Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego.I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową.1. a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych. jak czytamy u Fleming (Fleming. 5 . kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję. Art.. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej.). odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny. Przepisy ogólne. Policja jest takim typem organizacji. jak wspólny system wartości. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. 2008). na niełatwy teren. posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. Rozdział 1. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. 2008). do organizacji trudnej. natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu. 1. Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. czyli w takich elementach. Nie jest to młoda formacja. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies.. posiadające formalne zasady i system regulacji.

które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie. 1973. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach. Byłam przy tym badaczem ostrożnym. Aby poznać organizację.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. które prowadziły do korzeni. s. 2). przestają istnieć. Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. trzeba więc poznać ludzi. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. to oni są bohaterami mojej pracy. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec.1. jaką jest policja. odnosząc je do policji jako całości. którzy ją tworzą. zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy. starałam się nie uogólniać ani 6 . za sprawą jakich rytuałów. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji. próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. Postawiłam sobie za cel określenie. W swojej pracy. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. W tym celu stawiam kilka pytań.

Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. Ja w swoich badaniach. 2008). również w policji. obserwacja uczestnicząca. podczas wywiadów (Fleming. Tak też uczyniłam. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. Było to zachowanie naturalne. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. Nie wyklucza to jednak. które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. 7 . Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. który nic nie wie o świecie. Dla mnie nic nie mogło być jasne. wywiady. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. Fleming przytacza za Shore (Shore. analiza dokumentacji wewnętrznej. 2003). jak wygląda rzeczywistość organizacji. Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. kluczowe okazało się ich zaufanie. biografie. W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. takich jak. a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. w który wkracza. co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste.nie obiektywizować. czy rozmowy nieformalne (Fleming. nie mające ścisłej struktury. które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji. Istotne jest również. w każdej organizacji bowiem. 2009). historie opowiadane ustnie. grupy fokusowe. wątpliwość była narzędziem do pracy. ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne. zgodne ze stanem mojej wiedzy. 2008). jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera. 1. zachowania i osobowości są różne. Etnografia dopuszcza wywiady luźne.

2003). 2003). Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. poszerzoną o kilka haseł. Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej. komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań. W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera. Z perspektywy myślę. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera. Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu. Działo się to zgodnie z założeniem. a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. iż pierwszy wywiad był udany. ale rozmowa odbyła się w komisariacie. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. które wykorzystałam w niniejszej pracy. że miałam dużo szczęścia. znajdujące się na tym samym terenie. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. które zadałam rozmówcy. Kolejne wywiady były spontaniczne. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. Aby zobiektywizować wyniki badań. Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. 2003). Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. posterunku. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. Miałam tę samą listę pytań. który był obiektem mojego zainteresowania.

Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii. co dobrze oddaje atmosferę jednostki. że wiem dobrze. że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. jak bardzo są zajęci podczas służby. za co jestem im bardzo wdzięczna. szczególnie.drodze również osoby niechętne. których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. Była również i taka osoba. które musiałam namawiać na wywiad. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 . Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. Muszę jednak przyznać. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona. której nie udało mi się przekonać do rozmowy.

Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii.Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie. Badacz jest jakby wędrowcem. 1. W wypracowaniu tego dystansu 10 . nie mówiłam. s. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. 2003. w to. obcym. Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. Dbałam o to. 2000). Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację. dobrze wyposażony budynek. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen. Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. Obserwacja. 2000). co oznaczało. a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. duży. Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. 1988. aby moja percepcja była jak najczystsza. co się dzieje wokół. chłonęłam rzeczywistość. osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. w: Konecki. niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. 102). że pozostawałam z boku. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji.

2003). Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. aby to rozmówcy mnie prowadzili. ich opinie i interpretacje. Bo cóż to za odkrywanie organizacji. Uczyniłam to. Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. Słuchałam ich uważnie. 1999. naprowadziła na to. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. w: Kostera. s. Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. 2003). Jest to zgodne z metodologią. a wiele kwestii uważałam za istotne. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. zdziwieniem. 2000).pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. Wszystko. cały materiał wydawał mi się interesujący. co założyłam na początku. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. czyli tego. co widzimy dopasowujemy do typów. gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw. Już w tym momencie dokonywałam analizy. Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. 61 w: Konecki. Diametralnie różnił się on od tego. co jest istotne. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 . 1967. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. wątki się przeplatały. 2003). Po badaniach miałam wiele myśli. które mają prowadzić na drodze. gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. To był sygnał. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery.

jakbyśmy ją znali od początku. jak i kobiety. jakie stosowałam podczas badania. w której prezentuję metodologię pracy. 12 . podobnie jak nazwa „Rewir”. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym. Piszę o nich: policjant. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu. co nie jest prawdą. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. w którym przeprowadziłam badania. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość. stróż prawa oraz funkcjonariusz. 1. w której opisuję efekty badań w terenie. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. co usłyszałam. zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. czyli policjantki. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. które funkcjonuje powszechnie w organizacji. Na końcu pracy prezentuję konkluzje. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. Taka etnografia nie byłaby przygodą. bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy. Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze. moich rozmówców. Następna jest część teoretyczna.

że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. Z uwagi na fakt. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej. 1996). czyli ludzi żyjących w świecie społecznym.II Część teoretyczna 2. 34). świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. czyli ludzi. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych. Obie metodologie były mi pomocne. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera. a więc i przez badaczy. że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. by jego prawa zostały odkryte. 13 . s. Innymi słowy. 1996. nie istnieje w sposób obiektywny. Aby paradygmat. na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. 2003). które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera. lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja). czekając.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych. Metodologia etnograficzna. opartych na pojęciach i regułach.

1988. rytuałów. założyłam. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen. a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. w: Hatch. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. jest to taka wiedza. w: Hatch. owa dominacja jest wyraźna. co jest zadaniem naukowca (Kostera. 2003). odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. 1986).. niejednoznaczne i paradoksalne. jakie mają członkowie tej organizacji.. które funkcjonowały na tyle dobrze. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. a do tego ma legitymizację społeczną. 2002. jaką jest policja. 2002) w swojej definicji zwraca uwagę.] Sama kultura jest niewidoczna. że są złożone. otacza. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy. że kultura jest dorobkiem. a następnie poznanie potrzeb. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. Van Maneen (Van Maanen. zwyczaje i sposoby działania. na drodze przystosowania i integracji.. 209). Odnosząc to do mojego terenu badań. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. który mówi o organizacjach. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. 1985. która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. którą podążyłam. aby poznać kulturę organizacji. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. s. wartości. 1988. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę. Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. To ścieżka. Zainteresował mnie również aspekt dominacji. że spróbuję zrozumieć ludzi. że tworzy..] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. a nie traktować jak daną [. w: Hatch.Rozpoczynając badania w terenie. o której mówi się. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. aby uznać je za 14 . aby następnie wybrać z nich dwie. ich motywy. które były mi pomocne. Schemat podstawowych założeń wynalezionych. Edgar Schein (Schein.

a dzięki temu pojąc ich otoczenie. 209). co jest istotne. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. rytuały. Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. w którą stronę iść. cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach. często stają się rutynowe. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. w: Kostera. badaczem. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. 2003). s. która ma charakter indukcyjny (Kostera. Oznacza to. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. zachowania. Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. naukowcem. w: Hatch. więc nie neguje się jej. To teren wskazał mi drogę. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). 2003). że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. Chcę wyraźnie zaznaczyć. które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. które miały zostać udowodnione. 1985. myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. która pomoże oderwać się od rzeczywistości. a przez to. W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia. 1999. 2002. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca.prawomocne. Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. 2000). musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. 15 . Według Scheina kultura jest niczym tradycja. 2003). dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. A zadaniem moim. Są pełne symboli. powiedział. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. jej elementy. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. zostały już sprawdzone.

polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. zaobserwować rytuały. w tym uczestników badanego obszaru. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). Etnografia. które mają ilustrować 16 . czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną. (Fleming. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. w: Shore. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. ale i laików. na co zwraca uwagę Fleming. Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. 2000 s. tak. 2003. s. W dziele tym zaprezentował różne metafory. jest najbardziej odpowiednia. że będzie również pomocna tym. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. Aby wyjaśnić. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. która uwypukli pewne jej cechy. 19). wyjaśnianie. 2008. 28).co może być interesujące i istotne. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. w przypadku niniejszej pracy organizacji. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. których dotyczy (Konecki. jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji. i rozumienie zachowań społecznych. innej nazwy. czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. kilka słów o metaforze. co będzie godne uwagi.

sięgając przy tym do rozmaitych źródeł. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. którzy mają potrzeby. Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. Zastanawiałem się nad własną metaforą. co jest aktualne do dziś. którego nie jestem częścią.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. biologiczne. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę. 1986). Następnie zadałam pytanie o to. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe. Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. 1986). jestem tam ciałem zewnętrznym. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. holograficzne czy polityczne (Morgan. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie. nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. że pracownicy są ludźmi. która głosi. które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. Od tego momentu. ale gdy się pojawił był nowatorski. wprowadzające za dużo dystansu. Chciałam poznać jak 17 . przez którą patrzyłam na organizację. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. Metafora była dla mnie soczewką. a te muszą być zaspokajane. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. gdy opublikowano badania z Hawthorne. które wskazały. które mi towarzyszyło podczas badań. zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę.

