Uniwersytet Warszawski Wydział Zarządzania

Kinga Milewska Nr albumu: 235 403

Życie wewnętrzne policji
Analiza kultury organizacyjnej pewnego komisariatu
Praca magisterska na kierunku Zarządzanie w zakresie zarządzania międzynarodowego

Praca wykonana pod kierunkiem Prof. zw. dr hab. Moniki Kostery Katedra Systemów Zarządzania

Warszawa, czerwiec, 2010

Oświadczenie kierującego pracą Oświadczam, że niniejsza praca została przygotowana pod moim kierunkiem i stwierdzam, że spełnia ona warunki do przedstawienia jej w postępowaniu o nadanie tytułu zawodowego.

Data

Podpis kierującego pracą

Oświadczenie autora (autorów) pracy Świadom odpowiedzialności prawnej oświadczam, że niniejsza praca dyplomowa została napisana przez mnie samodzielnie i nie zawiera treści uzyskanych w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami. Oświadczam również, że przedstawiona praca nie była wcześniej przedmiotem procedur związanych z uzyskaniem tytułu zawodowego w wyższej uczelni. Oświadczam ponadto, że niniejsza wersja pracy jest identyczna z załączoną wersją elektroniczną.

Data pracy

Podpis autora (autorów)

2

Streszczenie

Przedmiotem niniejszej pracy jest kultura organizacyjna policji na przykładzie komisariatu policji, w którym przeprowadziłam badania. W badaniach posłużyłam się metodą etnograficzną, opierając swoje założenia na

paradygmacie interpretatywnym. Głównym celem pracy była odpowiedź na pytanie, co sprawia, że członkowie organizacji utożsamiają się z nią. Problemem badawczym pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta, a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Podczas badań trwających dziewięć miesięcy przeprowadziłam łącznie 16 wywiadów antropologicznych, prowadząc równocześnie obserwacje. Wywiady były transkrybowane, abym następnie mogła poddać je analizie. W materiale badawczym szukałam wartości, rytuałów, elementów budujących identyfikację z organizacją. Analiza materiału badawczego obejmuje relacje policjanta z organizacją oraz problem motywacji.

Słowa kluczowe Etnografia, wywiad antropologiczny, kultura organizacji, policja, socjalizacja, motywacja

Dziedzina pracy (kody wg programu Socrates-Erasmus) 04000 Biznes i zarzadzanie Business Studies, Management Science

Tytuł pracy w języku angielskim Inner life of the police... Analysis of organizational culture of a police station

3

Spis treści
Rozdział I TŁO.....................................................................................................5 1.1 Problem badawczy.........................................................................................6 1.2 Metoda badawcza..........................................................................................7 1.3 Struktura pracy.............................................................................................12 Rozdział II CZĘŚĆ TEORETYCZNA 2.1 Metodologia badawcza................................................................................13 Rozdział III CZĘŚĆ EMPIRYCZNA 3.1 Tak tu się pracuje – za biurkiem i w terenie.................................................18 3.1.1 Teren..............................................................................................27 3.1.2 Swój teren......................................................................................33 3.1.3 Akcyjność i kwitologia...................................................................38 3.2. Dlaczego policja?........................................................................................46 3.2.1 Wyobrażenia a rzeczywistość........................................................50 3.2.2 Pewna niepewność........................................................................54 3.2.3 Mocne nerwy..................................................................................57 3.3. Kariera .......................................................................................................61 3.4. Motywacja..................................................................................................72 Rozdział IV Konkluzje..........................................................................................................81 Bibliografia.......................................................................................................85

4

do organizacji trudnej.I Tło Tworzy się Policję jako umundurowaną i uzbrojoną formację służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (Ustawa o Policji. Co więcej policja jest organizacją nie poddającą się łatwo zmianom (Fleming. Szereg cech dystynktywnych wyróżnia ją jednak spośród organizacji sektora publicznego. posiadające strukturę zhierarchizowaną oraz zarządzane odgórnie. Fleming definiuje te organizacje jako realizujące politykę państwową. posiadające formalne zasady i system regulacji. kiedy to nastąpiła transformacja z Milicji Obywatelskiej właśnie w Policję. natomiast moje badawcze zainteresowanie policją i jej kulturą było bardziej emocjonalne. odróżnia się jednak od publicznego sektora rozumianego jako biurokratyczny. na niełatwy teren. sposób myślenia i postępowania w różnych sytuacjach zawodowych. czyli w takich elementach. 2008).1. Nie jest typową organizacją z grupy bureaucracies. 5 . Nie jest to młoda formacja. Zdecydowałam się na wejście do organizacji ponadnarodowej. 1.. zagłębiając się w codzienne funkcjonowanie pewnego komisariatu. Przepisy ogólne. jak czytamy u Fleming (Fleming. Do tej wiedzy teoretycznej dotarłam już po podjęciu decyzji o wyborze organizacji do badań. Art. Rozdział 1. Różnica tkwi przede wszystkim w kulturze tej organizacji. Policja w Polsce w obecnej formie istnieje od 1990 roku. Obecnie policja jest organizacją należącą do sektora publicznego. jak wspólny system wartości. a sama ochrona bezpieczeństwa obywateli i utrzymania porządku w społeczeństwie ma przecież bardzo długą tradycję. a więc w takim rozumieniu pojęcia jest jedną z organizacji biurokratycznych.. 2008). Postanowiłam zbadać kulturę tej organizacji z perspektywy jej uczestników. Policja jest takim typem organizacji.).

Byłam przy tym badaczem ostrożnym.1 Problem badawczy Dokonując badań nad kulturą organizacji w policji chciałam przyjrzeć się motywacji do pracy policjanta wynikającej z socjalizacji kulturowej z organizacją. starałam się nie uogólniać ani 6 . Te pytania ujmują w ramy problem badawczy: Co to znaczy być policjantem? Jakie wartości cenią i jakie mają potrzeby? Jak postrzegają siebie. nadrzędnego i skupić się na poziomie mikro. to oni są bohaterami mojej pracy. a systemem wartości i norm zawartych w kulturze pracy w konkretnej organizacji – komisariacie. Ponieważ kulturę organizacji budują ludzie. Postawiłam sobie za cel określenie. w jaki sposób identyfikacja rodzi się w podświadomości policjantów. Wnioski przedstawiam jednak na tle szerszym. Aby poznać organizację. zachowań i doświadczeń? Skupiłam się na obserwacji szeregowych policjantów oraz ich pracy. W tym celu stawiam kilka pytań. 2). próbowałam prześledzić proces identyfikacji stróża prawa z organizacją. Starałam się odciąć od policji jako pojęcia szerszego. przestają istnieć. którzy ją tworzą. czerpiąc wiedzę na temat kultury organizacji z tych źródeł. s. które były drogowskazami dla mnie i mają za zadanie prowadzić czytelnika poprzez moją etnograficzną historię. W swojej pracy. Podczas badań interesowały mnie szczegóły i znaki. z czym identyfikują się policjanci i co ma na to wpływ? Na ile jest to powiązane z procesem socjalizacji i jak przebiega on w policji? Problemem badawczym w tej pracy jest relacja między motywacją profesjonalną policjanta. Nawet jeżeli istnieją pewne dogmaty w filozofii organizacji.1. jaką jest policja. na badanej organizacji i pracujących tu policjantach. które prowadziły do korzeni. za sprawą jakich rytuałów. W ten sposób podążyłam za maksymą Trotsky’ego: There is but one international and that is the police (Van Maanen. odnosząc je do policji jako całości. trzeba więc poznać ludzi. swoją pracę i swoje relacje z ludźmi? Szukając odpowiedzi na te pytania próbowałam dociec. gdy jej pracownicy przestają się z nimi identyfikować. 1973.

Fleming przytacza za Shore (Shore. Ja w swoich badaniach. który nic nie wie o świecie. nie mające ścisłej struktury. 2000) kilka metod wykorzystywanych w badaniach w policji. biografie. a policjanci źródłem wiedzy na jej temat. mogłam się natomiast zamienić w ciekawego świata odkrywcę (Kostera. Nie wyklucza to jednak. Ponieważ to policyjna rzeczywistość jest bohaterem mojej pracy. również w policji. takich jak. W swoich badaniach często korzystałam z tego przywileju badacza etnografa. Nie mogłam sobie pozwolić na postawę wszechwiedzącą.2 Metoda badawcza Moim zadaniem jako badacza było pokazanie. Dla mnie nic nie mogło być jasne. 2008). ponieważ nie znałam wcześniej organizacji od wewnątrz. Wchodząc w rzeczywistość policyjną weszłam w rolę obserwatora. w których pytania mogą się zmieniać w zależności od rozmówcy i okoliczności. zgodne ze stanem mojej wiedzy. kluczowe okazało się ich zaufanie. jak wygląda rzeczywistość organizacji. wywiady. 2008). 2009). które odróżniają ją od innych i jednoczą jej członków. w który wkracza. historie opowiadane ustnie. Było to zachowanie naturalne.nie obiektywizować. co składa się na jej kulturę? Dla członków organizacji składowe kultury są oczywiste. 1. Istotne jest również. wątpliwość była narzędziem do pracy. jak badacz widzi siebie i swoją pozycję w organizacji. w każdej organizacji bowiem. że można wyróżnić cechy charakterystyczne dla danej kultury organizacji. wykorzystałam głównie wywiady i rozmowy nieformalne. czy rozmowy nieformalne (Fleming. analiza dokumentacji wewnętrznej. grupy fokusowe. podczas wywiadów (Fleming. zachowania i osobowości są różne. obserwacja uczestnicząca. W nich obecne są ciekawe historie a także autobiografie samych rozmówców. które skupiały się na bezpośrednim kontakcie z członkami organizacji. Etnografia dopuszcza wywiady luźne. 2003). 7 . Tak też uczyniłam. To główny argument moich antropologicznych badań (Conti.

W trakcie rozmowy reagowałam jednak na ciekawe wątki i pozwoliłam. ponieważ są to podobnie funkcjonujące organizacje. komendzie powiatowej oraz jeden wywiad z funkcjonariuszem zatrudnionym w dużej jednostce miejskiej. Miałam tę samą listę pytań. Jeden wywiad przeprowadziłam z funkcjonariuszem pracującym w jednostce podległej. Kolejne wywiady były spontaniczne. Była to jedna z dłuższych i ciekawszych rozmów. przeprowadziłam również dwa wywiady w jednostce nadrzędnej. poszerzoną o kilka haseł. że istotą wywiadu jest kontakt z rozmówcą i od niego zależy w dużej mierze przebieg rozmowy (Kostera. które wykorzystałam w niniejszej pracy. Aby zobiektywizować wyniki badań. Do przeprowadzenia pierwszego wywiadu przygotowałam się tworząc listę pytań.Podstawową metodą badawczą podczas mojej pracy w terenie był wywiad antropologiczny (Kostera. Dostarczył mi najwięcej informacji i był dla mnie najciekawszą formą badawczą pozwalającą na interakcję z członkami organizacji. Pan komendant polecił mi kilku kolejnych rozmówców. Skorzystałam z rady znalezionej u Kostery i metoda łańcuszka okazała się skuteczna (Kostera. Mój pierwszy wywiad przeprowadziłam z komendantem komisariatu. a zakończyłam w kwietniu 2010 roku. które zadałam rozmówcy. że chciałam dotrzeć do elementów kultury tkwiących w głębi tej organizacji. Czerpanie z różnych źródeł uznałam za zasadne również z tego względu. ale rozmowa odbyła się w komisariacie. Każda następna rozmowa rozwijała się sama i to podejście rzadko mnie zawodziło. posterunku. Zachęciło mnie to do dalszej pracy. Działo się to zgodnie z założeniem. który był obiektem mojego zainteresowania. przeprowadzając w sumie 16 wywiadów. 2003). znajdujące się na tym samym terenie. aby to mój interlokutor naprowadził rozmowę na kwestie istotne i ważne dla niego. Z perspektywy myślę. że miałam dużo szczęścia. a nawiązany kontakt z najważniejszą osobą w jednostce był cenny podczas dalszych badań. 2003). Badania rozpoczęłam w połowie lipca 2009 roku. Pozwoliłam sobie na częściowe przeprowadzenie badań w posterunkach. Oczywiście spotkałam na swojej 8 . nie jedynie specyficznych dla danej jednostki. iż pierwszy wywiad był udany. 2003). Przeprowadziłam również dwa wywiady w innym posterunku na terenie tego samego powiatu.

które musiałam namawiać na wywiad. jak bardzo są zajęci podczas służby. co dobrze oddaje atmosferę jednostki. gdzie wszyscy dobrze się znają i w komunikacji wewnętrznej używają jedynie swoich imion. Wszelkie nazwy miejscowości mogące stanowić podstawę do identyfikacji zostały również zmienione. Ze względu na wymóg zachowania anonimowości wszystkie imiona zostały zmienione i stanowią pseudonimy dla bohaterów etnografii. szczególnie. że wiem dobrze. której nie udało mi się przekonać do rozmowy. Była również i taka osoba. których wypowiedzi cytuję w części empirycznej. za co jestem im bardzo wdzięczna. Muszę jednak przyznać. Rozmówca Bogdan Krzysztof Grzegorz Marcin Robert Magda Paweł Sławek Czarek Piotr Czas trwania wywiadu 42 min 47 min 31 min 1h 6 min 43 min 51 min 1h 8 min 47min 24 min 40 min 9 . że teren przywitał mnie otwartością i obdarzył sporym zaufaniem. Poniżej zamieszczam listę moich rozmówców oraz długość trwania wywiadów.drodze również osoby niechętne. Jako pseudonimy rozmówców zdecydowałam się użyć tylko imiona. Policjanci umożliwiali mi sprawną pracę.

Badacz jest jakby wędrowcem. osobnika nie mającego swojej roli w tej rzeczywistości. W wypracowaniu tego dystansu 10 . s. co się dzieje wokół. Przestrzenią dla prowadzonych obserwacji był komisariat. gdzie przestrzeni jest więcej niż bohaterów dla niej. dobrze wyposażony budynek. Dbałam o to. chłonęłam rzeczywistość. 1988. Korzystałam z wywiadu antropologicznego oraz obserwacji prowadzonych w tym samym czasie. w to. 1. obcym. który z dystansu przygląda się światu i zbiera wrażenie.Radek Janek Artur Adam Olaf Joanna Tab. czyli użycie wielu metod dla zbadania pojedynczego problemu (Konecki. że pozostawałam z boku. Ciągle jednak zachowywałam pozycję niewinnego obserwatora. 2000). 2003. 2000). jaką prowadziłam była nieuczestnicząca. 102). aby moja percepcja była jak najczystsza. Obserwacja. nie mówiłam. ponieważ umożliwia zmaksymalizowanie prawdopodobieństwa otrzymania jak najbardziej prawdziwego opisu danego terenu (Van Maanen. Użycie różnych technik jest bardzo ważne w etnografii. Dobra obserwacja tego rodzaju powinna całkowicie unikać kategoryzacji. duży. niezakłócana moją wiedzą czy doświadczeniem życiowym. Lista rozmówców 36 min 52 min 43 min 1h 14 min 29 min 20 min W swoich badaniach zastosowałam metodę triangulacji. nie działałam ani nie wyrażałam swoich opinii. a szczególnie oceny obserwowanych zjawisk (Kostera. w: Konecki. Byłam oczywiście zaangażowana w obserwację. co oznaczało.

61 w: Konecki. Korzystając z rady Elisabeth Dunn znalezionej u Kostery pozwalałam więc. Słuchałam ich uważnie. 2003). wątki się przeplatały. o czym wiedziałam po lekturze Antropologii organizacji Kostery. Bo cóż to za odkrywanie organizacji. które mają prowadzić na drodze. cały materiał wydawał mi się interesujący. Praca etnografa to czysta ciekawość i szczere zainteresowanie. w: Kostera. zdziwieniem. co widzimy dopasowujemy do typów. Po badaniach miałam wiele myśli. Dlatego kluczowy dla badań nad kulturą organizacji jest punkt widzenia jej członków. Uczyniłam to. że kategoria jest nasycona (Glaser i Strauss. W pewnym momencie trzeba jednak podjąć decyzję o wyjściu. Diametralnie różnił się on od tego. ich opinie i interpretacje. gdy kategorie zaczęły się powtarzać a rozmówcy poruszali znane mi już kwestie z podobnych perspektyw. co jest istotne. Jest to zgodne z metodologią. Musiałam jednak ocenić istotność przekazanych mi informacji i wyselekcjonować te o największej wartości. 2000). naprowadziła na to. 1967. Wszystko. Nie byłoby satysfakcjonujące gdyby założenia się spełniły. które nabyliśmy w procesie socjalizacji. s. Już w tym momencie dokonywałam analizy. Dokonywałam analizy i wyciągałam wnioski. aby następnie zadawać właściwe pytania (Dunn. czyli tego. opierając się na zasadzie podobieństwa i społecznej istotności (Kostera. 2003). Praca etnografa w terenie to niesamowite doświadczenie. a wiele kwestii uważałam za istotne. co założyłam na początku. przyjmując w to miejsce czystą percepcję (Kostera. której celem jest odzwierciedlenie poglądów i sposobu życia rozmówców. Dopiero organizacja wskazała mi właściwą drogę. Wchodząc w rolę badacza musiałam odrzucić typizację. 1999. jak człowiek odbiera otaczającą rzeczywistość. gdy zauważyłam teoretyczne nasycenie. jeśli potwierdza się jedynie założoną hipotezę? To tak 11 .pomogło mi uświadomienie sobie procesu typizacji. które wciąga z każdym kolejnym odkryciem. To był sygnał. Gdy miałam zebraną wystarczającą ilość materiału z terenu przystąpiłam do transkrypcji wywiadów. Skrupulatna analiza zapisanych wywiadów i zapisków z obserwacji stopniowo pozwoliła mi wyodrębnić najistotniejsze kwestie i ująć je w plan pracy. 2003). aby to rozmówcy mnie prowadzili.

Wypowiedzi cytowane w pracy są wierne. Jedynie ortografia może stanowić pewną interpretację wypowiedzi. W odniesieniu do badanej jednostki oraz policji ogólnie używam także określenia „firma”. w której prezentuję metodologię pracy. W pracy używam trzech określeń wobec bohaterów pracy. co nie jest prawdą. W pierwszej przedstawiam ogólnie badaną organizację. podobnie jak nazwa „Rewir”. Na końcu pracy prezentuję konkluzje. w którym przeprowadziłam badania. Następna jest część teoretyczna. co usłyszałam. dlatego imiona podane przy cytowanych wypowiedziach są pseudonimami stworzonymi na potrzeby pracy. a wyniki badań nie byłyby odkrywcze. Moim rozmówcom zapewniłam całkowitą anonimowość.3 Struktura pracy Niniejsza praca składa się z czterech części. w której opisuję efekty badań w terenie. stróż prawa oraz funkcjonariusz. bazę dla niniejszej etnografii oraz podejmuję teoretyczne rozważania na temat kultury organizacji w policji. 1. Ma ona jednak za zadanie oddać jak najwierniej to. które podsumowują efekty badań i zawierają najważniejsze refleksje. Każde z nich odnosi się tak do mężczyzny. jakie stosowałam podczas badania. 12 . zarysowuję temat badawczy i przedstawiam metody. moich rozmówców. Taka etnografia nie byłaby przygodą. Najobszerniejszą część i sedno pracy stanowi część empiryczna. czyli policjantki. które funkcjonuje powszechnie w organizacji. jak i kobiety. Piszę o nich: policjant. Ta część podzielona została na kilka rozdziałów porządkujących najważniejsze wątki. nie zostały przeze mnie zmienione pod względem stylistycznym. która jest fikcyjna i stanowi pseudonim dla komisariatu.jakbyśmy ją znali od początku.

