Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies. Przepisy ogólne. posiadające formalne zasady i system regulacji. czyli w takich elementach. odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny. Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej. kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. 2008). jak wspólny system wartości.I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. jak czytamy u Fleming (Fleming. Policja jest takim typem organizacji. do organizacji trudnej.). 2008). natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych.1. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. Art.. na niełatwy teren. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu. 1. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. Rozdział 1. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. 5 . Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników.. Nie jest to młoda formacja. posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego.

Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie. starałam się nie uogólniać ani 6 . odnosząc je do policji jako całości. próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. Postawiłam sobie za cel określenie. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. 2). trzeba więc poznać ludzi. W tym celu stawiam kilka pytań. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec.1. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. którzy ją tworzą. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. 1973. które prowadziły do korzeni. W swojej pracy. za sprawą jakich rytuałów. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach. s. Byłam przy tym badaczem ostrożnym. jaką jest policja. które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. przestają istnieć. nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. Aby poznać organizację. to oni są bohaterami mojej pracy. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy. Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów.

Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. zachowania i osobowości są różne. co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste. jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. grupy fokusowe. czy rozmowy nieformalne (Fleming. 2003). mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera. historie opowiadane ustnie. który nic nie wie o świecie. Dla mnie nic nie mogło być jasne. podczas wywiadów (Fleming. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. Ja w swoich badaniach. 7 . Etnografia dopuszcza wywiady luźne. jak wygląda rzeczywistość organizacji. wywiady. Było to zachowanie naturalne. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti. Fleming przytacza za Shore (Shore. analiza dokumentacji wewnętrznej. w który wkracza. Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne.nie obiektywizować. biografie. ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. w każdej organizacji bowiem. Tak też uczyniłam.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. nie mające ścisłej struktury. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. wątpliwość była narzędziem do pracy. Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą. również w policji. które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. Nie wyklucza to jednak. takich jak. 2008). kluczowe okazało się ich zaufanie. Istotne jest również. obserwacja uczestnicząca. 2009). W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. 2008). zgodne ze stanem mojej wiedzy. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. 1.

komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego. które wykorzystałam w niniejszej pracy. Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. Działo się to zgodnie z założeniem. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach. Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera. Aby zobiektywizować wyniki badań. poszerzoną o kilka haseł. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. 2003). Miałam tę samą listę pytań. znajdujące się na tym samym terenie. 2003). że miałam dużo szczęścia. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej. Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu. Kolejne wywiady były spontaniczne. że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . iż pierwszy wywiad był udany. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. posterunku. Z perspektywy myślę. 2003). które zadałam rozmówcy. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań. który był obiektem mojego zainteresowania. ale rozmowa odbyła się w komisariacie. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera.

które musiałam namawiać na wywiad. szczególnie. że wiem dobrze. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona. Muszę jednak przyznać. Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów. których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. której nie udało mi się przekonać do rozmowy. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. co dobrze oddaje atmosferę jednostki. Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę. za co jestem im bardzo wdzięczna. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 . Była również i taka osoba. jak bardzo są zajęci podczas służby.drodze również osoby niechętne.

1. 2000). Dbałam o to. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen.Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. Badacz jest jakby wędrowcem. co oznaczało. co się dzieje wokół. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii. obcym. czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji. chłonęłam rzeczywistość. jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. dobrze wyposażony budynek. niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. 102). Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. 2000). 2003. osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii. aby moja percepcja była jak najczystsza. że pozostawałam z boku. duży. Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację. s. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie. Obserwacja. w: Konecki. nie mówiłam. W wypracowaniu tego dystansu 10 . a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. w to. 1988.

w: Kostera. gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw. 1967. Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. co jest istotne. To był sygnał. Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. Uczyniłam to. co widzimy dopasowujemy do typów. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. 2003). Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. cały materiał wydawał mi się interesujący. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. Bo cóż to za odkrywanie organizacji. Słuchałam ich uważnie. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. 61 w: Konecki. o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. 2000). s. 1999. Jest to zgodne z metodologią. czyli tego. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. Wszystko. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. które mają prowadzić na drodze. 2003). Już w tym momencie dokonywałam analizy. Diametralnie różnił się on od tego.pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. aby to rozmówcy mnie prowadzili. a wiele kwestii uważałam za istotne. naprowadziła na to. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 . gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. 2003). zdziwieniem. ich opinie i interpretacje. wątki się przeplatały. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. co założyłam na początku. Po badaniach miałam wiele myśli. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie.

Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. które funkcjonuje powszechnie w organizacji.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu. jak i kobiety. co nie jest prawdą. w którym przeprowadziłam badania. bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji. w której opisuję efekty badań w terenie. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość. zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody. Następna jest część teoretyczna. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. podobnie jak nazwa „Rewir”. Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. Taka etnografia nie byłaby przygodą. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze. moich rozmówców. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. 1. co usłyszałam. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. w której prezentuję metodologię pracy. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. jakie stosowałam podczas badania. Na końcu pracy prezentuję konkluzje. stróż prawa oraz funkcjonariusz. 12 . czyli policjantki. Piszę o nich: policjant.jakbyśmy ją znali od początku. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy.

na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię. 2003). 1996. Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. Innymi słowy. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych. a więc i przez badaczy. świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. nie istnieje w sposób obiektywny. które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera. Z uwagi na fakt. s. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera. czyli ludzi żyjących w świecie społecznym. Aby paradygmat. Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. czekając. Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. 13 . opartych na pojęciach i regułach. lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja). Obie metodologie były mi pomocne.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych.II Część teoretyczna 2. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej. 1996). by jego prawa zostały odkryte. 34). lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. czyli ludzi. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. Metodologia etnograficzna.

a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. rytuałów. 209). 1986). wartości.. Edgar Schein (Schein. że są złożone. s. Odnosząc to do mojego terenu badań. 1988. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. Schemat podstawowych założeń wynalezionych. o której mówi się.. w: Hatch.Rozpoczynając badania w terenie. a następnie poznanie potrzeb. że spróbuję zrozumieć ludzi. zwyczaje i sposoby działania. że tworzy.. owa dominacja jest wyraźna. Van Maneen (Van Maanen. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. w: Hatch. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. aby następnie wybrać z nich dwie. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen. 2002) w swojej definicji zwraca uwagę. jakie mają członkowie tej organizacji. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. aby poznać kulturę organizacji.] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę. że kultura jest dorobkiem. jest to taka wiedza. aby uznać je za 14 . które funkcjonowały na tyle dobrze. 1985. 2002. założyłam. który mówi o organizacjach.] Sama kultura jest niewidoczna. na drodze przystosowania i integracji. Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. a nie traktować jak daną [. 1988. w: Hatch. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. Zainteresował mnie również aspekt dominacji. odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. ich motywy. a do tego ma legitymizację społeczną. niejednoznaczne i paradoksalne. którą podążyłam. To ścieżka. 2003). jaką jest policja. które były mi pomocne. która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. otacza. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. co jest zadaniem naukowca (Kostera..

które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. s. Według Scheina kultura jest niczym tradycja. A zadaniem moim. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. w: Hatch. 15 . powiedział. cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach. 1985. naukowcem. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. w: Kostera. To teren wskazał mi drogę. więc nie neguje się jej. 2003). Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. badaczem. a dzięki temu pojąc ich otoczenie. 209). Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. często stają się rutynowe. Są pełne symboli. 2003). Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. 2000). 2002. w którą stronę iść. Oznacza to. 2003). a przez to. zostały już sprawdzone. musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. które miały zostać udowodnione. dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. co jest istotne. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. która ma charakter indukcyjny (Kostera. Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. zachowania. jej elementy. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. która pomoże oderwać się od rzeczywistości. 1999. Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia.prawomocne. że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. rytuały. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. Chcę wyraźnie zaznaczyć.

co może być interesujące i istotne. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. tak. których dotyczy (Konecki. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. zaobserwować rytuały. polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. ale i laików. aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. która uwypukli pewne jej cechy. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. w przypadku niniejszej pracy organizacji. jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji. 2008. jest najbardziej odpowiednia. i rozumienie zachowań społecznych. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. Aby wyjaśnić. Etnografia. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. w tym uczestników badanego obszaru. 2000 s. (Fleming. s. kilka słów o metaforze. wyjaśnianie. czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. 28). Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną. innej nazwy. którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. W dziele tym zaprezentował różne metafory. w: Shore. co będzie godne uwagi. 2003. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. 19). na co zwraca uwagę Fleming. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). że będzie również pomocna tym. które mają ilustrować 16 .