. i tylko swoje. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. majątkowe.1 Tak tu się pracuje . to jeździmy na interwencje. z której strony zacząć. kolizje. No i taki jest urok komisariatów. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków. Tak jak my tu z komisariatu. przestępstwa. Jest to jedynie teoretyczny podział. jakie jednostka ma w kompetencji. na zdarzenie drogowe. cały wachlarz. kolizje. Zmienność zdarzeń każdego dnia.za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie. jest witany z otwartymi rękoma. Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń. od interwencji. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie. w którym przeprowadzałam badania. ale czy to się uda. [Marcin] 18 . jakie ma potrzeby. bo on umie wszystko. zdarzenia drogowe. na przestępstwa popełniane.funkcjonuje ten organizm. umie wszystko. Można próbować. A jak przyjdzie do komisariatu. robi się wszystko za wszystkich. jakie są jego cechy osobnicze. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie. by na wezwanie jechać do zdarzenia. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. to ciężko. 3. [Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie. nie. wykroczenia. prawo legislacyjne. takim. z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń. Drogówki nie ma u nas. wie. nie da się zaplanować danych czynności.. wypadki. rozsądzić jak. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. a robi się za drogówkę.

Ale z drugiej strony robi się wszystko. słowem robienie wszystkiego.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. Jedzenie wydać. U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą. jest dobre. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe. że ta wielozadaniowość. teraz robię dochodzenia i w patrolówce. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. ale tak naprawdę po łebkach. [Grzegorz] Policjanci. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. dużego palca u małej nogi. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku. bo można się nauczyć różnych czynności. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. To jest dobre. bo uczę się niby wszystkiego. co rozwija. szczególnie młodzi. Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. kolizji. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. 19 . że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. przyznają. od interwencji.

wyjazd w teren. to jadę i ja i ktoś z prewencji. kierownik prewencji. to można 20 . przeanalizować. Także tam pracowało 7 osób.Dziś jestem w terenie. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. czyli cokolwiek się nie zdarzy. od szóstej mam służbę. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. bo jest tylko jedna osoba. czy tam komuś świniak ucieknie. było naprawdę dużo ludzi. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. raz w miesiącu mi się zdarzyła. był kierownik dochodzeniówki. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. dziś jest na przykład dzielnicowy. w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. Dobre czasy się skończyły. które muszą wykonywać tę samą pracę. gdy w komisariacie pracowało ich więcej. Z nostalgią wspominają czasy. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej. bo zdarzają się i takie interwencje. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. Powiedzmy. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. Priorytetem jest interwencja. a cztery osoby. Tam pracowało nas całe mnóstwo. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. [Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. bo byliśmy sekcją. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. to w sumie zjechałem przed pierwszą. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. tyle zdążyłem zrobić. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń.

zapoznać wiadomo. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. ale wtedy. To jest naprawdę dużo. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. bo zupełnie inaczej się pracuje. czy 14. by nadrabiać zaległości w papierach. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys.w tych sprawach coś zrobić. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach. Oczywista jest zasada. jeden miejski. mieszkańców. to ja tego w życiu 21 . w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. trzeba się przyjrzeć. mieszkańców. przesłuchać. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. Policjanci mają świadomość. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia. że każdy ma więcej pracy. no bo rzeczywiście. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. Oddawałabym godziny. jeden wiejski. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. Służba kończy się nie o 22. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. a ja kończę służbę o drugiej. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. że nikt im tych godzin nie zwróci. a przełożeni poganiają. co generuje stres. ludzi powzywać. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. ile czasu to zajmie. bez względu na to. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. a teraz jest 2.

Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad. że nikt ci nie odda. jutro 3 godziny więcej pojutrze. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. tylko kończę o 4. że popracuję te 3 godziny więcej. które później trafiają do nas. że jeżeli ja wiem. Tylko że to jest wtedy taka nerwówka. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. żadnego. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. Tutaj wszyscy robią wszystko. gdzie jest więcej tych pieniędzy. No ale. [Magda] Mało policjantów. To jest specyfika 22 . bo wiem. bo się spieszysz. ani nie mają ochoty się przenosić. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. bo bym wiedziała. robi jakieś tam czynności dla nas. bo jest mało ludzi. w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu. bo chcesz iść do domu. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. w domu czekają.nie skończę o drugiej. A gdybym ja wiedziała. o 5. uzbiera się i dostanę dzień wolny. A wiesz. Porównują z większymi jednostkami. gdzieś tam się umówiłam. no to jest porażka. które znajduje wyraz w koleżeńskości. My jeździmy na interwencje a zdarza się. obiad trzeba zrobić. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. że kiedyś tam odpocznę. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. terminy. że patrolówka na przykład na nocy. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. mnóstwo obowiązków. to nie miałabym z tym żadnego problemu.

Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. nie ma tarć. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą. że coś nie tak zrobił. miejsca. nic nie da się tu ukryć. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. Jeżeli zda ten egzamin. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. bo policjanci razem pracowali na ulicy. a czego nie jest w stanie zrobić. nie na dobrego kolegę. jakie ustalili członkowie tej grupy. Ale zdarza się. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu. gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. którzy pracują tu od wielu lat. i jakoś tak ładnie idzie. 23 . jest i dzielenie się problemami. o co chodzi. ale na dobrego policjanta. na co kogo stać. w którym jest się sobą.komisariatu. Przyznają. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. nie ukrywa się. Wszyscy się znają już od tylu lat. zyska akceptację. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. wiedzą. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. każdy odgrywa swoją rolę. na kogo mniej liczyć. razem doświadczyli różnych sytuacji. są kolegami. że jeden drugiego opierdzieli. że to bardzo ułatwia pracę. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. Wszyscy wiedzą. bo mogą na siebie liczyć. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. musi iść. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. dać się poznać z jak najlepszej strony. na co stać danego policjanta. Panują tu zasady. wiedzą. są kłótnie. na kogo mogą bardziej. co gdzie jak. bo policjanci pochodzą z okolicy. dobrze się znają. a jest to niewielka gmina miejska. Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. a z czasem uznanie kolegów. Dobrze się pracuje. Jest humor.

że terminy mi lecą. które są w dużych jednostkach. że ja mu na polecenie. Czy tam samo prewencja. Również starsi policjanci. notatki. tylko bezpośrednio go o to prosi. ułatwianie sobie pracy. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. bo nie ma pola do walki. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. nie pisze oficjalnego pisma. 24 . co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. którymi się zajmują. jakim w większych jednostkach są stanowiska. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. czy większe różnice w wynagrodzeniach. ale ja wiem. bo policjanci z Rewiru znają sprawy. on pojedzie. Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. wywiad. że wykonują ten sam kawałek roboty. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. aby zaoszczędzić czas. gdy mają wątpliwości pytają kolegów.ale szybko przechodzą na ty. choć idzie to często w parze. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. Ale tutaj ja wiem. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć. co oznacza. Dzięki temu jednostka sprawnie działa. zrobi jakieś rozpytanie. jakieś rozpoznanie. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim. że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. Nie ma czegoś takiego. a nie staż pracy. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta. ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. Policjanci wiedzą. Nie konkurują.

