jest to so, ktremu obcito trzy nogi, czy so z mutacj genetyczn jednononoci, czy te twr baniowy lub z konwencji science-fiction (zarzut, i jest to definicja formalna i niekoniecznie cokolwiek musi jej odpowiada nie jest tu na miejscu, gdy w przeciwiestwie do nazw jzykowych, nie ma poj pustych"; mwic gdzie indziej o takich pojciach mamy na myli albo pojcia, ktre zostay rozebrane" wskutek analizy semantycznej, albo po prostu nazwy jzykowe). Natomiast w definicji: Loxodonta africana jest to gatunek sonia yjcy w Afryce, wszystko wydaje si oczywiste, poniewa wiemy, e yj na wiecie dwa gatunki soni, jeden w Afryce i z definicji dowiadujemy si, e ten wanie nazywa si Loxodonta africana. Widzimy wic, e autonomia znaczeniowa jzyka jest pozorna znaczenia przejawiaj si pierwotnie w sieci pojciowej. Konkluzja jest wic taka: definicja jzykowa, jeeli ma by dostatecznie sensowna i jednoznaczna, musi odnosi si do pojedynczego pojcia odpowiednio dobrze wyodrbnionego i dookrelonego w obrbie sieci pojciowej, mieszczcego si w obszarze zakrelonym przez definicj. W tym obszarze nie powinno znajdowa si adne inne pojcie. Kryszta poj jest te oglniejszy od jzyka w sensie pierwotnoci. Po prostu jzyk nie moe oby si bez podszewki" pojciowej, sam przez siebie nic nic znaczy, stanowi pust struktur nazw. I wreszcie, cay jzyk, cznie z nazwami i reguami gramatycznymi, da si wyrazi za pomoc poj, natomiast relacja odwrotna nie zachodzi: sieci pojciowej za pomoc jzyka opisa si nie da (oczywicie chodzi o opis zupeny, gdy inaczej ninejsza praca nie miaaby sensu). Jzyk stanowi pewn map pojciow w obrbie krysztau poj, map wzgldnie dobrze wyodrbnion i zrelatywizowan w stosunku do innych map. Peni on bardzo wan funkcj praktyczn sprowadzajc si w zasadzie do sprawnego operowania krysztaem poj jako caoci. Nie posiada on jednak dwch podstawowych cech sieci pojciowej: wszechogarnialnoci i zwrotnoci. Poza pojcia wyj si po prostu nie da. Mwic jeszcze prociej, jzyk jest tak czci sieci pojciowej, ktra stanowi zgrubne odwzorowanie (plan, map) caej sieci. Odwoajmy si ponownie do analogii z krajobrazem, zastrzegajc si jednoczenie, e analogia jest w tym przypadku bardzo oglna. Wyobramy sobie, e kto na jakim paskim gazie wyry plan (odwzorowanie) caego krajobrazu (rozpatrywanego terenu). W tym przypadku plan ten jest zarwno i czci krajobrazu (jako powierzchnia gazu) i odwzorowaniem jego caoci (jako mapa). Jeeli na tym planie zostan naniesione nazwy wzgrz, to uatwi to w wielkim stopniu orientacj w terenie jako sposb na odrnienie jednego wzgrza od drugiego, na zapamitanie ich tosamoci. W ten sam sposb jzyk, bdc czci sieci pojciowej, umoliwia orientacj i posugiwanie si caoci tej sieci. Oczywicie na wspomnianym planie istniaby take punkt oznaczajcy tene plan i gaz, na ktrym si on znajduje, tak jak w jzyku istnieje nazwa jzyk". Z powyszego wynika, i funkcja denotacyjna poj w odniesieniu do nazw jzyka i faktw rzeczywistych" jest wtrna w stosunku do funkcji konotacyjnej sieci pojciowej i do niej sprowadzalna. Tak wic, jeeli na chwil zapomnimy o cesze

17

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

zwrotnoci i uznamy pojcie za twr absolutny", moemy powiedzie, e w ostatniej instancji istniej" tylko pojcia bez ich desygnatw, albowiem caa struktura relacji desygnacji jest take czci sieci pojciowej. Aby unikn podejrze o solipsyzm, musimy tutaj zastrzec, i nie opisujemy czym wiat jest, a tylko co da si o nim powiedzie, a wic reprezentujemy stanowisko zblione w tym wzgldzie do Wittgensteina. Nazwy jzykowe poj s wtrne w stosunku do nich, albowiem o ile mona sobie wyobrazi samodzielne istnienie sensw (przestrzeni semantycznej), o tyle system znakw pozbawiony znacze to nic innego jak zbir sensw pozwalajcych odrni od siebie poszczeglne znaki, warunkujcych ich identyfikacj. Mona wic zarwno wyj poza system znakw (w kierunku sensw nienazwanych), jak te wykaza jego wtrno w stosunku do systemu znacze. A wic wszystko jest pojciem"? Nie, poniewa pojcie take jest pojciem i nie moe sankcjonowa samego siebie. Tak wic poprzez cech zwrotnoci po raz trzeci zamykamy koo rozumowania, wracajc do milczenia. Po raz trzeci musimy sobie uwiadomi, e zacignlimy poyczk u prawdy absolutnej", przypisujc pojciu pewne miejsce uprzywilejowane w stosunku do wszystkiego innego". Uwaamy, e lepiej si ono nadaje do tego celu od materii, ducha czy monad, wanie ze wzgldu na cech zwrotnoci. Jzyk jest o tyle nieautonomiczny, e odbir jego twierdze zalee bdzie nie od jakich jego sensw immanentnych, absolutnych, lecz od predyspozycji, struktury pojciowej podmiotu odbiorcy. Kady tekst, razem z kryjcym si pod nim pewnym systemem znacze, bdzie trafia za kadym razem na nieco odmienne otoczenie semantyczne, na nieco inny kryszta poj odbiorcy. W zalenoci od konkretnego przypadku tekst ten bdzie zrozumiany, nie zrozumiany lub zrozumiany opacznie (w stosunku do intencji autora), przy czym moliwe s wszystkie stany przejciowe. Take epoki historyczne, oddziaujc na og umysw, zmieniaj odbir danego utworu (np. literackiego). Sowem, to, jakie sensy zostan odebrane z jakiego tekstu jzykowego, zaley od kontekstu kulturowego, historycznego i psychicznego danej jednostki. To samo dotyczy zda jzyka czy nawet poszczeglnych sw. Odnosi si to zreszt do jzyka szeroko pojtego, np. gestw, mimiki, systemw symboli i caej reszty sygnaw. Niemoliwa jest komunikacja doskonaa, idealna zgodno nadawanych i odbieranych sensw, wanie dlatego, e przekaz odbywa si w warstwie jzykowej, a rozumienie sensw w warstwie pojciowej. Nie ma za dwch identycznych krysztaw poj. Ujmujc rzecz inaczej, jzyk suy do przekadania na siebie dwch rnych krysztaw poj. Jako e odpowiednio pomidzy sieci pojciow a jzykiem jest daleka od jednoznacznej, proces przekadu nigdy nie bdzie doskonay. Zatem idealnie dokadna komunikacja pomidzy dwoma podmiotami jest z zasady wykluczona. Wierno i w ogle moliwo przekazania informacji pomidzy rnymi krysztaami poj zaley od ich podobiestwa, dlatego uwaamy, e zrozumienie niniejszego tekstu jest rwnowane z akceptacj jego prawdziwoci". Pojawia si problem, co pocz z innymi krysztaami poj (innymi wiadomociami). Absolutyzacja pojcia i sieci pojciowej doprowadziaby nieuchronnie do wniosku, e one take (jak wszystko inne) s czci naszego krysztau poj, skd ju niedaleko do solipsyzmu. Jednake gwnym celem niniejszej pracy jest ukazanie niuprawomocnienia podejcia absolutystycznego. Koncepcja sieci pojciowej zostaa przyjta jako tymczasowo przydatny model, ktry zostanie odrzucony natychmiast po dojciu do interesujcych nas wnioskw. W

18

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

kwestii dlaczego, mimo obiektywnego istnienia wiata zewntrznego i innych wiadomoci, nie moemy ich dowie w obrbie naszego umysu, przydatna wydaje si koncepcja ewolucyjnej puapki wiadomoci, omwiona w rozdziale powiconym filozofii wewntrznej. Wrmy jeszcze na chwil do relacji denotacji pojcie element jzyka. Nie jest to w zaprezentowanym ujciu denotacja typowa, poniewa to, co denotowane, pojcie (zakadamy zreszt symetryczno relacji denotacji), jest nieskwantowane, cige, nie do koca okrelone. Ta cecha przerzuca si na sam relacj. Ona take nie jest do koca jednoznaczna, okrelona. Mona by wic nazw denotacja" zarezerwowa dla sytuacji, kiedy element denotowany, denotujcy i sama relacja s cile zdefiniowane, a opisywanej relacji przyporzdkowa nazw zupenie now. Mona te tak rozszerzy zasig nazwy denotacja", aby obja ona oba typy relacji. Najlepszym wydaje si jednak wyjcie porednie, kiedy rzeczownikowi denotacja" przydamy przymiotnik pozorna". Denotacja pozorna" jest dobrym okreleniem take dlatego, i, jak podkrelalimy, jest ona wtrna w stosunku do relacji konotacji poj, tak jak i element denotujcy, czyli cay jzyk. Tak wic w niniejszej pracy, mwic o denotacji poj przez elementy jzyka (lub odwrotnie), mamy na myli denotacj pozorn. Pojcia znacz przez konotacj, a wic w miar sprawnie moemy nimi (i odpowiadajcymi im strukturami jzyka) operowa tylko w centrum sieci pojciowej, w znacznym nateniu pola semantycznego. Gdy za semantyczne umiejscowienie pojcia warunkowane konotacj staje si niedostateczne, znaczenie tego pojcia rozpywa si w naszej wiadomoci, wymyka si ono sferze jzykowej. Zachodzi to moe w przypadku, kiedy zbliamy si do peryferii sieci pojciowej, gdzie sabo zaznaczone pojcia ssiaduj ze znaczeniow pustk oraz kiedy w procesie analizy semantycznej sieci pojciowej pozbawiamy dane pojcie czci jego dotychczasowych odniesie konotacyjnych. To ostatnie, chocia pozornie wyglda na ujednoznacznienie pojcia poprzez dokadne okrelenie (=ograniczenie) jego relacji, prowadzi do tego, e w kocu pozostajemy, jeeli nie z pust nazw jzykow, to z pojciem rnym od pierwotnego. Pojcie sprawiedliwoci (w sensie wymiaru sprawiedliwoci) da si analitycznie sprowadzi do pojcia prewencji i pojcia odpaty. Nie mona bowiem poda adnego konkretnego powodu dla dziaania wymiaru sprawiedliwoci, ktry nie daby si sformuowa w jednej z dwch wspomnianych kategorii. Albo wymierzamy sprawiedliwo, aby danego osobnika, ktry popeni jakie wykroczenie, jak rwnie innych czonkw spoeczestwa, zniechci do postpowania niezgodnego z prawem, albo kieruje nami ch zemsty w rozumieniu oko za oko". Ale tak pojta sprawiedliwo niewiele ma ju wsplnego z ide poczucia sprawiedliwoci. Kady z nas czuje przecie intuicyjnie, co to jest sprawiedliwo i nie jest to w aden sposb uniewanione przez analiz pojciow wymiaru sprawiedliwoci. Po prostu ta analiza poprzez prb ujednoznacznienia pojcia zrywa jego powizania konotacyjne z uczuciami, ocen emocjonaln, moraln itp. Produktem analizy jest wic po prostu inne pojcie kryjce si pod t sam nazw jzykow. Proces ten nazwiemy desemantyzacj analityczn. Jej istota jest nieco podobna do zasady nieoznaczonoci Heisenberga: im wicej woymy energii analitycznej w proces analizy danego pojcia, tym trudniej bdzie je nam zlokalizowa znaczeniowo, tym wicej zerwiemy powiza semantycznych z innymi pojciami.

19

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Koncepcja Wittgensteina (mamy tu wci na myli Tractatus LogicoPhilosophicus") jest waciwie koncepcj absolutnego znaczenia jzyka. Nazwy jzyka posiadajce desygnaty w wiecie znacz w niej same z siebie, natomiast pozostae nazwy s puste. Niepuste nazwy jzyka denotuj obiekty wiata, ale nie tumaczy to, skd si bierze rozumienie ich znaczenia. Ze wzgldu na skwantowany charakter jzyka niemoliwa jest relacja konotacji. Poniewa skwantowane sensy daj stosunkowo bardzo ograniczon ilo moliwych kombinacji, nierealne jest stworzenie z nich tak bogatej gamy znacze, jak prezentuje ludzka psychika. Oraz, co istotniejsze, brak cigoci pomidzy sensami wyklucza asertorycznie jakkolwiek czno midzy nimi. W tym ujciu nazwy jzyka znacz w sposb pierwotny, aprioryczny, niekonfrontowalny. Daje to obraz jzyka jako sztywnej, nieelastycznej struktury, niepodlegajcej zmianom i fluktuacjom. Przeczy to w oczywisty sposb dowiadczeniu. Pomijajc ju kwesti sensw nienazwanych, pynno i swego rodzaju nieokrelono znacze nazw jzyka jest spotykana na kadym kroku. Poza tym, absolutyzm znacze stoi w sprzecznoci z cigym wyanianiem si nowych poj z poj ju istniejcych. Wreszcie, znaczenie sensw samo z siebie jest nieeleganckie", sensy przypominaj tu cakowicie izolowane monady. Mechanizm" jakichkolwiek relacji pomidzy sensami pozostaje w tej sytuacji tajemnic. Ujcie takie jest, poza zastrzeeniami zasadniczymi, bezpodne intelektualnie, albowiem dalej nie wiemy nic o naturze znacze (nie jest ni z pewnoci denotacja faktw wiata, nic nie mwica o rozumieniu sensw), ktre na skutek swego absolutyzmu nie podlegaj analizie. Koncepcja relatywizmu znacze zdaje si wic lepiej opisywa zbir dostpnych nam fenomenw ni koncepcja jzyka u Wittgensteina prowadzca do absolutyzmu znaczeniowego. Naley podkreli, i w Dociekaniach filozoficznych" Wittgenstein istotnie zmieni swoje pogldy. Przeszed on na pozycje blisze ideom prezentowanym w niniejszej ksice, ale jego system utraci cay swj rozmach, spjno i klarowno. Podsumowujc, jzyk jest tworem wtrnym w stosunku do sieci pojciowej i z tego powodu moemy go traktowa jako jej wzgldnie dobrze dookrelon cz. Jego funkcj" w odniesieniu do caej sieci jest ogromne uatwienie w operowaniu pojciami i przez to w dynamice i rozbudowie caej sieci. Funkcja ta powoduje subiektywne wraenie relacji desygnacji pomidzy pojciami i nazwami jzyka (a take faktami materialnymi"), jest ona jednak wtrna w stosunku do relacji konotacji pomidzy pojciami.

20

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

3. Absolut jako odniesienie urojone


Za jedno z gwnych przesa niniejszej pracy, wielokrotnie ju formuowane explicite, mona uzna stwierdzenie, e nic si o wiecie powiedzie w sposb jako absolutny nie da. Prawda absolutna byoby to co o znaczeniu autonomicznym, zrozumiaym samo przez si, co niezalene od kontekstw i odniesie. Powysza definicja jest nazw pust, ktrej nic realnego" czy sensownego nie odpowiada. Z dotychczas powiedzianego wynika, e co takiego jak autonomia znacze nie jest moliwe (asertorycznie). Wracamy do tego punktu nieustannie, poniewa caa historia filozofii na tym mniej wicej polegaa, aby jakiemu pojciu nada sens absolutny i w ten sposb stworzy opok aksjologiczn dla opisu wiata. Takie zaoenia wstpne byy konieczne, jeeli chciao si o ogle dostpnych nam fenomenw wypowiada prawdy uniwersalne w sposb absolutny. A jednak, mimo trwajcych tysice lat usiowa, filozofia nie zostaa zakoczona". Opis kadego, nawet najbardziej aktualnego systemu filozoficznego, koczy si w kadym sumiennym opracowaniu list powodw, dla ktrych dany system jest waciwie nie do przyjcia. Zarzuty s z reguy dwojakiego rodzaju. Po pierwsze, zawsze byy do znalezienia fenomeny, ktre pod owo zabsolutyzowane pojcie (np. materii, ducha, monad itp.) nijak nie day si podcign (a wic brak mu byo cechy uniwersalnoci). Mona dowodzi, e caa sfera wiadomoci jest pochodn fizjologicznych funkcji mzgu, a wic ma podoe materialne. Niepodobna jednak utrzymywa, e caa psychika ludzka jest" materi. Z drugiej strony, konsekwentny solipsysta musiaby uzna, e jego wasne ego take jest zudzeniem, podobnie jak caa reszta odbieranych przez niego wrae. Przeprowadzony do koca idealizm jest wic take nie do utrzymania. Co do monad, to gubi one pojcia oglne i abstrakcyjne. Po drugie, badajc system filozoficzny oparty na wstpnej absolutyzacji jakiego pojcia, zawsze w procesie analizy dochodzi si w kocu do tego pojcia i wtedy nie tylko atrybuty jego absolutyzmu, ale i ono samo rozpywa si w pustce znaczeniowej, pozostawiajc po sobie jedynie nazw. Wczeniej podany zosta przykad tego procesu dotyczcy pojcia materii. Oglnie mwic, akt absolutyzacji jakiej czci sieci pojciowej i zwrotne odniesienie do owej czci caej reszty poj prowadzi w kocu do sprzecznoci. Sprzeczno ta bierze si std, e aby o czym mwi jako o caoci, naley by na zewntrz tego, na jakim wyszym poziomie. Jeeli jednak mwimy o wszystkim (co jest domen ontologii), musimy to oczywicie robi od wewntrz. Jeeli bowiem istniaby jaki zewntrzny punkt odniesienia, owo wszystko" nie byoby prawdziwym wszystkim", skoro istniaoby co poza nim. Ten wanie, ze swej istoty niemoliwy zewntrzny punkt odniesienia, jest jedynym, z ktrego mona by gosi prawd absolutn. Jest ona zatem pojciem sprzecznym i sprzeczno t mona odnale w kadym systemie filozoficznym. Nie inaczej jest z koncepcj prezentowan w niniejszej pracy. Biorc za punkt wyjcia pojcie, doprowadzilimy, mimo jego wielu pozytywnych filozoficznie cech i mimo cigego odwoywania si do cechy zwrotnoci, do jego jakiej tam absolutyzacji. Powsta pewien metapoziom zewntrzny wzgldem wszystkiego" jako przeduenie osi znaczeniowych poza kryszta poj w urojon" przestrze semantyczn. Postpowanie to jednak rni si tym od wyej wymienionych, e, i w tym wanie celu wybrano akurat pojcie, rzeczon sprzeczno wbudowano jako najpierwszy aksjomat systemu, co byo nieuniknion konsekwencj wyjcia poza milczenie. 21

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Zabieg ten uwalnia nas od obawy, e sprzeczno t znajdziemy potem na peryferiach systemu rozkruszajc, ku naszemu przeraeniu, jego, zdawaoby si, monolityczny gmach. W ten sposb oczywicie unieprawomocniamy nasz system explicite w odniesieniu absolutystycznym (lepsze to jednak od sprzecznoci ukrytych"). Ale, co istotne, unieprawomocnione zostaje odniesienie absolutystyczne w ogle, co jest podstawowym celem tej pracy. W odniesienia tym pozostaje milczenie i jest to kolejny nawrt, kolejne zamknicie koa prowadzce do stwierdzenia z rozdziau zerowego. Chcc wic cakowicie konsekwentnie mwi prawd i tylko prawd", naley milcze. Jest to poziom pierwszy poznania. To nas jednak w sposb oczywisty nie zadawala. Chcemy mc co o wiecie powiedzie, nawet jeeli bdzie to musiao by w jakim stopniu nieuprawnione, nieabsolutne i wewntrznie sprzeczne. Tak postpowaa filozofia zawsze i tak postpujemy w pracy niniejszej, bo innej moliwoci nie ma. Koncepcja sieci pojciowej ma jednak na swoim koncie pewne cechy korzystne w odniesieniu do innych systemw. Po pierwsze, automatycznie prowadzi do uwiadomienia nakrelonego powyej stanu rzeczy. Podobnie jak koncepcja wczesnego Wittgensteina, wskazuje na swoje nieuprawomocnicnie, cho z nieco innych pozycji. Po drugie, wykazuje cechy uniwersalnoci i zwrotnoci. Warto pierwszej dla systemu filozoficznego jest oczywista. Druga pozwala na sprowadzenie sprzecznoci w goszeniu prawd jako absolutnych do roli aksjomatu systemu. W ten sposb osigamy drugi poziom poznania sie pojciow. Nie jest to oczywicie jedyny moliwy drugi poziom, potencjalnie istnieje ich zapewne ilo nieskoczona. Jest nim kady system filozoficzny. Niemniej jednak dobry" system na poziomie drugim powinien ujawnia sw nieprawomocno i wskazywa na poziom pierwszy jako na kres poznania". Poziom trzeci to wiat potoczny", og fenomenw danych nam w immanencji, codzienno, oczywisto. Pomidzy poziomem drugim i trzecim le: nauki przyrodnicze i humanistyczne, matematyka, logika, filozofia, religia. Podzia na poziomy, jak zreszt kady tego rodzaju, jest cakowicie arbitralny, a przejcie pomidzy nimi cige. Podzia ten nie odzwierciedla jakich niezmiennikw czy absolutnych kategorii, lecz stanowi zabieg praktyczny, uatwiajcy poruszanie si" w omawianym obszarze. W szczeglnoci prawdziwo (i sensowno) twierdze zaley w duej mierze od tego, na jakim s goszone, poziomie. Nie musi by sprzecznoci w tym, jeeli wypowiemy na rnych poziomach zdania pozornie sobie zaprzeczajce, czy wrcz przeciwstawne. Dlatego dla kadego twierdzenia trzeba okreli, jakiego poziomu ono dotyczy, a dostrzegajc sprzeczno w jakim rozumowaniu, naley rozway, czy nie jest ona pozorna, bo zaistniaa pomidzy rnymi poziomami. Banalnym przykadem jest fakt, e piszemy niniejsze sowa, chocia za absolutny" kres poznania uznajemy milczenie. O wiele wicej tego rodzaju nieporozumie moe mie miejsce pomidzy poziomem drugim i trzecim. W rzeczywistoci sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, mona bowiem wyrni nieskoczon liczb pynnie przechodzcych w siebie podpoziomw i czsto znaczenie twierdze take jest w stosunku do nich zrelatywizowane. Problem ten wynika z konotacyjnoci sieci pojciowej i daje si przezwyciy tylko czciowo. Jak ju wspomnielimy, wszystkie systemy ontologiczne polegay na wyodrbnieniu z sieci pojciowej jakiego jej fragmentu (pojcia), jego absolutyzacji i uczynieniu go pierwotnym w stosunku do caej reszty fenomenw. Oznaczao to, e tak naprawd", w gbszej warstwie" wszystkie te fenomeny s desygnatami owego