że pracownicy są ludźmi. co jest aktualne do dziś. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. Zastanawiałem się nad własną metaforą. jestem tam ciałem zewnętrznym. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę. holograficzne czy polityczne (Morgan. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. którego nie jestem częścią. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. która głosi. sięgając przy tym do rozmaitych źródeł. biologiczne. 1986). Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. ale gdy się pojawił był nowatorski. które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji. a te muszą być zaspokajane. Następnie zadałam pytanie o to. Od tego momentu. które mi towarzyszyło podczas badań. gdy opublikowano badania z Hawthorne. wprowadzające za dużo dystansu. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona. przez którą patrzyłam na organizację. Chciałam poznać jak 17 . którzy mają potrzeby. 1986). zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne. które wskazały. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe. że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. Metafora była dla mnie soczewką. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę.

kolizje. jakie są jego cechy osobnicze. nie. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie. Zmienność zdarzeń każdego dnia. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie. A jak przyjdzie do komisariatu.funkcjonuje ten organizm. Drogówki nie ma u nas. wypadki. bo on umie wszystko. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. jakie jednostka ma w kompetencji. i tylko swoje. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków. jakie ma potrzeby. takim. wie. to jeździmy na interwencje.za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie. Jest to jedynie teoretyczny podział. a robi się za drogówkę. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń. [Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie. umie wszystko. na przestępstwa popełniane. majątkowe. prawo legislacyjne. przestępstwa. Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. ale czy to się uda. jest witany z otwartymi rękoma. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. 3. No i taki jest urok komisariatów. rozsądzić jak. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. Tak jak my tu z komisariatu. na zdarzenie drogowe. z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń.. nie da się zaplanować danych czynności. Można próbować. [Marcin] 18 . robi się wszystko za wszystkich. kolizje..1 Tak tu się pracuje . to ciężko. z której strony zacząć. w którym przeprowadzałam badania. zdarzenia drogowe. od interwencji. cały wachlarz. by na wezwanie jechać do zdarzenia. wykroczenia.

bo można się nauczyć różnych czynności. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe. bo uczę się niby wszystkiego. przyznają. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. [Grzegorz] Policjanci. że ta wielozadaniowość. Ale z drugiej strony robi się wszystko. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. jest dobre. kolizji. To jest dobre. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. co rozwija. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. teraz robię dochodzenia i w patrolówce. ale tak naprawdę po łebkach. że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. Jedzenie wydać. szczególnie młodzi.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą. słowem robienie wszystkiego. dużego palca u małej nogi. 19 . Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. od interwencji. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt.

w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. Z nostalgią wspominają czasy. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. kierownik prewencji. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej. bo jest tylko jedna osoba. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. gdy w komisariacie pracowało ich więcej.Dziś jestem w terenie. bo zdarzają się i takie interwencje. dziś jest na przykład dzielnicowy. a cztery osoby. Także tam pracowało 7 osób. Dobre czasy się skończyły. to w sumie zjechałem przed pierwszą. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. to jadę i ja i ktoś z prewencji. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. wyjazd w teren. raz w miesiącu mi się zdarzyła. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. [Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi. robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. Powiedzmy. Priorytetem jest interwencja. było naprawdę dużo ludzi. które muszą wykonywać tę samą pracę. a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. czy tam komuś świniak ucieknie. tyle zdążyłem zrobić. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. to można 20 . Tam pracowało nas całe mnóstwo. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. przeanalizować. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. od szóstej mam służbę. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. czyli cokolwiek się nie zdarzy. bo byliśmy sekcją. był kierownik dochodzeniówki. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń.

mieszkańców. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia. Oddawałabym godziny. ludzi powzywać. Służba kończy się nie o 22. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. bo zupełnie inaczej się pracuje. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. a ja kończę służbę o drugiej. jeden miejski. by nadrabiać zaległości w papierach. a teraz jest 2. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. że nikt im tych godzin nie zwróci. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. czy 14. ile czasu to zajmie. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys. trzeba się przyjrzeć. no bo rzeczywiście. Policjanci mają świadomość. więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. zapoznać wiadomo. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. a przełożeni poganiają. przesłuchać. Oczywista jest zasada. mieszkańców. to ja tego w życiu 21 . że każdy ma więcej pracy. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. To jest naprawdę dużo. bez względu na to.w tych sprawach coś zrobić. ale wtedy. jeden wiejski. co generuje stres. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane.

w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. Tutaj wszyscy robią wszystko. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. gdzie jest więcej tych pieniędzy. że kiedyś tam odpocznę. A wiesz. Tylko że to jest wtedy taka nerwówka. bo chcesz iść do domu. mnóstwo obowiązków. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. terminy. że nikt ci nie odda. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. To jest specyfika 22 . Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. które znajduje wyraz w koleżeńskości. że popracuję te 3 godziny więcej. ani nie mają ochoty się przenosić. [Magda] Mało policjantów. bo się spieszysz. że jeżeli ja wiem.nie skończę o drugiej. Porównują z większymi jednostkami. bo jest mało ludzi. jutro 3 godziny więcej pojutrze. to nie miałabym z tym żadnego problemu. tylko kończę o 4. My jeździmy na interwencje a zdarza się. Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad. które później trafiają do nas. o 5. uzbiera się i dostanę dzień wolny. No ale. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. bo wiem. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. gdzieś tam się umówiłam. no to jest porażka. że patrolówka na przykład na nocy. żadnego. bo bym wiedziała. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. A gdybym ja wiedziała. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. robi jakieś tam czynności dla nas. w domu czekają. obiad trzeba zrobić.

bo mogą na siebie liczyć. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu. a jest to niewielka gmina miejska. dać się poznać z jak najlepszej strony. a czego nie jest w stanie zrobić. musi iść. gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. Dobrze się pracuje. wiedzą. zyska akceptację. ale na dobrego policjanta. że to bardzo ułatwia pracę. Jeżeli zda ten egzamin. bo policjanci razem pracowali na ulicy. Przyznają. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. nie ma tarć. miejsca. Wszyscy wiedzą. na co stać danego policjanta. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. Ale zdarza się. o co chodzi. na kogo mogą bardziej. wiedzą. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. Jest humor. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. Panują tu zasady. że jeden drugiego opierdzieli. jakie ustalili członkowie tej grupy. na co kogo stać. razem doświadczyli różnych sytuacji. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. nie ukrywa się. nie na dobrego kolegę. jest i dzielenie się problemami. a z czasem uznanie kolegów. którzy pracują tu od wielu lat.komisariatu. że coś nie tak zrobił. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. w którym jest się sobą. dobrze się znają. bo policjanci pochodzą z okolicy. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. na kogo mniej liczyć. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. są kłótnie. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. 23 . Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. są kolegami. każdy odgrywa swoją rolę. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą. co gdzie jak. i jakoś tak ładnie idzie. Wszyscy się znają już od tylu lat. Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. nic nie da się tu ukryć.

Dzięki temu jednostka sprawnie działa. choć idzie to często w parze. Nie ma czegoś takiego. nie pisze oficjalnego pisma. czy większe różnice w wynagrodzeniach. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. tylko bezpośrednio go o to prosi. Nie konkurują. Policjanci wiedzą. ułatwianie sobie pracy. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. zrobi jakieś rozpytanie. że terminy mi lecą. gdy mają wątpliwości pytają kolegów.ale szybko przechodzą na ty. Ale tutaj ja wiem. Czy tam samo prewencja. ale ja wiem. on pojedzie. 24 . Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. że wykonują ten sam kawałek roboty. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. które są w dużych jednostkach. jakieś rozpoznanie. że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. wywiad. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. jakim w większych jednostkach są stanowiska. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. Również starsi policjanci. bo nie ma pola do walki. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. notatki. bo policjanci z Rewiru znają sprawy. aby zaoszczędzić czas. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim. co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. a nie staż pracy. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. że ja mu na polecenie. co oznacza. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. którymi się zajmują. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta.

bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. Nie jest za ciekawie. duży plus. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi. nie będę musiał dojeżdżać. którzy mają ambicje na awans. komendant czy ktoś mnie zdenerwował. [Krzysztof] Ci. pensje mamy prawie takie same. których zna się od lat. że konieczne jest przejście do większej jednostki. o które można by się było zabijać. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. [Adam] 25 . Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska. Ale to nie są takie różnice. o które można by walczyć. mówiłem. szczerość. Policjanci doceniają atmosferę. Wiadomo. nie przyjdę tu mam w nosie. że organizacja i klimat pracy tam są inne. że u nas jest mało osób. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. duży komfort. przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić. Ale to tylko u nas. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. że w większych jednostkach. bo wiem. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc. chłopacy z dochodzeniówki. a może u nas jest tak. koledzy. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. jaka tu panuje – koleżeńskość. bo wiem z opinii.Ale u nas jest bardzo fajnie.. koledzy. wiedzą. Są jednocześnie świadomi tego. bo jak się kogoś poprosi to to robi. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. będę przynajmniej na miejscu. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej.. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej].

na kogo w jakiej sprawie można liczyć. że tak powiem.] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. to da się z nim normalnie pracować. gdzie syf potrafi być taki. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. będzie potrafił się przystosować. żeby się nie dogadać. którego policjanta. To taka jednostka. żeby osoba się nie przystosowała. Zwykłość życia. bo to o to chodzi...Fakt. Także my się znamy. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący.. Powszechnie wiadomo. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł. Dam ci tu. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma. tak mi się przynajmniej wydaje. to ja mam problem. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę... I wtedy nie ma siły. a z perspektywy komendanta jej organizację. coś zarządzić. a tu odrobisz. żeby mi się służby zazębiły. [. [Paweł] 26 . nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych. Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę. a na kogo nie. I na pewno z nimi.. Bo czasy są takie. I to ja ma problem. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. Po prostu normalność. na co stać. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”. na normalnych zasadach. A nie uciekają na te zwolnienia. a on mi 2 tygodnie zwolnienia. lepiej się z nimi dogadać. to nie ma tematu. my się znamy od zawsze. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. który się odnajdzie w różnych sytuacjach. Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki. a nie on.

bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają.. ale też dogadać się z kolegami. nie można ich szufladkować. Panują tu pewne reguły. czy dziewczyna. też musi być z jajami. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. bo to z nimi wykonuje tę pracę. że policjanci się znają. jak i w terenie. w terenie. ten jest taki. czy raczej muszą zdać się na siebie. Człowiek musi być na tyle mobilny i składny. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. Dzięki temu. Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. które pozwalają mu przetrwać.1. Bo do ludzi to nie można.. bo to nie tędy droga. czy mogą liczyć tę drugą osobę. On nie może podchodzić i. za każdym razem może to być inna osoba. gdy jest sam. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem. Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. ale policjant musi też być pewny siebie. piszę w kolejnym rozdziale „Teren”. co do niego należy i być skutecznym. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. że stosunek 27 . draniem. Na interwencję jedzie z tym. O aspektach tej służby.Policjant to musi być chłopak z jajami. wiedzą. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. 1973). Nie można być skurczybykiem. a ten taki. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna. których policjant musi przestrzegać. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy. 3.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. kto jest właśnie na służbie. żeby robić.

dobrze ubrany. bez 28 . A nie ma takich ludzi. I tego nas nie uczą. albo którzy są z tej drugiej strony. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. którzy potrzebują naszej pomocy. z którym ma do czynienia policjant.większości obywateli. zarówno przez kolegów. także oni są zupełnie inni. jak będzie postrzegany. Nie da się zdefiniować człowieka. twardo wszystko. Nawet gdy pewności brakuje. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne. niczym wyposażeniem do pracy. który jest porządnie ubrany. W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. jest kulturalny i rzeczowy. można określić jako zło konieczne. jest reputacja. nie uczą takich rzeczy. tzn. czyli tych. czyli przestępcy. takich ułożonych. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. że na wymioty. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. to nie trzeba tego dawać okazywać. pracuje na to. jak i przez obywateli. nie uczą nas. komunikuje się ładną polszczyzną. a stróż prawa straci twarz. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. I nie trzeba się dawać. W szkole uczą tak typowo książkowo. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. [Magda] Cokolwiek policjant robi. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. Podstawową wartością dla policjanta. który chroni przed społeczeństwem. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. bo są one niczym pancerz. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie.

ale trzeba zachować powagę. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. mimikę. Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. szczególnie w małej miejscowości. nie tylko słowami.żadnego uśmiechu. Ciekawe. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. porozumieć się przez gesty. umieć rozmawiać z ludźmi. jest długim i nieustającym procesem. Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli. Cały zespół się tak powoli dociera. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. z tym co ja bym zrobił. [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. ale często niewerbalnie. Poleganie jeden na drugim. mają obowiązek stanowić jedność. Teren może zaskoczyć nawet 29 . a raczej bycia „gliną”. Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. tak z drugim policjantem. poprzez gesty i mimikę. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. Policjant musi być dobrym psychologiem. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. jak i z obywatelem. zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. zdarzają się sytuacje śmieszne. aby pokazać. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. Taka wiadomość się rozniesie. że „ma jaja”. Jeden w drugim musi mieć oparcie. W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne. aby móc się dalej poruszać. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie.

jakie środki może podjąć. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. Przepisy policyjne regulują dokładnie. gdzie stróż prawa musi działać szybko. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. a sędzia czy prokurator pyta. słucham. nigdy nie pracował w patrolówce. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. w jakich okolicznościach.doświadczonego policjanta. bo często się tak zdarza. że został pobity. czy się wywali. A te są bardzo liczne. że on na przykład jest pobity. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. nazywam się tak i tak. to nigdy nie zrozumie. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. absolutnie. ale nie przez nas. Policjantka przytoczyła mi formułę. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . musi on jednak mieć takie umiejętności. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. I on później pisze. bo on stwarza opór. A ty później jedziesz i się tłumaczysz. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. I ty wiesz stoisz. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. Może się tego nauczyć tylko na ulicy. jestem z takiej i takiej jednostki. no to policjanci zastosują siłę.” A tobie ręce opadają. I to bardzo często. bo też były takie przypadki. że to. mam taki i taki stopień. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. aby nie stracić panowania nad sytuacją. Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. że tamto. w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. w kontakcie z klientem.

takie. ten rozmawia z tym.czasu. żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. Z jednej strony potrzeba sytuacji. Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. policjanci wpadają to pierwsze. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. a obywatele czuliby respekt. że my nieodpowiednio działamy. to i to i to. przez co?. jest zadyma w knajpie. W Polsce. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. każdy chce coś dodać. Marzeniem policjantów jest. kto jest 31 . a dopiero później dopiero ustalają. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. co robią to rzucają wszystkich na glebę. A we Francji? Wpadają. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. które pozwoliłyby działać zdecydowanie. We Francji jest patrol trzyosobowy. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie. Jest ich dwóch. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje. Nie ma na to czasu. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. Za chwilę się tworzy zadyma. rzucają. policjanci co robią? Rozmawiają. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem. ten rozmawia z tamtym. rozliczając stróża prawa z jego działań. nie ma takich przepisów. z tego i tego kodeksu to. przez to. gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. bo obywatele nadzorują. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. a z drugiej przepisy. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą. bo jest 15 osób. ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma.

i w sądzie przebiega w ten sposób. Policjanci chcieliby mieć środki. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca. wszelkiego rodzaju informacje. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. czy też swojego przełożonego.pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. tylko nie na gorącym uczynku. Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. i sprawdzają wszystko. tylko po jakimś tam czasie. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. choć te wydają się w danym momencie konieczne. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. Z opowiadań policjantów wynika. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. I to jest odpowiedni sposób działania. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. bo trzeba to robić. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. Bo w służbie to robi się. że bardziej się 32 . Policjant jest świadomy. To w tym momencie ja to odczuwam. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań. aby nie stracić źródła utrzymania. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. konsekwencjami. że człowiek czuje. z których będzie się musiał tłumaczyć. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. W rzeczywistości policjant ma świadomość. ani prokuratora. Potrzebują przepisów i regulacji. które dadzą im większe możliwości działania. Nawet nie praca. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia. ale służba. jeden za drugim stawał murem.

[Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. Zresztą mieszkam tu też blisko. sądy inaczej traktowały. później się tłumaczyć. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar. Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach. Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. ale wyjdę od tego. To ułatwia. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam. czasami trzeba przyłożyć. Fakt. różne są sytuacje.wierzy temu człowiekowi. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. 3. ale też tacy. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje.1. policjanci bardziej myślą o sobie. którzy dojeżdżają z okolic. ale stanowi pewną równowagę. a więc pracują na „obcym” terenie. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. wie pani. daje im komfort. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. [Sławek] 33 .2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców. Kiedyś było inaczej. którzy pracują w swojej miejscowości. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów.