Rzeczywistość społeczna nie ma charakteru konkretnego. Rzeczywistość ta jest tworem intersubiektywnych uczestników. nie istnieje w sposób obiektywny. by jego prawa zostały odkryte. 1996. a więc i przez badaczy. Nauka jest zatem zbiorem gier językowych. 34). s. które są skonstruowane przez używających język (poprzez język nadajemy światu sens i interpretujemy go) (Kostera. 1996). Uczestnicy tego świata widzą go jako oczywisty. ale cały czas tworzony jest przez nas samych. Z uwagi na fakt. że metodologia teorii ugruntowanej jest właściwie etnograficznym ujęciem badań społecznych przez to. 2003). czyli ludzi. z której korzystałam jest zakorzeniona w perspektywie interpretatywnej. opartych na pojęciach i regułach. 13 . Aby paradygmat. którego podstawowym założeniem jest względność rzeczywistości społecznej. czyli ludzi żyjących w świecie społecznym. które stanowiły bazę dla moich działań w terenie i mają za zadanie uporządkować prezentowaną w dalszej części empirię.1 Metodologia etnografii W tej części przedstawię ramy teoretyczne badań etnograficznych. Innymi słowy. czekając. Metodologia etnograficzna. że opisuje użycie jakościowych strategii badawczych zasadne było jej użycie (Kostera. lecz zadaniem badacza jest ukazanie jak został stworzony (interpretacja). Obie metodologie były mi pomocne. świat życia społecznego nie istnieje „na zewnątrz” naszego umysłu. na którym oparłam swoje badania był w pełni klarowny poniżej cytuję definicję znalezioną u Kostery: Paradygmat interpretatywny oparty jest na założeniu o niestabilności (nie istnieje trwale) i względności (nie jest absolutna) rzeczywistości społecznej. Zdecydowałam się korzystać z paradygmatu inerpretatywnego. lecz jest intersubiektywnym tworem uczestników. Teoretyczne podstawy dla moich badań znalazłam zarówno w Antropologii organizacji u Kostery (2003) jak i w Teorii ugruntowanej Koneckiego. którzy poprzez działania tworzą ją ciągle na nowo (Kostera.II Część teoretyczna 2.

a następnie poznanie potrzeb. ich motywy. jest to taka wiedza. lecz jest dopiero uwidoczniona w swoich przedstawieniach (Van Maanen.Rozpoczynając badania w terenie. otacza. zwyczaje i sposoby działania. odkrytych czy wypracowanych przez daną grupę w trakcie uczenia się metod radzenia sobie z problemami przystosowania zewnętrznego i integracji wewnętrznej. której podzielania w mniejszym lub większym stopniu uczy się członków danej grupy.. że spróbuję zrozumieć ludzi. kształtuje i wyjaśnia rutynowe i mniej rutynowe działania członków tej kultury [. o której mówi się. niejednoznaczne i paradoksalne. Nadrzędnym założeniem było jednak zidentyfikowanie obyczajów. Edgar Schein (Schein. Van Maneen (Van Maanen. 2003). które były mi pomocne. s. jakie mają członkowie tej organizacji. 1988. 1988. wartości. rytuałów. aby następnie wybrać z nich dwie. że tworzy. Podjęłam więc próbę zrozumienia organizacji. którą podążyłam. który mówi o organizacjach. na drodze przystosowania i integracji.. Analizowałam definicje znalezione u Mary Jo Hatch. a badacz pracujący w terenie musi ją interpretować. że są złożone. w: Hatch. 2002) kulturę widzi następująco: Kultura oznacza wiedzę. aby poznać kulturę organizacji. 1985.] Sama kultura jest niewidoczna. 2002. w: Hatch. mając w świadomości jej charakterystykę według Morgana. a nie traktować jak daną [. kształtuje się w procesie rozwoju organizacji. która według Morgana jest również cechą dystynktywną organizacji (Morgan. 1986). 209).. Schemat podstawowych założeń wynalezionych. które funkcjonowały na tyle dobrze.] Kultura wyraża się (czy konstytuuje) jedynie w działaniach i słowach jej członków. aby uznać je za 14 . 2002) w swojej definicji zwraca uwagę. owa dominacja jest wyraźna. Odnosząc to do mojego terenu badań. To ścieżka.. a do tego ma legitymizację społeczną. Przed rozpoczęciem badań postanowiłam zidentyfikować definicję kultury organizacji. która byłaby najtrafniejsza dla mojego terenu. jaką jest policja. że kultura jest dorobkiem. założyłam. w: Hatch. co jest zadaniem naukowca (Kostera. Zainteresował mnie również aspekt dominacji.

zachowania. powiedział. 209). s. aby nowi członkowie uczyli się ich jako poprawnych sposobów postrzegania. a przez to. a dzięki temu pojąc ich otoczenie. jej elementy. 2003). naukowcem. 2000). która ma charakter indukcyjny (Kostera. Członkowie organizacji nie mówią o takich pojęciach wprost. Zgodnie z teorią ugruntowaną nie można całkowicie wyeliminować czynienia przez badacza założeń. 1985. które miały zostać udowodnione. Niezbędna była gotowość do przyjęcia perspektywy organizacji. że treści zawarte w tej pracy są efektem zobiektywizowanych obserwacji. To teren wskazał mi drogę. myślenia i odczuwania w odniesieniu do tych problemów (Schein. Badania te nie mają więc służyć wytykaniu błędów ani naprawianiu czegokolwiek (Kostera. Oznacza to. Wchodząc na teren komisariatu miałam pewne przemyślenia. rytuały. często stają się rutynowe. które są własnymi wnioskami na podstawie badań i znajdują się w konkluzjach. cytowana przez Kosterę (2003) określa rytuały jako zakorzenione w tradycji sposoby postępowania w pewnych sytuacjach. postrzegane przez uczestników organizacji jako coś ważnego. aby zrozumieć uczestników kultury z ich punktu widzenia. A zadaniem moim. czyli naukowca jest dostarczanie inspiracji oraz służenie refleksją. 2003). zostały już sprawdzone. Chcę wyraźnie zaznaczyć. Zgodnie z metodologią etnografii byłam w terenie obserwatorem. Jest to podejście zgodne z metodologią jakościową. Na tym właśnie polega etnografia (Prasad i Prasa. musiałam więc odkodować te informacje w wypowiedziach. a jakakolwiek ewaluacja nie ma tu miejsca. W swojej wędrówce po terenie szukałam również wartości i starałam się dotrzeć do potrzeb. dlatego starałam się wykazać jak najwięcej empatii. co jest istotne. w: Hatch. w: Kostera. Według Scheina kultura jest niczym tradycja. Są pełne symboli. w którą stronę iść. że rozpoczynając badania nie tworzyłam hipotez. badaczem. teoria ta zaleca jednak skoncentrowanie się na szczegółowym opisie materiału empirycznego (Konecki. Czym są wymieniane w definicji rytuały? Majken Schultz (1995). która pomoże oderwać się od rzeczywistości. 2002. 2003). Na podstawie badań poczyniłam pewne uogólnienia. więc nie neguje się jej.prawomocne. 1999. 15 .

którym kierowałam się w rozważaniach nad złożonością badanej jednostki. Badania etnograficzne są właściwym narzędziem dla prowadzenia działań w policji. która uwypukli pewne jej cechy. wyjaśnianie. s. które mają ilustrować 16 . czyli na próbie zrozumienia jednego fragmentu rzeczywistości przy pomocy innego (Kostera. w: Shore. A policja jest interesującym obiektem badań w kwestii wartości i samej pracy. 28). czym jest i czemu służy metafora zacytuję znalezioną u Kostery definicję: Metafora jest figurą stylistyczną. 2003. (Fleming. co będzie godne uwagi. ale i laików. innej nazwy.co może być interesujące i istotne. aby z mojej etnografii mogli czerpać nie tylko naukowcy. 2008. Etnografia. polegającą na odniesieniu jakiegoś zjawiska do innego. W dziele tym zaprezentował różne metafory. i rozumienie zachowań społecznych. dlatego też moim zamiarem było przedstawienie analizy w sposób przystępny. która pozwoliła mi lepiej zrozumieć naturę organizacji i mam nadzieję. 2000 s. którzy zechcą zapoznać się z moją etnografią. ponieważ pozwala dotrzeć do wartości. Użycie metafor do myślenia o organizacji i ich opisu prezentuje Gareth Morgan w Obrazach Organizacji (1998). 2000) Czym miało być właściwie moje badanie organizacji? Jaki miał być rezultat? Istotę moich zamierzeń trafnie oddaje kwintesencja teorii ugruntowanej: Teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie. Teren wskazał mi jednak zupełnie inną ścieżkę. Opracowana teoria powinna być zrozumiała nie tylko dla naukowców. że będzie również pomocna tym. których dotyczy (Konecki. kilka słów o metaforze. tak. w przypadku niniejszej pracy organizacji. 19). jako metodologia analizująca codzienne działania i zachowania pracowników organizacji. Metafora umożliwia nadanie zjawisku. Aby wyjaśnić. jest najbardziej odpowiednia. Aby przybliżyć moje widzenie organizacji. zaobserwować rytuały. na co zwraca uwagę Fleming. w tym uczestników badanego obszaru.

zaczęto dostrzegać potrzeby pracowników na różnych poziomach i zaspokajając je czerpać korzyści dla organizacji (Morgan. 1986). które zaprezentował i zdefiniował nie stanowi zamkniętej listy. Zastanawiałem się nad własną metaforą. Od tego momentu. które mi towarzyszyło podczas badań. biologiczne. Przedstawiciele podejścia klasycznego widzieli organizację jako machinę. przez którą patrzyłam na organizację. Chociaż w pierwszym momencie na myśl przychodziła mi metafora ciała obcego. jeżeli mają oni funkcjonować jako zdrowe jednostki i efektywnie pracować. a jej kwintesencją było odpowiednie wynagrodzenie za pracę. jak istotna jest kwestia motywacji do pracy. że pracownicy są ludźmi. Następnie zadałam pytanie o to. Dziś pogląd ten wydaje się oczywisty. Z tą świadomością przez pewien czas poszukiwałam własnej celnej figury stylistycznej. co jest aktualne do dziś. Ma ona swoje źródło w podejściu przyrodniczym i koncepcji. gdy opublikowano badania z Hawthorne. jestem tam ciałem zewnętrznym. Najwłaściwsza i kompleksowa okazała się jednak jedna spośród metafor zaprezentowanych przez Morgana – organizacja jako organizm. gdyż jak pisze sam Morgan zbiór metafor. a te muszą być zaspokajane. ale gdy się pojawił był nowatorski. Ta klasyczna teoria nazywana od jej twórcy Taylorowską została podważona.szeroki zakres koncepcji i perspektyw badawczych. Metafora była dla mnie soczewką. Tak wiele elementów organizacji wydawało mi się ważnych. gdzie jest moje miejsce jako badacza w tym organizmie? Skoro odbywam wędrówkę po organizmie. którego nie jestem częścią. Do głosu doszła wówczas hierarchia potrzeb i kwestia integrowania potrzeb organizacji z potrzebami jej członków. które wskazały. 1986). nie ujmowała wszystkich ważnych aspektów spojrzenia na organizację. Jako uważny obserwator życia organizacji musiałam przecież wykazać wiele empatii. holograficzne czy polityczne (Morgan. Znajdujemy tu koncepcje mechanistyczne. która głosi. wprowadzające za dużo dystansu. sięgając przy tym do rozmaitych źródeł. Żadna nie wydawała mi się jednak wystarczająco kompleksowa. którzy mają potrzeby. Chciałam poznać jak 17 . że próbowałam nazwać każdy kolejny osobno. to słowo „obce” wydawało mi się zbyt surowe.

z której strony zacząć. 3. Praca w tej drugiej polega teoretycznie na prowadzeniu dochodzeń. na przestępstwa popełniane. prawo legislacyjne. Tak w skrócie wygląda specyfika pracy w małym komisariacie. [Grzegorz] Praca w niewielkim komisariacie. kolizje. a robi się za drogówkę. przestępstwa. by na wezwanie jechać do zdarzenia. bo on umie wszystko. No i taki jest urok komisariatów.funkcjonuje ten organizm. jakie ma potrzeby. to ciężko. od interwencji. takim. umie wszystko. wie. Tam w dużej jednostce każdy robi swoje. [Marcin] 18 .za biurkiem i w terenie Jest nawet takie powiedzenie. obejmuje wykonywanie wszystkich obowiązków. ponieważ na służbie jest zwykle jeden policjant z prewencji i jeden z tak zwanej dochodzeniówki i obaj muszą być w gotowości. jest witany z otwartymi rękoma. jakie jednostka ma w kompetencji. z kolei policjanci prewencji jeżdżą do zdarzeń. robi się wszystko za wszystkich.. majątkowe. i tylko swoje. cały wachlarz. nie. to jeździmy na interwencje. kolizje. A jak przyjdzie do komisariatu. zdarzenia drogowe. jakie są jego cechy osobnicze. wykroczenia. że z komisariatu człowiek pójdzie wszędzie. Zmienność zdarzeń każdego dnia. Jest to jedynie teoretyczny podział. w którym przeprowadzałam badania. Tak jak my tu z komisariatu. wypadki. Są tu tylko dwie sekcje – sekcja prewencji i dochodzeń. ale czy to się uda. jakie są jego specyficzne znaki na ciele. czyli w dużej mierze na pracy papierkowej oraz przesłuchiwaniu świadków. na zdarzenie drogowe. Drogówki nie ma u nas. Można próbować..1 Tak tu się pracuje . rozsądzić jak. nie da się zaplanować danych czynności.

Ale z drugiej strony robi się wszystko. To jest dobre. U nas jedna osoba ma 30 dochodzeń a tam 3 osoby czy 5 osób zajmuje się jedną sprawą. jest dobre. wypadków po wszelką dokumentację oraz pilnowanie aresztantów. tudzież nie pobije współwięźnia czy nie pogryzie mu ucha. 19 . teraz robię dochodzenia i w patrolówce. że choć robi się wszystko to tak naprawdę pobieżnie. przyznają. [Grzegorz] Policjanci. bo przez chwilę z dzielnicowymi pracowałam wykroczenia robiłam. Jedzenie wydać. Jeden z moich rozmówców opowiada z humorem o tym ostatnim obowiązku. kolizji. Skarżą się jednak na chroniczny brak czasu i na to. [Magda] Zaplanowanie dnia pracy jest niemożliwe. bo można się nauczyć różnych czynności.W komisariacie wykonuje się więc szereg czynności. że ta wielozadaniowość. słowem robienie wszystkiego. dużego palca u małej nogi. czy innej sobie rzeczy nie zrobi na swoim ciele. szczególnie młodzi. co rozwija. co 15 minut patrzeć czy się nie powiesi. Co policjanta czeka na służbie jest każdego dnia zagadką. bo w jednostce jest jedyny w powiecie areszt. bo uczę się niby wszystkiego. ale tak naprawdę po łebkach. nie? Bo nie ma czasu i możliwości wgłębić się jak to pokazują w W11 jedno dochodzenie się ma i się je prowadzi i jest 3 osoby do jednego dochodzenia. od interwencji.

to jadę i ja i ktoś z prewencji. bo byliśmy sekcją. czyli cokolwiek się nie zdarzy. tyle zdążyłem zrobić.Dziś jestem w terenie. że niby z dochodzeń jest nas dwoje. robię i moje dochodzenia i jestem na każde zawołanie dyżurnego. Z nostalgią wspominają czasy. od szóstej mam służbę. bo zdarzają się i takie interwencje. [Grzegorz] Dzisiaj mam akurat taką służbę. było naprawdę dużo ludzi. Zdążyłem tylko kilka świstków komendantowi do podbicia. to w sumie zjechałem przed pierwszą. to pracowało w dochodzeniówce nas 8 osób z kierownikiem. Jest różnica? Siedem osób plus kierownik. czy tam komuś świniak ucieknie. gdy w komisariacie pracowało ich więcej. to można 20 . raz w miesiącu mi się zdarzyła. potem zaczęli stopniowo ucinać etaty. kierownik prewencji. dlatego policjanci mają ciągłe zaległości w dokumentacji. ostatnie dobre lata policji to były w starym komisariacie. a wtedy jak pracowaliśmy w siedmiu to mieliśmy 12 dochodzeń czy po 10. wtedy jeszcze sekcji kryminalnej. Jeszcze jak przeszliśmy do nowego komisariatu to pracowałem w dochodzeniówce. bo były jeszcze stanowiska kierownicze. w tej chwili dla porównania w dochodzeniówce jest 4 osoby. [Magda] Ogrom pracy i chroniczny brak czasu są spowodowane brakami kadrowymi. dziś jest na przykład dzielnicowy. wyjazd w teren. Tam pracowało nas całe mnóstwo. bo jest tylko jedna osoba. Powiedzmy. Także tam pracowało 7 osób. Dobre czasy się skończyły. że na jednego policjanta przypada trzydzieści parę dochodzeń. a cztery osoby. a tak to zazwyczaj my mamy cały czas dyżur. to znaczy ja przychodzę do pracy i po prostu jestem 8 godzin na dyżurze tzn. które muszą wykonywać tę samą pracę. Bo liczba przestępstw się nie zmniejszyła i liczba dochodzeń się nie zmniejszyła. Priorytetem jest interwencja. przeanalizować. był kierownik dochodzeniówki.

więc żeby się przemieścić z jednego końca na drugi to trochę mi się schodzi. bez względu na to. Ja bym nie miała nic przeciwko zostawaniu po godzinach. [Adam] Z perspektywy dzielnicowego wygląda to tak: Kiedyś było 6 dzielnicowych. to ja tego w życiu 21 . Oczywista jest zasada. bo nadgodziny w policji nie są zwracane ani rekompensowane. trzeba się przyjrzeć. bo zupełnie inaczej się pracuje. co generuje stres. że rozpoczęte czynności należy zakończyć. a teraz jest 2. A ja maksymalnie mam w jedna stronę 13 km w drugą 15. w każdym dochodzeniu jest coś do zrobienia. mieszkańców. jeden wiejski.w tych sprawach coś zrobić. że każdy ma więcej pracy. by nadrabiać zaległości w papierach. a jak ma się tych dochodzeń około 30 no to nie jest człowiek tego w stanie ogarnąć. jeden miejski. Kolega ma cały Rewir ma 11 czy 12 tys. jeśli się coś zacznie o wpół do drugiej. bo na rozstrzygnięcie dochodzeń są terminy. ile czasu to zajmie. że nikt im tych godzin nie zwróci. Dokumentów w tym dochodzeniu jest. Służba kończy się nie o 22. Ja mam 48 miejscowości i około 10 tys. Brak czasu to jednak siła wyższa i policjanci nie zostają po godzinach. To jest naprawdę dużo. Oddawałabym godziny. zapoznać wiadomo. kiedy zakończone zostaną czynności przy zdarzeniu. ludzi powzywać. ale wtedy. przesłuchać. no bo rzeczywiście. a przełożeni poganiają. więc gdy kończy się zmiana chcą jak najszybciej wrócić do domu. Nadgodziny są siłą rzeczy nieodłącznym elementem pracy policjanta. Często i tak kończą służbę kilka godzin później. czy 14. Policjanci mają świadomość. gdy obsługują zdarzenie i muszą dokończyć czynności. a ja kończę służbę o drugiej. mieszkańców. [Sławek] Mała liczba policjantów sprawia.

Tylko że to jest wtedy taka nerwówka. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. że patrolówka na przykład na nocy. bo wiem. żadnego. tylko kończę o 4. robi jakieś tam czynności dla nas. no to jest porażka. bo jest mało ludzi. ani nie mają ochoty się przenosić. Aby jednostka sprawnie funkcjonowała musiały się wykształcić pewne niepisane reguły postępowania w tym małym mechanizmie. gdzieś tam się umówiłam. I nigdy tej interwencji czy tej sprawy nie załatwi się dobrze. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. My jeździmy na interwencje a zdarza się. Porównują z większymi jednostkami. jutro 3 godziny więcej pojutrze. że kiedyś tam odpocznę. A gdybym ja wiedziała. że nikt ci nie odda. że dzisiaj skończę o 2 w nocy. [Magda] U nas wszyscy się uzupełniają. które znajduje wyraz w koleżeńskości. przyjadę do domu na 3 i o 6 znowu muszę wstać na kolejną służbę. bo bym wiedziała. w których pracują koledzy i ze względu na dobry klimat panujący w Rewirze nie chcieliby się znaleźć w innym miejscu. że popracuję te 3 godziny więcej. Policjanci cenią sobie pracę w Rewirze za dobrą atmosferę. Tutaj wszyscy robią wszystko. I w pracy jest dochodzeniowiec i prewencjusz i robią razem wszystko. uzbiera się i dostanę dzień wolny. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. bo się spieszysz. które później trafiają do nas. A wiesz. Podczas badań podjęłam wyzwanie wytropienia tych niepisanych zasad. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. że jeżeli ja wiem. obiad trzeba zrobić. w domu czekają. mnóstwo obowiązków. terminy. To jest specyfika 22 .nie skończę o drugiej. to nie miałabym z tym żadnego problemu. [Magda] Mało policjantów. bo chcesz iść do domu. gdzie jest więcej tych pieniędzy. Kluczem okazało się poczucie wspólnoty. No ale. o 5.

Jest humor. na co stać danego policjanta. nie ukrywa się. Ale zdarza się. że coś nie tak zrobił. w którym jest się sobą. bo policjanci razem pracowali na ulicy. miejsca. dobrze się znają. bo mogą na siebie liczyć. bo stanowi zagrożenie dla prywatności. Dobrze się pracuje. Przyznają. Panują tu zasady. którzy pracują tu od wielu lat. a z czasem uznanie kolegów. jak coś się zdarzy to zaraz się powie. na co kogo stać. że jeden drugiego opierdzieli. Dla młodych policjantów wejście do tego środowiska. co gdzie jak. Wszyscy się znają już od tylu lat. o co chodzi. są kolegami. ale na dobrego policjanta. co w opinii młodego funkcjonariusza nie jest zaletą. zyska akceptację. Znają siebie nawzajem bardzo dobrze. [Paweł] Zespół pracujący w Rewirze w dużej mierze tworzą policjanci. Jeżeli zda ten egzamin. Jak się dana osoba zachowa w danej sytuacji. i jakoś tak ładnie idzie. Również sprawy osobiste nie są tajemnicą. na kogo mogą bardziej. wiedzą. jakie ustalili członkowie tej grupy. dlatego nie ma miejsca na udawanie i oszustwa. że to bardzo ułatwia pracę. są kłótnie. gdzie jest grupa znająca się od lat nie stanowi wielkiej trudności. musi iść. a jest to niewielka gmina miejska. Nowicjusz musi się zwyczajnie sprawdzić. Na początku młody zwraca się do starszych kolegów na pan. Wszyscy wiedzą. jest i dzielenie się problemami. nie ma tarć. nie na dobrego kolegę. razem doświadczyli różnych sytuacji. nic nie da się tu ukryć. 23 . bo policjanci pochodzą z okolicy. na kogo mniej liczyć. U nas są powiedzmy dwa zespoły i to się zazębia wszystko. Wszyscy wszystko o sobie wiedzą [Krzysztof]. dać się poznać z jak najlepszej strony. wiedzą. każdy odgrywa swoją rolę.komisariatu. ale jest to rola do jakiej się dorosło przez lata. a czego nie jest w stanie zrobić. [Grzegorz] Obecny skład komisariatu dobrze się zna. Kiedy o tym opowiadali nasuwała mi się metafora domu.