22

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

pojcia. Caa rnorodno dostpnych fenomenw byaby wtedy pewn uud w tym sensie, e stanowiaby ona cech wtrn w stosunku do jednoci reprezentowanej przez owo wyrnione pojcie. Nazwijmy owo pojcie x takie, e schemat prawie kadej ontologii mona zapisa w uproszczeniu: wszystko jest x" Alf. Alfa jest wic tworem absolutnym, niedefiniowalnym (implicite jako e nie wszyscy twrcy filozofii zdawali sobie z tego spraw). Taka przynajmniej jest w zaoeniu jej idea intuicyjne wraenie prawdziwoci" Alfy ma uczyni inne jej uprawomocnienie zabiegiem niepotrzebnym, wrcz niedopuszczalnym. Prawomocno Alfy mamy wzi za dobr monet, a wszelka jej weryfikacja stanowi absolutne tabu. Nie inaczej rzecz miaa si we wszelkich typach religii, dlatego te jest ona tak podobna do ontologii. W historii filozofii Alfy rniy si oczywicie midzy sob poziomem abstrakcyjnoci. Od prostych, w rodzaju czterech ywiow, materii czy ducha ewoluoway z czasem ku bardziej wysublimowanym, jak wola, monady czy neutralna jedno" w monizmie neutralnym Russella. Nie zawsze te twierdzenie wszystko jest Alf" byo tak kategorycznie formuowane, np. w filozofii wczesnego Wittgensteina. Zreszt powysza analiza dotyczy tylko ontologii pozytywnych", tzn. mwicych nam czym wiat jest. Wczesna filozofia Wittgensteina naley do tej kategorii tylko czciowo, cho literalnie si od wszelkiej pozytywnoci" cakowicie odegnuje. Niedoskonao Alf wzitych z jzyka potocznego przejawia si w jeszcze inny sposb. Kreowanie na Alf pojcia z mowy potocznej opiera si na przeniesieniu tego pojcia wraz z nazw do systemu filozoficznego ze wzgldu na sytuacj pojciow" w tym systemie, zblion do pierwotnego kontekstu znaczeniowego". Jednake cz otoczenia znaczeniowego przenoszonego pojcia jest (bo musi) nieadekwatna do nowej sytuacji pojciowej. A jednak, aby owe przeniesienie byo podne, to znaczy wnioso co nowego do systemu, trzeba korzysta z innych powiza semantycznych przenoszonego pojcia ni te, ze wzgldu na ktre zostao ono przeniesione i kreowane na Alf. Niestety, wraz ze zmian kontekstu znaczeniowego zmienia si tosamo samego pojcia. Nie jest ju ono pojciem starym z jzyka potocznego, zostao te sabo osadzone" w nowym otoczeniu. Dlatego te jest ono o wiele bardziej podatne na rozbir analityczny i spowodowan tym desemantyzacj ni pojcie pierwotne. Mylne utosamianie obu poj na podstawie jednoci nazwy prowadzi czsto do stosowania zbyt daleko idcych analogii, jak w dyskutowanym poniej przykadzie o odkrywaniu nowych ldw i odkrywaniu matematyki (ewentualnie tworzeniu dziea sztuki i tworzeniu matematyki). Niestety, wikszo tego typu nieuprawnionych analogii jest o wiele mniej oczywista. Potrzeba wiedzy absolutnej jest oczywicie jak najbardziej zrozumiaa ze wzgldw psychologicznych. Poszukiwanie niewzruszonej opoki prawd uniwersalnych zawsze towarzyszyo ludzkiemu poznaniu. Niestety, poznanie owo prowadzio do stopniowego odbierania ludzkoci Absolutw. Historia nauki cisej i zwizanej z ni filozofii to cig stopniowej deabsolutyzacji wszystkiego. Nauka nowoczesna od swego zarania stawiaa kadego intelektualist przed koniecznoci wyboru pomidzy uczciwoci poznawcz a wiatopogldem komfortujcym psychicznie. Czas redniowiecza by dla czowieka-intelektualisty okresem pod wieloma wzgldami szczliwym. Nigdy pniej wspomniane opcje wiatopogldowe (tzn. uczciwo poznawcza i komfortowanie psychiczne) nic day si ze sob pogodzi. wczesny obraz Wszechwiata bardzo by dla czowieka sprzyjajcy. Pooona

23

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

centralnie Ziemia, ktr obiegao Soce, dajce wiato i ciepo, Ksiyc rozwietlajcy ciemnoci nocy i sfera gwiazd staych, wskazujcych drog wdrowcom. Za ni za niebiosa, siedziba Najwyszego, ktrego baczna uwaga skierowana bya na lec w rodku Ziemi i jej mieszkacw. May, przytulny Kosmos, stworzony dla potrzeb Czowieka i sprzyjajcy mu pod kadym wzgldem. Centralne pooenie naszej planety utosamiane byo z centralnoci znaczenia Czowieka we Wszechwiecie. Rewolucja kopernikaska wstrzsna tym krysztaowym obrazem. Wizja wiata, uwaana w redniowieczu za absolutn i jedyn, zostaa zburzona. Po raz pierwszy Czowiek zosta zmuszony do przesunicia ciaru wanoci poza siebie, do zrezygnowania z jakiego Absolutu. Nastpny po Koperniku by Kepler, ktry na podstawie danych obserwacyjnych zdecydowa si zastpi koowe orbity planetarne eliptycznymi, chocia koo ju w staroytnoci uchodzio za figur doskona. Kolejne odkrycia diametralnie zmieniy redniowieczny obraz wiata. Przyjrzyjmy si dzisiejszemu wizerunkowi naszego Universum. Miliardy lat wietlnych przeraliwej pustki, z rzadka wypenionej gwiazdami i planetami, nic nie znaczcymi, nikomu nie sucymi. I czowiek, istota powstaa przez lepy traf w loterii ewolucyjnej, mieszkajca na maej planecie krcej wok jednej z miliardw gwiazd. Nawet malownicze biblijne imago mundi zostao zastpione kolapsem grawitacyjnym, termiczn mierci Wszechwiata lub zamian Soca w czerwonego olbrzyma i wypaleniem Ziemi do nagiej skay. Tak zatem nauka zastpia jedyny moliwy, doskonay Wszechwiat bdcy na usugach Czowieka, Wszechwiatem dowolnym i przypadkowym, wypenionym eonami wietlnymi bezsensownej pustki. Nie tylko Kosmosowi jako caoci nauka odebraa znami Absolutu. Fizyka poddaa w wtpliwo autonomi semantyczn wielu poj wzitych z jzyka potocznego, tak zdawaoby si oczywistych i namacalnych". Newton podway absolutno przestrzeni, Einstein czasu. Zatem nawet tak podstawowe elementy wiata, w ktrym yjemy, nie stanowi ju do solidnej ostoi dla intelektu, ju nawet one nie s pewne, niepodwaalne. Mechanika kwantowa zanegowaa obiegowe pojcie przyczynowoci. Take materia ulega w fizyce desemantyzacji. Nie da si obecnie ustali granicy pomidzy tym, co jest realnym" elementem wiata, a tym, co stanowi ju tylko model matematyczny, twr naszego umysu. Zanegowana zostaa wic nawet absolutna granica pomidzy pojciem a jego desygnatem. Trudno czu si intelektualnie bezpiecznie" w wiecie pozbawionym jakiegokolwiek absolutnego oparcia, gdzie nic nie jest pewne, a wszystko wzgldne. Postpujcy proces deabsolutyzacji nie omin take Czowieka. Zamiast istoty uczynionej na obraz i podobiestwo Stwrcy, mamy teraz gatunek biologiczny, ktrego mapa jest najbliszym yjcym krewnym w obrbie drzewa ewolucji. Take dusza niemiertelna (czym bowiem jest dusza, jeeli amputujemy" jej wiadomo) nie ostaa si niszczycielskiej (dla Absolutu) sile nauki. Stwierdzenie drastycznych zmian w psychice po uszkodzeniu mzgu, wielkie postpy w badaniu neurofizjologicznych mechanizmw percepcji bodcw zewntrznych i molekularnych podstaw pamici bardzo niewiele pozostawiy miejsca dla ducha w swej immanencji, dla autonomicznej i niepodzielnej wiadomoci. Jako kilka dalszych przykadw wymienimy deabsolutyzacj logiki (Russell), matematyki formalnej (Goedel), zanegowanie cisego determinizmu (by on Absolutem przedXX-wiecznej fizyki) i absolutnego" zjawiska ycia (przejcie od holizmu do redukcjonizmu).

24

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Logiczn konsekwencj przedstawionej drogi wydaje si by wykazanie nieuprawnienia w znaczeniu absolutnym wszelkich sensw w ogle, zaprzeczenie istnienia jakichkolwiek prawd wanych bez wzgldu na odniesienie. W tym ujciu nawet pascalowska trzcina okazuje si uud adna wiedza absolutna nie moe nam by dana. Tutaj dopenia si te regua brzytwy Ockhama nie ma potrzeby przyjmowa, e istnieje (w sposb absolutny) cokolwiek. Oczywicie twierdzenie, e nie istnieje prawda absolutna, take nie moe by prawd absolutn. Nie mona sensownie orzeka o istnieniu desygnatw nazw pustych semantycznie, a tym bardziej orzeka przy uyciu tych nazw. Dostpny jest nam tylko system prawd relatywistycznych. Ten tutaj budujemy w oparciu o pojcie sieci pojciowej, ale moliwe s oczywicie inne. Wane jest tylko, aby u zarania kadego systemu ow wzgldno, relatywno prawd rozpozna. Cig poznawczy filozofii moemy przedstawi sobie w postaci stoka. Jego wierzchoek oznaczaby nieskoczenie dookrelon prawd wewntrzn, do ktrej asymptotycznie zmierzaj systemy filozoficzne. Im dalej od wierzchoka ku jego podstawie, tym dookrelenie systemw staje si mniejsze, tym luniej siatka poj obejmuje dostpny wiat fenomenw. Zauwamy: nie ma systemw filozoficznych cakowicie prawdziwych" i nieprawdziwych", s tylko mniej lub bardziej dookrelone, dostosowane do dostpnego nam spektrum fenomenw. System filozoficzny utrzymujcy, e wszystko jest kisielem porzeczkowym, nie jest do koca i absolutnie faszywy. Po prostu w naszej sieci pojciowej jest on tak sabo umotywowany poprzez relacje konotacyjne pojcia kisiel", a ju w szczeglnoci kisiel porzeczkowy", e intuicyjnie bez wahania odrzucamy go jako nieprawdziwy. Jednake pomidzy wspomnianym systemem, a, na przykad, materializmem istnieje tylko ilociowa rnica w stopniu prawdziwoci". Pojcie materia" o wiele bardziej kojarzy nam si z czym, co jest wszystkim, ale jego uprawnienie w tej roli (jak i kadego innego pojcia) nigdy nie bdzie absolutne. W miar rozwoju krysztau poj i zagszczania" znacze na jego krawdziach w historii filozofii mona byo coraz lepiej dookreli opis wszystkiego", jakkolwiek jest on jeszcze odlegy od wierzchoka stoka. Rne strony stoka odpowiadayby rnym aspektom rzeczywistoci (czy rnym fragmentom sieci pojciowej). Systemy filozoficzne byyby w tym porwnaniu okrgami, czy raczej elipsami opisanymi na tym stoku, przy czym paszczyzny, na ktrych owe elipsy le, nie byyby rwnolege do podstawy stoka. Oznacza to, i dany system jest w pewnym aspekcie rzeczywistoci lepiej dookrelony, ni w innym. W szczeglnoci, w prezentowanym ujciu nie ma sensu mwi, co jest prawdziwsze: materializm czy idealizm. Twierdzimy, i le one w porwnywalnej odlegoci od wierzchoka, ale ich elipsy s stromo pochylone w przeciwne strony, co prowadzi do wraenia zupenego przeciwiestwa tych systemw. Oczywicie zarwno materializm, jak i idealizm, nie s systemami jednorodnymi. Systemy te ewoluoway w czasie, wzbogacajc si w nowe ujcia i dookrelenia, przez co przesuway si coraz bliej wierzchoka stoka. Podobnie jest z innymi systemami ontologicznymi. Og filozofii mona opisa jako pltanin elips opisanych na stoku, nachylonych w rne strony pod rnym ktem, w rnej odlegoci od jego podstawy. Jeeli za ow podstaw uznamy ogld wiata potoczny, bezrefleksyjny, to ponad ni le rnego rodzaju koncepcje animistyczne, czterech ywiow i inne, wzite bezporednio z mapy pojciowej codziennoci. Najbliej za wierzchoka leayby elipsy monizmu

25

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

neutralnego Russella i filozofii jzyka Wittgensteina. Jeeli przedstawiamy tu obecn koncepcj, to dlatego, i sdzimy, e idzie ona o krok dalej, e jest elips (lub moe okrgiem) opasujc stoek stosunkowo bliej jego wierzchoka. Ju samo to dowodzi, e mona pj dalej. Jedynym ograniczeniem jest tu dostpny nam w danej chwili kryszta poj (czy te inny, odpowiadajcy mu twr w przyszej filozofii). W miar jego rozwoju, ze szczeglnym uwzgldnieniem nauk cisych jako stymulatora, moliwe bdzie coraz doskonalsze dookrelenie opisu wewntrznego" dostpnego nam wiata fenomenw. Na koniec, aby unikn nieporozumie, musimy wyranie powiedzie, e analogia ze stokiem jest oczywicie uproszczeniem, pomocnym w zobrazowaniu pewnej idei. Jednak zbyt daleko idce konsekwencje tej analogii mog ju by nieuprawnione. W szczeglnoci dwuwymiarowa przestrze elipsy tylko bardzo niedokadnie da si porwna z przestrzeni semantyczn systemw filozoficznych o nieokrelonej liczbie wymiarw. Przy awansowaniu" rozmaitych poj na Alfy filozofia nie dopracowaa si adnych obiektywnych kryteriw oceny czy selekcji. Jedynym wyznacznikiem wartoci ontologii (ich subiektywnej prawdziwoci) jest odczuwana intuicyjnie prawdziwo osadzenia" danej Alfy w sieci pojciowej. Dlaczego wic decydujemy si dorzuci do tylu ju istniejcych Alf pojcie? Po pierwsze, mwic p artem, przez subiektywne odczucie prawdziwoci takiego podejcia. Istniej jednak istotniejsze przyczyny, o ktrych ju wspominalimy. Pojcie wykazuje dwie cechy, ktrych nie posiadaj inne Alfy. Pierwsza z nich to uniwersalno. Pojcie obejmuje wszystkie dostpne nam fenomeny na wszystkich stopniach hierarchii. Materia nijak nie ma si do ogromnej sfery ycia duchowego, marze, radoci, cierpienia, intuicji, przeczu i sennych majacze. Duch nie wyjania nam, dlaczego wiat idzie miarowym chodem nauk cisych, nie tumaczy zdziwienia geniuszy, e Wszechwiat da si opisa prost stosunkow matematyk. Co wicej, jeeli uud jest wiat materialny, to za uud musimy konsekwentnie uzna take wiadomo (jeeli jedno i drugie uznamy tylko za pk wrae). Poza tym, w starej dychotomii ducha i materii jest estetyczn skaz wskazanie na ktre z nich jako na bardziej pierwotne. Wreszcie, w duchu, materii, woli, monadach, ywioach uderza dowolno kreowania danego pojcia na Alf. Moliwe s do pomylenia inne pojcia, na przykad fluktuacja nicoci, ktre rwnie dobrze nadaj si do tej funkcji. Wydaje si, i gwnym kryterium bya potrzeba wiata prostego i zrozumiaego. W niniejszej koncepcji kadziemy znak rwnoci pomidzy skrajn prostot (poza sie jednakich kategorialnie poj wyj nie mona), a nieskoczonym zrnicowaniem (mnogo fenomenw desygnowanych przez pojcia). W kocu, rozwj sieci pojciowej ludzkoci sprawi, e wspomniane Alfy wydaj si ju by po prostu nieco przestarzae. Drug, dyskutowan wczeniej cech, ktr wykazuje pojcie, jest zwrotno. Taki element, jak materia czy duch, zaraz po kreowaniu na Alf staje si Absolutem, pojciem pierwotnym, tworem idealnym, ktrego jakakolwiek analiza jest zabroniona przez potne tabu. Wyznawanie materializmu, idealizmu czy jakiejkolwiek innej ontologii wymaga od nas, abymy nasz Alf przyjli na wiar za dobr monet, odoyli j sobie w jakim zaktku pamici i nigdy ju do niej nie wracali. I znowu, oprcz intuicyjnego, estetycznego sprzeciwu wobec takiego postpowania (bowiem filozofia to nie religia, a przynajmniej nie powinna tak by), nawet logiczne konstrukcje zawierajce takie pojcia pierwotne, szwankuj. Fizyka sprawia, e pojcie materii rozpywa si w rwnania, natenia pola, funkcje falowe, rozkady prawdopodobiestwa, materia przecieka nam midzy palcami. Duch natrafia na

26

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

podobne problemy, bo co z innymi wiadomociami, co z zalenoci ducha od materii (np. zmiana psychiki po uszkodzeniu mzgu). W koncepcji pojcia jest inaczej. Pojcie (kryszta poj), poza zawieraniem w sobie caego Universum fenomenw, zawiera take samo siebie, przez co wskazuje na nieuprawomocnienie takiego systemu. Pojcie jest wic Alf tylko o tyle, ile trzeba, aby pokaza, e Alf by nie moe.

27

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

4. Sie pojciowa a logika


W rozdziale drugim zostaa naszkicowana zaleno pomidzy sieci pojciow a jzykiem. Obecnie zajmiemy si wzajemnymi relacjami sieci pojciowej i logiki. Zaznaczylimy ju, e nie bdziemy argumentowa za pomoc analizy logicznej, lecz sprbujemy stworzy tak wizj pojciow", ktra pasowaaby do sieci pojciowej odbiorcy. Oznacza to negacj logiki jako uniwersalnego narzdzia badawczego w filozofii. Poniej postaramy si poda uzasadnienie takiego stanowiska. Czyme jest logika? Logika podaje reguy orzekania prawdy i faszu o pewnych zdaniach (czy te, za Wittgensteinem, po prostu jest tymi reguami). Zdania te zawieraj relacj (lub relacje) pomidzy jakimi elementami, lub po prostu okrelaj pewne waciwoci elementw. Elementami s byty indywidualne lub ich zbiory (kategorie). Logika wydaje si na pozr by tworem absolutnym, autonomicznym, jak matematyka. Jej zasady s tak intuicyjnie jasne, oczywiste, tak niepodatne na jakiekolwiek wtpliwoci co do ich prawomocnoci, e odnosimy wraenie, i wszystko moemy zanegowa, ale nie logik. Wittgenstein w Tractatus LogicoPhilosophicus" zabsolutyzowa j do tego stopnia, i przypisywa jej rol nie przedmiotu, lecz struktury poznania, wicej, struktury wiata. Logika w jego wczesnym systemie bya immanentn cech jzyka, ktry zakrela granice (dostpnego nam) wiata. Nawet wicej ni immanentn jedyn moliw i sensown, konieczn. A jednak sprbujemy pokaza, e absolutna prawomocno logiki jest zudzeniem. Wemy najprostsze twierdzenie typu A jest B", na przykad ra jest czerwona". Zdanie intuicyjnie oczywiste dla kadego, idealnie jednoznaczne i zrozumiae. Czy jednak jest ono rzeczywicie absolutnie jednoznaczne? Przeanalizujmy jego elementy. Zacznijmy od sowa ra". Do jego desygnatu, to jest realnej roliny, mona zastosowa paradoks ysego. Jeeli ry zabierzemy jeden atom, nadal pozostanie r. To samo, jeeli zabierzemy dwa, trzy lub cztery atomy. Ale proces kolejnego odejmowania atomw doprowadzi w kocu do powstania tworu, ktry ju r nie bdzie i momentu, w ktrym si to stanie, nie moemy okreli inaczej ni arbitralnie. Oczywicie ra" nie jest nazw pojedynczego obiektu, lecz pewnej ich kategorii. Powysza analiza suya pokazaniu, i nie moemy stwierdzi, w ktrym momencie rozbierana na atomy ra zaczyna si tej kategorii wymyka. A wic pojcie ry jest niedookrelone przestrzennie (strukturalnie). Aby je dookreli, musielibymy w definicji okreli pooenie kadego atomu (chocia ze wzgldu na mechanik kwantow zapewne i to by nie wystarczyo). To jednak doprowadzioby do zdefiniowania pojedynczego obiektu materialnego, a nie kategorii obiektw bdcych rami. Dowodzi to, e kategoria r w sposb idealny (absolutny) nie istnieje, i to w kadym znaczeniu tego sowa. W tej sytuacji albo opieramy logik na pojedynczych indywiduach, rezygnujc z kategorii (co zreszt na niszym poziomie take prowadzi do deabsolutyzacji, jak o tym powiemy za chwil), albo akceptujemy fakt, e logika operuje na elementach niedookrelonych idealnie. Zreszt podany przykad to tylko pojedynczy aspekt oglniejszego zjawiska. Przejdmy do nastpnych. Ra jako dojrzaa rolina powstaje z nasiona (poprzez stadium siewki). Nie da si okreli dokadnego momentu przejcia pomidzy tymi stadiami, to znaczy dokd mwimy nasiono", a odkd ra". Ra jest wic niedookrelona w czasie (ontogenetycznie), co jest zreszt powizane z 28

