You are on page 1of 85

Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny.. do organizacji trudnej. Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. 5 .). 1. jak czytamy u Fleming (Fleming. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. czyli w takich elementach. na niełatwy teren. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. Policja jest takim typem organizacji. Przepisy ogólne. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. jak wspólny system wartości. posiadające formalne zasady i system regulacji. natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję.I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. 2008).. Art. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. Rozdział 1. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies. Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego.1. a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych. 2008). Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej. Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową. Nie jest to młoda formacja. Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników.

nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy.1. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. to oni są bohaterami mojej pracy. Aby poznać organizację. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. 1973. za sprawą jakich rytuałów. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. 2). starałam się nie uogólniać ani 6 . które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. Postawiłam sobie za cel określenie. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec. Byłam przy tym badaczem ostrożnym. którzy ją tworzą. W swojej pracy. jaką jest policja. W tym celu stawiam kilka pytań. Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. które prowadziły do korzeni. Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. odnosząc je do policji jako całości. s. próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją. trzeba więc poznać ludzi. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów. przestają istnieć. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji.

2008). ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. obserwacja uczestnicząca. 2003). czy rozmowy nieformalne (Fleming. 7 . Tak też uczyniłam. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. Nie wyklucza to jednak. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. grupy fokusowe. kluczowe okazało się ich zaufanie. Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. 2008). 2009). takich jak. Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. wątpliwość była narzędziem do pracy. wywiady. Etnografia dopuszcza wywiady luźne. Istotne jest również. Fleming przytacza za Shore (Shore. które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. nie mające ścisłej struktury. który nic nie wie o świecie. w który wkracza. Było to zachowanie naturalne. historie opowiadane ustnie. które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. jak wygląda rzeczywistość organizacji. podczas wywiadów (Fleming. Dla mnie nic nie mogło być jasne. a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą. co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste.nie obiektywizować. również w policji. mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera. W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. zgodne ze stanem mojej wiedzy. Ja w swoich badaniach. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. zachowania i osobowości są różne. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne. w każdej organizacji bowiem. 1. analiza dokumentacji wewnętrznej. biografie.

komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego. Aby zobiektywizować wyniki badań. że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . iż pierwszy wywiad był udany. 2003). nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. poszerzoną o kilka haseł. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań. który był obiektem mojego zainteresowania. ale rozmowa odbyła się w komisariacie. Działo się to zgodnie z założeniem. Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. które zadałam rozmówcy. Z perspektywy myślę. które wykorzystałam w niniejszej pracy. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach. 2003). Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej. posterunku. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. Kolejne wywiady były spontaniczne. Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu. 2003). a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. że miałam dużo szczęścia. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. Miałam tę samą listę pytań. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. znajdujące się na tym samym terenie.

jak bardzo są zajęci podczas służby. za co jestem im bardzo wdzięczna. których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona.drodze również osoby niechętne. Była również i taka osoba. że wiem dobrze. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii. której nie udało mi się przekonać do rozmowy. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. co dobrze oddaje atmosferę jednostki. Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę. Muszę jednak przyznać. które musiałam namawiać na wywiad. szczególnie. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 .

Obserwacja. 1. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. dobrze wyposażony budynek. 1988. nie mówiłam. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii. osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. w: Konecki. Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie.Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. duży. 102). niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. aby moja percepcja była jak najczystsza. 2000). co się dzieje wokół. że pozostawałam z boku. Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii. Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. obcym. a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. Dbałam o to. Badacz jest jakby wędrowcem. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen. s. 2000). jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji. Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację. co oznaczało. chłonęłam rzeczywistość. w to. W wypracowaniu tego dystansu 10 . 2003.

Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. Bo cóż to za odkrywanie organizacji. czyli tego. Wszystko. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. co założyłam na początku. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie. Diametralnie różnił się on od tego. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. Jest to zgodne z metodologią. s. zdziwieniem. które mają prowadzić na drodze. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. 1999. 2000). co jest istotne. co widzimy dopasowujemy do typów. 1967. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. naprowadziła na to. gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. ich opinie i interpretacje. Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. cały materiał wydawał mi się interesujący. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. Słuchałam ich uważnie. aby to rozmówcy mnie prowadzili. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 .pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery. 61 w: Konecki. 2003). a wiele kwestii uważałam za istotne. Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. Uczyniłam to. Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. To był sygnał. Po badaniach miałam wiele myśli. 2003). wątki się przeplatały. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. Już w tym momencie dokonywałam analizy. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. w: Kostera. Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. 2003). gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw.

jak i kobiety. jakie stosowałam podczas badania. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy. Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. 12 . podobnie jak nazwa „Rewir”. co nie jest prawdą. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. Piszę o nich: policjant. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. w której prezentuję metodologię pracy. stróż prawa oraz funkcjonariusz. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. Taka etnografia nie byłaby przygodą. Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi. co usłyszałam. Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu. w której opisuję efekty badań w terenie. które funkcjonuje powszechnie w organizacji. czyli policjantki. Na końcu pracy prezentuję konkluzje. w którym przeprowadziłam badania.jakbyśmy ją znali od początku. Następna jest część teoretyczna. moich rozmówców. bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze. 1. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części.

czyli ludzi żyjących w świecie społecznym. które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera. Metodologia etnograficzna. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej. Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych. 34). Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. opartych na pojęciach i regułach. czyli ludzi. s. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię. 1996). Innymi słowy. Obie metodologie były mi pomocne. 1996. że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. 2003). Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. nie istnieje w sposób obiektywny. lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja).II Część teoretyczna 2. Z uwagi na fakt. czekając. 13 . którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. Aby paradygmat. by jego prawa zostały odkryte. a więc i przez badaczy.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych.

s..Rozpoczynając badania w terenie. że kultura jest dorobkiem. Van Maneen (Van Maanen. aby uznać je za 14 . którą podążyłam. 2003). 1985. 2002) w swojej definicji zwraca uwagę. 209). która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. jest to taka wiedza. na drodze przystosowania i integracji. aby następnie wybrać z nich dwie.] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. aby poznać kulturę organizacji. To ścieżka. że tworzy. w: Hatch. 1986). że spróbuję zrozumieć ludzi.. owa dominacja jest wyraźna. Edgar Schein (Schein. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. że są złożone. co jest zadaniem naukowca (Kostera. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. a następnie poznanie potrzeb. który mówi o organizacjach. 2002. Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. Zainteresował mnie również aspekt dominacji. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy. założyłam. o której mówi się. 1988. odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. rytuałów. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. w: Hatch. jakie mają członkowie tej organizacji.] Sama kultura jest niewidoczna.. jaką jest policja. 1988. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. które funkcjonowały na tyle dobrze. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen. zwyczaje i sposoby działania.. Schemat podstawowych założeń wynalezionych. a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. które były mi pomocne. otacza. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. niejednoznaczne i paradoksalne. Odnosząc to do mojego terenu badań. wartości. a do tego ma legitymizację społeczną. w: Hatch. a nie traktować jak daną [. ich motywy.

często stają się rutynowe. Chcę wyraźnie zaznaczyć. musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. która pomoże oderwać się od rzeczywistości. a przez to. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. co jest istotne. Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia. 2000). W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. jej elementy. s. To teren wskazał mi drogę. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. badaczem. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. rytuały. w: Kostera. a dzięki temu pojąc ich otoczenie. 1999. 1985.prawomocne. cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach. które miały zostać udowodnione. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. która ma charakter indukcyjny (Kostera. 2003). że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. 2002. w: Hatch. 209). w którą stronę iść. Są pełne symboli. A zadaniem moim. 2003). Według Scheina kultura jest niczym tradycja. Oznacza to. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. 15 . naukowcem. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. więc nie neguje się jej. powiedział. Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. 2003). myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. zostały już sprawdzone. zachowania.

aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną. Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. ale i laików. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. w: Shore. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. W dziele tym zaprezentował różne metafory. czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. że będzie również pomocna tym. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. zaobserwować rytuały. którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. w tym uczestników badanego obszaru. s. (Fleming. kilka słów o metaforze. tak. i rozumienie zachowań społecznych. 2008. które mają ilustrować 16 . co będzie godne uwagi. 2003. 28). 2000 s. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. na co zwraca uwagę Fleming. Aby wyjaśnić. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. Etnografia. innej nazwy. która uwypukli pewne jej cechy. jest najbardziej odpowiednia. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. 19). polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego.co może być interesujące i istotne. w przypadku niniejszej pracy organizacji. których dotyczy (Konecki. wyjaśnianie.

holograficzne czy polityczne (Morgan. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne. co jest aktualne do dziś. 1986). wprowadzające za dużo dystansu. gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. którzy mają potrzeby. Chciałam poznać jak 17 . Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. ale gdy się pojawił był nowatorski. Od tego momentu. Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. a te muszą być zaspokajane. przez którą patrzyłam na organizację. która głosi. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji. które wskazały. biologiczne. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę. sięgając przy tym do rozmaitych źródeł.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. które mi towarzyszyło podczas badań. 1986). którego nie jestem częścią. Następnie zadałam pytanie o to. jestem tam ciałem zewnętrznym. Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe. gdy opublikowano badania z Hawthorne. Zastanawiałem się nad własną metaforą. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę. że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. Metafora była dla mnie soczewką. że pracownicy są ludźmi.

[Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie. umie wszystko. Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń. bo on umie wszystko. wykroczenia. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. nie da się zaplanować danych czynności. [Marcin] 18 . to jeździmy na interwencje. to ciężko.1 Tak tu się pracuje . z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń. ale czy to się uda. No i taki jest urok komisariatów. rozsądzić jak. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków.. jakie jednostka ma w kompetencji. Można próbować. jakie są jego cechy osobnicze. z której strony zacząć. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. A jak przyjdzie do komisariatu. Zmienność zdarzeń każdego dnia. Tak jak my tu z komisariatu. a robi się za drogówkę. robi się wszystko za wszystkich. wypadki. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie. Jest to jedynie teoretyczny podział. na zdarzenie drogowe.. od interwencji.za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie. kolizje. zdarzenia drogowe. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. majątkowe. Drogówki nie ma u nas. w którym przeprowadzałam badania. wie.funkcjonuje ten organizm. kolizje. by na wezwanie jechać do zdarzenia. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. cały wachlarz. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie. na przestępstwa popełniane. jakie ma potrzeby. przestępstwa. nie. takim. Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. jest witany z otwartymi rękoma. 3. i tylko swoje. prawo legislacyjne.

przyznają. bo można się nauczyć różnych czynności. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt. co rozwija. jest dobre. że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. 19 . [Grzegorz] Policjanci. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. To jest dobre. że ta wielozadaniowość. kolizji. dużego palca u małej nogi. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. Ale z drugiej strony robi się wszystko. bo uczę się niby wszystkiego. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku. szczególnie młodzi. słowem robienie wszystkiego. Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. teraz robię dochodzenia i w patrolówce. od interwencji.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. Jedzenie wydać. ale tak naprawdę po łebkach. U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą.

dziś jest na przykład dzielnicowy. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń. wyjazd w teren. a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. gdy w komisariacie pracowało ich więcej. od szóstej mam służbę. a cztery osoby. był kierownik dochodzeniówki. Dobre czasy się skończyły. czyli cokolwiek się nie zdarzy.Dziś jestem w terenie. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. bo byliśmy sekcją. kierownik prewencji. bo zdarzają się i takie interwencje. to jadę i ja i ktoś z prewencji. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. to w sumie zjechałem przed pierwszą. tyle zdążyłem zrobić. czy tam komuś świniak ucieknie. Priorytetem jest interwencja. Tam pracowało nas całe mnóstwo. było naprawdę dużo ludzi. to można 20 . robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. które muszą wykonywać tę samą pracę. [Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi. Z nostalgią wspominają czasy. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. Także tam pracowało 7 osób. raz w miesiącu mi się zdarzyła. bo jest tylko jedna osoba. Powiedzmy. w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. przeanalizować. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej.

zapoznać wiadomo. mieszkańców. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane. bez względu na to. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. to ja tego w życiu 21 . Oddawałabym godziny. trzeba się przyjrzeć. w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. Oczywista jest zasada. a przełożeni poganiają. więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. ile czasu to zajmie. bo zupełnie inaczej się pracuje. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. a teraz jest 2. a ja kończę służbę o drugiej. przesłuchać. jeden wiejski. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys. czy 14. jeden miejski. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. mieszkańców. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. ale wtedy. że każdy ma więcej pracy. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach. ludzi powzywać. by nadrabiać zaległości w papierach. Służba kończy się nie o 22. co generuje stres. że nikt im tych godzin nie zwróci. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. To jest naprawdę dużo.w tych sprawach coś zrobić. no bo rzeczywiście. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. Policjanci mają świadomość.

Tylko że to jest wtedy taka nerwówka. no to jest porażka. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. bo się spieszysz. które później trafiają do nas. bo jest mało ludzi. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. bo chcesz iść do domu. to nie miałabym z tym żadnego problemu. że nikt ci nie odda. bo bym wiedziała. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. A wiesz. żadnego. terminy. [Magda] Mało policjantów. A gdybym ja wiedziała. że jeżeli ja wiem. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. bo wiem. ani nie mają ochoty się przenosić. uzbiera się i dostanę dzień wolny. tylko kończę o 4. No ale. które znajduje wyraz w koleżeńskości. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. Tutaj wszyscy robią wszystko. To jest specyfika 22 . My jeździmy na interwencje a zdarza się.nie skończę o drugiej. obiad trzeba zrobić. gdzie jest więcej tych pieniędzy. o 5. że popracuję te 3 godziny więcej. że patrolówka na przykład na nocy. robi jakieś tam czynności dla nas. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. że kiedyś tam odpocznę. jutro 3 godziny więcej pojutrze. gdzieś tam się umówiłam. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. Porównują z większymi jednostkami. mnóstwo obowiązków. w domu czekają. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad.

że jeden drugiego opierdzieli. na kogo mniej liczyć. a z czasem uznanie kolegów. w którym jest się sobą. co gdzie jak. nie ma tarć. jakie ustalili członkowie tej grupy. ale na dobrego policjanta. jest i dzielenie się problemami. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. bo policjanci razem pracowali na ulicy. Przyznają. Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. na co kogo stać. są kolegami. którzy pracują tu od wielu lat. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. nie na dobrego kolegę. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. razem doświadczyli różnych sytuacji. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. Panują tu zasady. bo policjanci pochodzą z okolicy. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. Ale zdarza się. 23 . o co chodzi. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą. gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. że to bardzo ułatwia pracę. zyska akceptację. że coś nie tak zrobił. dać się poznać z jak najlepszej strony.komisariatu. Jeżeli zda ten egzamin. Wszyscy wiedzą. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. i jakoś tak ładnie idzie. a czego nie jest w stanie zrobić. nie ukrywa się. każdy odgrywa swoją rolę. na co stać danego policjanta. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. a jest to niewielka gmina miejska. Dobrze się pracuje. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. bo mogą na siebie liczyć. Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. Wszyscy się znają już od tylu lat. wiedzą. Jest humor. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. miejsca. nic nie da się tu ukryć. musi iść. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. są kłótnie. wiedzą. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. dobrze się znają. na kogo mogą bardziej.

a nie staż pracy. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. wywiad. on pojedzie. że wykonują ten sam kawałek roboty. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. bo nie ma pola do walki. zrobi jakieś rozpytanie. co oznacza. Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. bo policjanci z Rewiru znają sprawy. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. ułatwianie sobie pracy. że terminy mi lecą. tylko bezpośrednio go o to prosi. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. Ale tutaj ja wiem. notatki. Czy tam samo prewencja. Policjanci wiedzą. gdy mają wątpliwości pytają kolegów. że ja mu na polecenie. nie pisze oficjalnego pisma. 24 . aby zaoszczędzić czas. co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. choć idzie to często w parze. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. Nie ma czegoś takiego. które są w dużych jednostkach. Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. czy większe różnice w wynagrodzeniach. Dzięki temu jednostka sprawnie działa. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. jakieś rozpoznanie. Nie konkurują. ale ja wiem. że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. którymi się zajmują. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta.ale szybko przechodzą na ty. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. Również starsi policjanci. jakim w większych jednostkach są stanowiska. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim.