Jeśli policjant ma delegować jakieś zadanie koledze. wywiad. Nie musi przy tym nawet wiele wyjaśniać. że mogą na siebie liczyć i pomagają sobie nawzajem. czy większe różnice w wynagrodzeniach. Nie ma czegoś takiego. ale ja wiem. W komisariacie rezygnuje się ze zbędnych formalności. zrobi jakieś rozpytanie.ale szybko przechodzą na ty. które są w dużych jednostkach. Nadrzędne jest życiowe podejście do problemów. [Magda] Policjantów jednoczy fakt. że pójdę do dzielnicowego i on mi pomoże. którzy mają większą wiedzę w danej kwestii. Czy tam samo prewencja. notatki. nie pisze oficjalnego pisma. on pojedzie. że terminy mi lecą. ponieważ i różnice w stopniach nie są duże a możliwości awansu ograniczone. aby zaoszczędzić czas. bo dzięki temu dają radę zapanować nad wszystkim. gdy mają wątpliwości pytają kolegów. ułatwianie sobie pracy. jakieś rozpoznanie. co oznacza. Dzięki temu jednostka sprawnie działa. Ale tutaj ja wiem. tylko bezpośrednio go o to prosi. Również starsi policjanci. że wykonują ten sam kawałek roboty. że ja mu na polecenie. choć idzie to często w parze. bo normalnie to powinno być pismo coś tam i on mi to i tak musi zrobić. Nie konkurują. Może liczyć na pomoc i powinien wiedzieć. którymi się zajmują. że tylko bardziej doświadczeni koledzy mogą go nauczyć tej pracy. co oznacza przejście na płaszczyznę koleżeńską. A u nas ja po prostu schodzę i mówię „No Sławek słuchaj to i tamto” „dobra nie ma problemu” albo „dzisiaj nie mogę” albo „dzisiaj głowa mnie boli daj mi spokój. ale ja ci to zrobię jutro czy pojutrze”. skracanie formalnej drogi na ile to możliwe. Właśnie doświadczenie jest wyznacznikiem i determinuje wartość policjanta. 24 . a nie staż pracy. W Rewirze pensje są na podobnym poziomie. że misja ochrony bezpieczeństwa jest spełniana. Policjanci wiedzą. bo policjanci z Rewiru znają sprawy. bo nie ma pola do walki. jakim w większych jednostkach są stanowiska.

szczerość. koledzy.. bo u nas się i tak nie awansuje i tak. Ale to tylko u nas. koledzy. chłopacy z dochodzeniówki. bo to tak jakby człowiek się od nowa do pracy przyjął. ale praca w komisariacie ma swoje zalety. co dłużej pracują są dwie grupy wyżej. jaka tu panuje – koleżeńskość. czy jak trzeba zostać to są nerwy i to jakie. Nie jest za ciekawie.. [Adam] 25 . przyjaźnie jakieś się nawiązuje i ciężko by było się do nowej pracy przestawić.Ale u nas jest bardzo fajnie. bo wiem z opinii. pensje mamy prawie takie same. o które można by walczyć. będę przynajmniej na miejscu. których zna się od lat. Ale mimo wszystko człowiek się jednak przyzwyczaja do miejsca. że jak ja nie zostanę to nikt tego nie zrobi. komendant czy ktoś mnie zdenerwował. nie wiem oni mają te 150 zł więcej na miesiąc. Ale ja w ciągu 2 lat powinienem osiągnąć ten ich poziom. bo ludzie są zazdrośni o czyjeś. Ale to nie są takie różnice. Są jednocześnie świadomi tego. Wiadomo. bo wiem. że w większych jednostkach. przenoszę się do Miasta [pseudonim dla jednostki wojewódzkiej]. duży komfort. gdzie się pracuje i tak chętnie się nie odchodzi. duży plus. że u nas jest mało osób. o które można by się było zabijać. [Magda] Tu wszystko właściwie jest ujednolicone. bo jak się kogoś poprosi to to robi. [Krzysztof] Ci. że organizacja i klimat pracy tam są inne. że konieczne jest przejście do większej jednostki. ale się zostaje ze względu na tą drugą osobę. Większa jednostka daje możliwości rozwoju i obowiązki są przypisane ściślej do stanowiska. wiedzą. którzy mają ambicje na awans. Policjanci doceniają atmosferę. nie przyjdę tu mam w nosie. mówiłem. nie będę musiał dojeżdżać. Za każdym razem jak się zdenerwowałem. a może u nas jest tak.

[Paweł] 26 . my się znamy od zawsze.Fakt. który się odnajdzie w różnych sytuacjach. [Paweł] Teraz jak komendantem jest Artur i Paweł. I wtedy nie ma siły. Powszechnie wiadomo. że tak powiem. którego policjanta. że jakbyś siekierę rzuciła to od tego syfu ta siekiera stanie w locie. a nie on. Jeżeli jest normalny i ma jakiś ten swój młody bagaż życiowy i jest normalnie funkcjonujący. To taka jednostka. żeby się nie dogadać.. Zwykłość życia.. na co stać. [Sławek] Według komendanta sprawne funkcjonowanie jednostki zapewnia „normalność”.. Bo czasy są takie. a z perspektywy komendanta jej organizację. Człowiek normalny jak zrozumiałam to taki.. która jest kompatybilna ze społeczeństwem. a tu odrobisz. [. tak mi się przynajmniej wydaje. na normalnych zasadach. I to ja ma problem. a on mi 2 tygodnie zwolnienia. coś zarządzić. żeby osoba się nie przystosowała. to nie ma tematu. lepiej się z nimi dogadać. Jak ktoś potrzebuje wolne dwa trzy dni to ma. będzie potrafił się przystosować. Dam ci tu. Po prostu normalność. gdzie syf potrafi być taki. Także my się znamy. to da się z nim normalnie pracować.] Zależy nam jak najbardziej na ludziach normalnych. że w komisariacie policjanci się dobrze znają ułatwia pracę... A nie uciekają na te zwolnienia. to ja mam problem. a na kogo nie. I na pewno z nimi. Bo normalna osoba to wjedzie na melinę. że jak mi ktoś na zwolnienie ucieknie. nie jakichś tam super mocnych i nie jakichś strasznie zidiociałych. bo to o to chodzi. żeby mi się służby zazębiły. na kogo w jakiej sprawie można liczyć. Jak bym był skurczysyn to pocałuj mnie w dupę.

jak i w terenie. Każdy bez wyjątku i bez względu na zaplanowane obowiązki na służbie ma być w pełnej gotowości do działania. Nie można być skurczybykiem. piszę w kolejnym rozdziale „Teren”. Umiejętność współpracy jest bardzo ważna. a ten taki. Moje wywiady z policjantami potwierdzają. żeby robić.1 Teren Każdy policjant z komisariatu pracuje za biurkiem. które pozwalają mu przetrwać. Na interwencję jedzie z tym. co do niego należy i być skutecznym.. czy dziewczyna. to też niepożądaną i unikaną (Van Maanen. że stosunek 27 . Panują tu pewne reguły. ale też dogadać się z kolegami. On nie może podchodzić i. kto jest właśnie na służbie. za każdym razem może to być inna osoba. że policjanci się znają. A teren to niebezpieczna przestrzeń i tu obowiązują inne reguły gry niż na miejscu w komisariacie. Teren jest bardzo skomplikowanym obszarem działania i wymagającym miejscem pracy.Policjant to musi być chłopak z jajami. ten jest taki. Bo do ludzi to nie można. gdy jest sam. wiedzą.. czy mogą liczyć tę drugą osobę. żeby zwyczajnie móc wykonywać tę pracę. których policjant musi przestrzegać. czy raczej muszą zdać się na siebie. 3. też musi być z jajami. Jeśli coś się dzieje w terenie policjant wsiada w radiowóz i jedzie do zdarzenia. a chociaż jest osobą traktowaną z obowiązkowym szacunkiem. bo interwencje w pojedynkę też się zdarzają. O aspektach tej służby. bo to nie tędy droga. nie można ich szufladkować. [Paweł] Policjant musi umieć sobie poradzić w kontaktach z ludźmi. 1973). Ucząc się pracy stróż prawa nabywa umiejętności. draniem. ale policjant musi też być pewny siebie.1. To tu kształtuje się esencja policyjnej kultury. żeby w każdej sytuacji się potrafił znaleźć. bo to z nimi wykonuje tę pracę. w terenie. Dzięki temu. Człowiek musi być na tyle mobilny i składny.

z którym ma do czynienia policjant. dobrze ubrany. jest kulturalny i rzeczowy.większości obywateli. którzy mają kontakt z policją ze swojej winy. że na wymioty. którzy potrzebują naszej pomocy. który chroni przed społeczeństwem. I nie trzeba się dawać. nie uczą takich rzeczy. policjant musi umiejętnie ukrywać swoje słabości. zarówno przez kolegów. takich ułożonych. to nie trzeba tego dawać okazywać. niczym wyposażeniem do pracy. czyli przestępcy. a stróż prawa straci twarz. że przychodzi klient i on jest taki nie wiem normalny. Dlatego też nie ma jednego uniwersalnego wzoru postępowania z ludźmi. nie uczą nas. Nawet gdy pewności brakuje. bo są one niczym pancerz. Respekt wobec stróża prawa umożliwia mu wykonywanie misji w społeczeństwie (ochronę bezpieczeństwa) i funkcjonowanie w środowisku zawodowym. W terenie musi panować nad sytuacją i zachować pewność siebie. jest reputacja. jak i przez obywateli. że wchodzi się na jakąś melinę i tam jest po prostu taki fetor. czyli tych. A nie ma takich ludzi. Gdy okaże niepewność klient szybko to wykorzysta. jak będzie postrzegany. W szkole uczą tak typowo książkowo. I tego nas nie uczą. bez 28 . W żargonie policyjnym nazywany „klientem” obywatel nie jest postacią z podręczników policyjnych. pracujący w jakiejś tam firmie i ma takie normalne problemy. który jest porządnie ubrany. albo którzy są z tej drugiej strony. można określić jako zło konieczne. pracuje na to. komunikuje się ładną polszczyzną. twardo wszystko. bo tę nabywa się wraz z doświadczeniem. Podstawową wartością dla policjanta. także oni są zupełnie inni. Mimo że człowiek na początku jest niepewny i się trochę boi. Nie da się zdefiniować człowieka. tzn. [Magda] Cokolwiek policjant robi. ludzie popełniający wykroczenia czy czyny karalne.

Policjant ma obowiązek wobec siebie i służby. Nauka umiejętności potrzebnych w terenie. aby móc się dalej poruszać. ale trzeba zachować powagę.żadnego uśmiechu. która jest jak zdobywanie narzędzi w wirtualnym świecie. zdarzają się sytuacje śmieszne. że charakterystyczny policyjny żargon jest obecny w komisariacie i w radiowozie. z tym co ja bym zrobił. To trywialne dość określenie to kwintesencja bycia policjantem. zgodna z prawem oczywiście i z oczekiwaniami. Taka wiadomość się rozniesie. w terenie zaś komunikacja słowna zostaje dostosowana do rozmówcy. jak i z obywatelem. ale często niewerbalnie. Podstawowym aspektem jest tu komunikacja. mają obowiązek stanowić jedność. nie tylko słowami. [Robert] Pomiędzy policjantami na służbie musi panować zgoda. że „ma jaja”. Teren może zaskoczyć nawet 29 . Między policjantami najczęściej odbywa się ona na poziomie pozawerbalnym. W terenie nie ma dogmatów i nic nie jest z góry pewne. Trafność i zgodność decyzji jest bardzo ważna. Ale przede wszystkim musi umieć się porozumieć ze swoim partnerem. mimikę. [Krzysztof] Jeżeli obywatel zauważy niepewność czy wahanie policjanta szybko to wykorzysta. bo to buduje obraz policji w oczach obywateli. porozumieć się przez gesty. Najważniejsze to porozumieć się podczas interwencji. tak z drugim policjantem. aby się w ogóle czegoś dowiedzieć. poprzez gesty i mimikę. szczególnie w małej miejscowości. umieć rozmawiać z ludźmi. Ciekawe. aby pokazać. Policjant musi być dobrym psychologiem. Cały zespół się tak powoli dociera. a raczej bycia „gliną”. Poleganie jeden na drugim. Jeśli on albo ona podejmuje decyzję to musi ta decyzja być zgodna ze mną. Jeden w drugim musi mieć oparcie. albo przeniesiona na poziom pozajęzykowy. jest długim i nieustającym procesem.

A ty później jedziesz i się tłumaczysz. bo często się tak zdarza. że został pobity. Policjantka przytoczyła mi formułę. i jeśli ktoś nigdy nie był na takiej interwencji. W sytuacjach napiętych często nie ma czasu na formalności i trzeba pominąć procedurę. nigdy nie pracował w patrolówce. bo też były takie przypadki. musi on jednak mieć takie umiejętności. „Czy pani na pewno się przedstawiła zgodnie z prawem itd. że policjant nie wypowiedział tych słów podczas interwencji może być podstawą do złożenia skargi. a sędzia czy prokurator pyta. I to bardzo często. tylko wcześniej uczestniczył w jakiejś bójce czy w trakcie transportu go tu. czy się wywali. A te są bardzo liczne. w jakich okolicznościach. aby nie stracić panowania nad sytuacją. I on później pisze. że ty idziesz na melinę i ty nie masz 30 . nazywam się tak i tak. to nigdy nie zrozumie. jak policjant ma się zachowywać w danej sytuacji. Mając pierwszy kontakt z obywatelem policjant powinien się przedstawić oraz podać podstawę prawną swojego działania. mam taki i taki stopień. gdzie stróż prawa musi działać szybko.doświadczonego policjanta. bo on stwarza opór. ale nie przez nas. Nauczyć się terenu oznacza umieć sobie radzić z formalnymi regulacjami. jakie środki może podjąć. przedłożyć życiowe podejście nad podręcznikowe teorie i przepisy. Te regulacje stanowią ograniczenie dla pracy w terenie. że on na przykład jest pobity. absolutnie. że tamto. Może się tego nauczyć tylko na ulicy. I ty wiesz stoisz. słucham. no to policjanci zastosują siłę.” A tobie ręce opadają. jaką policjant powinien wypowiedzieć przed obywatelem: Dzień dobry. w kontakcie z klientem. że to. w czym mogę pani/panu pomóc? [Magda] Fakt. Przepisy policyjne regulują dokładnie. jestem z takiej i takiej jednostki.

przez to. bo jest 15 osób. Jest ich dwóch. nie ma takich przepisów. policjanci co robią? Rozmawiają. [Magda] Praca policjanta to podejmowanie decyzji. ten rozmawia z tamtym. gdzie każdy chce coś podpowiedzieć. każdy chce coś dodać. bo obywatele nadzorują. żeby się przedstawić i żeby podać podstawę prawną. co robią to rzucają wszystkich na glebę. rzucają. Bo jeszcze powinnaś powiedzieć tak: na podstawie tego i tego artykułu. A we Francji? Wpadają. ubliży jeszcze policjantowi i kręci się taka wielka zadyma. policjanci wpadają to pierwsze. W Polsce. Nie ma na to czasu. że my nieodpowiednio działamy. przez co?. a dopiero później dopiero ustalają. Za chwilę się tworzy zadyma. jest zadyma w knajpie. z tego i tego kodeksu to. Każdy w inny sposób mierzy się z tym dylematem.czasu. bo jak ma się coś odkręcać to lepiej nie. a z drugiej przepisy. to i to i to. Jak są wątpliwości to trzeba dzwonić w takich przypadkach do komendanta. rozliczając stróża prawa z jego działań. kto jest 31 . Z jednej strony potrzeba sytuacji. [Sławek] Policjanci mają często obawy przed podejmowaniem działań. ten rozmawia z tym. takie. które pozwoliłyby działać zdecydowanie. w jaki sposób będzie chronione ich bezpieczeństwo. Jeden z mich rozmówców opowiedział mi jako wzorzec przykład Francji. aby nie byli ograniczani i mieli formalne środki do dbania o bezpieczeństwo. We Francji jest patrol trzyosobowy. a w ogóle to popełnił pan przestępstwo z tego i tego artykułu i mogą być z tego wyciągnięte takie i takie konsekwencje. a obywatele czuliby respekt. czy działać w danej sytuacji i jakich środków użyć. Marzeniem policjantów jest. Często policjant konsultuje się z przełożonym lub bardziej doświadczonym kolegą.

że człowiek czuje. z których będzie się musiał tłumaczyć. choć te wydają się w danym momencie konieczne. Potrzebują przepisów i regulacji. Policjanci odczuwają presję i mają świadomość. swoje Funkcjonariusz musi się jest liczyć na z przekroczy uprawnienia. czy policjant akurat czegoś tam nie dopełnił. Mieliśmy zatrzymanego nietrzeźwego. A ja powiem pani ma sprawę taką teraz. że gdy nie dopełnią obowiązków świeczniku i zostaną gdy dokładnie prześwietleni. To zapewniłoby im poczucie bezpieczeństwa i podniosło wartość pracy. ani prokuratora. Nawet nie praca. i w sądzie przebiega w ten sposób. Policjanci chcieliby mieć środki. Policjant jest świadomy. tylko po jakimś tam czasie. [Radek] Ochrona bezpieczeństwa obywateli to odpowiedzialna i wyjątkowa praca. które mówi podejrzany i nawet kserują tu notatniki. wszelkiego rodzaju informacje. które pozwolą im działać bez obaw i skutecznie. Bo w służbie to robi się. że kiedyś mogli liczyć na większe wsparcie kolegów. bo trzeba to robić. W rzeczywistości policjant ma świadomość. Na ile to możliwe woli unikać sytuacji. aby nie stracić źródła utrzymania. a podejście sądów było przychylniejsze policjantom. i sprawdzają wszystko. tylko nie na gorącym uczynku. że kontrolują jego każdy krok podczas takiego zdarzenia. które dadzą im większe możliwości działania. Z opowiadań policjantów wynika. czy też swojego przełożonego. To w tym momencie ja to odczuwam. I to jest odpowiedni sposób działania. Dziś stróż prawa pozostawiony jest sam sobie i musi myśleć o tym. Nie może liczyć na przychylność ani sądu. jeden za drugim stawał murem. to będzie musiał się wytłumaczyć z tego w prokuraturze. ale służba. że przełożony czy kolega nie będzie ryzykował utraty pracy i przysłowiowo „się podstawiał”. że bardziej się 32 .pokrzywdzonym a kto jest sprawcą. Wtedy czuliby się prawdziwymi stróżami porządku. Ta obawa powstrzymuje policjanta niejednokrotnie od ryzykownych działań. konsekwencjami. że gdy przekroczy w jakiś sposób swoje uprawnienia.