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

niedookreleniem strukturalnym, tyle e innego rodzaju, ni w przykadzie poprzednim. Ra jako rolina powstaa w trakcie ewolucji poprzez cay szereg form przejciowych z rolin, ktre jeszcze rami nie byy. Jest to niedookrelenie pojcia ry filogenetyczne. I wreszcie naley powiedzie o niedookreleniu najwaniejszym, kategorialnym, ktre zreszt zawiera w sobie wszystkie poprzednie. Ot mona sobie wyobrazi cigy szereg obiektw (to znaczy o dowolnie maej rnicy pomidzy ssiednimi obiektami), coraz bardziej rnicych si od naszej standardowej ry. W tym szeregu istnieje gdzie punkt, w ktrym danego obiektu nazwa r ju z ca pewnoci nie mona. Szereg" taki oczywicie nie jest jednowymiarowy, lecz posiada nieskoczon liczb wymiarw (czyli cech, ktrymi mog si rni obiekty w szeregu). Na takim szeregu take tylko arbitralnie da si okreli, gdzie siga kategoria ry". Tu okazuje si, e, tak wydawaoby si jasne, pojcie ry nie byo zdefiniowane jako absolutnie, lecz po prostu intuicyjnie. Wraenie jasnoci i jednoznacznoci tego pojcia bierze si std, e na og w zbiorze dostpnych nam fenomenw re dzieli od innych obiektw wyrana przerwa (luka w cigym szeregu zmiennoci), co powoduje, e atwo jest nam wyodrbni klas r jako odrbn kategori. Jest to jednak cecha empiryczna, w tym przypadku pragmatycznie przydatna, ale niemogca dowodzi absolutnego dookrelenia kategorii. W wielu jednak przypadkach, na przykad w filozofii, nawet takie pragmatycznie wzgldnie dobre" dookrelenie pojcia nie ma miejsca. Jeszcze prociej moemy zdeabsolutyzowa ciso nazwy czerwona". W cigym spektrum barw od pomaraczowej do fioletowej tylko arbitralna decyzja moe wskaza odcinek dla barwy czerwonej. Zreszt badania naukowe wykazay, e zakres nazw barw jest zmienn midzyosobnicz (tzn. rni ludzie nieco inaczej przeprowadzaj granic na cigym spektrum barw pomidzy barw np. czerwon i pomaraczow) i, w wikszym stopniu, midzyjzykow (tzn. dla rnych jzykw etnicznych). Poza tym, nawet dla danej jednostki, o ile moe ona na czerwonofioletowym odcinku spektrum okreli pewne punkty jako zdecydowanie czerwone, inne jako zdecydowanie fioletowe, to w pewnych punktach okreli kategorycznie przynalenoci barwy do jednej z katerorii nie jest po prostu w stanie. Brakuje nam nazw dla cigego, a wic nieskoczonego spektrum fenomenw. Logika zatem, posugujc si nazwami, moe opisa wiat jedynie w sposb przybliony. Take znaczenie czasownika jest", dobrze dookrelone w pewnych obszarach semantycznych, rozmywa si na ich obrzeach. By" mona obiektem, kategori, pojciem, myl, ide, uczuciem, rzecz, fantazj, mona te po prostu by" jako istnie. W kadym wypadku jest to inny rodzaj istnienia (przysuguj mu rne atrybuty) i na dobr spraw kady powinien posiada odrbn nazw. W inny przecie sposb istnieje" konkretne drzewo, a w inny zasada moralna czy kategoria. Ale to jeszcze nie rozwizuje sprawy, poniewa granice pomidzy powyszymi typami bycia" nie s absolutne. Ma tu miejsce pynne przejcie jednych w drugie. Na przykad fizyka teoretyczna czsto boryka si z trudnociami w okreleniu, czy dane pojcie jest obiektem materialnym" czy tworem matematycznym" i okazuje si, e takie rozrnienie nie jest do koca moliwe. Dobrym przykadem jest problem realnego" istnienia orbitali atomowych, opisywanych funkcj falow. Niemono cisego oddzielenia od siebie rnych sposobw istnienia (nie moemy na przykad przeprowadzi cisej granicy pomidzy osobami realnymi a spotykanymi we nie, dopki nie bdziemy mogli si upewni, e w danej chwili nie nimy lub nie halucynujemy, a to nie jest do koca moliwe) prowadzi do wniosku, e w zasadzie przysuguje im jeden rodzaj istnienia, e pod tym wzgldem wszystkie dostpne nam

29

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

fenomeny (przedmioty, idee, kategorie) s rwnouprawnione". W naszej koncepcji odpowiada to spaszczeniu hierarchii poj w sieci pojciowej do jednoci kategorialnej. Dotychczasowe przykady dotyczyy kategorii i bytw oglnych. Ale otrzymane wnioski odnosz si take do bytw indywidualnych. Wemy zdanie Jan jest w tym pokoju". Jeeli znamy Jana i znajdujemy si w tym samym pokoju, to jestemy w stanie bez trudu orzec o prawdziwoci lub faszywoci tego zdania. Postpmy jednak z Janem podobnie jak z r, a pojawi si problemy. Obetnijmy mu wosy i paznokcie. Nadal Jan znajduje si w pokoju. Amputujmy mu rce i nogi. Tak okrutnie okaleczony Jan jest nadal Janem. Jeeli jednak udaoby nam si utrzyma przy yciu izolowany mzg Jana, nazwanie go Janem mogoby ju budzi pewne wtpliwoci. Dajmy jednak na to, e kierowani humanitaryzmem uczynimy to. Na mzgu tym mona nastpnie przeprowadzi kallotomi (przecicie spoida wielkiego). Otrzymujemy dwie, w duym stopniu izolowane wiadomoci. Czy to jeszcze dalej Jan, czy ju dwch Janw? Oczywicie wspomniany mzg moemy dalej dekompletowa, a otrzymamy twr, ktry ju na pewno Janem nie bdzie. Widzimy zatem, e rozmontowujc Jana mechanicznie, rozkadamy go te semantycznie. A jeeli tosamo Jana polega na tosamoci jego wiadomoci? Prosz bardzo! Wiadomo, i powane uszkodzenie mzgu moe ze witego uczyni morderc, a z geniusza idiot. Jeeli jednak nie naruszymy mzgu Jana sposobem od razu radykalnym, a bdziemy przecina po jednym neuronie? Kiedy skoczy si Jan, a zacznie kto inny? Widzimy zatem, i jestemy zmuszeni, przeprosiwszy wprzdy Jana za tak brutalne potraktowanie jego osoby, do uznania nieuprawomocnienia logiki take w odniesieniu do bytw indywidualnych. Idc dalej, znaczenie adnego zdania (take zdania zbudowanego wedle prawide logiki) nie jest niezalene od kontekstu. Kontekst znaczeniowy mona oczywicie, tak jak pojcie, wydatnie dookreli. Nigdy jednak zdanie zbudowane w obrbie jzyka nie zyska absolutnej jednoznacznoci, to znaczy nigdy nie bdzie mu mona zupenie dokadnie przypisa cile okrelonego obszaru sieci pojciowej. Logika zachowuje w przyblieniu sw wano (tzn. opisywane przez ni elementy i relacje s w zadowalajcy sposb dookrelone) tylko w pewnych regionach krysztau poj. S to te fragmenty sieci pojciowej, gdzie znaczenie poj jest dostatecznie dobrze ugruntowane poprzez relacje z innymi pojciami, gdzie sie pojciowa jest gsta, a natenie pola semantycznego" due. Filozofia do tych regionw nie naley. Dlatego logika jest wobec niej bezsilna. Jeeli sylogizmy dotyczy maj nazw niewiele wicej znaczcych" od nazw pustych, jeeli zdania logiczne maj operowa pojciami powizanymi relacjami o niskim stopniu dookrelenia, to ich treci okazuje si bekot dowolnoci. Dlatego kada konsekwentna analiza logiczna prowadzi do kompletnej desemantyzacji dowolnej filozofii i dlatego wczesny Wittgenstein i neopozytywici uznali twierdzenia filozofii za bezsensowne, chocia bdnie przeciwstawiali oni zdania filozofii zdaniom nauki z punktu widzenia absolutystycznego wszystkie one s bezsensowne, natomiast zdania nauki s niewtpliwie lepiej dookrelone, co jest miar ich sensownoci w prezentowanej tutaj koncepcji. Ostra granica jednake nie istnieje, nauka pynnie przechodzi w filozofi. Podobnie, jak nie ma absolutnej prawdy czy faszu, tak te nie ma zda cakowicie sensownych lub cakowicie bezsensownych. Zdania wzgldnie bardziej sensowne moemy

30

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

budowa w obrbie map pojciowych o duym nateniu pola semantycznego, zawierajcych dobrze zdefiniowane pojcia. Rwnie przeciwstawno prawdy i faszu okazuje si pozorna. Posugujc si pewn przenoni, mona powiedzie, e jeeli klasyczna logika (implicite absolutystyczna) nadawaa dowolnemu zdaniu sensownemu warto 1 (prawda) lub 0 (fasz), to relatywizm poj powoduje, e jakiekolwiek z moliwych twierdze moe przyjmowa jakkolwiek warto poredni, ale nigdy 0 lub 1. Istnieje tylko wzgldna miara prawdziwoci, tzn. mona powiedzie, e co jest bliszym prawdy od czego innego, co z kolei bdzie okrelone przez stopie spjnoci danego twierdzenia z sytuacj pojciow, w ramach ktrej jest ono wypowiadane. I, co najwaniejsze, w stopie prawdziwoci nie jest niczym absolutnym, zaley cakowicie od wspomnianego kontekstu pojciowego. Jest to wic sytuacja dla klasycznej logiki zupenie nie do przyjcia. W opozycji do Wittgensteina twierdzimy, e logika nie jest cakowicie przeciwstawna wszelkim twierdzeniom empirycznym, e nie stanowi tylko przejawu ich struktury, wprost przeciwnie, uwaamy, e jej reguy nale do dokadnie tej samej kategorii, co zdania opisujce wiat fenomenw. Z faktem, e adne zdanie nie jest w sposb absolutny prawdziwe mona si jeszcze jako pogodzi. Ale czy nie jest przesad twierdzenie, e nie ma zda bezwzgldnie faszywych? Wemy rozwaane ju zdanie: Jan jest w pokoju". Wchodzimy do pokoju i nie widzimy Jana. Czy wic nie dokonalimy bezwzgldnej falsyfikacji wspomnianego zdania? Nie, poniewa wszystko zaley od kontekstu. Po pierwsze, Jan moe by we wspomnianym pokoju mylami. Po drugie, jeeli bdziemy wyznawcami Panjanizmu", stwierdzimy, e Jan w zasadzie jest wszdzie, a zatem take w rozwaanym pokoju, chocia go nie wida. Po trzecie, zamy e kawaek naskrka Jana, ledwie par komrek, znajduje si w pokoju. Zastosujmy teraz paradoks ysego a'rebours. Dodajmy do tego kawaka naskrka jeden atom. W dalszym cigu nie jest to Jan. Jeeli jednak okaemy si w tym dodawaniu atomw wystarczajco konsekwentni, bdziemy mieli w pokoju nog Jana, a w kocu i caego Jana. W pokoju znajdowa si zatem zacztek Jana. Po czwarte, jeeli Jan spdza w pokoju przecitnie 40 % czasu w cigu doby, mona powiedzie, e Jan znajduje si w tym pokoju z prawdopodobiestwem 40 %. Po pite wreszcie, moemy halucynowa, e Jana w pokoju nie ma, chocia w rzeczywistoci on si w tym pokoju znajduje. Prawdopodobiestwo (stopie prawdziwoci) wnioskw nie moe by wiksze, ni prawdopodobiestwo (uzasadnienie) przesanek. Skoro wic nigdy nie bdziemy na 100 % przekonani o realizmie, nie moemy z ca pewnoci orzeka na podstawie naszych zmysw. Sdzimy, e dalsze przykady nie s potrzebne. W podobny sposb moemy si podj uzasadnienia tak bzdurnego stwierdzenia, jak zdanie, e wszystko jest kisielem porzeczkowym". Przede wszystkim, jaka cz wiata (co prawda raczej niewielka) niewtpliwie jest kisielem porzeczkowym. Cay wiat jest cigy, co znakomicie koresponduje z cigoci kisielu. Kisiel jest martwy, jak Wszechwiat, ale jako substancja zawierajca skrobi (zwizek w kocu organiczny), nosi w sobie zalki ycia. Substancje stae, to kisiel bardzo odwodniony, a ciecze to kisiel o proporcjach skadnikw przesunitych na niekorzy skrobi. Rnice pomidzy rnymi ciaami staymi i cieczami s tylko zudzeniami naszych zmysw, ogie za to czerwie porzeczki uwolniona z kisielu. Wszystko jest zatem kisielem porzeczkowym, jeno nasze zmysy s zbyt niedoskonae, aby to dostrzec. Oczywicie nie identyfikujemy si z t bazenad, ale czy sposb

31

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

argumentacji wielu filozofii nie jest zbliony? Musimy wic przyzna, e nie ma zda na tyle bzdurnych, aby byy w sposb bezwzgldny i absolutny faszywe. Mona jedynie intuicyjnie okreli stopie ich prawdopodobiestwa i to tylko w okrelonym kontekcie znaczeniowym (sekta wyznawcw kisielu porzeczkowego zapewne uznaaby dyskutowane powyej zdanie za obdarzone ogromnym stopniem prawdopodobiestwa). Uoglniajc dalej, mona powiedzie co nastpuje. wiat wymyka si logice, poniewa jest ona form jzyka. Wykonujc operacje na nazwach, nie moe ona prawidowo opisywa krysztau poj, poniewa jest ograniczona przez niedoskonao wzajemnej odpowiednioci tego i jzyka, zgodnie z tym, co byo dyskutowane w rozdziale 2. Niemniej s regiony, gdzie pojcia wykazuj wysoki stopie dookrelenia (cho oczywicie nie absolutny) i stanowi dobrze wyodrbnione cegieki" jzykowe, ktrymi moe si posugiwa skadnia logiczna do budowy twierdze czy sylogizmw. Na takich obszarach logika jest quasiuprawomocniona. Naley do nich wikszo nauk cisych i sfery potocznej". Zdanie ra jest czerwona" jest w mowie potocznej z rozsdnym przyblieniem sensowne, to znaczy da si w miar dobrze orzeka o jego prawdziwoci lub faszywoci. Znaczenie sw jest tu na tyle dobrze okrelone, e intuicyjnie odbieramy ich sens jako pozornie absolutny i autonomiczny. Jednake w odniesieniu do filozofii quasi-uprawomocnienie logiki traci prawie cakowicie sw wano. Sprzecznoci na poziomie logiki rni si od tych na poziomie sieci pojciowej. Te ostatnie wynikaj z niedoskonaego uzgodnienia pomidzy sob rnych obszarw sieci pojciowej, o czym mwilimy w rozdziale 1. Nie s wic one ostre", skwantowane, jak sprzecznoci w obrbie jzyka logiki, lecz narastaj stopniowo w miar wzrostu dystansu" w sieci pojciowej pomidzy konfrontowanymi obszarami, mapami, ktrych pojcia chcemy do siebie odnie. Linia prosta styczna do okrgu jest tu dobr analogi. Sprzecznoci w obrbie jzyka pojawiaj si w momencie, kiedy niedokadno uzgodnienia w sieci pojciowej jest ju tak dua, e moe ona by zarejestrowana przez dyskretne nazwy jzykowe. Wtedy ilo przechodzi w jako". Czsto jednake sprzecznoci nie pojawiaj si wyranie na poziomie jzyka ze wzgldu na niezupen jednoznaczno przyporzdkowania poj i nazw jzyka. Bez tej niejednoznacznoci relacji jzyk nie mgby funkcjonowa, popadajc co chwil w sprzecznoci. Poza tym, trzeba by byo zbyt wielu nazw jzyka, aby opisa pojcia rnice si od siebie tylko drobnymi niuansami. Wreszcie, pewna niejednoznaczno relacji desygnacji jest nie do uniknicia ze wzgldu na cigo sieci pojciowej i skwantowany charakter jzyka. Zatem jest to kolejny powd, dla ktrego sprzecznoci w obrbie logiki musz istnie, wicej, bez tych sprzecznoci jzyk, a wic i logika nie mgby w ogle funkcjonowa. Analiza kadego systemu pojciowego, a w szczeglnoci systemu filozoficznego, ujawnia liczne sprzecznoci. Nie inaczej jest z systemem niniejszym. Dlatego naley jeszcze raz podkreli, i nie logik ma on przemawia do Czytelnika, lecz wizj pojciow", majc wywoa w jego umyle wraenie prawdziwoci (lub chocia satysfakcji intelektualnej). Jeeli kto, po przemyleniu sw, ktre skadaj si na niniejsz prac, nie zgodzi si z zawartymi w niej mylami, to znaczy, i ich nie zrozumia, czyli jest istot psychicznie odmienn od autora. Albowiem, w omawianym kontekcie, zrozumienie prezentowanej koncepcji jest rwnowane z jej akceptacj. Przy braku tej akceptacji wysuwanie jakichkolwiek argumentw za i przeciw jest pozbawione sensu pozostaje konstatacja jakociowej rnicy w konstrukcji krysztaw poj.

32

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Znane jest w logice rozrnienie na pojcia ostre i nieostre. Jednake, zgodnie z prezentowan tu koncepcj, pojcia doskonale ostre nie istniej. Takie pojcia w logice (i matematyce) jak funktor, relacja, liczba cakowita, parzysto, tautologia, denotacja, negacja s ostre tylko w przyblieniu (pomimo subiektywnego wraenia ich absolutnej jasnoci i jednoznacznoci). Wemy pojcie parzystoci liczby. Czy pojcie to jest rwnie rozmyte, tak jak pojcia ry i Jana? Tak, chocia w o wiele mniejszym stopniu, nie rejestrowanym przez nasz umys. Liczba parzysta to liczba cakowita podzielna przez 2. Pojcie liczby 2 uksztatowao si w naszym umyle poprzez abstrakcj pewnej wsplnej cechy z rnych konfiguracji bodcw, ktre jawi si nam jako np. dwa kamienie, dwie ryby, dwa jabka itp. Jeeli jednak od jednego z dwch jabek bdziemy odejmowa kolejne atomy, to otrzymamy cige przejcie pomidzy dwoma jabkami, a iloci jabek nieco mniejsz ni dwa. Jeeli mamy dwie plamy: jedn czerwon, a drug prawie-czerwon (nieskoczenie mao rn od czerwonej), to ile mamy czerwonych plam: jedn, dwie, czy jedn z kawakiem? Poza tym pojcie parzystoci jest zdefiniowane przez inne pojcia (np. podzielno), ktre take nie s absolutnie ostre. Zatem ostre znaczenie pojcia liczby (czy parzystoci) jest tylko introspekcyjnym wraeniem naszego umysu. Podobnie, wspomniana w tej pracy tautologia: Wszystko jest Wszystkim (w rozumieniu: cao fenomenw jest caoci fenomenw, a nie: kady fenomen jest kadym innym fenomenem; to ostatnie nie jest oczywicie tautologi) take nie moe pretendowa do doskonaej ostroci. Nawet truizmy nie maj w filozofii absolutnie ostrego znaczenia. Jeeli chodzi o t ostatni, to pojciom, ktrymi ona operuje, bardzo daleko do ostroci. Filozof dajcy od filozofii cisoci logiki formalnej przypomina zatem nieco szukajcego zguby pod latarni: uywa narzdzia, ktrym chciaby operowa, bez wzgldu na to, czy da si je cakowicie sensownie zastosowa do filozofii. Na koniec rozpatrzmy stosunek naszej koncepcji do trzech paradoksw logicznych, a mianowicie paradoksu kamcy, antynomii klas Russell'a i dowodu Goedla. Ten pierwszy najlepiej przedstawi jest w formie: czy czowiek mwicy: Niniejszym kami" mwi prawd, czy kamie? atwo przekona si, e obie odpowiedzi prowadz do sprzecznoci. Antynomia klas wyraa si w pytaniu, czy klasa wszystkich klas niebdcych swoim elementem jest, czy te nie jest swoim elementem. Poniewa w tym przypadku take oba czony alternatywy daj sprzeczno, Russell, ratujc jedno logiki, wprowadzi teori typw logicznych. Nikogo ona zapewne do koca nie usatysfakcjonowaa, poniewa jest obejciem, a nie rozwizaniem problemu. Dowd Goedla pokazuje, i istniej w matematyce (konkretnie w pewnym typie logicznych systemw formalnych) twierdzenia, ktrych nie da si ani udowodni, ani obali, poniewa takie systemy formalne, zawierajce w sobie og regu dowodzenia w matematyce, przyoone same do siebie daj sprzeczno. Istnieje odpowiednik tego paradoksu w informatyce dotyczcy procedury badajcej, czy dany program zatrzyma si, czy te bdzie dziaa w nieskoczono. Powysze paradoksy logiczne omawiamy razem, poniewa istot kadego z nich jest cecha zwrotnoci. Wystpuje w nich zawsze obiekt" (zdanie orzekajce o prawdzie lub faszu, klasa, dowd na prawdziwo lub faszywo twierdzenia, procedura sprawdzajca zatrzymanie si programu), ktry wchodzi w pewn relacj (bycie elementem, orzekanie o prawdziwoci, orzekanie o zatrzymaniu si) nie tylko z innymi elementami tego samego typu, ale take z samym sob. Mona powiedzie, e

33

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

wymienione paradoksy maj podobn struktur logiczn, czy te e s wzgldem tej struktury izomorficzne. Ten izomorfizm mona atwiej zilustrowa formuujc dla orzekania o prawdziwoci twierdze (a wic dla dowodu Goedla i dla paradoksu kamcy) antynomi analogiczn do antynomii klas Russella. Brzmi ona: Czy twierdzenie, orzekajce o wszystkich twierdzeniach (pewnego typu) nieorzekajcych o samych sobie, orzeka o samym sobie, czy nie orzeka o samym sobie". Jak atwo zauway, podobnie jak w antynomii klas, obie odpowiedzi prowadz do sprzecznoci. I podobnie, jak w antynomii klas, jedynym wyjciem wydaje si by jaka teoria typw zdaniowych". Innymi sowy, zdanie logiczne mogoby orzeka tylko o zdaniu niszego typu", czyli bdcym na niszym poziomie hierarchii. Wtedy za zarwno paradoks kamcy, jak i dowd Goedla trac nie tylko sw wano, ale i sens. Przedstawmy to w jeszcze inny sposb. Implicite, wypowiadajc twierdzenia, zakadamy, i nie odnosz si one do samych siebie. Mona bowiem, chociaby na przykadzie paradoksu kamcy, atwo wykaza, e twierdzenia orzekajce o samych sobie automatycznie prowadz do sprzecznoci. (O ile bowiem stwierdzenie niniejszym mwi prawd" jest tautologi, to stwierdzenie niniejszym kami" jest wewntrznie sprzeczne). Chcc jej unikn, musimy zatem ograniczy si do twierdze o sobie nieorzekajcych. Aby to jednak uczyni, musimy wpierw stwierdzi, czy dane twierdzenie odnosi si do samego siebie, czy te nie. Jednym z twierdze wymagajcych takiego sprawdzenia jest twierdzenie orzekajce o wszystkich twierdzeniach nieorzekajcych o samych sobie. Poddanie go wspomnianemu testowi prowadzi jednak automatycznie do antynomii izomorficznej z antynomi klas Russella. Zaistnienie tej sprzecznoci jest wic tak czy owak rzecz nieuniknion. Podobnie jest z numerycznym odpowiednikiem prawa Goedla. Pytanie izomorficzne do antynomii klas moemy tu sformuowa: Czy program, badajcy zakoczalno wszystkich programw niebadajcych swojej wasnej zakoczalnoci, bada swoj zakoczalno, czy te nie bada swojej zakoczalnoci?". Sowo zakoczalno" jest niewtpliwie nieco niezrczne, ale pozwala na w miar jasne i krtkie sformuowanie pytania. W tym przypadku take program, ktry stwierdza sw wasn zakoczalno, zawiera wewntrzn antynomi, poniewa orzeczenie (rozstrzygnicie) o zakoczalnoci stanowi ex definitione o zakoczeniu programu. Z drugiej strony, aby stwierdzi wasn zakoczalno, musi on zbada, czy si zatrzyma badajc zakoczalno samego siebie, to za moe osign tylko poprzez sprawdzenie, czy stanie on po zbadaniu swojej wasnej zakoczalnoci na niszym stopniu hierarchii i tak w nieskoczono, nigdy si wic nie zatrzyma. Aby wic uzna program za sensowny, trzeba ustali, czy nie bada on wasnej zakoczalnoci, to za prowadzi do alternatywy wyraonej powyej. Tutaj rwnie obie odpowiedzi prowadz do sprzecznoci i tutaj rwnie jedynym wyjciem wydaje si by teoria typw informatycznych". Na tym przykadzie jednak najwyraniej wida, e teoria typw" (jakichkolwiek) jest tylko obejciem, a nie rozwizaniem sprzecznoci, poniewa w programowaniu numerycznym nic takiego, jak hierarchia procedur naturalnie" nie istnieje, a procedury rekurencyjne, czyli odwoujce si do samych siebie, s powszechnie uywane. Trudno arbitralnie zabroni informatykowi ich stosowania, skoro istniej", dziaaj i s niekiedy nawet bardzo przydatne. Zreszt teoria typw zarwno w teorii klas, jak i w matematyce jest intuicyjnie sztuczna, nieelegancka i pozbawiona jakiegokolwiek innego uzasadnienia poza ratowaniem wspomnianych systemw od wewntrznej sprzecznoci. Poniewa