których zna się od lat. [Adam] 25 . komendant czy ktoś mnie zdenerwował. bo jak się kogoś poprosi to to robi. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. mówiłem. bo wiem z opinii. [Krzysztof] Ci. koledzy. pensje mamy prawie takie same. Ale to tylko u nas. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej. Są jednocześnie świadomi tego. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. o które można by walczyć.. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. a może u nas jest tak. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić. duży plus. chłopacy z dochodzeniówki. że konieczne jest przejście do większej jednostki. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął.. będę przynajmniej na miejscu. Wiadomo. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. wiedzą. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc. nie przyjdę tu mam w nosie. Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. szczerość. bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. Nie jest za ciekawie. że organizacja i klimat pracy tam są inne. bo wiem. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej]. Ale to nie są takie różnice. że u nas jest mało osób. jaka tu panuje – koleżeńskość. Policjanci doceniają atmosferę. którzy mają ambicje na awans. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. duży komfort. że w większych jednostkach. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska. nie będę musiał dojeżdżać. koledzy.Ale u nas jest bardzo fajnie. o które można by się było zabijać.

będzie potrafił się przystosować.. [. którego policjanta. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. a z perspektywy komendanta jej organizację. na co stać. I wtedy nie ma siły. bo to o to chodzi.Fakt. Zwykłość życia. a on mi 2 tygodnie zwolnienia. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”. żeby mi się służby zazębiły. Także my się znamy. a na kogo nie. I na pewno z nimi. Po prostu normalność. to nie ma tematu. A nie uciekają na te zwolnienia. to da się z nim normalnie pracować. to ja mam problem. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę. na kogo w jakiej sprawie można liczyć. lepiej się z nimi dogadać. Powszechnie wiadomo. tak mi się przynajmniej wydaje. na normalnych zasadach. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma.. żeby się nie dogadać. Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki. Dam ci tu. a tu odrobisz. Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. Bo czasy są takie. To taka jednostka. a nie on. [Paweł] 26 . żeby osoba się nie przystosowała. my się znamy od zawsze. I to ja ma problem. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący. coś zarządzić... nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych.] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. gdzie syf potrafi być taki... który się odnajdzie w różnych sytuacjach. że tak powiem.

1973). Na interwencję jedzie z tym. co do niego należy i być skutecznym.Policjant to musi być chłopak z jajami. których policjant musi przestrzegać. draniem.. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem. bo to nie tędy droga. ale też dogadać się z kolegami. ale policjant musi też być pewny siebie. bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają. piszę w kolejnym rozdziale „Teren”. Człowiek musi być na tyle mobilny i składny. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna. Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. czy raczej muszą zdać się na siebie. On nie może podchodzić i. za każdym razem może to być inna osoba. że policjanci się znają. które pozwalają mu przetrwać.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę. wiedzą. Bo do ludzi to nie można. gdy jest sam. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. że stosunek 27 .. żeby robić. czy mogą liczyć tę drugą osobę. też musi być z jajami. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. 3. kto jest właśnie na służbie. Nie można być skurczybykiem. ten jest taki. Dzięki temu. a ten taki. Panują tu pewne reguły. w terenie. nie można ich szufladkować.1. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. O aspektach tej służby. jak i w terenie. bo to z nimi wykonuje tę pracę. czy dziewczyna.

jest kulturalny i rzeczowy. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. zarówno przez kolegów.większości obywateli. bo są one niczym pancerz. komunikuje się ładną polszczyzną. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. Podstawową wartością dla policjanta. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. to nie trzeba tego dawać okazywać. który chroni przed społeczeństwem. nie uczą nas. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. takich ułożonych. że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. [Magda] Cokolwiek policjant robi. jak będzie postrzegany. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. można określić jako zło konieczne. a stróż prawa straci twarz. czyli przestępcy. I nie trzeba się dawać. pracuje na to. W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. I tego nas nie uczą. twardo wszystko. jak i przez obywateli. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. tzn. że na wymioty. nie uczą takich rzeczy. dobrze ubrany. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. bez 28 . który jest porządnie ubrany. Nie da się zdefiniować człowieka. Nawet gdy pewności brakuje. z którym ma do czynienia policjant. A nie ma takich ludzi. którzy potrzebują naszej pomocy. albo którzy są z tej drugiej strony. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne. niczym wyposażeniem do pracy. W szkole uczą tak typowo książkowo. jest reputacja. także oni są zupełnie inni. czyli tych.

Policjant musi być dobrym psychologiem. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. mimikę. Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie. Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. zdarzają się sytuacje śmieszne. Cały zespół się tak powoli dociera. Poleganie jeden na drugim. z tym co ja bym zrobił. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli.żadnego uśmiechu. Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. umieć rozmawiać z ludźmi. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. porozumieć się przez gesty. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. Ciekawe. W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne. że „ma jaja”. szczególnie w małej miejscowości. poprzez gesty i mimikę. Teren może zaskoczyć nawet 29 . [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. Taka wiadomość się rozniesie. a raczej bycia „gliną”. nie tylko słowami. ale trzeba zachować powagę. ale często niewerbalnie. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. tak z drugim policjantem. aby pokazać. mają obowiązek stanowić jedność. jest długim i nieustającym procesem. aby móc się dalej poruszać. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. Jeden w drugim musi mieć oparcie. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. jak i z obywatelem.

w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. nazywam się tak i tak. słucham. w jakich okolicznościach.doświadczonego policjanta. nigdy nie pracował w patrolówce. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. a sędzia czy prokurator pyta. absolutnie. I ty wiesz stoisz. gdzie stróż prawa musi działać szybko. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. Policjantka przytoczyła mi formułę. A ty później jedziesz i się tłumaczysz. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. że on na przykład jest pobity. Przepisy policyjne regulują dokładnie. jakie środki może podjąć. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. musi on jednak mieć takie umiejętności. A te są bardzo liczne. mam taki i taki stopień. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. bo też były takie przypadki. no to policjanci zastosują siłę. I to bardzo często. Może się tego nauczyć tylko na ulicy. w kontakcie z klientem. aby nie stracić panowania nad sytuacją. że został pobity.” A tobie ręce opadają. ale nie przez nas. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. że to. bo często się tak zdarza. że tamto. I on później pisze. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. bo on stwarza opór. to nigdy nie zrozumie. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. jestem z takiej i takiej jednostki. czy się wywali.

ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma. rozliczając stróża prawa z jego działań. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. przez to. A we Francji? Wpadają. że my nieodpowiednio działamy. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie.czasu. to i to i to. Za chwilę się tworzy zadyma. gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. Marzeniem policjantów jest. nie ma takich przepisów. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem. bo jest 15 osób. a dopiero później dopiero ustalają. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. policjanci co robią? Rozmawiają. Z jednej strony potrzeba sytuacji. bo obywatele nadzorują. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. W Polsce. rzucają. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. Jest ich dwóch. a obywatele czuliby respekt. które pozwoliłyby działać zdecydowanie. kto jest 31 . Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. co robią to rzucają wszystkich na glebę. ten rozmawia z tym. We Francji jest patrol trzyosobowy. ten rozmawia z tamtym. każdy chce coś dodać. przez co?. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. jest zadyma w knajpie. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. Nie ma na to czasu. a z drugiej przepisy. żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. policjanci wpadają to pierwsze. takie. z tego i tego kodeksu to. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje.

i w sądzie przebiega w ten sposób. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie. tylko po jakimś tam czasie. Potrzebują przepisów i regulacji. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. Bo w służbie to robi się. że człowiek czuje. z których będzie się musiał tłumaczyć. choć te wydają się w danym momencie konieczne. Nawet nie praca. że bardziej się 32 . i sprawdzają wszystko. wszelkiego rodzaju informacje. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. czy też swojego przełożonego. jeden za drugim stawał murem. Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym. Policjant jest świadomy. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. Z opowiadań policjantów wynika. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca.pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. ale służba. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. I to jest odpowiedni sposób działania. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. ani prokuratora. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia. tylko nie na gorącym uczynku. konsekwencjami. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. które dadzą im większe możliwości działania. Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. W rzeczywistości policjant ma świadomość. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. bo trzeba to robić. aby nie stracić źródła utrzymania. Policjanci chcieliby mieć środki. To w tym momencie ja to odczuwam.