W dzisiejszych niepewnych na rynku pracy czasach.wierzy temu człowiekowi. czasami trzeba przyłożyć. Emanuje to w komisariacie poprzez koleżeńską atmosferę. ale też tacy. Zresztą mieszkam tu też blisko. [Radek] W trakcie przeprowadzania wywiadów odniosłam wrażenie. później się tłumaczyć. kiedy policjant za drugiego skoczyłby w ogień. ale stanowi pewną równowagę. którzy dojeżdżają z okolic. Te elementy pomagają zdecydowanie w pracy i są zaletą dla policjanta. Odczułam pewien żal i nostalgię za dawnymi czasami. A po co ja mam wchodzić w takie sytuacje. różne są sytuacje. Teren w rozumieniu policyjnym jest pojęciem bardziej skomplikowanym. że policjanci mogą na siebie nawzajem liczyć i nie ma między nimi walki ani konkurowania. daje im komfort. a więc pracują na „obcym” terenie. 3. Znajomość terenu jest dużą zaletą policjantów. To ułatwia. że obejmuje znajomość topografii i ludzi zamieszkujących dany obszar.1. że solidarność wśród policjantów straciła na znaczeniu i rzadko znajduje odzwierciedlenie w czynach. [Sławek] 33 . Lojalność wobec wspólnoty „my policjanci” jest jednak w tak niedużej jednostce jak Rewir ciągle obecna. nie zawsze sobie człowiek daje radę takim stój policja. Kiedyś było inaczej. policjanci bardziej myślą o sobie.2 Swój teren W komisariacie pracują policjanci mieszkający w tej gminie. pewne rzeczy wiem już i znam dookoła mieszkańców. sądy inaczej traktowały. 15 lat pracuję jako dzielnicowy to tych ludzi już poznałam. Nie niweluje to stresu związanego z opisanymi wyżej aspektami pracy. ale wyjdę od tego. wie pani. I gdybym ja w pewnym momencie czegoś nie dopełnił albo przekroczył w jakiś sposób uprawnienia. Fakt. którzy pracują w swojej miejscowości.

przymknie oko gdy będzie trzeba. na przykład w nocy jest jakaś interwencja. bo jak się awansuje. Liczą na to. ze się pomoże. Kiedyś mi proponowali do swojego miasta się przenieść. pomoże coś załatwić. tylu kolegów. ale nie nie. to mówię do komendanta „No to ja 20 lat robiłem 34 .Na pewno dobre. też nie bardzo. Bo co ja będę wydawał polecenia jak załatwić. że tak jest. że lepiej nie pracować tam gdzie się mieszka. gdzie ktoś mieszka. nawet wie. i się jest dyżurnym. żeby ten policjant pracował na komisariacie ze względu nawet na to. że nie można.. [Bogdan] Jest jednak i druga strona medalu. Chyba lepiej pracować od miejsca zamieszkania. już nie mówię o komendancie. jak to jest młody policjant to on nie wie. bo kogoś zapyta w nocy. A jak jest to doświadczenie na swoim terenie to jest dobre. ale ja wolę tu pracować. no nie. bo miejsce się zwolniło. w którym się mieszka to zawsze ktoś na coś liczy. bo nawet tak jak na dyżurce to wskazane by było. A to jest istotne. jak dojechać.. jak sam tego nie robiłem. a wiadomo. że gdy będę uczestnikami zdarzenia policjant stanie po ich stronie. a jak ktoś dłużej pracował to może pamiętać. no to musi się znać. pół godziny jechać. Dlatego jest ten komfort. Także wskazane jest. bo wiadomo jak się pracuje w tym środowisku. że zacznie pracę. nie tak. [Adam] Ja mam taką teorię. zrobi się od razu dochodzeniowcem no i co? Tyle. To jest dobre. miałem parę propozycji. ten teren wytłumaczy. Znajomi mają oczekiwania wobec kolegi pracującego w policji. gdzie kto mieszka. Bo to nie jest tylko miasto tylko teren jakiś. Ja mógłbym pracować w swoim mieście. bo jest. Nie ma tylu znajomych. No masz tu dojechać. Często z tego właśnie względu wielu policjantów nie chce pracować bezpośrednio w swojej miejscowości i gdy proponowano im przeniesienie do jednostki w miejscu zamieszkania odmówili. że zna to potrafi.

gdzie rolą policjanta jest pogodzić ludzi. Na pewno lepiej się zna teren. bo jego pies zjadł moją kurę.na wyjeździe i teraz pójdę przed emeryturą z ludźmi swoimi się tam kłócić?” Będą przychodzić zaraz wiadomo. bo on pryska i mi śmierdzi. pracują często policjanci. Brak jest dobrej woli i często takie 35 . bo z mojego pola zabrał wiadro kamieni. Policjanci z posterunków zajmują się z kolei sprawami dotyczącymi najczęściej rolników i ich zawodu.. na którym pracuje policjant jest w przypadku posterunków szczególną zaletą. ale teren można poznać szybko. jakimi zajmuje się stróż prawa na tym terenie obejmują w większości sąsiedzkie zatargi i różne rodzaje przestępstw. identyfikują policjantów. W małych społecznościach ludzie znają się bardzo dobrze. Policjant z posterunku przedstawił mi problemy swojej gminy. ponieważ pomaga zrozumieć specyfikę problemów. a wielu ma wśród nich znajomych.. [Marcin] Przekrój spraw. Liczne są sprawy majątkowe. W posterunkach. z jakimi spotyka się policja jest bardzo szeroki. ponieważ znajdują się na terenach wiejskich. jednostkach podległych pod komisariat. łatwiej dotrzeć do ludzi. wystarczy zwykła ludzka chęć i można się dogadać.. dużo znajomych. To są takie pierdoły. Sprawy. Z drugiej strony znajomość terenu.? bo mu się sąsiad worał w miedzę. Ja pracuję na wsi. a nie jest to łatwe zadanie. takie głupawe. bo jego oprysk przeleciał na moje pole.. często o przysłowiowe trzy palce miedzy. Teren komisariatu dostarcza podobnych problemów. którzy pochodzą z danego terenu. to na początku i to jest plus. tak jest. i to jest dużo takich spraw. jak te obecne w wiejskich gminach nadzorowanych przez podległe posterunki. tu na komisariacie jestem w ramach jednodniowej delegacji. A z czym ludzie przychodzą na wsi. gdy się ich zna. które mogą dotknąć zwykłych obywateli. [Piotr] Praca w miejscu zamieszkania to w małej gminie problematyczna kwestia.

Dzielnicowy podzielił się ze mną swoimi odczuciami bezradności. Kilka spraw było takich. Czasami obywatele piszą oficjalne pismo z podziękowaniem za pomyślne załatwienie sprawy. Obywatele mają postawę roszczeniową i najczęściej walczą z policjantem. a rola policjanta ogranicza się do bycia mediatorem.. Zwykłe dziękuję. Policjanci zachowali powagę i poradzili obywatelce. Szczególnie dotyczy to pracy dzielnicowego. Ale tak na 100% to nie wierzyłbym. nawet mnie to zniechęca do takiej pracy. dla którego główne pole działania to domowe awantury. [Sławek] Sprawy. ludzka wdzięczność. Tu mediacja jest dużo trudniejsza. a skuteczność często niewielka. przemoc. że diametralnie się coś zmienia. gdzie są dwie strony. Dobrze ilustruje to przykład kobiety. Celowość takich wizyt. dają policjantowi poczucie. które są spowodowane tym. Prowadzi się dokumentację. nagradza i pozytywnie motywuje. bo z jego rąk może ich spotkać kara. W wielu sprawach jednak. aby udała się do poradni małżeńskiej. która przyszła na komisariat z żądaniem.. że te rozmowy rzadko mają skutek. uśmiech. Powiem szczerze. z jakimi zgłaszają się obywatele są bardzo różne i czasami zaskakują samych policjantów. a tak naprawdę rzadko jest tak. Te wizyty niewiele dają. Zadowolenie obywatela po pomyślnie zakończonej interwencji jest dla policjantów przyjemną stroną zawodu. mieszkają osobno. gdzie facet poszedł na odwyk i niby później było dobrze. rozwiązanie będzie korzystne dla jednej. a druga będzie niezadowolona. Chyba że na przykład zakończyć można taką niebieską kartę gdy na przykład rozejdą się. co podnosi wartość stróża prawa w oczach przełożonych i jego samego. 36 . gdzie jest krzyk. niejednokrotnie wzbudzając śmiech. który od niej odszedł. Trudno pogodzić rodzinę. którą trzeba robić aż do skutku. że rzadko udaje się rozwiązać problem i „zamknąć” sprawę.spory kończą się w sądzie. konkretnie do danej czynności. emocje. że praca ma sens. aby przyprowadzono męża.

Wizerunek i pozycja w społeczeństwie jest bardzo istotne dla policjanta w małej społeczności. Tam wszyscy wiedzą, że dana osoba jest policjantem i jest on zawsze na świeczniku. Ma to też pozytywny wpływ na pracę policjantów i poprawia jej jakość, ponieważ mają oni świadomość bycia kontrolowanymi.

Oczywiście. Większa jest kontrola i samokontrola również. A to w takich niewielkich środowiskach. Co innego może sobie człowiek robić w Warszawie, a co innego w takim mieście. W Warszawie on może sobie leżeć pijany w sztok na trawniku i nikt nie będzie wiedział, że to jest policjant. A w takim mieście nie bardzo. Całe miasto będzie go pamiętało przez wiele lat. I będzie mu robić trudności, gdy będzie wobec pijanych, leżących na trawniku podejmował interwencje. [Artur]

Inaczej sytuacja wygląda w dużych miastach. Tam, nawet znajomi często nie wiedzą, że mają kolegę policjanta. A on może pozostać anonimowym funkcjonariuszem. Mój rozmówca pracujący w dużej jednostce miejskiej opowiada jak to wygląda u niego w mieście.

Moi znajomi raczej nie wiedzą, i to jest raczej fajne, dowiedzą się jak potrzeba. To jest dobre, bo większość jednak ma złe wyobrażenie o policji. [KM:] A oczekują pomocy? Tak, jest dużo takich sytuacji, ale najśmieszniejsze jest, to, że ja niewiele mogę pomóc. Dzwonią do mnie, że mieli zdarzenie i kto przyjedzie, kiedy. Zdarza się, że kolega zadzwoni po radę, i dotyczy to innego działu, ale ja niestety nie jestem w stanie często pomóc. Nie można też za dużo mówić, udzielać informacji. Generalnie tak jest, dzwonią, pytają, i ja się staram pomagać, na ile mogę. [Janek]

37

Pozycja policjanta w Rewirze bardzo różni się od tej, jaką ma policjant w dużym mieście. W małej społeczności policjant jest „kimś”, dla wielu osobą niepożądaną, ale często kimś, kogo warto znać. Jest uważnie obserwowany, a w pracy spotyka czasem znajomych i musi mierzyć się z dylematem, jak ukarać kolegę.

3.1.3 Akcyjność i kwitologia
Największe bolączki policjantów, to, co utrudnia im pracę, to tak zwana „kwitologia” (określana również jako „papierologia”) i „akcyjność”, hasła, które często słyszałam od moich rozmówców. Każda wykonywana czynność wymaga wygenerowania dużej ilości dokumentów, co zatrzymuje policjantów przy biurkach, podczas gdy powinni i chcieliby wykonywać swoją pracę w terenie, być bliżej obywateli. Jednak biurokracja z ogromną ilością papierkowych czynności to nieodłączny elementy policyjnej rzeczywistości...

Papierologia. Papiery. Do każdego zdarzenia trzeba wypełnić tyyyyyyle dokumentów. Chociaż te rzeczy można by było zawrzeć w jednym. I lasy się marnują, bo trzeba wyciąć na papier, [śmiech] papieru brakuje do tego drukowania. Czasem się pisze protokół ręcznie, bo zajmuje mniej czasu. Ja wolę usiąść i napisać ręcznie niż wklepywać w komputer. [Grzegorz]

Cały czas nam mówili, jak ja się przyjąłem to miało być coraz mniej tej biurokracji, mniej tych papierów, zmiany, reformy, a tego wcale nie widać, jest coraz gorzej, coraz więcej. Z byle pierdółki trzeba sporządzać jakąś tam dokumentację, z byle duperelki. Nie dość, że te notatniki policjanci muszą prowadzić, dyżurni akurat nie, ale patrolowcy, dochodzeniowcy muszą prowadzić notatniki. Wiadomo z każdego dochodzenia trzeba sporządzić jakąś tam notatkę. Jest masa rejestrów, 38

masa takich różnych książek pozakładanych, w których trzeba wszystko zapisywać, wszystko rejestrować. Także to jest najgorsze i uważam, że ta biurokracja nas niedługo zje i to w policji jest najgorsze. [Adam]

Policjant pisał i koniec, a teraz musi pisać wprowadzić, zarejestrować, wyrejestrować. Mówi się, żeby policja od biurek wstała, ale nikt nie robi, żeby było mniej. Wprowadzają na przykład takie procedury, na szczeblu krajowym robią na przykład postępowanie uproszczone, jest on uproszczone dla prokuratora, policjant przejmuje dużo zadań, za prokuratora, i ono jest uproszczone, ale dla prokuratora. No i rzadko kiedy zdarzy się takie rozporządzenie, czy zarządzenie, czy decyzja, która naprawdę ułatwi policjantowi, ono zamiast ułatwić utrudni. [Piotr]

Jest jednak i druga strona medalu. Mając dokument potwierdzający wykonanie czynności wraz z jej szczegółami policjant chroni sam siebie. Dla patrolowca jego notatnik to rejestr tego, co i kiedy robił. Dużo większej ilości dokumentów wymaga prowadzenie dochodzeń. Dochodzeniowiec dołącza kolejne

dokumenty i notatki do każdego postępowania. To wszystko jednak nie bez powodu. Jeden z moich rozmówców powiedział o dokumentach, że to tzw. „dupochron”. Jeśli do każdej czynności został sporządzony wymagany dokument, cały przebieg zdarzenia czy prowadzone dochodzenie mogą zostać zweryfikowane, a stróż prawa chroni sam siebie, gdy będzie trzeba potwierdzić którykolwiek etap czy szczegół. Policjanci mówią jednak zgodnie o generowanej dokumentacji, że jest ciężarem. Szczególnie uciążliwa dla policjantów jest statystyka, nazywana w firmie „królową nauk”. Zdaniem policjantów nie jest miarodajna, ani użyteczna, a więc po prostu zbędna.

Statystyka jest jak bikini, ona dużo pokazuje, niemniej jednak rzeczy najistotniejsze ona ukrywa. [Piotr] 39

Statystyka, wszystko musi być prowadzone statystycznie, statystyka u nas królową nauk. Nie ma nic inaczej, bo oni nie będą wiedzieli, co my robimy, my nie będziemy wiedzieli, co inne jednostki robią. Statystyka to podstawa. A to sztuka dla sztuki, żeby się wykazać przed ministrami, czy przed społeczności, że policja działa, ma wykrywalność taką i taką, tylu zatrzymanych przestępców, tylu za takie przestępstwa, a na dole robię to ja, wprowadzam, a komputer tylko sumuje, a najwyżej to tylko liczą, który komisariat, którego komendanta skrzyczeć, żeby podniósł wykrywalność. [Grzegorz]

Ta bzdurność statystyk i cudów, to mnie wkurza dubeltowo. Bo ja tu robię zestawienie miesięczne, zestawienie kwartalne, potem znów miesięczne, kwartalne i półroczne, za pół roku robię drugie i potem jeszcze rok. I to wszystko wysyłam do powiatowej. [...] I nie mam tego komu zlecić. Bo ja mam naprawdę bardzo dużo roboty tej papierowej i to mnie wkurwia. Miałbym człowieka, policzyłby, a ja zająłbym się czym innym. A tak muszę liczyć te słupki. [Paweł]

Prowadzenie statystyk obejmuje szereg wyliczeń na podstawie ilości zdarzeń, co jest następnie wysyłane do wyższych jednostek, a ostatecznie do Komendy Głównej, aby ta miała obraz, jak wygląda sytuacja w kraju. Ogląd, jaki otrzymuje nadrzędna w Polsce jednostka policji nie jest realny, ponieważ dla małych jednostek, gdzie pewne zdarzenia mają miejsce sporadycznie, średnia nie będzie realna. Dlatego policjanci uważają, że statystyka nie przynosi żadnych korzyści, a jest jedynie czasochłonna. Stróże prawa żartują z królowej nauk, ale też zwyczajnie się denerwują. Kierownik posterunku opowiedział mi o tym, jak bardzo tworzone wyliczenia odbiegają od rzeczywistości.

Wie pani co, u nas wszystko liczą, w stosunku do lat ubiegłych, w stosunku do poprzedniego roku, i do pięciu poprzednich, i średnia z tego 40

I analizę. dlaczego u nas jest coś takiego jak taki twór z komuny jak Komenda Główna. że jest. Jest to w ich oczach urząd. jakie dni są najbardziej zagrożone. żeby zobaczyć. [Piotr] Wydaje się. [Marcin] W opinii policjantów Komenda Główna utrudnia pracę małym jednostkom. co spływa do nich z komend wojewódzkich. Przy natłoku obowiązków w komisariacie. co jest realnym problemem. z komend powiatowych. Takim zadaniem są akcje policyjne. zadań w gdzie na służbie akcji jest jest dwóch do funkcjonariuszy wykonywanie ramach trudne zrealizowania logistycznie. że winny tych problemów jest znany. a co nie. że jest włamanie w środę i nie daj Boże za tydzień w środę. no ja rozumiem powinno się robić analizę przestępczości w dużych jednostkach. Ja nie wiem. Oni mają jakiś uśredniony obszar wiedzy na podstawie tego. jakie pory. Komenda Główna zajmuje się wydawaniem zarządzeń i delegowaniem zadań. co się dzieje w Pcimiu Dolnym? Nic. Nie ma czasu na patrolowanie okolic szkół realizując 41 . w opinii policjantów jedynie spektakularne i medialne działania policji. no to jak jest duża ilość zdarzeń to ma to jakieś odzwierciedlenie. że środa jest najbardziej zagrożonym dniem w tygodniu i w środę musimy pracować na noc czy coś tam. a to jest nieprawda. co się dzieje w małych jednostkach. takie pierdyki. Co Komenda Główna wie o tym. załóżmy. w którym za biurkami siedzą policyjni urzędnicy nie mający rzeczywistej wiedzy o tym. a jak jest jednostka taka jak nasza i są dwa włamania na miesiąc to wyjdzie. to już wszyscy by wyliczyli. jakie miejsca. no na drugi miesiąc będzie czwartek.wyliczyć. które dla małych jednostek są trudne do wykonania i zaburzają normalny tok pracy. Wielu policjantów za zbiurokratyzowanie policji wini Komendę Główną.

Tłumaczyli. To się sprowadza do tego. gdy priorytetem są kolizje. interwencje.. dwóch zajęłoby się tymi pierdołami. ale sama akcyjność jest pomysłem nie odpowiadającym rzeczywistym problemom. wypadki. pokłosie komuny. żebym ja go wylegitymował. jak w każdy inny dzień. bo jest akcja.. To zaburza tok pracy. A wracając jeszcze do absurdów. bezpieczna droga do szkoły. To nie musi być dzień wagarowicza i nie musi być akcja bezpieczne wakacje. [Paweł] Teoretycznie potrzebna. Bzdurnej. Jakby były 4 osoby na zmianie. A tak mam tylko dwóch i oni mają zrobić wszystko. Policjanci z emocjami opowiadali mi o akcyjności. no nie.. ale nie ma kto tego robić. że każda jednostka w Polsce ma inne problemy i organizowanie powszechnych zrywów w postaci akcji zaburza pracę małych 42 . że jest mało ludzi. jak to kiedyś było. czy dokumentacja dochodzeniowa. Takiej bzdurnej roboty jest dużo. Także akcyjność to jest jeszcze taki pokomunistyczny. Bo jak jest bezpieczna droga do szkoły czy akcja bezpieczne wakacje. czy jest dzień wagarowicza to ja mam takie samo prawo do wylegitymowania tego nieletniego jak i 5 marca i 27 lipca i 30 września. to jest chore. bo praca powinna się opierać na systematyczności a nie na jakichś planowanych działaniach. A to nie ma sensu.akcję „Bezpieczne Wakacje” czy „Bezpieczna droga do szkoły”. bo akcja jest ważna. akcyjność jest niemal utrapieniem dla komisariatu.. istnieje coś takiego jak akcja znicz. trzeba wszystko inne odłożyć i działać i działać i szukać. [Grzegorz] Akcje są nie tylko trudne do realizacji. a dwóch do zdarzeń. kolejne planowane czynności. ale określana jako bzdurna i absurdalna. akcja bezpieczne wakacje.

piszą sobie. czyli fizyczne wykonanie zadań. co to hierarchia i znają swoje miejsce. że nadrzędna jednostka policji nakazuje realizację akcji. W takich jednostkach jak Rewir policjantów jest zbyt mało. oni tam chcą. [Piotr] Wyżej zacytowana wypowiedź trafnie odzwierciedla powszechną wśród policjantów opinię. jak w praktyce wygląda praca policjanta. bo wiedzą. nie narażają się. Pisze o tym Behr w swojej książce Polizeikultur (Behr. aby mogli podołać wszystkiemu. Policjanci nie protestują. Dla dwóch ostatnich jednostek zadanie jest najtrudniejsze. antyteza – policjant na ulicy a policjant za biurkiem. komisariatów. że policja „na dole” wykonuje zadania zlecone przez „górę”. Ponieważ jest to zarządzenie odgórne. czyli zwiększyć uwagę w okolicach szkół. nie chodzą po ulicach w mundurach. posterunków. co oznacza wysyłanie tam patrolu. 2006) przeciwstawiając street cops (patrolowcy) management cops (policjanci zarządzający). Cała praca. a najwięcej robią ci na dole. W Komendzie Głównej na przykład oni są bardzo zbiurokratyzowani. I tamci są takimi urzędnikami.. należy do tych na dole – policjantów z komend powiatowych. wynajdują jakieś decyzje. ponieważ policja jest organizacją ponadnarodową i pewne charakterystyki są wspólne. jak i w Stanach Zjednoczonych 43 . Robią dużo a mają mniej płatne. która nie ma realnej wiedzy o tym. Narzekają jednak na to. Z tym nikt nie dyskutuje. nie jest odkryciem. Ta dychotomia w policji. Pozwalam sobie na powołanie się na przykład z literatury niemieckiej. ujmując to jeszcze inaczej – komisariat/posterunek a Komenda Główna. zrzuca wskaźniki. ale gdy jest akcja muszą ją realizować.jednostek i rozprasza uwagę policjantów. bo braki kadrowe i sprzętowe są tu największe i najbardziej odczuwalne. którzy powinni zająć się priorytetowymi dla swojego terenu problemami. Zarówno w Polsce. a także wydaje regulacje wymyślane ad hoc za biurkiem.. trzeba je ślepo wykonywać. żeby każdy był do czegoś potrzebny. rozporządzenia i. które są nieadekwatne dla danego terenu.

