Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. Policja jest takim typem organizacji. Rozdział 1. a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych. Art.. Przepisy ogólne. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. 2008). Nie jest to młoda formacja.. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies. odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny. Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu. posiadające formalne zasady i system regulacji.). Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego. Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej.1. Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. 1. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. 5 . 2008).I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. do organizacji trudnej. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników. czyli w takich elementach. jak czytamy u Fleming (Fleming. jak wspólny system wartości. posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. na niełatwy teren. kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję.

trzeba więc poznać ludzi. za sprawą jakich rytuałów. odnosząc je do policji jako całości. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. starałam się nie uogólniać ani 6 . Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją. Byłam przy tym badaczem ostrożnym. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. to oni są bohaterami mojej pracy. przestają istnieć. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji. którzy ją tworzą. które prowadziły do korzeni. W tym celu stawiam kilka pytań. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. jaką jest policja. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. W swojej pracy. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. 1973. 2). Postawiłam sobie za cel określenie. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów. Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie. Aby poznać organizację.1. s. zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy.

co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste. czy rozmowy nieformalne (Fleming. Etnografia dopuszcza wywiady luźne. biografie. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. takich jak. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti. który nic nie wie o świecie. grupy fokusowe. mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera.nie obiektywizować. nie mające ścisłej struktury. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. analiza dokumentacji wewnętrznej. Ja w swoich badaniach. wątpliwość była narzędziem do pracy. 2009). Dla mnie nic nie mogło być jasne. ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. 7 . podczas wywiadów (Fleming. 2008). w który wkracza.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. jak wygląda rzeczywistość organizacji. obserwacja uczestnicząca. Fleming przytacza za Shore (Shore. 1. które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. zgodne ze stanem mojej wiedzy. które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji. W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. również w policji. Było to zachowanie naturalne. w każdej organizacji bowiem. 2003). Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. Istotne jest również. wywiady. historie opowiadane ustnie. Tak też uczyniłam. Nie wyklucza to jednak. Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą. zachowania i osobowości są różne. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. 2008). a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. kluczowe okazało się ich zaufanie. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne.

że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. które zadałam rozmówcy. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów. Kolejne wywiady były spontaniczne. Z perspektywy myślę. 2003). ale rozmowa odbyła się w komisariacie. iż pierwszy wywiad był udany. Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. które wykorzystałam w niniejszej pracy. Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera. a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . który był obiektem mojego zainteresowania. posterunku. Działo się to zgodnie z założeniem. nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. 2003). aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego. że miałam dużo szczęścia. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań. Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. znajdujące się na tym samym terenie. poszerzoną o kilka haseł. Miałam tę samą listę pytań. Aby zobiektywizować wyniki badań. 2003). przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej.

której nie udało mi się przekonać do rozmowy. że wiem dobrze. Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii.drodze również osoby niechętne. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 . których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. Była również i taka osoba. że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę. za co jestem im bardzo wdzięczna. szczególnie. które musiałam namawiać na wywiad. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona. jak bardzo są zajęci podczas służby. Muszę jednak przyznać. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. co dobrze oddaje atmosferę jednostki.

102). czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. 2003. Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. obcym. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. 2000). a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen. niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. co się dzieje wokół.Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. co oznaczało. nie mówiłam. 1988. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. W wypracowaniu tego dystansu 10 . Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. w to. chłonęłam rzeczywistość. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie. Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację. Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii. jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. 1. Obserwacja. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji. 2000). Badacz jest jakby wędrowcem. duży. w: Konecki. osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. Dbałam o to. dobrze wyposażony budynek. aby moja percepcja była jak najczystsza. s. że pozostawałam z boku. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii.

co widzimy dopasowujemy do typów. Jest to zgodne z metodologią. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 . Uczyniłam to. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. wątki się przeplatały. Bo cóż to za odkrywanie organizacji. 1999. ich opinie i interpretacje. Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. a wiele kwestii uważałam za istotne.pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. To był sygnał. 61 w: Konecki. czyli tego. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. 1967. aby to rozmówcy mnie prowadzili. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie. Słuchałam ich uważnie. Po badaniach miałam wiele myśli. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. naprowadziła na to. 2003). Wszystko. Już w tym momencie dokonywałam analizy. co założyłam na początku. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. 2000). cały materiał wydawał mi się interesujący. Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. które mają prowadzić na drodze. s. Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. co jest istotne. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. 2003). Diametralnie różnił się on od tego. 2003). o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery. zdziwieniem. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. w: Kostera.

jakbyśmy ją znali od początku. 1. Piszę o nich: policjant. Na końcu pracy prezentuję konkluzje.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części. co nie jest prawdą. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym. 12 . czyli policjantki. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu. bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji. podobnie jak nazwa „Rewir”. w którym przeprowadziłam badania. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy. Następna jest część teoretyczna. Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. stróż prawa oraz funkcjonariusz. w której opisuję efekty badań w terenie. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi. zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. jakie stosowałam podczas badania. Taka etnografia nie byłaby przygodą. w której prezentuję metodologię pracy. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. jak i kobiety. które funkcjonuje powszechnie w organizacji. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. co usłyszałam. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. moich rozmówców. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze.

opartych na pojęciach i regułach. Aby paradygmat. 2003). lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych. 1996). Metodologia etnograficzna. że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. Z uwagi na fakt. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. 1996. czekając. a więc i przez badaczy. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera. czyli ludzi żyjących w świecie społecznym.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych. które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię. którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. Obie metodologie były mi pomocne. Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. s. Innymi słowy. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. by jego prawa zostały odkryte.II Część teoretyczna 2. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej. lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja). które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera. 13 . czyli ludzi. 34). nie istnieje w sposób obiektywny.

2002) w swojej definicji zwraca uwagę. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. 1986). Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. w: Hatch. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen. aby uznać je za 14 . w: Hatch.] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. aby następnie wybrać z nich dwie. co jest zadaniem naukowca (Kostera. Schemat podstawowych założeń wynalezionych.] Sama kultura jest niewidoczna. Odnosząc to do mojego terenu badań. a nie traktować jak daną [. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. s. rytuałów. jaką jest policja.. a do tego ma legitymizację społeczną. ich motywy. 1988. To ścieżka. niejednoznaczne i paradoksalne.. którą podążyłam. zwyczaje i sposoby działania. owa dominacja jest wyraźna.Rozpoczynając badania w terenie. że kultura jest dorobkiem.. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy. 1988. który mówi o organizacjach. które były mi pomocne. 1985. jest to taka wiedza. na drodze przystosowania i integracji. Van Maneen (Van Maanen. odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. w: Hatch. 2003). że spróbuję zrozumieć ludzi. a następnie poznanie potrzeb. Zainteresował mnie również aspekt dominacji. Edgar Schein (Schein. otacza. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę. a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. że tworzy. o której mówi się. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. że są złożone. 2002.. wartości. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. założyłam. 209). jakie mają członkowie tej organizacji. aby poznać kulturę organizacji. które funkcjonowały na tyle dobrze.

zachowania. To teren wskazał mi drogę. dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. a przez to. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. które miały zostać udowodnione. więc nie neguje się jej. s. Oznacza to. często stają się rutynowe. w którą stronę iść. które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia. która pomoże oderwać się od rzeczywistości. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca. 1999.prawomocne. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. 2003). Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. A zadaniem moim. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. 15 . Według Scheina kultura jest niczym tradycja. Są pełne symboli. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. badaczem. 2000). rytuały. która ma charakter indukcyjny (Kostera. Chcę wyraźnie zaznaczyć. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach. W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. a dzięki temu pojąc ich otoczenie. zostały już sprawdzone. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). w: Kostera. jej elementy. powiedział. co jest istotne. Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. 2002. 2003). że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. 2003). naukowcem. 209). 1985. w: Hatch.