Nie jest za ciekawie. bo wiem z opinii. Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. nie przyjdę tu mam w nosie. nie będę musiał dojeżdżać. chłopacy z dochodzeniówki. bo jak się kogoś poprosi to to robi. którzy mają ambicje na awans. [Krzysztof] Ci. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. o które można by walczyć. jaka tu panuje – koleżeńskość. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. Policjanci doceniają atmosferę. koledzy. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej]. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. Są jednocześnie świadomi tego. wiedzą. a może u nas jest tak. których zna się od lat. pensje mamy prawie takie same. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. komendant czy ktoś mnie zdenerwował. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął. bo wiem. Wiadomo. [Adam] 25 . że konieczne jest przejście do większej jednostki. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska. że u nas jest mało osób. Ale to nie są takie różnice. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi.Ale u nas jest bardzo fajnie.. duży plus. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. o które można by się było zabijać. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. koledzy. przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić. że w większych jednostkach. mówiłem. będę przynajmniej na miejscu. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej. duży komfort. Ale to tylko u nas. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. że organizacja i klimat pracy tam są inne. szczerość..

A nie uciekają na te zwolnienia. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. a tu odrobisz. na kogo w jakiej sprawie można liczyć. że tak powiem.. będzie potrafił się przystosować. I wtedy nie ma siły. bo to o to chodzi. I to ja ma problem. [. [Paweł] 26 . Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. a nie on. którego policjanta..] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. Po prostu normalność. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący. a z perspektywy komendanta jej organizację. To taka jednostka. to da się z nim normalnie pracować. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”. to ja mam problem. tak mi się przynajmniej wydaje... a on mi 2 tygodnie zwolnienia. Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma. Dam ci tu. żeby mi się służby zazębiły. Bo czasy są takie. a na kogo nie. I na pewno z nimi.Fakt. który się odnajdzie w różnych sytuacjach.. my się znamy od zawsze. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł. coś zarządzić. na normalnych zasadach. gdzie syf potrafi być taki. lepiej się z nimi dogadać. to nie ma tematu.. Powszechnie wiadomo. żeby osoba się nie przystosowała. żeby się nie dogadać. Także my się znamy. Zwykłość życia. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych. na co stać.

a ten taki. piszę w kolejnym rozdziale „Teren”. wiedzą. Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. bo to z nimi wykonuje tę pracę. 3. bo to nie tędy droga. 1973). też musi być z jajami. O aspektach tej służby. że stosunek 27 .1. Nie można być skurczybykiem. On nie może podchodzić i. czy raczej muszą zdać się na siebie. w terenie. Człowiek musi być na tyle mobilny i składny. żeby robić. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna.Policjant to musi być chłopak z jajami. nie można ich szufladkować. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. które pozwalają mu przetrwać. ale policjant musi też być pewny siebie. ale też dogadać się z kolegami.. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. kto jest właśnie na służbie. Bo do ludzi to nie można. Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem.. Panują tu pewne reguły. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. czy dziewczyna. że policjanci się znają. bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. ten jest taki. Dzięki temu. których policjant musi przestrzegać. jak i w terenie. co do niego należy i być skutecznym. czy mogą liczyć tę drugą osobę. za każdym razem może to być inna osoba. draniem. gdy jest sam. Na interwencję jedzie z tym. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury.

jak i przez obywateli. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. Nawet gdy pewności brakuje. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. twardo wszystko. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. Podstawową wartością dla policjanta. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. pracuje na to. albo którzy są z tej drugiej strony. bo są one niczym pancerz. W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. dobrze ubrany. także oni są zupełnie inni. I nie trzeba się dawać. W szkole uczą tak typowo książkowo.większości obywateli. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie. jak będzie postrzegany. takich ułożonych. który chroni przed społeczeństwem. a stróż prawa straci twarz. A nie ma takich ludzi. nie uczą nas. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. niczym wyposażeniem do pracy. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. I tego nas nie uczą. że na wymioty. można określić jako zło konieczne. że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. [Magda] Cokolwiek policjant robi. czyli tych. bez 28 . komunikuje się ładną polszczyzną. Nie da się zdefiniować człowieka. którzy potrzebują naszej pomocy. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. który jest porządnie ubrany. nie uczą takich rzeczy. tzn. zarówno przez kolegów. to nie trzeba tego dawać okazywać. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. jest kulturalny i rzeczowy. z którym ma do czynienia policjant. jest reputacja. czyli przestępcy.

że „ma jaja”. mimikę. poprzez gesty i mimikę. nie tylko słowami. zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. Policjant musi być dobrym psychologiem.żadnego uśmiechu. Ciekawe. Teren może zaskoczyć nawet 29 . ale trzeba zachować powagę. z tym co ja bym zrobił. mają obowiązek stanowić jedność. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. aby pokazać. umieć rozmawiać z ludźmi. zdarzają się sytuacje śmieszne. jak i z obywatelem. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. szczególnie w małej miejscowości. W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. jest długim i nieustającym procesem. [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. Cały zespół się tak powoli dociera. Taka wiadomość się rozniesie. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. a raczej bycia „gliną”. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. tak z drugim policjantem. Jeden w drugim musi mieć oparcie. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. aby móc się dalej poruszać. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. porozumieć się przez gesty. Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli. Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. ale często niewerbalnie. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. Poleganie jeden na drugim.

w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. jestem z takiej i takiej jednostki. jakie środki może podjąć. że tamto. gdzie stróż prawa musi działać szybko. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. no to policjanci zastosują siłę. bo często się tak zdarza. Policjantka przytoczyła mi formułę. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. ale nie przez nas.doświadczonego policjanta. a sędzia czy prokurator pyta. słucham. bo on stwarza opór. że to. w jakich okolicznościach. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. mam taki i taki stopień. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. że on na przykład jest pobity. I ty wiesz stoisz. A ty później jedziesz i się tłumaczysz. w kontakcie z klientem. Może się tego nauczyć tylko na ulicy. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. musi on jednak mieć takie umiejętności. aby nie stracić panowania nad sytuacją. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. I on później pisze. czy się wywali.” A tobie ręce opadają. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . nigdy nie pracował w patrolówce. nazywam się tak i tak. bo też były takie przypadki. Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. I to bardzo często. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. absolutnie. że został pobity. A te są bardzo liczne. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. to nigdy nie zrozumie. Przepisy policyjne regulują dokładnie.

gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem. nie ma takich przepisów. rozliczając stróża prawa z jego działań. Z jednej strony potrzeba sytuacji. A we Francji? Wpadają. bo obywatele nadzorują. Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. to i to i to. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. bo jest 15 osób. a z drugiej przepisy. rzucają.czasu. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą. a dopiero później dopiero ustalają. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. policjanci wpadają to pierwsze. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. policjanci co robią? Rozmawiają. jest zadyma w knajpie. że my nieodpowiednio działamy. ten rozmawia z tamtym. We Francji jest patrol trzyosobowy. a obywatele czuliby respekt. ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie. W Polsce. każdy chce coś dodać. przez to. Nie ma na to czasu. Jest ich dwóch. z tego i tego kodeksu to. kto jest 31 . które pozwoliłyby działać zdecydowanie. Za chwilę się tworzy zadyma. Marzeniem policjantów jest. takie. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. ten rozmawia z tym. co robią to rzucają wszystkich na glebę. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje. żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. przez co?.

ale służba. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. konsekwencjami. choć te wydają się w danym momencie konieczne. tylko po jakimś tam czasie. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. wszelkiego rodzaju informacje. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. aby nie stracić źródła utrzymania. bo trzeba to robić. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie. Nawet nie praca. Potrzebują przepisów i regulacji. ani prokuratora. z których będzie się musiał tłumaczyć. że człowiek czuje. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. które dadzą im większe możliwości działania. czy też swojego przełożonego. Policjant jest świadomy.pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. W rzeczywistości policjant ma świadomość. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. i w sądzie przebiega w ten sposób. Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. i sprawdzają wszystko. że bardziej się 32 . Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym. I to jest odpowiedni sposób działania. Bo w służbie to robi się. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. Z opowiadań policjantów wynika. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. Policjanci chcieliby mieć środki. tylko nie na gorącym uczynku. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. To w tym momencie ja to odczuwam. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. jeden za drugim stawał murem. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań.

ale też tacy. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar. czasami trzeba przyłożyć.2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania. 3. ale stanowi pewną równowagę. wie pani. sądy inaczej traktowały. różne są sytuacje. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. To ułatwia. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. Kiedyś było inaczej. później się tłumaczyć. Fakt. Zresztą mieszkam tu też blisko. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam. Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. [Sławek] 33 . którzy dojeżdżają z okolic. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. daje im komfort. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę.wierzy temu człowiekowi. [Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. policjanci bardziej myślą o sobie. którzy pracują w swojej miejscowości.1. a więc pracują na „obcym” terenie. że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach. ale wyjdę od tego.

pół godziny jechać. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś. jak dojechać. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. jak sam tego nie robiłem. [Adam] Ja mam taką teorię. ale ja wolę tu pracować. bo jest. nie tak.. a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. no to musi się znać. no nie. tylu kolegów. Także wskazane jest. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 . że zacznie pracę. nawet wie. ten teren wytłumaczy. bo miejsce się zwolniło. i się jest dyżurnym. No masz tu dojechać. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. gdzie kto mieszka. Dlatego jest ten komfort.. pomoże coś załatwić. już nie mówię o komendancie. że tak jest. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. miałem parę propozycji. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. przymknie oko gdy będzie trzeba. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić. A to jest istotne. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili. że zna to potrafi. że nie można. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. jak to jest młody policjant to on nie wie. Liczą na to. gdzie ktoś mieszka. a wiadomo. bo kogoś zapyta w nocy. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. ale nie nie. Nie ma tylu znajomych. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to.Na pewno dobre. też nie bardzo. bo jak się awansuje. ze się pomoże. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. To jest dobre.