To jest dobre. ten teren wytłumaczy. że zacznie pracę. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. miałem parę propozycji. bo kogoś zapyta w nocy. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. już nie mówię o komendancie. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić. bo miejsce się zwolniło. ze się pomoże. Także wskazane jest. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. pół godziny jechać. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to. że tak jest. jak dojechać. nie tak. [Adam] Ja mam taką teorię. bo jest. a wiadomo. Liczą na to. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. nawet wie. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. bo jak się awansuje. no nie. A to jest istotne. że nie można. też nie bardzo.Na pewno dobre. jak sam tego nie robiłem.. ale nie nie. pomoże coś załatwić. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre.. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. No masz tu dojechać. ale ja wolę tu pracować. że zna to potrafi. Dlatego jest ten komfort. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. przymknie oko gdy będzie trzeba. bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. no to musi się znać. gdzie ktoś mieszka. tylu kolegów. jak to jest młody policjant to on nie wie. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. Nie ma tylu znajomych. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 . gdzie kto mieszka. a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili. i się jest dyżurnym.

łatwiej dotrzeć do ludzi. a nie jest to łatwe zadanie. jednostkach podległych pod komisariat. Z drugiej strony znajomość terenu. bo jego oprysk przeleciał na moje pole. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. gdy się ich zna. W posterunkach. Na pewno lepiej się zna teren.. [Marcin] Przekrój spraw. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. To są takie pierdoły. Ja pracuję na wsi. bo jego pies zjadł moją kurę. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . i to jest dużo takich spraw. bo on pryska i mi śmierdzi.? bo mu się sąsiad worał w miedzę.na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. a wielu ma wśród nich znajomych. Liczne są sprawy majątkowe.... z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki. dużo znajomych. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia. ale teren można poznać szybko. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich. które mogą dotknąć zwykłych obywateli. Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu. to na początku i to jest plus. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. takie głupawe. identyfikują policjantów. gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać. A z czym ludzie przychodzą na wsi. którzy pochodzą z danego terenu. Sprawy. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. pracują często policjanci. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy. tak jest.

aby przyprowadzono męża. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. który od niej odszedł. a druga będzie niezadowolona. emocje. Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności. którą trzeba robić aż do skutku. mieszkają osobno. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. gdzie są dwie strony. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. ludzka wdzięczność.. Te wizyty niewiele dają. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę. nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. Celowość takich wizyt. a tak naprawdę rzadko jest tak. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem. Powiem szczerze. gdzie jest krzyk. która przyszła na komisariat z żądaniem. że te rozmowy rzadko mają skutek.. dla którego główne pole działania to domowe awantury. 36 . konkretnie do danej czynności. bo z jego rąk może ich spotkać kara. że diametralnie się coś zmienia. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu. nagradza i pozytywnie motywuje. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym. przemoc. Prowadzi się dokumentację. Kilka spraw było takich. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem.spory kończą się w sądzie. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. aby udała się do poradni małżeńskiej. dają policjantowi poczucie. że praca ma sens. W wielu sprawach jednak. a skuteczność często niewielka. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. [Sławek] Sprawy. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. Trudno pogodzić rodzinę. Zwykłe dziękuję. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. uśmiech. które są spowodowane tym. Dobrze ilustruje to przykład kobiety.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

to już wszyscy by wyliczyli. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. że jest. Takim zadaniem są akcje policyjne. no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. co się dzieje w małych jednostkach. że winny tych problemów jest znany. [Piotr] Wydaje się. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną. jakie miejsca.wyliczyć. a to jest nieprawda. co spływa do nich z komend wojewódzkich. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. Jest to w ich oczach urząd. z komend powiatowych. Przy natłoku obowiązków w komisariacie. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach. jakie pory. Co Komenda Główna wie o tym. jakie dni są najbardziej zagrożone. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji. załóżmy. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie. które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. takie pierdyki. a co nie. co jest realnym problemem. żeby zobaczyć. no na drugi miesiąc będzie czwartek. w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym. Ja nie wiem. I analizę.

pokłosie komuny. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 .. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności. ale określana jako bzdurna i absurdalna. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. Tłumaczyli. no nie. że jest mało ludzi.. a dwóch do zdarzeń. interwencje. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. bo jest akcja. gdy priorytetem są kolizje. A wracając jeszcze do absurdów. To zaburza tok pracy. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. To się sprowadza do tego. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. ale nie ma kto tego robić. kolejne planowane czynności. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji. dwóch zajęłoby się tymi pierdołami. czy dokumentacja dochodzeniowa. Bzdurnej. jak to kiedyś było.. bezpieczna droga do szkoły. istnieje coś takiego jak akcja znicz.akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”. Jakby były 4 osoby na zmianie. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. jak w każdy inny dzień. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. wypadki. A to nie ma sensu.. bo akcja jest ważna. to jest chore. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. żebym ja go wylegitymował. akcja bezpieczne wakacje. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach.

bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. nie narażają się. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. Ponieważ jest to zarządzenie odgórne. I tamci są takimi urzędnikami. co to hierarchia i znają swoje miejsce. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. jak w praktyce wygląda praca policjanta. Ta dychotomia w policji. ale gdy jest akcja muszą ją realizować. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół. czyli fizyczne wykonanie zadań. wynajdują jakieś decyzje. a najwięcej robią ci na dole. aby mogli podołać wszystkiemu.jednostek i rozprasza uwagę policjantów. Cała praca. nie chodzą po ulicach w mundurach. komisariatów. Zarówno w Polsce. żeby każdy był do czegoś potrzebny. która nie ma realnej wiedzy o tym. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. posterunków. nie jest odkryciem. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna. oni tam chcą. co oznacza wysyłanie tam patrolu. Narzekają jednak na to. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający). że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. Robią dużo a mają mniej płatne. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne.. które są nieadekwatne dla danego terenu. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami.. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. Z tym nikt nie dyskutuje. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej. trzeba je ślepo wykonywać. bo wiedzą. zrzuca wskaźniki. Policjanci nie protestują. rozporządzenia i. piszą sobie.

Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać. które utrudniają pracę tu na dole. 44 . w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. co narzucone budzi ich sprzeciw. czy na posterunku na wsi. W firmie. Pozwala to wnioskować. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście. Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje. choć spokojnie i z należnym respektem. Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego. a to. że wskaźniki..czy Niemczech. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro. do specyfiki terenu. że utożsamiają się z tym. A mówię. co sami tworzą.. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. Jest to co prawda tylko opinia. oraz za szereg zarządzeń. 2 i 3. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych. Sposób. Jest wiele takich przypadków. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. które inaczej wyglądają. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1. że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. ale jest to najczęściej działanie pro forma.

żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. [Artur] Policjanci nie czują więc. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. także myślę. tylko na pewno dużo większe. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. wykonując zadania służbowe bez protestu.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. ale i poczucie niemocy. Policja i tak funkcjonuje i tak. Ale są takie sytuacje. To budzi ich sprzeciw. mamy swoje komendy wojewódzkie. choć te są ich zdaniem potrzebne. I to jest taki listek figowy. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. opinii związków zawodowych. a pytaliśmy się dołów. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops. Zmiany przeprowadzają osoby. Skupiają się więc na swojej pracy. że Komenda Główna nie jest niezbędna. Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. także nie ma czasu. które nie znają dołów. nikt nie protestował. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. nie wniósł swoich rozwiązań. kiedy mam na to dobę. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. porozmawiać z policjantami. może nawet lepiej. na jakiekolwiek w niej zmiany. róbmy po swojemu. Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów. [Adam] 45 . Czyli dużo jest bieżącej roboty. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. Niektórzy z policjantów uważają. jak to ma wyglądać. żebyśmy funkcjonowali. a mam czas na wyrażenie opinii dzień.