(Fleming. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. zaobserwować rytuały. ale i laików. tak. innej nazwy. 28). Etnografia. 2008. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. jest najbardziej odpowiednia. 2000 s. których dotyczy (Konecki. polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. które mają ilustrować 16 . w przypadku niniejszej pracy organizacji. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. Aby wyjaśnić. W dziele tym zaprezentował różne metafory. w tym uczestników badanego obszaru. którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. co będzie godne uwagi. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). s. wyjaśnianie. 19). Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. która uwypukli pewne jej cechy. aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. i rozumienie zachowań społecznych. jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji.co może być interesujące i istotne. w: Shore. na co zwraca uwagę Fleming. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. kilka słów o metaforze. że będzie również pomocna tym. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. 2003. czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną.

holograficzne czy polityczne (Morgan. Metafora była dla mnie soczewką. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. Następnie zadałam pytanie o to. zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę. gdy opublikowano badania z Hawthorne. Chciałam poznać jak 17 . Od tego momentu. a te muszą być zaspokajane. wprowadzające za dużo dystansu. jestem tam ciałem zewnętrznym. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę. które wskazały. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. które mi towarzyszyło podczas badań. co jest aktualne do dziś. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. biologiczne. że pracownicy są ludźmi. które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. 1986). którzy mają potrzeby. nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. 1986). Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. ale gdy się pojawił był nowatorski. którego nie jestem częścią. sięgając przy tym do rozmaitych źródeł. gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie. która głosi. Zastanawiałem się nad własną metaforą. Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. przez którą patrzyłam na organizację. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe.

Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń.za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie.funkcjonuje ten organizm. A jak przyjdzie do komisariatu. majątkowe. z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie. wykroczenia.1 Tak tu się pracuje . Zmienność zdarzeń każdego dnia. Drogówki nie ma u nas. z której strony zacząć. w którym przeprowadzałam badania. by na wezwanie jechać do zdarzenia. jakie są jego cechy osobnicze. od interwencji. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. No i taki jest urok komisariatów. na zdarzenie drogowe. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie.. robi się wszystko za wszystkich. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. to ciężko. bo on umie wszystko. to jeździmy na interwencje. i tylko swoje. wie. 3. [Marcin] 18 . jakie jednostka ma w kompetencji. na przestępstwa popełniane. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. kolizje. Tak jak my tu z komisariatu. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. jest witany z otwartymi rękoma. a robi się za drogówkę. cały wachlarz. wypadki. nie da się zaplanować danych czynności. zdarzenia drogowe. nie. przestępstwa. Można próbować. kolizje. prawo legislacyjne. umie wszystko. rozsądzić jak. ale czy to się uda. Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. Jest to jedynie teoretyczny podział. jakie ma potrzeby. takim. [Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie..

U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą. że ta wielozadaniowość. [Grzegorz] Policjanci. co rozwija.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. teraz robię dochodzenia i w patrolówce. przyznają. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. szczególnie młodzi. 19 . dużego palca u małej nogi. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. kolizji. Ale z drugiej strony robi się wszystko. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. Jedzenie wydać. bo uczę się niby wszystkiego. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. ale tak naprawdę po łebkach. od interwencji. jest dobre. Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. słowem robienie wszystkiego. bo można się nauczyć różnych czynności. że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. To jest dobre. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku.

czyli cokolwiek się nie zdarzy. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń. było naprawdę dużo ludzi. w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. bo byliśmy sekcją. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. raz w miesiącu mi się zdarzyła. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. to można 20 . a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. od szóstej mam służbę. które muszą wykonywać tę samą pracę. Tam pracowało nas całe mnóstwo. a cztery osoby. to w sumie zjechałem przed pierwszą. to jadę i ja i ktoś z prewencji. Dobre czasy się skończyły. bo jest tylko jedna osoba.Dziś jestem w terenie. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. Z nostalgią wspominają czasy. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. czy tam komuś świniak ucieknie. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. Priorytetem jest interwencja. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. dziś jest na przykład dzielnicowy. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. bo zdarzają się i takie interwencje. gdy w komisariacie pracowało ich więcej. wyjazd w teren. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. kierownik prewencji. przeanalizować. Także tam pracowało 7 osób. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. tyle zdążyłem zrobić. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. był kierownik dochodzeniówki. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. Powiedzmy. [Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi.

by nadrabiać zaległości w papierach. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. Oddawałabym godziny. w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. trzeba się przyjrzeć. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. To jest naprawdę dużo. no bo rzeczywiście. mieszkańców. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. mieszkańców. Służba kończy się nie o 22. ale wtedy. a ja kończę służbę o drugiej. że każdy ma więcej pracy. jeden wiejski. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. jeden miejski. czy 14. że nikt im tych godzin nie zwróci. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. Policjanci mają świadomość. bez względu na to. ludzi powzywać. Oczywista jest zasada. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach.w tych sprawach coś zrobić. co generuje stres. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. to ja tego w życiu 21 . bo zupełnie inaczej się pracuje. a teraz jest 2. a przełożeni poganiają. ile czasu to zajmie. przesłuchać. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. zapoznać wiadomo. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15.

w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu.nie skończę o drugiej. jutro 3 godziny więcej pojutrze. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. Tutaj wszyscy robią wszystko. to nie miałabym z tym żadnego problemu. które znajduje wyraz w koleżeńskości. mnóstwo obowiązków. że jeżeli ja wiem. Porównują z większymi jednostkami. terminy. robi jakieś tam czynności dla nas. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. tylko kończę o 4. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. że nikt ci nie odda. A wiesz. no to jest porażka. że kiedyś tam odpocznę. ani nie mają ochoty się przenosić. uzbiera się i dostanę dzień wolny. gdzie jest więcej tych pieniędzy. To jest specyfika 22 . bo chcesz iść do domu. [Magda] Mało policjantów. obiad trzeba zrobić. My jeździmy na interwencje a zdarza się. bo bym wiedziała. A gdybym ja wiedziała. gdzieś tam się umówiłam. bo jest mało ludzi. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. bo się spieszysz. Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad. które później trafiają do nas. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. Tylko że to jest wtedy taka nerwówka. że patrolówka na przykład na nocy. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. żadnego. w domu czekają. że popracuję te 3 godziny więcej. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. No ale. bo wiem. o 5.

gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. wiedzą. dać się poznać z jak najlepszej strony. Przyznają. nic nie da się tu ukryć. każdy odgrywa swoją rolę. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą. na kogo mogą bardziej. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. dobrze się znają. jest i dzielenie się problemami. Jest humor. miejsca. Dobrze się pracuje. nie ma tarć. co gdzie jak. a jest to niewielka gmina miejska. Ale zdarza się. na co kogo stać. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. są kłótnie. Jeżeli zda ten egzamin. na co stać danego policjanta. bo policjanci pochodzą z okolicy. zyska akceptację. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. nie ukrywa się. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. i jakoś tak ładnie idzie. musi iść. którzy pracują tu od wielu lat. ale na dobrego policjanta. wiedzą. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. a z czasem uznanie kolegów. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. na kogo mniej liczyć. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. że to bardzo ułatwia pracę. Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. nie na dobrego kolegę. o co chodzi. są kolegami. razem doświadczyli różnych sytuacji. Wszyscy wiedzą. Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. Panują tu zasady. jakie ustalili członkowie tej grupy. Wszyscy się znają już od tylu lat. 23 . że jeden drugiego opierdzieli.komisariatu. a czego nie jest w stanie zrobić. w którym jest się sobą. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. bo mogą na siebie liczyć. że coś nie tak zrobił. bo policjanci razem pracowali na ulicy.

bo policjanci z Rewiru znają sprawy. aby zaoszczędzić czas. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. Nie ma czegoś takiego. Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. on pojedzie. ułatwianie sobie pracy. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta. że wykonują ten sam kawałek roboty. ale ja wiem. jakim w większych jednostkach są stanowiska. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. notatki. wywiad. Policjanci wiedzą. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. bo nie ma pola do walki. Nie konkurują. 24 . że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim. zrobi jakieś rozpytanie. które są w dużych jednostkach. co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. jakieś rozpoznanie. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. tylko bezpośrednio go o to prosi. Również starsi policjanci. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. Ale tutaj ja wiem. a nie staż pracy. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. gdy mają wątpliwości pytają kolegów. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. Dzięki temu jednostka sprawnie działa. choć idzie to często w parze.ale szybko przechodzą na ty. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. nie pisze oficjalnego pisma. że ja mu na polecenie. co oznacza. którymi się zajmują. czy większe różnice w wynagrodzeniach. że terminy mi lecą. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. Czy tam samo prewencja. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć.