34

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

jednak, zgodnie z prezentowan koncepcj, sprzeczno wewntrzna zarwno caego krysztau poj, jak i poszczeglnych map pojciowych, jest nieunikniona, przyjdzie nam z teorii typw zrezygnowa. Zaley nam bowiem wanie na podkreleniu faktu, i omawiane paradoksy s pochodnymi struktury sieci pojciowej. Ich istota polega na cesze zwrotnoci. Sprzeczno mona albo obej przyjmujc jak hierarchi typw", albo te uzna j za immanentn cech systemu. To ostatnie stanowi gwny cel analizy paradoksu kamcy, antynomii klas Russella i dowodu Goedla. W szczeglnoci chcemy pokaza, e paradoksy te s natury fundamentalnej (zasadniczej) i e s cile analogiczne do sprzecznoci lecej u podstaw nieuprawomocnienia prezentowanego systemu (cecha zwrotnoci pojcia). Napiszmy jeszcze jedn antynomi izomorficzn do antynomii klas: Czy obiekt, bdcy <desygnatem> (zakadamy symetryczno relacji desygnacji) wszystkich obiektw niebdcych wasnymi <desygnatami>, jest swoim wasnym <desygnatem>, czy te nie jest swoim wasnym <desygnatem>?". Oczywicie znowu oba czony alternatywy daj sprzeczno. Przyporzdkujmy: obiekt = pojcie, obiekt niebdcy swoim wasnym desygnatem = pojcie zwyke", obiekt bdcy swoim wasnym desygnatem = pojcie zwrotne" (zawierajce pojcie pojcia). Moemy teraz uciec albo w teori typw pojciowych", albo skonstatowa wewntrzn sprzeczno pojcia pojcie". Jeeli bowiem wszystko jest pojciem", to zdanie pojcie jest pojciem" jest tautologi, a zdanie pojcie nie jest pojciem" jest wewntrznie sprzeczne. Pierwsze wyjcie jest niemoliwe, poniewa, jak ju zaznaczalimy, w obrbie sieci pojciowej wszelkie absolutne hierarchie s nieuprawnione. Inaczej mwic, podzia poj na pojcia zwyke" i pojcie zwrotne" jest nie do pogodzenia z zasad rwnouprawnienia poj w sieci pojciowej. Natomiast drugie jest tym, o co nam chodzi (pojcie" jest niewtpliwie take pojciem). Chodzi nam mianowicie o to, e paradoks kamcy, antynomia klas Russella i dowd Goedla s pochodn zwrotnoci pojcia i jako takie stanowi nieodczn cech naszego wiata", czyli wszystkiego, co mamy. Oczywicie sprzecznoci rozmaitego typu istnieje w omawianym systemie praktycznie nieskoczona ilo. Wyej wymienione interesuj nas jednak specjalnie, a to z dwch wzgldw. Po pierwsze, maj one ogromne znaczenie dla wykazania niespjnoci logiki i matematyki, po drugie, s one izomorficzne ze sprzecznoci wynikajc z cechy zwrotnoci pojcia.

35

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

5. Sie pojciowa a matematyka


Matematyka na rwni z logik ma, explicite lub implicite, pretensje do idealnego, absolutnie ostrego" dookrelcnia stosowanych w niej poj. Sama skadnia matematyki, jej stosunkowo bardzo dobrze zdefiniowany zesp regu i aksjomatw stwarza pozr systemu cakowicie autonomicznego i niezawisego od wiata. W takim wypadku, wychodzc od przyjtych zaoe, matematyka gosiaby twierdzenia wane absolutnie. Arbitralno, a zarazem niczym nie ograniczona swoboda doboru aksjomatw ma uniezaleni matematyk od wiata. Fakt jego istnienia lub nieistnienia byby wic dla niej bez znaczenia. W tym ujciu tworom zdefiniowanym w obrbie matematyki niekoniecznie musi odpowiada co realnego i to wzgardzenie wiatem zewntrznym ma stanowi o jej autonomii. Jednake absolutyzm twierdze matematyki jest nie do pogodzenia z koncepcj sieci pojciowej. Dopiero co zanegowalimy autonomi semantyczn logiki, a przecie od czasu Whitehead'a i Russell'a nowoczesna matematyka opiera si wanie na logicznych podstawach. Mwic oglniej, matematyka jest take form jzyka (oraz, oczywicie, kryjcej si pod nim sieci pojciowej). Jest to, podobnie jak zasady logiki, jzyk o wiele lepiej zdefiniowany ni jzyk potoczny. Oznacza to, e pojcia odpowiadajce nazwom jzyka matematyki s lepiej dookrelone, a relacje pomidzy nimi bardziej jednoznaczne. Rnice s na tyle istotne, e rzeczywicie matematyka moe uchodzi subiektywnie za twr autonomiczny. Takim jednak nie jest. Oczywicie w jej obrbie pewne twierdzenia mog uchodzi za absolutne z dostatecznie dobrym przyblieniem". Oznacza to, e w stosunkowo rozlegym otoczeniu pojciowym konsekwentna analiza tego twierdzenia nie prowadzi do sprzecznoci. Nie zmienia to jednak faktu, e matematyka moe by absolutna" jedynie lokalnie i jedynie w przyblieniu. Zreszt wszelkie podstawowe pojcia matematyki jak punkt, prosta, rwnolego czy liczba pochodz z jzyka potocznego. Oczywicie dla celw systemu matematycznego zostay one lepiej dookrelone, przy czym dookrelenie to polegao przede wszystkim na abstrahowaniu od pewnych cech akcydentalnych, towarzyszcych rnym desygnatom tych poj w wiecie realnym". Jednake jdro" znaczeniowe zostao zachowane, jak te oczywicie podstawowe" relacje konotacyjne z innymi pojciami. Tym samym nie do uniknicia s wewntrzne sprzecznoci przy analizie systemu matematyki. W celu ich uniknicia zostay one (a do dyspozycji bya prawie nieograniczona swoboda w doborze i konstrukcji aksjomatw) niewiadomie zepchnite w warstw owych aksjomatw, tak jednak, e nie jest to na pierwszy rzut oka widoczne. Przykrywk dla tego rodzaju zabiegu miaa tu by cakowita wolno matematyka w budowie systemu zaoe. Wiele przy tym woono wysiku w badanie, czy nie s one zewntrznie (pomidzy sob) sprzeczne, natomiast o wiele mniej w stwierdzenie, czy nie s one sprzeczne wewntrznie. Wemy prosty przykad: okrelenie osi wsprzdnych w przestrzeni. W matematyce odbywa si to mniej wicej w ten sposb (mwic oczywicie przykadowo i w uproszczeniu): mamy cig, nieskoczon przestrze, ustalamy na niej punkt bdcy rodkiem ukadu wsprzdnych, ustalamy przecinajce si w tym punkcie proste wzajemnie prostopade, bdce osiami wsprzdnych oraz okrelamy wzorcow jednostk odlegoci. Nasze podstawowe zastrzeenie dotyczy ostatniej operacji. Jeeli raz zdefiniujemy na osi wsprzdnych odcinek o dugoci 1, a nastpnie jako odcinek o dugoci 1 okrelimy odcinek dwa razy duszy, to po analizie dojdziemy do wniosku, 36

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

e te odcinki niczym si midzy sob nie rni. Poniewa kady odcinek na prostej skada si z nieskoczonej iloci punktw, moemy ten odcinek rozcign i skurczy dowolnie i nadal pozostanie on tym samym odcinkiem. Posumy si obrazowym przykadem. Jako przestrzeni dwuwymiarowej uyjemy powierzchni morza. Dwie osie wsprzdnych okrelimy na nim za pomoc rwnomiernie rozmieszczonych pywaczkw. Jeeli teraz ruch wody zaburzy pooenie pywaczkw, jedne si do siebie zbli, inne oddal, to nie dysponujemy w obrbie morza adn miar, aby ten fakt stwierdzi, poniewa t miar jest z definicji odlego midzy pywaczkami. Jeeli wic zgodnie z jak miar zewntrzn" rozmiecimy pywaczki na osi wsprzdnych co metr, a po minucie stwierdzimy, e jakie dwa ssiednie pywaczki s odlege od siebie o 5 cm, to oczywiste jest, e powsta zupenie nowy ukad wsprzdnych. eby to jednak stwierdzi, potrzebna jest miara zewntrzna", poniewa, zgodnie z definicj odlego midzy pywaczkami nadal wynosi 1 metr. Jednake przy definiowaniu w matematyce metryki przestrzeni niczym takim jak miara zewntrzna" nie dysponujemy. Trzeba by j pierwej zdefiniowa, co przeniosoby sprzeczno o jedno pitro wyej. Tak wic naoenie jakiejkolwiek metryki na przestrze cig jest zabiegiem wewntrznie sprzecznym. Inaczej mona to wyrazi przez stwierdzenie, e nieskoczona ilo punktw pomnoona przez zerowe rozmiary punktu nigdy nie da w iloczynie jakiejkolwiek okrelonej liczby rzeczywistej, a po prostu nieokrelono. T podstawow sprzeczno mona oczywicie za pomoc odpowiednich zabiegw aksjologicznych zepchn na gbszy poziom, (np. w rachunku rniczkowym), gdzie by moe bdzie j trudniej wytropi i tak te matematyka niewiadomie czyni. Z tego powodu niejeden matematyk moe uzna powyszy zarzut za naiwny, poruszajcy problemy, ktre matematyka dawno ju przezwyciya. Twierdzimy jednak, e owo przezwycienie" polegao jedynie na uwikaniu sprzecznoci w tak dobran sie odniesie (konotacji), e staa si ona trudna do wykrycia ze wzgldu na niedostateczne dookrelenie naszego aparatu pojciowego w tym regionie. Czsto zreszt postrzeganie takich sprzecznoci czy niekonsekwencji podcigane jest pod mylenie zdroworozsdkowe". Jednake, na przykad paradoks wia i Achillesa nie zosta jeszcze (i nie zostanie) rozwizany, a rozwizania pozorne polegaj na uwikaniu go w tak skomplikowan sie relacji semantycznych, e jej analiza jest na razie niemoliwa. Wspomniany paradoks doczeka si rozwizania" w kontekcie (w obrbie) formalizmu rachunku rniczkowego. Formalizm ten nie jest jednak w peni przekadalny na potoczn map pojciow. Pojcia, ktrymi operuje, jak nieskoczenie may", s dla nas intuicyjnie niezrozumiae, obce, nie moemy sobie ich wyobrazi. Wyjanienia na nich oparte s wic w pewnym sensie tumaczeniem ignotum per ignotum. Jeeli problem X, sformuowany w obrbie mapy pojciowej A, ma by rozwizany w kontekcie mapy pojciowej B, a wnioski z powrotem przeniesione do mapy A, to spenione powinny zosta dwa warunki. Po pierwsze, problem X musi by wyjaniony w kontekcie semantycznym mapy B. Po drugie, mapa B musi by cakowicie przekadalna na map A. W naszym przykadzie drugi warunek ewidentnie nie zosta speniony, jako e rachunek rniczkowy wymyka si zdrowemu rozsdkowi" (u nas X to oczywicie paradoks wia i Achillesa, B to rachunek rniczkowy, a A to potoczna mapa pojciowa). W tym sensie uwaamy, e paradoks wia i Achillesa do dzisiaj nie doczeka si rozwizania. Zatem sprzeczno leca u podstawy tego paradoksu zostaa w rachunku rniczkowym usunita z samego paradoksu i przeniesiona na styk mapy

37

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

pojciowej rachunku rniczkowego i potocznej mapy pojciowej. Rachunek rniczkowy tworzy wic lokalnie niesprzeczne otoczenie semantyczne, umoliwiajce (rwnie tylko lokalne) rozwizanie paradoksu. Podejcie takie jest jak najbardziej wskazane ze wzgldw praktycznych dobrze moemy operowa tylko dostatecznie dookrelon, gst" znaczeniowo sieci pojciow. Jednake zadaniem filozofii jest taki stan rzeczy rozpozna. Wracajc do naszego przykadu, przestrze cig mona bada co najwyej metodami topologii, natomiast posiada metryk (tj. osie wsprzdnych z okrelonymi odlegociami) moe ewentualnie tylko przestrze skwantowana. Czy jest ona wewntrznie niesprzeczna? Zgodnie z prezentowan tu koncepcj system cakowicie wewntrznie niesprzeczny jest w ogle niemoliwy, natomiast moliwe jest zaistnienie sprzecznoci w bardziej zawoalowanej formie. Nie twierdzimy oczywicie, e z powodu posiadanych sprzecznoci matematyka jest niewiele warta. Wprost przeciwnie. Jak kada mapa pojciowa, jest ona skazana na operowanie pojciami zdefiniowanymi tylko w przyblieniu i tylko lokalnie. W tym ujciu jest ona (obok logiki) najlepiej dookrelon map pojciow w obrbie krysztau poj. Jednake przypisywanie matematyce absolutnej wanoci, autonomii czy uprawomocnienia jest zarwno niesuszne filozoficznie, jak i prowadzi w pewnych skrajnych przypadkach do nieporozumie wynikajcych z nieznajomoci jej ogranicze.

38

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

6. Filozofia zewntrzna i wewntrzna sieci pojciowej


Jak wczeniej wielokrotnie zaznaczylimy, aby utworzy system filozoficzny, musimy jakie pojcie (lub system poj) w obrbie krysztau poj zabsolutyzowa. Tak jest z materi w materializmie, wol w filozofii Schopenhauera i samym pojciem w prezentowanej koncepcji. Korzyci z dokonanego przez nas wyboru przedmiotu absolutyzacji" przytoczylimy powyej. Mwic krtko, wydaje si, i pozwala on zbliy si najbardziej do owego nieosigalnego celu, jakim jest prawda". Oczywicie nie prawda jako absolutna, co ju zreszt zostao przez nas wielokrotnie podkrelone, lecz to, co w naszym systemie pojciowym intuicyjnie za prawd uwaamy. Dopki si jakiemu pojciu nie bdziemy zbyt blisko przyglda, moemy nim w obrbie sieci pojciowej w miar swobodnie operowa. Teraz jednak chcielibymy z tej korzyci, przynajmniej czciowo, zrezygnowa, aby mocniej uwika si w sie pojciow i tym samym wicej o niej powiedzie. Zyskujc na iloci, tracimy jednak nieco na jakoci, tzn. oddalamy si w naszym modelu stokowym od wierzchoka. O ile jednak bdziemy pamitali o tym zastrzeeniu, zabieg taki jest uprawniony. Jego zalet stanowi to, i dziki niemu bdziemy mogli opisa wiat" jzykiem bliszym mapy pojciowej jzyka potocznego. Wad tego podejcia jest opis wzgldnie dalszy od prawdy w naszej wersji logiki relatywnej". Jako byt absolutny" przyjmiemy teraz wiadomo, natomiast sie pojciowa byaby jej podoem i obszarem, na ktrym ona operuje i ktrego jednoczenie jest treci. Inaczej mwic, postulujemy tutaj mylenie pojciowe" w analogii do mylenia jzykowego" Wittgensteina. Zabsolutyzujemy rwnie wiat zewntrzny". Sie pojciowa byaby w tym ujciu cznikiem pomidzy wraeniami docierajcymi z tego wiata a wiadomoci per se". Oczywicie, jak to wynika z naszego pierwotnego, oglniejszego podejcia, konsekwentna analiza, czym jest waciwie wiadomo lub wiat poza sieci pojciow, prowadzi do bezsensu, ale to da si powiedzie o kadym pojciu. Absolutyzacja polega wanie na tym, e tego rodzaju analizy s wzbronione. Tak filozofi nazwiemy filozofi wewntrzn sieci pojciowej, gdy w przeciwiestwie do oglniejszej filozofii zewntrznej, ktr zajmowalimy si dotychczas, jest ona wewntrzna" wzgldem wiadomoci. Absolutyzujc wiat realny, zakadamy take materialne podoe wiadomoci. Przyjmujemy zatem, i jest ona pochodn zjawisk biochemicznych i neurofizjologicznych. Procesy psychiczne dayby si wic w tym ujciu sprowadzi do elektrycznej aktywnoci neuronw, molekularnie zapisywanej pamici i by moe innych, jeszcze nam nie znanych zjawisk. Sprbujemy dowie, i tak zbudowana wiadomo jest take skazana na system poj konotacyjnych, tzn. nie istnieje aden moliwy do pomylenia mechanizm, za pomoc ktrego pojcia (czy inne twory psychiczne") mogyby odpowiada obiektom wiata rzeczywistego" na zasadzie denotacji. Odebrane przez narzdy zmysw wraenia to tylko pk nieuporzdkowanych sygnaw, ktry jawi si jako zupeny bezsens, jeeli nie przyoy do niego odpowiedniego klucza" czy algorytmu" interpretujcego. Ogromna wikszo zwierzt ma wiele, czsto nawet wszystkie takie algorytmy dekodujce bodce zmysowe zakodowane genetycznie. U czowieka owe genetyczne predyspozycje sprowadzaj si jedynie do semantycznego zalka", orodka krystalizacji" sensw, do kilku osi znaczeniowych", ktre potem s rozbudowywane w trakcie gromadzenia dowiadcze. Wtrna denotacja", przyporzdkowujca pojcia fenomenom wiata zewntrznego, powstaje poprzez indukcj. Jeeli dany ukad 39

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

bodcw wielokrotnie wywoa ten sam efekt, wejdzie w te same interakcje z ju istniejc sieci pojciow, to zostanie on we wbudowany jako nowe pojcie. Przeledmy, jak rozwija si sie pojciowa noworodka. Genetycznie ma on wszczepione" najprostsze osie znaczeniowe", jak syto gd, ciepo zimno itd. Owe znaczenia maj warto czysto biologiczn. Jeeli teraz poprzez indukcj (wielokrotna koincydencja bodcw) gos, zapach i dotyk matki zostanie skojarzony z ciepem i zaspokojeniem godu, to taka kombinacja bodcw suchowych, zapachowych, smakowych (mleko), dotykowych stanie si zalkiem pojcia matka". W miar gromadzenia dowiadcze pojcie to zostanie wzbogacone o nowe elementy, uzupenione o bodce wzrokowe, powizane z innymi pojciami, dookrelone. Zwrmy uwag na ten fakt: u noworodka to samo" pojcie matka" rni si istotnie od tego pojcia u czowieka dorosego. Orodkiem krystalizacji" pierwszych poj s popdy: zaspokojenia godu, bezpieczestwa, poznawczy. Ten ostatni z przedmiotu podatnego na manipulacj czyni zalek pojcia zabawka". U niemowlcia sie pojciowa jest bardzo uboga owych kilka poj wypenia cay jego wiat. Na samym pocztku s to by moe tylko dwa pojcia nazwijmy je w wielkim uproszczeniu matka" i brak matki". Potem, w miar percepcji coraz to nowych bodcw, pojcia te ulegaj rozwarstwieniu na wiele pochodnych, np. matka" dzieli si na matka waciwa", niaka", ojciec" itp. Brzmi to nieco groteskowo, poniewa uywanie nazw jzykowych dla tych ledwo uksztatowanych poj jest nieuprawnione. Albowiem, jak ju wczeniej zaznaczylimy, normalnie nazwy jzykowe odpowiadaj pojciom najlepiej dookrelonym, o najwikszym nateniu pola semantycznego". Poza tym, omawiajc wiadomo noworodka, cofamy si niejako introspekcyjnie wstecz, w czasy, kiedy jeszcze nie posiadalimy jzyka (poniewa jzyk to take forma sieci pojciowej, i to dosy skomplikowana, jest to poniekd oczywiste). W miar rozwoju sieci pojciowej powstaj nowe, wtrne osie znaczeniowe na bazie poj ju istniejcych. Kolejne zespoy bodcw s w odniesieniu do ju istniejcych poj lokowane w sieci jako nowe pojcia. Jak wspomnielimy wyej, pojcia odpowiadajce bytom indywidualnym i realnym" powstaj przez wielokrotn percepcj podobnego zespou bodcw (wrae). Pojcia oglne, abstrakcyjne tworz si (niejako na wyszym poziomie) w podobny sposb, jako skutek percepcji" przez umys wielu podobnych zespow poj szczegowych" (zarwno jednostkowych, jak i oglnych). Podstawowym mechanizmem tworzenia poj jest wic indukcja. W pewnym sensie wielki spr o uniwersalia (a take caa reszta filozofii) da si sprowadzi do neurofizjologii. W miar rozwoju procesw mylenia, czyli wewntrznej, autonomicznej dynamiki sieci pojciowej, rwnie one generuj nowe pojcia poprzez wyodrbnianie ich z ju istniejcych. Opanowanie jzyka ogromnie przyspiesza te zjawiska. Po pierwsze, jzyk znacznie zwiksza efektywno operowania pojciami, po drugie, umoliwia zyskanie dowiadczenia porednio, od innych osb. Pytanie, czy rozwj psychiki noworodka wyglda dokadnie tak, jak to zostao wyej opisane, nie jest istotne. cisy opis jest niemoliwy chociaby ze wzgldu na bardzo sab przystawalno rodzcych si zalkw poj do sfery jzyka. Chodzi wic tu raczej o przedstawienie gwnej zasady, a nie o cise relacjonowanie faktw. Tak wyobraamy sobie rozbudow sieci pojciowej drog konotacyjn. Natomiast droga denotacyjna jest asertorycznie niemoliwa. Nie do wyobraenia jest bowiem adna fizyczna wi pomidzy fenomenem materialnym a jego reprezentacj w

