Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych. natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. Art. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies. czyli w takich elementach. Przepisy ogólne. Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu.. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. jak czytamy u Fleming (Fleming. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. 2008). Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego. do organizacji trudnej. na niełatwy teren. Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową. Rozdział 1.I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. Policja jest takim typem organizacji. 5 . Nie jest to młoda formacja. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny. kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję. 1.).. 2008).1. Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. posiadające formalne zasady i system regulacji. jak wspólny system wartości.

zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy. 1973. za sprawą jakich rytuałów. W tym celu stawiam kilka pytań. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. jaką jest policja. s. którzy ją tworzą. przestają istnieć. Aby poznać organizację. Byłam przy tym badaczem ostrożnym. które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. trzeba więc poznać ludzi. które prowadziły do korzeni. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach.1. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie. odnosząc je do policji jako całości. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. Postawiłam sobie za cel określenie. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. W swojej pracy. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją. starałam się nie uogólniać ani 6 . to oni są bohaterami mojej pracy. 2).

które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji. 1. wywiady. który nic nie wie o świecie. Fleming przytacza za Shore (Shore. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. analiza dokumentacji wewnętrznej. zgodne ze stanem mojej wiedzy. Istotne jest również. podczas wywiadów (Fleming. ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste. Nie wyklucza to jednak. a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. biografie. również w policji. nie mające ścisłej struktury. wątpliwość była narzędziem do pracy. 2008). które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. obserwacja uczestnicząca. zachowania i osobowości są różne. W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. kluczowe okazało się ich zaufanie. grupy fokusowe. Dla mnie nic nie mogło być jasne. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. w który wkracza. historie opowiadane ustnie. 2009). 2008). 2003). takich jak.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. Ja w swoich badaniach. Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. jak wygląda rzeczywistość organizacji. Było to zachowanie naturalne. w każdej organizacji bowiem. Etnografia dopuszcza wywiady luźne. Tak też uczyniłam. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne.nie obiektywizować. mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera. czy rozmowy nieformalne (Fleming. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti. 7 . Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą.

nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. znajdujące się na tym samym terenie. 2003). Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. Aby zobiektywizować wyniki badań. Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. Kolejne wywiady były spontaniczne. komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. 2003). przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej. że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. które zadałam rozmówcy. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań. że miałam dużo szczęścia. iż pierwszy wywiad był udany. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. Miałam tę samą listę pytań. 2003). aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego. posterunku. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. ale rozmowa odbyła się w komisariacie. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. Działo się to zgodnie z założeniem. Z perspektywy myślę. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. które wykorzystałam w niniejszej pracy. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera. który był obiektem mojego zainteresowania. Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu. poszerzoną o kilka haseł.

Muszę jednak przyznać. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. Była również i taka osoba. które musiałam namawiać na wywiad. za co jestem im bardzo wdzięczna. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. że wiem dobrze. co dobrze oddaje atmosferę jednostki. że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów. szczególnie. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 . jak bardzo są zajęci podczas służby. której nie udało mi się przekonać do rozmowy. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii. Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę.drodze również osoby niechętne. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona.

osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. Dbałam o to. 1. 2003. W wypracowaniu tego dystansu 10 . Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii. 2000). Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. co oznaczało. w: Konecki. co się dzieje wokół. Obserwacja. Badacz jest jakby wędrowcem. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie. 1988. czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. 2000).Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. obcym. Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. chłonęłam rzeczywistość. dobrze wyposażony budynek. nie mówiłam. aby moja percepcja była jak najczystsza. w to. 102). s. duży. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen. że pozostawałam z boku. jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację.

Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. Już w tym momencie dokonywałam analizy. które mają prowadzić na drodze. Słuchałam ich uważnie. co widzimy dopasowujemy do typów. co założyłam na początku. 2003).pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. co jest istotne. ich opinie i interpretacje. Diametralnie różnił się on od tego. gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. 2000). Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. czyli tego. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. s. 2003). Bo cóż to za odkrywanie organizacji. 61 w: Konecki. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. cały materiał wydawał mi się interesujący. wątki się przeplatały. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. 2003). Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. To był sygnał. gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw. w: Kostera. 1999. Wszystko. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie. 1967. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 . Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. Jest to zgodne z metodologią. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. a wiele kwestii uważałam za istotne. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. Uczyniłam to. zdziwieniem. naprowadziła na to. aby to rozmówcy mnie prowadzili. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. Po badaniach miałam wiele myśli.

Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. w której prezentuję metodologię pracy. moich rozmówców. Piszę o nich: policjant. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym. co usłyszałam. zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu. które funkcjonuje powszechnie w organizacji.jakbyśmy ją znali od początku. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. co nie jest prawdą. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. Taka etnografia nie byłaby przygodą. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. stróż prawa oraz funkcjonariusz. 1. w którym przeprowadziłam badania. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość. Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. Na końcu pracy prezentuję konkluzje. w której opisuję efekty badań w terenie. jakie stosowałam podczas badania. podobnie jak nazwa „Rewir”. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi. jak i kobiety. czyli policjantki. Następna jest część teoretyczna. 12 . bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji.

lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja). że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. 34). które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię. Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. czekając. Obie metodologie były mi pomocne. Z uwagi na fakt. by jego prawa zostały odkryte. którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. 2003). Metodologia etnograficzna. Innymi słowy. czyli ludzi. opartych na pojęciach i regułach. lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. s. Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. 1996). że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. Aby paradygmat. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych.II Część teoretyczna 2. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera. nie istnieje w sposób obiektywny. 1996. a więc i przez badaczy. 13 . na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. czyli ludzi żyjących w świecie społecznym. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych. Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera.

odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. które były mi pomocne. na drodze przystosowania i integracji. aby poznać kulturę organizacji. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy. który mówi o organizacjach. Odnosząc to do mojego terenu badań. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. którą podążyłam.. 209). ich motywy. że tworzy. jaką jest policja.. 2002) w swojej definicji zwraca uwagę. w: Hatch. co jest zadaniem naukowca (Kostera. 1986).] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. a nie traktować jak daną [. 2002. w: Hatch. 2003). otacza. a do tego ma legitymizację społeczną. aby następnie wybrać z nich dwie. że spróbuję zrozumieć ludzi. s. że kultura jest dorobkiem. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę.Rozpoczynając badania w terenie. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. a następnie poznanie potrzeb.. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. Van Maneen (Van Maanen. założyłam. które funkcjonowały na tyle dobrze. która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. w: Hatch. Schemat podstawowych założeń wynalezionych. owa dominacja jest wyraźna.. wartości. zwyczaje i sposoby działania. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. Edgar Schein (Schein. a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. 1988. jest to taka wiedza. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. rytuałów.] Sama kultura jest niewidoczna. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen. o której mówi się. że są złożone. To ścieżka. 1985. niejednoznaczne i paradoksalne. aby uznać je za 14 . jakie mają członkowie tej organizacji. 1988. Zainteresował mnie również aspekt dominacji.

więc nie neguje się jej. zostały już sprawdzone. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. które miały zostać udowodnione. które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. powiedział. 1985. naukowcem. dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. 1999. Oznacza to. Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. s. Są pełne symboli. Według Scheina kultura jest niczym tradycja. 2003). cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach.prawomocne. 209). jej elementy. a przez to. która ma charakter indukcyjny (Kostera. 2003). Chcę wyraźnie zaznaczyć. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. 2000). Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. zachowania. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca. często stają się rutynowe. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). w którą stronę iść. Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. A zadaniem moim. Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia. w: Hatch. To teren wskazał mi drogę. 2002. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. a dzięki temu pojąc ich otoczenie. badaczem. 2003). w: Kostera. 15 . która pomoże oderwać się od rzeczywistości. co jest istotne. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. rytuały.

i rozumienie zachowań społecznych. innej nazwy. 2003. 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. Etnografia. na co zwraca uwagę Fleming. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. jest najbardziej odpowiednia. w tym uczestników badanego obszaru. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. 19). kilka słów o metaforze. 28). czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. ale i laików. zaobserwować rytuały. która uwypukli pewne jej cechy. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. W dziele tym zaprezentował różne metafory. jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji. tak. (Fleming. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). 2008. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. że będzie również pomocna tym. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. Aby wyjaśnić. którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną. które mają ilustrować 16 . s. wyjaśnianie. polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego.co może być interesujące i istotne. w: Shore. co będzie godne uwagi. w przypadku niniejszej pracy organizacji. 2000 s. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. których dotyczy (Konecki.

gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie. holograficzne czy polityczne (Morgan. Chciałam poznać jak 17 . Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę. które wskazały. które mi towarzyszyło podczas badań. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. 1986). Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. co jest aktualne do dziś.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. jestem tam ciałem zewnętrznym. Następnie zadałam pytanie o to. Metafora była dla mnie soczewką. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe. która głosi. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę. że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. Zastanawiałem się nad własną metaforą. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. 1986). sięgając przy tym do rozmaitych źródeł. że pracownicy są ludźmi. którzy mają potrzeby. zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. ale gdy się pojawił był nowatorski. przez którą patrzyłam na organizację. którego nie jestem częścią. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. biologiczne. wprowadzające za dużo dystansu. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne. gdy opublikowano badania z Hawthorne. Od tego momentu. a te muszą być zaspokajane. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji.

Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. Można próbować.za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie. kolizje. a robi się za drogówkę. umie wszystko.funkcjonuje ten organizm. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. nie da się zaplanować danych czynności. z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń. to jeździmy na interwencje. jakie są jego cechy osobnicze. przestępstwa. to ciężko. wykroczenia.. [Marcin] 18 . na przestępstwa popełniane. ale czy to się uda. nie. majątkowe. Zmienność zdarzeń każdego dnia. zdarzenia drogowe. jest witany z otwartymi rękoma. takim. 3. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie.1 Tak tu się pracuje . jakie ma potrzeby. [Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie. wie. robi się wszystko za wszystkich. i tylko swoje. z której strony zacząć. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. Drogówki nie ma u nas. jakie jednostka ma w kompetencji. kolizje. Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń.. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. na zdarzenie drogowe. Jest to jedynie teoretyczny podział. bo on umie wszystko. Tak jak my tu z komisariatu. od interwencji. rozsądzić jak. prawo legislacyjne. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. cały wachlarz. w którym przeprowadzałam badania. A jak przyjdzie do komisariatu. wypadki. by na wezwanie jechać do zdarzenia. No i taki jest urok komisariatów. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie.

bo uczę się niby wszystkiego. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. To jest dobre. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. przyznają. 19 . kolizji. Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. że ta wielozadaniowość. teraz robię dochodzenia i w patrolówce. co rozwija. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. Jedzenie wydać. jest dobre. Ale z drugiej strony robi się wszystko. dużego palca u małej nogi. ale tak naprawdę po łebkach. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt. od interwencji. szczególnie młodzi. słowem robienie wszystkiego. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą. [Grzegorz] Policjanci. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. bo można się nauczyć różnych czynności.

[Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi. Dobre czasy się skończyły. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. Tam pracowało nas całe mnóstwo. Także tam pracowało 7 osób. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. to jadę i ja i ktoś z prewencji. które muszą wykonywać tę samą pracę. dziś jest na przykład dzielnicowy. Powiedzmy. wyjazd w teren. robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. przeanalizować. a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. bo jest tylko jedna osoba. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. bo byliśmy sekcją. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń.Dziś jestem w terenie. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. kierownik prewencji. od szóstej mam służbę. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. tyle zdążyłem zrobić. bo zdarzają się i takie interwencje. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. czyli cokolwiek się nie zdarzy. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. to w sumie zjechałem przed pierwszą. był kierownik dochodzeniówki. było naprawdę dużo ludzi. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej. raz w miesiącu mi się zdarzyła. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. a cztery osoby. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. Priorytetem jest interwencja. Z nostalgią wspominają czasy. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. czy tam komuś świniak ucieknie. gdy w komisariacie pracowało ich więcej. to można 20 .

mieszkańców.w tych sprawach coś zrobić. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. jeden miejski. to ja tego w życiu 21 . w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. czy 14. więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. a przełożeni poganiają. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15. że nikt im tych godzin nie zwróci. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. przesłuchać. Oddawałabym godziny. no bo rzeczywiście. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. zapoznać wiadomo. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. co generuje stres. trzeba się przyjrzeć. mieszkańców. ludzi powzywać. Oczywista jest zasada. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane. a teraz jest 2. ile czasu to zajmie. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach. by nadrabiać zaległości w papierach. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. To jest naprawdę dużo. a ja kończę służbę o drugiej. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. bo zupełnie inaczej się pracuje. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. bez względu na to. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. Służba kończy się nie o 22. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. że każdy ma więcej pracy. jeden wiejski. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. Policjanci mają świadomość. ale wtedy.

no to jest porażka. o 5. Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad. jutro 3 godziny więcej pojutrze. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. że nikt ci nie odda. bo się spieszysz. gdzieś tam się umówiłam. które znajduje wyraz w koleżeńskości. że kiedyś tam odpocznę. terminy. że popracuję te 3 godziny więcej. w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. ani nie mają ochoty się przenosić. że jeżeli ja wiem. żadnego. tylko kończę o 4. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. robi jakieś tam czynności dla nas. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. w domu czekają. A gdybym ja wiedziała. Tutaj wszyscy robią wszystko. To jest specyfika 22 . że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. mnóstwo obowiązków. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. [Magda] Mało policjantów. bo chcesz iść do domu. obiad trzeba zrobić. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. to nie miałabym z tym żadnego problemu. że patrolówka na przykład na nocy. Tylko że to jest wtedy taka nerwówka.nie skończę o drugiej. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. gdzie jest więcej tych pieniędzy. My jeździmy na interwencje a zdarza się. bo bym wiedziała. bo wiem. bo jest mało ludzi. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. Porównują z większymi jednostkami. A wiesz. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. uzbiera się i dostanę dzień wolny. No ale. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. które później trafiają do nas.

co gdzie jak. na kogo mogą bardziej. musi iść. każdy odgrywa swoją rolę. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. wiedzą. jakie ustalili członkowie tej grupy. nie na dobrego kolegę. na kogo mniej liczyć.komisariatu. a jest to niewielka gmina miejska. bo policjanci razem pracowali na ulicy. że coś nie tak zrobił. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. i jakoś tak ładnie idzie. zyska akceptację. Panują tu zasady. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu. bo policjanci pochodzą z okolicy. w którym jest się sobą. miejsca. Wszyscy wiedzą. Jeżeli zda ten egzamin. na co kogo stać. bo mogą na siebie liczyć. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. są kolegami. Przyznają. a czego nie jest w stanie zrobić. na co stać danego policjanta. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. że jeden drugiego opierdzieli. razem doświadczyli różnych sytuacji. że to bardzo ułatwia pracę. wiedzą. a z czasem uznanie kolegów. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. o co chodzi. Wszyscy się znają już od tylu lat. Dobrze się pracuje. Ale zdarza się. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. 23 . dobrze się znają. Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. nic nie da się tu ukryć. gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. którzy pracują tu od wielu lat. ale na dobrego policjanta. nie ukrywa się. Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. nie ma tarć. Jest humor. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. są kłótnie. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. jest i dzielenie się problemami. dać się poznać z jak najlepszej strony. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą.

ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. gdy mają wątpliwości pytają kolegów. że ja mu na polecenie. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. 24 . choć idzie to często w parze. że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. Policjanci wiedzą. jakim w większych jednostkach są stanowiska. Nie ma czegoś takiego. wywiad. czy większe różnice w wynagrodzeniach. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. Ale tutaj ja wiem. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. ale ja wiem. tylko bezpośrednio go o to prosi. zrobi jakieś rozpytanie. notatki. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim. bo policjanci z Rewiru znają sprawy. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. Również starsi policjanci. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. a nie staż pracy. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. Czy tam samo prewencja. aby zaoszczędzić czas. że terminy mi lecą. które są w dużych jednostkach. co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. że wykonują ten sam kawałek roboty. jakieś rozpoznanie. Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. którymi się zajmują. ułatwianie sobie pracy. Nie konkurują. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. bo nie ma pola do walki. Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć.ale szybko przechodzą na ty. co oznacza. on pojedzie. nie pisze oficjalnego pisma. Dzięki temu jednostka sprawnie działa.