Zresztą mieszkam tu też blisko. ale stanowi pewną równowagę. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar. [Sławek] 33 . Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. To ułatwia. że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach.2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. [Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. różne są sytuacje. Kiedyś było inaczej. 3. czasami trzeba przyłożyć. policjanci bardziej myślą o sobie. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. ale też tacy.wierzy temu człowiekowi. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. którzy pracują w swojej miejscowości. wie pani. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. Fakt. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców.1. którzy dojeżdżają z okolic. daje im komfort. ale wyjdę od tego. sądy inaczej traktowały. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje. W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach. a więc pracują na „obcym” terenie. później się tłumaczyć.

gdzie kto mieszka. przymknie oko gdy będzie trzeba. że tak jest. i się jest dyżurnym. jak dojechać. ze się pomoże. bo kogoś zapyta w nocy. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś.Na pewno dobre. [Adam] Ja mam taką teorię. bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. ale ja wolę tu pracować. też nie bardzo. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. ten teren wytłumaczy. że zna to potrafi. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. no nie. Także wskazane jest. A to jest istotne. a wiadomo. To jest dobre. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. nawet wie. No masz tu dojechać. Liczą na to. że nie można. tylu kolegów. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to. że zacznie pracę. Dlatego jest ten komfort. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. no to musi się znać. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić.. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. już nie mówię o komendancie. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. bo jest. Nie ma tylu znajomych. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 . a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. pomoże coś załatwić. jak to jest młody policjant to on nie wie. bo miejsce się zwolniło. jak sam tego nie robiłem. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. miałem parę propozycji. gdzie ktoś mieszka. bo jak się awansuje. pół godziny jechać. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. ale nie nie. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. nie tak.. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili.

Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu. gdy się ich zna. W posterunkach. dużo znajomych. bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. To są takie pierdoły. identyfikują policjantów. Ja pracuję na wsi. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać. łatwiej dotrzeć do ludzi. z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy..na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. a wielu ma wśród nich znajomych. pracują często policjanci. bo jego oprysk przeleciał na moje pole. jednostkach podległych pod komisariat. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia. którzy pochodzą z danego terenu. A z czym ludzie przychodzą na wsi. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. Sprawy. bo on pryska i mi śmierdzi.. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów. Liczne są sprawy majątkowe. [Marcin] Przekrój spraw.. takie głupawe. Z drugiej strony znajomość terenu. tak jest. i to jest dużo takich spraw. bo jego pies zjadł moją kurę. a nie jest to łatwe zadanie. ale teren można poznać szybko.? bo mu się sąsiad worał w miedzę. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi.. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. to na początku i to jest plus. które mogą dotknąć zwykłych obywateli. Na pewno lepiej się zna teren.

nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. uśmiech. konkretnie do danej czynności. Dobrze ilustruje to przykład kobiety. Te wizyty niewiele dają. W wielu sprawach jednak.. a skuteczność często niewielka. a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. 36 . Trudno pogodzić rodzinę. którą trzeba robić aż do skutku. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu. ludzka wdzięczność. Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. dla którego główne pole działania to domowe awantury. aby przyprowadzono męża. aby udała się do poradni małżeńskiej.spory kończą się w sądzie. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. która przyszła na komisariat z żądaniem. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. gdzie są dwie strony. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. Zwykłe dziękuję. przemoc. nagradza i pozytywnie motywuje. że praca ma sens. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. a druga będzie niezadowolona. bo z jego rąk może ich spotkać kara.. a tak naprawdę rzadko jest tak. które są spowodowane tym. Prowadzi się dokumentację. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. że te rozmowy rzadko mają skutek. mieszkają osobno. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę. [Sławek] Sprawy. gdzie jest krzyk. Celowość takich wizyt. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. emocje. Powiem szczerze. który od niej odszedł. że diametralnie się coś zmienia. Kilka spraw było takich. dają policjantowi poczucie. Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. Ja nie wiem.wyliczyć. co spływa do nich z komend wojewódzkich. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. no na drugi miesiąc będzie czwartek. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. to już wszyscy by wyliczyli. a co nie. w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym. Jest to w ich oczach urząd. takie pierdyki. z komend powiatowych. no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji. Przy natłoku obowiązków w komisariacie. załóżmy. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . Takim zadaniem są akcje policyjne. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. jakie miejsca. żeby zobaczyć. dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. co jest realnym problemem. że winny tych problemów jest znany. Co Komenda Główna wie o tym. a to jest nieprawda. Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. I analizę. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie. [Piotr] Wydaje się. że jest. jakie pory. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach. co się dzieje w małych jednostkach. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną. jakie dni są najbardziej zagrożone.

To zaburza tok pracy. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. jak w każdy inny dzień.akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”. ale nie ma kto tego robić. że jest mało ludzi. gdy priorytetem są kolizje. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. Jakby były 4 osoby na zmianie. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności.. żebym ja go wylegitymował. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu. a dwóch do zdarzeń. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. A wracając jeszcze do absurdów. jak to kiedyś było. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. kolejne planowane czynności. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. wypadki. czy dokumentacja dochodzeniowa.. bo akcja jest ważna. To się sprowadza do tego. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. interwencje. akcja bezpieczne wakacje... dwóch zajęłoby się tymi pierdołami. istnieje coś takiego jak akcja znicz. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. no nie. Bzdurnej. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. to jest chore. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. A to nie ma sensu. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 . pokłosie komuny. ale określana jako bzdurna i absurdalna. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach. bo jest akcja. bezpieczna droga do szkoły. Tłumaczyli. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji.

że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. nie jest odkryciem. aby mogli podołać wszystkiemu. nie narażają się. Policjanci nie protestują.. bo wiedzą. Z tym nikt nie dyskutuje. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. ale gdy jest akcja muszą ją realizować. Zarówno w Polsce. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . trzeba je ślepo wykonywać. że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. czyli fizyczne wykonanie zadań. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. zrzuca wskaźniki. W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający). Ta dychotomia w policji. rozporządzenia i. co to hierarchia i znają swoje miejsce. żeby każdy był do czegoś potrzebny.jednostek i rozprasza uwagę policjantów. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami. bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. Ponieważ jest to zarządzenie odgórne. które są nieadekwatne dla danego terenu. wynajdują jakieś decyzje. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej. I tamci są takimi urzędnikami. co oznacza wysyłanie tam patrolu. piszą sobie.. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna. a najwięcej robią ci na dole. jak w praktyce wygląda praca policjanta. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne. oni tam chcą. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. która nie ma realnej wiedzy o tym. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół. Robią dużo a mają mniej płatne. Cała praca. komisariatów. Narzekają jednak na to. posterunków. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. nie chodzą po ulicach w mundurach.

Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. które utrudniają pracę tu na dole. Jest wiele takich przypadków.czy Niemczech. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje.. A mówię. oraz za szereg zarządzeń. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. Pozwala to wnioskować. Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego. Sposób. W firmie. czy na posterunku na wsi. że wskaźniki. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. które inaczej wyglądają. Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać. ale jest to najczęściej działanie pro forma. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. choć spokojnie i z należnym respektem. 2 i 3.. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych. że utożsamiają się z tym. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa. do specyfiki terenu. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. Jest to co prawda tylko opinia. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1. co sami tworzą. Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach. 44 . że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. co narzucone budzi ich sprzeciw. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. a to.

a pytaliśmy się dołów. Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów. także nie ma czasu. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. także myślę. Policja i tak funkcjonuje i tak. Zmiany przeprowadzają osoby. Skupiają się więc na swojej pracy. nikt nie protestował. że Komenda Główna nie jest niezbędna. żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. jak to ma wyglądać. Czyli dużo jest bieżącej roboty. żebyśmy funkcjonowali. Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. porozmawiać z policjantami. I to jest taki listek figowy. Niektórzy z policjantów uważają. To budzi ich sprzeciw. kiedy mam na to dobę. które nie znają dołów. mamy swoje komendy wojewódzkie. na jakiekolwiek w niej zmiany. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. nie wniósł swoich rozwiązań. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops. choć te są ich zdaniem potrzebne. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. róbmy po swojemu. może nawet lepiej. a mam czas na wyrażenie opinii dzień. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. [Adam] 45 . opinii związków zawodowych.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. Ale są takie sytuacje. [Artur] Policjanci nie czują więc. tylko na pewno dużo większe. ale i poczucie niemocy. wykonując zadania służbowe bez protestu.