Każda jest inna. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. Pytałam. że policjantką. po prostu. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły. kim będziesz to mówiłam. jaka jest tu atmosfera. W reakcji na pytanie. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. po tatusiu zostało. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak. dlaczego wybrali pracę w policji. aby następnie dowiedzieć się. wiedziałem. Od zawsze jak mnie pytali. jak się tego spodziewali. Nie wiem. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie. jak to wszystko wygląda. że właśnie policja. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem.2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji.3. od zawsze chciałam. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. Tata w innych formacjach. którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. [Artur] A to jeszcze tata. co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. jak to się stało. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. 46 . a wybór zawodu okazał się właściwy. ale generalnie też w mundurze. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. Tak jak miało być tak jest. jak twierdzą sami ich bohaterzy.

także już nie bardzo młody policjant. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. Stała praca. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska. także stała praca. przyzwoite wynagrodzenie. ale mogę to rzucić. Myślałem. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury.. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia. bo większość policjantów mieszka w okolicy. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. Okazało się. Starałem się do policji. że nie. Była taka możliwość. jakaś ta emerytura tam jest. minimalna bo minimalna. ale przyszedł mi bilet do wojska. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby.. spodobało mi się. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. No emerytura po 15 latach. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne. Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią. więc wybrałem do wojska. ale i prawdziwe argumenty. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu.Trochę przypadkowo. inne wyobrażenie miałem o wojsku. [Darek] Magia munduru. że będzie tam fajnie. a także wygodny i niedaleki dojazd. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. złożyłem podanie. [Krzysztof] 47 . i później zdecydowałem się do policji. Ale później jak już podjąłem pracę. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. no i udało się.

Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat. 48 . bo.. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. radził mi. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. ale wiele zawodzi. szczególnie w małej jednostce. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. Myśleli. czy do chuligańskich wybryków. chciałem pracować w Rewirze. szczególnie z uwagi na fakt. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy. mając 30 lat chyba. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych.. ale tam mi się bardzo nie podobało. nic specjalnego. jeździć na duże akcje.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. Ja pracowałem za granicą. Poszedłem do policji. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. ponieważ mieli albo idealistyczne. rodzinnych awantur. ponieważ nie było pracy wtedy. ja późno poszedłem do policji. cały czas mi się wydawało. Także policja.. Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać. że praca w zamknięciu. Służba spełnia część z tych oczekiwań.. „leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. żebym poszedł tam. że będą działać w terenie. że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. jak wróciłem to zaczął się robić problem. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna. nie było pracy. żadne powołanie. łapać przestępców. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. Skończyłem liceum ekonomiczne. a komendant doszedł do wniosku. i przyjęli mnie.

Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. że robi sie coś bardzo istotnego. czego policjanci czasem nie robią. Trzeba umieć wysłuchać. Niektórym marzą się wielkie akcje. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. Stróże prawa są jednak świadomi tego. takich jak zaginione gołębie. Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. Nie. proszę Pani. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. groźby. Bo prowadzenie takich znęcań. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. gróźb karalnych. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. Tak. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. pomalowane elewacje budynków. ja to w życiu bym. to dla tej babci jest bardzo istotny problem.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. choćby błaha. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. [Olaf] 49 . Trzeba wysłuchać. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. to dla mnie nie są przestępstwa. spektakularne. [Czarek] Sprawy bardzo poważne. że nie chcę. to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. tak. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego. bo nie lubię. to jest ważne.

2. Sam policjant również nie ma poczucia. A myślałam. całkowicie. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności.. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. Wyobrażenie było takie. I niby robię. że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela. jeszcze protokoły. bo stwarza zbyt wiele formalności. [Magda] Tak. akta. którymi będzie się zajmował. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. jakieś tam notatki urzędowe.. służbowe. jak szeroki jest zakres spraw. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. że będę zdecydowanie więcej działać. Jest więcej pracy. 50 . Całkowicie się rozminęły oczekiwania. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant. a starsi przyznają. dla społeczności. także żeby coś zrobić. jest mniej działania w terenie. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. ale nie wyobrażałam sobie.. że będzie tak dużo tych dokumentacji. żeby to wszystko udokumentować. młodzi policjanci powiedzieli mi. na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku. Nie dość. że notatnik. że robi coś pożytecznego. że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. jest więcej pisania. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość. że będę robiła coś dobrego. który nie pozwala policjantowi robić tego. Rozczarowanie. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś. tak to wygląda. jaką zastali.3. co do niego należy. kto nie jest tu w środku.. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny.

Na przykład jesteśmy tu. nie wie. Elementem pracy w tej firmie. a wyjazdy sprawiają. W małej jednostce. co mamy zrobić. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. i to chyba człowieka wciąga bardzo. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. Niewiadoma. albo. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. który jest akurat na urlopie. bo interwencje w terenie to codzienność. nawet dyżurny nie wie. Masz jechać tu i tu. bo jedziemy na zdarzenie. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. To jest inaczej niż na filmach. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. I to jest to. ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu. takiej jak Rewir. gdzie. monotonia jest po prostu niemożliwa. bo tam jest jakieś zdarzenie. Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. [Robert] Planujemy sobie. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności.Mniej pracy w terenie. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie.

ale nigdy nie wiadomo. Także to nigdy nie wiadomo. w jaki sposób. No po prostu jest tak inaczej. Także to jest taki ten. Nie wiadomo. codziennie coś innego. że są stróżami porządku. że jest ciężko poraniona. Jak pracowałem na ulicy. do szpitala. [Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. zrobić bilans. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu. który nie pracuje już w terenie. rozwiązywać sąsiedzkie spory. która jechała samochodem twierdzi. 52 . Biurokracja jest zmorą policjantów. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. opracowują statystyki. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny. Niby że jest taka sama praca. ale służba i policjanci mają poczucie. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. którzy mają łapać przestępców. jak usłyszałam. jak się to skończy. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach. zawsze coś się działo. którego brakuje na inne czynności.. bo zabiera mnóstwo czasu.służby czy całą służbę. co się stanie. Mimo że robiło się to samo. godzić rodziny. wiadomo. na przykład osoba. karetka. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy. co komu do głowy strzeli. gdzie trzeba będzie interweniować. że się nic nie stało. że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. ale z nostalgią wspomina te czasy. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera.. ciężko chora i musimy uważać. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem.

niektóre się powtarzają. a godzina w dochodzeniach to jest dużo. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. zupełnie. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć. a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. ale w jednostce uczą się tego na nowo. tam uczą. To jest bolączka. nawet nie wiem. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. czy tam była jakaś interwencja. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. Także godzina z głowy. wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. co niby robimy tutaj. osadzić go. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. jest podane na piśmie. Karetkę wezwaliśmy. no bo coś tam trzeba było zrobić. Bardzo mało. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć. który zniechęca bardzo człowieka. a później się okazało.. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. dali mu zastrzyk. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. Mało czasu.. Miałem na przykład zrobić to i to. [Czarek] Brak czasu na pewno. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. I zresztą wszystkie czynności. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację.Generalnie jest ciężko. To. [Magda] 53 . No właściwie uczą tego.

W tym komisariacie pracują z kolegami. nie jest nudno. [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. poczucie stabilności a także charakter pracy. wspólne dla moich rozmówców jest jednak to. co i gdzie się zdarzy. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki.Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. Sama specyfika. czyli dodatkowe świadczenia. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. jaki wybrali i wykonują. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji. że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. zwyczajnie zawód. dlaczego wybrali pracę w policji. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. 3. których znają od lat. które decydowały o wyborze zawodu. że nie jest nudna. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. Inni są w firmie. Plusy są oczywiste. że coś się dzieje.2. Nie można przewidzieć. Daje 54 . pierwszego wypłata. wydaje się.2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. mundurówka. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia. że firma zaspokaja jego potrzeby. co trzyma ich w firmie. Na produkcji. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. ale polubili tę pracę. Pomimo dysonansu. Nie jest to taka typowa praca. który sprawia. że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami.

bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. że coś tam. ale będzie. część jest wypłacona. bo firmy upadają małe. Bo dużo ludzi narzeka na to. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń. Jakieś tam dodatkowe należności. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. łatwo rzucić błotem. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. część będzie wypłacona no kiedyś tam. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. Z punktu widzenia tego. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. A tutaj jest coś takiego. Bo łatwo wyskoczyć. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. które mam nieustabilizowane. że coś tam. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. Okazuje się. Na razie jeszcze w całości. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca. A co z tym błotem się później 55 . [Robert] Dotrwać do emerytury. że się pracuje to jest praca pewna. że załóżmy.duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. No nie jest źle. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie. będę mogła urodzić dziecko.