40

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

wiadomoci, a raczej aden mechanizm ustanawiajcy jednoznaczno relacji reprezentacji. Organizm bowiem nie wie, bo nie moe, jakie zespoy bodcw w czasie swojego ycia napotka. Aby sygnay z otoczenia jawiy si w wiadomoci jako sensy, konieczny jest tumaczcy je klucz. Klucz taki, przynajmniej u czowieka, nie jest wrodzony. Jak wspomnielimy, tworzy si on na zasadzie indukcji, poprzez wielokrotn percepcj podobnych zespow bodcw. Aby desygnat pojcia by z nim z gry" zwizany wizi denotacyjna, w genotypie musiayby by zakodowane pojcia dla wszystkich fenomenw, jakie czowiek mgby kiedykolwiek pomyle lub dowiadczy, a uczenie si polegaoby po prostu na ich selekcji. Jest to oczywistym absurdem. TU te cakowicie zawodzi wczesny system Wittgensteina, ktry opiera si przecie na nazwach desygnatach faktw materialnych. Naley przypuszcza, i wiele nowego do wiedzy o strukturze sieci pojciowej wniosoby poznanie fizjologicznych podstaw mylenia, tzn. odpowiedzialnych za nie obwodw neuronalnych. Niemniej, to, co ju teraz wiemy na temat funkcjonowania mzgu czowieka, silnie przemawia przeciwko pierwotnie desygnacyjnej odpowiednioci poj (czy nazw jzyka) i faktw materialnych". Komputerowe modele pamici odzwierciedlajce systemy biologiczne i uwzgldniajce nasz obecn wiedz w dziedzinie neurofizjologii opieraj si na zasadzie indukcji. Dlatego te uwaamy, w obrbie filozofii wewntrznej, koncepcj konotacyjnego znaczenia poj za o wiele lepiej udokumentowan od koncepcji znaczenia przez denotacj. Zamierzeniem planu niniejszej pracy byo rozwijanie jej analogicznie do przedstawionej wyej koncepcji rozwoju sieci pojciowej noworodka. Nie opisujemy wic proponowanego systemu od A do Z (tak zreszt mona opisa tylko obiekt" liniowy, a nie skomplikowan sie wspzalenoci). Staralimy si najpierw przedstawi jego najbardziej oglne elementy i waciwoci, aby potem analizowa, rozwarstwia" je na bardziej szczegowe dookrelenia i tym samym zwikszy rozdzielczo" prezentowanego obrazu. Inaczej mwic, najpierw potraktowalimy pobienie wszystko od razu", potem nieco bardziej szczegowo gwne aspekty systemu, aby w kocu zaj si bliej pewnymi wybranymi zagadnieniami mniej istotnymi bezporednio dla caoci. Podstawowy problem w realizacji takiego ujcia polega na tym, i w prezentowanym systemie wszystko jest powizane ze wszystkim i, podajc jedn drog rozumowania, trzeba zrezygnowa z setek innych. Dlatego te niewtpliwie nie udao si nam by w tym zamiarze cakowicie konsekwentnymi, chocia prawdopodobnie oglna struktura pracy odzwierciedla przyjty tryb postpowania. Jest on jedyn drog dla opisania rzeczy istotnie nowej jako cao. Niniejsza praca rni si oczywicie sw dynamik" od wiadomoci niemowlcia jedn istotn cech - nie startuje od pustki semantycznej (o ile za pustk semantyczn mona uzna wrodzone osie znaczeniowe). Sprbujemy teraz postawi jeszcze jedno pytanie: na czym polega wiadomo, tj. czym si rni funkcjonalnie sie neuronalna czowieka od zwierzcej (jeeli uwaamy wszystkie zwierzta za pozbawione nawet zalkw wiadomoci, co jest problemem dyskusyjnym; tak czy owak stopie rozwoju wiadomoci czowieka jest niewtpliwie nieporwnywalny z adnym yjcym obecnie gatunkiem zwierzt). Sdzimy, i sedno sprawy tkwi w relacji zwrotnoci. Mzg zwierzcia jest maszyn przerabiajc" bodce odbierane przez narzdy zmysw na jego zachowanie si (mwimy to w niejakiej przenoni, nie wyznajemy zatem behawioryzmu w jego skrajnej postaci). Wejcia ukadu skierowane s na wiat zewntrzny (w tym take na receptory wewntrz organizmu, np. w miniach czy trzewiach). Ot u czowieka

41

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

nastpio nakierowanie czci aparatu poznawczego" na sam sie neuronalna. Inaczej mwic, mzg czowieka, obok percepcji bodcw ze rodowiska, zacz odbiera bodce z samego siebie i to prawdopodobnie za pomoc niektrych orodkw wczeniej odpowiedzialnych za asocjacj sygnaw zewntrznych. wiadomo polegaaby wic na samorozpoznaniu si procesw psychicznych (neurofizjologicznych) w obrbie mzgu. Istot jej byaby zatem cecha zwrotnoci. Jeeli za jednostk psychiki przyjmiemy jaki bliej nie zdefiniowany proces psychiczny, to proces taki moe odpowiada za percepcj lub asocjacj pewnych bodcw ze rodowiska. Ot wiadomoci obdarzony byby taki twr psychiczny, w ktrym zesp procesw psychicznych jako cao zostaby nakierowany nie tylko na percepcj bodcw zewntrznych, ale take skadajcych si na procesw psychicznych. Byby to wic twr w jaki sposb izomorficzny z sieci pojciow, gdzie pojcie dotyczy nie tylko caego dostpnego nam wiata fenomenw, ale take samego siebie. wiadomo powstaa zapewne w trakcie ewolucji mniej lub bardziej stopniowo, istnieje wic pynne przejcie pomidzy wiadomoci i jej brakiem. Na dobr spraw nie wiemy, czy np. obecnie yjce mapy czy delfiny nie posiadaj jakich zacztkw tak zdefiniowanej wiadomoci. Wydaje si prawdopodobne, e takie zacztki s u nich obecne i e tym, co zahamowao u nich rozwj wiadomoci na niskim poziomie, jest brak bardziej skomplikowanego jzyka porozumiewania si (oraz brak tak doskonaego narzdzia manipulacyjnego, jakim jest chwytna rka u czowieka, umoliwiajca realizacj bardziej skomplikowanych rozkazw mzgu). Jzyk, sam bdcy pewn form sieci pojciowej, wpywa w sposb zasadniczy na moliwo jej rozwoju. Mwic innymi sowami, wytworzenie przez przodkw czowieka jzyka etnicznego w obrbie sieci pojciowej zadziaao jak sprzenie zwrotne dodatnie, powodujc lawinowy rozwj teje sieci, cznie z jej elementami ukierunkowanymi na jej samorozpoznanie (pamitajmy, e rozpatrujemy ten problem z poziomu filozofii wewntrznej). Jak ju wspomnielimy, jzyk wydatnie uatwia proces operowania pojciami w obrbie sieci pojciowej. Std te moe pochodzi nasze introspekcyjne wraenie mylenia jzykowego". Jednake istnienie obiektw psychicznych nieposiadajcych nazw jzykowych zdecydowanie przeczy filozofii mylenia jzykowego, w tym take filozofii Wittgensteina. Oglnym wnioskiem, jaki mona wycign z powyszych rozwaa, jest stwierdzenie, e struktura sieci pojciowej nie ulega zmianie przy przejciu z filozofii zewntrznej do wewntrznej. Innymi sowy, absolutyzacja obu przeciwbiegunw osi wiadomo wiat rzeczywisty w obrbie sieci pojciowej nie zmienia waciwoci teje sieci. Nie jest to bynajmniej dezercja z pozycji filozofii zewntrznej. Mona twierdzi, e filozofia zewntrzna jest lepym zaukiem, w ktry wiadomo wesza na skutek takiego a nie innego uksztatowania sieci pojciowej w realnym wiecie, a wic e prawa rzdzce materi doprowadziy do takiego uformowania wiadomoci, e udowodnienie w jej obrbie absolutnego istnienia wiata materialnego stao si niemoliwe, mimo e ten wiat naprawd realnie istnieje. Inaczej mwic, ewolucyjny rozwj sieci pojciowej ukierunkowany by na przeycie gatunku, a nie na jego pniejsze predyspozycje do filozofowania. Jest to przypuszczenie niewtpliwie kuszce, szczeglnie dla materialistw i zwolennikw rozumowania zdroworozsdkowego. Trudno ulec pokusie fascynacji t koncepcj puapki wiadomoci". Tumaczyaby ona, dlaczego, mimo obiektywnej" egzystencji wiata materialnego, nie jestemy w stanie tej egzystencji dowie. Po

42

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

prostu dlatego, e realnie" istniejca materia wytworzya w swoim onie organizmy o tak uksztatowanej neurofizjologii, bdcej podoem psychiki, e tworzenie psychicznych obrazw przedmiotw realnych niemoliwe jest przez bezporedni denotacj, a tylko przez konotacj (wykazalimy zreszt, e inny mechanizm tego przyporzdkowania jest asertorycznie nie do pomylenia). yjc zatem w realnym" wiecie, nigdy nie zdoalibymy dowie jego realnoci". Przedstawmy ten domniemany cig zdarze jeszcze dokadniej. Na podou materialnym powstaj organizmy ywe zbudowane z komrek. W percepcji i obrbce bodcw zewntrznych specjalizuje si pewien typ komrek zwany komrkami nerwowymi, ktre tworz sie zwan systemem nerwowym. W trakcie ewolucji system nerwowy, poza prost asocjacj bodcw zewntrznych, uzyskuje zdolno pewnej aktywnoci autonomicznej (samoistne generowanie bodcw). Przepyw informacji w obrbie sieci nerwowej polega na przekazywaniu bodcw z jednej komrki do drugiej. Komrki nerwowe komunikuj si midzy sob za pomoc wypustek zwanych dendrytami i aksonami, poczonych synapsami. Komrka nerwowa na skutek dowiadczenia nabywa pamici, jaka kombinacja dochodzcych do niej bodcw ma powodowa pobudzenie przez ni konkretnej nastpnej komrki, a jaka nie. Owa pami zawarta w komrce ma znaczenie tylko lokalne. Znaczy to, i jest ona sensowna tylko w poczeniu z informacj, z jakimi innymi komrkami si ona kontaktuje i w jaki sposb (a zatem take z informacj zawart w tych komrkach; ta z kolei odnosi si do informacji zawartej w jeszcze innych komrkach i tak dochodzimy do wniosku, e informacja w danej komrce znaczy tylko w odniesieniu do informacji caego systemu). Informacja (pami) w komrce wyjtej z systemu nerwowego jest cakowicie bezsensowna (poniewa automatycznie tracona jest informacja o poczeniach, czyli kontekst znaczeniowy" komrki). Pokamy to na bardzo prostym przykadzie. Wemy jaki kilkukomrkowy organizm, zawierajcy tylko jedn komrk nerwow (naley obawia si, e taki organizm nie istnieje realnie, ale nie ma to adnego znaczenia dla toku naszego rozumowania). Jest to organizm wodny, mogcy odywia si materi organiczn, ale przy jej braku zdolny do odywiania fotosyntetycznego. Do fotosyntezy potrzebne jest wiato. Nasz organizm zawiera dwa receptory poczone z jedyn komrk nerwow: receptor A, czuy na obecno substancji organicznych w wodzie i receptor B, wraliwy na wiato. Komrka nerwowa moe pobudza efektor C (np. witk), ktry powoduje ruch caego organizmu w kierunku wiata. Komrka przekazuje sygna do efektora C tylko wtedy, kiedy dostaje impuls od receptora B (wiato obecne) i jednoczenie, kiedy brak jest impulsu od receptora A (brak substancji organicznych). Otrzymujemy wic funkcj logiczn: jeeli B i nie-A to C. Teraz wyjmijmy t komrk z ukadu. Nadal jest ona w stanie realizowa swoj relacj logiczn, ale bez przyporzdkowania A, B i C odpowiedniego znaczenia relacja ta jest pozbawiona sensu. Moglibymy za A podstawi na przykad obecno zota w rodowisku, za B obecno drapienika, a za C podanie w jego kierunku. W takiej sytuacji nasze nieszczsne stworzenie przy braku zota w wodzie (co jest raczej typowym przypadkiem) pynoby w paszcz pierwszego napotkanego drapienika. Trudno uzna takie zachowanie za celowe ewolucyjnie. Widzimy zatem, e sensowno informacji zawartej w komrce nerwowej zaley od pocze z innymi komrkami nerwowymi, receptorami lub efektorami, czyli od kontekstu znaczeniowego" tej komrki. Bezporednim odzwierciedleniem tego faktu jest

43

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

zaleno znaczenia pojcia od kontekstu pojciowego, w ktrym si ono znajduje, o ile zakadamy neuronalne podoe wiadomoci. Przeanalizujmy to samo zagadnienie w przypadku bardziej skomplikowanej sieci nerwowej, jak jest mzg ludzki. Jak ju wspomnielimy, jej jednostk funkcjonaln jest komrka nerwowa (neuron). Dziaalno takiej komrki polega na percepcji bodcw od innych neuronw za pomoc wypustek zwanych dendrytami, przetwarzaniu tych bodcw przy udziale ju posiadanej przez komrk informacji (pamici) oraz ewentualnym przekazaniu przetworzonego impulsu do innych komrek za pomoc wypustki zwanej neurytem (aksonem). Akson jednej komrki nerwowej czy si z dendrytami innych komrek za pomoc synaps. Jest rzecz oczywist, e rne komrki nerwowe, speniajc odmienne role, wchodzc w skad odmiennych orodkw w mzgu, musz rni si midzy sob. Na czym wic owe (funkcjonalne) rnice polegaj? Moemy wyrni ich dwie odrbne kategorie. Pierwsza z nich to rnice wewntrzne. Kada komrka nerwowa ma charakterystyczn dla siebie funkcj logiczn transformujc bodce do niej docierajce na bodce przesyane dalej. Mwic prociej, rne komrki robi odmienny uytek z zestawu impulsw, ktry do nich dociera. Jedne dan kombinacj sygnaw wzmacniaj, wysyajc na wyjciu silny sygna, inne na t sam kombinacj wejciow nie reaguj wysaniem jakiegokolwiek impulsu. Przez zestaw, kombinacj wejciow rozumiemy to, jakie dendryty i w jakim nastpstwie czasowym s pobudzane, natomiast przez odpowied na wyjciu to, czy, i w jaki sposb, (chodzi tu o natenie i modulacj czasow) impuls zostanie przesany przez akson dalej. Sposb przyporzdkowania kadej konfiguracji sygnaw na wejciu jakiego sygnau na wyjciu, stanowi wanie o (lokalnej) specyficznoci danej komrki. Ide swoistego przetwarzania, transformacji bodcw przez komrk nerwow w mzgu rozwaymy na bardzo prostym przykadzie, analogicznym do wczeniejszego przykadu organizmu wodnego zawierajcego jedn tylko komrk nerwow. Zamy, i w prostym przypadku komrka nerwowa ma tylko dwa wejcia (dendryty) A i B, jedno wyjcie (akson) C, oraz e owe wejcia i wyjcia mog znajdowa si tylko w dwch stanach: 1 (sygna obecny) i 0 (brak sygnau). Naley zaznaczy, i utosamianie dendrytw i aksonw z wejciami i wyjciami jest pewnym uproszczeniem; naleaoby raczej mwi o synapsach ulokowanych na dendrytach i aksonie. Nasza komrka moe wykonywa jedn z wielu funkcji logicznych. Niech ni bdzie znana nam ju funkcja: jeeli nie-A i B to C; innymi sowy, sygna na wyjciu C (aksonie) pojawi si tylko wtedy, jeeli zostanie pobudzony dendryt (wejcie) B i nie zostanie pobudzony dendryt (wejcie) A. Inna komrka nerwowa moe realizowa inn funkcj logiczn, np.: jeeli A lub B to C. Oczywicie, wraz ze wzrostem iloci wej (dendrytw i ulokowanych na nich synaps) i rozmaitoci ich stanw (rodzajw pobudzenia), liczba moliwych funkcji logicznych, transformujcych sygnay z wej na sygnay na wyjciu, niepomiernie ronie. Rodzaj realizowanej funkcji moe ulec zmianie pod wpywem przeszych dowiadcze (pobudze). Nazywamy to pamici. Pami dotyczy zarwno pojedynczych neuronw, jak i ich zespow. Jej fizjologiczne (by moe biochemiczne) podoe nie jest jeszcze dobrze poznane. Czy funkcja logiczna realizowana przez dan komrk nerwow okrela jednoznacznie jej rol i znaczenie w obrbie sieci nerwowej, czy cakowicie determinuje jej swoisto i specyficzno? A jeeli nie, to czy cecha ta nie jest tu

44

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

chocia czynnikiem decydujcym? Odpowied na oba pytania jest negatywna. To, co przede wszystkim okrela znaczenie" danego neuronu (lub zespou neuronw) w kontekcie" funkcjonalnym sieci nerwowej i caego mzgu, to ich poczenie za pomoc dendrytw i aksonw z innymi neuronami i ich zespoami. O funkcji tych ssiednich" neuronw decyduje z kolei ich kontekst znaczeniowy" i tak dalej, a rozpatrywana sie pocze i relacji obejmie system zawierajcy cay ukad nerwowy i wszystkie poczone z nim receptory i efektory. Dopiero ten system wyznacza, w ostatecznej instancji, adekwatny kontekst funkcjonalny, ukad odniesienia. Jakakolwiek zmiana tego kontekstu modyfikuje tosamo funkcjonaln danej komrki. Naley podkreli, e komrek nerwowych, realizujcych dan konkretn funkcj logiczn, moe by i zapewne jest wiele; komrki te mog w rozmaitych orodkach peni odmienne role, uczestniczy w rozmaitych procesach oraz by (razem z innymi komrkami) podoem rnych zjawisk psychicznych. Natomiast w caym mzgu istnieje (zapewne) tylko jedna jedyna komrka nerwowa czca si dokadnie z tymi, a nie innymi komrkami (zespoami komrek) w dokadnie taki, a nie inny (pod wzgldem funkcjonalnym) sposb. Widzimy zatem, i rnice wewntrzne pomidzy komrkami (w charakterze realizowanych przez nie funkcji logicznych) s zupenie niewystarczajce do okrelenia swoistoci i indywidualnoci ich roli w mzgu. Istotniejsza jest druga kategoria rnic, a mianowicie rnice zewntrzne, dotyczce otoczenia danego neuronu w sieci nerwowej, jego kontekstu znaczeniowego, czyli tego, z jakimi innymi neuronami jest on poczony i w jaki sposb. Funkcja logiczna takiego neuronu, wyjtego z tego otoczenia, traci sens, staje si pust struktur, ktra, mogc dotyczy dowolnych realnych treci, nie dotyczy w efekcie adnych. Informacja zawarta" w danej komrce nerwowej jest zatem sum informacji o jej wewntrznej strukturze logicznej" i informacji o jej funkcjonalnej lokalizacji" w obrbie sieci nerwowej (a wic, de facto o strukturze danej sieci nerwowej). Pierwsza zwizana jest z pamici statyczn i lokaln, zapewne o podou biochemicznym, druga - z pamici globaln, ktra by moe czciowo ma charakter dynamiczny i polega na kreniu pewnych sygnaw w obwodach neuronanych. Tylko pierwszy rodzaj informacji i pamici moe by zachowany po zburzeniu struktury sieci nerwowej, a wic ewentualnie zapisany i przekazywany genetycznie. Zatem dziedziczona moe by tylko struktura pojedynczych neuronw i stosunkowo prostych sieci nerwowych. Struktura sieci bardziej skomplikowanych, przede wszystkim tych zwizanych z psychik ludzk, musi wic ewoluowa w trakcie rozwoju osobniczego poprzez nabywanie nowych dowiadcze. Porwnanie struktury sieci pojciowej i sieci nerwowej prowadzi do jednego wanego wniosku. W obu przypadkach znaczenie, sens elementu sieci (pojcia, komrki nerwowej lub zespou takich komrek) realizuje si przez konotacj, to znaczy poprzez odniesienie do innych elementw. Najbardziej oglna struktura obu sieci jest zatem analogiczna. Jest to poniekd zrozumiae, poniewa, w obrbie filozofii wewntrznej, sie pojciowa stanowi skutek" aktywnoci sieci nerwowej. Jednake, fakt ten bardzo wzmacnia poczynione przez nas zaoenie o konotacyjnej strukturze znacze w naszym umyle. Konstatujc oglne podobiestwo pomidzy sieci nerwow i pojciow, naley jednoczenie unika zbyt daleko idcych analogii. W szczeglnoci, bdem byoby przypuszczenie, i jedna komrka nerwowa (lub chociaby prosty ich zespl) odpowiada jednemu pojciu. Pojcie jest zapewne pochodn skomplikowanej struktury funkcjonalnej sieci nerwowej, niekoniecznie dajcej si dobrze zlokalizowa przestrzennie w obrbie mzgu (tak jak orodek wchu lub suchu),

45

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

ewoluujcej w czasie, przenikajcej si ze strukturami bdcymi nonikiem" innych poj. Dyskutowana powyej geneza wiadomoci (psychiki) warunkowaaby jej bezsilno w sferze filozofii, niemono udowodnienia obiektywnego istnienia wiata materialnego, w ktrego obrbie przecie ta wiadomo powstaa. Powysza koncepcja mogaby si wyda atrakcyjniejsza od oryginalnej filozofii zewntrznej, pozostawia ona bowiem nietknit" wiadomo i wiat materialny. Co wicej, tumaczy ona, dlaczego, pomimo ich realnego" istnienia, nie jest moliwe udowodnienie tego istnienia w sposb absolutny, z czym filozofia borykaa si przez wieki. Istniej jednak dwie przyczyny, dla ktrych jest ona mniej uprawomocniona z punktu widzenia ortodoksyjnej ontologii od filozofii zewntrznej. Po pierwsze, filozofia wewntrzna jest wzgldem zewntrznej nadmiarowa powouje ona do istnienia byty, ktre nie s ju potrzebne do ogarnicia wszelkich dostpnych nam fenomenw, skoro zadowalajco czyni to sie pojciowa. Nie spenia wic zasady brzytwy Ockhama. Po drugie, jak ju stwierdzilimy, poza sie pojciow wyj si nie da. Zatem mwienie o bytach absolutnych poza jej obrbem jest o tyle bezsensowne, e stanowi one nazwy puste. Analogiczna sytuacja panuje w fizyce, gdzie mwienie o szybkociach wikszych od szybkoci wiata poza horyzontem zdarze albo o wszechwiatach istniejcych w innych wymiarach i niemajcych z naszym adnej stycznoci uchodzi za niedopuszczalne, a przynajmniej bezpodne. Koncepcja wewntrznej sieci pojciowej jest nam niewtpliwie blisza pod wzgldem pragmatycznym i zdroworozsdkowym, nie wytrzymuje jednak krytyki jako konsekwentny system ontologiczny. Niemniej, wydaje si ona by przydatna w celach praktycznych i stanowi lokalnie" dobre przyblienie filozofii zewntrznej. Powysza krytyka filozofii wewntrznej zostaa dokonana z punktu widzenia absolutystycznego. Jak ju jednak wielokrotnie powtarzalimy, danie prawd absolutnych jest utopi. Z drugiej strony, za miar prawdziwoci w naszym systemie uznalimy stopie dookrelenia pojcia i jego spjno z danym kontekstem pojciowym. Trudno o dwa pojcia w naszym krysztale poj bardziej uwikane w relacje z innymi pojciami, bardziej oczywiste i podstawowe ni wiadomo i wiat zewntrzny. Caa struktura sieci pojciowej jest taka, jakby rzeczywicie" sie owa bya podoem wiadomoci funkcjonujcej w realnym wiecie. Jest to najlepszy dowd na istnienie wiata zewntrznego, na jaki nas sta. Jest to jednak dowd najzupeniej wystarczajcy. Jeeli bowiem za sensowne uznamy pytanie, czy wiat zewntrzny istnieje, to odpowied oczywicie brzmi: tak. To za, czy to pytanie uznamy za sensowne, zaley od tego, jak daleko oddalimy si od wierzchoka stoka w naszym stokowym modelu filozofii lub te, na ktrym z wyrnionych poziomw si znajdujemy. Pytanie o istnienie wiata zewntrznego staje si sensowne zaraz po opuszczeniu poziomu drugiego, idc w kierunku poziomu trzeciego. Dlatego te nauka, logika, matematyka mog dziaa sensownie w oparciu o realny wiat zewntrzny. O ile zatem w ogle moemy co sensownego powiedzie, to jest to stwierdzenie faktu istnienia wiata zewntrznego. Rnica kategorialna pomidzy obiektami psychicznymi, bdcymi elementami wiadomoci i obiektami materialnymi, odbieranymi jako wraenia, jest chyba najostrzejsz granic semantyczn, jak w ogle da si przeprowadzi. Istnienie wiata zewntrznego jest jedynym racjonalnym wytumaczeniem obserwowanej struktury krysztau poj. Nie jest to z pewnoci dowd absolutny, ale te taki dowd jest z zasady niemoliwy.