2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji. Od zawsze jak mnie pytali.3. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem. co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. jaka jest tu atmosfera. Tata w innych formacjach. jak to wszystko wygląda. W reakcji na pytanie. kim będziesz to mówiłam. dlaczego wybrali pracę w policji. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. Nie wiem. od zawsze chciałam. jak twierdzą sami ich bohaterzy. ale generalnie też w mundurze. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. wiedziałem. [Artur] A to jeszcze tata. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak. Pytałam. 46 . którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły. a wybór zawodu okazał się właściwy. po tatusiu zostało. aby następnie dowiedzieć się. że właśnie policja. że policjantką. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. Tak jak miało być tak jest. jak to się stało. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. Każda jest inna. po prostu. jak się tego spodziewali. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne.

ale mogę to rzucić. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia. także już nie bardzo młody policjant. i później zdecydowałem się do policji. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. Stała praca. ale i prawdziwe argumenty. no i udało się. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić. Była taka możliwość. Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią.. przyzwoite wynagrodzenie. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. [Krzysztof] 47 . więc wybrałem do wojska. Myślałem. minimalna bo minimalna. także stała praca. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. spodobało mi się. inne wyobrażenie miałem o wojsku. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne. bo większość policjantów mieszka w okolicy. a także wygodny i niedaleki dojazd. Starałem się do policji. jakaś ta emerytura tam jest. że będzie tam fajnie. ale przyszedł mi bilet do wojska. [Darek] Magia munduru. że nie. Ale później jak już podjąłem pracę. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska.Trochę przypadkowo. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem. No emerytura po 15 latach. złożyłem podanie. Okazało się..

cały czas mi się wydawało. Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać. nie było pracy. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. Skończyłem liceum ekonomiczne. mając 30 lat chyba. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. żadne powołanie. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna. a komendant doszedł do wniosku. rodzinnych awantur. jak wróciłem to zaczął się robić problem. i przyjęli mnie. szczególnie w małej jednostce. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. jeździć na duże akcje.. Ja pracowałem za granicą. chciałem pracować w Rewirze. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. nic specjalnego. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. Służba spełnia część z tych oczekiwań. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. Myśleli. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. czy do chuligańskich wybryków. ja późno poszedłem do policji. szczególnie z uwagi na fakt. 48 . ponieważ mieli albo idealistyczne. żebym poszedł tam. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. że będą działać w terenie. że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”.. łapać przestępców. Także policja.. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych. ale wiele zawodzi. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy.. Poszedłem do policji. że praca w zamknięciu. bo. ale tam mi się bardzo nie podobało. ponieważ nie było pracy wtedy. „leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. radził mi.

pomalowane elewacje budynków. czego policjanci czasem nie robią. tak. [Olaf] 49 . to dla tej babci jest bardzo istotny problem. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. Tak. bo nie lubię. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. że nie chcę. Trzeba umieć wysłuchać. takich jak zaginione gołębie. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. Bo prowadzenie takich znęcań. to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. spektakularne. Trzeba wysłuchać. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. ja to w życiu bym. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. to dla mnie nie są przestępstwa. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. groźby. Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. gróźb karalnych. [Czarek] Sprawy bardzo poważne. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. to jest ważne. Nie. że robi sie coś bardzo istotnego. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. choćby błaha. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. proszę Pani. Stróże prawa są jednak świadomi tego. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. Niektórym marzą się wielkie akcje.

na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość. żeby to wszystko udokumentować. A myślałam. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. jeszcze protokoły. I niby robię. a starsi przyznają.. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. który nie pozwala policjantowi robić tego. jest mniej działania w terenie. że będę zdecydowanie więcej działać.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant.. ale nie wyobrażałam sobie. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji. 50 . którymi będzie się zajmował. co do niego należy. Rozczarowanie. że robi coś pożytecznego. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela. że będzie tak dużo tych dokumentacji. całkowicie.. tak to wygląda. Wyobrażenie było takie.3. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś. Całkowicie się rozminęły oczekiwania. kto nie jest tu w środku. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności. jest więcej pisania. że będę robiła coś dobrego. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. [Magda] Tak. Jest więcej pracy. że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. jak szeroki jest zakres spraw. że notatnik. Nie dość. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny. jakieś tam notatki urzędowe.. jaką zastali. akta.2. służbowe. młodzi policjanci powiedzieli mi. Sam policjant również nie ma poczucia. bo stwarza zbyt wiele formalności. także żeby coś zrobić. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. dla społeczności.

Niewiadoma. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności. I to jest to. Masz jechać tu i tu. i to chyba człowieka wciąga bardzo. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. albo. bo tam jest jakieś zdarzenie. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. monotonia jest po prostu niemożliwa. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie. [Robert] Planujemy sobie. ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu.Mniej pracy w terenie. gdzie. Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. To jest inaczej niż na filmach. Na przykład jesteśmy tu. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. takiej jak Rewir. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. bo interwencje w terenie to codzienność. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. który jest akurat na urlopie. nie wie. Elementem pracy w tej firmie. nawet dyżurny nie wie. W małej jednostce. co mamy zrobić. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. a wyjazdy sprawiają. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. bo jedziemy na zdarzenie.

Mimo że robiło się to samo. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy. jak się to skończy. że są stróżami porządku. opracowują statystyki. że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. że się nic nie stało. 52 . zawsze coś się działo. Niby że jest taka sama praca. Nie wiadomo. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. ciężko chora i musimy uważać.. ale nigdy nie wiadomo. karetka. co się stanie. gdzie trzeba będzie interweniować. wiadomo. Także to nigdy nie wiadomo. rozwiązywać sąsiedzkie spory. którzy mają łapać przestępców. ale służba i policjanci mają poczucie. który nie pracuje już w terenie. w jaki sposób. zrobić bilans. Jak pracowałem na ulicy. jak usłyszałam. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze.. którego brakuje na inne czynności. No po prostu jest tak inaczej. [Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem. bo zabiera mnóstwo czasu. do szpitala. godzić rodziny. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny. codziennie coś innego. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. Biurokracja jest zmorą policjantów. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. ale z nostalgią wspomina te czasy. Także to jest taki ten. że jest ciężko poraniona. która jechała samochodem twierdzi. co komu do głowy strzeli. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu. na przykład osoba.służby czy całą służbę. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta.

a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. I zresztą wszystkie czynności. no bo coś tam trzeba było zrobić. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego..Generalnie jest ciężko. ale w jednostce uczą się tego na nowo. tam uczą. To. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem.. No właściwie uczą tego. który zniechęca bardzo człowieka. niektóre się powtarzają. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. Miałem na przykład zrobić to i to. czy tam była jakaś interwencja. To jest bolączka. Bardzo mało. wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację. Karetkę wezwaliśmy. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo. Mało czasu. co niby robimy tutaj. dali mu zastrzyk. jest podane na piśmie. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej. [Magda] 53 . [Czarek] Brak czasu na pewno. nawet nie wiem. Także godzina z głowy. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. a później się okazało. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. osadzić go. zupełnie. a godzina w dochodzeniach to jest dużo.

że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami. zwyczajnie zawód. Inni są w firmie. Daje 54 .2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. Pomimo dysonansu. nie jest nudno. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. ale polubili tę pracę. wspólne dla moich rozmówców jest jednak to. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. czyli dodatkowe świadczenia. które decydowały o wyborze zawodu. że firma zaspokaja jego potrzeby.2. Nie jest to taka typowa praca. że nie jest nudna. pierwszego wypłata. dlaczego wybrali pracę w policji. mundurówka. Nie można przewidzieć. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. jaki wybrali i wykonują. 3. Na produkcji. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. co trzyma ich w firmie. których znają od lat. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia.Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii. Plusy są oczywiste. W tym komisariacie pracują z kolegami. co i gdzie się zdarzy. [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. wydaje się. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji. że coś się dzieje. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. który sprawia. że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. Sama specyfika. poczucie stabilności a także charakter pracy.

Okazuje się. będę mogła urodzić dziecko. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca. łatwo rzucić błotem. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń.duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. [Robert] Dotrwać do emerytury. że coś tam. A co z tym błotem się później 55 . nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie. Bo łatwo wyskoczyć. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. bo firmy upadają małe. Na razie jeszcze w całości. że się pracuje to jest praca pewna. że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. Bo dużo ludzi narzeka na to. No nie jest źle. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. A tutaj jest coś takiego. Jakieś tam dodatkowe należności. że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. że załóżmy. które mam nieustabilizowane. że coś tam. część będzie wypłacona no kiedyś tam. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. ale będzie. część jest wypłacona. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. Z punktu widzenia tego.

kosztują ich wiele stresu. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. bo może on dużo kosztować. to jest tylko przewinienie. nie popełni przestępstwa. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą. jak podpadnie to bardzo łatwo. Fakt bycia na świeczniku. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. pytałam. w których trzeba podjąć decyzję. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje.. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację.. żeby nie zrobić złego kroku. Nie ma kogo. Nauczył się z tym funkcjonować. a sytuacje trudne. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. Co więcej. Wręcz przeciwnie. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. czy zrobił pan. Muszą postępować stanowczo. Nie oznacza to. To już tak drążą. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu. i nie pytają się. tylko policjanta najlepiej pierwszego. w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. policjant takie samo Od razu nas zamykają. obawa. zbyt 56 .stanie to już różnie może się potoczyć. czy nie. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. bardzo łatwo. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę.