ale jest to najczęściej działanie pro forma.. Opisując sytuacje w jednostkach nadrzędnych mój rozmówca użył określenia: Na górze źle się dzieje [Janek]. W firmie. Pozwala to wnioskować. co sami tworzą. Jest to co prawda tylko opinia. które utrudniają pracę tu na dole. które nie przystają do rzeczywistości w skali mikro. czy na posterunku na wsi. A mówię. [Artur] Zasięgnęłam również opinii policjanta pracującego w jednostce w dużym mieście. oraz za szereg zarządzeń. że wskaźniki. która bazuje jedynie na sporadycznym kontakcie z jednostką wojewódzką. zgodnie mówi się o Komendzie Głównej z dezaprobatą. To policyjni urzędnicy siedzący tam w stolicy za biurkami stwarzają regulacje. Pewnymi swoimi działaniami Komenda Główna próbuje dać dowód tego.czy Niemczech. do specyfiki terenu. stróż prawa pilnujący porządku na ulicach stawia siebie w opozycji do policjanta za biurkiem. wyraża jednak trafnie brak legitymizacji dla jednostek nadrzędnych.. że policjanci nie identyfikują się z formalnymi strukturami. Na przykładzie komisariatu w Rewirze widać. 44 . w jaki Komenda Główna zwraca się z zapytaniem nie daje w rzeczywistości głosu stróżowi prawa. To „góra” jest odpowiedzialna za „akcyjność” i „kwitologię”. Sposób. jednakowe normy są dla wszystkich i dla dzielnicowego z Warszawy Śródmieście i dla dzielnicowego z Grabowa nad Bzurką. że utożsamiają się z tym. 2 i 3. które inaczej wyglądają. który potwierdza antypatię stróża prawa wobec zbiurokratyzowanej policji. Jest wiele takich przypadków. A inaczej ma to się do rzeczywistości na komisariacie. co narzucone budzi ich sprzeciw. a to. że zasięga opinii jednostek na niższych szczeblach. choć spokojnie i z należnym respektem. Jest to więc zjawisko widoczne na różnych poziomach. powiedzmy inaczej można je osiągnąć w komendzie rejonowej Warszawa 1.

tylko na pewno dużo większe. a pytaliśmy się dołów. która oddaje sens opisanego wyżej stosunku stróża prawa do management cops. które nie znają dołów. może nawet lepiej. Jeden z moich rozmówców formułuje tezę. róbmy po swojemu. żebyśmy funkcjonowali. W opinii tych funkcjonariuszy jest więc wyłącznie złem koniecznym. że mają jakikolwiek wpływ na policję jako formację. także myślę. Jest przerost struktur dowodzenia nad wykonawczymi. Niektórzy z policjantów uważają. a policja funkcjonowałaby również bez jednostki naczelnej. nie wniósł swoich rozwiązań. choć te są ich zdaniem potrzebne. nikt nie protestował. [Artur] Policjanci nie czują więc. a mam czas na wyrażenie opinii dzień. jak to ma wyglądać. Czyli dużo jest bieżącej roboty. kiedy mam na to dobę. Zmiany przeprowadzają osoby.Wszelkie zarządzenia są na tych szczeblach wyższych. Niby ta góra stara się zasięgać opinii dołów. Tam ludzie nie zarabiają jakichś tam małych pieniędzy. Policja i tak funkcjonuje i tak. porozmawiać z policjantami. żeby przemyśleć jakieś rozwiązania. [Adam] 45 . także nie ma czasu. na jakiekolwiek w niej zmiany. To budzi ich sprzeciw. opinii związków zawodowych. wykonując zadania służbowe bez protestu. ale i poczucie niemocy. Skupiają się więc na swojej pracy. bo byśmy mieli więcej pieniążków dla siebie. kiedy przychodzi polecenie wyrażenia opinii na temat jakiegoś rozwiązania. mamy swoje komendy wojewódzkie. Ale są takie sytuacje. że Komenda Główna nie jest niezbędna. I to jest taki listek figowy.

jak twierdzą sami ich bohaterzy.3. Tata w innych formacjach. moi rozmówcy opowiadali mi swoje osobiste historie. [Olaf] Dla wielu policjantów wybór był jednak mniej oczywisty. Ja jako dzieciak chodziłem na komisariat. jakie mieli oczekiwania i czy się spełniły. Każda jest inna. jaka jest tu atmosfera. że policjantką. co zdecydowało o wyborze zawodu policjanta przez bohaterów moich badań. Tak jak miało być tak jest. a wybór zawodu okazał się właściwy. dlaczego wybrali pracę w policji. Pytałam.2 Dlaczego policja? Wie pani co? To pytanie zadawali mi na każdym praktycznie etapie dostawania się do policji. wiedziałem. Dla niektórych wybór zawodu był oczywisty a policyjne realia wyglądają tak. którzy w firmie kontynuują tradycje rodzinne. od zawsze chciałam. aby następnie dowiedzieć się. Nie narzekał tak więc tak już sobie zostałem. [Magda] Postanowiłam dowiedzieć się. niektóre są bardziej romantyczne inne dość prozaiczne. W reakcji na pytanie. Ojciec policjant był drogowskazem na drodze do policji. 46 . po prostu. Absolutnie moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. Od zawsze jak mnie pytali. Najwłaściwsze będzie chyba ich przytoczenie. Nie wiem. Poniżej cytuję wypowiedzi stróżów prawa. po tatusiu zostało. jak to wszystko wygląda. jak to się stało. jak się tego spodziewali. kim będziesz to mówiłam. ale generalnie też w mundurze. [Artur] A to jeszcze tata. że właśnie policja.

Okazało się. także już nie bardzo młody policjant. wówczas byłem jeszcze kawalerem także. także stała praca. [Darek] Magia munduru.. które zaprowadziły policjantów w mury komisariatu. Jeżeli mi się ta praca nie będzie podobała to po 15 latach napiszę raport o zwolnienie ze służby. gdy decydowali się na pracę w tej formacji. inne wyobrażenie miałem o wojsku. bo większość policjantów mieszka w okolicy. [Sławek] Poszedłem wcześniej do wojska. dość znaczne pieniądze były dla mnie wówczas. no i udało się. ale mogę to rzucić. i później zdecydowałem się do policji. Myślałem. ale i prawdziwe argumenty. ale przyszedł mi bilet do wojska. Dla wielu jednak również względy praktyczne nie były bez znaczenia.Trochę przypadkowo. że jakbym poszedł do policji to można by odpracować wojsko. Na razie nie zamierzam po tych 15 latach odchodzić. dodatki około pensyjne i przywilej wcześniejszej emerytury. spodobało mi się. No emerytura po 15 latach.. złożyłem podanie. W małej miejscowości zawód policjanta daje stabilne zatrudnienie. Starałem się do policji. generalnie na początku chciałem uciec przed wojskiem. Już miałem 27 lat jak przyszedłem do policji. Stała praca. więc wybrałem do wojska. Ale później jak już podjąłem pracę. [Krzysztof] 47 . jakaś ta emerytura tam jest. że nie. a także wygodny i niedaleki dojazd. że będzie tam fajnie. Była taka możliwość. Wszystkie te argumenty są nie bez znaczenia dla każdego z moich rozmówców. Raczej jeżeli czegoś bardzo nie spierniczę to mnie stąd nie zwolnią. minimalna bo minimalna. przyzwoite wynagrodzenie. marzenia sięgające dzieciństwa to idealistyczne.

„leżaków” (pijany obywatel) śpiących na chodnikach i ławkach. Tak się przyzwyczaiłem i nie chcę się nigdzie ruszać. chciałem pracować w Rewirze. gdzie policja jest wzywana do rozstrzygnięcia sporów sąsiedzkich o miedzę. czy do chuligańskich wybryków. Skończyłem liceum ekonomiczne. ale wiele zawodzi. że tu w Lesku potrzebny jest na posterunku jakiś komendant i tu zostałem. [Piotr] Praca w policji zweryfikowała wyobrażenia większości policjantów. albo zupełnie inne wyobrażenia o pracy. Myśleli. [Radek] Ja wybrałem pracę w policji. a przyszedł taki czas ’91 i ’92 rok. łapać przestępców. radził mi. że będą działać w terenie. jeździć na duże akcje. 48 . szczególnie z uwagi na fakt. rodzinnych awantur. Poszedłem do policji. Policja była wówczas dobrym rozwiązaniem. cały czas mi się wydawało. ponieważ nie było pracy wtedy. i przyjęli mnie. żadne powołanie.Dla części policjantów firma okazała się najlepszym wyjściem z trudnej sytuacji na rynku pracy. kiedy akurat jakoś tak zaczęło się psuć na rynku pracy. Służba spełnia część z tych oczekiwań.. szczególnie w małej jednostce. Dla wielu zastana rzeczywistość była dużym rozczarowaniem. Pracowałem w dzisiejszej powiatowej kilkanaście lat. nie było pracy. żebym poszedł tam. a komendant doszedł do wniosku. ja późno poszedłem do policji. Spektakularne akcje zdarzają się rzadko. mając 30 lat chyba. bo. Na swoim terenie nie mogłem znaleźć pracy. ale tam mi się bardzo nie podobało. ponieważ mieli albo idealistyczne. że praca w zamknięciu. jak wróciłem to zaczął się robić problem. mój ojciec pracował prawie 30 lat w areszcie śledczym. Kilku z moich rozmówców przyjęło się do policji na początku lat 90tych.. nic specjalnego. kiedy sytuacja na rynku pracy zaczęła być trudna... że zmienił się system i nastąpiła transformacja „milicji” w „policję”. Także policja. Ja pracowałem za granicą.

to daje bowiem większą satysfakcję i poczucie. Jak ja dostaję takie sprawy to idę do komendanta i mówię. że codzienne problemy ludzi i międzyludzkie konflikty to ich pole działania i każda sprawa. Trzeba umieć wysłuchać. które są dla policjantów z Rewiru chlebem powszednim. I jeżeli są młodzi policjanci to oni to przeważnie dostają. Stróże prawa są jednak świadomi tego. bo nie lubię. I w takich sprawach ja je odkładam na bok i robię później. Niektórym marzą się wielkie akcje. proszę Pani. choćby błaha. tak. bo jej w życiu już nic więcej nie potrzeba. że nie chcę. a jeżeli są akurat na urlopie to akurat muszę dostawać ja. to jest ważne. Tak. że robi sie coś bardzo istotnego. Nie. że młodzież hałasuje pod blokiem to jest bardzo istotne. Po prostu dla każdego problem jego jest bardzo istotnym problemem. zdarzają się zdecydowanie rzadziej niż te wyżej wymienione. takich jak zaginione gołębie. jest dla zainteresowanego osobiście dużym problemem. [Olaf] 49 . Chciałbym łapać prawdziwych przestępców. czego policjanci czasem nie robią. nie lubi pracy nad takimi sprawami i wolałby zajmować się poważnymi przestępstwami. Jak powiedział mi jeden z dochodzeniowców. Trzeba wysłuchać. a niektórzy sprowadzają to do problemu całkiem błahego. gróźb karalnych. to dla mnie nie są przestępstwa.Dochodzenia prowadzone przez policjantów dotyczą najczęściej „drobnych” spraw. No i trzeba jak ktoś zgłasza jakiś błahy problem to wiadomo dla tego człowieka. ja to w życiu bym. groźby. czyli powiedzmy dla jakiejś babci problem na przykład tego. spektakularne. Bo prowadzenie takich znęcań. [Czarek] Sprawy bardzo poważne. pomalowane elewacje budynków. to dla tej babci jest bardzo istotny problem.

I niby robię. który nie pozwala policjantowi robić tego.. Przysłuchując się moim rozmówcom słyszałam często żal i złość na system. dla społeczności... służbowe. cokolwiek dobrego to muszę spędzić później spędzić 2 czy 3 godziny. młodzi policjanci powiedzieli mi. Nie dość. jeszcze protokoły. całkowicie. Całkowicie się rozminęły oczekiwania. jest mniej działania w terenie. Większym problemem jest natomiast ogrom biurokracji. że prozaicznych spraw jest tak wiele jest początkowo silne. co do niego należy. Jest więcej pracy. bo przede wszystkim każdą głupią czynność trzeba dokumentować. że on i jego działania nie są widoczne dla obywatela. tak to wygląda. ale policjanci muszą zaakceptować tę rzeczywistość i tak też się dzieje. 50 . kto nie jest tu w środku.3.. Sam policjant również nie ma poczucia. ucząc się przy tym cierpliwości i wielu innych przydatnych umiejętności. że notatnik. bo stwarza zbyt wiele formalności. Rozczarowanie.2. także żeby coś zrobić. ale nie wyobrażałam sobie. jakieś tam notatki urzędowe. że jest jej nawet więcej niż kiedyś. że robi coś pożytecznego. jaką zastali. Poznaje je dopiero w pracy w terenie i w dochodzeniach. W oczach młodych funkcjonariuszy biurokracji jest zdecydowanie więcej niż się spodziewali. akta. że będę robiła coś dobrego. którymi będzie się zajmował. który zatrzymuje policjanta w murach budynku i sprawia. Zapytani o oczekiwania i policyjną rzeczywistość. że będę zdecydowanie więcej działać. A myślałam. Zupełnie inaczej to wygląda z punktu widzenia kogoś. jest więcej pisania. który dopiero rozpoczyna służbę nie ma pojęcia. Wyobrażenie było takie. żeby to wszystko udokumentować. że będzie tak dużo tych dokumentacji.1 Wyobrażenia a rzeczywistość Młody policjant. jak szeroki jest zakres spraw. [Magda] Tak. a starsi przyznają. na pewno jest inaczej niż człowiek myślał na początku.

i to chyba człowieka wciąga bardzo. Szczególnie dotyka to dochodzeniowców. bo tam jest jakieś zdarzenie. takiej jak Rewir. inaczej niż człowiek sobie wyobrażał. bo interwencje w terenie to codzienność. Młodzi adepci oczekują dużej zmienności zdarzeń i wykonywanych czynności. Z drugiej strony przy natłoku pracy i ogromne ilości dokumentów ciągłe wyjazdy zabierają dużo czasu. W dochodzeniówce jest strasznie dużo pisania. strasznie dużo tych papierów i mało się jeździ w terenie. To jest inaczej niż na filmach. zupełnie nowe zdarzenia każdego dnia. zdarzenie które wyglądało na jakieś tam niewinne i zajmuje nam pół 51 . który jest akurat na urlopie. [Robert] Planujemy sobie.Mniej pracy w terenie. Policjanci lubią jednak teren i tę zmienność zdarzeń. a zaraz dyżurny każe mi jechać gdzieś na nagły wypadek. Tak jest w rzeczywistości i policjanci lubią ten charakter swojej pracy. gdzie. ale to się wszystko rozkłada pięknie jak domek z kart w ciągu załóżmy godziny. a wyjazdy sprawiają. który stuprocentowo odpowiada wyobrażeniom jest brak rutyny. Elementem pracy w tej firmie. I to jest to. Moi rozmówcy zwracali uwagę na różnice pomiędzy pracą w komisariacie a w większej jednostce. gdzie stróż prawa musi być przygotowany na wyjazd w teren w każdej chwili lub na wykonanie czynności za kolegę. bo jedziemy na zdarzenie. którzy wiele czasu muszą poświęcać na pracę nad dokumentacją. Szczególnie dobrze widać to na komisariacie. Niewiadoma. że tworzą się zaległości w tak zwanych papierach. Masz jechać tu i tu. gdzie obowiązki są ściśle określone i inne czynności nie odciągają policjantów od ich zadań. W małej jednostce. nawet dyżurny nie wie. co mamy zrobić. Na przykład jesteśmy tu. [Krzysztof] Praca w policji to jednak nie same rozczarowania. co bo dostał informacje przez telefon o jakimś zdarzeniu. albo. monotonia jest po prostu niemożliwa. o którego charakterze nie ma nawet pojęcia. nie wie.

Biurokracja jest zmorą policjantów. ale służba i policjanci mają poczucie. wiadomo. w jaki sposób. co się stanie. Także to nigdy nie wiadomo. Dlatego policjanci narzekają na chroniczny brak czasu. zawsze coś się działo. No po prostu jest tak inaczej. którego brakuje na inne czynności. że się nic nie stało. 52 . Jak pracowałem na ulicy. Nie wiadomo. karetka. Czy było się tam powiedzmy w patrolu na mieście czy było się z ruchem drogowym w patrolu na drodze. zatopieni w „kwitologii” wklepują dane do komputera. rozwiązywać sąsiedzkie spory. bo w Rewirze stan osobowy jest niewystarczający. na przykład osoba. która jechała samochodem twierdzi. do szpitala. godzić rodziny. aby sprawnie i terminowo wykonać wszystkie czynności. W rzeczywistości siedzą jednak w papierkach. ale nigdy nie wiadomo. jak usłyszałam. [Olaf] Praca w policji to nawet nie praca. którzy mają łapać przestępców. że jest ciężko poraniona. Niby że jest taka sama praca. Także to jest taki ten. że są stróżami porządku. Mimo że robiło się to samo. codziennie coś innego. Nie tam jak przychodzi księgowa do pracy. bo zabiera mnóstwo czasu.. ciężko chora i musimy uważać. ale z nostalgią wspomina te czasy..służby czy całą służbę. A do tego „papierologii” jest więcej niż jeszcze kilka lat temu. zrobić bilans. w patrolu na ulicy to każdy dzień był inny. co komu do głowy strzeli. Wraca ze szpitala ze stwierdzeniem. gdzie trzeba będzie interweniować. opracowują statystyki. jak się to skończy. [Marcin] Chciałabym również przytoczyć wypowiedź policjanta. że musi przewalić 300 faktur czy tam 400. który nie pracuje już w terenie.

co niby robimy tutaj. [Czarek] Brak czasu na pewno. Bardzo mało. który zniechęca bardzo człowieka. że jest poszukiwany i musieliśmy go tu przywieźć. Brak czasu jest tutaj głównym czynnikiem. Jakąś dokumentację trzeba zrobić. tam uczą.Generalnie jest ciężko. wykładowca czyta z kartki jak ma wyglądać. Karetkę wezwaliśmy. Wiedzą jak teoretycznie wypisać mandat. Mało czasu. W komisariacie proces nauki zaczyna się od początku. Szkoła nie przygotowuje ich do tego. [Magda] 53 . To jest bolączka. Także godzina z głowy. To. a później się okazało. ale w jednostce uczą się tego na nowo. a do tego w praktyce czynności wykonuje się inaczej. a godzina w dochodzeniach to jest dużo. dali mu zastrzyk. a nie ma zajęć praktycznych także nikt nam nie tłumaczy jak to w rzeczywistości wygląda. uczą wypisywania mandatów a i tak w jednostce zupełnie inaczej to wygląda niż uczą w szkole. ja mam ileś tych dochodzeń a muszę jeździć na interwencje z policjantami z prewencji. No właściwie uczą tego. [Krzysztof] Ogromna ilość obowiązkowej dokumentacji przeraża młodych policjantów. czy tam była jakaś interwencja. Miałem na przykład zrobić to i to. czego w szkole policyjnej czysto teoretycznie uczył wykładowca tylko w części odpowiada rzeczywistości. a coś tam się wydarzyło i musiałem jechać na wypadek i stałem na tym wypadku 2 czy 3 godziny. jest podane na piśmie. I zresztą wszystkie czynności.. no bo coś tam trzeba było zrobić. niektóre się powtarzają. Ich zdaniem dokumentów jest o wiele za dużo. bo ktoś tam dostał padaczki na przykład. osadzić go. a zderzenie z rzeczywistością z tak zwanym klientem to jest zupełnie co innego. nawet nie wiem.. Dziś też przyjechałem o 6 na służbę i musiałem jechać na stację. zupełnie. ale i tak się w jednostce trzeba od początku nauczyć.

wspólne dla moich rozmówców jest jednak to.2. poczucie stabilności a także charakter pracy. czyli dodatkowe świadczenia. Na dowód przytoczę wypowiedź mojego rozmówcy z większej jednostki. mundurówka. że identyfikują się z policją? Jak silna jest to identyfikacja? Dla policjantów z Rewiru oprócz argumentów praktycznych istotny jest dodatkowo aspekt osobisty. że się jest ciągle w jednym miejscu i się robi to samo. Wszystkie te elementy zgodnie podkreślane są przez policjantów nie tylko z Rewiru. których znają od lat. czyli stała pensja i pewność zatrudnienia były częstymi argumentami. Praca w sektorze państwowym jest w obecnie niepewnych czasach bardzo dużą zaletą. który sprawia.Mimo wad policjanci lubią tę służbę i cenią ją za praktyczne zalety oraz za brak monotonii. że firma zaspokaja jego potrzeby. Inni są w firmie. Daje 54 . [Janek] Zacytowane powyżej wypowiedzi pozwalają odpowiedzieć na pytanie. A dlaczego pozostają w organizacji? Co ich tu trzyma i co sprawia. Sama specyfika. Nie jest to taka typowa praca. które decydowały o wyborze zawodu. dlaczego wybrali pracę w policji. Nie można przewidzieć. Na produkcji. zwyczajnie zawód. 3.2 Pewna niepewność Praktyczne zalety pracy w policji. że nie jest nudna. nie jest nudno. czy gdziekolwiek w jakiejkolwiek innej pracy. Dla niektórych jest to sposób zarabiania na życie. wydaje się. pierwszego wypłata. jaki wybrali i wykonują. jakiego doświadcza każdy policjant po wejściu do organizacji. ale polubili tę pracę. bo zawsze chcieli być policjantami i policjantkami. Przede wszystkim są to przywileje wynikające z pracy w służbie mundurowej. Plusy są oczywiste. co trzyma ich w firmie. że coś się dzieje. W tym komisariacie pracują z kolegami. Mimo że motywy przyjęcia się do policji były różne. Pomimo dysonansu. co i gdzie się zdarzy.