Ale to tylko u nas. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej. bo wiem. duży komfort. Ale to nie są takie różnice. że organizacja i klimat pracy tam są inne. koledzy. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska. Nie jest za ciekawie. o które można by walczyć. Policjanci doceniają atmosferę. bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. koledzy. a może u nas jest tak.Ale u nas jest bardzo fajnie.. bo wiem z opinii. jaka tu panuje – koleżeńskość. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi.. których zna się od lat. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. nie przyjdę tu mam w nosie. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. [Adam] 25 . nie będę musiał dojeżdżać. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął. Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. że u nas jest mało osób. bo jak się kogoś poprosi to to robi. Wiadomo. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej]. wiedzą. że w większych jednostkach. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. chłopacy z dochodzeniówki. Są jednocześnie świadomi tego. pensje mamy prawie takie same. duży plus. o które można by się było zabijać. szczerość. przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić. że konieczne jest przejście do większej jednostki. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. którzy mają ambicje na awans. komendant czy ktoś mnie zdenerwował. mówiłem. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. [Krzysztof] Ci. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. będę przynajmniej na miejscu. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc.

gdzie syf potrafi być taki. że tak powiem.. żeby osoba się nie przystosowała. [. I wtedy nie ma siły. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. To taka jednostka. my się znamy od zawsze. żeby mi się służby zazębiły. coś zarządzić. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. I to ja ma problem. A nie uciekają na te zwolnienia.. lepiej się z nimi dogadać. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący. Dam ci tu. to ja mam problem. a tu odrobisz.. Zwykłość życia. Bo czasy są takie. Po prostu normalność. a nie on. nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych. na normalnych zasadach. na kogo w jakiej sprawie można liczyć. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma. I na pewno z nimi. tak mi się przynajmniej wydaje. Powszechnie wiadomo.] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. bo to o to chodzi. a z perspektywy komendanta jej organizację.Fakt. to da się z nim normalnie pracować. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. na co stać. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł. żeby się nie dogadać. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. który się odnajdzie w różnych sytuacjach. będzie potrafił się przystosować. którego policjanta... Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki. [Paweł] 26 . Także my się znamy. a na kogo nie.. a on mi 2 tygodnie zwolnienia. to nie ma tematu. Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”.

piszę w kolejnym rozdziale „Teren”.1. też musi być z jajami. gdy jest sam. draniem. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. Panują tu pewne reguły.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. 1973). Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. że stosunek 27 . ale policjant musi też być pewny siebie. Na interwencję jedzie z tym. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. co do niego należy i być skutecznym. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. kto jest właśnie na służbie. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. bo to nie tędy droga. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna. że policjanci się znają. Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. jak i w terenie. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. których policjant musi przestrzegać. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę. w terenie.Policjant to musi być chłopak z jajami. czy raczej muszą zdać się na siebie. Dzięki temu.. a ten taki. O aspektach tej służby. bo to z nimi wykonuje tę pracę. ale też dogadać się z kolegami. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury. Człowiek musi być na tyle mobilny i składny. żeby robić. które pozwalają mu przetrwać. bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają. ten jest taki. za każdym razem może to być inna osoba. 3. czy dziewczyna. nie można ich szufladkować. czy mogą liczyć tę drugą osobę. On nie może podchodzić i. wiedzą.. Bo do ludzi to nie można. Nie można być skurczybykiem.

takich ułożonych. jak będzie postrzegany. to nie trzeba tego dawać okazywać. pracuje na to. I tego nas nie uczą. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. czyli przestępcy. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. czyli tych. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. z którym ma do czynienia policjant. jest kulturalny i rzeczowy. niczym wyposażeniem do pracy. tzn. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. można określić jako zło konieczne. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. który jest porządnie ubrany. W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. Podstawową wartością dla policjanta. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne. jak i przez obywateli. komunikuje się ładną polszczyzną. że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. że na wymioty. zarówno przez kolegów. a stróż prawa straci twarz. twardo wszystko. Nie da się zdefiniować człowieka. nie uczą nas. jest reputacja. I nie trzeba się dawać. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. bo są one niczym pancerz. Nawet gdy pewności brakuje. który chroni przed społeczeństwem. W szkole uczą tak typowo książkowo. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. A nie ma takich ludzi. albo którzy są z tej drugiej strony. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie. [Magda] Cokolwiek policjant robi. dobrze ubrany. także oni są zupełnie inni. którzy potrzebują naszej pomocy. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. bez 28 .większości obywateli. nie uczą takich rzeczy.

Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. poprzez gesty i mimikę. jak i z obywatelem. z tym co ja bym zrobił. ale często niewerbalnie. [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. umieć rozmawiać z ludźmi. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. aby pokazać. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. Ciekawe. Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. porozumieć się przez gesty. Cały zespół się tak powoli dociera. Teren może zaskoczyć nawet 29 . zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. a raczej bycia „gliną”. mimikę. ale trzeba zachować powagę. Jeden w drugim musi mieć oparcie. że „ma jaja”. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. Policjant musi być dobrym psychologiem. mają obowiązek stanowić jedność. jest długim i nieustającym procesem. szczególnie w małej miejscowości.żadnego uśmiechu. nie tylko słowami. Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. zdarzają się sytuacje śmieszne. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. Poleganie jeden na drugim. Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie. Taka wiadomość się rozniesie. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. aby móc się dalej poruszać. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. tak z drugim policjantem. W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne.

jestem z takiej i takiej jednostki. że został pobity.” A tobie ręce opadają. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. Może się tego nauczyć tylko na ulicy.doświadczonego policjanta. A te są bardzo liczne. w kontakcie z klientem. Policjantka przytoczyła mi formułę. aby nie stracić panowania nad sytuacją. bo on stwarza opór. bo też były takie przypadki. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . słucham. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. czy się wywali. nigdy nie pracował w patrolówce. to nigdy nie zrozumie. bo często się tak zdarza. ale nie przez nas. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. Przepisy policyjne regulują dokładnie. Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. I ty wiesz stoisz. że to. no to policjanci zastosują siłę. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. że on na przykład jest pobity. I on później pisze. w jakich okolicznościach. A ty później jedziesz i się tłumaczysz. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. że tamto. nazywam się tak i tak. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. gdzie stróż prawa musi działać szybko. musi on jednak mieć takie umiejętności. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. jakie środki może podjąć. mam taki i taki stopień. I to bardzo często. w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. a sędzia czy prokurator pyta. absolutnie.

Nie ma na to czasu. a z drugiej przepisy. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą. kto jest 31 . Za chwilę się tworzy zadyma. gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. takie. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. że my nieodpowiednio działamy. ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma. żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. policjanci co robią? Rozmawiają. przez to. policjanci wpadają to pierwsze. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. każdy chce coś dodać. Marzeniem policjantów jest. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. z tego i tego kodeksu to. Jest ich dwóch. ten rozmawia z tym. We Francji jest patrol trzyosobowy. a dopiero później dopiero ustalają. W Polsce. bo jest 15 osób. przez co?. A we Francji? Wpadają. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. które pozwoliłyby działać zdecydowanie. nie ma takich przepisów. Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. jest zadyma w knajpie. to i to i to. Z jednej strony potrzeba sytuacji. ten rozmawia z tamtym.czasu. rzucają. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje. rozliczając stróża prawa z jego działań. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. co robią to rzucają wszystkich na glebę. bo obywatele nadzorują. a obywatele czuliby respekt.

Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. i sprawdzają wszystko. czy też swojego przełożonego. tylko po jakimś tam czasie. I to jest odpowiedni sposób działania. ani prokuratora. i w sądzie przebiega w ten sposób. że bardziej się 32 . które dadzą im większe możliwości działania. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. W rzeczywistości policjant ma świadomość. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca. z których będzie się musiał tłumaczyć. tylko nie na gorącym uczynku. choć te wydają się w danym momencie konieczne. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie.pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. konsekwencjami. Z opowiadań policjantów wynika. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. bo trzeba to robić. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. Nawet nie praca. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. Policjanci chcieliby mieć środki. Potrzebują przepisów i regulacji. Bo w służbie to robi się. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. że człowiek czuje. To w tym momencie ja to odczuwam. ale służba. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. wszelkiego rodzaju informacje. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. Policjant jest świadomy. aby nie stracić źródła utrzymania. jeden za drugim stawał murem. Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym.