. [. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje.. a rozliczani są z każdej decyzji. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko. pracuje się dość spokojnie.wiele ich ogranicza. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie. no i gotowość na wszystko. Nie jest w stanie przewidzieć. jak zachowa się człowiek i nie wie. że policja to organizacja.] Mocne nerwy na pewno.3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz. która wiele wymaga od swoich pracowników.2.. co cię czeka. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. [Magda] 57 .. obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem. narkomanami oraz chorymi psychicznie. Faktem jest jednak. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. Spoko.. śmiercią. Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. 3. jak rozwinie się sytuacja. przemocą.. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. niejednokrotnie marnością ludzkiego losu. każdego ruchu. Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie. że w większości są bezzasadne. często absurdalne.

[Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. gnijące zwłoki w wodzie. że ktoś popełnił samobójstwo. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. co można pojąć tylko emocjami. ale nie chodzi mi oto. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. Jakieś ciała po wypadku. ona jak po prostu słyszy. gdy liczy się 58 . czy z udziałem dziecka to jest płacz. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa. na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. bo pozwala mu zauważyć to. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. czy jakieś tam leżące ciała. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka. Właśnie chodzi mi o coś takiego. lament. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. Na pewno niezbyt duża empatia. czy sytuacje. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. co pisze w każdym podręczniku dla policjant.

także na początku była masakra. Tutaj ciśnie w żołądku. szczególnie w terenie. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano. a nie wyrobiłam się. tutaj nie zrobiłam tego. inne odrazę. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia. a nie zrobiłam tego. Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. komendant się wytrząsa. Dylematy. Tutaj ciśnie w żołądku. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. także na początku była masakra. i nie zrobiłam tego. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. spać nie mogłam. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. tutaj nie zrobiłam tego. Przeżywam. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. co stanowi kluczowy dylemat pracy. Teraz już trochę mniej. a to nie jest tak. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii. Pamiętam na początku to mi śniło. to jest tak. przeżywam. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie. ale teraz też się śni po nocach. ale teraz też się śni po nocach. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. ale na początku to był kosmos po prostu. które prowadzi. chcę się trochę przespać. Zapytałam policjantkę. komendant się wytrząsa.szybkość działania. bo już trochę pracuję. którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to. choć nie każdemu przychodzi to łatwo. że od razu śpisz. [Magda] 59 . Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. jak to nie. prokurator dzwoni. czy raczej je przeżywa. czy odcina się od spraw. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. prokurator dzwoni. Określiłabym to jako intuicję policyjną. a chcę jechać do tego domu. Po pewnym czasie uodparnia się.

która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. Dbamy o to. Bo to się potem kończy tak jak ja. [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. Policjant poznaje wówczas swoje granice. bo psychika trochę wysiada. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. co niektórych policjantów dużo kosztuje. awantury jest męczące. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny. Także to wszystko są nerwy. a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. bo jest i stres. ciśnienie szwankuje. przejmować się wszystkim. że musimy być cały czas sprawni fizycznie. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. to praca. ład i porządek.Dbanie o bezpieczeństwo. Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji. Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. I po 5 czy 10 latach ktoś. ale po kilku latach także frustrujące. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. później już nie. to trudna praca. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. ale psychicznie już nie. także ten komfort psychiczny by się przydał. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony.

a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. bo nigdy nie był w terenie. Skargi. Podejmuje się jakieś decyzje. a to frustruje. wpływają na to. Art. który wymaga odporności psychicznej. 1990. zażalenia. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. Sędzia czy prokurator nie zrozumie. A wiadomo. korzystający z pełni praw publicznych. Nawet. o których opowiadali mi policjanci. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować. gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. Może liczyć na solidarność kolegów. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. [Adam] Wszystkie problemy. której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek. podległych szczególnej dyscyplinie służbowej. bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy. nie karany. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym. 61 . 5: Służba w Policji. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności. każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. 25). ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. 3. bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni. że policjanci mają poczucie. Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane. ale jedynie symboliczną.społeczeństwa rodzą frustrację. Rozdz. może się nie obronić przed sądem.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii.

bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości.. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję.] Trzeba lat służby na to. Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta. posmakować tej pracy. od przysłowiowego „deptania chodników”. Jak w praktyce wypisać mandat. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie. że jestem w stanie wszystko zrobić. Młody adept poznaje ulicę. Jego też zawsze może zapytać o radę. 62 . bo ktoś człowieka wkurzył. musi wiedzieć. Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. czyli musi to czuć. które musi spełnić kandydat do służby w policji. żeby faktycznie zostać policjantem. Uczy się po prostu.Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs. bo coś nie poszło. musi wiedzieć jak wypisać mandat. a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki. a nawet powinien. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. No i chyba zrobił dobrze. jest różnie. Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. lecz ze starszym policjantem. bo nie jestem w stanie [. samego siebie. że czasami jest wkurzony. Uczy się wszystkiego. swoje granice i możliwości. jak pracować. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. całego swojego warsztatu. Nie wychodzi na służbę sam. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności. obsłużyć kolizję. ale też jak rozmawiać z ludźmi..

[Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład. Może jakieś nieliczne rzeczy. jakie są dzisiaj. [Joanna] Praca w patrolu. On jak przyjdzie wykłada to. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów. rozmowa z pijanym obywatelem. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji. którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych. których ja nie widziałam. czyli „deptanie chodników”. jak pewne dokumenty sporządzić. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę. więc wydają 63 . to podstawa dla każdego policjanta. także oni w ogóle nie byli na ulicy. To niezbędna wiedza. których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. wiedzieć. co to melina.. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. [. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu.. Zawsze mogę do niego pójść poprosić. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. jak starzy policjanci. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców. co przeczytał w książkach a praktycznie.. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach. którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć..Po prostu mam świadomość tego. on wiedzy praktycznej nie ma. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. [Adam] Uczą wykładowcy. Muszą mieć doświadczenie na ulicy. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. ale większości się nie da. albo uczą tacy. nie wiem jak to zrobić. On nie pracował w terenie.] Książkowo wiadomo to się nie da. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów. awantura sąsiedzka.

żeby on cokolwiek zwojował. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji. Bo tu do mnie. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. czyli układy moim zdaniem są ważne. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. a możliwości awansu najbardziej ograniczone.. że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów. który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych. która działa w terenie. W nadrzędnych jednostkach.. się przyjmuje i od razu dostaje stołek. nigdy nikogo tam nie miał. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy. po plecach. Natomiast od góry. On jest młody. przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. do szczebla powiatu są ludzie. pierwszy jest w rodzinie. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. I to jest człowiek. co sprawiło. Także to musi pójść odwilż od góry. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. którzy faktycznie robili. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. sam ten czubek tej góry. ojj. Jeśli ktoś się stara do policji. oni tutaj są.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. Można przyjechać w walizce. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy. Policjanci zwracali uwagę na fakt. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. a najczęściej po prostu w terenie. [Piotr] 64 . to musi naprawdę wykazać się zdolnościami. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta.

Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. co może przyspieszyć możliwość awansu. Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. niektórym marzą się awanse. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. a najlepiej to mieć tatę. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. nie wiem. że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. a co za tym idzie zarobki są podobne. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. czasem przychylności przełożonych. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. dlaczego się nie dostaje. Jeden z moich rozmówców przyznał. Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy. a dostanie się do szkoły policyjnej. Nie mają motywacji. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. aby dawać z siebie więcej. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . poznawaniu innych aspektów pracy. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. wymaga szczęścia. mieć lepsze wyniki. Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju. szczególnie młodych. albo tatę. ale ciężko ciężko. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało. a często znajomości z odpowiednimi osobami. nie trudno zrozumieć. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. gdzie miałby lepsze warunki finansowe.