[Marcin] Przekrój spraw.. gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi. tak jest. identyfikują policjantów. łatwiej dotrzeć do ludzi. Liczne są sprawy majątkowe.. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia. Z drugiej strony znajomość terenu. To są takie pierdoły. Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu.. Na pewno lepiej się zna teren. ale teren można poznać szybko. którzy pochodzą z danego terenu. bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki.? bo mu się sąsiad worał w miedzę. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. gdy się ich zna. bo on pryska i mi śmierdzi.na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. jednostkach podległych pod komisariat. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać. A z czym ludzie przychodzą na wsi. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów.. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. a nie jest to łatwe zadanie. to na początku i to jest plus. Sprawy. bo jego oprysk przeleciał na moje pole. bo jego pies zjadł moją kurę. a wielu ma wśród nich znajomych. i to jest dużo takich spraw. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy. pracują często policjanci. które mogą dotknąć zwykłych obywateli. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. dużo znajomych. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. takie głupawe. Ja pracuję na wsi. W posterunkach.

Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności. W wielu sprawach jednak. dla którego główne pole działania to domowe awantury. że praca ma sens. Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. Kilka spraw było takich.. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu. ludzka wdzięczność. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem. Zwykłe dziękuję. że te rozmowy rzadko mają skutek. bo z jego rąk może ich spotkać kara. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. które są spowodowane tym. Powiem szczerze. uśmiech. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. [Sławek] Sprawy. 36 . Trudno pogodzić rodzinę. a skuteczność często niewielka. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę. który od niej odszedł. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. konkretnie do danej czynności.spory kończą się w sądzie. nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. która przyszła na komisariat z żądaniem. nagradza i pozytywnie motywuje. przemoc. Te wizyty niewiele dają. a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem. gdzie jest krzyk. aby udała się do poradni małżeńskiej. a druga będzie niezadowolona. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. że diametralnie się coś zmienia. dają policjantowi poczucie. Dobrze ilustruje to przykład kobiety. a tak naprawdę rzadko jest tak. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. aby przyprowadzono męża. gdzie są dwie strony. Prowadzi się dokumentację. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym.. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. Celowość takich wizyt. emocje. którą trzeba robić aż do skutku. mieszkają osobno.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

a co nie. co się dzieje w małych jednostkach. w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym. Przy natłoku obowiązków w komisariacie. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. I analizę. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie. jakie pory. no na drugi miesiąc będzie czwartek. jakie dni są najbardziej zagrożone. że jest. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. Ja nie wiem. takie pierdyki. że winny tych problemów jest znany. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. Jest to w ich oczach urząd. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. co jest realnym problemem. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach.wyliczyć. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną. jakie miejsca. załóżmy. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. a to jest nieprawda. Co Komenda Główna wie o tym. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. [Piotr] Wydaje się. to już wszyscy by wyliczyli. żeby zobaczyć. Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. co spływa do nich z komend wojewódzkich. dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. z komend powiatowych. Takim zadaniem są akcje policyjne. w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji.

gdy priorytetem są kolizje. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu. akcja bezpieczne wakacje. Bzdurnej. interwencje. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności. To się sprowadza do tego.. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach.akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”.. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. bezpieczna droga do szkoły. pokłosie komuny. bo jest akcja. A to nie ma sensu. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. bo akcja jest ważna. Jakby były 4 osoby na zmianie. istnieje coś takiego jak akcja znicz. A wracając jeszcze do absurdów. kolejne planowane czynności. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. to jest chore. wypadki.. no nie. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 .. jak w każdy inny dzień. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. czy dokumentacja dochodzeniowa. ale określana jako bzdurna i absurdalna. żebym ja go wylegitymował. Tłumaczyli. dwóch zajęłoby się tymi pierdołami. a dwóch do zdarzeń. że jest mało ludzi. To zaburza tok pracy. ale nie ma kto tego robić. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji. jak to kiedyś było.

W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. posterunków. nie chodzą po ulicach w mundurach. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. czyli fizyczne wykonanie zadań. zrzuca wskaźniki. Ta dychotomia w policji. piszą sobie. która nie ma realnej wiedzy o tym. oni tam chcą. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne. bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. aby mogli podołać wszystkiemu. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. Z tym nikt nie dyskutuje. Policjanci nie protestują. które są nieadekwatne dla danego terenu. Cała praca. nie jest odkryciem. rozporządzenia i. że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem. Narzekają jednak na to. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami. co to hierarchia i znają swoje miejsce. żeby każdy był do czegoś potrzebny. Zarówno w Polsce. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna. I tamci są takimi urzędnikami.. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. a najwięcej robią ci na dole. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. bo wiedzą. trzeba je ślepo wykonywać. ale gdy jest akcja muszą ją realizować. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. wynajdują jakieś decyzje. jak w praktyce wygląda praca policjanta. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający).jednostek i rozprasza uwagę policjantów.. co oznacza wysyłanie tam patrolu. Robią dużo a mają mniej płatne. nie narażają się. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej. komisariatów. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . Ponieważ jest to zarządzenie odgórne.

Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach. choć spokojnie i z należnym respektem. że utożsamiają się z tym. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych. a to. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro. A mówię. Jest to co prawda tylko opinia. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. ale jest to najczęściej działanie pro forma. co sami tworzą. Jest wiele takich przypadków. że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. czy na posterunku na wsi.. 2 i 3. że wskaźniki. do specyfiki terenu. 44 . co narzucone budzi ich sprzeciw. które inaczej wyglądają. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście. Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. które utrudniają pracę tu na dole. Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać.czy Niemczech.. Pozwala to wnioskować. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. oraz za szereg zarządzeń. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego. Sposób. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. W firmie.

Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. Czyli dużo jest bieżącej roboty. mamy swoje komendy wojewódzkie. żebyśmy funkcjonowali. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops. także nie ma czasu. Niektórzy z policjantów uważają. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. wykonując zadania służbowe bez protestu. a mam czas na wyrażenie opinii dzień. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. jak to ma wyglądać. porozmawiać z policjantami. na jakiekolwiek w niej zmiany. nikt nie protestował. nie wniósł swoich rozwiązań. żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. I to jest taki listek figowy. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. Policja i tak funkcjonuje i tak. tylko na pewno dużo większe. To budzi ich sprzeciw. kiedy mam na to dobę. Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów. a pytaliśmy się dołów. Skupiają się więc na swojej pracy. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. Ale są takie sytuacje. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. choć te są ich zdaniem potrzebne. ale i poczucie niemocy. może nawet lepiej. że Komenda Główna nie jest niezbędna. które nie znają dołów.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. [Adam] 45 . [Artur] Policjanci nie czują więc. Zmiany przeprowadzają osoby. opinii związków zawodowych. róbmy po swojemu. także myślę.

Pytałam. jak to się stało. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. jak to wszystko wygląda.2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. Tata w innych formacjach. którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. Każda jest inna. ale generalnie też w mundurze. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. po tatusiu zostało. od zawsze chciałam. 46 . co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. kim będziesz to mówiłam. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. [Artur] A to jeszcze tata. Tak jak miało być tak jest. jaka jest tu atmosfera. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. a wybór zawodu okazał się właściwy. W reakcji na pytanie. jak twierdzą sami ich bohaterzy. jak się tego spodziewali. Nie wiem. Od zawsze jak mnie pytali. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością.3. że właśnie policja. dlaczego wybrali pracę w policji. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem. aby następnie dowiedzieć się. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne. wiedziałem. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. po prostu. że policjantką. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły.