kosztują ich wiele stresu. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. jak podpadnie to bardzo łatwo. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. Nie oznacza to. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. i nie pytają się. nie popełni przestępstwa. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą.. pytałam. Nie ma kogo. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. Wręcz przeciwnie. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości. w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. Nauczył się z tym funkcjonować. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. To już tak drążą. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację. Muszą postępować stanowczo. a sytuacje trudne. w których trzeba podjąć decyzję. bo może on dużo kosztować.. Co więcej. policjant takie samo Od razu nas zamykają. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje. żeby nie zrobić złego kroku.stanie to już różnie może się potoczyć. zbyt 56 . Fakt bycia na świeczniku. to jest tylko przewinienie. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. obawa. Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty. czy zrobił pan. tylko policjanta najlepiej pierwszego. bardzo łatwo. czy nie.

wiele ich ogranicza.. no i gotowość na wszystko. narkomanami oraz chorymi psychicznie. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach. co cię czeka.. Spoko. Nie jest w stanie przewidzieć. pracuje się dość spokojnie. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz. która wiele wymaga od swoich pracowników. jak zachowa się człowiek i nie wie. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy. Faktem jest jednak. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie. 3. często absurdalne. [. obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem.. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. przemocą. śmiercią. że policja to organizacja...2. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko. że w większości są bezzasadne.. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje. jak rozwinie się sytuacja. niejednokrotnie marnością ludzkiego losu. każdego ruchu. a rozliczani są z każdej decyzji. [Magda] 57 . W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie.] Mocne nerwy na pewno.3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera.

gdy liczy się 58 . czy z udziałem dziecka to jest płacz. Właśnie chodzi mi o coś takiego. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia. Jakieś ciała po wypadku. czy sytuacje. co można pojąć tylko emocjami. Na pewno niezbyt duża empatia. Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. ale nie chodzi mi oto. ona jak po prostu słyszy. bo pozwala mu zauważyć to. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w. [Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. co pisze w każdym podręczniku dla policjant. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. że ktoś popełnił samobójstwo. czy jakieś tam leżące ciała. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. lament. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa. gnijące zwłoki w wodzie.

choć nie każdemu przychodzi to łatwo. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. ale teraz też się śni po nocach. Teraz już trochę mniej. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. czy raczej je przeżywa. że od razu śpisz. czy odcina się od spraw. także na początku była masakra.szybkość działania. jak to nie. ale na początku to był kosmos po prostu. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. także na początku była masakra. prokurator dzwoni. Po pewnym czasie uodparnia się. inne odrazę. przeżywam. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. Tutaj ciśnie w żołądku. Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. bo już trochę pracuję. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie. szczególnie w terenie. komendant się wytrząsa. a chcę jechać do tego domu. a to nie jest tak. Przeżywam. chcę się trochę przespać. Dylematy. tutaj nie zrobiłam tego. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano. spać nie mogłam. tutaj nie zrobiłam tego. którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia. i nie zrobiłam tego. Tutaj ciśnie w żołądku. Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. [Magda] 59 . Pamiętam na początku to mi śniło. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. które prowadzi. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. to jest tak. a nie wyrobiłam się. Zapytałam policjantkę. komendant się wytrząsa. ale teraz też się śni po nocach. co stanowi kluczowy dylemat pracy. a nie zrobiłam tego. prokurator dzwoni. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii. Określiłabym to jako intuicję policyjną.

że musimy być cały czas sprawni fizycznie. później już nie. to praca. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny. bo psychika trochę wysiada. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. Także to wszystko są nerwy. [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. bo jest i stres. Policjant poznaje wówczas swoje granice. ciśnienie szwankuje.Dbanie o bezpieczeństwo. także ten komfort psychiczny by się przydał. a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. Bo to się potem kończy tak jak ja. która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. to trudna praca. ale po kilku latach także frustrujące. ale psychicznie już nie. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. Dbamy o to. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. przejmować się wszystkim. [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. I po 5 czy 10 latach ktoś. awantury jest męczące. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. co niektórych policjantów dużo kosztuje. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony. Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji. ład i porządek.

Podejmuje się jakieś decyzje. 25). ale jedynie symboliczną. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. może się nie obronić przed sądem. Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane. błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. [Adam] Wszystkie problemy. Art. 61 . której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności. korzystający z pełni praw publicznych. wpływają na to. bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. o których opowiadali mi policjanci. podległych szczególnej dyscyplinie służbowej. Sędzia czy prokurator nie zrozumie.społeczeństwa rodzą frustrację. Może liczyć na solidarność kolegów. a to frustruje. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. bo nigdy nie był w terenie. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować. każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. który wymaga odporności psychicznej. 3. Rozdz. Skargi. ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. 5: Służba w Policji. Nawet. że policjanci mają poczucie. zażalenia. a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii. 1990. gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni. A wiadomo. nie karany. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy.

Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. swoje granice i możliwości. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę.] Trzeba lat służby na to. obsłużyć kolizję. bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. Uczy się po prostu. żeby faktycznie zostać policjantem. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie. czyli musi to czuć. Jak w praktyce wypisać mandat. posmakować tej pracy. bo ktoś człowieka wkurzył. No i chyba zrobił dobrze. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście. Uczy się wszystkiego. od przysłowiowego „deptania chodników”. całego swojego warsztatu. Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. ale też jak rozmawiać z ludźmi. Nie wychodzi na służbę sam. jest różnie. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. a nawet powinien. Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję. Jego też zawsze może zapytać o radę. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. 62 . a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki. Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. musi wiedzieć jak wypisać mandat. jak pracować. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności.. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. że czasami jest wkurzony. Młody adept poznaje ulicę. musi wiedzieć. które musi spełnić kandydat do służby w policji. lecz ze starszym policjantem. bo coś nie poszło. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. samego siebie.. że jestem w stanie wszystko zrobić. bo nie jestem w stanie [. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs.

którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach..Po prostu mam świadomość tego. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. jakie są dzisiaj. Zawsze mogę do niego pójść poprosić. To niezbędna wiedza. których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. więc wydają 63 . awantura sąsiedzka. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. rozmowa z pijanym obywatelem. Może jakieś nieliczne rzeczy. [. On nie pracował w terenie. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji. On jak przyjdzie wykłada to. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. [Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie. czyli „deptanie chodników”. których ja nie widziałam.. [Joanna] Praca w patrolu. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów. jak pewne dokumenty sporządzić. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów. jak starzy policjanci.. co przeczytał w książkach a praktycznie. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu. nie wiem jak to zrobić. którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć. on wiedzy praktycznej nie ma. to podstawa dla każdego policjanta. co to melina.] Książkowo wiadomo to się nie da. wiedzieć. Muszą mieć doświadczenie na ulicy.. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców. [Adam] Uczą wykładowcy. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. albo uczą tacy. ale większości się nie da. także oni w ogóle nie byli na ulicy. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład.

pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych. a najczęściej po prostu w terenie.. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. Można przyjechać w walizce. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. Także to musi pójść odwilż od góry. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. którzy faktycznie robili. czyli układy moim zdaniem są ważne. On jest młody. Policjanci zwracali uwagę na fakt. który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. Natomiast od góry. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy. oni tutaj są. sam ten czubek tej góry.. [Piotr] 64 . że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji. ojj. Bo tu do mnie.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje. pierwszy jest w rodzinie. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. W nadrzędnych jednostkach. co sprawiło. która działa w terenie. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”. że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. żeby on cokolwiek zwojował. przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. to musi naprawdę wykazać się zdolnościami. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. I to jest człowiek. po plecach. Jeśli ktoś się stara do policji. do szczebla powiatu są ludzie. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. się przyjmuje i od razu dostaje stołek. a możliwości awansu najbardziej ograniczone. nigdy nikogo tam nie miał. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta.

a co za tym idzie zarobki są podobne. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. dlaczego się nie dostaje. czasem przychylności przełożonych. szczególnie młodych. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. Jeden z moich rozmówców przyznał. Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy. a najlepiej to mieć tatę. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. niektórym marzą się awanse. mieć lepsze wyniki. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. ale ciężko ciężko. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. gdzie miałby lepsze warunki finansowe. albo tatę. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. aby dawać z siebie więcej. a dostanie się do szkoły policyjnej. Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą. Nie mają motywacji. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. nie wiem. poznawaniu innych aspektów pracy. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. nie trudno zrozumieć. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. a często znajomości z odpowiednimi osobami. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem. wymaga szczęścia. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. co może przyspieszyć możliwość awansu. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało.

[Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. i przysługuje komuś. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. tę belkę to już inaczej wygląda. Tegoroczne. a powinni dostać. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe. tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. [Magda] Było na przykład Święto Policji. Mimo. że ci młodzi nie podostawali. to o gówniarz jakiś przyjechał. że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. [Bogdan] 66 . a tak to widzą. bo był fajny kolega i odszedł. A mimo wszystko. było dla wielu rozczarowaniem. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci. że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku.niezbędny. ze względu na ogólny kryzys. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. jak widzą. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. no i jest inna mobilizacja. powinien dostać. Ja mam teraz stopień sierżanta. Nawet na tej interwencji. to w tym roku było akurat tak. bo im przysługuje.

I koło się zamyka.. nigdzie go nie wyślą. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem. I tak jak mówię. co komendant nazwał „kwadraturą koła”. I to jest kwadratura koła. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów.. a etatu nie dostanie. a nie ma takiego etatu w jednostce. [Paweł] 67 . dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. ale nie musi. A jeżeli nie ma stopnia.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone. któryś pójdzie na emeryturę. na żadną szkołę i nic. bo nie ma etatu. przejścia do innej jednostki. etatu też nie może mieć. I to się tak zamyka. [Marcin] Chyba że coś się zwolni. [Paweł] Policjant wie. a chce być w grupie piątej. Jak się nadarzy. czy coś takiego. to żeby stanął na głowie. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. że on będzie się wykazywał. jeśli taka się pojawi. Ale to jest praktycznie. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. to jest szansa. i tyle. Może. bo on nie ma etatu. na co policji finansowo nie stać. bo jemu się szkoła nie należy. no chyba. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. to są małe szanse... bo nie ma szkoły. że ktoś starszy awansuje. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności. Ale u nas to różnie.

Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. A reszta młodych. która jest prokuratorem. żebym jej tam pomógł. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. Fluktuacja w policji jest znikoma. że oni nie chcą policjantów... ona chce. Bywa. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często. Moi rozmówcy mówili. Ja już. I na przykład ja mam taką znajomą. mi się już nie. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat. że dużo takich zawodów pokrewnych. wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść. Wydawało mi się. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. że rezygnują młodzi. gdy nie dają rady. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji. Ogranicza to na pewno fakt.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów. Ale ja wiem. nie chce mi się”. to będzie „a pieprzę. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą. gdy widzą. Bo czym będzie starszy. bo spada ich morale. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. że ich starania nie przynoszą efektów. a potem powie „aaaa.. A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. których przerośnie rzeczywistość policyjna. szczególnie. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę.. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać. I to jest złe. to oni mają świadomość.. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. co ja się będę tu zabijał”. i mam to gdzieś.. ja jej czasem napiszę wywiad. kto to napisał? 68 . że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. Rzadko zdarza się. co przeszkadza w innych zawodach.

Chyba jakiś taki policyjny język. bo kończy mu się czas. tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. że młodzi powinni więcej pracować. Policjant to nie zwykły obywatel. starszy policjant. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. zna wszystko.. Nie jęknie. doświadczony bardziej to on zna przepisy. Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. chyba policjanci ci pomagali. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic. że czegoś nie zrobi. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. Niektórzy wydają się zmęczeni. też będą kiedyś uprzywilejowani. bo coś tam i że on kończy. który przejdzie z jednej firmy do innej. i oni go wyślą na zdarzenie. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury. A wiadomo.. Młodsi nie buntują się. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę.. ponieważ praca jest naprawdę trudna. którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. że tam trzeba coś zrobić. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. on tam zawsze postawi się. Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. W firmie panuje niepisana zasada. Natomiast tacy policjanci. Starsi policjanci przyjmują pozycję. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań.

że to się wiąże z jakimiś wydatkami. często egzystencjalnych aspektach. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę. a szeregowi policjanci są równie ważni. 70 . na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii. miesiąc tam. To jest trochę czasu. albo częściej. żeby. Również młodsi pogodzili się z faktem. także jest taka sprawa. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się. bo to jest 3 lata.. 3 lata musiałbym iść na szkołę. bo w moim przypadku to się nie opłaci.. po 15 to oni nic nie zrobią. że identyfikują się ze swoją pozycją. policjanci mówili o tym. a mam rodzinę. że to są 3 lata. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia.wszystko. Nauka trwa długo.. no ja już raczej kariery nie zrobię. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną.. że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach. A policjanci. Plany zawodowe. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. A szkoła wygląda tak. Wiadomo. Dało mi to do zrozumienia. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają. gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. i miesiąc tu. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami. że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej.

ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. on tego nie nadrobi w żaden sposób. jak my to nazywamy. Ale to tak musi być. Powinien być po prostu dobry w tym. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. co robi. to doświadczenie. wykazywać się. i który spadnie już na stołek. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. 71 .Nigdy łatwo nie było. no jak każdy. Jeśli nie zna się na swojej pracy. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. no musi być. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. To. Bo on tego nie będzie znał. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. który nie ma bagażu z całego życia. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. Tylko że mówię. takiej jak Rewir. wszyscy przecież nie zostaną komendantami. [Robert] Karierę. spadochroniarz. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. logiczne. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. musi być odwrotnie. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans.

Motywacja to złożony problem. zdobyć szacunek i zrobić karierę. choć bywa też bezlitosny. czy nie. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów. na co stać kolegę. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci. Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną. to po co mi taki człowiek. No a jak nie ma wiedzy. wieść szybko się rozniesie. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. W firmach stosowane są systemy motywacyjne. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją.On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy. Jest to mechanizm kontrolny. czy można na niego liczyć. które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. Każdy wie. aby podnieść efektywność pracy zespołu. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. Przełożeni dysponują środkami. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. który będzie moczył dupę. z którym boryka się wielu menadżerów.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego. To pozwala funkcjonować w małej społeczności. Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. 3. zbierze żniwo od tych. A gdy powinie mu się noga. a ludzie to wykorzystają. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. które 72 . szczególnie w komisariacie. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. a oni siebie nawzajem.

Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. Praca jest niewdzięczna i niełatwa. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. że sami ją znajdują. (Ustawa o Policji. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. art. o którym mowa w art. Rozdział 7. 32 ust. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. 73 . 1.mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. 87. który wzorowo wykonuje obowiązki. 87). Policjantowi. 2. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. Na te uogólnienia pozwala mi fakt. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć. Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. aby zmotywować swoich pracowników. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony. dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. Art. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. 3) przyznanie odznaki resortowej. Przełożony ma formalnie prawo. 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. 1. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. a w miejscu pracy nie są doceniani. 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. które tego kontaktu sobie nie życzą.

żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy. których lista jest bardzo długa. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. z podziękowaniem. gdy resort nastawiony jest na oszczędności. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. aby wyjątkowe osiągnięcia. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów. Jest to szczególnie ważne w okresie. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. Kiedyś była nawet taka sytuacja. Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. bo czekają kolejne sprawy. jak i do naszego. Jest to miłe. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. nawet pofatygowała się. Pochwały i nagrody 74 . Zwykłe ludzkie dziękuje. takich jak Rewir. zarówno do komendanta powiatowego. nie ma on łatwego zadania. że ich praca nie jest doceniana. że jakaś pani. Nawet zwykła pochwała. demotywując funkcjonariusza.Sami policjanci mówią. [Sławek] Policjanci. W małych jednostkach. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. zmniejszana jest liczba etatów. szczególnie młodzi narzekają. jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. W sumie miał możliwości. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. Też działacz nasz tu taki społeczny. często jest to kilka dni urlopu. że te środki bywają wykorzystywane rzadko.

Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. Policjanci wykonują zawód. dziękuję. niechętnie zostaje po godzinach. a bo z Olem to nie ma problemu. że organizacja mu to wynagrodzi. bo gdy policjant da się poznać jako ten. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. że fajnie zrobiłeś. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. Misja policji. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. albo od kogoś tam słyszy się. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. Jednych to denerwuje. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. No krótka pochwała wzrokowa szefa. zostać docenionym. bo nie czuje. nowe. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. czy coś tam. te elementy trzeba sobie wypracować. no to na tym polega docenienie.dobre. Stróż prawa powinien być respektowany. To nie jest jednak dane. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. jeśli się wykaże w swojej pracy. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje. co 75 . dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. lepsze. a nawet wzbudzać strach. trudniejsze. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. No to jest miłe. bo to jego źródło utrzymania. bardzo miłe. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. Praca w policji nie jest łatwa.