że coś tam. Chciałbym po prostu przepracować te kilka lat. ale zawsze pensja jest pierwszego na koncie. [Joanna] Jednak po kilku latach pracy argument pewności zatrudnienia przestaje być aktualny. Bo dużo ludzi narzeka na to. A tutaj jest coś takiego. Z punktu widzenia tego. część jest wypłacona. bo dziś jestem w tej chwili policjantem a za godzinę czy dwie będę musiał pisać o zwolnienie natychmiastowe. Na razie jeszcze w całości. no spóźniają się co prawda ze spłaceniem niektórych świadczeń. [Robert] Dotrwać do emerytury. że się pracuje to jest praca pewna. że będę mogła sobie ustabilizować życie rodzinne. które mam nieustabilizowane. będę mogła urodzić dziecko. że pracują u prywaciarza i nie wiadomo ile popracują. A co z tym błotem się później 55 .duże poczucie bezpieczeństwa oraz stabilizacji i jest szczególnie ważne również dla policjantek. ale będzie. Jakieś tam dodatkowe należności. nikt mnie stąd nie wyrzuci na tej podstawie. bo firmy upadają małe. Okazuje się. Tak więc pewność zatrudnienia wydaje się być paradoksalnie nietrwała. Bo łatwo wyskoczyć. Ale indywidualnie każdego z nas to nie jest pewna praca. część będzie wypłacona no kiedyś tam. że bardzo łatwo wydalić policjanta ze służby. No nie jest źle. że załóżmy. Stróż prawa narażony jest na skargi ze strony obywateli i jako persona non grata spotyka się z ciągłym niezadowoleniem ze strony społeczeństwa. że coś tam. [Olaf] Z perspektywy kobiety patrząc ja wiem po prostu. łatwo rzucić błotem.

Czy łatwo więc zwolnić policjanta? Bardzo łatwo. nie popełni przestępstwa. Fakt bycia na świeczniku.stanie to już różnie może się potoczyć. Policjantom brakuje formalnych środków do działania. a jak ktoś popełni przestępstwo to już bardzo później łatwo wyrzucić policjanta. pytałam. tylko policjanta najlepiej pierwszego. czy zrobił pan. w odczuciu policjantów są oni traktowani surowiej niż obywatele. że stróż prawa żyje w nieustannym strachu. bo ten nie będzie ryzykował i przysłowiowo „się podstawiał”. obawa. Nawet jakby obywatel zwykły popełnił takie samo przestępstwo. Nie ma kogo. nie może liczyć na przychylność wymiaru sprawiedliwości.. Od razu pierwszy do zamknięcia to jest od razu policjant. Stróż prawa nie może niestety liczyć na przełożonego czy kolegę. Czasem samemu się idzie na jakieś interwencje. kosztują ich wiele stresu. bardzo łatwo. bo wówczas nie mógłby dobrze wykonywać swojej pracy. czy nie. a sytuacje trudne. Wręcz przeciwnie. w których trzeba podjąć decyzję. zbyt 56 . To już tak drążą. bo może on dużo kosztować. bycia ocenianym budzi jednak przede wszystkim frustrację. to jest tylko przewinienie. Również gdy policjant będzie musiał stawić się przed prokuraturą. ale z drugiej strony tkwi gdzieś strach. zdarzenia i nie ma się tego świadka w postaci tego drugiego policjanta. [Robert] Słysząc argumenty na temat niepewności pracy policjantów. jak podpadnie to bardzo łatwo. Co więcej. bo wykroczenie to nam uchodzi na razie. czy czują się w jakiś sposób chronieni w obliczu ciągłego zagrożenia ze strony składanych przez obywateli skarg. żeby nie zrobić złego kroku.. jako osoba na świeczniku jest gruntownie prześwietlany. Nauczył się z tym funkcjonować. [Grzegorz] Policjanci czują więc presję. i nie pytają się. Ale jeżeli człowiek sam nie zrobi jakiejś głupoty. Nie oznacza to. policjant takie samo Od razu nas zamykają. Muszą postępować stanowczo.

. bo ten pierwszy rok czy dwa są najcięższe. bo jedziesz na interwencję i nie wiesz. W tym zawodzie naraża się zdrowie i życie. Nie jest w stanie przewidzieć. a rozliczani są z każdej decyzji.. pracuje się dość spokojnie. która wiele wymaga od swoich pracowników. że policja to organizacja. Obok stresu wynikającego z dużej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. bo to jest takie zderzenie z rzeczywistością. co cię czeka. śmiercią. [. A kontakt z ludźmi i przebieg wydarzeń dostarcza stresu i wywołuje często skrajne emocje. Poza zwyczajnymi obywatelami (chociaż to bardzo nieostre określenie) stróż prawa ma do czynienia z pijanymi. ponieważ doświadczenie nauczyło ich. Mimo niewątpliwych zalet praca w policji jest trudna i wymagająca. Także musisz mieć mocne nerwy i być przygotowana na wszystko. Policjanci uodparniają się jednak na skargi obywateli. no i gotowość na wszystko. Jak uspokaja swoich funkcjonariuszy komendant – Spokojnie. jak rozwinie się sytuacja.. że w większości są bezzasadne.] Mocne nerwy na pewno. W tej pracy po prostu po roku czasu jak ktoś jest nieodporny na stres czy za bardzo się przejmuje to może wylądować w wariatkowie. 3. kontakt z najtrudniejszymi dla człowieka sytuacjami i najbardziej nieprzyjemnymi dla ludzkiego oka widokami to drugi trudny aspekt tej pracy.2. niejednokrotnie marnością ludzkiego losu..wiele ich ogranicza. [Magda] 57 . narkomanami oraz chorymi psychicznie. Faktem jest jednak. każdego ruchu. często absurdalne. Spoko.. obcuje się z problemami egzystencjalnymi – cierpieniem..3 Mocne nerwy W Rewirze panuje dobra atmosfera. przemocą. Policjantów z Rewiru dotyczy to tak samo jak funkcjonariuszy w innych jednostkach. jak zachowa się człowiek i nie wie.

na takie rzeczy człowiek się na pewno uodparnia. Na pewno niezbyt duża empatia. ale nie chodzi mi oto. że ktoś popełnił samobójstwo. Powinna raczej pomóc w podjęciu decyzji. choć policjant dopuszcza tyle refleksji. szczególnie w sytuacjach zagrożenia. Jego empatia nie może przeszkadzać w działaniu. Umiejętność wczucia się w daną sytuację i empatia wobec drugiego człowieka pomaga w pracy policjanta. co można pojąć tylko emocjami. Jakieś ciała po wypadku. ale chodzi mi o takie nie za bardzo wczuwanie się w. [Magda] Refleksyjność jest nierozerwalnie powiązana z naturą człowieka i jest bardzo cenną cechą. Po pewnym czasie policjant uodparnia się jednak. bo pozwala mu zauważyć to. Stróż prawa musi jednak umieć znaleźć równowagę. czy z udziałem dziecka to jest płacz. ile potrzebne jest to do rozstrzygnięcia sprawy. Właśnie chodzi mi o coś takiego. czy jakieś tam leżące ciała. gnijące zwłoki w wodzie.Nie zawsze udaje się zachować wewnętrznie zimną krew. co pisze w każdym podręczniku dla policjant. [Adam] Policjant musi jednocześnie wykazać pewną dozę zrozumienia dla obywatela. Najtrudniejsze są pierwsze interwencje. czy był wypadek ze skutkiem śmiertelnym. tak jak na przykład nasza pani Maria sekretarka. czy sytuacje. To nie robi na człowieku żadnego wrażenia. żeby niezbyt emocjonalne podchodzić do tego. Ale na pewno człowiek się uodparnia na takie rzeczy jak wypadki. gdy liczy się 58 . Nawet przepisy zobowiązują policjanta do empatii wobec pokrzywdzonego. bo jakąś empatię policjant powinien mieć. Refleksyjność ma istotne znaczenie w pracy. ona jak po prostu słyszy. kiedy człowiek musi patrzeć na trupa. lament.

i nie zrobiłam tego. jakim stawia czoła policjant kosztują często wiele energii. [Magda] 59 . Także jak mam jakąś sprawę zawiłą to po prostu. Niektóre sprawy budzą w ludzkiej wrażliwości poruszenie. a to nie jest tak. co stanowi kluczowy dylemat pracy. czy raczej je przeżywa. szczególnie w terenie. chcę się trochę przespać. Teraz już trochę mniej. Pamiętam na początku to mi śniło. ale teraz też się śni po nocach. inne odrazę. a nie wyrobiłam się. znaleźć rozwiązanie i podejść bardziej życiowo niż formalnie do problemu. z drugiej ograniczenia formalne wobec stróża prawa. Z jednej strony są ludzkie oczekiwania i natura problemów. to jest tak. którą nabywa się z doświadczeniem i która pozostaje już we krwi. komendant się wytrząsa. prokurator dzwoni. prokurator dzwoni. a chcę jechać do tego domu. Policjant musi pogodzić te dwie kwestie. Także praca przy dochodzeniach dostarcza tego rodzaju stresu. tutaj nie zrobiłam tego. także na początku była masakra. które prowadzi. Po pewnym czasie uodparnia się. komendant się wytrząsa. ale teraz też się śni po nocach.szybkość działania. Przeżywam. że od razu śpisz. Dylematy. o jezu a czy wysłałam pismo czy nie. choć nie każdemu przychodzi to łatwo. Tutaj ciśnie w żołądku. przeżywam. a ile dopiero rok czasu prowadzę dochodzenia. Zapytałam policjantkę. jak to nie. która wymaga podejścia więcej niż biurokratycznego. ale emocje są silne i nierzadko ciężko sobie z nimi poradzić. tutaj nie zrobiłam tego. a nie zrobiłam tego. bo już trochę pracuję. Przeżywa to emocjonalnie i często przynosi do domu. bo mam służbę do 22 a następnego dnia mam na rano. także na początku była masakra. ale na początku to był kosmos po prostu. Niektórzy policjanci po latach pracy nie potrafią się nauczyć przyjęcia bezpiecznego dystansu i wciąż długo pozostają im w głowie historie z pracy. czy odcina się od spraw. Do tej pory jak mam jakąś zawikłaną sprawę to. Określiłabym to jako intuicję policyjną. spać nie mogłam. Tutaj ciśnie w żołądku.

ale po kilku latach także frustrujące. także ten komfort psychiczny by się przydał. ale w małej miejscowości nikt nie zgłasza potrzeby konsultacji z psychologiem. bo psychika trochę wysiada. Stan zdrowia psychicznego policjantów nie jest jednak kwestią zainteresowania i jest badany tylko podczas procesu rekrutacji do policji. Bo to się potem kończy tak jak ja. co niektórych policjantów dużo kosztuje. ciśnienie szwankuje. ale psychicznie już nie. Policjant poznaje wówczas swoje granice. Niejednokrotnie efektem są problemy ze zdrowiem. Co więcej duże oczekiwania ze strony 60 . [Magda] Rozwiązywanie ludzkich problemów nie tylko bywa niebezpieczne i stresujące. później już nie. [Adam] Obciążenie emocjonalne mogą być powodem różnych problemów. Także to wszystko są nerwy. Dbamy o to. I to jest właśnie najgorsze w tej pracy. kto sfiksował całkowicie przechodzi testy sprawnościowe. przejmować się wszystkim. awantury jest męczące. to trudna praca. że musimy być cały czas sprawni fizycznie. Policjant często nie jest w stanie rozwiązać tych problemów i czuje się bezradny.Dbanie o bezpieczeństwo. Po pomoc policjant musi sam się zgłosić. Taka wiadomość szybko się rozniesie i policjant będzie naznaczony. a u nas w pracy naprawdę można trochę podupaść na psychice. Jak przyznał w rozmowie dzielnicowy ciągłe jeżdżenie na interwencje domowe. że w tej chwili jestem na zwolnieniu. ład i porządek. bo ja akurat na ciśnienie się leczę. I po 5 czy 10 latach ktoś. to praca. ale powinien moim zdaniem być wysłany na jakąś rozmowę przymusową z psychologiem. Niemoc kłóci się z jego wizerunkiem i ambicjami. bo to nie jest wstyd iść do psychologa. bo jest i stres. która wiąże się z ciągłym obcowaniem z patologią i nieprzyjemnymi sytuacjami.

bo od indywidualnej odpowiedzialności nikt go nie zwolni.społeczeństwa rodzą frustrację. że policjanci mają poczucie. Art. pretensje i prowokacje ze strony niezadowolonych klientów to kolejny element stresogenny pracy. ale jedynie symboliczną. Nawet. [Adam] Wszystkie problemy. posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych. nie karany. wpływają na to. a w zamian nie daje odpowiednio dużo by to zrekompensować. której gotów jest się podporządkować (Ustawa o policji. 1990. nie zna tej rzeczywistości i nie zrozumie okoliczności. korzystający z pełni praw publicznych. Rozdz. o których opowiadali mi policjanci. A wiadomo. 61 . gdy policjant jest pewny słuszności swojej decyzji. I tu znowu policjant jest pozostawiony sam sobie. Może liczyć na solidarność kolegów. 5: Służba w Policji. może się nie obronić przed sądem. 3. ale nie jest w stanie więcej w danej sytuacji zrobić. że organizacja zbyt wiele od nich bierze. który wymaga odporności psychicznej. dlaczego stróż prawa nie dopełnił formalności.3 Kariera Służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii. Skargi. a które przytoczyłam powyżej cytując ich wypowiedzi. podległych szczególnej dyscyplinie służbowej. zażalenia. Podejmuje się jakieś decyzje. bo chciałby pomóc i czuje taki obowiązek. bo nigdy nie był w terenie. każda błędna decyzja wiąże się z innymi konsekwencjami. Sędzia czy prokurator nie zrozumie. 25). bo przyjdą zaraz do człowieka przełożeni i powiedzą. a to frustruje. błędna decyzja wiąże się zaraz z jakimś postępowaniem dyscyplinarnym. no chłopie podjąłeś złą decyzję i musisz za to odpowiedzieć. Wysiłek i poświęcenie nie są doceniane.

że jestem w stanie wszystko zrobić. Młody adept poznaje ulicę. a po jego ukończeniu zostaje przydzielony do jednostki. Jego też zawsze może zapytać o radę. że czasami się człowiek z tym drugim człowiekiem na drodze się skłóci. Po pomyślnym zdaniu testów młody adept trafia do szkoły policyjnej na 6-miesięczny kurs. Uczy się wszystkiego. Przechodził to każdy policjant z komisariatu w Rewirze i każdy zgadza się z tym. żeby faktycznie zostać policjantem. a nawet powinien. 62 . samego siebie. Jak w praktyce wypisać mandat. Ja jako młody policjant wielu rzeczy nie wiem i wcale się nie oszukuję. od przysłowiowego „deptania chodników”. Ścieżka zawodowa w tej formacji prawie zawsze zaczyna się tak samo. Jak przyszedłem do policji to od razu chciałem iść do dochodzeniówki i komendant mi to wybił szybko z głowy oczywiście. bo nie jestem w stanie [. bo człowiek jednak musi wyjść na tą drogę. Uczy się po prostu.. Ja na razie może jestem materiałem na policjanta i wcale nie uważam siebie za policjanta. No i chyba zrobił dobrze. gdzie zaczyna swoją pracę w firmie. swoje granice i możliwości.. że stróż prawa musi poznać specyfikę pracy w terenie. obsłużyć kolizję. całego swojego warsztatu. ponieważ starsi stażem mają najcenniejszą w tej branży wiedzę o zawodzie. bo coś nie poszło. Nie wychodzi na służbę sam. posmakować tej pracy. bo to podstawa i wstęp do policyjnej rzeczywistości. [Krzysztof] W terenie policjant nabywa szereg podstawowych umiejętności. że czasami jest wkurzony. jak się zachowywać w relacji z obywatelem. bo tylko od niego może się nauczyć zawodu. bo ktoś człowieka wkurzył. czyli musi to czuć. ale też jak rozmawiać z ludźmi. musi wiedzieć. jest różnie.] Trzeba lat służby na to. jak pracować. które musi spełnić kandydat do służby w policji. lecz ze starszym policjantem.Powyższy cytat z ustawy określa wstępne warunki. musi wiedzieć jak wypisać mandat.

to podstawa dla każdego policjanta. którzy pracują jako wykładowcy w szkołach policyjnych. ale większości się nie da. Przełożeni z Rewiru pracowali w terenie przez lata i znają realia zawodu. Jest to też istotne dla przełożonych oraz policjantów.. aby być dobrym szefem oraz nauczycielem przekazującym przydatną wiedzę. [Adam] Uczą wykładowcy. Część wykładowców gdzieś tam pracowała. którzy nigdy nie byli na ulicy i nie mają pojęcia o prawdziwej pracy w policji. wiedzieć. albo uczą tacy. co przeczytał w książkach a praktycznie. To niezbędna wiedza. bo jednak 15 lat temu było zupełnie inaczej w policji. awantura sąsiedzka. ale część bazuje na suchej teorii i na książkach. którzy już dawno powinni odejść na emeryturę. bo już mają po 40 lat służby i po prostu na ulicy byli 15 lat temu i po prostu nie znają realiów. czyli „deptanie chodników”. On nie pracował w terenie. jak pewne dokumenty sporządzić.] Książkowo wiadomo to się nie da. Muszą mieć doświadczenie na ulicy. których ja nie widziałam.Po prostu mam świadomość tego. których moi rozmówcy spotkali na swojej drodze do policji. Może jakieś nieliczne rzeczy. jak starzy policjanci.... [Joanna] Praca w patrolu. rozmowa z pijanym obywatelem. [. dużo gorzej jest jednak wśród wykładowców. On jak przyjdzie wykłada to. Zawsze mogę do niego pójść poprosić. że nikt mnie nie nauczy tej pracy tak. nie wiem jak to zrobić. [Magda] W opinii policjantów najwyższy szczebel w policji tworzą ludzie. którzy wiele rzeczy po prostu wiedzą na przykład. którzy od razu po takim kursie zaczynają uczyć. żeby mi w czymś pomógł i nie ma żadnego problemu. co to melina. on wiedzy praktycznej nie ma. także oni w ogóle nie byli na ulicy. jakie są dzisiaj. więc wydają 63 .

ojj. Także to musi pójść odwilż od góry. nigdy nikogo tam nie miał. którzy faktycznie robili. Można przyjechać w walizce. pierwszy jest w rodzinie. Bo tu do mnie. a paradoksalnie to dla nich ścieżka kariery jest długa i żmudna. a najczęściej po prostu w terenie. Można zostać komendantem wojewódzkim przy trzynastoletnim stażu służby i zarządzać całym województwem. [Piotr] 64 . sam ten czubek tej góry. po plecach. który nie ma pojęcia o tej fizycznej pracy i próbuje zarządzać i tworzy te durne przepisy. że powstał w mojej świadomości dychotomiczny obraz policji. Ma się realne wrażenie jakby istniały dwie struktury. Ten argument słyszałam właściwie od każdego policjanta.. oni tutaj są. W nadrzędnych jednostkach. się przyjmuje i od razu dostaje stołek. co sprawiło. a możliwości awansu najbardziej ograniczone. to musi naprawdę wykazać się zdolnościami. Policja dzieli się na tę urzędniczą oraz tę. narażają swoje życie i zdrowie w codziennej pracy. Jeśli ktoś się stara do policji. Policjanci zwracali uwagę na fakt. Ale gdzieś wyżej są ludzie z awansu społecznego. przeskakują na tych szczeblach i próbują to wszystko zarządzić i zgrać to wszystko. że takim ludziom brakuje po prostu doświadczenia w pracy na ulicy i znajomości realiów. druga to policjanci w komisariatach i posterunkach. Miejsce jednej jest za biurkiem w nadrzędnych jednostkach. On jest młody. kariera jest często zawdzięczana znajomościom i policjanci zajmujący wysokie stanowiska otrzymują je bez wcześniejszego doświadczenia w służbie. pracowitością i mieć trochę szczęścia do przełożonych. To oni stykają się z szarą rzeczywistością. jak mówili z dezaprobatą moi rozmówcy.. do szczebla powiatu są ludzie. [Paweł] Plecy odgrywają bardzo dużą rolę. Natomiast od góry. czyli układy moim zdaniem są ważne. która działa w terenie. żeby on cokolwiek zwojował. I to jest człowiek. Piszę o tym szerzej w rozdziale „Akcyjność i papierologia”.nieodpowiadające rzeczywistości decyzje.