że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku. Tegoroczne. ze względu na ogólny kryzys. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe. to w tym roku było akurat tak. [Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. bo im przysługuje. no i jest inna mobilizacja.niezbędny. a tak to widzą. że ci młodzi nie podostawali. tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. a powinni dostać. to o gówniarz jakiś przyjechał. Mimo. tę belkę to już inaczej wygląda. A mimo wszystko. [Bogdan] 66 . Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. Ja mam teraz stopień sierżanta. Nawet na tej interwencji. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. powinien dostać. czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. i przysługuje komuś. jak widzą. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku. bo był fajny kolega i odszedł. było dla wielu rozczarowaniem. [Magda] Było na przykład Święto Policji.

Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem. bo nie ma etatu. jeśli taka się pojawi. dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję.. bo nie ma szkoły. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. no chyba. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. Jak się nadarzy.. [Marcin] Chyba że coś się zwolni. bo on nie ma etatu. Może.. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. ale nie musi. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności. czy coś takiego. [Paweł] 67 . na żadną szkołę i nic. nigdzie go nie wyślą. Ale u nas to różnie. co komendant nazwał „kwadraturą koła”. bo jemu się szkoła nie należy. i tyle. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić. etatu też nie może mieć. to jest szansa. I tak jak mówię. przejścia do innej jednostki. to są małe szanse. to żeby stanął na głowie. Ale to jest praktycznie. któryś pójdzie na emeryturę.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone. a etatu nie dostanie. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. że on będzie się wykazywał. I koło się zamyka. [Paweł] Policjant wie. a chce być w grupie piątej. I to jest kwadratura koła. na co policji finansowo nie stać. A jeżeli nie ma stopnia. a nie ma takiego etatu w jednostce. że ktoś starszy awansuje.. wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. I to się tak zamyka.

. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. Bywa. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. Rzadko zdarza się. że rezygnują młodzi. gdy nie dają rady. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę. to oni mają świadomość. bo spada ich morale. co przeszkadza w innych zawodach... ja jej czasem napiszę wywiad. gdy widzą. Fluktuacja w policji jest znikoma. Bo czym będzie starszy. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji. I na przykład ja mam taką znajomą. A reszta młodych. nie chce mi się”. to będzie „a pieprzę. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często. A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. Moi rozmówcy mówili. wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą. żebym jej tam pomógł. co ja się będę tu zabijał”.. która jest prokuratorem.. Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. a potem powie „aaaa. że dużo takich zawodów pokrewnych. I to jest złe. Ja już. Ogranicza to na pewno fakt. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. Ale ja wiem. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. szczególnie. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat. że ich starania nie przynoszą efektów. Wydawało mi się. których przerośnie rzeczywistość policyjna. że oni nie chcą policjantów. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą. kto to napisał? 68 . i mam to gdzieś. ona chce.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów.. mi się już nie.

że czegoś nie zrobi. Młodsi nie buntują się. Starsi policjanci przyjmują pozycję. starszy policjant. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty. którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. chyba policjanci ci pomagali. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy. Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. zna wszystko. bo coś tam i że on kończy. że młodzi powinni więcej pracować. ponieważ praca jest naprawdę trudna.. też będą kiedyś uprzywilejowani. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. Nie jęknie. A wiadomo. on tam zawsze postawi się. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. który przejdzie z jednej firmy do innej. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic.Chyba jakiś taki policyjny język. doświadczony bardziej to on zna przepisy. Policjant to nie zwykły obywatel. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. Natomiast tacy policjanci. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. bo kończy mu się czas. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. Niektórzy wydają się zmęczeni. W firmie panuje niepisana zasada. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę... tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. i oni go wyślą na zdarzenie. Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. że tam trzeba coś zrobić. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury.

. gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia. że to są 3 lata. po 15 to oni nic nie zrobią. także jest taka sprawa. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. albo częściej. Plany zawodowe. To jest trochę czasu. że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko. bo w moim przypadku to się nie opłaci. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. i miesiąc tu. Dało mi to do zrozumienia. no ja już raczej kariery nie zrobię. A szkoła wygląda tak. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie.wszystko. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się. że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. Wiadomo. miesiąc tam. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają. policjanci mówili o tym. a szeregowi policjanci są równie ważni. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. bo to jest 3 lata. często egzystencjalnych aspektach.. na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii. że to się wiąże z jakimiś wydatkami. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. Nauka trwa długo. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną. A policjanci. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę.. Również młodsi pogodzili się z faktem. że identyfikują się ze swoją pozycją. 3 lata musiałbym iść na szkołę. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach.. 70 . a mam rodzinę. żeby.

Powinien być po prostu dobry w tym. 71 . i który spadnie już na stołek. logiczne. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. no jak każdy. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. spadochroniarz. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. Bo on tego nie będzie znał. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz. To. takiej jak Rewir. Ale to tak musi być. Jeśli nie zna się na swojej pracy. Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. to doświadczenie. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. jak my to nazywamy. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. musi być odwrotnie. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. co robi. że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. Tylko że mówię. wykazywać się. on tego nie nadrobi w żaden sposób. który nie ma bagażu z całego życia. [Robert] Karierę. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. no musi być. ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. wszyscy przecież nie zostaną komendantami.Nigdy łatwo nie było.

To pozwala funkcjonować w małej społeczności. który będzie moczył dupę. a ludzie to wykorzystają. które 72 . No a jak nie ma wiedzy. zbierze żniwo od tych. na co stać kolegę. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. A gdy powinie mu się noga. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse. które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów.On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. szczególnie w komisariacie. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy. Jest to mechanizm kontrolny. I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. a oni siebie nawzajem. Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. to po co mi taki człowiek. wieść szybko się rozniesie. Każdy wie. W firmach stosowane są systemy motywacyjne. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją. z którym boryka się wielu menadżerów. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. 3. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. czy można na niego liczyć.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego. Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. Przełożeni dysponują środkami. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. Motywacja to złożony problem. czy nie. aby podnieść efektywność pracy zespołu. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. choć bywa też bezlitosny. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. zdobyć szacunek i zrobić karierę.

Rozdział 7. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie. 32 ust. Na te uogólnienia pozwala mi fakt. aby zmotywować swoich pracowników. który wzorowo wykonuje obowiązki. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. (Ustawa o Policji.mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. że sami ją znajdują. Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. 3) przyznanie odznaki resortowej. o którym mowa w art. 2. a w miejscu pracy nie są doceniani. 1. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. które tego kontaktu sobie nie życzą. 87. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. Policjantowi. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. Praca jest niewdzięczna i niełatwa. 87). 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. Przełożony ma formalnie prawo. Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć. Art. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. art. 73 . 1. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony.

demotywując funkcjonariusza. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. Też działacz nasz tu taki społeczny. często jest to kilka dni urlopu. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. Zwykłe ludzkie dziękuje. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. zarówno do komendanta powiatowego. aby wyjątkowe osiągnięcia. W sumie miał możliwości. zmniejszana jest liczba etatów. z podziękowaniem. że jakaś pani. nawet pofatygowała się. żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy. gdy resort nastawiony jest na oszczędności. szczególnie młodzi narzekają. Nawet zwykła pochwała. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. jak i do naszego. Jest to miłe. jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. że te środki bywają wykorzystywane rzadko. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. W małych jednostkach. [Sławek] Policjanci. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. których lista jest bardzo długa.Sami policjanci mówią. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. że ich praca nie jest doceniana. Pochwały i nagrody 74 . Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. nie ma on łatwego zadania. Jest to szczególnie ważne w okresie. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. takich jak Rewir. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. bo czekają kolejne sprawy. Kiedyś była nawet taka sytuacja.

bo to jego źródło utrzymania.dobre. Jednych to denerwuje. no to na tym polega docenienie. jeśli się wykaże w swojej pracy. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. a nawet wzbudzać strach. Policjanci wykonują zawód. bo gdy policjant da się poznać jako ten. bo nie czuje. co 75 . te elementy trzeba sobie wypracować. zostać docenionym. dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. No to jest miłe. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. Misja policji. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. że organizacja mu to wynagrodzi. że fajnie zrobiłeś. bardzo miłe. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. trudniejsze. a bo z Olem to nie ma problemu. lepsze. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. dziękuję. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo. Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. Praca w policji nie jest łatwa. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami. To nie jest jednak dane. nowe. No krótka pochwała wzrokowa szefa. na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. albo od kogoś tam słyszy się. czy coś tam. a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. Stróż prawa powinien być respektowany. niechętnie zostaje po godzinach.