46

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Jeeli przyjmujemy (jak to czynimy w filozofii wewntrznej), e umys ludzki tworzy na zasadzie indukcji pewne obrazy obiektw wiata rzeczywistego", czyli pojcia pozostajce do tych obiektw w relacji denotacji pozornej, to pojawia si problem, jakie te obiekty s naprawd". Innymi sowy, chodzi o rzeczy same w sobie", o ktrych, wedug Kanta, nic si nie da powiedzie. Sdzimy jednak, i ten skrajny pesymizm poznawczy nie jest do koca uzasadniony. Wraenia docierajce do nas od rzeczy samych w sobie z pewnoci posiadaj jak struktur (chodzi nam tu nie o rodzaj struktury, lecz o stopie jej skomplikowania mierzony iloci zawartej w niej informacji). Nasz ogld, interpretacja tej struktury, nasz podzia wrae na kategorie, nasze ich ujcie w kategoriach czasu, przestrzeni, barwy, wielkoci jest cech ludzkiego umysu. Jeeli jednak wraenia owe maj jak struktur po ich interpretacji przez nasz aparat poznawczy, umys, to musiay te posiada jak struktur przed t obrbk. Informacja nic powstaje znikd. Podczas przekazu informacji jej ilo (zgodnie z teori informacji) moe tylko male lub pozostawa bez zmian, nigdy rosn. Obrbka bodcw zewntrznych przez nasz umys jest swego rodzaju przekazem, transformacj informacji. A zatem struktura bodcw przed ich przetworzeniem musi by co najmniej rwnie skomplikowana (cho rodzaj tej komplikacji pozostaje dla nas zagadk), jak wraenia ju rozszyfrowane" przez umys. A waciwie, jako e proces percepcji i obrbki prowadzi do znacznych strat w pierwotnej informacji, skomplikowanie struktury bodcw pochodzcych ze wiata samego w sobie" musi by znacznie wiksze ni skomplikowanie struktury naszych wrae. Rozwamy to na przykadzie. Jeeli patrzymy na Ksiyc goym okiem, to jego obraz, ktry dociera do naszej wiadomoci, jest o wiele uboszy od zespou bodcw rzeczywicie" wysyanych przez Ksiyc. Rozdzielczo naszego oka jest ograniczona i nie pozwala na dostrzeenie szczegw, ktre moemy zaobserwowa przez lunet. Nie postrzegamy take np. promieniowania ultrafioletowego, ktre moemy wykry odpowiednim detektorem, ale ktrego nie widzimy bezporednio ze wzgldu na zakres dugoci fali elektromagnetycznej, na jaki jest wraliwy nasz organ wzroku. Tego rodzaju przykady mona mnoy. S to bodce, ktrych nie odbieramy bezporednio, ale ktre moemy wykry, uywajc odpowiedniej aparatury i ktrych istot moemy w pewnym stopniu ogarn nasz sieci pojciow ze wzgldu na posiadan przez nas wiedz. Ale s te do pomylenia bodce, ktrych ani nie moemy wykry przy uyciu dostpnej nam aparatury, ani poj w obrbie wyksztaconego w naszym umyle systemu znacze. Przyrzdy badawcze projektujemy przecie w oparciu o to, co wiemy; nie moemy jednak wykluczy istnienia czego, czego nawet nie podejrzewamy ze wzgldu na brak odpowiednich poj. Strata informacji w procesie percepcji jest zatem z zasady nieunikniona. Czy jednak powyej powiedziane nie kci si z codziennym dowiadczeniem? Przecie jeeli patrzymy na dane konkretne drzewo, to widzimy" w nim znacznie wicej, ni zawiera si w naszym wraeniu zmysowym. Dostrzegamy" tutaj przedstawiciela jakiego gatunku roliny, obiekt zawierajcy komrki, wizki przewodzce itp. To prawda, ale ta nadwyka informacyjna" nie pochodzi znikd, jest skutkiem naszych poprzednich, bezporednich lub porednich obserwacji (innych drzew, preparatw mikroskopowych, informacji w ksikach). To samo dotyczy informacji" zawartej w widzeniach sennych lub halucynacjach. Zatem informacja, struktura wrae w naszym umyle nie pochodzi znikd, jest ona jakim

47

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

odzwierciedleniem (nieznanej nam) struktury rzeczy samych w sobie". Jeeli dwa zespoy wrae jawi si nam jako drzewa, a dwa inne jako sonie, to znaczy, e rzeczy same w sobie", lece u podstawy wrae w kadej parze maj podobn struktur, a struktura rzeczy samych w sobie" z rnych par jest zasadniczo odmienna. Podsumowujc, istnienie (niezaprzeczalne) struktury wiata w obrbie naszego umysu implikuje istnienie co najmniej rwnie skomplikowanej struktury rzeczy samych w sobie". Postrzeganie wiata poprzez pojcia jest wic z ca pewnoci fragmentaryczne; widzimy tylko pewne aspekty rzeczy samych w sobie. Wemy za przykad elektron. W zalenoci od metody obserwacji jawi si on nam jako czstka lub jako fala. Pytanie, czy elektron tak naprawd" naley do ktrej z tych kategorii, jest pytaniem bezsensownym. Rwnie twierdzenie o dwoistoci" elektronu, czyli koncepcja dualizmu korpuskularno-falowego, to tylko uproszczenie ufundowane przez nasz umys. Czstkowa lub falowa natura elektronu jest najprawdopodobniej przejawem jakiej o wiele bogatszej struktury, niesprowadzalnej bezporednio do czstki i fali, bdcej czym wicej, ni ich suma". Posuymy si analogi z jajkiem. Jeeli patrzymy na nie od strony wierzchoka, to jawi si nam ono jako koo, a jeeli z boku, to widzimy je jako jajowat elips. Zamy, i nie jestemy w stanie postrzega jajka w trzech wymiarach, lecz dostpne nam s tylko jego rzuty na dwie paszczyzny wzajemnie prostopade. Wtedy take, w zalenoci od tego, na ktr bymy patrzyli paszczyzn, widzielibymy je jako koo lub (jajowat) elips. Czy wiadczy to jednak o dwoistoci" (podwjnej naturze) jajka? Tak jak jajko jest czym wicej, ni sum koa i elipsy, tak elektron posiada zapewne bogatsz struktur, ni mona by sdzi z prostego dodania jego waciwoci czstkowych i falowych. Sytuacja elektronu jest do nietypowa. Wikszo rzeczy samych w sobie" jawi nam si tylko w jednym aspekcie, o wiele trudniej jest wic nam sobie uwiadomi jego zuboenie w stosunku do oryginau".

48

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

7. Sie pojciowa a nauka


Wieloma aspektami wzajemnych relacji pomidzy krysztaem poj w ogle a map nauki w szczeglnoci zajmowalimy si ju w rozdziale pierwszym. By to niewtpliwie pewien wyom w zadeklarowanym planie niniejszej pracy, gdzie od twierdze najbardziej oglnych mielimy stopniowo przechodzi ku szczegom, dookrelajc kolejno rne aspekty myli przewodniej. Jednake za usprawiedliwienie takiego postpowania moe suy fakt, e struktur sieci pojciowej nauk przyrodniczych wykorzystalimy jako przykad budowy sieci pojciowej w ogle. Cech, ktra zadecydowaa o uyciu w tym celu akurat mapy nauki jest jej dobre odgraniczenie (wyodrbnienie) od innych map oraz, spowodowana w duej mierze wzgldami historycznymi, wzgldnie dobra izolacja map jej poszczeglnych dyscyplin. Tak wic wasnoci mapy pojciowej nauki zostay ju wczeniej scharakteryzowane. W tym rozdziale zajmiemy si przede wszystkim wpywem nauki na rozwj sieci pojciowej. A raczej, skoro sama nauka jest take czci tej sieci, rozwaymy jej wpyw na filozofi. Jak powiedzielimy wczeniej, filozofia jest swego rodzaju stref buforow, oddzielajc obszary krysztau poj o duym nateniu pola znacze od pustki semantycznej. Rozwj filozofii wyznacza wobec tego (czy raczej odzwierciedla) do pewnego stopnia ewolucj caego krysztau poj. Zatem okrelenie wpyw nauki na sie pojciow" nie rni si istotnie od okrelenia wpyw nauki na filozofi?". Chodzi nam tu przy tym przede wszystkim o nauki cise (ang. science). Samo wyodrbnienie powyszego problemu w osobny rozdzia sugeruje przypisywanie nauce szczeglnego miejsca w sieci pojciowej. I rzeczywicie, tak jak jzyk jest uniwersalnym narzdziem ogromnie zwikszajcym moliwoci operowania pojciami (a wic take rozwj sieci pojciowej), tak nauka jest obecnie gwnym generatorem nowych poj. Rozumie to naley nastpujco. Nowe pojcia powstaj poprzez wyodrbnienie si z poj ju istniejcych poprzez powstanie pomidzy nimi nowych relacji semantycznych, dotd nieobecnych. Pojcia macierzyste" take zostaj zmienione wskutek oddziaywania z pojciem nowo powstaym ulegaj one wikszemu dookreleniu. Proces powstawania nowych poj wie si z rozwarstwianiem si" sensw na osiach znaczeniowych. Nowe pojcia powstaj oczywicie na caym obszarze krysztau poj. Proces ten zachodzi szczeglnie efektywnie i powstajce pojcia s szczeglnie dobrze dookrelone tam, gdzie sieci pojciowej odpowiada bogaty i strukturalnie urozmaicony jzyk. Spenia on bardzo wan funkcj w procesie genezy poj, ale raczej jako kanalizator", a wic czynnik bierny. Potrzebny jest jednak jeszcze czynnik aktywny, czyli generator poj. Wyrnimy dwa takie generatory pierwotny i wtrny. Pierwotnym generatorem jest wewntrzna aktywno sieci pojciowej", czyli po prostu procesy psychiczne. W tym miejscu konieczna jest dygresja, ktr waciwie naleaoby zrobi ju wczeniej. Mianowicie, caa dyskusja zawarta w niniejszym rozdziale ma sens tylko i wycznie w obrbie filozofii wewntrznej, to znaczy, kiedy sie pojciow traktujemy jako podoe psychiki (niebdce z ni jednak identyczne) oraz jej cznik ze wiatem zewntrznym". Filozofia zewntrzna traktuje wszelkie regiony krysztau poj (w tym take psychik i wiat realny) jako rwnouprawnione. Zgodnie z przytoczon wczeniej regu jest ona blisza prawdy", lecz mniej da si w jej 49

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

obrbie powiedzie. Chcc omawia interesujce nas aspekty wiata, musimy wybra zoty rodek pomidzy przeciwstawnymi biegunami: milczeniem prawdy absolutnej" i zupen dowolnoci twierdze. Im bardziej ma by uprawnione (w sposb absolutny") to co mwimy, tym mniej moemy powiedzie. Na zakoczenie dygresji trzeba nadmieni, e odzwierciedla ona poczynione ju wyej zastrzeenie, e prawdziwo (czy sensowno) zda jest zrelatywizowana w stosunku do poziomu (lub kontekstu pojciowego), na jakim s one wypowiadane. Pierwotny generator poj psychika moe czasem dziaa bardzo wydajnie, o ile ma do dyspozycji dobrze okrelon map pojciow lub, co jest rwnowane, dobrze zdefiniowan warstw jzykow. Najlepszym przykadem jest tu matematyka. Silnie wyksztaconym pojciom towarzyszy tu jzyk o bogatej i usystematyzowanej strukturze. Pozwala to na weryfikacj twierdze, a wic na uniknicie dowolnoci, co znakomicie pomaga w dookreleniu nowo tworzonych poj (przez weryfikacj naley rozumie proces zapewniajcy, e dany system pojciowy jest z dobrym przyblieniem" wewntrznie niesprzeczny). Inaczej mwic, sie pojciowa jest tu lokalnie tak dobrze dookrelona, e dobrze dookrelone s rwnie nowo powstajce pojcia. Jednake ta weryfikacja jest niejako wewntrzna w stosunku do sieci pojciowej (pamitajmy, i poruszamy si na terenie filozofii wewntrznej). Zewntrzn weryfikacj poj zapewni moe tylko wiat zewntrzny. To wanie konfrontacja poj ze wiatem stanowi wtrny ich generator i wanie dlatego tak istotn rol naley przypisa naukom przyrodniczym (by moe proces ten nie jest w cisym sensie generowaniem", ale na poziomie sieci pojciowej takie rozrnienia znaczeniowe ulegaj zatarciu). Weryfikacja jest tu znacznie surowsza, ni w obszarze samej sieci pojciowej. Dzieje si tak z powodu braku zrelatywizowania zalenociami konotacyjnymi, wiat zewntrzny w filozofii wewntrznej jest absolutny", sam w sobie". Nawet ciso matematyki nie jest cakowicie autonomiczna, poniewa operuje ona obiektami (jak liczba, punkt, prosta) zaczerpnitymi pierwotnie ze wiata (czy te jego projekcji na potoczn map pojciow). Tak wic, cho niemoliwa jest relacja cisej denotacji pomidzy sieci pojciow i wiatem realnym, to fakty tego wiata stanowi punkty, wok ktrych musz si zacienia oka sieci pojciowej, o ile ma ona utrzyma kontakt ze wiatem. A poniewa tego wanie wymaga pragmatyzm ewolucji biologicznej, nasza sie pojciowa jest w jaki sposb przystosowana do eksploracji wiata zewntrznego. Z drugiej strony to, co wystarczao naszym przodkom do polowa na mamuty, moe zawodzi w dalszym poznawaniu wiata, teraz, kiedy przesta ju waciwie funkcjonowa dobr naturalny. Innymi sowy, struktura aparatu pojciowego na pewno nie jest preadaptowana przez ewolucj do rozwizywania problemw naukowych czy filozoficznych. Poza tym, nasz psychik kieruj, poza popdem poznawczym, take inne popdy (np. instynkt samozachowawczy), odcigajce nas od prawdy obiektywnej" w kierunku komfortowania psychicznego. Jednake zasadnicz przeszkod w absolutnym" poznaniu wiata stanowi konotacyjno sieci pojciowej. Z drugiej strony, psychika konotacyjna jest jedyn moliw i jako taka jest skazana na sprzecznoci i niekonsekwencje. Twr jako denotacyjny, na przykad komputer, pozostanie z zasady apsychiczny (mona by oczywicie wymodelowa w komputerze psychik konotacyjn, ale wtedy polegaoby to po prostu na powtrzeniu ewolucji

50

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

biologicznej; taka psychika funkcjonowaaby na niejako wyszym poziomie, ni struktura operacyjna komputera). Moemy poda jeszcze jeden przykad na konieczno wewntrznej sprzecznoci psychiki stworzonej przez ewolucj. Analiza logiczna zawsze wykae, e nic nie ma sensu". Inaczej mwic, nie da si uzasadni sensu czegokolwiek. Jednake osobnik pozbawiony poczucia sensu ycia jest z punktu widzenia ewolucji biologicznej bezwartociowy i zostanie wyeliminowany przez dobr naturalny. Istota obdarzona wiadomoci, istniejc, popada w sprzeczno logiczn. Dlatego moe ona powsta tylko w procesie ewolucji, ktra ma pewne autonomiczne cele" (czy raczej mechanizmy) i posiada tylko psychik konotacyjn. Jednake drug (a waciwie pierwsz) stron medalu jest fakt, e aparat poznawczy czowieka (a wic i jego sie pojciowa) jest w jakim stopniu skierowany na badanie wiata zewntrznego i na opracowywanie danych z niego napywajcych. Dobra (przynajmniej w sensie pragmatycznym, instrumentalnym) przystawalno sieci pojciowej do wiata zewntrznego stanowia o powodzeniu ewolucyjnym. Jest to powodem, dla ktrego nauki przyrodnicze, stanowice wysublimowane narzdzie w badaniu tego wiata, uznajemy za tak istotne w procesie generowania poj. Odmiennie sprawy maj si w filozofii. Jeeli zostaje ona skazana na tworzenie nowych poj tylko we wasnym zakresie, to proces ten z zasady musi by mao wydajny, a powstae pojcia niewiele wicej znaczce od poj pustych. Filozofia nie posiada bowiem ani dobrze dookrelonej sieci pojciowej (a wic i dobrze zdefiniowanego jzyka), ani bezporedniego kontaktu ze wiatem. Nie ma wic moliwoci ani wewntrznego, ani zewntrznego weryfikowania swych poj. Dlatego te filozofia wspczesna jest skazana na przyswajanie poj z nauk cisych i stanowi to praktycznie jedyn szans jej rozwoju. Zdanie powysze to gwna teza tego rozdziau. Inaczej mwic, w naukach cisych naley upatrywa gwnego generatora poj (i paradygmatw) dla filozofii. Zamiast, jak dotd, wyprzedza nauki w eksploracji poszczeglnych aspektw rzeczywistoci, musi ona teraz poczeka na uksztatowanie si w onie nauki nowych poj i sposobw ujcia rzeczywistoci, ktrymi mogaby si posuy. Relacja pomidzy filozofi i nauk nie ulega zreszt zupenemu odwrceniu. Filozofia, jako bufor semantyczny" na granicy pustki znaczeniowej, bdzie zawsze w jaki sposb wyprzedza nauk w opisie wiata. Jako analogia moe tu suy przykad sukcesji biologicznej. Tak jak na goej skale najpierw pojawiaj si porosty i, zmieniajc podoe, czyni j dostpn dla innych rolin, ktre z kolei je wypieraj, tak filozofia przygotowuje pewne przestrzenie semantyczne (chociaby przez formuowanie odpowiednich pyta), ktre nastpnie zajmuje nauka, dookrelajc i weryfikujc prowizorycznie uksztatowane przez filozofi pojcia. Mona wic w tej sytuacji mwi o wzajemnej stymulacji. Jednake o truizm zatrca stwierdzenie, i punkt cikoci przesun si zdecydowanie w kierunku nauki. Niniejsza praca nie powstaaby bez zaczerpnicia z nauk cisych poj, osi semantycznych czy paradygmatw, takich jak cigo, pole, mapy i ich uzgadnianie, czy koncepcja wzgldnoci. Pochodz one przede wszystkim ze sfery fizyki i matematyki. Jednake mniej chodzi tu nawet o poszczeglne pojcia, natomiast bardziej o sposb widzenia wiata, w ktrym nauki cise filozofi wyprzedziy.

51

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

cieranie si (na poziomie filozofii wewntrznej) sieci pojciowej z rzeczywistoci jest intensywnym generatorem poj nowych. Wbudowywanie nowych poj w relacji do ju istniejcych, ich wypczkowywanie" z ciaa sieci pojciowej na bazie poj ju istniejcych, stanowi o rozwoju koncepcyjnym nauki, co jest jednoznaczne z rozwojem jej sieci pojciowej. Z zagszczeniem" sieci pojciowej pojawiaj si nowe odpowiedzi i nowe pytania, ktrych istnienia nie mona nawet przeczuwa w oparciu o prostsz sie pojciow. Z drugiej strony nastpuje te rozmycie" poj dobrze uprzednio ugruntowanych, intuicyjnie odbieranych jako klarowne i jednoznaczne. Dobrym przykadem dla zacytowanych wyej procesw jest fizyka i neurofizjologia. W fizyce jasne i oczywiste dawniej pojcie materii, bdce z tego powodu doskona Alf dla wielu, w tej chwili praktycznie ju nie istnieje. Ulego ono rozoeniu na pojcia natenia pl, rwnowanoci z energi, dualizmu korpuskularno-falowego i funkcji prawdopodobiestwa. Oglna teoria wzgldnoci Einsteina jest wietnym przykadem zjawiska relatywizmu znacze w systemie pojciowym pojcia przestrzeni, czasu, materii, grawitacji, szybkoci, energii s w niej tak sformuowane, e explicite znacz one tylko w odniesieniu do pozostaych. Wyjcie jednego elementu z tej konstrukcji powoduje jej cakowite zawalenie si. Tak na przykad usunicie materii zmienia diametralnie struktur czasoprzestrzeni. Podobnie w neurofizjologii i neuropsychologii pojcie ducha (wiadomoci) zyskuje atrybuty nigdy wczeniej nie przeczuwane, tracc jednoczenie sw oczywist, intuicyjn jasno. Fizjologiczne i molekularne podstawy procesw postrzegania, pamici i kojarzenia (asocjacji) oraz wpyw czynnikw zewntrznych na stan wiadomoci konsekwentnie redukuj obszar zarezerwowany dla ducha w swej immanencji", czystej wiadomoci", coraz bardziej wskazuj na wtrno wiadomoci w stosunku do materii (z drugiej strony jednak t materi mamy dan tylko poprzez wiadomo). Zatem intuicyjnie jednorodny obraz ducha jako tworu integralnego i autonomicznego zosta w znacznej mierze wyrugowany, przynajmniej w krgach, ktre s skonne przyj ten stan rzeczy do wiadomoci. I znowu pierwotne pojcie wiadomoci wypczkowuje" pojcia pochodne, ktre zabieraj ze sob" cz przynalenych mu treci, pocze z innymi pojciami. Tutaj oczywicie postp nauki nie poszed jeszcze tak daleko, jak w przypadku fizyki. Nie umiemy jeszcze rozbi na pojcia szczegowe samego jdra umysu poczucia wiadomoci, ego. Czy uda si to kiedykolwiek uczyni? Sdzimy, e na tyle, na ile stao si to z materi: samo pojcie zacznie nam w kocu przecieka pomidzy palcami, a nazwa, nie desygnujc ju nic absolutnego, niepodzielnego, zostanie nazw pust. Jedn z prb rozpisania" wiadomoci na pojcia prostsze przedstawilimy w poprzednim rozdziale. Rnice pomidzy pierwotnym i wtrnym generatorem poj (a wic pomidzy wewntrzn aktywnoci sieci pojciowej a jej konfrontacj ze wiatem zewntrznym) moemy scharakteryzowa inaczej, podkrelajc jeszcze bardziej rol nauk przyrodniczych w rozwoju sieci pojciowej. Nawet w najlepiej dookrelonych mapach pojciowych, takich jak matematyka, znaczenie poj jest okrelone tylko z pewnym przyblieniem, chocia nieoznaczono semantyczna" moe by bardzo maa. Wyobramy sobie, e dana mapa pojciowa si rozbudowuje, tworzc nowe pojcia. Na ich podstawie rozwijaj si jeszcze inne. Powstaj w ten sposb w przestrzeni semantycznej acuchy pojciowe", rozumiane jako pewne cigi poj pierwotnych i pochodnych w sieci pojciowej. Ot w takich acuchach nieokrelono znaczenia poj sumuje si, gdy posuwamy si wzdu acucha. Wystarczajco dugie acuchy, z jakkolwiek dobrze zdefiniowanych poj by si nie