[Krzysztof] 47 . Starałem się do policji. minimalna bo minimalna. no i udało się. ale mogę to rzucić. że nie. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby. jakaś ta emerytura tam jest. Stała praca. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia. No emerytura po 15 latach. także już nie bardzo młody policjant. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. i później zdecydowałem się do policji. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. przyzwoite wynagrodzenie. także stała praca. spodobało mi się.. a także wygodny i niedaleki dojazd. ale i prawdziwe argumenty. inne wyobrażenie miałem o wojsku. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. ale przyszedł mi bilet do wojska.. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem.Trochę przypadkowo. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. że będzie tam fajnie. więc wybrałem do wojska. [Darek] Magia munduru. bo większość policjantów mieszka w okolicy. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić. złożyłem podanie. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. Ale później jak już podjąłem pracę. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury. Myślałem. Była taka możliwość. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu. Okazało się. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne.

. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. a komendant doszedł do wniosku. rodzinnych awantur. nic specjalnego. Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat. Skończyłem liceum ekonomiczne. „leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. ale wiele zawodzi. Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać.. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. czy do chuligańskich wybryków. Myśleli. że praca w zamknięciu. 48 . Poszedłem do policji. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna. ja późno poszedłem do policji. Także policja. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych. szczególnie w małej jednostce. cały czas mi się wydawało. mając 30 lat chyba. ponieważ mieli albo idealistyczne. jak wróciłem to zaczął się robić problem. Służba spełnia część z tych oczekiwań.. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. żebym poszedł tam. że będą działać w terenie.. Ja pracowałem za granicą. i przyjęli mnie. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. chciałem pracować w Rewirze. bo. że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”. nie było pracy. jeździć na duże akcje. ponieważ nie było pracy wtedy. łapać przestępców. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. ale tam mi się bardzo nie podobało. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy. radził mi. żadne powołanie. szczególnie z uwagi na fakt.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy.

że robi sie coś bardzo istotnego. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. to dla tej babci jest bardzo istotny problem. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. Nie. proszę Pani. Tak. Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. bo nie lubię. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. gróźb karalnych. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. pomalowane elewacje budynków. [Olaf] 49 . groźby. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. spektakularne. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. Bo prowadzenie takich znęcań. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. czego policjanci czasem nie robią. [Czarek] Sprawy bardzo poważne. to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. Trzeba umieć wysłuchać. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. ja to w życiu bym. tak. to dla mnie nie są przestępstwa. choćby błaha. to jest ważne. że nie chcę. Trzeba wysłuchać. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. Niektórym marzą się wielkie akcje. takich jak zaginione gołębie. Stróże prawa są jednak świadomi tego.

że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. że robi coś pożytecznego. że będę robiła coś dobrego. który nie pozwala policjantowi robić tego. którymi będzie się zajmował. jakieś tam notatki urzędowe. bo stwarza zbyt wiele formalności. że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela..2. [Magda] Tak. Sam policjant również nie ma poczucia. jaką zastali. młodzi policjanci powiedzieli mi. kto nie jest tu w środku. także żeby coś zrobić. Nie dość. co do niego należy. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. jak szeroki jest zakres spraw. Rozczarowanie. że będę zdecydowanie więcej działać. tak to wygląda. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. dla społeczności. żeby to wszystko udokumentować. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. ale nie wyobrażałam sobie. że notatnik. jest więcej pisania. całkowicie. że będzie tak dużo tych dokumentacji. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny. Wyobrażenie było takie. Jest więcej pracy. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. a starsi przyznają. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. I niby robię. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia. jeszcze protokoły.3. 50 .. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji. A myślałam. jest mniej działania w terenie. służbowe. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. akta. Całkowicie się rozminęły oczekiwania. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant.. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś.. na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku.

zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. albo. I to jest to. Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. To jest inaczej niż na filmach. [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. monotonia jest po prostu niemożliwa. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. nawet dyżurny nie wie. co mamy zrobić. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. takiej jak Rewir. [Robert] Planujemy sobie. Na przykład jesteśmy tu. nie wie.Mniej pracy w terenie. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności. bo jedziemy na zdarzenie. bo interwencje w terenie to codzienność. W małej jednostce. Masz jechać tu i tu. który jest akurat na urlopie. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. Elementem pracy w tej firmie. Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. Niewiadoma. Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. i to chyba człowieka wciąga bardzo. gdzie. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. bo tam jest jakieś zdarzenie. a wyjazdy sprawiają.

gdzie trzeba będzie interweniować. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach. ale służba i policjanci mają poczucie. ciężko chora i musimy uważać. ale z nostalgią wspomina te czasy. jak się to skończy. co komu do głowy strzeli. że jest ciężko poraniona. karetka. wiadomo.służby czy całą służbę. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera. jak usłyszałam. że się nic nie stało. Jak pracowałem na ulicy. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze. bo zabiera mnóstwo czasu. Biurokracja jest zmorą policjantów. opracowują statystyki. codziennie coś innego. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. Także to jest taki ten. Nie wiadomo. zrobić bilans. Także to nigdy nie wiadomo. No po prostu jest tak inaczej. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny. którzy mają łapać przestępców. którego brakuje na inne czynności. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. Mimo że robiło się to samo. która jechała samochodem twierdzi.. [Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem. co się stanie. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu. że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. zawsze coś się działo. w jaki sposób. ale nigdy nie wiadomo. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. 52 . godzić rodziny. na przykład osoba. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy. który nie pracuje już w terenie. że są stróżami porządku. Niby że jest taka sama praca.. rozwiązywać sąsiedzkie spory. do szpitala.

a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. Mało czasu. a godzina w dochodzeniach to jest dużo. [Czarek] Brak czasu na pewno. no bo coś tam trzeba było zrobić. zupełnie. nawet nie wiem. tam uczą. niektóre się powtarzają. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. ale w jednostce uczą się tego na nowo. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. jest podane na piśmie. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. Bardzo mało. Także godzina z głowy. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć. To jest bolączka. Karetkę wezwaliśmy. Miałem na przykład zrobić to i to. co niby robimy tutaj. który zniechęca bardzo człowieka. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej. No właściwie uczą tego. czy tam była jakaś interwencja. osadzić go.. a później się okazało. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem. [Magda] 53 . wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. To. dali mu zastrzyk. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo..Generalnie jest ciężko. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. I zresztą wszystkie czynności. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów.

Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji. Daje 54 . 3. dlaczego wybrali pracę w policji. wydaje się.2. że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. że firma zaspokaja jego potrzeby. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. których znają od lat. że nie jest nudna. Plusy są oczywiste. Nie jest to taka typowa praca. jaki wybrali i wykonują. że coś się dzieje. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami. że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. czyli dodatkowe świadczenia. co trzyma ich w firmie. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. zwyczajnie zawód. wspólne dla moich rozmówców jest jednak to.2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. nie jest nudno. [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. Inni są w firmie. co i gdzie się zdarzy. Na produkcji. Pomimo dysonansu. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki. Nie można przewidzieć. który sprawia. mundurówka. ale polubili tę pracę. Sama specyfika. które decydowały o wyborze zawodu. W tym komisariacie pracują z kolegami. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia. pierwszego wypłata. poczucie stabilności a także charakter pracy.