Nie mają motywacji. Niestety jego obecni przełożeni nie wyrazili na to zgody. aby dawać z siebie więcej. Przyjmując perspektywę komendanta czy kierownika komisariatu. [Magda] Komisariat bywa traktowany jako miejsce przejściowe. Brak możliwości rozwoju i awansu wpływa natomiast negatywnie na podejście policjantów do pracy.W tak małej jednostce jak komisariat możliwości awansu są bardzo ograniczone i policjanci wiedzą. że dostał propozycję przejścia do innej jednostki. Żeby się dostać do szkoły policyjnej to trzeba mieć plecy porządne. gdzie miałby lepsze warunki finansowe. a dostanie się do szkoły policyjnej. a często znajomości z odpowiednimi osobami. dzięki czemu nie ma też między nimi rywalizacji. albo tatę. Generalnie najlepiej mieć wujka albo jakiegoś pociotka. a najlepiej to mieć tatę. a w i tak nielicznym zespole staje się 65 . a co za tym idzie zarobki są podobne. poznawaniu innych aspektów pracy. szczególnie młodych. dlaczego się nie dostaje. Jeden z moich rozmówców przyznał. Różnice w stanowiskach i stopniach nie są duże. Takie możliwości dają tylko większe jednostki. ponieważ policjantów i tak jest tu zbyt mało. że ich rozwój zawodowy będzie trwał krótko. Tutaj kolega też się piąty rok dostaje pod rząd. nie wiem. no ale jak jest 50 miejsc tylko a chętnych jest 3000 czy 4000. ale ciężko ciężko. A na pewno jest inteligentny i zna się na robocie i w ogóle. bo i tak większość z nich będzie jeszcze przez długi czas chodzić po mieście i patrolować albo prowadzić dochodzenia. Nie jest jednak łatwo uzyskać zgodę na odejście z komisariatu. niektórym marzą się awanse. mieć lepsze wyniki. co może przyspieszyć możliwość awansu. wymaga szczęścia. Szczególnie młodzi myślą o własnym rozwoju. czasem przychylności przełożonych. Awans w komisariacie jest możliwy tylko do pewnego stopnia. Moim zdaniem trzeba mieć jakieś tam. nie trudno zrozumieć. że w obliczu braków kadrowych w jednostce każdy doświadczony stróż prawa jest cennym pracownikiem.

tylko że dwóch może ma takie lepsze grupy. Ten młody jak przychodzi to wiadomo. Mimo. a powinni dostać. Nawet na tej interwencji. na dodatkowe belki na pagonach policjanci czekają zwykle dłużej niż jest to przewidziane w ustawie. a tak to widzą. było dla wielu rozczarowaniem. to o gówniarz jakiś przyjechał. to w tym roku było akurat tak. Jednocześnie szkoda rozstawać się z osobą. to po 2 latach powinnam z urzędu dostać starszego sierżanta. bardziej by się czuł zmotywowany jakby dostał ten etat. [Bogdan] 66 . bo im przysługuje. no i jest inna mobilizacja. że ci młodzi nie podostawali. Tutaj nie oszukujmy się jest pole awansu raczej małe. bo był fajny kolega i odszedł. i przynajmniej powinni dostać starszego posterunkowego. że przepisy regulują przyznawanie stopni po wypracowaniu konkretnej liczby lat. Ja mam teraz stopień sierżanta. A reszta to stoi najniżej w tym naszym łańcuchu. ze względu na ogólny kryzys. tę belkę to już inaczej wygląda. jak widzą. że jest to zapisane w ustawie u nas się tak nie dzieje często. więc jeśli ktoś odchodzi to szkoda no. powinien dostać. Tradycyjnie przyznawanie awansów odbywa się podczas lipcowego święta policji. Tak wypowiada się na ten temat kierownik posterunku. czyli w zasadzie tylko kierownik i reszta policjanci.niezbędny. A mimo wszystko. [Piotr] Wrócę jeszcze do kwestii awansów. Tegoroczne. [Magda] Było na przykład Święto Policji. i przysługuje komuś. która wdrożyła się w pracę konkretnego komisariatu lub posterunku.

bo nie ma etatu. bo jemu się szkoła nie należy. i tyle. że praktycznie nie może człowiek nic zrobić.. ponieważ resort nastawiony jest na cięcia kosztów. Ale u nas to różnie. wtedy on zajmie tę jego wyższą półkę. a nie ma takiego etatu w jednostce. Wyższy stopień wiąże się natomiast z wyższym wynagrodzeniem. Te nie zdarzają się jednak często i są raczej wyjątkiem od reguły. etatu też nie może mieć.. ale nie musi. Wykorzystać okazję jak się nadarzy. bo nie ma szkoły. a etatu nie dostanie. [Marcin] Chyba że coś się zwolni. na żadną szkołę i nic.Obecnie przyznawanie awansów zostało ograniczone. Jak się nadarzy. I tak jak mówię. na co policji finansowo nie stać. że on będzie się wykazywał. dlatego musi być uważny i wykorzystać okazję. I koło się zamyka. I to jest kwadratura koła. przejścia do innej jednostki. chłopak siedzi i będzie zapyziały i nikt go na szkołę nie wyśle. a chce być w grupie piątej.. któryś pójdzie na emeryturę. Ale to jest praktycznie. [Paweł] 67 . bo on nie ma etatu. co komendant nazwał „kwadraturą koła”.. A jeżeli nie ma stopnia. czy coś takiego. to są małe szanse. [Paweł] Policjant wie. I to się tak zamyka. to jest szansa. Może. no chyba. że ktoś starszy awansuje. Jeżeli jest dochodzeniowcem w drugiej. jeśli taka się pojawi. Kolejnym powodem braku awansów w komisariacie jest brak etatów. nigdzie go nie wyślą. to żeby stanął na głowie. że jedna z niewielu możliwości awansu to zaistnienie sprzyjających okoliczności.

A gdy już jest w służbie utożsamia się z nią i wiąże się z policją jako organizacją. żebym jej tam pomógł. szczególnie. Bo młody to jeszcze będzie chciał wystartować tu tu. że przez najbliższych 10 lat mogą nic nie zdziałać. gdy widzą. że stróż prawa zostaje wyselekcjonowany w długim procesie rekrutacji.Brak możliwości awansu ma demotywujący wpływ na policjantów. Ja już.. I na przykład ja mam taką znajomą. bardziej uważne spojrzenie na ludzi. kto to napisał? 68 . A reszta młodych. i mam to gdzieś.. która jest prokuratorem. Moi rozmówcy mówili... nie chce mi się”. I to jest złe. wydawałoby się do firm ubezpieczeniowych mogę iść. Fluktuacja w policji jest znikoma. bo spada ich morale. gdy nie dają rady. Bywa. ja sobie popracuję jeszcze 10 lat i pójdę na emeryturę. ja jej czasem napiszę wywiad. że ta praca wchodzi niejako w krew i były policjant nie będzie już nigdy stuprocentowym cywilem. Potem pojedzie do tych swoich i powiedzą. Jednak jeżeli policjant przepracuje w firmie kilka lat.. a potem powie „aaaa. Policjanci mają taki specyficzny sposób myślenia. to będzie „a pieprzę. mi się już nie. Jak człowiek jest w policji to już do innej pracy się nie nadaje w zasadzie. aby policjant rezygnował z pracy na rzecz innego zawodu wcześniej niż przed pójściem na emeryturę. Bo czym będzie starszy. co przeszkadza w innych zawodach.. Ale ja wiem. Służba wyrabia pewne zachowania oraz inne. nie wychodzi już z tej organizacji przed emeryturą. Wydawało mi się. [Paweł] Pomimo trudności i rozczarowań odejścia z zawodu nie zdarzają się często. Rzadko zdarza się. że oni nie chcą policjantów. Ogranicza to na pewno fakt. ona chce. że dużo takich zawodów pokrewnych. że ich starania nie przynoszą efektów. co ja się będę tu zabijał”. to oni mają świadomość. że rezygnują młodzi. których przerośnie rzeczywistość policyjna.

ponieważ praca jest naprawdę trudna. bo coś tam i że on kończy. na którą pracują i tak zdecydowanie krócej niż jest to w zawodach cywilnych. Część policjantów niechętnie mówi jednak o podejściu starszych funkcjonariuszy do wykonywanych zadań. starszy policjant. [Piotr] Gdy dopada go wypalenie zawodowe stróż prawa nie myśli o zmianie pracy... W firmie panuje niepisana zasada. że już wypracowali swoje i chcą spokojnie doczekać emerytury. on tam zawsze postawi się. Starsi policjanci przyjmują pozycję. [Adam] W powiatowej jeżdżą w patrolu policjanci. którzy na posterunku robią 3 lata to tam pojadą i zrobią 69 . którzy mają po 15 lat służby dajmy na to. Nie jęknie. Po przepracowaniu kilkunastu lat w policji nie odchodzi się na własne życzenie. Młodsi nie buntują się. Ponieważ oni wykonują te moje polecenia bez żadnego ale. i oni go wyślą na zdarzenie. doświadczony bardziej to on zna przepisy. Komendant ustalając grafik na świąteczne dni najpierw weźmie pod uwagę preferencje starszego policjanta. Są faworyzowani między innymi przy rozdzielaniu służby. też będą kiedyś uprzywilejowani. Policjant to nie zwykły obywatel. tylko zabezpieczy miejsce zdarzenia. To taki policjant z 15-letnim stażem nie zrobi nic. Z drugiej strony mają jednak przywileje z tytułu dłuższego stażu pracy. bardziej kolokwialnie – to oni są od czarnej roboty.Chyba jakiś taki policyjny język. który przejdzie z jednej firmy do innej. bo kończy mu się czas. Natomiast tacy policjanci. A wiadomo. że czegoś nie zrobi. Policjanci mają właśnie taki już specyficzny sposób myślenia. chyba policjanci ci pomagali. czyli tam nie dopuści osób postronnych i czeka na przyjazd grupy. Niektórzy wydają się zmęczeni. zna wszystko.. I ja wolę czasami z tymi młodymi policjantami pracować niż z tymi starszymi. Starsi stażem policjanci czekają raczej na emeryturę. że młodzi powinni więcej pracować. że tam trzeba coś zrobić.

gdybym był kawalerem to bym sobie poszedł. policjanci mówili o tym. trzeba by było przyjeżdżać raz na 2 tygodnie.wszystko. a słowo kariera nie robi na nich wrażenia. a że mam rodzinę to też muszę brać pod uwagę. także jest taka sprawa. [Bogdan] Gdy rozmawialiśmy o karierze. bo to jest 3 lata. że nie każdy może mieć wysokie stanowisko. miesiąc tam. a mam rodzinę. No i przede wszystkim w domu trzeba mieć sytuację wyregulowaną. że to się wiąże z jakimiś wydatkami. a szeregowi policjanci są równie ważni. po 15 to oni nic nie zrobią. którzy tam są starzy po 20 lat służby mają. [KM:] Dlaczego? Nie opłaci się. często egzystencjalnych aspektach. że trzeba się zajmować dziećmi i tak dalej. a policjanci mają rodziny i myślą o praktycznych. To jest trochę czasu. Dało mi to do zrozumienia. i miesiąc tu. Wiadomo.. A szkoła wygląda tak. że to są 3 lata. Również młodsi pogodzili się z faktem. a ja nie planuję iść teraz na szkołę oficerską. że ścieżka zawodowa w komisariacie nie prowadzi daleko. znają swoje miejsce i nie gonią za awansami.. no ja już raczej kariery nie zrobię. 70 . Nauka trwa długo. A policjanci. żeby.. [Piotr] Starsi policjanci nie myślą już o awansach. 3 lata musiałbym iść na szkołę. bo na komendanta to trzeba mieć stopień oficerski. albo częściej. bo w moim przypadku to się nie opłaci.. że identyfikują się ze swoją pozycją. Plany zawodowe. na większość czeka jeden lub dwa stopnie wyżej w hierarchii.

Jeżeli stróż prawa chce osiągnąć zawodowo więcej. i który spadnie już na stołek. no jak każdy. Jeśli ktoś przyjdzie tzw. musi być odwrotnie. [Paweł] Policjant powinien realnie oceniać swoje umiejętności i ewentualne szanse na awans. to doświadczenie. przecież nie może być stu dowódców a jeden żołnierz. [Bogdan] W toku analizy wywiadów doszłam do wniosku. Wykształcenie liczy się dużo mniej i jest domeną biurokratycznej policji. Tylko że mówię. takiej jak Rewir.Nigdy łatwo nie było. To. logiczne. którego praca wymaga dużej wiedzy i doświadczenia. co robi. jego ambicje muszą być podparte wiedzą policyjną i doświadczeniem. [Robert] Karierę. W małej jednostce na pewno szybko zostanie to zauważone. spadochroniarz. co ma znaczenie dla pozycji policjanta w małej jednostce. że w komisariacie pojęcie kariery ma inny wymiar. No a te dalsze 30% to już wykształcenie. bagaż życiowy i tego faktycznego życia w tej policji to jest uważam 60-70% zdolności zarządzania i kierowania tym wszystkim. no musi być. wykazywać się. Mimo chęci nie awansuje na przykład na stanowisko oficera dyżurnego. który nie ma bagażu z całego życia. Powinien być po prostu dobry w tym. wszyscy przecież nie zostaną komendantami. on tego nie nadrobi w żaden sposób. 71 . ale to w zasadzie jakoś powoli powoli i każdy jakąś karierę się robi. Ale to doświadczenie to jest nie do nadrobienia. Ale to tak musi być. nie zostaną mu przydzielone trudniejsze zadania. jak my to nazywamy. Bo on tego nie będzie znał. Jeśli nie zna się na swojej pracy.

I jest to dużo cenniejsze osiągnięcie niż „stołki”. 3. Motywacja to złożony problem. a co ich denerwuje i zniechęca oraz jaki ma to wpływ na poziom odczuwanej satysfakcji z pracy. To pozwala funkcjonować w małej społeczności. a oni siebie nawzajem. choć bywa też bezlitosny. który będzie moczył dupę. W firmach stosowane są systemy motywacyjne. Jest to mechanizm kontrolny.On ma ileś lat służby i on jest patrolowy i on chce usiąść na dyżurce. Nie samo stanowisko jest wykładnią robienia kariery w policji. czy można na niego liczyć. który ma pozytywny wpływ na jakość pracy policjantów. No a jak nie ma wiedzy. z którym boryka się wielu menadżerów. aby podnieść efektywność pracy zespołu. które zbuduje jego pozytywny wizerunek w oczach współpracowników i przełożonych. Tu w komisariacie bardziej pracuje się na to niż na awanse. Jeśli policjant da się poznać jako słaby. szczególnie w komisariacie. [Paweł] W Rewirze komendant dobrze zna swoich podwładnych. które 72 . Każdy wie. zbierze żniwo od tych. na co stać kolegę. to po co mi taki człowiek. Również lokalna społeczność zna swoich stróżów prawa. czy nie.4 Motywacja Niniejszy rozdział dotyczy motywacji i jest próbą zidentyfikowania tego. Wówczas policjant jest w jednostce „kimś” i ma pozycję wśród lokalnej społeczności. o których z dezaprobatą wypowiadają się policjanci. Człowiek z firmy powinien być nieskazitelny i „mieć jaja”. a ludzie to wykorzystają. Dyżurny musi się znać na przepisach od załatwienia interwencji z nietrzeźwym po zdarzenie znaleziona odcięta głowa. Policja jest pod tym względem organizacją specyficzną. A gdy powinie mu się noga. ponieważ nie posiada zintegrowanego systemu motywacyjnego. wieść szybko się rozniesie. Najważniejsze dla stróża prawa to przez lata pracy zdobyć doświadczenie. Przełożeni dysponują środkami. zdobyć szacunek i zrobić karierę. co pozytywnie pobudza policjantów do pracy. którzy mają na swoim koncie zatargi z policją.

Przełożony ma formalnie prawo. Zgodnie z Rozdziałem 7 Ustawy o policji wzorowy funkcjonariusz może być wyróżniony za swoją pracę na kilka sposobów. że ich praca ma sens poprzez docenianie jej wydaje się mieć dla nich duże znaczenie. Wyróżnienia udziela policjantowi uprawniony przełożony. 4) przedterminowe mianowanie na wyższy stopien policyjny. 87. bo w większości przypadków policjant ma do czynienia z osobami. art. że sami ją znajdują. o którym mowa w art. że w policji nie można liczyć na nagrody ani pochwały. Rzadkie są pozytywne sygnały ze strony obywateli. Policjantowi. 2) krótkoterminowy dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze do 10 dni roboczych. Na te uogólnienia pozwala mi fakt. 1. Art. mogą być udzielane wyróżnienia: 1) pochwała. dlatego utrzymywanie wśród policjantów poczucia. (Ustawa o Policji. 73 .mają służyć wynagradzaniu policjantów za wzorową pracę lub szczególne osiągnięcia. 3) przyznanie odznaki resortowej. 1. ale czy są one odpowiednio często wykorzystywane? W niniejszych rozważaniach spróbuję opowiedzieć. Praca jest niewdzięczna i niełatwa. Rozdział 7. aby zmotywować swoich pracowników. a także konkretne narzędzia do dyspozycji. Pozwala to zbudować i utrzymać identyfikację z organizacją. które tego kontaktu sobie nie życzą. 2. a w miejscu pracy nie są doceniani. przejawia inicjatywę w służbie i doskonali kwalifikacje zawodowe. jak to wygląda w badanej jednostce a także w policji rozumianej szerzej. 32 ust. który wzorowo wykonuje obowiązki. W wywiadach powracało wielokrotnie stwierdzenie. Wielu stróżów prawa o motywacji mówi. że przeprowadziłam również wywiady wśród policjantów z innych jednostek. 87).

W małych jednostkach. [Sławek] Policjanci. żeby napisać list z podziękowaniami do naszej komendy.Sami policjanci mówią. Biorąc pod uwagę perspektywę przełożonego. że te środki bywają wykorzystywane rzadko. ponieważ chcieliby otrzymywać to wsparcie na co dzień. Na celebrowanie sukcesów nie ma czasu. Równocześnie pretensje i skargi na złe działania policji działają odwrotnie. W sumie miał możliwości. z podziękowaniem. a do tego możliwości rozwoju zawodowego są bardzo ograniczone. nie ma on łatwego zadania. takich jak Rewir. czy krótka aprobata nie zdarzają się często. uśmiech [Robert] jest dla stróża prawa również motywatorem do pracy. że ich praca nie jest doceniana. nawet pofatygowała się. gdy resort nastawiony jest na oszczędności. Kiedyś była nawet taka sytuacja. zarówno do komendanta powiatowego. Zwykłe ludzkie dziękuje. Oprócz uznania wewnątrz organizacji nie bez znaczenia są też dla policjantów pozytywne komunikaty ze strony społeczeństwa. był bardzo zadowolony a jakiejś interwencji i napisał pismo. Nawet zwykła pochwała. Też działacz nasz tu taki społeczny. Pochwały i nagrody 74 . demotywując funkcjonariusza. bo czekają kolejne sprawy. których lista jest bardzo długa. nie ma więc mowy o motywacji finansowej. co oznacza więcej obowiązków dla obecnych policjantów. że jakaś pani. bodajże z Komendy Głównej miała kolizję. mimo to przełożeni z Rewiru dbają o to. szczególnie młodzi narzekają. wyróżnienie dla policjantów z Rewiru za szybkie i efektywne działanie w terenie. Tego rodzaju szczególne osiągnięcia są nagradzane przy użyciu dostępnych środków. często jest to kilka dni urlopu. aby wyjątkowe osiągnięcia. Przede wszystkim młodzi policjanci wyrażają potrzebę otrzymywania pozytywnych sygnałów od szefów. jak i do naszego. gdyż formalne środki motywacji są obecnie mocno ograniczone. Jest to szczególnie ważne w okresie. jak na przykład schwytanie przestępców na gorącym uczynku były premiowane. Sama widziałam w komisariacie list gratulacyjny od komendanta powiatowego. zmniejszana jest liczba etatów. Jest to miłe.

a jemu przydzielone zostaną bardziej skomplikowane zadania. To nie jest jednak dane. któremu przypisana jest misja – ochrony bezpieczeństwa obywateli i porządku w kraju. albo od kogoś tam słyszy się. bardzo miłe. Policjanci wykonują zawód. no to na tym polega docenienie. trudniejsze. [Olaf] Policjant z Rewiru może liczyć na pochwałę. Stróż prawa powinien być respektowany. Stara się dobrze wykonywać swoją pracę. Jednocześnie im dłużej policjant pracuje jego zaangażowanie słabnie. o czym pisałam w poprzednich rozdziałach. ponieważ za to stróż prawa otrzymuje wynagrodzenie i przywileje. bo zawsze zrobi na czas i nie ma problemu. nowe. jeśli się wykaże w swojej pracy. oraz dysponować odpowiednimi narzędziami do walki z przestępcami.dobre. Jak sobie umiałeś poradzić to teraz dostajesz na głowę więcej. te elementy trzeba sobie wypracować. na którego można liczyć to zostanie to szybko wychwycone. ale obowiązki służbowe trzeba wykonywać solidnie i sprawnie. bo to jego źródło utrzymania. a bo z Olem to nie ma problemu. No to jest miłe. niechętnie zostaje po godzinach. że fajnie zrobiłeś. Jednych to denerwuje. zostać docenionym. Policyjna codzienność to biurokracja i walka o zachowanie pozycji. bo nie czuje. No i poradziłeś sobie z tym no to masz. dziękuję. w momencie zderzenia z rzeczywistością gdzieś się więc rozmywa. dla innych jest znakiem uznania dla umiejętności policjanta i powodem do satysfakcji. że organizacja mu to wynagrodzi. czy coś tam. szybkie wykonanie obowiązków oznacza często więcej pracy. lepsze. bo gdy policjant da się poznać jako ten. No krótka pochwała wzrokowa szefa. Poklepywanie po ramieniu na co dzień za wykonanie zadań. Praca w policji nie jest łatwa. a nawet wzbudzać strach. co 75 . Misja policji. które należą do obowiązków policjanta nie ma miejsca. [Krzysztof] Czasami się usłyszy to słowo.