. czasem jest naprawdę niemiło. ale robię tak bo robię. że tu nie wyciągnie stąd. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących. czasem jest groźnie.. że policjant nie boi się o swoją pracę.warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. że większość policjantów robi coś tam na boku. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń. kiedyś do nich trafią. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. [Radek] Marzenie zawodowe. 76 . Jednak to. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo. to jednak bardziej liczy się stabilność. Powiem pani. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji. żeby były wyniki. Tak więc nie poczucie misji. Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów. co pozwala czuć się pewnie i sprawia. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność. A policjant powinien się zająć pracą.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy. nadstawia się karku za inne osoby. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. ale praktyczne aspekty. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił. Bo teraz robię po godzinach. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające. takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. a dodatkowe świadczenia. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę.

do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać. Tak adept staje się człowiekiem z firmy. że tam pracuje się lepiej finansowo. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. które są raczej złem koniecznym. która pracuje w jednostce. czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. Również polityka firmy. Mam dużo znajomych w Warszawie. rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 .Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. to mówią. że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz. nie generuje pozytywnych impulsów. Wydaje się. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. że identyfikują się z grupą. Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. ale tam jest znowu takie udry na udry. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. U nas atmosfera jest bardzo dobra. 1976). która pozwala utożsamić się z organizacją. To odbywa się w procesie socjalizacji. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. codziennością. udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz.

To wymóg konieczny w tej pracy. Tutaj wszyscy robią wszystko. czuć wsparcie ze strony organizacji. ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji. jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. W komisariacie w Rewirze. to też chyba zależy od jednostki. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. Van Maanem pisze. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania. przełożonych. bo wiem. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. że patrolówka na przykład na nocy. Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. że misja przestaje być istotna. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. Mówili o potrzebie docenienia. Chcieliby czuć się ważni. [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. 1973). To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. pomagacie sobie. Praca policji jest realizacją misji. że jesteście przede wszystkim zgrani. My jeździmy na interwencje a zdarza się. które później trafiają do nas. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. gdzie jest więcej tych pieniędzy. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. robi jakieś tam czynności dla nas. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie.nawzajem. 78 . które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. Wszelkie zachowania. 1975). jest silne.

On naraża swoje zdrowie i życie. Czując. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. Praca ma wpływ na życie prywatne. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę.] To by się przydało. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. wycofuje się. rzeczywiście podeszli. ale się powstrzymuję. A ostatnio kilka 79 . jego zaangażowanie słabnie. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. robię swoje. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek. zostaje po godzinach służby. dokończyć. dobrze. bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób. Dla własnej racji. [. I mam ochotę się mieszać. co się zaczęło. ale to już siła wyższa. obserwuję.. bo akurat jest się w trakcie czynności. że trzeba dłużej zostać. Bo nie opłaca się mieszać. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy. nie opłaca się. Człowiek musi zostać.. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby. nie przejmować się. ale w praktyce się nie działa. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy.. Jestem bardziej uważny. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. których nie można przerwać. że policjanci by działali chętnie. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności. ale tak to jak nic się nie dzieje.Mnie to już w tej chwili lotto. aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę.. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. takie „świetnie. Ale nie ma z tego żadnych profitów.

Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. co przejawiało się tym. odpocząć. 80 .takich przykładów było. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. Teraz to. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. a wymagania są większe. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby. idzie do domu i ma gdzieś. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. że się nie opłaca. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. jaką jest Rewir. A obywatele się nie boją. Chyba. Każdy robi to. Kiedyś było tak. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność. widzimy. A jak jakaś głupota to się omija. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. które pokazują. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. Dobra atmosfera. idzie się dalej i już. Kiedyś wyglądało to inaczej. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. co do niego należy. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. a co za tym idzie redukcję etatów. Żyjemy szybciej. Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. zaangażowanie było dużo silniejsze. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. [Radek] Można wnioskować.

problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. Okazało się. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. Starałam się pokazać. 1978). Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. jak wygląda praca w komisariacie. jakie dylematy. identyfikują się z organizacją. Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. s. że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. 1975). ale opanowanie sztuki pracy w terenie. w którym się znajduje. kształtując motywację stróża prawa. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. obowiązkami. która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. 2009). kiedy adept zapoznaje się z zasadami. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. w: Conti. Według Kappeler. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi. Kolejny etap. 81 . dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. w kontakcie z obywatelem. że pracownicy – policjanci. Sluder i Alpert (1998. panującymi w organizacji regułami. gdzie policjant ma kontakt z klientem. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. co sprawia. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia.

id. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero. którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa. głód.ids. Koncepcja ta zakłada. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb. Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco . takie jak duży. wygodne radiowozy. sen. jaka jest tu obecna.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element.anacco. sprawne. dobrze wyposażony budynek. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina.pl/page. Piramida potrzeb Maslowa Rys. Następna potrzeba w piramidzie.7. Kolejne w 82 .Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia. Ważne są też warunki w miejscu pracy. 2007).Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www. Nr 1.list. pragnienie.Teoria_potrzeb_Maslowa. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu. Fakt.29.

że ciągle się uczy i rozwija. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. ich zaangażowanie traci na sile. czyli potrzeba afiliacji. że mają zgrany zespół. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. Z drugiej 83 . nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. które jest obecnie słabo widoczne. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. wcześniejsza emerytura. o skargach. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. ale jak przyznają sami policjanci. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen. nie są po to by ich lubić. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. jaką chcą ją widzieć. Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa. jednak z moich badań wynika.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. które wieńczą piramidę. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. 1975). Odwołując się do badanej organizacji. policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny. W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. z którymi ma kontakt pogardzaną. Budzi raczej strach niż szacunek. konsekwencjach błędów. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. często dobrymi kolegami. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. w literaturze opisywane przez Morgana.

W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. negatywny stosunek obywateli do policji. Policjant nie godzi się na to. ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań. odwagę. w: Conti. stara się zadbać o policjanta. co powoduje. Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro.jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. 84 . a w terenie walczy o przetrwanie. nadmiar obowiązków. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. zdrowie. to wartości dla policjantów. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. A właśnie to głębokie poczucie. które stanowią filary dla jednostki. 2009). zaspokoić jego potrzeby. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. Rewir jako jednostka działa jak organizm. Widać to w małych jednostkach. takich jak posterunki czy komisariat. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. biorąc od niego to. że traci poczucie misji. 1999. Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. Spokój i stabilizacja. ale po prostu praca. aby jednostka sprawnie funkcjonowała. 1986). Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. które jest dla niego wartością. w skali własnego terenu i komisariatu. Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. biurokracja.

Współczesne koncepcje zarządzania.2010.Bibliografia Anacco . 85 .2010. http://bip. s. Norman.ids.kgp. 2006.29. Jenny. Warszawa.7. 1996. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera. 1976. o Policji.pdf Van Maanen. Elsevier Science Publishing Company. 2006. Monika. 2002. Administrative Science Quarterly. Warszawa. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. 221-242. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. 20/6. Postmodernizm w zarządzaniu. 1998. Monika. “Observation.policja. Metodologia badań terenowych. Monika.U. s. PWN Konecki.Teoria_potrzeb_Maslowa. Pobrane z world wide web 15. John. and Police Socialization”. 409-432. 179.id. Pobrane z world wide web 15. 2008. Norman. badania etnograficzne polskich firm. Working Paper 681/73 Van Maanen. Mary Jo. Rafael. PWE Kostera. Warszawa. 621–626. “A Visigoth System Shame. 16/3. 1986. Images of organization. Policing & Society. John. Wiesbaden: VS. PWN Kostera. Fleming. s. Studia z metodologii badań jakościowych. Dz. 601-616. PWN Kostera. The police and public administration: Introduction”. 29. Verlag für Sozialwissenschaften Conti.05. 1990 Nr 30 poz. Van Maanen.list. Massachusetts Institute of Technology. 86/3. Personnel Psychology. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. http://www. 2009.pl/page.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. 2003. Gdańsk. Public Administration. Van Maanen.html Behr. Gareth. Teoria Ugruntowana. 207-228. 1973. s. Teoria organizacji. Kultura organizacji.anacco.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe. s. s. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Antropologia organizacji. Krzysztof. Honor. Beverly Hills. John. Warszawa. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r. 19-36. 2000. Conti. Journal of Contemporary Ethnography. Ralph. 38/3. 1978. Sloan School of Management. Polizeikultur. Monika. Hatch. 1975. 2007. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. Katz.02.gov. California.