że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach. To ułatwia. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. 3.2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. którzy dojeżdżają z okolic. [Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. później się tłumaczyć. [Sławek] 33 . W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. Kiedyś było inaczej. daje im komfort. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców. czasami trzeba przyłożyć. różne są sytuacje. którzy pracują w swojej miejscowości.1.wierzy temu człowiekowi. Zresztą mieszkam tu też blisko. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. Fakt. Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. wie pani. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania. a więc pracują na „obcym” terenie. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów. ale wyjdę od tego. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar. ale stanowi pewną równowagę. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. policjanci bardziej myślą o sobie. ale też tacy. sądy inaczej traktowały.

bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. pomoże coś załatwić. bo jest. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. jak to jest młody policjant to on nie wie. bo jak się awansuje. też nie bardzo. a wiadomo. [Adam] Ja mam taką teorię. Także wskazane jest. Liczą na to. nawet wie. i się jest dyżurnym. że nie można. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. bo kogoś zapyta w nocy. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś. no to musi się znać. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre. Nie ma tylu znajomych.. że zacznie pracę. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. ten teren wytłumaczy. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 . Dlatego jest ten komfort. pół godziny jechać..Na pewno dobre. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić. No masz tu dojechać. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. ale nie nie. gdzie ktoś mieszka. bo miejsce się zwolniło. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. tylu kolegów. no nie. miałem parę propozycji. gdzie kto mieszka. To jest dobre. a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. nie tak. jak sam tego nie robiłem. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. że zna to potrafi. jak dojechać. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. ale ja wolę tu pracować. że tak jest. już nie mówię o komendancie. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. ze się pomoże. przymknie oko gdy będzie trzeba. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili. A to jest istotne.

takie głupawe. a nie jest to łatwe zadanie.. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. Z drugiej strony znajomość terenu. Liczne są sprawy majątkowe. dużo znajomych. bo jego oprysk przeleciał na moje pole. Sprawy.? bo mu się sąsiad worał w miedzę. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. [Marcin] Przekrój spraw. którzy pochodzą z danego terenu.. W posterunkach.. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. Na pewno lepiej się zna teren. to na początku i to jest plus. A z czym ludzie przychodzą na wsi.na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi. bo on pryska i mi śmierdzi. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy. które mogą dotknąć zwykłych obywateli. gdy się ich zna. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . To są takie pierdoły. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich.. tak jest. Ja pracuję na wsi. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. łatwiej dotrzeć do ludzi. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. bo jego pies zjadł moją kurę. ale teren można poznać szybko. Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu. jednostkach podległych pod komisariat. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki. a wielu ma wśród nich znajomych. i to jest dużo takich spraw. identyfikują policjantów. pracują często policjanci.

spory kończą się w sądzie. Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności. aby udała się do poradni małżeńskiej. nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. która przyszła na komisariat z żądaniem. [Sławek] Sprawy. które są spowodowane tym. W wielu sprawach jednak. mieszkają osobno. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę.. gdzie jest krzyk. Zwykłe dziękuję. nagradza i pozytywnie motywuje. Powiem szczerze. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. że te rozmowy rzadko mają skutek. Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. a skuteczność często niewielka. Dobrze ilustruje to przykład kobiety. którą trzeba robić aż do skutku. Trudno pogodzić rodzinę. uśmiech. Prowadzi się dokumentację. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. przemoc. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. który od niej odszedł. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. konkretnie do danej czynności. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. gdzie są dwie strony. dają policjantowi poczucie. a tak naprawdę rzadko jest tak. bo z jego rąk może ich spotkać kara. Te wizyty niewiele dają. dla którego główne pole działania to domowe awantury. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu. aby przyprowadzono męża. że praca ma sens. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. 36 . a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. ludzka wdzięczność. że diametralnie się coś zmienia. emocje. Kilka spraw było takich.. Celowość takich wizyt. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym. a druga będzie niezadowolona.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

a to jest nieprawda. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. to już wszyscy by wyliczyli. jakie pory. jakie dni są najbardziej zagrożone. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną. Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. no na drugi miesiąc będzie czwartek. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. a co nie. co spływa do nich z komend wojewódzkich. Jest to w ich oczach urząd. Ja nie wiem. w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach. takie pierdyki. co się dzieje w małych jednostkach. no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. że jest. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. z komend powiatowych. co jest realnym problemem. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie.wyliczyć. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . Przy natłoku obowiązków w komisariacie. żeby zobaczyć. załóżmy. Co Komenda Główna wie o tym. Takim zadaniem są akcje policyjne. [Piotr] Wydaje się. jakie miejsca. I analizę. że winny tych problemów jest znany. w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym.

czy dokumentacja dochodzeniowa. Bzdurnej. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. interwencje. dwóch zajęłoby się tymi pierdołami.. a dwóch do zdarzeń. ale określana jako bzdurna i absurdalna. gdy priorytetem są kolizje. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji. kolejne planowane czynności. jak w każdy inny dzień. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności. że jest mało ludzi. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. Jakby były 4 osoby na zmianie. no nie.. A to nie ma sensu.akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”. istnieje coś takiego jak akcja znicz. wypadki. jak to kiedyś było. żebym ja go wylegitymował. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 . A wracając jeszcze do absurdów.. bo jest akcja.. akcja bezpieczne wakacje. To zaburza tok pracy. to jest chore. Tłumaczyli. To się sprowadza do tego. bezpieczna droga do szkoły. pokłosie komuny. bo akcja jest ważna. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. ale nie ma kto tego robić.

czyli fizyczne wykonanie zadań. co to hierarchia i znają swoje miejsce.. ale gdy jest akcja muszą ją realizować. komisariatów. że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. oni tam chcą. Ponieważ jest to zarządzenie odgórne. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. bo wiedzą. że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. trzeba je ślepo wykonywać. które są nieadekwatne dla danego terenu. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami. nie narażają się.jednostek i rozprasza uwagę policjantów. aby mogli podołać wszystkiemu. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający). Robią dużo a mają mniej płatne. Z tym nikt nie dyskutuje. co oznacza wysyłanie tam patrolu. Narzekają jednak na to. Policjanci nie protestują. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem. piszą sobie. wynajdują jakieś decyzje.. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. rozporządzenia i. W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. jak w praktyce wygląda praca policjanta. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. Cała praca. Ta dychotomia w policji. a najwięcej robią ci na dole. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. nie jest odkryciem. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. Zarówno w Polsce. zrzuca wskaźniki. nie chodzą po ulicach w mundurach. bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. posterunków. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . I tamci są takimi urzędnikami. która nie ma realnej wiedzy o tym. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne. żeby każdy był do czegoś potrzebny. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej.

Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego. Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. oraz za szereg zarządzeń. co narzucone budzi ich sprzeciw. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. 2 i 3. że utożsamiają się z tym. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1. Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach. do specyfiki terenu. że wskaźniki. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych.. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa. a to. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. które utrudniają pracę tu na dole. Sposób. co sami tworzą. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. Pozwala to wnioskować. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście.. A mówię. Jest wiele takich przypadków. które inaczej wyglądają. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro.czy Niemczech. że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. 44 . Jest to co prawda tylko opinia. W firmie. czy na posterunku na wsi. ale jest to najczęściej działanie pro forma. choć spokojnie i z należnym respektem.

I to jest taki listek figowy. a pytaliśmy się dołów.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. że Komenda Główna nie jest niezbędna. także myślę. jak to ma wyglądać. ale i poczucie niemocy. Niektórzy z policjantów uważają. Czyli dużo jest bieżącej roboty. nie wniósł swoich rozwiązań. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. tylko na pewno dużo większe. róbmy po swojemu. choć te są ich zdaniem potrzebne. Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. także nie ma czasu. wykonując zadania służbowe bez protestu. opinii związków zawodowych. które nie znają dołów. Skupiają się więc na swojej pracy. Ale są takie sytuacje. na jakiekolwiek w niej zmiany. kiedy mam na to dobę. żebyśmy funkcjonowali. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. [Artur] Policjanci nie czują więc. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. [Adam] 45 . Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów. Policja i tak funkcjonuje i tak. nikt nie protestował. mamy swoje komendy wojewódzkie. a mam czas na wyrażenie opinii dzień. porozmawiać z policjantami. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. To budzi ich sprzeciw. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. Zmiany przeprowadzają osoby. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. może nawet lepiej. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops.

a wybór zawodu okazał się właściwy. po prostu. wiedziałem. od zawsze chciałam. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak. co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. W reakcji na pytanie. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. Tata w innych formacjach. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne. 46 . po tatusiu zostało. jak się tego spodziewali. Tak jak miało być tak jest. kim będziesz to mówiłam. jak to się stało. że policjantką. dlaczego wybrali pracę w policji. jak twierdzą sami ich bohaterzy. Każda jest inna. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie.2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji. Od zawsze jak mnie pytali.3. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. ale generalnie też w mundurze. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. [Artur] A to jeszcze tata. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły. jak to wszystko wygląda. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. aby następnie dowiedzieć się. Nie wiem. jaka jest tu atmosfera. Pytałam. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. że właśnie policja.

Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią.. złożyłem podanie. ale przyszedł mi bilet do wojska. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. Okazało się. jakaś ta emerytura tam jest. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury. więc wybrałem do wojska.. Starałem się do policji. No emerytura po 15 latach. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. ale mogę to rzucić. a także wygodny i niedaleki dojazd. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. przyzwoite wynagrodzenie.Trochę przypadkowo. że będzie tam fajnie. [Krzysztof] 47 . inne wyobrażenie miałem o wojsku. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia. że nie. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. ale i prawdziwe argumenty. Ale później jak już podjąłem pracę. i później zdecydowałem się do policji. Stała praca. [Darek] Magia munduru. Myślałem. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne. minimalna bo minimalna. także już nie bardzo młody policjant. Była taka możliwość. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu. no i udało się. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem. także stała praca. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby. bo większość policjantów mieszka w okolicy. spodobało mi się.

radził mi. że praca w zamknięciu. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych. chciałem pracować w Rewirze. rodzinnych awantur.. mając 30 lat chyba. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”. cały czas mi się wydawało. szczególnie w małej jednostce. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. Także policja. ponieważ mieli albo idealistyczne. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. Ja pracowałem za granicą. ale wiele zawodzi.. a komendant doszedł do wniosku. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. nic specjalnego. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. ponieważ nie było pracy wtedy. jeździć na duże akcje. Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat. 48 . bo. „leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. że będą działać w terenie. ale tam mi się bardzo nie podobało. jak wróciłem to zaczął się robić problem. Poszedłem do policji. żebym poszedł tam. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. nie było pracy. ja późno poszedłem do policji. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. łapać przestępców. Służba spełnia część z tych oczekiwań. i przyjęli mnie. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. żadne powołanie. Myśleli. szczególnie z uwagi na fakt.. czy do chuligańskich wybryków. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy. Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać.. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. Skończyłem liceum ekonomiczne.

to dla mnie nie są przestępstwa. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. czego policjanci czasem nie robią. że nie chcę. to jest ważne. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. Niektórym marzą się wielkie akcje. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego. Bo prowadzenie takich znęcań. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. spektakularne. to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. Trzeba umieć wysłuchać. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. [Czarek] Sprawy bardzo poważne. choćby błaha. groźby. takich jak zaginione gołębie. proszę Pani. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. to dla tej babci jest bardzo istotny problem. że robi sie coś bardzo istotnego. Stróże prawa są jednak świadomi tego. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. ja to w życiu bym. [Olaf] 49 . Trzeba wysłuchać. pomalowane elewacje budynków. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. Nie.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. bo nie lubię. tak. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. Tak. gróźb karalnych.

Nie dość. jeszcze protokoły. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji. że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela. Jest więcej pracy. kto nie jest tu w środku.3. że będę robiła coś dobrego.. tak to wygląda. 50 . jak szeroki jest zakres spraw. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. którymi będzie się zajmował. że będę zdecydowanie więcej działać. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś. ale nie wyobrażałam sobie. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. I niby robię. A myślałam. Wyobrażenie było takie. żeby to wszystko udokumentować. jakieś tam notatki urzędowe. jaką zastali. bo stwarza zbyt wiele formalności. na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku. że notatnik. dla społeczności.. który nie pozwala policjantowi robić tego.. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny. a starsi przyznają. jest mniej działania w terenie. Rozczarowanie. służbowe. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. akta. Sam policjant również nie ma poczucia. Całkowicie się rozminęły oczekiwania. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. że robi coś pożytecznego. [Magda] Tak.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant. całkowicie. także żeby coś zrobić. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. jest więcej pisania. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. co do niego należy. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia.2. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. że będzie tak dużo tych dokumentacji.. młodzi policjanci powiedzieli mi. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość.

Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie.Mniej pracy w terenie. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. bo interwencje w terenie to codzienność. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . Masz jechać tu i tu. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. bo tam jest jakieś zdarzenie. albo. [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. i to chyba człowieka wciąga bardzo. Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu. nawet dyżurny nie wie. takiej jak Rewir. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. nie wie. I to jest to. który jest akurat na urlopie. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. bo jedziemy na zdarzenie. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. W małej jednostce. monotonia jest po prostu niemożliwa. Elementem pracy w tej firmie. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. co mamy zrobić. Na przykład jesteśmy tu. To jest inaczej niż na filmach. Niewiadoma. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności. [Robert] Planujemy sobie. a wyjazdy sprawiają. gdzie.

Niby że jest taka sama praca. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach.. ale służba i policjanci mają poczucie. wiadomo. jak usłyszałam. co komu do głowy strzeli. No po prostu jest tak inaczej. karetka. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera. na przykład osoba. [Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. Jak pracowałem na ulicy. zawsze coś się działo. bo zabiera mnóstwo czasu. ciężko chora i musimy uważać.. którzy mają łapać przestępców. Także to nigdy nie wiadomo. rozwiązywać sąsiedzkie spory. jak się to skończy. 52 . że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny. ale nigdy nie wiadomo. Także to jest taki ten. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. Nie wiadomo. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta. gdzie trzeba będzie interweniować. Mimo że robiło się to samo. Biurokracja jest zmorą policjantów. zrobić bilans. który nie pracuje już w terenie. którego brakuje na inne czynności. co się stanie. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem. że jest ciężko poraniona. ale z nostalgią wspomina te czasy. która jechała samochodem twierdzi. codziennie coś innego. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy.służby czy całą służbę. godzić rodziny. w jaki sposób. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. opracowują statystyki. że są stróżami porządku. do szpitala. że się nic nie stało. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu.

dali mu zastrzyk. To.. a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. niektóre się powtarzają. Karetkę wezwaliśmy. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. tam uczą. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. czy tam była jakaś interwencja. no bo coś tam trzeba było zrobić. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej. który zniechęca bardzo człowieka. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. Bardzo mało. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć.. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości. ale w jednostce uczą się tego na nowo. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację. Miałem na przykład zrobić to i to. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. a później się okazało. I zresztą wszystkie czynności. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. No właściwie uczą tego. nawet nie wiem. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. a godzina w dochodzeniach to jest dużo. zupełnie. Także godzina z głowy. [Magda] 53 . To jest bolączka. [Czarek] Brak czasu na pewno. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo.Generalnie jest ciężko. co niby robimy tutaj. wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. osadzić go. jest podane na piśmie. Mało czasu. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem.

Sama specyfika. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. wydaje się. który sprawia. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. Daje 54 . Na produkcji. W tym komisariacie pracują z kolegami. które decydowały o wyborze zawodu. Inni są w firmie. mundurówka. nie jest nudno. czyli dodatkowe świadczenia. że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. Nie jest to taka typowa praca.Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii. że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. których znają od lat. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. pierwszego wypłata. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji. że nie jest nudna. 3. Plusy są oczywiste. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki. jaki wybrali i wykonują. Pomimo dysonansu. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami. co i gdzie się zdarzy.2. że firma zaspokaja jego potrzeby.2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. wspólne dla moich rozmówców jest jednak to. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. zwyczajnie zawód. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. że coś się dzieje. ale polubili tę pracę. poczucie stabilności a także charakter pracy. dlaczego wybrali pracę w policji. co trzyma ich w firmie. [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. Nie można przewidzieć.

że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. Z punktu widzenia tego. bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. bo firmy upadają małe. A tutaj jest coś takiego. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. No nie jest źle. ale będzie. [Robert] Dotrwać do emerytury. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. część będzie wypłacona no kiedyś tam. Okazuje się. Bo łatwo wyskoczyć. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. część jest wypłacona. nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. Na razie jeszcze w całości. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. Bo dużo ludzi narzeka na to. że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. że coś tam. będę mogła urodzić dziecko. łatwo rzucić błotem. że coś tam. że załóżmy. że się pracuje to jest praca pewna. A co z tym błotem się później 55 .duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. które mam nieustabilizowane. Jakieś tam dodatkowe należności.

tylko policjanta najlepiej pierwszego. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. zbyt 56 . jak podpadnie to bardzo łatwo. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację. Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. żeby nie zrobić złego kroku. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. bardzo łatwo. w których trzeba podjąć decyzję. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. Nie oznacza to. nie popełni przestępstwa. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą. a sytuacje trudne. policjant takie samo Od razu nas zamykają. Nie ma kogo. i nie pytają się.. Muszą postępować stanowczo. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty. Wręcz przeciwnie.stanie to już różnie może się potoczyć.. Co więcej. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. kosztują ich wiele stresu. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. To już tak drążą. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje. czy nie. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. to jest tylko przewinienie. pytałam. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. bo może on dużo kosztować. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu. obawa. Nauczył się z tym funkcjonować. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości. czy zrobił pan. Fakt bycia na świeczniku.

Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. każdego ruchu. przemocą. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie. Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie.. narkomanami oraz chorymi psychicznie. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko. Spoko.wiele ich ogranicza. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. że policja to organizacja. 3.. [Magda] 57 . [. która wiele wymaga od swoich pracowników.] Mocne nerwy na pewno. W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. że w większości są bezzasadne. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje. niejednokrotnie marnością ludzkiego losu..2. co cię czeka. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz.3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera.. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem.. często absurdalne. Faktem jest jednak. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. pracuje się dość spokojnie. no i gotowość na wszystko. jak rozwinie się sytuacja. a rozliczani są z każdej decyzji. Nie jest w stanie przewidzieć. śmiercią. jak zachowa się człowiek i nie wie..

Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. bo pozwala mu zauważyć to. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. gnijące zwłoki w wodzie. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa. ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w. lament. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak. ale nie chodzi mi oto. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. gdy liczy się 58 . Jakieś ciała po wypadku. czy sytuacje. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. Właśnie chodzi mi o coś takiego. [Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. czy jakieś tam leżące ciała. co można pojąć tylko emocjami. co pisze w każdym podręczniku dla policjant.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. że ktoś popełnił samobójstwo. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. ona jak po prostu słyszy. Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. Na pewno niezbyt duża empatia. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu. czy z udziałem dziecka to jest płacz. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia.

którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. jak to nie. prokurator dzwoni. a nie zrobiłam tego. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. komendant się wytrząsa. Dylematy. to jest tak. inne odrazę. bo już trochę pracuję. Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. także na początku była masakra. choć nie każdemu przychodzi to łatwo. szczególnie w terenie. także na początku była masakra. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. czy raczej je przeżywa. prokurator dzwoni. a to nie jest tak. Pamiętam na początku to mi śniło. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. chcę się trochę przespać. a chcę jechać do tego domu. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano. a nie wyrobiłam się. Zapytałam policjantkę. Tutaj ciśnie w żołądku. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. Przeżywam. Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. ale teraz też się śni po nocach. tutaj nie zrobiłam tego. Tutaj ciśnie w żołądku. przeżywam. spać nie mogłam. które prowadzi. ale na początku to był kosmos po prostu. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. Po pewnym czasie uodparnia się. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie.szybkość działania. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. [Magda] 59 . tutaj nie zrobiłam tego. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia. czy odcina się od spraw. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii. Teraz już trochę mniej. Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. komendant się wytrząsa. że od razu śpisz. co stanowi kluczowy dylemat pracy. Określiłabym to jako intuicję policyjną. i nie zrobiłam tego. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. ale teraz też się śni po nocach.

Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami. przejmować się wszystkim. Bo to się potem kończy tak jak ja. to trudna praca. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. Policjant poznaje wówczas swoje granice. Dbamy o to. I po 5 czy 10 latach ktoś. później już nie. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. co niektórych policjantów dużo kosztuje. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. to praca. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. bo jest i stres. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny. ale po kilku latach także frustrujące. ciśnienie szwankuje. ale psychicznie już nie. bo psychika trochę wysiada. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. także ten komfort psychiczny by się przydał. awantury jest męczące.Dbanie o bezpieczeństwo. że musimy być cały czas sprawni fizycznie. ład i porządek. Także to wszystko są nerwy.

której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. Podejmuje się jakieś decyzje. Rozdz. Sędzia czy prokurator nie zrozumie. gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. Może liczyć na solidarność kolegów. ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. 25). podległych szczególnej dyscyplinie służbowej.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii. [Adam] Wszystkie problemy. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy. A wiadomo. o których opowiadali mi policjanci.społeczeństwa rodzą frustrację. że policjanci mają poczucie. który wymaga odporności psychicznej. nie karany. Nawet. Skargi. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. korzystający z pełni praw publicznych. może się nie obronić przed sądem. Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane. ale jedynie symboliczną. a to frustruje. a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. 5: Służba w Policji. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. wpływają na to. 61 . błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek. Art. 1990. 3. bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności. bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. zażalenia. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować. każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. bo nigdy nie był w terenie.

jak pracować. ale też jak rozmawiać z ludźmi. całego swojego warsztatu. Nie wychodzi na służbę sam. żeby faktycznie zostać policjantem. Uczy się wszystkiego. Jak w praktyce wypisać mandat. musi wiedzieć.Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście. że jestem w stanie wszystko zrobić. musi wiedzieć jak wypisać mandat. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. lecz ze starszym policjantem. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. które musi spełnić kandydat do służby w policji. jest różnie. bo ktoś człowieka wkurzył.. bo nie jestem w stanie [. czyli musi to czuć. od przysłowiowego „deptania chodników”. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs. Jego też zawsze może zapytać o radę. Uczy się po prostu. swoje granice i możliwości.. Młody adept poznaje ulicę. obsłużyć kolizję. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję.] Trzeba lat służby na to. Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności. a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę. posmakować tej pracy. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. No i chyba zrobił dobrze. samego siebie. bo coś nie poszło. że czasami jest wkurzony. a nawet powinien. bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości. 62 . Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta.

Po prostu mam świadomość tego. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę. to podstawa dla każdego policjanta. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu. Może jakieś nieliczne rzeczy. [.. którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych. On jak przyjdzie wykłada to. czyli „deptanie chodników”. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów. więc wydają 63 . którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć. rozmowa z pijanym obywatelem. On nie pracował w terenie. co przeczytał w książkach a praktycznie. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład. których ja nie widziałam. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. jak starzy policjanci. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji.. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. co to melina. on wiedzy praktycznej nie ma. Zawsze mogę do niego pójść poprosić. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. [Joanna] Praca w patrolu. jak pewne dokumenty sporządzić. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. wiedzieć. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów. nie wiem jak to zrobić. awantura sąsiedzka. Muszą mieć doświadczenie na ulicy. także oni w ogóle nie byli na ulicy.. ale większości się nie da. [Adam] Uczą wykładowcy. jakie są dzisiaj.. albo uczą tacy. których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. [Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie.] Książkowo wiadomo to się nie da. To niezbędna wiedza.

się przyjmuje i od razu dostaje stołek. że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji. Natomiast od góry. a najczęściej po prostu w terenie. nigdy nikogo tam nie miał. Policjanci zwracali uwagę na fakt.. po plecach. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta. to musi naprawdę wykazać się zdolnościami. I to jest człowiek. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy. Bo tu do mnie. On jest młody. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. Można przyjechać w walizce. pierwszy jest w rodzinie. Jeśli ktoś się stara do policji. W nadrzędnych jednostkach. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. żeby on cokolwiek zwojował. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy. sam ten czubek tej góry. do szczebla powiatu są ludzie. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. którzy faktycznie robili. a możliwości awansu najbardziej ograniczone. ojj. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. oni tutaj są. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. co sprawiło. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. czyli układy moim zdaniem są ważne. pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje. która działa w terenie.. [Piotr] 64 . przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. Także to musi pójść odwilż od góry. że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów.

aby dawać z siebie więcej. szczególnie młodych.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. dlaczego się nie dostaje. mieć lepsze wyniki. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. Nie mają motywacji. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. a często znajomości z odpowiednimi osobami. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju. ale ciężko ciężko. Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. nie trudno zrozumieć. gdzie miałby lepsze warunki finansowe. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. albo tatę. a najlepiej to mieć tatę. Jeden z moich rozmówców przyznał. niektórym marzą się awanse. a dostanie się do szkoły policyjnej. czasem przychylności przełożonych. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. co może przyspieszyć możliwość awansu. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. nie wiem. a co za tym idzie zarobki są podobne. wymaga szczęścia. Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy. poznawaniu innych aspektów pracy.