Jednak to. 76 . że tu nie wyciągnie stąd. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. co pozwala czuć się pewnie i sprawia. czasem jest naprawdę niemiło. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo.. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. żeby były wyniki. ale praktyczne aspekty. czasem jest groźnie. że policjant nie boi się o swoją pracę. Powiem pani. Tak więc nie poczucie misji. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające. kiedyś do nich trafią. nadstawia się karku za inne osoby. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku. Bo teraz robię po godzinach. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. A policjant powinien się zająć pracą. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji.warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę. Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów. takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. to jednak bardziej liczy się stabilność. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. ale robię tak bo robię. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. że większość policjantów robi coś tam na boku. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń.. a dodatkowe świadczenia. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił. [Radek] Marzenie zawodowe. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność.

wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 . codziennością. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. Tak adept staje się człowiekiem z firmy. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. U nas atmosfera jest bardzo dobra. Wydaje się. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. ale tam jest znowu takie udry na udry. udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz. czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. Mam dużo znajomych w Warszawie. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji. nie generuje pozytywnych impulsów. Również polityka firmy. że identyfikują się z grupą.Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. 1976). rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. że tam pracuje się lepiej finansowo. które są raczej złem koniecznym. to mówią. która pozwala utożsamić się z organizacją. która pracuje w jednostce. To odbywa się w procesie socjalizacji. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz. Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi.

jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. że misja przestaje być istotna. ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. bo wiem. gdzie jest więcej tych pieniędzy. że jesteście przede wszystkim zgrani. które później trafiają do nas. Praca policji jest realizacją misji. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania. 1973). pomagacie sobie. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. to też chyba zależy od jednostki. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. Van Maanem pisze. robi jakieś tam czynności dla nas. 78 . 1975). [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. jest silne. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji.nawzajem. Wszelkie zachowania. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. My jeździmy na interwencje a zdarza się. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. To wymóg konieczny w tej pracy. czuć wsparcie ze strony organizacji. że patrolówka na przykład na nocy. Tutaj wszyscy robią wszystko. które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. Mówili o potrzebie docenienia. To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. przełożonych. Chcieliby czuć się ważni. W komisariacie w Rewirze.

On naraża swoje zdrowie i życie. że policjanci by działali chętnie. [. Czując. bo akurat jest się w trakcie czynności.] To by się przydało.. Bo nie opłaca się mieszać. Człowiek musi zostać. nie opłaca się. ale w praktyce się nie działa. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby.Mnie to już w tej chwili lotto. takie „świetnie. jego zaangażowanie słabnie. ale to już siła wyższa. wycofuje się. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. robię swoje. ale się powstrzymuję. Praca ma wpływ na życie prywatne. zostaje po godzinach służby. obserwuję. których nie można przerwać.. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy. dobrze. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę... Dla własnej racji. co się zaczęło. A ostatnio kilka 79 . aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności. rzeczywiście podeszli. bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. że trzeba dłużej zostać. Jestem bardziej uważny. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy. dokończyć. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę. I mam ochotę się mieszać. nie przejmować się. ale tak to jak nic się nie dzieje. że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować. Ale nie ma z tego żadnych profitów.

Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. odpocząć. idzie się dalej i już. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. widzimy. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. a co za tym idzie redukcję etatów. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. idzie do domu i ma gdzieś. [Radek] Można wnioskować. A jak jakaś głupota to się omija. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. 80 . A obywatele się nie boją. Chyba. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. co przejawiało się tym. zaangażowanie było dużo silniejsze. Teraz to. co do niego należy. Dobra atmosfera. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. jaką jest Rewir.takich przykładów było. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. Kiedyś było tak. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. że się nie opłaca. Żyjemy szybciej. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. Każdy robi to. Kiedyś wyglądało to inaczej. które pokazują. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. a wymagania są większe.

Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia. Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. kształtując motywację stróża prawa. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. Według Kappeler. Kolejny etap. identyfikują się z organizacją. 1975). 81 . że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. co sprawia. 2009). gdzie policjant ma kontakt z klientem. co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. jak wygląda praca w komisariacie.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. s. w: Conti. obowiązkami. problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. że pracownicy – policjanci. ale opanowanie sztuki pracy w terenie. która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi. w kontakcie z obywatelem. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. Okazało się. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie. kiedy adept zapoznaje się z zasadami. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. jakie dylematy. że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. Sluder i Alpert (1998. w którym się znajduje. 1978). panującymi w organizacji regułami. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. Starałam się pokazać. ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977.

Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco . sen. Ważne są też warunki w miejscu pracy. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina.pl/page. Koncepcja ta zakłada.7.list. Kolejne w 82 . Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element. sprawne.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www.ids. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero.Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców. dobrze wyposażony budynek. 2007). takie jak duży. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia.29.anacco. Piramida potrzeb Maslowa Rys. wygodne radiowozy. głód. jaka jest tu obecna. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb.id. Następna potrzeba w piramidzie. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu. Nr 1. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera.Teoria_potrzeb_Maslowa.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne. pragnienie. Fakt.

w literaturze opisywane przez Morgana. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. że mają zgrany zespół. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. z którymi ma kontakt pogardzaną. nie są po to by ich lubić. Z drugiej 83 . że ciągle się uczy i rozwija. która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. Odwołując się do badanej organizacji. które jest obecnie słabo widoczne. policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. jaką chcą ją widzieć. Budzi raczej strach niż szacunek. czyli potrzeba afiliacji. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. o skargach. Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa. policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen. Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. konsekwencjach błędów. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. ich zaangażowanie traci na sile. ale jak przyznają sami policjanci. często dobrymi kolegami. W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. 1975). Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. które wieńczą piramidę. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. jednak z moich badań wynika. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. wcześniejsza emerytura.

Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. 84 . Rewir jako jednostka działa jak organizm. W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań.jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. nadmiar obowiązków. Widać to w małych jednostkach. negatywny stosunek obywateli do policji. zaspokoić jego potrzeby. 2009). Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. które jest dla niego wartością. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. 1999. aby jednostka sprawnie funkcjonowała. A właśnie to głębokie poczucie. stara się zadbać o policjanta. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. to wartości dla policjantów. a w terenie walczy o przetrwanie. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. odwagę. Spokój i stabilizacja. w: Conti. co powoduje. Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. zdrowie. które stanowią filary dla jednostki. Policjant nie godzi się na to. biorąc od niego to. w skali własnego terenu i komisariatu. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. takich jak posterunki czy komisariat. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. biurokracja. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. ale po prostu praca. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. że traci poczucie misji. 1986).

Van Maanen. Massachusetts Institute of Technology. PWN Kostera.html Behr.7. 20/6. 1996. Polizeikultur.Bibliografia Anacco .02. Images of organization. Administrative Science Quarterly. Metodologia badań terenowych. John. 1975. Hatch. Personnel Psychology. 2006. California. PWN Kostera. John. Pobrane z world wide web 15.U. Kultura organizacji. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. 207-228. Dz. 85 . Jenny. Mary Jo. s. 29. Van Maanen. 179. Conti. Gareth. Teoria organizacji. 1998. Studia z metodologii badań jakościowych. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r. 38/3. Monika.29. Sloan School of Management. http://bip. 1986. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera. Warszawa. Fleming. Teoria Ugruntowana. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. 621–626. Pobrane z world wide web 15. Policing & Society. Norman. Gdańsk. and Police Socialization”. 1990 Nr 30 poz. s. “Observation. 409-432. o Policji. Warszawa. badania etnograficzne polskich firm. Wiesbaden: VS. Warszawa. Współczesne koncepcje zarządzania. s.05.Teoria_potrzeb_Maslowa. 221-242.policja. 86/3.ids.id. 2003. Krzysztof.list. 1978. 2009.anacco. 2002.2010. Working Paper 681/73 Van Maanen. s. s.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics. 601-616. John. Verlag für Sozialwissenschaften Conti. 2000.kgp.gov. 19-36. Antropologia organizacji. 2008. Warszawa.pl/page. Journal of Contemporary Ethnography. Norman. PWN Konecki. 2007. PWE Kostera. Honor. Public Administration. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Monika. Beverly Hills. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. http://www. s. Monika. 16/3. 2006. “A Visigoth System Shame. 1976. Monika.2010.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe. Rafael.pdf Van Maanen. The police and public administration: Introduction”. Katz. Ralph. Postmodernizm w zarządzaniu. 1973. Elsevier Science Publishing Company.