Ale u nas jest bardzo fajnie. koledzy. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc. mówiłem. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska.. Wiadomo. przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić. Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. duży plus.. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. o które można by się było zabijać. nie będę musiał dojeżdżać. a może u nas jest tak. [Krzysztof] Ci. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. Policjanci doceniają atmosferę. Ale to tylko u nas. pensje mamy prawie takie same. bo jak się kogoś poprosi to to robi. których zna się od lat. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. że organizacja i klimat pracy tam są inne. Ale to nie są takie różnice. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej]. że konieczne jest przejście do większej jednostki. komendant czy ktoś mnie zdenerwował. będę przynajmniej na miejscu. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. wiedzą. chłopacy z dochodzeniówki. koledzy. Są jednocześnie świadomi tego. nie przyjdę tu mam w nosie. Nie jest za ciekawie. bo wiem z opinii. że u nas jest mało osób. duży komfort. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi. bo wiem. szczerość. którzy mają ambicje na awans. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął. o które można by walczyć. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. że w większych jednostkach. jaka tu panuje – koleżeńskość. [Adam] 25 .

[. bo to o to chodzi.. którego policjanta. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. żeby osoba się nie przystosowała. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę. to ja mam problem. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. A nie uciekają na te zwolnienia. który się odnajdzie w różnych sytuacjach. I to ja ma problem. Bo czasy są takie. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. To taka jednostka. na normalnych zasadach.. tak mi się przynajmniej wydaje. Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki. a tu odrobisz. a nie on. żeby mi się służby zazębiły. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący. Zwykłość życia. a z perspektywy komendanta jej organizację. to nie ma tematu. na kogo w jakiej sprawie można liczyć. będzie potrafił się przystosować. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”. lepiej się z nimi dogadać. żeby się nie dogadać.. I na pewno z nimi. I wtedy nie ma siły. [Paweł] 26 . Także my się znamy. nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych. Powszechnie wiadomo. że tak powiem. gdzie syf potrafi być taki.Fakt. a na kogo nie. my się znamy od zawsze. coś zarządzić.. Po prostu normalność.. to da się z nim normalnie pracować. na co stać. a on mi 2 tygodnie zwolnienia. Dam ci tu. Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę.] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł..

za każdym razem może to być inna osoba. w terenie. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę. czy raczej muszą zdać się na siebie. nie można ich szufladkować. czy dziewczyna. że policjanci się znają. O aspektach tej służby.1. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. co do niego należy i być skutecznym. piszę w kolejnym rozdziale „Teren”.. bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają. wiedzą. gdy jest sam. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. ale też dogadać się z kolegami. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. draniem. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna. Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. ten jest taki. Na interwencję jedzie z tym. których policjant musi przestrzegać. czy mogą liczyć tę drugą osobę. które pozwalają mu przetrwać. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. bo to z nimi wykonuje tę pracę. Bo do ludzi to nie można. że stosunek 27 . kto jest właśnie na służbie. bo to nie tędy droga. Dzięki temu. 1973). Człowiek musi być na tyle mobilny i składny. też musi być z jajami. Panują tu pewne reguły.. On nie może podchodzić i. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. Nie można być skurczybykiem. 3. jak i w terenie. Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. a ten taki. żeby robić.Policjant to musi być chłopak z jajami. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury. ale policjant musi też być pewny siebie.

że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. pracuje na to. albo którzy są z tej drugiej strony. A nie ma takich ludzi. że na wymioty. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. który jest porządnie ubrany. można określić jako zło konieczne. jest reputacja.większości obywateli. a stróż prawa straci twarz. W szkole uczą tak typowo książkowo. I nie trzeba się dawać. który chroni przed społeczeństwem. Podstawową wartością dla policjanta. [Magda] Cokolwiek policjant robi. czyli przestępcy. komunikuje się ładną polszczyzną. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. także oni są zupełnie inni. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. bo są one niczym pancerz. zarówno przez kolegów. twardo wszystko. dobrze ubrany. nie uczą nas. z którym ma do czynienia policjant. bez 28 . jak będzie postrzegany. I tego nas nie uczą. Nawet gdy pewności brakuje. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne. tzn. niczym wyposażeniem do pracy. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. to nie trzeba tego dawać okazywać. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. którzy potrzebują naszej pomocy. Nie da się zdefiniować człowieka. czyli tych. nie uczą takich rzeczy. jak i przez obywateli. takich ułożonych. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. jest kulturalny i rzeczowy.

Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. z tym co ja bym zrobił. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. umieć rozmawiać z ludźmi. aby móc się dalej poruszać. że „ma jaja”. a raczej bycia „gliną”. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli. Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. nie tylko słowami. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. mimikę. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. Taka wiadomość się rozniesie. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie.żadnego uśmiechu. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. mają obowiązek stanowić jedność. zdarzają się sytuacje śmieszne. Ciekawe. tak z drugim policjantem. [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. jest długim i nieustającym procesem. Cały zespół się tak powoli dociera. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. ale trzeba zachować powagę. Teren może zaskoczyć nawet 29 . W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne. porozumieć się przez gesty. aby pokazać. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. ale często niewerbalnie. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. Policjant musi być dobrym psychologiem. Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. jak i z obywatelem. Jeden w drugim musi mieć oparcie. Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. poprzez gesty i mimikę. szczególnie w małej miejscowości. Poleganie jeden na drugim.

A ty później jedziesz i się tłumaczysz. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. aby nie stracić panowania nad sytuacją. absolutnie. jakie środki może podjąć. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. Może się tego nauczyć tylko na ulicy.doświadczonego policjanta. to nigdy nie zrozumie. mam taki i taki stopień. bo często się tak zdarza.” A tobie ręce opadają. że to. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . czy się wywali. I ty wiesz stoisz. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. musi on jednak mieć takie umiejętności. A te są bardzo liczne. Policjantka przytoczyła mi formułę. że on na przykład jest pobity. I on później pisze. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. słucham. jestem z takiej i takiej jednostki. bo on stwarza opór. w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. że tamto. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. nigdy nie pracował w patrolówce. że został pobity. a sędzia czy prokurator pyta. no to policjanci zastosują siłę. gdzie stróż prawa musi działać szybko. ale nie przez nas. I to bardzo często. nazywam się tak i tak. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. bo też były takie przypadki. Przepisy policyjne regulują dokładnie. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. w jakich okolicznościach. Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. w kontakcie z klientem.

żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. a dopiero później dopiero ustalają. W Polsce. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. ten rozmawia z tym. a z drugiej przepisy. Za chwilę się tworzy zadyma. Jest ich dwóch. Nie ma na to czasu. kto jest 31 . bo jest 15 osób. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem. policjanci wpadają to pierwsze. gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje. przez to. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. nie ma takich przepisów. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie. Marzeniem policjantów jest. a obywatele czuliby respekt. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą. takie. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. A we Francji? Wpadają. jest zadyma w knajpie. We Francji jest patrol trzyosobowy. ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma. które pozwoliłyby działać zdecydowanie. że my nieodpowiednio działamy.czasu. rzucają. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. Z jednej strony potrzeba sytuacji. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. policjanci co robią? Rozmawiają. to i to i to. co robią to rzucają wszystkich na glebę. przez co?. z tego i tego kodeksu to. każdy chce coś dodać. Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. ten rozmawia z tamtym. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. bo obywatele nadzorują. rozliczając stróża prawa z jego działań.

pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. tylko nie na gorącym uczynku. ale służba. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań. i sprawdzają wszystko. Nawet nie praca. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. jeden za drugim stawał murem. choć te wydają się w danym momencie konieczne. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. Bo w służbie to robi się. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie. Policjanci chcieliby mieć środki. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. Z opowiadań policjantów wynika. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. i w sądzie przebiega w ten sposób. które dadzą im większe możliwości działania. tylko po jakimś tam czasie. aby nie stracić źródła utrzymania. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. W rzeczywistości policjant ma świadomość. Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. I to jest odpowiedni sposób działania. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. czy też swojego przełożonego. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. że człowiek czuje. konsekwencjami. wszelkiego rodzaju informacje. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. Policjant jest świadomy. bo trzeba to robić. Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym. Potrzebują przepisów i regulacji. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. ani prokuratora. że bardziej się 32 . z których będzie się musiał tłumaczyć. To w tym momencie ja to odczuwam. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca.

czasami trzeba przyłożyć. wie pani.1. Zresztą mieszkam tu też blisko. ale też tacy. [Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. 3. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania.2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. ale stanowi pewną równowagę. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. [Sławek] 33 . sądy inaczej traktowały. Fakt. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę. którzy pracują w swojej miejscowości. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam.wierzy temu człowiekowi. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów. policjanci bardziej myślą o sobie. a więc pracują na „obcym” terenie. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. różne są sytuacje. że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach. Kiedyś było inaczej. ale wyjdę od tego. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach. Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. daje im komfort. później się tłumaczyć. którzy dojeżdżają z okolic. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar. To ułatwia. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje.