że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. będę mogła urodzić dziecko. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. że się pracuje to jest praca pewna. które mam nieustabilizowane. że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. bo firmy upadają małe. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca. Bo łatwo wyskoczyć. Okazuje się.duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. No nie jest źle. bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. Na razie jeszcze w całości. że załóżmy. Jakieś tam dodatkowe należności. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń. część będzie wypłacona no kiedyś tam. że coś tam. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. Bo dużo ludzi narzeka na to. łatwo rzucić błotem. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. A co z tym błotem się później 55 . [Robert] Dotrwać do emerytury. że coś tam. A tutaj jest coś takiego. Z punktu widzenia tego. nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie. część jest wypłacona. ale będzie.

jak podpadnie to bardzo łatwo. Nie ma kogo. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. Muszą postępować stanowczo. policjant takie samo Od razu nas zamykają. bo może on dużo kosztować. pytałam. to jest tylko przewinienie. Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. Fakt bycia na świeczniku. tylko policjanta najlepiej pierwszego. i nie pytają się. żeby nie zrobić złego kroku.. obawa. Wręcz przeciwnie. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości. Nauczył się z tym funkcjonować. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. a sytuacje trudne. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje. czy nie. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty.stanie to już różnie może się potoczyć. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. czy zrobił pan. zbyt 56 .. bardzo łatwo. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. nie popełni przestępstwa. w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. w których trzeba podjąć decyzję. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu. kosztują ich wiele stresu. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. Nie oznacza to. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę. To już tak drążą. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. Co więcej.

niejednokrotnie marnością ludzkiego losu. często absurdalne. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie. śmiercią. Nie jest w stanie przewidzieć. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. każdego ruchu.3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera. jak rozwinie się sytuacja.. Spoko. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca. [. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje. co cię czeka. 3.. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. narkomanami oraz chorymi psychicznie. Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. no i gotowość na wszystko.. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko. która wiele wymaga od swoich pracowników. pracuje się dość spokojnie. że policja to organizacja. a rozliczani są z każdej decyzji. [Magda] 57 . obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie.wiele ich ogranicza. jak zachowa się człowiek i nie wie. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy. Faktem jest jednak...2.] Mocne nerwy na pewno. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach.. że w większości są bezzasadne. przemocą.

ona jak po prostu słyszy. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. że ktoś popełnił samobójstwo. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa. Na pewno niezbyt duża empatia. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka. lament. gdy liczy się 58 . bo pozwala mu zauważyć to.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu. Właśnie chodzi mi o coś takiego. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. co pisze w każdym podręczniku dla policjant. czy jakieś tam leżące ciała. ale nie chodzi mi oto. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. czy sytuacje. na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Jakieś ciała po wypadku. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. gnijące zwłoki w wodzie. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. co można pojąć tylko emocjami. czy z udziałem dziecka to jest płacz. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. [Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w.

Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to. [Magda] 59 . to jest tak. ale teraz też się śni po nocach. a to nie jest tak. komendant się wytrząsa. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii.szybkość działania. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. komendant się wytrząsa. czy odcina się od spraw. i nie zrobiłam tego. ale na początku to był kosmos po prostu. a chcę jechać do tego domu. czy raczej je przeżywa. a nie zrobiłam tego. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. bo już trochę pracuję. Przeżywam. inne odrazę. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. choć nie każdemu przychodzi to łatwo. chcę się trochę przespać. tutaj nie zrobiłam tego. Tutaj ciśnie w żołądku. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. Teraz już trochę mniej. co stanowi kluczowy dylemat pracy. także na początku była masakra. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. także na początku była masakra. że od razu śpisz. przeżywam. ale teraz też się śni po nocach. jak to nie. Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. Tutaj ciśnie w żołądku. spać nie mogłam. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. a nie wyrobiłam się. które prowadzi. prokurator dzwoni. Pamiętam na początku to mi śniło. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia. Zapytałam policjantkę. szczególnie w terenie. którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. Dylematy. Po pewnym czasie uodparnia się. Określiłabym to jako intuicję policyjną. tutaj nie zrobiłam tego. prokurator dzwoni. Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano.

ład i porządek. [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. I po 5 czy 10 latach ktoś. Policjant poznaje wówczas swoje granice. że musimy być cały czas sprawni fizycznie. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony. ciśnienie szwankuje. bo psychika trochę wysiada. Dbamy o to. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. Także to wszystko są nerwy. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. to praca. co niektórych policjantów dużo kosztuje. ale psychicznie już nie. która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami. ale po kilku latach także frustrujące. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. Bo to się potem kończy tak jak ja. kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. awantury jest męczące.Dbanie o bezpieczeństwo. to trudna praca. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny. [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. bo jest i stres. później już nie. przejmować się wszystkim. także ten komfort psychiczny by się przydał. Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji.

której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. Skargi. a to frustruje. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek. błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii. Rozdz. bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. Podejmuje się jakieś decyzje. gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. nie karany. korzystający z pełni praw publicznych. 5: Służba w Policji. ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. może się nie obronić przed sądem. który wymaga odporności psychicznej. 25). a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. wpływają na to. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. 1990. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności. Nawet. 61 . Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane. Może liczyć na solidarność kolegów. Art. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować. bo nigdy nie był w terenie. bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy. każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami.społeczeństwa rodzą frustrację. podległych szczególnej dyscyplinie służbowej. ale jedynie symboliczną. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. o których opowiadali mi policjanci. Sędzia czy prokurator nie zrozumie. zażalenia. że policjanci mają poczucie. 3. [Adam] Wszystkie problemy. A wiadomo.

Jego też zawsze może zapytać o radę. od przysłowiowego „deptania chodników”.. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie.Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. Nie wychodzi na służbę sam. ale też jak rozmawiać z ludźmi. posmakować tej pracy.] Trzeba lat służby na to. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję. 62 . Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. bo nie jestem w stanie [. swoje granice i możliwości. jak pracować. musi wiedzieć. musi wiedzieć jak wypisać mandat. a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki. że czasami jest wkurzony. bo ktoś człowieka wkurzył. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę. bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności. Uczy się po prostu. Uczy się wszystkiego. że jestem w stanie wszystko zrobić. obsłużyć kolizję. Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta. czyli musi to czuć. samego siebie. Młody adept poznaje ulicę. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście. Jak w praktyce wypisać mandat. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. bo coś nie poszło. jest różnie. a nawet powinien. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. które musi spełnić kandydat do służby w policji. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. lecz ze starszym policjantem. No i chyba zrobił dobrze. żeby faktycznie zostać policjantem. całego swojego warsztatu..

których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. ale większości się nie da. jakie są dzisiaj. którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych.. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach. więc wydają 63 . co przeczytał w książkach a praktycznie. wiedzieć. to podstawa dla każdego policjanta. [Joanna] Praca w patrolu. których ja nie widziałam. rozmowa z pijanym obywatelem. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. Zawsze mogę do niego pójść poprosić.. Muszą mieć doświadczenie na ulicy. [Adam] Uczą wykładowcy. [Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie.. On jak przyjdzie wykłada to. [. jak starzy policjanci. To niezbędna wiedza.] Książkowo wiadomo to się nie da. co to melina. nie wiem jak to zrobić. awantura sąsiedzka. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład.Po prostu mam świadomość tego. którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć. albo uczą tacy. Może jakieś nieliczne rzeczy. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. on wiedzy praktycznej nie ma. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. jak pewne dokumenty sporządzić. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców. czyli „deptanie chodników”.. On nie pracował w terenie. także oni w ogóle nie byli na ulicy. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę.

I to jest człowiek. do szczebla powiatu są ludzie. nigdy nikogo tam nie miał. sam ten czubek tej góry. że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji. pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych. Jeśli ktoś się stara do policji. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta. przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. Można przyjechać w walizce. a najczęściej po prostu w terenie. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. On jest młody. po plecach. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. czyli układy moim zdaniem są ważne. oni tutaj są. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy.. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”. Policjanci zwracali uwagę na fakt. W nadrzędnych jednostkach.. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów. ojj. która działa w terenie. żeby on cokolwiek zwojował. Także to musi pójść odwilż od góry. co sprawiło. którzy faktycznie robili.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje. Bo tu do mnie. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. a możliwości awansu najbardziej ograniczone. Natomiast od góry. [Piotr] 64 . który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. pierwszy jest w rodzinie. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. się przyjmuje i od razu dostaje stołek. to musi naprawdę wykazać się zdolnościami.

że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. nie trudno zrozumieć. wymaga szczęścia. aby dawać z siebie więcej. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. niektórym marzą się awanse. dlaczego się nie dostaje. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. Nie mają motywacji. Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. gdzie miałby lepsze warunki finansowe. Jeden z moich rozmówców przyznał. a często znajomości z odpowiednimi osobami. mieć lepsze wyniki. ale ciężko ciężko. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. czasem przychylności przełożonych. co może przyspieszyć możliwość awansu. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą. nie wiem. a co za tym idzie zarobki są podobne. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. poznawaniu innych aspektów pracy. Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. a dostanie się do szkoły policyjnej. szczególnie młodych. a najlepiej to mieć tatę. albo tatę.