52

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

skaday, mog wygina si", odchyla" od jakiej zadanej linii w przestrzeni semantycznej na dowoln odlego. Podatno na owo odchylanie si" jest miar nieoznaczonoci semantycznej". Zatem weryfikacja spjnoci systemu w pierwotnym generatorze poj jest tylko ograniczona i tylko lokalna. Jeeli bowiem kilka acuchw pojciowych rozwija si niezalenie od siebie z jakiego zalka pojciowego, na przykad z potocznej mapy pojciowej, to w dostatecznej odlegoci od niego popadaj one ze sob w sprzeczno (jako przykad mona poda rne religie i filozofie). Zatem, w sensie globalnym weryfikacja struktury sieci pojciowej jest w przypadku generatora pierwotnego z pewnoci niewystarczajca. Inaczej rzecz si przedstawia dla generatora wtrnego. W naukach przyrodniczych wszystkie nowo powstajce pojcia lub wiksze obszary sieci pojciowej s na bieco (lub z pewnym skoczonym opnieniem) konfrontowane ze wiatem zewntrznym. Na przykad przez pewien czas teoria Wielkiego Wybuchu i teoria Stanu Stacjonarnego wspistniay ze sob wobec braku dowiadczenia falsyfikujcego ktr z nich, odzwierciedlajc przez to jedynie filozoficzne upodobania ich twrcw. Jednake odkrycie zjawiska promieniowania ta przesdzio na korzy tej pierwszej. Zatem wiat obiektywny w pewnym sensie wyznacza linie w przestrzeni semantycznej, ktrych musz si trzyma" acuchy poj. Oczywicie ich wzajemne przystawanie do siebie (to znaczy owych linii i acuchw) nigdy nie jest doskonae. Jednake nieokrelono semantyczna nie sumuje si tu w miar rozwoju acucha, lecz pozostaje mniej lub bardziej staa. Zatem zakadajc, i wiat zewntrzny jest niesprzeczny, narzuca on ow niesprzeczno (oczywicie w sposb niedoskonay tylko i przybliony) strukturze sieci pojciowej. Dotyczy to oczywicie bezporednio mapy pojciowej nauk cisych (potoczna mapa pojciowa ju dawno zostaa, w pewnym, dosy ograniczonym zakresie, uzgodniona ze wiatem zewntrznym). Porednio jednake temu wpywowi ulega take filozofia i sfera potoczna. Zatem (cigle mwimy w ramach filozofii wewntrznej) kryszta poj nie tylko nie mg powsta bez wiata zewntrznego, co jest stwierdzeniem raczej trywialnym, ale nadal wiat ten jest do jego rozwoju jako caoci niezbdny. A poniewa w chwili obecnej jedynie nauki przyrodnicze dysponuj odpowiedni metodologi pozwalajc na pomiar stopnia odpowiednioci pomidzy wiatem realnym" a sieci pojciow, dlatego te w nich upatrujemy gwn szans dla rozwoju filozofii. Inaczej sprawa si ma w przypadku szeroko pojtej kultury i nauk humanistycznych (oraz czerpicych z nich systemw filozoficznych). Przede wszystkim brakuje im, dyskutowanej powyej, zewntrznej weryfikacji twierdze, a weryfikacja wewntrzna jest bardzo saba. Ewolucja nauk przyrodniczych powstaych w rnych kulturach musi by konwergentna jej zbieno wyznacza przystawanie struktur tych nauk do struktur wiata. Metodologia nauk przyrodniczych jest w stanie niwelowa wszelkie ich odchylenia od tej struktury, zachodzi tu zatem sprzenie zwrotne ujemne. Rozwj kultury, przeciwnie, polega na wzmocnieniu pewnego przypadkowo obranego kierunku i dalsze podanie t drog. Kultura, poprzez ju posiadan struktur, wyznacza przebieg swojej dalszej ewolucji. Jest wic to sprzenie zwrotne dodatnie: im bardziej kultura wesza na pewn drog rozwoju, tym bardziej zdecydowanie ni poda. Jako e obrany kierunek rozwoju danej kultury jest wyznaczony przez przypadek, ewolucja rnych kultur jest dywergentna. Nauki humanistyczne, badajc kultur, jednoczenie j tworz. Dla nauk przyrodniczych obiekt bada istnieje niezalenie od nich. Kultura i nauki

53

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

humanistyczne same tworz obiekt swoich bada. Punktem startu dla nich jest biologiczna konstytucja czowieka, ale wanie nie ona, a to, co zostanie na niej dobudowane, stanowi ich przedmiot zainteresowa. Poznawanie struktur jest tutaj nieodrnialne od tworzenia. Tworzenie owo nie napotyka adnych ogranicze w tym sensie, i nie musz one przystawa do niczego, poza samymi sob. Panuje tu wic zupena dowolno. Kultura musi si tylko liczy" w pewnym zakresie z biologiczn konstytucj czowieka i fizycznymi realiami wiata. Jest ona, na przykad, ograniczona prawem grawitacji lub miertelnoci czowieka (chocia nietrudno w niej znale systemy obchodzce i te podstawowe fakty). Jednake, poza tym niezbdnym minimum, nie ma ona ze wiatem obiektywnym punktw stycznoci. Dwie niezalenie (np. w rnych kulturach lub na rnych planetach) rozwijajce si fizyki mogyby mie inne punkty startu (chodzi tu o start z obrbu kultury) i posugiwa si innymi pojciami. Ich struktury musiayby jednak, lepiej lub gorzej, przystawa do struktury wiata obiektywnego. A poniewa wiat ten, jakkolwiek by go nie rozumie, naley uwaa za jednoznaczny, musiayby one przystawa take do siebie na zasadzie przechodnioci: jeeli A przystaje do C i B przystaje do C, to A przystaje do B. Na pytanie wic, czy moliwe s dwie odmienne fizyki i lece u ich podstaw dwie odmienne matematyki mona odpowiedzie: i tak, i nie. Tak, bo mog one startowa z odmiennych poj zaczerpnitych z jzyka potocznego, uywa wyjciowo odmiennych zaoe i zosta (w pewnym stopniu) odmiennie pokierowane przez procesy stochastyczne. Nie, bo zbudowane w ich obrbie struktury musz przystawa do struktury wiata obiektywnego, a wic take do siebie. To chroni nauki przyrodnicze przed dowolnoci. Nauki humanistyczne milczco akceptuj fakt istnienia wiata obiektywnego, jednake przedmiotem ich zainteresowa jest rozwijajca si w sposb w duej mierze przypadkowy kultura. Fakt ten, w poczeniu z brakiem weryfikowalnoci, czyni z nauk humanistycznych i kultury bardzo niepewny punkt oparcia dla filozofii.

54

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

8. Sie pojciowa, psychika i wiat zewntrzny


Najbardziej chyba naocznym problemem filozofii, a zarazem najbliszym ycia codziennego, jest dychotomia ducha i materii. Dychotomia ta stymulowaa rozwj filozofii przez wiksz cz jej historii. Odbywao si to w rny sposb. Przede wszystkim, w kadym pokoleniu mylicieli byli tacy, ktrzy opowiadali si za jednym lub drugim czonem alternatywy duch czy materia", dowodzc pierwotnoci jednego w stosunku do drugiego. W miar, jak rozwija si kryszta pojciowy ludzkoci, a w szczeglnoci nauk cisych, kada z grup adwersarzy moga przytoczy coraz wicej coraz bardziej dookrelonych" dowodw na rzecz swojej opcji, przy czym, si rzeczy, aparat pojciowy nauki skania raczej ku materializmowi ni idealizmowi. Niemniej, nie udao si bezsprzecznie udowodni wyszoci adnej z nich. Druga opcja to filozofia dualistyczna wspistnienie ducha i materii jako dwch zasadniczo odmiennych kategorii fenomenw. W tej sytuacji zagadk pozostaje jednak mechanizm cznoci pomidzy nimi. Kada gbsza analiza tego problemu prowadzi do zamania symetrii i wykazania pierwotnoci bd to ducha, bd te materii, w zalenoci od drogi wywodu filozoficznego. Filozofia dualistyczna jest te podejrzana ze wzgldu na brzytw Ockhama dwa odmienne byty to ju bardzo duo dla ortodoksyjnej ontologii. Inni filozofowie, sceptyczni co do moliwoci dokonania sensownego wyboru pomidzy czonami alternatywy, prbowali je pogodzi, to jest dowie, e opozycja pomidzy duchem i materi jest pozorna i e de facto s one przejawami jakiej jednoci, lecej na gbszym poziomie poznania. Taki paradygmat rozwizania problemu (zaczerpnity notabene z nauki) jest niewtpliwie satysfakcjonujcy intelektualnie, ale pojawia si problem tosamoci owego gbszego poziomu. Na przykad, monizm neutralny Russell'a, zastpujc monizm materialistyczny, idealistyczny czy te dualizm, sprowadza si w gruncie rzeczy do tego, i wszystkiemu, co istnieje, nadaje si nazw Nieznane". Problem w tym, aby to, do czego sprowadzamy materi i ducha, byo do czego podobne", aby si nam z czym znajomym w obrbie sieci pojciowej kojarzyo. Pojcia wiata realnego i psychiki wi si w naszym krysztale pojciowym z tak ogromn liczb poj, e odbieramy je jako skrajnie jasne i oczywiste. Aby zastpi je czym, co miaoby by ich istot czy podoem, trzeba uczyni to co przynajmniej w porwnywalnym stopniu oczywistym i intuicyjnie akceptowalnym. Trzeba zatem powiza to gst sieci relacji semantycznych z potoczn" map pojciow. Nie wystarczy zatem powiedzie, e duch i materia to jedno, naley jeszcze okreli, czym one s i dokonany wybr uprawdopodobni. Wreszcie, podejcie czwarte to poszukiwanie Alfy innej ni duch i materia, zastpujcej tamte w ich funkcji. Tak rol peniy monady Leibniza czy koncepcja woli Schopenhauera. Nikomu jednak nie udao si ludzkoci do tych nowych Alf przekona dla przyczyn wspomnianych powyej odbieraj one doskonale ugruntowane w naszej wiadomoci pojcia ducha i materii, dajc w zamian co, z czym nie bardzo wiadomo, co pocz. Stara dychotomia pomidzy wiadomoci i wiatem zewntrznym stanowi nadal osnow popularnie pojtej filozofii oraz pewien standard", odnonik dla nowo tworzonych systemw filozoficznych. Duch i materia 55

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

s tak silnym spoiwem" potocznej mapy pojciowej, e kada nowa filozofia musi wskaza miejsce, jakie w niej te dwie kategorie fenomenw" zajmuj. Innymi sowy, ontologia majca opisa wszystko, co nam dostpne, powinna mwi, jak naley rozumie pojcia ducha" i materii". Okrelimy wic teraz ich miejsce w prezentowanej koncepcji. Jeliby chcie j na si zaklasyfikowa do jednej z czterech wspomnianych wyej drg podejcia do dychotomii, to z pewnoci jest ona najbardziej podobna trzeciej grupie filozofii, cho oczywicie wykazuje te niejakie analogie z czwart. Jednake pewne cechy stawiaj j poza przytoczon klasyfikacj, gdzie w pobliu samouniewaniajcej si filozofii wczesnego Wittgensteina. Pora jednak, aby przej do rzeczy, to znaczy do okrelenia, czyme jest duch i materia w rzeczonej koncepcji. Na dobr spraw rozdzia ten mona by uzna za niepotrzebny, albowiem miejsce w przedstawianej filozofii obu wymienionych Alf mona atwo okreli na podstawie ju powiedzianego. Jednak, po pierwsze, jak ju mwilimy, czym innym jest goe stwierdzenie, a czym innym to samo stwierdzenie rozbudowane o system precyzujcych je dookrele. Zatem odniesienie do ducha i materii suy bdzie dalszemu opisowi systemu. Po drugie, poruszany temat da okazj do kilku zwizanych z nim dygresji, ktre bez tego pozostayby izolowanymi elementami niniejszych rozwaa. Po trzecie, rozdzia ten da okazj do pewnego podsumowania dotychczas powiedzianego. I wreszcie, po czwarte, pomoe on ulokowa, odnie prezentowan tu koncepcj do systemu poj potocznego", a wic najlepiej intuicyjnie ugruntowanego w naszej psychice. Uwaamy zatem wprowadzenie tego rozdziau za uzasadnione. Poniewa duch i materia s traktowane w wewntrznej filozofii sieci pojciowej jako absolutne" Alfy, tak jak w filozofii klasycznej", nie mona ich w jej obrbie analizowa. Teraz zatem odniesiemy ducha i materi do filozofii zewntrznej, dokonujc niejako operacji odwrotnej w stosunku do tej, jak przeprowadzilimy przechodzc od filozofii zewntrznej do wewntrznej. Obie te Alfy s w obrbie filozofii zewntrznej pojciami, jak kade inne, lub, jeeli je traktowa szerzej, mapami pojciowymi. Pomidzy tymi kategoriami nie ma zreszt adnej absolutnej granicy, co ju wielokrotnie podkrelalimy. To tyle, jeeli niniejszy rozdzia chcielibymy streci w jednym zdaniu. Trudno jednake zaprzeczy, i intuicyjnie, na pierwszy rzut oka" dwa wspomniane fenomeny rni si pomidzy sob diametralnie z punktu widzenia filozoficznego s to chyba dwie najbardziej przeciwstawne rzeczy, jakie moemy sobie wyobrazi. A jednak, nawet nie potrzebujemy zej do poziomu sieci pojciowej, aby je uzgodni". Oczywicie nie jest niczym nowym stwierdzenie, e nie mamy danego wiata realnego" w postaci immanentnej, a jedynie w postaci doznawanych wrae. Rwnie wasnej psychiki nie mamy danej inaczej, ni poprzez doznawanie" myli. Ale czy sama relacja doznawania nie jest przez sw istot dowodem jako absolutnego, autonomicznego istnienia doznawanego (przedmiotu) i doznajcego (podmiotu)? Nie, poniewa pojcie doznawania", przeniesione z jzyka potocznego, traci tu pewne swoje atrybuty, nie s one z nim zwizane w sposb jako konieczny. Jest to jeszcze jednym przykadem ilustrujcym tez, e tosamo nazwy wcale nie wiadczy o tosamoci jej desygnatu pojciowego, wicej, e pojcie przeniesione do innego regionu mapy pojciowej musi, mniej lub wicej, zmieni swe znaczenie. Wracajc do pojcia by doznawanym", w nowym otoczeniu pojciowym nie rni si ono niczym od pojcia istnie", cokolwiek by ono miao znaczy.

56

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

Zatem nasza psychika, cznie z poczuciem ego, nie istnieje ani mniej, ani bardziej ni wiat realny". Pomidzy wraeniami ze wiata zewntrznego a aktami psychicznymi (mylami) nie istnieje adna absolutna granica, czego najlepszym przykadem s majaki senne czy odczucia po zayciu rodkw psychotropowych, na przykad halucynogenw. Cao dostpnych nam fenomenw jawi si wic tutaj jako pewnego rodzaju ahierarchiczne pole wrae. Czym rni si ono od omawianego wczeniej pola semantycznego, czyli sieci pojciowej? Przede wszystkim niewtpliwie odmiennie si nam ono kojarzy. Sie pojciow intuicyjnie odbieramy jako twr statyczny, podczas gdy pole wrae to co dziejcego si w czasie (w sensie takim, e wraenia docieraj", a pojcia s"; w kocu zmienno w czasie take jest pojciem). Poza tym, trudno byoby zdefiniowa jaki wyznacznik, rnicujcy wraenia w obrbie pola wrae, tak jak natenie pola semantycznego i osie znaczeniowe rnicuj pojcia w obrbie sieci pojciowej. Wreszcie, pole wrae nie wykazuje, przynajmniej w sposb jasny i bezporedni, cechy zwrotnoci, cho moe pretendowa do uniwersalnoci. Nie jest te ono tak przydatnym narzdziem do analizy ogu dostpnych nam fenomenw. Co do jego dynamiki (w sensie docierania" skd dokd), to oczywicie to take jest wraeniem (lub pojciem), jak kade inne. Tak wic, o ile w pewnym sensie mona postawi znak rwnoci pomidzy sieci pojciow a polem wrae (nie jestemy w stanie pokaza adnej absolutnej odmiennoci kategorialnej pomidzy nimi), to pierwsze z nich lepiej nadaje si na podstaw dla systemu filozoficznego. Nie znaczy to oczywicie, i upieramy si implicite przy twierdzeniu, e wszystko jest pojciem". Nie okrelamy, czym wiat jest, a jedynie, co da si o nim powiedzie. W sposb absolutny nic. Jeli natomiast warto logiczna wypowiadanych zda ma (w naszym subiektywnym odczuciu) w okrelonym tu kontekcie zblia si raczej do 1 ni do 0, to o wiecie mona powiedzie mniej wicej to, co stanowi zawarto tej pracy. Przy tak sabo dookrelonej sieci pojciowej, jak to ma miejsce w filozofii, logika traci wano (a waciwie nawet sens) i musi zastpi j wizja pojciowa. Wrmy jednak do ducha i materii, czyli do psychiki i wiata zewntrznego. Ot wiat nie rni si adnym atrybutem od pojcia wiat", tak samo jak psychika jest w analizie semantycznej nieodrnialna od pojcia psychika". Kada z nazw w obu parach po prostu odmiennie si nam kojarzy. Ale oczywicie utosamienie" tych tak odmiennych fenomenw odbywa si na poziomie, na ktrym dokonuje si ju prawie cakowita desemantyzacja krysztau poj, a wic blisko poziomu pierwszego (milczenia). Nie zmienia to faktu, e na poziomie trzecim, w dobrze dookrelonej sieci pojciowej, znaczenie nazwy wiat" stoi w cakowitej opozycji do nazwy pojcie wiata". Ta druga relacja nie jest ani prawdziwsza", ani mniej prawdziwa" od pierwszej zachodzi ona po prostu na innym poziomie, w innym kontekcie. O ile pierwsze ujcie jest blisze Absolutu", o tyle drugie wicej znaczy" poprzez osadzenie w o wiele lepiej dookrelonym otoczeniu pojciowym. Doszlimy wic do swego rodzaju zasady rwnouprawnienia poziomw" cakowicie sprzeczne ze sob w warstwie jzykowo-logicznej zdania mog by jednakowo prawdziwe, kade na innym poziomie, o ile w tym samym stopniu s one kompatybilne" z kontekstem znaczeniowym swoich poziomw. W miar cigego przejcia pomidzy poziomami stopniowo zmienia si te warto logiczna" (o ile okrelenie to ma jeszcze sens) danego twierdzenia. Oznacza to, i duch i materia s na poziomie trzecim tym, za co je intuicyjnie uwaamy, a mianowicie dwiema odrbnymi kategoriami fenomenw. Dokonujc jednak jakiejkolwiek analizy znaczeniowej tych kategorii, zbliamy si nieuchronnie do poziomu drugiego, a kada ich analiza przeprowadzona

57

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

konsekwentnie do samego koca daje w rezultacie kompletn desemantyzacj (czyli poziom 1). Godzc si wic na logiczn analiz jakiegokolwiek pojcia, wpadamy w puapk, w lejek, w ktrym mona porusza si tylko w d, przy czym swoboda manewru maleje z czasem. Analiz naleaoby wic prowadzi tylko na ma skal, w celu dookrelania poj i likwidacji hipostaz. Problem w tym, aby wiedzie, gdzie si zatrzyma, aby nagle nie zosta z pust nazw jzykow, ktrej ju nie odpowiada adne znaczenie. O destrukcyjnej sile analizy logicznej przekonuje fakt, e posugujc si ni, mona wykaza nieuprawnienie (w sensie absolutnym) kadego systemu filozoficznego, cznie z prezentowanym w niniejszej pracy. Analiza logiczna ma najwiksz racj bytu pomidzy poziomem trzecim i drugim, gdzie umieci mona nauk, logik i matematyk. Jednake w pobliu poziomu drugiego traci ona prawomocno, albowiem ostrze desemantyzacji dosiga tutaj jej samej. Zastpuje j tu, bo musi, subiektywne, intuicyjne odczucie prawdziwoci. Prezentowana koncepcja jest niewtpliwie logicznie sprzeczna lub przynajmniej nieuprawomocniona. Ale, po pierwsze, sprzeczny jest z koniecznoci kady twr pojciowy, po drugie, sprzeczno ta jest tutaj rozpoznana explicite i suy jako jeden z fundamentw systemu. Jeeli kreujemy ducha lub materi na Alf to, dopki nie poddamy jej analizie logicznej (a operacja taka jest sprzeczna z istot Alfy), moemy podcign pod nie wikszo z dostpnych nam fenomenw. Jednake ta autonomia i uprawnienie Alfy trwa tylko dopty, dopki zapewnimy tak nietykalno". To samo zreszt dotyczy innych Alf. Niekoniecznie jednak prawomocno ustanowienia Alfy musi by cakowicie kwestionowana. Jak pokazalimy, adna Alfa nie jest zdolna z zadawalajcym przyblieniem opisa caego wiata (zbioru dostpnych fenomenw). Jednake, rezygnujc z takiej uniwersalnoci, moemy zaoy istnienie Alf czstkowych odpowiadajcych rnym jego aspektom. Materializm jest doskona filozofi dla nauk przyrodniczych, idealizm dla psychologii i religii, oba za te paradygmaty wspistniej w potocznej mapie pojciowej. Fakt koniecznoci opisu czstkowego jest fundamentaln waciwoci wiata, w ktrym yjemy i jzyka (sieci pojciowej), ktrym si posugujemy. Zilustrujmy to na przykadzie geometrycznym. Naszym zadaniem bdzie przybliy okrg za pomoc linii prostej. Przy uyciu jednej linii uczyni si tego nie da linia ta bdzie doskonale opisywa okrg w pobliu punktu stycznoci, natomiast w miar oddalania si od niego nieadekwatno opisu bdzie rosa do nieskoczonoci. Natomiast dysponujc trzema odcinkami i tworzc z nich trjkt opisany na okrgu, moemy twierdzi, i stworzylimy jakie tam przyblienie okrgu, chocia bardzo niedokadne. Zwikszajc liczb odcinkw, a wic tworzc wieloboki opisane na okrgu o coraz wikszej iloci bokw, poprawiamy oczywicie adekwatno opisu. Tracimy jednake zarazem na jego uniwersalnoci, poniewa mamy wtedy wiat rozbiy na ogromn ilo map pojciowych. Ze wzgldw praktycznych najlepszym wyjciem byoby zachowanie zotego rodka, to znaczy uycie stosunkowo maej iloci stosunkowo dugich odcinkw. Jak w tej sytuacji opisa dziaalno nauki, prbujcej uzgodni pomidzy sob mapy pojciowe swych poddyscyplin? Rozwimy dalej nasz analogi geometryczn. Zamy, e uywajc odpowiedniej energii, odcinki mona nagina do okrgu. W ten sposb uzyskaoby si rwnie dobre

58

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

dopasowanie (mierzone odlegoci kocw odcinkw od okrgu) dla mniejszej iloci wygitych odcinkw lub lepsze dopasowanie dla tej samej ich iloci. W przytoczonej analogii energia potrzebna do wygicia odcinka (uzgodnienia mapy pojciowej) odpowiada skomplikowaniu aparatu pojciowego uytego w celu uzyskania dobrego przystawania" map. Wielka Unifikacja polegaaby na czeniu krtszych odcinkw w dusze i naginanie" tak powstaego tworu (poprzez coraz to bardziej skomplikowane konstrukcje pojciowe) do okrgu, czyli wygicie odcinka tak, aby jak najlepiej przystawa do okrgu. W miar jednak wyduania si owego zunifikowanego odcinka energia potrzebna do jego nagicia (a wic skomplikowanie aparatu pojciowego) ronie wykadniczo. Potrzebna byaby nieskoczona energia, czyli nieskoczenie skomplikowany system pojciowy, aby opisa okrg jedn, bardzo wygit lini prost. Naley przypuszcza, e ju znacznie wczeniej zadanie przekroczyoby pojemno ludzkiego umysu. Wielka Unifikacja wszystkiego co istnieje" jest zatem fikcj. Konieczne jest pjcie na kompromis. Naley obawia si, e na przykad w fizyce, jestemy ju blisko progu komplikacji systemu pojciowego, ktrego nie bdziemy w stanie przekroczy (obecnie tempo rozwoju oraz kaliber osigni fizyki teoretycznej znacznie zmala w porwnaniu z pocztkiem naszego wieku). Przyjdzie zatem zapewne zrezygnowa z Wielkiej Unifikacji i postawi sobie blisze, mniej ambitne cele.