miałem parę propozycji. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. jak dojechać. jak sam tego nie robiłem. Dlatego jest ten komfort. A to jest istotne. Także wskazane jest. że nie można. no nie. tylu kolegów. To jest dobre. bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. że zna to potrafi. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. i się jest dyżurnym. też nie bardzo. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić.. no to musi się znać. pomoże coś załatwić. ten teren wytłumaczy. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre. jak to jest młody policjant to on nie wie. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. że tak jest. No masz tu dojechać. [Adam] Ja mam taką teorię. bo jest. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to. ale ja wolę tu pracować. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. bo jak się awansuje. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. gdzie ktoś mieszka. ze się pomoże.Na pewno dobre. gdzie kto mieszka. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili. już nie mówię o komendancie.. Nie ma tylu znajomych. nie tak. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. Liczą na to. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. że zacznie pracę. a wiadomo. bo kogoś zapyta w nocy. a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. pół godziny jechać. ale nie nie. bo miejsce się zwolniło. przymknie oko gdy będzie trzeba. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 . nawet wie. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś.

bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. jednostkach podległych pod komisariat.? bo mu się sąsiad worał w miedzę. a wielu ma wśród nich znajomych. takie głupawe. Na pewno lepiej się zna teren. którzy pochodzą z danego terenu. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy. pracują często policjanci. i to jest dużo takich spraw. Sprawy. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. Ja pracuję na wsi.. Z drugiej strony znajomość terenu. To są takie pierdoły. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich. to na początku i to jest plus. Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu. łatwiej dotrzeć do ludzi.. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów. gdy się ich zna.. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . które mogą dotknąć zwykłych obywateli. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. bo on pryska i mi śmierdzi. a nie jest to łatwe zadanie. W posterunkach. dużo znajomych. [Marcin] Przekrój spraw. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. A z czym ludzie przychodzą na wsi. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać. bo jego oprysk przeleciał na moje pole. ale teren można poznać szybko. Liczne są sprawy majątkowe.na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi. tak jest. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia. bo jego pies zjadł moją kurę. identyfikują policjantów..

Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym. dają policjantowi poczucie. Celowość takich wizyt. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. emocje. konkretnie do danej czynności. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. gdzie są dwie strony. który od niej odszedł. która przyszła na komisariat z żądaniem. Dobrze ilustruje to przykład kobiety. a skuteczność często niewielka.. mieszkają osobno. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę. a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem. uśmiech. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu.spory kończą się w sądzie. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. którą trzeba robić aż do skutku. dla którego główne pole działania to domowe awantury.. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem. Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności. Zwykłe dziękuję. [Sławek] Sprawy. że praca ma sens. Te wizyty niewiele dają. przemoc. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. Trudno pogodzić rodzinę. a druga będzie niezadowolona. że diametralnie się coś zmienia. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. że te rozmowy rzadko mają skutek. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. Prowadzi się dokumentację. gdzie jest krzyk. W wielu sprawach jednak. ludzka wdzięczność. aby udała się do poradni małżeńskiej. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. Powiem szczerze. nagradza i pozytywnie motywuje. Kilka spraw było takich. aby przyprowadzono męża. nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. a tak naprawdę rzadko jest tak. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. które są spowodowane tym. 36 . bo z jego rąk może ich spotkać kara.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. że winny tych problemów jest znany. takie pierdyki. Takim zadaniem są akcje policyjne. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną. a co nie. to już wszyscy by wyliczyli. że jest. a to jest nieprawda. I analizę. załóżmy. [Piotr] Wydaje się. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. no na drugi miesiąc będzie czwartek. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym.wyliczyć. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach. jakie dni są najbardziej zagrożone. co się dzieje w małych jednostkach. co jest realnym problemem. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. żeby zobaczyć. które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. Przy natłoku obowiązków w komisariacie. jakie pory. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. jakie miejsca. co spływa do nich z komend wojewódzkich. w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji. Ja nie wiem. Jest to w ich oczach urząd. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. Co Komenda Główna wie o tym. z komend powiatowych.

jak to kiedyś było. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. To zaburza tok pracy. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. no nie. żebym ja go wylegitymował. jak w każdy inny dzień.. kolejne planowane czynności. gdy priorytetem są kolizje. A to nie ma sensu.. bezpieczna droga do szkoły. wypadki. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. bo akcja jest ważna. że jest mało ludzi. ale określana jako bzdurna i absurdalna. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. pokłosie komuny. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. akcja bezpieczne wakacje. Tłumaczyli. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. interwencje.. to jest chore. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. Jakby były 4 osoby na zmianie. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. To się sprowadza do tego. czy dokumentacja dochodzeniowa. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji. bo jest akcja. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. A wracając jeszcze do absurdów. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu. a dwóch do zdarzeń. dwóch zajęłoby się tymi pierdołami. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 . istnieje coś takiego jak akcja znicz. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach..akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”. Bzdurnej. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności. ale nie ma kto tego robić.

żeby każdy był do czegoś potrzebny. aby mogli podołać wszystkiemu. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. Policjanci nie protestują. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami. I tamci są takimi urzędnikami. Ta dychotomia w policji. wynajdują jakieś decyzje. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . ale gdy jest akcja muszą ją realizować. trzeba je ślepo wykonywać. W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. komisariatów. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. czyli fizyczne wykonanie zadań. nie jest odkryciem. bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół.jednostek i rozprasza uwagę policjantów. że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. Narzekają jednak na to. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający)... nie chodzą po ulicach w mundurach. Robią dużo a mają mniej płatne. która nie ma realnej wiedzy o tym. Z tym nikt nie dyskutuje. rozporządzenia i. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne. nie narażają się. jak w praktyce wygląda praca policjanta. co to hierarchia i znają swoje miejsce. a najwięcej robią ci na dole. Cała praca. zrzuca wskaźniki. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. bo wiedzą. że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem. Ponieważ jest to zarządzenie odgórne. które są nieadekwatne dla danego terenu. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. posterunków. piszą sobie. oni tam chcą. co oznacza wysyłanie tam patrolu. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. Zarówno w Polsce. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna.

44 .. które inaczej wyglądają. w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa.czy Niemczech. Pozwala to wnioskować.. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. 2 i 3. że utożsamiają się z tym. Sposób. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych. W firmie. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. że wskaźniki. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. które utrudniają pracę tu na dole. do specyfiki terenu. co narzucone budzi ich sprzeciw. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje. Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać. co sami tworzą. choć spokojnie i z należnym respektem. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. Jest wiele takich przypadków. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego. A mówię. czy na posterunku na wsi. oraz za szereg zarządzeń. ale jest to najczęściej działanie pro forma. Jest to co prawda tylko opinia. a to. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście. Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach.

Ale są takie sytuacje. żebyśmy funkcjonowali. wykonując zadania służbowe bez protestu. że Komenda Główna nie jest niezbędna. nie wniósł swoich rozwiązań. może nawet lepiej. Zmiany przeprowadzają osoby. To budzi ich sprzeciw. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. także myślę. Skupiają się więc na swojej pracy.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. a mam czas na wyrażenie opinii dzień. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. Policja i tak funkcjonuje i tak. I to jest taki listek figowy. Czyli dużo jest bieżącej roboty. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. kiedy mam na to dobę. nikt nie protestował. [Artur] Policjanci nie czują więc. tylko na pewno dużo większe. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. a pytaliśmy się dołów. które nie znają dołów. na jakiekolwiek w niej zmiany. [Adam] 45 . ale i poczucie niemocy. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. opinii związków zawodowych. także nie ma czasu. porozmawiać z policjantami. choć te są ich zdaniem potrzebne. Niektórzy z policjantów uważają. żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. róbmy po swojemu. mamy swoje komendy wojewódzkie. jak to ma wyglądać. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów.