że ci młodzi nie podostawali. a powinni dostać. a tak to widzą. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. no i jest inna mobilizacja. [Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. tę belkę to już inaczej wygląda.niezbędny. powinien dostać. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci. Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku. bo im przysługuje. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku. tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe. że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. to o gówniarz jakiś przyjechał. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą. to w tym roku było akurat tak. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. było dla wielu rozczarowaniem. Tegoroczne. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. jak widzą. Ja mam teraz stopień sierżanta. bo był fajny kolega i odszedł. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. i przysługuje komuś. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. [Bogdan] 66 . że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. [Magda] Było na przykład Święto Policji. ze względu na ogólny kryzys. A mimo wszystko. Nawet na tej interwencji. Mimo.

bo jemu się szkoła nie należy. A jeżeli nie ma stopnia. Może. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem. i tyle. Ale to jest praktycznie. bo nie ma szkoły. a etatu nie dostanie. etatu też nie może mieć. [Marcin] Chyba że coś się zwolni. jeśli taka się pojawi. [Paweł] 67 . no chyba. któryś pójdzie na emeryturę. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić. I koło się zamyka. przejścia do innej jednostki. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. to żeby stanął na głowie. Jak się nadarzy. bo nie ma etatu. na co policji finansowo nie stać.. na żadną szkołę i nic.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone. I to się tak zamyka. Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów. że on będzie się wykazywał.. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. to jest szansa. a chce być w grupie piątej. I tak jak mówię. wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. ale nie musi. dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję. co komendant nazwał „kwadraturą koła”. [Paweł] Policjant wie. Ale u nas to różnie.. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności. że ktoś starszy awansuje. bo on nie ma etatu. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. a nie ma takiego etatu w jednostce. czy coś takiego.. to są małe szanse. nigdzie go nie wyślą. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. I to jest kwadratura koła.

co przeszkadza w innych zawodach. co ja się będę tu zabijał”. ja jej czasem napiszę wywiad. że rezygnują młodzi. szczególnie. że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. Rzadko zdarza się. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. mi się już nie. gdy nie dają rady. to będzie „a pieprzę. bo spada ich morale. I to jest złe. ona chce. że oni nie chcą policjantów. a potem powie „aaaa.. Bywa. która jest prokuratorem. Fluktuacja w policji jest znikoma.. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. których przerośnie rzeczywistość policyjna. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać.. że dużo takich zawodów pokrewnych. gdy widzą. że ich starania nie przynoszą efektów. nie chce mi się”. Bo czym będzie starszy. kto to napisał? 68 . wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów.. A reszta młodych. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji. Moi rozmówcy mówili. A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. Ogranicza to na pewno fakt. i mam to gdzieś. żebym jej tam pomógł. Wydawało mi się. Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. I na przykład ja mam taką znajomą. Ale ja wiem. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą. to oni mają świadomość. Ja już. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często.. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat.. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę.

bo coś tam i że on kończy. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic. tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. Niektórzy wydają się zmęczeni.. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę. chyba policjanci ci pomagali. też będą kiedyś uprzywilejowani. ponieważ praca jest naprawdę trudna. on tam zawsze postawi się.Chyba jakiś taki policyjny język. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury. Młodsi nie buntują się. starszy policjant. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. bo kończy mu się czas. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. że czegoś nie zrobi. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. Natomiast tacy policjanci.. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . doświadczony bardziej to on zna przepisy. A wiadomo. Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty. i oni go wyślą na zdarzenie. że młodzi powinni więcej pracować. którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. że tam trzeba coś zrobić. Starsi policjanci przyjmują pozycję.. zna wszystko. Nie jęknie. który przejdzie z jednej firmy do innej. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań. W firmie panuje niepisana zasada. Policjant to nie zwykły obywatel.

po 15 to oni nic nie zrobią. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. Również młodsi pogodzili się z faktem. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia. że to się wiąże z jakimiś wydatkami. Nauka trwa długo. A policjanci.. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach. żeby.wszystko. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają. Wiadomo.. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się. bo w moim przypadku to się nie opłaci. że identyfikują się ze swoją pozycją. 3 lata musiałbym iść na szkołę. no ja już raczej kariery nie zrobię. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę. a mam rodzinę. że to są 3 lata. na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii. A szkoła wygląda tak. miesiąc tam. policjanci mówili o tym. a szeregowi policjanci są równie ważni. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną. także jest taka sprawa. gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. i miesiąc tu. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie. Plany zawodowe. Dało mi to do zrozumienia. To jest trochę czasu.. często egzystencjalnych aspektach. bo to jest 3 lata. 70 . że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko. że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. albo częściej..

Bo on tego nie będzie znał. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz. co robi. wszyscy przecież nie zostaną komendantami.Nigdy łatwo nie było. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. spadochroniarz. że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. [Robert] Karierę. i który spadnie już na stołek. jak my to nazywamy. To. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans. Ale to tak musi być. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. Powinien być po prostu dobry w tym. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. Tylko że mówię. to doświadczenie. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. który nie ma bagażu z całego życia. Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. no jak każdy. ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. no musi być. logiczne. Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. Jeśli nie zna się na swojej pracy. wykazywać się. 71 . takiej jak Rewir. on tego nie nadrobi w żaden sposób. musi być odwrotnie.

które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. To pozwala funkcjonować w małej społeczności. Każdy wie. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse. Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. zdobyć szacunek i zrobić karierę. na co stać kolegę. które 72 . W firmach stosowane są systemy motywacyjne. czy nie. A gdy powinie mu się noga. z którym boryka się wielu menadżerów. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci. Jest to mechanizm kontrolny. aby podnieść efektywność pracy zespołu. który będzie moczył dupę. 3. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. No a jak nie ma wiedzy. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. zbierze żniwo od tych. szczególnie w komisariacie. a ludzie to wykorzystają. Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów. to po co mi taki człowiek. choć bywa też bezlitosny.On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. Przełożeni dysponują środkami. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. Motywacja to złożony problem. a oni siebie nawzajem. I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. wieść szybko się rozniesie.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego. czy można na niego liczyć. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną.

Policjantowi. aby zmotywować swoich pracowników. 1. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. Rozdział 7. 1. Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony. 3) przyznanie odznaki resortowej. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. art. który wzorowo wykonuje obowiązki. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. 87). 2. które tego kontaktu sobie nie życzą. 73 . Na te uogólnienia pozwala mi fakt. a w miejscu pracy nie są doceniani. Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć.mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. że sami ją znajdują. Praca jest niewdzięczna i niełatwa. o którym mowa w art. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. Przełożony ma formalnie prawo. (Ustawa o Policji. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. 87. 32 ust. Art.

jak i do naszego. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. W sumie miał możliwości. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. zmniejszana jest liczba etatów. bo czekają kolejne sprawy. Jest to szczególnie ważne w okresie. że jakaś pani. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. Pochwały i nagrody 74 . często jest to kilka dni urlopu. zarówno do komendanta powiatowego. że ich praca nie jest doceniana. Jest to miłe. demotywując funkcjonariusza. Też działacz nasz tu taki społeczny. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. W małych jednostkach. takich jak Rewir. Kiedyś była nawet taka sytuacja.Sami policjanci mówią. aby wyjątkowe osiągnięcia. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. gdy resort nastawiony jest na oszczędności. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. [Sławek] Policjanci. żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. nawet pofatygowała się. że te środki bywają wykorzystywane rzadko. Nawet zwykła pochwała. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. nie ma on łatwego zadania. Zwykłe ludzkie dziękuje. szczególnie młodzi narzekają. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. z podziękowaniem. których lista jest bardzo długa.

na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. a nawet wzbudzać strach. No to jest miłe. trudniejsze. a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. bo to jego źródło utrzymania. że fajnie zrobiłeś. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. dziękuję. nowe. co 75 . Misja policji. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. no to na tym polega docenienie. czy coś tam. Jednych to denerwuje. Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. Policjanci wykonują zawód. bo nie czuje. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo. a bo z Olem to nie ma problemu. Praca w policji nie jest łatwa. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. No krótka pochwała wzrokowa szefa. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. lepsze. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. bardzo miłe. że organizacja mu to wynagrodzi. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. niechętnie zostaje po godzinach. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. zostać docenionym. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. Stróż prawa powinien być respektowany.dobre. To nie jest jednak dane. bo gdy policjant da się poznać jako ten. albo od kogoś tam słyszy się. jeśli się wykaże w swojej pracy. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje. te elementy trzeba sobie wypracować. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań.