59

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

9. Kilka przykadw analizy sieci pojciowej


Najprostsz form analizy jest rozebranie jakiego pojcia na czynniki pierwsze", rozdzielenie przysugujcego mu znaczenia pomidzy pojcia pozostajce z nim w bezporedniej relacji konotacji, oddefiniowanie" go. Po takim zabiegu nazwa jzykowa odpowiadajca temu pojciu jest ju nazw pust. Akt desemantyzacji pojcia w procesie analizy semantycznej jest bezporedni pochodn cechy znaczenia przez konotacj. Podlega mu z zasady kade pojcie, ale oczywicie nie wszystkie naraz co jednak musi stanowi podstaw samego aparatu analizy, ktry przecie take skada si z poj. Przykadem doprowadzenia analizy pojciowej a do otrzymania nazwy pustej jest rozbir pojcia przyczyna" przeprowadzony przez Hume'a. Stwierdzi on, e moemy obserwowa tylko koincydencje pewnych zdarze poprzedzajcych z pewnymi zdarzeniami nastpujcymi w czasie i przestrzeni. Pomidzy tymi zdarzeniami nie ma ju miejsca na przyczyn sprawcz. W pewnym sensie rozumowanie to jest szczeglnym przypadkiem metody desemantyzacji poj oglnych poprzez wskazanie na brak absolutnego uzasadnienia indukcji. Innego przykadu moe dostarczy analiza pojcia wymiaru sprawiedliwoci", o ktrej wspomnielimy wczeniej. Jeeli rozpatrywa je instrumentalnie, to okazuje si, i sprowadza si ono do poj prewencji" i odpaty" (rozumianej jako zemsta). Oznacza to, e te dwa pojcia wystarcz do wytumaczenia i umotywowania wszelkich dziaa podejmowanych w obrbie jak najszerzej rozumianego wymiaru sprawiedliwoci. Intuicyjnie czujemy jednak, e mimo to istnieje co takiego, jak idea poczucia sprawiedliwoci. Rozpywa si ona jednak tutaj w pustce pojciowej. Nie znaczy to oczywicie, e poczucie sprawiedliwoci nie istnieje" (przecie odczuwamy je w wiadomoci), a tylko, e przyoenie do pojcia sprawiedliwoci" aparatu analizy logicznej zubaa je o pewne elementy, czynic z niego de facto inne pojcie. Podobny proces zachodzi w zaproponowanym przez Wittgenstein'a programie nadawania jasnoci zdaniom" jako celowi nadrzdnemu caej filozofii. Takie nadawanie jasnoci" prowadzi na ma skal do ucilenia, lecz jednoczenie zuboenia poj odpowiadajcych danym nazwom jzykowym, za przeprowadzone konsekwentnie do koca powoduje kompletn desemantyzacj jzyka. Koncepcja zda absolutnie jasnych" jest w tym ujciu oczywist utopi. Mog one by jasne w naszym introspekcyjnym odczuciu tylko dopty, dopki si im bliej nie przyjrzymy, nie zaczniemy ich analizowa. Zasada: cakowicie jasne i oczywiste jest akurat to, czym si wanie nie zajmujemy", umoliwia nam w ogle posugiwanie si krysztaem poj. Wiadomo, i fizyka nie jest jeszcze nauk zakoczon i e wiele pozostao w niej luk i sprzecznoci. Powiedzmy, e takie luki i sprzecznoci dotycz czstki elementarnej zwanej elektronem (co jest zreszt faktem) lub szerzej, e pojcie elektronu jest nie do koca zdefiniowane w obrbie mapy pojciowej fizyki (co musi by faktem). Gdyby teraz chemik, starajc si wyprowadzi waciwoci zwizkw chemicznych z opisu orbitali elektronowych w ramach mechaniki kwantowej, chcia o tym bezustannie pamita, nigdy by swoich zamierze nie zrealizowa, zmuszony do operowania pojciem, ktre nie jest do koca i w sposb absolutny dookrelone (zdefiniowane). Musi on odoy" pojcie elektronu na peryferie swej uwagi jako absolutnie jasne i dookrelone, tymczasowo przyj je za dobr monet jako wane w sposb absolutny, cho tak oczywicie nie jest. Na tej wanie zasadzie odbywa si funkcjonowanie krysztau poj jako caoci. Nie moemy skupi uwagi od razu na caym obszarze sieci pojciowej. Aktualnie jestemy w stanie zajmowa si jedynie 60

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

maym jej regionem, natomiast caa reszta, bdc w danej chwili na obrzeach wiadomoci, znajduje si poza zasigiem aparatu analizy logicznej i przez to wydaje si absolutnie wana i dookrelona. Oczywicie, gdy przeniesiemy nasz uwag w inny punkt sieci pojciowej, on z kolei stanie si podatny na analiz, a poprzedni obiekt naszych zainteresowa wyda nam si absolutny. Gdybymy byli w stanie ogarn naraz cao krysztau poj, doprowadzioby to do natychmiastowej jego desemantyzacji. Oczywicie, rozwaania takie moemy prowadzi tylko w obrbie filozofii wewntrznej, gdzie wiadomo uzyskuje autonomi wzgldem reszty sieci pojciowej. Opisany mechanizm tumaczy, dlaczego pojcia jawi si nam z reguy jako wane absolutnie. Jestemy po prostu przekonani, e operujemy na bazie w sposb idealny uprawnionego systemu poj. Moemy podda korektom mae jego fragmenty i w ten sposb likwidowa pewne luki i sprzecznoci. T drog osignlibymy w kocu doskona jasno i dookrelenie systemu poj. Przypuszczenie to jest ewidentnie bdne, poniewa zmiana jakiegokolwiek fragmentu krysztau poj wpywa w jaki sposb na jego cao. Struktura sieci pojciowej przypomina nieco pian zoon z baniek mydlanych. Nowa baka (pojcie) wypczkowuje pord innych baniek rozsuwajc je, natomiast miejsce pknitej baki natychmiast zajmuj baki ssiadujce (analiza logiczna). Napicie, spowodowane jakkolwiek zmian w ukadzie baniek, natychmiast przenosi si nawet w bardzo odlege regiony. Ograniczeniem analogii jest oczywicie ogromna, cho nieokrelona liczba wymiarw przestrzeni semantycznej, tak e ilo baniek ssiadujcych z dan bak jest niewyobraalnie dua. W pewnym sensie kada baka ssiaduje (mniej lub bardziej) z kad. Poza tym, baki to twory dyskretne w przeciwiestwie do cigego pola semantycznego. Analiza logiczna prowadzi do pkania, czy moe raczej zlewania si baniek. Pknicie jednej, wielkiej, ostatniej baki prowadzi do poziomu pierwszego desemantyzacji w sensie absolutnym caego krysztau poj. Innym przykadem operacji dokonywanej na sieci pojciowej jest przeniesienie jakiego pojcia w inne otoczenie semantyczne. Kade pojcie znaczy w odniesieniu do innych poj, przez konotacj. Przenoszc pojcie, musimy cz tych powiza konotacyjnych zerwa, natomiast w nowym miejscu wzbogaci si ono si rzeczy o powizania dotychczas nieistniejce. Poniewa tosamo pojcia jest pochodn wycznie relacji z innymi pojciami, zatem po akcie przeniesienia mamy do czynienia ju z innym pojciem. Prowadzi to do istotnego wniosku: w zasadzie mog by przenoszone nie tyle pojcia, co odpowiadajce im nazwy jzykowe. Ta sama nazwa jest w stanie desygnowa dwa (lub wicej) poj w rnych rejonach sieci pojciowej. Operujc jzykiem, naley zatem uwaa, aby nie utosamia odmiennych poj tylko dlatego, e odpowiada im ta sama nazwa, poniewa moe to prowadzi do nieporozumie i paradoksw. Najlepszy przykad stanowi pytanie o to, czy matematyka jest tworzona, czy odkrywana. Za kadym z czonw tej alternatywy opowiaday si pono powane autorytety. A tymczasem alternatywa jest pozorna. Oba pojcia, to znaczy tworzony" i odkrywany", zostay zaczerpnite z jzyka potocznego. Doskonale rozumiemy, co to znaczy stworzy dzieo sztuki lub odkry nowy ld. Nie jest ju tak z matematyk. Pojcia te w odniesieniu do niej znacz co innego, ni w jzyku potocznym, jako e dotycz zupenie odmiennego kategorialnie obiektu. O ile na co dzie sowo odkry" kojarzymy ze stwierdzeniem zobaczy co, czego jeszcze nikt nie widzia", a stworzy" z powoa do istnienia nowy byt materialny", to w matematyce niczego nie mona zobaczy, ani nic w niej realnie"

61

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

nie istnieje. Dyskutowane pojcia, przeniesione w obszar matematyki, zmieniaj si na tyle, e znacz ju troch co innego ni ich protoplaci. Wicej, oba te pojcia pod wzgldem semantycznym s w nowym otoczeniu nieodrnialne, to znaczy adnemu z nich nie przysuguje atrybut, ktry nie przysugiwaby drugiemu. Jedynym wyjtkiem s ich nazwy. Przeanalizujmy wspomnian alternatyw z punktu widzenia koncepcji sieci pojciowej. Pojawienie si nowego tworu matematycznego (niewane odkrytego" czy stworzonego") rwna si wyodrbnieniu si nowego pojcia. Pewna relacja pomidzy wczeniej istniejcymi pojciami ulega semantycznemu wzmocnieniu" i powstaje obszar pola semantycznego o stosunkowo duym nateniu i odrbnoci. To, e nie kada kombinacja wczeniej istniejcych poj prowadzi do wyodrbnienia si nowego pojcia pochodzi std, e wikszo nowych konfiguracji zalenoci konotacyjnych pomidzy pojciami prowadzi raczej do wygaszania" ni do wzmocnienia semantycznego" (prosz tylko nie da przedstawienia szczegowo, jak sobie to wyobraamy; z koniecznoci musimy operowa sformuowaniami intuicyjnymi i przyblionymi, analogiami; szczegowa analiza logiczna kadego systemu doprowadziaby do jego rozpadu). Zatem ksztatowanie si nowych poj zaley w duej mierze od ju istniejcej struktury sieci pojciowej. Odniemy wyej powiedziane do pytania, czy matematyka jest odkrywana, czy tworzona. Nowy twr matematyczny pojawia si jako nowe pojcie, a wic jest tworzony". Jednake, jak przed chwil stwierdzilimy, to, czy nowe pojcie powstanie i w jakiej postaci, jest w duej mierze (jeli nie wycznie) uwarunkowane przez struktur ju istniejcej sieci pojciowej: pojcie to jest w niej potencjalnie zawarte. W tym sensie nowy twr matematyczny jest wic odkrywany" jako moliwo istniejca wczeniej w strukturze sieci. Odkrycie" istnienia tej moliwoci prowadzi automatycznie do jej realizacji, czyli do stworzenia" tworu matematycznego. Widzimy zatem, e pojcia odkrywanie" i tworzenie" opisuj tutaj dokadnie to samo zjawisko. Poj tych mona zatem w odniesieniu do matematyki uywa zamiennie, a wraenie odmiennoci ich znacze bierze si z pamici o ich pochodzeniu (to znaczy o pierwotnym znaczeniu desygnujcych je nazw w jzyku potocznym). Opisane wyej zjawisko jest bardzo powszechne i analogiczne do uzalenienia prawdziwoci, czy nawet sensownoci twierdze, od poziomu hierarchii, na jakim je wypowiadamy, a wic od kontekstu znaczeniowego. Zajmijmy si teraz zjawiskiem, ktre nazwiemy myleniem koowym hierarchicznym. Pewnym wstpem do jego omwienia bya wczeniejsza dyskusja o prawdziwoci niektrych twierdze (na przykad o rozrnieniu pomidzy pojciem i jego desygnatem) na rnych poziomach hierarchii sieci pojciowej. Doszlimy wtedy do wniosku o rwnouprawnieniu" poziomw. Teraz chcielibymy t koncepcj rozwin i dookreli. Punktem wyjcia bdzie poziom trzeci, czyli potoczna mapa pojciowa. Wszystkie pojcia s tu oczywiste i zrozumiae same przez si. Wszystkim bytom, zarwno jednostkowym jak i oglnym (kategoriom, ideom) przysuguje tu jaki rodzaj istnienia". Wszelkie znaczenia s w duym stopniu autonomiczne. Oczywicie na poziomie trzecim zachodzi zrnicowanie poj, natomiast nie zachodzi ich hierarchizacja. Na poziomie tym atwo te da si okreli w sposb absolutny", co jest prawdziwe, a co faszywe (a przynajmniej potencjalnie orzeczenie o prawdziwoci jest moliwe na przykad, posiadajc odpowiedni wiedz, moemy odpowiedzie na pytanie: Czy ta ra jest czerwona?"). Przechodzc z poziomu trzeciego na poziom drugi, napotykamy po drodze nauk,

62

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

logik, filozofi. Te mapy pojciowe charakteryzuj si hierarchizacj i kategorializacj poj i bytw. Jednym z nich przyznaje si przywilej rzeczywistego" istnienia, innym (na przykad czsto bytom oglnym) odmawia go. Na tym poziomie pojawia si zatem problem reizmu i nominalizmu. Prawd jako absolutn" da si tu orzeka tylko o niektrych zdaniach. S pytania, na ktre nie bardzo wiemy, jak odpowiedzie lub wrcz bezsensowne. Nie mamy jasnego rozeznania, ktre twierdzenia maj sens w filozofii, a nauka wrcz zabrania stawiania pewnych pyta. Obszar pomidzy poziomem trzecim i drugim to miejsce narodzin i obszar w miar uprawnionego dziaania logiki. Nawet jednak tutaj nie jest ona narzdziem uniwersalnym. Poziom drugi (sie pojciowa) to miejsce ponownego spaszczenia hierarchii bytw do jednoci. Wszystkie pojcia s tu rwnouprawnione. Na poziomie tym moliwo orzekania prawdy w sposb absolutny" jest zredukowana prawie do zera. Prowadzi to bezporednio do poziomu pierwszego, gdzie pojcie prawdy absolutnej staje si cakowicie bezsensowne i gdzie, chcc gosi wycznie twierdzenia o wanoci uniwersalnej, naley milcze. Lecz skoro prawdy absolutnej nie ma", prawda relatywna jest jedyn, jak mamy. Skoro za nie mamy prawa da od niej jakiej absolutnoci, jako rzeczy pozbawionej sensu, zatem prawda wzgldna" jest tak uprawniona, jak to tylko moliwe. Tutaj koo si zamyka i wracamy do poziomu trzeciego, gdzie moemy sensownie orzeka prawd o wszystkim. Rnica polega tylko na tym, e pojcie prawdy absolutnej, ktre okazao si puste zastpilimy pojciem prawdy jedynie dostpnej". Jednake w wietle powyszej dyskusji pojcia te staj si na poziomie trzecim praktycznie nierozrnialne. Filozofia oscyluje pomidzy poziomem pierwszym i trzecim, ktre w rzeczywistoci okazuj si by jednym i tym samym! Z hierarchii poziomw otrzymujemy wic zamknit ptl. Wicej, ptl t mona zacisn do punktu, wskazujc na rwnouprawnienie poziomw, na fakt, e s one odmiennymi przejawami naszego wiata", czyli ogu dostpnych nam fenomenw. Wniosek ten zatrca o trywialno, ale wana jest droga, jak si do niego doszo. W ogle w niniejszych rozwaaniach sposb wycignicia pewnej konkluzji jest czstokro istotniejszy, ni ona sama wyraona w jednym zdaniu. Mwilimy ju zreszt o tym parokrotnie. Mylenie koowe hierarchiczne moe by take stosowane na mniejsz skal. Posuymy si tu przykadem z filozofii moralnoci. Czyn niemoralny, szkodliwy dla innych jest oczywicie etycznie naganny. Ale jeeli czynu takiego dokona si bezwiednie, to znaczy bez zamiaru wprowadzenia go w ycie i nie na skutek lekkomylnoci (na przykad, jeeli naciskajc guzik od windy uruchamiamy bomb podczon do przez terrorystw i w ten sposb powodujemy mier kilkudziesiciu ludzi), to nie moe by on traktowany jako naruszenie norm etycznych. Ludzie rnie s predestynowani do moralnoci. Jedni rodz si lub s uwarunkowani spoecznie jako jednostki pozbawione wszelkich norm moralnych, ktrych przed przestpstwem powstrzyma moe jedynie obawa przed kar, inni natomiast w czynieniu dobra znajduj szczeglne upodobanie, sprawia im to najwiksz rado. W tym wypadku ocena moralna take wydaje si wtpliwa, jake bowiem chwali lub gani kogo za to, co w nim od niego niezalene, wrodzone? Mwimy wic, e kady za pomoc wolnej woli moe czyni dobro, przeamujc dogbn pokus popeniania czynw nieetycznych (dla nich samych, czy te dla korzyci osobistych). Ale znowu, kady w swoim umyle zastaje gotow (wrodzon, czy te spoecznie uksztatowan) predyspozycj do przeamywania pokus niemoralnych. Mona tu powiedzie, e

63

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

kady jest zdolny do ksztatowania samego siebie, ale znowu skonnoci po temu s takie, jakie s i tak w kko. Wracamy zatem do sytuacji z pocztku koa hierarchii, kiedy dokonujemy czynu zego etycznie, ale od nas niezalenego. W tym ujciu morderca z premedytacj ponosi tak sam win, jak czowiek wsypujcy komu do herbaty bia trucizn z pudeka z napisem Cukier". Tragiczna pomyka okazuje si by w tym ujciu tak samo niezalena od wolnej woli", jak czyn osobnika niemajcego predyspozycji do walki ze swoim zym charakterem", jakkolwiek zdolnego do rozpoznania kwalifikacji czynu". Do czego prowadzi powysza, pobiena zreszt, analiza? Przede wszystkim do odsemantycznienia pojcia wolnej woli", do uczynienia z niej nazwy pustej. Po drugie, do zanegowania stosowalnoci jakiegokolwiek systemu wartoci moralnych do ludzkiej psychiki. Co jednak, jeeli zarwno pojcie wolnej woli", jak i moralnoci" s silnie ugruntowane w naszej sieci pojciowej, intuicyjnie oczywiste, prawdziwe"? Rozwizaniem tej pozornej sprzecznoci jest fakt, i analizowane pojcia s puste znaczeniowo tylko w odniesieniu absolutystycznym. Jak ju jednak wielokrotnie podkrelalimy, odniesienie to samo jest pozbawione sensu, nieuprawnione. Wolna wola" i moralno" istniej na poziomie trzecim, nie istniej pomidzy poziomem trzecim i drugim (z punktu widzenia logiki i filozofii analitycznej), natomiast na poziomie drugim pytanie o ich istnienie (lub nieistnienie) w sposb absolutny traci sens. Ich byt jest tu rwnouprawniony z bytem przydronej topoli czy centaura. Podsumowujc, powysza analiza prowadzi do zanegowania uniwersalnoci logiki, do ograniczenia jej (i tak ju niecakowitego) uprawomocnienia do wzgldnie wskiej przestrzeni pomidzy poziomem trzecim i drugim. Skoro odczuwamy" psychicznie wspomniane pojcia, to znaczy, e istniej one w naszej potocznej sieci pojciowej. S zatem inne drogi uprawomocniania twierdze ni analiza logiczna. Jest to w zasadzie oczywiste, poniewa w systemie konotacyjnym aden z punktw odniesienia nie moe roci sobie pretensji do uniwersalizmu. W odniesieniu absolutnym wszelkie dostpne nam fenomeny jawi si jako jednakowo realne", zarwno te najbardziej namacalne (poszczeglne byty materialne), jak te skrajnie abstrakcyjne, oglne. Pomidzy nimi nie ma adnej jakociowej rnicy. Rozrnianie kategorii fenomenw jest skutkiem skonnoci umysu ludzkiego do klasyfikacji. Odniesienie absolutne powoduje spaszczenie hierarchii poziomw do jednoci kategorialnej. W filozofii nie ma zatem, niestety, punktu jako absolutnego, jakiego niezaprzeczalnego pewnika, na ktrym mona by si oprze", wyj z niego jako z niewzruszonej podstawy lub zakoczy na nim rozumowanie. Nie mona tu doj do adnego ostatecznego wniosku, ani znale absolutnej bazy do dalszych rozwaa. Sytuacja filozofa bardzo przypomina sytuacj barona Mnchausena, ktry mia za wasne wosy wycign si z bagna. Refleksja filozoficzna musi kry koem poprzez kolejne poziomy, albo poprzesta na milczeniu.

64

Bernard Korzeniewski, ABSOLUT odniesienie urojone. Krakw 1994. Racjonalista.pl 2004

10. Epilog
Do czego waciwie prowadzi wszystko powiedziane powyej? Trudno da prost i jednoznaczn odpowied na to pytanie. Jej namiastk niech bdzie stwierdzenie, e wiat i my sami jestemy sobie dani jako sie poj o wzgldnym tylko znaczeniu semantycznym. Filozofia, dajc prawdy absolutnej" o wiecie, podwaa w kocu fakt jego istnienia. wiat i prawda absolutna nie dadz si ze sob pogodzi. Wydaje si zatem rozsdniejsze zrezygnowa z tej ostatniej i pozosta ze wiatem takim, jakim go widzimy w immanencji, nawet jeli nigdy si nie dowiemy, jaki on jest naprawd".

65