W reakcji na pytanie. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły. jak twierdzą sami ich bohaterzy. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. jak to się stało. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. Nie wiem.2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji. [Artur] A to jeszcze tata. Tata w innych formacjach. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie. aby następnie dowiedzieć się. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. ale generalnie też w mundurze. Każda jest inna. po tatusiu zostało. którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. Od zawsze jak mnie pytali. że policjantką. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. jak się tego spodziewali. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. wiedziałem. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. kim będziesz to mówiłam. Pytałam. od zawsze chciałam. 46 . co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. dlaczego wybrali pracę w policji. a wybór zawodu okazał się właściwy. po prostu. że właśnie policja. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak.3. Tak jak miało być tak jest. jak to wszystko wygląda. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne. jaka jest tu atmosfera.

także już nie bardzo młody policjant. że nie. no i udało się. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. bo większość policjantów mieszka w okolicy. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. ale i prawdziwe argumenty. że będzie tam fajnie. przyzwoite wynagrodzenie. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. inne wyobrażenie miałem o wojsku. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu.. ale przyszedł mi bilet do wojska. Myślałem. minimalna bo minimalna. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. No emerytura po 15 latach.. Była taka możliwość. i później zdecydowałem się do policji. jakaś ta emerytura tam jest. Starałem się do policji. złożyłem podanie. [Darek] Magia munduru. spodobało mi się. [Krzysztof] 47 .Trochę przypadkowo. ale mogę to rzucić. a także wygodny i niedaleki dojazd. Ale później jak już podjąłem pracę. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury. Stała praca. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby. więc wybrałem do wojska. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska. także stała praca. Okazało się. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić.

Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. że praca w zamknięciu. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. chciałem pracować w Rewirze. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. mając 30 lat chyba. szczególnie z uwagi na fakt. ja późno poszedłem do policji. że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”.. jeździć na duże akcje. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. Poszedłem do policji. 48 . Służba spełnia część z tych oczekiwań.. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna. łapać przestępców. i przyjęli mnie. szczególnie w małej jednostce. ponieważ nie było pracy wtedy. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. żebym poszedł tam. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. ponieważ mieli albo idealistyczne. Myśleli. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. ale wiele zawodzi. żadne powołanie. rodzinnych awantur. jak wróciłem to zaczął się robić problem. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych.. Ja pracowałem za granicą. ale tam mi się bardzo nie podobało. Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat. a komendant doszedł do wniosku. nic specjalnego. czy do chuligańskich wybryków. cały czas mi się wydawało. Także policja. „leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. bo.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy. Skończyłem liceum ekonomiczne.. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy. że będą działać w terenie. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. nie było pracy. radził mi.

[Czarek] Sprawy bardzo poważne. Nie. Bo prowadzenie takich znęcań. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. bo nie lubię. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. choćby błaha. Tak. tak. groźby. to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. ja to w życiu bym. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. że robi sie coś bardzo istotnego. pomalowane elewacje budynków. Niektórym marzą się wielkie akcje.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. proszę Pani. Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. gróźb karalnych. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. to dla tej babci jest bardzo istotny problem. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. Stróże prawa są jednak świadomi tego. że nie chcę. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. to jest ważne. spektakularne. takich jak zaginione gołębie. Trzeba wysłuchać. czego policjanci czasem nie robią. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. [Olaf] 49 . Trzeba umieć wysłuchać. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. to dla mnie nie są przestępstwa.

że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela. że będę zdecydowanie więcej działać. co do niego należy.2. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. a starsi przyznają. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. także żeby coś zrobić. całkowicie. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny. jaką zastali. Rozczarowanie. tak to wygląda. że robi coś pożytecznego. że będzie tak dużo tych dokumentacji. Wyobrażenie było takie. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś. I niby robię. kto nie jest tu w środku. który nie pozwala policjantowi robić tego. młodzi policjanci powiedzieli mi. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku. że notatnik. Całkowicie się rozminęły oczekiwania. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. Nie dość. dla społeczności. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. żeby to wszystko udokumentować.. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia.. A myślałam.. [Magda] Tak.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant.. Jest więcej pracy. 50 . jest więcej pisania. służbowe. bo stwarza zbyt wiele formalności. że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności. którymi będzie się zajmował.3. akta. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. jakieś tam notatki urzędowe. Sam policjant również nie ma poczucia. jak szeroki jest zakres spraw. że będę robiła coś dobrego. ale nie wyobrażałam sobie. jest mniej działania w terenie. jeszcze protokoły.

Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. [Robert] Planujemy sobie. nawet dyżurny nie wie. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie. W małej jednostce. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. a wyjazdy sprawiają. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. i to chyba człowieka wciąga bardzo. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. I to jest to. nie wie. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. gdzie. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. bo tam jest jakieś zdarzenie. co mamy zrobić. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. bo interwencje w terenie to codzienność. monotonia jest po prostu niemożliwa. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . Na przykład jesteśmy tu. [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności. To jest inaczej niż na filmach. albo. Niewiadoma. Masz jechać tu i tu. bo jedziemy na zdarzenie. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. który jest akurat na urlopie. takiej jak Rewir.Mniej pracy w terenie. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. Elementem pracy w tej firmie.

[Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. w jaki sposób. opracowują statystyki. która jechała samochodem twierdzi. który nie pracuje już w terenie. którego brakuje na inne czynności. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera. Jak pracowałem na ulicy. ale z nostalgią wspomina te czasy.służby czy całą służbę. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta. Nie wiadomo. Biurokracja jest zmorą policjantów. godzić rodziny. zrobić bilans. ale służba i policjanci mają poczucie. co się stanie. którzy mają łapać przestępców. karetka. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. zawsze coś się działo. jak usłyszałam. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu. Niby że jest taka sama praca. że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. na przykład osoba. codziennie coś innego. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze. ale nigdy nie wiadomo. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. do szpitala. że się nic nie stało. wiadomo. bo zabiera mnóstwo czasu. ciężko chora i musimy uważać. 52 . rozwiązywać sąsiedzkie spory. gdzie trzeba będzie interweniować. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach. Mimo że robiło się to samo. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy. Także to jest taki ten. Także to nigdy nie wiadomo. że jest ciężko poraniona. że są stróżami porządku. No po prostu jest tak inaczej. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny.. co komu do głowy strzeli.. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. jak się to skończy.

nawet nie wiem. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. No właściwie uczą tego. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. To jest bolączka. osadzić go. Miałem na przykład zrobić to i to. który zniechęca bardzo człowieka. Także godzina z głowy. [Magda] 53 . niektóre się powtarzają. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. Bardzo mało.. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. dali mu zastrzyk. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć. czy tam była jakaś interwencja. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. tam uczą. Karetkę wezwaliśmy. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej.Generalnie jest ciężko. a później się okazało. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację. ale w jednostce uczą się tego na nowo. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. I zresztą wszystkie czynności. zupełnie. [Czarek] Brak czasu na pewno. co niby robimy tutaj. a godzina w dochodzeniach to jest dużo. wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo. jest podane na piśmie. To. Mało czasu.. no bo coś tam trzeba było zrobić. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości.

zwyczajnie zawód. ale polubili tę pracę. który sprawia. których znają od lat. Pomimo dysonansu. Sama specyfika. poczucie stabilności a także charakter pracy. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. wydaje się. czyli dodatkowe świadczenia. wspólne dla moich rozmówców jest jednak to. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. Nie można przewidzieć. Inni są w firmie. pierwszego wypłata. Daje 54 . że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. dlaczego wybrali pracę w policji. W tym komisariacie pracują z kolegami. nie jest nudno. [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. które decydowały o wyborze zawodu. co trzyma ich w firmie. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia. że firma zaspokaja jego potrzeby. że nie jest nudna. że coś się dzieje. Na produkcji. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. Nie jest to taka typowa praca. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. co i gdzie się zdarzy. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. jaki wybrali i wykonują.Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii.2. że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji.2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. Plusy są oczywiste. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. mundurówka. 3.

że coś tam. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. część będzie wypłacona no kiedyś tam. Bo dużo ludzi narzeka na to. będę mogła urodzić dziecko. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. że coś tam. No nie jest źle. A tutaj jest coś takiego. Jakieś tam dodatkowe należności. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń. które mam nieustabilizowane. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. łatwo rzucić błotem. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. Bo łatwo wyskoczyć. Na razie jeszcze w całości. [Robert] Dotrwać do emerytury. że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca.duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. ale będzie. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. że załóżmy. że się pracuje to jest praca pewna. bo firmy upadają małe. Z punktu widzenia tego. Okazuje się. A co z tym błotem się później 55 . że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. część jest wypłacona. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie.