Jednak to. a dodatkowe świadczenia. Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów. Tak więc nie poczucie misji. że policjant nie boi się o swoją pracę. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające. nadstawia się karku za inne osoby. kiedyś do nich trafią.. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. czasem jest naprawdę niemiło. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. ale robię tak bo robię. czasem jest groźnie. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo. ale praktyczne aspekty. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy. żeby były wyniki. Bo teraz robię po godzinach. to jednak bardziej liczy się stabilność. Powiem pani. że większość policjantów robi coś tam na boku. że tu nie wyciągnie stąd. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń.. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił. A policjant powinien się zająć pracą. co pozwala czuć się pewnie i sprawia. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność.warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. 76 . [Radek] Marzenie zawodowe. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15.

Mam dużo znajomych w Warszawie. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. To odbywa się w procesie socjalizacji. rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. ale tam jest znowu takie udry na udry. wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 . Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. Wydaje się. że identyfikują się z grupą. codziennością. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz. U nas atmosfera jest bardzo dobra. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. to mówią. czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. która pracuje w jednostce. które są raczej złem koniecznym. Tak adept staje się człowiekiem z firmy. Również polityka firmy. która pozwala utożsamić się z organizacją.Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. że tam pracuje się lepiej finansowo. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. nie generuje pozytywnych impulsów. 1976). Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz. że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji.

że misja przestaje być istotna. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. My jeździmy na interwencje a zdarza się. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. Praca policji jest realizacją misji. Chcieliby czuć się ważni. Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. bo wiem. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. Van Maanem pisze. 1973). Tutaj wszyscy robią wszystko. Wszelkie zachowania. ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania.nawzajem. że jesteście przede wszystkim zgrani. To wymóg konieczny w tej pracy. W komisariacie w Rewirze. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. pomagacie sobie. przełożonych. To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. 1975). jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. które później trafiają do nas. [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. że patrolówka na przykład na nocy. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. robi jakieś tam czynności dla nas. które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. Mówili o potrzebie docenienia. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. czuć wsparcie ze strony organizacji. gdzie jest więcej tych pieniędzy. to też chyba zależy od jednostki. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. jest silne. [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. 78 .

że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. Człowiek musi zostać.. jego zaangażowanie słabnie. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie. bo akurat jest się w trakcie czynności.] To by się przydało. że policjanci by działali chętnie. dobrze. bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób. A ostatnio kilka 79 . nie przejmować się. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy. takie „świetnie. że trzeba dłużej zostać. On naraża swoje zdrowie i życie. których nie można przerwać.Mnie to już w tej chwili lotto. Dla własnej racji. ale tak to jak nic się nie dzieje. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności.. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę. dokończyć. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. co się zaczęło. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. obserwuję. Praca ma wpływ na życie prywatne. ale to już siła wyższa. rzeczywiście podeszli. nie opłaca się. ale się powstrzymuję. Ale nie ma z tego żadnych profitów. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby. Jestem bardziej uważny. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. I mam ochotę się mieszać. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. zostaje po godzinach służby. Czując.. Bo nie opłaca się mieszać. [. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. wycofuje się. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować.. ale w praktyce się nie działa. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek. robię swoje.

a wymagania są większe. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność.takich przykładów było. że się nie opłaca. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. Teraz to. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. Każdy robi to. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. odpocząć. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. idzie się dalej i już. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. Chyba. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. A obywatele się nie boją. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. które pokazują. Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. Dobra atmosfera. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. co przejawiało się tym. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. a co za tym idzie redukcję etatów. Kiedyś było tak. widzimy. A jak jakaś głupota to się omija. [Radek] Można wnioskować. Żyjemy szybciej. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. idzie do domu i ma gdzieś. Kiedyś wyglądało to inaczej. zaangażowanie było dużo silniejsze. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. co do niego należy. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. jaką jest Rewir. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. 80 . których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby.

że pracownicy – policjanci. 1978). która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. gdzie policjant ma kontakt z klientem. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. 81 . co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. kiedy adept zapoznaje się z zasadami. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. Okazało się. kształtując motywację stróża prawa.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. ale opanowanie sztuki pracy w terenie. Według Kappeler. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia. ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. Sluder i Alpert (1998. że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. jak wygląda praca w komisariacie. co sprawia. Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. obowiązkami. że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. 1975). Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. Kolejny etap. s. w kontakcie z obywatelem. 2009). w: Conti. jakie dylematy. panującymi w organizacji regułami. dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi. Starałam się pokazać. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. identyfikują się z organizacją. w którym się znajduje.

Ważne są też warunki w miejscu pracy.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne. sen. dobrze wyposażony budynek. sprawne. którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu. Następna potrzeba w piramidzie.Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki. pragnienie. wygodne radiowozy.29.pl/page.id. Kolejne w 82 .anacco.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców.7.Teoria_potrzeb_Maslowa.ids. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera. głód. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb. jaka jest tu obecna. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina. takie jak duży.list. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero. Fakt. Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element. 2007). Piramida potrzeb Maslowa Rys. Koncepcja ta zakłada. Nr 1. Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco .

policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. nie są po to by ich lubić. Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. że ciągle się uczy i rozwija. czyli potrzeba afiliacji. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. 1975). Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa. często dobrymi kolegami. która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. Z drugiej 83 . z którymi ma kontakt pogardzaną. które wieńczą piramidę. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. ich zaangażowanie traci na sile. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko. Budzi raczej strach niż szacunek. o skargach. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. jaką chcą ją widzieć. W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. że mają zgrany zespół. nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. Odwołując się do badanej organizacji. w literaturze opisywane przez Morgana. jednak z moich badań wynika. które jest obecnie słabo widoczne. ale jak przyznają sami policjanci. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. konsekwencjach błędów. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. wcześniejsza emerytura.

Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. zaspokoić jego potrzeby. nadmiar obowiązków. Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. a w terenie walczy o przetrwanie. w skali własnego terenu i komisariatu. 84 . W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. które stanowią filary dla jednostki. A właśnie to głębokie poczucie. to wartości dla policjantów. Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. 1999. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. aby jednostka sprawnie funkcjonowała. 2009). że traci poczucie misji. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań. Policjant nie godzi się na to. Spokój i stabilizacja. biurokracja. w: Conti. ale po prostu praca. negatywny stosunek obywateli do policji. odwagę. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. Rewir jako jednostka działa jak organizm. stara się zadbać o policjanta. 1986). Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. które jest dla niego wartością. ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. takich jak posterunki czy komisariat. biorąc od niego to. zdrowie. co powoduje.jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. Widać to w małych jednostkach.

2010.2010. 409-432. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r. 1990 Nr 30 poz. 1978. PWN Kostera. s. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. Metodologia badań terenowych. Pobrane z world wide web 15. s. Studia z metodologii badań jakościowych. Krzysztof. Warszawa. Hatch.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. Sloan School of Management.gov. PWN Konecki.policja. 2006.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe. Norman. Working Paper 681/73 Van Maanen. Wiesbaden: VS. 207-228. 2009. Mary Jo. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Honor. 1998. Katz. http://www. Fleming. 2006. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. John. Norman. 85 . Warszawa. John. 1973. 20/6. Warszawa. Beverly Hills. Teoria organizacji.pl/page.Teoria_potrzeb_Maslowa. 1976. 621–626. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. 1975. 1996. s. Administrative Science Quarterly. John. Conti. and Police Socialization”. 2007. 221-242. Massachusetts Institute of Technology. Policing & Society. s. 2000. Antropologia organizacji.29. Gdańsk. Van Maanen. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. 16/3. 1986. 2008. Teoria Ugruntowana.anacco. Verlag für Sozialwissenschaften Conti.U. s. “Observation. Jenny. 179.ids. Images of organization. 19-36.list. Elsevier Science Publishing Company. Współczesne koncepcje zarządzania. 86/3. s. badania etnograficzne polskich firm.05. Monika. The police and public administration: Introduction”. Monika. Warszawa. PWE Kostera. Kultura organizacji. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera. Gareth.kgp. http://bip. Dz. PWN Kostera.id. Personnel Psychology. Polizeikultur. 29. 2003. California. Public Administration. 38/3.7.Bibliografia Anacco . 2002. Rafael. o Policji.html Behr. Van Maanen. “A Visigoth System Shame. Monika. 601-616. Pobrane z world wide web 15. Journal of Contemporary Ethnography. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics.pdf Van Maanen. Ralph. Postmodernizm w zarządzaniu.02. Monika.