Nawet na tej interwencji. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku. [Magda] Było na przykład Święto Policji. tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. A mimo wszystko. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. było dla wielu rozczarowaniem. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. [Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. powinien dostać. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. ze względu na ogólny kryzys. no i jest inna mobilizacja. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe.niezbędny. jak widzą. to w tym roku było akurat tak. Tegoroczne. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. to o gówniarz jakiś przyjechał. [Bogdan] 66 . że ci młodzi nie podostawali. Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku. że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. bo im przysługuje. i przysługuje komuś. tę belkę to już inaczej wygląda. a tak to widzą. Mimo. czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci. bo był fajny kolega i odszedł. a powinni dostać. Ja mam teraz stopień sierżanta.

wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. to są małe szanse. Ale to jest praktycznie. nigdzie go nie wyślą. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem. bo jemu się szkoła nie należy. jeśli taka się pojawi. a chce być w grupie piątej. A jeżeli nie ma stopnia. Może. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. ale nie musi.. na co policji finansowo nie stać. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. I tak jak mówię. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności. że on będzie się wykazywał. no chyba. [Paweł] Policjant wie. I to jest kwadratura koła. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. a etatu nie dostanie. a nie ma takiego etatu w jednostce. i tyle.. któryś pójdzie na emeryturę. dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję. to żeby stanął na głowie. [Marcin] Chyba że coś się zwolni.. czy coś takiego. bo on nie ma etatu. Ale u nas to różnie. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. że ktoś starszy awansuje.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone.. to jest szansa. na żadną szkołę i nic. I to się tak zamyka. bo nie ma szkoły. Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów. [Paweł] 67 . przejścia do innej jednostki. bo nie ma etatu. etatu też nie może mieć. Jak się nadarzy. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić. I koło się zamyka. co komendant nazwał „kwadraturą koła”.

nie chce mi się”.. Bywa. Ogranicza to na pewno fakt. szczególnie. Wydawało mi się. co przeszkadza w innych zawodach. to oni mają świadomość. Ale ja wiem.. Rzadko zdarza się. że dużo takich zawodów pokrewnych. gdy widzą. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. co ja się będę tu zabijał”.. bo spada ich morale. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą.. Ja już. która jest prokuratorem. Moi rozmówcy mówili. Fluktuacja w policji jest znikoma. że ich starania nie przynoszą efektów. wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść. których przerośnie rzeczywistość policyjna.. że oni nie chcą policjantów. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji. żebym jej tam pomógł. ona chce. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę. a potem powie „aaaa. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. że rezygnują młodzi. że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. kto to napisał? 68 . A reszta młodych. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. I to jest złe. gdy nie dają rady. Bo czym będzie starszy. A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać. to będzie „a pieprzę. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często. I na przykład ja mam taką znajomą. Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą.. mi się już nie.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów. i mam to gdzieś. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat. ja jej czasem napiszę wywiad.

Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. Policjant to nie zwykły obywatel. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . Nie jęknie. zna wszystko. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. Starsi policjanci przyjmują pozycję. że młodzi powinni więcej pracować. i oni go wyślą na zdarzenie. że tam trzeba coś zrobić. Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy. bo kończy mu się czas. A wiadomo. którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. Młodsi nie buntują się. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. który przejdzie z jednej firmy do innej. bo coś tam i że on kończy. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. doświadczony bardziej to on zna przepisy. też będą kiedyś uprzywilejowani. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic.. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. starszy policjant. W firmie panuje niepisana zasada. Niektórzy wydają się zmęczeni. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty. Natomiast tacy policjanci. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury. że czegoś nie zrobi..Chyba jakiś taki policyjny język.. Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. on tam zawsze postawi się. ponieważ praca jest naprawdę trudna. tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. chyba policjanci ci pomagali.

że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej.. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. żeby. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. że identyfikują się ze swoją pozycją. miesiąc tam.. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. często egzystencjalnych aspektach. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną. bo w moim przypadku to się nie opłaci.wszystko. 3 lata musiałbym iść na szkołę. Również młodsi pogodzili się z faktem. i miesiąc tu. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia. a szeregowi policjanci są równie ważni. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę.. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach. gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. po 15 to oni nic nie zrobią. policjanci mówili o tym. To jest trochę czasu. Nauka trwa długo. albo częściej. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami. że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie. A policjanci. także jest taka sprawa. no ja już raczej kariery nie zrobię. na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii.. A szkoła wygląda tak. że to są 3 lata. bo to jest 3 lata. Wiadomo. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się. Dało mi to do zrozumienia. Plany zawodowe. 70 . że to się wiąże z jakimiś wydatkami. a mam rodzinę.

Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. To. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. no musi być. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. to doświadczenie. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. wykazywać się. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz.Nigdy łatwo nie było. który nie ma bagażu z całego życia. takiej jak Rewir. co robi. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans. Powinien być po prostu dobry w tym. musi być odwrotnie. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. Jeśli nie zna się na swojej pracy. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. 71 . wszyscy przecież nie zostaną komendantami. [Robert] Karierę. ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. spadochroniarz. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. no jak każdy. Tylko że mówię. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. jak my to nazywamy. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. Bo on tego nie będzie znał. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. on tego nie nadrobi w żaden sposób. Ale to tak musi być. logiczne. i który spadnie już na stołek.

Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. czy można na niego liczyć. zbierze żniwo od tych. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy.On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. Każdy wie. które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. No a jak nie ma wiedzy. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. Przełożeni dysponują środkami. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. to po co mi taki człowiek. Jest to mechanizm kontrolny. 3. Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. który będzie moczył dupę. choć bywa też bezlitosny. zdobyć szacunek i zrobić karierę. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów. z którym boryka się wielu menadżerów. W firmach stosowane są systemy motywacyjne. a ludzie to wykorzystają. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. czy nie. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną. które 72 . wieść szybko się rozniesie. szczególnie w komisariacie. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. To pozwala funkcjonować w małej społeczności. Motywacja to złożony problem. na co stać kolegę. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. a oni siebie nawzajem. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse. A gdy powinie mu się noga. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją. aby podnieść efektywność pracy zespołu.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego.

dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. Art. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. o którym mowa w art. Praca jest niewdzięczna i niełatwa.mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. 87. 87). 1. Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. które tego kontaktu sobie nie życzą. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. 2. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć. Policjantowi. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie. Przełożony ma formalnie prawo. 73 . który wzorowo wykonuje obowiązki. art. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. aby zmotywować swoich pracowników. a w miejscu pracy nie są doceniani. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. że sami ją znajdują. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. Na te uogólnienia pozwala mi fakt. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. 32 ust. 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. (Ustawa o Policji. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. Rozdział 7. 1. Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. 3) przyznanie odznaki resortowej.

których lista jest bardzo długa. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. W sumie miał możliwości. zarówno do komendanta powiatowego. takich jak Rewir. Nawet zwykła pochwała. Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. nawet pofatygowała się. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. z podziękowaniem. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. jak i do naszego. że ich praca nie jest doceniana. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. Też działacz nasz tu taki społeczny. nie ma on łatwego zadania. W małych jednostkach. aby wyjątkowe osiągnięcia. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. [Sławek] Policjanci.Sami policjanci mówią. że jakaś pani. Jest to miłe. często jest to kilka dni urlopu. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. że te środki bywają wykorzystywane rzadko. szczególnie młodzi narzekają. bo czekają kolejne sprawy. Kiedyś była nawet taka sytuacja. Jest to szczególnie ważne w okresie. demotywując funkcjonariusza. żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. Pochwały i nagrody 74 . gdy resort nastawiony jest na oszczędności. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. Zwykłe ludzkie dziękuje. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. zmniejszana jest liczba etatów. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane.

że organizacja mu to wynagrodzi. No krótka pochwała wzrokowa szefa. lepsze. trudniejsze. zostać docenionym. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. To nie jest jednak dane. bo nie czuje. a bo z Olem to nie ma problemu. albo od kogoś tam słyszy się. dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. co 75 . bo gdy policjant da się poznać jako ten. o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. Policjanci wykonują zawód. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. no to na tym polega docenienie. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. bo to jego źródło utrzymania. bardzo miłe. Praca w policji nie jest łatwa. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. niechętnie zostaje po godzinach. a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. dziękuję.dobre. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo. a nawet wzbudzać strach. Stróż prawa powinien być respektowany. czy coś tam. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. nowe. że fajnie zrobiłeś. jeśli się wykaże w swojej pracy. Jednych to denerwuje. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. te elementy trzeba sobie wypracować. No to jest miłe. Misja policji. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje.

Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. Tak więc nie poczucie misji.warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. to jednak bardziej liczy się stabilność. A policjant powinien się zająć pracą. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność. nadstawia się karku za inne osoby. 76 . ale robię tak bo robię. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające. takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. czasem jest groźnie. co pozwala czuć się pewnie i sprawia.. Powiem pani. Bo teraz robię po godzinach.. żeby były wyniki. a dodatkowe świadczenia. że tu nie wyciągnie stąd. Jednak to. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę. kiedyś do nich trafią. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. ale praktyczne aspekty. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy. czasem jest naprawdę niemiło. że policjant nie boi się o swoją pracę. że większość policjantów robi coś tam na boku. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. [Radek] Marzenie zawodowe.

udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 . że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji. 1976). czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. która pracuje w jednostce. które są raczej złem koniecznym. Również polityka firmy. Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi. To odbywa się w procesie socjalizacji. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać. nie generuje pozytywnych impulsów. rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. że tam pracuje się lepiej finansowo. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. Wydaje się. to mówią. codziennością. Mam dużo znajomych w Warszawie. że identyfikują się z grupą. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz.Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. która pozwala utożsamić się z organizacją. U nas atmosfera jest bardzo dobra. ale tam jest znowu takie udry na udry. Tak adept staje się człowiekiem z firmy.

to też chyba zależy od jednostki. Praca policji jest realizacją misji. Chcieliby czuć się ważni. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. że misja przestaje być istotna. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. jest silne. 1975). [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. że patrolówka na przykład na nocy. że jesteście przede wszystkim zgrani. które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. które później trafiają do nas.nawzajem. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. My jeździmy na interwencje a zdarza się. bo wiem. gdzie jest więcej tych pieniędzy. robi jakieś tam czynności dla nas. Van Maanem pisze. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. Wszelkie zachowania. W komisariacie w Rewirze. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. To wymóg konieczny w tej pracy. pomagacie sobie. Mówili o potrzebie docenienia. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. 78 . Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. przełożonych. czuć wsparcie ze strony organizacji. 1973). jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. Tutaj wszyscy robią wszystko.

ale w praktyce się nie działa. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy. ale się powstrzymuję. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. A ostatnio kilka 79 . bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób. robię swoje. bo akurat jest się w trakcie czynności.. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności.. aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. rzeczywiście podeszli. wycofuje się. zostaje po godzinach służby. dokończyć. takie „świetnie.Mnie to już w tej chwili lotto.. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. obserwuję. co się zaczęło. [. Ale nie ma z tego żadnych profitów. ale to już siła wyższa. nie opłaca się. On naraża swoje zdrowie i życie. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek.] To by się przydało. nie przejmować się. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. ale tak to jak nic się nie dzieje. Jestem bardziej uważny. dobrze. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby. Praca ma wpływ na życie prywatne. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować. że policjanci by działali chętnie. Czując. Dla własnej racji. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. Człowiek musi zostać. że trzeba dłużej zostać. I mam ochotę się mieszać. których nie można przerwać.. jego zaangażowanie słabnie. Bo nie opłaca się mieszać. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie.

a co za tym idzie redukcję etatów. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. Żyjemy szybciej. a wymagania są większe. A obywatele się nie boją. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. co przejawiało się tym. odpocząć. Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. 80 . [Radek] Można wnioskować. które pokazują. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. widzimy. Kiedyś było tak. Każdy robi to. Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. Teraz to. idzie do domu i ma gdzieś. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. A jak jakaś głupota to się omija. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. Dobra atmosfera. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. idzie się dalej i już.takich przykładów było. których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. zaangażowanie było dużo silniejsze. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. Chyba. Kiedyś wyglądało to inaczej. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. co do niego należy. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. że się nie opłaca. jaką jest Rewir.

Kolejny etap. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. że pracownicy – policjanci. 2009). 1978). Według Kappeler. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. identyfikują się z organizacją. gdzie policjant ma kontakt z klientem. że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. panującymi w organizacji regułami. jak wygląda praca w komisariacie. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie. s. 81 . ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977. Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. Sluder i Alpert (1998. problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. obowiązkami. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. w: Conti. kształtując motywację stróża prawa. kiedy adept zapoznaje się z zasadami. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym. co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. co sprawia. ale opanowanie sztuki pracy w terenie. Starałam się pokazać. Okazało się.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. w kontakcie z obywatelem. 1975). że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. jakie dylematy. w którym się znajduje.

wygodne radiowozy. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców. Kolejne w 82 . 2007).Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki. sen. Nr 1. Koncepcja ta zakłada. głód.list. sprawne. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia. Ważne są też warunki w miejscu pracy. Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco . Następna potrzeba w piramidzie.id. Fakt. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina.anacco. dobrze wyposażony budynek. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb. którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera. pragnienie. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. jaka jest tu obecna. takie jak duży.29.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www.pl/page. Piramida potrzeb Maslowa Rys.ids. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero. Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne.7.Teoria_potrzeb_Maslowa.

czyli potrzeba afiliacji. Budzi raczej strach niż szacunek. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny. w literaturze opisywane przez Morgana. nie są po to by ich lubić. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. jednak z moich badań wynika. o skargach. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. jaką chcą ją widzieć. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. konsekwencjach błędów. które wieńczą piramidę. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko. 1975). ale jak przyznają sami policjanci. często dobrymi kolegami. które jest obecnie słabo widoczne. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. Z drugiej 83 . która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. że ciągle się uczy i rozwija. z którymi ma kontakt pogardzaną. wcześniejsza emerytura. Odwołując się do badanej organizacji. ich zaangażowanie traci na sile. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. że mają zgrany zespół.

jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. ale po prostu praca. odwagę. to wartości dla policjantów. Rewir jako jednostka działa jak organizm. 1986). 1999. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. negatywny stosunek obywateli do policji. co powoduje. które stanowią filary dla jednostki. A właśnie to głębokie poczucie. a w terenie walczy o przetrwanie. nadmiar obowiązków. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. biorąc od niego to. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. Policjant nie godzi się na to. 84 . Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro. 2009). aby jednostka sprawnie funkcjonowała. w skali własnego terenu i komisariatu. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. które jest dla niego wartością. Widać to w małych jednostkach. stara się zadbać o policjanta. że traci poczucie misji. zdrowie. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. zaspokoić jego potrzeby. biurokracja. Spokój i stabilizacja. w: Conti. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. takich jak posterunki czy komisariat.

Współczesne koncepcje zarządzania. Jenny. Public Administration.pl/page. http://www. 2003. Monika. 19-36. California. Gdańsk. s. Journal of Contemporary Ethnography. Pobrane z world wide web 15. Monika. Sloan School of Management. Rafael. PWN Kostera. Katz.anacco. 2000. Fleming. Monika. Personnel Psychology. Working Paper 681/73 Van Maanen. 1990 Nr 30 poz. John.pdf Van Maanen. Monika.kgp. The police and public administration: Introduction”. 409-432. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Norman.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe.2010. http://bip. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r. Images of organization.ids.2010. Massachusetts Institute of Technology. Teoria Ugruntowana.html Behr. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera.gov.Teoria_potrzeb_Maslowa. Wiesbaden: VS.Bibliografia Anacco . s. 221-242. Mary Jo. 207-228. Pobrane z world wide web 15.id. Warszawa.7.list.29. 86/3. 2008. Metodologia badań terenowych. 1986. Postmodernizm w zarządzaniu. Gareth. 179. 1998. 601-616. and Police Socialization”. 38/3.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. s. 1978. 20/6. Polizeikultur. “A Visigoth System Shame. PWN Kostera. Elsevier Science Publishing Company. Hatch.02. 1973. Beverly Hills. 1996. Antropologia organizacji. Dz. badania etnograficzne polskich firm.U. Administrative Science Quarterly. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. 1975. 2007. Policing & Society. 2002. PWN Konecki. Studia z metodologii badań jakościowych. s. Van Maanen. Conti. Krzysztof. 2009. 621–626. Norman. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. “Observation. s. Teoria organizacji. Van Maanen. Ralph.policja.05. Warszawa. John. o Policji. Kultura organizacji. 85 . 2006. Verlag für Sozialwissenschaften Conti. PWE Kostera. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. s. 29. 1976. Warszawa. 16/3. John. Warszawa. Honor. 2006.