Nie ma kogo. nie popełni przestępstwa. kosztują ich wiele stresu. Co więcej. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje. Wręcz przeciwnie. Nie oznacza to. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. bardzo łatwo. czy zrobił pan. Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. tylko policjanta najlepiej pierwszego.. obawa.. czy nie. to jest tylko przewinienie. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. zbyt 56 . w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. i nie pytają się. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację. Nauczył się z tym funkcjonować.stanie to już różnie może się potoczyć. w których trzeba podjąć decyzję. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. a sytuacje trudne. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. Fakt bycia na świeczniku. żeby nie zrobić złego kroku. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty. Muszą postępować stanowczo. To już tak drążą. jak podpadnie to bardzo łatwo. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości. pytałam. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. policjant takie samo Od razu nas zamykają. bo może on dużo kosztować. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu.

Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie. narkomanami oraz chorymi psychicznie. a rozliczani są z każdej decyzji.. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. jak zachowa się człowiek i nie wie. jak rozwinie się sytuacja. Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. [. przemocą. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje. Faktem jest jednak. która wiele wymaga od swoich pracowników. W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. 3.. każdego ruchu.. no i gotowość na wszystko. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca.wiele ich ogranicza. Nie jest w stanie przewidzieć. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko.. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. że policja to organizacja.] Mocne nerwy na pewno. co cię czeka.3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz. [Magda] 57 . pracuje się dość spokojnie. że w większości są bezzasadne.. śmiercią. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy. obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem. często absurdalne. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie.2. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. niejednokrotnie marnością ludzkiego losu. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje.. Spoko.

gdy liczy się 58 . ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. ale nie chodzi mi oto. czy sytuacje. czy jakieś tam leżące ciała. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. co pisze w każdym podręczniku dla policjant. co można pojąć tylko emocjami. bo pozwala mu zauważyć to. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. Właśnie chodzi mi o coś takiego. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia. gnijące zwłoki w wodzie. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. że ktoś popełnił samobójstwo. ona jak po prostu słyszy. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. czy z udziałem dziecka to jest płacz. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka. na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. [Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. Jakieś ciała po wypadku. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w. Na pewno niezbyt duża empatia. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. lament. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa.

to jest tak. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. Po pewnym czasie uodparnia się. ale teraz też się śni po nocach. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. spać nie mogłam. ale na początku to był kosmos po prostu. które prowadzi. przeżywam. którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. bo już trochę pracuję. chcę się trochę przespać. i nie zrobiłam tego. ale teraz też się śni po nocach. Przeżywam. że od razu śpisz. także na początku była masakra. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. komendant się wytrząsa. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. inne odrazę. Określiłabym to jako intuicję policyjną. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to.szybkość działania. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie. Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. a nie wyrobiłam się. komendant się wytrząsa. co stanowi kluczowy dylemat pracy. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. prokurator dzwoni. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii. Teraz już trochę mniej. a to nie jest tak. Zapytałam policjantkę. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. choć nie każdemu przychodzi to łatwo. czy odcina się od spraw. Dylematy. Pamiętam na początku to mi śniło. a chcę jechać do tego domu. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. tutaj nie zrobiłam tego. a nie zrobiłam tego. [Magda] 59 . Tutaj ciśnie w żołądku. szczególnie w terenie. czy raczej je przeżywa. jak to nie. tutaj nie zrobiłam tego. Tutaj ciśnie w żołądku. prokurator dzwoni. także na początku była masakra. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia.

to trudna praca. I po 5 czy 10 latach ktoś. Dbamy o to. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. także ten komfort psychiczny by się przydał. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. bo psychika trochę wysiada. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. Także to wszystko są nerwy. ład i porządek. [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. że musimy być cały czas sprawni fizycznie. później już nie. to praca. która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami. ale psychicznie już nie. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. co niektórych policjantów dużo kosztuje. ale po kilku latach także frustrujące. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony. awantury jest męczące. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. Policjant poznaje wówczas swoje granice. ciśnienie szwankuje. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. przejmować się wszystkim. Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. bo jest i stres.Dbanie o bezpieczeństwo. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji. Bo to się potem kończy tak jak ja.

Może liczyć na solidarność kolegów. ale jedynie symboliczną. Podejmuje się jakieś decyzje. 5: Służba w Policji. Rozdz. Nawet. korzystający z pełni praw publicznych. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. [Adam] Wszystkie problemy. 3. który wymaga odporności psychicznej. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. bo nigdy nie był w terenie. wpływają na to. ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek. o których opowiadali mi policjanci. podległych szczególnej dyscyplinie służbowej. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy. 25). każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami. a to frustruje. 61 . 1990. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności. może się nie obronić przed sądem. że policjanci mają poczucie. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. Skargi.społeczeństwa rodzą frustrację. błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym. zażalenia. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii. A wiadomo. Sędzia czy prokurator nie zrozumie. Art. gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. nie karany. bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni.

Jego też zawsze może zapytać o radę. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. ale też jak rozmawiać z ludźmi. musi wiedzieć. od przysłowiowego „deptania chodników”. że jestem w stanie wszystko zrobić... Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście.] Trzeba lat służby na to. No i chyba zrobił dobrze. czyli musi to czuć.Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności. a nawet powinien. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. Młody adept poznaje ulicę. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę. bo nie jestem w stanie [. Uczy się po prostu. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. lecz ze starszym policjantem. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs. że czasami jest wkurzony. bo ktoś człowieka wkurzył. obsłużyć kolizję. samego siebie. Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie. bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości. całego swojego warsztatu. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. żeby faktycznie zostać policjantem. Nie wychodzi na służbę sam. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję. posmakować tej pracy. jest różnie. które musi spełnić kandydat do służby w policji. Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. Uczy się wszystkiego. 62 . bo coś nie poszło. musi wiedzieć jak wypisać mandat. Jak w praktyce wypisać mandat. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. jak pracować. swoje granice i możliwości. a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki.

Może jakieś nieliczne rzeczy. także oni w ogóle nie byli na ulicy. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. on wiedzy praktycznej nie ma. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. to podstawa dla każdego policjanta. On nie pracował w terenie. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów.] Książkowo wiadomo to się nie da.Po prostu mam świadomość tego. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. [. co przeczytał w książkach a praktycznie. jak pewne dokumenty sporządzić. rozmowa z pijanym obywatelem. [Adam] Uczą wykładowcy. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. czyli „deptanie chodników”. wiedzieć.. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę. więc wydają 63 . ale większości się nie da. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach. jak starzy policjanci. których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. jakie są dzisiaj.. którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych. [Joanna] Praca w patrolu. On jak przyjdzie wykłada to. co to melina. [Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie. Muszą mieć doświadczenie na ulicy. Zawsze mogę do niego pójść poprosić. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji. których ja nie widziałam. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców.. nie wiem jak to zrobić. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład. To niezbędna wiedza. awantura sąsiedzka. którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć. albo uczą tacy. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów..

Bo tu do mnie. pierwszy jest w rodzinie. który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”. do szczebla powiatu są ludzie. Policjanci zwracali uwagę na fakt. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje. co sprawiło. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. się przyjmuje i od razu dostaje stołek. po plecach. żeby on cokolwiek zwojował. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy. sam ten czubek tej góry.. Także to musi pójść odwilż od góry. którzy faktycznie robili. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. czyli układy moim zdaniem są ważne. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta. a najczęściej po prostu w terenie.. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. W nadrzędnych jednostkach. Jeśli ktoś się stara do policji. On jest młody. nigdy nikogo tam nie miał. to musi naprawdę wykazać się zdolnościami. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy. która działa w terenie. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. oni tutaj są. Można przyjechać w walizce. pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych. przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. [Piotr] 64 . że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. ojj. a możliwości awansu najbardziej ograniczone. Natomiast od góry. I to jest człowiek.

Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy. a często znajomości z odpowiednimi osobami. ale ciężko ciężko. szczególnie młodych. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. albo tatę. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. Nie mają motywacji. mieć lepsze wyniki. co może przyspieszyć możliwość awansu. a co za tym idzie zarobki są podobne. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. a najlepiej to mieć tatę. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. wymaga szczęścia. a dostanie się do szkoły policyjnej. czasem przychylności przełożonych. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. aby dawać z siebie więcej. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju. Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. Jeden z moich rozmówców przyznał. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem. nie trudno zrozumieć. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. poznawaniu innych aspektów pracy. nie wiem. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. niektórym marzą się awanse. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. dlaczego się nie dostaje. że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. gdzie miałby lepsze warunki finansowe.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą.

powinien dostać. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe. bo był fajny kolega i odszedł. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. było dla wielu rozczarowaniem. że ci młodzi nie podostawali. to w tym roku było akurat tak. że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. A mimo wszystko. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku. jak widzą. no i jest inna mobilizacja. [Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. ze względu na ogólny kryzys. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą.niezbędny. tę belkę to już inaczej wygląda. Ja mam teraz stopień sierżanta. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. to o gówniarz jakiś przyjechał. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku. i przysługuje komuś. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. Mimo. [Bogdan] 66 . czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci. Tegoroczne. [Magda] Było na przykład Święto Policji. a tak to widzą. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. a powinni dostać. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. Nawet na tej interwencji. że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. bo im przysługuje.

wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. etatu też nie może mieć. A jeżeli nie ma stopnia. przejścia do innej jednostki. że on będzie się wykazywał. to żeby stanął na głowie. Ale to jest praktycznie. a chce być w grupie piątej. bo nie ma szkoły. I to się tak zamyka. nigdzie go nie wyślą. a nie ma takiego etatu w jednostce. bo on nie ma etatu. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. bo nie ma etatu. Jak się nadarzy. dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję. I to jest kwadratura koła.. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem.. że ktoś starszy awansuje. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. a etatu nie dostanie. na co policji finansowo nie stać. Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów. któryś pójdzie na emeryturę.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone. jeśli taka się pojawi. [Marcin] Chyba że coś się zwolni. na żadną szkołę i nic. co komendant nazwał „kwadraturą koła”. no chyba. bo jemu się szkoła nie należy. [Paweł] Policjant wie. to są małe szanse. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. Może.. [Paweł] 67 .. Ale u nas to różnie. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. I tak jak mówię. to jest szansa. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności. i tyle. I koło się zamyka. ale nie musi. czy coś takiego.

nie chce mi się”.. co ja się będę tu zabijał”. gdy widzą. to oni mają świadomość. że oni nie chcą policjantów.. która jest prokuratorem. Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. i mam to gdzieś. a potem powie „aaaa. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji.. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. Bo czym będzie starszy.. że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą. Ale ja wiem. bo spada ich morale. których przerośnie rzeczywistość policyjna. I to jest złe. Moi rozmówcy mówili. Ogranicza to na pewno fakt. kto to napisał? 68 . A reszta młodych. co przeszkadza w innych zawodach.. że dużo takich zawodów pokrewnych. Fluktuacja w policji jest znikoma. I na przykład ja mam taką znajomą. wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często. Bywa. ona chce.. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. żebym jej tam pomógł. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. Ja już. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów. ja jej czasem napiszę wywiad. mi się już nie. Rzadko zdarza się. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. że ich starania nie przynoszą efektów. Wydawało mi się. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać. to będzie „a pieprzę. szczególnie. gdy nie dają rady. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę. że rezygnują młodzi.

tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. i oni go wyślą na zdarzenie.. że czegoś nie zrobi. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. Młodsi nie buntują się. on tam zawsze postawi się. ponieważ praca jest naprawdę trudna. też będą kiedyś uprzywilejowani. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. który przejdzie z jednej firmy do innej. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. Niektórzy wydają się zmęczeni. A wiadomo. Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań. że młodzi powinni więcej pracować. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. bo kończy mu się czas. starszy policjant. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę.Chyba jakiś taki policyjny język. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty.. Policjant to nie zwykły obywatel. Natomiast tacy policjanci. Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. chyba policjanci ci pomagali. Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. Nie jęknie. W firmie panuje niepisana zasada.. zna wszystko. Starsi policjanci przyjmują pozycję. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . że tam trzeba coś zrobić. doświadczony bardziej to on zna przepisy. bo coś tam i że on kończy.

albo częściej. często egzystencjalnych aspektach. policjanci mówili o tym. Nauka trwa długo. A szkoła wygląda tak. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. 3 lata musiałbym iść na szkołę. Również młodsi pogodzili się z faktem. że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko.. 70 . na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają.. Dało mi to do zrozumienia. To jest trochę czasu. także jest taka sprawa. bo to jest 3 lata. miesiąc tam. bo w moim przypadku to się nie opłaci.. no ja już raczej kariery nie zrobię. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach. Wiadomo. A policjanci. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami. że identyfikują się ze swoją pozycją. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. Plany zawodowe. gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia. a szeregowi policjanci są równie ważni. i miesiąc tu. że to się wiąże z jakimiś wydatkami. żeby. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się..wszystko. a mam rodzinę. że to są 3 lata. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. po 15 to oni nic nie zrobią.

Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. no musi być. Powinien być po prostu dobry w tym. Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. To. wykazywać się. ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. spadochroniarz. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. i który spadnie już na stołek. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. Ale to tak musi być. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. Bo on tego nie będzie znał. jak my to nazywamy. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. Tylko że mówię. on tego nie nadrobi w żaden sposób. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. co robi. musi być odwrotnie.Nigdy łatwo nie było. takiej jak Rewir. Jeśli nie zna się na swojej pracy. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz. który nie ma bagażu z całego życia. no jak każdy. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. to doświadczenie. 71 . że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. wszyscy przecież nie zostaną komendantami. [Robert] Karierę. logiczne.

Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. z którym boryka się wielu menadżerów. zbierze żniwo od tych. Jest to mechanizm kontrolny. które 72 .On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. szczególnie w komisariacie. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. czy nie. I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. czy można na niego liczyć. które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy. aby podnieść efektywność pracy zespołu. W firmach stosowane są systemy motywacyjne. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. to po co mi taki człowiek. a oni siebie nawzajem. wieść szybko się rozniesie. Motywacja to złożony problem. a ludzie to wykorzystają. choć bywa też bezlitosny. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego. Każdy wie. No a jak nie ma wiedzy. Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. To pozwala funkcjonować w małej społeczności. zdobyć szacunek i zrobić karierę. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. A gdy powinie mu się noga. który będzie moczył dupę. na co stać kolegę. Przełożeni dysponują środkami. 3. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci.

Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. 87. Art. 3) przyznanie odznaki resortowej. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. a w miejscu pracy nie są doceniani. Praca jest niewdzięczna i niełatwa. że sami ją znajdują. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. Rozdział 7. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. (Ustawa o Policji. 1. 32 ust. 73 . Na te uogólnienia pozwala mi fakt.mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. 1. 2. o którym mowa w art. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. 87). 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. art. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. który wzorowo wykonuje obowiązki. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. aby zmotywować swoich pracowników. które tego kontaktu sobie nie życzą. Przełożony ma formalnie prawo. Policjantowi. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie.

Też działacz nasz tu taki społeczny. demotywując funkcjonariusza. że jakaś pani. W małych jednostkach. żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. jak i do naszego. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. [Sławek] Policjanci. nie ma on łatwego zadania. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. Jest to szczególnie ważne w okresie. często jest to kilka dni urlopu. nawet pofatygowała się. Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. takich jak Rewir.Sami policjanci mówią. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. że te środki bywają wykorzystywane rzadko. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. zarówno do komendanta powiatowego. W sumie miał możliwości. aby wyjątkowe osiągnięcia. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. zmniejszana jest liczba etatów. Pochwały i nagrody 74 . jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane. szczególnie młodzi narzekają. gdy resort nastawiony jest na oszczędności. Jest to miłe. bo czekają kolejne sprawy. Nawet zwykła pochwała. z podziękowaniem. Zwykłe ludzkie dziękuje. Kiedyś była nawet taka sytuacja. że ich praca nie jest doceniana. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. których lista jest bardzo długa. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów.

jeśli się wykaże w swojej pracy. bo nie czuje. albo od kogoś tam słyszy się. a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. bo to jego źródło utrzymania. Stróż prawa powinien być respektowany. a nawet wzbudzać strach. No krótka pochwała wzrokowa szefa. bardzo miłe. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. No to jest miłe. dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. czy coś tam. te elementy trzeba sobie wypracować. lepsze. Praca w policji nie jest łatwa. na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. no to na tym polega docenienie. a bo z Olem to nie ma problemu. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami. Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. że fajnie zrobiłeś. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo. bo gdy policjant da się poznać jako ten. co 75 . o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań. Misja policji. To nie jest jednak dane. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. nowe. trudniejsze.dobre. Jednych to denerwuje. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. dziękuję. że organizacja mu to wynagrodzi. zostać docenionym. Policjanci wykonują zawód. niechętnie zostaje po godzinach.

takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. nadstawia się karku za inne osoby. że policjant nie boi się o swoją pracę. to jednak bardziej liczy się stabilność. co pozwala czuć się pewnie i sprawia. czasem jest groźnie. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. A policjant powinien się zająć pracą. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. [Radek] Marzenie zawodowe. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił.. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. że tu nie wyciągnie stąd. czasem jest naprawdę niemiło. Jednak to. 76 . Powiem pani. Bo teraz robię po godzinach. że większość policjantów robi coś tam na boku. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy.. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. ale robię tak bo robię. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku. a dodatkowe świadczenia. Tak więc nie poczucie misji.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. żeby były wyniki. ale praktyczne aspekty. kiedyś do nich trafią. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające.warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów.