że tu nie wyciągnie stąd. kiedyś do nich trafią. Bo teraz robię po godzinach. Dla części policjantów wyższe zarobki byłyby jednak silnym motywatorem zwiększającym ich zaangażowanie. [Radek] Marzenie zawodowe. czasem jest groźnie. Tak więc nie poczucie misji.. czasem jest naprawdę niemiło. finansowo zrównać się z policjantami zza zachodniej granicy. ale robię tak bo robię. 76 .warunkuje przetrwanie w środowisku zawodowym i wśród lokalnej społeczności. najważniejsza jest przy tym dla nich pewność. [Marcin] Wyższe zarobki pozostają kwestią marzeń. żeby były wyniki. Te wypowiedzi pozostają bardziej w kwestii marzeń dla samych policjantów. stanowią więc pragnienie a nie potrzebę. Ale jeśli bym zarabiał odpowiednie pieniądza i miałbym jakąś tam sprawę to ja bym nie zakończył o 15. a dodatkowe świadczenia. Chociaż wynagrodzenie w sensie finansowym stanowi istotny czynnik motywujący. że większość policjantów robi coś tam na boku. ponieważ nie jest to element konieczny dla uczestników organizacji. Często trzeba się nasłuchać niemiłych słów. albo ma firmę albo sad i już się przyzwyczaił.. A policjant powinien się zająć pracą. Policjanci z Rewiru z dłuższym stażem uważają swoje zarobki za zadowalające. które wymieniane są na pierwszym miejscu wśród czynników motywujących. Na pewno jak bym zarabiał więcej to bym się bardziej przykładał. to jednak bardziej liczy się stabilność. Powiem pani. ale praktyczne aspekty. takie jak pewność pensji i zatrudnienia to elementy. Nadrzędne jest wyrobienie sobie i utrzymanie poprzez swoje działania dobrego wizerunku. co pozwala czuć się pewnie i sprawia.30 tylko bym siedział do której tam godziny dopóki bym nie zakończył. że otrzymają wypłatę zawsze w terminie. nadstawia się karku za inne osoby. Jednak to. choć ze względu na kryzys wypłacane częściowo. że policjant nie boi się o swoją pracę.

do której trzeba się przyzwyczaić i nauczyć w niej działać. że największy wpływ na satysfakcję z pracy policjantów w Rewirze ma atmosfera. Również polityka firmy. Na teoretyczne rozumienie tego pojęcia składają się: relacje z kolegami i przełożonymi. codziennością. Tak adept staje się człowiekiem z firmy. Mówiąc „u nas” dają do zrozumienia. Wydaje się. udział w procesie podejmowania decyzji docenianie osiągnięć (Van Maanen i Katz. U nas atmosfera jest bardzo dobra. która pracuje w jednostce. To odbywa się w procesie socjalizacji. 1976) na satysfakcję z wykonywanej pracy składają się trzy elementy: Cechy charakterystyczne pracy Atmosfera i relacje między pracownikami Polityka organizacji (Van Maanen i Katz. czerpią więc satysfakcję z innych źródeł. 1976) Sama praca w policji jest zbiorem trudnych zadań. bo oni mają dużo większe zarobki niż my. czego dowód policjanci dają słowami: U nas jest bardzo fajnie. Mam dużo znajomych w Warszawie.Policjanci wydają się być pogodzeni z faktem. że identyfikują się z grupą. to mówią. które są raczej złem koniecznym. Dobre relacje z kolegami są przedkładane nad karierę i wyższe zarobki i jest to kluczowy aspekt dla policjantów z Rewiru. Pozytywny klimat budują w Rewirze przede wszystkim dobre relacje z kolegami oraz komendantami. Według Van Maanen i Katz (Van Maanen i Katz. ale tam jest znowu takie udry na udry. nie generuje pozytywnych impulsów. rozumiana jako decyzje i wytyczne odgórne. że tam pracuje się lepiej finansowo. która pozwala utożsamić się z organizacją. Nie ten element jest jednak odpowiedzialny za poczucie satysfakcji policjantów z Rewiru. wypominanie sobie czy podpierniczanie się 77 . 1976). że nie mogą liczyć na bodźce ze strony organizacji.

Brak motywacji zewnętrznej (ze strony przełożonych) ma wpływ na to. to patrolówka przyjmuje zawiadomienia o przestępstwie. ale jeśli chodzi o naszą jednostkę to atmosfera tu jest bardzo fajna. że misja przestaje być istotna. a co za tym idzie policjanci mniej identyfikują się z organizacją. czuć wsparcie ze strony organizacji. My jeździmy na interwencje a zdarza się. gdzie policjanci wzajemnie sobie pomagają. Także u nas jest bardzo fajnie i z tego też względu ja aż tak bardzo nie chciałabym się przenieść gdzieś. że wspólne ponoszenie ryzyka związanego z pracą jest miarą zaangażowania i motywacji. To wymóg konieczny w tej pracy. Jeden policjant musi mieć w drugim wsparcie. To daje poczucie przynależności i pomaga identyfikować się z jednostką. że patrolówka na przykład na nocy. Chcieliby czuć się ważni. Mówili o potrzebie docenienia. 1973). które później trafiają do nas. które nie respektują tej zasady postrzegane są jako zagrożenie (Van Maanen. przełożonych. Praca policji jest realizacją misji. że w tych dużych jednostkach to jest takie robienie sobie pod górkę. robi jakieś tam czynności dla nas. Van Maanem pisze. [Magda] Jak wynika z powyższej wypowiedzi koleżeńska atmosfera to czynnik wpływający na odczuwaną satysfakcję z pracy. Nie jesteście podzieleni w żaden sposób. Według Van Maanena lojalność oraz chęć poświęcania dodatkowych sił to składowe zaangażowania. [KM:] Moje osobiste wrażenie jest takie. bo na nocy nie ma dochodzeniówki. jej poczucie wśród członków organizacji wydaje się jednak słabnąć. Wszelkie zachowania. że jesteście przede wszystkim zgrani. pomagacie sobie. to też chyba zależy od jednostki. które buduje identyfikację z organizacją (Van Maanen. Elementem budującym dobrą koleżeńską atmosferę jest również lojalność i troska o drugiego policjanta. jest silne. 1975). Tutaj wszyscy robią wszystko. 78 . gdzie jest więcej tych pieniędzy.nawzajem. bo wiem. bo ten nie zrobił tego a ten nie zrobił tamtego. zostają dłużej przy zdarzeniu ze względu na kolegę czy koleżankę. warunkujący uznanie w gronie kolegów i dobrą współpracę. W komisariacie w Rewirze.

I mam ochotę się mieszać. ale się powstrzymuję. Nadgodziny to może tylko jak wypadnie zdarzenie. co się zaczęło. dokończyć. Mimo że jest stróżem prawa również poza godzinami pracy.. jego zaangażowanie słabnie. takie „świetnie. Bo nie opłaca się mieszać. że policjanci by działali chętnie. których nie można przerwać. Praca ma wpływ na życie prywatne. obserwuję.. Dla własnej racji. Ale nie ma z tego żadnych profitów. ale to już siła wyższa. Za bardzo nadgodzin też nie ma co. policjant stosuje naturalny mechanizm obronny. nie przejmować się. Policjant jest policjantem 24 godziny na dobę. że organizacja zbyt wiele od niego wymaga. rzeczywiście podeszli. zdrowia i nerwów dla jakiejś tam sprawy. bo akurat jest się w trakcie czynności. [. ale tak to jak nic się nie dzieje. [Janek] W oczach policjanta rachunek z organizacją nie jest uczciwy. coraz rzadziej reaguje z zawodowej powinności.. dobrze. a nie otrzymuje za to odpowiedniej rekompensaty. Czując. robię swoje. On naraża swoje zdrowie i życie.. nie opłaca się. ale w praktyce się nie działa. co świadczy o mniejszej identyfikacji z ideami służby. Jestem bardziej uważny. wycofuje się. Człowiek musi zostać. Nie opłaca się ryzykować swojego życia. bo jak nikt człowieka nie docenia to po co nadgodziny? W żaden sposób.Mnie to już w tej chwili lotto. pracuj tak dalej” Wtedy człowiek czuje się doceniony i ma ochotę pracować. Gdyby jakieś z tego powodu były profity myślę. aby zakończyć czynności w miejscu zdarzenia. zostaje po godzinach służby. zrobiłeś dziś kawałek dobrej pracy. [Grzegorz] Jednak jakby ci przełożeni mieli inny stosunek.] To by się przydało. A ostatnio kilka 79 . że trzeba dłużej zostać.

że się nie opłaca. po części nauczyło nas tego przepisy i rozliczanie tych spraw w sądach. idzie się dalej i już. A obywatele się nie boją. Chyba. Każdy robi to. pozytywne relacje międzyludzkie stały się istotnym elementem satysfakcji dla policjantów. Teraz to. obecnie pojawiło się nastawienie na efektywność. Wolą wówczas powiadomić kolegów pełniących służbę. A teraz każdy ma nie powiem gdzie. idzie do domu i ma gdzieś. To stanowi dla nich źródło motywacji i identyfikacji z komisariatem jako organizacją. co przejawiało się tym. że policjant jak coś widział po godzinach na pewno zareagował. Policjant po pracy chce mieć po prostu spokój. a co za tym idzie redukcję etatów. Żyjemy szybciej. Dobra atmosfera. Tak mówi o tym policjant z 15-letnim stażem: Więcej się dawało z siebie. widzimy. W tych okolicznościach dobre relacje koleżeńskie i wzajemna pomoc stały się sposobem radzenia sobie z trudnościami i elementem tworzącym jakość jednostki. przyjmujemy na siebie więcej obowiązków. bo człowiek się utożsamiał z tą grupą. a wymagania są większe. że to jest jakaś tam drastyczna sprawa. Kiedyś wyglądało to inaczej. co do niego należy. Wraz ze zmianami społecznymi zmienia się również wewnętrznie policja. omija szerokim łukiem i nie zwraca na to uwagi. A teraz jak to nie jest jakaś drastyczna sytuacja to policjant idzie bokiem. A jak jakaś głupota to się omija. Jeżeli dodamy do tego cięcia kosztów. jaką jest Rewir. [Radek] Można wnioskować. zaangażowanie było dużo silniejsze. [Janek] Policjanci unikają angażowania się w sprawy. że stróż prawa częściej reagował nawet w cywilu. Kiedyś było tak. że powstał szereg zagrożeń dla procesu identyfikacji z organizacją wśród jej członków. odpocząć. których rozstrzyganie należy do nich w ramach służby. że organizacja jest w niełatwej sytuacji. które pokazują. 80 .takich przykładów było.

że identyfikacja jest mocno związana z motywacją. że pracownicy – policjanci. Starałam się pokazać. że socjalizacja w policji to nie jedynie nabycie umiejętności zawodowych. jakie dylematy. opanowanie sztuki radzenia sobie z ludźmi. co sprawia. że dużo ważniejsze od nabycia umiejętności zawodowych jest nauczenie się bycia policjantem. Opisując specyfikę pracy w badanej jednostce wskazałam również na charakterystyczne cechy dla jednostki uzależnione od otoczenia. Są to: wrogość ludzi w stosunku do policji. gdzie policjant ma kontakt z klientem. kształtując motywację stróża prawa. Okazało się. postrzeganie pracy policjanta jako zapobiegającego przestępstwom i łapiącego przestępców. Proces socjalizacji w policji obejmuje formalny etap. Obraz organizacji widziany przez jej członków pokazuje. ich oczekiwaniami oraz wychodzenie im naprzeciw (Hopper 1977. Wywiady poprowadziły mnie w kierunku dwóch pojęć: socjalizacji i motywacji. w kontakcie z obywatelem. w: Conti. zwyczajów i sposobów postępowania doświadczając wszystkiego w służbie (Van Maanen. ale opanowanie sztuki pracy w terenie. panującymi w organizacji regułami. 1975). kiedy adept zapoznaje się z zasadami.IV Konkluzje Tematem mojej pracy jest kultura organizacji w policji na podstawie badań przeprowadzonych w niewielkim komisariacie zatrudniającym 20 policjantów. 2009). Według Kappeler. problemy i radości towarzyszą policjantom na co dzień. Hopper cytowany przez Contiego pisze o tym. Głównym moim celem była odpowiedź na pytanie. dużo ważniejszy to już nieformalne poznawanie praktyk. Sluder i Alpert (1998. w którym się znajduje. Van Maanem zwraca uwagę na kilka aspektów wpływających na proces identyfikacji. obowiązkami. co nie jest prawdziwym obrazem pracy i kłóci się z postrzeganiem zawodu przez samego policjanta (Van Maanen. jaki ma to wpływ na proces utożsamiania się stróża prawa z organizacją. 84) socjalizacja to „ideologia i wspólna kultura. 1978). s. 81 . jak wygląda praca w komisariacie. identyfikują się z organizacją. która pozwala dostosować się do tradycyjnych norm i wartości policji”. Kolejny etap. Istotą socjalizacji w policji jest nabywanie umiejętności w terenie.

wygodne radiowozy. Piramida potrzeb Maslowa Rys. powołując się przy tym na zaproponowaną przez Abrahama Maslowa piramidę potrzeb (Kostera. Hierarchię potrzeb według Maslowa przedstawia poniższa rycina. Koncepcja ta zakłada.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe http://www. dobrze wyposażony budynek.list. głód.pl/page. Fakt. takie jak duży.Swoje rozważania dotyczące motywacji opieram na humanistycznym podejściu do tej problematyki. sprawne. Sektor publiczny jest tego gwarantem przez stabilność zatrudnienia.anacco.7.html Najniżej w hierarchii potrzeb znajdują się potrzeby fizjologiczne. Nr 1. Następna potrzeba w piramidzie. Piramida potrzeb Maslowa Źródło: Anacco . którą praca powinna zapewniać to poczucie bezpieczeństwa. gdy zaspokojone zostaną potrzeby niższego rzędu. że praca umożliwia policjantowi zapewnienie sobie i rodzinie godziwych warunków bytowych był często wymieniany przez moich rozmówców. Wbrew pozorom jest to bardzo istotny element. Te znajdujące się na wyższym poziomie mogą zostać uaktywnione dopiero. na które składają się warunki niezbędne do przeżycia i zachowania zdrowia tj. Ważne są też warunki w miejscu pracy.ids. sen.id. że o motywacji decyduje realizacja pięciu hierarchicznie uporządkowanych potrzeb. jaka jest tu obecna.29. Kolejne w 82 .Teoria_potrzeb_Maslowa. 2007). pragnienie.

Z drugiej 83 . że mają zgrany zespół. jaką chcą ją widzieć. jednak z moich badań wynika. jednak ze względu na nieustanną zmienność zdarzeń większość policjantów ma poczucie. W odczuciu moich rozmówców praca w policji zaspokaja potrzebę bezpieczeństwa rozumianą jako stabilność zatrudnienia. ale jak przyznają sami policjanci. że pragmatyczne argumenty (pewność zatrudnienia. wcześniejsza emerytura. że ciągle się uczy i rozwija. Wraz z coraz dłuższym stażem pracy. o skargach. Budzi raczej strach niż szacunek. Policjant jest osobą niepożądaną i przez większość osób. część z nich nie jest jednak prosta do określenia. bliski dojazd) mają większe znaczenie niż poczucie misji. nawiązywania bliskich przyjaźni i robienia czegoś istotnego to elementy identyfikacji z organizacją. Ostatni element – fakt robienia czegoś istotnego wydaje się być szczególnie istotny. Wszystkie te elementy są niezbędne do zdrowego funkcjonowania jednostki. które jest obecnie słabo widoczne. ich zaangażowanie traci na sile. Każdy człowiek ma również potrzebę szacunku wśród innych ludzi oraz samorealizacji. daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. często dobrymi kolegami. w literaturze opisywane przez Morgana. O ile przynależność do organizacji pozwala zaspokoić potrzeby fizjologiczne. 1975). Należy jednocześnie pamiętać o aspekcie niepewności. Według Van Maanena zaspokajanie potrzeb bezpieczeństwa.piramidzie to potrzeby wyższego rzędu. Praca w policji zaspokaja wszystkie potrzeby z piramidy Maslowa. Samorealizacja jest kwestią subiektywną. policjanci bardziej cenią praktyczne zalety pracy. Odwołując się do badanej organizacji. nie są po to by ich lubić. Badania pozwoliły mi zauważyć w badanej organizacji interesujące i paradoksalne zjawisko. bo to oni ją tworzą i wykorzystują do kształtowania fragmentu rzeczywistości taką. czyli potrzeba afiliacji. z którymi ma kontakt pogardzaną. policjanci przychodzą do pracy z ochotą właśnie dlatego. Z jednej strony organizacje są narzędziami w rękach ludzi. swoje obowiązki chętnie delegują młodszym (Van Maanen. która w pracy realizowana jest dzięki spotkaniom ze współpracownikami. a dzięki ich spełnieniu organizacja funkcjonuje jak zdrowy organizm. to szacunek i samorealizacja nie są już prostymi kategoriami. konsekwencjach błędów. które wieńczą piramidę.

Widać to w małych jednostkach. ale nie troszczy się o wykonujących te trudne zadania. biorąc od niego to. Organizacja ta funkcjonuje na poziomie mikro.jednak strony organizacja wykorzystuje pracownika. aby realizować misję ochrony bezpieczeństwa obywateli. odwagę. nadmiar obowiązków. 84 . A właśnie to głębokie poczucie. że służy ochronie bezpieczeństwa i porządku. Policjant nie godzi się na to. 1986). to wartości dla policjantów. w: Conti. że traci poczucie misji. Spokój i stabilizacja. a w terenie walczy o przetrwanie. gdzie policjanci są niczym tryby w mechanizmie do wykonywania narzuconych odgórnie zadań. Całą policję wydaje się łączyć jedynie fakt. że policja wykonuje misję ma zapewnić stróżowi prawa poczucie godności (Waddington. co potrzebuje i odrzucając resztę (Morgan. ale po prostu praca. biurokracja. negatywny stosunek obywateli do policji. Obecnie nie jest to jednak kategoria misji. która jest potrzebna społeczeństwu i którą wykonują zatrudnieni w tej organizacji. co powoduje. a także humor i dobra koleżeńska atmosfera. 1999. Policjant większość czasu spędza przy biurku nad dokumentacją. które stanowią filary dla jednostki. zdrowie. Nie angażuje się ponad miarę w wykonywane zadania. a policjanci nie utożsamiają sie z policją jako formacją. w skali własnego terenu i komisariatu. W Rewirze funkcjonuje to dzięki wypracowanym zasadom i wypracowanej atmosferze. które jest dla niego wartością. aby jednostka sprawnie funkcjonowała. Skoro nikt nie troszczy się o policjanta i o policję w ogóle to dlaczego on osobiście ma coś poświęcać? Jeżeli coś poświęca to w imię takich wartości jak koleżeńskość i lojalność. 2009). Policjanci z Rewiru muszą pokonywać wszelkie trudności. stara się zadbać o policjanta. która jest dzięki temu organizacją bardzo stabilną. Rewir jako jednostka działa jak organizm. takich jak posterunki czy komisariat. Policja czerpie od policjantów ich umiejętności. zaspokoić jego potrzeby.

1990 Nr 30 poz.Teoria_potrzeb_Maslowa.U. Teoria Ugruntowana. http://www.2010. s.ids. s. Personnel Psychology. Kultura organizacji. Norman. Pobrane z world wide web 15. Teoria organizacji. 2000. People Processing: Strategies of Organizational Strategies w: Organizational Dynamics. Images of organization. PWN Kostera. Metodologia badań terenowych. Van Maanen.html Behr. s.pl/dokumenty/zalaczniki/36-6721. California.policja.Bibliografia Anacco . Policing & Society. Współczesne koncepcje zarządzania.anacco. Ralph. 2003.29. Working the Street: A Developmental View of Police Behavior. Monika. Studia z metodologii badań jakościowych. 409-432. Jenny. 1986. “Role Call: Preprofessional Socialization into Police Culture”. Working Paper 681/73 Van Maanen.2010. 2007. Norman. Warszawa. http://bip. “Police Socialization: A Longitudinal Examination of Job Attitudes in an Urban Police Department”. Warszawa. Warszawa. 207-228. John. 1996. Beverly Hills. Administrative Science Quarterly. Hatch.list. 221-242.id. “Individuals and their careers: Some temporal considerations for work satisfaction”. Dz. Wiesbaden: VS.Doradztwo Strategiczne i Szkolenia Biznesowe. Conti. s. o Policji. 2006. Postmodernizm w zarządzaniu. 1978. Honor. 1973. Monika. and Police Socialization”. Sloan School of Management. Antropologia organizacji. 2008. “Observation. 179. Warszawa: Wydawnictwo Wydziału Zarządzania UW Kostera. Monika. Pobrane z world wide web 15. Journal of Contemporary Ethnography. Massachusetts Institute of Technology. Sage Publications USTAWA z dnia 6 kwietnia 1990 r. Warszawa. s. 86/3. Rafael. Mary Jo. 2006. The police and public administration: Introduction”. 601-616.02.gov. 85 . Katz.pl/page. 16/3. badania etnograficzne polskich firm. Elsevier Science Publishing Company. Van Maanen.kgp. PWN Kostera. Krzysztof. Fleming. John.7. Gdańsk.05. PWE Kostera. Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Morgan. Gareth. 2009.pdf Van Maanen. 1998. 1976. Public Administration. 38/3. 1975. Verlag für Sozialwissenschaften Conti. 2002. 20/6. John. 621–626. 19-36. Polizeikultur. “A Visigoth System Shame. PWN Konecki. Monika. s. 29.

Sign up to vote on this title
UsefulNot useful