1976). że tam pracuje się lepiej finansowo. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. które są raczej złem koniecznym. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji. że identyfikują się z grupą. czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz. Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. to mówią. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 . ale tam jest znowu takie udry na udry. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz. Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. nie generuje pozytywnych impulsów. To odbywa się w procesie socjalizacji. Tak adept staje się człowiekiem z firmy. która pracuje w jednostce. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. Również polityka firmy. do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać.Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. Mam dużo znajomych w Warszawie. rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. która pozwala utożsamić się z organizacją. codziennością. Wydaje się. U nas atmosfera jest bardzo dobra.

że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. robi jakieś tam czynności dla nas. [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. 1975). które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. czuć wsparcie ze strony organizacji. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. Mówili o potrzebie docenienia. gdzie jest więcej tych pieniędzy. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. że misja przestaje być istotna. Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. My jeździmy na interwencje a zdarza się. to też chyba zależy od jednostki. To wymóg konieczny w tej pracy. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. Wszelkie zachowania. Chcieliby czuć się ważni. Praca policji jest realizacją misji. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. 78 . ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. pomagacie sobie. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. W komisariacie w Rewirze. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. Van Maanem pisze. 1973). bo wiem. przełożonych. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji.nawzajem. Tutaj wszyscy robią wszystko. że jesteście przede wszystkim zgrani. jest silne. które później trafiają do nas. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. że patrolówka na przykład na nocy.

że trzeba dłużej zostać. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy.. Praca ma wpływ na życie prywatne. rzeczywiście podeszli. których nie można przerwać.. dobrze. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. obserwuję. co się zaczęło. nie opłaca się. jego zaangażowanie słabnie. takie „świetnie. nie przejmować się. ale w praktyce się nie działa. ale to już siła wyższa. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować. Czując. On naraża swoje zdrowie i życie. bo akurat jest się w trakcie czynności.. że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. zostaje po godzinach służby. robię swoje. Dla własnej racji. ale tak to jak nic się nie dzieje. wycofuje się. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. dokończyć. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. Ale nie ma z tego żadnych profitów.] To by się przydało. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie. bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób. A ostatnio kilka 79 . ale się powstrzymuję. Człowiek musi zostać. aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. [. I mam ochotę się mieszać. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby. Jestem bardziej uważny. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy.. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności. że policjanci by działali chętnie. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek. Bo nie opłaca się mieszać.Mnie to już w tej chwili lotto.

które pokazują. Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. że się nie opłaca. co do niego należy. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. A jak jakaś głupota to się omija. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. Dobra atmosfera. Każdy robi to. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. A obywatele się nie boją. zaangażowanie było dużo silniejsze. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. Żyjemy szybciej. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność. których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby. Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. widzimy.takich przykładów było. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. odpocząć. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. [Radek] Można wnioskować. idzie do domu i ma gdzieś. 80 . Kiedyś wyglądało to inaczej. idzie się dalej i już. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. Kiedyś było tak. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. a wymagania są większe. jaką jest Rewir. a co za tym idzie redukcję etatów. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. Teraz to. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. co przejawiało się tym. Chyba.

co sprawia. ale opanowanie sztuki pracy w terenie. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. Kolejny etap. identyfikują się z organizacją. co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. s. jakie dylematy. jak wygląda praca w komisariacie. kształtując motywację stróża prawa. w: Conti. ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977. Okazało się. w kontakcie z obywatelem. Sluder i Alpert (1998. problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. panującymi w organizacji regułami. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. kiedy adept zapoznaje się z zasadami. w którym się znajduje. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. 1975). że pracownicy – policjanci. Według Kappeler. 1978). 81 . dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. Starałam się pokazać. 2009). Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym. obowiązkami.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. gdzie policjant ma kontakt z klientem. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi.

dobrze wyposażony budynek. 2007). Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element.id.Teoria_potrzeb_Maslowa. Nr 1. sen. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców.Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki.list.7. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia. Fakt. Ważne są też warunki w miejscu pracy. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero. pragnienie. głód. Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco . Kolejne w 82 .pl/page.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina.29. takie jak duży. Koncepcja ta zakłada. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. jaka jest tu obecna.ids. Następna potrzeba w piramidzie. Piramida potrzeb Maslowa Rys. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu.anacco. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera. sprawne. wygodne radiowozy.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www. którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa.

policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. Budzi raczej strach niż szacunek. wcześniejsza emerytura. Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. 1975). nie są po to by ich lubić. często dobrymi kolegami. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. Z drugiej 83 . W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. Odwołując się do badanej organizacji. które jest obecnie słabo widoczne. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. jaką chcą ją widzieć. konsekwencjach błędów. które wieńczą piramidę. która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. że ciągle się uczy i rozwija. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. ich zaangażowanie traci na sile. czyli potrzeba afiliacji. Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. ale jak przyznają sami policjanci. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. o skargach. że mają zgrany zespół. jednak z moich badań wynika. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. w literaturze opisywane przez Morgana. z którymi ma kontakt pogardzaną.

Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. biurokracja. negatywny stosunek obywateli do policji. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. 1999. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro. biorąc od niego to. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. 84 . odwagę. w: Conti. zaspokoić jego potrzeby.jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. co powoduje. 2009). które stanowią filary dla jednostki. 1986). ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. A właśnie to głębokie poczucie. które jest dla niego wartością. to wartości dla policjantów. Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. stara się zadbać o policjanta. że traci poczucie misji. Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. ale po prostu praca. Widać to w małych jednostkach. Rewir jako jednostka działa jak organizm. zdrowie. nadmiar obowiązków. Spokój i stabilizacja. Policjant nie godzi się na to. w skali własnego terenu i komisariatu. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań. aby jednostka sprawnie funkcjonowała. Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. takich jak posterunki czy komisariat. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. a w terenie walczy o przetrwanie.

Dz. Warszawa. John. http://www. 1978. badania etnograficzne polskich firm.pdf Van Maanen. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics.ids. s. 29. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. Pobrane z world wide web 15. Monika. 85 . Pobrane z world wide web 15. 16/3.policja. Monika. Warszawa. o Policji.html Behr. 621–626. Antropologia organizacji. Polizeikultur. 2006. Postmodernizm w zarządzaniu. Gareth. Hatch. 1990 Nr 30 poz. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. Mary Jo. Norman. 2002. Honor. s. John. and Police Socialization”. Warszawa.kgp. 601-616. Van Maanen. Public Administration. 2008.2010. Monika. Personnel Psychology. Norman. Working Paper 681/73 Van Maanen. 409-432. 1986. s. 2006. Journal of Contemporary Ethnography. PWE Kostera.pl/page.Teoria_potrzeb_Maslowa.7. Conti. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Monika. s. Elsevier Science Publishing Company.02. 221-242. Policing & Society.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. http://bip. 2009. PWN Kostera. s.Bibliografia Anacco .anacco.29. 1998. Metodologia badań terenowych. Van Maanen. 207-228.05.gov. Teoria Ugruntowana.id. The police and public administration: Introduction”. 2000. Warszawa. PWN Konecki. 86/3.U. Images of organization. Teoria organizacji. Gdańsk.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe. “A Visigoth System Shame. 19-36. 2003. Kultura organizacji. 1973. Krzysztof. 1996. Administrative Science Quarterly. “Observation. Rafael. 179. Massachusetts Institute of Technology. 1975. 38/3. 20/6.2010. Sloan School of Management. California. Fleming. Wiesbaden: VS. John. Studia z metodologii badań jakościowych. Współczesne koncepcje zarządzania. PWN Kostera. 1976. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. Ralph. 2007. Katz. Jenny. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r.list. s. Verlag für Sozialwissenschaften Conti. Beverly Hills.